323 , NERWICE I STRES SZKOLNY


NERWICE I STRES SZKOLNY.

Objawy nerwicowe są reakcjami obronnymi przed lękiem. Charakter tych reakcji obronnych jest uzależniony od środków, jakie mimo woli (nieświadomie) zostaną zastosowane przez chore dziecko dla usunięcia lęku. O wyborze zaś rodzaju środków obronnych decyduje niewątpliwie typ układu nerwowego i wiek chorego dziecka.

Według Piotra Janeta nerwice są to objawy zaburzeń lub zatrzymań w rozwoju funkcji bez ich uszkodzenia. To znaczy, że funkcje mogą ulec zaburzeniom, mogą nie być czynne na pewnych terenach i w pewnych warunkach, ale w innych warunkach mogą wrócić do normalnej działalności, pod wpływem tych czy innych bodźców, pod wpływem odpowiedniej psychoterapii.

Według natomiast klasycznych autorów nerwice są to zaburzenia funkcjonalne, głównie emocjonalne, łączące się zazwyczaj z zaburzeniami układu wegetatywnego i polegające na okresowym upośledzeniu przystosowania społecznego, na miernej pracy, a wiec i na osłabieniu wydajności, efektywności i produktywności (Glasser). Nerwice, według tych autorów, są związane z chwiejną równowagą psychiczną i ze złym samopoczuciem.

Znacznie częściej nerwice dziecięce, od nerwic dorosłych, cechuje zmienność objawów, na przykład jawny niepokój, fobie i natręctwa mogą współistnieć ze sobą lub mogą następować po sobie w różnym czasie. Mogą też dołączać się różne inne zaburzenia, których na początku choroby nie było.

Ponadto nerwice dziecięce mają skłonność do mniejszej niż u dorosłych przewlekłości i trwałości objawów, łatwiej też poddają się leczeniu i łatwiej znikają bez trwałych zaburzeń osobowości, jeśli w porę uchwyci się ich pierwsze symptomy.

Zgodnie ze współczesnymi poglądami, że źródłem nerwicy jest niepokój, napięcie emocjonalne i uczucie lęku.

Do nerwicy dochodzi tym szybciej, im bardziej dorastający chłopiec czy dziewczyna chcą uzyskać wszystkie prawa dorosłości, a jednocześnie pragną zachować dotychczasowe przywileje, jakie mają młodsze dzieci, z mniejszymi wymaganiami ze strony szkoły i domu.

Im dziecko jest młodsze, tym przejawy lęku będą bardziej uogólnione, tym szerzej zostaną zaburzone sfery ruchowe i emocjonalne oraz funkcje poznawcze, a objawy nerwicowe będą miały charakter rozlany i wielotorowy.

U niemowląt stan zagrożenia przejawia się głównie niepokojeni ruchowym, zaburzeniami snu, płaczem oraz zaburzeniami wegetatywnymi (wymiotami, zaburzeniami oddychania, kaszlem, brakiem łaknienia).

U dzieci w wieku przedszkolnym, u których układ nerwowy nadal jeszcze cechuje się fizjologicznie słabą równowagą procesów nerwowych z górowaniem pobudzenia nad hamowaniem, brak poczucia bezpieczeństwa w niekorzystnych układach rodzinnych łatwo przeradza się w nadpobudliwość psychoruchową i emocjonalną. Dziecko staje się coraz bardziej niespokojne, nadmiernie ruchliwe, nie jest w stanie zająć się dłużej określoną zabawą. W zasadzie nie chciałoby narażać się nikomu i jest pełne dobrych chęci, ale przez swą nadmierną ruchliwość i przerzutność uwagi szybko staje się utrapieniem domowników, a w przedszkolu dezorganizuje pracę w grupie dziecięcej, nie może spokojnie usiedzieć w czasie posiłków ani też nie zasypia w czasie leżakowania.

Rozpoczynając naukę szkolną dziecko nadpobudliwe od początku ma trudności w przystosowaniu się do regulaminu szkolnego, bo nowe wymagania i zmiana trybu życia stwarzają dodatkowe urazy psychiczne, wpływające wybitnie pobudzająco. Toteż przeszkadza na lekcjach, kręci się i wychodzi z ławki, rozmawia z sąsiadami, wyrywa się nie pytane do odpowiedzi itp. Mimo dobrego rozwoju umysłowego, dobrej pamięci i poprawnego rozumowania, wyniki w nauce są coraz gorsze, gdyż dziecko nie potrafi a szybko narastająca męczliwość nerwowego przeszkadza mu w uważnym śledzeniu zajęć szkolnych. Z reguły też pisze nieporządnie, a zeszyty ma brudne, pełne omyłek i skreśleń oraz. śladów gumki; godzinami odrabia lekcjo w domu, bo ciągle odrywa się od książki, interesując się wszystkim, co się dookoła dzieje.

Szkoła jako źródło nerwic.

Od początku roku szkolnego czują dzieci te się źle w zbiorowisku obcych sobie rówieśników i mają opory w nawiązaniu kontaktu z nimi. Boją się ich przemocy, drwin i głośnych śmiechów. Męczy je też codzienne, wczesne wstawanie i kilkugodzinne siedzenie w klasie, wymagające czujnej uwagi i skupienia, nuży hałas i gwar panujący na pauzach. A jeśli przy tym nauczyciel okaże się zbyt surowy i niezrównoważony emocjonalnie, potęguje to ,lęk przed szkołą i niechętny stosunek do niej. W obawie przed niepowodzeniami dzieci te nie zgłaszają się samorzutnie do odpowiedzi, a każde wezwanie do tablicy silnie przeżywają. Stan napięcia i niepokoju nie opuszcza dziecka przez cały czas pobytu w szkole, utrudniając mu koncentrację uwagi, w wyniku czego nauka już w początkowym okresie może sprawiać mu poważne kłopoty, choć wcale nie jest ono niezdolne. Niepowodzenia w opanowaniu materiału szkolnego z reguły pociągają w domu wymówki rodziców i stają się przyczyną dalszych zagrożeń psychicznych dziecka. W konsekwencji wzrasta coraz bardziej poczucie mniejszej wartości własnej dziecka i niechęć do lepiej radzących sobie kolegów oraz żal do rodziców i lęk przed nauczycielem, dając w całości obraz nerwicy z typowymi reakcjami obronnymi w postaci rozmaitych objawów nerwicowych, wymagających pomocy lekarsko - psychologicznej.

W niektórych przypadkach szkoła może stać się pierwotną, a nie wtórną przyczyną dziecięcych zaburzeń nerwicowych.

Jeśli dzieciom wrażliwym, nieśmiałym i przeciętnie zdolnym szkoła stawia zbyt wysokie w stosunku do ich możliwości i uzdolnień wymagania, jeśli nauczyciel jest zbyt ostry i surowo traktuje uczniów, jeśli dzieci od momentu wstąpienia do szkoły stają się przedmiotem drwin i śmiechów kolegów z racji źle brzmiącego nazwiska, niewłaściwego ubrania, swego wyglądu fizycznego (np. jeśli dziecko jest otyłe, ma niski wzrost, twarz usianą piegami, rude włosy, nie dosłyszy, nosi okulary), to w miarę upływu czasu narasta w nich poczucie niezasłużonej krzywdy i niechęci do szkoły, poczucie zagrożenia na terenie klasy, które prowadzi do stałego napięcia i niepokoju, wyzwalając różne reakcje nerwicowe, jakich dziecko nigdy nie przejawiało na terenie domu w okresie przedszkolnym.

Szkoła bowiem jest tu źródłem jego urazów psychicznych, pogłębiających złe samopoczucie i niechęć do otoczenia.

Ostatnie 2 lata pobytu w szkole podstawowej i pierwszy rok nauki w szkole średniej mogą stać się również przyczyną urazów psychicznych dziecka, względnie dobrze przystosowanego do wymagań szkoły w początkowym okresie nauczania.

Uczucie lęku powstaje przede wszystkim u dzieci ambitnych, odpowiedzialnych i dobrze uczących się od I klasy szkoły podstawowej, gdyż każda gorsza ocena stanowi dla nich dodatkowe zagrożenie ich własnej wartości. Lęk ten wraz z rozmaitymi objawami wegetatywnymi i somatycznymi, nasila się przede wszystkim w czasie odpowiedzi ustnych przed całą klasą lub też w czasie zadań klasowych, utrudniając dziecku koncentrację uwagi i logiczne myślenie oraz gotowość przypomnienia sobie znanych i potrzebnych w danej chwili wiadomości. Z czasem uczucie lęku towarzyszy dziecku na każdej lekcji, prowadząc do zupełnej niemożności skupienia się, a tym samym do zapamiętania tego, co wykłada nauczyciel. W konsekwencji dziecko musi coraz więcej czasu poświęcać w domu na opanowanie materiału szkolnego, jeśli chce sprostać swoim ambicjom i opinii dobrego ucznia. W sumie pracuje ono przeciętnie ponad 12 godzin na dobę kosztem czasu przeznaczonego na odpoczynek, rozrywki i sen. Jest przy tym w stałym napięciu i lęku, że nie zdąży nauczyć się dobrze tego, co zadane. Zasypia z trudem, z myślą o następnym dniu szkolnym, sypia niespokojnie i powierzchownie. Brak dobrego snu i permanentne przeciążenie dziecka nauką szkolną powodują narastające zmęczenie, zmniejszające wydatnie sprawność umysłową i odporność na urazy psychiczne, związane ze szkołą. W ten sposób powstaje „błędne koło", prowadzące w krótszym lub dłuższym czasie do objawów nerwicowych.

Do powstawania zaburzeń nerwicowych u młodzieży rozpoczynającej naukę w szkole średniej mogą przyczynić się również wadliwe sposoby uczenia się, nabyte w szkole podstawowej.

U uczniów zdolnych i błyskotliwych, którym uważne słuchanie wykładów nauczyciela wystarczało do opanowania materiału w szkole podstawowej i którzy przywykli na tle klasy do opinii bardzo dobrego ucznia i do otrzymywaniu dobrych bez żadnego nakładu pracy w domu, łatwo dochodzi do objawów nerwicowych w zmienionych warunkach, w szkole średniej. Przy zwiększonych i zupełnie innych wymaganiach nowego grona nauczycielskiego uczniowie ci, nie umiejąc systematycznie pracować, gubią się szybko w obszernym materiale szkoły średniki, w której nie wystarczy tylko błyskotliwość i same zdolności. Gromadzą się zaległości, a wraz z nimi „sypią" się mierne lub niedostateczne oceny, jakich nigdy uczniowie ci nie mieli i co przyjmują z dotkliwa przykrością. Wkrótce pojawia się poczuje krzywdy, stan zagrożenia i lęku, a następnie gorsza ocena sam go siebie, z narastającym brakiem wiary w swe uzdolnienia przy nadal dużych ambicjach i chęci rzetelnej pracy staje się podłożem objawów nerwicowych, często z nie uświadomioną cieczką w chorobę, z opuszczaniem zajęć lekcyjnych i przekształceniem narastającego leku w rozmaite objawy somatyczne.

Nerwicowymi objawami mogą zareagować również ci uczniowie szkół średnich, którzy mając przeciętne zdolności pracą i pilnością osiągali bardzo dobre oceny w szkole podstawowej. Gdy znajdą się oni w liceum, okazuje się, że często program nauki przekracza ich możliwości intelektualne. Mimo nadal dużego nakładu pracy nic osiągają już takich sukcesów, jakie mieli uprzednio i na podstawie których uwierzyli w swoje zdolności. „Wykuwając" wiele wiadomości na pamięć, nie umieją poradzić sobie z materiałem szkolnym, odróżnić zagadnień ważnych od nieistotnych, łatwo ulegają przeciążeniu nauką bez sukcesów zadowalających ich ambicje. Prowadzi to z czasem do stałych napięć emocjonalnych, stanu zagrożenia na terenie szkoły i uczucia lęku, który wyzwala objawy nerwicowe.

Rodzaje nerwic.

Niekiedy niepokój i lęk u dzieci przejawiać się może w formie tzw. fobii. W stanach tych dziecko konkretnie boi się pewnych przedmiotów, zwierząt, owadów, gadów, zamkniętej lub otwartej przestrzeni, wejścia na pewną wysokość itp., chociaż naprawdę uczucie leku pochodzi z innych źródeł (np. urazów psychicznych na terenie domu), czego dziecko sobie nic uświadamia. Przy przemieszczeniu lęku na obiekt fobiczny dziecko zdaje sobie sprawę, że na przykład mysz, pająk czy też wyjście na balkon nie grozi mu bezpośrednim niebezpieczeństwem, a jednak w zetknięciu z danym obiektem fobicznym staje się bezsilne i nie potrafi opanować uczucia strachu; stara się więc kontrolować siebie przez unikanie wywołujących fobie przedmiotów czy sytuacji.

Jeśli lęk dziecka jest ściśle związany ze szkołą (choć nie szkoła jest jego pierwotną przyczyną), to pewnego dnia odmawia ono pójścia na zajęcia szkolne. Mówimy wówczas o fobii szkolnej. W tych przypadkach niepokój dziecka narasta już na samą myśl o pójściu do szkoły, i jeśli rodzice usiłują perswazją zmienić jego postawę, napotykają na niebywały opór płacz i protest. Niekiedy dziecko obiecuje pod wpływem namowy rodziców, iż nazajutrz wybierze się do szkoły i nawet szykuje teczkę, przybory do pisanin itp., rano jednak wstaje z bólem głowy, wymiotami lub biegunką i musi pozostać w domu. Gdy tylko minie godzina wyjścia do szkoły, powyższe objawy szybko ustępują i dziecko jest faktycznie zdrowe. Takie zachowanie dziecka nasuwa wielu rodzicom podejrzenie symulacji choroby. Zaczynają się ponownie perswazje, wymówki i kary. które nic tylko niczego nie dają.

U niektórych dzieci, niezależnie od ich wieku, lęk przejawia się w postaci rozlatanego niepokoju, nasilającego się wydatnie w trudnych sytuacjach szkolnych czy domowych. Mówi się wówczas o stanach lękowych lub o nerwicy lękowej. Jeżeli lęk związany jest ze szkołą, to dziecko na jej terenie zachowuje się w sposób specyficzny i zupełnie inny niż w domu, chociaż z czasem i w gronie rodzinnym objawy lęku zaczynają być zauważalne pod postacią rozmaitych objawów somatycznych, jak bóle głowy, bóle brzucha, moczenie nocne, brak apetytu lub przeciwnie - obżarstwo i ciągłe ruszanie ustami.

Na terenie szkoły dziecko z nerwicą lękową zazwyczaj nie sprawia większych kłopotów swym zachowaniem. Jest ciche, nieśmiałe, bojaźliwe, mało samodzielne i niewiele kontaktuje się z dziećmi, które rażą je swoją hałaśliwością, ruchliwością i nadmiarem energii. Na lekcjach siedzi skurczone, pełne czujnej uwagi, by nauczyciel nie zainteresował się nim. Samorzutnie nigdy nie zgłasza się do odpowiedzi, choć potrafi sensownie myśleć, gdy pytanie nie dotyczy jego bezpośrednio. Wezwane natomiast do tablicy - gubi się całkowicie, a przy tym czerwienieje lub blednie, poci się obficie, drży i czuje pustkę w głowie. Zamiast sensownej odpowiedzi, do której w domu dobrze się przygotowało - dziecko milczy lub mówi cokolwiek, przeważnie nie na temat, narażając się na ocenę niedostateczną, a często i na drwiny kolegów. Lęk też sprawia, że dziecko każdą pracę klasową wykonuje źle - myli się w liczeniu, gubi litery, pisze nie na temat, bo nie potrafi skupić się dostatecznie i nie nadąża za klasą. Niepowodzenia w nauce i brak sukcesów jeszcze bardziej pogłębiają lęk i wyzwalają dalsze objawy nerwicowe, wymagające pomocy lekarsko - psychologicznej.

W niektórych przypadkach nerwicy lękowej dziecko coraz bardziej ogranicza swe kontakty słowne w szkole i pewnego dnia nauczyciele spostrzegają, że nie odzywa się ono do nikogo w klasie, choć nadal przychodzi codziennie do szkoły, odrabia lekcje, pisze zadania klasowe, rysuje. Wszelkie wysiłki wychowawcze, mające na celu wciągnięcie dziecka do rozmowy czy uzyskanie odpowiedzi na pytania, nie dają żadnego efektu. Dziecko zwykle stoi biernie, ignoruje pytania i polecenia, nie chce czytać na głos, po prostu milczy. Rodzice natomiast stwierdzają, że w domu dziecko wypowiada się swobodnie, a nawet jest gadatliwe. Jest to mutyzm wybiórczy, który wraz z innymi objawami niepokoju i lęku stanowi szczególną postać nerwicy dziecięcej, trudno poddającej się leczeniu, i na szczęście dość rzadko spotykanej w psychiatrii dziecięcej.

U dzieci starszych i u młodzieży w okresie pokwitania lęk i niepokój czasami przeobrażają się w objawy obsesyjno - kompulsywne, dając obraz nerwicy natręctw. Obsesje występują wówczas pod postacią ciągle nawracających, przykrych myśli, niezgodnych zazwyczaj z uczuciami moralnymi i estetycznymi dziecka (np. myśli o uśmierceniu ukochanej mamy, o rozebraniu się w miejscu publicznym itp.) lub w formie nieustannych wątpliwości w typie ,,co by było, gdyby..." Kompulsje natomiast, ściśle złączone z natrętnymi myślami, mają charakter nieodpartej potrzeby wykonywania pewnej czynności, na przykład częstego mycia rąk, kilkakrotnego przecierania łyżki i talerza przed posiłkiem, specjalnych rytuałów zachowania się przy stole (pukanie w blat, dotykanie wszystkich naczyń, zanim dziecko zacznie jeść) czy też przed położeniem się do łóżka (np. pokłony w każdym rogu pokoju, usuwanie wszystkich części garderoby 7. sypialni itp.). Dziecko przy tym zdaje sobie sprawę, że wykonywane przezeń czynności i natrętne myśli są bezsensowne i absurdalne oraz że są bezcelowe i niejednokrotnie stara się je pokonać. Ale im większe czyni wysiłki, tym bardziej uparcie myśli te i czynności powracają, powodując lęk i niepokój, trwające tak długo, aż zmuszą dziecko do realizacji natręctw. Czynności i myśli natrętne, które dziecko długi czas stara się ukryć otoczeniem, bardzo poważnie rzutują na jego samopoczucie i z czasem tak narastają i tak absorbują, że utrudniają naukę i kontakty społeczne. Toteż rokowanie w nerwicy natręctw jest bardzo poważne, zwłaszcza jeśli jej objawy przypadają na okres dojrzewania. U dzieci młodszych mogą stanowić zaburzenia przejściowe, łatwiej ulegają poprawie, a często współistnieją 7 innymi objawami nerwicowymi, na przykład towarzyszą jąkaniu i wówczas mają przebieg znacznie łagodniejszy.

Należy jeszcze wspomnieć o dość częstych objawach nerwicowych - występujących u dzieci w różnym wieku, a przeważnie w okresie pokwitania i częściej u dziewcząt - mających charakter konwersji. W przypadku nerwicy konwersyjnej, znanej pod nazwą nerwicy histerycznej nieuświadomiony lęk dziecka ulega konwersji, tj. przekształceniu w rozmaite objawy czynnościowe, dotyczące narządów, i zaburzenia czuciowo - ruchowe. Trudno wyliczyć, nawet pobieżnie, wszystkie objawy nerwicy konwersyjnej. U dzieci najczęściej obserwuje się napady drgawek, przypominające do złudzenia padaczkę, omdlenia, ruchy pląsawicze, tiki, rozmaite bóle w obrębie jamy brzusznej, bóle głowy, a rzadziej niedowłady, bezgłos, ślepotę - spotykane u dorosłych.

Objawy konwersyjne niejednokrotnie trudno odróżnić od dolegliwości na podłożu organicznym i często dziecko wymaga dłuższej obserwacji w szpitalu i badań klinicznych, które z reguły nie wykazują odchyleń od stanu prawidłowego, potwierdzających podejrzenie istnienia schorzenia organicznego. Objawy konwersyjne przeważnie cechuje bogactwo obrazu, z dramatycznym często przebiegiem choroby i tak duża teatralności;), że nasuwają otoczeniu podejrzenie symulacji. Nie należy jednak lub utożsamiać z symulacja, która zawsze ma celu świadome wprowadzenie w błąd otoczenia w celu osiągnięcia konkretnych, zamierzonych z góry korzyści. W histerii konwersyjnej dziecko jest głęboko przekonane o swojej chorobie, wierzy w jej powagę i cierpi rzeczywiście, osiągając przy tym korzystne dla siebie cele w sposób nieuświadomiony. Przede wszystkim objawy konwersyjne, zwane popularnie „ucieczką w chorobę", stanowią obronę przed nieuświadomionym lękiem, będącym źródłem nerwicy, a z drugiej strony dają dziecku „wtórne korzyści". Z chwilą bowiem pojawienia się objawów konwersyjnych dziecko zostaje otoczone troskliwością, współczuciem, większą serdecznością rodziny, a na terenie szkoły korzysta z tzw. „taryfy ulgowej" - jest lżej traktowane i otrzymuje często lepsze stopnie mniejszym nakładem pracy.

Nerwice konwersyjno - histeryczne w zasadzie nie rokują źle, gdyż przy zwykle dużej sugestywności dziecka łatwo poddają się leczeniu i psychoterapii z trwałym skutkiem.

Wśród jednostek o wzmożonej pobudliwości psychicznej, wśród typów intrawertywnych z objawami inhibicji, krepowania się i bojaźliwości, z objawami nawarstwień dotychczasowych doznań - spotyka się bardzo często w szkole objawy tzw. leku przed pytaniem. Często zdarza się, że nawet dobrzy uczniowie sztywnieją z lęku, kiedy mają być pytani w klasie, przy tablicy, w grupie uczniów, a szczególnie w warunkach grupowego zdawania zasadniczego egzaminu. Popadają wówczas w specyficzne warunki Kierkegaardowskiej trwogi i drżenia, w warunki niemożności odpowiedzi na łatwe nawet pytania dotyczące treści, którą znają zupełnie dobrze. Nic znający takich objawów nauczyciele, którym szczególnie obca jest sprawa silnej reakcji, prawie z reguły dają oceny ujemne dzieciom, zdolnym czy wybitnie zdolnym.

I jeszcze jedno: na podstawie badania testowego okazuje się, że nawet opinia psychologów wyraża niejednokrotnie ujemną ocenę uzdolnień dzieci bojaźliwych. Nie bierze się pod uwagę, że wszelkie tego typu egzaminy powodują u nich napięcia lękowe, zamkniecie możliwości opanowania się, wywołują w ich umysłach myśli o własnym śmiesznym wyglądzie, przeżywają wtedy poczucie niższości, co wszystko razem wzięte utrudnia im możliwości odblokowania ich dostatecznych, a czasem bardzo dobrych wiadomości z zakresu przedmiotu egzaminacyjnego.

Objawy i skutki.

Nie zawsze zaburzenia nerwicowe u dzieci w wieku przedszkolnym i u uczniów młodszych klas szkoły podstawowej mają charakter uogólnionej nadpobudliwości ruchowej. Mogą one przejawiać się również czynnościami manipulacyjnymi w obrębie własnego ciała. Dziecko wówczas zachowuje się pozornie spokojnie, a swój niepokój wewnętrzny i napięcie emocjonalne wyraża szeregiem niecelowych gestów i drobnych ruchów, jak ogryzanie paznokci, skubanie wargi, nawijanie włosów na palce lub wyry­wanie ich, skubanie rogów chustki czy też skręcanie rogów fartuszka. Czynności te, sprawiające wrażenie przymusowych, wybitnie narastają w stanach stresowych, na przykład gdy dziecko zostanie wezwane nagle do tablicy, gdy odrabia trudne zadania szkolne, gdy musi wytłumaczyć się przed zagniewaną matką ze swego postępowania itp. Czynności te różnią się od podobnych czynności nawykowych u dzieci encefalopatycznych i dzieci opóźnionych w rozwoju.

Niekiedy też niepokój i stany zagrożenia wyzwalają u dzieci liczne mimowolne, niecelowe i powtarzające się skurcze mięśni lub grup mięśniowych, zwane tikami. Skurcze te najczęściej obserwuje się w obrębie mięśni twarzy pod postacią częstego mrugania i zaciskania powiek, poruszania skrzydełkami nosa. grymasów. Mogą to być także skurcze mięśni szyi, powodujące przechylanie głowy na boki czy do tyłu. lub jej skręty w jedną stronę, albo skurcze mięśni ramion 7 unoszeniem ich do góry itp. W cięższych przypadkach liczba skurczów w ciągu dnia jest ogromna i może obejmować coraz to inne grupy mięśni. Czasami do skurczów mięśniowych dołączają się skurcze krtani, z wydawaniem dźwięków (tiki wokalne). Tiki częściej obserwuje się n chłopców niż u dziewczynek. Zawsze należy je odróżniać od mimowolnych, związanych z organicznym uszkodzeniem układu nerwowego i pląsawicą o etiologii reumatycznej.

Jąkanie u dzieci nerwicowych polega na przerwach w toku mowy, powtarzaniu sylab po kilka razy lub trudnościach w wypowiadaniu pewnych spółgłosek, szczególnie zaczynających jakiś wyraz. Jąkanie nasila się wybitnie w stanach napięć i obcymi osobami), natomiast znika zupełnie w domu. Czasami bywa odwrotnie. Dziecko jąka się silnie, gdy rozmawia z apodyktyczną matka lub zbyt surowym i wymagającym ojcem, a mówi poprawnie w klasie, w której czuje się dobrze. Trzeba pamiętać, że tego typu zaburzenia mowy nie zawsze mają cha­rakter nerwicowy, a często obserwuje się je u dzieci opóźnionych w rozwoju psychoruchowym, z późnym początkiem mowy lub też pojawiają" się po przebytym urazie czaszki i mózgu. Jąkanie może być również uwarunkowane rodzinnie, co potwierdzają zebrane wywiady (ojciec lub matka jąkali się w dzieciństwie, albo toż aktualnie zacinają się w mowie). W, tych przypadkach udział zaburzeń emocjonalnych jest niewielki i jąkanie nie jest wyrazem lęku i niepokoju dziecka, a wadą artykulacyjnych mięśni.

Rodzice a stres dziecka.

Niekorzystną, nerwicogenną sytuację szkolną dziecka pogłębiają bowiem niejednokrotnie rodzice przez niewłaściwe ustosunkowanie się do jego niepowodzeń w nauce i brak zrozumienia obiektywnych trudności szkolnych. Podzielając opinię nauczyciela, iż dziecko jest leniwe ł zbyt mało czasu poświęca w domu na odrabianie zadawanych lekcji, nie szczędzą mu upomnień, a nawet kar cielesnych. Zmuszają je także do wielokrotnego czytania na głos lub przepisywania źle odrobionych zadań, co daje niewiele, a w konsekwencji prowadzi do pogłębienia u dziecka stałego uczucia przykrości, żalu do rodziców i dalszej niechęci do szkoły, będącej - w jego przekonaniu - przyczyną wszystkich nieszczęść. Niekiedy rodzice, przekonani o wysokiej inteligencji swego dziecka (co może nie odbiegać wcale od prawdy), nie dopuszczają do siebie myśli, iż może ono mieć jakieś obiektywne trudności w opanowaniu przedmiotów szkolnych, a uważają, że niepowodzenia syna lub córki wynikają jedynie z uprzedzeń i nieudolności nauczyciela. W ten sposób umacniają w dziecku poczucie krzywdy i niesprawiedliwości na terenie klasy, a tym samym zniechęcają je całkowicie do nauki w ogóle.

W niektórych przypadkach lęk, poczucie mniejszej wartości własnej i narastająca niewiara we własne siły skłaniają dziecko, kończące szkołę podstawową, do rezygnacji z dalszej nauki, zgodnej z jego zainteresowaniami i uzdolnieniami. W tej sytuacji ulega ono niejednokrotnie presji rodziców, kierujących się często własnymi ambicjami, godząc się biernie na wybór takiej szkoły, która mu nie odpowiada.

Otoczenie a stres dziecka.

Nerwicogenną sytuację dziecka pogarsza jeszcze fakt, że często otoczenie nic nie wie o jego przeżyciach i nawet nie domyśla się ich, gdyż dziecko zawsze uczyło się dobrze, i dotąd kłopotów z nauką nie miało. A samo dziecko wstydzi się swych odczuć i konfliktów wewnętrznych, a często nawet nie rozumie ich, nie uświadamia sobie, że źródłem ich jest narastający lęk. Wszystkie te objawy przypisywane są przemęczeniu dziecka nauką i nawałem zajęć zarówno w szkole, jak i w domu.

Jeżeli obiektywne trudności dziecka w nauce nie zostaną w porę ujawnione i odpowiednio skorygowane, i jeśli zamiast właściwej pomocy są one nadal zwalczane w sposób niedopuszczalny, tzn. przez ciągłe napomnienia, uwagi w dzienniczku i rozmaite kary, to dochodzi z czasem do pogłębienia uczucia lęku i nerwicowej postawy dziecka, która usposabia w przyszłości do wyzwolenia się objawów nerwicowych, tj. do nawykowych reakcji obronnych przed narastającym lękiem.

Niewłaściwy wybór szkoły średniej, a potem i studiów wyższych może stać się następnym etapem pogłębiania się lęku i zaburzeń nerwicowych dziecka, a nawet może doprowadzić je do załamania psychicznego, wynikającego z jego konfliktów wewnętrznych i niezgodności miedzy jego zainteresowaniami a charakterem nauki w źle wybranej szkole. Ma to miejsce przede wszystkim u uczniów uzdolnionych ściśle w jednym kierunku, na przykład uczeń mający zdolności techniczne zostaje umieszczony w liceum ogólnokształcącym lub odwrotnie - uczeń ma zainteresowania humanistyczne, a rozpoczyna naukę w technikum. które wymaga dużych zdolności manualnych. Do konfliktów wewnętrznych dziecka zazwyczaj dołączają się konflikty z nauczycielami nie lubianej szkoły i starcia z rodzicami na skutek niezadowalających postępów dziecka w nauce, która nie sprawiała mu w szkole podstawowej żadnych trudności. Zarówno konflikty wewnętrzne, jak i sytuacja dziecka stają się podłożem nerwicy i objawów nerwicowych.



Wyszukiwarka