background image

 

Wywiad z Marcelem Messingiem 

nagrany na DVD w roku 2006 związany z wydaniem jego książki 

„ Worden Wij Wakker?” _ „WWW Czy się przebudzimy?” 

 
 

Tłumaczenie. 

 
Marcel  Messing,  autor  książki  „Worden  Wij  Wakker”,  która  została  wydana  
w  Holandii, mówi otwarcie  o  władzy i siłach,  które odgrywają główną rolę na scenie  
i  poza  kulisami  wydarzeń  światowych,  powraca  też  do  ich  źródła.  Zdaniem  autora, 
temat,  dotyczący  ukrytego  planu  działania  sił  i  tym  samym  ich  wzmagającego  się 
panowania nad światem, jest na tyle ważny, że każdy z nas powinien o tym wiedzieć 
i  przejrzeć  tę  grę.  W  planie  tym  ważną  rolę  odgrywają  technologia  i  różnorodne 
mechanizmy kontroli. 
 
W  obecnym  okresie  transformacji  planety  i  ludzkości  można  jeszcze  wiele  zmienić, 
pod warunkiem, że się przebudzimy. 
 
Wywiad  zawiera  też  pytania  i  odpowiedzi  na  temat  prawdziwego  duchowego 
przeznaczenia człowieka, i to, w jaki sposób możemy wzrastać w tym, decydującym 
dla ludzkości i Ziemi, okresie. 

 

 

1. 

PROLOG 

 
Załóż,  że  wszystko,  co  wiesz,  nie  tylko  nie  jest  właściwe,  lecz  że  są  to  bardzo 
starannie ułożone kłamstwa. 
 
Załóż,  że twój  umysł  wypełniony  jest  nieprawdą  –  o  sobie,  o  historii,  o  otaczającym 
cię  świecie  –  zaszczepioną  w  twoim  umyśle  przez  wpływowe  siły,  aby  ukołysać  cię  
w sen samozadowolenia. 
 
Twoja wolność jest iluzją. Jesteś pionkiem w spisku, a twoja rola ogranicza się, jeśli 
masz szczęście, do ubezwłasnowolnionej ofiary kłamstwa. 
 
Charles  Paul  Freund  ‘If  History  is  a  Lie:  America’s  Resort  to  Conspiracy  Thinking’  
w Washington Post, 19 stycznia 1992. 
 
 

2. 

WSTĘP 

-Pytanie- 

Marcel Messing, witam pana w studio. Co spowodowało, że napisał pan 

tę książkę? 
 
-Marcel Messing-  Tytuł  w  języku  holenderskim  Worden  Wij  Wakker?  wskazuje 
 na Internet - po polsku „Czy się przebudzimy?” Nie jest to jedyny temat tej książki. 
Głównym  tematem  jest  ukryta  gra  różnych  sił  na  światowej  scenie  w  celu  nie  tylko 
opóźnienia  duchowej  ewolucji  człowieka,  lecz  nawet  jej  zniszczenia.  Zacząłem  się 
zastanawiać, jak postąpić w sytuacji, kiedy się ma oczy i uszy otwarte, kiedy wiele się 
widzi i wie, i powstaje pytanie: co to wszystko znaczy? Zbiegiem okoliczności było też 
to,  że  11  września  2001  roku,  podczas  naszego  powrotu  z  emigracji  w  Pirenejach,  

background image

 

 -  z  Ariege,  który  jest  moim  ulubionym  francuskim  departamentem  -  do  Brugii  
w Belgii, dotarła do nas wiadomość o zamachu w Nowym Jorku. 

Natychmiast  zaczęły  rodzić  się  pytania  nie  tylko  w  moim  umyśle,  ale  

przede  wszystkim  -  w  moim  sercu.  Obserwując,  zacząłem  powoli  odkrywać  pewne 
wzorce,  schematy,  które  wskazują  na  całkiem  coś  innego  niż  to,  co  chce  nam 
udowodnić tzw. walka z terroryzmem. Badania, kontakty, literatura, różne starożytne 
ź

ródła  pomogły  mi  odkrywać  całkiem  inną  rzeczywistość,  i  w  tym  to  momencie 

zrodziło  się  we  mnie  głębokie  przekonanie,  że  nie  mogę  stać  na  boku  i  przyglądać 
się, widząc tyle zła, cierpienia i tyle łez. 

Proszę  mnie  dobrze  zrozumieć.  Nie  mam  zamiaru  popadać  w  dualizm  

i  twierdzić,  że  tu  są  dobrzy,  a  tam  są  źli,  bo  każdy  dobry  człowiek  ma  swój  cień,  
a  ten,  którego  nazywamy  złym,  nosi  w  sobie  też  światło.  Nigdy  więc  nie  możemy 
twierdzić,  że  ten  jest  absolutnie  dobry,  a  tamten  absolutnie  zły.  Obecna  walka 
pomiędzy siłami Światła i Ciemności ma swój początek w bardzo dawnych czasach. 
Postanowiłem  o  tym  pisać,  gdyż  żyjemy  w  szczególnym  okresie  -  w  czasach 
decydujących o ludzkiej ewolucji duchowej. 
 
 

3. 

WALKA Z TERRORYZMEM 

 
-P- 

Co chciałby pan przekazać? 

 
-MM-  Istotą  tego,  co  chciałbym  przekazać,  jest  ujawnienie,  iż  wydarzenia  
z  11  września,  to  nie  tylko  zniszczenie  wieżowców  w  Nowym  Jorku  i  walka  
z terroryzmem, na czym koncentruje się większość. Chcę uwidocznić istnienie siatki 
organizacyjnej, mającej na celu zwalczanie nie jakiegoś konkretnego wroga, lecz jest 
tu  mowa  o  wojnie  przeciw  ludzkości.  W  wojnie  tej  obecna  jest  manipulacja  siłami, 
polaryzacja.  Także  religie  wciągane  są  w  tę  grę.  Studiowałem  antropologię  
i religioznawstwo porównawcze, stąd też moje  zainteresowanie tym tematem i chęć 
pokazania,  w  jaki  sposób  używa  się  poszczególnych  religii  do  określonych  celów. 
Podczas badań, kiedy przyglądałem się tragedii z 11 września, zrodziło wiele pytań. 
Dokonałem  też  odkrycia,  że  większość  panujących  opinii  w  ogóle  nie  zgadza  się  
z  prawdą  i  wskazuje  na  siły,  które  próbują  np.drogą  elektroniczną  usidlić  ludzkość  
w elektromagnetyczną pułapkę, w której człowiek traci swoją wolność osobistą. 

Innym  faktem  jest  istnienie  planów,  aby  u  zwierząt  i  u  ludzi  wszczepić  chipy  

w celu ich podporządkowania. Wszystko po to, aby niewolniczo służyć wspomnianym 
już  siłom.  Temu  też  służą  wszystkie  tzw.  nowe  zarządzenia,  ograniczające  naszą 
wolność,  prawa,  stawiające  sobie  za  cel  niby  zwalczanie  terroryzmu.  Na  lotniskach 
jesteśmy kontrolowani poprzez biometryczny paszport, scan tęczówki,  odcisk palca, 
szeroko  stosuje  się  kamery  i  komputery  -  wszystko  w  celu  całkowitej  kontroli. 
Tzw.  walka  z  terroryzmem  jest  odwróceniem  uwagi  od  faktycznego  celu,  jaki  mają 
zaangażowane  w  to  siły.  A  jest  nim  podporządkowanie  ludzkości,  usidlenie  jej 
w  elektromagnetyczną  pułapkę  i  poprzez  promieniowanie  oraz  różne  energie,  nie 
wyłączając nawet epidemii, osaczenie jej całkowitą kontrolą. 
Nie do tego jednak zostaliśmy powołani jako ludzie i nie taki jest nasz prawdziwy cel. 
Całym  sercem  wiem,  podkreślam,  że  właśnie  sercem,  a  nie  rozumem  wiem,  
iż  człowiek  jest  stworzony,  aby  realizować  się  duchowo,  aby  wyrazić  cały  swój 
potencjał duchowy  właśnie teraz,  w tej fazie  ewolucji ludzkości,  a siły,  o których już 
wcześniej była mowa, chcą temu zapobiec, próbują przeciwdziałać. 
 

background image

 

-P- 

Brzmi to jak horror. Dlaczego nic o tym nie wiemy? 

 
-MM-  Nic  o  tym  nie  wiemy,  bo  wiedza  na  ten  temat  nie  jest  nam  udostępniana. 
Podczas  pisania  mojej  książki  korzystałem  z  480  źródeł.  Były  to  książki,  artykuły, 
cytaty  i  strony  internetowe.  Jest  wiele  wskazówek  mówiących  o  świadomym 
uniemożliwianiu dostępu do informacji na powyższy temat. Ja nikogo nie oskarżam, 
ale  wspomnieć  tu  należy  o  braku  zainteresowania  ze  strony  polityków  i  mediów.  
A jeśli się już ktoś odważy i poruszy ten temat, to traktowany jest cynicznie lub kpi się 
z niego i ośmiesza. 
 
-P- 

Wygląda to na ignorancję. 

 
-MM-  Tak.  W  istocie  rzeczy  jest  to  zupełna  ignorancja.  Na  szczęście  coraz  więcej 
ludzi,  niekiedy  zorganizowanych  w  małe  grupy,  interesuje  się  tym  tematem, 
dostrzegają, o co tu chodzi. Jest to rzeczywiście horror podobny do powieści Orwella 
„Rok 1984”, z tą różnicą, że książka Orwella jest bardzo przestarzała w porównaniu  
z  teraźniejszymi  możliwościami  techniki  i  taktykami  obecnej  elity,  próbującej 
zapanować  nad  światem.  Technika,  którą  oni  operują,  jest  niesamowicie 
zaawansowana, 

począwszy 

od 

najnowocześniejszych 

cray-komputerów  

w  Pentagonie,  aż  do  nano-technologii.  Francuski  profesor  Petit,  jeden  
z  najsłynniejszych  astrofizyków,  mówi,  że  nie  zdajemy  sobie  sprawy  z  ich  
know-how, z wiedzy i możliwości tej elity. 
 
-P- 

Jaki cel ma ta światowa elita? Do czego służy ta cała gra? 

 
-MM-  Gdyby oni byli świadomi praw panujących w Kosmosie, praw harmonii, którym 
nie  można  się  przeciwstawić,  nie  zaczynaliby  nigdy  tej  gry.  Mowa  więc  i  tu  
o  ignorancji.  Przekonanie,  iż  arogancją  możemy  przeciwstawić  się  prawom 
kosmicznym,  świadczy  o  ignorancji,  życiu  w  iluzji,  złudzeniu,  chęci  panowania, 
absolutnej  niewiedzy.  Są  to  słowa  Buddy,  który  nauczał,  że  nasza  ignorancja, 
pożądanie i niewiedza są źródłem cierpienia. 

Badając dogłębniej, skąd bierze się początek tej elity, dochodzimy do Sumerii. 

Jest  to  teraźniejszy  Irak,  gdzie  rozgrywa  się  finał  walki,  w  którą  zaangażowany  jest 
cały świat. Wielu  zadaje sobie pytanie: co to wszystko  właściwie ma  znaczyć? Irak, 
dawniejszy  kraj  Sumeru,  gdzie  Eufrat  i  Tygrys przypominają o  opisanym  w  Księdze 
Rodzaju  powstaniu  świata,  jest  kolebką  najstarszej  wiedzy  ludzkości.  Nawet  tę 
wiedzę próbowano nam odebrać, bombardując muzeum w Bagdadzie. Na szczęście 
uratowano  niezliczoną  ilość  starych  glinianych  pojemników  i  glinianych  Tablic. 
Amerykanie  byli  zdziwieni,  że  było  tam  aż  tyle  wyrobów  z  gliny,  a  ich  minister 
przyznał: „I didn’t know that they had such a lot of pottery”. Wspomniane Tablice są 
starsze  niż  opowieści  o  stworzeniu,  nawet  starsze  niż  indiańskie  opowieści  
o powstaniu świata. 

background image

 

4. 

SUMERYJSKIE TABLICE GLINIANE I UPADLI STRÓŻE 

  
-MM-  Wszystko  to,  o  czym  teraz  mówimy,  ma  wiele  warstw.  Media  i  politycy 
skometowali  wydarzenia  z  11  września  na  swój  sposób  i  tak  nam  je  przekazali. 
Trudno jest im spojrzeć na nie inaczej, ale i tam zachodzą zmiany. Zrozumiałym jest, 
ż

e odkrywanie każdej następnej warstwy, głębsze spojrzenie, odkrywające grę, która 

toczy  się  za  kulisami  wydarzeń,  może  przekraczać  nasze  wyobrażenia.  Stąd  też 
drwina i kpina u dziennikarzy komentujących wiadomości o tzw. spisku. Można sobie 
z  tego  drwić,  ja  wiem  jednak,  że  badałem  wszystko  dokładnie  i  rzetelnie.  Uczono 
mnie  też,  aby  zawsze  najpierw  wysłuchać,  co  mają  do  powiedzenia  ludzie 
kompetentni w danej materii. Ja tak właśnie postąpiłem, badając źródła i prace wielu 
autorów.  Wcześniej  wymienione  Gliniane  Tablice  Sumeryjskie  czy  źródła 
Hermetyczne,  jak  też  Esseńskie  Zwoje  znad  Morza  Martwego,  o  których  niektórzy 
mówią, że nie były one Esseńskie – i tu już rozpoczyna się dyskusja - wszystkie one 
wskazują na teraźniejsze wydarzenia.  

Gliniane  Tablice  zawierają  piękną  opowieść  „Enuma  Elisz”,  co  dosłownie 

znaczy  „Ci  z  góry”.  Mowa  jest  o  bogach  -  nie  o  Bogu  -  o  bogach,  którzy  w  nie 
ujawnionych  przez  kościół  tekstach  apokryficznych,  nazywani  byli  Stróżami,  później 
nazwano ich aniołami, upadłymi  aniołami. Jest to błędne określenie. Oni nie upadli, 
oni przyszli z góry tu na dół, więc można to też nazwać upadkiem. Mieszkańcy Ziemi 
określili  ich  więc  jako  „Enuma  Elisz  -  Ci  z  góry”,  a  Kościół  nazwał  ich  upadłymi. 
Należy  też  przypomnieć,  że  nasze  mózgi  są  porządnie  wyprane,  a  cynizm  i  drwiny 
nie świadczą o otwartym i światłym umyśle, gdyż światły umysł bada. 

Zacznijmy  od  faktu,  iż  całkowicie  zapomnieliśmy,  że  jesteśmy  „dziećmi 

gwiazd”.  Oznacza  to,  że  nasza  planeta  należy  do  większej  konstelacji  gwiezdnej,  
o czym wiedzieli też dawni astronomowie jak Kepler, Galileusz i filozof hermetyczny, 
jakim  był  Bruno,  a  teraźniejszy  naukowiec  Hawkin  też  zaczyna  przypuszczać,  że 
Uniwersum (Kosmos) jest uduchowionym organizmem. Dawniej mówiono, że planety 
mają  duszę,  że  na  innych  planetach  możliwe  jest  życie.  Nawet  Bruno,  ten  wielki 
astronom i filozof hermetyczny,  o tym wspominał. Wszystko to zostało  przekreślone 
przez  tzw.  super-racjonalizm  z  punktem  kulminacyjnym  nazywanym  Oświeceniem. 
Nie  chodzi  tu  o  Oświecenie,  o  którym  mówił  Budda,  lecz  o  wywyższenie  rozumu 
ponad  wszystko.  A  nas  wychowano  w  przeświadczeniu,  że  aniołowie  to  jakieś 
uskrzydlone  istoty,  dodano  do  tego  opowieści  o  diabłach  i  upadłych  aniołach. 
Zapomnieliśmy  jednak,  że  Tablice  Sumeryjske  mówią  o  „Upadłych  Stróżach”  
z planety Nibiru, a nie o upadłych aniołach. 

Udowadnia  to,  w  bardzo  dokładny  i  przekonywujący  sposób  –  w  swojej 

fascynującej  książce  „Dwunasta  Planeta”  –  Sitchin,  wielki  naukowiec  i  eurydyta 
izraelski.  Właściwie  jest  ona  dziesiątą  planetą,  nazwana  planetą  X,  oznaczoną  też 
literą  X,  jako  „Wielka  Nieznana”.  Robi  to  bardzo  przekonująco.  A  ja  pytam  jego 
krytyków: zna pan źródła? Jeśli nie, to nie mamy o czym mówić. Sitchin udawadnia  
w wielu swoich pracach, że zawsze był kontakt z innymi gwiazdami i planetami. Pisze 
też  o  planecie  Nibiru,  tej  samej,  o  której  mowa  jest  na  Tablicach  Sumeryjskich. 
Wspomina się tam o 200 Stróżach, którzy mieli plan wylądowania na górze Hermon  
(na  Bliskim  Wschodzie).  Wylądowania!.  Ludzkość  jest  w  tym  momencie  na  etapie 
ewolucji  zbliżającej  się  do  homo  sapiens.  Antropologia  zadaje  sobie  pytania,  w  jaki 
sposób miała miejsce mutacja z tzw. małpo-człowieka do człowieka. Nie jest to temat 
tej  rozmowy,  ale  przy  pomocy  Tablic  Sumeryjskich  możliwe  jest  wyjaśnienie  
i  obalenie  obecnej  teorii  ewolucji,  dotyczącej  tego  właśnie  tematu.  Tablice  te 
przekazują,  że  została  dokonana  genetyczna  manipulacja  na  ówczesnych 

background image

 

mieszkańcach  Ziemi,  i  to  dość  radykalnie.  Ukazują  one  w  jaki  sposób  łączono 
plemniki z jajeczkami. 
 
-P- 

Kto tego dokonał? 

 
-MM-  Kim oni byli? W tekstach jest mowa o „Anunnaki”, co dosłownie znaczy  
 „Ci, którzy przyszli z góry na dół”.  
 
-P- 

Jak mam sobie wyobrazić tych przybyszów? 

 
-MM-  Są  to,  dosłownie,  przybysze  z  innych  planet.  Na  ten  temat  jest  dużo 
niedorzeczności,  ale  są  też  bardzo  poważne  badania.  Były  prezydent  Stanów 
Zjednoczonych Carter powiedział, że nie może na ten temat nic mówić, ale dla niego 
te istoty istnieją, są rzeczywistością. Istoty te, w Księdze Rodzaju określane są jako 
Synowie  bogów  –  Elohim.  Elohim  oznacza  liczbę  mnogą,  a  więc  nie  Boga,  lecz 
bogów. W tejże Księdze Rodzaju opisane jest, że przybyli oni na Ziemię i skrzyżowali 
się  z  mieszkankami  Ziemi.  Powstała  wtedy  nowa  rasa.  Księga  Rodzaju  ma  pewne 
luki  w  tekstach,  ale  tę  brakującą  informację  można  znaleźć  na  Tablicach 
Sumeryjskich.  Mianowicie  –  w  jaki  sposób  doszło  do  tego  skrzyżowania.  
Na  Tablicach  widoczne  są  próbówki,  w  których  dokonano  tych  zabiegów,  a  także 
sposób, w jaki umieszczono płód w ciele kobiety. 
 
-P- 

Wygląda to na nowoczesną technikę? 

 
-MM-  Tak.  Wszystko  jest  tam  obecne.  My,  jednak,  za  wszelką  cenę  chcemy 
utrzymać  nasze  ograniczone  rozumowanie.  Nawet  świat  uniwersytecki  kpi  sobie  
z  takiej  możliwości  twierdząc,  że  tylko  mieszkańcy  Ziemi  dysponują  pewną  wiedzą, 
co  dla  mnie  jest  dość  marnym  rozumowaniem.  Wielki  filozof  i  astronom  Giordano 
Bruno mówił, że sobie nie wyobraża, iż wśród miriadów gwiazd mieszkańcy Ziemi są 
jedynymi,  wszechwiedzącymi  istotami  w  całym  Kosmosie. Ważny  jest  więc  otwarty, 
ś

wiatły umysł, aby sobie uświadomić, że pomiędzy Niebem a Ziemią istnieje więcej, 

niż  widzi  oko.  Shakespeare  wyraził  to  tak  pięknie  w  “Hamlecie”  słowami:  “there  is 
more  between  heaven  and  hell,  that  you  can  see  Horatius”.  Moglibyśmy  się  raz 
zdobyć  na  odwagę  i  na  zawsze  pożegnać  się  z  naszą  arogancją,  że  jesteśmy 
jedynymi mieszkańcami Kosmosu, i że nasza wiedza jest najwyższa. 

Tablice  Sumeryjskie  udawadniają  istnienie  jeszcze  wyższej  wiedzy.  Przecież 

na  tyle  pytań  nie  ma  odpowiedzi.  Kto  zbudował  Baalbek?  Jak  powstały  piramidy? 
Wiele  idei,  dotyczących  ich  budowy,  jest  łatwych  do  obalenia.  Nikt,  jednak,  nie 
odważy  się  o  tym  mówić  otwarcie.  Jest  to  kwestia  prestiżu,  ambicji,  ważnych 
stanowisk, statusu. Człowiek znalazł się w pułapce, chyba najtrafniej opisanej przez 
Goethego,  który  był  wtajemniczonym.  W  „Fauście”  przedstawia  on  arogancję 
człowieka,  który  szuka,  i  nie  znajdując  na  wszystko  odpowiedzi,  idzie  po  poradę,  
po  pomoc  do  szatana  Mefistofelesa.  Aby  otrzymać  odpowiedź,  decyduje  się  nawet 
na  podpisanie  kontraktu  swoją  krwią.  Prawie  nikt  nie  wie,  co  to  znaczy.  
Do  podpisania  kontraktu  z  diabłem  potrzebna  jest  krew.  Mówią  o  tym  też  Tablice 
Sumeryjskie - musisz coś z siebie dać. 

Pierwsze,  co  Upadli  Stróże  przekazali  człowiekowi,  to  metody  walki,  magię, 

okultyzm.  Następnie  -  nie  jest  to  chronologicznie,  ale  według  ważności  -  zaistniała 
potrzeba zainstalowania monarchów. Dalsze informacje uzmysławiają nam, dlaczego 
monarchowie  mają  tyle  wpływu,  taką  władzę,  dlaczego  tytułowani  są  jako 

background image

 

„Wysokość” - dotyczy to „Enuma Elisz” „Ci pochodzący z góry” - dlaczego używa się 
w  stosunku  do  nich  liczby  mnogiej,  dlaczego  obowiązują  takie,  a  nie  inne  rytuały, 
dlaczego są tacy bogaci, jeżdżą  w złotych karocach i mieszkają w pałacach, i mają 
nadal tyle wpływu na rządy. Badając korzenie monarchów, należy też dodać, że z 43 
prezydentów  Stanów  Zjednoczonych  34  miało  królewską  krew.  Można  o  tym 
przeczytać  w  książce  „Peerage”,  która  zawiera  informacje  o  pochodzeniu  domów 
królewskich.  To,  że  dysponują  takimi  wpływami,  ma  swoje  podłoże  w  specjalnym 
kodzie zawartym w DNA. O tym również informują wspominane Tablice. 
 
-P- 

Z którego wieku pochodzą  Tablice Sumeryjskie? 

 
-MM-  Na  ten  temat  istnieją  różne  opinie.  Niektórzy  twierdzą,  że  pochodzą  one  
z  III  –  V  tysiąclecia  p.n.e.  Być  może  są  one  jeszcze  starsze.  Niektórzy  badacze 
przypisują  im  nawet  pochodzenie  jeszcze  z  czasów  poprzedzających  Atlantydę,  
o  której  pisał  Platon  w  swoich  dziełach  „Kriton”,  „Timajos”  i  „Fedon”.  Jest  to  więc 
bardzo  stara  wiedza.  Tablice  Sumeryjskie  mówią  o  Upadłych  Stróżach.  Drugim 
ź

ródłem,  też  już  wcześniej  wspomnianym,  są  Esseńskie  Zwoje  znad  Morza 

Martwego,  które  opisują  ostateczną  walkę  pomiędzy  Synami  -  my  możemy  dodać 
Córkami  -  Ciemności  i  Światła.  Upadli  Stróże  to  demony,  aniołowie,  którzy  utracili 
swój cel, istoty o wielkiej mocy, które przeszczepiły się na rodzaj ludzki. 
 
-P- 

Czy znaczy to także, że miało to wpływ na genetykę? 

 
-MM-  Tak.  Księga Rodzaju, jak  też późniejsze  księgi  opisują  zniszczenie gigantów. 
Była  to  ingerencja  z  zewnątrz.  Rasa  ta  była  wprawdzie  fizycznie  silna  i  miała 
ogromną  wiedzę,  lecz  zagrażała  dalszej  ewolucji.  Opowieści  biblijne  więc,  (Biblia 
pochodzi od słowa bibloi i znaczy księgi) nie są alegoryczne, lecz dosłowne. Opisują 
one  bardzo  dokładnie  czasy  przed  potopem,  przed  Atlantydą  i  po  Atlantydzie. 
Podobne  informacje  można  znaleźć  w  Zwojach  znad  Morza  Martwego,  jak  też  
w  źródłach  Hermetycznych.  W  moich  książkach  cytuję  rozmowę  Hermesa 
Trismegistusa  -  jest  to  greckie  imię  egipskiego  mędrca,  wtajemniczonego  Tehuti  
- z Asklepiusem. Mówi on o Upadłych Stróżach, demonach, którzy na końcu czasów 
zechcą  stworzyć  chaos.  My  więc  powinniśmy  się  przebudzić  i  dojrzeć,  uświadomić 
sobie, co się dzieje. Chcę tu też wspomnieć wodza Zulu Credo Mutwę, na szczęście 
jest on i jego piękne książki coraz bardziej znane. Jedna z nich to „The song of the 
Stars”  –  „Pieśń  gwiazd”.  Nie  tak  dawno  temu  powiedział  on,  że  obecnie  wszyscy 
powinni  wiedzieć  to,  co  dawniej  wiedzieli  tylko  wtajemniczeni.  Mianowicie,  że 
„Chitauri” (czyt. szitauri) tzn. Upadli Stróże, którzy przeszczepili się na rodzaj ludzki,  
teraz  chcą  zapanować  nad  Ziemią,  nawet  kosztem  wyniszczenia  połowy  ludzkości 
przy  pomocy  techniki,  różnych  taktyk  i  praktyk,  o  których  większość  ludzi  jeszcze 
nigdy nie słyszała. 
 
 

5. 

DAWNA WIEDZA A CZASY TERAŹNIEJSZE 

 
-MM-  Dochodzimy  do  pytania:  co  się  tak  naprawdę  dzieje  na  Ziemi?  Ja  zawsze 
czułem  się  spokrewniony  z  kulturą  Indian.  Nie  mam  na  myśli  tylko  Majów,  którzy 
mają  najstarszy  kalendarz,  lecz  także  szczep  Hopi,  z  którymi  miałem  kontakt. 
Wszyscy  oni  bez  wyjątku  mówią  to  samo,  a  więc  szczep  Hopi,  Irokezi,  Seneka, 
Majowie, z którego pochodzi kolega antropolog Carlos Barrios, wtajemniczony „Clan 

background image

 

Eagle”. Podróżuje on po świecie i ostrzega, że nie ma zamiaru grać żadnej gry, lecz 
mówi jak jest. Ludzkość ma najwyżej 3-4 lata, aby wybrać drogę Światła i Mądrości,  
w  przeciwnym  razie  grozi  Ziemi  niebezpieczeństwo.  Dowódcy  różnych  szczepów 
Indian,  nasi  Czerwonoskórzy  Bracia,  których  niszczyliśmy  i  poniżaliśmy,  także  
w literaturze; ludzie o ogromnej wiedzy i mądrości ostrzegają nas zgodnym głosem, 
ż

e  w  najbliższych  latach  ludzkość  i  Ziemia  przechodzić  będą  przez  proces 

oczyszczania,  którego  przebieg  może  być  chaotyczny  i  bolesny.  Stopień 
oczyszczenia  uzależniony  będzie  od  naszych  myśli,  słów  i  uczynków.  Czasy 
teraźniejsze  nazywają  oni  „Znakiem  Wielkiego  Niedźwiedzia”  z  symbolem  łapy 
niedźwiedziej,  która  tworzy  linie  całkowicie  podobne  do  kodu  BAR,  obecnego  
na  każdym  produkcie,  i  twierdzą,  iż  wówczas  nadejdzie  czas  III  wojny  światowej. 
Może później powrócimy do tego tematu, aby zbadać, co to ma wspólnego z chipem.  

Indianie  o  tym  wiedzą,  Tybetańczycy,  z  którymi  się  często  spotykałem  w  ich 

klasztorach,  o  tym  mówią,  niektóre  ugrupowania  chrześcijańskie  też  zdają  sobie  
z tego sprawę. Jeżeli spojrzymy na Apokalipsę, jako na księgę wtajemniczenia, a nie 
jako  na  własność  pewnych  ugrupowań,  które  ją  interpretują  w  sposób  sektaryczny, 
wskazując „ty zostaniesz uratowany, a ty nie”, to nie o to chodzi. Ujrzymy, że zawiera 
ona  mnóstwo  informacji.  Jest  ona  spokrewniona  z  wiedzą  zawartą  w  hinduskich 
księgach  Puranach  (Księgi  Starszych).  Istnieje  przypuszczenie,  że  Jan  apostoł, 
pisząc na Padmos, był, w pewnej mierze, pod wpływem tej starej wiedzy hinduskiej. 
Tekst  ten  opisuje  nasze  czasy.  Planeta  Ziemia  cierpi,  wybucha  coraz  więcej  wojen  
i  katastrof,  natężają  się  wybuchy  wulkanów,  trzęsienia  ziemi,  tsunami,  katastrofy 
ekologiczne,  wzmagają  się  erupcje  Słońca.  Jednym  słowem,  wszystko  jest  
w  poruszeniu,  panuje  niepokój.  Już  Jezus,  wielki  mistrz,  mówił,  że  na  końcu  cyklu, 
 po  grecku  wyrażonym  jako  ‘aion’,  widoczne  będą  wszystkie  te  znaki,  ale  ludzie  nie 
będą na to zważać, lecz nadal będą się weselić.  

Do  wszystkich  wcześniej  wymienionych  wizji  religijnych  ugrupowań,  Indian, 

Puran  i  słów  Jezusa,  chciałbym  jeszcze  dodać  bestseller  John’a  Perkinsa.  John 
Perkins  dawniej  dależał  do  tych,  którzy  decydują  o  losach  innych.  Zna  on  strategie  
i  taktyki  ogromnych  koncernów,  wie  w  jaki  sposób  niszczone  są  niektóre  kraje,  jak 
bogate kraje wzbogaciły się, wykorzystując ubogich ludzi w innych krajach. Ostrzega 
on  i  nawołuje,  abyśmy  się  przebudzili,  w  przeciwnym  razie  może  być  za  późno. 
Jednocześnie  podkreśla,  że  możemy  jeszcze  dużo  zrobić.  W  swojej  książce 
przekazuje  on  też  jednakowo  brzmiące  opinie  Indian,  Aborygenów  i  innych 
pierwotnych  szczepów.  Wszyscy  potwierdzali  szczególny  okres  przemian,  w  jakim 
się  znajdujemy  my  i  planeta  Ziemia.  A  dlaczego?  Podobnie  jak  pory  roku  i  planeta 
Ziemia  przechodzi  swój  cykl.  Dawni  mędrcy  już  o  tym  wiedzieli.  Pitagoras  wiedział, 
ż

e wszystko ma swoją miarę i liczbę. Obecny okres to zima, innymi słowy jest to Kali 

yuga.  Nie  jest  to,  jak  sugerują  niektóre  ugrupowania  New  Age,  coś,  co  się  samo 
stanie, a my nie musimy nic robić, bo era Wodnika nastanie sama. Nie, przemiana ta 
jest  szczególna  i  wiele  znacząca.  Układ  słoneczny  przechodzi  przez  12  znaków 
zodiaku.  Okres  taki  trwa  25  920  lat,  a  każdy  obieg  przez  jeden  zodiak  -  2  160  lat. 
Obecnie  znajdujemy  się  w  Wodniku.  Jak  już  wspomniałem,  przemiana  ta  jest 
szczególna.  Hindusi określają  ją  jako  maha  yuga lub  kalpa  –  oznacza  to  znaczącą, 
fundamentalną przemianę. Każdy z nas, bez wyjątku, to odczuje. Dlaczego? Jest to 
dla  nas szansa  wzrostu duchowego i  przejścia  Ziemi  na  wyższą  wibrację.  Ewolucja 
człowieka, człowieka, który staje się coraz bardziej świadomy, któremu nieobca jest 
refleksja i który rozwija swoje prawdziwe cechy jak: współczucie, miłość, uczciwość, 
współpraca - poddana jest próbie, zanim postawi się ten ważny krok w ewolucji. 

background image

 

Tak  więc,  obecni  na  naszej  planecie,  Upadli  Stróże  są  często  podmiotem 

drwin i żartów, podczas gdy mędrcy z dawnych czasów i ksiąg, nigdy sobie z nich nie 
drwili.  Te  istoty,  pod  pretekstem  np.  walki  z  terroryzmem,  chcą  wykonać  całkiem  
coś  innego  -  wtargnąć  do  ludzkiego  organizmu  i  wszczepić  nam  najważniejszy  
tzw. najwyższy kamień. Dosłownie tak, gdyż posługują się oni schematem piramidy,  
a jest nim chip. Ma się to stać w ciągu 3 lat, a celem tego jest uczynienie człowieka 
niewolnikiem.  Operacja  taka  kontrolowana  przez  systemy  satelitarne  GPS  
i  cray--komputery,  ma  ogromny  wpływ  na  ludzki  organizm.  Jest  to  wszystko  tak 
niewyobrażalne, iż większość nie jest w stanie tego pojąć i potraktować poważnie. 
 
-P- 

Jaki jest cel tego niewolnictwa i komu ma służyć? 

 
-MM-  Istoty,  które  widzą  innych  jako  podmiot,  nad  którym  można  zapanować  
i wykorzystać go do własnych celów, same cierpią. Właśnie od buddystów nauczyłem 
się,  aby  mieć  dla  nich  współczucie.  Istoty  te  nie  omieszkają  sprowokować  nowych 
wojen i wyniszczyć miliony ludzi. Kiedy przyglądamy się wielu wojnom, w jaki sposób 
do  nich  dochodziło  i  dochodzi,  okazuje  się,  że  historia  jest  pełna  kłamst,  pełna 
kłamstw, a człowiek, być może, jest mniej niewinny, niżby moża było myśleć, i że jest 
niesamowicie  manipulowany.  Ciągle  na  nowo  wywoływane  są  konflikty  wojenne, 
nowe  Pearl  Harbor’s,  aby  umożliwić,  stwarzającym  te  konflikty  siłom,  zdobycie 
władzy  i  bogactwa,  przy  czym  wyniszczenie  ludzi  i  przyrody  wydaje  się  być  czymś 
dozwolonym. Jest to dla mnie coś niedopuszczalnego. Każdy człowiek ma swój cel, 
choć  nie  mówi  się  o  tym  w  szkołach  ani  na  uczelniach. Wprawdzie  istnieją  jeszcze 
ogólnie przyjęte, przestarzałe opinie, że człowiek  nie ma specjalnego celu, lecz jest 
inaczej.  I  to  wcale  nie  jest  prawdą,  że  trzeba  najpierw  należeć  do  jakiegoś 
stowarzyszenia,  grupy  lub  kościoła,  aby  tam  znaleźć  swój  cel.  Nie,  każdy  może  to 
odkryć w swojej świadomości, myśląc, zastanawiając się, badając życie. Istoty, które 
nie  chcą,  aby  człowiek  rozwijał  się  wyżej  niż  one  same,  z  pobudek  już  wcześniej 
wymienionych,  są  gotowe  uczynić  wszystko,  aby  przeszkodzić  w  dalszej  ewolucji 
ludzkości.  Temat  ten  jest  już  znany  od  dawnych  czasów.  Przypomnę  opowieść  
z  Iranu,  dawnej  Persji,  w  której  Ormuzd  i  Aryman  walczą  ze  sobą  lub  Augustyna, 
który  opisuje  Miasto  Boga,  walczące  z  miastem  Upadłych  Stróżów,  lub  
w  Bhagawatgicie,  gdzie  opisana  jest  walka  pomiędzy  dwoma  rodami,  Pandawa  
i Kurawa, która trwa aż do momentu transformacji.  

Osobiście  nie  jestem  członkiem  żadnego  kościoła,  ale  uważam  Biblię  za 

ź

ródło głębokiej wiedzy i wielkiej mądrości. W Biblii jest mowa o lucyferze. Lucyfer to 

serafin,  niekiedy  nazywany  jest  cherubinem. Chociaż  dla  nas  jest  to materia  trudna 
do pojęcia, stare źródła podają, iż są to istoty o ogromnej odpowiedzialności, bardzo 
rozwinęte,  potrafią  np.  stworzyć  planety.  Zostały  one  stworzone,  aby  żyć  
i tworzyć w wolności i miłości. Ta wolność jednak umożliwia im wybór, aby pójść inną 
ś

cieżką  i  np.  wybrać  chęć  panowania,  władzę,  inną  drogę  ewolucji.  Indianie  Hopi 

przekazują,  że  pewna  kategoria  ludzi  traci  głowę  i  spada  do  przepaści.  Tak  też 
pewien  rodzaj  istot  gwiezdnych  stracił  głowę  i  pomyślał,  że  może  się  odłączyć  
od praenergii Miłości, którą oblekliśmy w obraz i dla której wybudowaliśmy kościoły, 
synagogi, świątynie i meczety. Według mnie, każdy jest wolny, aby wyznawać swoją 
prawdę  i  religię,  lecz  ta  praenergia  Miłości  jest  bezosobowa,  wszechobecna, 
wszystko tworząca. Jest ona znana mistykom i przebudzonym, oświeconym. Bez niej 
nie  można  istnieć.  A  więc,  jeśli  gwiezdna  istota  chce  się  od  niej  odłączyć  i  iść  
przez  siebie  wybraną  drogą,  realizować  swoją  wolę,  to  jest  to  przez  pewien  czas 
możliwe, ale prowadzi to do katastrof. 

background image

 

6. 

„CI, KTÓRZY PRZYSZLI Z GÓRY” 
NOWE SPOJRZENIE NA HISTORI
Ę 

 
-P- 

Panie  Messing,  chciałabym  jeszcze  powrócić  do  historii  Ziemi  i  do  duchowej 

ewolucji  ludzkości,  która  jest  z  tym  związana.  Czy  mógłby  Pan  jeszcze  coś  dodać  
na ten temat? 
 
-MM-  Jeżeli  chodzi  o  Ziemię,  to  przechodzi  ona  swój  cykl  rozwojowy  i  nie  mamy  
na to wpływu. Wiosna i lato są naturalnymi zjawiskami, a przebieg ewolucji wskazuje 
na  znaczący  skok  w  rozwoju.  Oznacza  to  przejście  do  wymiaru  duchowego,  
gdzie  materia  nie  odgrywa  już  roli  głównej,  ale  są  siły,  które  chcą  temu  zapobiec. 
Nasuwają się pytania. Dlaczego nic na ten temat nie wiemy? Co dzieje się z Ziemią? 
Dlaczego  Indianie  Maya  mówią  o  czwartym  i  piątym  wymiarze,  a  szczep  Hopi  
o  ognistym  słońcu  i  ogromnej  wodzie,  które  nas  dotkną,  aby  przejść  w  nową  fazę 
rozwoju.  

Chciałbym  powrócić  do  Sumerii.  Upadli  Stróże  przybyli  na  Ziemię.  Okres  ten 

opisany  jest  też  w  księdze  apokryficznej  Henoch,  na  nowo  odkrytej  
przez  wolnomularza  o  33  stopniu  wtajemniczenia,  co  znaczy,  że  był  znawcą  tej 
materii.  Jego  nazwisko  Bruce.  Księga  ta  jest  bardzo  spokrewniona  z  Tablicami 
Sumeryjskimi.  Okazuje  się,  że  Upadli  Stróże  szukali  robotnika,  niewolnika. 
Dlaczego?  Ich  planeta  Nibiru,  opisana  na  Tablicach,  znajdowała  się  w  wielkim 
zagrożeniu.  Groziła  jej  zagłada,  której  jednak  można  było  zapobiec.  Jeżeli  chodzi  
o krytyczną sytuację,  w której  obecnie  znajduje się Ziemia, to słyszy się  propozycje 
niektórych 

naukowców, 

aby 

krąg 

atmosferyczny 

wokół 

Ziemi 

wypełnić 

sproszkowanym  złotem,  w  celu  ochrony  Ziemi  przed  niektórymi  kosmicznymi 
promieniowaniami,  aby  w  ten  sposób  umożliwić  dalszą  egzystencję  na  Ziemi. 
Jakbyśmy  na  nowo  słyszeli  słowa  Anunnaki  z  Sumeryjskich  Tablic,  gdyż  bogowie, 
nazwani Stróżami mieli jeden problem, potrzebowali złota. Złota, aby go sproszkować 
i wypełnić nią krąg atmosferyczny wokół ich planety Nibiru, jak też do jeszcze innych 
celów. 
 
-P- 

Przepraszam,  że  przerwę,  ale  znany  jest  fakt,  że  planeta  Nibiru  za  parę  lat 

będzie bardzo blisko Ziemi. 
 
-MM-  Jestem pewien, że Ministerswa Obrony Narodowej wielu krajów o tym wiedzą. 
Uważam  to  za  nieprawidłowe,  że  się  o  tym  powszechnie  nie  informuje.  Dobrze 
byłoby mówić o tym otwarcie i uświadomić ludziom, że ta planeta zbliża się do Ziemi, 
gdyż  ma  ona  wielki  wpływ  na  klimat  i  pole  magnetyczne.  Tablice  Sumeryjskie  też 
wspominają  o  dużym  wpływie  Nibiru  na  Ziemię.  Teraz  jednak  niewiele  się  o  tym 
mówi.  Jedynie  Sitchin  i  paru  innych  poruszyli  ten  temat.  Powracam  do  Nibiru, 
niektórzy wymawiają Niburu. Bogowie – Stróże szukali niewolnika, gdyż nie mieli już 
zamiaru pracować w kopalniach. 
 

background image

 

10 

-P- 

Dla złota? 

 
-MM-  Tak,  dla  złota.  Nie  są  to,bowiem,  istoty  niewidzialne  lecz  zmaterializowane. 
Mówi  o  nich  też  Biblia.  Dysponują  one  możliwościami  zmieniania  swojej 
zmaterializowanej postaci, w zależności od stopnia rozwoju, ale muszą też pracować, 
co  nie  za  bardzo  im  się  podoba.  Zaprotestowali,  więc  u  wyższych  bogów,  
czy  nie  mogłaby  zostać  stworzona  istota,  która  wykonywałaby  tę  pracę  za  nich. 
Postanowiono  stworzyć  lulu,  co  dosłownie  znaczy  istota  skrzyżowana.  Rozpoczęto 
więc  poszukiwania  na  obszarze  aż  do  dzisiejszej  Tanzanii,  gdzie  znaleziono 
największą  ilość  szkieletów,  pochodzących  z  okresu  przejścia  do  homo  sapiens. 
Należy dodać, że jest to właśnie obszar przebywania Anunnaki. 
 
-P- 

Obszar ten nazywany jest „Cradle of the human kind”  

 
-MM-  Tak.  Odkryto,  że  właśnie  tam  miał  miejsce  skok  w  ewolucji  ludzkości, 
znaczący  rozwój  świadomości  człowieka,  jego  możliwości  do  refleksji.  Dotyczyło  to 
też  zmian  w  fizycznym  wyglądzie  człowieka.  Wszystko  to  można  znaleźć  
na  Tablicach  Sumeryjskich.  Użyto  więc  istot,  które  były  już  bardzo  podobne  
do  człowieka  -  antropoidy,  aby  skrzyżować  je  z  plemnikami  bogów.  Mowa  jest  
o siedmiu boginiach, które zostały zapłodnione - na Tablicach widoczne są próbówki 
-  jak  też  o  technice,  umożliwiającej  człowiekowi  rozmnażanie  się.  Księga  Rodzaju 
opisuje  znaną  historię  Ewy,  kobiety,  która  potrafi  rodzić  dzieci,  wprawdzie  w  bólu,  
co  nie  jest  żadną  karą,  lecz  popełniono  błąd,  gdyż  w  ewolucji  możliwe  jest 
bezbolesne rozmnażanie się człowieka. Na ten ineresujący temat można by jeszcze 
dużo powiedzieć, ale to już innym razem. Chociaż popełniono błąd, jednak udało się 
im stworzenie nowej istoty, która sama potrafiła się rozmnażać, stwarzać nowe lulu. 
W  Księdze  Rodzaju  opisany  jest  raj,  ogród  bogów.  Podkreślam,  ogród  bogów 
 –  dodajmy,  ogród  doświadczalny  bogów,  w  którym  brakowało  człowieka  robotnika, 
po hebrajsku szomer. W Sumerii nazywano go lulu, co dosłownie znaczy niewolnik. 
Chciałbym  tu  nawiązać  do  wspaniałego  DVD  Brama  Vermeulen,  który  pod  koniec 
swojego życia odkrył i zrozumiał, w jaki sposób zostaliśmy okłamani. 
 
-P- 

Pod tytułem „Na Początku”? 

 
-MM-  Tak,  pod  tytułem  „Na  Początku”.  Niestety  on  już  nie  żyje,  a  chciałbym  z  nim 
jeszcze  na  ten  temat  porozmawiać,  gdyż  nie  wspomniał  on  o  prawdziwym  celu 
pierwotnego  człowieka,  który  został  użyty  do  wspomnianej  już  krzyżówki.  Ta  istota 
antropoidalna  miała  wysokie  powołanie,  które  miało  się  rozwijać  na  drodze 
stopniowej  ewolucji.  Została  ona  jednak  uszkodzona,  przerwana.  Jak  już  wcześniej 
wspomniałem,  ten  temat  można  znaleźć  w  źródłach  wszystkich  starych  tradycji, 
znaczy  to,  że  nasze  DNA  i  nasza  przyszłość  są  w  niebezpieczeństwie.  A  więc  lulu  
się udał. Należy jednak pamiętać... 
 
-P- 

Czy my jesteśmy tym lulu

 
-MM-  Taki  był  plan,  lecz  na  szczęście  się  przebudzamy.  Powstała  więc  całkiem 
nowa rasa - rasa niewolników - i w całej historii ludzkości ciągle mamy do czynienia  
z  fenomenem  podbijania  ludów  i  tworzenia  z  nich  niewolników.  I  to  nie  tylko  
za  czasów  kolonialnych.  Ciągle  jest  coś  w  nas,  co  chce  sobie  podporządkować 
innych,  lecz  zaznaczam,  nie  należy  to  do  naszej  pierwotnej  natury,  coś  z  nami 

background image

 

11 

uczyniono. Stare teksty mądrości mówią, że Wszechtworząca Siła próbuje wszystko 
stworzenie  doprowadzić  do  początkowej  harmonii,  która  została  zakłócona  
przez  Upadłych  Stróżów.  Oznacza  to  jednak  walkę.  Zostaliśmy  stworzeni,  
aby w drodze równomiernej ewolucji zrobić skok do wymiaru duchowego. Proces ten 
jest  pięknie  opisany  w  starych  źródłach  Indii  Puranach  -  w  Bhagawatgicie,  
co  znaczy  Pieśń  Pana.  W  Bhagawatgicie  Kriszna  naucza  jaki  jest  nasz  prawdziwy 
cel,  jeśli  pokonamy,  ukończymy  cykl  ewolucji  biologicznej,  która  teraz  częściowo 
została zakłócona, a walka ta trwa już od niezliczonych lat. 
 
-P- 

Czy znaczy to, że są obecnie podejmowane próby, aby mieć wpływ na naszą 

biologiczną ewolucję i zapobiec naszej dalszej ewolucji duchowej? 
 
-MM-  Tak! Dochodzimy teraz do najważniejszego punktu. Dziedzicami Anunnaki są 
obecne  rody  królewskie,  co  wcale  nie  znaczy,  że  wszystkie  rody  królewskie  nie  są  
w  porządku.  Istnieje  jednak  pewna  linia  królewska  opisana  na  Tablicach 
Sumeryjskich,  która  próbuje  na  nowo  uczynić  z  ludzi  niewolników,  podobnie  
jak  za  dawnych  czasów.  Wspomniałem  już  na  początku  naszej  rozmowy,  że  34 
prezydentów  Stanów  Zjednoczonych  było  pochodzenia  królewskiego,  spokrewnieni 
byli  nawet  z  brytyjskim  Domem  Królewskim.  Widać  tu  tzw.  karmiczne  –  dotyczące 
przyczyny i skutku – powiązania pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Britannia rules 
the  waves,  angielskim  Domem  Królewskim.  Prezydent  Bush  jest  13  kuzynem 
królowej Elżbiety. Powiązania genetyczne są więc bardzo stare. 

Wiadome jest, że istnieje 13 linii pokrewieństwa. Ta liczba ciągle się powtarza. 

Budda miał 12 najbliższych uczniów, Jezus był otoczony 12 apostołami, król Artur 12 
rycerzami,  w  Średniowieczu  Krystian  Rosenkreuz  miał  12  wtajemniczonych.  Ma  to 
związek  z  energią  12  znaków  zodiaku.  A  tych  trzynaście,  można  by  powiedzieć, 
przeciwstawnych  rodzin  tworzy  siłę,  która  próbuje  powstrzymać  trzynastostopniową 
ewolucję  człowieka.  Jest  ogólnie  przyjęte,  że  liczba  13  przynosi  nieszczęście,  
a  prawda  jest  taka,  że  jest  ona  liczbą  szczęśliwą,  tylko,  że  istnieją  siły  przeciwne, 
które  próbują  temu  przeciwdziałać.  Przykładem  mogą  być  Himmler,  który  miał  12 
magów i podobnie Hitler otoczony był 12 magami. 

Używane  są,  więc  siły  przeciwne  w  celu  zakłócenia  trzynastostopniowej 

ewolucji,  która  umożliwia  nam  wzniesienie  się  ponad  dwanaście  znaków  zodiaku. 
Dlaczego?  Dwanaście  energii  kosmicznych  ma  wpływ  na  nasze  ciało,  jesteśmy 
otoczeni  aurą  z  dwunastoma  otworami,  w  Apokalipsie  opisane  jest  Jeruzalem  z  12 
bramami  -  to jest  nasze  ciało  -  posiadamy  12  nerwów mózgowych,  w  naszym  ciele 
jest  wiele  dwunastostopniowych  kodów,  a  my  mamy  przejść  na  trzynasty  poziom.  
W  gnozie  mówi  się  wtedy  o  aionie  (aeonie),  który  jest  ponad  czasem/przestrzenią,  
a  więc  uwalniamy  się  od  czasu/przestrzeni.  W  chrześcijańskim  misterium  nazywa  
się to siłą Chrystusa, siłą, która jest w  nas, w  naszym sercu. Przy pomocy, więc tej 
trzynastej  siły  możemy  przetransformować  nasze  ciało  i  uwolnić  się  od  biologicznej 
ewolucji.  Tym  samym  jesteśmy  wtedy  uwolnieni  od  DNA,  które  zostało  nam 
wniesione  przez  Upadłych  Stróżów.  I  oni  o  tym  wiedzą.  Oni  są  świadomi  tego,  
ż

e w momencie, kiedy człowiek się rozwinie, dotrze do swojego wymiaru duchowego  

i będzie żył miłością, wzniesie się ponad nich. 
 

background image

 

12 

-P- 

Stracą władzę nad nim? 

 
-MM-  Tak,  nie  będą  już  mogli  nad  nim  panować.  Co  się  robi  w  takim  przypadku? 
Można wykorzystać np. walkę z terroryzmem i poza kulisami błyskawicznie wykonać 
swój  plan.  Jest  rok  2006.  Załóżmy,  że  Majowie  i  inni  prorocy  nie  zajmowali  się 
przepowiadaniem  głupstw,  choć  niektórzy  mogą  tak  myśleć,  to  zostało  tylko  6  lat  
do  przepowiedzianego  przełomu.  Jak  można,  więc  to  powstrzymać,  aby  nie  doszło  
do  przepowiedzianej  transformacji?  Aby  zapobiec  realizacji  tego  innego  planu, 
stosuje  się  wtedy  najwyższą  część  piramidy,  która  widoczna  jest  też  na  dolarze. 
Proszę  przyłożyć  lupę  i  zaobserwować,  czy  miło  pani  odbierze  to  wszechwidzące 
oko. W dzisiejszych czasach jest to elektronika już tak zaawansowana, że trudno to 
sobie  wyobrazić  przeciętnemu  laikowi.  Ukoronowanie  tego,  wszechwidzące  oko
widoczne jest nie tylko na dolarze, lecz także w systemach kontrolnych. Realizowany 
jest  bardzo  podstępny  plan.  Niekiedy  mam  wrażenie,  że  kreujący  ten  plan  myślą  
o  ludzkości,  jakoby  ona  była  ślepa  lub  upośledzona  i  nie  zauważy,  co  się  dzieje. 
Wszystko  jest  już  dokłanie  zaplanowane.  Wszystkie  towary  i  zwierzęta  muszą  
w  2008  roku  być  oznaczone  chipem  wg.  tzw.  metody  RFID.  Unia  Europejska  już  
o tym postanowiła poza naszymi plecami. 

Jaką  wartość  ma  w  tym  przypadku  demokracja?  Tak  często  mówi  się  

o możliwości wpływu mieszkańców na decyzje Unii, a o tym nikt nie słyszał. Ten plan 
jest  ustalony.  Następny  krok  jest  znany  tylko  wtajemniczonym,  bo  jest  to  otoczone 
wielką  tajemnicą,  aby  chipy  wszczepić  człowiekowi  i  ponownie  uczynić  go 
niewolnikem, który będzie  wykonywał różne brudne roboty. Patrząc na to  wszystko, 
współczuję,  a  niekiedy,  bo  nie  udaje  mi  się  to  zawsze,  potrafię  poczuć  miłość  
do  snujących  takie  plany,  gdyż  czyny  te  są  zbudowane  na  fundamentach  głębokiej 
niewiedzy,  ignorancji.  Nie  można  bowiem  sprzeciwiać  się,  działać  przeciw 
uniwersalnej  Miłości.  Tak  więc  nie  można  pokonać  ludzi,  którzy  idą  drogą  Światła, 
ż

yją Nim i tak działają. Działają bez walki, działają przez uświadamianie i ukazywanie 

tego co się obecnie dzieje. 
 
-P- 

Kim oni są? 

 
-MM-   Na całym świecie jest wielu pięknych ludzi i ugrupowań, nawet niezwiązanych 

ż

adną 

religią. 

Ludzi, 

ujawniających 

kłamstwa, 

chroniących 

przyrodę, 

zdecydowanych do współpracy, aby umożliwić tę transformację, nawołujących innych 
do przebudzenia się z letargu. Dla mnie WWW znaczy Worden Wij Wakker?, czy się 
obudzimy?  Nie  dajmy  się  objąć  strachem,  lękiem.  WWW  world  wide  web  ma  też 
dobre  strony.  Ja  podkreślam  przede  wszystkim  wartość  przebudzenia  się,  bo  nie 
zostało nam już  dużo czasu. Słucham takich ludzi jak  np. Retyi  z Węgier, który jest 
współpracownikiem  obserwatorium  astronomicznego  lub  płaczącego  Credo  Mutwę, 
czy  też  Davida  Icke  i  dr.  Andreasa  van  Bulow,  byłego  ministera  Technologii  
z  Niemiec,  który  jako  jeden  z  pierwszych  zaczął  ostrzegać,  co  dzieje  się  
poza kulisami wydarzeń. Mam też na myśli profesora religioznawstwa Davida Griffina 
oraz wielu religioznawców i filozofów, którzy znają ukryty plan tej całej gry i zwracają 
uwagę na ten temat. Wtedy myślę, że są to przecież ludzie trzeźwo myślący, którzy 
zbadali  ten  temat,  są  świadomi  sytuacji  i  nie  kierują  się  pobudkami  egoistycznymi, 
czy  też  ambicją.  I  to  właśnie  oni  tak  dobitnie  ostrzegają.  Dodam  jeszcze,  już 
wcześniej  wspomnianego  John’a  Perkinsa,  który  był  dawniej  częścią  tej  światowej 
elity, a teraz nawołuje:  „Pozostało nam jeszcze tylko parę lat, ale jesteśmy w stanie 

background image

 

13 

jeszcze dużo zmienić”. Ja też jestem o tym przekonany, w innym przypadku i ja bym 
milczał. 
 
-P- 

Przebudzić się. 

 
-MM-  Tak, przebudzić się. 
 
-P- 

Przebudzić się, aby nie ulec ciemnym siłom, chcącym ponownie powstrzymać 

nas ... 
 
-MM-  ...od  uczynienia  tego  skoku  i  stania  się  tym,  kim  w  istocie  jesteśmy.  Musimy 
tylko zrozumieć naukę Chrystusa, który mówi w ewangelii św.Tomasza (tekst z Nag 
Hammadi) ”Królestwo jest 

w was”. W logionie 50 mowa jest o naszym pochodzeniu. 

Przybyliśmy ze Światła. A profesor Popp, laureat nagrody Nobla w dziedzinie chemii  
i  fizyki,  powiedział,  że  „każda  komórka  naszego  ciała to  potencjalne  światło i  taniec 
ś

wiatła”.  Znaleźliśmy  się  jednak  w  materii  i  zapomnieliśmy  o  tym.  Teraz  mamy 

możliwość  przetransformowania  naszego  ciała  fizycznego  na  ciało  świetlne.  Choć 
wydaje  się  to  jak  z  bajki,  to  bajki  są  po  to,  aby  stały  się  rzeczywistością.  My 
przyszliśmy  ze  Światła,  takie  jest  nasze  pochodzenie  i  żaden  Upadły  Stróż  nie  jest  
w  stanie  tego  odebrać  człowiekowi  żyjącemu  Miłością,  może  odebrać  mu  jedynie 
jego ciało fizyczne, bo Miłości nie da się powstrzymać. 
 
 

7. 

NOWY PORZĄDEK ŚWIATA 

 
-MM-  W  mojej  książce  mówiłem  o  dehumanizacji  (  odczłowieczeniu).  Chciałbym 
zacząć od „Roku 1984” Orwell’a. W jego książce jest mowa o ministerstwie prawdy, 
które  w  rzeczywistości  okazuje  się  ministerswem  kłamstwa,  wolność  okazuje  się 
niewolnictwem i kłamstwo wydaje się być najlepszym środkiem, aby to niewolnictwo 
zrealizować. Wszechwidzące  oko  u Orwell’a  to  ekran,  który  kontroluje  każdego  tak, 
ż

e nikt nie może realizować swojego potencjału twórczego. 

Kiedy  przyjrzymy  się  Nowemu  Porządkowi  Świata,  to  automatycznie  widzimy 

to wszechwidzące oko, wszystko kontrolujące oko, dosłownie „big brother is waching 
you” i rzuca się w oczy, że po 11 września w błyskawicznym tempie uchwalono nowe 
ustawy  i  zarządzenia  ograniczające  osobistą  wolność  człowieka  (privacy).  Nikt  się 
nawet nie zorientował, jak szybko one zostały podjęte i to wszystko pod hasłem: „dla 
waszego  bezpieczeństwa”.  A  drugim,  nie  mniej  oszukującym,  jest  wyrażenie:  „jeśli 
nie  masz  nic  do  ukrycia,  to  się  nie  musisz  niczego  obawiać”.  Oficjalnie  mówi  się  
o  transparentnym  człowieku,  a  robi  się  wszystko,  aby  człowieka  sparaliżować.  
W  międzyczasie  instaluje  się  kamery,  gdzie  się  tylko  da,  całe  miliony  kamer,  żeby  
o  każdym  można  było  się  wszystkiego  dowiedzieć.  Londyn  jest  najlepiej 
zabezpieczonym miastem, jeżeli chodzi o kamery. Czy uchroniły one przed atakiem 
terroryzmu?  Nie.  Stany  Zjednoczone  wprowadziły  paszporty  biometryczne, 
produkowane  przez  ogromne  i  wpływowe  koncerny  biometryczne,  które  są  ściśle 
związane  z  przemysłem  zbrojeniowym  i  zmusiły  też  Europę  do  wprowadzenia 
biometrii w paszportach, na lotniskach i w bankach informacji. 

To  naprawdę  szokujące,  kiedy  czyta  się  o  już  zrealizowanych  planach. 

Zastanówmy  się,  co  oznacza  ten  Nowy  Porządek  Świata.  Przyglądając  się 
dokładniej,  widzimy,  że  jest  to  próba  przeciwstawienia  się naturalnemu  porządkowi, 
istniejącej  harmonii,  która  jest  fundamentem  całego  stworzenia.  Właściwie  jest  to 

background image

 

14 

próba,  aby  przy  pomocy  demonicznych  sił  zniszczyć  naturalny  porządek  istnienia. 
Można to najszybciej zrealizować, odbierając człowiekowi jego człowieczeństwo i, jak 
już  wspomniałem,  doskonale służy temu  chip.  Przypomnijmy  tu,  iż  wynalazcy chipa 
byli  idealistami.  Myśleli,  że  swoimi  wynalazkami  pomogą  ludzkości  -  uszkodzonym 
nerwom 

umożliwią 

nowe 

połączenia 

lub 

wspomogą 

uszkodzony 

słuch  

-  aż  do  momentu,  kiedy  Karl  Sanders,  który  pracował  dla  CIA,  odkrył  plany, 
dotyczące  wszczepienia  chipów  każdemu  człowiekowi.  Podobnie,  jak  prof.  Petit, 
który  odkrył  cel  tzw.  Nowego  Porządku  Świata  i  też  twierdzi,  że  jest  nim 
dehumanizacja człowieka i stworzenie przy pomocy chipa nowego niewolnika.  

Dotychczas  były  znane  chipy  wielkości  ziarenka  ryżu.  Obecnie  jednak 

najnowocześniejsza technologia, tzw. nano-technologia, jest w stanie wyprodukować 
chipa  wielkości  jednej  miliardowej  części  metra.  W  porównaniu  ze  wszystkimi 
dotychczasowymi  wynalazkami  takimi  jak  telewizja,  komputer,  Internet,  samoloty, 
rakiety, telefon, nano- technika jest rewolucją. Będzie ona miała wpływ na całe życie 
człowieka. Wyprodukowany został już mikroskopijny płynny nano-chip. 

Proszę  sobie  wyobrazić  plan  odczłowieczenia  człowieka.  W  Europie  trwają 

prace nad ustawą - nikt nie przygląda się jej detalom, wydrukowanym często małymi 
literkami  -  która  zakłada,  że  w  przypadku  pandemii,  każdy  obowiązkowo  musi  być 
zaszczepiony.  Nie  wspominam  nawet  o  bardzo  szkodliwych  konsekwencjach 
szczepionek.  Dowody,  dotyczące  szkodliwości  szczepionek,  możemy  znaleźć  
w  gruntownych  badaniach  prof.  Horowitza.  Robi  się  jednak  wszystko,  abyśmy  się  
o tym nie dowiedzieli. Prof. Petit z Francji, człowiek o wielkim autorytecie, twierdzi, że 
istnieją  gotowe  plany  do  realizacji,  aby  każdą  szczepionkę  wyposażyć  

mikroskopijny 

płynny 

nano-czip. 

nikt 

się 

nie 

zorientuje. 

Jednak  

na  pewno  to  odczuje,  gdyż  przy  pomocy  systemu  GPS  (global  position  system)  
w  połączeniu  z  cray-komputerami  w  Pentagonie,  Brukseli,  czy  gdzie  indziej,  będzie 
można każdego wziąć pod lupę i badać. 
 
-P- 

Czyli mieć na niego wpływ. 

 
-MM-  I mieć na niego wpływ. Człowiek nie ma już wtedy nic do powiedzenia, nie jest 
już  właścicielem  swojego  ciała.  Nasz  układ  hormonalny  jest  całkowicie  uzależniony 
od wibracji i energii. Jeśli więc można mieć na niego wpływ, np przy pomocy chipa, to 
powstanie  człowiek-robot.  Są  już  naukowcy,  którzy  otwarcie  o  tym  mówią.  
Na przykład Kavin Warwick z Anglii, który wspierany przez wielkie firmy internetowe, 
otwarcie  propaguje  stworzenie  skrzyżowanej  istoty  człowieka-robota,  przy  którym 
chip i  komputer  odgrywają  ważną  rolę.  Coraz  częściej  przedstawia  się  to  w  filmach  
i grach video, jako lukratywne perspektywy i możliwości. 
 
 

8. 

PROJEKT T I A  

 
-MM-  Mówiąc  o  Nowym  Porządku  Świata,  organizacji  uformowanej  na  wzór 
piramidy,  a  dokładnie  o  jej  wierzchołku  z  wszechwidzącym  okiem,  który  usiłuje 
uczynić  z  ludzi  niewolników,  spontanicznie  przychodzi  mi  na  myśl  projekt  TIA  .  
T I A - jest to skrót od słów Total Information Awareness. Zauważmy, że słowo total 
związane  jest  z  tragiczną  przeszłością  Europy.  Ten  projekt  vice  admirała  Johna 
Poitdexter’a,  obecnie  ważnego  doradcy  prezydenta  USA,  poddano  krytyce. 
Symbolem  jego  jest  okazała    piramida  z  umiejscowionym  na  szczycie 
wszechwidzącym  okiem,  a  wokół  niej  napis  po  łacinie  „wiedza  to  władza”. 

background image

 

15 

Krótko  mówiąc,  plan  ten  już  istnieje  i  jest  w  toku  realizacji,  a  jego  główny  cel  
to całkowita kontrola nad mieszkańcami całej planety Ziemi. Używa się do tego celu 
wielu  technik,  a  ja  w  mojej  książce  wymieniłem  ich  ok.  30  –  40.  Przypuszcza  się,  
ż

e plan ten zostanie zrealizowany w ciągu dwóch lat. Wywodzi się on z biura badań 

Pentagonu.  W  ten  sposób  zostaniemy  ogarnięci  całkowitą  kontrolą,  już  teraz  służą 
temu  banki  informacji,  system  GPS,  kamery,  sensory,  paszport  biometryczny  
i dziesiątki innych technik i taktyk. One już funkcjonują. 

Pomyślmy  np.  o  face  control  (kontroli  twarzy).”My  możemy  -  używają  oni 

zawsze  słowa  MY  -  sfilmować  twarze  wszystkich  stojących  w  korkach  drogowych”.  
A przeciętny człowiek nie zdaje sobie sprawy, że każdy detal jego twarzy, do ruchu 
palcem  włącznie,  jest  rejestrowany.  Przy  pomocy  najnowszych  technik  można 
wszystkie  dane  odtworzyć  i  określać,  kto  jest  winny  -  niewinny,  podejrzany  
-  niepodejrzany.  Noszenie  brody  jest  podejrzane,  wegetarianie  są  podejrzani, 
czytanie  Koranu  jest  podejrzane  itp.  Zbliżamy  się  do  zastraszającego  systemu 
społecznego.  Odczuwa  to  każda  komórka  mojego  ciała.  Przypomina  to  faszyzm, 
państwo totalitarne.  
Wielu  zauważyło  nieludzki  charakter  projektu  TIA  z  wszechwidzącym  okiem,  
i  poddano go krytyce.  Zmieniono,  więc słowo  total, które  kojarzyło  się  z Total  Krieg 
Hitlera,  na  słowo  terror  i  nowa  nazwa  brzmi  Terrorism  Information  Awareness. 
Zasugerowano, więc, że chodzi tu o terrorystów. Próbowałem rozszyfrować i ukazać 
tę siatkę organizacyjną, ponieważ ten proces odczłowieczenia jest niewyobrażalny.  

Powyższe  plany  mają  już  kontynuatora,  a  jest  nim,  prawie  nikomu  nieznany, 

plan  LIFELOG.  Łączy  on  dziesiątki  ogromnych  banków  informacji  na  całym  świecie  
i wszystko, dosłownie wszystko rejestruje - zakupy w sklepie, karty klientów, rachunki 
bankowe,  odwiedziny  Internetu.  Wszystko,  co  wysyła  sygnał,  jest  rejestrowane  
przez  Echelon  (czyt.  eszelon),  instrument  NSA  the  National  Security  Agency, 
najbardziej  tajemniczą  organizację  na  świecie,  która  zatrudnia  ok.  60  000 
pracowników, zajmujących się tylko i wyłącznie kontrolowaniem całego świata.  

A więc jedynym celem projektów TIA i LIFELOG jest całkowita kontrola ludzi, 

aby na koniec wszczepić im nano-chipy. W międzyczasie będą padały ofiary. Jezus 
przepowiadał,  że  na  końcu  cyklu  będą  miały  miejsce  wojny,  katastrofy,  choroby, 
terror.  W  języku  greckim  phoibos  znaczy  strach,  lęk,  ale  też  terror.  Wszystko  to 
stanowi  instrumenty  przeciw  ludzkości,  by  uniemożliwić  jej  tak  ważny  skok  
w  ewolucji.  David  Rockefeller  powiedzial,  że  Nowy  Porządek  Świata  nastąpi  
bez  trudności,  jeśli  tylko  wybuchnie  jakaś  ogromna  katastrofa.  David  Spangler, 
członek  ONZ-u,  stwierdził:  -  „...jedno  jest  pewne,  nikt  nie  będzie  brał  udziału  
w  Nowym  Porządku  Świata,  jeśli  nie  przejdzie  przez  lucyferyczne  wtajemniczenie”.  
To nie są moje słowa, to są jego słowa.  

Znajdujemy  się  więc  w  sytuacji,  gdzie  z  jednej  strony  mamy  wszechwidzące  

wszystko 

kontrolujące 

oko, 

które 

próbuje 

opanować 

całą 

planetę 

elektromagnetyzmem ich negatywnej siły. Z drugiej strony - Siłę Miłości, która do nas 
dociera, ale przede wszystkim jest w nas, właśnie 

w nas, no i siły z zewnątrz, które 

chcą  temu  przeszkodzić.  Jestem  jednak  pewien,  w  innym  wypadku  nie  pisałbym 
książek  i  milczałbym,  nie  mówiłbym  nic  na  ten  temat,  że  ta  walka  nie  może  się 
zakończyć zwycięstwem sił, które chcą sobie nas podporządkować. Ale chcę też być 
uczciwy i przyznaję, że mogą one spowodować ogromne cierpienie, łzy i katastrofy, 
jeśli  się  błyskawicznie  nie  przebudzimy.  Powinniśmy  zrozumieć,  że  światło  jest 
inteligencją.  Światło  nie  jest  martwą  siłą,  docierającą  do  nas  ze  Słońca.  Badania 
naukowe  potwierdzają,  że  jest  to  inteligentna  siła.  Spójrzmy  więc  na  światło  jako  
na wszechobecną , inteligentną Siłę Miłości. Okazuje się, że pomiędzy cząsteczkami 

background image

 

16 

ś

wiatła działa siła wzajemnego przyciągania, którą nazwano LOVE - energią Miłości. 

W  momencie,  kiedy  podjęte  są  próby  złamania  tej  siły,  ma  się  do  czynienia  
z niewidzialnym poziomem naszego istnienia. Także na tym poziomie podejmowane 
są próby walki, wymuszenia wpływu na ludzi.  

Ś

wiatło jednakże jest wszechobecne, jest fundamentem całego wszechświata, 

nie  jest  związane  z  jakąkolwiek  formą,  ono  wszystko  przenika,  jest,  więc 
pryncypialnie energią Miłości. Konsekwencją przeciwstawienia się tej wszechobecnej 
energii  Miłości,  kiedy  chce  się  coś  wymusić  na  siłę,  są  katastrofy.  Już  w  mitologii 
znana  jest  opowieść  o  Pandorze.  Koniec  takiej  akcji  jest  jednak  znany  -  wszystko 
odwróci się przeciw temu, kto ją zapoczątkował. 

Księga  Apokalipsy  mówi  o  nierządnicy  Babilonu,  która  zostanie  pokonana. 

Proszę sobie wyobrazić, że tajemna nazwa Nowego Porządku Świata’ to Babilońskie 
Braterstwo,  ujęte  w  symbol  smoka.  Apokalipsa,  objawienie,  dzieje  się,  więc 
dosłownie.  Babilońskie  Braterstwo,  smok,  ognisty  smok,  który  jest  symbolem  wielu 
koncernów elektronicznych  zostanie pokonany, to  znaczy,  że energia  Miłości, sama  
z  siebie  tworząca  harmonię,  całą  tę  budowlę  przeniknie  i  tym  samym  zburzy  ją  
od  wewnątrz. Nie jest  to,  więc coś, co stanie się przez  ingerencję  z zewnątrz, choć  
i  to  jest  realne,  że  otrzymamy,  zresztą  już  otrzymujemy,  pełną  Światła  pomoc  
z  Kosmosu.  Jest  to  przede  wszystkim  siła  wewnętrzna,  prawo  kosmiczne 
powodujące to, że światło rozprasza ciemność od wewnątrz.  

Jest im to wiadome, znane, stąd ten pośpiech, aby spowodować jak najwięcej 

szkody. Ważne jest, więc abyśmy się zjednoczyli w przeciwstawianiu się tamtej sile. 
Posłużę się przykładem. Jedną  z  największych tajnych organizacji, której członkiem 
było wielu prezydentów Stanów Zjednoczonych - Skull & Bones - liczy, według. prof. 
ekonomii Sutton’a, ok. 3000 członków. A nas jest 6 miliardów. Gdyby 1 miliard ludzi 
postawiło ten ważny krok i uświadomiło sobie kim są, albo choć 100 milionów lub 1 
milion,  to  staną  się  wielkie  rzeczy.  Podzielę  się  z  panią  teraz  czymś  bardzo 
nienaukowym.  Przecież  człowiek  nigdy  nie  jest  stuprocentowym  naukowcem,  
lecz raczej mieszaniną uczuć, myśli, poezji, filozofii, prostoty, arogancji. Wszystko to 
jest w nas. Sztuką jest znalezienie w tym wszystkim drogi mądrości. Czuję też, wiem, 
ż

e Światło cały czas nas wspiera, pomaga nam. Ważne w tym wszystkim jest to, aby 

się  jednoczyć  w  działaniu.  Firma  Rotschild  wyraziła  to  tak:  ich  5  synów  ujęto 
symbolem  5  strzał  otoczonych  łukiem.  Oznacza  to:  jesteśmy  nie  do  złamania
niezłomni. Jeśli 5 osób dzieli jedną ideę, to razem są o wiele silniejsi niż każdy z nich 
z  osobna.  Jeśli  500  lub  5000  osób  żyje  energią  Miłości,  to  są  niezłomni,  nie  
do pokonania.  

Człowiek stoi teraz przed egzaminem: Czy jestem do tego gotowy? Czy chcę 

współpracować?  Jeśli  pozostaniemy  rozproszeni,  a  każdy  z  nas  będzie  działał 
osobno,  na  co  oni  liczą,  to  jesteśmy  bardziej  podatni  na  wszelkiego  rodzaju 
propagandę  i  strach.  Sam  sposób  wypowiadania  słów  War  on  terror  brzmi  tak 
nieludzko,  że  trzeba  podejść  do  tego  z  humorem,  żeby  to  znieść.  Cała  ta  walka  
z  terroryzmem  służy  po  to,  aby  siać  strach  i  niepokój.  Podobnie,  jak  też  wszystkie 
wiadomości  o  bombardowaniach  i  zamachach  -  wszystko  to  służy  jednemu  celowi, 
który  znany  był  już  cesarzom  -  ”dziel  i  panuj”.  Zjednoczeni  energią  Miłości  
nie  będziemy  ich  zwalczać,  ale  nawoływać:  „Porzuć  bracie  to  szaleństwo,  
gdyż  szkodzisz  również  sobie,  to  Miłość  panuje,  a  nie  strach,  nie  nienawiść, 
 nie  ciemność  i  czarna  magia”.  Być  może  chwilowo  tak,  co  może  oznaczać  trudne 
lata. Lecz my naprawdę jesteśmy w stanie postawić ten ważny krok ku transformacji, 
wznieść  się  ponad  biologiczną  ewolucję  i  po  raz  pierwszy  stać  się  istotą,  o  której 

background image

 

17 

stare  księgi  mądrości  mówią,  że  aniołowie  się  radują,  gdyż  narodził  się  Człowiek. 
Ż

yjemy naprawdę w bardzo ważnym okresie. 

 
 

9. 

JESTEŚ ŚWIATŁEM W ŚWIETLE 

 
-MM-  Słowo „Chrystus” było i jest często używane i nadużywane do różnych celów. 
Zostało  ono  sobie  przyswojone  przez  różne  grupy,  kościoły  i  instytuty.  Dla  mnie, 
Chrystus  to  Światło  przenikające  całe  Uniwersum  (cały  wszechświat).  Przekazy, 
dotyczące  początku  stworzenia,  mówią: 

na  początku  było  Światło,  Słowo  

- w Indiach znane jako pradźwięk 

AUM

Ewangelia wg. św. Jana mówi, iż „na początku było Słowo”, a początkiem jego była 
Cisza.  Słowo  znaczy  też,  że  w  momencie,  kiedy  pradźwięk  tworzy  Uniwersum, 
uczestniczy w tym Światło. 

Kiedy  z  chaosu,  jeszcze  czegoś  niewidzianego,  co  nie  ujrzało  Światła, 

powstaje  Kosmos,  wtedy  powstaje  też  porządek,  Światło.  Chrystusem  chciałbym 
nazwać  Światło,  które  jest  inteligencją  przenikającą  cały  Kosmos.  Jest  ono  także 
nazywane Synem. 

Ojciec  jest  prasiłą  objawiającą  się  przez  Światło,  poprzez  Chrystusa,  Syna 

nazywanego też Synem człowieczym. Każdy jest tym Światłem, każdy jest, więc tym 
synem  lub  córką,  bo  nie  chodzi  tu  o  płeć,  lecz  o  ukazanie  pokrewieństwa, 
pochodzenia.  Ojciec  jest  siłą  dającą  życie,  a  Syn,  Światło  jest  manifestacją 
stworzenia. 

Matka,  niekiedy  nazwana  Sofią  lub  Mater,  to  materia.  Materia  jest  więc  siłą 

ż

eńską.  Lao  Tsy,  określił  ją  jako  „Matkę  tysiąca  rzeczy”,  poprzez  którą  objawia  się 

Dao. 

Mamy  więc  Ojca,  Syna  i  Matkę,  określaną  także  jako  Duch  święty.  Słowo  to 

też  jest  nadużywane  i  niewłaściwie  rozumiane.  Często  myśli  się  o  gołębicy,  która 
sobie  gdzieś  tam  fruwa.  Przyznaję,  że  to  piękny  symbol,  gdyż  ta  latająca  gołębica 
uosabia wszechobecność duchowej energii w materii. 

Dla  przykładu  weźmy  słowo  informacja,  które  zawiera  cząstki  in  i  forma.  

W formie zawarte jest światło, inteligencja, świadomość, siła duszy. Całe stworzenie 
jest oparte na sile energii duchowej, inteligencji i Świetle, oparte jest na Miłości.  
W  momencie,  kiedy  znajdujemy  się  w  chaosie,  lub  kiedy  mamy  do  czynienia  
z  Upadłymi  Stróżami,  kiedy  jesteśmy  w  coś  wciągani,  ponosimy  nadal 
odpowiedzialność  za  nas  samych.  Zawsze  możemy  powiedzieć  dosyć!  naszym 
żą

dzom. W momencie, kiedy gubimy się i dajemy się wciągnąć w wir, zapominamy, 

kim jesteśmy. 

Od pradawnych czasów gnoza zadaje następujące pytania: Skąd pochodzisz? 

Gdzie  jesteś?  Dokąd  podążasz?  Pytania  te  zadaje  nie  tylko  zachodnia,  
czy  wschodnia  gnoza.  Są  one  obecne  we  wszystkich  kulturach  –  u  Indian, 
 u Aborygenów, u Tybetańczyków, w islamie... 

Stare  mądrości  mówią:  pochodzisz  od  Światła,  jesteś  księżniczką,  księciem, 

jesteś  dzieckiem  gwiazd  i  zapomniałeś,  dlaczego  się  tutaj  znalazłeś.  Jesteś  
w  drodze,  odkrywasz,  zostajesz  wtajemniczany.  Napotykasz  też  na  przeszkody.  
Na przykład. na działanie Upadłych Stróżów. Ponieważ nie znamy i nie mamy wglądu 
w  całość  istnienia,  nie  wiemy,  jaka  jest  ich  ostateczna  rola.  Być  może  okaże  się  
na  końcu,  że  ich  działanie  było  pomocną  siłą  w  zrobieniu  tego  ważnego  kroku. 
Jesteśmy ograniczeni i nie jesteśmy w stanie widzieć całości. Powinniśmy, więc być 
uważni  z  dzieleniem  na  całkowicie  dobrych  i  całkowicie  złych.  Wszystko  jest  

background image

 

18 

od  siebie  uzależnione,  należy,  więc  szukać  złotego środka,  drogi,  która poprowadzi 
nas z powrotem do Światła. 

W  filozofii  chrześcijańskiej,  nie  mam  tu  na  myśli  tradycji  Kościoła,  w  gnozie 

centralne  miejsce  zajmuje  Światło,  nazywane  też  Chrystusem  w  nas.  Wiadomo,  
ż

e w naszym ciele, dokładnie w naszym sercu, a dokładniej u szczytu prawej komory 

serca,  obecne  jest  skoncentrowane  światło.  Można  by  powiedzieć,  że  serce  jest 
czakramem słońca. To skoncentrowane światło czeka na to, aby ogarnąć sobą całe 
ciało, rozpłynąć się po nim. Bardzo ważną rolę w procesie tym odgrywają hormony. 
W momencie, kiedy  nasza  grasica (thymus) uaktywnia się, może ona przekazywać, 
transportować  światło  po  całym  ciele.  Jeśli  proces  ten  napotyka  na  przeszkody  
np. przez HAARP, niewłaściwe odżywianie się lub przez siatkę elektromagnetyczną, 
hormony wówczas nie mogą służyć Światłu. Pierwiastek Chrystusa w nas, w prawej 
komorze  serca,  nazywany  też  wewnętrznym  Betlejem,  (w  języku  hebrajskim 
bethellehem dosł. miejsce, gdzie otrzymuje się pokarm), jest Światłem i rozprowadza 
go.  Wszystko  to  dzieje  się  po  to,  aby  w  sposób  naturalny,  przy  pomocy  Światła, 
Chrystusa w nas, nasze ciało fizyczne przetransformować na ciało świetlne. 

Nawet w bajkach jest mowa o tym. Czerwony Kapturek musi najpierw przejść 

przez  skórę  zwierzęcia,  wilka,  aby  na  nowo,  na  innym  poziomie  powrócić  do  życia. 
Królewna  Śnieżka  została  uśpiona  w  materii,  w  szklanej  skrzyni,  w  języku    greckim 
kibotos tzn. w ciele. Śpisz, aby zostać obudzonym przez pierwiastek Światła, księcia 

tobie, 

przebudzić 

się 

przez 

pocałunek 

podążać 

dalszą 

drogą  

ku  gwiazdom.  W  opowieściach  Mandejów,  gnostyckiej  grupy  z  Bliskiego  Wschodu, 
jest  mowa  o  księciu  i  księżniczce.  Podróżują  oni  w  materii  i  zapomnieli  skąd 
pochodzą.  Żyją  w  przekonaniu,  że  to,  co  widzą  to  jest  wszystko,  aż  do  momentu, 
kiedy  dociera  do  nich  wiadomość  od  ojca  –  człowieku  przebudź  się  i  przypomnij 
sobie  kim  jeste
ś  -  przekazana  przez  matkę.  To  samo  słyszymy  w  przypowieści  
o  synie  marnotrawnym.  Jego  pobyt  wśród  świń  doskonale  wyraził  Jeroen  Bosch.  
Na jego obrazie, syn marnotrawny ma na jednej nodze but, tzn. jedną nogą stoi, jest 
jeszcze  w  świecie,  w  materii,  a  na  drugiej  nodze  ma  pantofel,  co  oznacza  chęć 
powrotu  do  domu.  Obecność  świń  uzmysławia  nam,  jak  głęboko  jesteśmy  związani 
ze światem materialnym. 

Największym  misterium,  o  którym  mówi  gnoza,  jest  to,  że  człowiek 

–  bez  jakiejkolwiek  ingerencji  z  zewnątrz  poprzez  klonowanie,  czy  też  zmiany 
dokonywane  na  DNA  w  laboratoriach  -  nosi  w  sobie,  w  szczycie  prawej  komory 
serca,  najwyższą  tajemnicę.  W  Mundaka  Upaniszad  z  Indii  powiedziane  jest 
dosłownie: „w komorze serca mieszka Brahman, Absolut”. 

 W  momencie  uaktywnienia  tej  energii  ulegają  zmianie  wszystkie  procesy 

hormonalne  i  cała  nasza  świadomość.  Prawa  i  lewa  półkula  mózgu  krzyżują  się  
i  łączą  w  czaszce,  miejscu  nazywanym  Golgotą  (Gulgulta  znaczy  w  języku 
aramejskim  czaszka  i  miejsce  czaszki).  Tam  dochodzi  do  integracij,  zcalenia  
w  świadomość  Chrystusa.  Powstaje  wtedy  z  grobu  starego  ciała  nowy  człowiek, 
pełen  światła.  Ten  nowy  człowiek  nosi,  według  filozofii  hermetycznej,  kaduceusz  
z dwoma wężami, gdyż przez kanał kręgowy przechodzi układ nerwowy w kształcie 
podobnym 

do 

dwóch 

wężów, 

który 

łączy 

kość 

krzyżową 

(sacrum)  

z  częścią  międzymózgowia  (thalamus),  zwaną  komnatą  nowożeńców.  Ta  część 
mózgu  spełnia  niezmiernie  ważną  funkcję  i  ma  wpływ  m.in.  na  rytm  serca  
i  temperaturę  ciała.  W  tradycji  Katarów  wyrażano  ten  proces  porównaniem 
przeobrażenia gąsienicy w motyla. Święty Paweł, który też był wtajemniczonym, pisał 
do Koryntian, iż ta zmiana zachodzi ”w jednym momencie”. 

background image

 

19 

Proszę  sobie  wyobrazić.  Liczba  herzów  Ziemi  wzrasta,  pas  fotonowy  Plejad 

wzrasta  i  wysyła  ogromne  prądy  świetlne  w  naszym  kierunku,  erupcje  Słońca 
przekazują nam ogromne ilości energii duchowej, człowiek żyje zdrowo, próbuje nie 
jeść  mięsa,  żyć  świadomie,  w  równowadze  emocjonalnej,  stara  się  jak  najmniej 
myśleć  negatywnie.  Wszystko  to  ma  ogromne  konsekwencje  dla  ciała  i  ducha, 
odkrywamy  fundament  naszego  bytu,  o  którym  mówił  Jezus,  Budda  i  wielu  innych 
ś

więtych  i  proroków.  Ja  nazywam  to  najczęściej  pierwiastkiem  Chrystusa  w  skali 

makro, czyli kosmicznej i w skali mikro - w naszym sercu. 

Katarowie,  nazywani  także  tkaczami,  gdyż  w  okresie  prześladowań  ukrywali 

się u prostych tkaczy, tłumaczyli znaczenie tkania ciała świetlnego. Ciało to nazywali 
też  świetlistą  lub  gwiezdną  szatą.  Przepowiedzieli  oni,  że  powrócą  za  700  lat  
i  nie  tylko  na  nowo  zazieleni  się  drzewo  laurowe,  lecz  powróci  też  gnoza  i  wiedza  
o  pochodzeniu  człowieka,  o  możliwości  postawienia  tego  najważniejszego  kroku  
i  wzniesienia  się  ponad  biologiczną  ewolucję.  Człowiek  z  gąsienicy  stanie  się 
motylem. 

Proszę się przyglądnąć gąsienicy. Kiedy komuś, kto nigdy nie widział motyla, 

powie  się,  że  z  tej  gąsienicy  powstanie  motyl,  to  trudno  mu  będzie  uwierzyć.  
Tak samo trudno jest nam uwierzyć, kim jesteśmy, a ja całym sobą wiem, że to jest 
nasz  prawdziwy cel.  Różne  siły  próbują  ten  proces  zahamować,  bo  jeżeli  zakończy 
się  on  sukcesem,  nie  będą  one  już  miały  wpływu  na  nas,  będziemy  ponad  nimi.  
Nie  ma  tu  jednak  mowy  o  żadnej  hierarchii.  Takie  myślenie  jest  błędne.  
Dla  żyjącego  Miłością,  hierarchia,  a  tym  samym  schemat  piramidalny,  nie  istnieje. 
Nikt,  więc  niczego  nie  musi  się  obawiać.  W  czasie  tego  programu  mówiłem  
o pewnych wydarzeniach i osobach, ale nie w celu zaszkodzenia komukolwiek, lecz 
po to, aby uświadomić, ujawnić, co się obecnie na Ziemi dzieje. 

Optymalnie  i  najpiękniej  byłoby  gdybyśmy,  stawiając  ten  ważny  krok  

w ewolucji, wykonali go wspólnie z tymi, którzy dotychczas temu chcą zapobiec. Jest 
to  możliwe  tylko  wtedy,  kiedy  prawdziwie,  szczerze  próbujemy  i  żyjemy  Światłem. 
Ś

wiatło przyciąga światło, a ciemność przyciąga ciemność. Światło ma to do siebie, 

ż

e zakorzenia się w ciemności i rozjaśnia ją od środka. 

Ewangelia  wg.  św.  Jana  mówi,  że  Światło  przyszło  do  ciemności,  lecz  ciemność 
jeszcze go nie pojęła. Ciemność nie widzi jeszcze, co się dzieje, nie widzi, że Światło 
mówi  chodź  za  mną.  Każdy  ma  jednak  wolność  wyboru.  Może  powiedzieć,  nie
Ja jednak życzyłbym każdemu, aby powiedział tak. To umożliwia transformację, która 
jest przed nami wszystkimi. W historii ludzkości jest to wyjątkowa możliwość, dojrzeć 
i zrozumieć, że mamy cel i możliwość realizacji tego, kim jesteśmy - istotami Światła.  

Chrystus  mówił:  „Nie  lękaj  się”.  Nie  lękaj  się.  Wcześniej  czy  później  musimy 

pożegnać  się  z  ciałem,  z  powodu  choroby  czy  też  starości.  Idźmy,  więc  drogą 
Ś

wiatła.  Chciałbym  jeszcze  dodać,  że  nasz  krok  ma  także  wielkie  znaczenie  dla 

zwierząt,  które  obecnie  tak  bardzo  cierpią.  Wszystko,  wszystko  nosi  w  sobie 
potencjał  Światła-Miłości.  My,  istoty  ludzkie,  jesteśmy  zdolni  do  refleksji, 
uświadomienia  sobie  tego.  Zwierzęta  stoją  pomiędzy  człowiekiem,  a  światem 
minerałów, który też nosi w sobie ten potencjał. Możemy tego doświadczyć dotykając 
je. 

background image

 

20 

EKSTRA ROZDZIAŁY

 

 
 

1. 

MIND CONTOL - KONTROLA UMYSŁU 

 
-MM-  Wróćmy  raz  jeszcze  do  przemysłu  farmaceutycznego.  Przyglądając się  bliżej 
tej  grze,  napotyka  się  ciągle  te  same  nazwiska.  Pewne  rodziny  mają  wszystko  
w  swoich  rękach.  Spotykamy  ich  zarówno  w  przemyśle  farmaceutycznym  jak  
i  zbrojeniowym.  Budda  mówił  o  petach,  głodnych  duchach.  Jeśli  ktoś  marzy  
o  milionie,  to  być  może  stanie  się  milionerem.  Ale  często  jest  to  niewystarczające  
i  pragnie  się  zostać  multimilionerem,  a  potem  miliarderem  i  nie  ma  temu  końca. 
Prawdziwy  pokój  nastaje  wtedy,  kiedy  stajemy  się  szczęśliwi  tylko  z  racji  tego,  kim 
jesteśmy, a nie ile posiadamy. Widzimy, więc, że wszystkie te ogromne i wpływowe 
koncerny  farmaceutyczne,  przemysł  zbrojeniowy,  czy  przemysł  spożywczy, 
zdominowane  są  przez  kilka  rodzin,  które  próbują  osłabiać  człowieka  szkodliwymi 
produktami  żywnościowymi  czy  też  ideami,  albo  praniem  mózgu.  Docierają  one  
do  nas  przez  media,  bo  i  media,  coraz  częściej  są  własnością  paru,  ciągle  tych 
samych nazwisk. Wszystko po to, aby uniemożliwić ludzkości przebudzenie się. 
 
-P- 

Jest to kontrola umysłu, mind control

 
-MM-  Tak, jest to kontrola umysłu. Jeśli zbada się media w Stanach Zjednoczonych, 
to okazuje się, że są one w rękach trzech - czterech nazwisk. W Holandii jest jeszcze 
trochę  więcej  wolności, są też  odważni  dziennikarze, którzy  nie dają się  przekupić. 
Europa  jednak  zaczyna  się  upodabniać  do  Stanów  Zjednoczonych  czy  Rosji,  gdzie 
media  są  prawie  całkowicie  w  rękach  wielkich  magnatów.  Tak  powstaje  kontrola 
umysłu - mind control!  

Proszę sobie wyobrazić sytuację, kiedy człowiek uświadomi sobie kim i czym 

jest,  i  po  co  jest.  Zapobiec  temu  można  kontrolą  umysłu  i  materialistyczną  nauką  
o ewolucji człowieka. Naucza się go wtedy: pochodzisz od małpy, nie masz żadnego 
celu.  Naucza  się  go  o  big  bangu  i  czarnych  dziurach  w  kosmosie.  Przemilcza  się  
w  tym  wszystkim  obecność  Twórczej  Energii  Miłości,  albo  dawkuje  się  mu 
egzystencjalną  filozofię  absurdyzmu,  lub  Jean-Paula  Sartre,  czy  też  Proudhona. 
Proudhon  powiedział  otwarcie:  „usuń  Boga  z  tronu,  gdyż  jest  to  twój  największy 
wróg”.  Czyniąc  tak  jednak,  zatracasz  siebie,  gdyż  Boskość  jest  twoim  prawdziwym 
fundamentem, jest twoim istnieniem. Zwalczać Boga to zwalczać siebie. 

 Mind control, pranie mózgu działa nie tylko poprzez idee, ale także żywność. 

Jest coraz więcej ustaw, utrudniających produkcję naturalnych środków leczniczych. 
Wpływ na to mają właściciele ogromnych koncernów i firm finansowych. Ich nazwiska 
są powszechnie znane. Robi się wszystko, aby nam uniemożliwić dojście do zdrowej 
ż

ywności i niekonwencjonalnych sposobów leczenia. Drwi się np. z wegeterianizmu, 

homeopatii, wykorzystując do tego tytuły i prestiż naukowy. To wszystko są zagrywki, 
aby zniweczyć czystość obecną w człowieku i nie pozwolić się jej rozwijać.  

Wszystkie  tabletki  mogłyby  być  zbędne  w  naszym  życiu.  Budda  nauczał,  że 

kiedy idziemy drogą dharmy życia, to owocuje to dobrym zdrowiem, siłą ciała, ducha i 
duszy. A jako, że Upadli Stróże przeszczepili się na człowieka, osłabiło go to bardzo. 
Jedynym ratunkiem jest, więc szybkie przebudzenie się i przejrzenie tej gry. Dla mnie 
oznacza to walkę bez broni w ręku i pokazanie tego, co się obecnie dzieje na Ziemi. 
Wszelką  inną  walkę  odrzucam,  odrzucam  z  całą  stanowczością.  Nie  chodzi  tu  

background image

 

21 

o  kreowanie  wroga,  lecz  o  pokazanie  sytuacji,  ujawnienie  faktów.  Jest  to  jedyna 
szansa, aby zapobiec ogromnemu cierpieniu. 
 
 

2. 

ATLANTYDA 

 
-MM-  Atlantyda  to  temat  dość  wrażliwy.  Nie  dla  mnie  osobiście.  Zauważyłem,  
ż

e  nawet  w  kręgach  naukowych  mówi  się  o  tym  z  drwiną.  Przypominam  wówczas,  

ż

e  pisał  o  niej  jeden  z  najbardziej  znanych  filozofów  -  Platon.  Na  Atlantydzie 

odbywała się niesamowita walka, która obecnie powtarza się, a może nawet jest ona 
teraz spotęgowana. Platon opisuje, że istoty żyjące na Atlantydzie w ostatnim okresie 
jej istnienia, uważały się za piękne, a w rzeczywistości były bardzo brzydkie, nie tylko  
z  wyglądu,  ale  przede  wszystkim  duchowo.  Bogowie  więc,  nie  Bóg,  lecz  bogowie,  
w  Biblii  nazwani  Elohim,  postanowili  zgładzić  całą  Atlantydę.  Kultury  Tolteków 
 i  Majów,  jak  też  inne  źródła,  przekazały  nam  wiele  informacji  o  Atlantydzie.  
Nie wspominam już o możliwości odkrycia tych wiadomości w nas samych, gdyż jest 
to  jeszcze  dla  większości  naukowców  wielkie  tabu.  Powracam  jednak  do  starych 
ź

ródeł.  We  wszystkich  kulturach  znajdujemy  temat  potopu  -  w  Indiach,  u  Majów,  

u Aborygenów , w Biblii, w Iranie - wszędzie wspominana jest Atlantyda. Także tam 
było  ścieranie  się  sił  Światła  i  Ciemności.  Dzisiaj  można  by  powiedzieć,  że  jest  to 
walka Upadłych Stróżów, którzy dążą do opanowania całej planety, przeciw istotom 
rozwijającym  się,  skierowanym  ku  Światłu.  Był  to  ogromny  konflikt.  Nauka  stała 
wtedy  na  niewyobrażalnie  wysokim  poziomie,  podobnie  zresztą  jak  w  dzisiejszych 
czasach.  Wspomnę  tu  o  fizyku  Tesla,  Nicola  Tesla.  Był  on  zaprzyjaźniony  
z  Einsteinem  i  dokonał  wspaniałych  wynalazków  w  dziedzinie  medycyny.  Niestety 
zostały  one  zabronione,  gdyż  pilnująca  swych  interesów  elita  nie  mogła  dopuścić, 
aby  ujrzały  one  światło dzienne. Nie  mogliby  już robić  intresów,  kiedy  znane  byłyby 
metody  leczenia  Światłem  lub  niezmiernym  źródłem  Miłości.  Rozpadłaby  się  wtedy 
potęga  koncernów  farmaceutycznych,  nie  można  też  byłoby  robić  interesów  
na manipulowanej żywności. Tesla miał dostęp do technik znanych też na Atlantydzie  
i niewielu o tym wie, że jest on wielkim współtwórcą projektu HAARP, demonicznego 
instrumentu, który stoi na Alasce. 
 
 

3. 

HAARP 

 
-P- 

Chciałabym jeszcze powrócić do projektu HAARP. Jaki jest jego cel? 

 
-MM-  Dziękuję,  że  pani  mi  przypomniała,  bo  byłbym  zapomniał.  HAARP  jest  to 
chyba  najbardziej  demoniczna  broń,  jaką  kiedykolwiek  stworzono  na  Ziemi.  Tak 
demoniczną,  że  przekracza  ona  wszelkie  ludzkie  wyobrażenie.  Zbudowano  ją  
na  podstawie  techniki  Tesla  i  paru  innych  wybitnych  naukowców  w  miejscowości 
Gakona  na  Alasce.  Składa  się  z  360  anten  ustawionych  w  rzędach  i  widocznych  
na zdjęciach z satelity. 
 
-P- 

Jest to pole? 

 
-MM-  Pole usłane antenami. W przeszłości został podpisany przez wiele krajów pakt 
o jonosferze -  za wyjątkiem Stanów Zjednoczonych. Podobnie  zresztą, jak stało się 
to w Kioto. 

background image

 

22 

Jonosfera  ma  duży  wpływ  na  klimat,  jest  też  bardzo  ważna  dla  komunikacji! 

Wszystko  związane  z  nowoczesną  komunikacją:  telewizja,  telefon,  specjalna 
komunikacja, którą posługuje się armia odbywa się właśnie w jonosferze. Należy ona 
do najważniejszych warstw atmosferycznych. Te 360 anten służy temu, aby wysyłać 
do  jonosfery  wibracje,  energie  z  mocą  10  miliardów  megawatów  -  przechodzi  to 
nasze  ludzkie  wyobrażenie!-  nazywane  falami  ELF.  Są  to  fale  o  estremalnie  niskiej 
częstotliwości. Oficjalnie mówi się, że HAARP to projekt naukowy, stworzony w celu 
dokładniejszego zbadania klimatu itp., a my, nie zdajemy sobie sprawy, że służy on 
jeszcze  całkiem  innym  celom.  HAARP  znaczy 

H  high  frequency  A  active  A  auroral  

R research P project, co sugeruje badanie sfer atmofserycznych i ich oddziaływanie 
na Ziemię. Przyglądając się jednak patentom i poważnym publikacjom, dochodzi się 
do  wniosku,  iż  mamy  tu  do  czynienia  z  demoniczną  bronią,  która  za  jednym 
zamachem  może  zniszczyć  całe  elektromagnetyczne  pole  naszej  planety  
lub jest w stanie umieścić stożek nad jakimś krajem. Jonosfera służy jako zwierciadło 
i  maszt  nadawczy  zarazem.  Wybiera  się  kraj  i  bombardując  pewnymi 
częstotliwościami  fal  można  wyciąć  kawałek  jonosfery,  odwrócić  i  bombardować  tą 
częstotliwością fal wybrany kraj lub obszar. 
 
-P- 

I miasta? 

 
-MM-  I miasta. 
 
-P- 

 Aż tak dokładnie? 

 
-MM-  Tak dokładnie, że można w ten sposób mieć wpływ nawet na kanał kręgowy. 
Możliwe  jest  też  połączenie  HAARPa  z  Internetem.  Bill  Gates  jest  zaprzyjaźniony  
z  Billem  Clintonem.  Znane  są  ścisłe  stosunki  Billa  Gates’a  z  Białym  Domem.  
Na kongresie w Davos proponował on nawet darmowy Internet, aby cały świat objąć 
jego  siecią.  Ten  sam  Internet  można  zastosować  jako  instrument  projektu  HAARP  
do  wysyłania  pewnych  tonów,  których  nie  damy  rady  usłyszeć  naszym  słuchem. 
Jak  już  powiedziałem,  jedną  z  możliwości  HAARPa  jest  wpływ  na  nasz  rdzeń 
kręgowy,  tak  ważny  w  procesie  transformacji.  Przez  kanał  kręgowy  nazywany  też 
Kaduceuszem  Merkurego  lub  Hermesa,  w  Indiach  nazywany  Kaduceuszem 
Bramanandy,  przemieszczają  się  bardzo  ważne  wibracje,  mające  wpływ  na  nasz 
układ  hormonalny,  na  czakramy  (koła  światła),  które  mają  wpływ  na  rozwój  naszej 
ś

wiadomości.  Tak  więc,  przy  pomocy  HAARPa  można  mieć  wpływ  na  umysł 

człowieka, kontrolować go, jak też na pole elektromagnetyczne i układ słoneczny. 
 
-P- 

Co się wtedy dzieje z człowiekiem? 

 
-MM-  Prowadzi  to  do  całkowitej  dysharmonii.  W  sąsiedztwie  instalacji  HAARPa 
w  Gakonie  zarejestrowano  u  mieszkańców  wzrost  zachorowań  na  nowotwory, 
depresje, utratę orientacji. Dotychczas nie zastosowano HAARPa aktywnie, ale jeśli 
do tego dojdzie, to  jest się  wtedy całkowicie  w ich rękach. Kiedy  prześle się  pewne 
wibracje przez chipa, którego nosi w sobie człowiek, wtedy ma się nad nim całkowitą 
kontrolę.  Staje  się  on  niewolnikiem.  Jednak,  w  pewnym  momencie  rozwoju 
człowieka,  w  pewnej  fazie  rozwoju  świadomości,  można  te  wpływy  w  sobie 
rozpoznać i nie dać się zniewolić. Lecz... Większość ludzi, którzy nic na ten temat nie 
wiedzą i tego nie odczują, znajdą się w pułapce. 

background image

 

23 

Prof.  Petit  mówi,  że  taki  nano-chip  może  się  umiejscowić  w  naczynku 

krwionośnym.  Daje  też  przykład,  w  jaki  sposób  HAARP  może  mieć  wpływ  
na  nano-chip  np.  w  układzie  krwionośnym.  Jednostka  taka  czuje  się  kompletnie 
zdezorientowana.  Przeprowadzono  już  próby  na  zwierzętach.  Traciły  one  kontrolę 
nad sobą i nie mogły się opanować. Już w Wietnamie, wtedy jeszcze bez HAARPa, 
stosowano tzw. Rambo-chip, który pobudzał agresję, seks, lęk, osamotnienie. W ten 
sposób    człowiek  był  całkowicie  kontrolowany.  Dawniej  nikt  nie  odważyłby  się  nic  
na  ten  temat  powiedzieć,  żeby  nie  straszyć  ludzi.  Mam  nadzieję,  że  zostanę 
należycie  zrozumiany,  bo  nie  chodzi  tu  o  zastraszanie  ludzi,  lecz  o  uświadomienie, 
co  się  dzieje.  My  musimy  o  tym  wiedzieć.  Rządy  krajów  powinny  stawiać  pytania  
na  ten  temat,  dociekać.  Powinniśmy  rozmawiać  z  naszymi  amerykańskimi 
współobywatelami i pytać: „Co robicie?”. Powinniśmy też prosić o wyjaśnienie spraw  
i  o  dostęp  do  dokumentów.  Ludzie,  którzy  w  przeszłości  zadawali  takie  pytania, 
narazili się na wiele przykrości, grożono im nawet śmiercią. Znaczy to, że naprawdę 
się coś ukrywa.  

W ezoterii znana jest książka Patrycji Cori, która ukazuje wszystkie kłamstwa 

w  stosunku  do  ludzkości.  Chciałbym  zaznaczyć,  że  należycie  użyta  ezoteria  może 
być  godna  zaufania.  Wszystko,  co  ona  opisuje,  pokrywa  się  z  faktami  naukowymi  
i  uzmysławia  nam,  w  jaki  sposób  tego  typu  narzędzia  zagrażają  ewolucji  ludzkości. 
Patrycja Cori także nawołuje ludzkość z wyższych sfer Światła: „Pozostało wam tylko 
parę  lat,  powstańcie,  macie  wszelkie  możliwości,  abyście  odnieśli  sukces”.  Używa 
ona  słowa  wy,  co  dla  mnie  oznacza  to,  że  ona  jest  już  uwolniona.  Ja  też  jestem 
przekonany,  że  potrafimy,  że  uda  nam  się  .  Jest  to  tylko  kwestia  organizacji, 
zaufania, wiary, i zadawania pytań. Dlaczego, w jakim celu chip w moim paszporcie? 
Czemu ma służyć scan tęczówki? Skąd pan/pani o mnie tyle wie? Dlaczego tak się 
dzieje,  a  nie  inaczej?  Najlepiej  występować  jako  grupa,  a  nie  indywidualnie.  
Przy  czym,  należy  zawsze  czynić  to  uprzejmie,  bez  arogancji,  i  nigdy  nie 
prowokować. Wtedy  oświecimy od wewnątrz całą tę organizację, to  wszechwidzące 
oko
, o którym tak doskonale pisał Tolkien w swej książce, która została sfilmowana. 
 
-P- 

We „Władcy Pierścieni”? 

 
-MM-  Tak.  We  „Władcy  Pierścieni”  widzimy  wszechwidzące  oko,  kontrolujące  cały 
ś

wiat.Tolkien  był  wtajemniczonym  i  wiedział.  Napisał  tę  powieść  jako  przestrogę: 

człowieku,  popatrz,  co  cię  czeka.  My  jesteśmy  hobbitami.  Nie  dosłownie,  ale  jeśli 
nabierzemy  odwagi  i  się  zjednoczymy,  a  każdy  z  nas  stanie  się  Gandalfem,  to 
odniesiemy sukces. Zresztą, nie mamy innego wyjścia, gdyż alternatywa nie obiecuje 
nic dobrego. Jednoczmy więc siły i przebudźmy się. 
 
 

4. 

MEDYTACJA 

 
-P- 

W jaki sposób może każdy  z nas coś zrobić? 

 
-MM-  W  książce  dałem  parę  przykładów.  Każdy,  według  swoich  możliwości,  może 
codziennie  lub  parę  razy  w  tygodniu  zarezerwować  czas  na  wyciszenie, 
 na  medytację.  Niekoniecznie  w  pozycji  lotosu,  lecz  tak,  jak  każdemu  odpowiada,  
w dowolnym miejscu, w domu, na krześle, na łonie natury. W każdą niedzielę i środę 
około  19  00  tysiące  ludzi  na  całym  świecie  bierze  udział  w  medytacji  Ś

wiatła-

Miłości. Wystarczy na to poświęcić parę minut – samemu lub wspólnie. Oczy mogą 

background image

 

24 

być otwarte lub zamknięte. Koncenrując się tylko na oddechu, robimy głęboki wdech, 
aż do brzucha i  wypowiadamy świadomie  wewnątrz siebie słowo:  Ś

wiatło. Kiedy to 

uczynimy,  to  możemy  odczuć  energię  światła  nazywaną  w  Indiach  praną.  Przy 
wydechu,  z  głębokości  brzucha,  wypowiadamy  słowo 

Miłość.  Może  to  trwać  5-10 

minut. Bez dogmatów i przymusu, każdy według własnych możliwości. Biorąc w tym 
udział  można  dostrzec,  że  jest  się  podłączonym  do  ogromnego  potencjału  pola 
energetycznego,  nie  jakiegoś  ekskluzywnego  pola,  lecz  wszechobecnego  pola 
Ś

wiatła  –  Miłości.  To  nas  wspomaga,  podobnie  jak  zdrowe  odżywianie,  pozytywne 

myślenie i zdrowe życie emocjonalne. Próbujmy zachować równowagę w emocjach. 
Nie oznacza to jednak neutralności. 
 
-P 

Czy obojętności, życia bez uczuć. 

 
-MM-  Nie,  nie  o  to  chodzi.  Wielu  tzw.  uduchowionych  twierdzi,  że  nie  mogą  się 
zezłościć,  a  złość  ich  aż  rozsadza,  nie  mogą  powiedzieć  złego  słowa,  a  wewnątrz 
złorzeczą. Każdemu się to przydarzy. Kto twierdzi, że jemu się to nie zdarza, kłamie. 
Przecież  można  niekiedy  być  autentycznie  oburzonym,  ale  obserwując,  można 
zauważyć, że jest to proces odbywający się w nas i świadomi jesteśmy wtedy tego,  
a  nie  bierzemy  udziału  w  walce  za  i  przeciw.  Kiedy  to  dostrzegamy,  stajemy  się 
ś

wiadomi  naszych  myśli  i  emocji.  W  ten  sposób  powstaje  równowaga,  harmonia. 

Należy dodać do tego zdrowe odżywianie i głębokie życzenie, aby wznieść się ponad 
codzienną  ewolucję. Choć  wszelkie  życzenia w  pewnym momencie same  wygasną,  
to  na  początku  są  nam  pomocne  w  dążeniu  do  celu,  jak  też  pytania:  Kim  jestem?  
Jaki jest cel mojego życia?  

Nasze ciało świetlne, nasz boski potencjał, jest ponad czasem i przestrzenią, 

ś

mierć go nie dotknie. Możemy wznieść się ponad śmierć. Zbędne jest laboratorium, 

aby  to  odkryć.  Wiemy  to  w  swoim  wnętrzu  i  na  tym  powinniśmy  się  koncentrować. 
Posłużę  się  przykładem. Jeżeli  cała  nasza  uwaga  w  życiu  koncentrować  się  będzie 
na  czerwonym  Porsche,  np.  stoimy  przed  salonem  spragnieni  tego  samochodu  
i w tym momencie umieramy na atak serca, to zabieramy tę myśl ze sobą. Natomiast, 
jeśli koncertujemy się na pytaniu - Kim jestem? Jakie są moje możliwości? - żyjemy  
i  pracujemy  nad  tym,  to  umierając,  zabieramy  ze  sobą  tę  myśl.  Co  siejemy,  to 
zbieramy. Jeśli nasze życie jest wypełnione czerwonym Porsche, to ono obdarzy nas 
nim.  W  pewnym  momencie  i  to  nam  zbrzydnie.  Ważne  jest  więc,  co  spożywam,  
kim  jestem,  moje  myśli  i  emocje,  umiejętność  postrzegania,  bycia  uważnym, 
ć

wiczenie cnót, uprzejmość, cierpliwość. Mamy, więc pełne ręce roboty. 

 
-P- 

Są to reguły naszego życia? 

 
-MM-  Tak,  ale  nie  tak,  jak  w  niektórych  organizacjach  i  kościołach  -  na  papierze. 
Dzieje  się  to  w  nas.  Sam  oceń,  co  możesz,  czego  chcesz,  bądź  tego  świadomy.  
Za  każdym  razem  zauważymy  postęp,  a  jeśli  podwinie  się  nam  noga,  po  prostu 
wstajemy  i  idziemy  dalej.  Każdemu  się  to  przydarzy.  Jeśli  się  jednak  staramy, 
dostrzeżemy zmiany, transformację.