background image

 

 

 

background image

 

 

Janusz Głowacki 

 

Fortynbras się upił 

 

background image

 

 
 

„Ciekawe, co to w ogóle za duch... kto go na księcia nasłał, czy aby nie 

przyszedł najprostszą drogą z norweskiego obozu, aby wywołać rozłam 

dworski..." 

J.G. „Obrona Poloniusza", 1974  

 
 
 

Osoby: 
Fortynbras, książę Norwegii 
Mortynbras, jego starszy brat, 
Duch Ojca Fortynbrasa 
Sternborg, norweski minister spraw wewnętrznych 
Ośmiooki, jego asystent 
Dagny Borg, siostrzenica Sternborga 
Hamlet, książę Danii 
Poloniusz, duński minister 
Wartownik I 
Wartownik II 

oraz kilka postaci epizodycznych 
 
Akcja  rozgrywa  się  na  dworze  norweskim  w  tym  samym  czasie,  co  wydarzenia  opisane  w 
Szekspirowskim "Hamlecie".  
 

background image

 

 

Akt pierwszy 

 
 

Scena pierwsza 

 
Sypie śnieg, świszcze wiatr. Na środku sceny olbrzymie drzewo. Wchodzą Sternborg, norweski minister 
spraw  wewnętrznych,  koło  pięćdziesiątki,  i  jego  młodszy  asystent,  Ośmiooki,  człowiek  z  natury 
podejrzliwy  -  widzi  wszystko,  w  tym  rzeczy,  które  nie  istnieją.  Sternborg  walcząc  z  wiatrem,  rozwija 
wielką mapę. 
 

Sternborg 

Tu gdzieś musi być granica z Danią. 
 

Ośmiooki 

pokazuje 
Norwegia kończy się przy tych krzakach. Dania jest po tamtej stronie. 
 

Sternborg 

wzdrygając się 
Zimno, wiatr, śnieg. 
 

Ośmiooki 

z uśmiechem 
Aha, lubię taką pogodę. 
 

Sternborg 

Boję się, że to wysłanie ducha do Danii to był głupi pomysł. Jesteś pewien, że 
Hamlet jest przesądny? 
 

Ośmiooki 

Poloniusz  raportował,  że  jeżeli  Hamlet,  wychodząc  z  Elsynoru,  potknie  się, 
natychmiast wraca do zamku i już tego dnia nie wychodzi. 
 

Sternborg 

Dzisiaj rano rozmawiałem z naszym królem. Bardzo go niepokoją te duńskie 
rozruchy. 
Jeżeli Hamlet zgodzi się stanąć na czele powstańców, możemy mieć kłopoty. 
 

Ośmiooki 

Dlaczego? Wyślemy wojsko. 
 

Sternborg 

Ja  wiem.  Ale  znowu  będzie  to  rabowanie,  mordowanie,  gwałcenie...  To  się 
robi trochę delikatna sprawa. 
 

Ośmiooki 

background image

 

Te  małe  narody,  takie  jak  Dania,  to  one  strasznie  sobie  biorą  do  serca,  jak 
się je wyrzyna. One to traktują ambicjonalnie, nie mają szerszego spojrzenia. 
 

Sternborg 

A co ten Hamlet właściwie robi? 
 

Ośmiooki 

Chodzi. 
 

Sternborg 

I co? 
 

Ośmiooki 

Czyta. 
 

Sternborg 

Co czyta? 
 

Ośmiooki 

Książki. 
 

Sternborg 

Jakie? 
 

Ośmiooki 

Jedną po drugiej. 
 

Sternborg 

Żyd? 
 

Ośmiooki 

Nie. 
 

Sternborg 

Dobrze sprawdziliście? 
 

Ośmiooki 

Trzy pokolenia. 
 

Sternborg 

Pedał? 
 

Ośmiooki 

Nie. Wyciąga spod płaszcza jakieś papiery i rozwija je na wietrze. Mam tutaj 
jego  dwa  portrety  Ten  jest  oficjalny.  A  fen  był  zrobiony  z  ukrycia  przez 
jednego z naszych najbardziej utalentowanych grafików. 
 

Sternborg 

Jesteś pewien, że to nie pedał? Dobrze zbudowany. 
 

Ośmiooki 

background image

 

Nie mój typ. 
 

Sternborg 

oglądając szkice 
A co to tutaj? Co to za fryzura? 
 

Ośmiooki 

To  liście.  Nasz  grafik  podglądał  księcia  z  drzewa...  Mam  też  stenogram 
bardzo ciekawej rozmowy Hamleta z Horacym. 
Podaje Sternborgowi kartki papieru. 
 

Sternborg 

czyta 
„Cieszę się, że cię widzę... Bądź zdrów... Dobry wieczór... Przed oczami duszy 
mojej...". 
Co to ma być? 
 

Ośmiooki 

Nasz  człowiek  podsłuchiwał  w  bardzo  trudnych  warunkach.  Leżał  w  rowie 
zalany wodą... Do tego był pogłos. 
 

Sternborg 

Co  za  parszywe  szczęście.  Najpierw  wynajęliśmy  tego  idiotę,  który  zamiast 
wykończyć Hamleta, otruł jego ojca. 
 

Ośmiooki 

Na pewno byli podobni. 
 

Sternborg 

Na pewno. Jeden miał osiemdziesiąt lat, a drugi czterdzieści. 
 

Ośmiooki 

Było bardzo ciemno. 
 

Sternborg 

zdegustowany 
Eeee...  Cała  nadzieja  w  tym,  że  Hamlet  uwierzy  w  ten  numer  z  duchem  i 
zajmie się stryjem, a nie powstaniem. 
 

Ośmiooki 

On  wcale  nie  musi  uwierzyć  na  sto  procent,  wystarczy,  żeby  nabrał 
wątpliwości.  Ludzie  z  wyższym  wykształceniem  jak  raz  zaczną  mieć 
wątpliwości, to ani w lewo, ani w prawo. 
 

Sternborg 

Potrzebujemy  trochę  czasu,  żeby  rozwiązać  nasze  wewnętrzne  problemy. 
Nasz król nie ufa swoim synom. Ani Mortynbrasowi, ani Fortynbrasowi. 
 

Ośmiooki 

Nie? 
 

background image

 

Sternborg 

Nie.  I  jeszcze  jedno.  Ten  kretyn,  który  udawał  ducha  ojca  Hamleta,  opuścił 
dwadzieścia najlepszych linijek. Spytaj się go, dlaczego. 
 
Wychodzą. 
 
 

Scena druga 

 
Zza drzewa wynurza się Wartownik I. Pancerz i hełm owinięte są ocieplającymi szmatami. Wartownik I 
otrząsa  się  ze  śniegu,  wykonuje  ruchy  na  rozgrzewkę,  wysupłuje  spod  szmat  flaszkę,  mocuje  się  z 
przymarzniętą nakrętką. Próbuje wszystkich znanych sposobów: zębami, odbija dłonią od dołu, uderza 
o kolano, o drzewo, tratuje nogami. Kiedy już prawie zrezygnował, zakrętka łatwo puszcza. Wartownik I 
podnosi butelkę do ust, ale kiedy pije pierwszy łyk, rozlega się przejmujące wycie z bólu. Krztusi się, 
wzdryga, spluwa. Wchodzi Wartownik II, nieco starszy. 
 

Wartownik I 

Stój, kto idzie?! 
 

Wartownik II 

To ja mówię, stój kto idzie?! 
 

Wartownik I 

To ty? 
 

Wartownik II 

A niby kto miałby być? 
Kolejne przejmujące wycie. 
 

Wartownik I 

Co to jest? 
 

Wartownik II 

Co? 
 

Wartownik I 

No... 
 

Wartownik II 

A, to? To, to przesłuchują ducha ojca Hamleta. 
 

Wartownik I 

Aha, już myślałem, że coś się stało. 
 

Wartownik II 

Swoją drogą twardy jest. 
 

Wartownik I 

Duch? 
 

background image

 

Wartownik II 

Nie. Ośmiooki. Bije go już cztery godziny. 
 

Wartownik I 

Dlaczego się nie przyzna? 
 

Wartownik II 

Może nie ma do czego. 
 

Wartownik I 

Co to za sztuka przyznać się, jak się jest do czego przyznać. Ja mu tam nie 
współczuję  tylko  dlatego,  że  jest  niewinny.  A  w  ogóle  po  co  się  pchał  na 
ducha? Za ambitny był. Chciał się wybić. Osobiście nie lubię nachalstwa. 
 

Wartownik II 

Prawdę  mówiąc,  to  tak  za  bardzo  on  się  nie  pchał.  Ośmiooki  go  wyznaczył. 
On  się  nawet  wykręcał.  Mówił,  że  ma  lęk  przestrzeni,  boi  się  pracować  w 
nocy. I że głosu nie ma. 
Znów przejmujące wycie. 
 

Wartownik I 

Glos ma dobry. 
 

Wartownik II 

Ale podobnież jak go Hamlet zobaczył, to mało nie skonał ze śmiechu. 
 

Wartownik I 

Ja słyszałem, że Hamlet to kupił... A wiesz coś, jak zdrowie naszego króla?  
 

Wartownik II 

Podobnież strasznie chory... Widziałeś go? 
 

Wartownik I 

Oczywiście, siedział sobie na tronie. 
 

Wartownik II 

Ruszał się? 
 

Wartownik I 

A po co miał się ruszać? Jakbym był królem, też bym się nie ruszał. 
 

Wartownik II 

Myślisz? 
 

Wartownik I 

Absolutnie.  Przedtem  król  też  się  przez  dwa  lata  nie  ruszał,  a  potem  nagle 
udusił  ambasadora.  Nie  rusza  się,  bo  wszystko  jest  w  porządku.  Będzie  coś 
nie tak, to się poruszy. 
Pociąga z butelki. 
 

Wartownik II 

background image

 

Daj pociągnąć. 
 

Wartownik I 

ignorując prośbę 
Jak myślisz, wkroczymy do Danii? 
 

Wartownik II 

A chuj wie. 
 

Wartownik I 

Jak myślisz, będą się bronić? 
 

Wartownik II 

A chuj wie. 
 

Wartownik I 

Jak myślisz, podsłuchują nas teraz? 
 

Wartownik II 

A chuj wie. 
 

Wartownik I 

To niedobrze. Nie lubię gadać niepodsłuchiwany. Myśli mi się od tego plączą. 
 

Wartownik II 

Ostatnim  razem  Duńczycy  się  bronili.  Rozmarza  się.  Ech,  to  były  czasy.  Jak 
pomyślę, ile kobiet nabrzuchaciłem na ich własną prośbę. 
 

Wartownik I 

bardzo zaciekawiony 
No, no. 
 

Wartownik II 

Daj pociągnąć. 
 

Wartownik I 

podaje flaszkę, patrzy z niepokojem, jak tamten pije, wreszcie wyrywa mu flaszkę 
Ej, co jest z tobą? 
 

Wartownik II 

Taka  jedna  laleczka  wzięła  się  na  sposób  i  mówi:  „Nie  radzę  ci  mnie 
brzuchacić, bo mam syfa". A ja jej na to: „A charakter mój znasz?". 
 

Wartownik I 

I co? 
 

Wartownik II 

No, i ciach. 
 

Wartownik I 

I miała syfa? 

background image

 

10 

 

Wartownik II 

z dumą 
A jak. 
 

Wartownik I 

z zazdrością 
Ty toś się przynajmniej nażył. 
 

Wartownik II 

Potem byłem tam jeszcze raz. Pracowałem przy budowie Elsynoru. Ale to już 
nie to. I wiesz, co ci powiem? Oni nas tam w Danii nie lubią. 
 

Wartownik I 

Nie? 
 

Wartownik II 

Nie. 
 

Wartownik I 

Jak myślisz, kio będzie następnym królem? 
 

Wartownik II 

Jak to kto? Mortynbras. 
 

Wartownik I 

A nie Fortynbras? 
 

Wartownik II 

Iii. On jest pięć lat młodszy i kompletnie nieodpowiedzialny. Ludzie mówią, że 
rzucił picie. 
 

Wartownik I 

Nie! 
 

Wartownik II 

Właśnie dlatego król wezwał go na rozmowę. 
Zza sceny odzywają się kotły i trąby. Po czym słyszymy uroczysty głos. Może być przez megafon: 
„Przybył książę Fortynbras, powtarzam, przybył książę Fortynbras”. 
 
 

Scena trzecia 

 
Książę  Mortynbras,  starszy  brat  Fortynbrasa  i  następca  tronu  norweskiego,  wygląda  jak  typowy 
intelektualista z początku XVI wieku. Wchodzi Fortynbras ubrany jak typowy wracający z wojny książę. 
Mortynbras nie zauważa go. Fortynbras chrząka. Mortynbras dalej nie reaguje. Pisze coś. 
 

Fortynbras 

Bracie. 
 

background image

 

11 

Mortynbras 

patrzy na niego przez chwilę z umiarkowanym entuzjazmem 
Ach,  to  ty,  bracie!  Wstaje,  rozwiera  ramiona,  wymieniają  uściski.  Cieszę  się,  że  cię 
widzę... Nie jesteś pijany? 
Siada przy biurku, wraca do pisania. 
 

Fortynbras 

z oburzeniem 
Ależ skąd, nie słyszałeś, że ja rzuciłem picie? 
W czasie rozmowy Fortynbras z hukiem rzuca na ziemię wojskowe bagaże - miecze, nagolenniki, wolno 
ściąga pancerz i tak dalej. 
 

Mortynbras 

nie podnosząc oczu znad manuskryptu 
Słyszałem, ale nie wierzyłem. 
 

Fortynbras 

przesadnie podniecony 
Przestałem  pić  sześć  tygodni  temu.  To  znaczy  jutro  będzie  sześć  tygodni... 
Jutro o czwartej po południu. 
 

Mortynbras 

chłodno 
Szkoda,  że  nasza  matka  się  otruła  i  nie  może  tego  zobaczyć.  Jak  myślisz, 
długo tym raz wytrzymasz? 
 

Fortynbras 

z przekonaniem 
Rzuciłem to na zawsze. Koniec. 
 

Mortynbras 

To  świetnie,  będziemy  mieli  szansę  porozmawiać.  Nie  patrząc  na  brata:  Muszę 
przyznać, wyglądasz o wiele lepiej. 
 

Fortynbras 

Tak  szczerze  mówiąc,  jak  piłem,  to  czułem  się  całkiem  dobrze.  To  znaczy 
fizycznie.  Ale  to  zaczęło  odbijać  na  mojej  pracy.  Szeptem:  Wiesz,  ja  spaliłem 
niewłaściwe  miasto.  Na  szczęście  się  nie  rozniosło,  bo  był  silny  wiatr  i 
wszystko poszło raz dwa, ale czułem się po tym okropnie. To znaczy fizycznie 
czułem się dobrze, ale psychicznie... 
 

Mortynbras 

Wiem, co masz na myśli. 
 

Fortynbras 

No, i zacząłem mieć te halucynacje. 
 

Mortynbras 

Halucynacje? 
 

Fortynbras 

background image

 

12 

No, wiesz, jakieś zjawy, postacie. 
 

Mortynbras 

Ciekawe.  
 

Fortynbras 

Jestem głodny. 
Bracia zabierają się do jedzenia. 
 

Mortynbras 

Mój przyjaciel Ośmiooki... 
 

Fortynbras 

Nie wiedziałem, że Ośmiooki jest twoim przyjacielem. 
 

Mortynbras 

Ależ oczywiście. On robi olbrzymią karierę. To bardzo zdolny polityk. 
 

Fortynbras 

Dawniej mówiłeś, że to zwykły morderca. 
 

Mortynbras 

oburzony i przestraszony 
Nonsens.  To  prawda,  że  jest  to  człowiek  dość  prosty  i  mógłby  mieć  lepsze 
maniery. Ale nigdy nie przegrał żadnego pojedynku. 
 

Fortynbras 

Bo smaruje miecz trucizną 
 

Mortynbras 

Ale  to  światowej  klasy  szermierz.  Z  furią:  A  w  ogóle,  co  ty  wiesz.  Byłeś  pijany 
przez  dwadzieścia  lat.  Chciałem  ci  powiedzieć,  że  osobisty  doradca  naszego 
ojca i najlepszy dyplomata naszego wieku, Sternborg, ufa mu bezgranicznie. 
 

Fortynbras 

Dobrze, dobrze. A jak się czuje ojciec? 
 

Mortynbras 

Świetnie. 
 

Fortynbras 

Nie powiedział ci, dlaczego mnie wezwał? 
 

Mortynbras 

Nie rozmawiałem z ojcem... od pewnego czasu. 
 

Fortynbras 

Od kiedy? 
 

Mortynbras 

Od dwóch lat. To znaczy jutro będą dwa lata. 

background image

 

13 

 

Fortynbras 

Dlaczego? 
 

Mortynbras 

Ojciec mi nie ufa. 
 

Fortynbras 

Dlaczego? 
 

Mortynbras 

Dlaczego,  dlaczego,  nie  wiem  -  dlaczego.  Ale  Sternborg  i  Ośmiooki  pracują 
teraz  nad  nim  i  spodziewam  się,  że  lada  dzień  wszystko  się  wyjaśni  i  tatko 
zaprosi mnie na obiad. 
Zza sceny słychać fanfarę, a potem uroczysty glos. 
 

Głos 

Następca  tronu,  książę  Mortynbras,  proszony  jest  o  przybycie  na  obiad  do 
swojego ojca, króla Powtarzam ... 
Tu następują zakłócenia. 
 

Mortynbras 

zrywa się radośnie podniecony 
A  nie  mówiłem!  Nareszcie!  To  wszystko  Ośmiooki.  Widzisz,  co  to  znaczy 
przyjaciel! 
Rzuca się do szafy i zaczyna przebierać się w nowe szaty. 
 

Mortynbras 

Włożę chyba to... albo może to... 
Przez  scenę  przechodzi  energicznie  młoda,  wytwornie  ubrana  dziewczyna.  Nie  zwracając  uwagi  na 
braci, znika za kulisami. Mortynbras jej nie zauważa. 
 

Mortynbras 

Albo może lepiej to. Tatko lubi pastelowe kolory. 
 

Fortynbras 

Kto to jest? 
 

Mortynbras 

O czym ty mówisz? 
 

Fortynbras 

Ta dziewczyna?  
 

Mortynbras 

Jaka dziewczyna? 
Fortynbras przeciera oczy, boi się, że znów miał halucynacje. 
 

Mortynbras 

Jak wyglądam? 
 

background image

 

14 

Fortynbras 

Świetnie. Posłuchaj, bracie... 
Mortynbras wychodzi. 
 
 

Scena czwarta 

 
Wchodzi  Dagny  Borg  siostrzenica  Sternborga,  ta  sama  dziewczyna,  którą  zauważył  Fortynbras  w 
poprzedniej scenie. Za nią idą Wartownicy, uginając są pod ciężarem kufrów. Fortynbras patrzy na nią 
wyraźnie  ucieszony,  że  nie  była  przywidzeniem.  Wartownik  I  upuszcza  jeden  z  kufrów,  z  którego 
wysypują się książki. 
 

Fortynbras 

patrząc na książki 
A co to takiego? 
Wymienia spojrzenia z Wartownikami, którzy przyglądają się książkom nieufnie i wzruszają ramionami. 
 

Dagny 

przyglądając się Fortynbrasowi z zainteresowaniem 
To są książki. 
 

Fortynbras 

Czy ty to wszystko czytałaś? Zaczyna się śmiać. 
Wartownicy przyłączają się rozbawieni tym pomysłem. 
 

Dagny 

ciągle patrząc na Fortynbrasa 
Przepraszam, z kim mam przyjemność? 
 

Fortynbras 

z trudem opanowując śmiech 
Jestem Fortynbras, książę Fortynbras. 
 

Dagny 

Dlaczego nie jesteś pijany? 
 

Fortynbras 

z dumą 
A, słyszałaś o mnie? Rzuciłem picie sześć tygodni temu.  
 

Dagny 

do Wartowników 
Panowie, może pozbieracie moje książki... 
Wartownicy bez przekonania ładują książki do kufra. 
 

Dagny 

podnosząc jedną z książek 
Znasz Montaigne'a? 
 

Fortynbras 

background image

 

15 

niepewnie 
To ten francuski generał? 
Dagny wybucha śmiechem, Wartownicy natychmiast się przyłączają. 
 

Fortynbras 

Co w tym śmiesznego? 
Wartownicy przestają się śmiać i wzruszają ramionami. 
 

Dagny 

Szkoda, że Hamlet tego nie słyszy. 
 

Fortynbras 

Znasz księcia Hamleta? 
 

Dagny 

Wszyscy znają księcia Hamleta, to najbardziej znany Duńczyk na świecie. Do 
Wartowników: 
Ruszcie się, dupy wołowe. 
Wartownicy zaczynają szybciej zbierać książki. 
 

Fortynbras 

Skąd go znasz? 
 

Dagny 

Z Wittenbergi. 
 

Fortynbras 

Z uniwersytetu? A coś ty tam robiła? Studiowałaś teologię? 
Mruga do Wartowników. 
Wartownicy wybuchają śmiechem i wykonują ruchy kopulacyjne sugerujące rodzaj studiów, które Dagny 
odbywała. 
 

Dagny 

Nareszcie w domu. 
 

Fortynbras 

Jak ty się właściwie nazywasz? 
 

Dagny 

Dagny Borg. 
 

Fortynbras 

Zaraz,  zaraz,  Dagny  Borg...  Ej,  ja  o  tobie  słyszałem.  Tak...  To  ty  byłaś 
kochanką profesora Lutra. 
 

Dagny 

Typowe uniwersyteckie plotki. 
 

Fortynbras 

A potem uciekłaś z tym magikiem. 
 

Dagny 

background image

 

16 

urażona 
O, przepraszam. Doktor Faustus nie jest żadnym magikiem, tylko wybitnym 
naukowcem. 
 

Fortynbras 

Potem zostałaś aktorką. Ale po co przyjechałaś do Norwegii? My tu nie mamy 
żadnej wymiany kulturalnej. 
 

Dagny 

Zostałam zaproszona. 
 

Fortynbras 

Przez kogo? 
 

Dagny 

Przez Sternborga. 
 

Fortynbras 

Sternborga? 
 

Dagny 

Sternborga. Tak się składa, że jestem jego siostrzenicą. 
Wartownicy z szacunkiem potakują głowami. 
 

Dagny 

Co w tym takiego dziwnego? 
 

Fortynbras 

To jest trochę dziwne. 
 

Dagny 

wzruszając ramionami 
Muszę iść. Do Wartowników: No, dalej, jazda za mną. Wychodzi. Wartownicy wynoszą za 
nią kufry. 
 

Fortynbras 

Zaczekaj! Kiedy się zobaczymy? 
 
 

Scena pi

ą

ta 

 
Słychać brzęk naczyń, wesołe rozmowy, jak to na uczcie. Namiot króla widziany z zewnątrz. Wchodzi 
Fortynbras. Zatrzymuje się. Wyraźnie boi się wejść bez pozwolenia. Stara się zajrzeć do środka. Nagle 
podejmuje  decyzję.  Jednym  ruchem  odgarnia  zasłonę  i...  staje  twarzą  w  twarz  z  Ośmiookim  i 
Sternborgiem.  W  głębi  namiotu  widać  tron  królewski  zwrócony  tyłem  do  widowni.  Znad  tronu  sterczy 
korona. 
 

Sternborg 

Witaj, książę. Strasznie się cieszę, że przestałeś pić. 
 

background image

 

17 

Ośmiooki 

Obaj się strasznie cieszymy. 
Fortynbras stara się ich ominąć i wejść do namiotu, ale Sternborg i Ośmiooki blokują drogę, trochę jak w 
meczu koszykówki. 
 

Fortynbras 

Bardzo się cieszę, że was obu widzę. 
Znów na próżno stara są ich ominąć. 
 

Sternborg 

jakby nigdy nic 
Szukasz kogoś, książę? 
 

Fortynbras 

Ojciec mnie wezwał, więc myślałem... 
 

Sternborg 

przerywając 
Wiemy, oczywiście, ale król jest w tej chwili zajęty. 
 

Ośmiooki 

Je obiad z twoim bratem. 
 

Fortynbras 

To potrwa dosłownie minutę. Krzyczy: Tatko! 
Brak reakcji ze strony króla. 
 

Sternborg 

Sam widzisz, książę. Chcielibyśmy ci pomóc, ale jesteśmy bezradni. 
 

Ośmiooki 

Król naradza się z twoim bratem. 
 

Sternborg 

Lada chwila spodziewamy się posłów z Finlandii. 
 

Ośmiooki 

Mamy otrzymać nowe kredyty. 
 

Sternborg 

W odpowiedzi redukujemy naszą armię. 
 

Ośmiooki 

O cały szesnasty pułk. 
 

Sternborg 

Ogromnie ryzykowna decyzja. 
 

Ośmiooki 

Bardzo cienka sprawa. 
 

Fortynbras 

background image

 

18 

To może ja tu zaczekam. 
 

Sternborg 

To będzie bardzo długi obiad. 
 

Ośmiooki 

Siedemnaście dań. 
 

Sternborg 

I wszystko stygnie. 
Cofają się, zamykając płachtę namiotu przed nosem Fortynbrasa. 
 
 

Scena szósta 

 
Wchodzą Wartownicy. 
 

Wartownik I 

Która godzina?  
 

Wartownik II 

A wiesz, że ja też bym się napił. 
Wartownik I podchodzi do drzewa, wyciąga z dziupli schowaną tam flaszkę wódki, pije i podaje koledze. 
 

Wartownik II 

pije i traci oddech. 
 

Wartownik II 

odzyskując glos Co to jest? 
 

Wartownik I 

Dodałem trochę politury, żeby się nogi nie pociły. 
 

Wartownik II 

Niezłe, daj jeszcze łyka. 
 

Wartownik I 

Jeszcze żeby tak było czym zagryźć. 
 

Wartownik II 

Podobnież  Finowie  mają  nam  znów  podesłać  jedzenie.  Za  to,  żeśmy 
zredukowali szesnasty pułk. 
 

Wartownik I 

Mówisz o tych gołych, którzy się zbuntowali, zażądali mundurów i Sternborg 
kazał ich żywcem zakopać? 
 

Wartownik II 

Aha.  Pije.  Finowie  łapią  się  każdej  okazji,  aby  nas  nakarmić.  Boją  się,  że  jak 
już całkiem zgłodniejemy, to pójdziemy do nich poszukać jedzenia. Pije i odrzuca 

background image

 

19 

butelkę  pod  ścianę.  Tak  czy  inaczej,  król  obiecał,  że  jeżeli  nawet  nie  my,  to  już 
nasze dzieci na pewno będą miały czym zakąsić. 
 

Wartownik I 

To się strasznie cieszę. 
 

Wartownik II 

Tyle że ja nie mogę mieć dzieci przez tego syfa, co go złapałem od Dunki. 
 

Wartownik I 

A  ja  od  ciebie.  Pochyla  się  i  podnosi  leżącą  na  ziemi  uciętą  głowę 
Mortynbrasa. Ty, to czasem nie jest głowa księcia Mortynbrasa? 
 

Wartownik II 

Ale gdzie tam! Mortynbras był taki. Pokazuje ręką, o ile wyższy był Mortynbras. Rzuć to 
zaraz, noszenie uciętej głowy po zachodzie słońca przynosi pecha. 
 

Wartownik I 

rzuca mu głowę. 
 

Wartownik II 

wściekły 
Ale nie mnie. Odrzuca mu głowę 
 

Wartownik I 

w panice odrzuca mu ją z powrotem. Wybiegają, podając sobie głowę jak piłkę. 
 
 

Scena siódma 

 
Wchodzi Fortynbras. Zza kulis wylatuje odcięta głowa. Fortynbras łapie ją odruchowo i rozpoznaje. 
 

Fortynbras 

O,  bracie.  Zgina  się  nagłe  w  okropnym  ataku  migreny.  Widzi  pozostawioną  przez  Wartowników 
flaszkę.  Wypija  ją  do  dna.  Łapie  oddech,  wyraźnie  czuje  się  lepiej.  Znów  ze  smutkiem  przygląda  się 
głowie. 
Biedny Mortynbras! 
Za plecami Fortynbrasa pojawia się biednie ubrany człowiek. To duch króla, ojca Fortynbrasa. 
 

Duch 

Pst, pst! 
 

Fortynbras 

odwraca się, wyciąga miecz i opuszcza go bezradnie; ukrywa twarz w dłoniach, przeciera oczy, licząc, 
że widmo zniknie 
Nie wierzę, to znowu ty. 
 

Duch 

Cieszę się, synku, że znowu pijesz. 
 

background image

 

20 

Fortynbras 

Czego tu szukasz? 
 

Duch 

chichocząc 
Ładnie  to  tak  witać  ducha  własnego  ojca.  A  może  znów  będziesz  próbował 
obciąć mi głowę. Proszę uprzejmie. 
Pochyla kusząco głowę do przodu. 
Fortynbras kreśli w powietrzu znak krzyża. 
 

Duch 

Nie  zachowuj  się  jak  idiota.  To  zabawne,  Hamlet  od  razu  uwierzył  w 
fałszywego  ducha,  a  ty  nie  możesz  uwierzyć  w  prawdziwego.  Oto 
konsekwencje laickiego wychowania. 
 

Fortynbras 

Mój  ojciec  żyje.  Jest  królem,  widziałem  go  dzisiaj.  W  tej  chwili  je  obiad  z 
moim bratem, Mortynbrasem. 
Patrzy na uciętą głowę i urywa. 
 

Duch 

chichocząc 
Aha. Może ci coś wreszcie trafi do tego głupiego łba. Podaj mi to. Wyciąga rękę. 
Fortynbras podaje mu głowę Mortynbrasa. Duch rzuca ją za kulisy. Łoskot. 
 

Duch 

Ile razy mam ci powtarzać, że zostałem  zabity dwa lata temu, w czerwcu, w 
drugiej  połowie  czerwca,  dokładnie  dwudziestego  czwartego  czerwca...  przed 
obiadem. 
 

Fortynbras 

Przed obiadem? 
 

Duch 

Nie powtarzaj, wiem, co mówię. 
 

Fortynbras 

Kto cię zabił? 
 

Duch 

Jak to kto? Oczywiście, że Sternborg. On wyrzyna całą naszą dynastię. 
 

Fortynbras 

Morderca. 
 

Duch 

To jest poza dyskusją. Nie przerywaj mi, o czym to ja mówiłem? Aha, no więc 
zabił  mnie.  To  przykre,  ale  się  zdarza.  Naprawdę  działa  mi  na  nerwy  to,  co 
zrobił po tym, jak mnie zabił. 
 

Fortynbras 

background image

 

21 

Po tym, jak cię zabił? 
 

Duch 

bije go karcąco po głowie 
Nie  powtarzaj.  Sternborg  posadził  mnie  na  tronie  jak  jakiś  rekwizyt.  Ja  nie 
jestem rekwizytem. To znaczy... To wszystko jest bardzo nieprzyjemne. I teraz 
ten rzeźnik rządzi w moim imieniu, rujnując moją reputację. 
 

Fortynbras 

Zaraz, zaraz... 
 

Duch 

Wiem, co chcesz powiedzieć. Owszem, przyznaję, ja też byłem twardy, ale nie 
porównuj  mnie  ze  Sternborgiem.  Wszystko,  co  robiłem,  było  zawsze  bardzo 
bliskie zasadom obowiązującym w cywilizowanych krajach. 
 

Fortynbras 

Ojcze. 
 

Duch 

Nareszcie, synku. 
Otwiera ramiona, obejmują się. 
 

Fortynbras 

Nie wiesz czasem, gdzie tu można dostać wódki? 
Duch podchodzi do drzewa, wyciąga ukrytą przez Wartowników kolejną butelkę i podaje Fortynbrasowi. 
Fortynbras pije. 
 

Duch 

Synku,  tak  między  nami,  przecież  ty  świetnie  wiedziałeś,  że  ja  od  dwóch  lat 
nie żyję. 
 

Fortynbras 

Nie wiedziałem. 
 

Duch 

Wiedziałeś,  wiedziałeś.  I  rozmawiaj  ze  mną  poważnie.  Ja  nie  jestem  żadna 
halucynacja, tylko prawdziwy duch twego ojca. 
 

Fortynbras 

wzdryga się 
Nie odbijasz się w lustrze. 
 

Duch 

Ja  wiem.  To  jest  dla  mnie  bardzo  kłopotliwe.  Jak  wiesz,  zawsze  byłem 
materialistą  i  nie  myśl,  że  przestałem  nim  być  tylko  dlatego,  że  zostałem 
duchem, rozumiesz, o czym mówię? 
Fortynbras niepewnie kręci głową. 
 

Duch 

zniecierpliwiony 

background image

 

22 

Spójrz  na  mnie.  To  znaczy,  nie  patrz  na  moje  ubranie.  Musiałem  je  ukraść. 
Spójrz  na  mnie  dialektycznie.  Żeby  zrozumieć,  kim  się  jest,  trzeba  wpierw 
zrozumieć, kim się nie jest. Jako że jest się czymś tylko w przeciwieństwie do 
tego,  czym  się  nie  jest.  I  oczywiście  odwrotnie.  Czy  możesz  się  przestać 
trząść? 
Fortynbras  zaczyna  zachowywać  się  trochę  nerwowo.  Rozgląda  się,  zbiera  z  ziemi  wojskowy  sprzęt: 
pancerz, metalowe rękawice i tak dalej. 
 

Fortynbras 

Ojciec się nic nie zmienił. 
Duch zaczyna się trząść. 
 

Fortynbras 

Zimno ci? 
Narzuca na Ducha swój płaszcz. 
 

Duch 

I  gorąco  jednocześnie.  Nie  myśl,  że  to  łatwo  być  chodzącą  kontradykcją. 
Teoretycznie jest to zabawne. Ale żyć tak?... Nawet jeżeli się nie żyje. 
Fortynbras podnosi z ziemi resztę swoich rzeczy. Jest gotowy do wyjścia. 
 

Duch 

Ej, można wiedzieć, co ty robisz? 
 

Fortynbras 

Uciekam. 
 

DUCH 

Nigdzie nie uciekasz! 
 

Fortynbras 

Chcesz, żeby Sternborg mnie też zarżnął? Jestem następny na liście. 
Duch łapie go za rękę. Mocują się. 
 

Fortynbras 

Puszczaj. 
 

Duch 

Nie wydaje ci się, że masz tu coś do zrobienia? 
Wywraca Fortynbrasa na ziemię. Targają się, walcząc. To jeden, to drugi uzyskuje przewagę. 
 

Duch 

ciężko sapiąc 
Pochowaj mnie, sukinsynie. 
 

Fortynbras 

Teraz? 
 

Duch 

Teraz. 
 

background image

 

23 

Fortynbras 

Sternborg się nigdy na to nie zgodzi. 
 

Duch 

To pochowaj najpierw Sternborga. 
 

Fortynbras 

On się na to też nie zgodzi. 
 

Duch 

uzyskuje wyraźną przewagę, siedzi teraz na Fortynbrasie i dusi go 
Synku kochany, byłeś zawsze moim ulubieńcem. Pamiętasz, jak woziłem cię 
na koniu, kiedy byłeś małym chłopcem? 
 

Fortynbras 

chrypi 
Udusisz mnie. 
 

Duch 

rozluźniając nieco chwyt 
Gdzie ty chcesz uciekać, głupku? 
 

Fortynbras 

ciężko dysząc 
Moje wojsko, mój obóz... żołnierze są mi wierni. 
 

Duch 

Cha, cha, cha.  
 
Fortynbras 
To do Finlandii... 
 

Duch 

Granica jest obstawiona. 
 
Fortynbras 
Do Danii... 
 

Duch 

Król Klaudiusz to agent Sternborga. Wyda cię w jego ręce, zanim dotrzesz do 
duńskich powstańców. Z Norwegii nie można uciec. 
 

Fortynbras 

To co mam robić? 
 

Duch 

Posłuchaj.  Sternborg  nie  spodziewa  się  dzisiaj  ataku  z  twojej  strony.  Zaraz 
pójdzie  spać.  Zaskoczysz  go.  Osobiście  sugerowałbym  truciznę  do  ucha. 
Potem wykonuje gest podrzynania gardła zajmiesz się Ośmiookim, ogłosisz się królem 
i pochowasz mnie. 
 

background image

 

24 

Fortynbras 

Czekaj, tatko, zaraz... 
 

Głos 

Książę  Fortynbras  proszony  jest  o  natychmiastowe  przybycie  na  obiad  do 
króla. 
Duch podnosi się, otrzepuje i zbiera do wyjścia. Fortynbras łapie go za rękę. 
 

Fortynbras 

To co ja mam robić? 
 

Duch 

Teraz już wszystko jedno. Finito. 
 

Fortynbras 

błagalnie 
Może jest jakaś szansa? 
 

Duch 

Masz tylko jedną szansę, że jak cię zabiją, to cię potem pochowają. Eeee... 
Wychodzi bardzo zdegustowany. 
 

Fortynbras 

wola za nim 
Tatko,  zaczekaj.  Tatko!  Podchodzi  do  drzewa,  wyciąga  z  dziupli  kolejną 
butelkę wódki i zaczyna pić. 
 
 

Scena ósma 

 
Królewska  komnata.  Wchodzi  Ośmiooki.  Rozgląda  się,  wyciąga  miecz  i 
wymierza  parę  pchnięć  w  kotary  ozdabiające  ściany.  Słychać  jęk  i  łoskot 
padającego ciała. Ośmiooki zagląda za zasłonę i krzywi się. 
 

Ośmiooki 

Ach, kazałem fryzjerowi czekać. Wiedziałem, że o czymś zapomniałem. 
Z prawej strony sceny Wartownicy wpychają tron z siedzącym na nim trupem króla. Znikają i pojawiają 
są znowu, wnosząc na nosidłach beczkę z gorącą wodą, w której pluszcze się Sternborg. Kłaniają się i 
wychodzą. 
 

Sternborg 

z zadowolonym uśmiechem 
Cokolwiek  by  mówić,  cywilizacja  ma  dobre  strony.  Czy  Fortynbras  dostał 
zaproszenie? 
 

Ośmiooki 

podając Sternborgowi mydło, mówi ponurym głosem 
Dostał. 
 

Sternborg 

background image

 

25 

Masz jakieś zmartwienie? 
 

Ośmiooki 

Finowie się dowiedzieli, że nasza armia stanęła na granicy duńskiej. 
 

Sternborg 

mydląc są niefrasobliwie 
Protestują? 
 

Ośmiooki 

Aha.  Mówią,  że  wszystkie  porozumienia  kończą  się  tam,  gdzie  się  zaczyna 
Norwegia. 
 

Sternborg 

Mają rację. 
 

Ośmiooki 

Mają też dużą armię. 
 

Sternborg 

My mamy większą. 
 

Ośmiooki 

Gorzej uzbrojoną. 
 

Sternborg 

A czego nam głównie brakuje?  
 

Ośmiooki 

Pancerzy, kolczug, hełmów, toporów, strzał i mieczy. 
 

Sternborg 

A tarcze są? 
 

Ośmiooki 

Też nie ma. Poza tym nie ma mundurów... i butów. 
 

Sternborg 

Spokojnie, chłopcze. Finowie nie zaczną wojny z powodu takiego malutkiego 
kraiku  jak  Dania.  A  w  ogóle  chce  mi  się  rzygać.  Oczywiście,  oni  mogą 
wysyłać  armię,  gdzie  im  się  spodoba,  a  za  każdym  razem,  kiedy  my 
przywołujemy  do  porządku  Danię,  podnoszą  wrzask.  Tak  czy  inaczej,  póki 
nie  odwołali  historycznego  spotkania  naszych  królów,  nie  ma  powodu  do 
zdenerwowania... Czy Poloniusz już przyjechał? 
 

Ośmiooki 

Pójdę sprawdzić. 
Wychodzi. 
Sternborg  nadal  pluszcze  się  w  beczce.  Wchodzi  Poloniusz.  Elegancki  i  przestraszony.  Sternborg 
podnosi się. 
 

background image

 

26 

Sternborg 

Witaj,  Poloniuszu.  Obejmuje  Poloniusza,  który  rzuca  mu  się  w  mokre 
ramiona. 
 

Poloniusz 

zaczyna mówić, trochę niepewnie ni to do króla, ni to do Sternborga 
Witam  was  w  imieniu  narodu  duńskiego,  który  za  moim  pośrednictwem 
przesyła wam wyrazy braterskiej przyjaźni. Przygląda się nieruchomemu królowi i trochę 
ciszej  pyta  Sternborga:
  A  jak  zdrowie  króla,  najlepszego  przyjaciela  duńskich 
dzieci? 
 

Sternborg 

Bardzo  dobrze.  Tak  się  cieszył,  że  cię  zobaczy.  Wiesz,  że  on  ma  słabość  do 
was, Duńczyków. 
 

Poloniusz 

Wiem, wiem. 
 

Sternborg 

Nie  będę  ukrywał,  że  nie  wszyscy  u  nas  lubią  was  tak  jak  on.  Ale  póki  król 
żyje, możecie być zupełnie spokojni. 
 

Poloniusz 

długo przygląda się królowi 
Rzeczywiście,  król  wygląda  bardzo  dobrze.  Bo  jak  go  widziałem  ostatnio,  to 
był taki trochę mizerny... Czy mi się zdaje, czy król przesunął trochę rękę od 
czasu mojej ostatniej wizyty? 
 

Sternborg 

Którą? 
 

Poloniusz 

Lewą.  To  znaczy,  patrząc  na  to  z  punktu  widzenia  jego  królewskiej  mości, 
prawą. 
 

Sternborg 

Tak sądzisz? 
 

Poloniusz 

Lewą.  Palec  z  pierścieniem  był  wtedy  równoległy  do  berła.  To  znaczy  z 
punktu  widzenia  jego  królewskiej  mości,  do  korony...  Ale  z  drugiej  strony 
biorąc... 
 

Sternborg 

przerywa 
Siadaj, przyjacielu, siadaj. 
Gestem wskazuje Poloniuszowi miejsce, tylko że nie ma tam na czym usiąść. 
 

Poloniusz 

rozgląda są w poszukiwaniu krzesła 
Nie, dziękuję, postoję. 

background image

 

27 

 

Sternborg 

Co nowego w Danii? 
 

Poloniusz 

No cóż, ludzie jak to ludzie, marudzą. 
 

Sternborg 

Że co? 
 

Poloniusz 

No, tak trochę narzekają, że morderca na tronie, że okupacja. 
 

Sternborg 

Jaka okupacja? 
 

Poloniusz 

No to, że wasze wojsko znowu stoi na granicy że rabuje nas ze wszystkiego, 
że  nędza,  głód,  bezprawie.  Ale  kto  tam  ludziom  dogodzi?  To  zresztą  tylko 
nieduża grupka. 
Osiem, dziesięć milionów. 
 

Sternborg 

Czy zechciałbyś namydlić mi plecy? 
 

Poloniusz 

Z największą przyjemnością. Namydla. 
 

Sternborg 

Podjęliście polemikę? 
 

Poloniusz 

Oczywiście.  Żeby  tę  grupkę  uchronić  przed  gniewem  ludu  duńskiego, 
zebraliśmy ich wszystkich w jednym miejscu. 
 

Sternborg 

Gdzie? 
 

Poloniusz 

W takich dolach. To miejsce nazwaliśmy dolami Klaudiusza. 
 

Sternborg 

I co, ci zadołowani dalej coś gadają? 
 

Poloniusz 

Prawdę mówiąc, trochę ich śnieg przysypał i słabo było ich widać. 
 

Sternborg 

A jak ogól to przyjął? 
 

Poloniusz 

background image

 

28 

Owacyjnie.  Sto  procent  ludności  popiera  ideę  zadołowania  i  wyraża 
wdzięczność waszym wojskom za udaną okupację. 
 

Sternborg 

Czy mógłbyś mnie spłukać? 
 

Poloniusz 

Jak najbardziej. 
 

Sternborg 

poufnie 
Jednym słowem - nienawidzą nas. 
 

Poloniusz 

też poufnie 
Gdyby mogli, zeżarliby żywcem i nas, i was. 
 

Sternborg 

Niby się spodziewałem, ale jakoś smutno. Wytrzyj mnie. 
 

Poloniusz 

wycierając Sternborga 
Niestety,  te  doły  Klaudiusza  zwiększyły  popularność  powstańców...  To 
znaczy... odrobinę. 
 

Sternborg 

podnosząc się w beczce Powstańców? 
Klaszcze  w  dłonie.  Wchodzą  Wartownicy.  Poloniusz  jest  trochę  przestraszony,  ale,  jak  się  okazuje, 
zupełnie niepotrzebnie. 
 

Sternborg 

do Wartowników 
Jego królewska mość życzy sobie odbyć drzemkę. Wychodzi z beczki. 
Wartownicy  wynoszą  bądź  wypychają  tron  z  królem.  Poloniusz  kłania  się  ceremonialnie,  po  czym 
pomaga Sternborgowi włożyć ubranie. Wartownicy wracają i nakrywają do obiadu. 
 

Sternborg 

A jak układają się stosunki Hamleta z królem Klaudiuszem? 
 

Poloniusz 

Jako tako. Niby nieźle, ale mogłyby być lepsze. Tak naprawdę, to są okropne. 
Z  drugiej  strony  mogę  się  mylić,  ponieważ  książę  Hamlet  wyraża  się 
metaforyczne. 
 

Sternborg 

Metaforycznie? 
 

Poloniusz 

Nawet bardzo metaforycznie. 
 

Sternborg 

background image

 

29 

Rozumiem. 
 

Poloniusz 

Ja nie. 
 

Sternborg 

Czy Hamlet udał się na tajne spotkanie z powstańcami? 
 

Poloniusz 

Tak. 
 

Sternborg 

niechętnie 
Tak? 
 

Poloniusz 

Tak. To znaczy on na to spotkanie poszedł, tyle że nie doszedł. 
 

Sternborg 

Nie rozumiem. 
 

Poloniusz 

Książę ubrał się, włożył maskę, wyszedł z Elsynoru, potem jakby się zawahał, 
wrócił z powrotem, zdjął maskę, rozebrał się i położył do łóżka. 
 

Sternborg 

z ulgą 
Aha. 
 

Poloniusz 

Potem znowu się ubrał, włożył maskę i znowu się rozebrał. A potem... 
 

Sternborg 

Znowu się ubrał? 
 

Poloniusz 

Skąd  wiesz?  I  gada  do  siebie  przez  cały  czas.  Z  drugiej  strony  mogę  z 
radością zaraportować, że stosunki księcia z matką są w tej chwili naprawdę 
znakomite. 
 

Sternborg 

Znakomite? 
 

Poloniusz 

Może nawet bardziej niż znakomite. 
 

Sternborg 

Aaa, rozumiem. 
 

Poloniusz 

W związku z tym król Klaudiusz zaczął ostatnio cierpieć na bezsenność. 

background image

 

30 

 

Sternborg 

Ciekawe. Czy Hamlet coś mówił o swoim zmarłym tragicznie ojcu? 
 

Poloniusz 

Dawniej o nim mówił, ale teraz... ani słowa. 
 

Sternborg 

Aha. 
 

Poloniusz 

To młode pokolenie... kręci głową. Ja nie chciałbym się chwalić, ale mój syn 
Laertes to zupełny wyjątek. 
 
Sternborg 
Tak? 
 

Poloniusz 

O, tak. 
Wchodzi Ośmiooki. 
 

Poloniusz 

entuzjastycznie 
Witaj, Ośmiooki! 
 

Ośmiooki 

nie zwracając na niego uwagi, do Sternborga 
Wszystko przygotowane. 
 

Poloniusz 

z tym samym entuzjazmem 
Witaj, Ośmiooki! 
 

Ośmiooki 

chłodno 
Witaj. 
Wtacza się Fortynbras. Jest bardzo pijany. W ręku trzyma flaszkę. Rozgląda się nieprzytomnie. 
Sternborg i Ośmiooki są wyraźnie zaskoczeni. 
 

Sternborg 

po chwili milczenia Witaj, książę. 
 

Fortynbras 

patrzy na niego z wysiłkiem i nagle rozpromienia się 
A,  Sternborg,  witaj  przyjacielu.  Otwiera  ramiona  i  rzuca  się  na  Sternborga, 
całując  go  serdecznie  w  usta.  Sternborg  chłodno  oddaje  pocałunki  i  z  ulgą 
przyjmuje fakt, że Fortynbras zwraca się w stronę Ośmiookiego. 
 

Fortynbras 

niepewnie 
Ośmiooki? 

background image

 

31 

 

Sternborg 

Tak, książę. 
Fortynbras rzuca się na Ośmiookiego i wyciska mu na ustach serdeczny pocałunek. Ciągle obejmując 
go, zauważa Poloniusza. 
 

Fortynbras 

A co to za straszna morda? 
Poloniusz uśmiecha się i kłania. 
 

Sternborg 

To Poloniusz, minister króla Klaudiusza. 
 

Fortynbras 

A, to ty, stary wieprzu. 
Poloniusz kłania się z pewnym dystansem. Fortynbras rzuca się na Poloniusza, klepie go po brzuchu i 
podaje  mu  flaszkę.  Tymczasem  Sternborg  i  Ośmiooki  zajmują  miejsca  za  stołem  i  zabierają  się  do 
jedzenia. 
 

Fortynbras 

do Poloniusza 
Napij się ze mną, ty w mordę pluta wampiro. 
 

Poloniusz 

Dziękuję, książę, ale nie. 
 

Fortynbras 

serdecznie 
Pij, łajdaczyno moja duńska kochana, pij. 
 

Poloniusz 

lekko jednak dotknięty 
Bardzo jesteś, książę, miły ale nie. 
 

Fortynbras 

Nie? 
 

Poloniusz 

Nie. 
 

Fortynbras 

urażony 
Ze  mną  się  nie  napijesz?  Z  Fortynbrasem  się  nie  napijesz?  Z  księciem  tego 
pierdolonego państwa? 
 

Poloniusz 

Książę, wolałbym przedtem coś zakąsić, bo... 
 

Fortynbras 

Cicho. 

background image

 

32 

Gardzisz  mną,  tak?  Pewnie  myślisz,  że  jestem  niewykształcony,  co?  Pewnie 
myślisz, że jestem prosty żołnierz, co? Nagle z pijackim roztkliwieniem: I masz rację, 
jestem  prosty  żołnierz.  Ale  kocham  ciebie,  ty  świński  ryju,  i  ojczyznę  swoją 
kocham, która teraz patrzy, jak przez ciebie robię z siebie idiotę, tylko po to, 
żeby zmusić takiego chuja do wypicia jednego kieliszka. 
 

Sternborg 

chłodno 
Obiad czeka. 
 

Fortynbras 

Chwileczkę, ja tu mam sprawę z Poloniuszem. Łapiąc go za gardło. Pijesz czy nie? 
 

Poloniusz 

Z największą przyjemnością, książę. 
Pociąga z flaszki łyk i kaszle. 
 

Fortynbras 

całuje go 
Widzisz,  przyjacielu,  pocałuj  mnie  i  wybacz  mi.  Bo  ja  jestem  porządnym 
człowiekiem. Jestem i cię kocham. Przypominasz mi mojego psa. Jezu, jak ja 
kochałem tego psa. Był trochę mniejszy od ciebie, ale to była jedyna istota na 
tym pieprzonym świecie, którą naprawdę kochałem. I on mnie też kochał. Aż 
raz wyszedłem z nim na spacer i wtedy... 
Zaczyna  płakać.  Obejmuje  Poloniusza  i  wyciska  na  jego  wargach  długi  pocałunek,  po  którym  obaj 
wycierają usta i spluwają na podłogę. 
Chodźmy jeść. 
Fortynbras i Poloniusz przyłączają się do Sternborga i Ośmiookiego i zabierają się do jedzenia. 
 

Sternborg 

wznosi toast 
Za przyjaźń norwesko-duńską. 
Wszyscy wypijają. 
 

Fortynbras 

A  może  byście  chcieli  wiedzieć,  dlaczego  ja  piję,  co?  Chcielibyście  wiedzieć? 
Co?  Ale  nie  powiem.  Obedrzyjcie  mnie  ze  skóry,  a  nie  powiem.  Do  Poloniusza: 
Otóż, słuchaj, ty... dziuro w dupie... piję, bo... Pada na stół i zasypia. 
 

Poloniusz 

Co ja mam o tym myśleć? 
 

Sternborg 

Co ci się tylko podoba, Poloniuszu. 
 

Poloniusz 

wznosi toast 
Za przyjaźń duńsko — norweską. 
Sternborg  klaszcze  w  dłonie.  Za  sceną  chór  zaczyna  zawodzić  smutną  dumkę  norweską,  może 
przypominającą  odrobinę  pieśń  burłaków.  Obecni  przyłączają  się  do  śpiewu.  Po  chwili  Sternborg 
podnosi palec i śpiew się urywa. 

background image

 

33 

 

Poloniusz 

bardzo poruszony 
Uwielbiam tę nowoczesną muzykę. 
 

Sternborg 

Cieszę się, że taki koneser jak ty docenia naszą sztukę. 
 

Poloniusz 

z furią 
Wszyscy artyści i najciekawsze umysły w Danii wiedzą, ile mi zawdzięczają, a 
ja wiem, jak z nimi rozmawiać. Biedny Yorick bywał u mnie na obiadach. Ja 
sam,  jak  wiesz,  grałem  Cezara  na  Kapitolu.  To  ja  zaprosiłem  aktorów  na 
dwór Klaudiusza i tylko dzięki mojej osobistej interwencji w Elsynorze odbyła 
się światowa prapremiera „Morderstwa Gonzagi". 
 

Ośmiooki 

A po cholerę? 
 

Poloniusz 

z coraz większą furią, waląc pięścią w stół 
Bo  chciałem  i  potrafiłem  udowodnić,  że  właśnie  w  warunkach  wzmożonej 
opieki wojska i policji sztuka rozkwita wprost wyjątkowo. 
Fortynbras  nagle  budzi  się,  wyciąga  sztylet  i  rozgląda  się  za  kimś  do  zadźgania.  Ośmiooki  klepie  go 
uspokajająco po ramieniu, Fortynbras chowa sztylet do pochwy i zasypia. 
 

Sternborg 

A jakie były reakcje na przedstawienie? 
 

Poloniusz 

Ooo,  to  był  wyjątkowy  sukces.  Cały  świat  z  radością  odnotował  to  doniosłe 
wydarzenie,  będące  dowodem  swobody  twórczej  w  Danii.  Publiczność 
oczywiście  nie  mogła  przyjść  ze  względu  na  godzinę  policyjną,  ale  król 
Klaudiusz  tak  się  wzruszył,  że  dostał  ataku  serca  i  w  połowie  pierwszego 
aktu  trzeba  go  było  wynieść  z  sali.  Mnie  i  mojej  żonie  sztuka  bardzo  się 
podobała.  Nasza  rodzina  ma  zresztą  stare  tradycje  kulturalne.  Moja  Córka 
Ofelia grała nawet w teatrze. 
Fortynbras zrywa się na nogi. Wszyscy patrzą na niego wyczekująco. 
 

Fortynbras 

Idę się wyrzygać. 
Robi kilka niepewnych kroków, ciężko wali się na ziemię i zaczyna chrapać. 
 

Sternborg 

do Poloniusza 
Muszę się przyznać, że my tutaj, w Norwegii, jesteśmy odrobinę rozczarowani 
rozwojem sytuacji w Danii. 
 

Poloniusz 

A doły Klaudiusza? 
 

background image

 

34 

Sternborg 

Efektowne, ale niefunkcjonalne. Nasz król chciałby, abyś zastąpił Klaudiusza 
na tronie duńskim. 
 

Poloniusz 

niepewnie 
Ale... Klaudiusz żyje. 
 

Sternborg 

Granica  między  życiem  a  śmiercią  jest  niesłychanie  płynna...  Czy  kochasz 
króla Klaudiusza? 
 

Poloniusz 

niepewnie 
To bardzo zasłużony król. 
 

Sternborg 

To morderca. Ma krew na rękach. 
 

Poloniusz 

Absolutnie. 
 

Sternborg 

Z drugiej strony... 
 

Poloniusz 

Zgadzam się. 
 

Sternborg 

Ja jeszcze nic nie powiedziałem. 
 

Poloniusz 

Zupełnie słusznie. 
 

Sternborg 

Poloniuszu, wracaj do Danii i czekaj. 
 

Poloniusz 

Tak jest. 
Poloniusz podnosi się, czeka chwilę, ale Sternborg odwrócił się do niego plecami. 
 

Poloniusz 

niepewnie 
Czyli,  że  mogę  wracać?  Znów  brak  reakcji.  Tak  sobie  myślę,  że  może  najlepiej 
sobie pójdę. Kłania się i wychodzi. 
 
 

Scena dziewi

ą

ta 

 
Na podłodze śpi pijany Fortynbras. Sternborg i Ośmiooki, kończąc obiad, analizują sytuację. 

background image

 

35 

 

Sternborg 

zadowolony 
Wygląda  na  to,  że  Hamlet  uwierzył,  że  to  król  Klaudiusz  zabił  jego  ojca.  Nie 
będzie  miał  czasu  na  powstańców.  Chcesz  się  założyć,  że  za  tydzień  Hamlet 
zabije Klaudiusza? 
 

Ośmiooki 

I co wtedy? Załatwimy Hamleta i zrobimy Poloniusza królem, co? 
 

Sternborg 

Poloniusza? Ale skąd. Duńczycy nienawidzą go tak samo jak Klaudiusza. Co 
myślisz o jego synu Laertesie? 
 

Ośmiooki 

Niezły szermierz. 
 

Sternborg 

To brzmi dobrze. Poloniusz coś wspominał, że Laertes go kocha. 
 

Ośmiooki 

Aha. 
 

Sternborg 

Damy Laertesowi szansę, żeby to udowodnił. Co byś powiedział o zadźganiu 
Poloniusza przez kotarę i wrobieniu w to Hamleta? 
 

Ośmiooki 

Hamleta? 
 

Sternborg 

Oczywiście.  Hamlet  zabije  Klaudiusza,  Laertes  zabije  Hamleta,  ożeni  się  z 
jego  matką,  zostanie  królem  i  zajmie  się  powstańcami...  Wyślij  kogoś  za 
Poloniuszem  i  przygotuj  list  kondolencyjny  dla  Laertesa.  Tylko  żeby  to  nie 
było tak, jak ostatnim razem, kiedy kondolencyjna kartka dla matki Hamleta 
przyszła  na  tydzień  przed  śmiercią  jej  męża.  Wskazując  Fortynbrasa:  A  teraz 
zakończymy tę sprawę. 
Ośmiooki wyciąga miecz, staje nad pijanym Fortynbrasem, wznosi ostrze do góry, ale zanim je opuści, 
zza sceny słychać potężną eksplozję. 
 

Ośmiooki 

traci równowagę 
Co to było? 
 

Sternborg 

Kolejny zamach na życie króla. 
 

Ośmiooki 

Mam nadzieję, że król to przetrzyma. 
Ponownie podnosi miecz w górę. 
 

background image

 

36 

Sternborg 

zatrzymuje go 
Później, później, posłuchaj. 
Zza sceny dobiega uroczysty głos czytający oficjalny komunikat. 
 

Głos 

W wyniku nieudanego zamachu król stracił, co następuje: trzy palce prawej 
ręki, wskazujący, serdeczny i kciuk. 
 

Sternborg 

z ulgą 
Mogło być gorzej. 
 

Głos 

Prawą nogę do kolana... 
 

Sternborg 

Da się przyszyć. 
 

Głos 

Lewą nogę do pachwiny, lewą rękę do łokcia... 
 

Ośmiooki 

Wygląda na to, że lewa strona bardziej oberwała. 
 

Głos 

Lewe ucho... 
 

Ośmiooki 

z dumą 
A nie mówiłem? 
 

Sternborg 

Zamknij się. 
 

Głos 

Lewą część twarzy. Lewe oko, cały nos... 
 

Sternborg 

krzyczy 
Dosyć. Przynieście jego królewską mość... tylko ostrożnie. 
Wartownicy wnoszą tron z królem, a raczej z tym, co z niego pozostało. Ośmiooki gwiżdże z podziwem. 
 

Głos 

Jego  królewska  mość,  król  Finlandii,  przybył  właśnie  na  czele  fińskiej 
delegacji. 
 

Sternborg 

do Wartowników 
Obrócić jego królewską mość prawym profilem. 
 

background image

 

37 

Głos 

A nie mówiłem, że lewa strona... 
 

Sternborg 

Cicho! 
Poprawia koronę na tym, co pozostało z głowy króla 
 

Ośmiooki 

pokazując chrapiącego Fortynbrasa 
A co z nim? 
 

Sternborg 

Później. 
 
 

Scena dziesi

ą

ta 

 
Sternborg  i  Ośmiooki  stoją  za  plecami  króla, po obu stronach tronu.  Wchodzi dwóch  fińskich posłów. 
Patrzą  na  tron,  wymieniają  spojrzenia,  po  czym  składają  ceremonialny  ukłon  norweskiemu  królowi. 
Sternborg i Ośmiooki odpowiadają w ten sam sposób. Po długiej chwili milczenia... 
 

Sternborg 

Czy  król  Finlandii  nie  zaszczyci  nas  swoją  obecnością  w  tej  historycznej 
chwili? 
 

Fin I i II 

zakłopotani rozglądają się 
Oczywiście, zapomnieliśmy go, za minutkę będziemy z powrotem. 
Wybiegają. Zza sceny dolatuje skrzypienie kół. Po chwili Finowie pojawiają się, pchając przed sobą fotel 
inwalidzki z XVI wieku. Zasiada na nim kompletnie zdziecinniały staruszek. Jego włosy pomalowane są 
na  czarny  kolor,  a  uśmiech  odsłania  śnieżnobiałe  zęby.  Na  głowie  korona.  Sternborg  i  Ośmiooki 
składają mu ceremonialne ukłony. 
 

Sternborg 

Co za chwila. 
 

Fin I 

Historia tworzy się na naszych oczach. 
 

Ośmiooki 

Jakie to szczęście, że udało mi się tego dożyć. 
 

Fin II 

Odpowiedzialność  za  przyszłość  całej  ludzkości  spoczywa  na  barkach  tych 
dwóch wielkich ludzi. 
 

Sternborg 

Pozwólmy naszym władcom porozmawiać w cztery oczy, a sami chodźmy coś 
przekąsić. 
Ośmiooki, Sternborg i obaj Finowie opuszczają scenę, omijając śpiącego na podłodze Fortynbrasa. 

background image

 

38 

 

Król Finlandii 

przesyła w stronę króla Norwegii serdeczny uśmiech i bełkoce z ogromnym wysiłkiem Jak się pan 
czuje? 
 
Ściemnienie. 
 
 

Scena jedenasta 

 
Sternborg i Ośmiooki w ponurych nastrojach popijają wódkę. Tron z pozostałościami norweskiego króla 
stoi w pobliżu. 
W czasie ich rozmowy Fortynbras, straszliwie skacowany, obudzi się i będzie spijał z pozostawionych 
butelek  resztki  wódki.  Sternborg  i  Ośmiooki  nie  zwracają  na  niego  żadnej  uwagi,  on  też  ich  nie 
zauważa. 
 

Sternborg 

ponuro 
Co za dzień. 
 

Ośmiooki 

Ja myślę, że poszło całkiem nieźle. 
Kawałek króla norweskiego odrywa się i z hukiem wali się na podłogę. 
 

Sternborg 

do króla 
Eee, może już starczy... Przecież tu się korona nie ma na czym trzymać. 
Zdejmuje koronę z resztek głowy króla i obraca ją na palcu. 
 

Ośmiooki 

A może ty byś przymierzył? 
 

Sternborg 

Mnie się nie śpieszy na tamten świat. 
Fortynbras właśnie zatacza się w pobliżu. Wyjmuje Sternborgowi butelkę z ręki i wypija. 
Robi kilka kroków i znów się wywraca. 
 

Sternborg 

serdecznie 
Muszę powiedzieć, że Fortynbras ujął mnie dzisiaj. 
 

Ośmiooki 

Rzeczywiście, zachowywał się bardzo przyjemnie. 
 

Sternborg 

I te wszystkie plotki, że przestał pić... 
 

Ośmiooki 

Czego to ludzie nie wymyślą. 
 

background image

 

39 

Sternborg 

ciągle bawiąc się koroną 
A  gdyby  tak  pochować  to  pokazuje  króla  norweskiego  i  włożyć  to  pokazuje  koronę  na 
tego? Pokazuje Fortynbrasa. 
 

Ośmiooki 

Znaczy, najpierw go tego. 
Pokazuje gestem zarzynanie. 
 

Sternborg 

Nie, pomyśl tylko. Żywy król! 
 

Ośmiooki 

A to jest ciekawe. 
 

Sternborg 

I by bardzo zwiększyło naszą popularność na świecie. 
 

Ośmiooki 

Aha, aha. 
 

Sternborg 

Tylko  co  by  było,  jakby  wytrzeźwiał?  Taa,  to  mógłby  być  problem.  No,  bo 
jeżeli on się zorientuje, że to ja zabiłem jego ojca i brata? 
 

Ośmiooki 

No, to co? 
 

Sternborg 

No, wiesz, a jak ty byś się czuł, jakbym ci zabił ojca i brata? 
 

Ośmiooki 

Przecież zabiłeś mi ojca i brata. Czy ja kiedyś narzekałem? 
 

Sternborg 

Tak czy inaczej, lepiej go jeszcze sprawdzić. Ocuć go trochę. 
Ośmiooki bierze wiadro wody i wylewa na Fortynbrasa. 
 
 

Scena dwunasta 

 
Na  scenie  stoi  łóżko  przykryte  kołdrą  i  kilkanaście  krzeseł.  Słychać  odgłos  trąb.  Wchodzi  Fortynbras, 
Ośmiooki, Sternborg oraz reszta dworu. Zajmują miejsca na krzesłach. 
 

Sternborg 

do Ośmiookiego, pokazując Fortynbrasa Żebyś z niego nie spuszczał oka. 
 

Ośmiooki 

Bądź spokojny. 
 

background image

 

40 

Fortynbras 

trochę pijany i bardzo podniecony 
Ja nigdy nie byłem w teatrze. 
 

Ośmiooki 

Nie do uwierzenia, książę. Ja też.  
 

Fortynbras 

do Sternborga 
Czy twoja siostrzenica będzie tańczyła?  Może coś dzikiego?  Strasznie jestem 
podniecony. 
 

Sternborg 

Ja też. 
 

Ośmiooki 

Ja też. 
Odgłos trąb obwieszcza początek przedstawienia. Spod kołdry wynurza się głowa króla. Aktor grający tę 
rolę to dokładna replika ojca Fortynbrasa. Wyciąga spod kołdry koronę, wsadza sobie na głowę, drugą 
ręką wyciąga mapę i rozkłada ją na łóżku. 
 

Fortynbras 

rozbawiony 
Eee, on wygląda dokładnie jak mój tato. 
 

Sternborg 

wymieniając spojrzenia z Ośmiookim 
Rzeczywiście, jest pewne podobieństwo. 
 

Ośmiooki 

W oczach. 
Wchodzi aktor grający rolę Sternborga. Jest również jego dokładną kopią. Kłania się kilka razy. 
 

Fortynbras 

rozbawiony, do Sternborga 
Eee, on wygląda dokładnie jak ty. 
 

Sternborg 

Rzeczywiście, jest pewne podobieństwo. 
 

Ośmiooki 

W szyi. 
 
Aktor  grający  rolę  króla  poklepuje  „Sternborga"  i  pokazuje  mu  mapę.  Jest  na  niej  przedstawione 
norweskie  imperium,  obejmujące  całą  Skandynawię,  Europę  Wschodnią,  Azję  i  dalszą  część  Europy. 
Król wytycza palcami plany przyszłych podbojów. Obejmują one Hiszpanię, Francję, Afrykę, być może 
obie  Ameryki  i  Antarktydę.  Wbiega  kokieteryjnie  Dagny  Borg  niosąc  dwa  puchary  z  winem.  Aktorzy 
wznoszą  milczący  toast  i  wypijają.  Dagny  wybiega  i  wraca  za  chwilę,  wnosząc  ogromną  butelkę. 
Ponownie napełnia szklanki. Aktor-król szturcha Dagny uwodzicielsko berłem. Wyraźnie jej to pochlebia. 
Kołysząc  się  uwodzicielsko  w  biodrach,  Dagny  krąży  po  scenie,  porządkując  komnatę,  a  aktor-król 
wodzi  za  nią  zachwyconymi  oczami.  Wykorzystując  to,  aktor-Sternborg  wyciąga  z  kieszeni  butelkę  z 

background image

 

41 

trucizną i za każdym obrotem głowy aktora-króla wlewa mu trochę trucizny do ucha. Po pewnym czasie 
aktor-król  zaczyna  mieć  omamy  słuchowe.  Próbuje  oczyścić  palcem  ucho  i  w  końcu  pada  na  ziemię 
martwy. Aktor-Sternborg zdejmuje mu koronę i zaczyna ją obracać na palcu, po czym cala trójka wstaje 
i kłania się publiczności. Gorące oklaski. 
 

Fortynbras 

zrywając się na nogi, krzyczy entuzjastycznie 
Brawo, brawo! 
Aktorzy kłaniają się raz jeszcze, po czym opuszczają scenę, ciągnąc za sobą łóżko. 
 

Fortynbras 

Ona ma wspaniały cyc, zupełnie wspaniały. 
Do Sternborga: 
O czym była ta sztuka? 
 

Sternborg 

Dramat rodzinny. 
 

Fortynbras 

To  będzie  hit.  Przepraszam  na  chwilę,  muszę  iść  i  powiedzieć  jej,  że  ma 
wspaniały cyc. 
 

Sternborg 

na boku do Ośmiookiego 
Zrobimy go królem. Zatrzymuje Fortynbrasa, łapiąc go za rękę. 
Chwileczkę, książę, nie bardzo wiem, jak to ująć... 
 

Fortynbras 

Jakoś krótko. 
 

Sternborg 

Twój ojciec jest chory. 
 

Fortynbras 

Szybciej. 
 

Sternborg 

Twój ojciec jest poważnie chory. 
 

Fortynbras 

strzelając palcami 
Szybciej. 
 

Sternborg 

Twój ojciec nie żyje. 
 

Fortynbras 

Szybciej, szybciej. 
 

Sternborg 

background image

 

42 

Zaraz,  chwileczkę.  Szlochając  lekko:  Prawdę  mówiąc,  on  nie  żyje  od  dwóch  lat. 
Baliśmy  się  powiedzieć  ci  o  tym.  Bo  kiedy  Mortynbras  dowiedział  się,  co  się 
stało, stracił głowę. 
 

Fortynbras 

To wszystko? Mogę już iść? 
 

Sternborg 

lekko zaskoczony reakcją Fortynbrasa 
Co o tym myślisz? 
 

Ośmiooki 

Ja  się  za  bardzo  nie  znam  na  teatrze,  ale  osobiście  uważam,  że  twoja 
siostrzenica to beztalencie. 
 
 

Scena trzynasta 

 
Na  scenie  nadal  Sternborg  i  Ośmiooki.  Wbiega  Dagny  Borg  niezwykle  podekscytowana,  piszcząc  jak 
rozentuzjazmowany fan hard rocka... 
 

Dagny 

Wujku, książę Fortynbras poprosił mnie o rękę. 
 

Sternborg 

Widzisz?  Tylko  w  Norwegii  można  znaleźć  taką  wdzięczną  publiczność. 
Będziesz królową. 
 

Dagny 

piszcząc z emocji 
On mi to samo powiedział. 
 

Sternborg 

Świetnie.  Poproś  go  tutaj.  Musimy  to  jakoś  uczcić.  Co  ten  dzielny  chłopak 
teraz robi? Pije? 
 

Dagny 

Nie. Pisze. 
 

Sternborg 

podejrzliwie 
Co pisze? 
 

Dagny 

List. 
 

Sternborg 

List? 
 

Dagny 

background image

 

43 

List, ale strasznie będzie go trudno przeczytać. 
 

Sternborg 

Czekaj, kochanie, list do kogo? 
 

Dagny 

ciągle radośnie podekscytowana 
On ma paskudny charakter pisma. Gdzie on chodził do szkoły? 
 

Sternborg 

List do kogo? 
 

Dagny 

Do Hamleta. Już na pewno skończył. Pójdę i zawołam go. 
 

Sternborg 

Jesteś pewna, skarbie, że on pisze do Hamleta? 
 

Dagny 

Oczywiście. Chyba umiem czytać. 
Radośnie wybiega ze sceny. 
 

Sternborg 

po chwili milczenia 
No, cóż, wygląda na to, że mamy na dworze pisarza. 
Zza  sceny  słychać  chichot,  odgłos  padających  ciał,  znów  chichot  oraz  charakterystyczne  dźwięki 
towarzyszące kopulacji. Narastające w miarę jak rozwijać się będzie rozmowa. 
 

Sternborg 

Co o tym myślisz? 
 

Ośmiooki 

Myślę, że oni się rżną. 
 

Sternborg 

zniecierpliwiony 
Chcesz jeszcze posłuchać, czy możemy porozmawiać? 
 

Ośmiooki 

Jedną chwileczkę. 
Dźwięki zza kulis narastają. 
 

Sternborg 

On jest jednak troszkę za żywy jak na króla. 
Podczas gdy Ośmiooki skrupulatnie nasłuchuje dobiegających zza kulis odgłosów, Sternborg wyciąga z 
kieszeni  jakiś  dokument  i  podpisuje  go.  Kiedy  orgazm  za  sceną  szczęśliwie  się  finalizuje,  podaje 
Ośmiookiemu podpisany rozkaz. 
 

Sternborg 

Zabij go.  
 

background image

 

44 

 

Akt drugi 

 
 

Scena czternasta 

 
Wiatr,  śnieg.  Wchodzi  Wartownik  I,  pociąga  z  flaszki.  Słychać  długie,  przerażające  wycie  z  bólu. 
Wchodzi Wartownik II. 
 

Wartownik I 

Stój, kto idzie? 
 

Wartownik II 

A niby kto miałby iść? 
 

Wartownik I 

Zimno, wiatr. 
 

Wartownik II 

I ogólnie paskudnie. 
Znów straszne wycie. 
 

Wartownik I 

Kto tak wyje? 
 

Wartownik II 

Fortynbras. 
 

Wartownik I 

obojętnie 
Aha. 
 

Wartownik II 

Sternborg skazał go na śmierć... Zdrada główna. 
 

Wartownik I 

Aha. 
 

Wartownik II 

Swoją drogą twardy facet, krzyczy już tak cztery bite godziny. 
Wycie ustaje. 
 

Wartownik II 

No, wygląda, że już po wszystkim.  
 

Wartownik I 

Czy ten tu, to czasem nie był Fortynbras? 
 

Wartownik II 

background image

 

45 

Aha. 
 

Wartownik I 

Nie wygląda na nieżywego... już prędzej na pijanego. 
 

Wartownik II 

Daj mi pomyśleć. 
Znów rozlega się wycie. 
 

Wartownik II 

po namyśle 
Wiesz co, tak sobie myślę, że ten, co wyje, to może nie jest Fortynbras. 
 

Wartownik I 

No, ale kto tak wyje? 
 

Wartownik II 

Zaczekaj, posłuchajmy 
 

Wartownik I 

Mnie się wydaje... 
 

Wartownik II 

Ciii. 
Kolejne wycie. Wartownicy uważnie wsłuchują się w jego bogatą linię melodyczną. 
 

Wartownik II 

zdecydowanie 
Nie ma żadnych wątpliwości. To Ośmiooki. 
 

Wartownik I 

sceptycznie 
Eeee, Ośmiooki ma znacznie wyższy glos. 
Kolejne wycie, jeszcze bardziej złożone melodycznie. 
 

Wartownik I 

Miałeś rację, to Ośmiooki.  
 

Wartownik II 

Nareszcie ktoś wykończył tego skurwysyna. 
Wchodzi  Ośmiooki.  Zza  pasa  sterczy  mu  coś  przypominającego  ludzką  twarz.  Wartownicy  wyprężają 
się. 
 

Wartownik II 

krzyczy 
Niech żyje Ośmiooki! 
Ośmiooki wali ich obu w pysk zakrwawioną ręką i wychodzi. 
 

Wartownik II 

Wiesz co, a może to nie on wył. 
 

background image

 

46 

Wartownik I 

Chyba masz rację. Ale dlaczego on ci dał w pysk? 
 

Wartownik II 

Bo krzyknąłem. 
 

Wartownik I 

Ja nie krzyknąłem i też dostałem w pysk. Co za pieprzona praca. 
 

Wartownik II 

Ale dobrze płatna. 
Wychodzą. 
 
 

Scena pi

ę

tnasta 

 
Z  dwóch  stron  sceny  wchodzi  Fortynbras  i  Ośmiooki.  Fortynbras  ma  straszliwego  kaca.  Widzi 
Ośmiookiego i zatrzymuje się. Patrzy na jego zakrwawione ręce i robi krok do tyłu. Ośmiooki uśmiecha 
się.  Fortynbras  odpowiada  uśmiechem.  Ośmiooki  wybucha  śmiechem,  Fortynbras  przyłącza  się. 
Ośmiooki wyciąga zakrwawioną rękę, Fortynbras waha są przez moment, po czym ściska ją serdecznie. 
Ośmiooki podchodzi do stojącej ciągle na scenie beczki, w której Sternborg poprzednio brał kąpiel. Myje 
ręce. 
 

Ośmiooki 

Gratuluję, książę. 
 

Fortynbras 

Czego? 
 

Ośmiooki 

Śmierci twojego ojca. 
 

Fortynbras 

Ooo, bardzo dziękuję. 
 

Ośmiooki 

kończy myć ręce i wyciera je w ręcznik 
No, bo przecież chciałeś zostać królem, prawda? 
 

Fortynbras 

nie mogąc oderwać wzroku od dziwnego pakunku, który wystaje Ośmiookiemu zza pasa 
Co to jest? 
 

Ośmiooki 

pokazując palcem 
To? 
 

Fortynbras 

Tak. Czy to jest... ktoś? 
Ośmiooki wyciąga zza pasa pakunek i rozwija go w całej okazałości. 

background image

 

47 

Jest to naturalnej wielkości skóra Sternborga, wraz z twarzą, włosami i tak dalej. 
 

Ośmiooki 

A, to, to Sternborg. 
 

Fortynbras 

A rzeczywiście. 
Ośmiooki sztyletem, albo kilkoma sztyletami, przypina skórę do drzewa. Sternborg wygląda jak żywy. 
Ośmiooki studiuje skórę, jakby przyglądał się dziełu sztuki. 
 

Ośmiooki 

Nie  martw  się,  książę,  on  w  ogóle  nie  cierpiał.  Zrobiłem  tylko  dwa  nacięcia. 
Przy stopach i przy dojrzałości płciowej. Podejdź, książę, bliżej. 
 

Fortynbras 

Widzę stąd. Dobra robota. 
 

Ośmiooki 

pochlebiony 
Dziękuję,  książę.  Po  obdarciu  wsadziłem  Sternborga  do  kopca  mrówek,  a 
skórę,  zgodnie  z  przepisami,  powiesiłem  przed  nim  na  drzewie.  Żeby 
zrozumiał  swoje  błędy  i  żeby  posłużyło  mu  to  jako  nauka  i  przestroga  na 
przyszłość...  Wiesz,  książę,  w  takiej  sytuacji  każdy  skazaniec  patrzy  z 
mrowiska prosto na swoją skórę. 
 

Fortynbras 

To można zrozumieć. 
 

Ośmiooki 

Czy uwierzyłbyś, że Sternborg nawet na nią nie zerknął. 
 

Fortynbras 

Nie? 
 

Ośmiooki 

Nie.  Przez  cały  czas  patrzył  na  mnie.  A  oczy  miał  takie  smutne,  takie 
smutne... 
Przez chwilę w milczeniu patrzą na skórę Sternborga. Ośmiooki ciężko wzdycha. 
 

Fortynbras 

To musiało być dla ciebie przykre. 
 

ośmiooKi 

Wierz  mi,  książę,  gładząc  Sternborga,  wolałbym  w  tej  chwili  trzymać  w  ręku 
własną skórę. Niestety, nie miałem wyboru. Musiałem go obedrzeć w obronie 
własnej. 
 

Fortynbras 

Oczywiście. 
 

Ośmiooki 

background image

 

48 

Sternborg  skazał  mnie  na  śmierć.  Z  porozumiewawczym  uśmiechem:  Powiedz  mi, 
książę, jak tyś się dowiedział o tym wyroku śmierci na ciebie? 
 

Fortynbras 

Jakim wyroku śmierci? Nie rozumiem, o czym mówisz. 
 

Ośmiooki 

uśmiechając się pogodnie 
Książę, przecież ja wiem, że ten wyrok śmierci był na ciebie. 
 

Fortynbras 

udając zdumienie 
Na mnie? 
 

Ośmiooki 

Oczywiście. Myślę, że to było z twojej strony bardzo sprytne, że przechwyciłeś 
dokument  i  wymieniłeś  swoje  nazwisko  na  moje.  To  mi  nawet  bardzo 
pochlebiło.  Od  razu  zrozumiałem  twoją  aluzję.  Dwaj  inteligentni  ludzie 
zawsze potrafią się porozumieć, prawda? 
Śmieje się. 
 

Fortynbras 

śmiejąc się 
Jak ty na to wpadłeś? 
 

Ośmiooki 

Czytałem oryginał. 
 

Fortynbras 

pociąga łyk z butelki 
W takim razie dlaczego obdarłeś Sternborga, a nie mnie. 
 

Ośmiooki 

nagle jakby nerwowo 
Myślisz książę, że to był błąd? 
 

Fortynbras 

Nie, nie. Wszystko jest w porządku. 
 

Ośmiooki 

Dziękuję,  książę.  Też  myślę,  że  postąpiłem  słusznie.  Szczerze  mówiąc, 
miałem moment wahania, ale jaki tam byłby król ze Sternborga? Jego ojciec 
hodował  świnie.  To  byłaby  obraza  dla  norweskiego  tronu.  Ale  ty...  wzruszony. 
Kiedy  zobaczyłem,  jak  rozmawiasz  z  Poloniuszem,  a  potem  usłyszałem,  jak 
załatwiasz siostrzenicę Sternborga, zrozumiałem, że jest w tobie materiał na 
wielkiego władcę. 
 

Fortynbras 

Bardzo ci dziękuję. 
Ściskają sobie dłonie, obejmują się, a potem całują w policzki. 
 

background image

 

49 

Ośmiooki 

No,  muszę  już  lecieć.  Zwolennicy  Sternborga  od  rana  czekają  na  swoją 
egzekucję. O, tu jest wyrok do podpisania. 
 

Fortynbras 

A dużo ich? 
 

Ośmiooki 

Nie tak dużo, pięćdziesiąt tysięcy. 
 

Fortynbras 

podpisując 
Był bardziej popularny, niż myślałem. 
 

Ośmiooki 

Będzie  go  nam  brakowało.  Jeszcze  jedna  sprawa.  Mam  córkę.  Ona  ma 
czternaście  lat  i  marzy  o  tym,  żeby  zostać  pierwszą  kobietą  katem.  Wiesz, 
jakie te dziewczęta są dzisiaj. 
 

Fortynbras 

Ambitne. 
 

Ośmiooki 

Otóż  to.  Poprzedni  kat,  który  właśnie  zachorował,  bardzo  ją  lubił  i  pozwalał 
jej wykonywać różne drobiazgi. Najlepsza była w delikatnych częściach ciała. 
Wyłupywanie  oczu,  obcinanie  języka,  wyrywanie  jaj.  Właśnie  mamy 
świetnego kandydata na jej pierwszą samodzielną pracę. 
 

Fortynbras 

Kogo? 
 

Ośmiooki 

Nasi agenci, przebrani za piratów, porwali księcia Hamleta. 
 

Fortynbras 

O, Hamlet jest tutaj? 
 

Ośmiooki 

Tak,  to  był  ostatni  pomysł  Sternborga.  Chciał  namówić  Hamleta,  żeby  się 
wreszcie  ruszył.  Jak  wiesz,  zanim  Laertes  go  wykończy,  Hamlet  ma  zadźgać 
króla Klaudiusza. Ale ten Duńczyk jest taki leniwy. Zaczyna krzyczeć: Znasz 
mnie,  książę,  ja  jestem  spokojny  człowiek,  ale  ten  facet  wyprowadza  mnie  z 
równowagi.  Cały  czas  zadaje  pytania!  Jeszcze  nie  jest  w  stu  procentach 
przekonany, czy król Klaudiusz zabił mu ojca! Żąda dowodów... Ode mnie! 
 

Fortynbras 

Nie denerwuj się, nie warto. 
 

Ośmiooki 

background image

 

50 

Masz  rację,  książę.  Ale  co  ja  poradzę.  Taki  już  jestem.  Uważam,  że 
powinniśmy zapomnieć o tej całej pieprzonej dyplomacji, udusić go i wysłać 
tam armię. 
 

Fortynbras 

Spokojnie, przyjacielu, zrobimy, jak zechcesz. 
 

Ośmiooki 

Ijeszcze jedna rzecz, książę. Trochę delikatna... 
 

Fortynbras 

Tak? 
 

Ośmiooki 

pokazując ubranie Fortynbrasa 
Myślę,  że  nie  byłoby  źle,  gdybyś  się,  książę,  troszkę  przebrał  przed 
pogrzebem. Wiesz, co mam na myśli? 
 

Fortynbras 

trochę zawstydzony 
Aaa, oczywiście. 
 

Ośmiooki 

Świetnie, książę. 
Kłania się gotowy do wyjścia. 
 

Fortynbras 

pokazując przyczepioną do drzewa skórę Zapomniałeś swoją, tę... to znaczy Sternborga. 
 

Ośmiooki 

A, rzeczywiście. 
Zdejmuje skórę, składa ją starannie, bierze pod pachę i kłania się. 
 
 

Scena szesnasta 

 
Przed  garderobą  siedzi  nieruchomo  Dagny  Borg,  zapatrzona  w  ozdobne  lustro.  Głowę  wsparła  na 
rękach.  Ubrana  jest  w  piękną  suknię.  Dookoła  rozłożone  są  szminki  i  peruki.  Wchodzi  bardzo  pijany 
Fortynbras, za nim posuwają się Wartownicy, dźwigając stosy eleganckich ubrań. Fortynbras podchodzi 
do ciągle tej samej beczki z wodą i z pomocą Wartowników zaczyna się myć i przebierać. Dagny nie 
zwraca na niego żadnej uwagi. 
 

Fortynbras 

do Dagny 
Pogratuluj mi. Czy to nie cudowne? Zabiłem twojego wuja. Szczypie się po rękach, 
po czym zwraca się do Wartowników: 
Wygląda, że wszystko jest na swoim miejscu, co? 
Wartownicy potakują. 
 

Fortynbras 

do Dagny 

background image

 

51 

Po pogrzebie mojego ojca weźmiemy ślub. Zniechęcony brakiem reakcji ze strony Dagny 
macha ręką i zabiera się do przymierzania strojów. Do Wartowników:
 Dobrze mi w tym? 
Wartownicy potakują entuzjastycznie. 
 

Fortynbras 

A może lepiej w tym? 
Wartownicy potakują z tym samym entuzjazmem. 
 

Fortynbras 

zniechęcony, znów zwraca się do Dagny 
Wiesz, kto tu jest? Hamlet. Zabiją go. A ja mu nie pomogę. Ohyda, co? Ściszając glos: Czy Ośmiooki 
też  ci  powiedział,  żebyś  się  przebrała?  Wyglądasz  cudownie.  Nadal  przebiera  są,  lekko  zataczając  i 
stale zmieniając pozycję, co nie ułatwia zadania podającym mu stroje Wartownikom. 
Do Wartowników: 
Oczywiście,  wiedziałem,  że  Ośmiooki  nigdy  nie  uwierzy  w  ten  podrobiony 
rozkaz,  ale  czułem,  że  on  Sternborga  nienawidzi  i  się  go  boi,  i  skorzysta  z 
byle  jakiego  pretekstu,  by  się  go  pozbyć.  Z  triumfem:  I  miałem  rację.  Ośmiooki 
ufa mi, woli mnie i lubi mnie. 
Wartownicy potakują. 
 

Fortynbras 

Wiem, uważacie, że nie ma się czym chwalić. 
Wartownicy wykonują ambiwalentne gesty. 
 

Fortynbras 

do Dagny 
No, powiedzże coś. Wiem, że mnie nienawidzisz, bo zabiłem twojego wuja, ale 
ja  cię  kocham.  A  może  wolałabyś,  żeby  to  on  zabił  mnie  i  się  z  tobą  ożenił? 
Ale on się z tobą nie może ożenić, bo jest twoim wujem, a poza tym nie żyje. 
Zaraz,  zaraz,  czy  ja  powiedziałem,  że  go  zabiłem?  Nie  zabiłem  go.  Nigdy  go 
nie zabiłem. E, właściwie to go zabiłem. Do Wartowników: Jak to wygląda? 
Wartownicy kiwają z aprobatą głowami. 
 

Fortynbras 

Nie,  dajcie  mi  tamto.  Przymierza  inny  strój.  Nagle,  po  pijacku  rozczulony:  Miałem  kiedyś 
psa. Wartownicy są również wzruszeni. 
 

Fortynbras 

do Dagny 
Był  trochę  mniejszy  od  ciebie,  ale  był  jedyną  istotą  na  świecie,  którą 
naprawdę  kochałem.  I  on  mnie  też  kochał.  Aż  raz,  kiedy  wziąłem  go  na 
spacer... Aaaa... nigdy nie miałem psa. Wymyśliłem go. Miałem konia, ale go 
powiesiłem. Ale ciebie naprawdę kocham. Do Wartowników, niecierpliwie: Zjeżdżajcie 
stąd. 
Wartownicy poprawiają na nim ubranie, kładą mu na głowę ozdobny hełm. Po czym mrugają do niego 
porozumiewawczo i szturchając się, wychodzą. 
 

Fortynbras 

podchodzi bliżej do Dagny 
Nie bądź na mnie wściekła. Nie mogę tego wytrzymać, od razu ciągnie mnie 
do picia. Pociąga duży tyk z flaszki. Czy mówiłem ci, jaka świetna byłaś w tej roli? 

background image

 

52 

Naprawdę  byłem  dumny.  Gładzi  ją  po  głowie.  Głowa  Dagny  odpada  i  toczy  się  po  scenie. 
Fortynbras z furią rozwala butelki o ścianę. 
Brzęk tłuczonego szkła. 
 
Ściemnienie. 
 
 

Scena siedemnasta 

 
Hamlet  siedzi  w  celi  na  krześle.  Ręce  ma  związane  za  plecami.  Jest  pobity,  ma  zakrwawioną  twarz. 
Wchodzi  Fortynbras,  ciągnąc  krzesło.  Siada  naprzeciw  Hamleta,  patrzą  na  siebie  w  milczeniu. 
Fortynbras wyciąga z kieszeni nową butelkę i pije. 
 

Fortynbras 

Świetnie  wyglądasz,  Hamlecie.  Myśmy  się  już  spotkali.  Parę  lat  temu  w 
Wittenberdze.  Na  pewno  nie  pamiętasz.  Mniejsza  z  tym.  Musimy 
porozmawiać.  Pamiętasz  Dagny  Borg,  tę  aktorkę?  A,  mniejsza  z  tym. 
Przepraszam cię, masz coś na twarzy. Rękawem śnieżnobiałej koszuli ściera 
krew  z  twarzy  Hamleta.  No,  dobrze,  już  dobrze,  nie  denerwuj  się.  Dlaczego 
nic nie mówisz? 
 

Hamlet 

po chwili milczenia 
Dzień dobry. 
 

Fortynbras 

Jestem Fortynbras. 
 

Hamlet 

To bardzo możliwe. 
 

Fortynbras 

To zupełnie pewne. 
 

Hamlet 

Przecież nie mówię, że ci nie wierzę. 
 

Fortynbras 

Ale nie mówisz, że wierzysz. 
 

Hamlet 

Co to za różnica? 
 

Fortynbras 

Dla mnie żadna, dla ciebie duża. 
Podsuwa flaszkę do ust Hamleta. 
Chcesz się napić? 
 
Hamlet 
odwracając twarz 

background image

 

53 

Chcesz mnie otruć? 
 

Fortynbras 

Ej, co się z tobą dzieje. 
Pociąga łyk. 
Zrobiłeś się strasznie nieufny. 
 

Hamlet 

Mnie też to dziwi. 
 

Fortynbras 

Ale w ducha swojego ojca uwierzyłeś od razu. 
 

Hamlet 

Tak myślisz? 
 

Fortynbras 

Tak to wyglądało. 
 

Hamlet 

Może  z  daleka.  Podejrzewałem,  że  ojciec  żyje,  ukrył  się,  sprawdza  mnie  i 
szykuje  jakąś  czystkę.  Nie  mogłem  uwierzyć,  że  taki  mały  łotrzyk  jak 
Klaudiusz sprzątnął takiego doświadczonego zabójcę jak mój tato. 
 

Fortynbras 

Przecież widziałeś ciało... 
 

Hamlet 

W  zabitej  trumnie.  Nie  wiem,  kto  był  w  środku.  Nie  byłem  pewien,  na  ile 
moja  matka  i  stryj  są  w  to  włączeni.  Brałem  pod  uwagę  możliwość  nagłego 
zmartwychwstania. Wiesz, kto to był niewierny Tomasz? 
 

Fortynbras 

Ten, co nie chciał uwierzyć. Ale w końcu uwierzył. 
 

Hamlet 

Skąd wiesz? 
 

Fortynbras 

Oczywiście, że uwierzył. Tylko dlatego wszyscy pamiętają tego faceta. A ty w 
końcu uwierzyłeś, że twój ojciec jest zabity? 
 

Hamlet 

Czy to takie ważne? Słyszałem, że twój ojciec jest bardzo chory. 
 

Fortynbras 

Też to słyszałem. 
 

Hamlet 

Niektórzy uważają, że już nie żyje. 
 

background image

 

54 

Fortynbras 

Czy to takie ważne? Prawdę mówiąc, on nie żyje. 
 

Hamlet 

Przykro mi. 
 

Fortynbras 

Nie przejmuj się. On nie żyje od dwóch lat. 
 

Hamlet 

Od dwóch lat? 
 

Fortynbras 

Sam mi to wczoraj powiedział. 
 

Hamlet 

Za dużo pijesz. 
 

Fortynbras 

Teraz piję o połowę mniej, bo ręce mi się trzęsą i połowę wylewam. 
 

Hamlet 

Kiedy mnie zabijesz? 
 

Fortynbras 

Właśnie próbuję cię uratować. 
 

Hamlet 

Czego chcesz ode mnie? 
 

Fortynbras 

Żebyś został królem Danii. 
 

Hamlet 

patrzy na swe skute ręce i wybucha śmiechem 
Chcesz, żebym został królem Danii? 
 

Fortynbras 

nagle nerwowo 
Nie powtarzaj. Czy ja wyglądam na kogoś, kto nie wie, co mówi? O czym to ja 
mówiłem? 
 

Hamlet 

Chciałeś, żebym został... 
 

Fortynbras 

przerywa mu 
Wiem, i nie krzycz tak, ktoś może usłyszeć. 
 

Hamlet 

z uśmiechem 

background image

 

55 

Boisz się? 
 

Fortynbras 

Nie, to ty się boisz. Zgadzasz się czy nie? 
 

Hamlet 

Czy tak się przesłuchuje ludzi w Norwegii? 
 

Fortynbras 

Zamknij się! Tak czy nie? I pospiesz się. Bo niedługo będę tak pijany, że nic 
nie będę pamiętał. 
 

Hamlet 

Dlaczego miałbym się zgodzić? 
 

Fortynbras 

Żeby przeżyć. Inaczej cię zabiją. 
 

Hamlet 

Kto? 
 

Fortynbras 

Twój ojczym Klaudiusz albo Ośmiooki. Chyba że nie zależy ci na życiu. 
 

Hamlet 

Zastanawiam się, być albo... 
 

Fortynbras 

Wiem, wiem, słyszeliśmy. Tyle że nie możesz się zastanawiać za długo. 
 

Hamlet 

Dlaczego nie podoba się wam mój stryj Klaudiusz? Przecież to wasza kukła. 
 

Fortynbras 

Klaudiusz jest skończony. Wszyscy w Danii go nienawidzą. Nie potrzebujemy 
go więcej. 
 

Hamlet 

A jak długo będziecie mnie potrzebować? 
 

Fortynbras 

Ty to co innego. Ciebie wszyscy szanują. Możesz rozmawiać z powstańcami i 
oni cię posłuchają. 
 

Hamlet 

Rozmawiać o czym? 
 

Fortynbras 

przedrzeźniając go 

background image

 

56 

Rozmawiać  o  czym,  rozmawiać  o  czym?  Co  to  znaczy  rozmawiać  o  czym? 
Powiedz  im,  żeby  myśleli  realistycznie.  Powiedz  im,  żeby  zaczekali.  Uspokój 
ich. 
 

Hamlet 

Uspokoić ich? 
 

Fortynbras 

Nie powtarzaj, nienawidzę tego. 
 

Hamlet 

Uspokoić ich można tylko, dając im to, czego chcą. 
 

Fortynbras 

Można ich też uspokoić na zawsze. 
 

Hamlet 

Ale to kłopot, chyba nawet dla Norwegii... 
 

Fortynbras 

przedrzeźniając 
Kłopot  nawet  dla  Norwegii.  Kwa,  kwa,  kwa,  kwa.  Wszystko,  co  potrafisz,  to 
gadać. Ruszże dupę. Ratuj swój kraj. Pieprzeni inteligenci. Chcecie za dużo. 
Zupełna  niepodległość  jest  chwilowo  niemożliwa.  Ośmiooki  się  nigdy  na  to 
nie  zgodzi.  Zrozum,  Ośmiooki  w  ogóle  nie  chce  z  tobą  rozmawiać,  chce  cię 
udusić.  Ja  ci  chcę  pomóc.  Co  to  ja  mówiłem?  Ja  potrzebuję  czasu,  żeby 
zebrać  siły.  To  jest  w  interesie  Danii,  na  litość  boską.  Pogadaj  z  tymi 
pieprzonymi powstańcami. Przekonaj ich. Oni ci ufają. 
 

Hamlet 

Czy to jest powód, żeby ich oszukać? 
 

Fortynbras 

Uratować. 
 

Hamlet 

Chcesz, żebym został kolaborantem. 
 

Fortynbras 

Patriotą,  ty...  Zrywa  się,  wali  Hamleta  w  twarz  i  za  chwilę,  zawstydzony,  wyciera  mu  twarz 
mankietem  koszuli.  
Przepraszam,  wyprowadziłeś  mnie  z  równowagi.  Przestań  być 
tak  parszywie  uczciwy.  Ty  wiesz,  ile  ja  zaryzykowałem,  przychodząc  do 
ciebie?  Mówiłem  ci,  że  Ośmiooki  cię  nienawidzi.  Jeżeli  się  nie  zgodzisz, 
zostaniesz  zabity.  A  jeden  z  naszych  agentów  zajmie  twoje  miejsce.  Laertes 
na przykład. 
 

Hamlet 

Słyszałem, że jesteś pijakiem. 
 

Fortynbras 

Słyszałem, że jesteś wariatem. 

background image

 

57 

 

Hamlet 

Czy tak samo rozmawialiście z Klaudiuszem? 
 

Fortynbras 

Ja z nim nigdy nie rozmawiałem. 
 

Hamlet 

Czy Klaudiusz rzeczywiście zabił mojego ojca? 
 

Fortynbras 

Jak mam ci to udowodnić? 
 

Hamlet 

Czy to ja zabiłem Poloniusza? 
 

Fortynbras 

Przecież leżał za kotarą. 
 

Hamlet 

Ale nie wiem, jak długo. 
 

Fortynbras 

A skąd, do kurwy nędzy, ja mam to wiedzieć? Żałujesz go, czy co? 
 

Hamlet 

Nie wierzę ci w ani jedno słowo. 
 

Fortynbras 

Dlaczego? 
 

Hamlet 

Nie mam nawet żadnego dowodu, że jesteś Fortynbrasem. 
 

Fortynbras 

Ty naprawdę jesteś kompletnym kretynem. 
Podnosi butelkę do ust. 
 

Hamlet 

A gdybym tak został królem Danii bez waszej pomocy i pomógł tym ludziom 
wywalczyć niepodległość? 
 

Fortynbras 

To  znaczy  zapakowałbyś  ich  do  grobu,  cha,  cha!  To  będzie  najkrótsze 
powstanie w historii świata. Połkniemy was bez popicia. 
 

Hamlet 

Finowie wam nigdy na to nie pozwolą. 
 

Fortynbras 

wybucha śmiechem 

background image

 

58 

Finowie,  oj,  przepraszam  cię,  to  było  dobre.  Po  krótkiej  chwili  Łapie  oddech  i  pyta 
wyciągając rękę: No więc? 
Tak czy nie? 
 

Hamlet 

Nie. 
Przez chwilę patrzą na siebie w milczeniu. Potem Fortynbras podnosi się i zaczyna biegać po scenie, 
mamrocząc  z  furią  do  siebie.  Nagle  zatrzymuje  się  przed  Hamletem,  patrzy  na  niego  z  nienawiścią  i 
wyciąga sztylet. Hamlet robi się trochę nerwowy. 
 

Fortynbras 

Podnieś się. Powiedziałem, podnieś się! 
 
Hamlet wstaje. 
 

Fortynbras 

Obróć się. 
Hamlet obraca się niepewnie. Fortynbras zdejmuje hełm i przyglądając się uważnie Hamletowi, podaje 
mu hełm. 
 

Fortynbras 

Przymierz. 
Ale Hamlet ma ciągle związane ręce. 
 

Fortynbras 

rozcina sznur Przymierz! 
 

Hamlet 

Po co? 
Wzrusza ramionami, wkłada hełm na głowę 
 

Fortynbras 

Teraz płaszcz. Narzuca Hamletowi swój płaszcz na ramiona i z satysfakcją pociera ręce. 
Świetnie. Popycha Hamleta na swoje krzesło, a sam zajmuje jego miejsce. Mam pomysł. 
 

Hamlet 

Coś bardzo paskudnego? 
 

Fortynbras 

Zamknij się. Mówię, że mam pomysł, a ja nie mam za dużo  pomysłów, więc 
lepiej słuchaj. Jesteśmy do siebie podobni... 
 

Hamlet 

urażony 
My? 
 

Fortynbras 

Jesteśmy tego samego wzrostu. 
 

Hamlet 

prostując się 
Jestem wyższy. 

background image

 

59 

 

Fortynbras 

Mamy takie same oczy. 
 

Hamlet 

Co? 
 

Fortynbras 

No  dobrze,  moje  są  podpuchnięte.  Nie  chcesz  być  do  mnie  podobny,  co? 
Uważasz mnie za łajdaka. Co? 
 

Hamlet 

A ty uważasz się za uczciwego? Co? 
 

Fortynbras 

Zamieńmy się. 
 

Hamlet 

Na co? 
 

Fortynbras 

Nie chcesz być królem Danii, zostań królem Norwegii. 
Hamlet zaczyna się śmiać. Fortynbras przyłącza się. 
 

Fortynbras 

Zauważyłeś? 
 

Hamlet 

Co? 
 

Fortynbras 

Mamy nawet taki sam śmiech. Krzyczy: Przestań się śmiać. 
Hamlet zdejmuje hełm i oddaje go Fortynbrasowi. Płaszcz rzuca na ziemię. 
 

Fortynbras 

Czekaj,  czekaj.  Król  Norwegii  to  król  świata.  Nikt  nic  nie  zauważy,  a  jak 
zauważy, powieszę go. Zgoda? 
 

Hamlet 

To zabawne. 
 

Fortynbras 

Zabawne? Co w tym jest zabawnego? 
 

Hamlet 

Boję się, że byłby ze mnie kiepski Norweg. 
 

Fortynbras 

Nigdy  nie  wiadomo.  Jeżeli  się  zamienimy,  kusząco  możesz  mnie  związać, 
przesłuchiwać, bić po twarzy. Chciałbyś, co? 
Hamlet uśmiecha się i kręci przecząco głową. 

background image

 

60 

 

Fortynbras 

krzyczy 
Nie  udawaj!  Dobrze,  zabiję  za  ciebie  twojego  stryja.  A  ty  zajmiesz  się 
Ośmiookim i resztą  Norwegii. Zgoda? Jeszcze dziś jadę do Danii. Słyszałem, 
że macie tam świetny teatr. 
 

Hamlet 

Nie lubisz być Fortynbrasem? 
 

Fortynbras 

Nie  wymądrzaj  się,  nie  mamy  za  dużo  czasu.  O  co  ci  chodzi?  Przywrócisz 
Danii  niepodległość,  co  ci  się  w  tym  nie  podoba?  Napij  się.  Podaje  mu  flaszkę. 
Wszystko przez to, że nie pijesz. 
 

Hamlet 

Wódka mi szkodzi. 
 

Fortynbras 

Każdemu szkodzi. 
 

Hamlet 

Mój doktor powiedział, że mam chorą wątrobę. 
 

Fortynbras 

Kto  ci  to  powiedział?  Twój  kto?  Człowieku,  jeżeli  odmówisz,  zdrowa  wątroba 
nie będzie ci do niczego potrzebna. 
 

Hamlet 

Jeżeli  naprawdę  chcesz  coś  zmienić  w  Norwegii,  dlaczego  nie  zrobisz  tego 
sam? 
 

Fortynbras 

Ja? 
 

Hamlet 

Tak. 
 

Fortynbras 

Popatrz na mnie. 
 

Hamlet 

Patrzę. 
 

Fortynbras 

Ja się nie nadaję. 
 

Hamlet 

Dlaczego? 
 

Fortynbras 

background image

 

61 

Ręce mi się trzęsą. I ja nie umiem rozmawiać z ludźmi. Ludzie się mnie boją. 
 

Hamlet 

Powiedz im, żeby się nie bali. 
 

Fortynbras 

To wywoła panikę. Hamlecie, zamieńmy się. 
 

Hamlet 

Kiedy ja lubię być Hamletem. 
 

Fortynbras 

Nie bądź egoistą. Żyjemy w strasznych czasach. 
 

Hamlet 

Czy twój ojciec rzeczywiście nie żyje? 
 

Fortynbras 

Jutro to ogłoszą. 
 

Hamlet 

A Mortynbras, a Sternborg? 
 

Fortynbras 

Obaj... Robi charakterystyczny gest podrzynania gardła. 
 

Hamlet 

To ty rzeczywiście będziesz rządził Norwegią? 
 

Fortynbras 

Dobry dowcip, co? 
 

Hamlet 

Rzeczywiście ręce ci się trzęsą. 
 

Fortynbras 

Oczywiście, że się trzęsą, a niby co mają robić? 
 

Hamlet 

Przestań pić. 
 

Fortynbras 

śmiejąc się 
Przestań  pić.  Do  butelki:  Słyszałaś  to?  Do  Hamleta:  Ona  się  z  ciebie  śmieje.  Picie 
było  najlepszym  pomysłem,  jaki  miałem  w  życiu.  Właściwie  to  był  jedyny 
pomysł,  jaki  miałem,  do  teraz.  Gdybym  nie  pił,  nigdy  bym  nie  dożył 
czterdziestki.  A  wiesz  dlaczego?...  Bo  pijany  jest  niegroźny.  Pijanego 
krzywdzić nieładnie. Pijanemu każdy ufa, bo sobie rozmawia z Bogiem. 
 

Hamlet 

Ja ci nie ufam. 

background image

 

62 

 

Fortynbras 

Wiedziałem,  że  coś  takiego  powiesz.  Ty  jesteś  chory  umysłowo.  Z  triumfem:  Ja 
ich wszystkich oszukałem. Udawałem, że jestem alkoholikiem od dwunastego 
roku życia. I oni uwierzyli. 
 

Hamlet 

Ale ty nie udajesz, ty jesteś alkoholikiem. 
 

Fortynbras 

To  był  jedyny  słaby  punkt  w  moim  planie.  Przestań  pić...  Jeżeli  Ośmiooki 
zobaczy mnie bez butelki, zarżnie mnie jak... Strzela palcami. 
 

Hamlet 

W takiej sytuacji ja nie widzę żadnego powodu, żeby żyć. 
 

Fortynbras 

A ja żadnego, żeby umrzeć. 
 

Hamlet 

Czy  ty  nie  widzisz,  że  śmierć  to  jest  ostatnia  uczciwa  rzecz,  jaka  została  na 
tym świecie do zrobienia. 
Fortynbras zrywa się bardzo podniecony. Klepie Hamleta po plecach. 
 

Fortynbras 

Widzisz, widzisz... To jest to. Za to cię kocham. Teraz mówisz jak prawdziwy 
arystokrata.  Ja  bym  w  życiu  na  coś  takiego  nie  wpadł...  Ale  nie  masz  racji. 
Świat zszedł na psy, ale my możemy to zmienić. My we dwóch... 
 

Hamlet 

przerywając 
Nie możemy. Gdybym zamienił się z tobą i spróbował coś zmienić w Norwegii, 
zarżnęliby mnie, tak samo jak zabiją ciebie, świetnie o tym wiesz. 
 

Fortynbras 

Wcale  niekoniecznie.  Ja  już  od  dawna  miałem  być  trupem  i  żyję.  Wszystko 
można zmienić. Tylko zgódź się, ty chuju złamany... Błagam cię. Ja jestem za 
słaby, pijany, mam utraty pamięci, miga mi przed oczami, boję się własnego 
konia, mam halucynacje. Zróbżeż to dla mnie, dla siebie, dla Danii. 
 

Hamlet 

wahając się 
No cóż. 
Podnosi płaszcz i narzuca sobie na ramiona. 
 

Fortynbras 

Zgadzasz  się?  Więc  się  zgadzasz?  Tyle  nas  łączy.  Oni  zamordowali  Dagny  i 
zamordowali Ofelię. 
 

Hamlet 

przerywa, wstrząśnięty 

background image

 

63 

Coś ty powiedział? 
 

Fortynbras 

zdumiony 
Nie wiedziałeś? 
Chwila milczenia. 
 

Fortynbras 

Nie ciekawi cię, kto ją zabił? 
Hamlet milczy 
 

Fortynbras 

nagle rozrzewniony, pociesza Hamleta 
Wiem, jak się czujesz... To co... Pomożesz ludziom? 
 

Hamlet 

rzuca płaszcz na ziemię 
Najlepsza  rzecz,  jaką  można  zrobić  dla  ludzi,  to  wysadzić  ten  świat  w 
powietrze. 
 

Fortynbras 

zniechęcony 
Eee, teraz mówisz jak terrorysta. 
 

Hamlet 

obojętnie 
Udusisz mnie osobiście, czy zrobi to Ośmiooki? 
 

Fortynbras 

bierze papier, pióro, piszę coś i podaje 
Pokaż  to  wartownikom,  odprowadzą  cię  do  granicy.  Wracaj  do  Danii.  Ech... 
ty... 
Macha ręką. 
 

Hamlet 

podejrzliwie czyta dokument, składa go i wychodzi; po chwili wraca 
Dziękuję. 
Fortynbras nie reaguje. 
 

Hamlet 

Posłuchaj,  ja  nie  zmieniłem  zdania,  ale  spróbuję  ci  zaufać.  Wrócę  do  Danii, 
zabiję Klaudiusza i wtedy porozmawiamy. 
 

Fortynbras 

Nie zabijaj Klaudiusza, to jest dokładnie to, o co im chodzi. 
 

Hamlet 

To co chcesz, żebym zrobił? 
 

Fortynbras 

background image

 

64 

Porozmawiaj  z  powstańcami.  Na  litość  boską,  dajcie  mi  trochę  czasu...  I 
trzymaj się z daleka od Laertesa. 
Ściskają sobie dłonie. 
 
 

Scena osiemnasta 

 
Scena  pusta.  Słychać  dźwięki  „Marsza  żałobnego"  Chopina.  Wchodzą 
Wartownicy  w  strojach  żałobnych,  dźwigając  na  drewnianych  noszach 
trumnę  ze  zwłokami  króla.  Trumny  nie  widzimy.  Zasłania  ją  wyszywana 
królewskimi  insygniami  czarna  kapa.  Na  scenę  wkracza  reszta  konduktu. 
Fortynbras,  Ośmiooki  i  kilku  żałobników.  Fortynbras  wyciąga  z  kieszeni 
butelkę  wódki.  Osusza  ją  brawurowo,  wywołując  wśród  żałobników  szmer 
uznania.  Z  przeciwnej  strony  wchodzi  duch  jego  ojca.  Oczywiście,  widzi  go 
tylko  Fortynbras.  Duch  gwiżdże  na  syna  i  daje  mu  znaki,  że  chce  z  nim 
rozmawiać. 
 

Fortynbras 

Tatko, teraz nie mogę, przecież widzisz, że cię chowamy. 
Żałobnicy  są  bardzo  wzruszeni  słowami  Fortynbrasa,  który  najwyraźniej  odchodzi  od  zmysłów. 
Szczególnie wzruszony jest Ośmiooki. Ściska Fortynbrasa za ramię, starając się dodać mu otuchy. 
 

Duch 

zniecierpliwiony 
Pies ich jebał, chodź no tutaj. 
Fortynbras podchodzi do ojca. Kondukt opuszcza scenę. 
 

Fortynbras 

No, o co ci chodzi? 
 

Duch 

Chodź no tu bliżej. 
Fortynbras podchodzi bliżej i Duch wali go otwartą dłonią w głowę. 
 

Duch 

Bardzo  mi  się  nie  podobał  sposób,  w  jaki  rozmawiałeś  z  tym  Duńczykiem. 
Jesteś  pełnej  krwi  norweskim  arystokratą  i  nie  masz  się  czego  wstydzić. 
Zamachuje się znowu, ale Fortynbras robi unik. Pochodzisz z długiej linii książąt, królów, 
a nawet kilku biskupów. Może i mamy trochę krwi na sumieniu, ale tak się 
składa, że jakoś ciągle istniejemy. 
 

Fortynbras 

Posłuchaj. 
 

Duch 

z furią 
Nie przerywaj mi. Ty masz jakiś kompleks prowincji. Norwegia jest lepsza od 
Danii,  ponieważ  jest  większa,  nigdy  o  tym  nie  zapominaj,  i  jeszcze  do  tego 
pozwoliłeś Duńczykowi uciec. Ośmiooki cię za to nie pochwali. 

background image

 

65 

 

Fortynbras 

Ale ludzie mnie popierają. 
 

Duch 

Bądź poważny. 
 

Fortynbras 

poufnie 
Ojcze, znalazłem kogoś, kto mi pomoże. 
 

Duch 

Kogo? 
 

Fortynbras 

Hamleta. 
 

Duch 

z niedowierzaniem Kogo? 
 

Fortynbras 

Razem wykończymy Ośmiookiego. Hamlet i ja. 
 

Duch 

Wy, we dwóch, Ośmiookiego? Dostaje ataku śmiechu. Zatrzymaj mój pogrzeb. Ja to 
muszę  zobaczyć.  Ty  i  Hamlet...  cha,  cha,  cha!  Straszliwi  książęta...  Oj,  nie 
mogę. 
Krztusi się ze śmiechu. 
 

Fortynbras 

Niby jesteś taki mądry, ale cię zabili, a ja ciągle żyję. 
 

Duch 

Jest się czym chwalić. 
 

Fortynbras 

Co ty w ogóle wiesz o Hamlecie? 
 

Duch 

Mnie wystarczy. Resztą zajmie się Ośmiooki. Ja nie mówię, że zgadzam się ze 
wszystkim,  co  robi  Ośmiooki.  Dagny  Borg  na  przykład,  jaka  szkoda.  Pokazuje 
gestem ogromne piersi.
 
 

Fortynbras 

Zostaw ją w spokoju. 
 

Duch 

Synku,  masz  zupełną  rację,  jest  pełno  innych  kobiet.  Chichocząc  lubieżnie:  Czy 
zauważyłeś, jakie córeczka Ośmiookiego ma piękne nogi? Tylko je rozłożyć i... 
 

Fortynbras 

background image

 

66 

przerywając 
Co Ośmiooki chce zrobić z Hamletem? 
 

Duch 

macha ręką 
Nie nudź mnie. 
 

Fortynbras 

Tatko, pomóż mi. 
Kondukt ponownie wkracza na scenę. 
 

Fortynbras 

Tatko, zrobiłem wszystko, o co mnie prosiłeś. Przecież chowamy cię. 
Żałobnicy znów wymieniają pełne współczucia spojrzenia. 
 

Duch 

Mnie?  To  mam  być  ja?  Pokazuje  nosze:  Dwa  lata  temu,  kiedy  umierałem, 
miałem  metr  osiemdziesiąt  wzrostu,  a  teraz  popatrz.  Zrywa  żałobną  kapę  - 
rzeczywiście,  na  noszach  leży  nieduże  pudełko  przewiązane  czerwoną  wstążką:
  I  jeszcze  tam 
pełno miejsca zostało. 
Rozgoryczony  Duch  wychodzi.  Troszkę  zakłopotani  żałobnicy  osłaniają  trumnę,  starając  się  ukryć  jej 
rzeczywiste rozmiary przed oczami widowni. Kondukt opuszcza scenę. 
 

Fortynbras 

Tatko, zaczekaj! 
Pociąga  tyk  z  butelki,  robi  kilka  niepewnych  kroków  i  pijany  siada  na  ziemi.  Macha  niechętnie  ręką, 
kładzie się i zasypia. 
 
 

Scena dziewi

ę

tnasta 

 
Fortynbras wciąż leży na podłodze. Wchodzi czarownica. Wygląd konwencjonalny. Garb i tak dalej. Nie 
zwracając uwagi na Fortynbrasa, przechodzi nad nim. Kreśli na scenie kolo. Wyciąga spod łachmanów 
magiczne  zioła  i  rozrzuca  je  na  zewnątrz  kola.  Spod  garbu  wyciąga  coś  w  rodzaju  petardy  dymnej  i 
przygotowuje  ją  do  użycia.  Kołysząc  się  miarowo,  mamrocze  coś  pod  nosem.  Wchodzą  Wartownicy, 
wnosząc  ogromne  lustro.  Oni  także  przechodzą  nad  śpiącym  Fortynbrasem,  umieszczają  lustro  w 
lewym  rogu  sceny,  tyłem  do  widowni.  Wchodzi  Ośmiooki,  ciągnąc  krzesło.  Siada  tyłem  do  widowni, 
klaszcze w dłonie. Czarownica produkuje chmurę dymu. Za moment rozlegają się tajemnicze dźwięki. 
Po chwili dźwięk staje się wyraźniejszy. Możemy odróżnić ciężkie oddechy, tupot stóp, szczęk rapierów 
i glosy. 
 

Głos Hamleta 

Trafiłem. 
 

Głos Laertesa 

Nie. 
 

Głos Hamleta 

Sędzia. 
 

background image

 

67 

Głos Ozyryka 

Trafiony, wyraźnie trafiony. 
 

Głos Laertesa 

Dobrze, dalej. 
Znowu odgłosy pojedynku. 
 

Ośmiooki 

niecierpliwie 
Kto kogo trafił? 
 

Wartownik I 

Hamlet został trafiony. 
 

Wartownik II 

Nie, to Hamlet trafił. 
 

Wartownik I 

Nie, Hamlet został trafiony. 
 

Wartownik II 

Mówię ci, że Hamlet trafił. 
 

Ośmiooki 

Cicho. Spluwa i krzyczy z furią: Czarownica! 
Czarownica,  nie  przerywając  czarów,  próbuje  go  uspokoić.  Ze  zdenerwowania  wywołuje  małą 
eksplozję,  która  budzi  Fortynbrasa,  ale  tylko  na  moment.  Po  chwili  na  tylnej  ścianie  sceny  widzimy 
scenę pojedynku Hamleta z Laertesem według Szekspirowskiego „Hamleta". Pojedynek jest oglądany 
przez  duński  dwór.  Widzimy  króla  Klaudiusza,  królową  Gertrudę,  Ozyryka,  Horacego  i  jeszcze  kilku 
dworzan.  Na  pierwszym  planie  Hamlet  walczy  z  Laertesem.  Projekcja  może  być  (ale  nie  musi) 
wykonana za pomocą techniki wideo. Wyświetlany zza kulis obraz odbijać się będzie w powiększającym 
lustrze  trzymanym  pod  odpowiednim  kątem  przez  Wartowników.  Następnie,  przenikając  przez  dym, 
będzie  padał  na  tylną  ścianę  sceny,  dając  obraz  trójwymiarowy,  wewnętrznie  falujący,  jak  w  wizji 
sennej. Pojedynek trwa. 
 

Ośmiooki 

Nie, to nie Hamlet był trafiony. 
 

Hamlet 

trafia Laertesa A co teraz powiesz? 
 

Laertes 

Teraz tak. Przyznaję, zostałem trafiony. 
 

Ośmiooki 

Ten Laertes jest beznadziejny. Co to ma być? Przedrzeźniając ruchy Laertesa: Walka 
byków?... Całe szczęście, żeśmy przygotowali trochę wina. 
 

Klaudiusz 

Proszę podać wino. 
Duńscy dworzanie stawiają na stole przed królem dwa puchary wina. 

background image

 

68 

 

Ośmiooki 

Nareszcie, ty baranie. 
Klaudiusz  rozgląda  się,  wydłubuje  z  pierścienia  perłę  i  wrzuca  do  pucharu.  Wino  pieni  się  z  lekka, 
pojedynek trwa. Budzi się Fortynbras. Ciągle pijany, z wysiłkiem przyjmuje pozycję siedzącą. Patrzy na 
ekran, próbując zrozumieć, co się dzieje. Hamlet ma wyraźną przewagę. 
 

Ośmiooki 

do Fortynbrasa 
Wszystkie pieniądze, które poszły na szkolenie Laertesa, to jak psu w dupę. 
 

Fortynbras 

nagle trzeźwiejąc 
Laertesa? Co się tu dzieje? 
 

Ośmiooki 

Duńczycy  bawią  się  w  politykę,  ale,  książę,  to  są  amatorzy,  musimy  im 
troszeczkę pomóc. 
Pojedynek trwa. Hamlet ciągle atakuje. 
 

Fortynbras 

Wspaniale, Hamlecie, tak, tak! Teraz unik i z lewej... 
 

Ośmiooki 

Szczerze  mówiąc,  książę,  kiedy  pozwoliłeś  Hamletowi  uciec,  miałem  przez 
chwilę  do  ciebie  żal.  Chciałbym  cię  teraz  przeprosić.  Będzie  o  wiele  lepiej, 
jeżeli  Hamlet  zostanie  zabity  u  siebie  w  domu,  przez  swoich  rodaków,  a 
Klaudiuszem zajmiemy się później. 
 

Fortynbras 

A, rozumiem, dobry pomysł. Podnosi się. 
 

Ośmiooki 

Dziękuję.  Popatrz  na  ten  unik.  Ten  Hamlet  macha  mieczem  znacznie  lepiej, 
niż myślałem. Widziałeś, książę, to kapitalne. Ale dużo mu nie pomoże. Cha, 
cha, cha... 
 

Fortynbras 

Cha,  cha,  cha!  Staje  za  Ośmiookim,  gwałtownie  chwyta  go  za  gardło  jedną 
ręką,  drugą  wyciąga  sztylet  i  przykłada  mu  do  szyi.  Jeżeli  Hamlet  zginie, 
zabiję cię. 
 

Ośmiooki 

nie mogąc się ruszyć 
Co ty robisz? Zwariowałeś? 
 

Fortynbras 

Ratuj go. 
 

Klaudiusz 

Hamlecie, twoje zdrowie. Wznosi puchar. Podajcie puchar księciu. 

background image

 

69 

Jeden z dworzan podaje Hamletowi puchar z zatrutym winem. Król i Hamlet wznoszą puchary. 
 

Ośmiooki 

bezradnie 
Nic się nie da zrobić. Hamlet ma zatrute wino. 
 

Fortynbras 

Ratuj go. 
 

Ośmiooki 

Za późno. 
 

Fortynbras 

Powiedziałem, ratuj go. 
 

Ośmiooki 

Nie mogę. 
Hamlet podnosi puchar do ust. 
 

Ośmiooki 

krzyczy rozpaczliwie 
Nie pij! 
 

Fortynbras 

krzyczy 
Nie pij! 
 

Wartownicy 

krzyczą 
Nie pij! 
 

Hamlet 

waha są, po czym nie pijąc odstawia puchar Jeszcze jedno starcie. 
Hamlet  i  Laertes  przystępują  do  pojedynku.  Król  Klaudiusz  jest  rozczarowany,  wszyscy  na  scenie 
wydają westchnienie ulgi. 
 

Ośmiooki 

ciągle z nożem na gardle 
Czarownica, wyłączyć to. 
Czarownica wykonuje szereg ruchów oraz mamrotań i obraz dworu duńskiego znika z elektronicznym 
świstem. 
 

Ośmiooki 

No,  wszystko  w  porządku.  Czy  mógłbyś,  książę,  zabrać  ten  sztylet  z  mojego 
gardła? 
 

Fortynbras 

nie rozluźniając chwytu 
Połącz się z Danią. Chcę to zobaczyć do końca. 
 

Ośmiooki 

background image

 

70 

krztusząc się 
Zaraz, zaraz, spokojnie. 
 

Fortynbras 

Słyszysz, co mówię? 
 

Ośmiooki 

Po  co?  Tam  się  już  nic  nie  stanie.  Reszta  jest  nudna  i  na  pewno  się  już 
skończyło. Warta, do mnie! 
Wartownicy wyciągają miecze, patrzą na siebie, wymieniają szeptem kilka uwag i wychodzą. 
 

Fortynbras 

Włączyć wizję. 
 

Ośmiooki 

Nie. 
 

Fortynbras 

Tak. 
 

Ośmiooki 

Nie! 
 

Fortynbras 

Tak! 
Czarownica, nieco zdezorientowana, wyczarowuje następne ujęcie. Duński dwór pokryty jest martwymi 
ciałami. Hamlet, wspierając się na ramieniu Horacego, umiera. 
 

Hamlet 

umierając 
Horacy,  umieram.  Jestem  otruty.  Za  chwilę  stracę  przytomność.  Pamiętaj, 
moim następcą ma być Fortynbras. Na niego oddaję swój glos. 
Patrzy jak gdyby na Fortynbrasa. Jego twarz wypełnia cały ekran. Po czym jego glos i obraz znikają. 
 

Ośmiooki 

To wspaniale. Gratuluję, książę. Dostaliśmy w spadku Danię. Zaraz tam jadę 
i wszystko przygotuję. 
Fortynbras nagłym ruchem rzuca go na ziemię. Staje nad nim ze sztyletem. 
 

Ośmiooki 

mówi pośpiesznie 
Książę, książę, książę! Zabiłem dla ciebie Sternborga. Uspokój się. Wszystko 
będzie  w  porządku.  Ja  nic  nie  mam  przeciwko  tobie.  Przesuwając  się  po  ziemi. 
Pozwól mi tylko odejść. Ja cię nigdy nie skrzywdzę. Krzyczy: Niech żyje książę 
Fortynbras! Ja rozumiem, masz kaca, miałeś trudny dzień. O co ci chodzi? O 
Dagny? No, przykro mi, że zabiłem tę dziwkę, ale to była rodzina Sternborga. 
Wrzeszczy z furią: Co ty sobie w ogóle wyobrażasz, ty gnojku! 
Chwyta  garść  zostawionych  przez  czarownice  ziół  i  rzuca  je  Fortynbrasowi  w  oczy.  Fortynbras  jest 
przez chwilę oślepiony. Ośmiooki podnosi się, chwyta rękę Fortynbrasa trzymającą sztylet. Przez chwilę 
zmagają się. Ośmiooki uzyskuje przewagę. Wygląda na to, że za chwilę przebije Fortynbrasa sztyletem. 
Nagłym ruchem Fortynbras wbija mu ostrze w brzuch. 

background image

 

71 

 

Ośmiooki 

patrząc na swoją krew, mówi z niedowierzaniem 
Książę, coś ty zrobił? Przecież ty beze mnie... 
 
Ściemnienie. 
 
 

Scena dwudziesta 

 
Wchodzi  Fortynbras  w  asyście  obu  Wartowników.  Wartownicy  ubrani  są  w  ceremonialne  stroje.  Na 
głowach  mają  hełmy.  Opuszczone  przyłbice  zasłaniają  im  twarze.  Fortynbras  zatrzymuje  się  na 
proscenium. Wartownicy kilka kroków za nim. 
 

Fortynbras 

zwracając się do widowni 
Wiem, że mnie nie lubicie. Ja też za wami nie przepadam. Ale chciałem was 
prosić  o  to,  żebyście  mi  zaufali.  Ja  wiem,  że  to  nie  takie  proste.  Zabiłem... 
parę  osób.  Piłem...  dużo.  No,  ale  musicie  spróbować.  Szczerze  mówiąc,  nie 
macie wyjścia. Może uda się zrobić z Norwegii miejsce, gdzie będziecie mogli 
powiedzieć  to,  co  myślicie  i  iść  spać.  A  jak  was  rano  obudzi  pukanie  do 
drzwi,  to  będzie  to  niekoniecznie  policja,  tylko  mleczarz.  Niech  was  Bóg 
błogosławi. 
Opuszcza głowę, jakby się kłaniał, i szybko wychodzi. 
 
Wartownicy zrywają entuzjastycznie hełmy. Spod przyłbic ukazują się twarze Sternborga i Ośmiookiego. 
 

Wartownicy 

Niech żyje Fortynbras, król Danii i Norwegii! 
 
Ściemnienie. 
 
KONIEC