background image
background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

Inspirujące Historie

Zebrał Mariusz Batorowicz

http://InspirujaceHistorie.sukceslink.pl/

Wydanie pierwsze
Data: 18.04.2011

Projekt okładki, redakcja i skład: Mariusz Batorowicz

Niniejszy darmowy ebook zawiera fragment pełnej wersji pod 

tytułem:

"Inspirujące Historie"

Aby przeczytać informacje o pełnej wersji, 

kliknij tutaj

Jest to zupełnie darmowy fragment. Wszelkie jego kopiowanie i 

wykorzystanie w celach publicystycznych lub marketingowych jest dozwolone, 

ale TYLKO I WYŁĄCZNIE pod warunkiem niewprowadzania w nim 

jakichkolwiek zmian.

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

Spis treści

WYTRAWŁOŚĆ W DĄŻENIU DO CELU -

 

     THOMAS ALVA EDISON

 

 .. 6

SPRZEDAJĘ KWIATY, BO NIE MAM ZA CO KUPIĆ JEDZENIA.. 6

EFEKT MOTYLA.. 9

SPRZEDAWCA POMIDORÓW... 11

ECHO.. 13

MOTYL. 15

HISTORIA O BILLU I EDZIE. 16

MORRIS GOODMAN – OZDROWIENIE. 18

DLACZEGO PRACUJESZ?. 19

POCZUCIE PEWNOŚCI BILLA GATES’A.. 20

HULDA CROOKS – WSPINACZKA GÓRSKA NA EMERYTURZE. 21

O ZARZĄDZANIU CZASEM... 22

LE VAN VU I JEGO HISTORIA.. 24

PIENIĄDZE ZA NIC. 28

GEORGE DE MESTRAL – ZAPIĘCIE NA RZEPY. 30

MARSHALL THURBER – INWESTYCJE W SAN FRACISCO.. 31

PRAWDZIWA HISTORIA ROCKY’EGO.. 32

AKRY DIAMENTÓW... 34

HISTORIA SOICHIRO HONDY. 36

AMBITNY KAMIENIARZ. 38

KSIĘGA SKARBU.. 42

WSZYSTKO POWRACA….. 45

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

HENRY FORD.. 46

GODZINA ŻYCIA ZA FORTUNĘ. 48

ZACZNIJ OD SIEBIE. 49

MĄDRY STARZEC. 50

DOM ŻYCIA.. 51

DREWNIANA MISKA.. 52

PRZESZKODA NA DRODZE. 54

SŁOWA.. 55

KTO CHCE TEN BANKNOT. 56

INDIAŃSKA MĄDROŚĆ – DWA WILKI 57

HISTORIA PEWNEGO OŁÓWKA.. 57

SIŁA PRZEKONAŃ.. 59

NAUKA MENTORA-MILIARDERA ROBERT G. ALLEN.. 59

ORZEŁ KRÓLEWSKI 62

MAŁA RYBKA.. 63

NIEWIDZIALNA KRYJÓWKA.. 64

CZARY WYZWOLEŃCA.. 65

BIEDNI I BOGACI 66

TRZY SITA.. 67

BAJKA O CIEPŁYM I PUCHATYM... 68

SIŁA DECYZJI 70

SYSTEM PRZEKONAŃ.. 71

Czy znasz historię biegów?. 72

DIETA ALPO.. 72

Odpowiednie pytania. 73

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

Pewnego dnia pobiję wszystkie pana rekordy!. 76

Jak zostać milionerem.. 77

Magia intencji 78

Nie obawiaj się przegranej 79

Jedna minuta. 79

Siła pokazu. 81

Być mistrzem.. 81

Historia uczy nas, że często ludziom wierzącym w siebie i swoją misję udawało się dokonać 
niezwykłych czynów, mimo że rzesze innych, łącznie z uczonymi, mówiły im, że coś jest 

niemożliwe!. 83

Przekonania. 85

Uwolnij się od cudzych oczekiwań. 86

Oczekiwania. 86

Widzisz to, co chcesz. 87

Martwienie się i strach. 88

Syndrom setnej małpy. 89

Wszystko przemija. 90

Zadowolić innych. 91

„Chociaż byłem sam, nigdy nie byłem samotny”. 92

Ben. 93

Metoda Charles Schwaba. 94

Dwa małe nasionka. 95

Świadomość starości 96

Raz jeszcze. 98

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

LE VAN VU I JEGO HISTORIA

opowiada: John McCormack

Kiedy 13 lat temu razem z moją żoną Maryanne budowaliśmy nasz 
salon fryzjerski w Greenspoint Mall, co dzień zatrzymywał się koło 

nas pewien Wietnamczyk i sprzedawał nam pączki. Ledwo mówił po angielsku, 
lecz był zawsze przyjazny, więc za pomocą uśmiechów i na migi jakość się 

zaznajomiliśmy. Nazywał się Le Van Vu.

W ciągu dnia Le pracował w piekarni, a wieczorami oboje z żoną słuchali taśm, 
żeby nauczyć się angielskiego. Dowiedziałem się później, że spali na workach 

wypchanych trocinami rozłożonych na podłodze jakiegoś pomieszczenia na 
zapleczu piekarni.

W Wietnamie rodzina Van Vu zaliczała się do najbogatszych w Azji Południowo-

Wschodniej. Byli właścicielami niemal jednej trzeciej Wietnamu Północnego, 
mając w szczególności olbrzymie udziały w przemyśle i nieruchomościach. Kiedy 

jednak jego ojciec został brutalnie zamordowany, Le przeniósł się wraz z matką 
do Wietnamu Południowego, gdzie chodził do szkoły i w końcu został 

prawnikiem.

Le cieszył się powodzeniem, podobnie jak wcześniej jego ojciec. Dostrzegł 
możliwości prac budowlanych stwarzane przez stale rosnącą obecność 

amerykańską w Wietnamie Południowym i wkrótce stał się jednym z czołowych 
budowniczych w tym kraju. Kiedy jednak udał się w podróż na Północ, został 

ujęty i wtrącony do więzienia na trzy lata. Uciekł, zabijając pięciu żołnierzy, i 

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

znalazł sobie drogę do Wietnamu Południowego, gdzie znów został 

aresztowany. Rząd południowo-wietnamski uznał, że jest „podrzutkiem” 
wywiadu Wietnamu Północnego.

Po wyjściu z więzienia Le znów wziął się do pracy i założył przedsiębiorstwo 

rybackie, stając się w końcu największym w Wietnamie Południowym 
producentem konserw.

Kiedy dowiedział się, że oddziały amerykańskie i personel ambasady Stanów 

Zjednoczonych przygotowują się do opuszczenia jego kraju, podjął życiową 
decyzję.

Wziął całe złoto, które wcześniej zgromadził, załadował je na jedną ze swych 

łodzi rybackich i pożeglował wraz z żoną ku okrętom amerykańskim, które stały 
w porcie. Tam wymienił całe swe bogactwo na bezpieczny przejazd z Wietnamu 

na Filipiny, gdzie wraz z żoną dostali się do obozu dla uchodźców.
Le postarał się o spotkanie z prezydentem Filipin, którego przekonał, by 

udostępnił mu jeden ze swych statków do rybołówstwa. W ten sposób znów 
wrócił do działalności gospodarczej. Zanim dwa lata później opuścił Filipiny, 

udając się do Stanów Zjednoczonych (co było jego największym marzeniem), 
stał się jedną z głównych postaci pracujących nad rozwojem rybołówstwa na 

Filipinach.

W drodze do Ameryki Le pogrążył się jednak w strapieniu i rozpaczy, jakimi 
napawała go perspektywa rozpoczynania wszystkiego jeszcze raz od zera. Jego 

żona opowiadała nam, jak znalazła go raz przy balustradzie statku, gdy gotował 
się już, by rzucić się za burtę.

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

„Le – powiedziała mu – jeśli się utopisz, co stanie się ze mną? Jesteśmy ze sobą 

od tak dawna i tyle razem przeszliśmy. Możemy zrobić to razem”. Był to cały głos 
otuchy, jakiej Le Van Vu potrzebował.

Kiedy wraz z żoną przybyli do Houston w roku 1972, byli całkiem spłukani i nie 

mówili ani słowa po angielsku. W Wietnamie członkowie jednej rodziny 
wzajemnie się o siebie troszczą, toteż Le i jego żona znaleźli sobie schronienie w 

pomieszczeniu na zapleczu piekarni w Greenspoint Mall, której właścicielem był 
jego kuzyn. Nasz salon fryzjerski budowaliśmy o kilkaset stóp dalej.

A teraz, jak to się mówi, czas na „przesłanie” całej tej historii. Kuzyn Le 
zaproponował mu i jego żonie pracę w piekarni. Po odliczeniu podatków Le miał 

dostawać do ręki 175 dolarów tygodniowo, a jego żona 125 dolarów. Innymi 
słowy, ich całkowity dochód roczny wynosił 15 600 dolarów. Co więcej, kuzyn 

zaproponował im, że sprzeda im piekarnię, jeśli zgromadzą 30000 dolarów 
gotówką. Na pozostałe 90 000 dolarów był gotów przyjąć skrypt dłużny.

I oto co zrobili Le i jego żona: dysponując dochodem 300 dolarów tygodniowo, 
postanowili jednak nadal mieszkać na zapleczu. Przez dwa lata myli się 

wyłącznie za pomocą gąbki w toaletach pasażu handlowego. Przez dwa lata ich 
dieta składała się niemal wyłącznie z produktów piekarni. Przez dwa lata żyli za 

jedyne – naprawdę jedyne – 600 dolarów rocznie, zaoszczędzając 30 000 
dolarów na wpłatę gotówkową.

Le tak wyjaśniał później swe rozumowanie: „Gdybyśmy wynajęli mieszkanie, na 

co mogliśmy sobie pozwolić, mając 300 dolarów tygodniowo, musielibyśmy 
płacić czynsz. Następnie musielibyśmy też oczywiście kupić meble. Następnie 

musielibyśmy dojeżdżać do pracy, a to oznacza, że musielibyśmy kupić 
samochód. Następnie musielibyśmy kupować benzynę do samochodu i opłacać 

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

ubezpieczenie. Następnie zapewne gdzieś byśmy wyjeżdżali samochodem, a to 

oznacza, że musielibyśmy kupować ubrania i artykuły toaletowe. Tak więc 
wiedziałem, że jeśli wynajmiemy mieszkanie, nigdy nie uzbieramy tych 30 000 

dolarów”.

Myślisz teraz, że wiesz już wszystko o Le? Otóż opowiem ci więcej. Kiedy 
zaoszczędzili już 30000 dolarów i kupili piekarnię, Le usiadł z żoną do poważnej 

rozmowy. Powiedział, że wciąż są winni kuzynowi 90 000 dolarów, i choć 
ostatnie dwa lata były dla nich tak trudne, to powinni pozostać na zapleczu 

przez jeszcze jeden rok.

Z dumą mogę powiedzieć, że w ciągu tego jednego roku mój przyjaciel i mentor 
Le Van Vu i jego żona, oszczędzając właściwie każdy grosz, jaki przynosiła im 

firma, spłacili kuzynowi całe 90 000 dolarów pożyczki. W ten sposób w ciągu 
zaledwie trzech lat stali się właścicielami niezwykle rentownego 

przedsiębiorstwa wolnego od wszelkich obciążeń.
Wtedy – i dopiero wtedy – przenieśli się do swego pierwszego mieszkania. Po 

dziś dzień oszczędzają bardzo regularnie, żyją z niesłychanie drobnego ułamka 
swych dochodów i oczywiście za wszystkie zakupy płacą gotówką.

Czy myślisz, że Le Van Vu jest dziś milionerem? Z przyjemnością mogę 
powiedzieć, że wielokrotnym.

źródło: 

Jednominutowy milioner. Światła droga do bogactwa.

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

PRAWDZIWA HISTORIA ROCKY’EGO

W roku 1974 Sylvester Stallone był załamanym, zniechęconym 

aktorem i scenarzystą. Kiedyś, obserwując mecz bokserski, 
zainspirował się kompletnie nieznanym bokserem, który „wytrzymał” 

z wielkim Mohammedem Alim.

Popędził do domu i w trzydniowej erupcji sił twórczych napisał pierwszy szkic 
scenariusza zatytułowanego Rocky.

Mając przy duszy ostatnie 106 dolarów, Stallone przedstawił scenariusz swemu 

agentowi. Wytwórnia zaproponowała 20 tysięcy dolarów: główną rolę w filmie 
miał odtwarzać Ryan O’Neal lub Burt Reynolds. Stallone był podekscytowany tą 

ofertą, lecz sam chciał zagrać główną rolę. Zaproponował, że zagra za darmo. 
Powiedziano mu: „W Hollywood tego się nie robi”. Stallone odrzucił więc ofertę, 

choć rozpaczliwie potrzebował pieniędzy.

Potem zaproponowano mu 80 tysięcy dolarów pod warunkiem, że nie zagra w 
filmie. Znów odmówił.

Powiedziano mu, że rolą zainteresował się Robert Redford, wobec czego mogą 

mu zapłacić za scenariusz 200 tysięcy dolarów. Odmówił.
Podniesiono ofertę do 300 tysięcy dolarów. Odpowiedział, że nie chciałby przez 

całe dalsze życie zastanawiać się, „co by było, gdyby…”.
Zaproponowano 330 tysięcy dolarów. Powiedział, że raczej wolałby, żeby filmu 

w ogóle nigdy nie nakręcono, niż żeby nie miał w nim grać głównej roli.
Wytwórnia zgodziła się wreszcie, żeby zagrał główną rolę. Zapłaciła mu 20 

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

tysięcy dolarów za scenariusz plus minimalne wynagrodzenie aktorskie – 340 

dolarów za tydzień. Po potrąceniu kosztów, prowizji agenta i podatków, zarobił 
na czysto 6 tysięcy zamiast 330 tysięcy dolarów.

W roku 1976 Stallone uzyskał nominację do Oscara dla najlepszego aktora. 
Rocky zdobył trzy statuetki: za najlepszy film, reżyserię i montaż. Seria filmów z 

Rockym przyniosła jak dotąd niemal 1 miliard dolarów, czyniąc z Sylvestra 
Stallone międzynarodową gwiazdę filmu.

Kieruj się intuicją. Nigdy się nie poddawaj.

źródło: 

Jednominutowy milioner. Światła droga do bogactwa.

HISTORIA SOICHIRO HONDY

Historia Soichiro Hondy, założyciela słynnej korporacji noszącej jego 
imię.

Podobnie jak wszystkie inne firmy, nawet te największe, korporacja Hondy 

zaczęła się od podjęcia decyzji i pełnego pasji dążenia do osiągnięcia rezultatów.

W 1938 roku, jeszcze ucząc się, Honda zainwestował wszystko, co posiadał, w 

mały warsztat, w którym pracował nad swoją koncepcją pierścienia tłokowego. 
Chciał sprzedać swoje dzieło firmie Toyota, a więc harował w dzień i w nocy po 

łokcie w smarze. Niemal nocował w swoim warsztacie i ani przez moment nie 
tracił wiary, że jego pracę uwieńczy w końcu sukces. Zastawił nawet w komisie 

biżuterię własnej żony, aby móc utrzymać swój mały warsztat. Wreszcie 
ukończył swoje pierścienie tłokowe i przedstawił je Toyocie, ale usłyszał, że nie 

spełniają one standardów tej firmy. Odesłano go z powrotem do szkoły, gdzie 

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

przez kolejne dwa lata wysłuchiwał złośliwych komentarzy nauczycieli i innych 

studentów, którzy naśmiewali się z absurdalności jego pomysłów.
Mimo to jednak nie oddał się użalaniu nad sobą. Postanowił dalej działać i 

osiągnąć swój cel. I w końcu po kolejnych dwóch latach Toyota podpisała z 
panem Hondą kontrakt, o którym tak marzył. Jego pasja i wiara opłaciły się, 

ponieważ wiedział, czego chce, przystąpił do działania, uczył się na własnych 
błędach i zmieniał strategie dopóty, dopóki nie osiągnął tego, co chciał 

osiągnąć.

Rząd japoński szykował się wtedy do wojny, więc nie przyznał mu pozwolenia na 
zakup cementu, który był niezbędny do wybudowania jego fabryki. Czy poddał 

się wtedy? Nie! Czy ubolewał nad tym, że życie traktuje go po macoszemu? Czy 
znaczyło to dla niego konieczność porzucenia własnych marzeń? Absolutnie nie. 

Znów postanowił wykorzystać własne doświadczenie i opracował zupełnie nową 
strategię. Razem ze swoimi pracownikami wymyślił nową technologię produkcji 

betonu i zbudował swoją fabrykę. Podczas wojny została ona dwukrotnie 
zbombardowana i wybuchy zniszczyły główną część linii produkcyjnej. Reakcja 

Hondy? Natychmiast zwołał swoich ludzi i zaczął zbierać wyrzucone przez 
żołnierzy amerykańskich kanistry na benzynę. Nazywał je „darami prezydenta 

Trumana”, ponieważ dostarczały mu nieosiągalnego wtedy w Japonii surowca 
do produkcji. W końcu, gdy przetrwał wszystkie te kłopoty, jego fabrykę 

całkowicie zniszczyło trzęsienie ziemi. Postanowił wtedy sprzedać technologię 
produkcji pierścieni tłokowych Toyocie.

Oto człowiek, który podejmował właściwe decyzje, by odnieść swój sukces. 

Robił wszystko z pasją i wiarą. Miał wspaniały plan, przystąpił do działania, 

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

próbował różnych metod, a jednak nie osiągnął tego, czemu się poświęcił. 

Mimo to postanowił nie ustępować.

Po wojnie Japonia cierpiała na straszliwy brak benzyny i pan Honda nie mógł 

jeździć samochodem nawet po jedzenie dla własnej rodziny. Zdesperowany, 
zamontował mały motor w swoim rowerze. Natychmiast sąsiedzi zaczęli go 

prosić, by zrobił taki „zmotoryzowany rower” również i dla nich. Bardzo prędko 
zabrakło mu silników. Zdecydował więc postawić fabrykę produkującą silniki do 

jego nowego wynalazku, jednak niestety nie miał kapitału.

Podobnie jak poprzednio postanowił znaleźć jakieś rozwiązanie, wszystko jedno 
jakie! Napisał list do każdego z osiemnastu tysięcy właścicieli sklepów z 

rowerami w całej Japonii. Przekonywał ich, że wspólnie mogą przyczynić się do 
ponownego ożywienia gospodarczego kraju, ponieważ jego wynalazek 

spowoduje mobilność siły roboczej. Przekonał pięć tysięcy z nich, by wsparli 
jego przedsięwzięcie własnym kapitałem. Mimo to jednak znalazł nabywców 

tylko wśród najbardziej zagorzałych zwolenników roweru, ponieważ jego 
wynalazek był zbyt duży i toporny. Dokonał więc kilku ulepszeń i wyprodukował 

nową, mniejszą i zgrabniejszą wersję motoroweru, która nazwał Super Cub. Tym 
razem odniósł natychmiastowy sukces, który uwieńczony został nagrodą 

cesarza. Później zaczął eksportować motorowery do Europy i Stanów 
Zjednoczonych. Po motorowerach przyszły w latach siedemdziesiątych 

samochody, które są dzisiaj tak popularne.

Obecnie Honda Corporation zatrudnia ponad 160 tysięcy ludzi, zarówno w 
Stanach Zjednoczonych, jak i Japonii, i jest uznawana za jedno z największych 

imperiów samochodowych Japonii. W Stanach Zjednoczonych lepiej od hondy 

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

sprzedaje się tylko toyota. Firma odnosi tak wielkie sukcesy, ponieważ jeden 

człowiek zrozumiał kiedyś potęgę prawdziwej decyzji, którą wykonuje się – nie 
zważając na warunki zewnętrzne – bez wytchnienia.

Honda z pewnością wiedział, że czasem, kiedy podejmie się decyzję i przystąpi 
do działania, może się nam wydawać, że nic z tego nie wychodzi. Ale to tylko 

chwilowe wrażenie, a by odnieść sukces, musisz patrzeć daleko przed siebie.

źródło: 

Obudź w sobie olbrzyma

WSZYSTKO POWRACA…

Nazywał się Fleming i był biednym szkockim farmerem.

Pewnego dnia, gdy ciężko pracował w polu usłyszał wołanie o 
pomoc

dobiegające z pobliskich bagien.

Pobiegł tam i znalazł przestraszonego chłopca,

którego uratował od śmierci.
Następnego dnia przed dom farmera zajechał powóz,

z którego wysiadł elegancki gentleman,
który przedstawił się jako ojciec uratowanego chłopca.

Powiedział do farmera, ze chce mu zapłacić za uratowanie syna.
Farmer odrzekł, ze zapłaty nie przyjmie

gdyż uratował chłopca nie dla pieniędzy.
W tym momencie do domu wszedł syn farmera Alexander.

Czy to twój syn?- zapytał gentelman.
Tak to mój syn.- odrzekł dumnie farmer.

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

Mam ofertę dla ciebie.

Opłacę naukę dla twojego syna tak, 
aby zdobył to samo wykształcenie jak mój syn.

I jeśli chłopak jest taki jak jego ojciec nie zmarnuje okazji
i obaj będziemy z niego dumni?

I tak się stało.
Syn farmera ukończył najlepsze szkoły 

i stał się znany na całym świecie, jako
Sir Alexander Fleming,  odkrywca penicyliny.

Wiele lat później ten sam chłopiec,
który został uratowany z bagien

zachorował na zapalenie płuc.
Co uratowało jego życie?

Penicylina.
Nazwisko chłopca: sir Winston Churchill.

Ktoś kiedyś powiedział: wszystko powraca…

NAUKA MENTORA-MILIARDERA ROBERT G. ALLEN

Kiedy miałem 19 lat, przeżyłem doświadczenie, które wywarło niezatarte 
wrażenie na moim młodym umyśle. Pewnego lata pracowałem jako kierowca w 

firmie organizującej wycieczki autokarowe nad pięknym jeziorem Lake Louise w 
kanadyjskich Górach Skalistych. I tak, wiozłem kiedyś niewielką grupę bogatych 

turystów z Filipin. Było to starsze małżeństwo – państwo Lopez – oraz ich 
towarzystwo: około dziesięciu członków rodziny, przyjaciół i partnerów w 

interesach. Rodzina Lopezów posiadała na Filipinach wiele dobrze 

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

prosperujących firm, między innymi stację telewizyjną, rozgłośnie radiowe, 

gazetę i wielkie przedsiębiorstwo użyteczności publicznej – jak na dzisiejszą 
miarę miało to z pewnością wartość przynajmniej miliarda dolarów.

Pod koniec wycieczki stary dżentelmen uprzejmie zaprosił mnie, abym 

przyłączył się do jego towarzystwa w dalszej części podróży. Byłem oszołomiony. 
I już następnego dnia należałem do orszaku miliardera, mając na grzbiecie nowe 

ubranie, a w kieszeni – pieniądze na wydatki. To było jak w bajce.
Po krótkim postoju w San Francisco, w jednej z posiadłości rodziny Lopezów, 

polecieliśmy na Filipiny, gdzie zacząłem rozkoszować się wszystkimi 
przyjemnościami życia w luksusie – pokojówki, kucharze, szoferzy. Po kilku 

dniach wysłano mnie na objazd posiadłości Lopezów w różnych częściach kraju: 
od Davao na południu po Baguio na północy. Widziałem rezydencje i 

samochody, mogłem bezpośrednio doświadczyć bogactwa. Imponujące.
Po kilku tygodniach udałem się z grupą w dalszą podróż: do Tokio. Kolejny 

tydzień zwiedzania – carte blanche. A potem wróciłem do domu, zawadzając 
jeszcze o Hawaje, gdzie spędziłem trzy wspaniałe dni ze wszystkimi opłaconymi 

atrakcjami.
Minęło jakieś siedem lat. Ukończyłem studia na Brigham Young University i 

byłem w interesach w San Francisco. Zajrzałem do rezydencji rodziny Lopezów i 
dowiedziałem się, że pan Lopez zmarł, a jego rodzina doświadczyła całkowitej 

zmiany fortuny.
Kiedy w roku 1972 prezydent Marcos ogłosił na Filipinach stan wojenny, wziął 

więcej niż tylko władzę. Przejął wszystkie media -gazety, stacje radiowe i 
telewizyjne – i znacjonalizował je (eufemistyczne określenie wielkiej kradzieży). 

Podczas późniejszego chaosu porwano prezesa jednej ze stacji telewizyjnych. 
Tak się zdarzyło, że był to syn pana Lopeza. Krótko później ktoś zadzwonił do 

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

Stanów Zjednoczonych do pana Lopeza i przedstawił mu wybór: albo zrezygnuje 

z praw do wszystkich swych przedsiębiorstw filipińskich, albo jego syn zostanie 
zabity. Wątpię, by staremu człowiekowi potrzeba było więcej niż jednej chwili, 

by podjąć decyzję. Syna uwolniono. Aktywa zostały przekazane rządowi Filipin.
Wyobraź sobie podobną rozmowę telefoniczną – z żądaniem, byś zrezygnował 

ze wszystkiego, co masz, dla ratowania życia jednego z twoich dzieci. To ustawia 
wszystko w swoistej perspektywie, prawda?

Z upływem lat, gdy moja fortuna rosła, malała i znów rosła, starałem się nigdy 
nie zapominać tej lekcji, jakiej udzielił mi miliarder.

źródło: 

Jednominutowy milioner. Światła droga do bogactwa.

Czy znasz historię biegów? 

Przez setki lat ludzie wierzyli, że istota ludzka nie jest w stanie 
przebiec dystansu jednej mili w czasie poniżej czterech minut. 

Jednak w 1954 roku Roger Bannister przełamał tę narzuconą 

przekonaniem barierę. Osiągnął to, co „niemożliwe", nie tylko trenując swoje 

ciało, lecz również warunkując emocjonalnie swój umysł. Myślał o pobiciu tego 
rekordu tak często i z taką intensywnością emocjonalną, że w końcu wytworzył 

dość odniesień, które stały się nakazem dla jego systemu nerwowego. I osiągnął 
swój sukces. Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z faktu, że najważniejszym 

aspektem tego sukcesu jest jego wpływ na innych. Przed rokiem 1954 
przełamanie magicznej bariery czterech minut wydawało się niemożliwe, a po 

sukcesie Rogersa tylko w ciągu dwunastu miesięcy dokonało tego trzydziestu 
siedmiu innych biegaczy. Jego doświadczenie dało im odniesienia na tyle 

mocne, by wytworzyć poczucie pewności, że i oni mogą dokonać „rzeczy 

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

niemożliwych”. W kolejnym roku dokonało tego następnych trzystu biegaczy!

źródło: 

Obudź w sobie olbrzyma

Metoda Charles Schwaba

Kiedy Charles

 

Schwab w stalowniach A. Carnagiego chciał zwiększyć 

efektywność pracy podszedł do załogi, która kończyła pracę i zapytał się ile 

wypaliła stalowych prętów. Usłyszał w odpowiedzi 5. Wziął grubą kredę i na pół 
hali narysował cyfrę 5. Kiedy przyszła nowa załoga, dopytywała się co to za 

cyfra. Kiedy usłyszeli, że to wynik pracy poprzedniej zmiany i napisał ją sam 
dyrektor, jak myślisz, jaki był wynik? Otóż Charles przyszedł znów pod koniec 

zmiany i zapytał się o wynik, narysował na pół hali cyfrę 8. W końcu wynik 
przekroczył 20 stalowych prętów.

Jaką technikę motywacyjną wykorzystał - Rywalizację. Jest to jedna z większych 
sił, która nas motywuje.

źródło: 

Motywacja bez granic

background image

Inspirujące Historie – darmowy fragment - 

kliknij po więcej

Jak skorzystać z wiedzy zawartej w pełnej wersji ebooka?

Więcej niezwykłych inspirujących historii i przykładów wielkich sukcesów, 

znajdziesz w pełnej wersji publikacji „Inspirujące Historie”. Przekonaj się, że Ty 

również masz szansę! Kliknij:

http://InspirujaceHistorie.sukceslink.pl/

Już dziś zamów wszystkie 72 fascynujących historii i na fali fascynacji zacznij 

realizować swoją własną historię sukcesu.

Poleć „Inspirujące Historie” swoim znajomym, będą Ci za to wdzięczni. Wyślij im 

ten link: 

http://InspirujaceHistorie.sukceslink.pl/


Document Outline