background image

  

  

Komunizm

 

  

profesor Józef Maria Bocheński

  

  

Józef Maria Bocheński (1902-1995)  
 
 

Imię zakonne Innocenty, dominikanin, logik i filozof, starszy 
brat Aleksandra i Adolfa Bocheńskich, ur. 30 sierpnia 1902 r. w 
Czuszowie (krakowskie), zm. 8 lutego 1995 r. we Fryburgu 
(Szwajcaria). Po epizodzie frontowym w wojnie polsko-
bolszewickiej, rozpoczął studia prawnicze we Lwowie (1920); 
po dwóch latach przeniósł się do Poznania, gdzie pod 
kierunkiem m.in. F. Znanieckiego i C. Znamierowskiego 
studiował ekonomię przez 4 lata. W r. 1926, choć - jak 
deklarował - był agnostykiem, wstąpił do seminarium 
duchownego, a następnie do zakonu dominikańskiego (1927, 

święcenia kapłańskie - 1932). 

  

Po uzyskaniu doktoratu z filozofii (studia we Fryburgu, 1928-
31) i teologii (Rzym, 1931-34), wykładał logikę w rzymskim 
Collegium Angelicum ˙(do 1940). W czasie II wojny światowej 
był kapelanem wojsk polskich walczących w kampanii 
wrześniowej 1939 r. (w grupie gen. F. Kleeberga), po ucieczce 
z niewoli niemieckiej przedostał się do Rzymu, organizując 
m.in. pomoc dla uwięzionych w obozach koncentracyjnych 
krakowskich uczonych. Wstąpił do wojska polskiego, jako 

kapelan we Francji, a po jej upadku w Anglii. 

  

Jako żołnierz walczył w 1944 w kampanii włoskiej II Korpusu 
pod Monte Cassino. W 1945 r. otrzymał katedrę historii filozofii 
XX w. na Uniwersytecie we Fryburgu (1964-66 był jego 
rektorem); założył i kierował Instytutem Europy Wschodniej we 
Fryburgu, wydawał czasopismo "Studies in Soviet Thought" i 
serię prac poświęconych podstawom filozofii marksistowskiej 

(Sovietica). 

  

Do 1989 r. nie publikowany w oficjalnym obiegu w ojczystym 
kraju, uznany za wojującego antykomunistę, wykładał 
natomiast na wielu europejskich, amerykańskich i afrykańskich 
uczelniach, pełniąc funkcję prezesa Związku Towarzystw Logiki 
i Metodologii Nauk, dopiero w 1994 r. uzyskując członkostwo 
Polskiej Akademii Nauk. Posiadacz honorowych doktoratów 
uniwersytetów włoskich, amerykańskiego, argentyńskiego oraz 
polskich (UJ, ATK), założyciel i pierwszy rektor Katolickiej Misji 
Polskiej w Szwajcarii. Bocheński -ceniony jako sowietolog - był 
doradcą kilku rządów: RFN (kanclerza K. Adenauera), RPA, 
USA, Argentyny i Szwajcarii. Autor m.in. Europäische 
Philosophie der Gegenwart (1947; Zarys historii filozofii, 1993), 
Der sowjetrussische Dialektische Materialismus (1950), Die 
zeitgenössischen Denkmethoden (1954, Współczesne metody 
myślenia, 1988); Die kommunistische ˙Ideologie und die 
Würde, Freiheit und Gleichheit der Menschen im Sinne des 
Grundgesetzes für die Bundesrepublik Deutschland vom 
23.5.1949 (1956); Der Sowjetrussische dialektische 
Materialismus (Diamat) (1962); The Logic of Religion (1965; 
Logika religii, 1990); Was ist Autorität? (1974; Co to jest 
autorytet?, [w:] Logika i filozofia. Wybór pism, 1993); 
Marxismus-Leninismus. Wissenschaft oder Glaube (1973); Sto 
zabobonów. Krótki filozoficzny słownik zabobonów (1987).

 

Strona 1 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

 

Wybrane fragmenty pochodzą z: Lewica, religia, sowietologia, 

oprac. Jan Parys, Morex: Warszawa 1996, s. 232-269.

  

 
 
 
 

Komunizm jako postawa

 

 
Komunistą jest ten, kto uznaje wszystkie 
obiektywne elementy komunizmu za 
obowiązujące go osobiście, jego doktrynę za 
prawdziwą, jego organizację za autorytatywną, 
a jego sposób działania za właściwy. 
Zważywszy, jak złożone są te elementy, 
należałoby się spodziewać, że postawa 
komunisty jest równie złożona. Tymczasem 
najbardziej uderzająca jest właściwie jedność 
tej postawy. Można kwestionować jedność 
obiektywnej struktury komunizmu, natomiast 
jedność postawy przejawianej przez jego 
"prawdziwych" (tj. dobrze poinformowanych i 
dobrze przygotowanych) wyznawców jest 
oczywista i daleko idąca. Należy pamiętać, że 
jest wielu ludzi, którzy są zwolennikami 
komunizmu, nie znając ani jednego z jego 
zasadniczych elementów, oczywiste jest jednak, 
że komunizmowi przewodzą nie oni, lecz tzw. 
"prawdziwi" komuniści. Omawiamy właśnie 
postawę tych ostatnich. 
 
Subiektywna jedność komunistów bierze się 
stąd, że komunizm jest postawą dogmatycznej 
wiary (a) niesionej przez głębokie poczucie 
moralne (b). 
 
a. Owa wiara zawiera w sobie następujące 
dogmaty: że jedynie partia komunistyczna 
posiadła prawdę, że jest nieomylną w swym 
nauczaniu i działaniu, że jej działania prowadzą 
ku jedynemu dobru. 
 
Komuniści zazwyczaj przeczą, jakoby byli 
wyznawcami jakiejś wiary i by ich doktryna była 
wiarą; twierdzą, iż są orędownikami nauki. 
Jednakże większość podstawowych teorii 
komunistycznych pozbawiona jest 
jakiegokolwiek uzasadnienia naukowego. Co 
więcej, z gruntu dogmatyczny sposób, w jaki 
komuniści przedstawiają swe doktryny i ich 
bronią, jest dokładnym przeciwieństwem 
postawy naukowej. Także ich podejście do 
nieskrępowanych badań z pewnością nie jest 
zgodne z duchem naukowym i daje się 
wytłumaczyć jedynie dogmatyczną wiarą. 
 
Komunista wierzy, że partia komunistyczna 
posiadła bezwzględną prawdę. Zasada ta opiera 

Strona 2 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

się na materializmie historycznym, ponieważ 
jednak sam materializm historyczny 
przyjmowany jest dlatego, że naucza go partia, 
wydaje się, iż to właśnie wyznanie autorytetu 
partii stanowi aksjomatyczną postawę całej 
postawy komunistycznej. 
 
Rozumowanie przebiega tak: najbardziej 
postępowa część ludzkości - czyli proletariat - 
jest w posiadaniu prawdy; najbardziej zaś 
świadomą częścią proletariatu jest 
komunistyczna partia. A zatem to ona posiadła 
prawdę, przy czym przez "prawdę" rozumie się 
zarówno prawdę teoretyczną, jak i praktyczną. 
Tego, że jest to jeden z dogmatów komunizmu, 
dowodzą liczne wypadki, kiedy to partia 
podejmowała autorytatywne decyzje dotyczące 
prawdy w filozofii, naukach itd. oraz całkowite 
podporządkowanie się komunistów tym 
decyzjom. 
 
Komunista wierzy, że partia nie może się mylić, 
ani w teorii, ani w praktyce. Jej członkowie 
mogą popełniać błędy, ale nie może ich popełnić 
sama partia. Najbardziej uderzającą ilustracją 
tego dogmatu jest postawa przyjmowana przez 
komunistów, ilekroć ogłaszane są zmiany w 
"linii" partii. Prawdziwy komunista zawsze się 
wtedy podporządkowuje z całą gorliwością, a 
nawet z entuzjazmem; klasyczny przykład 
stanowi sojusz z Hitlerem  
w roku 1939. Innym przykładem jest niedawne 
potępienie Stalina, który przez 20 lat czczony 
był przez wszystkich komunistów jako 
dobrotliwy, doskonały komunista. Gdy jednak w 
lutym 1956 roku partia go potępiła, niemal 
wszyscy komuniści - łącznie z tymi, którzy nie 
musieli się niczego obawiać ze strony Kremla - 
zastosowali się do "linii". 
 
Komunista utrzymuje, że ostateczny cel 
komunizmu jest jedynym dobrem, do którego 
należy dążyć i że jedynym sposobem jego 
osiągnięcia jest ten, który wyznacza doktryna 
komunistyczna. Narzuca to zasadę całkowitego 
moralnego relatywizmu i utylitaryzmu, w myśl 
której działania są dobre albo złe, zależnie od 
ich użyteczności bądź szkodliwości dla 
osiągnięcia celu nadrzędnego. Ponieważ do celu 
komunizmu może doprowadzić jedynie 
zwycięstwo partii, "dobre" jest to, co służy 
partii, a "złe" wszystko, co się jej sprzeciwia. 
 
Tak więc prawdziwemu komuniście - 
wyznającemu ten dogmat - nie można nigdy 
zaufać. Może on oczywiście okazywać słabość i 
ulegać litości, "starym" wzorcom moralnym 
społeczeństwa, mieć względy na przyjaźń itd., 
ale dobrze wyszkolony komunista będzie uważał 
takie słabości za moralnie naganne i - jak 

Strona 3 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

dowodzi historia - jego formacja zazwyczaj 
okazuje się wystarczająca, by je zwykle 
przezwyciężyć. 
 
b. Wiara komunistyczna podtrzymywana jest 
przez silne uczucie. Dla komunisty działanie na 
rzecz urzeczywistnienia ostatecznego celu jest 
świętym obowiązkiem każdego człowieka. 
Uczucie to uwarunkowane jest z kolei całkowitą 
dezaprobatą dla obecnego społeczeństwa z 
właściwymi mu warunkami życia, które  
w mniemaniu komunistów tylko komunizm 
może naprawić. 
 
Za cel ostateczny uważa się społeczeństwo, w 
którym w pełni zaspokojone będą wszystkie 
potrzeby i dążenia rodzaju ludzkiego, w którym 
panować w szczególności będzie zupełna 
wolność  
i nic nie będzie uwłaczać ludzkiej godności. W 
tej sytuacji człowiek, dzięki nauce, będzie 
jedynym panem swego życia i przyrody.

  

   

 
 

Czym komunizm nie jest

 

 
Złożony charakter a zarazem jedność 
komunizmu powodują, że w jego 
interpretowaniu popełnia się zazwyczaj błędy 
polegające bądź na widzeniu w komunizmie 
jednego tylko z aspektów jego struktury, który 
ma jakoby decydować o jego jedności (a), bądź 
na odmawianiu komunizmowi jakiejkolwiek 
jedności i uznawanie go za przypadkowy zbiór 
tendencji praktycznych (b). Należy ponadto 
wspomnieć o trzecim i to może 
powszechniejszym jeszcze błędzie - braniu 
propagandowych sloganów za prawdziwą istotę 
komunizmu. Jest to błąd, który da się w pełni 
zrozumieć dopiero w świetle dalszych rozważań 
dotyczących komunistycznych zasad działania. 
 
a. Wielu ludzi uważa za istotę komunizmu tylko 
jeden aspekt jego doktryny, organizacji lub 
działalności. Najosobliwszym błędem, jaki tu 
występuje, jest pomieszanie dwóch znaczeń 
słowa "komunizm" - węższego, w którym 
oznacza tylko gospodarkę kolektywistyczną i 
szerszego, odnoszącego się do całości doktryn, 
organizacji i metod działania partii 
komunistycznej. Ci, którzy wpadają w ten błąd, 
są skłonni sądzić, że współczesny komunizm to 
pogląd grupy ludzi pragnących zaprowadzić 
gospodarkę kolektywistyczną i nic więcej. Takie 
elementy jak filozofia komunistyczna, doktryna 
komunistyczna, partia komunistyczna, 

Strona 4 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

imperium komunistyczne itd. uznawane są za 
nieistotne. 
 
Z podobnym błędem mamy do czynienia wtedy, 
gdy komunizm utożsamia się z mitycznym 
"społeczeństwem bezklasowym" przyszłości (a 
więc czymś więcej niż zwykłym 
kolektywizmem). Jest on błędny także dlatego, 
że po to aby być komunistą, trzeba nie tylko 
wierzyć w komunistyczną eschatologię, ale 
również zależeć od partii i działać na rzecz 
osiągnięcia stadiów pośrednich, stosując przy 
tym zalecane metody. Co więcej, eschatologia - 
jak zobaczymy - odgrywa obecnie w doktrynie 
komunistycznej rolę dość podrzędną. 
 
Inny błąd to utożsamianie komunizmu z jego 
brutalnymi metodami działania, a pomijanie 
eschatologii i filozofii. Rozpowszechnionych jest 
też wiele innych błędów tego samego rodzaju. 
 
b. Intelektualiści i politycy często popełniają 
błąd, widząc w komunizmie tylko jego cyniczną 
politykę i lekceważąc leżącą u jej podstaw 
ideologię. Komuniści to dla nich praktyczni 
politycy, zainteresowani jedynie zdobyciem 
władzy. Otóż komuniści są wprawdzie takimi 
politykami; są jednak nie tylko nimi, działają 
bowiem w imię pewnej doktryny (czego 
zazwyczaj cynik nie robi) i posługują się 
pewnym modus operandi opartym na owej 
doktrynie, której niekomuniści na ogół nie 
mają. Różnica polega na tym, że ci, którzy 
popełniają błąd pierwszego typu, przyznają 
komunizmowi doktrynalną jedność, ci 
natomiast, którzy popełniają błąd typu 
drugiego, dokonują projekcji swojej własnej 
postawy, przypisując komunizmowi brak 
światopoglądu i pozostają ślepi na jego element 
doktrynalny. 
 
c. I wreszcie najpopularniejszym i najbardziej 
naiwnym błędem, gdy chodzi o komunizm, jest 
wiara w to, co w danym momencie i w danym 
kraju mówią o nim jego wyznawcy. To, że jest 
to błąd, wykazują jasno dowody zebrane na 
następnych stronach. Komuniści - po pierwsze - 
sami przyznają, że wszelkiego rodzaju 
kłamstwo jest dla nich moralne, gdy służy 
potrzebom partii; po drugie - mają w zwyczaju 
widzieć rzeczy "dialektycznie", czyli twierdzić, 
że już obecnie są tym, czym w myśl swej 
doktryny mają być w przeszłości; (c) po trzecie 
- w praktyce stosowali bezprzykładną ilość 
kłamstw i - po czwarte wreszcie - dokładają 
wszelkich starań, by ukryć lub zniekształcić 
prawdziwe warunki istniejące w krajach, w 
których panują. 
 
Największa trudność, gdy chodzi o 

Strona 5 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

komunistyczne zafałszowanie, polega na tym, 
że są one tak ogromne i tak konsekwentnie 
stosowane, iż niekomuniście trudno uwierzyć, 
by ktoś mógł posuwać się tak daleko. Są jednak 
fakty - dowody tak liczne, że nie pozwalają na 
jakąkolwiek wątpliwość. Ponadto chodzi tu o 
zasadę wynikającą ze skrajnej amoralności 
politycznej Lenina.

  

 
 
 
 

Czym jest komunizm

 

 
Komunizm to doktryna, organizacja, system 
działania i postawa, które cechuje skrajny 
monizm i totalitaryzm. Przez "monizm" 
rozumiemy to, że skupia się na jednym celu, 
jednej nauce, jednym autorytecie i jednej 
metodzie (a); przez "totalitaryzm" - że 
podporządkowuje wszystko jednemu celowi (b). 
 
a. Komunizm jest po pierwsze skrajnie 
monistyczny. Jeden jest tylko cel wart 
osiągnięcia - cel wyznaczony przez eschatologię 
komunistyczną. Wszystkie inne wartości i cele 
należy uważać jedynie za środki, nigdy za cele 
same w sobie. Jedna jest tylko prawdziwa 
nauka - filozofia komunistyczna; wszystko inne 
jest całkowicie fałszywe. Jedna jest tylko grupa 
ludzi, którzy wiedzą, co należy czynić, i mają 
wolę działania - partia komunistyczna. 
Wszystko jest dobre lub złe w zależności od 
tego, czy służy partii. Jedna jest tylko właściwa 
metoda urzeczywistniania celów partii - ta, 
którą wyznacza metodologia komunistyczna, 
sformułowana  
i szerzona przez partię komunistyczną; 
wszystkie inne metody są fałszywe. Ponadto nie 
ma niczego pośredniego między komunizmem - 
prawdziwym, dobrym i zasługującym na 
uznanie -  
a antykomunizmem - fałszywym, złym i 
niegodziwym. Trzeba dokonać wyraźnego 
wyboru i stać się albo komunistą, albo 
"wrogiem ludu". 
 
b. Po drugie, komunizm jest na wskroś 
totalitarny. Obejmuje bezwzględnie wszystko, 
bez wyjątku. Partia wierzy, że posiadła prawdę 
absolutną, toteż nie może się mylić w niczym. 
Ponieważ tym samym jest wcieleniem absolutu, 
nikomu nie wolno ani wątpić w partię, ani jej się 
sprzeciwiać; należy jej okazywać ślepe 
posłuszeństwo, wszelkie nieposłuszeństwo jest 
zbrodnią. 

  

Celem partii jest rządzenie wszystkim. Należy 

Strona 6 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

to rozumieć najpierw w sensie geograficznym: 
partia musi w końcu sprawować rządy we 
wszystkich krajach bez wyjątku; musi 
zapanować nad światem. Trzeba to jednak 
rozumieć także w sensie głębszym. 

  

Rządy partii rozciągają się na wszystko - 
problemy polityczne, prawo, narodowość, 
gospodarkę, życie umysłowe, sztuki i nauki, 
religię. Wszystkie, nawet najbardziej osobiste 
sprawy człowieka muszą podlegać partii i być 
tym samym dostosowane do nauki 
komunistycznej. Ponadto, zgodnie z zasadą 
monizmu, wszystkie te działania uważane są 
jedynie za narzędzia służące osiągnięciu celów 
komunizmu.

  

 
 
 
 

Komunizm jako prymitywne 
uproszczenie

 

 
Pierwszą i najważniejszą ocenę komunizmu, 
której dokonanie nie wymaga przyjmowania 
żadnego szczególnego punktu widzenia, można 
sformułować następująco: komunizm, zarówno 
w swej teorii, jak i praktyce, jest 
niewiarygodnym wprost uproszczeniem. Każdy 
stan rzeczy, każdy pogląd, z którym komunizm 
się styka, ulega uproszczeniom tak daleko 
idącym, że wychodzi na zupełnie sfałszowany. 
Dlatego też człowiek myślący, bez względu na 
to, jakie jest jego stanowisko, po prostu nie 
może komunizmu uznać.  
 
Uproszczenie to objawia się najpierw w 
komunistycznej eschatologii. Pomimo ogromnej 
złożoności ludzkiej natury i ludzkich potrzeb, 
komuniści głoszą, że jedna prosta metoda - 
kolektywizacja - uczyni człowieka szczęśliwym i 
w pełni go zadowoli. Jest to nie tylko 
nieprawda, ale i twierdzenie niepoważne. 
 
Wiemy z psychologii (a zwłaszcza z 
psychoanalizy), że człowiekiem powoduje wiele 
różnych, często sprzecznych, interesów. Dąży 
do zdobycia pożywienia, ubrania i innych dóbr 
materialnych, potrzebnych do życia. Nierzadko 
jednak usilniej jeszcze dąży do zaspokojenia 
swych potrzeb społecznych (i to w szerokim, 
freudowskim znaczeniu słowa libido). Pragnie 
uznania społecznego i władzy. Ponadto 
niejednokrotnie kieruje się potrzebami 
estetycznymi, moralnymi i religijnymi, co 
prowadzi nieraz do wyrzeczenia się wszystkich 
innych potrzeb. Komuniści twierdzą natomiast, 
że jedna tylko metoda, kolektywizacja, zaspokoi 

Strona 7 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

wszystkie ludzkie potrzeby i pragnienia. Toteż 
ją właśnie stosują, albo całkowicie lekceważąc 
niektóre potrzeby, albo przeczą ich istnieniu, 
utrzymując, iż kolektywizacja spowoduje ich 
zanik. 
 
Inny przykład tego samego uproszczenia 
znajdujemy w filozofii komunistycznej, która 
wyjaśnia wszystko w przyrodzie i w człowieku 
za pomocą paru prostych sloganów, lekceważąc 
osiągnięcia naukowe. Tak na przykład 
komuniści wiedzą a priori, że wszechświat jest 
czysto materialny, że jest nieskończony, że 
społeczeństwo ludzkie przechodzi dokładnie pięć 
i nie więcej niż pięć stadiów rozwoju itd. 
Najbardziej fantastyczne uproszczenia 
występują jednak w komunistycznej 
metodologii. 
 
Komunizm głosi na przykład, że wszystkie 
problemy pracy dadzą się rozwiązać przez 
upaństwowienie fabryk. Jest to oczywiście 
sprzeczne ze wszystkim, co wiemy o życiu 
przemysłowym z jego wieloma trudnymi i 
złożonymi zagadnieniami, zupełnie niezależnymi 
od problemu własności. Strajki wybuchają nie 
mniej często w fabrykach upaństwowionych niż 
w prywatnych; problemy płac, warunków pracy 
czy stosunków między pracownikami fabryki są 
bezspornie ważniejsze dla robotników niż 
kwestie własnościowe. Komuniści tych 
zagadnień zupełnie nie dostrzegają, utrzymują, 
że wszystko będzie dobrze z chwilą gdy fabryki 
zostaną upaństwowione. Nie znaczy to, że 
nacjonalizacja musi być koniecznie uważana za 
coś złego, ale sprowadzenie całego zagadnienia 
do kwestii własności jest krańcowym 
uproszczeniem sytuacji. 
 
Z takim samym uproszczeniem mamy do 
czynienia w kwestiach moralnych. Wszystko, co 
służy partii i jej jedynemu celowi, jest 
uznawane za dobre; wszystko zaś, co jej się 
sprzeciwia, piętnuje się jako całkowicie 
nikczemne. Komuniści zachowują się tak, jak 
gdyby wszystko było albo całkiem czarne, albo 
całkiem białe. A przecież doświadczenie uczy, 
że nic w życiu nie jest zupełnie dobre ani 
zupełnie złe. Nawet najgorszy przestępca ma 
zwykle jakieś pozytywne strony charakteru i 
nawet święci miewali słabości i wady. 
 
Jak niewybredne jest to uproszczenie, objawia 
się w sposób najbardziej uderzający wtedy, gdy 
człowiek raz uchodzący za wiernego 
sprzymierzeńca komunizmu innym razem 
zostaje ogłoszony jego wrogiem. Tito był z 
początku wspaniałym, wzorowym komunistą, 
następnie potworem, agentem kapitalizmu itd., 
zaś z kolei później kimś, czyją przyjaźń należało 

Strona 8 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

sobie zjednywać. Stalin był za życia 
dobrotliwym ojcem, ukochanym przywódcą, 
wzorem komunistycznej moralności; teraz stał 
się potworem, zbrodniarzem, kłamcą, 
człowiekiem głupim i nikczemnym. 
 
Komunistyczne uproszczenie posuwa się tak 
daleko, że można i należy określić je jako 
prymitywizm; zarówno jako zbiór idei, jak i jako 
postawa, komunizm reprezentuje prymitywizm 
wyjątkowo wulgarny. Wszystko, w co komuniści 
wierzą, dałoby się może obronić, żadna jednak 
osoba myśląca i nikt, czyj sąd wznosi się ponad 
poziom barbarzyństwa, nie może tego bronić w 
taki sposób, w jaki czynią to zwykle komuniści. 
 
Często więc nasuwa się pytanie, jak jest 
możliwe, że ludzie wykształceni i myślący są 
zwolennikami ruchu opartego na tak 
prymitywnym uproszczeniu? Odpowiedź brzmi, 
że jest tak albo dlatego, że nieświadomi są, 
czym naprawdę jest komunizm, albo też 
dlatego, że powodują nimi emocje wykluczające 
wszelki rozsądek. To jednak, że należy się do 
"inteligencji", nie oznacza, że nie można być 
czegoś nieświadomym lub kierować się 
emocjami. Jednocześnie występuje często 
nieznajomość prawdziwej natury komunizmu 
wśród jego zwolenników poza granicami krajów, 
w których komuniści są u władzy. Ludzie ci 
sądzą, że komunizm jest zgodny z ich 
idealistycznym sposobem myślenia, a tak nie 
jest. 
 
Dopiero zgniecenie powstania węgierskiego 
otwarło wielu spośród nich oczy na oczywisty 
fakt, że komuniści prowadzą od lat politykę 
agresji i zniewolenia - choć fakty były dostępne 
każdemu. Ci intelektualiści nie znali 
komunizmu. Brali go nie za to, czym jest, ale za 
coś zgodnego z ich własnymi poglądami. 
Dochodzi do tego zaślepienie przez uczucia, 
przez emocje. Emocje właśnie sprawiają, że 
ludzie dążą do prostych, jedynych rozwiązań i 
metod, takich jak te, które oferuje komunizm. 
To tak miło wierzyć, że odkryto wreszcie sposób 
rozwiązania wszystkich ludzkich problemów nie 
wymagający wysiłku i doświadczenia, a 
zwłaszcza nie skrępowany względami 
moralnymi czy religijnymi: tego typu myślenie 
traktujące marzenia jako rzeczywistość jest dla 
niektórych tak przyjemne, że bierze górę nad 
zdrowym rozsądkiem. 
 
Wszystko to sprawia, że zwalczając komunizm 
trzeba najpierw pobudzić ludzi do myślenia, aby 
widzieli rzeczywistość, a tym samym wyzwolić 
ich spod władzy emocji. Jest to jednak często 
zadanie trudne, zwłaszcza w wypadku ludzi 
prymitywnych, powodujących się uczuciem i nie 

Strona 9 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

wprawionych w myśleniu krytycznym.

  

 
 
 
 

Komunizm jako nauka i jako wiara

 

 
Inną podstawową krytykę komunizmu, 
opierającą się jedynie na zdrowym rozsądku i 
zupełnie niezależną od jakiegokolwiek 
określonego punktu widzenia, można 
sformułować w takim oto prostym pytaniu: czy 
komunizm jest nauką czy też wiarą? Okazuje 
się że nie jest ani jednym, ani drugim - i na tym 
polega jego bezsens.

  

 
 
 
 

Komunizm jako nauka

 

 
Sami komuniści twierdzą, że ich doktryna 
opiera się na nauce. W rzeczywistości jednak 
komunizm - z każdego niemal punktu widzenia 
- jest właśnie jej przeciwieństwem. Aby 
zasługiwać na miano "naukowej", doktryna 
musi spełniać co najmniej trzy warunki: po 
pierwsze, musi być oparta na doświadczeniu; 
po drugie, musi być przedstawiona w sposób 
logiczny i spójny; po trzecie, musi podlegać 
swobodnej krytyce i modyfikacji lub odrzuceniu, 
jeśli wymagać będą tego doświadczenia lub 
logika. Żadnego z tych warunków komunizm nie 
spełnia. Nie opiera się na doświadczeniu 
(wysuwany jest raczej jako swego rodzaju 
aprioryczny dogmat i brak mu logicznej 
organizacji), odrzuca swobodną krytykę i uważa 
się za wieczny i niezmienny. 
 
Komunistyczna eschatologia nie jest więc 
nauką, lecz mitem społecznym opartym na 
pobożnych życzeniach. Nauka nigdy nie uznaje 
za swój cel podobnych ideałów; w najlepszym 
razie może przewidywać to, co będzie, nie może 
zaś twierdzić, że coś być powinno. Socjologia, 
ekonomika i filozofia komunistyczna nie mają z 
nauką nic wspólnego. Składają się na nie 
twierdzenia aprioryczne, które są przyjmowane 
w oparciu o autorytet "klasyków" bez względu 
na doświadczenie. Ponadto jest to po większej 
części metafizyka wykraczająca całkowicie poza 
dziedzinę nauki. [?] 
 
Nie dopuszcza się żadnej krytyki dogmatów 
klasycznych. Nie wolno głosić doktryn 
społecznych innych niż komunizm. Nawet 
interpretowanie samego komunizmu nie jest 

Strona 10 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

swobodne, lecz polega na surowej kontroli 
partii. 
 
Podsumowując, należy stwierdzić, że spośród 
wielu kłamstw, jakie komunizm rozpowszechnia 
o swej naturze, największym jest twierdzenie, 
iż jest doktryną naukową.

  

 
 
 
 

Komunizm jako wiara

 

 
Jeżeli więc komunizmu nie można uważać za 
naukę (to jest za opierający się na rozumie), 
należałoby go uważać za wiarę. Twierdzenie to 
jednak również nie da się utrzymać. Zasadniczo 
dwa są tylko rodzaje wiary: religijny i 
niereligijny. Wiary religijne odwołują się do 
autorytetu boskiego, wierni uznają jakieś pismo 
święte itp., dlatego że wierzą, że jest 
natchnione przez Boga. Istotą zaś wiar 
niereligijnych są założenia nie opierające się na 
żadnym boskim autorytecie, lecz służące 
wyjaśnieniu i koordynowaniu doświadczeń. Otóż 
jedynie religijny typ wiary może być 
dogmatyczny; wiara niereligijna ma 
nieodzownie charakter hipotezy, nie ma zatem 
charakteru absolutnego. 
 
Jeżeli zapytamy, czy komunizm należy do 
pierwszego, czy do drugiego typu religii 
przekonujemy się, że nie odpowiada ani 
jednemu, ani drugiemu. W istocie ma on, jak 
już wspomniano, wiele cech religii, na przykład 
nieustannie powołuje się na rzekomo 
niezachwiany autorytet "klasyków" 
komunistycznych i autorytet partii. Jednakże 
komunista nie wierzy, że owi "klasycy" byli 
natchnieni przez Boga, ponieważ zaprzecza 
Jego istnieniu. Stąd też przypisywanie 
"klasykom" absolutnego autorytetu jest 
niedorzeczne. 
 
Komunizm nie należy też do drugiego typu 
wiary, nie jest bowiem uważany jedynie za 
hipotezę. Pretenduje do przedstawiania 
bezwzględnej prawdy i stale posługuje się 
pojęciem nieomylnego autorytetu. Jeśli zapytać 
komunistów, dlaczego wierzą w autorytet na 
przykład Lenina, odpowiadają zawsze: 
"ponieważ komunizm jest nauką". Otóż - jak 
wiadomo - komunizm nauką nie jest. Nie można 
go więc określić mianem ani nauki, ani wiary: 
rości sobie pretensje do naukowości, poczyna 
zaś sobie jak wiara, gdy chce się wyjaśnienia 
tej wiary, twierdzi, że jest nauką. Innymi słowy 
komunizm jest niedorzecznością nawet w swej 

Strona 11 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

strukturze formalnej. 
 
Ogrom jego nonsensu stał się wyraźny, gdy w 
roku 1956 Stalina strącono z piedestału. 
Poprzez dwadzieścia lat wszystko, co 
powiedział, było przyjmowane przez wszystkich 
komunistów jako bezwzględnie prawdziwe i 
"naukowe". Teraz okazało się, że wiele z tego, 
co mówił, nie tylko nigdy nie było prawdą, ale 
potwornie tę prawdę wypaczało. Dodać wypada, 
że i tę krytykę Stalina komuniści przyjęli na 
rozkaz swoich autorytetów.

  

 
 
 
 

Prawdziwość komunizmu

 

 
Możemy teraz odpowiedzieć na zasadnicze 
pytanie dotyczące komunizmu: czy jest 
prawdziwy? Przez "prawdziwy" rozumiemy to, 
czy zgadza się on z rzeczywistością. Słowo 
"rzeczywistość" ma jednak różne znaczenia. 
Jeśli chodzi o cele ostateczne, dana doktryna 
jest prawdziwa, gdy zaspokaja ludzkie 
potrzeby; teoria lub filozofia jest prawdziwa, 
gdy odzwierciedla fakty; metodologia lub 
doktryna działania jest prawdziwa, jeśli 
przepisane przez nią środki są celowe, to jest, 
jeśli pozwalają ją osiągnąć. 
 
Komunizm jest fałszywy we wszystkich tych 
trzech znaczeniach. 
 
- Pod względem celów ostatecznych - 
eschatologia komunistyczna to fałszywa utopia. 
Nie może zaspokoić ludzkich potrzeb, gdyż - po 
pierwsze - większości z nich nie uwzględnia, a - 
po drugie - zastępuje rzeczywiste dążenie do 
szczęścia jednostki fałszywym ideałem 
"szczęścia" dla zbiorowości. 
 
- Pod względem teorii - filozofia, socjologia i 
ekonomia komunistyczna są fałszywe, ponieważ 
nie pokrywają się ze znanymi faktami. Będąc 
pewną eschatologią, filozofia ta pomija 
większość aspektów rzeczywistości; odrzuca 
ponadto jedyny dostępny nam probierz 
prawdziwości, metodę naukową, i zastępuje ją 
dogmatyczną wiarą. 
 
- Pod względem metod metodologia 
komunistyczna jest także fałszywa. Środki, 
jakie wskazuje, zawodzą, ponieważ, po 
pierwsze, nie prowadzą do komunistycznego 
celu, a po drugie, nie pozostają w żadnym 
rozsądnym stosunku do jakichkolwiek celów. 
 

Strona 12 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

Nie oznacza to, że wszystko, co głoszą 
komuniści, jest fałszem. Ich poglądy zawierają 
wiele zdroworozsądkowych prawd. Komunizmu 
nie można jednak oceniać na podstawie owych 
branych w oderwaniu i drugorzędnych aspektów 
jego teorii, organizacji  
i praktyki. Komunizm to pewna całość i musi 
być oceniany jako całość. A jako całość jest 
niewątpliwie fałszywy.

  

 
 
 
 

Krytyka komunizmu z 
poszczególnych punktów widzenia

 

 
Obok tych krytyk zasadniczych, które mogą być 
przeprowadzone praktycznie przez wszystkich, 
bez względu na takie czy inne przekonania, 
komunizm można także poddać krytyce ze 
stanowiska każdego z ważniejszych 
światopoglądów. Może to być o tyle ważne, że 
sami komuniści odwołują się do owych 
określonych punktów widzenia, stwarzając 
pozory, iż ich nauka i praktyka dają się z nimi 
pogodzić.

  

 
 
 
 

Komunizm a religia

 

 
Wbrew potocznemu mniemaniu sprzeczność 
między wielkimi religiami a komunizmem nie 
sprowadza się jedynie do komunistycznego 
ateizmu, lecz rozciąga się na wiele innych 
podstawowych przekonań religijnych. 
 
Oto najważniejsze z nich: 
 
1. Ludzie religijni wierzą w transcendencję 
człowieka: człowiek nie jest dla nich tylko 
częścią przyrody. Zarówno w swej konstrukcji, 
jak i w dążeniach wykracza on poza granice 
przyrody, jest bowiem bezpośrednio związany z 
Bogiem i zależy od Niego, swego ostatecznego 
celu. Komunizm głosi zaś całkowitą immanencję 
człowieka w przyrodzie. 
 
2. Zgodnie z religią sama poprawa sytuacji 
materialnej nie może uczynić człowieka 
szczęśliwym. Jest wprawdzie szlachetnym 
ideałem, ale "nie samym chlebem żyje 
człowiek". Ma on także potrzeby religijne, które 
muszą być zaspokojone. Potrzebom tym 
komuniści po prostu zaprzeczają. 

Strona 13 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

 
3. Wszystkie wielkie religie wyznają 
pluralistyczną teorię wartości. Utrzymują, że 
jest wiele czynów, które są bezwzględnie złe. 
Tego, co bezwzględnie złe, nie należy czynić 
nawet dla największego dobra. Komunizm 
natomiast jest w swej moralności jawnie 
monistyczny: wierzy, że jest jedna tylko 
wartość bezwzględna - zwycięstwo partii - 
wszystkie inne wartości są względne. 
 
4. Większość religii wyznaje, choć w mniejszym 
stopniu niż liberałowie, indywidualistyczny 
pogląd na człowieka: to jednostka, a nie 
społeczeństwo, będzie zbawiona i stanie się 
przyjacielem Boga. Komunizm natomiast 
całkowicie lekceważy jednostkę. Toteż gdy 
komuniści mówią o "pomaganiu ubogim", 
"braterstwie" czy nawet "miłości bliźniego", 
mówią o czymś zupełnie innym niż to, co przez 
te słowa rozumieją ludzie religijni. 
 
5. Ludzie religijni wierzą w możliwość 
poprawienia natury ludzkiej przez zmianę 
środowiska zewnętrznego. W ich przekonaniu 
wszelka prawdziwa zmiana musi począć się w 
samym człowieku, dzięki jego własnym 
wysiłkom duchowym. Komunizm natomiast 
twierdzi coś wręcz przeciwnego, gdy głosząc 
"inżynierię duszy", chce manipulować ludzkimi 
umysłami. Opiera się głównie na założeniu, że 
wszystko będzie dobrze z chwilą gdy zmieniony 
zostanie system gospodarczy. 
 
Tak więc z religijnego punktu widzenia 
komunizm jest wypaczeniem i grzechem. Toteż 
jeden z najbardziej absurdalnych błędów 
popełniają wierzący poputczicy, już choćby 
dlatego, że lekceważą politykę komunistów 
zmierzającą do zlikwidowania religii. 
 
 
 

Komunizm a marksizm

 

 
Komunizm w tej postaci, w jakiej sformułowali i 
głosili go Lenin i rosyjscy bolszewicy, to tylko 
jedna z interpretacji marksizmu. Co więcej, 
interpretację leninowską uznać można za 
gruntowne wypaczenie zasad, a przede 
wszystkim Karola Marksa. Główne różnice 
między tym, co głosił Marks, a tym, co głoszą 
komuniści sowieccy, są następujące: 
 
1. Zamiarem Karola Marksa było przedstawienie 
socjologii opartej na materializmie. Nie stworzył 
żadnej filozofii ogólnej; materializm 
dialektyczny, będący "źrenicą oka" komunizmu, 
obcy jest jego zasadniczej myśli. 

Strona 14 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

 
2. Dla Karola Marksa podstawą polityki jest 
ekonomia. Komuniści zaś głoszą zasadę 
bezwzględnego pierwszeństwa polityki i wierzą, 
że postęp społeczny da się osiągnąć środkami 
samej tylko wiary. Rewolucja nie następuje u 
nich po przygotowaniu przez gospodarkę - ale 
najpierw zdobywają oni władzę, aby następnie 
środkami politycznymi forsować zmiany 
gospodarcze. Mamy więc do czynienia z 
autentycznym przekręceniem marksizmu.  
 
3. Karol Marks oczywiście chciał wyzwolić 
człowieka z jego "alienacji" spowodowanej 
własnością prywatną; człowiek stoi w środku 
jego myślenia. U komunistów natomiast 
człowiek został odsunięty w sferę mitycznej 
przyszłości i uważany jest wyłącznie za 
narzędzie dialektyki, to jest za narzędzie 
jedynego jej interpretatora, partii. Rzecz 
znamienna - słowo "alienacja" pojawia się  
u nich rzadko. 
 
4. Karol Marks pisał do proletariatu, to jest 
szerokich mas robotników fabrycznych. 
Komuniści przekształcili ich dyktaturę w 
panowanie elity partyjnej nad masą - ludem. 
 
Ponadto żaden marksista naprawdę znający 
Marksa nie może zaakceptować groteskowych 
uproszczeń i zniekształceń jego doktryny, 
dostosowywanej przez komunistów do ich 
własnych celów. 
 
 
 
 
 

Komunizm a liberalizm

 

 
Niemal wszystko, co już powiedziano, staje się 
argumentem jeszcze wymowniejszym, jeśli 
rozumuje się z liberalnego punktu widzenia. 
Liberałowie wierzą, że ostatecznym celem 
polityki jest szczęście jednostki; wierzą też, że 
jedynym sposobem osiągnięcia tego szczęścia 
jest zapewnienie wolności. Podkreślają 
szczególnie możność swobodnego wyrażania 
swoich myśli w każdej dziedzinie i w każdy 
sposób: w prasie, nauce i sztuce. Komunizm 
jest natomiast zaprzeczeniem tego wszystkiego, 
uważa bowiem człowieka za narzędzie, stwarza 
pozory, że wolność jest szkodliwa (z wyjątkiem 
tej, która zapanuje w mitycznym 
społeczeństwie przyszłości) i surowo ogranicza 
wyrażanie jakichkolwiek innych poglądów niż 
te, które sam głosi (bądź całkowicie ich 
zakazuje), szczególnie zaś kontroluje badania 
naukowe. 

Strona 15 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm

background image

   

  

 

  

   

> > >  

Kliknij -  Wróć do góry - do początku 

strony

  < < <

 

  
  

  

  

  

  

  

  

  

  

Zamknij to okno

 

 

 Zamknij to okno 

Strona 16 z 16

Komunizn - profesor Józef Maria Bocheński

2010-06-04

http://www.polonica.net/Komunizm_JM_Bochenski.htm