background image

Kwiaciarniane sztuczki

Autor: Ewa Śródka

2011-04-29

Mówi się, że kwiaty szczerze dane "stoją" dłużej. Dobrym intencjom można jednak trochę 
dopomóc...

Moja babcia Zofia miała parę metod na bukiety, których mnóstwo dostawała w maju na imieniny. Kwiaty 
były przycinane, a następnie ich łodyżki jeszcze raz rozcinane w poprzek, potem rośliny lądowały w 
wannie wypełnionej wodą, a następnie do wazonu babcia wrzucała aspirynę. Czy to faktycznie 
pomaga? Jak twierdzą doświadczone kwiaciarki: owszem, ale nie każda z metod jest dobra dla każdej 
rośliny.
Generalnie kwiatom warto przyciąć łodyżki, pod warunkiem, że zrobi się to trzymając ich końce pod 
wodą. Zabezpiecza to łodygi przed dostępem powietrza, które blokuje naczynia przewodzące w roślinie. 
Kąpiele w wannie służą natomiast tylko różom. Inne zmizerowane kwiaty lepiej wstawić do wiadra, tak 
aby woda sięgała aż do główek; wiadro należy wstawić na trochę do chłodnego i ciemnego 
pomieszczenia i owinąć wilgotnym, cienkim papierem. Nie jest także zabobonem wbijanie w łodygę 
zapałki. Znajdująca się w główce zapałki siarka niweluje bakterie gnilne, które atakują łodygi zanurzone 
w wodzie.
Warto także obrywać kwiatom rozłożyste liście. Im są one bowiem większe, tym większa jest 
powierzchnia parowania rośliny i tym szybciej kwiat więdnie. To szczególnie ważna zasada w 
przypadku dalii i słoneczników.
Częstym błędem jest stawianie w domu wazonu obok patery z owocami. Wiele roślin nie toleruje 
wydzielanego przez dojrzewające owoce etylenu i od razu więdną. Źródłem tego gazu są również 
spaliny samochodowe, nie stawiajmy więc kwiatów w pobliżu okna, jeśli mieszkamy przy ruchliwej ulicy. 
Kwiatami szczególnie wrażliwymi na etylen są goździki i mieczniki.
Wszystkie kwiaty, aby były długo świeże, powinny być ścinane wczesnym rankiem lub wieczorem. 
Oczywiście w kwiaciarni nie da się tego sprawdzić, ale warto o tym pamiętać ścinając kwiaty we 
własnym ogrodzie. Przy zakupie można natomiast dostrzec inne, istotne drobiazgi. Szczególnie dobrze 
należy przypatrywać się różom, z którymi sprzedawcy najczęściej wyczyniają różne podejrzane 
sztuczki, aby lepiej wyglądały. Znaną praktyką jest obrywanie zewnętrznych płatków, aby kwiat wyglądał 
na pąk. Łatwo to jednak zauważyć: wystarczy z bliska przyjrzeć się tym "pąkom". Róże bywają też 
zamrażane, aby dłużej utrzymywały pąk i aby dało się je dłużej przechowywać w kwiaciarni. Powoduje 
to szok termiczny u rośliny i szybkie jej więdnięcie po zakupie. Oznaką przetrzymywania w chłodni są 
czarne końcówki łodyg z liśćmi – takich róż nie warto więc kupować.
A na jakie kwiaty w ogóle nie warto wydawać pieniędzy czy nawet schylać się po nie na łące? Nie 
zrywajmy kaczeńców i maków, bo od razu więdną. Zresztą zapach maków przyprawia wiele osób o 
migrenę, więc lepiej zostawić je na łonie natury. Nie opłaca się kupować wczesnych tulipanów, 
sprzedawanych na ulicy już w lutym. Po przyniesieniu do domu nie wytrzymują one różnicy temperatur.

1

background image

Gerbery to jedyne kwiaty, które dobrze znoszą małą ilość wody w wazonie

Pod względem trwałości najbardziej opłaca się inwestować w storczyki. Owszem, są dość drogie, ale 
potrafią stać w wazonie przez kilka tygodni. Następne w kolejności są goździki i lilie (do 2 tygodni) oraz 
astry, chryzantemy, dalie i gerbery. Gerbery to także jedyne kwiaty, które dobrze znoszą małą ilość 
wody w wazonie, czyli sięgającą do jednej czwartej łodygi. W przypadku innych kwiatów konieczne jest 
zanurzenie ich przynajmniej do połowy.
W kwiaciarniach sprzedawane są specjalne pożywki do poszczególnych gatunków kwiatów. Działają 
one bakteriobójczo i utrzymują wodę w czystości. Dzięki temu nawet delikatne róże mogą postać do 
dwóch tygodni. Inwestując więc w wyjątkowy bukiet, warto też dokupić taką pożywkę, aby 
obdarowywana osoba nie musiała wrzucać do wazonu aspiryny.

Co lubią kwiaty?

Mieczniki
Lubią wodę destylowaną – ta nawet z niewielką ilością fluoru jest dla nich szkodliwa.

Słoneczniki
Powinny być ścięte w pełni rozwinięte. Nie kupujmy więc nierozwiniętych pączków.

Róże
Jeśli lekko zwiędły, to warto zanurzyć ich końce na minutę we wrzątku lub opalić nad ogniem. Można je 
także wstawić na godzinę do dosyć ciepłej wody (ok. 105 st. F) z dodatkiem kwasku cytrynowego (0,5 
łyżeczki na 1l).

Lilie
Warto je najpierw wstawić na 3 godz. do ciepłej wody (77-86 st. F). Z rozwiniętych pąków trzeba 
systematycznie usuwać pylniki (to te brudzące części na pręcikach), ponieważ przyspieszają starzenie 
się rośliny.

Gerbery
Aby dłużej postały, warto na każdy litr wody dodać 3 krople płynu wybielającego. Kwiaty te mają łodygi 
puste w środku, więc należy je odpowietrzyć. W tym celu należy nakłuć je szpilką powyżej poziomu 
wody.

2


Document Outline