0147

0147



Najbardziej cierpiał na okręcie pop okrętowy. Mieliśmy z początku takiego, który się bał wszystkiego, a najwięcej obawiał się natknięcia na minę. Niezależnie od tego, w jakiej części morza się znajdowaliśmy, było rzeczą pewną, że „batia” spaceruje na obszernej rufie i pod swoją szeroką sutanną nosi pas ratunkowy. Musiał się wysypiać potem w porcie i za nasze żarty odwdzięczał się dłuższym kazaniem podczas nabożeństwa, które odbywało się dla całej załogi każdej niedzieli.

Jeden z pierwszych powrotów okazał się bardzo ciężki. Padał drobny śnieg, mróz był około 7 stopni. Z powodu złej widzialności każdy krążownik wracał na własną rękę. Szliśmy jako tako sprawdzonym farwaterem wzdłuż południowego wybrzeża Zatoki Fińskiej. Już około trzech dni trwała wyprawa, spać mi się chciało nieznośnie, a nie mogłem zejść z mostka nawet na pół godziny, gdyż ciągle sondowano i często musiałem zmieniać kurs. Zasypiałem na parę minut, opierając się na poręczy mostka, a budziły mnie uderzenia ostrego śniegu. Pomyślnie przyszliśmy na redę Rewia, weszliśmy do portu i spałem potem do rana dnia następnego. Pysznow „Wspaniały” uznał to za wyczyn godny odznaczenia; zostałem przedstawiony i znowu odznaczony, a co najważniejsze, przekonałem wszystkich o swoich zdolnościach nawigacyjnych.

I nie było to bez znaczenia, gdyż właśnie Strachów oświadczył mi, że zostaje wkrótce oficerem nawigacyjnym naszego sztabu, ale na jego miejsce w sztabie dowództwa floty jest kilku protegowanych kandydatów. Wyglądało to dla mnie niedobrze, gdyż jako Polak mogłem być zawsze odsunięty na drugi plan i nadal pozostawać młodszym oficerem nawigacyjnym, co mi się wcale nie podobało. [...]

Niedługo jednak trwała niepewność. Strachów cieszył się dużym poważaniem, zresztą jako z zięciem dowódcy floty musieli się z nim liczyć. Na jego i dowódcy wniosek wszystkie kandydatury zostały odrzucone, a ja zostałem mianowany starszym oficerem nawigacyjnym krążownika. Przeniosłem się do przeznaczonej mi kabiny, skromnej i całej ze stali, ale z obszernym i wygodnym fotelem (ściągniętym przez Strachowa z gabinetu teścia), z grzejnikiem elektrycznym, który dawał doskonałe ciepło i godnie oświetlał kabinę w nocy. W sali jadalnej moje krzesło stało teraz obok Sierioży Wiatkina. A z pokładu dolnego,

137


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
skanuj0026 6 A mieliście, sołtysie, dopilnować, aby się tu wszystko działo bez echal...
scandjvutmpf101 232 no i inne napoje. Jeden z nich, będąc na okręcie, umiał dać poznać ludziom okrę
Geologia wyklad 1 cd F 12A (W 01-02) Jedną z najstarszych teorii dryfu kontynentów, najbardziej rew
ZĄB (01) 1 li I \% £ł 1 #<łWl Parasol cierpi na ból zęba i biedaczysko nie może zasnąć. Nie
160 Badanie powierzchni ziemi. jakiekolwiek zdarzenie geograficzne na schyłku wieku XVIII za począte
IMG174 (10) :.pl/mod/quiz/attempt.php?q=281&page=0#q9139 15    ■ Ucho jest najbar
0000023 (6) Dolegliwości na tle reumatycznym Bardzo wiele osób dorosłych cierpi na bóle pleców, rami
Slajd38 (73) skok San Andreas a pacyficzna rzemieszcza się na NW, rędkością kilku cm/rok. Najba
Strona0271 271 Niech na skutek działania przypadkowych zaburzeń początkowych układ wykonuje drgania
350Komunikaty Mazursko-Warmińskie ka prasy polskiej na Warmii, Mazurach i Powiślu w XIX i początkach

więcej podobnych podstron