background image

Fatima i "znaki czasu" 

wymagają analizy… 

Fatima and the “Signs of the Times” Needs a Closer Look... 

"OSTRZEGAŁAM 

WAS" 

"J

ak  ostrzegałam  was w  przeszłości  i  nie posłuchaliście,  że jeśli  nie 

będziecie więcej się modlić, odprawiać pokutę, składać ofiary, komu-
nizm  przejdzie  przez  świat,  zdobywając  narody,  niszcząc  waszą 
Wiarę,  wchodząc  na  najwyższe  stanowiska  w  Domu  Mojego  Syna. 
Czy  możecie  zaprzeczać  temu co teraz  dzieje się na  waszym  świe-
cie?  Usuńcie  klapki  z  oczu  i  patrzcie!  Wyjdźcie  z  ciemności  zanim 

będzie za późno, bo Dom w ciemności nosi znamię śmierci! Powtarzam: Kościół w ciemności 
zamknie swoje drzwi".  

 

 

 

 

– Matka Boża Różana, 18.03.1977 

FATIMA 
"M

oje dziecko, ile ostrzeżeń wysłałam światu, a jeszcze się ich nie słucha. 

"Chcę byś głosiła, albo odświeżyła pamięć Moich dzieci o Mojej wizycie w Fatimie". 

Matka Boża Różana, 13.04.1974 

Powyżej przekazy Matki Bożej dane Weronice Lueken w Bayside, Nowy Jork. 

Uwaga od Oli: od s. 6 znowu szatan usiadł mi za plecami i mąci, usuwa albo powtarza linijki, akapity 
tekstu, jest bardzo trudno, zawsze tak robi kiedy tłumaczę cokolwiek o Fatimie. Dlatego nie wiem czy 
ten tekst zachowa się w całości. Próbuję dalej - Zdrowaś Maryjo łaskiś pełna… 

 

HPRWeb.com

  -  20.01.2017: 

Ks. Regis Scanlon, OFMCap 

Prolog: 

W poszukiwaniu wspólnego punktu wyjścia i dialogu 

Chociaż nie powinniśmy lekkomyślnie szukać znaków od Boga, pisma i II SW zapewniają, że 
mądra  jest  zdolność  odczytywania  "znaków  czasu"  (Mat  16:3).  [1]  W  końcu  jeśli  Bóg  daje 
nam  znaki,  to  mogłyby  być  poważne  konsekwencje  gdybyśmy  ich  nie  rozpoznawali  i  nie 
słuchali. 

Więc jakie to są "znaki czasów" dla nas w drugiej dekadzie trzeciego millenium na początku 
2017? 

background image

Uważam,  że  "znaki  czasów"  dla  nas  w  XXI  wieku  są  znakami  które  ujawniono  papieżowi 
Leonowi XIII w 1884, i dzieciom w Fatimie w 1916 i 1917. Chciałbym dalej zaproponować, że 
błędem  jest  dla  świata  –  zwłaszcza  dla  Kościoła  –  odesłanie  mistycznego  doświadczenia 
papieża  Leona  XIII  i  objawień  Matki  Bożej  Fatimskiej  do  historycznej  przeszłości.  Ale  to 
miało  miejsce.  Szczególnie  w  przypadku  Fatimy,  wielu,  jeśli  nie  większość,  watykańskiej 
hierarchi

i  wydaje się odrzucać  szczegóły  ostrzeżeń Maryi (łącznie  z  Trzecią Tajemnicą)  do 

kategorii już tych spełnionych. 

Według mnie nic nie może być dalsze od prawdy. Odrzucenie dzisiaj Orędzia Fatimskiego to 
jak odrzucenie dźwięku alarmu pożarowego, i wyłączenie wykrywacza dymu jednocześnie w 
domu. Do zdumiewającego stopnia świat faktycznie zaakceptował obelgi przeciw czystości i  
małżeństwu,  o  których  ostrzegła  Matka  Boża  w  Fatimie.  Dzisiaj,  100  lat  później,  widzimy 
skutki  wszędzie  wokół:  pogarda  dla  prawdziwego  znaczenia  małżeństwa,  szeroki  zachwyt 
deprawacji  seksualnej,  i  świętokradcze  lekceważenie  poprawnego  przyjmowania  Komunii 
Świętej. 

Jeśli Kościół nie wróci do uznania znaczenia wydarzenia fatimskiego, i entuzjastycznej nauki 
jego  przesłania  (szczególnie  ostra  opozycja  wobec  działaniom  szatana,  jak  powiedział  pa-
pież Leon XIII), moja wiara mówi mi, że będziemy musieli ponieść konsekwencje. 

Ale  Bóg  nie  chce  byśmy  cierpieli!  Myślę,  że  to  dlatego  dał  nam  ważne  znaki  w  XIX  i  XX 
wieku, żebyśmy pokutowali i poprawili się w XXI. 

Dlatego  zwracam  się  do  hierarchii  Kościoła,  do  każdego  księdza  i  organów  nauczania  w 
Kościele,  żebyście  przemyśleli  obecną  obojętność  na  znaki  fatimskie,  i  przeżycie  papieża 
Leona XIII. 

Te  ważne  znaki  zostały  uznane  przez  Kościół,  i  są  bardzo  ważne  dla  nas  dzisiaj.  Papież 
Leon XIII otrzymał znak od Boga w 1884, i 33 lata później, trójka dzieci pastuszków w Fati-
mie, Łucja, Hiacynta i Franciszek otrzymali znaki poprzez objawienia od Anioła i Matki Bożej 
Fatimskiej, trwające od 1915 do 1917. 

Bi

orąc je razem, przesłanie dla papieża Leona XIII i objawienia Anioła i Matki Bożej Fatims-

kiej ujawniają szatański plan: że szatan będzie próbował zniszczyć Kościół w okresie 100 lat.  

T

rzy ważne wydarzenia    

Chciałbym wnikliwie zbadać wydarzenia za trzema znakami, bo uważam, że nie widzieliśmy 
zakończenia przekazów. To dlatego pilne jest żeby Kościół wrócił do tych wydarzeń. Jeśli 
liderzy Kościoła nie poprowadzą swojego ludu do uznania tych ostrzeżeń, i nie poprowadzą 
drogą do wielkiej pokuty, to staniemy przez konsekwencjami. 

Pierwszym  wydarzeniem  była  wizja  papieża  Leona  XIII  –  13  października  1884,  drugim 
pojawienie się Anioła trójce dzieci w Fatimie w 1916, i trzecim i ostatnim znakiem było obja-
wienie 13 października 1917 Matki Bożej Fatimskiej tym samym dzieciom. Ostatnie wydarze-
nie  i  znak  reprezentowały  szczególnie  pilne  i  dramatyczne  przesłanie  gdyż  obejmowało 
wirowanie  słońca  pokazane  tysiącom  ludzi  (w  tym  wielu  ateistom),  kiedy  podążało  w  kie-
runku ziemi jakby po to żeby zniszczyć ludzkość. 

Pierwsze  wydarzenie:  W  po-

komunijnej  wizji  papieża  Leona  XIII  –  13  października  1884, 

podsłuchał  rozmowę między  Bogiem  i  szatanem,  w której  szatan  wyzwał  Boga mówiąc,  że 
mógłby  zniszczyć  Kościół  gdyby  miał  czas  i  władzę.  Poprosił  Boga  o  100  lat  na  przetesto-
wanie  Kościoła,  i  Bóg  mu  go  dał  –  najprawdopodobniej  dla  własnego  honoru  i  chwały.  [2] 
[Zob. 

Historia Modlitwy do św. Michała Archanioła na tym chomiku] 

background image

To boskie przesłanie dla Leona XIII pokazało, że w końcu św. Michał Archanioł pokona sza-
tana,  i  na 

świecie zabłyśnie moc Boga. To przesłanie powtarza zapisy  w Piśmie, gdzie św. 

Michał pokonuje szatana w Ap 12:7-12, i zamyka go na 1.000 lat w Ap 20:103. To niewątpli-
wie  dlatego  Leon  XIII  napisał  Modlitwę  do  św.  Michała,  którą  dał  Kościołowi  po  usłyszeniu 
rozmowy  13  października  1884  –  którą  odmawiano  na  końcu  każdej  Mszy  aż  do  II  SW 
(przynajmniej  w  USA),  a  potem  tajemniczo  zniknęła  –  mimo  że  żyje  wśród  niezliczonych 
katolików  na  świecie,  którzy  odmawiają  ją  regularnie,  jeśli  nie  codziennie.  Oczywiście  tę 
modlitwę powinno się przywrócić na koniec każdej Mszy na całym świecie. 

Święty  Michale  Archaniele,  broń  nas  w  walce.  Przeciw  niegodziwości  i  zasadzkom 
złego ducha bądź nam obroną. A ty, Książę wojska niebieskiego, mocą Bożą strąć do 
piekła szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz krążą po tym świecie. Amen.
 [3] 

Drugie wydarzenie: 

31 lat później, w 1915, i znowu w 1916, kiedy Łucja, Hiacynta i Franci-

szek paśli owce w Fatimie, otrzymali objawienie Anioła, jedno w każdym roku. Podczas dru-
giego  objawienia  Anioł  pokazał  się  z  Kielichem  nad  którym  wisiała  Hostia,  z  której  krople 
Krwi spadały do Kielicha. Pozostawiając zawieszone w powietrzu Hostię i Kielich, Anioł padł 
na  twarz  w  adoracji  przed  Hostią  i  Kielichem,  i  poprosił  dzieci  by  zrobiły  to  samo.  Wtedy 
poprosił dzieci by powtórzyły za nim trzy razy: 

"Trójco  Przenajświętsza,  Ojcze,  Synu,  Duchu  Święty,  uwielbiam  Cię  ze  czcią  naj-
głębszą.  Ofiaruję  Ci  przenajdroższe  Ciało,  Krew,  Duszę  i  Bóstwo  Pana  naszego 
Jezusa Chrystusa, obecne na 

wszystkich ołtarzach świata, na przebłaganie za znie-

wagi,  świętokradztwa  i  zaniedbania,  które  Go  obrażają.  Przez  niezmierzone  zasługi 
Jego  Najświętszego  Serca  i  Niepokalanego  Serca  Maryi  proszę  Cię  o  nawrócenie 
biednych grzeszników". 

Następnie podnosząc się z klęczek wziął znowu w rękę Kielich i Hostię. Hostię podał Łucji, a 
zawartość Kielicha podał Hiacyncie i Franciszkowi do wypicia i powiedział: 

"

Przyjmijcie Ciało i Krew Jezusa Chrystusa, okropnie znieważanego przez niewdzię-

cznych ludzi. Wynagradzajcie za ich grzechy i pocieszajcie waszego Boga!" [4]

 

Więc Bóg jest bardzo obrażany przez tych, którzy niegodnie przyjmują Komunię Świętą, i oni 
muszą żałować za te świętokradztwa. Jasne przesłanie tu jest takie, że świętokradztwa prze-
ciwko Eucharystii nie 

będą bezkarne. Ktoś musi odpokutować za te obelgi. 

Trzecie wydarzenie: 

W roku następnym, 13 października 1917, tylko 33 lata od wizji Leona 

XIII, Matka Najświętsza pokazała się trojgu pastuszkom w Fatimie. Przesłanie Jej w Fatimie 
było  proste.  Świat  musi  odpokutować  za  swoje  grzechy,  albo  Bóg  go  ukarze.  Matka  Boża 
poprosiła dzieci by "odmawiały Różaniec i pokutowały za pokój na świecie". [5] Później, kiedy 
Hiacynta leżała umierająca w szpitalu w Lizbonie, Matka Boża powiedziała jej, że grzechami 
które najba

rdziej obrażały Boga były "grzechami ciała", i że "wiele małżeństw nie jest dobry-

mi". [6] Więc jak umierająca niedojrzała 10-letnia Hiacynta mogła wiedzieć o tych rzeczach w 
1920?   

S. Łucja mówi [

Sr. Lucia says

]

Ona często pytała mnie o te sprawy, i teraz myślę, że kiedy była w Lizbonie, może 
przyszło jej do głowy by zapytać Matkę Bożą, i że taka była odpowiedź. [7] 

To nie oznacza, że "grzechy ciała" albo "złe małżeństwa" są najgorszymi grzechami, ale że 
są to grzechy popełniane przez ludzi najczęściej, ze strasznym skutkiem wiecznej kary. 

background image

Matka Boża dała dzieciom znak – o którym powiedziała im wcześniej – tak żeby wielu mogło 
przyjść i zobaczyć i uwierzyć w Jej przesłanie. Podczas objawienia Łucja wskazała na niebo, 
i w tym momencie rozeszły się chmury i słońce wydawało się kręcić wokół swojej osi, i scho-
dziło do ziemi. Między 50.000-70.000 ludzi, którzy zgromadzili się tego dnia, uwierzyli. Morze 
błota w którym stali natychmiast się wysuszyło, jak i ich ubrania, które były mokre od 3-dnio-
wego  deszczu.  [8]  Ateiści  którzy  opublikowali  raport  o tym  wydarzeniu  w  swoich  świeckich 
dziennikach byli wśród tymi świadkami. Można nawet znaleźć zdjęcia [9] z historii dzienników 
w książkach o cudzie fatimskim. [10] 

Znaczenie "deszczu" i zagrożenie "słońca" upadającego na ziemię, w kontekście ostrzeżenia 
Matki Bożej o unikaniu grzechu, mogą pojąć ci znający Pismo Święte. Bo to ludzie z czasów 
Noego  zostali  ukarani  potopem 

za odbieranie ludziom życia, i to Sodoma i Gomora zostały 

ukarane ogniem  z nieba 

za "grzechy ciała", zwłaszcza "sodomię", od której nazwano czyny 

homoseksualne  (Rodz    6-9;  18-19). 

Groźba  była powtórzeniem  nauki  św.  Pawła  w  Nowym 

Testamencie,  że  "gniew  Boży"  zejdzie  na  wszystkich  tych,  którzy  praktykują "niemoralność 
seksualną,  nieczystość  i  żądzę",  a  szczególnie  "nienaturalną  żądzę"  czy  działania  homo-
seksualne  (Kol  3:5-5;  Rzym  18-28).   

Tak  więc  "gniew  Boży"  dotknie  świata  kiedy  mord  i 

nieczystość seksualna – zwłaszcza akty homoseksualne – będą szaleć. Dlaczego? Prawdo-
podobnie dlatego, że te naruszenia życia i miłości doprowadzą świat do końca jeśli pozwoli 
się im na kontynuację. 

W ten sposób Matka Boża ostrzegała Kościół, że szatan będzie próbował zniszczyć kościół, 
szczególnie  przez  "grzechy  ciała",  jak  złe  małżeństwa  –  stające  się  gorszymi  poprzez 
"świętokradzkie komunie". Przesłanie jest takie, że Bóg jest bardzo obrażany przez to zło, i 
jeśli tego się nie naprawi, to On ukarze świat jak w dniach Noego i Sodomy i Gomory. 

T

rzy znaki są ostrzeżeniem od Boga  

Gromadząc te wszystkie informacje można założyć, że ten satanistyczny atak będzie miał 
miejsce w naszych czasach. O tym jest trudno się spierać, kiedy pomyślimy, że znaki ujaw-
niają iż podwójną bronią szatana będą "grzechy ciała" i "świętokradzkie komunie". 

W rzeczywistości te dwa wielkie zła są wszędzie wokół nas. Jednocześnie wystąpiła bardzo 
mała  poprawa  tego  zła  w  ostatnich  czasach,  zwłaszcza  wśród  liderów  Kościoła.  Nikt  nie 
może wątpić, że jesteśmy daleko od jedności w naszej doktrynie. To jest bardzo kłopotliwe, 
bo  zgodnie  z  trzema  znakami  ciągnącymi  się  w  latach  1884-1917,  jeśli  Kościół  i  światowe 
autorytety nie zadziałają żeby przeciwstawić się i naprawić to zło, to Matka Boża nie będzie 
mogła  "trzymać  ręki  Ukochanego  Syna  nad  światem"  w  sprawiedliwości.  Wtedy  ziemia 
zostanie oczyszczona i Bóg jeszcze raz będzie wielbiony jak być powinien". [11] 

Jeśli  ręka  Boga  spadnie  na  świat,  to  będzie  to  na  pewno  postrzegane  jako  kara,  ale  to 
będzie  faktycznie  aktem  Bożego  miłosierdzia.  Dlaczego?  Bo  jeśli  ludzkości  pozwoli  się  na 
kontynuację  na  tej  ścieżce  przeciwko  życiu,  to  końcowym  rezultatem  na  pewno  będzie 
śmierć na skalę światową. Oba – rozsądek i wiara mówią nam, że jeśli ludzkość użyje swojej 
własnej woli do promowania śmierci, to śmierć jest tym co sami na siebie sprowadzimy. 

Zastanówmy  się,  że  Paweł  VI  przewidział  niemal  50  lat  temu,  w  p.  17  Humanae  Vitae,  że 
antykoncepcja  doprowadzi  do  upadku  małżeństwa  i  rodzin,  i  że  kobiety  będą  podlegały 
przemocy,  i  będą  traktowane  jak  przedmiot.  Codziennie  żyjemy  w  tym  przykrym  stanie 
sytuacji. Teraz  dodajmy każde  inne  zło które zostało powszechnie akceptowane w  naszym 
świecie od 1968. Przeszliśmy daleko poza antykoncepcję, do akceptacji sterylizacji, aborcji, 
ludobójstwa,  eutanazji,  wspomaganego  samobójstwa,  małżeństw  homoseksualnych,  i 
najnowszego 

– "zaburzenia płci". 

background image

Dzisiaj  jesteśmy  w  środku  tego  co  Jan  Paweł  II  widział  w  1995,  i  ostrzegł  w  p.  28  
Evangelium  Vitae  - 

ciągle szerzącej się "kulturze śmierci". To staje się idealnym sztormem 

zła na całym świecie, i nie jest to zbyt daleko idące w ogóle dla ludzi wiary, aby uwierzyć, że 
ta  szalejąca  akceptacja  zła  prowadzi  nas  do  jakiegoś  rodzaju  samobójstwa  świata,  może 
wzajemnego  samozniszczenia  atomowego.  Oczywiście  ludzkość  nie  przeżyje  skażenia 
atomowego 

– ani by nie chciała. To było częścią ostrzeżenia które Matka Boża dała s. Łucji 

kiedy  była już  w  klasztorze.  [12]  Już można  by  powiedzieć,  że dzisiaj  mamy  wybór  między 
"Fatimą albo samobójstwem świata'. [13] 

Dlatego złu trzeba się sprzeciwić. Jeśli ludzkość tego nie zrobi, to zrobi to Bóg. Jeśli Bóg to 
zrobi,  to  rezultatem  będzie  prawdopodobnie  wielkie  cierpienie  na  całym  świecie.  Ale  bez 
względu na to co się wydarzy, Niepokalane Serce matki Bożej zatriumfuje, i "świat dostanie 
okres pokoju". [14] 

Ostrzeżenie miało być dla nas teraz 
Teraz widzimy ostrzeżenia spełniające się wokół nas. Dane statystyczne pokazują pogardę 
dla  małżeństwa,  i  szerzące  się  rozwody.  Cudzołóstwo  jest  powszechne.  Choć  "sodomia" 
istniała  już  w  średniowieczu,  to  w  1917  idea  legalnego  "małżeństwa  homoseksualnego"  – 
szczególnie  na  światową  skalę  –  byłaby  nie  do  pojęcia.  Podobnie  choć  aborcja  odgrywała 
smutną  rolę  w  całych  dziejach  człowieka,  poza  jakimiś  brutalnymi  pogańskimi  kulturami, 
aborcji  na  pewno  nie  była  gloryfikowana  przez  społeczeństwa,  i  nie  chroniona  przez  rządy 
jako  "legalne  prawo"  w  1917.  Dzisiaj  jest  chroniona,  nawet  w  tradycyjnych  katolickich 
krajach, co doprowadziło do przerażającej liczby 1.5 mld dzieci mordowanych na świecie od 
1980. I pomyśleć, że po potopie, Bóg powiedział do Noego: "Upomnę się też u człowieka o 
życie człowieka" (Rodz 9:5). 
 
I przemyślmy o świętokradztwie przeciwko naszemu Panu i Komunii Świętej. W 1917 wątpię 
czy  można by zobaczyć praktykujących wtedy katolików, którzy nie byliby przerażeni gdyby 
usłyszeli, że katolik regularnie przyjmował Komunię pomimo iż był rozwiedziony i w nowym 
związku małżeńskim, albo praktykował cudzołóstwo czy akty homoseksualne. 
 
Dzisiaj  wszystkie  te czyny  się  pomija,  wzrusza  się  na  nie  ramionami  lub  ucisza,  i  nie  tylko 
przez zwykłych katolików w ławach, ale przez wielu księży i liderów Kościoła! Jest tak jakby 
Kościół szedł w odwrotnym kierunku do tego jaki wskazywał Anioł w Fatimie. 
 
Kto mógłby zaprzeczyć, że dzisiaj Kościół wydaje się zachęcać do świętokradzkich komunii? 
Większość niemieckich biskupów chcą by rozwodnicy i w nieważnych ponownych związkach 
małżeńskich  mogli  przyjmować  Komunię,  nawet  bez  unieważnienia,  i  bez  praktykowania 
pełnej wstrzemięźliwości. [15]  
 
Podobne  pomysły  pojawiają  się  w  innych  krajach,  takich jak  Stany  Zjednoczone.  Niektórzy 
biskupi  w  tych krajach  promują  świętokradztwa  (może  nieświadomie)  interpretując  papieski 
dokument  -  Amoris  Laetitia 

–  jakby  dawał  pozwolenie  dla  nieważnych  małżeństw,  osobom 

żyjącym w cudzołóstwie, przyjmowania Komunii dzięki tzw. "wewnętrznej formie rozwiązania" 
[ang.  internal  form  solution  -  ?

, może absolution=rozgrzeszenie]  na  spowiedzi.  [16] Inni  idą 

nawet tak daleko, że spierają się o otwartą komunię, lekceważąc Kanon 915 Kościoła, który 
wymaga  by  księża  odmawiali  Komunii  dla  osób  upartych  żyjących  w  jawnym  grzechu.  [17] 
Nawet szef watykańskiego Departamentu Małżeństw i Życia Rodzinnego wydaje się mówić, 
że w niektórych przypadkach osoby żyjące w nieważnych małżeństwach mogą przyjmować 
Komunię nie musząc żyć jak brat i siostra. [18] 
 
Wygląda  na  to,  że  wielu  biskupów  Uważa,  że  skoro  ludzie  nie  wierzą,  albo  nie  wiedzą,  że 
żyją  w  cudzołóstwie,  to  mogą  przyjmować  Komunię  Świętą  gdyż  nie  ma  żadnego  złego 
czynu,  a  zatem  żadnego  świętokradztwa.  Prawda  jest  taka,  że  mimo  iż  człowiek  może  nie 

background image

mieć grzechu z  powodu swojej  ignorancji,  to  sam czyn dalej  jest  samoistnie zły.  Sam  czyn 
nadal obraża Boga
! Kościół wyraźnie naucza, że: 
 

Błędna  jest  więc  ocena  moralności  czynów  ludzkich,  biorąca  pod  uwagę  tylko 
intencję,  która  je  inspiruje,  lub  okoliczności  (środowisko,  presja  społeczna,  przymus 
lub konieczność działania itd.) stanowiące ich tło.  

 
I dalej Kościół naucza, że: 

Istnieją  czyny,  które  z  siebie  i  w  sobie,  niezależnie  od  okoliczności  i  intencji,  są 
zawsze bezwzględnie niedozwolone ze względu na ich przedmiot, jak bluźnierstwo i 
krzywoprzysięstwo, zabójstwo i cudzołóstwo. Niedopuszczalne jest czynienie zła, by 
wynikło z niego dobro. [19] 

http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-1-1.htm

 

 
A  kiedy  o

biektywnie złe czyny  łączy się z przyjmowaniem Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa w 

Komunii Świętej, to zawsze jest świętokradztwo. [20] To bardzo szkodzi Kościołowi i domaga 
się sprawiedliwej kary Bożej. 
 
Jest tajemnicą i znakiem naszych trudnych czasów, że nie naprawiono tej błędnej nauki. Jest 
to cios w prawdziwe nauczanie Kościoła, i ignoruje prawdę, że Pisma i św. Paweł nie mogą 
się  mylić.  Łączenie  cudzołóstwa  z  Komunią  świętą  rozpala  płomienie  "gniewu"  Bożego  na 
Kościół  i  świat.  Na  pewno  to  dlatego  jest  tak  dużo  zamieszania  i  dysharmonii  w  Kościele 
wśród  jego  liderów,  i  dlaczego  na  dzisiejszym  świecie  szerzą  się  niemoralność,  konflikty, 
przemoc, rozlew krwi i wojny.  

13 października 1917 był prawdopodobnie wyborem szatana  
Dlatego, biorąc pod uwagę szalejące rozprzestrzenianie się zła na świecie od 1917, to nie 
przekracza możliwości – i faktycznie prawdopodobnie jest prawdą – że szatan postanowił 
rozpocząć swoją 100-letnią wojnę z Kościołem 13 października 1917.  Być może ta data ma 
satanistyczne znaczenie 

gdyż oznacza 33 rok od wizji Leona XIII. Może szatan chciał zakpić 

z 33 lat naszego Pana na ziemi? Tego się nie dowiemy, ale możemy spekulować. 

Czy  Matka  Boża  zaingerowała  w  ten  szatański  plan  prosząc  i  otrzymując  pozwolenie  od 
Boga Ojca, żeby ostrzec świat? I czy Ona zrobiła to swoimi objawieniami i przesłaniami dla 
dzieci w Fatimie 13 października 1917? Według mnie odpowiedź na te pytania jest "tak". 

Jeśli  tak,  to  oznacza,  że  13  października  2017  będzie  oznaczać  koniec  100-letniego 
panowania  szatana

W  związku  z  tym,  ten  dzień,  który  będzie  też  oznaczał  100  rocznicę 

cudu  słońca  w  Fatimie,  będzie  ważny  jako  wielka  rocznica  Maryjna,  i,  być  może,  będzie 
dniem ostrzeżenia dla świata. Jeszcze raz, jest tak dużo rzeczy których nie pozwala nam się 
wiedzieć, oprócz tego, że obserwujemy sytuacje na świecie, i wiemy, że do chwili obecnej on 
nie  skruszył  się  z  powodu  grzechów  ciała,  albo  świętokradzkich  komunii.  Zamiast  tego 
wszystko ulega pogorszeniu, i to w przyspieszonym tempie. 

Więc co trzeba zrobić? 
Kościół musi przejrzeć te pilne przekazy papieża Leona XIII, i w Fatimie, i działać zgodnie z 
ostrzeżeniami.  Przeczytajmy  słowa  przyszłego  papieża  św.  Jana  Pawła  II,  wtedy  kard. 
Karola Wojtyły, który na Kongresie Eucharystycznym w Filadelfii w 1976 powiedział: 
 

St

oimy  dziś  w  obliczu największej konfrontacji,  jaką kiedykolwiek  przeżyła ludzkość. 

Nie  przypuszczam,  aby  szerokie  kręgi  społeczeństwa  amerykańskiego,  ani 
najszersze  kręgi  wspólnot  chrześcijańskich  zdawały  sobie  z  tego  w  pełni  sprawę. 
Stoimy  w  obliczu  ostat

ecznej  konfrontacji  między  Kościołem  a  antykościołem, 

Ewangelią  i  antyewangelią.  Ta  konfrontacja  została  wpisana  w  plany  Boskiej 

background image

Opatrzności. Dlatego jest to w Bożym Planie, i musi to być próba w którą musi wejść 
Kościół, i odważnie się z nią zmierzyć. [21] 

 
Gdzie  jest  dzisiaj  odwaga  w  Kościele?  Oczywiście,  jest  wiele,  wiele  odważnych  jednostek, 
księży,  osób  konsekrowanych  i  świeckich,  którzy  żyją  w  harmonii  z  prawami  Bożymi.  Ale 
ogólny wizerunek Kościoła na świecie jest taki, że sprawę "zmian klimatycznych" uważa za 
większy  problem  niż  świętokradztwa,  rozpad  rodzin  czy  bezbożnych  małżeństw!  Ludzie  są 
zdezorientowani,  i  słusznie,  i  wielu  z  nich  żyje  tak  jakby  nigdy  nie mieli  rozliczyć  się  przed 
Bogiem za swoje czyny. 
 
A jeszcze hierarchia Kościoła wydaje się być bezradna w obliczu upadku moralnego świata. 
Oni nawet wydają się nie interesować tym żeby zrobić więcej w kwestii Fatimy. Watykański 
dokument z 13 maja 2000 twierdzi: 
 

Ponieważ nie przyjęliśmy tego wezwania zawartego w Orędziu, jesteśmy świadkami 
jego 

spełnienia,  a  Rosja  rzeczywiście  zalała  świat  swoimi  błędami.  A  chociaż  nie 

oglądamy  jeszcze  całkowitego  wypełnienia  się  ostatniej  części  tego  proroctwa, 
widzimy, że stopniowo zbliżamy się do niego wielkimi krokami. [22] 

 

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kdwiary/fatima.html

 

 
To  jest  dwuznaczne.  Trzeba  zauważyć,  że  sam  Watykan  nie  jest  pewien  czy  widzieliśmy 
"całkowite  wypełnienie  się"  fatimskiego  proroctwa.  Jeszcze  raz,  wydaje  się  być  raczej 
fatalistyczne  sk

upianie  się  na  pozostałym  negatywnym  zakończeniu  proroctwa  niż  na 

proszonych 

przez Matkę Bożą rozwiązaniach. 

 
To  skupianie  się  jest  błędne.  W  rzeczywistości  Orędzie  Fatimskie  jedynie  dochodzi  do 
swojego  apogeum
.  Podobnie 

niewielu  rozumie,  że  ta  obietnica  Matki  Bożej  Fatimskiej 

"okresu  pokoju"  może  słusznie  odnosić  się  do  ostatniej  bitwy  między  dobrem  i  złem,  która 
rozpoczyna się "okresem pokoju", w którym "pełne włączenie Żydów" i "pełna liczba pogan" 
zostanie sprowadzona do Kościoła. [23] Nieznana jest długość tego "okresu pokoju". Może 
trwać miesiące, dekady, lata a nawet wieki. 
  
Jedyne rozwiązanie   
Czy to oznacza, że  13 października 2017 wydarzy się kara? Nie wiemy, ale możemy czytać 
znaki 

czasów. Jeśli Kościół się zjednoczy i odważnie zacznie nauczać prawdy, to 13 paź-

dziernika 2017 może zaznaczyć początek nowej ery, kiedy królestwo szatana zacznie się 
rozpada

ć dzięki odważnym dziełom Kościoła. 

 

Ale,  jeśli  liderzy  Kościoła  i  świata  nie  zatrzymają  tego  zła,  to  sam  Bóg  to  zrobi  "wydając" 
ludzkość "na pastwę bezecnych namiętności"… "zapałali nawzajem żądzą ku sobie" – może 
poza  czyny  homoseksualne  wspomniane  przez  św.  Pawła  (Rzym  1:24-32).  Bóg  "wyda" 
szatanowi ludzkość, żeby sprowadzić z powrotem świat do Boga, przez światowe katastrofy, 
nieszczęścia i choroby. 
 
Matka  Boża  ostrzega  świat  po  to,  żeby  świat  uniknął  tych  kar.  Rozwiązanie  o  które  prosili 
Matka Boża i św. Michał jest proste. Jest to to samo rozwiązanie o jakie nas prosili – i go nie 
otrzymali 

– od 1917: codzienne i godne przyjmowanie Komunii Świętej, codzienna adoracja 

Najświętszego  Sakramentu  wynagradzające  "zniewagi"  i  "świętokradztwa"  popełniane 
przeciwko  Najświętszemu  Sakramentowi,  i  codzienne  odmawianie  Różańca.  Tylko  tym 
razem  m

amy robić to lepiej, bo kara na pewno będzie większa niż ostatnia, czyli szerzenie 

się komunizmu, wojen, i zniszczenie wielu narodów. 

 

Niektórzy na pewno powiedzą, że robienie tych religijnych czynów "codziennie" to zbyt duże 
oczekiwania.  Dlaczego 

"codziennie"?  Odpowiedź  jest  taka,  że  teraz  jest  za  późno  na  pół-

background image

środki. Musimy spełniać te prośby Matki Bożej tak blisko "codziennie" jak możliwe. Pozostało 
mało  czasu.  Pamiętajmy  o  Bożym  miłosierdziu.  Nie  wolno  nam  rozpaczać.  Kiedy  te 
obowiązki  radośnie  się  przyjmie  i  będzie  się  praktykować,  razem  z  pokutą  pochodzącą  ze 
stanu  naszego  życia,  Bóg  będzie zadowolony.  Kiedy  wystarczająca  liczba  całego  Kościoła, 
kierowana przez papieża, biskupów, diakonów i księży, podejmie te wysiłki na całym świecie, 
to  władza  szatana  się  zakończy.  Na  pewno  unikniemy  kary  jakiej  domaga  się  sprawiedli-
wość, i na świecie zapanuje pokój. 
 
A  jeśli  liderzy  naszego  Kościoła  nadal  będą  odmawiali  wykonania  tego  o  co  Matka  Boża 
prosiła od 1917, to uważam, że musimy przygotować się na pokutę – dużą – i szybko. 
__________________________________________________________________________ 

1.  Jan XXIII, 

"Papież Jan zwołuje sobór" [Pope John Convokes the Council], Dokumenty 

II SW, red. Walter M. Abbott, S.J. (Corpus Books: Nowy Jork, 1966), s. 704.  

2. 

wjpbr.com/leoxiii.html

  

3.  EWTN, National Catholic Register, ewtn.com/Devotionals/prayers/michael.htm  
4.  John de Marchi, Krucjata Fatimska [The Crusade of Fatima], Nowy Jork: J.P. 

Kennedy & Sons, 1948), s. 6  

5.  Ibid, s. 6  
6.  Ibid, s. 137.  
7. 

S. Mary Łucja od Niepokalanego Serca, Fatima słowami s. Łucji [Fatima: in Lucia’s 
own words], wyd. 8, red. Ks. Louis Kondor SVD (Fatima Portugal: Postulation 
Center,1989), s. 107  

8.  John de Marchi, The Crusade of Fatima, s. 108; 

patheos.com/blogs/kathyschiffer/2014/10/so-that-all-may-believe-the-miracle-of-the-
sun

  

9. 

images.search.yahoo.com/yhs/search?p=Fatima+Miracle+of+the+Sun

  

10. John de Marchi, Fatima 

od początku [Fatima from the Beginning] (Fatima: Missoes 

Consolata, 1988), 

zdjęcia s. 96-97. 

11. John de Marchi, The Crusade of Fatima, s. 135-136. 
12. 

S.Łucja odpowiada dziennikarce Aura Miguel z Radio Renascenca of Portugal w 
wywiadzie o Janie Pawle II podczas lotu do Afryki 25.01.1990: "Jan Paweł II i s. Łucja 
odnosi obecne wydarzenia do Fatimy"  [John Paul II and Sister Lucia Relate Current 
Events to Fatima], Soul Magazine (maj-czerwiec 1990). 

13. Rt. Rev. Wm. C. McGrath, P.A., 

Fatima albo samobójstwo świata [Fatima or World 

Suicide] (St. Meinrad, In.: The Abbey Press, 1959). 

14. John de Marchi, The Crusade of Fatima, s. 47. 
15. Jonathan Luxmoore, "Niemieccy biskupi o Komuniidla rozwiedzionych/w nowych 

związkach [German Bishops Speak Out on Communion for Divorced, Remarried], 
America (Catholic New Service), 2.01.2015. 

16. Catholic World News

, "Bp McElroy z San Diego mocno zachęca do Komunii dla 

rozw

odników/w ponownych związkach [San Diego’s Bishop McElroy strongly 

encourages Communion for divorced / remaried], 29.11.2016 (Catholic Culture.org 
29.11.2016)  

17. 

John Henry Westen i Pete Baklinski, "Abp Cupich toruje ścieżkę dla gejowskich par 
do otrzymywania Komunii na konferencji prasowej [Archbishop Cupich lays out path 
way for gay couples to receive Communion at Vatican pres scrum] Life Site News,, 
16.10.2015. 

18. 

Cindy Wooden, "Biskupi potrzebują wspólnego podejścia do Amoris Laetitia" [Bishops 
ne

ed shared approach to “Amoris Laetitia”] Catholic News AgencyNational Catholic 

Reporter, 16.11.2016. 

19. Catechism of the Catholic Church,, no. 1756  
20. Catechism of the Catholic Church,, no. 1756  
21. 

catholic.org/news/national/story.php?id=57376

  

background image

22. 

vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_2000062
6_message-fatima_en.html

  

23. Catechism of the Catholic Church, no.674. 

http://www.tldm.org/news34/fatima-and-the-signs-of-the-times-needs-a-closer-look.htm