background image

 

Maria Valtorta 

Rozwa偶ania o Maryi

 

 
   Spis tre艣ci 

1. Zdrowa艣 Maryjo

 

2. 艁aski pe艂na

 

3. Pan jest z Tob膮 

 

4. B艂ogos艂awiona艣 miedzy niewiastami

 

5. B艂ogos艂awiony owoc 偶ywota Twojego

 

6. Teraz i w godzinie 艣mierci

 

7. Maryja ewangelizowa艂a u艣miechem

 

8. Kontemplowa膰 Maryj臋

 

9. Ca艂a pi臋kna

 

10. Miasto Dawida

 

11. Z Nazaretu do Betlejem

 

12. Znak 艣wiat艂o艣ci

 

13. Mi艂owa膰 Maryj臋

 

14. 芦A Jego ojciec i Matka dziwili sie...禄 (艁k 
2,33) 

 

15. 芦Kt贸偶 jest Moj膮 Matk膮?禄 (Mt 12,48) 

 

16. Moje Dzieci膮tko

 

17. 芦Mamo!禄 - 芦Synu!禄 

 

18. 芦Niewiasto, oto syn Tw贸j!禄 (J 19,26) 

 

19. Drugi poca艂unek Ducha

 

20. Wspomnienie w b贸lu o rado艣ci Bo偶ego 
Narodzenia

 

21. Nazywajcie Mnie 鈥濵am膮"!

 

background image

22. 芦Niewiasto, c贸偶 nam odt膮d do Siebie?禄 (J 
2,4) 

 

23. 芦Nowa Ewa by艂a we wszystkim pos艂uszna 
Bogu禄 

 

24. 芦Ja, Maryja, mia艂am udzia艂 w odkupieniu 
niewiasty dzi臋ki Memu Boskiemu 
macierzy艅stwu...禄 

 

25. Maryja mo偶e by膰 nazwana drugorodn膮 C贸rk膮 
Ojca 

 

26. 芦Bed膮c bez skazy, nie zosta艂a nigdy 
pozbawiona wspomnienia Boga...禄 

 

27. 芦Jej dusza ukazuje si臋 pi臋kna i nieskalana, 
jak膮 by艂a w zamy艣le Ojca 

 

 

 
 

Zdrowa艣 Maryjo...

 

M贸wi Jezus: 
芦鈥瀂drowa艣, Maryjo". B艂ogos艂awione te usta i te 
kraje, w kt贸rych si臋 m贸wi: 鈥瀂drowa艣, Maryjo". 

Zdrowa艣: pozdrawiam ci臋. Od najm艂odszego do 
najstarszego, od dziecka do rodzica, od 
podw艂adnego do zwierzchnika, [wszyscy] 
zobowi膮zani s膮 - wed艂ug zasad ludzkiego 
wychowania - wypowiada膰 pozdrowienie cz臋sto, z 
nale偶nym szacunkiem, z mi艂o艣ci膮, stosownie do 
okoliczno艣ci. M贸j brat nie mo偶e wi臋c odm贸wi膰 
aktu mi艂o艣ci i szacunku wobec Mamy doskona艂ej, 

kt贸r膮 posiadamy w Niebie. 

background image

Zdrowa艣 Maryjo - to pozdrowienie oczyszczaj膮ce 
usta i serce. Nie mo偶na bowiem wypowiada膰 tych 
s艂贸w 艣wiadomie i z uczuciem, a nie odczuwa膰, 偶e 
stajemy si臋 lepsi! Jest to jak przybli偶enie si臋 do 
藕r贸d艂a anielskiego 艣wiat艂a i do oazy rozkwit艂ych 

lilii. 

Zdrowa艣 - to s艂owo anio艂a wolno wam 
wypowiedzie膰, 偶eby pozdrowi膰 T臋, kt贸r膮 z 
mi艂o艣ci膮 pozdrawiaj膮 Trzy wieczne Osoby. To 
wo艂anie zbawia. Miejcie je coraz cz臋艣ciej na 
ustach. Jednak niech to nie b臋dzie bezwiedne 
poruszanie [wargami], w kt贸rym nie uczestniczy 
dusza, lecz poruszenie ducha pochylaj膮cego si臋 
przed kr贸lewsk膮 godno艣ci膮 Maryi i kieruj膮cego si臋 

w stron臋 Jej matczynego serca. 

Gdyby艣cie potrafili w szczero艣ci ducha 
wypowiedzie膰 te s艂owa - cho膰by tylko te dwa 
wyrazy - byliby艣cie lepsi, bardziej czy艣ci i 
bardziej mi艂osierni. Oczy waszego ducha by艂yby 
wtedy skierowane na Maryj臋 i dzi臋ki tej 
kontemplacji Jej 艣wi臋to艣膰 wesz艂aby do waszych 
serc. Gdyby艣cie umieli [dobrze] je wypowiada膰, 
nie byliby艣cie nigdy zrozpaczeni. Maryja jest 
bowiem 藕r贸d艂em 艂aski i mi艂osierdzia. Drzwi 
Boskiego Mi艂osierdzia otwieraj膮 si臋 nie tylko 
wtedy, gdy popycha je r臋ka Mojej Matki, lecz ju偶 
wtedy, gdy Ona ogarnie je prostym spojrzeniem. 

Ponownie powtarzam: b艂ogos艂awione usta i kraje, 
w kt贸rych m贸wi si臋: 鈥瀂drowa艣, Maryjo", ale 
wypowiada si臋 te s艂owa tak, jak nale偶y. Je艣li 

background image

bowiem prawd膮 jest, 偶e Boga nie mo偶na 
wyszydzi膰, tak prawd膮 jest r贸wnie偶 i to, 偶e Maryi 

nie da si臋 oszuka膰. 

Pami臋tajcie zawsze, 偶e Ona jest C贸rk膮 Ojca, 
Matk膮 Syna, Oblubienic膮 Ducha 艢wi臋tego i 偶e Jej 
zjednoczenie z Tr贸jc膮 jest doskona艂e. Dlatego 
posiada od Swego Pana moc, inteligencj臋, 

m膮dro艣膰. I posiada te [dary] w ca艂kowitej pe艂ni. 

Daremne jest przychodzenie do Maryi z dusz膮 
splamion膮 zepsuciem i nienawi艣ci膮. Ona jest 
wasz膮 Matk膮 i wie, jak leczy膰 wasze rany. Chce 
jednak, 偶eby by艂o w was przynajmniej pragnienie 

wyleczenia si臋 z nich. 

Czemu s艂u偶y uciekanie si臋 do Maryi, Najczystszej, 
je艣li - odchodz膮c od Jej o艂tarza lub ko艅cz膮c 
wymawia膰 Jej imi臋 - oddalacie si臋 i pope艂niacie 
grzech cia艂a lub wypowiadacie s艂owo prze-
kle艅stwa? Jak膮 ma warto艣膰 zwr贸cenie si臋 do 
Maryi, do Mi艂osiernej, je偶eli zaraz po tym lub 
nawet w tym samym czasie macie w sercu 
gorycz, a na ustach - przekle艅stwa dla braci? 
Jak偶e mo偶e wam zapewni膰 zbawienie ta 
Wybawicielka, je偶eli niszczycie je sw膮 zepsut膮 

wol膮? 

Wszystko jest mo偶liwe dla Bo偶ego Mi艂osierdzia i 
dla mocy Maryi. Po co jednak nara偶a膰 na 
niebezpiecze艅stwo 偶ycie wieczne, czekaj膮c na 
wykazanie dobrej woli skruchy [dopiero] w go-
dzinie 艣mierci? Czy偶 nie by艂oby dobrze - bo 

background image

przecie偶 nie wiecie, kiedy zostaniecie wezwani 
pod Moje drzwi - by膰 przez ca艂e 偶ycie 
prawdziwymi przyjaci贸艂mi Maryi i posiada膰 dzi臋ki 

temu gwarancj臋 zbawienia? 

Przyja藕艅 z Maryj膮 - powtarzam to - jest 
przyczyn膮 doskona艂o艣ci. Wlewa bowiem ona i 
przetacza cnoty wybranej Przyjaci贸艂ki, kt贸r膮 B贸g 
nie wzgardzi艂 i da艂 wam jako ukoronowanie dzie艂a 
odkupienia [dokonanego przez] Swego Syna. Ja, 
Chrystus, zbawi艂em was B贸lem i Krwi膮; Ona, 
Maryja - B贸lem i Swoim p艂aczem, a chcia艂aby was 

zbawi膰 Swoj膮 mi艂o艣ci膮 i u艣miechem.禄 

 

艁aski Pe艂na...

 

M贸wi Jezus: 
芦鈥炁乤ski pe艂na". B贸g nie pos艂a艂 Swego anio艂a, 偶eby 
powiedzia艂 鈥瀂drowa艣" tylko do Maryi. B贸g i was 
pozdrawia, drogie dzieci, okazuj膮c wam Swoje 
wzgl臋dy. On przysy艂a wam przez anio艂贸w Swe 
艣wi臋te natchnienia. B贸g otacza was Swoimi 
b艂ogos艂awie艅stwami od poranku do zmierzchu i 
od zmierzchu do rana. Bez przerwy otaczaj膮 was 
my艣li Bo偶e, pe艂ne mi艂o艣ci i przewiduj膮cej 

troskliwo艣ci. 

Dlaczego wi臋c nie odczuwacie nic lub bardzo 
ma艂o? Dlaczego nie 偶yjecie sprawiedliwie i 
艣wi臋cie? Wylewa si臋 na was 艂aska, a wy stali艣cie 
si臋 nieprzemakalni, bo jeste艣cie nieczuli na 

background image

dzia艂anie mi艂o艣ci - z powodu waszej woli 
przeciwnej Dobru. 

Gabriel rzek艂 do Maryi: 鈥瀂drowa艣" i d藕wi臋k 
anielskiego g艂osu przyni贸s艂 [Jej] - ju偶 nape艂nionej 
艂ask膮 - now膮 fal臋 艂aski. Naj偶ywsze 艣wiat艂o Jej 
niepokalanego ducha osi膮gn臋艂o szczyt blasku, 

gdy偶 odpowied藕 ducha Maryi by艂a doskona艂a. 

Pokora, gotowo艣膰, wstydliwo艣膰, modlitwa... czego 
wznios艂ego nie znajdzie anielskie s艂owo, a偶eby si臋 
sta膰 pierwsz膮 iskr膮 po偶aru Wcielenia? Wielki dar 
zachowania od grzechu pierworodnego, kt贸ry 
Wieczny B贸g da艂 Wybranej, a偶eby by艂a 
pierwszym tabernakulum dla Cia艂a Syna... i jaki, 
jaki, jaki odd藕wi臋k Maryi!... 

Gdyby inne stworzenie zosta艂o tak obdarowane, 
to czy przynajmniej czasami nie chwali艂oby si臋 
takim darem? Nie m贸wi臋 o ukrytych darach, o 
kt贸rych udzieleniu wie jedynie B贸g, lecz o wi-
docznych, kt贸re si臋 zauwa偶a. Nale偶y do nich 
wybitna inteligencja, [dar] pouczenia 
nadprzyrodzonego, p艂omienne kontemplacje - a 
m贸wi臋 tylko o darach moralnych i duchowych. 

Ale nie, u Maryi [nie ma] nic takiego. Im bardziej 
B贸g wynosi艂 J膮 do Swego tronu, tym bardziej 
pomna偶a艂a si臋 w Niej wdzi臋czno艣膰, mi艂o艣膰 i 
pokora. Im bardziej B贸g dawa艂 Jej do zrozumie-
nia, jak si臋 nad Ni膮 wyci膮gn臋艂a Boska r臋ka i 
ochrona przed wszelkimi zasadzkami z艂ego, tym 

bardziej umacnia艂a si臋 w Niej czujno艣膰 wobec z艂a. 

background image

Maryja nie pope艂ni艂a tego b艂臋du, kt贸ry prowadzi 
do upadku bardzo wiele dusz wyposa偶onych w 
zdolno艣膰 [do osi膮gni臋cia] doskona艂o艣ci, to znaczy 
nigdy nie powiedzia艂a: 鈥濩zuj臋, 偶e B贸g nade Mn膮 
czuwa; czuj臋, 偶e B贸g Mnie wybra艂. Niech wi臋c On 
troszczy si臋, 偶eby Mnie broni膰 przed Nieprzyjacie-
lem." Nie. Maryja - cho膰 widzia艂a dzia艂anie Boga 
w Sobie - post臋powa艂a tak, jak gdyby by艂a w艣r贸d 
stworze艅 najbardziej pozbawiona dar贸w 
duchowych. Od 艣witu do zachodu, a nawet w 
Swym dziewiczym 艣nie, nad kt贸rym czuwali 
anio艂owie, Jej dusza by艂a czujna. 

Nie s膮d藕cie, 偶e Maryja nie do艣wiadcza艂a pokusy. 
Nawet Mnie nie oszcz臋dzi艂 Kusiciel. Z dw贸ch po-
wod贸w nie oszcz臋dzi艂 i Maryi. Z dw贸ch powod贸w. 
Pierwszym by艂o to, 偶e Maryja - [chocia偶] bez 
skazy - by艂a przecie偶 tylko stworzeniem. Ja 
by艂em Bogiem. Drugi pow贸d: dla Lucyfera by艂o o 
wiele wa偶niejsze zniszczy膰 艂ono niewiasty, kt贸re 
mia艂o nosi膰 Mesjasza, ni偶 zaatakowa膰 samego 
Chrystusa. On, Przebieg艂y, wiedzia艂, 偶e S艂owo 
stanie si臋 cia艂em przez zespolenie si臋 ducha z 
Duchem w 艂onie, w kt贸rym nie kry艂 si臋 偶aden 
grzech. 呕aden grzech - powtarzam. Gdyby po 
Ewie uda艂o mu si臋 skusi膰 wszystkie niewiasty, 
by艂by pewny, 偶e nigdy nie pokona go wieczny 
Zwyci臋zca. Jedna Jedyna zawsze mu si臋 opiera艂a: 
Maryja. I tylko Jeden wie, jakie sploty, jakie 
misterne pokusy tka艂 Lucyfer wok贸艂 Maryi, 偶eby 
wstrz膮sn膮膰 t膮 dusz膮 doskonalsz膮 od anio艂贸w i 
za膰mi膰 j膮. Tym Jedynym, kt贸ry wiedzia艂, jest 

background image

B贸g. Poniewa偶 jednak pewne tajemnice s膮 dla 
was zbyt wielkie, dlatego wam o nich nie 
powiem. Po blasku Maryi w Niebie zrozumiecie 
wielko艣膰 Jej duszy. To wielko艣膰 b臋d膮ca nast臋p-
stwem Jej pragnienia. By艂aby Ona najwi臋ksza 
nawet bez wy偶szej pomocy - tak bardzo Maryja 

chcia艂a by膰 艣wi臋t膮, z mi艂o艣ci do Swego Boga. 

Anio艂 mia艂 wielki pow贸d, 偶eby powiedzie膰: 鈥炁乤ski 
pe艂na". Tak, pe艂na 艂aski. 艁aska by艂a w Niej: 
艁aska, czyli B贸g, i 艂aska - czyli dar Bo偶y, kt贸ry 

Ona potrafi艂a pomno偶y膰 dziesi臋ciokrotnie. 

A oto to, czego oczekuje si臋 od was, o dzieci, aby 
to, co niebia艅skie, powodowa艂o [duchowe] 
pocz臋cie w was Chrystusa: 偶eby艣cie przylgn臋li do 
艂aski, przyj臋li 艂ask臋, pomna偶ali 艂ask臋, pragn臋li 
艂aski. Cia艂o, aby 偶y膰, musi wdycha膰 powietrze i 
przyjmowa膰 pokarm. Dusza, 偶eby 偶y膰, musi 
wdycha膰 lask臋. Wtedy dzieje si臋 tak, 偶e 艢wiat艂o艣膰 
zst臋puje tam, gdzie mo偶e si臋 ona wcieli膰, i 
Chrystus rodzi si臋 mistycznie w was, tak jak 
rzeczywi艣cie pocz膮艂 si臋 w Maryi.  

Zdrowa艣, Maryjo, 艂aski pe艂na. Patrzcie na Ni膮, wy 
wszyscy, o chrze艣cijanie, tak niepodobni do 
pierwszego Syna Maryi. Spogl膮dajcie na Ni膮 
przede wszystkim wy, niewiasty, tak r贸偶ni膮ce si臋 
od Niej, i uczcie si臋, i rozmy艣lajcie, 偶e drog臋 ku 
z艂u o tysi膮cu twarzach otworzy艂y艣cie wy wasz膮 
cielesno艣ci膮 przeciwn膮 偶yciu 艂aski w 
stworzeniach. Bez 艂aski cz艂owiek staje si臋 

demonem, a 艣wiat - piek艂em.禄 

background image

 

Pan jest z Tob膮...

 

M贸wi Jezus: 
芦鈥濸an jest z Tob膮". Pan jest zawsze z dusz膮 
[nape艂nion膮] 艂ask膮. B贸g nie oddala si臋 nawet 
wtedy, kiedy podchodzi Kusiciel. B贸g oddala si臋 
tylko wtedy, gdy stworzenie ulega Kusicielowi i 
niszczy sw膮 dusz臋. Wtedy B贸g wycofuje si臋, bo 
nie mo偶e mieszka膰 razem z Nieprzyjacielem. 
Odchodzi. I jak Ojciec - kt贸ry nie jest 
rozgniewany, lecz zasmucony - czeka, a偶 skrucha 
pojawi si臋 w sercu stworzenia i a偶 ono ponownie 

z艂膮czy si臋 wi臋zi膮 mi艂o艣ci z Ojcem. 

B贸g chcia艂by by膰 zawsze z wami. Gdyby wszyscy 
wasi anio艂owie, liczni jak gwiazdy na niebie, mogli 
pozdrowi膰 was s艂owami: 鈥濸an jest z tob膮", rado艣膰 
waszego Pana by艂aby ca艂kowita, bo My 
pragniemy by膰 z wami. Dlatego zostali艣cie 

stworzeni. 

Maryja by艂a z Bogiem i B贸g by艂 z Maryj膮. Dwie 
doskona艂o艣ci przyci膮ga艂y si臋 i 艂膮czy艂y w 
nieprzerwanych gestach mi艂o艣ci. Niesko艅czona 
doskona艂o艣膰 Bo偶a zst臋powa艂a z rado艣ci膮 - 
niepoj臋t膮 dla was, 艣miertelnych - aby posi膮艣膰 to 
Stworzenie. Ludzka doskona艂o艣膰 Maryi - jedyna 
zawsze pe艂na doskona艂o艣膰 po艣r贸d syn贸w ludzkich 
- 艣pieszy艂a na spotkanie Boskiej Doskona艂o艣ci, 
aby czerpa膰 偶ycie. 

background image

Tak, przebywanie z Bogiem by艂o 偶yciem dla 
Maryi. Dlatego te偶 w straszliwej, rozdzieraj膮cej 
godzinie Kalwarii i Grobu, gdy Niebiosa zamkn臋艂y 
si臋 nad Umieraj膮cym i nad Przeszyt膮 [mieczem 
bole艣ci], utrata [odczuwania] Boga by艂a 
najbardziej pal膮cym i dotkliwym z siedmiu 
mieczy; by艂a niezno艣nym ciosem w budowl臋 
cierpienia, wymaganego dla Odkupienia. 

Ja wchodzi艂em na szczyt pe艂nej bole艣ci od 
Getsemani do godziny dziewi膮tej. Maryja 
prze偶ywa艂a szczyt ogromnej bole艣ci - kt贸ra i J膮 
ogarn臋艂a, chocia偶 nie zosta艂a w spos贸b 
rzeczywisty ukrzy偶owana - od Kalwarii do chwili 
Zmartwychwstania. A pow贸d tego najwy偶szego 
b贸lu by艂 jeden: brak [odczuwania] 艂膮czno艣ci z 
Bogiem. 

Tak偶e z wami tak powinno by膰. Tymczasem teraz 
cz艂owiek uznaje zwi膮zek z Nami za uci膮偶liwy i nie 
odczuwa, w jak膮 n臋dz臋 wpada, gdy jest Nas 
pozbawiony. N臋dza, za艣lepienie, szale艅stwo, 
艣mier膰 - oto czym jest utrata jedno艣ci z waszym 

Panem. Ale wy o tym nigdy nie my艣licie! 

Gdy stracicie troch臋 pieni臋dzy, jaki艣 przedmiot, 
zdrowie, posad臋, zwierz臋, stosujecie r贸偶ne 
艣rodki, 偶eby je odszuka膰. Podejmujecie wszystkie 
ludzkie i nadprzyrodzone sposoby, aby osi膮gn膮膰 
[sw贸j] cel. Tak, a偶eby znale藕膰 co艣 ograniczonego 
i nietrwa艂ego, potraficie modli膰 si臋. Kiedy jednak 
tracicie Boga, nie szukacie Go. Nie zwracacie si臋 
do Moich 艢wi臋tych, aby pomogli wam znale藕膰 

background image

drog臋 do Boga. Nie stosujecie ludzkich 艣rodk贸w, 
aby poskromi膰 wasze impulsy. Wydaje si臋 wam, 
偶e utrata jedno艣ci z Bogiem to co艣 bez wi臋kszej 
warto艣ci. Tymczasem jest to co艣 najbardziej 
istotnego. 

Maryja nigdy nie od艂膮czy艂a si臋 od Boga. Duchy 
pozosta艂y z艂膮czone mi艂osnym obj臋ciem, kt贸re 
zosta艂o ukoronowane w Niebie. Ta jedno艣膰 by艂a 
g艂贸wn膮 si艂膮 Maryi, jako c贸rki Adama, bo w niej 
znajdowa艂a pancerz, kt贸ry sprawia艂, 偶e Kusiciel 

nie m贸g艂 Jej tkn膮膰 swym uk膮szeniem. 

Je艣li kto艣 jest z Bogiem, to nie znaczy, 偶e nie 
dostrzega z艂a, kt贸re jak niechlujna odzie偶 lub 
odra偶aj膮ca choroba okrywa tak wiele stworze艅. 
Widzi je nawet z wi臋ksz膮 jasno艣ci膮 ni偶 wielu in-
nych ludzi, lecz jego wzroku nic nie psuje. Z艂o nie 
wchodzi przez oczy, 偶eby pobudza膰 instynkty, 
wyl臋gaj膮ce si臋 w ciele, lub 偶eby wywo艂ywa膰 
nikczemne poruszenia umys艂u. Tak dzieje si臋 
tylko z tymi, kt贸rzy - od艂膮czeni od Boga - maj膮 w 
sobie Nieprzyjaciela jako go艣cia. 

[Cz艂owiek] zjednoczony z Bogiem jest Nim 
nasycony i wszystko inne, co nie jest Bogiem, 
pozostaje na powierzchni. To jakby wiatr, kt贸ry 
lekko fa艂duje powierzchni臋 duszy, ale nie 
wchodzi, 偶eby wprowadzi膰 zam臋t w [jej] wn臋trzu. 
Nie tylko to. Cz艂owiek Zjednoczony z Bogiem, 
naprawd臋 zjednoczony z Bogiem, zamiast 
wch艂ania膰 w siebie to, co zewn臋trzne, rozlewa na 

background image

bli藕nich to, co wewn臋trzne. Rozszerza wiec 
Dobro, Boga. 

Tak, jest w艂a艣nie tak. Kto trwa [w jedno艣ci] z 
Bogiem, ten posiada promieniuj膮c膮 si艂臋. Jest ona 
o wiele pot臋偶niejsza od mocy tak licznych cia艂 we 
wszech艣wiecie, nad [badaniem] kt贸rych cz艂owiek 
zm臋czy艂 umys艂 i wzni贸s艂 [sobie] pomnik pychy. A 
przede wszystkim ma moc przynosz膮c膮 zysk 
nadprzyrodzony. Ten, kt贸ry nosi w sobie 
Naj艣wi臋tszego i 偶yje dzi臋ki Niemu, udziela Go in-
nym. I to sprawia, 偶e m贸wi si臋 [o nim]: 鈥濼o 

艣wi臋ty". 

Maryja by艂a doskonale zjednoczona z Bogiem i 
wszystkimi Swoimi si艂ami pragn臋艂a zjednoczy膰 si臋 
z Nim jeszcze bardziej. Mo偶na by rzec, 偶e Maryja 

tak zatraci艂a si臋 w Bogu, i偶 jedynie Nim 偶y艂a. 

Powiedzia艂em: 鈥濵aryja w tej jedno艣ci znalaz艂a 
g艂贸wn膮 si艂臋, 偶eby sta膰 si臋 nietykaln膮" [dla 
szatana]. Nie pojmujcie jednak tego niew艂a艣ciwie. 
Maryja, Najpokorniejsza, nawet przez chwil臋 nie 
o艣mieli艂a si臋 pomy艣le膰, i偶 jest doskona艂ym 
stworzeniem. Nie zna艂a Swego losu ani tego, 偶e 
jest niepokalana. Pozna艂a tajemnic臋 w s艂owach 
Gabriela i w poca艂unku za艣lubin z Wiecznym 
Duchem [w czasie Jego zst膮pienia]. Ale 
powtarzam: w czasie Swej m艂odo艣ci, w okresie 
pe艂nym zasadzek, si艂臋 znajdowa艂a w zjednoczeniu 
z Bogiem. Chcia艂a j膮 znale藕膰 za wszelk膮 cen臋, 
gdy偶 wola艂aby umrze膰 sto razy ni偶 wyj艣膰 na 

mgnienie oka z kr臋gu [obecno艣ci] Boga. 

background image

Chcia艂bym, 偶eby szczeg贸lnie Moi umi艂owani 
[kap艂ani] - a tak偶e inni - sk艂aniali si臋 ku tej 
najwznio艣lejszej praktyce jednoczenia si臋 ze Mn膮, 
bardziej ni偶 ku wielu innym praktykom pobo偶nym 
w mniejszym lub wi臋kszym stopniu. [Dzi臋ki tej] 
艂atwej i prawdziwej modlitwie nad modlitwami, 
[mieliby艣cie] rozpalone serce, czyste cia艂o, 
szlachetn膮 my艣l. Wszystko w was by艂oby 艣wi臋te i 
dobre. Ziemia za艣 pozna艂aby nowe dni, w kt贸rych 
anio艂owie mogliby pozdrawia膰 ludzi s艂owami: 鈥濸an 

jest z wami".p  

 

B艂ogos艂awiona艣 mi臋dzy niewiastami...

 

M贸wi Jezus: 
芦鈥濨艂ogos艂awiona艣 miedzy niewiastami". To 
b艂ogos艂awie艅stwo - kt贸re wymawiacie tak 藕le lub 
wcale go nie wymawiacie, [bo nie zwracacie si臋] 
do Tej, kt贸ra Swoj膮 ofiar膮 rozpocz臋艂a [dzie艂o] Od-
kupienia - brzmi nieprzerwanie w Niebie. 
Wymawia je z niesko艅czon膮 mi艂o艣ci膮 Nasza 
Tr贸jca; z p艂omienn膮 mi艂o艣ci膮 - zbawieni dzi臋ki 
Naszej Ofierze oraz ch贸ry anielskie. Ca艂y Raj 
b艂ogos艂awi Maryj臋, arcydzie艂o ca艂ego Stworzenia i 

Boskiego Mi艂osierdzia. 

Nawet gdyby ca艂e dzie艂o stworzenia ziemi z 
nico艣ci przez Ojca s艂u偶y艂o tylko przyj臋ciu Maryi, 
stw贸rcze dzie艂o mia艂oby sw膮 racj臋 bytu. 
Doskona艂o艣膰 bowiem tego Stworzenia jest tak 
[wielka], 偶e jest Ona 艣wiadectwem nie tylko 

background image

m膮dro艣ci i mocy, lecz i mi艂o艣ci, z jak膮 B贸g 
stworzy艂 艣wiat. 

Stworzenie ziemi [umo偶liwi艂o pojawienie si臋] 
Adama i rodu Adama. [Stworzenie za艣] Maryi 
艣wiadczy o nadzwyczajnej, pe艂nej mi艂osierdzia 
mi艂o艣ci Boga do cz艂owieka, gdy偶 dzi臋ki Maryi, 
Matce Odkupiciela, B贸g dokona艂 zbawienia 
rodzaju ludzkiego. Jestem Mesjaszem, gdy偶 

Maryja pocz臋艂a Mnie i da艂a 艢wiatu. 

Powiecie Mi, 偶e jako B贸g mog艂em si臋 wznie艣膰 
ponad konieczno艣膰 przyj臋cia cia艂a w 艂onie 
niewiasty. Wszystko mog臋, to prawda. Pomy艣lcie 
jednak, jak膮 wida膰 - w Moim uni偶eniu si臋 w 艣mie-
rtelnej szacie [cia艂a] - dobro膰 i [przestrzeganie] 

prawa 艂adu. 

Grzech pope艂niony przez cz艂owieka musia艂 by膰 
odpokutowany przez cz艂owieka, a nie przez nie 
wcielonego Bosa. Jak偶e mog艂aby Bosko艣膰, 
bezcielesny Duch, odkupi膰 Swoj膮 ofiar膮 grzech 
cia艂a? Konieczne wi臋c by艂o, 偶ebym Ja, B贸g, 
zap艂aci艂 za grzech cia艂a i krwi udr臋k膮 niewinnej 
Krwi i Cia艂a, zrodzonego z Niewinnej. 

M贸j umys艂, Moje uczucia, M贸j duch mia艂y cierpie膰 
m臋k臋 za grzechy waszego umys艂u, uczu膰 i ducha. 
Mia艂o to by膰 wybawienie ze wszystkich 偶膮dz 
wszczepionych w Adama i jego potomstwo przez 
Kusiciela. Ten zatem, kt贸ry z艂o偶y艂 Ofiar臋 za [nie] 
wszystkie, musia艂 by膰 wyposa偶ony w natur臋 
podobn膮 do waszej. Sta艂a si臋 ona godna dania na 

background image

okup Bogu dzi臋ki Bosko艣ci ukrytej w niej jak 
klejnot o niesko艅czonej nadprzyrodzonej warto艣ci 

- zakryty pod szat膮 zwyk艂膮 i naturaln膮 [cia艂a]. 

B贸g jest 艂adem, dlatego te偶 nie gwa艂ci i nie 
niszczy przemoc膮 艂adu. Czyni to tylko w 
wyj膮tkowych wypadkach, kiedy Jego Inteligencja 
os膮dza to za bardziej po偶yteczne. [Dokonane 
przeze] Mnie Odkupienie nie by艂o takim 

[wyj膮tkowym] wypadkiem. 

Nie mia艂em tylko zetrze膰 grzechu od chwili jego 
pojawienia si臋 do momentu [Mojej] ofiary. [Nie 
mia艂em te偶] zniszczy膰 w przysz艂ych [pokolenia] 
skutk贸w grzechu [pierworodnego] w taki spos贸b, 
偶e ludzie rodziliby si臋 jak Adam przed 
pope艂nieniem z艂a - nie艣wiadomi go. Nie. Musia艂em 
przez pe艂n膮 ofiar臋 zado艣膰uczyni膰 za Grzech 
[pierwszych rodzic贸w] i za grzechy ca艂ej 
ludzko艣ci. Mia艂em da膰 ludziom ju偶 umar艂ym 
odpuszczenie grzech贸w, a tym, kt贸rzy 偶yli w 
tamtym czasie oraz przysz艂ym, pomocny 艣rodek 
do oparcia si臋 z艂u i do otrzymania przebaczenia 
za grzechy pope艂nione z powodu swojej s艂abo艣ci. 
Moja ofiara musia艂a wi臋c spe艂ni膰 wszelkie 
[konieczne] wymogi. [Dokonanie] tego by艂o 
mo偶liwe tylko przez Boga, kt贸ry sta艂 si臋 
cz艂owiekiem: przez Hosti臋 godn膮 Boga. Natura 
ludzka by艂a 艣rodkiem umo偶liwiaj膮cym z艂o偶enie tej 

ofiary. 

Ponadto przyszed艂em przynie艣膰 Prawo. Gdybym 
nie mia艂 ludzkiej natury, jak偶e mogliby艣cie 

background image

uwierzy膰 we Mnie - wy, Moi biedni bracia, skoro - 
chocia偶 偶y艂em na ziemi przez 33 lata, jako 
Cz艂owiek miedzy lud藕mi - z wielkim trudem 
dochodzicie do wiary we Mnie? Jak偶e m贸g艂bym 
przekona膰 o Mojej naturze i [pozyska膰 dla] Mojej 
nauki narody wrogie i pogr膮偶one w niewiedzy, 
gdybym pojawi艂 si臋 [od razu] jako doros艂y? 
Oczom 艣wiata ukaza艂bym si臋 wtedy nie jako 
cz艂owiek, lecz jako duch, kt贸ry przyj膮艂 ludzki 
wygl膮d... Ja za艣 urodzi艂em si臋 i umar艂em, krew 
wyp艂yn臋艂a ze wszystkich Moich ran. To jest 
dowodem, 偶e jestem [prawdziwym] cz艂owiekiem. 
Zmartwychwsta艂em i wst膮pi艂em do Nieba, 
powracaj膮c do Mojej wiecznej siedziby ze Swym 
uwielbionym Cia艂em. To jest dowodem, 偶e jestem 

[prawdziwym] Bogiem. 

Czy nie jest wam przyjemniej wiedzie膰, 偶e 
naprawd臋 jestem waszym bratem w losie 
stworze艅 - kt贸re rodz膮 si臋, 偶yj膮, cierpi膮 i 
umieraj膮 - ni偶 my艣le膰 o Mnie jako o duchu 
znajduj膮cym si臋 ponad wymogami natury 

ludzkiej? 

Konieczne wi臋c by艂o, aby niewiasta zrodzi艂a Mnie 
wed艂ug dala, chocia偶 nie pocz臋艂a Mnie ciele艣nie. Z 
偶adnego bowiem zjednoczenia stworze艅, cho膰by 
by艂y naj艣wi臋tsze, nie m贸g艂 si臋 zrodzi膰 B贸g - 
Cz艂owiek, lecz jedynie z za艣lubin Czysto艣ci z 
Mi艂o艣ci膮, Ducha - z Dziewic膮, stworzon膮 bez 
grzechu [pierworodnego] po to, aby by艂a 
mieszkaniem dla cia艂a Boga. To Dziewica, o 

background image

kt贸rej my艣l膮c radowa艂 si臋 B贸g, zanim [jeszcze] 
nadszed艂 czas; Dziewica, w kt贸rej ujawni艂a si臋 
stw贸rcza Doskona艂o艣膰 Ojca. Jest Ona rado艣ci膮 dla 
Nieba, zbawieniem dla Ziemi, kwiatem 
Stworzenia, najpi臋kniejszym z wszystkich 
kwiat贸w 艣wiata, 偶yw膮 gwiazd膮, przy kt贸rej s艂o艅ca 
stworzone przez Mojego Ojca wygl膮daj膮 jak 
wygas艂e. 

B艂ogos艂awiona Czysta, przeznaczona dla Pana. 

B艂ogos艂awiona Upragniona przez Tr贸jc臋, kt贸ra 
przewidywa艂a ut臋sknion膮 chwil臋, w kt贸rej po艂膮czy 

si臋 z Ni膮 w obj臋ciu Troistej Mi艂o艣ci. 

B艂ogos艂awiona Zwyci臋偶czyni, kt贸ra zmia偶d偶y 

Kusiciela blaskiem Swej niepokalanej natury. 

B艂ogos艂awiona Dziewica, kt贸ra zna jedynie 
poca艂unek Pana. 

B艂ogos艂awiona Matka, kt贸r膮 si臋 sta艂a przez 艣wi臋te 

pos艂usze艅stwo woli Najwy偶szego. 

B艂ogos艂awiona M臋czennica, kt贸ra przyjmuje 

m臋cze艅stwo z lito艣ci dla was wszystkich. 

B艂ogos艂awiona Wybawicielka niewiasty i dzieci 
niewiasty. Ona bowiem usun臋艂a Ew臋 i zaszczepi艂a 
Siebie na jej miejscu, aby przynie艣膰 owoc 偶ycia 
tam, gdzie Nieprzyjaciel umie艣ci艂 nasienie 

艣mierci. 

background image

B艂ogos艂awiona, b艂ogos艂awiona, trzykro膰 
b艂ogos艂awiona dzi臋ki Swemu 鈥瀟ak", o Matko Moja! 
Ty pozwoli艂a艣, 偶e B贸g dotrzyma艂 przyrzeczenia 
danego Abrahamowi, patriarchom i prorokom. 
Nios艂a艣 pociech臋 Mi艂o艣ci, przyt艂oczonej przez to, 
偶e musia艂a by膰 karz膮ca, a nie ocalaj膮ca. 
Pod藕wign臋艂a艣 ziemi臋 z pot臋pienia przyniesionego 
jej przez Ew臋. 

B艂ogos艂awiona, b艂ogos艂awiona, b艂ogos艂awiona 
dzi臋ki Swej 艣wi臋tej pokorze, dzi臋ki Swej gorliwej 
mi艂o艣ci, dzi臋ki Swemu nienaruszonemu 
dziewictwu, dzi臋ki Swemu macierzy艅stwu - Bos-
kiemu, powszechnemu, wiecznemu, 
prawdziwemu i duchowemu. Matko, Ty Sw膮 
mi艂o艣ci膮 i Swym b贸lem rodzisz stale dzieci dla 
Kr贸lestwa Twojego Jezusa. 

Rodzicielko 艂aski i zbawienia, rodzicielko Boskiego 
Mi艂osierdzia, rodzicielko Ko艣cio艂a powszechnego, 
b膮d藕 b艂ogos艂awiona na wieki za to, czego 
dokona艂a艣, jak b臋dziesz zawsze b艂ogos艂awiona z 
powodu tego, co jeszcze uczynisz. 

Kap艂anko 艣wi臋ta, 艣wi臋ta, 艣wi臋ta, kt贸ra z艂o偶y艂a艣 
pierwsz膮 ofiar臋 i przygotowa艂a艣 z cz臋艣ci samej 

Siebie Hosti臋 do ofiarowania na o艂tarzu 艣wiata. 

艢wi臋ta, 艣wi臋ta, 艣wi臋ta Matko Moja, dzi臋ki kt贸rej 
nie t臋skni艂em za Niebem i za Ojcowskim 艂onem, 
gdy偶 w Tobie znalaz艂em drugi raj, nie r贸偶ni膮cy si臋 
od tego, w kt贸rym Tr贸jca dokonuje Swych 
Boskich dzie艂. Maryjo, kt贸ra by艂a艣 pociech膮 

background image

Swego Syna na ziemi i rado艣ci膮 Syna w Niebie, 
jeste艣 chwa艂膮 Ojca i Mi艂o艣ci膮 Ducha.禄 

 

B艂ogos艂awiony Owoc 呕ywota Twojego...

 

M贸wi Jezus: 
芦鈥濨艂ogos艂awiony Owoc 呕ywota Twojego". 

Boskie i dziewicze macierzy艅stwo uczyni艂o Maryj臋 
drug膮 po Bogu. Nie patrzcie jednak tylko na 
chwa艂臋 Maryi. Pami臋tajcie, ile J膮 kosztowa艂o 
osi膮gni臋cie tej chwa艂y. G艂upcem jest ten, kto 
patrzy na Chrystusa tylko w 艣wietle 
Zmartwychwstania, a nie medytuje o Odkupicielu 
umieraj膮cym w ciemno艣ciach Wielkiego Pi膮tku. 
Nie zmartwychwsta艂bym, gdybym nie dozna艂 
艣mierci i nie dokona艂bym Odkupienia, gdybym nie 
by艂 m臋czennikiem. G艂upcem jest i ten, kto my艣li 
o chwale Maryi, a nie rozmy艣la nad tym, jak 
dosz艂a Ona do tej chwa艂y. Owoc Jej 偶ywota, Ja 
Chrystus, S艂owo Bo偶e, rozdar艂em Jej 艂ono. Nie 
pojmujcie jednak b艂臋dnie Moich s艂贸w. Nie roze-
rwa艂em go po ludzku, [przez b贸l rodzenia]. 
Maryja nie by艂a obj臋ta t膮 n臋dz膮 ludzk膮, gdy偶 nie 
ci膮偶y艂o nad Ni膮 pot臋pienie Ewy. Nie by艂a jednak 
uwolniona od B贸lu. I B贸l wielki, ogromny, 
najwy偶szy, pe艂ny przenikn膮艂 J膮 z moc膮 meteoru, 
kt贸ry spad艂 z Nieba w tej samej chwili, w kt贸rej 

pozna艂a ekstaz臋 obj臋cia Ducha Stworzyciela. 

background image

Szcz臋艣liwo艣膰 i b贸l 艣cisn臋艂y jedn膮 p臋tl膮 serce 
Maryi w czasie Jej najwznio艣lejszego 鈥瀎iat" i Jej 
przeczystych za艣lubin [z Bogiem]. Szcz臋艣liwo艣膰 i 
b贸l zla艂y si臋 w jedno - tak jak Ona sta艂a si臋 jedno 
z Bogiem. B贸l ju偶 od pierwszej chwili przewy偶szy艂 
szcz臋艣cie, [gdy偶] powo艂ana zosta艂a do 
odkupicielskiej misji. [Szcz臋艣cie] przyjdzie 
dopiero w chwili Jej Wniebowzi臋cia. 

Jej, z艂膮czonej z Duchem m膮dro艣ci, zosta艂o 
objawione w duchu, jaka przysz艂o艣膰 jest 
przeznaczona Jej Dziecku. Dlatego dla Maryi me 
by艂o ju偶 wi臋cej rado艣ci we w艂a艣ciwym tego s艂owa 
znaczeniu. 

W ka偶dej mijaj膮cej godzinie niezr贸wnana mi艂o艣膰 i 
b贸l wznosi艂y si臋 - niczym fale morskie w czasie 
sztormu - w sercu Maryi i biczowa艂y je z ca艂膮 si艂膮. 
Ja kszta艂towa艂em si臋 wtedy czerpi膮c 偶ycie z Jej 
krwi, Matki - Dziewicy. Mi臋dzy Mn膮 - ukrytym w 
Jej wn臋trzno艣ciach - a Moj膮 Matk膮 dokonywa艂a 

si臋 nieopisana wymiana mi艂o艣ci. 

Serce Mojej Matki dozna艂o przeszycia mieczem 
bole艣ci od chwili, w kt贸rej 艢wiat艂o艣膰 - 
opuszczaj膮c 艣rodek Jedynego i Troistego Ognia - 
wnikn臋艂a w Ni膮 rozpoczynaj膮c Wcielenie Boga i 
Odkupienie cz艂owieka. To uk艂ucie mieczem 
wzrasta艂o, godzina po godzinie, w czasie 艣wi臋tej 
brzemienno艣ci, [kiedy] Krew Boska tworzy艂a si臋 
przy 藕r贸dle ludzkiej krwi, [kiedy] Serce Syna bi艂o 
wed艂ug rytmu Serca Maryi, [kiedy] wieczne Cia艂o 

kszta艂towa艂o si臋 z niepokalanego cia艂a Dziewicy. 

background image

Jeszcze wi臋kszy b贸l [zacz臋艂a Maryja odczuwa膰] 
od chwili, gdy si臋 urodzi艂em, 偶eby by膰 艢wiat艂o艣ci膮 
dla 艣wiata [pogr膮偶onego] w ciemno艣ciach. 
Szcz臋艣liwo艣膰 matki ca艂uj膮cej Swoje dziecko za-
mieni艂a si臋 u Maryi w pewno艣膰 M臋czennicy, kt贸ra 

wie, 偶e m臋cze艅stwo jest bliskie. 

B艂ogos艂awiony owoc Twojego 艂ona. Tak, ale Ja 
temu 艂onu - kt贸re zas艂ugiwa艂o na ca艂膮 rado艣膰 
przeznaczon膮 Adamowi bez grzechu - musia艂em 
przynie艣膰 wszelki b贸l. Z powodu was. Dla was 
by艂a udr臋ka zasmucenia J贸zefa. Dla was 
narodzenie w tak wielkim opuszczeniu. Ze 
wzgl臋du na was by艂o proroctwo Symeona, kt贸re 
obr贸ci艂o ostrze w ranie [Maryi], powi臋kszaj膮c i 
zaostrzaj膮c uk艂ucie miecza. Dla was ucieczka do 
obcej ziemi, dla was niepokoje ca艂ego 偶ycia. Z 
powodu was by艂y te dr臋cz膮ce wiadomo艣ci, 偶e 
g艂osz臋 Dobr膮 Nowin臋 i jestem prze艣ladowany 
przez nieprzyjazne grupy. Dla was by艂a trwoga 
uj臋cia Mnie, m臋ka wielorakich tortur, umieranie 
Maryi,z powodu Mojej agonii, [Jej duchowa] 

艣mier膰 z powodu Mojej 艣mierci. 

[Po Mojej 艣mierci] to 艂ono, kt贸re Mnie nosi艂o, 
przyj臋艂o Mnie z takim wsp贸艂czuciem, 偶e 
wi臋kszego by膰 nie mog艂o. Zaprawd臋 powiadam 
wam, 偶e mi臋dzy Moim Sercem, zatrzymanym w 
ruchu 偶ycia i rozszarpanym przez w艂贸czni臋, a 
[Sercem] Najbardziej Strapionej, kt贸ra trzyma艂a 
Mnie na kolanach, nie by艂o r贸偶nicy [polegaj膮cej 
na tym, 偶e jedno serce] 偶y艂o, [a drugie by艂o] 

background image

martwe. Serce Maryi i Jej 艂ono zosta艂y zabite, tak 
jak zadano 艣mier膰 Mnie, Niewinnemu. 

Do cud贸w zwi膮zanych z Odkupieniem - znanych 
lub ukrytych, jawnych dla wszystkich lub 
ukazanych wybranym - dodajcie jeszcze trwanie 
偶ycia w Maryi dzi臋ki dzia艂aniu Wiecznego, po tym 
jak Jej Serce - tak samo jak Serce Jej Syna 

Jezusa - zosta艂o z艂amane dla ludzi i przez nich. 

Wy, kt贸rzy nie umiecie i nie chcecie znosi膰 
cierpienia, czy pomy艣leli艣cie, jaki by艂 b贸l 
B艂ogos艂awionej, Niepokalanej, 艢wi臋tej, d藕wigany 
w Sercu poranionym, umar艂ym, opuszczonym? 
Czy spojrzeli艣cie na z艂o偶one na Jej 艂onie cia艂o 
pozbawione 偶ycia, udr臋czone, wykrwawione, 
sine, [na to cia艂o], kt贸re by艂o cia艂em Syna, 
Cia艂em z Jej cia艂a, Krwi膮 z Jej krwi, 呕yciem Jej 
偶ycia, mi艂o艣ci膮 Jej ducha? 

Mieli艣cie Mnie dlatego, 偶e Maryja, trzydzie艣ci trzy 
lata przede Mn膮, zgodzi艂a si臋 pi膰 kielich goryczy. 
Na brzegu pucharu, kt贸ry wypi艂em w czasie 
pocenia si臋 krwi膮, znalaz艂em wo艅 warg Mojej 
Matki, a gorycz Jej 艂ez zla艂a si臋 z 偶贸艂ci膮 Mojej 
ofiary. Wierzcie, 偶e wymaga艂o ode Mnie wielkiego 
wysi艂ku pozwolenie na to, by cierpia艂a Ta, kt贸ra 
nie zas艂ugiwa艂a na b贸l. Opuszczenie przez Ojca, 
bole艣膰 Mojej Matki, zdrada przyjaciela, w kt贸rej 
by艂y wszystkie przysz艂e zdrady - oto 
najokrutniejsze elementy Mojej straszliwej m臋ki 
Odkupiciela. W por贸wnaniu z nimi uderzenie 

background image

w艂贸czni膮 przez Longina w serce, ju偶 nie 
odczuwaj膮ce b贸lu, by艂o niczym. 

Chcia艂bym, aby艣cie okazywali mi艂o艣膰 Mojej Matce 
z powodu b贸lu, kt贸ry rozdar艂 J膮 dla was. 
[Okazujcie Jej], najdoskonalszej ze wszystkich 
matek, mi艂o艣膰 wielk膮 - najtkliwsz膮 mi艂o艣膰 
dzieci臋c膮. [Okazujcie mi艂o艣膰] Matce, kt贸ra nie 
przesta艂a cierpie膰 i wylewa膰 niebia艅skie 艂zy nad 
dzie膰mi Swej mi艂o艣ci, kt贸re wyrzekaj膮 si臋 oj-
cowskiego domu i staj膮 si臋 stra偶nikami 
nieczystych zwierz膮t - wad, zamiast pozosta膰 

kr贸lewskimi dzie膰mi - dzie膰mi Boga. 

Je艣li mo偶na da膰 tu jak膮艣 zasad臋 [dzia艂ania], to 
wiedzcie, 偶e Ja, B贸g, nie uwa偶am, i偶bym samego 
Siebie pomniejsza艂 kochaj膮c Moj膮 Matk臋 mi艂o艣ci膮 
niesko艅czon膮 i pe艂n膮 szacunku. Widz臋 w Niej 
natur臋 nieskalan膮, dzie艂o Ojca. Wspominam te偶 
m臋cze艅skie 偶ycie tej Wsp贸艂odkupicielki, bez 
kt贸rej nie sta艂bym si臋 Cz艂owiekiem mi臋dzy lud藕mi 

i waszym wiecznym Odkupicielem.禄 

 

Teraz i w godzinie 艣mierci...

 

M贸wi Jezus: 
芦鈥濼eraz i w godzinie 艣mierci". To jest wezwanie, 
kt贸re odpowiada [pro艣bie:] 鈥瀦baw nas ode z艂ego". 
Nie zastanawiacie si臋 nad tym, ale tak jest. 
Da艂em wam Matk臋 opr贸cz Ojca i skoro prosicie 
Ojca o wyzwolenie od Z艂ego, to czy偶 nie powiecie 

background image

Matce, 偶eby trzyma艂a z dala od was 艣mier膰, kt贸ra 
jest z艂em? 

My艣lcie jednak z umys艂em wzniesionym do Boga i 
pro艣cie z inteligencj膮 dzieci Bo偶ych. Nie 
powinni艣cie troszczy膰 si臋 tak bardzo o z艂o i 
艣mier膰 w ludzkim tego s艂owa znaczeniu, ile o Z艂o i 
o 艢mier膰 w znaczeniu nadprzyrodzonym, 
najbardziej prawdziwym, bo wasza tera藕niejszo艣膰 
to szata, kt贸ra si臋 odk艂ada, wasza tera藕niejszo艣膰 
to siedziba, kt贸r膮 si臋 porzuca, lecz poza tym 
dniem oczekuje was przysz艂o艣膰, w kt贸rej 
staniecie si臋 posiadaczami tego, co jest wasz膮 
prawdziw膮 cz臋艣ci膮. 

Biada wam jednak, je艣li z powodu waszej 
nieprawej woli wybierzecie dla siebie cz臋艣膰 
przekl臋t膮. 艢mier膰 ducha nie staje tylko jeden raz 
przed wasz膮 dusz膮. Ona kr膮偶y wok贸艂 was przez 
ca艂y wasz ziemski dzie艅, gdy偶 Dawca 艢mierci nie 
pozostawia ani jednej minuty bez zastawienia 
zasadzek na sw膮 ofiar臋. Wy za艣 nie zawsze macie 
w sobie t臋 czujno艣膰 i t臋 si艂臋, kt贸ra czyni 
daremnymi podst臋py nieprzyjaciela. Wasza 
s艂abo艣膰 prowadzi was do ospa艂o艣ci, wasze 
po偶膮dliwo艣ci cielesne - do pragnienia pokarmu, w 
kt贸rym znajdujecie 艣mier膰. W Niebie jednak 
macie Matk臋, Matk臋, kt贸ra widzi na was Krew 
Swojego Syna i kt贸ra z powodu tej Krwi kocha 
was jako Swoje w艂asne dzieci. To Matka, kt贸ra 
jest pot臋偶na u Boga z powodu Swej potr贸jnej 

pozycji: C贸rki, Oblubienicy i Matki Boga. 

background image

鈥濼eraz": niech Maryja si臋 modli za wasz膮 
tera藕niejszo艣膰 ludzk膮, pe艂n膮 tak wielu zasadzek. 
鈥濱 w godzinie 艣mierci": niech si臋 modli za was w 
decyduj膮cej chwili 偶ycia. 鈥濱 w godzinie 艢mierci": 
czyli wtedy, gdy wasz duch przepe艂niony Z艂em 
m贸g艂by zgin膮膰. Maryja jest Zwyci臋偶czyni膮 
szatana. 艢mier膰 prawdziwa, 艣mier膰 ducha nie 
przyjdzie w tych, kt贸rzy potrafi膮 zanosi膰 b艂agania 
do Matki: w godzinie 偶ycia, w godzinie ziemskiej, 

w godzinie pokusy oraz w godzinie 艣mierci. 

[B臋dziecie] jak dzieci pod welonem Mamy, bo 
modlitwa Maryi jest dla was tarcz膮 przeciw 
p艂omieniowi zmys艂贸w i demona, pozwala wam 
wzrasta膰 w Chrystusie i wej艣膰 do Jego kr贸lestwa. 
Chrystus mo偶e wskrzesi膰 umar艂ych do 艂aski, 
Maryja za艣, prawdziwie kochana, przeszkadza 

艣mierci oddzieli膰 was od Jej Syna.禄 

 

Maryja ewangelizowa艂a u艣miechem...

 

M贸wi Jezus: 
芦A to tylko dla ciebie, Mario... Inne sprawy, o 
kt贸rych powiedzia艂em, s膮 dla wszystkich i dla 
ojca, aby sprawi艂y mu rado艣膰. 艢wiat jednak jest 
zbyt g艂uchy i zepsuty, 偶eby s艂ucha膰, gdy m贸wi si臋 
o Maryi. Nie zas艂ugujecie na ten dar. 

Tobie na imieniny daj臋 tajemnicze odczucie 
Pi臋kna Maryi, Jej u艣miechu, Jej milczenia. 

background image

Wydaje si臋 to czym艣 bez znaczenia... Ma jednak 
niesko艅czon膮 warto艣膰. 

Maryja przyci膮gn臋艂a do Siebie miliony stworze艅 
Swoj膮 broni膮 pe艂n膮 s艂odyczy. Ewangelizowa艂a 
przede Mn膮 Swym pow艣ci膮gliwym milczeniem i 
nieopisanym u艣miechem. Wystarczy艂o tylko, 偶e 
si臋 [gdzie艣] pojawi艂a, 偶eby milk艂y ostre lub 
nieczyste s艂owa, 偶eby znika艂y niech臋ci, 
zmniejsza艂y si臋 b贸le. Jej spojrzenie oczyszcza艂o, 
Jej milczenie podnosi艂o, Jej u艣miech poucza艂. 
Nazaret zosta艂 tym wszystkim namaszczony na 

d艂ugi czas po Jej odej艣ciu. 

Rodz膮cy si臋 Ko艣ci贸艂 umocni艂 si臋 cnot膮 Jej 
milczenia i u艣miechu - czym艣 wymowniejszym od 
wszelkich s艂贸w, gdy偶 przez nie przebija艂o si臋 

oblicze Bo偶e i prawda o Jej pos艂annictwie. 

Prosz臋 ci臋 wi臋c o to, 偶eby艣 patrzy艂a na Matk臋 
Moj膮 oraz twoj膮 i na艣ladowa艂a J膮. Wzrastaj w 
duchowej pi臋kno艣ci, aby si臋 do Niej upodobni膰. 
Naucz si臋 od Niej milczenia, kt贸re m贸wi do Boga i 
o Bogu. [Na艣laduj Jej u艣miech], kt贸ry uczy wiary, 
wielkoduszno艣ci, mi艂o艣ci. 

Patrz zawsze na Moj膮 艂agodn膮 Matk臋, aby 
zobaczy膰 J膮 wyra藕nie w godzinie 艣mierci. Kto w 
Maryi umiera, ma natychmiast Jezusa. Wpatruj 
si臋 w Maryj臋 i przyjmij M贸j pok贸j. Nie trzeba 

wam nic innego do szcz臋艣cia.禄 

background image

Od wczoraj widz臋 Dziewic臋. Cz艂owiek nie mo偶e 
opisa膰 pi臋kna u艣miechaj膮cej si臋 i milcz膮cej Maryi. 

To dar Jezusa na moje imieniny

 

Kontemplowa膰 Maryj臋...

 

Wczoraj wieczorem, 18 wrze艣nia (1943), 
straszliwie cierpia艂am. Przez ca艂y dzie艅 cierpia艂am 
tak, 偶e by艂am zupe艂nie wyczerpana. Ka偶dy 
oddech, ka偶dy nawet najmniejszy ruch by艂 tak 
bolesny, 偶e musia艂am si臋 偶ali膰 - ja kt贸ra nigdy si臋 
nie skar偶臋... Zakaszle膰 za艣... wola艂abym 

rozstrzelanie ni偶 ten atak kaszlu. 

W godzinie kolacji, czyli od dwudziestej do 
dwudziestej pierwszej, gdy zosta艂am sama, m贸j 
duchowy wzrok uszcz臋艣liwi艂a wizja Naj艣wi臋tszej 

Maryi. Postaram si臋 opisa膰 J膮 ojcu. 

Ale jak to uczyni膰, 偶eby przedstawi膰 Jej pi臋kno i 

barwy? 

Maryja odziana jest na bia艂o: szata zamkni臋ta od 
samego brzegu po szyj臋, jakby plisowana, gdy偶 
widz臋 na piersiach materia艂 uformowany w lekkie 
fa艂dy, kt贸re skromnie podkre艣laj膮 kszta艂ty 
Naj艣wi臋tszej Dziewicy. R臋kawy s膮 w膮skie i 
si臋gaj膮 do przegub贸w. W talii ma pas 
podtrzymuj膮cy sukni臋. Nie jest on ani ze z艂ota, 
ani ze srebra. Przypomina jedwabn膮 wst臋g臋 tego 
samego koloru i blasku, co suknia. Nie ma fr臋dzli, 

background image

nie zwisa wzd艂u偶 sukni, tylko j膮 wi膮偶e i nic 
wi臋cej. 

[Maryja] ma na g艂owie welon z tego samego 
materia艂u, z kt贸rego jest suknia - lekkiego, lecz 
nieprzejrzystego. Opada on wzd艂u偶 policzk贸w i 
przylega do szyi, otaczaj膮c j膮 niby klamr膮 - d艂ug膮 
klamr膮. Widz臋 ja艣niutk膮 szyj臋 Maryi. [Welon] 

opada na barki i ramiona, na boki, a偶 do ziemi. 

Jak wyrazi膰 blask tej najja艣niejszej i najprostszej 
szaty? [Przy nim] 艣nieg jest szary i ciemny, lilia - 
brzydka. Wydaje si臋 srebrem, kt贸re sta艂o si臋 
materia艂em, tak bardzo l艣ni biel tej szaty. O, 
niemocy s艂贸w, niezdolnych opisa膰 艣wiat艂o艣膰! Tylko 
w Niebie i [tylko] dla Maryi mo偶e istnie膰 p艂贸tno o 
tak fosforyzuj膮cej bieli, diamentowe, per艂owe, 
opalowe, kt贸re wydaje si臋 klejnotem, chocia偶 nim 
nie jest ani nie pochodzi od klejnotu, a tak 

ja艣nieje! 

Widz臋 owal twarzy Maryi, raczej zaokr膮glony. Ma 
barw臋 ko艣ci s艂oniowej, jak niekt贸re p艂atki 
magnolii - kolor, jaki ma Jej Syn. Jej [twarz] 
r贸偶ni si臋 kszta艂tem: Jezus ma bardziej poci膮g艂膮 i 
szczuplejsz膮. Jej obliczu kwiatu tylko usta i 

w膮skie lekko przyciemnione brwi przydaj膮 koloru. 

Lekko otwarte oczy s膮 do po艂owy przykryte przez 
powieki. Maj膮 taki sam wyraz, jak u Syna, i kolor 
lazuru - jak u Jezusa, lecz nieco bledszy. 
U偶ywaj膮c ludzkich por贸wna艅 mo偶na powiedzie膰, 
偶e Jezus ma oczy jak szafir, a Maryja - jak 

background image

turkus. Spojrzenie Jezusa jest powa偶ne i smutne, 
a u Maryi ten smutek 艂膮czy si臋 z u艣miechem: z 
pe艂nym dobroci u艣miechem [osoby] zatroskanej, 
kt贸ra pragnie pocieszy膰 i r贸wnocze艣nie doda膰 
otuchy. 

W艂osy Maryi s膮 koloru dojrza艂ego zbo偶a albo, je艣li 
kto woli, czystego z艂ota, jednak zbli偶one do 
koloru jasnorudawego, chocia偶 - bardziej jasne 
ni偶 rude. W艂osy za艣 Jezusa maj膮 raczej odcie艅 ja-
snej miedzi. 

D艂onie smuk艂e i d艂ugie, jak powiedzia艂am, bardzo 
d艂ugie i szczup艂e, wychodz膮 z r臋kaw贸w 
艣ci艣ni臋tych w przegubach - delikatne i 
bielusie艅kie. To dwa p艂atki magnolii z艂膮czone do 
modlitwy. Wydaje mi si臋, 偶e powinny pachnie膰 
jak kwiat, gdy偶 tak bardzo s膮 podobne do p膮czka 
kwiatu. 

呕adnego naszyjnika, zupe艂nie nic. Ca艂a Maryja 
jest Klejnotem o blasku alabastru, pi臋kniejszym 
ni偶 opal roz艣wietlony wewn臋trznym p艂omieniem. 
Jej uwielbione cia艂o promieniuje. To najs艂odsze 
艣wiat艂o, kt贸re przywodzi mi na my艣l lamp臋 
p艂on膮c膮 przed tabernakulum: lampa z jasnego 
alabastru lub, powtarzam si臋, z opalu. Nie widz臋 
st贸p Maryi, gdy偶 suknia jest tak d艂uga, 偶e je 

zakrywa. 

To opis naszej Mamy. Dotrzymywa艂a mi 
towarzystwa i nadal to czyni. Zdaje mi si臋, 偶e 
wszystko wok贸艂 mnie staje si臋 l艣ni膮ce i niewinne; 

background image

艣wiat艂o艣膰 i czysto艣膰 wnikaj膮 do mego serca, a z 
nimi - rado艣膰, kt贸ra sprawia, 偶e p艂acz臋 ze 

szcz臋艣cia. 

Mam wra偶enie, 偶e gdyby Maryja wypowiedzia艂a 
cho膰by tylko jedno s艂owo, moja dusza umar艂aby z 
[rado艣ci] ekstazy. Tylko jedna ni膰 trzyma mnie 
przed wej艣ciem w ekstaz臋, [kt贸r膮 mo偶e wywo艂a膰] 
ju偶 [samo] ujrzenie B艂ogos艂awionej i odczucie, jak 

mnie ca艂uje Swoim u艣miechem i spojrzeniem. 

Jest wiecz贸r i m贸wi臋 Jezusowi: 鈥濸anie, dzisiaj nic 
nie powiesz?" On odpowiada, 偶e moj膮 dzisiejsz膮 
lekcj膮 jest Maryja i 偶e kontemplowanie Jej nie 
wymaga 偶adnych innych s艂贸w. I istotnie, samo 
patrzenie na Ni膮 uczy pi臋kna czysto艣ci, modlitwy 
i milczenia. Trzy wielkie warto艣ci, tak ma艂o i tak 

藕le praktykowane... 

W mojej fizycznej i duchowej bole艣ci jestem 
radosna, gdy偶 艣wiat艂o najlepszej Gwiazdy, Maryi, 

ja艣nieje nade mn膮 i mog臋 J膮 ogl膮da膰. 

P贸藕niej... 

...Maryja - te偶 bez s艂贸w - przekazuje mi jeszcze 
inne pouczenie: mam widzie膰, nawet w 
nieprzyjacio艂ach, Jej dzieci. Ona da艂a Swego Syna 
tak偶e dla nich i przyj臋艂a ich za Swoje dzieci, jak i 
nas przygarn臋艂a. Da艂a mi do zrozumienia, 偶e 
patrzy膰 na nich z nienawi艣ci膮 oznacza zasmuca膰 
J膮 i traci膰 podobie艅stwo do Niej. Ona bowiem 
patrzy z mi艂osnym wsp贸艂czuciem nawet na tych, 

background image

kt贸rzy krzy偶uj膮 Jej Syna i przebijaj膮 Jej 
Niepokalane Serce. 

 

Ca艂a Pi臋kna...

 

M贸wi Jezus: 
芦Ko艣ci贸艂 odni贸s艂 do Maryi, Mojej b艂ogos艂awionej 
Matki, pochwa艂y oblubie艅ca z 鈥濸ie艣ni [nad 
pie艣niami]", wypowiedziane do umi艂owanej. I 
zaprawd臋, 偶adne stworzenie na 艣wiecie nie ma 
prawa odnoszenia do siebie tych pochwa艂 - nawet 
gdyby wypowiadano je bez zmys艂owo艣ci - kt贸re 
wys艂awiaj膮 tak偶e wielkie, fizyczne pi臋kno Maryi. 
Wy艂膮czenie bowiem Jej spod [wp艂ywu] grzechu 
pierworodnego sprawi艂o, 偶e by艂a stworzeniem 
doskona艂ym, jak dwoje pierwszych [rodzic贸w] 
stworzonych przez Ojca. Ta pierwsza para, 
wznios艂e dzie艂o Stworzyciela, posiada艂a - opr贸cz 
ponadcielesnego pi臋kna niewinnej duszy - 
r贸wnie偶 fizyczne pi臋kno cia艂a stworzonego przez 
Ojca. 

Fizyczna brzydota przysz艂a do cz艂owieka jako 
jedno z wielu nast臋pstw grzechu 
[pierworodnego]. Grzech [ten bowiem] nie zrani艂 
wy艂膮cznie ducha. Przyni贸s艂 on wielkie szkody 
tak偶e cia艂u! 

Z powodu ducha, kt贸ry utraci艂 艁ask臋, pojawi艂y si臋 
po偶膮dliwo艣ci przeciwne naturze. Ich za艣 
[dalszym] owocem by艂o oszpecenie [ludzkiej] 

background image

rasy. Gdyby bowiem cz艂owiek nie pope艂ni艂 
grzechu, nie wchodzi艂by w pewne zganione i 
pot臋pione zwi膮zki, kt贸re zaci膮偶y艂y p贸藕niej przez 
wieki znamieniem brzydoty na jego wcze艣niejszej 
pierwotnej pi臋kno艣ci. 

Pod艂o艣膰, kt贸ra [u przodk贸w] dosz艂a a偶 do 
przest臋pstwa, naznaczy艂a pi臋tnem [brzydoty] 
twarze nikczemnych oraz ich potomstwa. [Mo偶e 
tak by膰] nawet wtedy, gdy cz艂owiek sam nie 
doszed艂 do poni偶enia siebie pewnymi grzechami, 
kt贸re jeszcze dzi艣 badacie, 偶eby powstrzyma膰 

przest臋pczo艣膰. 

Wy, uczeni, kt贸rzy badacie [przyczyny 
degeneracji dzisiejszego cz艂owieka], powinni艣cie 
najpierw usun膮膰 z waszego serca znami臋 
[prowadz膮ce do] przest臋pstwa: to znami臋, kt贸re 
czyni was buntownikami przeciwko Bogu, 
przeciwko Jego Prawu i przeciwko Jego Wierze. 
Musicie uleczy膰 ducha, a nie usuwa膰 [tylko 
przyczyny] grzechu z cia艂a i krwi. Gdyby cz艂owiek 
uleczy艂 najpierw samego siebie, a potem 
zatroszczy艂 si臋 o [dobre] duchowe wychowanie 
braci - uznaj膮c, je duch jest motorem waszych 
czyn贸w - i gdyby nie negowa艂 go s艂owami, a 
[jeszcze] bardziej czynami ca艂ego 偶ycia, 
przest臋pczo艣膰 by zmala艂a. Sta艂aby si臋 
sporadycznym przejawem choroby umys艂owej 

jakiego艣 biedaka. 

Fizyczna brzydota jest w takim stopniu znakiem 
bli偶szego lub dalszego powi膮zania ze Z艂em, 偶e za 

background image

czas贸w Moj偶esza - ze wzgl臋du na splot pewnych 
przyczyn - trzeba by艂o stosowa膰 surowo艣膰 oraz 
stanowczo艣膰 i wyklucza膰 u艂omnego ze s艂u偶by 
Bogu. Ju偶 ci to kt贸rego艣 dnia wyt艂umaczy艂em. Ja 
z艂agodzi艂em to potem Moj膮 nauk膮 mi艂o艣ci. Prawo 
to zosta艂o ustanowione przez Sprawiedliwo艣膰 nie 
po to, 偶eby uczy膰 ludzi braku mi艂o艣ci wobec 
nieszcz臋艣liwych. Zosta艂o ono [dane] po to, 偶eby 
pohamowa膰 zezwierz臋cenie ludzi przez strach i 
przera偶enie, 偶e z powodu grzech贸w przeciwnych 
naturze mog膮 zrodzi膰 zdeformowane [dzieci]. 
Zosta艂yby one wykluczone ze s艂u偶by Bogu, [kt贸ra 

by艂a] najwy偶szym pragnieniem syn贸w Izraela. 

Potem przyszed艂em Ja, M膮dro艣膰 wieczna, 
wcielona dla was. Zmieni艂em Prawo ogniem Mojej 
Mi艂o艣ci i 艣wiat艂em Mojej Inteligencji. 

Min臋艂y ca艂e wieki od czasu Moj偶esza a cz艂owiek, 
pomimo wszelkich praw, cudzo艂o偶y艂 ze Z艂em, z 
Rozwi膮z艂o艣ci膮 prowadz膮c膮 do potwornych 
zbocze艅, z Barbarzy艅stwem prowadz膮cym do 
arcydzie艂 zbrodni. W synach dzieci tych milion贸w 
grzesznik贸w odciska艂o si臋 [fizyczne] pi臋tno 

dawnych grzech贸w ojc贸w. 

[Czasem jednak] - pod os艂on膮 cia艂a brzydkiego i 
zdeformowanego fizycznymi u艂omno艣ciami lub 
potwornymi chorobami - bi艂o serce bardziej 
godne Boga ni偶 wiele serc istot pi臋knych fizy-
cznie. A wtedy Ja - owoc Mi艂o艣ci i wnosz膮cy 
mi艂o艣膰 mi臋dzy ludzi, aby was nauczy膰 mi艂o艣ci - 
poucza艂em was o mi艂owaniu nieszcz臋艣liwych. 

background image

Wzywa艂em do Siebie u艂omnych, niewidomych, 
tr臋dowatych, ob艂膮kanych i uzdrawia艂em ich, gdy 
by艂o to wskazane, a zawsze kocha艂em ich 

szczeg贸ln膮 mi艂o艣ci膮 i uczy艂em was tak kocha膰. 

By艂o to te偶 wymogiem najwy偶szej 
sprawiedliwo艣ci. Przyszed艂em usun膮膰 zeszpecenie 
ducha i kocha膰 a偶 do ofiary ca艂opalnej wasze 
zdeformowane duchy, 偶eby im przywr贸ci膰 pi臋kno 
godne 
wej艣cia do Nieba. Czy偶 mia艂em nie kocha膰 te 
zdeformowane cia艂a tam, gdzie oszpecenie by艂o 
krzy偶em, kt贸ry ni贸s艂 zbawienie duchowi 
potrafi膮cemu go d藕wiga膰? Nie. Zbawiciel kocha艂 
ich i kocha tych nieszcz臋艣nik贸w ziemi. Nie 
mog艂em dla wszystkich dokona膰 cudu 
przywr贸cenia doskona艂o艣ci cz艂onkom 
przeznaczonym na zniszczenie. Nie mog艂em tego 
ze wzgl臋d贸w, kt贸rych wyja艣nienie jest zb臋dne dla 
ludzi. Wszystkim poni偶onym przez chorob臋 
mog艂em jednak da膰 Boskie zapewnienie, 偶e 
posi膮d膮 Niebo, je艣li b臋d膮 umieli znosi膰 swoje 
m臋cze艅skie do艣wiadczenie bez w膮tpienia w 
dobro膰 Przedwiecznego i bez buntowania si臋 
przeciw swojemu losowi, czyni膮c z niego [pow贸d] 
do oskar偶ania Boga. Niech Mnie kochaj膮 tak偶e 
przez b贸l, a Ja im wynagrodz臋 t臋 mi艂o艣膰. 
Opuszczeni na ziemi stan膮 si臋 zwyci臋zcami w 

Niebie. 

Matka Moja, Niepokalana, Ca艂a Pi臋kna, 
Upragniona przez Boga, Przeznaczona Mi na 

background image

Matk臋, posiada艂a doskona艂膮 harmoni臋 cia艂a. W 
nim widoczny by艂 modeluj膮cy palec Boga, kt贸ry 

stworzy艂 J膮 na Swoje doskona艂e podobie艅stwo. 

Arty艣ci trudzili si臋 przez tyle stuleci, 偶eby 
przedstawi膰 Maryj臋. Ale jak ukaza膰 doskona艂o艣膰? 
Ona wydobywa si臋 z wn臋trza na zewn膮trz. Je艣li 
nawet potraficie p臋dzlem lub d艂utem wykona膰 
jaki艣 wspania艂y obraz, to jednak nie umiecie 
w艂o偶y膰 we艅 艣wiat艂o艣ci duszy, b臋d膮cej czym艣 
duchowym. Jest ona niewypowiedzianym Boskim 
dotkni臋ciem, przy艂o偶onym do cia艂a, kt贸re jest 
艣wi臋te. Jest dotkni臋ciem, kt贸re dostrzegacie, jak 
przeb艂yskuje z wn臋trza na waszych braci i 
zmusza was do wydania okrzyku: 'Jakie 

u艣wi臋cone oblicze!' 

Jak偶e mogliby艣cie przedstawi膰 Maryj臋, Ca艂膮 
艢wi臋t膮 Pana? Za ka偶dym razem gdy Ona 
ukazywa艂a si臋 [komu艣], trudzili艣cie si臋, 偶eby 
odtworzy膰 potem Jej wygl膮d. Wtedy szcz臋艣liwcy, 
kt贸rzy J膮 ogl膮dali, wykrzykiwali: 'Pi臋kne jest to 
dzie艂o, ale to nie jest Maryja. Ona jest inaczej 
pi臋kna - pi臋knem, kt贸rego nie mo偶ecie odtworzy膰 

i kt贸rego nie da si臋 opisa膰'. 

Czy mog艂aby艣 odtworzy膰 [wygl膮d] Maryi ty, 
kt贸rej pozwoli艂em ujrze膰 Matk臋 Moj膮 i twoj膮 dla 
pocieszenia ci臋 w zbli偶aj膮cej si臋 pr贸bie? Czy 
umia艂aby艣 [to uczyni膰], nawet gdyby艣 by艂a wspa-
nia艂膮 malark膮 lub rze藕biark膮? Nie. Stwierdzi艂a艣, 
偶e nawet twoje sugestywne s艂owa kobiety 
wykszta艂conej i uzdolnionej do pisania s膮 biedne, 

background image

niezdolne opisa膰 Maryj臋. Powiedzia艂a艣, 偶e Ona 
jest 鈥炁泈iat艂em", aby wyrazi膰 najwy偶sze i 
niemo偶liwe do opisania pi臋kno, jakie jest na 
艣wiecie, i por贸wna艂a艣 do niego Matk臋 Moj膮, na-
sz膮. 

To duch Maryi, wy艂aniaj膮cy si臋 spoza os艂ony 
niepokalanego cia艂a, jest tvm, czego nie 
potraficie opisa膰, o synowie Jej i bracia Moi. 

U艣wi臋cajcie si臋 przez patrzenie na Maryj臋. 

Gdyby艣cie w Raju, przypu艣膰my, mogli ogl膮da膰 
tylko J膮, byliby艣cie szcz臋艣liwi. Raj bowiem to 
miejsce, w kt贸rym doznaje si臋 rado艣ci z powodu 
ogl膮dania Boga. Kto za艣 widzi Maryj臋, ju偶 ogl膮da 
Boga. Ona bowiem jest pozbawionym skazy 

zwierciad艂em Bosko艣ci. 

Widzisz wi臋c, 偶e pochwa艂y 鈥濸ie艣ni [nad 
pie艣niami]" s艂usznie przypisuje si臋 Maryi, kt贸ra 
Sw膮 dusz膮 czyst膮 i zachwycaj膮c膮 uj臋艂a serce 
Boga. On jest Jej Kr贸lem, lecz spe艂nia Jej mi艂osne 
pragnienia w odniesieniu do was, jakby Ona by艂a 

Jego Kr贸low膮. 

Chcia艂bym, aby艣cie stosownie do waszych si艂 - 
tak jak powinni艣cie kocha膰 Boga ca艂膮 sw膮 istot膮 - 
usi艂owali kocha膰 te偶 Maryj臋. Kocha膰 to znaczy 
na艣ladowa膰, w duchu mi艂o艣ci tego, kogo si臋 ko-
cha. 

Da艂em wam s艂odkie polecenie: 鈥濸oznaj膮, 偶e Mnie 
kochacie, gdy ujrz膮, 偶e dokonujecie dzie艂, jakie Ja 

background image

czyni艂em". Teraz daj臋 wam takie samo 
przykazanie odnosz膮ce si臋 do Mojej Matki: 鈥濽j-
rz膮, 偶e J膮 kochacie, gdy b臋dziecie J膮 

na艣ladowa膰". 

O! Gdyby 艣wiat usi艂owa艂 na艣ladowa膰 Maryj臋! 
Wtedy na zawsze zosta艂oby pokonane Z艂o we 
wszelkich swoich przejawach. [Znik艂oby z艂o] 
prowadz膮ce od upadku duszy do zguby rodzin, od 
ruiny rodzin do zguby narod贸w i ca艂ego globu 
ziemskiego. Maryja bowiem trzyma Z艂o pod Sw膮 
dziewicz膮 pi臋t膮. Gdyby Maryja by艂a wasz膮 
Kr贸low膮, a wy - naprawd臋 Jej dzie膰mi, 
poddanymi i na艣laduj膮cymi J膮, Z艂o nie mog艂oby 

ju偶 wam szkodzi膰. 

Oddajcie siebie Maryi, a wtedy b臋dziecie nale偶e膰 
do Boga. Ona bowiem jest Ogrodem zamkni臋tym, 
w kt贸rym jest B贸g; Ogrodem 艣wi臋tym, w kt贸rym 
B贸g rozkwita. Ona bowiem jest 殴r贸d艂em, Z 
kt贸rego wytryska Woda 呕ywa, wst臋puj膮ca do 
Nieba i daj膮ca wam 艣rodek [umo偶liwiaj膮cy] 
wst膮pienie do Nieba. Tym 艣rodkiem jestem Ja, 
Chrystus, Odkupiciel 艣wiata i Zbawiciel 

cz艂owieka.禄 

 

Miasto Dawida

 

M贸wi Jezus: 
芦...Nie istnieje 偶aden miesi膮c w roku, kt贸ry nie 
mia艂by po艣r贸d swoich dni, jakby drogiego 

background image

kamienia w kosztownej oprawie, jakiego艣 艣wi臋ta 
[ku czci] Maryi. Grudzie艅 jednak jest w ca艂ym 
tego s艂owa znaczeniu miesi膮cem maryjnym, gdy偶 
[pomaga] rozwa偶y膰 dwa najwi臋ksze [powody] 
chwa艂y Maryi: Niepokalane Pocz臋cie oraz Jej 
Boskie i Dziewicze Macierzy艅stwo. Chc臋 ci 

przedstawi膰 kilka my艣li o tym macierzy艅stwie. 

Nic nie przeszkadza艂o Bogu sprawi膰, by Jego Syn 
narodzi艂 si臋 w Jerozolimie. Stolica Palestyny, 
o艣rodek wiary i w艂adzy, mog艂a si臋 wydawa膰 
ludzkiemu rozumowi miastem najbardziej 
odpowiednim dla narodzin Kr贸la 呕ydowskiego. 
Jednak drogi Bo偶e r贸偶ni膮 si臋 od dr贸g ludzkich. 

Jerozolima nie by艂a ju偶 艣wi臋ta. Tak j膮 nazywano, 
ale zepsucie ogarn臋艂o wszystkie jej warstwy: od 
艢wi膮tyni po kr贸lewski pa艂ac, od 偶o艂nierzy po jej 
mieszka艅c贸w. Jerozolima posiada艂a ju偶 wszystko, 
czego chcia艂a. Uzasadnione by艂oby danie jej 
odpowiedzi, jak膮 otrzyma艂 Bogacz-呕ar艂ok od 
Abrahama: 鈥濿spomnij, 偶e otrzyma艂a艣 wszelkie 
dobra". [Otrzyma艂a] je wszystkie opr贸cz jednego 
niezb臋dnego, kt贸re odrzuci艂a: 鈥瀌obro posiadania 

Boga". 

Pycha, zuchwa艂o艣膰, sk膮pstwo, zatwardzia艂o艣膰, 
ludzka wiedza, bogactwo, przepych i rozwi膮z艂o艣膰 
- wszystko to by艂o w niej. Jej 偶o艂膮dek syci艂 si臋 
tym ludzkim pokarmem pozwalaj膮c, 偶e biedny 
艁azarz umiera艂 z duchowego g艂odu. On, 
poraniony, pragn膮艂 po偶ywi膰 si臋 pokarmem 

background image

Bo偶ym, ale - zamiast miodu Bo偶ego - znajdowa艂 
tylko ci臋偶kie kamienie faryzejskich praktyk. 

B贸g odchodzi z miejsca, gdzie jest wszystko to, 
co nie jest Nim; gdzie nikt nie usi艂uje Jego 
postawi膰 w miejsce tego 鈥瀢szystkiego", aby z 
wszystkiego uczyni膰 podstaw臋 tronu dla Pana. 
Jemu bowiem wszystkie ziemskie rzeczy musz膮 

by膰 poddane. 

Wy tymczasem z ziemskich rzeczy czynicie szczyt 
waszych stara艅, stawiaj膮c je ponad Bogiem. 
Uwa偶ajcie, 偶eby nie sta艂o si臋 z wami to, co z 
Jerozolim膮. Ju偶 wam si臋 to przytrafia, albowiem 
B贸g, kt贸rego ju偶 nie szukacie, wycofuje si臋, 
pozostawiaj膮c was waszemu 鈥瀢szystkiemu" - 
nietrwa艂emu i z艂emu. Zostawia was, a偶eby艣cie 
liczyli wasze przekl臋te, zwodnicze, demoniczne 
bogactwa. Jedna jest moneta, kt贸ra ma warto艣膰 

w skarbcu. Jedyna. A wy jej nie posiadacie. 

Dar, kt贸ry uczyni艂by Jerozolim臋 wielk膮 na 
wieczno艣膰, zosta艂 jej zatem zabrany. [Samo] 
narodzenie [w ub贸stwie] ani [sama] 艣mier膰 
Chrystusa nie tkn臋艂yby mur贸w miasta. [Naruszy艂a 
je] natomiast zbrodnia skazania Chrystusa. 
Przeciw niej zbuntowa艂y si臋 nawet ska艂y. P臋k艂y 
przy Mojej 艣mierci. Rozsypa艂y si臋, pos艂uszne Woli 
Bo偶ej, gdy Jerozolim臋 zr贸wnali z ziemi膮 ci, 
kt贸rym daremnie okazywano przesadny 
szacunek, aby m贸c [zabi膰] Jezusa z Nazaretu, jak 

baranka prowadzonego na rze藕. 

background image

Tak si臋 dzieje, dzieci, kiedy nie ma miary. Rodzi 
si臋 zbrodnia, a w konsekwencji - zguba. B艂膮d 
odrzucenia Bosa - polegaj膮cy na stawianiu na 
Jego miejscu bo偶ka ludzkich nami臋tno艣ci - 
powoduje, 偶e B贸g was opuszcza i pozbawia was 
szcz臋艣cia sta艂ego przebywania z wami. 
Ba艂wochwalstwo w odniesieniu do ludzi sprawia, 
偶e ci, kt贸rych uwielbiacie - a偶 po stanie si臋 dla 
nich zab贸jcami - przemienia si臋 w wykonawc贸w 
kary. S艂ugi bowiem i niewolnik贸w wolno smaga膰 
batem i uderza膰 r贸zg膮. Dozwolone jest to tam, 
gdzie nie 偶yje Prawo Chrystusa. A wielbiciele i 
uwielbiani odrzucili to Prawo. Dlatego poddani 
otrzymuj膮 chleb swej galery: zniszczenie i 
kajdany. 

Wola Tego, wobec kt贸rego najpot臋偶niejsi w艂adcy 
podobni s膮 do 藕d藕b艂a na g艂贸wnej drodze, sk艂oni艂a 
Cezara do wydania edyktu. [Sta艂o si臋 to wtedy,] 
gdy - niczym dojrza艂y owoc, kt贸ry w艂a艣nie ma 
spa艣膰 z ga艂臋zi - Syn Cz艂owieczy by艂 bliski 

przyj艣cia jako 艢wiat艂o na 艣wiat. 

Miastem, kt贸re w swym obr臋bie mia艂o przyj膮膰 
cud mi艂o艣ci, nie by艂a Jerozolima - miasto 艣wi臋te 
tylko z nazwy, a upad艂e w 艣wi臋to艣ci z powodu 
swej z艂ej woli - lecz [Betlejem]: miasto przo-
dk贸w, w kt贸rym unosi艂a si臋 jeszcze wiara 
Dawida, Mego s艂ugi. 

W Nazarecie, pogardzanym przez Judejczyk贸w, 
pocz臋艂a Mnie B艂ogos艂awiona. W zubo偶a艂ym 
Betlejem, zgodnie z pysznym przypuszczeniem 

background image

Judejczyk贸w, mia艂a Maryja z艂o偶y膰 Sw贸j dziewiczy 
poca艂unek na Synu Boga i Jej. Pojawi艂 si臋 On, 
wraz z blaskiem gwiazdy, w grocie od wiek贸w 

przeznaczonej na przyj臋cie Go. 

B贸g przychodzi do pokornych. To wam wyja艣nia, 
dlaczego wybranymi do og艂aszania 艂aski, 
poznaj膮cymi objawienie, nios膮cymi Bo偶膮 wol臋, 
szerz膮cymi S艂owo, s膮 g艂贸wnie ubodzy w 
oczach   艣wiata. Na nich zst臋puje B贸g ze Swym 
Duchem, aby obdarzy膰 ich oczy i uszy 
nadzwyczajn膮 wra偶liwo艣ci膮. Dzi臋ki niej maj膮 
wgl膮d w sfery Bo偶e, poza granicami [dost臋pnymi] 
dla ludzi. 

Kiedy Ja czego艣 chc臋 i ilekro膰 chc臋, mog臋. 
Potrafi臋 powali膰 olbrzyma ateizmu i racjonalizmu 
jednym tylko dotkni臋ciem Mojej woli. Jestem 
bowiem z pokolenia Dawida, kt贸ry powali艂 
Goliata. Przede wszystkim za艣 jestem Moc膮, Si艂膮, 
doskona艂ym Chceniem. W tym, kt贸ry, 
rozmi艂owany, wyt臋偶a ku Mnie ducha, mog臋 jedn膮 
pieszczot膮, jednym mu艣ni臋ciem kciuka otworzy膰 
duchowe zmys艂y wzroku i s艂uchu, aby odbiera艂 
rzeczy nadprzyrodzone. [Mog臋] uczyni膰 go 
zdolnym do 鈥瀙oznawania Boga", tak jak 

oblubienica poznaje oblubie艅ca. 

Do jutra, c贸rko. Przyjd臋, 偶eby ci臋 zaprowadzi膰 do 
Maryi, kt贸ra opuszcza dom w Nazarecie, aby si臋 
uda膰 do Betlejem. Odpoczywaj w pokoju!禄 

 

background image

Z Nazaretu do Betlejem

 

M贸wi Jezus: 
芦Wszystkie niewiasty, kt贸re nie s膮 zepsute, znaj膮 
zachwyt kobiecej rado艣ci na my艣l o bliskim 
macierzy艅stwie. W jak膮偶 wi臋c ekstaz臋 wesz艂a 
Moja 艣wi臋ta Matka, gdy zbli偶a艂o si臋 Jej wznios艂e 

macierzy艅stwo! 

Macierzy艅stwo dobrze pojmowane to szczyt 
mi艂o艣ci. Mi艂o艣膰 macierzy艅ska, kiedy jest w艂a艣ciwa, 
stanowi mi艂o艣膰 pe艂n膮, doskona艂膮 i najwznio艣lejsz膮 
ze wszystkich [rodzaj贸w] mi艂o艣ci na ziemi. [Jest] 
bardziej gor膮ca ni偶 mi艂o艣膰 艂膮cz膮ca dzieci jednej 
ko艂yski, czystsza ni偶 mi艂o艣膰 zespalaj膮ca dwa 

cia艂a. 

Maryja jednak nie by艂a tylko stworzeniem 
kochaj膮cym dziecko, kt贸re si臋 w Niej kszta艂tuje i 
stanowi owoc mi艂o艣ci dwojga istot. Maryja 
kocha艂a w Swym Synu Boga, kt贸ry przyszed艂 do 
Niej ze Swoj膮 Wola, Sw膮 Mi艂o艣ci膮, Swym 
Pos艂usze艅stwem, 偶eby sta膰 si臋 cia艂em z Jej cia艂a. 

Patrzy艂a na Swe nietkni臋te 艂ono i widzia艂a w nim 
monstrancj臋 dla 偶ywego Boga. Odczuwa艂a bij膮ce 
w nim serce i wiedzia艂a, 偶e jest to serce Boga, 
kt贸ry sta艂 si臋 cia艂em. Swoj膮 t臋sknot膮 przy艣pie-
sza艂a chwil臋, w kt贸rej mia艂a uczyni膰 ze Swych 
ramion o艂tarz dla Mnie, 偶eby po raz pierwszy 
ofiarowa膰 Hosti臋 dla [uzyskania] przebaczenia. I 
Sobie samej przysi臋ga艂a, 偶e b臋dzie Mnie kocha膰 
tak, jak tylko Ona - nie obci膮偶ona grzechem - 

background image

potrafi Mnie mi艂owa膰. Chcia艂a w ten spos贸b z 
wyprzedzeniem wynagrodzi膰 Mi za to, co ju偶 
艂zami wype艂ni艂o Jej oczy i zakrwawi艂o Jej serce: 

za m臋k臋 Mojej Odkupie艅czej misji. 

Zwyczajem [ludzi] pobo偶nych jest to, 偶e w 
przeddzie艅 wa偶nego dla nich wydarzenia 
wyciszaj膮 si臋 duchowo. [Czyni膮 to], aby moc 
pozna膰 Wol臋 Pana oraz by膰 godnymi Jego 
b艂ogos艂awie艅stwa dla dzie艂a, kt贸re w艂a艣nie 
rozpoczynaj膮. Mo偶ecie zatem wyobrazi膰 sobie, 
jak to Stworzenie - ju偶 doskona艂e w modlitwie - 
otoczy艂o si臋 mistycznymi zas艂onami, a偶eby si臋 
odizolowa膰 w duchowym skupieniu. By艂o ono 
coraz wi臋ksze w miar臋 zbli偶ania si臋 chwili [Moich 

narodzin]. 

Podr贸偶 z Nazaretu do Betlejem odby艂a si臋 dla 
Maryi jakby w otoczeniu mistyczn膮 klauzur膮, 
otwart膮 jedynie na Niebo. Ono zbli偶a艂o si臋 coraz 
bardziej do Niej, aby stanowi膰 ponad Ni膮 zas艂on臋 
kr贸lewskiego baldachimu usianego diamentami, z 
wszelkimi blaskami, z anielskimi orszakami, z 

niebia艅skimi d藕wi臋kami. 

Maryja ju偶 by艂a w ekstazie. T艂um usuwa艂 si臋 na 
widok przechodz膮cego milcz膮cego m臋偶czyzny, 
prowadz膮cego za uzd臋 osio艂ka z [Niewiast膮], 
niemal dziewczynk膮, ca艂kowicie zatopion膮 w 
my艣lach. Wydawa艂o si臋 bowiem, 偶e 
promieniowa艂a z nich jaka艣 艣wiat艂o艣膰 i rozsiewali 
niebia艅ski zapach. Ludzie nie umieli wyja艣ni膰, 
dlaczego najbiedniejsi w t艂umie wygl膮dali na 

background image

kr贸l贸w, przed kt贸rymi rozst臋powano si臋 z 
szacunkiem, jak morskie fale przecinane przez 

wspania艂膮 艂贸d藕. 

To Gwiazda Morza przechodzi艂a. To 艁贸d藕 nios膮ca 
Pok贸j wchodzi艂a tam, gdzie by艂a wojna na 
艣wiecie. To Zwyci臋偶czyni przechodzi艂a tam, gdzie 
pe艂za艂 szatan. Oczyszcza艂a drog臋 dla S艂owa, kt贸re 

przychodzi艂o po艂膮czy膰 Niebo z Ziemi膮. 

Poblad艂a i spokojna sz艂a na spotkanie Mi艂o艣ci, 
[przejawiaj膮cej si臋] ju偶 nie tylko w obj臋ciu 
duchowego ognia, lecz w cieple prawdziwego 
cia艂a, kt贸re by艂o z niewiasty, ale kt贸re by艂o 
Bogiem. J贸zef przerwa艂 t臋 ekstaz臋, wpatruj膮c si臋 
w Ni膮, pe艂en szacunku, jakby przechodzi艂 przez 
Bo偶y pr贸g. Chcia艂, 偶eby jego ma艂偶onka posili艂a si臋 
i odpocz臋艂a. Nie by艂o wtedy wiele s艂贸w. Tylko 
jedno spojrzenie, jedno s艂owo: 鈥濲贸zefie!"... u艣cisk 
r臋ki... a w J贸zefa wla艂a si臋 fala ekstazy jakby z 

pucharu wype艂nionego po brzegi. 

S艂owa m膮c膮 atmosfer臋, w kt贸rej 偶yje B贸g. 
Sprawiedliwym nie potrzeba s艂贸w, aby ich 
przekona膰 o obecno艣ci Boga i o przedziwnych 

skutkach tej obecno艣ci w sercu. 

Albo si臋 wierzy, albo si臋 nie wierzy. Je偶eli macie 
Boga w sobie, wierzycie, gdy偶 odczuwacie Go 
偶yj膮cego w stworzeniu poza zas艂onami cia艂a. 
Je偶eli nie macie Boga, 偶adne s艂owo nie mo偶e was 
przekona膰 o zjednoczeniu Boga z ludzkim 
sercem. [艁aska] wiary jest tym, co daje zdolno艣膰 

background image

wierzenia. A posiadanie Boga jest tym, co daje 
mo偶liwo艣膰 dostrzegania Boga 偶yj膮cego w waszym 
bli藕nim. Nie da si臋 ludzkimi sposobami wyja艣ni膰 
tajemnicy Boga i powod贸w Bo偶ego [dzia艂ania]. 
Moje drogi s膮 ponad drogami waszymi. Tylko 
wtedy gdy 偶yjecie pokorni, [zanurzeni] w 
nadprzyrodzono艣ci, potraficie dostrzec - przez 
szczelin臋 otwart膮 przez Dobro膰 dla was - 
duchowe relacje i zachwycaj膮ce kontakty mi臋dzy 

dusz膮 a Bogiem. 

Stworzenia, wybrane przez Boga dla [doznania] 
ekstazy, 偶yj膮 jak iskry ta艅cz膮ce w po偶arze - w 
rado艣ci o艣lepiaj膮cego blasku, w szumie Boskich 
p艂omieni, w stapianiu si臋 iskry z p艂omieniem, a偶e-
by coraz bardziej 偶y膰, rozpala膰 siebie i zapala膰 
[innych]. Syc膮 si臋 pokarmem w O艣rodku Mi艂o艣ci, 
wznosz膮 si臋 ku Mi艂o艣ci. Ich mi艂o艣膰 zwi臋ksza Jej 
chwa艂臋. Z Mi艂o艣ci za艣 czerpi膮 偶ycie i w艂asn膮 

chwa艂臋. 

Maryja mia艂a w Sobie Naj艣wi臋tszy Ogie艅, by艂a 
ogniem. Prawa 呕ycia ulega艂y jakby unicestwieniu 
przez to 偶ycie 偶arem, i by艂y one coraz bardziej 
niweczone, w miar臋 jak po偶ar si臋 przybli偶a艂, 
a偶eby przemieni膰 si臋 w Cia艂o nowonarodzonego. 
Dlatego w szcz臋艣liwej chwili Mojego pojawienia 
si臋 na 艣wiecie Maryja pogr膮偶y艂a si臋 w ekstazie, w 
jasno艣ci O艣rodka Ognia. Wynurzy艂a si臋 z niego, 
nios膮c na r臋kach Kwiat Mi艂o艣ci. Przesz艂a od 
g艂os贸w Boskiego P艂omienia do anielskich 
d藕wi臋k贸w; od blasku kontemplowanej Tr贸jcy - do 

background image

stopienia si臋, do ogl膮dania anielskich ch贸r贸w, 
kt贸re zst臋powa艂y og艂osi膰 ziemi obietnic臋 Pokoju i 
sta膰 si臋 koron膮 Matki - Kr贸lowej, Matki Kr贸la 
kr贸l贸w. Po obj臋ciu Boga Swoim porwanym [w 
ekstazie] duchem Maryja obj臋艂a Syna Bo偶ego, 
Swego Syna, ramionami, kt贸re nie zna艂y obj臋cia 

m臋偶czyzny.禄 

 

Znak 艢wiat艂o艣ci

 

M贸wi Jezus: 
芦Charakterystycznym znakiem Mojego 
narodzenia si臋 na 艣wiecie by艂a 艣wiat艂o艣膰. Wiele 
razy jakie艣 wydarzenia wi膮偶膮 si臋 ze zjawiskami, 
kt贸re nazywacie przypadkowymi zbie偶no艣ciami i 
tak je t艂umaczycie. Tymczasem s膮 to zapowiedzi, 
wezwania Bo偶e, dla przyci膮gni臋cia waszej uwagi 
ku pewnemu faktowi wa偶nemu dla jakiego艣 
okresu w dziejach 艣wiata lub dla 偶ycia jednostki. 
Wy za艣 kierujecie uwag臋 na tysi膮ce bardziej lub 
mniej potrzebnych rzeczy. 

Ja by艂em 鈥炁歸iat艂em". [Dlatego] 艣wiat艂o Mnie 
poprzedza艂o, otacza艂o, zapowiada艂o, prowadzi艂o 
Mnie i doprowadza艂o do Mnie czystych sercem. 
Wydawa艂o si臋 - jak ci powiedzia艂em - 偶e 艣wiat艂o艣膰 
emanowa艂a z Maryi, gdy na [osio艂ku], ubogim 
艣rodku [podr贸偶owania ludzi] biednych, pod膮偶a艂a 
w skupieniu drogami Palestyny. M贸wi艂em ci 
innym razem, 偶e tent kto ma w sobie Boga 
wydziela jakby fale 艣wiat艂a i zapachu, nie tylko 

background image

duchowo. Wewn臋trzny Skarb staje si臋 widoczny 
dla innych istot. Wylewa si臋 z nosz膮cej Go 偶ywej 
szkatu艂y. [Kiedy tak jest,] m贸wicie: 鈥濼en ma w 
sobie co艣 szczeg贸lnego. Co za oblicze! Jaka 
postawa! To 艣wi臋ty!" 

Maryja by艂a Ca艂a 艢wi臋ta i nosi艂a 艢wi臋tego 
艣wi臋tych. Dlatego posiada艂a doskona艂o艣膰 ludzkiej 
艣wi臋to艣ci ju偶 tak zbli偶on膮 do Boga, 偶e by艂a niemal 
r贸wna 艣wi臋to艣ci Jej Boga. Posiada艂a Doskona艂o艣膰 
Boga, kt贸ry si臋 oblek艂 cia艂em, prosz膮c, by Go 
karmi艂a Sw膮 dziewicz膮 krwi膮, by Go uformowa艂a, 
by Mu by艂a schronieniem na dziewi臋膰 miesi臋cy 
Jego kszta艂towania si臋 jako cz艂owieka. 

B贸g karmi艂 si臋 Maryj膮. B贸g - Cz艂owiek 
ukszta艂towa艂 si臋 dzi臋ki Maryi. Od Mojej 
najs艂odszej Matki przej膮艂em cechy fizyczne i 
moralne: s艂odycz, 艂agodno艣膰, cierpliwo艣膰. Ojciec 
da艂 Mi Doskona艂o艣膰, ale Ja chcia艂em przyj膮膰 od 
B艂ogos艂awionej, kt贸ra by艂a Moim czystym 
gniazdem, szat臋 fizyczn膮 i najcenniejsz膮 szat臋 
moraln膮 charakteru. 

Maryja by艂a naj艣wi臋tsza ze wszystkich stworze艅, 
jakie posiada艂a ziemia. Dlatego wydziela艂a 
艣wi臋to艣膰 - nie jak zamkni臋te naczynie, z kt贸rego 
przenikaj膮 cz膮steczki zapachu, lecz jak rozpalona 
gwiazda, wydzielaj膮ca wonie i promienie 

nadprzyrodzonej mocy. 

Chrzciciel poruszy艂 si臋 w 艂onie swej matki, 
otrzymuj膮c fal臋 艁aski, kt贸ra promieniowa艂a z 

background image

Maryi. Przez to zosta艂 u艣wi臋cony. Ta emanacja 
by艂a tak mocna, 偶e pokona艂a barier臋 cia艂a, za 
kt贸r膮 kszta艂towa艂 si臋 owoc Zachariasza i El偶biety, 
偶eby by膰 Moim ewangelizatorem. Ewangelia 
znaczy 鈥濪obra Nowina". Jan przekaza艂 ludziom 
鈥濪obr膮 Nowin臋" o Mojej obecno艣ci w艣r贸d ludzi. 
Nie pope艂niam wi臋c b艂臋du, gdy go nazywam 
鈥濵oim ewangelizatorem". To [wyja艣nienie jest] 

dla [lubuj膮cych si臋] w podwa偶aniu s艂贸w. 

Tak偶e w tych, kt贸rzy bezpo艣rednio podchodzili do 
Maryi, by艂y widoczne skutki [tego spotkania]. 
Pozostawia艂a bowiem za Sob膮 smug臋 
oddzia艂ywuj膮cej 艣wi臋to艣ci. Ci, kt贸rych serca nie 
odpycha艂y 艁aski, podchodzili [do Niej], 
otrzymuj膮c [zacz膮tek] przeznaczonej im 
艣wi臋to艣ci. Gdy ju偶 cz艂owiek wszystko pozna, 
wtedy zobaczycie, 偶e pomi臋dzy pierwszymi 
id膮cymi za Synem Maryi by艂o wielu takich, kt贸rzy 
mieli z Ni膮 przypadkowe spotkania. Zostali 
obmyci i przenikni臋ci 艁ask膮, kt贸ra z Niej si臋 
wylewa艂a. Poznacie wtedy liczne cuda, dokonane 

przez Ca艂膮 Pi臋kn膮 i Pe艂n膮 艁aski. 

Maryja nawraca teraz najtwardsze serca i ratuje 
najbardziej zaci臋tych grzesznik贸w. To Gwiazda, 
kt贸ra ponownie wznios艂a si臋 do Nieba. Jednak 
czas Jej mocy nie zacz膮艂 si臋 w dniu [Wniebo-
wzi臋cia], kiedy si臋 unios艂a, 偶eby na nowo spocz膮膰 
na Moim Sercu. Uczyni艂a dla Mnie pi臋kniejszym 
Raj, dope艂ni艂a go, gdy偶 odt膮d jest w nim Mama, 
kt贸r膮 niesko艅czenie kocha艂em i kt贸rej wszystko 

background image

zawdzi臋czam jako cz艂owiek. [Otrzyma艂a moc] w 
zamian za wszystko, co od Niej mia艂em. 
U艣wi臋canie ludzi za po艣rednictwem Maryi zacz臋艂o 
si臋 od chwili, w kt贸rej Duch uczyni艂 J膮 Matk膮, a 
Syn Boga przyj膮艂 cia艂o w Jej b艂ogos艂awionym 

艂onie. 

J贸zef - syc膮c si臋 t膮 emanacja [艣wi臋to艣ci Maryi] - 
sta艂 si臋 niemal [zupe艂nie] podobny do Pe艂nej 
艂aski. Sprawiedliwy wylewa艂 艂zy szcz臋艣cia z 
powodu przepe艂niaj膮cej go rado艣ci, mistycznej 
rado艣ci kontempluj膮cego, gdy pochyla艂 si臋 nad 
cudem objawienia si臋 Boga. Adoracja i milczenie 
by艂y cechami 艣wi臋tego J贸zefa... i pe艂en czci 
szacunek dla B艂ogos艂awionej, kt贸rej by艂 

naturalnym opiekunem... i mi艂o艣膰... 

[By艂a to] pierwsza czysta mi艂o艣膰 ma艂偶onk贸w - 
mi艂o艣膰, jaka powinna istnie膰 mi臋dzy lud藕mi 
wed艂ug zamiaru Stworzyciela: mi艂o艣膰 bez 
zmys艂owego 偶膮d艂a i bez b艂ota przebieg艂o艣ci, 
mi艂o艣膰 naturalna i zarazem anielska. W duszy 
Adama i jego dzieci, zgodnie z zamys艂em 
Stw贸rcy, mia艂a przebywa膰 anielska czysto艣膰 
ducha po艂膮czona z ludzk膮 tkliwo艣ci膮. W mi艂o艣ci 
ma艂偶onk贸w nie mia艂o by膰 robaka po偶膮dliwo艣ci i 
mia艂a ona wydawa膰 dzieci w czystych 艂o偶ach, tak 
jak kwiat rozwija si臋 bez grzechu z nosz膮cej go 
艂odygi. 

By膰 czystym nie oznacza rezygnowania ze 
zwi膮zku ma艂偶e艅skiego. Oznacza wype艂nianie go z 
my艣l膮 o Bogu. On za艣 z dw贸ch rozumnych istot 

background image

zwierz臋cych czyni dw贸ch ma艂ych stworzycieli. 
Ma艂偶onkowie maj膮 uczyni膰 z ma艂偶e艅stwa 艣wi臋te 
stwarzanie ciesz膮ce si臋 ko艂ysk膮, lecz nie 
splamione 偶膮dz膮, tak samo jak B贸g stworzy艂 
m臋偶czyzn臋 i niewiast臋 - nie daj膮c im podst臋pnej 
my艣li ani nie wk艂adaj膮c w ich 藕renice cielesnego 

艣wiat艂a, kt贸re by ujawni艂o przed niewinnymi cia艂o. 

Ma艂偶onek szlachetny i kochaj膮cy w spos贸b 
艣wi臋ty, pragnie sta膰 si臋 podobnym do 
wsp贸艂ma艂偶onka. Kto bowiem kocha, ten pragnie 
sta膰 si臋 podobnym do ukochanej istoty. St膮d 
zwi膮zek ma艂偶e艅ski dobrze rozumiany jest 
wzajemnym podnoszeniem si臋. Nie ma bowiem 
cz艂owieka ca艂kowicie przewrotnego. Aby wi臋c 
wspina膰 si臋 we wsp贸lnych zawodach po schodach 
艣wi臋to艣ci, wystarczy co艣 poprawi膰 u ka偶dego, 
maj膮c na wzgl臋dzie dobro drugiego. Ze 
艣wi臋to艣ci膮 ma艂偶e艅sk膮 i jednostkow膮 jest jak z 
ro艣lin膮, kt贸ra wypuszcza p臋dy coraz wy偶ej i pnie 
si臋, pnie si臋 ku lazurowi [Nieba]. Dzi艣 - jedna 
cnota. Jutro z tej cnoty wyrasta inna, coraz 
wy偶sza, a z ludzkich cn贸t wzajemnego 
podtrzymywania si臋 [ma艂偶onkowie] wznosz膮 si臋 

na szczyty nadprzyrodzonego heroizmu. 

J贸zef, 艣wi臋ty i czysty ma艂偶onek 艢wi臋tej i Czystej, 
uczy艂 si臋 dzie艅 po dniu - jak dziecko od 
nauczycielki - upodabniania si臋 do Boga. 
Poniewa偶 za艣 w jego sprawiedliwym sercu nic nie 
stawia艂o barier 艁asce, dlatego dzie艅 po dniu 
stawa艂 si臋 coraz bardziej podobnym do swojej 

background image

ukochanej Nauczycielki. Stawa艂 si臋 dzi臋ki temu 
podobnym do Boga, kt贸rego najdoskonalsz膮 

kopi膮 by艂a Maryja. 

W 艣wi臋t膮 noc 艣wiat艂o艣膰 przebudzi艂a J贸zefa, kt贸ry 
modli艂 si臋 z tak wielk膮 si艂膮, 偶e doszed艂 do 
otoczenia siebie mistyczn膮 barier膮, izoluj膮c膮 
dusz臋 od tego, co zewn臋trzne. Wcze艣niej grot臋 z 
trudem o艣wietla艂o ma艂e ognisko z suchych ga艂臋zi, 
kt贸re ju偶 dogasa艂o, gdy偶 go nie podsycano. 
[Teraz] rozla艂o si臋 tu spokojne 艣wiat艂o, kt贸re 
stopniowo powi臋ksza艂o si臋 - niemal jak blask 
ksi臋偶yca, kt贸ry najpierw ukrywa艂 si臋 za zas艂on膮 z 
ob艂ok贸w, a potem wy艂oni艂 si臋 z nich i zni偶y艂 si臋 

czysty, 偶eby posrebrzy膰 ziemi臋. 

Maryja te偶 by艂a w 艣wiat艂o艣ci, na kolanach, oparta 
na pi臋tach. Ja si臋 bowiem rodzi艂em, gdy Ona si臋 
modli艂a. Maryja ze 艂zami i z u艣miechem ca艂owa艂a 
Moje dzieci臋ce cia艂o. Niewiele by艂o s艂贸w nawet 
teraz. Tylko zwyk艂e: 鈥濲贸zefie!" i pokazanie mu 

Owocu Jej 艣wi臋tego 艂ona. 

B贸g najpierw odkupi艂 rodzin臋. [W ma艂偶e艅stwie 
Maryi i J贸zefa] Przedwieczny odbudowa艂 j膮 tak膮, 
jak膮 j膮 zamierzy艂. Dwoje kochaj膮cych si臋 艣wi臋cie, 
w 艣wi臋ty spos贸b, spotka艂o si臋 w pochyleniu nad 
nowonarodzonym. W poca艂unku, jakim si臋 darz膮 
nad t膮 ko艂ysk膮, nie ma rozwi膮z艂o艣ci, lecz 
wzajemna wdzi臋czno艣膰 i obustronna obietnica 
kochania si臋 mi艂o艣ci膮 wzajemn膮, kt贸ra wspomaga 

i pociesza. 

background image

Gdy weszli pierwsi pasterze, znale藕li dwoje 
艢wi臋tych, wci膮偶 po艂膮czonych w mi艂o艣ci i adoracji. 
J贸zef, m臋偶czyzna dojrza艂y, [wygl膮da艂 jak] ojciec 
Dziewicy i Dziecka, tak bardzo w jego postawie 
by艂a widoczna wolna od zmys艂owo艣ci czu艂o艣膰, 

kt贸r膮 - niestety - wida膰 jedynie w oczach ojc贸w. 

I tak 艢wiat艂o艣膰 by艂a ju偶 na ziemi. Z otwartych 
Niebios 艣wiat艂o艣膰 zst臋powa艂a wraz z anio艂ami, 
gasz膮c sw膮 rajsk膮 wspania艂o艣ci膮 blask gwiazd w 
t臋 pogodn膮 noc. Nie zauwa偶yli jej jednak uczeni, 
bogaci, zaj臋ci przyjemno艣ciami. 艢wiat艂o艣膰 
zbudzi艂a tylko pokornych pracownik贸w, kt贸rzy 
wykonywali sw膮 prac臋. 

Praca zawsze jest 艣wi臋ta, na czymkolwiek polega. 
Praca kr贸la, kt贸ry podpisuje zarz膮dzenia nie jest 
wi臋ksza od [pracy] wie艣niaka, kt贸ry orze ziemi臋, 
lub pastucha, kt贸ry czuwa nad stadem. To 
Obowi膮zek, To Wola Bo偶a. Dlatego zawsze jest 
wznios艂a. Dlatego [dzi臋ki niej] zdobywa si臋 tak膮 
sam膮 nagrod臋 lub tak膮 sam膮 kar臋 
nadprzyrodzon膮. I nie ocali was przed kar膮 ani 
nie pozbawi was nagrody: noszenie korony lub 
trzymanie kija z wikliny. Kto spe艂nia sw贸j 
obowi膮zek, wype艂niaj膮c przez to Naj艣wi臋tsz膮 
Wol臋, temu B贸g si臋 objawia i bierze go na 

艣wiadka Swych cud贸w. 

Tak偶e pasterzom objawi艂 si臋 B贸g. Zostali oni 
powo艂ani do dawania 艣wiadectwa o Bo偶ym 
cudzie. W 艣wiat艂o艣ci - kt贸ra sta艂a si臋 ju偶 
promieniej膮ca, gdy偶 ca艂e Niebo by艂o nad grot膮 i w 

background image

niej - Emmanuel sta艂 si臋 widoczny dla innych [- 
po rodzinie -] odkupionych na ziemi: dla 

pracuj膮cych. 

B贸g bowiem przyszed艂 u艣wi臋ci膰 opr贸cz Rodziny - 
prac臋. Praca, nad kt贸r膮 zaci膮偶y艂o przekle艅stwo po 
grzechu Adama, sta艂a si臋 b艂ogos艂awie艅stwem dla 
cz艂owieka od chwili, w kt贸rej Syn Boga zechcia艂 

sta膰 si臋 pracownikiem w艣r贸d ludzi. 

艢wiat艂o艣膰 przysz艂a na 艣wiat. Nie mog艂a ona 
jednak zamkn膮膰 si臋 w n臋dznej grocie ani 
ograniczy膰 si臋 do betlejemskiej wioski. 艢wiat艂o艣膰 
rozproszy艂a si臋 od wschodu na zach贸d, z p贸艂nocy 
na po艂udnie. Nie powiedzia艂a hulakom o swym 
ukazaniu si臋 ani s艂owa nie rzek艂a swym blaskiem 
weso艂kom. Przem贸wi艂a natomiast do tych, kt贸rzy 
- czy艣ci w sercach i spragnieni Prawdy - korzyli 
naj艣wiatlejszy umys艂 do st贸p Boga i czuli si臋 

drobinami przy Jego 艢wi臋to艣ci. 

艢wiat艂o艣膰 ukaza艂a si臋 tym pot臋偶nym, kt贸rzy z 
pot臋gi swego [umys艂u] uczynili narz臋dzie 
duchowych zdobyczy. Nape艂niaj膮c iskrzeniem 
cztery strony firmamentu, wezwa艂a ich do 
adorowania jej. [艢wiat艂o艣膰 ukaza艂a si臋 te偶] 
mo偶nym, gdy偶 B贸g przyszed艂, 偶eby u艣wi臋ci膰 
pot臋偶nych - po Pracownikach i Rodzinie - a wraz 
z mo偶nymi - Wiedz臋. B贸g jednak nie ukaza艂 si臋 
ani z艂ym mo偶nym, ani bezbo偶nym uczonym. Nie 
ich obsypa艂 b艂ogos艂awie艅stwami. [Zrobi艂 to] dla 
tych, kt贸rzy z daru pot臋gi i wiedzy uczynili sobie 

background image

艣rodek nadprzyrodzonego wzrostu, a nie - ucisku 
[ludzi] i zaprzeczania [Bogu]. 

B贸g jest Kr贸lem tak偶e dla kr贸l贸w. B贸g jest 
Nauczycielem tak偶e dla nauczycieli. 艢wiat艂o 
znalaz艂o wielu nauczycieli na ziemi, lecz tylko dla 
nauczycieli pragn膮cych Boga 艢wiat艂o sta艂o si臋 
[czym艣] poci膮gaj膮cym. I zawsze tak jest. 艁aska 
dzia艂a tam, gdzie jest pragnienie posiadania jej. 
Dzia艂a tym mocniej, a偶 do stania si臋 S艂owem i 
Obecno艣ci膮, im 偶ywsze jest pragnienie posiadania 

jej i bycia [przez ni膮] posiadanym. 

Z bardzo odleg艂ych krain przyszli przed Kr贸la 
kr贸l贸w mo偶ni. Prowadzi艂o ich to jedyne, kt贸re 
godne jest by膰 oznak膮 Boga: 艣wiat艂o艣膰. [M臋drcy] 
nale偶eli do pierwszych z niezliczonych [t艂um贸w], 
kt贸re przez wieki b臋d膮 podejmowa膰 mistyczny 
marsz ku Bogu. 

Nie byli to mo偶ni z Palestyny. Nie byli to ci, 
kt贸rzy uznawali siebie za stra偶nik贸w Bo偶ych 
tajemnic i rozporz膮dze艅, lecz - dalecy. 
Postanowienia i tajemnice Bo偶e pozostawa艂y dla 
[mo偶nych Palestyny] niezrozumia艂e, gdy偶 nie 
by艂o w nich 艣wi臋to艣ci. Znaki za艣 niebieskie i 
s艂owa Ksi臋gi by艂y [wed艂ug nich] zwyk艂ymi mete-
orami i prostymi s艂owami, bez wi臋kszego 

nadprzyrodzonego znaczenia. 

Przyszed艂em jako 艢wiat艂o艣膰 na 艣wiat: 艢wiat艂o艣膰 
dla 艣wiata, 艢wiat艂o艣膰 do 艣wiata. Wezwa艂em 艣wiat 
ku 艢wiat艂o艣ci. Ca艂y 艣wiat. I wzywam go. Wzywam 

background image

go od dwudziestu stuleci, bez ustanku. Nie 
przestaj臋 sprawia膰, 偶e nad waszymi ciemno艣ciami 
rozb艂yska Moje 艢wiat艂o. Gdyby艣cie umieli wznie艣膰 
si臋 ponad zapor臋 mg艂y - jak膮 rozpostarli艣cie nad 
艣wiatem - ujrzeliby艣cie Boskie S艂o艅ce, zawsze 
promieniej膮ce i 偶yczliwe dla ludzi, dla wszystkich 

ludzi. 

I nie ma si臋 czemu dziwi膰, 偶e was ju偶 wyprzedzili 
ci, kt贸rzy s膮 najdalej od katolickiego Rzymu. Z 
trzech punkt贸w ziemi Kasper, Melchior, Baltazar, 
na grzbietach cierpliwych wielb艂膮d贸w, przybyli do 
艢wiat艂a 艣wiata, kt贸rego nie widzieli rodacy Syna 
Maryi. Afryka艅czycy, Azjaci, Australijczycy zbli偶yli 
si臋 do Krzy偶a, kt贸ry wy odrzucili艣cie. I oni was 

przewy偶sz膮. 

W ostatnim dniu, kiedy wszystko, co [odnosi si臋 
do] czasu i ludzi zostanie o艣wietlone z ka偶dej 
strony, ujrzy si臋 pustk臋 niewdzi臋czno艣ci, kt贸r膮 
pozostawili艣cie wy, katolicy od wiek贸w. Tym-
czasem inni: ba艂wochwalcy i heretycy, 
zachwyceni Chrystusem, 艢wi臋tym Panem, 
przyjd膮 z duszami uczynionymi dziewiczymi przez 

艁ask臋. 

Ile偶 przejaw贸w ciemno艣ci w cywilizowanym 
艣wiecie! To wasza ha艅ba i wasza kara. Nigdy nie 
wolno wam by艂o ani nigdy nie mo偶ecie sobie 
pozwala膰 na odrzucanie i wypieranie si臋 艢wiat艂a 
danego wam jako pierwszym. Ciemno艣ci was 
zabijaj膮, a wy nie chcecie ich porzuci膰. St膮d 
bierze si臋 wszelkie dr臋cz膮ce was z艂o, kt贸re 

background image

przychodzi jak obrzydliwe nocne zwierz臋 i karmi 
si臋 wasz膮 krwi膮, waszym cierpieniem. Ju偶 Mnie 
nie chcecie. Ju偶 Mnie nie rozumiecie. Nawet ci z 
鈥濵ojego domu" ju偶 Mnie nie rozpoznaj膮. Ja te偶 z 
trudem ich poznaj臋, tak bardzo oszpeci艂y ich 

liczne choroby cia艂a i umys艂u. 

To pierwsza niedziela Adwentu, kt贸ra zwiastuje 
przyj艣cie 艢wiat艂o艣ci na 艣wiat. Dzi艣 prosz臋 was, 
dzieci: je艣li z powodu upodlenia waszych dusz nie 
o艣mielacie si臋 ju偶 patrze膰 na Mnie, Odkupiciela i 
S臋dziego, gdy偶 boicie si臋 B贸lu, a Sprawiedliwo艣膰 
was przera偶a, sp贸jrzcie na Mnie jako na ma艂e 
dziecko na kolanach Maryi. Ma艂e dziecko rozdaje 

tylko pieszczoty i u艣miechy. 

Ulitujcie si臋 nad Moj膮 nago艣ci膮 i ub贸stwem. Nie 
ubrania jednak ani pieni臋dzy pragn臋, lecz 
mi艂o艣ci: waszej mi艂o艣ci. Nie chc臋 z艂ota ani 
kadzid艂a. Chc臋 tylko waszej mi艂o艣ci. Chc臋 jej, 
gdy偶 kocha膰 i zna膰 Mnie - to 呕ycie i Prawda. Jak 
Maryja zrodzi艂a Mnie przez dzia艂anie mi艂o艣ci, tak 
Ja pragn臋 was zrodzi膰 przez mi艂o艣膰. Moja mi艂o艣膰 
jest 偶ywa i dzia艂aj膮ca, lecz potrzeba tak偶e waszej 

mi艂o艣ci. 

Przyjd藕cie do Mnie i przyjmijcie Mnie do siebie. 
Otworz臋 w was potoki 艢wiat艂a i 艁aski. Sprawi臋, 偶e 
staniecie si臋 synami Boga, jak Ja [Nim 
jestem].  B艂ogos艂awieni, kt贸rzy przyjmuj膮 Moje 
艢wiat艂o. Ja b臋d臋 w nich. B臋d臋 przebywa艂 w nich 

w ich duchu. 

background image

S艂owu bowiem nie potrzeba siedziby glinianej, 
lecz 偶ywej. Ono chce zamieszka膰 w duchu 

cz艂owieka. 

Chwa艂a Pana objawia si臋 tym, kt贸rzy Mnie 
przyjmuj膮. A gdzie Ja jestem, jest ze Mn膮 Ojciec i 
Duch. Chwa艂a Pana objawia si臋 im w pe艂ni, 
ogarnia ich rado艣ci膮, a 艁aska jest ich 偶yciem. I 
jest ponad nimi Boskie Ojcostwo, Braterstwo, 
Mi艂o艣膰, daj膮c im przedsmak wiecznego szcz臋艣cia, 
jak s艂o艅ce na wy偶ynach nieba. 

Maryja w blasku Swej ekstazy ofiarowuje Mnie 
waszej mi艂o艣ci. Pochylcie czo艂a przed Mi艂o艣ci膮, 
kt贸ra sta艂a si臋 Cia艂em. Ona porzuci艂a Niebiosa, 
a偶eby [przyj艣膰 i] was zabra膰 do Nieba. Przysz艂a w 

czasie wojny, aby wam przynie艣膰 Pok贸j.禄 

Od trzech dni moja dusza do艣wiadcza nie 
ko艅cz膮cych si臋 ekstaz. Opr贸cz s艂贸w doznaj臋 te偶 
wizji. Moj膮 dusz臋 ogarn臋艂a czysto艣膰 i 艣wiat艂o, 
gdy偶 niewinno艣膰 Matki Dziewicy i 艢wiat艂o jest we 

mnie. 

Chwa艂a Bogu za Jego dobro膰, kt贸ra dozwoli艂a 
Jego s艂u偶ebnicy ujrze膰 to, co widz膮 anio艂owie i co 
zlewa Pok贸j na moj膮 dusz臋. 

Radio nadaje w tej chwili: 鈥濧gnus Dei" z 
niedzielnej mszy 艣wi臋tej. Ale ja widzia艂am 
Baranka zaledwie narodzonego, 艣pi膮cego na 
kolanach Czysto艣ci... a On jest pi臋kniejszy od 

najpi臋kniejszej muzyki..

background image

 

Mi艂owa膰 Maryj臋...

 

M贸wi Maryja: 
芦Nie powinna艣 si臋 zbytnio smuci膰, my艣l膮c o tym, 
偶e Mnie za ma艂o kocha艂a艣. Nie tylko ty... Ja 
jestem Mam膮, rozumiem i wybaczam. [Ludzie] 
jeszcze niedoskonali maj膮 wady. Ja nie kocham 
mniej wtedy, gdy jestem ma艂o kochana. 
Wystarczy Mi, 偶e kochacie przynajmniej Mojego 
Syna. Ty za艣 bardzo Go mi艂owa艂a艣 wtedy, gdy 

Mnie jeszcze ma艂o kocha艂a艣. 

Zwr贸c臋 twoj膮 uwag臋 na jeden fakt w Moim 偶yciu 
Matki Boga. Umyka on wielu, a jest pewn膮 
wskaz贸wk膮, dotycz膮c膮 tak偶e przysz艂ych relacji 

mi臋dzy Mn膮 a odkupionymi przez Jezusa. 

Kiedy pasterze przyszli do groty, patrzyli tylko na 
Moje Dzieci膮tko i Jemu wyra偶ali mi艂o艣膰. Ja i J贸zef 
byli艣my dla nich postaciami drugoplanowymi. U 
st贸p biednego pos艂ania - w kt贸rym Jezus spa艂, 
kiedy nie le偶a艂 na Moich kolanach - z艂o偶yli dary i 
serdeczno艣ci. Nie ubolewa艂am nad tym, 偶e 
ho艂d贸w nie z艂o偶ono Mnie - ro艣linie, kt贸ra da艂a 
艣wiatu Kwiat z Niebios. Wystarczy艂o Mi, 偶e kochali 
Moje Dziecko i 偶e Je bardzo kochali. Potem tak 
wielu b臋dzie Go nienawidzi膰! 

Nikt - spo艣r贸d obecnych przy ci膮gle 
powtarzaj膮cym si臋 obrz臋dzie ofiarowania w 
艢wi膮tyni - nie my艣la艂 o Mnie. Ogl膮dali M贸j Skarb i 

background image

wychwalali Go z powodu Jego niezwyk艂ego 
pi臋kna. Jego Mama za艣 otrzymywa艂a jedynie 
ludzk膮 pochwa艂臋. Tylko 艣wi臋ci rozpoznali, kim 
by艂am: Matk膮 Zbawiciela. El偶bieta, Symeon i 
Anna ujrzeli j膮 we Mnie. 

Przez swoje rozpoznanie udzielili Mi najwy偶szej 
pochwa艂y. Ci troje byli 鈥炁泈i臋ci", pierwsi za艣, 
[kt贸rzy chwalili Mnie za pi臋kno Dziecka,] byli 
鈥瀌obrzy". Duch 艢wi臋ty dziala w sercach 艣wi臋tych 
i udziela im 艣wiat艂a nadprzyrodzonego poznania. 
Duch 艢wi臋ty roz艣wietla serca 艣wi臋tych, aby Mnie 
ujrzeli. Ujrze膰 Mnie w 艣wietle Bo偶ym oznacza 
naprawd臋 Mnie pokocha膰. 

M贸j Naj艣wi臋tszy Syn sam dzia艂a, aby was 
przyci膮gn膮膰 do Swojej mi艂o艣ci. Ja te偶 was 
kocham i czekam, modl膮c si臋 za was. Jestem 
Dziewic膮 oczekiwania. Od najm艂odszych lat 

czeka艂am na 

Oczekiwanego przez narody. Jestem 
Wsp贸艂odkupicielk膮, kt贸ra wyczekiwa艂a na godzin臋 
umierania u st贸p Krzy偶a, 偶eby da膰 wam 呕ycie. 
Jestem Matk膮, kt贸ra czeka na wasz膮 prawdziw膮 
mi艂o艣膰, a nie na powierzchowny kult, 
ograniczaj膮cy si臋 do wielo艣ci s艂贸w. Modli膰 si臋 nie 
znaczy [odmawia膰] wiele modlitw. To znaczy ko-

cha膰. To znaczy pozwoli膰 m贸wi膰 swojemu sercu. 

Ja jestem Milcz膮c膮. Jestem Now膮 Ew膮, kt贸ra uczy 
was milczenia. Z powodu m贸wienia Ewa pozwoli艂a 
si臋 zwie艣膰. Dzi臋ki Mojemu milczeniu wesz艂o na 

background image

艣wiat Odkupienie. Uczcie si臋 ode Mnie cnoty 
milczenia, gdy偶 w zewn臋trznym milczeniu serce 
m贸wi do Boga, a B贸g - do serca. Moje milczenie 
nie by艂o bezczynnym milczeniem martwej duszy. 
By艂o najwi臋ksz膮 aktywno艣ci膮 ducha. 

Trzymaj膮c w ramionach Moje Dzieci膮tko, kt贸re 
nie potrafi艂o jeszcze m贸wi膰, wypowiedzia艂am w 
Jego imieniu ofiarowanie si臋 Ojcu. On by艂 jeszcze 
tak male艅ki, 偶e potrafi艂 tylko kwili膰... M贸j Syn - 
B贸g, G艂os Ojca, S艂owo Ojca, kt贸re z mi艂o艣ci 
uni偶y艂o si臋, staj膮c si臋 dzieckiem p艂acz膮cym jak 
baranek... W ch艂odzie groty w Betlejem 
wypowiedzia艂am pierwsze 鈥濷jcze nasz". 
[Uczyni艂am to] trzymaj膮c wysoko w ramionach 
Mojego Baranka, kt贸ry przyszed艂 na 艣wiat, aby 
ponie艣膰 艣mier膰 i aby da膰 偶ycie tym, kt贸rzy mieli 
martwe dusze. Jako pierwsza powiedzia艂am, 
p艂acz膮c: 鈥瀎iat voluntas tua". A czy wiesz, co 
oznacza dla mamy powiedzie膰 Wiecznemu s艂owa: 
[鈥濨膮d藕 wola Twoja"]? 

Teraz, gdy widz臋, 偶e z mi艂o艣ci do Mojego Syna 
jakie艣 stworzenie wype艂nia Wol臋 Bo偶膮 - kt贸ra jest 
ponad wszystko pragnieniem mi艂o艣ci - skre艣lam 
jego d艂ug [braku mi艂o艣ci] wobec Mnie. Zwi臋kszam 
te偶 Moj膮 mi艂o艣膰 do niego. Potem Jezus przynosi 
Mi to stworzenie. Pozostawiam Mojemu Jezusowi 
trosk臋 o to, 偶eby Mnie kochano. Gdzie jest On, 
tam jest tak偶e Duch Bo偶y. A gdzie jest Duch 
Bo偶y, tam jest Wiedza i 艢wiat艂o艣膰. W spos贸b 

background image

nieunikniony zostaniecie wi臋c potem pouczeni 
[przez Ducha] o mi艂o艣ci do Mnie. 

Kiedy za艣 pokochacie Mnie, zaprawd臋 wtedy 
przyjd臋. A Moje przybycie jest zawsze rado艣ci膮 i 

ocaleniem.禄 

 

A Jego Ojciec i Matka dziwili si臋...

 

M贸wi Maryja:  
芦艁ukasz - kiedy wspomina Ofiarowanie w 
艢wi膮tyni - stwierdza, 偶e 鈥瀘jciec i matka dziwili si臋 
temu, co m贸wiono o Dziecku" (por. 艁k 2,33). 
Zdziwienie obojga ma艂偶onk贸w r贸偶ni艂o si臋 jednak. 
Ja, kt贸rej Duch - Oblubieniec objawi艂 ca艂膮 
przysz艂o艣膰, dziwi艂am si臋 w spos贸b 
ponadnaturalny. Wielbi艂am bowiem Wol臋 Pana, 
kt贸ry przywdzia艂 cia艂o, bo chcia艂 odkupi膰 
cz艂owieka, i objawi艂 si臋 [tym, kt贸rzy mieli w 
sobie] 偶yj膮cego ducha. Dziwi艂am si臋 jeszcze 
bardziej temu, 偶e B贸g wybra艂 w艂a艣nie Mnie, 
Swoj膮 uni偶on膮 s艂u偶ebnic臋, abym by艂a Matk膮 
wcielonej Woli. 

J贸zef tak偶e si臋 dziwi艂, jednak po ludzku, gdy偶 nie 
zna艂 nic wi臋cej pr贸cz tego, co powiedzia艂y mu 

Pisma i co mu oznajmi艂 anio艂. Ja milcza艂am. 

Tajemnice Najwy偶szego byty jak z艂o偶one w 
zamkni臋tej arce, w 艢wi臋tym 艢wi臋tych. Tylko Ja, 
najwy偶sza Kap艂anka, zna艂am je. Chwa艂a Boga za艣 

background image

zakrywa艂a je - blaskiem nie do zniesienia - przed 
oczyma ludzi. To by艂y otch艂anie blasku. Jedynie 
dziewicze oko, uca艂owane przez Ducha Bo偶ego, 
mog艂o na nie patrze膰. Oto dlaczego Ja i J贸zef 
dziwili艣my si臋: w r贸偶ny [spos贸b], lecz oboje 

dziwili艣my si臋. 

Podobnie nale偶y t艂umaczy膰 inny fragment u 
艁ukasza: 鈥濷ni jednak nie zrozumieli tego, co im 
powiedzia艂" (por. 艁k. 2,50). Ja rozumia艂am. 
Wiedzia艂am ju偶 wcze艣niej [o misji Mojego Syna]. 
Cho膰 Ojciec dopu艣ci艂 do Mojego wielkiego 
udr臋czenia matki, nie skrywa艂 jednak przede Mn膮 
wznios艂ego znaczenia s艂贸w Mojego Syna. 

Milcza艂am jednak, 偶eby nie zasmuca膰 J贸zefa, 
kt贸remu nie zosta艂a udzielona pe艂nia 艂aski. By艂am 
Matk膮 Boga ale to Mnie nie zwalnia艂o od szacunku 
ma艂偶onki [nale偶nego] Dobremu. On by艂 dla Mnie 
mi艂uj膮cym towarzyszem i troskliwym bratem. W 
naszej Rodzinie nie by艂o zachowa艅 niew艂a艣ciwych 
z 偶adnego powodu i w 偶adnej dziedzinie. 
Kochali艣my si臋 艣wi臋cie, troszcz膮c si臋 tylko o 

jedno: o Syna, 

O! Mojemu J贸zefowi w godzinie 艣mierci Jezus 
odwzajemni艂 si臋 ka偶d膮 pociech膮, jak膮 tylko On 
m贸g艂 da膰, pami臋taj膮c o wszystkim, co otrzyma艂 
od tego Sprawiedliwego. Jezus jest wzorem 
dziecka, tak jak J贸zef jest wzorem m臋偶a. Wiele 
b贸lu dozna艂am od 艣wiata i ze wzgl臋du na 艣wiat. 
M贸j 艣wi臋ty Syn i M贸j sprawiedliwy ma艂偶onek nie 

background image

dopu艣cili jednak, 偶eby z Moich oczu pop艂yn臋艂o 
jeszcze wi臋cej 艂ez. 

Gdy u Mego boku nie by艂o ju偶 J贸zefa i Ja 
pozosta艂am pierwszym autorytetem Mego Syna 
na ziemi, ju偶 nie milcza艂am, jakbym nie 
rozumia艂a. Ju偶 nikogo nie mog艂o dr臋czy膰 to, 偶e 
widzia艂by, i偶 go przewy偶szam w pojmowaniu 
[wydarze艅]. Przem贸wi艂am wi臋c w Kanie. 鈥瀂r贸bcie 
wszystko, cokolwiek wam powie" - powiedzia艂am. 
Wiedzia艂am, 偶e Jezus niczego Mi nie odmawia i 偶e 
mimo Swych pow艣ci膮gliwych s艂贸w ju偶 spe艂nia 
pierwszy cud. Ja go wywo艂a艂am i Syn ofiarowa艂 Mi 
go jak jasn膮 r贸偶臋, zrodzon膮 wiosn膮 - pierwsz膮 na 

r贸偶anym krzewie. 

Trzeba umie膰 czyta膰 Ewangeli臋, Mario. Ludzie nie 
potrafi膮 jej czyta膰. Ja poprowadz臋 ci臋 za r臋k臋 i 
wyt艂umacz臋 ci to, czego M贸j Jezus ci nie wyja艣ni. 
Jestem Mam膮 wszystkich i was dwojga. Chc臋, 
偶eby Moja c贸reczka pozna艂a swego s艂odkiego 

Jezusa, naszego Jezusa - tak jak niewielu Go zna. 

Im lepiej go poznasz, tym bardziej Go pokochasz. 
Im bardziej Go pokochasz, tym bardziej Mnie 

uszcz臋艣liwisz.禄 

 

Kt贸偶 jest Moj膮 Matk膮?

 

M贸wi Maryja: 
芦Jeszcze jeden dar Mamy z okazji Mojego 艣wi臋ta. 

background image

S膮 w Ewangelii inne dwa zdania odnosz膮ce si臋 do 
Mnie, kt贸re wy pojmujecie lepiej lub gorzej. 

Wyja艣ni臋 ci je. 

M贸wi Mateusz: 鈥濭dy Jezus jeszcze przemawia艂 do 
t艂um贸w, oto Jego Matka i bracia stan臋li na 
dworze i chcieli z Nim m贸wi膰. Kto艣 rzek艂 do 
Niego: 'Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoj膮 na 
dworze i chc膮 m贸wi膰 z Tob膮'. Lecz On 
odpowiedzia艂 temu, kt贸ry Mu to oznajmi艂: 'Kt贸偶 
jest Moj膮 Matk膮 i kt贸rzy s膮 Moimi bra膰mi?' I 
wyci膮gn膮wszy r臋k臋 ku Swoim uczniom rzek艂: 'Oto 
Moja Matka i Moi bracia! Bo kto pe艂ni wol臋 Ojca 
Mojego, kt贸ry jest w niebie, ten Mi jest bratem i 

siostr膮, i matk膮!'" (Mt 12,46-50). 

[Czy Jezus] wyrzek艂 si臋 Swojej Matki? Nie. 
Pochwali艂 Swoj膮 Matk臋, kt贸ra doskonale 
wype艂nia艂a Wol臋 Ojca. M贸j Jezus dobrze wiedzia艂, 
czyj膮 wol臋 spe艂niam! Wol臋 [Boga] uczyni艂am 
Swoj膮 i przed ni膮 si臋 nie cofa艂am. Ka偶da 
up艂ywaj膮ca minuta powtarza艂a Mi jak uderzenie 
gwo藕dzia wbijanego w serce: 鈥濼o zako艅czy si臋 na 
Kalwarii". Dobrze wiedzia艂am, i偶 zas艂u偶y艂am na 
to, 偶eby by膰 Matk膮 Boga, bo wype艂nia艂am t臋 
Wol臋. Gdybym jej nie wype艂nia艂a, nie by艂abym 
Jego Matk膮. Dlatego Ja bardziej ni偶 wszyscy, 
kt贸rzy Go s艂uchali, by艂am z Nim po艂膮czona 
w臋z艂em silniejszym od krwi - wi臋zi膮 
nadprzyrodzon膮. Ja [by艂am] pierwsza mi臋dzy 
wszystkimi uczniami, [wyprzedzaj膮c ich] w czasie 
i przez poznanie. S艂owo Boga bowiem poucza艂o 

background image

Mnie, odk膮d nosi艂am Je w Moim 艂onie. Ja by艂am 
鈥濲ego Matk膮" [r贸wnie偶] w takim znaczeniu, jakie 
On wyrazi艂 w Swych Boskich s艂owach. 艁膮cz膮c si臋 
z ludzkim uznaniem s艂uchaczy, Jezus wyrazi艂 te偶 
Swoje Boskie uznanie dla Mnie, prawdziwej 
Matki, gdy偶 dowalam 偶ycie Woli Ojca Jego i 

Mojego. 

艁ukasz opowiada, 偶e raz, gdy Jezus przemawia艂, 
jaka艣 kobieta zawo艂a艂a: 鈥濨艂ogos艂awione 艂ono, 
kt贸re Ci臋 nosi艂o, i piersi, kt贸re ssa艂e艣". M贸j Syn 
odpowiedzia艂 jej: 鈥濲eszcze bardziej b艂ogos艂awieni 
ci, kt贸rzy s艂uchaj膮 s艂owa Bo偶ego i zachowuj膮 je!" 
(艁k 17,27-28). 

By膰 Matk膮 Jezusa - to 艂aska, kt贸r膮 nie wolno Mi 
by艂o si臋 chwali膰. Spo艣r贸d wielu milion贸w dusz 
stworzonych przez Ojca On niepoj臋tym 
postanowieniem wybra艂 Moj膮 [dusz臋], 偶eby by艂a 
bez skazy. Przedwieczny nie chcia艂, 偶ebym si臋 
korzy艂a w Niebie, dlatego uczyni艂 Mnie Kr贸low膮 w 
szcz臋艣liwej chwili, w kt贸rej - po opuszczeniu 
ziemi - obj膮艂 Mnie u艣cisk Mego Syna. T臋skni艂am 
za tym bardzo w czasie rozdzielenia. To 
pragnienie spala艂o Mnie jak p艂on膮ca lampa. 
Gdyby Mi jednak pozwoli艂, pozosta艂abym na 
zawsze z twarz膮 przy ziemi przed Jego 
Majestatem. Ukorzy艂abym przed Nim ca艂膮 Siebie. 
[Uczyni艂abym to] na wspomnienie Jego 
艂askawego postanowienia, dzi臋ki kt贸remu - ze 
wszystkich dusz - Mnie da艂 dusz臋 ochrzczon膮 z 
wyprzedzeniem, nie przy pomocy wody i soli, lecz 

background image

przy pomocy ognia Swej Mi艂o艣ci. Nie wzbudzi艂o 
we Mnie porywu pychy to, 偶e On ssa艂 Moj膮 pier艣. 
M贸g艂 przecie偶 przyj艣膰 na ziemi臋, aby by膰 
Ewangelizatorem i Odkupicielem bez uni偶ania 
Swego wcielonego B贸stwa naturalnymi 
potrzebami dziecka. Jak do Nieba wst膮pi艂 po Swej 
Misji, tak m贸g艂 te偶 zst膮pi膰 z Nieba, aby j膮 
rozpocz膮膰, ju偶 wyposa偶ony w doros艂e i doskona艂e 
cia艂o, konieczne z powodu waszej oci臋偶a艂o艣ci 
[istot] cielesnych. Wszystko mo偶e M贸j Pan i Syn. 
Ja za艣 sta艂am si臋 tylko narz臋dziem, 偶eby uczyni膰 
dla was bardziej zrozumia艂ym i bardziej 
przekonywuj膮cym prawdziwe wcielenie si臋 Boga - 
najczystszego Ducha - w szaty Jezusa Chrystusa, 
Syna Maryi z Nazaretu. Ja zachowywa艂am tylko 
S艂owo Bo偶e i oczyszcza艂am zmys艂y duszy przez 
ca艂kowit膮 czysto艣膰 od dzieci艅stwa. Na tym 
polega艂a [Moja] wielko艣膰. S艂ucha艂am S艂owa, kt贸re 
by艂o Moim Synem, 偶eby uczyni膰 Je Moim 
Chlebem i coraz bardziej stapia膰 si臋 z Moim 

Panem. To by艂o [dla Mnie] szcz臋艣ciem. 

鈥 O, 艢wi臋te S艂owo, Darze udzielony umi艂owanym 
przez Boga, Szato p艂omienna opasana blaskami, 
呕ycie, kt贸re stajesz si臋 呕yciem dla tych, kt贸rym 
[si臋] udzielasz, b膮d藕 coraz bardziej przez nich 
kochany, jak Ja Ci臋 kocha艂am, 偶arliwie i pokornie. 

Dzia艂aj w Moich dzieciach, o S艂owo Naj艣wi臋tsze. 
Ja bowiem przyj臋艂am je za Swoje u st贸p Krzy偶a, 
aby dozna膰 pociechy w Mojej udr臋ce Matki, kt贸rej 

background image

zabito uwielbianego Syna. Doprowad藕 je do Nieba 
drog膮 ja艣niej膮cych prawd i gorej膮cych czyn贸w. 

Przyprowad藕, ich do Mojego Serca, na kt贸rym 
spa艂e艣 jako Dziecko i na kt贸re z艂o偶ono Ciebie za-
bitego. S膮 na nim jeszcze krople Twojej Naj艣wi臋-
tszej Krwi i Moich 艂ez. Niech w zetkni臋ciu z nimi 
rozprosz膮 si臋 w nich resztki tego, co ludzkie. O艣-
wietleni Twym 艢wiat艂em niech wejd膮 z Tob膮 do 
Miasta, w kt贸rym wszystko jest wieczn膮 doskona-
艂o艣ci膮 i w kt贸rym Ty kr贸lujesz i b臋dziesz kr贸lowa艂 

Synu M贸j 艢wi臋ty!"禄 

 

Moje Dzieci膮tko

 

M贸wi Maryja: 
芦Pisze 艁ukasz, M贸j ewangelista, 偶e M贸j Jezus - po 
obrzezaniu i ofiarowaniu Panu - 鈥瀝贸s艂 i nabiera艂 
mocy nape艂niaj膮c si臋 m膮dro艣ci膮, a 艂aska Bo偶a 
spoczywa艂a na Nim". Jeszcze dalej powtarza, 偶e 
jako dwunastoletni ch艂opiec by艂 nam poddany i 
鈥瀝贸s艂 w m膮dro艣ci, w latach i w 艂asce u Boga i u 
ludzi". 

Wierni, odchodz膮c od [prawdziwej] pobo偶no艣ci, 
wykrzywili porz膮dek [natury], jaki B贸g zachowuje 
tak偶e w stosunku do Siebie, w odniesieniu do 
Swego istnienia [jako] Syna Cz艂owieczego. 
Legenda ch臋tnie wi臋c czyni z Mojego Dzieci膮tka 
istot臋 cudown膮 i nienaturaln膮, kt贸ra ju偶 od 
urodzenia zachowywa艂a si臋 jak [doros艂y] 

background image

cz艂owiek. [Zachowania te u dziecka] by艂yby 
czym艣 zupe艂nie nieprawid艂owym, wr臋cz 
nienormalnym. B贸g jednak nie karze tego 
[wyrazu] b艂臋dnej pobo偶no艣ci. Widzi w tym 
bowiem, toleruje to i os膮dza jako akt mi艂o艣ci 
niedoskona艂ej w swym przejawie, lecz zawsze 

mi艂ej, bo szczerej. 

Ja za艣 pragn臋 m贸wi膰 ci o Moim Dzieci膮tku takim, 
jakie by艂o, gdy bez Swojej Mamy nie mog艂o nic 
zrobi膰. [Jezus] by艂 istotk膮 delikatn膮, kruch膮, o 
jasnych w艂osach, lekko r贸偶ow膮 i pi臋kn膮. By艂 
pi臋kny jak 偶aden syn cz艂owieczy. By艂 dobry, 
lepszy ni偶 anio艂owie, kt贸rych stworzy艂 Ojciec Jego 
i nasz. Jego wzrost nie by艂 ani wi臋kszy, ani 
mniejszy od wzrostu zdrowego dziecka, piel臋gno-
wanego przez mam臋. 

Moje Dzieci膮tko by艂o inteligentne... Bardzo... Jak 
[inteligentna] mo偶e by膰 tylko istota doskona艂a... 
Ale Jego inteligencja budzi艂a si臋 dzie艅 po dniu, 
zgodnie z regu艂膮 [rozwoju] wsp贸ln膮 dla 
wszystkich [istot] narodzonych z niewiasty. 

Jego g艂贸wka by艂a jasna jak s艂o艅ce, kt贸re po 
wschodzie toruje sobie drog臋. Pierwsze 
spojrzenia, ju偶 nie b艂臋dne jak w pierwszych 
dniach, zacz臋艂y si臋 zatrzymywa膰 na r贸偶nych 
rzeczach, a szczeg贸lnie na Mamie. [Potem 
przyszed艂 czas na] pierwsze u艣miechy -najpierw 
niepewne, a nast臋pnie coraz bardziej 艣wiadome - 
gdy si臋 schyla艂am nad Jego ko艂ysk膮 lub kiedy Go 

background image

bra艂am na kolana, aby da膰 Mu mleka, umy膰, 
ubra膰 i poca艂owa膰. 

[Zacz膮艂 wymawia膰] pierwsze niewyra藕ne s艂owa, a 
nast臋pnie coraz wyra藕niejsze. Jakie偶 to szcz臋艣cie 
by膰 Mam膮, kt贸ra mo偶e uczy膰 Syna Bo偶ego 
wypowiada膰: 鈥濵ama!". Jakie to by艂o 艣wi臋to dla 
Mnie i J贸zefa, kiedy po raz pierwszy wypowiedzia艂 
dobrze to s艂owo. Nikt nigdy nie wypowie go z tak 
wielk膮 mi艂o艣ci膮, a On b臋dzie Mi je m贸wi艂 a偶 do 
ostatniego tchnienia. 

Ile偶 poca艂unk贸w tej buzi, w kt贸rej by艂y pierwsze 
z膮bki! [A potem] zacz膮艂 stawia膰 pierwsze kroki 
delikatnymi n贸偶kami, r贸偶owymi jak p艂atki lekko 
zar贸偶owionej r贸偶y. Te n贸偶ki pie艣ci艂am i 
ca艂owa艂am z mi艂o艣ci膮 mamy i czci膮 wiernej. 
Potem za艣 przybito Mi je gwo藕dziami do krzy偶a. 
Widzia艂am je wygi臋te w skurczu, posinia艂e i 
lodowaciej膮ce. A Jego upadki, gdy uczy艂 si臋 sam 
chodzi膰... Podbiega艂am, 偶eby Go podnie艣膰 i 
uca艂owa膰 st艂uczenia. O! Wtedy mog艂am to 
uczyni膰! Zobacz臋 Go pewnego dnia, jak upada 
pod krzy偶em, ju偶 w agonii, poranionego, 
brudnego od krwi i nieczysto艣ci, kt贸rymi Go 
obrzuci艂 okrutny t艂um. Wtedy ju偶 nie b臋d臋 mog艂a 
podbiec i podnie艣膰 Go ani uca艂owa膰 Jego 
krwawych st艂ucze艅. Nieszcz臋sna Mama biednego, 
skazanego Syna! 

Pierwsze [przejawy] Jego uprzejmo艣ci: 
kwiatuszek zerwany w ogr贸dku lub na drodze i 
przyniesiony Mi... 艂aweczka, przyci膮gni臋ta do 

background image

Moich n贸g, 偶eby Mi by艂o wygodniej... si臋gni臋cie 
po przedmiot, kt贸ry Mi upad艂... 

A Jego u艣miech... S艂o艅ce naszego domu! To 
bogactwo, kt贸re okrywa艂o jedwabiem i z艂otem 
nagie 艣ciany Mojego domku! Kto widzia艂 u艣miech 
Mojego Syna, dostrzega艂 Raj na ziemi. Gdy by艂 
dzieckiem, u艣miecha艂 si臋 pogodnie. Gdy stawa艂 
si臋 doros艂ym, Jego u艣miech by艂 coraz bardziej 
zamy艣lony, a potem - coraz bardziej smutny. Ale 
zawsze si臋 u艣miecha艂. Do ka偶dego. To by艂 jeden z 
przejaw贸w Jego boskiego wdzi臋ku, kt贸ry 

powodowa艂, 偶e t艂umy sz艂y za Nim w zachwycie. 

Ju偶 sam Jego u艣miech wyra偶a艂 mi艂o艣膰. Gdy si臋 do 
tego u艣miechu do艂膮czy艂o s艂owo - a pi臋kniejszego 
艣wiat nie posiada艂 - nawet skiby ziemi i 艂odygi 
zbo偶a dr偶a艂y. To by艂 g艂os m贸wi膮cego Boga, Mario. 
Jak to mo偶liwe, 偶e Judasz, kt贸ry Go s艂ysza艂, 
zdradzi艂 Go, a 偶ydzi - zabili? To jest tajemnica, 

kt贸r膮 wyja艣niaj膮 tylko niezbadane wyroki Bo偶e. 

Inteligencja [Jezusa] - coraz bardziej rozwijaj膮ca 
si臋, a偶 do osi膮gni臋cia doskona艂o艣ci - budzi艂a we 
Mnie podziw i szacunek. By艂a jednak tak bardzo 
os艂odzona dobroci膮, 偶e nigdy nikogo nie 
zawstydza艂a. S艂odki M贸j Syn by艂 艂agodny wobec 
wszystkich, a szczeg贸lnie - wobec Swojej Mamy! 

Gdy sta艂 si臋 m艂odzie艅cem, powstrzymywa艂am si臋 
od ca艂owania Go, jak to czyni艂am, gdy by艂 ma艂y. 
Nigdy jednak nie zabrak艂o Mi Jego poca艂unk贸w i 
[wyraz贸w] serdeczno艣ci. Rozumia艂 pragnienie 

background image

mi艂o艣ci Swej Mamy, dlatego usilnie zabiega艂 o to, 
偶eby Ona, ca艂uj膮c Jego 艣wi臋te cia艂o, pi艂a 偶ycie, 

pij膮c r贸wnocze艣nie rado艣膰. 

Przed Ostatni膮 Wieczerz膮 przyszed艂 szuka膰 
pokrzepienia u Swojej Mamy. Przytuli艂 si臋 do 
Mojego serca jak wtedy, gdy by艂 dzieckiem. 
Chcia艂 si臋 nasyci膰 mi艂o艣ci膮 Mamy, aby m贸c si臋 

oprze膰 brakowi mi艂o艣ci ca艂ego 艣wiata. 

Potem mia艂am Go na sercu ju偶 zimnego i 
martwego w bladym 艣wietle Wielkiego Pi膮tku. Dla 
mamy syn jest zawsze ma艂ym dzieckiem - tym 
bardziej, kiedy cierpi lub nie 偶yje. Widzia艂am wi臋c 
Moje Dziecko, kt贸re sta艂o si臋 jedn膮 ran膮 - 
zniekszta艂cone przez doznane cierpienie, pokryte 
skrzep艂膮 krwi膮, nagie, nawet z przebitym Sercem. 
Ujrza艂am zamkni臋te te b艂ogos艂awione Usta, na 
kt贸rych by艂y jedynie 艣wi臋te s艂owa; te uwielbiane 
Oczy, kt贸rych spojrzenie by艂o 
b艂ogos艂awie艅stwem; te R臋ce, kt贸re porusza艂y si臋 
tylko po to, by pracowa膰, b艂ogos艂awi膰, uzdrawia膰, 
g艂aska膰... Widzia艂am te Nogi, kt贸re si臋 trudzi艂y, 
aby zgromadzi膰 Swe stado... ono za艣 przebi艂o je 
gwo藕dziami... To by艂 niezmierny b贸l. Rozla艂 si臋 on 
po ziemi, 偶eby j膮 odkupi膰, i przenikn膮艂 niebiosa, 
kt贸re zadr偶a艂y z lito艣ci. Wtedy da艂am Mu 
wszystkie poca艂unki, jakie mia艂am w sercu, a 
kt贸rych nie mog艂am Mu dawa膰 przez te trzy lata 
[z powodu] przymusowych rozsta艅. Bez 
poca艂unku i [obmycia] 艂zami nie pozosta艂 ani 
jeden siniec. I tylko Ja wiem, ile ich by艂o. 

background image

Poca艂unki i 艂zy jako pierwsze obmy艂y Jego martwe 
Cia艂o. I nie mia艂am do艣膰 ca艂owania Go, a偶 
ujrza艂am jak znika pod balsamami, pod ca艂unem i 
banda偶ami. Na koniec kamie艅 przywali艂 wej艣cie 
do Grobu.  

W poranku Zmartwychwstania mog艂am jednak 
znowu zobaczy膰 uwielbione Cia艂o Mojego Syna. 
Wszed艂 z [pierwszym] promieniem s艂o艅ca, kt贸ry 
l艣ni艂 mniej ni偶 On. Ujrza艂am Jego doskona艂e 
Pi臋kno. By艂 Moim [Synem], gdy偶 Ja Go 
uformowa艂am. By艂 jednak teraz jako B贸g ponad 
ludzkim czasem. Powraca艂 do Ojca, nios膮c Mnie 
Swoim Boskim Cia艂em w niebiosa, bo Ono 
ukszta艂towa艂o si臋 w Moim 艂onie na Moje ludzkie 

podobie艅stwo. 

Nie by艂o dla Jego Mamy zakazu [danego] Marii z 
Magdali. Mog艂am Go dotkn膮膰. Ja nie mog艂am 
Moim cz艂owiecze艅stwem skazi膰 Jego 
Doskona艂o艣ci, id膮cej do Nieba. Ta cz膮stka 
cz艂owiecze艅stwa, jak膮 posiada艂am jako 
Niepokalanie Pocz臋ta, spali艂a si臋 na ekspiacyjnym 
stosie Golgoty - jak kwiat rzucony w ogie艅. 
Maryja - Niewiasta umar艂a razem ze Swoim 
Synem. Teraz pozosta艂a Maryja - dusza, p艂on膮ca 
[pragnieniem], by i艣膰 z Synem do Nieba. M贸j 
poca艂unek pe艂en czci nie m贸g艂 naruszy膰 
zwyci臋skiej Bosko艣ci. 

O! B艂ogos艂awiony za Sw膮 mi艂o艣膰! Mia艂am wci膮偶 w 
pami臋ci Jego um臋czone Cia艂o. Wspomnienie tej 
udr臋ki nie straci艂o swego 偶膮d艂a. [Jednak] Moj膮 

background image

nieustaj膮c膮 pociech臋 stanowi艂a pami臋膰 o Jego 
uwielbionym, zwyci臋skim Ciele - pi臋knym boskim 
i wspania艂ym Pi臋knem, b臋d膮cym rado艣ci膮 
Niebios. Trwa艂a ona w czasie zbyt d艂ugich dni 
Mojego 偶ycia. Nieustannie t臋skni艂am, by sko艅-

czy艂o si臋 Moje 偶ycie, 偶eby Go ponownie ujrze膰. 

Mario, ju偶 od dw贸ch godzin trwa Moje 艣wi臋to. 
Zatrzyma艂am ci臋 przy Sobie, 偶eby艣 pozna艂a Mego 
Jezusa. Teraz odpocznij, patrz膮c na Tych, kt贸rzy 
ci臋 kochaj膮 i oczekuj膮. Ujrzyj Pi臋kno, kt贸re jest 

rado艣ci膮 艣wi臋tych.禄 

 

芦MAMO!禄 - 芦SYNU!禄

 

M贸wi Maryja: 
芦Kiedy w nienawi艣ci Wielkiego Pi膮tku spotka艂am 
Mego Syna na skrzy偶owaniu prowadz膮cym na 
Golgot臋, 偶adne s艂owo nie wysz艂o z Naszych ust 
opr贸cz: 鈥濵amo!", 鈥濻ynu!". 

Otacza艂o nas Blu藕nierstwo. Okrucie艅stwo. 
Szyderstwo, Ciekawo艣膰. Wobec tych czterech 
[form] Z艂o艣ci zbytecznym by艂o obna偶anie 
naj艣wi臋tszych porusze艅 serca. [Z艂o艣膰 ta] 
rzuci艂aby si臋 na nie, aby je jeszcze bardziej 
porani膰. Gdy bowiem cz艂owiek osi膮ga 
doskona艂o艣膰 w Z艂u, zdolny jest nie tylko do 
pope艂nienia zbrodni przeciw cia艂u, ale tak偶e 

przeciw my艣li i uczuciu bli藕niego. 

background image

Spojrzeli艣my na Siebie. Jezus, kt贸ry ju偶 
przem贸wi艂 do mi艂osiernych niewiast, zach臋caj膮c 
je do p艂aczu nad grzechami 艣wiata, na Mnie 
patrzy艂 tylko przez zas艂on臋 z potu, 艂ez, kurzu, 
krwi, kt贸re okry艂y skorup膮 Jego powieki. 

Wiedzia艂, 偶e modli艂am si臋 za 艣wiat i 偶e Nieba bym 
Mu przychyli艂a, aby Mu dopom贸c, przynosz膮c 
ulg臋 w czasie trwania m臋ki. Musia艂 j膮 jednak 
wype艂ni膰 przez odwieczne postanowienie. 
Chcia艂am Mu Nieba przychyli膰 za cen臋 
m臋cze艅stwa ca艂ego Mojego 偶ycia, ale nie 

mog艂am. To by艂a godzina Sprawiedliwo艣ci. 

Wiedzia艂, 偶e kocha艂am Go jak nigdy. Ja te偶 
wiedzia艂am, 偶e Mnie kocha i 偶e bardziej ni偶 
chusta lito艣ciwej Weroniki i [bardziej ni偶] wszelka 
inna pomoc, pocieszy艂by Go poca艂unek Jego 
Mamy. Ale tak偶e ta udr臋ka by艂a potrzebna, 偶eby 

odkupi膰 grzechy braku mi艂o艣ci. 

Nasze spojrzenia spotka艂y si臋, z艂膮czy艂y, 
rozdzieli艂y, rozdzieraj膮c Nasze serca. A potem 
t艂um przewraca i popycha Ofiar臋 ku Jej o艂tarzowi. 
Zas艂ania J膮 przed inn膮 Ofiar膮, kt贸ra ju偶 jest na 
o艂tarzu ofiarnym i kt贸r膮 jestem Ja, Matka 

bolej膮ca. 

Gdy was widz臋 tak zatwardzia艂ych, uporczywie 
grzesz膮cych, i gdy my艣l臋, 偶e Nasza 
niesko艅czona, podw贸jna m臋ka nie pobudzi艂a was 
do dobroci, zastanawiam si臋, jaka wi臋ksza 
udr臋ka by艂aby potrzebna, 偶eby zneutralizowa膰 w 

background image

was trucizn臋 szatana, i nie znajduj臋 jej, gdy偶 nie 
ma m臋ki wi臋kszej od Naszej. 

Od chwili Mojego Niepokalanego Pocz臋cia 
trzyma艂am g艂ow臋 szatana pod Moj膮 niewinn膮 
pi臋t膮. Gdy jednak nie m贸g艂 sw膮 trucizn膮 
zniszczy膰 ani Mojego cia艂a, ani Mojej duszy, 
opryska艂 ni膮 jak piekielnym kwasem Moje 
matczyne serce. Cho膰 dzi臋ki 艂asce Bo偶ej by艂o ono 
niepokalane, cierpia艂o - tak mocno, 偶e bardziej 
nie mog艂oby bole膰 - z powodu dzia艂ania szatana. 
On je ugodzi艂 艣miertelnie przez dzie艂a syn贸w 
ludzkich - zab贸jc贸w Mojego Syna od godziny 
Getsemani a偶 do ko艅ca 艣wiata. 

O dziecko, kt贸re jeste艣 Mi tak drogie, twoja 
Matka m贸wi ci, 偶e do szcz臋艣liwo艣ci Nieba 
wznosz膮 si臋, obelgi zadane Mojemu Synowi, 偶eby 
Mnie zrani膰 jakby strza艂ami. Za ka偶dym razem 
otwieraj膮 Mi na nowo ran臋 Wielkiego Pi膮tku. 
Liczniejsze od gwiazd na firmamencie Bo偶ym s膮 
rany, kt贸re Moje Serce znosi za was. I nie macie 
lito艣ci nad Matk膮, kt贸ra wam da艂a Swoje 偶ycie. 

Dzi艣 ponownie m贸wi臋 do ciebie, bo pragn臋 ci臋 
mie膰 przy Sobie przez ca艂y dzie艅. Dzisiaj jestem 
jeszcze bardziej Kr贸low膮 w Niebie i nosz臋 ze 
Sob膮 twoj膮 dusz臋. Jeste艣 c贸reczk膮, kt贸ra ma艂o 
wie o Mamie. B臋dziesz Mnie kocha艂a tak, jak Mnie 
kocha M贸j Syn - to znaczy ca艂膮 sw膮 istot膮 - 
wtedy, gdy dowiesz si臋 [o Mnie] wielu rzeczy. 
Poznasz wtedy Mnie i Moje Serce Matki Boga oraz 
Mamy Jezusa nie jak odleg艂膮 gwiazd臋, kt贸rej 

background image

tylko jeden promie艅 si臋 widzi i zna si臋 jej imi臋, 
nie jako jak膮艣 idealn膮 i wyidealizowan膮 istot臋, 
lecz - 偶yw膮 i kochan膮. [Poznasz Mnie jako] 
Niewiast臋, kt贸ra rozumie cierpienia kobiety, gdy偶 
najstraszniejsze nie by艂y Jej zaoszcz臋dzone. 
Wystarcza Jej, 偶e przypomni Sobie Swoje udr臋ki, 

偶eby zrozumie膰 bole艣ci innych.禄 

 

Niewiasto, oto Syn Tw贸j!

 

M贸wi Maryja: 
芦Dosz艂am [na Golgot臋] skr贸tami i stromiznami, 
wiedziona bardziej mi艂o艣ci膮 ni偶 w艂asn膮 si艂膮. Dzi臋ki 
mi艂osierdziu Longina mog艂am zbli偶y膰 si臋 do 
Krzy偶a. Longin by艂 uczciwym 偶o艂nierzem, kt贸ry 
wype艂nia艂 obowi膮zek i korzysta艂 ze swoich praw 
zgodnie ze sprawiedliwo艣ci膮. Dzi臋ki temu by艂 
przygotowany na cuda 艁aski. Za jego wsp贸艂czucie 
otrzyma艂am dla niego dar kropli [krwi, kt贸re 
spad艂y na niego] z Boku. By艂y one dla niego 
chrztem 艂aski, gdy偶 jego dusza pragn臋艂a 

Sprawiedliwo艣ci i Prawdy. 

O 艣wicie 偶ycia Jezusa anio艂owie oznajmili: 鈥濸ok贸j 
na ziemi ludziom dobrej woli". O zachodzie, w 
dniu 艣mierci Chrystusa, On sam da艂 Sw贸j Pok贸j 
temu cz艂owiekowi dobrej woli. Longin by艂 
pierwszym synem, kt贸rego urodzi艂am przez m臋k臋 
Krzy偶a, a Dyzma - ostatnim ocalonym przez 
s艂owo Jezusa z Nazaretu. Podobnie jak Jan by艂 
pierwszym... Mog艂abym rzec, 偶e on - z sercem 

background image

diamentowej lilii, rozpalonym mi艂o艣ci膮 - by艂 
艣wiat艂o艣ci膮 zrodzon膮 ze 艢wiat艂o艣ci, a ciemno艣ci 

nie mog艂y go ogarn膮膰. 

Do Mnie nale偶a艂o tylko wzi膮膰 tego 鈥瀞yna 
Chrystusa" z r膮k Mojego Syna. Tak rozpocz膮艂 si臋 
cykl Mojego duchowego macierzy艅stwa - z 
kwiatem, kt贸ry w艂a艣nie rozkwita艂 dla Nieba. 
Zrodzi艂 si臋 on z Mojego duchowego 
macierzy艅stwa jak purpurowa r贸偶a z r膮k 
przybitych do drzewa Krzy偶a. By艂a ona jednak tak 
odmienna od bia艂ej r贸偶y rado艣ci [wesela] w 
Kanie, danej ludziom dzi臋ki mi艂o艣ci Chrystusa do 
Swojej Mamy. [Druga r贸偶a] zosta艂a dana - z 
mi艂o艣ci Chrystusa do ludzi - Mamie, kt贸ra nie 

mia艂aby ju偶 Syna. 

Cud mi艂o艣ci wyznaczy艂 er臋 ewangelizacji, cud 
mi艂o艣ci odkupie艅czej. Wszystko bowiem, co 
pochodzi od Mojego Jezusa, jest mi艂o艣ci膮, i 
wszystko, co przychodzi od Maryi, te偶 jest 
mi艂o艣ci膮. Serce Mamy r贸偶ni si臋 od [Serca] Syna 
tylko Bosk膮 Doskona艂o艣ci膮. 

Z wysoko艣ci Krzy偶a powoli dochodzi艂y s艂owa, w 
odst臋pach czasu, jak wybijanie godzin 
niebia艅skiego zegara. Zebra艂am je wszystkie - 
tak偶e te, kt贸re si臋 mniej odnosi艂y do Mnie. M贸j 
s艂uch, M贸j wzrok, Moje serce przyjmowa艂o, pi艂o, 

wdycha艂o nawet westchnienia Umieraj膮cego. 

鈥濶iewiasto, oto Tw贸j syn!". I rodz膮c w Moim b贸lu 
[zacz臋艂am] dawa膰 Niebu dzieci od tej chwili. To 

background image

dziewiczy por贸d, jak pierwszy. To mistyczne 
rodzenie was dla Niego. Daje was 艣wiat艂o艣ci 
Niebios dzi臋ki Mojemu Synowi i przez Moj膮 
bole艣膰. Rodzeniu, kt贸re si臋 rozpocz臋艂o od tych 
s艂贸w, nie towarzyszy艂y j臋ki spowodowane 
rozdzieraniem cia艂a. Moje cia艂o by艂o wolne od 
grzechu i od wyroku rodzenia w bole艣ci. J臋cza艂o 
jednak bezg艂o艣nie serce, rozdzierane w niemym 
szlochu ducha. Mog臋 powiedzie膰, 偶e rodzicie si臋 
przez rozdarcie powsta艂e w Moim Dziewiczym 

sercu, wywo艂ane Moim b贸lem Matki. 

Najbardziej bolesne s艂owo tego okrutnego 
kwietniowego popo艂udnia to by艂o: 鈥濵amo!". Syn 
dozna艂 umocnienia ju偶 przez samo zawo艂anie 
Mnie. Wiedzia艂 bowiem, 偶e Go kocham i 偶e M贸j 
duch wspi膮艂by si臋 na Krzy偶, 偶eby uca艂owa膰 
Mojego 艣wi臋tego Udr臋czonego. Powtarza艂 [to 
s艂owo] coraz cz臋艣ciej i powtarza艂 je coraz bardziej 
rozdzieraj膮co, w miar臋 jak udr臋ka wzrasta艂a, jak 
morze w czasie przyp艂ywu. 

Wielkim krzykiem, o kt贸rym m贸wi膮 Ewangeli艣ci, 
by艂o s艂owo [鈥濵amo"]. Wszystko wypowiedzia艂 i 
wszystko wykona艂. Powierzy艂 ducha Swemu Ojcu i 
wzywa艂 Ojca w Swym niezmiernym b贸lu. Ojciec 
jednak nie ukaza艂 si臋 Temu, w kt贸rym mia艂 
upodobanie, ale kt贸ry teraz by艂 obarczony 
grzechami 艣wiata. B贸g patrzy艂 na Niego surowo. 
Krzykiem rozdzieraj膮cego b贸lu Ofiara wzywa艂a 
wi臋c Matk臋. [Krzyk ten] wstrz膮sn膮艂 Niebiosami. 
Sprawi艂, 偶e wyla艂o si臋 z nich przebaczenie, Mnie 

background image

za艣 przeszy艂 serce i spowodowa艂, 偶e wyp艂yn臋艂a z 
niego krew i 艂zy. 

Przyj臋艂am ten okrzyk, w kt贸rym, z powodu 
skurcz贸w agonii i 艣mierci, s艂owo zaton臋艂o w 
przejmuj膮cym lamencie. Jego brzmienie wdar艂o 
si臋 we Mnie jak ognisty miecz [i trwa艂o] a偶 do 
poranka zmartwychwstania, kiedy przyszed艂 [do 
Mnie jako] Zwyci臋zca. W ten pogodny poranek 
Jezus ja艣nia艂 bardziej ni偶 s艂o艅ce. Nigdy nie 
widzia艂am Go r贸wnie pi臋knego. Gr贸b bowiem 
poch艂on膮艂 Mi Cz艂owieka - Boga, a zwr贸ci艂 Boga - 
Cz艂owieka, wspania艂ego w Swoim pot臋偶nym 
majestacie, radosnego z powodu przej艣cia przez 

pr贸b臋. 

Wtedy tak偶e [zawo艂a艂:] 鈥濵amo!", ale, o c贸rko, to 
by艂 okrzyk Jego niepohamowanej rado艣ci. A tul膮c 
Mnie do Serca, usuwaj膮c poca艂unkiem Swej 
Mamy pio艂un octu i 偶贸艂ci, uczyni艂 Mnie 

wsp贸艂uczestniczk膮 tej rado艣ci. 

Nie dziw si臋, 偶e w dzie艅 艣wi臋ta Mojej niewinno艣ci 
m贸wi艂am ci o Moim b贸lu. Ka偶demu darowi Boga 
s艂usznie odpowiada [jaki艣] dar [ze strony] 
obdarowanego. Ka偶de wybranie przynosi ze sob膮 
obawy, ale i s艂odycze. Staj膮 si臋 one wieczn膮 
rado艣ci膮, gdy pr贸ba si臋 ko艅czy. 

Na najwy偶szy dar Pocz臋cia bez skazy musia艂am 
odpowiedzie膰 darem bycia Matk膮 Odkupiciela, 
czyli Niewiast膮 Bole艣ci. Udr臋ka Golgoty jest 

background image

chwalebnym ukoronowaniem Mojego 
Niepokalanego Pocz臋cia.禄 

 

Drugi poca艂unek Ducha

 

M贸wi Maryja: 
芦Kiedy Duch Pa艅ski zst膮pi艂, aby nape艂ni膰 Swoj膮 
Moc膮 dwunastu zebranych w Wieczerniku, rozla艂 
si臋 tak偶e na Mnie. Ale je艣li dla wszystkich by艂 
poznaniem, kt贸re zaznajomi艂o ich z Trzeci膮 Osob膮 
i Jej Boskimi darami, to dla Mnie by艂 tylko 
ponownym odnalezieniem. Dla wszystkich by艂 

p艂omieniem, dla Mnie za艣 by艂 poca艂unkiem. 

On - wieczny Pocieszyciel, by艂 dla Mnie 
Oblubie艅cem ju偶 od trzydziestu czterech lat. Jego 
Ogie艅 Mnie posiad艂 i przenikn膮艂 do tego stopnia, 
偶e uczyni艂 z Mojej niewinno艣ci cia艂o matki. Ju偶 po 
Boskich za艣lubinach pozostawi艂 Mnie przepe艂nion膮 
Nim. Nie m贸g艂 dorzuci膰 doskona艂o艣ci do do-
skona艂o艣ci, B贸g bowiem nie mo偶e powi臋kszy膰 
samego siebie, b臋d膮c najbardziej doskona艂ym i 
niezr贸wnanym w Swojej mierze. 

Odda艂 Mi Siebie bez ogranicze艅, aby uczyni膰 z 
Mojego cia艂a niewiasty cia艂o tak 艣wi臋te, 偶e 
mog艂aby je zamieszkiwa膰 Bosko艣膰, zst臋puj膮ca, 

偶eby si臋 wcieli膰 we Mnie. 

Ale teraz, kiedy dokona艂o si臋 dzie艂o Jego dania 
Siebie Mnie i Mojego dania si臋 Jemu i Nasz Syn, 

background image

po wype艂nieniu wszystkiego wr贸ci艂 do Nieba, On 
wraca艂, 偶eby Mi da膰 Sw贸j poca艂unek 艂aski. Och! 
Jak偶e B贸g uczy was wdzi臋czno艣ci! On, M贸j Pan 
nie zaniedba艂 [okazania] wdzi臋czno艣ci Swojej 
S艂u偶ebnicy, kt贸ra sta艂a si臋 narz臋dziem w s艂u偶bie 
Jemu. Chocia偶 Ja na ka偶de uderzenie serca 
odpowiada艂am: 鈥炁歸i臋ty, 艣wi臋ty, 艣wi臋ty i 
b艂ogos艂awiony jeste艣 Ty, Panie najwy偶szy!", On 
pozostawia艂 Niebo po raz drugi, aby odnowi膰 
Swoje obj臋cie ma艂偶onka. A po艣r贸d 偶aru i g艂osu 
rozdzielaj膮cego si臋 P艂omienia, obiecywa艂 Mi 
trzecie po艂膮czenie bez ko艅ca w b艂ogos艂awionej 

siedzibie Nieba. 

Niebo za艣 by艂o bardziej ni偶 kiedykolwiek Moim 
celem. Kiedy si臋 bowiem raz za偶y艂o Mi艂o艣ci, a 
[potem] ponownie jej zakosztowa艂o, wtedy s艂o艅ce 
i ziemia, stworzenia i rzeczy znikaj膮 nam sprzed 
oczu i pozostaje tylko jeden widok, jeden smak, 
jedno pragnienie: pragnienie Boga. Pragnienie 
posiadania Boga nie na kr贸tkie chwile, ale na 

wieczne teraz.禄 

 

Wspomnienie w b贸lu o rado艣ci Bo偶ego 
Narodzenia

 

M贸wi Maryja: 
芦Szcz臋艣liwo艣膰 ekstazy narodzenia zst膮pi艂a na 
Mnie jak kwiatowy nektar i na ca艂e 偶ycie 
zamkn臋艂a si臋 w 偶ywym naczyniu serca. 
Nieopisana rado艣膰. Ludzka i nadludzka. 

background image

Doskona艂a. Jednak ka偶dy nadchodz膮cy wiecz贸r 
uderza艂 w Moje serce bolesnym przypomnieniem: 
鈥濷 jeden dzie艅 wyczekiwania mniej, o jeden 
dzie艅 bli偶ej do Kalwarii". To pogr膮偶a艂o Moj膮 dusz臋 
w udr臋ce. Przykrywa艂o j膮 jakby fal膮 m臋ki, 
zapowiadaj膮c wezbranie przyp艂ywu, kt贸ry mia艂 

Mnie poch艂on膮膰 na Golgocie... 

Wtedy - na wspomnienie szcz臋艣liwo艣ci 
[narodzenia Mojego Syna], kt贸ra pozosta艂a 偶ywa 
w Moim sercu - pochyla艂am Swego ducha tak, jak 
kto艣 si臋 pochyla nad g贸rskim w膮wozem, 偶eby 
ponownie us艂ysze膰 echo mi艂osnego 艣piewu i 
ujrze膰 w oddali dom swej rado艣ci. To 
[wspomnienie] by艂o Moj膮 si艂膮 w 偶yciu. I pozosta艂o 
ni膮 szczeg贸lnie w godzinie Mojej mistycznej 
艣mierci u st贸p Krzy偶a. B贸g ukara艂 Nas, Mnie i 
Mojego s艂odkiego Syna, za grzechy ca艂ego 艣wiata. 
P艂aka艂am najbardziej gorzkim p艂aczem, jaki 
wyla艂a kobieta. Aby jednak nie powiedzie膰 Mu, 偶e 
kara by艂a zbyt okrutna, a Jego r臋ka 
Wymierzaj膮cego j膮 - zbyt surowa, musia艂am 
utkwi膰 wzrok w tym wspomnieniu 艣wietlistym, 
uszcz臋艣liwiaj膮cym, 艣wi臋tym. W tej godzinie 
podnosi艂o si臋 ono jak pocieszaj膮ca wizja z g艂臋bi 
Mojego serca, 偶eby Mi powiedzie膰, jak B贸g Mnie 
umi艂owa艂. Pojawia艂o si臋 ono, wychodz膮c Mi na 
niespodziewane spotkanie. By艂a to 艣wi臋ta rado艣膰, 
kt贸rej szuka艂am. Wszystko bowiem, co jest 
艣wi臋te, syci mi艂o艣膰, a mi艂o艣膰 daje 偶ycie nawet 
temu, w czym nie ma 偶ycia. 

background image

Mario, tak trzeba czyni膰, gdy B贸g nas dotyka 
[kar膮]. 

[Trzeba] przypomina膰 sobie, 偶e B贸g dawa艂 nam 
rado艣膰, aby umie膰 powiedzie膰 tak偶e w udr臋ce: 
鈥濪zi臋kuj臋, m贸j Bo偶e. Ty jeste艣 dobry dla 
mnie".     

Nie [nale偶y] odrzuca膰 pociechy [p艂yn膮cej ze] 
wspomnienia o , przesz艂ym darze Boga aby nie 
straci膰 wiary w dobro膰 Boga. To [wspomnienie] 
pojawia si臋 dla pocieszenia nas w godzinie, gdy -
jak 艂odygi uderzone burz膮 - b贸l zgina nas ku 

rozpaczy. 

[Trzeba] zatroszczy膰 si臋 o to, 偶eby nasze rado艣ci 
by艂y rado艣ciami Bo偶ymi. Oznacza to, 偶e mamy 
oczekiwa膰 ca艂ej rado艣ci od Boga. [Nie 
powinni艣my] dostarcza膰 sobie ludzkich rado艣ci, 
kt贸rych my chcemy, a kt贸re 艂atwo stoj膮 w 
sprzeczno艣ci z Jego Boskim Prawem i Wol膮, jak 
wszystko, co jest owocem naszego dzia艂ania 

obcego Bogu. 

[Trzeba] tak偶e zachowa膰 wspomnienie minionej 
rado艣ci. Wspomnienie bowiem, kt贸re zach臋ca do 
dobra i b艂ogos艂awienia Boga, nie tylko nie 
zas艂uguje na pot臋pienie, lecz jest wspomnieniem 

zalecanym i b艂ogos艂awionym. 

[Przez wspomnienie trzeba] coraz bardziej 
wprowadza膰 艣wiat艂o w czas ciemno艣ci obecnej 
godziny, aby j膮 roz艣wietli膰 na tyle, 偶e ujrzy si臋 

background image

艣wi臋te Oblicze Boga tak偶e w najbardziej ciemnej 
nocy. 

Doznan膮 s艂odycz膮 [musimy] z艂agodzi膰 gorycz 
kielicha, 偶eby m贸c znie艣膰 jego smak i zdo艂a膰 

wypi膰 go do ostatniej kropli. 

Gdy ciernie 艣ciskaj膮 czo艂o, [trzeba stara膰 si臋] 
wzbudza膰 odczucie czu艂o艣ci Boga, kt贸r膮 sobie 

przypominamy. 

Oto siedem b艂ogos艂awie艅stw przeciwstawnych 
siedmiu mieczom. Daj臋 ci je, Mario, jako Moj膮 
lekcj臋 Narodzenia, a wraz z tob膮 daj臋 j膮 
wszystkim Moim umi艂owanym. 

Dla wszystkich - b艂ogos艂awie艅stwo jako Moja 

pieszczota,禄 

P贸藕niej... 

...Wydawa艂o mi si臋 w dalszym ci膮gu wizji, kt贸ra 
wprowadza艂a mnie w ekstaz臋, 偶e widz臋 Maryj臋, 
jak wstaje z miejsca, w kt贸rym J膮 ci膮gle 
widywa艂am w tych dniach, u st贸p mojego 艂贸偶ka, 
po prawej stronie. Podchodzi艂a do mojej g艂owy, 
trzymaj膮c w ramionach Dzieci臋. Widzia艂am 
wyra藕nie gest podpierania lew膮 r臋k膮 pod艂o偶a dla 
uczynienia d藕wigni dla cia艂a, [kiedy wstawa艂a]. 
Sz艂a krokiem lekko faluj膮cym... Gdy by艂a blisko 
mnie zobaczy艂am Boskie Dzieci臋: spa艂o spokojne i 
pi臋kne, oparte o prawe rami臋 i o pier艣 Maryi. 

Zacz臋艂am p艂aka膰... 

background image

Potem Maryja otoczy艂a lewym ramieniem moje 
rami臋, przyci膮gaj膮c mnie do Siebie. By艂am pod 
Jej welonem i odczuwa艂am delikatny bark i mi艂膮 
pier艣 przy mojej g艂owie i sercu. Wiedzia艂am, 偶e z 
drugiej strony m贸j Jezus r贸wnie偶 opiera艂 si臋 o 

Mam臋. 

Trwa艂am tak d艂ugo... I dot膮d widz臋 J膮 przy tym 
wezg艂owiu, z Dzieckiem w ramionach. Jak偶e jest 
pi臋kna, 艂agodna, czysta i droga! I jak偶e jest 
spokojny wypoczynek Dzieci臋cia. Oddycha jak 

ptaszek... 

Jak偶e to pi臋kne tak pozostawa膰! Czym偶e jest 
cierpienie, je艣li s膮 nam dawane takie rado艣ci? 
Chcia艂am opowiedzie膰 o tej rado艣ci, kt贸ra mnie 
nape艂nia wewn膮trz i na zewn膮trz po brzegi; kt贸ra 
mnie upi臋ksza. Jest bowiem zbyt pi臋kna, 偶ebym 
j膮 zatrzymywa艂a dla mnie samej. 

Jestem szcz臋艣liwa. Jestem tylko kuszona, 偶eby 
troszk臋 pod膮sa膰 si臋 na Mam臋 i na Jezusa za to, 
偶e pozwolili, aby inni ujrzeli moj膮 przemian臋. Ale, 

cierpliwo艣ci!... 

(W chwili doznawanej wizji Maryi z Dzieci膮tkiem 
by艂y przy Marii Valtorcie trzy osoby: Marta 
Diciotti, Anna Belfanti (偶ona kuzyna matki) oraz 
jej pasierbica - Paola. Wszystkie zauwa偶y艂y nag艂膮 
przemian臋 jej twarzy, kt贸ra promienia艂a 
wewn臋trznym 艣wiat艂em. Maria Valtorta zawsze 
bardzo obawia艂a si臋, 偶e kto艣 w jej otoczeniu 
pozna 艂aski, jakich doznawa艂a. Pan za艣 cz臋sto 

background image

dozwala艂, 偶e wizje i dyktanda otrzymywa艂a 
rzeczywi艣cie noc膮, w ukryciu, kiedy w dodatku 
spok贸j w domu i samotno艣膰 pozwala艂y jej 

swobodnie pisa膰.) 

 

Nazywajcie Mnie: 鈥濵am膮"!

 

M贸wi Maryja: 
芦Wielu porwanym ju偶 na wy偶yny mistyki dane 
by艂o ujrze膰 Mojego 艣wi臋tego Syna jako dziecko, a 
nawet - przytuli膰 Go do serca. Jednak niewielu 
zosta艂o dopuszczonych do ujrzenia Mnie w 
chwilach, gdy Jego Cz艂owiecze艅stwu zapewnia艂am 
najs艂odsz膮 trosk臋, jak膮 matka mo偶e otoczy膰 ma艂e 
dziecko. [Taka za艣 wizja] wprowadza Mojego 
wiernego w najwi臋ksz膮 g艂臋bi臋 Naszej rodziny i 
Mojego 偶ycia. Dzi臋ki niej mo偶ecie 艂atwiej i 
doskonalej kocha膰 Mojego Jezusa. Podziwiacie 
bowiem pokor臋, delikatno艣膰 oraz s艂abo艣膰 
Nowonarodzonego. Z Jego kwil膮cych usteczek 
otrzymujecie jedn膮 z najg艂臋bszych lekcji Jego 
ofiary i mi艂o艣ci, jakie da艂 wam w czasie ca艂ego 

Swego 偶ycia na ziemi. 

Mario, je艣li si臋 zastanowisz, [to stwierdzisz], 偶e 
przesz艂am [z tob膮] ca艂kiem odmienn膮 drog臋 w 
[udzielanych ci] wizjach. [To dokona艂o si臋] w 
spos贸b ca艂kowicie nadprzyrodzony i dlatego r贸偶ni 
si臋 od drogi, kt贸r膮 [normalnie] przeszed艂by 
cz艂owiek. Zazwyczaj cz艂owiek rozpoczyna od 
tego, co pokorne, 偶eby wspi膮膰 si臋 w g贸r臋 ku 

background image

temu, co najwznio艣lejsze. Jego niewielkie si艂y nie 
pozwalaj膮 mu na szybowanie ku wysokim i 

niespodziewanym szczytom. 

Ja za艣 wiedz膮c, 偶e dla zafascynowania waszych 
zmys艂贸w potrzeba czego艣 wielkiego, przesz艂am 
inn膮 drog膮: drog膮 Moj膮. Przyci膮gn臋艂am i 
zdoby艂am twoj膮 duchow膮 uwag臋 przy pomocy 
wizji chwalebnego pi臋kna. Potem widz膮c, 偶e ci臋 
zachwyci艂y i rozmi艂owa艂y we Mnie, pouczy艂am ci臋 
i przygotowa艂am do najbardziej g艂臋bokiego 
poznania twojej Matki i do najg艂臋bszych poucze艅 
o Moim 偶yciu i 偶yciu Mojego Dziecka. 
[Przygotowa艂am ci臋] do podstawowych poucze艅 o 
pokorze - leku na trucizn臋 Lucyfera, kt贸ra wam 
szkodzi od Adama a偶 do dzi艣 i sprowadza z drogi 
Bo偶ej. 

Dzi臋ki dobroci Mojego Syna ukaza艂am ci si臋 jako 
Nosicielka 偶ywej Eucharystii, potem - jako Matka 
Zbawiciela, nast臋pnie - jako wyniesiona do Nieba. 
Po tych milcz膮cych wizjach 艣wiat艂a i rado艣ci - 
kt贸re otoczy艂y ci臋 niczym niebieskie sieci i 
przyci膮gn臋艂y do Mnie - poucza艂am ci臋. Gdyby 
twoja dusza, z powodu oci臋偶a艂o艣ci duchowej, 
przeciwstawi艂a si臋 tej s艂odkiej sieci - zostawi艂a-
bym ci臋. Ale ty si臋 w ni膮 zapl膮ta艂a艣, coraz 
bardziej znajduj膮c w tych wizjach swoj膮 rado艣膰, 
pragnienie, zach臋t臋. Wtedy - po Kr贸lowej - 
pokaza艂am ci Mam臋. [Uczyni艂am to,] 偶eby 
pocieszy膰 ciebie, ju偶 nie maj膮c膮 mamy; 偶eby ci臋 

background image

wznie艣膰 do Mojej pokory; 偶eby ci臋 porwa膰 do 
Mojej rado艣ci. 

Przychodz臋 zawsze kiedy jest [odpowiednia] 
chwila. Kocha艂am ci臋 od zawsze. Ale poprosi艂am o 
ciebie Jezusa, kiedy wyczyta艂am w Bo偶ej my艣li, 
偶e wkr贸tce nie b臋dziesz ju偶 mia艂a mamy. On 
przygotowa艂 to spotkanie i zjednoczenie i niech 

b臋dzie za to b艂ogos艂awiony! I przysz艂am. 

Czy偶 na Kalwarii nie przyj臋艂am Mojej misji 
duchowej Matki wszystkich? Jak w Janie 
przyj臋艂am was, sieroty Chrystusa - was, z 
rodz膮cego si臋 Ko艣cio艂a, kt贸ry pozosta艂 bez Tego, 
kt贸ry go zrodzi艂 - tak przejmuj臋 was, gdy 
jeste艣cie osieroceni przez tych, kt贸rzy byli wam 
ojcem lub matk膮. Moje Serce przyj臋艂o 
nieograniczono艣膰 Serca Bo偶ego, dzi臋ki 
zjednoczeniu z Mi艂o艣ci膮 i kontaktowi z Sercem 
Syna, kt贸rego karmi艂o. Kocham was wi臋c 
wszystkich, o ziemskie sieroty, i - gdy tylko tego 
chcecie - podaj臋 wam Moje rami臋, 偶eby by艂o wam 
wsparciem; Moje plecy, 偶eby by艂y dla was 
oparciem; Moje kolana, 偶eby艣cie odpocz臋li; Moje 

Serce, 偶eby was kocha艂o. 

Jestem blisko was, [blisko] wszystkich dzieci, 
kt贸re p艂acz膮, gdy偶 nie maj膮 ju偶 matki. [Jestem 
blisko nawet] je艣li nie wszystkim jest dane - nie z 
Mojej woli, lecz z powodu ich uchybie艅 - 
odczuwa膰 M贸j u艣cisk zmys艂ami cia艂a ju偶 
uczynionymi prawie duchowymi przez mi艂o艣膰, 

kt贸ra doskonali. 

background image

Powiedz to tym, kt贸rzy p艂acz膮. Powiedz im, 偶eby 
uwierzyli we Mnie nie tylko jako w Przeb贸stwion膮 
Kr贸low膮, ale w prawdziw膮 Niewiast臋, kt贸ra zna 
matczyn膮 czu艂o艣膰. Powiedz, 偶eby w p艂aczu 
wzywali Mnie do siebie najbardziej ukochanym z 
imion - tym, kt贸rym zwraca艂 si臋 do Mnie Syn od 
Swego dzieci艅stwa a偶 do wst膮pienia do Nieba i 
dalej [tak Mnie nazywa]: 鈥濵ama!". Ja pozostan臋 

鈥瀖am膮". 

Czy widzisz, jak pi臋kne jest Moje Dziecko?! Czy 
rozumiesz, dlaczego teraz w 偶adnym [Jego] 
wyobra偶eniu nie dostrzegasz ju偶 blasku ani 
warto艣ci? Widzisz Moje Macierzy艅stwo, proste i 
wywy偶szone - takie, jakim by艂o: delikatne jak 
r贸偶a zrodzona w 艣nie偶nym pejza偶u zimy; czyste 
jak kwietniowy brzask; 艣wi臋te jak krzyk anio艂a; 
pokorne, jakim by膰 musia艂o [wobec] Zwyci臋zcy 

odwiecznej Pychy. 

Nie mo偶esz zapami臋ta膰 s艂贸w dla ciebie obcych. 
Mog艂abym ci je r贸wnie偶 wyja艣ni膰, ale nie chc臋 
tego czyni膰. I tak by艣 ich nie zrozumia艂a. 
Pos艂u偶y艂yby tylko naukowej dociekliwo艣ci ciekaw-
skich profanator贸w tajemnicy. Zachowaj w sercu 
ich harmoni臋, jak d藕wi臋k 艣wietlistego perl膮cego 
si臋 strumyka. I nadal b膮d藕 adoratork膮. Ja jestem 

z tob膮.禄 

Zaraz potem m贸wi Jezus: 

background image

芦Pami臋taj o tym, 偶e nie b臋dziesz wielk膮 dzi臋ki 
kontemplacjom i objawieniom, lecz - dzi臋ki 

swojej ofierze. 

Tego pierwszego [daru] udziela ci B贸g, nie dla 
twoich zas艂ug, lecz z powodu Swojej 
niesko艅czonej dobroci. Drugie za艣 jest kwiatem 
twego ducha i jest tym, co zas艂uguj膮ce w Moich 
oczach. Powi臋kszaj to bez ludzkich rozwa偶a艅 a偶 
do granic twoich si艂 fizycznych i duchowych. Im 
bardziej si臋 sama wzniesiesz, tym bardziej Ja 

unios臋 ci臋 w g贸r臋. 

I nie b贸j si臋. Nie smu膰 si臋, je艣li [prze偶ycia] 
wewn臋trzne staj膮 si臋 widoczne. Tak偶e 
zauwa偶enie, 偶e jeste艣 porwana ku Bogu, mo偶e 
by膰 u艣wi臋ceniem dla braci. Sama od siebie nic nie 
dodawaj. Nie zanieczyszczaj nigdy tego 藕r贸d艂a 
mistycznego 偶ycia ludzkimi elementami. I pozw贸l 
Mi nawet na to. [Teraz] nic wi臋cej ci ju偶 nie 

powiem. B膮d藕 szcz臋艣liwa dzi臋ki Mojej Matce!禄 

 

Niewiasto, c贸偶 nam odt膮d do siebie?

 

M贸wi Jezus: 
芦To 'odt膮d', kt贸re wielu t艂umaczy pomija 
milczeniem, jest kluczem tego zdania i wyja艣nia 

jego prawdziwy sens. 

By艂em Synem poddanym Matce a偶 do chwili, w 
kt贸rej wola Mojego Ojca wskaza艂a Mi godzin臋, 

background image

kt贸ra nadesz艂a, abym zosta艂 Nauczycielem. Od 
chwili rozpocz臋cia Mojej misji, nie by艂em ju偶 
Synem poddanym Matce, lecz S艂ug膮 Boga. Wi臋zy, 
艂膮cz膮ce Mnie z T膮, kt贸ra Mnie zrodzi艂a, zosta艂y 
przerwane. Przemieni艂y si臋 w wi臋zy wy偶szego 
rz臋du. Wszystkie schroni艂y si臋 w duchu. Duch 
nadal nazywa艂 鈥濵am膮" Maryj臋 - Moj膮 艢wi臋t膮. 
Mi艂o艣膰 nie usta艂a ani nie ozi臋b艂a. Przeciwnie: 
nigdy nie by艂a tak doskona艂a, jak wtedy gdy - 
rozdzielaj膮c si臋 ze Mn膮 dla drugiego narodzenia - 
Maryja zrodzi艂a Mnie dla 艣wiata jako Mesjasza, 
jako G艂osz膮cego Ewangeli臋. Jej trzecie, 
najwy偶sze mistyczne macierzy艅stwo urze-
czywistni艂o si臋, kiedy w m臋ce Golgoty zrodzi艂a 
Mnie dla Krzy偶a, jako Odkupiciela 艣wiata. 

芦Niewiasto, c贸偶 nam odt膮d do siebie?禄 

Najpierw by艂em Tw贸j, tylko Tw贸j. Wydawa艂a艣 Mi 
polecenia, a Ja by艂em Ci pos艂uszny. By艂em 
鈥瀙oddany". Teraz nale偶臋 do Mojej misji. Czy偶 
tego nie powiedzia艂em? 鈥濼en, kto przyk艂ada r臋k臋 
do p艂uga, a wstecz si臋 ogl膮da, by si臋 po偶egna膰 z 
tymi, kt贸rzy zostaj膮, nie jest gotowy do 

Kr贸lestwa Niebieskiego." 

Ja przy艂o偶y艂em r臋k臋 do p艂uga, aby otworzy膰 
lemieszem nie gleb臋, lecz serca, i zasia膰 w nich 
s艂owo Bo偶e. Oderwa艂em t臋 r臋k臋 dopiero wtedy, 
gdy Mi j膮 wyrwano, aby j膮 przybi膰 do Krzy偶a i 
otworzy膰 przez jego m臋czarni臋 Serce Mego Ojca i 
sprawi膰, 偶e z rany tej wyjdzie przebaczenie dla 

ludzko艣ci. 

background image

To 'odt膮d' zapominane przez wielu [t艂umaczy], 
mia艂o powiedzie膰: 鈥濨y艂a艣 dla Mnie wszystkim, o 
Matko, gdy by艂em Jezusem, synem Maryi z 
Nazaretu. Jeste艣 nadal dla Mnie wszystkim w 
Moim duchu. Jednak odk膮d wype艂niam misj臋 
oczekiwanego Mesjasza, nale偶臋 do Mojego Ojca. 
Poczekaj jeszcze troch臋 a gdy sko艅czy si臋 Moja 
misja, znowu b臋d臋 ca艂y Tw贸j. Otrzymasz Mnie 
jeszcze w Swoje ramiona jak wtedy, gdy by艂em 
ma艂y, i nikt ju偶 Ci wi臋cej Mnie nie wyrwie. [Nikt 
Ci nie wyrwie] tego Syna kt贸ry nale偶y do Ciebie, 
a na kt贸rego b臋dzie si臋 patrze膰 jak na ha艅b臋 
ludzko艣ci. Zw艂oki zostan膮 Ci rzucone, aby r贸wnie偶 
Ciebie okry膰 wstydem z tego powodu, 偶e jeste艣 
Matk膮 skaza艅ca. Potem b臋dziesz Mnie na nowo 
posiada膰 - tryumfuj膮cego. Na ko艅cu b臋dziesz 
Mnie mia艂a - r贸wnie偶 i Ty zwyci臋ska - na zawsze, 
w Niebie. Teraz jednak nale偶臋 do wszystkich ludzi 

i do Ojca, kt贸ry Mnie do nich pos艂a艂." 

Oto, co oznacza to ma艂e 'odt膮d', tak pe艂ne 

znaczenia. 

Jezus da艂 mi nast臋puj膮ce pouczenie: 

芦Kiedy powiedzia艂em do Moich uczni贸w: 
鈥濩hod藕my zrobi膰 przyjemno艣膰 Mojej Matce", 
nada艂em temu zdaniu znaczenie o wiele g艂臋bsze, 
ni偶 si臋 wydawa艂o. To nie by艂a [tylko] przyjemno艣膰 
ujrzenia Mnie, lecz [rado艣膰] bycia Inicjatork膮 
Mojej cudotw贸rczej dzia艂alno艣ci oraz [rado艣膰 

bycia] Pierwsz膮 Dobrodziejk膮 ludzko艣ci. 

background image

Zachowajcie na zawsze to wspomnienie. M贸j 
pierwszy cud dokona艂 si臋 dzi臋ki Maryi. Pierwszy. 
Jest to znak, 偶e Maryja posiada klucz do cud贸w. 
Nie odmawiam niczego Mojej Matce i dzi臋ki Jej 
modlitwie, nawet przyspieszam czas 艂aski. Znam 
Moj膮 Matk臋, drug膮 w Dobroci po Bogu. Wiem, 偶e 
udzieli膰 wam 艂aski znaczy uszcz臋艣liwi膰 J膮, Ona 
bowiem jest 鈥濻am膮 Mi艂o艣ci膮". Oto dlaczego 
powiedzia艂em - Ja, kt贸ry wiedzia艂em - 鈥濩hod藕my 

zrobi膰 Jej przyjemno艣膰". 

Ponadto chcia艂em objawi膰 艣wiatu Jej moc, 
r贸wnocze艣nie z Moj膮. [Maryja by艂a] przeznaczona 
do zjednoczenia ze Mn膮 w ciele. Stanowili艣my 
jedno cia艂o: Ja w Niej, a Ona - wok贸艂 Mnie, jak 
p艂atki lilii wok贸艂 pachn膮cego i 偶yciodajnego 
s艂upka. [Maryja] by艂a zjednoczona ze Mn膮 w 
bole艣ci, bo byli艣my na krzy偶u: Ja - ciele艣nie, a 
Ona - duchowo. Tak jak lilia wydzielaj膮ca wo艅 z 
korony i daj膮ca zapach wtedy, gdy si臋 j膮 
rozgniata. By艂o wi臋c s艂uszne, aby [Moja Matka] 
by艂a ze Mn膮 zjednoczona w mocy ujawniaj膮cej si臋 

艣wiatu. 

M贸wi臋 wam to, co powiedzia艂em zaproszonym 
go艣ciom: 鈥濸odzi臋kujcie Maryi. To dzi臋ki Niej 
mieli艣cie Tw贸rc臋 cudu i macie wszystkie 艂aski, 
szczeg贸lnie 艂ask臋 przebaczenia! Odpocznij w 
pokoju. Jeste艣my z tob膮.禄 

 

Nowa Ewa by艂a we wszystkim pos艂uszna 

background image

Bogu...

 

M贸wi Maryja: 
芦W rado艣ci - bo kiedy poj臋艂am, do jakiej misji 
B贸g Mnie powo艂ywa艂, nape艂ni艂a Mnie rado艣膰 - 
Moje serce otwar艂o si臋 jak zamkni臋ta lilia i rozla艂a 
si臋 w nim krew, 偶eby mog艂o sta膰 si臋 gleb膮 dla 

Pa艅skiego Kie艂ka. 

Rado艣膰, 偶e jestem Matk膮. 

Od najm艂odszych lat po艣wi臋ci艂am si臋 Bogu, bo 
艣wiat艂o Najwy偶szego u艣wiadomi艂o Mi 藕r贸d艂o z艂a 
艣wiata. Chcia艂am wi臋c, na ile by艂o to w Mojej 
mocy, zetrze膰 w Sobie znami臋 szatana. Nie wie-
dzia艂am, 偶e by艂am bez skazy. Nie mog艂am 
uwa偶a膰, 偶e tak by艂o. Taka my艣l [wydawa艂a Mi si臋] 
zarozumialstwem i pych膮. Jako zrodzona z 
ludzkich rodzic贸w nie mog艂am przypuszcza膰, 偶e 
to w艂a艣nie Ja jestem Wybrana, 偶eby by膰 Bez 
Skazy. Duch Boga pouczy艂 Mnie o b贸lu Ojca z 
powodu zdeprawowania si臋 Ewy, kt贸ra 
zapragn臋艂a zni偶y膰 siebie - istot臋 nape艂nion膮 艂ask膮 
- do poziomu stworzenia ni偶szego rz臋du. 
Pragn臋艂am z艂agodzi膰 t臋 bole艣膰 przez 
doprowadzenie Mojego cia艂a do anielskiej 
czysto艣ci poprzez nieskazitelno艣膰 my艣li i 
kontakt贸w z lud藕mi. [Chcia艂am zachowa膰] tylko 
dla Niego mi艂osne bicie Mego serca; tylko dla 
Niego - Moje istnienie. Nie by艂o we Mnie gor膮czki 
cia艂a, jednak istnia艂o jeszcze cierpienie z faktu, 偶e 

nie jestem matk膮. 

background image

Macierzy艅stwo bez tej [po偶膮dliwo艣ci], kt贸ra je 
teraz poni偶a, zosta艂oby udzielone przez Ojca 
Stworzyciela tak偶e Ewie: macierzy艅stwo pe艂ne 
s艂odyczy, nie obci膮偶one zmys艂owo艣ci膮! Ja go 
do艣wiadczy艂am! Jak偶e zubo偶y艂a si臋 Ewa 
odrzucaj膮c to bogactwo! Bardziej ni偶 [z powodu 
pozbawienia si臋 daru] nie艣miertelno艣ci. Niech 
wam si臋 to nie wydaje przesad膮. M贸j Jezus, a 
wraz z Nim Ja, Jego Matka, do艣wiadczyli艣my 
s艂abo艣ci wobec 艣mierci: Ja [prze偶y艂am] s艂odk膮 
niemoc, w kt贸rej usn臋艂am, utrudzona [偶yciem]; 
On - okrutn膮 niemoc umieraj膮cego skaza艅ca. 

Nawet do Nas przysz艂a wi臋c 艣mier膰. 

Jednak macierzy艅stwo bez 偶adnego naruszenia 
sta艂o si臋 wy艂膮cznie udzia艂em Moim, Nowej Ewy, 
偶ebym mog艂a powiedzie 艣wiatu, jak s艂odki mia艂 
by膰 los kobiety, wezwanej do macierzy艅stwa bez 
fizycznego cierpienia. Pragnienie takiego czystego 
macierzy艅stwa mog艂o istnie膰 i faktycznie istnia艂o 
tak偶e u Dziewicy [nale偶膮cej] ca艂kowicie do Boga, 

gdy偶 ono jest chwa艂膮 niewiasty. 

Kiedy pomy艣licie te偶, jak膮 czci膮 otaczano w 
Izraelu niewiast臋 - matk臋, wtedy lepiej 
wyobrazicie sobie Moj膮 ofiar臋, na jak膮 si臋 
zdoby艂am, decyduj膮c si臋 na to wyrzeczenie. 
Dobro膰 Przedwieczna obdarzy艂a Sw膮 s艂u偶ebnic臋 
tym darem, bez pozbawiania Mnie 艣nie偶nej bieli, 
w jak膮 Mnie przyoblek艂a, 偶ebym si臋 sta艂a 
kwiatem u Jej Tronu. I cieszy艂am si臋 podw贸jn膮 

rado艣ci膮, b臋d膮c matk膮 cz艂owieka i Matk膮 Boga. 

background image

Rado艣膰 bycia T膮, przez kt贸r膮 pok贸j na nowo 
zostaje utwierdzony pomi臋dzy Niebem i ziemi膮. 

Pragn臋艂am tego pokoju z mi艂o艣ci do Boga i do 
bli藕niego. O, wiedzie膰, 偶e przeze Mnie, biedn膮 
s艂u偶ebnic臋 Wszechmocnego, przyjdzie [pok贸j] na 
艣wiat! M贸wi膰: 鈥濷, nie p艂aczcie ju偶, ludzie! Nosz臋 
w Sobie tajemnic臋, kt贸ra was uszcz臋艣liwi. Nie 
mog臋 wam jej jeszcze powierzy膰, bo jest 
zapiecz臋towana we Mnie, w Moim Sercu, jak jest 
zamkni臋ty Syn w Moim nienaruszonym 艂onie. Ju偶 
Go wam jednak przynosz臋 i ka偶da mijaj膮ca 
godzina przyspiesza t臋 chwil臋, kiedy Go ujrzycie i 
poznacie Jego 艢wi臋te Imi臋." 

Rado艣膰 uszcz臋艣liwienia Boga: rado艣膰 wierz膮cej z 

powodu Jej uszcz臋艣liwionego Boga. 

O, zdj膮膰 z Serca Boga gorycz niepos艂usze艅stwa 
Ewy! Pychy Ewy! Jej nieufno艣ci! M贸j Jezus ju偶 
wyja艣ni艂 wam, jakim grzechem splamili si臋 
pierwsi Rodzice. Ja [przyczyni艂am si臋 do] 
usuni臋cia tego grzechu, przemierzaj膮c ponownie 

- by wspi膮膰 si臋 w g贸r臋 - etapy upadku [Ewy]. 

Pocz膮tek grzechu by艂 w niepos艂usze艅stwie. B贸g 
powiedzia艂: 鈥濶ie jedzcie z tego drzewa i nie 
dotykajcie go." M臋偶czyzna i niewiasta, kr贸lowie 
stworzenia, mogli je艣膰 wszystko i dotyka膰 wszy-
stkiego, opr贸cz tego drzewa, gdy偶 B贸g chcia艂, 
aby byli ni偶si tylko od anio艂贸w. Oni jednak 

zlekcewa偶yli ten zakaz. 

background image

Drzewo to 艣rodek dla wypr贸bowania 
pos艂usze艅stwa dzieci. Czym jest pos艂usze艅stwo 
poleceniu Bo偶emu? Jest dobrem, gdy偶 B贸g 
nakazuje tylko to, co dobre. Czym jest 
niepos艂usze艅stwo? Jest z艂em, bo wytwarza w 
duszy sk艂onno艣ci do buntu, na kt贸re mo偶e 

oddzia艂ywa膰 szatan. 

Ewa podchodzi do drzewa. Gdyby je omija艂a, 
mia艂a otrzymywa膰 dobro; zbli偶enie si臋 za艣 do 
niego mia艂o [sprowadzi膰] z艂o. Poci膮gni臋ta 
dzieci臋c膮 ciekawo艣ci膮 podesz艂a jednak do drzewa, 
偶eby zobaczy膰, co w nim jest szczeg贸lnego. 
[Uczyni艂a to] z powodu nieroztropno艣ci. S膮dzi艂a 
bowiem, 偶e nakaz Bo偶y jest niepotrzebny jej, 
silnej i czystej kr贸lowej Raju, w kt贸rym wszystko 
jest jej poddane, w kt贸rym nic nie mo偶e jej 
zaszkodzi膰. To zarozumialstwo gubi j膮. 

Zarozumialstwo jest ju偶 zaczynem pychy. 

Przy drzewie spotyka Zwodziciela. Ten - widz膮c 
jej brak do艣wiadczenia, dostrzegaj膮c w jej 
dziewictwie ogromny brak do艣wiadczenia, 
zauwa偶aj膮c jej 藕le chroniony przez ni膮 brak 
do艣wiadczenia - wy艣piewuje pie艣艅 k艂amstwa: 
鈥濩zy s膮dzisz, 偶e jest w nim co艣 z艂ego? Nie. B贸g ci 
to powiedzia艂, bo chce, 偶eby艣cie byli niewolnikami 
poddanymi Jego w艂adzy. Uwa偶acie si臋 za kr贸l贸w? 
Nie jeste艣cie nawet tak wolni, jak dzikie 
zwierz臋ta. Im wolno kocha膰 si臋 prawdziw膮 
mi艂o艣ci膮. Wam - nie. Im wolno by膰 stw贸rc膮 jak 
B贸g. One zrodz膮 potomstwo i ujrz膮, jak ku ich 

background image

rado艣ci rozrasta, si臋 ich r贸d. Wy - nie. Wam 
zakazuje si臋 tej rado艣ci. Po c贸偶 wi臋c stworzy艂 was 
jako m臋偶czyzn臋 i kobiet臋, skoro musicie tak 偶y膰? 
Sta艅cie si臋 bogami. Nie wiecie, jaka to rado艣膰 
by膰 dwojgiem w jednym ciele, by z niego 
stworzy膰 trzecie lub wi臋cej? Nie ufajcie 
obietnicom Bo偶ym, 偶e b臋dziecie mieli rado艣膰 z 
potomstwa, widz膮c, jak wasze dzieci utworz膮 
nowe rodziny, opuszczaj膮c was, by stawa膰 si臋 
ojcem i matk膮. On da艂 wam tylko cie艅 偶ycia. 
Prawdziwe 偶ycie polega na znajomo艣ci praw 
偶ycia. Wtedy dopiero b臋dziecie podobni do bog贸w 
i b臋dziecie mogli rzec Bogu: Jeste艣my r贸wni 

Tobie". 

I kuszenie trwa艂o, gdy偶 [w Ewie] nie by艂o 
pragnienia przerwania go: chcia艂a, 偶eby ono 
trwa艂o, by pozna膰 to, co nie nale偶a艂o do 
cz艂owieka. I tak zakazane drzewo sta艂o si臋 dla 
rodzaju ludzkiego naprawd臋 艣mierciono艣ne, bo na 
jego ga艂臋ziach wisi, pochodz膮cy od szatana, owoc 
gorzkiej wiedzy. I niewiasta staje si臋 samic膮. I z 
zaczynem szata艅skiego poznania w sercu idzie 
zdeprawowa膰 Adama. 

I tak upodliwszy cia艂o, skaziwszy sfer臋 moraln膮, 
zdegradowawszy ducha, poznali cierpienie i 
艣mier膰: [艣mier膰] ducha pozbawionego 艁aski i 
艣mier膰 cia艂a pozbawionego [daru] nie艣miertelno-
艣ci. Rana Ewy zrodzi艂a cierpienie, kt贸re nie 
zostanie u艣mierzone, dop贸ki nie umrze ostatnia 

para ludzi na ziemi.  

background image

Ja przeby艂am drog臋 przeciwn膮 do drogi dwojga 
grzesznik贸w.  

By艂am pos艂uszna. By艂am pos艂uszna we wszystkich 
okoliczno艣ciach 偶ycia. B贸g poprosi艂 Mnie, 偶ebym 
by艂a dziewic膮. By艂am pos艂uszna. Gdy umi艂owa艂am 
dziewictwo - kt贸re uczyni艂o Mnie czyst膮 jak 
pierwsz膮 z niewiast, zanim pozna艂a szatana - B贸g 
poprosi艂 Mnie, 偶ebym zosta艂a ma艂偶onk膮. By艂am 
pos艂uszna, doprowadzaj膮c czysto艣膰 w 
ma艂偶e艅stwie do poziomu, o jakim my艣la艂 B贸g 
stwarzaj膮c dwoje pierwszych [rodzic贸w]. By艂am 
przekonana, 偶e moim przeznaczeniem w 
ma艂偶e艅stwie jest samotno艣膰 i ludzka pogarda, z 
powodu Mojej 艣wi臋tej bezp艂odno艣ci. Tymczasem 
B贸g poprosi艂 Mnie, 偶ebym teraz zosta艂a Matk膮. 
By艂am pos艂uszna. Wierzy艂am, 偶e to b臋dzie 
mo偶liwe i 偶e ten g艂os pochodzi od Boga, bo 

s艂uchaj膮c go, zosta艂am nape艂niona pokojem. 

Nie my艣la艂am: 鈥瀂as艂u偶y艂am na to." Nie 
powiedzia艂am Sobie: 鈥濼eraz 艣wiat b臋dzie Mnie 
podziwia艂, bo jestem podobna do Boga, tworz膮c 
Bogu cia艂o." Nie. Unicestwi艂am si臋 w pokorze. 
Rado艣膰 rozkwit艂a w Moim sercu jak 艂ody偶ka 
ukwieconej r贸偶y. Zaraz jednak przyozdobi艂a si臋 
ona ostrymi kolcami i 艣cisn膮艂 j膮 zw贸j b贸lu - jak 
ga艂臋zie, kt贸re powoje otaczaj膮 sw膮 pl膮tanin膮. B贸l 
[z powodu] cierpienia ma艂偶onka - oto ucisk w 
Mojej rado艣ci. B贸l [z powodu] cierpienia Mojego 
Syna - oto ciernie Mojej rado艣ci. Ewa pragn臋艂a 
przyjemno艣ci, tryumfu, wolno艣ci. Ja przyj臋艂am 

background image

bole艣膰, uni偶enie i zale偶no艣膰. Wyrzek艂am si臋 Mego 
spokojnego 偶ycia, dobrej opinii u oblubie艅ca, 
osobistej wolno艣ci. Nic dla Siebie nie 
zachowa艂am. Sta艂am si臋 S艂u偶ebnic膮 Pana w ciele, 
w sferze moralnej, w duchu. Powierzy艂am Mu nie 
tylko dziewicze pocz臋cie, lecz tak偶e obron臋 Mojej 
czci i pocieszenie ma艂偶onka, i r贸wnie偶 spos贸b, 
dzi臋ki kt贸remu on te偶 dojdzie do wy偶yn 
ma艂偶e艅stwa, aby艣my obydwoje przywr贸cili 
m臋偶czy藕nie i niewie艣cie utracon膮 godno艣膰. 
Przyj臋艂am wol臋 Pana odnosz膮c膮 si臋 do Mnie, do 
ma艂偶onka i do Mego Dziecka. Powiedzia艂am: 
鈥濼ak" - w imieniu wszystkich trojga. By艂am 
pewna, 偶e B贸g nie k艂amie obiecuj膮c Mi pomoc w 
cierpieniach oskar偶onej o win臋 偶ony i Matki, kt贸ra 

wie, 偶e rodzi Syna, aby wyda膰 Go na cierpienie. 

Powiedzia艂am: 鈥濼ak". Tak. To wystarczy艂o. To 
鈥瀟ak" wymaza艂o 鈥瀗ie" Ewy wobec nakazu Bo偶ego. 
鈥濼ak, Panie, jak Ty chcesz. Doznam tego, czego 
chcesz. B臋d臋 偶y艂a tak, jak Ty chcesz. B臋d臋 si臋 
cieszy艂a, je艣li Ty zechcesz. B臋d臋 cierpia艂a, jak Ty 
chcesz. Tak, zawsze [by艂o] tak, M贸j Panie, od 
momentu gdy Tw贸j promie艅 uczyni艂 Mnie Matk膮, 
a偶 do chwili gdy Mnie wezwa艂e艣 do Siebie. Tak. 
Zawsze tak. Wszelkie g艂osy cia艂a, wszystkie 
sk艂onno艣ci sfery moralnej [przygniata艂] ci臋偶ar 
Mojego sta艂ego 鈥瀟ak". A powy偶ej, jak na 
diamentowym cokole, [znajdowa艂 si臋] M贸j duch, 
kt贸remu brakowa艂o tylko skrzyde艂, by wzlecie膰 ku 
Tobie. By艂 on jednak panem ca艂ego ja, 
ujarzmionego i s艂u偶膮cego Tobie: s艂u偶膮cego w 

background image

rado艣ci, s艂u偶膮cego w bole艣ci. U艣miechnij si臋 
tylko, o Bo偶e, i b膮d藕 szcz臋艣liwy. Grzech jest 
pokonany, usuni臋ty, zniszczony. Le偶y pod Moj膮 
pi臋t膮, obmyty Moimi 艂zami, zniszczony Moim 
pos艂usze艅stwem. 

Z Mojego 艂ona zrodzi si臋 nowe Drzewo, kt贸re 
przyniesie Owoc. Pozna Ono ca艂e z艂o, bo dozna go 
w Sobie, i wyda ca艂e dobro. Do Niego b臋d膮 mogli 
przychodzi膰 ludzie, a Ja b臋d臋 szcz臋艣liwa, je艣li Go 
zerw膮, nie my艣l膮c nawet, 偶e zrodzi艂 si臋 ze Mnie. 
Byle tylko cz艂owiek si臋 zbawi艂, a B贸g by艂 
mi艂owany. Niech Jego S艂u偶ebnica b臋dzie dla 
Niego tak u偶yteczna, jak dla drzewa gleba, 

b臋d膮ca pod艂o偶em umo偶liwiaj膮cym mu wzrost. 

Mario: Trzeba zawsze umie膰 sta膰 si臋 stopniem 
schod贸w, 偶eby inni wst臋powali ku Bogu. Nie 
szkodzi, 偶e nas depcz膮. Byle tylko zdo艂ali doj艣膰 
do Krzy偶a, To jest nowe drzewo z owocem pozna-
nia Dobra i Z艂a. M贸wi ono cz艂owiekowi, co jest 
z艂e, a co - dobre, by m贸g艂 dokona膰 wyboru i 偶y膰. 
Jednocze艣nie jest napojem lecz膮cym tych, kt贸rzy 
zatruli si臋 z艂em, bo chcieli go skosztowa膰. Nasze 
Serca znajduj膮 si臋 pod ludzkimi stopami, by 
wzrasta艂a liczba zbawionych i aby Krew Mojego 
Jezusa nie by艂a przelana bezowocnie. Oto 
przeznaczenie s艂u偶ebnic Boga. Potem 
zas艂ugujemy na przyj臋cie 艢wi臋tej Hostii i u st贸p 
Krzy偶a, przesi膮kni臋tego Jego Krwi膮 i naszymi 
艂zami, mo偶emy powiedzie膰: 鈥濻k艂adamy Ci, Ojcze, 
Ofiar臋 nieskalan膮 dla ocalenia 艣wiata. Spraw, 

background image

Ojcze 艢wi臋ty, aby艣my byli z Ni膮 z艂膮czeni, i ze 
wzgl臋du na Jej niesko艅czone zas艂ugi udziel nam 

Twego b艂ogos艂awie艅stwa." 

G艂aszcz臋 ci臋, odpocznij c贸rko. Pan jest z tob膮.禄 

 

Ja, Maryja, mia艂am udzia艂 w odkupieniu 
niewiasty dzi臋ki Memu Boskiemu 
Macierzy艅stwu ...

 

M贸wi Maryja: 
芦Przyrzek艂am ci, 偶e On przyjdzie, 偶eby ci 
przynie艣膰 Sw贸j pok贸j. Czy przypominasz sobie 
ten spok贸j, kt贸ry by艂 w tobie w dniu [Bo偶ego] 
Narodzenia, kiedy widzia艂a艣 Mnie z Moim 
Dzieckiem? By艂 to wtedy dla ciebie czas pokoju. 
Teraz jest czas twojej m臋czarni. Ale ty wiesz ju偶 
teraz, 偶e to w udr臋ce zdobywa si臋 pok贸j i ka偶d膮 
艂ask臋, dla nas i dla bli藕niego. Jezus-Cz艂owiek 
przekszta艂ci艂 si臋 w Jezusa-Boga po udr臋ce 
straszliwej M臋ki. Przywr贸ci艂 Pok贸j: Pok贸j Niebios, 
z kt贸rych przyszed艂 i z kt贸rych teraz zlewa Sw贸j 
pok贸j na tych ludzi na 艣wiecie, kt贸rzy Go 
kochaj膮. Jednak w godzinach Swej M臋ki On - 
Pok贸j 艣wiata - by艂 pozbawiony tego pokoju. Nie 
cierpia艂by, gdyby go posiada艂. A musia艂 cierpie膰 - 
cierpie膰 w pe艂ni. 

Ja, Maryja, [przyczyni艂am si臋 do] odkupienia 
niewiasty przez Moje Boskie Macierzy艅stwo. Ale 

to by艂o jedynie pocz膮tkiem ocalenia niewiasty. 

background image

Pozbawiaj膮c si臋 przez 艣lub dziewictwa ka偶dego 
ludzkiego [aktu] ma艂偶e艅skiego, odrzuci艂am 
wszelkie po偶膮dliwe zaspokojenie, zas艂uguj膮c na 
艂ask臋 Bo偶膮. Ale to jeszcze nie wystarcza艂o, gdy偶 
grzech Ewy by艂 drzewem o czterech ga艂臋ziach: 
pychy, chciwo艣ci, 艂akomstwa, nieczysto艣ci. I 
wszystkie cztery musia艂y by膰 odci臋te ca艂kowicie, 
a偶eby uczyni膰 to drzewo bezowocnym. 

Upokarzaj膮c si臋 do g艂臋bi, pokona艂am pych臋. 
Uni偶a艂am si臋 przed wszystkimi. Nie m贸wi臋 ju偶 o 
Mojej pokorze wobec Boga. Ona bowiem nale偶y 
si臋 Najwy偶szemu od ka偶dego stworzenia. 
Pokorne by艂o [nawet] Jego S艂owo. Musia艂am wi臋c 
j膮 posiada膰 i Ja, Niewiasta. Czy jednak 
zastanawia艂a艣 si臋 kiedykolwiek nad tym, jakich 
upokorze艅 musia艂am doznawa膰 ze strony ludzi, 

nie broni膮c si臋 w 偶aden spos贸b? 

Nawet J贸zef, kt贸ry by艂 sprawiedliwy, oskar偶a艂 
Mnie w swoim sercu. Inni ludzie, kt贸rzy nie byli 
sprawiedliwi, grzeszyli oszczerstwem co do Mego 
stanu. Szmer ich s艂贸w dochodzi艂 [do Mnie] jak 
gorzka fala, godz膮c w to, co [wa偶ne] dla 
cz艂owieka. A by艂y to dopiero pierwsze z 
niezliczonych upokorze艅, kt贸rych dostarczy艂o Mi 
偶ycie Matki Jezusa i rodzaju ludzkiego. 
Upokorzenia z powodu ub贸stwa, upokorzenia 
uciekinierki [do Egiptu], upokorzenia z powodu 
wym贸wek krewnych i przyjaci贸艂, kt贸rzy - nie 
znaj膮c prawdy - uwa偶ali za s艂abo艣膰 Moje 
matczyne zachowanie wobec Mojego Jezusa, 

background image

kiedy sta艂 si臋 m艂odym cz艂owiekiem... Upokorzenia 
trzech lat Jego pos艂ugi, okrutne upokorzenia w 
godzinie Kalwarii, upokorzenia a偶 do konieczno艣ci 
uznania, 偶e nie mam 艣rodk贸w, by kupi膰 gr贸b i 
wonno艣ci dla [namaszczenia cia艂a] Mojego 

Syna... 

Pokona艂am chciwo艣膰 Pierwszych Rodzic贸w, 

rezygnuj膮c przed czasem z Mojego Dziecka. 

Matka nigdy nie wyrzeka si臋 dziecka, chyba 偶e 
jest zmuszona rozsta膰 si臋 z nim. Kiedy ojczyzna, 
mi艂o艣膰 ma艂偶onki lub sam B贸g prosi o nie jej 
serce, matka broni si臋 przed rozstaniem. To 
naturalne. Dziecko wzrasta w jej 艂onie i nigdy nie 
ulega przerwaniu wi臋藕 艂膮cz膮ca je z ni膮. Nawet po 
przerwaniu 偶yciodajnego przewodu p臋powiny, 
zawsze zostaje nerw, wychodz膮cy z serca matki - 
nerw duchowy, bardziej 偶ywy i wra偶liwszy od 
nerwu fizycznego - i 艂膮czy je z sercem dziecka. I 
matka odczuwa udr臋ki, je艣li mi艂o艣膰 do Boga lub 
do jakiego艣 stworzenia albo te偶 obowi膮zki wobec 
ojczyzny oddalaj膮 od niej dziecko. Matce 
rozdziera si臋 serce, gdy 艣mier膰 wyrywa jej 

dziecko. 

A Ja wyrzek艂am si臋 Mojego Syna, od chwili kiedy 
Go mia艂am. Odda艂am Go Bogu. Wam Go da艂am. 
Pozbawi艂am si臋 Owocu Mego 艂ona, aby 
wynagrodzi膰 [Bogu] za kradzie偶 owocu Bo偶ego, 
[dokonan膮 przez] Ew臋. 

background image

Pokona艂am zach艂anne pragnienie wiedzy i 
przyjemno艣ci. Zgodzi艂am si臋 na to, by wiedzie膰 
jedynie to, co B贸g chcia艂 偶ebym wiedzia艂a. Nie 
pyta艂am ani Siebie, ani Jego o nic ponad to, co Mi 
powiedzia艂. Wierzy艂am bez dociekania. 

Pokona艂am pragnienie przyjemno艣ci, bo 
wyrzek艂atn si臋 wszelkiego smaku zmys艂贸w. 
Podepta艂am Moje cia艂o. Cia艂o - narz臋dzie szatana 
- skaza艂am na zdeptanie wraz z nim pod Moj膮 
pi臋t膮, aby zrobi膰 Sobie w ten spos贸b stopie艅 
zbli偶aj膮cy do Nieba. Do Nieba! Do Mojego celu. 
Tam, gdzie jest B贸g: jedyne Moje pragnienie. 
Pragnienie, kt贸re nie jest zach艂anno艣ci膮, lecz 
potrzeb膮 b艂ogos艂awion膮 przez Boga, kt贸ry chce, 

aby艣my Go pragn臋li. 

Pokona艂am nieczysto艣膰, kt贸ra jest 
nieumiarkowanym pragnieniem doprowadzonym 
do zach艂anno艣ci. Ka偶da bowiem z艂a sk艂onno艣膰, 
kt贸rej si臋 nie pokonuje, prowadzi do jeszcze 
wi臋kszej wady. I tak pragnienie Ewy, ju偶 
zas艂uguj膮ce na nagan臋, doprowadzi艂o j膮 do 
rozpusty. Nie wystarcza艂o jej ju偶 sprawianie sobie 
samej przyjemno艣ci. Chcia艂a doprowadzi膰 sw贸j 
wyst臋pek do doskona艂ego nat臋偶enia i zbli偶a si臋 
do towarzysza, staj膮c si臋 nauczycielk膮 rozpusty. 
Ja za艣 d膮偶y艂am do przeciwnego celu. Nie 
stacza艂am si臋, lecz zawsze wst臋powa艂am w g贸r臋. 
Nie 艣ci膮ga艂am nikogo w d贸艂, lecz zawsze 
poci膮ga艂am w g贸r臋. Mojego cnotliwego 

towarzysza uczyni艂am anio艂em. 

background image

Teraz - maj膮c Boga, a z Nim Jego niesko艅czone 
bogactwa - po艣piesznie wyrzeka艂am si臋 ich. 
M贸wi艂am: 鈥濶iech Twoja wola b臋dzie spe艂niana ze 

wzgl臋du na Niego i przez Niego". 

Czystym jest cz艂owiek pow艣ci膮gliwy nie tylko w 
ciele, lecz Jak偶e w uczuciach i my艣lach. Musia艂am 
by膰 Czyst膮, aby unicestwi膰 Nieczysto艣膰 cia艂a, 
serca i umys艂u. I nie porzuci艂am Mojej po-
w艣ci膮gliwo艣ci. Nie m贸wi艂am o Moim Synu nawet 
tego, 偶e na ziemi nale偶y tylko do Mnie, jak by艂 
jedynie Bo偶y w Niebie: 鈥濷n jest M贸j i chc臋 Go 

[mie膰 przy Sobie]." 

Ale nawet to jeszcze nie wystarcza艂o, 偶eby 
zdoby膰 dla niewiasty pok贸j utracony przez Ew臋. 
Otrzyma艂am go dla was u st贸p Krzy偶a, kiedy 
patrzy艂am, jak umiera Ten, kt贸rego narodzenie 
widzia艂a艣. Kiedy s艂ysza艂am krzyk Mojego 
umieraj膮cego Dziecka, czu艂am, jak si臋 rozdzieraj膮 
Moje wn臋trzno艣ci, i zosta艂am [wtedy] pozbawiona 
wszystkiego, co kobiece. Nie by艂o ju偶 [we Mnie] 
cia艂a, lecz anio艂. Maryja, Dziewica po艣lubiona 
Duchowi, umar艂a w tamtej chwili. Pozosta艂a 
Matka 艁aski: Ta, kt贸ra w Swojej udr臋ce zrodzi艂a 
wam 艁ask臋 i wam j膮 da艂a. Kobieta - kt贸r膮 w noc 
Bo偶ego Narodzenia na nowo konsekrowa艂am na 
niewiast臋 - u st贸p Krzy偶a otrzyma艂a 艣rodki, aby 
sta膰 si臋 dzieckiem Niebios. 

Uczyni艂am to wszystko dla was, wyrzekaj膮c si臋 
wszelkiego zaspokojenia, nawet 艣wi臋tego. Z was 
- zdegradowanych przez Ew臋 kobiet nie 

background image

przewy偶szaj膮cych towarzyszek zwierz膮t - 
uczyni艂am 艣wi臋te Bo偶e. Jednak [mo偶ecie] nimi 
by膰 tylko wtedy, gdy b臋dziecie tego chcia艂y. 
Wspina艂am si臋 wzwy偶 ze wzgl臋du na was. Was 
wznosi艂am w g贸r臋 jak J贸zefa. Ska艂a Kalwarii jest 
Moj膮 g贸r膮 Oliwn膮. Stamt膮d wznosi艂am si臋, aby 
zanie艣膰 do Niebios ponownie u艣wi臋con膮 dusz臋 
niewiasty, razem z Moim cia艂em, uwielbionym z 
powodu noszenia S艂owa Bo偶ego oraz 
unicestwienia w Sobie ostatniego 艣ladu Ewy, 
ostatniego korzenia tego drzewa o czterech 
truj膮cych konarach i korzeniu zapuszczonym w 
zmys艂owo艣膰. Ono poci膮gn臋艂o do upadku ludzko艣膰 
i a偶 do ko艅ca wiek贸w, i a偶 po ostatni膮 niewiast臋 
b臋dzie k膮sa艂o wasze wn臋trzno艣ci. Stamt膮d, gdzie 
teraz ja艣niej臋 w promieniach Mi艂o艣ci, wzywam 
was i wskazuj臋 wam Lekarstwo dla pokonania 
samych siebie: 艁ask臋 Mojego Pana i Krew Mojego 

Syna. 

A ty, M贸j g艂osie, daj odpoczynek twojej duszy, w 
艣wiat艂o艣ci tego 艣witu Jezusa. Musisz mie膰 si艂y dla 
przysz艂ych krzy偶y, kt贸re nie b臋d膮 ci oszcz臋dzone. 
Chcemy, aby艣 i ty by艂a tutaj, a tu si臋 przychodzi 
przez b贸l. Pragniemy, aby艣 by艂a tutaj. Im wi臋cej 
utrapie艅 znosi si臋, 偶eby uzyska膰 艁ask臋 dla 
艣wiata, tym wy偶ej si臋 chodzi. Trwaj w pokoju. 

Jestem z tob膮.禄 

 

Maryja mo偶e by膰 nazwana drugorodn膮 c贸rk膮 

background image

ojca

 

Jezus m贸wi: 
芦Dzi艣 napisz tylko to. Czysto艣膰 ma tak wielk膮 
warto艣膰, 偶e 艂ono stworzenia by艂o zdolne ogarn膮膰 
Nieogarnionego, gdy偶 posiada艂o najwi臋ksz膮 
czysto艣膰, jaka mo偶e by膰 udzia艂em istoty 

stworzonej przez Boga. 

Tr贸jca Przenaj艣wi臋tsza zst膮pi艂a ze Swymi 
doskona艂o艣ciami, Trzy Osoby zamieszka艂y, 
zamkni臋te w male艅kiej przestrzeni. Tr贸jca 
Przenaj艣wi臋tsza nie pomniejszy艂a si臋 przez to, bo 
mi艂o艣膰 Dziewicy i wola Boga rozszerzy艂a t臋 
przestrze艅 a偶 do uczynienia jej Niebem. Ujawni艂y 
si臋 Osoby Tr贸jcy 艢wi臋tej ze Swymi chara-

kterystycznymi cechami: 

[Ujawni艂 si臋] Ojciec, b臋d膮cy na nowo Stw贸rc膮 
stworzenia, jak sz贸stego dnia: Ojciec maj膮cy 
鈥濩贸rk臋" prawdziw膮, godn膮, doskonale do Niego 
podobn膮. Odbicie Boga by艂o wyci艣ni臋te w Maryi 
tak wyra藕nie, 偶e tylko w Jednorodzonym Synu 
Ojca by艂o ono doskonalsze. Maryja mo偶e by膰 
nazywana 鈥濪rugorodn膮" Ojca, gdy偶 - z powodu 
doskona艂o艣ci, kt贸r膮 otrzyma艂a i potrafi艂a 
zachowa膰, z powodu godno艣ci Oblubienicy, Matki 
Bo偶ej i Kr贸lowej Nieba - jest na drugim miejscu 
po Synu Ojca. Jest drug膮 w Jego odwiecznej 
My艣li. B贸g od ca艂ej wieczno艣ci znajdowa艂 w Niej 

upodobanie. 

background image

[Ujawni艂 si臋] Syn b臋d膮cy i dla Niej 鈥濻ynem". Ju偶 
kiedy by艂 zaledwie Zarodkiem wzrastaj膮cym w Jej 
艂onie uczy艂 J膮 przez tajemnic臋 艂aski Swojej 

prawdy i m膮dro艣ci. 

Duch 艢wi臋ty ukaza艂 si臋 po艣r贸d ludzi w 
Pi臋膰dziesi膮tnicy uprzedzaj膮cej i w Pi臋膰dziesi膮tnicy 
przed艂u偶aj膮cej si臋. [By艂] Mi艂o艣ci膮 w 鈥濼ej, kt贸ra 
umi艂owa艂a", Pocieszycielem ludzi przez Owoc Jej 
艂ona, U艣wi臋ceniem przez fakt, 偶e sta艂a si臋 Matk膮 
艢wi臋tego. 

B贸g - aby ukaza膰 si臋 ludziom w postaci nowej i 
pe艂nej, kt贸ra zapocz膮tkowuje er臋 Odkupienia - 
nie wybra艂 na Sw贸j tron gwiazdy na niebie ani te偶 
dworu kogo艣 pot臋偶nego. Nie chcia艂 te偶 skrzyde艂 
anio艂贸w, by na nich wesprze膰 stopy. Zapragn膮艂 

艂ona bez skazy. 

Ewa tak偶e zosta艂a stworzona bez plamy, chcia艂a 
jednak dobrowolnie si臋 zdeprawowa膰. Maryja, 
kt贸ra 偶y艂a w 艣wiecie zepsutym - Ewa za艣 w 
艣wiecie czystym - nie chcia艂a zrani膰 Swej 
czysto艣ci nawet przez jak膮艣 my艣l skierowan膮 ku 
grzechowi. Wiedzia艂a, 偶e grzech istnieje. Widzia艂a 
jego r贸偶norodne i straszliwe oblicza. Widzia艂a je 
wszystkie, nawet najstraszniejsze: bogob贸jstwo. 
Pozna艂a to z艂o jedynie w celu wynagrodzenia za 
nie i aby na wieki by膰 T膮, kt贸ra ma lito艣膰 nad 

grzesznikami i modli si臋 o ich zbawienie. 

background image

Ta mysl niech b臋dzie wprowadzeniem do innych 
艣wi臋tych spraw, kt贸re dam dla umocnienia ciebie 

i wielu innych ludzi.禄 

 

B臋d膮c bez skazy, nie zosta艂a nigdy 
pozbawiona wspomnienia Boga...

 

Jezus m贸wi: 
芦M膮dro艣膰, o艣wieciwszy przedtem Joachima i 
Ann臋 nocnymi snami, Sama zst臋puje - to 
鈥瀟chnienie doskona艂o艣ci Bo偶ej i emanacja chwa艂y 
Wszechmocnego" - i staje si臋 s艂owem dla bez-
p艂odnej. Ja, Chrystus, wnuk Anny - kt贸ry 
widzia艂em ju偶 bliski czas odkupienia - niemal 
pi臋膰dziesi膮t lat p贸藕niej przez s艂owo dokonywa艂em 
cud贸w dla niep艂odnych i chorych, dla op臋tanych, 
dla zrozpaczonych, dla [dotkni臋tych] wszelkimi 
utrapieniami ziemi. Tymczasem w rado艣ci z 
posiadania Matki wyszeptuj臋 tajemne s艂owo, w 
cieniu 艢wi膮tyni zawieraj膮cej nadzieje Izraela: 
艢wi膮tyni ju偶 [znajduj膮cej si臋] u progu Swego 
偶ycia. Jest ju偶 bowiem prawie na ziemi nowa i 
prawdziwa 艢wi膮tynia, kt贸ra nie zawiera nadziei 
jednego tylko narodu, lecz pewno艣膰 Raju dla ludu 
ca艂ej ziemi wszystkich wiek贸w a偶 do ko艅ca 
艣wiata, i to S艂owo dokonuje cudu, czyni膮c 

p艂odnym to, co by艂o bezp艂odne, i daj膮c Mi Matk臋. 

[Opr贸cz tego, 偶e] Maryja mia艂a wspania艂膮 natur臋, 
gdy偶 by艂a c贸rk膮 dwojga 艣wi臋tych, 偶e mia艂a dobr膮 
dusz臋, jak wielu ludzi, 偶e ustawicznie wzrasta艂a w 

background image

dobroci dzi臋ki Swojej dobrej woli, 偶e posiada艂a 
cia艂o nieskalane, posiada艂a - jako jedyna po艣r贸d 

stworze艅 - niepokalanego ducha. 

Widzia艂a艣 ci膮g艂e stwarzanie dusz przez Boga. 
Teraz pomy艣l, jakie musia艂o by膰 pi臋kno tej duszy, 
kt贸r膮 B贸g zachwyca艂 si臋 przed zaistnieniem 
czasu: tej duszy, kt贸ra by艂a rozkosz膮 Tr贸jcy. 
Tr贸jca Przenaj艣wi臋tsza p艂on臋艂a pragnieniem 
przyozdobienia Jej Swoimi darami, aby dla Siebie 
samej uczyni膰 J膮 darem. O, Ca艂a 艢wi臋ta, kt贸r膮 
B贸g stworzy艂 dla Siebie i dla zbawienia ludzi! 
Nosicielko Zbawiciela, pierwszym zbawieniem Ty 
by艂a艣. 呕ywy Raju, Swoim u艣miechem zacz臋艂a艣 
u艣wi臋ca膰 ziemi臋. Duszo stworzona, aby sta膰 si臋 

Matk膮 Boga! 

Kiedy - podczas najbardziej o偶ywionego drgnienia 
Troistej Mi艂o艣ci - wytrysn臋艂a ta 偶yciodajna iskra, 
rozradowali si臋 z tego anio艂owie, bo Raj nie 
widzia艂 nigdy intensywniejszego 艣wiat艂a. Jak 
p艂atek niebia艅skiej r贸偶y - p艂atek niematerialny i 
cenny, b臋d膮cy klejnotem i p艂omieniem, 
tchnieniem Bo偶ym - [dusza Maryi] zst臋powa艂a, by 
o偶ywi膰 cia艂o zupe艂nie inaczej ni偶 cia艂a innych 
ludzi: zst臋powa艂a tak pot臋偶na w Swym p艂omieniu, 
偶e Grzech nie potrafi艂 Jej dotkn膮膰. Przeby艂a 
przestrzenie i zamkn臋艂a si臋 w 艣wi臋tym 艂onie 
[Anny]. 

Ziemia posiada艂a sw贸j Kwiat, a jednak nie 
wiedzia艂a jeszcze o tym: Kwiat prawdziwy, 
jedyny, kt贸ry rozkwita na wieki. [Posiada艂a] lili臋 i 

background image

r贸偶臋, fio艂ek i ja艣min, s艂onecznik i cyklamen, 
zespolone ze sob膮, a z nimi wszystkie inne kwiaty 
ziemi - w Kwiecie jedynym: Maryi, w kt贸rej 
gromadz膮 si臋 wszelkie cnoty i 艂aska. W kwietniu 
palesty艅ska ziemia wydawa艂a si臋 ogromnym 
ogrodem i intensywne zapachy oraz kolory 
sprawia艂y rozkosz sercom ludzkim. Ale nie 
wiedziano jeszcze o najpi臋kniejszej R贸偶y, ju偶 roz-

kwitaj膮cej dla Boga w skryto艣ci matczynego 艂ona. 

Moja Matka kocha艂a, odk膮d zosta艂a pocz臋ta. 
Dopiero jednak kiedy winoro艣l da sw膮 krew do 
wytworzenia z niej wina, a s艂odka i silna wo艅 
moszczu nape艂ni powietrze i nozdrza, u艣miechnie 
si臋 Ona: najpierw do Boga, a potem - do 艣wiata. 
Powie Swoim przeczystym u艣miechem: 鈥濷to jest 
po艣r贸d was Winny Krzew, kt贸ry da wam Grono, 
aby zosta艂o zmia偶d偶one w prasie i sta艂o si臋 

Lekarstwem wiecznym na wasz膮 chorob臋." 

Powiedzia艂em: 鈥濵aryja mi艂owa艂a, odk膮d zosta艂a 
pocz臋ta". Dzi臋ki czemu duch otrzymuje 艣wiat艂o艣膰 
i poznanie? Dzi臋ki 艁asce. A przez co traci si臋 
艁ask臋? Przez grzech pierworodny i grzech 

艣miertelny. 

Maryja, [b臋d膮c] bez Skazy, nigdy nie by艂a 
pozbawiona wspomnienia Boga, Jego blisko艣ci, 
Jego mi艂o艣ci, Jego 艣wiat艂a, Jego m膮dro艣ci. 
Dlatego potrafi艂a rozumie膰 i kocha膰, kiedy by艂a 
cia艂em, formuj膮cym si臋 jeszcze wok贸艂 duszy 

nieskalanej, ci膮gle kochaj膮cej. 

background image

P贸藕niej pozwol臋 ci rozwa偶a膰 g艂臋bi臋 dziewictwa 
Maryi. Doprowadzi ci臋 to do niebia艅skich 
zawrot贸w g艂owy, jak wtedy gdy pozwoli艂em ci 

rozwa偶a膰 Nasz膮 wieczno艣膰. 

Teraz rozmy艣laj, jak noszenie w 艂onie dziecka, 
wolnego od Skazy pozbawiaj膮cej Boga, daje 
matce - kt贸ra pocz臋艂a je w spos贸b naturalny, 
ludzki - wy偶sz膮 inteligencj臋 i czyni j膮 prorokini膮 
wypowiadaj膮c膮 proroctwo o swojej C贸rce, 
nazywaj膮c J膮: 鈥濩贸rk膮 Boga". Pomy艣l tylko, co by 
by艂o, gdyby niewinni Prarodzice rodzili niewinne 
dzieci, jak B贸g tego chcia艂. To w艂a艣nie by艂oby 艣ro-
dkiem wiod膮cym do 'nadcz艂owiecze艅stwa', o 
ludzie, kt贸rzy m贸wicie, 偶e jeste艣cie na drodze 
[wiod膮cej] do stania si臋 'nadlud藕mi'. Tymczasem 
przez wasze grzechy jeste艣cie na drodze, by sta膰 
si臋 jedynie 'superdemonami'. [Trzeba by艂o] 
pozosta膰 bez szata艅skiego ska偶enia i zostawi膰 
Bogu kierowanie 偶yciem, poznaniem, dobrem, nie 
pragn膮c niczego ponad to, co B贸g wam da艂 - a 
by艂o to niewiele mniej ni偶 niesko艅czono艣膰. Wtedy 
- w ustawicznej ewolucji ku doskona艂o艣ci - 
mogliby艣cie rodzi膰 dzieci, kt贸re by艂yby lud藕mi w 
ciele i synami Inteligencji w duchu. To znaczy 
[by艂yby] zwyci臋zcami, to znaczy mocnymi, to 
znaczy olbrzymami wi臋kszymi od szatana, kt贸ry 
zosta艂by pokonany wiele tysi臋cy lat przed godzin膮 
w kt贸rej stanie si臋 to z nim oraz z ca艂ym jego 

z艂em.禄 

 

background image

Jej Dusza ukazuje si臋 pi臋kna i nieskalana, 
jak膮 by艂a w zamy艣le Ojca...

 

Jezus m贸wi: 
芦Wsta艅 szybko, ma艂a przyjaci贸艂ko. Gor膮co 
pragn臋 zabra膰 ci臋 ze Sob膮 w rajski lazur 
kontemplacji Dziewictwa Maryi. Wyjdziesz [z tego 
rozwa偶ania] z dusz膮 od艣wie偶on膮, tak膮 jak膮 i ty 
by艂a艣 ledwie stworzona przez Ojca, ma艂a Ewa, 
kt贸ra jeszcze nie zna cia艂a. Wyjdziesz z duchem 
pe艂nym 艣wiat艂a, bo zanurzysz si臋 w arcydziele 
Bo偶ym. Ca艂y tw贸j byt nasyci mi艂o艣膰, bo 
zrozumiesz, jak B贸g potrafi kocha膰. M贸wi膰 o 
pocz臋ciu Maryi, Tej Bez Skazy, oznacza zanurzy膰 
si臋 w lazurze, w 艣wiat艂o艣ci, w mi艂o艣ci. Przyjd藕 i 
czytaj o Jej chwale w Ksi臋dze Przodka. 

鈥濸an mnie stworzy艂, swe arcydzie艂o, jako 
pocz膮tek swej mocy, od dawna, od wiek贸w 
jestem stworzona, od pocz膮tku, nim ziemia 
powsta艂a. Przed oceanem istnie膰 zacz臋艂am, przed 
藕r贸d艂ami pe艂nymi wody; zanim g贸ry zosta艂y 
za艂o偶one, przed pag贸rkami zacz臋艂am istnie膰; nim 
ziemi臋 i pola uczyni艂 - pocz膮tek py艂u na ziemi. 
Gdy niebo umacnia艂, z Nim by艂am, gdy kre艣li艂 
sklepienie nad bezmiarem w贸d, gdy w g贸rze 
utwierdza艂 ob艂oki, gdy 藕r贸d艂a wielkiej otch艂ani 
umacnia艂, gdy morzu stawia艂 granice, by wody z 
brzeg贸w nie wysz艂y, gdy kre艣li艂 fundamenty pod 
ziemi臋. Ja by艂am przy Nim mistrzyni膮, rozkosz膮 
Jego dzie艅 po dniu, ca艂y czas igraj膮c przed Nim, 

background image

igraj膮c na okr臋gu ziemi, znajduj膮c rado艣膰 przy 
synach ludzkich." (Prz 8,22-31)  

Odnie艣li艣cie do M膮dro艣ci [te s艂owa], ale one 
m贸wi膮 o Niej: o Matce pi臋knej, o Matce 艣wi臋tej, o 
dziewiczej Matce M膮dro艣ci, kt贸r膮 jestem Ja - Ten, 
kt贸ry do ciebie m贸wi. Chcia艂em, aby艣 napisa艂a 
pierwszy werset tego hymnu na pocz膮tku ksi臋gi 
m贸wi膮cej o Niej, aby by艂a wyznawana i znana 
pociecha oraz chwa艂a Bo偶a, pow贸d sta艂ej, 
doskona艂ej, g艂臋bokiej rado艣ci Boga Jedynego i 
Tr贸josobowego, kt贸ry wami kieruje i was kocha - 
a kt贸remu cz艂owiek da艂 tyle powod贸w do smutku 
- przyczyna, dla kt贸rej zachowa艂 rodzaj ludzki 
nawet wtedy, gdy po pierwszej pr贸bie zas艂u偶y艂 na 
zniszczenie; pow贸d otrzymanego przez was 
przebaczenia. 

Mie膰 Maryj臋, aby by膰 przez Ni膮 kochanym! O, 
warto by艂o stworzy膰 cz艂owieka i pozostawi膰 go 
przy 偶yciu, i postanowi膰 przebaczy膰 mu, aby mie膰 
Dziewic臋 Pi臋kn膮, Dziewic臋 艢wi臋t膮, Dziewic臋 
Nieskalan膮, Dziewic臋 Pe艂n膮 Mi艂o艣ci, C贸rk臋 
Umi艂owan膮, Matk臋 Najczystsz膮, Ukochan膮 
Oblubienic臋! Tyle i jeszcze wi臋cej da艂 wam i da艂by 
wam B贸g, byle tylko posi膮艣膰 Stworzenie, kt贸re 
jest Jego rozkosz膮, S艂o艅cem Jego s艂o艅ca, 
Kwiatem z Jego ogrodu. I tyle ci膮gle daje wam 
[B贸g] ze wzgl臋du na Ni膮, na Jej pro艣b臋, dla Jej 
rado艣ci, gdy偶 Jej rado艣膰 zlewa si臋 z rado艣ci膮 Bo偶膮 
i powi臋ksza blaski nape艂niaj膮ce iskrzeniem 
艣wiat艂o艣膰 - wielk膮 艣wiat艂o艣膰 Raju. Ka偶da za艣 iskra 

background image

jest 艂ask膮 dla 艣wiata, dla ludzko艣ci, dla cz艂owieka, 
dla samych b艂ogos艂awionych, kt贸rzy odpowiadaj膮 
promiennym okrzykiem 'alleluja' na ka偶dy cud 
Bo偶y, stworzony z pragnienia Boga 
Tr贸josobowego, pragn膮cego widzie膰 promienny 

u艣miech rado艣ci Dziewicy. 

B贸g zechcia艂 da膰 kr贸la 艣wiatu, kt贸ry sam stworzy艂 
z nico艣ci. Kr贸la, kt贸ry przez sw膮 natur臋 
materialn膮 by艂by pierwszym po艣r贸d wszystkich 
stworze艅 stworzonych z materii i zawieraj膮cych 
materi臋. Kr贸la, kt贸ry ze wzgl臋du na natur臋 
duchow膮 by艂by prawie boski, nape艂niony 艁ask膮, 
jak by艂 niewinnym w swym pierwszym dniu. 
Najwy偶szy Umys艂 zna wszystkie wydarzenia, 
[nawet przysz艂e], najbardziej odleg艂e w wiekach. 
Jego spojrzenie spoczywa bezustannie na 
wszystkim, co by艂o, jest i b臋dzie. Wpatruj膮c si臋 w 
przesz艂o艣膰 i dostrzegaj膮c r贸wnocze艣nie 
tera藕niejszo艣膰, zag艂臋bia spojrzenie w najdalszej 
przysz艂o艣ci i bez niejasno艣ci i brak贸w wie, jaka 
b臋dzie 艣mier膰 ostatniego cz艂owieka. Zawsze te偶 
wiedzia艂, 偶e [cz艂owiek] - kr贸l przez Niego 
stworzony, aby by膰 p贸艂-boskim u Jego boku w 
Niebie, dziedzicem Ojca - w czasie swojego 
dzieci艅stwa prze偶ywanego na ziemi, pope艂ni w 
odniesieniu do siebie samego zbrodni臋 zabicia w 
sobie 艁aski i kradzie偶y [polegaj膮cej na] 
pozbawieniu siebie Nieba. A mia艂 przyby膰, jako 
doros艂y, do Jego Kr贸lestwa, po [okresie] 偶ycia w 
domu matki-ziemi, z kt贸rej [prochu] zosta艂 

uczyniony jako dziecko Wiecznego. 

background image

Po co wi臋c B贸g go stworzy艂? Zapewne wielu 
stawia sobie to pytanie. Woleliby艣cie nie istnie膰? 
Czy偶 ten ziemski dzie艅 - chocia偶 biedny i 
ogo艂ocony, uczyniony cierpkim przez wasz膮 
z艂o艣liwo艣膰 - nie zas艂uguje na to, 偶eby go prze偶y膰 
cho膰by dla niego samego, dla poznania i 
podziwiania niesko艅czonego Pi臋kna, kt贸re r臋ka 
Boga zasia艂a we wszech艣wiecie? 

Dla kogo B贸g stworzy艂 gwiazdy i planety, 
przesuwaj膮ce si臋 jak strza艂y i rysuj膮ce sklepienie 
nieba? A [dla kogo] - przemieszczaj膮ce si臋 
majestatycznie z pozorn膮 powolno艣ci膮 cia艂a 
niebieskie, kt贸re daj膮 wam 艣wiat艂o, wyznaczaj膮 
pory roku i s膮 wiecznie, niezmiennie - cho膰 wci膮偶 
si臋 zmieniaj膮 - now膮 kart膮 do czytania na niebie 
ka偶dego wieczora, miesi膮ca czy roku? One 
wydaj膮 si臋 wam m贸wi膰: 鈥瀂apomnijcie, ludzie, o 
waszych wi臋zieniach. Porzu膰cie pisma 
zawieraj膮ce tylko to, co mroczne, zgni艂e, brudne, 
jadowite, zak艂amane, blu藕niercze i 
zdemoralizowane. Wznie艣cie si臋 - cho膰by tylko 
spojrzeniem - w stron臋 bezkresnej wolno艣ci fi-
rmamentu. Uczy艅cie niebem wasz膮 dusz臋, 
patrz膮c na tyle jasno艣ci! Zgromad藕cie zapasy 
艣wiat艂a, 偶eby je zanie艣膰 do waszego mrocznego 
wi臋zienia! Czytajcie s艂owo, kt贸re wypisujemy, 
艣piewaj膮c w naszych gwiezdnych ch贸rach, 
[brzmi膮cych] bardziej harmonijnie ni偶 wasze 
organy w katedrach. Czytajcie s艂owo pisane przez 
nas naszym migotaniem: s艂owo, kt贸re piszemy z 
mi艂o艣ci膮, bo zawsze mamy obecnego [przed 

background image

oczyma] Tego, kt贸ry nas obdarzy艂 rado艣ci膮 
istnienia. I mi艂ujemy Go za to, 偶e da艂 nam 
istnienie, blask i [mo偶no艣膰] w臋drowania, wolno艣膰 
i pi臋kno po艣r贸d s艂odkiego lazuru [nieba], ponad 
kt贸rym widzimy lazur jeszcze wznio艣lejszy: Raj. 
Na 偶yczenie Boga spe艂niamy drug膮 cz臋艣膰 
przykazania mi艂o艣ci i kochamy was: naszych 
bli藕nich we wszech艣wiecie. Mi艂ujemy was 
wskazuj膮c wam kierunek, daj膮c wam 艣wiat艂o, 
ciep艂o i pi臋kno. Czytajcie wypowiadane przez nas 
s艂owo: B贸g. Ono bowiem kieruje naszym 
艣piewem, blaskiem, naszym u艣miechem:" 

Dla kogo B贸g stworzy艂 ten p艂ynny lazur, 
zwierciad艂o nieba, drog臋 w kierunku ziemi, 
u艣miech wody, g艂os fal, a tak偶e [ka偶de] s艂owo, 
kt贸re - w szele艣cie poruszanego jedwabiu, w 
艣miechu pogodnych dzieci, w westchnieniach 
starc贸w, kt贸rzy wspominaj膮 i p艂acz膮, w 
gwa艂townych podmuchach i uderzeniach 
piorun贸w, w ryku i grzmocie - m贸wi 

nieprzerwanie: 'B贸g'? 

Dla was jest morze oraz niebo z gwiazdami, a 
wraz z morzem - jeziora i rzeki, strumienie, 
stawy i czyste 藕r贸d艂a. Wszystko to s艂u偶y wam do 
偶eglowania, karmienia, zaspokajania pragnienia i 
oczyszczania. S艂u偶膮c za艣 wam, [wody] s艂u偶膮 
Stw贸rcy i nie wyst臋puj膮 z brzeg贸w, 偶eby was 

zatopi膰, jak na to zas艂ugujecie. 

Dla kogo - je艣li nie dla cz艂owieka, kr贸la 
[stworzenia] - stworzy艂 B贸g te niezliczone rodziny 

background image

zwierz臋ce, te jakby fruwaj膮ce i 艣piewaj膮ce 
kwiaty, [te zwierz臋ta], kt贸re s艂u偶膮 wam, pracuj膮, 

daj膮 po偶ywienie i pociech臋? 

Dla kogo B贸g stworzy艂 wszystkie niezliczone 
rodziny ro艣lin i kwiat贸w, podobnych do motyli lub 
do drogocennych kamieni albo te偶 do 
nieruchomych ptak贸w? [Dla kogo stworzy艂] 
owoce wygl膮daj膮ce jak naszyjniki z klejnot贸w, 
ro艣liny, 艣ciel膮ce si臋 jak dywany pod wasze stopy, 
aby da膰 wam schronienie, przyjemno艣膰, po偶ytek, 
rado艣膰 dla umys艂u, cz艂onk贸w [cia艂a], oczu i 

powonienia? 

Dla kogo B贸g stworzy艂 minera艂y w g艂臋binach 
ziemi, sole siarczane, jodowe i bromowe, 
rozpuszczone w 藕r贸d艂ach zimnych lub gor膮cych, 
je艣li nie dla rado艣ci tego, kt贸ry nie jest Bogiem, 
lecz dzieckiem Bo偶ym? Dla jednego: dla 

cz艂owieka. 

Bogu nic nie by艂o konieczne ani dla Jego rado艣ci, 
ani dla [zaspokojenia] Jego potrzeb. On Sam 
sobie wystarcza. Kontemplacja Siebie jest Jego 
szcz臋艣ciem, pokarmem, 偶yciem i odpoczynkiem. 
To, co stworzy艂, nie pomna偶a ani o najmniejsz膮 
odrobin臋 Jego niesko艅czonej rado艣ci, pi臋kna, 
偶ycia i mocy. Wszystko to stworzy艂 dla Swego 
dziecka, chc膮c je uczyni膰 kr贸lem wszelkiego Swe-

go dzie艂a - dla cz艂owieka! 

Warto wi臋c 偶y膰, 偶eby ujrze膰 tak wiele dzie艂 
Bo偶ych i dzi臋kowa膰 za Jego pot臋g臋, kt贸ra wam je 

background image

daje. Za to, 偶e 偶yjecie, powinni艣cie by膰 
wdzi臋czni. Nawet gdyby艣cie zostali odkupieni 
dopiero na ko艅cu wiek贸w, powinni艣cie mie膰 
wdzi臋czno艣膰, gdy偶 B贸g udziela wam rado艣ci 
[p艂yn膮cej ze stykania si臋 z] pi臋knem wszech-

艣wiata, [z korzystania] z dobroci wszech艣wiata. 

Chocia偶 wasi Przodkowie i wy sami stali艣cie si臋 i 
jeste艣cie nadal wiaro艂omni, pyszni, rozpustni, 
dokonuj膮cy zab贸jstw, B贸g traktuje was tak, 
jakby艣cie byli dobrzy, jak dobre dzieci, kt贸re 
wszystkiego si臋 uczy i wszystko im daje, aby 

os艂odzi膰 im 偶ycie i uczyni膰 lepszym. 

Wszystko, co wiecie [o dobru], znacie dzi臋ki 
Bo偶emu 艣wiat艂u. Odkrywacie co艣 dzi臋ki temu, 偶e 
B贸g wam to ukazuje. [Tak jest w dziedzinie] 
Dobra. Inne formy poznania i odkry膰, kt贸re nosz膮 
pi臋tno z艂a, pochodz膮 od Najwy偶szego Z艂a: 

szatana. 

Najwy偶szy Rozum, kt贸ry zna wszystko, wiedzia艂 - 
zanim cz艂owiek zaistnia艂 - 偶e uczyni on siebie 
z艂odziejem i zab贸jc膮. Poniewa偶 jednak Wieczna 
Dobro膰 nie ma granic w Swojej dobroci, zanim 
zaistnia艂 Grzech, pomy艣la艂a o 艢rodku, aby go 
usun膮膰. Tym 艢rodkiem jestem Ja, S艂owo. 
[Odwieczna Dobro膰 wymysli艂a te偶] Narz臋dzie, 
dzi臋ki kt贸remu Ten, kt贸ry jest 艢rodkiem 
[zbawczym] m贸g艂 dzia艂a膰 [w ciele]: Maryj臋. I tak 
Dziewica pojawi艂a si臋 we wznios艂ej my艣li Boga. 

background image

Wszystko zosta艂o stworzone ze wzgl臋du na Mnie - 
Syna umi艂owanego Ojca. To Ja, Kr贸l, mia艂em 
wszystko mie膰 pod Moj膮 stop膮 Boskiego Kr贸la: 
klejnoty, kt贸rych 偶aden dw贸r kr贸lewski nie 
posiada艂, i 艣piewy, i g艂osy, i s艂ugi wok贸艂 Mojej 
Osoby - takie, jakich nie mia艂 偶aden w艂adca - i 
kwiaty, i drogie kamienie. [Mia艂em posiada膰] 
wszystko, co najwspanialsze, najbardziej okaza艂e, 
najmilsze, najdelikatniejsze, co mo偶e si臋 wy艂oni膰 

z Bo偶ego umys艂u. 

Ale [jako B贸g jestem] Istot膮 duchow膮. Musia艂em 
[jeszcze] sta膰 si臋 Cia艂em: Cia艂em, by zbawi膰 
cia艂o; Cia艂em, aby wywy偶szy膰 cia艂o, wznosz膮c je 
do Nieba na wiele wiek贸w przed czasem. Cia艂o 
zamieszka艂e przez ducha jest arcydzie艂em Bo偶ym 
i dla niego zosta艂o stworzone Niebo. 

Aby sta膰 si臋 Cia艂em, potrzebowa艂em Matki. 
Poniewa偶 jednak by艂em Bogiem, trzeba by艂o, aby 
[jedynym Moim] Ojcem by艂 [tylko] B贸g. I tak B贸g 
[w Swoim odwiecznym Umy艣le] stwarza Sobie 
Oblubienic臋 i m贸wi do Niej: 鈥濸贸jd藕 ze Mn膮. [Sta艅] 
u Mego boku i patrz, co stwarzam dla Naszego 
Syna. Patrz i raduj si臋, odwieczna Dziewico, 
wieczna Dziecino! Niech Tw贸j u艣miech nape艂nia 
[rado艣ci膮] najwy偶sze niebo, niech podaje anio艂om 
ton i niech uczy Raj niebia艅skiej harmonii. Patrz臋 
na Ciebie i widz臋, jaka b臋dziesz, o Niewiasto 
Niepokalana, kt贸ra teraz jeste艣 w [Moim] umy艣le 
tylko [wyobra偶eniem] duchowym, w kt贸rym mam 

upodobanie. 

background image

Patrz膮c na Ciebie [w Moim umy艣le], daj臋 morzu i 
niebu lazur Twoich oczu, a 艣wi臋temu zbo偶u na 
chleb - kolor Twoich w艂os贸w. Twoj膮 biel daj臋 
liliom, a Tw贸j r贸偶 - kwiatom r贸偶y. Daj臋 jej te偶 
jedwabisto艣膰 Twojej sk贸ry. Na wz贸r Twych 
drobnych z臋b贸w stwarzam per艂y, a patrz膮c na 
Twe usta, stwarzam s艂odkie truskawki. Wk艂adam 
w gard艂o s艂owika nuty Twoich pie艣ni, a synogarli-
cy - Tw贸j p艂acz. Czytaj膮c w Twoich przysz艂ych 
my艣lach i s艂uchaj膮c bicia Twego serca, tworz臋 
[Sobie] wzorzec, wed艂ug kt贸rego stwarzam 
[艣wiat]. 

P贸jd藕, Moja Rado艣ci, miej cia艂a niebieskie za 
zabawk臋 tak d艂ugo, a偶 w Moim umy艣le zobacz臋 
Ci臋 jako [rozradowan膮 nimi] i ta艅cz膮c膮 艣wiat艂o艣膰. 
[Niech] wywo艂uj膮 Tw贸j u艣miech. Za艂贸偶 wi臋c Sobie 
wieniec z gwiazd i gwiezdne naszyjniki, po艂贸偶 
ksi臋偶yc pod Swoje mi艂e stopy, otocz si臋 gwiezdn膮 
szarf膮 Drogi Mlecznej. Dla Ciebie s膮 gwiazdy i 
planety. 

P贸jd藕 i raduj si臋 patrzeniem na kwiaty, kt贸re 
b臋d膮 zabawk膮 dla Twojego Dziecka i wezg艂owiem 
dla Syna Twojego 艂ona. Chod藕 zobaczy膰, jak 
stwarzam owce i jagni臋ta, or艂y i go艂臋bice. B膮d藕 
blisko Mnie, kiedy stwarzam czasze m贸rz i rzek, 
kiedy wznosz臋 g贸ry i maluj臋 je 艣niegiem i lasami, 
zasiewaj膮c r贸wnocze艣nie zbo偶a i drzewa, i 
winoro艣le. [B膮d藕 przy Mnie w Moim umy艣le], kie-
dy stwarzam oliwk臋 dla Ciebie, Moja Pe艂na 
Pokoju, i winny krzew dla Ciebie, Moja Latoro艣li, 

background image

kt贸ra b臋dziesz nosi艂a Eucharystyczne Grono. 
Biegnij, pod膮偶aj, raduj si臋, o Pi臋kna Moja, o Mat-
ko Mego Syna, Kr贸lowo Mego Raju, Mi艂o艣ci Twego 
Boga, Kochaj膮ca w pe艂ni. Przygotuj do mi艂owania 
Mnie ca艂y 艣wiat, stwarzany z godziny na godzin臋 i 

pi臋kniej膮cy dzi臋ki Twemu u艣miechowi." 

A widz膮c [przez Sw膮 wszechwiedz臋] Grzech i 
patrz膮c na T臋 bez Grzechu [m贸wi Jej]: 鈥濸贸jd藕 do 
Mnie, Ty kt贸ra wymazujesz gorycz 
niepos艂usze艅stwa ludzkiego, nierz膮du cz艂owieka z 
szatanem i ludzkiej niewdzi臋czno艣ci. Ja sam 

wezm臋 wraz z Tob膮 odwet na szatanie." 

B贸g, Ojciec - Stw贸rca, powo艂a艂 do istnienia 
m臋偶czyzn臋 i niewiast臋 z prawem mi艂o艣ci tak 
doskona艂ym, 偶e nie potraficie ju偶 nawet 
zrozumie膰 jego doskona艂o艣ci. B艂膮dzicie, 
zastanawiaj膮c si臋 nad tym, jak wygl膮da艂aby 
natura ludzka, gdyby cz艂owiek nie podda艂 jej 

podszeptom szatana. 

Sp贸jrzcie na ro艣liny rodz膮ce owoc i nasienie. Czy 
przynosz膮 owoc i nasienie w nast臋pstwie 
nierz膮du, z powodu jednego zap艂odnienia na sto 
zwi膮zk贸w? Nie. Z kwiatu m臋skiego wydobywa si臋 
py艂ek i - prowadzony przez zesp贸艂 praw 
meteorologicznych i magnetycznych - dostaje si臋 
on do zal膮偶ni kwiatu 偶e艅skiego. Ta otwiera si臋 i 
przyjmuje go, i tworzy. Nie plami si臋 
odrzuceniem owocu, jak wy czynicie, aby 
doznawa膰 nast臋pnego dnia tego samego. Tworzy. 
[Ro艣lina] nie okrywa si臋 ju偶 kwiatami a偶 do nas-

background image

t臋pnego sezonu. Kiedy za艣 zakwitnie - to po to, 
偶eby znowu co艣 wytworzy膰. 

Popatrzcie te偶 na zwierz臋ta, na wszystkie. Czy 
widzieli艣cie kiedykolwiek samca lub samic臋, 偶eby 
jedno sz艂o ku drugiemu dla bezp艂odnego zbli偶enia 
i lubie偶nego stosunku? Nie. Z bliska lub z daleka, 
frun膮c, pe艂zaj膮c, skacz膮c lub biegn膮c, przychodz膮 
one - gdy nadchodzi godzina god贸w 
zap艂adniaj膮cych - i nie uchylaj膮 si臋 i nie 
ograniczaj膮 si臋 do przyjemno艣ci. Przyjmuj膮 
powa偶ne i 艣wi臋te nast臋pstwo [zbli偶enia] - 

potomstwo. 

Ten jedyny cel zwierz臋cego aktu powinien by膰 
zaakceptowany przez cz艂owieka, p贸艂boga dzi臋ki 
艁asce pochodz膮cej w ca艂o艣ci ode Mnie. Powinien 
by膰 przyj臋ty przez cz艂owieka, kt贸ry [przez sw贸j 
upadek] zst膮pi艂 o jeden stopie艅 ni偶ej od zwierz膮t. 
Wy bowiem nie post臋pujecie jak ro艣liny i 
zwierz臋ta. Mieli艣cie za nauczyciela szatana, 
chcieli艣cie go za nauczyciela i [nadal] go 
pragniecie. Dlatego dzie艂a, kt贸rych si臋 
dopuszczacie, s膮 godne chcianego przez was 
nauczyciela. Gdyby艣cie za艣 pozostali wierni Bogu, 
mieliby艣cie rado艣膰 z posiadania dzieci w spos贸b 
艣wi臋ty, bez cierpienia, bez wyczerpywania si臋 w 
zwi膮zkach bezwstydnych, niegodnych, kt贸rych 
nie znaj膮 nawet zwierz臋ta - istoty bez duszy 

rozumnej i duchowej. 

M臋偶czy藕nie i niewie艣cie - zdeprawowanym przez 
szatana - B贸g chcia艂 przeciwstawi膰 Cz艂owieka 

background image

zrodzonego z Niewiasty najbardziej wywy偶szonej 
przez Boga. [Zosta艂a Ona wyr贸偶niona] do tego 
stopnia, 偶e zrodzi艂a bez poznania m臋偶czyzny. To 
Kwiat, kt贸ry rodzi Kwiat bez potrzeby nasienia, 
dzi臋ki jedynemu poca艂unkowi S艂o艅ca, z艂o偶onemu 

na nienaruszonym kielichu Lilii - Maryi. 

Odwet Bo偶y! Sycz, o szatanie, wyra偶aj膮c 
w艣ciek艂o艣膰, kiedy Ona si臋 rodzi. Ta ma艂a 
dziewczynka pokona艂a ci臋! Zanim sta艂e艣 si臋 
Buntownikiem, Oszustem, Niszczycielem, ju偶 
by艂e艣 Pokonanym. To Ona jest Zwyci臋偶czyni膮 nad 
tob膮. Tysi膮ce zast臋p贸w ustawionych w szyku s膮 
zupe艂nie bezsilne wobec twojej pot臋gi. Bro艅 wy-
pada ludziom z r膮k na widok twoich 艂usek, o 
Sta艂y [Niszczycielu]. Nie ma wichru, kt贸ry 
zdo艂a艂by rozwia膰 smr贸d twego oddechu. A jednak 
mia偶d偶y ci臋 bez strachu, a jednak zagania ci臋 do 
twojej nory ta pi臋ta dziecka - tak r贸偶owa, 偶e 
wydaje si臋 wn臋trzem czerwonawej kamelii; tak 
g艂adka i delikatna, 偶e jedwab wydaje si臋 szorstki 
w por贸wnaniu z ni膮; tak ma艂a, 偶e mog艂aby wej艣膰 
do kielicha tulipana i uczyni膰 sobie pantofelek z 
jego ro艣linnej satyny. A jednak jeden odg艂os Jej 
kwilenia zmusza do ucieczki ciebie - tego, kt贸ry 
nie boi si臋 wojsk. Jej oddech oczyszcza 艣wiat od 
twego fetoru. Jeste艣 pokonany. Jej imi臋, Jej 
spojrzenie, Jej czysto艣膰 to w艂贸cznia, grom i 
kamie艅, kt贸ry ci臋 przeszywa, powala i skazuje na 
wi臋zienie w twej piekielnej jamie, o Przekl臋ty, 
kt贸ry odebra艂e艣 Bogu rado艣膰 bycia Ojcem 

wszystkich stworzonych ludzi! 

background image

[Okazuje si臋 jednak] teraz, 偶e na pr贸偶no psu艂e艣 
tych, kt贸rzy zostali stworzeni jako niewinni, i 
prowadzi艂e艣 ich do wsp贸艂偶ycia i do poczynania 
kr臋t膮 drog膮 rozpusty. [Zaatakowa艂e艣 Boga] w 
Jego stworzeniu i pozbawi艂e艣 Go [rado艣ci] bycia 
Dawc膮 dzieci wed艂ug zasad, kt贸re - gdyby zosta艂y 
zachowane - zapewni艂yby na ziemi r贸wnowag臋 
mi臋dzy osobami odmiennej p艂ci i rasami. To 
pozwoli艂oby unikn膮膰 wojen miedzy ludami i 

nieszcz臋艣膰 w rodzinach. 

Dzi臋ki pos艂usze艅stwu poznaliby mi艂o艣膰. Jedynie 
przez pos艂usze艅stwo poznaliby mi艂o艣膰 i posiedliby 
j膮. [Weszliby w] posiadanie pe艂ne i spokojne tej 
Bo偶ej emanacji, kt贸ra z nadprzyrodzono艣ci 
zst臋puje w to, co ni偶sze, 偶eby cia艂o te偶 cieszy艂o 
si臋 ni膮 w spos贸b 艣wi臋ty - to cia艂o, kt贸re jest 
z艂膮czone z duchem i stworzone przez t臋 sam膮 

Istot臋, kt贸ra stworzy艂a mu ducha. 

Czym偶e jest teraz wasza mi艂o艣膰, o ludzie, [czym 
s膮] wasze mi艂o艣ci? S膮 albo 偶膮dz膮 przyobleczon膮 
w mi艂o艣膰, albo nieuleczaln膮 obaw膮 o utrat臋 
mi艂o艣ci wsp贸艂ma艂偶onka z powodu rozwi膮z艂o艣ci je-
go lub innych os贸b. Odk膮d po偶膮dliwo艣膰 istnieje w 
艣wiecie, nie jeste艣cie ju偶 nigdy pewni posiadania 
serca ma艂偶onka lub ma艂偶onki. I dr偶ycie, i 
p艂aczecie, i stajecie si臋 szalonymi z zazdro艣ci, a 
czasami zab贸jcami, 偶eby zem艣ci膰 si臋 za zdrad臋. 
Kiedy indziej zn贸w jeste艣cie przygn臋bieni, 
chwiejni w pewnych wypadkach, a nieraz - nawet 

ob艂膮kani. 

background image

Oto co zrobi艂e艣, szatanie, synom Boga. Ci, 
kt贸rych zepsu艂e艣, mieli pozna膰 rado艣膰 posiadania 
dzieci bez doznawania cierpienia, rado艣ci 
narodzenia si臋 - bez strachu przed 艣mierci膮. 
Teraz jednak jeste艣 pokonany w Niewie艣cie i 
przez Niewiast臋. Pocz膮wszy od tej godziny ten, 
kt贸ry J膮 pokocha, b臋dzie ponownie kim艣 z Boga, 
kim艣 pokonuj膮cym twoje pokusy, aby m贸c 
patrze膰 na Jej nieskalana czysto艣膰. Odt膮d matki - 
nie mog膮c poczyna膰 bez b贸lu - b臋d膮 mie膰 J膮 za 
umocnienie. Od tej chwili ma艂偶onkowie J膮 b臋d膮 
mie膰 za Przewodniczk臋, a umieraj膮cy - za Matk臋. 
Dzi臋ki Niej [ludzie] spokojnie b臋d膮 umiera膰, w Jej 
ramionach, kt贸re jak tarcza [ochroni膮 ich] przed 
tob膮, Przekl臋ty, i przed s膮dem Bo偶ym. 

Mario, M贸j ma艂y g艂osie, widzia艂a艣 narodzenie 
Syna Dziewicy i narodzenie si臋 Dziewicy dla 
Nieba. Widzia艂a艣 wi臋c, 偶e Ta, kt贸ra jest bez 
grzechu, nie zazna艂a kary dawania 偶ycia [w b贸lu] 
ani trwogi przed 艣mierci膮. Skoro 
Najniewinniejszej Matce Bo偶ej zosta艂a 
zarezerwowana doskona艂o艣膰 niebia艅skich dar贸w, 
to i wszystkim, kt贸rzy - od Prarodzic贸w 
pocz膮wszy - wytrwaliby w niewinno艣ci i byliby 
dzie膰mi Bo偶ymi, przypad艂oby rodzenie bez b贸lu, 
co by艂oby s艂uszne, gdy偶 umieliby wsp贸艂偶y膰 i 
poczyna膰 偶ycie bez po偶膮dliwo艣ci. Umieraliby te偶 

bez strachu. 

Najwi臋kszym odwetem Bo偶ym za zemst臋 szatana 
by艂o doprowadzenie doskona艂o艣ci umi艂owanego 

background image

stworzenia do superdoskona艂o艣ci, kt贸ra - 
przynajmniej w Jednej - unicestwi艂a wszelki 艣lad 
[ska偶onej] natury ludzkiej, podatnej na trucizn臋 
szatana. I tak to [nawet] nie z czystego zwi膮zku 
ludzkiego, lecz dzi臋ki Boskiemu obj臋ciu, kt贸ry 
przemienia ducha w ekstazie Ognia, mia艂 przyj艣膰 

Syn. 

Dziewictwo Dziewicy!... P贸jd藕, rozwa偶aj to 
g艂臋bokie dziewictwo, kt贸rego kontemplowanie 
przyprawia o zawr贸t g艂owy, [jak u stoj膮cego nad] 
przepa艣ci膮! Czym jest biedne, przymusowe dzie-
wictwo jakiej艣 kobiety, kt贸rej nie po艣lubi艂 偶aden 
m臋偶czyzna? Mniej ni偶 niczym. Czym jest 
dziewictwo tej, kt贸ra chce by膰 dziewic膮, 偶eby 
nale偶e膰 do Boga, ale nie potrafi tego zrobi膰 w 
duchu, lecz tylko ciele艣nie, i dopuszcza, 偶e 
wchodzi w ni膮 tyle niew艂a艣ciwych my艣li, i pie艣ci, i 
przyjmuje pieszczoty ludzkich wyobra偶e艅? To 
zaledwie zacz膮tek dziewictwa. Ale bardzo ma艂y 
jeszcze. Czym jest dziewictwo osoby zakonnej, 
kt贸ra 偶yje tylko Bogiem? To ju偶 wiele. Lecz wci膮偶 
niedoskona艂e jest ono w zestawieniu z 
dziewictwem Mojej Matki. 

Nawet u naj艣wi臋tszych os贸b zawsze istnia艂o 
pewne powi膮zanie: zwi膮zek mi臋dzy duchem i 
grzechem [pierworodnym]. Zwi膮zek ten jedynie 
Chrzest rozwi膮zuje. On go znosi, jednak - jak ko-
bieta od艂膮czona przez 艣mier膰 od ma艂偶onka nie 
odzyskuje dziewictwa - tak [Chrzest] nie 
przywraca ca艂kowicie [stanu], jaki by艂 [udzia艂em] 

background image

pierwszych Rodzic贸w przed Grzechem. Pozostaje 
blizna i boli, daj膮c zna膰 o sobie. Jest ona zawsze 
gotowa ponownie zamieni膰 si臋 w ran臋. 
[Przypomina] niekt贸re choroby wirusowe, kt贸re 
si臋 okresowo zaostrzaj膮. W [Maryi] Dziewicy nie 
ma tej pozosta艂o艣ci rozwi膮zanego zwi膮zku z 
Grzechem. Jej dusza ukazuje si臋 pi臋kna i 
nieskalana - taka, jaka by艂a, kiedy Ojciec 
[odwiecznie] o Niej my艣la艂, umieszczaj膮c w Niej 

wszystkie 艂aski. 

Jest Dziewic膮. Jest Jedyn膮. Jest Doskona艂膮. Jest 
w pe艂ni Doskona艂a. Jako taka zosta艂a pomy艣lana i 
taka zosta艂a zrodzona. Taka te偶 jest nadal. 
Ukoronowana jako taka. Na wieki taka. Jest 
Dziewic膮. Jest bezmiarem nienaruszalno艣ci, 
czysto艣ci i 艂aski, zatracaj膮cym si臋 w Przepa艣ci, z 

kt贸rej wytrysn臋艂a: w Bogu. 

Nienaruszalno艣膰, Czysto艣膰, doskona艂a 艁aska. Oto 
odwet Boga w Tr贸jcy Jedynego. Ponad 
wszystkimi ska偶onymi stworzeniami wznosi On t臋 
Gwiazd臋 doskona艂o艣ci. Maryja, Pow艣ci膮gliwa, na 
przek贸r niezdrowej ciekawo艣ci [pierwszych 
Rodzic贸w], odp艂aca jedynie mi艂owaniem Boga. 
Poznaniu z艂a przeciwstawia si臋 ta wznios艂a Nie-
Znaj膮ca. Nie zna ona nie tylko nikczemnej 
mi艂o艣ci, ale nawet tej mi艂o艣ci, kt贸r膮 B贸g da艂 
za艣lubionym ludziom. Co艣 wi臋cej jeszcze: Ona 
nie zna po偶膮dliwo艣ci - dziedzictwa Grzechu 
[pierworodnego]. W Niej jest tylko m膮dro艣膰 
mi艂o艣ci Bo偶ej, r贸wnocze艣nie zmro偶ona i 

background image

rozpalona. To Ogie艅, kt贸ry opancerza lodem 
cia艂o, aby sta艂o si臋 przejrzystym zwierciad艂em na 
o艂tarz. Przy nim dokonuj膮 si臋 za艣lubiny Boga z 
Dziewic膮. Nie poni偶a to Boga, gdy偶 Jego 
doskona艂o艣膰 ogarnia T臋, kt贸ra - jak przystoi 
[Jego] ma艂偶once - jest jedynie o jeden stopie艅 
ni偶sza od Ma艂偶onka, Jemu podleg艂a jako 
Niewiasta, ale bez skazy jak On.禄