background image

MOLESTOWANIE  SEKSUALNE  W  POLSKICH 

PRZEDSIĘBIORSTWACH  -

JAK  ZAPOBIEGAĆ,  JAK  SIĘ  PRZED  NIM  BRONIĆ  ?

background image

Punktem wyjścia pracy winno być zdefiniowanie pojęcia molestowania seksualnego. 

Jednak   ze   względu   na   subtelność   sfery,   której   ono   dotyczy,   niemożliwe   jest   operowanie 

konkretnymi  i precyzyjnymi  stwierdzeniami. Trudność stanowi także nieobecność terminu 

molestowanie   seksualne  w   polskim   prawodawstwie.   Pomocą   może   służyć   definicja 

amerykańska zakładająca, że za molestowanie można uznać m. in. wieszanie w miejscu pracy 

kalendarzy   z   nagimi   kobietami,   opowiadanie   niestosownych   dowcipów,   nachalne 

zaproszenia,   natarczywe  spojrzenia,   przesadną  uprzejmość   czy  nawet  niepotrzebny  dotyk. 

W   rezultacie   możliwe   jest   stwierdzenie,   że   molestowanie   seksualne   to   każde   niechciane 

zachowanie   o   podtekście   erotycznym.   Próbę   sprecyzowania   pojęcia   podjął   też   Jarosław 

Warylewski

1

, który uznał, że jest to  niechciane  zachowanie o podłożu seksualnym, które 

odbierane   jest   przez   ofiarę   jako   determinujące   warunki   zatrudnienia   lub   kreujące  

nieprzyjazne   środowisko   pracy.   Słowo   „niechciane”   jest   bardzo   ważne   dla   tej   definicji, 

ponieważ molestowanie seksualne jest relacją jednostronną i musi wiązać się ze sprzeciwem 

osoby,   której   dotyczy,   ale   konieczne   jest   sprecyzowanie   –   „niechciane   przez 

pokrzywdzonego”, bowiem w innym przypadku może nasunąć się odmienna interpretacja – 

„niechciane przez sprawcę” , czyli nieumyślne, niezamierzone przez niego.

Problem molestowania seksualnego w polskim prawie

Molestowanie seksualne jest problemem, który w publicznych, a nawet prywatnych 

dyskusjach   dopiero   niedawno   przestał   być   tematem   tabu.   Pracownia   Badań   Społecznych 

przeprowdziła sondaż na temat molestowania już w 1996 roku na zlecenie „Rzeczpospolitej”. 

Jednak wtedy tylko  5 proc. ankietowanych  przyznało,  że zetknęło  się z tym  problemem. 

W 1999 proc. podobne badanie zleciła „Gazeta Wyborcza” – pokazało ono, że grupa osób, 

której omawiany problem był znany, wzrosła do 30 proc. Ta różnica nie świadczy o tym, 

że   w   ciągu   trzech   lat   w   Polsce   dokonała   się  rewolucja   obyczajowa   w   sferze   seksualnej, 

ale   raczej   jest   świadectwem   rozbieżności   sposobu   interpretacji   pytania.   Ponadto   zwraca 

uwagę   fakt,   że   kobiety,   które   przyznały,   że   doświadczyły   molestowania   seksualnego   na 

własnej skórze, miały wykształcenie podstawowe, a więc należały do warstwy traktowanej 

szczególnie bezpardonowo lub też mogły poszczycić się ukończonymi studiami wyższymi, 

czyli   prawdopodobnie   były   bardziej   świadome   problemu   i   interpretowały   go   szerzej. 

Znamienny wydaje się też fakt, że molestującymi byli zwykle koledzy z pracy (25 proc.), 

a nie przełożeni wykorzystujący pozycję (18 proc.). Można więc stwierdzić, że podłożem 

1

 J. Warylewski: Molestowanie seksualne w miejscu  pracy. Sopot 1999.

2

background image

molestowania   seksualnego   rzadziej   jest   stosunek   zależności,   który   czyni   sytuację   ofiary 

znacznie   bardziej   skomplikowaną   i   w   zasadzie   może   uniemożliwiać   złożenie   skargi   do 

zarządu przedsiębiorstwa. 

Analiza wzmiankowanego badania nie pozwala stwierdzić, czy problem molestowania 

seksualnego   rzeczywiście   istnieje   w   Polsce.   Według   Zbigniewa   Lwa   -   Starowicza

molestowanie   seksualne   wiąże   się   bardzo   ściśle   z   walką   płci,   a   ta   w   Polsce   jeszcze   nie 

rozgorzała   w   całej   pełni.   Większość   kobiet   jest   tradycjonalistkami,   a   przejawy   męskiej 

galanterii – nawet jeżeli są daleko posunięte – cieszą się społecznym przyzwoleniem. Poza 

tym wzrost bezrobocia i obawa o utratę pracy sprawiają, że kobiety, które czują się zagrożone 

molestowaniem, nie przyznają się do istnienia problemu. Problem trudnej sytuacji na rynku 

pracy nie tłumaczy wszystkiego. Sporą rolę odgrywają też czynniki psychologiczne – wstyd, 

strach przed brakiem wiarygodności, wyśmianiem, oskarżeniem o sprowokowanie sytuacji 

czy nawet brak poczucia humoru. 

Wymienione czynniki sprawiają, że niewiele spraw o molestowanie seksualne trafia 

do   sądów.   Determinantem   tej   sytuacji   może   być   także   brak   definicji   molestowania 

seksualnego   w   polskim   prawie.   Tymczasem,   jak   zauważa   J.Warylewski

3

  odpowiednie 

normy prawa pracy i prawa cywilnego są najlepszymi metodami zwalczania molestowania 

seksualnego w miejscu pracy.

  Ofiary   molestowania   mogą   powołać   się   na   paragraf   197   kodeksu   karnego: 

Kto   przemocą,   groźbą   bezprawną   lub   podstępem   doprowadza   inną   osobę   do   obcowania 

płciowego  lub   też   na   paragraf   199:  Kto   przez   nadużycie   stosunku   zależności   lub 

wykorzystanie krytycznego położenia doprowadza inną osobę do obcowania płciowego lub 

poddania   się   innej   czynności   seksualnej   albo   wykonania   takiej   czynności,  podlega   karze 

pozbawienia wolności do lat trzech. 

4

 Możliwe jest też zastosowanie przepisów mówiących o 

naruszaniu nietykalności cielesnej lub obrazie godności osobistej. Jednak brak precyzji prawa 

sprawia,     że   sądowe   rozwiązywanie   problemów   molestowania   może   być   długie   i 

nieefektywne.

           

W kodeksie pracy także nie ma przepisu, który expressis verbis mówiłby 

o molestowaniu seksualnym. Przepisy, które mogą mieć zastosowanie w takich sytuacjach, to 

art. 11.1,     który nakłada na pracodawcę obowiązek poszanowania godności i innych dóbr 

osobistych pracownika, oraz artykuły 11.2 i 11.3 k.p. zakazujące dyskryminacji

.

Pojawiły się  już pierwsze  orzeczenia  Sądu Najwyższego,  które pomogą  właściwie 

zdefiniować normy dotyczące dyskryminacji, w tym molestowania. Sąd Najwyższy w wyroku 

2

 Wypowiedź cyt. przez: J. Podgórska: Gdzie sięga władza. „Polityka”, nr 14 (2344), r. 2002, s. 32 – 34.

3

 Warylewski: op. cit.

4

 Kodeks karny, par. 197, 199.

3

background image

z dnia 10 września 1997 roku. (IPKN 246/97) stwierdził, że:  Dyskryminacją w rozumieniu 

art. 11.3 k.p. jest bezprawne pozbawienie lub ograniczenie praw wynikających ze stosunku 

pracy   albo   nierównomierne   traktowanie   pracowników   ze   względu   na   płeć,   wiek,  

niepełnosprawność, narodowość, rasę, przekonania, zwłaszcza polityczne lub religijne, oraz 

przynależność   związkową,   a   także   przyznanie   z   tych   względów   niektórym   pracownikom  

mniejszych praw niż te, z których korzystają inni pracownicy znajdujący się w takiej samej  

sytuacji faktycznej i prawnej. W wyroku z dnia 13 lutego 1997 roku Sąd Najwyższy uznał 

też, że jakakolwiek dyskryminacja w stosunkach pracy między innymi ze względu na płeć (...)  

pracownika   jest   niedopuszczalna.   Dyskryminacja   oznacza   tu   przede   wszystkim   mniej 

korzystne kształtowanie sytuacji jednego pracownika w porównaniu z innymi. Zastosowanie 

przepisu o zapobieganiu dyskryminacji w wypadku molestowania seksualnego jest w zasadzie 

ograniczone do tzw. szantażu seksualnego; trudno byłoby posłużyć się tym przepisem wobec 

kolegów z pracy. 

Prawo pracy daje inną jeszcze możliwość szukania zadośćuczynienia w przypadku 

molestowania   seksualnego   w   miejscu   pracy;   są   to   przepisy   zobowiązujące   pracodawcę 

do zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy (pkt. 4 art. 94 

i art. 15 k.p.).  Bezpieczne i higieniczne warunki  oznaczają m.in. miejsce pracy wolne od 

seksualnego   molestowania   i   w   kontekście   cytowanych   przepisów   pracodawca   musi   o   to 

zadbać.   Sąd   Najwyższy   w   wyroku   z   dnia   19   grudnia   1980   roku   stwierdził:  Obowiązek 

zapewnienia pracownikom bezpiecznych i nieszkodliwych dla ich zdrowia warunków pracy 

obejmuje przestrzeganie nie tylko ogólnie obowiązujących norm w tym zakresie, ale także  

indywidualnych  przeciwwskazań   związanych   ze   stanem   zdrowia   lub   osobniczymi 

skłonnościami pracownika.

Istnieje   również   możliwość   dochodzenia   roszczeń   w   związku   z   molestowaniem 

seksualnym   na   podstawie   przepisów   kodeksu   cywilnego,   dotyczących   ochrony   godności 

i dóbr osobistych  (art.  23 i 24). Na ich  podstawie  można  żądać  od pracodawcy i osoby 

molestującej zaprzestania zachowań szykanujących pracownika i wypłacenia odszkodowania 

za doznane krzywdy.

Polskie przypadki molestowania a obyczajowość

4

background image

Polskie przypadki sądowych procesów nie są pozytywnym przykładem rozwiązania 

problemu molestowania seksualnego. W 1994 roku do sądu rejonowego w Oświęcimiu trafiła 

sprawa, w której pracownica zakładu energetycznego oskarżyła przełożonego o namawianie 

do współżycia  pod groźbą represji, próby gwałtów i wreszcie zwolnienie pod pretekstem 

nie   wywiązywania   się   z   obowiązków   służbowych   i   nieudolności.   Prokurator   umorzył 

dochodzenie, ponieważ uznał, że nie zostały złamane prawa pracownika, o których mowa 

w  kodeksie  karnym.

5

  J.  Podgórska

6

  w  swoim  artykule  wspomina   także  o  kobiecie,   która 

poskarżyła się dyrekcji na zachowanie kierownika, który molestował ją werbalnie, a ponadto 

obnażał się w jej obecności i zachowywał agresywnie. Dyrekcja obiecała załatwić sprawę 

polubownie,   ale   zwolniła   pracownicę,   a   nie   mężczyznę   oskarżonego   o   niewłaściwe 

zachowanie.

 

Do   Centrum   Praw   Kobiet   zgłosiło   się   w   sumie   kilkadziesiąt   kobiet   twierdzących, 

że są molestowane seksualnie w miejscu pracy. Większość zgłoszonych przypadków była 

bardzo   trudna   dowodowo   i   kobiety   nie   decydowały   się   na   prowadzenie   sprawy   lub 

wycofywały   się,   kiedy   udało   im   się   znaleźć   nową   pracę.   Tylko   pierwsza   ze   spraw 

zgłoszonych  do Centrum zakończyła  się sukcesem.  Kobieta  zmuszona  została  wprawdzie 

do   opuszczenia   stanowiska   pracy,   ale   udało   się   wynegocjować   dla   niej   od   firmy 

odszkodowanie   w   wysokości   dwunastomiesięcznej   pensji.   Do   sukcesu   przyczynił   się 

z pewnością fakt, że kobieta ta była zatrudniona w dużej amerykańskiej firmie, która obawiała 

się  nagłośnienia  sprawy.  Firma   ta  w   USA  znana   była  z   wzorcowo  prowadzonej  polityki 

w zakresie  promocji  kobiet  i przeciwdziałania  molestowaniu  seksualnemu,  co też  zostało 

przez   prawników   wykorzystane   w   trakcie   negocjacji.   Kilku   innych   spraw,   które   były 

monitorowane przez CPK i nagłośnione w mediach, pomimo licznych dowodów nie udało się 

zakończyć sukcesem. Organa ścigania i wymiaru sprawiedliwości podeszły do nich z dużą 

podejrzliwością i nieukrywaną niechęcią do kobiet pokrzywdzonych, co najlepiej świadczy 

o   przesądach   panujących   w   polskim   społeczeństwie   i   powszechnym   stosunku   do   spraw 

seksualnych.

Mimo wymienionych przykładów negatywnego rozstrzygnięcia spraw molestowania 

seksualnego,   nie   można   wykluczyć,   że   częste   podnoszenie   tego   problemu   na   forum 

publicznym   czy   nawet   kierowanie   spraw   do   sądów   sprawią,   iż   stosunek   społeczeństwa 

do   molestowania   ulegnie   zmianie.   Na   pewno   konieczne   jest   szerzenie   wiedzy   na   temat 

problemu   molestowania   seksualnego   –   zwłaszcza   wśród   pracodawców,   działaczy 

5

 Pisze o tym: M. Dymarczyk: Nie można karać za plotki. „Gazeta Wyborcza”, 19 VI 1997.

6

 Podgórska: op. cit.,  s. 34.

5

background image

związkowych, menedżerów, a także samych pracowników. Niebagatelną rolę odgrywa w tej 

sprawie nie tylko kulturowe podejście do problemu, które sprawia, że w Polsce erotyczne 

zainteresowanie mężczyzny kobietą jest najczęściej odbierane jako schlebiające płci pięknej. 

Wciąż   dominuje  także   postawa  nepotyczna,  która   zakłada,  że  zajmowane  stanowisko  lub 

też   piastowany   urząd   decydują   o   posiadanych   prawach   i   wypływających   z   tego 

możliwościach   zachowania.   Ludzie   zajmujący   różne   stopnie   w   hierarchii   są   traktowani 

zgodnie   z   odmiennymi   prawami.   Dlatego   możliwe   jest   założenie,   że   dyrektorowi   wolno 

więcej   niż   jego   sekretarce,   a   wówczas   molestowanie   nie   będzie   już   traktowane   jako 

wykroczenie przeciwko prawu, które wszak dyrektora nie obejmuje w całej pełni.

Założywszy, że w najbliższych latach kobiety coraz częściej będą podejmować walkę 

z mężczyznami, należy wysunąć przypuszczenie, że przypadków molestowania także będzie 

coraz   więcej.   Antropolog,   Bogusław   Pawłowski

7

  uważa,   iż   wynika   to   z   możliwości 

interpretowania   molestowania   seksualnego   jako   próby   upokorzenia   kobiety,   wskazania 

należnego jej miejsca, zademonstrowania swojej władzy.

W   związku   z   tym   niezbędne   wydaje   się   coraz   częstsze   podnoszenie   tematu 

molestowania seksualnego w publicznych dyskusjach telewizyjnych, prasowych, naukowych 

i prywatnych. 

Z   pewnością   użyteczne   byłoby   też   tworzenie   przez   firmy   kodeksów   etycznych 

ujmujących   swoją   kulturę   organizacyjną   w   taki   sposób,   aby   uwzględnić   problem 

molestowania  seksualnego.   Z  badań  Wojciecha  Gasparskiego  zawartych  w  pracy  Kodeks 

etyczny jako narzędzie w procesie budowania i utrwalania reputacji firmy  

8

  wynika, że na 

razie   niewiele   firm   uwzględnia   w   swoich   kodeksach   etycznych   problem   molestowania 

seksualnego.   Tymczasem   z   pewnością   jest   to   bardzo   dobry   sposób   uwrażliwienia 

pracowników   na   ten   problem   oraz   zapisania   w   ich   świadomości   przekonania   o   braku 

akceptacji   czynności   o   tym   charakterze   przez   władze   przedsiębiorstwa.   Kodeksy   etyczne 

pozwalają   zwrócić   uwagę   na   niemoralność   oraz   niedopuszczalność   molestowania 

seksualnego   bez   konieczności   angażowania   instrumentów   prawnych.   Przekroczenie   zasad 

zawartych  w  kodeksach  umożliwia  uruchomienie  procedur  dyscyplinarnych i służbowych. 

Z pewnością największy wpływ na zapobieganie molestowaniu seksualnemu miałoby 

przekształcenie   świadomości   społeczeństwa.   Jednak   jest   to   proces   złożony   i   długotrwały, 

na który niewielki wpływ  mogą mieć zarządy poszczególnych  firm. Możliwe jest jedynie 

7

 Ibidem, s. 34. 

8

 W. Gasparski: Kodeks etyczny jako narzędzie w procesie budowania i utrwalania reputacji firmy. Referat 

umieszczony w Internecie: .wspiz.pl/~cebi

6

background image

budowanie przeświadczenia o karygodności nieakceptowanych przez drugą stronę czynności 

o charakterze seksualnym.

Molestowanie seksualne jako przejaw dyskryminacji płciowej

Jeśli   założyć,   że   u   podłoża   molestowania   seksualnego   znajduje   się   dyskryminacja 

kobiet,   należy   uczynić   wszystko,   aby   prawa   pracowników   obu   płci   zostały   zrównane. 

Tymczasem   w   Polsce   równouprawnienie   kobiet   wciąż   nie   jest   w   pełni   realizowane. 

Wprawdzie   przed   1989   rokiem   więcej   kobiet   było   aktywnych   zawodowo,   ale  rzadko 

zajmowały one stanowiska kierownicze, chociaż wykształceniem i umiejętnościami często 

dystansowały   mężczyzn.   Ponadto   silna   obecność   kobiet   na   rynku   pracy   nie   wpłynęła   na 

ukształtowanie bardziej partnerskiego modelu rodziny. Kobiety, niezależnie od zajmowanych 

stanowisk, postrzegano w kategoriach tradycyjnych  ról i obarczano je odpowiedzialnością 

za sprawne funkcjonowanie rodziny. Podwójne brzemię pracy zawodowej i pracy w domu 

było szczególnie trudne do udźwignięcia w czasach ekonomicznej zapaści, gdy wiele polskich 

rodzin   z   trudem   walczyło   o   przeżycie,   a   braki   podstawowych   dóbr   były   powszechne. 

Nałożone wówczas na kobiety ciężary stały się jedną z przyczyn niechęci wielu z nich wobec 

ideologii feministycznej. 

Sytuacja polskich kobiet na rynku pracy pogorszyła się radykalnie po 1989 roku, gdy 

w kraju rozpoczęła się polityczna i ekonomiczna transformacja. Wiele dowodów wskazuje 

na to, że reformy gospodarcze w różnym stopniu wpłynęły na życie kobiet i mężczyzn. Choć 

kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn, ich pozycja na rynku pracy jest słabsza niż przed 

transformacją. Kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni, są chętniej zwalniane, a niechętnie 

zatrudniane. Oferty pracy zawierają najczęściej kryterium płci - zwykle rozstrzygające na 

niekorzyść   kobiet.   Jest   to   rażąca   praktyka   dyskryminacyjna,   stosowana   nawet   przez 

zachodnie   firmy,   które   nie   odważyłyby   się   na   podobne   postępowanie   w   krajach   Unii 

Europejskiej czy w USA. Kobietom przeważnie oferuje się stanowisko sekretarki, przy czym 

kluczowym   wymaganiem   jest   właściwy   -   podczas   gdy   oferty   stanowisk   kierowniczych 

adresowane są prawie wyłącznie do mężczyzn. Trzeba wprawdzie przyznać, że widoczna jest 

pewna poprawa w tym zakresie i oferty pracy są coraz częściej neutralne płciowo; niepokoi 

jednak   fakt,   że   kryterium   płci   oraz   pytania   dotyczące   stanu   cywilnego   są   wciąż   legalne 

i nawet jeśli nie pojawiają się w oficjalnych ofertach, to według danych CPK nadal pojawiają 

się w czasie rozmów kwalifikacyjnych. 

7

background image

Częściowo   na   skutek   praktyk   dyskryminacyjnych   liczba   bezrobotnych   kobiet 

znacząco   wzrosła  w   latach   90.: w   1990 roku  stanowiły  one 50,9%  ogółu  bezrobotnych

9

, 

w 1995 roku – 55, 10 proc., w 1996 roku – 58, 30 proc., a w 1997 już 60,4%. Pozytywnym 

symptomem jest fakt, że od 1998 roku ten odsetek stopniowo maleje, a w marcu 2002 roku 

wyniósł 51,40 proc., czyli osiągnął poziom z początku lat 90. Bezrobotne kobiety trudniej 

znajdują pracę i dłużej pozostają bez zatrudnienia, co czyni ich sytuację znacznie trudniejszą 

niż   bezrobotnych   płci   męskiej.   Szkolenia   i   kursy   zawodowe   służące   przekwalifikowaniu, 

a także stanowiska w nowo powstających przedsiębiorstwach kierowane są przede wszystkim 

do mężczyzn. Rosną ceny instytucjonalnej opieki nad dzieckiem, co zmniejsza jej dostępność, 

zwłaszcza dla kobiet o niskich dochodach, i eliminuje wiele kobiet z rynku pracy na okres 

czuwania   nad   wychowaniem   dziecka,   a   w   praktyce   na   dłużej,   bo   powrót   na   poprzednio 

zajmowane   stanowisko,   a   nawet   do   pracy   o   podobnym   charakterze   rzadko   jest   możliwy 

ze względu na zmiany na rynku pracy oraz utratę znajomości branży.

Do   niedawna   zaprzeczano   istnieniu   dyskryminacji   kobiet.   Obecnie,   w   obliczu 

wysokiego bezrobocia, społeczeństwo coraz częściej dostrzega upośledzoną pozycję kobiet 

na rynku pracy i niekorzystne skutki dyskryminacyjnych praktyk, utrudniających kobietom 

równy z mężczyznami dostęp do pracy, chociaż ten sposób myślenia wciąż nie dominuje, 

a   to   z   kolei   otwiera   drogę   do   różnych   form   dyskryminowania   kobiet,   w   tym   także 

molestowania seksualnego – zwłaszcza jeśli jest ono rozumiane jako demonstrowanie męskiej 

władzy   i   przewagi.   Tymczasem   gwarancje   równouprawnienia   kobiet   i   mężczyzn   zostały 

zawarte   w   art.   32   Konstytucji   RP.   Ponadto   Polska   ratyfikowała   szereg   konwencji 

międzynarodowych   odnoszących   się   do   kwestii   równouprawnienia   kobiet   i   mężczyzn   na 

rynku   pracy   oraz   praw   kobiet,   w   tym   m.in.   Konwencję   w   sprawie   dyskryminacji 

w   zatrudnieniu   i   wykonywaniu   zawodu   (nr   111),   Konwencję   w   sprawie   równych   szans 

i jednakowego traktowania pracowników obu płci (nr 156) Międzynarodowej Organizacji 

Pracy,   Pakty   Praw   Człowieka   Narodów   Zjednoczonych,   Konwencję   ONZ   w   sprawie 

eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet oraz Europejską Kartę Socjalną. Podpisane 

zostały również inne dokumenty ONZ, takie jak: Pekińska Platforma Działania zawierająca 

rozdział   poświęcony   pracy   oraz   ubóstwu   kobiet,   a   także   dokument   końcowy   konferencji 

nt. rozwoju społecznego (Social Summit) w Kopenhadze w 1995 roku. Dokumenty te nie 

są   wprawdzie   wiążące   w   sensie   prawnym,   ale   zawierają   wypracowane   na   arenie 

międzynarodowej standardy dotyczące równouprawnienia płci na rynku pracy. Polska, jako 

członek Międzynarodowej Organizacji Pracy oraz Rady Europy, powinna dostosować swoje 

9

 Dane statystyczne podaję na podstawie roczników statystycznych wydawanych przez  GUS.

8

background image

prawne  regulacje   do  ratyfikowanych   przez   siebie   konwencji   oraz   innych   obowiązujących 

w tych instytucjach standardów w zakresie równouprawnienia kobiet i mężczyzn na rynku 

pracy.   Podobnie   wygląda   sytuacja,   jeśli   chodzi   o   starania   Polski   o   przyjęcie   do   Unii 

Europejskiej  i   konieczność   zharmonizowania   polskich  regulacji   prawnych  ze   standardami 

unijnymi. Pomimo wiążącego charakteru dyrektyw unijnych dostosowywanie prawa w tym 

zakresie nie wydaje się sprawą priorytetową dla polskiego rządu. Rozpoczęto jednak prace 

nad   rozszerzeniem   prawnych   gwarancji   zapewniających   skuteczniejszą   ochronę   przed 

dyskryminacją.   Należy,   w   tym   miejscu   wspomnieć,   że   w   polskim   systemie   prawnym 

istnieje   możliwość   bezpośredniego   stosowania   prawa   międzynarodowego,   które   zgodnie 

z   konstytucją   ma   priorytet   przed   ustawodawstwem   krajowym.   Sytuacja   ta   stwarza   nowe 

możliwości podnoszenia standardów krajowych w zakresie ochrony przed dyskryminacją.

Przed   1996   rokiem   kodeks   pracy   nie   zawierał   żadnej   wzmianki   na   temat 

równouprawnienia   kobiet   i   mężczyzn;   dopiero   w   zasadach   ogólnych   znowelizowanego 

w 1996 roku kodeksu znalazły się przepisy dotyczące tej kwestii. W art. 11.2 mowa jest 

o tym, że pracownicy mają równe prawa z tytułu jednakowego wypełniania takich samych 

obowiązków;   dotyczy   to   w   szczególności   równego   traktowania   mężczyzn   i   kobiet 

w dziedzinie pracy. Natomiast art. 11.3 zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji w stosunkach 

pracy,   w   szczególności   ze   względu   na   płeć,   wiek,   niepełnosprawność,   rasę,   narodowość, 

przekonania   -   zwłaszcza   polityczne   lub   religijne   -   oraz   przynależność   związkową   jest 

niedopuszczalna.

W   znowelizowanym   kodeksie   pracy   po   raz   pierwszy   znalazł   się   również   przepis 

zobowiązujący pracodawcę do poszanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika 

(art. 11.1). 

Praktyczne zastosowanie przepisów dotyczących równouprawnienia jest jednak dość 

trudne, brakuje bowiem szczegółowych rozwiązań, które ułatwiałyby dochodzenie roszczeń 

w przypadku dyskryminacji i nierównego traktowania, a także molestowania seksualnego. 

Jednak   samo   rozpowszechnianie   wiedzy   na   temat   ich   istnienia   wśród   grupy   społecznej 

aktywnej   zawodowo   może   wpłynąć   na   wzrost   świadomości   równouprawnienia   obu   płci, 

a   tym   samym   zniechęcić   do   praktykowania   wszelkich   form   dyskryminacji,   w   tym   także 

molestowania seksualnego.

Podsumowanie

9

background image

Molestowanie seksualne jest problemem poruszanym w publicznych dyskusjach od 

niedawna. Narastanie rywalizacji między kobietami i mężczyznami  na płaszczyźnie pracy 

zawodowej może spowodować, że problem molestowania seksualnego w miejscu pracy, które 

często jest interpretowane jako demonstracja męskiej władzy, będzie występował z większą 

częstotliwością.   Dlatego   niezbędne   jest   wskazanie   rozwiązań   pozwalających   zapobiec 

przypadkom   molestowania   oraz   sposobów   upowszechniania   wiedzy   na   temat   możliwości 

obrony  przed nim.

Powyższe   rozważania   prowadzą   do   konstatacji,   iż   najważniejsze   jest   prezyzyjne 

sformułowanie ustaw, które będą pozwalały na wnoszenie spraw do sądów i pomyślne dla 

ofiar ich rozpatrywanie. 

Naturalnie nie wystarczy samo istnienie odpowiedniego prawa. Konieczna jest także 

świadomość jego istnienia w społeczeństwie, zaś ta może być budowana jedynie poprzez 

częste dyskusje na forum publicznym, odpowiednie artykuły, publikacje naukowe, a może 

nawet odpowiednio przygotowaną kampanię reklamową non – profit. 

Ze świadomością prawa wiąże się też społeczna obyczajowość. Jej przekształcenie 

mogłoby spowodować największe zmiany ludzkich zachowań. Jednak jest to cel nieosiągalny 

w ciągu najbliższych kilku lat, a poza tym wpływu na jego realizację nie mają zarządy firm, 

lecz raczej kultura masowa we wszystkich jej przejawach realizowanych w środkach przekazu 

każdego typu. 

Pewną rolę mają szansę odegrać także kodeksy etyczne, które narzucają pracownikom 

wzory   zachowań   obowiązujących   w   miejscu   pracy   i   zwracają   uwagę   na   istnienie   gamy 

postaw, które mogą być źle odbierane przez dyrekcję, a w konsekwencji ukarane. Jednak 

najnowsze badania wykazują, że do tej pory niewielka liczba firm skorzystała z możliwości 

rozwiązania   problemu   molestowania   seksualnego   za   pomocą   kodeksów   obowiązujących 

pracowników.

Najważniejszą   metodą   zapobiegania   molestowaniu   jest   dążenie   do   zlikwidowania 

wszelkich   przejawów   dyskryminacji   płciowej.   Jedynie   całkowite   zrównanie   praw   kobiet 

i mężczyzn i traktowanie pracownika w sposób niezależny od płci umożliwi wykorzenienie 

z miejsc pracy zachowań noszących ślady molestowania seksualnego.

LITERATURA  WYKORZYSTANA  W  PRACY

10

background image

1. Banasiak M.: Zosiu! Zosiu? Zosiu... „Gazeta Wyborcza:, 26 II 1997.

2. Dymarczyk M.: Nie można karać za plotki. „Gazeta Wyborcza”, 19 VI 1997.

3. Gasparski W.: Kodeks etyczny jako narzędzie w procesie budowania i utrwalania reputacji 

    firmy. Referat umieszczony w Internecie: www.wspiz.pl/~cebi

4. Kobiety i mężczyźni na rynku pracy. Rzeczywistość lat 1990 – 1999. Pod red. B. Balcerzak 

    – Paradowska. Warszawa 2001. 

5. Podgórska J.: Gdzie sięga władza. „Polityka”, nr 14 (2344), r. 2002, s. 32 – 34.

6. Warylewski J.: Molestowanie seksualne w miejscu  pracy. Sopot 1999

7. Rocznik Statystyczny Rzeczpospolitej Polski 1997, 1998, 1999

8. Mały Rocznik Statystyczny Polski 1996

9. Kodeks karny par. 197, 199

10. Kodeks pracy art. 11.1, 11.2, 11.3

11


Document Outline