Borsa1, !Nauka! Studia i nie tylko, Ochrona środowiska


Maciej Borsa

Gospodarka i polityka
prz
estrzenna

skrypt dla studentów

Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej
w Wa
rszawie

część pierwsza:

GOSPODARKA PRZESTRZENNA


Warszawa, luty 2004

© wyższa szkoła społeczno-ekonomiczna

ul. Kasprzaka 29/31

01-234 Warszawa

tel. (0-22) 877-07-22, 877-07-26

spis treści

Wstęp

Wstęp

Gospodarka i polityka przestrzenna są dziedzinami, które dotyczą bezpośrednio każdego człowieka, co nie znaczy, że każdy zdaje sobie z tego sprawę. Poszczególni ludzie, gospodarstwa domowe, podmioty gospodarcze, organy władzy publicznej różnych szczebli, a także część organizacji międzynarodowych - każdy z tych podmiotów w jakimś zakresie, mniej lub bardziej świadomie, gospodaruje w przestrzeni.

Każdy z tych podmiotów stara się dla swej działalności znaleźć właściwe miejsce w przestrzeni i przystosować je do własnych celów. Jednocześnie jednak, czyniąc to, wpływa na warunki, w których żyją i funkcjonują inni. Mogą to być oddziaływania pozytywne, jak np. oferowanie pewnych usług, lub oddziaływania negatywne, np. szkodliwy wpływ tej działalności na środowisko.

Z drugiej strony wynika z tego, że każdy człowiek czy podmiot gospodarujący - jest pod wpływem oddziaływania innych podmiotów. Przy mnogości podmiotów gospo­darczych i ograniczonej dostępności przestrzeni, oddziaływania te kumulują się, tworząc tło dla działań poszczególnych jednostek. Czasami wynik tej kumulacji jest korzystny, czasem niekorzystny. W interesie każdej jednostki leży, aby mogła ona funkcjonować w otoczeniu jak najbardziej korzystnym. Społeczności dążą zatem do tego, aby wpływać na to, by warunki funkcjonowania różnorodnych podmiotów były możliwie najlepsze w każdym miejscu w przestrzeni. Niekontrolowana kumulacja niekorzystnych oddziaływań może prowadzić bowiem do niesprawności funkcjonowania gospodarki i do pogorszenia warunków życia ludności.

Gospodarując na danym terenie każdy podmiot oddziałuje na przestrzeń ale też znajduje się pod wpływem oddziaływania innych podmiotów. Jest też pod wpływem polityki przestrzennej, prowadzonej przez władze publiczne. Polityka przestrzenna władz i podejmowane w jej ramach decyzje mogą sprzyjać prowadzeniu jego działalności bądź mu tę działalność utrudniać. Polityka przestrzenna władz wpływa jednak nie tylko na skuteczność działania podmiotów gospodarczych. Jej skutki w znaczącym stopniu kształtują tę przestrzeń, m.in. wpływając na stan środowiska naturalnego. Zatem polityka przestrzenna w dwojaki sposób oddziałuje na jakość życia: poprzez wpływ na kształt środowiska geograficznego, oraz poprzez ukierunkowywanie przebiegu procesów społeczno-gospodarczych.

Jednym z narzędzi polityki przestrzennej jest planowanie przestrzenne. Opiera się ono na podstawach teoretycznych dostarczanych przez rozmaite dyscypliny nauki. Jest więc działaniem wielodyscyplinarnym, przygotowują­cym podstawy do realizacji zadań określonych przez podmioty prowadzące politykę przestrzenną. Planowanie przestrzenne jest na ogół zaliczane do nauk technicznych, ale ze względu na swój wielodyscyplinarny charakter może być jednocześnie zaliczone do nauk społecznych.

Gospodarka przestrzenna należy do pojęć, które są różnie definiowane. Przede wszystkim jest ona dziedziną praktycznego działania, polegającego na kształtowaniu, użytkowaniu i przekształcaniu śro­dowiska przestrzennego przez człowieka. Jest też dys­cypliną ekonomii, rozwijającą jej teorię. W niniejszej prezentacji problematyki przedmiotu, omówione zostaną oba te aspekty, z naciskiem na zagadnienia praktyczne, w tym na przedstawienie podstaw planowania przestrzennego. Z jednej strony będzie mowa o skutkach gospodarowania w przestrzeni - o wpływie działalności wielu podmiotów gospodarczych na jej kształt. Z drugiej strony omówione będą możliwości wpływu na warunki działania i zachowania tych podmiotów, poprzez bezpośrednie przekształcanie przestrzeni, w której one działają.

Ze względu na obszerność omawianej problematyki skrypt podzielony został na dwie części. Pierwsza dotyczy ogólnych zagadnień gospodarki przestrzennej, a druga zajmuje się głównie praktycznym wymiarem polityki przestrzennej. Na końcu każdego rozdziału umieszczono pytania kontrolne - wskazujące na zagadnienia, które warto zapamiętać. Na końcu pierwszej części skryptu zestawiono wszystkie zawarte w niej pytania kontrolne. Na końcu drugiej części zestawiono pytania kontrolne z obu części skryptu, co powinno ułatwić Czytelnikowi sprawdzenie, czy potrafi sprawnie poruszać się w problematyce omawianych zagadnień.

Podstawy teoretyczne gospodarki przestrzennej

Pojęcie przestrzeni

Czas i przestrzeń są dobrami, które człowiek otrzymuje w ściśle określonej wielkości, a możliwości ich pomnożenia są bardzo ograniczone. Od wieków człowiek obciążony jest faktem, że jego ograniczony i przemijający byt stanowi mały wycinek nieograniczonej - jak mu się wydaje - czasoprzestrzeni. Pytanie o istotę przestrzeni, podobnie jak też czasu, od wieków więc zaprząta umysł człowieka.

Ta podstawowa sprzeczność pobudza do nieustającej refleksji, usiłującej pogodzić myślenie abstrakcyjne z doświadczeniem praktycznym. Dla potrzeb wyjaśnienia problematyki gospodarki przestrzennej nie potrzeba rozwijać tych wąt­ków filozoficznych, ponieważ przestrzeń rozumieć można tu w sposób prostszy, doświadczalnie sprawdzalny, jak czyni to geografia fizyczna lub geometria.

Objaśnienia pojęcia przestrzeń można ograni­czyć w tym przypadku do najważniejszych jej typów. Klasami przestrzeni, z którymi ma do czynienia gospodarka przestrzenna, są: przestrzeń geodezyjna, przestrzeń geograficzna i duża, odrębna klasa przestrzeni społeczno-ekonomicznych.

Można zdefiniować pojęcie przestrzeni następująco: jest to obszar nieokreś­lony, mieszczący wszystkie byty przestrzenne. Definicja ta nawiązuje więc do pojęcia przestrzeni absolutnej (newtonowskiej) - nieskończonego i niepoznawalnego pojemnika, mieszczącego wszystkie byty czy przedmioty materialne. Dla celów praktycznych pojęcie pojemnika może być geometrycznie skonkretyzowane, przez nadanie mu trzech wymiarów. Toteż w słowniku języka polskiego znajdujemy określenie przestrzeni, jako "nieskończony i nieograniczony obszar trójwymiarowy".

Przestrzeń staje się poznawalna za pośrednictwem tkwiących w niej przedmiotów i zachodzących między nimi relacji (związków). W umyśle człowieka istnieje ona jako przestrzeń subiektywna, na podstawie określonych spostrzeżeń i wyo­brażeń. Jeżeli rzeczywisty (fizyczny) trój­wymiarowy obraz przestrzeni, odniesiemy do kuli ziemskiej, to powstaje pojęcie przestrzeni geo­dezyjnej. W rozu­mieniu filozoficznym nie może jednak istnieć przestrzeń bez istnienia materii, gdyż przestrzeń jest podstawową ­obok czasu - formą istnienia materii.

Należy zaznaczyć, że jest to ograniczone rozumienie przestrzeni. W abstrakcyjnej wyobraźni matematyków funkcjonuje „przestrzeń absolutna”, trój- i więcej wymiarowa, pozbawiona doświadczalnie poznawalnych, materialnych przedmiotów odniesienia. Także w dyscyplinach filozoficznych trwa odwieczny spór o byt i charakter przestrzeni. Toczy się on między zwolennikami koncepcji prze­strzeni jako atrybutu, a poglądami traktującymi przestrzeń jako samoistny, choć fikcyjny, byt.

W polityce przestrzennej posługiwać się będziemy empirycznym, subiektywnym, obrazem przestrzeni trójwymiarowej, opartej na postrzeganiu przedmiotów, nie wgłębiając się w filozo­ficzne spory o jego obiektywny byt. Warto jednak już na wstępie rozgraniczyć tak ujęte pojęcie przestrzeń od pojęcia środowisko, z którym często potocznie bywa utożsamiane.

W poniższej tabeli) przedstawiono w trzech kolumnach: składniki środowiska człowieka (począwszy od przestrzeni geode­zyjnej), czynniki tworzące poszczególne składniki oraz uwarunkowania występujące w kolejnych ogniwach.

składniki i rodzaje środowiska

czynniki tworzące

uwarunkowania

przestrzeń geodezyjna

kula ziemska jako baza odniesienia

prawa geometrii

+ fizyczne

kształt (zasób)

przyroda

prawa przyrody

+ biotyczne

+ antropogeniczne

człowiek

potrzeby i wartości

= środowisko geograficzne

równowaga ekologiczna

+ społeczno-ekonomiczne

procesy (funkcjonowanie)

społeczeństwo

funkcjonalno-techniczne
i ekonomiczne

+ kulturowe

mentalne, ustrojowo-polityczne itd.

= środowisko człowieka

kształt i funkcjonowanie
(zasoby i procesy)

prawa społeczne

Pojęciem wyjściowym jest przestrzeń geodezyjna, odniesiona do kuli ziemskiej. Na środowisko geograficzne składają się skład­niki fizyczne i biotyczne stworzone przez naturę oraz składniki antropogeniczne, czyli tworzone lub przekształcone przez człowieka. Suma tych składników stanowi zasób elementów materialnych nadających środowisku jego kształt przestrzenny. Zasób ten (dóbr i wartości środowiska geograficznego) tworzy podstawę procesów jego użytkowania. Tak więc na środowisko człowieka składają się:

Zaprezentowana terminologia różni się od uży­wanej przez geografów, choć jest z nią zbieżna. Można bowiem stosować podział na przestrzeń geograficzną i społeczno­-ekonomiczną, z których ostatnia w powyższym schemacie zastąpiona jest pojęciem procesów funkcjono­wania środowiska przestrzennego.

Należy dodać, że taka definicja przestrzeni bywa często zawężana. Na przykład planowanie przestrzen­ne, które stanowi narzędzie polityki przestrzennej, odnosi pojęcie przestrzeni głównie do jej fizycznego aspektu. Zajmuje się ono określonymi częściami prze­strzeni ziemi, jak również problemami związa­nymi z ich zasiedleniem, uzdatnianiem i kształtowaniem. W planowaniu pojęcie przestrzeń oznacza zasiedloną lub będącą pod wpływem człowie­ka przestrzeń życiową. Jest to więc część powierzchni ziemi, łącznie z leżącymi pod nią warstwami oraz z roz­ciągającą się ponad nią powłoką powietrzną. Ta przestrzeń życiowa człowieka, określona treścią praw przyrodniczych, znajduje się ustawicznie pod wpływem samego człowieka i jest przez niego zmieniana.

Sferę problematyki, którą w naukach społecznych nazywa się przestrzenią społeczno­-ekonomiczną, a która w przedstawionym schemacie przedstawiona jest pod pojęciem procesów funkcjono­wania środowiska przestrzennego - w polityce przestrzennej określa się terminem programowania, a nie planowania przestrzennego. Podział w tym zakresie jest jednak dość płynny, a ostatnio wydaje się, że planowanie przestrzenne ewoluuje w kierunku objęcia swym działaniem także sfery programowania.

Rozpatrywanie przestrzeni w kategoriach dobra rzadkiego jest niezbędnym dziś wzbogaceniem tradycyjnej interpretacji przestrzeni jako jednego z czynników produkcji. Daje podstawę do pokazania wielu współczesnych reguł i wymogów w zakresie gospodarowania przestrzenią. Traktowanie przestrzeni jako dobra rzadkiego stanowi konsekwencję ogólnych procesów rozwojowych zachodzących w świecie.

W szczególnych, chociaż dość częstych przypadkach przestrzeń jest również dobrem wyraźnie zagrożonym. Wiąże się to, jak wiadomo, z nadmierną koncentracją działalności gospodarczej na pewnych obszarach, z nieprzestrzeganiem reguł postępowania wobec przestrzeni jako dobra niepomnażalnego. W aktualnych warunkach rozwoju naszej cywilizacji zagrożeniu przestrzeni należy poświęcić szczególnie dużo uwagi. Składa się na to kilka przyczyn.

Ograniczoność przestrzeni rodzi konkurencję i konflikty w procesie jej wykorzystywania. Jest to zjawisko powszechne w gospodarce rynkowej. W poszczególnych krajach wypracowano jednak systemy zabezpieczające przestrzeń jako dobro wyższe. Służą temu kompleksowe przepisy prawne, odpowiednie instytucje, właściwe mechanizmy gospodarowania przestrzenią i formuły planowania przestrzennego. W niektórych rozwiązaniach systemowych gospodarka rynkowa jest nawet wyraźnie zdeterminowana zasadą ładu przestrzennego i ochrony środowiska jako podstawowego kryterium decyzji gospodarczych. W Polsce, w okresie transformacji ustrojowej kraju w kierunku systemu rynkowego - szczególnie ostro ujawniły się przeciwieństwa między tym, co mogłoby być uznane za optymalne gospodarowanie przestrzenią - a dążeniem do szybkiego wzrostu aktywności gospodarczej, wyzwalaniem indywidualnej przedsiębiorczości itd. Rozwiązaniu powyższych przeciwieństw w imię ochrony przestrzeni nie sprzyja słaba kondycja budżetowa państwa i samorządów terytorialnych.

W tej sytuacji niezbędne jest wyeksponowanie w świadomości społecznej problemu przestrzeni jako dobra wspólnego o szczególnej wartości, także w kontekście międzynarodowym. Wiele zasad gospodarki przestrzennej, respektowanych przez społeczności międzynarodowe, będzie obowiązywać również w Polsce. Udział, w otwartej gospodarce światowej, nałoży na nas określone standardy w zakresie zagadnień przestrzennych, zwłaszcza w zakresie ochrony środowiska. Ważne jest więc zarówno przekazywanie wiedzy teoretycznej na ten temat, jak i wyrabianie praktycznych umiejętności właściwego postępowania.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Gospodarka przestrzenna
jako działalność praktyczna

Rys historyczny

Gospodarka przestrzenna, jako dziedzina praktycznego działania, sięga początków naszej cywilizacji. Proste formy gospodarowania przestrzenią, a zwłaszcza ziemią, stosowano już w pierwotnym gospodar­stwie rolnym. Ówczesny gospodarz musiał przede wszystkim swój teren jakoś wyznaczyć, uzdatnić do uprawy i chronić. Musiał oddzielić go od lasu i od wód, a poszczególne frag­menty pól przeznaczyć na różne uprawy. Musiał też w wybranym miejscu tego gospodarstwa zbudować zagrodę.

Potrzeba świadomego gospodarowania przestrzenią narastała w miarę wzrostu liczby ludności i rozwoju cywilizacji. Najsilniej występowała w sku­piskach miejskich. Tam też najwcześniej rozwinęły się formy planowania i organizacji rozwoju przestrzeni. O ile gospodarowanie w obrębie jednego gospodarstwa rolnego było indywidualną sprawą właściciela, o tyle w skupiskach ludności - na wsi, a przede wszystkim w miastach, ukształtowały się co najmniej dwa szczeble gospodarowania przestrzenią:

Ten drugi poziom obejmował zarówno gospodarowanie na gruntach wspólnych i budowę wspólnych urządzeń (najczęściej obronnych i wynikających z zaopatrzenia w wodę), jak też ustalał zasady gospodarowania przez indywidualnych właścicieli - dla zapewnienia realizacji interesów całej wspólnoty.

Już w bardzo odległych czasach powstawały też budowle i urządzenia inżynierskie obejmujące wielkie obszary, często obszary całych państw.) Mimo, że często są one pozostałością nieistniejących już cywilizacji, do dziś wyraźnie widać, że dzieła te musiały powstać w wyniku świadomej decyzji:

Świadome gospodarowanie w przestrzeni o szerokim zasięgu występuje zarówno w czasach dawno wymarłych kultur, jak i w obrębie naszej kultury - aż do czasów nam współczesnych.

Średniowieczna sieć osadnicza miejska na terenach Europy Środkowej wykazuje znaczną regularność. Miasta rozmieszczone są w regularnych odległościach od siebie, mierzonych czasem dziennego lub półdziennego przejazdu wozów ładownych. Tereny uprawne otaczające miasto stanowią naturalną, funkcjonalnie logiczną strefę bezpośredniego oddziaływania miasta.

Historyczne systemy obronne, zachowane w różnym stanie do dziś, składały się z grodów czy miast obronnych, zamków, fortec i fortów świadomie rozmieszczanych na terenach nadgranicznych. Rozmieszczenie punktów obrony wynikało ze stosowanego systemu walki i obrony. Inny był system obrony Imperium Rzymskiego, inny średniowiecznych państw Europy Środkowej, inny strzegący wschodnich granic państwa polskiego w XVII w., a inny np. system obronny zachodnich obszarów Imperium Rosyjskiego po rozbiorach Polski. Zawsze jednak były to systemy obronne rozwinięte w sposób skoordynowany na znacznych obszarach, z uwzględnieniem potrzeb i możliwości militarnych, politycznych i gospodarczych. Uwzględniano przy tym znajomość warunków terenowych, zasobów przyrodniczych, rozmieszczenia ludności i ośrodków władzy oraz przebiegu szlaków komunikacyjnych.

Jednym z przejawów świadomej gospodarki przestrzenią było za­gospodarowywanie wielkich posiadłości magnackich. W Polsce wieku XVII i XVIII zakładane były miasta stanowiące własność wielkich rodów, tworzone były „klucze” czyli zespoły majątków ziemskich o kilkustopniowej organizacji hierarchicznej, lokalizowane wsie i zespoły budynków mieszkalnych dla chłopów i pracowników folwarcznych, wytyczany i realizowany był układ dróg, wyznaczane obszary do wyrębu i karczowania lasów, typowane obszary pod określoną uprawę rolną, obszary pastwisk i nieużytków, budowane zespoły stawów rybnych itd. Obszary takie posiadały często wielkość obecnych powiatów czy nawet województw. Przykładem rozwoju tego typu miast jest Zamość, którego budowę rozpoczął w 1581 roku kanclerz koronny Jan Zamoyski - wznosząc go jako ośrodek swoich olbrzymich dóbr. Zamość był jednym z pierwszych w Polsce wielkich założeń latyfundialnych, w rodzaju Nieświeża, Brodów i Stanisławowa.

W okresie Renesansu, na skutek ożywionego rozwoju rzemiosła, górnictwa, hutnictwa, produkcji włókienniczej, a także oświaty i kultury znacznie rozwinęły się istniejące miasta i zaczęły powstawać nowe. Wzrost rynków lokalnych oraz handlu wpłynęły na rozwój sieci komunikacyjnej - drogowej i wodnej. Miasta leżące w punktach węzłowych tej sieci miały szczególnie korzystne warunki rozwoju. Np. wzdłuż Wisły rozwinęły się takie miasta jak Kraków, Sandomierz, Warszawa, Zakroczym. Na drogach wschód-zachód rozwinęły się miasta wielkich jarmarków: Lublin, Łowicz, Poznań, Wrocław. Rozkwitły miasta górnicze i kamieniołomy - Pińczów, Wieliczka, Chęciny, Olkusz oraz miasta zjazdów szlacheckich i sejmików, np. Lublin i Piotrków Trybunalski.

W drugim przełomowym okresie - w czasach Oświecenia - na obszarze Polski działalność prowadzona przez wybitnych przedstawicieli epoki, wpłynęła na dalszy rozwój osadnictwa i układu komunikacyjnego. Przyczyniły się do tego cztery zasadnicze czynniki: powstanie ma­nufaktur, rozwój umiejętności wykorzystania bogactw naturalnych, szeroko zakrojona akcja porządkowania i roz­woju istniejących miast oraz tworzenie prywatnych osiedli rezydencjonalnych.

Manufaktury - wczesne przedsiębiorstwa przemysłowe - zakładane były w licznych przypadkach jednocześnie z osiedlami, mającymi zapewnić napływ ludności niezbędnej dla utrzymania produkcji. Wspaniałym przykładem jest tu założenie okręgu przemysłowego (manufakturowego) w okolicy Grodna przez Antoniego Tyzenhausa działającego z upoważnienia króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Zrealizował on całą sieć osad z manufakturami produkującymi prze­ważnie towary luksusowe: jedwab, galanterię, koronki, karty do gry i inne. Zakładał młyny i garbarnie. Osiedla łączył siecią dróg. Nowe miasta i osady przemysłowe z manufakturami zakładali też przedstawiciele możnych rodów magnackich, jak: Poniatowscy (np. Stanisław - bratanek króla), Potoccy, Braniccy, Czartoryscy.

Wybitny przedstawiciel okresu Oświecenia - Stanisław Staszic, wychodząc z własnych badań zasobów naturalnych, przyczynił się do planowego rozwoju kopalń, hut i fabryk, głównie w tzw. zagłębiu staropolskim, w rejonie Kielc i Radomia. W okresie tym założono również około 80-ciu prywatnych miast rezydencjonalnych - bądź jako nowe jednostki osadnicze, bądź w wyniku przebudowy istniejących miast lub osad.

Działały również Komisje Dobrego Porządku, których celem był rozwój miast. Komisje te powstały w 1765 r., a swoją działalnością przygotowały społeczeństwo polskie do reform przeprowadzonych na Sejmie Czteroletnim (1788-1792), który m. in. nadał specjalne prawa miastom królewskim i uchwalił Zasady prawa o miastach.

Ważnym osiągnięciem Oświecenia w Polsce był świadomie realizowany rozwój sieci komunikacji drogowej i wodnej, umożliwiającej handlowe kontakty Polski z zagranicą i wymianę towarową wewnątrz kraju. Powołana Komisja Skarbowa miała za zadanie m.in. budowę i utrzymanie traktów handlowych. Trakty te łączyły wschodnie obszary kraju z zachodnimi oraz południowe z północnymi, a więc utrwalały i wzmacniały tradycyjne kierunki tran­zytowe. Również ważne znaczenie o zasięgu regionalnym miało zbudowanie nowych dróg na terenach słabo zaludnionych w celu pobudzenia ich rozwoju gospodarczego i osadnictwa. Do takich dróg należały m.in. droga pińsko-słonimska i pińsko-wołyńska.

W okresie tym nastąpił znaczący rozwój dróg wodnych. W połowie XVIII wieku hetman Michał Ogiński buduje na własny koszt Kanał Ogińskiego, długości 56 km, łączący Niemen z Dnieprem, czyli w praktyce umożliwiający transport pomiędzy Morzem Czarnym a Bałtykiem. Nieco później zbudowano tzw. kanał Królewski, długości 80 km, między Muchawcem, dopływem Bugu, a Piną - dopływem Prypeci. Kanał Bydgoski, długości 27 km, połączył Wisłę z Odrą przez Brdę i Noteć. Zbudował go rząd pruski po pierwszym rozbiorze Polski.

Od tysiącleci zatem człowiek świadomie przekształcał otaczającą go przestrzeń. W miarę wzrostu liczby ludności, wzrostu urbanizacji, rozwoju techniki, zachodzących przemian gospodarczych, społecznych i politycznych ingerencja ta intensyfikowała się, powodując występowanie zarówno dodatnich jak i ujemnych skutków. Czasem efekty tej działalności bywały drastyczne, doprowadzając do dewastacji wartości naturalnych. Zjawiska takie zaczęły występować równolegle ze wzrostem uprzemysło­wienia. Nie opanowany wyrąb lasów powodował wyjałowienie gleb i zachwianie równowagi bilansu wodnego. Uprzemysłowienie powodowało zatruwanie gleby, powietrza i wody szkodliwymi odpadami produkcji. Wzrost zaludnienia i zagęszczenie przemysłu prowadziły do trudności komunikacyjnych w przewozie ludzi i towarów. Następowało postępujące pogorszenie warunków zdrowotnych w miastach, osadach, a nawet na terenach wiejskich. Wystąpiło też wiele innych ujemnych zjawisk, stanowiących poważne zagrożenie dla człowieka.

W okresie nasilenia procesów urbanizacji, zwłaszcza związanych z rozwojem górnictwa i przemysłu, powstała potrzeba objęcia świadomym gospodarowaniem szerszej przestrzeni, niż pojedyncze miasto lub wieś. Starano się świadomie wpływać na rozwój całych regionów. Często silny rozwój jednego miasta powodował przyśpieszenie rozwoju osad położonych w jego otoczeniu. Były też obszary, na których ludność wzrastała gwałtownie, a tereny zainwestowania poszczególnych miast i osad zaczynały stykać się ze sobą, konkurując o wolną, niezagospodarowaną przestrzeń. Przy tych formach rozwoju przestrzennego powstawała konieczność świadomego jego kształtowania na trzech szczeblach:

W pierwszej połowie XX wieku, w miarę rozbudowy środków komunikacji, potrzeba świadomej gospodarki przestrzennej rozciągnęła się na obszar całych krajów. W ten sposób pojawił się czwarty szczebel zarządzania przestrzenią, na szczeblu państwa (rządu). Pod koniec XX wieku powstały przesłanki do skoordynowanej gospodarki przestrzennej na poziomie wyższym niż krajowy. W wyniku procesów integracyjnych podjęto działania na rzecz koordynacji zarządzania przestrzenią w skali wykraczającej poza granice państw. Dotyczyło to np. obszaru Unii Europejskiej, której państwa członkowskie prowadzą współpracę i przyjmują wspólne zasady gospodarowania przestrzenią. Jest to piąty szczebel zarządzania przestrzenią, na szczeblu ponadnarodowym.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Interdyscyplinarny charakter gospodarki przestrzennej

Jak widać, sposób organizacji i wykorzystania przestrzeni jest dziedziną powszechnej i wielostronnej działalności praktycznej. Jak każde świadome działanie wymaga on podbudowy ze strony nauki. Rozległość i skomplikowanie problematyki w tej dziedzinie sprawia jednak, że gospodarka przestrzenna jako nauka i praktyka korzystać musi z dorobku wielu dyscyplin naukowych.

Niektórzy badacze) wskazują, że na teorię gospodarki przestrzennej składają się cztery zasadnicze teorie cząstkowe:

Niezależnie od tego podziału, zauważyć trzeba, iż wiele gałęzi nauki wnosi istotny wkład do dyscypliny gospodarki przestrzennej.) Należy tu wymienić przede wszystkim grupę nauk o Ziemi, a wśród nich zwłaszcza następujące dyscypliny:

W gospodarowaniu przestrzenią niezwykle istotna jest również rola nauk biologicznych, a wśród nich głównie ekologii. Zajmuje się ona zagadnieniami kształtowania stosunków przyrodniczych w środowisku. Przedmiotem jej badań są w szczególności ekosystemy - stosunkowo jednorodne obszary, w których na określonym podłożu fizycznym współżyją ze sobą elementy przyrody ożywionej (rośliny i zwierzęta), utrzymując określoną równowagę biologiczną. Ingerencja człowieka, naruszająca te współoddziaływania, prowadzić może do zaniku zdolności odtwarzania się ekosystemu, a w konsekwencji do jego zniszczenia. Byłoby to równoznaczne z degradacją, często bezpowrotną środowiska, w którym człowiek żyje. Tym samym nauka ta daje podstawy do ochrony i racjonalnego kształtowania środowiska, co jest jednym z podstawowych zadań gospodarowania w przestrzeni.

Gospodarka przestrzenna opiera się też na wkładzie nauk społeczno-ekonomicznych. Poza ekonomią, należy tu zwłaszcza wymienić następujące nauki:

Wśród dyscyplin naukowych, które składają się na teoretyczną podbudowę gospodarki przestrzennej nie można pominąć podstawowego wkładu nauk technicznych. Wszystko bowiem, co człowiek tworzy w celu zagospodarowania określonego obszaru jest ostatecznie dziełem techniki. Spośród dziedzin techniki najbliżej związanych z planowaniem przestrzennym wyliczyć należy następujące:

Ta długa lista dyscyplin naukowych, składających się na podbudowę naukową gospodarki przestrzennej uświadamia, jak bardzo złożona jest jej problematyka. Gospodarowanie w przestrzeni jest więc dziedziną wymagającą syntezy i ścisłej współpracy interdyscyplinarnej. Często jest to bardzo trudne, stąd osiąga się w praktyce co najwyżej współpracę wielodyscyplinarną. Specjaliści różnych dziedzin wiedzy, składających się na ujęcie syntetyczne, pracują obok siebie na zasadzie połączenia równoległego. Ideałem jest jednak połączenie ich wysiłków we wspólny proces.

Jednym z działań, w których uczestniczą przedstawiciele wielu różnych dyscyplin jest praca nad konkretnym planem zagospodarowania przestrzennego. Daje ona sposobność do wzajem­nego porozumienia się, wymaga przezwyciężenia jednostronności spojrzenia na przedmiot planu. Dobre tradycje praktyki planowania przestrzennego w Polsce w znacznej mierze opierały się na takiej partnerskiej współpracy.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Praktyczny wymiar gospodarki przestrzennej

Funkcjonowanie gospodarki prze­strzennej wygodnie jest wyjaśniać, jako system, złożony z niezmiernie wielu elementów, które podzielić można na bierne i czynne.)

SYSTEM GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ

elementy bierne:

elementy czynne:

stacjonarne (działki)

podmioty gospodarki przestrzennej

wiążące (infrastruktura techniczna)

system regulacji

Pod pojęciem elementów biernych tego systemu należy rozumieć elementy stacjonarne - to jest tereny (obszary, działki) o zróżnicowanym użytkowaniu, oraz elementy wiążące te działki między sobą - czyli urządzenia i sieci infrastruktury technicznej. Na sieci infrastruktury technicznej składają się wszelkie szlaki komunikacyjne, sieci wodociągu i kanalizacji, linie energetyczne, rurociągi.

Elementy stacjonarne, czyli działki terenu, zależnie od sposobu użytkowania mogą mieć rozmiary bardzo zróżnicowane: od rzędu tysięcy hektarów (np. w leśnictwie) lub setek hektarów (np. w rolnictwie) do rzędu kilkuset metrów kwadrato­wych (w przypadku urządzeń usługowych i budow­nictwa mieszkaniowego). W powszechnej ewidencji gruntów, jako główne rodzaje użytkowania stacjonarnego traktuje się: użytki rolne, powierzchnie leśne, wody, tereny mieszkaniowe, tereny przemysłu i górnictwa, tereny rekreacyjne oraz pozostałe (np. nieużytki). Rzecz jasna, każda z tych kategorii może być dalej dzielona według bardziej szczegółowych kryteriów. Na przykład: użytki rolne na pola uprawne, łąki i pastwiska, sady itp.; tereny przemysłowe wg rodzaju lub uciążliwości prowadzonej tam działalności; tereny mieszkaniowe na strefy zależnie od rodzaju i sposobu zabudowy.

Elementy wiążące (infrastruktura techniczna) także występują w ewidencji gruntów. Ujmowane są tam jako "tereny komunikacyjne". Zajmują one bowiem fizycznie pewien teren, co nie odbiera im cech urządzeń sieciowych. Z punktu widzenia sposobu użytkowania terenu można je również dzielić. W zakresie infrastruktury komunikacyjnej na tereny kolejowe, drogi i ulice, lotniska itp.; w dziedzinie gospodarki wodnej na tereny źródliskowe (poboru wody), filtry, oczyszczal­nie ścieków itp. i analogicznie w innych działach infrastruktury technicznej. Inna sytuacja powstaje przy liczeniu powierzchni prze­wodów podziemnych (sieć wodociągowa i kanalizacyjna) i nadziemnych (linie energetyczne i łączność przewodowa), które przechodzić mogą pod lub nad terenami stacjonarnymi. Liczy się wówczas szerokość pasa terenu niezbędnego do wydzielenia ze względu na bezpieczeństwo i oddziaływanie przewodów. Najmniej na zagospodarowanie przestrzenne wpływają urządzenia łączności bezprzewodowej, które wymagają jedynie terenu na usytuowanie urządzeń przekaźnikowych.

W tym kontekście warto podkreślić wzajemne związki, jakie zachodzą między elementami stacjonarnymi i elementami wiążącymi. Te ostatnie, czyli cała infrastruktura techniczna, warunkują prawidłowe funkcjonowanie elementów stacjonarnych. Jednocześnie zaś nasilanie się działalności gospodarczej i wzrastająca intensywność użytkowania terenów zmuszają do inwestowania w rozbudowę urządzeń i sieci infrastruktury technicznej. Z powiązania tego, które ma charakter sprzężenia zwrotnego (wzajemnej zależności), wynikają istotne implikacje dla gospodarki przestrzennej.

Na pojęcie elementów czynnych składają się podmioty gospo­darcze, tj. właściciele i dysponenci przypisanych im działek terenu, oraz system regulacji rozwoju przestrzennego, będący w ręku władz odpowiedzialnych za funkcjonowanie gospodarki przestrzennej w poszczególnych miejscowościach, regionach lub krajach.

Podmioty gospodarcze są jednocześnie podmiotami gospodarki przestrzennej na swoim terenie. Oznacza to, że (w granicach określonych prawem) mogą one swobodnie użytkować teren na swoje cele. Pod tym względem nie ma między nimi istotnych różnic, aczkolwiek pod względem skali swej działalności, środków i siły oddziaływania na przestrzeń są one oczywiście bardzo zróżnicowane.

Pomiędzy wszystkimi elementami systemu gospodarki przestrzennej, jak w każdym systemie, zachodzą rozmaite współoddziaływania. Z punktu widzenia omawianego w tym podrozdziale tematu należy roz­patrzyć przede wszystkim oddziaływania, jakie zachodzą między podmiotami gospodarki przestrzennej a fragmentami terenu (działkami) będącymi w ich władaniu. Można w tym względzie wyróżnić następujące rodzaje podstawowych oddziaływań:

W praktyce lokalizacyjnej można obserwować wiele błędów, powstałych zarówno na tle niekompetentnych decyzji lub samowoli inwestorów. Mogą to być przypadki lokalizacji przemysłu na wartościowych gruntach rolnych lub w terenach leśnych. Szkodliwość takiej lokalizacji - w przypadku przemysłu uciążliwego dla otoczenia - polega nie tylko na bezpowrotnej stracie gruntu rolnego lub leśnego, ale przede wszystkim na zagrożeniu środowiska naturalnego w otoczeniu zakładu w postaci zniszczenia drzewostanu, zatrucia powietrza i gleby. Błędy lokaliza­cyjne mogą prowadzić do zablokowania możliwości rozwoju miasta w najkorzystniejszych kierunkach i zagrożenia jakości życia w dzielnicach mieszkaniowych. Nawet w drobnej, lokalnej skali błędy te mogą być bardzo uciążliwe. Wystarczy dla przykładu wymienić dokuczliwe dla mieszkańców oddziaływanie źle zlokalizowanego zakładu produkcyjnego, lub niszczenie krajobrazu przez samowolnie realizacje różnego typu budowli o charakterze trwałej prowizorki.

Ale w obu przypadkach straty ponosi społeczeństwo i gospodarka jako całość. W pierwszym przypadku straty przejawiają się w formie niedostatecznej efektywności gospodarowania, a w drugim - w pogorszeniu się warunków życia i funkcjonowania gospodarki miasta, regionu czy całego kraju. Na tym tle powstaje zagadnienie kontroli nad sposobem użytkowania terenu przez poszczególne podmioty gospodarcze.

Często właściciele zapominają, że stan, w jakim utrzymują posiadane obiekty, jest nie tylko świadectwem ich własnej kultury, ale wpływa też na atrakcyjność przestrzeni w szerszym sensie, wykraczającym poza granice ich działki. Działki sąsiednie tracą bowiem na atrakcyjności, co obniża potencjalne korzyści, jakie z ich użytkowania mogłyby wyciągnąć inne podmioty. Traci więc gospodarka jako całość.

W związku z tym w systemie gospodarki przestrzennej musi istnieć jeszcze jedna grupa elementów czynnych, pełniących funkcję regulatorów systemu. Działalność podmiotów gospo­darczych pozostawionych samym sobie, bynajmniej nie gwarantuje racjonalnego działania - z punktu widzenia interesów społeczeń­stwa - ani wykorzystania przestrzeni geograficznej, ani tzw. ładu przestrzennego. Aby system gospodarki przestrzennej był kompletny potrzebne są władze odpowiedzialne za przestrzeń w imieniu społeczeństwa. Prowadzą one politykę przestrzenną, wykorzystując w tym celu instrumenty przewidziane w systemie prawnym danego kraju.

Podsumowując, można powiedzieć, że gospodarka przestrzenna w swym wymiarze praktycznym jest to całokształt działalności w zakresie przestrzen­nego zagospodarowania i użytkowania gruntów. Na gospodarkę przestrzenną składają się następujące rodzaje działalności:

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Gospodarka przestrzenna
jako dyscyplina naukowa

Przestrzeń w teorii ekonomii

Ale gospodarka przestrzenna jest nie tylko dziedziną praktycznego działania - jest też dys­cypliną ekonomii. Powstała jako rozwinięcie teorii ekonomii, która do pewnego czasu wyjaśniała zjawiska i procesy nie uwzględniając czynnika przestrzeni. Przed dostrzeżeniem problematyki przestrzeni - w teoriach wszystkich głównych szkół ekonomicznych gospodarka nie była przestrzennie zróż­nicowana. Można powiedzieć, że miała charakter jednopunktowy. Nie uwzględniano problemów wynikających z umieszczenia zjawisk i procesów ekonomicznych na pewnym obszarze i różnego rozłożenia wynikających stąd problemów w przestrzeni. W ten sposób rozważano produk­cję, konsumpcję, zatrudnienie, inwestycje, wzrost gospodarczy, politykę gospodarczą. Elementy przestrzenne w ograniczonym za­kresie występowały w teorii renty gruntowej, obszarów rynkowych, mobilności czynników produkcji i handlu międzynarodowego.

Ekonomia klasyczna rozwijała się jako nauka o indywidualnym i społecznym gospodarowaniu nastawionym na zysk. Paradygmatem tej nauki było założenie, że człowiek w swym postępowaniu kieruje się zyskiem. Mniejszą wagę przywiązywano natomiast do innych motywacji działania, wynikających z systemu wartości moralnych, poczucia sprawiedliwości, potrzeby ładu i piękna itp. Tymczasem wydaje się, że te tzw. czynniki pozaekonomiczne nabierają obecnie coraz większego znaczenia w kształtowaniu rzeczy­wistości.

Drugą cechą klasycznej ekonomii jest eksponowanie czynnika czasu. Przykładem jest choćby stopa procentowa - miara zysku. Zupełnie jednak pomijano czynnik przestrzeni. Zakładano, że procesy gospodarcze teoretycznie przebiegają w jednym punkcie. Było to poniekąd uzasadnione, dopóki operowano nie­wielkim zestawem celów, na które składały się: rozsądnie wyważony wzrost gospodarczy, pełne zatrudnienie i względna stabilność cen.

Rzeczywistość okazała się jednak bardziej złożona. W zarządzaniu rozwojem większych terytoriów - często teorie i prognozy ignorujące aspekt przestrzenny nie sprawdzały się. Zaczęto więc dostrzegać konieczność wprowadzenia do ekonomii czynnika przestrzeni. Zamiast traktować procesy gospodarcze jako odbywające się teoretycznie w jednym punkcie, trzeba było rozpatrywać obszar jako całość składającą się z wielu podobszarów, regionów, a w nich z kolei wyodrębniać ich części składowe, w tym np. miasta i obszary wiejskie.

W kształtowaniu polityki społeczno-gospodarczej kraju, początkowo jednorodnie sformułowane cele, trzeba było rozdzielać i precyzować, uwzględniając różne - często sprzeczne ze sobą ­interesy, zarówno poszczególnych działów i gałęzi gospodarki narodo­wej, jak i społeczności regionalnych i lokalnych. Osiągnięcie ogólnych celów gospodarczych, przy jednoczesnym zaspokojeniu potrzeb i aspiracji różnych grup ludności, okazało się zadaniem niezwykle skomplikowanym, wymagającym wielu kompromisów.

Wprowadzenie czynnika przestrzeni do rozważań eko­nomicznych wymagało uwzględnienia tzw. oporu przestrzeni. Wiąże się to z zagadnieniem dostępności, która jest podstawowym warunkiem użytkowania przestrzeni przez człowieka. W ten sposób jednak problematyka ekonomiczna znacznie się skomplikowała.

Ponadto, wprowadzając do rozważań ekonomicznych konkretną przestrzeń geograficzną, nale­żało uwzględnić jej zróżnicowanie pod względem cech, zarówno naturalnych, jak i stworzonych przez człowieka. W związku z tym trzeba było do ekonomii wprowadzić bogatą problematykę środowiska naturalnego i jego przekształceń, także degradacji, spowodowanych gospodarczą działalnością człowieka.

Takie istotne skomplikowanie problematyki sprawiło, że konieczne stało się żmudne budowanie od podstaw ekonomii, uwzględniającej nie tylko czynnik czasu, ale i przestrzeni. Nie było bowiem usystematyzowanej teorii, która uogólniałaby funkcjonowanie i rozwój gospodarki w jej zmienności przestrzennej. Teorii, która rozpatrywałaby gospodarkę, jako system miejsc i obszarów, powiązanych siecią oddziaływań.

Twierdzenia teorii ekonomii pomijające wymiary przestrzenne są niepełne i przedstawiają rzeczywistość w zbytnim uprosz­czeniu. Twierdzenia dotyczące np. wytwa­rzania i podziału dochodów w społeczeńst­wie nie opisują rzeczywistości, jeśli pomi­jają procesy kumulacyjne i powstawanie regionów bogatych i biednych. Twierdzenia dotyczące innowacji i ich roli we wzroście gospodarczym mają ograniczoną moc wyja­śniającą, jeśli pomijają regionalne zróżnicowanie wy­nalazczości oraz mechanizmy przepływu (dyfuzji) inno­wacji i zdolności do ich wchłaniania. Twierdzenia dotyczące efektywności inwestycji dają niepełne wyjaśnienie, jeśli nie uwzględniają korzyści koncentracji, przy ich umiejscawianiu w przestrzeni. Twierdzenia dotyczące zmian w gałęziowej strukturze gospodarki są niepełne bez określenia wpły­wu profilu gospodarczego obszaru, na którym te zmiany się odbywają - czy jest to obszar o tradycyjnej, mało elastycznej strukturze, czy też obszar nowej ge­neracji, z innowacyjnymi i dynamicznymi ga­łęziami gospodarki. Twierdzenia dotyczące wahań gospodarczych, aby osiągnąć wyższy stopień prawdopodobieństwa, muszą obejmować skutki przenoszenia wahań z regionu do regionu.

Tak więc współzależności gospodarcze ujmowane we wczesnej teorii ekonomii najpierw zdynamizowano przez wprowadzenie czynnika czasu. Po przejściu od statyki do dynamiki systemów gospodarczych przyszła kolej na następny krok w rozwoju teorii ekonomii - uwzględnienie wymiarów przestrzennych. Następowało to jednak powoli. Koncepcje przestrzenne były raczej dodawane do istniejącego zasobu wiedzy i przez długi okres nie powodowały prze­strzennego przemodelowania teorii ekonomii. Ważnymi krokami na tej drodze były teorie lokalizacyjne Johanna Heinricha von Thünena i Alfreda Webera oraz geograficzna teoria ośrodków central­nych Waltera Christallera. Proces formowania się usystematyzowanej przestrzennej teorii gos­podarki uwieńczyło pod koniec lat 30-tych XX wieku, dzieło Augusta Löscha.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Rozwój teorii gospodarki przestrzennej

Między przestrzennymi wymiarami gospoda­rki ustalają się rozliczne powiązania. Są one przez badaczy opisywane i wyjaśniane. Za­uważone przy tym prawidłowości stanowią punkt wyjścia w konstruowaniu teorii gos­podarki przestrzennej. Poniżej zostaną przedstawione w zarysie teorie, które odegrały główną rolę w rozwoju myśli przestrzenno-gospodarczej.)

W początkach XIX wieku poszukiwano racjonalnego pod względem ekonomicznym, układu stref rolni­czych wokół miast będących rynkiem zbytu dla produktów rolnych. Pionierskie prace w tym względzie prowadził Johann Heinrich von Thünen (1826). Jego zdaniem prawidłowy układ, powstaje, gdy każdy kawałek ziemi jest użytkowany w sposób dający naj­większą rentę, tj. różnicę między przychoda­mi ze sprzedaży i kosztami transportu. Kon­cepcja Thünena opierała się na uproszczonych założeniach, które przedstawiały się następująco:

W pierwotnym modelu Thünena zasada, która określa jakie miejsce zajmuje dany rodzaj użytkowania w koncentrycznie kształtujących się strefach użytków, była prosta: produkcja rolnicza, która daje największą produkcję z hektara, ponosi najwyższe koszty transportu a więc lokalizuje się najbliżej rynku zbytu. Inne rodzaje produkcji układają się w kolejności zależnej od wielkości produkcji z hektara. Każdy rodzaj użytkowania zajmuje więc strefę, w której może dać wyższą rentę niż jakiekolwiek inne użytkowanie. Strefy te układają się w kształcie pierścieni wokół ośrodka centralnego - miasta. Ze względu na ten charakterystyczny kształt, zasadę odkrytą przez Thünena nazywa się często „teorią pierścieni Thünena”.

Sytuacja komplikuje się przy bardziej realistycznych założeniach, np. gdy uwzględni się, że intensywność użytkowania ziemi i produkcja z hektara zmienia się w obrębie jednego rodzaju produkcji i jednej strefy lub że produkty różnego rodzaju są przewożone przy różnych kosztach transportu. W bardziej realistycznych modelach w pobliżu miast lokalizują się np. uprawy warzyw i owoców nie znoszące długiego transportu.

Znaczącym impulsem w rozwoju teorii i praktyki gospodarki prze­strzennej dała teoria lokalizacji przedsiębiorstwa przemysłowego sformułowana przez Alfreda Webera z początków XX wieku (1909). Teoria ta oparta była na na­stępujących założeniach:

Weber rozwiązał problem optymalnej lokalizacji przy pomocy przyrządu, odwzorowującego fizyczną przestrzeń. Znając punkt będący ośrodkiem konsumpcji oraz dwa dalsze punkty, będące źródłami zaopatrzenia w su­rowce, wykonywał sztywną płytkę, odwzorowującą mapę. W punktach odbioru towarów i zaopatrzenia w surowce nawiercał otwory i przeprowadzał przez nie nitki. Do ich końców przywiązywał odważniki, których wielkość odpowiadała iloczynowi wagi ładunków na­bywanych lub odbieranych w danym punk­cie przez jednostkowe koszty transportu (koszty tonokilometra). Po związaniu nitek ze sobą ciężarki swobodnie opadają. W tych warun­kach węzeł usytuuje się w punkcie równo­wagi sił, który jednocześnie jest punktem optymalnej lokalizacji przedsiębiorstwa prze­mysłowego, jeśli za kryterium optymalności przyjmujemy minimalne koszty transportu. Rozwijając eksperyment, można było powięk­szyć liczbę źródeł zaopatrzenia i rynków zbytu pod warunkiem, że wykreślony wielo­bok był zawsze wypukły.

Po określeniu punktu minimalnych kosz­tów transportu Weber analizował wpływ płac na lokalizację przedsiębiorstwa przemysło­wego. Zakładał przy tym, że płace są przestrzennie zmienne i mogą wpływać na zmianę lokalizacji przedsiębiorstwa w stosunku do wyznaczonego przedtem punktu minimalnych kosztów transportu. Jeśli celem przedsiębiorstwa jest minimalizacja łącznych kosztów (transportu i pracy), przestrzenne zróżnicowanie kosztów pracy stawało się dodatkowym wy­znacznikiem optymalnej lokalizacji.

W celu znalezienia punktu minimalnych kosztów i optymalnej lokalizacji przedsiębiorstwa Weber stosował technikę izodapan - linii wyznaczających jednakowe koszty transportu.. Wstępnie ustalał optymalną lokalizację ze względu na mini­malizację kosztów transportu, a następnie przystępował do wyznaczania pierwszej z izo­dapan. Była ona linią łączącą wszystkie punkty wokół punktu początkowego, dla których koszty transportu spo­wodowane odchyleniem od minimum wzras­tają o jednostkę. Druga izodapana łączyła punkty, dla których koszty transportu wzras­tają o dwie jednostki itd.

Wzrost kosztów transportu porównywany był następnie z pozio­mem kosztów pracy, które mogły się ob­niżać wraz z odległością od punktu mi­nimalnych kosztów transportu. Linia łącząca punkty, w których wzrost kosztów transportu był równy spadkowi kosztów pracy, Weber nazwał izodapaną krytyczną. Jest to krzywa, na której koszty lokalizacji w każdym z punktów są równe kosztom w punkcie początkowym. Weber starał się swoją metodą uwzględnić także korzyści aglomeracji, które mogły pokrywać z nawiązką wzrost kosz­tów transportu i pracy. Metoda graficzna wyznaczanie optymalnej lokalizacji za pomocą izodapan - przy uwzględnianiu dużej liczby czynników - była jednak złożona i mało przejrzysta.

Wielką popularność wśród geografów i ekonomis­tów zyskała koncepcja systemu osadniczego Waltera Christallera (1933). Mówiła ona o prawidłowościach rozmieszczenia osiedli (miast i wsi) oraz o ich hierarchii. Była to pierwsza próba sformułowania ogólnej teorii wyjaśniającej genezę i rozwój sieci osadniczej jako systemu, w którym znajdują odbicie prawa ekonomiczne i społeczne, niezależnie od miejsca i czasu. W ciągu kilku lat teoria ta zrobiła światową karierę. Przede wszystkim zainteresowali się nią geografowie osadnictwa, ekonomiści i urba­niści.

Christaller oparł swoją teorię na kilku tezach, m. in. na tym, że każdy ośrodek (wieś, osiedle i miasto) jest ściśle powiązany z otaczającym go obszarem. Ponadto ośrodek i otaczający go obszar wzajemnie na siebie oddziałują. Drugą tezą było występo­wanie naturalnej hierarchii ośrodków. Poszukując praw wyjaśniających formowanie się systemu osadniczego, starał się wyjaśnić zależ­ności między liczbą, wielkością i rozmiesz­czeniem miast. Założenia teoretyczne weryfikował przez porównanie z rzeczywistym systemem osadniczym, który ukształtował się w południowych Niemczech.

Christaller uznał miasto za centrum społeczności regionalnej i ośrodek pośred­niczący w handlowej obsłudze tej społecz­ności. W jego terminologii miasto było ośrodkiem centralnym. Ośrodki centralne różnią się wielkością a ich liczebność jest odwrotnie proporcjonalna do wielkości (dużych ośrodków jest mniej, a małych więcej). Ośrodki większe (wyższego rzędu w hierarchii) oddziałują na większe obszary i spełniają więcej funkcji centralnych - ich poziom centralności jest wyższy. Ośrodki położone niżej w hierarchii (ośrodki niższego rzędu) oferują dobra i usługi niż­szego rzędu, natomiast ośrodki położone wyżej w hierarchii (ośrodki wyższego rzędu) oferują dobra i usługi zarówno niż­szego, jak i wyższego rzędu.

Ranga dóbr i usług jest określana poprzez przestrzenny zasięg ich sprzedaży. Istnieją charakterys­tyczne, typowe zasięgi dla poszczególnych dóbr i usług. Zasięg ten jest wyznaczany przez maksymalną odległość, którą rozpro­szona ludność gotowa jest pokonywać, aby je nabyć. Odległość rozumiana jest w sensie ekonomicznym, tj. w kategoriach czasu i kosztu. Ranga ośrodka jest funkcją trzech cech:

W teorii Christallera obszary rynkowe poszczególnych dóbr i usług mają kształt sześcioboków. Obszary wyższego rzędu są wielokrotnością obszarów niższe­go rzędu. System obszarów ma więc układ hierarchiczny. Podobnie ośrodkom wyższe­go rzędu są podporządkowane ośrodki niż­szego rzędu. Sieć ośrodków ma również układ heksagonalny i hierarchiczny. Christaller założył, że relacja między liczebnością ośrodków należących do poszczególnych szczebli hierarchii wynosi 3. Główny ośrodek centralny jest jeden, ośrodków niższego szczebla jest trzy, kolejnego szczebla dziewięć, itd. W praktyce układ ośrodków centralnych ulega modyfikacji, gdy uwzględni się dodatkowo czynniki komuni­kacyjne i administracyjne.

Pierwsza ogólna teoria gospodarki prze­strzennej jest dziełem Augusta Löscha.) Jego dzieło, opublikowane w roku 1940, stanowi wyraźną cezurę w rozwoju myśli przestrzenno-gospodarczej. Zamknęło ono długi okres kształtowania się teoretycznego systemu gos­podarki przestrzennej, a zarazem pobudziło do wielu pytań, które inspirowały badaczy w następnych latach.

Lösch rozwinął teorię lokalizacji. Za kry­terium optymalnej lokalizacji przyjął maksymalizację zysku, w odróżnieniu od Webera, który poszukiwał punktu minimalnych kosztów. Ta różnica przesłanek ma konsekwencje lokalizacyjne. Jeśli popyt na wyroby przemy­słu nie jest wielkością stałą i wykazuje zmienność (elas­tyczność) względem cen i dochodów, wów­czas produkcja i jej lokalizacja kształtują się odmiennie przy założeniu minimalizacji kosz­tów oraz maksymalizacji zysków.

W koncepcji Löscha działalność przed­siębiorstw konkurujących jest współzależna. Przy założeniu wolnej konkurencji liczba konkurentów na rynku będzie wzrastała - rezultatem wolnej konkurencji jest tendencja do maksymalizacji liczby podmiotów gospodarczych. Lokalizacja przedsiębiorstw jest wypadkową dwóch przeciwstawnych sił: maksymalizacji indywidualnych zysków i maksymalizacji liczby podmiotów gospodarczych. Decyzje motywowane tymi dążeniami prowadzą do przestrzennej równowagi działalności gospodarczej. Lösch sformułował tę współzależność, nie doszedł jednak do rozwiązania praktycznego.

Lösch uwzględniał korzyści aglomeracji (koncentracji) za­równo w sferze produkcji, jak i w sferze konsumpcji. Za pomocą tego pojęcia wiązał problem lokalizacji jednostek gospodarczych z problemem lokalizacji osiedli ludzkich. Sednem dzieła Löscha jest pojęcie i teoria regionu ekonomicznego. Teorię tę wyprowadził z przesłanek czysto ekonomicznych, abstrahując od administracyjnych i politycznych implikacji po­jęcia regionu, widocznych w teorii Christallera. Przesłanki teorii Löscha były na­stępujące:

W procesie produkcji pojawiają się korzy­ści skali, które umożliwiają podnoszenie jednostkowego zysku. Jednak zbyt powiększonej produkcji w oddalonych osadach pociąga za sobą dodatkowe koszty związane z transportem. Wskutek tego przestrzenny rozkład produkcji jest rezultatem wzajemnego oddziaływania korzyści skali produkcji, związanej z koncentracją (aglomeracją) oraz kosztów transportu. Przy systemie cen loco magazyn wytwórcy i elastyczności popytu, całkowity popyt na produkcję będzie malał wraz ze zwiększaniem odległości od miejsca produkcji.

Stąd nasuwa się obserwacja, że dobra spożywane powszechnie - produkowane są w dużej liczbie miejsc, bowiem ich rynki zbytu są małe. Dobra nabywane rzadko -produkowane są w małej liczbie miejsc, bo ich rynki zbytu są rozleglejsze.

W obrazie graficznym teoria Löscha przypomina wcześniejszą koncepcję systemu osadniczego W. Christallera. I tu za idealny ekonomicznie kształt obsza­ru rynkowego uznano sześ­ciobok foremny. Sieć takich sześcioboków pokrywa w sposób ciągły (bez „pustych” miejsc) rozważaną równinę - w rysunku przypominając plaster miodu. Poza tym - ze wszystkich wieloboków foremnych sześciobok najmniej różni się on od koła, które charakteryzuje równa geometrycznie dostępność jego środka z całego obszaru. Taki układ sprzyja minimalizacji kosztów transportu w zaspokajaniu popytu, czyli maksyma­lizowaniu popytu ludności zamieszkującej równinę.

Wielkość sześcioboków tworzących sieć obszarów rynkowych jest odmienna dla dóbr różnego rodzaju. Jeśli sieci te nałoży się na siebie, otrzyma się obraz chaotyczny. Można jednak do tego chaosu wprowadzić porzą­dek, układając sieci tak, aby miały przynajmniej jeden wspólny punkt środ­kowy. W punkcie tym powstaną warunki do rozwoju wielkiego miasta, dzięki korzyściom aglomeracji. Po drugie, sieci należy obracać wokół tego ośrodka tak długo, aż uzyska się sześć sektorów z zagęszczonymi i sześć sektorów z nielicznymi miejscami produkcji. Układ taki posiada następujące właściwo­ści:

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Regionalistyka

W połowie lat pięćdziesiątych pojawiła się nowa dziedzina badań, znana pod angielską nazwą regional science. Jej inicjatorem i or­ganizatorem był Walter Isard. W Polsce przyjęło się tłumaczyć angielski termin jako „regionalistyka”. Przez długie lata Isard tworzył konstrukcję metodologi­czną i teoretyczną swych badań. Jego intencją było wypełnienie luki, która powstała wskutek utrzymywania się jednopunktowej ekonomii oraz opisowego i kartograficznego ujmowania problemów geografii. Regionalistyka akcentowała nie tylko nowe problemy badawcze wynikające z pra­ktyki społeczno-gospodarczej, lecz także wskazywała na możliwość rozwiązywania narosłych problemów regional­nych nowymi metodami. Preferowała metody matematyczne, zapewniające rygoryzm nau­kowy. Równocześnie akcentowano koniecz­ność konstruowania teorii dotyczących miast i regionów. Wyraże­niem tych teorii miały być modele matematyczne. Deklarowano, że regionalistyka jest wielodyscyplinarną nauką społeczną, zajmującą się przestrzennymi za­chowaniami ludzi i instytucji oraz ich zbiorów - miast i regionów. Przebiegające w przestrzeni procesy fizyczne i bio­logiczne traktowano marginalnie.

Ta sytuacja zmieniła się na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Napór problemów środowiska człowieka nie ominął regionalistyki, wręcz nabrały one wkrótce fundamen­talnego znaczenia w tej nauce. Równoległy postęp w geo­grafii oraz naukach społecznych sprawił, że regionalistyka szybko wchłonęła no­wych idee społeczne i rozwinęła kierunki zorien­towane problemowo (w tym ekologicznie i społecznie) oraz aplikacyjnie.

Regionalistyka w początkowym okresie roz­woju była uprawiana na wysokim poziomie ogólności. Stopniowo jednak, w wyniku natu­ralnego procesu ewolucji i otwarcia na potrzeby społeczne, środowisko naukowe re­gionalistów zaczęło w coraz szerszym zakresie interesować się rozwiązywaniem prob­lemów, zarówno teoretycznych, jak i praktycznych. Rozległość problema­tyki sprawiła, że rozwinęły się różnorodne orientacje badawcze, które wpłynęły na dzisiejszy kształt wiedzy i praktyki w obrębie dyscypliny gospodarki przestrzennej.

Zagadnienia przestrzennej dynamiki i samoorganizacji wprowadzono do gospodarki przestrzennej stosunkowo niedawno. Ich śledzenie w literaturze przedmiotu za­czyna się zwykle od prac szwedzkiego geo­grafa, Hagerstranda (1967), który opracował model i wykonał badania empiryczne na temat dyfuzji informacji i innowacji. W badaniach ewolucji systemów miejskich i regio­nalnych obok geografów i ekonomistów wzięli udział przedstawiciele innych dyscyplin, m.in. fizyki teoretycznej, zajmujący się synergetyką. Jest to wielodyscyplinarna dziedzina nauki badająca wzajemne oddziaływanie komponentów w złożonych strukturach. Takimi strukturami są m.in.: społeczeństwo, miasta i regio­ny.

Po opublikowaniu przez Isarda jego prac nt. regionalistyki pojawiły się dalsze próby integracji pola badawczego i metodologii badań właściwej gospodarce przestrzennej jako wielodyscyplinarnej dzie­dziny nauki. Największy rozgłos zyskały pró­by A.G. Wilsona i P. Krugmana. Obaj do­strzegli możliwość przeniesienia na grunt geografii swoich wcześniejszych doświad­czeń naukowych z dziedziny fizyki i ekonomii wraz z nawykiem traktowania problemów naukowych z du­żym rygoryzmem metodologicznym.

Książka Wilsona (2000) próbuje dokonać integracji gospodarki przestrzennej jako dyscypliny wiedzy. Autor wskazał te idee, które mogą tworzyć fundament dalszego rozwoju. Głównym wynikiem jego badań było stwierdzenie, że do rozwiązywania problemów występujących w analizie miast i regionów może być stosowany model interakcji i lokalizacji. W rezultacie prac Wilsona opracowano wiele modeli odtwarzających złożone systemy prze­strzenne. Stały się one podstawą wielo­stronnej i zintegrowanej analizy miast i re­gionów.

Kolejnym osiągnięciem Wilsona było wprowadzenie do analizy społeczno-gospodarczej miast i regionów pojęcia entropii zaczerp­niętego z fizyki. Oznacza ono stopień nieuporządkowania elementów i procesów (stanów) występujących w danym zbiorze. Jest więc miarą jego nieokreśloności. W fizyce uważa się, że zjawiska związane z przepływem energii przebiegają w kierunku maksymalizacji entropii. Podobnie zakłada teoria informacji. Wilson przeprowadził dowód, że zasada maksymalizacji entropii może być stosowana także do przewidywania kierunków rozwoju innych systemów, w tym także systemów przestrzennych.

P. Krugman (1999) wskazał, że w teorii gospodarki przestrzennej powinien nastąpić zwrot ku ekonomii. Zauważył bowiem, że główni teoretycy ekonomii pomijali i zaniedbywali problematykę przestrzenną, uważając, że nie mieści się ona w terminach ich teorii. Krugman postawił sobie za cel wypełnienie tej luki i włączenie geografii ekonomicznej do głównego nurtu teorii ekonomii. Tytuł jego głównego dzieła poświęconego, jak sam pisze, ponow­nemu odkryciu geografii ekonomicznej, brzmiał „Ekonomia przestrzeni(The spatial economy).

Krugman przyjął dwie proste idee. Pierwsza głosi, że producenci lokalizują się blisko swo­ich dostawców i odbiorców, z czego wynika, że wszyscy oni chcą lokalizować się blisko siebie (aglomeracja). Druga idea głosi, że brak możliwości przemieszczania niektórych zasobów, zwłaszcza gruntów i w wielu przypadkach pracy, działa jako siła odśrodkowa przeciwdziałająca dośrodkowej sile aglomeracji. To napięcie między siłami odśrodkowymi i dośrodkowymi kształtuje ewolucję przestrzennej struktury gospodarki. Oparta na tym założeniu analiza, daje wgląd w szeroki zakres zjawisk - od podstawowego podziału gospodarki narodowej na przemysł i rolnictwo, do spontanicznego powstania sieci miast o zróżnicowanej hierarchii.

W wyniku wieloletniego procesu rozwoju dzisiejsza regionalistyka jest interdyscyplinarną dziedziną nauki, zajmującą się objaśnianiem gospodarczego, politycznego i społecznego zachowania się w przestrzeni. Charakterystycznymi cechami tej dyscypliny nauki są:

Głębokie wprowadzenie wymiaru przestrzeni do nauki, pociąga za sobą konieczność traktowania zjawisk ogólnogospo­darczych i ogólnospołecznych w sposób zróż­nicowany regionalnie oraz implikuje konieczność analizy oddziaływania poszczególnych regionów w całym systemie społeczno-gospodarczo-przestrzennym. Analiza wymiaru przestrzeni wyraża się w uwzględnianiu i szacowaniu społecznych kosztów transportu, barier odległości, barier w komunikowaniu się oraz mobilności społecznej, barier han­dlowych i innych niedogodności stwarzanych gospodarce i społeczeństwu przez przestrzeń.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Komponenty przestrzeni

Problematyka gospodarki przestrzennej jest bardzo szeroka i złożona. Przestrzeń składa się bowiem z wielu komponentów, które można ująć w dwóch zasadniczych grupach:

W celu prawidłowego gospodarowania w przestrzeni trzeba poznać jej komponenty (elemen­ty składowe) oraz występujące między nimi prawa i współzależności. Dopiero na tej podstawie można kształtować działania, zmierzające do osiągnięcia okreś­lonych celów indywidualnych i społecznych.

Dziedzictwo przyrodnicze
i kulturowe

Środowisko przyrodnicze

Całość czynników ożywionych i nieożywionych, które w znaczeniu przyrodni­czym decydują o życiu roślin i zwierząt oraz o funkcjonowaniu ich nieożywionego (abiotycznego) środowiska, będącego podłożem ich życia - określa się mianem środowiska przyrodniczego. Pełni ono funkcje przemiany biologicznej i geochemicznej, przenoszenia informacji, produkcji i regu­lacji w przyrodzie. W rozumieniu gospodarki przestrzennej środowisko przyrodnicze stanowi całość warunków fizycznych i zasobów pochodzenia przyrodniczego, które są używane i dostosowywane do różnorodnych potrzeb człowieka. Pełni ono też funkcje: użytkowe i estetyczne, kulturowe i rekreacyjne oraz biologiczne. Pozostaje pod presją ob­ciążeń spowodowanych przez człowieka, które mogą prowa­dzić do jego degradacji i naruszenia równowagi ekologicznej w przyrodzie. Taki wpływ i oddziaływanie człowieka na otaczające go środowisko przyrodnicze nazywany jest antropopresją. Elementy wprowadzone do środowiska, powsta­łe w wyniku działania człowieka - nazywamy elementami antropogenicznymi.

Badania interakcji człowiek - środowisko mogą być prowadzone w różnym zasięgu przestrzennym, gdyż faktycznie interakcje te zachodzą na różnych pozio­mach.) W stosunku do środowiska geograficznego badania te mogą dotyczyć zatem:

W odniesieniu do drugiego podmiotu tych interakcji - podsystemu społecznego, przedmiotem badań może być:

Społeczności te kształtują struktury gospodarcze o rozmiarach proporcjonalnych do swoich możliwości, które wchodzą w interakcje ze środowiskiem przyrodniczym.

Ukształtowanie terenu) ma istotny wpływ na sposób jego wykorzystania. Osiągnięcie właściwej wydajności w rolnictwie nie jest możliwe na terenie zbyt zróżnicowanym wysokościowo. Rzutuje to bezpośrednio na formy organizacyjne upraw i na strukturę gospodarstw rolnych. Tereny osadnicze wymagają zdrowych warunków naturalnych i możli­wości względnie łatwego zagospodarowania. Korzystne są łagodne zbocza dobrze nasłonecznione, niekorzystne tereny zbyt zróżnicowane i źle nasłonecznione, a także obszary zalegania zimnego powietrza. Rzeźba terenu musi być brana pod uwagę w melioracji, przy trasowaniu dróg i sieci uzbrojenia, przy wyznaczaniu stref ochronnych od powodzi, przy projektowaniu sztucznych zbiorników wodnych.

Rzeźba terenu jest jedną z najbardziej charakterystycznych cech krajobrazowych. Wykorzystanie jej indywidualności i walorów może być ważnym czynnikiem rozwoju. Właściwe wykorzystanie rzeźby terenu przy jego zagospodarowaniu jest podstawą technicznej sprawności i ekonomiki funkcjonowania struktur przestrzennych. Wyjątki odstąpienia od tej zasady są niesłychanie rzadkie. W obecnym modelu rozwoju nie wolno pomijać także wartości estetycznych krajobrazu - każdy teren zarówno górzysty, pagórkowaty i płaski ma swoje indywidualne, ale bezsprzeczne walory estetyczne. Walory te należy dostrzec, a poprzez prawidłowe działania rozwijać. Zeszpecenie krajobrazu i pogorszenie jego wartości biologicznych jest bardzo łatwe. Straty w tym zakresie powodują wymierne efekty społeczne i gospodarcze. Społeczeństwo traci bowiem jeden z ważniejszych składników jakości życia, gospodarka traci możliwość rozwoju wielu gałęzi, dla których jakość środowiska i krajobrazu ma znaczenie decydujące.

Analizy ukształtowania terenu prowadzi się na podstawie map geomorfologicznych lub na podstawie map z oznaczeniem warstwic (hipsometrii). Istotne są przy tym różnice wysokości, stromość i kierunek zboczy (ze względu na nasłonecznienie), rozległość wyodrębnionych w ten sposób obszarów. Na podstawie konfiguracji pionowej terenu można ocenić jego przydatność pod różne cele. Oczywiście o ostatecznym przeznaczeniu terenu decydują również inne cechy środowiska geograficznego, ale ukształtowanie pionowe terenu jest jednym z podstawowych kryteriów.

Warunki geologiczne określają zarówno możliwości wykorzystania gospodarczego terenu jak i sposoby jego zagospodarowania. Istotnym zagadnieniem w gospodarce przestrzennej, wynikającym z warunków geologicznych, jest więc m.in. ocena jakości i zasobności złóż przydatnych do eksploatacji. Analiza ta sprowa­dza się najczęściej do określenia:

Na podstawie badań geologicznych opracowuje się mapy rozmieszczenia surowców mineralnych w skali kraju i regionu wraz z przekrojami ilustrującymi miąższość i głębokość zalegania złóż. Analizuje się też zagadnienia opłacalności eksploatacji i zasady technologii.

Eksploatacja złóż z natury rzeczy prowadzić może do naruszenia stosunków wodnych, zmian w środowisku przyrodniczym i dewastacji krajobrazu. Eksploatacja, a w szczególności prace odkrywkowe, które wymagają usunięcia tzw. nadkładu, tj. warstw nie nadających się do eksploatacji, leżących nad złożem przeznaczonym do wydobycia, powinny być prowadzone w sposób uwzględniający wymogi ochrony innych komponentów środowiska. W przypadku podziemnej eksploatacji złóż istotne jest określenie terenów zagrożonych zapadaniem się warstw nadkładowych (szkód górniczych) oraz sposobów ochrony powierzchni Ziemi i kierunków jej zagospodarowania.

Warunki klimatyczne mogą decydować o kierunkach gospodarki przestrzennej na danym obszarze. Dlatego celowe jest określenie klimatu lokalnego poszcze­gólnych obszarów, a także wykrywanie i sygnalizowanie zmian, które zachodzą w klimacie na skutek działalności ludzkiej lub przyczyn naturalnych.

W zależności od wielkości obszaru, który poddajemy obserwacji - rozróżniamy makroklimat (np. części kontynentu, całego kraju lub dużej części kraju), klimat lokalny nazywamy też mezo­klimatem (części kraju: regionu i części regionu), oraz mikroklimat charakterystyczny i odmienny dla małych obszarów (np. pasa nadmorskiego, południowego zbocza wzgórza, wąskiego pasa pod lasem, polany leśnej, dzielnicy miasta itp.). Należy podkreślić, że różnice klimatu lokalnego i mikroklimatu obszarów położonych nawet w bezpośrednim sąsiedztwie - bywają bardzo znaczne.

Nauka o klimacie - klimatologia, wyprowadza miarodajne wnioski jedynie z wieloletnich, systematycznie prowadzonych obserwacji. Obserwacje meteorologiczne na potrzeby gospodarki regionalnej wykorzystuje się przede wszystkim do planowania zagospodarowania rolniczego, leśnego i ogrodniczego, zagadnień osadnictwa oraz rekreacji i lecznictwa. Poza tym obserwacje te są niezbędne przy lokalizacji zakładów przemysłowych szkodliwych lub uciążliwych dla otoczenia, przy trasowaniu ważniejszych dróg i w wielu innych zagadnieniach. O ile nie ma odpowiednio blisko stacji meteorologicznej lub materiału badawczego z punktu obserwacyjnego, klimat ocenia się szacunkowo.

Najpełniejsze opracowania klimatologiczne przyjęło się robić dla celów rolnictwa. Stosuje się tu od dawna wprowadzone metody klimatologii klasycznej, przy czym uwzględnia się wymagania klimatyczne poszczególnych roślin uprawnych. Tradycyjnie wykonywano badania klimatologiczne dla celów hodowlanych. W obu przypadkach stosowane są szczegółowe kryteria, jakim powinny odpowiadać poszczególne cechy klimatu, np. okresy i siła nasłonecznienia, temperatura w różnych porach roku i doby, w kilku poziomach od poziomu gruntu, wilgotność powietrza, kierunki i siła wiatrów, zaleganie mgieł, pokrywa śnieżna itp. Uproszczone badania prowadzone są dla potrzeb klimatologii uzdrowiskowej. Mniej precyzyjnie podchodzi się też do badań klimatycznych na potrzeby związane z lokalizacją miejsc zamieszkania.

Gospodarka przestrzenna musi uwzględniać cechy klimatyczne, ale trzeba podkreślić, że sposobem zagospodarowania można w znacznym stopniu zmienić klimat lokalny. Znane są skutki, korzystnego dla poprawy mikroklimatu wpływu zbiorników wodnych (w tym sztucznych), znane są korzystne zmiany mikroklimatu powodowane przez właściwie przeprowadzone zalesienia.

Warunki hydrologiczne mają zasadnicze znaczenie zarówno dla jakości życia mieszkańców, jak i dla zagospodarowania regionu. W zakresie hydrologii dla potrzeb gospodarki przestrzennej określa się potencjalne znaczenie wód regionu, analizując następujące elementy:

Występujący i pogłębiający się obecnie w wielu krajach, a między innymi i w Polsce, kryzys w gospodarce wodnej zmusza do intensyw­nego działania przede wszystkim w zakresie oczyszczania wód oraz problematyki zapewnienia odpowiedniej ilości wody na tzw. terenach deficytowych, to jest o większym zapotrzebowaniu na wodę od jej zasobów tam występujących. Prócz tego częstym problemem jest konieczność utrzymania przewozów drogami wodnymi, co wiąże się ze sprawnością żeglowną rzek i systemu kanałów.

Wody powierzchniowe są też istotnym elementem krajobrazu podnoszącym jego walory estetyczne i gospodarcze. Zagospodarowanie terenów wokół strumieni, rzek, jezior i stawów powinno być przedmiotem starannych analiz. Nadwodne tereny rekreacyjne mogą zwiększać w znaczącym zakresie zarówno jakość życia mieszkańców jak i możliwości rozwoju turystyki jako sektora gospodarki.

Warunki glebowe bada się pod względem ich przydatności dla gospodarki rolnej, ogrodni­czej, hodowlanej i leśnej. Mapa rozmieszczenia poszczególnych typów i klas gleb opracowywana jest na podstawie badań genetycznych (powstanie rodzajów gleby) i bonitacyjnych (klasyfIkacja gleb). Lokalizacje inwestycji nie związanych bezpośrednio z wykorzystaniem gleby, powinny mieć miejsce na terenach o słabszych warunkach glebowych.

Poważnym problemem jest erozja gleb. Zjawisko to występuje na skutek współdziałania szeregu uzupełniających się wzajemnie negatywnych konsekwencji działań w gospodarce leśnej, wodnej, rolniczej i przemysłowej. Zjawiska związane z erozją gleb mogą być także niebezpieczne i w postaci nagłych osuwisk zagrażać siedzibom ludzkim. Niewłaściwa gospodarka przemysłowa doprowadzić może także m.in. do dewastacji gruntów.

Zasoby przyrodnicze to całość komponentów fizycznych, bogactw i surowców ożywionej i nieożywionej przyrody, które znaj­dują się w troposferze, litosferze i hydrosferze. Umożliwiają one życie populacji zwierzęcych i roślinnych oraz działalność społeczną i gospo­darczą człowieka. Należą do nich zjawiska cieplne, powietrze i opady, minerały i kopaliny, grunty użytkowe, martwe substancje organiczne, wody podziemne i po­wierzchniowe oraz populacje biotyczne (żywe). Gene­ralnie dzielą się na zasoby odnawialne i nieod­nawialne.

Powierzchnia Ziemi wraz z cienką warstwą podłożą, wodami i dolną częścią atmosfery - to biosfera, strefa życia, przestrzeń zamieszkała przez orga­nizmy żywe. Dziedzina nauki badająca organizmy w ich środowiskach, populacje zwierzęce i roślinne oraz różnego typu zespoły organizmów, ich strukturę, funkcjonowanie, zmienność i wza­jemne zależności - nazywa się ekologią. )

Wzajemnie powiązany układ, składający się z organizmów żywych (bioce­nozy) i jej środowiska (biotopu) określa się mianem ekosystemu. W ekosystemie wza­jemnie na siebie oddziałują żywe organizmy i nieożywiona część środowiska oraz zachodzi obieg materii i przepływ energii. Zawiera on abiotyczne i biotyczne części składowe.

Tak więc podstawowe jednostki ekologiczne zwane eko­systemami, złożone są z biocenozy, która tworzy organizację ożywionej przyrody, oraz z bioto­pu, który tworzy jej nieożywioną przestrzeń życiową. W tej całości funkcjonalnej występują zjawiska i procesy, związki i zależności właści­we dla danego ekosystemu. Ekosystemy, np. leśne, wodne, łąkowe czy glebowe, funkcjonują na obszarach przyrodniczych i zurbanizowanych, tworząc części składowe większych jednostek ekologicznych. Mogą istnieć układy ekologiczne sztuczne lub przekształcone przez człowieka, np. pole uprawne. Ten szczególny przypadek nazywa się agroekosystemem (agrobiocenozą lub agrocenozą).

Jednostką wyższą od ekosystemu jest biom, który stanowi bio­region roślinny i zwierzęcy utworzony pod wpływem swoistego klimatu oraz specyficz­nych warunków podłoża (np. step, pustynia). Granice biomów są wyznaczane głównie przez temperaturę i opady.

Biocenoza zatem to zespół populacji roślin, zwierząt i drobnoustro­jów żyjących w określonym środowisku - bio­topie, stanowiący autonomiczną jednostkę eko­logiczną o biologicznej równowadze dynamicz­nej, o określonych powiązaniach między organizmami i abiotycznymi czynnikami środowi­ska. Istnieją biocenozy pól uprawnych, łąk, torfowisk, a wysoce złożoną organizację biocenotyczną stanowi las. Roślinna część biocenozy nazywana jest fitocenozą - są to zbiorowi­ska roślinne. Badaniami fitocenozy zajmuje się fitosocjologia (socjologia roślin) - nauka o zbiorowiskach roślinnych i ich typach, prawidłowościach rządzących składem florystycznym, strukturą, ekologią i dyna­miką, oraz o ich rozmieszczeniu na kuli ziemskiej.

Biotop to naturalne środowisko o swoistym zespole czyn­ników abiotycznych, stanowiące podłoże życia danej biocenozy. Rośliny i zwierzęta - w oparciu o określone warunki środowiska, czyli biotop - tworzą ściśle współżyjącą ze sobą organizację - biocenozę. Związki w niej występujące nie są proste, lecz miewają często charakter pośredni i skomplikowany, zaś przebiegające w nich procesy są długo­trwałe i niełatwe do wyśledzenia.

Geokompleksem określa się część terytorium, zawartą w granicach fizyczno-geograficznych, w której występuje względna jednorodność budowy (struktury) i prawidłowo funkcjonujący zespół wzajemnie powiązanych komponentów przyrodniczych.

Obszar o lokalnych warunkach sprzyjających przeżyciu określonego gatunku zwierząt lub roślin, podczas gdy na in­nych terenach wyginęły one wskutek zmian śro­dowiska - nazywany jest ostoją.

Nisza ekologiczna to specyficzny obszar zasiedlony przez pojedyncze gatunki lub skupiska gatunków (szczególnie roślin zarodni­kowych i zwierząt bezkręgowych), o zbliżonych wymaganiach pod względem zawartości sub­stancji odżywczych, wilgoci, światła itp. Natomiast siedlisko to całokształt warunków rzeźby, wodnych, glebo­wych, klimatycznych w miejscu występowania gatunku roślin i zwierząt lub ich zespołów.

Biocenoza nie jest zjawiskiem statycznym stałym i niezmiennym, w którym panuje trwała równowaga, lecz ulega ciągłym zmianom i przekształceniom. Zmiany krótkofalowe, sezonowe nie wnoszą do biocenozy istotniejszych przemian jakościowych, natomiast zmiany długofalowe, przekształcające jedną biocenozę w inną, noszą nazwę sukcesji. Gospodarcze działanie człowieka wprowadza do rozwoju biocenozy ogromne zmiany, mające charakter pozytywny lub negatywny. Często działanie gospodarcze tak intensywnie wpływa na dokonywanie się ujemnych zmian w biocenozie, że naturalne środowisko człowieka - biotop człowieka - jest zagrożony. Występują nawet takie obszary, na których niemożliwe jest już życie człowieka i zostały one wyludnione. Dlatego problematyka ekologiczna jest niezwykle ważna w gospodarce przestrzennej.

Ekologia daje podstawy poznawcze do ochrony środowiska przyrodniczego - zachowania, właściwego wykorzystania oraz od­nowy zasobów i składników przyrody: świata roślin i zwierząt, a także kompleksów i ekosys­temów przyrodniczych. Ochrona ta ma za zadanie:

Dla stabilności ekosystemów poważne zagrożenie stanowi działalność człowieka. Powoduje ona dostarczanie (emisję) do atmosfery, do gleby lub do wód - rozmaitych substancji w trzech stanach skupienia oraz różnych postaci energii. Czasami również źródłem takiej emisji są procesy naturalne. Wielkość emisji określa rodzaj i ilość wprowadzanych do środowiska substancji lub energii w określonym czasie oraz stężenie lub poziom tych substancji lub energii, w szczególności w gazach odlotowych, wprowadzanych ściekach oraz wytwarzanych odpadach. Wielkość emisji danego zanieczyszczenia przenikającego do środowiska w określonym czasie, mierzy się więc np. w kg/rok. Zanieczyszczenia występujące w powietrzu w postaci cząstek stałych o najdrobniejszych wymiarach nazywa się zanieczyszczeniami pyłowymi. Opad zanieczyszczeń to ilość (masa) zanieczyszczeń pyłowych opada­jących na podłoże (wyrażona np. w tonach pyłu/km2/rok).

Imisja zanieczyszczeń to wielkość stężenia zanieczyszczeń w powietrzu w danym miejscu i czasie. Jest wyrażana w jed­nostkach wagowych na jednostkę objętości powietrza (np. mg pyłu/m3). Stężenia zanieczyszczeń gazowych są wyrażane dodatkowo w jednostkach objętości danego zanieczyszczenia na jednostkę objętości powietrza, np. stężenie dwutlenku siarki równe 1 ppm oznacza, że w 1 m3 powietrza znajduje się 1 cm3 dwutlenku siarki, co stanowi jego mi­lionową część.

Zanieczyszczenie i ubytki gleby są silnie odczuwalnym problemem w rolnictwie. Niepoko­jąco zwiększa się ilość obszarów podlegających erozji, występuje niepokojące zjawisko stepowienia, do niedawna jeszcze bardzo wydajne gleby tracą swoje wartości. Występuje też niezwykle groźne dla człowieka zjawisko potoków błotnych (lawin błotnych) - niszczącego zabudowania spływu drobnego materiału skalnego, nasiąkniętego wodą po stoku.

Innym poważnym niebezpieczeństwem dla gleby jest stosowanie środków chemicznych zwalczających owady i choroby roślin oraz nawozów mineralnych. Stosowanie tych środków przez dłuższy czas powoduje niekorzystne zmiany w glebie, jak np. spadek zawartości próchnicy, zakwaszanie, zmniejszanie się ilości składników gleby itp. W okolicach silnie uprzemysłowionych występuje groźne zatruwanie gleb przez opad pyłów. Zanieczyszczenia gleby spływają wraz z wodą do wód, rozprzestrzeniając się na znacznym obszarze i powodując problemy w zapewnieniu właściwych parametrów wody pitnej.

Ogólnie pod terminem ochrona środowiska rozumie się podjęcie lub zaniechanie określonych działań, umożliwiające zachowanie lub przywracanie równowagi przyrodniczej. Ochrona środowiska polega w szczególności na:

W odróżnieniu od ochrony środowiska, terminem ochrona przyrody określa się system działań mających na celu zachowanie, właściwe wykorzystanie oraz odnawianie zasobów i składników przyrody, a w szczególności roślin i zwierząt oraz kom­pleksów przyrodniczych. Ochrona przyrody jest prawnym obowiązkiem każdego obywatela, organów administracji publicznej, a także jednostek organizacyjnych oraz osób prowadzących działalność wpływającą na przyrodę. Do szczególnych form ochrony przyrody należy:

Opracowywane są specjalne plany ochrony dla obszarów objętych ochroną oraz programy w celu ochrony gatunków i ich siedlisk. Sporządza się je dla obszarów o szczególnych walorach przyrodniczych objętych ochroną prawną oraz ich otulin. Plany takie posiadają parki naro­dowe, rezerwaty przyrody oraz parki krajobrazo­we. Ustalenia planów ochrony są obowiązujące dla podmiotów dokonujących zmian w przeznaczeniu terenu lub jego zainwestowaniu.

Park narodowy jest to obszar o powierzchni nie mniejszej niż 1000 ha wyróżniający się szczególnymi wartościami naukowymi, społecznymi, kulturowymi i wychowawczymi. Na terenie parku ochronie pod­lega całość przyrody. Wokół parku tworzy się strefę ochronną (otulinę). Park narodowy jest udostępniany zwiedzającym, jednak na określonych warunkach (odpłatność, poruszanie się po wytyczonych szlakach pod kierunkiem przewodnika itp.). Utworzenie parku narodowego następuje w wyniku decyzji rządu. Dla terenów parku i jego otuliny sporządza się plany ochrony. Parkiem zarządza dyrektor, przy którym działa rada naukowa jako organ dorad­czy.

Rezerwat przyrody to obszar obejmujący ekosystemy zachowane w stanie naturalnym lub mało zniszczone, określone gatunki roślin i zwierząt, elementy przyrody nieożywionej. Wokół rezerwatu przy­rody może być tworzona strefa ochraniająca ­- otulina. Uznania określonego obszaru za rezer­wat przyrody dokonuje minister odpowiedzialny za ochronę śro­dowiska. Dla rezerwatu także sporządza się specjalny plan och­rony.

Obszar chroniony ze względu na swe wartości przy­rodnicze, historyczne i kulturowe - nazywa się parkiem krajobrazowym. Celem jego tworzenia jest zachowanie wspomnianych jego wartości i upowszechnienie ich w warunkach racjonalnego gos­podarowania. Wokół parku może być utworzo­na otulina chroniąca park przed wpływami zewnętrznymi. O utworzeniu parku krajobrazo­wego decyduje minister odpowiedzialny za ochronę śro­dowiska. Dla parku krajobrazowego wraz z otuliną sporządza się plan ochrony.

Z wyróżniających się krajobrazowo terenów o róż­nych typach ekosystemów, lub dla powiązania obszarów cennych przyrodniczo - tworzy się tzw. obszary chronionego krajobrazu. Ich zagospodarowa­nie powinno zapewnić stan względnej równo­wagi ekologicznej obszaru jako całości. Wprowadzenie ochrony przyrody w formie wyznaczenia obszaru chronionego krajobrazu następuje w drodze rozporządzenia wojewody, które określa nazwę obszaru, jego położenie, ewentualny zasięg otuliny oraz ograniczenia sposobów jej użytkowania i za­gospodarowania.

Pomnikami przyrody są pojedyncze twory przyrody żywej i nieożywionej lub ich skupienia o szczególnej wartości naukowej, kulturowej, historyczno-pamiątkowej i krajobrazowej oraz odznaczające się indywidualnymi cechami, wyróżniającymi je z otoczenia. W szczególności są to sędziwe lub okazałych rozmiarów drzewa i krzewy, źródła, wodospady, wywierzyska, skałki, jary, głazy narzutowe, jaskinie.

Stanowiskami dokumentacyjnymi przyrody nieożywionej nazywamy ważne pod względem naukowym i dydaktycznym miejsca występowania formacji geologicznych, nagromadzeń skamieniałości lub tworów mineralnych oraz fragmenty eksploatowanych i nieczynnych wyrobisk powierzchniowych i podziemnych.

Użytkami ekologicznymi są zasługujące na ochronę pozostałości ekosystemów, znaczące dla zachowania unikatowych zasobów środowiska, jak: naturalne zbiorniki wodne, śródpolne i śródleśne "oczka wodne", kępy drzew i krzewów, bagna, torfowiska, wydmy, płaty nie użytkowanej roślinności, starorzecza, wychodnie skalne, skarpy, kamieńce oraz stanowiska rzadkich lub chronionych gatunków roślin i zwierząt, w tym miejsca ich sezonowego przebywania lub rozrodu. W obszarach tych należy stosować specyficzne formy gospodarowania. Jest to ekosystem mało zmieniony, będący podstawą zachowania zasobów genowych dzikiej roślinności i odtwarzania zanikających typów środowiska.

Istnieje też pojęcie „zespołów przyrodniczo-krajobrazowych”, jako podstawa do ochrony wyjątkowo cennych fragmentów krajobrazu naturalnego i kulturowego w celu za­chowania jego wartości estetycznych.

Jak wspomniano, strefa ochronna zabezpieczająca park narodo­wy, park krajobrazowy lub rezerwat przyrody przed szkodliwym oddziaływaniem czynników zewnętrznych nazywana jest otuliną. Na obszarze otuliny obowiązują określone zasady rozwoju oraz plany ochro­ny środowiska przyrodniczego.

Obszar leśny szczególnie chroniony ze względu na określone zadania przyrodnicze lub użytkowe nazywa się lasem ochronnym. Za takie mogą być uznane: lasy chroniące powierzchnię ziemi i gleby oraz brzegi wód i źródła rzek, drzewostany uszko­dzone przez przemysł, drzewostany nasienne, ostoje zwierząt objętych ochroną gatunkową, lasy mające znaczenie przyrodniczo-naukowe i ważne dla bezpieczeństwa państwa. Za lasy ochronne uznaje się także la­sy położone w granicach administracyjnych miast liczących ponad 50 tys. mieszkańców i w odległości do 10 km od ich granic, w strefach ochronnych sanatoriów i uzdrowisk oraz w stre­fie górnej granicy lasów. Uznanie lasu za och­ronny następuje na podstawie zarządzenia ministra odpowiedzialnego za ochronę śro­dowiska.

Obszary chronione składają się na krajowy system obszarów chronionych. System ten stanowi układ przestrzenny wzajemnie uzupełniających się form ochrony przyrody, połączonych korytarzami ekologicznymi. Bowiem dla prawidłowego funkcjonowania ekosystemów niezbędna jest ciągłość przestrzenna obszarów chronionych. Tworzy się więc strukturę, nastawione na wytwo­rzenie w skali kraju i regionów ciągłego układu obszarów ekologicznie aktywnych, w tym zwłaszcza obszarów leśnych i nawodnych. Ważnymi elementami krajowego systemu obszarów chronionych są istniejące i projektowane obszary chronione prawnie, jak parki narodowe, parki krajobrazowe i obszary chronionego krajobrazu. Krajowy system obszarów chronionych obejmuje 30% terytorium Polski.

Korytarz ekologiczny to obszar będący trasą przemieszczania się osob­ników różnych populacji. Zapewniają one więk­szy kontakt osobników, gwarantując wymianę genów i trwanie danego gatunku. Sięgacz ekologiczny to obszar stanowiący łącznik między korytarzem a niszą ekologiczną.

W przestrzeni wyróżnia się też korytarze przewietrzające, jako ciągłe pasy terenu, wolne od zabudowy, w obrębie tere­nów otwartych, o szerokości co najmniej 500 m, porośnięte niską roślinnością. Ze względu na łatwość ruchu powietrza w takim terenie (mały tzw. współ­czynnik szorstkości) - korytarze te ułatwiają napływ świeżego powietrza na obszary zurbanizowane. Jako korytarze wykorzy­stuje się najczęściej doliny, otwarte obniżenia i inne wklęsłe formy terenu położone zgodnie z przeważającymi kierunkami wiatru.

Dla obszarów leśnych sporządza się plany urządzenia lasu, określające zadania gospodarki leśnej (po­zyskiwanie drewna, zalesienia, pielęgnacja, gospodarka łowiecka) i potrzeby infrastruktury technicznej, sporządzane zasadniczo na okres 10 lat. Dla lasów prywatnych może być sporządzany plan uproszczony.

Warto podkreślić, że zagadnienia dotyczące ekologii nie wiążą się wyłącznie z obszarami, w których dominują elementy przyrodnicze. Także miasto jest odrębnym i właściwym układem ekologicznym, analogicznym pod względem hierarchicznym do innych ekosystemów. Eko­system miasta rozumiany jako układ struktural­no-funkcjonalny, składający się z elementów biotycznych (populacja ludzka, rośliny i zwierzęta) oraz abiotycznych (beton, asfalt, infra­struktura nadziemna i podziemna) stanowi śro­dowisko, w którym zachodzą podstawowe pro­cesy obiegu materii i przepływu energii. Miasto jest układem ekologicznym całkowicie zdomi­nowanym przez człowieka. Jego potrzeby fizjolo­giczne i kulturowe, przy znacznym zagęszczeniu na obszarach miejskich, wywierają głęboki wpływ zarówno na sferę abiotyczną, jak i biotyczną. Pomimo dużej nie­zależności i znacznego zakresu kulturowej kon­troli swego siedliska, człowiek pozostaje ele­mentem określonej biocenozy, nazywanej urbicenozą lub antropocenozą, której poza nim sa­mym i w pełni udomowionymi gatunkami funkcjonują liczne gatunki nie podlegające jego kon­troli. Tego typu problematyką zajmuje się odrębna dyscyplina - ekologia miasta.

System przyrodniczy miasta to obszar w którym jest położone miasto, składa­jący się z geokompleksów o określonej struktu­rze i związkach funkcjonalnych oraz podpo­rządkowane im funkcje pozaprzyrodnicze mia­sta, np. mieszkaniowa, produkcyjna i cała infra­struktura. Wydzielone tereny miejskie, pokryte głównie roślinnością lub zabudowane w niewielkim procencie, o bi­lansie cieplnym, powierzchni czynnej i bilansie wodnym zbliżonych do naturalnych tworzą system terenów otwartych miasta. Elementy tego systemu to: rzeźba powierzchni, sieć hy­drograficzna, gleby. Zasadą tworzenia systemu jest ciągłość układów przyrodniczych w prze­strzeni i ich stałość.

Oprócz działań ochronnych podejmuje się też na niektórych obszarach działania na rzecz przywrócenia środowisku jego stanu użytkowego, np. biologicz­nej produkcyjności gleby. Ma to miejsce gdy uprzednio nastąpiło jego zdewastowanie przez przemysł lub klęski ży­wiołowe. Takie działania nazywane są rekultywacją.

Pod pojęciem tym należy rozumieć wszystkie przedsięwzięcia, które konieczne są do odtworzenia i nowego ukształtowania kraj­obrazu na terenach, których stan czasowo uległ pogorszeniu lub zostały zniszczone w wyniku ingerencji gospodarczej człowieka. Tego rodza­ju ingerencją mogą być np. kopalnie odkrywko­we węgla brunatnego, żwirownie, hałdy od­krywkowe lub urządzenia oczyszczania i prze­twarzania odpadów miejskich. W niektórych przypadkach określonych przez prawo występuje obowiązek re­kultywacji, np. w przypadku wysypisk odpadów.

Istnieje też pojęcie renaturyzacji środowiska lub „restytucji środowiska”, związane z zabiegami w środowisku zmienionym lub zdegra­dowanym, przywracającymi mu jego pierwotne cechy i związki w geokompleksach i ekosystemach.

Ochrona środowiska stanowi jedno z podstawowych narzędzi równoważenia rozwoju. Nie chodzi jednak wyłącznie o bezpośrednie związki społeczeństwa z podsystemem przyrodniczym, gdyż powodzenie ochrony środo­wiska, rozumianej jako utrzymanie aktualnego stanu zasobów i walorów przyrod­niczych, a w niektórych przypadkach nawet jego wzbogacanie, zależy w dużej mie­rze od działań prowadzonych w systemie gospodarczym i społecznym oraz w zakresie gospodarki przestrzennej. Ochro­na środowiska ujmowana w sposób klasyczny miała przeciwdziałać degradacji przyrody, czyli powstrzymywać rozprzestrzenianie się (dyspersję) zanieczyszczeń w środowisku. W praktyce działanie takie najczęściej polega na tworzeniu "centrów", w których kumulują się zanieczyszcze­nia, takich jak oczyszczalnie ścieków, składowiska odpadów, urządzenia wychwytujące produkty spalania paliw - dzięki nim możliwe jest utrzymanie względnie dobrej jakości środowiska na pozostałych obszarach.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Dziedzictwo kulturowe

Otoczenie, w którym toczą się procesy społeczne i gospodarcze składa się ze środowiska przyrodniczego i środowiska kulturowego, czyli tych elementów, które na przestrzeni wieków wytworzył człowiek, kształtując naszą cywilizację;

Na środowisko kulturowe składa się zatem otoczenie materialne i niematerialne, wartości cywilizacyjne oraz obiekty i obszary o funkcjach kulturotwórczych i symbolizujących. Środowisko kulturowe tworzone jest z materialnych zasobów dziedzictwa historycznego, przekazywanych doświadczeń pokole­niowych i współczesnych działań kulturalnych. Wyodrębniają się z niego obiekty (np. pomniki) i działania (np. obrzędy religijne) o silnie utrwa­lonych funkcjach symbolizowania i komuniko­wania się społeczeństwa w danym kręgu kultu­rowym.*

W gospodarce przestrzennej całok­ształt spuścizny przedmiotów nieruchomych, a także poszczególne przedmioty o wartości historycznej, artystycznej i kulturowej określa się mianem dziedzictwa kulturowego. Składają się na nie w szczególności:

Przedmioty dziedzictwa kulturowego mogą być objęte ochroną prawną jako zabytki, ale nawet jeśli nie zostały uznane za zabytki mogą i powinny być chro­nione ze względu na wartości, które ze sobą niosą.

Zabytkiem nazywamy nieruchomość lub rzecz ruchomą, a także ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia. Ich zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową. Zabytek nieruchomy to nieruchomość, jej część lub zespół nieruchomości, które spełniają powyższe kryteria. Zabytek ruchomy to przedmiot, posiadający cechy zabytkowe.

Zabytek archeologiczny to zabytek, będący powierzchniową, podziemną lub podwodną pozostałością egzystencji i działalności człowieka, złożoną z nawarstwień kulturowych i znajdujących się w nich wytworów bądź ich śladów.

Ochrona zabytków polega, w szczególności, na podejmowaniu przez władze publiczne działań, mających na celu:

Bez względu na stan ich zachowania - ochronie i opiece podlegają w szczególności następujące zabytki nieruchome:

Stosuje się następujące formy ochrony zabytków:

Minister odpowiedzialny za sprawy dziedzictwa narodowego może przedstawić Komitetowi Dziedzictwa Światowego wniosek o wpis zabytku na listę dziedzictwa światowego, w celu objęcia go ochroną na podstawie Konwencji w sprawie ochrony światowego dziedzictwa kulturalnego i naturalnego, przyjętej w Paryżu w 1972 roku.

Wojewódzki konserwator przyro­dy uznaje obiekt przyrodniczy za pomnik przy­rody prawnie chroniony. Mogą to być stare drzewa, aleje, stanowiska rzadkich roślin i odkrywki geologiczne.

Objęcie ochroną ogranicza prawa właściciela obiektu. M.in. pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków wymaga:

Przez zespół zabytkowy należy ro­zumieć zgrupowanie budowli oraz otaczających je terenów, które z uwagi na swe walory poznawcze lub emocjonalne zasługuje na zachowanie. Wpisanie do rejestru zabytków zespołu zabytkowego nie wyklucza osobnego wpisania tam poszczególnych obiektów, wchodzących w jego skład. Zespół zabytkowy może obejmować zarówno całą jednostkę osadniczą (miasto, osadę. wieś). jak i jej część, zarówno obiekty powstałe w odległej, jak i niedalekiej przeszłości. W jego obrębie mogą znajdować się, albo nawet przeważać, elementy krajobrazu naturalnego. Wiele postulatów zmierza­jących do ochrony zespołów zabytkowych odnosi się tak do miast, jak i do osad wiej­skich czy nawet do niewielkich grup budynków wraz z otaczającym je krajobrazem naturalnym, albo i do kompleksów zieleni położonych poza obszarem osiedli.

Różnorodne czynności. zmierzające za pomocą środków prawnych. Organizacyjnych, budowlanych i innych do zabezpieczenia dziedzictwa kulturowego przed zniszczeniem lub zniekształceniem, określa się terminem ochrona. Pojęciem konserwacji obej­muje się działalność mającą na celu zachowanie i utrwalenie substancji zabytkowej, zahamowanie procesów jego destrukcji oraz dokumentowanie tych działań. Restauracja oznacza przywrócenie zabytkowi lub jego częściom dawnego stanu, wyeksponowanie wartości artystycznych i estetycznych zabytku, w tym - jeżeli istnieje taka potrzeba - uzupełnienie lub odtworzenie jego części, oraz dokumentowanie tych działań. Pojęcie rekonstrukcja odnosi się do obiektów całkowicie zniszczonych lub już nie istnieją­cych.

Stosowany jest też termin rewaloryzacja oznaczający przywrócenie albo zwiększenie wartości zespołów zabytkowych. Ma ono szerokie znaczenie. Rewaloryzacja może obejmować różne zabiegi kon­serwacji, restauracji i modernizacji wyposażenia budynków oraz zmianę ich funkcji, usuwanie obiektów szpecących, odpowiednie zagospodarowanie obszaru zespołów zabytkowych oraz ich otoczenia itp. Stanowi ona często podstawowy warunek sku­tecznej ochrony.)

Postawa wobec dziedzictwa kulturowego jest dziś zasadniczo inna, niż była dawniej. Obojętny lub niechętny stosunek do budowli powstałych w przeszłości i nie odpowiadających aktualnym wymaganiom lub upodobaniom architektonicz­nym ustąpił miejsca zainteresowaniu nimi oraz docenianiu ich wartości. Potrzeba ochrony i re­waloryzacji cennego dziedzictwa znalazła szersze zrozumienie. Wzmożone zainteresowanie ochro­ną zagrożonej przeszłości nie jest wyrazem ten­dencji do zaniedbywania potrzeb współczesnych, ale stanowi konsekwencję przemian zaszłych w psychice współczesnego człowieka, w jego dąże­niach i aspiracjach. Dziś trudno jest uwierzyć, że jeszcze w 1804 roku poważnie rozważano rozbiórkę kra­kowskiego Barbakanu i Bramy Floriańskiej - aby zaopatrzyć miasto w tani materiał budowlany. Akcja ochrony i rewaloryzacji budynków oraz zespołów zabytkowych włącza się dziś do znacznie szerszej kampanii, której zada­niem jest podniesienie walorów środowiska życia człowieka.

Przyczyny zainteresowania dziedzictwem są natury poznawczej i emocjonalnej. Odczuwany jest coraz silniejszy związek i zainteresowanie pokoleniami, które odeszły i z ich dorobkiem materialnym. Wzrasta zainteresowanie dziejami i kulturą własnego miasta, regionu, narodu i ca­łego świata. Wzrost ruchliwości powoduje chęć za­poznania się w bezpośrednim kontakcie z osiągnięciami minionych wieków - wydaje się, że zainteresowanie to będzie się nasilać.

Zabytki przeszłości zależnie od roli, którą kiedyś odegrały, mogą mieć duże znaczenie dla umacniania poczucia tożsamości narodowej, re­gionalnej czy lokalnej - ale również dla integracji międzynarodowej. W budowlach wzniesionych przez poprzednie pokolenia, znalazły czytelne odbicie charakterystyczne cechy kultury kraju, regionu lub miejscowości oraz ważne wydarzenia z ich dziejów. Zespoły zabytkowe tworzą skarbiec pamięci narodowej i uzmysławiają jednostce jej powiązanie ze społecznością, której cząst­kę stanowi. Zainteresowanie dziedzictwem kulturowym może mieć też coraz większe znaczenie gospodarcze.

W tym względzie chodzi nie tylko o ramy życia, jakie tworzą stare budynki, ulice i place, ale także o życie, które je wypełnia. Nie chodzi więc tylko o „zabalsamowanie” historycznych miast i obiektów, ale o zacho­wanie ich przy życiu oraz wypełnienie treścią odpowiada­jącą współczesnym potrzebom społecznym.

Podstawowe znaczenie dla ratowania obiektów i zespołów zabytkowych mają przepisy, zakazujące rozbiórki i przebudowy obiektów podlegających ochronie oraz nakazujące szczególne wymogi wobec budowy lub przebudowy budynków na działkach położonych w obrębie zespołów zabytkowych oraz w ich pobliżu itp. Jednakże takiej ochronie biernej, opartej na zakazach i ograniczeniach, musi towarzyszyć znacznie trudniejsza, operująca różnorod­nymi środkami działania ochrona czynna, polegająca na szeroko pojętej rewaloryzacji dziedzictwa kulturo­wego. Może to być:

Dopóki celem ochrony zabytków była konserwacja poszczególnych budowli, zwłaszcza wyróżniających się wybitnymi walorami artystycznymi, zadanie to spo­czywało na barkach konserwatorów. Sytuacja zmieniła się, gdy powstał prob­lem ochrony rozległych zespołów, znalezienia dla nich funkcji odpowiadających współczesnym potrzebom, zabezpieczenia ich przed zagrożeniami związanymi z rozwojem albo i stagnacją miasta.

Utrzymanie dawnych funkcji zespołów zabytkowych, zarówno samych budynków, jak ulic i placów, w zasa­dzie wskazane, jest nie zawsze możliwe. Wymagania stawiane lokalom przeznaczonym na cele mieszkanio­we zwiększają się, potrzeby podlegają zmianom. Wzrostowi miasta towarzyszy powstawanie nowych ognisk życia społecznego i gospodarczego. Podstawowe znaczenie przy poszukiwaniu nowych funkcji dla poszczególnych obiektów lub zespołów zabytkowych ma analiza jej granicznej pojemności zwanej często chłonnością.

Budynki zabytkowe zasadniczo powinny pełnić funkcje, które od­powiadają ich strukturze i układowi wnętrz, a w związ­ku z tym nie wymagają niepożądanych przekształceń. Z reguły przeznaczenie budynków na cele zbliżone do tych, dla których zostały wzniesione, ułatwia ochronę substancji historycznej. Główną tkankę zespołów zabytkowych tworzą na ogół domy mieszkalne. Zachowanie ich dotychczasowych funkcji jest przeważnie rozwiązaniem najwłaściwszym, oczy­wiście wtedy, kiedy można zaspokoić elementarne wy­magania dotyczące jakości mieszkań i ich wyposażenia w usługi podstawowe. Mieszkania w starych domach mogą być bardzo cenione, zwłaszcza gdy położone są w centrum miasta, w środowisku o wysokich walorach funkcjonalnych i estetycznych.

Wykorzystanie zespo­łów zabytkowych na współczesne potrzeby może jednak wy­magać wprowadzania zmian do substancji historycznej - w zakresie nie zagrażającym jej walorom, ale także do­stosowania sposobu użytkowania zespołów do ich charak­teru i możliwości.

Utrzymanie harmonii między formą a wypełnia­jącą ją treścią, między budynkiem lub zespołem budynków a ożywiającymi je funkcjami stanowi podstawowy warunek ochrony dawnej zabudowy i jej integracji z otoczeniem. Osiągnięcie takiej harmonii wymaga jednak nie tylko adaptowania starych budowli do nowych potrzeb, w granicach dopuszczalnych z uwagi na ich wartość historyczną, ale także dostosowa­nia wymagań i przyzwyczajeń użytkowników do życia w środowisku historycznym. Użytkownicy powinni się zgodzić na to, że funkcjonowanie w zabytkowym otoczeniu nakłada pewne ograniczenia i nie może spełniać wszystkich warunków dostępnych w nowych obiektach, ale może i powinno wynagradzać te ewentualne braki swymi szczególny­mi walorami.

Krajobraz miejski powstaje w wyniku nawarstwień powstałych z upływem czasu. Stanowi odbicie przemian sto­sunków społecznych. rozwoju środków technicznych, zmian upodobań estetycznych i możliwości ich zaspoka­jania. Także poglądy na zadania konserwacji i restauracji budynków oraz rewaloryzacji zespołów zabytkowych ulegały zasadniczym zmianom, a i dziś ścierają się przeciwstawne tendencje. Główny spór dotyczy tego, w jakim zakresie należy przywracać historyczny kształt budowli, usuwając elementy nowsze. Odsłonięcie warstwy starszej powoduje zniszczenie młodszej oraz wypaczenie obra­zu procesu historycznego. Chęć odtworzenia stanu pierwotnego grozi zastąpieniem tkanki autentycznej przez wątpliwej wartości rekonstrukcję.

Wartość autentyzmu w zabytkach jest oczywista, po­dobnie jak niewątpliwe są niebezpieczeństwa związane z odbudową obiektów nie istniejących czy też z restauracją obiektów zniekształconych albo z przenoszeniem w nowe miejsce obiektów zachowanych lecz narażonych na zagładę. Ogólnych zasad ochrony nie należy stosować schematycznie w najrozmaitszych przy­padkach, do których się mogą odnosić. Inaczej należy postępować w odniesieniu do wielkich dzieł sztuki a inny tam, gdzie mamy do czynienia z zespołami skromnych anoni­mowych budynków, ulegających zniszczeniu wskutek obojętności i zaniedbania. Rewaloryzacja architektonicz­na zespołu zabytkowego musi uwzględniać wiele motywów, przemawiających za restauracją czy rekon­strukcją, a nie kierować się jedynie troską o autentyzm.

Troszcząc się o autentyzm zespołu zabytkowego trzeba mieć na uwadze nie tylko autentyzm materii, czyli za­chowanie historycznej substancji budowlanej, ale także autentyzm struktury krajobrazu miejskiego. Każde pozostawienie pustki w miejs­cu, w którym stał ongiś budynek, powoduje zniekształ­cenie stanu pierwotnego i może przynieść duże straty zespołowi zabytkowemu. Nowe budynki wznoszone w zespołach historycznych muszą nawiązywać do struktury krajobrazu miejskiego. Ochrona zespołów historycznych nie może ograniczać się do zachowania zabytkowych obiektów. Równie ważna, a często trudniejsza jest ochrona charakterystycznych cech ukształtowania zespołu, sta­nowiących o jego indywidualnym wyrazie.

Wprowadzenie budynków stanowiących opozycję (kontrast) wobec sąsiedztwa jest wskazane, gdy różnorodność elementów stanowi charakterystyczny rys zespołu. W takich przypadkach obok cech różnicujących występują także cechy wiążące poszczególne części w harmonijną całość. Nowa zabudowa może uwydatnić walory wielkiego dzieła architektonicznego, gdy jest mu świadomie podporządkowana - szkodzi mu, gdy zamiar skontrastowania prowadzi do rozwiązań agresywnych.

Nowe obiekty nie powinny szkodzić symbiozie zabudowy zabytkowej z przyrodą. Ważne jest, aby nie przesłaniały i nie zniekształcały atrakcyjnych widoków, aby nie naruszały zieleni wymagającej ochrony. Miejsca krajobrazowo eksponowane wymagają szczególnej troski. Jeśli miasto leży w dolinie i może być oglą­dane z góry, istotne znaczenie ma sposób ukształtowa­nia i pokrycia dachów oraz wszelkich elementów, które dostrzega się z wysokości. Może być wskazane otwar­cie nowych widoków panoramicznych lub fragmenta­rycznych czy to z odpowiednio prowadzonych dróg, czy też z projektowanych budynków.

Nowa architektura powinna dostosować się do rytmu budynków zabytkowych oraz do charakterystycznych cech ich ukształtowania i kolorytu. Sposób i stopień dostosowania nowego budynku do środowiska zależą od konkretnego zadania, przede wszystkim od usytuo­wania nowego obiektu. W przypadku niewielkiej "plomby" w szeregu budynków z reguły wskazane jest nadanie nowemu obiektowi charakteru podobnego do istniejących; jeśli ma powstać budynek usytuowany na skraju zespołu zabytkowego lub w pewnej izolacji od niego, warunek ten jest mniej istotny. Przy wznoszeniu budynków poza obszarem zabytko­wym należy dbać o ochronę atrakcyjnych widoków na historyczną zabudowę.

Nowe budownictwo musi się podporządkować rozmieszczeniu historycznych akcen­tów architektonicznych. Współczesne budynki, zbyt wysokie lub o nadmiernych gabarytach, mogą całkowicie zmienić strukturę plas­tyczną i wymowę ideową krajobrazu miejskiego, w któ­rym panowały kiedyś wieże kościołów i ratuszy. Ważne jest też respektowanie historycznego obrysu parcelacji terenów.

Prawidłowe rozwiązanie zagadnień komunikacyj­nych ma podstawowe znaczenie dla ochrony i re­waloryzacji zespołów zabytkowych oraz dla ich integracji z otoczeniem. Problemy te muszą być rozpatrywane w ramach obszaru znacznie roz­leglejszego od samego rejonu chronionego. Cho­dzi zarówno o zapewnienie dostatecznej obsługi komunikacyjnej dzielnic staromiejskich, jak i o zmniejszenie uciążliwości ruchu kołowego. Istotne jest także przywrócenie ulicom i placom zabytkowym ich tradycyjnych funkcji - obszaru ożywionych kontaktów społecznych. I tu można mówić o konieczności zachowania właści­wych relacji między formą i treścią, jaka je wy­pełnia: nadmierne osłabienie funkcji ulic jako arterii, którymi przepływa ruch miejski, grozi doprowadzeniem do upadku obsługiwanego przez te ulice obszaru, ale pod wpływem zbyt intensyw­nego ruchu kołowego środowisko zabytkowe ulega szybkiej degradacji. Jednym z ważnych środków, mających na celu osiągnięcie właściwych re­lacji, jest przekształcanie obszarów zabytkowych w rejony preferowania ruchu pieszego.

Ważnym zadaniem systemu komu­nikacyjnego miasta jest zapewnienie należytej obsługi zespołów zabytkowych, a zarazem ochrona ich przed przekroczeniem granicznej pojemności. Zadaniu temu służą trzy podstawowe środki:

Zwiększenie pojemności komunikacyjnej ulic przez ich poszerzenie lub przebicie nowych dróg w zasadzie nie wchodzi w grę na obszarach zabytkowych albo jest dopuszczalne naj­wyżej w nieznacznym zakresie. Klasyczny zabieg zmierzający do zmniejszenia nasilenia ruchu kołowego na obszarze zabytkowym polega na przeniesieniu na zewnątrz wszystkich przejazdów, które nie muszą odbywać się na terenie chronionym, zwłaszcza mających charakter przelotowy. W przypadku zespołów historycznych zajmujących dużą powierzchnię chodzi także o eliminowanie przejazdów wewnętrz­nych między poszczególnymi częściami zespołu. Za­daniu temu powinny służyć przede wszystkim drogi odciążające o układzie obwodowym albo stycznym do obszaru chronionego oraz rozbudowa sieci środków transportu publicznego.

W obrębie zespołów zabytkowych najistotniejsza ko­rekta systemu komunikacji polega na usunięciu albo zmniejszeniu konfliktów między ruchem kołowym i pieszym. Chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa przechodniów oraz o stworzenie warunków sprzyja­jących zarówno oglądaniu dziedzictwa kulturowego, jak i życiu w środowisku historycznym. Uciążliwości ruchu kołowego można ograniczyć naj­bardziej przez zamknięcie niektórych ulic dla pojazdów i przekształcenie ich w ulice piesze bez jezdni. Wnętrze uliczne łatwo jest wtedy ożywić, ożywia się handel i usługi, zwiększa atrakcyjność obszaru dla pieszych. W rejonie chronionym nie należy lokalizować obiektów, które wymagają znacznych transportów towarowych czy też powodują duży napływ samochodów.

Aby działania na rzecz ochrony i rewaloryzacji dziedzictwa kulturowego dały zadowalające wyniki, konieczne jest przede wszystkim zyskanie dla nich szerokiego poparcia społecznego. Konieczne jest uwraż­liwienie społeczeństwa na wartość dziedzictwa oraz na jego zagrożenia. Troska o dziedzictwo kulturowe powinna znaleźć wyraz we wszystkich przejawach działalności związanej z gospodarką przestrzenną, w działaniach mających na celu ochronę środowiska przyrodniczego, w aktywizacji upadających miejscowości, w rozwoju turystyki, poprawie warun­ków życia ludności zamieszkującej stare domy, usprawnieniu komunikacji, podniesieniu jakości środowiska życia w miastach itp.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Krajobraz

Krajobraz to obraz powierzchni ziemi. Człowiek od początku działalności przekształcał w mniejszym lub większym stopniu swe otoczenie i wpływał na formę krajobrazu. Ludzkość przeszła szereg etapów rozwojowych, coraz silniej przekształcających krajobraz. Kolejne fazy cywilizacyjne wytworzyły charakte­rystyczne środowisko geograficzne i właściwe mu krajobrazy.

W tym względzie klasyczny podział wyodrębnia trzy typy krajobrazu - pierwotny, naturalny i kulturowy z odmianami, według ukształtowania terenu. Drugi podział, mieszczący się w poprzednim, obejmuje rodzaje zmian ukształtowania i pokrycia krajobrazu, związane z naturalnym działaniem przyrody i gospodarczym działaniem człowieka - mamy tu do czynienia z formami krajobrazu. Jako dwie główne składowe, tworzące formę krajobrazu, przyjąć na­leży ukształtowanie i pokrycie terenu.)

typy krajobrazu

formy wg ukształtowania

formy pokrycia

pierwotny

płaski
sfalowany
pagórkowaty
górzysty itd.

wyłącznie naturalne

naturalny

płaski
sfalowany
pagórkowaty
górzysty itd.

naturalne i częściowo sztuczne

kulturowy

płaski
sfalowany
pagórkowaty
górzysty itd.

naturalne i sztuczne

Krajobraz pierwotny powstał wyłącznie pod wpływem działania czynników przyrody bez interwencji człowieka. Rozróżnić można następujące zasadnicze typy krajobrazów pierwotnych opierając się na dominujących cechach występujących na danym obszarze:

Te dominujące cechy rzadko występują pojedynczo. Zazwyczaj charakteryzujemy krajobraz pierwotny łącząc dominanty ukształtowania powierzchni z dominantami nawodnienia lub roślinności, lub nawet łącząc trzy podstawowe dominanty, np.: krajobraz równinno-stepowy, krajobraz lesisto-górski, krajobraz pagórkowato-pojezierno-Ieśny, itd.

W naszej części świata zachowało się bardzo niewiele fragmentów krajobrazów pierwotnych. Stanowią one przeważnie obszary wchodzące w skład parków narodowych lub rezerwatów przyrody.

Krajobraz naturalny powstał w wyniku wprowadzania zmian w krajobrazie pierwotnym przez człowieka. Pola uprawne, zabudowania i drogi wprowadzają nowe elementy, które w różnym stopniu nasycają początkowo pierwotny krajobraz. W tym typie krajobrazu elementy zagospo­darowania są zdecy-dowanie podporządkowane ilościowo i jakościowo krajobrazowi pierwotne­mu.

Istnieją jeszcze znaczne obszary o krajobrazie naturalnym. Występują one tam, gdzie rozwój życia gospodarczego jest stosunkowo słaby. Na niektórych obszarach występuje powrotna fala "dziczenia" krajobrazu. Na uprzednio uprawne pola wchodzi roślinność dzika, opuszczone wsie zarastają krzewami i drzewami, nieużywane drogi również atakuje roślinność. W takich warunkach krajobraz może powrócić do form naturalnych.

Ukształtowanie terenu wraz z siecią wodną, jeżeli powstało w wyni­ku działania sił przyrody, jest pochodzenia naturalnego (np. rów­niny, góry) - mówimy wtedy o naturalnym ukształtowaniu terenu. Może ono być również pochodzenia kulturowego (antropogenicznego), jeśli powstało w wyniku działalności człowieka (kamieniołomy, hałdy, stawy, zalewy) - wtedy mówimy o sztucznym ukształtowaniu terenu.

Również pokrycie terenu dzielić można na formy związane z działal­nością przyrody, a więc naturalne, biologiczne, takie jak: trawy, krzewy, drzewa, w konsekwencji prowadzące do powstania stepów, upraw rol­nych, różnych form zadrzewień, lasów itp. oraz związane z działalnością człowieka, a więc sztuczne, takie jak: drogi, budowle inżynierskie, bu­dynki, dzięki którym w konsekwencji powstaje sieć komunikacyjna, sieć osadnicza itp.

Postępująca ingerencja człowieka w rozwój życia gospodarczego na obszarach o krajobrazie naturalnym, doprowadza do tworzenia krajobrazu kulturowego czyli użytkowego. W tym typie krajobrazu naruszona jest natu­ralna równowaga - zmiany wprowadzone w krajobrazie przez człowieka są posunięte tak dalece, iż trwałe jego istnienie może być utrzymywane tylko dzięki stałym zabiegom. Typ fizjonomii (wygląd) krajobrazu kulturowego zależy od dominującej formy użytkowania obszaru, np. krajobraz rolniczy, zurbanizowany. Warunkiem utrzymania krajobrazu kulturowego jest dostosowanie rodzaju i skali nowych elementów zagospodarowania do środowiska naturalnego.

Krajobraz, z którym mamy na co dzień do czynienia, stanowi splot najrozmaitszych elementów ukształtowania i pokrycia, dający w efek­cie ogromną różnorodność typów i odmian. Krajobraz pierwotny był wynikiem, działalności czynników wyłącznie przyrodniczych, bez ingerencji człowieka. Długotrwałość współistnienia jego elementów i wzajemne ich oddziaływanie doprowadziły do wy­tworzenia się biocenozy, dającej w efekcie naturalną trwałość i harmo­nijność środowiska przyrodniczego. W obrębie krajobrazów kulturowych także powstają związki, tworzące biocenozę i podstawę gospodarki. Nieprzemyślane naru­szenie tych związków może doprowadzić do niepowetowanych szkód zarówno w zasobach przyrody, jak i w gospodarce człowieka.

Krajobraz kulturowy występuje w dwóch głównych typach jako:

W tym zakresie na uwagę zasługuje się kilka problemów: właściwe przechodzenie z krajo­brazu naturalnego w kulturowy, rekonstrukcja krajobrazu zdegenerowanego oraz świadome wyznaczenie i zachowanie obszarów o krajobrazie naturalnym i pierwotnym.

Kształtowanie krajobrazu nie jest działaniem autonomicznym w gospodarce przestrzennej. Krajobraz przekształca się pod wpływem aktywności w innych sferach. Dlatego dbałość o właściwy wpływ na przekształcenia krajobrazowe powinna towarzyszyć wszelkim działaniom z zakresu gospodarki przestrzennej.

Istotne są działania z zakresu gospodarki wodnej i oczyszczenia wód, czystości powietrza i jakości gleb. Następnie istotna jest poprawa warunków klimatu lokalnego oraz utrzymanie lub wprowadzanie szaty roślinnej. Wszystkie te prace uwzględniać muszą właściwie rozumiany dalszy rozwój gospodarki kraju, regionów i ich części.

Jako punkt wyjściowy do poznania i kształtowania form krajobrazu należy przyjąć pojęcie wnętrza krajobrazowego.) Krajobraz poznajemy poprzez rozeznanie poszczególnych jego „wnętrz”. Wnętrzem w tym przypadku jest całe fizjonomiczne otoczenie miejsca, z którego oglądamy krajobraz. Miejsc takich może być oczywiście nieskończona liczba. Niemniej badając teren, można ich liczbę ograniczyć do serii najpełniej charakteryzującej poszczególne typy i formy krajobrazu, a za­tem stanowiących zwykle węzłowe jego punkty.

Tak np. typowymi wnętrzami dla zabytkowego miasta będzie wnę­trze rynku i powtarzające się wnętrza poszczególnych ulic. Podobnie w otwartym krajobrazie typowym wnętrzem będzie dolina otoczona wzgórzami, czy też widok ze szczytu wzgórza zamknięty linią horyzontu. W każdym wnętrzu wydzielić można cztery główne tworzące go elementy:

Elementy te w specyficzny sposób oddziałują na krajobraz, dając wrażenie jego zamknięcia lub otwarcia, chaosu lub ładu, charakteru za­bytkowego lub współczesnego, decydując również poprzez oświetlenie, koloryt pory roku, nastawienie oglądającego itp. o subiektywnych wra­żeniach z nim związanych.

Przekształcenia krajobrazu odbywały się wraz z rozwojem i następowa­niem po sobie kolejnych etapów cywilizacji i wynikały głównie z prze­słanek utylitarnych. Każdy fragment krajobrazu kulturowego powstał w wyniku długo­trwałych, zwykle wielosetletnich przemian. Kolejno przechodził on od typu pierwotnego poprzez naturalny, dalej przez szereg form kulturo­wych historycznych, aż do swej współczesnej kulturowej postaci. Każdy zatem krajobraz kulturowy zachował w mniejszym lub większym stop­niu ślady lub pozostałości czy też elementy swej historycznej ewolucji. Mogą one być mniej lub bardziej widoczne. Nierzadko zachowały się tylko w ukształtowaniu lub w warstwach geologicznych i kulturowych ziemi. Z reguły jednak w jakiś sposób, przynajmniej we fragmentach, nawarstwienia te są możliwe do odczytania w układzie terenu, pokryciu i oddziałują na obecne właściwości oraz na formę krajobrazu. Ten zes­pół właściwości określić można mianem tradycji miejsca. W obecnym etapie rozwoju naszej cywilizacji troska o ten walor krajobrazu nabiera na znaczeniu: nie tylko dla poczucia tożsamości mieszkańców, ale również jako pewnego rodzaju produkt, który może stać się podstawą określonych korzyści gospodarczych.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Procesy rozwoju przestrzennego

Cechy przestrzeni

W opisanym wcześniej środowisku, składającym się z komponentów naturalnych, jak i stworzonych przez człowieka (antropogenicznych), przebiegają wielokierunkowe procesy, przekształcające to środowisko.) Wpływ na przebieg tych procesów mają szczególne cechy przestrzeni, w której one przebiegają. Jednak pewne cechy (właściwości) przestrzeni mają charakter niezmienny, niezależny od miejsca, i dotyczą wszystkich procesów społecznych i gospodarczych. Takie podstawowe znaczenie mają następujące cechy przestrzeni:

Przestrzeń jest ograniczona zarówno w skali całego globu ziem­skiego, jak i w granicach poszczególnych krajów, regionów czy miast. Przy wzrastającej gęstości zaludnienia, coraz mniej przestrzeni przypada na statystycznego mieszkańca. Wraz ze wzrostem zaludnienia i rozwojem społeczno-gospodarczym, rośnie liczba podmiotów gospodarczych oraz interakcji między nimi. Ponieważ zaś każdy z tych podmiotów dla swojej działalności potrzebuje przestrzeni, wzrasta liczba konfliktów między poszczególnymi pod­miotami i różnymi dziedzinami działalności gospodarczej, toczącej się w przestrzeni.

Zachodzi przy tym ogólna prawidłowość, że na określonej przestrzeni sposoby jej zagospodarowania intensyfikują się. Mniej intensywne sposoby użytkowania przestrzeni zastępowane są przez sposoby bardziej intensywne. Poszczególne fragmenty przestrzeni zmieniają z biegiem czasu funkcje spełniane w rozwoju społeczno-gospodarczym. W Europie lasy pierwotnie zajmowały przeważającą część jej powierzchni. Ze względu na wzrost zapotrzebowania na pożywienie, na powierzchni (przestrzeni) zajmowanej pierwotnie przez lasy rozprzestrzeniło się rolnictwo. Lasy jednak - oprócz funkcji gospodarczych - są niezbędnym i nie zastępowalnym elementem środowiska przyrodniczego. Spadek powierzchni leśnej poniżej dopuszczalnego poziomu grozi trwałymi negatywnymi skutkami w środowisku.

Z kolei w fazie industrializacji, przy gwałtownym wzroście zaludnienia, obszary rolne były wypierane przez bardziej intensywne formy zagospodarowania, jak górnictwo, przemysł i obszary osadnictwa oraz związana z nimi powierzchnia komunikacyjna. Jakkolwiek procent powierzchni kontynentu przeznaczany na te funkcje jest do dziś statystycznie stosunkowo niewielki, to zmiany te niosą kolejne zagrożenia. Wszystkie bowiem intensywne funkcje silniej oddziałują na środowisko np. poprzez skażenia powietrza, wody i gleby. Wzrost zapotrzebowania na żywność prowadzi z kolei do intensyfikacji rolnictwa poprzez zabiegi agrotechniczne, które również mogą w rezultacie negatywnie wpłynąć na środowisko. Intensywne rolnictwo powoduje również wzrost zapotrzebowania na wodę, której dostępność należy do cech przestrzeni. Zatem przestrzeń w coraz większym stop­niu staje się dobrem deficytowym, którym należy przezornie gospodarować.

Drugą cechą, a precyzyjniej mówiąc właściwością przestrzeni jest opór, jaki stawia ona działalności ludzkiej. Im jakieś miejsce jest dalej położone, tym więcej czasu bądź energii potrzeba, aby do niego dotrzeć. Z ekonomicznego punktu widzenia oznacza to, że intensywność wykorzystania przestrzeni jest zależna od jej do­stępności komunikacyjnej. Szeroko pojęta komunikacja odegrała istotną rolę w procesie rozwoju naszej cywilizacji. Pojęcie to
obejmuje zarówno transport osób i towarów, jak i przekazywanie informacji. Każdemu z rodzajów komunikacji odpowiadają właściwe im szlaki i środki komunikacji, które służą pokonywaniu oporu przestrzeni.

Najwcześniej rozwinęły się szlaki komunikacji wodnej, które przy wykorzystaniu siły mięśni ludzkich lub siły wiatru pozwalały pokonywać znaczne odległości. Na krótszych dystansach rozwijały się trakty piesze i konne. System ten od czasów starożytnych pozwalał na wymianę towarową i przepływ wiadomości. Dopiero od czasu rewolucji przemysłowej, postęp techniczny wpłynął na kolejne udoskonalenia systemów komunikacji - najpierw w transporcie a potem w łączności. Sieci różnorodnych systemów przez nakładanie się pozwalały zwielokrotnić szlaki komunikacyjne. Wiązki szlaków połączyły między sobą wszystkie obszary naszego globu. Postępujący rozwój komunikacji, a ostatnio szczególnie łączności, stał się jedną z najbardziej charakterystycznych cech obecnego rozwoju naszej cywilizacji.

Za tym trendem kryje się istotna prawidłowość. Jest to sprzężenie zwrotne, jakie zachodzi pomiędzy rozbudową systemów komunikacji a rozwojem coraz bardziej intensywnych form wykorzy­stania przestrzeni, przede wszystkim uprzemysłowienia i urbanizacji. Im bardziej w jakimś obszarze rozbudowane są sieci szlaków komunikacyjnych, tym dogodniejsze warunki powstają w nim dla funkcji przetwórstwa i obsługi, a w konsekwencji dla rozwoju skupisk miejskich. Jednocześnie jednak rozwijające się skupiska miejskie wymagają rozbudowy coraz szybszych i sprawniejszych syste­mów komunikacji. Tak więc mamy do czynienia z mechanizmem działania, który w określonym obszarze prowadzi do gwałtownego rozwoju gospodarczego. Pierwotnie ustalony przebieg szlaku komunikacyjnego wpływa na dalszy rozwój społeczny i gospodarczy położonych wzdłuż niego obszarów.

Trzecią cechą przestrzeni jest jej zróżnicowanie, i to zarówno pod względem cech naturalnych, jak i tworzonych przez człowieka. Zróżnicowanie cech naturalnych przestrzeni predysponują poszczególne obszary do określonego użytkowania. Występowanie określonych cech stwarza możli­wość racjonalnego ich wykorzystania. Z ekonomicznego punktu widzenia łatwiej jest bowiem w danym miejscu wykorzystać to, co dała natura, niż sztucznie odtwarzać cechy naturalne.

Trudności w racjonalnym wykorzystaniu zasobów przyrody, zgod­nie z ich predyspozycjami, polegają na tym, że proporcje występo­wania i rozmieszczenie zasobów naturalnych wcale nie muszą odpo­wiadać potrzebom społecznym. Niedostatek obszarów o określonych cechach naturalnych powoduje nadmiar popytu na nie w stosunku do podaży. Często też poszczególne obszary wykazują cechy, które predysponują je do dwu lub więcej wzajemnie kolidujących sposobów wykorzystania. Takie konflikty funkcji w sposób charakterystyczny występują między rozbudową miast a sąsiadującymi z miastem obszarami rolnymi lub leśnymi. Rozwiązywanie konfliktów tego rodzaju jest jednym z trudniejszych zadań gospodarki przestrzennej.

Na zróżnicowanie naturalnych cech przestrzeni geograficznej nakłada się różnorodność form zagospodarowania przestrzen­i (zagospodarowania przestrzennego) tworzonych przez człowieka. Prawidłowe gospodarka przestrzenna polega na dostosowywaniu poszczególnych fragmentów przestrzeni do sposobu użytkowania, jakiemu mają służyć.

Te działania podporządkowane są ogólnej prawidłowości, że człowiek w swoim działaniu kieruje się zasadą minimalizacji wysiłku - cele, jakie sobie stawia w zagospodarowaniu przestrzeni, stara się osiągnąć możliwie najmniejszym nakładem sił i środków. W konsekwencji wykorzystuje najpierw to, co już istnieje, zanim zdecyduje się stworzyć coś od nowa. Ze środowiska naturalnego wykorzystuje najpierw zasoby najlepsze, a stopniowo dopiero, w miarę ich wyczerpywania się, zmuszony jest do wykorzystywania słabszych.

Podobnie zasoby raz przez siebie stworzone, stara się do końca wykorzystać, zanim zacznie budować nowe. Wyrazem tego jest bezwładność inwestycji raz stworzonych. Są one stopniowo rozbudowywane i modernizowane, rzadkością są natomiast działania w celu radykalnego przekształce­nia elementów przestrzennych. W szczególności, inwestycję nową podej­muje się dopiero wówczas, jeśli koszty przebudowy i modernizacji istniejącego majątku przekraczają wysokość kosztów inwestycji nowej. Jednocześnie za racjonalną należy uznać dbałość o to, by majątek istniejący utrzymywać jak najdłużej w dobrym stanie i sprawności technicznej.

Znaczenie tej prawidłowości ma swoje istotne konsekwencje w gospodarce przestrzennej. Przekształcając przestrzeń, człowiek jest zwykle kontynuatorem działań poprzednich pokoleń i powinien swe działania traktować jako racjonalną kontynuację tego co już istnieje.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Struktura przestrzeni

Nałożenie na siebie cech naturalnych i antropogenicznych prze­strzeni geograficznej daje w rezultacie nieprzeliczoną mnogość kom­binacji poszczególnych cech. Cechy naturalne mogą występować w różnym nasileniu i układzie. Obszary, na których zamieszkuje i gospodaruje człowiek dzielą się na różne strefy, zależnie od typu wykorzystania gospodarczego i szczegółowych rodzajów użytkowania terenów. Mamy więc do czynienia z nieskończenie zróżnicowaną mozaiką form. W dodatku mozaika ta nie jest stabilna, lecz w miarę rozwoju społeczeństwa i gospodarki, wciąż się zmienia.

Dla odnalezienia w tej mozaice porządku i prawidłowości należy rozpoznać w niej grupy terenów, które można by wyróżnić pod kątem określonego kryterium. Pomiędzy tak wyodrębnionymi grupami terenów istnieją powiązania oraz wzajemne zależności. Tworzą one zatem pewną strukturę.

W związku z tym budowę lub układ przestrzeni określa się pojęciem struktura przestrzenna. Struktura przestrzenna kształtuje się na skutek współoddziaływania na prze­strzeń wszystkich istotnych czynników, takich jak: zdarzenia naturalne, przemiany polityczne i administracyjne, rozwój społeczny wraz z zapotrzebowaniem na nowe siedziby ludzkie, rozwój gospodarczy i powstające miejsca pracy, udostępnienie komunikacji i rozwój funkcji usługowych, a także możliwości wypoczynku i spędzenia wolnego czasu. Struk­tura przestrzenna jest zatem wynikiem zbioru przestrzennie zależnych od siebie warunków społecznych i gospodarczych, które w szerokim zakresie warun­kują się nawzajem i tym samym określają lub wpływają na układ przestrzeni. Pojęcie struktura przestrzenna stosowane jest często w połączeniu z pojęciem struktura osadnicza lub jako pojęcie dwuczłonowe struktura prze­strzenna i osadnicza.

Pierwotnie terminem osadnictwo określano wyłącznie proces osiedlania się ludności na określonym obszarze. Wyróżniano formy osadnictwa związanego z rolnictwem, przetwór­stwem, handlem usługami wyższego rzędu. Jednak w przypadku rozważania struktury osadniczej pod terminem osadnictwo należy rozumieć całokształt form zagospodarowania przestrzeni na określonym obszarze. Strukturę osadniczą tworzą zgrupowania jednostek lub tzw. układów osadniczych wraz z występującymi pomiędzy nimi powiązaniami funkcjonalnymi.

Od początku naszej cywilizacji rozmieszczenie siedzib ludzkich kształtowane było w sposób odpowiadający ówczesnym możliwościom i dążący do zaspokojenia potrzeb występujących w danym czasie. Siedziby ludzkie zgrupowane w ciaśniejsze lub luźniejsze, o różnej wielkości i różnym charakterze osady - tworzyły sieć osadniczą. Sieć osadniczą można badać na wybranym ob­szarze - kontynencie, kraju, regionie lub na ich fragmentach. Pomiędzy poszczególnymi elementa­mi sieci osadniczej - osiedlami różnego typu - zachodzą liczne i różnorakie związki oraz zależności, warunkujące trwałość lub zmienność układu jako całości i poszczególnych jego elementów.

Uogólniając, na strukturę przestrzenną składają się trzy rodzaje elementów: strefowe, liniowe i punktowe:

Z tych trzech rodzajów elementów strukturalnych zbudowana jest struktura przestrzeni wszystkich kontynentów. W każdym fragmencie tej przestrzeni odczytać można szkielet jej struktury, składający się z pasm infrastruktury, choćby w postaci szlaków transportu, i powstających na ich skrzyżowaniach punktów ogniskujących w postaci skupisk miejskich, osiedli różnego typu, lub choćby drobnych osad. W „oczkach” tej sieci pasm infrastruktury dostrzec można układy strefowe, o mniej lub bardziej zróżnicowanym użytkowaniu typu eksploatacyjnego. Strefy te stanowią naturalne podłoże, na którym człowiek rozwija swą działalność gospodarczą i rozwija różne formy osadnictwa.

Struktura taka, choć złożona tylko z trzech rodzajów elementów, jest w rzeczywistości niezwykle urozmaicona i zróżnicowana. Wynika to głównie ze stopnia intensywności zagospodarowania przestrzennego, które wynika ze stopnia rozwoju społecznego i gospodarczego. W miarę zwiększającej się gęstości zaludnienia i rozwoju społeczno­-gospodarczego przestrzeń zagospodarowywana jest coraz intensywniej. Układy strefowe dzielone są na coraz drobniejsze części o wyspecjalizowanym użytkowaniu: szlaki transportowe są rozbudowywane i przekształcane w wiązki coraz bardziej nowoczesnych urządzeń, zróżnicowanych stosownie do potrzeb różnych rodzajów komunikacji: punkty ogniskujące zaś­ - na zasadzie sprzężenia zwrotnego, o którym była już mowa - rozwijają się w wielkie skupiska miejskie typu aglomeracji czy konurbacji.

Innym czynnikiem zróżnicowania form przestrzeni - budowanych zawsze z trzech podstawowych rodzajów elementów strukturalnych - jest skala tych elementów. Ze względu na hierarchiczną strukturę elementów liniowych i ogniskujących, układy ich mogą być rozpatrywane w różnej skali. We wszystkich skalach powtarza się ta sama ogólna zasada organizacji przestrzeni, że "oczka" sieci wyższego rzędu wypełniane są układami w skali niższego rzędu, a te z kolei - układami jeszcze niższymi (lokalnymi).

Sieć punktów ogniskujących, to jest sieć osadnicza, ma strukturę hierarchiczną. Zależnie od położenia, dostępności i wielkości zaludnienia można w tej sieci wyróżnić miasta i osiedla różnej rangi. Podstawą podziału hierarchicznego są różne zasięgi ich bezpośredniego wpływu na otoczenie. W każdym z punktów ogniskujących rozwija się szereg funkcji administracyjnych usługowych i produkcyjnych, co pozwala im oddziaływać na otoczenie. Ogniska struktury przestrzennej (osadniczej) pełnią więc różnorodne funkcje w tej strukturze.

Tradycyjnym, od wieków występującym podziałem ognisk sieci osadniczej jest podział na miasta i wsie. O ile zupełnie prosto i bez możliwości pomyłek można było dokonywać tego podziału w średniowieczu, w renesansie, baroku i jeszcze później, to obecnie nie jest łatwe zdefiniowanie miasta i wsi, a dokonanie takiego podziału natrafia na zasadnicze przeszkody.

Średniowieczne miasto otoczone murami i fosami obronnymi miało ściśle ograniczone granice i nie budziło żadnych wątpliwości, że za fortyfikacjami kończyło się miasto. W okresie uprzemysłowienia zachodziły przemiany w dotychczas występujących miastach i wsiach oraz powstawały nowe organizmy, niełatwe do zakwalifikowania wg dawnych kryteriów. Zakłady przemysłowe - manufaktury budowane były wewnątrz istniejących miast lub w ich bezpo­średnim sąsiedztwie, na wsiach lub na specjalnie wybranym nowym terenie. Przy manufak­turach powstawały siedziby pracowników, którzy oprócz pracy w przemyśle zajmowali się uprawą kawałka roli. Zespoły ich domów, stojące na sporych działkach nie przypominały tradycyjnego miasta, a także nie były tradycyjną wsią. Tak więc niektóre miasta obrastały w przedmieścia, niektóre wsie rozbudowywały się, zatracając dotychczasowy charakter. Oprócz tego powstawały nowe formy osadnicze - osady przemysłowe.

Miasto jest tworem najwyżej wykształconym w tej hierarchii. Wyróżnia się sposobem zabudowy, skoncentrowaniem urzędów i usług, skupia ludzi nie zatrudnionych w rolnictwie, tworząc społeczeństwo miejskie o specjalnych cechach. Miasta to obszary intensywnie zabudowane i uzbrojone, klasyfikowane według:

Funkcje miastotwórcze są podstawą istnienia miasta. Według tego podziału rozróżniamy miasta rolnicze (obsługujące swoje rolnicze zaplecze), przemysłowe, portowe, obsługujące węzły komunikacyjne, usługowe (obsługujące różnego typu usługami swoje zaplecze), uzdrowiskowe, rekreacyjne, akademickie (np. Oxford, Cambridge), administracyjne.

Funkcje miastotwórcze pojedyncze występują na ogół jedynie w miastach małych i średnich. Zazwyczaj im miasto jest większe, tym więcej funkcji w nim występuje, chociaż niektóre z nich są dominujące. Największe miasta posiadają funkcje metropolitalne, oddziaływujące na bardzo szerokie otoczenie, rzędu kilkuset kilometrów, lub w niektórych przypadkach na cały świat.

Obraz struktury przestrzennej opisany za pomocą trzech rodzajów elementów składowych jest z konieczności statyczny. Jednak należy zauważyć, że w miarę rozwoju nowych potrzeb społecznych i możliwości techniki, obraz ten ulega powolnym, lecz ustawicznym zmianom. Generatorem tych zmian są przede wszystkim elementy punktowe - węzły sieci. W skupiskach miejskich bowiem dochodzi do najbardziej intensywnych interakcji społecznych i gospodarczych, także w sferze nauki i kultury. Miasta więc stają się źródłami innowacji, tam też dochodzi do największych konfliktów, które wymagają łagodzenia i trudnych nieraz rozwiązań przestrzennych. Chcąc więc kierować rozwojem struktur przestrzennych, a zwłaszcza miast, należy poznać mechanizmy tego rozwoju.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Mechanizmy rozwoju przestrzennego

Rozwój naszej cywilizacji uruchomił procesy urbanizacji, które dziś uznawane są za znamienną jej cechę. Wynikiem ale i siłą napędzającą rozwój cywilizacji jest wzrost miast. Urbanizacja doprowadziła z jednej strony do znacznego zagęszczenia sieci osiedli typu miejskiego, a z drugiej do gwałtownego wzrostu niektórych miast.

Dzięki swemu położeniu i wskutek wykorzystania sprzężenia zwrotnego - miasta, zwiększając swe zaludnienie, rozrastają się jednocześnie w przestrzeni. Z czasem ogarniają one swym bezpośrednim wpływem sąsiadujące miasta i osiedla, które stają się w ten sposób elementami większej całości, jaką jest aglomeracja. Na niektórych obszarach, dzięki szczególnym warunkom, skupiska typu aglomeracji zrastają się ze sobą, tworząc tzw. konurbacje.

W tych warunkach tradycyjne pojęcie miasta, jako obszaru zabudo­wanego wyodrębniającego się wyraźnie z otoczenia, zatraca już swój dawny sens. Między miastem a aglomeracją istnieją często większe różnice niż między niewielkim miastem a wsią. Aglomeracje i konurbacje „rozlewają się” na znaczne obszary. Trudno jest rozpoznać granicę między jednym miastem a drugim, między miastem a jego terenami podmiejskimi, nie można też łatwo określić, czy dana jednostka osadnicza jest tworem względnie samodzielnym czy częścią aglomeracji.

W strukturze przestrzennej układem osadniczym nazywamy jednostkę osadniczą wraz z jej najbliższym otoczeniem funkcjonalnym. Układ osadniczy to zatem pewien obszar funkcjonalny związany z osiedlaniem się, wyznaczony i powiązany zasięgami koncentracji urządzeń obsługi i miejsc pracy. Jego zasięg nie musi pokrywać się z granicami adminis­tracyjnymi danej jednostki osadniczej, np. miasta, gdyż jest określony występującymi po­wiązaniami funkcjonalnymi. Wyróżnia się układy osadnicze proste (np. wieś), złożone (np. miasto) i bardzo złożone (np. aglomeracja miej­sko-przemysłowa). Zgrupowania układów osad­niczych tworzą sieć osadniczą.

Im wyższy jest stopień złożoności układu osadniczego, tym trudniej jest odnaleźć układy osadnicze o jednorodnej funkcji. Niemal zawsze mamy do czynienia z układami o funkcjach mieszanych. Pierwotne układy osadnicze charakteryzowały się ruchami odśrodkowymi, tj. od skupionych miejsc zasiedlenia do rozproszonych miejsc pracy; układy osadnicze wtórne - bezpośrednim sąsiedztwem miejsca zamieszkania obok zakładu pracy; kształtujące się w obecnej fazie rozwoju cywilizacji układy osadnicze trzeciego rzędu - ruchami dośrodkowymi, tj. od rozproszonych miejsc zamieszkania do skupionego miejsca pracy.

Od początku naszej cywilizacji przestrzeń udostępniana przez człowieka nasycała się tak rozumianymi układami osadniczymi. Zachodziła przy tym znamienna ewolucja: w kolejnych przemianach zawsze pewna część tych układów rosła i rozwijała się kosztem układów sąsiednich. Spośród mnóstwa elementarnych układów związa­nych z rolnictwem, tylko część uzyskała formę wsi, to jest skupionych osiedli. Spośród nich zaś część tylko rozwinęła się do formy miasta. Rzadko powstawały miasta, zakładane planowo od razu na wyższym poziomie złożoności. Mogły o tym przesądzać względy religijne (miejsca kultu), obronne (twierdze) lub gospodarcze (skrzyżowania szlaków komunikacyjnych).

Doszukując się w ewolucji układów osadniczych jakichś praw ogólnych, należy zwrócić uwagę na zjawisko koncentracji. Tendencja do koncentracji tkwi już w samej genezie osadnictwa. Raz powstałe skupiska ludzkie dawały początek akumulującym się procesom kon­centracji.

Z ekonomicznego punktu widzenia wzrost skupisk ludzkich tłumaczy się korzyściami, jakie osiągają podmioty gospodar­cze dzięki lokalizacji w tych skupiskach. Są to korzyści dwojakiego rodzaju. Pierwsze to korzyści skali, polegające na tym, że im większa jest skala produkcji, tym bardziej obniżają się jej koszty jednostkowe. W konsekwencji wzrost skali produkcji pozwala obniżyć cenę sprzedaży przy jednoczesnym zwiększeniu zysku. Drugi rodzaj to tzw. zewnętrzne korzyści aglomeracji, które polegają na korzystaniu przez podmioty gospodarcze z warunków i urządzeń, które już istnieją, a zostały wytworzone bez ich udziału. Do warunków tych zalicza się bezpieczeństwo, zaopatrzenie w wodę i energię, łatwość kontak­tów handlowych i kooperacyjnych, bliskość ogniw władzy, a także szersze możliwości zatrudnienia pracowników. W rezultacie każdy podmiot gospodarczy, mając swobodny wybór lokalizacji, skłonny jest wybrać takie miejsce, w którym korzystać można z wartości już wytworzonych.

Nie tylko jednak podmioty gospodarcze mają powody do skupiania się. Skupiska ludzkie przyciągają mieszkańców bliskiego zaplecza, a nawet odleglejszych rejonów. Migracje ludności do miast zawsze były związane z poszukiwaniem pracy, a także atrakcyjnych warunków życia społecznego. Im większe skupisko, tym silniejsze jest jego oddziaływanie. Jednak zarówno pęd ludności ku dużym skupiskom w celu poprawy warunków bytowania, jak i omówione poprzednio ekonomiczne korzyści skali i korzyści zewnętrzne aglomeracji, nie świadczą o tym, że skupiska ludzkie posiadają wyłącznie pozytywne cechy. Postępująca koncentracja w węzłach osadniczych ma także skutki negatywne.

Negatywne cechy wielkich skupisk miejskich od dawna już zwracają uwagę socjologów. Na skutek różnych przyczyn to właśnie w nich narasta problem marginalizacji społecznej, mnożących się przestępstw i zbrodni, a w czasach ostatnich plaga terroryzmu. Z kolei korzyści ekonomiczne, odnoszone przez podmioty gospodarcze - są osłabiane przez problemy, związane z niesprawnościami funkcjonalnymi wielkich miast i degradacją środowiska w ich otoczeniu. Zjawiska tego rodzaju nazwano kosztami społecznymi. Są to straty powstające wskutek wtórnych efektów działalności przedsiębiorstw, jakie ponosić musi ostatecznie całe społeczeństwo. Korzyści zewnętrzne aglomeracji, powodujące koncentrację ludności i działalności gospodarczej, prowadzą w efekcie do żywiołowego wzrostu aglomeracji miejskich, a przez to do znacznego wzrostu kosztów społecznych związanych z funkcjonowaniem układów osadniczych.

W miarę przyrostu zaludnienia - miasta zajmują coraz większą powierzchnię. Proces ten przebiega jednak w sposób nierównomierny - miasta rozprzestrzenia­ją się skokowo. Wynika to ze zróżnicowania przestrzeni, i to zarówno pod względem cech naturalnych, jak i tworzonych przez człowieka. Wskutek tego miasto powiększając obszar swego zainwestowania napotyka kolejno na różnego rodzaju ograniczenia.

Ograniczenia przestrzennego rozwoju miast wynikają z wie­lu powodów. Można wśród nich wyróżnić cztery:

Wszystkie te ograniczenia przestrzenne mają istotną cechę wspólną - nie są one absolutne. Wszystkie można też przezwyciężać, ale dzieje się to zawsze bardzo znacznym kosztem. W większości przypadków bowiem wymagają tworzenia nowych systemów infrastruktury, w dodatku budowanych od razu z odpowiednim zapasem wydajności, przewidującym dalszą koncentrację i wzrost aglomeracji.

Ograniczenia przestrzenne rozwoju miast i aglomeracji mają więc postać swego rodzaju progów rozwoju. Analiza zjawisk progowych pomocna jest w wykrywaniu istotnych prawidłowości w rozwoju miast.

Istota ograniczeń. progowych sprowadza się nie do tego, by przekraczać je w sposób racjonalny ze społecznego i ekonomicznego punktu widzenia. Po osiągnięciu progu rozwoju, w przypadku braku odpowiednich inwestycji, napływ ludności do miasta nie znajduje odpowiednika w roz­budowie funkcji mieszkaniowych, urządzenia miejskie zaczynają funk­cjonować niesprawnie, a środowisko przyrody degraduje się. Obniża się więc jakość życia, co skłaniać może ludność i przedsiębiorstwa do odpływu z miasta.

Obserwuje się wówczas procesy dekoncentracji lub dezurbanizacji. Procesy dekoncentracji mogą mieć różny zasięg i różną formę. Mogą przebiegać w obrębie układu osadniczego i poza jego obrębem. Dekoncentracja może bowiem przejawiać się w rozwoju innych, zwykle sąsiednich układów osadniczych. Dekoncentracja przejawia się w przesuwaniu ludności do peryferyjnych dzielnic mieszkaniowych i nowych osiedli budowanych jako miasta satelitarne. Zakłady przemysłowe przenoszą się na odległe tereny podmiejskie, a nawet w dziedzinie usług obserwuje się tworzenie się nowych ośrodków, położonych na wolnych jeszcze terenach zewnętrznych miasta. Spontaniczne ruchy odśrodkowe nie są na ogół ucieczką od miasta, lecz poszukiwaniem nowej lokalizacji, która zapewniając niezbędne wymagania lokalizacyjne różnych funkcji, umożliwiłaby jednak jeszcze funkcjonowanie w tym samym ośrodku miejskim. W dłuższej jednak perspektywie tendencje odśrodkowe mogą spowodować zanik trendów rozwoju w danym mieście, na korzyść innych ośrodków.

Dzięki ruchom odśrodkowym centrum miasta zostaje odciążone. Równo­cześnie, w miarę starzenia się (amortyzacji) zabudowy śródmieścia, powstaje możli­wość jego przebudowy, by mogło ono w fazie następnej przejąć tym większe obciążenia wynikające z przyrostu ludności i rozwoju gospodarczego powiększającego się układu osadniczego. Po okresie regresu może nastąpić jego ponowny wzrost. Obserwacja ta była podstawą teorii falowego rozwoju przestrzennego miast. W myśl tej koncepcji kolejne koncentryczne fale rozwoju (wzrostu) nakładają się na siebie, rozchodzą się od centrum miasta, ku jego peryferiom. Grzbiety tych fal, mierzone gęstością zaludnienia, przesuwają się na zewnątrz,. wytwarzają w centrum coraz bardziej pogłębiający się krater. Ale faza wzrostu centrum powraca, tak więc centrum pulsuje - przekształca się i poprzez kolejny cykl wzrostu daje bodźce do generowania następnych fal.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Współczesny paradygmat gospodarki przestrzennej

Współczesny świat jest pełen konfliktów i zagrożeń. Lawinowo zwiększająca się złożoność współczesnych mechanizmów gospodarczych powoduje, że procesy rozwoju są coraz bardziej zależne od uwarunkowań technologicznych, a mimo stałego postępu technologii we współczesnej gospodarce - w dalszym ciągu jest ona silnie zależna od surowców o znaczeniu strategicznym, wśród których surowce energetyczne mają znaczenie szczególne. Sytuacja ta sprzyja eskalacji tlących się lub ujawnionych konfliktów politycznych, religijnych, gospodarczych i etnicznych. W praktyce większość tych konfliktów występuje łącznie.

Konflikty te i zagrożenia rzutują na sposób pojmowania zadań stojących przed poszczególnymi dziedzinami wiedzy i praktyką życia społeczno-gospodarczego. Kształtują one zatem paradygmat każdej z dziedzin życia, w tym także gospodarki przestrzennej.

Paradygmat - to przyjęty w danej dziedzinie sposób widzenia rzeczywistości - swoisty wzorzec lub model, do którego odnosi się wszelkie rozważania teoretyczne i praktyczne. Można powiedzieć, że na polu gospodarki przestrzennej paradygmat ten kształtują obecnie:

Są to zatem czynniki o nieco odmiennym charakterze: pierwszy wyzwala głównie poszukiwania praktycznych rozwiązań i kierunków przemian, jako reakcję na występujące trendy w obrębie omawianej dziedziny; drugi wynika z pewnego niepokoju intelektualnego czy moralnego - lecz posiada również wyraźny wymiar praktyczny, kształtujący przemiany cywilizacyjne.

Przedstawiając współczesny paradygmat gospodarki przestrzennej można zatem sprowadzić go do dwóch grup czynników, kształtujących nasz sposób widzenia otaczającej nas postindustrialnej rzeczywistości:

Cywilizacja informacyjna

Gospodarka przestrzenna musi sprostać nowym jakościowo wyzwaniom XXI wieku, które tworzy kształtująca się cywilizacja informacyjna. Jej podstawowym masowo wytwarzanym, przesyłanym, kupowanym, sprzedawanym i konsumowanym produktem jest informacja. Ludzie, ich kwalifikacje, postawy i sposób organizowania stają się współcześnie główną siłą motoryczną rozwoju, a dotychczasowe rozmieszczenie surowców i majątku produkcyjnego odgrywa coraz mniejszą rolę w przekształceniach przestrzeni. Rośnie natomiast znaczenie rozmieszczenia ludzi oraz ich mobilność i kwalifikacje.)

Cywilizacja informacyjna tworzy nowe rynki: elektronicznego obrotu finansowego, elektronicznych zakupów, telekonferencji, internetu, poczty elektronicznej, telefonii komórkowej, telewizji kablowej i interakcyjnej, środków audiowizualnych itp. Informatyzacja zmienia przestrzenną organizację wielu dziedzin życia, powstają też nowe sfery działalności. Do istotnych przestrzennie zjawisk tego rodzaju należą: telepraca, nauka na dystans, sieci uniwersyteckie i badawcze, usługi telekomunikacyjne i informacyjne dla małych i średnich firm, zarządzanie, kontrola ruchu powietrznego i drogowego, sieci opieki zdrowotnej, elektroniczne przetargi, ogólnoeuropejska sieć administracji publicznej, infostrady.

Gęstość bezpośrednich kontaktów między ludźmi, ich podatność na przyswajanie i wytwarzanie informacji jest potencjalnie najwyższa w aglomeracjach wielkomiejskich i stanowi najważniejszy element ich atrakcyjności lokalizacyjnej. Ta cecha rozwoju może jednak oznaczać pogłębianie podziałów społecznych na grupy „dobrze poinformowanych - zamożnych” i „niedoinformowanych - ubogich”. Można temu przeciwdziałać poprzez rozwój sieci infrastruktury telekomunikacyjnej. Nowe technologie informacyjne zmieniają charakter przestrzeni. Odległość fizyczna traci na znaczeniu, wzrasta natomiast znaczenie technicznej i językowej dostępności telekomunikacyjnej. Oznacza to znacznie większą mobilność majątku produkcyjnego, zmianę dominującego sposobu produkcji z masowego i taśmowego na jednostkowy i elastyczny, powoduje także wzrost potrzeby osobistych kontaktów między ludźmi. Procesy te będą prowadziły do przestrzennego zróżnicowania dynamiki dotychczasowego rozwoju. Regiony i miasta będą prawdopodobnie szybciej rosły i szybciej upadały. Ewentualne zapobieganie regresowi społecznemu i gospodarczemu obszarów upadających wymaga elastycznego, zdecentralizowanego zarządzania i znacznego skrócenia czasu podejmowania decyzji.

Warunkiem włączenia się do globalnie kształtującej się cywilizacji informacyjnej jest podjęcie działań z zakresu gospodarki przestrzennej. Społeczeństwo i gospodarka często nie są przygotowane do odbioru coraz potężniejszego strumienia informacji, ich sprawnego przetwarzania i gospodarczego wykorzystywania. Zmiana tego stanu rzeczy wymaga wielkiego wysiłku edukacyjnego, organizacyjnego i inwestycyjnego.

Wraz z rozwojem cywilizacji informacyjnej występują nowe megatrendy) organizujące rozwój społeczeństwa, gospodarki i państwa. Można do nich zaliczyć:

Globalizacja

Globalizacja jest jednym z najważniejszych zjawisk współczesnego świata. Następujące jej cechy wydają się być najistotniejsze:

Ostatnie dekady to okres integracji, obejmujący zarówno kraje jak i jednostki gospodarcze. Gospodarka jest sceną, na której jednymi z najważniejszych aktorów są wielkie korporacje transnarodowe. Jeżeli optymistyczne scenariusze trwałości obecnego złożonego systemu gospodarki globalnej się spełnią, integracja będzie jednym z najważniejszych zjawisk nadchodzących dekad.

Globalizacja gospodarki determinuje otwarcie na świat, zaś charakteryzują ją innowacyjność, konkurencyjność oraz efektywność, których obiektywnie uwarunkowanym następstwem jest polaryzacja przekształceń strukturalnych przestrzeni. Następuje bowiem koncentracja aktywności społeczno-gospodarczej w regionach metropolitarnych. Globalizacja prowadzi do wzrostu zagrożeń dla mało konkurencyjnych branż (np. część rolnictwa, przemysł ciężki) oraz miast i regionów, w których skupiają się te działalności. Branże i regiony mało konkurencyjne, schyłkowe, ulegają degradacji. Następuje peryferyzacja obszarów, czyli znalezienie się na peryferiach gospodarczych świata XXI w., ze wszystkimi konsekwencjami kulturowymi, społecznymi i politycznymi.

Głównym źródłem wzrostu efektywności we współczesnej globalnej gospodarce są innowacje - naukowe, technologiczne, organizacyjne i kulturowe. Kapitał jest wtórny wobec nich i na ogół dostępny przez globalną sieć instytucji finansowych. Innowacje są dobrem rzadkim i dlatego cennym. Rozpoznanie mechanizmów tworzenia miejsc i struktur sprzyjających powstawaniu innowacji stanowi obecnie jeden z głównych problemów teoretycznych i praktycznych gospodarki przestrzennej.

Innowacja zawsze była czynnikiem rozwoju. Jednak współcześnie rola innowacji staje się znacznie ważniejsza, niż poprzednio, bowiem specyfiką współczesnej gospodarki jest to, że innowacja służy do wytwarzania innowacji. Jest to więc samonapędzający się proces innowacyjny, zjawisko dotychczas niespotykane w dziejach ludzkości. Można przypuszczać, że obecna „fala” innowacji, związana z informacją i telekomunikacją, a także impulsom wywoływanym przez te dziedziny w innych sferach będzie miała charakter względnie trwały.

Zaostrzająca się konkurencja jest niewątpliwą zjawiskiem nierozerwalnie związanym dwustronnymi zależnościami przyczynowo-skutkowymi z globalizacją. Konkurencja ta rozgrywa się na wielu płaszczyznach i w rozmaitych układach:

Wysoce prawdopodobne jest założenie, że konkurencja w skali globalnej (między krajami, regionami, firmami, ludźmi) będzie się jeszcze przez pewien okres zwiększać. W horyzoncie następnego ćwierćwiecza najsilniejsze kraje i regiony nie utracą prymatu w wytwarzaniu innowacji, wręcz przeciwnie - wzmocnią swoją przewagę w tym zakresie.

Efektem jednoczesnego i wzajemnie warunkującego się działania procesów globalizacji, konkurencji i innowacji jest pogłębiający się podział gospodarki światowej na segment „wysoki” (zdolny do wytwarzania innowacji konkurujący jakością i nowością) i „niski” (w którym konkurencja jest rozgrywana za pośrednictwem ceny, a więc kosztów produkcji). Przewagi konkurencyjne w coraz większym zakresie będą kształtowane przez innowacje technologiczne, w mniejszym zaś przez konkurencje cenową. Należy przypuszczać, że proces ten będzie się pogłębiał w obliczu stale przyspieszającego postępu technicznego.

W związku z kluczową rolą innowacji w procesach rozwoju konieczne stało się tworzenie warunków do generowania lub co najmniej przyswajania innowacji. Najistotniejszym czynnikiem w tym względzie jest potencjał ludzki - społeczna inwencja i wiedza. Ze względu na zakres, tempo i powszechność przemian, dostosowanie do nich powinno dotyczyć całego społeczeństwa. Obok terminu gospodarka oparta na wiedzy, coraz powszechniej w odniesieniu do przyszłości używa się więc terminu społeczeństwo wiedzy, jako wyznacznika kluczowych przemian nadchodzącej epoki.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Polaryzacja

Zmiany globalizacyjne, a w naszej części Europy także zmiany uwarunkowań geopolitycznych z początku lat 90-tych i towarzysząca im transformacja ustrojowa -stały się źródłem wzrostu zróżnicowań poziomu rozwoju. Następuje stały wzrost zróżnicowań pomiędzy krajami i regionami w tym zakresie. Z jednej strony wpływa na to poprawa sytuacji regionów związanych z największymi aglomeracjami miejskimi o bogatej strukturze ekonomicznej i wysokim udziale usług, z drugiej zaś pogarszanie się sytuacji w regionach, w których dominującą rolę odgrywały tradycyjne gałęzie gospodarki, w regionach historycznie ubogich, cechujących się brakiem większych miast. Niezwykle istotny jest też problem narastania różnic wewnątrzregionalnych - pomiędzy poziomem rozwoju gospodarczego i poziomem życia w głównych miastach a mniejszych ośrodkach, oraz także pomiędzy nimi a obszarami wiejskimi. Zjawisko to określa się terminem polaryzacji rozwoju.

Samoistne procesy rozwoju nie przebiegają równomiernie w przestrzeni. Poziom aktywności podmiotów gospodarczych różni się terytorialnie, również na działania władz publicznych prowadzić może do pojawienia się różnic w zakresie ich efektów w poszczególnych regionach. W niektórych obszarach kumulacja efektów działania różnych podmiotów wywołuje dodatkowe impulsy rozwojowe. Inne obszary mogą okazać się w tym względzie poszkodowane. Skutkiem tego jest zwiększanie się zróżnicowań w profilu jak i w poziomie rozwoju pomiędzy regionami. Charakter tych zjawisk może być złożony. Obiektywne tendencje polaryzacyjne w zagospodarowaniu przestrzennym będą się ścierać z polityką wyrównywania zróżnicowań uznawanych za nadmierne.

Cechą charakterystyczną rozwoju współczesnej cywilizacji w wymiarze przestrzennym jest metropolizacja przestrzeni. Polega ona na szczególnie szybkim rozwoju największych ośrodków miejskich, co daje możliwość łatwiejszego konkurowania w globalnej gospodarce. Wzrost konkurencyjności w przestrzeni determinowany jest współcześnie m.in. przez:

Istotna jest siła oddziaływania największych ośrodków miejskich i otaczających je obszarów w skali globalnej. Doświadczenia dowodzą, że o konkurencyjności obszarów decyduje przede wszystkim ranga ich głównych ośrodków miejskich pełniących funkcje lokomotyw rozwoju. Istotne tu są funkcje transmisji innowacji poprzez główne ośrodki miejskie. Transmisja ta polega na absorpcji (przyjmowaniu) innowacji zewnętrznych a następnie przekazywaniu ich do jednostek zlokalizowanych w otaczających strefach. Dzięki temu odpowiednio ukształtowane aglomeracje miejskie są czynnikiem chroniącym przed peryferyzacją sprzężone z nimi obszary.

Tak więc w dzisiejszym świecie miasta są głównymi węzłami przestrzennego zagospodarowania regio­nów, krajów, kontynentów i całego globu. Rozwijają się w środowisku przyrodniczym i społeczno-gospodarczym, z którym są połączone licznymi więzami. Ich wzajem­ne oddziaływania i zmienność w czasie znajdują określony wyraz przestrzenny. Przejawem tych zmian są strukturalne przekształcenia systemów miejskich.

Współcześnie przekształcenia te dokonują się w warunkach rosnącej wymiany międzynarodowej, która przyspiesza przepływy dóbr informacji, kapitału i ludzi. Zwiększa się przez to stopień otwarcia regionalnych i krajowych systemów miejskich, a wraz z tym wrażliwość na zewnętrzne wpływy gospodarcze i polityczne.

Z tych przekształceń wyłaniają się nowe, hierarchiczne i niehierarchiczne systemy miast, od pojedynczych metropolii, przez systemy regionalne i krajowe, do systemu światowego (globalnego). Niektóre przedsiębiorstwa i funkcje gospodarcze przesuwają się w dół hierarchii, do miast mniejszych i od wielkich centrów miejskich ku peryferiom. Inne prze­suwają się w górę do poziomu miast o zna­czeniu krajowym i międzynarodowym. Rezul­tatem tego dualistycznego procesu koncen­tracji-dekoncentracji jest deformacja tradycyj­nej hierarchii miejskich i regionalnych sieci usługowych oraz powstawanie z jednej stro­ny wieloośrodkowego światowego systemu miast, zdominowanego przez nieliczne świato­we centra dyspozycji gospodarczych, takie jak: Nowy Jork, Londyn, Tokio, Los Angeles, a z drugiej - intensywnie zintegrowanych regionalnych podsystemów miast w kluczowych regionach poszczególnych kontynentów, np. południowo-wschodniej Anglii, zachodniej Holandii czy południowej Kalifornii.

W użyciu funkcjonuje termin miasto europejskie i miasto globalne. Termin ten uwypukla zmieniającą się rolę wielkich miast. Obok produkcji przemysłowej i handlu między­narodowego coraz większą rolę w gospodar­ce europejskiej i globalnej odgrywają inne działalności. Na pierwszy plan wysuwają się międzynarodowe przepływy finansowe w po­staci kredytów, akcji i wymiany walut. W la­tach osiemdziesiątych XX wieku finan­se i wyspecjalizowane usługi stały się głównymi składnikami transakcji międzynarodo­wych. Miejscami tych transakcji są rynki finansowe, firmy zajmujące się usługami biznesowymi, banki i zarządy korporacji po­nadnarodowych. Te miejsca są siłą napędową procesu tworzenia się bogactwa i lokali­zują się w wielkich miastach. Zajmują w nich atrakcyjne tereny i budynki, tworzą nowe zespoły urbanistyczne i dzielnice, zmieniają strukturę przestrzenną i tkankę miejską.

W związku z konieczną i korzystną w wymiarze globalnym metropolizacją przestrzeni pogłębiona zostaje nierównowaga w poziomie rozwoju cywilizacyjnego w wymiarze przestrzennym. Tak więc o ile rozwój metropolii pozwala sprawniej uczestniczyć w globalnym procesie przemian, tak w interesie pozostałych obszarów konieczny jest rozwój pomocniczych ośrodków i sieci powiązań pomiędzy nimi. W istocie mniejsze miasta pośredniczyć powinny w rozprzestrzenianiu (dyfuzji) postępu cywilizacyjnego z głównych metropolii do obszarów peryferyjnych.

Struktura przestrzenna powinna zatem sprzyjać dyfuzji procesów rozwoju. Obok ośrodków powinny istnieć kanały tej dyfuzji. Głównymi ogniskami takiej struktury są metropolie otoczone mniejszymi miastami, przejmującymi niektóre ich funkcje i pośredniczącymi w przepływie innowacji na obszary peryferyjne. Te ogniska różnych poziomów muszą być powiązane sprawną i łatwo dostępną siecią powiązań, głównie informacyjnych (telekomunikacja) i transportowych. Jakość i sprawność ognisk rozwoju i sieci powiązań pomiędzy nimi stanowić będzie o tempie awansu cywilizacyjnego.

Obserwuje się przy tym charak­terystyczne zjawisko: w sferze ekonomicznej i finansowej nasila się integracja na poziomie międzynarodowym, wzmacniana przez dzia­łalność korporacji wielonarodowych, nato­miast w sferze politycznej i społecznej za­chodzą procesy odwrotne: fragmentaryzacji, dezintegracji i polaryzacji, prowadzące do wzrostu znaczenia czynników lokalnych.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Decentralizacja

Cywilizacja informacyjna oraz globalizacja oznaczają zagrożenia ale i nowe szanse dla obszarów peryferyjnych. Jeśli zostanie zapewniony dostęp do globalnej sieci informacyjnej (dzięki łączności satelitarnej) i odpowiednio zostaną przygotowani ludzie, będzie możliwe podjęcie wysoko efektywnej działalności gospodarczej opartej na przetwarzaniu informacji nawet w obszarach o niskim potencjale rozwojowym. Stanowi to wyzwanie dla wielu obszarów peryferyjnych i zapóźnionych w procesach rozwoju.

Wraz ze spadkiem znaczenia przemysłu jako centralizującej siły i cywilizacyjnego wzorca organizacyjnego, w wielu krajach umocniła się tendencja do decentralizacji państwa i innych instytucji. Ugruntowują się idee subsydiarności, samorządności regionalnej i lokalnej, a także samopomocy. Sprzyja temu właśnie globalizacja i informatyzacja gospodarki.

Czasem dążenie do uwolnienia się od dominacji rządów centralnych przybiera formę wybujałego regionalizmu, a czasem separatyzmu. Nawet w Europie dążeniom zjednoczeniowym towarzyszą liczne ruchy narodowe, etniczne, regionalne i lokalne, domagające się większych swobód, a nawet autonomii dla społeczności terytorialnych.

Decentralizacja państwa i sektora publicznego w gospodarce jest wyzwaniem politycznym i warunkiem efektywnej gospodarki przestrzennej. Decentralizacja funkcjonowania państwa, społeczeństwa i gospodarki stanowi często warunek efektywnego rozwoju. Elastyczność struktur instytucjonalnych państwa, w których społeczeństwo i podmioty gospodarcze mogą swobodnie funkcjonować w warunkach rynku i demokracji, daje przewagę konkurencyjną nad innymi państwami, w których struktury te są bardziej scentralizowane i mniej elastyczne.

Sprawność funkcjonowania administracji publicznej jest warunkiem efektywności sprawowania władzy. Na szczeblu regionalnym i lokalnym zwiększa ona zdolność do generowania własnych czynników rozwoju społeczno-gospodarczego, wykorzystujących zróżnicowane terytorialnie walory położenia, dobra środowiskowe, zasoby ludzkie i istniejący potencjał gospodarczy. Daje też warunki do umacniania tożsamości terytorialnej obywateli, jako wyrazu ich związków z określonym terytorium, z jego krajobrazem, historią, kulturą i wartościami.

Gospodarowanie w tym wymiarze wymaga rozpoznania potencjałów rozwojowych poszczególnych obszarów oraz zróżnicowań w wielu specyficznych zagadnieniach. Jednym z podstawowych warunków pozwalających na sprostanie globalnej konkurencji jest wykorzystanie, obok czynników i możliwości makroekonomicznych, również czynników regionalnych i lokalnych.

Rozwój poszczególnych obszarów powinien opierać się o te ich cechy, które stwarzają im najlepszą pozycję konkurencyjną i pozwalają na najszybszy awans cywilizacyjny. Powinno się zatem preferować te działania, które polegają na wykorzystaniu wewnętrznych cech danego obszaru. Taki model rozwoju nazywa się rozwojem endogenicznym.

Cechą współczesnej gospodarki jest to, że wzrasta rola społeczności i gospodarki lokalnej, gdyż no­we procesy zachodzą także na lokalnym poziomie organizacji gospodarki i społeczeń­stwa. Zmieniają one konwencjonalne pojmowanie gospodarki lokalnej w kategoriach, takich jak: dojazdy do pracy, lokalne rynki pracy, tereny zarządzane przez władzę lokalną. Gospodarka lokalna de­finiowana w tych kategoriach jest w coraz mniejszym stopniu zintegrowanym zbiorem gospodarczych działalności i powiązań. Słabnie znaczenie miejscowości jako platformy powiązań między podmiotami gospodarczymi. Wiel­kie przedsiębiorstwa nie zawsze znajdują lokalnych partnerów. Podmioty lokalne często korzystają z dużych renomowanych przedsiębiorstw, które gwarantują wyższą jakość usług, a małe przedsiębiorstwa, prze­de wszystkim usługowe, pracują co prawda dla zaspokojenia potrzeb lokalnych konsu­mentów, ale dotyczy to tylko części z nich. Inne, zwłaszcza związane z branżami gos­podarki opartej na wiedzy, nawiązują kon­takty pozalokalne i dzięki wyspecja-lizowane­mu personelowi budują swoją niezależność od gospodarki lokalnej.

Życie miejscowości nie ogranicza się jed­nak tylko do działalności gospodarczych w wąskim znaczeniu tego wyrazu. W miejscowościach tworzą się społeczności lokalne, które przejawiają różnorodne działal­ności nieekonomiczne: edukacyjne, zdrowot­ne, sportowe, polityczne, religijne. Działalnoś­ci te są jednak także powiązane z gospodarką lokalną w tym sensie, że uruchamiają impulsy ekonomicznych oddziaływań i powiązań.

Gospodarka i społeczność lokalna tworzą razem społeczno-gospodarczy potencjał miejscowości. Jeśli jest on atrakcyjny, przyciąga inwestorów zewnętrznych. Siła przyciągania zależy od kwalifikacji miejscowych pracow­ników, sprawności administracji lokalnej, szkolnictwa lokalnego, jakości środowiska przyrodniczego, a także tradycji gospodar­czych i ogólnej kultury ludności. Inwestycje zewnętrzne zwykle pobudzają inne działal­ności ekonomiczne i nieekonomiczne. Prze­de wszystkim, tworząc nowe miejsca pracy, zwiększają dochody ludności, konsumpcję, budownictwo mieszkaniowe. Często jednak skutki inwestycji zewnętrz­nych są niższe niż oczekiwano, gdyż były one nastawione na współ­działanie z firmą macierzystą, a nie na rozwój gospodarki lokalnej.

Podsumowując należy stwierdzić, iż ważnym warunkiem przeciwdziałania peryferyzacji w globalnych procesach rozwoju jest - paradoksalnie - rozwój silnych ośrodków metropolitalnych. Istotna jest jednak budowa właściwych powiązań między tymi ośrodkami a otaczającymi je obszarami, poprzez sieć mniejszych ośrodków. Związki te należy traktować nie tylko jako istotne dla rozwoju lokalnego, lecz jako mające także istotne znaczenie dla równoważenia rozwoju całej gospodarki, poprzez kształtowanie policentrycznej struktury przestrzennej.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Rozwój zrównoważony

Problematyka gospodarki przestrzennej w kilku ostatnich dziesięcioleciach XX wieku ulegała stopniowemu komplikowaniu i poszerzaniu. Następowała integra­cja z innymi dziedzinami wiedzy i upowszechnianie wykorzystania metod stoso­wanych przez inne dyscypliny, np. ekologii w zakresie nauk przyrodniczych i ekono­mii wśród nauk społecznych. Wzrastało znaczenie ba­dania powiązań pomiędzy człowiekiem (w szerszym ujęciu - społe-czeństwem), a śro­dowiskiem przyrodniczym.

Na tle uświadomienia pod koniec lat 60-tych poważnych zagrożeń środowiska w rozwoju społeczno-gospodarczym, na gruncie wielodyscyplinarnych badań, problemów praktycznych a także na skutek nowych nurtów intelektualnych - zrodził się nowy ramowy model rozwoju przestrzennego. Nazwano go rozwojem podtrzymywalnym, zamiennie: rozwojem trwałym, ekorozwojem, a najczęściej rozwojem zrównoważonym (angielski termin: sustainable development).) Jego głównym założeniem jest takie gospodaro­wanie środowiskiem przez żyjące pokolenie, aby respektować interesy przyszłych pokoleń, a w szczególności by zapewnić im wa­runki rozwoju i zaspokojenia potrzeb na poziomie przynajmniej nie obniżonym do obecnego.

Idea zrównoważonego (podtrzymywalnego) rozwoju zawiera dwa kluczowe pojęcia: pojęcie potrzeb, w tym potrzeb podstawowych, oraz pojęcie ograniczeń środowiskowych, limitujących za­spokajanie potrzeb. Potrzeby nie są stałe, a ich odczuwanie jest zdeterminowane społecznie i kulturowo. Granice niektórych potrzeb wyższego rzędu, jeśli w ogó­le istnieją, są trudne do określenia. Rozsądne społeczeństwa mogą starać się zaspokajać swoje potrzeby na takim poziomie, który jest do przyjęcia z ekologicznego punktu widzenia. Postulatowi temu można łatwiej sprostać, gdy w pełni zaspokojone są potrzeby podstawowe. Wte­dy bowiem uwaga społeczeństw zwraca się ku potrzebom wyższego rzędu, które mogą wymagać mniejszych zasobów naturalnych i powodować mniejsze zanieczyszczenie środowiska. Idea zrównoważonego rozwoju wymaga ograniczenia się do takiego pozio­mu spożycia wykraczającego poza potrzeby podstawowe, który nie zagraża stabilności długookresowej. Reasumując: rozwój jest zrównoważony, jeśli relacje pomiędzy środowiskiem a gospodarką nie uszczuplają zasobów środowiska - a trwały, jeśli relacje te utrzymują się przez długi okres.

Idea rozwoju zrównoważonego stała się w ostatnich kilkunastu latach jednym z podstawowych wyznaczników kierunków gospodarki i polityki przestrzennej w świecie.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Geneza koncepcji

Korzeni koncepcji zrównoważonego rozwoju należy poszuki­wać w okresie, w którym zaczęto dostrzegać przejawy kryzysu cywilizacyjnego i wyczerpywania się zasobów środowiska. Nastąpiło to z pełną wyrazistością w drugiej połowie XX wieku, jednak już wcześ­niej jednostkowe przejawy kryzysu powodowały pewne zainteresowanie zmianami paradygmatu rozwoju. Niektórzy twierdzą wręcz, że źró­deł zrównoważonego rozwoju można doszukiwać się w średniowieczu, kiedy to wprowadzono "ekologiczne" metody gospodarki leś­nej. Jednak działań o podobnym podłożu moż­na by się doszukać znacznie wcześniej.

Pewne przejawy ochrony środowiska występowały już około 1000 r. p.n.e., kiedy wprowadzono w Chinach ustawy o ochronie lasów a poprzednicy Inków w Peru budowali na zboczach gór tarasy, zapobiegające erozji gleb. W Polsce za Bolesława Chrobrego podjęto ochronę bobra, za Bolesława Mazowieckiego roztoczono opiekę nad turem, za Zygmunta Starego wprowadzono ochronę żubra, sokołów i łabędzi. W Statucie Wiślickim, wydanym przez Kazimierza Wielkiego, umieszczono uwagi o ochronie lasów. W 1868 r. Sejm Krajowy we Lwowie wprowadził opartą na przesłankach naukowych ochronę świstaka i kozicy.

Ograniczenia środowiskowe dla rozwoju świata, przede wszystkim wynikające ze wzrostu liczby mieszkańców, dostrzeżono już na przełomie XVIII i XIX wieku. Nie wpłynęło to jednak w znaczącym stopniu na modyfikację kierunku rozwoju dominującego w erze industrialnej. Pomimo szybko przybierających na sile ujemnych skutków produkcji przemysłowej, ochrona ograniczała się głównie do programowania opieki nad wybranymi rzadkimi gatunkami flory i fauny oraz uznanymi osobliwościami przyrody.

Jednak w końcu XIX wieku powstało w świecie wiele ruchów społecznych, będących reakcją na niekon­trolowany rozwój przemysłu i urbanizację. Większość tych inicjatyw doty­czyła zrównoważonego kształtowania przestrzeni (np. rozwoju „miast ogrodów”), co świadczy o wysokiej randze zagadnień przestrzennych w przedwstępnym okresie kształtowania się koncepcji. W II połowie XX wieku roz­wój tych idei uległ zatrzymaniu. Zainteresowanie przytłumiła okresowa koniunktura gospodarcza, wywołana wojną i wyścigiem zbrojeń, która powodowała wzrost dobrobytu i niedostrzeganie związanych z nim zagrożeń. Jednak stopniowo coraz powszechniej dostrzegano narastający kryzys cywilizacyjny.

Naciski autorytetów naukowych i pewnych grup (często o charakterze subkultur) społecznych spowodo­wały dostrzeżenie problemu globalnej nierównowagi przez gremia międzynarodo­we. Pierwszym tego przejawem był raport Sekretarza Generalnego ONZ U'Thanta, opublikowany w 1969 roku w formie rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, o charakterze, zakresie i stanie prac nad problemami ochrony i zabezpieczenia środowiska życia człowieka. Realizowane w konsekwencji tego raportu przedsięwzięcia po­lityczne na szczeblu międzynarodowym doprowadziły do zorganizowania w 1972 roku w Sztokholmie konferencji dotyczącej środowiska życia człowieka, stano­wiącej istotny krok w dochodzeniu do koncepcji rozwoju zrównoważonego.

Na spotkaniu tym podkreślono „ważną rolę zarządzania środowiskowego i zastosowania ocen środo­wiskowych jako narzędzia zarządzania". Chociaż na nie stosowano jeszcze terminu rozwój zrównoważony, ukształtowano podstawy dla jego rychłego sformułowania. Efektem konferencji było powołanie UNEP (Programu Środowiskowego Narodów Zjednoczonych), zajmującego się zagadnieniami globalnych zasobów środowiska i strategii rozwoju. Stano­wiło to przełom w komplementarnym traktowaniu środowiska i rozwoju, gdyż dzięki tej działalności zdefi­niowano po raz pierwszy współzależność pomiędzy priorytetem zaspokoje­nia "podstawowych potrzeb" ludzi w zakresie pożywienia, wody, schronienia a "zewnętrznymi ograniczeniami" zasobowymi środowiska Ziemi dla utrzymania wzrostu.

Wkrótce po raz pierwszy zastosowano termin roz­wój zrównoważony (sustainable development), chociaż nie upowszechnił się on tak szybko i w latach 70. używano częściej sformułowań „środowisko i rozwój”, „roz­wój bez zniszczeń” i „rozwój współbrzmiący ze środowiskiem”. Próbowano wprowa­dzić także termin "eco-development", oznaczający ekorozwój.

Warto w tym miejscu przypomnieć o polskim dorobku w dziedzinie teorii i praktyki rozwoju zharmonizowanego z prawami przyrody. W latach 60-tych prof. Walery Goetel sformułował koncepcję sozologii i sozotechniki jako nauki i praktyki ochrony środowiska przyrodniczego. Jego idee, rewolucyjne jak na tamte czasy, nie zostały jednak szeroko rozpowszechnione i dziś znajdują terminologiczne odzwierciedlenie jedynie w nazwie map sozologicznych, sporządzanych dla celów prawidłowej gospodarki i ochrony środowiska naturalnego. Podstawą sozologii była idea ochrony wody, powietrza i gleby przed zanieczysz­czeniami. W tym celu należało prowadzić skuteczne, o szerokim zakresie zabiegi techniczne, opierające się o podstawy naukowe. Sozologia, jako dyscyplina nauki zajmowała się oceną jakości geograficznego środowiska człowieka, rodzajami i przy­czynami jego degradacji oraz sposobami poprawy. Praktyczne działania ochronne były przedmiotem sozotechniki.

Debata środowiskowa początku lat 70. była też bodźcem dla konsolidacji grupy wpływowych naukowców i przedstawicieli biznesu, która przyjęła, od miej­sca powstania, nazwę Klubu Rzymskiego. Pierwsze trzy raporty klubu:

wywarły duży wpływ na formułowanie proekologicznego podejścia do świato­wego systemu gospodarczego. Koncepcje zawarte w tych publikacjach oddziaływały jednak przede wszystkim na środowiska akademic­kie, w mniejszym stopniu na polityczne, a w znikomym na elity ekonomiczne.

Kon­kluzją pierwszego z tych raportów była prognoza przewidująca katastrofę światowego systemu gospodarczego około 2020 roku w przypadku braku radykalnych zmian dotychczasowego paradygmatu rozwoju. W latach 70. debata nad rozwojem zrównoważonym (ekorozwojem) koncentrowała się jednak przede wszystkim na niekorzystnych oddziaływaniach rozwoju na środowisko, a wpływ zdegradowanego środowiska na perspektywy roz­woju był pomijany.

Częściowy przełom w kierunku drugiego z tych podejść stano­wiła koncepcja przyjęta w 1980 roku przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyro­dy i Jej Zasobów (IUCN) w Światowej strategii ochrony przyrody (1985). W dokumencie tym sformułowano także jedną z pierwszych definicji trwałego rozwo­ju. Strategia ta stanowiła bardzo istotny postęp w inte­gracji ochrony przyrody z koncepcjami rozwoju i należy ją uznać za jeden z bodź­ców do powołania Światowej Komisji Środowiska i Rozwoju (WCED) Organizacji Narodów Zjednoczonych, które miało miejsce w 1983 roku.

Działalność WCED doprowadziła w 1987 roku do opublikowania raportu Na­sza wspólna przyszłość, definiującego rozwój zrównoważony jako "rozwój zgodny z potrzebami obecnych pokoleń, nie umniejszający możliwości przyszłych pokoleń do zaspokajania swoich potrzeb". Takie rozumienie rozwoju zrównoważonego stało się domi­nujące w latach 90. Większość globalnych inicjatyw w zakresie rozwoju zrównoważonego (ekorozwoju) w kolejnych dziesięciu latach wynikała z działań tej komisji, kierowanej przez byłą premier Norwegii, Gro Harlem Brundtland.

Przełomowym krokiem w globalnej implementacji koncepcji rozwoju zrównoważonego miała być konferencja Środowisko i rozwój, określana też jako Szczyt Ziemi, zorganizowana przez ONZ w Rio de Janeiro w czerwcu 1992 roku. Nazwa Szczyt Ziemi wynikała ze względu na liczbę uczestników - 116 głów państw, przedstawi­ciele 172 krajów, 28 000 delegatów, 9000 dziennikarzy i 3000 akredytowanych reprezentacji organi­zacji pozarządowych. Na konferencji tej przyjęto trzy dokumenty:

Główne z zasad zawartych w Deklaracji z Rio i Agendzie 21, które stały się istotne dla kształtowania rozwoju, były następujące:

Pomimo dużych nadziei związanych z efektami Konferencji w Rio i uznania, że może ona stać się początkiem nowej ery postindustrialnej (poprzemysłowej) oraz przyjęcia kwestii środowiskowych za priorytet działań na forum międzynarodowym, krytyka jej ustaleń rozpoczęła się praktycznie wraz z zamknięciem obrad. Stało się oczywiste, iż system wolnego rynku, swobodnego przepływu pieniądza, towarów i ludzi oraz współcze­sny system bankowy nie są w stanie skutecznie rozwiązywać nabrzmiałych proble­mów ochrony środowiska.

Wdrażanie zasad rozwoju zrównoważonego w skali światowej napotykało na szereg trudności, co rzutowało na przebieg kolejnego Szczytu Ziemi - w Johannesburgu (2002), mającym na celu podsumowanie osiągnięć w ciągu 10-ciu lat po konferencji w Rio de Janeiro. Za przyczynę częściowego fiaska globalnego wdrażania koncepcji rozwoju zrównoważonego uznać można przede wszystkim brak politycznej woli przeprowadzenia pożądanych zmian oraz precyzyjnych operacyjnych narzędzi ich realizacji, czego skutkiem jest stałe powiększanie się różnic między krajami bogatymi a biednymi.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Przesłanki wdrażania

Koncepcja rozwoju zrównoważonego uruchomiła szereg korzystnych procesów, głównie w wysoko rozwiniętych krajach zrzeszonych w Unii Europejskiej i pojedynczych państwach spoza Europy, np. w Japonii. Za przodujące we wdrażaniu za­sad zrównoważonego rozwoju uznawane są państwa skandynawskie oraz Holandia, Niemcy i Austria. Zasady rozwo­ju zrównoważonego wprowadzane są sukcesywnie do prawa Unii Europejskiej. W regulującym jej funkcjonowanie Jednolitym Akcie Europejskim (Maastricht - 1992) określono podstawy polityki ekologicznej Unii, jako "popieranie harmonijnego i zrównowa­żonego oraz trwałego i nieinflacyjnego rozwoju gospodarczego z poszanowaniem środowiska".

Zadania te potwierdzono i poszerzono w Traktacie Amsterdamskim z 1997 roku (obowiązującym od l maja 1999 roku), uznając postanowie­nia o zrównoważonym rozwoju za zadanie całej Unii Europejskiej. Generalne cele polityki unijnej zostały przełożone na bardziej szczegółowe usta­lenia polityk ekologicznych wspólnoty. W Programie Działań Środowiskowych Unii z 2001 roku, definiującym cele i główne priorytety polityki środowiskowej na kolejne 5-10 lat, jednym z czte­rech głównych obszarów priorytetowych jest "zrównoważone użytkowanie zaso­bów naturalnych i zarządzanie zasobami".

Zasady rozwoju zrównoważonego są coraz częściej stosowane w prawie międzynarodowym. Uwzględnienie reguł zrównoważonego rozwoju w dokumentach Unii Europejskiej zaowocowało opracowaniem szeregu metod wdrażania (operacjo­nalizacji) działań w tym zakresie, mających szczególne znaczenie dla realizacji założonej idei. Najważniejsze z tych metod to: Mnożnik 4 (1999), Mnożnik 10 (1993, 2000) i „Przestrzeń ekologiczna” (2000). Inicjatywy te wywarły znaczący wpływ na politykę Unii Euro­pejskiej w zakresie rozwoju i ochrony środowiska, chociaż jak się wydaje, nadal brakuje spójnej polityki oddzielającej zużycie zasobów od wzrostu ekonomicznego.

Europejska Sieć obszarów chronionych NATURA 2000 została powołana do życia poprzez wydanie Dyrektywy 43/92/EEC z dnia 21 maja 1992 roku w sprawie ochrony siedlisk naturalnych oraz dzikiej fauny i flory. Podstawę prawną dla tworzenia sieci NATURA 2000 stanowią Art. 3 i 10 wymienionej Dyrektywy.

Celem Sieci NATURA 2000 jest ochrona różnorodności biologicznej w krajach członkowskich Unii Europejskiej poprzez ochronę naturalnych ekosystemów oraz fauny i flory. Dyrektywa zakłada wyselekcjonowanie typów siedlisk oraz gatunków, które będą przedmiotem szczególnego zainteresowania ze względu na swoją rzadkość lub zagrożenie wyginięciem. Typy naturalnych siedlisk, które miałyby być objęte ochroną, są wymienione w Aneksie I, natomiast gatunki fauny i flory uznane za przedmiot szczególnego zainteresowania Unii - w Aneksie II. Kryteria, jakie powinny spełniać obszary przewidziane do włączenia do sieci są wymienione w Aneksie III. Do sieci ekologicznej NATURA 2000 zostaną włączone obszary chronione utworzone na podstawie Dyrektywy 79/409/EWG z dn. 2 kwietnia 1979 r. o ochronie dzikich ptaków. System NATURA 2000 będzie wdrożony także w Polsce.

Ewolucja koncepcji rozwoju zrównoważonego zmierza ku polepszeniu jakości życia maksymalnie wysokiej liczby mieszkańców Ziemi, przy czym jakość życia obejmuje nie tylko wymiar materialny (ekonomiczny), ale także społeczny i duchowy, zawierając takie elementy, jak dostępność do edukacji, służby zdrowia, wypoczynku i nieskrępowane możliwości zaspokajania potrzeb ducho­wych. Zaspokojenie potrzeb jednych nie może uszczuplać możliwości zaspokojenia potrzeb innych, w tym następnych pokoleń. Celem rozwoju zrównoważonego jest też wyrównanie różnic rozwojowych, w tym re­gionalnych, prowadzące do równości szans na poprawę jakości życia. Drogą prowadzącą do tego celu jest prawidłowe ułożenie stosunku człowieka do środowiska przyrodniczego.

Koncepcja rozwoju zrównoważonego spowodowała znaczne zmiany w podejściu naukowców, polityków i reprezentantów gospodarki do wzajemnych relacji między rozwojem a środowiskiem przyrodniczym. Od początku krytyce poddawano obowiązujące systemy ekonomiczne, których podstawowym błędem, zarówno w teo­rii jak i praktyce, było trakto­wanie zasobów przyrodniczych jako kapitału "darmowego", skutkujące marginal­nym uwzględnianiem potrzeby oszczędnego zużywania i ochrony tych zasobów. Dołącza się do tego krytyka ekonomii współczesnej jako zawężającej ujmowanie działalności gospodarczej do zagadnień ilościowych, w oderwaniu od zagadnień społecznych i eko­logicznych. Dość powszechna staje się także opinia, że społeczeństwo zdolne do przetrwania, nie może powstać w warunkach gospodarki opartej wyłącznie na działaniu sił rynkowych, chociaż są one tak bardzo potrzebne do podtrzymywania przedsiębiorczości i innowacyjności. Konieczność zmiany paradygmatu rozwoju ekonomicznego wynika także z faktu, że dobrobyt, szczególnie w krajach wysoko uprzemysłowionych, nie idzie już w parze ze wzrostem gospodarczym, ale w coraz większym stopniu zależy od czynników pozaekonomicznych.

Kolejny skutek implementacji zasad rozwoju zrównoważonego to wypracowanie zasad rozwoju go­spodarczego, uwzględniających rozważne i oszczędne gospodarowanie zaso­bami środowiska. Oprócz umieszczania zasad ekologicznych w politykach sektorowych państw i regionów, niezbędne stało się dostosowa­nie ich do warunków regionalnych i lokalnych.

Koncepcja rozwoju zrównoważonego ukierunkowała działania w sferze polityki na dobro wspólne człowieka i przyrody oraz równoważenie potrzeb materialnych i duchowych społeczeństwa, co wywołać może mniejszy nacisk społeczny na produkcję i konsumpcję dóbr materialnych.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Wymiar praktyczny

Rozwój zrównoważony wyznacza nowe wartości, długofalowe cele strategiczne i nową metodologię rozwoju określając w następstwie ekologiczne kryteria przekształceń przestrzeni. Zakłada się w nich, że w ciągłym i długoletnim procesie przekształceń strukturalnych będzie się urzeczywistniać rozwój trwały, stabilny i zrównoważony, który zaspokaja potrzeby obecnej generacji i nie ogranicza przyszłym pokoleniom możliwości zaspokajania ich własnych potrzeb. Do podstawowych reguł kształtowania rozwoju zrównoważonego można zaliczyć całościowe i systemowe (holistyczne) oraz dynamiczne ujmowanie zjawisk przyrodniczych, społecznych i gospodarczych zachodzących w przestrzeni geograficznej, traktowanie środowiska człowieka jako jedności i organicznej całości, która przekształca się w ciągłym procesie rozwojowym.

Przy szerokim pojmowaniu rozwoju zrównoważonego jest oczywiste, że ochrona środowi­ska, rozumiana ogólnie jako wszystkie działania prowadzące do powstrzy­mania degradacji i poprawy stanu (jakości) środowiska przyrodniczego jest pojęciem węższym niż rozwój zrównoważony, stanowi jego element i obejmuje część metod służących jego osiąganiu.

Koncepcja rozwoju zrównoważonego, jako reakcja na kryzys cywilizacyjny, jest w pewnym sensie powrotem do sposobu rozwoju sprzed ery industrialnej. Powrót ten nie może być jednak rozumiany bez­pośrednio ze względu na zupełnie inną sytuację świata niż to miało miejsce 300 lat temu lub dawniej - kilkadziesiąt razy większą liczbę mieszkańców Ziemi i znaczący rozwój techniki. Powrót ten należy rozumieć jako ponowne zbliżenie zasad rozwoju społecznego i gospodarczego do praw przyrodniczych. Ogrom zmian poczynionych w środowisku i mentalności ludzi w ostatnich trzech wiekach zwiększa skalę trudności w dokonaniu takiej przemiany. Jednak procesy zacho­dzące na naszych oczach, np. zastępowanie przepływów materiałowych przez przepływy informacji, świadczą o tym, że istnieje szansa na taką transformację. Być może właśnie informacja może w niedalekiej przyszłości stanie się substytutem deficytowych zasobów życia.

Ciągłe oddziaływania procesów rozwoju na środowisko przyrodnicze nakazuje integralne wkomponowanie uwarunkowań ekologicznych w ich kształtowanie. To systemowe ujęcie wyznacza miejsce środowiska przyrodniczego w kształtowaniu rozwoju i przestrzennego zagospodarowania. Wyrazem tego jest :

W ten sposób gospodarka przestrzenna może rozwijać podstawowe zasady rozwoju zrównoważonego, w szczególności zaś te, które są niezbędne dla zapewnienia bezpiecznej dla zdrowia i środowiska równowagi ekologicznej w podstawowych ekosystemach, warunków odnowy sił człowieka, możliwości dalszego rozwoju gospodarczego i wysokiej jakości krajobrazu. W sferze zagospodarowania przestrzennego cel ten można realizować przez :

Efekt kumulacji i skala naruszeń równowagi środowiska sprawiają, iż poprawa jego stanu wymaga intensywnych zabiegów. Dotyczy to rekultywacji powierzchni ziemi, utylizacji lub neutralizacji nagromadzonych odpadów, racjonalnego zagospodarowania skażonych gleb itp..

Polska posiada bardziej rozbudowany system ochrony przyrody niż systemy działające w krajach Unii Europejskiej, przy czym koncepcja i stosowane rozwiązania są tu odmienne niż w krajach Unii. Obowiązująca ustawa o ochronie przyrody w nowoczesny sposób określa normy prawne, instytucje i zasady ochrony przyrody. Utworzenie w Polsce, na mocy tej ustawy, Krajowego systemu obszarów chronionych, obejmującego 30% powierzchni kraju, wyprzedziło podobne projekty podjęte przez Unię Europejską i Radę Europy.

Następuje proces tworzenia sieci NATURA 2000 w Polsce, niezależnie od rozwiązań w zakresie ochrony przyrody, ale w praktyce opierać się on będzie na istniejących już obszarach chronionych. Włączenie do sieci NATURA 2000 nada tym obszarom status międzynarodowy. Włączenie części obszarów chronionych Polski w tę sieć może spowodować polepszenie jakości ochrony i zmniejszenie krajowych wydatków publicznych. Należy przewidywać objęcie ok. 6 % powierzchni kraju siecią obszarów NATURA 2000 - koszty wprowadzenia tej ochrony będą znaczne. Dla obszarów objętych siecią będą zaproponowane alternatywne kierunki rozwoju gospodarczego, jak zrównoważona turystyka, pro-ekologiczne leśnictwo, rolnictwo ekstensywne.

Należy wspomnieć o jeszcze jednej inicjatywie międzynarodowej, podjętej w następstwie rozszerzania ekologicznych kryteriów przekształceń przestrzeni. Koncepcja krajowej sieci ekologicznej ECONET-Polska opracowana została w ramach europejskiego programu Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody - IUCN. Była reakcją na wzrastający zanik gatunków i ostoi dzikiej przyrody, mimo różnych krajowych i międzynarodowych działań na rzecz ich ochrony. Chodziło więc o stworzenie wspólnej płaszczyzny dla integracji działań prowadzących do zachowania różnorodności biologicznej danego obszaru, w pewnych przypadkach - jej zwiększenia czy wręcz odtworzenia.

Podstawowym celem utworzenia tej sieci o zasięgu kontynentalnym było zwiększenie skuteczności ochrony różnorodności biologicznej. Dla osiągnięcia tego celu przygotowywano realizację wspólnej wizji sieci, polegającej na :

Do krajowej sieci ekologicznej ECONET-Polska proponowano włączyć 46 % powierzchni kraju. Sieć składałaby się z 78 obszarów węzłowych (30 % powierzchni kraju), połączonych siecią korytarzy ekologicznych (16 %).

Sieć ECONET - Polska posiadać miała obszary węzłowe, charakteryzujące się wysokim stopniem różnorodności biologicznej i krajobrazowej, korzystnymi uwarunkowaniami przestrzennymi dla zachowania siedlisk i ostoi gatunków o znaczeniu krajowym lub europejskim. Najcenniejsze pod względem przyrodniczym fragmenty obszarów węzłowych wyodrębniono jako biocentra, które stanowią np. parki narodowe, krajobrazowe, skupienia rezerwatów, ostoje przyrody o znaczeniu europejskim (program CORINE) czy ostoje ptaków. Większość tych obszarów poddana miała być wysokim reżimom ochrony prawnej. Skuteczność ochrony miały zapewnić strefy buforowe wokół biocentrów.

Korytarze ekologiczne umożliwiać miały rozprzestrzenianie się gatunków pomiędzy obszarami węzłowymi, rozciągając się wzdłuż dolin rzek lub obszarów układających się w szersze pasma o znacznie mniejszej intensywności użytkowania niż tereny otaczające. Główne korytarze o randze międzynarodowej związane miały być z dolinami głównych rzek Polski: Wisły, Odry Bugu, Noteci, jak też łańcuchami górskimi oraz z pasmami łączącymi obszary węzłowe w strefie pojezierzy.

Tworzenie jak najszerszych sieci obszarów chronionych było od lat 70-tych tematem wielu inicjatyw zgłaszanych w środowiskach naukowych i ekologicznych. Projekt Sieci ECONET przewidywał powstanie spójnej sieci korytarzy i obszarów chronionych w całej Europie. Jednak koncepcja ta była oparta na tzw. „krajobrazowym podejściu do tworzenia korytarzy ekologicznych”. Obecne poglądy polegają na podejściu „opartym o potrzeby gatunków”.

Propozycja sieci ECONET nie została przyjęta przez większość państw Unii Europejskiej, choć spotkała się z przychylnym przyjęciem w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. W Polsce przychylnej atmosferze dla tej inicjatywy, towarzyszyła powszechna świadomość kosztów, jakie wywołałaby jej realizacja. Należy o niej wspomnieć, jako o dotychczas najbardziej radykalnej koncepcji ochrony przestrzeni, wynikającej z zasad rozwoju zrównoważonego, jaka dotyczyła obszaru Polski.

W kontekście doświadczeń z koncepcją ECONET, należy pozytywnie ocenić tendencję w ochronie przyrody polegającą na stopniowym ograniczaniu tempa tworzenia nowych obszarów chronionych na rzecz rozwoju takich form ochrony przyrody, które nie powodują wyłączania obszarów z ich normalnego wykorzystywania. Ochrona przyrody na tych obszarach winna polegać na wprowadzaniu szczególnych instrumentów ekonomicznych, na ekologicznie ukierunkowanych programach gospodarczych i programach polityki rolnej oraz na tworzeniu zachęt do rozwoju ekstensywnego rolnictwa i łagodnych ekologicznie form turystyki.

Na tym tle koncepcje rozwoju zrównoważonego zdominowane przez zbyt silny komponent ochrony przyrody - posiadają małą atrakcyjność społeczną, jak i niewielkie możliwości realizacji. Sprawy rozwoju (wejścia na drogę trwałego wzrostu) stają się kluczowymi problemami do rozwiązania. Elementy ochrony środowiska muszą zostać powiązane ze strategiami aktywnego rozwoju społeczno-gospodarczego. Alternatywą tego może być bowiem utrata ich społecznej atrakcyjności i akceptacji.

Warto odpowiedzieć i zapamiętać:

Bibliografia

1

Bogdanowski Janusz, Łuczyńska-Bruzda Maria, Novak Zygmunt - Architektura krajobrazu - PWN, Warszawa-Kraków 1979

2

Borsa Maciej, Buczek Grzegorz, Jaroszyński Krzysztof, Korzeń Janusz, Lasocki Maciej, Świetlik Maciej, Szelińska Elżbieta - Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, przepisy - omówienia - komentarze - Urbanista, Warszawa 2003

3

Dąbrowski Leszek Teodozy - Projektowanie regionalne, regionalne plany zagospodarowania przestrzennego - PWN, Warszawa 1977

4

Domański Ryszard - Gospodarka przestrzenna - Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2002

5

Domański Ryszard - Podstawy planowania przestrzennego - Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Poznań-Warszawa 1989

6

Domański Ryszard - Przestrzenna transformacja gospodarki - Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszaw 1977

7

ESPD, European Spatial Development Perspective, Towards Balanced and Sustainable Development of the Territory of the European Union - European Commission, 1999

8

Goryński Juliusz - Polityka przestrzenna - Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1982

9

Kistowski Mariusz - Regionalny model zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska Polski a strategie rozwoju województw - Uniwersytet Gdański, Bogucki Wydawnictwo Naukowe, Gdańsk-Poznań 2003

10

Kołodziejski Jerzy - W sprawie nowego paradygmatu kształtowania polskiej przestrzeni - PAN Komitet Przestrzennego Zagospodarowania Kraju, Biuletyn zeszyt 178, red. Kukliński Antoni, Warszawa 1997

11

Koncepcja polityki przestrzennego zagospodarowania kraju - MP nr 26 z 16 sierpnia 2001 r. poz. 502

12

Kulesza Michał - Administracyjno-prawne uwarunkowania polityki przestrzennej - Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1987

13

Lösch August - Gospodarka przestrzenna, teoria lokalizacji - Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1961

14

Malisz Bolesław - Podstawy gospodarki i polityki przestrzennej - Ossolineum 1984

15

Malisz Bolesław - Zarys teorii kształtowania układów osadniczych - Arkady, Warszawa 1981

16

Mync Agnieszka - Dylematy polityki przestrzennego zagospodarowania kraju u progu XXI wieku - PAN Komitet Przestrzennego Zagospodarowania Kraju, Biuletyn zeszyt 178, red. Kukliński Antoni, Warszawa 1997

17

Ostrowski Wacław - Zespoły zabytkowe a urbanistyka - Arkady, Warszawa 1980

18

Otok Stanisław - Geografia społeczna - PWN Warszawa 1987

19

Pawłowska Krystyna, Słysz Krzysztof - Zagrożenia i ochrona przed powodzią w planowaniu przestrzennym - Instytut Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej o/Kraków, 2002

20

Polska Norma PN-B-01027 - Rysunek budowlany, oznaczenia graficzne stosowane w projektach zagospodarowania działki lub terenu - Polski Komitet Normalizacyjny, Warszawa 2002

21

Polsko-Niemiecki Leksykon Pojęć Planistycznych - Akademie für Raumforschung und Landesplannung, Hannover-Warszawa, 1995

22

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie wymaganego zakresu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - Dziennik Ustaw Nr 164 z roku 2003, poz. 1587

23

Secomski Kazimierz - Ekonomika regionalna - Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1982

24

Szponar Adolf - Fizjografia urbanistyczna - Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003

25

Ustawa z 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (tekst jednolity)

26

Ustawa z 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami - Dz. U. z 17 września 2003 r.

27

Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. - prawo ochrony środowiska - Dz. U. z 20 czerwca 2001 r.

28

Ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - Dz.U. z 2003 r. Nr 80, poz. 717

29

Zarycki Tomasz - Nowa przestrzeń społeczno-polityczna Polski -Uniwersytet Warszawski, Europejski Instytut Rozwoju Regionalnego i Lokalnego, Warszawa 1997

Pytania kontrolne

Pojęcie przestrzeni


Gospodarka przestrzenna jako działalność praktyczna:

Rys historyczny

Interdyscyplinarny charakter gospodarki przestrzennej

Praktyczny wymiar gospodarki przestrzennej


Gospodarka przestrzenna jako dyscyplina naukowa:

Przestrzeń w teorii ekonomii

Rozwój teorii gospodarki przestrzennej

Regionalistyka

Dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe:

Środowisko przyrodnicze

Dziedzictwo kulturowe

Krajobraz


Procesy rozwoju przestrzennego:

Cechy przestrzeni

Struktura przestrzeni

Mechanizmy rozwoju przestrzennego


Cywilizacja informacyjna:

Globalizacja

Polaryzacja

Decentralizacja


Rozwój zrównoważony:

Geneza koncepcji

Przesłanki wdrażania

Wymiar praktyczny


Notatki

) źródło tabeli - [ 8 ]

) Szerzej o tym w [ 3 ]

) podział wg [ 23 ]

) podział wg [ 14 ]

) wg [ 14 ]

) wg [ 4 ]

) [ 13 ]

) typologia wg. [ 9 ]

) o komponentach wg [ 3 ]

) definicje wg [ 24 ]

* wg [21]

) problematykę zasad ochrony i konserwacji dziedzictwa kulturowego omówiono wg [ 17 ]

) zastosowano typologię wg [ 1 ] i [ 3 ]

) sposób wyjaśnienia przyjęto za [ 1 ]

) procesy rozwoju przestrzennego wg [ 14 ]

) wg [ 11 ]

) wg materiałów roboczych autora

) zagadnienia rozwoju zrównoważonego wg [ 9 ] i [ 11 ]

92



Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
geografia ekonomiczna, !Nauka! Studia i nie tylko, Ochrona środowiska
1 NATURA, !Nauka! Studia i nie tylko, Ochrona środowiska
3O lasach, !Nauka! Studia i nie tylko, Ochrona środowiska
PODSUMOWANIE COP14, !Nauka! Studia i nie tylko, Ochrona środowiska
1. Podstawy KW-DESZ, !Nauka! Studia i nie tylko, Ochrona środowiska
6. Bałtyk, !Nauka! Studia i nie tylko, Ochrona środowiska
Fizyka- Sprawdzenie prawa Hooke'a, !Nauka! Studia i nie tylko, Fizyka, Ćwiczenie 11 - moduł Younga
13, !Nauka! Studia i nie tylko, Fizyka, Laborki fizyka mostek ćw 32, 32 - Mostek Wheatstone'a, 32-mo
mostek W, !Nauka! Studia i nie tylko, Fizyka, Laborki fizyka mostek ćw 32, 32 - Mostek Wheatstone'a
Paprotnikidod, !Nauka! Studia i nie tylko, Biologia, egzamin biol~, egzamin biol
TS, !Nauka! Studia i nie tylko, Fizyka, Laborki fizyka mostek ćw 32, 32 - Mostek Wheatstone'a
interaaaaaaaaakcje, !Nauka! Studia i nie tylko, Biologia, kolokwium Biologia!!!
Fizyka 32d, !Nauka! Studia i nie tylko, Fizyka, Laborki fizyka mostek ćw 32, 32 - Mostek Wheatstone'
14, !Nauka! Studia i nie tylko, Fizyka, Laborki fizyka mostek ćw 32, 32 - Mostek Wheatstone'a, 32-mo

więcej podobnych podstron