background image

Dojrzała mamusia, pani Iza

Był upalny lipcowy dzień, umówiłem się na piwo z kolegą. Przyszedł punktualnie z siateczką 

zimnych browarków.

Spożywaliśmy sobie w spokoju piwo, oglądaliśmy filmiki na youtube, było dość sympatycznie. 

Po kilku piwach kolega wyszedł na balkon i z szelmowskim uśmieszkiem zaczął zaczepiac moją, 
dość ładną sąsiadkę. Jest to kobieta w wieku około 35 lat, ma męża, dwóch synów.

Nie sądziełem jednak, że jest taka... otwarta. Po kilku zaczepkach zdążyłem dowiedzieć się, że 

pani Iza jest tym razem sama, mąż wyjechał na delegacje, a dzieci bawią sie w parku pod opieką 
innej sąsiadki.

Słysząc ich rozmowę dowiedziałem się, że możemy wpaść na obiad.
Kolega  stwierdził,  że takiej  okazji przegapić nie można,  i trzeba odwiedzić Izę.  Ja miałem 

pewne obiekcje, jest to jednak moja sąsiadka, trochę już wypiliśmy, nie chciałem mieć później 
nieprzyjemności... O ironio losu, jaka przyjemność mnie spotkała!

Dodam tylko, że obaj z kolegą mieliśmy wtedy po 19 lat, więc troszkę starsze kobiety bardzo 

nas kręciły. Zeszliśmy więc na dół, przeszliśmy ulicę i zadzwoniliśmy na domofon. Kolega zapytał 
tylko,   czy  możemy   wstąpić  na  obiad   we  dwójkę.  Dzwi  do  kamienicy   zostały   szybko  otwarte, 
skręciliśmy   w   prawo   i   już   byliśmy   przed   jej   progiem.   Zadzwoniliśmy   dwa   razy,   chwilkę 
poczekaliśmy, a w dzrzwiach ukazała się pani Iza.

Była dość zdziwiona, że owym kolegą, byłem ja, choć nie robiła problemów.
- Wejdźcie chłopaki, obiad się przygotowuje, ja w międzyczasie skorzystam z łazienki.
Zaczęliśmy się zastanawiać, po co też Izka czmychnęła do toalety, zamiast zająć nas rozmową, 

ale po chwili wszystko się wyjaśniło.

Słyszeliśmy, że zaczęła się lać woda, pewnie brała kąpiel.
Po chwili przed naszymi oczami stanął cudowny widok mokrej, obwiązanej na piersiach i na 

pupci pani Izy.

Jest ona wysoką brunetką, o bardzo duży biuście i sporej pupci, więc nasze kutaski od razu stały 

się twardsze.

Siadła na kanapie, założyła nogę na nogę i zapytała:
- Co się tak patrzycie? Pilnujcie makaronu, żeby wam coś nie wykipiało.
My   wpatrzeni   w   jej   piękne   wilgotne   nogi,   wygoloną   cipkę,   którą   było   idealnie   widać,   nie 

mogliśmy się poruszyć.

Iza przerwała milczenie.
- Możecie pomóc mi się wytrzeć?
- Tak, jasne.
Podeszliśmy   do   niej,   z   zamiarem   wytarcia   pleców   i   nóg,  a   ona   z   ironicznym   usmieszkiem 

zapytała:

- Macie ręcznik?
-Nie.
A ja jestem mokra...
Klęknąłem pod jej stopani, ona zdjęła swoje klapeczki i wystawiła stópki, pomyślałem, że wytrę 

rękoma. Ona zaczęła się chichotać, zarumieniła się.

Zacząłem lekko lizać jej stópki, ona zrzuciła ręcznik z piersi i zaprosiła skinieniem ręki kolegę. 

Zaczął pieścić jej ogromne piersi, całować ją w usta, a ja nie mogłem oderwać się od jej ponętnych, 
wypielęgnowanych nóg. Po chwili zacząłem lizać jej uda, ściągnąłem ręcznik w okół jej cipki i 
zacząłem ją lizać.

Iza jęknęła tylko, co dało nam znak, że trzeba przystąpić do działa.
Kolega ściągnął spodnie, wystawił penisa, a Iza zaczęła szybkimi ruchami walić mu konia, ja 

delikatnie w międzyczasie wszedłem w jej szparkę.

Później zamieniliśmy się, a Iza zażądała analu. Waliliśmy ją na przemian w pupę i cipę przez 

background image

około pój godziny. Jej ciało było mokre i pachnące,aż chciało się ją kochać.

Na  koniec  zwaliliśmy   sobie   na  jej   piersi,   wytarła  się   ręcznikiem   i  naga  pomaszerowała   do 

kuchni, po makaron...

Jakiż piękny widok - mokra, zadowolona z seksu dojrzała kobieta, przyniosła nam posiłek, a 

sama   na   kolanach   zabrała   się   kolejny   raz   do   naszych   kutasków,   by   zrobić   deser,   w   postaci 
kapitalnych lodów.

Cóż to była za uczta!