Siwula Sokrates jako wzór nauczyciela i wychowawcy

o. Damian (Eugeniusz Siwula)

Sokrates jako wzór nauczyciela i wychowawcy

Mistrz, który wiedzę posiada, pisze ją w duszy ucznia: ona potrafi odpierać napaści i wie,

do kogo mówić, a przed kim milczeć potrzeba”

Platon, Fajdros 278 D[1]

O tym, że status społeczny współczesnego nauczyciela i wychowawcy jest mocno zagrożony

nie trzeba nikogo specjalnie przekonywać. Niebezpieczeństwa czyhają z różnych stron:

reforma, która w wielu miejscach nie jest dopracowana; młodzież, dla której pojęcie

autorytetu staje się przestarzałe i puste; rodzice, którzy pozbywają się wyrozumiałości i

zgodnie z duchem epoki tylko żądają. Trudno więc mówić o autorytecie nauczyciela, nie

mniej jednak historia dostarcza nam wiele wspaniałych wzorów, które mogą ocalić to, co w

osobie nauczyciela wydaje się bardzo cenne – ofiarność.

Sokrates jest jednym z pierwszych w galerii nauczycieli, o których nie można zapomnieć. I

choć jest przedstawicielem czasów starożytnych (obok Arystotelesa i Platona najwybitniejszy

filozof grecki) to jego zrozumienie idei nauczyciela wydaje się bardzo aktualne i wielu

miejscach wzorcowe.

1. Życie Sokratesa

Urodził się 469 r. p.n.e. w Atenach jako syn rzeźbiarza i położnej. Tu spędził całe swe życie.

Żył ubogo. Brał udział w kilku bitwach wojny peloponeskiej, w których odznaczył się

niezwykłą odwagą i wytrzymałością fizyczną i psychiczną. W młodości pozostawał w

kontakcie z sofistami. Mimo różnych zapędów nie uprawiał działalności publicznej. Poświęcił

się całkowicie działalności nauczycielskiej, ciesząc się wśród młodzieży ateńskiej ogromnym

autorytetem. Oskarżony o „gorszenie” młodzieży i „ateizm” został skazany na śmierć.

Faktyczny powód wytoczenia mu procesu był jednak całkiem inny: „wpływowi” Ateńczycy

nie mogli się pogodzić z tym, że uświadamiał im ich niewiedzę, kwestionował ich system

wartości oraz ich sposób życia. Śmierć Sokratesa (399 r. p.n.e. była konsekwencją,

uwieńczeniem i świadectwem jego życia.[2] Uczeń Sokratesa napisał: Wszyscy jednozgodnie

przyznają, ze żaden jeszcze człowiek, ile pamięć nasza sięga, nie zajrzał w oczy śmierci z

większa godnością.[3]

2. „Kwestia sokratyczna”

Zanim jednak cokolwiek powie się o Sokratesie koniecznie trzeba zarysować problem tak

zwanej „kwestii sokratycznej”. Sokrates niczego nie napisał. Żeby poznać jego myśl, ocenić

jej doniosłość i znaczenie, musimy odwołać się do świadectw osób jemu współczesnych albo

do świadectw, które pośrednio na nich się opierają. Wszystkie trudności biorą się jednak stąd,

że te świadectwa są ze sobą bardzo niezgodne, a w niektórych wypadkach tak radykalnie

sobie przeciwne, że się wzajemnie wykluczają. Dlatego o Sokratesie w sposób historycznie

pewny możemy dowiedzieć się mniej niż wiemy o presokratykach. Fragmenty pism

presokratyków, choć znikome to jednak pozwalają na to by dotrzeć do ich głębokiego sensu.

Najstarszym źródłem dotyczącym Sokratesa jest komedia Arystofanesa „Chmury”. Jest ona

nie tylko parodią filozofa, lecz także gwałtownym aktem oskarżenia przeciw jego nauczaniu i

zgubnym wpływom na młodzież. Sokrates w „Chmurach” jest potraktowany jako sofista, a

nawet jako najgorszy z sofistów. To dzieło przez długi czas uznawano za wytwór fantazji

autora całkowicie pozbawiony wartości historycznej.

Drugim chronologicznym źródłem jest Platon, który Sokratesa uczynił główną postacią

większych swoich dialogów. Świadectwo platońskie jest uwarunkowane dwoma założeniami,

które kwestionują jego historyczną wiarygodność. Po pierwsze Platon w dążeniu do

gloryfikacji mistrza przeobraża go niemal i przekształca w symbol. Jego Sokrates jest

moralnym herosem, jest świętym, mocnym, opanowanym, mądrym, sprawiedliwym

najbardziej autentycznym wychowawcą ludzi, jedynym prawdziwym politykiem, jaki był

kiedykolwiek w Atenach. Po drugie Platon wkłada w usta Sokratesa niemalże całą swoją

doktrynę, stąd oddzielenie myśli mistrza i ucznia jest prawie niemożliwe.

Trzecim źródłem jest Ksenofont, autor „Wspomnień o Sokratesie”, „Obrony Sokratesa”. Ten

pisarz jednak bardzo krótko słuchał Sokratesa w okresie młodości, zaś pisma sokratyczne

sporządził dopiero w starości. Brakuje w nich spekulatywnej ścisłości, stąd Sokrates jawi się

tu jako dość obłaskawiony.

Czwartym źródłem jest Arystoteles, który o Sokratesie mówi tylko przygodnie. Jako filozof

późniejszy umieszcza jedynie myśli pochodzące z przekazu ustnego, a nie z bezpośredniego

kontaktu z Sokratesem. [4]

Ta krótka analiza głównych źródeł o Sokratesie pokazuje, że we wszystkich rekonstrukcjach

myśli filozofa, jego poglądów, musi nieuchronnie pozostać margines niepewności i

hipotetyczności, gdyż owe źródła bardziej są interpretacją niż obiektywnym opisem.

3. Zarys poglądów

Sokrates uznawany jest za ojca europejskiego myślenia etycznego. Swoje zainteresowania

skoncentrował na człowieku i świecie wartości. Hasło „Poznaj samego siebie!” wyznaczyło

jego filozofowanie i nauczanie.

Sokrates nie był jednak pierwszym myślicielem greckim, u którego była obecna refleksja

etyczna. Jej ślady można już dostrzec u Talesa z Miletu, u Solona, u Demokryta i u sofistów,

przede wszystkim u Protagorasa. Sokrates jest natomiast pierwszym etykiem. On po raz

pierwszy budował sądy etyczne w sposób metodyczny.

Oto zasadnicze zręby jego metody zdobywania wiedzy etycznej. Od jego imienia metoda ta

nazywa się metodą sokratyczną. Jest to metoda zdobywania wiedzy, a więc uczenia się a

zarazem nauczania.

Jej przeciwieństwem jest powszechnie stosowana we współczesnej szkole tradycyjna metoda

uczenia się i nauczania. Można ją nazwać metodą podająco-informacyjno-komputerowopasywną.

Oto z jednej strony jest mądry nauczyciel wyposażony w wiadomości, a po drugiej

stronie jest uczeń – tabula rasa. Nauczyciel przekazuje informacje uczniowi. Ten je biernie

przyjmuje i koduje w umyśle, by w odpowiednim momencie mógł je przekazać

nauczycielowi.

Metoda Sokratesa jest radykalnym przeciwieństwem tej metody. Sokrates wierzył, że wiedza

etyczna jest potencjalnie obecna w każdym człowieku, tylko nie każdy ją sobie uświadamia.

Zadaniem nauczyciela jest jedynie te wiedzę nam uświadomić. Nauczyciel wcale nie

przekazuje nam wiedzy, bo ona jest w nas. On jedynie pomaga się jej narodzić, poprzez żywe

myślenie dialogiczne, poprzez rozmowę, dyskusję, spór. Stąd Sokrates zatrzymywał ludzi na

ateńskim rynku i dyskutował z nimi. Metoda jaką się posługiwał składała się z dwóch części:

negatywnej” i „pozytywnej”. Ta pierwsza (metoda elenktyczna) polegała na zbijaniu

argumentów przeciwnika pytaniami, co w konsekwencji kończyło się dojściem do absurdu i

sam rozmówca stwierdzał, że nie ma racji. Drugą metodę (metoda maieutyczna). Sokrates

porównywał do sztuki położniczej. Aby uświadomić rozmówcy, jak jest np. istota

sprawiedliwości, Sokrates każe podać przykład czynów sprawiedliwych. Poszczególne czyny

sprawiedliwe (ocenianie ucznia, rozdział nagród itp.) różnią się pod wieloma względami, ale

mają pewne wspólne jądro. I właśnie to, co jest im wszystkim wspólne, to jest właśnie

sprawiedliwość. Sokrates stosował więc metodę indukcji. Tak zdobyta wiedza etyczna jest

pewna i powszechna, tzn. ważna dla wszystkich.[5]

Poglądy etyczne Sokratesa są określane jednym z trzech wyrażeń: intelektualizm etyczny,

absolutyzm etyczny, moralizm. Starogreckiemu pojęciu cnoty jako tężyzny życiowej,

dzielności i sprawności w spełnianiu czynności zawodowych nadał swoiste znaczenie. Cnotę

uważał za zaletę moralną taką jak sprawiedliwość, odwaga, panowanie nad sobą. Tak pojęta

cnota jest dobrem najwyższym (większym od sławy, zdrowia, bogactwa, urody itp.). Jest

także dobrem względnym, relatywnym tzn. innym dla kobiet, innym dla mężczyzn, innym dla

rządzących, innym dla rządzonych itd. Cnota jest dobrem absolutnym (absolutyzm etyczny).

Żeby stać się człowiekiem cnotliwym trzeba i wystarczy zdobyć wiedzę o cnocie. Samo

rozumienie rodzi cnotę, nie potrzeba wysiłku woli, jak to jest np. u św. Augustyna. Wiedza

jest warunkiem dostatecznym cnoty. Mówiąc bardziej radykalnie: wiedza jest tym samym co

cnota (intelektualizm etyczny).[6]

Sokrates nie tylko taką etykę głosił, ale wcielał ją w życie. Swoim poglądom dał świadectwo

poprzez życie: bezinteresowną służbę prawdzie, uczciwość intelektualną, pasję nauczycielska,

odwagę demaskowania ułud i krytycyzm. Ale także poprzez swoją śmierć: skazano go za

gorszenie młodzieży”, gdy był już starcem; mając możliwość ucieczki z więzienia, nie

skorzystał z tego.

4. Podsumowanie

Sokrates jako wzór nauczyciela zaistniał w historii, pewnie dlatego, że w swojej filozofii

zwrócił się ku człowiekowi chcąc zrozumieć prawdziwe jego potrzeby, budując dla niego

właściwą hierarchię wartości. Metoda dialogu jaką promował ma duże zastosowanie

zwłaszcza dzisiaj, gdy nasze umysły zalewa potok różnych informacji, które w zmęczonym

cywilizacją umyśle często nie mogą się poukładać. Szkoła i nie tylko staje się bardziej

zimnym” miejscem kopiowania wiadomości niż „ateńskim rynkiem”, gdzie każdy mógł się

zatrzymać i porozmawiać z mistrzem, by rozwiązać życiowy problem.

Godne uwagi jest także to, że Sokrates rozmawiał z całym człowiekiem tzn. brał pod uwagę

nie tylko jego zdolności intelektualne, ale także status społeczny, kondycje moralną itd. To

integralne spojrzenie na człowieka sprawiało, że odpowiedzi nie stawały się banalne, czy

mało życiowe ale były realną pomocą.

Kontrowersyjną sprawą jest proces stawania się człowiekiem cnotliwym. Cnota jako wartość

wyższa domaga się nie tylko świadomości, ale też i woli. To sokratejskie zaufanie dla wiedzy

o cnocie nie sprawdza się w życiu. Można spotkać ludzi, którzy wiedza jak dobrze

postępować, a mimo to brakuje im dobrej woli i czynią coś zupełnie przeciwnego. Nie jest

nikomu obce poczucie winy, które przy takiej okazji się rodzi. Stąd by stawać się cnotliwym

należy zachwycać się wiedzą o cnocie i kształtować chęć postępowania według poznanej

wiedzy.

Postawa Sokratesa w ostatnich chwilach życia jest godna podziwu. Być świadkiem swoich

przekonań w obliczu zagrożeń to bardzo trudne zadanie, z którego nasz bohater wywiązał się

bardzo dobrze. Była to sytuacja ekstremalna, ale o powszechnym przesłaniu. Być dobrym

nauczycielem i wychowawcą to żyć ze świadomością, że wcześniej czy później należy być

gotowym na wielorakie poświecenia, rezygnację z siebie, z własnego czasu, zainteresowań

itp. I w tym dopatruje się wzorcowej postawy Sokratesa.

Bibliografia

1. Gadacz T., O mądrości, o głupocie; wypisy z ksiąg filozoficznych, Kraków 1995.

2. Galarowicz J., Na ścieżkach prawdy, wprowadzenie do filozofii, Kraków 1992.

3. Reale G., Historia filozofii starożytnej, t.1, Lublin 1994.

4. Tatarkiewicz W., Historia filozofii, t.1, Warszawa 1948.

5. Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1967.

6. Legutko R., Tiumf i klęska Sokratesa, Znak 39 (1987), s.67 – 73.

PRZYPISY

[1] Cyt. za: T.Gadacz, O mądrości, o głupocie; wypisy z ksiąg filozoficznych, s.16.

[2] Por. Sokrates w: Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, s. 655.

[3] Za: J.Galarowicz, Na ścieżkach prawdy, s. 708.

[4] Por. G.Reale, Historia filozofii starożytnej, t.I, s.303 – 310.

[5] Por. W.Tatarkiewicz, Historia filozofii, t.I s.90 – 91.

[6] Por. J.Galarowicz, Na ścieżkach prawdy, s. 590.



Wyszukiwarka