background image

Usuwanie Wokalu

„Słowo na wejście”

Któż z nas nie podśpiewuje sobie swoich ulubionych piosenek w czasie jazdy samochodem czy sprzątania 
pokoju, nieraz śpiewamy razem z naszym ulubionym wokalistą a nieraz... Chcielibyśmy zaśpiewać to solo, 
może żeby spróbować własnych sił, może żeby pochwalić się znajomym, a może chcielibyśmy nagrać własne 
wersje znanych przebojów? Jak zrobić, aby mieć czysty podkład do którego można sobie spokojnie śpiewać 
bez obaw, że „właściwy wokalista” nas zagłuszy? Jeśli chcesz wiedzieć to zapraszam do dalszej lektury.

„Od kuchni”

Zacznijmy od tego że nie da się idealnie oddzielić ludzkiego głosu od reszty utworu, nie ma, nie było i raczej 
nie będzie takiego programu, który będzie to potrafił. Dlaczego? Może lepiej zacząć od tego dlaczego po 
usunięciu wokalu kawałek traci wiele na jakości? Zasada działania wszystkich programów do usuwania głosu 
ludzkiego jest bardzo podobna. Polega ona na tym że osłabiana jest fala (zmniejsza się jej głośność) w 
granicach częstotliwości ludzkiego głosu (zależnie od algorytmu programu od 1-5kHz bo to właśnie w tym 
przedziale znajduje się najwięcej z ludzkiej mowy), a następnie osłabia środek panoramy stereo (utarło się że 
profesjonalnie nagrany utwór ma instrumenty (z wyjątkiem perkusji) rozdzielone na kanały a na środku 
panoramy pozostawia się wokal). Jednak jest tu wiele niedoskonałości bo żaden utwór nie jest taki sam, 
częstotliwość głosu prawie zawsze pokrywa się z częstotliwościami większości instrumentów zawartych w 
piosence. Drugim mankamentem jest to że wokal nie zawsze leży pośrodku panoramy (np. dla lepszego 
efektu zilustrowania jakiejś wstawki w utworze, lub aby uprzestrzennić utwór). Dlatego nie zdziwcie się kiedy 
po usunięciu wokalu z kawałka zostanie hmm... Nie chciałbym się brzydko wyrażać ;-) Warto zauważyć 
jeszcze jedno, gorzej po usunięciu wokalu będą wyglądać kawałki w których jest dużo instrumentów i nie ma 
"pustki"   (np.   kawałki   metalowe),   a   lepiej   te   w   których   jest   bardzo   mało   instrumentów   i   dużo   wolnej 
"przestrzeni"   (np.   łupanki   pseudo   techno   a'la   Viva).   Innymi   słowy   –   im   rzadszy   miks   tym   większe 
prawdopodobieństwo sukcesu, że usuniemy wokal nie naruszając zbytnio reszty instrumentarium.

„Co jest nam potrzebne?”

Pierwsze co nam będzie potrzebne to komputer z odpowiednimi programami i utwór z głosem, najlepiej w 
formacie wav, ale mp3 też są coraz częściej obsługiwane przez edytory dźwięku, jeśli mamy kawałek w innym 
formacie  będziemy  go   musieli  przekonwertować  do   *.wav,   a  można  to  zrobić  przy  pomocy  m.in.  takich 
programów   jak:   Foobar2000   (http://foobar2000.org/),   dBpowerAMP   Music   Converter 
(http://www.dbpoweramp.com/),   Switch   firmy   Swift   Sound   (http://www.nch.com.au/switch/)   lub   innych 
konwerterów. Drugą rzeczą będzie właśnie jakiś edytor dźwięku obsługujący technologię wtyczek (Sound 
Forge na pewno będzie pasował, na nim też jest oparty nasz przykład :-)). Teraz gdy mamy już wszystko 
zainstalowane potrzebujemy wtyczki  (podprogram,  który rozszerza  możliwości  programu pod którym  jest 
uruchamiany), która służy do usuwania głosu, nasz przykład opiera się na wtyczce o nazwie Vocal Remover 
firmy AnalogX, a program pod którym będzie pracować to Sound Forge w wersji 6.0.
 

„Do dzieła”

Jeśli nie masz wtyczki Vocal Remover to możesz ją ściągnąć od nas z działu download, gdy już to zrobisz to 
wejdź do katalogu gdzie zainstalowany jest Sound Forge i poszukaj katalogu o nazwie plugins lub directx albo 
coś w tym stylu, skopiuj tam Vocal Remover, uruchom edytor dźwięku, na belce u góry (tam gdzie są menu 

(c) http://beatsfactory.pl/ 2002 - 2006

background image

file, edit, itd.) w „View” otwórz „Audio Plug-In Chainer” i sprawdź czy VR jest na spisie dostępnych efektów 
(ten spis pokazuje się po naciśnięciu drugiego od prawej strony przycisku), można też nacisnąć Alt+9 (skrót), 
albo też można otworzyć to na pierwszym od prawej strony przycisku w oknie z otwartą ścieżką, następnie 
wybieramy z listy "AnalogX Vocal Remover", gdy naciśniemy przycisk odtwarzania (w otwartym oknie) dźwięk 
będzie odtwarzany już z zastosowaniem VR. Poniżej zamieszczam 2 fragmenty piosenki, jeden przed użyciem 
VR a drugi po.
Przed: http://zdv.beatsfactory.pl/warsztat/006/przed.ogg
Po: http://zdv.beatsfactory.pl/warsztat/006/po.ogg 

„Alternatywa”

Jak widać w ten sposób cudów nie zdziałamy, ale nie martwmy się, jest pewna alternatywa i nie mówię tu o 
samodzielnym odtworzeniu utworów pod programem do robienia muzyki, bo nie wszyscy mają tak dobry 
słuch muzyczny czy tyle cierpliwości, naszą alternatywą jest – MIDI. A dokładniej pliki *.mid i *.kar. Jak 
niektórzy wiedzą po odtworzeniu ich mamy czysty zapis nutowy, a w przypadku plików *.kar (czyli typowych 
karaoke) dodatkowo wyświetla nam się tekst piosenki. Jakich programów użyć do odtworzenia takich plików? 
Do   zwykłych  .mid   (które   również   mogą   zawierać   tekst   piosenki)   wystarczy   nam   sławetny   WinAmp 
(http://winamp.com/) lub naprawdę dobry JetAudio (http://http://www.jetaudio.com/), odczytują one także 
tekst z tych plików, ale co jeśli chcemy pliki karaoke (*.kar) albo i zwykłe *.mid ale chcemy aby podświetlała 
nam się fraza, którą aktualnie mamy zaśpiewać? Sięgnijmy po odtwarzacz specjalnie do tego stworzony - 
sięgnijmy po vanBasco Karaoke Player (http://www.vanbasco.com/) (fajnie zabrzmiało, co? ;-) A jeśli chcemy 
nagrać cos takiego na płytę Audio? Po wspomniany JetAudio w locie skonwertuje MIDI do *.wav i wypali na 
płycie. A jak byśmy chcieli zmienić nieco aranż? Wystarczy wczytać plik *.mid np. do  FL Studio i tam go 
przerobić, możemy go tam nawet przerobić na *.mp3 czy *.wav przy pomocy odrobiny wysiłku i fantazji. 
Jeszcze jedno pytanie krząta Ci się po głowie – skąd wziąść pliki *.mid i *.kar? Po prostu – poszukać w 
internecie, gdzieniegdzie znajdziecie naprawdę bogate zbiory, przy czym radzę uważać na prawa autorskie 
takich plików, uważajmy co i skąd pobieramy aby potem nie okazało się, że dysponujemy nielegalną kolekcją 
karaoke.

„Na zakończenie”

To   tyle   jeśli   chodzi   o   skrótowe   przedstawienie   problemu   usuwania   wokalu   oraz   możliwej   najprostszej 
alternatywy. Nie ma rzeczy doskonałych, tak też i w tej materii musimy iść na ustępstwa, na szczęście 
technologia   jako   tako   przychodzi   z   pomocą   naszym   artystycznym   duszom,   które   przepełnione   są   chęcią 
śpiewu. Życzę miłej zabawy :-)

Screeny z Sound Forge i wtyczką Vocal Remover:

(c) http://beatsfactory.pl/ 2002 - 2006

background image

(c) http://beatsfactory.pl/ 2002 - 2006

background image

Art by: ZDV-12 przy współpracy z BETUS`em 

Screeny & ogg by BETUS

(c) http://beatsfactory.pl/ 2002 - 2006