background image

Polska w okowach postŜydokomuny

 

 

 
   

Nie publikowane fragmenty wywiadu z Bronisławem Geremkiem 

Ŝydzi i SB-cy rozpowszechniają w internecie, jakoby była to SB-ecka fałszywka...

 

  

Bronisław Geremek

  -  prawdziwe nazwisko

 - 

Berele Lewartow

 

  

wróg #1 Polskości, Narodu Polskiego i Wolnego i Niepodleglego Państwa Polskiego, polonofob

, dywersant, Ŝyd, mason, 

oszczerca, zaangaŜowany komunista, wieloletni  czł. PZPR, wieloletni współpracownik i doradca KC PZPR, faworyt okresu stalinowskiego i były 
stalinowiec, arcy-bydle i szuja; z inicjatywy KC PZPR został jednym z głównych ekspertów i doradców NSZZ Solidarność - w celu rozbicia 
związku;

 

związany z ultralewicową ROAD następnie Unią Demokratyczną oraz Unią Wolności, obecnie z Partią Demokratyczną - demokraci.pl,  poseł 
Parlamentu Europejskiego; W Parlamencie Europejskim jest członkiem Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy - ALDE.

 

Pochodzi z rodziny łódzkich chasydów Lewartowskich, jest synem rabina  [por. P. Bączek: Profesor Geremek gracz, "Gazeta Polska" z 20 
kwietnia 1995 r.]. W czasie wojny znalazł schronienie u państwa Geremków we Wschowie.

 

Odegrał ogromną rolę w zablokowaniu autentycznego rozliczenia z komunizmem i utrzymaniu 
polityki grubej kreski.

 

 

Ponosi szczególną odpowiedzialność za narzucenie OKP antynarodowego planu gospodarczego 
Sorosa i Sachsa.

 

W swych wystąpieniach za granicą niejednokrotnie występował ze swego rodzaju "donosami na Polskę", skrajnie eksponując rzekome 
niebezpieczeństwa "antysemityzmu", "nacjonalizmu" i "populizmu";  skrajny manipulator - znany jest z niezwykle rozwiniętych umiejętności 
rozmijania się z prawdą. 

 

Jest wynalazcą nowego typu dezinformacji, zwanego faktem prasowym, [chodzi o zdarzenie, które nigdy nie zaistniało w rzeczywistości, ale 
stało się wiarygodne, bo napisano o nim w prasie!!].)

 

 

  

/Wywiad przeprowadzony przez Hanne Krall - Hajka Rejchgold do wybiórczego opublikowania w tygodniku "POLITYKA"  w 1981 roku/

 

 

Wywiad z Bronisławem Geremkiem, kierownikiem Pracowni Historii Kultury Sredniowiecza PAN byl gotowy do druku w czerwcu 1981 roku.

 

background image

"POLITYKA" oglosila go w dniu 8 sierpnia 1981 roku, Redakcja "POLITYKI" zmienila tytul, który brzmial: "Historia nie zwalnia biegu" i 
wylaczyla najwaŜniejszy dla Polaków fragment. 

  

Zapis magnetofonowy dokonany przez ekipe Radia i Telewizji KKP NSZZ "Solidarnosc"

  

 
Podajemy w calosci fragment wywiadu wylaczony z druku przez "Polityke", a wydrukowany w powielaczowym periodycznym wydawnictwie 
pod tytulem "Solidarnosc Radia i Telewizji" /biuletyn wylaczne do uzytku wewnetrznego/. 

  

Tekst danego wywiadu poza tym odbito w 33 scisle numerowanych egzemplarzach i przekazane nastepujacym osobom: Edwardowi 
Ochabowi, Janowi Karolowi Wende, Leonowi Chainowi, i calemu kahalowi czyli zarzadowi gminy zydowskiej. 

 

Otrzymala poza tym centrala propagandowa gminy: Jerzy Morawski, Wladyslaw Matwin, Artur Starewicz, Michal Brodzki, Adam Schaff. 
Równiez wszyscy przewodniczacy zespolów I, II, III, i IV oraz kierownicy sekcji Radia i Telewizji: Gdansk, Wroclaw, Lódz, Kraków, Katowice, 
Lublin, Szczecin, Olsztyn, Poznan, Rzeszów, Bialystok, Kielce.

  

   

Prawdziwe oblicze podstępnego i zbrodniczego Ŝyda-komunisty 

Berele 

Lewartowa - vel Bronisława Geremeka

 

NiŜej zamieszczamy ów niepublikowany w "Polityce" fragment.

  

 

   

Hanna Krall:  Panie profesorze...

  

 

Bronisław Geremek:

 Ten tytuł naleŜy mi się juŜ od dawna, ale niech go pani nie uŜywa, ciągle 

jestem tylko docentem.

  

   

 
Hanna Krall: Ale przecieŜ otrzyma pan godnosć profesora, musi pan ją otrzymać.

  

 

Bronisław Geremek:

  To prawda i chyba juŜ niedługo. Teraz kiedy Geysztor jest Prezesem PAN, 

Madejczyk nie odwaŜy się przeciwstawiać wnioskowi o wystąpienie do Rady Panstwa o 
profesurę dla mnie.

  

   

Hanna Krall: No to ja będę mówila: panie Profesorze, a w tym co bedzie szlo do druku zmienimy na: panie 
Docencie. A wiec, panie Profesorze, musze powiedziec, ze mojemu szefowi redakcyjnemu ogromnie zalezy 
na tym wywiadzie, a scisle mówiac na tym, aby zapewnic pana wybór do Komisji Krajowej na Zjezdzie w 
Gdansku.

  

Bronisław Geremek:  

Wiem sam dobrze, Ŝe coraz więcej delegatów patrzy nam na ręce coraz to 

z większą nieufnoscią.  Muszę przyznac, Ŝe 

nie wiem, czy Rakowski dobrze robi inspirując ten 

wywiad, mogą się ludzie zorientowac, Ŝe ja i Rakowski gramy tę samą melodię, tylko na innych 
fortepianach i w innych salach koncertowych

... Przepraszam, kto tu zagladal?

  

background image

   

Hanna Krall: Nikt wazny. To Bijak. Zastepca Rakowskiego.

  

Bronisław Geremek:

 Musicie go tutaj trzymać?  PrzecieŜ to...

  

   

Hanna Krall: Jeden Polak musi tu być. Zdarza sie, Ŝe przychodzi to redakcji ksiadz. Kto ma wówczas z nim 
rozmawiac?  MoŜe Passant?  JeŜeli taki ksiadz dobrze pamieta lata 1949-1956, to moze sie zdarzyc, Ŝe w 
areszcie albo na holdowniczym zebraniu ksiezy-patriotów przesluchiwal go Roman Zambrowski. A przeciez 
Danek kubek w kubek podobny do swego wujka.  Jego matka to rodzona siostra Romana.

  

Bronisław Geremek:

 Wszystko jedno, w takiej redakcji jak "Polityka" to ja bym byl bardziej 

ostroŜny. Poklóci się o wierszówkę, a potem opisze was w "Rzeczywistosci".

  

   

Hanna Krall: Nie pan wypluje to slowo, takie brzydkie, niech pan lepiej powie, profesorze, do czego mamy 
się przygotowac w gazecie - strategicznie i taktycznie.

  

Bronisław Geremek:

 O samym zjezdzie gdanskim nie będę pani mówil, bo Marta Wesolowska 

zrobi to genialnie. Ostatecznie od dawna siedzi w KOR i zna dokladnie wszystkie niuanse. Ale 
trzeba dac cale wsparcie ogniowe kilku niezwykle waznym sprawom:

  

Ustawie o Samorzadzie Spolecznym, o spolecznej kontroli nad radiem i telewizja, a i nad prasa 
takze. Ustawa o samorzadzie przedsiebiorstw otwierajaca mozliwosci tworzenia spólek polsko-
zagranicznych, socjalistyczno-kapitalistycznych ma tutaj wezlowe znaczenie. To jest 
wprawdzie glówne zadanie dla Andrzeja Krzysztofa Wróblewskiego, który ten problem postawil 
mocno zaraz po Nadzwyczajnym Zjezdzie Delegatów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w 
pazdzierniku ubieglego roku, ale to musicie Wy wszyscy, bo to jest nakaz Gminy, polozyc jak 
najwiekszy nacisk. Równoczesnie trzeba wysunac takze na glówny plan projekt ustawy o 
podwójnym obywatelstwie dla wszystkich, którzy kiedykolwiek na terytorium Polski mieszkali i 
obojetnie gdzie przebywaja dzis, i ich prawni nastepcy równiez.

  

   

Hanna Krall: Nie chwycilam jeszcze, czemu to takie wazne juz w tej chwili.

  

Bronisław Geremek:

 Bo kuc zelazo trzeba wtedy kiedy jest gorace, a historia nie zwalnia biegu, 

kiedy się ja kijem pogania. Znala pani profesora Wyke?

  

   

Hanna Krall: Tak, poznalam go osobiscie w Krakowie, a poza tym czytalam wszystko co napisal w 
ksiazkach i periodykach.

  

Bronislaw Geremek:

 Wszystko?  Naprawdę wszystko?  A jego rozmowę historyczo-

socjalistyczna pod tytulem "Gospodarka wylaczona" tez pani zna?

  

   

Hanna Krall: "Gospodarka wylaczona"? Przeciez on nie zajmowal sie nigdy historia gospodarcza!

  

Bronisław Geremek:

  Ale się na tym znal, zreszta rozmowę napisal z osobistej inspiracji Jakuba 

Bermana i Romana Zambrowskiego, ogloszona w pierwszym numerze miesiecznika 
"Twórczosc" z 1945r. Wyka byl zreszta naczelnym redaktorem tego miesiecznika. Nie bede 
pani odsylal do biblioteki na Foksal. Mam ten numer przy sobie, bo jest mi bardzo potrzebny do 
opracowania memorialu dla kilku osób z najwyzszego kregu wladzy, a i dla tych kilkunastu, 
którzy stoja ponad oficjalnym kregiem wladzy ludowej w Polsce. Trzeba obejmowac wszystkich 
i to wszystkich. 

background image

Poszukajmy, poszukajmy! Jest: strona 156, 157 i 158. Rozdzial: "Zydzi i handel polski". 
Centralnym faktem psychogospodarczym lat okupacji jest na pewno znikniecie z handlu i 
posrednictwa milionowej masy zydowskiej. Znikniecie, kiedy dzisiaj liczyc trzeba niedobitków, 
definitywnie i ostatecznie. Natomiast faktem mniej znanym, chociaz równie waznym, jest 
próba inercyjnego i automatycznego wejscia zywiolu polskiego na miejsce opuszczone przez 
Zydów. Dlatego nazywam to wejsciem inercyjnym i automatycznym, poniewaz caly ten proces, 
mówiac krótko i brutalnie, mial ze strony wchodzacych na puste miejsce taki obraz: na miejsce 
nieochrzczonych ochrzczeni, ale z cala ohyda psychologiczna: kanciarze, handlarze, 
wyzyskiwacze. Psychologia zwiazana z funkcja spoleczna, a nie przynaleznoscia narodowa. 
Cala radosc "trzeciego stanu" sprowadza sie wlasciwie do nadziei: nie ma Zydów, wejdziemy 
na ich miejsce niczego nie zmieniajac, a wszystko dziedziczac z nalogów, które narodowi 
moralisci uwazali za typowe dla psychiki zydowskiej, ale tym razem bedzie to narodowe. Cechy 
cacy i tabu. Pominie tu pani ten fragment wywodów Kazimierza Wyki, gdzie zawarta jest 
obrona zydowskiego stanu posiadania w ekonomice dawnej i przedwojennej Polski.  Czytajmy 
na stronie 157. Powiedzmy wyraznie: nieszczesciem polskiego zycia gospodarczego nie bylo to, 
ze wszedzie, od straganu po najwiekszy bank, przodowali w nim Zydzi. Nieszczesciem bylo to, 
ze procesa gospodarczo-handlowe byly u nas wylaczone z normalnej tkaniny zycia 
panstwowego.  Kontaktowaly z nia tylko podatkiem, wymykaly cyganstwem oraz 
przekupstwem.

  

   

Hanna Krall: A nie sadzi pan, panie profesorze, ze ten wlasnie dystans od tego co pan nazwal "tkanina 
moralna zycia panstwowego" byl wlasnie na reke tym wszystkim, którzy w Polsce wladali "od straganu az 
do najwiekszego banku".

  

Bronisław Geremek:

  Podzielam pani poglad, ale ja referowalem poglad Wyki, który w 

interesujacej nas materii przechodzi na stronie 158 do sedna swego wywodu, bynajmniej nie o 
teoretycznym znaczeniu. Potepia mocno Polaków, ze siegneli po spadek po wymordowanych 
Zydach,  acz w  potepieniu tym jest ogromna przesada, bo mienie Zydów zrabowali Niemcy, a 
Polacy, jesli którys to potrafil czy tez musial, zajeli sie jedynie handlem, bez którego zycie nie 
moglo przeciez istniec. Nie nasza jednak sprawa wydawanie dobrego swiadectwa Polakom. 
Wyka tez pisze dla naszych zydowskich interesów prawidlowo i korzystnie. Wiadomo, ze do 
kosci zbieraja sie zawsze hieny, nigdy lwy.

  

   

Hanna Krall: Jakie to ladne. Musze sobie to zapisac. Moze sie przydac.

  

Bronisław Geremek:

 I dalej nieoceniony Kazimierz Wyka, ale pytanie znacznie donioslejsze, czy 

formy w jakich sie ta eliminacja dokonala i sposób w jaki spoleczenstwo nasze pragnelo i 
pragnie ja zdyskontowac byly moralne i rzeczowo do przyjecia?

  

Otóz chociazbym tylko za siebie odpowiadal i nie znalazl nikogo kto by mi zawtórowal, bede 
powtarzal nie, po stokroc nie. Te formy i nadzieje byly haniebne, demoralizujace i niskie.  Skrót 
bowiem gospodarczo-moralnego stanowiska przecietnego Polaka wobec tragedii Zydów 
wyglada tak: Niemcy mordujac Zydów popelnili straszliwa zbrodnie. My bysmy tego nie zrobili. 
Za te zbrodnie Niemcy poniosa kare. Niemcy splamili swoje sumienie, ale my - my juz teraz 
mamy korzysci i w przyszlosci bedziemy miec same duze korzysci, nie plamiac sumienia, nie 
plamiac dloni krwia. Trudno o paskudniejszy przyklad moralnosci murzynskiej, jak takie 
rozumowanie naszego spoleczenstwa.

  

   

Hanna Krall: Panie profesorze, alez Wyka nie ma racji. Przeciez spoleczenstwo polskie w calej swojej 
masie wspólczuje Zydom, a i w miare mozliwosci pomagalo Zydom z narazeniem wlasnego zycia.

  

Bronisław Geremek:

 Nie jest wazne co bylo, ale jest wazne co ma byc. Czytajmy wiec z 

jubilerska wprost precyzja profesora Kazimierza Wyki, który dane mu przez Bermana 
zamówienie wykonywal z arcykunsztownie i w nakazanym terminie. Juz w pierwszym numerze 
"Twórczosci" formy jakimi Niemcy likwidowali Zydów spadaja na ich sumienie. Zloty zab 
wydarty trupowi bedzie zawsze krwawil, chocby nikt nie zapamietal jego pochodzenia. Dlatego 

background image

nie wolno nam dozwolic by taka reakcja byla zapomniana lub utrwalana inna, bo jest w niej 
malostkowe tchnienie nekrofilii. Mówiac prosciej, ze jezeli tak juz sie stalo, ze nie ma Zydów w 
gospodarczym zyciu polskim, to nie bedzie ciagnac korzysci warstwa ochrzczonych sklepikarzy. 
Prawo do korzysci posiada caly naród i panstwo.  Na miejsce zlikwidowanego handlu 
zydowskiego nie moze wejsc identyczny i strukturalnie psychologiczny handel polski, bo wtedy 
caly proces nie posiadalby najmniejszego sensu. W okresie prowizorium okupacyjnego szedl 
zas taki handel i sadzi, ze juz sie rozsiadl na wieczne wieki.

  

   

Hanna Krall: To teraz dopiero rozumiem, dlaczego to w 1948 roku oglosil Hilary Mina "Bitwe o handel" i 
najpierw z torbami puscily polskich kupców i rzemieslników przy pomocy domiarów podatkowych, a 
nastepnie upanstwowily wszystko, spóldzielnie praktycznie takze, by Polacy nigdy nie handlowali po wieki 
wieków.

  

Bronisław Geremek:

 Tego pani nie moze pamietac. Jest pani przeciez za młoda.

  

   

Hanna Krall: Wtedy w 1948 roku bylam mala dziewczynka, ale o bitwie pana Minca o handel slyszalam 
wiele razy.

  

Bronisław Geremek:

  No to teraz uslyszy pani znowu, ale o tym nikomu i nigdy nie bedzie pani 

opowiadac. To jest najwieksza tajemnica. W najblizszym czasie nasi powróca do handlu i 
produkcji w Polsce.

  

   

Hanna Krall:  Skad pan wezmie tylu Zydów? Kto im da przedsiebiorstwa? Kto da pieniadze?

  

Bronisław Geremek:

  O naszej "Solidarnosci" to juz pani zapomniala? Jeszcze beda prosic zeby 

Zydzi brali te przedsiebiorstwa.

  

   

Hanna Krall:  Jeszcze nie obejmuje mysla i wzrokiem duszy tej operacji, ale juz cieszy mnie ona 
ogromnie.

  

Bronisław Geremek:

 Jest ustawa o samorzadzie przedsiebiorstwa? Jest? Mogla byc dla nas 

jeszcze lepsza, ale i to wystarczy. Przewiduje ona, ze moga byc tworzone spólki prywatno-
samorzadowe i spólki prywatno-panstwowe. Przewiduje. Co jest potrzebne na rozruch takiej 
spólki? My wiemy dobrze. Pieniadze! A kto ma dzis pieniadze na takie interesy? Moze Polacy? 
Nie, ja Polaków w tym interesie jako udzialowców nie widze.  Pieniadze dadza Zydzi! Glowe do 
interesu tez Zydzi i pytala pani: "skad wezme tylu Zydów?" A no na szczescie ludu Izraela, juz 
sa. Przez 38 lat populacja odrodzila sie: w Izraelu, Europie Zachodniej, Zwiazku Radzieckim. 
Kiedy tylko uchwalimy ustawe o podwójnym obywatelstwie i prawie swobodnego wyboru 
miejsca zamieszkania oraz podrózowania do Polski tam i spowrotem -  w zaleznosci wylacznie 
od checi zainteresowanego takiego z podwójnym obywatelstwem polskim.  Z kadrami do 
zreprywatyzowanego przemyslu, rzemiosla i handlu nie mamy najmniejszego klopotu. A 
warsztaty pracy stoja otworem, a nawet i puste. Oplacilo sie nam doprowadzic je do takiego 
stanu, do takiej zalosnej ruiny. W takim stanie beda dawac je nam za darmo i jeszcze calowac 
w reke, aby byla praca dla Polaków i troche na rynek.

  

   

Hanna Krall: Dlaczego tylko troche na rynek wewnetrzny?

  

Bronisław Geremek:

 Bo te zaklady beda produkowac na eksport, a nie na rynek.

  

   

background image

Hanna Krall:  A jak "Solidarnosc" bedzie ta produkcje wysylana na eksport zatrzymywac na granicy albo w 
portach?

  

Bronisław Geremek:

  Jaka "Solidarnosc"?  Jak to wszystko sie nam uda, to "Solidarnosc" 

bedzie kijem naganiala swoich czlonków i partyjnych tez do ostrej i wytezonej pracy w nadziei, 
ze samorzad zblizy ja do zysków na horyzoncie. Te zyski beda, ale jak peczek marchwi przed 
lbem osla aby stale ciagnal ten nasz ciezki wóz.

  

   

Hanna Krall: 

Panie profesorze, wydaje mi sie, ze pan niezbyt lubi Polaków!

  

   

Bronisław Geremek:

  Niezbyt lubie?  Takie określenie jest niezbyt ścisle! 

  

Ja ich po prostu nienawidzę. 

  

Tak nienawidzę, Ŝe nie wiem jak to wyrazić słowami.

  

   

   

Hanna Krall:  Ale przeciez pana i pana matke uratował własnie Polak!

  

Bronisław Geremek:

 To prawda. Stefan Geremek ukrył nas oboje w Zawichoscie. Pózniej 

nawet, kiedy bylo juz jasne i pewne, ze mój ojciec Borys Lewartow - nauczyciel ze szkółki 
rabinackiej, zginał w getcie warszawskim, ozenił sie z moja matka. Niemniej jednak jak od 
dziecka musiałem ukrywac swoje pochodzenie i nie jeden raz bluzniłem przenajswietszemu, 
niech bedzie sławione imie jego po wieki wieków, ze stworzył mnie własnie Zydem! 
A zreszta, czytała chyba pani pamietniki Emanuela Gingelbluma?

  

   

Hanna Krall: Oczywiscie. Przeciez pisałam ksiazke o getcie warszawskim i bohaterach Zydowskiego Ruchu 
Oporu.

  

Bronisław Geremek:

  No, to co pewnego razu powiedzieli Zydzi, którzy razem z Gingenblumem 

ukrywani byli w bunkrze przy ulicy Wolskiej przez ogrodnika Marczaka i jego rodzine? Pamieta 
pani, panno Hanko?

  

   

   

Hanna Krall: Tak. Pamietam. Mówili: Nienawidzimy Polaków, bo im jest lepiej niŜ nam.

  

   

Bronisław Geremek:

  No, to teraz nie będzie się pani zastanawiać, Ŝe

 

cały ruch 

społeczny, który tworzymy oraz oŜywimy go najróŜnorodniejszymi 
nurtami politycznymi, ma na celu doprowadzic do takich zmian w 

strukturze państwowo-gospodarczej Polski, 

aby śydom w 

background image

Polsce Ŝyło się zawsze lepiej jak 
Polakom

.

 

  

 

   

Wspólna biesiada w Magdalence podczas tajnych rozmów z komuną ...za plecami całego narodu polskiego

  

 

 

Od lewej: Zbigniew Bujak, Ireneusz Sekuła, gen. Czesław Kiszczak ówczesny szef SB i Bronisław Geremek - Berele Lewartow.

 

  

  

background image

 

 

Bronisław Geremek - Berele Lewartow i gen. SB Czesław Kiszczak

 

  

 

 

 

 

 

na naradzie u komunistycznego gen. W. Jaruzelskiego

 

 

 

background image

Od lewej:  

 

Tadeusz Mazowiecki - Icek Dickman, gen. SB Czesław Kiszczak, Lech Wałęsa - Lejba Kohne, gen. Wojciech Jaruzelski, Bronisław 
Geremek - Berele Lewartow, Mieczysław Rakowski - MojŜesz Rak, ks. bsp. Gocłowski 

 

 

 

 

agent SB ps. "Bolek" Lech Wałęsa - Lejba Kohne, gen. Wojciech Jaruzelski,

 

Bronisław Geremek - Berele Lewartow, Mieczysław Rakowski - 

MojŜesz Rak

 

 

 

 

agent SB ps. "Bolek" Lech Wałęsa - Lejba Kohne, gen. Wojciech Jaruzelski, Bronisław Geremek - Berele Lewartow

 

... się cieszą, Ŝe wystrychnęli na dudka 40 milionów Polaków

 

background image

 

 

 

 

 

 

Bronisław Geremek - Berele Lewartow i gen. SB Czesław Kiszczak

 

 

 

 

 

 

 

background image

 

 

Edelman, Kwaśniewski - Izaak Stoltzman, Bronisław Geremek - Berele Lewartow

 

 

 

 
 

 

 

  

 

background image

* * * 

 

 

 

 

 

   

  

 

 

Bronisław Geremek - Berele Lewartow. polonofob, dywersant i niszczyciel Polski odbiera nagrody od światowego Ŝydostwa i masoństwa, 

...doceniają go wrogowie

 

 

 

 

 

 

 

  

 

 

 

 

Javier Solana Bronisław Geremek - Berele Lewartow -  NATO - sp

ę

ś

wiatowego 

Ŝ

ydostwa i maso

ń

stwa ...

 

background image

 

 

   

 

 

 

  

 

   

PROPOZYCJA GEREMKA

 

  

W/G  ARCHIWÓW STASI

 

  

  

   

 
 

SZYFROGRAM AMBASADORA NRD W WARSZAWIE

  

DO KIEROWNICTWA NRD  Z  2 GRUDNIA 1981 ROKU

  

 
 

Tow. Ciosek, minister ds. współpracy ze związkami zawodowymi, oświadczył w rozmowie z 1 grudnia [1981 roku]:

 

 
[...]  
 
Idea Frontu Porozumienia Narodowego pogrzebana. Postrzegana przez "Solidarność" jako pułapka, która 
ma związać ją odpowiedzialnością bez otrzymania za to decydującego udziału we władzy. "Solidarność" 
zgodzi się tylko wtedy, jeśli ten udział zagwarantowany. Na to oczywiście nie moŜemy się zgodzić. 
Oficjalne dalsze propagowanie idei frontu porozumienia z naszej strony jedynie posunięciem taktycznym. 
Jaruzelski chce udowodnić narodowi, Ŝe do końca trzymał wyciągniętą rękę do zgody. TakŜe po 
konfrontacji trzeba znów nawiązać do idei frontu porozumienia. Wtedy, w warunkach zabezpieczonego 
układu władzy, pogłębienie procesów demokratyzacji na zasadzie socjalistycznej całkowicie moŜliwe. 
Dzisiejszy wywiad Rakowskiego o umocnieniu gotowości do porozumienia składnikiem tej taktyki. Niektóre 
fragmenty wywiadu wymyślone przez samego Jaruzelskiego. "Czy Pan wierzy, czy nie, sam byłem 
świadkiem, jak Rakowski próbował przekonać Jaruzelskiego o konieczności siłowego zniszczenia 
kontrrewolucji".  
 
Obecne rokowania z "Solidarnością" juŜ tylko manewrem taktycznym. Wiedzą to obie strony. Weszliśmy w 
pertraktacje tylko dlatego, gdyŜ to Ŝądanie "Solidarności" i chcieliśmy zademonstrować gotowość do 
porozumienia. śądania "Solidarności" po omówieniu kwestii praworządności, reformy sądownictwa i 
wyborów w oddzielnych grupach negocjacyjnych odrzucone. Informacja prasowa, Ŝe rozmowy na te 
tematy będą prowadzone w trakcie obrad plenarnych centralnych grup negocjacyjnych obu stron, bez 
znaczenia. Nie będzie juŜ takich obrad plenarnych.  
 
Rozmowy w grupie negocjacyjnej "dostęp do mass mediów" przerwane z naszej inicjatywy. Pretekstem 
kampania propagandowo-plakatowa "Solidarności" przeciw mass mediom. Obecne pertraktacje z 
"Solidarnością" juŜ nie o konkretnych wydarzeniach, jak np. Bydgoszcz, lecz o kwestiach zasadniczych. Co 
do tego porozumienie niemoŜliwe. Jedynym wyjątkiem sprawa Społecznej Rady Gospodarczej. W 
rozmowach daleko idące odstąpienie "Solidarności" od pierwotnej koncepcji. Obecna pozycja 
"Solidarności" mocno zbliŜa się do naszych wyobraŜeń. Rada gospodarcza jako organ doradczy, który rząd 
poprzez Sejm moŜe powołać i odwołać. Rada powinna składać się z ekspertów najróŜniejszych kręgów 

background image

społecznych, w tym wszystkich organizacji związkowych. Tego rodzaju propozycje przedkładaliśmy juŜ na 
długo przed Ŝądaniami "Solidarności" powołania Społecznej Rady Gospodarczej.  
 
Część decydujących doradców "Solidarności" rozpoznała juŜ obecną sytuację i wie o zmianie sytuacji. Mają 
więcej strachu niŜ zakładaliśmy i zaczynają ratować skórę. Właśnie miałem osobliwą rozmowę z szefem 
ekspertów "Solidarności" Geremkiem 

1/

 (ścisłe kontakty z międzynarodówką socjaldemokratyczną, 

osobiste kontakty z Kreisky'm 

2/

 i innymi). Nie wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, Ŝe dalsza 

pokojowa koegzystencja pomiędzy "Solidarnością" w obecnej formie a socjalizmem realnym juŜ 
niemoŜliwa. Konfrontacja siłowa nieuchronna. Wybory do rad narodowych muszą zostać przesunięte. 

  

Aparat "Solidarności" musi zostać zlikwidowany przez państwowe organy władzy. Po siłowej konfrontacji 
?Solidarność? mogłaby na nowo powstać, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w 
klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i bez ambicji sięgnięcia po władzę. Być moŜe - 
kontynuował Geremek - tak umiarkowane siły jak Wałęsa mogłyby zostać zachowane. Po konfrontacji 
nowa władza państwowa mogłaby w innej sytuacji politycznej kontynuować pewne procesy 
demokratyzacyjne. 
 
Nie mogę jeszcze ocenić, czy Geremek mówił tylko we własnym imieniu i czy jego zdanie jest 
reprezentatywne. Jego postawa z pewnością nie jest podzielana przez Kuronia i Modzelewskiego 

3/

Czołowe głowy KOR-u były dobrymi analitykami i potrafiły zdiagnozować i przyspieszyć załamanie błędnej 
polityki za Gierka. Były teŜ w stanie przewidzieć kaŜdy etap naszej agonii. Trudno ocenić, czy nie wiedzą, 
co dalej, czy dostosowują się do nowej sytuacji. Mądrzy realiści wśród doradców "Solidarności? od 
początku widzieli tylko jedną i niewielką realną szansę na przejęcie władzy: konstelację, w której Związek 
Radziecki za kaŜdą cenę będzie chciał uniknąć wkroczenia i zadowoli się tym, Ŝe nowa władza w Polsce 
zagwarantuje realizację jego interesów wojskowych, gospodarczych i dotyczących polityki zagranicznej.  
 
Po zjeździe gdańskim doradcy ci ostatecznie uświadomili sobie beznadziejność ich zamiarów. Poza tym 
stracili panowanie nad aparatem "Solidarności". Aparat ?Solidarności? w 90 proc. składa się z 
antykomunistycznych fanatyków i awanturników. DąŜą oni do zdobycia władzy na bezpośredniej drodze, 
organizują bez przerwy strajki, akcje protestacyjne, kampanie antyradzieckie i antykomunistyczne. 
Najnowsze ataki na organizacje partyjne w zakładach są ich dziełem wbrew oporowi realistycznie 
myślących doradców. Aparat "Solidarności" jest głupi i agresywny. Zawsze gotowy podpalać siedziby Partii 
i wieszać komunistów. Rzeczywiście, do zwalczania tylko przy pomocy siły. 
 
Geremek oświadczył, Ŝe dysponuje obietnicami zachodnich kręgów gospodarczych postawienia do 
dyspozycji Polski 5 mld dolarów. Nie dał jednak do zrozumienia, które kręgi konkretnie ma na myśli. Nie 
wierzę, Ŝe Zachód rzeczywiście gotowy [jest] postawić nam do dyspozycji 5 mld dolarów. Zachód wie 
dobrze, Ŝe środki w tej wysokości postawią nas na nogi, skonsolidują i w ten sposób umoŜliwia 
wystąpienie przeciw kontrrewolucji. Mielibyśmy wówczas dokładnie te środki, których potrzebujemy teraz 
do konfrontacji. TakŜe szantaŜ jest poza dyskusją.  
 
Jaruzelski nawet za podwójną sumę nigdy się nie zobowiąŜe pozostawić "Solidarność" nietkniętą. 
Jaruzelski nie ma orientacji prozachodniej i doskonale zna realia geopolityczne. Zachód nigdy dotąd nie 
robił takich propozycji.  
 
Odwrotnie, dawał zawsze tylko tyle, ile trzeba, aby podtrzymać kryzys. śeby z jednej strony rząd nie 
musiał oficjalnie ogłosić niewypłacalności, a z drugiej, by rząd nie mógł się ustabilizować i nie był przez 
jakiś dłuŜszy okres odciąŜony.  
 
PoniewaŜ rozwiązanie kryzysu [stoi] obecnie bezpośrednio na porządku dnia, pośrodku tych rozwaŜań 
pytam o sposób realizacji:  
 
Nowe przedłuŜenie słuŜby wojskowej obecnego rocznika w dyskusji. Jeszcze brak ostatecznej decyzji. 
Wywoła wprawdzie pewne niezadowolenie w koszarach, problem da się jednak rozwiązać. Oficjalna 
argumentacja: konieczność przeciwdziałania katastrofie zimy, jednocześnie hojne uŜycie bodźca 
finansowego, jak wypłata wyrównania dla rodziny, innym wariantem byłoby zwolnienie starego rocznika, 
powołanie nieznacznej części nowego rocznika i jednocześnie powołanie rezerwistów na szkolenia. 
Postawa polityczna rezerwistów jednak zbyt niepewna. Konkretne działanie będzie centralnym punktem 
moskiewskich rozmów Jaruzelskiego. PodróŜ do Moskwy niestety dopiero w środku grudnia. Termin 
wcześniejszy byłby znacząco korzystniejszy. W rozmowach z pewnością będą omawiane m.in. następujące 
warianty:  
 
l. Wariant, który zawsze uwaŜam za najlepszy: przejęcie władzy przez wojsko, jednoczesne rozwiązanie 
Partii i "Solidarności". Stworzy rozstrzygającą motywację ideową dla Ŝołnierzy. Zachowają odczucie, Ŝe 

background image

biorą władzę we własne ręce. Pobudzi ich gotowość wyeliminowania aparatu "Solidarności". Rozwiązanie 
Partii da się zrealizować w kilka godzin. PZPR składa się de facto juŜ tylko z gremiów kierowniczych, 
aparatu i aktywu wojewódzkiego. W bazie nie ma juŜ Partii. W tym wariancie największa szansa uniknięcia 
rozlewu krwi. Kościół zgodziłby się z tym. Walczy o zachowanie swych pozycji i wystąpi przeciw 
awanturnictwu i wojnie domowej.  
 
Osobowość Jaruzelskiego i generałów stworzy gwarancję dla załoŜenia nowej marksistowsko-leninowskiej 
partii kadrowej. Wstąpiłoby do niej natychmiast ok. 300.000 nieugiętych i wiernych zasadom komunistów. 
Obecnie nie wszędzie moŜna zobaczyć ich w akcji, gdyŜ zostali wyrugowani przez masy innych członków 
lub funkcjonariuszy Partii, gdyŜ częściowo [są] atakowani psychicznie lub wystraszeni. Przyłączyliby się do 
marksistowsko-leninowskiej partii, która jest czysta i walczy.  
 
2. Dopuścić do strajku generalnego i wygrać go. TakŜe tutaj szanse na sukces, przewaŜająca część 
społeczeństwa ma dość chaosu i przyłączy się do tego, kto zagwarantuje w perspektywie spokój, porządek 
i prosperitę. Dokładnie studiowaliśmy doświadczenia węgierskie. Jeśli będziemy kontrolować zaopatrzenie 
i wyłączymy strajkującym zakładom prąd i ogrzewanie, z pewnością juŜ po 2 tygodniach pierwsi [ludzie] 
opuszczą swe zakłady. 3. Uchwalenie radykalnej ustawy ze znaczącymi pełnomocnictwami specjalnymi i 
stanem wyjątkowym (nieporównywalnej z obecnie przedłoŜonym niewinnym projektem). Taka taktyka 
jest moim zdaniem jednak niekorzystna. Walki klasowej nie wygrywać poprzez parlament. Droga prawna 
związana z długimi procedurami bezuŜyteczną walką polityczną w parlamencie, które jeszcze przed 
konfrontacją mogą wszystkich do nas zrazić. Jednocześnie wróg otrzyma wystarczający czas do 
przygotowań.  
 
4. Dalsze próby prowadzenia politycznego sporu poprzez dłuŜszy czas (być noŜe od 2 do 3 lat). 
Dotychczasowy rozwój sytuacji uwidacznia niezdatność tej koncepcji. Przez stronę radziecką, jak świadczy 
najnowsza reakcja, nie będzie juŜ akceptowana.  
 
Być moŜe [będą] jeszcze inne warianty w dyskusji. Jestem za najradykalniejszym, gdyŜ moim zdaniem 
[jest] szansą na zwycięstwo za najmniejszą cenę gospodarczą i polityczną.  
 
[Ambasador NRD] Neubauer 2 grudnia 1981

  

 
 
Przypisy: 
 

1/ Bronisław Geremek (ur. 1932), sygn. TKN w 1978, VIII 1980 doradca w Stoczni Gdańskiej, następnie szef doradców KKP (KK) NSZZ "S", 
XII 1981-XII 1982 internowany, od 1983 doradca TKK, współautor porozumienia w Magdalence i przy "okrągłym stole". 
 
2/ Bruno Kreisky (1911-1990), 1967-1989 przewodniczący Socjalistycznej Partii Austrii, 1970-1983 kanclerz Austrii, 1976-1987 z-ca przew. 
Międzynarodówki Socjalistycznej.  
 
3/ Karol Modzelewski (ur. 1937), rewizjonista partyjny, skazany w 1965 na 3,5 roku więzienia za rozpowszechnianie "Listu otwartego do 
członków PZPR", w 1968 związany z "komandosami" i ponownie skazany na 3,5 roku więzienia, 1980 czł. Prezydium MKZ Wrocław, 1980-
1981 rzecznik prasowy NSZZ "S", czł. KKP, a nast. KK, 1981-1984 internowany, nast. aresztowany. Zwolennik linii porozumienia wewnątrz z 
komunistami.

  

 
 
śródło: 
 
Wojciech Wrzesiński (red.), Drogi do Niepodległości 1944-1956/1980-1989. Nieznane źródła do dziejów 
najnowszych Polski. Wrocław 2001, dok. nr 211.