background image

 

Temat:

Etos rycerski jako motyw w literaturze. Omów sposób jego  

funkcjonowania odwołując się do wybranych przykładów.”

Bibliografia:

I.

Literatura podmiotu:

Utwory:
Pieśń o Rolandzie. Wrocław: wydaw. Siedmioróg 1997
Tristian i Izolda. Warszawa: wydaw. „ALFA” 1989
Cutler Waldo: O królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu. Warszawa: wydaw. Pelikan 
1991
Homer: Iliada wybór. Wyd. 2. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich 1989
Sapkowski Andrzej: Wieża Jaskółki. Warszawa: wydaw. SuperNOWA 2001, Rozdział 
siódmy
Sapkowski Andrzej: Pani Jeziora. Warszawa: wydaw. SuperNOWA 2001, Rozdział 
czwarty

II.

Literatura przedmiotu:

Nowa encyklopedia powszechna PWN P-S, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN 
1996 s. 652 „Rycerstwo”
Nowa encyklopedia powszechna PWN D-H
, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN 
1996 s. 279 „Etos”
Mrowcewicz Krzysztof: Przeszłość to dziś. I klasa liceum i technikum cz. I, Warszawa: 
wydaw. STENTOR 2002 s. 139-140, 154-155
Ossowska Maria: Ethos rycerski i jego odmiany, Wyd. 3. Warszawa: Wydawnictwo 
Naukowe PWN 2000 s. 22-48, 68-95, 144-161                                                                     
Środa Magdalena: Idee etyczne starożytności i średniowiecza. Podręcznik do etyki dla I 
klasy szkoły średniej
, Warszawa: wydaw. WSiP 1994 s. 23-38
Celtic Odyssey: Alasadair Mhic Cholla Ghasda

     
Ramowy plan wypowiedzi:

Teza: Etos rycerski jest motywem pojawiającym się w literaturze różnych epok,  

począwszy od starożytności aż do współczesności.

 1. Wprowadzenie do tematu prezentacji.
 2. Charakterystyka rycerza.
 3. Wyjaśnienie etymologii słowa etos.
 4. Etos rycerski i kodeks rycerza .
 5. Najstarszy utwór z motywem etosu rycerskiego – Iliada
 Homera.

a) Charakterystyka postaci: Achillesa i Hektora.
b)  Podsumowanie etosu w Iliadzie.

6. Pieśń o Rolandzie – najstarszy i najsłynniejszy francuski utwór epicki wzorcowym 

przykładem średniowiecznej „pieśni o czynach”.

a) Roland jako idealny wzór rycerza.

background image

b) Śmierć Rolanda jako przykład bohaterskiego umierania.

7. O królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu – opowieści o rycerzach idealnych.

a) Król Artur jako przykład władcy i rycerza
b) Rycerze Okrągłego Stołu – rycerze idealni; krótka charakterystyka wybranych 
postaci.
c) Święty Graal – świętość poszukiwana przez wszystkich rycerzy.

8. Tristan i Izolda – średniowieczny romans rycerski

a) Charakterystyka postaci: Tristana i Marka.
b)Utwór o rycerskiej miłości, honorze, przyjaźni, uczciwości, cierpieniu, grzechu, 
tęsknocie i śmierci.

9. Obyczaje i zasady rycerskie, charakterystyka błędnych rycerzy , życie dworskie na 
podstawie dwóch rozdziałów z Sagi o Wiedźminie
 Sapkowskiego.
10. Podsumowanie.

- etos rycerski jako uniwersalny i ponadczasowy motyw pojawiający się w 
literaturze wszystkich epok
- etos rycerski jako inspiracja dla współczesnych twórców
- rycerstwo jako osobna grupa etniczna z własnymi zasadami i zwyczajami
- rycerz jako jednostka wybitna, honorowa, trzymająca się zasad, fascynująca
- ideał rycerski jako nieosiągalne pragnienie każdego rycerza

1. Wstęp

W mojej prezentacji zajęłam się tematem etosu rycerskiego i jego występowaniu oraz roli 

w literaturze. 

Etos rycerski występował w utworach wielu epok, począwszy od starożytności (w 

utworach Homera) poprzez średniowiecze – czas rozkwitu rycerstwa, aż po dzień dzisiejszy. 
Rycerze, ich honor i zasady fascynują i inspirują nadal, dając współczesnym pisarzom 
świetny temat dla ich utworów.

2. Kim był rycerz?

Zanim zacznę omawiać właściwy temat mojej pracy – etos rycerski – najpierw zajmę się 

osobą samego rycerza. Bo kim to był właściwie rycerz?

Wiele filmów w telewizji jak i książek raczej z dolnej półki pokazuje rycerza jako 

człowieka wręcz ze skały, wielkiego bohatera, idealnego wojownika, prawdziwego 
mężczyznę, wysportowanego, w lśniącej, pięknej zbroi, z ogromnym, ciężkim, szlachetnym 
mieczem lub piką, dosiadającego pięknego, szlachetnego rumaka. Ów „rycerz”, zawsze 
szlachetny, trzyma się twardo zasad „kodeksu rycerskiego”. Zawsze jest chętny do obrony 
słabszych, pomocy biednym, ratowaniu uwięzionych (w tym min. księżniczek z wieży).

Ze wszystkich stron jesteśmy bombardowani takim oklepanym wizerunkiem rycerza. 

Lecz czy rzeczywiście prawdziwy rycerz był taki?

Według Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN rycerzami nazywano w średniowieczu 

warstwę wojowników, stanowiącą elitę społeczeństwa. Można z tego wnioskować, że w 
czasach średniowiecza rycerze byli bardzo szanowali – zaszczytem było należeć do tej grupy. 
Wyposażenie rycerza i przygotowanie do rzemiosła wojennego wymagały stałych, znacznych 
środków materialnych – logiczne zatem jest rozumowanie, że tylko w miarę majętni ludzie 
mogli zostać rycerzami.

Na przełomie X i XI wieku rycerstwo stało się zupełnie inną, odrębną grupą etniczną z 

własną etyką, stylem życia, i zwyczajami (takimi jak pasowanie na rycerza, turnieje), techniką 
wojenną i literaturą. 

2

background image

Rycerz idealny powinien stawać w obronie wiary, sprawiedliwości i pokoju, w opiece nad 

słabymi miał szukać sławy i bronić swego honoru, a wojna miała być dla niego sprawdzianem 
umiejętności i cnót rycerskich. Miał być wierny złożonym przyrzeczeniom i służyć damom. 

W późniejszym czasie rycerstwo ulegało przemianom: stało się dziedziczne, coraz 

trudniej wstępowało się do tej grupy, rycerzami była głównie szlachta.

Ale czy rycerz zawsze był nieustraszony, honorowy i szlachetny? Z tym, niestety, w 

praktyce bywało różnie. Często dla rycerza władza i własne życie było ważniejsze od honoru 
i sławy, o czym jeszcze wspomnę przy omawianiu poszczególnych utworów.

3. Czym jest etos?

Zanim zajmę się etosem rycerskim, krótko wyjaśnię czym w ogóle jest etos.

A więc: etos – z greckiego ethos, to styl życia danej społeczności, zbiór zwyczajów i norm, 
przyjęta przez tę społeczność hierarchia wartości, formułowana wprost lub dająca się 
wywnioskować z ludzkich zachowań.

4. Etos rycerski i kodeks rycerza

Skoro już przypomniałam czym jest etos, zajmę się teraz konkretnie etosem rycerskim i 

co się z nim ściśle wiąże – kodeksem rycerza.

Jak w każdej grupie społecznej tak i u rycerzy wykształciły się przez lata pewne obyczaje 

i zasady, nazywane Kodeksem Rycerskim.

Etos rycerski kształtowany był przez wieki. Można o nim mówić już w czasach Homera. 

Jego pierwotna forma różniła się od tej, którą znamy ze średniowiecza – epoki którą wszyscy 
kojarzymy z rycerstwem i rycerzami.

Mimo pewnych różnić spowodowanych rozciągłością w czasie, w etosie rycerskim 

różnych epok możemy wyszczególnić kilka cech wspólnych, mianowicie:

dobre urodzenie, było ono podstawą do tego, aby zostać rycerzem, warunkiem 

koniecznym, lecz nie zawsze wystarczającym

piękno i siła fizyczna, kolejne cechy prawdziwego, idealnego rycerza. „Rycerz miał 

promieniować urodą i wdziękiem” ponieważ to odróżniało go od innych warstw społecznych. 
Musiał też być niezwykle silny i to od młodych lat. Aby udźwignąć całą zbroje z pełnym 
ekwipunkiem potrzeba było nie lada siły. Nie wystarczyło tylko założyć zbroję i podnieść 
miecz i tarcze – Potrzeba było w niej się poruszać i to bardzo zwinnie, szybko i bezbłędnie 
władać mieczem, unikać ciosów a jednocześnie samemu je zadawać

zamożność, gdyż sama zbroja, broń i koń rycerza nie mogły być byle jakie. Im 

zamożniejszy i sławniejszy wojownik, tym jego wyposażenie musiało być cenniejsze, 
szlachetniejsze, piękniejsze, a co za tym idzie – droższe. Nawet najzwyklejsza zbroja i 
najniezbędniejsze przyrządy i broń kosztowały sporo pieniędzy i nie każdego było na nie stać. 
Rycerskie rzemiosło wymagało funduszy, więc mogli sobie na nie pozwolić wyłącznie 
zamożniejsi panowie,

hojność – był to wyznacznik zamożności rycerza. Im bogatszy rycerz – tym hojniejszy. 

Nie dba on (pozornie) o swój majątek, wspomaga biednych, jest gościnny, niczego nie 
odmawia swoim gościom. Skąpców traktowano z pogardą,

żądza sławy – rycerz sławę mógł zdobyć jedynie przez walki i pojedynki,

3

background image

duma, honor, odwaga, lojalność i wierność to sztandarowe cechy każdego rycerza. 

Tchórzostwo, zdrada i fałsz były ostro tępione i wykluczały takiego wojownika z grona 
rycerskiego, okrywając go hańbą i niesławą dozgonną. Aby odzyskać znów honor potrzeba 
było nie lada wyczynów,

zemsta była sprawą honoru. Rycerz był zobowiązany pomścić krzywdę lub śmierć 

swoich bliskich, kompanów, bezbronnych czy dam. Kto nie mścił się nie był godny nazywać 
się rycerzem – był tchórzem bez honoru. Żadna zniewaga nie mogła być pozostawiona bez 
odwetu, żadne wyzwanie do walki nie mogło być odmówione,

solidarność - rycerz był solidarny z przyjaciółmi, być wiernym swemu władcy, 

szanować i wielbić damy, stawać w ich obronie.

- Rycerza obowiązywały też pewne reguły walki: dbałość o równe szanse w walce, nie 

atakowanie słabszych lub nieuzbrojonych przeciwników, nie atakowanie od tyłu tylko 
otwarcie, szacunek dla przeciwnika – w razie gdyby przegrał – umierał honorowo. Gdy 
przegrany poprosił o łaskę niehonorowym było zabicie go, jeśli uznał swoją porażkę.

Funkcjonowanie etosu rycerskiego w wybranych utworach

Funkcjonowanie etosu rycerskiego omówię na podstawie takich utworów jak Iliada 

Homera, Pieśń o Rolandzie, opowieści O królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu Cutlera, 
historii Tristana i Izoldy, oraz dwóch rozdziałów z Sagi o Wiedźminie Sapkowskiego.

5.)  Zacznę od Iliady – najstarszego dzieła o etosie rycerskim. Powstała ona w IX w. p.n.e. 

Tytuł pochodzi z greckiej nazwy Troi – Ilion. Utwór ten opisuje 50 dni ostatniego roku 
dziesięcioletniej wojny między Grekami a Trojanami spowodowaną uprowadzeniem Heleny 
przez Parysa.

Cała akcja Iliady rozwija się dookoła gniewy Achillesa, o czym czytelnik jest 

informowany już w inwokacji: „Gniew Achilla, bogini, głoś, obfity w szkody, / Który 
ściągnął klęsk tyle na greckie narody”.

Akcja zaczyna się od kłótni Achillesa z Agamemnonem. Wtedy to urażony Achilles 

odmawia wzięcia udziału w dalszych walkach z Trojanami. Próba rozstrzygnięcia wojny 
przez pojedynek Menelaosa z Parysem z powodu ingerencji Afrodyty, która ratuje Parysa, nie 
powodzi się. Menelaos zostaje ugodzony strzałą przez jednego z Trojan przez co konflikt 
jeszcze się potęguje. Z powodu ingerencji bogów wojna jest już z góry rozstrzygnięta. Zeus, 
uległszy prośbie Tetydy, matki Achillesa, zdecydował o zwycięstwie Greków. Podczas swego 
przebiegu stroną wygrywającą raz są Trojanie a raz Achajowie. Szczęście w większości 
sprzyja mieszkańcom Troi. Najsilniejszym ich wojownikiem jest Hektor. Mimo wielu 
pojedynków nikt nie potrafi go pokonać. Wydaje się, że Achilles jest jedynym ratunkiem, lecz 
ten jest nieubłagany i nie chce udzielić pomocy przegrywającym rodakom. Pozwala natomiast 
swemu ukochanemu przyjacielowi, Patroklosowi, ubrać swoją zbroję, wykutą przez samego 
boga Hefajstosa, i wspomóc Greków, ostrzega jednak żeby mimo osiąganych sukcesów w 
bitwie nie pochodził pod same mury Troi. Jednak rozzuchwalony zwycięstwami Patroklos nie 
usłuchał swego przyjaciela i podczas pojedynku z Hektorem – ginie. Dopiero to wydarzenie 
wstrząsnęło Achillesem tak mocno, że zdecydował się włączyć do walki. Straciwszy zbroję, 
dostaje od matki nową, wykutą również przez Hefajstosa, ale o wiele bogatszą, piękniejszą i 
mocniejszą. Trojanie, zagnani zostali za mury swego miasta a Achilles  wyzywa Hektora na 
ostateczny pojedynek. Hektor staje do walki, lecz widząc swego przeciwnika – ucieka przed 

4

background image

nim dookoła murów Troi. Okrąża je trzy razy. Wtedy Atena, przybierając postać brata 
Hektora – Deifoba, i nakłania go do walki z Achillesem. Zachęcony towarzystwem brata 
wódz Trojańczyków staje do boju. Widząc, że przegrywa, woła na pomoc swego brata, lecz 
wtedy zauważa że to był podstęp i Deifoba wcale przy nim nie było. Zrozumiawszy, że jego 
dni są już policzone, a wszystko zostało ukartowane, Hektor umiera, śmiertelnie raniony 
przez swego przeciwnika. Achilles zdziera z niego swoją zbroję, którą Hektor zdobył 
zabijając Patroklosa. Mimo próśb Trojańczyka, aby po śmierci oddać jego ciało ojcu, Grek 
bezcześci je i zabiera do swego obozu. Jednak król Priam zakradłszy się do namioty Achilla, 
uprosił go o wydanie zwłok syna i odprawienie mu pogrzebu. Walki zostają zawiedzone na 
osiem dni.

W Iliadzie wzorami rycerzy są Achilles i Hektor i właśnie nimi głównie zajmę się przy 

omawianiu etosu w tym utworze.

Achilles jest synem zwykłego śmiertelnika Peleusa i bogini Tetydy. Z powodu boskiego 

pochodzenia jest niesłychanie silny. Nie brak mu również odwagi. Z powodu swojej dumy 
kłuci się ze swoim wodzem Agamemnonem i odmawia udziału w walkach. Pomimo klęsk 
swoich rodaków dumny Grek nadal nie chce walczyć. Jego gniew jest silniejszy od poczucia 
solidarności z ziomkami. Dopiero utrata przyjaciela jest dla niego wystarczająco silnym 
bodźcem aby porzucić urażoną dumę. Jedynie zemsta pcha go do walki. A w walce jest 
niezrównany. Nie odmawia żadnemu wyzwaniu, bije szybko i pewnie, sam jeden kładzie 
trupem więcej wrogów niż wielu wojowników razem wziętych. Stacza pojedynek z mordercą 
swego przyjaciela. W swoim gniewie jest bezlitosny. Pokonuje przeciwnika, odbiera mu 
zbroję i bezcześci jego zwłoki w geście zemsty. Ma jednak miękkie serce dla starego 
człowieka, któremu zabił wszystkich synów. Gdy Priam przychodzi błagać o ciało, Achilles 
na początku jest zły, lecz widząc jak król całuje po rękach i pokornie błaga swego wroga o 
wydanie syna – jego serce mięknie. Częstuje starca posiłkiem, daje mu posłanie, oddaje 
zwłoki i obiecuje dać czas, potrzebny na opłakanie i pogrzeb Hektora.

Pelid ma cechy prawdziwego rycerza: jest dobrze zbudowany, ma piękne ciało, ogromną 

siłę, pochodzi ze szlachetnego rodu, sądząc po jego bogatej zbroi – jest też zamożny, a także 
dumny, odważny, honorowy i żądny sławy.

Podobnie jest i z Hektorem. Wprawdzie nie ma on boskiego pochodzenia, jego rodzice – 

Priam i Hekabe są zwykłymi ludźmi – władcami Troi. Nie brak mu jednak męstwa, odwagi i 
honoru. Jest dobrym wodzem i dzielnie prowadzi swoich wojowników. Jest zuchwały i żądny 
sławy – wyzywa na pojedynek Patroklosa i zwycięża go zabierają mu zbroję jako łup. Sam 
przyodziewa się w nią i walczy nadal. Gdy Achilles wyzywa go na pojedynek – przyjmuje 
wyzwanie. Wprawdzie nim rozpoczął walkę, uciekał przed przeciwnikiem wkoło murów 
Troi, co nie było zbyt chwalebne, ale w końcu staje do walki. Widząc, że jego losy są już 
przesądzone postanawia umierać dzielnie i z honorem. Prosi jedynie o uszanowanie jego 
zwłok. Umiera z wyroku bogów. 

Jak u Achillesa widoczne były cechy prawdziwego rycerza, tak i nie można odmówić 

Hektorowi piękna, siły, szlachetności, odwagi, dumy, honoru i waleczności. 

Obaj wojownicy byli siebie godni i niezrównani w walce. Gdyby nie ingerencja bogów 

nie wiadomo jak by potoczyły się ich losy.

Homer opisuje dość szczegółowo swoich bohaterów. Zwłaszcza zwraca uwagę na ich 

wygląd i sprawność fizyczną. Szlachetni wojownicy są piękni, natomiast gmin już nie może 
się poszczycić urodą, tak jak Tersytes, opisany raczej pogardliwie.

6.) Kolejnym utworem jest Pieśń o Rolandzie. Jest najstarszym i najsłynniejszym 

francuskim poematem epickim, wzorcowym przykładem średniowiecznej „pieśni o czynach”. 
Pochodzi on z czasów, gdy rozkwitało rycerstwo – ze średniowiecza.

5

background image

W utworze opisana jest wyprawa Karola Wielkiego, króla słodkiej Francji na pogańską 

Hiszpanię. Jej władca, król Marsyl, zaniepokojony zwycięstwami Karola wymyślił podstęp, 
jak pozbyć się najeźdźcy. Wysyła do niego swoich posłańców. Mają oni przekazać 
Francuzom że Marsyl zostanie ich lennikiem, złoży dużą ofiarę i da zakładników, oraz gdy 
tylko karolowe wojska się cofnął – król Hiszpanii przybędzie do Francji na święto świętego 
Michała i przyjmie chrzest.

Mimo ostrzeżeń Rolanda Karol przyjmuje ofertę Hiszpanów. Za namową swojego 

siostrzeńca jako posła odsyła do Marsyla Ganelona – rolandowego ojczyma. Ganelon 
wzbrania się lecz w końcu ulega. 

W Saragossie planuje zdradę mającą na celu śmierć jego pasierba. Dogaduje się z 

Hiszpanami. W zamian za wydanie im wojsk francuskich otrzymuje bogate dary.

Po powrocie posła Francuzi zbierają się do powrotu do ojczyzny. Za sprawą zdrajcy 

Ganelona, Roland wraz z 20 tysiącami żołnierzy pełni straż tylną. 

Gdy Karol ze swoją armią oddalił się wystarczająco od straży tylnej, Hiszpanie w liczbie 

100 tysięcy zaatakowali. „Bitwa jest wspaniała i ciężka”. Główną rolę odgrywa w niej 
Roland. Jest zbyt dumny aby wezwać wsparcie za pomocą rogu. Uważa że to zhańbiło by 
jego ród, straciłby we Francji swoje imię. Woli wydać wyrok śmierci na siebie i swoje 
wojsko, niż narazić się na tchórzostwo. Jego duma stała się przyczyną zguby nie tylko jego 
samego, ale 20 tysięcy rodaków. Mimo przewagi wroga – bitwa się toczy. Roland nie żałuje 
ani siebie, ani swojego miecza. Kładzie trupem setki wrogów. A im więcej Francuzów ginie – 
tym większy jest gniew i zapał młodego wodza. 

Roland sam jest odważy i waleczny, zapala również ogień w sercach swoich żołnierzy. 

Nie pozwala, by którykolwiek stchórzył i uciekł z pola walki, hańbiąc tym Francję. Mimo 
wielkiego pogromu i przewagi wroga – Francuzi robią straszną rzeź wśród Hiszpanów, i 
zmuszają ich do ucieczki. Roland patrzy na śmierć swego ukochanego przyjaciela. Serce mu 
się ściska. Czuje żal i wielką stratę po przyjacielu. Patrzy również na śmierć arcybiskupa 
Trupina i wszystkich rycerzy francuskich. Znosi więc ciała rodaków które znalazł koło 
arcybiskupa. Dmie również w róg, aby Karol wrócił i pochował poległych, jak również po to, 
aby pamięć o nich nie umarła, lecz by byli wspominani w chwale. Sam odchodzi na pobliskie 
wzgórze i niczym Chrystus na Golgocie – wybiera miejsce pod drzewem. Próbuje zniszczyć 
swój miecz – Durendal – zniszczyć na skale, lecz ostrze się ani  nie łamie ani nie szczerbi. 
Kładzie się więc na nim, twarzą w stronę Hiszpanii – aby nikt nie pomyślał, że uciekł z pola 
bitwy. Omawia modlitwy, wyznaje grzechy, prosi Boga o zbawienie. Wyciąga swoją prawą 
rękawice ku niebu i umiera opuszczając głowę na ramię. Jego dusza jest zabrana przez 
aniołów prosto do nieba.

W geście zemsty Karol wraz ze swoim wojskiem pustoszy i zdobywa całą Hiszpanie 

mimo, że Saraceni dostali wsparcie. Jest zrozpaczony po utracie ukochanego siostrzeńca. 
Zabija wrogów, a ich królową zabiera do Francji jako brankę, uczy o swojej religii, aż w 
końcu ta sama przyjmuje wiarę chrześcijańską.

Roland umarł. Była to zapłata za jego dumę. Jednak nie uląkł się i mężnie oddał życie. 

Scena śmierci Rolanda jest wzorem bohaterskiego i męczeńskiego umierania za króla, 
ojczyznę i wiarę. 

7.) Sztandarowym utworem o rycerstwie jest utwór „O królu Arturze i Rycerzach 

Okrągłego Stołu”. Wiele powstało o legend o Królu Arturze, wiele nakręcono filmów o nim i 
jego rycerzach.

Na początku omówię tytułowego bohatera – króla Artura. Jego imię wywodzi się z imion 

celtyckich i oznacza: szlachetny, niczym orzeł, orli, albo niedźwiedź

Postać tego bohatera od samego początku powieści zdaje się wyjątkowa i tajemnicza.

6

background image

Jego ojciec, król Uter, obiecał czarownikowi Merlinowi swoje pierworodne dziecko jeśli 

ten sprawi że Igrena z Kornwalii zostanie jego małżonką. I tak się stało. Wkrótce potem 
narodził się z tego związku syn – Artur. Został on zabrany przez Merlina, i oddany do 
wychowania panu Ektorowi. Młody królewicz rósł i rozwijał się wśród Ektorowych dzieci, 
traktowany jakby był ich rodzonym bratem. Po pewnym czasie zmarł król Uter. Przez długi 
czas nikt nie siedział na tronie. 

W końcu nadszedł czas, gdy Artur miał udowodnić swoje prawo do władania królestwem. 

Pan Ektor ze swym synem, Kajem i Arturem pojechali do Londynu w dzień Narodzenia 
Pańskiego. W ten dzień miało się bowiem okazać kto jest prawowitym władcą Anglii i kto 
osiądzie na tronie królewskim. 

Po pasterce na cmentarzu obok Katedry św. Pawła znaleziono głaz, w którym znajdowało 

się kowadło. W tym kowadle wbity był miecz. Tylko prawowity władca Anglii mógł dobyć 
tego miecza. Tak się stało że wielu rycerzy próbowało i nikt tego nie dokonał, jedynie Artur. 
I w ten właśnie sposób Artur został królem Anglii. 

Rządził mądrze i sprawiedliwie. Nie gardził mądrymi radami swoich poddanych, min. 

Merlina.

Pewnego dnia młody król wyjechał na walkę aby pomścić rannego rycerza i swego 

przyjaciela. I pokonał w walce swój miecz stracił. Wtedy Merlin uratował Artura, zabierając 
do pustelni i lecząc z ran. Gdy jechali Artur poskarżył się że nie ma miecza. Tedy pojechali 
nad jezioro i tam zobaczyli wyłaniające się z wody ramię, trzymające piękny, obnażony 
miecz. Poprosił więc Artur Panią Jeziora aby mu miecz ów dała. Tak też się stało. I w ten 
sposób młody król otrzymał swój miecz sławny, Excaliburem zwany, za obietnicę złożoną 
Pani Jeziora.

Artur mądrze władał krajem, potrafił przekonać też do siebie swoich poddanych, oraz 

udowodnić, że mimo młodego wieku potrafi być dobrym władcą. Postanowił również 
stworzyć zakon rycerski, Zakonem Okrągłego Stołu zwany, który zebrałby kwiat rycerstwa 
całej Anglii. Dostał także od Merlina specjalny okrągły stół, aby każdy z członków zakonu 
czół się przy nim równy i nikt się nie wywyższał ponad drugich.

Artur był dobrym i mądrym władcą, ale także niezrównanym wojownikiem, szlachetnym 

rycerzem, bohaterski i niezwyciężony w boju. Potrafił dzięki swojemu sprytowi wyjść cało z 
każdej opresji, a pomagali mu w tym także jego wierni i kochający go przyjaciele i poddani. 
Króla miłował także Bóg i okazywał mu ogrom łask, za co Artur pokładał w nim swą miłość, 
ufność i wiarę.

Jak na rycerza przystało, był honorowy. Nie walczył z nieuzbrojonymi, szanował damy, 

był zawsze gotów stawać w ich obronie, jak również w obronie słabszych i sprawiedliwości, 
którą cenił nad wszystko, zawsze dbał, aby Ci z którymi walczył, mieli z nim równe szanse.

Cokolwiek robił, robił to z honorem. Zawsze kierował się sercem i rozumem. Zanim 

kogoś oskarżył – żądał dowodów. Tak jak w sprawie jego najlepszego rycerza – Pana 
Lancelota z Jeziora.  Najpierw chciał dowodu jego winy nim sam go oskarżyć się ośmielił.

Jednak Artur jako człowiek nie jest nieomylny i zdarzało mu się popełniać błędy, lecz 

jako człowiek prawy, kochający prawdę i sprawiedliwość, potrafił dostrzec swoją pomyłkę, 
jej przyczynę i konsekwencje, oraz w miarę możliwości – naprawić jej skutki.

Tak król władał dzielnie swoim krajem przez wiele lat. Był kochany i szanowany wśród 

swoich ludzi. Jego poddani byli mu wierni i wiedział o tym, dlatego nie chciał wierzyć w 
zdradę jego małżonki, królowej Ginewry, i jego ukochanego rycerza, pana Lancelota. Jednak 
podpuszczony przez prawdziwych zdrajców postanowił ukarać królową i rycerza, jednak 
uznawszy swój błąd – przywrócił ich do łaski. 

Wtedy to okazało się, kto był prawdziwym zdrajcą. Siostrzeniec króla, Mordred, zagarnął 

jego królestwo i sam koronował się na króla. Wtedy także okazało się, kto był prawdziwym 
przyjacielem.

7

background image

Artur miał sen. Zmarły druh, Pan Gawein, doradził mu odłożenie za wszelką cenę walk na 

miesiąc, aż Pan Lancelot przybędzie ze swym wojskiem, w przeciwnym wypadku Artur 
zginie. Tak więc król zrobił wszystko, aby odłożyć walki. Udało mu się już dogadać z 
Mordredem. Ale nieszczęśliwym trafem doszło do walki. Z obu armii przeżyło tylko czworo: 
Artur i jego dwóch rycerzy, oraz Mordred.

Król wiedział, że jeżeli będzie walczył ze zdrajcą – zginie. Mimo to podjął wyzwanie i 

pokonał go. Mordred ostatnim tchem zadał Arturowi śmiertelne uderzenie w głowę. Dwaj 
rycerze zanieśli umierającego Artura do pobliskiej kaplicy. Jeden z nich, Pan Lukan, zmarł. 
Poprosił tedy Artur Pana Bediwira, by ten zabrał jego miecz, Excalibur, i wyrzucił w morze. 
Rycerz żałował tak pięknego miecza, więc dwa razy go urywając, wracał do Artura, mówiąc 
że miecz wyrzucił, lecz za każdym razem Artur wykrywał, że ten kłamie i kazał mu wracać i 
czynić o co prosi. Tak więc za trzecim razem Pan Bediwir wyrzucił z żalem piękny miecz, 
który nim wpadł do wody, został uchwycony przez rękę, wynurzającą się z morza, i znikł 
wraz z nią na wieki.

Tedy Artur kazał się zaprowadzić w to miejsce, gdzie miecz jego został rzucony. Dwaj 

bohaterowie spostrzegli barkę, na której znajdowały się trzy królowe i cały piękny orszak. 
Bediwir za prośbą króla umieścił go w owej barce, pożegnał się i spoglądał jak król odpływa.

Znalazł on następnego dnia pustelnię. Tam w kaplicy był świeży grób. Pustelnik 

opowiedział mu jak to orszak panien przywiódł tu dzień wcześniej martwego rycerza i prosił 
o odprawienie mu pogrzebu.

Tak to skończyła się historia mądrego króla i dzielnego rycerza. Tak odszedł Artur a po 

nim zostało wiele legend i podań.

Warto też wspomnieć o rycerzach arturowych, niezrównanych, dzielnych, walecznych i 

nieustraszonych. Jednym z nich był Pan Lancelot z Jeziora, który zasłyną jak nikt inny, dzięki 
wyprawie na Rzym z królem Arturem. Wiele jest historii i opowieści o nim i o jego męstwie. 
Nie będę ich przytaczać, tylko krótko scharakteryzuję tę postać.

Pan Lancelot był wiernym i szlachetnym rycerzem. Honorowym, co widać podczas jego 

walk: nie atakował bezbronnych, nie stosował podłych zasadzek, nigdy nie ustąpił pola, nie 
poddawał się i nie prosił o litość i darowanie życie, swoją drogą dlatego, że nigdy nie przegrał 
żadnej walki i zawsze wychodził zwycięsko z każdej bitwy. Jeździł on po świecie szukając 
przygód i sposobności do zdobycia sławy i chwały, gdyż jak każdy rycerz bardzo ich pożądał. 
Był bardzo silny, zwinny i przebiegły, gdyby było inaczej, nie wygrywał by zawsze. 
Szanował damy, był wierny damie swego serca i chociaż ją szczerze i prawdziwie miłował, 
nigdy nie odważył się jej znieważyć poprzez nachalność i niewłaściwe zachowanie. Wiedział 
że Ginwera jest królową i małżonką jego pana, dlatego nigdy nie pozwolił sobie na okazanie 
swoich uczuć do niej wobec innych ludzi jak i na osobności, lecz wszystko co robił – czynił z 
myślą o niej i o jej chwale. Był wierny i oddany Arturowi, miłował go i szanował, dlatego nie 
mógł się godzić na to by zdrajcy rzucali na króla i królową oszczerstwa. Dowiódł swojej i jej 
niewinności, usłuchał próśb swego pana i opuścił ukochany mu kraj, lecz gdy tylko dostał od 
Artura wezwanie na pomoc – przybył i pomścił swego ukochanego króla.

Lancelot miał zaszczyt doświadczyć oglądania świętego Graala, chociaż miłość do 

królowej w jego sercu i chwała dla niej nie dla Boga sprawiły że oglądał go tylko z daleka nie 
mając pozwolenia podejść bliżej ani dotknąć go.

Mimo wszystko Bóg umiłował sobie tego rycerza, strzegł go swoją opatrznością i miał 

piecze aby nic złego mu się nie wydarzyło.

Drugim rycerzem Okrągłego Stołu, o którym pragnę napisać, jest Pan Garet. Było on 

siostrzeńcem Artura, ale przybył na zamek incognito. Prosił, by król spełnił jego trzy 
życzenia; pierwsze aby go przez rok na swym zamku trzymał i żywił, a dwa kolejne miał 
wyjawić po roku.  Tak więc rok spędził na arturowym zamku, gdzie był kuchcikiem, śpiącym 
w kuchni i tamże pomagający. Po roku na zamek Arturowy przybyła jedna panna i prosiła aby 

8

background image

któryś z rycerzy raczył z nią jechać i jej Panią z Zamku Niebezpiecznego wyzwolił od 
najeźdźców. Tedy Pan Garet, którego zwano Piękną Rączką, zażądał spełnienia dwóch 
kolejnych życzeń: by go Artur mianował Rycerzem i by pozwolono mu wyzwolić Panią z 
Zamku Niebezpiecznego od dręczyciela. Tak też się stało.

Wiele Pan Garet walk stoczył, by w końcu panna która przybyła na zamek prosić o 

ratunek uznała go za godnego i dzielnego rycerza. Udało mu się pokonać wszystkich, którzy 
stanęli na jego drodze, a także wyzwolić Panią z Zamku Niebezpiecznego od jej najeźdźców. 
Wtedy przybyli na arturowy dwór ci, których Pan Garet pokonał i darował im życie, aby 
złożyć królowi hołd. 

Na uwagę zasługują również pan Galahad, pan Bors i pan Parcywal. Oni to bowiem 

poświęcili swoje życie walcząc dla Boga i szukając świętego Graala. Byli odważni, mężni, 
waleczni, honorowi i czystego serca, za co Bóg ich wynagrodził, bardziej niż Lancelota, bo 
mogli nie tylko widzieć Graala
 i to z bliska, ale także go dotykać a potem się nim zajmować, aż na końcu umarli przy Graalu 
a wieść o nim na wieki zaginęła i już nikt nigdy go nie widział i nie wiedział gdzie jest.

Święty Graal był największym pragnieniem każdego rycerza. Ich życie kręciło się wokół 

nieustannego poszukiwania go. Każdy starał się mieć zawsze czyste serce i sumienie, gdyż to 
było warunkiem niezbędnym ale jednak nie wystarczającym. Tylko wybrani przez Boga i 
wyjątkowo mu mili mogli doznać tego zaszczytu odnalezienia świętego Graala. 

Święty Graal stał się legendą, mitem, pragnieniem, czymś nieosiągalnym. W tej wersji 

legendy jest on kielichem z którego Chrystus pił wino w wielki piątek. W innych jest raz 
kielichem, raz misą, innym razem włócznią. Czym on był – to dziś nie wiadomo. Jedno jest 
pewne – był spełnieniem marzeń, dawcą szczęścia i łaski, bramą do raju i zbawieniem.

8.) Czas na Tristana i Izoldę. Utwór jest średniowiecznym romansem rycerskim 

pochodzenia celtyckiego, oryginał został odnaleziony, niestety niepełny. Powstało o 
zachowało się również wiele różnorakich legend i podań. Złożenia i odtworzenia całości 
podjął się Józef Bedier w 1900r. 

Utwór ten opowiada o miłości Tristana i Izoldy. Tristan był siostrzeńcem króla Kornwalii 

– Marka. Obaj bardzo się miłowali. Marek darzył ukochanego siostrzana większymi 
względami niż kogokolwiek, co nie podobało się innym baronom i nakazali królowi się 
ożenić by Tristan nie został dziedzicem tronu. Marek powiedział że ożeni się z tą, której 
włosy przyniosły mu jaskółki. Tristan podjął się tego zadania, i wiedział gdzie szukać. 
Pamiętał, że jak został śmiertelnie raniony zatrutym ostrzem wylądował w Irlandii i tam 
uleczyła go piękna kobieta o takich samych złotych włosach. Wyruszył więc jeszcze raz do 
wrogiego kraju pod przebraniem kupca. Tam zabił dręczącego Irlandczyków smoka i w 
nagrodę dostał rękę Izoldy, zapewniając pokój między Irlandią a Kornwalią.

Gdy wracał wraz z Izoldą do Marka, aby oddać mu ją za żonę, przez nieuwagę służki 

Brangien, wypili miłosny napój, przeznaczony dla króla i przyszłej królowej. Od tamtej pory 
zostali połączeni na wielki węzłem nierozrywalnej i niekończącej się miłości. On nie mógł 
żyć bez niej, ona bez niego.

Jednak Tristan oddał Izoldę Markowi, gdyż był mu wierny. Mająca wielkie poczucie winy 

Brangien spędziła noc poślubna z królem zamiast Izoldy. 

Kochankowie nie mogli żyć bez siebie, więc spotykali się często ukradkiem. Pomagała im 

w tym ich służąca, która była winna całej tej miłości. Dzięki swojej i jej czujności, bystrości i 
sprytowi udawało im się długo uniknąć odkrycia. Lecz w końcu wszystko się wydało. Dzięki 
opatrzności i opiece boskiej udało im się uniknąć śmierci i schronili się w moreńskim lesie. 
Pędzili tam życie nędznie ale szczęśliwie i pełne miłości. 

Pewnego dnia odnalazł ich leśniczy i sprowadził do nich króla Marka. Kochankowie spali 

razem, a między nimi leżał nagi miecz – stróż czystości. Gdy król to zobaczył cały gniew w 

9

background image

nim stopniał, gdyż poznał że miłują się miłością niegrzeszną. Zostawił im więc ślady że ich 
naszedł i że im przebaczy jeśli zechcą wrócić: swoje rękawiczki, oraz zamienił pierścień 
Izoldy na swój pierścień, podobnie z mieczem Tristana i odszedł. Kochankowie jak się 
obudzili, zrozumieli że król tu był i im przebaczył. 

Izolda wróciła do Marka i pomyślnie przeszła próbę rozpalonego żelaza, mającą 

udowodnić że jest czysta i niewinna, a Tristan wyjechał z Kornwalii. Długo włóczył się bo 
wielu krajach, aż w końcu osiadł na stałe w Bretanii, tam w nagrodę za pomoc w 
oswobodzeniu kraju od najeźdźcy wziął za żonę Izoldę o Białych Dłoniach, lecz pod 
pretekstem ślubów złożonych Bogu zachował czystość i wierność Izoldzie Jasnowłosej, jego 
prawdziwej i jedynej miłości.

Tristan jeszcze dwa razy przybywał do swej ojczyzny by ujrzeć ukochaną. Pewnego dnia 

podczas walki został raniony zatrutą strzałą. Czując że umiera posłał po swą ukochaną statek. 
Jeśli podczas powrotu miałby rozwinięte białe żagle znaczyło to że Izolda przybywa. Gdyby 
był żagiel czarny oznaczało by to że odmówiła. 

Ukochana oczywiście przybyła na statku z białym żaglem, ale zazdrosna i zraniona żona 

Tristana okłamała go mówiąc, że jest czarny. Tristan zmarł chwilę zanim jego kochanka do 
niego dotarła. Izolda położyła się przy martwym ukochanym i również oddała ducha. 

Ich ciała przewieziono do Kornwalii i pochowano w dwóch osobnych grobach, lecz z 

grobu Tristana wyrósł głóg i zatopił się w grobie Izoldy. Działo się tak za każdym razem gdy 
głóg wycinano, aż w końcu pozwolono mu rosnąć.

Zajmę się teraz postacią Marka. Był on królem Kornwalii i mądrym, dobrym władcą. Od 

samego początku najbardziej ze wszystkich baronów i krewnych umiłował Tristana, swego 
siostrzeńca. Pragną aby on objął tron po jego śmierci i panował jako prawowity władca tego 
kraju. Niestety zdrajcy i inni zazdrośni baronowie nienawidzili Tristana i nie godzili się by 
był następcą króla. Przeto Marek musiał poszukać sobie żony. 

Był przebiegły i gdy pewnego dnia dwie jaskółki przyniosły przez przypadek kilka 

jasnych i pięknych włosów do jego komnaty, postanowił że owszem, spełni wolę baronów, 
ale pojmie za żonę tylko tę, do której należą znalezione włosy. 

Niestety jego przebiegłość i podstęp jaki wymyślił na nic się zdał i Tristan przyprowadził 

mu królową, którą Marek całym sercem pokochał, a i Tristana jeszcze bardziej za to 
umiłował. Niestety król nie miał pojęcia, jakim nieszczęściem będzie dla niego Izolda. 

Mimo iż zdrajcy wmawiali mu i na wszelkie sposoby udowadniali że Tristan i Izolda 

dopuścili się zdrady, Marek nie chciał wierzyć i zawsze nie udawało się im nakryć 
kochanków razem. Lecz niestety pewnym razem udowodnili swoją rację. Złość króla nie 
miała wtedy granic. Postanowił niechlubnie dla siebie skazać ich na stos bez sądu. Gdy 
Tristanowi udało się uciec wydał w gniewie swą żonę na uciechę trędowatym.

Lecz Marek zbyt kochał Izoldę i Tristana, więc gdy tylko ich znalazł w lecie moreńskim i 

zobaczył że zachowali czystość jego serce zmiękło i przygarną ich z powrotem. Żałość jego i 
żal nie miały końca gdy Tristan za jego rozkazem wyjechał z Kornwalii.

Marek był bardzo dobrym władcą, rycerzem i człowiekiem. Miłował Tristana i sądzę że 

gdyby ten powiedział mu prawdę o swej miłości do Izoldy jeszcze przed jej ślubem z królem, 
on by to zrozumiał, pozwolił im żyć razem i pobłogosławił. 

Ale niestety, Tristan był uparty i moim zdaniem trochę nieroztropny i nieodpowiedzialny. 

Przecież już na statku wiedział że miłują się z Izoldą, że jest to nieodwracalne i nie będą 
mogli żyć bez siebie. Ale zanim rozwinę ten temat, powiem kilka słów o Tristanie.

Młodzieniec, osierocony zaraz po urodzeniu, oddał swój kraj we władanie przybranemu 

ojcu, Rohałtowi Dzierżącemu Słowo i sam udał się do Kornwalii aby służyć królowi 
Markowi, swemu wujowi. 

Był on niezwykle waleczny, mężny i bohaterski, prawdziwy rycerz, nieustraszony i 

ważący się na każde ryzyko i na każdą walkę. Gdy nikt nie chciał walczyć z potężnym 

10

background image

Morhołem on jeden przyjął wyzwanie i oswobodził Kornwalię spod tyranii Irlandii. On jeden 
podjął wyzwanie i odnalazł wybrankę dla swego pana i wuja, nie bojąc się jechać we wrogie 
kraje i walczyć z krwiożerczą bestią. Mimo swej miłości do Izoldy okazał się wierny wobec 
Marka i czysty wobec Boga, który ceniąc to pomagał kochanka i pomścił ich na ich wrogach. 
Mimo że Tristan spotykał się potajemnie z Izoldą, nigdy nie kochali się oni miłością grzeszną, 
pozostając wiernym królowi. Tristan był wierny nie tylko Markowi ale i samej Izoldzie 
Jasnowłosej. Gdy w Bretanii poją za żonę inną Izoldę odtrącił ją i nie dzielił z nią łoża, tylko 
zachował czystość. Mimo cierpienia nie poważył się na zdradę ani ukochanej, ani swego 
wuja. Kochankowie spotykali się potajemnie i w ukryciu narażając swoje życie i cześć Marka, 
ale dla nich śmierć byłaby czymś wspaniałym, jeśli by tylko mogli umrzeć razem.

Tristan przez ranę zadaną podczas walki, niedoczekawszy się ostatniego spotkania z 

ukochaną umarł i to ze świadomością że Izolda odmówiła jego prośbie, że go zdradziła i 
odtrąciła. Odeszli razem a po śmierci połączyli się i już nic nigdy nie stanęło między nimi.

Utwór ten jest smutną opowieścią o nieszczęśliwej miłości, która była przyczyną bólu i 

cierpienia nie tylko kochanków, ale i ich bliskich. O miłości która nie zwracała uwagi na 
honor, przyjaźń, uczciwość i obietnice. I chociaż była to czysta miłość, przyczyniła się do 
zdrady, grzechu i kłamstwa – gdy Brangien spędziła miast Izoldy noc poślubną z Markiem. 
Przyczyniła się ta miłość do wielkiej tęsknoty, ranienia bliskich a na końcu do śmierci 
kochanków. Lecz ta miłość nie była ich winą i nie mieli na nią wpływu. Przerwała ona nawet 
po śmierci, a je historia może być przestrogą dla innych, aby zastanowili się nad sobą i swym 
uczuciem i spojrzeli w przyszłość, czy lepiej będzie od razu się przyznać, czy ukrywać swe 
uczucie, raniąc innych, bo i Izolda nie była szczęśliwa z Markiem i sprawiała mu dużo trosk i 
kłopotów, i Tristan nie był szczęśliwy ze swą małżonką, raniąc ją przez odtrącenie.

9.) Teraz omówię dwa rozdziały z dwóch tomów Sagi o Wiedźminie Sapkowkiego. 

Rozdział siódmy z tomu „Wieża Jaskółki” i rozdział czwarty z tomu „Pani Jeziora”. Opisane 
są w nich obyczaje rycerskie i dworskie, troszkę zniekształcone, gdyż utwór jest 
współczesnego pisarza, ale zawiera kilka elementów, bardzo przydatnych w poznaniu 
dworskiego i rycerskiego życia.

W podanych fragmentach poznajemy wiedźmina Geralta, który wraz z przyjaciółmi 

zawędrował do księstwa Toussaint i przebywał w Beauclair, w miejscu wydającym się 
wyciągniętym z baśni, magicznym, spokojnym, gdzie nie ma zagrożenia wojną, a każdy pełni 
życie dostatnie i szczęśliwe. Kraj ten nie posiada stałej armii ani wojska, piecze nad ludnością 
i księżną mają błędni rycerze. 

Owi błędni rycerze podróżują po całym swoim kraju, strzegą w nim porządku i bronią 

niewinnych i bezbronnych cywili jak i druidów przed napadami rabusiów. 

Są ubrani w zbroję i hełmy, posiadają miecze, tarcze i konie, na których widnieje ich herb 

rodowy lub herb przyjęty podczas ślubowania.

Ślubowanie odbywa się podczas uczty z Księżną. Stół ustawiony jest w kształt podkowy. 

Na jego szczycie zasiada sama księżna ze swoimi najbliższymi przyjaciółmi. Dalej goście 
usadowieni są według godności i tytułów. Wybieraniem miejsc tak, aby nikt nie poczuł się 
pokrzywdzony, zajmował się książęcy szambelan. Dbał o to, by każdy zajmował odpowiednie 
mu miejsce, i aby koło każdej damy siedział jakiś rycerz lub baron, który mógłby jej 
usługiwać. Usługiwanie to polegało na zabawianiu rozmową i podawaniu jadła i napoju. Taki 
mężczyzna musiał się wykazać ogładą towarzyską, dwornością i elokwencją. Powinien 
zawsze znaleźć jakiś wspólny temat z damą, koło której przyszło mu siedzieć, i powinien 
spełnić każdą jej zachciankę odnośnie podawania potraw i napojów. 

Warto teraz wrócić do ślubowań, jakie przysięgali spełnić uczestnicy biesiady. 
Przed księżą na półmisku stała upieczona w całości czapla. Jeśli ktoś z biesiadników 

chciał się przypodobać swej pani lub którejś z dam, wstawał i zakrzykiwał głośno: 

11

background image

„Przysięgam na czaple!” i mówił swój ślub. A śluby były naprawdę rozmaite i często 
dziwaczne a nawet śmieszne, np. że przez rok taki rycerz będzie walczył pod innym herbem 
nie wyjawiając swego imienia ni prawdziwego klejnotu rodowego, że z dopóki nie uda mu się 
dokonać jakiegoś wielkiego czynu będzie miał na oku przepaskę od damy swego serca, a 
także inne podobne przysięgi, niektóre nawet graniczące z cudem. A im dziwniejszy i 
niebezpieczniejszy ślub, ty większe uznanie rycerz zdobywał. Często podczas uczty 
wznoszono wiwat na cześć Księżnej, ich pani i gospodyni, chwaląc ją za wspaniałe rządy i 
hojne uczty, na których nigdy nie brakowało ani jadła ani napoju.

Miejsce to bardzo trafnie opisał jeden z jego mieszkańców: „Beauclair, powiadają, to nic 

jeno uczty, bale, hulanki, pijatyki i miłostki. Człek, powiadają, jeno gnuśnieje, durnieje i czas 
traci, miast myśleć o handlu.”

Dwór ten był bardzo spokojnym, czas mijał  tu powoli, nikt nie zauważał jego upływu, 

każdy mógł zająć się przyjemnościami i zabawami, odpocząć. Nie było potrzeby martwić się 
o cokolwiek, więc i nikt nie miał ochoty ani głowy zajmować się interesami.

Po prostu beztroskie księstwo – jak z bajki...

10. Wnioski

Etos rycerski jest, według mnie, motywem uniwersalnym. Znany i stosowany był już w 

starożytności, o czym już wspominałam, w średniowieczu uległ pewnym zmianom i miał 
swój złoty wiek, występował w utworach późniejszych epok, również trochę modyfikowany 
do ich potrzeb, by w czasach nam współczesnym nadal zachwycał i dawał natchnienia 
pisarzom, fakt że trochę już zniekształcony przez czas i kulturę, ale funkcjonuje nadal, i 
sądzę, że im bardziej mija czas, im bardziej prawdziwi rycerze są nam odlegli, tym bardziej 
zachwycają, interesują i fascynują.

 Ludzie coraz bardziej tęsknią za prawdziwymi rycerzami, i nie chodzi tu o bohatera w 

lśniącej zbroi z mieczem i tarczą na koniu, ale o zasady którymi się kierował, o honor i 
szacunek dla innych, których w dzisiejszych czasach tak bardzo brakuje i do których ludzie 
tak bardzo tęsknią. 

Rycerze mieli własne zasady i własne prawa i sądy, własne zwyczaje. Nad rycerzem stał 

tylko jego pan, najczęściej król, i tylko on mógł go sądzić, innym sądom rycerz nie podlegał i 
stosował się do nich. Nie każdy mógł zostać rycerzem i nie każdy był godzien nawet się z nim 
mierzyć. Rycerstwo było zamkniętą grupą, i najczęściej dziedziczne, aczkolwiek wymagało 
wiele pracy i wysiłku, a nie każdy temu mógł sprostać. Tylko wśród rycerstwa były jedyne w 
swoim rodzaju turnieje, uczty i bale, przysięgi i ślubowania. Nie ma co tu kryć – rycerze byli 
wyjątkowi i wybitni, twardzi w przestrzeganiu reguł, bardzo rygorystycznie ale przez to 
fascynujący.

Jednak nie nieomylni. Każdy dążył do rycerskiego ideału: niezwyciężony, nieustraszony, 

honorowy, bohaterski i niezłomny, czystego serca i wierny. Rycerz w końcu był także tylko 
człowiekiem i zdarzały mu się błędy i zdrady, niewierność i niepewność, a instynkt 
przetrwania nie raz był silniejszy niż honor i poświęcenie, często więc rycerze woleli się 
ukorzyć niż umrzeć, za co jednak nie wolno ich potępiać, gdyż my nawet po części im nie 
dorównujemy.

Uważam że Rycerz był kimś wielkim i wspaniałym, i bardzo żałuję, że dziś już nie ma 

prawdziwych rycerzy.

12


Document Outline