background image

Powrót do spisu KIPPIN

PRZEDRUK

LYSSA ROYAL & KEITH PRIEST 

PRZYGOTOWANI NA KONTAKT 

(Preparing for Contact / wyd. orygin. 1993) 

"Dla was wszystkich gwiezdne dzieci,

z nogami na Ziemi i głową w chmurach.

Dziękujemy za śnienie snu"

   

  

*     *     * 

  

"Gdy będziecie podróżować stronnicami tej książki,

odbędziecie także wewnętrzną podróż poprzez 

własną psyche i odkryjecie całkowicie nowy wymiar

nie wyjaśnionych doświadczeń. Przyłączycie się

do nas na drodze transformacji jako istoty ludzkie..." 
  

  

*     *     * 

  

Inne książki L.Royall wydane dotychczas w Polsce:

PRZYBYSZE Z WEWNĘTRZNYCH ŚWIATÓW 

PRZYGOTOWANI NA KONTAKT 

MILLENIUM  

SPIS TREŚCI: 

Wstęp 
Przedmowa  

PRZYGOTOWANI NA KONTAKT 

Rozdział 1: Przygotowani na kontakt 
Rozdział 2: Badanie kontaktu 
Rozdział 3: Sen
 
Rozdział 4: Mechanika pierwszego kontaktu – studium pewnego przypadku 
Rozdział 5: Wspólny grunt 
Rozdział 6: Nieświadomy opór
 
Rozdział 7: Wewnątrz kontaktu 
Rozdział 8: Uwalnianie napięcia
 
Rozdział 9: Poza świadomość 
Rozdział 10: Integracja i transformacja 
Rozdział 11: Odnalezienie prawdy
 
Rozdział 12: Projektowanie kontaktu 
Rozdział 13: Otwarcie drzwi na kontakt 
Rozdział 14: Fragmenty układanki 

Epilog 

background image

Podziękowania 
Materiały źródłowe 
O autorach 

 

background image

 

Spis treści / Dalej

WSTĘP 

Niniejsza książka jest połączeniem, channelingowanego materiału oraz osobistych doświadczeń. 

Wiele osób nie ufa channelingowi, nie lubi go albo boi się go i może osądzać go przedwcześnie. 
Czytając tę książkę, pamiętajcie że materiał ten prezentuje alternatywny punkt widzenia. Nasze źródła 
nigdy nie utrzymują, że prawda jest po ich stronie. Twierdzą, że ich informacje mają być traktowane 
jedynie jako informacje; dane, które trzeba dodać do zbiorowego ludzkiego rozumienia. 

Dostarczyłam całego channelingowanego materiału zawartego w tej książce, został on jedynie 

zredagowany gramatycznie i stylistycznie. Zapisów dokonano w trakcie publicznych lub prywatnych 
sesji. Poniżej opisano źródła tego channelingu. 

Channelingowanie rozpoczęłam w roku 1985. Mój proces channelingowania był wyjątkowy, dlatego 

że zdecydowałam się doprowadzić moje zdolności do granic możliwości – na tereny, być może, 
jeszcze nie zbadane. Właśnie dzięki chęci wejścia w nie zbadane dotąd obszary otrzymałam niektóre 
z tych materiałów. Myślę, że jestem dla siebie najsurowszym krytykiem! Ze względu na to zmuszam 
siebie do channelingowania odpowiedzi na moje najbardziej zasadnicze pytania. W 1986 roku 
rozpoczęłam rozmyślny proces rozwijania moich zdolności channelingowych, po to, by osiągnąć 
jakość i głębię informacji, zaprezentowaną w naszych książkach: Gwiezdne dziedzictwo. Przybysze z 
wewnętrznych światów i ostatnio Przygotowani na kontakt. 

Proces channelingowania jest prosty. Wprowadzam się w stan medytacyjny, w którym moja 

osobowość odłącza się od normalnego postrzegania rzeczywistości. Inna świadomość (lub istota) 
łączy się energetycznie i telepatycznie z moim mózgiem, a następnie wykorzystuje go jako instrument 
do tłumaczenia omawianych idei. W żaden sposób nie jestem “opanowywana" przez inny byt. W 
każdej chwili, z własnej woli mogę się rozłączyć. Kiedy sesja kończy się, pozostaje mi jedynie senne 
wspomnienie po tym, co zaszło. 

Podczas transu byty przechodzące przeze mnie są wypytywane przez współautora, Keitha Priesta 

oraz różne inne osoby, uczestniczące w zamkniętym lub otwartym spotkaniu. Pytania publiczności 
zostały wydrukowane kursywą, a channelingowane odpowiedzi normalną czcionką. 

W żadnym razie nie jest konieczne, by czytelnik wierzył, iż owe istoty są tym, za kogo się podają. 

Nie jest także konieczne, by informacje były przyjmowane dosłownie. Niektórzy zgodzą się z 
przytoczonymi informacjami, a inni nie. Przedstawienie wszystkich aspektów tematu niezbędne jest 
dla pełnego zrozumienia całego obrazu. 

Dla naszych badań channelingowaliśmy kilka istot. Trzy z nich dostarczyły materiału do tej książki. 

Opisujemy je poniżej, gdyż każda z nich ma inną osobowość, co znajduje odbicie w ich sposobie 
prezentowania materiału. 

Sasha twierdzi, że fizycznie jest kobietą z Plejad. Ma metr pięćdziesiąt wzrostu, jasnobrązowe 

włosy sięgające ramion, oczy przypominające kształtem migdały. Określa siebie mianem inżyniera do 
spraw kultury i psychosocjologa, specjalizującego się w zawieraniu kontaktów z planetami, które 
gotowe są na wejście do galaktycznej wspólnoty. Kontaktowała się już z innymi pozaziemskimi 
rasami, a także z nami i posiada wiele informacji o związkach między różnymi gatunkami oraz o 
ewolucyjnych wzorcach rozwijających się planet. Z tego względu Sasha channelingowała większość 
informacji zawartych w niniejszej pozycji. 

Bashar przedstawia się jako mężczyzna pozaziemski z gatunku Essassani. Imię “Bashar" posiada 

kilka znaczeń: “mąż" (arabski), “posłaniec" (ormiański) i “wódz" (arabski). Sam wybrał to imię, by 
odzwierciedlić kilka aspektów swej osobowości. Lud Essassani można także opisać jako gatunek 
hybrydyczny, wywodzący się z genetycznego skrzyżowania Ziemian i przybyszów z Zeta Reticuli. 
Zdolność channelingowania Bashara posiada jedynie kilku ludzi na Ziemi przecież wstęp pisze 
właśnie Lyssa. (Jego głównym kanałem jest Darryl Anka). Bashara dostarczył materiału jedynie na 
część jednego z rozdziałów tej książki. 

Germane uważa się za niefizyczną  świadomość grupową. Twierdzi, że przedstawia przyszłą, 

zintegrowaną wersję galaktycznej rodziny, której my, Ziemianie, jesteśmy częścią. Często 
channelinguje materiał o historii pozaziemskiej i był  źródłem dużej części informacji w pierwszej 
publikacji Royal Priest Research, Gwiezdne dziedzictwo. Wybrał imię Germane, ponieważ po 
angielsku oznacza “pochodzący z tego samego  źródła." Nie ma żadnego związku z Saint St. 

background image

Germainem. Określenie “on" używane w odniesieniu do Germane'a służy jedynie ułatwieniu. 
Germane, to faktycznie grupa i mówi o sobie “my." W tej książce Germane dostarczył materiału 
jedynie na część rozdziału. 

Zaznaczam, że czytelnik nie musi koniecznie wierzyć w pochodzenie tego materiału, by czerpać z 

niego korzyści. Wykorzystajcie go do stymulowania własnych poszukiwań prawdy. Często zadawano 
mi pytanie, czy naprawdę wierzę, że rzeczywiście channelinguję pozaziemskie istoty. Odpowiadałam, 
że nie jest to kwestią wiary. Najważniejsze jest, gdzie ta informacja i proces channelingowania zabiera 
mnie w moim rozumowaniu. Czasami kwestionuję pochodzenie tego materiału, ale ostatecznie czuję, 
że zdrowy sceptycyzm właściwie wyostrza moje umiejętności channelingowania. 

Mogę powiedzieć tylko tyle, że Sasha, Bashar i Germane wydają się dla mnie bardzo rzeczywiści. 

(Faktycznie, mogę przekazać więcej Sashy i Bashara ponieważ posiadają fizyczne ciała.) Sasha jest 
tak rzeczywista jak ktokolwiek z moich fizycznych przyjaciół, pomimo że nigdy nie spotkałam jej 
fizycznie (o ile pamiętam świadomie). Im więcej ją channelinguję, tym staje się bardziej rzeczywista. 
Jeżeli jest po prostu wytworem jakiejś nie odkrytej zdolności w ludzkiej świadomości, wtedy nadal 
będę uważać mój związek z nią jako dar. Sasha otworzyła przede mną drzwi do wszechświata, a ja 
nigdy nawet nie musiałam opuszczać własnego podwórka! 

Wierzę,  że  Przygotowani na kontakt zainspiruje czytelników i nakłoni ich do odkrycia własnych 

związków z pozaziemskimi zjawiskami. 

Lyssa Royal 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

PRZEDMOWA 

W filmie Uwolnić orkę wieloryb ze zrozumieniem i inteligentnie reaguje na dźwięki harmonijki, na 

której gra chłopiec. Czy to właśnie dźwięk przyciągał orkę do chłopca? A może były to emocje 
chłopca? Coś wywołało silny, nieomal telepatyczny związek między dwoma odmiennymi gatunkami –
waleniami i ludźmi. 

Uwolnić orkę, to tylko film. Jednak istnieją setki opowiadań o międzygatunkowych więziach, tak 

samo głębokich jak między waleniem a człowiekiem. 

W połowie lat osiemdziesiątych Lyssa Royal wraz z grupą przyjaciół udała się do oceanarium Sea 

World i w San Diego w Kalifornii. Byli zainteresowani nawiązaniem kontaktu, jakiegokolwiek kontaktu, 
z waleniami E w oceanarium (delfinami i wielorybami). To co przeżyli, rzeczywiście było dogłębne. 

Siedmioro z nich stało razem nad basenem z delfinami. W basenie znajdowało się kilka grindwali i 

kilka gatunków delfinów, które karmili, jednocześnie bawiąc , się z nimi, liczni zwiedzający, dorośli i 
dzieci. Spontanicznie grupa ta stanęła razem i zaczęła emitować pojedynczy ton. Gdy po kolei 
następne osoby przyłączały się, dźwięk zabrzmiał dookoła całego basenu. Zabawy delfinów ustały. 
Powoli wszystkie butlonose delfiny zgrupowały się i zbliżyły bezpośrednio do grupki ludzi. 

Kiedy to nastąpiło, grupę ludzi ogarnęło przemożne uczucie radości. Wówczas butlonose delfiny 

jednocześnie uniosły głowy i tułowia ponad powierzchnię wody tuż przed zebranymi. Ludzie nadal 
wydawali dźwięk. Delfiny zamknęły oczy i z całkowitym spokojem rozkoszowały się  dźwiękami 
wydawanymi przez zwiedzających. Brzuchy delfinów zrobiły się różowe z podniecenia. Ludzie płakali 
z radości. W punkcie kulminacyjnym dźwięk ustał, a delfiny nawiązały z ludźmi kontakt wzrokowy. 
Potem wróciły po ryby podawane przez turystów. 

Doświadczenie to, tego dnia, zmieniło ową grupę ludzi. W swym uniesieniu przeszli w kierunku 

wielkiego basenu, w którym wówczas przebywały dwie orki. Zwierzęta pływały w kółko beż 
zainteresowania, ignorując nieliczne osoby wokół. 

Siedmioosobowa grupka stała na uboczu. Nadal podekscytowani niecodziennym spotkaniem z 

delfinami, zaczęli wydawać pewien dźwięk, kierując go ku pleksiglasowej ścianie basenu z orkami. Po 
kilku minutach rozległa się pieśń wieloryba. Aby wsłuchać się w pieśń należałoby przestać wydawać 
dźwięk, lecz oni nadal nucili. 

Ku swemu zdziwieniu ujrzeli, jak potężne ciało orki zbliża się do nich. Orka zatrzymała się 

naprzeciw nich, po drugiej stronie szyby, i zaczęła śpiewać. Zwierzę nawiązało bezpośredni kontakt 
wzrokowy z ludźmi i obie strony zaśpiewały wspólnie. Wrażenie było tak oszałamiające, że polały się 
łzy. Ludzie położyli dłonie na zbiorniku i orka podpłynęła bliżej – nadal utrzymując kontakt wzrokowy. 
Pieśni wieloryba były niczym przejmujące fale ekstazy. W końcu  śpiewy i dźwięki ucichły. Ludzie 
wrócili do swego świata, a orki do swojego. Jednak przez te kilka minut istniał między nimi kontakt. 

Wielu wierzy, że walenie nie są tylko “inteligentnymi zwierzętami", ale jeszcze jedną formą 

rozumnego życia na Ziemi, które przeoczyliśmy ze względu na oczywiste różnice w stosunku do ludzi. 
Jeśli taka jest prawda, to w naszych morzach mamy “obcą" formę  życia, z którą możemy  ćwiczyć 
porozumiewanie się, zanim sięgniemy do gwiazd. 

Bardzo romantyczną fantazją jest wiara, że to, co czeka nas w kosmosie, to wszechświat w stylu 

Star Trek – gdzie każdy mówi standardowym angielskim i porozumiewanie się jest względnie proste. 
Chociaż  Star Trek odgrywa niewątpliwie najważniejszą rolę w przygotowywaniu nas na przyszłość, 
nadal jest przed nami długa droga. Musimy nauczyć się rozpoznawać inteligencję obcych, kiedy nie 
zjawiają się w formie człekokształtnej. Musimy także nauczyć się tworzenia nowych metod 
porozumiewania się. A przede wszystkim, musimy poznać sekrety ludzkiej świadomości i walczyć o 
sięgnięcie poza granice naszej wyobraźni. Musimy ufać gatunkowi ludzkiemu na tyle, by rzucić się w 
świat nieświadomości, ducha i nieznanego. Tam bowiem wiele odpowiedzi czeka na odkrycie. 

W niniejszej książce rozpoczniemy ów skok od zbadania takich elementów, jak ludzkie ego, 

świadomość i pamięć – one wszystkie w zdecydowanym stopniu wpływają na doświadczenie kontaktu 
z pozaziemskimi istotami. Zbadamy także świadomość i rzeczywisty paradygmat istot pozaziemskich, 
po to, by zdobyć perspektywę, która przygotuje nas do stawienia czoła kontaktom pozaziemskim (ET). 
Przede wszystkim jednak rozważymy stworzenie wspólnego gruntu – “miejsca",  gdzie ludzie i istoty 

background image

pozaziemskie będą mogły się spotkać na równej płaszczyźnie, by rozpocząć następną fazę w ewolucji 
człowieka. 

Tak wiele jest aspektów spotkań z istotami pozaziemskimi, że można by nimi wypełnić 

przynajmniej pięć tomów. Ponieważ musieliśmy ograniczyć nasz materiał do jednej książki, 
wybraliśmy jako temat zjawiska, które najbardziej nas ekscytują: jak ludzka psychika ma się do 
obecności bytów pozaziemskich. Mało wiemy na ten temat, a jeszcze mniej posiadamy narzędzi do 
zbadania tego zjawiska. Nie będziemy omawiać Niezidentyfikowanych Obiektów Latających (UFO), 
uprowadzeń czy rozbitych latających talerzy. Zamiast tego będziemy badać wewnętrzny krajobraz 
człowieka, kiedy otwiera się na kontakt z istotami pozaziemskimi. 

Dla niektórych te informacje mogą wydać się nieco ezoteryczne. Nie było to naszym celem. Nie 

znamy po prostu innego sposobu przekazania tych wiadomości, ponieważ zawarte w nich treści są 
same w sobie ulotne i nienamacalne. Niniejsza książka jest nie tyle analityczna co eksperymentalna –
próbuje raczej stymulować niż indoktrynować – odzwierciedlając nasze przekonanie, że kluczem do 
zrozumienia tego zjawiska jest wzbogacenie intelektu duchem i wyobraźnią. 

Jakże często zgłębianie spotkania lub obserwacji ET pomija ludzką część doświadczenia. W jaki 

sposób obserwator interpretuje owo zjawisko na głębszych poziomach psychiki i czy może to 
doprowadzić do większego zrozumienia istoty spotkania? Czy możemy zacząć patrzeć na to zjawisko 
poprzez doświadczenie obserwatora, nie zaprzeczając, że może także zaistnieć obiektywny odbiór ze 
strony bytu ET? 

Spotkanie z ET można postrzegać jako koan. Według buddyjskiej terminologii Zeń, koan jest 

zagadką, która nie posiada rozwiązania. Podobnie jak koan, UFO lub ET stwarzają możliwość 
rozprogramowania umysłu, otwarcia na oświecenie. Jednak UFO czy ET nie są same w sobie pełnym 
koan. My wraz z ET stanowimy koan – my razem jednoczymy się w jedną płynną ideę lub mandalę, 
kiedy tylko zbliżamy się do odpowiedzi, pytanie zmienia się! W tym momencie ten sam paradygmat, 
który określał pierwotne pytanie, przestaje istnieć. 

Kontakt z ET i pokrewne spotkania to koany, które wprowadzają nas na inny poziom świadomości 

w nas samych. Koncepcja poziomów nowej świadomości (która często jest uruchamiana koanem) to 
właśnie to, co chcemy wraz z tobą zbadać. Tak, owe widywane pojazdy rzeczywiście są tym, na co 
wyglądają: międzyplanetarnymi / międzywymiarowymi, statkami pilotowanymi przez istoty rozumne –
czasami bardzo podobne do nas – z własnymi zadaniami i własnym sposobem postrzegania 
rzeczywistości. Jednak nie neguje to faktu, że pierwotny efekt kontaktu dla obserwatora jest 
transformujący, a czasami przez to niepokojący. 

Właściwie, to nie szukamy dowodów na kontakt z ET, ale śladów kontaktu – śladów na powierzchni 

ludzkiej psychiki. Czy, jak kto woli, w metafizycznej medycynie sądowej. Jeżeli możemy odkryć, kiedy 
nastąpił kontakt, jak ludzka psychika przetwarza informacje i jak to doświadczenie jest interpretowane, 
wtedy być może będziemy mogli zrozumieć, dokąd te ślady prowadzą. 

Kontakt nie polega na lądowaniu statku kosmicznego, z którego wysiada ET i podaje nam rękę. 

Kontakt, to także nie wyciągnięcie nas siłą pośród nocy z ciepłego łóżka i poddanie nas medycznym 
badaniom. Kontakt nie przypomina w żadnym stopniu sytuacji, w której dwa odmienne gatunki tworzą 
holograficzne miejsce spotkania i zaczynają śnić ten sam sen. Kontakt, to następny krok w ewolucji 
człowieka. 

Większość materiału zawartego na niniejszych stronach jest channelingowana przez istotę 

(Sashę), która twierdzi, że fizycznie jest pozaziemską kobietą z planety w kolonii Plejad. Według 
Sashy, istnieje w przybliżeniu 250 zamieszkanych światów (z których większość krąży wokół gwiazd 
niewidocznych z Ziemi, w pobliżu Plejad). Dla ułatwienia nadała swojej planecie nazwę, która po 
angielsku brzmiałaby “Mandala". Nawet pomimo tego że większość czasu spędza na studiowaniu i 
współdziałaniu z różnymi gatunkami należącymi do Związku  Światów, Sasha nadal posiada własne 
przekonania, które są wypadkową historii jej gatunku i osobistej perspektywy. 

Materiał Sashy ma plejadiański posmak. Informacje o kontaktach, jakimi dzieli się z nami 

przedstawione są z plejadiańskiego punktu widzenia. W większości nie omawia kontaktów z mniej 
rozwiniętymi ewolucyjnie gatunkami, będącymi bliżej ludzi. Zamiast tego, skupia się na bardziej 
rozwiniętych ET, którzy genetycznie spokrewnieni są z ludzkością (Plejadianie, Essessani, przyszli 
Ziemianie i inni) oraz na wpływie ich kontaktów na ludzką świadomość. Z naszego punktu widzenia 
informacje i przekonania przedstawione tutaj przez Sashę, Bashara i Germane'a są powszechnie 
potwierdzane przez grupy ET, z którymi często pracujemy w naszych badaniach. 

W ufologii są takie kwestie, których naukowcy powszechnie unikają. Te zaniedbane sfery muszą 

background image

sobie radzić bez kontaktów. Zakrawa na ironię, że ufologia trwoni tyle energii mózgu na analizowanie 
zdjęć, omawianie danych i pisanie raportów. Tymczasem jedyna osoba naprawdę dotknięta 
spotkaniem (obserwator) jest ignorowana, dyskredytowana lub poddawana szczegółowym badaniom. 
Ów obserwator, bez wiedzy ufologów, może uosabiać najbardziej szokujące odkrycia w ludzkiej 
świadomości kiedykolwiek dokonane! Właśnie ci uczestnicy kontaktów poprzez pojedyncze ślady w 
dżungli nieznanego, mogą torować drogę, którą będzie musiała kiedyś podążyć ludzkość. 

Wkraczamy teraz w nowy wiek, w którym nie musimy nadal być ofiarami pozaziemskich kontaktów, 

które wchodzą w naszą rzeczywistość i są oceniane przez masy. Nadchodząca era wymaga od nas 
uczestnictwa w tym kontakcie. Jest to zjawisko, które wkroczy w życie każdego człowieka w jakimś 
momencie przyszłości. To niezaprzeczalne. Tego nie można zignorować. I z pewnością nie wolno 
tego odkładać na później. Nadejdzie taki dzień, kiedy będziemy musieli zaakceptować i potwierdzić 
naszą  własną ewolucję przez wejście w dorosłość gatunku i przez stanie się odpowiedzialnym 
mieszkańcem galaktyki. Jedyny sposób na pokonanie piętna “ofiar" w kontakcie z ET, to 
zapoczątkowanie go z własnej woli. 

Kontakt z nowo odkrytymi ludami i plemionami był częścią naszej ziemskiej historii oraz ważnym 

elementem naszego społecznego rozwoju. Tak więc kontakt z gatunkami pozaziemskimi jest częścią 
naszej ziemskiej ewolucji. Przez dobrowolne zachęcenie istot pozaziemskich do otwartego kontaktu, 
my, jako gatunek planetarny, wysyłamy znak do wszechświata, proklamujący naszą przemianę  –
naszą dojrzałość w galaktycznym społeczeństwie, którego zawsze byliśmy częścią, co jednak dopiero 
niedawno zaczęliśmy sobie uświadamiać. 

Bycie człowiekiem, to uświadamianie sobie własnych narodzin. Bóle porodowe, jakie dzisiaj 

odczuwamy, zapowiadają sukcesy jutra. Spotkania z ET nie są przyczyną tej transformacji; są 
symptomem. Jednak podczas tej dogłębnej przemiany potrzebne jest nam przewodnictwo, abyśmy 
nie krążyli po omacku. Dotarliśmy do punktu, w którym pomoc nie może nadejść z zewnątrz. Z tego
powodu musimy badać szczegóły naszego wnętrza – miejsca, w których ukrywamy nasze 
doświadczenia, które nie pasują do naszego sztywnego postrzegania rzeczywistości. Właśnie tutaj, 
pośród archetypów, stłamszonych wspomnień i wewnętrznych obaw, znajdujemy odpowiedzi 
dotyczące nas samych i naszego dopasowania do wszechświata. 

Fizyka kwantowa bada pogląd, według którego obserwator i obserwowany są elementami tego 

samego układu. 

Nie istniejemy w przypadkowym, luźnym wszechświecie, ale w gęstym gobelinie, w którym 

wszystkie elementy są ściśle splecione. ET, ich statki, kontakty, a nawet ufolodzy są częścią wielkiego 
tańca. Z niniejszej książki my wszyscy nauczymy się pewnych nowych kroków, aby razem tańczyć. 
Pamiętajmy jednak o jednym: muzyka nigdy nie ustaje i taniec jest wieczny. 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 1: PRZYGOTOWANI NA KONTAKT 

Czuję, że od każdego z nas zależne jest szukanie kontaktu, rozwijanie go,

jeśli do niego dojdzie i rzucanie wyzwania samym sobie,

by go wykorzystywać do intelektualnego,

emocjonalnego oraz duchowego rozwoju

zamiast przyzwalać, by ogarniał nas strach.

Whitley Strieber

Transformation 

Przez bardzo długo traktowaliśmy kontakty pozaziemskie jako coś, co nam się przytrafia. Często 

zastanawialiśmy się, dlaczego niektórzy ludzie najwyraźniej kontaktują się, podczas gdy inni 
bezustannie wpatrują się z zaciekawieniem w puste niebo. Czy to możliwe, że mamy w sobie jakąś 
zdolność do kroczenia do przodu, ku obszarom wspólnym z istotami pozaziemskimi? Jeśli tak, to co 
musimy zrobić indywidualnie, by przygotować się na spotkanie twarzą w twarz z ET? 

Kiedy zbierano materiały do niniejszej publikacji, jedna kwestia stała się oczywista: sposób, w jaki 

wyobrażaliśmy sobie idealny kontakt, w rzeczywistości ograniczał samo doświadczenie. Potrzebne 
jest nam nowe, pełne zrozumienie ET (i ludzkiej świadomości), co pozwoli nam przebić się przez 
sztywne przekonania co do ważności tego kontaktu. 

W tym rozdziale, Germane określa kontakt jako środek osobistego rozwoju. Celem idei Germane'a 

jest rozszerzenie granic i pola postrzegania naszej świadomości jeszcze bardziej, niż nam to 
wydawało się możliwe. Sasha kończy rozdział, odpowiadając na najpowszechniej zadawane pytania 
dotyczące kontaktów z ET. 

*     *     *  

Germane: Rozpocznijmy od omówienia przygotowania na kontakt pozaziemski. Zaczniemy od 

twierdzenia: nie ma żadnego czarodziejskiego klucza; nie ma żadnej czarodziejskiej pigułki; nie mą 
żadnej magicznej formuły, które wywołałyby kontakt. Jedyna rzecz, która wywoła upragniony kontakt 
to osobisty rozwój i rozumowanie, zmieniające twój pogląd na rzeczywistość. 

Nie chodzi nam o to, że kiedy twoje postrzeganie rzeczywistości zmieni się, sam przyciągniesz do 

siebie ów kontakt. Nie. Kontakt już trwa. Kontakt z ludzkością trwał już przed pierwszymi 
historycznymi zapiskami. Przez powyższe stwierdzenie rozumiemy, że kiedy zmieni się twoje 
postrzeganie rzeczywistości, kiedy zmienią się twoje poglądy, zobaczysz to, co działo się tu przez cały 
czas. 

Jedną z kwestii, które chcemy poruszyć w tej książce, jest podział ludzkiej świadomości, który 

umożliwi twojej świadomości odbieranie kontaktu już zachodzącego. Wpierw chcielibyśmy omówić 
siedem głównych idei. Proszę pamiętać,  że nie są to magiczne klucze. Te siedem punktów raczej 
pomoże ci zmienić, własny sposób postrzegania rzeczywistości w takim stopniu, abyś mógł dostrzec 
Kontakt, który już trwa od dawna. W żadnym razie nie jest to wszystko, co możesz robić. To dobry 
początek. Pomoże ci rozpocząć integrację twojej świadomości i nauczenie się ^ostrzegania w zupełnie 
odmienny sposób. 

1. Uznanie nieuchronności. Większość z was nie ma z tym problemów. W największej głębi 

swego ego uznaj rzeczywistość i nieuchronność otwartego związku z istotami nie z tego świata. Kiedy 
mówimy: “uznaj nieuchronność", to nie musi tu chodzić o twój świadomy, logiczny umysł. Mówimy o 
emocjonalnej zmianie. Jest to zmiana, która przeciwstawia się werbalnym opisom. To zmiana w tobie, 
gdzie emocjonalna pewność istnieje obok nieuchronności kontaktu. Nie jest to nadzieja na kontakt. 
Nadzieja oznacza istnienie wątpliwości, choćby małych. My natomiast mówimy o całkowitej pewności 
kontaktu na poziomie emocjonalnym. 

Jeśli ktokolwiek z was siedzi sobie i myśli: “Tak, emocjonalnie uznaję nieuchronność kontaktu", to 

powiemy,  że to wspaniale. Jednak są wydzielone części ludzkiej 'świadomości, które boją się, nie 
wierzą i osądzają to, do czego świadomy umysł nie sięga. 

Tak więc dla dobra tego ćwiczenia, udawajmy, że nikt z was nie osiągnął tego stanu. 

(Przepraszamy, jeśli to krzywdzi wasze ego! To ćwiczenie jedynie pomoże na dłuższą metę.) Ważnym 
jest, abyście dali sobie zezwolenie na grę i udawanie. Świadomość ET i innych istot (takich  jak 

background image

walenie) jest skora do zabawy. Aby osiągnąć wspólną  płaszczyznę, na której możecie się 
porozumiewać, także musicie umieć się bawić. 

Wejdź do samego siebie. Wyobraź sobie część siebie, która nie uznaje nieuchronności spotkania. 

Jak ona wygląda? I znowu, nie musisz długo się zastanawiać nad odpowiedzią. Poczuj ją. Wyślij to 
pytanie we wszechświat i zobacz, co się stanie. Twoja odpowiedź może przybrać następujący kształt: 
czy kryje się w tobie strach lub przerażenie, które mówią, że nie dojdzie do kontaktu? Jeśli tak, to jest 
to znak, że na poziomie emocjonalnym nie potwierdziłeś nieuchronności. Strach zawsze jest 
cudownym wskaźnikiem. 

2. Osobista prawda kontra dezinformacja. Jak dowiadujesz się w kręgach badaczy UFO, istnieje 

wiele różnych opinii. Ci z was, którzy przeprowadzają badania, są nieco zmieszani, słysząc je. 
Jednakże jedyna opinia, która naprawdę coś znaczy, to twoja własna. Właśnie ona podyktuje ci, w jaki 
sposób dojdzie do kontaktu. Tak więc rozpocznij od poziomu intelektualnego. 

Na poziomie intelektualnym zacznij odrzucać wszystkie te myśli, które według ciebie są 

pozbawione sensu. Kiedy odrobiłeś już to intelektualne zadanie domowe, poprosimy cię o wykonanie 
emocjonalnego zadania domowego. Wejdź do siebie i zadaj sobie następujące pytanie: “czy jest coś 
w kontakcie z ET, czego się boję?" Czy obawiasz się,  że zostaniesz porwany i poniżony? A może 
boisz się,  że ET zjedzą ciebie? Najpowszechniejszą obawą, istniejącą  głęboko w nas, jest to, że w 
momencie spotkania człowiek straci swoje ego. Ten strach to coś, do czego świadomy umysł nie 
zawsze ma dostęp, ponieważ świadomością rządzi ego. Dlatego właśnie twój intelekt nie na wiele się 
przyda w badaniu własnych, wewnętrznych przekonań. 

Wejdź do swego wnętrza. Bądź boleśnie szczery ze sobą. Najpowszechniejszy strach ludzkości, 

do którego intelekt nie ma dostępu, to strach przed utratą ego. Wyjaśnijmy teraz, co przez to 
rozumiemy, używając uproszczonej ilustracji. Siedzisz w swoim domu. Nagle, w ogrodzie za domem 
pojawia się jasne światło i przez okno przesącza się niebieska poświata. Adrenalina uderza. Słyszysz 
kroki zbliżające się do drzwi na tyłach domu. Puk, puk. Podchodzisz do drzwi i otwierasz je. Stajesz 
twarzą w twarz z Plejadianinem. 

Wielu z was czytających to może pomyśleć: “To takie podniecające. Objąłbym ich i zaprosił do 

środka." Ale na poziomach głębszych niż  świadoma interakcja dzieje się o wiele więcej. Kiedy 
otwierasz drzwi i spoglądasz na przybysza, jedno musi się zdarzyć. Musi pojawić się energetyczny 
most między wami, który utworzy wspólną  płaszczyznę, na której możecie się porozumiewać. 
Oznacza to, że twoje wibracje muszą bardzo szybko przyspieszyć. Kiedy to zachodzi, ego boi się i 
zrywa kontakt. Jeżeli uczyłeś się we śnie współdziałać z ET, wówczas nie będzie to tak traumatyczne. 
Jest to jeden z powodów, dla których dochodzi do kontaktów sennych. Jest to przyzwyczajanie się do 
energii ET. 

To właśnie to, co rozumiemy przez wchodzenie głęboko w siebie i szukanie własnej prawdy oraz 

własnych obaw co do kontaktu. Jeżeli możesz zbliżyć się do nich emocjonalnie, wówczas 
przyspieszysz własny rozwój i uzyskasz łatwiejszy kontakt, zamiast doprowadzać ego do paniki. 

3. Zaakceptować ludzkość. Ten punkt jest całkiem oczywisty. Jak można zaakceptować otwarty 

kontakt, kiedy nie można nawet zaakceptować siebie nawzajem? Jak można zaakceptować otwarty, 
partnerski i pełen poszanowania związek z Plejadianami, na przykład, jeżeli nie można dokonać tego 
w odniesieniu do ras czy seksualnych preferencji na Ziemi? Kontakt nie może zajść w najpełniejszej 
formie, dopóki ludzkość nie zaakceptuje samej siebie. Mówimy zarówno o poziomie świadomym jak i 
nieświadomym. 

Na poziomie świadomym wielu z was mówi sobie: “Tak, akceptuję równość wszystkich ludzi." Lecz 

na głębokim, emocjonalnym poziomie, ilu z was pragnie zrozumieć kogoś, kto was przeraża? Nie 
prosimy was o wybiegnięcie na ulicę i przytulenie wielokrotnego mordercy. Prosimy was jedynie o 
zbadanie waszej nieświadomej części, która odmawia zrozumienia ludzi wzbudzających w was strach. 
Zbadajcie to. Wejdźcie to środka. Kogo boicie się w społeczeństwie? Wybierzcie ich i przypatrzcie się, 
co reprezentują sobą. To będzie klucz do przeprowadzenia was przez lęki, które rozdzielają was od 
siebie i separują wasz gatunek od waszych pozaziemskich ojców. 

Jest to bardzo potężny krok. Jeżeli twój intelekt mówi ci, że wykonałeś już całą pracę potrzebną do 

tego, to tak nie jest. Lecz nie martw się o przejście tego poziomu. Nie o to tutaj chodzi. Cel procesu 
jest równie ważny jak sam proces. Zawsze będziesz potrafił akceptować więcej i kochać więcej. Nie 
jest to skończony proces. Jeśli spróbujesz dotrzeć do linii mety, odkryjesz, że tam faktycznie mety nie 
ma. Szukaj dalej. 

Wejdź do środka i szukaj tego, czego się boisz. Ucz się z tej wiedzy. Potem zacznij się uczyć, co ta 

background image

osoba w tobie reprezentuje. Następnie naucz się pojmować to, co jest w tobie w środku. Kiedy tak się 
stanie, twoja rzeczywistość zacznie się zmieniać. 

Wy wszyscy słyszeliście o tym, że tworzycie rzeczywistość od wewnątrz. Faktycznie wszystko, co 

widzicie, jest projekcją waszego wewnętrznego  świata. Szukajcie, aby poczuć (nie poznać) wasz 
związek z rzeczywistością dookoła. Uznajcie, że osoba siedząca obok, obojętnie, znana wam lub nie, 
jest waszym wytworem. Nie znaczy to, że ona nie istnieje poza wami. Wy po prostu tworzycie waszą 
wersję tej osoby, z którą współdziałacie. 

4. Porozumiewanie międzygatunkowe. To prawdopodobnie jest jeden z najłatwiejszych kroków. 

Na Ziemi macie wiele obcych gatunków i wszystkie z nich posiadają pewien rodzaj świadomości. Nie 
jest to ten sam rodzaj świadomości, jaki wy posiadacie, jednak jest to świadomość. Kiedy nauczycie 
się komunikować z odmiennymi gatunkami, zaczniecie zmieniać własną percepcję rzeczywistości tak, 
że sama rzeczywistość się zmieni. 

Kiedy sugerujemy, abyście nauczyli się porozumiewać, to nie mówimy o porozumiewaniu się 

według  waszych  zasad porozumiewania się. Nie oznacza to uwięzienia delfina w akwarium i 
nauczenia go, jak komunikować się w języku migowym. To są wasze zasady porozumiewania się. 
Zamiast tego sięgnijcie do jego świata. Wy też nie musicie wyłącznie grać według jego zasad. 
Znajdźcie wspólny obszar. Gwarantujemy, że jeśli zechcecie dotrzeć do takiego obszaru, delfiny też to 
zrobią. Jeśli spodziewacie się, że ich świadomość będzie porozumiewać się z wami według waszych 
zasad, to zawsze doznacie rozczarowania. One nie znają waszych zasad! 

Wasze zasady mogą być proste dla was, ale nie dla tych, z którymi próbujecie się porozumieć. Na 

tym polega trudność programu SETI (skrót od Search for Extraterrestial Intelligence – poszukiwania 
pozaziemskiej inteligencji – program badawczy, którego celem jest skontaktowanie się z 
pozaziemskimi cywilizacjami za pomocą fal radiowych; przyp. tłum.). Wysyłacie fale radiowe w 
kosmos i szukacie obcych transmisji radiowych, spodziewając się,  że oni porozumieją się według 
waszych zasad. To zupełnie jak wysyłanie znaków dymnych do NASA z nadzieją na odpowiedź! 
Jednak jest to część całego procesu uczenia się i dojrzewania. Jest to bardzo pozytywny krok dla 
waszego gatunku. Ci z was, którzy są wizjonerami, mogą pchnąć to nieco dalej, ucząc się wchodzić 
na wspólny obszar i porozumiewać się tam. 

Ci z was, którzy doznali kontaktu z ET we śnie, odkryli sposób wchodzenia na wspólny obszar 

poprzez stan snu. We śnie ET nie porozumiewają się z wami według waszych zasad ani też według 
własnych zasad. W tym przypadku stan snu jest wspólnym obszarem. Potem, kiedy ludzie budzą się, 
są sfrustrowani, ponieważ nic nie pamiętają. Mówią: “A niech to, te pozaziemskie stwory! Dlaczego nie 
porozumiewają się ze mną, kiedy nie śpię,  żeby to miało jakieś znaczenie!" Ta lekacja polega na 
zrozumieniu języka wspólnego obszaru. 

5. Konfrontacja obaw. Ludzie boją się pewnych rzeczy. Na przykład węży lub zamkniętych 

pomieszczeń. Obawy, o których my mówimy, nie należą do tego rodzaju. Mówimy o strachu, którego 
wasz rozum nie zna. Mówimy o strachu, z którym wasz umysł  żyje. Wasz świadomy umysł / ego 
chroni was przed poznaniem tych strachów. O nich właśnie mówimy. 

Znowu kusi was, żeby poddać to analizie intelektu. Wasz intelekt jest odbiciem waszego 

świadomego umysłu (ego) i dlatego nie może przekazać wam, czego boi się świadomość. Zatem po 
to, by uporać się z tymi głębokimi, wewnętrznymi strachami, będziecie musieli pracować na innych 
poziomach. Każdy z was może znaleźć  własne narzędzia. Jednak oto kilka przykładów: rebirthing, 
regresja czy cokolwiek innego wykorzystującego archetypy, marzenia senne lub pewne rodzaje 
rytuałów Indian. Rób cokolwiek, by otworzyć nieświadomość. Zmiany, których doświadczysz, mogą 
być  głębokie. Niektórzy z was mogą doświadczyć olbrzymiej swobody. Inni okresu niepokoju. Nie 
uznawajcie tego niepokoju, jeśli wam się przytrafi, za negatywny. Taki nie jest. Świadomość jest 
niczym puszka Pandory. Kiedy otworzysz wieko nieświadomości, wychodzi wiele straszydeł, zanim 
wszystko się uspokoi. 

Cóż więc to ma wspólnego z przygotowaniem do kontaktu? Przedstawimy wam przykład. 

Wyobraźcie sobie ciało kobiety, która mówi do was. Przyjmijcie, że głowa to jej świadomy umysł. 
Obszar od szyi do ud to jej podświadomość; od ud do stóp jest nieświadomość. 

Ci z was, którzy siedzą z tyłu widowni, widzą  ją tylko od piersi w górę.  Łatwo jest przyjąć,  że 

jedynym ważnym elementem jest jej głowa. Z tego punktu odniesienia, jedyną wartościową rzeczą, 
którą możesz poddać ocenie, jest jej głowa. Dlatego jej głowa musi rządzić tą interakcją. 

W taki właśnie sposób patrzycie na siebie. Kiedy rozmawiacie z przyjaciółmi, rozmawiają wasze 

ego (to znaczy głowy). A co z resztą – podświadomością i nieświadomością? Czy one także ze sobą 

background image

rozmawiają bez udziału głowy / ego? Tak! 

Kiedy na przykład ET wchodzi do pokoju, widzi całe dato swego rozmówcy, nie tylko jego głowę / 

ego. ET rozpoznaje to ciało holistycznie. Nie jest to tylko gadająca głowa, ale część organizmu. To 
właśnie rozumiemy jako podzielenie. 

Kiedy, słuchając mówiącego, znajdujecie się z tyłu pomieszczenia, widzicie jedynie jego głowę, 

przyjmujecie,  że jest to jedyna ważna rzecz. Dokonujecie podziałów. Głowa (ego), tors 
(podświadomość) i nogi (nieświadomość) uznawane są za osobne elementy, które nie mają związku 
ze sobą. Uczycie się, jak żyć z takim podziałem. Kiedy ET porozumiewa się z tobą, twoja cała istota
(używając analogii do nóg, torsu i głowy) słyszy ową rozmowę. Każdy element inaczej przetwarza 
informacje. Ponieważ jednak omyłkowo nakłoniłeś się do uwierzenia, że jedyną ważną rzeczą jest 
głowa / ego, wierzysz, że kontakt jest nieważny, jeżeli dominującym odbiornikiem porozumienia nie 
jest głowa / ego. Wiadomość, jaką wysyłasz, brzmi: “Nie komunikuj się ze mną, jeżeli moja głowa / 
ego tego nie słyszy!" 

ET jednak nie pojmuje takiego podziału. Będzie się porozumiewał z tobą, na jakimkolwiek poziomie 

mu się uda, czyli, jak się przekonasz, na poziomie podświadomości. ET nie rozumie, dlaczego go nie 
słyszysz całą istotą i dlaczego nie odpowiadasz. Nie reagujesz, ponieważ ta część ciebie, która 
faktycznie odbiera przekaz (tors / podświadomość lub nogi / nieświadomość) nie może odpowiedzieć, 
używając języka głowy / ego. Tak więc twoja głowa / ego nie postrzega interakcji w ogóle. Oto, co się 
dzieje, kiedy świadomość jest podzielona. Problem nie polega na ignorowaniu was przez ET. Rzecz w 
tym, że tors / podświadomość i nogi / nieświadomość słyszą przekaz, ale jedyna część ciebie, która 
może odpowiedzieć w tej rzeczywistości i przekazać informację do intelektu, to głowa / ego! I przez 
cały czas głowa / ego mówi: “Cóż, nie ma żadnych ET, ponieważ ja nie słyszę żadnego przekazu!" 

Może się wydawać, że odeszliśmy daleko od tematu konfrontacji waszych obaw. Jednakże wasze 

obawy są osadzone w podzielonych częściach was samych i strach wywołuje taki podział. Jest to 
bardzo logiczny i porządny sposób zapewniania sobie bezpieczeństwa. Jest to mechanizm obronny, 
który spisuje się całkiem nieźle. Zadajcie więc sobie następujące pytanie: “Co jest ważniejsze? Zostać 
podzielonym i oddać ego iluzji bezpieczeństwa czy też nauczyć się ujednolicania i zintegrować się 
jako istota?" Po to, by tego dokonać, będziecie musieli skonfrontować własne obawy. Kiedy już tak się 
stanie, ET będą mogli rozmawiać z wami jak z pełną osobą. Wówczas będziecie mogli odpowiadać 
jak pełna osoba. 

Tak więc od każdego z was zależy wybór tego, co chcecie zrobić. Oto dlaczego konfrontowanie 

obaw znajduje się na tej liście. Jeżeli tego nie zrobicie, zintegrowanie poziomów świadomości będzie 
niezmiernie trudne. 

6. Integrowanie siebie. Jeśli pragniecie umocnić wszystkie poziomy waszej istoty oraz wyrazić i 

potwierdzić wszystkie aspekty waszego bytu (w połączeniu z konfrontacją obaw), to proces integracji 
będzie bardzo szybki. Kiedy dojdzie do tego, wasza percepcja rzeczywistości zacznie się zmieniać. 
Kontynuujmy tę analogię. 

Siedzisz w ostatnim rzędzie i obserwujesz mówiącą. Wcześniej widziałeś tylko jej głowę, ale ona 

właśnie staje na krześle. Widzisz teraz jej ręce, których ruchy podkreślają jej słowa. Uświadamiasz 
sobie,  że nogi mówiącej przenoszą jej głowę. Wcześniej nie myślałeś o tym, dlaczego jej głowa 
przemieszcza się, ale teraz staje się jasne, że istnieją jeszcze inne części jej ciała, dotychczas 
ignorowane, które także uczestniczą w komunikowaniu się z tobą. Teraz widzisz, że głowa 
przytwierdzona jest do dala..  Głowa nie może działać bez innych elementów. Organizm działa jako 
holistyczna jednostka. 

Najważniejsze, co przydarzy się podczas przygotowań na kontakt, to zmiana percepcji. Kiedy to się 

zmieni, zmieni się twoje doświadczenie. Kiedy zaczniesz sobie wyobrażać, co się dzieje poniżej głowy 
(jak w analogicznym przykładzie), wówczas nauczysz się integracji i jednolitego spostrzegania. Wtedy 
spojrzysz na rzeczywistość  w całkowicie odmienny sposób. Zaczniesz akceptować wszelkie 
porozumiewanie się bez względu na poziom, na jakim jest odbierane. A co najważniejsze, staniesz się 
pewniejszy, wchodząc na wspólny obszar między wami. 

7. Odzyskaj swoją moc. To określenie słyszeliście w wielu grupach autoterapii. Co to 

rzeczywiście znaczy w praktyce? Mówiąc krótko, przekazaliście siłę innym, by powiedzieli wam, czym 
jest rzeczywistość. Na przykład, wy jako naród pozwoliliście waszym władzom przekonać wielu z was, 
że latające talerze i ufoludki nie istnieją. Ten typ zaufania zewnętrznemu potwierdzeniu powoduje 
rozdział między ludźmi. 

Kiedy mówimy o sile, mówimy także o całościowej sytuacji UFO. Gdyby wszyscy, zaangażowani w 

background image

ufologię, zjednoczyli się (zamiast spierać się o błahostki), skonfrontowaliby tych, którym zawierzyli i 
zażądaliby oddania siły – wróciłaby do nich. Ale możecie być ofiarami i jednocześnie czuć moc. By w 
pełni dysponować mocą, będziecie musieli działać dla stworzenia rzeczywistości takiej, jaką wolicie. 

Co to zatem znaczy? Wy wszyscy, którzy wierzycie mocno w istnienie ET, jako grupa musicie 

zacząć zachowywać się, jakby ufoludki naprawdę istniały. Przestańcie walczyćze sobą. Zacznijcie żyć 
rzeczywistością, która prawdziwie odzwierciedla wasze poglądy. Ci z was, zainteresowani UFO, nie 
pytają wcale, czy to zjawisko istnieje. Wy wiecie, że istnieje, więc zacznijcie działać jak ono! Ta 
potężna myśl wprowadzi potężną zmianę w działaniu, co następnie zmieni samą rzeczywistość. Jest 
to o wiele potężniejsze, niż można sobie wyobrazić. 

Co to znaczy na poziomie osobistym? Oznacza to, że odebranie własnej siły jest kulminacyjnym 

punktem tych siedmiu' stadiów. Kluczem odzyskania osobistej siły jest skonfrontowanie własnych 
obaw. Oddaliście własną siłę obawom i one przez to stają się większe od was. One powstrzymują was 
przed działaniem. Kiedy pracujecie nad swoimi lękami i konfrontujecie je, automatycznie zaczynacie 
odbierać należną wam siłę. 

Stadia te nie są linearne; nie musicie zaczynać od stadium pierwszego i skończyć go przed 

podjęciem następnego. Jest to model czterowymiarowy. Wybierzcie poziom, który możecie teraz 
wykonać. Lub, który was ekscytuje. Nie martwcie się kolejnością, ani ukończeniem jednego przed 
podjęciem następnego. One zachodzą jednocześnie. Odkryjecie, że po przejściu przez wszystkie 
stadia, zaczniecie wszystko od początku na nowym poziomie. Będziecie przechodzić przez te stadia w 
cyklach i wznosić się na coraz wyższe poziomy własnego rozwoju. 

*     *     *  

Sasha. Pewien człowiek opowiedział nam kiedyś historię, którą my chcielibyśmy wam przekazać. 

Człowiek ten pełen był wewnętrznego, dziecięcego  żalu. Pewnego wieczoru słuchał muzyki na 
bębnach i rozpaczając, zaczął  bębnić w rytm muzyki. Słońce zachodziło. Mężczyzna bębnił, płakał, 
rozpaczał, przepełniony bogactwem uczuć. Spojrzał w górę i zobaczył jaskrawy obiekt na niebie 
ponad drzewami, jednak nie zwrócił na niego specjalnej uwagi. Kiedy spojrzał w górę ponownie, 
zobaczył trzy pionowe światła, dotykające siebie. Mężczyzna nie przerywał  bębnienia i płaczu, 
uniesiony  ładunkiem emocjonalnym tej chwili. Gdy emocje osłabły, mężczyzna zauważył,  że trzy 
światła nie są już blisko siebie; pozostało tylko jedno. Kiedy taśma się skończyła i on przerwał grę, 
zauważył, że ostatnie światło też znikło. 

Uwielbiamy tę historię, ponieważ ilustruje coś, co według nas jest bardzo ważne jeśli chodzi o 

kontakt z ET. Światła, które widział  mężczyzna, to statki. Niekoniecznie przyleciały do niego, kiedy 
bębnił; to raczej energia, którą wytworzył  bębniąc,  żaląc się i przepełniając się emocjami, zmieniła 
jego rzeczywistość w taki sposób, że zobaczył statki, które były tam bez względu na całą sytuację. 
Chcielibyśmy wskazać tutaj kilka punktów, które uczyniły to doświadczenie tak głębokim. 

Po pierwsze, emocje mocno go pochłonęły;  żalił się, płakał i oddawał się uczuciom. Oddał się 

tamtemu momentowi. Pasja wypełniała całe jego ciało. Germane mówił, że ludzka świadomość składa 
się z pewnych przedziałów. Bębnienie i rozpacz tego człowieka były otwarciem drzwi w tych 
wszystkich przedziałach, aby mogły one wymieszać się. Kiedy już się połączyły, jego percepcja 
rzeczywistości musiała się zmienić. Człowiek przekazał (dokonał channelingu) ogromny ładunek 
energii poprzez działy świadomości, by osiągnąć pewien stopień integracji. 

Innym aspektem jest samo bębnienie. Germane mówił o roli technik Indian Ameryki w 

przechodzeniu w inny stan świadomości. Bębnienie jest jedną z nich. Nie musicie biec do sklepu po 
bębny! Istnieją inne techniki, które działają równie dobrze. Dla tego człowieka bębnienie było 
połączeniem z pierwotnym ja. Pozwoliło, by inne części istoty tego człowieka wyłączyły mechanizmy 
obronne. Mężczyzna mógł wtedy otworzyć się i doświadczyć form ujednolicania. Jest to przykład 
działania bez głowy – nie odkładania głowy na bok, lecz po prostu niepozwalania głowie rządzić. Oto, 
jak ET mogły ujrzeć tego człowieka całościowo ze statków. Oto, dlaczego ów człowiek jako cała istota 
mógł ich zobaczyć. Przełamał bariery. Gdyby nie bębnił i nie wyszedł na ganek, najprawdopodobniej 
nie ujrzałby ich. Oni byliby tam, ale on nie widziałby ich. Takich zdarzeń będzie coraz więcej. 

Jednym z naszych ulubionych przykładów są australijscy aborygeni. Aborygeni mają bardziej 

otwarty kontakt niż jakakolwiek inna grupa ludzi na całej Ziemi. Dzieje się tak za sprawą ich zdolności 
do wchodzenia w tak zwany przez nich czas snu. Według zachodniej definicji jest to pora udawania 
się na spoczynek. Można powiedzieć, że postrzegana jest jako osobny przedział. Dlatego człowiekowi 
Zachodu na jawie bardzo trudno jest osiągnąć marzenia typowe dla czasu snu. Dzieje się tak dlatego, 
że podzieliliście swoją świadomość. Jednak aborygeni wchodzą i wychodzą z czasu snu i czasu jawy 

background image

zupełnie  łatwo. Posiadają zdolność przekraczania tej bariery. Potrafią uczynić  tę barierę zupełnie 
cienką. To, co zachodzi w czasie snu i na jawie, jest dla nich równie ważne i rzeczywiste. Jest to inne 
uwarunkowanie kulturowe. 

Oczywiście nie prosimy was o pozbycie się waszego zachodniego uwarunkowania, ale bardzo 

korzystne byłoby dla was rozpoczęcie zrównoważenia waszego zachodniego uwarunkowania 
filozofiami innych regionalnych kultur. Odkryjecie wtedy, że to zrównoważy was w taki sposób, iż 
poczujecie, jak będą otwierać się właśnie te poziomy. 

Chcielibyśmy opowiedzieć wam jeszcze jedną historię. Niektórzy z was już  ją  słyszeli. Ziemski 

podróżnik Magellan odwiedził odległą wyspę zamieszkaną przez tubylczą ludność. Zakotwiczył na 
morzu wielki żaglowiec i na wyspę przedostał się wraz z załogą w małych łodziach. Kiedy dotarli na 
brzeg, przywitali ich tubylcy. Pomimo że widzieli, jak mężczyźni w łodziach wiosłowali w stronę brzegu, 
to nie wiedzieli, skąd łodzie przybyły. Wyglądało na to, że znalazły się znikąd. 

Magellan próbował wyjaśniać, że przypłynęli z wielkiego żaglowca zakotwiczonego nieco dalej od 

brzegu. Tubylcy nie widzieli statku. Przyczyna tego była taka, że w konstrukcji swojej rzeczywistości 
nie posiadali dotąd informacji o takim przedmiocie. Akceptowali łodzie wiosłowe, ponieważ wyglądały 
jak ich canoe, ale statek z masztami nie pasował do ich poglądu na rzeczywistość. 

Ludzie Magellana rozmawiali z szamanami tejże społeczności. Dzięki wyobraźni i powtarzanym 

opisom żaglowca szamani ostatecznie ujrzeli go zakotwiczonego na morzu. Kiedy potrafili sobie statek 
wyobrazić, stało się tak, jakby zdjęto im opaskę z oczu. Byli oszołomieni. Następnie obowiązkiem 
szamanów było przełożyć informację o statku dla innych tubylców. Pojęcia oznaczające zakotwiczony 
żaglowiec grupa wyspiarzy musiała powtarzać kilkakrotnie, zanim wszyscy mogli go zobaczyć. 

Podobna sytuacja ma miejsce dzisiaj. Jeżeli spojrzycie na wasze społeczeństwo jako na całość, to 

stwierdzicie,  że większość jego wyobrażeń dotyczących kontaktów z ET pochodzi raczej z 
nierzeczywistości niż z rzeczywistości. Kiedy wasz lud wyrobi sobie wspólną wizję kontaktu z ET, 
ujrzycie wtedy kontakt, który trwał od dawna. Bez wątpienia tak właśnie się stanie! Jest to jeszcze 
jeden powód, dla którego polecamy pewne szamańskie rytuały i praktyki Indian amerykańskich. 
Będziecie mogli wówczas ujrzeć to, co już zaszło i co jeszcze ma się stać. 

Trudno jest to opisać  słowami, ponieważ prosimy was o ujrzenie czegoś, czego jeszcze nie 

widzicie. Porozumiewamy się więc, w jak najlepszy sposób wykorzystując analogie. Bezsprzecznie 
wasza zdolność do uczestnictwa w kontakcie będzie równa waszej zdolności do postrzegania. 
Pomogą w tym nauki szamanów wraz z zaleceniami danymi przez Germane'a. Celem jest przejście 
poza to, co znane, do nieznanego. Przyjmijcie automatycznie, że od razu nie zobaczycie wszystkiego.

#Jeżeli tak się dzieje, to dlaczego rolnik o konserwatywnych poglądach, gdzieś na pustkowiu, 

doświadcza kontaktu z UFO? Czy jego pogląd na rzeczywistość jest na tyle elastyczny, by dopuścić 
do takiego kontaktu?#
 

To bardzo dobre pytanie. Nie robimy tu porównań. Na przykład: nie twierdzimy, że jeśli Joe ma 

elastyczny pogląd na życie, to dozna kontaktu, a jeśli Mary nie ma takiego poglądu, to nie będzie 
miała kontaktu. Im większa liczba osób, które są elastyczne w swych przekonaniach, tym większa 
grupa będzie elastyczna i otwarta. Tak więc ktoś o sztywnych poglądach na rzeczywistość nie musi 
wierzyć, aby zobaczyć. On widzi, ale ludzkość nie. W szerszej perspektywie, ów ktoś widzi to, 
pozostając w służbie ludzkości. 

Oto przykład. (Proszę nie brać tego dosłownie.) Jeżeli 60% ludzkości Ziemi miałoby elastyczny 

pogląd na życie, to powstała krytyczna masa przesunęłaby zbiorowy punkt widzenia do tego stopnia, 
że wasza zdolność jako całości do tworzenia kontaktu zostałaby zmieniona. (Nie potrafimy podać 
dokładnie tej wielkości, ponieważ nie jest to kwestia ilości, ale jakości energii.) Rolnik zobaczył UFO 
dzięki własnym powodom i własnemu rozwojowi. Na innym poziomie doświadczył on tego dla dobra 
ludzkości, aby pomóc w utrwalaniu elastycznego poglądu na rzeczywistość. To w ostateczności 
uruchomi masowe zmiany w percepcji. 

#Kiedy to się stanie?# 
Cóż, kiedy macie ochotę na stworzenie tego. To może stać się jutro albo za dwadzieścia pięć lat. 

Najbliższe dwadzieścia pięć lat dostarczy największego potencjału dla zmiany w percepcji 
rzeczywistości. Czytamy prądy prawdopodobnej rzeczywistości, a zmieniają się one z każdą chwilą. 

W waszej wspólnej świadomości działa teraz siła tworzenia. Kiedy będzie ona na tyle silna, by 

umożliwić całkowitą zmianę, wtedy zmieni się percepcja. Niekoniecznie znaczy to, że wszyscy na 
waszej planecie uwierzą w UFO. Nie o tym mówimy. W taki sposób to się nie może objawić. Będzie to 

background image

raczej delikatne przesunięcie w postrzeganiu rzeczywistości przez człowieka. Może to zupełnie nie 
mieć związku z UFO. Kiedy jednak wasza percepcja zmieni się, odwiedziny istot pozaziemskich staną 
się naturalnym fragmentem waszej rzeczywistości. Nie będzie to nic obcego czy przerażającego. 

Większość z was zna efekt setnej małpki. Na wyspie grupa małp zaczęła wykonywać pewną 

czynność. Gdy coraz więcej małp nauczyło się jej, w końcu inna grupa małp na odległej wyspie 
podjęła tą samą czynność w sposób spontaniczny. Jest to przykład przekazywania informacji przez 
pole morfogenetyczne, czy też niefizycznej stacji przekaźnikowej  łączącej wszystkie świadomości. 
Ten proces zachodzi także w przypadku ludzi; będzie odgrywał zasadniczą rolę w nakłonieniu 
zbiorowej świadomości do postrzegania rzeczywistości w sposób odmienny na tyle, by zaakceptować 
ideę kontaktu z ET. Nie możecie zmierzyć tego za pomocą świadomości, ponieważ to nie pojawia się 
w świadomym umyśle. 

#Jeżeli chodzi o ET, które już. się tutaj znalazły, co one z tego mają? Po co się tutaj zjawiają?# 
Tyle jest istot związanych z Ziemią, że nie ma jednego celu dla nich wszystkich. Jednak są cele 

wspólne. Jeden z nich jest karmiczny. Istnieje wiele ET, które czują, że w przeszłości na przykład źle 
współdziałały z ludzkością, pozwalając im czcić się jako bogowie. Zatem znalazły się tutaj, by 
spróbować naprawić to zło, które popełniły. 

Inną motywacją są po prostu dobre stosunki sąsiedzkie. Chcą podać rękę komuś, kto ma wejść do 

galaktycznej społeczności. Przynoszą wam, jako nowym sąsiadom, zwyczajowy poczęstunek. Niosą 
w ręku talerz i dzwonią do waszych drzwi. Widzą, że światło się pali, ale nikogo nie ma w domu! (Tego 
nie mogliśmy wytrzymać!) 

My uważamy was za część nas samych. Tak samo jak wy na Ziemi jesteście jednym ludem, tak 

samo my wszyscy w kosmosie jesteśmy jednym ludem. Naprawdę podoba nam się przygotowywanie 
was do wejścia w kosmos. To jest tak łatwe. Istnieje wiele rzeczy, na które będziecie musieli zostać 
przygotowani. Jest to jedna z przyczyn, dla której wasz program kosmiczny nie oderwał się od Ziemi. 
Nie pozwolicie sobie na udanie się w przestrzeń bez przygotowania na to, co was czeka. Nie macie o 
tym pojęcia. To nie jest to samo co Star Trek! 

Wasz opis tego przedsięwzięcia jest rodzajem jakby hotelu unoszącego się w przestrzeni 

kosmicznej. Jednak sama przestrzeń to nie to samo co kosmiczny rejs. Kiedy już opuścicie pole 
grawitacyjne waszej Ziemi (a dokładniej, wasz system słoneczny), to nie będziecie mieli, wasza 
świadomość nie ma, żadnego urządzenia naprowadzającego was na dom, na wasze związki z 
czasem, przestrzenią i wewnętrznymi zmianami. Nie możecie udać się w kosmos, nie będąc na to 
przygotowani. 

Nie chodzi nam o to, by powstrzymać was przed podróżami kosmicznymi, nie. Sami siebie 

powstrzymacie, jeżeli nie będziecie gotowi. Podróżując teraz w systemie słonecznym, możecie 
orientować się według pól grawitacyjnych niektórych planet. A jednak będzie to trudne, dopóki wasza 
świadomość nie uelastyczni się. 

Ci z nas, którzy pozostają w kontakcie z ludźmi, chcą was na to przygotować. Chcemy nauczyć 

was łatwiejszego sposobu. 

#Myślę, ze aby bezpośredni kontakt nabrał znaczenia, musi zaistnieć pewien wstępny telepatyczny 

kontakt.# 

Całkowicie zgadzamy się z tobą. Wszyscy ludzie, którzy mieli jakikolwiek kontakt na bardziej 

fizycznej płaszczyźnie, byli do niego uprzednio przygotowani telepatycznie. Owo przygotowanie 
zachodzi także podczas snu, medytacji lub jest bezpośrednio przekazywane do podświadomości lub 
nieświadomości. 

Sporo zachodzących kontaktów odbywa się między wami a waszymi przyszłymi reinkarnowanymi 

wcieleniami. Te kontakty mogą być przyszłymi ziemskimi powrotami do lat dziewięćdziesiątych (które 
właśnie trwają) lub przyszłymi plejadiańskimi oraz innymi rasami wracającymi na spotkania z 
przeszłymi wcieleniami. Gdybyście wszyscy dysponowali teraz technologią pozwalającą wrócić do 
XVII wieku, do własnego życia, po to by nauczyć wasze przeszłe wcielenie, na pewno zrobilibyście to. 
Oto, co czyni wiele ET. Wracają w czasie do swych poprzednich wcieleń. 

Powiedzmy,  że przeżyliście odwiedziny ET z przyszłego wcielenia. Opiszemy to, co 

najprawdopodobniej wydarzyło się: w tej chwili widzisz stojące przed tobą przyszłe wcielenie; jesteś 
jednocześnie obydwiema osobami. Patrzysz własnymi oczami, a także oczami ET. Dezorientacja 
pojawia się, gdyż ego będzie zdecydowanie dominujące. 

Gdybyś  był zintegrowaną istotą,  świadomą swoich różnych aspektów,  podwójna  percepcja nie 

background image

byłaby tak dogłębna czy dezorientująca. Jak widzicie, jednym z powodów, dla których ET nie 
podchodzą pod wasze drzwi, jest ich niechęć do wywoływania masowej dezorientacji. 

#Wspomniałeś 'Star Trek' oraz to, ze nasze doświadczenie z Federacją oraz z podróżowaniem w 

kosmosie nie będzie przypominało tego, co znamy z telewizji. Czy możesz wypowiedzieć się na ten 
temat?#
 

Chodziło nam o to, że gdybyście teraz na Ziemi potrafili zbudować statek i polecieć w kosmos, nie 

doświadczylibyście rzeczywistości  Star Trek. Dzieje się tak z powodu obecnego podziału waszej 
świadomości. Nie jesteście zintegrowani, więc będzie to niezmiernie dezorientujące. Jednakże, gdy 
zintegrujecie te podziały i staniecie się bardziej pełni, wtedy, jak wyjdziecie w kosmos, dezorientacja, 
która się wówczas pojawi, będzie częścią naturalnego doświadczenia, a nie osłabieniem. 

Gdybyście wszyscy byli zintegrowani, wtedy upodobniłoby się to do Star Trek. Stworzylibyście 

sztuczną grawitację i standardowy zegar, z którym wszyscy zgodziliby się. Jednak musielibyście 
narzucić te sprawy rzeczywistości, ponieważ nie pojawią się one w naturze. Dopiero po integracji 
będziecie mogli funkcjonować w kosmosie w taki sposób, by narzucić te złożone idee. 

#Wygląda na to, ze opisujesz coś, co jest funkcją emocji a nie fizjologicznym rozwojem.# 
Tak, chociaż emocjonalny rozwój wpływa na rozwój biochemiczny. Poziom emocjonalny jest teraz 

najważniejszy. Gdy rozwijacie się i zmieniacie, wasze biochemiczne poziomy także się zmieniają. 
Chemia waszych mózgów zmieni się. Kiedy chemia mózgu zacznie się zmieniać, będzie w stanie 
postrzegać wielowymiarowe. 

Słyszeliście o tym, że zdecydowany procent waszych mózgów nie jest używany. Często 

zastanawialiście się, dlaczego. Duża część nieużywanych obszarów wykorzystywana jest dla 
wielowymiarowych myśli. W przeciągu ostatniego roku ci z was, którzy czytają te słowa, bardziej 
wykorzystali pojemność mózgu. Może to zostać wykazane przez wasze nowe zdolności do używania 
wielowymiarowych myśli, czego nie potrafiliście użyć jeszcze rok temu. 

#Często myślałem, ze są statki kosmiczne ukrywane jako gwiazdy. Czy możesz tym się zająć?# 
W zdecydowanej części nasze statki nie pojawiają się jako gwiazdy. Jednak niektóre to czynią. 

Przeważnie dzieje się rzecz następująca: zbiorowa świadomość pragnie odsłonić się przed energią 
tych statków. Jednak teraz zbiorowa świadomość nie zna innego sposobu jak tylko postrzeganie ich 
jako nieszkodliwe gwiazdy. Tubylcy Magellana widzieli łodzie wiosłowe, ponieważ wyglądały one jak 
ich własne canoe. Wy widzicie statki jako gwiazdy (lub samoloty), ponieważ tylko tak potraficie 
wytłumaczyć tę energię. I znowu, niekoniecznie jest to związek jeden na jeden. Jeżeli Joe widzi UFO 
w kształcie samolotu, nie dzieje się tak koniecznie dlatego, że Joe nie może ujrzeć statku. Joe 
odzwierciedla całość jako część zbiorowej świadomości. Gdy ta świadomość zmieni się (co właśnie 
teraz zachodzi), zaczniecie widzieć inne sposoby manifestowania tej energii. Przykładem są kręgi w 
zbożu na polach. Jest to jedna z form, w jakiej energia ET zaczyna objawiać się, gdy wasza percepcja 
staje się bardziej elastyczna. 

Kręgi w zbożu, to zdecydowanie efekt wspólnego obszaru istniejącego między ludźmi a ET. Kręgi 

te są bardzo rozmyślną próbą porozumienia. Teraz jednak to porozumienie może być dostrzeżone 
poprzez użycie symboliki. Nie można go postrzec takim, jakim naprawdę jest. 

Nie chcemy, abyście wypadli za burtę, myśląc, że każdy samolot na niebie, to statek kosmiczny. 

Ostatecznie nie ma to znaczenia, czy jest to samolot czy pojazd kosmiczny. Znaczenie ma natomiast 
to, że czujecie tę energię, uznajecie ją w sobie. Niech się dzieje i niech to nie będzie waszą obsesją. 
Pomoże to wam rozwinąć elastyczność waszych percepcji. 

#Czy istnieje jakaś konkretna grupa ET rozmyślnie preferująca kamuflowanie się?# 
Przede wszystkim, gdybyśmy chcieli przebrać się, moglibyśmy zrobić to dużo  łatwiej niż udając 

gwiazdy! Większość ET z zaawansowaną technologią mogłaby się ukryć w prostszy sposób. Dlatego 
przyjmijcie, że jeżeli oni kamuflują się, to chcą, abyście wiedzieli, że oni się kamuflują! Jeżeli chodzi o 
powód, dla którego tego chcą, to istnieje tak wiele motywów, jak wiele jest ET. Jednym z nich może 
być chęć zmuszenia was do myślenia i przebicia się przez mur, by stać się bardziej elastycznymi. 

Nie chcielibyśmy mówić zbyt wiele o negatywnych przypadkach, które się zdarzają, ponieważ 

stanowią one bardzo mały procent. Jednak pewne rzeczywiście negatywne grupy chcą zabawić się z 
waszymi umysłami. Chcą wywołać u was strach, obsesję i paranoję. To generuje energię, z której oni 
mogą korzystać. Nie dzieje się tak przez cały czas, więc nie skupiajcie się na tym. 

#Jako ze istnieje tak wiele grup ET o rozmaitych motywach, sprawa robi się bardzo niewyraźna. 

background image

Jeżeli chcemy nawiązać kontakt, to dlaczego nie ominąć ET i przejść bezpośrednio do Źródła lub 
Boga?#
 

Z naszego punktu widzenia nie widzimy różnic między ET, aniołami czy Źródłem. To ludzie tworzą 

taką hierarchię. To ludzie twierdzą,  że ET to nie aniołowie. Stworzyliście ET, by po prostu nauczyć 
siebie, że świadome byty spoza Ziemi (aniołowie, duchy lub Bóg) istnieją. Jest to narzędzie. Kiedy już 
skoncentrujecie się na nie-ziemskiej świadomości, wasza świadomość stanie się bardziej elastyczna. 
W efekcie porzucicie zainteresowanie ET i przeniesiecie je na inne obszary. 

Wiemy, że waszym świadomym umysłom może nie spodobać się następujące stwierdzenie: wasza 

zdolność do niefizycznego postrzegania (a także Źródło czy też Bóg) jest jeszcze mniejsza niż wasza 
zdolność do postrzegania ET. Nauczenie się postrzegania ET jest kamieniem milowym do jeszcze 
większych odkryć dotyczących stworzenia i Boga. Jeden krok na raz! 

#Czy są. inne planety na podobnym stopniu rozwoju co Ziemia?# 
Każda kultura jest unikalna i z pewnością dotyczy to Ziemi. Jesteście produktem kilku zdarzeń. Po 

pierwsze, jesteście naturalnym produktem gatunku, który ewoluował na Ziemi. Jesteście także 
produktem inżynierii genetycznej dokonywanej przez liczne grupy ET. Wasza unikalna kombinacja 
genów nie przypomina genetyki z żadnej innej planety. Większość planet jest bardziej homogeniczna 
w układzie genów. Wy jesteście efektem tak wielu genetycznych projektów, że Ziemia to jeden wielki 
tygiel. 

Osobiście byłam zaangażowana w kilka misji “pierwszego kontaktu". Wymaga to mego udziału w 

przygotowaniu planety do wejścia do galaktycznego związku. W zasadzie do takich przygotowań 
wymagany jest dość krótki okres. Wasza planeta była najtrudniejsza. 

Na przykład, większość planet posiada jeden ogólny język. Język odzwierciedla percepcję 

użytkownika. Tak więc, kiedy jadę na planetę na pierwsze spotkanie, znam percepcję ludzi na 
planecie dzięki studiowaniu ich języka. Kiedy przybywamy na Ziemię, napotykamy setki języków i 
dialektów. Wszystkie one odzwierciedlają różne percepcje. Wiemy, że wielu z was dostrzegło motywy 
w przypadku kontaktów. Na przykład, Południowa Ameryka ma pewien motyw. Gdybyście mieli 
przestudiować wszystkie przypadki kontaktów na całym świecie (z udziałem Plejadian), dojdziecie do 
wniosku,  że język mówiony przez uczestników kontaktu jest decydującym czynnikiem w stworzeniu 
tematu kontaktu. 

Kiedy przybywamy na Ziemię, jest nam bardzo trudno i musimy postępować z największą 

ostrożnością. Nie możemy pozwolić sobie na niezrozumienie z waszej strony. Nie możemy pojąć 
błędnie waszej rzeczywistości. 

#Jak nas interpretujecie? Jak radzicie sobie z naszymi wszystkimi językami?# 
Cóż, posiadamy specjalistów lingwistów. Zasadniczo lingwista może nauczyć się ziemskiego 

języka w przeciągu jednego cyklu waszego Księżyca. Kiedy lingwista opanuje język, możemy zabrać 
się za łamanie tak zwanych “kodów perceptualnych." Nauczenie się ich jest dla nas o wiele 
ważniejsze niż sam język. Następnie formułujemy nasze metody kontaktu. Nie jest to jednak moja 
działka, ponieważ nie jestem lingwistą. 

Pamiętajcie,  że wcześniej mówiliśmy o szamanach. Szamani, to osoby w waszej kulturze 

działające niczym soczewka. Oni asymilują naszą energię i filtrują ją przez siebie do waszej zbiorowej 
świadomości. (Przypomina to filtrowanie przez ziemskie percepcje.) Oto dlaczego szamani (lub też 
ludzie podobni do nich) są pierwszymi ludźmi, z którymi się kontaktujemy. Kanały oraz wasi 
współcześni szamani są soczewkami, dzięki którym nowe percepcje rzeczywistości są rozprowadzane 
po waszej zbiorowej świadomości. Pomaga ,w tym channelingowanie, nauki Indian amerykańskich, 
wizjonerstwo i wiele innych. 

Kończąc, powiemy, że samo czytanie materiału z tego rozdziału uelastyczniło waszą percepcję. 

Ten proces będzie trwać, gdy będziecie poszerzać horyzonty waszej świadomości. Będzie to 
ekscytująca podróż! W tej podróży życzymy wam dobrze. 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 2: BADANIE KONTAKTU 

...możemy znajdować się. w początkowych stadiach wielkiej

przemiany Świadomości, która ostatecznie umożliwi

ludzkości życie w dwóch światach jednocześnie...

Kenneth Ring, doktor nauk medycznych

The Omega Project 

Gdybyśmy potrafili zrozumieć mechanikę kontaktu z istotami pozaziemskimi, może lepiej 

pojęlibyśmy ludzką  świadomość. Dlaczego tyle kontaktów zostaje ujawnionych tylko dzięki hipnozie 
regresywnej? 

Wydaje się,  że poza zasięgiem  świadomego umysłu jest cała gama ludzkiego doświadczenia. 

Istnieją całkiem wyraźne sugestie, że ludzka świadomość jest podzielona w taki sposób, aby chronić 
ego przed bodźcami zagrożenia lub zamieszania. Jeśli taka ma być prawda, możemy doznać trwałego 
i znaczącego kontaktu z istotami pozaziemskimi (poza innymi typami bytów) na poziomie części 
naszego naturalnego podświadomego lub nieświadomego życia. Czy faktycznie posiadamy tajemne 
życie? A może kilka? 

W tym rozdziale Sasha zajmie się alternatywnymi poglądami na rzeczywistość, które nie pasują do 

zachodniego modelu. Te alternatywne poglądy mogą zapewnić nam pożyteczny wgląd do głębszych 
sfer działania ludzkiego umysłu oraz do nieograniczonych możliwości nieziemskiego kontaktu. 

*     *     *  

#Wspomniałaś, jak zmiana w świadomości jest ważna w doprowadzeniu do kontaktu. Czy ludzie, 

którzy zmienią swoją świadomość, faktycznie nawiążą kontakt?# 

Sasha: Niekoniecznie. To wszystko zależy od tego, kto potrzebuje tego doświadczenia dla 

własnego rozwoju. Zatem bardzo prawdopodobnym jest, że przykładowo osoby, które potrzebują 
kontaktu, które współtworzyły kontakt lub które zgodziły się na niego, to osoby, które mogły nie przejść 
przez stadia opisane w rozdziale pierwszym. Niekoniecznie ci, którzy opanują te stadia, doznają 
kontaktu, ale będą narzędziami doprowadzającymi ludzkość do kontaktu. 

#Poza channelingiem jakie są inne sposoby kontaktowania się z istotami pozaziemskimi?# 
Przede wszystkim musimy wyjaśnić, że nikt nie może wywołać kontaktu. Ani magiczna pigułka, ani 

magiczny taniec na pustyni nie przywołają ich. Jeżeli macie umowę (świadomą lub nieświadomą) na 
doświadczenie pozaziemskiego kontaktu, to przeżyjecie go, obojętnie, czy co noc będziecie siedzieć 
w ubikacji czy na pustyni. Tak więc nie można polegać na idei wywołania kontaktu przez wykonanie 
pewnych technik, jak byście musieli ponaciskać jakieś guziki, ponieważ każda osoba przejdzie przez 
proces naciskania guzików dla własnego celu. W innym razie zawsze skończy się to rozczarowaniem.

Jeżeli chodzi o inne sposoby wywołania kontaktu, musimy inaczej postawić pytanie. Sami musicie 

dowiedzieć się, jak najlepiej przygotować się na kontakt i jak stworzyć żyzny grunt, na którym może 
dojść do kontaktu. W tej kwestii mamy wiele do powiedzenia, a zajmiemy się nią w następnych 
rozdziałach. Najpierw przyjmiemy, że pragniecie kontaktu bezpośredniego – “twarzą w twarz." 

I tutaj przestroga. Przypominamy wam, że przekazujemy wam te informacje ze względu na wartość 

tego procesu dla waszej ewolucji. Nie dajemy wam tych informacji po to, aby doszło do kontaktu. Nie 
musicie się martwić tym, abyśmy was usłyszeli.Słyszymy was. Ale czy odbieracie telefon za każdym 
razem, gdy dzwoni? Jeśli nie, to niekoniecznie dlatego, że nie lubicie tej osoby po drugiej stronie. 
Czasami po prostu nie jest dobra pora na rozmowę przez telefon. Pamiętajcie o tej analogii, gdy 
wymachujecie w niebo pięściami, czekając na naszą reakcję! 

Jednym z najgłębszych sposobów zbliżenia was do otwartego kontaktu jest zbadanie poprzednich 

kontaktów, które mogły ujść waszemu świadomemu umysłowi. Sugerujemy zbadanie poprzez 
regresywną hipnozę lub świadomą medytację wszelkich rodzajów pozaziemskich kontaktów, których 
poprzednio nie byliście świadomi. (Kompetentny hipnotyzer zdecydowanie może wam w tym pomóc.) 
To będzie wam otwierać drzwi w was samych, byście stali się bardziej wyczuleni na pozaziemskie 
częstotliwości– Kiedy przyzwyczaicie się do tych wibracji dzięki własnym hipnotycznym eksploracjom, 
będziecie mogli nastroić się o wiele łatwiej na obecność pozaziemskich statków kosmicznych. 
Ponieważ będziecie umieli rozpoznawać te wibracje, stłamszone wspomnienia łatwiej będą wychodzić 

background image

na powierzchnię. Bardziej sobie uświadomicie to, jak pozaziemska nić przebiegała przez wasze 
dotychczasowe życie i w tym przypadku wasza rzeczywistość będzie bardziej otwarta na kontakt z ET. 
Proszę, pamiętajcie, że kontakt z ET nie musi nagiąć się do waszych zasad fizyki! 

A oto inna myśl, bardziej wyzywająca i trudniejsza do zrozumienia. Kiedy ludzie mówią, że chcą 

kontaktu, myślą o nim w kontekście, jaki sobie wyobrażają. Na przykład, typowe wyobrażenie o 
kontakcie wygląda następująco: dana osoba siedzi sobie na pustyni. Ląduje statek. Wychodzi z niego 
jakaś istota i rozmawia z człowiekiem lub porozumiewa się w pewien sposób, a potem statek odlatuje. 
Ten wymyślony kontakt jest produktem waszej zbiorowej świadomości i waszych ograniczeń w 
postrzeganiu rzeczywistości. Wielu przyjmuje, że kontakty tego rodzaju zostaną przywołane przez 
świadomy umysł, to znaczy, przypomnicie sobie spotkanie, tak jak pamiętacie wczorajsze zakupy w 
sklepie. 

Taka postawa przysporzyła wam wiele kłopotów. Wówczas każdy odmienny rodzaj kontaktu, który 

mógł zajść, jest odrzucany jako nie-kontakt. Jednak sam kontakt nie stosuje się do zasad waszej 
rzeczywistości i z pewnością niestosuje się do granic, jakie narzuciliście swojej świadomości! Tak więc 
bardziej prawdopodobnym jest, w obecnym stanie zbiorowej świadomości,  że jeśli konkretne osoby 
doświadczyły lądowania statku na pustyni i nawet spotkały ET, sam umysł  będzie musiał podzielić 
pamięć po to, by przetrawić zdarzenie, zintegrować i nadać mu kształt. Oznacza to, że 
prawdopodobieństwo świadomego przywołania wspomnienia jest bardzo małe. 

Wróciliśmy zatem do frustrującej idei, że nie możecie faktycznie wywołać kontaktu na siłę. Kontakt 

już mógł wam się przytrafić, o czym nie wiedział wasz świadomy umyśl. Możecie zupełnie nie wiedzieć 
o tym i na siłę próbować go wywołać – nadaremnie. Ewolucja waszej świadomości nie dotarła jeszcze 
do punktu, w którym kontakt będzie całkowicie zaakceptowany. Dlatego następnym, najbardziej 
logicznym krokiem jest przygotowanie waszej świadomości do zaakceptowania kontaktu na 
wszystkich poziomach. Dopiero wtedy uświadomicie sobie, że do spotkania już doszło i przygotujecie 
się na następne kontakty. Dziewięćdziesiąt procent ludzi na waszej planecie doświadczyło już 
kontaktu w jakiejś formie lub kształcie! 

Zajmijmy się przez chwilę narzędziami, które, jak wielu sądzi, mogą doprowadzić do kontaktu. 

Wszystkie są równie cenne. Joe posłuży nam jako przykład. Powiedzmy, że jest on całkowicie 
przekonany,  że jeśli wyjdzie na pustynię, wykona taniec zaklinający deszcz i będzie stać na głowie 
przez dwie godziny, to doprowadzi w ten sposób do kontaktu. To będzie jego narzędzie i jest ono 
równie cenne jak jakiekolwiek inne. Nie jest to więc kwestia znalezienia procesu poza wami, na 
zewnątrz, który zadziała.  Jest to sprawa znalezienia procesu wewnętrznego, który działa. Nas jako 
istoty pozaziemskie nie obchodzi, jakie tańce magiczne wykonacie. Nie obchodzi nas, jakie fale 
radiowe wysyłacie do nas. Reagujemy natomiast na wasze wewnętrzne częstotliwości, wasze 
wewnętrzne pragnienia, waszą wewnętrzną ewolucję i wewnętrzną spójność. Bez tego możecie w 
nieskończoność wysyłać wiadomości w butelce, a my nie odpowiemy. 

#Jak ważne i czy konieczne jest picie czystej wody w związku z nawiązaniem  świadomego, 

fizycznego kontaktu z ET?# 

Picie czystej wody nie jest konieczne, ale faktycznie przyspiesza proces waszego odtrucia, 

zarówno fizycznego jak i psychicznego. Odtrucie emocjonalne oczyści was i pozwoli na bardziej 
swobodną interakcję z nami. Chociaż nie jest konieczne, abyście pili czystą wodę, ale będzie dla was 
zbawienne, jeśli chodzi o długoterminowe poziomy detoksykacji. Dzięki temu staniecie się bardziej 
czystymi odbiorcami porozumienia, fizycznego lub niefizycznego. 

#Jeżeli jakaś grupa używa pewnych technik medytacyjnych, czy bardziej umożliwi to bliskie 

spotkanie niż grupie obserwatorów nieba? Jeśli tak, to czy zgodzisz się, ze przez zwiększenie 
intensywności tych metod wzrośnie szansa bliskiego spotkania?#
 

Odpowiedź na to pytanie, tak jak my to rozumiemy, brzmi, nie. Ma to potwierdzenie, w tym, co 

wcześniej powiedzieliśmy. Jeżeli ma dojść do kontaktu, dojdzie do niego bez względu na wasze 
rytualne tańce. Przyjrzyjmy się grupie osób w hipotetycznej sytuacji. Powiedzmy, że przykładowo we 
wtorkowy wieczór siedzą one w domu i stosując ten instrument, zamierzają przywołać ET. 
Powiedzmy,  że w równoległej rzeczywistości obserwują niebo, nie czyniąc niczego konkretnego, a 
tylko leżą w fotelach i patrzą w niebo. Pojawia się pytanie: “Która rzeczywistość przywoła ET?" 
Odpowiedź brzmi: żadna, jedna z nich lub obie – to naprawdę nie ma znaczenia. Jeżeli ma dojść do 
kontaktu, dojdzie do niego bez względu na to, co robią. Najprawdopodobniej stanie się to w tej 
rzeczywistości, w której lepiej wyrażają swoje prawdziwe ja i ekscytację. 

Do kontaktu dochodzi w momencie gotowości i nie ma znaczenia, co robisz w tym czasie. Jeżeli 

background image

jednak twoja grupa bardzo chce wykonać pewną procedurę czy medytację, wówczas nauczenie się tej 
procedury jest konieczne do wspomożenia was energetycznie w przejściu przez siedem stadiów, które 
opisał Germane. Konkretna technika, jakiej używacie, nie jest ważna. Ważny jednak jest wewnętrzny 
proces, którego doświadczacie podczas przygotowań do kontaktu.
 

Nie ma poza wami i waszym procesem ewolucyjnym czegokolwiek innego, co wywoła kontakt. Na 

waszej planecie panuje przekonanie, że istoty pozaziemskie nie słyszą was, bo gdyby słyszały, od 
razu porozumiałyby się. Słyszymy was bardzo wyraźnie, ale to, co słyszymy to nie to, co wy 
produkujecie. W tym właśnie leży część nieporozumienia. Wasze instrumenty nie służą przywołaniu 
nas, ale mogą pomóc wam w procesie ewolucji. 

#Jakie metody, z takich jak światła, odtwarzanie odgłosów z kręgów w zbożu i medytacje, są 

najbardziej skuteczne w skontaktowaniu się z ET?# 

Właśnie stwierdziliśmy, że nie istnieje żaden magiczny przycisk. Ważnym czynnikiem jesteście wy, 

a nie wasze procedury. Powtórzymy to pytanie: Jaka metoda pomoże wam w dostosowaniu się do 
wibracji ET?
 Przede wszystkim powiemy, że najskuteczniejsza jest ewolucja ego. Zawsze będziemy 
sugerować,  że pierwszym krokiem powinien być wewnętrzny proces. Jeżeli skupicie się na tym, co 
zewnętrzne, do kontaktu nie dojdzie. 

Każda osoba lub grupa będzie mieć  własne klucze do otwarcia kontaktu, a klucz ten będzie 

wytworem ich własnego rozwoju i pola rezonansowego. Kiedy taki klucz zostanie użyty, po prostu 
otworzy waszą świadomość, by umożliwić dopływ informacji oraz porozumienie z innymi poziomami 
świadomości (w tym z ET). Nie ma jednego wytrychu, który otwierałby cały wszechświat. Kiedy ktoś 
wierzy, że taki jeden klucz do wszystkiego istnieje, wówczas taki klucz może nie być wam dany. 

#Czy kombinacja światła i dźwięku może wprowadzić umysł w stan otwarcia na kontakt?# 
Tak. Tym zajmiemy się dokładniej w dalszych rozdziałach. Stan fali alfa w mózgu pojawia się 

podczas medytacji lub marzeń. Stan fali theta pojawia się przy głębokich medytacjach. Jest on także 
określany jako próg między jawą a snem. W naszym rozumieniu stan theta występuje u ludzi podczas 
większości kontaktów. Jeżeli porównacie stan theta z procesem zasypiania, to jest to okres, który 
ludzie czasami nazywają hypnagogicznym. W tym stanie często mają przedziwne, realistyczne sny; 
jeżeli zdołają się obudzić, zanim zapadną w normalny sen, mogą zapamiętać coś z tego lub też 
będzie to bardzo zniekształcone. Są to te same fale mózgu, przy których dochodzi do zdecydowanej 
części kontaktów. 

Zaczniecie przypominać sobie wasze kontakty wyraźniej, jeżeli zrobicie, co następuje: (1) nauczcie 

się osiągać  świadomość theta i utrzymywać  ją, nie zasypiając; (2) w stanie theta nauczcie się 
przechodzić do jednoczesnej rzeczywistości, w której istnieje wiele ET; (3) porozumcie się z nami, a 
potem sprowadźcie pamięć z powrotem do świadomego umysłu. Jeżeli to zostanie osiągnięte, bardzo 
szybko przejdziecie do programu otwartego kontaktu poza to, co do tej pory sobie wyobrażaliście. Nie 
jest to łatwe zadanie, nie jest też ono konieczne, ale jest to tylko jeden z wielu kluczy. 

#Jeżeli ma dojść do bliskiego spotkania piątego stopnia z grupą ludzi, czy konieczne jest 

wcześniejsze porozumienie między ET, a tą grupą w celu wspólnego zrozumienia roboczych 
szczegółów, takich jak miejsce lądowania, utrzymanie bezpieczeństwa, itd.?#
 

Rozumiemy,  że przed jakimkolwiek głównym kontaktem z grupą ludzi, doszło już do 

wcześniejszego kontaktu. Ten wstępny kontakt najprawdopodobniej zaszedł na poziomie 
telepatycznym. To telepatyczne porozumienie nie musi koniecznie zostać przywołane na poziomie 
świadomym. I znowu wracamy do podziału ludzkiej świadomości, z czym nam bardzo trudno jest się
uporać. Jeżeli człowiek nie pamięta porozumienia wstępnego przed kontaktem, może czuć się 
nieświadomie zmuszony do wykonywania pewnych rzeczy. Na przykład, może którejś nocy Joe 
zaprosi na pustynię grupę przyjaciół. Powiedzmy, że Joe przez nieuwagę zapomni o którymś z 
przyjaciół i nie zadzwoni do niego. Przypuśćmy, że wyjadą na pustynię i dojdzie do kontaktu. Bardzo 
prawdopodobne,  że w porozumieniu przed kontaktem powiedziano, aby ta zapomniana osoba nie 
uczestniczyła w spotkaniu. Jest to tylko przykład. Tak więc pomimo tego że wiadomość 
przedkontaktowa została zapomniana, została nieświadomie spełniona. 

Wy jako ludzie zawsze spełnicie to, o czym większa część was wie, że musi się zdarzyć. Kiedy 

wasz świadomy umysł walczy o kontrolę nad ogólną sytuacją, wy dosłownie odsuwacie samych siebie 
od kontaktu. 

Zważywszy wasze twierdzenia dotyczące warunków bezpieczeństwa, jesteśmy  świadomi filmów 

na waszej  planecie, które opisują takie zdarzenia. Przykładem  jest film Bliskie spotkania trzeciego 

background image

stopnia. Ów film, z wszelkim szacunkiem dla was, był dla nas zabawny w miły sposób, ponieważ 
większość z nas nie zgodziłaby się na kontakt zorganizowany w taki sposób, chyba że 
wiedzielibyśmy, 

iż jest to część jakiejś propagandy w końcowym efekcie dla was korzystnej. 
#Nadal wydaje się logiczne posiadanie przynajmniej jakiegoś scenariusza kontaktu takiego, jakim 

go chcemy.# 

Tak, w porządku. Pewne scenariusze pojawią się zgodnie z waszymi przekonaniami. Nie dlatego, 

że my tego wymagamy, ale tylko ze względu na wasze potrzeby. 

Wolimy, kiedy uczestniczący ludzie pozostają neutralni i nie związani z żadną militarną czy 

rządową organizacją. Gdybyśmy mieli doprowadzić do naszego najdoskonalszego kontaktu, 
chcielibyśmy, aby uczestniczył w nim lingwista, antropolog, fizyk telepata, dzieci, delfiny, ludzie nie 
traktujący nas jak bogów. Chociaż ta spontaniczna mieszanka istot jest nieprawdopodobna z waszego 
punktu widzenia, nie jest ona niemożliwa. 

Nie oczekujemy kontaktu tak niecierpliwie jak wielu z was. Widzimy to wszystko bardziej z lotu 

ptaka, więc nie jesteśmy tak niespokojni. 

Im lepiej ludzie będą mogli połączyć się z naszą rzeczywistością, tym bardziej prawdopodobne jest 

doprowadzenie do kontaktu. Zbyt sztywne planowanie faktycznie oddali was od spotkania. Wiemy, że 
wygląda to na paradoks, ale... 

#Jest to próba zapanowania nad przyszłością.# 
A skoro żyjemy wyłącznie w teraźniejszości i nie martwimy się o przyszłość, nie da się tego 

połączyć. 

#Jak byś zareagowała, gdybym powiedział,  że w imieniu wszystkich ludzi zainteresowanych w 

inicjowaniu pozaziemskiego kontaktu, jesteście oto serdecznie zaproszeni do jawnej wizyty na naszej 
planecie?#
 

Przede wszystkim czujemy się zaszczyceni i wdzięczni za zaproszenie. Już je właściwie 

zaakceptowaliśmy, ale według waszej terminologii odłożyliśmy tę wizytę na później. Nie znaczy to, że 
nie jesteście wystarczająco dobrzy albo, że czekamy, aż dorośniecie, czy coś w tym rodzaju. 
Zaprezentujemy analogię. 

Obecnie po naszej stronie przygotowujemy się na kontakt. Nie możemy po prostu wsiąść na statki i 

wylądować. Cały proces wygląda następująco: teraz właśnie myjemy nasze samochody i napełniamy 
je benzyną. Przygotowujemy się do drogi, aby was odwiedzić. Wiemy jednak, że nie możemy przybyć 
przed pewnym czasem. Nie byłoby sensu wsiadać do samochodu i jechać do waszego domu, 
ponieważ kiedy zajedziemy na miejsce, nikogo i tak nie zastaniemy i będziemy musieli zatrzymać się 
w hotelu. Chodzi nam o to, że kiedy rzeczywiście was odwiedzimy i powiemy: “To my", wy nas nie 
zobaczycie, nie wyczujecie, a my do pewnego stopnia ledwo będziemy was widzieć, a to dlatego, że 
częstotliwości nie dopasowały się. 

Nie ma to żadnego związku z osądem. Po prostu częstotliwości jeszcze się nie zgrały. Ludzie nas 

pytają: “Sasha, dlaczego powstrzymujecie się?" My się nie powstrzymujemy! Rzeczywistości jeszcze 
się nie połączyły, a zaczną się  łączyć, kiedy wy zrozumiecie pewne idee, takie jak informacje z 
pierwszego rozdziału. Zaczniemy się łączyć, kiedy wy uznacie się za gatunek międzyplanetarny. Oto 
klucz, by nasze rzeczywistości zaczęły toczyć się razem. A kiedy tak się stanie, kontakt będzie 
nieunikniony. Nie zamierzamy zdecydować się na lądowanie nagle, w jeden dzień. My już tu jesteśmy 
i wy zaczniecie nas widzieć.
 

Zatem nie stanie się to według waszych wymyślonych sposobów porozumiewania się, które 

uwieczniacie w prozie i rozmowach. Jednak te wymyślone scenariusze są konieczne, aby 
przygotować was wewnętrznie na to, co ma nadejść. 

#Sasha, zagrajmy w coś, ale niech to wygląda realnie. Wejdźmy do umysłu Plejadian. Wyobraź 

sobie,  że w tym obszarze jest statek. Co zmusiłoby pilota do doprowadzenia do jawnego koniaku z 
człowiekiem?#
 

Dobrze, wyobraźmy to sobie: Jesteś statkiem pośrodku oceanu i otacza cię dookoła gęsta mgła. 

Nadajesz sygnał radiowy, wysyłasz  światła, ale nikt ciebie nie widzi. Ty także nikogo nie widzisz. 
Nagle mgła rozstępuje się i dostrzegasz światło. Natychmiast kierujesz się w jego stronę i próbujesz 
nawiązać kontakt. Kiedy zjawiamy się na waszej planecie, jesteśmy w takiej mgle. Wasza zbiorowa 
świadomość jest dla nas czymś na kształt takiej mgły. Kiedy promień światła przedrze się przez mgłę i 

background image

my go dostrzeżemy, wówczas nasza percepcja podpowiada nam, że podjęcie kontaktu jest właściwą 
decyzją. Przez większość czasu jednak mgła jest tak wielka, że nie umiemy rozróżnić brzegu od łodzi 
w waszej zbiorowej świadomości. 

#Rozważmy przykład, który miał już miejsce. Z cala pewnością znasz jakiegoś Plejadianina, który 

nawiązał kontakt wzrokowy z człowiekiem. Pomówmy o tym. Jak do tego doszło oraz co Plejadianin 
myślał i czuł?#
 

Przede wszystkim Plejadianka całkowicie poddała się biegowi wydarzeń. Mam na myśli konkretne 

wydarzenie, które miało miejsce w buszu w Australii, a uczestniczyła w nim moja koleżanka. Jednym z 
jej zadań jest nawiązanie i utrzymanie związków z osobami, które wy określacie mianem świętych, 
medyków czy szamanów. W tym konkretnym przypadku statek zwyczajnie wylądował na pustyni, a 
szaman wiedział, że ma dojść do lądowania. Ów człowiek po prostu przeczuwał, psychicznie, także 
moja koleżanka wiedziała, iż szaman spodziewa się jej. 

Istnieje poczucie całkowitego zsynchronizowania, niepodobne do czegokolwiek, co większość z 

was dotąd poznała. Ze względu na zaawansowane zdolności szamana o wiele łatwiej było mu 
postrzec rzeczywistość czwartego wymiaru. Do spotkania doszło w stanie, który ów aborygen określa 
mianem pory snu. Szaman nie spał, ale wszedł w odmienny stan rzeczywistości, porównywalny ze 
stanem theta. Stan świadomości theta istnieje poza normalną  świadomością na jawie, czyli falami 
mózgowymi beta. 

Ten kontakt odbył się fizycznie; moja przyjaciółka odbyła fizyczną rozmowę z ziemskim szamanem. 

Kiedy moja koleżanka odleciała, szaman wyszedł ze stanu snu i wszedł w inny sen – ludzki sen – i 
mógł przetworzyć spotkanie z Plejadianka na własny język rodzimej kultury jako doświadczenie ze 
stanu snu. Pora snu dla aborygenów to nie to samo co zachodnie pojmowanie marzeń sennych, 
których nie uważacie za prawdziwe. Pora snu jest tak samo prawdziwa jak wydarzenia na jawie. 

#Chociaż to z pewnością ma duże znaczenie, dla mnie jednak dość matę. Przede wszystkim, nie 

jestem szamanem, nie jestem aborygenem, nie mieszkam w Australii i zupełnie nie pamiętam, co mi 
się śniło!#
 

Pora snu, to nie marzenia senne. Pora snu, to nie to samo co spanie i śnienie. Każdy człowiek jest 

w stanie doskonale opanować fale theta i zmieniać swoją  świadomość po to, by doświadczyć pory 
snu. Jest to jedynie kwestia zmienienia przyzwyczajeń i uwolnienia się od fizycznej iluzji. Wszyscy 
ludzie w waszym społeczeństwie, z którymi kontaktujemy się fizycznie, posiadają zdolność oderwania 
się. Oto przyczyna, dla której kontaktujemy się z nimi, i dla której mogą to pamiętać (co jest zdolnością 
bardzo rzadką). Te osoby w pewnym sensie wchodzą we własną sferę snu, zachodnią wersją 
aborygeńskiej pory snu, w której zmienia się częstotliwość fal mózgowych. 

#Czyż zatem sama fizyczna obecność istoty pozaziemskiej się wymusza na ludziach wejścia  w 

stan snu?# 

Tak, tak! 
#To dlatego po niektórych kontaktach ludzie znajdują się w szoku?# 
Tak. Kiedy szamani przygotowują się do swej roli, muszą skonfrontować własne ciemne strony i 

lęki. Musi być tak dlatego, gdyż kiedy wchodzą w stan snu, idą z nimi ich własne demony. Owe 
demony są o wiele bardziej realne w stanie snu niż na jawie. Zatem kiedy istota pozaziemska wchodzi 
z tobą w kontakt, wpycha cię w sferę snu i wówczas zostaje zmienione cale pojmowanie 
rzeczywistości. 

Jeżeli wasze życie na jawie jest mocno osadzone w rzeczywistości, będzie to dla was szok. Bardzo 

możliwe,  że wasza pamięć podzieli się i nie będziecie mogli dotrzeć do dalszych wspomnień tego 
doświadczenia. Jednak jeśli jesteście odłączeni od jawy, a faktycznie istniejecie w rzeczywistości 
półsnu i jeśli oderwiecie się od niej, wówczas o wiele łatwiej będzie wam dokładnie zapamiętać 
spotkanie lub przynajmniej zatrzymać wspomnienie, że doszło do niego. 

#Czy mogłabyś dać przykład kontaktu z typowa, osobą o zachodnim typie świadomości?# 
Pierwsza historia, jaka przychodzi mi na myśl to spotkanie z kobietą w okolicach stolicy waszych 

Stanów Zjednoczonych Ameryki. Pewnego wieczoru została do późna w pracy zupełnie sama. Do jej 
biura weszła Plejadianka i w tym samym momencie kobieta zrobiła się senna. Jest to bardzo typowa 
reakcja człowieka na naszą obecność, ponieważ w ten sposób ludzie integrują się i podejmują udział 
w doświadczeniu. Kobieta współdziała z Plejadianka w stanie półsnu i pozostała w nim przez cały 
czas trwania spotkania. 

background image

Był to po prostu kontakt przyszłego ja (Plejadianka) z przeszłym wcieleniem (człowiek) i nie miał 

żadnego społecznego znaczenia. 

#W co była ubrana Plejadianka?# 
Na początku, gdy weszła do biura, ubrana była w męski garnitur i tylko nieznaczna odmienność 

wystarczyła, by wprowadzić kobietę w stan snu. Następnie Plejadianka zaczęła przybierać bardziej 
naturalny wygląd: obcisłe pończochy i prostą tunikę. 

#Dlaczego Plejadianka chciała, aby kobieta weszła w stan snu?# 
Nie chciała tego. Dzieje się tak całkiem naturalnie, kiedy spotykają się istoty z dwóch różnych 

rzeczywistości. Odnajdują wspólny obszar. Po kontakcie, kiedy Plejadianka odeszła, kobieta obudziła 
się po kilku godzinach na kanapie w biurze i przyjęła, że po prostu zasnęła. Nigdy nie zastanawiała się 
nad tym dłużej. 

Może teraz pojmiecie, co rozumiemy przez kategoryzację  świadomości. Tego rodzaju kontakty 

zachodzą o wiele częściej, niż sobie to uświadamiacie. Ludzki umysł posiada zdolność 
automatycznego odcinania wszelkiej percepcji, która nie pasuje do obowiązujących standardów. 

To prawdopodobnie zostało poparte wielokrotnie waszymi psychologicznymi badaniami. Kiedy 

zaczniecie zwracać baczniejszą uwagę na własną świadomość i kierować ją ku coraz odleglejszym 
światom, czeka was tam wiele niespodzianek. 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 3: SEN 

Dopóki bezkształtność i zapierająca dech wolność tego co poza,

będzie nas przerażać, będziemy dla siebie samych śnić

hologram dość solidny i dobrze określony.

Michael Talbot

The Holographic Unwerse 

Mózg jest centralną jednostką przetwarzającą dane całego naszego – ludzkiego – doświadczenia. 

Mózg reguluje nasz wzrost, magazynuje pamięć i tłumaczy chaotyczny zbiór sensorycznych obrazów 
na spójną percepcję rzeczywistości. Skoro mózg jest tak zadziwiający, czy możliwym jest, że może 
także ograniczyć nasze postrzeganie rzeczywistości? 

Sam kontakt oczywiście nie może dać nam wszystkich odpowiedzi. Osoby kontaktujące się  są 

bombardowane takimi obrazami i doświadczeniami, że nawet najbardziej zaawansowane z naszych 
nauk nie mogłyby tego zrozumieć. Jednak jedno jest oczywiste; do tych kontaktów dochodzi. 
Potrzebujemy narzędzia, które pomoże nam odnaleźć sens w tej niepojętej plątaninie bodźców. Czy 
jest możliwe, że owo narzędzie, którego poszukujemy, istnieje zamknięte w każdym z nas – i jest to 
ludzki mózg? 

Naukowcy od dawna wiedzą, że uwarunkowania mózgu wpływają na postrzeganie rzeczywistości. 

Jeśli tak jest istotnie, to można wyciągnąć wniosek, że kiedy nasze mózgi przystosujemy do 
odmiennego współdziałania ze świadomością i rzeczywistością, będziemy mogli w końcu odkryć 
konkretne prawdy dotyczące kontaktu z ET. Dopóki postrzegamy rzeczywistość wykorzystując mózg 
tak, jak dotychczas, te pytania stale nam się wymykają. 

Nasze rozmowy z Sashą pozwoliły na wyciągnięcie wniosku, że zjawisko kontaktów z ET służy 

faktycznie stymulowaniu metamorfozy ludzkiej świadomości. Oczywistym jest, że nasze mózgi 
rozwijają się, tak samo dzieje się z naszą zdolnością do postrzegania nowych poziomów 
rzeczywistości. Do tej pory jest tak, jak byśmy byli pod wodą. Próbujemy sięgnąć wzrokiem ponad 
powierzchnię wody z jej głębin. Ogromne zniekształcenie zabarwiło nasze postrzeganie tego, co 
istnieje ponad powierzchnią. Jednak jeśli nauczymy się regulować zdolności postrzegania do tego 
stopnia,  że wynurzymy głowę ponad powierzchnię, ujrzymy całkowicie nową rzeczywistość. Nasze 
kontakty z ET są katalizatorem w tych przemianach. Im bardziej jesteśmy zaskoczeni kontaktami z ET, 
tym więcej takich kontaktów będzie zdarzać się w naszej rzeczywistości. Zmusza nas to do 
uelastyczniania naszych percepcji. 

Jeśli taka jest prawda, to znajdujemy się w okresie przejściowym. W takim okresie byłoby 

naturalnym spodziewać się oszołomienia, dopóki nie przystosujemy się do nowych możliwości 
postrzegania. W tym rozdziale Sasha omawia proces przebudzenia z naszego starego “snu" o 
rzeczywistości i wejścia na nowy poziom świadomości. Te tematy będą omawiane także w dalszych 
rozdziałach. 

*     *     *  

Sasha: Chcielibyśmy kontynuować opowieść o Magellanie. 
Jeśli pamiętacie, w rozdziale pierwszym opowiedzieliśmy wam o doświadczeniu Magellana na 

odległej wyspie, jak to tubylcy nie widzieli jego wielkiego żaglowca na horyzoncie. Jednakże owi 
tubylcy widzieli szalupy, w których przybyli żeglarze, ponieważ były one podobne do ich canoe. 
Wyspiarze nie widzieli wielkiego statku, ponieważ ich rzeczywistość była zbudowana w taki sposób, 
że nie mogli postrzec czegoś tak im obcego. 

Ta interpretacja jest prawdziwa. Jednak damy wam inny punkt widzenia, który nie dyskontuje 

pierwszego, ale wzbogaca go. Mówiliśmy już o ewolucji ludzkiego gatunku. Jednym z obecnych 
wyzwań dla ludzkości (co oczywiście jest efektem waszego stadium ewolucyjnego) jest podzielenie 
świadomości. Znaczy to, że wasza świadomość na jawie, wasza nieświadomość i wasz świat snów są
odseparowane od siebie. Te granice, przynajmniej teraz w sferze rzeczywistości, w której żyjecie, 
pomogły wam zrozumieć sens waszego świata. Te granice pomogły wam przetworzyć energię i nowe 
idee w tempie dla was bezpiecznym. Owe tempo współgra z rozwojem waszych mózgów. 

Każdy z tych stanów świadomości  (obojętnie, czy w stanie snu, czy na jawie)  jest wytworem fal 

background image

mózgowych. Można to także określić mianem częstotliwości wibracyjnej, ponieważ w zasadzie jest to 
ta sama rzecz. Ludzie dla własnych celów ograniczyli się do pewnych częstotliwości fal mózgowych 
dla wyrażania podstawowych spraw. Zajmiemy się tym dokładniej w dalszych rozdziałach, ale 
tymczasem skategoryzujemy je jeszcze raz. 

Stan beta, to fala mózgowa dominująca, gdy nie śpicie. Stan alfa, to fala mózgowa, w którą 

wpadacie, kiedy śnicie na jawie, medytujecie, fantazjujecie, a czasami nawet gdy oglądacie telewizję. 
Stan delta, to stan snu. Stan theta, to drzwi lub most między alfą a deltą. Kiedy fale mózgowe 
zmieniają się (na przykład z beta na alfa), mózg dosłownie zaczyna emitować całą nową 
częstotliwość. Ta częstotliwość determinuje typ rzeczywistości, której doświadczy człowiek. Z powodu 
różnic między częstotliwościami i sposobu, w jaki mózg je zmienia, granice między podziałami waszej 
świadomości mogą zostać utrzymane. 

Z naszego punktu widzenia ludzie emanują większość fal mózgowych w stanie theta – dlatego 

theta jest najbardziej dominująca. Z ludzkiego punktu widzenia funkcjonujecie świadomie, połączeni z 
własnym ego w stanie beta, więc dla was najważniejsza jest właśnie beta. Jednakże rzeczywistość 
stanu beta przedstawia jedynie bardzo mały fragment całej pojemności waszego mózgu, by 
generować i postrzegać inne rzeczywistości. Dlatego też, ze względu na to, że ludzie wierzą, iż stan 
beta / przebudzenia jest dominujący, będziecie przyjmować,  że wszelkie ważne kontakty z innymi 
istotami (fizyczne lub nie-fizyczne) muszą nastąpić w stanie beta / przebudzenia. Z naszego punktu 
widzenia takie przekonanie jest absurdalne, ponieważ rzeczywistość wygenerowana w stanie beta 
przedstawia jedynie bardzo mały procent waszych wszystkich możliwości. 

Ludzie poświęcili wiele czasu i energii na studiowanie zjawiska UFO i próbowali w logiczny sposób 

zrozumieć, jak dochodzi do spotkania. Jednak w waszych teoriach braliście pod uwagę jedynie 
rzeczywistość beta / przebudzenia i w ten sposób pozostaliście dalecy od zrozumienia kontaktów z 
ET. Dzieje się tak, ponieważ do większości waszych kontaktów nie dochodzi w bardzo ograniczającej 
częstotliwości beta. 

. My jako Plejadianie nie działamy w tak wąskiej i ograniczonej częstotliwości jak beta. Nie mamy 

sztywnych podziałów między poziomami świadomości tak jak wy. Gdybyśmy mieli porozumiewać się z 
ludźmi na fali beta, wymagałoby to ogromnych zmian w naszej energii, świadomości i budowie 
rzeczywistości. Nie możemy utrzymać energii koniecznej do komunikowania się na tej sztywnej 
częstotliwości beta. Z tego powodu, większa część pozaziemskiego porozumienia zaszła na innych 
poziomach  świadomości – alfa, theta, a także delta. Ogólnie rzecz biorąc, większość naszych 
kontaktów ma miejsce na częstotliwości theta, ponieważ jest to wspólny obszar, który obie strony 
mogą osiągnąć. 

To sprowadza nas do najczęściej zadawanych nam pytań przez ludzi: – Sasha, skoro nie 

pamiętam, to skąd mam wiedzieć,  że uczestniczyłem w kontakcie? – albo – Skoro nie pamiętam 
kontaktu, to jak mogę uznać go za ważny? – Macie całkowite prawo nie uwzględniać kontaktów, 
których nie pamiętacie; jednak taki wybór i sztywne trwanie przy nim w poważnym stopniu nadweręży
waszą zdolność do utrzymania związków z jakimkolwiek typem pozaziemskich świadomości. 

Opiszmy najpierw inne cechy stanu theta. Jest to stan określany przez wielu ludzi jako 

hipnagogiczny, stan między przebudzeniem a snem, stan, którego większość osób nie potrafi 
kontrolować. Jest to stan, przez który przechodzicie, zmierzając do snu, ale niekoniecznie 
wykorzystujecie go jako środek przenoszący was z jawy w sen. W ciągu ostatnich dwudziestu lat 
przeprowadzono dużo więcej badań stanu theta i sporo ludzi zapragnęło (przez medytację lub 
wykorzystanie urządzeń technicznych) poeksperymentować ze stanem theta. Ludzie ci uzyskali 
przeogromne korzyści i znaczące zmiany w świadomości. A to dlatego, że zaczęli rozpuszczać mur 
między wszystkimi poziomami świadomości. Przez świadome wejście na poziom theta ze świadomej 
decyzji w stanie beta zaczęli integrować poziomy świadomości i eliminować granice. (Więcej o 
kontakcie i mózgu w następnych rozdziałach.) 

Ludzie na waszej planecie, którzy są bardziej otwarci na szczery, otwarty kontakt z istotami 

pozaziemskimi to ci, którzy dobrze potrafią funkcjonować na poziomie theta. Tym osobom uda się 
przefiltrować esencję tego kontaktu do ego na jawie (na poziom beta), ponieważ  ściany między 
poziomami będą zanikać. Doprowadzi to faktycznie do zapamiętania kontaktów i uświadomienia 
sobie, że do tych kontaktów dochodziło przez cały czas. 

Kiedy planeta przygotowuje się na pozaziemski kontakt oraz kontakt z nowymi poziomami 

rzeczywistości, mózgi gatunków na tej planecie zaczynają gwałtownie ewoluować. Teraz właśnie 
dzieje się to na Ziemi. Kiedy mózg zaczyna przechodzić na następny poziom, nowy podgatunek 
wyłania się dzięki subtelnej mutacji. Kiedy tak się dzieje, pasmo fal w mózgu zwiększa się i dlatego 

background image

zdolność do postrzegania innych poziomów rzeczywistości zaczyna się zmieniać. Wówczas ludzie 
uświadamiają sobie, żepozaziemskie istoty nie pojawią się nagle przed ludźmi, to raczej ludzie zaczną 
postrzegać kontakt z ET, który tak naprawdę trwał przez cały czas.
 

Możemy zaobserwować,  że na waszej planecie spora liczba ludzi doświadcza owej gwałtownej 

ewolucji mózgu. Dzięki temu zwiększa się zdolność do świadomego kontrolowania fal mózgowych. 
Zostało to ukazane w waszych badaniach nad biologicznym sprzężeniem zwrotnym. Te nowe 
możliwości otwierają nowe drzwi w wielowymiarowej percepcji – co z kolei rzuca nowe światło na 
pozaziemskie zjawisko. 

Kontakt możliwy jest na poziomie beta, ale jak wcześniej mówiliśmy, jest on bardzo trudny z punktu 

widzenia istot pozaziemskich, ponieważ oznacza wejście na niezwykle wyrafinowaną częstotliwość. 
Odkryjecie,  że mniej wyewoluowane gatunki pozaziemskie (te, którym bliżej do waszej ewolucyjnej 
linii czasu) będą miały mniej kłopotów z wejściem w stan beta. Te ET będą mogły utrzymać się dłużej 
w waszej częstotliwości beta. 

Jednakże, im pozaziemskie istoty są bardziej rozwinięte ewolucyjnie (te, które miały na ewolucję 

więcej czasu), tym trudniej im działać w stanie beta. Dlatego jeśli jest to konieczne, zamiast tego 
mogą tymczasowo przebrać się w nieco dziwny sposób. U ludzi pewna odmienność wydarzenia 
wywoła zrelaksowanie. Ludzkie fale mózgowe będą zmieniać się lekko, aby doszło do porozumienia 
bez zahamowań obecnych w stanie beta. 

Na przykład, istota pozaziemska może wejść w ludzką rzeczywistość w przebraniu człowieka-

astronauty, mistyka lub ekscentryka. Ludzka nieświadomość postrzeże energię ET. Świadomy umysł 
postrzeże jedynie obcość tego wydarzenia, ale to wystarczy, by wprowadzić tę osobę w stan bardziej 
czujny (taki jak alfa). To natomiast uczyni porozumiewanie się bardziej efektywnym. 

#Czy możecie osiągnąć to sztucznie przez użycie urządzenia lub syntetycznej osoby, aby wejść w 

stan beta?# 

Syntetyczni ludzie są czasami wykorzystywani do kontaktów i jest na to logiczne wytłumaczenie. 

Zależy to znów od konkretnego pozaziemskiego społeczeństwa. Syntetyczni ludzie byli używani, 
chociaż nawet w naszej fazie rozwoju techniki nie są oni doskonali i wystarczająco sprytni dla naszych 
celów. 

#A jeżeli chodzi o hologramy?# 
Hologramy spisują się wspaniale przy przekazywaniu informacji, ale w tym przypadku hologram nie 

niesie esencji energii wysyłającego. Z tego względu jest to mniej rzeczywiste dla odbierającego 
człowieka. Ludzie czasami w ogóle nie widzą wysyłanych hologramów ze względu na brak w nich siły 
życiowej. Zatem na hologramach także nie można polegać. Główna trudność w spowodowaniu 
otwartego kontaktu z wami polega na różnicy w częstotliwościach naszej i waszej rzeczywistości, a 
także w różnicach częstotliwości fal waszych i naszych mózgów. Wielu ludzi myśli, że nas tutaj nie 
ma, ponieważ uważamy was za bezwartościowych lub jesteście nie gotowi albo też z tysięcy innych 
powodów. Niektóre z nich mogą być słuszne dla pewnych pozaziemskich gatunków, ale nie dla nas. 
Najlepsza odpowiedź na pytanie, dlaczego kontakt nie jest otwarty i nie trwa teraz, brzmi: nasze 
rzeczywistości nie mogą się jeszcze połączyć. Fala mózgowa funkcjonująca między nami jest tak 
odmienna w tym momencie, że gdybyśmy mogli po prostu postrzegać siebie wyraźnie, byłoby to 
ogromnym osiągnięciem. 

Oto dlaczego tak wiele istot pozaziemskich interesuje się waszym życiem duchowym. W żadnym 

razie nie uczestniczymy w żadnej galaktycznej wyprawie ewangelickiej New Agę! Po prostu, im wasze 
przekonania stają się bardziej elastyczne, tym bardziej płynna jest wasza świadomość na różnych 
poziomach. Kiedy tak się już stanie, bardziej otworzycie się i będziecie mogli nas po-strzec. Jest to dla 
nas ogromna motywacja. Nie chcemy rozpowszechniać “prawdy" o wszechświecie, ale tylko pomóc 
uchylić drzwi, abyście mogli dostrzec większą rzeczywistość, a potem podjąć własne decyzje. 

#Dlaczego nie użyjecie mniej rozwiniętych ewolucyjnie gatunków w kontaktach z nami?# 
Twoje pytanie sugeruje, że jesteśmy zdesperowani w doprowadzeniu do kontaktu i nie 

dostrzegamy rozwoju. Zachodzi tutaj ewolucyjny rozwój, który szanujemy. Gdybyśmy wykorzystali 
mniej rozwinięte gatunki i wymusili coś, czego nie ma tutaj naturalnie w sensie ewolucyjnym, to 
oznaczałoby, że nie szanujemy waszej koordynacji w czasie. 

#Nasz  świat nie jest tak łatwo dostępny z zewnątrz, jakbyśmy sądzili. Jest tak, jakbyśmy  śnili  i 

chcieli się przebudzić ze złego snu, ale po to, by nas obudzić, wy nie chcecie wejść w ten nasz sen.# 

Tak, właśnie. Bardzo dobra analogia. Nie mówiliśmy o tym wcześniej, ale niektórzy z nas weszli w 

background image

pewnym sensie w wasze złe sny. W naszej przeszłości owe istoty nie potrafiły znaleźć wyjścia. Były 
zagubione. Nie jest to zbyt powszechne zjawisko. W naszej historii są o tym wzmianki. 

Nie chcemy wchodzić w wasz sen. Jednakże możemy odegrać rolę matki, która potrząsa was za 

ramię i mówi: Pora wstawać, pora wstawać! Wy natomiast odpowiadacie: Jeszcze pięć minut, proszę. 
Przestawiacie zatem budzenie w zegarze gatunku na później i to dobrze. Teraz widocznie tego 
potrzebujecie. 

#Zatem wszystkie gatunki mają  własny sen? Oznacza to, że kontakt między jedną grupą 

rozwiniętych istot pozaziemskich a drugą nie jest tak łatwy, jak można się było spodziewać?# 

Tak. Przy każdym wejściu do fizycznej rzeczywistości, wchodzicie w sen, w iluzję. Tak więc 

społeczeństwa najgęstsze fizycznie będą miały najgęstsze fizycznie sny. Nawet mogą sobie nie 
uświadamiać,  że jest to sen. Zatem wejście w czyjś sen wymaga ogromnego skupienia. Wymaga 
także ogromnego ładunku samoidentyfikacji, aby móc wyciągnąć się ze snu, jeśli zabrnie się zbyt 
daleko. 

W waszej kulturze jest wiele opowiadań o kontaktach z istotami pozaziemskimi, z dobrotliwymi 

braćmi kosmicznymi przylatującymi na waszą planetę, lądującymi, witającymi się. Istnieje wiele innych 
poziomów, którymi trzeba się zająć. Te inne aspekty muszą sobie radzić z różnicami w strukturze 
rzeczywistości. Nie jest to tak łatwe, jakby się wydawało. 

#Więc każda cywilizacja ma swój sen. Jeśli sny będą wystarczająco podobne, to czy kontakt 

będzie łatwy, twórczy?# 

Tak jest. Jeżeli sny są podobne, to kontakt jest bardzo łatwy– Jednak jeżeli sny różnią się 

intensywnością, jest to trudniejsze. Zamiast próbować zebrać energię i wolę, aby wejść w wasz sen, o 
wiele łatwiej jest pomóc wam dowiedzieć się, że śpicie i śnicie, a potem dać wam wybór obudzenia 
się. To pomaga wam utrzymać  własną wolną wolę. Nie jest naszym obowiązkiem narzucanie wam 
przebudzenia; wolimy raczej dać możliwość obudzenia się, jeśli zapragniecie. 

Ostatecznie nie możemy przekazać wam tego, że  śnicie. Wy wszyscy mieliście sny, w których 

mówiliście: “O, to mi się  śni. To wszystko sen", ale zamiast obudzić się, kontynuujecie sen. Nie 
możemy porozumieć się z wami spoza snu. Możemy robić to jedynie od wewnątrz snu. Oto jedna z 
przyczyn, dla których channelingi są tak pożyteczne w przekazywaniu wiadomości. Nawet pomimo 
tego,  że podczas channelingu najwyraźniej porozumiewamy się z wami z wewnątrz snu, możemy 
zostać porównani do peryskopu. Jesteśmy z wami pod wodą, ale jednocześnie zachowujemy 
kosmiczną perspektywę. Nie musimy wchodzić w sen przez kanały po to, by porozumieć się w wami. 

#Czy dlatego wiośnie w channelingu występuje zniekształcenie – ponieważ zniekształcona jest 

rzeczywistość?# 

Tak, zniekształcona jest ta rzeczywistość. Na przykład, jeśli próbujecie strzelić do ryby z łuku, 

widzicie obraz wywołany zniekształceniem przez wodę. Jeżeli nie wiecie, jaką wziąć poprawkę, to 
prawdopodobnie nie traficie. 

Patrzymy na was poprzez właśnie takie zniekształcenie. Jeżeli nie wiedzielibyśmy, jak to poprawić, 

to wówczas to co otrzymacie, zawsze będzie zniekształcone według waszego własnego postrzegania 
rzeczywistości. Obecnie owo zniekształcenie robi się coraz mniejsze, ale nadal jest, a my robimy co w 
naszej mocy. 

#Sądzicie zatem, że jest postęp?# 
Zdecydowanie tak. Poziom zniekształcenia zmniejsza się gwałtownie. Badając zdolności ludzkich 

fal mózgowych, widzimy wyraźne zmiany w waszych zdolnościach do świadomego utrzymywania 
zarówno stanu alfa jak i te-ta. Beta nie dominuje tak jak kiedyś. Zatem poziomy zaczynają się scalać, 
co oznacza zanikanie barier. To samo z siebie tworzy efekt domina. Jest to jedna z kostek domina, 
która zmieni wszystko na waszej planecie. 

#Czy dlatego inne ziemskie kultury, które nie koncentrują się tak mocno na stanie beta, mają 

więcej kontaktów z ET?# 

Tak. Zauważcie,  że pierwotne rasy (takie jak aborygeni i Indianie amerykańscy) miewają wiele 

kontaktów. O tych kontaktach nie mówi się, ani nie pisze jako o dziwnych zjawiskach, gdyż przytrafiają 
się im już od pokoleń. Pierwotne rasy ziemskie mają mniej barier między rozmaitymi poziomami 
świadomości. Alfa i theta nie są im tak obce jak społeczeństwom zachodnim, więc tam można 
odnaleźć więcej kontaktów. Jednakże mogliście o nich w ogóle nie słyszeć. 

#Kontakt między pierwotnymi plemionami i kulturą Zachodu miał na nie przemożny wpływ. Zatem 

background image

jaki wpływ mają kontakty z ET na tych samych ludzi?# 

Czy wiecie, dlaczego zachodnia cywilizacja wpłynęła tak mocno na pierwotne ludy? Ponieważ 

zachodnie społeczeństwa i pierwotne ludy śnią inny sen. Istoty pozaziemskie odwiedzające pierwotne 
plemiona zdają się im mniej wrogie niż wasza kultura zachodnia. 

Technika często uważana była za symbol inteligencji, ale nim nie jest. Prawdziwie harmonijna 

technika jest wynikiem rozumienia uniwersalnych praw i wyczucia, że prawda leży w nas. 
Rozszerzenie tej wiedzy może stymulować tworzenie harmonijnej techniki. Zachodnie cywilizacje 
wymusiły technikę – nie w wyniku zrozumienia uniwersalnych praw, ale po to, by sprawdzała 
uniwersalne prawa i udowadniała uniwersalną teorię. Pierwotne ludy (włączając też walenie) mają 
wyczucie uniwersalnych praw, wiedzę o nich i wiarę w nie. Z tego punktu równowagi mogą 
zdecydować, czy rozwinąć to w technikę, czy też nie. Oba wybory są równorzędne. Ludy pierwotne 
wybrały zrównoważenie technicznej nierównowagi na Ziemi przez utrzymanie nietechnicznych 
społeczeństw. 

Proszę nie zrozumieć  źle,  że chcemy, abyście stali się tacy jak te pierwotne ludy. Zupełnie 

naturalnie i płynnie podążycie w kierunku, którego potrzebujecie. Jednak w tym momencie, 
najważniejsze dla dalszej ewolucji waszego całego gatunku są jakiekolwiek czynności rozwijające 
mózg, co pozwoli na wielowymiarowe postrzeganie rzeczywistości. 

#Załóżmy, ze ja jestem ET i chcę porozumieć się z czyimś snem. Co mogę zrobić? Acha! Mógłbym 

zostawić rysunki w jego pokoju! Tym właśnie są kręgi na polach, prawda?# 

Tak, to jedna z przyczyn ich istnienia! Kręgi na polach są pełne symboli dla was na wielu 

poziomach. Nie potrafimy powiedzieć tobie dokładnie, co znaczą te kręgi, ponieważ ty jesteś w swoim 
śnie, a my w swoim. To jeszcze nie miałoby sensu. Możemy jedynie powiedzieć, że zmierzacie we 
właściwym kierunku, ale jakimikolwiek słowami opiszecie to zjawisko, nie będą one właściwym 
przekazem, ponieważ nadal przebywacie we śnie. Tymczasem stwierdzimy, że owe kręgi to 
wizytówka lub drogowskaz, który może wyprowadzić was z tego snu. 

background image

 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 4: MECHANIKA PIERWSZEGO KONTAKTU – STUDIUM PEWNEGO PRZYPADKU 

Jedynie przez konfrontacje i poddanie się niepoznawalnemu – przez

rygorystyczne unikanie pokusy zaprzeczenia lub wyjaśniania tych

zjawisk, a także próbowania znalezienia dla nich

konwencjonalnego wyjaśnienia – możemy,

jako gatunek, ewoluować...

Kenneth Ring, doktor nauk medycznych

The Omega Project 

Ludzie poświęcają tak wiele czasu i energii na zastanawianie się nad rzeczywistością kontaktu 

pozaziemskiego. Kiedy do niego dojdzie? Jaki jest protokół spotkania między ludźmi a istotami 
pozaziemskimi? Gdzie to się stanie? 

Aż do tej pory nie poświęcaliśmy zbyt wiele wysiłku na wyobrażenie sobie zorganizowania kontaktu 

– z pozaziemskiego punktu widzenia. Co oni muszą zrobić, żeby zapoczątkować kontakt? Jaka jest 
ich filozofia i jak się ma do scenariusza kontaktu? 

W tym rozdziale Sasha przedstawi czytelnikowi wewnętrzne spojrzenie na protokół kontaktu. Zda 

sprawozdanie z ostatniej misji kontaktowej, co wyjaśni krok po kroku proces, zachodzący podczas 
misji pierwszego kontaktu. Podaje informacje, pragnąc jednocześnie przekazać wagę elastyczności 
świadomości podczas jakiegokolwiek kontaktu z istotami pozaziemskimi. 

*     *     *  

Sasha: Często uczestniczę w kontaktach pierwszej misji. Chciałabym omówić z wami niedawną 

misję. Gwiazda ta znajduje się około 50000 lat świetlnych od Ziemi. Moglibyście zobaczyć tę gwiazdę 
przez wasze najsilniejsze teleskopy, ale wyda się wam bardzo, bardzo nijaka. Jej wielkość jest bardzo 
zbliżona do waszego Soi, chociaż gwiazda ma nieco mniejszą średnicę. Gwiazda jest trochę bardziej 
zielona, ale zbliżona barwą do waszej. 

Są oddziały Związku  Światów, które działają  głównie w sektorze tej galaktyki. Pewien oddział 

Związku obserwował tę planetę dość długo. Była monitorowana, ponieważ jej ewolucja nagle nabrała 
niespotykanego tempa. Związek szukał najodpowiedniejszej pory do nawiązania kontaktu. Kiedy 
nadszedł czas. Związek zaczął szukać ochotników do drużyny kontaktowej. Ten projekt bardzo mnie 
zainteresował, ponieważ jego ostatecznym celem był otwarty kontakt twarzą w twarz, czyli coś, czego 
do tej pory nie robiłam. Zazwyczaj używałam w kontaktach metod opartych na telepatii i snach, więc 
była to dla mnie okazja wejścia w zupełnie nowy obszar, i zarazem bardzo ekscytujący. 

#Czy byłaś świadoma istnienia tego społeczeństwa przedmisją?# 
Byłam  świadoma raportów krążących regularnie w Związku,  że musimy współdziałać z innymi 

światami oraz, że robią one postęp. Byłam ich świadoma, ale nigdy nie miałam z nimi praktycznego 
kontaktu. 

Istoty te są podobne do ludzi; dwa ramiona, dwie nogi, głowa. Można też uznać ich za Aryjczyków 

z natury, ze względu na jasną skórę i włosy. Są poza tym bardzo smukli i ektomorficzni. 

Kiedy drużyna ochotników została utworzona, musieliśmy wyznaczyć sobie role. Ze względu na 

moje liczne doświadczenia z telepatami było oczywistym, że będę pracować z telepatami z ich 
społeczności. 

Pierwsza drużyna kontaktowa składała się z kilku gatunków. Byłam jedną z nielicznych Plejadian / 

Liran w prostej linii. Tak więc także oczywistym było, że będę w drużynie pierwszego kontaktu twarzą 
w twarz, a to dzięki mojemu fizycznemu podobieństwu do nich. Gdyby był ktoś wyższy ode mnie, to 
zostałby wybrany on. Jednak ja przypominałam ich gatunek wystarczająco, więc nie było zagrożenia. 

Będziemy nazywać tych ludziZenah. (Nie przyzwyczajajcie się zbytnio do tej etykietki. Dla nich ma 

znaczenie wibracyjny rezonans.) Drużyna pierwszego kontaktu została wysłana, aby zbadać Zenah. 
Obserwowaliśmy ich przez dwa cykle ich księżyca. Były to bardzo intensywne studia. Nasi lingwiści 
nauczyli się ich języka, ponieważ jeśli ktoś zna język planety, rozumie także lud. W porównaniu z 
Ziemią, zastaliśmy społeczeństwo nieco bardziej rozwinięte ewolucyjnie. Proszę nie traktować tego 
jako osądu. Oni są starsi i istnieje kilka głównych różnic między wami a nimi. 

background image

Jedną z nich jest posiadanie wspólnego języka dla całej planety. To właśnie w ich przeszłości 

wywoływało wiele niezgody. Jednak postanowiono, że jeden język będzie czynnikiem przynoszącym 
korzyści i jednoczącymi planetę. Język planetarny wprowadzono sto lat temu. Ludzie na planecie 
nauczyli się porozumiewać ze wszystkimi na całym globie. To oczywiście zmienia chemia mózgu, co 
w rezultacie stwarza poczucie unifikacji. 

Na planecie panuje także jedna religia. Poszczególni osobnicy wierzyli w tę religię albo mieli 

własne poczucie duchowości. Na Zenah ludzie nigdy nie toczyli wojen religijnych. Od 
najwcześniejszych dni zawsze czuli, że religia jest sprawą osobistą. Możecie się przekonać, ile 
zaoszczędzili sobie cierpień. 

W tym sektorze galaktyki są jakby odosobnieni i nie było tam zbyt wielu odwiedzin. Ciekawscy 

badacze zaglądali do nich, ale nie tak często jak na waszą Ziemię. Ludzie Zenah mieli mitologię tak 
jak wy. W tej mitologii były opowieści o przybyszach z nieba. Oni zawsze uważali,  że jest w tych 
mitach ziarno prawdy. Zawsze mieli nadzieję, że mity odnosiły się do ludzi z innych planet, lecz nie 
mieli ochoty, ani serca, by faktycznie to zbadać. 

Zobaczycie, że ludzie z Zenah nie stworzyli science fiction. Mieli małe wyobrażenia co do życia na 

innych planetach. Wiąże to się zdecydowanie z ich mitologią. 

Wasza mitologia mieści pół-ludzkie, pół-zwierzęce postacie, skrzydlate istoty, osobników 

potrafiących dokonywać niezwykłych czynów. Mitologia ludu Zenah była nieco bardziej ogólna; nie 
posiadała niezwykłych historii. Pełna była zjawisk pokrewnych mitologii ludowej. Ich mity były bardziej 
przyziemne, a zarazem tajemnicze. Ich wyobraźnia nie potrafiła rozwinąć się tak jak wasza. Proszę 
zrozumieć, że mitologia planety jest blisko związana ze zdolnością do wyobrażania! 

Wiemy, że ze względu na owe tendencje na Zenah pewne metody kontaktu nie byłyby stosowne. 

Na przykład, jedna z metod rozpowszechniania informacji o kontakcie na Ziemi to działanie poprzez 
pisarzy fantasy i science fiction. To nie zdałoby egzaminu na Zenah przy braku u nich wyobraźni. 
Ogólnie rzecz biorąc, ich język pisany nie jest tak różnorodny jak wasz na Ziemi. Poprzez ziemskie 
języki potraficie wyrazić przeróżne idee. Ich język był nieco dwuwymiarowy i nie tak płynny, co 
ograniczało wyobraźnię. 

Po odbyciu badań zdecydowano, że rozpoczniemy od telepatów w ich społeczności. Każde 

społeczeństwo ma telepatów; jest to jakby wbudowany mechanizm, który pomaga społeczeństwu 
utrzymać duchowe powiązania. W zdecydowanej części jest to idea uniwersalna. Na niektórych 
planetach telepaci muszą się ukrywać. Na innych mogą działać otwarcie wśród ludzi. 

Na. Zenah telepaci często zajmowali kilka pozycji. Niektórzy jako kapłani funkcjonowali w religijnej 

organizacji planety. Przekazywali wiernym wiadomości od Boga. Jest to bardzo uproszczona forma 
przekazywania i wyrażania, ale pozwoliło to telepatom wyostrzyć ich umiejętności. Faktycznie 
przekazywali wiernym wyższe ego zbiorowej świadomości. 

Ludzie Zenah są także bardzo przywiązani do swojej ziemi. Nie odseparowali się od swej planety 

tak jak wy. Dzięki temu wielu telepatów wykorzystywało informacje z samych energii natury. To były 
dwa pierwotne zastosowania telepatii w kulturze Zenah. 

Pierwszym krokiem dla mnie i kilku innych telepatów było stworzenie telepatycznego połączenia. 

Uczyniliśmy to najpierw z kapłanami Zenah, kiedy oni modlili się wspólnie. Widzicie, oni często 
przeprowadzali modlitewne spotkania. Po raz pierwszy skontaktowaliśmy się z nimi podczas jednego 
z takich spotkań. Mówiąc szczerze, to im napędziło prawdziwego stracha. Przywykli jedynie do 
sprawdzania informacji z jednego, głównego źródła -wyższego ja zbiorowej świadomości ich planety 
lub jak to nazywali – Boga. 

Na początku uznali to za aberrację kapłana / osoby przez którą odbywał się channeling. Można 

powiedzieć, że było to zabawne. Oni myśleli, że był tak pomylony, iż postanowili poddać go rozmaitym 
rytuałom. Jeden z nich polegał na trzymaniu go zanurzonego w jakiejś wannie przez 48 godzin. 
Myśleli,  że doszło do jakiegoś zachwiania równowagi neurologicznej, co pozwalało mu na 
sprowadzanie wiadomości w zniekształcony sposób. Owe kąpiele, które naturalnie działały 
odtruwające, czyniły z niego wyraźniejsze medium. Po trwającej czterdzieści osiem godzin kąpieli, 
poście i modlitwach odmawianych nad nim, wiadomości od nas zaczynały napływać jeszcze silniej! 

Chcielibyśmy opowiedzieć o treści przesyłanych wiadomości. Ja byłam głównym wysyłającym. Na 

początku wybieramy proste i ogólne. Główny motyw w przekazach to: “Jesteśmy z Boga. Nie znacie 
nas. Mieszkamy w innym świecie. Dowiedzieliśmy się o was i chcemy zostać przyjaciółmi." Te 
wiadomości były dziecinne i zupełnie nie przerażające. 

background image

Oni nie wierzą w dobro i zło tak jak wy na Ziemi. Dlatego nie uwierzyli, że może to pochodzić z 

jakiegoś demonicznego źródła. Kiedy przekazywaliśmy mylne informacje, oni uznawali, że właśnie 
takie mają być albo, że dzieje się tak ze względu na aberrację kanału. 

Wiadomości wysyłaliśmy codziennie przez dwa lub trzy tygodnie. Na początku krótkie. W końcu 

pozwoliliśmy im zadawać pytania. W tym momencie większość kapłanów przyjęła,  że naprawdę 
nawiązali kontakt z innymi istotami. Proszę, zauważcie, że nie podszywaliśmy się tutaj pod Boga. Nie 
myśleli o nas jak o bogach. Byliśmy dla nich “innymi stworzeniami" boskimi. Tego nie kwestionowali. 

W następnym stadium wyjaśniliśmy kapłanom, że zostali użyci jako soczewki. Powiedzieliśmy im, 

że gdyby skierowali naszą energię do zbiorowej świadomości, kontakt mógłby się okazać możliwy. 
Gdyby nasze statki pojawiły się na niebie, niektórzy ludzie ujrzeliby je, ale nie takie, jakimi są 
naprawdę. Przetłumaczyliby je na własną symbolikę – na przykład postrzegaliby je jak własne latające 
maszyny z Zenah. Nie chcieliśmy zaczynać kontaktu w taki sposób. Chcieliśmy działać od wewnątrz, 
aby kapłani skierowali energię do zbiorowej świadomości, co następnie zmieniłoby zbiorową 
świadomość i nasz wibracyjny rezonans połączyłby się z ich. Wtedy po prostu pojawilibyśmy się w 
jakimś momencie bez żadnego hałasu. Oni nie wykazują takiego oporu jak wy na Ziemi. 

Kiedy przestudiowaliśmy ich praktyki religijne, wprowadziliśmy te rytuały do ćwiczenia, które 

chcieliśmy, aby oni wykonywali, a które miało pomóc zbiorowej świadomości zaakceptować kontakt. 
Nie chcieliśmy, by kapłani robili coś obcego, żeby przedstawić nas swemu ludowi, więc 
zakamuflowaliśmy procesy, które dla nich przeznaczyliśmy i wpletliśmy je w rytuały. 

Kazaliśmy im wykonywać te obrzędy przez trzy kolejne noce. Potem kazaliśmy ich zaprzestać na 

trzy następne noce. Potem znowu poleciliśmy im wykonywać obrzędy przez trzy noce. Następnie 
znowu mieli się od nich powstrzymać przez trzy noce. I w końcu poprosiliśmy ich o wykonanie 
rytualnych obrzędów jeszcze raz przez trzy noce. 

Ta planeta jest wyjątkowa (i to jest bardzo dogodne). Nie mają na niej stref czasu. Dzień równa się 

mniej więcej 30 waszym godzinom. I dlatego godziny mierzy się następująco “godzina l", “godzina 2" i 
tak dalej. Co ciekawe, prawie wszyscy śpią o tej samej porze. Z tego względu, posiadają silne 
powiązania zbiorowej świadomości. 

Poprosiliśmy kapłanów, aby przed snem wykonali pewien rytuał wrazze śpiewem, ruchami i 

wizualizacją. 

Było to skorelowane z porą, kiedy wszyscy szli spać. Dzięki temu w zbiorowej świadomości 

następowało otwarcie. Kapłani spełnili rolę soczewki i kierowali energię do zbiorowej świadomości w 
sposób, który mógł być akceptowany. 

Po trzech kolejnych nocach rytuału wykonywanego przez kapłanów (powtórzonego trzykrotnie), 

nastąpiła wyraźna zmiana w energii planetarnej. Zwiększyła się zdolność ludzi do wyobrażania. Ich 
świadomość była mniej sztywna niż przedtem. Planeta na zbiorowym poziomie zaczęła marzyć. To 
najbardziej ekscytujący moment! Oni śnili o nas! 

Część rytuału przekazanego kapłanom, to wibracyjny śpiew nastrojony na wibracje drużyny 

pierwszego kontaktu. Kiedy Zenahanie zostali wystawieni na działanie tych wibracji, działały one 
niczym magnes przyciągający do nas ciała astralne. Zatem oni odwiedzali nas podczas snu. Zaczęli 
rozumieć, że ich sny są zsynchronizowane, kiedy odwiedzali nas we śnie. Postanowiliśmy pokazać im 
jak najwięcej z naszego statku, aby zobaczyli dokładnie pojazd kosmiczny i ludzi, którzy go 
zamieszkują. Postanowiliśmy także, że napotkają różne gatunki przebywające na pokładzie. 

Oczywiście, kiedy zaczęli odkrywać,  że  śnią synchronicznie, oczekiwali każdej następnej nocy z 

radością. Tak więc zamieniło się to w święto. Być może nie uświadamiali sobie, że jest to program 
pierwszego kontaktu, ale po raz pierwszy wiedzieli, że tam w przestrzeni jest ktoś. 

W ostatnią noc poczuliśmy,  że musimy wybić dziurę w warstwach ich świadomości. Rzucili się 

astralnie do nas i przez wykorzystanie rytuałów wykonywanych przez kapłanów, każdy z osobników 
obudził się w stanie astralnym i znalazł się wśród nas. Przybrało to odmienny poziom rzeczywistości, 
taki, którego nigdy do tej pory nie doświadczyli. Przebudzenie trwało około 20 sekund. W tym 
przebudzeniu zobaczyli nas i doświadczyli powrotu do własnych ciał. Nie było  żadnej przerwy w 
świadomości od nieświadomego i do świadomego umysłu. To była ostatnia noc. 

Potem oceniliśmy, jak to przyjęli; bardzo mocno. Wiedzieliśmy,że teraz może dojść do 

bezpośredniego kontaktu. 

Pierwszą rzeczą, jaką uczyniliśmy, było pojawienie się (moje i dwóch innych) przed kapłanami we 

wcześniej ustalonym czasie. Pojawiliśmy się w porze, kiedy planeta kładła się do snu. Wykonaliśmy 

background image

rytuały wraz z kapłanami osobiście zamiast jedynie poprzez channeling. To przyzwyczaiło zbiorową 
świadomość do naszej fizycznej obecności. Znowu nasi kapłani pełnili rolę soczewki. Potrafili 
skierować energię pod kątem, który mogła przyjąć zbiorowa świadomość. Nasza fizyczna obecność 
zaczęła w tym wszystkim funkcjonować. 

Muszę powiedzieć,  że kiedy się zjawiliśmy, mina kapłana warta była tych wszystkich starań! 

Zgodziliśmy się na molekularny transport. Nie wylądowaliśmy statkiem. Teleportowaliśmy się do 
sąsiedniego pomieszczenia, zastukaliśmy do drzwi i weszliśmy. Dzięki temu nie wydawało się to takie 
obce. Kiedy weszliśmy, oni byli zdenerwowani, podnieceni, niedowierzający. Niemal rzucali się jeden 
przez drugiego, aby nas powitać. 

Te odwiedziny zakończyliśmy szybko, aby nie przeciążyć ich. Powtarzaliśmy to przez trzy noce z 

rzędu. Nie pozwalaliśmy na żadne wydłużone kontakty ze względu na czynnik przeciążenia. Oni byli 
bardzo wdzięczni, ponieważ wyczuli nasze starania, aby aklimatyzować ich według ich własnych 
przyzwyczajeń. Następnie przywołaliśmy drugą drużynę pierwszego kontaktu, liczącą około 50000 
osób, by zajęła się zbiorową aklimatyzacją. 

Podsumowując: były trzy kolejne noce fizycznego kontaktu z kapłanami, trzy następne noce 

przerwy i po tym, powtórna aklimatyzacja drużyny pierwszego stopnia. Był to przypadek bardzo 
szybkiego kontaktu. W tym konkretnym przypadku pęd był wielki. Jego przerwanie źle wpłynęłoby na 
cały program kontaktu. 

Przez trzy kolejne noce druga drużyna pierwszego kontaktu stawała się widoczna w tych rejonach 

planety, gdzie było dużo ludzi. Kapłani porozumiewali się z ludnością (poprzez system 
telekomunikacyjny), więc była przygotowana. Wszystko było bardzo sprawnie zorganizowane i nie 
wywoływało paniki. Tak więc przez trzy dni statki były widziane na niebie. Niektóre z nich wylądowały 
lub drużyny teleportowały się. Właściwie to nie porozumiewali się przez długi czas, ale byli tam 
wystarczająco długo, by wtopić się w rzeczywistość tej sytuacji. Tutaj właściwie mój osobisty udział w 
fazie pierwszej tego kontaktu kończy się. Musiałam wracać do domu. Działania przejęły następne 
drużyny. 

Jak widzicie, każdy program kontaktu jest specjalnie zaprojektowany dla systemu przekonań na 

danej planecie. Wasza planeta to prawdziwe wyzwanie dla tych z nas, którzy uczestniczą w programie 
pierwszego kontaktu. 

#Powiedzmy, że jesteś na statku i przygotowujesz się na kontakt. Przez co przechodzisz?# 
Jestem bardzo podekscytowana. Nie boję się. To z całą pewnością nie są gwałtowni ludzie. Moim 

pragnieniem było upewnić się,  że porozumieliśmy się jasno i wyraźnie, abyśmy nie przerwali pędu 
całego programu. 

#Kim są inni członkowie drużyny kontaktowej?# 
Była tam młoda istota z Essassani i jeszcze jeden gatunek, o którym nie mówiliśmy. 
#Dlaczego Essassani byt członkiem drużyny kontaktowej? Czy nie ma radykalnej różnicy  w 

wibracji między społeczeństwem Zenah a Essassani?# 

Istnieje zasadnicza różnica, ale chcieliśmy mieć przedstawiciela gatunku, który bardzo wyraźnie 

pcha ciebie do środka, kiedy z nim współdziałasz. Tak się stało, więc kapłani mogli pozostać skupieni 
na swym podekscytowaniu. Kapłani widzieli nas wszystkich, jako że pozostawali telepatycznie 
połączeni z nami, więc byli przygotowani na trzy różne gatunki. Gatunek Zenah powstał zasadniczo 
przez unifikację kilku “rozbitków" – gatunków na tej planecie. Dlatego też ich społeczeństwo 
zbudowane jest na łączeniu tych, którzy się różnią. 

Mieszkańcy Zenah byli podnieceni i bardzo ciekawi. Było to podczas ostatniego, krótkiego 

spotkania, kiedy po raz pierwszy pozwoliliśmy im dotknąć nas fizycznie. Z początku nie chcieliśmy 
tego, ponieważ lud Zenah wcześniej miał uwierzyć w nasze fizyczne istnienie. Pomimo że widzieli nas 
fizycznie, nie uwierzyli jednak całkowicie w nasze fizyczne istnienie. 

#Czy rozmawialiście z nimi za pomocą języka?# 
Głównie telepatycznie. Pewien lingwista później rozmawiał z nimi w ich języku, co było dla nich 

wielkim zaszczytem. Kapłani potrafili skoncentrować się telepatycznie, co pozwoliło nam 
skontaktować się z nimi na początku. Większość personelu z drugiego rzutu nauczyła się podstaw 
języka Zenah, by kontaktować się z ludnością. 

Ta historia ukazuje, że stan snu planety, z którą nawiązuje się kontakt jest jednym z 

najważniejszych miejsc do wprowadzenia energii. Jest to środek, który pozwala na przyjęcie energii w 

background image

świadomym stanie. Oto dlaczego coraz więcej ludzi na Ziemi opowiada teraz, że śnił im się kontakt. 
Jednak na waszej planecie nadal nie wierzycie tym snom. Dopóki sami nie uwierzycie w nie i dopóki 
nie uświadomicie sobie, że te sprawy naprawdę mają miejsce, nie natraficie na rzeczywisty kontakt 
poza waszą senną rzeczywistością. Musicie najpierw zaakceptować to w stanie snu, gdyż jest to 
najbardziej dostępny stan. Jeżeli nie możecie zrobić tego w rzeczywistości sennej, nie uda się wam to 
na jawie. Na to przede wszystkim chcielibyśmy położyć nacisk w tej historii. 

Kontakt przejawia się w wielu formach – i zupełnie nie przystaje do tego, co wasz świadomy umysł 

określa jako kontakt. Największą przeszkodą w doprowadzeniu do kontaktu na waszej planecie jest 
wasz  świadomy umysł.  Świadomy umysł nieustannie uniemożliwia kontakt. Świadomy umysł 
nieustannie domaga się więcej dowodów (według własnej definicji), nawet kiedy dobrze wie, że 
żadnego dowodu nie ma! Nie możemy zgadzać się na to, ponieważ z szerszej perspektywy 
programów kontaktowych, wiemy, co działa, a co nie. Nie mamy zamiaru zajmować się takimi 
działaniami, które – jak wiemy z naszych doświadczeń – nie służą wam. 

#Zatem dlaczego nie spróbować zbiorowego stanu snu, aby ludzie zaczęli kojarzyć swoje sny?# 
Nie postąpimy z Ziemią tak, jak postąpiliśmy z Zenah, ponieważ interpretacja waszej 

rzeczywistości stanu snu zawsze będzie zależna od waszych systemów wierzeń. Macie tak wiele 
wierzeń na Ziemi, że kontakt w stanie snu zawsze będzie inaczej interpretowany. Przykładowo, spora 
część waszej planety uwierzy, że jest to najazd, i że ludzie zostają porywani. Inna, że jest to atak 
demonów. Zbiorowy kontakt we śnie na Ziemi nie doprowadziłby do planetarnej unii i zaakceptowania 
przez masową  świadomość prawdziwej natury kontaktu. Nadal będziecie podzieleni. Nie możemy 
popierać takiego typu masowego kontaktu na Ziemi, skoro dobrze wiemy, jak to się skończy. 

#Dlaczego interesuje was tylko unilateralny kontakt z wszystkimi na planecie i jednakowa reakcja 

wszystkich? Dlaczego nie skupicie się na tych, którzy akceptują kontakt?# 

Musimy użyć dynamiki waszej planety. Na przykład, popatrzcie na moment narodzin Chrystusa jak 

na jeden wielki program kontaktowy. On był kimś, kto przynosił wiadomość. Nie rozeszła się ona po 
całej planecie w taki sposób, by prawda została całkowicie zrozumiana. Była zniekształcona i 
wywołała wiele bólu, cierpienia i zabójstw. Jeszcze można znaleźć ludzi, którzy walczyliby przeciw 
chrześcijaństwu czy islamowi. To pokazuje wam, jak kontakt byłby przyjęty. To wasz paradygmat. 

#Dlaczego jednak kontaktujecie się z kimś, by rozpowszechnić wiadomość? Dlaczego nie 

skontaktujecie się z jakąś osobą dla niej samej?# 

Istnieją pewne prawa ewolucji. Nie raz widzieliśmy w naszych badaniach, że dopóki planeta nie 

osiągnie globalnej tożsamości, to nie uda jej się połączyć z galaktyczną społecznością. 
Dotychczasowe doświadczenia są miarodajne. Dotyczy to społeczeństw, które są o wiele mniej 
oporne niż wy. Wasze społeczeństwo, to prawdziwe wyzwanie dla drużyny pierwszego kontaktu. 
Należy obchodzić się z nim bardzo ostrożnie. Kontakt na poziomie indywidualnym – jeden na jednego 
– nie stworzy zbyt frapującego scenariusza dla Ziemi w odniesieniu do ostatecznej integracji w 
galaktycznej społeczności 

Każda osoba będzie interpretować kontakt inaczej -według własnej religii lub poprzez strach. 

Spowoduje to jedynie więcej chaosu na poziomie rozwojowym Ziemi. 

#Jednak my działamy na poziomie indywidualnym.# 
Wy zaprzeczacie połączeniu z waszą zbiorową świadomością. Dopóki nie przestaniecie tego robić, 

to co proponujecie, nie przyniesie korzyści. 

#Od tak dawna człowiek z natury jest indywidualistą. Może by tak opracować program kontaktu, 

który wziąłby to pod uwagę?# 

Wsłuchaj się w to twierdzenie. Wybraliście indywidualizm nie jako prawdziwe wyrażenie tego, kim 

jesteście, ale jako zaprzeczenie tego, kim jesteście. To zaprzeczenie nie przedstawia systemu 
wierzeń; ono ujawnia wasz lęk. Unifikacja (zamiast indywidualizmu) bardzo ludzi przestraszyła. 

Sytuacja porwań przez Zeta Reticuli zmusza was do zastanowienia się nad własną zbiorową 

świadomością. [Patrz: Przybysze z wewnętrznych światów.] Zeta boją się indywidualności. Wy boicie 
się unifikacji i utraty indywidualności. Na własny sposób Zeta Reticuli pomagają doprowadzić do 
nieuniknionego kontaktu. Chcą zmusić was do spojrzenia na to, czemu zaprzeczacie, czyli w waszą 
własną unifikację. 

#Czyż nie zakrawa to na ironię,  że zgłębiacie złożoność filozofii kontaktu z ludźmi na planecie, 

która jeszcze nie doświadczyła otwartego spotkania?# 

background image

Niezupełnie. Należycie do tych nielicznych społeczeństw, z którymi to omawiamy. Dzieje się tak, 

ponieważ ostatecznie będziecie prowadzić  własny program kontaktu z innymi światami. Jeżeli 
program sprawdzi się na Ziemi, wówczas ludzie staną się specjalistami w porozumiewaniu się w 
pierwszym kontakcie. Dla tych z was, którzy niecierpliwie chcą przejść przez to: warto na to czekać! 

 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 5: WSPÓLNY GRUNT 

Jeżeli chcemy zoczyć funkcjonować na poziomie [istot pozaziemskich],

musimy zacząć BYĆ na ich poziomie... jeśli duża cześć ich istnienia

znajduje się w umyśle pozbawionym miejsca – świadomości –

w takim razie musimy zacząć przyglądać się temu.

Steven M. Greer, doktor nauk medycznych

Intemational Director of CSETI

1993 Intemational UFO Congres 

Naszą telewizję i kina wypełnia obraz wielkiego, macierzystego statku unoszącego się ponad 

polaną pełną naukowców gdzieś w dziczy Wyoming. Jesteśmy nieodmiennie karmieni ślicznymi, 
małymi ufoludkami, których przed złym rządem bronią dzieci. Poprzez fikcję próbowaliśmy 
najwyraźniej na różne sposoby dojść do ładu z sytuacją, która z całą pewnością wywoła wiele tarcia, 
gdy w końcu będziemy musieli ją skonfrontować. Jak będziemy zachowywać się względem 
przybyszów, gdy wreszcie uznamy ich obecność? Jak zainicjujemy dialog? 

Po to, 'by kultywować solidne i znaczące międzyludzkie związki z istotami pozaziemskimi, 

będziemy musieli nauczyć się całkowicie nowego sposobu porozumiewania się. Nie możemy polegać 
na naszych własnych ziemskich językach jako na jedynym środku międzygatunkowego porozumienia. 
Zamiast tego będziemy musieli stać się bardziej elastyczni – zbudować most między dwoma światami, 
na którym stworzymy wspólny grunt. Tutaj, na tym wspólnym obszarze, rozpocznie się metamorfoza 
naszej świadomości. 

*     *     *  

Sasha: Typ kontaktu, na który przygotowuje się wasza planeta, nie będzie polegał na wzorze: 

istoty pozaziemskie przylatują i lądują. Nie zamierzamy wchodzić w waszą rzeczywistość w taki 
sposób. Nie na to się przygotowujecie. Przygotowujecie się na wejście w rzeczywistość pozaziemską 
– lub bardziej dokładniej – na wasze i nasze wejście we wspólną rzeczywistość. 

Często w przeszłości słyszeliście jak my lub inne istoty mówiły o tym, jak stworzyć wspólny grunt. 

To właśnie na nim spotkamy się. Ów wspólny obszar można porównać do częstotliwości 
energetycznej. 

Program każdego kontaktu z różnymi planetami musi być przeprowadzony według konkretnych 

ideologii planety. Na Ziemi macie całą gamę ideologii, taki tygiel emocjonalnych smaków, których 
naprawdę będziecie potrzebować, aby dosięgnąć nas. Proszę, nie myślcie, iż oznacza to, że musicie 
stworzyć jakieś wyszukane środki, by to osiągnąć, takie jak zbudowanie wielkiego radioteleskopu lub 
statków kosmicznych; nie o tym mówimy. Mówimy natomiast o tym, że zaczniecie zajmować się 
rozmaitymi sprawami, z którymi nie mieliście do czynienia od tysięcy lat. Kiedy tego dokonacie, dzięki 
wibracjom wejdziecie na grunt, na którym my na was czekamy. Jest to kwestia perspektywy. Z 
naszego punktu widzenia, razem podróżujemy ku wspólnemu obszarowi. 

Pomysł z wyprawą na pustynię, siadaniem na trawniku na leżakach, wpatrywaniem się w gwiazdy, 

a potem lądowanie statkiem tam, gdzie możecie spotkać ET i uścisnąć sobie prawice to wspaniała 
fantazja. Nie ma w tym nic złego, ponieważ ta fantazja przygotuje was na rzeczywistość. Jednak do 
takiego rodzaju kontaktu nie dojdzie. Będzie to wyglądało całkiem inaczej. 

By to zilustrować, wykorzystamy znowu analogię Magellana. Jest to analogia plastyczna i bardzo 

przydatna dla naszych celów. Powtórzmy. Magellan wylądował na bardzo prymitywnej wyspie. 
Zakotwiczył swój wielki żaglowiec z dala od brzegu i na ląd dostał się w szalupie. Tubylcy, których 
spotkał, znali jedynie swoje canoe, więc łodzie wiosłowe na plaży nie były im obce. Tubylcy przyjęli je, 
takimi jakimi są. Jednakże wielki żaglowiec zakotwiczony na morzu był czymś bardzo obcym w 
rzeczywistości tubylców. Nie mogli go zaakceptować. 

Po tym, jak Magellan współpracował z szamanami czy też  świętymi ludźmi tego społeczeństwa, 

szamanom udało się wesprzeć energetycznie społeczność, by ujrzała statek, zakotwiczony tam przez 
cały czas. Była to jedynie kwestia wprowadzenia nowych pojęć, idei oraz nowego wibracyjnego 
poszerzenia ram ich własnej rzeczywistości. 

Na Ziemi wielu z nas (na  przykład  ja i wielu innych)  spełnia rolę Magellana i szamanów. 

background image

Przedstawiamy wam nowe idee i ramy rzeczywistości, abyście mogli rozszerzyć waszą wibracyjną 
rzeczywistość do takiego punktu, że ujrzycie to, co cały czas tutaj było. Chcemy postawić sprawę 
jasno, że przygotowujecie się na zmianę rzeczywistości, aby to, co było tam przez cały czas, zostało 
w końcu przez was dostrzeżone. 

#Zatem kontakt już trwa? Nie pamiętamy go, więc kiedy zmienimy się czy zaczniemy sobie 

przypominać to, co już zaszło i czy to przepłynie z przeszłości do przyszłości o wiele bardziej 
elegancko, niż możemy sobie obecnie wyobrażać?#
 

Absolutnie. Rzeczywistość zawsze płynie. Kiedy odkręcasz gorącą wodę, to rzadko kiedy od razu 

jest ona gorąca. Najpierw jest zimna, potem letnia, aż w końcu gorąca. Cała rzeczywistość tak się 
miesza. Nie zmienia się z zimnej na gorącą, ale czasami tak jest postrzegana. 

Zatem nie będziemy spotykać się z wami stopniowo coraz częściej, czy coś w tym rodzaju. To 

raczej wasze postrzeganie rzeczywistości zacznie się zmieniać do momentu, w którym poznacie, że 
kontakt pozaziemski trwał już cały czas. To już się dzieje. 

Do pewnego stopnia zjawisko porwań dowodzi, że to co mówimy to prawda. Istnieją dane, że 

zjawisko porwań rozpoczęło się w latach trzydziestych i czterdziestych. Jednak mało kto pamiętał o 
tym. Bariera między waszym świadomym a nieświadomym umysłem wówczas była o wiele większa. 
Jednak nagle, w ciągu ostatnich dziesięciu, dwudziestu lub trzydziestu lat owa bariera zaczęła 
słabnąć. Te wspomnienia, które kiedyś mogły być podzielone w was, już dłużej nie będą pozostawać 
oddzielone od waszej całej świadomości. 

Oto dlaczego teraz tylu z was sobie nagle przypomina kontakt. Dzieje się tak, nie ze względu, że 

przybywa ich; nie dzieje się tak, ponieważ ET mówią wam, że czas sobie przypomnieć. Powodem jest 
po prostu rozwój waszej świadomości oraz ewolucja samego mózgu. To, przez co teraz 
przechodzicie, nie jest wyłącznie wielką neurochemiczną przemianą, ale elektromagnetyczną 
przemianą w mózgu, która pozwoli wam szerzej postrzegać rzeczywistość. Tak właśnie dochodzi do 
kontaktu. 

Równolegle do tej zmiany dochodzi do objawienia materiałów związanych z UFO, które przez 

pięćdziesiąt lat pozostawały w ukryciu. Możecie się zastanawiać, na czym polega związek między 
rozszerzeniem świadomości i ukrywaniem wiadomości o UFO tak długo. 

Oto ten związek: kiedy ktoś doznaje wstrząsu, umysł często dzieli się (nawet do rozbicia 

osobowości) po to, aby ochronić ego przed bólem i dezorientacją. Jeśli spojrzymy na strukturę 
świadomości osobnika jak na mikro-kosmos świadomości rasy ludzkiej, zobaczymy, że kiedy obca 
idea zostaje wprowadzona do zbiorowej świadomości, to coś podobnego może się zdarzyć. Jeżeli ta 
nowa idea jest tak obca, że stanowi zagrożenie dla status quo, energia zbiorowej świadomości 
zacznie fragmentaryzację i oddzielanie informacji od innych części. 

Rozważmy katastrofę spodka w Roswell w Nowym Meksyku w 1947 roku. Zbiorowa świadomość 

planety (nie wspominając o indywidualnej świadomości większości ludzi) nie mogła sobie jeszcze 
poradzić z częstotliwością tego rodzaju zmiany rzeczywistości. To po prostu nie przystawało do 
paradygmatu rzeczywistości w tym czasie. 

Przez ostatnie pięćdziesiąt lat owe sekrety stopniowo wydostawały się na powierzchnię; można to 

porównać do stłamszonych wspomnień w osobach, które doświadczyły kontaktu. Ta sama idea. Teraz 
wy powiększacie waszą zbiorową  świadomość (podobnie jak poszczególni osobnicy rozszerzają 
własną  świadomość), a gdy zbiorowa świadomość rozszerza się, może przyjąć paradygmaty nowej 
rzeczywistości. To pozwala na powolne zintegrowanie tego, co uległo wcześniej podzieleniu. Prowadzi 
to do spontanicznych przebłysków stłamszonej pamięci. 

Wasz gatunek nigdy jeszcze nie uznał istnienia współzależnych związków z innymi gatunkami, nie 

porównywał zapisków i doświadczeń. Inne gatunki, takie jak Zenah, czyniły to z dużą  łatwością. 
Porównując wasze wspomnienia moglibyście rozpocząć konstruowanie prawdy. Zamiast tego 
wydobywacie na powierzchnię wspomnienia poprzez odkrywanie ukrytego materiału. Uwalniacie teraz 
wspomnienie urazu w taki sposób, że będzie on akceptowany i integrowany przez zbiorowość. 

Zatem działają dwie siły: po pierwsze, następuje stopniowy rozwój zarówno zbiorowej, jak i 

indywidualnej  świadomości, po to by rozpocząć przyjmowanie nowych idei i uwalnianie starych 
urazów lub tajemnic. Po drugie, kiedy do tego dochodzi, wasz paradygmat rzeczywistości zaczyna się 
naturalnie rozszerzać. Wtedy będziecie mogli postrzegać nowe idee, które pozwolą wam na 
postrzeganie tych z nas, którzy są tam już od dawna. Te dwie siły przemian działają wspólnie. 

Teraz będziecie odnajdywać coraz więcej odkrywczych informacji, wydostających się na 

background image

powierzchnię. Prędkość, z jaką ta informacja wydobywa się na powierzchnię, będzie dla was 
wskaźnikiem, jak szybko budzicie się i przystosowujecie do trwającego już kontaktu. 

#Z waszego, plejadiańskiego, punktu widzenia, jaki typ kontaktu z nami cenicie? Co bardziej was 

ekscytuje – fizyczny kontakt twarzą w twarz czy niefizyczny?# 

Najbardziej ekscytuje nas kontakt, który stwarza emocjonalną więź między wami a nami. 

Obejmowałby on kontakt fizyczny i w stanie snu. Właściwie zależy on od indywidualnego scenariusza 
kontaktu. Cenimy związek emocjonalny, przez który rozumiemy emocjonalny związek równych. Nie 
ekscytujemy się emocjonalnym związkiem z gatunkiem, który postrzega siebie jako dzieci, a nas jako 
rodziców; to jest związek potrzeby. 

#Zatem w waszym świecie cenicie energetyczne związki na równi ze związkami fizycznymi? 

Obejmuje to także związki z rzeczami (na równi z ludźmi), takimi jak jedzenie i ziemia?# 

Absolutnie. To jest najważniejsze. 
#/ tak samo wysoko cenicie kontakt z. innymi istotami w stanie snu?# 
Tak! Wszystko jest równe. Różne typy kontaktów z ludźmi są także równoważne, obojętnie czy 

fizyczne, czy nie fizyczne. 

#Zatem wasze kontakty w stanie snu z człowiekiem mogą być tak samo (lub bardziej) ekscytujące 

jak kontakt fizyczny?# 

Tak. Wyobraźcie sobie, że całe życie spędzacie na wózku inwalidzkim, aż nagle, pewnego dnia, 

możecie chodzić. Kiedy spotykamy was w stanie snu, zachowujecie się jak ta osoba, która wstaje z 
wózka. Taki widok jest niezwykle ujmujący. 

#Tak więc jest to jeden z czynników, dla których fizyczny kontakt nie jest tak częsty.# 
Tak. Są także przeszkody w kontaktach emocjonalnych, które mogą pojawiać się teraz podczas 

kontaktu fizycznego z ludźmi. 

#Jakie są inne sposoby umożliwienia ludzkiemu postrzeganiu osiągnięcie wspólnego obszaru z 

ET?# 

Mówiliśmy nieco o elektronicznych urządzeniach, które wywołują stany związane z falami 

mózgowymi. Teraz na waszej planecie jest wiele takich urządzeń. Niektóre z nich to: MC2, 
Wewnętrzna Droga, Oko Umysłu oraz kilka modeli klinicznych. One wprowadzają wasz mózg w stan 
theta i alfa. To pozwala wam na większą,  świadomą kontrolę przy wchodzeniu w te stany. Kiedy 
kontrolujecie mózg w taki sposób i potraficie dowolnie uruchomić rzeczywistość fal theta, wówczas o 
tyle jesteście bliżej wejścia w naszą rzeczywistość. 

Jednakże damy wam ostrzeżenie: w żaden sposób nie sugerujemy, że powinniście wymienić na 

rzeczywistość theta waszą normalną rzeczywistość. Nie mówimy o takim wyrzeczeniu. Chodzi nam 
głównie o rozszerzenie tego, co już macie. 

#Jeśli się więc poważnie potraktuje tradycyjne techniki medytacyjne, to czy osiągnie się ten sam 

rezultat?# 

Tak. Istnieje wiele sposobów wejścia na wspólny grunt, który leży między nami. 
#A co powiesz na, po prostu, dobrą zabawę?# 
To także jest sposób. Zabawa przy pełnym skoncentrowaniu i nie zaprzeczaniu własnej 

osobowości (w tym również wewnętrznego bólu) także doprowadzi was na wspólny grunt. Właśnie 
dlatego Germane w jednym ze stadiów przedstawił “konfrontowanie strachu". Kiedy konfrontujemy
strach, zajmujemy się własnym bólem, co praktycznie pozwala na uświadomienie, kim jesteśmy. To z 
kolei umożliwia wejście na wspólny grunt. 

Właściwie to dowolne narzędzie, do którego czujecie się przywiązani, pomoże wam osiągnąć 

wspólny grunt. W tym momencie stoicie wszyscy na jednym z tych ruchomych chodników. Myślicie 
nieustannie, że musicie biec, by przedostać się na drugi kraniec. Lecz nawet jeśli stoicie nieruchomo, 
to i tak dostaniecie się tam w końcu. 

#Sasha, jak osobiście zamierzasz pomóc nam w wejściu do galaktycznej społeczności?# 
Będę was wspomagać w taki sposób, w jaki czynię to teraz – poprzez proces channelingu i 

wprowadzanie nowych idei. Poza tym, będę kontynuowała interakcje w stanie snu z wieloma z was. 
Według mnie, tak jak teraz odczytuję energię, to na początku maja 1993 roku, ja i inni Plejadianie 

background image

zwiększą głośność, że tak powiem. Kontakt w stanie snu zintensyfikuje się. 

#W idealnej sytuacji, w jakich miejscach chcielibyście doprowadzić do pierwszego fizycznego 

kontaktu?# 

Przede wszystkim zależy to od sytuacji. Podamy wam kilka przykładów. Obszar, na którym wolimy 

pojawiać się fizycznie zazwyczaj znajduje się na większych wysokościach. Jest to dla nas bardziej 
wygodne. Poza tym, wolimy tereny rolnicze. To wybieramy najpierw. Tym warunkom odpowiada 
Arizona, Nowy Meksyk, Kolorado, Utah i każdy obszar, gdzie szum umysłowy i zanieczyszczenia 
psychiczne nie są zbyt silne. Nie jesteśmy skłonni wylądować w Fenway Park w Bostonie. Tak 
wyglądają nasze preferencje. 

#Jaki rodzaj ludzi byłby idealny na takim spotkaniu?# 
Wolelibyśmy ludzi, którzy stanowią przekrój waszego świata. 
#Czy wolelibyście pojawiać się przed ludźmi, którzy zebrali się specjalnie w celu nawiązania 

kontaktu, czy raczej przed tymi, którzy zebrali się w innym celu?# 

Nie ma różnicy. Jeśli oni wyczują nas, to zbiorą się i tak, bez względu na okoliczności. My nie 

musimy ich gromadzić. Umawianie się z nami na spotkanie ma sens w waszej rzeczywistości, ale nie 
w naszej. My nie wyznaczamy spotkań. Nie ograniczamy przyszłości. W naszej rzeczywistości nie ma 
nawet takiego pojęcia. Żyjemy chwilą obecną i ta chwila przywodzi nas do miejsc spotkań. 

Podamy kilka przykładów terenów, które rozpatrywane są jako ewentualne miejsca lądowania. 

Wybraliśmy je raczej ze względów symbolicznych. Jedno z nich to Hiroszima w Japonii. Inne byłoby 
gdzieś między Roswell a Albuquerque w Nowym Meksyku. Następne w Szwajcarii, z całą pewnością 
ze względu na jej historyczną neutralność, wysokość nad poziomem morza oraz najsłynniejszy 
przypadek kontaktu [z Billim Meierem]! Są to symboliczne miejsca lądowania, które mają większe 
znaczenie dla was niż dla nas. Wybieraliśmy miejsca na waszej planecie, w których toczyły się wojny, 
a teraz panuje pokój. Dlatego właśnie może być wybrana Hiroszima. Podajemy jedynie hipotetyczny 
przykład; nie twierdzimy, że istnieje jakiś plan związany z tymi miejscami. Bardziej ma to na celu 
zademonstrowanie, w jaki sposób zostanie wybrane miejsce ze względu na jego symbolikę. 

#Wyobraź, sobie przez chwilę. Saska, ze jesteś Ziemianką i chcesz nawiązać kontakt z istotami 

pozaziemskimi. Jak zabrałabyś się do tego? Jakie miałabyś motywacje?# 

Chciałabym więcej tworzyć, nauczyć się, dojrzeć, odkrywać. Zakładam, że rozumujecie podobnie. 

Wszystkie rozumne istoty zostały obdarzone nienasyconą ciekawością. 

I w jaki sposób, gdybym była człowiekiem, zajęłabym się doprowadzeniem do kontaktu? 

Najprawdopodobniej tak samo, jak wy to czynicie. Może wpierw zbudowałabym radioteleskop i 
spróbowałabym sprawić, aby oni usłyszeli mnie – nie uświadamiając sobie, że słuchają mnie przez 
cały czas. Potem może wyszłabym na pustynię z latarkami i świeciła nimi w niebo, by zwrócić ich 
uwagę. Może potem starałabym się dotrzeć do nich na poziomie wewnętrznym poprzez kanały. 
Następnie, sfrustrowana, zarzuciłabym to wszystko na pewien czas, aż w końcu zrozumiałabym, że 
przygotowanie na kontakt nie jest procesem zewnętrznym, lecz wewnętrznym. Kiedy już 
zrozumiałabym to, odłożyłabym latarkę i teleskop i pracowała na poziomie wewnętrznym. Wówczas 
widziałabym i czuła dogłębnie zachodzące zmiany. To byłoby moje potwierdzenie, że zmierzam ku 
miejscu spotkania. Mogę jedynie odpowiedzieć na to pytanie z mojej własnej perspektywy! 

#Inna istota pozaziemska powiedziała raz, ze ET zamierzają pojawić się w naszej rzeczywistości 

wtedy, kiedy my tak bardzo zaabsorbujemy się naszą rzeczywistością, ze nie zauważymy ich 
lądowania.#
 

To bardzo dobry moment! Jest to jedna z przyczyn, dla których zainteresowaliśmy się Zenah. 

Ewolucja doprowadziła ich do punktu, w którym nagle zaczęli bardzo ekscytować się tym, kim są. To 
nas bardzo zainteresowało. Do wielu waszych pozytywnych kontaktów z ET dochodzi, ponieważ 
sięgamy do bardzo podekscytowanych osobników – osobników, których nie obchodzi, czy nawiążą 
kontakt, ale którzy po prostu ekscytują się wszechświatem w nich samych. Przyciągają nas ci, którzy 
są podekscytowani. Jeśli jesteście obojętni czy potrzebujący, nas to tak bardzo nie przyciąga. 

#Zatem jeśli ktoś karze się za brak kontaktu, to z nim kontaktu nie nawiążecie!# 
Tak. Dokładnie. Jeśli macie bogate życie wewnętrzne, będziecie nas bardziej interesować, niż 

gdybyście patrzyli w niebo zamiast do wnętrza siebie. 

Najważniejszym celem obecnie jest dotarcie do wspólnego gruntu. Dla nas jest to jedyna kwestia, 

która się liczy. Kiedy celem jest doprowadzenie do kontaktu, obojętnie  jakiego, doświadczycie 

background image

frustracji. Taki cel jest zbyt sztywno wyznaczony. Pozwólcie, by cel był ewolucją ego, a to doprowadzi 
was do wspólnego gruntu za każdym razem. Wszystko inne załatwi się samo. 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 6: NIEŚWIADOMY OPÓR 

Niezwykłe spotkania są najprawdopodobniej bramą do

podstawowej, biologicznej transformacji ludzkiej osobowości.

Kenneth Ring, doktor nauk medycznych

The Omega Project 

Ludzka psychika broni się przed rozmaitymi bodźcami. Oto jeden ze sposobów, przy pomocy 

których możemy utrzymać porządek w pozornie chaotycznym wszechświecie. Z każdą minutą nasze 
mózgi bombardowane są oszałamiającą liczbą bodźców. Nasz mózg, aby przetworzyć owe bodźce, 
wybiera te z nich, które znamy – na przykład: smaki, zapachy, kształty oraz dźwięki – a następnie 
przekazuje te informacje do świadomości i podświadomości. Każdy bodziec obcy naszemu mózgowi 
często zostaje odłożony na bok do późniejszej wewnętrznej analizy i kategoryzacji. 

Cóż zatem się dzieje, kiedy całkowicie nowy zestaw bodźców ukazany jest naszym zmysłom? 

Mózg próbuje przetworzyć je według znajomego paradygmatu rzeczywistości. Kiedy nie udaje mu się 
przetworzyć ich zadowalająco, wówczas odsyła te nowe dane do podświadomości na późniejszą 
analizę. Często te nowe percepcje, na które jesteśmy wystawieni, nigdy nie będą poddane uwadze 
świadomości. W końcu nasza świadomość ma i tak sporo roboty. 

Oczywistym jest wobec tego, że kiedy człowiek staje w obliczu wielowymiarowego zjawiska 

(takiego jak konfrontacja z energią ET), mózg jest źle wyposażony i nie potrafi poradzić sobie z tak 
obcym doświadczeniem. Zamiast karmić naszą świadomość percepcyjnymi danymi, mózg spisuje się 
znakomicie poprzez odkładanie na bok owych doświadczeń, w ten sposób pozbawiając nas poznania 
nowych doznań. Ten typ przetwarzania danych funkcjonował przez tysiąclecia z niezliczonym 
mnóstwem nowych doświadczeń, które uszły świadomemu umysłowi. Tak będzie się dziać przez całe 
tysiąclecia, chyba że postawimy przed mózgiem zadanie nauczenia się nowych sposobów 
przetwarzania danych, które otworzą nasze uśpione talenty w wielowymiarowej percepcji. 

Mózg jest niezwykle sprawny w ukrywaniu rozmaitych informacji, a w dodatku niemiłosierny w 

chronieniu nas przed niekonwencjonalnymi bodźcami. Mózg wykorzystuje ludzkie emocje jako 
mechanizm obronny przeciwko tym bodźcom – w formie niewyjaśnionych obaw i nieświadomych 
oporów. Te niemile emocjonalne doświadczenia są jak czerwone flagi, które powstrzymują nas przed 
próbą wejścia w głębie naszego umysłu, gdzie leżą nowe i ekscytujące doświadczenia w percepcji. 

W tym rozdziale Sasha zajmuje się nieświadomym oporem, który uniemożliwia ludziom wejście 

głębiej. Zachęca nas do zajrzenia poza przerażające i niewygodne emocje, abyśmy mogli odkrywać 
bogactwo nowych doświadczeń, leżących tuż za świadomym umysłem. 

*     *     *  

Sasha: Chcielibyśmy poruszyć kwestię nieświadomego oporu, wobec którego staje większość 

ludzi, gdy dochodzi do kontaktów z istotami pozaziemskimi. 

Około 95% całej ludzkości reaguje nieświadomym oporem na samą myśl o kontakcie 

pozaziemskim. Znaczy to, że nawet pomimo dużej ekscytacji i braku obaw co do kontaktu na poziomie 
świadomym, pod spodem pojawia się pewien uśpiony strach najprawdopodobniej wynikający z 
minionych kontaktów ludzkości z ET. 

Najpierw chcielibyśmy omówić dawne kontakty między ludźmi a różnymi grupami istot 

pozaziemskich. Kiedy mówimy “dawnymi", myślimy o okresie na długo 'przed zapisaną historią. 
Mówimy o okresie przejściowym między tym, który wy nazywacie neandertalskim a homo sapiens. Był 
to faktycznie bardzo długi okres. W tym okresie występowała duża liczba interakcji z pierwszymi 
ludźmi, w formie genetycznych eksperymentów i usprawnień. 

Rozumiemy,  że ta książka nie jest na ten temat, zatem krótko i zwięźle. Przez tysiące lat tego 

okresu przejściowego, pierwsi ludzie byli rutynowo porywani. Wówczas dochodziło do licznych 
doświadczeń i przemian dokonywanych na poziomie komórki i dla tamtych ludzi było to niezmiernie 
przerażające. Jak sobie można wyobrazić, strach u tak młodego gatunku stwarzał strach w jego 
zbiorowej świadomości podczas ewolucji ku rozumności. 

Z czasów pierwszego człowieka ludzkość wyniosła ów lęk wobec skutków kontaktów z ET. Dzisiaj 

ludzie nie mają możliwości  świadomego dotarcia do tamtych wspomnień. Docierają do nich tylko 

background image

nieliczni i to bardzo rzadko. Ten pierwotny strach działa mniej więcej jak odruch kolanowy w ludzkiej 
świadomości. Kiedy ludzie dostrzegają,  że zbliża się do nich energia ET, niektórzy nieświadomie 
stawiają barierę między sobą a ET. 

Później zajmiemy się sposobami zniesienia i uleczenia owej bariery. Tymczasem wystarczy 

powiedzieć,  że taka" przeszkoda istnieje, świadoma lub nieświadoma. U niektórych osób bariera ta 
jest bardzo mocna; u innych słaba. Zależy to od poszczególnych osób. Pomimo to bariera istnieje w 
pewnym stopniu. 

Sprowadza nas to do dzisiejszych czasów. Jak wiecie, obecnie dochodzi do porwań (to wasze 

określenie, nie nasze), a są one dokonywane przez gatunek, który nazwaliście Zeta Reticuli. [Patrz: 
Przybysze z wewnętrznych światów.] Porwania te mają na celu zebranie informacji, przeprowadzenie 
eksperymentów genetycznych, a czasami dokonanie zmian genetycznych. Zatem one nie tylko 
przywołują prymitywne obawy ludzi (z dawnych porwań), ale generują nowy uraz, który ludzie muszą 
skonfrontować. Sama myśl zostania porwanym jest tak bardzo przerażająca dla ludzi na poziomie 
świadomym, że często wymaga sporej woli, by ją skonfrontować i zaleczyć. Te dwa poziomy, obecny 
uraz i przeszły uraz, uruchamiają odruch kolanowy reakcji strachu i ucieczki. 

To,  że człowiek jest obecnie porywany lub nie, nie ma znaczenia dla kwestii strachu. Ludzka 

zbiorowa  świadomość (zawsze jednorodna) zanotuje ten strach bez względu na to, czy człowiek 
doświadcza kontaktu / porwania czy też nie. Jest to jeden z licznych zbiorowych lęków w świadomości 
ludzkości. 

Dlatego też jeśli współcześnie porwany doświadcza nawet kontaktu pełnego dobrej woli, uraz 

często zostaje na nowo odtworzony, nie zezwalając na neutralne czy pozytywne znaczenie kontaktu. 
Zamiast tego człowiek wchodzi w wieczną pętlę emocjonalnego stresu. To oczywiście stwarza barierę 
przed kontaktem. 

Zatem, jak widać, na tym poziomie macie do czynienia z zawiłym wzorem negatywnych emocji, 

zaczynających się u samego zarania kontaktów człowieka z ET. Nie jest to kwestia nieważna. Trzeba 
ten strach wyleczyć, by się od niego uwolnić. 

#Więc ten zakodowany strach od dawnych czasów jest w znacznej mierze strachem gatunku, a nie 

strachem jednostki?# 

Absolutnie tak. Jeden z waszych największych strachów to strach przed ciemnością i pojmaniem. 

Tak, niektóre z nich odnoszą się do waszych prymitywnych wspomnień bycia ogniwem łańcucha 
pokarmowego. Jednak, część z nich także odnosi się do przypadków, gdy ludzi w nocy porywały tak 
zwane wyższe istoty. 

#Nasze społeczeństwo nie zajmuje się specjalnie świadomością gatunkową.. Nie wiemy, jak 

postępować z gatunkowymi emocjami i jak je leczyć. Nie istnieją rytuały, które mogłyby nam pomóc, 
tak jak to było kiedyś. Dlatego, że jesteśmy tak bardzo zindywidualizowani, lubimy zaprzeczać, ze 
świadomość gatunku w ogóle istnieje.#
 

Nie utraciliście  świadomości gatunkowej ze względu na waszą indywidualność. Utraciliście ją, 

ponieważ w pewnym sensie straciliście wiarę w magię. Bardziej pierwotne kultury na waszej planecie 
jak Indianie Ameryki, aborygeni, etc. nie utraciły poczucia magii i tajemnicy. Wprowadziły mistycyzm 
do  życia, by nabrało sensu. To zapewnia równowagę między myślami a emocjami oraz między 
fizyczną a niefizyczną rzeczywistością. Takiej równowagi brakuje w myśli zachodniej i to sprawiło, że 
wycofaliście się w waszą indywidualność. Stawanie się indywidualnością nie jest odpowiedzią na 
jakikolwiek pozytywny proces ewolucyjny; jest to raczej zaprzeczenie temu, kim faktycznie jesteś. 

Prymitywny człowiek reagował na bodźce w sposób podobny jak w relacjach o efekcie setnej 

małpki, w których to pewna grupa małp nauczyła się umiejętności, która została przeniesiona polem 
morfogenetycznym na inną grupę małp w odległym miejscu. Jeśli  świadomość nie jest 
skoncentrowana na ego, to między poszczególnymi osobnikami danego gatunku występuje o wiele 
większa jedność. Myśli przekazywane są o wiele szybciej. Jak widzicie, to ego sprawia, że jesteście 
indywidualistami. To ego sprawia, że czujecie się samotni w tak mocno zaludnionym świecie. 

#Tak więc stając w obliczu dawnego strachu doświadczanego przez cały gatunek, doświadczamy 

także strachu przed utratą indywidualności, zatem aby poczuć strach, musimy wtopić się z powrotem 
w gatunkową, zbiorową Świadomość.#
 

Tak. Aby poczuć strach w pełni i uzdrowić się, musicie utracić własną indywidualność. Dzieje się 

tak, obojętnie czy cofacie się w przeszłość, czy idziecie w przyszłość z Zeta Reticuli. Obojętnie, w 
którą stronę się obrócicie, musicie przestać zaprzeczać temu, kim jesteście, porzucić indywidualność, 

background image

skonfrontować strach, a następnie dosłownie stworzyć całkowicie nową konstrukcję świadomości. Ta 
konstrukcja będzie o wiele bardziej otwarta na prawdziwy pozaziemski kontakt. 

#Wspomniałaś o uwolnieniu naszej indywidualności. Czy o to właśnie chodzi?# 
Ujmijmy to w taki sposób: Będziecie musieli uwolnić wasze sztywne koncepcje indywidualności a 

także przerażającą potrzebę wyrażenia jej. 

#Zatem, w pojęciu Zeta Reticuli, traktują nas oni jako gatunek, a nie indywidualne istoty. Czy 

właśnie dlatego istnieje tyle mylnych przekazów w odniesieniu do uprowadzeń wywołanych 
egocentryczną osobowością porwanego ?#
 

Tak. Nie są za to odpowiedzialni tylko Zeta Reticuli. Inne gatunki, które miały kontakt z ludźmi, 

odkryły,  że bardzo rzadko świadomość i jej znaczenie w kontakcie jest w pełni zrozumiałe. Zawsze 
jest mylnie interpretowana. 

Wasz gatunek stanowi wielkie wyzwanie dla każdej drużyny pierwszego kontaktu. Wasz gatunek w 

galaktyce jest całkowicie nieprzewidywalny! (W żadnym razie nie chcemy was obrazić.) 

Kontynuujmy. Istnieje jeszcze inny bardzo ważny nieświadomy opór wobec kontaktu, który 

chcielibyśmy omówić. Ten nieświadomy opór wiąże się zarchetypem rodzicielskim. 

Jak wiecie, na waszej planecie posiadacie hierarchiczne struktury, które wyznaczały sprawujących 

władzę przez całą historię. Postrzegacie rzeczywistość oczyma hierarchii. Zawsze jest ktoś ponad 
wami; zawsze jest ktoś pod wami. Gwarantujemy, że nawet najbardziej wyewoluowana osoba na 
waszej planecie nadal postrzega rzeczywistość poprzez ową hierarchię. 

Wy jako ludzie możecie uważać,  że wasz rząd jest odrobinę wyżej w hierarchii od was. Według 

was wyżej mogą być kapłani, guru, ulubieni pisarze i myśliciele. Dlatego też trwanie w przekonaniu o 
hierarchii doprowadziło was do wyalienowania się od waszych pozaziemskich kuzynów. Postrzegacie 
nas oczyma tejże hierarchii. Przez większość czasu nie stawialiście nas poniżej siebie. (Może dlatego, 
ze według was posiadamy bardziej rozwiniętą technikę.) Zatem zgodnie z waszym modelem 
rzeczywistości najbardziej należne nam miejsce jest ponad wami. 

Proszę pamiętać:  Rola, jaką nam przypisaliście w żaden sposób, w żadnej formie nie kształtuje 

naszej prawdziwej rzeczywistości. Przypisaliście nam rolę podobną do tej, jaką rezerwujecie dla 
rodziców. Kiedy dorastacie, rodzice są waszym światem. Znacie tylko ich i oni są dla was 
najważniejszym wzorem. My byliśmy waszymi opiekunami. To przede wszystkim my otaczaliśmy was 
opieką. To nas uważaliście za bogów. Od nas spodziewaliście się akceptacji i kary. To my, według 
was, sprowadzaliśmy deszcz. Kiedy opuszczaliśmy planetę, następował okres wielkiej depresji i 
smutku, ponieważ czuliście się opuszczeni przez najważniejszego opiekuna. Kiedy wracaliśmy, 
przychodziła radość z połączenia. Jednak pod tą radością, zawsze krył się gniew opuszczenia. 

Jest to ten sam proces, który pojawia się w rozwoju dziecka jako indywidualnego osobnika. Kiedy 

wasza matka nie pojawia się, gdy płaczecie, czujecie się opuszczeni. Kiedy przychodzi, cieszycie się 
z połączenia, ale złość na porzucenie nigdy nie znika. Stajecie się dorosłymi, niosąc w sobie tę złość i 
przez całe życie w delikatny sposób wyrażacie ją na różne sposoby. Wasz indywidualny rozwój jako 
człowieka dokładnie odzwierciedla wasz rozwój jako młodego gatunku. ET będący waszymi 
przodkami przedstawiają rodzicielski archetyp. 

Kiedy czujecie, że nasza energia zbliża się, tak jak w scenariuszu kontaktu, uruchamiają się te 

wszystkie pradawne emocje, które odczuwaliście, widząc w ET postacie rodziców. Gdy dochodzi do 
kontaktu, na jednym poziomie czujecie wielką ulgę z powodu naszego powrotu. Jest to reakcja, którą 
my wyczuwamy w waszych emocjonalnych ciałach. Jednak zarazem pojawia się w was lęk przed 
porzuceniem.  To właśnie ta reakcja uniemożliwia nam bliższy kontakt. Dopóki nie przetworzycie 
strachu przed porzuceniem i chęci oddania waszej siły zewnętrznej władzy, by się wami 
zaopiekowała, będzie nam bardzo trudno osiągnąć jakikolwiek otwarty program kontaktu, który 
mógłby skończyć się powodzeniem. Już dłużej nie będziemy dla was bogami, jak wielokrotnie od nas 
to słyszeliście. Już dłużej nie będziemy brać odpowiedzialności za wasz ból. 

#Zatem kiedy przyglądamy się ET, automatycznie projektujemy na nich obraz rodziców?# 
Tak jest. 
#Próbujemy współdziałać z tym iluzorycznym obrazem.# 
Tak! Współdziałacie z widmem, które nie pokazuje, kim naprawdę jesteśmy. 
#Jedną z cech świadomości dziecka, kiedy  opiera się rodzicowi,  jest  pojawianie się u niego 

background image

rozmaitych zjawisk hipnotycznych. Te dzieci są doskonałym podmiotem transu. Wchodzą, w trans i 
widzą rodziców poprzez proces hipnozy. Obraz ten odbiega od tego, który postrzegają, sami rodzice. 
Czy my tez, w pewnym sensie, nie mamy halucynacji podczas naszych kontaktów z ET i czy nie 
narzucamy im tego, czym byśmy chcieli, aby oni byli?#
 

Tak. Racja. Jako gatunek dokonaliście wielkiego postępu. Tysiące lat otwarcie czyniliście z ET 

bogów. Teraz w zasadzie tego już nie robicie. Ten rozwój pojawił się na poziomie świadomym. 
Jednakże na poziomie nieświadomym występuje jeszcze deifikacja. Jak wiadomo wam, duża część 
literatury o kontaktach z ET nadal otacza istoty pozaziemskie aurą tajemniczości i czyni z nich bogów. 
Dzieje się tak za sprawą prezentacji hierarchii lub przez utrzymywanie idei dobrych i doskonałych ET, 
którzy mają was zbawić. Nadal jest to ta sama idea. To nie przedstawia rzeczywistości! 

Jak wiecie, w prostej, tradycyjnej psychologii, jednym z najbardziej podstawowych kroków do 

osobistego wzmocnienia jest demistyfikacja. Oznacza to zdjęcie wyidealizowanej postaci z piedestału 
i postawienie jej obok siebie. Kiedy zacznie się proces demistyfikacji, będzie mu towarzyszyć 
wewnętrzny proces leczenia. Wówczas to rozpocznie się prawdziwy związek między niegdyś 
deifikowaną istotą a człowiekiem. Tak właśnie stanie się ze zjawiskiem ET. Kiedy ET zostaną zdjęte z 
piedestału, odczarowane i już więcej nie idealizowane, prawdziwy związek i zrównoważona więź 
będzie mogła się zacząć. Ale nie wcześniej. Do tego momentu ludzie będą zawsze widzieć widmo, 
które jest dwuwymiarową projekcją na ekranie ich świadomości, który nie przedstawia rzeczywistości 
tego doświadczenia. 

Jakie inne przeszkody mogą wystąpić w kontakcie? Istnieje silny nieświadomy opór wobec 

ideirozbicia waszej mitologii. Wasza mitologia na Ziemi (obojętnie czy grecka, sumeryjska, Majów lub 
jakakolwiek inna) była kamieniem węgielnym i podstawą sposobu, w jaki postrzegacie waszą 
rzeczywistość. Może nie wierzycie świadomie,  że Ozyrys został pocięty na kawałki i złożony z 
powrotem przez Izis. Niewielu ludzi tak czyni. Jednakże mity takie jak ten, przedstawiają archetypową 
energię akceptowaną przez zbiorową świadomość waszego gatunku i ta surowa energia używana jest 
do wyjaśniania rzeczywistości. Przyjmujemy to jako koncepcję bardzo ezoteryczną, więc 
zaprezentujemy wam analogię. 

Wyobraźcie sobie, że macie kilka kamiennych tablic opisujących historię Ozyrysa i Izis. Możemy 

przyjąć, że wraz z rozwojem waszego społeczeństwa utraciliście zdolność odczytywania owych tablic 
– wiecie jednak, że są ważne. Zatem zamiast czytać je, używacie ich do zbudowania ścian świątyni. 
Wówczas stają się elementem struktury waszej rzeczywistości, mimo że nie potraficie już odczytywać i 
rozumieć ich oryginalnej informacji. 

W rezultacie wasza mitologia tak mocno wplotła się w materię tego, kim jesteście,  że nawet nie 

widzicie, że jest wpleciona. Widzicie jedynie struktury zbudowane w oparciu o tę mitologię. 

Niektórzy ludzie nieświadomie obawiają się,  że totalne zaakceptowanie istot pozaziemskich 

zniszczy mitologię budowaną przez ludzi. Oznacza to, że nie tylko mitologiczne historie okażą się 
fałszywe, ale także runą struktury na nich oparte. Ludzka świadomość czasami postrzega to jako 
całkowite odrzucenie wszystkiego, co uznaje za prawdziwe. Takie podejście samo w sobie jest 
niezwykle przerażające. Nie jest to strach na poziomie indywidualnym. To strach na poziomie gatunku 
stwarza większy opór wobec zaakceptowania istot mogących nakłonić ludzi do zmiany własnej 
mitologii lub zniszczenia jej. 

Jest sposób, aby tego uniknąć. Nie jest możliwym wrócić do przeszłości i odkopać mitologię, by 

wyleczyć się w ten sposób. Jednakże musicie zbudować most do przyszłości. To oznacza stworzenie 
nowej, współczesnej mitologii i wykorzystanie jej w odmienny sposób niż w ten, w jaki do tej pory była 
wykorzystywana. 

Powróćmy do idei braku mitologii w kulturze Zachodu. Przyjrzyjmy się pierwotnym ludom Ziemi 

takim jak aborygeni i Indianie Ameryki; mitologia nadal odgrywa u nich ważną rolę. Ta mitologia, dzięki 
temu, że jest żywa, poddająca się zmianom i przekształceniom, pozwala na płynność zmian wewnątrz 
pierwotnych kultur, które niekoniecznie są dla was widoczne na powierzchni. Zachodnia kultura,ze 
względu na pragnienie usunięcia mitologii z codziennego życia, stworzyła pustkę i sztywność, które 
bardzo utrudniają zmiany w strukturach mitologicznych. Jeżeli człowiek Zachodu chce i może 
stworzyć odmienny rodzaj współczesnej mitologii (może poprzez użycie archetypów), wówczas 
mitologia zostanie na nowo obudzona i pradawna energia zamknięta w strukturach, które niegdyś 
zbudowaliście, jeszcze raz ożyje i w pewnym sensie, zadziała. Kiedy tak się już stanie, płynność 
zacznie się na nowo stabilizować w tych strukturach i będziecie mogli wtedy przenosić się z 
przeszłości do teraźniejszości i dalej do przyszłości. 

background image

To początek, który już w pewnym stopniu pojawił się poprzez powstanie ruchów człowieka i 

zainteresowanie kulturami Indian. Kiedy już starożytna budowla, powstała na waszej mitologii, będzie 
ożywiona, a współczesna mitologia zacznie się zmieniać, wówczas drzwi do kontaktu z ET naprawdę 
staną otworem. 

#Twierdzisz zatem, że mitologia zapewnia swoistą elastyczność świadomości?# 
Tak. 
#To więc wiąże się z naszym modelem, według którego mitologia ma swe źródło w niepełnym  i 

niedojrzałym związku z naszymi pozaziemskimi przodkami. Twierdzisz, ze nie możemy odnowić 
kontaktu z naszymi krewnymi bez mitologii?#
 

Zauważ,  że zanim ET zjawili się na waszej planecie, prymitywni ludzie mieli mitologię. Była to 

pierwotna mitologia. 

#Zatem prymitywni ludzie widzieli ET poprzez własną mitologię?# 
Tak. 
#Czy ty, jak przybysz z Plejad, postrzegasz inne gatunki poprzez własną mitologię? Czy jest to 

naturalne dla wszystkich ras? Czy mitologie łączą rasy?# 

Jedno pytanie na raz! Zauważ,  że można porównać te pytania: “Co było pierwsze? Jajko czy 

kura?" Nie można patrzeć na historię i twierdzić,  że mitologia pojawiła się pierwsza, a potem ET 
wśliznęli się w mitologiczny obraz. Ktoś inny powie, że ET zjawili się pierwsi, a mitologia powstała 
wokół ich poczynań. Cóż, oba twierdzenia i żadne z nich nie są prawdziwe. Pojawiły się wspólnie. 
Uzupełniały się. Cała rzeczywistość jest odbiciem archetypowego świata w środku. Wszystko jest 
odbiciem tego co w środku. Czy ludzie powinni postrzegać ET jako mityczne postacie, które ożywają; 
wtedy to ożywia ich wewnętrzną mitologię? Powiemy po prostu, ani “jajko" ani “kura" nie były 
pierwsze, ale narodziły się jedno z drugiego i współistnieją obok siebie. 

#Innymi razy mówiłaś, ze kiedy jeden gatunek kontaktuje się z innym po raz pierwszy, przesyłają 

sobie archetypy. Czy archetypy nie są mitami?# 

Archetypy to ziarna, z których rodzi się mitologia. Możemy powiedzieć, że archetyp jest pierwszą 

przyczyną. 

#Myślę, ze dla zrozumienia tej idei musimy poszerzyć pojęcie mitologii. Mitologia, to nie tylko 

opowiadanie przekazywane pokoleniom; ona istnieje w zbiorowej świadomości.# 

Tak. Istnieje wiele poziomów mitologii. Jednak pierwszym i najważniejszym elementem – ziarnem 

rozrastającym się w mitologię – jest archetyp. Widać obecnie odrodzenie archetypów, takich jak na 
przykład Kobieta Wojownik. 

#My jako gatunek odrzuciliśmy naszą starą mitologię, lecz jeszcze nie stworzyliśmy nowej. Zatem, 

w odniesieniu do ET, nie wysialiśmy odpowiedniej mitologii na ich powitanie?# 

Tak, w pewnym sensie jest to prawda. Poza tym, nie umiecie rozpoznać lub odkodować archetypu 

/ mitologii, którą wysyłamy na wasze powitanie. Do pewnego stopnia słowo “mitologia" jest złudne. 
Chcemy po prostu położyć nacisk na to, że kiedy odnosimy się do mitologii, to nie mówimy o 
historyjkach. Mówimy o rdzennej energii, z której rodzą się historie. Wspólny obszar jest tam, gdzie 
my oboje wchodzimy w pierwotny system. Wówczas mówimy tym samym językiem. Czy rozumiesz, o 
czym mówimy? 

#Tak. Ale czym jest ten język?# 
Jak chcesz, abyśmy go opisali? Skoro nie mówimy nim razem, to jak mamy go opisać?Wspólny 

obszar, to język wspólnych percepcji. 

Są takie studia dotyczące percepcji, w których jedno zwierzę jest hodowane wyłącznie wśród kół. 

Inne tylko wśród kwadratów. Ich percepcja zostaje ograniczona. Kiedy zwierzęta spotykają się, nie 
mają wspólnego poglądu na rzeczywistość. Do pewnego stopnia dzieje się tak z wami i z ET. Wasza 
percepcja różni się i dlatego wasze podstawowe języki też się różnią. Kiedy już nauczycie się 
postrzegać te same kształty, mówiąc w przenośni, wchodzicie wówczas na wspólny obszar, na którym 
może dojść do porozumienia. 

Jeżeli chodzi o nieświadomy opór chcielibyśmy poruszyć jeszcze jedną sprawę, w obliczu której 

stają ludzie przy kontaktach z ET. Jest to sferaprzyzwyczajeńLudzie w większości są przyzwyczajeni 
do swego poglądu na rzeczywistość. Ciągłe spełnianie tych przyzwyczajeń daje wam iluzję dokonania. 

background image

Jednak przywiązanie do spełnienia przyzwyczajeń wywodzi się z uczucia strasznej samotności. 

Najbardziej oczywistym nawykiem jest nawyk myśli religijnej. Ludzie przyjmują z przerażeniem 

konieczność zmiany dotychczasowych idei. Często wolą poczucie bezpieczeństwa, zamiast 
ryzykować zmianę sposobu postrzegania rzeczywistości. Oczywiście otwarty kontakt z ET będzie 
oznaczać,  że religijne poglądy będą musiały stać się mniej sztywne. Dla tych, którzy posiadają 
głębokie przyzwyczajenia do myśli religijnej, będzie to niezwykle bolesne i trudne przystosowanie. 
Niektórzy ludzie posiadają nieświadome teologiczne przyzwyczajenia, przez które mają pewien pogląd 
na wszechświat (niebo i piekło, na przykład), co daje im pewną wygodę. Jakakolwiek idea zagrażająca 
temu poglądowi uruchomi całkowitą i absolutną obronę. Gdy kontakt z ET zbliża się i ludzie zaczynają 
odczuwać,  że ich poglądy na rzeczywistość  są zagrożone, możecie faktycznie znaleźć więcej 
religijnego zapału – obojętnie czy na poziomie grupowym czy indywidualnym. Będzie to wyzwanie. 

#Dla kogo?# 
Z pewnością dla tych pragnących porzucić swe teologiczne przyzwyczajenia. Ponieważ, jak wiecie, 

ludzie próbujący zerwać z nałogiem, nie wiedzą nawet, kiedy zachowują się w sposób typowy dla 
nałogowca. 

#Jaki jest więc związek między kontaktem z ET a religijnym przyzwyczajeniem?# 
Ci, którzy mają pewne przyzwyczajenia do religijnej myśli, posiadają określony pakiet 

przedstawiający porządek wszechświata. Jeżeli zjawia się ET, pakiet ten może zostać zakłócony. 
Ładnie poukładana hierarchia musi się zmienić. Uzależniona od religii myśl nie musi poddawać się 
logice. 

Kiedy energia ET zbliża się do ludzi, którzy mają myśl uzależnioną od religii, mogą wydarzyć się 

pewne rzeczy. Zostanie uruchomiony poziom pamięci gatunku. Uaktywniony obszar, to pradawne 
wspomnienia o ET jako bogach – wraz z bólem i radością związaną z tymi wspomnieniami. Zazwyczaj 
będzie to uczucie bardziej bliskie awersji niż radosne. Ludzie nie będą chcieli zajmować się dawnym 
bólem. Na innym poziomie, jak już mówiliśmy, obecność ET oznacza konieczność inkorporowania 
tegoż ET do ich własnego teologicznego punktu widzenia. W większości przypadków będzie to trudne 
i ludzie będą musieli stworzyć wysoki poziom iluzji, by utrzymać swoje przyzwyczajenia. W każdym z 
tych przypadków stres jest nieunikniony. 

#Zatem, jeśli kontaktujecie się z człowiekiem, ujawniają się przyzwyczajenia i blokują rozwój 

kontaktu. Ciekawe, jaka część nas samych odmawia obecności i chowa się za nałogiem?# 

Ta część was, która odmawia tego, to ludzie przerażeni wzięciem stuprocentowej 

odpowiedzialności za waszą rzeczywistość. To, według nas, jest największy lęk, przed którym stoi 
ludzkość. Wasze kontakty z ET, jak sami wkrótce się przekonacie, pokażą wam, że wasze 
przyzwyczajenia nie mogą nami manipulować. Wy bardzo przywykliście do manipulowania sobą 
nawzajem. To z powodu strachu, wynikającego z waszego braku odpowiedzialności za siebie. Z nami 
to się nie uda. To was przeraża. 

#Czy boimy się przyjęcia winy za bałagan, w jakim się znaleźliśmy?# 
Wierzycie, że przyjęcie odpowiedzialności, to to samo co przyjęcie winy. To nie jest kwestia winy! 

To kwestia życia w taki sposób, w który zawsze tworzycie świadomie to, co pragniecie stworzyć. 
Wymaga to także od was zaprzestania wzajemnego obwiniania się. Łatwo jest zrzucać na nas winę za 
wasz bałagan. Łatwo jest obwiniać negatywnych ET za terroryzowanie was. Łatwo jest obwiniać. Lecz 
nie jest łatwo przyjmować odpowiedzialność. Zaangażowanie się w grę o obwinianie będzie jedynym, 
najpotężniejszym czynnikiem przeszkadzającym wam w zrozumieniu kontaktu z ET. 

Tym razem nie wejdziecie na arenę kontaktu z ET, będąc ofiarami. Nie będziecie prymitywnym 

ludem, który bogowie wykorzystują jako pionki. Zdecydowaliście, że tym razem tak nie będzie. Znaczy 
to, że musicie postępować jako równi nam. Nie możecie manipulować czy popadać w kompleksy. Ale 
ponieważ tak właśnie żyło wiele waszych pokoleń, jest to niezmiernie przerażające. 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 7: WEWNĄTRZ KONTAKTU 

We wszechświecie, w którym Świadomość fizyka

wpływa na rzeczywistość cząstek subatomowych...

nie możemy już dłużej udawać, że jesteśmy inni

od tego, co studiujemy.

Michael Talbot

The Holographic Uniuerse 

Często, kiedy porozumiewamy się z kimś werbalnie, reagujemy na jego nieświadomy język ciała. 

Reagujemy także na inne, bardziej subtelne formy porozumiewania się, takie jak ton głosu, kontakt 
wzrokowy i styl mówienia. Później, gdy analizujemy, co powiedzieliśmy danej osobie, możemy 
zastanawiać się, dlaczego zachowaliśmy się w taki sposób czy inny, albo dlaczego nie powiedzieliśmy 
tego, co faktycznie chcieliśmy powiedzieć. Nie uzmysłowiliśmy sobie jeszcze, że porozumienie 
pojawia się na wielu poziomach, które są całkowicie oddzielone od naszej świadomości i słownej 
ekspresji. Często rzeczywiście mówimy to, co chcemy powiedzieć, ale mówimy to poprzez inne formy 
wyrażania. 

Skoro nasze interpersonalne porozumiewanie się tu, na Ziemi, stanowi dla nas takie wyzwanie, to 

nic dziwnego, że to międzygatunkowe porozumiewanie się z istotami pozaziemskimi będzie faktycznie 
wyzwaniem. Jak możemy ustalić prawdziwy związek z ET, a jednocześnie unikać prostych 
nieporozumień, kiedy nie udaje się nam to nawet z naszymi partnerami? To chyba najważniejsze 
zadanie dla osiągnięcia kontaktu i nie zatryumfujemy tu, dopóki nie poznamy prawdziwej natury 
ludzkiej świadomości. 

W tym rozdziale Sasha przedstawia więcej informacji na temat mechaniki kontaktu, jak również 

pewien pogląd na to, jak istoty pozaziemskie interpretują nasze kontakty, które są dla nich źródłem 
niejasności. Zajmuje się ona także tym, jak ludzki system wierzeń niepomyślnie wpływa na 
porozumiewanie się z nieziemskimi istotami. 

*     *     *  

Sasha: Chcielibyśmy opowiedzieć nieco więcej o stanach fal mózgowych i sposobie, w jaki te 

wpływają na doświadczenie kontaktu. Tak jak przedtem użyjemy waszych modeli fal mózgowych, 
ponieważ nasze modele są nieco inne. 

Określiliście w waszej nauce cztery główne stany fal, jak już wcześniej mówiliśmy. Stanbeta to ten, 

który istnieje za dnia, na jawie, kiedy zajęci jesteście różnymi sprawami lub rozmawiacie. Jest to fala 
mózgowa, która zamyka was w fizycznej rzeczywistości. Jest to także fala mózgowa, w której wasze 
ego najbardziej aktywnie skupia was na tej rzeczywistości. 

Alfa to stan, w który wchodzicie, kiedy śnicie na jawie, lekko medytujecie, prowadzicie samochód 

lub wykonujecie coś automatycznie, w czym wasza mentalność nie jest zaangażowana. Większość 
was spędza sporo czasu za dnia w stanie alfa, gdy nie koncentrujecie się na zadaniu. 

Jest jeszczedelta. W ten stan wchodzicie podczas głębokiego snu. Wówczas dochodzi do wielu 

sennych interakcji. Większość tych sennych interakcji niekoniecznie pamiętacie po przebudzeniu. 

Występuje także stantheta. Na nim skupimy dyskusję. Stan theta jest dla ludzi najbardziej 

nieuchwytny. Jednak jednocześnie jest to decydujący punkt dla ekspansji świadomości w inne rejony. 
Odgrywa on główną rolę w kształtowaniu elastyczności naszej świadomości. Stan theta pojawia się 
zarówno w głębokiej medytacji, jak i między przebudzeniem a snem. Pojawia się, kiedy zasypiacie i 
doświadczacie tego, co nazywa się wizjami hipnagogicznymi – spontanicznymi wewnętrznymi 
impulsami, które wydają się być snami na jawie tuż przed zapadnięciem w prawdziwy sen. Zazwyczaj
trwa to przez bardzo krótki czas. Wówczas theta ustępuje delcie, potem zasypiacie. 

Jeżeli dochodzi do kontaktu przy działaniu konkretnej fali mózgowej, to najprawdopodobniej dzieje 

się to przy fali theta. Theta i delta oddzielone są wystarczająco od świadomego umysłu, więc możecie 
nie pamiętać spotkań, kiedy wasz umysł przełączył się na tę częstotliwość. Obecnie w waszym 
świecie jest wiele urządzeń  służących do wprowadzenia mózgu do bardziej efektywnego 
wykorzystania stanu theta [patrz rozdział 5]. Urządzenia te pozwolą wam osiągnąć bardziej elastyczną 
świadomość. Pomagają one także we wzmacnianiu waszych zdolności do snów na jawie oraz uczą 

background image

was wchodzić w stan theta dowolnie. 

Teoretycznie, jeżeli potraficie nauczyć się dowolnie wchodzić w stan theta, będziecie uczyć się 

wchodzić na wspólny grunt, na który też mogą wchodzić ET. To jedyne miejsce, na którym może dojść 
do spotkania. Do tego rodzaju kontaktu, który wielu z was sobie wyobraża, nie dojdzie w stanie 
przebudzenia – beta. Dnieje się tak, ponieważ fala mózgowa beta, to bardzo wąska częstotliwość (jak 
na skali radiowej). Jest tak wąska, że inne poziomy świadomości (pozaziemskie lub wielowymiarowe) 
nie mogą  wśliznąć się w tę częstotliwość na jakikolwiek czas. Beta jest częstotliwością bardzo 
skupioną; została tak ustawiona rozmyślnie, aby utrzymać wasze ego w fizycznej rzeczywistości. Jest 
to dar rzeczywistości trzeciej gęstości, w której istniejecie. 

Gdy wasza świadomość uczy się teraz rozszerzać, odkryjecie, że w ciągu dnia procent czasu 

spędzany przez was w stanie beta ulegnie redukcji. Procent czasu spędzany w stanie alfa zwiększy 
się. To może doprowadzić do tego, że wielu z was poczuje się swobodniej niż zwykle. Ostatecznie, 
gdy wasz procent alfa wzrośnie, procent theta także zwiększy się. (Alfa jest mostem do theta). To w 
stanie alfa (lecz głównie w theta) inne poziomy świadomości mogą nawiązać z wami kontakt. Wasza 
percepcja  rzeczywistości ma wiele wspólnego ze stanami fal mózgowych, których doświadczacie z 
dnia na dzień. 

Omawialiśmy ideę uwolnienia waszej rzeczywistości, by stała się bardziej elastyczna. Staje się 

elastyczna, dosłownie, poprzez zmiany w częstotliwości fal mózgowych. 

Kiedy ta częstotliwość zmienia się, wasze postrzeganie rzeczywistości staje się bardziej 

elastyczne, a następnie, oczywiście, to, co stwarzacie jest o wiele bardziej nieograniczone. 

#Czy to prawda, ze kiedy idziemy spać, przechodzimy Z beta do alfa, a następnie do theta?# 
Tak, w pewnym sensie. Jednakże, faktycznie jest to o wiele bardziej wielowymiarowe. Wszystkie 

emisje fal mózgowych istnieją jednocześnie. Kiedy nie śpicie, dominuje beta. Lecz nawet wtedy alfa i 
theta są aktywne -jedynie ich poziom jest niższy. Kiedy śpicie, dominuje delta, ale pozostałe fale 
mózgowe są nadal aktywne na niższym poziomie. 

Dodajmy trochę ciekawostek. Z naszego punktu widzenia, kiedy dochodzi do channelingu [Lyssa], 

beta, alfa i theta przemawiają. Delta również zwiększa się. U osoby dokonującej channelingu 
świadomość staje się elastyczniejsza. Zauważyliście, że przez ostatnie osiem lat coraz więcej osób 
zdobywa zdolności potrzebne do channelingu. Dlaczego? Istnieje wiele przyczyn. Jedną z nich są 
ćwiczenia mózgu związane z channelingiem. To ostatecznie sprawia, że pojemność mózgu zwiększa 
się oraz wpływa na zdolności postrzegania bardziej elastycznej rzeczywistości. Gdy stajecie się 
bardziej elastyczni, wasza percepcja rzeczywistości zmienia się. Kiedy się zmienia, wasza zdolność 
do faktycznego kontaktu z ET zmienia się także. 

Pojawia się więc pytanie: czy wy wszyscy musicie nauczyć się channelingu, aby czerpać z niego 

korzyści? Nie. 

Jednakże, efekt setnej małpy także odgrywa tutaj rolę. Jedną z przyczyn, dla których istnieje tyle 

kanałów jest to, że poprzez ich wzrost dojdziecie do krytycznej masy, po osiągnięciu której wykonacie 
jakościowy skok w rozwoju. 

Cudownym początkiem jest wyobrażenie sobie kontaktu w stylu Star Trek. Wizja Kapitana Picarda 

wysiadającego ze statku i podającego rękę obcej istocie to wspaniałe ćwiczenie, które przybliża was 
do prawdziwego kontaktu. Od czegoś trzeba zacząć. Jeżeli nie potraficie sobie tego wyobrazić, nie 
będziecie mogli tego stworzyć. Im bardziej wasza percepcja rzeczywistości rozszerza się, tym bardziej 
możecie sobie wyobrazić możliwości. 

Nie przyjmujcie, że kontakt pojawi się na jawie, że ktoś do was podejdzie i poda rękę. Jeżeli 

założycie,  że jest to jedyny sposób na doprowadzenie do jedynie efektywnego kontaktu, wasza 
świadomość stanie się sztywna zamiast elastyczna. Będziecie ograniczeni w postrzeganiu i faktycznie 
będziecie czekać dłużej na otwarty kontakt. 

Chcielibyśmy wykorzystać model stanów fal mózgowych do zrozumienia tego, co się z wami dzieje 

podczas kontaktu. Zadano nam pytanie: “Sasha, czy mogłabyś podać przykład kontaktu Plejadianina 
z człowiekiem na jawie?" Opisaliśmy to pokrótce w rozdziale 2, ale chcielibyśmy zająć się tym szerzej 
teraz. 

Opowiedzieliśmy już wam o kobiecie, która mieszkała w wielkiej metropolii na waszej planecie. 

Nazwiemy ją Janice. Pracowała w biurze do późna w nocy. Miała bardzo silny związek z plejadiańską 
energią. Jej dusza zgodziła się na kontakt tej konkretnej nocy. 

background image

Do jej biura weszła Plejadianka. Pomyślicie,  że gdyby Plejadianka (która nie jest wam zupełnie 

obca, mówiąc oględnie) weszła do waszego biura w nocy, zobaczylibyście ją taką, jaka jest. Jednak 
stało się, co następuje: 

Janice siedziała przy biurku. Kiedy Plejadianka zbliżyła się do niej, wpierw uderzyło ją pole energii 

ET. Zanim nawet podniosła głowę, wyczuła tę energię. Wtedy jej fale mózgowe zaczęły się zmieniać. 
Janice podniosła wzrok, nie dlatego, że usłyszała jakiś  dźwięk, ale dlatego, że nagle poczuła się 
bardzo zdezorientowana, gdy fale mózgowe raptownie zmieniły się. Pierwszy obraz, jaki ujrzała 
Janice, podniósłszy wzrok, to człekokształtna postać (faktyczna kobieta z Plejad) ubrana w męski 
garnitur. Ta wizja była dla niej obca. Nie mówimy o damskich urzędowych garniturach noszonych 
przez dyrektorki. Był to raczej prosto skrojony, obszerny garnitur, najwyraźniej za duży dla kobiety z 
Plejad. Tylko za pomocą tak dziwnego obrazu Janice mogła nadać sens temu, co zbliżało się do niej. 
Kiedy ego Janice zarejestrowało obcość tego doświadczenia, jej świadomość weszła w to, co 
nazwalibyśmy stanem snu – świadomością theta. Jej ego już nie panowało. Nie znaczy to, że sama ta 
interakcja była snem. Nie. Sama interakcja po prostu nie pasowała do zasad waszej fizycznej
rzeczywistości, które są organizowane przez ego. Ego nie dyrygowało tym doświadczeniem, więc 
zasady zmieniły się. 

Między Janice a Plejadianka nastąpiła interakcja, polegająca na wymianie energii i dyskusji. 

Następną rzeczą, jaką  uświadomiło sobie ego Janice, było przebudzenie się na leżance w biurze. 
Janice obudziła się i pomyślała: “Pamiętam tylko, że ostatnio siedziałam przy biurku i poczułam się 
dziwnie. Chyba był to zawrót głowy; musiałam położyć się i zasnąć". Nigdy nie zajmowała się tym, ile 
czasu straciła, ani co pozostało w jej pamięci. Zamiast tego, uznała to po prostu za obrazy senne. 
Sytuacje, takie jak te, zdarzają się częściej niż sobie uświadamiacie. 

Takie podzielone kontakty zdarzają się ze względu na wielką różnicę między możliwościami 

waszych fal mózgowych a obcych przybyszów kontaktujących się z wami. Jedynie miejsce, w którym 
mogą się spotkać z wami, to wspólny obszar. Większość ludzi musi bowiem wyjść z fizycznej 
rzeczywistości po to, by dostać się do wspólnego obszaru. 

Logicznym byłoby więc pytanie: “A co z Billim Meierem? Dlaczego miał kontakt twarzą w twarz na 

jawie?" [Przypadek Meiera, to dobrze udokumentowany kontakt Edwarda “Billego" Meiera i kilku istot z 
Plejad, z których najbardziej godna uwagi była kobieta o imieniu “Semjase".] Meier i inni podobni do 
niego, którzy doznali fizycznego kontaktu, należą do mniejszości wśród ludzi o nieco odmiennej 
strukturze fal mózgowych. Jest jakby inaczej podłączony. Udało mu się osiągnąć podwójną percepcję, 
zarówno alfa jak i theta, co pozwoliło jego ciału poruszać się i utrzymywać tożsamość ze światem. 
Jednocześnie zachowywał interakcję z przedstawicielem innego gatunku. 

Często spotkania Meiera nie były fizyczne tak, jak on je opisuje. Jednak jest to jedyny sposób, w 

jaki potrafił przetłumaczyć te doświadczenia na słowa. Czasami jego kontakty były tego samego 
rodzaju, jak spotkania wielu z was – do których dochodzi podczas snu lub medytacji albo też w trakcie 
odmiennych stanów. Meier tak funkcjonuje w środku, że alfa i theta są dla niego głównymi sposobami 
wyrażania. Waszymi są beta i alfa. 

Wielu z was słyszało plotki, że Meier jest niezrównoważony. Nie zamierzamy potwierdzać tych 

plotek, ale powiemy, że Meier nie odnosi się do świata przez taki sam typ ego jak większość was. Nie 
kontaktuje się ze światem przez świadomość beta, ale przez alfa / theta. Dlatego też postrzega 
rzeczywistość w odmienny sposób. Kiedy kontaktuje się z osobnikami o bardziej zakotwiczonym ego 
(świadomość typu beta), struktura jego jest tak obca, że można ją zinterpretować jako mającą 
emocjonalne problemy. Nie znaczy to, że jest bardziej wyewoluowany. Jest po prostu jednym z 
lodołamaczy, pionierów na nowym poziomie świadomości. Jak wiadomo, pionierzy często stają się 
wygnańcami. 

Pomyślcie o tym, co podaliśmy jako przykład. Na Ziemi są jeszcze inni uczestnicy kontaktów, 

którzy mieli doświadczenia z ET podobne do tych Billego Meiera. W porównaniu z całą populacją 
Ziemian ci ludzie są zbudowani odmiennie. Wy wszyscy różnicie się strukturą od siebie nawzajem, 
więc i wasze kontakty będą inne. Jeżeli porównacie wasze kontakty z tymi doznanymi przez kogoś 
innego i będziecie chcieli osiągnąć to samo, to wasze starania spełzną na niczym. 

Mówiliśmy przedtem o efekcie masy krytycznej. Meier jest jednym z tych ludzi (pośród uczestników 

kontaktu), którzy pomagają zwiększyć elastyczność ludzkiej świadomości. Jest to służba, którą wybrał. 
Jednak nie myślcie, że jeżeli wasze kontakty nie są takie jak Meiera, to coś jest nie tak. 

*     *     *  

Sasha: Chcielibyśmy omówić ego. To prawda, że wszyscy ludzie, którzy posiadają fizyczne ciała, 

background image

posiadają jakiś mechanizm ego. Plejadianie także posiadają mechanizm ego. Dla każdej istoty funkcja 
ego może się różnić. Dla mojego celem byłoby głównie działać jako kotwica, która zawsze przyciągnie 
mnie, kiedy potrzebna jest mi orientacja w fizycznej rzeczywistości. Zobaczycie, że plejadiańskie ego 
jest trochę bardziej elastyczne i giętkie niż ego ludzkie. 

Chcielibyśmy umożliwić wam głębsze zrozumienie tego, jak wasze ego może reagować na kontakt. 

Chcielibyśmy zaproponować wam pewną medytację, która wprowadzi nieco energii ET w bardzo 
subtelny sposób. Jeżeli wykonacie ją kilkakrotnie, pomoże wam przystosować się do energii 
wspólnego obszaru. 

Niektórzy z was mogą być  świadomi informacji, które chcemy wam przekazać. Istota o imieniu 

Sasha, czyli ja, jest przyszłą inkarnacją tego channelingu [Lyssa]. Jest to jedna z przyczyn, dla których 
nasz związek jest tak silny – w pewnym sensie (proszę nie brać tego dosłownie) naszego ego 
zachodzą na siebie. Nasze ego posiadają pewne wspólne aspekty. W tym obszarze zachodzącym na 
siebie odnajdujemy wspólny obszar. Zobaczycie, że w przypadku bezpośredniego kontaktu z ET, 
najbardziej 

najbardziej powszechną sytuacją jest przyciąganie przyszłego ja (pozaziemskiego lub ziemskiego). 

Dlatego że dzielicie się wspólną częścią ego z przyszłym wcieleniem, porozumienie będzie całkiem 
gładkie. 

Wróćmy do historii Janice. Plejadianka, która przyszła do jej biura, była przyszłym wcieleniem 

Janice. W przeszłości Janice bardzo opierała się kontaktom. To jeden z powodów, dla których musiała 
wejść w odmienny stan, gdzie jej psychologiczne mechanizmy obronne blokowały sporą porcję 
kontaktu. Zauważcie,  że w 95% kontaktów między ludźmi a ET, to nie ET blokuje ludzką pamięć o 
tymże doświadczeniu, chociaż może na to wyglądać. Wasze własne, ludzkie ego blokuje pamięć, co 
jest naturalnym mechanizmem obronnym, a także produktem ubocznym waszej podzielonej
świadomości. Z powodu tego podziału mechanizmy waszej świadomości nie mogą poradzić sobie z 
obiegiem koniecznym dla pełnego i całkowitego zapamiętania doświadczenia. 

Powiedzmy, że wasz podświadomy umysł otrzymuje komunikat od ET.Ze względu na podział, nie

ma sposobu przekazania informacji do świadomego umysłu. Postrzegacie to jako formę amnezji. 
Jeżeli wspomnienie kiedykolwiek przecieknie do świadomości, przyjmie formę fragmentów pamięci, 
których nie można umiejscowić w czasie. Nie istnieje jeszcze sposób, abyście całkowicie zapamiętali 
kontakt i wyrazili wspomnienie poprzez świadomy umysł. Jako że wasza rzeczywistość zdominowana 
jest przez świadomość beta (czy też świadomy umysł), automatycznie przyjmujecie, ze żaden kontakt 
nie jest ważny, jeżeli nie dojdzie do niego, gdy jesteście świadomi. 
Jednak dzieje się o wiele więcej. 

Gdy granice między poziomami waszej świadomości zaczną się dezintegrować, wspomnienia 

wyjdą na powierzchnię. Nikt nie nakłada więzów na waszą pamięć. Po prostu nie jesteście jeszcze 
przystosowani do pamiętania. To się zmieni. 

Gdyby Janice nie opierała się kontaktowi i stopniowo przyswajała energię, co by się wydarzyło? 

Teoretycznie następny krok wyglądałby następująco: Janice wpierw wyczułaby energię zbliżającego 
się ET, potem spojrzawszy w górę i nawiązawszy kontakt, ona i ET przyciągnęłyby się nawzajem 
niczym magnesy. Ponieważ obie osoby są elementami tej samej duszy, razem weszłyby w obszar 
wspólnego ego. To prawdopodobnie doprowadziłoby do sytuacji dezorientacji: Janice stałaby przez
chwilę przyglądając się własnymi oczyma Plejadiance. Wyobraźcie to sobie tylko! To o wiele bardziej 
dezorientujące, niż można sądzić.Ze względu na odkotwiczenie ego, kontakt trwałby bardzo krótko. 
Następnie, najprawdopodobniej, zasnęłaby. Jednak po przebudzeniu Janice mogłaby wyraźnie 
pamiętać to zdarzenie, lecz uznałaby je za sen. 

Jak widzicie, są gradacje. Są różne poziomy kontaktów, do których dochodzi; przyzwyczajacie się 

do energii. Pokażemy wam ćwiczenie, przy pomocy którego możecie przystosowywać się do energii 
przyszłego kontaktu z ET. To otworzy wam drzwi. Ćwiczcie, ale nie traktujcie tego zbyt poważnie! 
Zrelaksujcie się i bawcie. 

Proszę nie wykonywać tego ćwiczenia w trakcie czytania poniższej instrukcji. Najpierw 

przeczytajcie, a potem wróćcie i ćwiczcie. Możecie wykonywać je, ile razy chcecie. Kiedy jesteście 
gotowi, przyjmijcie wygodną pozycję. 

Ćwiczenie przygotowania na kontakt 

Weź trzy głębokie wdechy. Z każdym oddechem kontroluj fizyczne ciało i relaksuj się coraz głębiej. 

Wyobraź sobie złotą energię przykrywającą palce stóp. Kiedy przykrywa ci palce, czujesz, że się 
relaksują. Złota energia posuwa się ku górze i przykrywa całe stopy, kostki i łydki. Kiedy tak się dzieje, 

background image

ty relaksujesz się jeszcze bardziej. Następnie energia przesuwa się od kolan w górę ud aż do bioder. 
Relaksujesz się ciągle. Następnie energia przenosi się z bioder ponad torsem do ramion, a ty 
relaksujesz się jeszcze bardziej. Złota energia przechodzi z ramion wzdłuż  rąk aż do palców. 
Relaksujesz się. Energia porusza się od ramion w górę szyi i głowy, aż twoje całe ciało jest pokryte 
złotą energią. Czujesz się zrelaksowany i spokojny. 

Teraz wyobraź sobie, że twoje oczy otacza pierścień elektrycznego, niebieskiego światła. Pierścień 

ten otacza całą twoją głowę i zakrywa ci oczy niczym zasłona. Wyczuj rzeczywistość tej niebieskiej 
energii wokół oczu. Następnie wyobraź sobie fioletową czapę energii na głowie. Wyczuj rzeczywistość 
wokół  głowy. Obserwuj nieustannie, że z każdą mijającą chwilą twoje fizyczne ciało staje się coraz 
bardziej zrelaksowane. 

Teraz wyobraź sobie, że znajdujesz się we frontowym pokoju twego domu. To bezpieczne i 

wygodne miejsce. Wyobraź sobie, że ktoś stuka do drzwi. Stuka delikatnie i łagodnie. Nie podchodź 
do drzwi, ale poszybuj do nich. Zupełnie jakbyś był na kółkach. Stań przed zamkniętymi drzwiami. Z 
błękitnego pierścienia wokół oczu wyślij błękitny promień światła przez drzwi do istoty stojącej za nimi. 
Istota ta także ma błękitny pierścień energii wokół oczu. Jesteście teraz połączeni błękitną energią. 
Pozwól sobie na poczucie znajomości z tą istotą po drugiej stronie drzwi. 

Połóż  dłonie na drzwiach. Pomyśl,  że istota po drugiej stronie robi to samo. Przez dłonie oboje 

wysyłacie niebieskie promienie energii. Jesteście teraz połączeni nie tylko przez błękitny pierścień 
energii wokół głowy, ale także przez dłonie. 

Gdy wyobrażacie sobie, że stoicie z rękami na drzwiach, zamknijcie oczy. Użyjcie woli, we 

współpracy z istotą, by zmienić strukturę molekularną drzwi. Wyobraź sobie, że drzwi zaczynają się 
rozpuszczać. Gdy one znikają, a ty masz zamknięte oczy, dłonie dotykają  dłoni istoty. Czuj nacisk 
dłoni istoty na twoich dłoniach – elektryczne odczucie, które przechodzi między wami. To jest 
najprawdziwsze. 

Policz do trzech. Przy trzech otwórz oczy wyobrażając to sobie. Kiedy tak zrobisz, przez chwilę 

popatrz na istotę, z którą stoisz twarzą w twarz. Patrz wprost na istotę, ale nie przeciągaj. Potem 
rozmyślnie przenieś zmysły tak, że to ty będziesz tą istotą patrzącą na siebie. Potem znowu wróć do 
siebie i patrz na istotę. Następnie szybko przenieś się z powrotem na miejsce istoty i patrz na siebie. 
Powtórz to kilkakrotnie. 

Wyobraź sobie powrót do własnego ciała. Poczuj napór dłoni istoty na swoje dłonie. Poprzez 

własną wolę i wolę istoty, wstaw drzwi na ich pierwotne miejsce. Tym razem, kiedy drzwi się pojawią, 
będą miały małe okienko, którego nie miały do tej pory. Jest to stałe okienko, które pozwoli patrzeć w 
inną rzeczywistość. Zdejmij dłonie z drzwi, trzymaj przy boku, zrób trzy głębokie wdechy. Otwórz oczy.

Proponujemy, abyś wykonywał to ćwiczenie w domu, jak tylko poczujesz na nie ochotę. To tylko 

przedsmak tego ćwiczenia. Nie martw się tym, co czujesz w trakcie. Nie unieważniaj  ćwiczenia, 
tłumacząc sobie, że zasnąłeś. Każdy z was będzie reagować w odmienny sposób. Ćwiczcie. To 
pomoże wam przyswoić energię jakichkolwiek ET, które już z tobą nawiązywały kontakt. 

*     *     *  

Chcielibyśmy wam pokazać przykład tego, co się dzieje, z punktu widzenia obcego przybysza, 

kiedy współdziała z człowiekiem, którego świadomość jest podzielona. Kiedy ET nawiązuje kontakt z 
wami, nie postrzega on całej zintegrowanej postaci. Zamiast tego postrzega on trzy poziomy – umysł 
świadomy, podświadomy i nieświadomy. Te poziomy nie porozumiewają się z sobą bezpośrednio. 
Dlatego też ET musi, w pewnym sensie, zajmować się tymi trzema sferami osobno, jakby były to trzy 
różne osoby. 

Przykład, jaki podajemy dla zilustrowania, jest dość dramatyczny. Proszę nie czuć urazy. 

Powiedzmy,  że Zeta zamierza nawiązać kontakt z kobietą imieniem Mary. Zeta otrzymuje od Mary 
kilka komunikatów, wszystkie na innych poziomach.Świadomy umysł / ego Mary powie: “Nie! Zostaw 
mnie!" Ona może to nawet wykrzyczeć w fizycznej rzeczywistości. 

Podświadomość Mary (ta część, w której znajduje się większość waszego zaprogramowania i 

uwarunkowania z dzieciństwa) mówi to: “Wykorzystaj mnie, ponieważ wykorzystanie oznacza miłość." 
Słyszeliście o tym w tradycyjnej psychologii. Kiedy dzieci są wykorzystywane już w młodym wieku, 
zaczynają przyrównywać wykorzystywanie do miłości. Zatem, kiedy dorastają, naturalnie przyciągają 
wykorzystujących ich przyjaciół. Zaprogramowanie w podświadomości nakłania człowieka do 
poszukiwania miłości w jedyny sposób, jaki umysł ją zdefiniował – poprzez wykorzystanie. 

Nieświadomość mówi: “Zgadzam się z tym kontaktem. Przysłuży się on memu rozwojowi na 

background image

wszystkich poziomach mojej istoty." Nieświadomość, w tym przypadku, może równać się z Wyższym 
Ja. 

Dlatego też, kiedy Zeta wkracza na scenę, otrzymuje trzy komunikaty, z których każdy mówi co 

innego. (Ogólnie rzecz biorąc, ciężkie miał czasy z ludźmi!) Na który komunikat zwróci uwagę? Cóż, 
słyszy najgłośniejszy – ten, który zagłusza inne. To zupełnie jak z odbiorem trzech– różnych stacji 
radiowych. Wasza uwaga automatycznie zwraca się do tej stacji, którą słychać najwyraźniej. Reszta to 
szum w tle. 

Świadomość / ego, które krzyczy “Zostaw mnie!" przedstawia falę mózgową beta. Większość ET 

nie może wejść 

w to miejsce wraz z ludźmi. U ludzi jest to wyjątek, więc ET nie mogą wejść w tę rzeczywistość. 

Gwarantujemy wam, jest to głos, który słyszą najsłabiej. Oni was nie ignorują Oni po prostu nie słyszą 
was.
 

Głos podświadomości mówi: “Wykorzystaj mnie, ponieważ wykorzystanie oznacza miłość." Zetanie 

nie muszą wiedzieć, co człowiek rozumie przez “wykorzystaj mnie." Zatem Zeta odbiera to jako: “Rób 
ze mną, co chcesz. Oddaję się tobie." Zeta może także podłączyć się do świadomości Mary, w 
punkcie, w którym jego zdaniem Mary myśli,  że otrzymuje miłość (wykorzystanie = miłość). Zatem 
Zeta myśli, że spełnia oczekiwania człowieka co do miłości. Zeta może nawet myśleć, że daje miłość. 
Pamiętajcie, Zeta nie wiedzą, co to miłość, w taki sposób, jak wy ją definiujecie. Widzą jedynie, że 
dają ludziom coś, co wydaje się być pożądane. Ponieważ dla Mary wykorzystanie równa się miłości, 
Zeta myśli,  że właśnie daje miłość. Mary, na poziomie podświadomym, myśli,  że miłość otrzymuje 
(ponieważ wykorzystanie to jedyna jej znana rzecz), ale na poziomie świadomym przekłada ją na 
wykorzystanie. Na poziomie nieświadomym (który wcale nie przemawia najgłośniej) Zeta słyszy: 
“Wiem, że zgodziłam się na to na ochotnika. Oddaję się, by tobie służyć." 

Rozumiemy, że niektórym ludziom trudno jest to przyjąć. Ego panikuje; potrzebuje kontroli. Jeżeli 

zaczniecie badać przypadki porwań, odkryjecie liczne wzmianki sugerujące,  że ze swojego punktu 
widzenia Zeta nie wiedzą, dlaczego walczycie. Uważają, że zgodziliście się na to. 

Nie zamierzamy zajmować się tutaj psychologią porwań, gdyż sporo o tym napisano w 

Przybyszach z wewnętrznych  światów. Najważniejszym jest, abyście zrozumieli, że ET otrzymują 
rozmaite przekazy podczas prób kontaktów z wami. Każdy ET, który komunikuje się z wami, otrzymuje 
przynajmniej trzy jednoczesne komunikaty. Dzieje się tak ze względu na podział waszej świadomości.

Jeżeli Mary zmieni swoją definicję miłości na najgłębszym poziomie swej istoty i nauczy się równać 

miłość z miłością (a nie z wykorzystaniem), cała dynamika z pewnością ulegnie zmianie. Mary nie 
będzie więcej wywoływać takich sytuacji. Jeżeli nadal będzie dochodziło do scenariusza z 
porwaniami, jej pogląd na porwania dramatycznie zmieni się, ponieważ Mary nie będzie już 
potrzebowała wykorzystania, by otrzymać miłość. Nie będzie już czuła się jak ofiara w tym 
doświadczeniu. Zamiast tego, będzie na nie czekać i traktować je jako przygodę. 

Nie jest to jedynie teoria. Osoba channelująca [Lyssa] i Keith pracowali z osobami porwanymi i do 

tego już dochodziło. 

Dlatego też doświadczenie kontaktu zawsze będzie definiowane według wzorców przekonań z 

waszej podświadomości. Tam właśnie wasze systemy przekonań wpływają na kontakty, jakich 
doświadczacie. W podświadomości magazynujecie ból dzieciństwa i minionego życia. Ten stary ból 
formuje systemy waszych przekonań. Kiedy te przekonania zostaną zmienione, całe doświadczenie 
kontaktu także się zmienia. Dlatego właśnie działanie procesów emocjonalnych jest tak ważne dla 
ludzi. To zmienia podświadomie systemy przekonań, które z kolei zmieniają jakość waszego kontaktu. 
Przemiana składa się (ale nie jest ograniczona) z pracy nad wewnętrznym dzieckiem i uzdrawianiem 
związków z rodzicielskim archetypem. Nie potrafimy nawet wyrazić, jakie to ważne. 

Dopóki układ wykorzystanie-równa-się-miłość nie zostanie zaleczony w człowieku, nie będziecie w 

stanie utrzymać otwartego związku równości z istotami pozaziemskimi. Nie możecie utrzymać 
związków opartych na równości z nami, jeśli nie potraficie ich utrzymać między sobą. Zawsze 
będziecie widzieć w nas wykorzystujących was rodziców. Jeżeli na przykład nie damy wam techniki, o 
którą prosicie, wówczas my was wykorzystujemy. A jeżeli damy wam technikę, uznacie nas za 
wykorzystywaczy, ponieważ dajemy to jednej grupie, a nie innej. Zawsze będziecie na nas patrzeć 
poprzez pryzmat wykorzystania. Zawsze coś, co robimy, będzie dla kogoś nie fair. Teraz rozumiecie, 
dlaczego tyle jest frustracji związanej z tym, dlaczego kontaktujemy się z ludźmi, z kim się 
kontaktujemy i kiedy będziemy kontaktować się ze wszystkimi. 

background image

My, Plejadianie, mamy moralne dylematy co do większości ziemskiej, zapisanej historii, co do tego, 

co zrobimy dla was i czego pozwolimy wam się nauczyć. Ci z was, którzy są rodzicami, wiedzą, że 
takie są wasze normalne, codzienne dylematy. Jak nauczacie kogoś, aby był odpowiedzialny za 
siebie, bez stwarzania wrażenia autorytatywności? Wielkie zadanie. Tak więc, przyznajemy wszyscy, 
że wstydzimy się i popełniliśmy wiele błędów (z naszego punktu widzenia) co do sposobu naszych 
kontaktów z Ziemianami. 

W oczach kultury, w której wykorzystanie jest motywem dominującym, cokolwiek, co zrobimy, 

będzie uznane za wykorzystanie. Czy rozumiecie, na czym polega nasz problem? Musimy być 
bardzo, bardzo ostrożni zajmując się ludźmi. 

Kiedy ideę bycia ofiarą usuniemy i wykorzystanie nie będzie już dłużej częścią waszej tożsamości, 

sami posiądziecie siłę (to krok siódmy opisany przez Germane w rozdziale l). Kiedy do tego dojdzie, 
pojawi się nowa dynamika rzeczywistości, w której wasz gatunek stanie się mocniejszy niż 
kiedykolwiek. Wtedy to wasze doświadczanie kontaktu zmieni się diametralnie. Zabłyśnie nowy świt –
początek czekającej was przygody. 

  

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 8: UWALNIANIE NAPIĘCIA 

Wszystko jest potoczone. Szukamy połączenia z UFO.

Szukamy połączenia procesów myślowych ludzkości,

świadomości samej rasy ludzkiej.

Colin Andrews

Badacz kręgów w zbożu

One on One on UFO (video) 

Sasha: W poprzednich rozdziałach mówiliśmy o podziale ludzkiej świadomości. Omawialiśmy

także proces pojawiania się kontaktu na jednym poziomie świadomości, podczas gdy inne poziomy 
pozostają nieświadome kontaktu. W tym rozdziale chcielibyśmy zająć się tym, co dzieje się z ludzką 
psyche jako całością, kiedy wspomnienia są podzielone – szczególnie wspomnienia o dużym ładunku 
emocjonalnym. 

Po pierwsze omówmy waszą tradycyjną psychologię. Wiecie, że wykorzystywanie dzieci często 

wywołuje fragmentaryczne wspomnienia tych sytuacji. Niektóre elementy wykorzystania mogą zostać 
zapamiętane, inne nie. Jednak te nie rozwiązane, podzielone wspomnienia gromadzą energię czy siłę 
w ludzkiej świadomości, ponieważ nie są rozpoznane. Ostatecznie nastąpi swoiste krwawienie do 
waszej rzeczywistości, połączone bezpośrednio z tymi stłumionymi wspomnieniami. Często (w 
przykładzie wykorzystywania) przybierze to formę agresywnego zachowania lub problemów 
emocjonalnych, nad którymi dana osoba najwyraźniej nie może zapanować. Wynika to z krwawienia 
nie rozpoznanej energii w pamięci wykorzystywanego. 

Zastosujemy tę ideę w zjawisku kontaktu z ET. Jeżeli jakaś część was nawiązuje kontakt (na 

przykład, umysł podświadomy), świadomy umysł nie pamięta go, ponieważ nie doszło do niego w jego 
obszarze. Wówczas na głębszych poziomach świadomości zaczyna rosnąć napięcie. Energia musi w 
jakiś sposób wykrwawić się i uwolnić ciśnienie, tak aby nie pojawiał się psychiczny ból. 

To wykrwawianie nadmiernej energii ze stłumionych wspomnień zdarza się o wiele częściej, niż 

sobie to uświadamiacie. Emocja jest energią w ruchu. Pamiętajcie, że jakakolwiek stłamszona energia 
w osobie musi zostać uwolniona. Często wyjdzie w formie emocji. 

Ludzie mają tendencję do tłumienia emocji, jeśli nie rozumieją ich przyczyn. Wówczas występuje 

podwójna represja. Represja pierwotnej energii doświadczenia oraz represja próby uwolnienia 
tłumionej energii. To zdecydowanie sprawę komplikuje. 

Kiedy występuje tak intensywna represja energii, energia musi znaleźć jakieś ujście. Dlatego 

wychodzi w czysto energetycznej formie. Często może to przybrać formę zjawiska parapsychicznego 
– czegoś, co wy nazywacie działalnością poltergeista. Ci na waszej planecie, którzy zajmowali się 
poltergeistami, wiedzą, że ta energia wiązana jest często z pojedynczym osobnikiem lub grupą ludzi. 
Często energia poltergeista wiązana jest z dziećmi, szczególnie w wieku dojrzewania. (To oczywiście 
jest czas, kiedy ciało emocjonalne jest najbardziej zdezorientowane.) 

Kiedy ludzka świadomość nie zajmuje się energią nie rozpoznanego kontaktu ET, przecieknie ona 

do waszej rzeczywistości między innymi poprzez energię poltergeista. Znaczy to, że mogą latać 
przedmioty, dadzą się słyszeć dziwne dźwięki lub pojawią się zjawy. 

#Przepraszam. Właśnie opisałaś duży procent pojawień UFO! Latające przedmioty; lewitacja, 

dziwne odgłosy i zjawy są częścią tego zjawiska?# 

Ciekawy zbieg okoliczności, prawda? Zrozumieliście w czym rzecz. Rzecz polega między innymi 

na tym, że nie doświadczacie kontaktu z ET w pełnej formie. Doświadczacie krwawienia energii. 
Tłumaczycie to na waszą rzeczywistość, aby znaleźć sens. 

ET (w większości) nie powodują, że przedmioty latają po pokoju. To wykrwawianie energii, które 

wy sami (jako uczestnicy kontaktu) sprowadzacie. Uwierzcie nam, że całe zjawisko kontaktów w 
żadnej mierze nie przypomina waszych hipotez. 

#Więc powiesz nam, jak wygląda?# 
Nie mogę wam powiedzieć, ponieważ, jak wynika z poprzednich rozdziałów, ja jestem w swoim 

śnie, a wy w swoim. Mogę powiedzieć “niebieski", a wy zobaczycie “czerwony". Nasze rzeczywistości 

background image

nie scaliły się wystarczająco w punkcie, który jeszcze nie jest przez was zniekształcony. Możemy 
jedynie zostawić wskazówki w waszej rzeczywistości i wskazać wam właściwy kierunek. To pozwoli 
wam na podjęcie niezbędnych kroków do wejścia na wspólny obszar, na którym możemy się spotkać. 
Nie chodzi o to, że nie chcemy wam powiedzieć; po prostu nie potrafimy. 

Mówimy wam to teraz właśnie, w tym kontakcie, ale musimy używać twórczych sposobów, by to 

uczynić. Musimy używać wielkich analogii i idei, które są rozumiane w waszej rzeczywistości. Jednak 
jako pierwsi przyznamy, że to, co teraz wam przekazujemy, nie jest całą prawdą. Chociaż  będzie 
prawdą, gdy zostanie przetłumaczone na waszą rzeczywistość w obecnym czasie. Już niebawem 
otworzą się przed wami drzwi, co pozwoli waszej świadomości stać się bardziej elastyczną, a wasze 
pojmowanie rzeczywistości będzie nieograniczone. 

Kontynuujmy naszą dyskusję o wykrwawianiu stłumionej energii kontaktu i emocji w formie 

zjawiska parapsychicznego. Niektóre z klasycznych zachowań typu poltergeist mogą być 
umieszczone w kategorii kontaktu z ET. Niektórzy z badaczy parapsychologicznych doszli do wniosku, 
że poltergeist rzuca przedmiotami po pokoju, ale czynność ta jest przełożeniem stłumionej energii 
kontaktu uchodzącej przez człowieka, gdy ten łączy się z energią ducha. Działanie poltergeista, to 
tylko jeden z symptomów wykrwawiania się energii. 

Wiąże się z tym zjawisko zakłóceń elektrycznych. Działanie poltergeista często wiązane jest z 

zakłóceniami elektrycznymi. Jednakże wokół poczynań UFO także występują zakłócenia 
elektroniczne, chociaż nie mają niczego wspólnego z poltergeistami. 

Ta wykrwawiona do rzeczywistości energia jest ważną przyczyną. Jeżeli zwrócicie na nią baczną 

uwagę, te paranormalne zjawiska przypomną wam o kontaktach, które stłumiliście. Za chwilę 
opiszemy specyficzny przykład, który będzie dotyczył ciebie, Keith. 

Omówmy pokrótce zakłócenia elektroniczne. Jak wam wiadomo, kiedy UFO znajduje się w pobliżu, 

często dochodzi do zakłóceń elektrycznych – obojętnie, czy gaśnie silnik w samochodzie, latarnie 
uliczne gasną i zapalają się, migoczą  światła w mieszkaniach lub żarzą się przewody wysokiego 
napięcia. To wszystko stało się częścią klasycznych symptomów zbliżającego się kontaktu. Jednakże 
te elektroniczne zakłócenia często będą oznaczać,  że uczestniczycie w kontakcie, a wy możecie 
nawet o tym nie wiedzieć. Przyjmijmy, że ktoś jedzie ulicą i silnik w samochodzie gaśnie. Człowiek 
przekręca kluczyk w stacyjce, ale samochód nie zapala. Wtedy nagle silnik włącza się i człowiek 
jedzie dalej. Czasami (nie zawsze), kiedy samochód staje w dziwny sposób, bez żadnego powodu, 
doznajesz kontaktu, bardzo rzeczywistego, twarzą w twarz, na wspólnym gruncie. Kiedy świadomość 
wraca do tego strumienia czasu i rzeczywistości, nie zawsze rejestruje to. Jedyny znak, jaki 
posiadasz, to fizyczna manifestacja pod postacią zatrzymania się samochodu. 

Kilka lat temu ty [Keith] i osoba umożliwiająca channeling [Lyssa] pojechaliście na wycieczkę do 

Monument Valley. Jechaliście przez rezerwat w północnej Arizonie. Na drodze nie było żywej duszy, a 
przed wami roztaczał się widok na mile. Znajdował się tam tylko wasz samochód. Teren był płaski z 
licznymi dziwnymi i cudacznymi tworami powierzchniowymi. Kiedy tak jechaliście, Lyssa usłyszała 
jakiś głos w głowie, który wyraźnie powiedział: “Coś się stanie." Dziesięć sekund później samochód 
stanął. Nie istniała  żadna mechaniczna przyczyna. Wóz stoczył się na pobocze, Keith wyłączył 
stacyjkę. 

Wysiedliście oboje, zajrzeliście pod maskę, poruszaliście jakimiś kablami, rozmawiając o 

implikacjach tego zdarzenia. Potem wsiadłeś z powrotem, przekręciłeś kluczyk i odjechałeś, jakby nic 
się nie stało. Przez cały czas próbowałeś logicznie wytłumaczyć, co to było. 

Powiemy wam, co się faktycznie stało. Kiedy wysiadłeś z samochodu, miałeś ze mną kontakt. 
(Na chwilę zatrzymajmy się. Osoba channelująca panikuje i wywołuje zakłócenia! Próbuje 

cenzurować, ponieważ moje słowa przerażają ją.) 

Twój kontakt ze mną był bardzo krótki. Straciłeś jednak trochę czasu, około dziesięciu – piętnastu 

minut. 

Oto przykład, jak łatwy i niewymagający może być kontakt. Może wpasować się w nurt waszego 

życia, a wy świadomie możecie nawet nie wiedzieć, że do niego doszło. Tak działo się z większością 
ludzi na waszej planecie. 

#Jaka była nasza reakcja na spotkanie z tobą?# 
Przede wszystkim do kontaktu doszło na poziomie waszego istnienia, gdzie ten rodzaj spotkań nie 

dziwi. Tobie, Keith, odebrało mowę bardziej niż zwykle. Osoba channelująca wykonała większość 
komunikacji. Była bardzo podekscytowana, ale ty za to nieco zmrożony. To nic takiego. Doznawałeś 

background image

własnych, wewnętrznych związków podczas tego doświadczenia. 

Kiedy doświadczenie skończyło się, wróciliście do świadomości beta / funkcjonowania na jawie, 

nadal stojąc przed samochodem. Potem wsiedliście do samochodu i odjechaliście. Mieliście odczucie, 
że coś się stało. Jednak oboje, z logicznymi umysłami (i dążeniem do twardego stąpania po ziemi), 
nie dopuszczaliście tego do siebie. 

Przytaczamy ten przykład jako niezwykle ważny dla czytelnika. Umieszczamy go także dla dobra 

was obojga, ponieważ channelując tę książkę, musicie zrozumieć wasz własny podział świadomości. 
Ściany niedługo runą. Oto dlaczego możemy przekazać wam teraz tę informację. 

Teraz prosimy ciebie, czytelniku, abyś pomyślał o tych sytuacjach w twoim życiu, które wyróżniają 

się. Czy wydarzyło się coś z zakresu zjawisk mechanicznych lub elektronicznych? Może nigdy nie 
odzyskacie świadomej pamięci o tym kontakcie, ale wasz świadomy umysł i tak nie rządzi wami, więc 
nie ma to znaczenia. Wy wszyscy, czytający tę książkę, wiedzcie, że wasz kontakt jest bardzo 
prawdziwy. Jest częścią was. 

Zatem elektroniczne zakłócenia są jednym ze znaków, że coś mogło się stać. Innym znakiem, 

który może sugerować, że mogło dojść do kontaktu, są niewyjaśnione emocje. Na przykład, niektórzy 
ludzie mogą zupełnie nie interesować się UFO, gdyż wywołuje to wielki strach. Ten strach może 
bezpośrednio wynikać z niewyjaśnionego kontaktu, jakiego doznali. Wspomnienie może wydostać się 
na powierzchnię jedynie przez wyrażenie nie pasującej emocji – emocji, która nie ma sensu w 
osobistym życiu. Może pojawić się intensywny strach przed UFO lub, na przykład, przed niebem. 

#Zatem zmieszane emocje to środek obronny, służący do ukrycia przyczyn emocji?# 
Słusznie. Co więcej, niektóre nie wyjaśnione emocje to może być przejaw tęsknoty do gwiazd. 

Oczywiście, nie kierujemy tych twierdzeń otwarcie do każdego. Niektórzy ludzie doświadczyli 
kontaktu, podczas którego faktycznie zostali zabrani na pokład statku i odbyli lot, by poznać 
wszechświat. Kiedy wrócili na Ziemię, ziemskie ograniczenia sprawiły, że zatęsknili za gwiazdami. To 
jedno z wyjaśnień. 

Są też inni, którzy zdecydowanie odrzucają życie na Ziemi i ze złością opierają się wszystkiemu, co 

przyziemne lub związane ze społeczeństwem. Tymi nie wyjaśnionymi emocjami należy koniecznie 
zająć się, ponieważ mogą wskazać przeszłe doświadczenia i emocje, które trzeba zaleczyć. 

Innym znakiem jest rozpoznanie brakującego czasu. Oczywiście, wiele na ten temat napisano. 

Czasami niektórzy z was jechali samochodem i przybyli na miejsce o wiele wcześniej lub później niż 
się spodziewali. Zatarliście to logicznymi wyjaśnieniami. Lecz często te doświadczenia z brakującym 
czasem są tym, czym się wydają – brakującym czasem. Brakujący czas to bardzo dobra wskazówka, 
wskazująca na zajście kontaktu. W niektórych doświadczeniach, nie jesteście usuwani fizycznie ze 
strumienia czasu, ale wasze fale mózgowe przenoszą się na inną częstotliwość, podczas gdy ciało 
istnieje w świecie fizycznym. Po tej zmianie pojawia się kontakt, a następnie częstotliwość fal 
mózgowych powraca do fizycznego świata i ciało podejmuje doświadczanie chronologicznego czasu. 

Innym znakiem kontaktu (nieco mniej namacalnym) jest nagła i dogłębna wizja. Na przykład, 

idziecie lub jedziecie ulicą i nagle wasz świadomy umysł zostaje przepełniony ładunkiem informacji. 
Często są to informacje otrzymane podczas kontaktu, które – gdy świadomy umysł relaksuje się  –
mogą przesączyć się poprzez bańery i stać się częścią waszej świadomej wiedzy. 

Prowadząc samochód, z zasady wchodzicie w stan alfa, który jest o wiele bardziej wyczulony na 

informacje niż stan beta. Kiedy zwalniacie chwyt swojej świadomości ego, bez względu na to jakie 
informacje podano wam w innej rzeczywistości, mogą one ulec transferowi. Wówczas przesączają się 
do waszej świadomości, gdzie zostają rozpoznane jako nagła i dogłębna wizja. Pochodzenie 
informacji nie jest tak ważne jak sama informacja. Chcemy po prostu stwierdzić, że transfer informacji 
w taki sposób jest reakcją na kontakt, którego doświadczyliście. 

Innym znakiem kontaktu mogą być prace science fiction, które zostały przekazane pisarzowi. 

Mogłaby to być także wizjonerska sztuka przekazana w fizyczną  rzeczywistość  w bardzo 
wyrafinowany sposób rękami artysty. Są to najczęściej doświadczenia, do których doszło na poziomie 
theta (wspólny grunt) z pozaziemską  świadomością, a które są następnie przekazywane do 
świadomego umysłu w odpowiednim momencie. 

To doprowadziło nas do jednej z obecnie najbardziej frapujących zagadek na Ziemi. Na początku 

tego rozdziału wspomnieliśmy surową energię parapsychiczną sprowadzaną channelingiem przez 
ludzi, która może przybrać formę zjawiska poltergeista. Jeżeli wystarczająca liczba osób ma kontakt z 
ET, tłumiony we własnej  świadomości, wpłynie to dość mocno na zbiorową  świadomość ludzkości. 

background image

Dlatego też krwawienie tej surowej energii parapsychicznej, próbującej uciec świadomości jednostki, 
wejdzie do królestwa typowego dla masowej świadomości. W tej sferze energia parapsychiczną 
manifestuje się w sposób wpływający na cala planetę. W pewnym sensie tym właśnie są kręgi w 
zbożu. 

Chociaż energia kręgów w zbożu nie pochodzi od człowieka, nie jest koniecznym, aby ET 

przedstawiały jakiś konkretny symbol. Raczej, jako że wielka ilość energii ET jest sprowadzana do 
zbiorowej  świadomości (a potem do świadomości jednostki), podział  świadomości wywoła jej 
unieczynnienie. W ten sposób energia musi zostać odwrócona i wyrażona w jakikolwiek sposób. To 
właśnie natura ludzkich archetypów tłumaczy energię ET na symbolikę widzianą na polach zboża. 
Kręgi w zbożu to jedne z pierwszych manifestacji kontaktu z ET w waszym języku. Chodzi o to, że 
jeszcze nie zidentyfikowaliście tego języka ze względu na jego nielinearną naturę. Ma to głęboką 
symbolikę. Kręgi w zbożu są fizycznym, namacalnym wyrazem tej surowej, parapsychicznej energii
pochodzącej ze stłumienia kontaktu z ET na Ziemi. Jest to podobne do manifestacji poltergeista na 
większą skalę, która objawia się tylko ze względu na represję energii ET wewnątrz zbiorowej 
świadomości. Kręgi w zbożu z pewnością nie przestaną się pojawiać. 

Nie znaczy to, że kręgi w zbożu nie są generowane konkretnie przez pewną grupę istot 

pozaziemskich. Są generowane. Jednakże, zdolność do manifestowania się ich w waszej 
rzeczywistości jako zjawiska, jest produktem ubocznym podziału waszej świadomości i represji energii 
parapsychicznej. W pewnym sensie ET jadą na fali tejże tłumionej energii i wykorzystują ją dla własnej 
korzyści po to, by nawiązać kontakt. 

#Dlaczego dochodzi do tego w Wielkiej Brytanii?# 
Zjawisko poltergeista często jest związane z pewnymi obszarami w domu, w których zachodzą 

zakłócenia w kontinuum czasoprzestrzeni. Miejsca na Ziemi, które mają największe anomalie 
elektromagnetyczne (lub zakłócenia w czasoprzestrzeni), to miejsca przyciągające to zjawisko. W 
Wielkiej Brytanii jest najwięcej obszarów o zakłóconej czasoprzestrzeni. Kurtyny między wymiarami są 
tutaj cienkie. 

Oczywiście są inne obszary na świecie o wzmożonej energii, takie jak równina Giza w pobliżu 

piramid. Jednak, nie ma tam żadnych upraw. Warunki środowiskowe nie sprzyjają tam przekładaniu 
tejże energii na kręgi w zbożu. Jednakże na równinie Giza dochodzi do innego rodzaju anomalii. 

Inne tereny, na których pojawiły się kręgi w zbożu (Australia, Japonia, Ameryka i inne) to głównie 

ruchome zakłócenia w czasoprzestrzeni. Dlatego właśnie krąg w zbożu pojawia się gdzieś tylko raz. 

Odpowiedzi na wasze pytania znajdują się wszędzie dookoła. Jednak, zanim pytanie wyjdzie wam 

z ust, rozumiecie, że nie zadajecie właściwego pytania, by otrzymać upragnioną odpowiedź. Macie tu 
wszystko, by znaleźć odpowiedzi na wasze najdziwniejsze pytania. By to zrozumieć trzeba zwolnić 
ograniczający was chwyt, którym świadomy umysł trzyma rzeczywistość waszej całej istoty. 

*     *     *  

Noc wydawała się dosyć normalna. Poszliśmy spać w godzinę po zakończeniu sesji. Lyssa robiła 

się coraz bardziej niespokojna, gdy próbowała zasnąć. Ciągle wyczuwała energię Zeta Reticuli. 

Ani Lyssa ani Keith nie są  świadomi jakichkolwiek “porwań" przy udziale Zeta. Jednakże oboje 

wykazują pewne symptomy działania Zeta (ślady na ciele, uczucie podania narkotyku podczas snu i 
dziwne zmiany w okolicznościach snu). W noc powyższego channelingu Keith poszedł spać jak 
zwykle, włączając wentylator dla wywołania jednostajnego hałasu. Często jedynie to może zapewnić 
mu spokojny sen. Jednak obudził się po kilku godzinach i odkrył,  że wentylator został rozmyślnie 
wyłączony. Przypominało to dziwne wydarzenie z innej nocy, kiedy obudził się i zobaczył, że opaska 
na oczach, jaką przeważnie zakłada, była odwrócona na jego głowie środkiem na zewnątrz. 

W noc channelingu także Lyssa obudziła się z nagłą i silną potrzebą pójścia do ubikacji. Zataczając 

się, dziwnie osłabiona, w stronę  łazienki, mocno czuła obecność Zeta Reticuli za drzwiami kabiny 
prysznicowej. To wywołało panikę. Kiedy Lyssa pomyślała: “Czuję,  że są pod prysznicem", nagle z 
prysznica zaczęła lecieć woda i tak samo nagle przestała. Lyssa nie mogła zrobić nic, by się obudzić, 
ale przypomniała sobie w tym półśnie podobnym do stanu theta, że całkiem wyraźnie postrzegała 
energię pozaziemską. 

Minęło kilka minut. Nagle Lyssa odzyskała pełną świadomość w łazience, jakby z jej świadomego 

umysłu zdjęto zasłonę. Już dłużej nie postrzegała energii Zeta i wróciła do łóżka. 

Czy to znaczy, że energia Zeta zniknęła? A może Lyssa mogła postrzegać jedynie tę energię w 

stanie theta i kiedy wchodziła w stan beta, podział  świadomości doprowadzał do przerwania 

background image

percepcji? 

Później, tej samej nocy symptomy kontaktu nadal pojawiały się. Dokładnie o 5:15 rano obudził nas 

głośny ryk naszych dwóch alarmów przeciwpożarowych, reagujących na dym. W domu nie było 
żadnego dymu, ale my nie mogliśmy ich wyłączyć. Nagle, bez ostrzeżenia, po prostu wyłączyły się. 
Następnego dnia kazaliśmy je sprawdzić i jedynie usłyszeliśmy: “Wszystko w porządku. Musiało to 
być jakieś mocne zakłócenie energii." 

W uszach rozległy się nam słowa Sashy: “Zakłócenia elektryczne są znakami kontaktu." 
Znaleźliśmy także związek z faktem, że w noc, kiedy Sasha przekazała nam informacje o 

minionych kontaktach z nią, doznaliśmy dziwnych doświadczeń podczas snu. Może to, co powiedziała 
Sasha było prawdą: Kiedy zaczynamy nawiązywać kontakt z naszymi minionymi doświadczeniami, 
zasłony zostają usunięte. Gdy zasłony znikają,  łatwiej nam jest postrzegać kontakty w czasie 
teraźniejszym. 

Dwa tygodnie później Lyssa prowadziła grupę japońskich turystów przez Peru. Pewnego wieczoru, 

gdy grupa siedziała w pokoju spotkań wysoko w Andach nad rzeką Urubamba, Lyssa zaczęła 
opowiadać o Sashy, dodając, że może ona odwiedzi ich właśnie tu, w Peru. Gdy tylko wypowiedziała 
te słowa, nastąpiło krótkie zakłócenie w dostawie energii, jedynie w pokoju spotkań. Światła zgasły na 
około pięć sekund. 

Grupa była zaskoczona, ale dyskusja trwała. Wtedy Lyssa żartem przypomniała słowa Sashy: 

“Zakłócenia elektryczne są znakami kontaktu", i może to zdarzenie miało powiedzieć grupie, że 
znajduje się w pobliżu. Natychmiast po tym stwierdzeniu, światło znowu zgasło. Tym razem grupa 
była wyraźnie poruszona i podekscytowana. Znowu światło zapaliło się po kilku sekundach. 
Zakłócenia energetyczne więcej nie pojawiały się podczas pobytu w Peru. 

Zbieg okoliczności? Te typy delikatnych anomalii zdarzają się codziennie prawie każdemu, ale nie 

zwracamy na nie uwagi. Właściwie, nauczyliśmy się je ignorować i określać je mianem dziwnych, nie 
wyjaśnionych sytuacji, które nie warte są bliższego badania w naszym zabieganym życiu. 

Te historie podają przykłady jedynie kilku z ciągłego  łańcucha niezwykłych doświadczeń, którym 

jesteśmy poddawani. Jeżeli ty, czytelniku, przyjrzysz się  własnemu  życiu, również znajdziesz te 
dziwne, zabawne i niezwykłe zdarzenia, wepchnięte między normalne, codzienne działania. 

Czy powinniśmy zwracać baczniejszą uwagę na owe doświadczenia? Może tak. Nawet jeśli nic 

nadzwyczajnego się nie dzieje, nastrajanie się na te subtelne wydarzenia może jedynie przysłużyć się 
wzmocnieniu zdolności postrzegania. Może już pora nieco szerzej otworzyć drzwi do nieznanego. 

background image

 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 9: POZA ŚWIADOMOŚĆ 

...ewolucyjne ognie, które zaczynają migotać i tańczyć

w naszej zbiorowej psyche mogą być nawoływaniem

do przebudzenia... informującym nas, że nasz

prawdziwy dom jest gdzie indziej i możemy

tam wrócić, jeśli zechcemy.

Michael Talbot

The Holographic Unwerse 

Jeżeli doszło już do kontaktu, jakie formy on przyjmuje? Czy te kontakty przylegają do typowego 

scenariusza kontaktu z ET, czy może są one bardziej abstrakcyjne? Jak możemy odróżnić “prawdziwy 
kontakt" od “wymyślonego"? 

W sierpniu 1993 roku uwagę naszą zwrócił jeden list, spośród wielu, jakie otrzymujemy od 

czytelników. Wydawał się udowadniać część badanego przez nas materiału do tej publikacji. Poniżej 
prezentujemy fragment. 

Bobbie wraz z mężem mieszka na wsi w stanie Waszyngton. Jej list, w którym opisywała swój 

niedawny dogłębny sen, był prosty i szczery: 

We  śnie było zupełnie tak, jakby to działo się naprawdę, jak jedno z codziennych wydarzeń. To 

było takie rzeczywiste. Czułam te emocje, czułam czas i słyszałam czyjeś prawdziwe głosy. We śnie 
mój mąż i ja wróciliśmy właśnie z pracy do domu, jak zwykle. Wykonywaliśmy rutynowe czynności. 
Krzątałam się przy domu, a potem przygotowałam się na wieczorny odpoczynek... poszłam do mojego 
pokoju posłuchać taśm i poczytać. [Mój mąż] oglądał telewizje. Nagle program telewizyjny całkowicie 
zniknął i na wszystkich kanałach pojawił się trwający prawie całą noc przekaz od istoty pozaziemskiej, 
która najpierw przemawiała jako mężczyzna, a potem, stopniowo zmieniła ton głosu na kobiecy. Mąż 
przybiegł do mnie do pokoju, mówiąc mi, abym słuchała telewizji. (Później odkryłam tę istotę w radiu i 
na komputerze, jednocześnie). W każdym razie pamiętam jedynie fragmenty tego snu, który zdaje się 
trwać wiecznie. 

Tyle w nim było do zaabsorbowania i zapamiętania. Ta istota mówiła o niekontaktowaniu się z 

rządem rasy ludzkiej ze względu na kłamstwa mówione ludziom. Krycie błędów rządu – to było wtedy 
dla nas zbyt wiele do zrozumienia. Te istoty zwracały się wprost do ludzi. Ludzie nie powinni bać się 
tego przekazu nadziei. Ludzie nie powinni bać się kontaktu tych istot z Ziemianami. Dużo było jeszcze 
rzeczy w tej wiadomości, których nie pamiętam. Jednak mówiła ona, ze są ludzie na Ziemi, którzy 
budzą się na swe gwiezdne dziedzictwo. Niektórzy byli tego świadomi dłużej od innych, a są tacy, 
którzy “wiedzą", ale nie potrafią zidentyfikować tego. co już poznali. Ludzie o niższym poziomie 
świadomości nie powinni się ich obawiać, ale powinni ich szukać, by tamci im przewodzili. Przekaz 
dalej mówił, ze tym, którzy prowadzą innych ku nowej świadomości, nic nie grozi. “Siły" będą ich 
bronić. 

Ostatnią rzeczą odsłoniętą w przekazie było to, że ludzie, którzy “znają" swoje prawdziwe prawa i 

dziedzictwo i którzy są już nastrojeni lub nastrajają się na tę rzeczywistość, będą “naznaczeni złotem". 
Złote trawniki i drzewa, kwiaty, ogrody, a gdyby nie było w ich miejscu zamieszkania żadnych 
trawników, drzew czy kwiatów, mieliby złote chodniki. Ostatecznie, dobrze po północy, przekaz 
skończył się. Mąż i ja poszliśmy spać. Myślę we śnie, że to szaleństwo. Co się dzieje? 

Następnego ranka (nadal we śnie), mąż budzi mnie, krzycząc od frontowych drzwi, abym zeszła i 

popatrzyła. Wszystko było złotej barwy, nie wyłączając sadzawki dla ryb. Pobiegłam do telefonu, aby 
zadzwonić do mojej najlepszej przyjaciółki. Kiedy sięgałam po słuchawkę, ona do mnie zadzwoniła. 
Lasy dookoła ich domu były złote, podobnie jak ogród. Powiedziała potem, że wiadomość przyszła 
przez komputer jej męża, kiedy zajmował się astrologią wieczorem... 

I znowu we śnie mogłam wyjść do pracy. Podjazd byt pełen gapiów. Musiałam zadzwonić do szefa 

i wyjawić, co się dzieje. Gdy zerkam przez zasłony w oknie... myślę sobie: “Jak mam się stąd 
wydostać i jechać do pracy?" Ani mój mąż, ani ja nie pojechaliśmy tego dnia do pracy. 

Następnego ranka po tym śnie obudziłam się i spróbowałam znaleźć jakiś sens w tym, co mi się 

śniło. Myślałam nawet, że tracę zmysły. Kiedy wstałam, aby wypuścić psy, rozejrzałam się i nawet 
byłam mocno rozczarowana, że wszystko  jest zielone. Coraz częściej  łapię się na tym,  że 

background image

przypadkowo rozglądam się, sprawdzając kolor wszystkiego. Czuję się trochę  głupio, ale ten sen 
wydaje mi się taki prawdziwy, nie mogę otrząsnąć się z wrażenia, jakie na mnie wywarł. Zupełnie, 
jakbym spodziewała się, że coś się stanie. Spodziewam się, że w rzeczywistości, oglądając telewizję, 
usłyszę jakąś wiadomość z galaktyki. 

Chociaż ten sen jest wyjątkowy, jego smak przypomina dziesiątki listów, które otrzymaliśmy przez 

lata. Pomimo całej naszej wiedzy, naukowcy właściwie nie rozumieją, dlaczego ludzie śnią lub jakie 
znaczenie mają sny w życiu śniącego. Lecz jedna rzecz jest jasna. Oczywiste jest podobieństwo snów 
o pozytywnie nastawionym kontakcie z istotami pozaziemskimi. Coś lub ktoś przesyła wiadomości 
poprzez ludzki umysł, poprzez sny. Nawet gdyby sen był całkowicie produktem ludzkiego umysłu, 
wiadomość nadal jest przesyłana z głębszych poziomów świadomości. Ta wiadomość mówi, że nie 
jesteśmy sami i że jest wspanialszy świat, na który już pora się obudzić. 

Zadaliśmy Sashy kilka pytań o doświadczenia Bobbie. Jej wizje otwierają drzwi... ale jednocześnie 

stymulują następne pytania. 

*     *     *  

Sasha: W książce Przybysze z wewnętrznych światów opowiedzieliśmy historię o kulturze Betan. 

Ta cywilizacja była bardzo sztywna i zdecydowanie odrzucała rzeczywistość kontaktu z ET. 
Zaprzeczali temu nie tylko otwarcie świadomym umysłem, ale także na innych poziomach 
świadomości. Zamykali się na jakiekolwiek porozumienie z zewnętrznymi  źródłami, obojętnie czy 
przez telepatię, czy sny. Zatem kiedy nadeszła naturalna, ewolucyjna pora na otwarcie się na 
następne stadium (którym byłby kontakt z obcymi cywilizacjami), odkryli, że nie posiadali 
instrumentów, by to uczynić. Byli przerażeni i sztywni. Z własnego wyboru byli zamknięci. Dlatego 
kiedy kontakt się zaczął, wywołało to wiele tarć. 

Ostatecznie, kiedy ciśnienie już dłużej nie mogło rosnąć, nastąpiło drastyczne uwolnienie. Gdy do 

tego doszło, Betanie nagle zaczęli doświadczać na jawie dziwnych zjawisk – czegoś, co wy 
nazwalibyście poltergeistem. Zaczęli także doświadczać potężnych i dziwnych snów. 

Doświadczenie kultury Betan jest przykładem tego, co się dzieje, kiedy cywilizacja odcina się od 

naturalnego toku ewolucji i naturalnego kontaktu z ET, co jest częścią rozwoju każdej cywilizacji. Na 
waszej Ziemi nie doświadczacie teraz takiej sztywności i ograniczenia umysłu, jak działo się z 
Betanami. Ich przypadek jest o wiele bardziej dramatyczny. Jednakże doświadczacie pewnej innej, 
wyjątkowej formy skostnienia. Mimo to część waszego społeczeństwa mocno wierzy w kontakt z ET i 
jest gotowa na następny krok. Są także tacy pośród was, którzy śmiertelnie boją się utraty władzy, 
którą według siebie mają nad światem, na rzecz czegoś “większego", czego nie rozumieją. 

Ze względu na te podzielone punkty widzenia na waszej planecie, istnieje pewien stopień 

zesztywnienia i ograniczenia w poglądach. Kiedy jednak wchodzicie w to naturalne stadium w ewolucji 
planety, kontakt do was przyjdzie. Znajdzie on medium, przez które wślizgnie się, obojętnie co by nim 
miało być. Dla ludzi na Ziemi najłatwiejszym medium dla osiągnięcia kontaktu są wasze sny. 

Przez całą historię ludzkości człowiek  śnił o kontakcie z innymi istotami, obojętnie, czy były to 

anioły, bóstwa, demony czy posłańcy od Boga. Była to droga dla sił, na które normalnie jesteście 
zamknięci, by mogły przez was znaleźć ujście i dać znać o swoim istnieniu. Jednakże szczególnie 
przez ostatnie pięćdziesiąt lat, gdy na Ziemi doszło do przyspieszenia i przechodzicie do stadium 
ewolucyjnego, gdzie musicie przyjąć rzeczywistość innych istot poza wami, ciśnienie rośnie. Wasza 
świadomość musi zacząć postrzegać te komunikaty, które docierały do was przez cały czas. Zupełnie 
jakby wasz wzmacniacz stereo i głośniki nagle uzyskały wyższą jakość; tylko na skutek minimalnego 
zwiększenia głośności, informacja dociera bardzo wyraźnie. Zignorowanie takiej wiadomości wymaga 
sporo energii! 

Wielu z was odbiera część tych naturalnych komunikatów, dochodzących do was z innych sfer 

świadomości. Ci z was, którzy je odbierają, są pionierami. W pewnym sensie torujecie drogę dla tych, 
którzy przyjdą za wami; będzie im łatwiej zaakceptować komunikaty, kiedy wy już położycie 
fundamenty i wybrukujecie drogę. W pewnej mierze to, co robicie, pomaga rozciągnąć ograniczenia 
zbiorowej świadomości, aby ten rodzaj komunikatu nie “spalił obiegu". 

Jeżeli chodzi o sen Bobbie, to powiemy, że jest ona jedną osobą  wśród wielu, która posiada 

naturalny dar odbierania informacji. Jej sen (pośród innych, które miała) był bardzo prawdziwym, 
rozmyślnym i celowym komunikatem. 

Mówiliśmy o różnych poziomach waszej świadomości i o tym, jak można do nich dotrzeć poprzez 

fale mózgowe. Tak więc w tym sensie, istnieje rzeczywistość alfa, która jest równoległa do 

background image

rzeczywistości beta. Istnieje rzeczywistość theta, która jest równoległa do alfa i beta. Jest także 
rzeczywistość delta, równoległa do rzeczywistości theta, alfa i beta. Wy, w jakimkolwiek momencie 
świadomości na jawie, nie macie dostępu do tych wszystkich różnorodnych ciągów rzeczywistości. 
Gdybyście mogli, bylibyście do pewnego stopnia zdezorientowani co do tego, w jakiej rzeczywistości 
jesteście osadzeni. Jednakże, niektórzy z was czasami mają dostęp do jednoczesnych strumieni 
rzeczywistości. Podamy wam przykład. 

Czasami, kiedy właśnie macie zasnąć, nagle znajdujecie się w rzeczywistości czy w scenariuszu 

lub rozmowie z kimś w waszym stanie hipnagogicznym (sen na jawie), co sprawia wrażenie, jakby 
wasz świadomy umysł nastroił się na realizowany już scenariusz. Gdybyście zostali wyrwani ze snu, 
jeszcze mógłby się nie skończyć, 

jak gdyby wejście w te odmienne strumienie rzeczywistości było niczym wejście do pokoju, gdzie 

już rozgrywa się jakaś scena, a wy stajecie się jej częścią. To dzieje się na głębszych poziomach 
ludzkiej  świadomości. Wasza świadoma rzeczywistość (beta) nie jest jedynym strumieniem. 
Posiadacie jednocześnie inne poziomy rzeczywistości, inne doświadczenia. Czasami możecie 
wśliznąć się do tych innych “pokojów", by zerknąć przez chwilę na nie. 

Sen Bobbie był doświadczeniem, w którym ona wśliznęła się do tych “pokojów" podczas snu. Ma 

szczęście, ponieważ pamięta tak dużą jego część. Twierdzimy, że większość ludzi przez cały czas 
doznaje takich doświadczeń. Na tych odmiennych poziomach świadomości są oni uczeni przez inne 
istoty. Dochodzi do wymiany idei i komunikatów. Jednakże, kiedy ludzie budzą się, w większości 
niczego nie pamiętają. Co jest wyjątkowe w tym przypadku, to szczegółowe wspomnienia Bobbie. Jest 
to wskazówka, że wy, ludzie, zmieniacie się. 

Mówiliśmy uprzednio w tej książce, że niedługo zaczniecie to zauważać, gdy będziecie sobie coraz 

lepiej przypominać to, co dzieje się na innych poziomach waszej świadomości, będziecie coraz 
bardziej zbliżać się do otwartego kontaktu, który może być rozpoznany przez świadomy umysł. Dzieje 
się tak, ponieważ granice między poziomami waszej świadomości zaczynają zanikać. 

Rzeczywistość, w którą Bobbie weszła w swoim śnie, mogła zaakceptować pozaziemskie 

komunikaty poprzez najdogodniejszy z możliwych środków (wasze telewizory i komputery). Są to dwa 
współczesne urządzenia do porozumiewania się, które bardzo łatwo mogą odbierać komunikaty ze 
źródeł pozaziemskich. W waszej codziennej rzeczywistości (beta) wasza świadomość nadal jest 
podzielona do takiego stopnia, że porozumiewanie się poprzez te media byłoby dla was zbyt trudne 
do postrzeżenia. Dzieje się tak, ponieważ wasz świadomy umysł otrzymał za zadanie selektywne 
niedopuszczanie pewnych postrzeżeń do waszego wnętrza. Tego rodzaju komunikaty muszą być 
wam przekazywane na poziomie, na którym wpłyną na was raczej od wewnątrz niż z zewnątrz. Oto 
dlaczego komunikat Bobbie pojawił się w stanie snu. 

Noc, kiedy doznała tego doświadczenia, była porą przekazania komunikatu tysiącom ludzi na 

Ziemi. Gdyby istniał sposób sprawdzenia każdego w waszym świecie i porównania ich snów tej nocy 
(pod warunkiem, że pamiętają je), odkrylibyście bardzo wysoką zależność między snami, które można 
by zinterpretować w sposób podobny do snu Bobbie. Był to jeden z wieczorów, podczas których 
komunikat był przekazany wam bardzo rozmyślnie. 

#Czy komunikat ET byt kiedykolwiek rozmyślnie przekazany w naszym stanie beta poprzez 

telewizja lub komputery?# 

Tak. Nie działo się to na masową skalę, ponieważ bardzo nieliczni pamiętają to. Na przykład, 

gdybyśmy przekazali to stu osobom, to może tylko jedna z nich dostrzegłaby tę anomalię w 
telewizorze lub komputerze. Nie potrafiliby odróżnić tego komunikatu. Tylko jedna osoba na tysiąc 
potrafiłaby tego dokonać. Mogą zniekształcić wiadomość, ale i tak dotrą do jej sedna. Nie ma teraz 
sprzyjających warunków do przekazywania informacji przez telewizję i komputery w stanie beta / na 
jawie. Jednakże w stanach alfa, theta i delta porozumiewanie się w tych równoległych 
rzeczywistościach jest łatwiejsze. 

#Co dokładnie dzieje się, kiedy próbujecie porozumieć się przez telewizję w naszym stanie beta? 

Jaka jest reakcja i czy jest ona niezmienna?# 

Reakcja jest bardzo podobna do tej w historii o Magellanie. Jeżeli pamiętacie, miejscowa ludność 

nie widziała żaglowca Magellana. Kiedy się pojawił, nie pojmowali, czym faktycznie był. Interpretowali 
go według jedynych posiadanych wskazówek – własnych łódek. To samo dotyczy porozumiewania się 
za pomocą komputera. Kiedy przychodzi wiadomość, większość ludzi jej nie dostrzeże. Może jedynie 
zostać zinterpretowana jako usterka, niespodziewana i niewyjaśniona. 

background image

#Zatem komunikat jest odseparowany zaraz po starcie?# 
Sama wiadomość niesie z sobą wibrację. Ludzie wyczują wibrację, zanim wiadomość zostanie w 

pełni przesłana. 

#Zawsze myślałem,  że wy, ET, za bardzo się staracie. Kiedy wejdziesz między wrony, musisz 

krakać, jak i one. Czy pragniecie się porozumieć z masami, czy nie? Nie jest to podstępne pytanie!# 

Nie jest to pytanie, na które można odpowiedzieć tak lub nie! Między pragnieniem nawiązania 

kontaktu, a samym kontaktem jest spora różnica. Czy tego pragniemy? Tak. 

#To nie jest podstępne pytanie, Sasha. Zrelaksuj się. Jeżeli ktoś z nas pragnie porozumieć się z 

masami, idziemy do agencji reklamowej, ponieważ oni wiedzą., jak dotrzeć do świadomości  i 
podświadomości mas. Może by tak zrobić coś w tym stylu? Czy by to zadziałało?#
 

To już się zaczęło! Zauważcie, że wszystkie reklamy z elementem ET, które występują w waszym 

świecie, nie są wykonywane przez nas. To raczej wy wyczuwacie tę energię i próbujecie nadać jej 
sens. Próbujecie przekazać wiadomość we własnym języku. Tak więc, otrzymujecie komunikat, ale 
nie jest on słowny. Nie otrzymujecie go w naszym czystym języku i intencji. Tłumaczycie informacje 
poprzez filtr waszej rzeczywistości. 

Pomyślcie o tym jak o wielkiej maszynce do mielenia ciasta między waszą rzeczywistością a 

naszą. Wszystko, co wchodzi do waszej rzeczywistości od nas, musi przejść przez maszynkę. 
Wówczas zmienia kształt. Nikt, ani z nas, ani z was nie może nic z tym zrobić. 

#Wróćmy do Magellana. My możemy sobie wyobrazić wasz pojazd oraz jego techniczne 

możliwości.# 

W bardzo ograniczony sposób. 
#Tak, ale możemy zacząć sobie go wyobrażać. Zrobiliśmy wielki krok naprzód w porównaniu z 

tubylcami, którzy próbowali ujrzeć statek Magellana. Nasi ludzie już. widzieli wasze statki!# 

Kilku z waszego społeczeństwa przedarło się przez zasłonę, tak. 
#Mamy statki, które się tutaj rozbiły! Nasi ludzie je studiują. Widzieliśmy ciała. Nie spieram się z 

tobą, ale staram się wywołać głębsze reakcje. O co ten hałas?# 

Twoje pytania najwyraźniej sugerują, że według ciebie ktoś coś ukrywa przed wami, my albo wasz 

rząd. Zauważ, że fakt, iż wasz rząd ukrywa przed wami informacje, oznacza jedynie gotowość waszej 
zbiorowej świadomości. To nie rząd nie dopuszcza was do informacji. To wasza świadomość używa 
rządu jako narzędzia powstrzymujące co te rzeczy przed wami. 

#Kiedy tubylcy “zobaczyli" statek i zasłonili go, czy właśnie statku nie mogli pojąć? Czy może 

implikacji tej informacji? Czy my zasłaniamy wasze statki, ponieważ nie możemy pojąć ich kształtu? 
Czy może dlatego, ze nie możemy pojąć, uchwycić i zaakceptować implikacji waszej obecności?#
 

To implikacje. Gdyby Magellan narysował dwuwymiarowy obraz swego żaglowca na kawałku 

papieru (nie mówiąc tubylcom, co to jest), zobaczyliby go, ale nie wiedzieliby, co to takiego. Nie 
zasłoniliby go. Jest to sam obraz wraz z implikacjami. To obraz w połączeniu z wiedzą,  że, by 
zobaczyć obraz, trzeba zniszczyć wasz system wierzeń. Właśnie to powoduje zasłonięcie. Wasze ego 
będzie chronić wasz system za wszelką cenę. 

Wasze rządy są przedstawieniem waszego zbiorowego ego. Wasze zbiorowe ego zasłoni 

wszystko, co zagraża waszemu systemowi przekonań. Dlatego właśnie zbiorowe ego zatrzymuje całą 
“sekretną" wiedzę. 

#Co zatem zamierzacie z tym zrobić?# 
Ja osobiście? 
#Tak, ty i inni. Co zamierzacie z tym zrobić?# 
Każdy z nas ma własne plany. Osobiście dalej będę podekscytowana. Tymczasem moje 

podniecenie nie leży w pokazaniu wam fizycznej struktury statku, ale w pomocy wam w zerwaniu z 
waszym systemem przekonań. Czynię to poprzez komunikowanie się tym kanałem, jak również 
porozumiewanie się z wieloma z was w stanie snu. Dla mnie o wiele korzystniejszym jest zburzenie 
starych fundamentów, zanim wy sami zbudujecie nowe. 

#Mówisz, jakby ludzie nigdy nie widzieli statku kosmicznego. Widywaliśmy i to całkiem regularnie. 

Od niezliczonych osób, które je widziały, począwszy od Meksyku, a skończywszy na Rosji nadchodzą 

background image

raporty.# 

Zauważcie,  że jeżeli chodzi o scenariusz kontaktu, nie wszyscy działacie jako grupa 

indywidualnych osób. Wy dla nas jesteście zbiorową  świadomością. Jesteście gatunkiem 
planetarnym. Nie jesteście poszczególnymi osobnikami, chociaż jeszcze nie uznaliście siebie za 
gatunek planetarny. Wraz ze wzrostem waszej populacji, wymagana liczba ludzi potrzebna do 
osiągnięcia masy krytycznej, i przez to do zmiany systemu wierzeń, także rośnie. Tak więc, nawet 
gdybyście mieli widzenie na boisku piłkarskim i widziałaby to setka ludzi, to ta liczba nie jest zbyt 
wielka w stosunku do waszej zbiorowej świadomości. Zważcie,  że większość z nas nie zmierza do 
tego, abyście nas ujrzeli. Wasza populacja jako całość nie zobaczy nas, dopóki wasze wewnętrzne 
struktury się nie zmienią. Wasza wewnętrzna rzeczywistość tworzy waszą zewnętrzną rzeczywistość.

Może jest to nasz błąd w kontaktach z wami. Mówiliśmy o tym już tak długo, a jednak nadal 

otrzymujemy pytania takie jak to: “Jak to zrobić, aby wyjść na pole i zobaczyć UFO?" Czasami 
myślimy, że nie porozumiewamy się jasno, skoro wy zadajecie pytania takiego rodzaju. 

#Dobrze, pójdźmy zatem na mały kompromis. Nie wyrzucajcie przesiania, które chcecie nam 

przekazać. Zatrzymajcie je w rezerwie. Jeśli zobaczę coś ekscytującego, zechcę przyprowadzić 
przyjaciół, aby tez to zobaczyli. Tak właśnie postępujemy na Ziemi. Kiedy chodzi o UFO. tak właśnie 
się zachowujemy. To proste. To tkwi w naszym systemie przekonań. Dlaczego zatem nie 
współpracować z tym systemem? Zabawiajcie nas! To lubimy.#
 

Waszą cywilizację już zabawiały i wykorzystywały załogi obcych statków od tysiącleci. Może wy nie 

widzicie tego wyraźnie. Z naszego punktu widzenia, ten rodzaj pokazywania jest ostatnią rzeczą, jaką 
powinno się robić. 

#Dlaczego ?# 
Popatrzcie, co stało się z waszą planetą po tysiącach lat kontaktów z ET? 
#Ale to wasz sposób!# 
Nie nasz. Wasza planeta jest wyjątkowa. W pewnym sensie jesteście planetą – sierocińcem. Nie 

był wam dany naturalny rozwój gatunku – szczególnie zasianego gatunku. W większości systemów 
słonecznych, kiedy planetarny system jest zasiany przez starszą rasę, ona ma prawo do 
przewodnictwa. Nowa rasa ma prawo do poznania własnego dziedzictwa. To nie było wam dane. Ze 
względu na to pojawiło się sporo dysfunkcji na całej planecie. Nie uczynimy nic, co by spotęgowało tę 
dysfunkcję. Możecie nie rozumieć, w jaki sposób pewne metody mogą przyczynić się do zwiększenia 
owych dysfunkcji, ale nasza wiedza poparta jest tysiącami lat doświadczenia. Owo doświadczenie 
wyraźnie odsłania nam to, co musimy i co powinniśmy zrobić. 

#Cóż, myślę, ze minie sporo czasu, zanim będziemy mogli się porozumieć co do tego i zgodzić się 

lub nie. Widzę, że nie odpowiadasz bezpośrednio na stawiany przeze mnie problem.# 

Z naszego punktu widzenia, nie zadajesz pytania, które miałoby sens. Może gubimy się w 

tłumaczeniu. 

#Odbywamy tę sesję, aby napisać książkę. Jednym z tematów przewijających się przez cala 

książkę jest problem kontaktu i związane z nim trudności. Zatem idea, jaką wysuwam, to po prostu 
robić to, co robilibyśmy na początku. Nie odda to istoty pierwotnego kontaktu, ale zniszczy pewne 
struktury.#
 

Już to robimy. Robimy to w stanie snu (i na innych poziomach świadomości), a także na jawie, jeśli 

to możliwe. 

#Wiesz, ze my, ludzie, lubimy latać. Lubimy pokazy lotnicze. Stoimy na ziemi i gapimy się na 

zjawiska w powietrzu. Czy możesz konkretnie odpowiedzieć, jaki to ma związek z nami? Czy nie 
można by na tym zbudować mostu?#
 

Może wy nas nie słyszycie. Kiedy to robimy, większość was nas nie dostrzega. 
#Nazbyt wiele jest przypadków, kiedy was dostrzegliśmy.# 
Osoba wykonująca channeling i siedząca przed tobą (ona była otwarta na rzeczywistość ET przez 

całe swoje życie), wraz z dwoma innymi osobnikami, widziała statek pozaziemski na jawie, całkowicie 
świadomie. Nie uznali go za to, czym faktycznie był. Musieli go uznać za samolot z kreskówki! Czy to 
o czymś nie świadczy? 

#Ile sekund to trwało? 

background image

Faktycznie widzenie trwało kilka minut. 
#Znaczy to, że potrzebna nam praktyka w postrzeganiu tych rzeczy.# 
Nadal przyjmujesz, że każdy kontakt, o którym wie twoja świadomość, to jedyny moment, kiedy 

odbywasz praktykę! Macie o wiele więcej okazji, by oglądać statki, niż sobie to na trzeźwo 
uświadamiacie. 

#Zgadzam się z tobą całkowicie. Tak samo przemawiałbym do widowni, ale częścią tego problemu 

jest to, jak definiujecie termin “wy". Ta książka przeznaczona jest jedynie dla bardzo wąsko 
zdefiniowanego “wy" – świadomego umysłu.#
 

Kiedy omawiam aspekty poza zasięgiem waszej świadomości, otwieracie się szerzej po to, by je 

zrozumieć. Otwierając się szerzej, wpuszczacie nieco więcej do środka. Rozszerzacie się. Muszę 
przemawiać do waszych dwóch poziomów jednocześnie, by zapewnić integrację. 

#Kiedy jednak ja wpisuję informacje do tej książki, zwracam się tylko do jednego aspektu 

czytelnika – do świadomości.# 

To nieprawda. Może nie jesteś  świadom metod porozumiewania się, których obecnie używasz. 

Twoje pisanie w książkach bardzo rozmyślnie zwraca się do innych poziomów świadomości. Są 
rzeczy, które przekazujesz, a które odczytuje świadomość, ale nadal możesz  świadomie nie 
pojmować ich całego znaczenia. 

#Nadal nie otrzymałem odpowiedzi, której szukam. Najlepszą odpowiedzią na moje pytanie, które 

znajduję w sobie jest: Wy nie chcecie wzmocnić naszego osadzenia w tej rzeczywistości poprzez 
pojawienie się w niej. Dlatego będziecie celowo unikać tej rzeczywistości, ponieważ chcecie, abyśmy 
wyszli dalej. Dla nas fizyczna rzeczywistość jest nałogiem. Użyjemy widoku waszego statku dla 
potwierdzenia tej rzeczywistości i powiemy: “To jest poprawna rzeczywistość i zostajemy tutaj, 
ponieważ statek pokazał się nam i potwierdził ją dla nas."#
 

To prawda. Jednak musimy wskazać jedną rzecz. My tego nie aranżujemy. Nie powstrzymujemy 

tego, co widzicie w fizycznej rzeczywistości. Pozwalamy na naturalny przepływ waszej własnej 
rzeczywistości, by dyktować to, co postrzegacie i czego nie postrzegacie. Wy, wasza zbiorowa 
świadomość, potrzebujecie ewolucji. To wy (wasze ego) pragniecie zakotwiczyć się tutaj i ograniczyć 
was w świecie fizycznym. Działamy zgodnie z waszymi życzeniami, ale nie narzucamy wam tego. 

#Dziękuję. Teraz wróćmy do konkretów ze snu Bobbie. Bobbie powiedziała,  że ET w jej śnie 

mówiło jak mężczyzna i stopniowo zmieniło ton głosu na kobiecy.# 

Powód, dla którego ta istota z jej snu tak, czyniła, jest bardzo prosty. To wiadomość,  że sama 

istota była zintegrowana i zrównoważona i mogła dotykać i mówić z wykorzystaniem męskiej i kobiecej 
energii. To przemawia cała istota. 

#A jeśli przyjmiemy, że odmiennie reagujemy na kobiety niż na mężczyzn? Zatem ton zmieniał się 

wraz z treścią przekazu, by dotrzeć do różnych aspektów świadomości?# 

Dobrze powiedziane, tak. 
#Bobbie przedstawiła ideę, według której ludzie “świadomi" oznaczeni byli złotą barwą. O co tu 

chodzi?# 

Złota barwa przedstawia nieco wyższe wibracje. Na przykład, ludzie, którzy doznali wyjścia poza 

ciało lub wędrówek astralnych, często dochodzili do wniosku, że kiedy opuszczali ciało, zauważali 
złotą aureolę wokół przedmiotów, której nie było, kiedy czuli się mocno osadzeni we własnych ciałach. 
Ta złota aureola to po prostu produkt uboczny zmiany wymiaru. Kiedy jesteś w fizycznym ciele i 
patrzysz własnymi oczami, rzeczywistość jest o wiele bardziej gęsta. Gdy opuszczasz ciało, ale nadal 
jesteś w astralnym, nabierasz takiego przyspieszenia, że widzisz także uniwersalną energię 
emanującą z przedmiotów, co stwarza właśnie tę złotawą poświatę. Według tego snu, przekaz, jaki 
Bobbie i inni otrzymali, pozwoli im na przyspieszenie ich wibracji do tego stopnia, by postrzegać 
uniwersalną energię lub “wyższy poziom" otaczającego ich świata, co symbolicznie objawi się w 
formie złotej poświaty. 

#Dlaczego nie dochodzi do większej liczby kontaktów we śnie?# 
Poprzez lata otrzymaliście ogromną liczbę przesyłek z bardzo podobnymi historiami. Osoba 

channelująca ma własne historie. Ty też masz sny, ale ich nie pamiętasz. Te sny pojawiają się przez 
cały czas. Wasze społeczeństwo po prostu nie przykłada wagi do snów, więc często pozwalacie im 
zniknąć, nie zaglądając do ich wnętrza. 

background image

Naszym zdaniem doświadczenie Bobbie przypomina wiele innych. Ludzie, potwierdzając jedynie 

kontakt, do którego dochodzi w stanie beta / na jawie, ograniczają całe doświadczenie kontaktu. Wy 
jesteście czymś więcej niż tylko świadomością. Wasze doświadczenia kontaktów ogarnia o wiele 
więcej niż pojmuje wasza świadomość. Gdy próbujecie zrozumieć, zapamiętać i ocenić kontakt, jaki 
mieliście na innych poziomach świadomości, otwieracie się bardziej na integrację wszystkich 
poziomów świadomości, tak aby mógł zostać utworzony jakikolwiek paradygmat nowej rzeczywistości. 
Zostanie utworzony wspólny grunt. Tam właśnie spotkamy się otwarcie. 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 10: INTEGRACJA I TRANSFORMACJA 

l wszyscy zejdziemy do labiryntu,

by spotkać to, co nas tam czeka.

Whitley Strieber

Communion 

Proces integrowania naszej świadomości często był podkreślany przez Sashę. W jaki sposób ten 

proces integracyjny przekształca ludzką  świadomość i pozwala nam przygotować się na kontakt z 
istotami pozaziemskimi? 

W tym rozdziale Sasha otwiera drzwi do ludzkiej świadomości i zachęca nas do wejścia. Kiedy już 

zdecydujemy się przejść przez te drzwi, musimy zbadać  głębie naszej psyche w sposób, który 
przekształci nas na zawsze. 

*     *     *  

Sasha:  Główne wejście, przez które wielu ET decyduje się przyjść do was, to drzwi ludzkiej 

świadomości. Chcielibyśmy także razem z wami zbadać to, co się dzieje z wami jako ludźmi, kiedy 
któryś z nas przychodzi zastukać w wasze drzwi? Jak wasza rzeczywistość reorganizuje się, abyście 
albo asymilowali nasz kontakt lub stłumili go? O tym też nieco opowiemy. To pozwoli wam zrozumieć 
wasze wewnętrzne mechanizmy i to, jak kontakt z ET jest zaskakująco powiązany z ludzką ewolucją. 
W pewnym sensie istoty pozaziemskie są częścią tego samego tańca. Kontakt pozaziemski 
docierający na waszą planetę w tym momencie jest nie tylko symptomem waszej ewolucji, ale 
uruchamia ją. 

W tym punkcie waszej planetarnej historii ma dojść do kontaktu z ET. Każde społeczeństwo, które 

ewoluuje do pewnego punktu, będzie musiało ostatecznie zająć się większą rzeczywistością. Wy 
odkładaliście to już od jakiegoś czasu. Przez całą starożytną historię ET byli tutaj o wiele bardziej 
otwarcie. Zostało to dogodnie upchane w waszych wspomnieniach, ale teraz zaczyna się budzić. 
Pozwolimy wam zerknąć przez drzwi do ludzkiej świadomości. 

Wyobraźcie sobie świadomość przeciętnego człowieka na waszej planecie. Ludzka świadomość 

podzielona jest, powiedzmy, na trzy różne obszary dla celów tej prezentacji: umysł  świadomy, 
podświadomy i nieświadomy. Chcielibyśmy pokazać wam, jak energetycznie wygląda każda z sekcji 
waszej świadomości. 

Świadomy umysł jest w zasadzie podzielony jak dysk komputera. Występują na nim bloki 

informacji. Kiedy rodzicie się i idziecie przez życie, wszyscy jesteście poddani programowaniu w bloki 
danych. Ostatecznie, blisko powierzchni, świadomy umysł wypełnia się tymi blokami danych. 

Czym zatem są owe bloki danych? Bloki danych składają się całkowicie z waszych percepcji 

rzeczywistości i waszych systemów przekonań. W pewnym sensie jest to najbardziej sztywna część 
waszej świadomości. Jeżeli jesteście zaprogramowani z systemem wierzeń, w którym ET nie istnieją 
(lub w których nie jesteście warci odwiedzin, czy jakichkolwiek wierzeń), wówczas budujecie bardzo 
mocną  ścianę bloków danych. Owe bloki zaczynają tworzyć fundamenty waszego systemu 
przekonań. Do tego wszystkiego można dotrzeć wewnątrz waszej świadomości. To wpływa na sposób 
waszego myślenia, postrzegania rzeczywistości, spędzania życia i tego, jak pozwalacie rozwijać się 
waszej tożsamości. Oto jest świadomość. 

Podświadomy umysł jest odpowiedzialny za percepcje, które nie są najważniejsze. W pewnym 

sensie podświadomość jest brakarzem świadomości. W każdej chwili waszej rzeczywistości jesteście 
bombardowani bodźcami ze świata wewnętrznego i zewnętrznego, takimi jak smak, zapach, dźwięk, 
wibracje, informacje, itd. Jakaś część was musi wykonywać to sortowanie. Jakaś część was musi 
mówić: “To idzie do rozważenia przez świadomość. To będzie rozważone przez podświadomość, a to 
odkładamy na później. To jest zbyt przerażające, więc wepchnijmy to do nieświadomości." 
Podświadomość jest częścią was, która wykonuje ten proces. 

Podświadomy umysł zatem na pierwszym poziomie złożony jest z globulek danych, które czekają 

na przetworzenie. W waszym codziennym życiu, jeżeli macie za zadanie wykonać coś naprawdę 
łatwego i coś innego, co wymaga sporo starań (albo jest przerażające), wy skierujecie to drugie na 
samo dno tego stosu. Podświadomość umieści najłatwiejsze zadania na samym wierzchołku. Te 

background image

bardziej przerażające trafią pod stos. Podświadomość jest bardzo dobra w oddalaniu spraw. 

Teraz przejdźmy do nieświadomości. Umysł nieświadomy, chociaż  jest  to  połączenie z waszym 

wyższym Ja, to jest także wykorzystywany jako śmietnisko, gdzie składowane są przerażające, 
posępne  rzeczy, których rzeczywiście nie chcecie wydobyć na powierzchnię. Gdy informacja 
przechodzi przez podświadomość, najbardziej przerażające rzeczy odkładają się w najgłębszych 
poziomach nieświadomości. Dolny poziom nieświadomości jest bramą do wyższego Ja. 

Kiedy jesteście dziećmi i doznajecie bardzo traumatycznego wydarzenia (jak wykorzystanie), 

podświadomy umysł natychmiast musi znaleźć sposób nie tylko przetworzenia informacji i 
zmagazynowania ich, ale ochronienia was przed dalszym podziałem. Musi wówczas, jak tylko się da, 
poszukać możliwości osiągnięcia równowagi. Zatem bardzo intensywna surowa energia generowana 
z urazu zostaje ułożona głęboko w nieświadomości. 

Nieświadomość także jest rządzona archetypami. W nieświadomości generuje się wiele z tego, 

czego nie jesteście świadomi. Wasz nieświadomy umysł często jest uruchamiany za dnia i podejmuje 
przetwarzanie, ale otrzymuje mało przestrzeni, w której może działać. (Upraszczamy dla przykładu.) 

Teraz, kiedy widzicie warstwy waszej świadomości, porozmawiamy z wami o tym, gdzie tutaj 

pasuje kontakt z ET. Powiedzmy, że jakiś ET zbliża się do ciebie i chce się z tobą porozumieć. Kiedy 
ET patrzy na ciebie, widzi przypadek rozwarstwionej osobowości. (Nie zamierzamy was obrażać w 
żaden sposób.) Dzieje się tak, ponieważ jest tak wiele poziomów waszej świadomości. Świadomość 
zna tylko mały fragment rzeczywistości. 

ET często nie wiedzą, jak porozumiewać się z podzielonym człowiekiem. Czasami mogą 

przelatywać swoimi statkami i kilku ludzi widzi ich. Jednak większy procent nic nie zauważa, ponieważ 
dane zostają wessane do podświadomości i następuje sortowanie. Jeżeli dane nie odpowiadają 
paradygmatowi  świadomej rzeczywistości, nie zostaną przekazane do świadomości. Dlatego też 
mogliście widzieć statek, ale dane jeszcze nie dotarły do waszej świadomości, a tylko dlatego, że jest 
zbyt wiele danych do przetworzenia i te świadome bloki informacji (które przedstawiają wasze 
przekonania) nie dopuszczają do ich zapamiętania. 

Powiedzmy,  że ET próbuje telepatycznego kontaktu. Telepatyczny komunikat przechodzi przez 

podświadomość. Po raz kolejny ET staje przed tym samym. Staje przed torem przeszkód, w 
zależności od tego, kim jesteś. Niektórzy z was są całkiem doświadczeni w kontaktach 
telepatycznych. Wraz z upływem czasu wasze zdolności adaptacyjne rosną. Przeciętna osoba w 
społeczeństwie jednak nie wie, jak interpretować kontakt telepatyczny. Zatem, jeszcze raz, 
telepatyczny przekaz nie zawszą trafia do waszej świadomości. 

Zaczynacie widzieć teraz, że podświadomość posiada źródło informacji, które było do niej 

kierowane nieomal od waszych narodzin. A jednak nic nie przedostaje się na powierzchnię. Oto 
dlaczego techniki takie jak regresywna hipnoza mogą rozpocząć wydobywanie tych informacji. 
Zaczynają otwierać się drzwi. 

Powiedzmy,  że następnie ET wysiada ze statku, gdy ty siedzisz w ogrodzie. ET podchodzi do 

ciebie i wita się. W momencie, kiedy zaczynasz nas postrzegać, rzeczywistość zaczyna się zmieniać –
gdyż pamiętacie, że wy jesteście na jednej częstotliwości, a my na innej. Musi istnieć wspólny grunt 
między nami, gdzie może dojść do kontaktu. Jeżeli znajdujemy się na przeciwległych krańcach 
spektrum, kontakt jest bardzo trudny. 

Tak więc ET podchodzi do ciebie na twoim podwórku. Może przez ułamek chwili postrzegasz nas, 

ale zazwyczaj dzieje się inaczej; człowiek nagle odcina się -zazwyczaj zapada w sen lub wchodzi w 
rodzaj transu, taki jaki wytwarzają fale mózgowe alfa lub theta. 

Jeżeli człowiek zasypia (stan delta), wówczas interakcja zachodzi na poziomie niefizycznym. Jeżeli 

człowiek wchodzi w rzeczywistość fal mózgowych, takich jak alfa lub theta, może dojść do 
porozumienia. Kiedy jednak człowiek próbuje wrócić do normalnej świadomości na jawie, nie może 
zabrać ze sobą pamięci o tym. Jeszcze raz, doszło do kontaktu, ale ty nie przeniosłeś go do 
świadomości. 

Uwierzcie nam, kiedy mówimy, że każdy z was z osobna miał kontakt. Mógł on być fizyczny, mogło 

dojść do niego w stanie snu lub też za sprawą telepatii. Może po prostu widzieliście statek. Każdy z 
was.
 Pamięć o tym przechowywana jest w podświadomości. 

Następne pytania: Jak przestawiacie rzeczy w waszej świadomości, aby można było pamiętać 

kontakt? Jak przestać dzielić świadomość? Przede wszystkim, najłatwiej zacząć jest w świadomości. 
Zakładając,  że chcecie to zrobić, zacznijcie badać wszystkie te bloki danych, które macie w 

background image

świadomym umyśle. Oznacza to zbadanie waszego świadomego systemu przekonań co do świata i 
wobec samych siebie. Niektóre z tych systemów przekonań nie zostały utworzone przez was; wiele z 
nich zostało danych wam przez rodziców, społeczeństwo, rząd lub kościół. To jest pierwszy krok. 
Zacznijcie badać owe bloki danych i odnajdźcie, które z nich nadal służą wam, a które chcecie 
przetworzyć. Gwarantujemy, że kiedy zaczniecie to robić, szczerze przyglądając się sobie, już 
będziecie się zmieniać. 

Kiedy to czynicie, powiedzmy, że pozbywacie się kilku z tych bloków danych. Teraz zrobiło się 

miejsce. Dzięki temu miejscu (które poprzednio blokowało wyłonienie się podświadomej energii), 
część podświadomych wspomnień może zacząć wydostawać się. Teraz energia została uwolniona. 
Nie ma właściwie bariery między poziomami waszej świadomości. Pamiętajcie, pierwsza warstwa 
podświadomości, która ma zacząć wyłaniać się, to po prostu górna warstwa zmagazynowanych 
bodźców w procesie sortowania. Pierwsza warstwa, która wyłania się, zazwyczaj nie jest 
przerażająca. Reprezentuje odrzucone percepcje, czekające na przetworzenie i rozpoznanie przez 
świadomość. 

Powiedzmy,  że zaczynacie wymazywać więcej boków danych, uwalniając więcej energii. Coraz 

więcej górnych warstw podświadomości zaczyna wyłaniać się i odchodzić. Będzie się wam wydawać, 
że to tama się przerwała, ponieważ z podświadomości zaczyna przedostawać się tyle energii. 

Oto, co się dzieje, gdy ktoś nauczy się channelingu. Ucząc się tego, trzeba utrzymywać związek z 

własnym systemem przekonań, przez zrozumienie, dlaczego jesteśmy tacy i przez staranie się o 
ciągłe ewoluowanie własnego ja. Potem, kiedy już to zrobicie i otworzycie się, fragmenty 
podświadomości zaczynają przedostawać się, zanim rozpocznie się faktyczny i wyraźny channeling. 

Ostatecznie,  ścieżki między  świadomością a podświadomością staną się wyraźniejsze. Wiele 

danych, jakie otrzymujecie, nie zostanie już upchniętych w kąt. Wasz system przetwarzania będzie o 
wiele bardziej wydajny. W końcu jednak uderzycie o dno podświadomości. To jest najbardziej 
przerażające. 

Na tym poziomie leżą wszelkie wasze obawy. Może to być strach przed śmiercią, przed ET lub 

jakikolwiek inny strach, obojętnie jak irracjonalny może się wydać. Tam właśnie one mieszkają. 
Zaczną unosić się i dochodzić do powierzchni podświadomości. W tym momencie macie możliwość 
wyboru. Możecie poddać je obróbce (co rzeczywiście was oczyszcza) albo możecie się wyłączyć i 
pozwolić falom emocji obijać się w was. W tym przypadku represjonowana podświadoma energia 
wynurzy się w formie emocjonalnego wiru, czego nie rozumiecie i co najwyraźniej wywołuje 
zamieszanie w waszym życiu. Od was tylko zależy, w jaki sposób sobie z tym poradzicie. 

Pozaziemski kontakt zaczyna uruchamiać mechanizmy podświadomości. Kiedy bloki danych 

uwalniają się i kiedy zaczynacie oczyszczać się i stawać bardziej ekspansywni, a kontakty z ET 
zaczynają być odbierane, zauważacie,  że dzieją się rozmaite rzeczy. Będziecie mieli coraz więcej 
snów o ET lub będziecie więcej myśleć o ET albo też coś się zmieni, co będzie znakiem (choćby 
subtelnym), że kontakt z ET jest naprawdę czymś rzeczywistym w waszym życiu. Jest prawdziwy, ale 
może być nie dostrzegany. Tak jest w porządku. 

Powiedzmy,  że wszystkie bloki ostatecznie zostaną oczyszczone wewnątrz  świadomości i 

podświadomości. Nieświadomość wówczas będzie ostatnim poziomem, którym trzeba się zająć. Jest 
to poziom archetypów. 

Pozytywnie zorientowany ET zazwyczaj wie, że dla zaistnienia prawdziwego kontaktu będziecie 

musieli w pełni przystać na to, kim jesteście. Zatem kiedy kontakt z ET zaczyna się, nieświadomy 
poziom zostaje uruchomiony. Pomyślcie o górnej warstwie nieświadomości jak o gigantycznych 
okularach przeciwsłonecznych. “Światło" ET świeci przez okulary i ostatecznie dociera do waszego 
świadomego umysłu. 

Kontakt z ET będzie przez was zinterpretowany przy użyciu języka nieświadomości. Zatem jeśli 

wasza nieświadomość nie jest przetworzona, lecz zablokowana i gromadzi potężny zbiór 
przerażających archetypów – potwory i demony – to ET będą postrzegane przez was właśnie jako 
demony. Nie ma znaczenia, kim są ET! Jeżeli poddawaliście przetworzeniu wiele z waszych 
wewnętrznych archetypów i zmierzaliście ku osobistemu rozwojowi, wówczas wasza świadomość 
zacznie zmieniać się w taki sposób, że  światło przechodzące przez okulary słoneczne (wasza 
interpretacja kontaktu z ET) nabierze innego znaczenia. 

Ci z was, którzy zostali “porwani", odkryją,  że im bardziej przetwarzają problemy – szczególnie 

identyfikowanie się z ofiarą – tym bardziej obracają się i poszukują wiedzy w tym doświadczeniu, 
uznając to za drogę ku ewolucji, i im aktywniej stawiają kroki, by  żyć w ten sposób, tym bardziej 

background image

porwania zaczną się zmieniać. Czy ustaną? Prawdopodobnie nie. Czy zmienią się? Absolutnie tak. 
Więcej na ten temat można przeczytać w Przybyszach z wewnętrznych światów. 

To, jak postrzegacie ET we własnym życiu na waszej planecie, wynika bezpośrednio z tego, przez 

jakie soczewki na nich patrzycie. Soczewki przedstawiają waszą nieświadomość oraz 
podświadomość. Jeżeli szkła są brudne, to wasz obraz ET może być jakikolwiek, ale nie przyjemny. 

Dzieje się tak częściowo dlatego, że ET nie mogą wejść w waszą rzeczywistość ze względu na 

wibracje, w których żyjecie. Wasza rzeczywistość beta jest mocno skupioną wiązką energii. Forma 
fizyczna w waszej rzeczywistości wymaga wiele energii. Dlatego wy jako gatunek musicie tyle spać. W 
mojej rzeczywistości, nie posiadam stanu fali mózgowej odpowiadającego waszej beta. Nie mogę 
wylądować statkiem na polu zboża, wysiąść i podać wam rękę, a potem sprawić, abyście pamiętali to 
doświadczenie. To nie działa, ponieważ nasze rzeczywistości nie są do siebie dopasowane. 

Należy stworzyć wspólny grunt. W takim przypadku wy musicie wyjść (tymczasowo) z 

rzeczywistości beta i wejść w alfa lub theta. Wibracyjnie te długości fal są jednym ze wspólnych 
obszarów, na które wy i my możemy wejść. 

Spotykaliśmy się z wami na tych poziomach od zarania ludzkości. Ale kiedy spotykacie się z nami, 

a potem wracacie do rzeczywistości beta, uderzacie o te bloki danych i nie możecie przenieść 
wspomnienia o spotkaniu do waszej świadomej rzeczywistości. Nie jest to ani negatywne, ani 
pozytywne, lecz po prostu część ewolucji. Ewolucja, to nie tylko ewolucja waszych komórek. Ewolucja 
jest w złożony sposób powiązana z waszym mózgiem i jego zdolnością do postrzegania 
wielowymiarowego. Wasz mózg jest przekaźnikiem uniwersalnej energii. 

Kiedy nabywacie zdolności do włączania się w nowej częstotliwości na skali radiowej, wasz 

ewolucyjny stan przyspiesza. Kiedy tak już się stanie, wtedy możecie dotrzeć do wspólnego gruntu. 
Wtedy możemy się spotkać, a wy możecie wrócić do waszej normalnej rzeczywistości, przynosząc z 
sobą doświadczenie bycia z nami. Tam właśnie wy wszyscy teraz zmierzacie. 

Możecie chcieć zadać pytanie: “Co mogę teraz zrobić we własnym  życiu, by móc dotrzeć do 

wspólnego gruntu?" Jest kilka bardzo prostych rzeczy. 

Po pierwsze, pracujcie nad rozpuszczeniem owych bloków danych. Uświadomcie sobie własne 

sztywne poglądy na rzeczywistość. Możecie nawet nie być  świadomi tych poglądów! Rozpoznajcie, 
kim jesteście. Potem zacznijcie świadomie zmieniać postrzeganie rzeczywistości, z której wyrośliście. 
Zacznijcie zastępować to nowymi i bardziej ekspansywnymi poglądami. 

Potem zejdźcie tak głęboko, jak tylko wam się uda. Odnajdźcie własne demony. Odnajdźcie 

własne lęki. Poszukajcie tej części siebie, która nie jest wami, lecz tylko odbiciem waszego 
zaprogramowania z tego życia i innych żywotów. Nie wyrzucajcie tych rzeczy; zaprzyjaźnijcie się z 
nimi. To właśnie dla ludzi jest trudne. 

Oznacza to spojrzenie w zwierciadło duszy, by zobaczyć wszystko, co tam jest – światło, miłość i 

brzydotę. Kiedy zaprzyjaźnicie się z tym wszystkim, to znaczy, że dostaliście się na poziom 
nieświadomości. Drzwi zaczną się szybko otwierać. Rozpoczniecie w ten sposób integracyjny proces 
wewnątrz własnej świadomości. To miejsce jest tak potężne! I to jest wasz prawdziwy stan istnienia. 

Wy wszyscy bawicie się w bycie podzielonymi. Jest to część waszej ewolucyjnej gry. Tacy jednak 

nie jesteście. Nie mylcie waszego fizycznego ja (jako podzielonej osoby) z większym znaczeniem 
waszego Ja. W was jest cała, zintegrowana istota, która siedzi wygodnie i ogląda film o waszych 
podzielonych doświadczeniach. Jeżeli potraficie odnaleźć w sobie to Ja, zaczną dziać się cuda. 
Musicie jednak zechcieć spojrzeć w ciemność. 

Wiele osób zadawało takie pytanie: “Dlaczego Zeta porywają nas i wywołują takie przerażenie?" 

Cóż, tyle jest odpowiedzi na pytanie, ilu ludzi je zadających. Jednakże, podamy wam jeden powód, dla 
którego postrzegacie te doświadczenia w tak przerażający sposób. Zeta.  są dla was na całkowicie
przeciwnym biegunie – zjednoczoną całością, nieindywidualistyczną, bez jakichkolwiek emocji. 
Ponieważ reprezentują  tę odmienną biegunowość, kiedy wy reagujecie z nimi, musicie spojrzeć na 
własną, wewnętrzną, przeciwną biegunowość. Musicie spojrzeć we własną ciemność. 

flu z was, jako porwanych, spojrzało w te czarne i połyskliwe oczy i zobaczyło w nich brzydotę i 

wizje was samych lub wasz świat, co było przerażające? Nie są to przepowiednie wam przekazywane; 
to po prostu konfrontacja z waszym własnym cieniem. Bowiem sama rzeczywistość jest generowana 
od wewnątrz. Zeta, to jedna z grup istot wysyłanych do was, gdy śpicie, by pomóc wam obudzić się w 
całości, jaką sami stanowicie. Nazywano ich na różne sposoby. Do pewnego stopnia (chociaż teraz 
jest to przyspieszone)  przebywają tutaj  przez cały czas. Zawsze muszą istnieć siły równoważące, 

background image

nawet w chaosie. Mimo że wszystko wydaje się teraz chaotyczne, zawsze istnieje równowaga. Zeta 
pomagają ją utrzymać. 

To może nie być ich świadomym wyborem. Oni mają swoje własne plany, ale wy także spełniacie 

pewne usługi na ich rzecz, aby nie mogli udać się gdzie indziej. Jesteście dla nich przeciwieństwem. 
Kiedy oni patrzą w wasze białe i połyskliwe oczy, widzą swój obraz, który jest zdecydowanie 
przerażający. 

Wy i oni jesteście w skomplikowany sposób połączeni w ewolucyjnym tańcu. Wy i oni jesteście na 

krawędzi wielkiego zrozumienia i przebudzenia. Oni obudzą się w większej rzeczywistości i wy także. 
Teraz, aby przebudzić się w tej większej rzeczywistości, musicie usunąć przeszkody. Te podziały w 
waszej świadomości istnieją jedynie wewnątrz fizycznej rzeczywistości, takiej jak wasza. Nie zajmujcie 
się tym tutaj dlatego, że nie dostąpiliście  łaski. Musieliście być bardzo sprawni, by umieścić się w 
takiej wyzywającej sytuacji. 

Teraz macie pewne wyobrażenie tego, co się dzieje, kiedy ET współdziała z waszą świadomością. 

Mamy nadzieję, że wyjaśniliśmy wam, że wy jako gatunek nie siedzicie i nie czekacie na nawiązanie 
kontaktu. Kontakt już zachodzi! Niektórzy z was mogą siedzieć i czekać, aż wasz rząd to ujawni. Lecz 
wasze rządy nie muszą potwierdzać waszej rzeczywistości. Wy jesteście jedynymi, którzy mogą 
prawdziwie powiedzieć, czym jest rzeczywistość. 

Zacznijcie zmieniać się i zrozumcie, że kontakt już zaczął się dziać. Każdy z was z osobna miał go. 

Zamiast poszukiwać go, pamiętajcie.  Pamiętajcie. Nie ma nic, czego musicie się bać w tych 
wspomnieniach. 

I ostatnia rzecz. Wy wszyscy widzicie ów wielki podział w waszym rządzie. Lewa ręka nie wie, co 

czyni prawa. Są pewne komórki, które mają informacje o ET i niektóre, próbujące je zdobyć. 
Zasugerujemy wam, że stan waszej własnej zindywidualizowanej świadomości to mikrokosmos 
całkowitej dynamiki zachodzącej na Ziemi. Sposób, w jaki wasz rząd jest podzielony, jest dokładnie 
taki sam, jak waszej świadomości. 

Wasz rząd stosuje standardową propagandę, którą powtarza opinii publicznej. Twierdzą, że trzeba 

utrzymać bezpieczeństwo narodowe. Utrzymują przekonanie o istnieniu wrogów. To są bloki danych, 
przez które wasz rząd widzi rzeczywistość. 

Niektóre wiadomości dotyczą rozbitych statków kosmicznych. Na głębszym, bardziej 

przerażającym poziomie znajduje się informacja, na którą oni sami nie bardzo chcą patrzeć. To 
materiał, który zmieni rzeczywistość, informacja, która zagrozi samej integralności bloków 
informacyjnych wewnątrz  świadomego organizmu. Przykładem tego typu informacji może być 
świadomość programów porwań. Jest to tak przerażająca myśl dla rządu,  że musi być 
przechowywana w bezpiecznym miejscu. Podświadomość rządowego organizmu jest 
prawdopodobnie najtajniejszym obszarem, ponieważ przechowuje w sobie największe obawy. 

Na poziomie świadomym rządowego organizmu znajduje się wiedza na temat tego, co faktycznie 

się dzieje. Jest zablokowana. Te blokady zostały wywołane urazem. Uraz wiąże się z dawnymi 
spotkaniami z istotami pozaziemskimi, jeszcze sprzed zapisanej historii. 

Jak widzicie, wasz rząd jako struktura zamierza potraktować kontakt z ET w taki sam sposób, jak 

indywidualny osobnik potraktuje go w aspekcie psychologicznym. Wy albo podzielicie i utrzymacie 
sekrety z innych poziomów siebie, albo ostatecznie pojawi się potrzeba poszukania całości. 

Rząd nie jest odpowiedzialny za rzeczywistość tajemnicy, której doświadczacie. Wy jesteście 

odpowiedzialni za rzeczywistość rządu. Gdy wy wszyscy zmienicie się w sobie i otworzycie kanały, 
przez które możecie się zintegrować, struktura rządu będzie musiała się zmienić, ponieważ jest 
waszym odbiciem. 

Wasza osobista integracja, gdy przygotowujecie się na kontakt z ET i gdy przyznajecie ich 

istnienie, jest konieczna. Jest to jedna z najważniejszych rzeczy w całym pozaziemskim zjawisku. 
Zmierzenie rozmiarów statków, kolorów świateł, jakimi błyskają, to wszystko sprawy uboczne. 
Najważniejszym jest wpływ tego zjawiska na zmianę waszej świadomości. Gdy wasza świadomość 
zmienia się, zmienia się sama rzeczywistość. Jeżeli pragniecie odmiennej rzeczywistości w 
odniesieniu do kontaktu z ET, wówczas musicie zmienić siebie samych. 

Nie jesteście sami. Są nas tysiące, tych, którzy przeszli przez ewolucyjny proces podobny do 

waszego. Jesteśmy tu wszyscy, by trzymać was za rękę. Nie zrobimy tego za was, ale będziemy tu. 
Musicie chcieć zrobić pierwszy krok, bo inaczej otchłań między nami nie zaniknie się. Będziemy 
wówczas stać wiecznie po jej przeciwnych stronach. 

background image

Już czas, aby ta otchłań zamknęła się i aby powstał most, na którym możemy się spotkać. 

Wszystko zaczyna się od was. 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 11: ODNALEZIENIE PRAWDY 

Odkryjemy prawdy o nas samych, prawdy,

które zmienia każdego z nas – i wszystkich

nas – na zawsze. Przebijemy mgłę, która

przez tyle lat zasłaniała nam widok...

w końcu zobaczymy.

Whitley Strieber

Transformation 

Ludzki umysł zapisuje każde doświadczenie, które nam się przytrafia. Były przypadki, podczas 

których ludzie pozbawieni przytomności (w stanie śpiączki lub śmierci klinicznej) zachowali wyraźną 
pamięć rzeczy mówionych i wykonywanych w ich pokoju. Te wspomnienia zostały przekazane słownie 
przez osoby po odzyskaniu świadomości. 

A co dzieje się ze wspomnieniami pochodzącymi spoza granic świadomego umysłu? Czy mogą 

zostać przekazane słownie? Czy nasze doświadczenia z innych światów są dla nas tak obce, że 
pozostają zamknięte wewnątrz i nigdy słowa nie nadadzą im życia? 

W tym rozdziale Sasha opowie o tym, jak dotrzeć do umysłu i ciała po to, by uwolnić niektóre z tych 

niedostępnych wspomnień. Wydaje się, że klucz do naszych stłumionych wspomnień o kontakcie był 
tu przez cały czas. Teraz musimy jedynie przekręcić klucz w drzwiach i je otworzyć. 

*     *     *  

Sasha: Podamy wam kilka ciekawych informacji, które mogą dostarczyć wam ciekawych wyników. 

Proszę, przyjmijcie te wiadomości jako coś zabawnego i ekscytującego na waszej drodze do odkryć; 
nie dajcie się złapać powadze sytuacji. Te informacje mogą dostarczyć wam nowych przemyśleń co 
do istoty kontaktu. Zaproponujemy kilka sposobów, dzięki którym dowiecie się, czy mieliście kontakt, 
czy nie, oraz jaka była jego natura. 

Z pozoru może to zaprzeczać informacjom podanym w ostatnim rozdziale: że nie jest koniecznym 

powrót do przeszłości. Dajemy wam tę informację nie po to, abyście wracali do przeszłości, co stałoby 
się dla was wręcz obsesją, lecz po to, byście poznali wasze kontakty z przeszłości. Dzięki temu 
będziecie wiedzieli, jak zacząć niszczyć granice wyznaczające podziały waszej świadomości. 

Podamy wam kilka technik i propozycji, które pozwolą wam usłyszeć mowę innych przedziałów. 

Będziecie mogli zacząć rozumieć naturę waszych kontaktów z przeszłości. Niektóre z tych technik 
mogą nie mieć odpowiednika w waszym świecie; jeżeli są odpowiedniki, to my o nich nie wiemy. 
Spróbujemy uprościć tę technikę i przekazać wam idee, jakie się za daną techniką kryją. Zaczniemy 
od technik znanych już na waszej planecie. 

Pierwszą jest hipnoza regresywna. Nie musimy dużo o tym mówić, ponieważ większość 

czytelników wie, co to jest. Sugerujemy, aby pracować z osobą wykwalifikowaną podczas sesji 
regresywnej hipnozy. Poza tym radzilibyśmy wybór osoby, której ufacie. Ponadto wybierzcie konkretny 
okres, który chcecie zbadać. 

Niektóre osoby łatwo poddają się hipnozie, inne nie. Przestrzeglibyśmy was tutaj, abyście nie 

przyjmowali dosłownie tego, co otrzymacie podczas hipnozy. Często otrzymywana informacja to 
abstrakcyjne symbole, które następnie wasza świadomość  tłumaczy na fizyczną rzeczywistość. 
Znaczenie często nie jest tym, na co wygląda. Nie zapłaczcie się w szczegóły. 

Inny, podobny do hipnozy regresywnej sposób badania może odbyć się na jawie. Istnieje metoda 

zwana “sprawdzaniem mięśni". W zasadzie przy sprawdzaniu mięśni ciało reaguje zgodnie z wiedzą, 
jaką posiada, a której może nie mieć  świadomy umysł. Wiedza ta może odnosić się do tego, jaką 
witaminę dobrze jest spożyć, jakie lekarstwo jest na jaką chorobę czy nawet jakie kolory aura lubi 
najbardziej. Można także wykorzystywać próbę mięśni dla zdobycia informacji o kontaktach z ET. 
Przede wszystkim jest to przydatne przy kontaktach, które zaszły w fizycznym lub pół-fizycznym 
stanie. Im mniej fizyczne kontakty, tym mniej można polegać na próbie mięśni. Jeżeli do kontaktów 
doszło na poziomie energetycznym lub astralnym, ta technika staje się nieodpowiednia. 

Proponowalibyśmy wam pracę z kimś, kto zna dobrze próby mięśni i kto rozumie ich subtelności. 

Ta osoba musi także umieć zadawać wam odpowiednie pytania odnośnie kontaktu. Ciało nie kłamie. 

background image

Kiedy już nastroicie waszą zdolność poddawania się w czasie próby mięśni, otrzymacie bardzo 
ciekawe informacje od samego ciała. 

#Jakiej natury miałyby być te pytania i jak odróżnić tak od nie?# 
To powinna opracować osoba testująca mięśnie. Na przykład, każda osoba ma własną skalę 

prawdy, na którą reaguje ciało. Zróbcie prosty test. Powiedzcie klientowi: “Twoje drugie imię brzmi 
Mary", potem sprawdźcie ramię. Czy jest słabe, czy mocne? Następnie stwierdźcie: “Twoje drugie 
imię brzmi Sue" (poprawna odpowiedź). Czy ramię jest słabe, czy mocne? Przy prawdziwym 
twierdzeniu, ramię będzie silne, w tym przykładzie. Nauczcie się konkretnego języka dla każdej osoby, 
a dostarczy to wielu informacji. 

#Czy sądzisz,  że częste używanie tej techniki może poluzować podświadomość? Czy podział 

może zacząć ustępować?# 

Absolutnie. Gdy tylko otrzymacie garść informacji o waszych kontaktach, zaczną się dziać ciekawe 

rzeczy. Najprawdopodobniej na początku wasza świadomość powie: “Nie wierzę, że to prawda." Ale 
ponieważ informacja i tak do was trafiła, zaczniecie o niej myśleć. Następnie w granicach między 
poziomami świadomości utworzy się mała dziurka. Zacznie nią wchodzić coraz więcej informacji. Jeśli 
nauczycie się tego, wkrótce nie będziecie nawet potrzebowali badania mięśni. Będziecie znali reakcje 
ciała jeszcze przed próbą – pod warunkiem, że się wyczulicie. 

Innym narzędziem, które macie na Ziemi, jest wykrywacz kłamstw. Nie jest on tak czuły, jakby 

chcieli jego konstruktorzy. Nie zawsze wyłapuje prawdę i nieprawdę, ale można go użyć na początek. 
Jeśli chcecie poświęcić czas na testy wykrywaczem kłamstw proponujemy, abyście napisali kilka jak 
najbardziej szczegółowych twierdzeń odnoszących się do waszych kontaktów. Będzie to zabawne 
doświadczenie, lecz niezbyt dokładne. To bardzo prymitywna maszyna. 

Zróbcie jeszcze jeden krok naprzód. Nie wiemy, czy to istnieje w waszym świecie. Jeśli możecie 

podłączyć wykrywacz do żywej rośliny, a potem wykonać test, wyniki będą bardziej dokładne. Czy 
stosujecie to u was? 

#Cóż, wynalazca wykrywacza dokonał swego odkrycia, wykonując początkowo testy na roślinach, i 

odkrył, że rośliny reagują na myśli i emocje ludzi.# 

Ach. W takim razie ta informacja istnieje w waszej zbiorowej świadomości, więc jest duże 

prawdopodobieństwo. Roślina odbiera wasze telepatyczne myśli – nie tylko wasz świadomy umyśl, 
ale różne poziomy świadomości. Roślina “słyszy" wasze przekazy. Poprzez wykrywacz kłamstw może 
stwierdzić co jest prawdą a co fałszem, a wy możecie odróżnić te twierdzenia. 

Chcemy was poprosić, abyście pomyśleli o tym, co nazywacie biofeedbackiem jako o następnej 

technice. Można to stworzyć z dużą łatwością i przypomina to wykrywacz kłamstw. Będzie musiał z 
wami pracować ktoś zajmujący się tym zawodowo, kto zna i rozumie biofeedback. Nauczy was, jak 
lekko obniżać lub podwyższać temperaturę ciała (lub tętno) w reakcji na prawdę lub fałsz. 

Na przykład, pierwszą fazą jest trening. Podmiotowi, podłączonemu do maszyny biofeedbackowej, 

przedstawiony zostanie ciąg nieprawdziwych twierdzeń. Osoba będzie ćwiczyć obniżanie temperatury 
ciała (lub tętna) za każdym razem, gdy padnie nieprawda. Kiedy już się tego nauczy, przejdzie do 
podwyższania temperatury za każdym razem, kiedy stwierdzona zostanie prawda. 

Kiedy osoba jest uwarunkowywana, będzie potrafiła następnie reagować na mieszane twierdzenia 

– prawdziwe lub nieprawdziwe – bardzo szybko i automatycznie. W tym momencie można 
wprowadzić twierdzenia odnoszące się do kontaktu z ET. Pospieszne odpowiedzi badanego mogą 
być katalogowane tak, by zobaczył, co jest prawdą, a co nie. 

Oto następna metoda. Nie przypuszczamy, że macie to na swojej planecie (ale może wykonujecie 

doświadczenia dotyczące percepcji). Można to zaaranżować z dużą  łatwością. Wyobraźcie sobie 
urządzenie, które umieszczacie na oczach, podobne jak noszą to wasi okuliści. Bardzo gwałtownie 
otrzymacie przebłysk informacji. Oddzielne informacje będą trafiały do prawego i lewego oka. Ta 
informacja przychodzi w formie prawdy i nieprawdy, dotyczących kontaktu z ET. Jedno oko otrzymuje 
twierdzenie prawdziwe, a drugie nieprawdziwe. Twierdzenia podawane są tak raptownie, że 
świadomość nie może ich postrzec, ale podświadomość może. Osoba testująca zapyta, które oko 
odbiera prawdziwe twierdzenia. Badany odpowie szybko podnosząc palec lewej lub prawej ręki (jedna 
strona zostanie przygotowana do reagowania na prawdę, druga na fałsz). Cała procedura musi dziać 
się szybko, żeby nie było czasu na cenzurę świadomości. 

Przedstawiliśmy tylko kilka przykładów procesów, które mogą być wykorzystane w naukowy 

sposób do badania poziomu kontaktu z ET. Można  je także zastosować wobec osobników nie 

background image

wiedzących, czy doznali kontaktu, a chcących dowiedzieć się, co się dzieje. 

Chcielibyśmy podkreślić,  że nie dajemy wam tej informacji po to, abyście sprawdzili ją w 

laboratoriach i udowodnili coś waszej logice. To udaremnia cel. 

 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 12: PROJEKTOWANIE KONTAKTU 

...z wyobraźnią i uporem możemy stworzyć nową rzeczywistość,

rzeczywistość, na którą składa się zdolność ludzi do wejścia w

stały związek z innymi planetarnymi formami inteligentnego życia.

Steven M. Greer, doktor nauk medycznych

Intemational Director of CSETI

Close Encounters of the 5th Kind:

Contact in Soilthem England 

Sasha powtarza ciągle na nowo, że nie istnieje żaden magiczny guzik, który po naciśnięciu 

zapoczątkuje kontakt. Jednakże są sposoby, które mogą nas zmienić tak, by przyspieszyć naszą 
gotowość na kontakt. Wiele z tych propozycji zostało zgłębionych w poprzednich rozdziałach. 

Przygotowanie na kontakt jest tematem nigdy nie badanym przez nas, jako rozumny gatunek na 

Ziemi. Nie posiadamy żadnych modeli ról, które mogłyby nam wskazać drogę. W którymś momencie 
nadejdzie pora, by przestać teoretyzować i podjąć działania, by wyjść “na pole" i zastosować to, czego 
się nauczyliśmy. 

Planetarny gatunek, który czuje się bezsilną ofiarą, może czekać na narzucony mu siłą kontakt i 

nigdy nie podejmować działań. Jednak jaka cywilizacja pozaziemska chciałaby nawiązać kontakt z 
bezsilnym i przestraszonym gatunkiem? Jedynymi ET, które chciałyby skontaktować się z planetą 
pełną przerażonych dusz, byliby ci, którzy chcą nad nimi zapanować. Jeżeli nie chcemy stworzyć 
takiego scenariusza, to już czas zacząć, podejmując działania nie ze strachu, ale z czystej ciekawości 
i podniecenia. ET zrobili już pierwszy krok. A my? 

Niektórzy powiedzą,  że takie plany jak SETI i Voyager to nasze próby nawiązania kontaktu. 

Jednakże w tych projektach ludzkość nie uczestniczyła radośnie; to rządy i prywatne organizacje, 
które mogą, lub nie, przemawiać w imieniu ludu, łożyły na nie i kierowały nimi. Ani pojedyncze osoby, 
ani  małe grupy (reprezentujące lud) nigdy nie uczestniczyły w programach kontaktu. Te projekty, w 
pewnym sensie, wyrażają linię partyjnej polityki zakładając, że ET będą cenić naukę i technikę (fale 
radiowe i sondy kosmiczne) bardziej niż ludzką  świadomość. Czy te programy kontaktu mówią w 
twoim imieniu? 

Może już nadszedł czas, by zaprojektować własny program oparty na naszym rozumieniu ET, ich 

rzeczywistości i ludzkiej świadomości. Myśląc o tym, pewien bardzo wścibski jegomość rozmawiał z 
Sashą o stworzeniu nowego programu kontaktu. Fragmenty rozmowy zamieszczamy poniżej. 

*     *     *  

#Gdzie najchętniej wyznaczylibyście miejsce kontaktu w USA i o jakiej porze?# 
Jako  że jeszcze nie uczestniczyłam w kontakcie, mogę jedynie przedstawić wam moje ideały. 

Wpierw wybrałabym Devil's Tower (Diabelską Wieżę), która oczywiście pojawia się w waszym filmie 
Bliskie spotkania trzeciego stopnia. Na okno czasowe wybrałabym zachód słońca albo 3:15 rano. 
Zobaczycie,  że ta pora jest wspólnym czasem kontaktu, ponieważ jest to zazwyczaj okres, kiedy 
zbiorowa  świadomość jest najspokojniejsza. To często otwiera okna na kontakt. Są także inne 
obszary. Osobiście chciałabym nawiązać kontakt na obszarze Wielkiego Kanionu lub w jakimś 
rezerwacie Indian po prostu dlatego, że obecność starszych w indiańskich rezerwatach pomaga nam 
w łatwiejszym wejściu w waszą rzeczywistość. Starsi pojmują wielowymiarowe, bardziej niż większość 
ludzi, więc byłoby to odpowiednie miejsce na kontakt. To byłyby moje dwa preferowane miejsca, 
gdybym miała wybierać. 

#Wspomniałaś, ze ET zadziałają, gdy ludzka świadomość osiągnie spontaniczną gotowość na 

kontakt, a to stanie się w momencie gdy nasze świadome, podświadome i nieświadome umysły na 
moment potoczą się we wspólnej wibracji. Wspomniałaś także wagę stworzenia ekscytującej, 
ekspansywnej atmosfery towarzyszącej doświadczeniu kontaktu. Czy mogłabyś zaproponować jakąś 
czynność dla grupy na miejscu kontaktu, by doprowadzić do tego zespolenia?#
 

Ciekawe pytanie. Możemy wam coś zaproponować, chociaż proszę, pamiętajcie, że jest to jedynie 

przykład. Jedynie przykład połączonego działania byłby sztuką, jak spontaniczne stworzenie żywego 
fresku lub rzeźby w danej chwili. Przypominałoby to sytuację, kiedy otrzymujecie wielką przestrzeń na 

background image

ścianie i kilka pędzli, bez jakiegokolwiek planu. Po prostu zacznijcie tworzyć malowidło i bawcie się 
dobrze. Jest to przykład poddania się chwili, jej podnieceniu i zabawie. To skupia waszą energię na 
czymś odmiennym od kontaktu. Często, kiedy skupiacie się na kontakcie, nie może dojść do niego lub 
nie może dojść do niego w takiej formie, jakiej się spodziewacie. 

Jeżeli, hipotetycznie, te kryteria zostaną spełnione i ET znajdowaliby się w pobliżu, 

przyłączylibyśmy się do waszego podniecenia i radosnej energii. Gdyby zbiegało się to z naszą drogą 
współdziałania z waszą radosną energią, po prostu skłoniłoby nas to, by znaleźć się tam z wami i 
cieszyć się tą energią. Przestrzegamy was tutaj, że w waszym obecnym świecie może być niezwykle 
trudno zebrać grupę ludzi, którzy nie mają cichych oczekiwań, nadziei lub motywacji tylko po to, by 
nawiązać kontakt. Na przykład, muszą malować ten fresk, ponieważ to właśnie chcą robić  –
niekoniecznie po to, by wywołać kontakt. Kontakt może zostać wywołany, kiedy ci ludzie nie wiedzą, 
dlaczego znaleźli się na pustyni. Mogą być tam, aby się bawić, malować w swym podnieceniu. To 
byłby pierwszy warunek kontaktu. 

#Jest to jakby biedne koło. Ludzie będą się zbierać ze względu na możliwość kontaktu. Nie 

chodzimy na pustynię, aby malować freski!# 

Tak, to wygląda na błędne koło. Powód dla tego jest taki, że wasza rzeczywistość różni się tak 

bardzo od naszej. W naszej rzeczywistości scenariusz, który właśnie opisaliśmy, jest normalny, wcale 
nie błędny. W waszej rzeczywistości taki scenariusz nie jest normalny, ponieważ takie zachowanie nie 
jest normalne – wychodzić na pustynię, aby malować fresk. Jednak dla nas, skoro żyjemy tylko chwilą 
obecną i kierujemy się podnieceniem, jest to normalne zachowanie. Błędne koło ma zastosowanie 
jedynie na Ziemi. Twierdzimy po prostu, że prawdopodobieństwo jest większe, gdy ludzie koncentrują 
się bardziej na swym podnieceniu (malowanie i twórcze zajęcia) niż na pragnieniu kontaktu czy 
nadziei na kontakt. 

Podświadome pragnienie kontaktu wśród ludzi zawsze będzie występować i właśnie to wszędzie 

słyszymy. Jednak przekonanie, że musicie siedzieć i skupiać się na nas, by nas odnaleźć, nie jest 
słuszne. Bowiem my wiemy, gdzie są ci, z którymi chcemy się skontaktować. Niepotrzebne jest nam 
skupianie waszych myśli. Lecz często (tak jak w pracy niektórych naukowych grup prowadzących 
programy kontaktu na Ziemi) ten typ skupienia wywołuje reakcję. Dlaczego? Zauważcie,  że ET nie 
reagują na skupione myśli takiej grupy badawczej. Są częścią większego procesu poznawczego dla 
grupy badawczej. ET nie byli zawezwani przez działania grupy, ale są częścią trwającego programu 
nauczania, który w dużym stopniu przekracza świadomość grup badawczych. Naukowcy mogą 
wierzyć, że wolą grupy jest nawoływanie UFO. Nie! W pewnym sensie, moglibyście powiedzieć, że to 
ET, z którymi pracują badacze, przywołują ich, a ta grupa po prostu podąża za podświadomymi 
sugestiami ET. Grupa badawcza nie jest inicjatorem kontaktu, chociaż według ludzkich percepcji 
może tak wyglądać. 

#Jaki byłby idealny rozmiar wstępnej grupy kontaktowej?# 
To zależy od tego, jak sobie wyobrażacie kontakt. Jeżeli mówicie o kontakcie twarzą w twarz, 

wówczas mniejsza grupa byłaby lepsza. Jeżeli mówicie o “rewii świateł", wówczas większa grupa 
byłaby lepsza, ponieważ my często przyciągamy waszą energię, by zamanifestować się w waszej 
rzeczywistości. Nie są to jednak sztywne postanowienia. Zależy to od indywidualnych uwarunkowań. 

#Zatem jaka liczba byłaby idealna dla bardziej osobistego kontaktu?# 
Cóż, zawsze lubimy liczbę siedem. Najlepiej, aby nie przekraczała siódemki. Pierwszą silną liczbą 

byłaby trójka, potem piątka, potem siódemka. 

I znowu może to przypominać błędne koło. Im więcej ludzi jest tam obecnych w roli świadków i ze 

względów czysto organizacyjnych, tym szansa naszego przybycia jest mniejsza. Im więcej jest tam 
osób dla samego doświadczenia i emocji, tym łatwiej dojdzie do kontaktu. My właściwie nie 
interesujemy się udowodnieniem naszego istnienia tym, którzy nie wierzą. Ze względu na figle, jakie 
płata umysł i ego, jest to jeden nigdy nie kończący się cykl kłopotów. Niektórzy z tych osobników nigdy

nie uwierzą, nawet jeżeli statek wyląduje wprost przed nimi. Ich świadomość podzieli się i nie 

dopuści do poznania tego doświadczenia. Wolimy zatem skupiać uwagę na ludziach, którzy nie są tu 
dla zdobycia dowodów. Możecie zaprosić fizyka lub fotografa, jeżeli chcą być dla czystej zabawy, a 
nie dla pieniędzy, jakie dostaną za zdjęcia. 

#Mówiłaś przedtem, ze chciałabyś, aby byt przy kontakcie obecny fizyk, językoznawca  i 

antropolog. Jaką rolę mieliby spełniać?# 

Ich zadanie ogranicza się głównie do samego momentu kontaktu. Obecnie nie ma nikogo na Ziemi, 

background image

kto mógłby prawdziwie posłużyć jako dyplomata między ludźmi a ET. Potrzebny byłby wam ktoś, kto 
ma dużo wyspecjalizowanych cech. Potrzebujecie kogoś, kto jest fizycznie otwarty lub posiada 
zdolności do channelingu, potrzebujecie także kogoś rozumiejącego budowę języka – nie dlatego, że 
może zaistnieć bariera językowa, ale dlatego, ze kiedy rozumie się strukturę języka, można wówczas 
przetłumaczyć strukturę myśli. Dlatego człowiek może nauczyć się dużo od ET poprzez postrzeganie 
ich struktury myślowej. Porozumienie będzie wówczas o wiele łatwiejsze. 

Fizycy posiadają wiedzę o nie widzianych światach i mogą posłużyć jako element łączący grupę, 

by grupa wiedziała, że to, co widzi, nie jest iluzją. Obecność antropologa stawiałaby w energetycznej 
perspektywie ideę,  że jeśli kontakt z ET zachodzi teraz, to prawdopodobnie zdarzył się także w 
przeszłości. To otworzy drzwi do historii waszej cywilizacji z istotami pozaziemskimi, tak że można 
zająć się rozumieniem przeszłości Ziemi. Najlepiej, gdybyście na Ziemi mieli osobę, która jest 
parapsychologiem, językoznawcą, antropologiem i ma zdolności do channelingu – ona byłaby 
idealnym  łączem. Ponieważ nie macie jednej, konkretnej osoby, która temu by sprostała, możecie 
podzielić te zdolności na różne specjalności i wybrać jedną osobę z każdej dziedziny. 

#Czy wolelibyście na początek matą grupę, zanim skontaktujecie się z większą,? Sformowanie 

idealnej grupy na początku byłoby raczej trudne.# 

Wolelibyśmy siódemkę. Leczliczba ludzkości wynosi pięć. Gdybyście mieli pięć osób, byłoby to

wspaniałe potwierdzenie waszego człowieczeństwa. Miłe. 

#Czy chcielibyście znaleźć się na miejscu kontaktu za pomocą channelingu? Co o tym sądzicie?# 
Ludzie pytali nas o to w przeszłości. Mogę na to odpowiedzieć jedynie w ten sposób: Jeżeli 

przyszedł czas na kontakt, to dojdzie do niego automatycznie, tak samo zjawi się tam osoba 
channelująca. Jednak nie do mnie należy obiecywanie wam czegoś, kiedy nie mamy zamiaru 
pojawiać się. Rozumiecie? Nie byłaby to przysługa. 

#To znaczy, ze przeszkodziłoby to w kontakcie?# 
Tak. Gdybym nie wiedziała, że pora jest odpowiednia i miała zamiar pojawić się, nie chciałabym 

korzystać z obecności osoby channelującej. 

#Jak widzicie pierwszy krok dla nawiązania kontaktu?# 
Przede wszystkim, według mnie, zanim dojdzie do jakiegokolwiek dużego kontaktu, zbiorowa 

świadomość na waszej planecie musi ulec przemianie. Bardzo trudno jest opisać, co ta przemiana 
powoduje. Mówiliśmy o podziale świadomości. W zbiorowej świadomości dojdzie do takiej zmiany, że 
bariery między poziomami świadomości osłabną. Wtedy nastąpi wymiana informacji między 
świadomością a podświadomością. Gdyby miało do nich dojść teraz, wielu ludzi na waszej planecie 
wpadłoby w panikę. Nie sądzimy, aby mogło to zdarzyć się teraz. 

Kiedy dojdzie do zmiany w zbiorowej świadomości, nie przybędziemy z fanfarami, by 

przeprowadzić to wydarzenie. Zamiast tego będziecie zauważać coraz więcej kontaktów z małymi 
grupami (od jednej do siedmiu lub więcej). Ludzie będą o tym mówić częściej.  Łatwiej będą też 
zapamiętywać swoje kontakty. Kiedy to już zacznie się dziać, będzie to znak, że bariery w waszej 
świadomości zaczęły zanikać. Gdy tych wydarzeń zacznie przybywać, będziecie stopniowo oswajać 
się z ideą naszej obecności, do momentu, aż nie będzie to już żadnym wielkim wydarzeniem. Małe 
zdarzenia będą przytrafiać się z większą częstotliwością, tak więc większość was zacznie doznawać 
kontaktów i stanie się to normalne. 

Wasza zbiorowa świadomość jest bardzo delikatna. Gdybyśmy wylądowali z wielkim szumem 

pośrodku Dodger Stadium, wasza krucha świadomość mogłaby się rozpaść. Oznaczałoby to masowy 
chaos na wewnętrznym poziomie, masową panikę. Wiele dzikiej, emocjonalnej energii uwolniłoby się 
bez kontroli. Widzieliśmy już to na innych planetach i nie chcielibyśmy, aby przytrafiło się waszym 
ludziom. Dlatego też wolelibyśmy raczej poczekać na przypływ naturalnych emocji, które zabiorą was 
tam, gdzie zaczniecie się budzić i przyzwyczajać do naszej obecności, poznając, że byliśmy tu przez 
cały czas, zamiast wyrywać was ze snu masowym lądowaniem. 

#Czy mogłabyś zaproponować skoordynowany wysiłek prowadzący do kontaktu w oparciu o liczbę 

piąć?# 

Gdyby ktoś podjął się zorganizowania na całej waszej planecie siatki grup pięcioosobowych – w 

świętych miejscach lub innych – w celu wysłania nam konkretnej wibracji, moglibyście zobaczyć coś 
interesującego. Ważne, abyście wiedzieli, że nie zareagujemy wyłącznie ze względu na wysiłek, jaki w 
to włożyliście. Jednak gdyby ktoś zorganizował takie grupy transmitujące jednocześnie, ta ludzka 
siatka wywołałaby zmianę częstotliwości na waszej  planecie, zmieniając energię waszej zbiorowej 

background image

świadomości. W następstwie wasze indywidualne energie mogłyby ściągnąć nas. Ten ciekawy projekt 
mógłby być bardzo spontanicznym lub skoordynowanym wysiłkiem. Eksperyment mógłby dostarczyć 
wiele przyjemności. Ludzkości przyniósłby tylko korzyści. 

#Czy mogłobyś na zakończenie podać przesłanie do tych, którzy chcieliby należeć do tych grup 

piątek?# 

Jeżeli decydujecie się na przynależność do grupy pięciu, bądźcie ostrożni co do energii, jaką 

wysyłacie. Przewidywania co powinno się zdarzyć w tych wesołych eksperymentach aby odnieść 
“sukces" byłyby jedynie czynnikiem hamującym. Róbcie, co możecie, by zostać w tym momencie, by 
generować ekscytację, śmiech i otwierajcie się nie tylko na niebo, lecz także na Ziemię. 

Na przykład, zanim rozpoczniecie swoje artystyczne przedsięwzięcie w grupach pięciu, medytujcie. 

Medytacja powinna równać się waszym czakrom w kolorach. Zacznijcie od podstawy kręgosłupa, 
która jest czerwona. Potem skupcie się na punkcie trzy cale poniżej pępka w kolorze 
pomarańczowym. Następnie skupcie się na splocie słonecznym o kolorze żółtym. Przejdźcie do serca 
i skupcie się na kolorze zielonym. Następnie przesuńcie się do gardła i skupcie się na kolorze 
niebieskim. Potem przejdźcie do trzeciego oka, wyobrażając sobie kolor indy go. Potem skupcie się 
na czubku głowy o kolorze fioletu. Potem wyobraźcie sobie, że wasza głowa otwiera się i energia z 
niebios wchodzi wam do głowy, wypełniając całe ciało. Ostatecznie, wyobraźcie sobie, że wasza 
czakra korzenia u podstawy kręgosłupa otwiera się i przez tę czakrę wchodzi energia ziemi i wypełnia 
całe ciało. Te dwie energie – ziemia i niebo – spotykają się i splatają w waszym sercu. Z tej energii 
serca (która jest połączeniem nieba i ziemi) wyrażacie waszą ekscytację w grupie pięciu, w 
jakiekolwiek czynności jesteście zaangażowani. 

Gdy uczestniczycie w twórczej energii, pozwólcie sobie na zatrzymanie wspomnienia bycia częścią 

większej rodziny – galaktycznej. Niech ta wiedza da wam poczucie bezpieczeństwa i radości. W tej 
radości kontynuujcie wasze działania bez oczekiwań. Nawet jeśli żaden ET nie nawiąże kontaktu, wy 
wyrazicie wasze dążenie do kontaktu z galaktyczną rodziną w radości, skoncentrowaniu i 
podnieceniu. To może was tylko wynieść. Kiedy ciągle wznosicie się poprzez to ćwiczenie, pomagacie 
całej planecie w zmianie koncentracji i energii. To ostatecznie pomoże zmienić wasze percepcje. To 
zmiana w zbiorowej świadomości, o której mówiliśmy, gdy scenariusz kontaktu zacznie się zmieniać. 
Wówczas, raz i na zawsze, uświadomicie sobie to, co było tu przez cały czas. 

*     *     *  

Kiedy ktoś podejmuje działanie, jego działanie często jest ważniejsze niż wyniki. Pamiętając o tym, 

postanowiliśmy to wypróbować, projektując nasz własny program kontaktu z wykorzystaniem sugestii 
Sashy. Głównym celem następującego eksperymentu nie jest zapoczątkowanie kontaktu. Cele 
opisane są w następujących punktach: 

1. Dosięgnąć istot pozaziemskich jako symboliczny gest pragnienia i gotowości. 
2. Pomóc zburzyć granice między poziomami świadomości przez stawianie wyzwania samym 

granicom. 

3. Pomóc rozszerzyć zbiorową  świadomość, aby jak z tubylcami Magellana, doprowadziło to 

ostatecznie do postrzeżenia tego, co było tu przez cały czas. 

4. Doprowadzić do metamorfozy ludzkiej świadomości przez wzięcie odpowiedzialności za jeden z 

następnych kroków w ludzkiej ewolucji. 

Ten eksperyment naukowy zostanie opisany w pozostałych rozdziałach niniejszej pracy. Jako że 

było to napisane przed samym eksperymentem, czekamy na to, co przed nami! 

background image

 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 13: OTWARCIE DRZWI NA KONTAKT 

Gdy świat zbliży się ku globalne] cywilizacji i organicznej jedności,

potencjał stałego i otwartego związku miedzy ludźmi a pozaziemskimi

gośćmi zwiększy się... Naszą odpowiedzialnością jako ludzi jest podobne

przygotowanie siebie mentalnie, fizycznie i duchowo na następny krok w

naszych związkach z gośćmi

Steven M Greer, doktor nauk medycznych

Intemataonal Director of CSETI

Close Encounters of the 5th Kind:

Contact in Southem England 

20 i 21 listopada 1993 roku grupa dziesięciu osób spotkała się, aby uczestniczyć w naszym 

projekcie badawczym W skład te] grupy dziesięciu weszli Lyssa Royal, Keith Priest, Chnstie 
(terapeutka-masażystka), Chris (przedsiębiorca i naukowiec), George (fotograf), Kenn (technik 
komputerowy), Irissa (ośmioletnia córka Chnstie), Larry (drukarz), Louis (pielęgniarz psychiatryczny) i 
Wayne (inżynier / sztuczna inteligencja) Osoby w grupie nie zostały w zasadzie wybrane, ale 
synchronicznie przyciągnięte do siebie. 

Opracowaliśmy ten projekt, wykorzystując sugestie Sashy w połączeniu z naszą intuicją, jak 

również propozycjami członków naszej grupy badawczej. Byliśmy świadomi, że nawet pomimo prób 
kontrolowania planu projektu, istniał inny poziom (może nasza własna podświadomość lub sami ET), 
który asystował cale zgranie wydarzenia. 

Sasha zasugerowała w poprzednim rozdziale, by podzielić grupę na zespoły pięcioosobowe. Tak 

się sprawa zsynchronizowała, że mieliśmy dziesięć osób, więc utworzyliśmy dwie grupy po pięć osób. 
Przed samym wydarzeniem Keith wytropił odosobniony obszar na pustyni przy Cave Creek w 
Arizonie. 

Po południu 20 listopada 1993 roku zgodziliśmy się pojechać na ten odosobniony teren i wybrać 

dwa oddzielne stanowiska (blisko siebie), gdzie nasze dwie grupy mogły przeprowadzić badanie. 
Kiedy przyjechaliśmy (przed zachodem słońca), naszym celem było wykonanie znaku lub też “kręgu w 
zbożu" przy wykorzystaniu miejscowych materiałów takich jak kamienie, chrust, jak również rysowanie 
znaków na piasku. W poprzednim rozdziale Sasha zaproponowała, aby grupa zajęła się twórczym 
zadaniem, takim jak na przykład stworzenie fresku. Jeden z członków naszej grupy [Larry] 
zaproponował,  że stworzenie takich zastępczych kręgów (zamiast fresku) mogłoby być ciekawą 
wiadomością do wysłania w wszechświat. 

Kiedy nasza grupa zebrała się, by pojechać do Cave Creek, wszyscy byli niezwykle 

podekscytowani. Większość członków nie znała siebie nawzajem, więc przyszła naturalna pora, by się 
zrelaksować i zapoznać z sobą. Zanim wyjechaliśmy, Sasha poprzez channeling przekazała grupie 
trochę informacji, które w części są zaprezentowane poniżej. 

*     *     *  

Sasha: Wiemy, że każdy z was ma własne oczekiwania, pragnienia i nadzieje co do tego, co ma 

się pojawić w ciągu następnych dwóch dni waszego projektu badawczego. Chociaż zachęcalibyśmy 
was do uświadomienia sobie tych oczekiwań, prosimy was jednocześnie, abyście nie pozwolili tym 
oczekiwaniom na ograniczenie waszych doświadczeń. Jak wiecie, oczekiwanie może być jednym z 
najbardziej potencjalnych czynników udaremniających jakiekolwiek spontaniczne doświadczenie. 

Z naszej strony nie mamy ustalonego planu. Oznacza to, że nie wprowadzamy was na tor 

przeszkód, abyście mogli ujrzeć nas fizycznie. Nie pomyślimy, że zawiedliście, jeżeli nie postrzeżecie 
nas. Absolutnie nie! To całe doświadczenie będzie stworzone w momencie przez to, czego 
doświadczacie (zarówno na wewnętrznym i zewnętrznym poziomie). 

Zauważcie,  że ostatecznie to, co się dzieje na wewnętrznym poziomie w każdym z was, jest 

ważniejsze w przygotowaniu was do kontaktu, niż to, jakiego rodzaju statki zobaczycie lub z jakimi ET 
skontaktujecie się. Na wewnętrznym poziomie zniesienie podziałów świadomości jest konieczne dla 
was, dla ostatecznego rozpoczęcia tworzenia takiego typu kontaktu, jaki chcielibyście zaznać. Zatem 
bardziej niż cokolwiek innego to doświadczenie będzie ćwiczeniem dla was i waszego wewnętrznego 
świata  –  jak możecie zacząć ewoluować do punktu, w którym doświadczenia  poza normalną 

background image

rzeczywistością nie będą dłużej niedostępne dla świadomego umysłu. 

Wszyscy z was, którzy są tutaj w tej grupie, mieli doświadczenia natury pozaziemskiej, których nie 

pamiętają  świadomie. Gdybyśmy mieli stwierdzić,  że istnieje dla nas jeden cel, pomogłoby to wam 
zbliżyć się bardziej do waszych metod niwelowania podziałów  świadomości, tak byście mogli 
integrować się i stworzyć idealną scenę, na której może dojść do kontaktu. 

Wokół was będzie wiele różnych energii. Po prostu teraz jesteście częścią doświadczenia, które 

ma być zabawą. Po drugie, to doświadczenie ma was nauczyć czegoś o was samych i waszych 
własnych zdolnościach postrzegania. Jeżeli cokolwiek innego się zdarzy poza tym, to plus dla was. 

Zanim przejdziemy dalej, czy są jakieś komentarze lub pytania co do tego, co powiedzieliśmy? 
#Chciałabym coś  wyjaśnić. Ty i twoja grupa oraz nasza grupa, to nie wszyscy, którzy w tym 

uczestniczą. Powiedzmy dla przykładu,  że my mamy naszą grupę tutaj. Powiedzmy, ze niektórzy z 
naszych przyjaciół słyszeli o tym, co chcemy zrobić i bardzo się rozentuzjazmowali, by zrobić własne 
zebranie w tym samym czasie, co i my. Cóż, są inni ET gdzieś tam, świadomi naszego eksperymentu i 
w pewnym sensie będą mieli swoje grupy, by współdziałać z naszym doświadczeniem.#
 

Tak. Z naszej strony, postrzegamy to także jako projekt badawczy. Każda grupa podłączy się do 

jego energii, by dowiedzieć się tego, czego oni także chcą się dowiedzieć. 

Niektórzy z was zauważyli, ilu jest mężczyzn i kobiet w waszej grupie. Jest większy procent 

mężczyzn. Poza Lyssą, ta druga dorosła kobieta [Christie] jest także osobą channelującą, jak 
wcześniej sugerowaliśmy. Moglibyście uznać  ją za “personel". Zostaje zatem dziewczynka i grupa 
mężczyzn. Ciekawa równowaga, prawda? 

Powód tej sytuacji jest taki, że wasza grupa ma symbolizować zbiorową świadomość. Jesteście, w 

pewnym sensie, mikrokosmosem zbiorowej świadomości. Wewnątrz waszej zbiorowej świadomości, 
dominującą jest energia męska. Skoro jesteście przedstawicielami zbiorowej świadomości zmiany 
zachodzące w was wszystkich pomogą również zbiorowej świadomości. Bardzo ważnym było, aby 
każdy wciągnięty w to doświadczenie był odbiciem zbiorowej świadomości. Idealne! 

Ta dziewczynka reprezentuje rosnącą kobiecą energię, która jest nadal, jako dziecko, wewnątrz 

waszej zbiorowej świadomości. Ona przedstawia chęć do zabawy i dziecięcą energię, która budzi się 
wraz ze zbiorową świadomością zdominowaną przez mężczyzn. 

Wyjaśnijmy teraz symbole (czy też “kręgi w zbożu"), które zamierzacie stworzyć. [Termin “kręgi w 

zbożu" jest często używany dla określenia symboli wykonanych przez grupę.] Każda osoba będzie 
odpowiedzialna za jeden segment takiego kręgu. Pomyślcie, jak wygląda krąg w zbożu. Czasami jest 
wiele kręgów połączonych rozmaitymi ścieżkami. 

Jeżeli w waszej grupie jest pięć osób, pierwsza osoba będzie odpowiedzialna za konkretny wzór. 

Druga za punkt łączący. Trzecia za wzór kolisty, a czwarta za punkt łączący. Piąta osoba będzie 
odpowiadać za ostateczne koło. W ten sposób wszyscy będziecie pracować razem, lecz nadal 
będziecie wyrażać  własną kreatywność. Będziecie  łączyć symbole, by stworzyć kompletne, twórcze 
przedsięwzięcie. 

#Zatem o której godzinie dojdzie do lądowania, w plejadiańskim czasie?# [śmiech] 
Możecie go dzisiaj zamknąć w bagażniku, jak chcecie! 
#Kiedy czytałam brudnopis tej książki, dotarłam do czyści, w której twoja koleżanka miała 

spotkanie z człowiekiem o imieniu Janice. Powiedziałaś, ze zrobiła się bardzo senna. Kiedy to 
czytałam, również zrobiłam się bardzo senna i zasnęłam. Nagle znalazłam się w pokoju, zupełnie mi 
nie znanym, gdzie wręczono mi ogromny kryształ. Pokazano rzeczy wewnątrz tego kryształu i wtedy 
polecono mi przyłożyć go do głowy. Zrobiłam tak i po tym nic już nie pamiętam. Następnie obudziłam 
się i dalej czytałam książkę.#
 

Cudownie! Idealny przypadek zniesienia podziałów. Czytałaś na temat kontaktu i o kobiecie, która 

zrobiła się senna. Następnie sama doświadczyłaś tego samego zjawiska i przeszłaś samodzielnie do 
kontaktu. Następnie obudziłaś się i wróciłaś do czytania, jednocześnie utrzymując poczucie ciągłości. 
Doskonale! 

Kryształ symbolizował twoje wykrystalizowane wspomnienia, które wzbudziłaś. Trzymając go przy 

głowie aktywowałaś  własną pamięć. Poza tym, kiedy trzymałaś go przy głowie, pomogłaś otworzyć 
różne poziomy swojej świadomości. Bardzo ciekawy sen. 

#Po przeczytaniu brudnopisu śniłam o brązowym, kudłatym psie, któremu pomagałam dostać się 

background image

na wspólny grunt!# 

Wypróbowywałaś swoje rozumienie i zdolności dotarcia do wspólnego gruntu. Nie tylko ćwiczyłaś 

samodzielne dotarcie tam, ale pomagałaś doprowadzić tam również zbiorową świadomość. 

#W tym śnie byli także Meksykanie, ale mimo ze nie mówię po hiszpańsku, rozumiałam ich.# 
Ci Meksykanie symbolizują ideę “obcych". Jednak rozumiałaś ich język! To wskazówka, że weszłaś 

na wspólny z nimi grunt. 

#Także w tym śnie występowały te okrągłe dyski. Pomagałam Plejadianom poruszać nimi 

(znajdowały się pod ziemią).# 

To symboliczne. Wspomnienia kontaktu w historii są zakopane głęboko w krajobrazie waszej 

zbiorowej świadomości. Pomagałaś je wykopać! 

Jesteśmy bardzo podekscytowani tymi wszystkimi snami, które miałaś, przygotowując tę wyprawę. 

To mówi wam, że coś jeszcze dzieje się na głębszym poziomie. 

Ważnym jest, abyście podczas całego doświadczenia osiągnęli energię grupową. Często jest nam 

trudno skontaktować się z waszą planetą, ponieważ wasza zbiorowa świadomość jest tak bardzo 
podzielona. Nie widzicie siebie jako Ludzi. Bardzo ważne, abyście zobaczyli siebie jako grupę. 
Chociaż możecie podzielić się na dwie grupy pięcioosobowe, myślcie o sobie, że jesteście połączeni. 

Teraz się rozstaniemy. Bawcie się dobrze! 

*     *     *  

Było około czwartej po południu, kiedy dotarliśmy na odosobnione miejsce pod Cave Creek. 

Zjechaliśmy z drogi w ścieżkę, gdzie otaczały nas góry o szczytach pokrytych śniegiem. W końcu 
znaleźliśmy się przy wzgórzu, do którego nas intuicyjnie ciągnęło. Podzieliwszy się na dwie grupy 
pięcioosobowe, wybraliśmy teren, na którym mieliśmy skonstruować nasze symbole. Do zachodu 
słońca zostało nam niewiele czasu, więc zabraliśmy się do pracy. 

Każda gmpa rozpoczęła budowę znaku. Ogólnie znaki przybrały kształt kręgów w zbożu, 

wzbogaconych rozmaitymi kołami i łączącymi je mostkami. Każda z grup zauważyła,  że dobrze się 
bawi i skupia na zadaniu – prawie w ogóle nie spoglądając w niebo, by sprawdzić, co się dzieje. 
Niektórzy z uczestników stali się bardzo twórczy i wykorzystali w swych znakach symbolikę w stylu 
Indian Anasazi. Irrisa, ośmioletnia córka Christie, zbudowała szczegółową twarz Zeta Reticuli o 
olbrzymich oczach wypełnionych kryształami kwarcu i ametystu. 

Kiedy skończyliśmy nasze zadanie, zabraliśmy się do zbierania chrustu na ogień, zanim zapadnie 

ciemność. Wkrótce obie grupy rozpaliły wielkie ogniska i spotkały się na wzgórzu między kręgami. 
Tam Sasha przeprowadziła krótką medytację, której celem było sprowadzenie energii na Ziemię, 
energii gwiazd, i zintegrowanie z sercem każdej z osób. Po medytacji wróciliśmy do naszej grupy i 
siadaliśmy blisko ognia. Po kolei mówiliśmy otwarcie o naszych osobistych doświadczeniach kontaktu. 
Doświadczenia różniły się od zupełnej niepamięci aż do postrzegania statków z bliska. Niektórzy z 
uczestników byli świadomi “porwania", ale nie zgłębiali wspomnień o tym. 

Kiedy mówiliśmy, energia zmieniła się. Zaczęliśmy wszyscy otwierać się względem siebie i 

poczuliśmy silne więzi przyjaźni. Czasami skupialiśmy się na poruszających się światłach na niebie, 
tylko po to, by uświadomić sobie, że to samoloty. Stało się oczywistym jednak, że skupienie się na tym 
wydarzeniu nie pochodziło z zewnątrz. Otwierając się na siebie nawzajem, w pewnym sensie 
otworzyliśmy się na samych siebie. Niektórzy z uczestników mówili, że czują “euforię" i cieszyli się tym 
wieczorem dogłębnie. 

W pewnym momencie, po około dwóch godzinach, grupy połączyły się przy jednym z ognisk. 

Siedzieliśmy tam pod baldachimem gwiazd, przy trzaskającym ogniu, w towarzystwie ludzi o 
podobnych poglądach. Kiedy grupa siedziała w cieple, połączona, Lyssa zaczęła sprowadzać 
channelingiem Bashara. 

*     *     *  

Bashar: Pozwólcie, że powitamy was wszystkich tej nocy. Dobrze się bawicie? My też. Wszystkim 

nam podobają się przyjęcia, które urządzacie dla siebie oraz drzwi, które otwieracie, a przez które 
pragniecie wyruszyć w podróż. 

Jesteśmy tutaj tej nocy jako przedstawiciele grupy, którą wy nazywacie “Związkiem". Gdy wy (jako 

gatunek, jako planeta i jako ludzie) przygotowujecie się na kontakt, automatycznie, w pewnym sensie, 
wypełniacie zgłoszenie do członkostwa. Nie bierzcie tego dosłownie, jeszcze tego nie poznaliście w 

background image

całości. 

Tak więc tej nocy wyciągamy do was rękę jak do równych, jak do partnerów. Gratulujemy wam, że 

wy, jako przedstawiciele waszej zbiorowej świadomości, podjęliście kroki (jakkolwiek małe mogą być 
czy wydawać się) w kierunku unifikacji, konfrontacji, wspólnoty. Gratulacje za energię, w której 
wszyscy z was zdecydowali się uczestniczyć poprzez przybycie tutaj tej nocy. 

To o wiele więcej niż kontakt w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Jak niektórzy z was już 

stwierdzili, kontaktujecie się między sobą. W pewnym sensie konfrontujecie w drugiej osobie porcję 
siebie, którą kiedyś pozwoliliście ukryć i podzielić. Kontaktując ten fragment siebie otwieracie drzwi do 
wszechświata, co jest o wiele bardziej znaczące niż sobie teraz uświadamiacie. Zauważcie, że wasza 
grupa, jak i inne grupy, które teraz inicjują kontakt, czyni to, ponieważ wasza świadomość już 
wyewoluowała do takiego stopnia, w którym uświadamiacie sobie, możliwość kontaktu. Teraz wiecie, 
że trzymaliście piłkę w ręku przez cały czas. Zauważcie, że abyście mogli to robić, wasza zbiorowa 
świadomość musi zmienić się, gdyż wy i wasza zbiorowa świadomość to jedno i to samo. Jesteście 
mikrokosmosem. Cokolwiek robicie, odbija się w całości. 

Nie ujmujcie znaczenia waszemu zebraniu – obojętnie, czy ktoś z was doznaje jakichś fizycznych 

objawów czy nie. To wiele mniej ważne niż faktyczne więzy, jakimi się połączyliście i energia przez 
was emitowana. Ta wysłana energia jest zupełnie jak wyciągnięcie do nas rąk. Chociaż niektórzy z 
was mogą żartować z artystycznych wartości waszych kręgów [śmiech], zauważcie, że my z was nie 
śmiejemy się. 

Wasze kręgi same w sobie były waszą interpretacją. To, co wy wszyscy tworzycie indywidualnie 

we własnym fragmencie kręgu było bardzo reprezentatywne dla tego, kim jesteście, czego pragniecie i 
jak widzicie wszechświat. Zatem, zgodnie z tym co wcześniej proponowaliście, są one niczym 
kosmiczne testy Rorschacha. Są, powiem, dość ujmujące. 

W waszych wzorach kręgów umieściliście część fundamentalnej, archetypowej energii, która jest 

uwalniana wewnątrz ludzkiej świadomości. To samo mieści się w kręgach w zbożu, które znajdujecie 
w waszym świecie. Ta wibracja, którą stworzyliście w waszym grupowym kręgu jest bardzo, bardzo 
podobna do wibracji istniejących gdy ktoś z nas wykonuje dla was krąg w zbożu. Intencja jest ta sama. 
Gdyż my wszyscy łączymy się, bawimy się, tworzymy sztukę, w pewnym sensie, i po prostu 
pozwalamy naturalnej energii przełożyć się na waszą rzeczywistość. Mimo że wydaje się, iż 
planowaliście to, to jednak w momencie pozwoliliście na channeling tego przez was. To, za co się 
zabraliście, było rzeczywiście mocne. 

Czy jesteście tego świadomi, czy nie, wykonaliście rytuał. Każdy z was miał rolę i zajęliście się 

wykonaniem tegoż rytuału, łącząc rytualne etapy w spójną całość. Następnie każda grupa spotkała się 
na wspólnym gruncie (centralny punkt) i wykonała medytację. Tam cała energia, jaką 
wygenerowaliście w waszych kręgach złączyła się i związała was jako grupę. 

Jak Sasha o tym mówiła, wartość pewnych indiańskich rytuałów jest nieoceniona w otwieraniu 

waszej świadomości i znoszeniu podziałów. Wy, dzisiaj, poprzez wasz rytuał, wykonaliście następny 
krok ku zniesieniu podziałów. Możecie teraz poklepać się po plecach. 

Czy to, co mówimy, ma dla was sens? Czy odbieracie poczucie sukcesu z waszego 

doświadczenia? Nie sprzedawajcie się tanio w ten sposób. Wiedzcie, że wewnętrzne eksperymenty, 
które wykonacie jutro, odbędą się nie po to, by uwolnić wspomnienia o dzisiejszym doświadczeniu, 
lecz ta regresywna praca będzie następnym sposobem w znoszeniu podziałów. Pomoże wam zburzyć 
ściany pomiędzy poziomami waszej świadomości. Ten cały weekend poświęcony jest stopieniu tych 
warstw i zintegrowaniu się. Pozwoli wam to na przejście (obojętnie jak wolne może wam to wydawać 
się) na wspólny grunt, gdzie nagle któregoś dnia uświadomicie sobie, że byliście tu przez cały czas. 
Ponieważ obszar wspólnego gruntu jest tak obcy, wy go nie rozpoznaliście. Każdy z was był tam i wie, 
jak on wygląda. Teraz nauczycie się utrzymywać go i czynić go częścią waszej większej 
rzeczywistości. Jakież to ekscytujące! 

#Powiedziałem kilku moim przyjaciołom o tym eksperymencie i wydawało mi się to ważne, tak jak 

gdyby i oni uczestniczyli w energetycznym aspekcie tego przedsięwzięcia.# 

Absolutnie tak. Bowiem energia tego, co stworzyliście, musi spiralnie wejść w waszą zbiorową 

świadomość. Jeżeli zatrzymacie ją w sobie, to jej nie rozpowszechniacie. To, co zrobiliście, musi 
dotrzeć także do waszego świadomego umysłu. Samo rozprzestrzenianie energii tego doświadczenia 
na poziomie zbiorowej świadomości nie wystarczy. Musi także rozprzestrzenić się na poziomie 
świadomym, aby doszło do dezintegracji ścian. 

background image

#Kiedy jutro będziemy wykonywać prace badawcze, na jakich aspektach powinniśmy się skupić 

według was?# 

Dla tych z was, dokonujących regresji: zabierzcie te osoby do jednego z przeszłych wydarzeń. 

Zbadajcie jedno przeszłe doświadczenie, które mogło ulec dezintegracji w świadomości. Potem 
poproście także te osoby w stanie hipnotycznym, aby wybrały konkretne okienko w czasie z 
doświadczenia tej nocy. Ich umysł automatycznie przejdzie do konkretnego doświadczenia, do 
którego zostały przyciągnięte. Niech badają do doświadczenie z punktu widzenia wyższej 
świadomości. Zostawiamy to wam i waszej intuicji, ale sugerowalibyśmy wprowadzenie ich z 
powrotem w stan snu z dzisiejszej nocy. Poszukajcie jakichkolwiek sennych spotkań, do których może 
dojść. Przede wszystkim, podążajcie za własnymi wskazówkami co do miejsca, gdzie możecie ich 
zabrać, albo oni sami będą to wiedzieć intuicyjnie. 

#Tak więc są trzy konkretne obszary do zbadania. Jednym będzie kontakt, który już się wydarzył. 

Drugi byłby punktem z tego nocnego wydarzenia. A trzecim to, co pojawia się w stanie snu.# 

Słusznie. Bawcie się dobrze. 
#Byłem niedawno przy Bandalier National Monument [pod Santa Fe w Nowym Meksyku] z 

przyjacielem, mając nadzieję na nawiązanie jakiegoś kontaktu. Tam “przypadkowo" spotkaliśmy ciebie 
[poprzez pierwotny channel Bashara, Darryl Anka]! Teraz jestem tutaj i ty znowu tu jesteś. Dlaczego 
znalazłem się tam i dlaczego teraz jestem tutaj?#
 

Po prostu, przygotowujesz się na kontakt. Twoja świadomość poprowadzi cię do doświadczeń, 

przez które musisz przejść, aby rozpuścić granice twojej świadomości. 

Jedną z rzeczy, którą chcieliście stworzyć, było fizyczne spotkanie lub kontakt, które pozwoliłyby 

waszej  świadomości na rozpoczęcie umacniania rzeczywistości istot pozaziemskich. Jaki lepszy 
sposób znacie na stworzenie kontaktu z istotą pozaziemską? W tym sensie, chociaż nie potrafię 
znaleźć się fizycznie w waszym świecie w tym czasie, mogę tam być poprzez mój channel [Darryl 
Anka]. Wy synchronicznie doprowadziliście do kontaktu z jednym z ET, którego znacie najlepiej. 
Jakież to twórcze z waszej strony! 

#Jeżeli chodzi o kontakt fizyczny, czy Związek szuka ambasadorów do tego wydarzenia?# 
Związek uważa każdego z was za ambasadora. W tym sensie nie ma tu żadnej hierarchii. Wy 

wybieracie siebie. Każdy z was, kto decyduje się zostać ambasadorem, może nim być. 

#Czy interesujecie się fizycznym kontaktem? Wydaje się, ze bardziej interesuje was stan snu, 

przeszłe życie i kontakt w przyszłym życiu.# 

Nie o to chodzi, że powstrzymujemy się przed kontaktem fizycznym. Chodzi o to raczej, że 

angażujemy się w każdy możliwy kontakt w tym czasie. Jedyny możliwy obecnie sposób to poprzez 
stan snu lub stany odmiennej rzeczywistości. To są najbardziej powszechne i najłatwiejsze strefy, w 
których możemy was spotkać. Jeżeli chodzi o kontakt fizyczny, rzeczywistości nie przylegają do 
siebie, więc my pozwalamy sobie na kontakt w jakikolwiek inny możliwy sposób. 

Zawsze interpretujcie swoje sny, przede wszystkim, na poziomie symbolicznym, by dojść do tego, 

co znaczą dla was i waszej zbiorowej świadomości. Zostawiamy to zdecydowanie w waszej gestii, jak 
zastosujecie je w waszym fizycznym życiu. Gdybyście wszyscy potrafili zapamiętać wszystko, o czym 
śnicie co noc, zdziwilibyście się ilością przygotowań na kontakt. Teraz pamiętacie  świadomie tylko 
tyle, ile potrzeba zapamiętać, by asymilować to stopniowo do zbiorowej świadomości. Gdyby duża 
część was pamiętała teraz znacznie więcej, wówczas w pewnym sensie, przeładowałoby to zbiorową 
świadomość. Wy, jako przedłużenie tej zbiorowej świadomości, służycie jej po prostu w jak najlepszy 
sposób. Nie jest to zbytnio osobiście związane z wami jako częścią zbiorowej świadomości. 

#Kiedy odpoczywacie czy śnicie? Jeśli tak, to czy pamiętacie wasze sny?# 
Moje życie to jeden sen na jawie. To, co wy uważacie za rzeczywistość snu, dla nas jest czymś 

normalnym, rzeczywistością na jawie. Mamy obrazy senne, które pasują do naszej rzeczywistości, 
lecz nie wywołuje to dysocjacji, jak dzieje się w waszym przypadku. Dotrzecie ostatecznie do punktu, 
gdzie wasze rzeczywistości senne zaczną  łączyć się z rzeczywistościami na jawie. Wiemy, że to 
zaczyna się dziać u wielu z was. Dlatego ostatecznie stworzycie ten sam typ rzeczywistości, jaki my 
posiadamy. Chociaż czasami medytuję, te doświadczenia są o wiele bardziej empiryczne niż 
intelektualne. Tak więc dla mnie, wewnętrzne doświadczenie równa się doświadczeniu 
zewnętrznemu. To jest to samo. 

#Czy macie dla nas jakieś propozycje związane z zapamiętywaniem snów?# 

background image

Mamy wiele propozycji. Będzie to zależeć od waszych preferencji. Nastawcie jeden z waszych 

budzików na włączenie cichej muzyki o 3:15 rano. Pozwólcie obudzić się powoli ze snów. Nauczcie 
się wynosić z głębin podświadomości doświadczenia, które mieliście akurat w tym czasie. Jeżeli jest 
to coś, co chcecie, aby wasza świadomość zapamiętała, wówczas przygotujcie magnetofon albo pióro 
i papier, i zapiszcie to. 

#Czy kiedykolwiek doświadczacie czegoś, co nie całkiem rozumiecie?# 
Moja rzeczywistość jest taka, że rozumienie intelektualne nie jest potrzebne. Wy w waszym świecie 

zajmujecie się rozumieniem intelektualnym i emocjonalnym. Oddzielacie w sobie te dwie sfery. 
Dlatego odkrywacie, że często takie rozumowanie zwodzi was ze względu na to sztywne skupianie się 
i przymus. W naszej rzeczywistości jesteśmy zintegrowani do tego stopnia, że pojawia się pewne 
rozumienie, lecz w typie, który wy określacie mianem “grok". [Termin został wprowadzony przez 
Roberta Heinleina w książce Stranger in a Strange Land.} Nie jest to rozumowanie intelektualne, ale 
wiedza na wszystkich poziomach istoty. 

W tym momencie chcielibyśmy wyrazić wam naszą wdzięczność za wasze pionierstwo, za 

budowanie podstaw, na których można położyć fundamenty dla stworzenia wspólnego gruntu. To 
nasz przywilej, nasza radość z pracy z wami w ten sposób i bycia częścią procesu, na jaki czekało 
wielu z nas – waszą pozycję i samopoznanie jako gatunku planetarnego. Wówczas będziecie w stanie 
wejść w nasze otwarte ramiona. Czekamy, kiedy zbliży się ten dzień. Zachęcamy was nadal i prosimy, 
abyście nie wątpili w siebie i nie zatrzymywali się w marszu. Ufajcie sobie i waszej planecie i 
wszystkim tym, którzy was prowadzą. Będziemy z wami w waszych snach, by pomagać wam uczyć 
się, jak sprowadzić wasze sny do znanej wam rzeczywistości. 

Serdeczne pozdrowienia dla was wszystkich. Szczęśliwych snów. 

*     *     *  

Ogień zaczął przygasać i naturalnym wydało się zamknięcie naszego zebrania, po zakończeniu 

channelingu. Razem zgasiliśmy ogień i zebraliśmy materiały z naszych kręgów, które przywieźliśmy 
ze sobą. Po załadowaniu samochodów, wsiedliśmy do nich po cichu na ostatnie pięć minut medytacji.

Chociaż nasza grupa nie doświadczyła żadnego olśniewającego postrzeżenia UFO ani fizycznego 

spotkania z ET, coś z pewnością zmieniło się w nas. Stało się to bardziej oczywiste, gdy 
przeprowadziliśmy nasze regresywne badania drugiego dnia i później, po naszej przygodzie. 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

ROZDZIAŁ 14: FRAGMENTY UKŁADANKI 

świecie niezwykłych spotkań, przeznaczeniem jest ujrzeć.

Kenneth Ring, doktor nauk medycznych

The Omega Project 

– Irisso, czy pamiętasz, że widziałaś kiedyś UFO? – Nie. Widziałam tylko statek kosmiczny. Oto 

perspektywa zjawiska UFO / ET widziana oczami ośmioletniego dziecka. Dla niej przeżyte 
doświadczenia nie są nieznanego pochodzenia. Zamiast tego są częścią większej rzeczywistości, 
którą my, jako dorośli nauczyliśmy się odfiltrowywać od naszego codziennego życia. 

Po emisji w telewizji filmu Intruders (Najeźdźcy) w roku 1992, Irissa wyjaśniła matce, że Goście, 

których widziała, nie są całkiem tacy sami jak ci w filmie. Przeszła do szczegółowego opisu kształtu 
ich stóp. Opis nie był przepełniony strachem lub przerażeniem, ale było to obiektywne przypominanie 
sobie szczegółów. Irissa zajęła się nauczaniem młodszych dzieci w swojej szkole. Ona i przyjaciółki 
rysują statki kosmiczne i opowiadają sobie o swych spotkaniach. Może Irissa i koleżanki wyrosną na 
pierwszych pozaziemskich antropologów! 

Klucz do transformacji doświadczenia kontaktu z ET musi łączyć się z tym, jak postrzegamy do 

doświadczenie – zarówno na świadomym i podświadomym poziomie. W tym momencie nadal istnieje 
różnica między nimi. Może musimy stać się jak dzieci w naszej chęci odkrywania nieznanego. 

Po to, by zmienić naszą percepcję, musimy dokonać  świadomego wysiłku, by odkryć jak 

ograniczyć ekspansję naszej rzeczywistości poprzez myśli, które emitujemy. My także ograniczamy 
się przez język, jakiego używamy (“UFO" raczej niż statek kosmiczny), nasz nawyk wykrzykiwania 
(“Nie wierzę!) i naszą gotowość do nieuznawania niezidentyfikowanych świateł, branie ich za samoloty 
lub balony meteorologiczne. Bez świadomego wysiłku by zrobić miejsce w naszej rzeczywistości na 
zmianę paradygmatu, nie będzie miejsca dla naszej nowej percepcji. 

Oto dlaczego regresywna hipnoza jest tak wartościowa na masowym poziomie. Gdy otwiera 

stłamszone wspomnienia, uwalnia ludzką świadomość, by zasymilować nowe idee i wprowadzić je do 
całej  świadomości. W ten sposób może narodzić się zmiana percepcji. Z tego właśnie powodu 
przeprowadziliśmy sesje regresywnej hipnozy z grupą badawczą, która uczestniczyła w stworzeniu 
naszych znaków-kręgów. 

W tym rozdziale zamierzamy przedstawić niektóre z naszych sesji hipnozy regresywnej. Te 

fragmenty nie mają “udowodnić", że doszło do kontaktu, lecz raczej pozwolić czytelnikowi na odczucie 
potrzeby wewnętrznych zmian w postrzeganiu, jak również w oczyszczeniu, jakiego ta osoba 
doświadczyła. 

Bardzo trudno jest oddzielić zjawisko kontaktów z ET od kwestii duchowej transformacji. Pojawiała 

się ona w każdej dokonanej przez nas regresji. Każda osoba doświadczała głębokich, duchowych 
związków z pozaziemską istotą podczas kontaktu. Podejrzewamy, że dzieje się tak z każdą 
podlegającą kontaktowi osobą, ale jedynie niektóre osoby są tego w pełni  świadome. Inni nadal 
decydują się na przetworzenie negatywnych i wzbudzających obawy aspektów dotyczących 
doświadczenia, dopóki nie dokona się zmiana w ich świadomości. 

Podczas regresji skupialiśmy się na dwóch głównych tematach. W pierwszej sesji poprosiliśmy 

osobę o przypomnienie sobie swoich snów z wieczoru naszego projektu badawczego. Nie 
drukowaliśmy tutaj regresji każdego członka grupy z różnych powodów. Niektórych nie można było 
odszyfrować z taśmy i ich użyć. Inne osoby po prostu przypominały sobie zwykłe, codzienne 
wydarzenia. Ze względu na brak czasu podajemy jedynie główne punkty. 

Jako pierwszą przedstawimy regresję Chrisa. W jego regresji pojawia się znajomy temat –

nawiązanie kontaktu z własnym wcieleniem z przyszłości. Poniżej Chris przypomina w hipnozie to, co 
postrzegał w trakcie naszego doświadczenia na pustyni: 

Chris: Bashar obserwował nas... z wysoka. Obserwował nas, kiedy robiliśmy kręgi i wszystkie 

nasze przyszłe wcielenia mogły też tam być i patrzeć na nas z góry. Bawiły się. My musimy spotkać 
ich w połowie drogi. 

Widzę wielki trójkątny statek kosmiczny wysoko w górze naszej atmosfery, ale także bardzo blisko. 

Obserwują nas. Czekają, aby  spotkać swoje wcielenia z przeszłości, kiedy  są one na to gotowe... 

background image

zjednoczyć się z przyszłym wcieleniem. 

#Czy jakaś część ciebie widzi ten statek, czy raczej jest to percepcja innej natury?# 
– Nie widzę statku, ale w tym momencie przypominam go sobie. Minutę temu widziałem go. Wielki 

trójkątny statek z wieloma istotami na pokładzie... patrzącymi w dół. Moje przyszłe ja było na 
pokładzie i było tam [kiedy byłem] w Bandelier [National Monument pod Santa Fe]. 

#Czy wyczuwasz obecność jakichś innych istot?# 
– Myślę, że było tam kilku Plejadian. Byli razem. Członkowie Związku... Sasha... 
#Co powiesz o niej?# 
– Była z nimi. 
#Nie była na swoim statku?# 
– Nie. 
#Jakie inne rasy byty obecne?# 
– Nie wiem. Essaśsani, Plejadianie... nie widzę... Chyba w moim śnie zeszłej nocy rozmawiałem z 

Basharem czy kimś innym o tej dzisiejszej regresji. 

#Kiedy byłeś z grupą i byłeś świadomy Bashara i Związku, jak to odczuwasz? Jakie sugestie dla 

siebie?# 

– Że mam przyszłe wcielenie, które kiedyś spotkam, ale jeszcze nie jestem gotowy. Obecnie kładą 

się fundamenty pod to wydarzenie. 

#Co musisz zrobić, by wzmocnić te fundamenty?# 
– Medytuję. Podnoszę częstotliwość wibracji. Zdrowiej żyję. 
W rozmowie po regresji Chris wydawał się dogłębnie poruszony swym doświadczeniem. Czy

faktycznie był tam statek kosmiczny, czy nie, to wewnętrzne doświadczenie dostarczyło silnej energii 
transformacji wewnątrz świadomości. Czy było to rzeczywiste, czy zmyślone, Chris zmienił się. 

George doświadczył podobnego oczyszczenia podczas regresji do wieczoru naszego projektu 

badawczego. 

George: ...widzę statki. 
#Czy możesz opisać te statki?# 
–  Przypomina mi się sen, który miałem, kiedy te statki były na niebie. Chyba widzę je wzdłuż 

horyzontu, ponad horyzontem. 

#Z której strony?# 
– Stamtąd, gdzie była Lyssa [na północy]... 
#Co dzieje się, gdy już je zobaczysz?# 
– Do głowy przychodzi mi powolny ruch. Widzę siebie spacerującego i zbierającego drewno. 
#Jakie znaczenie miały dla ciebie te statki?# 
– Byłoby to potwierdzenie tego, co robiłem... całego procesu. 
#Czy otrzymałeś to potwierdzenie?# 
– Tak. Czułem potwierdzenie nawet bez hipnozy... Po prostu czuję się bardzo dobrze, obserwując 

spodki na niebie. To bardzo przyjemne, tak patrzeć. 

#Czy było tam coś jeszcze, czego chcesz doświadczyć tutaj?# 
– Co przychodzi do głowy to dobra energia, przechodząca przez moje ciało. 
#A skąd ta energia emanuje?# 
– Zdaje się, że pochodzi z nieba... To energia łącząca. 
#Co?# 
– Mnie i wszystko, co jest. 
Po raz kolejny regresja odsłoniła  pozytywne doświadczenie, które dostarczyło duchowej wizji. 

background image

Później George mówił o uczuciu ulgi, jakie przyszło po regresji, jak gdyby energia, która była kiedyś 
stłumiona, została uwolniona. 

Pod hipnozą Wayne nie przypomniał sobie niczego poza tym, co postrzegł świadomie. Lecz miał 

kilka ciekawych myśli na temat naszego osobistego kontaktu: 

Wayne: Widziałem czerwone pasmo na niebie na zachodzie, bardzo czerwone... znaczenie tego 

jest takie, że kiedy dochodzi do tego typu wydarzenia, uświadamiam sobie w tym momencie, że nie 
jesteśmy sami. Oni są dookoła nas albo z nami. 

Na ten typ pola wprowadziła mnie przede wszystkim myśl,  że istnieje jakieś tajemne życie, inna 

część nas, która robi różne rzeczy, planuje, wpływa na naszą świadomość. 

Uwagi Wayne'a wydają się trafne. Opisują posmak doświadczenia Kenna, opisanego poniżej, a 

przywołanego za pomocą hipnozy regresywnej. Kenn rozpoczyna sesję, mówiąc samodzielnie. Gdy 
jednak hipnoza pogłębia się, zaczyna mówić jako istota pozaziemska, która skontaktowała się z nim –
może odsłaniając “tajemne życie", o którym mówił Wayne. 

#Kenn, co widzisz?# 
Kenn: Moje przyszłe wcielenie, najwyraźniej... To niemożliwe, ale jednocześnie to jestem ja. Jeśli 

tak, to dlaczego zdecydowałem się być tutaj, na tej planecie? 

#Jak wyglądasz?# 
– Zeta Reticulum. A jednak zdecydowałem się tu być także. 
#Jaka jest misja tej istoty?# 
– Badanie głębokiej, głębokiej przestrzeni, nieskończenie daleko. Najwyraźniej, nowe obszary. To 

piękne... Ta nasza misja... obserwować. Znajdujemy się nad kontynentem otoczonym wodą z trzech 
stron... obserwujemy... najwyraźniej Ameryka Północna i Południowa. Odbieram [rok] 2085, ale to 
wydaje się niesamowite. 

#Co ta istota wie o związkach z 'tym obszarem?# 
– Woda jest niebieska, a nie zielona. 
#Dlaczego?# 
– Za mało alg. Jak do tego doszło? 
– Nie słuchają... nadal zanieczyszczają. 
#Kim są “oni"?# 
– Ludzie na Ziemi. 
#Czy jesteś teraz w otwartym kontakcie z ludźmi na Ziemi?# 
– Oczywiście. 
#Kiedy do tego doszło?# 
– W 2061 roku. 
#Jak zostało przyjęte?# 
– Gwałtownie. 
#Wyjaśnij.# 
– Większość ich rządów uważa, że jakikolwiek zewnętrzny kontakt jest zagrożeniem. Chociaż mieli 

kontakt z nami już od dawna, to ich celem jest tylko broń. 

#Czy inne rasy kontaktują się z Ziemianami teraz? Celowo, przed 2061 rokiem?# 
– Tak. 
#Kiedy doszło do pierwszego otwartego, publicznego kontaktu między ziemskimi rządami a 

nieziemskimi gatunkami?# 

– We wczesnych latach 50. 
#Kiedy rządy przyjęty ten fakt i pozwoliły ludziom na otwarte widzenie z istotami pozaziemskimi?# 
– W 2072 roku. 

background image

#Przedtem postawiłeś pytanie o to, dlaczego wam, ludziom, wolno ujrzeć to przyszłe wcielenie. 

Dlaczego? Dlaczego, jeśli to jest twoje przyszłe wcielenie, stałeś się Ziemianinem?# 

–  Dla otrzymania wyraźnego spojrzenia na to, o co tu chodzi i w jaki sposób oni funkcjonują i 

współdziałają ze sobą oraz z zewnętrznymi siłami i energiami. 

#Czy to przyszłe wcielenie pamięta przeszłe życie jako człowieka?# 
–  Och, tak. Bardzo pomocne w osiągnięciu większego zrozumienia. Lecz nadal bardzo trudno 

zrozumieć, dlaczego... ten gatunek decyduje się popychać rzeczy do krawędzi w każdej sytuacji, 
zanim zadziała we właściwy sposób. Zbyt wiele ego. 

#Jakie sugestie miałoby to przyszłe wcielenie dla ciebie teraz? O zrobienie, czy zbadanie czego 

ono poprosiłoby ciebie?# 

–  Obudzić się i zrozumieć, kim jesteście. Przestańcie bać się jakichkolwiek zmian lub 

czegokolwiek. Zacznijcie robić w życiu te rzeczy, które są konstruktywne. Zacznijcie być  źródłem 
energii, by pozwolić wiedzy o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości pracować z nim i poprzez 
niego. Aby doprowadzić do szybszego i [bardziej] kompletnego zrozumienia tych wokół niego, którzy 
mogą słuchać i będą. 

#Czy ty jako Ziemianin w tej formie życia spotkałeś ego? Czy miałeś z nim kontakt?# 
– Moja pierwsza odpowiedź brzmi, oczywiście. 
#Kiedy była ta pierwsza okazja?# 
– Pamiętam rok, ale nic poza tym. 1973. I ostatniej nocy. 
#Mów o kontakcie z zeszłej nocy. Jak do niego doszło zeszłej nocy?# 
–  Kiedy staliśmy i siedzieliśmy wokół ognia w niższym terenie. Odszedłem do kręgu, który 

wykonaliśmy. Było nas dwoje tam wraz z nim. Chociaż on nas nie widział, to czul nas. 

#Co zaszło podczas tego kontaktu?# 
–  To było połączenie. On przebudzi się wkrótce i odzyska pełną potencję, która, jak i u was 

pozostałych, jest wielka. 

#Zanim zwrócimy go do jego normalnej świadomości na jawie, czy jest cokolwiek jeszcze, co 

trzeba tu powiedzieć?# 

– Że my pamiętamy o nim i o was wszystkich. I doskonale zaczęliście. Prosimy o jeszcze. 
Jak można sobie wyobrazić, Kenn był zaszokowany po skończeniu tej sesji. Czuł także dogłębną 

zmianę w świadomości, która trwała jeszcze kilka dni po spotkaniu naszej grupy. 

Istota wspomniała,  że w jej linii czasu kontakt był przyjmowany przez Ziemian “gwałtownie" i że 

rządy były siłą przeciwną ich obecności. Należy zapamiętać, że to przedstawia jedynie jakąś możliwą 
przyszłość i nadal mamy władzę zmienić kurs scenariusza kontaktu na naszej planecie. Możemy to 
uczynić, nie pozwalając rządom na dyktowanie tempa naszego programu pierwszego kontaktu. Jeżeli 
weźmiemy program kontaktu we własne ręce jako Naród, wtedy rządy pójdą za nami. 

Badanie snów 
Jako że wiele kontaktów najwyraźniej zachodzi, kiedy śpimy, postanowiliśmy zbadać stany snów 

naszej grupy badawczej w wieczór naszego projektu. Jeszcze raz informacja odsłonięta przez hipnozę 
o doświadczeniach sennych poprzedniej nocy była rzeczywiście dogłębna. Zaczniemy od Chrisa. 

Chris: Miałem wiele snów o wczorajszym wydarzeniu, ale są zablokowane. Wszystkie inne moje 

sny są  łatwe do zapamiętania, ale te odnoszące się do tego, co robiliśmy wczoraj... Wiem, że 
mówiłem dzisiaj do Bashara o regresji. To takie zagmatwane. 

#Czy coś w tobie sprzeciwia się pamiętaniu tych snów? 
– (Zdziwiony) Myślę, że tak. 
Doświadczenie Chrisa z zablokowaną pamięcią nie jest odosobnione. Są niezliczone opowieści 

przekazane dzięki regresywnej hipnozie o wspomnieniach kontaktu, które są rozmyślnie zablokowane. 
Przypomina to wcześniejsze stwierdzenie Wayna o naszym “tajemnym życiu" – coś w nas wchodzi w 
układ, który wpływa na świadomy aspekt naszego ja. 

Jednakże George'owi  podczas hipnozy  jasno  przypomniał się sen z nocy naszego  projektu 

background image

badawczego. 

George: Widzę kogoś siedzącego przy komputerze. Wydaje się całkiem normalny. To mężczyzna. 

To jak przebłysk pamięci. 

#Nad czym pracował na komputerze?# 
– Słowo, które przychodzi mi do głowy to “równowaga." Równoważy rzeczy. Równoważy energię. 
#Kim jest ta osoba?# 
– Nie wiem. To przyjaciel. Gra na tym komputerze jak na pianinie. 
#Czy ma dla ciebie jakąś wiadomość?# 
– Chyba teraz widzę siebie przy komputerze. 
#Co pojawia się na ekranie?# 
–  Widzę różnych członków naszej grupy na monitorze – Lyssa, Larry... Chris, Wayne... 

najwyraźniej przewijają monitor. Przyglądam się temu jakby w obawie. Jest tu jakiś związek. Zupełnie 
jakby pokazywano mi, jak działają rzeczy. Czuję się bardzo podekscytowany, jakbym chciał to robić. 
Chcę to robić... Chcę obsługiwać komputer. 

#Czy jest jeszcze cos w twoim śnie, co chciałbyś przejrzeć?# 
– Widziałem siebie latającego w powietrzu. Widzę siebie podłączonego do drutów... podłączonego 

do różnych rodzajów energii, różnych pulsujących kolorów. Widzę  żółte, pomarańczowe i czerwone 
światła. Jest ich dużo, migają jaskrawo – przy komputerze, przy rurach wchodzących do mojego ciała. 
Są naprawdę śliczne, zupełnie jak neony w Las Vegas. Ta energia jest naprawdę dobra. 

#Jakie jest zatem znaczenie tego dla ciebie?# 
– Miły sen! Rzeczywiście pozytywny. Myślę, że jest to energia, która umożliwia mi przejście poza 

moje możliwości, moje mentalne bariery tego co możliwe i tego co niemożliwe. Bardzo stare bariery, 
które ustawiłem sobie, a które teraz jestem gotów przejść. Wydaje się to bardzo na czasie. Czuję się, 
jakbym był w kontakcie z moją siłą. 

Po raz kolejny badana osoba doświadczyła głębokiego, duchowego uniesienia po poszukiwaniu 

kontaktu w katalogu stłumionych wspomnień. Chociaż ten sen może zostać zinterpretowany 
dosłownie jako doświadczenie kontaktu lub symbolicznie jako transformacyjna energia w psychice, 
badanie ukrytych warstw umysłu jeszcze raz uruchomiło poczucie uzdrowienia i spełnienia. 

Zgłębimy jeszcze jedno wspomnienie senne w hipnozie, które wywarło dogłębny wpływ na osobę 

śniącą – Wayne'a. 

W hipnozie Wayne od początku upiera się, że nie pamięta snów. Kiedy jednak wchodzi głębiej w 

stan hipnotyczny, zaczyna przypominać sobie “twarz" z Marsa. Przechodzi do wspomnienia o 
wspinaniu się na jakiejś wyżynie na Marsie wraz z kobietą w kombinezonie. 

Wayne: Z daleka wygląda jak człowiek, ale z bliska bardziej jak owad. Sześć kończyn. Mała głowa, 

ale w porównaniu z cienką szyją, duża. Głowa w kształcie serca. Oczy niezwykle czułe. Jakby 
matczyne. Jakby głaskała mnie po plecach. Bardzo przypomina to mrowisko... 

#Czy jest jakieś porozumienie między tobą a tym owadokształtnym osobnikiem?# 
–  Istnieje porozumienie w tym sensie, że ja odbieram uczucie. Jeżeli chodzi o słowa... Nazywa 

mnie “swoim synem" i powtarza: “Jak dobrze, że ciebie widzę. Tyle czasu minęło." 

#Opowiedz o tych uczuciach.# 
– Nie czuję tych więzów tak jak ona. Zbyt wiele czasu minęło. Nie wiem faktycznie, na czym polega 

nasz związek. Dobrze mi, ale nie wydaje mi się, aby to było moje miejsce. Od niej pochodzi jedna 
wiadomość: “Dla większości bycie człowiekiem, to droga do doświadczenia. Dla ciebie bycie 
człowiekiem, to sposób na opuszczenie doświadczenia." 

Po zakończeniu wszystkich regresji nasza grupa spotkała się, aby przedyskutować swoje 

postrzeżenia. Dla tych osób, które doznały hipnotycznych wspomnień, to doświadczenie 
bezsprzecznie dało efekt transformacyjny. Przywołane wspomnienia pomogły nam spojrzeć na 
kontakty z perspektywy i otworzyły zupełnie nowe drzwi, poprzez które mogą wyjść na poszukiwania. 
Podejrzewamy, że hipnotyczne sondowanie także poprzestawia blokady w psychice. 

Podczas trwania regresji w innych  pomieszczeniach i przed omówieniem przez nas wyników 

background image

niektórych z nich, postanowiliśmy przeprowadzić więcej eksperymentów. Jak Sasha proponowała, 
spróbowaliśmy niektórych alternatywnych metod otrzymywania informacji o kontakcie. Chociaż nie 
moglibyśmy polegać na tych wynikach jako na jedynym źródle informacji, poniżej przedstawiamy 
nasze odkrycia. 

George przyniósł ze sobą wahadełko, które pomogło nam w wyborze terenu pod Cave Creek. 

Podczas gdy jedna z naszych grup nadal przechodziła regresję, kilkoro z nas usiadło w kręgu i 
zadawało pytania wahadełku. Wahadełko może jedynie odpowiadać “tak" lub “nie", ale może także 
zaznaczać siłę odpowiedzi. Oto wyniki: 

1. Czy przy kręgu zeszłej nocy był obecny statek kosmiczny? Tak. 
1. Czy wylądował? Tak. 
3. Czy mieliśmy kontakt fizyczny zeszłej nocy. Tak. 
4. Z więcej niż jedną grupą? Tak. 
5. Czy one pracowały razem? Nie. 
6. Czy będziemy gotowi na fizyczny kontakt jako grupa i będziemy świadomie go pamiętać jeszcze 

przez rok? Mocne tak. 

7. Przez sześć miesięcy? Mocne tak. 
8. Przez trzy miesiące? Nie. 
9. Czy podróżujący statkiem, który wylądował, wysiedli? Nie. 
10. Czy statek wydawał jakieś dźwięki? Tak. 
11. Czy ten statek pochodził z Plejad? Tak. 
12. Czy Sasha była na tym statku? Mocne tak. 
13. Czy Bashar był na tym statku? Mocne nie. 
14. Czy istniała możliwość, że oni pokazaliby się nam? Nie. 
15. Czy pozostały jakieś ślady lądowania? Nie. 
Ciekawe w tej sesji z wahadełkiem było to, że ponieważ Kenn nadal znajdował się w stanie 

regresji, z pewnością nie miał pojęcia o wynikach testu. Kiedy wyszedł z sesji (odzyskawszy nieco 
stłumionych wspomnień o doświadczeniu z zeszłej nocy), potwierdził kilka kluczowych punktów, które 
odsłoniło wahadełko. Było to zgrabne potwierdzenie, które po prostu przysporzyło emocji całemu 
doświadczeniu. 

*     *     *  

Na zakończenie naszego badawczego weekendu zebraliśmy się na podwórku, by odebrać od 

Sashy ostateczny komentarz. Sasha dała także grupie okazję omówienia swoich doświadczeń 
podczas regresji. 

Sasha: Witam. Chcielibyśmy pomówić z wami o ogólnym sensie tego, czego doświadczyliście. To 

całe doświadczenie przede wszystkim było przeznaczone dla każdego z was z osobna. Wewnątrz 
waszego indywidualnego doświadczenia kryje się znaczenie dla was. Można dużo się dowiedzieć o 
sobie patrząc na to, czego doświadczyliście lub nie doświadczyliście. Warn zostawimy odnalezienie 
znaczenia we własnych doświadczeniach. 

Powtarzając to, co powiedziano wczoraj, każdy z was przedstawia część zbiorowej świadomości. 

To, czego doświadczyliście, lub nie, oraz emocje z tym związane, są miniaturową wersją tego, co 
zbiorowa świadomość poczuje podczas dowolnego typu zbiorowego programu kontaktu. 

Każdy z was spełnił jakąś rolę. Każdy z was doznał wyjątkowego doświadczenia. Zdziwilibyśmy się 

bardzo, gdyby wasze doświadczenia były wszystkie takie same, ponieważ kontakt sam w sobie jest 
wyjątkowy dla każdego osobnika. Zawsze jest odbiciem tego, kim jesteś w środku. Fakt, że każdy z 
was miał inne doświadczenia, a jednocześnie pojawił tam się wspólny element, jest słuszny ze 
względu na to, co się rzeczywiście dzieje na głębszym poziomie. Każdy z was, będąc samym sobą, 
będzie automatycznie generować indywidualne doświadczenia. Lecz jako całość (przyglądając się 
temu z lotu ptaka) zachodzicie na siebie. Wszyscy razem tworzycie jeden, kompletny gobelin. 

Z naszego punktu widzenia, gdy przyglądaliśmy się waszemu doświadczeniu zeszłej nocy, 

zajęliście się tworzeniem środowiska, które chcieliście stworzyć. Obserwowaliśmy pola waszej energii, 

background image

podczas gdy robiliście kręgi. Najbardziej ekscytujące jest to, że kiedy wykonywaliście te kręgi, przez 
większość czasu byliście bardzo skupieni. Dobrze się bawiliście. Uruchamialiście dziecięcą energię 
wewnątrz siebie, co jest tak niezwykle ważne, by pomóc wam zacząć kłaść fundamenty pod kontakt. 
Bez tego fundamentu prawdziwe doświadczenie kontaktu nie może zostać stworzone. My bardzo 
różnimy się od was. Nasza rzeczywistość jest bardzo dziecięca. Dlatego musicie wejść do swego 
wnętrza, by odnaleźć dziecko w was i jest to także jeden z obszarów wspólnego gruntu między nami –
ta dziecięca energia. 

Inna rzecz, jaką wykonaliście w trakcie doświadczenia z kręgami, to porozumienie na poziomie 

niewerbalnym. Ów poziom jest także początkiem kreacji wspólnego gruntu. Oczywiście nie mówimy 
waszym językiem. Nawet gdybyśmy znali angielski, nie jest to nasz język rodzimy i nasze 
postrzeżenia nie objawiają się w tym języku. Wy nie mówicie naszym językiem. Musi zatem istnieć 
jakiś  środkowy punkt, na którym możemy się komunikować. Cała idea symbolicznego 
porozumiewania się, obojętnie czy przez symbole czy piktogramy, oznacza coś bardzo głębokiego 
wewnątrz świadomości. 

Istnieje coś jeszcze, co chcielibyśmy omówić. Jest to niezmiernie ważne. Chcieliśmy powiedzieć 

wam to po doznaniu przez was doświadczenia. 

Kiedy inteligentne istoty pragną nawiązać kontakt, znaczy to, że uważają siebie i tę drugą stronę za 

istoty rozumne. Kiedy pragną rozpiąć most, pojawia się jedno charakterystyczne zachowanie 
oznaczające rozumność. Jest to mimika. Szympansy przedrzeźniają ludzi. Jest to ich próba rozpięcia 
mostu. Podczas porozumiewania się z delfinami zauważa się naśladownictwo. Także kiedy ludzie 
chcą porozumieć się z gorylami w lesie, często naśladują zachowanie goryli. Jest to bardzo ważny 
pierwszy krok w zbliżeniu się do innego gatunku. Wykonując kręgi, naśladowaliście zachowanie ET. 
Nie dlatego, że wasza grupa jest jedyną, która o tym pomyślała, ale ci z was na całym świecie, którzy 
pomyśleli o tym i zaczęli to robić, wysyłają jedną z najpotężniejszych wiadomości, jakie wysłaliście do 
ET. Przez wasze naśladownictwo przede wszystkim rozpoznajecie rozumność tych, którzy was 
odwiedzają. I w końcu, próbujecie spotkać się, przez mówienie jedynym świadomym językiem, który 
ci, z kim staracie się skontaktować, zrozumieją. 

To doświadczenie naśladownictwa z waszej strony to pierwsza silna wskazówka, że wy jako 

gatunek budzicie się do swej rozumności i zaczynacie sięgać do kontaktu z innymi gatunkami. 
Doceńcie siłę tego. Im więcej podobnych rzeczy czynicie na Ziemi – obojętnie czy przez naśladowanie 
kręgów w zbożu, wykonywanie modeli UFO i latanie nimi lub jakiekolwiek inne zachowanie, które 
zaobserwowaliście u ET lub UFO – otwieracie drzwi, które poprzednio były zamknięte. 

Kiedy ET zobaczą, że naśladujecie ich, podadzą wam bardziej złożone rzeczy do naśladowania. 

Wówczas zaczniecie naśladować te bardziej złożone rzeczy. Powstanie wspólny język. Stworzy się 
nowy wspólny grunt. Cały proces otwarcia na kontakt będzie w rzeczywistości o wiele bardziej 
otwarty. 

To kamień milowy w historii ludzkości, przynajmniej z naszego punktu widzenia. To znak dla nas, 

że wstajecie z łóżka, przecieracie oczy i zaczynacie widzieć nie tylko siebie, ale inną rzeczywistość, z 
którą pragniecie współreagować. Gratulacje. 

Keith, czy masz do tego jakiś komentarz? 
#Tak. Istnieje zasada, którą, możemy zastosować do tego wszystkiego. Kiedy mamy do czynienia

z  ET, mamy do czynienia z samymi sobą. Jeżeli naśladujemy ET, w pewnym sensie naśladujemy 
samych siebie lub naszą wewnętrzną cześć. Te symbole są próbą komunikowania się innymi 
odseparowanymi aspektami nas, jak również z ET. Nie twierdzę jednak, ze ET są całkowicie naszą 
kreacją bez własnej rzeczywistości.#
 

Tym, którzy czytają tę książkę, proponujemy dalsze naśladownictwo. Jeżeli chcecie, możecie robić 

kręgi w zbożu w sypialni przy użyciu kryształów. Dla przykładu, możecie narysować własne symbole i 
powiesić na lustrze, abyście je często widzieli. Możecie też zbudować kręgi w zbożu na własnym 
podwórku. Możecie też odnaleźć inne zachowania ET, które chcielibyście naśladować – za wyjątkiem 
porwań! Naśladownictwo was przyciąga. 

Wykorzystajcie własną kreatywność i wyobraźnię. Zobaczcie, co wam wyjdzie, by zacząć 

naśladownictwo tego zachowania, w którym postrzegacie ET. Zobaczycie ciekawe rezultaty. 

#W Anglii są już tacy, którzy budują wiosnę kręgi w zbożu, wyglądające zupełnie tak jak te 

pojawiające się na polach. Czy o tym właśnie mówicie?# 

Tak jest. Obojętnie, czy oni są tego świadomi w pełni, czy działa to tylko w podświadomości, jest to 

background image

ich próba naśladownictwa, by zbudować most nad dzielącą nas zatoką. 

Do naśladownictwa dochodzi całkiem naturalnie, gdy dwa gatunki konfrontują się. Jeżeli jest dwoje 

ludzi, mówiących różnymi językami, i zostają wyrzuceni na bezludną wyspę, użyją mimiki, by 
zbudować wspólne słownictwo i móc porozumiewać się. 

#Ostatniej nocy widziałem czerwone pasmo na zachodzie, które poruszało się bardzo szybko. Czy 

widziałem wtedy statek?# 

Tak. Według nas był to statek Zeta Reticuli. 
#Czy oni chcieli być zauważeni?# 
Tak. Gdyby nie chcieli, aby ich widziano, nie byliby widziani. W pewnym sensie odpowiedzieli na 

wasze pragnienie ujrzenia ich. 

#Co skłoniło Zeta, którzy byli na wschodnim wzgórzu, do nawiązania takiego rodzaju kontaktu, w 

przeciwieństwie do bardziej fizycznego? Bardzo wyraźnie ich wyczuwałem, chociaż nie widziałem 
ich.#
 

Przede wszystkim ET, którzy uczestniczyli w eksperymencie ostatniej nocy, przeprowadzali własne 

doświadczenie. Ten eksperyment, z naszego punktu widzenia, miał wam dać okazję ujrzeć, jak 
bardzo jesteście otwarci. Tak więc, w pewnym sensie, byliśmy dla was tłem dla sprawdzenia waszych 
zdolności postrzegania. Naszym celem nie było porywać was zeszłej nocy! Zeta, wiedząc o tym, 
pozwolili sobie na uczestnictwo w tym eksperymencie w pewnych granicach. Nie było im to 
narzucone. Poznali, że wasze zdolności percepcyjne mogą przysłużyć się ich interakcjom z wami. 

#Słyszałem też jakieś ruchy w krzakach. Co to było?# 
Wiemy o dwóch rzeczach. Były tam jakieś zwierzęta. Poza tym, słyszałeś testy na sprawdzenie 

waszych zdolności postrzegawczych. Tak, część tych hałasów wytwarzali wasi pozaziemscy 
przyjaciele. 

#Wytwarzanie ich nie musi oznaczać ich obecności tam.# 
Część tych hałasów wywołała fizyczna obecność ET, niektóre z nich były częścią testów na 

postrzeganie. 

#Gdzie byłaś podczas trwania?# 
Wiedzieliśmy,  że zadacie to pytanie! W kilku miejscach. Byłam na plejadiańskim statku, który 

znajdował się w pobliżu. Byłam na statku, który wylądował. A w pewnym momencie znalazłam się na 
statku Związku, który również był blisko. Jednak nie chodziłam po waszej ziemi. 

#Skoro wylądowałaś statkiem, czy był w tym jakiś cel? Czy może chciałaś sprawdzić, czy my was 

postrzegamy?# 

Raczej nie po to, by sprawdzić, czy nas widzicie, ponieważ według naszych szacunków, nie 

będziecie nas widzieć świadomie. Celem tego było raczej to, abyście odczuli bliskość energii naszego 
statku. Im bliżej docieramy do Ziemi (tak jak w lądowaniu), tym bardziej utrwala się wśród was idea 
naszej obecności. Symbolicznie, dlatego właśnie pozwoliliśmy na lądowanie tego statku. Poza tym, 
znajdujące się tam statki miały respekt, by nie zbliżać się za bardzo. Gdyby zbyt wiele statków 
nadleciało zbyt blisko, wasze możliwości postrzegania szybko by się przeładowały. 

#Sasha, kiedy skończyłem dzisiaj moją. regresję, rzeczywiście poczułem ulgę. Czułem się otwarty 

na nowe informacje. Czy możesz powiedzieć coś na ten temat?# 

W doświadczeniu, które wszyscy z was (bez wyjątku) przeżyli w tym tygodniu, pozwoliliście sobie 

skonfrontować niektóre z przeszkód – przede wszystkim, wasze oczekiwania i obawy. Konfrontując je 
wewnętrznie, przemyślawszy je w nocy, a potem poddawszy się regresji, pozwoliliście uwolnić część 
energii, jaką trzymaliście w odniesieniu do tych przeszkód, a która narzucała wam wolne tempo. Ulga, 
jaką poczuliście była prawdziwa. Znaczenie tej ulgi nie polegało na faktycznych wspomnieniach z 
przebudzenia, ale raczej samo uwolnienie było potężne. 

W rozdziale 8 pod tytułem “Uwalnianie napięcia" mówiliśmy o tym, jak ważnym jest, aby ta surowa 

energia, którą więzicie w sobie, została uwolniona. To stymuluje integrację wewnątrz waszej 
świadomości, która poprowadzi zniesienie barier i w zamian pozwoli wam na wyraźniejsze i pełniejsze 
postrzeganie, jak również na utrzymanie lepszej pamięci tego doświadczenia. 

Nikt z was, kto uczestniczył w tym projekcie badawczym, nie będzie już tą samą osobą. Możecie 

zauważyć różnice, lub nie. Może kiedy odwrócicie się na ulicy, to zauważycie. Jednak każdy z was 

background image

zmienił się zdecydowanie w ten weekend. Ta zmiana wpłynie na każdego z was indywidualnie, lecz 
wpłynie także na zbiorową świadomość. Zanim ta książka zostanie opublikowana, wielu z was podzieli 
się doświadczeniami z przyjaciółmi. To rozejdzie się po zbiorowej świadomości. Drzwi, które 
otworzyliście jako indywidualne osoby tutaj, wywrą efekt w zbiorowej świadomości. 

Chcielibyśmy podziękować wam za udział. Bowiem każdy z was musiał skonfrontować część 

siebie po to, by w tym uczestniczyć. To zdecydowanie musi was zmienić. 

#Po doświadczeniu zeszłego wieczoru czułem się fizycznie wyczerpany. Nie wykonywałem 

niczego szczególnie męczącego. Czy to dlatego, że przebywałem w pobliżu dwóch gości?# 

Każda osoba tłumaczy energię, na którą jest wystawiona, w odmienny sposób. Powiedzmy, przede 

wszystkim,  że wasz system przekonań przeszedł porządny trening. Twoje ciało przetłumaczyło ten 
trening w taki sposób, abyś pamiętał, że w ogóle do tego kontaktu doszło. To jeden aspekt. Innym jest 
wasza bliskość wobec napotkanych energii, co przyspieszyło cię na poziomie komórkowym tak, że 
twoje ciało zostało pchnięte do wypuszczenia energii i toksyn w szybszym tempie niż zazwyczaj. 

#Czy idea lądującego statku ma jakiś związek ze wznoszeniem się?# 
Absolutnie. Nasza definicja wzniesienia się to integracja. Wzniesienie się jest integracją. 

Wzniesienie się to ruch fizycznej orientacji ego “w górę" do większej części siebie – waszego 
wyższego Ja. To jest wzniesienie się – stanie się jednym ze swoim wyższym Ja. 

Jak już mówiliśmy, cały proces integracji jest mocno związany z przygotowaniem na kontakt. 

Dzieje się tak, ponieważ w trakcie, integracji następuje zniesienie podziałów  świadomości i stajecie 
Się bardziej swoim większym Ja. Cała idea wzniesienia – czyli integracji – jest procesem, którego 
naturalnym produktem ubocznym może być otwarcie się na kontakt. 

W większym sensie, dla was wszystkich, napotkanie statku, który wylądował i przeżycie 

doświadczenia w jak najlepszy sposób, będzie wymagało spójności z wyższym Ja. Fizyczne i wyraźne 
ujrzenie statku, bez żadnego filtrowania percepcji, nie musi zostać utrzymane w świadomości, jeżeli 
nie osiągniecie tej spójności. 

Są jednak wyjątki. Mówimy to w sensie ogólnym. 
#Innymi słowy, czy wejście na statek jest ekwiwalentem procesu wzniesienia się?# 
Tak! Tak! Tak! Ponieważ bardzo często istoty, które spotykacie (obojętnie, czy w stanie 

wewnętrznym, czy fizycznym), są albo waszymi przyszłymi wcieleniami lub też ich energia 
przedstawia przyszłość waszego gatunku. Po to, by połączyć się ze swoim przyszłym wcieleniem, 
będziecie musieli wpierw skonfrontować swoje wyższe Ja, co następnie podniesie wasze wibracje, 
abyście mogli dotrzeć do wspólnego gruntu, gdzie spotkacie przyszłe wcielenie. Tak więc [świadome] 
wejście na statek, który wylądował, może równać się procesowi wzniesienia, ponieważ musicie dostać 
się na wyższy poziom, by temu sprostać. 

#Używaliśmy wahadełka. Jakie macie odczucia co do naszych rezultatów? Czy używamy tego, by 

otrzymać konkretne odpowiedzi, czy aby dostać się do informacji wewnątrz nas samych?# 

Odpowiedzi podane wam przez wahadełko, chociaż mogą być prawdziwe, ważniejszą rolę 

odgrywają przy otwieraniu drzwi do was samych. Przede wszystkim myślcie o roli otrzymanych 
odpowiedzi w kierowaniu was w stronę, w którą chcecie się udać. W retrospektywie spojrzycie wstecz 
i zobaczycie, czy te odpowiedzi są prawdziwe. Jednak nigdy nie może być prawdziwych odpowiedzi 
co do przyszłości. Wszyscy o tym wiecie. Wahadełka i inne narzędzia wizjonerskie odczytują 
najbardziej prawdopodobne przepływy energii. 

#Czego doświadcza ET, kiedy kontaktuje się z ludźmi?# 
Wcześniej już mówiliśmy,  że kiedy wchodzimy w waszą rzeczywistość w naszych statkach, 

sprawia to wrażenie wielkiego żaglowca sunącego we mgle. Jeżeli napotkamy świadomego osobnika 
lub grupę, mgła jakby pierzcha i widzimy pod sobą  światło. To światło reprezentuje dla nas 
świadomych osobników wchodzących na wspólny grunt równości z ET. Kiedy was widzimy, staje się 
dla nas jasnym, że nasz nurt będzie reagował z wami i wtedy nawiązujemy kontakt. 

#Co czuje ET?# 
Ogromne podniecenie tym, że, w pewnym sensie, jakaś grupa przebudziła się. W tym 

przebudzeniu pojawia się dla nas okno na kontakt. 

#Jak ET dzielą się tym podnieceniem między sobą? Czy mówicie o tym, czy wykonujecie gesty?# 

background image

Głównie porozumiewamy się telepatycznie. Będziemy dzielić się tą ekscytacją w sposób bardziej 

energetyczny niż werbalny. Istnieje po prostu pewna grupowa wiedza. 

To różni się bardzo od tego, do czego jesteście przyzwyczajeni w waszej rzeczywistości. Nasze 

zespoły, szkolone w tym rodzaju spotkań, mogą reagować bardzo szybko na wasze chwilowe 
przebudzenie. 

Pozwólcie, że jeszcze raz przedstawię wam przypadek Janice. Janice siedziała w swoim biurze i 

Plejadianka złożyła jej wizytę. Opisałam wam moment za momentem, co Janice czuła. Teraz spróbuję 
opisać wam, co odczuwała moja koleżanka z Plejad. 

Kiedy moja koleżanka zmaterializowała się w pobliżu, nastąpiła chwilowa dezorientacja ze względu 

na gęstość waszej rzeczywistości. Uczymy się także adaptować częstotliwość wibracji, zazwyczaj w 
przeciągu trzech sekund, gdy wchodzimy w wasze środowisko. Tak więc moja koleżanka w ciągu tych 
trzech sekund przystosowała swoją częstotliwość do wygodnego poziomu, na jakim mogła 
współreagować. Nie możemy symulować  ściśle waszej częstotliwości, ponieważ nie jest ona 
kompatybilna z naszą strukturą rzeczywistości. Jesteśmy więc nieco bardziej przyspieszeni, ale nadal 
łączymy się z waszą rzeczywistością. 

Plejadianka następnie weszła w percepcyjną arenę Janice. Gdy tylko Janice postrzegła ET, 

nastąpiło chwilowe zakłócenie. Stało się tak, ponieważ gdy tylko Janice skierowała uwagę na 
Plejadiankę, ET znalazła się jakby w polu działania magnesu, który przy braku kontroli mógłby ją 
jeszcze bardziej wciągnąć w waszą fizyczną rzeczywistość. Ta wibracja waszej fizycznej 
rzeczywistości jest dla nas niczym czarna dziura lub studnia grawitacyjna. 

Niektórzy ET w tym momencie uruchamiają urządzenia (jeżeli nie zostali wyszkoleni mentalnie lub 

energetycznie), które służą jako tarcze do przeciwdziałania efektowi grawitacji. 

Zazwyczaj ET, wysyłani z fizycznymi misjami, są dogłębnie wyszkoleni mentalnie i duchowo, by 

izolować swoje wibracje i nie zostać wciągniętymi w intensywne, fizyczne wibracje waszej 
rzeczywistości. Mówię głównie o Plejadianach i innych istotach o podobnych wibracjach. 

Jeżeli na przykład Plejadianin wejdzie w waszą rzeczywistość, a nie przeszedł uprzednio przez 

szkolenie, ani nie ma tarcz, on lub ona doświadczy uczucia klaustrofobii spotęgowanego przez ból 
głowy. Jest to uczucie, którego często doświadczają ludzie, zanim zemdleją. Ich percepcja 
najwyraźniej zawodzi. Jest to bardzo podobne do tego, czego doświadcza ET. Nic takiego nie 
przydarzyło się nam w najnowszej historii. Wyciągamy wnioski z przeszłych doświadczeń naszej rasy. 
Jeżeli Plejadianin znajdzie się w punkcie krytycznym utraty kontaktu ze swoją oryginalną 
rzeczywistością, człowiek wówczas posłuży jako punkt centralny dla ET. Człowiek automatycznie 
podniesie częstotliwość wibracji w odpowiedzi na wejście ET w kryzys. To podtrzyma homeostazę. 
We wszechświecie zawsze istnieje balans. W każdej chwili, kiedy spotykacie się z kimś, zawsze 
kompensujecie i utrzymujecie równowagę. 

#O czym rozmawiają ET przed i po kontakcie?# 
Po takim doświadczeniu, wszystkie nasze wspomnienia są skatalogowane na holograficznej 

matrycy. Nie jest to kwestia opowiedzenia przez nas historii. Wykorzystując naszą technologię, 
wybieramy po prostu jeden moment w czasie i kładziemy ręce na panelu. W tym właśnie momencie 
moje całe doświadczenie zostaje przetransmitowane holograficznie w coś, co wy nazwalibyście 
komputerem. Tak właśnie doświadczenie zostaje zmagazynowane. Ktokolwiek chciałby jego 
doświadczyć, może je przywołać. 

#Czy przekazujecie to doświadczenie waszym przyjaciołom?# 
W zasadzie nie. Nie ma potrzeby. Ludzie, którzy są na statku automatycznie, w jednej chwili, mają 

dostęp do tego doświadczenia. Jeżeli mamy o nim rozmawiać (werbalnie lub telepatycznie), wpierw 
oni odbierają holograficzną informację. 

#Nie ma zatem powodu podejmowania dialogu, tak jak my to rozumiemy. Oni albo o nim wiedzą, 

kiedy zachodzi, albo mają do niego dostęp później.# 

Racja. W holograficznym obrazie zakodowane są moje własne myśli, uczucia i doświadczenia, do 

których oni mają dostęp, tak jak do całej matrycy. Nie muszę osobiście przekazywać mojego 
doświadczenia. 

#Tak więc, wy ET, nie macie za dużo okazji do rozmów, prawda?# 
Tak jest. 

background image

#Dla nas wszystkich takie relacje międzyludzkie byłyby raczej szokujące. Dla nas byłoby to niczym 

bezkresna pustka.# 

Racja. Nawet podczas waszych obecnych kontaktów wielu z was przypomina sobie, że było 

dotykanych lub oglądanych przez ET i że przekazywano wam myśli. To, w pewnym sensie jest 
sposób, w jaki wasze umysły interpretują to doświadczenie. Jest to o wiele bardziej płynne, 
jednoczesne doświadczenie. 

#.To rzeczywiście rzuca nowe światło na to, jakie są stosunki między wami. Różnica między nami 

wynosi 180 stopni. Występują trudności w doświadczeniu kontaktu. Nasze stosunki sugerują, ze musi 
istnieć przepływ w obie strony.#
 

Tak. Taka jest natura rzeczywistości spolaryzowanej w trzeciej gęstości. Tam i z powrotem. 

Jednakże, wszystkie nasze “rozmowy" zachodzą jednocześnie. Nie ma w nich “tam i z powrotem". 
Większość z was doznała chwilowych przebłysków tego rodzaju porozumiewania się. 

#Zatem nie możemy zapoczątkować kontaktu przez wysłanie informacji i następnie czekanie na 

odpowiedź. Inicjacja jest jednoczesna.# 

Nie możecie tego zapoczątkować, jeżeli my nie postanowimy zagrać z wami w grę polaryzacji 

obustronnej. 

#Tak więc prawdziwy kontakt jest symultanicznym, spontanicznym pojawieniem się dwóch lub 

więcej stron.# 

Tak! To prawdziwa natura waszego wszechświata. Żyjecie w holograficznym wszechświecie, nie w 

linearnym. To jednak jest konieczna gra. Kiedy inicjujecie kontakt, musicie grać w grę “w tę i z 
powrotem", ponieważ ta gra faktycznie pozwala wam dotrzeć do punktu symultaniczności. 

#Czy niektóre grupy ET obecnie unikają ludzi?# 
Wiele grup odwiedzających waszą planetę widzi, że jest wiele grup ET zaangażowanych w 

formalny kontakt. Uniwersalny protokół często dyktuje, że kiedy do tego dochodzi, chociaż odwiedziny 
i eksploracje są dozwolone, zazwyczaj równoległe programy kontaktu nie są wskazane. Zazwyczaj. 

#Jednak wnioskuję, ze istnieją inne grupy, mogące być lub nie częścią Związku, które w pewnym 

małym stopniu są aktywne.# 

Racja. 
#Czuję, ze w ten weekend wystąpiła możliwość kształtowania. Każdy miał prawdziwe, rzeczywiste 

doświadczenie, ale nie w strukturze, do której jestem przyzwyczajony.# 

Tak i tak jest dobrze, ponieważ całe doświadczenie kontaktu nie jest strukturą, do której jesteście 

przyzwyczajeni. Nie jest to też struktura, której się spodziewaliście. Nie będzie przystawać do tego, jak 
wy ją sobie wyobrażaliście. 

W tym momencie chcielibyśmy wam wszystkim podziękować za udział. Pragniemy położyć nacisk 

jeszcze raz na to, że dzięki tym doświadczeniom pomagacie wybrukować drogę do kontaktu i ku 
ewolucji świadomości, na co wielu z was czeka. Chociaż jeszcze nie widzicie, że wasze poczynania 
doprowadzą do kontaktu, po prostu zaufajcie waszej wewnętrznej wiedzy i uczuciom co do tego, co 
pokieruje was ku stałemu przebudzeniu. 

Wszystko, co robicie, by zlikwidować podziały  świadomości i dorosnąć jako indywidualna i 

duchowa istota, pomoże wam w przygotowaniu na kontakt. Ta metamorfoza świadomości już się 
zaczęła. Po prostu otworzycie oczy i ujrzycie ją. Dziękujemy za wasze pionierstwo. Spotkamy się 
znowu... prawdopodobnie, kiedy zupełnie nie będziecie się spodziewać. 

*     *     *  

Informacje przedstawione przez Sashę, Bashara i Germane'a w tej książce, w połączeniu z 

naszym projektem, potwierdziły kilka kluczowych myśli: 

1. Ludzie doświadczają pozaziemskich i pozawymiarowych kontaktów i to od dawna. 
2. Ludzki umysł dzieli i tłumi te doświadczenia po to, by dostarczać nam uporządkowanej 

rzeczywistości. 

3. Na innych poziomach ludzkiej świadomości odbywa się ciągłe przetwarzanie naszych 

doświadczeń z kontaktu i tylko kwestią czasu jest, aż zrozumienie tej większej rzeczywistości 
wydostanie się na powierzchnię. 

background image

4. Ludzkość przygotowuje się do skoku w ewolucji, co będzie zaaranżowane przez zmianę w 

naszym postrzeganiu rzeczywistości. Nasze percepcje zmienią się, gdy pozwolimy naszej 
świadomości na większą elastyczność. By to uczynić, musimy chcieć zgłębić nieznane. 

5. Kiedy już nasze wewnętrzne bariery przetransformują się i nasze ego nie będzie już obawiać się 

kontaktu z nieznanym, transformacja ludzkości czeka na horyzoncie. 

6. I ostatecznie, gdy zbliżymy się do horyzontu, zobaczymy istoty, niektóre podobne do nas, 

czekające na nasze przybycie z otwartymi ramionami. W końcu spotkamy się na wspólnym gruncie. 

Teraz od ciebie zależy, czytelniku, decyzja co do podjęcia następnych kroków. Wybieraj mądrze. 

Jeżeli pragniesz otwartego kontaktu z istotami pozaziemskimi, oznacza to, że musisz wpierw chcieć 
wejść do środka i otworzyć kontakt z wszelkimi aspektami samego siebie. Bowiem tylko poprzez 
poznanie siebie możesz prawdziwie poznać kogoś innego. I jedynie przez zaakceptowanie siebie 
możesz zaakceptować kogoś innego w pełni we własnej rzeczywistości. Wtedy rzeczywistość sama 
zmieni się. 

Jeżeli jesteś gotowy na uczestnictwo w następnym kroku ludzkiej ewolucji, zacznij teraz. Bowiem w 

tej najważniejszej erze w ludzkiej historii, nie możesz czekać, aż kto inny poprowadzi. Wejdź teraz na 
ciemną i pustą pustynię i zaufaj swemu przeznaczeniu. Pamiętaj, nad tobą rozpościera się baldachim 
gwiazd. Nie jesteś sam. 

 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści / Dalej

EPILOG 

Sasha: W niniejszej książce przedstawiliśmy sporo informacji o ludzkiej świadomości i o tym, jak ta 

świadomość reaguje na kontakt. Do pewnego stopnia pokazaliśmy wam także, jak my jako ET, 
postrzegamy kontakt w szerokim sensie. 

Zaproponowaliśmy wam ponadto rozmaite rzeczy przyspieszające wasz osobisty rozwój, które 

mogą pomóc wam integrować i transformować siebie jako indywidualne osoby, co dalej prowadzi do 
transformacji waszego społeczeństwa. 

Jednak jest jeszcze jedno, na co chcielibyśmy położyć nacisk. Prawdopodobnie jedną z 

najważniejszych rzeczy w waszym świecie, którą możecie zrobić – nie tylko, aby przygotować się na 
kontakt, lecz także, by przygotować wasz świat – jest podjęcie działania. 

Wielu z was czekało,  łamało ręce i wypatrywało dnia, kiedy wasz rząd w końcu pęknie i odsłoni 

informacje ukrywane od dziesięcioleci. Ten dzień nie nadejdzie tak, jak sobie wyobrażacie. Będzie to 
możliwe, jeżeli wy jako naród i poszczególni osobnicy doprowadzicie do niego. 

Oczywiście nasuwa się pytanie: “Jak ja jako osobnik mam doprowadzić do tak decydującego 

momentu?" Ważnym niezmiernie dla was jest rozpoczęcie działania, jak byśmy już istnieli. Zacznijcie 
zmieniać swój język i sposób myślenia oraz to, co robicie, po to, by wykazać waszą pewność co do 
naszego istnienia. Ze względu na tę wiedzę pozwólcie, by działania zaczęły odbijać się w stronę 
waszego  świata, by zlikwidować dotychczasową bierność. Działajcie pewni naszego istnienia. 
Działajcie jako jeden naród. 

Kiedy pozwolicie, by ta wiedza przełożyła się na czyny, pomożecie w przetworzeniu paradygmatu 

myślenia od jednego “Niezidentyfikowanego Obiektu Latającego" do drugiego statku pozaziemskiego i 
jego załogi. Nie pozwólcie sobie na dłuższe odzwierciedlanie niepewności. Pamiętając o naszym 
istnieniu, zacznijcie działać, jakbyśmy już byli wśród was. Zachowując się w ten sposób, wprowadzicie 
nas dalej i mocniej w waszą rzeczywistość. 

Niepotrzebne są wam rządy do potwierdzenia naszego istnienia. W pewnym sensie, wasz rząd 

potrzebuje was do potwierdzenia naszego istnienia. Albowiem tylko wy, Ludzie, waszymi działaniami i 
tym, co demonstrujecie w waszym świecie, poprzecie wasze rządy i religijne struktury. Wtedy zaczną 
one uznawać naszą obecność i adaptować się do niej. Zawsze słyszycie,  że wy, Naród, jesteście 
rządem. Gdzieś po drodze pozwoliliście rządowi ustanawiać rzeczywistość dla was. Jednak 
pamiętajcie, są to struktury, które wy stworzyliście. Dlatego to wy musicie je zmienić. 

Pozwólcie sobie na działanie z poczuciem pewności, śmiało stawajcie się symbolami transformacji. 

Bądźcie siłą łagodzącą te sztywne struktury waszego świata, żeby ze spokojem otworzyły się na te 
informacje. Oni na was patrzą! Otworzą się, uwolnią informacje i zajmą się tym, kiedy wy pozwolicie 
sobie na przejęcie władzy. Do tej pory nie mieliście na to ochoty. 

W waszej zbiorowej świadomości wyczuwamy narastający niepokój. Wszyscy zaczęliście 

rozumieć,  że dotarliście do krytycznego punktu w waszej historii. Na waszym świecie jest tyle 
problemów ekologicznych, ekonomicznych i demograficznych. Skoro zaczynacie rozumieć i 
rozpoznawać te trudności i wyzwania, musicie także zachować równowagę wobec tajemnic i obaw, 
które skrywaliście w środku. Całe zjawisko pozaziemskie jest jednym z takich sekretów. To puszka 
Pandory, której nie chcieliście otworzyć. Cóż, przyszła na to pora. 

Nikt nie poprowadzi was do prawdy. Wy musicie być tymi, którzy prowadzą. Wy, i tylko wy, 

bierzecie za to odpowiedzialność. Proszę, pamiętajcie, że macie przy sobie wszystkie narzędzia, by 
tego dokonać. Jednak będzie to wymagać jednej rzeczy: odwagi; odwaga w połączeniu z uporem i 
odrobina cierpliwości pozwoli wam na osiągnięcie tych sukcesów. Musicie teraz stawiać jedną nogę 
za drugą. Nawet małymi krokami, ale przyjcie naprzód. Zostańcie przewodnikami. Kiedy tego 
dokonacie, wszystkie inne aspekty waszej rzeczywistości podążą za wami. 

Siła zmiany leży w was. Siła poprowadzenia własnej ewolucji leży w was. Czy jesteście gotowi 

sięgnąć gwiazd? 

Kiedy wyciągacie ręce, a wasze oczy szukają nas na niebie, jesteśmy tam. Już czas stworzyć 

waszą przyszłość przez otwarcie oczu, umysłów i serc. Teraz. Czekamy na wasze przybycie. 

background image

 

 

background image

 

Wstecz / Spis treści

PODZIĘKOWANIA 

Dziękujemy następującym osobom za ich pomoc i udział w stworzeniu książki  Przygotowani na 

kontakt: 

Irene Chen (edycja okładki) 

Larry Frank 

Melissa Higgins 

Bobbie Nolte 

Ray Maurer 

Margaret Pinyan (redakcja) 

dr Leo Sprinkle 

0'Ryin Swanson & Light Technology 

Dennis Yanderwist 

Corey Wolfe (projekt okładki) 

dr Mark B. Woodhouse  

Pragniemy także podziękować naszej grupie badawczej, która pozwoliła czytelnikom poznać ich 

osobiste 

doświadczenia:

Chris Deeter, Kenn Edmondson, Larry Frank, George Kruse, Wayne Peterson, Louis Railer, Christie 
Wilcox i Irissa Wilcox. 

Nasze najgłębsze podziękowania kierowane są do ciebie, czytelniku, który dopuściłeś te niezwykłe 

doświadczenia do swego życia. Budujesz drogę ku przyszłości dla nas wszystkich. 

MATERIAŁY ŹRÓDŁOWE 

Rozdział 1: Przygotowani na kontakt. Z taśmy #133 Przygotowani na kontakt H, 5.03.1993. 

Nagranie w Berkeley w Kalifornii. Pytania zadawał Keith Pńest i publiczność. 

Rozdział 2: Badanie kontaktu. Nagranie w Scottsdale, w stanie Arizona. Część pierwsza to 

prywatna sesja Larry'ego Franka. Część druga składa się z pytań Keitha Priesta. 14.10.1992. 

Rozdział 3: Sen. Nagranie w Scottsdale, w stanie Arizona. 15.10.1992. Pytania zadawał Keith 

Priest. 

Rozdział 4: Mechanika pierwszego kontaktu – studium pewnego przypadku. Nagranie w 

Scottsdale, w stanie Arizona. 23.12.1992. Pytania zadawał Keith Priest. 

Rozdział 5: Wspólny grunt. Nagranie w Scottsdale, w stanie Arizona. 11.01.1993. Prywatna sesja 

dla Lar-ry'ego Franka z pytaniami Keitha Pńesta. 

Rozdział 6: Nieświadomy opór. Nagranie w Scottsdale, w stanie Arizona. 20.01.1993. Pytania 

zadawał Keith Priest. 

Rozdział 7: Wewnątrz kontaktu. Nagranie w Berkeley, w stanie Kalifornia. 6.03.1993. Fragmenty 

z taśmy #134 Warsztaty kontaktu. Pytania zadawał Keith Priest i publiczność. 

Rozdział 8: Uwalnianie napięcia. Nagranie w Scottsdale, w stanie Arizona. 31.03.1993. Pytania 

zadawał Keith Priest. 

Rozdział 9: Poza świadomość. Nagranie w Phoenix, w stanie Arizona. 6.10.1993. Pytania 

zadawał Keith Priest. 

Rozdział 10: Integracja i transformacja. Nagranie w Las Vegas, w stanie Nevada na 

Międzynarodowym Kongresie UFO w 1993 roku. 1.12.1993. 

Rozdział 11: Odnalezienie prawdy. Nagranie w Scottsdale, w stanie Arizona. 31.03.1993. Pytania 

zadawał Keith Priest. 

Rozdział 12: Projektowanie kontaktu. Nagranie w Phoenix, w stanie Arizona. 18.07.1993. 

Pytania zadawał Larry Frank. 

Rozdział 13: Otwarcie drzwi na kontakt. Nagranie w Phoenix i Cave Creek, w stanie Arizona. 

background image

20.11.1993. Pytania zadawał Keith Priest i grupa badawcza. 

Rozdział 14: Fragmenty układanki. Nagranie w Phoenix, w 

stanie Arizona, 21.11.1993. Pytania zadawala grupa badawcza. 

Epilog: Nagranie na drodze na północ od Kingman, w stanie 

Arizona. 5.12.1993. 

O AUTORACH 

Lyssa Royal, ukończyła psychologię na uniwersytecie i jest 

powszechnie znaną na świecie osobą channelującą, autorką książek i wykładowcą ze Scottsdale w 
Arizonie. Jest także współautorką kilku książek wydanych w kilkunastu krajach, w tym: The Prism of 
Lyra: An Exploration of Human Galactic Heritage 
(USA, Japonia, Niemcy, Polska), (wyd. pol. 
Gwiezdne dziedzictwo; 1998);  Visitors from Within (USA, Niemcy, Polska), (wyd. pol. Przybysze z 
wewnętrznych  światów;
 1998); Future Sex (USA, Australia) oraz The Sedona Vortex Guide-book.
Lyssa Royal współpracuje z czasopismami Connecting Link i The Sedona Joumal of Emergence.
Lyssa prowadzi sesje channelingu i wykłady na całym  świecie, prowadzi wycieczki do uświęconych 
miejsc oraz występuje w radiu i telewizji w Ameryce i na całym świecie. 

W 1979 roku Lyssa wraz z rodziną była  świadkiem pojawienia się UFO, co zapoczątkowało 

niezwykłe zainteresowania zjawiskami natury pozaziemskiej. Po kilku następnych pojawieniach się 
UFO w latach osiemdziesiątych, Lyssa zaczęła poszukiwać odpowiedzi dotyczących związków 
cywilizacji ziemskiej i kosmicznej. Lyssa z uporem pracowała nad swymi umiejętnościami 
channelingowymi, aż zaczęła odbierać informacje, które pomogły tysiącom ludzi na całym świecie w 
poszukiwaniu zrozumienia tajemnicy ET. 

Keith Kriest jest niezależnym badaczem i autorem mieszkającym w Arizonie. Studiował muzykę na 

uniwersytecie stanowym w Michigan, uzyskując dyplom z konstrukcji fortepianu i historycznych 
systemów strojenia. Życiową filozofią Keitha zawsze było pytać – “Dlaczego?" Poprzez swe 
poszukiwania zagłębił się w starożytne języki, studia biblijne, antropologię, historię oraz religie, łącząc 
te studia z astronomią, mitologią i psychologią. Chociaż nigdy nie widział statku pozaziemskiego, jego 
studia udowodniły, że kwestia ET nie tylko dobrze pasuje do tych wszystkich sfer, ale faktycznie jest 
integralnym składnikiem całej układanki, który może te wszystkie elementy połączyć. 

background image