background image

 

}

 

 

 

Wykład 25 

 

S

POTKANIE Z 

S

AMARYTANKĄ

 

 

Przybył więc do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub sy-
nowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba, Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źró-
dle. Było to około szóstej godziny. [Wówczas] nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wo-
dy. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić»
” (J 4,5-7). 

 

Ks. Michał Bednarz 

Jezus Nową Świątynią (J 4,1-26) 

Jezus powracał z Jerozolimy do Galilei i przechodził przez Samarię. Droga, którą zdążał, pro-
wadziła  obok  słynnej  w  starożytności  Studni  Jakuba.  Jej  głębokość  (około  30  m)  zapewniała 
chłodną i orzeźwiającą wodę. Znajdowała się u stóp Garizim, na północ od tej góry. W pobliżu 
tego miejsca  było w starożytności miasto Sychem, wspominane także w Starym Testamencie. 
W czasach Chrystusa Sychem już nie istniało ale była tutaj miejscowość zwana Sychar. 

Studnia Jakubowa służyła jako miejsce wypoczynku. W południe Jezus usiadł w tym miejscu, 
znużony podróżą. Ewangelista podkreśla to, co jest związane z ludzką naturą Jezusa – zmęcze-
nie  i  pragnienie.  Ale  akcentuje  także  Jego  boski  przymiot,  a  mianowicie  wszechwiedzę.  Roz-
mówca wprowadził w zdumienie Samarytanką, gdyż ujawnił tajemnice jej życia małżeńskiego. 
Ale powiedział również: „Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani 
w  Jerozolimie  nie  będziecie  czcili  Ojca.  Wy  czcicie  to,  czego  nie  znacie,  my  czcimy  to,  co 
znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już 
jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie” (J 4,21-23). 

Ważne jest, że słowa te odnoszą się do Samarytan. Ta grupa etniczna pojawiła się po zniszcze-
niu Królestwa Północnego (VIII w. przed Chr.). Samarytanie powstali ze zmieszania się ludno-
ś

ci tubylczej z kolonizatorami, którzy przybyli znad Eufratu i Tygrysu. Byli wyznawcami reli-

gii  Mojżeszowej.  Po  powrocie  z  niewoli  babilońskiej  zostali  jednak  odrzuceni  przez  Żydów. 
Wywołało to ostry konflikt, który trwał jeszcze w czasach Chrystusa. Przywódcy duchowi Izra-
ela zakazywali wszelkich kontaktów z Samarytanami, uważanymi praktycznie za pogan. Chry-
stus podjął jednak rozmowę, prosząc Samarytankę o wodę. 

Kobieta  widziała  w  Jezusie  proroka  i  dlatego  poruszyła  sprawę,  która  niepokoiła  zarówno  ją, 
jak i jej współrodaków. Chodziło o miejsce pielgrzymowania, gdzie można spotkać Boga. Tłem 
czy raczej punktem wyjścia do dalszej części rozmowy jest góra Garizim, na której znajdowała 
się  świątynia  samarytańska.  Samarytanie  i  Żydzi  różnili  się  co  do  miejsca  kultu.  Dla  Żydów 
była nim jedynie świątynia jerozolimska. 

Jezus przypomniał najpierw, iż Samarytanie nie znają tego, kogo czczą. Z ksiąg Starego Testa-
mentu przyjmowali oni bowiem jedynie Pięcioksiąg. Zatem nie oświecało ich całe objawienie, 

background image

 

}

 

 

 

które otrzymał Izrael. W Pięcioksięgu Bóg ukazywany jest jako Ojciec, który strzeże swój lud 
w czasie wyjścia z Egiptu. Ale dopiero Psalmiści, Prorocy i autorzy ksiąg mądrościowych uka-
zują  niezmierzoną  dobroć  ojcowską  Boga.  Z  tego  powodu  to  Żydzi,  a  nie  Samarytanie,  są 
prawdziwymi  nosicielami  objawienia,  dzięki  któremu  Bóg  odsłania  się  światu.  Dlatego  Jezus 
stwierdził: „zbawienie bierze początek od Żydów”. Dopiero po tym wyjaśnieniu Chrystus od-
powiedział  na  pytanie,  gdzie  należy  oddawać  cześć  Bogu.  Oznajmił  nadejście  godziny  osta-
tecznej. W tej sytuacji dyskusja na temat miejsca czci Boga straciła na aktualności. 

Z zacytowanej na początku wypowiedzi Jezusa wynika, że nadszedł już oczekiwany czas me-
sjański.  Podkreśla  to  dwukrotna  wzmianka  o  tajemniczej  godzinie.  Ponadto  Chrystus  dodał: 
„Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć 
Ojcu  w  Duchu  i  prawdzie”  (J  4,23).  W  ten  sposób  Jezus  zaznaczył,  że  to  On  sam  jest  „miej-
scem”, centrum prawdziwego kultu mesjańskiego – nową świątynią duchową. 

Chcąc zrozumieć tę wypowiedź, trzeba przypomnieć sobie wydarzenie, które rozegrało się na 
terenie świątyni po wyrzuceniu stamtąd kupców i bankierów. Wtedy Jezus powiedział: „Zburz-
cie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo” (J 2,19). A Ewangelista dodaje: „On zaś 
mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to 
powiedział,  i  uwierzyli  Pismu  i  słowu,  które  wyrzekł  Jezus”  (J  2,21-22).  Nazwał  więc  siebie 
nową  świątynią.  Zarówno  w  tym  wypadku,  jak  i  w  rozmowie  z  Samarytanką  odwołał  się  do 
Starego Testamentu i do oczekiwań żydowskich. 

Izraelici  marzyli  o  przemianie  życia  społeczno-politycznego,  ale  oczekiwali  także  zmiany  w 
dziedzinie  religijnej,  a  zwłaszcza  w  dziedzinie  kultu.  Spodziewano  się,  że  w  czasach  mesjań-
skich zniknie sanktuarium jerozolimskie a pojawi się nowa świątynia, niebieska i duchowa. Np. 
prorok  Ezechiel  zapowiadał  zbudowanie  nowego  i  doskonałego  sanktuarium  (Ez  40,1-44,4; 
46,19-47,2; por. także Ez 37,26-28; Iz 60,7-13). Po niewoli babilońskiej w Jerozolimie została 
wzniesiona  nowa  świątynia.  Nie  było  to  jednak ostateczne  i  doskonałe  wypełnienie  proroctw, 
gdyż  sanktuarium  było  wprawdzie  nowe,  ale  zostało  wzniesione  z  podobnego  materiału  jak 
dawna budowla Salomona a było nawet gorsze od pierwszego (por. Ag 2,3). 

Chrystus podjął zatem prorocki temat nowej świątyni i odniósł go do siebie. Czwarty Ewange-
lista, wyjaśniając wypowiedź Chrystusa o zburzeniu świątyni, dodaje: „On zaś mówił o świąty-
ni swego ciała” (J 2,21). Jezus nie tylko zapoczątkował nową ekonomię zbawienia, ale wskazał, 
ż

e jej centrum, czyli świątynią, będzie Jego własne ciało. 

Stwierdzenie: „Prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie” jest opisem 
nowego kultu, który będzie charakteryzował czasy mesjańskie. Jezus przekazał ważną prawdę. 
Każda adoracja, czyli uwielbienie Boga przez nas, jest dziełem Ducha Świętego. Druga część 
wypowiedzi Jezusa: „w prawdzie” podkreśla myśl, że to On jest ostatecznym i doskonałym ob-
jawieniem, ostatnim Słowem Ojca do ludzi (por. J 1,14.17). Formuła: „w prawdzie” występuje 
często w pismach św. Jana (1 J 3,18; 2 J 1,3; 3 J 1). Wszędzie ma to samo znaczenie. Wskazuje 
na działanie w nas prawdy Chrystusa. Uwielbienie Boga ma swoje źródło w pełni objawienia, 
które przyniósł Jezus. Jest inspirowane przez prawdę, przez słowo Chrystusa. Ale to słowo mu-
simy przyjąć. Gdy będzie w nas obecne, wtedy zacznie działać. 

Prawdziwa  modlitwa  i  uwielbienie  Boga  są  zatem  dziełem  Ducha  Świętego  oraz  objawienia 
przyniesionego  przez  Jezusa.  Kiedy  to  objawienie  staje  się  naszą  własnością,  zaczyna  w  nas 

background image

 

}

 

 

 

działać i sprawia, że w sposób właściwy wielbimy Boga. Dzięki temu jesteśmy Jego prawdzi-
wymi czcicielami. 

 

 

Ks. Mirosław Łanoszka 

Woda jako symbol życia w Starym Testamencie (Iz 12,3; Jr 2,13; Ez 47,1nn.) 

Zamieszczona  na  kartach  Janowej  Ewangelii  rozmowa  Jezusa  z  Samarytanką  (J  4,1-42)  jest 
niezwykłym  spotkaniem  wiary  ze  Zbawicielem,  który  zapowiada  bliskość  nadejścia  czasów 
mesjańskich (J 4,21). Jezus pragnąc doprowadzić spotkaną przy studni kobietę do wiary, że to 
On jest obiecanym Mesjaszem-Chrystusem (J 4,26.29), posługuje się w dialogu z nią szeregiem 
obrazów, pośród których symbol „wody żywej” (J 4,10) zawiera w sobie wyjątkowe bogactwo 
teologicznych treści. 

Początek  spotkania  Jezusa  z  Samarytanką  przy  studni  Jakuba  przypomina  starotestamentowe 
opowiadanie o wysłaniu przez Abrahama sługi, który miał poszukać żony dla Izaaka (Rdz 24). 
W  Księdze  Rodzaju  czytamy,  że  posłaniec  ten  przybył  do  studni  wieczorem,  kiedy  to  „córki 
mieszkańców tego miasta wychodziły czerpać wodę” (Rdz 24,13). Spotkana przez Jezusa przy 
ź

ródle Jakuba Samarytanka przyszła czerpać wodę około południa („około godziny szóstej”; J 

4,6), a więc w porze, o której nikt nie chodził po wodę, co świadczy o tym, że chciała uniknąć 
ewentualnych  rozmów  z  mieszkańcami  w  tym  miejscu.  Kiedy  sługa  Abrahama  ujrzał  przy 
studni  Rebekę  powiedział  do  niej:  „Pozwól  mi  się  napić  trochę  wody  z  twojego  dzbana.  Ona 
odrzekła: «Pij, panie mój». Szybko pochyliła swój dzban i dała mu pić” (Rdz 24,17-18). Gest 
podania  wody  proszącemu  wskazuje na przychylność osoby,  która  w  ten sposób  wyraża  rów-
nież  gotowość  do  kontynuowania  rozpoczętej  rozmowy.  Trzeba  jeszcze  wspomnieć,  że  sługa 
Abrahama zanim zwrócił się do Rebeki modlił się, aby to Bóg wskazał mu dziewczynę, która 
będzie oblubienicą przeznaczoną na żonę dla Izaaka, syna Abrahama (Rdz 24,12-14). A zatem 
danie wody przy studni stało się początkiem drogi, która zakończyła się małżeństwem Izaaka i 
Rebeki. Zgoła odmiennie wygląda sytuacja w Janowej Ewangelii, gdzie spotkana przez Jezusa 
kobieta  odmawia  podania  Mu  wody  (J  4,9).  W  odpowiedzi  na  to  sam  Jezus  zamiast  wody  ze 
studni proponuje Samarytance wodę żywą (J 4,10). 

Wyrażenie „woda żywa” oznacza źródlaną wodę, która w tekstach Starego Testamentu staje się 
symbolem  życia  udzielanego  przez  Boga,  zwłaszcza  w  kontekście  czasów  mesjańskich.  W 
Księdze Izajasza znajduje się „Pieśni zbawionych” (Iz 12,1-6), którą wznoszą do Boga powra-
cający z wygnania Izraelici. W ich śpiewie dominuje przekonanie, że nadzieja zawarta jest tyl-
ko  w  zbawczym  działaniu  samego  Boga.  Ta  społeczność  Izraela,  dla  której  obfitość  wody  w 
pustynnym  otoczeniu  zawsze była  znakiem  Bożego  błogosławieństwa,  staje się teraz  podmio-
tem obietnicy Boga zapowiadającego przez proroka, że od tej pory będą oni „z radością czerpać 
wodę ze zdrojów wybawienia” (Iz 12,3). Ta prorocka zapowiedź wody wypływającej ze zdro-
jów Bożego wybawienia budzi nadzieję dla Izraela, gdyż jak widać ostatnim Bożym słowem do 
narodu wybranego jest wybawienie i błogosławieństwo, których źródłem jest Bóg. 

Sformułowanie „woda żywa” często wiąże się z samym Bogiem, który w Starym Testamencie 
jest nazywany „źródłem wody żywej”. Jeremiasz posługując się obrazami zaczerpniętymi z ży-

background image

 

}

 

 

 

cia  narzeczeńskiego  i  małżeńskiego  ukazuje  historię  wzajemnej  więzi  między  Bogiem  a  Jego 
ludem. Prorok wypominając Izraelowi bałwochwalstwo i niewierność względem Bożej miłości, 
tłumaczy, że na nic zda się wszystko o co człowiek zabiega, jeśli nie zbuduje swojego życia w 
oparciu  o  głęboką  więź  z  jedynym  Bogiem.  Przez  usta  Jeremiasza  Bóg  kieruje  słowa  skargi 
wobec swojego narodu: „Bo podwójne zło popełnił mój lud: porzucili Mnie, źródło żywej wo-
dy, żeby sporządzić sobie zbiorniki, zbiorniki popękane, nie utrzymujące wody” (Jr 2,13). Pro-
rok pragnie nam powiedzieć, że jedynym źródłem życia ludzkiego jest Bóg, który jednocześnie 
umożliwia człowiekowi wzrastanie w miłości i wierności, bo tylko ten, jak dalej naucza Jere-
miasz, kto całą ufność złożył w swoim Stwórcy „podobny jest do drzewa zasadzonego nad wo-
dą, co swe korzenie kieruje ku strumieniowi, nie boi się nadchodzącego upału, jego liście będą 
zawsze  zielone.  W  roku  suszy  nie  będzie  się  niepokoić  i  nie  przestanie  wydawać  owocu”  (Jr 
17,8). W nawiązaniu do tego obrazu możemy przeczytać u psalmisty, że kiedy człowiek znaj-
duje się daleko od Boga będącego źródłem życia staje się „jak wyschnięta ziemia” (Ps 143,6). 
Zatem każdy, kto uświadamia sobie, że bez Boga życie staje się marną wegetacją będzie wołał 
słowami pełnymi tęsknoty: „Jak łania pragnie źródlanej wody, tak ja pragnę Ciebie, Boże” (Ps 
42,2). Bóg będąc źródłem wszelkiego życia jest zbawieniem dla ludzi, którzy się u Niego chro-
nią. Psalmista zwracając się do Boga mówi o tych, którzy uciekają się pod Bożą opiekę: „Sycą 
się  obfitością  Twego  domu,  poisz  ich  z  potoku  Twoich  rozkoszy”  (Ps  36,9).  Autor  tych  słów 
porównuje  Boże  błogosławieństwo  do  „potoku  rozkoszy”,  którego  wodami  Bóg  poi  swoich 
wyznawców, gdyż źródło życia jest tylko u Niego (por. Ps 36,10). 

O życiodajnym źródle bijącym spod ołtarza, które daje początek rzece, przynoszącej ożywienie 
zarówno  dla  pustynnych  terenów,  jak  i  samej  wody  wypełniającej  zbiornik  Morza  Martwego 
pisze Ezechiel (47). Prorocka wizja wypływającej spod progu eschatologicznej świątyni wody 
staje  się  obrazem  zapowiadającym  odnowę  ludzi  i  ziemi,  jaka  urzeczywistni  się  dzięki  Bożej 
inicjatywie.  To  cudowne  źródło  staje  się  wielką  rzeką  przynoszącą  ziemi,  w  tym  nieużytkom 
pozbawionym wszelkich form życia, jak tereny Morza Martwego noszące na sobie ślad katakli-
zmu, jaki dotknął wskutek grzechów mieszkańców Sodomy i Gomory, niezwykłą obfitość fau-
ny i flory. Prorok pisze, że „gdziekolwiek wpłynie ta rzeka, wszystko będzie żyło” (Ez 47,9). 
Ezechiel kreśląc obraz wypływającej ze świątyni wody wskazuje na ożywiającą moc Boga, któ-
ra docierając w czasach mesjańskich do każdego zakątku ziemi pozwoli ludziom przynosić ob-
fity owoc (Ez 47,12). 

W oparciu o wybrane teksty Starego Testamentu w symbolice „wody żywej”, czyli wody źró-
dlanej  został  ukazany  fundament  wszelkiego  życia,  którym  jest  sam  Bóg.  Starotestamentowa 
symbolika wody rozumianej jako życie wypełnia się w osobie Jezusa-Mesjasza, gdyż tylko On 
daje wodę życia i wzbudza wiarę. Ewangelista Jan pisze, że Jezus powiedział do spotkanej przy 
studni Samarytanki: „Kto natomiast napije się wody, którą Ja mu dam, już nigdy więcej nie bę-
dzie odczuwał pragnienia, gdyż woda, którą mu dam, stanie się w nim obfitym źródłem na ży-
cie wieczne” (J 4,14). Usłyszawszy te słowa kobieta prosi Zbawiciela o tę wodę, wyrażając w 
ten sposób pragnienie samego Boga. Kiedy Samarytanka zrozumiała, że najbardziej potrzebuje 
w swoim życiu Boga otwarła się na dalszą rozmowę. Jezus wtedy objawił tej kobiecie prawdę o 
jej małżeńskiej sytuacji, a mianowicie to, że miała pięciu mężów, a szósty mężczyzna, z którym 
ż

yje,  nie  jest  jej  mężem.  Całą  tę  scenę  można  odczytać  w  kluczu  symboliki,  jakiej  dostarcza 

nam lektura Księgi Ozeasza przedstawiająca w obrazie małżeńskiej więzi między mężem a żo-
ną szczególną relację między Bogiem a Izraelem. Prorok Ozeasz mówi o Bogu, który przema-

background image

 

}

 

 

 

wia  do  wiarołomnej  żony  będącej  znakiem  niewiernego  ludu  izraelskiego  (Oz  2).  Odwołując 
się  do  tego  starotestamentowego  tła  możemy  w  osobach  poprzednich  „mężów”  Samarytanki 
dostrzec symbol czczonych przez Samarytan bóstw, a zwłaszcza Baala, czyli „Pana” (w języku 
Biblii mąż jest określany takim samym terminem). Dzięki rozmowie, jaka  miała  miejsce przy 
studni  Jakuba,  Jezus  staje  się  dla  tej  kobiety,  która  uosabia  samarytański  naród  prawdziwym 
Panem i Bogiem. 

 

ks. Piotr Łabuda 

Życie według Ducha (Rz 8,1-13) 

Słowa Jezusa, iż prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, prowadzą 
nas do Pawłowego pisma do wspólnoty w Rzymie, w którym Apostoł pisze:  

„Teraz dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie, nie ma już potępienia. Albowiem  prawo Du-
cha,  który  daje  życie  w  Chrystusie  Jezusie,  wyzwoliło  cię  spod  prawa  grzechu  i  śmierci.  Co 
bowiem  było  niemożliwe  dla  Prawa,  ponieważ  ciało  czyniło  je  bezsilnym,  tego  dokonał  Bóg. 
On to zesłał Syna swego w ciele podobnym do ciała grzesznego i dla usunięcia grzechu wydał 
w  tym  ciele  wyrok  potępiający  grzech,  aby  to,  co  nakazuje  Prawo,  wypełniło  się  w  nas, o  ile 
postępujemy nie według ciała, ale według Ducha. Ci bowiem, którzy żyją według ciała, dążą do 
tego, czego chce ciało; ci zaś, którzy żyją według Ducha – do tego, czego chce Duch. Dążność 
bowiem ciała prowadzi do śmierci, dążność zaś Ducha – do życia i pokoju.” (Rz 8,1-6). 

Powyższy tekst Pawła jest dość trudnym fragmentem Listu do Rzymian. W całym tym rozdzia-
le często powtarzają się dwa bardzo ważne greckie terminy: ciało (sarks) i duch (pneuma). Aby 
zatem  zrozumieć  ósmy  rozdział  Listu  do  Rzymian,  trzeba  najpierw  poznać  znaczenie  tych 
dwóch słów.  

Grecki  termin  „Sarks”  tłumacząc  dosłownie,  oznacza  ciało

1

.  Słowa  tego  Paweł  używa  bardzo 

często w swoich Listach. Zasadniczo słowo to ma w jego pismach trzy znaczenia. 

- W pierwszym rzędzie, ma ono znaczenie dosłowne. Gdy np. Paweł mówi o obrzezaniu ciała 
(Rz 2,28), wtedy termin sarks oznacza to po prostu cielesne obrzezanie. 

- Częstym pawłowym zwrotem jest stwierdzenie kata sarka, co znaczy dosłownie według ciała. 
Wyrażenie  to  oznacza  zasadniczo  spojrzenie  na  pewne  rzeczy  z  ludzkiego  punktu  widzenia.  
I tak na przykład Paweł powiada, że Abraham jest naszym praojcem kata sarka, według ciała, 
to znaczy z ludzkiego punktu widzenia. Również Jezus jest synem Dawida kata sarka, według 
ciała (Rz 1,3). Inaczej mówiąc z ludzkiej strony Jezus jest synem Dawida. Paweł mówi również 
o Żydach jako swoich krewnych kata sarka (Rz 9,3). Oznacza to, że mówiąc po ludzku Żydzi są 
rodakami  Pawła.  Można  powiedzieć,  iż  używając  zwrotu  kata  sarka  Paweł  patrzy  na  pewne 
rzeczy z ludzkiego punktu widzenia. 

-  Wreszcie  słowu  sarks  Paweł  nadaje  zupełnie  nowe  znaczenie.  Mówiąc  do  chrześcijan  przy-
pomina im czasy, gdy byli oni jeszcze en sarki, w ciele (Rz 7,5). Mówi także o tych, którzy w 
przeciwieństwie do życia chrześcijańskiego wciąż żyją według ciała (Rz 8,4-5). Wyrażenie to 

                                              

1

 Zob. R. Popowski, Wielki słownik grecko-polski, Warszawa 1997, s. 550-551. 

background image

 

}

 

 

 

ma  negatywną  konotację.  Można  powiedzieć,  iż  dla  Pawła  wyrażenie  „żyć  według  ciała,  czy 
też „w ciele”, jest pewnym synonimem życia grzesznego, złego. Stąd też ci, którzy są w ciele, 
nie mogą podobać się Bogu (Rz 8,8). Zamysł ciała to śmierć i dlatego jest wrogi Bogu (Rz 8,6-
7).  

Stąd też Apostoł przypomina wierzącym, że nie są w ciele (Rz 8,9). A zatem, mając w pamięci 
ostatnie  rozumienie  terminu  „w  ciele”,  „według  ciała”,  dla  Pawła  słowem  „ciało”  nie  określa 
naszej fizycznej powłoki, ponieważ jesteśmy ciałem i krwią. Mówiąc o ciele Paweł ma na uwa-
dze naturę ze wszystkimi jej słabościami, niemocą i bezradnością. Jest to ludzka natura podatna 
na grzech i pokusy. Jest to ta cześć ciała, która stanowi bramę i przyczółek grzechu. Paweł ma 
na  uwadze  grzeszną  naturę  ludzką  znajdującą  się  poza  wpływem  Chrystusa  i  Boga.  Jest  to 
wszystko,  co  wiąże  człowieka  ze  światem  zamiast  z  Bogiem.  Żyć  według  ciała  to  prowadzić 
ś

wieckie życie, życie opanowane przez skłonności i pragnienia grzesznej natury ludzkiej. Ciało 

jest niższą stroną natury  ludzkiej.  Należy  zwrócić uwagę na to,  że  mówiąc o  życiu człowieka 
znajdującego się pod supremacją ciała, sarks, Paweł nie ma na uwadze wyłącznie seksualnych 
czy innych cielesnych grzechów. Na liście uczynków ciała w Gal 5,19-21 znajdują się grzechy 
zarówno cielesne jak i seksualne, ale także bałwochwalstwo, nienawiść, gniew, spory, błędno-
wierstwo, zawiść, morderstwo. Według Pawła ciało nie jest rzeczą fizyczną, lecz duchową. Cia-
ło jest ludzką naturą z całym jej grzechem i słabościami, niedomaganiami i bezradnością; ciało 
to człowiek bez Boga i bez Chrystusa. 

Drugim słowem kluczem w naszym tekście jest termin Duch. Znamiennym  jest, że w ósmym 
rozdziale  Listu  do  Rzymian  słowo  Duch  pojawia  się  blisko  dwadzieścia  razy.  Określenie  to, 
odnosi nas do Starego Testamentu. W języku hebrajskim brzmi ono ruach i ma dwa zasadnicze 
znaczenia. 

- Ruach oznacza nie tylko Duch, ale i wiatr. Pojęcie to ma na uwadze moc podobną do gwał-
townego wiatru. 

- Ruach w Starym  Testamencie zawsze oznaczał coś nadnaturalnego, coś większego niż czło-
wiek i jego możliwości. Duch, według Pawła, to boska moc. 

W tekście Listu do Rzymian Paweł stwierdza, że zanim człowiek stał się chrześcijaninem, był 
on zadany na łaskę swojej grzesznej natury ludzkiej. Gdy jednak człowiek stał się wierzącym, 
otrzymał on moc Ducha Bożego. W Jego mocy mógł on prowadzić zwycięskie życie. 

W drugiej części tekstu Paweł mówi o wpływie dzieła Jezusa na nas. Wszyscy ludzie zgrzeszyli 
w Adamie i wszyscy uczestniczyli w tym grzechu i jego konsekwencji, czyli śmierci. Do tego 
właśnie  świata  wstąpił  Jezus.  Przyszedł  jako  człowiek,  posiadał  On  całkowicie  i  prawdziwie 
ludzką  naturę.  Żyjąc  jako  człowiek  był  bezgrzeszny.  On  zwyciężył  i  potępił  grzech.  W  Nim 
grzech  został przezwyciężony  i  pokonany.  Ponieważ Jezus  jest  prawdziwym  człowiekiem,  je-
steśmy jedno z Nim tak jak byliśmy jedno z Adamem; jak uczestniczyliśmy w grzechu Adama, 
tak teraz uczestniczymy w doskonałości Jezusa. W Nim ludzkość wypełniła Boże Prawo tak jak 
w Adamie naruszyła je. W Chrystusie rodzaj ludzki okazał wobec Boga doskonałe posłuszeń-
stwo, jak w Adamie nieposłuszeństwo. Ludzie uczestniczyli w grzechu Adama, a teraz uczest-
niczą w dobroci Jezusa.  

background image

 

}

 

 

 

Ze względu na dokonane dzieło Jezusa życie chrześcijanina nie znajduje się już pod dominacją 
ciała, grzesznej natury ludzkiej; teraz dominuje w nim Duch mocy, Duch Boży, który napełnia 
człowieka  nadnaturalną  mocą.  Kara  za  przeszłość  została  anulowana,  a  siła  na  przyszłość  za-
pewniona. 

W kolejnej części rozważania nad życiem według ciała i ducha, Paweł ukazuje dwa rodzaje ży-
cia. Według niego istnieje życie znajdujące się pod dominacją grzesznej natury ludzkiej; ogni-
skuje się  ono  wyłącznie  na samym  sobie i  angażuje  się  w  rzeczy  fascynujące  grzeszną naturę 
ludzką.  Prawem  i  zasadą  tego  życia  są  własne  pragnienia,  to  co  jest  miłe  i  pożądane,  duma, 
własne  ambicje.  Cechą  tego  rodzaju  życia  jest  trwanie  i  oddawanie  się  sprawom,  do  których 
skłania się natura ludzka bez Chrystusa. 

Jednak dla Pawła prawdziwe życie, życie chrześcijanina, to bycie pod wpływem Ducha Boże-
go. Duch ten znajduje się w sercu człowieka. Tak jak człowiek otoczony jest powietrzem, tak 
również  żyje  w  Chrystusie,  nigdy  nie  jest  od  Niego  oddzielony.  Tak  jak  powietrze  napełnia 
człowieka w każdym oddechu, tak samo przenika go Chrystus. 

Te dwa rodzaje życia idą w zupełnie innych kierunkach. Życie kierowane pragnieniami grzesz-
nej  natury  ludzkiej  zmierza  ku  śmierci.  Nie  posiada  ono  zatem  przyszłości,  ponieważ  oddala 
człowieka  od  Boga.  Przyzwalanie  rzeczom  świeckim  na  całkowite  opanowanie  życia  jest  sa-
mozagładą, jest to duchowe samobójstwo, albo dosłownie zagłada duszy. Prowadząc takie ży-
cie człowiek nigdy nie spotka Boga – on sam bowiem nie pragnie takiego spotkania. 

Ż

ycie znajdujące się pod kontrolą Ducha, skoncentrowane na Chrystusie, zapatrzone na Boga, 

zmierza do zbawienia. Chociaż znajduje się na ziemi, codziennie przybliża człowieka do nieba. 
Codziennie  stawanie  się  bardziej  podobnym  do  Chrystusa  sprawia,  że  przejście  przez  śmierć 
jest naturalnym i nieuniknionym krokiem na tej drodze. Jest przejściem z życia doczesnego w 
wieczność. Jest przyjściem do domu Ojca. 

Paweł  stwierdza,  że  wszyscy  umierają,  ponieważ  wszyscy  uczestniczą  w  tajemnicy  człowie-
czeństwa.  Grzech  wszedł na świat,  a  z grzechem  przyszła i śmierć.  Śmierć  jest konsekwencją 
grzechu  i  dlatego  wszyscy  ludzie  muszą  umierać.  Jednak  człowiek  prowadzony  przez  Ducha, 
ż

yjący według Ducha i połączony z Chrystusem umiera tylko po to, by znowu powstać do ży-

cia.  Zasadnicza  myśl  Pawła  dotyczy  tego,  że  chrześcijanin  jest  nierozerwalnie  związany  z 
Chrystusem. Chrystus umarł i powstał do życia, pokonał śmierć. Człowiek stanowiący jedno z 
Chrystusem  uczestniczy  również  w  Jego  zwycięstwie  nad  grzechem.  Człowiek  prowadzony 
przez ducha i stanowiący własność Chrystusa mimo wszystko jest na drodze do życia; śmierć 
jest koniecznym okresem przejściowym na tej drodze. 

 

Pytanie: Co czeka ludzi, którzy żyją jedynie według ciała?