background image

UKRYTE DZIEJE JEZUSA I ŚWIĘTEGO GRAALA 

Laurence Gardner 

 

CZĘŚĆ PIERWSZA  

 

Wcale nie planowałem napisania książki 

Bloodline of the Hoty Grail (Krew z krwi 

Jezusa

1

).

 Jest ona dziełem przypadku, a nie zamysłu. Powstała w rezultacie 

pełnienia przeze mnie przez ostatnie 10 lat funkcji historyka i genealoga 33 rodzin 
królewskich. Jest wynikiem dokumentowania przeze mnie we wczesnym okresie 
mojej działalności w powyższym charakterze dziejów tych rodzin oraz ich 
szlachetnych odgałęzień, a także studiowania rycerskich archiwów rodzin tych 
szlachetnie urodzonych suwerenów. 
Moja praca polegała między innymi na gromadzeniu chronologicznych zapisów 
spraw, które te rodziny znały, ale nie zawsze dostatecznie szczegółowo. Z tego tez 
względu znacznie mniej czasu poświęciłem w Brytanii i Europie studiowaniu 
biblijnego aspektu zagadnienia, o którym będzie tu mowa, a także dlatego, ze 
większość tego materiału jest w Europie dobrze znana. Kiedy ukazała się moja 
książka, dla większości tych ludzi nie była ona zaskoczeniem, ponieważ nigdy nie 
było dla nich tajemnicą, ze Jezus był żonaty i miał potomków, gdyż było to zapisane 
w ich rodzinnych archiwach, z których część stanowi własność publiczną. 
Opublikowane pisma Mary, Królowej Szkotów

2

, mówią o tym bardzo obszernie. 

Pisma króla Anglii, Jakuba II

3

, również zawierają obszerne fragmenty poświęcone tej 

sprawie. 
Dopasowując mozolnie szczegół do szczegółu, pokolenie po pokoleniu, dokonaliśmy 
kompilacji czegoś, co może być użyteczne dla przyszłych pokoleń, czegoś, co w 
chwili gdy zaczynaliśmy pracę, było zamknięte w skrzyniach i szafach. Byłem osobą, 
której dane było usłyszeć: “Niech pan spojrzy, tu jest napisane, że otwierano to po 
raz ostatni w roku 1732!" Tak więc dotarliśmy do bardzo, bardzo starych 
dokumentów, i to me tylko otwieranych po raz ostatni w tysiąc siedemset którymś 
roku, ale rzeczywiście spisanych setki lat wcześniej. 

background image

Książka ta powstała przypadkiem. W pewnym okresie, jakieś 10 do 12 lat temu 
rozpocząłem pracę na zlecenie różnych rodzin mającą na celu spisanie ich 
genealogu. W czasie jej wykonywania okazało się, ze zaczynają się one ze sobą 
zbiegać. Stało się to wręcz oczywiste, lecz dojście do tego zajęło mi sporo czasu, 
ponieważ kiedy spisuje się genealogię, pracę wykonuje się do tym, składa się 
poszczególne elementy cofając w czasie, aż w końcu piramida uformowana z dużej 
ilości danych dotyczących różnych linii genealogicznych, zaczyna schodzić się w jej 
wierzchołku. 
Nagle zdałem sobie sprawę, co ten punkt zbieżności oznacza i powiedziałem: “No, 
no, czy macie pojęcie, co ja tu znalazłem?" W odpowiedzi usłyszałem: “Och, nic 
wielkiego. Ojca tego to a tego i nic więcej". A ja im na to: “O nie, odkryłem, że to 
pochodzi z Domu Judy z okresu pierwszego stulecia". “Tak, wiemy o tym" – odparli – 
“nam chodziło jednak o to, abyś..." Ja zaś na to: “Otóż są na świecie miliony ludzi, 
którzy nic nie wiedzą na ten temat, odwróćmy więc tę piramidę do góry nogami i 
zamieńmy jaw książkę!" I tak oto doszło do napisania tej książki. 
Co więcej, od 6 lat pełnię funkcję Wielkiego Brytyjskiego Przeora Kościoła 
Uświęconej Rodziny Świętego Kolumby

4

, który jest siedzibą Królewskiego Kościoła 

Celtyckiego

5

. Dzięki temu miałem dostęp do pism Kościoła Celtyckiego 

pochodzących z 37 roku n.e. Za sprawą osobistych kontaktów z zakonami rycerskimi 
miałem również dostęp do dokumentów Templariuszy, tych, które przywieźli oni do 
Europy w roku 1128 i przedstawili hierarchom Kościoła Rzymskokatolickiego, 
śmiertelnie ich tym przerażając, gdyż odnosiły się one do rodowodów i genealogii, do 
czego wrócimy później. 
Tak więc wyruszamy na poszukiwanie przemierzając minione stulecia. Niektórzy 
nazywają je nawet poszukiwaniem ostatecznym. Kościół Chrześcijański potępił je 
jako herezję. Chodzi tu oczywiście o poszukiwanie Świętego Graala

6

Definicja herezji podawana we wszystkich słownikach brzmi następująco: “poglądy 
przeciwne w stosunku do ortodoksyjnych dogmatów chrześcijańskich biskupów" W 
świetle tej definicji wszystkie inne poszukiwania, w których mieści się większość 
współczesnych naukowych i medycznych dociekań, to również herezja Słowo 
“herezja" to nic innego jak obraźliwa etykietka stosowana przez lękliwą hierarchię 
kościelną, która od wieków stara się rządzie ludźmi za pomocą strachu przed 
nieznanym Tak więc herezją są wszystkie te aspekty filozofii i badań, które usiłują 

background image

poznać to, co nieznane, i które znajdują czasami rozwiązania będące w całkowitej 
sprzeczności z doktryną Kościoła. 
Wszelkie poszukiwania są z natury pasjonujące Historia i poszukiwania historyczne 
mają charakter pouczający, lecz odkrycia z nich wynikające będą bezużyteczne, 
dopóki me znajdziemy dla nich współczesnych zastosowań, jak to ma miejsce w 
nauce i medycynie, które staną się zalążkiem lepszej przyszłości. 
Historia jest niczym więcej jak zapisem doświadczeń, zazwyczaj tych, którym udało 
się wyjść z nich zwycięsko Uczenie się na doświadczeniach starszych pokoleń jest 
sprawą zdrowego rozsądku To właśnie to doświadczenie jest fundamentem, na 
którym spoczywają moralne, kulturowe, polityczne i społeczne klucze do przyszłości, 
i w tym kontekście Święty Graal podtrzymuje to, co zwykliśmy nazywać 
“Mesjanistycznym Posłannictwem" Jest to posłannictwo społecznej działalności 
ustanowionej przez Jezusa, kiedy obmywał stopy swoich apostołów podczas 
Ostatniej Wieczerzy Oznacza to obowiązek świadczenia i uzyskiwania usług, określa 
zasadę, zgodnie z którą ci, którzy w drodze wyboru znaleźli się na pozycjach 
dających im władzę i wpływy, winni zawsze być świadomi swoich obowiązków jako 
przedstawiciele społeczeństwa, tego ze winni mu służyć, a nie stawiać władzy nad 
mm Posłannictwo to stanowi podstawę rządów demokratycznych Określa się je jako 
rządy ludzi dla ludzi Bez zastosowania Posłannictwa Graala mamy do czynienia 
jedynie z – niestety zbyt popularnymi – rządami ludzi To me jest demokratyczny 
sposób rządzenia. 
W trakcie naszej wyprawy będziemy omawiać wiele spraw, które są nam dokładnie 
znane lecz przyjrzymy się im pod trochę innym kątem niż ten, do którego 
przywykliśmy Właśnie z tego względu może się wydawać ze wstąpiliśmy na zupełnie 
nowy teren, lecz w rzeczywistości jest to teren, który istniał JUŻ wcześniej, lecz 
został przykryty kobiercem tajemnicy przez tych, którzy kierują się w swoim działaniu 
partykularnymi interesami Tylko wtedy, kiedy uda się nam zdjąć tę zasłonę tajemnicy, 
nasze poszukiwania Świętego Graala zakończą się sukcesem. 
Nasze poszukiwania rozpoczniemy w Ziemi Świętej, w Judei w czasach Jezusa, 
gdzie spędzimy dużo czasu Nie ruszymy się stamtąd, dopóki me ustalimy obrazu 
który stał się zalążkiem wydarzeń, które następowały przez kolejne 2000 lat. 
Później ruszymy do średniowiecznej Europy gdzie tajemnica Graala zaprowadzi nas 
do Brytanii króla Ar tura, a stamtąd do Stanów Zjednoczonych Ameryki, której 

background image

założyciele byli jednymi z największych rzeczników Posłannictwa Świętego Graala 
Dostojni obywatele Stanów Zjednoczonych tacy jak Jerzy Waszyngton, John Adams, 
Benjamin Franklin, Charles Thompson, Thomas Jefferson byli me mniejszymi 
orędownikami Świętego Graala niż kroi Artur, sir Lancelot czy Galahad. 
To, że Jezus miał potomków, może dla wielu okazać się nie lada niespodzianką. 
Należy jednak wiedzieć, że fakt ten był szeroko znany w Brytanii i Europie aż do 
schyłku średniowiecza. 
Książka Bloodline of the Holy Grail (Krew z krwi Jezusa) została określona jako 
“księga zstąpienia mesjasza" Tak nazwał ją pewien dziennikarz radiowy i jest to 
trafne określenie, jako ze jej podtytuł brzmi The Hidden Lineage of Jesus Revealed 
(Święty Graal i tajemnica potomków Jezusa) Podtytuł ten wskazuje oczywiście na to, 
ze Jezus miał dzieci i co za tym idzie, był żonaty Zatem był żonaty czy nie? Miał 
dzieci czy nie? Jeśli tak, to co się z nimi stało? Czy jego potomkowie nadal żyją? 
Odpowiedz na te wszystkie pytania brzmi tak Przyjrzymy się dokładnie wyłaniającej 
się przed naszymi oczami linii rodowej Pójdziemy jej tropem, tropem jej dziejów, 
przemierzając stulecie po stuleciu, tropem dziejów mężnej królewskiej dynastii, 
dziedziców Jezusa, którzy walczyli z wszelkimi przeciwnościami, jakie napotykali 
przez stulecia w swoim dziele zachowania do dzisiejszego dnia Królewskiego 
Mesjanistycznego Posłannictwa. 
Historia, którą przesiedzimy, to opowieść o charakterze spiskowym – historia 
uzurpatorów królewskich, procesów i oskarżeń, morderstw oraz bezpodstawnego 
skrywania informacji przed ludźmi Zachodniego Świata Jest to historia o złych i 
dobrych rządach, a także o tym, jak patriarchalny system władzy ludu został 
zastąpiony przez dogmatyczną tyranię i dyktatorskie panowanie nad licznymi krajami 
To owoc przemożnej chęci dokonania odkrycia, spojrzenia na minione wieki ze 
wzrokiem zwróconym ku przyszłości To historia, którą kiedyś napisano, ale nikt jej 
me wyraził mową. 
Zacznijmy od najoczywistszego z pytań czym jest Święty Graal?

 

W jaki sposób wiąże 

się on z potomkami, spadkobiercami Jezusa?

 

To, ze Jezus miał potomków, może dla 

wielu okazać się me lada niespodzianką Należy jednak wiedzieć, ze fakt ten był 
szeroko znany w Brytanii i Europie aż do schyłku średniowiecza. 
W okresie średniowiecza mesjanistyczną linię zstępującą określało francuskie słowo 
Sangreal Pochodzi ono od słów Sang Real oznaczających “krew królewska Była mą 

background image

krew królewska Judei, krew rodu dawidowego, która płynęła w żyłach Jezusa i jego 
potomków W angielskim tłumaczeniu określenie Sangréal stało się "San Gréal" 
podobnie jak w nazwie “San" Francisco. Zapisane w pełniejszej formie stało się 
“Saint Grailem" z "Saint" w znaczeniu oczywiście "Holy" (święty), a z czasem w 
wyniku naturalnego procesu lingwistycznej transformacji uzyskało romantyczną 
formę w postaci “Holy Grail"

7

, która prze trwała do naszych czasów. 

W okresie średniowiecza w Brytanii i Europie powstał cały szereg rycerskich 
zakonów o charakterze wojskowym związanych z Krwią Królewską Mesjasza 
(niejako spowinowaconych z nim – przyp. tłum) Należały do nich Zakon Królestwa 
Syjonu Zakon Rycerzy Świętego Grobu i cieszący się największym prestiżem 
Królewski Zakon Sangreal Rycerzy Świętego Graala Był to dynastyczny zakon 
szkockiej rodziny królewskiej Stuartów. 
W znaczeniu symbolicznym Graal jest często przed stawiany jako kielich zawierający 
krew Chrystusa lub jako winorośl Wino powstaje z winogron i właśnie kielich i wino 
stanowią w tradycji Graala podstawę komunii, mszy, eucharystii – ich symbol. Święty 
Kielich, zawiera wino reprezentujące odradzającą się w nieskończoność krew 
Jezusa. 
Jest zupełnie oczywiste, że zachowując starożytny zwyczaj komunii Kościół 
Chrześcijański postanowił dla swojej wygody pomijać w swoich naukach jego 
prawdziwe znaczenie i pochodzenie. Bardzo niewielu ludzi zastanawia się nad 
rzeczywistym znaczeniem sakramentu kielicha i wina i jednocześnie sądzi, że 
wywodzi się on z odpowiednich ustępów ewangelii nawiązujących do Ostatniej 
Wieczerzy. W rzeczywistości obrazuje on wiecznie odradzającą się krew Jezusa. W 
jaki sposób krew Jezusa lub kogokolwiek innego może odradzać się w 
nieskończoność? Odpowiedź jest prosta – poprzez rodzinę i dziedziczenie. 
Dlaczego zatem hierarchowie kościoła postanowili ignorować symbolikę związaną z 
linią krwi (pokrewieństwem) w sakramencie Graala? Sam sakrament zachowali, 
czemu jednak posunęli się do przypisania podaniu o Graalu i jego symbolice miana 
herezji? 
Jak wiadomo, każdy rząd i każdy kościół nauczają takiej formy historii i dogmatów, 
jakie są im wygodne do realizacji ich własnych interesów. Biorąc to pod uwagę 
musimy pamiętać, że my wszyscy jesteśmy uwarunkowywani na przyjęcie bardzo 
selektywnych nauk. Uczy się nas tego, co powinniśmy wiedzieć, i mówi się nam to, w 

background image

co powinniśmy wierzyć. W ten oto sposób uczymy się głównie historii politycznej i 
religijnej, którą państwowa i klerykalna propaganda podaje nam zwykle jako 
absolutny dogmat – naukę, której nie wolno krytykować pod groźbą narażenia się na 
prześladowanie. 
Jeśli chodzi o stosunek Kościoła do symboliki kielicha i wina, od początku było 
wiadomo, że biskupi muszą na nowo ją zinterpretować, ponieważ wskazywała ona, 
że Jezus miał potomków, czyli połączył się cieleśnie z kobietą. 
I nie był to jedyny sakrament i zwyczajowy rytuał, który uległ wtórnej interpretacji. 
Przeinaczono nawet ewangelie. Zrobiono to, aby dopasować je do poglądu, że 
Kościół Rzymskokatolicki został ustanowiony wyłącznie przez osobników płci 
męskiej, podobnie jak współczesny producent filmowy selekcjonuje i dobiera taśmy, 
tak aby otrzymać pożądany rezultat, który jest zgodny z jego interesem. 
Wszyscy znamy ewangelie Mateusza, Marka, Łukasza i Jana, a co z pozostałymi. Co 
z ewangeliami Filipa, Tomasza, Marii i Marii Magdaleny? Co z całym szeregiem 
prawd wiary, aktów i listów, które nie zostały zaaprobowane przez synody Kościoła w 
okresie weryfikacji Nowego Testamentu. Z jakiego powodu odrzucono je podczas tej 
selekcji? 
Przy doborze prawd wiary do Nowego Testamentu kierowano się dwoma kryteriami, 
które w roku 397 określił synod w Kartaginie. Pierwsze kryterium mówiło, że Nowy 
Testament musi składać się z pism podpisanych imionami bezpośrednich apostołów 
Jezusa. Marek nie był jednak apostołem Jezusa i jak nam wiadomo, również Łukasz. 
Byli to koledzy późniejszego świętego Pawła. Z drugiej strony Tomasz był jednym z 
dwunastki apostołów, a mimo to ewangelia podpisana jego mieniem został 
odrzucona. Co więcej, została nie tylko odrzucona, ale razem z wieloma innymi 
prawdami wiary i tekstami skazana na zniszczenie. 
Tak więc w całym średniowiecznym świecie Ewangelia według św. Tomasza oraz 
wiele innych ksiąg były w V wieku palone i ukrywane. Dopiero w ostatnich latach 
udało się odkopać niektóre z tych manuskryptów. Wśród nich największym 
odkryciem było to, którego dokonano w roku 1945 w Nag Hammadi w Egipcie, gdzie 
znaleziono zakopane 1500 lat wcześniej dokumenty

8

Chociaż ksiąg tych nie odnaleziono aż do naszego stulecia, były one otwarcie 
używane przez pierwszych chrześcijan. O niektórych z nich, tych, które już 
wymieniłem, oraz Ewangelii Prawdy, Ewangelii Egipcjan i innych, liczne wzmianki 

background image

znaleźć można w pismach wczesnochrześcijańskich kronikarzy kościelnych. 
Klemens z Aleksandrii, Ireneusz z Lyonu, Origen z Aleksandrii – wszyscy oni 
wspominają o nich w swoich pismach. 
Dlaczego więc ewangelie według św. Marka i Łukasza zostały zaakceptowane, mimo 
iż ci dwaj nie byli apostołami Jezusa? Ponieważ obaj w rzeczy samej byli nimi i 
ojcowie wczesnochrześcijańskiego kościoła wiedzieli o tym. W tamtych czasach, 
przed zafałszowaniem Nowego Testamentu, wiedziano dobrze, że Jezus przeżył 
ukrzyżowanie. We wczesnych ewangeliach nie było mowy o Zmartwychwstaniu. 
Dodano to do nich później. 
Dlaczego odrzucono ewangelie innych apostołów? Ponieważ było jeszcze drugie 
kryterium, znacznie ważniejsze, według którego dokonano właściwej selekcji. Było to 
kryterium płci, w myśl którego odrzucano wszystko, co podtrzymywało status kobiety 
w Kościele lub społeczeństwie. 
Właśnie na tej regule został zbudowany kościelny system praw i zasad. Powiedziane 
jest: “Nie pozwalamy, by nasze kobiety nauczały w Kościele, wolno im tylko modlić 
się i słuchać tych, co nauczają. A jest tak, ponieważ głową kobiety jest mężczyzna, a 
czyż przystoi, by ciało nauczało głowę?" 
Była to oczywista bzdura, lecz właśnie za jej sprawą odrzucono wiele ewangelii, gdyż 
zawierały one dane świadczące o tym, że w służbie Jezusa uczestniczyło wiele 
kobiet. Maria Magdalena, Marta, Salome, Maria żona Kleofasa, Joanna byty nie tylko 
służebnicami, ale również kapłankami prowadzącymi godne naśladowania szkoły 
wiary w tradycji nazareńskiej. 
W liście do Rzymian Paweł wspomina o swoich służebnicach: Febe, którą zwie 
siostrą Kościoła, Julii i Prysce. Nowy Testament żyje imionami służebnic, lecz Kościół 
zignorował je wszystkie. Kiedy stanowiono zasady zawodu duchownego, 
powiedziano: “Nie wolno kobiecie w Kościele głosić nauk ani też rościć jakichkolwiek 
pretensji do którejkolwiek z męskich funkcji". Lecz przecież to sam Kościół określił, 
co jest męską funkcją. 
Kościół tak bardzo bał się kobiet, że wprowadził obowiązujący księży celibat, który w 
roku 1138 stał się prawem. Ta zasada nigdy nie była tym, czym wydaje się być przy 
pobieżnym spojrzeniu. Ktoś, kto ją czyta, kto studiuje historię, widzi wyraźnie, że to 
nie seksualna aktywność była powodem troski Kościoła. Konkretną przyczyną 
sankcjonującą wprowadzenie tego prawa były stosunki intymne księży z kobietami. 

background image

Dlaczego? Ponieważ kobiety stają się żonami, kochankami. Szczególną własnością 
macierzyństwa jest przekazywanie linii krwi. Właśnie to niepokoiło Kościół: temat 
tabu – macierzyństwo, genealogia. Ta sprawa musiała być całkowicie odseparowana 
od pożądanego wizerunku postaci Jezusa. 
Lecz to wcale nie Biblia głosiła takie zasady. Święty Paweł stwierdza w swoim liście 
do Tymoteusza, że biskup winien mieć jedną żonę i dzieci, że mężczyzna z 
doświadczeniami pochodzącymi z jego własnej rodziny ma znacznie lepsze 
kwalifikacje do zajmowania się sprawami Kościoła (3,2 Biskup więc powinien być 
nienaganny, mąż jednej żony... 3,4 ...dobrze rządzący własnym domem, trzymający 
dzieci w uległości, z całą godnością. 3,5 Jeśli bowiem ktoś nie umie stanąć na czele 
własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? – Pierwszy List do 
Tymoteusza). Chociaż władze Kościoła Rzymskokatolickiego podtrzymują nauki 
Świętego Pawła, zdecydowały się na kompletne pominięcie tej jednoznacznej 
dyrektywy w celu zachowania własnych interesów, tak aby cywilny status Jezusa 
można było ze strategicznych względów zignorować. 
Rzecz w tym, że celibat kościelny oraz wizerunek nieżonatego Jezusa stały w 
opozycji do innych opisów tamtych czasów. Było to przedmiotem otwartych 
publicznych sprzeciwów, dopóki nie ogłoszono, że mówienie prawdy na ten temat 
jest herezją podlegającą karze. Stało się to zaledwie 450 lat temu, w roku 1547, w 
którym w Anglii zmarł król Henryk VIII. 
Nie tylko chrześcijański Nowy Testament cierpi z powodu restrykcji płciowych. 
Podobnemu procesowi edytorskiemu poddano żydowskiego pochodzenia Stary 
Testament, dzięki czemu stał się on wygodny i pasujący do chrześcijańskiej Biblii. 
Jest to szczególnie widoczne za sprawą kilku wyjątków, którym udało się ujść 
uwadze cenzorów. 
Księga Jozuego i II Księga Samuela odwołują się do znacznie starszej Księgi 
Jaszera

9

. W obu księgach znajdujemy stwierdzenie, że jest ona bardzo ważna. Lecz 

gdzie ona jest? Nie ma jej w Biblii. Podobnie jak wiele innych ksiąg została z 
rozmysłem pominięta. Czy jeszcze istnieje? Otóż tak. Mierzący 9 stóp (2,7 m) 
długości hebrajski zwój Księgi Jaszera istnieje. Od dawna jest to historycznie bardzo 
ważny dokument. Był on skarbem dworu cesarza Karola Wielkiego, zaś jej przekład 
był bezpośrednią przyczyną założenia w roku 800 Uniwersytetu Paryskiego, to 

background image

znaczy sto lat przed nadaniem Staremu Testamentowi formy, w jakiej znamy go 
dzisiaj. 
Jaszer był opiekunem laski Mojżesza. Jego zapiski mają ogromne znaczenie i 
dotyczą pobytu Izraelitów w Egipcie aż do exodusu do ziemi kananejskiej. Opisane 
przez niego dzieje różnią się znacznie od wersji, którą znamy dzisiaj. Według niego 
to nie Mojżesz był duchowym przywódcą plemion, które przeszły przez Morze 
Czerwone do góry Synaj, ale Miriam

10

W owych czasach Żydzi nie słyszeli o Jahwe i czcili boginię Aszirat

11

, zaś ich 

duchowymi przywódcami były głównie kobiety. Miriam stała się według Księgi 
Jaszera (Sprawiedliwego) dla Mojżesza tak dużą przeszkodą w jego dążeniu do 
ustanowienia męskiej dominacji, że musiał ją uwięzić. Jednak Naród Żydowski 
powstał zbrojnie przeciwko niemu w obronie Miriam. Tego nie ma w Biblii. 
Przejdźmy teraz do momentu narodzin wiary chrześcijańskiej. Weźmy ewangelie, 
przyjrzyjmy się im i sprawdźmy, co one w rzeczywistości nam mówią, nie bacząc na 
to, co nam się wydaje, że mówią, a co jest swego rodzaju nawykiem myślowym 
wpojonym nam w szkole i kościele. Czy wykładnia nauk zawsze jest właściwa? Czy 
zgadza się z tym, co zostało zapisane? To zadziwiające, jak wiele rzeczy, które 
wydają się nam znane, wpojono nam w szkolnych ławkach z pomocą obrazkowych 
historyjek nie zawsze opartych na oryginalnych tekstach. 
Historia narodzin (Jezusa) jest bardzo dobrym tego przykładem. Powszechnie uważa 
się – mówią nam o tym również pocztówki bożonarodzeniowe – że Jezus urodził się 
w stajni. Ewangelie tego nie mówią. W żadne] z autoryzowanych ewangelii nie ma 
najdrobniejszej wzmianki o stajni. W ewangeliach Marka i Jana w ogóle nie ma mowy 
o narodzinach Jezusa, zaś Mateusz oświadcza wprost, że urodził się on w domu. 
Skąd więc wzięła się stajnia? Po prostu z błędnej interpretacji ewangelii Łukasza, w 
której jest mowa, ze Jezus został położony w żłobie – nie urodzony, ale położony! 
Żłób był w owych czasach i nadal jest dzisiaj niczym innym jak zwierzęcym 
karmnikiem. Wystarczy jednak zajrzeć do historii społecznej tamtych czasów, aby 
dowiedzieć się, że używanie żłobu w charakterze kołyski dla niemowląt było 
wówczas rzeczą powszechną i były one w takim przypadku wnoszone do wnętrza 
domu. 
Dlaczego więc przyjęto, że ten konkretny żłób stał w stajni? Otóż dlatego, że 
angielski przekład ewangelii Łukasza mówi nam, ze w zajeździe nie było miejsca. 

background image

Zatem musiało być w stajni! Co ciekawe, inne wcześniejsze od angielskiego 
przekłady ewangelii Łukasza nic nie mówią na temat jakiegokolwiek zajazdu. W 
rękopisie ewangelii Łukasza nie ma mowy o braku miejsca w zajeździe. W 
rzeczywistości w tamtych czasach w ogóle nie było na Wschodzie żadnych 
zajazdów. Nawet teraz jest ich tam niewiele. Ludzie zatrzymywali się w tamtych 
czasach w prywatnych domach – był to popularny wówczas zwyczaj. Nazywało się to 
gościnnością rodziny. Domy były otwarte dla podróżnych. 
Gwoli ścisłości należy również stwierdzić, ze w tamtych czasach nie było również 
stajen. W rzeczywistości “stable"

12

 (“stajnia") jest angielskim słowem i określa 

miejsce, w którym trzyma się konie, i to konie jakiejś szczególnej stajni. Któż, u licha, 
jeździł w Judei na koniach? Na wołach, wielbłądach, owszem. Konia mógł mieć co 
najwyżej jakiś rzymski oficer. Nawet woły i muły, jeśli już je trzymano pod dachem, to 
pod czymś w rodzaju wiaty, zadaszenia, a nie stajni, jakie znamy. 
Jeśli chodzi o ten mityczny zajazd, tekst grecki wcale nie mówi, że nie było w nim 
miejsca. Jak zostało powiedziane w ewangelii Mateusza, Jezus urodził się w domu i, 
co zostało tam właściwie przetłumaczone, został położony w żłobie, karmniku dla 
zwierząt, ponieważ nie było kołyski. Będąc przy narodzinach Jezusa, warto przyjrzeć 
się dokładnie chronologii, co jak sądzę, może być ważne, ponieważ ewangelie, dwie 
ewangelie, które mówią o narodzinach Jezusa, podają zupełnie inne daty tego 
wydarzenia. 
Według ewangelii Mateusza Jezus urodził się w czasie panowania króla Heroda – 
Heroda Wielkiego – który po naradzie z magami zarządził rzeź niemowląt. Jak 
wiadomo, Herod zmarł w 4 roku przed Chrystusem (przed naszą erą), podczas gdy 
ewangelia Mateusza podaje, że Jezus urodził się przed jego śmiercią. I właśnie 
dlatego większość popularnych wersji Biblii przyjmuje, że Jezus urodził się w 5 roku 
p.n.e., czyli rok przed śmiercią Heroda... i wszystko wydaje się już być w porządku. 
Lecz u Łukasza jest zupełnie inaczej. Łukasz nie opowiada nam o królu Herodzie ani 
niczym podobnym. Twierdzi on, że Jezus urodził się w czasach, gdy Kwiryniusz był 
gubernatorem Syrii, dokładnie w roku, w którym cesarz August (Oktawian) zarządził 
spis powszechny. I aby wziąć w nim udział, Józef i Maria udali się do Betlejem. 
Znajdujemy tu dwie istotne informacje, o których jest mowa również w żydowskich 
annałach pochodzących z pierwszego stulecia naszej ery. Kwiryniusz został 
wyznaczony na gubernatora Syrii w 6 roku n.e. (po narodzeniu Chrystusa). Był to rok, 

background image

w którym przeprowadził on na mocy zarządzenia cesarza Augusta spis ludności. 
Według Łukasza był to pierwszy i jedyny spis ludności wykonany w tym regionie. 
Tak więc Jezus musiał urodzić się pomiędzy 4 rokiem p.n.e. a 5 rokiem n.e. Czy to 
jakiś błąd? Niekoniecznie, ponieważ na podstawie sposobu, w jaki to zostało 
oryginalnie przedstawione, mamy do czynienia z dwoma różnymi urodzinami. 
Obie ewangelie mówią prawdę. Chodzi tu o datę fizycznych urodzin Jezusa oraz datę 
jego urodzin społecznych. W owym czasie obie daty byty określane jako pierwsze i 
drugie narodziny i stosowało się je w przypadku ludzi z pewnych grup społecznych, 
zwłaszcza dziedziców tronu. 
Drugie urodziny chłopców były obchodzone w formie rytuału powtórnego urodzenia. 
Miał on charakter bardzo fizyczny: owijano chłopców w powijaki i rodzili się oni na 
nowo z matczynego łona. W przypadku chłopców rytuał ten odbywał się po 
ukończeniu przez nich dwunastego roku życia. 
Wiemy zatem, że w roku 6 n.e. Jezus miał 12 lat, a to oznacza, że urodził się w 7 
roku p.n.e., co dokładnie zgadza się z opisem Mateusza mówiącym, że urodził się on 
pod koniec panowania króla Heroda. 
I oto dochodzimy do czegoś, co wydaje się być kolejną niezgodnością, ponieważ 
Łukasz w dalszej części swojej ewangelii mówi, że kiedy Jezus miał 12 lat, jego 
rodzice, Maria i Józef, zabrali go na jeden dzień do Jerozolimy. Po jej opuszczeniu 
udali się w towarzystwie przyjaciół w całodniową podróż powrotną do domu, w trakcie 
której zauważyli, że nie ma go z nimi. Wrócili do Jerozolimy i znaleźli go w świątyni 
dyskutującego z nauczycielami o sprawach swojego Ojca. Cóż to za rodzice, którzy 
wędrując przez cały dzień przez pustynię nie widzą, że w ich grupie nie ma ich 
dwunastoletniego syna? 
Rzecz w tym, że sens tego akapitu gdzieś się zagubił. Między określeniami 
“dwunastoletni syn" i “syn w dwunastym roku życia" była ogromna różnica. Kiedy syn 
po ukończeniu pierwszych dwunastu lat życia, to znaczy na swoje trzynaste urodziny, 
był wprowadzany w czasie ceremonii drugich narodzin do społeczności, traktowano 
go tak, jakby wkraczał w pierwszy rok życia. Takie są korzenie współczesnego prawa 
żydowskiego. Kolejna inicjacja miała miejsce w dziewiątym roku, kiedy kończył 21 lat, 
co leży również u podstaw współczesnego prawa do pewnych przywilejów po 
osiągnięciu 21 roku życia. Potem następowały kolejne wtajemniczania. Następny 
wielki sprawdzian miał miejsce w dwunastym roku, to znaczy w wieku 24 lat, a 

background image

dokładniej w dniu dwudziestych czwartych urodzin. Kiedy Jezus został w świątyni w 
wieku dwunastu lat, w rzeczywistości miał już 24 lata, przeto nic dziwnego, że 
rodzice nie spodziewali się po nim, iż będzie się trzymał blisko nich w czasie podróży 
przez pustynię! 
Jego dyskusja z nauczycielami dotyczyła jego kolejnej inicjacji. Musiał 
przedyskutować tę sprawę z duchowym ojcem, ojcem społeczności, co też uczynił. 
To były sprawy tego ojca, o których dyskutował. Wiemy, kim był ów ojciec. Otóż 
ojcem duchowym społeczności był w tym czasie esseńczyk

13

 Symeon i jeśli cofniemy 

się w ewangelii Łukasza o kilka wersetów, zobaczymy, że to właśnie o niego 
chodziło, o sprawiedliwego i pobożnego Symeona, który zalegalizował Jezusa wobec 
prawa. 
Czy możemy zatem wierzyć ewangeliom? Jak z tego widać, tak, możemy wierzyć im, 
ale tylko do pewnego stopnia, to znaczy w samą ich treść. Nie możemy jednak ufać 
ich przeinaczeniom i zniekształceniom, które wpajali w nas ludzie nie rozumiejący 
tego, czego nauczają. 
Obecne anglojęzyczne ewangelie sięgają czasów tak zwanej Autoryzowanej Biblii 
opracowanej na zlecenie króla Anglii Jakuba I (z dynastii Stuartów) na początku XVII 
wieku.

14

 Została ona opublikowana i wydana drukiem kilka lat przed odpłynięciem 

pierwszych Pilgrim Fathers

15

 oraz 165 lat przed ogłoszeniem Amerykańskiej 

Deklaracji Niepodległości. 
Ewangelie wczesnochrześcijańskiego kościoła były napisane w II i III wieku greką i 
razem z innymi tekstami zostały w IV wieku przetłumaczone na łacinę jako Biblia. 
Wszystko to działo się ponad tysiąc lat przed pierwszym angielskim przekładem. 
Tłumaczenie Biblii było w owych czasach przedsięwzięciem ryzykownym. 
Czternastowieczny reformator John Wycliff został ogłoszony heretykiem za 
przełożenie jej na język angielski. W rezultacie jego książki spalono. Kolejną ofiarą 
był William Tyndale, który za przekład Biblii na angielski został na początku XVI 
wieku uduszony w Belgii, po czym jego ciało na wszelki wypadek spalono. Nieco 
później kolejnego przekładu dokonał jego uczeń, Miles Coverdale, który miał więcej 
szczęścia, bowiem Kościół był już w tym czasie podzielony. Jego wersja została 
przyjęta przez Kościół Protestancki, co nie przeszkadzało jednak Rzymowi traktować 
go jako heretyka. 

background image

Chodziło o to, że dopóki drukowany tekst pozostawał niejasny (nie była to zwykła 
łacina, lecz koszmarna forma łaciny kościelnej) i tylko księża potrafili go zrozumieć, 
mogli oni nauczać, czego tylko chcieli. Przełożenie Biblii na inne języki sprawiało, że 
również inni ludzie mogli ją przeczytać i zrozumiawszy zawarte w niej przekazy, 
zacząć zadawać kłopotliwe dla Kościoła pytania, a nawet podważać jego nauki. 

Przypisy:  
1. Laurence Gardner, Krew z krwi Jezusa – Święty Graal i tajemnica 
potomków Jezusa (Bloodline ofthe Holy Grail: The Hidden Lineage ofJesus 
Revealed), przekład Paweł Korombel, Wydawnictwo Da Capo, Warszawa, 
1998. 
2. Chodzi tu o Mary, Królową Szkotów, katoliczkę, wnuczkę Henryka VIII, 
która od roku 1568 była przez 19 lat nie chcianym więźniem królowej Elżbiety I 
i po procesie o zdradę stanu ścięta w roku 1586. – Przyp. tłum. 
3. Król Anglii w latach 1685-1688, ostatni król z dynastii Stuartów, również 
katolik. – Przyp. tłum. 
4. Inaczej Kolumban, święty, 521-597, irlandzki misjonarz, założyciel misji na 
wyspie łona, schrystianizował pomocną Szkocję. – Przyp. tłum. 
5. Kościół Celtycki – wczesnochrześcijański kościół na Wyspach Brytyjskich 
założony w drugim lub trzecim wieku o charakterze bardzo ascetycznym, 
zasłużony w nawracaniu Anglo-Saksonów w siódmym wieku, przetrwał w Walii 
do 11 wieku, a w Szkocji i Irlandii do 12 wieku. – Przyp. tłum. 
6. Jak podaje Almerican Hentage Dictionary, “Graal, z angielska Grail, to 
puchar, naczynie, którego Jezus używał w czasie Ostatniej Wieczerzy, który 
stał się później celem wielu wypraw poszukiwawczych. Z kolei Encyklopedia 
Britannica podaje: “Grail, zwany również Świętym Graalem, obiekt 
legendarnych poszukiwań rycerzy czasów króla Artura, nazwa niewątpliwie 
pochodząca od naczynia o szerokim wejściu lub płytkiego, jednakowoż 
dokładne jej pochodzenie nie Jest znane. Legenda Graala powstała w wyniku 
inspiracji klasyczne] i celtyckie] mitologii... Pierwszym tekstem przywiązującym 
do tego naczynia symbolikę chrześcijańską, jako tajemniczego, świętego 
obiektu podał Chrétien de Troyes w swym nie dokończonym 
dwunastowiecznym romansie Perceval, or Le Conte du Graal (Percewal z 
Walii), w którym występuje postać naiwnego prowincjonalnego rycerza 

background image

Percewala, którego podstawową zaletą jest niewinność..." Natomiast w 
Słowniku Mitów i Tradycji Kultury Władysława Kopalińskiego czytamy: “Graal 
to sławny talizman przedstawiany jako kamień, talizman (do którego biblijny 
Józef z Arymatei miał zebrać krew Chrystusa, spływającą z grota lancy), 
będący tematem przewodnim licznych legend..." – Przyp. tłum. 
7. W języku angielskim istnieją dwa odpowiedniki polskiego słowa “święty": 
“saint", który jest rzeczownikiem, i “hoły", który jest przymiotnikiem. Pierwsze z 
nich, “saint", oznacza osobę formalnie uznaną przez kościół za świętą, zaś w 
potocznym znaczeniu osobę o niepodważalnych zaletach i cnotach, podczas 
gdy drugie, “holy", jest przede wszystkim przymiotnikiem określającym 
przymioty osób lub rzeczy świętych. – Przyp. tłum. 
8. W roku 1945 w Nag Hammadi położonym między Bahgura i Hiw znaleziono 
zbiór papirusów składający się z 13 rękopisów pism gnostycz-nych oraz 
komentarzy spisanych w III wieku. – Przyp. tłum. 
9. Chodzi o tak zwaną Księgę Sprawiedliwego według Biblii Tysiąclecia lub 
Księgę Jaszera według innych wydań. W Księdze Jozuego jest do niej 
odwołanie (Jozue 10:13) "I zatrzymało się słońce, i stanął księżyc, aż pomścił 
się lud nad wrogami swymi. Czyż nie jest napisane w Księdze 
Sprawiedliwego:..." 
10. Przybrana siostra Mojżesza. – Przyp. tłum. 
11. Ugarycka bogini, żona najwyższego boga panteonu Ela (u Hebrajczyków 
Aszera, u Akadyjczyków Aszratum). Jej pełne imię brzmiało prawdopodobnie 
“Ta Która Chodzi Po Morzu" – Przyp. tłum. 
12. Słowo “stable" ma w języku angielskim aż trzy znaczenia: stabilny, stajnia, 
stado koni. – Przyp. tłum. 
13. Esseńczycy byli ascetyczną sektą żydowską, która istniała w starożytnej 
Palestynie w okresie od II wieku p.n.e. do końca I wieku n.e. – Przyp. tłum. 
14. Pierwszego przekładu Biblii na język angielski dokonał John Wycliffe 
(1380-1382). 150 lat później kolejnego przekładu podjął się William Tyndale. 
Jego dzieło dokończył Miles Coverdale. Pierwszą Biblią wydaną po angielsku 
w Anglii była Biblia Mateusza (1537) stanowiąca zestawienie tekstów 
Tyndale'a i Coverdale'a autorstwa niejakiego Rogersa piszącego pod 
pseudonimem Mateusz. Wielka Biblia, opublikowana w roku 1539 i wznowiona 

background image

w roku 1568 jako Biblia biskupia, była pierwszą oficjalną Biblią w języku 
angielskim. Kolejna Biblia wydana po angielsku zwana genewską została 
przetłumaczona przez emigrantów i wydana w roku 1560 w Genewie i 
Londynie. Najsłynniejszą datą w dziejach angielskich przekładów Biblii jest rok 
1611, kiedy to po raz pierwszy ukazała się Wersja Autoryzowana (Authorized 
Version), zwana czasem Biblią króla Jakuba. Nad jej poszczególnymi 
częściami pracowało 6 grup tłumaczy. W dalszym etapie prac po dwóch 
członków z każdej grupy utworzyło komisję redakcyjną. Ten najsłynniejszy 
angielski przekład stał się i jest nadal dla Anglików najbardziej autorytatywnym 
i najulubieńszym przekładem, nawet jeśli nie zawsze jest należycie rozumiany. 
Nowe odkrycia naukowe wykazały konieczność ponownego zredagowania 
Authorized Version z 1611 roku. Miało to miejsce pod koniec XIX wieku – 
powstała wtedy tzw. Wersja poprawiona (1881-1895). – Przyp. red. 
15. Mianem Pilgrim Fathers – najczęściej spotykane polskie tłumaczenie tej 
nazwy to Ojcowie Założyciele – określa się grupę pierwszych 102 angielskich 
osadników zamieszkałych w Ameryce w Nowej Anglii, wśród których 
znajdowało się 35 członków Angielskiego Kościoła Separatystycznego 
(radykalna frakcja purytanów), którzy jeszcze przed odpłynięciem do Nowego 
Świata zbiegli do Holandii uciekając przed prześladowaniami religijnymi w 
swoim kraju. Statek, na którym płynęli, nosił nazwę MayfIower. – Przyp. tłum. 
16. Jakobitami nazywano po roku 1688 zwolenników Jakuba II i pretendentów 
do tronu Anglii z dynastii Stuartów. 
 
CZĘŚĆ DRUGA 
 
Pierwsza możliwa do zaakceptowania anglojęzyczna Biblia została 
opracowana na zlecenie króla Szkotów Jakuba VI (Stuarta

1

) i zarazem króla 

Anglii Jakuba I

dopiero w początku siedemnastego wieku. Była to tak zwana 

Autoryzowana Wersja, na której bazowała większość kolejnych 
anglojęzycznych Biblii. Ale nawet ta wersja nie była bezpośrednim 
tłumaczeniem oryginału. Większość jej tekstu to tłumaczenie z greki, a część z 
łaciny, co więcej, niektóre jej fragmenty pochodziły z innych, wcześniejszych, 
nielegalnych przekładów. 

background image

W opracowaniu Nowego Testamentu tłumacze króla Jakuba I usiłowali 
pogodzić protestantów z katolikami. Był to jedyny sposób stworzenia ogólnie 
akceptowalnego tekstu, lecz ich wysiłki nie były w pełni udane. Katolicy 
uważali, że tłumacze wzięli stronę protestantów i starali się przeciwstawiać 
królowi Jakubowi na forum parlamentu, zaś protestanci twierdzili, że tłumacze 
byli w zmowie z katolikami. 
Nawiasem mówiąc Biblia ta przetrwała, zaś j ej tłumacze usiłowali osiągnąć 
coś, co nazwa się “polityczną poprawnością". Dziś wiemy, co to znaczy, i jak 
widać, funkcjonowało to również w tamtych czasach. W całym tekście można 
znaleźć liczne przykłady zastosowania tej zasady -jednym z nich może być 
przekład tekstu mówiącego o grupie ludzi zwanych “niebiańskimi żołnierzami". 
To określenie im się nie podobało i zamienili je na “niebiańską armię". Ale 
zjawił się ktoś jeszcze i stwierdził: “Nie, to nie tak, to sugeruje, że tu chodzi o 
uzbrojoną jednostkę, a to nie jest politycznie w porządku". Przeto wykreślono 
to sformułowanie i zastosowano od dawna nie używane w języku angielskim 
słowo “host" (“heavenly host"

3

). Nikt nie wie co to takiego “niebiańskie 

zastępy". To niezwykłe jak wiele niezrozumiałych, starych, nie używanych 
słów wprowadzono z powrotem do obiegu, aby zapewnić Biblii króla Jakuba 
polityczną poprawność, tyle że nikt tych słów nie rozumiał. W tym samym 
czasie William Szekspir uprawiał ten sam proceder w swoich sztukach. 
Jeśli zajrzymy do odpowiednich książek, tych, które napisano przed królem 
Jakubem i Szekspirem, a potem do tych, które ukazały się po Jakubie i 
Szekspirze, bez trudu można się zorientować, że zasób słów języka 
angielskiego zwiększył się o ponad 50 procent w wyniku przyjęcia słów 
wymyślonych bądź wydobytych z zapomnienia. Problem polegał na tym, że 
nikt, łącznie z twórcami słowników, nie wiedział, co większość z nich znaczy. 
Trzeba je było jakoś zdefiniować i “niebiańskie zastępy" określono jako 
“niebiańskie mnóstwo ludzi"! 
Tak więc, aczkolwiek dostojnie poetycki, język Autoryzowanej Biblii Angielskiej 
jest zupełnie niepodobny do żadnego z języków, jakimi kiedykolwiek mówiono 
w Anglii lub gdzie indziej. Nie ma on żadnego związku z greką lub łaciną, z 
których jej tekst był tłumaczony. Z pewnością nie był to język, którym 
posługiwał się Bóg, jak oświadczyli mi sami księża, lecz to właśnie z tej 

background image

kanonicznej interpretacji wywodzą się wszystkie pozostałe anglojęzyczne 
Biblie w całej różnorodności ich form. Mimo wszystkich jej błędów, przepięknej 
stylistyki wersetów i wszystkich nowych stów, wersja ta wciąż jest najbliższa 
oryginalnym greckim rękopisom spośród wszystkich anglojęzycznych wersji 
Biblii. Wszystkie inne tłumaczenia, Wersja Standardowa, Nowa Wersja, wersje 
Poprawione, Nowoczesna Wersja Angielska są mocno przekłamane i nie 
stanowią materiału odpowiedniego do studiów, ponieważ stworzono je w 
konkretnych celach. 
Oto jeden z najbardziej wyrazistych przykładów w tej materii. Zajrzyjmy do 
Biblii wydawanej obecnie w Papui i Nowej Gwinei, gdzie żyją plemiona, które 
nie zetknęły się nigdy w codziennym życiu z innym zwierzęciem niż świnia. W 
obecnym wydaniu ich Biblii wszystkie zwierzęta występujące w normalnej 
Biblii, bez względu na to, czy był to wół, lew, osioł, owca, czy jeszcze inne 
zwierzę, są świnią! Nawet Jezus tradycyjnie określany jako “Baranek Boży" w 
ich Biblii nazwany jest “Świnią Bożą"! 
Tak więc, aby móc pokładać wiarę w treści zawarte w ewangeliach, musimy 
wrócić do oryginalnych greckich rękopisów wraz z występującymi w nich 
wtrętami w postaci słów i wyrażeń hebrajskich i aramejskich. Kiedy to zrobimy, 
odkryjemy, że już w rodowodzie Jezusa duża część istotnych danych została 
źle zinterpretowana, błędnie zrozumiana, błędnie przetłumaczona lub po 
prostu pominięta. Czasami przyczyną tego był brak odpowiednich słów w 
językach, na które je tłumaczono. 
Wszystkich nas uczono, że ojciec Jezusa, Józef, był stolarzem. “Czemu nie? 
Przecież tak mówią ewangelie". Rzecz w tym, że w oryginalnych ewangeliach 
nie ma o tym mowy. Najlepsze tłumaczenie podaje, że Józef był “Mistrzem 
Rzemiosła" lub “Mistrzem Sztuk". Słowo “stolarz" było uproszczonym 
wyobrażeniem tłumacza na temat znaczenia słowa “craftsman" (rzemieślnik, 
mistrz w zawodzie). Każdy, kto zetknął się z współczesną masonerią, z 
miejsca rozpozna znaczenie słowa “the Craft" (sztuka). Nie ma ono nic 
wspólnego ze stolarką. Tekst po prostu informował, że Józef był mistrzem, 
człowiekiem wykształconym. 
Inny przykład dotyczy konceptu Niepokalanego Poczęcia. Nasze 
anglojęzyczne ewangelie mówią nam, że matka Jezusa Maria była dziewicą.

4

 

background image

Powtarzają to nieustannie. Zastanówmy się więc nad znaczeniem słowa 
“dziewica". Rozumiemy, że jest to kobieta, która nie odbyła jeszcze stosunku 
seksualnego z mężczyzną. Ustęp dotyczący tej sprawy nie był tłumaczony z 
greki, lecz z łaciny. Tłumaczenie było łatwe, ponieważ w łacinie określano ją 
słowem “virgo", czyli Maria była “virgo". Ale to wcale nie znaczyło wtedy tego, 
co dziś kryje się pod słowem “dziewica". “Virgo" w znaczeniu łacińskim to po 
prostu “młoda kobieta". Aby znaczenie było identyczne z tym, jakie się temu 
słowu przypisuje dziś, jej łacińskie określenie musiałoby brzmieć “virgo 
intacta", co tłumaczy się jako “nietknięta młoda kobieta". 
Przyjrzyjmy się raz jeszcze tekstowi łacińskiemu, aby zobaczyć, dlaczego 
nazwano ją “virgo" – młoda kobieta. Być może chodziło o coś, co było prawdą, 
a co my wypaczyliśmy później. Otóż okazuje się, że słowem, które 
przetłumaczono na “virgo", było starohebrajskie “almah", które znaczyło 
właśnie “młoda kobieta". Nie miało ono żadnego seksualnego podtekstu. 
Gdyby Maria była fizycznie rzeczywiście “virgo intacta", w oryginale użyto by 
wówczas hebrajskiego słowa “bethula", a nie “almah". 
Czy to znaczy, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez ewangelie? Otóż nie, 
zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez angielskie tłumaczenie ewangelii. 
Zostaliśmy również wprowadzeni w błąd przez kościelny establishment, który 
zrobił wszystko, co było w jego mocy, aby pozbawić kobiety występujące w 
ewangelii wszelkich normalnych cech ich płci. Najważniejsze kobiety Nowego 
Testamentu są dziewicami, ladacznicami

5

 bądź wdowami, nigdy zaś 

przyjaciółkami, żonami lub matkami, a już z pewnością nie osobami 
duchownymi lub świętymi siostrami (siostrami w Chrystusie). 
Poza tym ewangelie mówią nam, i to kilkakrotnie, że rodowód Jezusa wywodzi 
się od króla Dawida poprzez jego ojca Józefa. Nawet święty Paweł mówi o 
tym w swoim Liście do Hebrajczyków. Mimo to naucza się nas, że ojciec 
Jezusa był człowiekiem prostym, stolarzem, zaś jego matka była dziewicą, z 
których to określeń żadne nie znajduje potwierdzenia w tekście oryginalnym. 
Wynika z tego, że aby wydobyć z ewangelii to co najlepsze, należy przeczytać 
je w tym języku, w jakim zostały napisane, a nie interpretować ich treści z 
punktu widzenia współczesnych języków. 

background image

Nie wiadomo, kiedy dokładnie napisano pierwsze cztery ewangelie. Wiemy 
jedynie, że po raz pierwszy opublikowano je w różnych etapach w drugiej 
połowie pierwszego wieku naszej ery. Wszystkie zgodnie twierdzą, że Jezus 
był Nazareńczykiem (a nie Nazaretańczykiem). Potwierdzają to również 
roczniki rzymskie, poza tym kroniki żydowskie z pierwszego wieku naszej ery 
oraz Dzieje Apostolskie stwierdzają, że brat Jezusa, Jakub, i święty Paweł byli 
przywódcami sekty nazareńczyków. 
Określenie “nazareński" jest bardzo istotne w historii Świętego Graala, 
ponieważ narosło wokół niego nieporozumienie, w wyniku którego zapanowało 
przekonanie, że Jezus pochodzi z Nazaretu. Przez ostatnie 400 lat 
anglojęzyczne ewangelie powtarzają ten błąd mylnie tłumacząc “Jezus 
nazareńczyk" na “Jezus Nazaretańczyk". Nie ma żadnego związku między 
Nazaretem i nazareńczykami. W rzeczy samej osiedle o nazwie Nazaret 
zostało założone w latach sześćdziesiątych pierwszego wieku n.e., czyli około 
30 lat po ukrzyżowaniu Jezusa, co oznacza, że nikt, zwłaszcza w pierwszych 
latach jego życia, nie mógł stamtąd pochodzić, bo po prostu Nazaretu jeszcze 
nie było! 
Nazareńczycy byli liberalną żydowską sektą sprzeciwiającą się zasadom 
ostrego hebrajskiego obrządku saduceuszy i faryzeuszy. Kultura i język 
nazareńczyków pozostawały pod silnymi wpływami filozofów starożytnej 
Grecji, poza tym ich sekta głosiła równość mężczyzn i kobiet. Dokumenty 
pochodzące z tamtych czasów nie odnoszą się do Nazaretu, lecz do 
społeczności nazareńczyków. W społeczności tej byli zarówno duchowni 
męskiego, jak i żeńskiego rodzaju i różniła się ona znacznie od zdominowanej 
przez mężczyzn społeczności żydowskiej i tego, czego wymagał w 
późniejszym czasie zdominowany przez mężczyzn Kościół Rzymskokatolicki. 
Należy pamiętać, że Jezus nie był chrześcijaninem – był nazareńczykiem, 
pozostającym pod zachodnimi wpływami Żydem. Ruch chrześcijański został 
założony przez kogoś innego na podstawie jego (Jezusa) misji. Słowo 
“chrześcijanin" zostało po raz pierwszy zapisane i użyte w roku 44 n.e. w 
Antiochii w Syrii. 
W świecie arabskim słowem, którego używa się dzisiaj, tak jak i w tamtych 
czasach, na określanie Jezusa i jego wyznawców, jest Nazara. Potwierdzają 

background image

to zapisy Koranu: Jezus jest Nazara; jego wyznawcy są Nazara. Słowo to 
oznacza “podtrzymujący" lub “strażnicy". Jego pełne brzmienie to “Nazrie ha-
Brit" i oznacza ono “podtrzymujący przymierze". Przy okazji mamy tu brytyjski 
aspekt, ponieważ słowo Brit jest źródłosłowem nazwy Brytania, zaś słowa Brit-
ain znaczą “kraj przymierza" lub “kraj ugody". 
W czasach Jezusa nazareńczycy mieszkali w Galilei oraz w tajemniczym 
miejscu określanym w Biblii jako “Puszcza"

6

. W rzeczywistości Puszcza była 

dokładnie określonym miejscem. Były to przede wszystkim ziemie wokół 
Qumran ciągnące się aż do Mird i innych miejsc. To właśnie tam zostały 
stworzone, a następnie odkryte w roku 1948 tak zwane Zwoje znad Martwego 
Morza

7

Jakiś czas po ukrzyżowaniu Piotr i jego przyjaciel Paweł wyruszyli do 
Antiochii, a następnie do Rzymu, gdzie założyli ruch, który stał się 
chrześcijaństwem. Z kolei w innych annałach zapisano, że Jezus, jego brat 
Jakub i większość pozostałych apostołów kontynuowali działalność ruchu 
nazareńskiego i przenieśli się do Europy. Ruch ten stał się Kościołem 
Celtyckim. Zgodnie z udokumentowanymi zapisami Kościoła Celtyckiego w 
roku 37 n.e., czyli cztery lata po ukrzyżowaniu, ruch nazareński przekształcił 
się formalnie w Kościół Jezusowy. Kościół Rzymskokatolicki został stworzony 
300 lat później, po 3 wiekach od stracenia Piotra i Pawła. 
Kościół Celtycki, którego korzenie tkwiły w ruchu nazareńskim, stał przez wiele 
stuleci w opozycji do Kościoła Rzymskokatolickiego. Różnica między nimi była 
prosta – wiara nazareńska opierała się na naukach samego Jezusa. Ich 
sednem były zasady moralne, wzorce zachowań, praktyka społeczna, prawo i 
sprawiedliwość wywodzące się ze Starego Testamentu i połączone z 
liberalnym przekazem równości. Rzymska chrześcijańskość była 
“kościelnością". Nie było w niej ważne, czego nauczał Jezus. Kościół ten 
uczynił religie z samego Jezusa. Krótko mówiąc Kościół Nazareński był 
prawdziwie społecznym kościołem, podczas gdy Kościół Rzymskokatolicki 
kościołem cesarzy i papieży – hybrydą ruchu imperialnego. 
Poza oczywistymi niezrozumieniami, błędnymi interpretacjami i chybionymi 
tłumaczenia kanoniczne ewangelie cierpią z powodu wielu rozmyślnie 
wprowadzonych poprawek. Pewne oryginalne akapity zostały zmienione, inne 

background image

usunięte, a jeszcze inne dodano tak, aby zadowolić partykularny interes 
kościoła. Większość z tych poprawek wprowadzono w czwartym wieku, kiedy 
dokonywano przekładu na łacinę z oryginalnych greckich i semickich tekstów. 
Nawet jeszcze wcześniej, około roku 195 n.e., czyli 1800 lat temu, biskup 
Klemens z Aleksandrii dokonał pierwszej znaczącej poprawki tekstu ewangelii. 
Usunął on istotną część z ewangelii Marka napisanej około sto lat wcześniej i 
uzasadnił swój czyn w liście: “Bo gdyby one nawet mówiły coś, co jest prawdą, 
ten, który kocha Prawdę, nie... zgodziłby się z nimi... Albowiem nie wszystkie 
prawdy będą ogłoszone wszystkim ludziom". Interesujące. Chodziło mu o to, 
że nawet w tym wczesnym okresie istniały już rozbieżności między tym, co 
napisali twórcy ewangelii, a tym, czego chcieli nauczać biskupi. 
Tej usuniętej przez biskupa Klemensa części do dziś brak w ewangelii Marka. 
Ale jeśli porównamy Marka z wersją jego ewangelii, jaką znamy dzisiaj, okaże 
się, że nawet bez tej usuniętej części jest ona znacznie dłuższa od 
oryginalnej! Jedna z dodatkowych jej części opisuje proces zmartwychwstania 
i składa się z 12 pełnych wersetów umieszczonych pod jej koniec, rozdział 16. 
Obecnie wiadomo, że wszystko, co dotyczy wydarzeń po ukrzyżowaniu, 
zostało dodane przez biskupów Kościoła lub ich skrybów około czwartego 
wieku. Chociaż watykańskie archiwa potwierdzają to, większość ludzi ma 
utrudniony do nich dostęp, a nawet jeśli im się to uda, to okazuje się, że stara 
greka jest bardzo trudna do zrozumienia. 
Co znajdowało się w tej części ewangelii Marka, którą Klemens postanowił 
usunąć? Była to część dotycząca wskrzeszenia Łazarza. W oryginalnym 
tekście ewangelii Marka Łazarz został przedstawiony jako osoba 
ekskomunikowana-jednostka w stanie śmierci duchowej w wyniku wyklęcia, a 
nie w stanie śmierci fizycznej. Opisana była nawet scena, w której Jezus i 
Łazarz nawołują się nawzajem przed otwarciem grobu. Ten opis kolidował z 
chęcią biskupa do przedstawienia podniesienia Łazarza jako cudu, a nie 
zwykłego uwolnienia go ze stanu ekskomuniki. Co więcej, to ustawiało w 
pewien sposób scenę ukrzyżowania samego Jezusa, którego 
zmartwychwstanie z duchowej śmierci podobnie jak w przypadku Łazarza 
również nastąpiło w podobnym trzydniowym trybie. 

background image

W wyniku wyroku Jezus został podniesiony (uwolniony lub zmartwychwstały) 
ze stanu śmierci zgodnie z obowiązującym prawem trzeciego dnia. Jednak w 
przypadku Łazarza Jezus pogwałcił prawo przez podniesienie swojego 
przyjaciela po trzydniowym okresie symbolicznej choroby. W oczach rady 
starszych prawna śmierć Łazarza oznaczała w tym momencie śmierć fizyczną. 
Łazarzowi groziło w tej sytuacji wpakowanie do worka i pogrzebanie żywcem. 
Jego zbrodnia polegała na tym, że poprowadził zbuntowanych ludzi do 
zabezpieczenia wodociągu, którego bieg zmieniono puszczając wodę poprzez 
nowy rzymski akwedukt w Jerozolimie. Jezus dokonał uwolnienia nie mając do 
tego uprawnienia (nie był kapłanem, którym przysługiwało to prawo). Potem 
Herod-Antypas Galilejski zmusił najwyższego kapłana Jerozolimy do 
złagodzenia swojego wyroku na korzyść Jezusa i właśnie to było 
potraktowane jako niezwykły cud! 
Było jednak jeszcze coś więcej, co spowodowało usunięcie części ewangelii 
Marka. Otóż w opisie przypadku Łazarza Marek stwierdził wyraźnie, że Jezus i 
Maria Magdalena byli w rzeczywistości mężem i żoną. Historia o Łazarzu w 
ewangelii Jana zawiera dosyć dziwne zdanie, które mówi, że Marta przybywa 
od grobu Łazarza, aby pozdrowić Jezusa, podczas gdy jej siostra, Maria 
Magdalena, pozostaje w domu i czeka na wezwanie Jezusa. Natomiast w 
oryginalnym tekście Marka, jest mowa, że Maria Magdalena w rzeczywistości 
wyszła z domu z Martą i po upomnieniu przez uczniów Jezusa została 
odesłana z powrotem do domu, gdzie miała czekać na jego wezwanie. Była to 
szczególna zasada prawa judaistycznego, zgodnie z którą żonie w czasie 
uroczystości żałobnych nie wolno było wyjść z domu, dopóki nie zezwoli jej na 
to mąż. 
Jest wiele informacji, już pozabiblijnych, dowodzących, że Jezus i Maria 
Magdalena byli mężem i żoną, lecz czy w samych ewangeliach jest coś na ten 
temat, coś, co uszło uwadze redaktorów i potwierdza to przypuszczenie? Otóż 
jest kilka szczegółów potwierdzających ten fakt. 
Jest w ewangeliach siedem list kobiet, które cały czas kręcą się wokół Jezusa. 
Na listach tych znaj duj e się oczywiście matka Jezusa, lecz na sześciu z nich 
imię Marii Magdaleny znajduje się na pierwszym miejscu, nawet przed jego 
matką. Studiując inne listy z tego okresu można zauważyć, że nazwisko “First 

background image

Lady" (“Pierwszej Damy") było zawsze umieszczane na pierwszym miejscu. 
Zwrot “First Lady" jest do dziś stosowany w Ameryce. Była to zawsze kobieta 
najstarsza rangą i zawsze wymieniano ją na pierwszym miejscu. I Królowa 
Mesjasza, Maria Magdalena, powinna być wymieniana na pierwszym miejscu, 
co faktycznie miało miejsce. 
Ale czy małżeństwo to jest opisane w ewangeliach? Otóż jest. Wielu ludzi 
sugerowało, że ślub w Kanie był ślubem Jezusa i Marii Magdaleny. Nie była to 
ceremonia ślubna jako taka, aczkolwiek w ewangeliach jest mowa o ślubie. 
Ślub jest zupełnie odrębnym namaszczeniem w Betanii. U Łukasza mamy 
pierwsze namaszczenie Jezusa przez Marię, dwa i pół roku przed drugim 
namaszczeniem. U niewielu ludzi zdarza się, aby były to dwa wydarzenia, a w 
tym wypadku są to wydarzenia odległe od siebie w czasie o dwa i pół roku. 
Czytelników z pierwszego stulecia naszej ery wcale nie zdziwiłaby 
dwuetapowa ceremonia zaślubin następcy tronu. Jezus był, jak wszystkim 
wiadomo, “Mesjaszem", co po prostu oznacza “Namaszczony". Tak naprawdę 
wszyscy wyżsi kapłani i królowie z rodu Dawida byli Mesjaszami. Jezus nie był 
tu wyjątkiem. Chociaż nie miał święceń kapłańskich, zyskał prawo to tytułu 
Mesjasza z uwagi na to, że był potomkiem króla Dawida i pochodził z rodu 
królewskiego, lecz nie nadano mu tego tytułu, dopóki nie został fizycznie 
namaszczony przez Marię Magdalenę, z racji je] uprawnień jako wyższej 
kapłanki– nie długo przed ukrzyżowaniem. 
Słowo “Mesjasz" pochodzi od żydowskiego czasownika “namaszczać", który 
wywodzi się z kolei od staroegipskiego słowa “messeh", czyli “święty 
krokodyl". To właśnie sadłem messeha siostry-panny młode faraonów 
namaszczały swoich mężów w czasie zaślubin. Ten egipski zwyczaj ma swoje 
źródło w królewskich obyczajach starożytnej Mezopotamii. 
W Pieśni nad Pieśniami Starego Testamentu znajdujemy również 
namaszczanie króla podczas zaślubin. Mówi się, że olejem używanym w Judei 
był wonny olejek ze spikanardu

8

 (Nardostachysjatamansi) -bardzo drogi olejek 

z korzenia krzewu rosnącego w Himalajach. Rytuał namaszczania miał 
zawsze miejsce wtedy, gdy mąż / król zasiadał do stołu. W Nowym 
Testamencie namaszczenie Jezusa przez Marię Magdalenę rzeczywiście 
odbyło się w chwili, gdy zasiadł on do stołu, i to ślubnym olejkiem nardowym. 

background image

Następnie Maria omiotła jego stopy swoimi włosami i przy pierwszym 
namaszczeniu dwuczęściowych zaślubin zapłakała. Wszystkie te fakty 
świadczą, że chodziło o małżeńskie namaszczenie następcy tronu. 
Inne namaszczenia Mesjaszy, w czasie koronacji lub uzyskiwania wyższych 
święceń kapłańskich, były zawsze dokonywane przez mężczyzn, Wysokiego 
Zadoka

9

 lub najwyższych kapłanów. Przy tych okazjach stosowano olej z 

oliwek zmieszany z cynamonem i innymi korzennymi przyprawami – nigdy nie 
stosowano do tego olejku nardowego. 
Olejek nardowy miał wyrażać prerogatywy żony Mesjasza, którą musiała być 
Maria, siostra świętego zakonu. Matka Jezusa również była Marią i Marią 
miała być także jego żona, jeśli nie z imienia, to przynajmniej tytularnie. 
Niektóre zakony do dzisiaj kontynuują tradycję dodawania tytułu “Maria" do 
chrzestnych imion swoich mniszek, na przykład siostra Maria Teresa czy 
siostra Maria Luiza. 
Śluby Mesjaszy były zawsze dwuetapowe. Według Łukasza pierwszy etap 
namaszczenia był aktem zobowiązania do wejścia w związek małżeński 
(zaręczyny), natomiast drugi, opisany przez Mateusza, Marka i Jana, był już 
właściwym aktem zawarcia małżeństwa. W przypadku Jezusa i Marii drugie 
namaszczenie w Betanii miało duże znaczenie i właśnie tu zaczyna się 
historia Graala, bowiem jak podają księgi praw żydowskich oraz Józef 
Flawiusz

10

 w dziele Dawne dzieje Izraela, druga część ceremonii ślubnej 

następowała dopiero po stwierdzeniu, że żona jest już w trzecim miesiącu 
ciąży. 
Kontynuatorzy dynastii, tacy jak Jezus, mieli obowiązek przedłużenia dynastii. 
Małżeństwo było istotnym elementem tego obowiązku, zaś prawo chroniło ich 
przed małżeństwem z kobietą, która mogłaby się okazać bezpłodna bądź 
miała częste poronienia. Z tego też względu ta ochrona prawna wyrażała się 
zasadą trzymiesięcznej ciąży, gdyż poronienia rzadko zdarzają się w 
późniejszym okresie ciąży. Uważano, że kiedy żona przeszła już bezpiecznie 
przez ten okres, można bez zbytniego ryzyka potwierdzić kontrakt ślubny. 
Podczas namaszczania męża na tym etapie, o żonie Mesjasza mówiło się, że 
namaszcza go na pogrzeb. Potwierdzenie tego znajdujemy w ewangeliach. 
Od tego dnia żona nosiła zawieszone na szyi naczynie z olejkiem nardowym 

background image

aż do końca życia swojego męża. Po raz drugi używała go w chwili złożenia 
męża do grobu. 
Właśnie dlatego Maria Magdalena poszłaby do grobu, co też zrobiła, w Szabat 
po ukrzyżowaniu. W związku z drugim namaszczeniem w Betanii ewangelie 
przytaczają słowa Jezusa: “Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę 
ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła". 
W słynnej interpretacji tego wydarzenia renesansowy artysta Angelico Fra

11

 

przedstawia Jezusa koronującego Marię Magdalenę. Pomijając to, że Angelico 
Fra był wykształconym, piętnastowiecznym dominikaninem, czy władze 
Kościoła Chrześcijańskiego honorowały jednak Marię Magdalenę i mówiły o 
tym akcie jako czynionym “na jej pamiątkę"? Niestety nie. Całkowicie 
zignorowały dyrektywę samego Jezusa i ogłosiły Marię jako jawnogrzesznicę. 
W kościele ezoterycznym oraz wśród Templariuszy Maria Magdalena zawsze 
była traktowana jako święta i jako taka do dziś jest czczona przez wielu, zaś 
najbardziej interesującą częścią tego kultu, zwłaszcza mając na uwadze 
sprawę Graala, jest to, że podaje się ją jako patronkę hodowców winorośli, 
strażniczkę winorośli, strażniczkę Świętego Graala, strażniczkę świętej krwi. 
W ewangeliach jest wiele rzeczy, których nie podejrzewamy, że tam są, 
ponieważ nikt nas nigdy nie zachęcał do ich uważnego studiowania. Ostatnimi 
laty dużą pomocą w tym względzie okazały się Zwoje znad Morza Martwego 
oraz doniosłe badania australijskiej teolog, dr Barbary Thiering. 
Badania Zwojów znad Morza Martwego udostępniły nam nową wiedzę na 
temat ówczesnego żargonu i zyskaliśmy dzięki nim olbrzymi zasób wiedzy na 
ten temat. Określają one nam społeczne instytucje Mesjasza Izraela. Mówią o 
dwunastu apostołach-delegatach, którzy byli na stałe oddelegowani do 
przewodniczenia pewnym działom działalności rządu i pewnym rytuałom. 
Prowadzi to do lepszego poznania samych apostołów. Znamy obecnie nie 
tylko ich imiona – znaliśmy je zawsze – ale potrafimy teraz zrozumieć, kim byli, 
jakie były ich rodziny, jakie mieli obowiązki i jaka była ich pozycja. 
Studiując obecnie ewangelie zrozumieliśmy, że są w nich alegorie, słowa, 
których dotychczas nie rozumieliśmy. Wiemy obecnie, że kapłanów chrzcicieli 
nazywano “rybiarzami"; wiemy, że tych, którzy pomagali im przy wciąganiu 
chrzczonych do łodzi przy pomocy wielkich sieci nazywano “rybakami", a 

background image

także i to, że samych kandydatów do chrztu nazywano “rybami". Apostołowie 
Jakub i Jan byli wyświęconymi “rybiarzami". Bracia Piotr i Andrzej byli 
“rybakami" i Jezus przyrzekł im kapłaństwo w nowej służbie, mówiąc: “Uczynię 
was «rybiarzami» ludzi". 
Wiemy obecnie, że był to specyficzny żargon czasów ewangelicznych i że 
byłby on z łatwością zrozumiały dla każdego, kto żył w pierwszym wieku n.e. i 
wcześniej. Znaczenie tych specyficznych wyrażeń zatraciło się w późniejszych 
interpretacjach. Na przykład naszych teatralnych mecenasów nazywamy 
obecnie “aniołami"

12

, zaś największe osobistości ze świata rozrywki 

“gwiazdami" (“stars"). Jak zrozumiałby czytelnik odległy w czasie o 2000 lat i 
pochodzący z innej kultury słowa: “Anioł poszedł porozmawiać z gwiazdami"? 
Ewangelie pełne są takich żargonowych wyrażeń. “Biedacy", “trędowaci", 
“zastępy", “ślepi" – żadne z tych słów nie znaczyło tego, co się im dziś 
przypisuje. Definicje słów takich jak “chmury", “owce", “ryby", “bochenki" oraz 
wielu innych były związane z ludźmi, podobnie jak dziś słowo “gwiazda". 
Kiedy pisano w pierwszym wieku naszej ery ewangelie, wprowadzono je w 
środowisko kontrolowane przez Rzym, przeto ich treść musiała być ukryta 
przed rzymską cenzurą. Informacje te często miały charakter polityczny, przez 
co były zawoalowane, zakodowane. Miejsca, w których występowały ważne 
informacje, często poprzedzały słowa: “To jest dla tych, którzy potrafią 
słuchać" – czyli dla tych, którzy rozumieją szyfr. Nie różniły się one niczym od 
informacji przekazywanych między członkami prześladowanych grup w całej 
historii ludzkości. W dokumentach przekazywanych między Żydami w 
Niemczech w latach trzydziestych i czterdziestych również stosowano 
kodowanie. 
Dzięki dzisiejszej wiedzy dotyczącej tej piśmienniczej krypto-logii potrafimy 
obecnie z dużą dokładnością określić datę i miejsce danego wydarzenia. 
Potrafimy odkodować wiele ukrytych znaczeń znajdujących się w 
ewangeliach, tak że nawet cuda zyskują zupełnie inne znaczenie. Czyniąc to, 
wcale nie umniejszamy znaczenia takich postaci jak Jezus i z całą powagą 
stwierdzam, że był on postacią szczególną, obdarzoną niezwykłą mocą, 
niemniej ewangelie opisują pewne związane z nim zdarzenia jako “cuda". Nie 
chodziło tu wcale o to, że były one rzeczywiście cudownymi, 

background image

ponadnaturalnymi wydarzeniami, lecz że w świetle wówczas panujących 
obyczajów i warunków politycznych były bezprecedensowymi aktami, które 
skutecznie omijały prawo. 
Wiemy jeszcze wiele innych rzeczy. Wiemy, dlaczego poszczególne 
ewangelie nie zgadzają się ze sobą. Na przykład w ewangelii Marka czytamy, 
że Jezus został ukrzyżowany w trzeciej godzinie, podczas gdy w ewangelii 
Jana to samo wydarzenie dzieje się w szóstej godzinie. Ten szczegół wydaje 
się z pozoru niezbyt ważny, lecz jak zobaczymy później, ta trzygodzinna 
różnica w czasie była bardzo istotna dla dalszych wydarzeń. 
Przyjrzyjmy się wydarzeniom związanym z wodą i winem w Kanie, przyjrzyjmy 
się dokładnie, co Biblia mówi na ten temat, wbrew temu, co się nam wydaje, 
że wiemy. Temu, co kiedyś było zupełnie zrozumiałą sprawą, nadaje się 
obecnie ponadnaturalny charakter. Ślub w Kanie opisany jest tylko w jednej z 
czterech ewangelii, w ewangelii Jana. Jeśli był to, jak twierdzi Kościół, cud i 
jeśli przypisuje mu on tak duże znaczenie, to dlaczego tak doniosłe 
wydarzenie nie znalazło się w pozostałych trzech ewangeliach? Ewangelia 
wcale nie mówi, jak to często słyszymy z ambon, że “skończyło się im wino". 
Ewangelia mówi: “A kiedy zapragnęli wina, matka Jezusa powiedziała: «0ni 
nie mają wina»". 
Ewangelia mówi nam, że osobą odpowiedzialną był gospodarz wesela / uczty. 
Informacja ta determinuje fakt, że nie była to ceremonia zaślubin, lecz 
przedślubna uczta zaręczynowa. Wino pite w czasie ceremonii zaręczyn było 
podawane tylko kapłanom i Żydom żyjącym w celibacie, nie pili go żonaci 
mężczyźni, nowicjusze i inni, którzy byli traktowani jako nie posiadający 
święceń. Tym wolno było pić tylko wodę – jak podaje Jan, stanowiło to rytuał 
oczyszczenia. 
Kiedy nadszedł czas tego rytuału, Maria, najwidoczniej niezbyt szczęśliwa z 
powodu dyskryminacji, chcąc skierować uwagę Jezusa na gości bez święceń, 
powiedziała: “Oni nie mają wina" . Nie będąc jeszcze namaszczonym 
Mesjaszem, Jezus odrzekł: “Moja godzina jeszcze nie nadeszła"

14

. W ten 

sposób Maria wywarła presję na Jezusa, który złamał zwyczaj i odrzucił wodę. 
Wino dla wszystkich! Gospodarz uczty nie uczynił żadnej uwagi na temat 

background image

cudu, po prostu wyraził zdziwienie, że wino pojawiło się na tym etapie 
ceremonii. 
Często pada przypuszczenie, że ślub w Kanie Galilejskiej był ślubem samego 
Jezusa, ponieważ zarówno on, jak i jego matka mieli prawo do wydawania 
poleceń, co nie było przywilejem zwykłych gości. Ucztę tę można datować na 
lato 30 roku n.e. w miesiącu będącym odpowiednikiem czerwca. Pierwsze 
zaślubiny zawsze odbywały się w miesiącu Pokuty (wrzesień), zaś związane z 
nimi uczty zaręczynowe były wydawane trzy miesiące wcześniej. W naszym 
przypadku więc, pierwsze małżeńskie namaszczenie Jezusa przez Marię 
Magdalenę odbyło się w miesiącu Pokuty (wrzesień) w 30 roku n.e., trzy 
miesiące po ceremonii w Kanie Galilejskiej, która zdaje się być ich ucztą 
zaręczynową. 
Ewangelie opowiadają historie, które mimo iż nie zawsze są zgodne ze sobą, 
można także prześledzić na podstawie informacji pozabiblijnych. Opis 
działalności Jezusa aż do chwili jego ukrzyżowania można znaleźć w różnych 
zapiskach pochodzących z tamtego okresu. W oficjalnych rocznikach 
Imperium Rzymskiego jest wzmianka na temat procesu pod przewodnictwem 
Piłata oraz o ukrzyżowaniu. Możemy na podstawie tej chronologicznie 
spisanej kroniki rzymskich gubernatorów ściśle określić datę ukrzyżowania na 
Paschę w marcu 33 roku n.e. Drugie namaszczenie w Betanii miało miejsce w 
tygodniu poprzedzającym ukrzyżowanie. Wiemy, że Maria Magdalena musiała 
być już zgodnie z prawem od trzech miesięcy brzemienna, co oznaczało, że 
winna była urodzić we wrześniu roku 33 n.e., ale do tego wrócimy później. 
Traktując ewangelie dosłownie, tak jak zostały napisane, widzimy Jezusa jako 
dziedzicznego władcę, wyzwoliciela starającego się zjednoczyć ludzi z 
tamtych terenów przeciwko uciskowi Rzymu. W tym czasie Judea miała status 
podobny do tego, jaki Francja miała pod niemiecką okupacja w czasie drugiej 
wojny światowej. Władze były pod nadzorem wojsk okupacyjnych i częste były 
przejawy sprzeciwu przeciwko temu stanowi rzeczy. 
Jezus był oczekiwany, spodziewany, i pod koniec historii staje się 
namaszczonym Mesjaszem. W Dawnych dziejach Izraela Józefa Flawiusza 
pochodzących z pierwszego wieku naszej ery Jezus nazywany jest “mądrym 

background image

człowiekiem", “nauczycielem" i “królem". Nie ma tam nic na temat jego 
boskości. 
Zwoje znad Morza Martwego określają Mesjasza Izraela jako Naczelnego 
Dowódcę Sił Zbrojnych Izraela, przeto nie będzie zaskoczeniem fakt, że 
apostołowie byli uzbrojeni. Z chwilą ich zwerbowania Jezus sprawdzał, czy 
każdy ma miecz. Pod sam koniec całej historii (Ewangelia według św. Jana, 
Pojmanie Jezusa) Piotr zwraca swój miecz przeciwko Malchosowi, zaś Jezus 
powiada: “Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz". 
W Jerozolimie było wielu wysoko postawionych Żydów zajmujących wysokie 
stanowiska, których trwałość gwarantowały obce (rzymskie) wojska i którzy nie 
mieli nic przeciwko temu. Poza tym żydowskie grupy miały charakter 
sekciarski i nie chciały dzielić swojego boga Jahwe z nikim innym, a zwłaszcza 
z nieczystymi gojami. Dla faryzeuszy i saduceuszy Żydzi byli narodem 
wybranym przez Boga – On należał do nich, a oni do Niego. Byli jednak 
oprócz tego inni Żydzi, na przykład nazareńczycy i esseńczycy, którzy 
pozostawali pod wpływami bardziej liberalnej, zachodniej doktryny. Misja 
Jezusa nie udała się i powstał rozłam nie do pokonania. Goje, czyli 
innowiercy, to we współczesnym języku nieżydowskie rasy, zwłaszcza 
arabskie, między którymi po dziś dzień istnieje nieprzezwyciężony rozdźwięk. 
Wyrok wydał rzymski gubernator Poncjusz Piłat, lecz w rzeczywistości Jezus 
został wcześniej wyklęty i ekskomunikowany przez Sanhedryn

15

. Aby zrzucić z 

siebie odpowiedzialność, pokierowano sprawą tak, aby Jezus został skazany 
przez rzymskiego gubernatora, który już wcześniej skazał innych więźniów za 
udział w powstaniu przeciwko niemu. 
Według najwyższego sędziego i naczelnego prokuratora Izraela Sanhedryn 
nie miał prawa obradować nocą lub w czasie Paschy, co stanowiło dla niego 
doskonałą okazję, aby umyć ręce od tej sprawy i móc oświadczyć: “Przykro 
nam, ale nie możemy tego zrobić. To Ty, Rzymski Gubernatorze, musisz to 
zrobić". 
Jeśli chodzi o śmierć Jezusa na krzyżu, jest oczywiste, ze chodziło wyłącznie 
o śmierć duchową, a nie śmierć fizyczną, co określała zasada trzech dni i co 
wszyscy czytelnicy żyjący w pierwszym wieku zrozumieliby bez najmniejszych 
wątpliwości. Z chwilą umieszczenia go na krzyżu Jezus stał się z miejsca w 

background image

świetle prawa osobą martwą. Został oskarżony, skazany i przygotowany na 
śmierć. Dzisiaj taki stan nazywamy “ekskomuniką". Nominalnie przez trzy dni 
pozostawałby chory, po czym czwartego dnia nadeszłaby śmierć fizyczna. 
Tego dnia zostałby pochowany, zakopany żywcem, lecz w czasie trzech 
pierwszych mógł być podniesiony, wskrzeszony. W rzeczy samej przewidział, 
że tak się stanie. 
Podniesienia i wskrzeszenia mógł dokonać jedynie (wyłączając przypadek, 
kiedy to Jezus sam pogwałcił prawo, co było właśnie cudem!) Najwyższy 
Kapłan lub Ojciec Społeczności. Najwyższym Kapłanem był wtedy Józef 
Kajfasz, który wyklął Jezusa, i dlatego podniesienia musiał dokonać 
patriarcha, Ojciec Społeczności. Jest w ewangelii rozmowa między wiszącym 
na krzyżu Jezusem i Ojcem, której kulminacją są słowa: “Ojcze, w ręce twoje 
polecam ducha mego". Jak wiemy z zapisów historycznych, w tym czasie 
Ojcem Społeczności był mędrzec Magi apostoł Szymon Zelota . 
Uczono nas, że fizyczna śmierć Jezusa została potwierdzona przez krew i 
wodę, która wypłynęła z jego ciała, kiedy został przebity włócznią. W 
rzeczywistości ustęp ten został błędnie przetłumaczony. Słowa oryginału nie 
znaczą “przebity', ale “ukłuty" lub “zadrapany". Słowa te przetłumaczono na 
łaciński czasownik “otworzyć", a ten na angielskie słowo “przebity". 
To nie były prymitywne czasy, ale czasy, w których byli już lekarze, ludzie 
zajmujący się medycyną; były nawet swego rodzaju szpitale. I tak jak dziś, tak 
i wtedy testem na sprawdzenie istnienia odruchów było zadrapanie lub ukłucie 
skóry ostrym narzędziem. 
W moim posiadaniu znajduje się list od chirurga z Brytyjskiej Rady Medycznej, 
w którym stwierdza on, “że z punktu widzenia medycyny wypływ wody jest 
niewytłumaczalny. Krew wypływająca z rany kłutej jest dowodem życia, a nie 
śmierci. Należałoby wykonać bardzo dużą, ciętą ranę, aby spowodować 
wypłynięcie kropli krwi z martwego ciała, a to dlatego, że nie ma już akcji 
naczyniowej". 
Zobaczmy, co dokładnie mówią ewangelie na ten temat. Józef z Arymatei 
zdjął ciało Jezusa z krzyża. Gwoli ścisłości wyrazem, który przetłumaczono na 
angielskie “body" (ciało), było greckie słowo “soma" oznaczające “żywe ciało". 
Gdyby chodziło o “martwe ciało", czyli “zwłoki", użyto by słowa “ptoma". 

background image

Jezus przeżył ukrzyżowanie i jest to wyraźnie widoczne w innych księgach. 
Nawet Koran mówi o tym otwarcie. 
W piątkowe popołudnie, kiedy Jezus wisiał na krzyżu, wypadało trzygodzinne 
przesunięcie czasu do przodu. Czas odmierzany był wtedy za pomocą 
zegarów słonecznych przez kapłanów, którzy odznaczali upływ godzin 
poprzez mierzony czas sesji modlitewnych. Chodziło w tym o to, że były 
godziny dzienne i godziny nocne. Dziś mamy dwudziestoczterogodzinną dobę. 
W ewangelii Jana Jezus mówi: “Czyż dzień nie ma dwunastu godzin?" Tak, 
było dwanaście godzin dnia i dwanaście godzin nocy, zaś dzień zaczynał się o 
wschodzie słońca. Od czasu do czasu początek dnia ulegał zmianie, w 
związku z czym ulegał jej również początek nocy. W marcu, jak wiadomo, 
początek dnia wypadałby około szóstej rano. 
Wiemy, że Józef z Arymatei negocjował z Poncjuszem Piłatem w sprawie 
zdjęcia Jezusa z krzyża po jego kilkugodzinnym wiszeniu na nim. Ewangelie 
nie są w tym miejscu zgodne co do kolejności zdarzeń – niektóre podają czas 
przed jego zmianą, inne czas po jego zmianie. Jest jednak pewne, że z czasu 
dnia znikają trzy godziny i przechodzą do czasu nocnego. Godziny dnia 
zostają zastąpione godzinami nocy. Jak mówią ewangelie, kraj pogrążył się w 
ciemności na trzy godziny. Dziś te trzy nocne godziny dodalibyśmy bez 
wahania do godzin dziennych. 
Te trzy godziny stanowiły jednak najistotniejszy punkt każdego z następnych 
wydarzeń, ponieważ hebrajscy lunarzyści

17 

dokonywali zmian czasu w ciągu 

dnia, zaś solarzyści

18

, których frakcją byli esseńczycy i mędrcy Magi, nie 

dokonywali zmian przed północą, co oznacza, że według czasu ewangelii, 
który odnosi się do czasu hebrajskiego, Jezus został ukrzyżowany w trzeciej 
godzinie, zaś według czasu solarnego (słonecznego) został ukrzyżowany w 
szóstej godzinie. 
Tego wieczora Żydzi rozpoczęli Szabat o dziewiątej godzinie starego czasu, 
zaś esseńczycy i Magi mieli jeszcze do jego rozpoczęcia trzy godziny. To 
właśnie te trzy godziny umożliwiły im przeprowadzenie działań w sprawie 
Jezusa i na jego rzecz, ponieważ w ciągu tych trzech godzin nikt inny nie mógł 
podjąć się jakiejkolwiek pracy fizycznej. 

background image

Tak więc doszliśmy do jednego z najbardziej błędnie zinterpretowanych 
elementów Biblii i od tego miejsca zaczniemy posuwać się do przodu, do 
okresu nie opisanego w Biblii, aby opowiedzieć, jak przebiegł poród dziecka 
Jezusa i Marii Magdaleny we wrześniu 33 roku n.e. Jednym z najbłędniej 
rozumianych ustępów Biblii jest sprawa Wniebowstąpienia i omawiając ten 
temat rozważymy narodziny trojga dzieci Jezusa i ich potomków. 

Przypisy:  
1. Istnieją dwie pisownie tego nazwiska. Obecnie nazwisko te] rodziny 
królewskie) pisze się jako Stuart, jednak pierwotnie pisało się Stewart. 
2. Król Szkotów Jakub VI (panował w latach 1567-1625) i król Anglii 
Jakub I (panował w latach 1603-1625) to jedna i ta sama osoba, 
pierwszy król z dynastii Stuartów na tronie angielskim, zwolennik 
absolutyzmu, zaś jego konflikty z parlamentem stanowiły powód do 
buntu przeciwko jego sukcesorowi, Karolowi I. – Przyp. tłum. 
3. Niebiańskie zastępy lub niebiański gospodarz, bądź niebiańska 
hostia – Przyp. tłum. 
4. Nie tyko anglojęzyczne, polskojęzyczne również – Przyp. tłum. 
5. Autor używa tutaj bardziej wulgarnego określenia, lecz ze względu 
na to, ze nasze życie publiczne jest już i tak przeładowane 
wulgaryzmami, pozwalam sobie trochę je złagodzić – Przyp. tłum. 
6. “Głos wołającego na Puszczy" – chodzi tu jednak raczej o pustkowie 
a nie teren porośnięty lasami. – Przyp. tłum. 
7 Zwoje znad Martwego Morza to starożytne rękopisy wykonane na 
skórze, papirusie i miedzi odkryte w pustynnych grotach i starożytnych 
ruinach znajdujących się na pustkowiach Judei. Jest to jedno z 
ważniejszych odkryć współczesne] archeologu. Odkrycie ich pozwoliło 
na ustalenie daty ustabilizowane) żydowskie] Biblii na nie później niż 70 
rok n.e. zrekonstruowanie historii Palestyny w okresie pomiędzy 4 
wiekiem p.n.e. a rokiem 135 n.e. oraz rzuciło nowe światło na 
powstanie chrześcijaństwa i rabinicznego judaizmu, jak również na 
zależności między wczesnochrześcijańskimi i żydowskimi tradycjami. – 
Przyp. tłum. 
8 Chodzi tu o olejek nardowy. – Przyp. tłum 

background image

9. Zadok byt jednym z kapłanów popierających króla Salomona w jego 
walce o tron. – Przyp. tłum. 
10. Josef Ben Matatia, żydowski kapłan, nauczyciel i historyk, autor 
wartościowych pozycji opisujących dzieje Żydów. Jego główne dzieła to 
Dzieje wojny żydowskie] przeciwko Rzymianom, Dawne dzieje Izraela 
oraz Przeciwko Aplonowi – Przyp. tłum. 
11. Guldo di Piętro, zwany również II Beato lub Fra Giovanm da 
Fiesole, jeden z największych włoskich malarzy XV wieku; większość 
jego prac to freski, które wykonał w Klasztorze San Marco we Florencji 
oraz w kaplicy papieskie] (tzw. Capella Niccolina) i prywatnych 
apartamentach papieskich w pałacu watykańskim, a także malowidła 
nadrzwiowe w sanktuarium Kościoła Santissima Annunziata we 
Florencji. – Przyp. tłum 
12 Bardzo popularne w języku angielskim określenie mecenasa 
teatralnego brzmi “angel" – Przyp. tłum. 
13. Brzmienie tego zdania w wersji autora artykułu jest podobne do 
brzmienia: “Wina nie mają" – które występuje w polskojęzyczne) wersji 
Biblii wydanej w roku 1982 przez Tnę British and Foreign Bibie Society, 
natomiast Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu opracowane 
przez Zespół Biblistów Polskich z inicjatywy Benedyktynów Tynieckich i 
wydane przez Wydawnictwo Pallottinum w roku 1980, opatrzone 
wstępem kardynała Wyszyńskiego, podaje ten tekst w brzmieniu: “Nie 
mają już wina". – Przyp. tłum 
14. Odpowiednie teksty z wyże) cytowanych Biblii brzmią: “Jeszcze me 
nadeszła moja godzina" i “Czyż jeszcze me nadeszła godzina moja?" – 
Przyp. tłum. 
15. Synedrion, żydowska instytucja religijna i sądownicza w starożytne) 
Judei; sanhedryn składał się z 71 członków, głównie arystokracji 
saducejskie); od czasu Machabeuszów w skład sanhedrynu wchodzili 
także faryzeusze. 
16. Szymon Zelota lub Kananejczyk, jeden z 12 apostołów. Chociaż me 
wiadomo mc pewnego o jego życiu, sądzi się, ze był jednym z Zelotów, 
czyli członkiem ruchu wolnościowego w Palestynie wymierzonego 

background image

przeciwko panowaniu Rzymu, które było nie do pogodzenia z 
monoteistyczną religią żydowską. – Przyp. tłum. 
17. Przypuszczalnie chodzi o astronomów opierających swoje 
obliczenia na obserwacji Księżyca – Przyp. tłum. 
18. Przypuszczalnie chodzi o astronomów opierających swoje 
obliczenia na obserwacji Słońca. – Przyp. tłum. 
 

CZĘŚĆ TRZECIA 

 

Na podstawie chronologii Ewangelii wiadomo nam, że drugie małżeńskie 
namaszczenie Jezusa przez Marię Magdalenę w Betanii miało miejsce w 
tygodniu poprzedzającym ukrzyżowanie. Wiemy również, że Maria była wtedy 
w trzecim miesiącu ciąży i w związku z tym powinna była urodzić we wrześniu. 
Co zatem mówią nam Ewangelie na temat wydarzeń, które miały miejsce we 
wrześniu roku pańskiego 33? W rzeczy samej nic, niemniej sprawa ta została 
podjęta w Dziejach Apostolskich, gdzie podane są szczegóły wrześniowego 
wydarzenia, które znamy jako “Wniebowstąpienie". 
W Dziejach Apostolskich nie ma jednak mowy o jednej rzeczy, to jest o 
“Wniebowstąpieniu". Nazwa ta została nadana temu rytuałowi trzy wieki 
później, kiedy Kościół Rzymskokatolicki ustalał swoje doktryny. Oto, jak 
brzmią dosłownie stosowne słowa tekstu: “I gdy to powiedział, a oni patrzyli, 
został uniesiony w górę i obłok wziął go sprzed ich oczu". Dalej mówi się, że 
“mężowie w białych szatach" rzekli do uczniów: “...czemu stoicie patrząc w 
niebo? Ten Jezus... tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego". Nieco dalej w 
Dziejach mówi się, że “niebo" musi przyjąć Jezusa aż do czasu jego 
“powrotu"

1

Wiedząc, że był to właśnie miesiąc, w którym Maria Magdalena spodziewała 
się dziecka, zastanówmy się zatem, czy istnieje jakiś związek między 
połogiem Marii a tak zwanym “Wniebowstąpieniem"? Otóż istnieje i wynika on 
z istoty czasu powrotu. 

background image

Istniały zasady nie tylko rządzące ceremonią zaślubin sukcesorów rodów 
mesjanistycznych, ale również rządzące samym małżeństwem. Zasady 
dynastycznych więzów małżeńskich różniły się od obowiązujących w 
przeciętnej rodzinie, zaś rodzice mesjanistyczni byli formalnie rozdzielani na 
czas porodu. Nawet zbliżenia między dynastycznym mężem i żoną były 
dozwolone jedynie w grudniu, tak aby urodziny następców zawsze wypadały 
we wrześniu, miesiącu Atonement, najświętszym miesiącu żydowskiego 
kalendarza. 
To właśnie tę zasadę złamali rodzice Jezusa (Józef i Maria) i było to 
przyczyną, dla której Żydzi nie byli zgodni co do tego, czy Jezus jest ich 
prawdziwym Mesjaszem. 
Kiedy dynastyczne dziecko było poczęte w niewłaściwej porze roku, matka 
bywała zazwyczaj umieszczana na czas porodu pod klasztornym nadzorem, 
aby uniknąć publicznego zawstydzenia. Nazywało się to “oddaleniem 
prywatnym / potajemnym" i święty Mateusz całkiem wyraźnie podaje, że kiedy 
odkryto ciążę Marii, “Józef, jej mąż, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie 
chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie". 
W tym przypadku na urodzenie została udzielona dyspensa przez archanioła 
Simeona, który piastował wówczas stanowisko “Gabriela" będąc anielskim 
kapłanem dyżurnym. Zarówno Zwoje znad Morza Martwego, jak i Księga 
Enocha (która została usunięta ze Starego Testamentu) definiują 
“archaniołów" (lub głównych ambasadorów) jako starszych kapłanów w 
Qumran noszących tradycyjnie tytuły “Michał", “Gabriel", “Rafael", “Sariel" etc. 
W przypadku Jezusa i Marii Magdaleny wszelkie zasady więzów małżeńskich 
zostały zachowane i ich pierwsze dziecko zostało poczęte w grudniu roku 
pańskiego 32 i urodzone we wrześniu roku 33. 
Z chwilą urodzenia się dynastycznego dziecka rodzice byli rozdzielani na 
sześć lat, jeśli to był chłopiec, i na trzy lata, jeśli urodziła się dziewczynka. Ich 
małżeństwo było restytuowane dopiero po tym czasie. W międzyczasie matka 
z dzieckiem udawała się do odpowiednika klasztoru, zaś o małżonku mówiło 
się, że wstępuje do “Królestwa Niebios". To Królestwo Niebios było w 
rzeczywistości Esseńskim Nadrzędnym Klasztorem w Mird nad Morzem 

background image

Martwym, zaś ceremonia wstępowania była prowadzona przez anielskich 
kapłanów pod nadzorem wyznaczonego przywódcy pielgrzymów. 
W Księdze Wyjścia Starego Testamentu izraelskich pielgrzymów prowadził do 
Ziemi Świętej “obłok". Kontynuując tę tradycję kapłan, przywódca 
pielgrzymów, nosił od tamtego czasu tytuł “Obłok". 
Jeśli przeczytamy teraz Dzieje Apostolskie zgodnie z intencją autorów, 
zobaczymy, że Jezus został wzięty przez “Obłok" (czyli wodza pielgrzymów) 
do Królestwa Niebieskiego (czyli do Nadrzędnego Klasztoru w Mird), zaś 
człowiek w bieli (anielski kapłan) powiedział, że Jezus powróci, kiedy 
nadejdzie czas restytucji (kiedy przywrócone zostanie fizyczne małżeństwo). 
Jeśli rzucimy teraz okiem na List św. Pawła do Hebrajczyków, zauważymy, że 
wyjaśnia on bardziej szczegółowo wydarzenie noszące nazwę 
Wniebowstąpienia. Św. Paweł opowiada, jak Jezus został przyjęty do 
Kapłaństwa Niebiańskiego, ponieważ w rzeczy samej nie miał uprawnień do 
tak uświęconego tytułu. Tłumaczy on, że Jezus urodził się (poprzez ojca 
Józefa) w żydowskiej linii Dawida, linii, która miała prawo do tytułu 
królewskiego, lecz nie miała prawa do kapłaństwa, ponieważ to ostatnie było 
wyłącznym przywilejem rodu Aarona i Lewiego. 
Paweł powiada, że udzielono jednak specjalnej dyspensy, i dodaje, że “skoro 
bowiem zmienia się kapłaństwo, musi nastąpić zmiana zakonu" (zakon = 
prawo). Jako wynik tej zmiany zakonu (prawa) Jezus miał prawo wejścia do 
Królestwa Niebieskiego według kapłańskiego porządku Melchizedeka. 
Tak więc we wrześniu roku pańskiego 33

2

 rodzi się pierwsze dziecko, zaś 

Jezus zgodnie z prawem wstępuje do Królestwa Niebieskiego. Nie ma żadnej 
wzmianki na temat męskiej płci tego dziecka (są natomiast w przypadku 
kolejnych dwóch narodzin) i widząc, że Jezus wraca trzy lata później, w roku 
36, wiemy, że Maria urodziła dziewczynkę. 
Śledząc chronologię Dziejów Apostolskich widzimy, że we wrześniu roku 37 
rodzi się drugie dziecko, a następnie kolejne w roku 44. Okres, jaki upływa 
między tymi dwoma urodzinami a drugą restytucją (małżeństwa) w roku 43, 
wynosi sześć lat, co wskazuje, że drugie dziecko było chłopcem. Fakt ten 
potwierdzają również użyte słowa kryptologiczne – takich samych użyto w 

background image

stosunku do dziecka z roku 44, co oznacza, że trzecie dziecko również było 
chłopcem. 
Zgodnie z tym, co znajdujemy w Zwojach znad Morza Martwego, wszystko, co 
ma charakter kryptologiczny w Nowym Testamencie, zostało ustalone z góry 
przez inny termin, który wyjaśnia, że dany termin oznacza coś ukrytego 
zgodnie z zasadą: “To jest dla tych z uszami do słuchania". Kiedy już się 
zrozumie te kody i alegorie, łatwiej jest rozumieć inne przekazy, bowiem ich 
znaczenie nie zmienia się. Znaczą dokładnie to samo za każdym razem, kiedy 
zostają użyte – inaczej mówiąc, zawsze są używane, kiedy chodzi o to samo. 
I tak na przykład Ewangelie wyjaśniają, dlaczego Jezus był nazywany 
“Słowem Boga": “A słowo ciałem się stało i mieszkało między nami... w pełni 
gracji i prawdy". Jan bardzo długo wyjaśnia znaczenie tego wyrażenia, zaś 
kolejne przykłady cytatów brzmią następująco: “Słowo Boga stało nad 
jeziorem" i “Słowo Boga było w Samarii". 
Przesłania dotyczące żyzności i nowego życia są sformułowane w 
Przypowieści o siewcy, którego ziarno “wydało plon". I stąd, ilekroć jest mowa, 
że “Słowo Boga plon wydało" oraz “to jest dla tych z uszami do słuchania", 
oznacza to, że Jezus miał syna. Są dwa takie wyrażenia w “Dziejach 
Apostolskich" i przypadają one dokładnie na rok 37 i 44. 
Przypuszczalnie najgorzej zinterpretowaną księgą Nowego Testamentu jest 
Apokalipsa św. Jana (inaczej Objawienie św. Jana). Chodzi tu o błędną 
interpretację przez Kościół a nie błędy w samej księdze. Księga ta jest 
niepodobna do pozostałych. Jest wypełniona okropnymi, nadprzyrodzonymi 
podtekstami, zaś jej bezpośredni charakter wyobrażeniowy został skażony 
przez Kościół, który przeobraził jej tekst w pewien rodzaj ostrzeżenia, 
przepowiedni katastrofy! Lecz księga ta nie ma w tytule słowa “Przepowiednia" 
lub “Ostrzeżenie". Nazywa się “Objawienie"

3

Cóż zatem ta księga objawia? Chronologicznie opisane tam wydarzenia 
następują po tych, jakie opisane są w Dziejach Apostolskich, czyli księga 
Objawienia św. Jana jest w rzeczywistości kontynuacją historii Jezusa, Marii 
Magdaleny i ich synów, w szczególności starszego syna, Jezusa Justusa. 
Podaje ona szczegóły jego życia i małżeństwa wraz z urodzinami jego syna. 
Ta błędnie interpretowana przez Kościół księga Nowego Testamentu nie jest 

background image

ani ostrzeżeniem, ani pełną grozy przepowiednią. Jest dokładnie tym, co mówi 
jej tytuł: objawieniem (lub raczej: ujawnieniem – przyp. tłum.). 
Jak już wcześniej zauważyliśmy, wyświęceni księża w tamtych czasach nosili 
przydomek “rybiarzy", ich pomocników nazywano z kolei “rybakami", zaś 
kandydatów do chrztu – “rybami". Po wstąpieniu do Królestwa Niebieskiego 
Jezus stał się wyświęconym “rybiarzem", lecz do chwili wstąpienia tam (jak 
wyjaśnia św. Paweł) nie posiadał tytułu kapłańskiego. W trakcie rytuału 
wyświęcania prowadzący ceremoniał kapłani z sanktuarium, Lewici, podawali 
kandydatom pięć bochenków chleba i dwie ryby. Prawo w tej mierze było 
bardzo rygorystyczne. Kandydat musiał być obrzezanym Żydem. Innowiercy i 
nie obrzezani samarytanie nie mogli w żadnym wypadku dostąpić tego 
zaszczytu. 
I to właśnie był ten szczególny kapłański rytuał, który Jezus pogwałcił w czasie 
tak zwanego “nakarmienia pięciu tysięcy"

4

, ponieważ w ten sposób dał dostęp 

do swojej nowej, liberalnej posługi ofiarowując bochenki chleba nie 
uświęconemu zgromadzeniu ludzi. Poza tym, z uwagi na to, że stał się 
“rybiarzem", o Jezusie mówiono również jako o “Chrystusie" – jest to grecka 
definicja i znaczy “Król". Wymawiając słowa Jezus Chrystus faktycznie 
mówimy Jezus Król, zaś jego królewskie pochodzenie wywodziło się z 
Królewskiego Domu Judy (Domu Dawidowego), jak to wielokrotnie podkreślają 
ewangelie oraz listy świętego Pawła. 
Tak więc poczynając od roku 33 n.e. Jezus wyłania się w podwójnej roli: jako 
“Kapłan Chrystus", a jeszcze częściej jako “Rybiarski Król" (“Fisher King"). 
Definicja ta, jak zobaczymy, miała przerodzić się w dziedziczny i dynastyczny 
urząd potomków Jezusa i następni “Rybiarscy Królowie" byli dominującymi 
postaciami w historii linii krwi Graala. 
Przed urodzeniem drugiego syna w roku 44 Maria Magdalena została 
wydalona z Judei w związku z zaangażowaniem się jej w powstanie o 
charakterze politycznym. Wraz z Filipem, Łazarzem i kilkoma innymi wiernymi 
przyjaciółmi udała się (w myśl umowy z królem Herodem Agryppą II) do 
posiadłości Herodów w pobliżu Lionu w kraju Gaul (który stał się później 
Francją). 

background image

Od najwcześniejszych czasów przez średniowiecze aż do renesansu jej 
emigracja z Judei była portretowana w rękopisach luminarzy i podobnych im 
dziełach sztuki. Jej życie i praca we Francji, a w szczególności w Langwedocji, 
została opisana nie tylko w pracach dotyczących historii europejskiej, ale 
nawet w liturgii rzymskokatolickiej, dopóki Watykan nie usunął jej stamtąd. 
Deportacja Mary Magdaleny jest opisana w Apokalipsie św. Jana (inaczej 
Objawieniu św. Jana), która podaje, że była ona w tym czasie w ciąży. 
Opowiada ona również, jak rzymskie władze oskarżyły ją, jej syna i jego 
następców: “A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia... Oto 
wielki smok barwy ognia mający siedem głów i dziesięć rogów – a na głowach 
jego siedem diademów... I stanął smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby, 
skoro porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna – Mężczyznę... A niewiasta 
zbiegła na pustynię... I rozgniewał się smok na niewiastę i odszedł rozpocząć 
walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają 
świadectwo Jezusa". (Apokalipsa św. Jana, 12,1-18). 
Jest powiedziane, że to do kraju Gaul (Francji) Maria zaniosła Sangreal (Krew 
Królewską, Świętego Graala), i to właśnie w Gauł potomkowie sławnej linii 
Jezusa i Marii, “Rybiarscy Królowie", rozkwitali przez 300 lat. 
Odwiecznym mottem Rybiarskich Króli było “W Sile". Wywodziło się ono od 
imieniem ich przodka, Boaza (pradziadka króla Dawida), które znaczyło “W 
Sile". Po przetłumaczeniu na łacinę brzmiało ono “In Forte" (Głośno), co 
później zostało zniekształcone na “Anfortas", które stało się imieniem 
Rybiarskiego Króla w romansie mówiącym o Graalu

5

Możemy obecnie powrócić do tradycyjnej symboliki Graala jako kielicha 
napełnionego krwią Jezusa. Możemy również zastanowić się nad graficzną 
symboliką stworzoną na długo przed Wiekami Ciemnoty, około 3500 lat p.n.e. 
Kiedy tego dokonamy, zauważymy, że kielich lub puchar jest najstarszym 
symbolem kobiety. Jego reprezentacją było Święte Naczynie – macica. 
Tak więc uciekając do Francji, Maria Magdalena przeniosła Sangreal w 
Uświęconym Kielichu swojej macicy, tak jak to opisuje Księga Objawienia. 
Imię tego drugiego syna było Józef. 
Równoważnym tradycyjnym symbolem mężczyzny było ostrze rogu 
przedstawiane zazwyczaj w postaci miecza lub jednorożca. W Starym 

background image

Testamencie w Pieśni nad Pieśniami oraz w Księdze Psalmów płodny 
jednorożec symbolizuje królewski ród Judy i właśnie z tego względu katarowie 
z Prowansji używali tej mistycznej bestii jako symbolu linii krwi Graala.

6

Maria Magdalena zmarła w Prowansji w roku 63 n.e. W tym samym roku Józef 
z Arymatei zbudował sławną kaplicę w Glastonbury w Anglii jako pomnik 
Mesjanistycznej Królowej. Był to pierwszy “nie podziemny" kościół 
chrześcijański na świecie, zaś w następnym roku syn Marii, Jezus Justus, 
poświęcił go swojej matce. Jezus Młodszy był już przedtem w Anglii z 
Józefem, w wieku dwunastu lat, w roku 49. To właśnie to wydarzenie 
zainspirowało sławną pieśń Williama Blake'a, Jeruzalem; “I te stopy w 
starożytności, stąpały po zieleni Anglii gór".

7

Kim był Józef z Arymatei, człowiek, który przejął kontrolę nad biegiem 
wypadków w czasie ukrzyżowania? I dlaczego matka Jezusa, jego żona i 
reszta rodziny zaakceptowała interwencję Józefa bez zadawania jakichkolwiek 
pytań? 
Dopiero w roku 900 n.e. Kościół Rzymski zdecydował się wydać 
oświadczenie, że Józef z Arymatei był wujem matki Jezusa, Marii. Od tego 
czasu obrazy zaczęły ukazywać go w chwili ukrzyżowania jako stosunkowo 
starego człowieka, kiedy matka Maria miała już ponad pięćdziesiąt lat. 
Dokumenty historyczne dotyczące Józefa sprzed oświadczenia Rzymu 
przedstawiają go jako znacznie młodszego człowieka. Podają one, że zmarł 
on w wieku 80 lat 27 lipca 82 roku n.e., czyli w chwili ukrzyżowania Jezusa 
musiał mieć 32 lata. 
Józef z Arymatei był w rzeczywistości nikim innym jak bratem Jezusa 
Jakubem, zaś tytuł, jakim się go obdarza, nie ma nic wspólnego z nazwą 
jakiegokolwiek miejsca. Arymatea nigdy nie istniała. Nie powinno więc dziwić, 
że to właśnie on negocjował z Piłatem sprawę umieszczenia Jezusa w swoim 
własnym grobie rodzinnym. 
Rodowy przydomek “Arymatea" wziął się z angielskiego zniekształcenia 
grecko-hebrajskiego terminu ha Rama Theo – “Boska Wysokość" lub 
“Królewska Wysokość", jak to dziś mówimy. Ponieważ Jezus był najstarszym 
mesjanistycznym potomkiem – Chrystusem, Kristosem lub po prostu królem – 
jego młodszy brat był księciem krwi królewskiej, Królewską Wysokością, 

background image

Rama-Theo. W nazareriskiej hierarchii książę krwi królewskiej zawsze 
posiadał patriarchalny tytuł “Józefa" – podobnie jak Jezus był tytularnie 
“Dawidem", a jego żona “Marią". 
Na początku V wieku potomkowie Jezusa i Marii skoligacili się poprzez 
małżeństwo z Frankami sigambryjskimi. Z tego związku wyłoniła się nowa 
rodzina “panująca", która zapoczątkowała dynastię Merowingów. 
Merowingowie założyli królestwo Francji i wprowadzili dobrze znany “fleur-de-
lys" (kwiat lilii – starożytny, żydowski symbol obrzezania) jako symbol królów 
francuskich. 
Z Merowingów wyłoniła się kolejna linia, która założyła niezależne żydowskie 
królestwo w południowej Francji, Królestwo Septimanii, znanej obecnie jako 
Langwedocja. Pierwsi książęta Tuluzy, Akwitanii i Prowansji wywodzili się z 
mesjanistycz-nej linii krwi Świętego Graala. Septimania otrzymała Królewski 
Dom Dawidowy w roku 768, zaś jej książę Bernard poślubił później córkę 
cesarza Charlemagne (Karola Wielkiego). 
Spośród “Rybiarskich Króli" wyłoniła się również kolejna linia sukcesji w Gaul. 
Podczas gdy Merowingowie kontynuowali patrymonialną “męską" linię 
dziedzictwa Jezusa, druga linia przedłużała matriarchalne dziedzictwo Marii 
Magdaleny w “żeńskiej" linii. Były to dynastyczne królowe Avallonu w 
Burgundii, z domu del Acqs – co znaczy “wody" – tytuł nadany Marii 
Magdalenie wcześniej, kiedy udała się morzem do Prowansji. 
Ci z nas, którym nie są obce tradycje arturiańskie i św. Graala, zorientowali się 
w tej chwili w ostatecznej doniosłości tej mesjanistycznej rodziny Rybiarskich 
Królów, królowych Avallonu i domu del Acqs (przekształconego w arturiańskim 
romansie na “du Lac"). 
Potomkowie Jezusa stanowili potężne zagrożenie dla Kościoła 
Rzymskokatolickiego, ponieważ byli dynastycznymi przywódcami Kościoła 
Nazareńskiego. W rzeczywistości Kościół Rzymskokatolicki nie powinien był 
nigdy powstać, ponieważ nie był on niczym innym jak ruchem “hybrydowym" 
złożonym z najróżniejszych doktryn pogańskich przyklejonych do podstawowej 
żydowskiej bazy. 
Jezus urodził się w 7 roku p.n.e. i jego urodziny przypadają na dzień będący 
odpowiednikiem l marca, z “oficjalnymi" urodzinami w dniu 15 września, aby 

background image

zadowolić wymagania dynastyczne. W chwili ustanawiania zasad Kościoła 
Rzymskokatolickiego w czwartym stuleciu naszej ery cesarz Konstantyn 
zignorował jednak obie daty i zamiast nich ustanowił 25 grudnia jako dzień 
Bożego Narodzenia, tak aby zbiegało się ono z pogańskim Świętem Słońca. 
Później, na Synodzie w Whitby, w roku 664, biskupi przejęli celtyckie święto 
Eostre, bogini wiosny i urodzaju, i przywiązali do niego nowe, chrześcijańskie 
znaczenie. Czyniąc to zmienili datę celtyckiego święta, by oddzielić ją od 
tradycji żydowskiej Paschy.

8

Chrześcijaństwo ewoluowało, jak wiadomo, jako “religia kompozytowa", 
zupełnie niepodobnie do innych. Gdyby Jezus miał być jego żywym 
katalizatorem, wówczas chrześcijaństwo bazowałoby na jego naukach – 
moralnych i społecznych zasadach uczciwego, tolerancyjnego kapłaństwa z 
ludźmi w charakterze udziałowców tej religii. 
Ortodoksyjne chrześcijaństwo nie jest zbudowane na podstawie nauk Jezusa, 
bazuje ono na naukach Kościoła Rzymskiego, które różnią się całkowicie od 
nauk Jezusa. Istnieje cały szereg przyczyn takiego stanu rzeczy, z których 
najważniejszą jest to, że nauki Jezusa zostały z rozmysłem zepchnięte na bok 
na rzecz nauk Piotra i Pawła, które nie były uznawane przez Kościół 
Nazareński jako legalne dziedzictwo Jezusa i jego brata Jakuba. 
Papieże i kardynałowie mogli rządzić niepodzielnie jedynie poprzez usunięcie 
Jezusa z czołowego miejsca. Konstantyn orzekł, że to “on sam" jest 
“Zbawicielem Mesjaszem" a nie Jezus! Jeśli chodzi o biskupów Rzymu 
(papieży), to przydzielono im apostolskie dziedzictwo świętego Piotra, nie 
będącego spadkobiercą Jezusa i jego braci, co zachował Kościół Nazareński. 
Jedynym sposobem, przy pomocy którego Kościół Rzymski mógł zapobiec 
wpływom potomków Marii Magdaleny, było zdyskredytowanie jej samej i 
zaprzeczenie, że była żoną Jezusa. Ale co z bratem Jezusa Jakubem? On' 
również miał potomków, mieli ich również jego pozostali bracia, Simon, Joses i 
Jude. Kościołowi nie udało się uciec od ewangelicznego stwierdzenia, że 
Jezus był Błogosławionej Matki Maryi “pierworodnym synem", przeto 
macierzyństwo samej Marii też musiało zostać ukryte. 
W wyniku tej opcji Matka Maria została przedstawiona jako dziewica, zaś 
Maria Magdalena jako ladacznica, o czym nie wspominają oryginalne 

background image

Ewangelie. Następnie, w celu umocnienia pozycji Marii, zaczęto głosić, że jej 
własna matka, Anna, urodziła ją w sposób “bezgrzeszny"! 
Z upływem czasu te wyrachowane doktryny zaczęły odnosić skutek. Na 
samym początku jednak trzeba było czegoś więcej, aby scementować te idee, 
ponieważ kobiety z ruchu nazareńskiego, takie jak Maria Magdalena, Marta, 
Maria żona Kleofasa i Salome, które prowadziły szkoły i misje w całym 
śródziemnomorskim świecie, miały znaczne wpływy w Kościele Celtyckim. 
Wszystkie one były uczennicami Jezusa i bliskimi przyjaciółkami jego matki, 
Marii, której towarzyszyły w chwili jego ukrzyżowania, co potwierdzają 
Ewangelie. 
Jedyną drogą ocalenia dla kościoła było usunięcie kobiet, i to nie tylko 
usunięcie ich ze stanowisk kościelnych, ale odmówienie im także 
jakichkolwiek praw w społeczeństwie. Tak więc Kościół ogłosił, że wszystkie 
kobiety są heretyczkami i czarownicami! 
W dziele tym biskupów wspomagały słowa Piotra i Pawła. Opierając się na ich 
naukach Kościół Rzymskokatolicki mógł przyjąć ideę absolutnego seksizmu. 
W Liście do Tymoteusza Paweł napisał: “Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam 
ani też przewodzić nad mężem, lecz [chcę, by] trwała w cichości". (Pierwszy 
List do Tymoteusza, 2,12). W Ewangelii według św. Filipa (w apokryfach) 
cytuje się nawet następującą wypowiedź Piotra: “Kobiety nie są warte życia". 
Biskupi cytowali nawet słowa Księgi Rodzaju, kiedy to Bóg mówi do Ewy na 
temat Adama tymi słowy: “...on zaś będzie panował nad tobą" (Księga 
Rodzaju, 3,16). 
Ojciec Kościoła Tertulian podsumowuje całość poglądów kościoła, kiedy mówi 
o uczennicach Marii Magdaleny: “Te heretyckie kobiety! Jak one śmią! Są na 
tyle bezwstydne, by nauczać, by angażować się w dyskusje i spory, by 
chrzcić... Nie wolno kobiecie przemawiać w kościele... ani pretendować... do 
udziału w jakichkolwiek męskich funkcjach – a już na pewno nie mogą być 
kapłankami". 
Następnie, jako ukoronowanie wszystkiego, pojawia się najbardziej 
zadziwiający dokument Kościoła Rzymskokatolickiego, Apostolski Porządek 
(The Apostolic Order). Dokument ten został pomyślany jako “wyimaginowana" 
dyskusja tocząca się między apostołami po Ostatniej Wieczerzy. W 

background image

przeciwieństwie do Ewangelii dokument ten sugeruje udział Marii Magdaleny 
w Ostatniej Wieczerzy i wszyscy zgadzają się, że powodem, dla którego Jezus 
nie przekazał przy stole Marii ani kropli wina było to, że zauważył, iż się ona 
śmieje! 
Na podstawie tego osobliwego, fikcyjnego dokumentu biskupi postanowili, że 
mimo iż Maria być może była towarzyszką Jezusa, kobietom nie należy się 
żadne miejsce w Kościele, ponieważ nie są one poważne! Postawa 
seksistowska przetrwała w Kościele do dzisiaj. Dlaczego? Ponieważ należało 
zdyskredytować Marię Magdalenę i pozbawić uznania, tak aby można było 
ignorować jej spadkobierców. Ale czasy zmieniają się i przynajmniej w 
Kościele Anglikańskim kobietom przywraca się prawo do stanu kapłańskiego. 
Mimo zakusów seksistów, mesjanistyczni dziedzice utrzymali swoją pozycje 
społeczną poza establishmentem Kościoła Rzymskokatolickiego. Utworzyli 
własne kościoły, Kościół Nazareński i Kościół Celtycki, i założyli własne 
królestwa w Brytanii i Europie. Stali się zagrożeniem dla Kościoła 
Rzymskokatolickiego i figuranckich monarchów oraz rządów przezeń 
animowanych. To właśnie z ich powodu utworzono brutalną inkwizycję, jako 
że podtrzymywali oni moralne i społeczne zasady, które stały w opozycji do 
doktryny Kościoła Rzymskokatolickiego. 
Stało się to bardzo wyraźne w Wieku Rycerskości, w którym kultywowano 
szacunek dla kobiet, czego przykładem mogą być templariusze, których 
zakonna przysięga odzwierciedlała szacunek dla “Matki Graala", Królowej 
Marii Magdaleny. 
W okresie poprzedzającym średniowiecze historie poszczególnych członków 
tego rodu były dobrze znane. Lecz kiedy Kościół rozpoczął swoje rządy i 
zaczął wysuwać oskarżenia (Wielka Inkwizycja), cały dorobek nazareński 
musiał zejść do podziemia. 
Po co jednak komu była potrzebna rządna odwetu Inkwizycja? Kiedy zakon 
templariuszy wrócił do Europy, nie tylko przywiózł ze sobą dokumenty, które 
poddawały w wątpliwość nauki Kościoła, lecz zaczął zakładać własne kościoły 
cysterskie przeciwstawiające się Rzymowi. Nie były to byle jakie kapliczki, ale 
największe religijne pomniki, jakie kiedykolwiek wystrzeliły ku niebu 
zachodniego świata, na przykład katedra Notre Dame we Francji. 

background image

Wbrew ich dzisiejszemu obliczu te wywierające olbrzymie wrażenie gotyckie 
katedry nie miały nic wspólnego z oficjalnym Kościołem Rzymskokatolickim. 
Zostały ufundowane i zbudowane przez templariuszy i były dedykowane Marii 
Magdalenie – Notre Dame, Naszej Pani – którą nazywali “Graalem świata". 
Tego rodzaju działalność pozostawała oczywiście w sprzeczności z 
wszystkimi dogmatami Kościoła Rzymskokatolickiego i biskupi przemianowali 
je, poświęcając je Marii, matce Jezusa. Czyniąc to wydali nakaz ścisłego 
przestrzegania sposobu przedstawiania na artystycznych portretach Matki 
Marii, Madonny. Musiała być odziana w szaty w kolorze “wyłącznie białym i 
niebieskim", tak aby nie wywołać przeświadczenia, że przyznano jej prawo do 
piastowania jakichkolwiek stanowisk w wyłącznie męskim stanie kapłańskim. 
Z drugiej strony Maria Magdalena była portretowana (przez największych 
artystów świata) w czerwonej pelerynie (mantyli), podobnej do tych, jakie 
noszą kardynałowie, lub w czarnej szacie wyższej kapłanki nazareńskiej, i 
Kościół nic nie mógł na to poradzić. Biskupi twierdzili jedynie, że jest to 
praktyka grzeszna i heretycka, jako że Maria Magdalena była poza ich 
jurysdykcją, gdyż zgodnie ze swoimi intencjami postanowili ignorować ją i jej 
następców. 
Było to w czasie, kiedy tradycja Graala została ogłoszona przez Watykan jako 
herezja. Pochodzące z VI wieku pisma Merlina zostały potępione przez Radę 
Ekumeniczną, zaś oryginalny Kościół Nazareński stał się “nurtem 
podziemnym" wspomaganym przez tak znaczących sponsorów, jak Leonardo 
da Vinci i Sandro Botticelli. 
W tamtych czasach Kościół kontrolował większość literatury wydawanej na 
użytek ogólny i dlatego w celu uniknięcia represji ze strony jego cenzury 
wszelkie wzmianki o Graalu były czynione w postaci alegorii. Wiadomości 
przekazywane były w postaci tajnych znaków wodnych, ezoterycznych pism, 
kart Taro-ta i symbolicznych dzieł sztuki. 
Dlaczego tradycja Graala i pisma Merlina stanowiły taki problem dla Kościoła 
Rzymskokatolickiego? Otóż, dlatego że między wierszami tych tekstów o 
charakterze przygodowym przemycana była historia rodowodu Graala – rodu, 
który został usunięty z należnej mu dynastycznej pozycji przez papieży i 

background image

biskupów rzymskich, którzy zdecydowali się na rządy w drodze “sukcesji 
apostolskiej". 
Twierdzono, że to apostolskie dziedzictwo wywodzi się od pierwszego 
biskupa, świętego Piotra (ta wersja obowiązuje do dzisiaj). Jeśli ktoś przejrzy 
Konstytucje Apostolskie Kościoła Rzymskokatolickiego, dojdzie do wniosku, 
że nie jest to prawda, bowiem Piotr nigdy nie był biskupem Rzymu ani 
jakiegokolwiek innego miasta! 
Watykańskie Konstytucje zawierają zapis mówiący, że pierwszym biskupem 
Rzymu był książę Brytanii, Linus, syn Caractacusa Pendragona. Został tam 
osadzony przez św. Pawła w roku 58 n.e., jeszcze za życia Piotra. 
Od początku XII wieku potężni wówczas templariusze i ich katedry stanowili 
poważne zagrożenie dla “wyłącznie męskiego" Kościoła, dlatego że 
uświadamiali całej społeczności spuściznę, jaka została po Jezusie i Marii 
Magdalenie. 
Kardynałowie zdawali sobie sprawę z tego, że jeśli pozwolą na to, aby 
potomkowie mesjaszowego rodu doszli do głosu, ich gmach runie. Należało 
zatem ich zniszczyć! I utworzono wówczas brutalną inkwizycję, która 
oskarżała wszystkich, którzy wyłamywali się z zasad ustanowionych przez 
biskupów. 
Wszystko zaczęło się w roku 1208, kiedy to papież Innocenty III wysłał 30000 
żołnierzy do Langwedocji w południowej Francji, która była siedliskiem 
katarów (czystych), o których mówiono, że są strażnikami wielkiego, świętego 
skarbu – tajemnicy, która może przewrócić do góry nogami ortodoksyjne 
chrześcijaństwo. Krucjata papieska, zwana także “krucjatą przeciwko 
albigensom", trwała 36 lat. W jej trakcie wyrżnięto dziesiątki tysięcy 
niewinnych ludzi, ale skarbu nie znaleziono.

9

Główny okres działalności inkwizycji przypada na pontyfikat papieża 
Grzegorza IX, kiedy to w roku 1231 miała miejsce masakra wszystkich, którzy 
popierali “herezję Graala". W roku 1252 wydano oficjalne zezwolenie na 
torturowanie ofiar oraz wykonywanie egzekucji poprzez palenie na stosie. 
“Herezja" była bardzo wygodnym oskarżeniem, ponieważ tylko Kościół mógł 
definiować, co to słowo znaczy. Ofiary były torturowane aż do momentu 
przyznania się do jej popełnienia, a następnie były tracone. Jeśli nie chciały 

background image

się przyznać, tortury kontynuowano, w konsekwencji czego i tak umierały. 
Jedną ze stosowanych wówczas form tortur było rozciąganie ofiary, a 
następnie pieczenie jej żywcem nad ogniem, kawałek po kawałku, kończyna 
po kończynie. 
Te barbarzyńskie oskarżenia i kary były utrzymywane w mocy przez ponad 
400 lat i działanie ich rozciągnięto na żydowskich, muzułmańskich i 
protestanckich odszczepieńców. Inkwizycja nigdy nie została formalnie 
zniesiona. Nie dalej jak w roku 1965 jej nazwę zmieniono na “Święta 
Kongregacja". Jej prerogatywy są wciąż w mocy. 
Nie złamany przez inkwizycję ruch nazareński prowadził nadal swoją 
działalność i historia linii krwi była kontynuowana w literaturze w takich 
dziełach jak Grand Saint Grail (Wielki Święty Graal) oraz High History ofHoly 
Grail (Dostojna historia świętego Graala). Dzieła te były sponsorowane 
głównie przez francuskie, wierne Graalowi, dwory (dwór Szampanii, Anjou i 
inne), jak również przez templariuszy. Arturiańskie romanse stały się na tym 
etapie popularnym nośnikiem tradycji Graala. 
Właśnie z tych przyczyn templariusze stali się w roku 1307 celem inkwizycji, 
kiedy zausznicy papieża Klemensa V i króla Francji Filipa IV skierowali 
przeciwko nim swoje ostrze. Papieskie armie przetrząsały Europę w 
poszukiwaniu ich dokumentów i skarbów, lecz podobnie jak w przypadku 
katarów, nic nie znaleziono, co nie przeszkadzało poddawać templariuszy 
torturom. Wielu z nich zginęło, zaś ich towarzysze zbiegli do krajów 
położonych z dala od władzy papieskiej. 
Lecz ich skarb nie przepadł. W czasie gdy watykańscy emisariusze 
przeczesywali Europę, dokumenty spoczywały zamknięte w zbiorach Skarbca 
Sali Kapitulnej w Paryżu. Znajdowały się pod opieką Wielkiego Zakonu 
Rycerzy Templariuszy pod wezwaniem św. Antoniego (Templar Grand Knights 
of St Anthony), który zwano też “Opiekuńczą Księżną Królewskiej Tajemnicy". 
Zakon ten załadował pewnej nocy w porcie La Rochelle skarb na 18 
należących do niego galeonów, i wyruszył z mm o świcie do Szkocji, gdzie 
został serdecznie powitany przez władcę Szkocji, Roberta I Bruce, który został 
ekskomunikowany wraz z całym narodem szkockim przez papieża za 
przeciwstawienie się katolickiemu królowi Anglii, Edwardowi. Templariusze 

background image

pozostali razem ze swoimi skarbami w Szkocji i walczyli u boku Roberta w 
bitwie pod Bannockburn w roku 1314 w obronie niepodległości Szkocji i o jej 
uniezależnienie od Anglii Plantagenetów.

10

W wyniku zwycięstwa pod Bannockburn Bruce i templariusze z zakonu pod 
wezwaniem św. Antoniego założyli w roku 1317 Zakon Starszych Braci 
Różanego Krzyża i od tej chwili królowie Szkocji posiadają dziedzicznie tytuł 
Wielkich Mistrzów, zaś każdy król z dynastii Stewartów (Stuartów) był 
uhonorowany tytułem Wielkiego Opata “Księcia Saint Germain". 
Dlaczego więc król Artur, celtycki wódz z VI wieku, był osobą tak ważną dla 
templariuszy oraz dworów europejskich wiernych tradycji Graala? Otóż, 
dlatego że była to postać wyjątkowa o “podwójnym" pochodzeniu w linii 
mesjanistycznej. 
Król Artur nie był postacią mityczną, jak wielu sądzi. W żadnym wypadku. Lecz 
szukano go zazwyczaj nie tam, gdzie trzeba. Badacze zmyleni fikcyjną 
lokalizacją podawaną w romansach, bezowocnie przeszukiwali archiwa i 
kroniki Brytanii, Walii i zachodniej Anglii. Informacje o Arturze znajdują się 
jednak w szkockich i irlandzkich annałach. Był on “dostojnym królem Celtyckiej 
Wyspy" i w rzeczywistości suwerenem, dowódcą brytyjskich oddziałów pod 
koniec VI wieku. 
Artur urodził się w roku 559 i zmarł w 603. Jego matką była Ygerna del Acqs, 
córka królowej Avallonu, Viviane, która pochodziła od Jezusa i Marii 
Magdaleny. Jego ojcem był król Aedan z Dalriady (wyżyna szkocka nosząca 
obecnie nazwę Argyll od nazwy klanu Campbell of Argyle, byłego hrabstwa w 
zachodniej Szkocji) będący brytyjskim Pendragonem (“Head Dragon" – 
“Główny Smok" lub “Król Królów") pochodzącym od Jakuba, brata Jezusa. 
Właśnie z tego powodu historie Artura i Józefa z Arymatei są tak mocno ze 
sobą związane w romansach osnutych na legendzie Graala. 
I rzeczywiście, zapisy koronacyjne szkockiego króla Kennetha Mac-Alpina

11

potomka Aedana Pendragona, mówią, że pochodzi on z dynastii królowych 
Avallonu. 
Dziedzictwo po ojcu, królu Aedanie, wywodzi się w prostej linii z najstarszego 
domu Camulot (Angielski Królewski Dwór Colchester) od pierwszego 

background image

Pendragona, króla Cymbehne'a, który jest dobrze znany badaczom 
zajmującym się twórczością Szekspira. 
W owym czasie potomkowie rodu mesjaszy założyli królestwa w Walii w 
rejonie Strathciyde i Gór Kambryjskich. Ojciec Artura, król Szkotów Aedan, był 
pierwszym królem brytyjskim osadzonym na tronie według rytuału 
kościelnego. Został on w roku 574 koronowany i namaszczony przez świętego 
Kolumbę z Kościoła Celtyckiego. Doprowadziło to oczywiście biskupów 
Kościoła Rzymskiego do wściekłości, ponieważ uważali oni, że wyznaczanie 
królów jest wyłącznie ich przywilejem, zaś ich koronowanie należy wyłącznie 
do papieża! 
Koronacja ta stała się bezpośrednią przyczyną wysłania w roku 597 z Rzymu 
św. Augustyna, którego zadaniem było rozmontowanie Kościoła Celtyckiego. 
Trzy lata później ogłosił się on arcybiskupem Canterbury, lecz jego misja nie 
powiodła się i nazereńska tradycja utrzymała się w Szkocji, Walii, Irlandii oraz 
pomocnej Anglii. 
Należy pamiętać, że monarchowie z linii Graala nigdy nie byli zarządcami 
ziem. Tak jak i Jezus, byli oni wyznaczonymi “Strażnikami" ludzi. 
Merowingowie z Gauł (Francji) byli na przykład królami Franków – nigdy 
królami Francji. Król Aedan, Robert I Bruce i ich sukcesorzy w linii Stewartów 
byli królami Szkotów – nigdy królami Szkocji. 
Kościół Rzymskokatolicki nie mógł pogodzić się ze “społecznym" aspektem 
nazareńskiej tradycji, ponieważ biskupi woleli być nadrzędni w stosunku do 
“terytorialnych królów", zaś najstarszym rangą duchowym mistrzem ludzi miał 
być papież. Kościół Rzymskokatolicki mógł rządzić jedynie utrzymując kontrolę 
duchową i z tego względu każdy dynastyczny następca z linii Graala spotykał 
się ze wściekłymi atakami machiny papieskiej. 
W roku 751 biskupom udało się odsunąć od władzy w Gaul dynastię 
Merowingów i ustanowić nowy zwyczaj, zgodnie z którym królowie z linii 
Karolingów (z której pochodził Karol Wielki) musieli być zatwierdzani i 
koronowani przez papieża. Kościołowi nigdy jednak nie udało się usunąć ze 
Szkocji linii wywodzących się od Jezusa, mimo iż celtyckie królestwa Anglii 
zniknęły w wyniku germańskich i anglosaksońskich najazdów z VI wieku. 

background image

Nawet w średniowieczu, wiele lat po normandzkim najeździe na Anglię, 
Kościół Nazareński i pielęgnowany przezeń kult Marii Magdaleny był obecny w 
Europie. Walkę o prawa kobiet podtrzymywały celtyckie organizacje i 
stanowiło to olbrzymi problem dla wyłącznie męskiego kapłaństwa 
ortodoksyjnego chrześcijaństwa. 
U podstaw działania monarchów z linii Graala zawsze leżała zasada służby 
zgodnie z tradycją ustanowioną przez Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy, 
kiedy to obmywał on stopy swoich apostołów. Tak więc prawdziwi królowie 
Graala byli zawsze strażnikami swoich domen, nigdy zaś ich rządcami. 
Ten kluczowy aspekt tradycji Graala zawsze istniał w samym sercu wszelkich 
opowieści opiekuńczych i ludowych na ten temat. Nigdy nie zdarzyło się, aby 
jakiś odważny kardynał czy też biskup jechał z pomocą komuś, kto był 
uciskany, lub młodej kobiecie w niebezpieczeństwie. Tego rodzaju działalność 
była zawsze domeną książąt Graala i rycerzy spod tego znaku. 
W prawach Graala postęp oznacza wyższą jakość, wiedzę o strukturze 
społecznej, ale nade wszystko – demokrację. Bez względu na zrozumienie 
należą one zarówno do przywódców, jak i tych, którzy za nimi idą. Są one 
również częścią składową krainy i środowiska, wymagają, aby wszystko było 
“jednością" we wspólnej, zunifikowanej Posłudze. 
Poprzez wieki rządy miały równie wielkie jak Kościół trudności w konfrontacji z 
mesjanistycznym, społecznym prawem i trwa to do dzisiaj. Prezydenci i 
premierzy są “wybierani" przez ludzi, których mają reprezentować. Lecz czy 
jest tak naprawdę? Otóż, wcale nie. Zawsze są oni związani z jakąś partią 
polityczną i osiągają swoją pozycję poprzez uzyskanie większości głosów 
swojej partii. Lecz nie wszyscy głosują, poza tym często jest więcej niż jedna 
partii, na które można głosować. W rezultacie zwykle ponad połowa 
społeczeństwa nie jest reprezentowana przez partię polityczną, która jest 
akurat u władzy. Tak więc, mimo iż system głosowania jest demokratyczny, 
nie jest zachowana zasada demokracji. W wyniku wyborów nie mamy “rządów 
ludzi dla ludzi" lecz “rządy ludzi nad ludźmi". 
Jezus stał przed bardzo podobną sytuacją w I wieku. W owych czasach 
Jerozolima i Judea znajdowały się pod rzymską okupacją. Był król Herod i 
gubernator Poncjusz Piłat, obaj mianowani przez Rzym. A kto reprezentował 

background image

ludzi? Ludzie nie byli Rzymianami, byli to Żydzi Ziemi Świętej – faryzeusze, 
saduceusze, esseńczycy i inni. Nie mówiąc już o znacznej liczbie samarytan i 
innowierców (nie-żydów, Arabów). Kto ich reprezentował? Otóż, “nikt" – aż do 
chwili, kiedy stało się to misją Jezusa. 
Taki był początek systemu Graala, nie związanej z żadną partią królewskiej 
służby, systemu powielanego przez mesjanistycznych dynastów w ich nie 
kończącej się roli “wspólnych ojców" ludzi. System Graala bazuje na zasadach 
wolności, braterstwa i równości i uwidocznił się szczególnie w rewolucji 
amerykańskiej i francuskiej, które pozbawiały władzy despotyczną 
arystokrację. Lecz co zastąpiło ideały, które przyświecały tym rewolucjom? 
Zastąpił )e system partii politycznych i w większości przypadków nie 
reprezentatywne składy rządów. 
Poczynając od średniowiecza, w Europie i Wielkiej Brytanii powstał cały 
szereg zakonów kawalerskich i wojskowych w szczególny sposób związanych 
z linią królewską mesjaszy. Był wśród nich Zakon Królestwa Syjonu, Zakon 
Świętego Grobu, lecz najważniejszym, cieszącym się największym 
poważaniem, był Królewski Zakon Sangreal – Rycerzy Świętego Graala. Był to 
dynastyczny zakon Szkockiego Domu Królewskiego Stewartów, domu, który w 
XIV wieku wprowadził jednorożca katarów jako królewski symbol Szkocji. 
Wkrótce potem założono Zakon Jednorożca, którego graalowskie motto 
głosiło: “Wszystko w jedności". 
Podobnie jak król Artur, również królowie z dynastii Stewartów szczycili się 
podwójnym pochodzeniem: od Jezusa i jego brata Jakuba. Od lat 
siedemdziesiątych XIV wieku stali się najstarszym domem szczycącym się 
mesjanistycznym pochodzeniem i byli najdłużej w Europie panującą dynastią, 
która utrzymywała koronę przez 317 lat, dopóki nie została w roku 1688 
zdetronizowana przez Kościół Anglikański. Zdetronizowano ich, ponieważ w 
myśl zasad Graala utrzymywali swoją przynależność do Boga i narodu, a nie 
do parlamentu, Kościoła i arystokracji. 
Obecnie najstarszym legalnym spadkobiercą tej linii jest HRH książę Michael 
Stewart, hrabia Albany, którego książka The Forgotten Monarchy of Scotland 
(Zapomniana monarchia Szkocji) ma się ukazać w roku 1998 nakładem 
wydawnictwa Element Books. 

background image

Przejdźmy obecnie do pytania, które często jest mi zadawane od chwili 
opublikowania Bloodline of the Holy Grail (Krew z krwi Jezusa). Pytanie to 
brzmi: Dlaczego te wszystkie informacje ujrzały światło dzienne właśnie teraz? 
W rzeczy samej informacje te nigdy nie były ukrywane przez tych, których 
dotyczą. Były one tłumione z zewnątrz – przez tych, którzy starają się 
zaspokajać swoje własne interesy, zamiast służyć społeczeństwu, które 
powinni reprezentować. 
Żyjemy obecnie w okresie “pytań", jako że coraz więcej ludzi rozczarowuje się 
wpajanymi nam przez rządzących dogmatami. Żyjemy w epoce komunikacji 
satelitarnej, podróży z prędkościami przekraczającymi barierę dźwięku, 
komputerów i Internetu, dzięki czemu świat stał się znacznie mniejszy, niż 
wydawał się przedtem. W takim środowisku wiadomości przemieszczają się 
znacznie szybciej i znacznie trudniej jest stłamsić prawdę. 
Jest to również okres, w którym cała tkanka “zdominowanego przez 
mężczyzn" kościoła i rządów jest poddawana w wątpliwość i panuje ogólne 
odczucie, że stare metody kontroli dusz i zarządzania terytoriami nie działają. 
Coraz więcej ludzi poszukuje oryginalnych, nie zafałszowanych korzeni swojej 
wiary oraz swojego miejsca w społeczeństwie. 
Poszukują bardziej efektywnych metod administrowania, które pozwolą na 
przeciwstawienie się wyraźnie widocznemu moralnemu i społecznemu 
upadkowi. De facto, szukają oni Świętego Graala. 
Poszukiwanie nowego oświecenia potęguje zbliżanie się nowego tysiąclecia. 
Panuje powszechne przekonanie, że winno ono przynieść ze sobą nowy 
renesans, erę odrodzenia, w której zasady praw Graala zostaną ujawnione i 
wdrożone w życie, erę zasad wolności, braterstwa i równości. 
Tradycja Graala głosi, że rana “Rybiarskiego Króla" musi zostać uleczona, 
jeśli to duchowe pogorzelisko ma znowu rozkwitnąć. Skoro zatem obdarzono 
mnie przywilejem dostępu w kilku ostatnich latach do archiwów templariuszy, 
Kościoła Celtyckiego oraz królewskich domów europejskich wywodzących się 
z mesjanistycznej linii Świętego Graala, nadszedł czas, abym wniósł swój 
wkład w próbę uleczenia rany Rybiarskiego Króla. Owocem tych starań jest 
moja książka Bloodline of the Holy Grail (Krew z krwi Jezusa). 

Przypisy:  

background image

1 Zarówno polski tekst Biblii wydane] w roku 1982 przez Brytyjskie i 
Zagraniczne Towarzystwo Biblijne, jaki i wydanej przez Wydawnictwo 
Pallottinum w roku 1980 wyraźnie zaznaczają, ze Jezus udał się do 
nieba – przyp. tłum. 
2 Chrześcijańskie kraje anglojęzyczne używają zamiast naszego skrótu 
n.e. (naszej ery) skrótu A.D. (Anno Domini) – przyp. tłum. 
3. Jeśli angielski tytuł tej księgi jest właściwy “Revelation", to po polsku 
powinien on raczej brzmieć “Ujawnienie" – przyp. tłum. 
4. W polskiej wersji nazywa się to “Pierwsze rozmnożenie chleba" – 
przyp. tłum. 
5 Prawdopodobnie chodzi o poemat Perceval, or Le Conte du Graal 
(Percewal z Walii) autorstwa Chretiena de Troyesa – przyp. tłum. 
6. Katarowie byli członkami jednej z wielu sekt dualistycznych znanych 
pod takimi nazwami, jak albigensi, bogomolcy itd. W walce z katarami 
rozwinęła się ostatecznie inkwizycja, zaś krucjaty, które wysyłał przeciw 
nim papież Innocenty III, zrujnowały doszczętnie kulturę prowansalską. 
– Przyp. tłum 
7. Do słów tej pieśni Milton Pany napisał później, w 1916 roku, muzykę i 
stała się ona niemal drugim narodowym hymnem angielskim podczas i 
po pierwsze] wojnie światowej. – Przyp. tłum. 
8. Synod w Whitby to zjazd Kościoła Chrześcijańskiego Królestwa 
Anglosaksońskiego Noorthumbrn, który odbył się w latach 663-664 l 
którego celem było zdecydowanie się na obrządek celtycki lub rzymski. 
Szalę na rzecz obrządku rzymskiego przeważył król Oswiu, ponieważ 
uważał, ze Rzym idzie za wskazaniami świętego Piotra, który jest 
strażnikiem kluczy do Królestwa Niebieskiego. Decyzja ta spowodowała 
akceptację obrządku rzymskiego w pozostałej części Anglii i zbliżyła 
Kościół Angielski z Kontynentem (Europą). 
9. Albigensi byli mieszczącą się w Langwedocji sektą chrześcijańską, 
która wyróżniała się pobożnością i cnotami w wieku rozwiązłości 
Oskarżeni o manicheizm (system religijno-filozoficzny utworzony w 
Persji w III w n.e. przez Marnego, który uznawał za podstawę bytu dwa 
przeciwstawne pierwiastki: światło i dobro oraz ciemność i zło; 

background image

rozpowszechnił się w Azji, północne] Afryce i południowej Europie) 
zostali bezlitośnie wytępieni, najpierw przez tę krucjatę, a później przez 
inkwizycję. – Przyp. tłum. 
10. Bitwa ta odbyła się 23-24 czerwca 1314 roku i była przełomowa dla 
Szkocji. Dowodzeni przez Roberta I Bruce'a Szkoci pokonali Anglików, 
na których czele stał Edwarda II, i odzyskali niepodległość. – Przyp. 
tłum 
11. Kenneth MacAlpin, pierwszy król zjednoczonych Szkotów i Piktów 
Uważa się, ze to on dostarczył Skałę Przeznaczenia (Stone of Scone), 
na które) aż do roku 1651 byli koronowani wszyscy szkoccy królowie. – 
Przyp. tłum. 

 


Document Outline