background image

 

B

IBLIJNA TEOLOGIA STWORZENIA JAKO 

«

TEOLOGIA EWOLUCJI

»? 

Cel

+ próba lektury trynitarnej biblijnych tekstów o stworzeniu; 
+ ustalenie relacji między biblijną wizją stworzenia a ewolucjonizmem i kreacjonizmem; 

 

+ ocena «teologii ewolucji» zaproponowanej przez J.F. Haught’a. 

Lektura
Wybór  tekstów  przewidzianych  na  ćwiczenie  jest  podyktowany  kierunkami  dyskusji,  jakie 

zostały nakreślone przez cele spotkania. Warto poszerzyć te lektury o inne pracy, które pozwoliłyby 
na pogłębienie zaproponowanej tematyki. 
J

AN 

P

AWEŁ

  II,  «Stworzyciel:  Bóg  Trójjednyny»,  w:  Bóg  Ojciec.  Katechezy  Ojca  świętego  Jana 

Pawła II, Kraków – Ząbki 1999, 138-141 (katecheza z dnia 5.03.1986) 
H.  S

EWERYNIAK

,  «Współczesne  ewolucjonizmy  a  wiara  w  stworzenie»,  Przegląd  powszechny 

11/1995, 147-149 
J.F. H

AUGHT

Odpowiedzi na 101 pytań o Boga i ewolucję, Kraków 2003, 73-76 

Jesienią  2006  roku  rozgorzała  w  Polsce  dyskusja  na  statusem  teorii  ewolucji.  Reakcja  na 

wypowiedzi  polityków  było  m.in.  «Oświadczenie  katolickich  wykładowców  filozofii  przyrody» 
(m.in.  ks.  prof.  M.  Hellera  i  abp.  prof.  J.  śycińskiego),  którzy  napisali,  iŜ  «Jan  Paweł  II  w  swym 
przesłaniu  do  papieskiej  Akademii  Nauk  z  26.10.1996  r.  podkreślił  jednoznacznie,  iŜ  nie  istnieje 
konflikt  między  ewolucyjną  teorią  powstania  człowieka  a  chrześcijańską  koncepcją  stworzenia. 
Nauczanie to zobowiązuje środowiska katolickie do poszukiwania tych form dialogu nauki i wiary, 
w których nauczanie Pisma Świętego i nowe teorie nauk przyrodniczych uzupełniają się wzajemnie 
w  poszukiwaniu  pełnej  prawdy»

1

.  Wychodząc  naprzeciw  temu  postulatowi,  ćwiczenie  podejmie 

pewne kwestie, które umoŜliwiłyby dialog nauki i wiary. 

1. Biblijna teologia stworzenia 

Jan Paweł II w katechezie o «Stworzycielu: Bogu Trójjedynym» mówi o «logiczno-ikonicznej» 

strukturze  świata.  W  stworzeniu  objawia  się  Mądrość  Boga,  która  w  tekstach  biblijnych  związana 
jest z Logosem.  

Jaka dynamika stworzenia wyznacza jest przez Słowo Boga? WskaŜ odpowiednie teksty Biblii. 
W jaki sposób wpisanie w stworzenie  «śladów Trójcy» sprawia, Ŝe stworzenie jest in actu? Ku 

czemu ono zmierza? 

2. Biblijna teologia stworzenia a ewolucjonizm 

Ten problem podejmuje w swoim artykule ks. prof. H. Seweryniak. Przytoczony został tu tylko 

paragraf podsumowujący jego ocenę róŜnych nurtów współczesnego ewolucjonizmu. W oparciu o 
jego konkluzje podejmij następujące problemy: 

Dlaczego «stworzenie» jest pojęciem teologicznym? 
Jakie miejsce Boga wobec stworzonego świata objawiają teksty biblijne? 
Jaka jest dynamika creatio continua w świetle Pisma Świętego? 

3. MoŜliwość «teologii ewolucji» 

Pojęcie  to  zostało  zaproponowane  przez  J.F.  Haught’a,  który  do  biblijnej  teologii  stworzenia 

próbuje wprowadzić kategorię «ewolucji». 

Jakie są główne załoŜenia jego teologii ewolucji? 
W  jakiej  relacji  pozostaje  tak  ujęta  teologia  stworzenia  do  przywołanych  wcześniej  koncepcji 

«logiczno-ikonicznej struktury świata» i «creatio continua»?  

Jaką nadzieję dla człowieka pragnie stworzyć «teologia ewolucji»? 
Na ile «teologia ewolucji» jest historiozbawcza?  

                                                 

1

 Tekst «Oświadczenia» za Gazetą wyborczą (20.10.2006, http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3695742.html). 

background image

 

J

AN 

P

AWEŁ

 II, «Stworzyciel: Bóg Trójjednyny», w: Bóg Ojciec. Katechezy Ojca świętego Jana 

Pawła II, Kraków – Ząbki 1999, 138-141 (katecheza z dnia 5.03.1986) 

1. Prawda o stworzeniu świata, o powołaniu go z nicości do istnienia, skierowuje wzrok naszej 

wiary  w  stronę  Boga  Stworzyciela.  Dzieło  stworzenia  jest  objawieniem  Jego  wszechmocy, 
mądrości  i  miłości.  Wszechmoc  Stwórcy  objawia  się  zarówno  przez  powołanie  stworzeń  do 
istnienia z nicości, jak teŜ przez utrzymywanie ich w istnieniu (por. Mdr 11,25). [...] 

2.  Równocześnie  zaś  poprzez  wszechmoc  objawia  się  miłość,  gdyŜ  Stwórca,  stwarzając, 

obdarowuje  istnieniem  byty  róŜne  od  siebie  i  zarazem  wzajemnie  tak  bardzo  zróŜnicowane.  Tak 
więc  od  początku  w  całą  strukturę  bytu  oraz  istnienia  wpisana  zostaje  rzeczywistość 
Jego daru.  Stworzyć – to znaczy,  obdarować  (obdarować nade wszystko istnieniem). Ten zaś, kto 
obdarowuje – miłuje. Daje temu wyraz (w kilku miejscach) autor Księgi Mądrości (11,24.26). [...] 

3.  Jest  to  zaś  miłość  bezinteresowna,  skoncentrowana  na  tym,  aby  zaistniało  dobro  i  aby  to 

dobro trwało i rozwijało się wedle właściwej dla niego dynamiki. Bóg jako Stworzyciel jest Tym, 
który „dokonuje  wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli” (Ef 1,11). Całe zaś dzieło stworzenia 
naleŜy  do  wykonania  „tajemniczego  planu,  ukrytego  przed  wiekami  w  Bogu,  Stwórcy 
wszechrzeczy”  (Ef  3,9).  Poprzez  akt  stworzenia  świata,  a  w  szczególności  –  człowieka,  plan 
zbawienia  zaczyna  się  urzeczywistniać.  Stworzenie  jest  dziełem  Mądrości  miłującej,  czemu  na 
wielu miejscach Pismo Święte daje wyraz (por. np. Prz 8,22-36). [...] 

4.  Mówi  św.  Augustyn:  „Gdy  więc  Stwórca  objawia  się  nam  poprzez  dzieła  zrozumiałe  dla 

umysłu,  trzeba,  byśmy  umysłem  wznieśli  się  ku  Trójcy,  której  ślady  dostrzegamy  w  stworzeniu”. 
Prawdą  wiary  jest,  Ŝe  świat  ma  swój  początek  w  Stworzycielu,  który  jest  Bogiem  Trójjedynym. 
ChociaŜ  dzieło  stworzenia  przypisuje  się  nade  wszystko  Ojcu,  [...]  to  równocześnie  prawdą  wiary 
jest,  Ŝe  Ojciec,  Syn  i  Duch  Święty  są  jednym  i  wspólnym  (niepodzielnym)  principium  (zasadą) 
stworzenia. 

5. Pismo Święte dostarcza w sposób wieloraki potwierdzenia tej prawdy. Przede wszystkim, gdy 

chodzi  o  Syna,  który  jest  Słowem  współistotnym  Ojcu.  JuŜ  w  Starym  Testamencie  szczególną 
wymowę  posiada  ten  werset  Psalmu:  „Przez  słowo  Pana  powstały  niebiosa”  (Ps  33  [32],6),  który 
pełnego objawienia swojej zawartości doczekał się dopiero w Nowym Testamencie, na przykład w 
Prologu  Janowym:  „Na  początku  było  Słowo,  a  Słowo  było  u  Boga,  i  Bogiem  było  Słowo. 
Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. [...] świat stał się przez Nie” 
(J 1,1-3.10). 

Prawdę o stworzeniu wszystkiego „w Jezusie Chrystusie” głoszą teŜ Listy Pawiowe: „jeden Pan, 

Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu takŜe my jesteśmy” (1 Kor 8,6). 
W Liście do Kolosan czytamy: „W Nim zostało wszystko stworzone. [...] Wszystko przez Niego i 
dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie” (Kol 1,15-
17).  Apostoł  pisze:  „przez  Niego  i  dla  Niego”  –  wskazuje  więc  równocześnie  na  porządek 
sprawczości  i  celowości.  Do  tego  tematu  jeszcze  wypadnie  powrócić.  W  Liście  do  Hebrajczyków 
spotykamy raz jeszcze tę prawdę, Ŝe „Bóg [...] stworzył wszechświat przez Syna” (por. 1,2) oraz, Ŝe 
Syn „podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi” (1,3). 

6.  Tak  więc  w  świetle  Nowego  Testamentu,  przede  wszystkim  za  sprawą  pism  św.  Jana  i  św. 

Pawia, doznaje pogłębiającego wzbogacenia ta myśl, którą juŜ Stary Testament wyraził, odwołując 
się  do  stwórczej  Mądrości,  a  przede  wszystkim  do  stwarzającego  Słowa:  „Przez  słowo  Pana 
powstały  niebiosa”  (Ps  33  [32],6).  Owo  stwarzające  Słowo  nie  tylko  „było  u  Boga”,  ale  „było 
Bogiem”.  I  właśnie  jak  współistotny  Ojcu  Syn,  to  Słowo  w  jedności  z  Ojcem  stworzyło  świat: 
„świat stał się przez Nie” (J 1,10). 

Stworzyło  zaś  świat  w  sposób  odpowiadający  osobie  (hipostazie)  Słowa.  Jako  „obraz  Boga 

niewidzialnego”  (por.  Kol  1,15)  to  Słowo,  które jest  Przedwiecznym  Synem,  „odblaskiem  chwały 
Ojca  i  odbiciem  Jego  istoty”  (por.  Hbr  1,3)  –  było  zarazem  „Pierworodnym  wobec  kaŜdego 
stworzenia” (Koi 1,15) w tym znaczeniu, Ŝe wszystko zostało „stworzone w Słowie-Synu”, aby w 

background image

 

czasie  stać  się  –  „poza  Bogiem”  –  powołanym  z  nicości  do  istnienia  światem  stworzeń.  W  tym 
znaczeniu więc „Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało” (J 1,3). 

7.  MoŜna  zatem  stwierdzić,  Ŝe  Objawienie  zawiera  w  sobie  prawdę  o  „logicznej”  strukturze 

wszechświata (od Logos – Słowo), albo teŜ o jego strukturze „ikonicznej” (od eikon – obraz, obraz 
Ojca).  Od  czasów  Ojców  Kościoła  utrwaliła  się  nauka,  Ŝe  świat  stworzony  nosi  w  sobie  „ślady 
Trójcy”  (vestigia  Trinitatis).  Jest  on  dziełem  Ojca  przez  Syna  w  Duchu  Świętym.  W  stworzeniu 
objawia  się  Mądrość  Boga;  ujawniająca  się  w  nim  dwoista  .–  „logiczna-ikoniczna”  struktura 
stworzeń  pozostaje  dogłębnie  zespolona  ze  strukturą  daru,  jak  twierdzą  niektórzy  współcześni 
teologowie. Poszczególne stworzenia nie tylko są „słowem” Słowa, którym Stwórca przemawia do 
naszego  poznania,  ale  są  równocześnie  „darami”  Daru:  noszą  na  sobie  znamię  Ducha  Świętego  –  
stwórczego Ducha. 

Oto juŜ w pierwszych wersetach Genesis jest powiedziane: „Na początku Bóg stworzył niebo i 

ziemię  (wszechświat),  [...]  a  Duch  BoŜy  unosił  się  nad  wodami”  (Rdz  1,1-2).  Te  słowa,  które  w 
sposób  sugestywny,  choć  bliŜej  nie  sprecyzowany,  mówią  o  działaniu  Ducha  Świętego  na  samym 
„początku”  wszechświata,  nabierają  wielkiego  znaczenia,  gdy  odczytujemy  je  w  świetle  pełnego 
Objawienia Nowego Testamentu. 

8. Stworzenie jest aktem Boga-Trójcy. Świat „stworzony” w Słowie-Synu zostaje wraz z Synem 

„oddany”  Ojcu  poprzez  ten  współistotny  obojgu  nie  stworzony  Dar,  którym  jest  Duch  Święty.  W 
ten  sposób  świat  zostaje  „stworzony”  w  tej  Miłości,  jaką  jest  Duch  Ojca  i  Syna.  W  czasie, 
wybranym  przez  Trójcę  jako  „początek”,  ten  ogarniony  odwieczną  Miłością  wszechświat  zaczyna 
istnieć. [...] 
 
H.  S

EWERYNIAK

,  «Współczesne  ewolucjonizmy  a  wiara  w  stworzenie»,  Przegląd  powszechny 

11/1995, 147-149 

1. Teoria ewolucji i teologia stworzenia, chociaŜ są komplementarne, dają odpowiedzi na róŜne 

pytania. Ewolucja jest pojęciem „empirycznym”. Zakłada ona uprzednie istnienie „czegoś”, co się 
przekształca  i  rozwija.  Stworzenie  jest  natomiast  pojęciem  teologicznym,  za  pomocą  którego 
wyjaśniamy,  dlaczego  i  po  co  jest  rzeczywistość,  owo  coś,  co  się  rozwija  i  przekształca  od  form 
prostych  do  najbardziej  złoŜonych.  Tych  pytań  ani  Hawking,  ani  Dawkins  nie  mogą  postawić  w 
obrębie  własnego  pola  badawczego.  Wolno  im,  rzecz  jasna,  pytać  o  rację  dostateczną  rezultatów 
swoich  poszukiwań.  Ale  wtedy  przechodzą  juŜ  na  poziom  filozofii  i  nie  powinni  się  wspierać 
autorytetem  naukowym.  Co  więcej,  opowiadając  się  na  tym  poziomie  za  ewolucjonizmem 
materialistycznym,  muszą  się  serio  liczyć  z  następującymi  pytaniami:  Dlaczego  –  w  rzekomo 
zmiennym  i  ostatecznie  przypadkowym  świecie  –  człowiek  szuka  struktur  sensu  i  motywów 
nadziei? Dlaczego pragnienie sensu, trwoga przed absolutnym unicestwieniem świata, nadzieja na 
przetrwanie  miałyby  być  bardziej  iluzyjne  niŜ  pragnienie  wody  czy  strach  przed  bólem?  Czy 
„Duch” jest tylko wyrazem gry językowej, jak pegaz? Co to znaczy, Ŝe świat „po prostu jest”? 

2.  Opisując  stwórczą  działalność  Boga,  Pismo  Święte  odwołuje  się  do  przyczynowości  BoŜej. 

Wydaje  się,  Ŝe  naleŜy  mówić  raczej  o  analogii  przyczynowości,  którą  Biblia  wyraŜa  za  pomocą 
czasownika „bara” – „stworzył”. Podmiotem „bara” moŜe być tylko Bóg. To dlatego Pismo Święte, 
pomimo  pewnych  zbieŜności,  mówi  o  stworzeniu  w  sposób  całkowicie  róŜny  od  mitów 
kosmogonijnych  innych  religii,  relacjonujących  zmagania  bogów  czy  to  między  sobą,  czy  teŜ  z 
mocami  chaosu.  W  tym  duchu  św.  Tomasz  z  Akwinu  i  Dante  powiedzą,  Ŝe  stworzenie 
jest  sztuką  właściwą  tylko  Bogu.  W  rozumieniu  filozofii  tomistycznej  polega  ono  na  udzielaniu 
istnienia;  wedle  Teilharda  de  Chardin  Bóg  sprawia,  Ŝe  rzeczy  stają  się;  w  języku  Heideggera, 
Ŝ

e stwarza warunki moŜliwości bytu, czasu, przestrzeni. 

3. Aby wyrazić wyjątkowość stwórczego działania   Boga, Pismo   Święte   mówi   o  stworzeniu  

ex  nihilo   (2 Mch 7,28; Rz 4,17). Pamiętamy znaną formułę katechizmową: Stworzyć, to uczynić 
co
ś  z  niczego.  Nie  znaczy  to  wcale,  Ŝe  świat  jest  zbudowany  z  nicości.  Formuła  „ex  nihilo”  jest 

background image

 

przykładem  formuły  apofatycznej.  UŜycie  „ex”  („z”)  wskazywałoby  na  jakiś  uprzednio  dany 
materiał,    czemu  zaraz  zaprzecza  się    przez  uŜycie  „nihil”  –  dzieło  stworzenia  nie  zakłada 
uprzedniego  istnienia  materii.  A  zatem  naleŜy  odrzucić  utoŜsamianie  „niczego”  z  chaosem  (Rdz  
1,1),  „atomem  energii”  pierwotnej  czy  poszczególnymi  szczeblami  ewolucji.  Bóg  nie  jest  tylko 
Demiurgiem, Wielkim Zegarmistrzem, Architektem czy  Budowniczym. Jest Stwórcą wszystkiego, 
tzn. tylko i wyłącznie On jest Źródłem i Zasadą świata, który w konsekwencji całkowicie od Niego 
zaleŜy.  W  tym  sensie  egzystencja  świata  nie  jest  efektem  anonimowych  potęg,  przypadku  czy 
fatum, ale rzeczywistością darowaną. 

4. Jak się dokonuje stwórczy czyn Boga? We współczesnej teologii najwięcej miejsca poświęca 

się  wizji  stworzenia  jako  creatio  continua.  Jej  rzecznicy  odwołują  się  czasami  do  tekstu  Rdz  2,2, 
gdzie się stwierdza, Ŝe siódmego dnia Bóg odpoczywał po dziele, którego dokonał. Czy mamy tu do 
czynienia z fatalnym antropomorfizmem? Czy tylko z uzasadnieniem świętowania szabatu? A moŜe 
z  podkreśleniem  faktu  autonomii  świata  –  Ŝe  oto  odtąd  człowiek  ma  kontynuować  to,  co  Bóg 
rozpoczął?  Wydaje  się,  Ŝe  u  źródeł  obrazu  „odpoczywającego  Boga”  –  obok  dwu  ostatnich 
motywów  –  znajduje  się  głęboka  prawda  wyraŜająca  cel  dynamiki  stworzenia:  szabat,  tj.  chwałę 
BoŜą.  Potwierdza  to  św.  Paweł,  pisząc  o  oczekiwaniu  przez  stworzenie  objawienia  się  chwały 
synów ludzkich oraz o jego ukierunkowaniu na pełnię, w której Bóg będzie wszystkim we wszyst-
kim  (Rz  8,19-24;  1  Kor  15,28).  Bóg  w  wiecznym  „teraz”  wydobywa  wciąŜ  „rzeczy  nowe”; 
stworzył świat w ten sposób, Ŝe bez ustanku go stwarza (M. Eckhart, dając bez ustanku istnienie i 
pociągając ku sobie. 

5.  Ewolucjonizm  materialistyczny  traktuje  rzeczywistość  i  cały  proces  ewolucji  jako  ciąg 

przypadków.  Chrześcijaństwo  ze  swej  strony  jest  propozycją  wiary  w  stworzenie.  [...]  Dlatego 
opisywana  przez  Dawkinsa  ewolucyjna  rzeczywistość  świata,  który  postępuje  naprzód  niejako 
testując,  próbując  rozmaite  moŜliwości,  moŜe  być  od  strony  teologii  stworzenia  rozumiana  w  ten 
sposób,  Ŝe  Bóg  prowadzi  stworzenie  ku  pełni,  nie  narzucając  mu  swojej  wszechmocy.  Dzieje 
ewolucji  kosmosu  i  Ŝycia  zdają  się  świadectwem  tego,  Ŝe  nie  chodzi  Mu  ani  o  istnienie  świata 
wykończonego,  funkcjonującego  jak  doskonały  mechanizm,  ani  człowieka-marionetki.  Motywem 
stworzenia  świata,  w  którym  pojawia  się  istota  dająca  w  pełnej  wolności  odpowiedź  na  miłość 
Stwórcy,  mogło  być  tylko  podjęcie  ryzyka  jego  stawania  się,  autonomicznego  dochodzenia  do 
dojrzałości.  W  tym  rozumieniu  człowiek,  chociaŜ  jest  owocem  owego  procesu  w  wymiarze 
historycznym, ontogenetycznym, to w wymiarze stwórczym – i tylko w tym wymiarze naprawdę – 
jest osobą, istotą powołaną przez Boga do wolnego przyjęcia Miłości i darowania miłości. 
 
J.F. H

AUGHT

Odpowiedzi na 101 pytań o Boga i ewolucję, Kraków 2003, 73-76 

Co rozumiemy pod pojęciem teologii ewolucyjnej? 
Teologia ewolucji jest działem teologii systematycznej, który ukazuje, jak ewolucja – wraz z jej 

aspektami,  które  przyrodnicy  sceptycy  uwaŜają  za  nie  do  pogodzenia  z  wiarą  –  rzuca  światło  na 
rewolucyjny obraz Boga obecny w wierze chrześcijańskiej. 

Teologia  ewolucji  nie  poczuwa  się  do  obowiązku  obrony  wątpliwej  koncepcji  Boga,  którą 

sceptycy  uwaŜają  za  całkowicie  pogrzebaną  w  wyniku  odkryć  Darwina.  Nie  próbuje  bronić 
odległego  „planującego  wszystko  bóstwa”,  które  odrzucają  tacy  pisarze  jak  Richard  Dawkins  i 
Daniel  Dennett,  stwierdzający  Ŝe  ewolucja  jest  ze  swej  istoty  ateistyczna.  Teologia  ewolucji  nie 
pozwala, aby kreacjoniści ani naukowi fundamentaliści definiowali pojęcie Boga, lecz przyjmuje za 
normę rozumienie Boga, które jest wynikiem biblijnego doświadczenia. 

[...]  Po  Darwinie  ciągle  moŜemy  myśleć  o  Bogu  jako  działającym  z  mocą  w  świecie,  lecz 

musimy  ową  Boską  moc  ostroŜniej  określić.  Jesteśmy  w  stanie  dalej  wyznawać,  Ŝe  Bóg  jest 
Stwórcą  działającym  w  świecie  i  wiernym  Odkupicielem.  Teologia  ewolucji  ukazuje  jednak  te 
prawdy w sposób liczący się z odkryciami nauk ewolucyjnych. 

background image

 

Krótko  mówiąc,  Bóg  wiary  chrześcijańskiej  nie  jest  kimś,  kto  ogranicza  świat  i  zmusza  go  do 

rozwijania się według ściśle ustalonego planu. Zamiast tego Bóg chce, aby świat „stał się sobą” tak 
dalece,  jak  to  moŜliwe.  Oznacza  to,  Ŝe  świat  musi  mieć  przestrzeń  i  czas,  aby  błądzić,  próbując 
róŜnych  moŜliwości.  ChociaŜ  Boski  umysł  jest  źródłem  wszystkich  moŜliwych  alternatywnych 
dróg,  które  wszechświat  moŜe  obrać  w  swej  przygodzie  ewolucyjnej,  to  moŜemy  swobodnie 
przyjąć, Ŝe Bóg miłości nie popchnie go, aby w milczeniu szedł z góry określoną drogą. Jeśli Bóg 
miłuje  świat,  to  wolno  nam  sądzić,  Ŝe  zostawia  mu  pewien  margines  wolności,  aby 
eksperymentował wśród wielu moŜliwości swego rozwoju. 

[...]  Fakt  Ŝycia  w  nieustannie  powiększającym  się  wszechświecie  sugeruje,  Ŝe  pragnieniem 

Stworzyciela  jest,  aby  świat  cieszył  się  przestrzenną  i  czasową  wolnością  w  eksperymentowaniu 
swej  rozwijającej  się  niezaleŜności.  Bóg,  który  rzeczywiście  miłuje  świat,  jest  z  nim  głęboko 
związany,  lecz  w  sposób,  który  umoŜliwia  światu  pozostanie  zawsze  róŜnym  od  Boga.  Proces 
ewolucji jest historią wszechświata, który próbuje róŜnych sposobów odnalezienia swej toŜsamości. 
Boska  moc  jawi  się  zatem  jako  miłosne  samoograniczanie,  jako  przyzwolenie  na  to,  aby  świat 
ukształtował się jako coś róŜnego od Boga. 

W jaki sposób ewolucja zmienia nasze rozumienie Boga? 
Ewolucyjny punkt widzenia prowadzi przede wszystkim do powaŜnej rewizji w umiejscawianiu 

Boskiej transcendencji. MoŜemy ostroŜnie stwierdzić, Ŝe Bóg jest nie tylko „w górze”, lecz równieŜ 
„z przodu”. Karl Rahner wyraził to przekonanie w powiedzeniu, iŜ Bóg jest Absolutną Przyszłością. 
Refleksja  nad  procesem  ewolucji  pomogła  teologii  wydobyć  głęboko  biblijne  rozumienie  Boga, 
czyli  Kogoś,  kto  związany  jest  ze  światem  jako  dawca  obietnic,  które  dopiero  się  spełnią.  Bóg 
przychodzi do niedokończonego świata z przyszłości i stamtąd tworzy go na nowo. [...] 

Po wtóre, epopeja ewolucji rozszerza nasze rozumienie Boga pozwalając zauwaŜyć, Ŝe troszczy 

się  On  o  przeznaczenie  całego  kosmosu.  Dlatego  nie  moŜemy  przekonywająco  oddzielać  naszych 
osobistych  aspiracji  od  losu  całego  stworzenia.  Tak  długo,  jak  religia  wierzyła  w  statyczny 
wszechświat, było zrozumiałe, Ŝe ludzka nadzieja przybierała kształt oczekiwania na indywidualną 
przyszłość  w  innym  świecie,  całkowicie  oddzielonym  od  doczesnego.  [...]  Ewolucja  sugeruje 
jednak, Ŝe jesteśmy związani z ogromnym wszechświatem i długą historią Ŝycia, która staje się. To 
odświeŜające poczucie „wspólnoty” z kosmosem wyznacza naszej nadziei nowe, szersze horyzonty. 
Ewolucja  dostarcza  mocniejszego  niŜ  kiedykolwiek  przekonania,  Ŝe  jesteśmy  uczestnikami 
toczącego się procesu kosmicznej historii stwarzania. 

Ewolucja  odkryła  teŜ  nowe  akcenty  w  rzeczywistości  nazywanej  BoŜą  łaską,  podkreślając,  Ŝe 

pozwala  ona  na  zaistnienie  „niezaleŜnego”  kosmosu,  który  nie  jest  kształtowany  przez  de-
terminującą  konieczność.  W  takim  świecie  moŜliwy  jest  przypadek  i  dowolność.  [...]  Nawet  św. 
Tomasz  z  Akwinu  stwierdził,  Ŝe  wszechświat  całkowicie  zdominowany  przez  konieczność  nie 
róŜniłby  się  od  Boga.  Świat  musi  zawierać  elementy  nieprzewidywalności  lub  przypadkowości, 
jeśli  w  ogóle  ma  być  światem.  „Byłoby  czymś  sprzeciwiającym  się  naturze  Opatrzności  i 
doskonałości świata – twierdzi św. Tomasz – gdyby nic nie dokonywało się przez przypadek”. 

Tylko niezaleŜny kosmos moŜe nawiązać dialog i stworzyć głębokie więzi z Bogiem. Z takiego 

punktu  widzenia  epopeja  ewolucji  jest  historią  stopniowego  pojawiania  się  niezaleŜności  i 
autonomii  świata  budzącego  się  pod  wpływem  łaski  BoŜej.  Natomiast  BoŜa  łaska  –  jak  często 
podkreślał  Karl  Rahner  –  czyni  świat  bardziej,  a  nie  mniej  autonomicznym.  W  obecności  Boga 
wszechświat nie rozpływa się w nicości lub w Bogu, lecz staje się światem odmiennym od swego 
Stworzyciela. Ewolucja  pozwala zatem głęboko doświadczyć pierwotnego biblijnego przekonania, 
Ŝ

e Bóg jest łaskawą, oswobadzającą Miłością.