skanowanie0014 (74)

skanowanie0014 (74)



206 Anna Łebkowska

zarazem analizuje potencjał podważania istniejących zasad porządkujących czy narzuconych opowieści, potencjał zatem de-mistyfkujący, a odsłaniany przez literaturę. T\i także narracja znalazła się w polu nacechowanym aksjologicznie. Dla przykładu: traktując ją jako np. gwarant tożsamości, jako narzędzie poznania wskazuje się na niebezpieczeństwa, którymi podszyte są wszelkie działania narracyjne, czające się zarówno w opowieściach o nieznanych kulturach, jak też w ogólnie przyjętych formach narracji powieściowej. Np. w perspektywie krytyki feministycznej opresywnością charakteryzować się będzie reifi-kujący wzrokocentryzm narracji łączonej z systemem patriar-chalnym. Wciąż utwierdza się atrakcyjność pytań stawianych w ramach badań narracji, mianowicie: kto mówi, o czym, do kogo? W jakim czasie? Jaki jest układ zdarzeń i punkt widzenia opowiadającego? Jaka jest relacja między podmiotem mówiącym i patrzącym1.

Jedno nie ulega wątpliwości: literaturoznawczy dyskurs o narracji nieustannie zmuszany jest przez stawiającą mu opór literaturę do przekształcania samego siebie, do przekraczania swych granic i przeformułowania własnych pojęć. Z kolei owo nasączenie kategorii narracji wieloma wymiarami stawiają w roli narzędzia dającego szansę uniknięcia dwóch pułapek: sterylnej autonomizacji i niebezpiecznej instrumentalizacji przedmiotu badań.

* * *

Pora już najwyższa, by zebrać wszystkie pytania, które pojawiły się w niniejszym artykule, a zatem pytania stawiane w ramach spojrzenia na kategorię narracji (w jej najszerszym pojmowaniu) pod kątem relacji między literaturą, dyskursem literaturoznawczym a dyskursami humanistyki.

Otóż po pierwsze, znamienną dla naszych czasów ekspansję kategorii narracji postrzegam jako jedynie aspekt badań, na zróżnicowaniu i wielości oparty. Co więcej, w moim przekonaniu właśnie to zróżnicowanie stanowi o jego sile. Rzec by nawet należało, wyostrzając problem, że perspektywa narratywistycz-na wraz ze swą genealogią literaturoznawczą i literacką mogłaby budzie niepokój w niuiiićncie, gdyby zaczęła funkcjonować jako, wprawdzie o wielu obliczach, ale jednak ujednolicony dyskurs, czy nawet osobna hegemoniczna dziedzina wiedzy o niebezpiecznie władczych zapędach. Po drugie, równie ryzykowna byłaby tu—jak sądzę - przesadna wiara w osiągnięcie dzięki tej zróżnicowanej perspektywie pełni wiedzy interdyscyplinarnej2. Choć jednocześnie zdaję sobie sprawę z faktu, że obecna sytuacja kategorii narracji może do tego rodzaju poglądów zachęcać. Jestem jednak skłonna opowiedzieć się za taką interdyscyplinarnością, która polega raczej na wzajemnym oświetlaniu i na wzajemnym przenikaniu dyscyplin o wyraźnie zmąconych brzegach3. Tak też - jak sądzę - można spojrzeć na perspektywę narraty wistyczną.

Czy zatem z kolei - jak mogłoby się wydawać - nauka o literaturze niesie w sobie pewien potencjał jednoczący pozostałe dyscypliny? Choć nikt chyba dziś nie oczekuje wypracowywania wspólnego dla wszystkich nauk instrumentarium, jednak pytanie o miejsce naszej dziedziny, a także o miejsce naszego przedmiotu badań okazuje się podstawowe. Zwłaszcza że badacz literatury zagłębiający się w lekturę współczesnych tekstów antropologicznych, psychologicznych, etnograficznych itd., itd. może odczuwać słuszną i skądinąd niepodważalną satysfakcję - wynikającą z inspirującej roli jego dyscypliny. Powodów do dobrego samopoczucia ma zresztą więcej: z jednej bowiem stro-

1

Stąd ciągła atrakcyjność Genettowskiego pojęcia focus, związanego ze zmienną ogniskową podmiotu percepcji wzrokowej.

2

   Zgadzam się tu z utopią interdyscyplinarności, o której pisze R. Nycz w artykule Kulturowa natura, słaby profesjonalizm. Kilka uwag o przedmiocie poznania literackiego i statusie i statusie dyskursu literaturoznawczego, w: Sporne i bezsporne problemy... Zob. też w niniejszym tomie (Wprowadzenie).

3

   W znaczeniu, jakie nadał zmąceniu C. Geertz [C. Geertz, O gatunkach zmąconych (Nowe konfiguracje myśli społecznej)], przeł. Z. Łapiński, w: Postmodernizm. Antologia przekładów, red. R. Nycz, Kraków 1997.


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
skanowanie0007 (135) 192 Anna Łebkowska matom - wielkim narracjom, bądź przekształcającym je w taki
skanowanie0015 (70) 208 Anna Łebkowska ny może mówić o wzajemnych odzwierciedleniach, np. o wspomnia
skanowanie0010 (104) 198 Anna Łebkowska Po trzecie — z jednej strony daje się zauważyć — wspomniana

więcej podobnych podstron