background image

   79

Elektronika Praktyczna 2/2007

K U R S

Odbiorniki radiowe retro

Regeneracja,  uruchamianie i strojenie,  część  19

Uruchamianie  zasilacza  i wzmacniacza  małej 

częstotliwości  w odbiorniku  lampowym

Uruchamianie  odbiornika  niedziałającego  od  kilkudziesięciu  lat  jest 
o wiele  trudniejsze  niż  jego  naprawa,  ponieważ  podczas  naprawy 
poszukujemy  jednego  lub  nawet  kilku  uszkodzonych  elementów, 
ale  jednocześnie  zakładamy,  że  wszystkie  pozostałe  podzespoły 
odbiornika  są  w pełni  sprawne.

Przystępując  do  uruchomienia 

oczyszczonego  już  odbiornika  nie 

wiemy  z jakich  powodów  znalazł 

się  on  na  strychu  lub  w piwni-

cy.  Powodem  mogło  być  poważne 

uszkodzenie  i brak  części  zamien-

nych  lub  wymiana  starego  sprzętu 

na  nowoczesny.  Niezależnie  jaki 

powód  zdecydował  o losie  odbior-

nika,  musimy  zachować  szczególną 

ostrożność.  Należy  bowiem  pamię-

tać,  że  podczas  kilkudziesięciolet-

niego  nie  używania  odbiornika  mo-

gły  nastąpić  znaczne  zmiany  para-

metrów  w jego  podzespołach  i zbyt 

pochopne  włączenie  do  sieci  zasi-

lania,  na  tak  zwaną  próbę,  może 

zakończyć  się  poważnym  uszkodze-

niem.

Proces  starzenia  się  dotyczy 

głównie  kondensatorów  elektroli-

tycznych,  wszelkich  styków  elek-

trycznych,  rdzeni  ferrytowych, 

zmurszenia  wszelkich  izolacji  na 

przewodach  itd.  Aby  uniknąć  przy-

krych  niespodzianek,  należy  ściśle 

przestrzegać  określonych  procedur, 

które  zostały  opisane  w poprzed-

nich  artykułach  tego  cyklu.  Dotyczą 

one  odrębnej  regeneracji  niektórych 

podzespołów  (kondensatorów  elek-

trolitycznych,  potencjometrów  itd.).

Lampowe  odbiorniki  radiowe 

produkowane  były  w dwóch  za-

sadniczych  grupach.  Do  pierwszej 

grupy  zalicza  się  odbiorniki  wy-

posażone  w transformator  sieciowy 

z lampami  żarzonymi  w po-

łączeniu  równoległym  (lam-

py  serii  A,  E,  K).  Do  dru-

giej  grupy  należą  odbiorniki 

bez  transformatora  siecio-

wego  i wyposażone  w lampy 

żarzone  w połączeniu  szere-

gowym  (lampy  serii  C,  U, 

V).  Procedury  uruchamiania 

odbiornika  z pierwszej  grupy 

są  zdaniem  autora  łatwiej-

sze  i one  zostaną  najpierw 

omówione.

Uruchamianie 

zasilacza odbiornika 

z transformatorem 

sieciowym

Przed  włączeniem  trzeba  się 

upewnić  za  pomocą  omomierza,  że 

stan  izolacji  przewodów  dołączo-

nych  do  transformatora  po  stronie 

uzwojenia  pierwotnego  i wtórnego 

jest  prawidłowy.  Oporność  każdej 

z połówek  uzwojenia  anodowego 

transformatora  powinna  wynosić 

od  200  do  400  V.

Najtrudniejszym  momentem  jest 

pierwsze  włączenia  odbiornika  do 

sieci  zasilania.  Istnieje  bowiem 

ryzyko  przebicia  izolacji  lub  wy-

stąpienia  zwarcia  w uzwojeniach 

transformatora.  Dlatego  pierwsze 

włączenie  odbiornika  należy  prze-

prowadzić  po  wyjęciu  wszystkich 

lamp  i po  zamianie  wartości  no-

minalnej  bezpiecznika  w obwodzie 

pierwotnym  transformatora  siecio-

wego  na  wartość  200…300  mA. 

Jeżeli  po  włączeniu  zasilania  bez-

piecznik  nie  ulegnie  przepaleniu, 

należy  odbiornik  wyłączyć  i do 

obwodu  pierwotnego  transforma-

tora  zamiast  bezpiecznika  włączyć 

amperomierz  na  najwyższym  zakre-

sie  pomiarowym,  a  następnie  stop-

niowo  zmieniać  zakresy  przyrządu. 

W obwodzie  pierwotnym  nieobcią-

żonego  transformatora  powinien 

płynąć  prąd  jałowy  o wartości  nie 

przekraczającej  100  mA.  Należy  ob-

serwować  wskazania  amperomierza 

i jednocześnie  przez  dotyk  kontro-

lować  temperaturę  rdzenia.  Jeżeli 

nie  występują  niepokojące  zmiany 

prądu  jałowego  należy  przystąpić 

do  kontroli  napięć  na  wtórnym 

uzwojeniu  transformatora  i napięć 

żarzenia  na  wszystkich  podstaw-

kach  lampowych.

W przypadku  stwierdzenia  wad 

transformatora,  należy  go  przewi-

nąć  lub  zastąpić  innym  o podob-

nych  parametrach.  Na  bazarach 

elektronicznych  można  nabyć  róż-

ne  transformatory,  ale  na  ogół 

sprzedający  nie  jest  w stanie  poin-

formować  nas  o wartości  napięć  na 

poszczególnych  wyprowadzeniach. 

Identyfikację  nieznanego  transfor-

matora  można  przeprowadzić  na-

stępująco.  Najpierw  należy  ziden-

Tab.  4.  Zależność  liczby  zwojów  przypadających  na  jeden  wolt  napięcia  od 

przekroju  środkowej  kolumny  rdzenia  transformatora

S  [cm

2

]

4

5

6

7

8

9

10

11

12

Liczba  zwojów/wolt

11

9

7,7

6,4

5,7

5

4,5

4

3,6

Rys.  37.

background image

Elektronika Praktyczna 2/2007

80

K U R S

tyfikować  zewnętrzne  uzwojenia 

do  żarzenia  lamp.  W przypadku 

pojawienia  się  wątpliwości  można 

posłużyć  się 

tab.  4  pokazującą  za-

leżność  liczby  zwojów  na  1  V  od 

poprzecznego  przekroju  środkowej 

kolumny  rdzenia  transformatora  (S 

[cm

2

]).

Po  zidentyfikowaniu  jednego 

z uzwojeń  żarzenia  w nieznanym 

transformatorze  możemy  do  nie-

go  dołączyć  uzwojenie  żarzenia  ze 

znanego,  pomocniczego  transforma-

tora  zgodnie  z 

rys.  37  i zmierzyć 

napięcia  na  wszystkich  zaciskach. 

Najpierw  należy  określić  za  pomo-

cą  omomierza  wszystkie  pary  prze-

wodów  wyjściowych  nieznanego 

transformatora.

Przed  wstawieniem  do  odbior-

nika  lampy  prostowniczej  i włącze-

niem  transformatora  do  sieci,  na-

leży  przygotować  układ  wstępnego 

obciążenia  i podłączyć  go  równo-

legle  do  zacisków  na  drugim  kon-

densatorze  filtra  sieciowego.  Cho-

dzi  o uniknięcie  występowania  zbyt 

dużej  wartości  napięcia  zwrotnego 

między  anodą  a katodą  lampy  pro-

stowniczej  w momencie,  gdy  przez 

lampę  nie  płynie  prąd,  tzn.  kiedy 

anoda  w stosunku  do  katody  ma 

potencjał  ujemny.  Napięcie  zwrot-

ne  osiąga  najwyższą  wartość  przy 

maksymalnej  wartości  napięcia  na 

wtórnym  uzwojeniu  transformatora 

i przy  maksymalnej  wartości  napię-

cia  na  wejściowym  kondensatorze 

filtra.  Ma  to  miejsce  wówczas,  gdy 

zasilacz  napięcia  anodowego  jest 

nieobciążony.  Przy  zbyt  wysokim 

napięciu  może  dojść  do  uszkodzenia 

lampy  prostowniczej  oraz  przebicia 

izolacji  w uzwojeniu  anodowym.

Po d s t a w o w y m   o b c i ą ż e n i e m 

w obwodzie  napięcia  anodowego 

jest  lampa  głośnikowa.  Prąd  ano-

dowy  dla  najpopularniejszych  ty-

pów  lamp  głośnikowych  waha  się 

w granicach  od  36  mA  do  72  mA. 

Jako  wstępny  prąd  obciążenia  moż-

na  przyjąć  wartość  60  mA,  która 

uwzględnia  w przybliżeniu  również 

pobory  prądu  pozostałych  lamp 

odbiornika.  Należy  zbudować  ob-

ciążalnik  o wartości  około  4  kV 

i mocy  20  W,  który  może  się  skła-

dać  z kilku  połączonych  ze  sobą 

rezystorów  o odpowiedniej  mocy. 

Włączenie  obciążalnika  spowodu-

je  przepływ  prądu  w obwodzie 

złożonym  z wtórnego  uzwojenia 

transformatora,  lampy  prostowni-

czej  i dławika  lub  rezystora  filtru, 

zmniejszając  napięcie  zwrotne.  Do-

piero  wtedy  wstawiamy  lampę  pro-

stowniczą  (najczęściej  jest  to  lampa 

AZ1)  i następnie  można  włączyć 

zasilanie  transformatora.

Obecność  wysokiego  napięcia 

anodowego  można  wykorzystać  do 

sprawdzenia,  czy  dociera  ono  do 

odpowiednich  łączówek  we  wszyst-

kich  podstawkach  lampowych. 

Można  również  sprawdzić  stan 

izolacji  w kondensatorach  sprzęga-

jących,  poprzez  pomiary  napięcia 

na  opornikach  upływowych  siatek 

sterujących  woltomierzem  elektro-

nicznym  o dużej  rezystancji  wej-

ściowej  lub  bezpośrednio  na  kon-

densatorze  po  jego  odlutowaniu 

od  opornika  upływowego  siatki. 

Występowanie  nawet  niewielkie-

go  napięcia  dodatniego  świadczy 

o upływności  kondensatora  sprzęga-

jącego.  Wadliwy  kondensator  nale-

ży  bezwzględnie  wymienić,  ponie-

waż  w wyniku  przedostawania  się 

nawet  niewielkiej  wartości  napięcia 

anodowego  na  siatkę  sterującą  na-

stępnej  lampy  zmieni  się  jej  punkt 

pracy,  co  wpłynie  w sposób  istotny 

na  wartość  prądu  anodowego  prze-

pływającego  przez  tę  lampę.  Zbyt 

duży  prąd  anodowy  może  uszko-

dzić  transformator  głośnikowy  i np. 

cewkę  wzbudzenia  głośnika,  która 

ma  dużą  liczbę  zwojów  nawinię-

tych  cienkim  drutem.

Brak  napięcia  anodowego  na  łą-

czówce  anody  i siatki  drugiej  któ-

rejkolwiek  z lamp  świadczy  o uszko-

dzeniu  rezystorów  w tych  obwo-

dach.  W ten  sposób,  przy  okazji 

uruchamiania  zasilacza  w odbior-

niku,  można  sprawdzić  większość 

obwodów  odbiornika.

Uruchamianie wzmacniacza 

mocy i wzmacniacza 

napięciowego małej 

częstotliwości

Uruchamianie  wzmacniacza 

mocy  jest  ryzykowne,  ponieważ 

lampy  głośnikowe  są  bardzo  wraż-

liwe  na  brak  napięcia  na  anodzie. 

Przed  wstawieniem  lampy  głośni-

kowej  do  odbiornika  należy  się 

upewnić,  czy  sprawne  jest  pierwot-

ne  uzwojenie  transformatora  gło-

śnikowego  oraz  uzwojenie  wtórne 

i czy  prawidłowo  jest  połączona  ce-

weczka  głośnika.  Wstawianie  lampy 

do  podstawki  należy  wykonywać 

zawsze  przy  wyłączonym  napię-

ciu  zasilania  i przy  rozładowanych 

kondensatorach  elektrolitycznych. 

Przy  braku  napięcia  na  anodzie 

i siatce  drugiej  może  szybko  nastą-

pić  przegrzanie  katody  i może  to 

spowodować  tzw.  zatrucie  katody 

prowadzące  do  utraty  emisji  przez 

lampę.

Obecność  napięcia  anodowego 

na  zaciskach  anody  nie  świadczy 

o pełnej  sprawności  transformatora 

głośnikowego.  Ewentualne  zwarcie 

w uzwojeniu  pierwotnym  można 

wykryć  dołączając  woltomierz  do 

jego  zacisków.  Przy  zwarciu  wol-

tomierz  napięcia  stałego  wskaże 

napięcie  zerowe  lub  bardzo  małe, 

a przy  braku  zwarcia  napięcie  rzę-

du  10…20  V.  Prawidłową  pracę 

stopnia  mocy  można  stwierdzić  po 

doprowadzeniu  z generatora  sygna-

łu  akustycznego  o poziomie  od  0,1 

do  1,5  V  dla  kilku  częstotliwości 

w paśmie  przenoszenia  wzmacnia-

cza.

Następnie  można  przystąpić  do 

uruchamiania  wzmacniacza  napię-

ciowego.  Jeżeli  odbiornik  jest  wy-

posażony  w jedną  podwójną  lampę 

dla  obu  wzmacniaczy  (np.  ECL11, 

ECL82),  to  cały  wzmacniacz  m.cz. 

uruchamia  się  jednocześnie.  Po 

uruchomieniu  całego  wzmacniacza 

m.cz.  do  zacisków  wejściowych 

można  dołączyć  adapter  lub  ma-

gnetofon  i ocenić  czy  jakość  jego 

pracy  jest  zadawalająca.  Adapter 

wytwarza  zwykle  mniejsze  napię-

cie  małej  częstotliwości  niż  stopień 

detekcyjny  w odbiorniku  i dlatego 

uzyskanie  poprawnej  jakości  dźwię-

ku  podczas  odtwarzania  płyty  na 

adapterze  będzie  wystarczającym 

kryterium  oceny  poprawnej  pracy 

wzmacniacza  małej  częstotliwości. 

Jest  to  szczególnie  istotne,  gdy  sto-

sowane  są  w odbiorniku  lampy  za-

stępcze.

Podczas  odtwarzania  płyty  na-

leży  dokładnie  sprawdzić  działanie 

regulatorów  barwy  tonu,  jeżeli  ta-

kie  w odbiorniku  występują.  W od-

biornikach  stosowano  najczęściej 

regulator  tonów  niskich  i tonów 

wysokich  oraz  regulatory  z zasto-

sowaniem  ujemnego  sprzężenia 

zwrotnego.  We  wszystkich  tych 

obwodach  występują  elementy  RC. 

W przypadku  stwierdzenia  niepo-

prawności  w działaniu,  należy  do-

kładnie  sprawdzić  wartości  tych 

elementów.  Szczególną  uwagę  na-

leży  zwrócić  na  kondensatory,  po-

nieważ  ich  parametry  najczęściej 

zmieniają  się  z upływem  czasu.

Mieczysław  Laskowski