background image

  Dlaczego Bóg zgładził mieszkańców Sodomy i Gomory 

 

Jak wytłumaczyć biblijną informację, że Bóg, który jest miłością zgładził mieszkańców 
Sodomy i Gomory?  

Bardzo często możemy spotkać zarzut, że taki Bóg wcale nie jest miłością. Ludzie szczerzy 
czasem żądają takie pytania, a ludzie, którzy są podstępnymi głosicielami fałszywych bogów 
nie pytają tylko zarzucają Bogu okrucieństwo. Trzeba umieć odróżnić te dwie grupy, bo o ile 
pierwszej można jeszcze pomóc w wyjaśniając prawdę, to tej drugiej pomóc będzie bardzo 
ciężko, są bowiem we władaniu demonów. 

Otóż trudno jest walczyć z faktem, że Bóg czy to się komuś podoba czy nie, ma ostatnie 
zdanie w każdej sprawie, która dotyczy jego dzieła stwórczego. Bóg dał ci życie i Bóg może 
je odebrać, a wówczas nie zostanie ci wyrządzona krzywda, tylko zostanie przywrócony stan 
poprzedni, czyli jest tak jakbyś nigdy nie zaistniał. To jest podstawowa prawda, którą musisz 
zaakceptować, jeśli chcesz żyć.  

Ludziom wyrządzono potworną krzywdę wmawiając, że posiadają prawo do życia z samego 
faktu, że istnieją. Zrobiono to za pomocą propagandy po to, by nie zabiegali o przychylność 
Stwórcy. To tak nie działa by każdy mógł robić co sobie upodoba, bo niestety ludziom często 
podoba się krzywdzenie innych. Jeśli istniejesz dzięki Bogu to winny mu jesteś za to 
wdzięczność lub On ma prawo skrócić Twoje życie.  

Polskie przysłowie mówi, że „nie gryzie się ręki, która cię karmi”. Bóg jest źródłem naszego 
życia i mądrze jest uwzględnić warunki, na jakich może on nam to życie przedłużyć w 
nieskończoność.  

background image

Są ludzie, którzy wyrządzają krzywdę innym i znajdują w tym przyjemność. Przykładem 
mogą być mieszkańcy Sodomy i Gomory. Kiedy tacy ludzie znęcają się nad innymi ludźmi 
wówczas obserwatorzy pytają: „gdzie był Bóg, gdy to się działo?”.  

Tak na przykład jest podczas obecnych mordów chrześcijan przez bandy muzułmańskie ISIS. 
Kiedy natomiast Bóg interweniuje i zabija wszystkich by powstrzymać zło, wówczas często te 
same osoby oskarżają Boga o okrucieństwo.  

Chciałoby się powiedzieć: „Zastanówcie się, co wy mówicie? Jak Bóg likwiduje zło to wam 
się nie podoba i jak nie likwiduje to też wam się nie podoba”.  

Cokolwiek Stwórca zrobi, to jego główny oszczerca zawsze go będzie oskarżał, a jego słudzy 
będą to robić z nim do spółki. Oczywiście oskarżenia Boga wynikają często z ignorancji w 
najlepszym przypadku, a z podłości w najgorszym. Są bowiem ludzie, którzy oskarżają Boga, 
a sami są gotowi robić gorsze rzeczy. Takim przykładem są wszelkie maści socjaliści, 
komuniści czy wręcz jawni sataniści. Wszyscy oni z dużą łatwością oskarżają Boga, a 
jednocześnie mordują z wielkim okrucieństwem ludzi.  

Bóg dał Ci życie i jeśli nie chcesz być mu za nie wdzięczny, to żyj i ciesz się tym życiem póki 
masz czym, bo gdy umrzesz nie będziesz miał drugiego życia. Uważaj jednak, byś w tym 
krótkim epizodzie na ziemi nie wyrządził nikomu krzywdy, bo Bóg osądza tych, co krzywdzą 
ludzi i w stosownym momencie odpowiesz za zło wyrządzone. Każde zło zostanie 
wyrównane, bo sprawiedliwość polega na wyrównaniu krzywd. Bez wyrównania krzywd nie 
ma sprawiedliwości.  

Kiedy więc Bóg zniszczył Sodomę i Gomorę, to zrobił to po to, by ludzie ci nie mogli już 
nikogo skrzywdzić. Bóg ich powstrzymał skracając ich życie, natomiast, to nie zmienia tego, 
że i tak staną na sąd i jeśli ktoś zasłużył, to dostanie życie lub szanse na nie, a jeśli ktoś 
wyrządzał ból innym, to odbierze swoja zapłatę, czyli minimum taki sam ból. To jest 
konieczne do wyrównania krzywdy, by doszło do sprawiedliwości.  

Wymierzenie samemu sprawiedliwości, jest to bardzo ryzykowne, ale akceptowane przez 
Boga. 

„Kto przelewa krew człowieka, przez człowieka zostanie przelana jego własna 
krew.” 

Rodzaju 9:6 

Takie prawo dostał Noe z rodziną, co znaczy, że dostali je wszyscy ludzie na ziemi. Człowiek 
ma prawo wyrównać krzywdę, czyli każdy zabójca powinien zostać zabity. To jest 
sprawiedliwe i Bóg dał nam prawo do tego, by dopilnować tej sprawiedliwości. I teraz 
przenieść to prawo na całą ludzkość. Gdyby ludzie respektowali to prawo, to nie byłoby 
wojen i strasznych krzywd na ziemi, bo każdy, kto by raz zabił nie zdążyłby tego powtórzyć, 
bo sam zostałby zabity.  

Wszelkie problemy biorą się z tego, że ludzie nie trzymali się tego prawa, co doprowadziło do 
sytuacji, w której jeden człowiek terroryzował całe narody. Co gorsza, inni zamiast zabić 
złego, sami dołączali do niego czyniąc go jeszcze silniejszym i niepokonanym w złu. Tak 
było z Hitlerem, z ukraińskimi bandami UPA i tak jest z dzisiejszymi bandami islamistów. 

background image

Wyrządzają zło dlatego, że nie ma siły, która by mogła lub chciała powstrzymać to zło. 
Oskarżanie Boga nie ma tu nic do rzeczy, bo Bóg osądzi wszystkich, gdy dobiegnie końca ich 
czas, a póki co, to mamy sami pilnować sprawiedliwości. 

Zorganizowane bandy, które urosły czasem do wielkości państwa boja się sprawiedliwości, 
dlatego w wielu krajach wyeliminowano karę śmierci. Czyli uniemożliwiono wyrównanie 
krzywd. Jeśli ktoś zaczyna oskarżać Boga o tolerowanie zła, to w pierwszej kolejności spytaj 
czy człowiek ten jest zwolennikiem kary śmierci dla zabójców? Jeśli powie, że jest 
przeciwnikiem takiej kary, to taka osoba nie ma prawa czegokolwiek zarzucać Bogu, gdyż 
sama jest współwinna złu.  

Skoro nie ma kary dla zabójców, to nic dziwnego że ich liczna rośnie. Ateizm jest nawozem 
dla ludobójstwa, czego najlepszym dowodem były mordy dokonywane przez komunistów 
przekonanych, że nie ma niczego takiego jak sprawiedliwość Boża.  

Gdyby sadyści wiedzieli jaka czeka ich kara, to z pewnością nie krzywdziliby ludzi. Ponieważ 
nie wierzą w to, że zostaną kiedykolwiek rozliczeni ze swoich zbrodni, więc brną w złu. 
Podobnie człowiek, który wierzy, że za zabójstwo czeka go w najgorszym razie śmierć, to po 
pierwszym zabójstwie przestaje przejmować się kolejnymi ofiarami, bo i tak, w jego 
przekonaniu, nic gorszego nie może go spotkać. 

Jeśli dobrze pamiętam, to twórca polskiej cybernetyki Marian Mazur powiedział, „że nie ma 
ludzi złych są tylko źle poinformowani”. Czyli to, co ja piszę, że gdyby ludzie wiedzieli co 
ich czeka, to zdecydowana większość zbrodniarzy nie wyrządziłaby nikomu krzywdy. Ludzie 
są zbrodniarzami, bo nie wiedzą lub nie wierzą, że kiedykolwiek zapłacą za swoje zbrodnie. 

Sierpień 2015