S5000327

S5000327



Wykończone naczynia zostały odstawione w zacienione miejsce do stopniowego suszenia. Już podczas wysychania część wyrobów wykazywała wady wynikające z braku doświadczenia uczestników warsztatów. Najczęściej pojawiały się pęknięcia w miejscach łączenia taśm.

Ceramika toczona na kole

Większość naczyń, które zostały później wypalone w piecu garncarskim, to naczynia toczone na kole. Ich wykonanie powierzyliśmy ludowemu garncarzowi panu Janowi Głuszkowi z Brodeł pod Krakowem (fot. 11). Garncarz ten dysponuje tradycyjnym warsztatem, jakich dziesiątki funkcjonowały jeszcze w XIX w. w okolicy Krakowa. Arkanów sztuki uczył się od ojca. Do produkcji swoich wyrobów wykorzystuje lokalne źródła surowca, gliny dosyć silnie naturalnie zapiasz-czonej. Do formowania naczyń używa koła dwu tarczowego, bezspono-wego z ruchomą osią o napędzie nożnym (por. Hołubowicz 1950, 68; ryc. 3,4). Wypał odbywa się w piecu jednokomorowym (por. Rei-n f u s s 1955,25n., ryc. 1 la), opalanym drewnem iglastym.

Kilkakrotne wizyty podczas których, mieliśmy możliwość zapoznania się z poszczególnymi etapami przygotowania gliny, sposobami formowania i zdobienia naczyń, procesami suszenia, układania naczyń w komorze wypałowej i samego wypału, zadecydowały, że postanowiliśmy zlecić panu Janowi wykonanie kopii naczyń toczonych z okresu lateńskiego, rzymskiego i wczesnego średniowiecza. Należało je wykonać odpowiednio wcześnie (ok. 1 miesiąca), aby przeschły przed włożeniem ich do pieca.

Musimy nadmienić, że podjęliśmy próby własnoręcznego toczenia (fot. 12). Pozwoliło nam to przekonać się w praktyce, że wykonanie naczyń wymaga istotnie wielkiej wprawy i zręczności manualnej oraz znajomości tajników rzemiosła, której nabyć można tylko pod okiem wytrawnego mistrza.

Doświadczenia naszego garncarza są zasadniczo zbieżne z poglądami wyrażanymi w literaturze odnośnie garncarstwa prahistorycznego. Istotnie, niektóre gliny wymagają długotrwałego „starzenia”, inne nadają się do użytku bezpośrednio po wydobyciu ich ze złoża, a po oczyszczeniu z naturalnych domieszek o najgrubszej frakcji można przystępować do formowania naczyń (np. glina, której użyto do wyrobu naszych kopii). Powstaje kwestia, które domieszki stwierdzane w wyrobach glinianych, powinny być traktowane jako sztuczne, a które stanowią naturalny składnik złoża. Formowanie naczyń nie zajmuje doświadczonemu rzemieślnikowi zbyt wiele czasu (garncarz jest w stanie przygotować około 1000 naczyń różnej wielkości w ciągu 2-3 tygodni). Czasochłonne jest natomiast przygotowanie odpowiedniego materiału opałowego o pożądanym stopniu wysuszenia. Ponadto, dostateczne wysuszenie wykonanych naczyń wymaga kilku tygodni.

Wielkiej wiedzy, doświadczenia i uwagi wymaga wypał naczyń w piecu o dość prostej konstrukcji, bez możliwości pomiaru temperatury. Jest to proces długotrwały i wieloetapowy. Nagrzanie pieca, utrzymanie temperatury umożliwiającej zasadniczy wypał ceramiki i niezbędne powolne studzenie trwa około 2-3 doby. Nawet najbardziej doświadczony rzemieślnik zachowujący wymogi reżimu technologicznego nie uniknie strat powstałych w trakcie wypału, przy czym ilość tzw. odpadów produkcyjnych wzrasta w zależności od wielkości naczyń.

Wypał naczyń w ognisku

Kilka prób wypału naczyń w naziemnych, lub płytko zagłębionych ogniskach było nieudanych. Pozytywne efekty przyniosło dopiero wypalanie naczyń i drobnych wyrobów ceramicznych (przę-śliki, ciężarki tkackie, figurki) w obiektach zagłębionych w ziemię. W zależności od charakteru wypału uzyskano naczynia wypalone w atmosferze redukcyjnej i utleniającej.

W pierwszym przypadku, toczone i ręcznie lepione naczynia zostały ułożone dnami do góry na dnie prostokątnej jamy (130-140 x 80 cm) o głębokości 40-45 cm. Wewnątrz większych okazów umieszczono mniejsze naczynia i drobne przedmioty gliniane. Jednocześnie wypalano około 30 większych i mniejszych naczyń. Przed włożeniem naczyń, ściany jamy „obudowano" konstrukcją z grubszych gałęzi (średnicy kilku cm), tworząc rodzaj szalunku ułożonego na dość luźny zrąb. Następnie całą jamę wypełniono szczelnie trocinami i drobnymi patykami, tak, aby przykryć wszystkie naczynia (fot 13). Na nich ułożono kilkucentymetrową, izolacyjną warstwę świeżych gałęzi z liśćmi. W dalszej kolejności, nad jamą, ułożono platformę z grubych gałęzi, których krańce opierały się na ziemi poza granicami jamy. Dopiero na niej palono intensywnie duże ognisko obejmujące całą powierzchnię jamy przez około 3-4 godziny. Oczywiście platforma, o której była mowa wyżej, po jakimś czasie uległa przepaleniu i ognisko było palone bezpośrednio nad naczyniami. Trudno oszacować ilość spalonego drewna, ale była ona na tyle duża, że popiół wypełnił całą jamę. Palenisko zostawiono na kilka dni w celu ostygnięcia wypalanych naczyń. Okazało się, że po trzech dobach były one jeszcze gorące, a wyciągnięte poza obręb paleniska ulegały spękaniu na skutek gwałtownej zmiany temperatury. Kilka kolejnych nieudanych prób utwierdziło nas w przekonaniu, że należy unikać zarówno gwałtownego podgrzania ceramiki, jak i nagłego jej stygnięcia. Dlatego zastosowano izolacyjną warstwę mokrych liści a ognisko palono na drewnianym podeście.

Również szczelne wyłożenie jamy trocinami spowodowało, że ogień wolno i stopniowo „schodził" do dna jamy. w wyniku czego w strefie zajętej przez naczynia temperatura nie wzrastała skokowo, ale systematycznie. Zbita warstwa trocin wyżarzała się powoli bez większej ilości tlenu, dlatego naczynia po wypale miały ciemną powierzchnię ścianek i takiż był ich przełom. Nie zauważono większej różnicy w jakości wypału między naczyniami bezpośrednio stykającymi się z ogniem i innymi będącymi wewnątrz większych naczyń. Zdecydowana większość naczyń została wypalona poprawnie (fot. 14). Pęknięcia występowały najczęściej w miejscach najbardziej newralgicznych (połączenie dna z częścią przy denną, doklejane ucha. ostre załomy brzu-śca), rzadziej w miejscu połączenia kolejnych taśm. Przypadki takie są często obserwowane wśród ceramiki pradziejowej. Zaobserwowano również pęknięcia (lub tylko rysy) pionowe różnej długości zaczynające się od brzegu. Mimo, że duża część (ponad 50ł) wypalonych naczyń nadawałaby się do użycia, niewiele okazów było wykonanych idealnie. Na większości zaobserwowano mniejsze i większe odpryski powierzchni ścianek zewnętrznych (zwłaszcza na bizuscu i przy dnie). Stwierdzono je nie tylko na naczyniach wykonanych przez nas ręcznie, ale i egzemplarzy wykonanych na kole przez garncarza.

Pozytywnie zakończyła się próba wypału naczyń w atmosferze utleniającej. Uzyskano naczynia o „ciepłych" kolorach na powierzchni zewnętrznej i wewnętrznej. Naczynia ułożono w głębokiej (50-60 cm) jamie o średnicy ok. 60 cm. Na jej dnie ustawiono naczynia, a nad nią ustawiono rodzaj kratownicy z grubych gałęzi. Na niej palono ognisko. Gorące powietrze oddziaływało na naczynia (nie byk) warstw izolacyjnych), ale naczynia nie miały bezpośredniego kontaktu z ogniem ponieważ znajdowały się kilkadziesiąt cm poniżej ogniska. W miarę przepalania się gałęzi z „kratownicy” uzupełniano je. Wypał zakończono w chwili, gdy opadający na dno jamy popiół przykrył wypalane naczynia. Rezultaty tego wypału były zbliżone do wyników osiągniętych we wcześniej opisanym eksperymencie.

Po zakończeniu wypału naczyń prostokątną jamę wypełniono ziemią, a po kilku miesiącach przeprowadzono „wykopaliska” z zachowaniem standardów stosowanych podczas prac terenowych. Okazało się, że w rzucie poziomym (fot. 15) i w profilach stworzony przez nas eksperymentalny obiekt jest analogiczny jak prahistory czne obiekty eksplorowane podczas badań wykopaliskowych na stanowiskach nowohuckich, których funkcja nie była znana.

86


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
GRUNT WYZNACZONY DO BADANIA PĘKAŁ JUŻ PODCZAS PIERWSZEGO WAŁECZKOWANIA. PĘKNIĘCIA WYSTĘPUJĄCE W TYM
9 (725) laboratoryjnych. Należy pobrać tylko niezbędną do reakcji ilość i naczynie odstawić na miejs
49241 S5006297 Ryt. 50. Gujan. Dnu i zurzątek ścianek naczynia zostały wykończone i wygładzone. Garn
Zeszyt Cwiczeń FUNKCJI POZNAWCZYCH 2 (16) ĆWICZENIE 15 Dopasuj nazwę miejsca do obrazka. MOSKWA LON
img032 (57) Zadanie 25. Nadwyżki inwentaryzacyjne, których przyczyny nie zostały ustalone zalicza si
skanuj0057 wiekiem, które zostały zmuszone do zachowań rozumianJcH już przez nie jako seksualne i wz
Wprowadzenie Programy obiektowe 3D Programy tej klasy zostały stworzone jako narzędzie do szybkiej
ALEKSANDER RADWAŃSKI 34 W naszym scenariuszu wyszukiwarka nie tylko wskazuje nam miejsce, do którego
W ramach Koziołka 2015 wyemitowanych zostało sześć animacji zachęcających do tworzenia

więcej podobnych podstron