background image

Władimir Antonow

SZTUKA

BYCIA

SZCZ

ĘŚLIWYM

SYSTEM AUTOREGULACJI PSYCHICZNEJ

OPRACOWANIE METODYCZNE

background image

2

Tytuł oryginału:

Искусство

 

быть

 

счастливым

Система

 

психической

 

саморегуляции

(pierwsze wydanie rosyjskie: l984 r.)

Przekład i redakcja

Irina Lewandowska

www.swami-center.org

©Copyright tor the Polish edition
by Wydawnictwo Centrum Autoregulacji Psychicznej,
Gliwice 1990

background image

3

OD WYDAWCY

Praca  niniejsza  stanowi  podr

ęcznik  wprowadzający  w  sztukę

autoregulacji psychicznej.

Proponowany  system  został  opracowany  na  pocz

ątku  lat

osiemdziesi

ątych w Leningradzie przez doktora biologii W. W. Antonowa.

Metoda  ta  zawiera  zarówno  zaadaptowane  zmodyfikowane

sposoby,  wypracowane  w  szkołach  duchowych  Indii,  Chin,  Bułgarii,
Meksyku, Rosji jak i szereg elementów powstałych po raz pierwszy.

Obecnie  istnieje  wielu  zwolenników  tej  oryginalnej  metody  nie

tylko w ZSRR, lecz i w innych krajach 

świata.

Równie

Ŝ w Polsce powstało Centrum Autoregulacji Psychicznej,

Oddajemy  Czytelnikowi  prac

ę,  obejmującą  I  kurs  systemu.

Jeste

śmy przekonani, ze będzie ona pomocna dla tych, którzy są gotowi

i

ść  drogą  samodoskonalenia  w  poszukiwaniu  wewnętrznego  spokoju,

harmonii i rado

ści Ŝycia.

Przygotowuj

ący pierwsze wydanie niniejszej pracy składa tą drogą

serdeczne  podzi

ękowania  wszystkim,  którzy  w  ten  czy  inny  sposób

przyczynili si

ę do jego powstania.

IRINA LEWANDOWSKA

background image

4

WST

Ę

P

“Człowiek człowiekowi przyjacielem, współw

ę

drowcem i bratem”.

Ŝ

 mo

Ŝ

e by

ć

 ponad t

ę

 zasad

ę

?

Jednak

Ŝ

e  społecze

ń

stwo,  mimo  deklaracji  nawet  najszczytniejs-

zych  ideałów,  samo  przez  si

ę

  nie  stanie  si

ę

  idealne.  Wymaga  to

odpowiedniej nauki i pracy.

Harmonijne  stosunki  w  społecze

ń

stwie  zale

Ŝą

  od  umiej

ę

tno

ś

ci

ka

Ŝ

dego  jego  członka  “gaszenia”  w  sobie  emocji  negatywnych,

ust

ę

powania w tych sytuacjach konfliktowych, gdy “zagro

Ŝ

one” s

ą

 jego

prywatne  interesy,  jak  równie

Ŝ

  zdolno

ś

ci  stałego  podtrzymywania  w

sobie i szczodrego darowania innym harmonii i rado

ś

ci 

ś

ycia i Miło

ś

ci.

Aby osi

ą

gn

ąć

 ten cel, trzeba dysponowa

ć

 skutecznymi metodami

samodoskonalenia.  Nikt  nie  mo

Ŝ

e  si

ę

  sta

ć

  doskonałym  bez  własnego

wysiłku i wytrwałej pracy nad sob

ą

.

Na  przykład  sport,  bez  w

ą

tpienia,  daje  ludziom  bardzo  wiele  dla

rozwoju  siły  fizycznej,  zdrowia  i  urody.  Sprzyja  on  równie

Ŝ

  rozwojowi

siły  woli  i  poczucia  wspólnoty.  S

ą

  tak

Ŝ

e  dyscypliny  sportowe,

rozwijaj

ą

ce zdolno

ś

ci  intelektualne.  Turystyka  z  kolei  ma  uczy

ć

  miło

ś

ci

do przyrody. To jednak za mało. Ani jedna dyscyplina sportowa nie jest
specjalnie  ukierunkowana  na  wykształcenie  umiej

ę

tno

ś

ci  harmonijnego

współistnienia  z  innymi  lud

ź

mi.  T

ę

  funkcj

ę

  spełniaj

ą

  ró

Ŝ

ne  systemy

autoregulacji  psychicznej,  w  szczególno

ś

ci  za

ś

  systemy  treningu

autogennego.

Systemy,  o  których  mowa,  maj

ą

  mi

ę

dzy  innymi  t

ę

  ogromn

ą

przewag

ę

  nad  farmakologicznymi  i  psychoterapeutycznymi  metodami

oddziaływania  na  psychik

ę

Ŝ

e  mo

Ŝ

liwo

ść

  ich  zastosowania  istnieje

praktycznie  zawsze.  Nie  trzeba  w  tym  celu  i

ść

  do  apteki  lub  po  porad

ę

do lekarza. Ponadto jedynie i wła

ś

nie samowychowanie, a nie okresowa

ingerencja z zewn

ą

trz jest zdolne ostatecznie ukształtowa

ć

 rzeczywi

ś

cie

harmonijn

ą

 osobowo

ść

.

Systemy 

autoregulacji 

psychicznej 

stwarzaj

ą

 

mo

Ŝ

liwo

ść

nauczenia  si

ę

  samodzielnego  niwelowania  napi

ę

cia  psychicznego,

aktywnego  wpływu  na  swój  nastrój,  prowadz

ą

c  do  wytworzenia  i

podtrzymywania tych lub innych emocji pozytywnych. Z drugiej strony w
trakcie  nauki  dokonuje  si

ę

  znaczny  rozwój  intelektualny  uczestników

zaj

ęć

, który pozwala znacznie lepiej pozna

ć

 zarówno siebie, jak i innych

ludzi.  Opanowanie  tych  metod  daje  mo

Ŝ

liwo

ść

  realnego  niesienia

okre

ś

lonych rodzajów pomocy psychologicznej innym ludziom.

Z  praktyki  wynika, 

Ŝ

e  racjonalne  jest,  aby  w  zaj

ę

ciach  według

proponowanego programu uczestniczyły osoby, które uko

ń

czyły 13 rok

Ŝ

ycia. Grupa uczestników mo

Ŝ

e liczy

ć

 od 20 do 100 i wi

ę

cej osób.

W  naszej  dotychczasowej  działalno

ś

ci  doskonale  sprawdziła  si

ę

metoda  prowadzenia  zaj

ęć

  grupowych  na  sali  gimnastycznej  w

przeciwie

ń

stwie do sali typu koncertowego. Sala gimnastyczna stwarza

background image

5

lepsze  warunki  dla  psychicznego  zbli

Ŝ

enia  ludzi,  a  tak

Ŝ

e  pozwala  na

wprowadzenie 

do 

programu 

zaj

ęć

 

dynamicznych 

ć

wicze

ń

gimnastycznych  koniecznych  do  pokonania  skr

ę

powania  ruchowego.

Ponadto zaj

ę

cia w sali gimnastycznej umo

Ŝ

liwiaj

ą

 urozmaicenie pozycji,

w których realizowane s

ą

 

ć

wiczenia koncentruj

ą

ce i medytacyjne, dzi

ę

ki

czemu proces uczenia si

ę

 jest dla uczestników zaj

ęć

 bardziej zajmuj

ą

cy.

Wypada 

tak

Ŝ

wspomnie

ć

Ŝ

ć

wiczenia 

gimnastyczne:

przeprowadzane  na  pocz

ą

tku  ka

Ŝ

dych  zaj

ęć

,  przynosz

ą

  efekty

sportowo-zdrowotne  oraz  sprzyjaj

ą

  pozbyciu  si

ę

  niepo

Ŝą

danych

natr

ę

tnych my

ś

li. Przy takiej formie zaj

ęć

 konieczne jest, aby uczestnicy

byli  ubrani  na  sportowo  oraz  posiadali  indywidualne  koce,  na  których
mo

Ŝ

na  siedzie

ć

  i  le

Ŝ

e

ć

.  Jeszcze  lepiej,  je

ś

li  sala  b

ę

dzie  wyło

Ŝ

ona

dywanem lub ci

ą

ą

 warstw

ą

 mat.

Członkowie  grupy  powinni  by

ć

  uprzedzeni, 

Ŝ

e  nie  wolno

uczestniczy

ć

  w  zaj

ę

ciach  w  ubraniu  z  tkanin  syntetycznych.  Syntetyki

wytwarzaj

ą

  wokół  siebie  pole  elektryczne,  które  przenikaj

ą

c  w  ciało

zakłóca  procesy  elektrochemiczne  zachodz

ą

ce  w  komórkach  oraz

wzajemnie skoordynowana prac

ę

 komórek.

Sala mo

Ŝ

e by

ć

 o

ś

wietlona 

ś

wiatłem naturalnym lub 

Ŝ

arówkami.

Zaj

ę

cia prowadzone s

ą

 raz w tygodniu.

Czas trwania ka

Ŝ

dego spotkania około 4—5 godzin.

background image

ZAJ

Ę

CIA l

Rozmowa wst

ę

pna. Na  pocz

ą

tku  pierwszych  zaj

ęć

  prowadz

ą

cy  mo

Ŝ

e

poinformowa

ć

  grup

ę

  o  celach  pracy,  zwracaj

ą

c  szczególn

ą

  uwag

ę

  na

ogólne  zadanie:  ka

Ŝ

dy  powinien  nauczy

ć

  si

ę

  harmonijnie  uczestniczy

ć

  w

Ŝ

yciu  społeczno

ś

ci.  Drog

ą

  do  osi

ą

gni

ę

cia  tego  celu  jest  opanowanie

wielkiej cechy — zdolno

ś

ci do Miło

ś

ci.

Miło

ść

 matki do dziecka, miło

ść

 dziecka do matki, miło

ść

 mał

Ŝ

onków,

miło

ść

  do  krewnych  i  przyjaciół,  miło

ść

  do  współtowarzyszy  wspólnej

sprawy, miło

ść

 do ojczyzny, miło

ść

 do wszystkich ludzi na Ziemi, miło

ść

 do

pracy,  któr

ą

  słu

Ŝ

ysz  ludziom,  miło

ść

  do  zwierz

ą

t  i  ro

ś

lin,  miło

ść

  do

wszystkiego  co 

Ŝ

ywe  i  nieo

Ŝ

ywione,  miło

ść

  do  całej  planety,  na  której

Ŝ

yjemy, miło

ść

 do całego Wszech

ś

wiata, miło

ść

 jako czuło

ść

, jako oddanie,

jako po

ś

wi

ę

cenie, wyrzeczenie si

ę

 własnych interesów dla dobra innych a

Ŝ

do  ofiarowania  własnego 

Ŝ

ycia  ...  —  to  jeszcze  nie  wszystkie  aspekty  tego

wielkiego poj

ę

cia, które zwie si

ę

 Miło

ść

.

Dla wszystkich wymienionych aspektów Miło

ś

ci istnieje jedno prawo:

w Miło

ś

ci nie ma egoizmu.

Lecz  jak  si

ę

  tego  nauczy

ć

?  Jak  odnale

źć

  harmoni

ę

  ze  wszystkimi

lud

ź

mi i z ka

Ŝ

dym człowiekiem? Przecie

Ŝ

 z tym si

ę

 człowiek nie rodzi.

St

ą

d te

Ŝ

, aby nauczy

ć

 si

ę

 naprawd

ę

 kocha

ć

, trzeba gł

ę

biej pozna

ć

 za-

równo siebie, jak i obiekt swojej miło

ś

ci.

Proponowany cykl zaj

ęć

 stwarza takie mo

Ŝ

liwo

ś

ci.

Nast

ę

pnie  wskazane  jest  zaznajomienie  grupy  z  histori

ą

  powstania

systemów  autoregulacji  psychicznej.  Mi

ę

dzy  innymi  nale

Ŝ

y  wspomnie

ć

Ŝ

e

systemy  te  si

ę

gaj

ą

  swoimi  korzeniami  staro

Ŝ

ytnych  Indii.  Jednak

proponowany system ró

Ŝ

ni si

ę

 od indyjskiej rad

Ŝ

a-jogi brakiem interpretacji

religijnych oraz nie udowodnionych twierdze

ń

-

Zainteresowanie  kultur

ą

  indyjsk

ą

,  której  nieodł

ą

czn

ą

  cz

ęść

  stanowi

joga,  jest  znaczne  równie

Ŝ

  w  naszym  kraju.  Podkre

ś

li

ć

  jednak  nale

Ŝ

y, 

Ŝ

e

cz

ę

ste s

ą

 przypadki pasjonowania si

ę

 jog

ą

 na podstawie fragmentarycznej i

zniekształconej  wiedzy,  co  prowadzi  do  opłakanych  skutków,  negatywnie
odbijaj

ą

c  si

ę

  na  zdrowiu  lub  wykluczaj

ą

c  niektórych  ludzi  z 

Ŝ

ycia  w

społeczno

ś

ci.  Dlatego  bardzo  wa

Ŝ

ne  jest  odpowiednie  ukierunkowanie

zainteresowania  jog

ą

,  opieraj

ą

c  je  na  zdrowych  zasadach  współ

Ŝ

ycia

społecznego  oraz  pogl

ą

dach  etycznych  czołowych  przedstawicieli  kultury

Indii.

Na  ko

ń

cu  obecnych  zaj

ęć

  rozpoczniemy  krótki  przegl

ą

d  głównych

zasad etycznych jogi.

Teraz  za

ś

  siadamy  na  pi

ę

tach  z  wyprostowanymi  plecami  i

przeprowadzamy nast

ę

puj

ą

c

ą

 medytacj

ę

:

Zamykamy oczy.
Odwracamy uwag

ę

 od wszystkich trosk dnia.

Witamy w my

ś

lach cały 

ś

wiat.

Witamy w my

ś

lach współuczestników zaj

ęć

.

background image

7

Czujemy  sympati

ę

  do  wszystkich  obecnych.  Rozprzestrzeniamy  to

uczucie na wszystkich ludzi, zamieszkuj

ą

cych Ziemi

ę

.

Ł

ą

czymy  si

ę

  z  nimi  w  my

ś

lach  w  jedn

ą

  cało

ść

Ŝ

ycz

ą

c  im  szczerze

szcz

ęś

cia, harmonii, pokoju ...

Nast

ę

pne  zaj

ę

cia  równie

Ŝ

  rozpoczniemy  od  tego 

ć

wiczenia.  Stanowi

ono wa

Ŝ

ny element w naszej pracy.

Rozgrzewka.

 

Ć

wiczenia  b

ę

dziemy  wykonywa

ć

  nie  ruszaj

ą

c  si

ę

  z

miejsca.  Główn

ą

  uwag

ę

  w 

ć

wiczeniach  nale

Ŝ

y  zwróci

ć

  na  rozwini

ę

cie

zdolno

ś

ci  swobodnego  rozlu

ź

niania  mi

ęś

ni,  jak  równie

Ŝ

  zwi

ę

kszenie

elastyczno

ś

ci mi

ęś

ni i wi

ą

zadeł oraz  gi

ę

tko

ś

ci  kr

ę

gosłupa.  To  ostatnie  jest

szczególnie  istotne  jako  przygotowanie  do 

ć

wicze

ń

  przewidzianych  w

drugiej cz

ęś

ci kursu.

Ć

wiczenia  rozgrzewkowe  nie  powinny  by

ć

  fizycznie  m

ę

cz

ą

ce.  Ka

Ŝ

de

ć

wiczenie  nale

Ŝ

y  wykonywa

ć

  tak  długo,  aby  dobrze  wej

ść

  w  jego  rytm,  a

tak

Ŝ

e  odczu

ć

  rado

ść

  z  jego  wykonywania.  Konieczne  jest,  aby 

ć

wiczenia

sprawiały wszystkim uczestnikom przyjemno

ść

, nale

Ŝ

y je wi

ę

c wykonywa

ć

 z

pozytywnym  nastawieniem  emocjonalnym.  Jasny,  emocjonalnie  pozytywny
stan  ka

Ŝ

dego  uczestnika  stanowi  r

ę

kojmi

ę

  post

ę

pów  w  zaj

ę

ciach  całej

grupy. Tak wi

ę

c ka

Ŝ

dy uczestnik zaj

ęć

 powinien mie

ć

 

ś

wiadomo

ść

Ŝ

e przez

swój zły nastrój działa na szkod

ę

 całej grupy, gdy

Ŝ

 wszystkich uczestników

zaj

ęć

  ł

ą

czy  wspólne  biopole.  St

ą

d  te

Ŝ

  pozostawanie  w  zespole  w  złym

nastroju  stanowi  przejaw  egoizmu,  gdy

Ŝ

  obowi

ą

zkiem  ka

Ŝ

dego  członka

zespołu 

jest 

stworzenie 

dla 

innych 

korzystnego 

ś

rodowiska

bioenergetycznego.

Ujmujemy  od  góry  nadgarstek  prawej  r

ę

ki  lew

ą

  r

ę

k

ą

.  Podnosimy  j

ą

nad głow

ą

. Prawa r

ę

ka jest zupełnie rozlu

ź

niona. Zwalniamy uchwyt palców

lewej  r

ę

ki.  Prawa  r

ę

ka  powinna  opa

ść

  zupełnie  swobodnie,  bez  oporu  jej

mi

ęś

ni.  Stanowi  to  kryterium  skuteczno

ś

ci  rozlu

ź

nienia  tych  ostatnich.

Powtarzamy 

ć

wiczenie  kilkakrotnie  a

Ŝ

  do  osi

ą

gni

ę

cia  zupełnej  relaksacji

(rozlu

ź

nienia) mi

ęś

ni.

Podobne 

ć

wiczenia wykonujemy z drug

ą

 r

ę

k

ą

.

Mi

ę

dzy  napi

ę

ciem  psychicznym  (stresem)  i  odruchowym  napi

ę

ciem

muskulatury  istnieje  niezaprzeczalny  zwi

ą

zek,  tj.  pojawienie  si

ę

  stresu

poci

ą

ga  za  sob

ą

  odruchowe  napi

ę

cie  mi

ęś

ni.  Je

Ŝ

eli  jednak  doło

Ŝ

y  si

ę

stara

ń

,  aby  zniwelowa

ć

  tonus  mi

ęś

niowy,  to  uda  si

ę

  w  ten  sposób

zmniejszy

ć

 lub pozby

ć

 si

ę

 stresu.

Teraz  stajemy  na  jednej  nodze,  a  drug

ą

  zginamy  i  przyci

ą

gamy  do

miednicy. Zł

ą

czamy palce r

ą

k pod stop

ą

 i podwieszamy w ten sposób nog

ę

,

rozlu

ź

niamy  j

ą

.  Rozł

ą

czamy  palce.  Noga  powinna  zupełnie  swobodnie,  bez

oporu mi

ęś

ni opada

ć

 w dół. Opanowujemy to 

ć

wiczenie dla obu nóg.

Przechylamy  si

ę

  w  prawo  tak,  by  prawa  r

ę

ka  zwisała  nie  dotykaj

ą

c

ciała.  Palce  lekko  zaciskamy  w  pi

ęść

.  Rozlu

ź

niamy  mi

ęś

nie  ramienia.

Wyobra

Ŝ

amy  sobie, 

Ŝ

e  prawa  r

ę

ka  —  to  sznur  z  przywi

ą

zanym  na  ko

ń

cu

kamieniem.  Podkurczamy  lekko  nogi  i  wykonuj

ą

c  spr

ęŜ

yste  ruchy  ciałem

zaczynamy  kołysa

ć

  r

ę

k

ę

  do  przodu  i  do  tyłu,  zwi

ę

kszaj

ą

c  stopniowo

background image

8

amplitud

ę

  waha

ń

.  Nast

ę

pnie  nadajemy  r

ę

ce  ruch  obrotowy.  W 

ć

wiczeniu

tym mi

ęś

nie r

ę

ki uczestnicz

ą

 aktywnie, gdy

Ŝ

 s

ą

 w pełni rozlu

ź

nione.

Teraz  wymachujemy  do  tyłu  rozło

Ŝ

onymi  na  boki  wyprostowanymi

r

ę

koma, a nast

ę

pnie podniesionymi na ró

Ŝ

n

ą

 wysoko

ść

.

Opuszczamy  głow

ę

  na  jedno  rami

ę

  i  przetaczamy  j

ą

  dookoła  (w

przód, do drugiego ramienia, w tył i tak dalej).

Przyswoimy 

sobie 

bardzo 

wa

Ŝ

ne 

ć

wiczenie: 

przesuwanie

pozostaj

ą

cej  w  pionie  głowy  na  boki  i  dookoła  po  okr

ę

gu  wzgl

ę

dem

nieruchomych ramion.

Podnosimy  r

ę

ce  do  góry  z  dło

ń

mi  zwróconymi  do  siebie.

Wykonujemy  skłony  ciała  na  boki  zginaj

ą

c  górn

ą

  cz

ęść

  kr

ę

gosłupa

(l

ę

d

ź

wiowy odcinek ciała pozostaje nieruchomy).

Teraz wykonujemy skłony ciała zginaj

ą

c si

ę

 w talii.

Opanujemy 

ć

wiczenie  z  przesuni

ę

ciem  miednicy  w  prawo  i  w  lewo

(przy  czym  miednica  nie  ulega  przechyłom;  przesuni

ę

cie  dokonuje  si

ę

kosztem wygi

ę

cia cz

ęś

ci kr

ę

gosłupa poni

Ŝ

ej p

ę

pka w kształcie litery S).

Wykonujemy 

siad 

skrzy

Ŝ

ny. 

Zawieszamy 

praw

ą

 

nog

ę

 

na

przedramieniu  zgi

ę

tej  w  łokciu  prawej  r

ę

ki  (dło

ń

  od  siebie).  Nog

ę

podtrzymujemy  pod  łydk

ą

  bli

Ŝ

ej  stopy.  Rozlu

ź

niamy  mi

ęś

nie  nogi.  Lew

ą

r

ę

k

ą

 intensywnie obracamy stop

ę

 a

Ŝ

 do osi

ą

gni

ę

cia zupełniego rozlu

ź

nienia

mi

ę

sni  podudzia  i  pojawienia  si

ę

  wra

Ŝ

enia  ciepła  w  stawie.  Nast

ę

pnie

kładziemy  stop

ę

  prawej  nogi  na  udo  lewej,  odwracaj

ą

c  j

ą

  stop

ą

  do  góry.

R

ę

k

ą

  kilkakrotnie  nachylamy  kolano  w  dół,  przyciskaj

ą

c  je  do  podłogi.

(Je

Ŝ

eli  wykonywaniu  tego 

ć

wiczenia  towarzyszy  uczucie  bólu  wykonujemy

je  bardzo  ostro

Ŝ

nie,  aby  nie  uszkodzi

ć

  wi

ą

zadła  stawów!).  Identyczne

ć

wiczenie wykonujemy z drug

ą

 nog

ą

.

Takie  jak  poprzednie  oraz  podobne 

ć

wiczenia  b

ę

dziemy  teraz

wykonywa

ć

  na  ka

Ŝ

dych  zaj

ę

ciach  jak  równie

Ŝ

  codziennie  w  domu  obok

innych 

ć

wicze

ń

,  które  opanujemy.  Lepiej  nie  zmienia

ć

  kolejno

ś

ci 

ć

wicze

ń

.

Optymaln

ą

  por

ą

  dla  przeprowadzenia  samodzielnych  zaj

ęć

  w  domu  jest

wczesny 

ranek. 

Wieczorem 

mo

Ŝ

na 

powtarza

ć

 

szereg 

ć

wicze

ń

relaksacyjnych,  koncentruj

ą

cych  i  medytacyjnych.  Wstawa

ć

  najlepiej  nieco

wcze

ś

niej, za

ś

 kła

ść

 si

ę

 spa

ć

 o 10 wieczorem.

Odpoczniemy  po  rozgrzewce  w  pozycji  (asanie),  która  w  Indiach

nazywana jest “pozycj

ą

 pół

Ŝ

ółwia”. Siadamy na pi

ę

tach (czubki palców nóg

zwrócone do tyłu) i rozsuwamy kolana. Kładziemy na podłog

ę

 czoło, a tak

Ŝ

e

wyci

ą

gni

ę

te  do  przodu  r

ę

ce  ze  zło

Ŝ

onymi  dło

ń

mi.  Rozlu

ź

niamy  całkowicie

ciało  i  umysł.  Zauwa

Ŝ

amy, 

Ŝ

e  w  miar

ę

  pogł

ę

biania  si

ę

  rozlu

ź

nienia  coraz

bardziej  opada  nam  brzuch.  Jest  to  doskonałe 

ć

wiczenie  dla  usuni

ę

cia

zm

ę

czenia  fizycznego  i  umysłowego.  W  takiej  pozycji  pozostajemy  przez

około 10 minut.

S

ą

  jeszcze  dwie  pozycje,  w  których  nale

Ŝ

y  nauczy

ć

  si

ę

  siedzie

ć

  bez

napi

ę

cia, swobodnie — co mo

Ŝ

na osi

ą

gn

ąć

 tylko przez trening.

W pierwszej z nich — “pozycji ucznia” — trzeba po prostu usi

ąść

 na

pi

ę

ty  z  wyprostowanymi  plecami.  Siedzie

ć

  b

ę

dzie  wygodniej,  je

Ŝ

eli  na

pi

ę

tach  b

ę

d

ą

  si

ę

  opiera

ć

  nie  mi

ęś

nie  po

ś

ladków,  a  cz

ęś

ci  ciała  znajduj

ą

ce

si

ę

  poni

Ŝ

ej.  R

ę

ce  kładziemy  swobodnie  na  udach.  Druga  pozycja  —

background image

9

“pozycja ze skrzy

Ŝ

owanymi nogami”. Przyjmuj

ą

c t

ę

 pozycj

ę

  równie

Ŝ

  nale

Ŝ

y

zachowa

ć

 proste plecy.

U wielu ludzi bywaj

ą

 takie okresy, gdy uwolnienie si

ę

 od presji takich

negatywnych  emocji,  jak  obraza,  pot

ę

pienie,  zazdro

ść

  jest  ponad  ich  siły.

Wyczerpuj

ą

ce dialogi wewn

ę

trzne z “przeciwnikiem” mog

ą

 trwa

ć

 całe dnie i

tygodnie ... A nie starcza sił, aby przerwa

ć

 ten stan, nawet gdy u

ś

wiadamia

si

ę

 sobie jego niestosowno

ść

.

Kładziemy  si

ę

  na  wznak  i  wstrzymujemy  oddech  na  wdechu.

Koncentrujemy  si

ę

  na  biciu  serca  lub  odruchowych  ruchach  klatki

piersiowej. Sugerujemy sobie: “Oddycha

ć

 si

ę

 nie chce! ... Oddycha

ć

 si

ę

 nie

chce! ...” Uduszenia nie nale

Ŝ

y si

ę

 obawia

ć

 — to nie mo

Ŝ

e si

ę

 zdarzy

ć

. Gdy

tylko  pojawi  si

ę

  silna  potrzeba  oddychania  —  wykonujemy  wydech.  Po

zako

ń

czeniu 

ć

wiczenia odczuwa si

ę

 uwolnienie od natr

ę

tnych my

ś

li i emocji

negatywnych.  Pojawia  si

ę

  mo

Ŝ

liwo

ść

  skierowania  my

ś

li  na  inne  tory.

Powy

Ŝ

szego 

ć

wiczenia nie nale

Ŝ

y wykonywa

ć

 systematycznie, a tylko wtedy

gdy istnieje taka konieczno

ść

.

Usi

ą

dziemy. U

ś

wiadomimy sobie, 

Ŝ

e obra

Ŝ

anie si

ę

, rozdra

Ŝ

nienie oraz

inne  podobne  wady,  bazuj

ą

ce  na  skłonno

ś

ci  do  os

ą

dzania  (pot

ę

piania)

innych  wskazuj

ą

  na  wysoki  stopie

ń

  własnego  egocentryzmu,  który  ze  swej

strony 

ś

wiadczy  o  jeszcze  bardzo  du

Ŝ

ej  niedoskonało

ś

ci.  Walk

ę

  za

ś

  o

doskonało

ść

 nale

Ŝ

y rozpocz

ąć

 od walki z własnymi, a nie cudzymi wadami.

Nie  nale

Ŝ

y  jednak  myli

ć

  wady  os

ą

dzania  (pot

ę

piania)  z  krytyczn

ą

  ocen

ą

sytuacji  i  post

ę

powania  innych  ludzi.  To  ostatnie  jest  niezb

ę

dne.  Bez  tego

niemo

Ŝ

liwe 

jest 

pełnowarto

ś

ciowe 

spełnianie 

obowi

ą

zku 

słu

Ŝ

by

społeczno

ś

ci.  Wada  os

ą

dzania  (pot

ę

piania)  ma  miejsce  wówczas,  gdy  do

obiektywnej  oceny  doł

ą

cza  si

ę

  emocja  negatywna.  Emocje  negatywne  nie

s

ą

 nam potrzebne. Nie przynosz

ą

 one niczego dobrego  ani  nam,  ani  innym

ludziom.  Jednym  z  zada

ń

  na  drodze  rozwoju  duchowego  jest  zupełne

uwolnienie si

ę

 od emocji negatywnych. Stały radosny nastrój i dzielenie si

ę

t

ą

 rado

ś

ci

ą

 z innymi — to te

Ŝ

 jedna z form słu

Ŝ

enia ludziom.

Teraz  zapoznamy  si

ę

  z  jednym  z  najwa

Ŝ

niejszych 

ć

wicze

ń

pocz

ą

tkowego  etapu  naszego  cyklu  zaj

ęć

  —  sawasan

ą

.  Sawasana  jest  to

całkowite rozlu

ź

nienie ciała i umysłu w pozycji le

Ŝą

cej na wznak.

Kładziemy  si

ę

  na  wznak.  Upewniamy  si

ę

Ŝ

e  le

Ŝ

y  si

ę

  nam  wygodnie.

Nic nie powinno odwraca

ć

 naszej uwagi. Rozlu

ź

niamy ciało, rozpoczynaj

ą

c

od  palców  nóg.  Wyobra

Ŝ

amy  sobie  płaszczyzn

ę

  prostopadł

ą

  do  osi  ciała  i

przesuwamy  j

ą

  przez  całe  ciało  zaczynaj

ą

c  od  palców  nóg  do  głowy;  poza

płaszczyzn

ą

  nie  pozostaj

ą

 

Ŝ

adne  napi

ę

cia.  Traci  si

ę

  zupełnie  odczuwanie

tych cz

ęś

ci ciała, które pozostały poza płaszczyzn

ą

. Odcinamy si

ę

 od nich,

mówi

ą

c sobie w my

ś

lach:

“To  nie  moje,  to  nie  moje!  ...”.  Je

Ŝ

eli  na  jakimkolwiek  odcinku  ciała,

przez  który  przeszła  płaszczyzna,  odczucie  znów  si

ę

  pojawia  —

przesuwamy  płaszczyzn

ę

  przez  niego  jeszcze  raz.  Gdy  przejdzie  ona  przez

głow

ę

 mog

ą

 mie

ć

 miejsce nast

ę

puj

ą

ce główne stany:

Stan pierwszy: 

ś

wiadomo

ść

 (samo

ś

wiadomo

ść

) znika. Zapadamy jak

gdyby  w  gł

ę

boki  sen,  lecz  nie  jest  to  sen. 

Ś

wiadomo

ść

  wraca  zwykle  po

background image

10

upływie  18—20  minut.  Czujemy  si

ę

  przy  tym  w  pełni  wypocz

ę

ci,  jak  po

długim  gł

ę

bokim 

ś

nie.  Stan  —  błogi.  Nie  b

ę

dziemy  gwałtownie  wstawa

ć

,

lecz nasycimy si

ę

 t

ą

 błogo

ś

ci

ą

.

Stan drugi: 

ś

wiadomo

ść

 pozostaje, lecz ogarnia nas  zupełny  spokój.

Mo

Ŝ

na  prze

ś

ledzi

ć

  “wzrokiem  wewn

ę

trznym”  swój  organizm.  Wchodzimy

nim  wewn

ą

trz  ciała.  Przemieszczamy  si

ę

  jak  gdyby  w  jasnej  przestrzeni,  w

której napotyka si

ę

 cienie lub nawet czarne plamy. Kolor szary i czarny — s

ą

to  zakłócenia  bioenergetyczne,  odpowiadaj

ą

ce  czynnym  lub  czasowo

ukrytym  stadiom  chorób.  Postaramy  si

ę

  jak  gdyby  grabiami  zgarn

ąć

wszystko to co ciemne w kupy i wyrzuci

ć

 poza granice ciała.

Sawasan

ą

  jest  doskonał

ą

 

metod

ą

 

autoregulacji 

psychicznej.

Koniecznie  b

ę

dziemy  j

ą

  wykonywa

ć

  codziennie  rano  na  zako

ń

czenie

zestawu 

ć

wicze

ń

. Wykonujemy j

ą

 równie

Ŝ

 ka

Ŝ

dorazowo, gdy mamy potrzeb

ę

zniwelowania  napi

ę

cia,  lub  te

Ŝ

  po  prostu  odpoczynku.  W  przypadku

trudno

ś

ci z zasypianiem mo

Ŝ

na poleci

ć

 wykonanie sawasany przed snem w

łó

Ŝ

ku. Wówczas zasypia si

ę

 bez kłopotów. Poza tym przypadkiem 

ć

wiczenie

to lepiej jest wykonywa

ć

 na kocu na podłodze.

Medytacja “Kr

ą

g

”.  Utworzymy  kr

ą

g.  Obejmiemy  jeden  drugiego  za

ramiona.  Odczujemy  wzajemn

ą

  sympati

ę

  do  siebie.  Jednoczy  nas  wspólny

cel  —  poszukiwanie  doskonało

ś

ci  duchowej.  Nasza  wspólna  praca  b

ę

dzie

mo

Ŝ

liwa  jedynie  wówczas  gdy  b

ę

dziemy  znajdowa

ć

  si

ę

  w  stanie  szczerej

miło

ś

ci  wzajemnej.  Niechaj  ka

Ŝ

dego  z  nas  przeniknie  do  gł

ę

bi  my

ś

l:

“Kocham 

was 

wszystkich!”, 

ś

ycz

ę

 

wam 

wszystkim 

szcz

ęś

cia!”,

“Wszystkim  razem  i  ka

Ŝ

demu  z  osobna”.  A  teraz  rozprzestrzeniamy  to

uczucie  na  wszystkich  ludzi  Ziemi.  Poczujemy  si

ę

  członkami  ogromnej

rodziny, zamieszkuj

ą

cej na planecie Ziemi.

Cz

ęść

  teoretyczna

.  Zaczniemy  omawia

ć

  podstawowe  zasady

etyczne filozofii jogi.

Pierwsz

ą

  i  główn

ą

  zasad

ą

  tego  systemu  jest  a  h  i  m  s  a  —

nieczynienie zła. Zasada ta brzmi: “Nieczynienie zła czynem, słowem i my

ś

l

ą

w miar

ę

 mo

Ŝ

liwo

ś

ci 

Ŝ

adnej istocie 

Ŝ

ywej”.

Wniknijmy gł

ę

boko w ka

Ŝ

de słowo tej zasady. Co

ś

 z tego, o czym ona

mówi mo

Ŝ

e si

ę

 wyda

ć

 zrozumiałe samo przez si

ę

, na pewno jednak pojawi

ą

si

ę

 te

Ŝ

 w

ą

tpliwo

ś

ci.

Jest  na  przykład  jasne, 

Ŝ

e  nie  nale

Ŝ

y  zabija

ć

  i  powodowa

ć

  kalectwo

ludzi.  Niedobrze  jest  sprawia

ć

  im  ból  nie  tylko  czynem,  lecz  równie

Ŝ

słowem.  Dla  wielu  z  nas,  którzy  rozwin

ę

li  w  sobie  autentyczn

ą

  sil

ę

  woli  i

m

ą

dro

ść

,  nie  wyda  si

ę

  dziwne, 

Ŝ

e  prawdziwa  godno

ść

  nie  polega  na  tym,

aby nastaj

ą

cemu na nasz

ą

 cze

ść

 “odda

ć

” czynem lub słowem, lecz co jest o

wiele  lepsze,  aby  okaza

ć

  mu  wyrozumiało

ść

,  wypływaj

ą

c

ą

  ze  zrozumienia

jego niedoskonało

ś

ci.

Jak  jednak  zachowa

ć

  si

ę

,  je

Ŝ

eli  niebezpiecze

ń

stwo  grozi  nie  nam

osobi

ś

cie,  lecz  naszej  rodzinie,  przyjaciołom,  a  my,  aby  powstrzyma

ć

krzywdziciela,  nie  mamy  innej  mo

Ŝ

liwo

ś

ci,  ni

Ŝ

  zastosowanie  przemocy?

Albo  te

Ŝ

  we

ź

my  takie  straszne  nieszcz

ęś

cie  jak  wojna.  Czy

Ŝ

by  wszyscy,

background image

11

którzy pragn

ą

 osi

ą

gn

ąć

 doskonało

ść

, musieli w przypadku napadu na swój

kraj uchyla

ć

 si

ę

 od powołania do wojska? Podobnie te

Ŝ

, czy nale

Ŝ

y s

ą

dzi

ć

,

Ŝ

e naganna jest słu

Ŝ

ba w organach ochrony porz

ą

dku publicznego? Nie, to

nie tak.

Wybitni teoretycy jogi, tacy na przykład jak Mahatma Gandhi, mówili o

ahimsie  kszatrija  (wojownika)  zobowi

ą

zanego  do  beznami

ę

tnego,  tzn.  bez

strachu,  gniewu  i  innych  emocji  negatywnych  sumiennego  spełniania  swo-
jego obowi

ą

zku. Taka sama my

ś

l przewija si

ę

 w jednym z fundamentalnych

tekstów  jogi  —  Bhagawadgicie,  gdzie  Kriszna  poucza  swojego  ucznia
Ard

Ŝ

un

ę

,  który  zw

ą

tpił  w  celowo

ść

  uczestnictwa  w  bitwie.  Równie

Ŝ

  za

ę

dne  nale

Ŝ

y  uzna

ć

  wpajanie  dzieciom  idei  bezkompromisowego

niesprzeciwiania  si

ę

  sił

ą

  złu.  Rzecz  w  tym, 

Ŝ

e  absolutna  ahimsa  jest

udziałem  tylko  ludzi  silnych,  natomiast  zewn

ę

trzne  przejawianie  uległo

ś

ci

wobec  zła  przez  człowieka  słabego  doprowadzi  jedynie  do  rozwoju  w  nim
tchórzostwa.

Ka

Ŝ

dy  człowiek  w  trakcie  rozwoju  osobowego  powinien  koniecznie

przej

ść

 przez stadium kształtowania si

ę

 siły woli. St

ą

d wła

ś

nie, na przykład,

Jogananda uczył w swoim aszramie dzieci sztuki walki.

Lecz  ma  si

ę

  rozumie

ć

  nie  tylko  opanowanie  sztuki  walki  rozwija  sił

ę

woli.  Nie  mniejsze,  a  raczej  wi

ę

ksze  znaczenie  ma  opanowanie  zdolno

ś

ci

obrony  swoich  przekona

ń

,  przeciwstawiania  si

ę

  nieprawdzie  zawsze  i

wsz

ę

dzie.  Najwy

Ŝ

szym  za

ś

  przejawem  siły  woli  jest  pogarda  dla  własnego

bólu i współczucie dla tego, kto go zadaje.

Wyznawanie  zasady  ahimsy  poci

ą

ga  za  sob

ą

  naturalnie  kwesti

ę

Ŝ

ywienia.  Wysokie  warto

ś

ci  moralne  jogi  wymagaj

ą

  współczuj

ą

cego

stosunku  do  wszystkiego  co 

Ŝ

yje.  St

ą

d  te

Ŝ

  wa

Ŝ

n

ą

  zasad

ą

  jogów  jest  tzw.

Ŝ

ywienie  “nieubojne”  rozumiane  jako  odst

ą

pienie  od  bezpo

ś

redniego  i

po

ś

redniego 

udziału 

zadawaniu 

jakichkolwiek 

cierpie

ń

wysokorozwini

ę

tym  organizmom 

Ŝ

ywym.  Wyj

ą

tki  od  tej  zasady  mog

ą

  by

ć

brane pod uwag

ę

 jedynie wówczas gdy innego po

Ŝ

ywienia brak lub te

Ŝ

 gdy

nie mo

Ŝ

e ono całkowicie zaspokoi

ć

 potrzeb organizmu.

Nowoczesna  nauka  o 

Ŝ

ywieniu  potwierdza  pełnowarto

ś

ciowo

ść

  i

racjonalno

ść

 

Ŝ

ywienia  “nieubojnego”  (z  koniecznym  wł

ą

czeniem  w

urozmaicone menu produktów mlecznych i jaj).

Ro

ś

liny  przyjmowane  przez  nas  jako  po

Ŝ

ywienie  równie

Ŝ

  s

ą

organizmami 

Ŝ

ywymi,  cho

ć

  jako  stosunkowo  nisko  zorganizowane  nie  s

ą

zdolne do intensywnego prze

Ŝ

ywania bólu i strachu  na  sposób  człowieka  i

zwierz

ą

t. Tym niemniej, ka

Ŝ

dy ziemniak, ka

Ŝ

de ziarno stanowi

ą

 samodzielne

Ŝ

ywe organizmy, zasługuj

ą

ce na szacunek i współczucie. Ani jeden z takich

organizmów nie powinien by

ć

 przez nas zmarnowany.

Na  koniec,  ostatnia  kwestia,  któr

ą

  nale

Ŝ

y  poruszy

ć

  w  zwi

ą

zku  z

zasada ahimsy — nieczynienie zła my

ś

l

ą

.

Wielu  z  nas  nieraz  zwróciło  uwag

ę

,  jak  trudno  czasem  bywa

przebywa

ć

  w  towarzystwie  człowieka,  który  jest  do  nas 

ź

le  usposobiony

(nawet  gdy  nie  objawia  tego 

Ŝ

adnym  otwartym  działaniem,  lub

nieprzyjemnym  słowem).  Jak  przyjemnie  natomiast  i  łatwo  jest  obcowa

ć

  z

kim

ś

, kto emanuje rado

ś

ci

ą

 i miło

ś

ci

ą

!

background image

12

Bierze  si

ę

  to  st

ą

d, 

Ŝ

e  pole  bioenergetyczne  powstaj

ą

ce  podczas

prze

Ŝ

ywania tych lub innych emocji oddziałuje na innych ludzi i wywiera na

ich  sfer

ę

  emocjonaln

ą

  odpowiedni  wpływ.  Ludzie  wra

Ŝ

liwi  bez  trudu

rozpoznaj

ą

  stan  emocjonalny  innych,  odczuwaj

ą

c  rodzaj  skierowanych  na

nich pól bioenergetycznych.

Jednym  z  wa

Ŝ

nych  kierunków  pracy  nad  samodoskonaleniem  jest

pokonywanie  w  sobie  skłonno

ś

ci  do  negatywnych  reakcji  emocjonalnych.

Jednocze

ś

nie  nale

Ŝ

y  piel

ę

gnowa

ć

  w  sobie  emocje  pozytywne.  Podejmuj

ą

c

te wysiłki mo

Ŝ

emy przynie

ść

 szcz

ęś

cie zarówno innym jak i sobie.

Dobrze  jest  przy  tym  pami

ę

ta

ć

Ŝ

e  wła

ś

nie  my

ś

l  le

Ŝ

y  u  podstaw

wi

ę

kszo

ś

ci naszych czynów zarówno dobrych jak i złych. Tak wi

ę

c je

Ŝ

eli nie

uchwycisz w por

ę

 niedobrej my

ś

li, nie odp

ę

dzisz jej — to nie zauwa

Ŝ

ysz jak

ju

Ŝ

 trzeba 

Ŝ

ałowa

ć

 dokonanego czynu.

Omawianie zasad etycznych jogi b

ę

dziemy kontynuowa

ć

 na kolejnych

zaj

ę

ciach.

ZAJ

Ę

CIA 2

Medytacj

ę

  wst

ę

pn

ą

  mo

Ŝ

na  przeprowadzi

ć

  według  nast

ę

puj

ą

cej

formuły  stosowanej  na  Wschodzie:  “Niech  wszyscy  b

ę

d

ą

  zgodni!  Niech

wszyscy b

ę

d

ą

 spokojni!  Niech  wszyscy  b

ę

d

ą

  szcz

ęś

liwi!”.  Te  słowa  wraz  z

fal

ą

  emocjonaln

ą

,  wysyłan

ą

  z  piersi  kieruje  si

ę

  przed  siebie,  nast

ę

pnie  w

prawo, do tylu, w lewo, w gór

ę

 i w dół.

Rozgrzewka

Relaksacja 

 w “pozycji pół

Ŝ

ółwia”.

A teraz zapoznamy si

ę

 z 

ć

wiczeniem “oddechowym” — pranajam

ą

.

Wstaniemy.  Lekko  przechylimy  si

ę

  w  prawo,  tak  aby  prawa  r

ę

ka

zwisała, nie dotykaj

ą

c ciała. Dokładnie odczujemy j

ą

 od ramienia do palców.

Teraz  przy  ka

Ŝ

dym  oddechu  wyobra

Ŝ

amy  sobie, 

Ŝ

e  wdech  i  wydech

przechodz

ą

  przez  r

ę

k

ę

.  Głowy  nie  odczuwamy.  Jest  tylko  pompa  w  klatce

piersiowej i w

ąŜ

 do niej — r

ę

ka. Powietrze wchodzi i wychodzi przez dło

ń

 i

palce.  Szczególn

ą

  uwag

ę

  zwró

ć

my  na  wydech.  Teraz  odczujemy, 

Ŝ

e  na

wydechu nast

ę

puje jak gdyby wydłu

Ŝ

enie r

ę

ki. Doprowadzimy do tego, aby

odczu

ć

 to wyra

ź

nie. Oddychamy bezgło

ś

nie.

Takie  same 

ć

wiczenia  przeprowadzimy  z  drug

ą

  r

ę

k

ą

,  a  nast

ę

pnie  z

obiema nogami.

Dana  pranajam

ą

  pozwala  nie  tylko  przyswoi

ć

  sobie  pierwsze  nawyki

w  koncentracji  i  odczuwaniu  bioenergii  własnego  organizmu,  lecz  równie

Ŝ

skutecznie  oczyszcza  tak  zwane  “meridiany  akupunktury”,  odpowiadaj

ą

ce

kanałom  bioenergetycznym,  na  które  oddziałuj

ą

  w  szczególny  sposób

lekarze lecz

ą

cy akupunktur

ą

. Meridiany przechodz

ą

 przez całe ciało, ł

ą

cz

ą

c

background image

13

jego  ró

Ŝ

ne  organy.  Usuni

ę

cie  zakłóce

ń

  w  ich  przewodnictwie  za  pomoc

ą

specjalnych  oddziaływa

ń

  poprzez  “aktywne  biologicznie  punkty”  skóry,

stanowi

ą

ce wyj

ś

cia meridianów na powierzchni

ę

 ciała jest  jednym  z  celów,

które stawiaj

ą

 sobie metody leczenia akupunktur

ą

.

Sawasan

ą

Medytacja “Kr

ą

g”

Cz

ęść

 teoretyczna.

 B

ę

dziemy kontynuowa

ć

 rozmow

ę

 o etyce jogi.

Drug

ą

  zasad

ą

  etyczn

ą

  jogi  jest  s  a  t  j  a  —  prawdomówno

ść

.

Nieprzestrzeganie  tej  zasady  dopuszcza  si

ę

  jedynie  w  tych  przypadkach,

gdy  wypowied

ź

  prawdziwa  mogłaby  doprowadzi

ć

  do  wyrz

ą

dzenia  szkody

innej osobie (nie sobie!), tzn. gdy satja powstaje w sprzeczno

ś

ci z ahimsa.

Trzecia zasada — asteja — wolno

ść

 od po

Ŝą

dania rzeczy cudzych.

Czwarta  zasada  —  aparigraha  —  wolno

ść

  od  posiadania  rzeczy  zby-

tecznych (takich, które nie s

ą

 niezb

ę

dne).

Pi

ą

ta zasada —brahmaczarja — kontrola nad pop

ę

dem  płciowym.  Ta

ostatnia zasada nierzadko jest w

ą

sko traktowana jako wymóg zupełnej i sta-

łej  wstrzemi

ęź

liwo

ś

ci  płciowej.  W  rzeczywisto

ś

ci  za

ś

  wstrzemi

ęź

liwo

ść

płciowa.  je

ś

li  to  konieczne,  mo

Ŝ

e  by

ć

  praktykowana  wył

ą

cznie  jako 

ś

rodek

do  wyzwolenia  człowieka  od  dominacji  przez  po

Ŝą

danie  płciowe.  Wówczas

za

ś

  gdy  tak  rozumiane  wyzwolenie  zostanie  osi

ą

gni

ę

te  pojawia  si

ę

mo

Ŝ

liwo

ść

  wykorzystania  funkcji  płciowej  na  wy

Ŝ

szym  ni

Ŝ

  pierwotnie

poziomie. Tak wi

ę

c wstrzemi

ęź

liwo

ść

 płciowa nie jest celem samym w sobie

lecz 

ś

rodkiem.

Zastanówmy  si

ę

,  jakie  s

ą

  najcz

ę

stsze  motywy  stosunków  płciowych

mi

ę

dzy  lud

ź

mi?  Czy  jest  to  pragnienie  ofiarowania  swojej  miło

ś

ci  drugiej

osobie, uczynienia jej szcz

ęś

liw

ą

, czy te

Ŝ

 pocz

ę

cie nowego 

Ŝ

ycia lub raczej

hołdowanie  egoistycznej  nami

ę

tno

ś

ci  płciowej?  Stosunki  mał

Ŝ

e

ń

skie

obna

Ŝ

aj

ą

  altruizm  czy  te

Ŝ

  na  odwrót  egoizm.  St

ą

d  te

Ŝ

  przyczyna  niemal

wszystkich  rozwodów  le

Ŝ

y  w  tym, 

Ŝ

e  ka

Ŝ

dy  z  partnerów  oczekiwał  jedynie

wygód i przyjemno

ś

ci dla siebie.

I  tylko  wówczas,  gdy  ł

ą

cz

ą

  si

ę

  ludzie,  których 

Ŝ

ycie  przepełnia

pragnienie  jedynie  oddawania,  a  nie  brania,  gotowi  do  bezinteresownego
po

ś

wi

ę

cenia  si

ę

  dla  drugiego,  wówczas  ich  zwi

ą

zek  b

ę

dzie  w  najwy

Ŝ

szym

stopniu harmonijny.

Je

Ŝ

eli 

ś

wiadomie,  z  tej  pozycji  podchodzi  si

ę

  do  kwestii  stosunków

płciowych, to mo

Ŝ

na tu znale

źć

 du

Ŝ

e mo

Ŝ

liwo

ś

ci do pracy nad sob

ą

.

ZAJ

Ę

CIA 3

Przeprowadzimy 

medytacj

ę

  wst

ę

pn

ą

,  nast

ę

pnie 

rozgrzewk

ę

.

Rozgrzewk

ę

  uzupełnimy  o  nast

ę

puj

ą

ce:  siedz

ą

c  w  pozycji  ucznia  płynnymi

rytmicznymi  ruchami  b

ę

dziemy  przesuwa

ć

  z  boku  na  bok  oraz  w  przód  i  w

background image

14

tył pionowo uło

Ŝ

on

ą

 górn

ą

 cz

ęść

 ciała wzgl

ę

dem nieruchomej cz

ęś

ci dolnej.

Jest  to  doskonałe 

ć

wiczenie  dla  l

ę

d

ź

wiowego  odcinka  kr

ę

gosłupa  i

miednicy.

Odpoczniemy w pozycji pół

Ŝ

ółwia.

Powtórzymy “oddychanie” przez r

ę

ce i nogi.

Opanujemy jeszcze jedno 

ć

wiczenie relaksacyjne, za pomoc

ą

 którego

mo

Ŝ

na  łatwo  usun

ąć

  zm

ę

czenie  fizyczne  i  psychiczne.  Jest  to  jeden  z

wariantów “pozycji krokodyla”.

Kładziemy si

ę

 na brzuchu. Opieramy łokcie na podłodze przed głow

ą

,

za

ś

  głow

ę

  poło

Ŝ

ymy  podbródkiem  na  dłoniach.  Rozlu

ź

niamy  wszystkie

mi

ęś

nie. Wyobra

Ŝ

amy sobie, 

Ŝ

e le

Ŝ

ymy na pla

Ŝ

y. Łagodne, ciepłe promienie

sło

ń

ca  wygrzewaj

ą

  nam  plecy.  Poczujemy  ich  ciepło  w  kr

ę

gosłupie,

zobaczymy  jak  napełnił  si

ę

  on 

ś

wiatłem  słonecznym.  Pozostajemy  w  tym

stanie przez 10—15 min.

Usi

ą

dziemy.  Zamykamy  oczy.  Teraz  w  my

ś

lach  kolejno  dotykamy

ś

cian,  sufitu  i  podłogi  sali,  dokładnie  wczuwamy  si

ę

  w  jej  cał

ą

  obj

ę

to

ść

.

“Wbijamy”  w 

ś

ciany  i  inne  przedmioty  wzrok  wyobra

ź

ni,  dotykamy  je

stworzon

ą

 w wyobra

ź

ni r

ę

k

ą

. Osi

ą

gamy pełn

ą

 realno

ść

 tych wra

Ŝ

e

ń

. Przyda

si

ę

 to w przyszło

ś

ci. Je

ś

li komu

ś

 nie udaje si

ę

 z pocz

ą

tku musi po

ć

wiczy

ć

 w

domu:  dotyka

ć

  rzeczywi

ś

cie  przedmiotów,  a  nast

ę

pnie  powtarza

ć

  to  samo

w  wyobra

ź

ni.  Mo

Ŝ

na  równie

Ŝ

  przeprowadza

ć

  w  wyobra

ź

ni  manipulacje

przedmiotami. Wyobrazi

ć

 sobie na przykład pudełko zapałek, wyj

ąć

 z niego

zapałk

ę

, zapali

ć

 j

ą

, odkr

ę

ci

ć

 gaz, zapali

ć

 go od zapałki ... I tak dalej.

A teraz przenikniemy promieniem oczu naszej wyobra

ź

ni przez sufit w

niesko

ń

czon

ą

  otchła

ń

  kosmosu.  Jeste

ś

my  w  nieograniczonej  przestrzeni  i

milczeniu  nieogarnionych  przestworzy  ...  Rozlewamy  si

ę

  w  nich

ś

wiadomo

ś

ci

ą

 ... Sycimy si

ę

 panuj

ą

cym tu spokojem.

Sawasan

ą

Wstaniemy. Przeprowadzimy 

medytacj

ę

.

Pomy

ś

lmy o wio

ś

nie.

Wyobra

ź

my sobie

jasny słoneczny dzie

ń

,

taj

ą

cy 

ś

nieg, biegn

ą

ce, szemrz

ą

ce strumyczki,

pierwsze odtajałe miejsca ...

ś

piew ptaków ...

Oto na gał

ę

zi siedzi ptak

ś

piewa.

Wsłuchajmy si

ę

!

Zapatrzymy si

ę

!

Jak przy 

ś

piewie otwiera dzióbek,

background image

15

Jak w promieniach radosnego sło

ń

ca

                            mieni

ą

 mu si

ę

 piórka!

Jak dr

Ŝą

 w takt pie

ś

ni

                            jego skrzydełka!
Słuchamy! Patrzymy!

O czym on 

ś

piewa?

On 

ś

piewa  o  tej  powszechnej  rado

ś

ci  całej 

Ŝ

ywej  Przyrody,  która

ogarnia całe budz

ą

ce si

ę

 wiosn

ą

 

ś

ycie.

Spróbujmy  okre

ś

li

ć

  uczucie,  które  powstało  przy  tej  medytacji  w

okolicy  tarczycy  (dolna  przednia  cz

ęść

  szyi)  oraz  w  piersi.  Tu

rozmieszczone  s

ą

  bardzo  wa

Ŝ

ne  dla  nas  o

ś

rodki  refleksogenne,  o  których

b

ę

dziemy rozmawia

ć

 na nast

ę

pnych zaj

ę

ciach,

Równie

Ŝ

 

przyszło

ś

ci 

odtwarzajcie 

sobie 

pami

ę

ci

najprzyjemniejsze  Wspomnienia  oraz  wyobra

Ŝ

ajcie  sobie  wiosenne  dni,

wschody i zachody sło

ń

ca, subtelno

ść

 

ś

wie

Ŝ

ych p

ą

ków i aromat kwiatów,

O  naszej  miło

ś

ci  do  Przyrody  b

ę

dziemy  my

ś

le

ć

  tak,  aby  ,,a

Ŝ

  dech

zapierało”!  Wszystko  to  s

ą

  skuteczne 

ś

rodki  autoregulacji  sfery

emocjonalnej.

Prowadz

ą

cy  zaj

ę

cia  powinien  nie  tylko  recytowa

ć

  tekst  medytacji,

lecz  wywoływa

ć

  w  sobie  z  maksymaln

ą

  wyrazisto

ś

ci

ą

  wszystkie

odpowiadaj

ą

ce jej prze

Ŝ

ycia. Zapewni to powodzenie w pracy całej grupy.

A teraz przebiegnijmy si

ę

 w my

ś

lach lekkim radosnym biegiem troch

ę

odchylaj

ą

c  do  tyłu  głow

ę

  i  ze  szcz

ęś

liwym  u

ś

miechem  na  ustach.

Wyobra

ź

my sobie

                  jasne sło

ń

ce nad nami,

                                 bł

ę

kitne niebo

 i lekki orze

ź

wiaj

ą

cy wietrzyk.

Medytacja “Kr

ą

g”.

 Utworzymy kr

ą

g. Obejmiemy  jeden  drugiego  za

ramiona.

Odczujemy ramiona s

ą

siadów.

Odczujemy nierozerwaln

ą

 wi

ęź

 całego kr

ę

gu.

Zlejemy si

ę

 z kr

ę

giem, zatracaj

ą

c w nim swoj

ą

 indywidualno

ść

.

Kr

ą

g to jednolity du

Ŝ

Ŝ

ywy organizm.

Niech rado

ść

 b

ę

dzie na ka

Ŝ

dej twarzy!

Niech rado

ść

 stanie si

ę

 wspóln

ą

!

ś

yczymy szcz

ęś

cia wszystkim ludziom Ziemi!

Cz

ęść

 teoretyczna.

 Omówimy jeszcze pi

ęć

 zasad jogi, wa

Ŝ

nych dla

pomy

ś

lnego  dalszego  rozwoju.  W  odró

Ŝ

nieniu  od  pierwszych  pi

ę

ciu

(ogółem nazywanych “jama”), dotycz

ą

 one problemów higieny psychicznej,

co  pozostaje  w  niew

ą

tpliwym  zwi

ą

zku  z  rozwi

ą

zywaniem  problemów

etycznych. Grupa ta nosi nazw

ę

 “ni jama”.

background image

16

Siaucza — konieczno

ść

 utrzymywania ciała w czysto

ś

ci. Joga poleca

cz

ę

ste mycie ciała mi

ę

dzy innymi dlatego, 

Ŝ

e zanieczyszczenie skóry jej wy-

dzielinami,  ze  wzgl

ę

du  na  powstawanie  okre

ś

lonych  zjawisk  biofizycznych

powoduje  pogorszenie  si

ę

  samopoczucia  oraz  sprzyja  rozwojowi  stanów

stresowych.  Szczególnie  dotyczy  to  skóry  głowy.  Wszyscy  znamy  to
poczucie komfortu, jakie daje k

ą

piel, je

Ŝ

eli przedtem nie myło si

ę

 przez kilka

dni. Tak wi

ę

c k

ą

pa

ć

 nale

Ŝ

y si

ę

 tak cz

ę

sto, aby ci

ą

gle odczuwa

ć

 ten komfort.

St

ą

d niewystarczaj

ą

ca jest k

ą

piel jeden raz na tydzie

ń

. Je

Ŝ

eli za

ś

 b

ę

dziemy

si

ę

 k

ą

pa

ć

 codziennie, to wyjdzie nam to tylko na korzy

ść

.

Odno

ś

nie  oblewania  si

ę

  zimn

ą

  wod

ą

  oraz  zimnych  k

ą

pieli,  mo

Ŝ

na

powiedzie

ć

  rzecz  nast

ę

puj

ą

c

ą

.  S

ą

  to  zabiegi  nader  korzystne  dla

zahartowania i stonizowania organizmu. Ponadto wzmacniaj

ą

 one sił

ę

 woli.

Z  drugiej  jednak  strony  odradza  si

ę

  je  tym  osobom,  których  kolejnym

zadaniem b

ę

dzie uzyskanie spokoju i harmonii wewn

ę

trznej.

W  celu  lepszego  opró

Ŝ

nienia  jelit  przy  zaparciach  dobrze  jest  rano

(wkrótce  po  obudzeniu)  wypi

ć

  l—2  szklanki  zimnej  lub  gor

ą

cej  (działa

jednakowo) wody. Nale

Ŝ

y mie

ć

 na uwadze, 

Ŝ

e przy wyst

ę

powaniu w jelitach

procesów  gnilnych  powstaj

ą

  substancje  truj

ą

ce,  które  przenikaj

ą

  do  krwi  i

wywieraj

ą

  zgubny  wpływ  na  w

ą

trob

ę

  i  inne  narz

ą

dy.  Procesy  gnilne  w

przewodzie pokarmowym szczególnie cz

ę

sto maj

ą

 miejsce przy spo

Ŝ

ywaniu

nadmiernej ilo

ś

ci pokarmów białkowych, przede wszystkim na noc.

Mitahara — czyste od

Ŝ

ywianie. Z przyjmowanego przez  nas  pokarmu

budowane  jest  nasze  ciało.  W  zale

Ŝ

no

ś

ci  od  stosowanego  budulca  —

pokarmu  o  dobrych  lub  złych  wła

ś

ciwo

ś

ciach  b

ę

dzie  ono  lepszej  lub

gorszej  jako

ś

ci.  Od  tego  mi

ę

dzy  innymi  zale

Ŝ

y  nasze  zdrowie,  w  tym  stan

psychiczny. St

ą

d te

Ŝ

 joga zwraca du

Ŝą

 uwag

ę

 na czysto

ść

 od

Ŝ

ywiania.

Na  pierwszych  zaj

ę

ciach  poruszyli

ś

my  ju

Ŝ

  problem 

Ŝ

ywienia

“nieubojnego”.  Bł

ę

dnym  byłoby  mniemanie, 

Ŝ

e  przyjmowanie  pokarmu

“ubojnego” stanowi dla rozwoju duchowego przeszkod

ę

 nie do pokonania.

Z  praktyki  wynika  jednak, 

Ŝ

e  ci,  którzy 

Ŝ

ywi

ą

  si

ę

  pokarmem  “ubojnym”  s

ą

niezdolni  przyswoi

ć

  sobie  wielu  skomplikowanych 

ć

wicze

ń

  z  zakresu

autoregulacji  psychicznej.  Równie

Ŝ

  badania  medyczne  wskazuj

ą

  na  zalety

Ŝ

ywienia  “nieubojnego”  wynikaj

ą

ce  z  tego, 

Ŝ

e  sole  kwasu  moczowego,

powstaj

ą

ce  w  organizmie  głównie  z  białka  pochodz

ą

cego  z  mi

ę

sa  i  ryby,

zanieczyszczaj

ą

  rozmaite  tkanki  i  narz

ą

dy  ciała,  staj

ą

c  si

ę

  podło

Ŝ

em

szeregu schorze

ń

.

Nale

Ŝ

y  unika

ć

  nadmiaru  soli  kuchennej.  Najlepiej  w  ogóle

zrezygnowa

ć

  z  soli  podczas  przygotowywania  potraw:  tej  ilo

ś

ci  soli,  która

zawarta jest w produktach naturalnych (warzywa, owoce, mleko itd.) oraz w
chlebie  itd.  zupełnie  wystarcza  dla  zaspokojenia  fizjologicznych  potrzeb
organizmu.  Sól  spo

Ŝ

ywana  w  nadmiarze  prowadzi  do  gromadzenia  si

ę

  w

tkankach ciała nadmiaru wody, co z kolei odbija si

ę

 negatywnie na zdrowiu i

samopoczuciu.  Tak  wi

ę

c  jedynym  racjonalnym  jest  u

Ŝ

ycie  soli  do

przygotowania przetworów zimowych (kapusty kiszonej, grzybów itp.).

background image

17

Nie 

nale

Ŝ

podgrzewa

ć

 

tłuszczów 

ro

ś

linnych. 

Podczas 

ich

podgrzewaniu  w  obecno

ś

ci  tlenu  zachodz

ą

  procesy  utleniania  z

jednoczesnym tworzeniem si

ę

 substancji toksycznych.

Potrawy  z  produktów  surowych  i  gotowanych  s

ą

  bardziej  wskazane

ni

Ŝ

 sma

Ŝ

one.

Obróbce  termicznej  ma  sens  poddawa

ć

  tylko  te  produkty,  które  nie

nadaj

ą

 si

ę

 do spo

Ŝ

ycia w stanie surowym.

Najlepiej  zrezygnowa

ć

  ze  zwyczaju  systematycznego  u

Ŝ

ywania

mocnej  herbaty  i  kawy.  Dzi

ę

ki  zawartej  w  nich  kofeinie  s

ą

  to  doskonałe

ś

rodki  tonizuj

ą

ce  układ  nerwowy  przy  zm

ę

czeniu.  Jednak  systematyczne

oraz bezzasadne u

Ŝ

ywanie jakiegokolwiek leku nie wychodzi, jak wiadomo,

na dobre. Podobnie u

Ŝ

ywanie herbaty i kawy bez powodu przyczynia si

ę

 do

powstawania chronicznego stanu stresowego.

U

Ŝ

ywanie  alkoholu,  nawet  w  najmniejszej  ilo

ś

ci  oraz  palenie  tytoniu

nie pozwoli na osi

ą

gni

ę

cie znacz

ą

cych sukcesów w naszej pracy. Jednak

Ŝ

e

ś

cisłe przestrzeganie wszystkich zalece

ń

 kursu uwolni was od ch

ę

ci palenia

tytoniu i picia alkoholu.

Przy 

wyst

ę

powaniu 

wzd

ęć

 

brzucha 

wyniku 

procesów

fermentacyjnych,  zachodz

ą

cych  w  jelitach,  nale

Ŝ

y  zwróci

ć

  uwag

ę

  na

zestawienie  produktów  spo

Ŝ

ywanych  w  jednym  posiłku.  Mo

Ŝ

e  mianowicie

powstawa

ć

  niezgodno

ść

  mi

ę

dzy  cukrami  (konfitury,  miód,  słodkie  owoce

itp.)  a  białkami  i  tłuszczami.  Wynika  to  st

ą

d, 

Ŝ

e  białka  i  tłuszcze  przez

dłu

Ŝ

szy  czas  pozostaj

ą

  w 

Ŝ

ą

dku,  cukry  natomiast  trawione  s

ą

  głównie  w

jelitach. Je

Ŝ

eli za

ś

 cukry musz

ą

 “przele

Ŝ

e

ć

” kilka godzin w 

Ŝ

ą

dku razem z

białkami  i  tłuszczami  przy  stosunkowo  wysokiej  temperaturze,  jak

ą

  ma

ciało,  to  mog

ą

  zacz

ąć

  .fermentowa

ć

.  Nieprzyjemno

ś

ci  tego  rodzaju

szczególnie  cz

ę

sto  zdarzaj

ą

  si

ę

  przy  zestawieniu  wła

ś

nie  mleka  z

produktami  w

ę

glowodanowymi  (w  przypadku  twarogu  i  innych  produktów

mlecznych taka reakcja mo

Ŝ

e nie zachodzi

ć

). Je

Ŝ

eli jednak układ trawienny

bez  problemów  radzi  sobie  z  podobnymi  “ci

ęŜ

kimi”  zestawieniami,  to

oczywi

ś

cie nie ma podstaw do specjalnego zwracania na t

ę

 kwesti

ę

 uwagi.

Ostatni

ą

,  lecz  nie  mniej  wa

Ŝ

n

ą

  spraw

ą

  zwi

ą

zan

ą

  z  od

Ŝ

ywianiem,  jest

konieczno

ść

 przyjmowania pokarmu w odpowiednim stanie emocjonalnym.

Przed  jedzeniem  trzeba  konieczne  odsun

ąć

  od  siebie  my

ś

li  “pełne  trosk”,

nastawi

ć

 si

ę

 na spokojne, radosne spo

Ŝ

ywanie posiłku. Podczas posiłku nie

nale

Ŝ

y równie

Ŝ

 porusza

ć

 kwestii wymagaj

ą

cych wi

ę

kszego skupienia si

ę

 na

nich. Znaczy to, 

Ŝ

e rozmowa za stołem powinna by

ć

 “lekka” i “serdeczna”.

Temat ten b

ę

dziemy kontynuowa

ć

 na kolejnych zaj

ę

ciach.

ZAJ

Ę

CIA 4

Medytacja wst

ę

pna

Zanim  rozpoczniemy  rozgrzewk

ę

  zapoznamy  si

ę

  z 

ć

wiczeniem,  które

przeznaczane  jest  nie  dla  wszystkich.  S

ą

  w

ś

ród  nas  ludzie  stale  apatyczni,

którzy odczuwaj

ą

 ci

ą

głe zm

ę

czenie. Taki stan da  si

ę

  łatwo  usun

ąć

  poprzez

background image

18

to 

ć

wiczenie. B

ę

dzie ono jednak surowo przeciwwskazane dla tych, którym

na  odwrót  brakuje  spokoju,  jak  równie

Ŝ

  tym,  u  których  jeszcze  przewa

Ŝ

aj

ą

emocje negatywne, wynikaj

ą

ce ze stosunków z innymi lud

ź

mi.

A  zatem  wstaniemy,  nabierzemy  nieco  wi

ę

cej  powietrza  w  płuca,

“zamkniemy”  jego  wyj

ś

cie  i  kilkakrotnie  wykonamy  gwałtowne  spr

ęŜ

enie

tego powietrza przy pomocy mi

ęś

ni klatki piersiowej i tłoczni brzusznej. Od

razu  odczuwamy  ciepło  w  całym  ciele,  przypływ  rze

ź

ko

ś

ci  i  ch

ęć

  do

ruszania  si

ę

.  Odczuwanie  ciepła  powstaje  na  skutek  “wyciskania”  krwi 

Ł

narz

ą

dów  wewn

ę

trznych  do  skóry  całego  ciała,  do  głowy  i  ku  ko

ń

czynom.

Rze

ź

ko

ść

  za

ś

  pojawia  si

ę

  dzi

ę

ki  uaktywnieniu  o

ś

rodka  refleksogennego,

poło

Ŝ

onego w okolicy splotu słonecznego (o czym szczegółowo pomówimy

sobie pó

ź

niej).

Ć

wiczenie  to  jest  oczywi

ś

cie  przeciwwskazane  równie

Ŝ

  dla  osób

cierpi

ą

cych na schorzenia sercowo-naczyniowe.

Po 

rozgrzewce

przyswoimy 

sobie 

seri

ę

 

ć

wicze

ń

psychofizycznych

, których cech

ą

 szczególn

ą

 jest to, 

Ŝ

e składnik fizyczny

w sposób wyj

ą

tkowy sprzyja uzyskaniu po

Ŝą

danego efektu psychicznego.

Pierwsze  z  tych 

ć

wicze

ń

  nosi  nazw

ę

  “przebudzenie”.  Człowiek  budzi

si

ę

 z długiego snu samoizolacji od harmonii, pi

ę

kna i miło

ś

ci otaczaj

ą

cego

go 

ś

wiata.  (Na  stoj

ą

co  podnosimy  r

ę

ce  do  góry  i  przeci

ą

gamy  si

ę

  jak  po

obudzeniu ze snu). Otwieramy si

ę

 na wszystko wokół nas co czyste, jasne,

przepełnione 

Ŝ

yciem.  Czujemy  jak  strumie

ń

  delikatnej 

ś

wie

Ŝ

o

ś

ci  poranka

wlewa si

ę

 w  nas  od  góry.  Napełniamy  si

ę

  nim,  pozwalamy  mu  si

ę

  napełni

ć

(r

ę

ce  opuszczamy  na  ramiona,  jakby  pomagaj

ą

c  temu  napełnieniu,

nast

ę

pnie znowu podnosimy i opuszczamy je i tak kilkakrotnie).

Drugie 

ć

wiczenie — “oddawanie”. Rozkładamy r

ę

ce szerokim gestem

przed  siebie  i  na  boki:  te  co

ś

my  sami  otrzymali  powinni

ś

my  oddawa

ć

innym;  miar

ą

  uduchowienia  człowieka  jest  jego  zdolno

ść

  do  oddawania.

Przecie

Ŝ

,  aby  napełni

ć

  naczynie 

ś

wie

Ŝą

,  czyst

ą

  wod

ą

  trzeba  je  najpierw

opró

Ŝ

ni

ć

.  Woda  stoj

ą

ca  zat

ę

cha.  Kto  nie  opró

Ŝ

nia  si

ę

,  oddaj

ą

c  co  posiada

— ten sam nie odnawia si

ę

, nie wzrasta duchowo. Powtarzamy to 

ć

wiczenie

raz  i  jeszcze  raz,  rozlewaj

ą

c,  rozdaj

ą

c  szczodrze,  za  darmo,  bez  ch

ę

ci

otrzymania wynagrodzenia całe dobro, które sami zgromadzili

ś

my.

Trzecie 

ć

wiczenie  —  “pogodzenie”.  Podnosimy  praw

ą

  r

ę

k

ę

  nad

głow

ą

,  skoncentrujemy  si

ę

  w  dłoni.  Płynnie  opuszczaj

ą

c  r

ę

k

ę

  przed  siebie,

zakre

ś

lamy  ni

ą

  w  przestrzeni  sinusoid

ę

  z  półokresem  około  trzydziestu

centymetrów.  Dło

ń

  kierujemy  kraw

ę

dzi

ą

  w  przód  zgodnie  z  ruchem  r

ę

ki.

Odczuwamy przestrze

ń

, w której porusza si

ę

 r

ę

ka jako  swego  rodzaju  pole

energetyczne,  któremu  nadajemy  now

ą

  charakterystyk

ę

:  pokój,  harmoni

ę

,

spokój.  (Wyobra

ź

my  sobie  ró

Ŝ

ne  rodzaje  ruchów  tanecznych:  gwałtowne,

szybkie,  kanciaste  lub  na  odwrót  mi

ę

kkie,  płynne,  wytworne.  Ka

Ŝ

dy  z  tych

rodzajów  ta

ń

ca  w  odpowiedni  sposób  nastraja  i  wykonawc

ę

  i  widza).  Tak

te

Ŝ

  ten  prosty  i  mocny  gest,  symbolizuj

ą

cy  harmoni

ę

,  po  opanowaniu

ć

wiczenia  (nale

Ŝ

y  si

ę

  w  nie  dobrze  wczu

ć

)  b

ę

dzie  skutecznie  pomagał

wszystkim w ka

Ŝ

dej sytuacji nawet gdy wykona si

ę

 go w my

ś

lach.

background image

19

Relaksacja

 w “pozycji pół

Ŝ

ółwia”.

Siadamy. Zwracamy swój wewn

ę

trzny wzrok do przestrzeni wewn

ą

trz

ciała, podobnie jak robili

ś

my to przy sawasanie.

Wyobra

ź

my  sobie, 

Ŝ

e  powłoka  ciała  składa  si

ę

  z  łatwo  rozci

ą

galnej,

bardzo  mo

Ŝ

nej  błony.  Zaczynamy  j

ą

  nadmuchiwa

ć

  jak  balon.  Oto  ciało

powi

ę

kszyło si

ę

 dwukrotnie..., trzykrotnie..., oto jest ono wielko

ś

ci pokoju...,

domu...,  nadmuchujemy  balon  dalej  w  niesko

ń

czono

ść

,  rozprzestrzeniaj

ą

c

si

ę

  na  cał

ą

  przestrze

ń

  kosmosu.  Odczuwamy  swoj

ą

  współistno

ść

  ze

wszystkim  ...  Rozkoszujemy  si

ę

  tym  stanem,  u

ś

wiadamiamy  sobie  jego

doniosło

ść

.

Wykonamy relaksacj

ę

 na plecach przez około 10 minut

Siadamy. Zamykamy oczy.
Niech  ka

Ŝ

dy  wyobrazi  sobie, 

Ŝ

e  stoi  i  szybko  obraca  si

ę

  w  miejscu.

Powstaje  lekki  zawrót  głowy,  lecz  nie  nale

Ŝ

y  doprowadza

ć

  si

ę

  do  mdło

ś

ci.

Posiedzimy  z  zamkni

ę

tymi  oczyma,  zapoznawaj

ą

c  si

ę

  z  tym  planem

przestrzeni, w którym si

ę

 znale

ź

li

ś

my. Je

ś

li si

ę

 to nie udało — pokr

ę

cimy si

ę

w kółko  nie  w  wyobra

ź

ni,  a  realnie  (lub  po  prostu  pokr

ę

cimy  głowa)  po  to,

aby nauczy

ć

 si

ę

 to robi

ć

 w wyobra

ź

ni.

To 

ć

wiczenie  jest  przygotowaniem  do  czekaj

ą

cej  nas  pracy  nad

o

ś

rodkami refleksogennymi.

Odpoczniemy w “pozycji krokodyla”.

Siadamy  na  podłodze  jeden  naprzeciw  drugiego  w  odległo

ś

ci  około

trzech  metrów  od  siebie.  Zapami

ę

tujemy  usytuowanie  partnera.  Zamykamy

oczy.

Teraz  zadaniem  ka

Ŝ

dego  z  nas  b

ę

dzie,  aby  obej

ść

  w  my

ś

lach  wokół

partnera,  czule  pogłaska

ć

  go  r

ę

k

ą

  po  ramionach,  po  plecach,  wyra

ź

nie

odczu

ć

  swoj

ą

  obecno

ść

  za  jego  plecami  i  nast

ę

pnie  powróci

ć

  na  swoje

miejsce.

Dotkniemy  w  my

ś

lach  r

ę

k

ą

  swojego  nosa,  poci

ą

gniemy  si

ę

  za  ucho,

podrapiemy si

ę

 po głowie.

Wyobra

Ŝ

amy  sobie  jasno 

ś

wiec

ą

ce  si

ę

  białe  koło,  taki  sam  trójk

ą

t,

kwadrat, jabłko, gruszk

ę

 ...

Je

Ŝ

eli  te 

ć

wiczenia  sprawiaj

ą

  wam  trudno

ść

  —  nale

Ŝ

y  koniecznie  si

ę

w nich wprawia

ć

. Bra

ć

 do r

ą

k ró

Ŝ

ne przedmioty, obmacywa

ć

 je, a nast

ę

pnie

odkłada

ć

 i wyobra

Ŝ

a

ć

 sobie.

Wstajemy. Wyobra

Ŝ

amy sobie sło

ń

ce na bezchmurnym bł

ę

kicie nieba.

Koniec maja.
Przed  chwil

ą

  przeszła  ulewa.  Powietrze  jest  kryształowe  i

przepełnione 

ś

wie

Ŝ

o

ś

ci

ą

.

background image

20

Ze  szcz

ęś

ciem  w  oczach  patrzymy  w  niebo,  na  gał

ą

zki  drzewa  nad

nami z młodymi listkami.

Na gał

ę

ziach jeszcze l

ś

ni

ą

 krople deszczu.

Dotykamy tych kropli wargami, czujemy ich smak.
Jak

Ŝ

e chce si

ę

 rozło

Ŝ

y

ć

 r

ę

ce, odchyli

ć

 do tyłu głow

ę

 i odbijaj

ą

c si

ę

 od

ziemi ze 

ś

miechem rado

ś

ci i szcz

ęś

cia wzlecie

ć

 nad mokr

ą

 ł

ą

k

ą

!

Wzlatujemy! ...
I k

ą

piemy si

ę

 w łagodnym 

ś

wietle sło

ń

ca ...

... L

ą

dujemy. Stajemy prosto.

Nad nami — g

ę

stniej

ą

ce 

ś

wiatło słoneczne, obok iskrz

ą

cej si

ę

, złotej

energii słonecznej, bardzo subtelnej, delikatnej, kochaj

ą

cej.

Niechaj zg

ę

stnieje ona jeszcze bardziej nad głow

ą

 ka

Ŝ

dego z nas.

Otwieramy  si

ę

  przed  ni

ą

!  Pragniemy  cał

ą

  swoj

ą

  istot

ą

  zla

ć

  si

ę

  z  ni

ą

,

pozwalamy jej napełni

ć

 nasze ciała!

Czujemy jak od góry wlewa si

ę

 ona w głow

ę

, zst

ę

puj

ą

c i wypełniaj

ą

c

całe ciało! ... Odczuwamy niewypowiedzian

ą

 rado

ść

 z tego poł

ą

czenia si

ę

 z

ni

ą

 — 

Ŝ

yw

ą

, kochaj

ą

c

ą

, dobroczynn

ą

 sił

ą

 słoneczn

ą

 ...

Sawasan

ą

Medytacje  tego  typu  co  ostatnia  maj

ą

  ogromne  znaczenie  dla

prawidłowego  rozwoju  sfery  emocjonalnej  człowieka.  Ponadto 

ć

wiczenia

takie 

stanowi

ą

 

skuteczn

ą

 

metod

ę

 

pozytywnego 

samonastrojenia

emocjonalnego.

Lecz  jednych  te  szcz

ęś

liwe,  radosne  medytacje  wprawi

ą

  w  zachwyt,

inni za

ś

 pozostan

ą

 na nie oboj

ę

tni ...

Sposobem na pokonanie tej trudno

ś

ci jest nauczenie wzruszania si

ę

.

Nale

Ŝ

y  poszukiwa

ć

  tej  sposobno

ś

ci:  wzrusza

ć

  si

ę

  dzie

ć

mi,  ich  naiwnymi

zabawami  i  pytaniami, 

ć

wierkaniem  wróbla,  gwizdem  poci

ą

gu  w  oddali  ...

Sytuacji takich dostarcza nam zwykłe 

Ŝ

ycie. Trzeba tylko uwa

Ŝ

nie patrze

ć

 ...

Medytacja  “Kr

ą

g”.

  Powtarzamy  t

ę

  medytacj

ę

  jak  na  poprzednich

zaj

ę

ciach.  Nast

ę

pnie  wyobra

Ŝ

amy  sobie  nad 

ś

rodkiem  kr

ę

gu  sło

ń

ce,

rozlewaj

ą

ce  na  ka

Ŝ

dego  strumie

ń

  swojej 

Ŝ

yciodajnej  siły.  Niech  ka

Ŝ

dy

otworzy wierzchołek swojej głowy i wpu

ś

ci go w siebie. Takie 

ć

wiczenia ze

ś

wiatłem słonecznym stanowi

ą

 odmian

ę

 latihanów.

Cz

ęść

  teoretyczna.

  Kontynuujemy  omawianie  zasad  nijamy.

Santosza  —  utrzymywanie  stałego  pozytywnego  nastawienia  emocjo-
nalnego,  niezale

Ŝ

nie  od  okoliczno

ś

ci  zewn

ę

trznych.  Gdy  nie  macie

mo

Ŝ

liwo

ś

ci  zmieni

ć

  na  korzy

ść

  zewn

ę

trznych  niepomy

ś

lnych  okoliczno

ś

ci,

to  najgorsze,  co  mo

Ŝ

na  zrobi

ć

  w  takiej  sytuacji  —  to  popa

ść

  w  negatywny

stan  emocjonalny.  Je

Ŝ

eli  nie  jeste

ś

my  w  stanie  zmieni

ć

  sytuacj

ę

  —

zmieniamy swój stosunek do niej.

Płacz  lub  oburzenie  nic  nie  zmieni

ą

.  Je

ś

li  za

ś

  popadło  si

ę

  z  kim

ś

  w

konflikt, najbardziej konstruktywnym działaniem jest odnalezienie przyczyny
tego konfliktu w sobie oraz czynienie stara

ń

 dla likwidacji skutków swojego

background image

21

ę

du.  Taki  bł

ą

d  musi  istnie

ć

.  Nie  b

ę

dziemy  si

ę

  koncentrowa

ć

  na  bł

ę

dach

innych,  gdy

Ŝ

  jest  to  działanie  nieproduktywne.  Za  reguł

ę

  dla  siebie

przyjmujemy  my

ś

lenie  przede  wszystkim  o  własnych  niedoci

ą

gni

ę

ciach  i

wadach i d

ąŜ

enie do ich poprawy.

I  jeszcze  co  si

ę

  tyczy  pracy:  nauczmy  si

ę

  wykonywa

ć

  swoj

ą

  prac

ę

rzetelnie  i  z  rado

ś

ci

ą

.  Je

Ŝ

eli  praca  z  etycznego  punktu  widzenia  jest  bez

zarzutu  —  zasługuje  na  to.  Je

Ŝ

eli  nie  —  lepiej  j

ą

  zostawi

ć

.  Lecz  pracowa

ć

powinni

ś

my  rzetelnie  i  z  rado

ś

ci

ą

  —  jest  to  nasz  obowi

ą

zek  wobec  tych,  z

którymi,  i  dla  których  pracujemy.  Jest  to  równie

Ŝ

  r

ę

kojmi

ą

  naszego

własnego szcz

ęś

cia.

Swadhjana  —  rozmy

ś

lania  filozoficzne,  rozmowy,  lektura,  przyczy-

niaj

ą

ce  si

ę

  do  u

ś

wiadomienia  sobie  sensu 

Ŝ

ycia  i  poznania  drogi  do

doskonało

ś

ci.

T a p a s — stawianie sobie jakichkolwiek ogranicze

ń

 w celu walki ze

swoimi wadami.

Iszwarapranithana  —  ci

ą

gła 

ś

wiadomo

ść

Ŝ

ś

ycie  jest  naszym

Nauczycielem,  który  stale  daje  nam  ró

Ŝ

norodne  lekcje  Miło

ś

ci  i  M

ą

dro

ś

ci,

prowadz

ą

ce nas do doskonało

ś

ci.

W  etyce  jogi  równie

Ŝ

  du

Ŝ

e  znaczenie  przywi

ą

zuje  si

ę

  do  rozwoju

nast

ę

puj

ą

cych cech pozytywnych:

k s z a m a — tolerancja wzgl

ę

dem tych, którzy maj

ą

 inne pogl

ą

dy:

d a i j a — miłosierdzie, dobro

ć

;

a r d 

Ŝ

 a w a — prostota, niewynoszenie si

ę

 nad innych;

h r i — pokora: brak samochwalstwa za swoje rzekome (pró

Ŝ

no

ść

) lub

rzeczywiste  (duma)  zalety  (człowiek  powinien  stale  widzie

ć

  sw

ą

niedoskonało

ść

 i d

ąŜ

y

ć

 do uwolnienia si

ę

 od swoich wad, a nie pławi

ć

 si

ę

 w

samouwielbieniu).

ZAJ

Ę

CIA 5

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia  psychofizyczne

.  W  uzupełnieniu  poznanych  na

poprzednich  zaj

ę

ciach  trzech 

ć

wicze

ń

  z  tej  serii  nauczymy  si

ę

  jeszcze

jednego. 

Ć

wiczenie to nosi nazw

ę

 “wnikanie”.

Podnosimy  r

ę

ce  z  dło

ń

mi  odwróconymi  od  siebie  i  raz  za  razem

opuszczamy je na boki. Za ka

Ŝ

dym takim ruchem jak gdyby wykłuwamy si

ę

z  kolejnej  powłoki,  staj

ą

c  si

ę

  coraz  ja

ś

niejszymi,  czystszymi,  wznosz

ą

c  si

ę

coraz wy

Ŝ

ej ku 

ź

ródłu 

ś

wiatła i 

Ŝ

ycia — sło

ń

cu ...  A  oto  ju

Ŝ

  ono  blisko,  oto

jeszcze kilka ruchów i my osi

ą

gamy je ... Wnikamy w nie, rozkoszujemy si

ę

obecno

ś

ci

ą

  w  tym  skondensowanym  jak  gdyby  do  stanu  ciekłego

subtelnym złocistym 

ś

wietle ...

...  Spływamy  z  powrotem  na  ziemi

ę

,  lecz  teraz  ze  sło

ń

cem  w  swojej

piersi.  Oto  ju

Ŝ

  jeste

ś

my  na  ziemi  ...  I 

ś

wiecimy  na  wszystkich  ludzi  i  na

wszystko co 

Ŝ

yje 

ś

wiatłem słonecznym ze swej piersi ...

background image

22

... Zako

ń

czymy to 

ć

wiczenie, rozpoczynamy nast

ę

pne.

Znowu  sło

ń

ce  nad  nami.  Zlewa  na  nas  strumie

ń

  swoich

dobroczynnych promieni. Pozwalamy im wej

ść

 w siebie, znajdujemy si

ę

 jak

gdyby  pod  wodospadem  łaski.  Wokół  nas  —  aromat  kwiatów  i 

ś

piew

ptaków  ...  Absolutna  harmonia  ...  Zlewamy  si

ę

  z  ni

ą

  ...  Granice  ciała

zatracaj

ą

  si

ę

,  rozpływaj

ą

c  si

ę

  w  tej  rozkoszy  ...  Tutaj  nie  trzeba 

Ŝ

adnego

wysiłku, wystarczy tylko rozpłyn

ąć

 si

ę

 w harmonii, odda

ć

 si

ę

 jej.

Oto ciało zaczyna samo kołysa

ć

 si

ę

, jak faluje w ciepłej wodzie morza

południowego  wodorost,  całkowicie  poddaj

ą

c  si

ę

  delikatnej  fali  lekkiego

przypływu ...

Ruchy  staj

ą

  si

ę

  intensywniejsze,  przypominaj

ą

c  taniec  indyjski  ...

Wyswobodzimy  r

ę

ce  —  podniesiemy  je  i  zlejemy  z  harmoni

ą

  przestrzeni  ...

Rozlu

ź

niamy kr

ę

gosłup, nogi ... Nie planujemy ruchów, nie wyznaczamy ich

sobie  “od  umysłu”  —  jedynie  obserwujemy  je  z  boku  —  jak  widzowie  ...
Ciało  wchodz

ą

c  w  harmoni

ę

  z  przestrzeni

ą

,  wypełnion

ą

  błogo

ś

ci

ą

  i  nie

b

ę

d

ą

c sterowane rozumem nie mo

Ŝ

e pozostawa

ć

 nieruchome! Ta

ń

czymy! ...

Taniec  ten  zast

ą

pi  nam  rozgrzewk

ę

  z  poprzednich  zaj

ęć

.  Na  niego

mo

Ŝ

na po

ś

wi

ę

ci

ć

 około 20 minut.

Je

Ŝ

eli  komu

ś

  to 

ć

wiczenie  nie  wychodzi  za  pierwszym  razem,  mo

Ŝ

e

wykonywa

ć

 

ć

wiczenia  rozgrzewkowe  w  dowolnym  układzie,  nie  planuj

ą

c

przy tym kolejno

ś

ci elementów: ka

Ŝ

dy kolejny ruch powinien powstawa

ć

 jak

gdyby  sam  przez  si

ę

.  Nie  nale

Ŝ

y  jednak  oczekiwa

ć

  na  powstanie  ruchów,

nadajmy  ciału  jak

ąś

  “fal

ę

  no

ś

n

ą

”  kołysania  i  zapomnijmy  o  nim,

koncentruj

ą

c si

ę

 na latihanie.

Po rozgrzewce metod

ą

 ta

ń

ca “spontanicznego” najbardziej korzystna

jest relaksacja w “pozycji pół

Ŝ

ółwia”.

Przyswoimy  sobie  nowy  wariant  “pozycji  krokodyla”.  Podstawowa

pozycja  taka  sama  jak  w  pierwszym  wariancie,  lecz  dłonie  r

ą

k  nie

podtrzymuj

ą

  głowy,  a  le

Ŝą

  na  podłodze,  obejmuj

ą

c  przedramiona;  nie

opieramy si

ę

 na łokciach: głowa i przednia cz

ęść

 tułowia podtrzymywane s

ą

dzi

ę

ki lekkiemu statycznemu napr

ęŜ

eniu mi

ęś

ni pleców. Koncentracja — jak

w  wariancie  pierwszym.  W  pozycji  tej  mo

Ŝ

na  pozosta

ć

  przez  10—20  minut.

Jest  to  doskonałe 

ć

wiczenie  dla  likwidacji  wady  postawy  (przygarbienia),

gdy

Ŝ

  mi

ęś

nie  górnej  cz

ęś

ci  pleców  przystosowuj    si

ę

  do  długotrwałego

napr

ęŜ

enia  statycznego. 

Ć

wiczenie  to  daje  równie

Ŝ

  pełnowarto

ś

ciowy

wypoczynek.

Siadamy  w  “pozycji  ucznia”.  Zapoznamy  si

ę

  ze  sposobem,

pozwalaj

ą

cym  nauczy

ć

  si

ę

  o  wiele  lepszego  odczuwania  harmonii

otoczenia.

S

ą

  w

ś

ród  nas  ludzie  zdolni  do  rozlewania  si

ę

 

ś

wiadomo

ś

ci

ą

  na

obiekty 

ś

wiata  zewn

ę

trznego,  przede  wszystkim  przyrody  o

Ŝ

ywionej,

dostrajania  si

ę

  do  nich  emocjonalnie  wchodz

ą

c  w  rezonans  z  ich  stanem,

background image

23

sycenia si

ę

 szcz

ęś

ciem, rado

ś

ci

ą

, któr

ą

 nast

ę

pnie łatwo dziel

ą

 si

ę

 z innymi

lud

ź

mi.

Lecz  s

ą

  w

ś

ród  nas  i  tacy,  którzy  cały  czas  pozostaj

ą

 

ś

wiadomo

ś

ci

ą

wewn

ą

trz siebie i na 

ś

wiat zewn

ę

trzny patrz

ą

 jak przez w

ą

sk

ą

 szczelin

ę

, “jak

z czołgu”, nie b

ę

d

ą

c zdolni doznawa

ć

 tych wzniosłych stanów.

Proponowane 

ć

wiczenie  pomo

Ŝ

e  tym  ludziom  pokona

ć

  t

ę

  barier

ę

samoizolacji.

Skoncentrujemy  si

ę

  w  przestrzeni  wewn

ą

trz  swego  ciała.  Spojrzyjmy

od  wewn

ą

trz  na  powłok

ę

,  oddzielaj

ą

c

ą

  ciało  od  otaczaj

ą

cego 

ś

wiata.

Rozłupiemy  j

ą

,  tak  jak  kurcz

ą

tko  rozłupuje  skorup

ę

  swego  jajka!  Je

Ŝ

eli  w

jakim

ś

 miejscu si

ę

 to nie udaje — mo

Ŝ

na wyobrazi

ć

 sobie i u

Ŝ

y

ć

 do pomocy

piły,  siekiery,  kleszczy  lub  inne  narz

ę

dzia  ...  Dopilnujemy,  aby  powłoka  nie

pozostawała ani na głowie, ani na r

ę

kach, ani te

Ŝ

 na nogach.

To 

ć

wiczenie  mo

Ŝ

e  kosztowa

ć

  wiele  wysiłku,  lecz  jak

ąŜ

  swobod

ę

odczuwa  si

ę

  po  rozłupaniu  i  zrzuceniu  swojej  skorupy!  O  ile  bli

Ŝ

sze  i

dro

Ŝ

sze  staj

ą

  si

ę

  i 

ś

wie

Ŝ

o

ść

  wiatru,  i  powietrze  przesycone  słonecznym

ś

wiatłem i przestrzenie przyrody ojczystej!

Sawasan

ą

Cz

ęść

  teoretyczna

.  Materiał  teoretyczny  poprzednich  zaj

ęć

powinien  był  da

ć

  ka

Ŝ

demu  wiele  do  my

ś

lenia  odno

ś

nie  swojej

niedoskonało

ś

ci etycznej, walki ze swymi wadami.

Ogólnie  rzecz  bior

ą

c  wszystkie  wady  mo

Ŝ

na  podzieli

ć

  na  dwie

podstawowe  grupy:  a)  istnienie  cech  negatywnych  i  b)  brak  cech
pozytywnych.  Pozbycie  si

ę

  i  tych  i  tamtych  jest  praktycznie 

ś

cisłe

powi

ą

zane.

Tak wi

ę

c wada została wykryta. Jak

Ŝ

e teraz z ni

ą

 walczy

ć

?

Z cał

ą

 pewno

ś

ci

ą

 trzeba przede wszystkim pozby

ć

 si

ę

 egoistycznego

podej

ś

cia: ,,Co chc

ę

 — to robi

ę

, gwi

Ŝ

d

Ŝę

 na wszystkich! ...”. Trzeba nauczy

ć

si

ę

  stawia

ć

  interesy  innych  ludzi  wy

Ŝ

ej  od  swoich  osobistych.  Je

ś

li  za

ś

patrze

ć

  szerzej  —  to  w  ogóle 

Ŝ

y

ć

  nie  dla  siebie,  a  dla  innych.  Aby  pozna

ć

prawdziw

ą

  Miło

ść

  trzeba  nauczy

ć

  si

ę

  ofiarowa

ć

  —  a  nie  walczy

ć

,  oddawa

ć

— a nie 

Ŝą

da

ć

 dla siebie. Miło

ść

 — to nie konfrontacja, a po

ś

wi

ę

cenie.

A wi

ę

c obok wykrycia wady pojawia si

ę

 ch

ęć

 pozbycia si

ę

 jej.

Teraz  postaramy  si

ę

  pami

ę

ta

ć

  o  niej  jak  najdłu

Ŝ

ej.  Niech  przez  jaki

ś

czas pom

ę

cz

ą

 nas wyrzuty sumienia.

Warto  prze

ś

ledzi

ć

  rozwój  ka

Ŝ

dej  wady  wła

ś

nie  od  chwili  jej

powstania, by

ć

 mo

Ŝ

e od dzieci

ń

stwa: jak si

ę

 ona rozwijała, jakie konkretne

czyny były przejawem tej wady.

Bardzo dobrym sposobem jest przemy

ś

lenie od nowa, lecz ju

Ŝ

 inaczej

—  prawidłowo  —  tych  sytuacji  —  w  których  popełniało  si

ę

  bł

ę

dy.  Nale

Ŝ

y

przemy

ś

le

ć

  tak

Ŝ

e  wszelkie  mo

Ŝ

liwe  sytuacje  na  przyszło

ść

,  w  których  te

same bł

ę

dy mog

ą

 si

ę

 zdarzy

ć

 znowu. I zachowa

ć

 czujno

ść

.

Nie  polecałbym  natomiast  tego,  co  czasami  kto

ś

  mo

Ŝ

e  radzi

ć

:  całe

Ŝ

ycie płaka

ć

 i kaja

ć

 si

ę

 z powodu popełnionego kiedy

ś

 ,,grzechu”. Przecie

Ŝ

Sens  skruchy  polega  nie  na  tym,  aby  wyprosi

ć

  przebaczenie,  lecz  na  tym,

background image

24

aby  nauczy

ć

  si

ę

  nie  powtarza

ć

  swoich  bł

ę

dów.  Nie  wolno  oddawa

ć

  si

ę

przygn

ę

bieniu. Mo

Ŝ

liwo

ść

 słu

Ŝ

enia ludziom maksymalnie przejawia si

ę

 tylko

w  stanie  rado

ś

ci.  Rado

ść

  jest  koniecznym  atrybutem  Miło

ś

ci.  Płacz

ą

c  za

ś

jedynie nad “grzechem”, “zamykaj

ą

c si

ę

 w sobie”, odgradzaj

ą

c si

ę

 przy tym

od  ludzi,  zapominamy, 

Ŝ

e  najgłówniejsz

ą

  wad

ą

  jest  wła

ś

nie  oboj

ę

tno

ść

wobec innych i my

ś

lenie tylko o sobie.

Na  nast

ę

pnych  zaj

ę

ciach  zapoznamy  si

ę

  z  innymi  sposobami

oczyszczenia  si

ę

  od  wad.  Na  razie  jednak  trzeba  utrwali

ć

  ju

Ŝ

  przerobiony

materiał.

ZAJ

Ę

CIA 6

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia psychofizyczne

Medytacja  latihan  i  taniec  “spontaniczny”.

  Uzupełnienie  do

medytacji  latihan:  wyobra

ź

my  sobie, 

Ŝ

e  otwieramy  wszystkie  pory  ciała,

stajemy  si

ę

  jak  sito.  pozwalaj

ą

c  strumieniowi 

ś

wiatła  słonecznego

swobodnie przepływa

ć

 przez nasze ciała. Niechaj ten strumie

ń

 oczy

ś

ci je od

wszystkiego, co sprzeczne jest z  sadami Czysto

ś

ci, 

Ś

wiatła, Miło

ś

ci!

Relaitsacja

  w  “pozycji  pół

Ŝ

ółwia”,  a  nast

ę

pnie  w  drugim  wariancie

“pozycji krokodyla”.

Obecnie  wykonamy 

ć

wiczenie  przeznaczone  w  szczególno

ś

ci  do

opanowania 

rozwoju 

układów 

kompensacyjnych 

organizmu,

pozwalaj

ą

cych w jakim

ś

 stopniu uzupełni

ć

 braki wzroku.

Nie  nale

Ŝ

y  oczekiwa

ć

Ŝ

e  omawiana  zdolno

ść

  ujawni  si

ę

  od  razu  u

wszystkich w po

Ŝą

danym stopniu: obecnie opanujemy tylko sam sposób, a

dalszy  rozwój  funkcji  b

ę

dzie  zale

Ŝ

ny  od  własnych  wysiłków  ka

Ŝ

dego  oraz

pomocy wzajemnej.

Rzecz dotyczy zdolno

ś

ci naszego narz

ą

du wzrokowego, podobnej do

wychwytywania  promieniowania  podczerwonego.  Zdolno

ść

  t

ę

,  jak  nale

Ŝ

y

przypuszcza

ć

,  posiadaj

ą

  potencjalnie  wszyscy  ludzie,  jednak  w  zwykłym

Ŝ

yciu  nie  jest  ona  wykorzystywana,  a  nawet  zauwa

Ŝ

ana.  Zasad

ę

  t

ę

wykorzystuje  si

ę

  w  przyrz

ą

dach  do  obserwacji  w  ciemno

ś

ci  —

noktowizorach,  jak  równie

Ŝ

,  stosowanych  w  medycynie  przyrz

ą

dach

termowizyjnych, pozwalaj

ą

cych widzie

ć

 na ekranie jasn

ą

 sylwetk

ę

 pacjenta i

w  postaci  ciemnych  plam  —  ogniska  chorób.  W  ten  sam  sposób,  lecz  bez
przyrz

ą

dów,  mo

Ŝ

e  ogl

ą

da

ć

  innych  ludzi  równie

Ŝ

  “ekstrasens”,  który

opanował t

ę

 zdolno

ść

.

Tak  wi

ę

c,  usi

ą

dziemy  naprzeciw  siebie  parami  w  odległo

ś

ci  około  2

metrów.  O

ś

wietlenie  sali  nie  powinno  by

ć

  zbyt  jasne. 

Ś

wiatło  od  okien  nie

powinno pada

ć

 prosto w oczy.

background image

25

Niech  ka

Ŝ

dy  skoncentruje  si

ę

  na  partnerze,  dobrze  zapami

ę

tuj

ą

c

poło

Ŝ

enie jego ciała.

Zamkniemy  oczy  i  b

ę

dziemy  “przegl

ą

da

ć

”  partnerów  wzrokiem

wyobra

ź

ni.  Zobaczymy  ich  jasne  sylwetki,  w  których  mo

Ŝ

na  rozró

Ŝ

ni

ć

ciemne wtr

ą

cenia — ogniska ró

Ŝ

nych zakłóce

ń

 bioenergetycznych. Bardziej

dokładn

ą

  “diagnoz

ę

”  mo

Ŝ

na  postawi

ć

  przybli

Ŝ

aj

ą

c  si

ę

  do  partnera  i  bior

ą

c

odcinek jego ciała, w którym widzimy zakłócenia, mi

ę

dzy swoje dłonie.

Przeprowadzone 

ć

wiczenie  znacznie  rozwija  zdolno

ść

  koncentracji,

lecz  jego  podstawow

ą

  warto

ś

ci

ą

  w  stosunku  do  naszej  pracy,  o  czym  ju

Ŝ

była mowa, jest rozwój układów kompensacyjnych wzroku. Tym sposobem
mo

Ŝ

na  nauczy

ć

  si

ę

  widzie

ć

  sylwetki  nie  tylko  ludzi  i  zwierz

ą

t,  lecz  równie

Ŝ

wszystkie nagrzane przedmioty, typu 

ś

cian domów itd,

Sawasan

ą

A  teraz  usi

ą

dziemy  w  koło  i  urz

ą

dzimy  wspólny  “

stół  —  uczt

ę

”.

Zamykamy  oczy.  Wyobra

Ŝ

amy  sobie  po

ś

rodku  koła  du

Ŝ

e  naczynie

napełnione dopiero co ugotowanymi aromatycznymi ziemniakami.

W  zasi

ę

gu  r

ę

ki  ka

Ŝ

dego  z  nas  stoj

ą

  miseczki  ze 

ś

mietan

ą

.  Bierzemy

ziemniaki r

ę

kami, maczamy je w 

ś

mietanie i jemy. Takie jedzenie jest bardzo

smaczne! Jemy do syta!

Teraz  niechaj  w  naszym  kole  pojawi

ą

  si

ę

  kosze  z  owocami.

Wybieramy  ka

Ŝ

dy  według  swego  gustu.  Bior

ą

c  do  r

ę

ki,  ogl

ą

damy,

zachwycamy  si

ę

  widokiem,  uzyskujemy  wra

Ŝ

enie  pełnej  realno

ś

ci.

Odgryzaj

ą

c  po  kawałku  nie  połykamy  od  razu: 

Ŝ

ujemy  powoli,  lubuj

ą

c  si

ę

wspaniałym smakiem i wdychaj

ą

c aromat.

Kto  chce  niech  naleje  sobie  gor

ą

cej  kawy  zbo

Ŝ

owej.  Prosz

ę

  uwa

Ŝ

a

ć

,

aby  si

ę

  nie  oparzy

ć

!  Pijemy,  rozkoszuj

ą

c  si

ę

,  przegryzamy  słodkimi

ciasteczkami, czujemy jak gor

ą

cy płyn płynie przez przełyk do 

Ŝ

ą

dka i po

całym ciele rozchodzi si

ę

 przyjemne ciepło.

Ta medytacja — zabawa doskonale rozwija zdolno

ść

 do obrazowego

my

ś

lenia.  Pó

ź

niej,  przestawiaj

ą

c  si

ę

  w  my

ś

lach  na  dowolne  przyjemne

obrazy,  łatwo  uwolnimy  si

ę

  od  emocji  negatywnych.  Lecz  ta  medytacja  ma

jeszcze  jedno  cenne  zastosowanie.  Wyobra

ź

my  sobie:  przyjd

ą

  do  nas

go

ś

cie, sadzamy ich za stołem i zaczynamy “przyrz

ą

dza

ć

” ró

Ŝ

ne smakołyki,

takie  jakich  nie  ma  nawet  w  sklepach  ...  (Oczywi

ś

cie  potem  trzeba  b

ę

dzie

nakarmi

ć

 go

ś

ci prawdziwym jedzeniem).

Cz

ęść

  teoretyczna

.  Rozpoczynamy  nowy  temat  —  mo

Ŝ

liwo

ść

wykorzystania 

pewnych 

o

ś

rodków 

refleksogennych 

organizmu 

w

autoregulacji psychicznej.

Co  to  s

ą

  o

ś

rodki  refleksogenne?  S

ą

  to  sektory  na  powierzchni  lub

wewn

ą

trz  ciała,  przy  specyficznym  oddziaływaniu,  na  które  powstaj

ą

okre

ś

lone reakcje ruchowe, wegetatywne lub psychiczne (odruchy).

Na  przykład  sw

ę

dzenie  w  nosie  wywołuje  kichanie,  łaskotanie  stopy

—  jej  odsuwanie,  uderzenie  w 

ś

ci

ę

gno  pod  rzepk

ą

  kolanow

ą

  —  drgnienie

nogi itd. Okłady gorczycowe i ba

ń

ki stawia si

ę

 na z góry okre

ś

lone odcinki

background image

26

skóry:  tylko  w  takim  przypadku  wywiera  to  po

Ŝą

dany  wpływ  na  zaognione

narz

ą

dy  wewn

ę

trzne.  Do  o

ś

rodków  refleksogennych  nale

Ŝą

  równie

Ŝ

“aktywne  biologicznie  punkty  skóry”,  na  które  odziaływuje  si

ę

  metodami

akupunktury  oraz  innymi  podobnymi  metodami,  co  daje  okre

ś

lony  efekt

leczniczy  w  narz

ą

dach  wewn

ę

trznych,  nierzadko  znacznie  oddalonych  od

tych  punktów.  My  jednak  obecnie  zajmiemy  si

ę

  bezpo

ś

rednio  inn

ą

  grup

ą

o

ś

rodków refleksogennych, zwanych czakrami.

Czakry  (po  chi

ń

sku  tan  tien'y)  s

ą

  to  struktury  istniej

ą

ce  mniej  wi

ę

cej

na tych samych poziomach wewn

ę

trznej budowy organizmu, co i meridiany

akupunktury.  Jedn

ą

  z  głównych  funkcji  spełnianych  przez  czakry  jest

gromadzenie, przemiana i rozdzielanie bioenergii. Razem czakr jest  siedem
(niektórzy  autorzy  wymieniaj

ą

  inn

ą

  liczb

ę

;  jest  to  wynikiem  b

ą

d

ź

nieporozumienia,  b

ą

d

ź

  te

Ŝ

  zaliczenia  do  czakr  innych  struktur  o  innych

funkcjach). Ka

Ŝ

da czakra pełni w organizmie okre

ś

lon

ą

 rol

ę

, o czym b

ę

dzie

jeszcze mowa. Obecnie za

ś

 nale

Ŝ

y podkre

ś

li

ć

Ŝ

e koncentracja 

ś

wiadomo

ś

ci

w  ka

Ŝ

dej  z  czakr  powoduje  okre

ś

lone  zmiany  w  sferze  emocjonalnej

człowieka.  Pozwala  to  na  wyj

ą

tkowo  korzystne  spo

Ŝ

ytkowanie  pracy  nad

tymi 

o

ś

rodkami 

dla 

przyswojenia 

sobie 

sposobów 

autoregulacji

psychicznej.

Rozmieszczenie przestrzenne czakr w organizmie jest nast

ę

puj

ą

ce:

Sahasrara  —  czakra  o  kształcie  tarczy,  znajduje  si

ę

  pod  ko

ś

ci

ą

ciemieniow

ą

. Ma 

ś

rednic

ę

 około 12 cm, wysoko

ść

 — około 5 cm. Obejmuje

obszar półkul przodomózgowia.

Ad

Ŝ

na  —  du

Ŝ

a  czakra,  rozmieszczona  w 

ś

rodku  głowy.  Jej  punkt

centralny, patrz

ą

c od przodu, znajduje si

ę

 nad nasad

ą

 nosa, troch

ę

 powy

Ŝ

ej

linii  brwi;  patrz

ą

c  z  boku  —  około  2  cm  w  przód  i  w  gór

ę

  od  mał

Ŝ

owiny

usznej.  Obszar,  który  obejmuje  ta  czakra,  pokrywa  si

ę

  z  centralnymi

sektorami mózgowia (

ś

ródmózgowie, mi

ę

dzymózgowie, most).

Wiszudha — czakra, rozmieszczona w dolnej cz

ęś

ci szyi i obejmuj

ą

ca

obszar od kr

ę

gosłupa do tarczycy wł

ą

cznie.

Anahata  —  czakra,  zajmuj

ą

ca  obszar  w  okolicy  piersi.  Dobrze

rozwini

ę

ta anahata zajmuje wi

ę

ksz

ą

 cz

ęść

 klatki piersiowej.

Manipura — czakra, zajmuj

ą

ca górn

ą

 połow

ę

 brzucha.

Swadhistana — czakra, zajmuj

ą

ca doln

ą

 połow

ę

 brzucha.

Muladhara — czakra, zajmuj

ą

ca górn

ą

 połow

ę

 brzucha. nicy od ko

ś

ci

ogonowej do ko

ś

ci łonowej.

Stopie

ń

  rozwoju  poszczególnych  czakr  pokrywa  si

ę

  z  cechami

psychiki konkretnego człowieka. Tak przy dobrze rozwini

ę

tej

sahasrarze  zauwa

Ŝ

a  si

ę

  dobrze  wyartykułowan

ą

  zdolno

ść

  do

my

ś

lenia “strategicznego”, tj. obj

ę

cia my

ś

l

ą

  całej  sytuacji  ogółem  ,,jednym

spojrzeniem”', ,,z góry”, co pozwala tego typu  ludziom  by

ć

  przeło

Ŝ

onymi  o

szerokim horyzoncie my

ś

lenia;

ad

Ŝ

nie  —  zdolno

ść

  do  my

ś

lenia  “taktycznego”,  która  pozwala  na

pomy

ś

lne  rowi

ą

zywanie  “w

ą

skich”,  szczegółowych  problemów  w  nauce,

przemy

ś

le i 

Ŝ

yciu powszednim;

wiszudhi — zdolno

ść

 do postrzegania estetycznego: dobrzy malarze,

muzycy oraz inni twórcy dzieł sztuki to ludzie o dobrze rozwini

ę

tej wiszudhi;

background image

27

anahacie  —  zdolno

ść

  do  miło

ś

ci  emocjonalnej  (miło

ść

  nie  “od

rozumu”, a “od serca”);

manipurze  —  zdolno

ść

  do  energicznych  działa

ń

,  ale  równie  cz

ę

sto

tak

Ŝ

e  skłonno

ść

  do  ci

ą

głego  pozostawania  pod  wpływem  emocji

negatywnych typu irytacji i gniewu;

swadhistanie — dobrze wyartykułowana funkcja rozrodcza;
muladharze  —  odporno

ść

  psychiczna  we  wszelkich  sytuacjach

Ŝ

yciowych.

Ka

Ŝ

dy  z  nas  miał  okazj

ę

  w  swoim 

Ŝ

yciu  spotka

ć

  si

ę

  z  przejawami

aktywno

ś

ci tej lub innej swojej czakry.

Na przykład przy zm

ę

czeniu umysłowym odczuwa si

ę

 ci

ęŜ

ar w okolicy

ad

Ŝ

ny lub sahasrary.

Za

ś

 przy postrzeganiu czego

ś

 bardzo harmonijnego czasami “zapiera

dech”  ze  szcz

ęś

cia  —  to  daje  zna

ć

  o  sobie  wiszudha.  A  oto  odwrotna

sytuacja  —  i  “co

ś

 

ś

ciska  w  gardle”  —  to  reakcja  tej  samej  czakry  na

nieharmonijno

ść

  sytuacji  (na  przykład  poczucie  krzywdy  w  obliczu

niesprawiedliwo

ś

ci  lub  własny  bł

ą

d,  który  doprowadził  do  stanu  “ja  nie

wiem, co mam teraz zrobi

ć

”).

Anahata daje zna

ć

 o sobie w pewnych chwilach miło

ś

ci pozbawionej

egoizmu. S

ą

 te

Ŝ

 ludzie, których serce (anahata) emanuje Miło

ś

ci

ą

 ci

ą

gle na

wszystkich i w ka

Ŝ

dej sytuacji. O takich ludziach mówi si

ę

 “o wielkim sercu”

lub te

Ŝ

 “ludzie serdeczni”. Takimi wła

ś

nie powinni

ś

my sta

ć

 si

ę

 wszyscy.

Manipura  odczuwana  jest  zwykle  jedynie  przy  doznawaniu  emocji

negatywnych,  stwarzaj

ą

c  wstr

ę

tne  “ss

ą

ce”  i  “

ć

mi

ą

ce”  uczucie  lub  nawet

wra

Ŝ

enie skr

ę

caj

ą

cych si

ę

 i bulgoc

ą

cych w niej nieprzyjemnych energii.

Mo

Ŝ

liwo

ść

  odczucia  swadhistany  szczególnie  wyra

ź

nie  pojawia  si

ę

przy  niezaspokojonym  pop

ę

dzie  płciowym.  Te  nieprzyjemne  wra

Ŝ

enia  w

dolnej  połowie  brzucha  oraz  odpowiednim  odcinku  kr

ę

gosłupa  (objawy  te

wyst

ę

puj

ą

  dalece  nie  u  wszystkich)  s

ą

  wynikiem  przepełnienia  czakry

specjalnym  rodzajem  bioenergii  —  udan

ą

,  która  powinna  była  wyla

ć

  si

ę

  z

czakry,  doprowadzaj

ą

c  do  orgazmu.  Wyzwolona  w  normie  udana  poprzez

narz

ą

dy  płciowe  przedostaje  si

ę

  do  muladhary  partnera  i  nast

ę

pnie  ulega

przemianie  (sublimacji)  w  energi

ę

  tej  lub  innej  czakry.  W  analogiczny

sposób mo

Ŝ

e by

ć

  sublimowana  tak

Ŝ

e  własna  udana  przy  jej  nadmiarze  lub

wstrzemi

ęź

liwo

ś

ci  płciowej.  (Jednak

Ŝ

e  przy  długotrwałej  wstrzemi

ęź

liwo

ś

ci

oraz  braku  seksualnej  stymulacji  emocjonalnej  wytwarzanie  udany  obni

Ŝ

a

si

ę

). Spo

Ŝ

ytkowania udany dokonuje  pracuj

ą

ca  w  danej  chwili  czakra  (tj.  w

zale

Ŝ

no

ś

ci  od  rodzaju  działalno

ś

ci  człowieka)  lub  te

Ŝ

  ta  czakra,  która  jest

specjalnie trenowana.

Zapami

ę

tajcie rozmieszczenie czakr.

Spróbujcie  okre

ś

li

ć

  według  objawów  zewn

ę

trznych,  które  z  waszych

czakr,  a  tak

Ŝ

e  czakr  waszych  znajomych  s

ą

  dobrze  rozwini

ę

te,  a  które  na

odwrót  wymagaj

ą

  rozwoju.  Ze  wzgl

ę

du  na  dominacj

ę

  tej  lub  innej  czakry

mo

Ŝ

na  podzieli

ć

  ludzi  na  typy  psychiczne  (na  przykład  anahatniczny,

ad

Ŝ

niczny i inne).

Na nast

ę

pnych zaj

ę

ciach rozpoczniemy prac

ę

 nad czakrami. Pracy tej

nie  mo

Ŝ

na  pogodzi

ć

  ze  spo

Ŝ

yciem  nawet  najmniejszej  ilo

ś

ci  alkoholu.  To

background image

28

wymaganie musi by

ć

 kategorycznie przestrzegane pod rygorem zagro

Ŝ

enia

zdrowia. 

Do 

produktów 

zawieraj

ą

cych 

alkohol, 

oprócz 

napojów

spirytusowych,  zalicza  si

ę

  kwas  chlebowy,  kefir,  acydofilina,  kumy  s,  jak

równie

Ŝ

 niektóre rodzaje tortów (zsiadłe mleko nie zawiera alkoholu).

ZAJ

Ę

CIA 7

Medytacja wst

ę

pna

Cwiczenia psychofizyczne

Medytacja latihan i taniec “spontaniczny”

Relaksacja

Istniej

ą

  okre

ś

lone  zestawienia  d

ź

wi

ę

ków  (rodzaj  mantr),  których

wymawianie 

głosem, 

dzi

ę

ki 

powstaniu 

rezonansowych 

wibracji

bioenergetycznych sprzyja rozwojowi czakr. S

ą

 to nast

ę

puj

ą

ce mantry:

dla sahasrary — am,
dla ad

Ŝ

ny — wom,

dla wiszudhi — ham,
dla anahaty — jam,
dla manipury — ram,
dla swadhistany — wam,
dla muladhary — lam.
B

ę

dziemy  chórem,  przeci

ą

gle,  delikatnie,  na  stosunkowo  wysokiej

cz

ę

stotliwo

ś

ci  głosu  (orientuj

ą

c  si

ę

  wysoko

ś

ci

ą

  na  głosy 

Ŝ

e

ń

skie)

niegło

ś

no 

ś

piewa

ć

  mantry,  koncentruj

ą

c  si

ę

  w  tym  samym  czasie  w

odpowiednich  czakrach.  Przy  przechodzeniu  z  jednej  do  drugiej  czakry
wchodzimy do niej od tyłu, od pleców, jak gdyby wnikaj

ą

c  do  komórek  lub

wn

ę

k.

Powtórzymy cały cykl mantr kilkakrotnie.
Osi

ą

gniemy 

wyra

ź

ne 

odczucie 

wibracji 

rezonansowych 

we

wszystkich czakrach.

Obowi

ą

zkowo ka

Ŝ

dego dnia b

ę

dziemy wprawia

ć

 si

ę

 w tym 

ć

wiczeniu.

Je

Ŝ

eli  nie  ma  mo

Ŝ

liwo

ś

ci 

ś

piewania  mantr  na  głos  —  mo

Ŝ

na  je

ś

piewa

ć

  w  my

ś

lach,  lecz  dopiero  po  dokładnym  opanowaniu 

ś

piewu  na

głos.

Najwi

ę

cej  uwagi,  tak  obecnie  jak  i  pó

ź

niej,  nale

Ŝ

y  po

ś

wi

ę

ci

ć

  pracy  z

anahata i ju

Ŝ

 tylko przez to nasze 

Ŝ

ycie stanie si

ę

 bardziej jasne i radosne.

background image

29

Sawasan

ą

Wstaniemy. Zamkniemy oczy. Przeprowadzimy medytacje.
By

ć

  mo

Ŝ

e  mamy  jakie

ś

  przykro

ś

ci?  Nie  mo

Ŝ

emy  z  kim

ś

  poprawi

ć

stosunków? A mo

Ŝ

e nie mo

Ŝ

emy kogo

ś

 o co

ś

 si

ę

 doprosi

ć

? Czy mo

Ŝ

e kto

ś

z naszego punktu widzenia zachowuje si

ę

 nagannie?

Wysyłamy  w  my

ś

lach  promie

ń

  do  góry,  w  niesko

ń

czono

ść

.  Wraz  z

nim udajemy si

ę

 w niesko

ń

czon

ą

 przestrze

ń

 kosmosu ...

Jeste

ś

my w kosmosie ...

Przed nami rozpo

ś

ciera si

ę

 bezmiar przestrzeni Wszech

ś

wiata ...

Patrzymy na mnóstwo galaktyk, widzianych jako mgławice, a w ka

Ŝ

dej

z nich błyszcz

ą

 miliony gwiazd ...

Gwiazdy ...
Dookoła ka

Ŝ

dej — planety ... Jak ich du

Ŝ

o!

Ile ró

Ŝ

norodnych warunków dla istnienia 

Ŝ

ycia!

Jakie niezliczone mnóstwo jego form ewolucyjnych! ...
Swoj

ą

 łagodn

ą

 Miło

ś

ci

ą

 obejmujemy wszystko co 

Ŝ

yje ...

A oto jedna z galaktyk, zwana Drog

ą

 Mleczn

ą

 ...

Oto  male

ń

ka  gwiazdka  w  niej  —  Sło

ń

ce.  Male

ń

ki  kawałeczek

Wszech

ś

wiata.

Dookoła  tej  gwiazdki  po

ś

ród  innych  planet  kr

ąŜ

y  jeszcze  mniejsza

Ziemia.

Przypatrzmy si

ę

 jej bli

Ŝ

ej. Zbli

Ŝ

my si

ę

 do jej powierzchni.

Ponad  cztery  miliardy  ludzików  —  oto  widzimy  ich  z  góry,  od  strony

głów — chodz

ą

, biegaj

ą

 po jej powierzchni, krz

ą

taj

ą

 si

ę

, co

ś

 robi

ą

, o czym

ś

my

ś

l

ą

, czym

ś

 zatroskani, niektórzy  z  nich  uwa

Ŝ

aj

ą

  si

ę

  za  najwa

Ŝ

niejszych  i

swoje zdanie maj

ą

 za najwa

Ŝ

niejsze ...

Patrzymy  na  nich  z  kosmosu  z  miło

ś

ci

ą

  i  zrozumieniem  dla  ich

naiwno

ś

ci, z lekka 

ś

miej

ą

c si

ę

 z ich powagi i zatroskania, które przywi

ą

zuj

ą

do swych zabaw.

I  oto  w

ś

ród  nich  Kto

ś

,  kto  doszedł  do  takiego  stopnia

zarozumialstwa, 

Ŝ

e  pozwala  sobie  rozkazywa

ć

  innym,  zachowuje  si

ę

  jak

awanturnik i do tego jeszcze wymaga, aby go szanowano ...

A wi

ę

c, có

Ŝ

 z nim zrobimy?

Pogłaskamy  go  swoj

ą

  du

Ŝą

  czul

ą

  dłoni

ą

  po  główce:  “Ach  ty  mój

malutki! ... Ale rozrabiasz! ...”.

...  I  oto  okazuje  si

ę

Ŝ

e  napi

ę

cie  opadło,  niech

ęć

  do  kogo

ś

  zamieniła

si

ę

  w  czułe  zrozumienie  ...  Ta  medytacja  obrazuje  optymaln

ą

  zasad

ę

rozwi

ą

zywania  wszystkich  konfliktów:  patrze

ć

  na  sytuacj

ę

  nie  ze  swojego

wn

ę

trza,  a  z  zewn

ą

trz  sytuacji,  chocia

Ŝ

by  z  kosmosu,  z  góry.  (Dana

medytacja  ma  oczywi

ś

cie  nie 

ś

wiatopogl

ą

dowe,  a  sensu  stricte

psychoterapeutyczne znaczenie).

Medytacja  “Uczta”.

  Jako  uzupełnienie  poprzednich 

ć

wicze

ń

obecnie  nie  tylko  sami  b

ę

dziemy  je

ść

,  lecz  równie

Ŝ

  karmi

ć

  si

ę

  nawzajem.

Prosz

ę

  uwa

Ŝ

a

ć

,  aby  nie  okaza

ć

  komu

ś

  antypatii,  nie  cz

ę

stuj

ą

c  go!

background image

30

Przeciwnie, najbardziej łakome k

ą

ski oddajemy temu. kogo na razie jeszcze

z jakich

ś

 powodów omijamy swoj

ą

 miło

ś

ci

ą

.

Cz

ęść

  teoretyczna

.  Aby  w  jeszcze  o  wiele  wi

ę

kszym  stopniu

nacieszy

ć

  si

ę

  prawdziwym  szcz

ęś

ciem  oraz  nauczy

ć

  si

ę

  je  dawa

ć

  innym,

postaramy  si

ę

  wykorzystywa

ć

  wszystkie  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  dla  usubtelnienia

siebie.

Teraz  najwa

Ŝ

niejsze  jest  pozbycie  si

ę

  ordynarnych

1

)  stanów

emocjonalnych i nauczenie si

ę

 stałego przebywania w subtelnych, zrywaj

ą

c

zale

Ŝ

no

ść

  swojego  wewn

ę

trznego 

ś

wiata  emocjonalnego  od  zewn

ę

trznych

ordynarnych wpływów.

Decyduj

ą

c

ą

  rol

ę

  w  tym  procesie  usubtelnienia  odegra  rozpocz

ę

ta

praca z czakrami, a nast

ę

pnie tak

Ŝ

e z innymi najsubtelniejszymi strukturami

organizmu.

Najpierw jednak opanujemy wyj

ą

tkowo wa

Ŝ

n

ą

 metod

ę

 nastrojenia si

ę

na  subtelne  stany 

ś

wiata  zewn

ę

trznego.  Nauczymy  si

ę

  odnajdywa

ć

  to  co

subtelne w otaczaj

ą

cym 

Ŝ

yciu i odró

Ŝ

nia

ć

 to od ordynarnego.

Porównajmy, na przykład, biesiad

ę

 z pijack

ą

 kompani

ą

 w zadymionym

pokoju  i,  z  drugiej  strony,  wschodz

ą

ce  poprzez  obłoczek  porannej  mgły

sło

ń

ce, namiot i zapach ogniska ...

Przypomnijmy  sobie  rozchylaj

ą

ce  si

ę

  wiosn

ą

  zielone  p

ą

czki  na

gał

ę

ziach, 

ś

piew ptaków i pluskanie drobnych rybek w sitowiu ...

Mieli

ś

my ju

Ŝ

 mo

Ŝ

liwo

ść

 odczuwania w medytacjach  najsubtelniejszej

siły 

ś

wiatła słonecznego. Teraz przyjrzyjmy si

ę

 sło

ń

cu w ci

ą

gu dnia.

Wczesnym  rankiem  otrzymujemy  od  niego  najbardziej  subtelne

spektrum  promieniowania  —  jest  ono  delikatne,  pieszczotliwe,  mi

ę

kkie,

lej

ą

ce si

ę

.

W  letnie  południe  docieraj

ą

ce  do  nas  promieniowanie  jest  o  wiele

mniej subtelne.

Wieczorem,  po  upalnym  dniu,  nasi

ą

kni

ę

ta  wilgoci

ą

  przez  opary

dzienne atmosfera Ziemi podobnie jak w  dzie

ń

  nie  przepuszcza  najbardziej

subtelnych promieni.

Tymczasem  wiosn

ą

  i  jesieni

ą

  w  północnych  szeroko

ś

ciach

geograficznych, gdy oparów z powierzchni Ziemi w dzie

ń

 jest mało, 

ś

wiatło

słoneczne jest tak samo mi

ę

kkie i kochaj

ą

ce w ci

ą

gu całego dnia.

Ciekawe, 

Ŝ

e  w  epoce  masowego  upadku  kultury  w  Europie

Zachodniej w okresie inkwizycji, gdy bodaj najbardziej ostro w całej historii
chrze

ś

cija

ń

stwa przejawiło si

ę

 wypaczenie podstaw idei chrze

ś

cija

ń

skich —

malarze--pejza

Ŝ

y

ś

ci przestali malowa

ć

 sło

ń

ce. Porównajmy powstałe w tym

okresie  obrazy  z  emanuj

ą

cymi  rado

ś

ci

ą

  i  czuło

ś

ci

ą

  obrazami  takich

mistrzów, jak na przykład Szyszkin.

Spróbujmy  oceni

ć

  według  skali  subtelno

ś

ci-ordynarno

ś

ci  ró

Ŝ

ne

utwory muzyczne.

Nauczmy si

ę

 widzie

ć

 subtelne i ordynarne w ludziach.

                                                       

1

 W literaturze na okre

ś

lenie tej kategorii spotyka si

ę

 nast

ę

puj

ą

ce wyrazy: prymitywny, pospolity,

gruby (przyp. tłumacza).

background image

31

Zauwa

Ŝ

my 

szczególno

ś

ci 

Ŝ

nic

ę

 

mi

ę

dzy 

najsubtelniejsz

ą

czuło

ś

ci

ą

 

zabarwieniu 

seksualnym 

ordynarnym 

rozpasaniem

nami

ę

tno

ś

ci seksualnych.

Teraz  na  wszystko  co  nas  otacza  b

ę

dziemy  patrze

ć

  pod  tym  k

ą

tem.

Nie  po  to  jednak,  aby  nauczy

ć

  si

ę

  os

ą

dza

ć

,  pogardza

ć

  lub  nienawidzie

ć

ludzi ,,ordynarnych”! Lecz po to, aby odsuwaj

ą

c si

ę

 od tego co ordynarne i

przywieraj

ą

c  do  subtelnego,  krystalizuj

ą

c  subtelne  w  sobie,  przesun

ąć

  si

ę

na skali subtelne-ordynarne w jej “subteln

ą

” cz

ęść

.

Zawsze  rado

ś

ni  i  kochaj

ą

cy,  na  nikogo  nie  gniewaj

ą

cy  si

ę

  ludzie  —

jak

Ŝ

e przyjemnie si

ę

 z nimi spotyka

ć

! Jak z nimi jest lekko! I nie dlatego s

ą

oni  rado

ś

ni, 

Ŝ

e  s

ą

  głupi  i  nie  dostrzegaj

ą

  “trudno

ś

ci 

Ŝ

ycia”,  a  dlatego, 

Ŝ

e

nauczyli  si

ę

  odnosi

ć

  do  tych  trudno

ś

ci  inaczej.  A  tak

Ŝ

e  nauczyli  si

ę

prawdziwej Miło

ś

ci. W tym tkwi m

ą

dro

ść

.

Teraz  wra

Ŝ

enia,  otrzymywane  przez  nas  ze 

ś

wiata  zewn

ę

trznego

b

ę

dziemy uwa

Ŝ

a

ć

 za prawdziwy pokarm, z którego budowane s

ą

 okre

ś

lone

struktury naszego jestestwa. Jako

ść

 gorsza lub lepsza tych struktur  zale

Ŝ

y

wi

ę

c od jako

ś

ci tego pokarmu.

B

ę

dziemy  wsz

ę

dzie  szuka

ć

  tego  co  subtelne.  B

ę

dziemy  wchodzi

ć

  z

nim  w  rezonans,  dostraja

ć

  si

ę

  do  niego.  B

ę

dziemy  ,,przyzwyczaja

ć

”  swoj

ą

ś

wiadomo

ść

 do pozostawania stale w stanie subtelnym.

ZAJ

Ę

CIA 8

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia psychofizyczne

Medytacja latihan i taniec “spontaniczny”

Relaksacja

Mantry dla czakr

A  teraz  zapoznamy  si

ę

  z  jeszcze  jedn

ą

  metod

ą

,  pozwalaj

ą

c

ą

  by

ć

ponad ka

Ŝ

d

ą

 sytuacj

ą

, nie da

ć

 si

ę

 sprowadzi

ć

 przez ni

ą

 do roli pasywnego

uczestnika i nie ulega

ć

 niepo

Ŝą

danym emocjom.

To 

ć

wiczenie nosi nazw

ę

 “peryskop''.

Wstajemy.  Koncentrujemy  si

ę

  w  przestrzeni  mniej  wi

ę

cej  metr  nad

głow

ą

. B

ę

dziemy utrzymywa

ć

 tam koncentracj

ę

, u

ś

wiadamia

ć

  siebie  tam,  a

nie w ciele. Stamt

ą

d, w my

ś

lach obserwujemy to co si

ę

 dzieje.

W  miar

ę

  wprawiania  si

ę

  w 

ć

wiczeniu  przychodzi  pewno

ść

  siebie  i

uczucie jakby wsparcia ze strony całego kosmosu.

Najwa

Ŝ

niejsze, to nauczy

ć

 si

ę

 przebywa

ć

 tam cały czas dopóki jest to

konieczne.

background image

32

Bardzo  wygodnie  jest  wprawia

ć

  si

ę

  w  tym 

ć

wiczeniu  podczas

spaceru.

Jaki

ś

  czas  po  rozpocz

ę

ciu  tego  typu  treningów  mog

ą

  pojawi

ć

  si

ę

bóle  głowy,  towarzysz

ą

ce  procesowi  przebudowy  czakry  sahasrary

(zaproponowane 

ć

wiczenie  sprzyja  jej  rozwojowi).  Dopóki  ból  nie  zniknie,

mo

Ŝ

na  zmniejszy

ć

  wysiłki  podejmowane  w  celu  opanowania 

ć

wiczenia.

Opanowawszy  je,  b

ę

dziemy  si

ę

  czu

ć

  znacznie  pewniej  w  wielu

skomplikowanych  sytuacjach,  a  co  najwa

Ŝ

niejsze,  b

ę

dziemy  robi

ć

  mniej

ę

dów etycznych.

W miar

ę

 opanowywania 

ć

wiczenia stwierdzimy, 

Ŝ

e stworzyła si

ę

 u nas

jakby  teleskopowa  antena  z  peryskopem,  któr

ą

  w  potrzebnym  momencie  z

łatwo

ś

ci

ą

  wysuwamy  nad  głow

ą

.  Od  tej  chwili  praktyczne  zastosowanie

tego sposobu nie

b

ę

dzie ju

Ŝ

 wymagało 

Ŝ

adnego wysiłku.

Sawasan

ą

Cz

ęść

  teoretyczna

.  Opanowali

ś

my  ju

Ŝ

  wiele  metod  praktycznej

pracy nad sob

ą

, zdobyli

ś

my du

Ŝ

o wiedzy. I otrzymamy jeszcze wi

ę

cej. Lecz

Ŝ

eby  rzeczywi

ś

cie  pomy

ś

lnie  posuwa

ć

  si

ę

  ku  doskonało

ś

ci,  nale

Ŝ

y

postawi

ć

 tam

ę

 rozwojowi w sobie pró

Ŝ

no

ś

ci i dumy z powodu rzekomych i

rzeczywistych sukcesów.

Postaramy si

ę

 zawsze pami

ę

ta

ć

 dwie m

ą

dre sentencje:

“Ocean  znajduje  si

ę

  poni

Ŝ

ej  wszystkich  rzek,  dlatego  te

Ŝ

  wszystkie

rzeki  wpadaj

ą

  do  niego”  (Lao  Tsy)  i  “Dla  osi

ą

gni

ę

cia  doskonało

ś

ci  trzeba

miedzy innymi całkowicie wyzby

ć

 si

ę

 mniemania o własnym znaczeniu”.

Opanowanie  wiedzy  oraz  jakiejkolwiek  umiej

ę

tno

ś

ci  nie  stanowi

podstawy do samozadowolenia. Przeciwnie, im kto

ś

  m

ą

drzejszy,  tym  lepiej

widzi własne wady. I wszystkimi siłami stara si

ę

 od nich uwolni

ć

.

Pewien  m

ę

drzec,  zapytany  czy  jest,  jak  o  nim  mówi

ą

,  jasnowidzem

odpowiedział  z  pokor

ą

:  —  “Tak,  jestem  jasnowidzem,  istotnie  bardzo

dobrze widz

ę

 swoj

ą

 niedoskonało

ść

”.

B

ę

dziemy 

Ŝ

y

ć

 dalej, pami

ę

taj

ą

c o tym i skromnie słu

Ŝ

y

ć

 ludziom tym,

co posiadamy najlepszego.

ZAJ

Ę

CIA 9

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia psychofizyczne

Medytacja latihan i taniec “spontaniczny”

Relaksacja

background image

33

Mantry dla czakr

Opanujemy jeszcze jeden sposób dla rozwoju czakr.
Stworzymy  sobie  obraz  białej 

ś

wiec

ą

cej  si

ę

  figury  przestrzennej,

utworzonej  z  czterech  trójk

ą

tów  poł

ą

czonych  bokami.  Taka  figura  nosi

nazw

ę

  tetraedr.  B

ę

dziemy  wprowadza

ć

  ten  tetraedr  z  tyłu  do  ka

Ŝ

dej  czakry

kolejno jednym k

ą

tem skierowanym wprzód (oprócz sahasrary i muladhary)

i szybko obraca

ć

 je dookoła poziomej osi przechodz

ą

cej z przodu do tyłu w

kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, je

Ŝ

eli patrze

ć

 od tylu. Dla

górnej  i  dolnej  czakry  obrót  tetraedru  nale

Ŝ

y  wykonywa

ć

  dookoła  osi

pionowej, przy tym powinien on by

ć

 skierowany, dla sahasrary — jednym z

k

ą

tów do góry, a dla muladhary — jednym z k

ą

tów w dół (kierunek obrotów

—  przeciwny  do  ruchu  wskazówek  zegara,  je

Ŝ

eli  patrze

ć

  z  ciała).

Wykonywanie 

ć

wiczenia  stanie  si

ę

  łatwiejsze,  je

Ŝ

eli  poł

ą

czy  si

ę

  go  jak

gdyby z “wdmuchiwaniem” do czakry odpowiedniej mantry.

Po tym 

ć

wiczeniu trzeba koniecznie wykona

ć

 

sawasan

ę

.

Cz

ęść

  teoretyczna

.  W  dotychczasowej  praktyce  na

 

tych  zaj

ę

ciach

demonstrowali

ś

my  na  ekranie  kolorowe  slajdy  z  obrazami  pejza

Ŝ

y  i

obiektów przyrody 

Ŝ

ywej. Slajdy były dobierane tak, by pokaza

ć

 mo

Ŝ

liwo

ść

emocjonalnego  dostrajania  si

ę

  do  odbieranych  subtelnych  wra

Ŝ

e

ń

.

Najwi

ę

ksz

ą

  uwag

ę

  zwracano  na  pokazanie  w  ró

Ŝ

nych  uj

ę

ciach 

ś

wiatła

wschodz

ą

cego  sło

ń

ca  —  padaj

ą

cego  bezpo

ś

rednio  lub  odbitego  na

Ŝ

nych przedmiotach.

ZAJ

Ę

CIA 10

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia  psychofizyczne.

  Pocz

ą

wszy  od  bie

Ŝą

cych  zaj

ęć

,

b

ę

dziemy 

wykonywa

ć

 

nast

ę

puj

ą

ce 

ć

wiczenia 

psychofizyczne:

,,pogodzenie”,  “oddawanie”,  “przebudzenie”,  po  czym  bezpo

ś

rednio

przechodzimy do 

medytacji latihan i ta

ń

ca “spontanicznego”.

Relaksacja

Mantry dla czakr

Ć

wiczenia z tetraedrami

Sawasan

ą

background image

34

Wstajemy. 

półprzymkni

ę

tymi, 

lecz 

skierowanymi

nieskoncentrowanie  w  dół  oczyma  skoncentrujemy  si

ę

  w  okolicy  gałek

ocznych i na poziomic brwi wewn

ą

trz czaszki.

Nast

ę

pnie  skoncentrujemy 

ś

wiadomo

ść

  w  tylno-dolnej  cz

ęś

ci  głowy,

tam, gdzie rozmieszczony jest rdze

ń

 przedłu

Ŝ

ony.

Wykonamy  wielokrotne  przej

ś

cie  koncentracji  po  linii  prostej  mi

ę

dzy

tymi  dwoma  o

ś

rodkami.  Nast

ę

pnie  dokładnie  odczujemy  swój  stan  w

ka

Ŝ

dym z tych o

ś

rodków.

Nieprawda, 

Ŝ

e  w  pierwszym  przypadku  pojawia  si

ę

  ostry  sztywny,

nieprzyjemny stan, w drugim za

ś

 

— mi

ę

kki, rozlewaj

ą

cy si

ę

, subtelny? (Jest

to najprostszy sposób, aby zdj

ąć

 napi

ę

cie z oczu i da

ć

 im odpocz

ąć

).

Teraz  opu

ś

cimy  te  “oczy”,  za  pomoc

ą

  których  przegl

ą

dali

ś

my  z

wewn

ą

trz  swoje  ciało,  (t  j.  narz

ą

d  ,;wzroku  wewn

ę

trznego”)  z  okolicy

rdzenia  przedłu

Ŝ

onego  (o

ś

rodek  rdzeniowy)  w  dół  wzdłu

Ŝ

  suszumny  do

anahaty.  (Suszumna  —  jest  to  główny  meridian,  biegn

ą

cy  od  tyłu  głowy  w

dół  po  kr

ę

gosłupie  do  ko

ś

ci  ogonowej; 

ś

rednica  suszumny  odpowiada  w

przybli

Ŝ

eniu 

ś

rednicy kr

ę

gosłupa).

Patrzymy przed siebie z anahaty.
Powinno  pojawi

ć

  si

ę

  wra

Ŝ

enie, 

Ŝ

e  patrzymy  jednocze

ś

nie  z  dwóch

miejsc:

z  oczu  i  z  anahaty.  Podkre

ś

li

ć

  nale

Ŝ

y, 

Ŝ

e  jak  na  razie,  mamy  na

uwadze  w  zasadzie  nie  ..widzenie”,  a  ,,patrzenie”,  chocia

Ŝ

,  o  czym  była

mowa wcze

ś

niej, “widzenie” poprzez czakry te

Ŝ

 jest mo

Ŝ

liwe.

S

ą

 w

ś

ród nas tacy, którym to 

ć

wiczenie nie sprawi trudno

ś

ci: oni i tak

przedtem  umieli  patrze

ć

  na 

ś

wiat  z  anahaty.  Lecz  dla  ludzi  o  innym  typie

psychicznym,  szczególnie  ad

Ŝ

nicznym,  opanowanie  go  mo

Ŝ

e  wymaga

ć

bardzo du

Ŝ

ego wysiłku.

Mo

Ŝ

na  równie

Ŝ

  popełni

ć

  w  danym 

ć

wiczeniu  bł

ą

d,  a  mianowicie

patrze

ć

 nie z anahaty, a do anahaty z ad

Ŝ

ny. Wówczas jednak “patrzenie” z

anahaty nie uda si

ę

.

B

ę

dziemy  teraz  wprawia

ć

  si

ę

  w  tym 

ć

wiczeniu  przy  ka

Ŝ

dej  okazji,

podczas spaceru, jazdy 

ś

rodkami komunikacji itd., lecz szczególnie — przy

ka

Ŝ

dym kontakcie z lud

ź

mi. Teraz przed ka

Ŝ

dym kontaktem z lud

ź

mi, ju

Ŝ

 to

nawet  przy  okazji  pój

ś

cia  do  sklepu,  czy  wchodzenia  do  przepełnionego

autobusu, nie mówi

ą

c ju

Ŝ

 o wizycie u przyjaciół lub przyj

ę

ciu go

ś

ci u siebie

w  domu,  koniecznie  wchodzimy  do  anahaty.  A  przy  spotkaniu  —
wymawiamy  w  duchu  ustami  znajduj

ą

cymi  si

ę

  równie

Ŝ

  w  anahacie  “Pokój

wam!”.

W  miar

ę

  opanowywania 

ć

wiczenia  bardzo  szybko  zrozumiecie, 

Ŝ

e

przez  anahat

ę

  wszystko  wida

ć

  w  całkiem  “innym 

ś

wietle”:  te  same

zdarzenia,  które  przedtem  wywoływały  napady  gniewu,  rozdra

Ŝ

nienia,

obraz

ę

 — teraz wydaj

ą

 si

ę

 nie mie

ć

 wi

ę

kszego znaczenia, czy te

Ŝ

 s

ą

  nawet

zabawne.  I  jeszcze  odczujecie  o  ile  bli

Ŝ

si,  bardziej  kochani  i  milsi  stali  si

ę

dla  nas  wszyscy  ludne,  

ą

czaj

ą

c  w  to  i  tak  najukocha

ń

szych.  Na  twarzy

teraz  znacznie  cz

ęś

ciej  b

ę

dzie  nam  si

ę

  pojawiał  u

ś

miech.  I  poniewa

Ŝ

przestaniemy  os

ą

dza

ć

  innych,  a  dominuj

ą

ca  anahata  b

ę

dzie  emanowa

ć

  o

wiele bardziej harmonijnym  i  subtelnym  biopolem  (w  porównaniu  z  ad

Ŝ

n

ą

  i

background image

35

manipur

ą

), to staniemy si

ę

 o wiele bardziej poci

ą

gaj

ą

cy dla otoczenia. I ono

na  miło

ść

  zacznie  odpowiada

ć

  miło

ś

ci

ą

.  Nawet  najbardziej  ordynarny  i

bezwzgl

ę

dny  człowiek  stanie  si

ę

  łagodniejszy  i  lepszy  pod  wpływem

skierowanej na niego szczerej serdecznej Miło

ś

ci.

A teraz — jeszcze jedno 

ć

wiczenie, prowadz

ą

ce do tego samego celu.

Opu

ś

cimy  w  wyobra

ź

ni  cał

ą

  głow

ę

  do  klatki  piersiowej.  Usta,  nos,

oczy teraz znajduj

ą

 si

ę

 na piersiach. Poruszajmy tymi wargami, powiedzmy

co

ś

 w duchu. I b

ę

dziemy wprawia

ć

 si

ę

 w patrzeniu z piersi oczyma.

Nie  posiadaj

ą

c  w  pełnej  mierze  danej  zdolno

ś

ci  niemo

Ŝ

liwe  jest

nauczenie  si

ę

  Miło

ś

ci  doskonałej.  Te 

ć

wiczenia  s

ą

  najwa

Ŝ

niejsze  w  całym

proponowanym kursie.

Medytacja  “Kr

ą

g”.

  Utworzymy  kr

ą

g  i  nastrajaj

ą

c  si

ę

  na  wspóln

ą

harmoni

ę

  i  sympati

ę

  b

ę

dziemy  patrze

ć

  jeden  na  drugiego  z  anahaty.

Postaramy si

ę

 odczu

ć

 powstałe wspólne biopole.

Cz

ęść

 teoretyczna

.  Nasz  własny  nastrój,  i  co  za  tym  idzie  równie

Ŝ

rodzaj naszego oddziaływania na sfer

ę

 emocjonaln

ą

 innych ludzi pozostaj

ą

w  bezpo

ś

rednim  zwi

ą

zku  z  tym,  z  której  czakry  patrzymy  na 

ś

wiat.  St

ą

d,

najtrudniejszym 

typem 

psychicznym 

pod 

wzl

ę

dem 

socjalno-

psychologicznym  s

ą

  przedstawiciele  ad

Ŝ

niczno-manipurnicznego  typu,  tj.

ci,  którzy  pozostaj

ą

  stale  skupieni  w  ad

Ŝ

nie,  a  ich  emocje  negatywne  s

ą

podtrzymywane przez funkcjonuj

ą

c

ą

 patologicznie manipur

ę

.

Ci  natomiast,  którzy  przebywaj

ą

  stale  w  anahacie  —  sami  s

ą

szcz

ęś

liwi i szczodrze dziel

ą

 si

ę

 swoim szcz

ęś

ciem z innymi.

Jak  ju

Ŝ

  wskazywano  radykalnym  rozwi

ą

zaniem  problemu  autore-

gulacji  psychicznej  jest  wła

ś

nie  opanowanie  zdolno

ś

ci  swobodnego

przenoszenia  koncentracji  z  czakry  do  czakry  w  zale

Ŝ

no

ś

ci  od  praktycznej

konieczno

ś

ci w ka

Ŝ

dej chwili.

Przejd

ź

my  teraz  do  metody  samoobserwacji,  inaczej  zwanej  metod

ą

“samo-pami

ę

tania”.  Idzie  tutaj  o  to, 

Ŝ

e  człowiek  powinien  stale  “pami

ę

ta

ć

siebie”,  tj.  cały  czas  mie

ć

  kontrol

ę

  nad  tym,  w  jakim  stanie  emocjonalnym

znajduje  si

ę

  w  ka

Ŝ

dej  chwili,  lub,  inaczej,  w  jakiej  czakrze  ma  miejsce

koncentracja jego 

ś

wiadomo

ś

ci.

Nawet  w  przypadku  gdy  nagle  pojawi  si

ę

  u  nas  emocja  negatywna,

nie nale

Ŝ

y ,,uto

Ŝ

samia

ć

 si

ę

” z ni

ą

 i pozwala

ć

 si

ę

 jej opanowa

ć

. Pami

ę

tajmy,

Ŝ

e nie mamy prawa do emocji negatywnych.

Je

ś

li  jednak  mimo  wszystko  co

ś

  takiego  si

ę

  zdarzy  —  nale

Ŝ

y  jak

najszybciej  opami

ę

ta

ć

  si

ę

  i  zaobserwowa

ć

  swoj

ą

  emocj

ę

  jakby  z  boku.

Popatrze

ć

  i  powiedzie

ć

  samemu  sobie  o  niej:  “Co  za  paskudztwo!  Jak

wstr

ę

tnie  jest  by

ć

  z  ni

ą

!”.  A  nast

ę

pnie  trzeba  b

ę

dzie  u

Ŝ

y

ć

  wszystkich

znanych  metod  autoregulacji  psychicznej,  aby  powróci

ć

  sobie  jasny,

radosny  stan.  Przyjmiemy  sobie  tward

ą

  reguł

ę

:  nie  obcowa

ć

  z  innymi

lud

ź

mi, dopóki nie poradzimy sobie ze swoj

ą

 emocj

ą

 negatywna.

Tylko  o  człowieku,  który  opanował  metod

ę

  samoobserwacji,  mo

Ŝ

na

mówi

ć

Ŝ

e  prowadzi  on  w  pewnym  sensie  tego  słowa 

Ŝ

ycie 

ś

wiadome  (tj.

background image

36

stale  u

ś

wiadamia  sobie  siebie)  w  odró

Ŝ

nieniu  od  tych,  którzy  płyn

ą

  z

pr

ą

dem odruchowych emocji i nami

ę

tno

ś

ci.

Zacznijmy praktykowa

ć

 samoobserwacj

ę

 ju

Ŝ

 od zaraz.

ZAJ

Ę

CIA 11

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia psychofizyczne

Medytacja latihan i taniec “spontaniczny”

Relaksacja

Mantry dla czakr

Popracujemy jeszcze nad jedn

ą

 mantra nazywan

ą

 ,,om” lub “aum”. Ta

Ŝ

nica w nazwach spowodowana jest tym, 

Ŝ

e w j

ę

zykach europejskich nie

ma  litery  oddaj

ą

cej  d

ź

wi

ę

k  po

ś

redni  pomi

ę

dzy  “o”  i  “au”.  Tak  wi

ę

c,  z

zamkni

ę

tymi  oczyma 

ś

piewamy  przeci

ą

gle,  cicho,  delikatnie,  wysokim

głosem  zlewaj

ą

ce  si

ę

  d

ź

wi

ę

ki  ,.aoum”.  Zauwa

Ŝ

amy,  jak  jasna  fala  tej

wibracji  napływa  na  nas  z  daleka  od  tyłu  —  lekko  z  dołu.  Ona  przepływa
przez ciało zmywaj

ą

c na swojej drodze wszystko co ordynarne i zostawiaj

ą

c

po  sobie  spokojn

ą

  i  subteln

ą

  harmoni

ę

.  Powtarzamy  chórem  mantr

ę

  kilka

razy.  Obserwujemy,  jak  nasze  ciała  ja

ś

niej

ą

  wewn

ą

trz,  a  stan  emocjonalny

subtelnieje i harmonizuje si

ę

. Opanowawszy t

ę

 metod

ę

 w przyszło

ś

ci b

ę

dzie

mo

Ŝ

na 

ś

piewa

ć

 mantr

ę

 bezgło

ś

nie.

Ć

wiczenie z tetraedrami

Sawasan

ą

Ć

wiczenie z poprzednich zaj

ęć

 z anahata

Cz

ęść

 

teoretyczna.

 

Na 

tych 

zaj

ę

ciach 

proponowali

ś

my

uczestnikom  utwory  muzyczne,  które  mogłyby  by

ć

  zastosowane  do

samonastrojenia  emocjonalnego.  Były  to  radosne  wyst

ę

py  solowe

indyjskich 

ś

piewaków  przy  akompaniamencie  instrumentów  ludowych.

Zwracano  uwag

ę

  na  to, 

Ŝ

e  wykonawcy  “

ś

piewali  anahata”.  Korzystnie  jest,

je

Ŝ

eli  prowadz

ą

cy  zaj

ę

cia  od  razu  zademonstruje, 

Ŝ

e  koncentracja  w

Ŝ

nych czakrach przy rozmowie lub 

ś

piewaniu zmienia barw

ę

 głosu. Mo

Ŝ

na

“mówi

ć

  anahata”,  “mówi

ć

  ad

Ŝ

n

ą

”  lub  innymi  czakrami.  Od  tego  zale

Ŝ

y

percepcja słuchaczy i ich stan emocjonalny, poniewa

Ŝ

 przy tym rezonuj

ą

 ich

własne  jednoimienne  czakry.  Te  wiadomo

ś

ci  mogłyby  znacznie  ułatwi

ć

background image

37

ustawienie  głosu  u 

ś

piewaków,  recytatorów,  oratorów.  Nigdy  nie  nale

Ŝ

y

mówi

ć

 i 

ś

piewa

ć

 “z ad

Ŝ

ny”: jest to nieprzyjemne dla słuchaczy. Starajcie si

ę

zawsze  mówi

ć

  lub 

ś

piewa

ć

,  przebywaj

ą

c  koncentracj

ą

  w  anahacie.  Na

pocz

ą

tek wyobra

ź

cie sobie, 

Ŝ

e cała wasza gło

ś

nia jest umieszczona w piersi

i  d

ź

wi

ę

k  głosu  wychodzi  wła

ś

nie  stamt

ą

d.  Okraszajcie  swoj

ą

  mow

ę

naturalnym  u

ś

miechem.  A  o  efekcie  nawet  nie  trzeba  mówi

ć

  —  sami

zobaczycie. 

Podczas 

słuchania 

muzyki 

wszystkim 

proponowano

uczestnictwo w ta

ń

cu “spontanicznym”.

ZAJ

Ę

CIA 12

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia psychofizyczne

Medytacja  latihan  i  taniec  “spontaniczny”.

  Zako

ń

czmy  taniec

..spontaniczny” latihanem stoj

ą

c w bezruchu. Nast

ę

pnie  od  razu  relaksacja

przez około 20 minut w pozycji le

Ŝą

cej na plecach. Dobrze b

ę

dzie podło

Ŝ

y

ć

pod  głow

ę

  co

ś

  w  rodzaju  poduszki  (na  przykład  zawczasu  przygotowan

ą

zwini

ę

t

ą

  odzie

Ŝ

).  Wchodzimy  w  stan  półprzytomno

ś

ci,  przebywaj

ą

c

koncentracj

ą

  w  przedniej  cz

ęś

ci  anahaty.  Ci,  którzy  uczyli  si

ę

  efektywnie,

b

ę

d

ą

  mogli  osi

ą

gn

ąć

  zadziwiaj

ą

cy  w  swojej  nowo

ś

ci  stan  błogo

ś

ci  w

anahacie.

Mantry dla czakr

Kontynuujemy prac

ę

 z czakrami. Na stoj

ą

co b

ę

dziemy przemieszcza

ć

koncentracj

ę

 

ś

wiadomo

ś

ci  kolejno  do  wszystkich  czakr  poczynaj

ą

c  od

góry. Wchodzimy do ka

Ŝ

dej czakry od strony pleców — z suszumny.

W  ka

Ŝ

dej  czakrze  trafiamy  w  specjaln

ą

  zamkni

ę

t

ą

  przestrze

ń

.

Rozejrzymy  si

ę

  w  niej.  Je

Ŝ

eli  widzimy  co

ś

  ciemnego  —  usuwamy  to  na

zewn

ą

trz  przez  “okno”  czakry.  “Okna”  wszystkich  czakr  oprócz  skrajnych

(górnej i dolnej) wychodz

ą

 na przód, a sahasrary — w gór

ę

 i muladhary — w

dół.  Ciemne  ento-i  egzogenne  wtr

ą

cenia  energetyczne  utrudniaj

ą

  prac

ę

czakr.

Przy  wej

ś

ciu  do  muladhary  dostrzegamy  nowe  zjawisko  —  znaczne

obni

Ŝ

enie cz

ę

stotliwo

ś

ci oddechów oraz zmniejszenie potrzeby oddychania.

Całkowicie 

zanurzaj

ą

si

ę

 

muladhar

ę

przestajemy 

odczuwa

ć

niekorzystne dla organizmu bod

ź

ce, ł

ą

cznie z bólem.

Od  tego  momentu  nale

Ŝ

y  wprawia

ć

  si

ę

  w  przebywaniu  w  czakrach.

Szczególnie  wygodnie  jest  wykonywa

ć

  te 

ć

wiczenia  podczas  spaceru.

Wła

ś

nie taki trening mo

Ŝ

e doprowadzi

ć

 do zdolno

ś

ci widzenia przedmiotów

zewn

ę

trznych  poprzez  czakry  zamiast  oczu.  Je

Ŝ

eli  b

ę

dziemy  chodzi

ć

,

koncentruj

ą

c si

ę

 wskazanym sposobem w jednej z dwóch dolnych czakr, to

chód stanie si

ę

 harmonijny i b

ę

dziemy si

ę

 mniej m

ę

czy

ć

.

background image

38

Sawasan

ą

Cz

ęść

  teoretyczna.

  Na  tych  zaj

ę

ciach  mo

Ŝ

na  przedstawi

ć

uczestnikom 

inne 

utwory 

muzyczne, 

odpowiadaj

ą

ce 

tym 

samym

wymaganiom.

ZAJ

Ę

CIA 13

Medytacja wst

ę

pna

Nauczymy  si

ę

  dwóch  nowych  asan.  Siadamy  na  podłodze.  Opieramy

si

ę

  r

ę

koma  o  podłog

ę

  z  tylu.  Odrywamy  miednic

ę

  od  podłogi,  prostujemy

ciało.  Ciało  i  głow

ę

  układamy  w  jednej  linii.  Koncentracja  w  suszumnie  —

jednocze

ś

nie na całej  długo

ś

ci.  Gdy  zm

ę

czymy  si

ę

,  odpoczniemy,  le

Ŝą

c  na

plecach.

Druga  asana.  Opieramy  si

ę

  na  r

ę

kach  twarz

ą

  w  dół,  maj

ą

c  ciało

wyci

ą

gni

ę

te w linii prostej. Koncentracja po przedniej stronie ciała od czoła,

przez  twarz,  szyj

ę

  i  dalej  do  ko

ś

ci  ogonowej.  Równie

Ŝ

  w  tym  przypadku

koncentrujemy  si

ę

  na  całej  linii  jednocze

ś

nie:  tutaj  przechodzi  jeden  z

najwa

Ŝ

niejszych meridianów ciała — przedni kanał jen mo.

Ć

wiczenia  te  maj

ą

  za  zadanie  zaktywizowa

ć

  wskazane  kanały,  o

których bardziej szczegółowo pomówimy na nast

ę

pnych zaj

ę

ciach.

Ć

wiczenia psychofizyczne

Medytacja latihan i taniec “spontaniczny”

Relaksacja

Mantry dla czakr

Ć

wiczenie  z  koncentracj

ą

  we  wszystkich  czakrach  i

“patrzeniem” z czakr.

Uzupełniamy 

ć

wiczenie 

nast

ę

puj

ą

cy 

element. 

B

ę

dziemy

wielokrotnie  szybko  przemieszcza

ć

  koncentracj

ę

 

ś

wiadomo

ś

ci  wzdłu

Ŝ

suszumny  pomi

ę

dzy  skrajnymi  czakrami.  Pozwoli  to  na  lepsze  udro

Ŝ

nienie

kanału i dokładne odczucie przemieszczaj

ą

cej si

ę

 struktury (buddhi).

Sawasan

ą

background image

39

Cz

ęść

  teoretyczna

.  Ciekawym  i  pouczaj

ą

cym  prze

Ŝ

yciem  dla

uczestników  b

ę

dzie  przesłuchanie  ta

ś

m  magnetofonowych  lub  płyt  z

nagraniem głosów ptaków.

Dla 

ś

piewu ka

Ŝ

dego gatunku ptaków  mo

Ŝ

na  przydzieli

ć

  odpowiednie

miejsce  na  skali  subtelno

ś

ci-ordynarno

ś

ci. 

Ś

piew  niektórych  gatunków

mo

Ŝ

e  posłu

Ŝ

y

ć

  za  doskonały  wzorzec  dla  emocjonalnego  samonastrojenia

si

ę

.  Do  najbardziej  interesuj

ą

cych  pod  tym  wzgl

ę

dem  gatunków  zaliczy

ć

nale

Ŝ

y drozdy (

ś

piewak,  paszkot,  kos)  oraz  pokrzewk

ę

  czarnołbist

ą

,  lecz  w

szczególno

ś

ci rudzika.

Znajomo

ść

  głosów  ptaków  kraju  ojczystego  oraz  umiej

ę

tno

ść

  ich

słuchania  b

ę

dzie  sprzyja

ć

  pogł

ę

bieniu  wi

ę

zi  z  przyrod

ą

,  uczy

ć

  gł

ę

bszego

prze

Ŝ

ywania  jej  pi

ę

kna,  rozwija

ć

  zmysł  estetyczny,  wzbogaca

ć

  zasób

najsubtelniejszych prze 

Ŝ

y

ć

.

ZAJ

Ę

CIA 14

Medytacja wst

ę

pna

Asany dla kanałów przedniego i tylnych

Ć

wiczenia psychofizyczne

Medytacja 

latihan 

taniec 

“spontaniczny”.

 

Taniec

“spontaniczny”  b

ę

dziemy  kontynuowa

ć

  w  “pozycji  ucznia”,  zwracaj

ą

c

szczególn

ą

 uwag

ę

 na rozgrzewk

ę

 kr

ę

gosłupa.

Nast

ę

pnie 

na 

stoj

ą

co 

na

ś

wietlamy 

wyobra

Ŝ

onym 

ś

wiatłem

słonecznym  suszumn

ę

  uzupełniaj

ą

c  to 

ć

wiczenie  lekkim,  faluj

ą

cym

kołysaniem  kr

ę

gosłupa  na  wszystkich  jego  poziomach.  Wyobrazimy  sobie,

Ŝ

e  wkładamy  do  suszumny  lejek  (lejek  umieszcza  si

ę

  w  tylnej  cz

ęś

ci

sahasrary),  poprzez  który  do  kanału  mknie  z  szemraniem  strumie

ń

 

ś

wiatła

słonecznego.

Relaksacja

Mantry dla czakr

Ć

wiczenie  z  koncentracj

ą

  we  wszystkich  czakrach  i

“patrzeniem” z czakr

Sawasan

ą

background image

40

Usi

ą

dziemy. Teraz troch

ę

 teorii, a nast

ę

pnie  przeprowadzimy  jeszcze

jedno 

ć

wiczenie.

Pomówimy  sobie  szerzej  o  niektórych  meridianach,  nad  którymi

b

ę

dziemy jeszcze pracowa

ć

 w trakcie naszego kursu.

Wszystkie  czakry  s

ą

  poł

ą

czone  przez  kilka  wielkich  meridianów

przechodz

ą

cych  wzdłu

Ŝ

  kr

ę

gosłupa,  wzdłu

Ŝ

  przedniej 

ś

cianki  ciała  oraz

przez  jego 

ś

rodek.  Wszystkie  one  przewodz

ą

  bioenergi

ę

  o  ró

Ŝ

nym  stopniu

subtelno

ś

ci.

ZAJ

Ę

CIA 15

Medytacja wst

ę

pna

Asany dla kanałów przedniego i tylnych

Ć

wiczenia psychofizyczne

Medytacja latihan i taniec “spontaniczny”

Relaksacja

Mantry dla czakr

Ć

wiczenie  z  koncentracj

ą

  we  wszystkich  czakrach  i

“patrzeniem” z czakr

Sawasan

ą

Wstajemy.  Przeprowadzimy  medytacj

ę

.  Zł

ą

czymy  si

ę

  w  kr

ą

g,  kład

ą

c

r

ę

ce jeden drugiemu na ramiona, dło

ń

mi do góry.

Ciepłe morze południowe. Jasne sło

ń

ce. Bł

ę

kit nieba. Góry.

Stoimy po szyj

ę

 w ciepłej, czułej morskiej wodzie.

Lekkie  fale  przypływu  delikatnie  napływaj

ą

  i  odpływaj

ą

,  kołysz

ą

c

nasze  ciała.  Nie  stawiamy  im  oporu.  Poddajemy  si

ę

  wspólnemu  rytmowi

kołysania.

Rozkoszujemy si

ę

 stanem niewa

Ŝ

ko

ś

ci, spokoju, harmonii ...

...  Kierujemy  wzrok  do  góry.  Lataj

ą

  tam  z  krzykiem  białe  mewy,

uganiaj

ą

  si

ę

  z  piskiem  jerzyki  ...  Widzimy  tam  n

ę

c

ą

c

ą

  przejrzysto

ść

przepełnionego  słonecznym 

ś

wiatłem  powietrza.  To  radosne  przestworze

wzywa by zanurzy

ć

 si

ę

 w nie ...

background image

41

... Wszyscy razem, jak stoimy w koło, wznosimy si

ę

 nad powierzchni

ą

wody,  wzlatujemy  nad  morzem.  Wznosimy  si

ę

  wci

ąŜ

  wy

Ŝ

ej  i  wy

Ŝ

ej  —  w

ę

kit nieba ... Przenosimy si

ę

 nad szczyty górskie, opadamy na zaro

ś

ni

ę

ta

g

ę

st

ą

 delikatn

ą

 traw

ą

 polank

ę

 na wierzchołku góry.

Jeste

ś

my na przytulnej polance.

Nad nami — na wysoko

ś

ci mniej wi

ę

cej pi

ę

ciu metrów — urz

ą

dzenie,

z którego spływaj

ą

 na nas mi

ę

kkie, głaskaj

ą

ce, mocne fale d

ź

wi

ę

ków ...

“Aa - aa - aa - aa - aa” — ... spływa na nas, roztapiaj

ą

c nasze ciała ...

Oto znikaj

ą

, rozpuszczaj

ą

 si

ę

 głowa, ramiona, piersi, cały tułów, nogi

...

Nie ma ju

Ŝ

 ciała. Pozostała tylko 

ś

wiadomo

ść

! Czysta 

ś

wiadomo

ść

 w

wiecznym spokoju i błogo

ś

ci najsubtelniejszej przestrzeni ...

...  Nie  wychodz

ą

c  z  osi

ą

gni

ę

tego  stanu,  rozpoczynamy  prac

ę

  nad

ć

itrini.

Skoncentrujemy  si

ę

  nad  głow

ą

,  nast

ę

pnie  schodzimy  w  jasny  kanał,

zaczynaj

ą

cy si

ę

 dokładnie nad górn

ą

 kraw

ę

dzi

ą

 ko

ś

ci potylicznej. B

ę

dziemy

schodzi

ć

 tym kanałem w dół potylicy wzdłu

Ŝ

 ko

ś

ci wewn

ą

trz czaszki i dalej

zgodnie  7.  kierunkiem 

ć

itrini.  Czasem  trzeba  b

ę

dzie  doło

Ŝ

y

ć

  stara

ń

,  aby

oczy

ś

ci

ć

 niektóre odcinki kanału, analogicznie jak przy oczyszczaniu czakr.

Gdy ju

Ŝ

 nam si

ę

 uda przenikn

ąć

 do odcinka kanału, przebiegaj

ą

cego

przez  tułów,  upewnimy  si

ę

,  czy  nie  zboczyli

ś

my  z 

ć

itrini  do  mniej

subtelnego  kanału  wad

Ŝ

rini.  W  tym  celu  sprawdzimy,  czy  z  tyłu  kanału,  w

którym  si

ę

  znajdujemy,  nie  ma  innego  —  jeszcze  bardziej  subtelnego  pod

wzgl

ę

dem poziomu energetycznego.

ź

niej wchodzenie do 

ć

itrini ju

Ŝ

 nie b

ę

dzie sprawiało trudno

ś

ci.

Teraz  b

ę

dziemy  wprawia

ć

  si

ę

  w  tym 

ć

wiczeniu  samodzielnie,  za

pomoc

ą

  opanowanych  wcze

ś

niej  sposobów  nastrajaj

ą

c  si

ę

  uprzednio  na

najbardziej subtelny plan emocjonalny.

ZAJ

Ę

CIA 16

Medytacja wst

ę

pna

Asany dla kanałów przedniego i tylnych

Ć

wiczenia psychofizyczne

Medytacja  latihan  i  taniec  “spontaniczny”.

  Pod  koniec

ć

wiczenia umieszczamy koncentracj

ę

 w 

ć

itrini. Nast

ę

pnie, zatrzymawszy si

ę

rozprzestrzeniamy  plan  energetyczny 

ć

itrini  na  cał

ą

  anahat

ę

,  jak  gdyby

wtłaczaj

ą

c przedni

ą

 

ś

ciank

ę

 kanału w jam

ę

 czakry do przedniej cz

ęś

ci klatki

piersiowej.  Anahata  posiada  pewien  zakres  poziomów  energetycznych,  w
którym funkcjonuje. Nale

Ŝ

y ,,wprawi

ć

” j

ą

 w pracy na wy

Ŝ

szym dla niej planie

— planie 

ć

itrini.

background image

42

Rozprzestrzeniamy plan 

ć

itrini kolejno na wszystkie czakry, nast

ę

pnie

na całe ciało. Nacieszymy si

ę

 przebywaniem w tym subtelnym stanie. Ciało

mo

Ŝ

e samo zacz

ąć

 si

ę

 kołysa

ć

 — pozwalamy mu na to ...

Odpoczywamy w “pozycji krokodyla”.

Wstajemy. 

Opanujemy 

jeszcze 

jedn

ą

 

pranajam

ę

B

ę

dziemy

wykonywa

ć

  “wdechy”  przez  górny  koniec 

ć

itrini  i  ,,wydechy”  przez

wszystkie  czakry  po  kolei.  Jest  to  najbardziej  skuteczne 

ć

wiczenie  dla

oczyszczenia  rozwini

ę

tych  czakr.  Nale

Ŝ

y  je  opanowa

ć

  na  tyle,  aby  czakry

oczyszczały si

ę

 za jednym ,,wydechem”.

Kontynuujemy prac

ę

 z meridianami. Układ czakr komutuje si

ę

 równie

Ŝ

kanałem przednim. Zaczyna si

ę

 on od górnego ko

ń

ca suszumny, oplata po

bokach  sahasrar

ę

  dwiema  gał

ę

ziami,  które  ł

ą

cz

ą

  si

ę

  w  okolicy  czoła,

nast

ę

pnie  rozdzielaj

ą

c  si

ę

  ponownie  na  kilka  kanalików  biegnie  w  dół

wzdłu

Ŝ

  twarzy  i  ł

ą

czy  si

ę

  w  rejonie  wiszudhi.  Jeszcze  jedna  gał

ąź

  kanału

biegnie w dół po

ś

rodku głowy, przez podniebienie wychodzi na podbródek i

na szyi doł

ą

cza si

ę

 do innych odgał

ę

zie

ń

. Nast

ę

pnie kanał szerokim (około

5 cm) pasmem przebiega  w  dół  wzdłu

Ŝ

  przedniej  strony  ciała,  odgał

ę

ziaj

ą

c

si

ę

  do  wszystkich  czakr,  przechodzi  przez  ko

ść

  łonow

ą

  i  wzdłu

Ŝ

  krocza,

ko

ń

cz

ą

c si

ę

 w ko

ś

ci ogonowej.

Nas  szczególnie  b

ę

dzie  interesowa

ć

  górna  cz

ęść

  kanału,  ł

ą

cz

ą

ca  w

funkcjonalny  blok  cztery  czakry  tak  zwanego  o

ś

rodka  emocjonalnego:

ad

Ŝ

n

ę

,  wiszudh

ę

.  anahat

ę

  i  manipur

ę

.  W  tym  zespole  rol

ę

  wiod

ą

c

ą

  pełni

ą

oczywi

ś

cie  anahata  i  wiszudha.  Od  manipury  zale

Ŝ

y  w  pewnym  stopniu

intensywno

ść

  emocji,  za

ś

  ad

Ŝ

n

ą

  realizuje  mi

ę

dzy  innymi  współprac

ę

  z

zespołem  podwzgórzowo-przysadkowym,  odgrywaj

ą

cym  wa

Ŝ

niejsz

ą

  rol

ę

  w

koordynacji,  poprzez  układ  wewn

ą

trzwydzielniczy  reakcji  emocjonalnych  i

zachowa

ń

 całego organizmu.

Tylko  tym,  którzy  maj

ą

  rozwini

ę

ty  przedni  kanał,  oraz  umiej

ą

  si

ę

  nim

posługiwa

ć

  obcowanie  z  innymi  lud

ź

mi,  przyrod

ą

  dostarczało  naprawd

ę

wielkich  emocji  pozytywnych.  Takich  jednak  ludzi  jest  wyj

ą

tkowo  mało  —

jeden  na  tysi

ą

c.  Przedni  kanał  bardzo  rzadko  bywa  rozwini

ę

ty  bez

specjalnych zabiegów. Postaramy si

ę

 odkry

ć

 go w sobie.

Utworzymy kr

ą

g. Tak jak  zwykle  nastroimy  si

ę

  na  szczer

ą

  sympati

ę

  i

wzajemn

ą

 

Ŝ

yczliwo

ść

.  Szczególnie  wyró

Ŝ

nimy  emocje  czuło

ś

ci.  U  szczytu

powstałego stanu emocjonalnego, gdy wydaje si

ę

Ŝ

e serca rw

ą

 si

ę

 z piersi,

aby  zla

ć

  si

ę

  w  jedno,  odczujemy  przedni

ą

  cz

ęść

  czterech  czakr  o

ś

rodka

emocjonalnego i drog

ę

 przebiegu kanału.

Wyobra

Ŝ

amy sobie zapach 

ś

wie

Ŝ

ego siana, tak jakby

ś

my wtulali si

ę

 w

nie twarz

ą

 i z rozkosz

ą

 wdychamy aromat (zapach siana i niektóre zapachy

kwiatowe,  jak  równie

Ŝ

  zapachy  niektórych  perfum  s

ą

  specyficznymi

bod

ź

cami aktywno

ś

ci bioenergetycznej danego meridianu).

background image

43

Wchodzimy  do  muladhary,  podnosimy  jej  energi

ę

  wzdłu

Ŝ

  suszumny

do głowy i stamt

ą

d skierujemy j

ą

 na dół przez kanał przedni do swadhistany

i muladhary.

Wywołamy  jeszcze  raz  w  sobie  emocj

ę

  czuło

ś

ci  i  znowu  odczujemy

kanał.  Komu  si

ę

  to  uda  —  ten  do

ś

wiadczy  przy  tym  uczucia  gwałtownej

rozkoszy.

A teraz rozproszymy kr

ą

g i b

ę

dziemy podchodzi

ć

 jeden do drugiego,

stykaj

ą

c  si

ę

  polami  przednich  kanałów.  Biopole  ka

Ŝ

dego  z  nas  b

ę

dzie

wzmaga

ć

  aktywno

ść

  przedniego  kanału  partnera.  Siła  wra

Ŝ

e

ń

  wzrasta  przy

tym kilkakrotnie.

Sawasan

ą

.

ZAJ

Ę

CIA 17

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia psychofizyczne

Medytacja latihan i taniec “spontaniczny”

Relaksacja

“Patrzenie” przez czakry

Ć

wiczenia z 

ć

itrini

Ć

wiczenia z kanałem przednim

Przyswoimy  sobie  kolejn

ą

  pranajam

ę

.  Wcze

ś

niej  wprawimy  si

ę

  w

wykonywaniu  oddechów  nie  poprzez  rozszerzanie  i  podnoszenie  klatki
piersiowej,  a  poprzez  opuszczanie  przepony  i  wypi

ę

cie  dolnej  cz

ęś

ci

brzucha.

Teraz b

ę

dziemy przy ka

Ŝ

dym wdechu wchodzi

ć

 z tyłu koncentracj

ą

 do

swadhistany, a podczas ka

Ŝ

dorazowego wydechu — wyprowadza

ć

 z czakry

kolejn

ą

 porcj

ę

 energii, unosi

ć

 j

ą

 wzdłu

Ŝ

 wad

Ŝ

rini do okolicy rdzeniowej i od

niej  wprzód  do  dolnej  cz

ęś

ci  czoła  (taki  jest  przebieg  górnego  ko

ń

ca

wad

Ŝ

rini), a nast

ę

pnie w dół wzdłu

Ŝ

 kanału przedniego.

Powtarzamy  pranajam

ę

  kilkakrotnie,  odczuwaj

ą

c  przypływ  błogo

ś

ci

przy ka

Ŝ

dym przemieszczeniu energii w dół.

I  jeszcze  jedna  pranajam

ą

.  Za  ka

Ŝ

dym  wdechem  unosimy  wzdłu

Ŝ

suszumny  porcj

ę

  energii  z  muladhary,  a  przy  wydechu  opuszczamy  j

ą

wzdłu

Ŝ

  kanału  przedniego  “przeci

ą

gaj

ą

c”  j

ą

  przedtem  przez  gór

ę

  głowy  na

background image

44

twarz.  Na  pocz

ą

tek  nie  nale

Ŝ

y  wykonywa

ć

  tej  pranajamy  wi

ę

cej  ni

Ŝ

  cztery

razy  z  rz

ę

du.  Przemieszczona  w  dół  przez  przedni  kanał  bioenergia

ponownie  wraca  do  dwóch  dolnych  czakr,  lecz  teraz  b

ę

d

ą

c  ju

Ŝ

przemieniona.

W  jodze  chi

ń

skiej  ta  droga  przepływu  energii  nazywa  si

ę

  orbit

ą

mikrokosmiczn

ą

.  Przez  obieg  po  orbicie  mikrokosmicznej  dokonuje  si

ę

jeden  z  etapów  usubtelniaj

ą

cej  przemiany  bioenergii  w  organizmie.  Jego

celem jest wytworzenie i nagromadzenie “złotego eliksiru” — tak w dawnej
alchemii nazywano otrzyman

ą

 drog

ą

 przemiany najsubtelniejsz

ą

 bioenergi

ę

.

Bioenergia,  dostarczona  organizmowi  wraz  z  pokarmem  najpierw

koncentruje si

ę

 w manipurze (idzie tutaj wła

ś

nie o swobodn

ą

 energi

ę

, a nie

o  t

ę

,  która  akumuluje  si

ę

  w  postaci  zwi

ą

zków  makroergicznych).  Ta

swobodna bioenergia manipury nazywa si

ę

 saman

ą

. Samana bywa ró

Ŝ

na, w

zale

Ŝ

no

ś

ci  od  tego,  jakie  produkty  spo

Ŝ

ywamy. 

Ś

wie

Ŝ

e  owoce,  zielenina

dostarczaj

ą

  najbardziej  subtelnych  odmian  samany,  za

ś

  po

Ŝ

ywienie

“ubojne” najbardziej ordynarnych.

Samana  mo

Ŝ

e  by

ć

  wykorzystywana  bezpo

ś

rednio  przez  inne  czakry,

lepiej jednak, je

Ŝ

eli  zostanie  ona  przemieniona  w  bardziej  subteln

ą

  energi

ę

swadhistany  —  udane.  Nadmiar  tej  ostatniej  mo

Ŝ

e  by

ć

  magazynowany  w

muladharze.  Przy  transformacji  samany  w  udane  nast

ę

puje  pierwszy  etap

usubtelniaj

ą

cej przemiany.  (Funkcjonowanie  pozostałych  czakr  odbywa  si

ę

kosztem bioenergii czakr dolnych).

Drugi  etap  dokonuje  si

ę

  przy  przemieszczeniu  energii  swadhistany

lub  muladhary  przez  kanał  przedni.  Tak

ą

  zmian

ę

  jako

ś

ci  bioenergii  mo

Ŝ

e

bezpo

ś

rednio odczu

ć

 ka

Ŝ

dy, kto opanował podane sposoby.

Niech  teraz  praca  z  orbit

ą

  mikrokosmiczn

ą

  stanie  si

ę

  naszym

głównym 

ć

wiczeniem. Dzi

ę

ki wspomnianym przemianom bioenergetycznym

i  bardzo  silnemu  efektowi  emocjonalnemu  zmienia  ono  całego  człowieka,
czyni

ą

c go pełnym rado

ś

ci 

Ŝ

ycia, ofiaruj

ą

cym innym ludziom swoj

ą

 szczer

ą

,

serdeczn

ą

 miło

ść

.

Podobnie jak na poprzednich zaj

ę

ciach b

ę

dziemy kontaktowa

ć

 si

ę

 ze

sob

ą

 polami przednich kanałów.

Cz

ęść

  teoretyczna.

  Naturaln

ą

  i  w  najwy

Ŝ

szym  stopniu  godn

ą

pochwały  cech

ą

  ka

Ŝ

dego  prawdziwie  kochaj

ą

cego  człowieka  jest  d

ąŜ

enie

do podzielenia si

ę

 z innymi swoj

ą

 rado

ś

ci

ą

, swoim szcz

ęś

ciem.

Cz

ę

sto  jednak,  gdy  kto

ś

  ze  swoj

ą

  szczer

ą

  bezpo

ś

rednio

ś

ci

ą

  rzuca

si

ę

,  aby  opowiedzie

ć

  ludziom  o  swoim  szcz

ęś

ciu  poznania  jakiej

ś

  prawdy,

nagle  z  oszołomieniem  stwierdza, 

Ŝ

e  tylko  nieliczni  rozumiej

ą

  go,  za

ś

pozostałych to w ogóle nie interesuje, niektórzy nawet reaguj

ą

 wrogo

ś

ci

ą

 ...

W czym

Ŝ

e tu rzecz?

Rzecz  w  tym, 

Ŝ

e  ludzie  s

ą

  ró

Ŝ

ni  i  z  pewn

ą

  przesad

ą

  mo

Ŝ

na

powiedzie

ć

Ŝ

e  z  ka

Ŝ

dym  nale

Ŝ

y  porozumiewa

ć

  si

ę

  w  szczególnym,  tylko

jemu wła

ś

ciwym j

ę

zyku.

Nie  rozumiej

ą

  si

ę

  doro

ś

li  i  dzieci.  Nie  rozumiej

ą

  si

ę

  m

ęŜ

czy

ź

ni  i

kobiety.  Ró

Ŝ

nice  psychologii  wieku  i  płci  s

ą

  olbrzymie,  lecz  wi

ę

kszo

ść

  nie

background image

45

przywi

ą

zuje do tego wagi, st

ą

d te

Ŝ

 masa cierpie

ń

. Nie rozumiej

ą

 si

ę

 ludzie o

Ŝ

nych dominuj

ą

cych czakrach.

I tylko rzeczywi

ś

cie m

ą

dry człowiek potrafi zrozumie

ć

 j

ę

zyk ka

Ŝ

dego i

rozmawia

ć

 z nim w jego j

ę

zyku.

Teraz  bardzo  krótko  zapoznamy  si

ę

  z  jeszcze  jednym  —  bardziej

pełnym — systemem typizacji psychicznej ludzi. Pomo

Ŝ

e nam on w jeszcze

lepszym  poznaniu  zarówno  siebie  jak  i  innych.  Rozumienie  za

ś

  innych

stanowi mocn

ą

 podstaw

ę

 Miło

ś

ci.

W  swojej  onto-  i  psychogenezie  człowiek  przechodzi  kolejno  szereg

stadiów rozwoju.

Pierwszym  stadium,  które  wi

ę

kszo

ść

  ludzi  przechodzi  w  pierwszych

latach 

Ŝ

ycia,  jest  stadium  socjalizacji.  W  tym  czasie  dziecko  opanowuje

pierwsze stopnie Miło

ś

ci do ludzi.

Aby  to  stadium  zostało  pomy

ś

lnie  zako

ń

czone,  s

ą

  potrzebne  mi

ę

dzy

innymi okre

ś

lone warunki zewn

ę

trzne, a mianowicie: a) istnienie od połowy

pierwszego  roku 

Ŝ

ycia  do  dwóch  —  trzech  lat  nieprzerwanego  na  dłu

Ŝ

szy

czas  kontaktu  z  matk

ą

  (lub  osob

ą

  j

ą

  zast

ę

puj

ą

c

ą

)  —  przy  czym  matka

potrzebna  jest  przede  wszystkim  jako  obiekt  pocz

ą

tkowej  socjalizacji

dziecka,  za

ś

  ten,  kto  je  b

ę

dzie  karmił  odgrywa  pod  tym  wzgl

ę

dem  rol

ę

drugorz

ę

dn

ą

;  b)  istnienie  dostatecznego  kontaktu  z  rówie

ś

nikami  przez

okres nast

ę

pnych kilku lat;

c) dobry, pełen miło

ś

ci stosunek do dziecka ze strony otaczaj

ą

cych je

ludzi, szczególnie członków jego rodziny.

Je

Ŝ

eli  te  warunki  nie  zostan

ą

  spełnione,  to  dziecko  nie  przechodzi

pełnowarto

ś

ciowego  stadium  socjalizacji  i  w  przyszło

ś

ci  pozostaje  w  tym

lub innym stopniu aspołeczne.

Ka

Ŝ

dy  z  nas  zaobserwował  dorosłych  ludzi  odnosz

ą

cych  si

ę

  do

wszystkich innych jak do swoich wrogów. Na ich twarzy my nie zauwa

Ŝ

ymy

u

ś

miechu,  skierowanego  do  nieznajomego  człowieka,  mało  tego,  nawet

znajomym  jest  z  nimi  ci

ęŜ

ko  ...  Lecz  przecie

Ŝ

  sami  oni  cierpi

ą

  jeszcze

bardziej!  Wyobra

ź

my  sobie  ich  samopoczucie,  je

Ŝ

eli  wszyscy  w  ich

otoczeniu  wywołuj

ą

  w  nich  strach  lub  rozdra

Ŝ

nienie!  ...  Wła

ś

nie  ci

nieszcz

ęś

nicy  stanowi

ą

  du

Ŝ

y  procent  przest

ę

pców  oraz  tych,  którzy  w

pijackim zapomnieniu szukaj

ą

 ucieczki przed otaczaj

ą

cym ich koszmarem.

Wszystko,  co  mo

Ŝ

emy  zrobi

ć

  dla  nich  dobrego  —  to  spróbowa

ć

pokierowa

ć

  nimi  do  ło

Ŝ

yska  socjalizacji,  wykorzystuj

ą

c  ich  poziom

rozumienia stosunków społecznych.

Niekiedy  niektóre  defekty  socjalizacyjne  mog

ą

  mie

ć

  miejsce  tak

Ŝ

e

pod  wpływem  wychowania  przez  aspołecznych  ludzi.  Taktowne,  nie
natarczywe, 

nacechowane 

miło

ś

ci

ą

 

traktowanie 

pozwala 

łatwo

wyeliminowa

ć

 indywidualne defekty tego typu.

Ci, którzy pomy

ś

lnie przeszli stadium socjalizacji lecz na razie jeszcze

nie  posun

ę

li  si

ę

  dalej,  stanowi

ą

  mas

ę

  “zwyczajnych''  ludzi,  nigdzie  nie

,,rw

ą

cych  si

ę

”,  ani  do  niczego  specjalnie  wielkiego  nie  d

ąŜą

cych,  lecz

koniecznie — 

Ŝ

yczliwych.

O pozostałych stadiach b

ę

dziemy rozmawia

ć

 na kolejnych zaj

ę

ciach.

background image

46

ZAJ

Ę

CIA 18

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia 

psychofizyczne.

 

Wykonamy 

“pogodzenie” 

i

“obudzenie”.  Drugie 

ć

wiczenie  wykonamy  w  trzech  fazach.  Najpierw

wysyłamy  fal

ę

 

ś

wiatła  przez  całe  ciało  do  palców  stóp,  nast

ę

pnie  —  tylko

wzdłu

Ŝ

 suszumny (wykorzystuj

ą

c “lejek”). Potem zobaczymy, jak na nas leje

si

ę

  z  nieba  najdrobniejszy,  delikatny,  czuły  złocisty  deszcz 

ś

wiatła.

Wpadamy  pod  nim  w  błogo

ść

.  Niech  on  przenika  przez  całe  ciało.

Podniesiemy  w  gór

ę

  dłonie  i  postawimy  na  nie  w  my

ś

lach  naczynie  typu

miednicy. Niech ona napełni si

ę

 tym deszczem. A teraz wylejemy j

ą

 sobie na

twarz  i  niech  strumie

ń

  niebia

ń

skiej  rosy  przepłynie  przez  przedni  kanał.

Powtarzamy ten element, doznajemy przypływu gł

ę

bokiej błogo

ś

ci.

Na  wszystkich  kolejnych  zaj

ę

ciach  b

ę

dziemy  wykonywa

ć

 

ć

wiczenia

psychofizyczne i taniec “spontaniczny” wła

ś

nie w tym wariancie.

Znowu  koncentrujemy  si

ę

  na  padaj

ą

cym  na  nas  złotym  deszczu.

Rozpu

ś

cimy  si

ę

  w  tym  spadaj

ą

cym 

ś

wietle.  Przechodzimy  w  stan  “

ta

ń

ca

spontanicznego”.

Relaksacja

“Patrzenie” przez czakry

Ć

wiczenia z 

ć

itrini

Przeprowadzimy medytacj

ę

. Zamykamy oczy.

Wyobra

Ŝ

amy sobie jasny słoneczny poranek.

Wszystko  napełnia  jaskrawo-białe,  wpadaj

ą

ce  w  złocisty  odcie

ń

ś

wiatło słoneczne. To 

ś

wiatło staje si

ę

 coraz ja

ś

niejsze wokół nas.

Rozpuszczamy  si

ę

  w  nim.  Wczujemy  si

ę

  w  jego  ol

ś

niewaj

ą

c

ą

czysto

ść

. To — jedno z najsubtelniejszych zjawisk przyrody.

Poczynaj

ą

c od głowy napełniamy nim swoje ciało ...

Teraz ciało składa si

ę

 ze 

ś

wiatła słonecznego ...

... Utwierdzamy si

ę

 w tym stanie. Nasycamy si

ę

 nim ...

Opanujemy  jeszcze  jedno  nowe 

ć

wiczenie  maj

ą

ce  du

Ŝą

  warto

ść

praktyczn

ą

.  B

ę

dziemy  “patrze

ć

”  w  przód  przy  otwartych  oczach

jednocze

ś

nie  z  anahaty  i  sahasrary.  W  tym  celu  czakry  ł

ą

cz

ą

  si

ę

  jak  gdyby

łukiem  przez 

ć

itrini  w  jednolity  kompleks.  Takie  “spojrzenie”  obiektywnej

Ŝ

yczliwo

ś

ci  i  spokoju  szczególnie  przyda  si

ę

  przy  obcowaniu  z  grupami

ludzi, na przykład podczas nauczania, prowadzenia wykładów.

background image

47

Ć

wiczenie  z  orbit

ą

  mikrokosmiczn

ą

.  Kontynuujemy  obieg  po

orbicie  mikrokosmicznej  dopóki  nie  pojawi  si

ę

  wyra

ź

ne  wra

Ŝ

enie  ciepła  w

swadhistanie i anahacie.

Cz

ęść

  teoretyczna.

  Drugie  stadium  rozwoju  człowieka  mo

Ŝ

na

okre

ś

li

ć

  jako  stadium  “oddania  i  na

ś

ladownictwa”.  W  ontogenezie  dziecka

jest  to  okres  mniej  wi

ę

cej  od  trzech  lat  do  wczesnego  wieku  szkolnego.

Dziecko  jeszcze  pozostaje  w  całkowitej  zale

Ŝ

no

ś

ci  od  rodziców  i  jest  im

oddane.  Najbardziej  interesuj

ą

c

ą

  cech

ą

  tego  wieku  jest  łatwe  przyswajanie

nawyków zachowania na bazie na

ś

ladownictwa.

Je

Ŝ

eli  pozbawi

ć

  dziecko  w  tym  okresie  obiektu  do  na

ś

ladowania,  to

jego zachowanie nie b

ę

dzie kształtowało si

ę

 prawidłowo.

W psychogenezie jest to nast

ę

pne stadium kształtowania miło

ś

ci.

Wielu  ludzi  wszystkich  krajów  zgodnie  z  wła

ś

ciwo

ś

ciami  swojej

psychogenezy  pozostaje  w  tym  stadium  przez  całe 

Ŝ

ycie.  S

ą

  to  przede

wszystkim  ró

Ŝ

nego  rodzaju  fanatycy.  Na  drog

ę

  zła  wchodz

ą

  oni  tak  samo

łatwo,  jak  na  drog

ę

  dobra,  w  zale

Ŝ

no

ś

ci  od  tego,  dok

ą

d  poprowadz

ą

  ich

przywódcy-  Stawianie  oporu  ich  fanatycznym  niedobrym  d

ąŜ

eniom

wywołuje  z  ich  strony  tylko  wzmo

Ŝ

on

ą

  aktywno

ść

  pod  hasłem  walki  o

czyje

ś

 prawa lub obrony jaki

ś

 wysokich idei. Typowe przykłady — całkowite

wypaczenie  pierwotnej  idei  pod  wpływem  autorytetu  przywódców  w
kampaniach  okrutnych  prze

ś

ladowa

ń

  “heretyków”  i  “innowierców”

okresowo poruszaj

ą

cych chrze

ś

cija

ń

ski 

ś

wiat.

Ma  si

ę

  rozumie

ć

Ŝ

e  ludzie  o  tym  typie  psychicznym  s

ą

  zdolni  nie

tylko  do  złych,  lecz  i  do  dobrych  czynów.  Nie  s

ą

  oni  jednak  zdolni  do

istnienia  bez 

ś

lepego  na

ś

ladownictwa  pogl

ą

dów  i  post

ę

powania  osób,

b

ę

d

ą

cych  dla  nich  autorytetem.  Pomóc  im  mo

Ŝ

na  nie  drog

ą

  “odci

ą

gania”

lub  gró

ź

b  (gró

ź

b  mog

ą

  si

ę

  oni  nie  ba

ć

,  gdy

Ŝ

  w  swoim  przekonaniu  s

ą

przecie

Ŝ

  bojownikami  o  prawd

ę

!),  lecz  drog

ą

  taktownego  przesuni

ę

cia  pod

wpływ innego lidera. Zapami

ę

tajmy:

bez lidera tego typu ludzie 

Ŝ

y

ć

 nie mog

ą

.

Trzecie  stadium  —  “konkretna  wiedza”.  W  ontogenezie  dziecka  to

wiek  mniej  wi

ę

cej  od  6—7  lat  do  13—15  lat,  do  pocz

ą

tku  dojrzewania

płciowego (s

ą

siednie stadia mog

ą

 cz

ęś

ciowo zachodzi

ć

 na siebie).

Jest  to  okres  zdobywania  elementarnych  wiadomo

ś

ci  o  otaczaj

ą

cym

ś

wiecie 

przez 

zapami

ę

tywanie, 

eksperymentowanie 

oraz 

elementy

twórczo

ś

ci.

Po

ś

ród  ludzi  dorosłych  przebywaj

ą

cych  w  tym  stadium  —  masa

dobrych  pracowników  —  wykonawców  w  ró

Ŝ

nych  specjalno

ś

ciach.  Ich

zainteresowaniem  jest  zdobywanie  wiedzy.  I  pozytywn

ą

  wiedz

ę

  nale

Ŝ

y  im

przekazywa

ć

,  pomagaj

ą

c  im  rozszerza

ć

  horyzonty.  Je

Ŝ

eli  na  skutek  braku

wiadomo

ś

ci  poszli  oni  fałszyw

ą

  drog

ą

,  łatwo  jest  to  skorygowa

ć

,  daj

ą

c  im

brakuj

ą

c

ą

 konkretn

ą

 wiedz

ę

.

Czwarte  stadium  —  “harmonia”.  Dzieci  w  tym  wieku  zaczynaj

ą

intensywnie 

szuka

ć

 

harmonijnych 

sytuacji 

społecznych. 

Jest 

to

“platoniczne”  zakochanie  si

ę

  i  nie

ś

miałe  okazywanie  “dorosłej”  czuło

ś

ci.

Ale 

równie

Ŝ

 

silne, 

chorobliwe 

postrzeganie 

nieharmonijno

ść

i,

background image

48

niesprawiedliwo

ś

ci  doprowadzaj

ą

ce  a

Ŝ

  do  prób  samobójstwa.  To  pierwsze

powa

Ŝ

ne  zwrócenie  wielu  do  sztuki.  To  szukaj

ą

cy  harmonii  i  miło

ś

ci,  lecz

niedo

ś

wiadczeni i przewra

Ŝ

liwieni dziewcz

ę

ta i chłopcy.

Je

Ŝ

eli  w  poprzednim  stadium  obserwowali

ś

my  przejaw  aktywnego

rozwoju  ad

Ŝ

ny,  to  w  omawianym  obecnie  obserwujemy  rozwój  anahaty  i

wiszudhi.

U  dorosłych  znajduj

ą

cych  si

ę

  w  tym  stadium  widzimy  bardzo

podobn

ą

  sytuacj

ę

  psychologiczna:  subtelno

ść

  postrzegania  i  gł

ę

boka

potrzeba miło

ś

ci (kocha

ć

 i by

ć

 kochanym), pasjonowanie si

ę

 sztuk

ą

 i cz

ę

sto

wysoka wra

Ŝ

liwo

ść

 psychologiczna.

Ludzie  tego  typu  pragn

ą

  harmonii  i  miło

ś

ci  —  nale

Ŝ

y  im  je  da

ć

,  ile

tylko  da

ć

  mo

Ŝ

na.  Lecz  nie  nale

Ŝ

y  wymaga

ć

  od  nich  energiczno

ś

ci  i

m

ą

dro

ś

ci: s

ą

 to cechy, które zdob

ę

d

ą

 oni pó

ź

niej.

Nast

ę

pne  stadium  —  “sil

ą

  woli”.  W  tym  stadium  poprzez  rozwój  siły

woli  nast

ę

puje  utrwalenie  wszystkich  cech  nabytych  wcze

ś

niej.  Podobnie

jak  na  innych  etapach  drogi 

Ŝ

yciowej,  tutaj  równie

Ŝ

  mog

ą

  nast

ą

pi

ć

odchylenia  od  prawidłowej  linii.  Je

Ŝ

eli  jednak  udaje  si

ę

  ich  unikn

ąć

,  to

człowiek b

ę

dzie doskonali

ć

 si

ę

 w obronie zasad Sprawiedliwo

ś

ci, Harmonii,

Miło

ś

ci.

Pomoc

ą

  dla  tych,  którzy  znajduj

ą

  si

ę

  na  fałszywej  drodze

samoutwierdzenia,  mo

Ŝ

e  by

ć

  wskazanie  im  prawdziwych  ideałów,  o  które

nale

Ŝ

y walczy

ć

.

Pi

ą

te  stadium  —  to  stadium  wojowników  w  najlepszym  sensie  tego

słowa — ludzi m

ęŜ

nych, beznami

ę

tnych, bezinteresownych, sprawiedliwych,

pełnych samozaparcia, silnych.

W tym stadium aktywnie rozwija si

ę

 manipur

ą

.

Szóste  stadium  —  “aktywny  rozum”.  To  dojrzali  ludzie  o  szerokich

horyzontach i cz

ę

sto dobrych zdolno

ś

ciach organizacyjnych (w odró

Ŝ

nieniu

od przedstawicieli poprzedniego stadium, którym brak szeroko

ś

ci my

ś

lenia

nie  pozwala  pomy

ś

lnie  radzi

ć

  sobie  z  działaniem  tego  typu).  Szeroko

ść

my

ś

lenia  stanowi  rezultat  rozwoju  sahasrary,  a  ten  lub  inny  stopie

ń

energiczno

ś

ci odzwierciedla aktywno

ść

 manipury.

Zadaniem 

ludzi 

tego 

typu 

psychicznego 

jest 

maksymalne

wykorzystanie swoich wielkich mo

Ŝ

liwo

ś

ci dla dobra ludzi oraz pozostaj

ą

ce

w  całkowitej  zgodno

ś

ci  z  zasadami  etycznymi,  doskonalenie  swoich

zdolno

ś

ci  organizacyjnych,  poszerzanie  horyzontów,  rozwój  swojego

o

ś

rodka emocjonalnego. Aktywna praca nad ostatnim punktem przy

ś

pieszy

ich przej

ś

cie w nast

ę

pne stadium.

Siódme  stadium  —  “Miło

ść

  i  M

ą

dro

ść

”.  Zdolno

ść

  człowieka  do

Miło

ś

ci rozwija si

ę

 stopniowo doskonal

ą

c si

ę

  na  poszczególnych  stadiach.

Mo

Ŝ

na mówi

ć

 o rozwini

ę

tej Miło

ś

ci ju

Ŝ

  u  osób,  które  pomy

ś

lnie  opanowały

stadium  harmonii.  Jednak

Ŝ

e  M

ą

dro

ść

  stanowi  osi

ą

gni

ę

cie  dopiero

ostatniego, siódmego stadium. Mimo to omin

ąć

 poprzednich — nie mo

Ŝ

na.

Miło

ść

 i M

ą

dro

ść

 — to jest zdolno

ść

 kochania i zrozumienia ka

Ŝ

dego

człowieka  oraz  niesienia  bezbł

ę

dnie  tego  rodzaju  pomocy,  jakiej  on

potrzebuje wła

ś

nie w danym momencie swojego rozwoju.

A w tym celu nale

Ŝ

y:

background image

49

nauczy

ć

 si

ę

 widzie

ć

 problemy ludzi ich oczyma;

nauczy

ć

  si

ę

  kocha

ć

  człowieka  takim,  jaki  on  jest  teraz  —  jest  to

konieczna platforma do niesienia mu pomocy;

przyzwyczai

ć

  si

ę

  do  zaniechania  daremnych  prób  “przerobienia”

człowieka  od  razu  zgodnie  ze  swoim  ideałem,  a  tylko  podpowiada

ć

  mu

ka

Ŝ

dy nast

ę

pny krok i podtrzymywa

ć

 przez pewien czas na nowym stopniu;

opanowywa

ć

  samemu  to,  co  mo

Ŝ

e  przyda

ć

  si

ę

  uczniom:  niemo

Ŝ

liwe

jest nauczenie kogo

ś

 tego. czym samemu si

ę

 nie włada;

oraz wiele innych rzeczy.
Prawdziwa  M

ą

dro

ść

  jest  nierozerwalnie  zwi

ą

zana  z  prawdziw

ą

Miło

ś

ci

ą

.  Prawdziw

ą

  za

ś

  Miło

ś

ci

ą

  odznacza  si

ę

  ten,  kto  zawsze  patrzy  na

ś

wiat sercem, a  nie  tylko  rozumem  i  nigdy,  w 

Ŝ

adnych  okoliczno

ś

ciach  nie

traci tego stanu.

M

ą

dro

ść

 polega równie

Ŝ

 na tym, 

Ŝ

e widzi si

ę

 własn

ą

 niedoskonało

ść

,

aby u

ś

wiadamia

ć

 sobie, jak długa jest jeszcze Droga.

I w tym jeszcze jest M

ą

dro

ść

Ŝ

e nigdy nie poprzestaje si

ę

 na tym, co

si

ę

 osi

ą

gn

ę

ło, a do ostatniego tchnienia stara si

ę

 zrobi

ć

 jeszcze jeden krok,

i jeszcze, i jeszcze ...

M

ą

dro

ść

  —  to  u

ś

wiadomienie  sobie  swojej  jedno

ś

ci  ze  wszystkim.  I

jeszcze w wielu rzeczach M

ą

dro

ść

 ...

ZAJ

Ę

CIA 19

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia psychofizyczne i taniec “spontaniczny”

Relaksacja

“Patrzenie” przez czakry

Ć

wiczenia z

 

ć

itrini

Ć

wiczenie  z  orbit

ą

  mikrokosmiczn

ą

.  W  procesie  wykonywania

tych 

ć

wicze

ń

  zobaczymy  złocist

ą

 

ś

wiec

ą

c

ą

  si

ę

  kul

ę

  na  podobie

ń

stwo

male

ń

kiego  Sło

ń

ca  przed  twarz

ą

.  Od  niej  płynie  ciepło,  czuło

ść

.  Powinno

si

ę

;  j

ą

  widzie

ć

  równie

Ŝ

  przy  otwartych  oczach,  lecz  koncentrowa

ć

  na  niej

wzroku  nie  trzeba.  Przemie

ś

cimy  ten  skrzep 

ś

wiatła  do  swadhistany,

nast

ę

pn

ą

  “porcj

ę

”  do  muladhary,  nast

ę

pnie  do  innych  czakr.  Pó

ź

niej  to

ś

wiatło  b

ę

dzie  samorzutnie  powstawa

ć

  w  czakrach  przy 

ć

wiczeniach  z

orbit

ą

 mikrokosmiczn

ą

. W Chinach nazywaj

ą

 je tai chi.

Sawasan

ą

background image

50

Cz

ęść

  teoretyczna

.  Materiał  teoretyczny  dwóch  poprzednich  zaj

ęć

dał  nam  wiele  “pokarmu”  do  rozmy

ś

la

ń

.  Po  pierwsze,  ka

Ŝ

dy  mógł

spróbowa

ć

  okre

ś

li

ć

  “swoje”  stadium.  Metodyka  jest  przy  tym  nast

ę

puj

ą

ca:

wyodr

ę

bnia  si

ę

  cechy  odpowiadaj

ą

ce  ka

Ŝ

demu  stadium  zaczynaj

ą

c  od

pierwszego  i  uczciwie  zapytuje  si

ę

  samego  siebie:  “Czy  to  opanowałem?'',

“a to?”, ..a to?” ...

Czasami  bywa, 

Ŝ

e  pomimo  przej

ś

cia  ogółem  całego  stadium

pozostały  jakie

ś

  niedoci

ą

gni

ę

cia,  “długi”.  Wtedy  trzeba  przedsi

ę

wzi

ąć

ś

rodki  celem  ich  usuni

ę

cia.  Ewentualnie,  mo

Ŝ

e  pora  ju

Ŝ

  by  pomy

ś

le

ć

  o

rozpocz

ę

ciu  aktywnego  opanowywania  nast

ę

pnego  stadium.  By

ć

  mo

Ŝ

e

potrzeba  w  tym  celu  zacz

ąć

  si

ę

  uczy

ć

    (odpowiednio  wybieraj

ą

c  kierunek),

lub  zaj

ąć

  si

ę

  wychowaniem  dzieci  (macierzy

ń

stwo  wyj

ą

tkowo  sprzyja

nabyciu wielu bardzo warto

ś

ciowych cech), lub dobra

ć

 prac

ę

 w niezb

ę

dnej

dla  dalszego  rozwoju  specjalno

ś

ci?  By

ć

  mo

Ŝ

e,  komu

ś

  'bobrze  b

ę

dzie

popracowa

ć

  na  budowie  lub  pokopa

ć

  łopat

ą

  ziemi

ę

  na  wsi,  komis  zbli

Ŝ

y

ć

si

ę

 dc 

ś

wiata sztuki, komu

ś

 innemu pój

ść

 wykłada

ć

 lub zaj

ąć

 si

ę

działalno

ś

ci

ą

 administracyjn

ą

?

Nie  b

ę

dziemy  si

ę

  jednak  zamartwia

ć

,  je

Ŝ

eli  znale

ź

li

ś

my  si

ę

  nie  w

siódmym

stadium! 

Zrozumienie 

prawidłowo

ś

ci 

rozwoju 

duchowego 

w

poł

ą

czeniu 

ze 

specjalnymi 

sposobami 

samodoskonalenia 

pozwala

człowiekowi  pokona

ć

  jedno  stadium  za  drugim  w  ci

ą

gu  niewielu  lat  lub

nawet. miesi

ę

cy. Byle tylko chcie

ć

... Bardzo du

Ŝ

o dadz

ą

 nam te wiadomo

ś

ci

dla  zrozumienia  otaczaj

ą

cych ludzi.

Nie  tylko  dla  tego  s

ą

  oni  tu  potrzebni,  aby  po  prostu  nauczy

ć

  si

ę

kocha

ć

  ludzi,  lecz  równie

Ŝ

  po  to,  aby  dokładniej  dobiera

ć

  dla  nich

odpowiedni rodzaj pomocy.

Zapewne nie wzbudzi ju

Ŝ

 teraz naszej w

ą

tpliwo

ś

ci twierdzenie, 

Ŝ

e dla

ludzi, na przykład, drugiej i czwartej lub czwartej i pi

ą

tej grupy potrzebne s

ą

niekiedy 

ś

rodki  zupełnie  przeciwne.  I  bieda,  je

Ŝ

eli  człowieka  czwartego

stadium kto

ś

 zacznie “wychowywa

ć

” według metodyki przydatnej  tylko  dla

drugiego  lub  pi

ą

tego  stadium  lub  b

ę

dzie  wymaga

ć

  od  niego  zdolno

ś

ci

szóstego! ...

Jeszcze  jedna  bardzo  wa

Ŝ

na  prawda  zrozumiała  dalece  nie  dla

wszystkich  zawiera  si

ę

  w  tym, 

Ŝ

e  pozytywnie  rozwijaj

ą

  si

ę

  wła

ś

ciwie

wszyscy  ludzie,  nie  licz

ą

c  do

ść

  rzadkich  wyj

ą

tków.  Po  prostu  kto

ś

  zd

ąŜ

zrobi

ć

  wi

ę

cej,  kto

ś

  mniej,  kto

ś

  idzie  szybciej,  a  kto

ś

  wolniej  ...  Lecz  ka

Ŝ

dy

mo

Ŝ

e i

ść

 szybko. Byle tylko chcie

ć

 ...

Byle tylko chcie

ć

 ... Przyjrzyjmy si

ę

 teraz, co zmusza niektórych ludzi

do  dokonywania  wysiłków  i  nadzwyczajnych  wysiłków,  zmierzaj

ą

cych  do

samodoskonalenia, zamiast tego, aby po prostu ,,płyn

ąć

 z pr

ą

dem”.

Okazuje  si

ę

Ŝ

e  dla  ka

Ŝ

dego  stadium  motywy  tego  typu  działania  s

ą

Ŝ

ne.

Tak,  dla  tych,  którzy  nie  przebrn

ę

li  przez  pierwsze  stadium,

wewn

ę

trznym  bod

ź

cem  do  zapocz

ą

tkowania  intensywnego  rozwoju  mo

Ŝ

e

by

ć

 rozpacz: “Tak wi

ę

cej 

Ŝ

y

ć

 nie mog

ę

! Musi by

ć

 jakie

ś

 wyj

ś

cie! ...”. I je

Ŝ

eli

background image

51

w  por

ę

  przyjdzie  oczekiwana  pomoc  —  taki  człowiek  mo

Ŝ

e  zrobi

ć

  bardzo

du

Ŝ

o zapocz

ą

tkowuj

ą

c oktaw

ę

 swojej Drogi duchowej.

I  pierwsze  trzy  nuty  tej  oktawy  mog

ą

  zosta

ć

  wzi

ę

te  do

ść

  płynnie.

Jednak  ju

Ŝ

,  aby  przej

ść

  w  czwarte  stadium,  znowu  b

ę

d

ą

  potrzebne

nadzwyczajne wysiłki i pomoc z zewn

ą

trz. Na przykład silny p

ę

d do wiedzy

doprowadza  do  spotkania  z  odpowiednimi  ksi

ąŜ

kami,  lud

ź

mi,  ideami  ...

Opanowanie  czwartego  stadium  musi  by

ć

  sprz

ęŜ

one  z  intensywnym

rozwojem  zespołu  czakr  o

ś

rodka  emocjonalnego,  przede  wszystkim

anahaty.  Mo

Ŝ

e  to  zosta

ć

  osi

ą

gni

ę

te  zarówno  drog

ą

  naturaln

ą

,  na  przykład,

przez  miło

ść

  do  własnego  dziecka,  lub  te

Ŝ

  dzi

ę

ki  specjalnym  sposobom

“przy

ś

pieszonego”  rozwoju,  takim,  jakim  posługujemy  si

ę

  w  trakcie

naszego kursu.

Jeszcze jeden “punkt krytyczny” Drogi — to jest przej

ś

cie z szóstego

stadium  w  siódme.  Jest  on  uwarunkowany  tym, 

Ŝ

e  ludzie,  którzy  osi

ą

gn

ę

li

sukcesy  pod  wzgl

ę

dem  społecznym  łatwo  mog

ą

  si

ę

  znale

źć

  w  niewoli

takich  nami

ę

tno

ś

ci  jak  duma  i  pró

Ŝ

no

ść

,  pogo

ń

  za  pieni

ę

dzmi  i  sław

ą

.  W

takim  przypadku  tylko  rozpacz  wynikaj

ą

ca  z  u

ś

wiadomienia  sobie

iluzoryczno

ś

ci  celów  swoich  nami

ę

tno

ś

ci  i  pragnienie  zyskania  Harmonii  i

Miło

ś

ci  doprowadzaj

ą

  do  poszukwania  wyj

ś

cia  z  tej 

ś

lepej  uliczki.  Pomoc

wówczas  z  zewn

ą

trz  powinna  doprowadzi

ć

  jakby  do  powtórnego  i

szybkiego przej

ś

cia stadium harmonii, bez czego niemo

Ŝ

liwe jest wej

ś

cie w

siódmy stopie

ń

.

Innym  motywem  dla  rozwoju  b

ę

dzie  by

ć

  mo

Ŝ

e  pragnienie  stania  si

ę

silnym fizycznie i duchowo.

Jeszcze innym — d

ąŜ

enie do jeszcze lepszego pomagania ludziom ...

Nie ma uniwersalnych motywów i nie  ma  uniwersalnych  konkretnych

metod  doskonalenia  dla  wszystkich  ludzi.  Trzeba  wi

ę

c  dobrze  si

ę

  w  tym

orientowa

ć

, aby nasza pomoc była skuteczna.

ZAJ

Ę

CIA 20

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia psychofizyczne i taniec “spontaniczny”

Relaksacja

“Patrzenie” przez czakry

Ć

wiczenia z 

ć

itrini

Skoncentrujemy  si

ę

  w  anahacie  i  nast

ę

pnie  w  swadhistanie,

odczujemy wewn

ę

trzny stan bioenergetyczny tych czakr. Nast

ę

pnie to samo

background image

52

wykonamy z obydwiema czakrami naraz i poł

ą

czymy je ze sob

ą

 tak, aby ich

energie zlały si

ę

 (poł

ą

czenia dokonuje si

ę

 nic poprzez te kanały, którymi

ś

my

si

ę

  zajmowali  a  bezpo

ś

rednio:  czakry  jak  gdyby  wyci

ą

gaj

ą

  si

ę

  ku  sobie).

Odczuwamy zupełnie nowy dławi

ą

co-błogi stan.

Wykonamy  to  samo 

ć

wiczenie  z  inn

ą

  par

ą

  czakr:  Sahasrara  i

muladhar

ą

.  nast

ę

pnie  z  anahata  i  wiszudha.  Wzniosłe  stany  emocjonalne

b

ę

d

ą

 przy tych zestawieniach całkiem ró

Ŝ

ne.

Po  krótkim  odpoczynku  przeprowadzimy 

ć

wiczenia  z  orbit

ą

mikrokosmiczn

ą

    i  tai  chi.  Rozmie

ś

cimy  tai  chi  we  wszystkich  czakrach,  a

nast

ę

pnie zbierze my 

ś

wiatło ze wszystkich czakr w ad

Ŝ

nie. Powtarzaj

ą

c  to

ć

wiczenie  w  przyszło

ś

ci  nale

Ŝ

y  koncentrowa

ć

 

ś

wiatło  tai  chi  w  tych

czakrach, które s

ą

 rozwini

ę

te najsłabiej.

Teraz poło

Ŝ

ymy dło

ń

 na piersi naprzeciw anahaty. Troch

ę

 odsuniemy

j

ą

  od  ciała.  B

ę

dziemy  ogl

ą

da

ć

  linie  na  skórze  dłoni  i  palców  “patrz

ą

c”  z

anahaty.

I  jeszcze  jedno  nowe 

ć

wiczenie.  Odczujemy  jednolity  zespół  czakr

o

ś

rodka  emocjonalnego.  Wywołamy  w  sobie  emocje  czuło

ś

ci  i  odczujemy

przedni kanał.

Umie

ś

cimy  sobie  wewn

ą

trz  ciała  du

Ŝ

e  Naczynie  w  kształcie  czary  o

rozmiarach od manipury do wiszudhi napełnione Płynem najsubtelniejszej i
najczystszej natury, najdoskonalsz

ą

 Miło

ś

ci

ą

.

Naczynie  jest  pełne  prawie  po  brzegi.  Aby  tylko  nie  uroni

ć

  ni  kropli!

Czy  czujecie,  jak

ą

  rozkosz  daje  sama  tylko  obecno

ść

  tego  Naczynia    w

waszej piersi?

Teraz  przybli

Ŝ

my  si

ę

  do  naszych  przyjaciół  i  pochylaj

ą

c  w  my

ś

lach

Naczynie wlewamy im jego zawarto

ść

 do anahaty.

Medytacja  “Kr

ą

g”.

  Utworzymy  kr

ą

g  i  wszyscy  “plu

ś

niemy”'  w

prawo ze swoich Naczy

ń

 w anahaty swoich przyjaciół. Teraz — w Iowo.

Te 

ć

wiczenia  daj

ą

  intensywne  uczucie  rozkoszy  wszystkim

przygotowanym uczestnikom.

Cz

ęść

  teoretyczna

ś

ycie  człowieka  nie  mo

Ŝ

e  by

ć

  w  pełni

szcz

ęś

liwe,  je

Ŝ

eli  ma  on  nie  rozwi

ą

zane  problemy  w  sferze  seksualnej.

Problemy  te  mog

ą

  powstawa

ć

  mi

ę

dzy  innymi  z  powodu  braku  nale

Ŝ

ytej

wiedzy  medyczno-biologicznej,  obci

ąŜ

e

ń

  ró

Ŝ

nych  tradycji,  jak  równie

Ŝ

odchyle

ń

  w  indywidualnej  konstytucji  płciowej  itd.  Bardzo  wielu  ludzi  nie

mo

Ŝ

e  uzyska

ć

  z  tego  powodu  nale

Ŝ

ytej  harmonii  wewn

ę

trznej,  co  w

szczególno

ś

ci  negatywnie  odbija  si

ę

  na  ich  uczestnictwie  w 

Ŝ

yciu

społecznym.

Stosunki  płciowe  —  to  nie  tylko 

ś

rodek  dla  utrzymania  gatunku

ludzkiego  oraz  uzyskania  zadowolenia.  Jest  to  skomplikowana,  badawcza,
twórcza  praca  zmierzaj

ą

ca  do  wspólnego  doskonalenia  si

ę

.  Ucz

ą

c  si

ę

harmonii  mi

ę

dzyosobowych  kontaktów  w  rodzinie,  człowiek  stopniowo

background image

53

rozwija  w  sobie  wielk

ą

  zdolno

ść

  harmonijnego  współ

Ŝ

ycia  z  wieloma  i  z

wszystkimi.

Rozumie si

ę

 jednak, 

Ŝ

e nie wypada mówi

ć

 o twórczym poszukiwaniu i

doskonaleniu  duchowym  w  tych  przypadkach,  kiedy  mał

Ŝ

onkowie  usiłuj

ą

samoutwierdza

ć

  si

ę

  przez  ordynarno

ść

,  przymus.  Prawdziw

ą

  harmoni

ę

osi

ą

ga si

ę

 nic drog

ą

 konfrontacji, a przez po

ś

wi

ę

cenie.

Oczywi

ś

cie  wi

ę

c,  po

Ŝ

ałowania  godni  s

ą

  ci,  którzy  zawieraj

ą

  zwi

ą

zek

mał

Ŝ

e

ń

ski  tylko  z  racji  poszukiwania  przyjemno

ś

ci  seksualnej.  Harmoni

ę

Ŝ

ycia mał

Ŝ

e

ń

skiego osi

ą

gaj

ą

 ci, których ł

ą

cz

ą

 wspólne cele duchowe i to w

taki  sposób, 

Ŝ

e  ich  zwi

ą

zek  mał

Ŝ

e

ń

ski  pomaga  ka

Ŝ

demu  z  mał

Ŝ

onków  w

jego  osobistym  rozwoju  i  w  słu

Ŝ

eniu  ludziom.  Kontakt  seksualny  w  takich

przypadkach mi

ę

dzy innymi upi

ę

ksza, umacnia zwi

ą

zek.

ś

ycie  rodzinne  to  tak

Ŝ

e  rozwój  sfery  emocjonalnej  tak  bezpo

ś

rednio

—  w  procesie  emocjonalnego  obcowania  płciowego  —  jak  i  przy
wychowaniu dzieci.

Zdolno

ść

  do  subtelnych  i  najsubtelniejszych  pozytywnych  reakcji

emocjonalnych  jest  konieczn

ą

  cecha  na  drodze  rozwoju  duchowego.

Doskonał

ą

  mo

Ŝ

liwo

ść

  w  zakresie  jej  uzyskania  stwarza  seksualna  sfera

wzajemnych stosunków.

Stosunki seksualne pomagaj

ą

 w socjalizacji (uspołecznieniu) ludziom

aspołecznym  rozwijaj

ą

c  pozytywne  emocje  społeczne  w  zwi

ą

zku  z 

Ŝ

yciem

rodzinnym w procesie doskonalenia w drugim stadium  psychogenezy.  One
te

Ŝ

  sprzyjaj

ą

  rozwojowi  w  całej  pełni  sfery  emocjonalnej  w  stadium

“harmonia”, pomagaj

ą

 przej

ść

 z szóstego stadium w siódme.

Mam  nadziej

ę

Ŝ

e  moje  słowa  nie  zostan

ą

  jednak  zrozumiane  jako

głoszenie  tego,  co 

Ŝ

artem  nazywane  jest  “seksualdemokracj

ą

”,  tj.  pełnej

swobody  niczym  nie  ograniczonych  kontaktów  płciowych.  Nale

Ŝ

y  si

ę

przecie

Ŝ

  liczy

ć

  z  istnieniem  chorób  wenerycznych,  z  mo

Ŝ

liwo

ś

ci

ą

niepo

Ŝą

danej  w  danym  momencie  ci

ąŜ

y  oraz  z  konieczno

ś

ci

ą

  szanowania

opinii  ludzi  my

ś

l

ą

cych  inaczej  i  wieloma  innymi  problemami.  Równie

Ŝ

  z

pozycji  drogi  duchowej  trzeba  pami

ę

ta

ć

  o  tym, 

Ŝ

e  wła

ś

nie  trwała  rodzina

stwarza  optymalne  warunki  kształtowania  osobowo

ś

ci  dla  wielu  ludzi

(przej

ś

cie w drugie stadium psychogenezy i rozwój w nim). A dla wszystkich

(i  szczególnie  dla  przedstawicieli  pi

ą

tego  stadium)  aktualne  s

ą

  wysiłki

zmierzaj

ą

ce  do  kontroli  nad  swoimi  emocjami  wł

ą

czaj

ą

c  w  to  emocje

seksualne.  (Powtórz

ę

Ŝ

e  zasada  brahmaczarij  nie  ma  na  my

ś

li  obowi

ą

z-

kowej  wstrzemi

ęź

liwo

ś

ci  płciowej.  Przecie

Ŝ

  bohater  Mahabharaty  Kriszna

głosz

ą

cy brahmaczarj

ę

 sam miał mnóstwo 

Ŝ

on i dzieci).

Najbardziej harmonijne rozwi

ą

zanie niektórych poruszonych tu spraw

mo

Ŝ

na  znale

źć

  w  kulturze 

Ŝ

ycia  płciowego  w  krajach  Wschodu,  gdzie

problemy  seksualne  nie  były  tłumione  fanatyzmem  religijnym.  Celowym
zapewne b

ę

dzie opowiedzie

ć

 o tym nieco bardziej szczegółowo.

Pod  wpływem  pogl

ą

dów  niektórych  wschodnich  szkół  tantrycznych,

akt  płciowy  rozpatrywany  był  przez  ich  zwolenników  jako  pewien  rytuał
religijny. (Podło

Ŝę

 filozoficzne takiego podej

ś

cia opiera si

ę

 na micie o tym,

Ŝ

e  wszystko,  co  dzieje  si

ę

  we  Wszech

ś

wiecie,  zasilane  jest  energi

ą

  i  jest

skutkiem współdziałania płciowego na poziomie boskim; st

ą

d i odpowiedni

background image

54

powa

Ŝ

ny,  filozoficznie  pojmowany  stosunek  do  kwestii 

Ŝ

ycia  płciowego  na

poziomie ziemskim).

Zgodnie  z  t

ą

  tradycj

ą

  rytuał  seksualny  nie  powinien  odbywa

ć

  si

ę

noc

ą

, kiedy wskutek zm

ę

czenia i innych przyczyn nie ma ju

Ŝ

 mo

Ŝ

liwo

ś

ci dla

maksymalnego  rozwoju  subtelnych  emocji  pozytywnych.  Pomieszczenie,
gdzie  on  si

ę

  odbywa,  powinno  by

ć

  czyste,  jasne,  napełnione  wonno

ś

ciami

pal

ą

cych si

ę

 trociczek.

Partnerzy  pocz

ą

tkowo  przeprowadzaj

ą

  wspólne  medytacje, 

ś

piewaj

ą

mantry  (nastrojenie  si

ę

  na  uroczysto

ść

,  uduchowienie  tego,  co  si

ę

  dzieje).

Nast

ę

pnie obna

Ŝ

ywszy si

ę

  przyst

ę

puj

ą

  do  wspólnej  uczty  (zwró

ć

my  uwag

ę

na ten element:

dzi

ę

ki  temu  niweluje  si

ę

  mi

ę

dzy  innymi  nadmierne  podniecenie,

eliminuje  si

ę

  przejawianie  prymitywnych  nami

ę

tno

ś

ci).  Koniecznym

elementem uczty jest karmienie siebie nawzajem (i ten symboliczny akt jest
bardzo  wa

Ŝ

ny:  uczestnicy  nastrajaj

ą

  si

ę

  na  trosk

ę

  o  drugiego,  a  nie  o

siebie).

Nast

ę

pnie partnerzy siadaj

ą

 naprzeciwko siebie i specjalnie nastrajaj

ą

si

ę

  na  emocje  czuło

ś

ci.  Dopiero  potem  nast

ę

puje  zbli

Ŝ

enie,  lecz

współdziałanie  płciowe  odbywa  si

ę

  w  wariancie  statycznym  i  mo

Ŝ

e  trwa

ć

godzinami  z  doł

ą

czeniem  wspólnych  medytacji  itd.  Wa

Ŝ

nym  zadaniem

takiego  kontaktu  jest  równie

Ŝ

  wzajemna  stabilizacja  w  sferze  subtelnych

stanów  emocjonalnych  oraz  uzyskanie  pełnej  obopólnej  harmonii.  Takie
współdziałanie nie osłabia uczestników, a przeciwnie znacznie  podnosi  ich
potencjał  bioenergetyczny,  dzi

ę

ki  wytwarzaniu  znacznego  nadmiaru  udany

(któr

ą

  za  pomoc

ą

  siły  woli  mo

Ŝ

na  aktywnie  pokierowa

ć

  na  wykonanie

okre

ś

lonej pracy). Nadmiar udany ulega pó

ź

niej sublimowaniu.

Jak  wida

ć

,  celem  takiego  obcowania  płciowego  nie  jest  osi

ą

gni

ę

cie

orgazmu.  W  razie  potrzeby  mo

Ŝ

e  on  oczywi

ś

cie  mie

ć

  miejsce  na  ko

ń

cu

rytuału.

Nieprawda

Ŝ

Ŝ

e  to  wszystko  jest  bardzo  niepodobne  do  formy

stosunków płciowych przyj

ę

tej w naszym otoczeniu?

Nawiasem  mówi

ą

c,  według  danych  ameryka

ń

skich  dotycz

ą

cych

polowy  naszego  wieku  w  USA 

ś

redni  czas  trwania  aktu  płciowego  wynosił

mniej ni

Ŝ

 2 minuty. Co mo

Ŝ

na odczu

ć

 za ten czas? Czy

Ŝ

 mo

Ŝ

na tu mówi

ć

 o

jakiejkolwiek  .subtelno

ś

ci  prze

Ŝ

y

ć

?  Có

Ŝ

  dobrego  mo

Ŝ

na  za  ten  czas

przekaza

ć

 ukochanemu? Czy

Ŝ

 nie zm

ę

czenie, nie wzajemn

ą

 obco

ść

 nios

ą

 te

chorobliwe wybuchy prymitywnych nami

ę

tno

ś

ci?

Mniej 

wi

ę

cej 

takie 

same 

cyfry 

mogłyby 

by

ć

 

otrzymane

prawdopodobnie  równie

Ŝ

  dla  wszystkich  innych  rozwini

ę

tych  pod

wzgl

ę

dem  technicznym  krajów,  gdzie  brak  jest  kultury 

Ŝ

ycia  płciowego.

Czy

Ŝ

by  wła

ś

nie  nie  dla  tego  tak  trudno  jest  znale

źć

  człowieka

zadowolonego ze swojego 

Ŝ

ycia płciowego? Czy

Ŝ

 nie  z  tego  powodu  rodzi

si

ę

  pogardliwe  pot

ę

pienie  go  przez  tych,  którzy  poznali  tylko  prymitywn

ą

,

zwierz

ę

c

ą

 jego stron

ę

?

W człowieku zakodowana jest pewna wrodzona forma aktu płciowego

podobna  do  formy  tego  samego  typu  zachowa

ń

  u  innych  przedstawicieli

gromady  ssaków.  Polega  ona  na  wysokiej  dynamice  intensywnego

background image

55

mechanicznego pobudzenia genitalnych stref erogennych w celu szybszego
osi

ą

gni

ę

cia  orgazmu.  Przy  tym  ka

Ŝ

dy  z  partnerów  my

ś

li  tylko  o  sobie.

Wła

ś

nie takie s

ą

 pierwsze do

ś

wiadczenia płciowe wi

ę

kszo

ś

ci ludzi.

ź

niej  ci,  u  krórych  dokonuje  si

ę

  wzrost  duchowy,  zaczynaj

ą

poszukiwa

ć

  metod  sprawienia  przyjemno

ś

ci  partnerowi.  Lecz  ile  lat  lub

dziesi

ę

cioleci  upłynie  na  tych  poszukiwaniach  tym,  którzy  szukaj

ą

  w

pojedynk

ę

, bez skorzystania z do

ś

wiadczenia innych? Ile za ten czas mo

Ŝ

e

wydarzy

ć

 si

ę

 tragedii?

...  W  dalszym  ci

ą

gu  danej  rozmowy  celowe  jest  poruszenie

nast

ę

puj

ą

cych kwestii:

a)  prawidłowo

ś

ci  dojrzewania  i  rozwoju  funkcji  płciowej  oraz

pochodzenie  odchyle

ń

  w  zachowaniach  płciowych  (znajomo

ść

  tego

zagadnienia jest szczególnie wa

Ŝ

na dla obecnych i przyszłych rodziców),

b)  mo

Ŝ

liwe  zaburzenia  funkcjonalne  sfery  płciowej  u  m

ęŜ

czyzn  i

kobiet oraz

metody ich korekcji.
W  skrótowej  formie  przedstawimy  niektóre  najwa

Ŝ

niejsze  momenty

wymienionych punktów.

Dojrzewanie  układu  płciowego  człowieka  nie  dokonuje  si

ę

  w  jednej

chwili.  Przeciwnie,  oddzielne  jego  cz

ęś

ci  składowe  przejawiaj

ą

  swoj

ą

dojrzało

ść

 w kilkuletnich odst

ę

pach.

Tak,  na  przykład,  napełnienie  krwi

ą

  ciał  jamistych  narz

ą

dów

płciowych mo

Ŝ

e  mie

ć

  miejsce  ju

Ŝ

  w  pierwszym  roku 

Ŝ

ycia  dziecka.  Jednak

w  tym  wieku  erekcji  nie  towarzysz

ą

  jeszcze  prze

Ŝ

ycia  emocjonalne  o

zabarwieniu seksualnym.

Nast

ę

pne stadium dojrzewania płciowego przypada na wiek od 12 do

18  lat.  Ten  okres  nazywa  si

ę

  “okresem  niezró

Ŝ

nicowanej.”  seksualno

ś

ci

młodzie

ń

czej”,  maj

ą

c  na  uwadze  to, 

Ŝ

e  mimo  nast

ą

pienia  anatomiczno-

fizjologicznej  dojrzało

ś

ci  płciowej,  jeszcze  brak  jest  ukierunkowania

płciowego  na  adekwatny  obiekt  (dojrzałego  płciowo  człowieka  płci
przeciwnej).  Ze  wzgl

ę

du  na  tak

ą

  wła

ś

ciwo

ść

  wiek  ten  jest  niebezpieczny  w

sensie  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  kształtowania  na  podło

Ŝ

u  odruchów  warunkowych

patologicznego ukierunkowania płciowego, takiego  jak  poci

ą

g  do  zwierz

ą

t,

przedmiotów  nieo

Ŝ

ywionych,  osobników  swoje  płci

2

  itd.  W  celu  unikni

ę

cia

takich  odchyle

ń

  dziecko  nie  powinno  by

ć

  mi

ę

dzy  innymi  pozbawione

mo

Ŝ

liwo

ś

ci  obcowania  z  rówie

ś

nikami  obojga  płci,  oraz  powinno  by

ć

  we

wła

ś

ciwym  czasie  informowane  w  dost

ę

pnej  dla  jego  wieku  formie  o  nor-

malnych stosunkach płciowych ludzi dorosłych.

W  tym  wieku  charakterystyczn

ą

  manifestacj

ą

  rozwijaj

ą

cej  si

ę

  funkcji

płciowej  jest  onanizm.  Dane  zjawisko  okazuje  si

ę

  by

ć

  powszechne  w

ś

ród

wszystkich zbadanych pod tym wzgl

ę

dem ssaków. Jak wynika z wypowiedzi

ankietowych  wyst

ę

puje  ono  równie

Ŝ

  u  przytłaczaj

ą

cej  wi

ę

kszo

ś

ci  ludzi

(cz

ęś

ciej  m

ęŜ

czyzn).  Onanizm  nie  jest  zjawiskiem  chorobowym  (za

                                                       

2

 Poci

ą

g homoseksualny mo

Ŝ

e mie

ć

 i inne podło

Ŝ

e uwarunkowane zakłóceniami rozwoju

okre

ś

lonych cz

ęś

ci mózgu pod wpływem zewn

ę

trznych czynników działaj

ą

cych upo

ś

ledzaj

ą

co na

rozwój płodu.

background image

56

wyj

ą

tkiem  przypadków  tak  zwanego  “nadmiernego  onanizmu”)  lub

przejawem “złego przyzwyczajenia” i jako taki nie poci

ą

ga za sob

ą

 rozwoju

jakichkolwiek  schorze

ń

,  jak  to  było  utrzymywane  pod  wpływem  doktryny

ko

ś

cielnej  przez  lekarzy  minionych  wieków.  Przeciwnie,  wła

ś

nie  straszenie

dziecka  niezdolnego  oprze

ć

  si

ę

  poci

ą

gowi  do  masturbacji  rzekomymi

strasznymi  nast

ę

pstwami,  stosowanie  wobec  niego  gró

ź

b  i  kar  cz

ę

sto

doprowadza do stanów nerwicowych i zaburze

ń

 psychicznych.

Mimo  wszystko  jednak  lepiej  nie  puszcza

ć

  “na 

Ŝ

ywioł”  wskazanego

przejawu  funkcji  płciowej  dziecka.  Z  pozycji  bioenergetyki,  zbyt  cz

ę

ste

niepotrzebne  usuni

ę

cia  z  organizmu  udany  jest  niepo

Ŝą

dane,  poniewa

Ŝ

  ta

bioenergia  mogłaby  by

ć

  wykorzystana  przez  sublimacje  dla  rozwoju

intelektualnej, 

fizycznej 

oraz 

innych 

funkcji 

organizmu. 

Korekcja

zachowania dziecka pod tym wzgl

ę

dem powinna jednak by

ć

 dokonywana w

bardzo  taktownej  formie,  na  przykład  przez  zach

ę

cenie  go  do  zaj

ęć

  w

sekcjach sportowych, kółkach zainteresowa

ń

 itd.

Wkrótce  po  nast

ą

pieniu  anatomiczno-fizjologicznej  dojrzało

ś

ci

płciowej  u  niektórych  dziewczynek  zaczynaj

ą

  ujawnia

ć

  si

ę

  cechy

psychogenetycznego  stadium  “harmonia”,  o  czym  była  mowa  wy

Ŝ

ej.

Rodzice  mog

ą

  myli

ć

  to  z  przedwcze

ś

nie  obudzon

ą

  seksualno

ś

ci

ą

  i

reagowa

ć

 bezpodstawnymi represjami. W istocie poci

ą

g w  postaci  d

ąŜ

enia

do  aktu  płciowego  pojawia  si

ę

  dopiero  kilka  lat  pó

ź

niej.  Tak, 

Ŝ

e  m

ą

dre

post

ę

powanie rodziców w tej sytuacji b

ę

dzie polega

ć

 na delikatnej korekcji

zachowania ich dziecka z uwzgl

ę

dnieniem przebiegu jego psychogenezy.

Ostateczne  dojrzewanie  płciowe  u  człowieka  nast

ę

puje  dopiero  z

pojawieniem  adekwatnego  ukierunkowania  płciowego,  opieraj

ą

cego  si

ę

  na

specjalnych  mechanizmach,  o  których  mo

Ŝ

na  przeczyta

ć

  w  literaturze

specjalistycznej.

W  dalszym  ci

ą

gu  zaj

ęć

  mo

Ŝ

na  poda

ć

  informacj

ę

  na  temat  o

ś

rodków

erogennych,  a  nast

ę

pnie  przej

ść

  do  najbardziej  cz

ę

stych  zakłóce

ń

czynno

ś

ciowych  funkcji  płciowej.  Zalicza  si

ę

  do  nich  u  kobiet  —

anorgazmi

ę

, u m

ęŜ

czyzn — impotencj

ę

 i przedwczesn

ą

 (nast

ę

puj

ą

c

ą

 szybko

i w sposób niekontrolowany) ejakulacj

ę

.

Anorgazmia  u  kobiet  wyst

ę

puje  najcz

ęś

ciej  z  dwóch  powodów.

Pierwszym powodem jest nieadekwatny sposób odbywania aktu płciowego,
przy  którym,  w  szczególno

ś

ci,  mo

Ŝ

e  mie

ć

  miejsce  brak  oddziaływania  na

podstawowe  strefy  erogenne.  Drugi  powód  —  niezdolno

ść

  do  rozlu

ź

nienia

psychicznego.  Takie  rozlu

ź

nienie  łatwo  osi

ą

ga  si

ę

  przy  przej

ś

ciu

koncentracj

ą

 z ad

Ŝ

ny do anahaty. Teraz z  pewno

ś

ci

ą

  dla  wszystkich  stanie

si

ę

 jasne, 

Ŝ

e przy obcowaniu płciowym ani  jeden  z  partnerów  nie  powinien

znajdowa

ć

  si

ę

  koncentracj

ą

  w  ad

Ŝ

nie,  gdy

Ŝ

  wyklucza  to  mo

Ŝ

liwo

ść

osi

ą

gni

ę

cia harmonii i subtelno

ś

ci emocjonalnej dla obojga.

Osłabienie  funkcji  płciowej  u  m

ęŜ

czyzn  nast

ę

puje  najcz

ęś

ciej

wskutek  przem

ę

czenia  umysłowego  lub  fizycznego  lub  te

Ŝ

  stresu

psychicznego.  Przy  przem

ę

czeniu  udana  sublimuje  si

ę

  w  energi

ę

  innych

czakr, jest zu

Ŝ

ywana i nie wystarcza jej dla zapewnienia wypełniania funkcji

płciowej.  Inn

ą

  przyczyn

ą

  mo

Ŝ

e  by

ć

  “ad

Ŝ

niczny”  stan  przy  próbach

obcowania  płciowego.  Oprócz  ju

Ŝ

  znanych  wskazówek  w  tym  zakresie

background image

57

mo

Ŝ

na w tym przypadku poradzi

ć

 równie

Ŝ

, aby nie współ

Ŝ

y

ć

 wieczorem lub

noc

ą

, szczególnie po m

ę

cz

ą

cym dniu pracy.

Przed  stosunkiem  seksualnym  nale

Ŝ

y  co

ś

  zje

ść

,  aby  zwi

ę

kszy

ć

wytwarzanie udany.

Nie  nale

Ŝ

y  równie

Ŝ

  zapomnie

ć

  wskaza

ć

  na  dwa  tradycyjne  bł

ę

dy

popełniane  przez  m

ęŜ

czyzn  przy  próbach  stymulacji  swojego  osłabionego

układu  płciowego:  idzie  tutaj  o  u

Ŝ

ycie  produktów  zawieraj

ą

cych  kofein

ę

  i

pokarmu mi

ę

snego. O mechanizmach ich działania była mowa wy

Ŝ

ej.

Odpowiadaj

ą

c  na  ewentualne  pytanie  o  przerywaniu  ci

ąŜ

y,  nale

Ŝ

y

pami

ę

ta

ć

Ŝ

e  macierzy

ń

stwo  jest  mi

ę

dzy  innymi  sprzyjaj

ą

cym  czynnikiem

dla  własnego  doskonalenia  duchowego  pozwalaj

ą

c  naby

ć

  i  rozwin

ąć

  w

sobie  bardzo  warto

ś

ciowe  cechy  (oczywi

ś

cie  przy  odpowiednim  stosunku

do niego).

Po  urodzeniu  dziecka  trzeba  mie

ć

  na  uwadze  rzecz  nast

ę

puj

ą

c

ą

.

Niemowl

ę

 ma jeszcze słaby mechanizm wytwarzania własnych bioenergii.

Jego organizm po urodzeniu jeszcze przez długi czas powinien nadal

“zasila

ć

  si

ę

”  bioenergiami  ciała  matki.  “Zasilanie”  takie  ma  miejsce  przy

przebywaniu  dziecka  w  kontakcie  z  ciałem  matki.  Je

Ŝ

eli  niemowl

ę

  przez

długi  okres  jest  pozbawione  takiego  -zasilania”  ono  słabnie,  zaczyna
krzycze

ć

.  Rozwijaj

ą

cy  si

ę

  przy  tym  stres  z  gwałtownymi  negatywnymi

emocjami  prowadzi  do  jeszcze  wi

ę

kszych  strat  bioenergetycznych.

Nast

ę

puj

ą

ce  osłabienie  potencjału  energetycznego  dziecka  prowadzi  do

obni

Ŝ

enia  odporno

ś

ci  jego  organizmu  i  podwy

Ŝ

szenia  jego  podatno

ś

ci  na

Ŝ

ne choroby.

St

ą

d  te

Ŝ

,  po  pierwsze,  absolutnie  niedopuszczalne  jest  długotrwałe

oderwanie  noworodka  od  matki  po  porodzie  (zwykłe  ogrzewanie  ciała
noworodka, jak teraz staje si

ę

 oczywiste, jest niewystarczaj

ą

ce). Po drugie,

je

Ŝ

eli  dziecko 

ź

le 

ś

pi  noc

ą

,  matka  powinna  bra

ć

  je  do  siebie  do  łó

Ŝ

ka.

Zapewnia  to  spokój  obojgu  (a  tak

Ŝ

e  otaczaj

ą

cych  ludzi).  Nie  nale

Ŝ

Ŝ

ywi

ć

obaw, 

Ŝ

e  u  dziecka  rozwinie  si

ę

  przyzwyczajenie  do  spania  z  matk

ą

:  gdy

jego  własne  biopole  stanie  si

ę

  silne  zapotrzebowanie  na  jego  “zasilanie

dodatkowe”  odpadnie  samo  przez  si

ę

.  Szczególnie  wa

Ŝ

ny  jest  dla  dziecka

kontakt bioenergetyczny z matk

ą

, gdy jest ono chore.

Naturalne  jest  tak

Ŝ

e, 

Ŝ

e  przy  kontakcie  ze  swoim  malcem  (podobnie,

jak  i  przy  obcowaniu  z  ka

Ŝ

dym  innym  człowiekiem)  ka

Ŝ

da  matka  powinna

si

ę

 stara

ć

 zawsze znajdowa

ć

 w stanie “anahatnicznym”. Usunie on równie

Ŝ

wszystkie komplikacje powstaj

ą

ce czasami z laktacj

ą

.

Zapami

ę

tajmy, 

Ŝ

e od przestrzegania tych prostych i naturalnych reguł

zale

Ŝ

y zdrowie naszych dzieci.

ZAJ

Ę

CIA 21

Medytacja wst

ę

pna

Ć

wiczenia psychofizyczne i taniec “spontaniczny”

background image

58

Relaksacja

“Patrzenie” przez czakry

Ć

wiczenia z 

ć

itrini

Ć

wiczenia z orbit

ą

 mikrokosmiczn

ą

 i tai chi

Napełnijmy  wszystkie  czakry  najsubtelniejszym  złocistym 

ś

wiatłem.

Niech roz

ś

wietli si

ę

 nim całe ciało.

Wyemanujmy  to 

ś

wiatło  na  cał

ą

  otaczaj

ą

c

ą

  przestrze

ń

  i  rozpu

ść

my

si

ę

 w nim, jak kryształ soli rozpuszcza si

ę

 w oceanie ...

Sawasan

ą

Cz

ęść

 teoretyczna

Porozmawiamy  o  metodach  osi

ą

gni

ę

cia  wzniosłych  emocjonalnie  —

pozytywnych stanów.

Istnieje kilka terminów dla okre

ś

lenia tych zjawisk.

Tak,  słowem  “hal”  okre

ś

la  si

ę

  te  stany  ekstatycznej  rozkoszy,  które

wielokrotnie 

osi

ą

gali

ś

my 

przy 

pracy 

nad 

strukturami 

“o

ś

rodka

emocjonalnego” oraz podczas pewnych medytacji.

Jako  “satori-24”  okre

ś

la  si

ę

  stan  powstaj

ą

cy  przy  “czystej”  pracy

narz

ą

du  ruchu  organizmu,  tj.  bez  nawarstwienia  negatywnych  emocji  i

intelektualnych  ,,naprowadze

ń

”.  “Satori-24”  mo

Ŝ

e  by

ć

  osi

ą

gane  przy

radosnej 

nie 

m

ę

cz

ą

cej 

pracy 

fizycznej, 

koniecznie 

monotonnej,

wykonywanej  automatycznie.  Taki  sam  .tan  osi

ą

ga  si

ę

  za  pomoc

ą

  ta

ń

ca,

szczególnie  rytmicznego.  Wła

ś

nie  dlatego  ta

ń

ce  rytmiczne  stały  si

ę

  tak

bardzo popularne w

ś

ród ucz

ą

cej si

ę

 młodzie

Ŝ

y: powstaj

ą

ce  stany  radosnej

bezmy

ś

lno

ś

ci,  którym  ulega  si

ę

  pod  wpływem  rytmu  odczuwane  s

ą

  jako  w

wysokim  stopniu  rozkoszne  po  przeci

ąŜ

eniach  umysłowych  (przy  czym

muzyka powinna by

ć

 koniecznie radosna). “Satori-24” byłoby bardzo du

Ŝ

ym

krokiem naprzód dla tych, którzy stale 

Ŝ

yj

ą

 w sferze emocji negatywnych.

Bardziej  wzniosły  stan  ,,satori-12”  powstaje  przy 

ę

bokim

nastrojeniu  si

ę

  na  plan  seksualnie  zabarwionej  czuło

ś

ci  lub  u  matki,  przy

niczym  nie  zm

ą

conym  kontakcie  z  jej  malcem,  czy  te

Ŝ

  przy  emocjonalnym

zjednoczeniu si

ę

 z budz

ą

ca si

ę

 wiosn

ą

 Przyrod

ą

.

Ten za

ś

  wzniosły  stan,  który  powstawał  u  nas  przy  uto

Ŝ

samianiu  si

ę

ze 

ś

wiatłem słonecznym, mo

Ŝ

na okre

ś

li

ć

 jako “satori-6”.

Interesuj

ą

ce  zjawiska  powstaj

ą

  przy  odpowiednim  nastrojeniu  czakr

głowy.  Przykładowo,  stanowi  przy  odczuwaniu  współistotno

ś

ci  z  całym

ś

wiatem  najbardziej  odpowiada  jedno  z  poj

ęć

,  pod  którymi  rozumie  si

ę

“nirwana”.

Konieczn

ą

  przesłank

ą

 

dla 

osi

ą

gni

ę

cia 

najwy

Ŝ

szych 

Samadhi

(synonim  “Fana”)  Jest  konsekwentne  “wprawianie” 

ś

wiadomo

ś

ci  do

background image

59

przebywania  na  coraz  bar-dziej  i  bardziej  subtelnych  planach  nastrojenia
si

ę

. Samadhi jest osi

ą

galne po

opanowaniu  planu  “

ć

itrini”.  Powstaje  ono  pod  warunkiem  przej

ś

cia

ś

wiadomo

ś

ci  o  jeszcze  jeden  stopie

ń

  wy

Ŝ

ej  od  planu  “

ć

itrini”.  Wyj

ś

cie  z

Samadhi  dokonuje  si

ę

  zupełnie  swobodnie  i  człowiek  powraca  do

zwyczajnego 

Ŝ

ycia,  lecz  po  “powrocie”  jeszcze  długo  znajduje  si

ę

  pod

wra

Ŝ

eniem niesko

ń

czonej siły poznanej przez niego Miło

ś

ci.

Na  zako

ń

czenie  tej  rozmowy  posłuchamy,  co  mówi  nam  o  Samadhi

fundamentalny tekst jogi — Bhagawadgita:

5.24.  Kto  szcz

ęś

liwy  jest  wewn

ą

trz,  raduje  si

ę

  wewn

ą

trz,  kto  tak

Ŝ

e

rozja

ś

nia  si

ę

  od  wewn

ą

trz  (tj.  pod  wpływem  nie  zewn

ę

trznych,  a

wewn

ę

trznych 

przyczyn), 

ten 

jogin 

osi

ą

ga 

istot

ę

 

Brahmana 

(tj.

doskonało

ś

ci), Brahmanirwan

ę

.

5.25.  Osi

ą

gaj

ą

  Brahmanirwan

ę

  riszy  (m

ę

drcy  —  nauczyciele),  którzy

unicestwili  grzechy  (tj.  oczy

ś

cili  si

ę

  od  wad),  rozerwali  dualizm  (poznali

prawdziwy sens i cel 

Ŝ

ycia oraz zrzucili kajdany niewolnictwa nami

ę

tno

ś

ci i

przywi

ą

za

ń

), posiedli władz

ę

 nad sob

ą

, raduj

ą

cy si

ę

 dobrem wszystkich.

5.26.  Dla  tych,  którzy  uwolnili  si

ę

  od  po

Ŝą

dliwo

ś

ci  (nami

ę

tnych,

niemoralnych  pragnie

ń

)  i  gniewu,  którzy  anga

Ŝ

uj

ą

  si

ę

  (dokonuj

ą

  czynów

samodoskonalenia duchowego i słu

Ŝ

enia ludziom), okiełznali my

ś

li (zyskali

wewn

ę

trzn

ą

  harmoni

ę

,  cisz

ę

,  spokój;  tylko  w  tym  stanie  mo

Ŝ

liwa  Jest

doskonała 

autoregulacja 

psychiczna, 

doskonała 

praca 

umysłowa,

doskonałe 

m

ą

dre 

słu

Ŝ

enie 

ludziom), 

poznali 

Atmana 

(najwy

Ŝ

szy,

najsubtelniejszy  plan  wielowymiarowego 

ś

wiata  w  granicach  ciała

człowieka), blisko jest Brahmanirwana.

6.18.  Gdy  uspokojona 

ś

wiadomo

ść

  jest  w  Atmanie  stała,  wówczas

ten, kto wolny jest od wszelkich po

Ŝą

da

ń

, mianuje si

ę

 współistotnym.

6.20. Gdzie uspokaja si

ę

  my

ś

l  okiełznana  przez 

ć

wiczenia  jogi,  gdzie

ogl

ą

daj

ą

c Atmana w sobie człowiek raduje si

ę

 Atmanem,

6.21.  tam  poznaje  si

ę

  najwy

Ŝ

sz

ą

  błogo

ść

  odczuwan

ą

  przez  buddhi

przewy

Ŝ

szaj

ą

c

ą

  uczucia  (tj.  zwyczajne,  “ziemskie”  uciechy,  pozytywne

odczucia,  które  rodz

ą

  si

ę

  dzi

ę

ki  dopływowi  informacji  poprzez  narz

ą

dy

zmysłów); przebywaj

ą

cy w niej nie uchyla si

ę

 od rzeczywisto

ś

ci (tj. Samadhi

nie  ma  nic  wspólnego  z  autyzmem  i  tendencj

ą

  do  samoizolacji  od

wszystkich ludzi:

przeciwnie, ten kto poznał najwy

Ŝ

sze emocjonalnie pozytywne stany,

d

ąŜ

y  do  podzielenia  si

ę

  nimi  z  innymi;  tak

Ŝ

e  i  bezpo

ś

rednio  podczas

Samadhi,  mimo  pełnego  oderwania  si

ę

  od  przejawów  ordynarnych

poziomów,  człowiek  zachowuje  zdolno

ść

  do  aktywnego  i  m

ą

drego

oddziaływania na nie):

6.22.  po  osi

ą

gni

ę

ciu  jego  człowiek  pojmuje, 

Ŝ

e  nie  ma  niczego

najwy

Ŝ

szego, co mógłby osi

ą

gn

ąć

 ...

6.27.  Gdy

Ŝ

  takiego  jogina  z  uciszonym  manasem  (który  uwolnił  si

ę

spod  władzy  wichrów  ad

Ŝ

nicznych  my

ś

li,  osi

ą

gn

ą

ł  spokój  wewn

ę

trzny,

cisz

ę

),  z  uspokojonym  rad

ź

asem  (nami

ę

tno

ś

ciami),  upodobnił  si

ę

  do

Brahmana  (“Brahman”  w  tym  kontek

ś

cie  oznacza  ogół  ludzi,  którzy

background image

60

osi

ą

gn

ę

li 

absolutn

ą

 

doskonało

ść

najwy

Ŝ

szy 

ewolucyjny 

poziom

doskonało

ś

ci duchowej), bezgrzesznego obejmuje najwy

Ŝ

sza błogo

ść

3

).

Ć

wiczenia i zalecenia przedstawione w danej  ksi

ąŜ

ce  prowadziły  nas

po tej drodze. Popatrzmy na siebie: o ile zbli

Ŝ

yli

ś

my si

ę

 do celu?

Otó

Ŝ

 dobiegł ko

ń

ca cykl naszych zaj

ęć

. Ka

Ŝ

dy wyniósł z nich tyle, ile

po pierwsze chciał, po drugie — mógł, na skutek ró

Ŝ

nego rodzaju przyczyn,

wzi

ąć

. Ka

Ŝ

dy wyniósł to co chciał i mógł wynie

ść

.

Je

Ŝ

eli kto

ś

 pozostał nieusatysfakcjonowany niechaj mi wybaczy!

U  wielu,  którzy  wynie

ś

li  du

Ŝ

o  lub  wszystko,  teraz  powstaje  problem:

co robi

ć

 dalej?

Dlatego  te

Ŝ

,  aby  nie  zdarzyło  si

ę

  przykre  zatrzymanie  si

ę

  na  Drodze,

zapami

ę

tajmy nast

ę

puj

ą

ce prawo Ruchu:

Pomy

ś

lnie  posuwa  si

ę

  tylko  ten,  kto  pracuje  jednocze

ś

nie  w  trzech

kierunkach:

a) bezpo

ś

rednio doskonali siebie;

b)  aktywnie  uczestniczy  w 

Ŝ

yciu  tej  grupy  ludzi,  z  którymi  wspólnie

idzie do

wytyczonego celu i
c)  przekazuje  w  miar

ę

  swoich  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  otrzyman

ą

  wiedz

ę

,

do

ś

wiadczenie innym.

St

ą

d  ani  jeden  nowy  du

Ŝ

y  stopie

ń

  nie  zostanie  przez  nas  pokonany,

je

Ŝ

eli  poprzednio  nie  pomo

Ŝ

emy  innym  wst

ą

pi

ć

  na  ten  stopie

ń

,  który

chcemy opu

ś

ci

ć

.

I  jeszcze  jedno  prawo  Ruchu:  rozwój  duchowy  przebiega  po  krzywej

sinusoidalnej.  Za  ka

Ŝ

dym  wzlotem,  dzi

ę

ki  nabyciu  nowych  wiadomo

ś

ci  i

nawyków, k o n i e c z n i e b

ę

dzie nast

ę

powa

ć

 ci

ąŜ

enie ku upadkowi, który

jest  etapem  “próby  na  wytrwało

ść

”  nowonabytego.  Przy  czym,  próbie

poddawana  jest  nie  siła  mi

ęś

ni  lub  wytrzymało

ść

  ko

ś

ci,  lecz  wła

ś

nie

etyczny komponent rozwoju.

B

ę

dziemy  stale  pami

ę

ta

ć

  o  tym,  aby  nie  stacza

ć

  si

ę

  po  opadaj

ą

cej

cz

ęś

ci  sinusoidy  do  wyj

ś

ciowych  pozycji,  aby  nowe  wej

ś

cie  ka

Ŝ

dorazowo

zaczynało  si

ę

  jak  najszybciej,  a

Ŝ

eby  krzywa  naszej  Drogi  stała  si

ę

wznosz

ą

ca.

Zapami

ę

tajmy  na  zawsze:  nie  mo

Ŝ

e  by

ć

  szcz

ęś

liwym  ten,  kto  szuka

szcz

ęś

cia dla siebie.

Szcz

ęś

cie zyskuje si

ę

 tylko poprzez słu

Ŝ

b

ę

.

Próby  znalezienia  zewn

ę

trznych  warunków,  które  jakoby  powinny

uczyni

ć

  nas  szcz

ęś

liwymi,  to  —  iluzja,  to  po

ś

cig  za  horyzontem.

Rzeczywiste  szcz

ęś

cie  mo

Ŝ

e  osi

ą

gn

ąć

  tylko  ten,  kto  nauczył  si

ę

  cieszy

ć

szcz

ęś

ciem innych, nauczył si

ę

 słu

Ŝ

y

ć

 ludziom, nios

ą

c im szcz

ęś

cie.

Utworzymy jeszcze raz kr

ą

g.

                                                       

3

 Podstaw

ę

 do tłumaczenia stanowi przekład rosyjski Smirnowa B. L. (przyp. tłumacza).

background image

61

ś

yczmy  wszystkim  ludziom  i  sobie  nawzajem  pokoju,  spokoju,

szcz

ęś

cia!

background image

62

WYBRANA LITERATURA

1.   Bach R., Mewa Jonathan Livingston.
2.  Bhagawadgita,  czyli  Pie

śń

  Pana,  Przekład  Joanna  Sachse,

Wrocław 1988, Ossolineum.

3.  De  Mello  A.  S.  J.,  Sadhana, 

Ś

cie

Ŝ

ka  do  Pana  Boga,  Warszawa

1989, Verbinum.

4. Gandi M. K., Autobiografia, Warszawa 1958.
5. Jogananda P., Autobiografia joga.
6. Rama-Czaraka Jogi, Rad

Ŝ

a joga, Warszawa 1925.

7. Teoria i metodyka 

ć

wicze

ń

 relaksowo-koncentruj

ą

cych pod red.

S. Grochmala, Warszawa 1986, PZWL.

8.  Vivekananda  S.,  Karma  joga,  Madras  1962,  Biblioteka  Polsko-

Indyjska.

9. Vivekananda S., Raj

ą

 joga, New Jork 1955.

10.  Wi

ś

niewska-Roszkowska  K.,  Wegetarianizm,  Warszawa  1987,

Wiedza Powszechna.