background image

 

Stres a umysł 

 
 
 

Przywykliśmy  myśleć  o  sobie  jak  o  świadomym,  niezaleŜnym  i  podejmującym  decyzje 

podmiocie działającym. „Ja” mam wierzenia i wyobraŜenia, „ja” pewne rzeczy lubię, innych nie, 
„ja”  jestem  czasem  szczęśliwy,  czasem  nieszczęśliwy.  Ale  cokolwiek  czynię,  czynię  to 
ś

wiadomie  i  odpowiedzialnie,  a  nawet  jeśli  brak  mi  odpowiedzialności  lub  „świadomości”, 

zawsze jednak „ja” czynię; jeśli ktoś za mnie podejmuje decyzje, to „ja” o tym wiem. Chodzę, 
czuję, mówię, cierpię. Ale cóŜ to jest „ja” ?   
 

Słowo  to  sugeruje  jakieś  świadome  centrum  istniejące  wewnątrz  naszego  umysłu, 

podejmujące decyzje i mające wolną wolę. Jednak ze znalezieniem tego  centrum naukowcy od 
dawna mają powaŜny problem. Badania neurofizjologiczne mózgu coraz precyzyjniej odkrywają 
naszą wewnętrzną „mapę” – ośrodek ruchu, mowy, pamięci, itd. Jednak nie znaleziono jednego 
„miejsca”,  które  byłoby  odpowiedzialne  za  nasze  „ja”.  Odrębnym  zagadnieniem  jest  pytanie  o 
naturę  naszego  „ja”.  Czy  jest  to  nadrzędny  „ośrodek  decyzyjny”  ?  Czy  jest  to  „ośrodek 
myślenia” ? Czy jest to pamięć i osobowość ? Bycie świadomym tego co się dzieje ? Jakkolwiek 
nie zostałoby ono zdefiniowane, nie znajdziemy w mózgu odpowiadającej mu funkcji. 
 

Ogromny  przyrost  danych  z  zastosowaniem  współczesnych  technik  badawczych  budzi 

nadzieję na poznanie i zrozumienie tego problemu. 
            Natomiast stres z punktu widzenia neuropsychologii jest lepiej poznany. 
Le Doux (1994,1995) wykazał, Ŝe ciało migdałowate odgrywa decydującą rolę w podejmowaniu 
decyzji,  czy  bodziec  jest  zagraŜający,  czy  nie.  Zatem  funkcje  regulowane  przez  ciało 
migdałowate  moŜna  określić  jako  ocenę  /  oszacowanie  (niebezpieczeństwa).  Połączenia  ciała 
migdałowatego  z  systemami  przetwarzania  bodźców  określają  rodzaj  zdarzeń,  które  mogą  być 
ocenione  przez  ciało  migdałowate  i  rodzaj  zmiennych  poznawczych,  które  mogą  pełnić  istotną 
rolę w tej ocenie. 
Kwestia  ,  czy  przetwarzanie  emocjonalne  zaleŜy  od  poprzedzającego  przetwarzania 
poznawczego, redukuje się do pytania jak zdefiniowane zostanie poznanie. MoŜna wymienić co 
najmniej dwie kategorie definicji : 

1)

 

Definicja  szeroka  –  poznanie  obejmuje  procesy  czuciowe  regulowane  przez  pierwotną 
korę  czuciową  i  wzgórze,  jak  równieŜ  złoŜone  procesy  mentalne  regulowane  przez 
obszary  czołowe  i  hipokamp.  W  tym  przypadku  emocjonalne  przetwarzanie  zaleŜy  od 
procesów poznawczych, 

2)

 

Definicja  wąska  –  ujmuje  tylko  kompleksowe  procesy  poznawcze,  w  których  regulacji 
bierze udział kora asocjacyjna, wtedy procesy poznawcze nie wymagają poprzedzającego 
przetwarzania poznawczego. 

Analizy mózgowych podstaw związku emocje-poznanie implikują dwie kwestie : 1) świadomość 
versus nieświadomość procesów emocjonalnych i 2) dowolnej kontroli emocji. 
Problem co jest świadome, a co nieświadome w emocjach, został sformułowany w teorii Jamesa, 
w jego popularnym pytaniu : czy uciekamy przed niedźwiedziem, bo się boimy (świadome lub 
subiektywne doświadczenie strachu), czy teŜ lęk przychodzi razem z ucieczką ? 
Wiele  reakcji  obronnych  ma  raczej  charakter  reaktywny  (wrodzony)  niŜ  operacyjny 
(instrumentalny), tzn. zaleŜy bardziej od sytuacji je poprzedzających niŜ od skutków.  
Te  reakcje  mają  charakter  zautomatyzowany  i  prawdopodobnie  są  kontrolowane  przez 
nieświadome  procesy  oceny.  Zawierają  one  reakcje  behawioralne  (ucieczka,  atak  ,mimika)  i 
wisceralne (reakcje autonomiczne i endokrynologiczne), które nie są wyuczalne. 
Natomiast  reakcje  instrumentalne/  operacyjne  mogą  być  modyfikowane  przez  warunkowanie 
sprawcze. 
Reakcje  wrodzone  i  instrumentalne  są  kontrolowane  przez  odmienne  systemy  połączeń  : 
pierwsze  przez  wyjścia  z  ciała  migdałowatego  do  ruchowego  systemu  pnia  mózgu,  drugie  – 
przez projekcje z ciała migdałowatego do brzusznego obszaru prąŜkowania. 

Le  Doux  zwraca  uwagę  na  ocenę  /  oszacowanie  (niebezpieczeństwa)  tak  samo  jak 

Richard S. Lazarus ( 1966) w swojej teorii oceny poznawczej zagroŜenia. 

 
 

background image

 

2

Według  Lazarusa  i  Folkmann  (1984)  istotą zjawiska  stresu  psychologicznego  u  człowieka 
jest  zdolność  do  antycypacji  przyszłych  zdarzeń.  Stresem  psychologicznym  jest  „określona 
interakcja  między  osobą  a  otoczeniem,  która  oceniana  jest  przez  osobę  jako  obciąŜająca  jej 
zasoby  i  zagraŜająca  drobnoustrojowi”.  Podstawowym  mechanizmem  psychologicznym 
odpowiedzialnym  za  róŜnice  indywidualne  w  radzeniu  sobie  ze  stresem  jest  ocena  poznawcza 
zagroŜenia, rozumiana jako mechanizm oceniający, uświadamiający i interpretujący zdarzenie. 
Przyjmując  załoŜenie,  Ŝe  emocje  są  rezultatem  aktywności  poznawczej  Lazarus  wyróŜnia  dwa 
rodzaje  „oceny  poznawczej”.  Ocena  pierwotna  jest  procesem,  w  którym  ocenia  się  znaczenie 
jakie  ma  dana  transakcja  dla  własnego  połoŜenia.  W  odróŜnieniu  od  pierwotnej  oceny 
poznawczej,  w  przypadku  wtórnej  oceny  poznawczej  wartościowaniu  podlegają  same 
moŜliwości i zasoby radzenia sobie ze stresem. Procesy oceny poznawczej pierwotnej i wtórnej 
są współzaleŜne. 

Teoria  Lazarusa  oceny  poznawczej  zagroŜenia  przyjmuje,  Ŝe  stres  jest  świadomym 

procesem, w przeciwieństwie do teorii Mortimera H. Appleya, u którego mechanizm „percepcji 
zagroŜenia” nie koniecznie musi być świadomym procesem. 
Według Appleya (1972) stres psychologiczny definiuje się jako „stan organizmu pojawiający się 
wtedy,  ilekroć  wystąpi  sytuacja  zagraŜająca  jego  dobremu  samopoczuciu  i  jeŜeli  nie  ma  on 
dostępnej  gotowości  reakcji  prowadzącej  do  zredukowania  zagroŜenia”.  Model  „percepcji 
zagroŜenia”  jest  przejściem  od  teorii  frustracji  do  teorii  stresu  psychologicznego.  Wprawdzie 
opisane  przez  Appleya  progi  (  wzbudzenia,  frustracji,  stresu)  przypominają  z  jednej  strony 
fizjologiczną  koncepcję  stresu  Sele’yego,  a  z  drugiej  koncepcję  frustracji,  istotą  stresu 
psychologicznego  jest  tu  „spostrzeŜenie  zagroŜenia”.  Appley  „spostrzeŜenie”  traktuje  nie 
koniecznie  jako  akt  świadomy,  bowiem  o  tym  czy  zdarzenie  jest  stresorem  decyduje  przede 
wszystkim proces interpretacyjno-oceniający spostrzegania. 

Czy  istnieje  związek  pomiędzy  pojęciem  „Ja”,  świadomością/nieświadomością,  oceną 

poznawczą , o których to pojęciach wspomniano powyŜej ? 
Tak,  zgodnie  z  poznawczo–doświadczeniową  teorią  „Ja”  Seymoura  Epsteina  istnieją  dwa 
główne  systemy  pojęciowe  :  doświadczeniowy  (pierwotnie  przedświadomy  –  zgrubny, 
holistyczny)  i  racjonalny  (pierwotnie  świadomy  –  logiczny,  stosunkowo  wolny).  Epstein 
wyróŜnia dodatkowy system nazywając go nieświadomym / kojarzeniowym. 
System  doświadczeniowy,  działa  jako  skutek  ocen  poprzedzających  świadome  poznanie  i 
doświadczenie.  Ten  przedświadomy  system  automatycznie,  interpretuje,  dekoduje  i  asymiluje 
rzeczywistość  ukierunkowując  zachowanie.  Czynności  w  tym  systemie  są  automatyczne,  czyli 
równoległe i bardzo szybkie. 
Epstein  nie  definiuje  co  to  jest  świadomość  ale  zgadza  się    Freudem,  Ŝe  świadomość  to 
„subiektywne odczucia, które pochodzą z bodźców zewnętrznych i wewnętrznych”. Świadomość 
itrospekcyjna  to  zdawanie  sobie  sprawy  z  własnych  procesów  psychicznych,  czyli  tego,  Ŝe  coś 
wiemy, spostrzegamy, o czymś myślimy. Świadomość percepcyjna, to zdawanie sobie sprawy z 
tego  co  się  dzieje  w  otoczeniu.  Właśnie  ta  świadomość,  w  sposób  automatyczny  tworzy  u 
kaŜdego człowieka indywidualną „teorię” rzeczywistości, która zawiera teorię „ja”.  
 

System  racjonalny,  działa  na  poziomie  świadomym  i  jest  bardzo  wolny  gdyŜ  działa  w 

sposób kontrolowany, szeregowy. 
Oba systemy doświadczeniowy, który jest systemem dominującym oraz system racjonalny mogą 
wpływać wzajemnie na siebie. 
 

Teoria Epsteina pozwala połączyć pojęcia myślenia i stresu. Według niego nieracjonalne 

myślenie  występuje  podczas  fazy  nieświadomego  działania,  czyli  w  trakcie,  gdy  działa  system 
doświadczeniowy, a system ten tym silniej działa, im silniejsze są emocje. 
Takie podejście do emocji jest bardzo podobne do wspomnianego powyŜej ujęcia Le Douxa. 
Epstein nie odpowiada na pytanie, jaki konkretny system doświadczeniowy organizuje spójność 
pojęciową. Mówi on tylko, Ŝe odpowiada za to  „asymilacja,  rozumiana jako naginanie nowych 
danych do systemu kategorialnych reprezentacji rzeczywistości, jakie podmiot juŜ wykształcił, i 
moŜe cechować jedynie system racjonalny”( A.Kolańczyk,1999). 
Jedną z prób, odpowiedzi na to pytanie moŜna znaleźć u  Paula McReynoldsa. 
 
 
 

background image

 

3

Według McReynoldsa, system poznawczy to  ta część układu nerwowego, która odpowiedzialna 
jest  za  odbieranie,  przetwarzanie,  magazynowanie  i  odtwarzanie  informacji.  Proces  poznawczy 
polega m.in. na „szufladkowaniu” napływających treści percepcyjnych. 
Poszczególne  informacje  (treści  percepcyjne)  mogą  być  kodowane  za  pomocą  wielu  róŜnych 
kategorii równocześnie. Powstaje wówczas niezgodność poznawcza
W procesie poznawczym mogą zaistnieć dwa przypadki niezgodności poznawczej : 

I)

 

dwa elementy poznawcze kierują się do jednej kategorii poznawczej, 

II)

 

jeden element poznawczy kieruje się do dwóch kategorii poznawczych. 

ZauwaŜyć moŜna, iŜ pierwszy przypadek to klasyczna teoria dysonansu poznawczego, która 

m.in.    przez  Leona  Festingera  została  zdefiniowana  jako  niezgodność  między  dwoma 
elementami poznawczymi 
Ten  „dyskomfort”  psychiczny  spowodowany  niezgodnością  poznawczą  moŜe  być    rozwiązany 
poporzez : 

a)

 

Dokonywanie  zmian  w  systemie  poznawczym  (w  systemie  kategorii)  i  McReynolds 
nazywa to procesem innowacji, gdzie powstaje nowa kategoria poznawcza. 
Częstość  pojawiania  się  innowacji  (która  przebiega  ciągle)  w  procesie  poznawczym 
stanowi zmienną indywidualną, którą McReynolds określa symbolem „I”, 

b)

 

Włączanie  nowych  treści  percepcyjnych  (rewizja)  w  istniejący  system  poznawczy 
(kategorii) i McReynolds nazywa to procesem asymilacji
Asymilacja  jest  procesem  dopasowania  nowych  informacji  do  istniejących  struktur 
poznawczych czyli ich modyfikacji w celu dopasowania. 

      Nie wszystkie treści muszą i są zaakceptowane przez system poznawczy poprzez innowacje 
lub asymilacje. Istnieją równieŜ treści niezasymilowane tzw. „zaległości poznawcze”. : 
Funkcjonowanie systemu poznawczego wyznaczone jest przez reguły : 

1)

 

istnieje tendencja do rozwiązywania niezgodności poznawczych występujących między 
kategoriami, w których kodowane są treści percepcyjne, 

2)

 

istnieją tendencje do utrzymania zaległości poznawczej na poziomie minimalnym, 

3)

 

istnieje tendencja do utrzymania procesu innowacji na pewnym umiarkowanym, 
„optymalnym” poziomie, 

Odstępstwo od kaŜdej z tych trzech reguł wywołuje : 

-

 

w przypadku pierwszej reguły – uczucie napięcia, 

-

 

w przypadku drugiej reguły – stresu, 

-

 

w przypadku trzecie reguły – podniecenia  lub nudy. 

Podsumowując  moŜna  stwierdzić,  iŜ  niezgodność  poznawcza  związana  z  odbiorem  treści 
percepcyjnych  prowadzi  do  wzrostu  pobudzenia  emocjonalnego,  odbieranego  zazwyczaj  jako 
przykry  i  motywuje  jednostkę  do  redukcji  tej  niepewności.  Źródeł  stresu  naleŜy  poszukiwać  w 
poziomie „zaległości poznawczej”, czyli w proporcji niezasymilowanych treści obecnych w tym 
systemie.  

Teoretyczna  koncepcja  Paula  McReynoldsa  przedstawiona  powyŜej  ma  swoich 

zwolenników i przeciwników, gdyŜ zbyt mało badań empirycznych moŜe ją potwierdzić. 
Pojawia się szereg pytań : 

-

 

czy  stres  naleŜy  wiązać  z  ilością  niezasymilowanych  treści  percepcyjnych  bez 
względu do kategorii do jakich się odnoszą ? 

-

 

czy  stres  naleŜy  wiązać  z  ilością  niezasymilowanych  treści  percepcyjnych 
pewnych wyróŜnionych kategorii ? 

-

 

czy  jest  moŜliwe  określenie  ilości  zasymilowanych  i  niezasymilowanych 
informacji ?  

Jeśli przyjmiemy tezę, Ŝe : 
informacje zasymilowane, są to informacje, które uległy automatyzacji,  
to  wówczas  moŜna  podjąć  próbę  badania  ilości  czynności  automatycznych,  które  nabywa 
jednostka. 
WaŜne  informacje  winny  być  przechowywane  w  pamięci  długotrwałej  i  winny  zostać 
„wbudowane-zasymilowane”  w  czynność  tak,  aby  wykonywać  je  nieświadomie.  Sternberg 
(1986) nazywa to procesem proceduralizacji, która eliminuje wymóg pozyskiwania informacji z 
pamięci długotrwałej i utrzymywania jej w pamięci operacyjnej. 
 

background image

 

4

 Zautomatyzowanie 

odciąŜa 

tę 

pamięć, umoŜliwiając  wykonywanie  innych  zadań,  a 

czynności podstawowe nie są świadomie kontrolowane i nie wymagają wysiłku. 
Jeśli przyjąć tezę, Ŝe : 
poziom stresu zaleŜy od poziomu niezasymilowanych wiadomości i umiejętności , to w miarę 
postępów  nabywania  umiejętności  u  jednostki  obniŜa  się  poziom  stresu,  poniewaŜ  ilość 
niezasymilowanych informacji jest coraz mniejsza. 
 

Odwróćmy cały nasz wywód i postawmy tezę w postaci pytania. 

Czy poziom stresu odzwierciedla ilość przyswojonych w sposób automatyczny wiadomości i 
umiejętności  ?  
Trudnością  mogą  być  jednak  poziomy  zautomatyzowania  czynności  wyróŜnione  przez  Regana, 
(1984),  który  wyróŜnia  zautomatyzowanie  procesów  orientacyjnych  na  :  silnie  automatyczne, 
częściowo automatyczne i okazjonalnie automatyczne. 
Od  czego  zaleŜy  zatem  szybkość  i  ilość    asymilowanych  informacji  ?,  moŜe  od  inteligencji 
człowieka ? 
Według    Edwarda  Nęcka  (1994)  „  nie  ma  sensu  pytać  co  to  jest  inteligencja,  albowiem  nie 
wiadomo,  czy  ona  w  ogóle  istnieje.  Natomiast  jest  sens  pytać  się  co  kryje  się  za  wysokim 
poziomem wykonania pewnych czynności. Nie warto pytać się co to jest inteligencja jako taka, 
lecz  czym  róŜnią  się  inteligentni  od  nieinteligentnych,  tzn.  czym  róŜnią  się  ich  procesy 
poznawcze w tym pamięć, i uwaga”. 
Aby  dojść  do  tych  róŜnic  w  inteligencji  twórca  formalnej  teorii  intelektu  (Edward  Nęcka) 
posłuŜył się pracą Humphreysa i Revell’ea (1984), gdzie dokonano analizy zaleŜności poziomu 
wykonania  zadań  od  poziomu  pobudzenia  organizmu  na  podstawie    prawa  Yerkersa–Dodsona, 
które  powtórzmy  brzmi  następująco  :  „w  miarę  wzrostu  intensywności  pobudzenia  czynność 
wykonywana jest do określonego poziomu krytycznego coraz lepiej, po czym zaczyna pogarszać 
się , aŜ do całkowitej dezorganizacji „. 
Czym  jest  pobudzenie  ?  jak  określa  to  Corcoran  (1965)  „  pobudzenie  to  „odwrotność 
prawdopodobieństwa popadnięcia w sen. 
Zdaniem  Huphreya  i  Rovell’a,  w  miarę  wzrostu  pobudzenia  rośnie  tempo  i  skuteczność 
„przepływu  informacji”  pomiędzy  receptorem  a  efektorem.  Zatem  ,  im  wyŜszy  poziom 
pobudzenia,  tym  szybsze  i  sprawniejsze  działanie  systemu  odpowiedzialnego  za  reakcję    w 
odpowiedzi  na  bodziec,  gdyŜ  proste  czynności  motoryczne  charakteryzują  się  tym,  Ŝe  w  ich 
przypadku  optimum  mieści  się  w  stosunkowo  wysokich  stanach  pobudzenia  organizmu.  Z 
drugiej  strony,  w  miarę  wzrostu  pobudzenia  zmniejsza  się  pojemność  pamięci  operacyjnej 
(przyjmując  umysł  jako    metaforę  komputera),  gdyŜ  skoro  komputer  pracuje  coraz  szybciej 
(większy  poziom  pobudzenia  –  większe  tempo  przetwarzania  informacji)  to  pamięć  operacyjna 
(robocza)  musi  być  coraz  mniejsza.  W  miarę  rozbudzenia,  oŜywienia  pamięci  operacyjnej 
zmniejsza się ilość informacji, która moŜe być przetworzona w tej pamięci. 
Zdaniem wielu teoretyków ( np.  Laccy i  Laccy, 1978, McGuines, 1975) organizm wyposaŜony 
jest  w  mechanizm,  który  moŜna  porównać  do  wielu  bezpieczników  elektrycznych.  Jeśli 
zewnętrzna  stymulacja  jest  zbyt  silna  i  następuje  przeciąŜenie  organizmu,  wówczas  układ 
siatkowaty  systemu  uruchamia  mechanizmy  niedopuszczające  do  świadomości  podmiotu 
wszystkie napływające informacje lub teŜ je przeprogramowuje i upraszcza znaczenie.  
Gdyby układ siatkowaty nie „wyłączył kolejnych bezpieczników” organizm nie poradziłby sobie 
ze  złoŜoną  rzeczywistością  –  funkcjonowałby  znacznie  gorzej  lub  doszłoby  do  całkowitej 
dezorganizacji jego reagowania. 
Człowiek w miarę wzrostu pobudzenia zaczyna równieŜ poświęcać się jednej czynności. Kiedy 
poziom pobudzenia jest niŜszy, zasoby uwagi rozdzielane są na wiele równoległych czynności. 
W miarę wzrostu poziomu pobudzenia system korzysta z wszystkich moŜliwych zasobów uwagi, 
jak  gdyby  wykorzystuje  wszystkie  „rezerwy  mocy”,  a  zasoby  uwagi  są  w  coraz  większym 
stopniu monopolizowane przez aktualnie wykonywane zadania.

 

Im  wyŜszy  poziom  pobudzenia,  tym  mniejsza  chwilowa  pojemność  pamięci  roboczej 
(operacyjnej) i tym większa selektywność uwagi.   

MoŜemy  powiedzieć,  Ŝe  osoby  inteligentne  charakteryzują  się  większą  pojemnością 

pamięci roboczej i większą ogólną pulą zasobów uwagi.  

 
 

background image

 

5

Osoby  o  większym  potencjale  w zakresie  pamięci  roboczej  i  uwagi  mogą 

skuteczniej  działać  przy  większym  lub  mniejszym  stanie  pobudzenia.  Wysoki  poziom 
pobudzenia posiadają introwertycy, w przeciwieństwie do ekstrawertyków Dlatego introwertycy 
unikają sytuacji bogatych w bodźce zewnętrzne, które mogłyby im dodatkowo podnieść poziom 
aktywacji.  
Rozpatrzmy  sytuację  :  kto  ma  większe  szanse  na  wyjście  z  sytuacji  niebezpiecznej  (trudnej, 
stresującej)  :  osoba  inteligentna  czyli  o  duŜej  pojemności  pamięci  operacyjnej  i  duŜej 
podzielności  uwagi,  czy  osoba  o  małej  pojemności  pamięci  operacyjnej  i  małej  puli  zasobów 
uwagi.  Osoba  pierwsza  dysponuje  największym  przedziałem  poziomu  pobudzenia,  który 
umoŜliwia jej skuteczne rozwiązanie zadania. 
Oznacza to, Ŝe inteligentna osoba w niewielkim stopniu uzaleŜniona jest od chwilowych zmian 
aktywacji,  bowiem  tylko  niskie  lub  skrajnie  wysokie  poziomy  pobudzenia  mogą  spowodować 
poraŜkę 
 

MoŜna  jednak  zadać  pytanie,  czy  prawa  Yerkersa–Dodsona,  które  były  przedmiotem 

rozwaŜań  Huphreya  i  Rovell’a  oraz  Edwarda  Nęcki  dotyczą  procesów  świadomych  czy 
nieświadomych  ?  Wydaje  mi  się,  Ŝe    dotyczą  tylko  procesów  świadomych.  Jeśli  tak  jest  w 
rzeczywistości  to  są  one  mocno  ograniczone,  gdyŜ  zdecydowana  większość  procesów 
umysłowych jest nieświadoma.   

Do świadomości nie wszystkich osób na świecie w ostatnim tygodniu dotarła informacja, Ŝe 

odczytano kod  genetyczny  człowieka, i okazało  się, Ŝe mamy około trzydzieści tysięcy  genów, 
Ŝ

e  od  „muszki  owocowej”  róŜnimy  się  kilkuset  genami,  zaś  od  małp  człekokształtnych  tak 

naprawdę niewiele nas róŜni. 

W  ksiąŜce  „Samolubny  gen”  Richard  Dawikns  (1976  r.)  szukał  fundamentalnego 

wyjaśnienia zasad uniwersalnego darwinizmu. Zasadniczy pogląd Karola Darwina wyraŜał się w 
następującym  wywodzie:  skoro  Ŝywe  istoty  zmieniają  się  w  taki  sposób,  aby  zwiększyć  swą 
zdolność do przetrwania, to przy nadmiarze potomstwa przetrwają tylko najlepiej przystosowane 
osobniki.  KaŜda  następna  generacja  będzie  coraz  silniejsza  i  lepiej  dostosowana  do  przeŜycia. 
Jeśli  Ŝyjące  istoty  przekazały  swoją  charakterystykę  następnej  generacji,  to  znaczy,  Ŝe 
charakterystyka, która pomagała im przetrwać, będzie w tej generacji najbardziej popularna. W 
ten sposób bez poparcia umysłu z chaosu rzeczy zaczną wyłaniać się wzory. 

Richards  Dawkins  postawił  pytanie,  czy  zasada  ta  słuszna  dla  genów,  ma  jakieś  inne 

zastosowanie. Odpowiedź jest zaskakująca. Tak istnieją tzw. memy – jednostki naśladownictwa. 
Memem jest wszystko czego się uczymy poprzez naśladownictwo, przysłowia, teorie naukowe i 
przesady.  Sposób,  w  jaki  prowadzimy  samochód  i  dania,  które  lubimy  jeść.  Memy  to 
zachowanie,  nawyki  i  umiejętności.  Wszystko,  co  trwa  dzięki  temu,  Ŝe  przenosi  się  z  jednego 
umysłu  do  drugiego  przez  naśladownictwo.  Są  to  „informacje”  przekazywane  od  osoby  do 
osoby, podlegające selekcji i ewolucji. Memem jest „coś co zostało skopiowane”, czy będzie to 
ruch ciała, czy powiedzenie, wzór artystyczny czy teoria naukowa. 
Nie  wszystko,  co  się  dzieje  w  naszym  umyśle  jest  memem.  Nie  jest  nim  zapach,  jaki  się  czuje 
wąchając kwiat, wraŜenie deszczowego dnia, smutek, który nam towarzyszy po odejściu bliskiej 
osoby. Memami nie są indywidualne, nieprzekazywalne odczucia i emocje. 
Ewolucja  memetyczna,  kieruje  się  tymi  samymi  prawami,  co  ewolucja  biologiczna.  Jedyną 
naczelną  zasadą  jest  przetrwanie.  Nie  te  memy  przetrwają,  które  są  dobre,  właściwe  czy 
poŜyteczne, ale te, które łatwo się kopiują. NaleŜy zatem liczyć się z tym, Ŝe pewne poŜyteczne 
dla  człowieka  memy  przegrają,  poniewaŜ  nie  są  łatwe  do  powielenia,  inne  zaś  przetrwają, 
poniewaŜ  ich  kopiowanie  nie  nastręcza  trudności.  Niezwykłe  rozprzestrzenienie  się  restauracji 
MCDonald’sa czy popularność  filmów o przemocy i samej przemocy  naleŜy tłumaczyć faktem 
ich  łatwego  kopiowania.  Nasze  umysły  nie  są  niczym  innym  jak  biologicznym  replikatorem 
memów. 
 

Susan Blacmore, psycholog   w University  of the West of England w  Bristolu, sugeruje, 

Ŝ

e  o  odrębności  i  unikalności  Homo  sapiens  świadczy  nie  jego  inteligencja,  nie  zdolność 

logicznego  myślenia  i  rozwiązywania  problemów,  nawet  nie  posługiwanie  się  językiem,  ale 
właśnie  zdolność  do  naśladownictwa.  Wszystkie  pozostałe  własności  –  twierdzi  –  są  tego 
konsekwencją.  Jeśli  pogląd  ten  jest  słuszny,  to  maszyna  „myśląca”  powstanie  wówczas,  gdy 
będzie zdolna do naśladownictwa dokładnie w taki sam sposób, jak czyni to człowiek.  
 

background image

 

6

 
Abstrahując  od  wszystkich  trudności  technicznych  taki  „robot”  zacząłby  naśladować  ruchy  i 
dźwięki  ludzi  znajdujących  się  wokół  niego.  Wkrótce  zacząłby  nazywać  siebie:ja”,  tak  jak 
czynią  to  ludzie.  Zacząłby  imitować  memy  wszelkiego  rodzaju  i  obserwować  je  u  innych.  Z 
czasem  „polubiłby”  wczasy  na  Hawajach  i  coca-colę.  Wykształciłoby  się  w  nim  wewnętrzne 
„ja”,  które  ma  swoje  upodobania  i  pragnienia,  „wolną  wolę”  i  podejmuje  decyzje.  Teoria 
memetyczna podaje, Ŝe wytworzyłoby się w nim dokładnie takie samo pojecie świadomości jak 
u człowieka. 
Skoro  nie  jesteśmy  niczym  więcej  niŜ  samoregulującym  się  kompleksem  memów  czym  zatem 
zgodnie z tą teorią byłby stres, czy teŜ memem ? Jego powszechność i wszechobecność sugeruje, 
Ŝ

e tak. Stres łatwo się kopiuje, łatwo się przenosi poprzez naśladownictwo ... 

Ś

wiadczy  to,  według  memetyków  o  tym,  Ŝe  memy  konsekwentnie  przejmują  kontrolę  nad 

genami, nad pamięcią, osobowością i dokonują własnej niezaleŜnej ewolucji. Memy łączą się we 
„współadaptujące  się  kompleksy  memów”,  nazywane  mempleksami  tworząc  religie,  mity  czy 
systemy polityczne. 
Czy nasze umysły są doskonałym siedliskiem memów, to się dopiero okaŜe. Jeśli tak to ta teoria 
bardzo  szybko  się  rozprzestrzeni,  a  jeśli  nie  to  tak  jak  powszechna  pod  koniec  XVIII  w.  teoria 
flogistonu  (  o  hipotetycznej  substancji,  mającej  wyjaśniać  procesy  spalania)  szybko  ulegnie 
zapomnieniu.  
 

Teoria  memów  obecnie  jest  bardzo  popularna  wśród  genetyków  zachowania  choć  jest 

niesprawdzona i wielce kontrowersyjna. Prawami genetyki rządzą jednak prawa chemii i fizyki. 
Jednym z podstawowych pojęć fizyki jest entropia . Entropia dla danego układu jest definiowana 
jako miara nie uporządkowania czyli miara bezładu. 

O  myśleniu  moŜna  mówić,  iŜ  jest  to  substytut  działania,  Ŝe  jest  to  manipulowanie 

symbolami  i  tworzenie  symbolicznej  reprezentacji  świata,    Ŝe  jest  to  przetwarzanie  znaczeń, 
które  są  zawarte  w  spostrzeŜeniach,  wyobraŜeniach,  pojeciach.    Jeśli  myślenie  rozpatrzymy  tu 
jako  problem  reprezentacji,  oraz  problem  procedur  operacyjnych,  wówczas  myślenie,  to 
„porządkowanie  luki  informacyjnej”,  to  budowanie  symbolicznego  modelu  rzeczywistości, 
następnie uruchomienie procesów symulacyjnych i adaptacyjnych, to asymilacja, czyli naginanie 
nowych danych do systemu kategorialnych reprezentacji rzeczywistości 
Zaś  stres  to  chaos,  nieuporządkowanie,  to  desymilacja,  rozpad  treści  poprzednio 
zasymilowanych.  Stres,  który  rozpoczyna  się  w  jednym  określonym  ognisku  mózgu,  w  miarę 
upływu czasu obejmuje coraz większy obszar, powodując dysfunkcje obszarów przyległych. 
Wydaje się, Ŝe moŜna postawić tezę : 
„  jeśli  wzrasta  poziom  myślenia  to  maleje  entropia,  jeśli  wzrasta  poziom  stresu  to  rośnie 
entropia”.  
ZałóŜmy, Ŝe  : 

1)

 

myślenie to proces asymilacji, 

2)

 

stres to proces deasymilacji.   

Jeśli rozwaŜmy hipotetyczną reakcję odwracalną to stan równowagi i moŜna wyrazić jako : 
 

myślenie + treści percepcyjnie niezasymilowane  ↔  stres  + treści percepcyjnie 

zasymilowane 

 

Przejście  od  myślenia  do  stresu  nie  zaleŜy  od  tego  ,  jak  szybko  myślenie  (świadome  czy 
nieświadome) zareaguje  na sytuację,  ale raczej od tego  w jakim stopniu myślenie „przeszło” w 
stres w momencie stanu równowagi. 
Ten poziom „przereagowania”, moŜna wyrazić w postaci wzoru : 
 
 

     stres + treści percepcyjnie zasymilowane 

                 k =   --------------                                                             --- 
 

   myślenie + treści percepcyjnie niezasymilowane 

 
 
 

background image

 

7

Ta  stała  równowagi  „k”  określa  ile  jeszcze pozostało  „myślenia”  podczas  stresu,  a  zatem 
określa jaki jest związek myślenia ze stresem. 
 
 
Podobne  ujęcie  prezentuje  A.Kępiński  (  a  za  nim  J.  Kozielecki,  1998)  wprowadzając  pojęcie 
metabolizmu informacyjnego.  
TenŜe Józef Kozielecki zwraca uwagę, iŜ obecnie koncepcja poznawcza człowieka nie jest zbyt 
jednolita.  Składa  się  ona  z  wielu  wersji,  które  nie  zawsze  są  ze  sobą  zgodne.  Posiadają  one 
jednak  wspólny  rdzeń,  a  mianowicie  uznają,  „  iŜ  człowiek  nie  jest  marionetką  sterowaną 
całkowicie  przez  środowisko  zewnętrzne,  ani  niewydarzonym  aktorem  zaleŜnym  od 
nieświadomych  sił  popędowych,  jest  raczej  samodzielnym  podmiotem  (osobą),  który  w  duŜej 
mierze decyduje o własnym losie, który na ogół świadomie i celowo działa w coraz to bardziej 
złoŜonym labiryncie współczesności”. 
Niestety dla mnie odpowiedź na pytanie : „jak wieją wiatry stresów w umyśle człowieka” jest o 
wiele bardziej trudna i skomplikowana. 
MoŜna  rozpocząć  pisać  ten  esej  na  nowo,  rozpoczynając  choćby  od  stylów  poznawczych  i 
inteligencji emocjonalnej. 
 
 
 
Literatura : 
 

1.

 

Robert H. 

Davis 

(1983)  Konstruowanie systemu kształcenia. PWN 

2.

 

Daniel 

Goleman 

(1997)  Inteligencja emocjonalna. Media Rodzina. 

3.

 

Daniel 

Goleman 

(1999)  Inteligencja emocjonalna w praktyce. Media Rodzina.  

4.

 

Anna  

Herzyk 

(1999)  Neuropsychologia Emocji. Wyd. Uniwersytetu Lubelskiego. 

5.

 

Marek 

Jarosz,S.Cwynar  (1978)  Podstawy psychiatrii. PZWL 

6.

 

M. 

Kofta 

(1969)  Prawo Yerkesa-Dodsona – Podstawa i próby jego psychologicznego 

wyjaśnienia. Przegląd Psychologiczny nr 18. 

7.

 

Alina 

Kolańczyk 

(1999)  Czuję, myślę, jestem. GWP 

8.

 

Józef 

Kozielecki 

(1998)  Koncepcje psychologiczne człowieka. Warszawa. Wydawnictwo 

Akademickie „śak”. 

9.

 

Joseph 

LeDoux 

(2000)  Mózg emocjonalny. Media Rodzina 

10.

 

Maria 

Materska-red. 

(1997)  Psychologia i poznanie. PWN. 

11.

 

Edward 

Nęcka 

(1994)  Inteligencja i procesy poznawcze. Kraków  

12.

 

Czesław 

Nosal 

(1990)  Psychologiczne modele umysłu. Warszawa, PWN. 

13.

 

Kazimierz 

Obuchowski 

(1995)  Przez galaktykę potrzeb. Psychologia dąŜeń ludzkich. Wydawnictwo 

Zysk i s-ka. 

14.

 

Artur S. 

Reber 

(2000)  Słownik psychologii. Wydawnictwo Naukowe SHOLAR 

15.

 

Jan 

Strelau – red. 

(2000)  Psychologia. Podręcznik akademicki. Tom II, GWP 

16.

 

Carol 

Tavris 

(1999)  Psychologia. Podejścia i koncepcje. Zysk i S-ka Wydawnictwo.