background image

 

ENCYKLIKA 

 

(O BEZBO NYM KOMUNIZMIE)  

JEGO  WI TOBLIWO CI  

PANA NASZEGO  

PIUSA XI  

Z OPATRZNO CI BO EJ  

PAPIE A 

 

 

 

Spis tre ci

 

 

  [

Wst p

 

 

I. STANOWISKO KO CIOŁA WOBEC KOMUNIZMU

 

 

o

 

Dawniejsze orzeczenia 

 

o

 

0rzeczenia obecnego Pontyfikatu

 

 

o

 

Nieodzowna potrzeba nowego uroczystego dokumentu.

 

 

 

II. POGL DY I OWOCE KOMUNIZMU

 

 

o

 

POGL DY 

 

 

Fałszywy ideał 

 

 

Materializm ewolucyjny Marxa 

 

 

Czym jest człowiek i rodzina? 

 

 

Czym jest społecze stwo? 

 

o

 

PROPAGANDA 

 

 

Złudne obietnice

  

 

Liberalizm utorował komunizmowi drog  

 

 

Podst pna i rozległa propaganda 

 

 

Spisek milczenia w prasie 

 

o

 

SMUTNE NAST PSTWA 

 

 

Rosja i Meksyk 

 

 

Okrucie stwa komunizmu w Hiszpanii 

 

 

Naturalne owoce systemu 

 

 

Walka przeciw wszystkiemu, co Bo e 

 

 

Terror 

 

 

Kochaj cy ojciec pami ta o uci nionych narodach Rosji 

 

 

III.  WIETLANA NAUKA KO CIOŁA 

 

o

 

[WST P]  

 

Najwy sza istota: Bóg.

 

 

 

Człowiek i rodzina w  wietle rozumu i wiary.

  

o

 

W SPOŁECZE STWIE 

 

 

Wzajemne prawa i obowi zki człowieka i społecze stwa 

 

background image

 

Porz dek gospodarczo-społeczny 

 

 

Hierarchia społeczna i praca pa stwa 

 

 

Pi kno  nauki Ko cioła 

 

 

Czy Ko ciół rzeczywi cie nie stosował nauki swej w 

praktyce? 

 

 

IV.  RODKI ZARADCZE 

 

o

 

Ich konieczno  

 

o

 

ODNOWIENIE  YCIA CHRZE CIJA SKIEGO 

 

 

Główne lekarstwo 

 

 

Wyrzeczenie si  nadmiernego przywi zania do dóbr 

doczesnych 

 

 

Miło  chrze cija ska 

 

 

Obowi zki sprawiedliwo ci 

 

 

Sprawiedliwo  społeczna 

 

 

Zaznajomienie si  ze społeczn  nauk  Ko cioła 

 

 

Modlitwa i pokuta 

 

 

V. NARZ DZIA I SIŁY POMOCNICZE W 

SPOŁECZNEJ PRACY KO CIOŁA 

 

o

 

Kapłani 

 

o

 

Akcja katolicka 

 

o

 

Organizacje pomocnicze 

 

o

 

Organizacje zawodowe 

 

o

 

Odezwa do katolickich robotników 

 

o

 

Konieczno  zgody mi dzy katolikami 

 

o

 

Odezwa do wszystkich, którzy wierz  w Boga 

 

o

 

Obowi zki pa stwa chrze cija skiego 

 

o

 

Troska o wspólne dobro 

 

o

 

M dra i przewiduj ca administracja 

 

o

 

Wolno  dla Ko cioła 

 

o

 

Odezwa Ojca do bł dz cych 

 

 

ZAKO CZENIE 

 

o

 

w. Józef wzorem i opiekunem 

 

 

 

DO CZCIGODNYCH BRACI  

PATRIARCHÓW, PRYMASÓW,  

ARCYBISKUPÓW, BISKUPÓW  

I INNYCH ORDYNARIUSZÓW,  

UTRZYMUJ CYCH POKÓJ I JEDNO   

ZE STOLIC  APOSTOLSK   

CZCIGODNI BRACIA  

POZDROWIENIE I BŁOGOSŁAWIE STWO APOSTOLSKIE  

1. Przyobiecany Odkupiciel Bo y rozja nia zaranie ludzko ci. I dlatego ufna 

nadzieja na lepsze czasy nie tylko łagodziła  al za utraconym "rajem 

rozkoszy", ale towarzyszyła te  ludziom w ich uci liwej i ciernistej drodze, 

a  "gdy przyszło wypełnienie czasu", objawił si  Zbawca i spełnił owo 

gor ce a długie oczekiwanie. On to zapocz tkował now  cywilizacj , dla 

wszystkich przeznaczon  narodów, cywilizacj  chrze cija sk , 

przewy szaj c  niesko czenie niemal t , któr  wybitniejsze narody 

osi gn ły z wielkim trudem i mozołem.  

Smutnym nast pstwem nieszcz snego upadku Adama była uci liwa 

background image

walka z naporem zła, spowodowana zmaz  grzechow . Nigdy te  ów dawny 

a wielce podst pny kusiciel nie ustawał w oszukiwaniu ludzi zwodnymi 

obietnicami. Dlatego to w ci gu wieków nast powały jedne wstrz sy po 

drugich, a  doszło do obecnego przewrotu, który prawie wsz dzie albo ju  

si  sro y, albo powa n  stanowi gro b , a gwałtowno ci  i rozmiarami zdaje 

si  przerasta  wszystko, co Ko ciół w dawniejszych prze ladowaniach 

wycierpiał. Do tego stopnia,  e narody w przera aj cym znajduj  si  

niebezpiecze stwie popadni cia na nowo w barbarzy stwo, okropniejsze 

jeszcze, ani eli to, w którym wi ksza cz

  wiata znajdowała si  przed 

przyj ciem Zbawiciela Bo ego.  

3. Domy lili cie si  ju  niew tpliwie, Czcigodni Bracia, o którym to 

gro nym mówimy niebezpiecze stwie: mianowicie o tak zwanym 

bolszewickim oraz bezbo nym komunizmie, który wyra nie d y do tego, 

aby do szcz tu zniszczy  wszelki ład społeczny i podwa y  same podwaliny 

kultury chrze cija skiej.  

I. STANOWISKO KO CIOŁA WOBEC 

KOMUNIZMU  

Dawniejsze orzeczenia.  

4. Wobec tak gro nych usiłowa  Ko ciół Katolicki ani nie mógł milcze , ani 

te  nie milczał. Nie milczała Stolica Apostolska, u wiadamiaj c sobie jasno, 

e szczególnym jej posłannictwem jest obrona prawdy, sprawiedliwo ci i 

wszystkich dóbr nie miertelnych, wzgardzonych i zwalczanych przez sekt  

komunistów. Ju  wówczas, kiedy pewne koła wykształconych m ów 

wiadomie d yły do rzekomego wyzwolenia kultury i cywilizacji ludzkiej z 

p tów religii i moralno ci, Poprzednicy Nasi uwa ali za swój obowi zek 

wyra ne wskazywanie na skutki, jakie owo odchrze cijanienie 

społecze stwa za sob  poci gn  musi. I tak bł dy 

komunizmu ju  

Poprzednik Nasz  p. Pius IX uroczy cie pot pił, a nast pnie w "Syllabusie" 

dekret swój zatwierdził. Tymi bowiem w encyklice "Qui pluribus" posługuje 

si  słowy: (Nale y tu) ohydna a samemu prawu przyrodzonemu przeciwna 

nauka tzw. 

komunizmu, która, gdyby si  j  przyj ło, stałaby zupełnie ruin  

wszystkich praw, instytucyj i własno ci, a nawet społecze stwa samego. 

Pó niej za  inny z Poprzedników Naszych, nie miertelnej pami ci Leon XIII 

w encyklice "Quod Apostolici muneris" takimi wyra nymi słowy te  same 

okre lił bł dy: "... mierteln  zaraz , przenikaj c  do najgł bszych komórek 

społecze stwa i nara aj c je na pewn  zgub ". On te  z wła ciw  sobie 

przenikliwo ci  wykazał,  e ateizm mas w tej epoce rozwoju techniki 

wywodzi si  z owej filozofii, która ju  od dawna usiłowała wnie  rozbrat 

mi dzy wiedz  i wiar , mi dzy  ycie i Ko ciół.  

0rzeczenia obecnego Pontyfikatu. 

 

5. Tak e i My wskazywali my w czasie Naszego Pontyfikatu 

niejednokrotnie z trosk  serdeczn  na rosn ce fale bezbo no ci, wzmagaj ce 

si  w sposób przera aj cy. Kiedy w roku 1924 wróciła z Rosji Misja Nasza, 

wysłana tam dla niesienia pomocy, wypowiedzieli my si  przeciw bł dom 

background image

komunistów w osobnej allokucji, skierowanej do całego  wiata 

katolickiego. A w encyklikach "Miserantissimus Redemptor", 

"Quadragesimo anno", "Caritate Christi", "Acerba animi", "Dilectissimi 

Nobis" ogłosili my uroczysty protest przeciw prze ladowaniom chrze cijan, 

sro cym si  tak w Rosji, jak i Meksyku, a na ko cu w Hiszpanii. Równie  

nie przebrzmiało jeszcze echo Naszych słów wygłoszonych w ubiegłym 

roku czy to z okazji otwarcia wystawy  wiatowej prasy katolickiej, czy to 

podczas audiencji udzielonej wygna com z Hiszpanii, czy te  przez radio 

przed Bo ym Narodzeniem. Nawet najzawzi tsi wrogowie Ko cioła, którzy 

z Moskwy jako o rodka swego kieruj  walk  przeciw cy-wilizacji 

chrze cija skiej nieustannymi swy-mi atakami, nie słowy co prawda, ale 

czynem  wiadcz  sami o tym,  e Papiestwo tak e w naszych czasach nie 

tylko nigdy nie przestało by  najwierniejszym stró em  wi to ci religii 

chrze cija skiej, ale tak e cz ciej i skuteczniej ni  którykolwiek inny 

autorytet na ziemi wskazywało na ogromne niebezpiecze stwo, gro ce ze 

strony 

komunistów.  

Nieodzowna potrzeba nowego uroczystego dokumentu. 

 

6. Mimo tych ojcowskich naszych upomnie  kilkakro  powtarzanych, 

które cie, Czcigodni Bracia, w tylu Listach Pasterskich, nawet wspólnych, 

podali do wiadomo ci wiernych, wyja niaj c je szczegółowo, 

niebezpiecze stwo, podsycane przez kreci  robot  skrz tnych agitatorów, 

ro nie coraz wi cej z dnia na dzie . Uwa ali my przeto za swój obowi zek 

podnie  głos ponownie. Czynimy to według zwyczaju Stolicy Apostolskiej, 

nauczycielki prawdy, za po rednictwem niniejszego uroczystego 

dokumentu. Czynimy to tym ch tniej, i  taki dokument odpowiada 

pragnieniom całego  wiata katolickiego.  ywimy te  nadziej ,  e echo 

Naszego głosu dotrze do tych wszystkich, którzy wolni s  od uprzedze  i 

szczerego pragn  dobra ludzko ci. W tym przekonaniu umacnia Nas fakt,  e 

przestrogi Nasze znalazły potwierdzenie w gorzkich owocach wydanych 

przez idee wywrotowe; przepowiedziane przez Nas skutki albo mno  si  

ju  w sposób zastraszaj cy w krajach przez wywrotowców opanowanych, 

albo te  zagra aj  wszystkim innym narodom.  

7. Przeto zamierzamy ponownie w krótkiej syntezie wyło y  zasady 

komunizmu oraz jego metody działania, tak jak si  przejawiaj  przede 

wszystkim w 

bolszewizmie. Tym fałszywym zasadom i metodom 

przeciwstawimy  wietlan  nauk  Ko cioła i jeszcze raz z całym naciskiem 

zalecimy wszystkim owe  rodki, dzi ki którym cywilizacja chrze cija ska, 

jedyna prawdziwa Civitas humana, nie tylko najzupełniej ustrzec si  mo e 

owej szata skiej zarazy, ale tak e ku dobru całej ludzko ci wznie  si  na 

coraz to wy sze stopnie rozwoju.  

II. POGL DY I OWOCE KOMUNIZMU  

POGL DY 

 

background image

Fałszywy ideał.  

8. To, co zwie si  komunizmem, zawiera w wy szej mierze, ni  podobne 

pomysły w przeszło ci, bł dn  ide  wyzwolenia ludzi pogr onych w n dzy. 

Fałszywy bowiem ideał sprawiedliwo ci, równo ci i braterstwa w pracy 

przepaja wszystkie jego pomysły i całe działanie pewnym mylnym 

mistycyzmem, który daje tłumom, pozyskanym złudnymi obietnicami zapał 

i sugestywnie szerz cy si  entuzjazm. W naszych czasach mogło to tym 

łatwiej nast pi ,  e wskutek nierównego podziału dóbr ziemskich wielu 

cierpi niezwykł  n dz . Komuni ci chełpi  si  a nawet wysławiaj  fałszywy 

ten ideał, jakoby wywołali post p gospodarczy. Je eli ten post p jest 

rzeczywisty, nale y go bez w tpienia przypisa  innym przyczynom, jak np. 

wzmo eniu produkcji przemysłowej w krajach, które dot d przemysłu 

prawie nie miały; jak korzystaniu z niezmiernych bogactw naturalnych, 

wydobywanych w sposób nieludzki i rabunkowy; jak na koniec 

bezwzgl dnemu i okrutnemu zmuszaniu robotników do najci szych prac za 

mał  opłat .  

Materializm ewolucyjny Marxa.  

9. Doktryna, któr  komunizm nierzadko podaje w podchwytliwej i pon tnej 

postaci, opiera si  w istocie swej dzi  jeszcze na zasadach tzw. materializmu 

dialektycznego i historycznego, głoszonego przez Marxa. Teoretycy 

bolszewizmu twierdz ,  e oni jedynie wyja niaj  j  w my l ich twórcy. 

Wedle tej doktryny istnieje tylko jedna pierwotna rzeczywisto , to jest 

materia razem ze swymi  lepymi siłami; z niej za pomoc  ewolucji powstaje 

drzewo, zwierz , człowiek. Tak e społeczno  ludzka jest tylko jednym z 

przejawów, czy jedn  z postaci materii, rozwijaj cej si  wedle praw ewolucji 

i d

cej z nieubłagan  konieczno ci , w ród nieustannego zmagania si  sił, 

do ostatecznego wyrównania: do bezklasowego społecze stwa. Tego 

rodzaju pogl dy unicestwiaj  oczywi cie ide  odwiecznego Boga; nie 

dopuszczaj  ró nicy mi dzy duchem a materi , mi dzy dusz  a ciałem; nie 

przyjmuj  istnienia duszy po  mierci i jakiejkolwiek nadziei na  ycie 

pozagrobowe. Polegaj c na urojonym dialektycznym podkładzie swego 

materializmu, twierdz  komuni ci,  e wspomnian  walk  wiod c  do 

ostatniego wyrównania mog  ludzie przyspieszy . Dlatego d

 do 

zaostrzenia przeciwie stw pomi dzy poszczególnymi klasami społecze stwa 

i do wytworzenia pozoru, jakoby owa walka klasowa z cał  jej nienawi ci  

niestety i szałem niszczenia była krucjat  w słu bie rzekomego post pu 

ludzko ci. St d wszelkie siły, przeciwstawiaj ce si  systematycznym tym 

gwałtom, maj  by  jako wrogowie ludzko ci, do szcz tu wyt pione.  

Czym jest człowiek i rodzina?  

10. Nadto komunizm pozbawia człowieka wolno ci, tej duchowej podstawy 

wszelkich norm  yciowych. Zabiera osobowo ci człowieka cał  jej godno  

i wszelkie moralne oparcie, z którego pomoc  mógłby si  przeciwstawi  

naporowi  lepych nami tno ci. Poniewa  osobowo  człowieka wedle 

zapatrywa  komunizmu jest tylko jakby kółkiem, wtłoczonym w tryby 

maszyny, dlatego nie przyznaje si  jej  adnych praw przyrodzonych a 

background image

przyznaje si  społeczno ci. Głosz c za  w stosunkach wzajemnych z lud mi 

absolutn  równo , odrzuca komunizm wszelk  nadrz dno  i wszelki 

autorytet, ustanowiony przez Boga, tak e autorytet rodziców. Bo, je li wedle 

ich zdania, istnieje jeszcze jaki autorytet albo władza, wypływa ona jako z 

pierwszego i jedynego  ródła: z społeczno ci. Jednostka za  nie ma  adnego 

prawa posiadania, ani bogactw, ani  rodków produkcji, poniewa  takie 

prawo wytwarzaj c dalsze dobra, prowadziłoby z konieczno ci do władzy 

jednego człowieka nad drugim. Wła nie dlatego komunizm twierdzi,  e 

wszelkie prawo prywatnej własno ci musi by  jako główne  ródło niewoli 

gospodarczej radykalnie wyt pione.  

11. Nast pnie nauka, która w  yciu ludzkim nie dostrzega nic  wi tego ani 

duchowego, musi z konieczno ci uwa a  mał e stwo i rodzin  za instytucj  

wył cznie  wieck  i dowoln , za rezultat okre lonego systemu 

gospodarczego. Jako odrzuca wi c owe mał e stwa, zespolone wi zami 

prawno-moralnymi, niezale nymi od woli jednostek albo społeczno ci, tak 

pot pia te  nierozerwalno  mał e stwa. W szczególno ci komunizm nie 

uznaje  adnego zwi zania kobiety z rodzin  i domem. Głosz c zasad  

emancypacji kobiety z pod władzy m a, wyrywa j  z  ycia domowego i z 

pracy nad dzie mi i rzuca j  na równi z m czyzn  w wir  ycia publicznego 

i zaprz ga j  do pracy w produkcji kolektywnej, a trosk  o gospodarstwo 

domowe i potomstwo przerzuca na społeczno . Na koniec wydziera si  

rodzicom prawo wychowywania dzieci jako wył cznie nale ce do 

społeczno ci, tak  e rodzice wychowywa  je mog  tylko z jej polecenia i w 

jej imieniu.  

Czym jest społecze stwo?  

12. Czym e stałoby si  społecze stwo ludzkie, gdyby je budowano na takiej 

materialistycznej podstawie? Byłoby kolektywem (zbiorowiskiem) 

kieruj cym si  wył cznie wymogami systemu gospodarczego. I miało by to 

jedno tylko zadanie, aby wytwarzało dobra na drodze pracy kolektywnej; ten 

jedyny cel, aby u ywało dóbr ziemskich w raju, w którym ka dy "dawałby 

wedle sił swoich, a otrzymałby wedle potrzeb swoich". Nale y te  

zauwa y ,  e 

komunizm przyznaje społeczno ci prawo albo raczej 

nieograniczon  swobod  zaprz gania jednostek w jarzmo pracy 

kolektywnej, bez wzgl du na dobro osobiste, a nawet wbrew ich woli, 

posuwaj c si  a  do stosowania przemocy. W tej ich społeczno ci za  

zasady moralne oraz porz dek prawny wypływaj  z ka dorazowego systemu 

gospodarczego, dlatego musz  by  ziemskiego pochodzenia, zmienne i 

przemijaj ce. W rezultacie, aby si  zwi le wyrazi , d

 do stworzenia 

nowej epoki i nowej cywilizacji jako wyniku  lepej ewolucji: "do ludzko ci, 

która by z ziemi usun ła Boga".  

13. Skoro za  urzeczywistni si  dla wszystkich ideał kolektywistyczny i 

nadejdzie owa utopijna chwila, kiedy znikn  wszelkie ró nice klasowe, 

wtedy te  pa stwo polityczne, które dzi  jest narz dziem w r ku 

kapitalistów do uciemi enia proletariatu, straci racj  bytu i zginie, 

tymczasem jednak, dopóki ten złoty wiek nie nast pi, u ywaj  

komuni ci 

pa stwa i władzy pa stwowej jak najskuteczniejszego i najogólniejszego 

background image

rodka do osi gni cia swych celów.  

14. Oto, Czcigodni Bracia, owa nauka, któr  głosi bolszewicki i bezbo ny 

komunizm jakoby now  ewangeli , jakoby o ywcz  nowin  zbawienia i 

odkupienia ludzko ci. System to pełen bł dów i sofizmatów, sprzeciwiaj cy 

si  tak objawieniu, jak i zdrowemu rozumowi; niszcz cy wszelki ład 

społeczny, podwa aj cy jego podwaliny; zapoznaj cy prawdziwe 

pochodzenie i natur  i istotny cel pa stwa; odmawiaj cy w ko cu 

człowiekowi prawa, godno ci i wolno ci.  

PROPAGANDA 

 

Złudne obietnice.  

15. Ale jak to si  sta  mogło,  e system odrzucony od dawna przez powa n  

nauk  i nie znajduj cy w faktach  yciowych  adnego potwierdzenia, mógł 

si  tak szybko po całym  wiecie rozszerzy ? Zjawisko to tym si  tłumaczy, 

e niewielu tylko poznało prawdziwe zamiary i cele 

komunizmu, wi kszo  

za  z łatwo ci  uległa pokusie przyst puj cej do nich w postaci 

najpon tniejszych obietnic. Propagatorzy 

komunizmu bowiem twierdz  

obłudnie,  e d

 tylko do poprawienia doli warstw pracuj cych,  e 

zamierzaj  równie  usun  nadu ycia gospodarki liberalnej i doj  do 

sprawiedliwego podziału dóbr. S  to niew tpliwie cele w całej pełni 

uzasadnione. Komuni ci jednak e  eruj c przy tym na kryzysie  wiatowym 

umiej  nierzadko pozyska  dla swoich zamysłów tak e takie koła, które z 

zasady przeciwne s  wszelkiemu materializmowi i terrorowi. Jak ka dy bł d 

zawiera ziarnko prawdy, tak i owe słuszne d enia wspomniane powy ej, 

zr cznie w stosownej chwili i w stosownym miejscu wysuwane i 

podkre lane, ukrywaj  odra aj ce i nieludzkie okrucie stwo zasad i metod 

bolszewickiego komunizmu; w taki sposób uwodzi si  wybitniejsze 

jednostki do tego stopnia,  e staj  si  one apostołami po ród młodej 

inteligencji nie umiej cej jeszcze dostrzec bł dów, gł boko tkwi cych w 

tym systemie. Umiej  te  agitatorzy 

komunizmu wygrywa  przeciwie stwa 

rasowe i wzajemnie zwalczaj ce si  ustroje polityczne, umiej  korzy ci 

wyci gn  z bezradno ci nauki bez Boga, aby zagnie dzi  si  w 

uniwersytetach i pseudonaukowymi argumentami uzasadni  tam swoj  

doktryn .  

Liberalizm utorował komunizmowi drog .  

16.  eby jednak lepiej zrozumie  jak to si  sta  mogło,  e takie rzesze 

robotników bezkrytycznie przyj ły ich złudne pomysły, nale y sobie 

uprzytomni ,  e robotnicy na t  propagand  byli ju  przygotowani przez 

zaniedbania w dziedzinie religijno-moralnej, jakiej si  wobec nich dopu cił 

system gospodarki liberalnej. Praca na zmian  nie pozwalała robotnikowi 

spełnia  powinno ci religijnych nawet w niedziele i  wi ta. Nie starano si  o 

budow  ko ciołów w pobli u miejsc pracy, ani nie ułatwiano zada  

duszpasterzom. Co wi cej, popierano ze wiecczenie (laicyzm) i jego 

urz dzenia. Dzisiaj zbiera si  owoc owych bł dów, tak cz sto pi tnowanych 

przez Poprzedników Naszych i przez Nas samych. Dlaczego wi c dziwimy 

background image

si ,  e tyle narodów, które oddaliły si  od chrze cija stwa, popadło w 

komunizm i prawie w nim tonie?  

Podst pna i rozległa propaganda.  

17. Szybkie rozpowszechnienie si  fałszów komunizmu, docieraj cych 

niepostrze enie do wszystkich krajów, małych i wielkich, wysoko 

ucywilizowanych i ni ej stoj cych, nawet do najodleglejszych zak tków 

ziemi tłumaczy si  równie  niecn  propagand , jakiej  wiat zapewne dot d 

nie widział. Wypływa ona z jednego  ródła a zr cznie dostosowana do 

warunków poszczególnych narodów, rozporz dza ogromnymi  rodkami 

pieni nymi, niezliczonymi stowarzyszeniami, kongresami  wiatowymi i 

dobrze wyszkolonymi siłami, korzysta z czasopism i broszur, szerzy si  w 

kinoteatrach, ze sceny teatralnej i przez radio, na koniec w szkołach powoli i 

w uniwersytetach, ogarniaj c coraz to szersze warstwy społeczne nawet 

warto ciowsze, tak,  e trucizna wciska si  skrycie, zatruwaj c umysły i 

serca.  

Spisek milczenia w prasie.  

18. Dalszym czynnikiem przyczyniaj cym si  pot nie do 

rozpowszechnienia komunizmu jest sprzysi enie milczenia w wielkiej 

cz ci niekatolickiej prasy  wiatowej. Powtarzamy: sprzysi enie, bo inaczej 

trudno wytłumaczy , dlaczego prasa tak skrz tnie chwytaj ca i notuj ca 

drobniejsze zdarzenia mogła tak długo milcze  wobec okropnych zbrodni 

popełnianych w Rosji, Meksyku i w ko cu w wielkiej cz ci Hiszpanii, 

dlaczego stosunkowo tak mało pisze o tak rozległej organizacji  wiatowej, 

jak  jest sekta 

komunizmu, kierowana z Moskwy. Ogólnie jednak e 

wiadomo,  e milczenie to nale y po cz ci przypisa  krótkowzroczno ci 

politycznej, ale niemniej znajduje ono poparcie u niektórych tajnych 

zwi zków, które ju  od dawna d

 do zburzenia chrze cija skiego ustroju 

społecznego.  

SMUTNE NAST PSTWA

  

Rosja i Meksyk.  

19. Tymczasem patrzymy z bole ci  na smutne nast pstwa tej propagandy. 

Gdziekolwiek bowiem komunizm zdołał si  zagnie dzi  i doj  do władzy - 

my limy tu z szczególniejsz  trosk  duszpastersk  o narodach 

rzeczypospolitej rosyjskiej i meksyka skiej - tam wszelkimi  rodkami, jak to 

sam przyznaje, d ył do tego, aby doszcz tnie zniszczy  podstawy religii w 

sercach ludzi, a zwłaszcza młodzie y. Biskupów i kapłanów wydalał z kraju, 

skazywał na katorgi, rozstrzeliwał i w nieludzki sposób mordował; 

wieckich podejrzanych o obron  religii prze ladował i uwa ał za wrogów, 

wlókł przez s dy i do wi zienia.  

Okrucie stwa komunizmu w Hiszpanii.  

20. Tak e tam, gdzie, jak w drogiej Nam Hiszpanii, bezecna zaraza 

background image

komunizmu nie mogła jeszcze rozwin  całego szału niszczycielskiego, 

wyst powała niestety z tym okrutniejsz  gwałtowno ci . Zniszczyła nie 

jeden i drugi ko ciół, obaliła nie jeden i drugi klasztor, lecz gdzie tylko 

mogła, obróciła doszcz tnie w perzyn  wszystkie ko cioły i wszystkie 

klasztory, i wszelkie  lady religii chrze cija skiej, nawet najwspanialsze 

pomniki sztuki i nauki. W swym szale niszczycielskim komunizm nie tylko 

mordował tysi ce biskupów i tysi ce kapłanów, zakonników i zakonnic, 

cigaj c przede wszystkim tych, którzy z szczególnym oddaniem po wi cili 

si  robotnikom i ubogim, lecz wi ksz  jeszcze liczb  ofiar znalazł w ród 

wieckich ze wszystkich stanów i t pi ich tłumnie po dzie  dzisiejszy 

dlatego tylko,  e s  dobrymi katolikami albo przeciwstawiaj  si  ateizmowi 

komunistycznemu. A całe to dzieło zniszczenia wykonuje si  z tak  

nienawi ci , z takim okrutnym barbarzy stwem,  e wydaje si  ono 

niezno nym w czasach dzisiejszych. Ka dy człowiek o zdrowych zmysłach, 

ka dy polityk  wiadomy swej odpowiedzialno ci, ka dy, powtarzam, 

człowiek zadr e  musi na my l,  e to, co dzi  dzieje si  w Hiszpanii, jutro 

powtórzy  si  mo e w ród innych narodów cywilizowanych.  

Naturalne owoce systemu.  

21. Nie mo na bowiem powiedzie ,  e tego rodzaju okrucie stwa s  tylko 

zjawiskiem towarzysz cym ka dej wielkiej rewolucji,  e s  odosobnionymi 

wybuchami rozgoryczenia, jakie zdarzaj  si  w ka dej zawierusze. Nie, to s  

naturalne owoce systemu, pozbawionego wszelkich hamulców 

wewn trznych. Hamulce s  potrzebne tak poszczególnym jednostkom, jak 

społecze stwom; posiadały je nawet narody barbarzy skie w owym prawie 

przyrodzonym, wypisanym na sercach ludzkich r k  Boga. Wsz dzie, gdzie 

to prawo przyrodzone zachowywano, narody staro ytne wznosiły si  na taki 

stopie  wielko ci,  e budz  dzi  jeszcze podziw, mo e nawet przesadny u 

łatwo zapalnych historyków. Je eli jednak w sercach ludzkich ga nie idea 

Boga, wtedy staczaj  si  ludy nieuchronnie w najokrutniejsze barbarzy stwo 

i całkowite rozprz enie obyczajów.  

Walka przeciw wszystkiemu, co Bo e.  

22. Na to wła nie patrzymy obecnie z bólem najdotkliwszym: po raz 

pierwszy bowiem w dziejach ludzko ci jeste my  wiadkami starannie i 

planowo przygotowanego buntu przeciw "wszystkiemu co zowi  Bogiem". 

Bo 

komunizm jest z natury swej antyreligijny i uwa a religi  za "opium dla 

ludu", poniewa  nauka jej głosz ca  ycie pozagrobowe, odci ga oczy 

proletariatu od owego przyszłego raju sowieckiego, który na ziemi nale y 

zbudowa .  

Terror  

23. Ale nie mo na bezkarnie gardzi  prawem przyrodzonym, ani Bogiem, 

jego Twórc . 

Komunizm nie zdołał osi gn  swych celów i nigdy ich nie 

osi gnie, nawet w dziedzinie czysto gospodarczej. Nie przeczymy,  e Rosj  

otrz sn ł z długiej, wiekowej inercji i  e wszelkimi, cz sto bezwzgl dnymi 

rodkami osi gn ł pewien post p w dorobku materialnym, ale wiemy te  na 

background image

podstawie  wiadectw niepodejrzanych, pochodz cych po cz ci z ostatniego 

czasu,  e nawet pod tym wzgl dem nie dotrzymał, co obiecywał. Nadmieni  

nale y równie ,  e tak e w sprawach ekonomicznych potrzebne jest pewne 

minimum moralno ci i pewne poczucie odpowiedzialno ci, a na to w takim 

materialistycznym systemie jak komunizm nie ma miejsca. W zamian tego 

pozostaje tylko terror, taki wła nie, jaki widzimy w Rosji, gdzie dawni 

towarzysze, wspólni spiskowcy i bojownicy morduj  si  wzajemnie; terror, 

który nie mo e powstrzyma  rozkładu moralnego, a tym mniej 

dezorganizacji struktury społecznej.  

Kochaj cy ojciec pami ta o uci nionych narodach Rosji.  

24. Nie my limy jednak pot pia  narodów Unii Sowieckiej w ich zespole, 

przeciwnie,  ywimy dla nich uczucia najszczerszej ojcowskiej miło ci. 

Wiemy, jak wielu z nich j czy pod jarzmem, narzuconym im przemoc  

przez ludzi oboj tnych na prawdziwe dobro kraju, i rozumiemy te ,  e wielu 

dało si  skusi  złudnym nadziejom. Oskar amy system, jego twórców i 

propagatorów, którzy Rosj  uwa ali za najdogodniejszy teren, aby tam 

urzeczywistni  teorie od dziesi tków lat opracowane, i st d rozpowszechni  

je po całym  wiecie.  

III.  WIETLANA NAUKA KO CIOŁA 

25. Po uwydatnieniu bł dów oraz podst pnych i terrorystycznych metod 

bezbo nego 

bolszewizmu pora ju , Czcigodni Bracia, przeciwstawi  im 

pokrótce prawdziwe poj cie społeczno ci ludzkiej, tej Civitas humana. 

Wiadomo dobrze,  e jest to poj cie, podane nam przez rozum oraz przez 

objawienie Bo e za po rednictwem Ko cioła, Nauczyciela Narodów.  

Najwy sza istota: Bóg.  

26. Naprzód zatem ustali  nale y,  e ponad wszelkim bytem istnieje 

najdoskonalszy, jedyny, najwy szy Byt, to jest Bóg, wszechmocny Stwórca 

wszechrzeczy, niesko czenie m dry i sprawiedliwy s dzia wszystkich ludzi. 

Najwy sza ta Istota, to jest Bóg, jest bezwzgl dnym i nieodwołalnym 

pot pieniem bezwstydnych fałszów 

komunizmu. W rzeczy samej bowiem, 

nie dlatego Bóg istnieje, poniewa  ludzie w Niego wierz , lecz, poniewa  

istnieje, dlatego wszyscy, którzy umy lnie oczu na prawd  nie zamykaj , 

wierz  w Niego i do Niego si  modl .  

Człowiek i rodzina w  wietle rozumu i wiary.  

27. To, co wiara i rozum mówi  o człowieku stre cili my w głównych 

zarysach w encyklice o wychowaniu chrze cija skim. Człowiek ma dusz , 

duchow  i nie mierteln . A jako jest osobowo ci  przedziwnie przez 

Majestat Stwórcy wyposa on  w dary ducha i ciała, tak wedle zapatrywa  

dawnych pisarzy z tego powodu prawdziwym "mikroko-smosem (małym 

wiatem)" nazwany by  mo e, poniewa  cały ogrom martwego 

wszech wiata niesko czenie przewy sza. Ostatecznym celem jego w tym 

background image

yciu i przyszłym jest tylko Bóg. A kiedy łaska u wi caj ca wyniosła go do 

godno ci dzieci cia Bo ego staje si  w mistycznym ciele Chrystusa 

członkiem Ko cioła Bo ego. Dlatego udzielił mu Bóg licznych i 

ró norodnych przywilejów; dał mu prawo do  ycia, do pełno ci ciała, do 

rodków umo liwiaj cych utrzymanie; dał prawo do d enia do celu 

ostatecznego na drodze przez Boga wyznaczonej; prawo zrzeszania si , 

prawo własno ci i ci gnienia z niej korzy ci.  

28. Nadto, jak mał e stwo, tak i naturalne prawa mał e skie pochodz  od 

Boga. Podobnie instytucja rodziny i podstawowe jej prawa nie zale  od 

samowoli ludzkiej, ani od czynników gospodarczych, lecz wywodz  si  

bezpo rednio od samego Stwórcy wszechrzeczy. Wyło yli my to obszerniej 

w encyklice o chrze cija skim mał e stwie oraz w innych wy ej 

wymienionych encyklikach.  

W SPOŁECZE STWIE

  

Wzajemne prawa i obowi zki człowieka i społecze stwa.  

29. Ale Bóg przeznaczył równocze nie człowieka do  ycia zbiorowego jak 

si  go istotnie domaga natura człowieka. W planach Stwórcy społecze stwo 

jest naturaln  pomoc , z której człowiek do osi gni cia swego celu nie tylko 

mo e, ale musi korzysta , bo społecze stwo istnieje dla człowieka, a nie 

człowiek dla społecze stwa. Nie w tym jednak znaczeniu jakie mu nadaje 

liberalizm indywidualistyczny, jakoby społecze stwo podporz dkowane 

by  miało egoistycznym korzy ciom jednostki, ale w tym sensie,  e dzi ki 

organicznemu zespoleniu w społecze stwie wzajemna współpraca 

wszystkich umo liwia urzeczywistnienie pra-wdziwej pomy lno ci na ziemi. 

To znaczy,  e dopiero w społecze stwie rozwijaj  si  wszechstronnie 

wszystkie wrodzone człowiekowi zdolno ci indywidualne i społeczne, 

zdolno ci wybiegaj ce nieraz ponad potrzeby chwili bie cej, które jednak 

odbijaj  w społecze stwie doskonało  Boga, a nie mogłyby si  rozwin , 

gdyby człowiek pozostał odosobniony. Ostatni ten cel istnieje znowu w 

gruncie rzeczy tylko dla człowieka, aby przez niego poznano ów odblask 

doskonało ci Bo ej i oddano Stwórcy winny hołd i chwał . Tylko człowiek, 

tylko osobowo  człowieka,  adne za  społecze stwo nie jest obdarzone 

rozumem i woln  wol .  

30. Jako wi c jednostka nie mo e samowolnie odrzuca  w złów z woli Boga 

ł cz cych j  ze społeczno ci , a przedstawiciele władzy maj  prawo 

zmuszenia jej do spełnienia obowi zków, gdyby bez słusznego powodu z 

karno ci si  wyłamywała, tak społecze stwo nie mo e pozbawi  człowieka 

praw przez Boga mu udzielonych, z których najwa niejsze powy ej krótko 

wymienili my, ani nie mo e te  uniemo liwi  posługiwania si  nimi. 

Zgadza si  wi c z wymaganiami rozumu, aby wszystko, co ziemskie 

skierowane było ku po ytkowi człowieka, a przez niego wróciło z powrotem 

do Boga. Odpowiada to wezwaniu Apostoła Narodów do Koryntian: 

"Wszystko jest wasze..., a wy Chrystusowi, a Chrystus Bo y". Gdy wi c k o 

m u n i z m przez odwrócenie poj  o wzajemnych stosunkach mi dzy 

człowiekiem a społecze stwem osob  człowieka gł boko poni a, rozum i 

background image

objawienie wynosz  j  na same wy yny.  

Porz dek gospodarczo-społeczny.  

31. Poprzednik Nasz,  p. Leon XIII, wyło ył główne zasady porz dku 

gospodarczego, społecznego oraz sprawy robotniczej w osobnej encyklice. 

My za  dostosowali my j  do wymogów doby obecnej w encyklice o 

odnowieniu porz dku społecznego. Opieraj c si  w tej encyklice na prastarej 

nauce Ko cioła o indywidualnym i społecznym charakterze własno ci 

prywatnej, okre lili my dokładnie prawa i godno  pracy, podobnie pomoc, 

której przedstawiciele kapitału i pracobiorcy wzajemnie udziela  sobie 

winni, w ko cu słuszn  zapłat , przysługuj c  wedle norm sprawiedliwo ci 

robotnikowi dla niego samego i jego rodziny.  

32. W tej e samej encyklice wykazali my,  e  wiat nie wyjdzie z upadku, do 

którego niemoralny liberalizm go wtr ca, ani przez walk  klas, ani przez 

terror, tym mniej przez samowolne nadu ywanie władzy pa stwowej, lecz 

jedynie przez powrót do porz dku społecznego, przesi kni tego duchem 

sprawiedliwo ci społecznej i chrze cija skiej miło ci. Powiedzieli my,  e 

uzdrowienie nast pi  mo e na prawdziwych zasadach rozumnego systemu 

korporacyjnego uznaj cego konieczn  hierarchi  społeczn  i  e wszystkie 

korporacje dla dobra ogółu winny si  zł czy  w harmonijnej jedno ci. 

Głównym i najwła ciwszym zadaniem władzy pa stwowej jest wła nie to 

skuteczne popieranie harmonijnej i zgodnej współpracy wszystkich 

czynników społecznych.  

Hierarchia społeczna i praca pa stwa.  

33. Ze wzgl du na t  organiczn  współprac  celem zapewnienia spokoju i 

ładu nauka katolicka przyznaje pa stwu godno  i autorytet czujnego i 

przewiduj cego obro cy praw Bo ych i ludzkich, podkre lanych tak cz sto 

przez Pismo  wi te i Ojców Ko cioła. Zaznaczy  tu trzeba,  e grubo myl  

si  ci, co plot , jakoby w społecze stwie wszyscy mieli równe prawa i  e nie 

ma tam  adnego prawowitego stanowiska pod- i nadrz dnego. Wystarczy 

wskaza  w tej sprawie na wy ej wymienione encykliki Poprzednika 

Naszego  p. Leona XIII, zwłaszcza na te, które pouczaj  czy to o władzy 

pa stwowej, czy te  o chrze cija skim ustroju pa stwowym. W nich 

znajdzie katolik jasny wykład zasad opartych na rozumie i wierze, które 

umo liwi  mu przeciwstawienie si  zwodniczemu i niebezpiecznemu 

poj ciu 

komunistów o pa stwie. Pozbawienie praw i ujarzmienie 

człowieka, odrzucenie ponadziemskiego pochodzenia pa stwa i władzy 

pa stwowej, przera aj ce nadu ywanie władzy w słu bie terroru 

kolektywistycznego, to wyra ne przeciwie stwo tego, czego domaga si  

prawo moralne i wola Stwórcy. Jak człowiek tak i społecze stwo ma swe 

ródło w Bogu. On je przeznaczył do wzajemnej współpracy. Dlatego ani 

jeden, ani drugi nie mo e uchyli  si  od obowi zków wzajemnie wobec 

siebie, nie mo e prawom tym przeczy , ani ich umniejsza . Sam Stwórca 

wzajemne te stosunki w głównych ustanowił i ustalił granicach. Jest to wi c 

nieuzasadnionym uproszczeniem, je li k o m u n i z m o miela si  na 

miejsce prawa Bo ego, opieraj cego si  na niewzruszonych zasadach 

background image

sprawiedliwo ci i miło ci, stawia  swój polityczny program partyjny, z 

ludzkiej zrodzony samowoli i nienawi ci  przesi kni ty.  

Pi kno  nauki Ko cioła.  

34. Głosz c  wietlan  sw  nauk  Ko ciół jeden tylko ma cel: 

urzeczywistnienie owej radosnej nowiny, zawartej w  piewie anielskim nad 

grot  betlejemsk : "Chwała Bogu... i... pokój ludziom", urzeczywistnienie 

prawdziwego pokoju i prawdziwego szcz cia, o ile to mo liwe, ju  tu na 

ziemi celem zyskania szcz liwo ci wiecznej, ale tylko dla ludzi naprawd  

dobrej woli. Ta nauka nie dopuszcza ani nieszcz snych bł dów, ani te  

adnej przesady partyj i systemów, wyznaj cych te bł dy; zachowuje 

zawsze równowag  sprawiedliwo ci i prawdy; domaga si  jej w teorii i 

stosuje, i popiera j  w wykonaniu usiłuj c pogodzi  prawa i obowi zki 

jednych z prawami i obowi zkami drugich, autorytet z wolno ci , godno  

jednostki z godno ci  pa stwa, osobowo  podwładnego, a tym samym 

powinne przeło onym posłusze stwo z ich stanowiskiem piastunów władzy 

Bo ej. W ten sposób ł czy uporz dkowan  miło  siebie samego, rodziny i 

ojczyzny z miło ci  innych rodzin i innych narodów na podstawie miło ci 

Boga, Ojca wszystkich, pierwszego pocz tku i celu ostatecznego wszystkich 

ludzi. Nie wprowadza przeciwie stwa mi dzy trosk  o dobra doczesne a 

gorliwo  o dobra wieczne. Je li jedn  podporz dkowuje drugiej wedle słów 

zało yciela Bo ego: "Szukajcie... naprzód Królestwa Bo ego i 

sprawiedliwo ci jego, a to wszystko b dzie wam przydane", nie okazuje 

przez to oboj tno ci wobec spraw ziemskich i nie zamierza hamowa  ani 

kulturalnego, ani gospodarczego post pu, poniewa  sama rozumie i 

skutecznie ten post p popiera i przy piesza. Chocia  Ko ciół w sprawach 

gospodarczych i społecznych nigdy nie przedkładał wyko czonego systemu, 

gdy  to nie jest jego zadaniem, jednak podał w głównych zarysach 

najwa niejsze dyrektywy, które dostosowane do zmiennych warunków 

czasu, miejsca i narodów, wytyczaj  pewn  drog  do osi gni cia 

pomy lnego rozwoju społecze stwa.  

35. M dro  i warto  tej nauki oceniaj  nale ycie wszyscy ci, co j  

naprawd  zgł bili. Z cał  słuszno ci  mogli wybitni m owie stanu 

wygłosi  zdanie,  e po przestudiowaniu ró nych systemów społecznych nie 

znale li m drszych zasad od tych, które zawieraj  encykliki "Rerum 

novarum" i "Quadragesimo anno". Tak e w krajach niekatolickich, a nawet 

niechrze cija skich uznaje si  wielk  warto  społeczn  nauki ko cielnej. 

Jeszcze przed niespełna miesi cem znakomity m  stanu z Dalekiego 

Wschodu, nie-chrze cijanin, nie wahał si  powiedzie ,  e Ko ciół przez sw  

nauk  o pokoju i chrze cija skim braterstwie przyczynia si  wydatnie do 

wzmocnienia i utrzymania zbawiennego pokoju mi dzy narodami. Wiemy 

zreszt  z wiarygodnych wie ci, napływaj cych tu jako do centrum 

chrze cija stwa ze wszystkich stron  wiata,  e nawet 

komuni ci, je li nie s  

całkowicie za lepieni, skoro im si  nauk  społeczn  Ko cioła wyja ni, 

przyznaj  jej warto  wy sz  ni  doktrynie swych wodzów i nauczycieli. 

Tylko ci, których nami tno  za lepia i którym nienawi  zamyka oczy na 

wiatło prawdy, tylko ci zwalczaj  j  uporczywie.  

background image

Czy Ko ciół rzeczywi cie nie stosował nauki swej w praktyce?  

36. Ale wrogowie Ko cioła nie mog c nie uzna  m dro ci jego nauki, 

oskar aj  go,  e w post powaniu swym nie umiał pogodzi  swoich zasad z 

yciem i  e dlatego musieli szuka  innych dróg i sposobów. Całe dzieje 

chrze cija stwa wykazuj  dowodnie,  e oskar enie to jest nieuzasadnione i 

niesłuszne. Aby niektórych tylko dotkn  charakterystycznych momentów: 

to chrze cija stwo pierwsze ogłosiło prawdziwe i powszechne braterstwo 

wszystkich ludzi, bez wzgl du na ras  i stan, nieznane zupełnie w takiej 

postaci i w takiej doskonało ci wiekom dawniejszym. Niew tpliwie 

przyczyniło si  to skutecznie do zniesienia niewolnictwa i to nie przez 

krwawe bunty, ale dzi ki sile wewn trznej prawdy, która patrycjuszce 

rzymskiej kazała niewolnic  sw  przytuli  jako siostr . To dogmaty 

chrze cija skie, polecaj ce nam czci  Syna Bo ego, który z miło ci ku 

ludziom stał si  człowiekiem i był synem cie li a zarazem rzemie lnikiem, 

przywróciły prawdziw  godno  pracy, naówczas tak pogardzanej,  e nawet 

M. T. Cicero, zacny przecie  i do  rozumny, wypowiadaj c zapatrywanie 

swego czasu, nie wahał si  napisa  słów, których wstydziłby si  dzi  ka dy 

socjolog: "Rze-mie lnicy oddaj  si  nikczemnemu zawodowi, poniewa  

warsztat nie ma w sobie nic szlachetnego".  

37. Wierny swoim zasadom Ko ciół odnowił społecze stwo. Pod jego 

wpływem powstały owe podziwu godne dzieła miłosierdzia oraz pot ne 

cechy rzemie lnicze wszelkiego rodzaju, co prawda przez liberalizm 

ubiegłego wieku o mieszane jako wymysły  redniowiecza. Dzi  jednak 

wywołuj  one na nowo podziw u wielu narodów, które usiłuj  je znowu do 

ycia pobudzi . A chocia  wrogie pr dy działanie Ko cioła 

powstrzymywały i dobroczynny wpływ jego hamowały, nie ustawał on a  

do dni naszych w napominaniu bł dz cych. Wystarczy przypomnie  z jak  

moc  i wytrwało ci  Poprzednik Nasz  p. Leon XIII domagał si  prawa 

stowarzyszenia dla robotników, którego 

liberalizm panuj cy w 

pot niejszych pa stwach uporczywie im odmawiał. Ten wpływ nauki 

chrze cija skiej tak e dzi  jest pot niejszy, ni by si  pozornie wydawało; 

idee bowiem wywieraj  wpływ ogromny na fakty, chocia  wpływ ten nie dla 

wszystkich jest widoczny i pochwytny.  

38. Zgodnie z prawd  mo na wi c utrzymywa ,  e Ko ciół, podobnie jak 

Zało yciel jego Bo y, "dobrze czyni c" kroczy przez wieki. Nie byłoby dzi  

komunizmu ani socjalizmu, gdyby kierownicy narodów nie byli odrzucili 

nauki i przynaglaj cych upomnie  Ko cioła. Wyznaj c zasady 

liberalizmu i 

tzw. 

laicyzmu, wznosili na tym grz skim fundamencie budowy swoje 

zasady społeczne, które na pierwsze wejrzenie wydawały si  wielkie i 

wspaniałe, wkrótce jednak okazało si ,  e nie miały trwałych podstaw i 

zapadały si  jedne po drugich, jak  ało nie run  musi wszystko, co nie 

opierasi  na jedynym kamieniu w gielnym, którym jest Chrystus.  

IV.  RODKI ZARADCZE 

background image

Ich konieczno .  

39. Oto, Czcigodni Bracia, nauka Ko cioła, jedyna nauka, wnosz ca 

prawdziwe  wiatło w zagadnienia społeczne, jak je wnosi w wszelkie inne 

dziedziny, a zarazem jedyna obrona przeciw 

ideom komunistycznym. Ale 

t  nauk  trzeba wcieli  w czyn wedle napomnienia apostoła  w. Jakuba: "A 

b d cie czynicielami słowa, a nie słuchaczami tylko, oszukuj cymi samych 

siebie". St d wyłania si  nagl ca potrzeba energicznego stosowania 

odpowiednich  rodków, aby jak najskuteczniej przeciwstawi  si  gro cemu 

przewrotowi. A niezłomn   ywimy nadziej ,  e owa zaciekło , z jak  

synowie ciemno ci dniem i noc  propaguj  fałsze bezbo nego swego 

materializmu, pobudzi synów  wiatło ci do podobnie gorliwej, a nawet 

gorliwszej obrony Majestatu Bo ego.  

40. Co nale y wi c czyni , jakich u y   rodków,  eby Chrystusa i 

chrze cija sk  cywilizacj  obroni  przed owym strasznym wrogiem? Jako 

ojciec w gronie swojej rodziny, tak My pragniemy niejako poufnie omówi  

wszystkie te obowi zki, które decyduj ca walka doby obecnej na wszystkich 

synów Ko cioła nakłada. Ojcowskie te słowa pragniemy tak e do tych 

synów skierowa , którzy dom ojcowski opu cili.  

ODNOWIENIE  YCIA CHRZE CIJA SKIEGO 

 

Główne lekarstwo  

41. Jak w ka dym burzliwym okresie dziejów Ko cioła, tak i w obecnym 

jeszcze, fundamentem uzdrowienia i głównym lekarstwem jest szczere 

odnowienie prywatnego i publicznego  ycia na podstawach Ewangelii w ród 

tych przede wszystkim, którzy z dum  zaliczaj  si  do owczarni 

Chrystusowej, aby rzeczywi cie stali si  sol  ziemi, która uchroni 

społecze stwo ludzkie od rozkładu.  

42. Z uczuciem gł bokiej wdzi czno ci wobec Ojca  wiatło ci, od którego 

pochodzi "wszelki datek dobry i wszelki dar doskonały", dostrzegamy 

wsz dzie pocieszaj ce oznaki tego odrodzenia duchowego nie tylko w 

duszach szczególnie wybranych, które w ostatnich czasach wzniosły si  na 

wy yny  wi to ci, nie tylko w stale rosn cej liczbie tych, co ofiarnie do tego 

samego pod aj  celu, ale nawet w ponownym wspaniałym rozkwicie 

pobo no ci przenikaj cej wszelkie objawy  ycia po ród wszystkich warstw 

społecze stwa, nawet najwykształce szych. Podkre lili my to niedawno w 

Motu Proprio Naszym 

"In multis solaciis" wydanym 28 pa dziernika z 

okazji reorganizacji Papieskiej Akademii Nauk.  

43. Musimy jednak przyzna ,  e na tej nieodzownej drodze duchowego 

odrodzenia jeszcze wiele potrzeba wysiłku. Przecie  nawet w krajach 

katolickich zbyt wielu jest takich, którzy tylko z imienia s  katolikami; zbyt 

wielu tych, którzy chlubi c si  swoj  religi , spełniaj  mniej lub wi cej 

wiernie najistotniejsze tylko obowi zki, nie troszcz  si  jednak o 

pogł bienie swych wiadomo ci religijnych, ani o utwierdzenie przekona . 

background image

Tym mniej staraj  si  o to, aby zewn trznym czynom odpowiadał blask 

dobrego i czystego sumienia, poczuwaj cego si  do swoich obowi zków i 

spełniaj cego je ze wzgl du na Boga. Wiemy, jak bardzo Zbawiciel Bo y 

nienawidził owych zewn trznych pozorów, gdy  pragn ł, aby wszyscy 

chwalili Ojca "w duchu i prawdzie". Kto  ycia swego nie dostroi do 

wskaza  swojej wiary, ten niedługo oprze si  burzom dzi  szalej cym, bo 

unios  go gro ne wiry i zgotuje sobie nie tylko sam zgub , ale narazi nadto 

na po miewisko imi  chrze cija skie.  

Wyrzeczenie si  nadmiernego przywi zania do dóbr doczesnych.  

44. W tym miejscu, Czcigodni Bracia, pragniemy dwa zwłaszcza uwydatni  

przykazania Pa skie, maj ce dzi  dla ludzko ci szczególne znaczenie, 

mianowicie: nie nale y serca przywi zywa  do dóbr doczesnych, ale 

hołdowa  przykazaniu miło ci. "Błogosławieni ubodzy w duchu", to 

pierwsze słowa, które wypowiedział Nauczyciel Bo y, kiedy przemawiał do 

uczniów na górze. Ta prawda najpotrzebniejsza jest w naszej epoce 

poniewa  

materializm jak najgor cej po da dóbr doczesnych i rozkoszy. 

Chrze cijanie wszyscy, tak bogaci, jak ubodzy, powinni nieustannie oczy 

swe wznosi  ku niebu, pomni na słowa,  e "nie mamy tu miasta trwaj cego, 

ale przyszłego szukamy". Bogaci nie maj  szuka  szcz cia w swym 

bogactwie, nie maj  te  zdobywaniu go po wi ca  sił swoich najlepszych. 

W prze wiadczeniu,  e s  tylko jego włodarzami, i  e zdadz  z niego spraw  

przed Panem Najwy szym, niech go u ywaj  jako  rodka u yczonego od 

Boga do czynienia dobrze; niech nie omieszkaj  dzieli  si  z bli nim jego 

nadmiarem, jak to zaleca Ewangelia. Je li post pi  inaczej, spełni si  na nich 

i na ich bogactwach owo ostrze enie  w. Jakuba apostoła: "Nu e teraz 

bogacze płaczcie, narzekaj c na n dze wasze, które przyjd  na was. 

Bogactwa wasze zgniły, a szaty wasze mole pogryzły. Złoto i srebro wasze 

pordzewiało, a rdza ich b dzie wam na  wiadectwo i zje ciała wasze jako 

ogie . Skarbili cie sobie gniew w ostatnie dni....  

45. Ale równie  ci, którzy nie posiadaj  tyle, powinni, w zgodzie z nakazami 

sprawiedliwo ci i miło ci, pracuj c nad zapewnieniem sobie potrzeb 

yciowych i nad polepszeniem swej doli, tak e by  "ubodzy w duchu", 

powinni wy ej ceni  dobra wieczne, ni  ziemskie dostatki. Maj  te  

pami ta ,  e ludzie nigdy do tego nie dojd , aby znikły z ziemi niedostatki, 

ból i utrapienia,  e prawu temu podlegaj  nawet ci, którym pozornie 

szcz liwszy los przypadł. Dlatego wszystkim potrzebna jest cierpliwo , 

owa cierpliwo  chrze cija ska, która umacnia i krzepi serca owymi Bo ymi 

obietnicami szcz liwo ci wiecznej: "Przeto  cierpliwymi b d cie, bracia a  

do przyj cia pa skiego. Oto oracz oczekiwa drogiego owocu ziemi 

cierpliwie znosz c, aby wzi ł zaranny i podwieczorny. I wy b d cie 

cierpliwi i utwierdzajcie serca wasze, albowiem przybli yło si  przyj cie 

Pa skie". Tylko w ten sposób spełni si  pełna pociechy obietnica Jezusa 

Chrystusa, który naucza: "Błogosławieni ubodzy". Nie s  to złudne i pró ne 

obietnice, podobne tym, którymi 

komuni ci si  chełpi , lecz słowa  ywota 

wiecznego zawieraj ce pełni  prawdy, które spełni  si  tak tu na ziemi, jak 

pó niej w wieczno ci. Ilu  to ubogich, ufaj c owym słowom o Królestwie 

niebieskim - które jest niejako ich dziedzictwem wedle słów Ewangelii: 

background image

"Błogosławieni ubodzy, bo wasze jest Królestwo Bo e" - cieszy si  owym 

szcz ciem, jakiego tylu bogatych, niespokojnych i trawionych gor czk  

posiadania, znale  nie mo e.  

Miło  chrze cija ska.  

46. Istnieje jednak  rodek o wiele skuteczniejszy ku zwalczaniu 

wspomnianego zła, a  rodkiem tym jest przykazanie miło ci. Mamy na 

my li ow  miło  chrze cija sk  "cierpliw  i łaskaw ", która unika 

wszelkiej ostentacji i nikogo nie poni a; ow  miło , która w samych 

pocz tkach chrze cija stwa pozyskała dla Chrystusa najbiedniejszych z 

biednych, to jest niewolników. Przeto dzi kujemy gor co tym wszystkim, 

którzy po wi cili si  i dzi  jeszcze po wi caj  uczynkom miłosierdzia co do 

ciała i co do duszy, pocz wszy od Kongregacji  w. Wincentego a Paulo, a  

do ostatniej wielkiej organizacji społecznej. Im wyra niej robotnicy i 

ubodzy na samych sobie do wiadcz , ile dobrego przynosi im duch miło ci 

moc  Jezusa Chrystusa o ywiony, tym łatwiej otrz sn  si  z wszelkich 

uprzedze , jakoby Ko ciół utracił sw  sił  i stał po stronie tych, którzy 

wyzyskuj  ich prac .  

47. Je eli jednak patrzymy na te niezliczone tłumy biednych gn bionych 

niezawinion  n dz , a obok nich widzimy tylu innych u ywaj cych bez 

wszelkiej miary  ycia i trwoni cych ogromne sumy na niepotrzebne zbytki, 

z smutkiem najgł bszym musimy stwierdzi ,  e nie wszyscy jeszcze 

zachowuj  naprawd  sprawiedliwo  i  e zgoła nie poznali, czego w  yciu 

codziennym domaga si  od nich przykazanie miło ci. Dlatego pragniemy 

Czcigodni Bracia, aby słowem i przykładem coraz dokładniej obja niano 

Bo e to przykazanie, które jest przecie  spu cizn  Chrystusow  i znakiem 

rozpoznawczym, po którym poznaj  si  prawdziwi uczniowie Jego. 

Przykazanie to uczy nas widzie  w cierpi cym samego Odkupiciela Bo ego, 

ka e nam bli nich jako braci miłowa , jak nas umiłował Zbawiciel, a wi c 

a  do zupełnego wyrzeczenia si  wszystkiego, a w razie potrzeby a  do 

ofiary  ycia. Niech wszyscy cz sto rozwa aj  owe słowa pełne pociechy, ale 

i gro by, które S dzia Najwy szy w dniu ostatecznym wypowie: "Pójd cie, 

błogosławieni Ojca mego... łakn łem, a dali cie mi je ; pragn łem, a 

napoili cie mnie... Zaprawd , powiadam wam, co cie uczynili jednemu z 

tych braci moich najmniejszych, mnie cie uczynili". A tak e owe drugie 

słowa: "Id cie ode mnie, przekl ci w ogie  wieczny... albowiem łakn łem, a 

nie dali cie mi je ; pragn łem, a nie dali cie mi pi ... Zaprawd  powiadam 

wam: czego cie nie uczynili jednemu z tych najmniejszych, mnie cie nie 

uczynili".  

48. Aby wi c zaskarbi  sobie  ywot wieczny, aby skuteczn  nie  pomoc 

ubogim, trzeba odmawia  sobie przyjemno ci, cz stokro  grzesznych, które 

wiat w nadmiarze nam dzisiaj narzuca, trzeba na koniec z miło ci ku 

bli niemu zapomnie  o sobie samym. To "nowe przykazanie" miło ci 

chrze cija skiej, ma Bo  moc odrodzenia ludzi. Wierne zachowanie tego 

przykazania da sercom ów pokój wewn trzny, którego  wiat nie posiada i 

najskuteczniej zwalczy wszystkie kl ski, które dzi  trapi  ludzko .  

background image

Obowi zki sprawiedliwo ci.  

49. Ale miło  nie b dzie szczera i prawdziwa, je li nie oprze si  na 

fundamencie sprawiedliwo ci, jak to uczy Apostoł: "Kto miłuje bli niego, 

zakon wypełnił". Obja nia on to orzeczenie nast puj cymi słowy: 

"Albowiem nie b dziesz cudzoło ył; nie b dziesz zabijał; 

nie b dziesz 

kradł;... i je li, które jest inne przykazanie, w tym słowie si  zamyka: 

B dziesz miłował bli niego twego, jako samego siebie". Je li wi c wedle 

apostoła wszystkie obowi zki, nie wył czaj c obowi zków  cisłej 

sprawiedliwo ci, zabraniaj cej nam zabijania i popełniania kradzie y, 

sprowadzaj  si  do jedynego przykazania prawdziwej miło ci, to miło  

pozbawiaj ca robotnika zapłaty, do której ma  cisłe prawo, nie jest miło ci , 

lecz pustym słowem i n dznym pozorem miło ci. Robotnik nie potrzebuje 

przyjmowa  jakby jałmu ny tego, co mu si  słusznie na podstawie miło ci 

nale y; nie wolno te  drobnymi datkami miłosierdzia okupi  si  ci kim 

obowi zkom sprawiedliwo ci. Tak miło , jak i sprawiedliwo  nakładaj  

cz sto obowi zki odnosz ce si  do tych samych spraw, ale z innych 

wzgl dów. W poczuciu osobistej swej godno ci s  robotnicy z cał  

słuszno ci  bardzo wra liwi, je li chodzi o zobowi zania innych wobec 

nich.  

50. Dlatego w sposób szczególnie serdeczny zwracamy si  do was, 

pracodawcy i przemysłowcy chrze cija scy, których zadanie cz stokro  tak 

bardzo jest utrudnione, poniewa  d wigacie ci k  spu cizn  bł dów, 

popełnionych przez niesprawiedliwy system ekonomiczny, który przez 

długie wieki szerzył spustoszenia: pami tajcie o swojej odpowiedzialno ci. 

Jest to niestety smutn  prawd ,  e post powanie niektórych katolików 

niemało przyczyniło si  do osłabienia u robotników zaufania ich do religii 

Jezusa Chrystusa. Ci wła nie katolicy nie chcieli zrozumie ,  e miło  

chrze cija ska domaga si  uznania pewnych praw przysługuj cych 

robotnikom z wymaganych uporczywie i konsekwentnie dla nich przez 

Ko ciół.  

Co s dzi  o post powaniu tych, którzy w swoich ko ciołach kolatorskich 

uniemo liwili odczytanie Encykliki 

"Quadragesimo anno". Co powiedzie  

na to,  e prawodawcy katoliccy nawet dzi  jeszcze okazuj  si  wrogami tego 

ruchu robotniczego chrze cija skiego, który My sami zalecali my? Czy nie 

jest to rzecz ubolewania godna,  e czasem nadu ywa si  prawa własno ci, 

u wi conego przez Ko ciół, aby pozbawi  robotnika zapłaty i słusznych 

jego praw społecznych?  

Sprawiedliwo  społeczna.  

51. Istotnie, obok sprawiedliwo ci wymiennej przestrzega  nale y jeszcze 

sprawiedliwo ci społecznej, nakładaj cej obowi zki, od których nie wolno 

si  uchyla  ani pracodawcom, ani pracobiorcom. Polega ona na tym,  e 

domaga si  od jednostek tego, co słu y dla dobra ogółu. Jak w  ywym 

organizmie, tak w organizmie społecznym niemo liwy jest zdrowy rozwój 

cało ci, je li poszczególnym członkom, tj. ludziom, obdarzonym godno ci  

osobowo ci, nie przyzna si  wszystkiego, co im do spełnienia 

background image

poszczególnych ich funkcyj społecznych potrzeba. Je li zatem stanie si  

zado  wymaganiom sprawiedliwo ci społecznej, wzmo e si   ycie 

gospodarcze i wyda obfite owoce, dojrzewaj ce w ród pokoju i ogólnej 

harmonii, a przez to pa stwo wyka e pot g  i zdrowie, podobnie jak 

zdrowie ciała ludzkiego poznaje si  po niezm conej, a pełnej, i owocnej 

działalno ci całego organizmu.  

52. A nie stało si  zado  sprawiedliwo ci społecznej, je li robotnicy nie 

otrzymuj  dostatecznej zapłaty, któraby mogła im i ich rodzinom zapewni  

utrzymanie. Nie stało si  zado , je li nie umo liwi si  im zaoszcz dzenia 

małego kapitału, aby zapobiec powszechnej pauperyzacji szerz cej si  coraz 

bardziej. Nie stało si  zado , je li nie obmy li si  chroni cych pracownika 

w formie prywatnych albo publicznych ubezpiecze  na wypadek choroby, 

staro ci albo utraty pracy. W sprawie tej nale y powtórzy  to, co 

powiedzieli my w Encyklice 

"Quadragesimo anno": "Wtedy bowiem 

dopiero ekonomia społeczna i ostoi si  i cel swój osi gnie, je li wszyscy bez 

wyj tku, dost pi  tych wszystkich dóbr, które uzyska  mo na z zasobów i z 

pomoc  przyrody, technik  i organizacj   ycia gospodarczego. Dobra te w 

takiej winny istnie  ilo ci,  eby wystarczyły na op dzenie najpierwszych 

potrzeb i na cele uczciwe oraz umo liwiły uzyskanie ludziom owego  ycia 

kulturalnego, które rozumnie poj te,  yciu cnotliwemu nie tylko nie 

przeszkadza, ale je wielce podnosi".  

53. Je eli jednak, jak to si  w sprawie płac coraz cz ciej zdarza, 

poszczególne jednostki nie mog  sprawiedliwo ci zado  uczyni , chyba,  e 

celem sprostania tym obowi zkom wszyscy razem wejd  w porozumienie 

ł cz ce pracodawców w tym celu, aby unikn  walki konkurencyjnej, 

zgubnej dla praw robotników, wtedy obowi zkiem jest pracodawców i 

przedsi biorców tworzenie i popieranie takich wzajemnych porozumie , 

poniewa  one s  wówczas normalnym  rodkiem do zado uczynienia 

sprawiedliwo ci w tym gł bokim prze wiadczeniu,  e w ten sposób najlepiej 

obroni  swoje interesy.  

54. Je li si  spojrzy na cało   ycia gospodarczego, dostrze e si  łatwo - jak 

to zauwa yli my ju  w Encyklice 

"Quadragesimo anno" -  e w stosunkach 

gospodarczych i społecznych nie mo e zapanowa  duch harmonijnego 

współdziałania miło ci i sprawiedliwo ci, dopóki nie wprowadzi go tam 

zrzeszenie zwi zków zawodowych i mi dzyzawodowych, opartych na 

podstawach szczerze chrze cija skich i zwi zanych mi dzy sob , a zale nie 

od miejsca i czasu tworz cych pod ró n  postaci  wła nie to, co nazywa si  

korporacj .  

Zaznajomienie si  ze społeczn  nauk  Ko cioła.  

55. Aby tej akcji społecznej wi ksz  zapewni  skuteczno , nale y 

koniecznie popiera  jak najgor cej zaznajamianie si  z zagadnieniami 

społecznymi w  wietle nauki Ko cioła oraz rozpowszechnia  pod 

przewodnictwem autorytetu ustanowionego w Ko ciele przez Boga jak 

najszerzej wskazania Ko cioła. Je li bowiem post powanie niektórych 

katolików pozostawiało w dziedzinie gospodarczej i społecznej wiele do 

background image

yczenia, to zdarzało si  najcz ciej z tego powodu,  e nie dosy  

zastanawiali si  nad pouczeniami papieskimi w tej sprawie. Dlatego 

nieodzown  jest konieczno ci , aby we wszystkich warstwach 

społecze stwa pogł biano, uwzgl dniaj c ró nice w wykształceniu, coraz 

wi cej wychowanie społeczne oraz nie oszcz dzono  adnych wysiłków 

celem jak najszerszego rozszerzenia nauk Ko cioła tak e w ród warstw 

robotniczych. Niech niezawodne  wiatło nauki katolickiej o wieca umysły 

ludzi, niech nagina ich wol , aby obrali je za przewodnika  ycia i przez to 

wi cie i gorliwie spełniali obowi zki społeczne. W ten sposób zwalcz  owe 

sprzeczno ci w  yciu chrze cijan, ów brak konsekwencji, na który  alili my 

si  wiele razy. On to sprawia,  e niektórzy zdaj  si  wiernie spełnia  swe 

obowi zki religijne, a jednak w zakresie swej pracy, przemysłu lub zawodu, 

w handlu albo w urz dzie cierpi  niejako na rozdwojenie sumienia i wiod  

niestety  ycie, które zbyt daleko odbiega od  wietlanych wskaza  

sprawiedliwo ci i chrze cija skiej miło ci. Post puj c w ten sposób, 

wywołuj  ci kie zgorszenie w umysłach nieumocnionych w wierze a 

ludziom bezbo nym daj  argument do oskar ania Ko cioła samego.  

56. Do tego odnowienia obyczajów katolickich mo e powa nie przyczyni  

si  prasa katolicka. Ona to powinna w ró norodny, ale zawsze poci gaj cy 

sposób o to si  stara , aby coraz lepiej poznawano społeczn  nauk  

Ko cioła. Ona ma rzeczowo, ale wyczerpuj co wyjawia  zamiary wrogów i 

podawa   rodki obronne, które ju  wykazały skuteczno  sw  w ró nych 

krajach. Ona ma słu y  dobrymi radami i na koniec przestrzega , przed 

przebiegło ci  i podst pami, dzi ki którym 

komuni ci ju  nie mało 

łatwowiernych sobie pozyskali.  

57. Chocia  na niebezpiecze stwo to wskazali my ju  z naciskiem w 

Allokucji z dnia 12 maja ubiegłego roku, uwa amy jednak za rzecz 

nieodzown  zwróci  wam, Czcigodni Bracia, raz jeszcze na nie uwag . Z 

pocz tku 

komunizm ukazywał si  takim jakim był rzeczywi cie, w całej 

swej potworno ci. Skoro jednak zauwa ył,  e w ten sposób zniech ca do 

siebie narody, zmienił sw  taktyk  i spróbował pozyska  dla siebie 

wszelkiego rodzaju tłumy, ukrywaj c zamiary swe pod zasłon  ró nych 

haseł, które same w sobie s  dobre i poci gaj ce. Wodzowie komunizmu 

zauwa yli na przykład powszechn  t sknot  za pokojem i dlatego udaj  

gorliwych rzeczników i popleczników idei pokojowych, ale w tym samym 

czasie pobudzaj  rzesze do walki klasowej, która do straszliwego przelewu 

krwi prowadzi, a z drugiej strony, nie wierz c w pewno  pokoju, uciekaj  

si  do nieograniczonych zbroje . Poza tym pod nazwami, które nie 

pozwalaj  nawet domy la  si  zwi zku z 

komunizmem, zakładaj  

stowarzyszenia i czasopisma, słu ce jedynie na to, aby ich idee zaszczepia  

w takich kołach, które dla nich nie łatwo s  dost pne. Co wi cej podst pem 

staraj  si  w lizgn  nawet do katolickich i religijnych stowarzysze . Zdarza 

si  nieraz,  e nie odst puj c w niczym od bezbo nych swych zasad, 

zapraszaj  katolików do wspólnego działania, czy to w zakresie 

cywilizacyjnym, czy te  charytatywnym. Nieraz te  stawiaj  propozycje, 

zgodne czasem z duchem chrze cija skim i z nauk  Ko cioła. Gdzie indziej 

głosz  obłudnie,  e w krajach o gł bokiej wierze i wysokiej kulturze 

komunizm przyjmie inn  łagodniejsz  posta ,  e tam nie b dzie t pił kultu 

background image

religijnego i uszanuje wolno  sumienia. S  nawet tacy, którzy powołuj  si  

na ostatnie zmiany w konstytucji 

bolszewickiej, aby wysnu  st d wniosek, 

e komunizm wycofuje si  z zasadniczej walki z Bogiem.  

58. Starajcie si , Czcigodni Bracia, najusilniej o to, aby wierni nie dali si  

uwie . Komunizm jest zły w samej istocie swojej i w  a-dnej dziedzinie nie 

mo e z nim współpracowa  ten, kto pragnie chrze cija sk  ocali  

cywilizacj . Ci za , którzy przez 

komunizm oszukani, przyczyni  si  do 

jego zwyci stwa w swojej ojczy nie, stan  si  pierwszymi ofiarami swego 

bł du. Im starsz  i wspanialsz  chrze cija sk  tradycj  chlubi si  kraj, do 

którego wciska si  komunizm, tym wi ksze uczyni w nim spustoszenie 

nienawi  bezbo nych.  

Modlitwa i pokuta.  

59. Lecz "... je li Pan nie b dzie strzegł miasta, pró no czuwa, który go 

strze e". Przeto napominamy was, Czcigodni Bracia, serdecznie, aby dzi ki 

waszym jak najusilniejszym staraniom we wszystkich diecezjach od ył na 

nowo i coraz wi cej pot niał duch modlitwy oraz pokuty. Gdy bowiem 

Apostołowie pytali si  kiedy  Jezusa Chrystusa, dlaczego nie umieli uwolni  

op tanego od złego ducha, odpowiedział: "Ten rodzaj nie bywa wyp dzony 

jeno przez modlitw  i post". W przekonaniu,  e tak e dzisiejsze zło, które 

dr czy ludzko , przezwyci y tylko powszechna krucjata modlitwy i 

pokuty, prosimy gor co wszystkich, a zwłaszcza zakonników i zakonnice z 

klasztorów kontemplacyjnych, aby podwoili modlitwy swe i umartwienia, 

prosz c Boga o skuteczn  pomoc dla Ko cioła w dzisiejszej walce 

straszliwej, błagaj c o wstawiennictwo u Boga Niepokalan  Bogarodzic , 

Która jak kiedy  starła głow  dawnego w a, tak dzi  jest najpewniejsz  

obron  i niepokonanym "Wspomo- eniem wiernych".  

V. NARZ DZIA I SIŁY POMOCNICZE W 

SPOŁECZNEJ PRACY KO CIOŁA  

Kapłani.  

60. Jak do przeprowadzenia dzieła, okre lonego przez Nas, co dopiero, tak 

do stosowania  rodków, wymienionych przez Nas, pokrótce, powołał 

Chrystus Jezus jako narz dzia i pomocników przede wszystkim kapłanów. 

Dzi ki szczególnemu powołaniu otrzymali oni to zadanie, aby pod 

kierownictwem Arcypasterzy i synowskim zł czeni posłusze stwem z 

Namiestnikiem Chrystusa na ziemi podtrzymywali nieustannie w  wiecie 

gorej c  pochodni  wiary i serca wiernych przepajali ow  nadprzyrodzon  

ufno ci , dzi ki której Ko ciół odniósł tyle zwyci stw, ile stoczył bojów w 

imieniu Chrystusowym: "To jest zwyci stwo, które zwyci a  wiat, wiara 

nasza".  

61. W sprawie tej przypominamy kapłanom zwłaszcza wezwanie 

Poprzednika Naszego Leona XIII, aby udali si  do robotnika. 

Przywłaszczaj c je sobie, uzupełniamy je: "Id cie do biednych przede 

background image

wszystkim robotników, w ogóle id cie do biednych", jak Chrystus i Ko ciół 

Jego nakazuje. Biedni bowiem w szczególny sposób nara eni s  na zasadzki 

wywrotowców, wyzyskuj cych ich n dz , aby roznieci  w nich nienawi  

do bogatych oraz nakłoni  ich, by przemoc  zabrali sobie to wszystko, czego 

im los niesłusznie, jak s dz , posk pił. Je li kapłan nie idzie do robotników i 

do ubogich, aby otworzy  im oczy i przed fałszem uchroni , staj  si  

łatwym łupem emisariuszy 

komunizmu.  

62. Nie mo emy zaprzeczy ,  e w tym zakresie wiele ju  uczyniono, 

mianowicie po ukazaniu si  encyklik 

"Rerum novarum" i 

"Quadragesimo anno". Z ojcowskim te  zadowoleniem pochwalamy w 

tym miejscu niestrudzon  gorliwo  tych Biskupów i kapłanów, którzy z 

nale yt  przezorno ci  obmy laj  i celem próby stosuj  nowe metody 

apostolstwa, dostosowane do wymogów naszych czasów. A jednak 

wiadomo,  e wszystko to nie wystarcza w ród zada  czasów obecnych. Jak 

w chwili zagra aj cej ojczy nie wszystko schodzi na dalszy plan, co nie jest 

do  ycia niezb dnie potrzebne, albo co nie słu y bezpo rednio do obrony 

pa stwa, podobnie i w tej sprawie, o której mówimy, nawet najpi kniejsze 

przedsi wzi cia musz  miejsca ust pi  tej jednej nagl cej potrzebie obrony 

podstaw chrze cija skiej wiary i chrze cija skiej cywilizacji. Niech wi c 

kapłani, rozsypani po parafiach po wi c , ile tylko pozwalaj  na to ich 

zwykłe prace duszpasterskie, najwi ksz  i najlepsz  cz

 swoich sił i 

swojego działania ponownemu pozyskaniu mas robotniczych dla Chrystusa i 

dla Ko cioła, aby duchem Chrystusowym nasi kły nawet te  rodowiska, 

które były dot d mu zupełnie obce. Skoro to przeprowadz , niech ani na 

chwil  nie w tpi ,  e znajd  tak nieoczekiwan  obfito  owoców,  e stan  

si  im najlepsz  zapłat  za wszelkie pocz tkowe trudno ci w dziele 

odnawiania dusz napotkanych. Widzimy na przykład,  e w Rzymie i w 

innych wielkich miastach, tworz  si  prawie natychmiast po wzniesieniu 

wi ty  w dzielnicach podmiejskich gorliwe gminy parafialne i dziej  si  

prawdziwe cuda nawróce  po ród tych, którzy tylko dlatego od wiary si  

odwrócili,  e jej nie znali.  

63. Najskuteczniejszym jednak  rodkiem apostolstwa w ród tłumów i 

maluczkich jest przykład kapłana, przykład wszystkich tych cnót 

chrze cija skich, które wraz z zach t  wymienili my w encyklice Naszej 

"Ad catholici sacerdotii". W niniejszej sprawie słudzy Bo y musz  by  

przede wszystkim  wietlanym wzorem pokornego, ubogiego i ofiarnego 

ycia, aby na oczach wiernych we wszystkim na ladowali Nauczyciela 

Bo ego, który mógł  miało o sobie powiedzie : "Lisy maj  jamy i ptaki 

niebieskie gniazda, a Syn Człowieczy nie ma, gdzieby głow  skłonił". 

Codzienna bowiem praktyka uczy nas,  e kapłani  yj cy w ubóstwie, i nie 

szukaj cy zgodnie z Ewangeli , własnych korzy ci, działaj  prawdziwe cuda 

dobroczynno ci w ród ludu chrze cija skiego, jak to widzimy na 

przykładach  w. Wincentego a Paulo,  w. Jana Vianneya,  w. Józefa 

Cottolengo,  w. Jana Bosco i tylu, tylu innych. Chciwi za  kapłani i o 

własnym tylko zysku my l cy, jak to wykazali my w tej samej encyklice, 

stan  si , chocia by nie upadli tak nisko jak Judasz, zdrajca Chrystusowy, 

mimo to wszystko jako "mied  brz cz ca" albo jako niepotrzebny "cymbał 

brzmi cy", cz sto za  nie b d  narz dziem łaski dla ludu, ale raczej jej 

background image

zapor . Gdyby za  jacy kapłani,  wieccy albo zakonni, zarz dzali z urz du 

maj tkiem, niech pami taj ,  e powinni nie tylko stosowa  si  jak naj ci lej 

do wymaga  sprawiedliwo ci i miło ci, ale d y  tak e do tego, by byli 

naprawd  bra mi ubogich.  

Akcja katolicka.  

64. Oprócz duchowie stwa zach camy po ojcowsku najukocha szych 

synów Naszych ze stanu  wieckiego, działaj cych w szeregach tak drogiej 

Nam Akcji Katolickiej, których ju  przy innej okazji nazwali my 

"szczególnym narz dziem Opatrzno ci" w pracach Ko cioła, tak 

uci liwych w dzisiejszych warunkach. Akcja Katolicka musi by  istotnie 

uwa ana za apostolstwo społeczne, poniewa  o to zabiega, aby Jezus 

Chrystus królował tak w  yciu jednostek, jak te  w rodzinach i 

społecze stwie. Dlatego to na pierwszym miejscu pami ta  powinna z 

szczególn  troskliwo ci  o urabianiu i przygotowaniu swych członków do 

wi tych bojów o spraw  Bo . Takowej pracy przygotowawczej, aktualnej 

dzi  i koniecznej wi cej ni  kiedykolwiek, wyprzedzaj cej jako konieczn  

podwalin  wszelk  działalno  praktyczn , oddadz  niemałe przysługi Koła 

studiów, Tygodnie społeczne, wi zanki wykładów obejmuj cych jedn  

cało  i tym podobne urz dzenia wszelkiego rodzaju, słu ce 

dokładniejszemu zaznajomieniu si  z sposobami chrze cija skiego 

rozwi zania zagadnie  społecznych.  

65. Rycerze Akcji Katolickiej, przygotowani w ten doskonały sposób, stan  

si  niew tpliwie naprzód apostołami w ród towarzyszów pracy, a 

równocze nie cennymi pomocnikami kapłanów. B d  szerzyli  wiatło 

prawdy i łagodzili niezliczone n dze ciała i duszy w tych wszystkich 

o rodkach, do których kapłan dotrze  nie mo e z powodu panuj cego tam 

bez przyczyny uprzedzenia do kleru albo te  opłakanej oboj tno ci 

religijnej. W ten sposób zabiega  b d  pod kierownictwem szczególnie 

do wiadczonych kapłanów m nie i wielkodusznie nad religijnym u wia-

domieniem mas robotniczych, tak wielce Nam drogich. Tak  prac  

uwa amy za najpot niejszy  rodek, aby robotników, ukochanych synów 

Naszych, obroni  przed fałszami komunizmu.  

66. Obok tego apostolstwa indywidualnego, cz sto poufnego, ale zawsze 

niezmiernie zbawiennego, nale y do zada  Akcji Katolickiej propaganda 

ustna i pisemna celem rozpowszechniania w ród jak najszerszych warstw 

znajomo ci owych podstawowych zasad orzecze  papieskich, które słu  do 

wprowadzenia chrze cija skiego ustroju społecznego.  

Organizacje pomocnicze.  

67. Naokoło Akcji Katolickiej skupiaj  si  jak wojsko te stowarzyszenia, 

które nazwali my ju  siłami pomocniczymi. Z ojcowsk  miło ci  

zach camy je niniejszym, aby po wi ciły si  zadaniom, o których mówimy, 

nad które nie ma dzi  nic wa niejszego.  

background image

Organizacje zawodowe.  

68. Ponadto kierujemy my l sw  ku organizacjom stanowym, czy to m ów, 

czy niewiast, ku organizacjom robotników, rolników, in ynierów, lekarzy, 

przedsi biorców, studentów i innych,  yj cych w podobnych warunkach 

kulturalnych i niejako z natury w zwi zki te zł czonych. S dzimy,  e 

wła nie te organizacje znacznie przyczyni  si  mog  do wprowadzenia w 

pa stwach tego ustroju, o którym pisali my w encyklice "Quadrage-simo 

anno", a tak e do królowania Chrystusa w ró nych dziedzinach cywilizacji i 

pracy.  

69. Je liby pa stwo wskutek zmian w warunkach gospodarczych i 

społecznych uwa ało za swój obowi zek przez wydanie osobnych 

ustawowych przepisów, nadzorowa  i kontrolowa  te stowarzyszenia, z 

słusznym jednak uwzgl dnieniem wolno ci i inicjatywy prywatnej, to i w 

tych warunkach Akcja Katolicka nie mo e uchyla  si  od rzeczywisto ci, 

lecz winna współdziała  tam, badaj c w  wietle nauki katolickiej 

wyłaniaj ce si  nowe zagadnienia; a przez swoich członków ochoczo i 

szczerze współpracowa  w nowych urz dzeniach, aby w ten sposób 

przepoi  je duchem chrze cija skim, który zawsze jest podwalin  

wszelkiego ładu w pa stwie i podstaw  harmonijnej oraz braterskiej współ-

działalno ci.  

Odezwa do katolickich robotników.  

70. Z ojcowskim słowem pragniemy zwróci  si  tu do katolickich 

robotników, tak młodych, jak w latach podeszłych, którzy w nagrod  za 

wierno  okazywan  wierze w czasach tak trudnych, otrzymali posłannictwo 

szczególnie wzniosłe i trudne. Oni to maj  pod przewodnictwem swoich 

Biskupów i kapłanów sprowadzi  z serdecznym wysiłkiem z powrotem do 

Ko cioła i Boga samego te nieprzejrzane tłumy swoich towarzyszów pracy, 

które rozgoryczone tym,  e odmawiano im zrozumienia i nale ytego 

powa ania, odwróciły si  niestety od Boga. Niech wi c katoliccy robotnicy i 

słowem, i własnym przykładem powiedz  owym braciom zbł kanym,  e 

Ko ciół jest czuł  Matk  dla tych, co pod brzemieniem pracy lub bólu si  

uginaj ;  e ani w przeszło ci obowi zkom matki si  nie sprzeniewierzył, ani 

te  na przyszło  broni  synów swoich nie przestanie. Je li to zadanie, które 

spełnia  maj  w kopalniach, stoczniach, w fabrykach i wsz dzie, gdzie 

ludzie pracuj , wymaga  czasem b dzie ofiar i wyrzeczenia, niech 

pami taj ,  e Jezus Chrystus pozostawił nam nie tylko przykład pracy, ale 

tak e przykład ofiarnego cierpienia.  

Konieczno  zgody mi dzy katolikami.  

71. Dla wszystkich za  synów Naszych i synów Ko cioła, ka dego stanu i 

ka dego narodu, i ka dej grupy ludzi po wi conych Bogu lub  wieckich 

ponawiamy tu znowu nagl ce wezwanie, aby wedle sił swoich krzewili 

zgod . Niejednokrotnie ju  dotkliwy sprawiły Nam ból wa nie wszcz te w 

szeregach katolików z błahych cz sto powodów, a zawsze w nast pstwach 

tragiczne, bo to zapasy w ród synów jednaj Matki, Ko cioła. A 

background image

wywrotowcy, których liczba nie jest przecie  tak wielka, korzystaj  z okazji, 

zaostrzaj  spory i osi gaj  główny cel, by katolików rzuci  jednych na 

drugich. By  mo e,  e w oczach tych, którzy wydarzenia z ostatnich czasów 

lekcewa , niepotrzebnie bijemy na alarm, uwa amy jednak,  e nale y 

powtórzy  to ostrze enie dla tych, którzy albo go jeszcze nie zrozumieli, 

albo zrozumie  go nie chc . Kto przeciwie stwa mi dzy katolikami 

zaostrza, bierze na siebie straszliw  odpowiedzialno  wobec Boga i wobec 

Ko cioła.  

Odezwa do wszystkich, którzy wierz  w Boga.  

72.  ywimy niezłomn  nadziej ,  e do walki przeciw "mocom ciemno ci", 

usiłuj cym wyrwa  z serc ludzkich nawet poj cie Boga, stan  obok 

chrze cijan  wiadomych m nie tak e ci wszyscy, a jest to ogromna 

wi kszo  ludzko ci, którzy wierz  w Boga i cze  Mu oddaj . Ponawiaj c 

zatem wezwanie, rzucone przed pi ciu laty w encyklice "Caritate Christi", 

raz jeszcze gor co ich zach camy, by w miar  sił i szczerym sercem nie 

sk pili wysiłków ku odwróceniu od ludzko ci owego strasznego i gro nego 

dla wszystkich niebezpiecze stwa. Albowiem - jak powiedzieli my 

wówczas - "na wierze w Boga jako na podwalinie wszelkiego ładu opiera  

si  musi ka dy ustrój pa stwowy i ka dy autorytet ludzki. Dlatego powinni 

wszyscy, którzy przeciwni s  gwałtownym przewrotom i wszelkiej anarchii, 

usilnie współdziała  w tym kierunku, aby wrogowie religii nie dopi li swych 

celów głoszonych tak nami tnie i otwarcie".  

Obowi zki pa stwa chrze cija skiego.  

73. Wyło yli my dot d, Czcigodni Bracia, pozytywne i  ci le okre lone 

zadanie, jego stron  doktrynaln , jako te  stron  praktyczn , jakie Ko ciół z 

polecenia Twórcy i Zało yciela swego Chrystusa, podj ł, ju  to celem 

przepojenia społecze stwa duchem chrze cija skim, ju  te  zwłaszcza dzi  

celem przełamania komunizmu. Do spełnienia tego zadania wezwali my 

wszystkie warstwy społeczne. Ale do tego dzieła powinno tak e pa stwo 

chrze cija skie przyło y  r k , wspomagaj c Ko ciół w swoim zakresie i 

dost pnymi mu  rodkami, które co prawda s  tylko zewn trzne, ale 

ostatecznie jednak dobro dusz maj  na oku.  

74. Dlatego kierownicy pa stw powinni u y  wszystkich  rodków 

mo liwych, aby powstrzyma  zgubn  propagand  bezbo ników, 

podwa aj c  wszelkie podstawy ustroju, by nie naraziła ich narodów. Nie 

ma bowiem  adnego ziemskiego autorytetu, skoro si  usunie autorytet Boga 

i  adna przysi ga nie ma znaczenia, skoro przekre li si  imi  Boga  ywego. 

Powtarzamy przeto, co tylekro  i z takim naciskiem podnosili my, 

zwłaszcza w encyklice "Caritate Christi": ...Jak  trwało  mo e mie  

porozumienie mi dzy lud mi i jak  warto  maj  układy tam, gdzie nie 

por cza ich sumienie, gdzie nie ma  adnej wiary w Boga,  adnej boja ni 

Bo ej? Je li bowiem zburzy si  ten fundament, to razem z nim upada te  

wszelkie prawo moralne, a wówczas nic ju  nie powstrzyma stopniowej, 

lecz nieuchronnej zguby narodów, rodzin, pa stwa i cywilizacji samej.  

background image

Troska o wspólne dobro.  

75. Dalej nie wolno władzom pa stwowym zaniedbywa  niczego, by 

zapewni  obywatelom owe warunki  yciowe, bez których nie mo e istnie  

pomy lny rozwój pa stwa, nawet dobrze zorganizowanego. A wi c przede 

wszystkim winny da  prac  ojcom rodzin i młodzie y. W tym celu nale y 

warstwy posiadaj ce nakłoni , aby ze wzgl du na wspólne dobro wzi ły na 

siebie owe ci ary, bez których niemo liwe jest ocalenie społecze stwa, a 

wi c tak e ich samych. Ale  rodki zaradcze, podj te w tym celu przez 

pa stwo musz  by  tego rodzaju,  eby dosi gły skutecznie tych, którzy 

rzeczywi cie posiadaj  najwi ksze kapitały i ze szkod  dla drugich jeszcze 

je pomna aj .  

M dra i przewiduj ca administracja.  

76. Pa stwowa administracja za , z której rz dz cy zdadz  kiedy  przed 

Bogiem i społecze stwem rachunek, powinna by  tak m dra i umiarkowana, 

eby stała si  wzorem dla obywateli. Ci ki kryzys  wiatowy wymaga dzi  

wi cej ni  kiedykolwiek, by ci, którzy w swym r ku gromadz  ogromne 

kapitały, owoc potu i trudu milionów, pami tali zawsze o wspólnym dobru i 

w miar  sił je popierali. Tak e przedstawiciele władzy i wszyscy urz dnicy 

pa stwowi powinni z nakazu sumienia wiernie i pow ci gliwie spełnia  

swoje obowi zki, wzoruj c si  na dawnych i nowych przykładach ludzi 

wybitnych, którzy pracowali niestrudzenie dla dobra pa stwa. We 

wzajemnych za  stosunkach narodów nale y usun  wszelkie sztuczne 

przeszkody  ycia gospodarczego, wyrosłe z braku zaufania i nienawi ci, 

poniewa  wszystkie tworz  jedn  rodzin , pochodz c  od Boga.  

Wolno  dla Ko cioła.  

77. Równocze nie jednak powinni rz dcy pozostawi  Ko ciołowi zupełn  

swobod  spełniania posłannictwa Bo ego przez zbawianie dusz, je li pragn  

tak e w ten sposób przyczyni  si  skutecznie do ocalenia narodów z tej 

strasznej zawieruchy czasów obecnych. Z cał  słuszno ci  mobilizuje si  

dzi  na całym  wiecie wszelkie siły duchowe, zło bowiem, które nale y 

zwalcza , jest, je li patrzy si  na jego  ródło, przede wszystkim natury 

duchowej. A wła nie z fałszów, ju  w samym  ródle zatrutych, wypływaj  z 

nieubłagan  konsekwencj  zgubne i bezbo ne potworno ci 

komunizmu

Otó  w ród wszystkich sił religijnych i moralnych Ko ciół katolicki zajmuje 

niew tpliwie miejsce poczesne: dlatego samo dobro ludzko ci domaga si , 

aby działalno ci jego w niczym nie utrudniało.  

78. Kto inaczej post puje i cele swoje pragnie osi gn  za pomoc   rodków 

czysto gospodarczych i politycznych, popełnia niew tpliwie bł d bardzo 

niebezpieczny. Je li bowiem usuwa si  religi  ze szkoły, z wychowania i z 

ycia publicznego; je li o miesza si  przedstawicieli Ko cioła katolickiego i 

wi te jego obrz dki, czy wówczas nie hoduje si  owego 

materializmu

który jest  ródłem komunizmu?  adna pot ga ludzka, cho by najlepiej 

zorganizowana,  adne ideały ziemskie, cho by najwspanialsze i 

najszlachetniejsze, nie zmog  tego nieokiełznanego ruchu, który całe 

background image

istnienie swoje zawdzi cza nadmiernemu przywi zaniu ludzi do dóbr 

doczesnych.  

79.Ufamy,  e ci, w których r kach znajduj  si  losy narodów, gdy tylko 

dostrzeg  owo wielkie niebezpiecze stwo, zagra aj ce dzi  wszystkim 

narodom, poznaj  coraz lepiej swój obowi zek, i  nie wolno im 

przeszkadza  Ko ciołowi w pełnieniu jego posłannictwa; tym mniej,  e 

Ko ciół przez sw  prac  dla szcz liwo ci wiecznej równocze nie 

przyczynia si  do prawdziwej szcz liwo ci doczesnej.  

Odezwa Ojca do bł dz cych.  

80. Zanim jednak encyklik  t  zako czymy, pragniemy jeszcze odezwa  si  

do tych synów Naszych, którzy na swoje nieszcz cie albo ju  si  

komunizmem zarazili, albo s  bliscy zara enia. Napominamy ich gor co, 

aby usłuchali głosu ojca, który ich kocha, a równocze nie modli si   arliwie 

do Boga, by o wiecił ich umysły i wyprowadził ich z drogi pochyłej, 

wiod cej ich ku strasznej zgubie. Niech i oni poznaj ,  e jeden jest tylko 

Zbawiciel  wiata: Jezus Chrystus: "...albo-wiem nie jest pod niebem inne 

imi  dane ludziom, w którym by my mieli by  zbawieni".  

ZAKO CZENIE

  

w. Józef wzorem i opiekunem.  

81.  eby przy pieszy  upragniony pokój Chrystusowy w Królestwie 

Chrystusowym, stawiamy cał  akcj  Ko cioła skierowan  przeciw 

komunizmowi bezbo nemu pod protektorat i opiek   w. Józefa, pot nego 

patrona Ko cioła katolickiego. On bowiem nale ał do stanu robotniczego i 

do wiadczył na sobie goryczy ubóstwa razem z powierzon  sobie rodzin  

Nazareta sk , któr  otaczał czujn  i gorliw  opiek . Pod jego piecz  

znajdowało si  Dzieci tko Bo e, gdy Herod wysłał siepaczy, aby Dzieci tko 

u miercili. Wypełniaj c wiernie i sumiennie obowi zki swe na ka dy dzie , 

stał si  wzorem dla tych, którzy prac  r k na chleb zarabia  musz . Jak 

najsłuszniej nazwany sprawiedliwym, jest ja niej cym przykładem owej 

chrze cija skiej sprawiedliwo ci, która przenika  ma  ycie społeczne.  

82. My za , wzniósłszy ku wy ynom oczy wzmocnione sił  wiary ogl damy 

niejako "nowe niebo" i "now  ziemi ", o których wspomina Poprzednik 

Nasz Piotr  w. A kiedy obietnice fałszywych proroków ton  w potokach 

krwi i łez z ich winy wylanych, ja nieje w niebia skiej pi kno ci proroctwo 

Zbawiciela Bo ego, wypowiedziane w Apokalipsie: "Oto nowe czyni  

wszystkie rzeczy".  

Teraz, Czcigodni Bracia, pozostaje to jedno ju  tylko, by my unie li r ce 

ojcowskie i przesłali wam, duchowie stwu i ludowi wam powierzonemu, 

oraz całej wielkiej rodzinie katolickiej Błogosławie stwo Apostolskie.  

Dan w Rzymie u  w. Piotra, dnia 19 marca, w uroczysto   w. Józefa, 

background image

opiekuna całego Ko cioła, w roku 1937, szesnastym Naszego Pontyfikatu.  

Pius Papie  XI.

  

 

 

TEKST ENCYKLIKI W TŁUM. J.E. KS. BISKUPA DRA STANISŁAWA OKONIEWSKIEGO