background image

JANUSZ GŁOWACKI Czwarta siostra 
JANUSZ GŁOWACKI, prozaik (m.in. Wirówka nonsensu, My Sweet Raskolnikow, Raport 
Piłata, Skrzek, Coraz trudniej kocha

ć

, Moc truchleje, Ros

ę

 Cafe), felietonista 

(W nocy gorzej wida

ć

, Powrót hrabiego Monte Christo), scenarzysta (m.in. Rejsu, 

napisanego wspólnie z Markiem Płwowskim), 

ś

wiatow

ą

 sław

ę

 zyskał jako dramaturg. 

Antygona w Nowym. Jorku, któr

ą

 Jan Kott uznał za jedn

ą

 z trzech najlepszych 

polskich sztuk napisanych po wojnie, dostała nagrod

ę

 La Baladin dla najlepszej 

sztuki wystawionej w 1997 roku w Pary

Ŝ

u. Znalazła si

ę

 ona tak

Ŝ

e na opublikowanej 

przez „Time Magazine" li

ś

cie dziesi

ę

ciu najlepszych sztuk wystawionych w USA w 

roku 1993. Polowanie na karaluchy, wystawione w ponad 50 teatrach ameryka

ń

skich, 

otwierało t

ę

 list

ę

 w roku 1987. A rok wcze

ś

niej Kopciuch otrzymał presti

Ŝ

ow

ą

 

nagrod

ę

 teatraln

ą

 krytyki argenty

ń

skiej Premio Moliere. Od roku 1982 Głowacki 

mieszka w Nowym Jorku. Wielokrotnie nagradzany za twórczo

ść

 dramaturgiczn

ą

otrzymał m.in. nagrod

ę

 Guggenheima, National Endowment for the Arts, American 

Theatre Critics Association, Hollywood Drama-Logue Critics Award, Joseph 
Kesserling Award, Drama League of New York Playwriting Award, nagrod

ę

 Fundacji 

Alfreda Jurzykowskiego. W roku 1999 jego scenariusz Hairdo dostał pierwsz

ą

 

nagrod

ę

 (Tony Cox Award) na Festiwalu Filmowym w Nantucket w Stanach 

Zjednoczonych. 
JANUSZ GŁOWACKI Czwarta siostra 
Czytelnik • Warszawa 1999 
Opracowanie graficzne: Józef Wilko

ń

 

Redaktor: Andrzej Gordziejewski Redaktor techniczny: Wanda Solczak 
Osoby: 
Pierwodruk Czwartej siostry ukazał si

ę

 w miesi

ę

czniku „Dialog", numer 10/1999 

i Copyright by Janusz Głowacki, Warszawa 1999 ISBN 83-07-02736-5 
WIERA 
TANIA 
KATIA 
GENERAŁ 
BABUSZKA 
KOLA 
JURIJ ALEKSIEJEWICZ 
SONIA ONISZCZENKO 
MISZA 
IWAN PAWLOWICZ PIETROW 
JOHN FREEMAN 
KOSTIA 
STIOPA 
POLICJANT 
HARMONISTA 
AKTI 
Scena l 
Co jest w gł

ę

bi sceny, o tym za chwil

ę

. Na razie o

ś

wietlone jest tylko 

proscenium. Mo

Ŝ

e z widowni wchodz

ą

 na scen

ę

 i przechodz

ą

 przez ni

ą

ś

piesz

ą

si

ę

, Wiera, najstarsza z trzech sióstr w bardzo zaawansowanej ci

ąŜ

y, i Katia, 

siostra „

ś

rodkowa". Katia zatrzymuje si

ę

 na moment, 

Ŝ

eby podnie

ść

 plastykow

ą

 

torb

ę

 z kilkoma kilogramami mi

ę

sa, która wypadła jej spod płaszcza, i biegnie za 

Wie-r

ą

. Znikaj

ą

 za kulisami. 

Proscenium rozja

ś

nia si

ę

 teraz dodatkowo 

ś

wiatłami wielu reflektorów. Sk

ą

d

ś

 tam 

słyszymy głos przez megafon. 
GŁOSI 
W kategorii filmów dokumentalnych nominowani s

ą

 Peter Coles za „Delfiny i my", 

Francois Brenier za „Jeden dzie

ń

 w Kosowie", Guilermo Martines za „Ucieczk

ę

", 

John Burner za „Holocaust raz jeszcze" i John Freeman za „Dzieci Moskwy". 
GLOS II 
I Oscar idzie do... Johna Freemana za „Dzieci Moskwy". 
Wybuch entuzjazmu, czyli głównie oklaski i jaka

ś

 muzyka. Na proscenium w 

ś

wietle 

ilu si

ę

 da reflektorów wchodz

ą

 John Freeman, re

Ŝ

yser ameryka

ń

ski w 

ś

rednim wieku 

i smokingu, oraz Sonia Oniszczenko, dziewczyna tak młoda, jak si

ę

 da. John 

Freeman trzyma w r

ę

ku statuetk

ę

 Oscara. 

background image

JOHN 
Chciałem podzi

ę

kowa

ć

 członkom Akademii za to, 

Ŝ

e zwrócili uwag

ę

 na mój skromny 

film. Jest tu ze mn

ą

 Sonia Oniszczenko, dziewczyna, która przeszła przez piekło. 

I zdecydowała si

ę

 powiedzie

ć

 o tym przed kamer

ą

 cał

ą

 prawd

ę

, oddaj

ą

c mojemu 

filmowi swoje 

Ŝ

ycie i swoj

ą

 dusz

ę

Wybuch oklasków. Sonia skromnie dyga. Ga

ś

nie proscenium, a zapala si

ę

 scena. 

Sonia i Freeman znikaj

ą

Scena 2 
Scena udaje pokój, ale nie za bardzo. Tyle 

Ŝ

e stoi na niej par

ę

 mebli. Spora 

szafa. W gł

ę

bi stół prostok

ą

tny, kilka krzeseł, gdzie

ś

 tam wisi lustro 

zasłoni

ę

te r

ę

cznikiem. Mo

Ŝ

e gdzie

ś

 stoi okno, udaj

ą

c okno. Bardzo w gł

ę

bi 

kuchenka gazowa. Po prawej stronie byle jaki połatany parawan wysoko

ś

ci 

człowieka oddziela kawałeczek sceny. Z lewej strony koło szafy stoi kilka par 
butów, kapci i sukna pod buty. 
Na proscenium po lewej dziwaczny mebel, co

ś

 jakby ława albo ławka z oparciem. W 

centrum, zwrócone frontem do widowni stoi szerokie łó

Ŝ

ko, spod niego wygl

ą

da 

walizka. Łó

Ŝ

ko przykryte jest bardzo pofałdowan

ą

 kap

ą

. Twarz

ą

 do widowni siedz

ą

 

na nim Babusz-ka i Generał. Babuszka opatulona chust

ą

, jest w wieku 

nieokre

ś

lonym. Na podłodze przed ni

ą

 butelka wódki „Kremlowskiej". Trzyma w 

jednej r

ę

ce pust

ą

 musztardówk

ę

, w drugiej słoik z kompotem truskawkowym. 

Ciekawie rozgl

ą

da si

ę

 po widowni. Obok emerytowany Generał. Ojciec trzech 

sióstr. Spod rozpi

ę

tej kurtki mundurowej wystaje koszulka gimnastyczna. Spodnie 

cywilne, buty błyszcz

ą

, głowa opuszczona. 

BABUSZKA 
Czyli powiedzieli trzysta dolarów? 
Generał potakuje głow

ą

.     


BABUSZKA 
Za zniesienie z pierwszego pi

ę

tra? 

Generał potakuje. 
BABUSZKA 
(z oburzeniem kr

ę

ci głow

ą

) A brat z Ameryki przyjedzie? 

Generał kr

ę

ci przecz

ą

co głow

ą

BABUSZKA 

ś

ywi 

ś

mierci nie szanuj

ą

. Tobie te

Ŝ

 by si

ę

 ogoli

ć

 nie zaszkodziło. 

 
GENERAL 
Byłem u fryzjera. Wchodz

ę

, on si

ę

 pyta: „Co?" Wi

ę

c mówi

ę

: jak to co? Golenie. To 

on, 

Ŝ

e do tego musz

ę

 podnie

ść

 głow

ę

. To si

ę

 kazałem ostrzyc. To ładnie, Akulino 

Iwanowna, 

Ŝ

e

ś

 przyszła. Przyjaciół si

ę

 poznaje- 

BABUSZKA 
Przecie

Ŝ

 ty dla mnie jeste

ś

 jak rodzony. Dwadzie

ś

cia lat nad tob

ą

 mieszkam. 

Przecie

Ŝ

 wy

ś

cie z moim nie

Ŝ

yj

ą

cym nieboszczykiem m

ęŜ

em i w Berlinie, i w Kabulu 

razem strzelali, pili, palili, zara

Ŝ

ali wroga chorobami wenerycznymi. A twoja 

nie

Ŝ

yj

ą

ca nieboszczka te

Ŝ

 była dla mnie jak rodzona. Ale trzysta dolarów za 

zniesienie... (kr

ę

ci głow

ą

GENERAL 
Akulino Iwanowna, czy pozwolisz, 

Ŝ

e zadam ci trzy pytania? 

BABUSZKA 

Pytaj, synku, pytaj.                         

GENERAL 
Kto tu rz

ą

dzi? Gdzie s

ą

 pieni

ą

dze? Jak to si

ę

 sko

ń

czy? 

I dodam jeszcze czwarte: jak 

Ŝ

y

ć

BABUSZKA 
Tego to akurat nie wiem. Ale trzysta za zniesienie to dra

ń

stwo. 

GENERAŁ 
Rozpadł si

ę

 nasz kraj na kawałki, jakby psy rozszarpsły . 

Słycha

ć

 szczekanie psa.  

BABUSZKA 
To mój Stiopa. Wypadałoby wyprowadzi

ć

. Ale przez tego wampierza, co si

ę

 tłucze 

po okolicy, strach po ciemku nawet z psem. Pi

ę

tna

ś

cie tysi

ę

cy dolarów za 

background image

złapanie. Pami

ę

tasz Ann

ę

 Pawłown

ę

? Pi

ę

tna

ś

cie tysi

ę

cy! Generał kr

ę

ci głow

ą

 

przecz

ą

co. 

BABUSZKA 
Taka łysa, w peruce rudej? 

                            

Generał nie wie, o kogo chodzi. 
BABUSZKA 

             Do przodu wygi

ę

ta, jak r

ą

czka od parasola?              


General kr

ę

ci przecz

ą

co głow

ą

BABUSZKA 
Oj, znasz, znasz. To on, znaczy ten odchyleniec, j

ą

 wczoraj po nocy u

Ŝ

ył, 

udusił, zjadł jej lew

ą

 r

ę

k

ę

, i napocz

ą

ł nog

ę

. Inna rzecz, 

Ŝ

e za komunizmu było 

wi

ę

cej jedzenia. Teraz to ludzie głodni chodz

ą

10 
GENERAL 
Ja bym i teraz nog

ę

 i r

ę

k

ę

 dał sobie za Rosj

ę

 

Ŝ

ywcem obci

ąć

Ŝ

eby to co pomogło. 

Ale co ja mog

ę

ś

ona nieboszczka zmarła, a ty, Akulino Iwanowna, kapci 

Ŝ

e

ś

 znowu 

nie wło

Ŝ

yła. Błota naniosła

ś

BABUSZKA 
Zało

Ŝę

. Zaraz zało

Ŝę

.  

GENERAL 
Córki za m

ąŜ

 nie wyszły. Ale chyba głupi by si

ę

 ichciał 

Ŝ

eni

ć

, jak mo

Ŝ

e za darmo dosta

ć

BABUSZKA 
No, tego bym nie powiedziała. W moich czasach rosyjska kobieta mo

Ŝ

e i za darmo 

dawała, ze współczucia na przykład, ale teraz to niekoniecznie. Córek si

ę

 nie 

czepiaj. Dobre dziewczyny. A Tanieczka to ju

Ŝ

 jest cudo zupełne. Ona jak idzie, 

to nie idzie, tylko ta

ń

czy. 

GENERAL 
Cała emerytura idzie na jej lekcje ta

ń

ca.Palenie rzuciłem, 

Ŝ

eby na papierosy nie 

marnotrawi

ć

, (wyci

ą

ga papierosa i zapala, cz

ę

stuje Babuszk

ę

Babuszka te

Ŝ

 zapala. 

GENERAL 
Katia prawo sko

ń

czyła i dzikie zwierz

ę

ta karmi. 

BABUSZKA 
Z Tani b

ę

dzie druga Plisiecka. W pałacu b

ę

dziecie 

mieszka

ć

GENERAL 
Nie b

ę

dziemy. A Wiera na koci

ą

 łap

ę

 

Ŝ

yje. 

11 
BABUSZKA 
Ale z politykiem. B

ę

dziecie. 

GENERAL 
Nie b

ę

dziemy. Bo ja ju

Ŝ

 za dwa miesi

ą

ce lekcji nie zapłaciłem. 

BABUSZKA 

 

Nie? 
GENERAL      
Nie. 
BABUSZKA 
Bo co?                                                                 
GENERAL 
Bo w depresj

ę

 wpadłem. A w depresji człowiek pije. A 

jak pije, to pali. 
BABUSZKA 
Wiadoma rzecz.      
GENERAL 

 

 Wykre

ś

lili Tanieczk

ę

. Ona tego nie wie. Mnie to przez gardło nie przejdzie. Na 

modela si

ę

 zgłosiłem, 

Ŝ

eby co

ś

 zarobi

ć

. Spytali si

ę

, gdzie ostatnio 

wyst

ę

powałem, powiedziałem, 

Ŝ

e w Kabulu. Nie wzi

ę

li mnie. 

BABUSZKA 
{nalewa do dwóch musztardówek) No to za tych, co na wojnie. 
GENERAL 

background image

ś

eby tak par

ę

 lat temu, toby nasza armia szła teraz 

przez Bałkany. Sprzedali

ś

my braci Słowian. 

Szybko wypijaj

ą

 i Babuszka znów napełnia szklanki. 12 

BABUSZKA 
Mi

ę

dzy pierwszym i drugim toastem kula nie mo

Ŝ

zd

ąŜ

y

ć

 przelecie

ć

Wypijaj

ą

 

GENERAL 
Inaczej by z nami rozmawiał ten seksmaniak z Waszyngtonu, który jak trzeba było 
i

ść

 do wojska, to sam uciekł. Kola! 

Zza parawanu wychodzi Kola, chłopak tak młodziutki, jak si

ę

 da. Idealnie na 

dwana

ś

cie lat powinien wygl

ą

da

ć

. Jest zahukany i biedniu

ś

ko ubrany. Przechodzi 

przez scen

ę

 i znika. 

GENERAŁ 
Ale jest jedna rzecz. W takiej Ameryce s

ą

 pieni

ą

dze? 

s

ą

 

BABUSZKA 
Wypadałoby przełama

ć

 kompotem. 

 
Napełnia szklanki. Przełamuj

ą

 kompotem. Wraca Kola. Ci

ą

gnie wielki kosz wypchany 

wykrochmalon

ą

 na sztywno po

ś

ciel

ą

. Zostawia kosz i znika za parawanem. - ! 

GENERAL 
A po

ś

ciel si

ę

 zmienia raz na dwa tygodnie. A u mnie codziennie. 

Ś

wiat si

ę

 trzyma 

kupy, póki jest gdzie

ś

 chocia

Ŝ

 i mały porz

ą

dek! Kola! 

Kola wygl

ą

da zza parawanu. 

GENERAL 
Przetrzyj podłog

ę

, bo Akulina Iwanowna naniosła. A 

mo

Ŝ

e to wszystko kara? 

Kola zabiera si

ę

 do przecierania podłogi (wiadro, szmata itd.). 

BABUSZKA 
 Jaka znowu kara.                                      
13 
GENERAL 
Ja wiem? Za grzechy. 
BABUSZKA 
Jakie tam grzechy. Dobry człowiek jeste

ś

, (pokazuje Kol

ę

Sierot

ę

 przygarn

ą

łe

ś

GENERAL 
Zdychało toto na ulicy, człowiek si

ę

 przecie

Ŝ

 od 

rz

ę

cia odró

Ŝ

nia. 

zwie- 
BABUSZKA 
A wiesz, 

Ŝ

e ten Cygan, co chodził z koniem, to go podobnie

Ŝ

 je

ść

 oduczył. Bóg 

dobry jest. Nie opu

ś

ci. Zobacz mojego synoczka, Kosti

ę

. Co ja si

ę

 nagryzłam. 

Dziewi

ę

tna

ś

cie lat mu stukn

ę

ło, a on nic. Nie pije, nie pali, dziewuch nie 

psuje. Tylko siedzi po bibliotekach i czyta, i czyta. Mało oczu nie wypłakałam. 
A

Ŝ

 tu rok temu przyj

ę

li go do tej ichniej mafii. Teraz od rana w garniturze. 

Mieszkanie kupił na Kutuzowskim, samochód, telefon komórkowy. Teraz nic, tylko 
je

ź

dzi i pije. Pije i telefonuje. Tyle szcz

ęś

cia, (ociera łzy) 

Zza sceny słycha

ć

 głos. 

M

Ę

SKI GLOS 

To jak b

ę

dzie, Iwanie Piotrowiczu? Marny znosie? Czy jak?   

GENERAŁ 
(z nienawi

ś

ci

ą

) Przyjechali, swołocze, specjalnie o godzin

ę

 wcze

ś

niej, kiedy 

córek nie ma. I co niby mam zrobi

ć

? Z 

Ŝ

ył sobie trzystu dolarów nie wypruj

ę

BABUSZKA 
Ja pomog

ę

, Iwanie Piotrowiczu. Krzep

ę

 jeszcze, chwali

ć

 Boga, mam. Pomog

ę

. Bo 

Ŝ

eby trzysta dolarów... Strasznie usługi podro

Ŝ

ały. 

14 
r dgarnia prze

ś

cieradło) Widzimy wtedy, 

Ŝ

e le

Ŝ

y sobie pod nim 

Ŝ

ona Generała. 

Tyle 

Ŝ

e nie

Ŝ

ywa. 

background image

BABUSZKA 
(robi znak krzy

Ŝ

a i zwraca si

ę

 do ciała) No to jak, Natalio Pie-trowna, gotowa? 

Spakowana? (do Generała) Ja za nogi. Ty za r

ę

ce. 

Bior

ą

 ciało za r

ę

ce i nogi. Jedna noga zmarłej wy

ś

lizguje si

ę

 Ba-buszce z r

ę

ki. 

BABUSZKA 
(ostrzegawczo) Oj, nie figluj, Natalio Pietrowna. Dosy

ć

 si

ę

 

Ŝ

yciu nafiglowała

ś

Wychodz

ą

. Na scenie zostaje Kola. Próbuje jakie

ś

 kropelki z butelki 

„Kremlowskiej" wycisn

ąć

. Ale nic z tego. Odsuwa si

ę

 z wiadrem i 

ś

cierk

ą

 w gł

ą

sceny, przecieraj

ą

c podłog

ę

Wchodzi Tania z niebieskim balonikiem na sznurku. Ubrana w d

Ŝ

insy i jaki

ś

 

sweterek. Na Kol

ę

 nie zwraca uwagi. Zreszt

ą

 wszyscy traktuj

ą

 go i b

ę

d

ą

 traktowa

ć

 

jak mebel. 
Tania zdejmuje buty, wkłada kapcie. Przymocowuje nitk

ą

 do balonika karteczk

ę

 

papieru.  
TANIA  
 Mateczko! (patrzy w gór

ę

) Mateczko! Nie wiem, czy to ju

Ŝ

 z twoj

ą

 pomoc

ą

, o 

któr

ą

 si

ę

 modliłam. Ale nareszcie si

ę

 sko

ń

czyło to przekle

ń

stwo, które zacz

ę

ło 

si

ę

, jak mój ojciec przeczytał w „Komsomolskiej prawdzie", ile Ba-rysznikow 

zarabia, i mnie przymusił, 

Ŝ

ebym po szkole brała te lekcje ta

ń

ca. Mateczka 

przecie

Ŝ

 wie, 

Ŝ

e ja mam dwie lewe nogi i do ta

ń

ca klasycznego si

ę

 pod 

Ŝ

adnym 

wzgl

ę

dem nie nadaj

ę

. Ale ojciec si

ę

 uparł, a jak si

ę

 

15 
uprze, to mateczka go zna. Ale na szcz

ęś

cie, z Bo

Ŝą

 pomoc

ą

, znowu zacz

ą

ł pi

ć

nie zapłacił i mnie wyrzucili. Ojciec to ukrywa przede mn

ą

 po pierwsze, bo si

ę

 

wstydzi, a po drugie, bo si

ę

 boi, 

Ŝ

ebym si

ę

 nie zabiła. Chachacha... (robi 

radosny piruet) A ja z rado

ś

ci poleciałam do hotelu „Rossija". 

ś

eby si

ę

 poczu

ć

Ale kelner, jak usłyszał, 

Ŝ

e chc

ę

 sam

ą

 herbat

ę

, to mnie publicznie ob

ś

miał i 

fizycznie wyrzucił. I tu jest moja pro

ś

ba, 

Ŝ

e ja tam kiedy

ś

 wejd

ę

. Ale tak, wie 

mateczka, legalnie, w futrze, na obcasach i go opieprz

ę

, a on b

ę

dzie stał i si

ę

 

kłaniał. A jakby nie do

Ŝ

ył, bo jest starszy człowiek, to polecam go, mateczko, 

twojej opiece po drugiej stronie. Nazywa si

ę

 Lew Lwowicz i łatwo go pozna

ć

. Jest 

gruby, sapie, uczesany na gładko i ma w

ą

sik. Ja to wszystko w szczegółach 

opisałam, (całuje balonik i puszcza) 
Balonik leci w gór

ę

. Wtedy Tania nagle co

ś

 sobie przypomina i podskakuje. Ale 

balonik jest za wysoko. 
TANIA 
(ze zło

ś

ci

ą

, do widowni) Aaa... No... och

Ŝ

esz, znowu zapomniałam o wizie, bo 

przecie

Ŝ

 jest pro

ś

ba z tymi wizami, których nam odmówili. A wujaszek nas 

zaprasza na Brooklyn. Wi

ę

c, 

Ŝ

eby mateczka wymodliła, bo jej łatwiej. Ale to ju

Ŝ

 

w nast

ę

pnym baloniku. Aaa... mo

Ŝ

e i lepiej tak, bo w poprzednim baloniku tyle 

pró

ś

b przesłałam, 

Ŝ

e nie odleciał w ogóle. 

Wchodzi Wiera, siostra najstarsza, ubrana w stylu biznesowym, ale 

Ŝ

aden szyk. 

Raczej przypomina nauczycielk

ę

, włosy na gładko splecione w w

ę

zełek jaki

ś

 czy 

koron

ę

. Niesie pudło podłu

Ŝ

ne ł jest szcz

ęś

liwa. Ci

ąŜ

y ani 

ś

ladu. 

TANIA 
Wieroczka! (podbiega i całuje siostr

ę

) Z lekcji ta

ń

ca mnie 

wyrzucili. 
(zdejmuje buty i wkłada kapcie. Rozbawiona) Ty wiesz, CO Ju-rii powiedział temu 
dziennikarzowi z Ameryki? 

ś

e jak natofaszy

ś

ci rozmieszcz

ą

 rakiety u swoich 

nowych członków, to on si

ę

 tym osobi

ś

cie zajmie i obiecuje, 

Ŝ

e w godzin

ę

 nie 

b

ę

dzie w tych krajach 

ś

ladu ani rakiet, ani trawy, ani w ogóle niczego. Kochany 

Jurij. A ten dziennikarz powiedział, 

Ŝ

e go nie rozumie. 

TANIA 
Bo

Ŝ

e, jak ja nienawidz

ę

 ta

ń

ca, (ta

ń

czy z rado

ś

ci) A co tu 

jest do rozumienia? 
WIERA 
Jurij to samo powiedział. I dodał, 

Ŝ

e min

ę

ła godzina i jak ten dziennikarz chce 

dalej robi

ć

 wywiad, to ma zapłaci

ć

 nast

ę

pne pi

ęć

 tysi

ę

cy dolarów. 

TANIA 

background image

Pi

ęć

 tysi

ę

cy! Jezu! Dlaczego ten Jurij ci tak mało płaci? Z ta

ń

ca mnie 

wyrzucili. Ty, a mo

Ŝ

e ja jednak mam talent do ta

ń

ca? 

WIERA 
On sam nie ma pieni

ę

dzy. Wszystko dla Rosji. Słusznie, 

Ŝ

e ci

ę

 wyrzucili. Ju

Ŝ

 ja 

lepiej ta

ń

cz

ę

 od ciebie, (robi piruet) 

TANIA               
 Ju

Ŝ

 to widz

ę

, (robi dwa piruety)          

Wiera podaje jej podłu

Ŝ

ne pudełko. 

TANIA 
(otwiera pudełko. Wyci

ą

ga ze 

ś

rodka eleganckie szpilki. Gwi

Ŝ

d

Ŝ

e z 

podziwu) Ale ekstra. On ci kupił? Natowskie? 
16 
2 - Czwarta siostra 
17 
WIERA 
Promocja była. Przynie

ś

li. Na mnie za małe. Kola! TU| 

płaszczem o co

ś

 zahaczyłam. Zaci

ą

gnij!? 

TANIA l (zrzuca kapcie. Przymierza gor

ą

czkowo buty przed lustrem, z któ-; rego 

ś

ci

ą

ga r

ę

cznik) Ale zajebiste. Cholera, a niech to,^ OCh

ś

esz ty. (wkłada 

szpilki, robi dwa kroki, 

ś

lizga si

ę

W tym czasie Kola przestaje my

ć

 podłog

ę

. Szykuje igł

ę

 z nitk

ą

 i naparstek. 

WIERA Dobre? 
TANIA (tragicznie) Bo

Ŝ

e. 

WIERA Co? 
TANIA Du

Ŝ

e za. 

WIERA 
Długo

ść

 czy szeroko

ść

? (do Koli) We

ź

 t

ę

 grub

ą

 nitk

ę

 z 

du

Ŝ

ej szpulki, (podaje mu płaszcz) 

TANIA 
I to, i to. Czekaj, spróbuj

ę

 na grub

ą

 skarpet

ę

. Ale nie. Gdzie si

ę

 b

ę

d

ę

 pcha

ć

 ze 

skarpet

ą

 do Francuza. Prze-chlapane, takie szpile, (chucha na buty i czy

ś

ci je 

r

ę

kawem) Nie było innych numerów? Ale si

ę

 błyszcz

ą

. Jak temu rudemu psu Akuliny 

Iwanowny jaja. Ale super. Wiesz, taki chłopiec si

ę

 bujał w powietrzu do góry 

nogami. Miał tylko jedn

ą

 skarpetk

ę

 i jeden but. Drugi pewnie mu spadł. 

18 
WIERA Gdzie? 
TANIA 
W muzeum. Chagall namalował. Byli

ś

my ze szkoł

ą

WIERA 
Jurij Chagalla nie lubi. 
Wchodzi Katia ubrana w fufajk

ę

 i ci

ęŜ

kie buciory, zdejmuje je, ci

ęŜ

ko siada na 

łó

Ŝ

ku. Jest w depresji. 

TANIA 
Mnie si

ę

 ten obraz podobał. Moje 

Ŝ

ycie mi przypominał, (pokazuje Katii buty) 

Popatrz si

ę

 

Katia nie patrzy. ? 
TANIA  
Przymierz. 
KATIA          (ponuro) Jestem w depresji. Odczep si

ę

.  

TANIA ;H (nie odczepia si

ę

. Wciska jej bucik na nog

ę

) Jak na Ciebie. Podkurcz 

palce... za małe... czekaj, (wbijabut na sił

ę

KATIA 
(j

ę

czy) 

TANIA 
No to koniec. Postawi

ę

 na szafie, (stawia) Mo

Ŝ

e mi noga uro

ś

nie, co? Wiecie, 

Ŝ

mnie z lekcji ta

ń

ca wyrzucili? Ju

Ŝ

 mówiłam. Co, wym

ę

czona jeste

ś

, Katie

ń

ka? 

WIERA 
No, Tanieczka... (zabiera si

ę

 do zmiany po

ś

cieli) 

19 
Tania jej pomaga. Dalszy dialog szybko si

ę

 toczy przy zmienianiu j| prostowaniu 

wykrochmalonej na sztywno bielizny. 

background image

WIERA 
Ty, Katia, jeste

ś

 nieszcz

ęś

liwa, bo siebie nie kochasz i przez to nikt ciebie 

nie kocha. Dlatego jeste

ś

 w depresji. A w depresji to trzeba si

ę

 zachowywa

ć

 

realistycznie i si

ę

 w sobie zakocha

ć

. Rosjanie s

ą

 w depresji, bo si

ę

 w sobie nie 

kochaj

ą

, dlatego nikt ich nie kocha i przez to Rosja jest w takim stanie, w 

jakim jest. No, co

ś

 powiedz. 

TANIA •         
Jutro szkoły nie ma.         
WIERA (do Katii) Nie, ty. Ty co

ś

 powiedz. 

KATIA  
Jak wracałam, wpadłam na demonstracj

ę

 i zacz

ą

ł na 

mnie w tłoku naciska

ć

 taki ładny brunecik. 

WIERA 
Wsz

ę

dzie mo

Ŝ

na spotka

ć

 kogo

ś

 ciekawego. 

TANIA 
W pracy najłatwiej. Jedna prostytutka dostała w agencji zlecenie. W ogóle nie 
wiedziała, do kogo idzie. A to był bogacz miliarder, miał wszystko, ale był 
nieszcz

ęś

liwy. 

WIERA         
Gdzie?      
TANIA 
W drapaczu. 
20 
KATIA 
Ja w cyrku pracuj

ę

. On niewysoki był, ale mi si

ę

 spodobał. 

TANIA 
Trzeba wła

ś

nie uczucia do głosu dopuszcza

ć

. Ta prostytutka nie wzi

ę

ła od bogacza 

pieni

ę

dzy za kurew-stwo. I dlatego on si

ę

 w niej zakochał. 

WIERA Gdzie? 
TANIA r                                                    
W Ameryce.                                                              
KATIA  
Co za film?    
TANIA '" „PrettyWoman". Pi

ę

kny. Głodna jestem. M

ę

kny film ł smutny.      '                                                  

WIERA       
Strasznie głupi.   
TANIA  
(z przej

ę

cia wkłada brudn

ą

 bielizn

ę

 do szafy) Wy by

ś

cie tylko chodziły na takie 

filmy, gdzie bohater sobie wydłubuje oczy albo si

ę

 wiesza. To samo ksi

ąŜ

ki. Jak 

bohater nie ma epilepsji, to ksi

ąŜ

ka nic niewarta, (imituje atak epilepsji) 

WIERA 
Co jest z tob

ą

? Czyst

ą

 do szafy. Brudn

ą

 do kosza. Ty si

ę

 wzruszasz albo 

prostytutkami, albo ksi

ęŜ

niczkami. Nic po

ś

rodku. Jak ta ksi

ęŜ

niczka, której 

najwi

ę

kszym osi

ą

gni

ę

ciem było to, 

Ŝ

e si

ę

 ładnie ubierała, zgin

ę

ła z Dodim 

21 
w samochodzie, to 

Ŝ

e

ś

 pi

ęć

 dni z całym 

ś

wiatem przeJ płakała. A jak wczoraj 

pokazywali te dzieci zabite w au-1 tobusie przez bomby, to ci si

ę

 nawet nie 

chciało spojrze

ć

.1 

TANIA j Co si

ę

 czepiasz prostytutek i ksi

ęŜ

niczek? Była

ś

 pro-1 stytutk

ą

 albo 

ksi

ęŜ

niczk

ą

? Wiesz, jak to ci

ęŜ

ko? 

WIERA 
Mo

Ŝ

e kiedy

ś

 było jeszcze okrutniej na 

ś

wiecie, ale głupiej na pewno nie. 

(układaj

ą

 bielizn

ę

) Te

Ŝ

 bym co

ś

 zjadła.j I co, Katia? 

KATIA 
I nic. Rano poszłam do tresera i mówi

ę

Ŝ

e musz

ę

 u podwy

Ŝ

k

ę

. A on, 

Ŝ

e nie da. I 

Ŝ

ebym si

ę

 nie m

ą

drzyła, tylko karmiła. To wzi

ę

łam mi

ę

so, poszłam i mówi

ę

Słuchaj, Pepsi. Niestety, ale musimy si

ę

 dzieli

ć

 fifty-fi-fty. Wzi

ę

łam tasak i 

przeci

ę

łam równo na pół. A Pepsi tylko si

ę

 patrzył na mnie, a oczy miał takie 

smutne. Takie smutne. Wzi

ę

łam to mi

ę

so do plastykowej torby, pod płaszcz, 

Ŝ

eby 

treser si

ę

 nie kapn

ą

ł, i do metra. Trzy psy za mn

ą

 biegły. Potem palili jak

ąś

 

flag

ę

 i zacz

ą

ł na mnie naciska

ć

 ten brunecik.   

background image

TANIA  
On był siwy.                                   
WIERA       
KtO?                      
TANIA 
Bogacz... U Dostojewskiego te

Ŝ

 była prostytutka, So- 

nia. I uratowała dusz

ę

 Raskolnikowa. 

WIERA i: (do Tani) Cicho, (do Katii) Umówiła

ś

 si

ę

22 
KATIA  
W hotelu „National". 
TANIA 
Ekstra. A wy

ś

cie widziały, jaki ten nasz Kostia z góry 

ma samochód? 
WIERA 
National"? Ja tam byłam z Jurijem. Jeden drink kosztuje dziesi

ęć

 dolarów. 

My

ś

lisz, 

Ŝ

e on zapłaci? 

KATIA 
Jakby ci Jurij wi

ę

cej płacił, nie musiałabym okrada

ć

 

tygrysa. 
WIERA 
Przecie

Ŝ

 on sam nic nie ma. Nic dla siebie. Wszystko 

dla Rosji. I co z tym facetem? 
TANIA 
Z bogaczem? Si

ę

 zdecydował z ni

ą

 o

Ŝ

eni

ć

. Bo... 

WIERA 
Tym na demonstracji. 
KATIA 
Demonstracja nie ma z tym nic wspólnego. Chodzi o 
to, 

Ŝ

e on mi ukradł mi

ę

so. 

TANIA 
BMW ma czerwone Kostia... 
KATIA 
Obci

ą

ł mi torb

ę

 z mi

ę

sem. Trzy kilogramy. Nic nie zauwa

Ŝ

yłam. Taki inteligentny. 

23 
TANIA 
Mo

Ŝ

e Litwin. Litwini nas nie lubi

ą

. Albo Czeczeniecjj 

Czecze

ń

cy te

Ŝ

 nas nie lubi

ą

WIERA 
Bo Czecze

ń

cy niewdzi

ę

cznicy s

ą

. Jak byli w Zwi

ą

zku, j 

im było lepiej. 
TANIA  
Nie martw si

ę

, Katia. Jeden chłopak wisiał SObie w i powietrzu do góry nogami, 

bez buta i Skarpetki. I si

ę

 jednak u

ś

miechał. 

KATIA 3 
Kto?                       
TANIA  
Taki 

ś

yd.         

KATIA Powiesili 
TANIA  
Nie. Na obrazie.        
WIERA  
Szkoda.      
TANIA 
Chagall go namalował. A Jurij go nie lubi. A Lady Diana nie tylko si

ę

 ładnie 

ubierała, ale kochała czarne dzieci. A Dodi był wybitnie inteligentny. Chodził 
do kina i sam wyprodukował film z Jamesem Bondem. To, co wy macie przeciwko 
bogaczom, to jest pozostało

ść

 po komunizmie. A mo

Ŝ

e szkoda jednak, 

Ŝ

e mnie z 

tych lekcji tego... 
24 
WIERA 

background image

ja nie mog

ę

 jej słucha

ć

KATIA 
(do Tani) Nie pieprz głupot. Tylko si

ę

 ucz. Chod

ź

cie. Kar- 

tofle obierzemy. Jest jeszcze kapusta. Kola, chod

ź

, po- 

mo

Ŝ

esz. 

Siostry i Kola bior

ą

 si

ę

 do obierania przy kuchence. Wchodz

ą

 Mi-sza i Iwan 

Pawłowicz w kapeluszu. Obaj zdejmuj

ą

 buty. Wkładaj

ą

 kapcie. Siadaj

ą

 na łó

Ŝ

ku w 

płaszczach. Nie zwracaj

ą

 uwagi na siostry. One te

Ŝ

 patrz

ą

 na nich oboj

ę

tnie. 

IWAN PAWLOWICZ 
(długo rozgl

ą

da si

ę

 po widowni) Ty, mo

Ŝ

esz mi wytłumaczy

ć

co ja tu robi

ę

...? (długa pauza) Zwłaszcza w twoim towa- 

rzystwie? 
MISZA 
Szef jest panu bardzo wdzi

ę

czny, 

Ŝ

e si

ę

 pan zgodził u

ś

wietni

ć

 swoj

ą

 osob

ą

 nasz

ą

 

prac

ę

. Od razu inaczej nas ludzie traktuj

ą

. Poza tym szef kupił panu t

ę

 will

ę

Iwan Pawłowicz pogardliwie macha r

ę

k

ą

MISZA 
Z basenem... Iwanie Pawłowiczu. Pan obowi

ą

zkowo 

uko

ń

czył wy

Ŝ

sze studia artystyczne? 

IWAN PAWŁOWICZ   
-Jestem w depresji. 
MISZA  
A pan by mi nie powiedział, jak 

Ŝ

y

ć

IWAN PAWŁOWICZ         
A co to mo

Ŝ

na wiedzie

ć

. To, co si

ę

 wydaje dzisiaj 

ne, jutro si

ę

 mo

Ŝ

e wyda

ć

 gówno warte. 

wa

Ŝ

25 
MISZA 
A to jest prawda. Zastrzelili

ś

my Jakowa Stiepanycza w ogóle niepotrzebnie. On 

wcale nie kłaniał. Chciał zapłaci

ć

, tyle 

Ŝ

e jego kierowca ukradł pieni

ą

dze. A 

pan wie, jak on pi

ę

knie grał na tr

ą

bce? 

IWAN PAWŁOWICZ  
Jaków Stiepanow? 
MISZA 
Stiepanycz. Grał kiedy

ś

 w takim zespole jazzowym. A ten zespół si

ę

 jako

ś

 

nazywał. 
IWAN PAWŁOWICZ 
 Co mnie to obchodzi. Ja nie lubi

ę

 jazzu. Co mnie obchodzi, jak jaki

ś

 Stiepanow. 

. .                               
MISZA  
Stiepanycz.     
IWAN PAWŁOWICZ        
gra na tr

ą

bce? Zreszt

ą

 jazz si

ę

 sko

ń

czył.  

MISZA  
 A wcale 

Ŝ

e si

ę

 nie sko

ń

czył. 

IWAN PAWŁOWICZ 
Nikt na 

ś

wiecie nie słucha jazzu. 

MISZA 
Ajasłucham.                                                    
IWAN PAWŁOWICZ 
Eeee. A to jest na pewno mieszkanie 
MISZA  
 A na pewno. 
26 
IWAN PAWŁOWICZ 
Bo rzeczywi

ś

cie, co my wiemy o 

Ŝ

yciu? A mo

Ŝ

e to jest w ogóle złudzenie, 

Ŝ

e

ś

cie 

zastrzelili Jakowa Stiepanycza. Mo

Ŝ

e

ś

cie go wcale nie zastrzelili...? 

MISZA 

background image

Tu akurat bym si

ę

 sprzeczał. Sam osobi

ś

cie wpompowałem mu szesna

ś

cie kuł do 

Ŝ

ą

dka. I dla pewno

ś

ci poprawiłem granatem. Tego, 

Ŝ

e on nie 

Ŝ

yje, to akurat 

jestem tak samo pewny, jak tego, 

Ŝ

e ja 

Ŝ

yj

ę

IWAN PAWŁOWICZ 
A mo

Ŝ

e ci si

ę

 tylko wydaje, 

Ŝ

Ŝ

yjesz? Bo co my tak 

naprawd

ę

 wiemy? 

MISZA 
A to ju

Ŝ

 jak pan chce. Ale szef jednak wydał pi

ęć

 tysi

ę

cy, 

ś

eby go zabalsamowa

ć

(wyci

ą

ga spod płaszcza kałasznl-kowa i zwraca si

ę

 do sióstr) Przepraszam, czy to 

jest mieszkanie 3B? 
WIERA 
(oboj

ę

tnie) Nie.  

IWAN PAWŁOWICZ 

A; (zdegustowany) Widzisz, znowu popieprzyłe

ś

MISZA ' To przez to, 

Ŝ

Ŝ

arówka si

ę

 nie 

ś

wieci na schodach. 

Iwan Pawlowicz pogardliwie macha r

ę

k

ą

. Zdejmuj

ą

 kapcie, wkładaj

ą

 buty i 

wychodz

ą

KATIA 
Powiedział, 

Ŝ

e mam oczy jak Claudia Schiffer. 

TANIA Kto? 
27 
KATIA 
Ten złodziej w metrze. 
WIERA  
Bo masz. 
KATIA 
Chocia

Ŝ

 ty przesta

ń

 kłama

ć

. Wystarczy, 

Ŝ

e ja słucham w telewizji kłamstw tego 

twojego skurwego syna. 
Wiera wali j

ą

 w twarz, padaj

ą

 na podłog

ę

, walcz

ą

c. Wiera jest gór

ą

TANIA 
(nie zwraca na nie uwagi) Bo mo

Ŝ

e ja i nie mam talentu do ta

ń

ca, chocia

Ŝ

 to nie 

jest w porz

ą

dku. Ale 

Ŝ

eby taki gruby kutas kelner mnie upokarzał? 

 WIERA 

 

(do Katii dusz

ą

c j

ą

) Wypluj to. 

 

TANIA(wypluwa) Tfu.                                                    s .... 
WIERA 
Nie ty. Ty wypluj.        

 

KATIA 
 Nie.          
WIERA 
(dusz

ą

c) Ty go nienawidzisz, bo jeste

ś

 w depfesji. A On 

mnie kocha. I ja ci

ę

 kocham. 

KATIA  
(prawie uduszona, rz

ęŜą

c) Tfu, tfu. Pu

ść

Wiera puszcza. 28 
KATIA 
, nienawi

ś

ci

ą

) Pieprzony 

ś

wiat i 

Ŝ

adnej nadziei. Zaraz... 

zaraz... 
Katia rozciera szyj

ę

 i z jakiej

ś

 skomplikowanej skrytki - mo

Ŝ

e klep-jo w 

podłodze porusza - wyci

ą

ga wódk

ę

 „Krernlowsk

ą

". 

KATIA 
Schowałam przed ojcem. No, dziewczyny... (nalewia sobie l chce nala

ć

 Wierze) 

WIERA  
Mnie nie. 
KATIA 
Bo co? Si

ę

 gniewasz? 

WIERA Bonie.                                              
TANIA 
Mnie tak.Katia jej nalewa. Wypijaj

ą

. Podchodzi Kola ze szklaók

ą

. patrzy 

prosz

ą

co.                                                                                     

KATIA 
A ty czego. A zreszt

ą

 masz, ty bido. (nalewa)         

background image

Kola szybko wypija. 
KATIA 
No, to jeszcze po jednym, (nalewa) 
Wypijaj

ą

KATIA 
Widzicie, siostrzyczki, wy uwa

Ŝ

acie, 

Ŝ

e mi si

ę

 nic nie 

nale

Ŝ

y. Ty, Wiera, mówisz, 

Ŝ

e jestem brzydka. 

29 
WIERA  
Ja mówi

ę

, czy ty mówisz, 

Ŝ

e ja mówi

ę

KATIA 
Cicho. 

ś

e mi si

ę

 nic nie nale

Ŝ

y, 

Ŝ

e mi si

ę

 nic nie mo

Ŝ

ef 

uda

ć

. Tak uwa

Ŝ

acie. 

WIERA 
Ty 

ś

liczna jeste

ś

, Katia. Masz oczy... (urywa) 

Wypijaj

ą

Gdzie

ś

 tam cichutko odzywa si

ę

 harmonia. 

KOLA 
(podchwytuje te

Ŝ

 cichutko, wracaj

ą

c do cerowania) 

 

I zaczem eta nocz ; 
Była tak goriacza 
Nie boleła by grud 

 

Nie stradala dusza... 
Siostry po chwili przył

ą

czaj

ą

 si

ę

TRZY SIOSTRY 
Polubiłjajejo 

                                        

Polubił goriaczo... 
WIERA i (wtr

ą

ca) Jestem w ci

ąŜ

y.                                        

TRZY SIOSTRY (

ś

piewaj

ą

 dalej) 

A ona na mienia Smotrit tak chołodno... 
TANIA 
Co? 

 

KATIA       
Nie? 
30 
(kiwa $ow

ą

) Tak. 

KATIA 
NO to ładnie. 
TANIA  
Na pewno? 
Wiera kiwa głow

ą

.  

KATIA        
Który miesi

ą

c? 

 WIERA          
Trzeci. 
KATIA 
A to skurwysyn łajno Bo

Ŝ

e. (patrzy z przera

Ŝ

eniem na Wier

ę

) Tfu, tfu, wypluwam. 

To on nie u

Ŝ

ywa kondomów? No tak, jest religijny. 

TANIA ....•.•-• ^^-^ (chce obj

ąć

 Wier

ę

) Biedactwo. 

WIERA 
Dlaczego biedactwo? Jakie biedactwo? Wy nic nie rozumiecie. Jestem szcz

ęś

liwa. 

Ja go kocham. Wszystko jego kocham. Jego oczy, m

ą

dro

ść

, włosy, głos. On jest 

moim domem. Moj

ą

 Rosj

ą

. Ja nawet jego 

Ŝ

on

ę

 kocham. Prac

ę

 dla niego kocham... 

KATIA 
Mógłby ci wi

ę

cej płaci

ć

31 
WIERA 
Nie, jego 

Ŝ

ony nie kocham. Ale to dziecko ju

Ŝ

 kocham. Jestem taka szcz

ęś

liwa. Ja 

si

ę

 czuj

ę

, jakbym miała szesna

ś

cie lat. 

41 
ii 

background image

KATIA 
A ja sze

ść

dziesi

ą

t. 

TANIA A on wie? 
Wiera kr

ę

ci głow

ą

TANIA 
Dlaczego mu nie powiedziała

ś

? Na pewno si

ę

 ucies 

WIERA 
Ja wiem, 

Ŝ

e wy go obie nie lubicie. Obiecał, 

Ŝ

e si

ę

 rozwiedzie. Zaraz po 

kampanii. Jak wygra, to Rosja znów b

ę

dzie Rosj

ą

, robotnicy b

ę

d

ą

 chodzili na co 

dzie

ń

 w białych koszulach. A Amerykanie zrozumiej

ą

, kto tu rz

ą

dzi. Wy nie 

my

ś

licie o Rosji, tylko o sobie. Tak si

ę

 nie da 

Ŝ

y

ć

KATIA 
(ironicznie) Ale 

Ŝ

yjemy. 

WIERA 
(z obrzydzeniem) Eech wy... (rozkazuj

ą

co) Kola! 

Scena 4 
Kola biegnie i odwraca ławeczk

ę

 przodem do widowni. Wchodzi Jurij, twarz budz

ą

ca 

zaufanie narodu, uroda m

ę

ska, około czter- 

32 
.estu_pi

ęć

dziesi

ę

ciu lat. Wiera rzuca mu si

ę

 na szyj

ę

 jak nastolatka. Gor

ą

cy 

pocałunek. Opadaj

ą

 na ławk

ę

JURIJ 
Ostrzegłem tego dziennikarza z „New York Timesa", 

Ŝ

eby nie wierzył w brednie, które opowiadaj

ą

 ci tchórzliwi zbiegowie z Kosowa. A 

on znowu powiedział, 

Ŝ

e mnie nie rozumie. 

WIERA 
Wiem, Jurij. Nie przejmuj si

ę

. To normalne, 

Ŝ

e jak ktoi 

jest wybitny, to go nie rozumiej

ą

JURIJ 
A ja si

ę

 go wtedy spytałem, czy wie, jak gł

ę

bokie jest 

jezioro Bajkał? 
TANIA 
1742 metry gł

ę

boko

ś

ci, 636 kilometrów długo

ś

ci. 

JURIJ 
(odwraca si

ę

 i patrzy na ni

ą

 niech

ę

tnie) Zgadza Si

ę

. (do Wiery) 

I ja go si

ę

 wtedy spytałem, czy wie, dlaczego Bajkał jest taki gł

ę

boki? A on nie 

wiedział. A ty wiesz? 
Wiera kr

ę

ci głow

ą

JURIJ 
(odwraca si

ę

 do Tani, która te

Ŝ

 kr

ę

ci głow

ą

) Bo to jezioro jest 

domem ka

Ŝ

dej rosyjskiej duszy. 

WIERA 
(z podziwem) Och, Jurij... 
Pocałunek. 
JURIJ 
(rozpinaj

ą

c spodnie) I, 

Ŝ

e jak on wskoczy do jeziora, da 

nUrka i dojdzie do dna (do

ść

 stanowczo spychaj

ą

c głow

ę

 Wie- 

3-Czwarta siostra 
33 
ry w stron

ę

 rozporka), to mo

Ŝ

e wtedy zrozumie dusz

ę

 Rosjanina. I zrozumie, 

dlaczego tysi

ą

ce młodych jasnowłosych chłopców z oczami niebieskimi i 

przejrzystymi jak jezioro Bajkał zgłasza si

ę

 do mnie i mówi, 

Ŝ

e jak morduj

ą

 

naszych braci Słowian, to oni nie mog

ą

 na to patrze

ć

 spokojnie. No nie mog

ą

. To 

co ja mam robi

ć

Katia i Tania obserwuj

ą

 ich zdegustowane. 

KATLA 
O mój Bo

Ŝ

e. 

TANIA 
Co za kutas. 
Jurij ucisza je niech

ę

tnym gestem. 

WIERA 

background image

Nie, Jurij, nie. 
JURIJ Kochasz mnie? 
WIERA Przecie

Ŝ

 wiesz. 

JURIJ 
Ja ci

ę

 te

Ŝ

 kochani. 

WIERA 
Ale ja ju

Ŝ

 ci dzi

ś

 dwa razy zrobiłam 

w Dumie. 
JURIJ 
Wieroczka, kochanie moje. Ty wiesz, jak mi jest ci

ęŜ

ko 

Ŝ

y

ć

. Ty jeste

ś

 dla mnie jedyn

ą

 rado

ś

ci

ą

Wiera przekonana, ci

ęŜ

ko wzdychaj

ą

c, zabiera si

ę

 do pracy. Wchodzi Policjant. 

POLICJANT 
Obywatelko, przerwa

ć

 rozkosz. Dokumenty. 

rurij macha r

ę

k

ą

Ŝ

eby si

ę

 odczepił. 

policjant wyci

ą

ga pałk

ę

. Jurij w

ś

ciekły podnosi si

ę

 w całej okaza-

ś

ci, zrywa 

Policjantowi epolety i wali go w twarz. 
POLICJANT 
(rozpoznaj

ą

c go) Przepraszam, Juriju Aleksiejewiczu. Nie poznałem. Prosz

ę

wybaczcie, (zbiera epolety) Prosz

ę

 sobie nie przeszkadza

ć

, (mruga 

porozumiewawczo) Jakby co

ś

, to ja tu jestem w pobli

Ŝ

u. 

Jurij niech

ę

tnie daje znak r

ę

k

ą

Ŝ

eby spływał. W tym momencie dzwoni mu w 

spodniach komórkowy telefon. 
JURIJ 
(do telefonu) Tak, tak, kochanie. Zaraz b

ę

d

ę

. (zapinaj

ą

spodnie) 

ś

y

ć

 nie daj

ą

. (do Wiery) Pa, kochanie, do jutra. 

WIERA Jurij. 
JURIJ 
Co? 

 

WIERA 
Co

ś

 ci musz

ę

 powiedzie

ć

JURIJ 
Jutro, kochanie. 
WIERA 
(robi

ą

c znak krzy

Ŝ

a) Jestem W Ci

ąŜ

y. 

JURIJ 
(który ju

Ŝ

 wychodził, zastyga na moment bez ruchu i odwraca si

ę

 

powoli) Nie? 
34 
35 
WIERA Tak. 
JURIJ 
(dramatycznie) Powa

Ŝ

nie? 

WIERA  
 Tak. 
JURIJ 
Ja... ja... Ja jestem najszcz

ęś

liwszym człowiekiem na 

ziemi. Dzi

ę

ki ci, Matko Naj

ś

wi

ę

tsza, dzi

ę

ki, (robi znak 

krzy

Ŝ

a) 

Katia cieszy si

ę

. Tania słucha z niedowierzaniem. Wiera przez chwil

ę

 patrzy na 

Jurija niepewnie. Potem zasiania twarz dło

ń

mi. 

WIERA 
(tragicznie) O mój Bo

Ŝ

e. 

JURIJ 
Co, co, Wieroczka, co? 
WIERA 
Wstydz

ę

 si

ę

 za siebie. 

JURIJ Dlaczego? 
WIERA 
Jeste

ś

 najlepszym człowiekiem na ziemi. A ja bałam ci 

Si

ę

 powiedzie

ć

, (odwraca si

ę

 i patrzy na siostry z wyrzutem) 

background image

One jakby zmieszane. 
JURIJ Nie? 
Jurij, ja ci

ę

 tak kocham. Ja nie jestem ciebie godna. 

(chce ukl

ę

kn

ąć

 przed nim na scenie) 

JURIJ 
Wieroczka. (bierze jej twarz w dłonie, wzruszony mówi z trudem, przez łzy) To 
jest najpi

ę

kniejszy dzie

ń

 w moim 

Ŝ

yciu. 

Mo

Ŝ

e nawet muzyka wchodzi liryczna. 

WIERA 
(przytula si

ę

 do niego, płacz

ą

c ze szcz

ęś

cia) Ja wiem, 

ś

e to b

ę

dzie syn. I to 

b

ę

dzie najwspanialsze dziecko na 

ś

wiecie. Bo twoje. I b

ę

dziemy z niego dumni. 

JURIJ 
Ja si

ę

 tak gryzłem, 

Ŝ

e jestem bezpłodny. Bałem si

ę

 i

ść

 do lekarza i sprawdzi

ć

No wiesz, na moim stanowisku... Nie mo

Ŝ

na nikomu ufa

ć

. Wrogowie mog

ą

 wszystko 

wyszpera

ć

. Bo

Ŝ

e, co za ulga. Bezpłodny m

ęŜ

czyzna to jest kaleka, odrzutek. My w 

Rosji potrzebujemy du

Ŝ

o dzieci. 

WIERA 
Tak, Jurij, tak. 
Tul

ą

 si

ę

 do siebie jak to zakocham. Co

ś

 ładnego l wzruszaj

ą

cego w tym by

ć

 

powinno. 
JURIJ 
Tak, kochanie. Oczywi

ś

cie teraz, przed wyborami, nie mog

ę

 sobie na to dziecko 

pozwoli

ć

. Nie

ś

lubne dziecko. Rozumiesz. To by zepsuło mój wizerunek. Ale nic si

ę

 

nie przejmuj. Jutro dam ci adres ginekologa. Oczywi

ś

cie, nie b

ę

d

ę

 mógł i

ść

 z 

tob

ą

, ale wy

ś

l

ę

 ochroniarza. Bo

Ŝ

e, jak si

ę

 ciesz

ę

. To wisiało nade mn

ą

 jak jaka

ś

 

chmura. 
Wiera patrzy na Jurija z przera

Ŝ

eniem i niedowierzaniem. Siostry fta łó

Ŝ

ku 

reaguj

ą

 odpowiednio. 

36 
37 
JURIJ 
(uspokajaj

ą

co) Wieroczka. Nie martw si

ę

. Ja zapłac

ę

. Nawet nie my

ś

l o 

pieni

ą

dzach, (wykonuje gest tryumfu i wychodzi) 

Scena 5 
Wiera w milczeniu wraca do łó

Ŝ

ka. Jak si

ę

 czuje, wiadomo. Siostry robi

ą

 jej 

miejsce. 
KATIA 
(po chwili) A Pepsi wczoraj nie chciał przeskoczy

ć

 przez 

obr

ę

cz. 

TANIA  
A Woody Allen si

ę

 o

Ŝ

enił z Koreank

ą

.      

Wchodzi General.   
GENERAL 
(rozgl

ą

da si

ę

 za wódk

ą

) Straszna grypa teraz w Moskwie, wszyscy choruj

ą

. Ale 

Ŝ

eby szkoł

ę

 zamyka

ć

?... Wiesz, Tanieczka, 

Ŝ

e ta twoja szkoła ta

ń

ca zamkni

ę

ta 

jest z powodu grypy. Przysłali zawiadomienie, gdzie

ś

 je miałem. 

TANIA 
Nie szkodzi, tatko. 
GENERAŁ 
(ci

ą

gle si

ę

 rozgl

ą

daj

ą

c) Za tydzie

ń

 maj

ą

 otworzy

ć

. A na razie 

ć

wicz w domu. 

Rozmawiałem z twoim nauczycielem. Powiedział, 

Ŝ

e masz wielki talent. Wielki. 

B

ę

dzie z ciebie druga Plisiecka. Tak powiedział. Słowo honoru, cał; 

38 
szkoła jest z ciebie dumna. Tak mówił. A ty, Katie

ń

ka, te

Ŝ

 znajdziesz prac

ę

 

odpowiedni

ą

. A Wiera znalazła (mówi troch

ę

 przez Łzy) miło

ść

. A to 

najwa

Ŝ

niejsze. Nie martwcie si

ę

, dzieci. Tylko 

ć

wicz, Tanieczka, 

ć

wicz. Wierzcie 

jnł, dzieci. Ja wiem, co mówi

ę

TANIA 
Tatko. Złó

Ŝ

 te

Ŝ

 o wiz

ę

. Mo

Ŝ

e nam dadz

ą

, jfed

ź

itly wszyscy do Ameryki. Do 

wujaszka, on nam... 
GENERAL 

background image

Do Ameryki? Do tego Goliata, co si

ę

 pastwi nad niewinnymi Słowianami? Po moim 

trupie ja si

ę

 do brata zgłosz

ę

. On zdezerterował. Powinno si

ę

 go rozstrzela

ć

TANIA 
Tatko. On nie był w wojsku. Był malarzem. Co ty, tatko, mówisz. 
GENERAL 
Przez to, 

Ŝ

e uciekł, mnie na emerytur

ę

 przenie

ś

li. A mogło by

ć

 gorzej, 

(ironicznie) Malarz. Kurwy malował i si

ę

 dziwił, 

Ŝ

e go nie chc

ą

 wystawia

ć

TANIA .'   ;" V:' 
Ale on trzy domy ma na Brooklynie. A co my mamy? 
Tatko, Ameryka nam pomaga. 
GENERAL 
(znajduje resztk

ę

 wódki w schowku Katii i wypija) Dajcie ml spokój z t

ą

 Ameryk

ą

Lituje si

ę

 ona nad nami jak kot nad mysz

ą

. Morduje Serbów, a nam przysyłaj

ą

 tych 

doradców, którzy rabuj

ą

 to, co jeszcze zostało. 

KATIA 
Tatusiu, a Serbowie to nie rnorduj

ą

39 
GENERAŁ 
Ale me Słowian, (zbiera si

ę

 do wyj

ś

cia) 

KATIA , Gdzie, tatko, idziesz?      
TANIA 
Nie chod

ź

, tatko... 

GENERAL 
Nie martw si

ę

, dziecko. Ja pij

ę

 codziennie od pi

ęć

dziesi

ę

ciu dwóch lat i nie 

wpadłem w nałóg. Ja mam plan. Niedługo b

ę

dziemy bogaci. Zobaczycie. I Tanieczka 

b

ę

dzie primabalerin

ą

. Cały 

ś

wiat b

ę

dzie j

ą

 podziwiał. Nie martwcie si

ę

, dzieci, 

b

ę

dziemy jeszcze pili wódk

ę

 z butelki ze złotym kapslem, (wychodzi) 

KATIA 
(ogl

ą

da butelk

ę

) Wszystko wypił. No, dziewczyny. Spa

ć

Wieroczka, wsta

ć

 trzeba rano. No, Wieroczka. 

Podchodzi i obejmuje j

ą

. Tania te

Ŝ

 si

ę

 do nich przytula. Chwila wspólnego 

smutku. Tylko Kola spokojnie myje podłog

ę

WIERA 
Ja nie... Ja nie wróc

ę

 do pracy. Nie mog

ę

 tam i

ść

. Wybaczcie mi, siostrzyczki. 

Ja nie mog

ę

 na niego spojrze

ć

. Bo

Ŝ

e, z czego my b

ę

dziemy 

Ŝ

y

ć

? Ja poszukam pracy. 

Byłam nauczycielk

ą

TANIA 
Ja jutro nie mam szkoły. Jest strajk nauczycieli. Przez 
to, 

Ŝ

e im nie płac

ą

KATIA 
(po długiej chwili, ponuro) Jako

ś

 to b

ę

dzie. Wezm

ę

 wi

ę

cej mi

ę

sa. Sprzedamy. 

Pepsi zrozumie. To nic, Wieroczka. Nie martw si

ę

. Jako

ś

 damy rad

ę

. Kola si

ę

 

b

ę

dzie dzieckiem zajmowa

ć

40 
b

ę

dzie 

Ŝ

adnego dziecka. 

ty mówisz?   
WIERA  
ja wiem. Pójd

ę

 do piekła i to ml si

ę

 itófle

ź

y. iftt flłe chc

ę

 

jego dziecka. 
TANIA 
Ja ci

ę

 rozumiem. Ja bym zrobiła to samo. We

ź

 od tego 

kutasa pieni

ą

dze... I sko

ń

cz z tym. 

KATIA 
Co wy bredzicie? 
WIERA  
Grosza nie wezm

ę

TANIA 
Jak to nie we

ź

miesz? To kosztuje sze

ść

set dolarów. 

WIERA  
Pójd

ę

 do pa

ń

stwowej.    

KATIA 

background image

Nie pójdziesz. Oni to robi

ą

 bez znieczulenia. 

TANIA  
Ooo. (wydaje okrzyk przera

Ŝ

enia l bólu)                 

WIERA TV Wytrzymam. Mateczka mówiła: nacierpcie si

ę

, dziewczyny, póki jeste

ś

cie 

młode... (płacze) 
Za scen

ą

 słycha

ć

 przeci

ą

gły krzyk i łoskot padaj

ą

cego ciała. Wpada Babuszka. W 

milczeniu podbiega do okna. Najlepiej by było, 
41 
gdyby okno było zamkni

ę

te, a ona wybijałaby szyby r

ę

kami. Siostry patrz

ą

 

zdumione. 
BABUSZKA 
Dwóch przyszło. Wyrzucili Kosti

ę

 przez okno. My

ś

lałam, mo

Ŝ

e zd

ąŜę

 go złapa

ć

. O 

Bo

Ŝ

e, Bo

Ŝ

e, za co to. Za jakie grzechy. Nie ma ju

Ŝ

 Kostii. Nie ma. Mojego 

dzieciaczka, syneczka.  
TANIA 
(z rozpacz

ą

) Kostia? 

WIERA 
(do Babuszki) Chod

ź

, kochana, siadaj tu, pomodlimy si

ę

 

razem. 
Babuszka wali si

ę

 na podłog

ę

 i modli. Siostry kl

ę

kaj

ą

 przy niej. Trwa to dług

ą

 

chwil

ę

. Wchodzi Kostia. Utyka i trzyma si

ę

 za plecy. Jest w garniturze i 

tenisówkach. Garnitur wybrudzony. Nikt nie zwraca na niego uwagi. Wszyscy si

ę

 

modl

ą

BABUSZKA 
Takie było grzeczne dziecko, (wreszcie go zauwa

Ŝ

yła) Jak 

ty, synku, wygl

ą

dasz. Podarty garnitur... Nie, to tylko 

wybrudzone. Zapior

ę

 i b

ę

dzie jak nowy... (nagle co

ś

 do 

niej dociera) Matko Boska, to ty, synku, 

Ŝ

yjesz, 

Ŝ

yjesz, 

kochanie. 
KOSTIA 
No... Spadłem na trawnik. Nie martw si

ę

, mamo. Mnie 

ś

mier

ć

 nic nie zrobi, 

(podchodzi do okna i wygl

ą

da) Poszli, sukinkoty. Ja 

ś

mier

ć

 przekupi

ę

BABUSZKA 
No to chwała Bogu. 
Na scen

ę

 wje

Ŝ

d

Ŝ

a Harmonlsta bez oba nóg. W mundurze weterana z Afganistanu. 

Medale. 

 

42 
BABUSZKA 
Gdzie? Dalej mi jazda, (spycha wózek ze sceny) 
Scena 6 
Scena przygasa. Kola wpycha tekturowe pudła. Na sznurku rozwiesza rz

ą

nierozpakowanych garniturów. Ale tak naprawd

ę

 zobaczymy to pó

ź

niej. 

Na proscenium pojawia si

ę

 Tania z balonikiem. Przywi

ą

zuje karteczk

ę

 do balonika 

i puszcza. Balonik leci, ale p

ę

ka w powietrzu. 

TANIA 
Eeech! (ze zło

ś

ci

ą

) Nie mam wi

ę

cej baloników, wi

ę

c przekazuj

ę

 ustnie. Czy 

mogłaby mateczka popróbowa

ć

 wymodli

ć

 te sze

ść

set dolarów dla Wiery na skrobank

ę

(nasłuchuje) Jak si

ę

 mateczce uda, to ja nawet bym odpu

ś

ciła t

ę

 pro

ś

b

ę

 o 

kelnera. Albo przeło

Ŝ

yła j

ą

 na pó

ź

niej. A mateczka wie, jaka Wiera dumna. I 

Ŝ

nic nie przyjmie od tego połama

ń

ca, co j

ą

 (szuka okre

ś

lenia) napompował. A 

widziała mateczka, jaki ten nasz Kostia elegancki? 
W tym momencie na proscenium pojawia si

ę

 Kostia. 

TANIA 
Si

ę

 przestraszyłam. 


KOSTIA 

ś

e co? 

TANIA 

ś

e ci

ę

 zabili. 

43 
KOSTIA 
Eee... Chcesz ze mn

ą

 jecha

ć

background image

TANIA Tak. Gdzie? 
KOSTIA    
Kupi

ć

 lamp

ę

Ś

ciemnienie. 

Scena f 
W ciemno

ś

ciach zapala si

ę

 kolorowa lampa od Tiffany'ego. Co

ś

 magicznego w tym 

mo

Ŝ

e by

ć

. Kostia i Tania wchodz

ą

 do „mieszkania" Kostii. Kostia o

ś

wietla sobie 

drog

ę

 lamp

ą

, czyli jako

ś

 musi by

ć

 ona podł

ą

czona. Łó

Ŝ

ko i meble bez zmiany. Tyle 

Ŝ

e na sznurku wisi na wieszakach rz

ą

d garniturów nierozpakowanych. Na podłodze 

cztery opony do mercedesa i kilka wspomnianych ju

Ŝ

 pudel. Na stole górka 

maszynopisów. Przy łó

Ŝ

ku stoi kilkana

ś

cie butelek whisky. 

Kostia ustawia lamp

ę

 na walizce. Tania rozgl

ą

da si

ę

 z podziwem. Oczywi

ś

cie oboje 

id

ą

 na suknach. 

TANIA 
(patrz

ą

c na pudła) Co tam masz? Ale mieszkanie. O Jezu! 

Co tam masz w tych pudłach? Ale ta lampa si

ę

 pali. 

KOSTIA 
Takie tam ró

Ŝ

ne. 

TANIA 
Dlaczego nie wypakujesz? 
KOSTIA 
Nie mam czasu. 
44 

 

(0gl

ą

da i rozpakowuje pudła) Ekstra. Ten telewizor to sony? Kostie

ń

ka, a ty si

ę

 

troch

ę

 nie boisz tych ludzi, co przychodz

ą

 i wyrzucaj

ą

 ci

ę

 przez okno? Ty tak 

mo

Ŝ

esz 

Ŝ

y

ć

? O Jezu, ale magnetofon... 

KOSTIA 
I\fo i co? Wyrzucaj

ą

 to wyrzucaj

ą

. Jak chcesz do czego

ś

 

doj

ść

 w 

Ŝ

yciu, to ci

ę

 wyrzucaj

ą

. To inwestycja jest. 

Tania przy pudłach. Kostia siada na łó

Ŝ

ku i nalewa szklank

ę

 whisky. Wypija 

duszkiem. Wyci

ą

ga z kieszeni plastykow

ą

 torebk

ę

 z kokain

ą

. Wysypuje troch

ę

 na 

lusterko. Robi dwie linijki. 
TANIA 
Ale radio! Mo

Ŝ

na wł

ą

czy

ć

? A ten komputer? To IBM?  

tak całe 

Ŝ

ycie ci

ę

 wyrzucaj

ą

KOSTIA 

 

 Nie. Potem ty wyrzucasz. 
TANIA 
Aty taki kiedy

ś

 byłe

ś

 miły. 

KOSTIA 
Przestałem, dlatego do czego

ś

 doszedłem. Ty wiesz, przez co ja przeszedłem? Si

ę

 

popatrz, ja mam siwe włosy (pokazuje) o tutaj. A ja jestem od ciebie młodszy. 
TANIA E tam. 
KOSTIA 
A jak starszy, to niedu

Ŝ

o. 

W radiu muzyka techno. 

TANIA  
A te na sznurku? 
KOSTIA 
A, to garnitury, (bierze jak

ąś

 kartk

ę

 papieru ze stosu maszynopisów, drze na 

pół, roluje i wci

ą

ga obie linijki) Chcesz troch

ę

TANIA H Nie? Raz brałam i si

ę

 

ś

ciany zacz

ę

ły rusza

ć

... 

KOSTIA 
No to po to si

ę

 bierze.   

TANIA 
A to nie wiedziałam. Jak tak, to daj. (bierze) 
KOSTIA 
Ty wiesz, jak ja ci

ę

 pami

ę

tam? Ty, w której klasie była

ś

, jak biegała

ś

 z 

niebieskim balonikiem? Kiedy

ś

 ci ten balonik uciekł i ty strasznie płakała

ś

. Ja 

ci chciałem odkupi

ć

, ale nie miałem pieni

ę

dzy. 

background image

TANIA 
Ja biegałam z balonikiem? Nic nie pami

ę

tam. Jezu, jaka ja byłam dziecinna, 

(podnosi z podłogi kartk

ę

 papieru podart

ą

 przez Kosti

ę

) Strasznie 

ś

miecisz. 

Ojciec by ci

ę

 zabił. Co to jest? (czyta) „Za du

Ŝ

o mówi, za mało robi." 

KOSTIA 
Moja dysertacja kandydacka o Hamlecie, (nalewa jej i podaje) 
TANIA 
(duszkiem wypija) Jaki ty m

ą

dry. Ci faceci w tym pierwszym klubie, co

ś

my 

byli...? 
KOSTIA(te

Ŝ

 sobie nalewa i kładzie si

ę

 na łó

Ŝ

ku) To CO? 

46 
S^M 
TANIA 
To powiedzieli, 

Ŝ

e jeste

ś

 na liczniku. To o co tu chodzi? 

KOSTIA 
Co

ś

 nie zapłaciłem w terminie. Nic takiego... za ka

Ŝ

dy 

dzie

ń

 spó

ź

nienia płac

ę

 procent. 

TANIA     
 Ile?  
KOSTIA 
Tysi

ą

c dziennie, dolarów. 

TANIA ;v; Tysi

ą

c dziennie? A ile masz w sumie zapłaci

ć

KOSTIA 

 

Co

ś

 ze dwa miliony. Taka mała walifceczka; *Jak 

ć

wiartka tej. (pokazuje walizk

ę

TANIA :;   .,.., 
Dwa miliony? A ty sk

ą

d we

ź

miesz dwa miliony? 

KOSTIA 
Si

ę

 nie martw. 

TANIA 
Czyli 

Ŝ

e jeste

ś

 w mafii? 

KOSTIA 
A co ty chcesz od mafii? 
TANIA 
Głowy ucinaj

ą

KOSTIA 
Ale chodz

ą

 do ko

ś

cioła, kochaj

ą

 dzieci, nie robi

ą

 skrobanek, nie choruj

ą

 na 

AIDS... To znaczy tak jest w 
47 
mafii włoskiej. No, u nas jest troszk

ę

 gorzej, jak to z pocz

ą

tku. 

TANIA 
(przegl

ą

daj

ą

c kasety) O Jezu, masz „Titanica". I „Zakochanego Szekspira". Ty 

wiesz co, Kostia? Ja my

ś

lałam, 

Ŝ

e ty mnie dawniej w ogóle nie widzisz. Ty wiesz, 

Ŝ

e w tobie si

ę

 wszystkie moje kole

Ŝ

anki kochały? Jezu, jak one mi zazdro

ś

ciły, 

Ŝ

e ja mieszkam w tym samym domu. Cały czas o ciebie wypytywały. Dwa miliony. Ja 

im powiedziałam, 

Ŝ

e miałam z tob

ą

 trójk

ę

KOSTIA Co? 
TANIA 
No zmy

ś

liłam. Jedynka to jest całowanie si

ę

 bez j

ę

zyka. Dwójka z j

ę

zykiem. A 

trójka to... no dotykanie cycków. Ale si

ę

 mnie spytały, czy wsadziłe

ś

 r

ę

k

ę

 pod 

koszulk

ę

. Ja jak głupia powiedziałam, 

Ŝ

e nie i mi nie zaliczyły trójki. Bo przez 

koszulk

ę

 to jest w sumie dwójka. Czwórka to laska. A pi

ą

tka to normalnie cało

ść

A nie masz „Pretty Woman"? 
KOSTIA 
Nie wiem. Ja tego nie ogl

ą

dam. Ja nie mam czasu. 

TANIA 
W tym klubie, co

ś

my byli pó

ź

niej... 

KOSTIA „Młot i Sierp". 
TANIA 
No. Ci faceci, co skakali na nago do tego wielkiego 
akwarium i pływali z rybami i 

Ŝ

ółwiem? 

 

KOSTIA TO co? 

background image

TANIA "u To pedały? Jezu, jakie garnitury, (ogl

ą

da garnłtiay) 

KOSTIA 
Aboco? 

 

TANIA      
 Widziałam taM film w telewizji. 
KOSTIA 
O pedałach? 
TANIA 
Nie. Jak pływaj

ą

 pod wod

ą

 na wyspach. Wszystko kolorowe: woda, 

Ŝ

ółwie, ryby, 

palmy, w

ęŜ

e... 

KOSTIA 

 

To na Karaibach. Byłem tam. 
TANIA m Nie? Opowiedz. 
KOSTIA 

 

No wszystko kolorowe: woda, 

Ŝ

ółwie, ryby, palmy, 

w

ęŜ

e... 

TANIA 
O Jezu, to tak, jak widziałam na tym filmie. O, smoking, Armani... mog

ę

 

przymierzy

ć

... (wkłada marynark

ę

 od smokingu) Tutaj wszystko szare, brudne, 

smutne. 
KOSTIA 
Tania. 

 

48 
 - Czwarta siostra 
49 
TANIA 
Czekaj, wło

Ŝę

 spodnie. 

KOSTIA 
Mog

ę

 ci

ę

 taro zabra

ć

, na te 

TANIA 
Powa

Ŝ

nie mówisz? Kostie

ń

ka? O Jezu... E, nie, nie wierz

ę

. Po co 

Ŝ

eby

ś

 akurat 

mnie? A mo

Ŝ

e ty mnie kochasz troszeczk

ę

? Bo jak nie, to szkoda na mnie pieni

ą

dze 

wyrzuca

ć

 

KOSTIA 

 

A ty wiesz, ile ja mam tych pieni

ę

dzy... Chpjf^z, ze mn

ą

 t

ę

 trójk

ę

 wypróbowa

ć

TANIA 
A ty nic nie 

Ŝ

artujesz? Co? Kostia?... Co? 

Kostia kr

ę

ci głow

ą

. Tania, nie wierz

ą

c w swoje szcz

ęś

cie, prawie frunie na 

łó

Ŝ

ko. Wskakuje na Kosti

ę

, całuje go w usta i oplata si

ę

 wokół niego. Co

ś

 j

ą

 

uwiera. 
TANIA Mnie uwiera. 
KOSTIA 
Zaraz go wyjm

ę

... (wyci

ą

ga strasznie nabity portfel. Obejmuje 

Tanie, stosuj

ą

c dwójk

ę

 i trójk

ę

, przechodz

ą

c do czwórki) 

TANIA 
Kostia, ci

ę

 mog

ę

 o co

ś

 prosi

ć

KOSTIA 

 

No? '                      
TANIA Yir Si

ę

 nie obrazisz? 

50 
KOSTIA Zale

Ŝ

y- 

TANIA-

Ś

wiatło zga

ś

KOSTIA Bo co? 
TANIA     
Bo si

ę

 wstydz

ę

Kostia gasi 

ś

wiatło. 

całego w tletnhó

ś

cla

ć

n. 

TANIA ..,...' Kostia, mog

ę

 ci

ę

 o co

ś

 prosi

ć

KOSTIA    
NO?'                 
TANIA 

background image

Si

ę

 nie obrazisz? 

KOSTIA 
NO? 

 

TANIA 
Daj sze

ść

set dolarów. 

KOSTIA 
(zapala lamp

ę

) Mog

ę

 si

ę

 ciebie o co

ś

 spyta

ć

TANIA  
NO?      
KOSTIA 

           

Ty jeste

ś

 kurwa? 

51 
TANIA " (agresywnie) Masz co

ś

 przeciwko kurwom? Ty wiesz, jaki to ci

ęŜ

ki zawód 

jest? 
KOSTIA Niesamowite. 
TANIA 
A czyja jedno zło

ś

liwe słowo powiedziałam na temat, 

Ŝ

e ty jeste

ś

 bandyta? Mo

Ŝ

ja bym wolała robi

ć

 pi

ą

tk

ę

 z Richardem Gerem albo Calvinem Kleinem bardziej ni

Ŝ

 

z takim, którego wyrzucaj

ą

 przez okno. 

KOSTIA 

       

 (pogró

Ŝ

kowo) Eee.             

TANIA 
Bo co? Mnie przez okno wyrzucisz? Chcesz zrobi

ć

 pi

ą

tk

ę

, dawaj sze

ść

set. 

KOSTIA Sze

ść

set? 

TANIA '"•"'""• I tak ci daj

ę

 zni

Ŝ

k

ę

, bo szanuj

ę

 twoj

ą

 matk

ę

. Inaczej bym wzi

ę

ła 

tysi

ą

c. Albo dwa. 

KOSTIA 

 

 Co ty pieprzysz? 
TANIA 
Albo trzy. Puszczaj mnie. Ale ju

Ŝ

. Si

ę

 okropnie na tobie zawiodłam. 

KOSTIA 
Masz sze

ść

set, (daje jej pieni

ą

dze)  

Tania liczy. 

 

52 
KOSTIA 
NO? 

   

TANIA 
Chwileczk

ę

, (liczy jeszcze raz. Zastanawia si

ę

, gdzie schowa

ć

 pieni

ą

dze. Wsuwa 

je pod materac) Mog

ę

 si

ę

 ciebie O CO

Ś

 prosi

ć

KOSTIA  
Co? 

,       .     . 

TANIA 

Ś

wiatło. 

KOSTIA Bo co? 
TANIA 
Bo si

ę

 wsłydz

ę

. (podnosi butelk

ę

 whisky z podłogi  piJe Jak 

wod

ę

KOSTIA       
o Co?  
TANIA  
 

ś

artuj

ę

, ale zga

ś

Kostia gasi lamp

ę

. Gło

ś

niejsza muzyka. Mo

Ŝ

e sławne „Siabadaba-da". Zaczynaj

ą

 si

ę

 

kocha

ć

. Robi

ą

 to dłu

Ŝ

sz

ą

 chwil

ę

, co

ś

 tam słycha

ć

, zwłaszcza kiedy muzyka nagle 

si

ę

 urywa. 

GLOS SPIKERA 
Dzi

ś

 o północy w programie drugim nadamy film ameryka

ń

ski „Pretty Woman" z Juli

ą

 

Roberts i Richardem Gerem. 
Teraz długi ekstatyczny krzyk Tani. 
53 
KOSTIA 
(z dum

ą

) Niezły jestem, co? (zapala lamp

ę

TANIA 

background image

Zrobili

ś

my pi

ą

tk

ę

. Kole

Ŝ

anki skonaj

ą

. Z 

znaczy z tymi pieni

ę

dzmi... to jest tak... 

KOSTIA 
(przerywa) Daj spokój... ja wiem, 

Ŝ

ycie ci

ęŜ

kie jest... 

TANIA 
Co 

Ŝ

e

ś

 tak od razu uwierzył i si

ę

 zgodził? Wszystko ci 

jedno? Nie przeszkadza ci? 
KOSTIA 
Cicho. Jeste

ś

 kurw

ą

 czy nie jeste

ś

, masz słucha

ć

. Bo 

co

ś

 wa

Ŝ

nego chc

ę

 powiedzie

ć

TANIA Słuchaj

Ŝ

esz... 

KOSTIA 
Cicho. Otó

Ŝ

 chciałem ci powiedzie

ć

Ŝ

e ty mnie po pierwsze nie doceniasz, po 

nast

ę

pne krzywdzisz. Boja jestem inny ni

Ŝ

 te tutaj wszystkie chamy, co tylko 

marz

ą

Ŝ

eby kupi

ć

 rolls-royce'a, je

ź

dzi

ć

 nim w pi

Ŝ

amie i wyrzuca

ć

 przez okno 

butelki. Ja mam inne ambicje. 
TANIA      
jakie?   
KOSTIA 
Lesbyki. 

 

TANIA  
Co? 

 

54 
KOSTIA 
No, lesbijki. Słyszała

ś

 mo

Ŝ

e, 

Ŝ

e s

ą

 takie kobiety, które wol

ą

 dyma

ć

 kobiety. To 

one si

ę

 nazywaj

ą

 lesbijki. A znowu

Ŝ

 faceci, którzy dymaj

ą

 facetów, to oni si

ę

 

nazywaj

ą

 pedały. 

TANIA  
No i co z tego? 
KOSTIA 
To, 

Ŝ

ś

wiat, uwa

Ŝ

asz mnie, poszedł naprzód. Ale ci

ą

gle panuje w

ś

ród prymitywnej 

publiczno

ś

ci, takiej, co nie czyta ksi

ąŜ

ek, tylko chodzi do kina, przekonanie, 

Ŝ

e lesbijka albo pedał to co

ś

 nielegalnego. Dlatego jest w

ś

ród nich, znaczy 

lesbijek i pedałów, zapotrzebowanie na mał

Ŝ

e

ń

stwo dla prasy, na niby, dla picu, 

dla publiczno

ś

ci. Bez dymania. Kapujesz? 

TANIA  
Bez dymania? 
KOSTIA 
Bez.          
TANIA 
W Moskwie? 
KOSTIA 
W jakiej Moskwie? W Hollywood. Co ma do tego Moskwa? O gwiazdach rozmawiamy. 
TANIA , Ico? 
KOSTIA 
I si

ę

 chc

ę

 o

Ŝ

eni

ć

55 
TANIA 
Bez dymania?     
KOSTIA 
Co to ma wspólnego z dymaniem? Ja pierdol

ę

 dymanie. Tu chodzi o moj

ą

 przyszło

ść

Mnie chodzi, 

Ŝ

eby mnie pokazywali w CNN. 

TANIA 
Ty si

ę

 wygłupiasz? Prawda, Kostia? 

KOSTIA 

 

A bo co?                                                        
TANIA 
Ja nie wierz

ę

... O Jezu... 

(wstaje i zaczyna si

ę

 ubiera

ć

 

Kostia si

ę

 jej przygl

ą

da. 

TANIA 

background image

(ze zło

ś

ci

ą

) Co? Co si

ę

 patrzysz? 

KOSTIA 
(patrzy na prze

ś

cieradło) Nic 

ś

e

ś

 nie mÓWiła. 

TANIA 

ś

e co? 

KOSTIA  

ś

e masz okres. 

TANIA 
(agresywnie) B0 Ilłe mam. 
KOSTIA 
(pokazuj

ą

c plam

ę

 na prze

ś

cieradle) A to, to CQ? 

Tania wzrusza ramionami. 
56 
KOSTIA 
(patrzy na ni

ą

 z niedowierzaniem) Nie!? 

TANIA  
(agresywnie) Bo CO? Nie WOlno?  
KOSTIA 
(ubieraj

ą

c si

ę

) O kurwa, dziewica. To znaczy tego... No 

wiesz, (chce j

ą

 przytuli

ć

) Ci

ę

 przepraszam za t

ę

 kurw

ę

 i w 

ogóle... 
TANIA 
(odpychaj

ą

c go) Gdzie si

ę

 pchasz, dalej jazda z tymi łapami. 

ś

e z tob

ą

 zrobiłam 

pi

ą

tk

ę

, nie znaczy, 

Ŝ

eby

ś

 si

ę

 spoufalał. Jezu, ja si

ę

 w tobie tyle lat kochałam. 

Lesbijki... bez dymania. 
KOSTIA 
Ty. Ja ci

ę

 mog

ę

 zabra

ć

 na te wyspy, jak b

ę

d

ę

 jechał. 

TANIA 
(realistycznie) Nie pieprz głupot. Chcesz mnie zabra

ć

, to 

zabierz do domu, matk

ę

 odwiedzisz. Si

ę

 kołysz

ą

, (to o 

ś

cianach) 

W tym momencie pod nogi leci wianek. Kostia zastyga na moment z otwartymi 
ustami. Po czym pokazuje wianek Tani. 
KOSTIA (przera

Ŝ

ony) O Jezu. 

TANIA 
CO? 

 

KOSTIA 

 

Wianek.  
57 
TANIA 
Ładny, (podnosz

ą

c wianek) 

KOSTIA 
Zabij

ą

 mnie. 

 

TANIA 
(agresywnie) Na bł

ę

dnego nie trafiło. (6 .

ś

cianach) Ale 

je

Ŝ

d

Ŝą

                                      

KOSTIA 
To jest znak, 

Ŝ

e zabij

ą

 mnie w dwadzie

ś

cia cztery godziny, jak nie oddam. 

TANIA 
Lesbijki si

ę

 popłacz

ą

, (o 

ś

cianach) Jak po lodzie je

Ŝ

d

Ŝą

KOSTIA 
Ej, Misza, ej ! 
Misza i Iwan Pawlowicz« tym razem bez kapelusza, wchodz

ą

 na suknach. 

MISZA (mrugaj

ą

c do Kostii) Jak było? 

KOSTIA 
 (pokazuj

ą

c wianek) Co to jest to? 

MISZA 
(przygl

ą

da si

ę

 uwa

Ŝ

nie) Mnie to wygl

ą

da na Wianek, (pokazuje wianek Iwanowi 

Pawłowiczowi) 
Iwan Pawłowicz przygl

ą

da si

ę

, potakuje. 

KOSTIA 

'U Ja zapłac

ę

. Zgodzili

ś

cie si

ę

Ŝ

e za tydzie

ń

. Jest 

ś

wiadek, 

(pokazuje Tanie) Owce JU

ś

 lec

ą

 Z Kabulu. 

background image

58 
Leciały. Teraz si

ę

 k

ą

pi

ą

, (

ś

mieje si

ę

. Blady u

ś

miech przemyka te

Ŝ

 przez twarz 

Iwana Pawlowicza i ga

ś

nie niedoko

ń

czony) 

Kto

ś

 zakapował. Psy czekały na Szeremietiewie. Tyle 

Ŝ

e pilot dostał cynk i 

zd

ąŜ

ył spu

ś

ci

ć

 wszystkie do oceanu. Razem z twoimi napchanymi heroin

ą

. Twoje 

owce s

ą

 sko

ń

czone. 

IWAN PAWŁOWICZ 
o Tak samo, jak jazz si

ę

 sko

ń

czył. 

MISZA  
Iwanie Pawłowiczu, to ju

Ŝ

 przepraszam, ale to mi wygl

ą

da na jak

ą

 obsesj

ę

KOSTIA 

 

Dajcie mi dwa dni... albo trzy... 
MISZA 
Masz od chuja czasu dwadzie

ś

cia cztery godziny. Cał

ą

 

drog

ę

 tutaj w aucie grali jebany jazz... 

Tania od pewnego czasu wpatruje si

ę

 w Iwana Pawłowicza. 

TANIA 
(dramatycznie) O Jezu! Pan przypadkiem nie jest Iwan Pawłowicz Pietrow? Ja pana 
widziałam na scenie w Bolszom. Moja mateczka si

ę

 w panu całe 

Ŝ

ycie kochała. O 

Jezu. 
Iwan Pawłowicz wyci

ą

ga swoje zdj

ę

cie, pióro, podpisuje l daje Tani. 

TANIA 
Bardzo dzi

ę

kuj

ę

ś

eby pana spotka

ć

, mateczka by 

wstała z grobu. 
IWAN PAWŁOWICZ Mo

Ŝ

e innym razem. 

59 
MISZA 
Dwadzie

ś

cia cztery godziny! 

Wychodz

ą

 na suknach. 

v, 

TANIA •    •-'<& *-wte s w*ivs i'-;, -h (do Kostii) Iwan Pawłowicz Pietrow, 
mateczka by nie uwierzyła. Jezu. Pietrow. Co ty za głupoty opowiadasz? 

ś

Pietrow ci

ę

 zabije? Nie wiedziałam, 

Ŝ

e go znasz. Sk

ą

d go znasz? (wyci

ą

ga 

pieni

ą

dze spod materaca) 

KOSTIA 
(wyrywa jej pieni

ą

dze i chowa do kieszeni) Pietrow nie strzela. 

Strzela ten drugi. 
TANIA 
Co? Dawaj kas

ę

KOSTIA 
(odsłania szyj

ę

) Mo

Ŝ

e jeszcze chcesz krew ze mnie wyssa

ć

? (odsłania szyj

ę

) Masz, 

pij. 
TANIA 
(rzuca si

ę

 na niego) Złodziej, (próbuje wyrwa

ć

 mu pieni

ą

dze) 

KOSTIA 
Cicho, piranio. Mnie jest teraz ka

Ŝ

dy dolar potrzebny, (wywracaj

ą

 na plecy, 

siada na jej r

ę

kach, wyjmuje telefon komórkowy) 

TANIA        
Puszczaj. 
KOSTIA     
 (wykr

ę

ca numer) Abdul? Tu Kostia. Wiem, 

Ŝ

e jest pó

ź

no. Wiem, 

Ŝ

e jest ramadan. 

Ale jest awaria. 
60 
TANIA ' puszczaj! 
KOSTIA 
Cicho... Nie, Abdul, to nie do ciebie. Potrzebujesz jeszcze ten towar? 
Dwadzie

ś

cia? Dobrze. Te same, co wtedy. Odbierzesz za dwa tygodnie. Chcesz za 

pi

ęć

 dni? Dobrze. Spróbuj

ę

. Dlaczego krzyczysz... A, depilujesz nogi. Zaliczka 

jutro do dwunastej. Pi

ęć

 melonów. Nie ma problemu? Dobrze. Tam gdzie wtedy. 

Dobrze. B

ę

dziesz miał potwierdzenie od Fiodora. Dobrze. (Rozł

ą

cza si

ę

. Do Tani) 

Jak si

ę

 teraz odezwiesz, udusz

ę

 

TANIA , Puszczaj! 

background image

KOSTIA 
(nakr

ę

ca numer i zatyka jej usta r

ę

k

ą

) Fiodor? Tu Kostia. Wiem, 

Ŝ

e jest pó

ź

no. 

Potrzebuj

ę

 dwadzie

ś

cia. Tych samych. Nie, nie jestem pijany. Dla ciebie dwie

ś

cie 

tysi

ę

cy. Ja mam ci

ę

 uczy

ć

? Jak to jak? Tak jak kiedy

ś

. Wiem, 

Ŝ

e to nie jest na 

telefon. Jak ci nie powiem przez telefon, to ci w ogóle nie powiem. Dlaczego? Bo 
mi utn

ą

 głow

ę

, umiesz mówi

ć

 bez głowy? 

 

Tania gryzie go w r

ę

k

ę

KOSTIA 
(krzyczy) Aaaa. 

ś

mija. Nie do ciebie. Dobrze, trzysta tysi

ę

cy. Odbiór za pi

ęć

 

dni. Jak to nie mo

Ŝ

esz za pi

ęć

 dni. Owszem, czytam gazety. Tak, wiem, 

Ŝ

e jest 

zawieszenie broni. To je, kurwa, złam. Co ty, dziecko jeste

ś

? Przegrasz bitw

ę

 

czołgów, stracisz czterdzie

ś

ci, podasz, 

Ŝ

e sze

ść

dziesi

ą

t i dwadzie

ś

cia pójdzie 

do Abdula. Jak to nie mo

Ŝ

esz przegrywa

ć

 wszystkich bitew po kolei. Napoleon te

Ŝ

 

przegrywał. Gdzie? Waterloo, Lipsk. Nie, on nie chce rakiet. Ma klienta na 
czołgi. Czekaj, Fio- 
61 
dor. Nie udawaj. Dobrze wiesz, kto mówi. Nie wył

ą

czaj si

ę

. Co masz? Depresj

ę

? Ja 

te

Ŝ

 mam depresj

ę

. Ja ci

ę

 te

Ŝ

 pierdol

ę

, (wył

ą

cza telefon. Przez chwil

ę

 siedzi w 

ponurym milczeniu) Masz te sze

ść

set, (oddaje Tani pieni

ą

dze) 

TANIA 
(przelicza) No. (chowa pieni

ą

dze i przegl

ą

da kasety) 

KOSTIA 
(załamany. Nalewa sobie szklank

ę

 whisky i wypija duszkiem) To te

Ŝ

, mo

Ŝ

esz sobie 

to wzi

ąć

TANIA •  ————— Co? 
KOSTIA 

^ „Titanica", telewizor, magnetowid, wszystko. 

TANIA 
Powa

Ŝ

nie? Ty my

ś

lisz, 

Ŝ

e naprawd

ę

 ci

ę

 zabij

ą

? Ko- 

stie

ń

ka, kochany? Dzi

ę

kuj

ę

Kostia kiwa głow

ą

 ponuro. 

TANIA 
A mog

ę

 te

Ŝ

 t

ę

 marynark

ę

? Dam ojcu. Przecie

Ŝ

 mówiłe

ś

Ŝ

e nie mog

ą

 ci

ę

 zabi

ć

ś

ś

mier

ć

 si

ę

 da przekupi

ć

... 

Kostia macha r

ę

k

ą

TANIA 
(nagle zmartwiona) O Bo

Ŝ

e, Kostie

ń

ka. Mo

Ŝ

e pryskaj za 

granic

ę

? Ja bym z tob

ą

... 

KOSTIA 
Znajd

ą

 mnie. 

 

TANIA 
Czekaj, co

ś

 wymy

ś

limy. Ja po przedstawieniu „Oniegi-na" pójd

ę

 do Pi

ę

trowa za 

kulisy. Chyba graj

ą

 jutro o dziewi

ę

tnastej. Zaraz sprawdz

ę

 w gazecie. 

KOSTIA        
(wyci

ą

ga portfel) Tu masz jeszcze sze

ść

set. 

TANIA 
On mnie wysłucha. Co? Po co? Ja nie chc

ę

. Umowa była na jedne sze

ść

set. I te 

pieni

ą

dze w ogóle nie dla mnie. Bym ci oddała, gdyby nie to... 

KOSTIA 

r Czekaj. Mam na my

ś

li, 

Ŝ

eby jeszcze raz si

ę

 z tob

ą

 przejecha

ć

TANIA 
Co ty, głuchy? Nie chc

ę

 pieni

ę

dzy... Powa

Ŝ

nie chcesz jeszcze raz? Kostie

ń

ka? Jak 

ci

ę

 zabij

ą

, to ja nie chc

ę

 telewizora. A si

ę

 mog

ę

 ciebie o co

ś

 spyta

ć

KOSTIA         
No ? 
TANIA 
Z tymi lesbijkami. To tylko tak pieprzyłe

ś

? Co? 

KOSTIA 
Mo

Ŝ

emy t

ę

 rozmow

ę

 przeło

Ŝ

y

ć

? Co? 

 

TANIA 
A nie mo

Ŝ

esz po prostu powiedzie

ć

Ŝ

e pieprzyłe

ś

? Co? 

KOSTIA 
(pije z butelki i mówi oboj

ę

tnie) Mog

ę

. Pieprzyłem.  

background image

62 
63 
TANIA 
No to zga

ś

 

ś

wiatło. 

Akt erotyczny jak za pierwszym razem. W trakcie Głos §pikera. 
GLOS SPIKERA 
Podajemy komunikat specjalny. Dzi

ś

 o godzinie pierwszej w nocy przerwane zostało 

z takim trudem wynegocjowane zawieszenie broni. Czwarta dywizja pancerna pod 
dowództwem Fiodora Szypulenki... 
Kostia wydaje długi krzyk rozkoszy, który mo

Ŝ

e uchodzi

ć

 za zwi

ą

zany z orgazmem i 

opada na Tanie. Zagłuszaj

ą

c dalsze słowa komunikatu. Znów muzyka. 

TANIA 
(wyra

ź

nie pod wra

Ŝ

eniem seksu mówi czule) Kostia. Kostie

ń

ka... 
KOSTIA 
(czule) Fiodor. Fiedia. (zrywa si

ę

 z łó

Ŝ

ka, podekscytowany mo

Ŝ

liwo

ś

ci

ą

 

uratowania 

Ŝ

ycia. Wykr

ę

ca numer) Ten sukinsyn Ab-dul wył

ą

czył telefon, (wykr

ę

ca 

inny numer) Miszka, Misz, tak, tu Kostia. Tak, dam rad

ę

. Nie ma problemu. Tak, 

Misz, wszystko b

ę

dzie grało. Oczywi

ś

cie, 

Ŝ

e nie mam 

Ŝ

alu. Co mówisz? Co? Nie, 

chyba si

ę

 nie sko

ń

czył. 

TANIA 
(podchodzi do Kostii i czule si

ę

 do niego przytula) To mateczka. Ja si

ę

 w łó

Ŝ

ku 

cały czas modliłam. Na te wyspy to ja nie mam kostiumu. Kostie

ń

ka, ja ci

ę

 chyba 

kocham. Byle z kim bym nie pojechała. 
KOSTIA 
Zamknij si

ę

.        

TANIA  
A pomo

Ŝ

esz mi znie

ść

 telewizor? Dam siostrojn. One 

takie nieszcz

ęś

liwe. Po reszt

ę

 przyjd

ę

 jutro. 

64 
e pierdolone czołgi robi

ą

 tyle hałasu. Fiodor. Fiodor. Jaki telewizor? Odpieprz 

si

ę

 od telewizora. Ja wszyst-ko potrzebuj

ę

. Czekaj, zadzwoni

ę

 do Abdula na 

komórk

ę

, gdzie ja mam ten numer... (szuka w notesie) Zapłaciłem ci, nie? O co 

chodzi. Nie mam czasu na głupoty. 
Tania przygl

ą

da mu si

ę

 przez dług

ą

 chwil

ę

. Wyci

ą

ga z kieszeni cały dorobek, 

rzuca na stół i wychodzi. 
Na scen

ę

 wchodzi Wiera. Zmienia dekoracje. To znaczy, sprz

ą

ta butelki, wypycha 

pudła, opony. Zdejmuje garnitury i rzuca je za 
scen

ę

Kostia dalej wykr

ę

ca numery. 

KOSTIA 
(do Tani) No i komórkowy te

Ŝ

 wył

ą

czył... (odwraca si

ę

. Tani nie ma, widzi le

Ŝą

ce 

na stole pieni

ą

dze. Robi mu si

ę

 głupio) Tania! Czekaj, Tanieczka. Czekaj. No 

masz, si

ę

 obraziła. (bierze telefon, lamp

ę

 i wychodzi) 

Scena 8 
Tania wchodzi, wkłada kapcie jak zawsze. Razem z Wier

ą

 zabiera si

ę

 do zmiany 

po

ś

cieli. Przez chwil

ę

 robi

ą

 to w milczeniu. 

TANIA  
 Mam pro

ś

b

ę

WIERA  
 No? 
TANIA  
Napluj mi w twarz. No pluj! (zamyka oczy i czeka) 
5 - Czwarta siostra 
65 
WIERA 
{chwil

ę

 si

ę

 zastanawia) Jestem zm

ę

czona. 

'..'•' 

TANIA 

background image

Jak ja siebie nienawidz

ę

, (bije si

ę

 po twarzy) Miałam dla ciebie kas

ę

. I nie 

mam. I zrobiłam pi

ą

tk

ę

 ze zbocze

ń

-cem. Tyle pieni

ę

dzy. Mateczka mi nie wybaczy, 

(znów wali si

ę

 w twarz) Powiedziała mi dzisiaj... 

WIERA t 
Kiedy? 
TANIA          
 Dzisiaj. 
WIERA  
(oboj

ę

tnie) Przesta

ń

 gada

ć

 głupoty. A pierił

ę

d

ź

y ju

Ŝ

 nie potrzebuj

ę

. Za pó

ź

no. 

TANIA 
(przera

Ŝ

ona) O Jezu! Była

ś

 tam? Zrobiła

ś

? Strasznie bolało? Opowiadaj. 

WIERA 
(ci

ą

gle zmieniaj

ą

c po

ś

ciel, oboj

ę

tnie) Była kolejka Z pi

ęć

dziesi

ą

t kobiet. 

Wi

ę

kszo

ść

 z dzie

ć

mi. Próbowałam bez kolejki. 

ś

e niby mam wizyt

ę

 wyznaczon

ą

, to 

si

ę

 zacz

ę

ły 

ś

mia

ć

Ŝ

e wszystkie maj

ą

 wyznaczon

ą

. A jedna z ko

ń

ca powiedziała, 

Ŝ

jeszcze musi po tym zd

ąŜ

y

ć

 obiad m

ęŜ

owi ugotowa

ć

. Miała z osiemna

ś

cie lat. 

TANIA 
O Jezu. I długo czekała

ś

WIERA 
Była ładna, tyle 

Ŝ

e nie miała dwóch z

ę

bów z przodu. Za 

r

ę

k

ę

 trzymała dziewczynk

ę

, ona miała ze cztery lata i 

66 
Oczy na pół twarzy. Szaroniebieskie. Takie jak ty, jak była

ś

 mała. I si

ę

 do mnie 

u

ś

miechała, (przez łzy) Ja jako

ś

 nie wiem. Nic nie zrobiłam... Aaa, głupia 

jestem. (zamachuje si

ę

, jakby si

ę

 chciała waln

ąć

 w brzuch. A mo

Ŝ

e si

ę

 i wali, 

potem gładzi, a na koniec macha r

ę

k

ą

 z rezygnacj

ą

TANIA                
A ja to zrobiłam.    
WIERA 
No i co ja zrobi

ę

? Co  

TANIA .. 
Pi

ą

tk

ę

 z Kosti

ą

. Tym z góry bandyt

ą

 

WIERA 
Jak

ą

 pi

ą

tk

ę

? Pokazywali reporta

Ŝ

 z Kosowa. To jaki

ś

 

koszmar jeden. 
TANIA 
Co, ja ci nie mówiłam? Jedynka to jest bez j

ę

zyka... 

WIERA 
Przesta

ń

 bredzi

ć

. Bo

Ŝ

e, z tego wszystkiego, 

Ŝ

eby si

ę

 

jaka

ś

 wielka wojna nie zrobiła. 

TANIA 
Ja si

ę

 chciałam po

ś

wi

ę

ci

ć

. Ale si

ę

 uniosłam... hono- 

rem. Było przyjemnie, ale szkoda pieni

ę

dzy... 

Bardziej wbiega ni

Ŝ

 wchodzi Katia. Mocno podekscytowana i jakby troch

ę

 napita. 

KATIA 
Ja wiem, Wiera, ja wiem. Piłam i wiem, 

Ŝ

e wszyscy kła- 

mi

ą

. Ale dlaczego on kłamie? 

67 
WIERA 
Kto?  s 
KATIA 
Jak to kto? John. Poszłam mu pokaza

ć

 ten dom z „Mistrza i Małgorzaty". No tam, 

gdzie w ksi

ąŜ

ce mieszka} Berlioz, a potem Woland. W podwórku. Cała klatka w 

rysunkach. Trzy pi

ę

tra. Jest namalowany Azazello, Kot Behemot, Woland, a przy 

Wolandzie napisane: „Woland, przyje

Ŝ

d

Ŝ

aj, pełno si

ę

 draniów w Moskwie 

namno

Ŝ

yło". A w tym mieszkaniu na trzecim jest takie niby muzeum Bułhakowa. Na 

drzwiach jest napisane: „Pukajcie, a b

ę

dzie wam otworzone". Zapukałam. I 

otworzył nam facet z rewolwerem. On powiedział, 

Ŝ

e jak mnie zobaczył, to było 

jak pora

Ŝ

enie słoneczne. 

WIERA „.rM>x i-; Ten z rewolwerem? 
KATIA 

background image

Jaki z rewolwerem? John. Ten re

Ŝ

yser ameryka

ń

ski. 

Jak pora

Ŝ

enie słoneczne. Tak mi powiedział. 

TANIA 
Poszła

ś

 do kina? „Pretty Woman"? 

KATIA n Jakie „Pretty Woman"? John. Ten, co si

ę

 z nim spotykam. No, John, ten, 

co si

ę

 mnie spytał o Plac Czerwony. 

WIERA 
Od trzech lat obiecujesz, 

Ŝ

e przestaniesz pi

ć

68 
. Jakbym trzy lata temu przestała pi

ć

, to ju

Ŝ

 teraz bym nie piła od trzech lat. 

Ale pij

ę

, cały dzie

ń

 piłam. 

TANIA      
Co piła

ś

KATIA 
Whisky. 
TANIA v, Jak

ą

KATIA  Ballantine. 
TANIA  
To tak jak ja. Smakuje ci? 
KATIA 
Nie.   
TANIA 
 Mnie te

Ŝ

 nie. 

WIERA 
Widziałam dzisiaj takiego faceta, który Tfol

ś

iał nad Times S

ą

uare w samych 

majtkach. 
TANIA 
Do góry nogami? Na obrazie? 
WIERA 
W telewizji. Po uchod

ź

cach była reklama majtek Calvi-na Kleina. I jeden krytyk z 

Ameryki powiedział, 

Ŝ

e te majtki nad Times S

ą

uare to jest Kaplica Syksty

ń

ska 

69 
WIERA Kto? 
KATIA 
Jak to kto? John. Poszłam mu pokaza

ć

 ten dom z „Mistrza i Małgorzaty". No tam, 

gdzie w ksi

ąŜ

ce mieszka} Berlioz, a potem Woland. W podwórku. Cała klatka w 

rysunkach. Trzy pi

ę

tra. Jest namalowany Azazello, Kot Behemot, Woland, a przy 

Wolandzie napisane: „Woland, przyje

Ŝ

d

Ŝ

aj, pełno si

ę

 draniów w Moskwie 

namno

Ŝ

yło". A w tym mieszkaniu na trzecim jest takie niby muzeum Bułhakowa. Na 

drzwiach jest napisane: „Pukajcie, a b

ę

dzie wam otworzone". Zapukałam. I 

otworzył nam facet z rewolwerem. On powiedział, 

Ŝ

e jak mnie zobaczył, to było 

jak pora

Ŝ

enie słoneczne. 

WIERA 
Ten z rewolwerem? 
KATIA 
Jaki z rewolwerem? John. Ten re

Ŝ

yser ameryka

ń

ski. 

Jak pora

Ŝ

enie słoneczne. Tak mi powiedział. 

TANIA 
Poszła

ś

 do kina? „Pretty Woman"? 

KATIA f-Jakie „Pretty Woman"? John. Ten, co si

ę

 z nim spotykam. No, John, ten, 

co si

ę

 mnie spytał o Plac Czerwony. 

WIERA 
Od trzech lat obiecujesz, 

Ŝ

e przestaniesz pi

ć

68 
Jakbym trzy lata temu przestała pi

ć

, to ju

Ŝ

 te-bym nie piła od trzech lat. Ale 

pij

ę

, cały dzie

ń

 piłam- 

TANIA. 
 Co piła

ś

?                                                              

KATIA             
Whisky. 
TANIA Jak

ą

background image

KATIA  
Ballantine. 
TANIA 
To tak jak ja. Smakuje ci? 
KATIA  
 Nie. 
TANIA  
Mnie te

Ŝ

 nie. 

 

WIERA 
Widziałam dzisiaj takiego faceta, który Msiał nad limes S

ą

uare w samych 

majtkach. 
TANIA 
Do góry nogami? Na obrazie? 
WIERA 
W telewizji. Po uchod

ź

cach była reklama majtek Calvi-na Kleina. I jeden krytyk z 

Ameryki powiedział, 

Ŝ

e te majtki nad Times S

ą

uare to jest Kaplica Syksty

ń

ska 

69 
dwudziestego pierwszego wieku. Ja ju

Ŝ

 nie mam sił na. te brednie, wi

ę

c chocia

Ŝ

 

wy przesta

ń

cie. 

KATIA 
(wyci

ą

ga flaszk

ę

 i pije z butelki) Jak si

ę

 za pierwszym razem spotkali

ś

my i si

ę

 

spytał, gdzie wysi

ąść

, my

ś

lałam, 

Ŝ

e chce mi ukra

ść

 mi

ę

so, ale on robi film o 

prostytutkach. 
Wiera macha r

ę

k

ą

 zrezygnowana. 

TANIA  
Gdzie? 
KATIA ' W metrze. 
TANIA 
Gdzie film robi? Ja|d film? 
KATIA Dokumentalny. 
WIERA ? 
O jakich znowu prostytutkach? 
KATIA 
Młodych w Moskwie. 
Podchodzi Kola. Katia podaje mu butelk

ę

, robi

ą

c znak paznokciem, dok

ą

d ma si

ę

 

napi

ć

WIERA 
(macha r

ę

k

ą

 zrezygnowana) Jak dzisiaj wyszłam z domu, zapomniałam si

ę

 

nakremowa

ć

, a był straszny wiatr. Czułam, jak mi pierzchnie skóra. Bo nic nie 

było mi

ę

dzy mn

ą

 a wiatrem. I pomy

ś

lałam, 

Ŝ

e chc

ę

 czyta

ć

ś

e przez Jurija, przez 

t

ę

 pieprzon

ą

 polityk

ę

 przestałam 

70 
czyta

ć

, a ksi

ąŜ

ki to jest to, co mnie oddzielało od wia-jju, biedy, zimna, 

głupoty, chamstwa, wojny, 

Ŝ

ycia. 

KATIA 
(do Koli) Eeee, eeee. Do kreski. Co jest? (wyrywa mu flasz- 
k

ę

Ale teraz powa

Ŝ

nie, si

ę

 przesta

ń

 wygłupia

ć

. Nie spotkała

ś

 

Ŝ

adnego re

Ŝ

ysera z 

Ameryki. Prawda, 

Ŝ

e nie? 

KATIA 
Tak.         
WIERA 
Ja ju

Ŝ

 mam tego dosy

ć

. Ja najbardziej w 

Ŝ

yciu chc

ę

 

czyta

ć

. Siedzie

ć

 i czyta

ć

. Czyja chc

ę

 du

Ŝ

o? 

TANIA 
Przysi

ę

gnij si

ę

.  ;i 

WIERA 
Jak Boga kocham.  f 
TANIA  
 Nie ty. Ty. 
KATIA 

background image

Jak Boga kocham. On szuka młodych prostytutek do 
filmu. Płaci sze

ść

set dolarów za dzie

ń

TANIA  
Jak młode te prostytutki maj

ą

 by

ć

KATIA 
Trzyna

ś

cie lat. 

71 
TANIA 
Ja mog

ę

 wybada

ć

 na trzyna

ś

cie... 

KATIA Odpieprz 
WIERA 
I chc

ę

Ŝ

eby moje dziecko du

Ŝ

o czytało. Chyba, 

Ŝ

ebym si

ę

 jeszcze w kim

ś

 

zakochała. Tobym mogła przesta

ć

 czyta

ć

. Po co ty pijesz i po co zmy

ś

lasz? 

KATIA 
On zmy

ś

lał. Powiedział, 

Ŝ

e wygl

ą

dam jak Anna Kareni- 

na i 

Ŝ

e mnie kocha. A pij

ę

, bo lubi

ę

WIERA 
(ironicznie) Od razu? Ci powiedział? W metrze? 
KATIA 
Nie, w hotelu. 
WIERA 
Ty poszła

ś

 z nim do hotelu? 

TANIA 
Jakiego? „Rossija"? 
KATIA 
„Kempinski". Tylko po co on powiedział, 

Ŝ

e mnie ko- 

cha? No po co, dziewczyny? 
WIERA 
Po to, 

Ŝ

e chciał ci

ę

 wzi

ąć

 do łó

Ŝ

ka. Wtedy si

ę

 takie rze- 

czy mówi. 
72 
przecie

Ŝ

 poszłam z nim do łó

Ŝ

ka od razu pierwszego 

dnia, jak si

ę

 spotkali

ś

my... 

WIERA  
 poszła

ś

 z nim do łó

Ŝ

ka pierwszego dnia? 

KATIA  
Bałam si

ę

Ŝ

e si

ę

 rozmy

ś

li. Ale wtedy nic itieTnówił o miło

ś

ci. Ani o pora

Ŝ

eniu 

słonecznym. Bo on powiedział, 

Ŝ

e jak mnie zobaczył, to było jak... 

WIERA 
(przerywa) To mówiła

ś

. Dlaczego by

ś

 nam nic nie powiedziała? 

KATIA  
On czytał całego Bułhakowa. Ale kłamie.    
WIERA 
Nie czytał?       
KATIA 
Co to ma z czytaniem? Nie mówiłam, bo wy macie do mnie stosunek jadowity. Nie 
wierzycie, 

Ŝ

e co

ś

 mnie mo

Ŝ

e lepszego spotka

ć

. I prosz

ę

 uprzejmie. Nic a nic 

dalej nie wierzycie. 
WIERA 
Do łó

Ŝ

ka pierwszego dnia. Dlatego jest potem taka niesprawiedliwa opinia o 

Rosjankach. 
TANIA  
Przysi

ę

gnij si

ę

 na mateczk

ę

.     

KATIA 
Przysi

ę

gam si

ę

Ŝ

ebym zdechła^ namat^aiBi^l«| 

73 
TANIA 
Znaczy to prawda, {do wiery) Chyba ona prawd

ę

 mówi. Przystojny? Stary? O Jezu, 

Amerykaniec. Go kochasz? Ja dzi

ś

 zrobiłam pi

ą

tk

ę

. Jezu, re

Ŝ

yser. Dokumentalny, 

ale jednak... I co? 
KATIA 

background image

Nic. Mówi, 

Ŝ

e kocha. 

ś

e jestem jego pora

Ŝ

eniem słonecznym. Ale numer, co? 

Pora

Ŝ

eniem... 

TANIA 
(przerywa) Tym si

ę

 nie przejmuj. Mógł by

ć

 na

ć

pany. Polak katolik, Ruski 

alkoholik, Amerykan narkotykan. 
KATIA 
Nie, on miły jest, m

ą

dry. Wy nie wiecie, co to jest miło

ść

. To znaczy, 

przepraszam, Wieroczka, przepraszam. A ja jestem pora

Ŝ

eniem. A wy

ś

cie my

ś

lały, 

Ŝ

e co. 

TANIA 
Ja nie wiem, co to jest miło

ść

? Szkoda, 

Ŝ

e mnie nie widziała

ś

 z Kosti

ą

, no, z 

tym bandyt

ą

 z góry... A Wieroczka b

ę

dzie miała dziecko. 

KATIA ,.,,.          7 Nie? Tak?                                     '""'..       
,    " 
Wiera kiwa głow

ą

. Przytulaj

ą

 si

ę

 w trójk

ę

 

KATIA 
Siostrzyczki, pomó

Ŝ

cie. Mam mu wierzy

ć

?  

TANIA 
Wiesz co. Je

Ŝ

eli ty nie kłamiesz, to on mo

Ŝ

e nie kłama

ć

. To znaczy poza t

ą

 

głupot

ą

 z pora

Ŝ

eniem. 

KATIA 
Dlaczego?      
74 
TANIA 
Bo to Amerykanin. Amerykanie nie kłami

ą

Nie?          
TANIA 
Nie. 
KATIA 
Dlaczego?        
TANIA           
Nie wiem. 
WIERA 
Co za idiotyzm.    
TANIA '      
 Płaci sze

ść

set za dzielił                                       , 

KATIA 
No, tyle co ja mam za trzy miesi

ą

ce w cyrku. Czyli, 

Ŝ

mo

Ŝ

e on powa

Ŝ

nie? 

TANIA  
 No.                                                                            
KATIA  
O Bo

Ŝ

e. 

WIERA 
I chciałabym, 

Ŝ

eby moje dziecko du

Ŝ

o czytało. Musi 

du

Ŝ

o czyta

ć

TANIA 
I co on ma za kłopot z prostytutkami w Moskwie? 
75 
KATIA 
Nie ma. Ale te sze

ść

set co ma, to tylko bior

ą

 pieni

ą

dze, ale mówi

ą

, jakby nie 

mówiły. A jemu taka potrzebna, co powie pi

ę

knie i smutno, za sze

ść

set dziennie. 

Ale 

Ŝ

eby si

ę

 w Nowym Jorku popłakali. 

TANIA 
(z namysłem) Sze

ść

set zielonych... 

KATIA 
No. Ja nie chc

ę

 o tym my

ś

le

ć

, ale on ma dom z basenem i ma nocne zdj

ę

cia. O 

północy zaczyna. Dom jest w Santa Monica. Wszystko kolorowe. Palmy, ocean, ryby, 

Ŝ

ółwie, w

ęŜ

e... 

TANIA 

background image

Ja słyszałam, 

Ŝ

e nawet jak który

ś

 Amerykanin chce skłania

ć

, to si

ę

 boi. Bo oni 

nosz

ą

 pod ubraniem magnetofony i si

ę

 nagrywaj

ą

ś

eby mie

ć

 dowód, 

Ŝ

e nie kłami

ą

WIERA 
(z rezygnacj

ą

) Jezu, jak ja bym si

ę

 jeszcze raz chciała zakocha

ć

. Jeden jedyny, 

(z furi

ą

 do Katii) Ty si

ę

 sobie nieszcz

ęś

liwie zakochała

ś

. A ja zostaj

ę

 z tym, 

tutaj, (pokazuje brzuch) 
Kola, który cały czas wykonuje ró

Ŝ

ne domowe prace, teraz ogl

ą

da szpilki stoj

ą

ce 

na szafie. Zafascynowany przymierza je, robi par

ę

 kroków, u

ś

miechaj

ą

c si

ę

 

szcz

ęś

liwie.Wiera robi taki ruch, jakby chciała si

ę

 waln

ąć

 pi

ęś

ci

ą

 w brzuch. A 

potem si

ę

 wali. 

WIERA. 
(po chwili, do brzucha uspokajaj

ą

co) No nic. Nic si

ę

 nie bój. 

B

ę

d

ę

 czytała. Chocia

Ŝ

 to w ogóle nie ma sensu. 

KATIA 
Tak my

ś

lisz? Powa

Ŝ

nie? To mo

Ŝ

e da mu si

ę

 co

ś

 pomóc? Co, dziewczyny? Co? On byłby 

wtedy mi wdzi

ę

czny. Bo jak tak, jak Tania mówi, 

Ŝ

e on nie kłamie, (do Wiery) 

My

ś

lisz, 

Ŝ

e on mnie nagrywa? 

WIERA  
 Odpieprz si

ę

KATIA  
No, dziewczyny...? Co

ś

 wyrray

ś

lteie? Bo jak|a jestem 

tym pora

Ŝ

eniem. 

TANIA 
(patrzy w gór

ę

) Mateczko! (przygl

ą

daj

ą

c si

ę

 Koli) Wiem! 

KATIA  
Co? Co ona mówi? 
WIERA (oboj

ę

tnie) Ona słyszy głosy, 

TANIA 
Pomysł mam.  
WIERA 
Co?           
KATIA  
Co? 
TANIA 
Kola.     
WIERA  
Co Kola? 
76 
77 
TANIA 
Kola. Patrzcie, (pokazuje Kol

ę

) jak na niego szyte. Mateczka (pokazuje w gór

ę

wła

ś

nie w tej chwili daje nam znak Mówi

ę

Ŝ

e Kola. 

WIERA 
Bo

Ŝ

e, dlaczego pokarałe

ś

 mnie głupi

ą

 siostr

ą

TANIA 
Nic nie 

Ŝ

artuj

ę

KATIA (rozczarowana) Odpieprz si

ę

.        

TANIA - 
Co si

ę

 odpieprz?! No co? No niby dlaczego nie Kola? 

No? Co? Ja na powa

Ŝ

nie. 

KATIA 
Bo nie jest dziewczynk

ą

TANIA 
I tylko dlatego? 
KATIA 
Ani prostytutk

ą

TANIA 
Ale nie ma płaszcza na zim

ę

. Chod

ź

 no tu, Kola. Chod

ź

 

tu. 
Kola podchodzi niepewnie. Tania wyci

ą

ga z szafy jakie

ś

 ciuchy i wpycha Kol

ę

 za 

parawan. Kola robi wszystko, co mu ka

Ŝą

, oboj

ę

tnie. 

background image

TANIA 
(zza parawanu) Jak nam Amerykanie pomagaj

ą

, to im si

ę

 

te

Ŝ

 od nas co

ś

 nale

Ŝ

y. 

78 
KATIA VVyła

źŜ

esz, idiotko. 

TANIA -MIA* (ZZa parawanu) Spoko.                                                   
KATIA  
Mnie to nie 

ś

mieszy. I głupie, i oszustwo. 

TANIA 
 (zza parawanu) A to, 

Ŝ

e Kola jest sierota, to nie oszustwo? A brzuch Wieiy nie 

oszustwo? 
Zza parawanu wylatuj

ą

 spodnie i koszula Koli.  ,- 

KATIA 
Przesta

ń

, (krzyczy) Przesta

ń

! Mówiła

ś

 sama, oni nie kłami

ą

TANIA 
(zza parawanu) Ale Rosjanie kłami

ą

, (wylatuj

ą

 zza parawanu majtki i skarpetki 

Koli) Sze

ść

set dolarów, drugi raz nie odpuszcz

ę

KATIA  
 Wariatka! Ka

Ŝ

dy si

ę

 pozna. 

TANIA 
Eeeee... połkn

ą

 to. 

KATIA 
Ty to robisz naumy

ś

lnie? 

ś

eby Jonu mnie nalctt, kopn

ą

ł i upokorzył? 

TANIA 
Ci

ę

 b

ę

dzie po r

ę

kach całował. Co si

ę

 boisz? Nie b

ę

dzie Koli chciał. To go nie 

we

ź

mie. Pozna si

ę

, to przeprosisz, 

Ŝ

e nic nie wiedziała

ś

79 
KATIA 
(do Wiery) Powiedz jej. 
WIERA 
(wracaj

ą

c do czytania) Czytałam, 

Ŝ

e jak si

ę

 czyta, to dziecko jest 

inteligentniejsze. Ja mam nadziej

ę

Ŝ

e moje dziecko b

ę

dzie miało lepsze 

Ŝ

ycie. 

TANIA  
I nad tym wła

ś

nie pracujemy. 

KATIA  
 A co czytasz?    
WIERA 
Nie wiem. Jestem skupiona na dziecku. Wła

ś

ciwie to jest niezły pomysł. 

Idiotyczny jak si

ę

 nale

Ŝ

y. Masz, Tania, racj

ę

KATIA  
Ta prostytutka ma co

ś

 mówi

ć

...?    

TANIA 
A co, Kola to niemowa? 
KATIA 
(wyci

ą

ga ze schowka wódk

ę

 i pije z butelki) A pies was obie jebał. Ten rudy 

Akuliny Iwanowny. 
TANIA 
Zostaw troch

ę

 dla Koli.      

KATIA Za pó

ź

no. 

Katia wyrzuca przez okno butelk

ę

, która mija s wpadaj

ą

cym do pokoju bukietem 

kwiatów. 
80 
TANIA 
(przera

Ŝ

ona) Wianek? 

\yiERA Nie, kwiaty. 

Ś

ciemnienie. 

Scena 9 
Bije dwunasta. W ciemno

ś

ciach słyszymy głos re

Ŝ

yserii}" 

 

 Zapalaj

ą

 si

ę

 

ś

wiatła jak w pierwszej scenie sztuki,  

GLOS JOHNA 
(przez megafon) Sonia, na plan. 

background image

Pojawia si

ę

 Kola. Przebrany za dziewczyn

ę

. Ostry makija

Ŝ

. Strój bardzo sexy. 

Biust kusz

ą

cy. Wchodzi w 

ś

wiatło punktowego reflektora. To oczywi

ś

cie dziewczyna 

z pierwszej sceny sztuki. 
GLOS JOHNA 
Krok do przodu, troch

ę

 w lewo. Bardzo dobrze. Mów 

prosto do kamery. Uwaga. Kamera. 
GŁOS I     
 Poszła. 
GLOS II 
.Dzieci Moskwy",  
GLOS JOHNA 
Akcja! Jak si

ę

 nazywasz? 

KOLA 
Prostytutka Sonia Oniszczenko. 
6 - Czwarta siostra 
81 
GLOS JOHNA Co robi

ą

 rodzice? 

KOLA 
Ojciec pracował w cyrku i kradł mi

ę

so tygrysowi. Ale go nakryli i wyrzucili 

przez okno. Matka wyskoczyła za nim, bo chciała go złapa

ć

. Ale nie złapała. 

GŁOS JOHNA 
Kto był twoim pierwszym klientem? 
KOLA 
Znany polityk patriota, co handluje broni

ą

 z Arabami i Serbami. Podszedł do mnie 

w parku Gorkiego i powiedział, 

Ŝ

e mam oczy jak Claudia Schifler. 

GŁOS JOHNA 
I CO? '                        
KOLA   
Troch

ę

 bolało.   

GŁOS JOHNA   
Co dalej? 

 

KOLA 
Wła

ś

nie zaszłam z nina w ci

ąŜę

(   - 
GŁOS JOHNA 
Masz jakie

ś

 rodze

ń

stwo? 

KOLA Trzy siostry. 
GŁOS JOHNA Pi

ę

tna

ś

cie 

AKTU 
Scena l 
Zaczyna si

ę

 tak jak akt pierwszy, z tym 

Ŝ

e scena jest normalnie o

ś

wietlona. 

Przez widowni

ę

 przechodz

ą

 pospiesznie i wchodz

ą

 na scen

ę

 Wiera w bardzo 

zaawansowanej ci

ąŜ

y i Katia. Katia zatrzymuje si

ę

 przez moment. Bo wypada jej 

spod płaszcza torba plastykowa z mi

ę

sem. Podnosi j

ą

 i dogania Wier

ę

, która 

ą

cza telewizor. Jak jest ten wynalazek ustawiony, to ju

Ŝ

 zale

Ŝ

y od re

Ŝ

ysera. 

Wa

Ŝ

ne, 

Ŝ

e słyszymy transmisj

ę

 z wr

ę

czania Oscarów. To znaczy potrzebne nam 

fragmenty,  i : ,. . ,,.;) 
GLOS PREZENTERA 
(przez gło

ś

nik) Oscara za najlepsz

ą

 drugoplanow

ą

 rol

ę

 

kobiec

ą

 dostaje... 

KATIA 
(

ś

cisza głos) Zaraz b

ę

dzie, (zerkaj

ą

c na ekran, wyładowuje mi

ę

so do garnka) 

WIERA 
Ładny kawałek, (odpoczywa na łó

Ŝ

ku) Jeden 

Ŝ

ołnierz na Syberii włamał si

ę

 do 

magazynu z 

Ŝ

ywno

ś

ci

ą

, zastrzelił magazyniera i si

ę

 najadł. Spokojnie, Katia. Si

ę

 

uda. 
KATIA ,,; 
O Bo

Ŝ

e, o Bo

Ŝ

e, 

Ŝ

eby si

ę

 udało. 

83 
WIERA 
Ju

Ŝ

 si

ę

 udało. Ty wiesz, co to jest nominacja do Osca 

background image

ra? 
KATIA 
Ja nie chc

ę

 nominacji. Ja chc

ę

Ŝ

eby jeden SSEUW 

Ŝ

yciu 

wygra

ć

. A Tania nie przyjdzie? Jeden raz. 

WIERA 
Boi si

ę

 pokaza

ć

 ojcu. 

KATIA  
 Aojciec?                                       
WIERA 
Boi si

ę

Ŝ

e przyjdzie Tania. I potem ten 

Ŝ

ołnierz si

ę

 sam 

zastrzelił. 
KATIA                
A co b

ę

dzie... A jak si

ę

 wyda z Kola?       

WIERA  
Nie takie rzeczy si

ę

 wydały. I nic. O Bo

Ŝ

e. 

KATIA Co? 
WIERA 
Niesamowite. Ty ładnie wygl

ą

dasz. 

KATIA    
Odpieprz si

ę

  

WIERA 
Kiedy ja powa

Ŝ

nie. 

84 
KATIA 
go jak si

ę

 John we mnie zakochał, to ja si

ę

 w sobie zakochałam, tygrys schudł, 

ma taki straszny 

Ŝ

al, 

Ŝ

e nie mog

ę

 patrze

ć

 mu w oczy. Bo

Ŝ

e dopomó

Ŝ

, (wł

ą

cza 

d

ź

wi

ę

k) 

 

GLOS I 
W kategorii filmów dokumentalnych nominowani s

ą

 peter Coles za „Delfiny i my", 

Francois Brenier za „Jeden dzie

ń

 w Kosowie", GuUermo Martines za „Ucieczk

ę

", 

John Burner za „Holocaust raz jeszcze" i John Freeman za „Dzieci Moskwy". 
GLOS II 
I Oscar idzie do... Johna Freemana za „Dzieci Moskwy". 
W telewizorze owacja i odpowiednia muzyka. 
Katia i Wiera w szale rado

ś

ci b

ę

d

ą

 obie mówi

ć

 bardzo szybko. 

WIERA  
Ale numer.                 
KATIA -       
Idzie, patrz, idzie... Oboje id

ą

. Kola ma zgrabne nogi. 

WIERA 
Ładnie mu w tej sukni... Strasznie wykl

ę

ta z tyłu... 

KATIA        
Teraz takie s

ą

 modne.        , 

WIERA 
Ale mu bij

ą

 brawo. 

KATIA ; 
(histerycznie) Aaaa! 

85 
WIERA Co? 
KATTA     
John jest w moich skarpetkach. 
WIERA ' Kocha ci

ę

, daje ci znaki. 

KATIA ,        
JOHN 
Chciałem podzi

ę

kowa

ć

 członkom Akademii za to, 

Ŝ

e zwrócili uwag

ę

 na mój skromny 

film. Jest tu ze mn

ą

 Sonia Oniszczenko, dziewczyna, która przeszła przez piekło. 

I zdecydowała si

ę

 powiedzie

ć

 o tym przed kamer

ą

 cał

ą

 prawd

ę

, oddaj

ą

c mojemu 

filmowi swoje 

Ŝ

ycie i swoj

ą

 dusz

ę

. No i wreszcie szczególnie gor

ą

co chciałem 

podzi

ę

kowa

ć

 osobie, bez której wsparcia, pomocy i miło

ś

ci ten film by nigdy nie 

powstał. 
Katia i Wiera podnosz

ą

 si

ę

 i obejmuj

ą

 w ekstazie, ale trudno si

ę

 dziwi

ć

background image

JOHN 
Mojej 

Ŝ

onie... Helen.     ; 

W Kati

ę

 jakby piorun strzelił. Wiera te

Ŝ

 w sporym szoku, wył

ą

cza telewizor. 

Katia osuwa si

ę

 na łó

Ŝ

ko. Straszny krzyk bólu i rozpaczy. Przez moment my

ś

limy, 

Ŝ

e to krzyczała Katia. Po chwili kto

ś

 woła zza sceny. 

GLOS 
Katarzyno Iwanowna! Katarzyno Iwanowna! 
WIERA ,>KY Co si

ę

 stało? 

GLOS 
pepsi odgryzł nog

ę

 treserowi! 

Ś

ciemnienie. 

Scena 2 
W ciemno

ś

ci słycha

ć

 stukot. To Katia z ponur

ą

 min

ą

 i przesadnym zapałem r

ą

bie 

mi

ę

so tasakiem. Wiera czyta ksi

ąŜ

k

ę

. Od czasu do czasu podnosi oczy na Kati

ę

WIERA 
I znowu mamy bomb

ę

. Tyle ludzi zgin

ę

ło. Tyle ludzi... 

Katia r

ą

bie i nie odpowiada. 

WIERA 
Kobiety, dzieci, zawsze niewinni gin

ą

. Tyle ludzi. 

Katia nie odpowiada, bo r

ą

bie. 

                                

WIERA 
Ty si

ę

 Johna kiedy

ś

 spytała

ś

, czy ma 

Ŝ

on

ę

?      

KATIA 
(prawie obcina sobie palec) A to jest ciekawe pytanie. 
WIERA 
Ja wiem, 

Ŝ

e on mówił o tym pora

Ŝ

eniu, ale... 

KATIA 
Wi

ę

c tak. Nie miał obr

ą

czki, mówił, 

Ŝ

e mnie kocha, 

Ŝ

e chce si

ę

 

Ŝ

eni

ć

. Dzwonił 

przed Oscarami, 

Ŝ

e nie mo

Ŝ

Ŝ

y

ć

 beze mnie. To co? Miałam si

ę

 spyta

ć

, czy ma 

Ŝ

on

ę

? Nie spytałam si

ę

 go. Moja wina. 

86 
87 
WIERA 
No czekaj. Spokojnie. Mo

Ŝ

e on ci

ę

 dalej kocha. i*rzecie

Ŝ

 

nie wiesz na pewno. 
KATIA Aha. 
WIERA 
 
Mo

Ŝ

e boi si

ę

 tej Helen. KATIA  

WIERA Swojej 

Ŝ

ony. 

KATIA 
Nie wspominaj imienia tej kurwy. 
WIERA ,; 
Mo

Ŝ

e ona go utrzymuje. I on te

Ŝ

 ntó wie, co robi

ć

 i si

ę

 

m

ę

czy. Trzeba zrozumie

ć

... 

KATIA 
Przesta

ń

 pieprzy

ć

. Jak m

ęŜ

czyzna kocha kobiet

ę

, to o 

ni

ą

 walczy. Dostojewski to napisał. 

WIERA 
Mo

Ŝ

e on tego nie czytał... słuchaj, ja wiem, to straszne 

z Johnem. Ale s

ą

 wi

ę

ksze nieszcz

ęś

cia. 

KATIA 
Ja wiem. Tyle ludzi, (nakłada kotlety na talerze) Bo

Ŝ

e, jak ja 

si

ę

 wstydz

ę

WIERA 
daj spokój. 
jedz

ą

 kotlety. 

KATIA  
Ale si

ę

 wstydz

ę

. Po pierwsze, 

Ŝ

e zagłodziłam tygrysa. Biedny Pepsi musiał zje

ść

 

nog

ę

 tego wała, Mikołaja Pawłowicza. Biedny Mikołaj Pawłowicz. Musi chodzi

ć

 bez 

nogi. A jeszcze bardziej si

ę

 wstydz

ę

 tego, 

Ŝ

e niby nie jestem głupia, a 

background image

pozwoliłam sobie na marzenia, (przez łzy) A najbardziej 

Ŝ

ałuj

ę

Ŝ

e nie ma tu 

Johna... 
WIERA 
Kochasz go dalej. Ja wiem. Ja to samo miałam z Jurijem... 
KATIA ; 
(przez łzy) 

ś

e nie ma tu Johna. I nie mog

ę

 obci

ąć

 mu jaj 

i da

ć

 Pepsi do zjedzenia. 

WIERA 
Dobre to mi

ę

so. Chod

ź

my spa

ć

. To jest co? 

KATIA a Konina. A niby jak ja mam zasn

ąć

? Co? 

WIERA 
(o

Ŝ

ywiona) To jest proste. Wyobra

ź

 sobie swoje ciało, 

Ŝ

e le

Ŝ

y w łó

Ŝ

ku. Ty z 

niego wychodzisz, siadasz sobie z boku i si

ę

 przygl

ą

dasz, to daje dystans i 

pomaga, z tym, 

Ŝ

e tobie nie pomo

Ŝ

e. Bo ty masz naprawd

ę

 parszyw

ą

 sytuacj

ę

... 

Przynajmniej Koli si

ę

 udało. Jest w Hollywood. Kto by pomy

ś

lał. 

KATIA 
Pieprzony kopciuszek. Jako oszust powinien zrobi

ć

 

karier

ę

. Tak samo jak John. Oni si

ę

 powinni dogada

ć

89 
Wiera kr

ę

ci głow

ą

KATIA         ., 
Co? 

WIERA 
Nie mog

ę

 przesta

ć

 my

ś

le

ć

 o tym 

Ŝ

ołnierzu, co zabił, si

ę

 

najadł i si

ę

 zastrzelił. 

KATIA ; ' Jedno ci mog

ę

 powiedzie

ć

ś

e wi

ę

cej od Koli nie usłyszymy. 

Wchodzi Kola z walizk

ą

, ubrany jak chłopak. 

KATIA 
Kola? (gor

ą

czkowo) Kola? Na co czekasz? Mów! John ci

ę

 przysłał? Te

Ŝ

 przyjechał? 

No? Co? Gadaj! Przyjechał? Co? No? 
KOLA 
Nie.         
KATIA 
Co

ś

 ci powiedział? No, mów! Co masz powiedzie

ć

? Co? 

KOLA 
Kupił mi d

Ŝ

insy, opłacił taksówk

ę

 na lotnisko i tenisówki mi kupił. O te. 

(pokazuje) Nike Air. Tu jest w nich powietrze, (pokazuje) 
KATIA i (szarpie go) Ale co ci powiedział? 
KOLA 
On nie miał czasu, 

Ŝ

eby gada

ć

. Cały czas udzielał wywiadów. 

I tak ci

ę

 odesłał? Bez niczego? Ja nie rozumiem. 

KATIA  
A co tu jest do rozumienia? Wydymał go tak samo jak mnie, z tym, 

Ŝ

e jego 

publicznie, i odesłał. 
KOLA 
Nikt mnie nie wydymał. 
WIERA 
Katia wyra

Ŝ

a si

ę

 metaforycznie. 

KOLA 
A to mo

Ŝ

liwe. Mam t

ę

 sukienk

ę

, ze sceny. Chciał mi odebra

ć

, ale uciekłem. Mam j

ą

 

tu. (pokazuje walizk

ę

) Fajna? (otwiera walizk

ę

) Jak chcecie, to zało

Ŝę

KATIA Odpieprz si

ę

KOLA Dobrze. 
KATIA j Podłoga od tygodnia nie myta.             
KOLA 
Okej. (przygotowuje ekwipunek do mycia podłogi i zaczyna j

ą

 

my

ć

Słycha

ć

 harmoni

ę

 

90 
91 
Scena 3 

background image

Zagl

ą

da ostro

Ŝ

nie Tania w pi

ę

knej i bardzo drogiej sukni 

ś

lubnej W jednej r

ę

ce 

supertorebka. W drugiej karton piwa „

ś

ywiec". 

WIERA 
Chod

ź

, nie bój si

ę

. Ojca nie ma. 

TANIA 
{całuje siostry) Co

ś

 strasznego. No, znowu bomba... Niezła, CO? (obraca si

ę

prezentuj

ą

c z przodu i z tyłu) Kostia Czeka na dole. To ja tylko na chwil

ę

Kola, kochany, ju

Ŝ

 wróciłe

ś

? Zapłacili ci co

ś

 wi

ę

cej? Nie? A pieprz to. Ale nam 

numer wyszedł. Nie wzi

ę

li ci

ę

 do 

Ŝ

adnego filmu? Ale d

Ŝ

insy masz w porz

ą

dku. Ruch 

zamkn

ę

li, przejecha

ć

 nie mo

Ŝ

na, wsz

ę

dzie karetki. Siostrzyczki, jak ja za wami 

t

ę

skni

ę

KATIA 
Nie pieprz, wpadasz raz na tydzie

ń

. Dawaj „

ś

ywiec". 

TANIA 
Ja wiem, Katia. Ja to ogl

ą

dałam. Ten kutas ci

ę

 skrzywdził, ale si

ę

 nie martw. 

Kostia to załatwi, (o sukni) Yer-sace. Ten, co ubierał Lady Dian

ę

. Geniusz. 

Salvador Dali powiedział, 

Ŝ

e najwi

ę

kszy artysta dwudziestego wieku to jest Yves 

St. Laurent. Ale Kostia uwa

Ŝ

a, 

Ŝ

e jednak Yersace. Nikt nie b

ę

dzie tak traktował 

mojej siostry, jak ten kutas John... w 

Ŝ

yciu i jeszcze długo nie. Kostia tak 

powiedział. On zna ludzi na Brightonie. Nic si

ę

 nie martw. Oni tego chuja 

znajd

ą

, (podaje Katii piwo, a ta popija) 

WIERA 
Co ty bredzisz, Tanieczka. 
92 
TANIA 
Kostia ju

Ŝ

, zdaje si

ę

, dzwonił, powiedzieli, nie ma problemu. Sze

ść

set dolarów. 

KATIA  
 I co? 

 

TANIA 
l utn

ą

 mu łeb.  

KATIA 
Ja my

ś

lałam o jajach. 

 

TANIA 
A to ju

Ŝ

 sama z Kostia uzgodnisz. Jak chcecie, to go zawołam. Kola, pi

ę

knie ci w 

tej sukience było. Zegarek i buty te

Ŝ

 s

ą

 Yersace. Był z tob

ą

 wywiad w „Yariety". 

Kostia czytał. Trzeba było powiedzie

ć

 prawd

ę

, wtedy by si

ę

 zrobiła sensacja i 

by

ś

 zrobił karier

ę

. Ale głupi jeste

ś

, Kola. Widziałe

ś

 Gere'a? A Juli

ę

 Roberts? 

No? No, opowiedz co

ś

... Jak tam w ogóle jest? 

KOLA 
(po namy

ś

le) Po

ś

cieli nie prasuj

ą

, chodz

ą

 bez kapci. Mo

Ŝ

na prosi

ć

 piwo? (otwiera 

i popija) 
WIERA 
Ty powa

Ŝ

nie chcesz z nim wzi

ąć

 

ś

lub? 

TANIA 
Za tydzie

ń

. Na przyj

ę

cie Kostia wynaj

ą

ł całego „Titani-ca". To jest ekstra klub 

pod ziemi

ą

. A na wszystkich 

ś

cianach akwaria. Wypuszczaj

ą

 b

ą

belki. W podró

Ŝ

 

po

ś

lubn

ą

 jedziemy do Iraku. On ma tam pełno przyjaciół. Ja bez niego nie mog

ę

 

Ŝ

y

ć

. My si

ę

 nie rozstajemy. Ja nawet teraz ju

Ŝ

 za nim t

ę

skni

ę

. No co? Co? A 

dlaczego za niego nie wyj

ść

? Co? 

93 
WIERA 
Ojciec umrze na serce.  ; 
TANIA : Ale tam. Polubi Kosti

ę

, jak go pozna. Kostia jest kochany. 

WIERA 
On jest bandyta. 

ś

eby chocia

Ŝ

 był oficerem.     

TANIA 
(z gorycz

ą

) Co za kraj, jak w Rosji człowiek co

ś

 robi, ma ambicj

ę

, wyobra

ź

ni

ę

chce co

ś

 zmieni

ć

 zamiast siedzie

ć

, pi

ć

 i narzeka

ć

, to wszyscy na niego. 

WIERA 
Ojciec tak marzył, 

Ŝ

eby

ś

 wyszła za mundurowego. 

TANIA 

background image

Kostia nie jest 

Ŝ

aden bandyta, tylko biznesmen. On sko

ń

czył stosunki 

mi

ę

dzynarodowe na Uniwersytecie Łomonosowa, odbiera CNN, chodzi na aerobik, ma 

e-mail, dost

ę

p do Internetu i chc

ą

 go zabi

ć

WIERA  
Kto? 
TANIA 
Inni biznesmeni. My w nocy cztery razy robimy pi

ą

tk

ę

. A potem na sobie 

zasypiamy. Jak on zasypia, to wkłada mi palce... 
KATIA  
Wiem gdzie, mo

Ŝ

esz nie mówtó

ś

 

TANIA 
(z gorycz

ą

) Bandyta. 

ś

eby

ś

 to nie ty powiedziała i 

Ŝ

eby

ś

 

nie była w ci

ąŜ

y... 

WIERA    
TO CO? 

                    

KATIA 
(popijaj

ą

c) Ja nie jestem w ci

ąŜ

y. Mo

Ŝ

esz si

ę

 ze mn

ą

 bi

ć

TANIA 
Siostrzyczki, wy nic nie rozumiecie. On mnie kocha. 
To jest mój ksi

ąŜę

 z bajki. Jak mnie poznał, zmienił 

wszystkie swoje plany, w ogóle ju

Ŝ

 nie my

ś

li o lesbi- 

jach. 
WIERA 
O lesbijkach? 
TANIA 
Nie chwytacie? Kostia mnie ro^amie.  
WIERA 
(bardzo spokojnie) Ja si

ę

 nie mog

ę

 denerwowa

ć

. Lekarz mi zabronił, (z furi

ą

) Ty 

głupi gówniarzu, a co jest w tobie do rozumienia. 
TANIA 
Wszystko. Podoba mu si

ę

 to, co ja mówi

ę


A co ty mówisz? 
TANIA 
I to, czego nie mówi

ę

, te

Ŝ

 mu si

ę

 podoba. On chce zało

Ŝ

y

ć

 fundacj

ę

 popierania 

rozwoju demokracji w Rosji. Ju

Ŝ

 dostał pieni

ą

dze z Ameryki. To sekret, ale wam 

powiem. B

ę

d

ę

 wiceprezydentem. ^ 

94 
95 
KATLA 
Chod

ź

, si

ę

 jednak pobijemy. 

TANIA 
Tylko zdejm

ę

 sukni

ę

, (zaczyna rozpina

ć

) Jak wy Kosti

ę

 krzywdzicie. On chce kupi

ć

 

dom i si

ę

 tam wszystkie wprowadzimy. Koniec z bied

ą

. Pomó

ŜŜ

esz mi to rozpi

ąć

 z 

tyłu. Ty wiesz, Katia, jak on si

ę

 ucieszył, 

Ŝ

e ty sko

ń

czyła

ś

 prawo. On 

potrzebuje adwokata... 
KATIA 
(pomagaj

ą

c) W to wierz

ę

.         i 

TANIA 
A wiecie, 

Ŝ

e kto

ś

 na ulicy mówił, 

Ŝ

e te bomby to robi samo KGB? 

ś

eby bałagan 

zwi

ę

kszy

ć

 i ten, no, stan wojenny wprowadzi

ć

WIERA 
Brednie. Jak to si

ę

 rozpina? 

TANIA 
Kostia ogólnie uwa

Ŝ

a, 

Ŝ

e nie ma co histeryzowa

ć

, tylko si

ę

 trzeba przyzwyczai

ć

(nagle prawie ze łzami) Takiego chłopca nie

ś

li małego z urwan

ą

 nog

ą

 (spokojnie) 

W Irlandii ci

ą

gle wybuchaj

ą

, (o sukni) Nie szarp si

ę

... Człowiek si

ę

 budzi i nie 

wie, czy jest 

Ŝ

ywy. No, nie widzisz tych haczyków? A w ogóle, (wyrywa si

ę

 Kati) 

Mój to bandyta, a wasi warto

ś

ciowi. Re

Ŝ

yser i polityk... zapnij mi to. Nie b

ę

d

ę

 

si

ę

 z tob

ą

 biła. 

background image

Katia i Wiera jakby trac

ą

 pewno

ść

 siebie. Katia zapina Tani rozpi

ę

t

ą

 sukni

ę

 

ś

lubn

ą

TANIA 
(rozkazuj

ą

co) I macie obie by

ć

 na 

ś

lubie. I 

Ŝ

eby

ś

cie mi 

ojca przyprowadziły. 
96 
Fajna suknia, 
WIERA 
Herbaty si

ę

 mo

Ŝ

e napijmy albo co

ś

TANIA 
tfie mog

ę

, Kostia czeka. Daj „

ś

ywca" poci

ą

gn

ąć

. Ty, 

Kola, te

Ŝ

 przyjd

ź

... 

KATIA 
Ojciec w 

Ŝ

yciu nie przyjdzie. ' 

TANIA 
To niech nie przychodzi, tylko wy si

ę

 jako

ś

 ogarnijcie. 

ś

eby

ś

cie nabrały 

wygl

ą

du, a... a ty wiesz, Wiera, niesamowite, tego twojego byłego w Dumie jaka

ś

 

baba opieprzyła... Kostia opowiadał. 
No wiem. 
TANIA 
Znasz j

ą

? Wiesz kto? 

WIERA ' Znam. 
TANIA 
Co za jedna? 
KATIA 
(przedrze

ź

nia) Co za jedna? Nie przychodzisz do domu, to 

nie wiesz, co si

ę

 dzieje. 

TANIA 
No to co si

ę

 dzieje? 

7 - Czwarta siostra 
97 
KATIA 
To si

ę

 dzieje, 

Ŝ

e ten kutas miał czelno

ść

 zadzwoni

ć

 j powiedzie

ć

 Wierze, 

Ŝ

e j

ą

 

kocha i nie rozumie, dlaczego nie przychodzi do pracy. 
TANIA    
' Nie?                           
KATIA No. 
WIERA Noto 
TANIA I co? 
WIERA 
I jak zobaczył brzuch, to mu si

ę

 oczy zrobiły kwadratowe. Ale nic nie 

powiedział, to ja te

Ŝ

 nic i poszłam z nim do Dumy. A jak zacz

ą

ł przemawia

ć

 i 

gada

ć

 na 

ś

ydów, krzykn

ę

łam, 

Ŝ

e raz jak mnie r

Ŝ

n

ą

ł u siebie na biurku, to mi 

powiedział, 

Ŝ

e sam jest pół-

ś

ydem. 

TANIA 
Kochanie, (całuje j

ą

) Zaraz to Kostii opowiem. 

Scena 4 

fi 

Wchodzi Kestia ubrany bardzo eleganckot     --,. 
TANIA 
Przepraszam, kochany. Si

ę

 zagadałam. Ju

Ŝ

, Kostia, 

idziemy. Ju

Ŝ

, ju

Ŝ

... Ty wiesz, co Wieroczka zrobiła? 

98 
ja, bo Kostia zachowuje si

ę

 troch

ę

 dziwacznie. Nie wita si

ę

, za to troch

ę

 

zatacza. Rozkłada r

ę

ce jakby zdziwiony. Chce co

ś

 powiedzie

ć

, ale si

ę

 zniech

ę

ca i 

pada twarz

ą

 na łó

Ŝ

ko. Siostry obserwuj

ą

 go cokolwiek zdezorientowane. 

KATIA 
Napity? 

, ;; 

TANIA 
(pytaj

ą

co) Kostia? Kostie

ń

ka? Co jest? (podchodziło łó

Ŝ

ka. Gładzi Kosti

ę

 po 

głowie. Potem nim potrz

ą

sa, ale on nie reaguje) Tania odwraca si

ę

 do sióstr i 

rozkłada r

ę

ce. Ale nagle... 

background image

KATIA  
(celuj

ą

c palcem w Tanie) O Bo

Ŝ

e. 

Tania dopiero wtedy odwraca si

ę

 do widowni i razem z ni

ą

 widzi, 

Ŝ

e na jej sukni 

pojawiła si

ę

 czerwona plama. W pierwszym odruchu zaczyna sukni

ę

 czy

ś

ci

ć

, ale za 

chwil

ę

 ju

Ŝ

 rozumie, 

Ŝ

e to krew Kostii. 

TANIA 
(cicho) Kostia...? Kostie

ń

ka...? 

Próbuje Kosti

ę

 posadzi

ć

. Potem kładzie si

ę

 przy nim na łó

Ŝ

ku i oplata si

ę

 wokół 

niego erotycznie. Tak jak w pierwszym akcie, całuje Kosti

ę

 w usta. Na ustach ma 

krew. Pozostałe siostry te

Ŝ

 w nastroju niewesołym. Wbiega Babuszka, roztargniona 

p

ę

dzi do okna i wysuwa jak w akcie pierwszym r

ę

ce. Ale Wiera dotyka jej ramienia 

i pokazuje łó

Ŝ

ko. Babuszka zawraca i kładzie si

ę

 obok Kostii i Tani. Le

Ŝą

 w 

trójk

ę

 w milczeniu, przytuleni. Po chwili Wiera i Ka-tia 

ś

ci

ą

gaj

ą

 je z łó

Ŝ

ka i 

sadzaj

ą

 obok siebie na ławeczce. Katia chusteczk

ą

 wyciera krew z twarzy Tani. 

Wiera przykrywa Kosti

ę

 nowym białym prze

ś

cieradłem. Babuszka i Tania siedz

ą

 w 

milczeniu, przytulone. Kołysz

ą

 si

ę

 jak w sierocej chorobie, rytmicznie, do 

przodu i do tyłu. 
99 
Scena 5 
Wchodzi Generał w ponurym nastroju. Siada na łó

Ŝ

ku. Wyczuwa co

ś

 pod 

prze

ś

cieradłem. 

GENERAL Co to jest? 
BABUSZKA 

 

A to jest mój Kostia. Nie

ź

le.     

GENERAL Bomba? 
BABUSZKA 

 

Nie, nasi zastrzelili. 
GENERAL 
Aha. Biedny chłopak. Ale dlaczego on le

Ŝ

y w moim łó

Ŝ

ku? Jaki

ś

 porz

ą

dek musi by

ć

Ty wiesz, jak ci

ę

 szanuj

ę

, Akulino Iwanowna, ale to jest troch

ę

 dziwne. Wszystko 

pomieszane. Gdyby tak na moim miejscu był mój ojciec... A ty, Tania, co masz do 
powiedzenia? Pół roku ci

ę

 w domu nie było. I nawet si

ę

 nie przywitasz. 

Tania siedzi w milczeniu. Nic nie widzi i nie słyszy.  
WIERA 
Tatusiu, zastrzelili Kosti

ę

GENERAL 
Człowiek wraca do domu i we własnym łó

Ŝ

ku le

Ŝ

y obcy 

człowiek. 
WIERA 
Tatusiu, to nie jest obcy człowiek, tylko s

ą

siad. I Tania 

go kocha. 
100 
GENERAL 
Tak czy inaczej to jest troch

ę

 dziwne. 

BABUSZKA 
Biedny Kostie

ń

ka. Te

Ŝ

 by wołał le

Ŝ

e

ć

 w swoim łó

Ŝ

ku. 

Synoczek mój jedyny. Bałagan teraz na 

ś

wiecie. 

GENERAŁ 
To to ja wiem. Czerno

Ŝ

opcy bomby podkładaj

ą

. A kiedy

ś

 ludzie narzekali, 

Ŝ

e s

ą

 

kolejki. 
BABUSZKA 
Strasznie ludzkie 

Ŝ

ycie potaniało. A mo

Ŝ

e to kara? 

GENERAŁ Za co? 
BABUSZKA 
A za zbrodnie. Za to 

Ŝ

e

ś

my cara zabili, ksi

ęŜ

y do wi

ę

zie

ń

 wsadzili. Mo

Ŝ

e to 

dopiero pocz

ą

tek? Mo

Ŝ

e z pocz

ą

tkiem tego nowego wieku diabeł si

ę

 w Moskwie ju

Ŝ

 

na stałe zameldował? Mo

Ŝ

e najgorsze dopiero przyjdzie? (robi znak krzy

Ŝ

a) Biedny 

mój Kostie

ń

ka. 

GENERAŁ 
Co gorszego mo

Ŝ

e przyj

ść

BABUSZKA 

background image

 Oj, nie blu

ź

nij, synku. 

Wchodz

ą

 Misza, Iwan Pawłowłcz i • Policjant na suknach. Iwan Pawłowicz jest i 

tym razem bez kapelusza. 

MISZA 
(zakłopotany) Byli

ś

my na górze, ale nikogo nie zastali

ś

my. A ja chciałem wyrazi

ć

 

szczery 

Ŝ

al i współczucie... 

101 
IWAN PAWLOWICZ 
Nasz hitman, (pokazuje Misze) który jest kompletnym 
idiot

ą

, si

ę

 omylił. 

POLICJANT 

 

Je

Ŝ

eli ja nie jestem pota^^ 

MISZA 
Zły dzie

ń

 i tyle. I bardzo prosz

ę

 roni

ę

 nie wyzywa

ć

 przy 

obcych, Iwanie Pawłowiczu. 
POLICJANT 
Bo do rze

ź

nika na Nowym

Ą

rfeaelejaiaj

ą

 przywie

źć

 cie- 

l

ę

cin

ę

... 

WIERA 
Iwan Pawłowiczi? 
KATIA  
 Pietrow? 
POLICJANT 
Jakby si

ę

 udało, to mog

ę

 dla panów kupi

ć

... 

T

ę

tni

ą

 zrywa si

ę

 i chce si

ę

 rzuci

ć

 na Misze, ale siostry j

ą

 zatrzymuj

ą

MISZA 
Chciałem powiedzie

ć

 oficjalnie, 

Ŝ

e Kostia jest uczciwym człowiekiem i zapłacił. 

To jego kierowca nie dor

ę

czył pieni

ę

dzy. I teraz trzeba si

ę

 nim zaj

ąć

IWAN PAWLOWICZ 
Ten prymityw nic nie potrafi zapami

ę

ta

ć

. Kierowca to 

był inny przypadek. To Jaków Stlepanow, ten od tr

ą

b- 

ki... 
102 
MISZA 
Stiepanycz. (do Policjanta) Mo

Ŝ

esz i

ść

policjant salutuje i wychodzi. Tania w rozpaczy. 
TANIA 
I to pan, Iwanie Pawłowiczu. I to pan. 
IWAN PAWLOWICZ 
Nie. To on. (pokazuje Misze) 
Wiera i Katia uspokajaj

ą

 Tanie jaki mog

ą

MISZA 
Jeste

ś

my w fazie przej

ś

ciowej i omyłki si

ę

 zdarzaj

ą

. W zwi

ą

zku z tym my 

przepraszamy i bierzemy koszta pogrzebu Kostii na siebie. A pogrzeb b

ę

dzie 

hitem, Aku-lino Iwanowna. Ludzie si

ę

 b

ę

d

ą

 zabija

ć

Ŝ

eby si

ę

 dosta

ć

 na list

ę

 

go

ś

ci, (kładzie kałasznikowa na stole) 

BABUSZKA 
(nieufnie, ale z zainteresowaniem) A na jakim cmentarzu? 
MISZA 
Oczywi

ś

cie 

Ŝ

e Nowodiewiczym.   

BABUSZKA 

 

 W jakim punkcie? 
MISZA 
Przy samym wej

ś

ciu. Niedaleko Antoniego Czechowa. 

Wstawimy Kosti

ę

 na map

ę

 turystyczn

ą

BABUSZKA 

 

Zabalsamujecie? 
103 
Oczywi

ś

cie 

Ŝ

e z balsamacj

ą

BABUSZKA 
Jaka trumna? 

 

background image

MISZA  
Jak to jaka? Naturalnie 

Ŝ

e kryształowa. Dziesi

ęć

 tysi

ę

cy dolarów. Nasz Kostia 

b

ę

dzie sobie le

Ŝ

ał w niej jak Królewna 

Ś

nie

Ŝ

ka. 

IWAN PAWLOWICZ 

. i w" (ponuro) I czekał na królewicza. Tfu. 

MISZA 
Iwanie Pawłowiczu, niech si

ę

 pan we

ź

mie i uprzejmie 

pohamuje. 
BABUSZKA 
 Pomnik b

ę

dzie? 

MISZA 
Czy b

ę

dzie pomnik? (ura

Ŝ

ony) A wie pani, Akulino Iwa- 

nowna, kto to jest Rybaków, Anton Piotrowicz? 
BABUSZKA Nie. 
MISZA 
No wi

ę

c on jest rze

ź

biarz. I miał niedawno wystaw

ę

 w Metropolitan Museum w Nowym 

Jorku. My si

ę

 do niego zwrócimy i on si

ę

 zgodzi odrobi

ć

 w marmurze Kon-stantina 

Pawłowicza naturalnej wielko

ś

ci. Nasz Kostia b

ę

dzie sobie stał jak 

Ŝ

ywy. I 

wła

ś

nie b

ę

dzie pro

ś

ba od artysty. Chodzi o zdj

ę

cie. 

BABUSZKA 
To skocz

ę

 zaraz i przynios

ę

. Mój biedny synoczek ukochany. Taki pogrzeb. 

GENERAL 
Pan jest Pietrow? Iwan Pawłowlcz? 

 

IWAN PAWLOWICZ 

łL-

Ŝ

'. W depresji.        

Babuszka podchodzi do Kostfl, ca

ń

ij* gbAw tislklpiie

Ŝ

 |jrfc

ś

ciera- 

dło i wychodzi. 

'            

MISZA  
A pan, Iwanie Pawłowiczu, przepra

ś

&amSia

ś

 fclfee ten 

prozak, co go panu szef przy słał?   
IWAN PAWLOWICZ 
On dopiero działa po dwóch tygodniach. 
W lekkim zamieszaniu Tania chwyta kałasznikowa z tłumikiem ze stołu i celuje w 
Misze. 
MISZA 
No, dawaj. Zobaczymy, czy potrafisz z zimn

ą

 krwi

ą

 zabi

ć

 człowieka. Na co 

czekasz? 
WIERA  
Tanieczka, nie!                  
KATIA     
Nie!          
TANIA  
 Nie! (strzela kilka razy) 
Misza pada na podłog

ę

 i długo tłucze si

ę

 po scenie w konwulsjach. Wszyscy 

przera

Ŝ

eni. Tylko Iwan Pawłowicz stoi oboj

ę

tnie. Najwy

Ŝ

ej macha r

ę

k

ą

GENERAŁ 
Iwanie Pawłowiczu, Tanieczka ma wielki talent do ta

ń

ca. I gdyby pan przy pana 

stosunkach j

ą

 komu

ś

 polecił... z niej by była primabalerina. Nowa Plisiecka... 

104 
105 
IWAN PAWLOWICZ 
Dobrze, dobrze. Pomy

ś

l

ę

.         

GENERAL 
Cala rodzina b

ę

dzie pana błogosławi

ć

 do ko

ń

ca 

Ŝ

ycia. Bo 

Ŝ

eby tak ju

Ŝ

 zupełnie 

szczerze mi

ę

dzy nami, to akurat talentu to ona nie ma. Ale przy silnym 

poparciu... 
TANIA 
Mateczko, przebacz. Wybaczcie, siostrzyczki, (rzuca bro

ń

 

na ziemi

ę

) To było za Kosti

ę

, za mnie, za Kati

ę

, za Wier

ę

... 

MISZA 
(zmartwychwstaj

ą

c) I za moj

ą

 

Ŝ

on

ę

 Natasz

ę

, która drze na 

mnie pysk, 

Ŝ

e j

ą

 zdradzam. 

background image

Ogólna dezorientacja. Wchodzi Babuszka ze zdj

ę

ciem, pokazuje je z dum

ą

 wszystkim 

kolejno. Misza gwi

Ŝ

d

Ŝ

e z uznaniem i chowa je do kieszeni. Podnosi kaiasznikowa, 

zwraca si

ę

 do widowni. 

MISZA 
Oczywi

ś

cie 

Ŝ

e najlepsz

ą

 broni

ą

 jest kałasznikow. Ale nie na wszystkie przyj

ę

cia 

wypada i

ść

 z kałachem... jeszcze ci

ą

gle. Oczywi

ś

cie, mamy oczy otwarte. Domów 

nam dobrze pilnuj

ą

Ŝ

eby kto

ś

 prezentu do piwnicy nie podrzucił. Poruszamy si

ę

 

jak ka

Ŝ

dy inteligentny człowiek tylko z rezydencji do samochodu, z samochodu do 

butiku. A jak do teatru, to z obstaw

ą

. Ale mo

Ŝ

e si

ę

 zdarzy

ć

Ŝ

e na przykład 

pa

ń

ska 

Ŝ

ona (pokazuje kogo

ś

 na widowni) ma załamanie nerwowe i pójdzie z 

dzieckiem do parku, i wtedy co? Koniec. Otó

Ŝ

 nasza kompania z oczami 

skierowanymi w przyszło

ść

 rozpocz

ę

ła promocj

ę

 kamizelek kuloodpornych, które 

według bada

ń

 marketingowych b

ę

d

ą

 w drugim tysi

ą

cleciu na li

ś

cie dziesi

ę

ciu 

najbardziej poszukiwanych produktów, (rozpina marynark

ę

 i pokazuje kamizelk

ę

 z 

kilkoma tkwi

ą

cymi w niej kulami) Gdyby Kostia miał na sobie tak

ą

 kamizelk

ę

, to 

teraz 

ś

miałby si

ę

 razem z nami. Oczywi

ś

cie, to jest model najbardziej 

standardowy. Mamy te

Ŝ

 modele luksusowe, wybitnie wieczorowe, dla pa

ń

 i panów, a 

tak

Ŝ

e dla dzieci i niemowlaków. Wszystkie modele zostan

ą

 zaprezentowane przez 

naszego znakomitego designera Iwana Iwanowi-cza Zosimowa w jego jesiennej 
kolekcji. A dla pani, Aku-lino Iwanowna, mam propozycj

ę

 osobist

ą

BABUSZKA 
(za

Ŝ

enowana) W moim wieku? Ja ju

Ŝ

 nie do tych rzeczy. 

IWAN PAWLOWICZ 
Nie o to chodzi. Chodzi o to, 

Ŝ

e nie ma lepszej od pani osoby na spokesmana do 

naszej kampanii reklamowej. 
BABUSZKA       
 Kogo? 

 

MISZA 
Jak to kogo? NEdte

ę

cbny z pani

ą

 reklam

ę

. Testimonial. 

BABUSZKA 
co? 

 

MISZA 
Przecie

Ŝ

 si

ę

 wyra

Ŝ

am: testimonial. W testimonialu rozchodzi si

ę

 o to, 

Ŝ

eby do 

reklamy wykorzysta

ć

 jak

ąś

 prawdziw

ą

 histori

ę

. Pani tragicznie straciła jedynego 

syna. Tak czy nie? 
BABUSZKA 

 

Znaczy si

ę

 Kosti

ę

 

IWAN PAWLOWICZ 
A kogo? I lepszej osoby od pani nie ma. Niech pani tylko pomy

ś

li. Pani 

testimonial mo

Ŝ

e zapobiec, a w ka

Ŝ

106 
107 
dym razie oddali

ć

 

ś

mier

ć

 setek tysi

ę

cy młodych Rosjan... I starych te

Ŝ

BABUSZKA      
Ile?   
 
MISZA 
Sze

ść

set dolarów. Jednorazowo. I pi

ęć

dziesi

ą

t za ka

Ŝ

de powtórzenie. 

BABUSZKA 

 

Tysi

ą

c dwie

ś

cie i sto.                              

MISZA 
Dobrze, (wyci

ą

ga dło

ń

Babuszka w ni

ą

 uderza. W stylu ameryka

ń

skich koszykarzy. 

BABUSZKA 
Chod

ź

my, synku, spisa

ć

 umow

ę

Wychodz

ą

. Iwan PawJowicz idzie za nimi zdegustowany. 

GENERAL 
(do iwana Pawłowicza) To b

ę

dzie pan pami

ę

tał?... Eee... 

Akulino Iwanowna. (pokazuje łó

Ŝ

ko) 

MISZA 

background image

(wracaj

ą

c z Babuszka) Wiedziałem, 

Ŝ

e

ś

my o czym

ś

 zapomnieli. To jak, Kostia? 

Gotów na balsamacj

ę

Misza i Babuszka bior

ą

 Kosti

ę

 za r

ę

ce, nogi i wynosz

ą

GENERAL 
(z gorycz

ą

) Kryształowa trumna. W tym kraju si

ę

 szanuje tylko kurwy i złodziei, 

(wychodzi) 
108 
Scena 6 
Siostry s

ą

 same na scenie, nie licz

ą

c Koli, który czy

ś

ci buty. Siedz

ą

 bez ruchu. 

KATIA 
(nieruchoma) Tak my

ś

l

ę

... Jakby nas kto

ś

 teraz namalował, to co by pomy

ś

lał? .

 

. „ 

WIERA 
(nieruchoma) Co? 
Kola te

Ŝ

 nieruchomieje z butem w jednej, a szczotk

ą

 w drugiej r

ę

ce i słucha. 

KATIA 
Bo mnie si

ę

 podobaj

ą

 tylko takie obrazy, na których si

ę

 co

ś

 dzieje. I zawsze jak 

patrz

ę

, to si

ę

 zastanawiam, co si

ę

 na tym obrazie przed chwil

ą

 zdarzyło, tym 

namalowanym i co si

ę

 zdarzy potem, (siedz

ą

 dalej bez ruchu) Rozumiesz mnie, 

Tanieczka? Na przykład ten twój chłopiec. No wiesz. Ten, co wisiał w powietrzu w 
jednym bucie. To co on zrobi za chwil

ę

? Co si

ę

 z nim stanie? No i wła

ś

nie my

ś

l

ę

jakby nas kto

ś

 teraz namalował, to czyby si

ę

 kto

ś

 domy

ś

lił, patrz

ą

c, co było 

przed chwil

ą

? I potrafił przewidzie

ć

, co b

ę

dzie dalej? Bo mnie si

ę

 zdaje, 

Ŝ

cała Rosja wisi teraz do góry nogami w powietrzu. A my razem z ni

ą

. I chodzi o 

to, czy wszyscy spadniemy na pysk i wybijemy sobie z

ę

by. Czy mo

Ŝ

e jest jaka

ś

 

nadzieja? 
Jeszcze przez chwil

ę

 siedz

ą

 nieruchomo, jak to na obrazie. Potem scena o

Ŝ

ywa. 

Kola te

Ŝ

 wraca do czyszczenia butów. 

WIERA 
Ja ci

ę

, Katia, rozumiem. Ja te

Ŝ

 tak sobie czasem my- 

109 

ś

l

ę

, czy przynajmniej kto

ś

 kiedy

ś

 zobaczy, 

Ŝ

e my we trzy takie jeste

ś

my 

tragiczne... 
KATIA 
Wiesz, Tanieczka... Ja lubiłam tego twojego Kosti

ę

TANIA 
(gwałtownie) Chachacha! Wy

ś

cie go obie nienawidziły. 

Jeste

ś

cie szcz

ęś

liwe, 

Ŝ

e go zabili. 

KATIA Ai Wariatka. Ale dobrze, 

Ŝ

e si

ę

 o

Ŝ

ywiła

ś

.               

WIERA 
Strzela

ć

 do 

Ŝ

ywego. Miała

ś

 szcz

ęś

cie. 

TANIA 
Ty sied

ź

 cicho. Ty masz przynajmniej swój brzuch, (parodiuje chodzenie Wiery i 

jej sposób mówienia) Mo

Ŝ

e nasze dzieci. Tadarada. A co ja mam? Chamy zabrały 

kałasz-nikowa. Co ja mam robi

ć

WIERA 
Pełno rzeczy. Mo

Ŝ

esz si

ę

 zabi

ć

 albo opowiada

ć

 o naszych nieszcz

ęś

ciach. Wszyscy 

to b

ę

d

ą

 mieli w dupie. Ale tobie mo

Ŝ

e ul

Ŝ

y. 

KATIA " Mogło by

ć

 gorzej. 

TANIA 
Co?      
WIERA  
a Co? 
KATIA 
Nic. Taki dowcip. 

ś

e jeden facet opowiada drugiemu, 

Ŝ

e ich najlepszy kumpel 

złapał wczoraj 

Ŝ

on

ę

 z kochankiem, zastrzelił j

ą

, potem jego, a na ko

ń

cu siebie. 

Aten mu na to, 

Ŝ

e mogło by

ć

 gorzej. To on si

ę

 pyta, 

Ŝ

e niby co mogło by

ć

 gorzej? 

A ten mówi, 

Ŝ

e gdyby ten ich kumpel przyszedł przedwczoraj, to on tam był z jego 

ś

on

ą

. (zaczyna si

ę

 

ś

mia

ć

TANIA  
(ironicznie) Chachacha.  

background image

WIERA 
Co takiego 

ś

miesznego? 

KATIA 
(

ś

miej

ą

c si

ę

) Nie, ja nie Z tegO... 

KATIA 
(

ś

miej

ą

c si

ę

) Jak Wier

ę

 przekr

ę

cił ten kutas. To pomy

ś

lałam, 

Ŝ

e mo

Ŝ

e jednej z 

nas si

ę

 nie udało. I tak nawet, przepraszam, Wieroczka, my

ś

lałam, 

Ŝ

e ci si

ę

 

troch

ę

 nale

Ŝ

ało... przepraszam... I 

Ŝ

e nam dwóm to los wynagrodzi. Potem jak 

mnie hukn

ę

ło, jest 

ź

le - pomy

ś

lałam. Jakie

ś

 przekle

ń

stwo albo co? Ale niech 

b

ę

dzie. Nasza trzecia Tanieczka si

ę

 odkuje. A teraz. . . (za

ś

miewa si

ę

) Oj, nie 

mog

ę

, a teraz... 

Wiera, a potem Tania zaczynaj

ą

 si

ę

 powoli u

ś

miecha

ć

. Wreszcie wszystkie trzy 

zaczynaj

ą

 si

ę

 

ś

mia

ć

r , , 

KATIA 
(

ś

miej

ą

c si

ę

) O Jezu. . . mogło by

ć

 

110 
111 
WIERA 
(

ś

miej

ą

c si

ę

) Ja tam byłam... 

TANIA :   n;>f'KV: (

ś

miej

ą

c si

ę

) Przedwczoraj... (ociera łzy raczej 

ś

miechem 

wywołane, cho

ć

 histeryczny jest ten 

ś

miech)              ;      <,; 

Koniec 

ś

miechu. 

TANIA 
Mój biedny Kostia. Biedny kochany Kostia. Ju

Ŝ

 nigdy 

nie pojedziemy na te wyspy z 

Ŝ

ółwiami. 

WIERA ! 
No ju

Ŝ

, ju

Ŝ

 

TANIA 
Co ju

Ŝ

, ju

Ŝ

? Powiedziałam: mój kochany, najlepszy, 

jedyny Kostia. (płacze) Jak ja teraz zasn

ę

? No jak? 

KATIA 
Jest taki sposób. Musisz sobie wyobrazi

ć

Ŝ

e wychodzisz Z Siebie... aaa... 

(macha r

ę

k

ą

WIERA 
Słuchajcie, dziewczyny. Spokojnie tylko. Jeste

ś

my same zupełnie. Nikt nam nie 

pomo

Ŝ

e, jak sobie same nie pomo

Ŝ

emy. Wszyscy uciekli. Jak ludzie czuj

ą

 gdzie

ś

 

nieszcz

ęś

cie, to uciekaj

ą

. Chyba 

Ŝ

e jest co

ś

 do ukradzenia. A jak komu

ś

 zaczyna 

co

ś

 wychodzi

ć

, to wszyscy si

ę

 zlatuj

ą

. Ja si

ę

 zawsze zastanawiałam, sk

ą

d ludzie 

tak od razu wyczuwaj

ą

Ŝ

e komu

ś

 idzie albo nie idzie. Maj

ą

 do tego nosa lepszego 

ni

Ŝ

 psy. 

Tania płacz

ą

c, zaczyna czego

ś

 szuka

ć

WIERA  
Co robisz? 
 
TANIA 
Zapałek szukam. 

 

KATIA 
Tu le

Ŝą

. Poco?     

TANIA 
Cicho! My

ś

l

ę

. Albo jeste

ś

my jakie

ś

 podłe 

ś

winie i nic nam si

ę

 nie nale

Ŝ

y, albo 

jest tu nad nami jakie

ś

 przekle

ń

stwo. Jaka

ś

 kara to mo

Ŝ

e jest? 

KATIA        
Za co? 

 

TANIA 
Na przykład Bóg nas karze za to, 

Ŝ

e si

ę

 wszystkie zakochały

ś

my. Mo

Ŝ

e to jest 

teraz grzech. I mateczka nic nie mo

Ŝ

e zrobi

ć

, (znajduje zapałki. Wyci

ą

ga trzy, 

ułamuje jednej łepek l chowa za plecami) Ci

ą

gnijcie. 

KATIA 
POCO?          
TANIA 

background image

Po wyjazd. Dla trzech nie starczy na bilety. Sprzedam zegarek i sukni

ę

. Tylko ta 

przekl

ę

ta plama, (płacze i próbuje trze

ć

 materiał gor

ą

czkowo) Czy ta suknia 

nigdy nie b

ę

dzie czysta? Krew 

ź

le schodzi. Jedna z nas jedzie na prób

ę

. No. 

KATIA 
TANIA  
A gdzie? Tutaj próbowały

ś

my? Próbowały

ś

my. Nie wyszło? Nie wyszło. Ja tu nie 

przestan

ę

 my

ś

le

ć

 o Kostii. 

112 
8 - Czwarta siostra 
113 
Ten chłopiec z obrazu mo

Ŝ

e i spadł na ziemi

ę

 i si

ę

 rozbił. Ale my nie. 

KAT1A ^ Czekaj no. Ten Chagall, co go namalował, si

ę

 nie rozbił, tylko pofrun

ą

ł 

do Ameryki i si

ę

 uratował. 

TANIA  
Widzicie.                 
WIERA 
W zasadzie. Zmieni

ć

 adres to zmieni

ć

 przeznaczenie. 

Singer to napisał. 
TANIA 
Na co 

Ŝ

e

ś

my si

ę

 nauczyły angielskiego? No? 

KATIA A ojciec? 
TANIA 
Ojciec naw^t nie zauwa

Ŝ

y, 

Ŝ

e jednej nie ni

ą

WIERA. 
(z rosn

ą

cym zainteresowaniem) Jakbym pojechała i tam urodziła, to dziecko by 

automatycznie... zostało Amerykaninem. 
KATIA 
Tam si

ę

 pełno Rosjan stara o obywatelstwo. Jakby wujek pomógł, mogłabym biuro 

otworzy

ć

. Porady prawne. Jezu, jak ja mam dosy

ć

 mi

ę

sa. Bo

Ŝ

e, jak ja nienawidz

ę

 

zwierz

ą

t i mi

ę

sa. Co

ś

 okropnego, jak ja cała przesi

ą

kłam mi

ę

sem. 

TANIA 
Tam jest pełno knajp ruskich, „Russian Samovar", „Russian Vodka Room", „Russian 
Tea Room". Kostia mówił, 

Ŝ

e do takiej, co si

ę

 nazywa „

ś

ar Ptica", wypo

Ŝ

yczyli 

obrazy z Ermita

Ŝ

u. Na pocz

ą

tek wol

ę

 by

ć

 dobr

ą

 kelnerk

ą

 ni

Ŝ

 chujow

ą

 tancerk

ą

WIERA 
Jaki

ś

 kurs w college'u mogłabym poprowadzi

ć

, co? O Dostojewskim mo

Ŝ

e? Co? 

Przecie

Ŝ

 sko

ń

czyłam uniwersytet. Co? 

TANIA  
No jazda, ci

ą

gniemy, (trze sukni

ę

) Ci

ą

gle ten zapach. Akulina Iwanowna na pewno 

wie, czym schodzi krew. Biedny Kostia. No. Jak nie wyjedziemy, to ja tu 
zwariuj

ę

. No, jedna przetrze drog

ę

. No. 

WIERA fr (waha si

ę

) A jak w samolocie zaczn

ę

 rodzi

ć

TANIA 
To dziecko b

ę

dzie miało darmowy bilet. No? No? Co? 

No! 
WIERA  
 Nie. 
TANIA  
 Gonie? 
WIERA 
Nie. Ja sił nie mam. Ja dzisiaj ledwo na schody weszłam. A wy chcecie do 
Ameryki! A w ogóle w tej Ameryce taki sam burdel jak u nas. Kaplica Syksty

ń

ska i 

Monika. 
114 
115 
TANIA 
Nie to nie. Nie mam lito

ś

ci dla przegranych, (wyrzuca jedn

ą

 zapałk

ę

) Katia, 

ci

ą

gnij. 

KATIA Czekaj no. 
TANIA 
Na co? Cyrk zamkn

ą

, z czego b

ę

dziesz 

Ŝ

y

ć

? Masz ostatni

ą

 szans

ę

. No! 

background image

KATIA 
Nie. A jak wpadn

ę

 na Johna? Nie. I Pepsi zdechnie z t

ę

sknoty. Oni go pobili i 

jest chory. A jak b

ę

d

ą

 go chcieli u

ś

pi

ć

? Ja go nie mog

ę

 samego zostawi

ć

WIERA 
A w ogóle powinny

ś

my Bogu dzi

ę

kowa

ć

Ŝ

e mieszkamy 

w Moskwie. Wiecie, ile milionów kobiet o tym marzy? 
TANIA 
Na pewno? Jak chcecie. 

ś

eby potem nie było. Obie jeste

ś

cie pieprzone idiotki. 

KATIA 
Ej, ej. A z wiz

ą

 co zrobisz? Co? 

TANIA 
Dzi

ś

 składam. Teraz mi dadz

ą

KATIA Dlaczego? 
TANIA 
Bo tak czuj

ę

. No, mateczka b

ę

dzie mnie st

ą

d chciała wyrwa

ć

. Prawda, mateczko? 

(mówi w gór

ę

ś

e nie dasz, 

Ŝ

ebym tu zdechła? 

KATIA 
Pieprzysz. 

ś

eby ten Wiery antysemita si

ę

 rozwiódł i o

Ŝ

enił z ni

ą

, to ona by 

dostała, bo 

ś

ydom daj

ą

. Wiecie, 

Ŝ

e daj

ą

 teraz wa

Ŝ

ne na dziesi

ęć

 lat. 

Wielokrotne. 
TANIA 
A ty jeste

ś

 pewna, 

Ŝ

e mateczka nie była 

ś

ydówk

ą

WIERA 
Tanieczka. Bój si

ę

 Boga. 

TANIA f> A sk

ą

d wiesz? No sk

ą

d? 

WIERA „    ,    Ł    .    .             ._*....-.,.' r „.--. J Bowiem.          
>•>•'•'-•."••••••  <«;•=-- 
-:..  „ , t.    . :."-.• • 

•   -.' .,••.•?:•,;•>/! TANIA Miała czarne ody, 

nie? 
WIERA Zróbmy herbat

ę

 czy co

ś

, bo ja z ni

ą

 zwariuj

ę

TANIA 
Kochała nas, była dobra, lubiła rosół... 
WIERA 
I si

ę

 modliła pod ikon

ą

 i chodziła do cerkwi. 

TANIA 
A bo si

ę

 bała przyzna

ć

Ŝ

e jest 

ś

ydówk

ą

. Si

ę

 ukrywała. 

Ja podam, 

Ŝ

e matka jest 

ś

ydówk

ą

KATIA 
Ale to trzeba udowodni

ć

116 
117 
TANIA 

ś

e jest si

ę

 

ś

ydem? Nie wystarczy si

ę

 przyzna

ć

? Dobrze, trzeba to udowodni

ę

. O, 

czytała „Sztukmistrza z Lublina". Tu gdzie

ś

 le

Ŝ

ał, (szuka i znajduje ksi

ąŜ

k

ę

) O, 

prosz

ę

WIERA    To moja ksi

ąŜ

ka. 

TANIA 
Wy tylko do wszystkiego umiecie zniech

ę

ca

ć

Kola wychodzi zza parawanu i zaczyna my

ć

 podłog

ę

TANIA ^ (do Katii) Czyli mówisz, 

Ŝ

e mi nie dadz

ą

Katia kr

ę

ci głow

ą

TANIA 
(do Katii} Czyli mówisz, 

Ŝ

e teraz na dziesi

ęć

 lat daj

ą

KATIA ,, . No. 

.- 

TANIA  
No dobrze. To ju

Ŝ

 wiem. 

KATIA .            Co?                     
TANIA 
Kola! Dam mu swój niebieski sweter i jeden czarny. 
Kola ma wiz

ę

 na dziesi

ęć

 lat? Ma! Mo

Ŝ

e jecha

ć

? Mo

Ŝ

e. 

WIERA Wariatka, zaczyna.                                           

background image

KATIA Ju

Ŝ

 go raz wysłała

ś

.                                                     A 

TANIA 
I co, stało mu si

ę

 co? Ma d

Ŝ

insy, Nike Airy, zagrał w filmie, co dostał Oscara. 

Był w Hollywood, teraz pojedzie na Brooklyn. Do wujka. Si

ę

 zaczepi. Potem ja 

przyjad

ę

» asn 

KATIA "^j/j Ta wiza jest na Soni

ę

,  

TANIA 
To pojedzie jako Sonia. Sukni

ę

 ma. Szpilki ma. 

WIERA A mo

Ŝ

e by

ś

 si

ę

 go spytała? 

TANIA 
A niby po CO? Kola. (wyci

ą

ga walizk

ę

 spod łó

Ŝ

ka) Jazda. 

Przebieraj si

ę

 

WIERA Je

ść

 mi si

ę

 chce. Zróbmy co

ś

 do zjedzenia.    *' 

ś

ciemnienie. 

Scena 7 
Zapala si

ę

 cała scena. W gł

ę

bi siedz

ą

 siostry, gotuj

ą

 zup

ę

. Na przykład 

pomidorow

ą

. Na łó

Ŝ

ku z ponur

ą

 min

ą

 siedz

ą

 tak jak na pocz

ą

tku sztuki Generał i 

Babuszka. Babuszka nalewa Generałowi i sobie. 
118 
119 
GENERAL 
Człowiek si

ę

 rodzi i my

ś

li, 

Ŝ

e Bóg wie, czego dokona. I nagle patrzy, a tu ju

Ŝ

 

siódma. Wódka znowu zdro

Ŝ

ała. Mnie tak ju

Ŝ

 nie zale

Ŝ

y, ja ju

Ŝ

 swoje w 

Ŝ

yciu 

wypiłem. Ale dzieci szkoda. 
BABUSZKA 

To si

ę

 napijmy. 

GENERAL 
A mnie nawet pi

ć

 si

ę

 nie chce. Nie pij

ę

, odk

ą

d Kola do Ameryki wyjechał, czyli 

ju

Ŝ

 dwa dni i cztery godziny. To jest druga najdłu

Ŝ

sza przerwa w moim 

Ŝ

yciu. 

Pierwsza trwała trzyna

ś

cie lat. To znaczy od urodzenia do trzynastego roku 

Ŝ

ycia. 

BABUSZKA 

         

Napij si

ę

. Napij. Co ci złego wódka zrobiła, 

Ŝ

e jej nie 

chcesz pi

ć

Generał macha r

ę

k

ą

 i wypija. Babuszka znów nalewa. 

GENERAL 
Dzi

ś

 rodzona córka zacz

ę

ła mi wmawia

ć

Ŝ

e jestem 

ś

ydem. 

BABUSZKA 
(oburzona) 

ś

ydem? (nalewa, wypijaj

ą

GENERAL 
No. Kiedy

ś

, jakby mi kto

ś

 powiedział, 

Ŝ

e jestem 

ś

ydem, tobym zabił. A teraz nic 

nie poczułem. 

ś

adnego oburzenia. Nic. Wypaliłem si

ę

 w 

ś

rodku, Akulino Iwa-nowna. 

Nic tu nie ma, (puka si

ę

 w pier

ś

) popiół. W domu nie mog

ę

 wytrzyma

ć

. Bo jak 

patrz

ę

 na krzywd

ę

 dzieci, to mi serce p

ę

ka. A jak wychodz

ę

, te

Ŝ

 mi smutno, bo 

my

ś

l

ę

Ŝ

e b

ę

d

ę

 musiał wróci

ć

, i ju

Ŝ

 mi si

ę

 odechciewa 

wychodzi

ć

. Zestarzałem si

ę

, Akulino Iwanowna. Ju

Ŝ

 nawet marzy

ć

 mi si

ę

 nie chce. 

Niedawno my

ś

lałem, 

Ŝ

e jest nadzieja na jak

ąś

 sprawiedliw

ą

 

ś

wiatow

ą

 wojn

ę

, ale 

gdzie tam. Muzułma

ń

scy czarno

Ŝ

opcy publicznie sobie z nas 

Ŝ

arty robi

ą

. Odwaga 

albo honor si

ę

 nie licz

ą

. Wszystko pieni

ą

dze. No to poszedłem dzisiaj na 

policj

ę

. Si

ę

 sprzeda

ć

BABUSZKA 

Napolicj

ę

?                  

GENERAL 
Zgłosiłem si

ę

Ŝ

e ja jestem tym wampirem. 

BABUSZKA 
Bój si

ę

 Boga, Iwanie Piotrowiczu. 

GENERAL 
Jest pi

ę

tna

ś

cie tysi

ę

cy dolarów nagrody. Chciałem, 

Ŝ

eby córki dostały. A mnie i tak 

Ŝ

adna ró

Ŝ

nica. 

BABUSZKA 

Co ty gadasz!? 

GENERAL 
Ale wyrzucili mnie. 

background image

BABUSZKA 

,            ^, Wyrzucili? 

GENERAL 
Zacz

ę

li si

ę

 wypytywa

ć

 o szczegóły. Znaczy, dlaczego jadłem zawsze lew

ą

 nog

ę

gdzie dusiłem, czy r

ę

k

ą

, czy sznurkiem? Gwałciłem z przodu czy z tyłu? I takie 

tam ró

Ŝ

ne. Zapl

ą

tałem si

ę

, kłama

ć

 nie umiem. 

120 
121 
BABUSZKA 
Jak ju

Ŝ

, to trzeba by było podej

ść

 naukowo i któr

ąś

 

udusi

ć

GENERAL 
My

ś

lałem o tym. Udusi

ć

 to mo

Ŝ

e bym i udusił, zgwałcił te

Ŝ

 z Bo

Ŝą

 pomoc

ą

, ale 

zje

ść

 to ju

Ŝ

 bym nie dał rady. A wiesz ty, 

Ŝ

e ten tancerz Barysznikow w filmie 

znowu gra. Główn

ą

 rol

ę

 mu dali. A Tanieczka tam siedzi i gotuje zup

ę

. Jak o tym 

przeczytałem, to si

ę

 z 

Ŝ

alu popłakałem. Kiepsko si

ę

 czuj

ę

, Akulino Iwanowna, i 

tyle. 
BABUSZKA 
Bo ty pijesz nieinteligentnie. Po ka

Ŝ

dej butelce sta

ń

 na dwie minuty w otwartym 

oknie. Bez papierosa. Ma si

ę

 tylko jedno zdrowie. 

GENERAL 
Powiedzieli mi na policji, 

Ŝ

e ju

Ŝ

 si

ę

 sze

ś

ciuset wampirów zgłosiło. I ponad 

tysi

ą

c kobiet, głównie starych. Dzieci je przyprowadziły. Czytałem, 

Ŝ

e wi

ę

cej 

ni

Ŝ

 pół miliona temu Barysznikowowi płac

ą

. Zabiłbym sukinsyna. 

Wypijaj

ą

GENERAL 
A ciebie, Akulino Iwanowna, widziałem w telewizji, jak 
testimonial robiła

ś

BABUSZKA 
Wiem, ojczulku, wiem. 
GENERAL 
Plakaty z tob

ą

 wisz

ą

 na mie

ś

cie. Mówi

ą

Ŝ

e do Dumy 

masz kandydowa

ć

... 

BABUSZKA 
Tak. Widocznie było mi s

ą

dzone zdoby

ć

 sław

ę

. Tylko trzech rzeczy 

Ŝ

ałuj

ę

Ŝ

e psa 

przejechało, Kosti

ę

 zabili i 

Ŝ

e za mało si

ę

 w 

Ŝ

yciu puszczałam. Bo teraz to nie 

wida

ć

. Ale kiedy

ś

 to ja byłam młoda. Ale trudno. Bóg zdecydował. 

Pod kamizelk

ą

 Babuszki dzwoni komórkowy telefon. 

BABUSZKA 
(urz

ę

dowo) Akulina Iwanowna, słucham? A to ty, Misz. Pi

ęć

dziesi

ą

t tysi

ę

cy ludzi? 

Dobrze, trzeba, to b

ę

d

ę

. Rozumiem, 

Ŝ

e w kamizelce. Przy

ś

lijcie samochód. Dobrze, 

wezm

ę

 zapałki, (wył

ą

cza telefon i wstaje) Demonstracj

ę

 na Plac Czerwony mam 

poprowadzi

ć

. B

ę

dziemy pali

ć

 jak

ąś

 flag

ę

, czy co

ś

. To na razie, Iwanie Piotrowi-

CZU. (zdejmuje kapcie, wkłada eleganckie szpilki) Na razie, (wychodzi) 
GENERAL 
(woła za ni

ą

) A ty mo

Ŝ

e by

ś

 kazała Tanieczk

ę

 na lekcje 

ta

ń

ca przyj

ąć

? Ona ma wybitny talent. Eee. (macha r

ę

k

ą


Na scenie pojawia si

ę

, taszcz

ą

c walizk

ę

, Kola. Jest przebrany za Soni

ę

. Za nim 

wje

Ŝ

d

Ŝ

a niepewnie na wózku inwalidzkim weteran z Afganistanu z harmoni

ą

, ale bez 

nóg. 
GENERAL 

(oboj

ę

tnie) Buty. 

Kola zdejmuje szpilki, wkłada kapcie. Siostry na moment zamarły. Potem ruszaj

ą

 z 

ę

bi sceny. Mówi

ą

 bardzo szyWttii! 

122 
123 
TANIA 
Co? Co to jest? 
KATIA       ....;.:, 
Ju

Ŝ

?  :••<;.* n.: 

WIERA Kola? 
TANIA 

background image

No co? Co si

ę

 stało? Dlaczego 

Ŝ

e

ś

 wrócił? Ech, ty szczeniaku głupi, (rzuca si

ę

 

na Kol

ę

 i zaczyna go bi

ć

KOLA 
(płaczliwie) No CO? Co? 
WIERA Mówiłam. 
KATIA        
Dwa dni?    
"WIERA Mówiłam? 
TANIA 
(wywraca Kol

ę

 i z furi

ą

 go okłada) Co to, wycieczka? A pieni

ą

dze? Wyrzucone 

tysi

ą

c dolarów za sukni

ę

? Jak psu w dup

ę

? To po to 

Ŝ

e

ś

 jechał, gówniarzu 

pieprzony? Miałe

ś

 nas ratowa

ć

KATLA. 

ś

e

ś

 go sama wypchn

ę

ła. Nie bij go. (odci

ą

ga Tanie) 

WIERA 
Nie mówiłam? 

 

124 
HARMONISTA 
Gwiazdy nad Kabulem, (zaczyna gra

ć

TANIA n 
(do Wiery) Cicho, (do Harmonlsty) Cieho!  i             j 

KOLA 
Co si

ę

 bijesz? 

WIERA 
Ale mnie si

ę

 nie słucha. 

TANIA 
Zegarek za osiemset. Zabij

ę

 gnoja, (szarpie si

ę

 z Kati

ą

KOLA 
(podnosi si

ę

) Dobrze, 

ś

e si

ę

 nie zbiła, (si

ą

kaj

ą

c nosem, wyci

ą

ga flaszk

ę

 whisky 

i podaje Generałowi) 
GENERAL 
(ogl

ą

da flaszk

ę

) Ładna. Od brata? (wzruszony) Pami

ę

tał. 

KOLA 
(z pretensj

ą

) Od jakiego brata? Ode mnie. I pieni

ę

dzy mi zostało z tych, co

ś

cie 

dały. Nic sobie nie kupiłem. Nic... tylko Iwanowi Piotrowiczowi t

ę

 flaszk

ę

, (ze 

łzami) Nikt na mnie, jak tam przyjechałem, nie czekał, nikt. A ta od razu do 
bicia. 
GENERAL 
Brat zawsze taki był, 

Ŝ

e szkoda gada

ć

Ŝ

eby na nim 

polega

ć

... (odkorkowuje butelk

ę

 i nalewa do szklanki. Próbuje) Nie bij go. Dobre 

dziecko, (wypija) 
KOLA 
Na wszystkich czekali, na mnie nie. O, tu mi zostało trzysta dwadzie

ś

cia i 

drobne, (podaje Tani, która ze zło

ś

ci

ą

 bierze pieni

ą

dze) 

-•- 

125 
TANIA 
Trzysta dwadzie

ś

cia, 

HARMONISTA Piosenka o Niurce. 
TANIA. Cicho! 
Harmonista przestaje gra

ć

KOLA  •  ' 
I trzydzie

ś

ci w centach. 

GENERAL 
Kiedy

ś

 

Ŝ

e

ś

my z Wa

ń

k

ą

 kota złapali. Jako dzieci. Mieli

ś

my go razem przez okno 

wyrzuci

ć

Ŝ

eby zobaczy

ć

, jak spada. To w ogóle nie poczekał. Sam wyrzucił. 

KOLA 
Te br

ą

zowe to jedynki. 

TANIA 
(zło

ś

liwie) Co ty powiesz? 

KATLA * Nikt po ciebie nie wyszedł"? 

background image

KOLA 
Nie.   
TANIA  
I co takiego? Mogłe

ś

 zadzwoni

ć

, nie? Miałe

ś

 telefon, 

nie?      
KOLA   
 Kiedy tylko była sekretarka podł

ą

czona,     

TANIA 
Tysi

ą

c osiemset dolarów, (znów wali Kol

ę

 

Kalia j

ą

 odci

ą

ga. , 

KOLA   
 Noco?          
TANIA  
 Adres miałe

ś

, nie? 

KOLA 
No i co 

Ŝ

e miałem, kiedy zgubiłem.  !';: 

TANIA Co? 
KOLA 
Na jednej kartce zapisałem telefon. Na drugiej adres. I 
t

ę

 z adresem zgubiłem. No co? 

GENERAL 
(nalewa szklank

ę

 i wypija) A kot jednak nie przetrzymał... 

WIERA 
Nie krzycz na niego. To jest dziecko. I co, Kola? Siadaj 
sobie. Nic si

ę

 nie bój. No i co 

Ŝ

e

ś

 zrobił? 

GENERAL 
W ogóle nie spadł na łapy. Tylko tak jako

ś

 dziwnie, (pokazuje) 

KOLA 
(przez łzy) Stiopa mnie podrzucił na Brighton. Bo tam 
mieszka. Dzi

ę

kuj

ę

, Wiero Iwanowna.  , 

KATLA 
Jaki Stiopa?       r 

i  ;«-:-:! 

126 
127 
TANIA 
Tato, daj si

ę

 napi

ć

, bo go zabij

ę

GENERAŁ 
Mo

Ŝ

e go jako

ś

 krzywo wyrzucił? (nalewa Tani) Chod

ź

dziecko. A wiesz, 

Ŝ

e ten tancerz Barysznikow... 

TANIA 
(nagle wzruszona przytula si

ę

 do niego) Kocham ci

ę

, tatko. 

GENERAL 
Pół miliona dolarów. Ja ci

ę

 te

Ŝ

, dziecko, kocham. To 

nic, 

Ŝ

e nie masz talentu. 

TANIA Nie mam? 
GENERAL 
Nie. Ale jeszcze im poka

Ŝ

emy. Moje beztal

ę

ncie kochane. 

Wypijaj

ą

 i oboje tul

ą

 si

ę

 do siebie. 

TANIA 
(do Koli) Jaki Stiopa ci

ę

 podrzucił? (ze łzami) Ballantine, 

Kostii ulubiona. 
KATIA I Johna. 
KOLA No, Stiopa. 
WIERA    '" -"^a '*::- -^ '••-. •'•• - J v :'-••'<: •^••w:c; ... Ale jaki 
Stłopa?       ' 

h,            % 

KATIA 
Tojasi

ę

tónapf

ę

,'•" 

- '• .;<.    -• , .       '-^^i- 

Generał nalewa i pij

ą

. Cz

ę

stuje papierosami i pal

ą

HARMONISTA 
(

ś

piewa i gra) 

>» 

Płacze Niurka, chyba ju

Ŝ

 umiera. 

background image

Łzy jej kapi

ą

, takie jak u dziecka. • 

Ach, jak dobrze było z ni

ą

 wojowa

ć

. •    ao 

Najlepsza sobaka radziecka... >;   v 
Wchodzi Stiopa. Ma skaleczon

ą

 r

ę

k

ę

, szuka jakiego

ś

 opatrunku. Nikt nie zwraca na 

niego uwagi. On te

Ŝ

 oboj

ę

tnie przysłuchuje si

ę

 rozmowie. 

TANIA  
 Cicho!                              
KOLA   
No podszedł na lotnisku i si

ę

 spytał, czy siostry jego 

nie widziałem, co miała z Moskwy przylecie

ć

WIERA 
Po rosyjsku? 
KOLA 
A jak bym rozumiał? To mówi

ę

 mu, jaka jest u mnie sytuacja. A on, 

Ŝ

e to 

Ŝ

adna 

sytuacja i 

Ŝ

e mnie podrzuci na Brighton, i stamt

ą

d b

ę

d

ę

 dzwonił. 

KATIA 
Miałe

ś

 szcz

ęś

cie, 

Ŝ

e to bandyta nie był.     

KOLA 

Ŝ

e da herbaty. 

TANIA 
I co? 

ś

e

ś

 znalazł wujaszka czy nie? (podchodzi 

Kola zasłania si

ę

 r

ę

k

ą

128 
9 - Czwarta siostra 
129 

TANIA 
Nie bój si

ę

. Ju

Ŝ

 mi przeszło. 

Kola opuszcza r

ę

k

ę

. Tania wali go w pysk. 

HARMONISTA 
(gra i 

ś

piewa) 

Ze sto min razem rozbroili, 
a sto pierwszej si

ę

 tak troch

ę

 nie udało... 

(zaczyna płaka

ć

KOLA 
Do ciotki mnie zawiózł. Ona z Moskwy... Starsza kobieta. Jak si

ę

 dowiedziała, 

Ŝ

ja te

Ŝ

 z Moskwy, to si

ę

 popłakała i zabrała mi paszport, 

Ŝ

ebym czego

ś

 nie 

ukradł. I mówi, 

Ŝ

ebym zadzwonił do wujka z góry. 

TANIA Z jakiej góry?        
KOLA 
Z pokoju na górze, gdzie Stiopa mnie zabrał. Ja si

ę

 

naturalnie spytałem o herbat

ę

, bo mi obiecał. Nie? 

TANIA 
Co ty mi pieprzysz o herbacie.    
KOLA 
(o

Ŝ

ywiony) On to samo powiedział. 

TANIA / 
Kto?  I  ,   ! 
KATIA 
STTOPA 
(do sióstr) Powiedziałem szczylowi. (do Koli) Co ty mi pieprzysz o herbacie, jak 
dostajesz mieszkanie, wy

Ŝ

ywienie i dwadzie

ś

cia procent od klienta. 

WIERA Nie? 
STIOPA 
Dlaczego nie? Wszystkie osiem ma takie warunki, 
poza Duni

ą

. Ale ona ma wy

Ŝ

sze wykształcenie. 

KATIA 
Czyli burdel? 

STIOPA 

background image

Nie, biblioteka, (do Koli) Podło

Ŝ

ysz si

ę

 czterdziestu dziennie, i masz cztery 

stówy na czysto. No i co, która mi powie, 

Ŝ

e to jest 

ź

le? No? (do Koli) Z tym 

Ŝ

klient ma si

ę

 spu

ś

ci

ć

 w dziesi

ęć

 minut. Inaczej płacisz kar

ę

KOLA 
To mi w Moskwie lepiej płacili, (do sióstr) Tak mu powiedziałem dla zmyłki. 
STIOPA 
To po co 

Ŝ

e

ś

 przyjechała? Si

ę

 nie wym

ą

drzaj... kontrakt masz na sze

ść

 lat, a 

spróbujesz da

ć

 nog

ę

... (wyci

ą

ga brzytw

ę

 i robi par

ę

 ewolucji) Sobie zapami

ę

taj, 

Ŝ

e wyj

ś

cie st

ą

d jest tylko przez to sitko na dnie wanny. 

TANIA :-'"••'; Bandyta czyli. 
KOLA  J! I to jaki. 
130 
131 
STIOPA 
Co bandyta? Zaraz bandyta, (do Tani) Postraszy

ć

 je trzeba, bo si

ę

 buntuj

ą

 i 

potem s

ą

 skargi, 

Ŝ

e nie chc

ą

 do buzi albo 

Ŝ

e chc

ą

 w kondomie, (do Koli, pchaj

ą

go w stron

ę

 łó

Ŝ

ka) No, 

ś

ci

ą

gaj gacie. 

KOLA 
A o herbacie w ogóle mowy nie było. Tyle 

Ŝ

e przy łó

Ŝ

ku 

stała flaszka wódki, zakr

ę

cona. 

WIERA  
Modli

ć

 si

ę

 trzeba było.                         

STIOPA 
To potem. Na razie robit

ń

y próbli

Ą

 jazd

ę

,  (rozpina 

spodnie) 
KATIA  
 Trzeba było powiedzie

ć

Ŝ

e Ci

ę

 boli głoawa. 

Stiopa si

ę

 

ś

mieje. 

KATIA 

ś

e masz okres. 

KOLA 
(do stiopy) Mam okres. 
STIOPA 

"'' '' ' 

Nie szkodzi. 
WIERA Bydl

ę

KOLA Itojakie. 
132 
STIOPA 
Dlaczego zaraz bydl

ę

. Człowiek jestem. A mo

Ŝ

e one s

ą

 

mi wdzi

ę

czne? Mo

Ŝ

e dzi

ę

ki mnie rodziny w Mi

ń

sku 

Ŝ

yj

ą

 jak w raju? Jak na razie to 

Ŝ

adna z tych o

ś

miu nie 

narzeka. Ani jedna. To znaczy jedna si

ę

 skar

Ŝ

yła, ale 

Ŝ

e

ś

my jej j

ę

zyk (macha brzytw

ą

) przykrócili. I ju

Ŝ

 mniej 

paple. 
TANIA 
(do stiopy) Si

ę

 zamknij, (do Koli) Dlaczego si

ę

 nie przyznałe

ś

Ŝ

e jeste

ś

 facet? 

KOLA 
Si

ę

 bałem, 

Ŝ

e si

ę

 wkurwi. 

STIOPA 
I miałe

ś

, kurwa, racj

ę

.  

TANIA  
A co miałe

ś

 za wyj

ś

cie? 

KOLA   
No to si

ę

 przyznałem. 

STIOPA 
Si

ę

 przyznał. To odwróciłem go na brzuch i mówi

ę

: taki jeste

ś

 cwaniaczek? Lubisz 

Ŝ

arty? To ja ci poka

Ŝę

 

Ŝ

arty. Zaraz tu b

ę

dziesz le

Ŝ

ał i puszczał ba

ń

ki nosem, 

(wywraca Kol

ę

 na łó

Ŝ

ko i przygniata kolanem. Brzytw

ę

 odkłada na •walizk

ę

 przy 

łó

Ŝ

ku) 

GENERAL 
Jak jechałem na zjazd kombatantów do Berlina... 

background image

TANIA Cicho, tato. 
133 
GENERAL 
Nie chcieli mnie na lotnisku przepu

ś

ci

ć

 przez bramk

ę

, tyle miałem w sobie 

odłamków, 

Ŝ

e si

ę

 wł

ą

czyła syrena. A przede mn

ą

 był taki, co te

Ŝ

 go nie chcieli 

przepu

ś

ci

ć

. Bo miał na chuju kolczyk. 

 

TANIA 
Tato. I co z tego? 
GENERAL 
Jechał do Ameryki...                               
KOLA 
(do Wiery, le

Ŝą

c ju

Ŝ

 na brzuchu) Mog

ę

 prosi

ć

 herbat

ę

 bez 

cukru? 
WIERA 
O Bo

Ŝ

e, Kola kochany. Ja sobie do ko

ń

ca nie wybacz

ę

Ŝ

e si

ę

 zgodziłam, 

Ŝ

eby

ś

 pojechał... Widzisz, Tania? 

TANIA 
Co to moja wina? 

ś

eby wujaszek był, to by nie było. 

KATIA 
No, Kola? I co? 
KOLA   
 Miał bokserki.            
STIOPA 
(

ś

ci

ą

gn

ą

ł spodnie. Jest w majteczkach bokserskich) Calvin Klein, (pokazuje 

wszystkim metke) 
TANIA I CO? 
134 
STIOPA 
I co? Normalnie wzi

ą

łem go na muszk

ę

, (metodycznie 

przygotowuje si

ę

 do akcji) 

WIERA 
O mój Bo

Ŝ

e!  

TANIA           
I co?  
GENERAL 
 Miał kolczyk?                                              ' 
KOLA 
Nie.         
STIOPA 
Nie.   
GENERAL 
Znaczy to nie tamten. 
WIERA -•'-• Tato! 
KOLA  siu I widz

ę

Ŝ

e si

ę

 zaczyna nade mn

ą

 chuligani

ć

WIERA Biedne dziecko. 
KOLA   
A ja mówiłem, 

Ŝ

e butelka stała obok pełna? 

WIERA    
Tak.   
135 
KOLA 
To ja za ni

ą

 i go po łbie... Czyli zleciał ze mnie. A ja za brzytw

ę

, co j

ą

 

poło

Ŝ

ył na stoliku i go po łapłe. Bóg nie dał sieroty skrzywdzi

ć

STIOPA 
(syczy z bólu) Normalnie mi poci

ą

ł r

ę

k

ę

, sukinkot. Ma która

ś

 tu jak

ąś

 chustk

ę

(krew kapie mu z r

ę

ki) O prosz

ę

... (pokazuje publiczno

ś

ci i trzymaj

ą

c si

ę

 za 

r

ę

k

ę

 schodzi ze sceny) 

WIERA 4, (do Tani) Masz 

Ŝ

al? 

ś

e wrócił? Si

ę

 dziwisz.       

KOLA 
A ja za walizk

ę

, drzwi na klucz i na dół. Ciotka, jak zobaczyła brzytw

ę

 z krwi

ą

grzecznie oddała paszport, biegaj

ą

c oczami w gór

ę

, bo Stiopa tłukł si

ę

 o drzwi, 

background image

i pokr

ę

ciła głow

ą

Ŝ

e jestem głupia. Bo lepszych warunków na Brightonie nie 

dostan

ę

... aleja tylko plun

ą

łem na ni

ą

, w taksówk

ę

 i na Kennedy'ego... 

»•• >- .• 11, 
KATIA > O Jezu! 
KOLA 
J.F.K. na to mówi

ą

TANIA 
No ju

Ŝ

 trudno, 

Ŝ

e

ś

 wrócił... 

KOLA 
(z wyrzutem) Si

ę

 biła

ś

TANIA 
A niby jak miałam wiedzie

ć

. Jak mateczka woli, to 

mo

Ŝ

emy tu zwariowa

ć

, a nie tam. 

136 
KOLA 
Si

ę

 przespałem do czasu, a

Ŝ

 Aeroflot przyleciał. A ja ju

Ŝ

 wiem, 

Ŝ

e za dwie 

godziny wraca i si

ę

 zbieram. Ale widz

ę

 takiego, który w jednej r

ę

ce trzyma 

walizk

ę

 tak

ą

 jak moja, drug

ą

 macha tabliczk

ą

 „Sonia Oniszczenko". 

WIERA '=l Nie? 
KATIA Wujaszek? 
KOLA  * Dokładnie. A znowu on nie mógł uwierzy

ć

Ŝ

e mu si

ę

 daty pojebały. 

Wrzucił walizki na tylne siedzenie. I przez cał

ą

 drog

ę

 do domu przepraszał i si

ę

 

wypytywał o was. I teraz uwa

Ŝ

ajcie, niech mnie r

ę

ka boska ska

Ŝ

e, jak kłami

ę

ś

ebym zdechł, 

Ŝ

ebym poszedł do piekła, 

Ŝ

eby Stiopa mnie tam znalazł i przez 

dziesi

ęć

 minut posuwał. I nie mógł si

ę

 spu

ś

ci

ć

TANIA        

 

Co?        
WIERA                                  
No?          
KATIA        
Co? 
KOLA 
Jak on nie zatrzymał samochodu dokładnie przed domem, z którego uciekłem. 
TANIA  
•-Nie? 
137 
KOLA 
Tak. Wuj zatr

ą

bił i na werand

ę

 wychodzi ciotka. Za ni

ą

 Stiopa z obwi

ą

zanym łbem 

i r

ę

k

ą

. (u

ś

miecha si

ę

) Czyli 

Ŝ

e nie

ź

le mu przyło

Ŝ

yłem. A wujek za walizk

ę

 i 

wysiada. 
TANIA 
Notoładnie. <                               ' 
KATIA 
 No i co?                                                                      
WIERA  
Ja nie chc

ę

 słucha

ć

.                                                  

KOLA 
Te

Ŝ

 my

ś

l

ę

, co. Siedz

ę

 jak nie

Ŝ

ywy i dobrze robi

ę

, bo akurat staje za nami drugi 

samochód i trzech w maskach do wujka. A... i mieli jeszcze pistolety maszynowe. 
Katia, Tania i Wiera reaguj

ą

 bez słowa.  

GENERAL 
A brat jak wygl

ą

da? Posiwiał? 

KOLA 
Nie, wyj

ą

ł spluw

ę

 spod marynarki. Ale co z tego, jak 

ju

Ŝ

 ma seri

ę

 w brzuchu. Stiopa te

Ŝ

 wyci

ą

gn

ą

ł nogi, a 

ciotka trzepie si

ę

 po chodniku, (wesoło imituje konwulsje 

ciotki) 
TANIA 
A ci w ilMiaeh?  
KOLA 
Bior

ą

 si

ę

 za wujka walizk

ę

 i w nogi. 

background image

138 
TANIA . 
A ty?  
KOLA 
A to samo. Za walizk

ę

, zanim si

ę

 ludzie zlec

ą

, i na lotnisko, (do Generała) A on 

raczej wyłysiał, ni

Ŝ

 posiwiał. I mocno gruby był. Iwanie Piotrowiczu, mo

Ŝ

na 

troszeczk

ę

? (nalewa sobie whisky) i> ,; ,  

GENERAL 
Wa

ń

ka sobie wymy

ś

lił, 

Ŝ

e jak wyjedzie do Ameryki, to 

ś

mier

ć

 go nie znajdzie. 

Zacznie szuka

ć

, przyjdzie pod moskiewski adres, tu go nie b

ę

dzie, i machnie na 

niego r

ę

k

ą

Długa chwila milczenia. 
WIERA '-"'•"      •' 
Stalin miał racj

ę

Ŝ

e nie chciał za gpanfe

ę

 wypuszcza

ć

TANIA •* •*>"•   '"•. 
Nie wyszło, to nie wyszło. Jak nie ma nadziei, to nie 
ma. Dawaj moje swetry. 
Kola otwiera walizk

ę

, tak 

Ŝ

e wieko jest zwrócone w stron

ę

 widowni. Mo

Ŝ

e teraz z 

walizki bucha złote 

ś

wiatło. Tania zagl

ą

da i staje jak zamurowana. W milczeniu 

pokazuje palcem. Katia, Wiera i Generał podchodz

ą

 do walizki. Harmonista te

Ŝ

 

podbiega, zapominaj

ą

c, 

Ŝ

e nie ma nóg. 

TANIA Och

Ŝ

esz ty. 

WIERA  
To kradzione.            
KATIA  
Znajd

ą

 nas. 

139 
GENERAL 
Teraz b

ę

dziesz primabalerina. 

TANIA  
To mateczka. Mateczka wymodliła 
KOLA 
Jaka mateczka? Wujek wysiadł z moj

ą

 walizk

ą

WIERA 
Trzeba odda

ć

, Kola. w 

KOLA 
(nagle rozkazuj

ą

co) 

ś

aden Kola. Tylko Jakub Iwanowicz. I 

Ŝ

adne odda

ć

. Bo to jest 

moje! I chciałem powiedzie

ć

Ŝ

e w ogóle wróciłem do was z walizk

ą

 tylko z 

jednego powodu. Siada

ć

 i słucha

ć

Siostry i Generał siadaj

ą

 całkiem posłusznie. Harmonista te

Ŝ

 wraca na swój 

fotel, znów zmieniaj

ą

c si

ę

 w budz

ą

cego współczucie inwalid

ę

. Cichutko gra 

podkład pod Koli monolog. 
KOLA 
Cztery lata temu, jak byłem mały, zanim Iwan Piotro-wicz mnie przygarn

ą

ł, jako 

sierota byłem w gangu ulicznym i straszne rzeczy z biedy robiłem. Jednego razu 
szef kazał nam i

ść

Ŝ

eby bi

ć

 i kopa

ć

 jednego biznesmena. Bijemy go w dwudziestu 

i kopiemy. Azja si

ę

 w ko

ń

cu spytałem, wła

ś

ciwie za co go bijemy i kopiemy? A 

szef, starszy i wykształcony, sko

ń

czył studia za granic

ą

, był katolikiem, potem 

przeszedł na judaizm, a ostatnio przerzucił si

ę

 na muzułmanizm, powiedział, 

Ŝ

bijemy go i kopiemy, bo to jest taki biznesmen, co to my

ś

li tylko o 

pieni

ą

dzach... To ja sobie wtedy obiecałem, 

Ŝ

e jak dorosn

ę

 i zostan

ę

 

biznesmenem, to nie b

ę

d

ę

 my

ś

lał tylko o pieni

ą

dzach. Ale b

ę

d

ę

 dopuszczał wy

Ŝ

sze 

uczucia. 
140 
Siostry i Generał reaguj

ą

 z aprobat

ą

. Harmonia cichnie, 

Pukanie do drzwi. 
KATIA 
Si

ę

 zaczyna. 

WIERA 
Mówiłam.      
TANIA          

background image

 Kto to ?  Kola zamyka walizk

ę

JURIJ 
(zza sceny) To ja, Jurij Aleksiejewicz. Mo

Ŝ

na? 

TANIA  
 Co?                                                                    
KATIA  
 Kto? 
WIERA Nie! 
Jurij Alek$łejewicz wkracza, nios

ą

c kwiaty. 

JURIJ 
Przechodziłem obok i pomy

ś

lałem: wst

ą

pi

ę

, (rozgl

ą

da si

ę

, jakby czego

ś

 szukał. 

Oczy zatrzymuj

ą

 mu si

ę

 na walizce. Kłania si

ę

 Koli z szacunkiem) Dobry wieczór, 

Jakubie Iwanowiczu. 
Kola kiwa mu głow

ą

JURIJ 
Dobry wieczór, Wieroczka. (wr

ę

cza jej kwiaty) Ostatnio poprztykali

ś

my si

ę

 

troch

ę

, jak to zakochani. Ale przecie

Ŝ

 to nic powa

Ŝ

nego. Kochamy si

ę

, a miło

ść

 

jest w 
141 

ś

yciu najwa

Ŝ

niejsza, (wyci

ą

ga z kieszeni flaszk

ę

 whisky) Johnnie Walker Black, 

(siada obok Generała. Na łó

Ŝ

ku napełnia szklanki, tr

ą

ca si

ę

 z Generałem) 

Wypijaj

ą

JURIJ 
(do Generała) Zaganiany jestem, Iwanie Piotrowiczu, bo to Z jednej strony 
rozwód, (zerka na Wier

ę

, która siedzi z kwiatami i wytrzeszczonymi oczami) Z 

drugiej polityka. A pieni

ę

dzy ci

ą

gle mało. 

Napełnia szklanki. Wypijaj

ą

GENERAL 
Juriju Aleksiejewiczu, czy jest nadzieja, 

Ŝ

e b

ę

dzie wojna? 

Pukanie do drzwi. Wszyscy nieruchomiej

ą

GLOSJOHNA 
To ja, John Freeman. Mo

Ŝ

na? 

KATIA 
Nie.  
TANIA  
Co? 

 

WIERA  

Ź

le si

ę

 czuj

ę

Wchodzi John Freeman. Jedn

ą

 r

ę

k

ę

 trzyma za plecami. Co budzi pewien niepokój. 

Ale za chwil

ę

 j

ą

 gwałtownym ruchem wyci

ą

ga. Trzyma w niej, ku sporej uldze 

obecnych na scenie, statuetk

ę

 Oscara. 

JOHN 
Przed chwil

ą

 przyleciałem, (wr

ę

cza Katu Oscara) To dla 

ciebie, Katiu. Ty na ni

ą

 zasłu

Ŝ

yła

ś

. Mam nadziej

ę

Ŝ

142 
nie masz 

Ŝ

alu o to, co tam gadałem na Oscarach. Do-stojewski napisał, 

Ŝ

e jak si

ę

 

kocha kobiet

ę

, to trzeba o ni

ą

 walczy

ć

. Dlatego z 

Ŝ

on

ą

 si

ę

 rozwodz

ę

Katia siedzi w lekkim szoku, 

ś

ciskaj

ą

c w r

ę

ku statuetk

ę

JOHN 
(do Koli) Jakubie Iwanowiczu, mam pro

ś

b

ę

. Zaczynam kr

ę

ci

ć

 „Trzy siostry". Pełny 

metra

Ŝ

. I chciałem si

ę

 spyta

ć

, czy zgodziłby

ś

 si

ę

 zagra

ć

 Irin

ę

• •• .-.•' .'dS» Pukanie. 

 

BABUSZKA 
(zza sceny) To ja, Akulina Iwanowna, i Kostia. 
Babuszka wchodzi, pchaj

ą

c pomnik Kostii na kółkach. Kostia marmurowy czy jaki

ś

 

tam, stoi ubrany w garnitur i tenisówki, w jednej r

ę

ce trzyma kluczyki do 

mercedesa, w drugiej telefon komórkowy. 
KATIA Ojej! 
TANIA (smutno) Kostia. 
BABUSZKA 
(do Koli) Ile go

ś

ci u pana, Jakubie Iwanowiczui; 

background image

WIERA 
Boli mnie, o Bo

Ŝ

e. Jachyba»,. (pada natóiko. co

ś

 jakby poród si

ę

 zaczynał) 

 

KATIA  
 Zacz

ę

ło si

ę

! Po lekarza trzeba. 

Wszyscy zrywaj

ą

 si

ę

 z łó

Ŝ

ka.   

143 
BABUSZKA 
Nie trzeba, ja pomog

ę

. Tylko wod

ę

 trzeba zagotowa

ć

KOLA 
John, zajmij si

ę

 wod

ą

Go

ś

cie i domownicy otaczaj

ą

 łó

Ŝ

ko, na którym rodzi Wiera, tak 

Ŝ

e nic nie wida

ć

Po chwili słyszymy płacz dziecka. Harmonista si

ę

 chyba nie opanuje i zacznie 

gra

ć

BABUSZKA 
Chłopiec. Nie, dziewczynka. Nie, chłopiec. Nie, dziewczynka. 
JURIJ T (patetycznie) A na imi

ę

 damy jej Nadzieja... 

Ś

wiatło ga

ś

nie. Wł

ą

cza si

ę

 karabin maszynowy. Długa seria. Chwila Ciszy. 

 

Scena 9 
Na proscenium w 

ś

wietle reflektora pojawia si

ę

 Babuszka. 

BABUSZKA 

;>!:. •-:;,.. Co za nieszcz

ęś

cie. Nasz noworodek wszystkich 

zastrzelił. Znaczy poza mn

ą

, jak wida

ć

. Jeden profesor z Uniwersytetu Łomonosowa 

powiedzał, 

Ŝ

e to przez to, 

Ŝ

e jej matka, nie

Ŝ

yj

ą

ca nieboszczka Wieroczka, 

ogl

ą

dała za du

Ŝ

o ameryka

ń

skich filmów. Ja tam nie wiem. Boj

ę

 si

ę

Ŝ

e to co

ś

 

gorszego, (robi znak krzy

Ŝ

a) Mo

Ŝ

e nasza Nadiejoczka wyja

ś

ni to w swojej ksi

ąŜ

ce. 

Teraz wzi

ę

li biedaczk

ę

 do domu poprawczego dla noworodków. Ma umow

ę

 na powie

ść

 i 

sprzedała prawa do filmu Disney-owi. (zaczyna si

ę

 rozbiera

ć

) Policja próbuje 

wyja

ś

ni

ć

, sk

ą

144 
noworodek wzi

ą

ł kałasznikowa i czy działał sam. Ja wiem, 

Ŝ

e działał sam, bo tam 

byłam. A ocalałam, chwała niech b

ę

dzie Bogu, tylko dlatego, 

Ŝ

e miałam na sobie 

moj

ą

 kamizelk

ę

 kuloodporn

ą

, zaprojektowan

ą

 przez Iwana Iwanowicza Zosimowa, 

która b

ę

dzie zaprezentowana w jego jesiennej kolekcji, (prezentuje kamizelk

ę

GLOS 
Stop.   Bardzo  dzi

ę

kujemy,  Akulino  Iwanowna. To 

wszystko na dzisiaj. 

Ś

wiatło ga

ś

nie. 

Koniec 
10 - Czwarta siostra 
Sprzeda

Ŝ

 wysyłkow

ą

 ksi

ąŜ

ek SW „Czytelnik" 

prowadzi Ksi

ę

garnia Wysyłkowa „Faktor" 

02-792 Warszawa 78, skrytka pocztowa 60 
tel. 0-601 28 58 66 
„Czytelnik", Warszawa 1999. Wydanie I Ark. wyd. 4,8; ark. druk. 9,25 Skład: WMC 
s.c., Warszawa 
Druk i oprawa: Wrocławska Drukarnia Naukowa PAN 
im. St. Kulczy

ń

skiego Sp. z o.o. 

Zam. wyd. 494; druk. 1418/99 
Printed in Poland 
Ostatni ci

ęć

 to napisana z wła

ś

ciwym Januszowi Głowackiemu ponurym humorem 

opowie

ść

 o post

ę

puj

ą

cym zidioceniu i szale

ń

stwie naszego 

ś

wiata. Kuba, 

nielegalny imigrant spod Kielc, dostaje posad

ę

 dozorcy w gigantycznym zamku 

ameryka

ń

skiego designera uznanego za najwi

ę

kszego artyst

ę

 wszech czasów. W dniu 

podj

ę

cia przez Kub

ę

 pracy designer umiera i zaczyna si

ę

 zagłada. J 

9"788307II02851VI