0021

0021



WIELKI KSIĄŻĘ

Gdy zbliżał się poród, kazała kamerdynerowi, by podpalił własny dom. Dziecinny Piotr uwielbiał fajerwerki i pożary. Od razu więc z całą świtą pomknął, by oglądać ulubione widowisko. W tym czasie noworodka zawiniętego w bobrowe futro wyniesiono już z pałacu. Gdy Piotr wrócił, brocząca krwią mała kobietka o żelaznym charakterze powitała go spokojnie, a nawet poczęstowała kawą.

Nastał wreszcie dzień trzeciego (tym razem porannego) przewrotu przeprowadzonego przez gwardię. Wszystko dokonało się w dniu imienin nieszczęsnego władcy. Katarzyna mieszkała wówczas w Peterhofie, a car wraz z dworem bawił w innym podmiejskim pałacu - w Oranien-baumie. Za dnia Piotr udał się do Peterhofu, by złożyć żonie wizytę z okazji własnych imienin. W Peterhofie Katarzyny jednak nie było.

Wczesnym rankiem gwardzista Aleksiej Orłów, rodzony brat kochanka Katarzyny, Grigorija, przysłał po nią karetę z Petersburga.

Aleksiej Orłów był mężczyzną olbrzymiego wzrostu, który ciosem pięści mógł zabić byka, słynnym pojedynkowiczem i uwodzicielem. Jak powiedział o nim pewien współczesny, „nie powierzyłbym mu ani żony, ani córki, ale mógłbym dokonać z nim wielkich rzeczy".

Orłów zastał Katarzynę w łóżku. Gwardzista obudził ją słynnymi później słowami: „Już czas Mateczko, żebyś zaczęła panować". Katarzyna jednak wahała się. Wówczas, jak głosi legenda, Aleksiej Orłów „napełnił jej macicę wielkim zdecydowaniem".

I oto kareta z dzielnym Aleksiejem Orłowem na koźle uniosła prababkę Aleksandra do Petersburga. W stolicy czekała już na nią cała gwardia. Gwardziści jednogłośnie złożyli przysięgę na wierność wczorajszej niemieckiej księżniczce. Utworzona przez Piotra Wielkiego słynna gwardia z entuzjazmem przygotowywała się do obalenia wnuka Piotra Wielkiego!

Nastąpiła więc niebywała wyprawa w stylu epoki, którą nazywano „wiekiem galanterii". Gwardii towarzyszyła konno ubrana w jej mundur, w kapeluszu przystrojonym dębowymi liśćmi, czarująca Katarzyna. To ona stanęła na czele marszu cesarskiej gwardii przeciwko carowi Rosji.

Nieszczęsny pradziad Aleksandra od razu stracił głowę. Dworacy zaczęli bezwstydnie uciekać. Wiemy mu pozostał tylko słynny feldmarszałek Munnich. Ten siedemdziesięcioletni żołnierz zaproponował przeprawę do Kronsztadtu stanowiącego niedostępną morską twierdzę. Tam grupa oddana Piotrowi miała się zamknąć, zgromadzić wierne wojska i ruszyć na Petersburg. Piotr był zachwycony. Równie łatwo wpadał w entuzjazm, jak w rozpacz... Przygotowano galerę i mały jacht. Na te statki wsiadła garstka przestraszonych dworaków - ci, którzy nie zdążyli jeszcze uciec. Damy w cudownych toaletach, kawalerowie w paradnych mundurach

26


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
konduktor jpeg KONDU Gdy zbliżają się wakacje. Oblegane wszystkie stacje. Wtedy zwykle więcej d
37975 Konduktor KONDUKT Gdy zbliżają się wakacje, Oblegane wszystkie stacje. Wtedy zwykle więce
241 Badania wszechświata. jego zmieniają się tylko od pełni do kwadry; gdy zbliża się do miejsca
WIELKI KSIĄŻĘ Duch pojawiał się rzekomo zawsze przed jakimiś strasznymi wydarzeniami. Mały
WIELKI KSIĄŻĘ Rostowcew, ujawniając spisek, usiłował skłonić towarzyszy, by wyrzekli się buntu.
WIELKI KSIĄŻĘ Z niewolnictwa brało się wszechobecne kłamstwo. Moim zdaniem, największym
WIELKI KSIĄŻĘ Mikołaj szybko się na to zgodził. Księżniczka wirtemberska uratowała w ten sposób wiel
CCF20090831018 12 Przedmowa by filozofia coraz bardziej zbliżała się do formy naukowej — by mogła o
CCF20090831018 12 Przedmowa by filozofia coraz bardziej zbliżała się do formy naukowej — by mogła o
CCF20090831018 12 Przedmowa by filozofia coraz bardziej zbliżała się do formy naukowej — by mogła o
„Zawsze gdy ludzkość zbliża się do wielkiego przełomu, Duchowa Hierarchia wysyła nauczyciela, aby
Image15 Bad, wielki książę piekieł, który umie wkraść się w laski możnych, z. Collin de Flancy, Diet
2ak NA POCZĄTEKWiosenne porzgdki WIOSNA ZBLIŻA SIĘ WIELKIMI KROKAMI, A Z NIĄ CZAS WIELKICH PORZĄDKÓW

więcej podobnych podstron