background image

FUNDAMENT WSPÓLNEJ EUROPY? Ks. prof. Jerzy Bajda 
UNIA EUROPEJSKA DZIEŁEM MASONERII !!! 

 

Posted by echoChrystusaKróla w dniu: 05-04-2011

 

 

 
FUNDAMENT WSPÓLNEJ EUROPY?  
Ks. prof. Jerzy Bajda 
UNIA EUROPEJSKA DZIEŁEM MASONERII 
 
Oto fakt godny zastanowienia: masoneria otwarcie dziś mówi o swoim istnieniu i zamiarze "obrony Europy 
przed religijną nawałą". Chrześcijanie powinni z całą stanowczością przeciwstawić się tym planom.  
 
Takie sformułowanie celu masonerii pojawiło się na stronie www.newsweek.pl. W podobnym duchu został 
zredagowany artykuł, który 17 lutego zamieszczono w portalu Onet.pl. Mówi się w nim o "ofensywie 
masonerii w UE" prowadzonej pod hasłem: "brońmy laickości". Podobno alarm podniosła najpierw 
belgijska gazeta "Le Soir", żaląc się na "rosnące wpływy „religijnych lobby'" w środowisku politycznych 
instytucji Unii Europejskiej. Masoni nie są zdolni odróżnić Kościoła od form quasi-kościelnych, (jak na 
przykład sekty). Nie odróżniają też religii od zjawisk religio podobnych, jak mity, czary i zabobony. Wśród 
komentarzy zamieszczonych pod artykułem na Onecie ktoś słusznie zauważył, że formę religio podobną 
posiada sama masoneria. Należy podkreślić, że Europa stała się strategicznym terenem dla masonerii.  
Unia Europejska dziełem masonerii. 
Na stronie internetowej www.okiem.pl przeczytać można zwięzły artykuł pt. "Unia Europejska a masoneria" 
przedstawiający łagodny, w zasadzie życzliwy obraz masonerii. Napisane jest więc, że "to nie spisek" tylko 
działalność jednostek o dużych możliwościach "wpływania na całe narody poprzez reklamę, media, ustawy, 
wydawnictwa, wyznaczniki mody, stylu. Typowym drobnym przykładem jest pismo 'Twój styl' - będący 
pismem soroptymistek, paramasońskiego klubu żeńskiego, a jednocześnie pismem, w którego tworzeniu 
ma udział żona obecnego [dziś już byłego - J.B.] prezydenta, p. Jolanta Kwaśniewska".
 Artykuł nie kryje 
faktu, że idea Unii Europejskiej zrodziła się w kręgu myśli masońskiej, przy czym istniały już wcześniej 
projekty "zjednoczenia" Europy, już to w drodze zaboru (Rzymianie, Hunowie, Maurowie, cesarze 
niemieccy, Hitler, Stalin), już to na zasadzie wspólnoty (na podobieństwo Unii Polski i Litwy), wreszcie 
metodą "hybrydy" łączącą ideę wspólnoty i ostatecznie zaboru (aneksji). Taka koncepcja opierała się na 
hasłach rewolucji francuskiej i miała na celu likwidację zasady suwerenności, tradycji i tożsamości  
narodowej, a przede wszystkim odrzucenie idei chrześcijaństwa.  
 
Artykuł zawiera sporo szczegółów dotyczących historii samej koncepcji zjednoczenia Europy. Na początku 
XIX wieku "w Stałej Instrukcji Wysokiej Wenty (dążącej oficjalnie do zniszczenia chrześcijaństwa) już przed 
rokiem 1922 pojawia się idea integracji państw". W samej Instrukcji można przeczytać, co przytacza autor 
artykułu, że "nasz ostateczny cel jest ten sam, co Voltaire'a i Francuskiej Rewolucji, zniszczenie katolicyzmu 
a nawet samej myśli chrześcijańskiej". W takim razie jak rozumieć to, co napisano na początku, czyli że 
"to nie spisek"? Co do dziejów XIX w. przypomniano rolę Mazziniego (masona), ruchów "Młoda 
Europa" oraz "Młoda Polska" pod przewodnictwem Karola Bogumiła Stolzmana. Polityka Napoleona 
została skrytykowana, natomiast pochlebnie wyrażono się o Bismarcku. W 1914 r. ideę wspólnoty 
kontynuował kanclerz niemiecki Bethmann-Hollweg. W 1917 r. na konferencji Wielkiego Wschodu 
Francji w duchu tej samej myśli planowano utworzenie Ligi Narodów jako etapu przygotowawczego do 
ustanowienia "Federacji Stanów Zjednoczonych Europy". W roku 1926 w kręgach masońskich mówiono 
o idei "Unii Paneuropy", a w roku 1932 w tej samej perspektywie podjęto temat pewnych instytucji 
międzynarodowych "tworzących zarys Stanów Zjednoczonych Europy". 
 
Jako przygotowanie do stworzenia obecnej Unii podaje się takie fakty, jak: propozycja Winstona Churchilla 
z roku 1946 zgłoszona w Zurychu dotycząca stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy, powstanie w roku 
1947 z inicjatywy masona Józefa Retingera i Duncana Dandysa (zięcia Churchilla) Komitetu Koordynacji 
Międzynarodowych Ruchów na rzecz Zjednoczenia Europy, zwołanie w 1948 r. Kongresu Europejskiego w 
Hadze z inicjatywy tych samych pomysłodawców. Robert Schuman dopiero w 1950 r. zaproponował 
uchwalenie traktatu paryskiego powołującego Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, co dało początek 

background image

Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej przekształconej później w Unię Europejską. Artykuł kończy się 
następującym wnioskiem: "Wydaje się oczywiste, że obecny w dzisiejszej Europie model Unii jest dokładną 
realizacją pragnień masonów żyjących w XIX i XX wieku. Widać, że ludzie ci przyczynili się niejednokrotnie 
do stworzenia poszczególnych szczebli integracji. Nie próbujmy wykazać, że Unia jest dziełem masonów, 
jednakże oczywiste jest, że sprzyja ona wybitnie ich planom, w tym również zniszczeniu chrześcijaństwa. 
Nawet jeśli my nie potrafimy tego dowieść, oni sami udowadniają to przez entuzjastyczne reakcje 
europejskich środowisk masońskich. Warto przypomnieć, że przynależność i współdziałanie z 
organizacjami masońskimi obłożone jest przez papieży ekskomuniką i interdyktem". Tyle "Encyklopedia 
Zjawisk XXI wieku OKIEM". (Nawiasem mówiąc "oko", należy właśnie do symboli masońskich. 
Wskazuje w płaszczyźnie widzialnej na Słońce, "z którego emanuje życie i światłość").
 
 
Cele masonerii 
 
Ksiądz Andrzej Zwoliński w artykule pt. "Masoneria" w Encyklopedii "Białych Plam" (EBP), tom XI, Radom 
2003, s. 284-320, zestawia ogromne bogactwo informacji. Tekst jest godny polecenia jako panaceum na 
ewentualną nową taktykę uwodzenia naiwnych umysłów wypracowywaną przez masonerię. Istota masonerii 
jako sekty wrogiej Kościołowi i w ogóle chrześcijaństwu nie zmienia się, pomimo osobliwych prób 
kokietowania Kościoła katolickiego w okresie Soboru Watykańskiego II. Niekiedy zdarzało się, że masoni 
otwarcie mówili, co myślą, lecz nie wszystko nadawało się do publikacji. Tak na przykład pewien ważny 
mason Marceli Huart, "przemawiając w imieniu Rady Zakonnej na Konwencie Wielkiego Wschodu (1922 
r.), oświadczył: 'Odwieczna potęga obskurantyzmu głosi powszechność swego panowania w świecie. Wpływ 
jej dosięga, niestety, wszystkich narodów. Sam już jej symbol, Watykan, roztacza swe potworne macki, 
niczym polip olbrzymi, na świat cały, przez rozliczne agendy swej Kurii Rzymskiej. Kościół chce, by cały 
świat korzył się przed jego prawem i aby wszędzie pod słońcem zgubny mrok jego domów modlitwy i 
służalstwa zakrywał przed ludzkimi oczyma jasne perspektywy horyzontów prawdy świetlanej, na których 
narody zgodnie szukać będą ideału pracy i pokoju, sprawiedliwości i braterstwa'; w komentarzu do tego 
wystąpienia delegat z ChČtelleraut zauważył: 'Znakomite sprawozdanie Brata Huarta nie może być w tej 
formie podane niewtajemniczonym. Dobrze byłoby, aby Brat Huart poczynił w nim konieczne zmiany'" 
(Masoneria, art. cyt., EBP, s. 294).  
 
Artykuł w EBP stwierdza, że oprócz akcji bezpośredniego zwalczania Kościoła (np. przez krwawe 
prześladowania go w czasie rewolucji francuskiej, w Meksyku i Hiszpanii) masoneria ma bogaty plan 
pośredniego zwalczania chrześcijaństwa i jego kultury. Robi to przez program społeczny i polityczny, w 
ramach którego dąży przede wszystkim do usunięcia religii z forum publicznego, do sekularyzacji 
małżeństwa, zeświecczenia oświaty, propagandy fałszywej wolności religijnej, nieograniczonej wolności 
prasy i wszelkiej aktywności zwróconej przeciwko religii; ignorowania różnicy płci w różnych dziedzinach 
życia społecznego (tamże, s. 294). Walcząc z tzw. starym porządkiem masoneria posługuje się głównie 
narzędziem totalnej demoralizacji czyli burzeniem całego etosu wypracowanego przez chrześcijaństwo. 
"Pieniądze i seks umożliwiają całkowite podporządkowanie sobie ludzi piastujących czołowe stanowiska w 
świecie gospodarczym i politycznym; różnego rodzaju zboczeńców, dewiantów i nałogowców łatwo jest 
kontrolować, mogą więc być narzędziem w rękach masonerii". Masoneria oficjalnie chlubi się takimi 
"osiągnięciami", jak projekt ustawy o rozwodzie za obopólną zgodą (1968), pierwszy liberalnie 
potraktowany tekst ustawy o aborcji (1971), projekt ustawy przeciwko "dyskryminacji" homoseksualistów, 
wszystkie posunięcia prawne otwierające drogę do antykoncepcji, edukacji seksualnej, sztucznego 
zapłodnienia, a także społecznego znieczulenia na praktykę eutanazji. Z dumą wypowiadał się o tych 
"osiągnięciach" Fred Zeller, były Mistrz Wielkiego Wschodu Francji ("Nouvel Observateur", 24 V 1976; 
EBP, s. 295).  
W 1979 r. Michel Baroin oświadczył w oficjalnym czasopiśmie Wielkiego Wschodu: "Godzina masonerii 
wybiła. Mamy wszystko, co potrzebne w naszych lożach, ludzi i metody. O ile masoneria nie powinna być 
nigdzie widoczna, masoni powinni być obecni wszędzie, wszędzie w partiach, w związkach zawodowych, w 
stowarzyszeniach, spółkach, towarzystwach ubezpieczeniowych" (A. de Lassus, "Masoneria, czyżby 
papierowy tygrys?", Warszawa, 1994; EBP, s. 295-296). Jest czymś przerażającym, jak wiele zbrodni 
politycznych wzięła masoneria na swoje "sumienie". Także potworna rewolucja bolszewicka była 
przygotowana przez masonerię i wspomagana przez kapitał żydowski. Lord Churchill w brytyjskim 
Parlamencie 5 XI 1919 r. tak opisał wybuch rewolucji w Rosji: "Lenin został wysłany do Rosji przez 

background image

Niemców w taki sam sposób, jak się wysyła fiolkę z bakteriami tyfusu lub cholery, aby wlać jej zawartość do 
źródła zaopatrującego wielkie miasto. I zrobiono to niesłychanie trafnie. Zaledwie przybył, zaczął czynić 
znaki palcem, tu i tam, do ciemnych typów w Nowym Jorku, Glasgow, i w Bernie, i w innych krajach, i 
złączył duchy strasznej sekty, sekty najogromniejszej w świecie, której był wysokim kapłanem i wodzem. Z 
tymi duchami wokół siebie wziął się do pracy z diabelskim mistrzostwem, aby rozbić na strzępy całą 
podstawową strukturę państwa rosyjskiego. Rosja została rzucona na ziemię. Rosja musiała temu ulec" 
(J.M. Caro Rodriguez, "Wolnomularstwo i jego tajemnice", 1992; EBP, s. 303).  
 
Masoneria jako religia 
 
Masoneria nie tylko niszczyła Kościół na wszelkie możliwe sposoby, ale także próbowała "uszczęśliwić" 
ludzkość prezentem w postaci nowej religii, w której było jakieś bóstwo niezidentyfikowane w swej 
tożsamości, a wokół niego urozmaicone formy kultu, obrzędowość, symbole naśladujące w dużym stopniu 
obrzędy chrześcijańskie. W roli bóstwa występował "Wielki Budowniczy Wszechświata", niekiedy zaś bóstwo 
było utożsamiane z Rozumem. Ponadto próbowano wskrzesić starożytne kulty pogańskie. Można także 
mówić o śladach orientalnej gnozy, panteizmu, ezoteryzmu, kabały itd. Pod skrzydłami masonerii 
powstawały osobliwe stowarzyszenia i "zakony" o charakterze hermetycznym lub pseudomistycznym. "W 
zakonie Westcotta wyrósł satanista Aleister Crowley, który nazwał siebie 'Boskim Dziecięciem', 
'Antychrystem', i 'Panem Nowego Eonu'; założył Świątynię Szatana; nawiązał kontakt z pracującym w 
Niemczech Braterstwem Światła dr. Karla Kellnera, znanego pod ezoteryczną nazwą 'Zakonu Świątyni 
Wschodu'". Interesujące, że w tym samym masońsko-mistycznym klimacie zrodziły się początki "mistycznego 
faszyzmu", do czego przyznał się na procesie norymberskim Alfred Rosenberg, wskazując na 'Thulle' jako 
środowisko, skąd wyszli główni twórcy hitleryzmu (EBP, s. 310).  
Wiele szczegółów w artykule ks. Zwolińskiego dotyczy szalonych planów masonerii dotyczących stworzenia 
jednej uniwersalnej religii dla ludzkości, co usiłowano osiągnąć poprzez mnożenie organizacji i 
stowarzyszeń zbliżonych do masonerii i siejących zaplanowany przez masonerię zamęt ideowy (EBP, s. 312). 
Zasadniczą ideą "religii" masońskiej jest naturalizm, który spod humanistycznej fasady ukazuje twarz 
antychrystusową i ateistyczną, a "niekiedy przybiera, wbrew zaleceniom racjonalizmu, wymiar 
spirytystyczny, okultystyczny, a nawet satanistyczny" (EBP, s. 313). Pojęcie religii w masonerii jest 
rzeczywiście dość osobliwe. Albert Pike, "którego książka 'Morals and Dogma' jest kabalistycznym 
podręcznikiem dla wszystkich masonów 33. stopnia, napisał tak: 'Tłumom musimy powiedzieć: czcimy 
jednego Boga, lecz Boga naszego adorujemy bez zabobonu. Wam jednak, suwerennym wielkim instruktorom 
generalnym, mówimy to, co macie powtarzać braciom 32., 31. i 30. stopnia: religia wolnomularska powinna 
być przez nas wszystkich, którzy jesteśmy wtajemniczonymi najwyższych stopni, utrzymana w całej czystości 
swej doktryny lucyferycznej... Tak, Lucyfer jest bogiem; na nieszczęście Adonai (czyli Bóg żydowski) także 
jest Bogiem. Albowiem według odwiecznego prawa nie istnieje światło bez cienia, ani piękno bez brzydoty, 
ani biel bez czerni. Absolut może istnieć jedynie pod postacią dwóch bóstw. Czystą i prawdziwą religią 
filozoficzną jest wiara w Lucyfera'" (za: Józef Warszawski TJ, "Z kazalnic przygodnych", Warszawa, 1993; 
EBP, s. 313).  
 
Masoneria i Kościół 
 
Nie ma potrzeby szczegółowo wyjaśniać, jak zgubne dla moralności konsekwencje wynikają z naturalizmu. 
To oczywiste, że jedną z zasadniczych cech masonerii jest antychrystianizm, co wyraża się w jej szczególnej 
wrogości wobec Kościoła katolickiego. Jacques Mitterand, brat byłego prezydenta Francji, zdefiniował 
masonerię (podczas Głównego Konwentu Wielkiego Wschodu 1962 r.) jako Contre-Église czyli "Anty-
Kościół" (EBP, s. 314). Według niektórych badaczy, masoneria pozostaje bliska idei satanizmu. Nic 
dziwnego, że Kościół katolicki w sposób zdecydowanie surowy oceniał - i nadal ocenia - masonerię. 
Począwszy od bulli Klemensa XII "Imminenti apostolatus speculo" ogłoszonej 28 IV 1738 r. naliczono 400 
wypowiedzi Kościoła potępiających masonerię, jej cele, metody oraz wrogi stosunek do chrześcijaństwa i 
jego kultury. (EBP, s. 314 nn). Przez około 20 lat po Soborze trwały próby podjęcia dialogu Kościoła z 
masonerią, które nie mogły przynieść pozytywnych rezultatów. Cały zamęt w zakresie wiary, moralności i 
dyscypliny kościelnej, jaki zaistniał po Soborze Watykańskim II był w dużej mierze wynikiem działalności 
masonerii. Jeżeli masoneria nadal oświadcza, że walczy o świeckość życia i kultury, to znaczy, że nadal chce 
usuwać z życia publicznego wszelkie oznaki chrześcijaństwa, i to przy pomocy samych chrześcijan, którzy w 

background image

większości utracili świadomość swej tożsamości.  
 
Świeckość w ujęciu masonerii oznacza antychrystianizm, na co Kościół nie może się zgodzić. Świeckość w 
rozumieniu chrześcijańskim, jak próbował to formułować Sobór Watykański II, oznacza rozumną autonomię 
rzeczywistości stworzonej, poddanej ostatecznie autorytetowi Bożego prawa. Jeśli chodzi o życie ludzkie, 
osobowe i społeczne na wszystkich płaszczyznach aktywności i twórczości, to podlega ono prawu Bożemu 
jako prawu moralnemu, które jest wpisane w samą istotę człowieczeństwa. To prawo moralne jest w całości 
nauczane przez Kościół, dlatego też Kościół nie może być "oddzielony" od społeczeństwa, nawet jeśli to 
społeczeństwo występuje w formie zorganizowanej, dzięki której nazywa się państwem. Stąd postulat 
masonerii, powtarzany aż do znudzenia, by dokonać "rozdziału Kościoła od państwa", jest całkowitym 
absurdem. Kościół bowiem nie steruje państwem, lecz wywiera dobroczynny wpływ na sumienia, a jeśli 
właściwie uformowane sumienie ma wpływ na sprawy polityczne, ekonomiczne i społeczne, to jest to 
sytuacja korzystna dla wszystkich. Komentowany postulat, wysuwany przez masonerię, jest anachronizmem, 
ponieważ właściwy stosunek Kościoła do państwa został uregulowany już w Ewangelii ("oddajcie więc 
Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga", Mk 12, 17). Jednak w aktualnej sytuacji, 
jeśli należałoby nadać podobnemu postulatowi formę adekwatną do rzeczywistości, trzeba by zażądać 
"oddzielenia państwa od Kościoła", czyli zażądać, aby państwo, czyli władza polityczna, nie uzurpowała 
sobie praw w stosunku do religii, sumienia, moralności i całej dziedziny świętości życia normowanej 
sakramentami Chrystusa. Żeby państwo trzymało się swoich obowiązków związanych z odpowiedzialnością 
za dobro wspólne, nie wkraczając w przestrzeń Kościoła, którą jest cała ludzkość jako stworzona przez 
Boga, odkupiona przez Jezusa Chrystusa i powołana do jedności stanowiącej uczestnictwo w misterium 
Chrystusowego Ciała.  
 
Wszelki dialog z masonerią jest niemożliwy, ponieważ nie kieruje się ona obiektywnymi zasadami poznania 
rzeczywistości, lecz tkwi w "filozofii" będącej splotem frazesów i pojęć subiektywnych konstruowanych w 
duchu idealizmu kartezjańskiego. Co więcej, dla niej świat utożsamia się z przestrzenią podległą władzy 
Lucyfera, a świeckość oznacza wrogość wobec Chrystusa. Pozostaje tylko modlitwa o nawrócenie masonów, 
według wskazówek podanych przez św. Ojca Maksymiliana Marię Kolbego. Należałoby wrócić do tych 
formuł modlitwy, jakie wyszły od tego świętego Rycerza Niepokalanej. Równocześnie, biorąc pod uwagę 
przestępczy charakter masonerii, należy wprowadzić do Konstytucji zakaz jakiejkolwiek jej działalności na 
terenie Polski. Według opinii Feliksa Konecznego, masoneria, jako organizacja przeciwna katolicyzmowi, 
"powinna być ścigana" ("Państwo i prawo w cywilizacji łacińskiej", s. 142). 
Za: 
http://wiernipolsce.streemo.pl/Community/35811,Blog_Wpis,Masoneria_i_Kosciol___Unia_Europejska_dzi
elem_masonerii.html