background image

 

Hanna Mamzer 
Instytut Socjologii UAM 
„To

Ŝ

samo

ść

  jednostki  w  obliczu  wielokulturowo

ś

ci”.  W:  T.Lewowicki  (red)  (2000). 

Edukacja  mi

ę

dzykulturowa  w  Polsce  i  na 

ś

wiecie.  Cieszyn:  Wydawnictwo 

Uniwersytetu 

Ś

l

ą

skiego, s.67-77. 

 
 

To

Ŝ

samo

ść

 jednostki w obliczu wielokulturowo

ś

ci. 

 
 

Po  długim  okresie  kulturowej,  gospodarczej  i  politycznej  izolacji,  po przej

ś

ciu przez etap 

transformacji  systemowej  Polska  (podobnie  jak  wiele  innych  pa

ń

stw)  znalazła  si

ę

  w 

stadium  wł

ą

czania  w  wi

ę

ksze  struktury,  które  maj

ą

  charakter  nie  tylko  ponadpa

ń

swowy, 

ale  i  ponadnarodowy.  Prowadzi  to  do  uruchomienia  procesów  społecznych  maj

ą

cych 

swoje 

ź

ródła  zarówno  wewn

ą

trz  kraju  jak  i  poza  jego  granicami.  Podstawowym 

zjawiskiem  zauwa

Ŝ

alnym  w  ramach  społecze

ń

stwa  polskiego  w  obliczu  zachodz

ą

cych 

zmian  organizacji  pa

ń

stwa  jest  l

ę

k  przed  nowymi  rozwi

ą

zaniami  i  konsekwencjami  jakie 

mog

ą

  one  przynie

ść

  (przede  wszystkim  s

ą

  to  obawy  przed  utrat

ą

  własnej  to

Ŝ

samo

ś

ci, 

autonomii  gospodarczej  i  suwerenno

ś

ci  systemu  prawnego,  zunifikowaniu  symboli 

narodowych,  dot

ą

d  podkre

ś

laj

ą

cych  to

Ŝ

samo

ść

  narodow

ą

,  l

ę

k  przed  radykalnymi 

zmianami  systemu  warto

ś

ci).  Ulegaj

ą

c  globalizacji-  znoszeniu  granic,  polskie 

społecze

ń

stwo ma okazj

ę

 zetkn

ąć

 si

ę

 z nowymi wzorcami kulturowymi przychodz

ą

cymi z 

zewn

ą

trz.  Podmioty  uczestnicz

ą

ce  w  tym  procesie  musz

ą

  bowiem  udzieli

ć

  sobie 

odpowiedzi  na  pytanie  o  to,  na  ile  dostosowa

ć

  si

ę

  do  nowej  sytuacji,  a  na  ile  pozosta

ć

 

niezmienionym. 
 

Najcz

ęś

ciej  dostrzegan

ą

  na  tym  tle  kwesti

ą

  jest  l

ę

k  przed  utrat

ą

  własnej 

to

Ŝ

samo

ś

ci:  zarówno  jednostkowej,  jak  i  społecznej.  Dotyczy  to  zwłaszcza  młodzie

Ŝ

y, 

która  styka  si

ę

  z  nowymi  wymogami  stawianymi  przez  zró

Ŝ

nicowan

ą

  kulturowo 

rzeczywisto

ść

.  Adekwatne  na  nie  zareagowanie  zmusza  do  poszukiwania  nowych 

wzorców  definiowania  siebie  i  swojego  post

ę

powania-  nie  ma  ju

Ŝ

  bowiem  mo

Ŝ

liwo

ś

ci 

całkowitego opierania si

ę

 na do

ś

wiadczeniu pokolenia rodziców. Poszukuj

ą

c wskazówek 

dla  budowania  własnej  to

Ŝ

samo

ś

ci,  młodzie

Ŝ

  zaczyna  wi

ę

c  konfrontowa

ć

  swoje warto

ś

ci 

kultywowane  przez  pokolenia  z  tymi,  którym  wierne  s

ą

  inne  kultury.  Jest  to  mo

Ŝ

liwe 

przede  wszystkim  dzi

ę

ki  podró

Ŝ

om.  Mo

Ŝ

na  wi

ę

c  postawi

ć

  hipotez

ę

  pojawiania  si

ę

  nowej 

kategorii  społecznej:  neonomadów.  Młodych  ludzi  podró

Ŝ

uj

ą

cych  po 

ś

wiecie  w 

poszukiwaniu  własnej to

Ŝ

samo

ś

ci, innej od tej, któr

ą

 dysponowali dotychczas. W 

ś

wietle 

tak przedstawianego procesu budowania to

Ŝ

samo

ś

ci nasuwaj

ą

 si

ę

 pytania o stosunek do 

systemów warto

ś

ci innych od tych, które podró

Ŝ

uj

ą

cy sami reprezentuj

ą

1.  Czy  kontakty  z  innymi  kulturami  staj

ą

  si

ę

  czynnikiem  ugruntowuj

ą

cym 

dotychczasowy  system  warto

ś

ci,  z  którym  si

ę

  uto

Ŝ

samiaj

ą

,  całkowicie  inny,  od 

tych z którymi podró

Ŝ

uj

ą

cy si

ę

 stykaj

ą

2.  Czy  kontakty  z  innymi  kulturami  stwarzaj

ą

  niebezpiecze

ń

stwo  utraty  własnej 

to

Ŝ

samo

ś

ci, na rzecz innej, nie maj

ą

cej z dotychczasow

ą

 nic wspólnego? 

3.  Czy kontakty z innymi stwarzaj

ą

 mo

Ŝ

liwo

ść

 modyfikacji i rozbudowania własnej 

dotychczasowej  to

Ŝ

samo

ś

ci,  czy  stwarzaj

ą

  mo

Ŝ

liwo

ść

  u

ś

wiadomienia  sobie 

własnych etnocentrycznych postaw, wyznaczaj

ą

c w ten sposób pole do dialogu 

z innymi? 

 

background image

 

Tak  sformułowane  pytania  s

ą

  równocze

ś

nie  pytaniami  o  stosunek  do  własnej 

dotychczasowej  to

Ŝ

samo

ś

ci  (kulturowej,  społecznej,  jednostkowej);  w  jakim  stopniu  ma 

ona zwi

ą

zek z fundamentalizmem, w jakim za

ś

 z otwarciem na innych. Próba udzielenia 

odpowiedzi  na  powy

Ŝ

sze  pytania  jest  istotna  nie  tylko  dla  społecze

ń

stwa  polskiego  i  nie 

tylko  dla  polskiej  młodzie

Ŝ

y.  Podobne  problemy  dotykaj

ą

  bowiem  wiele  innych  krajów, 

równie

Ŝ

  ulegaj

ą

cych  procesowi  globalizacji.  Dlatego,  chc

ą

c  udzieli

ć

  odpowiedzi  na  tak 

stawiane pytania, nale

Ŝ

ałoby przeprowadzi

ć

 badania o charakterze mi

ę

dzykulturowym. 

 
1.

 

P

ROJEKT BADA

Ń

 I JEGO CEL

Trudno

ś

ci  zwi

ą

zane  z  definiowaniem  poj

ę

cia  to

Ŝ

samo

ś

ci  wynikaj

ą

  st

ą

d, 

Ŝ

e  termin  ten 

u

Ŝ

ywany  jest  w  ró

Ŝ

nych  dziedzinach  nauki,  z  których  ka

Ŝ

da  próbuje  poda

ć

  własn

ą

 

definicj

ę

. Nie ulega jednak w

ą

tpliwo

ś

ci, 

Ŝ

e to

Ŝ

samo

ść

 nale

Ŝ

y rozumie

ć

 procesualnie, jako 

form

ę

  kształtowania  własnej  definicji  siebie,  która  mo

Ŝ

e  odnosi

ć

  si

ę

  do  wielu  aspektów 

funkcjonowania:  psychicznego,  społecznego  (interakcji  z  innymi  jednostkami)  i  jej 
konfrontacji  z  warto

ś

ciami  kulturowymi.  Zwrócili  na  to  uwag

ę

  przede  wszystkim 

przedstawiciele  interakcjonizmu  symbolicznego,  podkre

ś

laj

ą

c, 

Ŝ

e  to

Ŝ

samo

ść

  nie  jest 

stanem  lecz  procesem,  za

ś

  osobowo

ść

  jednostki  struktur

ą

  dynamiczn

ą

  ulegaj

ą

c

ą

 

zmianom  i  przekształceniom.  Zało

Ŝ

enia  tego  sposobu  my

ś

lenia  mo

Ŝ

na  odnale

źć

  w 

trzyelementowej  koncepcji,  wedle  której  to

Ŝ

samo

ść

  ma  dawa

ć

  jednostce  poczucie 

spójno

ś

ci,  stało

ś

ci  i  odr

ę

bno

ś

ci.  Jest  to  podej

ś

cie  bior

ą

ce  swój  pocz

ą

tek  z  rozwa

Ŝ

a

ń

 

Paula Ricoeura (1992). 
 

Procesualnie  ujmowana  jest  te

Ŝ

  to

Ŝ

samo

ść

  w  E.H.Eriksona  (1968,  1997) 

stadialnej  koncepcji  psychospołecznego  rozwoju  jednostki.  Erikson  wyró

Ŝ

niaj

ą

c  osiem 

stadiów  rozwoju  osobowo

ś

ci  człowieka  (cztery  w  dzieci

ń

stwie,  trzy  w  wieku  dojrzałym  i 

jedno  pomi

ę

dzy  nimi-  okres  dojrzewania,  który  ma  by

ć

  przej

ś

ciem  pomi

ę

dzy 

dzieci

ń

stwem  a  dorosło

ś

ci

ą

  i  jest  decyduj

ą

cym  dla  kształtu  to

Ŝ

samo

ś

ci  jednostki), 

podkre

ś

lał jednak, 

Ŝ

e tworzenie to

Ŝ

samo

ś

ci przebiega przez całe 

Ŝ

ycie. 

 

Przyj

ę

cie  definicji,  która  ujmuje  to

Ŝ

samo

ść

  jako  proces  (a  nie  stan),  pozwala  na 

dostrze

Ŝ

enie, 

Ŝ

e to

Ŝ

samo

ś

ci mo

Ŝ

e by

ć

 wiele, 

Ŝ

e s

ą

 konstruowane w oparciu o społeczno-

kulturowe wymagania jakie s

ą

 znane jednostce, ale 

Ŝ

e jednostka nie jest tu tylko biernym 

przedmiotem-  pomimo  uwarunkowania  jej  działa

ń

  i  wyborów  kulturowymi  wymogami,  z 

którymi  si

ę

  spotykała.  Mo

Ŝ

liwy  jest  te

Ŝ

  wpływ  samej  jednostki  na  to,  jaka  b

ę

dzie  jej 

to

Ŝ

samo

ść

.  Mo

Ŝ

e  si

ę

  to  odbywa

ć

  przede  wszystkim  dzi

ę

ki  d

ąŜ

eniu  do  poznania  norm 

społecznych,  reguluj

ą

cych 

Ŝ

ycie  w  innych 

ś

rodowiskach.  W  ten  sposób  dochodzi  do 

kontaktów wielokulturowych, które proponuj

ę

 definiowa

ć

 jako (za Golka 1997, s.55).: 

zetkni

ę

cie si

ę

 ze sob

ą

 na tej samej przestrzeni, przedstawicieli co najmniej dwóch 

kultur  z  wzajemnym  postrzeganiem  odmienno

ś

ci,  które  mo

Ŝ

e  zaowocowa

ć

 

powstaniem nast

ę

puj

ą

cych relacji mi

ę

dzy jednostkami wchodz

ą

cymi w ten kontakt: 

1.  agresja  -  otwarty  antagonizm;  2.  niech

ęć

  -  pasywny  antagonizm;  3. 

niezrozumienie  -  segregacja  jawna  lub  skrywana  ;  4.oboj

ę

tno

ść

  (ignorowanie)  - 

koegzystencja  pozorna  polegaj

ą

ca  na  wzajemnej  akomodacji;  5.  zainteresowanie 

(poszukiwanie  informacji)-  asymilacja  poł

ą

czona  z  pełna  wzajemna  akceptacj

ą

  i 

współdziałaniem. 
 
 

U

Ŝ

ywany  w  projekcie  dla  okre

ś

lenia  młodych  podró

Ŝ

uj

ą

cych  osób  termin 

„neonomada”  bezpo

ś

rednio  został  zaczerpni

ę

ty  z  etnograficznych  bada

ń

  nad  ludami 

koczowniczymi.  Znajduje  on  tak

Ŝ

e  szerokie  rozwini

ę

cie  we  współczesnych  koncepcjach 

socjologicznych,  zwłaszcza  w  socjologii  Zygmunta  Baumana  (1993).  W  tym 

ś

wietle 

neonomadyzm  jest  rozumiany  jako  społeczne  zjawisko,  b

ę

d

ą

ce  odzwierciedleniem 

jednostkowych  procesów  psychicznych,  zachodz

ą

cych  pod  wpływem  zmieniaj

ą

cych  si

ę

 

background image

 

realiów 

ś

wiata. Według Baumana neonomadyzm wyra

Ŝ

ałby si

ę

 wi

ę

c powstaniem czterech 

ponowoczesnych wzorców osobowych: spacerowicza, włócz

ę

gi, turysty i gracza

1

. Ja za

ś

 

przyjmuj

ę

Ŝ

e termin „neonomada” ma by

ć

 okre

ś

leniem dla młodych ludzi (18-25 lat, czyli 

pi

ą

ta  faza  w  rozwoju  osobowo

ś

ci  według  E.H.Eriksona),  których  funkcjonowanie 

społeczne  nacechowane  jest  d

ąŜ

eniem  do  poznania  innych  ni

Ŝ

  ich  rodzinne  kultur  i 

krajów (ze wzgl

ę

dów: turystycznych, edukacyjnych, zarobkowych, czy innych). 

                                                           

 

1

  spacerowicz  ma  być  osobą  ‘przechodzącą  obok’,  dokonującą  interpretacji,  widzącą  ale-  nie 

widzianą,  wmieszaną  w  tłum-  ale  z  nim  nie  zintegrowaną.  śycie  spacerowicza  jest  jak  spacer  po 
mieście- jego decyzje i sądy nie mają wpływu na innych ludzi, którzy co prawda znajdują się obok, 
ale  są  jakby  oddaleni.  Spacer  taki  ma  dawać  wraŜenie  wolności,  które  jest  jednak  oparte  na 
powierzchowności kontaktów. Wzór zachowania spacerowicza ma być wytworem nowoczesności i 
miejskiej egzystencji, przesyconej anonimowością, obcością i brakiem bliskości w międzyludzkich 
kontaktach.  Formą  spacerowania,  która  jest  coraz  bardziej  powszechna  jest  telewizja,  stająca  się 
substytutem  realnych  terenów  miejskich,  na  których  moŜna  spacerować.  śycie  z  telewizją  ma 
powodować,  Ŝe  to  co  kiedyś  było  niedostępne,  dziś  okazuje  się  być  w  zasięgu  ręki.  Czas  i 
przestrzeń nie są juŜ problemem... 

 

włóczęga  w  epoce  nowoczesności,  był  synonimem  wymykania  się  spod  kontroli  instytucji 
społecznych  i  omijania  narzucanego  porządku.  Był  traktowany  negatywnie  i  był  typem 
trzymającym  się  na  uboczu  społecznego  świata.  W  ponowoczesności  włóczęga  nie  jest  juŜ 
niebezpieczny. Włóczęga „wędruje”, Ŝycie spędza na stacji, bo kaŜdy stan traktuje jako chwilowy, 
bez  myślenia  o  jego  utrwaleniu.  Włóczęga  nie  wie  dokąd  dojdzie,  ale  go  to  nie  martwi. 
NajwaŜniejszy jest sam ruch. Cel długoplanowy go nie interesuje, bo wie, Ŝe świat do czasu jego 
realizacji zmieni się jeszcze nie raz. Włóczęgę pociąga niespełniona nadzieja, pogoń za odmianą, 
Ŝ

aden  z  postojów  nie  spełnia  oczekiwań  a  dalsza  trasa  marszu  powstaje  w  drodze.  Świat  jest  dla 

włóczęgi zbiorowiskiem szans, a on sam ma poczucie, Ŝe powinien je wszystkie wykorzystać. 

 

turysta opuszcza dom w poszukiwaniu wraŜeń i tylko ich poszukuje. RóŜni się od włóczęgi tym, Ŝe 
nie  musi  podróŜować.  Decyduje  się  na  to  sam,  wybiera  podróŜowanie  i  dlatego  ma  poczucie,  Ŝe 
ś

wiat  mu  ulega  i  jest  poddany.  Turysta  nie  jest  pokorny  wobec  świata,  który  zwiedza.  „Jeśli 

włóczęga opuszcza miejsce chwilowego postoju, by odmienić nieznośny los, turysta wybiera się w 
obce  strony,  by  wzbogacić  skarbiec  swych  wraŜeń”  (Bauman,  1993,  s.25).  Turysta  demonstruje 
swoją  odmienność,  swoje  pochodzenie  „skądinąd”,  podczas  kiedy  włóczęga  próbuje  je 
zamaskować.  Dlatego  teŜ  i  dlatego,  Ŝe  turysta  ma  pieniądze  czuje  się  on  w  nowych  miejscach 
bezpiecznie.  Poprzez  takie  Ŝycie  turysta  traci  powoli  umiejętność  rozróŜnienia  gdzie  kończy  się 
dom a zaczyna hotel, gdzie wakacje a gdzie codzienność. Aby móc to przetrwać potrzebuje turysta 
jednak  owego  prawdziwego  domu,  do  którego  będzie  mógł  wracać,  i  w  którym  będzie  mógł  się 
rozkoszować nowo zebranymi wraŜeniami. 

 

gracz nie jest związany z ruchem ‘wprost’ (dosłownie), ale jego specyfika zakłada nie tylko zmianę 
miejsca,  ale  takŜe  ‘grę’  z  przedmiotami.  „W  grze  nie  rządzi  konieczność;  ale  nie  ma  teŜ  w  grze 
przypadku” (Bauman, 1993, s.27). Świat gracza jest organizowany przez ryzyko, duŜo więc zaleŜy 
od  samego  gracza,  od  tego  jak  się  zachowa  i  jakie  podejmie  decyzje.  Wszystkie  te  działania  są 
ukierunkowane  na  to,  Ŝeby  wygrać-  nie  ma  tu  więc  miejsca  na  sentymenty  i  sympatie.  Gra  ma 
charakter wojny, ale to co jest znamiennym to fakt, Ŝe po jej zakończeniu, przeciwnicy znów stają 
się  przyjaciółmi,  a  pozostawanie  w  niechęci  świadczyłoby  o  nazbyt  powaŜnym  traktowaniu  całej 
sytuacji.  śycie  gracza  jest  więc  serią  walk,  kaŜda  z  nich  jest  odrębną  całością,  w  kaŜdej  chwili 
moŜna się z nich wycofać. „śycie jest grą o tyle, o ile w ponowoczesnym świecie nie odnajdujemy 
(a  i  nie  szukamy)  praw  nieodmiennych  i  trwałych,  o  ile  nie  potrafimy  juŜ  (a  i  nie  czujemy 
potrzeby)  oddzielić  od  siebie  nawzajem  konieczności  i  przypadku,  o  ile  kalkulacja  ryzyka 
zastępuje  pewność,  a  hazard  determinację  jako  reguły  sensownego  działania”  (Bauman,  1993, 
s.29). 

 
 

background image

 

 

Na  podstawie  tak  zarysowanego  zagadnienia,  powstaj

ą

  pytania,  na  które  warto 

byłoby udzieli

ć

 odpowiedzi w oparciu o przeprowadzenie bada

ń

  Czy  ludzie  buduj

ą

  to

Ŝ

samo

ść

  własn

ą

  w  opozycji  do  to

Ŝ

samo

ś

ci  „innych”  (na 

zasadzie  przeciwie

ń

stwa-antagonizmu)  czy  podkre

ś

laj

ą

c  podobie

ń

stwa,  czyli  w 

oparciu o akceptacj

ę

 tych „innych”? 

  Czy  podró

Ŝ

owanie  przeszkadza  w  kreowaniu  to

Ŝ

samo

ś

ci  (przez  dostarczanie 

informacji  sprzecznych  z  ju

Ŝ

  posiadanymi  danymi,  warto

ś

ciami  i  regułami 

post

ę

powania)  czy  pomaga  w  kreowaniu  to

Ŝ

samo

ś

ci  (poprzez  dostarczanie 

nowych sposobów widzenia 

ś

wiata i uzmysłowienie relatywizmu warto

ś

ci)? 

  Czy  do  tego  by  konstruktywnie  wykorzysta

ć

  nowe  sposoby  widzenia 

ś

wiata 

konieczne jest posiadanie 

ś

wiadomo

ś

ci dostrzeganych ró

Ŝ

nic? 

  Czy istnieje jaka

ś

 okre

ś

lona gł

ę

boko

ść

 ró

Ŝ

nic kulturowych, która jest niezb

ę

dna 

do ich zauwa

Ŝ

enia? 

  Czy  istniej

ą

  jakie

ś

  inne  czynniki  decyduj

ą

ce  o  tym,  czy  jednostka  wł

ą

czy 

do

ś

wiadczone ró

Ŝ

nice w swoje struktury poznawcze, czy je zignoruje, zareaguje 

lekiem, b

ę

dzie aktywnie zwalcza

ć

 
2.

 

I

STNIEJ

Ą

CY STAN WIEDZY

 

Bogata literatura na temat to

Ŝ

samo

ś

ci jednostki w zmieniaj

ą

cym si

ę

 

ś

wiecie ma charakter 

sprawozdawczy,  a  nie  eksplanacyjny.  Teoretyczna  koncepcja  neonomadyzmu  jest 
rozwijana  przez  Z.Baumana,  nie  s

ą

  mi  jednak  znane  prace  po

ś

wi

ę

cone  aspektom 

empirycznym  zagadnienia.  Wi

ę

kszo

ść

  prac  po

ś

wi

ę

conych  to

Ŝ

samo

ś

ci  jest 

odzwierciedleniem tego, jaka ona jest- a nie tego jak powstaje.  
 

Wyniki  z  prowadzonych  wcze

ś

niej  bada

ń

  empirycznych  były  szeroko 

przedstawiane  i  komentowane    zwłaszcza  przez:  Hann

ę

  Malewsk

ą

-Peyre  (1987)  (która 

prowadziła  wiele  bada

ń

  nad  to

Ŝ

samo

ś

ci

ą

  uchod

ź

ców)  i  Pawła  Boskiego.  Na  temat 

to

Ŝ

samo

ś

ci płciowej szeroko pisała Maria Strykowska (1992), a z autorów zagranicznych: 

Sandra Bem, która znacznie przyczyniła si

ę

 do popularyzacji koncepcji androgynii. Wiele 

danych  na  temat  obrazu  to

Ŝ

samo

ś

ci  współczesnego  człowieka  mo

Ŝ

na  odnale

źć

  w 

pracach  Marii  Jarymowicz.  Maj

ą

  one  bardzo  silne  ukierunkowanie  psychologiczne  i 

najwi

ę

cej  uwagi  po

ś

wi

ę

caj

ą

  wła

ś

nie  to

Ŝ

samo

ś

ci  jednostki  w  aspekcie  psychologicznym. 

Na  szczególn

ą

  uwag

ę

  zasługuje  wydana  niedawno  praca  E.Zamojskiej  Kulturowa 

to

Ŝ

samo

ść

 młodzie

Ŝ

y (1998). 

 

Wiele  prac  po

ś

wi

ę

conych  jest  teoretycznym  rozwa

Ŝ

aniom  nad  zagadnieniami 

to

Ŝ

samo

ś

ci  i  trzeba  przyzna

ć

Ŝ

e  taki  charakter  prac  dominuje  w  aktualnej  polskiej 

literaturze  przedmiotu.  Cz

ęś

ciej  pisze  si

ę

  o  teoretycznych  problemach  jawi

ą

cych  si

ę

  w 

rozmy

ś

laniach  nad  to

Ŝ

samo

ś

ci

ą

,  ni

Ŝ

  o  empirycznych  wynikach  bada

ń

.  Jest  to  poniek

ą

zrozumiałe,  jako 

Ŝ

e  badanie  to

Ŝ

samo

ś

ci  nie  jest  zadaniem  łatwym.  Przede  wszystkim 

dlatego, 

Ŝ

e  szeroko  ujmowana  to

Ŝ

samo

ść

  jest  zagadnieniem  le

Ŝą

cym  na  pograniczu 

wielu nauk: psychologii, socjologii i kulturoznawstwa, a tak

Ŝ

e etnologii i antropologii. Taki 

interdyscyplinarny  charakter  problemu  znacznie  utrudnia  ustalenie  metod  badawczych  i 
wyj

ś

ciowych  koncepcji  teoretycznych.  Pracami  dotycz

ą

cymi  teorii  zagadnie

ń

  budowania 

to

Ŝ

samo

ś

ci  i  jednocze

ś

nie  proponuj

ą

cymi  pewne  rozwi

ą

zania  praktyczne  s

ą

:  B.Bartza 

(1997)  „Idea  wielokulturowego  wychowania  w  nowoczesnych  społecze

ń

stwach”  oraz 

wydana pod redakcj

ą

 E.Nowickiej i J.Nawrockiego „Inny-wróg-obcy” (1996). Wiele z tych i 

innych prac ujmuje to

Ŝ

samo

ść

 patrz

ą

c na ni

ą

 z punktu widzenia charakterystycznego dla 

danej dyscypliny naukowej, co zapewnia prezentacj

ę

 wiedzy z danego zakresu o wysokiej 

specjalizacji. 

background image

 

 

Koncepcja neonomadyzmu pokazuje w zupełnie nowy sposób procesy społeczne, 

daj

ą

c  im  swego  rodzaju  wspólny  mianownik,  sprowadzaj

ą

c  wyja

ś

nianie  powstawanie 

wszystkich  „typów”  to

Ŝ

samo

ś

ci  do  procesów  społeczno-psychologicznych  (szeroki 

kontekst).  Takim  zupełnie  inaczej  widzianym  w  tym 

ś

wietle  procesem  jest  np.  imigracja. 

W  tym  uj

ę

ciu  jest  ona  zjawiskiem,  które  ma  dzisiaj  coraz  rzadziej  podło

Ŝ

e  materialno- 

ekonomiczne.  Coraz  wi

ę

cej  osób  opuszcza  własny  kraj  w  poszukiwaniu  własnej 

to

Ŝ

samo

ś

ci  poza  jego  granicami.  Cz

ę

sto  s

ą

  to  powroty  w  strony,  z  których  pochodzili 

przodkowie,  odszukiwanie  miejsc,  w  których  zmarli,  zgin

ę

li  lub  pozostawili 

ś

lady  swojej 

działalno

ś

ci.  Takie  migracje  maj

ą

  wi

ę

c  charakter  poszukiwania  cz

ą

stek  własnej  historii  i 

ą

czania ich w kształt swojego jestestwa. 

 

Osobnym  problemem  jest  tak

Ŝ

e  to, 

Ŝ

e  coraz  trudniej  dzisiaj  okre

ś

li

ć

,  gdzie  owe 

granice  si

ę

  znajduj

ą

  i  w  którym  momencie  nast

ę

puje  ich  przekroczenie.  Coraz  cz

ęś

ciej 

tym  wyznacznikiem  jest  po  prostu  inny  j

ę

zyk,  inne  warto

ś

ci kulturowe i moralne, jako 

Ŝ

brakuje  ju

Ŝ

  dzisiaj  owego  symbolicznego  przechodzenia  przez  granic

ę

.  Jakie  ma  to 

znaczenie dla to

Ŝ

samo

ś

ci jednostki? Czy pomaga czy przeszkadza? Na tak formułowane 

pytania ci

ą

gle jednak nie mamy odpowiedzi. 

 

Powi

ą

zanie  procesu  kreowania  to

Ŝ

samo

ś

ci  z  peregrynacjami  i  ujmowaniem 

podró

Ŝ

owania jako sposobu odnalezienia odpowiedzi na pytanie o to, kim si

ę

 jest, nie jest 

w  literaturze  przedmiotu  spotykane  cz

ę

sto.  We  współczesnym 

ś

wiecie,  w  którym 

ekspansja  przyjmuje  zupełnie  charakter  dominacji  kulturowej,  a  nie  militarnej,  takiego 
wła

ś

nie  zagro

Ŝ

enia  obawiaj

ą

  si

ę

  liczne  grupy  społeczne.  Zmieniła  si

ę

  tak

Ŝ

e  motywacja 

osób czy nawet grup społecznych przenosz

ą

cych si

ę

 do innej kultury. Nie jest to ju

Ŝ

 ch

ęć

 

zdobycia  nowych  terenów,  ale  coraz  cz

ęś

ciej  próby  odnalezienia  własnej  to

Ŝ

samo

ś

ci, 

d

ąŜ

enie  do  poznania 

ś

wiata,  poszukiwanie  miejsca,  które  pozwoli  na  najbardziej 

optymalny  rozwój  indywidualny  i  zaakceptowanie  panuj

ą

cych  tam  norm,  reguluj

ą

cych 

Ŝ

ycie społeczne. Próba wskazania sposobów budowania własnej to

Ŝ

samo

ś

ci w oparciu o 

peregrynacje  zmusza  do  okre

ś

lenia  tego,  na  ile  ludzie  chc

ą

  podró

Ŝ

owa

ć

  i  dlaczego  to 

robi

ą

.  Czy  dlatego, 

Ŝ

eby  wyjecha

ć

  za  znanego  miejsca,  czy  dlatego, 

Ŝ

eby  móc  si

ę

 

rozkoszowa

ć

  powrotem.  Czy  wyje

Ŝ

d

Ŝ

aj

ą

  po  to,  by  sprawdzi

ć

,  na  ile  ich  osobowo

ść

  jest 

silna, czy si

ę

 tego boj

ą

. W podró

Ŝ

owaniu kryje si

ę

 swoista ambiwalencja: z jednej strony 

jest  to  podejmowanie  ryzyka  po  to  by  sprawdzi

ć

  siebie  i  swoj

ą

  osobowo

ść

.  Z  drugiej 

strony jest to rzeczywiste szukanie nowo

ś

ci i wra

Ŝ

e

ń

 oparte na silnym zaufaniu do własnej 

psychicznej siły. 
 

Kształtowanie  to

Ŝ

samo

ś

ci  jednostki  w  obliczu  wielokulturowo

ś

ci  nie  jest  wi

ę

prostym  procesem.  Współcze

ś

nie  funkcjonuj

ą

ca  jednostka  musi  w  swoj

ą

  to

Ŝ

samo

ść

 

ą

czy

ć

  te  wła

ś

nie  elementy  odr

ę

bno

ść

  i  wspólnotowo

ść

.  Poczucie  podobie

ń

stwa  i 

poczucie ró

Ŝ

nicy. A oba te elementy musz

ą

 by

ć

 zespolone w taki sposób by dawały silne 

przekonanie o spójno

ś

ci własnej to

Ŝ

samo

ś

ci. Budowanie to

Ŝ

samo

ś

ci w sytuacji kontaktów 

wielokulturowych jest zadaniem, które nie wszystkim si

ę

 udaje, a wielu sprawia powa

Ŝ

ne 

kłopoty. Dla wszystkich jest jednak wyzwaniem. 
 

W  warunkach  kontaktów  wielokulturowych  przeorganizowaniu  ulega  cała 

społeczna  rzeczywisto

ść

.  Standardy,  które  słu

Ŝ

yły  percepcji  i  organizacji  napływaj

ą

cych 

danych  musz

ą

  zosta

ć

  zmienione  i  przebudowane,  jako 

Ŝ

e  zmienia  si

ę

  przedmiot 

poznania.  Co  wi

ę

cej,  zmiany  zarówno  w  ramach  przedmiotu  poznania  (rzeczywisto

ś

ci), 

jak i narz

ę

dzia (u

Ŝ

ywanych standardów) s

ą

 szybkie i cz

ę

sto skrajne. 

 

Pojawiaj

ą

ce 

si

ę

 

obliczu 

wielokulturowo

ś

ci 

trudno

ś

ci 

s

ą

 

bardzo 

charakterystyczne:  zachwianie  uznawanych  systemów  warto

ś

ci,  ich  relatywizacja, 

wzgl

ę

dno

ść

  ocen,  niemo

Ŝ

no

ść

  nakre

ś

lenia  jednej  pewnej  drogi  post

ę

powania, 

konieczno

ść

  elastyczno

ś

ci  i  umiej

ę

tno

ś

ci  dostosowywania  si

ę

  do  zmieniaj

ą

cej  si

ę

  w 

szybkim  tempie  sytuacji.  Wszystkie  one  wyciskaj

ą

  wyra

ź

ne  pi

ę

tno  na  sposobie 

background image

 

funkcjonowania  młodzie

Ŝ

y.  Wiele  bada

ń

  po

ś

wi

ę

cono  temu  problemowi  w  odniesieniu  do 

okresu  transformacji  systemowej  Polski,  brakuje  jednak  opracowa

ń

  na  temat  obecnie 

zachodz

ą

cych zjawisk. 

 
3.

 

P

ROPONOWANY SPOSÓB WYJA

Ś

NIENIA PROBLEMU

W  celu  udzielenia  odpowiedzi  na  zarysowane  powy

Ŝ

ej  pytania,  zaplanowane  zostały 

badania, które maj

ą

 pozwoli

ć

 na okre

ś

lenie mechanizmu przy udziale jakiego budowana 

jest  to

Ŝ

samo

ść

.  Badania  te  nie  maj

ą

  okre

ś

la

ć

  jaka  to

Ŝ

samo

ść

  jest,  ale  dzi

ę

ki  analizie 

zebranych  danych,  chciałabym  wskaza

ć

  jakie  zjawiska  i  do

ś

wiadczenia  wpływaj

ą

  na  jej 

kształtowanie.  Pozwoli  to  jednocze

ś

nie  odpowiedzie

ć

  na  pytanie:  Czy  mo

Ŝ

liwe  jest 

intencjonalne  wpływanie  na  kształt  to

Ŝ

samo

ś

ci?  i:  Czy  istnieje  szansa  na  takie  jej 

formowanie,  by  jak  najbardziej  sprzyjała  koegzystencji  z  „innymi”?  Czy  wcze

ś

niej 

wspomniane  peregrynacje  mog

ą

  by

ć

  tutaj  przydatnymi  czy  nie.  Je

ś

li  nie-  dlaczego,  je

ś

li 

tak w jaki sposobu. U podstaw projektu le

Ŝą

 nast

ę

puj

ą

ce zało

Ŝ

enia: 

  Młodych  ludzi  do  podró

Ŝ

owania  skłania  mi

ę

dzy  innymi  poszukiwanie  własnej 

to

Ŝ

samo

ś

ci i trudno

ś

ci w odnalezieniu si

ę

 w realiach własnej kultury 

  Młodych  ludzi  do  podró

Ŝ

owania  skłania  mi

ę

dzy  innymi  ch

ęć

  poznania  innych  kultur, 

dzi

ę

ki  upowszechnianiu  informacji  za  po

ś

rednictwem  funkcjonowania  mediów  i  dzi

ę

ki 

zwi

ę

kszeniu  technicznych,  organizacyjnych,  politycznych  i  finansowych  mo

Ŝ

liwo

ś

ci 

podró

Ŝ

owania. 

 
 

Badaniami  ma  by

ć

  obj

ę

ta  grupa  młodzie

Ŝ

y  w  wieku  18-25  lat,  czyli  b

ę

d

ą

ca  na 

etapie  kształtowania  to

Ŝ

samo

ś

ci  (5-te  stadium  rozwoju  osobowo

ś

ci  wg.  E.H.Eriksona). 

Jakkolwiek  wszystkie  pozostałe  etapu  w  rozwoju  człowieka  (zarówno  poprzedzaj

ą

ce 

stadium  5-te,  jak  i  nast

ę

puj

ą

ce  po  nim)  maj

ą

  znaczenie  dla  budowania  to

Ŝ

samo

ś

ci, 

jednak stadium pi

ą

te jest momentem integracji napływaj

ą

cych i zdobytych do

ś

wiadcze

ń

, a 

tak

Ŝ

e konfrontacji własnych oczekiwa

ń

 z wymogami społecznymi. Dla tych powodów jest 

to okres krytyczny dla tworzenia to

Ŝ

samo

ś

ci i negatywne rozwi

ą

zanie zada

ń

 stawianych w 

tym czasie jednostce jest przyczyn

ą

 zaburze

ń

 w obrazie własnej to

Ŝ

samo

ś

ci. O doborze 

osób badanych maj

ą

 zdecydowa

ć

  Ju

Ŝ

 posiadane do

ś

wiadczenie w poznawaniu innych kultur. 

  Osoby  badane  musz

ą

  zna

ć

  j

ę

zyk  angielski  na  poziomie  wystarczaj

ą

cym  do 

efektywnego porozumiewania si

ę

 (badania b

ę

d

ą

 przeprowadzone w j

ę

zyku angielskim, 

poniewa

Ŝ

 maj

ą

 obejmowa

ć

 przynajmniej kilka krajów). 

  W  zwi

ą

zku  z  tym,  osoby  badane  b

ę

d

ą

  posiadały  zapewne  wykształcenie  wy

Ŝ

sze, 

wy

Ŝ

sze  niepełne  lub  nosz

ą

ce  si

ę

  z  zamiarem  zdobycia  takiego  wykształcenia.  jest  to 

jednak  raczej  przypuszczenie,  co  do  cech  demograficznych  osób  badanych,  ni

Ŝ

 

czynnik selekcjonuj

ą

cy. 

  Grupa  badana  ma  liczy

ć

  ok.300  osób,  po  60  osób  z  ka

Ŝ

dego  z  krajów:  Stanów 

Zjednoczonych, Niemiec, Rosji i 120 z Polski. Przeprowadzenie bada

ń

 w tych krajach 

wła

ś

nie  jest  podyktowane  specyficznymi  warunkami  społecznymi  jakie  tam  panowały 

lub  panuj

ą

  nadal.  Stany  Zjednoczone-  s

ą

  cz

ę

sto  okre

ś

lane  jako  „tygiel  kulturowy”,  w 

którym  mieszaj

ą

  si

ę

  ró

Ŝ

ne  warto

ś

ci.  Z  tego  punktu  widzenia  interesuj

ą

cym  jest 

zbadanie  jak  w  takich  warunkach  heterogeniczno

ś

ci zachodzi budowanie to

Ŝ

samo

ś

ci. 

Czy proces ten b

ę

dzie wygl

ą

dał inaczej ni

Ŝ

 u osób pochodz

ą

cych z Niemiec, o bardzo 

silnej, sztywnej to

Ŝ

samo

ś

ci narodowej, dominuj

ą

cej nad wieloma aspektami 

Ŝ

ycia. Jak 

młodzi  Niemcy  radz

ą

  sobie  z  napływaj

ą

cymi  coraz  cz

ęś

ciej  do  ich  kraju  nowymi 

warto

ś

ciami  kulturowymi,  niesionymi  nie  tylko  prze  imigrantów,  ale  te

Ŝ

  po  prostu 

turystów.  Pod  tym  wzgl

ę

dem  Rosja  jest  równie

Ŝ

  bardzo  interesuj

ą

cym  polem  bada

ń

jest  krajem  o  długiej  tradycji,  ci

ą

gle  jednak  znajduj

ą

cym  si

ę

  na  etapie  transformacji 

background image

 

systemowej.  Jak  pokazuj

ą

  przykłady  pa

ń

stw,  które  niedawno  dopiero  odzyskały 

niepodległo

ść

  i  autonomi

ę

  (np.  kraje  byłej  Jugosławii),  jest  to  sytuacja  bardzo 

konfliktogenna i utrudniaj

ą

ca akceptowanie odmienno

ś

ci kulturowej. Czy tak jest tak

Ŝ

dla młodych Rosjan? Grupa osób badanych z Polski w połowie ma by

ć

 grup

ą

 kontroln

ą

 

(do której miałyby by

ć

 dobrane osoby, które nie miały dot

ą

d bezpo

ś

redniego kontaktu 

z innymi kulturami, zdobytego dzi

ę

ki wyjazdom). Badanie drugiej cz

ęść

 grupy ma da

ć

 

odpowied

ź

 na pytanie jak młodzi Polacy radz

ą

 sobie z sytuacj

ą

 spotkania kultur i jak w 

ich  przypadku  przebiega budowanie to

Ŝ

samo

ś

ci. Zbadanie tak skonstruowanych grup 

pozwoli na dokonanie mi

ę

dzykulturowych porówna

ń

 i wyci

ą

gni

ę

cie wniosków na temat 

specyfiki  społeczno-  kulturowego  wpływu  sytuacji  kraju  i  wzorców  to

Ŝ

samo

ś

ci 

przekazywanych  przez  tradycj

ę

.  Przeanalizowanie  wyników  uzyskanych  przez  grup

ę

 

kontroln

ą

 pozwoli stwierdzi

ć

, czy istniej

ą

 ró

Ŝ

nice w sposobie konstruowania to

Ŝ

samo

ś

ci 

przez  młodzie

Ŝ

  maj

ą

c

ą

  bezpo

ś

redni

ą

  styczno

ść

  z  innymi  kulturami  i  tak

ą

,  która  jest 

pozbawiona takiego rodzaju do

ś

wiadcze

ń

 
4.O

CZEKIWANE REZULTATY BADA

Ń

 

Celem bada

ń

 ma by

ć

 udzielenie odpowiedzi na pytania o to: 

1.  Czy  kontakty  z innymi kulturami staj

ą

 si

ę

 czynnikiem ugruntowuj

ą

cym dotychczasowy 

system  warto

ś

ci,  z  którym  si

ę

  uto

Ŝ

samiaj

ą

,  całkowicie  inny,  od  tych  z  którymi  si

ę

 

stykaj

ą

2.  Czy  kontakty  z  innymi  kulturami  stwarzaj

ą

  niebezpiecze

ń

stwo  utraty  własnej 

to

Ŝ

samo

ś

ci, na rzecz innej, nie maj

ą

cej z dotychczasow

ą

 nic wspólnego? 

3.  Czy  kontakty  z  innymi  stwarzaj

ą

  mo

Ŝ

liwo

ść

  modyfikacji  i  rozbudowania  własnej 

dotychczasowej to

Ŝ

samo

ś

ci? 

4.  Czy  stwarzaj

ą

  mo

Ŝ

liwo

ść

  u

ś

wiadomienia  sobie  własnych  etnocentrycznych  postaw, 

wyznaczaj

ą

c w ten sposób pole do dialogu z innymi? 

 

 

 

Przeprowadzenie  bada

ń

  ma  wi

ę

c  pozwoli

ć

  na  wskazanie 

ź

ródeł  czerpanych  przez 

jednostk

ę

  „danych”,  czyli  informacji  o  innych  kulturach  i  porz

ą

dkach  społecznych.  Czy 

informacje  te  s

ą

  u

Ŝ

ywane  do  okre

ś

lenia  własnej  to

Ŝ

samo

ś

ci-  na  zasadzie  podobie

ń

stwa 

czy  przeciwie

ń

stwa  w  stosunku  do  innych:  grup  czy  jednostek.  W  próbie  udzielenia 

odpowiedzi stawiam hipotez

ę

Ŝ

e odbywa si

ę

 to w oparciu o peregrynacje, rozumiane nie 

tylko jako fizyczne przemieszczanie si

ę

, pozwalaj

ą

ce na poznanie innych kultur i 

ś

wiatów, 

ale tak

Ŝ

e jako my

ś

lowe poszukiwania poznawcze. Czy do

ś

wiadczenie „innego” mo

Ŝ

e by

ć

 

pomoc

ą

  w  zrozumieniu  siebie?  Jak  tej  odmienno

ś

ci  do

ś

wiadcza

ć

  by  była  ona 

fundamentem dla budowania tolerancji i realizowania zasady „

ś

yj i pozwól 

Ŝ

y

ć

 innym”. 

 

Udzielenie  odpowiedzi  na  powy

Ŝ

sze  pytania  ma  niebagatelne  znaczenie  dla 

zbudowania  własnej  to

Ŝ

samo

ś

ci  i  dla  zdolno

ś

ci  zaakceptowania  innych  ludzi.  W 

niepewnej  i  chwiejnej  sytuacji  społeczno-  ekonomicznej,  człowiek  ma  bowiem  tendencje 
do szukania oparcia w tym, co ju

Ŝ

 zna i czego jest pewny. Wszak zale

Ŝ

y mu na poczuciu, 

Ŝ

e  ma  przynajmniej  minimaln

ą

 kontrol

ę

 nad 

ś

wiatem. St

ą

d te

Ŝ

 wyrastaj

ą

 silne tendencje 

do  podkre

ś

lania  swojej  to

Ŝ

samo

ś

ci  za  pomoc

ą

  ewidentnych,  oczywistych  i  łatwych  do 

zinterpretowania  „emblematów  zewn

ę

trznych”  (np.  granic,  systemu  prawnego  czy 

monetarnego itp.). Łatwo zauwa

Ŝ

y

ć

Ŝ

e takie procesy s

ą

 najsilniejsze przede wszystkim w 

młodych  pa

ń

stwach,  które  odzyskały  niedawno  swoj

ą

  niepodległo

ść

  oraz  grup 

młodzie

Ŝ

owych. W obu tych przypadkach bod

ź

cem uruchamiaj

ą

cym cały mechanizm jest 

brak  pewno

ś

ci  co  do  tego,  kim  si

ę

  tak  naprawd

ę

  jest.  Niemo

Ŝ

no

ść

  udzielenia  sobie 

odpowiedzi  na  to  pytanie  i  id

ą

ca  za  tym  konieczno

ść

  wyolbrzymiania  znaczenia 

„emblematów  zewn

ę

trznych”  powoduj

ą

  powstanie  trudno

ś

ci  w  zaakceptowaniu  innych 

ludzi. Przyznanie im identycznych jak sobie praw, oznaczałoby bowiem w tym przypadku 

background image

 

utrat

ę

 swojej wyj

ą

tkowo

ś

ci, pewno

ś

ci siebie i jednoznaczno

ś

ci standardów u

Ŝ

ywanych do 

oceny  rzeczywisto

ś

ci.  Takie  postawy  s

ą

  powa

Ŝ

nym  problemem  do  rozwi

ą

zania,  je

ś

li 

chcemy  my

ś

le

ć

  o  globalizacji  (czy  na  mniejsz

ą

  skal

ę

  o  członkowstwie  w  strukturach 

ponadpa

ń

stwowych).  

 
 
 

background image

 

5.

 

L

ITERATURA

 

Bartz, B. (1997). Idea wielokulturowego wychowania w nowoczesnych społecze

ń

stwach

 

Radom: Instytut Technologii Eksploatacji. 

Bauman, Z. (1993). Ponowoczesne wzory osobowe. Studia Socjologiczne, nr 2. 
Boksza

ń

ski,  Z.  (1989).  To

Ŝ

samo

ść

,  interakcja,  grupa.  To

Ŝ

samo

ść

  jednostki  w 

 

perspektywie  teorii socjologicznej. Łód

ź

Boksza

ń

ski,  Z.  (1995).  To

Ŝ

samo

ść

  aktora  społecznego  a  zmiana  społeczna. 

Studia  Socjologiczne, 3-4,  s.109-123. 
Buczkowski,  P.  (1989).  Aksjologiczny  wymiar  podmiotowo

ś

ci  a  konflikt  systemów 

 

warto

ś

ci.  W:  P.  Buczkowski,  R.  Cichocki  (red.)  Podmiotowo

ść

:  mo

Ŝ

liwo

ść

 

rzeczywisto

ść

,  

konieczno

ść

,  (s.125-148).  Pozna

ń

:  Wydawnictwo 

Nakom. 
Czy

Ŝ

ewski,  M.  (1985).  Problem  podmiotowo

ś

ci  we  współczesnej  socjologii 

 

interakcji. Ja

źń

 i jej „zniesienie.”Cz.1, Kultura i Społecze

ń

stwo, nr 3. 

Erikson, E.H. (1964). Insight and Responsibility. New York: Norton. 
Erikson, E.H. (1968). Identity. Youth and Crisis. Faber and Faber Limited: London.  
Erikson,  E.H.  (1997).  Dzieci

ń

stwo  i  społecze

ń

stwo.  Pozna

ń

:  Dom  Wydawniczy 

 

Rebis. 

Goffman, E. (1981). Człowiek w taetrze 

Ŝ

ycia codziennego. Warszawa: PIW. 

Golka,  M.  (1997).  Oblicza  wielokulturowo

ś

ci.  W:  M.  Kempny,  A.Kapciak,  S. 

 

Łodzi

ń

ski (red.) U progu wielokulturowo

ś

ci. Nowe oblicza  społecze

ń

stwa 

 

polskiego, s. 51-63. Warszawa: Oficyna Naukowa. 

Havighurst,  R.J.  (1981).  Developmental  Tasks  and  Education.  New  York  and 
 

London: Longman. 

Nowicka,  E.,  Nawrocki,  J.  (red.)  (1996).  Inny-wróg-obcy.  Warszawa:  Oficyna 
 

Naukowa. 

Kearney, M. (1995). The local and the global: the Anthropology of Globalization  and 
Transnationalism
. Annu. Rev. Anthropol. 1995, vol.24, 547-65. 
Kłoskowska,  A.    (1992).  To

Ŝ

samo

ść

  i  identyfikacja  narodowa  w  perspektywie 

 

historycznej i  psychologicznej. Kultura i Społecze

ń

stwo, nr 1. 

Kofta, M. (1979). Samokontrola a emocje. Warszawa: PWN. 
Komunikat  z  bada

ń

  CBOS  (1994a).  D

ąŜ

enia edukacyjne polskiego społecze

ń

stwa. 

 

Warszawa. 

Komunikat  z  bada

ń

  CBOS  (1994b).  Praca  czy  bezrobocie-  nadzieje  i  obawy 

 

młodzie

Ŝ

y. Warszawa. 

Komunikat  z  bada

ń

  CBOS  (1994c).  Młodzie

Ŝ

  we  własnych  oczach-  warto

ś

ci, 

 

obyczaje, problemy. Warszawa. 

Komunikat  z  bada

ń

  CBOS  (1996a).  Plany,  d

ąŜ

enia  i  aspiracje 

Ŝ

yciowe  młodzie

Ŝ

y. 

 

Warszawa. 

Komunikat  z  bada

ń

  CBOS  (1996b).  Aspiracje  edukacyjne  Polaków.  Ocena 

 

wykształcenia narodu i kosztów edukacji. Warszawa. 

Komunikat z bada

ń

 CBOS (1996c). Młodzie

Ŝ

 a szkoła. Warszawa. 

Konarzewski, K. (1991). Problemy i schematy. Pierwszy rok nauki szkolnej dziecka
 

Pozna

ń

: Oficyna Wydawnicza Akademos. 

Krzysztofek, K. (1991). Cywilizacja: dwie optyki. Warszawa: Instytut Kultury. 
Malewska-Peyre,  H.  (1987).  Poczucie  to

Ŝ

samo

ś

ci,  konflikt  kulturowy  i  dewiacje. 

 

Studia Socjologiczne, 3-4, s.431-446 

Mead, G.H. (1975). Umysł, osobowo

ść

, społecze

ń

stwo. Warszawa: PWN. 

Mead,  M.  (1978).  To

Ŝ

samo

ść

  i  kultura.  Studium  dystansu  mi

ę

dzypokoleniwego

 

Warszawa: PWN. 

background image

 

10 

Melosik, Z. (1996). To

Ŝ

samo

ść

, ciało i władza. Edytor: Pozna

ń

- Toru

ń

Miluska,  J.  (1996).  To

Ŝ

samo

ść

  kobiet  i  m

ęŜ

czyzn  w  cyklu 

Ŝ

ycia.  Pozna

ń

 

Wydawnictwo Naukowe UAM. 

Obuchowski, K. (1993). Człowiek intencjonalny. Warszawa: PWN. 
Oleszkiewicz,  A.  (1995).  Kryzys  młodzie

ń

czy-  istota  i  przebieg.  Wrocław: 

 

Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego. 

Our  Creative  Diversity.  Report  of  the  World  Commision  on  Culture  and 
 

Development (1996).  

Paris: Unesco Publishing. 

Przetacznik-  Gierowska,  M.,  Tyszkowa,  M.  (1996).  Psychologia rozwoju człowieka. 
 

Warszawa: PWN. 

Ricoeur,  P.  (1992).  Filozofia  osoby.  Kraków:  Wydawnictwo  Naukowe  Papieskiej 
 

Akademii Teologicznej w Krakowie. 

S

ę

dek,  G.  (1983).  Wyuczona  bezradno

ść

.  W:  X.Gliszczy

ń

ska  (red.),  Człowiek 

jako podmiot 

Ŝ

ycia społecznego, (s.167-189). Wrocław: Zakład Narodowy 

im. Ossoli

ń

skich, Wydawnictwo PAN. 

S

ę

k,  H.,  Sommerfeld,  A.  (1990).  By

ć

  dorosłym.  Legnica:  Centrum  Doskonalenia 

Nauczycieli. 

S

ę

k,  H.  (1993).  Wybrane  psychodynamiczne  teorie  funkcjonowania  jednostki  i 

 

grupy  oraz  mechanizmy  zaburze

ń

.  W:  H.  S

ę

k  (red.)  Społeczna 

psychologia   kliniczna, (s.43-69). Warszawa: PWN. 
Strykowska,  M.  (1992).  Psychologiczne  mechanizmy  zawodowego  funcjonowania 
 

kobiet. Pozna

ń

: Wydawnictwo UAM. 

Tarkowska, E. (1992). Chaos kulturowy albo o potrzebie antropologii raz jeszcze. 
 

W: A.   Jawłowska,  M.  Kempny,  E.  Tarkowska  (red.),  Kulturowy  wymiar 

 

przemian społecznych, (s. 31-39). Warszawa: IFiS PAN. 

Titkow, A. (1993). Stres i 

Ŝ

ycie społeczne. Warszawa: PIW. 

Toffler, A.;Toffler, H. (1996). Budowa nowej cywilizacji. Polityka trzeciej fali. Pozna

ń

Zysk i S-ka. 

Trempała,  J.  (1989).  Rozumowanie  w  okresie  wczesnej  dorosło

ś

ci.  Warszawa, 

 

Pozna

ń

: PWN. 

Turner,  R.  (1968).  The  self-conception  in  Social  Ineraction.  W:  C.Gordon, 
 

K.J.Gergen The self in Social Ineraction. New York. 

Wierzbicka, A. (1997). Moje powdójne zycie: dwa j

ę

zyki, dwie kultury, dwa 

ś

wiaty, s. 

 

73-93.  Teksty Drugie nr 3 (45) 1997. 

Witkowski,  L.  (1989).  Rozwój  i  to

Ŝ

samo

ść

  w  cyklu 

Ŝ

ycia.  Studium  koncepcji  Erika 

 

H.Eriksona. Toru

ń

Wolska,  D.  (1994).  Antropolog  kulturowy  w  poszukiwaniu  to

Ŝ

samo

ś

ci.  Kultura  i 

 

Społecze

ń

stwo. Rok XXXVIII nr 2. 

Zamojska, E. (1998). Kulturowa to

Ŝ

samo

ść

 młodzie

Ŝ

y. Pozna

ń

-Toru

ń

: Edytor.