Z najnowszych badań wynika, że u dorosłych nadużywających marihuany wzrasta ryzyko wystąpienia depresji. Osoby bez stwierdzonych objawów depresji, które w chwili rozpoczęcia badań miały 15 lat, cierpiały później na depresję prawie czterokrotnie częściej niż ich rówieśnicy niezażywający narkotyku.
"Palący marihuanę szczególnie często doświadczali myśli samobójczych i wykazywali brak zainteresowania otoczeniem" - twierdzi dr Gregory B. Bovasso w grudniowym numerze "American Journal of Psychiatry". Szczególnie obarczone ryzykiem zachorowania na depresję są - jego zdaniem - kobiety rasy białej. Zażywający np.amfetaminę lub opioidy są 8-10 razy bardziej narażeni na to, że będą nadużywali marihuany również wiele lat później. Jednakże piętnastolatkom ze stwierdzoną depresją w momencie rozpoczęcia badań nie grozi ryzyko nadużywania marihuany w późniejszym okresie.
W badaniach uczestniczyło 850 dorosłych bez objawów depresji i ponad 1800 osób nadużywających marihuany w momencie rozpoczęcia badania.