background image

Za: "Polska 2012 -2013: kryzys?", bloger publicysta, Salon24.pl

Rzeczywistość polska charakteryzuje się wieloma stałymi i zmiennymi – a oto ich 

katalog, w mojej opinii wyczerpujący główne wskaźniki, choć można byłoby dodać 
wiele innych. Dopiero ich analiza daje podstawy do wyciągania wniosków 

prognostycznych. 

I:  obliczenia prof. prof. UJ z 2006:  skutki EURO 2012 w Polsce: 80 mld zł 

straty [1] oraz wzrost cen [2]

 [1]  Po podjęciu przez władze polskie decyzji o organizacji EURO  2012 
profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego zrobili obliczenie, w których 

udowodnili, że stracimy na tym jako podatnicy ok. 80 miliardów złotych.

 [2]:  jednocześnie różni ekonomiści wskazywali, że z powodu EURO 2012 ceny 
wszystkich produktów związanych z obsługą EURO 2012 wzrosną i nie wrócą do stanu 

poprzedniego. Wymieniali tutaj: żywność, napoje chłodzące, ceny komunikacji PKP, 
ceny komunikacji autobusowej, hoteli i pensjonatów. 

 Te informacje były w tym czasie powszechnie dostępne: podawały je portale jak 

Onet.pl i inne. Analizowałem je wtedy. Wynikała z nich oczywista prawda, że 
poziom życia Polaków w 2012 w drugiej połowie i w 2013 roku znacznie spadnie. O 

ile – powtarzam o ile – nie nastąpi rekompensata finansowa, wyrównanie dla 
podatników. Był na to czas od 2006 roku przecież. Można było się przygotować.

 Do tego należy dodać informację z I połowy 2011 roku, że Unia wstrzyma od 2013 

roku dotacje dla Polski w wielu ważnych obszarach.  

 [3] krocząco, do kosztów – absolutnie niepotrzebnego w mojej opinii EURO2012 w 
Polsce – dojdą koszty utrzymywania superdrogich stadionów. 

 EURO2012 nie było potrzebne z punktu widzenia polskiej księgowości. 

 II:  następuje wzrost bezrobocia, nawet w miastach nie znających tego problemu 

– jako przykład podaję Przemyśl:  20,1% w porównaniu do poprzedniej stopy 13,5%

 Utrzymywanie bezrobocia ze względów ideologicznych na poziomie 10% - co ujawnił 
profesor Kabaj -  daje jako skutek podstawowy degradację cywilizacyjną miast i 

gmin objętych tą patologią. Wejście Polski do Strefy Schengen dało w przypadku 
ściany wschodniej zamknięcie lokalnych rynków handlu i wymiany z sąsiadami i 

natychmiastowy wzrost bezrobocia. Przemyśl stracił na tej operacji w ciągu dwóch 
lat możliwości rozwoju i zyskał 6,6% bezrobotnych /likwidacja lokalnego rynku 

handlowego z Ukrainą/.

III:  trwa spadek siły nabywczej ludności: systematycznie rosną ceny na 
większość produktów, oraz wody, energii elektrycznej i gazu. Dochodzi od 1 

stycznia wzrost cen za niektóre leki

IV:  rośnie poziom zapaści zdrowotnej społeczeństwa. Obserwuje się – 
niespotykaną w okresie PRL nawet z okresów dużej biedy – ilość osób 

poruszających się o kulach. Nastąpił wzrost zanieczyszczeń - w przeciągu 
ostatniego roku  - kilkanaście razy benzo(a)pirenem [ te info podaję za portalem 

„Wolne Media”]

V:  rosną koszty utrzymywania z kieszeni podatników wojen: po Iraku - 
Afganistan.

 Jaki jest stan księgowości tych operacji militarnych? Ile na tym zarobiliśmy? 

Ile straciliśmy? Jakie jest saldo? Z map portali niezależnych już w 2007 
wyczytałem, że 100% zamówień na ropę w Iraku ma British Petroleum i Exxon. Co 

było z góry do przewidzenia. 

 Wojna wpływa demoralizująco na społeczeństwo: rośnie poziom agresji, apatii 

background image

politycznej, bierności społecznej, kwitną tak zwane „teorie spiskowe”, 

przeciwnicy wojen nienawidzą się z jej apologetami, rozszerza się świadomość 
braku wpływu Polaków na globalne procesy finansowe, militarne, gospodarcze, 

naukowe i cywilizacyjne.

 VI:  Unia zapowiedziała, że nie da dotacji lub je ograniczy. I słusznie: co się 
dzieje z pieniędzmi unijnymi w Polsce?

VII:  bojkot wyborczy i apatia – 50% obywateli posiadających prawo wyborcze nie 

bierze udziału w kolejnych wyborach.

 Władza mniejszości – bo tym skutkuje efekt 50% absencji -  jest realną 
odwrotnością demokracji: władzy większości dla dobrobytu większości. Trzymając 

się tej dość skutecznej i klasycznej definicji Alexisa de Tocquevilla.

VIII:  komercyjne media – nie biorące społeczeństw w obronę

 Sytuację komplikuje fakt braku prospołecznych mediów. Są one w większości 
komercyjne, w dużej części właścicielami ich są zagraniczni obywatele. 

IX:  podział społeczeństwa na absolutnie różne klasy i grupy społeczne

 Społeczeństwo jest bardzo silnie podzielone: ekonomicznie, finansowo; w 

dostępie do uczestnictwa w polityce, kulturze, mediach; politycznie, 
ideologicznie, kulturowo, etycznie. 

 Struktura społeczeństwa polskiego pomimo trwającego już 22 rok eksperymentu 

polityczno-gospodarczego nie zmieniła się od 1988 roku! Są to dane profesora 
Henryka Domańskiego. 

 O eksperymencie tym mającym już charakter utopii społecznej można powiedzieć 

tylko tyle: nie został podany jakikolwiek cel, który miałby go zakończyć!

 X:  gospodarcza dominacja Warszawy – Warszawska Republika Handlowa: 50% firm na 
500 największych w Polsce jest z Warszawy

 Dane te obliczyłem na podstawie rankingu 500 największych firm w Polsce 

„Rzeczpospolitej”. Nawet komuna w okresie PRL nie doprowadzała do tak wielkiej 
komasacji finansowo-gospodarczych w jednym regionie. Gospodarka była rozproszona 

i duże zakłady były w wielu miastach: Gdańsk, Szczecin, Poznań, Nowa Huta, 
Śląsk, i kilkadziesiąt innych miast i okręgów przemysłowych. Równowaga była 

osiągnięta. 

 Teraz Polskę można określić jako „50+1”: Warszawa i reszta kraju. 

XI:  tkwienie partii polskich w II połowie XVIII wieku: liberalizm i 
konserwatyzm z ich mutacjami

 Występuje niezrozumiałe określanie się największych polskich partii jako 

konserwatywne lub liberalne, lub konserwatywno-liberalne. 

 Pomija się w ten sposób supergroźne dla Polski i Polaków ideologie powstałe pół 
wieku później: ewolucjonizm Darwina, marksizm Marksa i heglizm Hegla. 

 Analizy na poziomie konserwatyzmu (Edmund Burke, Joseph de Maistre: II połowa 

XVIII wieku)  i liberalizmu (John Locke: koniec XVII wieku) mogą co najwyżej 
otrzeć się o pozytywizm Augusta Comta z początku XIX stulecia. Nie sięgają 

analitycznie wymienionych 3 nurtów, z którymi Polacy mieli wielkie kłopoty przez 
wiek XX. 

 Dalej: pozostawanie na poziomie konserwatyzmu i liberalizmu – nie dociera do 

nowoczesnych dziedzin nauki, w tym powstałych w wieku XX, oraz w XXI. Co dziwne 
nauki te, zwłaszcza opracowane w pierwszej połowie XX wieku, były z udziałem 

polskich naukowców, że wymienię: teorię promieniotwórczości Curie-Skłodowskiej, 

background image

Polish Logic / logiki wielowartościowe: Łukasiewicz, Słupecki, i inni./, 

semantyczna teoria prawdy: [W] [T] Konwencja Alfreda Tarskiego; w prestiżowych 
instytutach o międzynarodowym charakterze w Indiach są pomniki Wacława 

Sierpińskiego, Etc.  

 Ideologie te: konserwatyzm i liberalizm - utrzymują Polskę w okresie 
przedrozbiorowym, lub w okresie rozbiorowym. 

 XII:  brak Oburzonych – niezrozumiała apatia wyraża się w braku protestu z 

powodu spadku stopy życiowej

 Jest co najmniej dziwne, że pomimo utrzymującego się w Polsce od lat kryzysu i 
pandemii bezrobocia wśród młodzieży i dorosłej części populacji nie występuje w 

Polsce klasyczny – na wzór Hiszpanii – ruch Oburzonych.

XIII:  upadek w ideologię konsumpcjonizmu i infantylizację

 Tutaj charakterystyczne dane: mimo że tradycyjne produkty na Wigilię były 9% 
droższe niż w 2010 roku, i pomimo inflacji a więc spadku wartości pieniądza 

Polacy wydali na zakupy świąteczne 10% więcej niż w 2010 roku [Ekonomia i Rynek 
298, strona 1].

 Nie oszczędzanie w warunkach rozszerzającego się kryzysu w Europie świadczy o 

zatraceniu instynktu samozachowawczego. Normalne zdrowe społeczeństwa 
oszczędzają w czasach kryzysu. Polacy wierzą komiwojażerskim chwytom sprzed 100 

lat – opisanymi dawno w literaturze amerykańskiej – i wykupują co się daje ze 
sklepów. Dołączając do tego dane z badań przeprowadzonych na Słowacji, że w 

Europie Środkowo-Wschodniej jakość produktów żywnościowych w hipermarketach jest 
najsłabsza w Unii, wyciągnąć należy niemiły wniosek, że Polacy wykupują masowo 

podrzucany im śmietnik jedzeniowy...

 I dzisiejsze dane o wydatkach na Sylwestra 2011, za portalem Money.pl, cytuję:: 

 „Polacy wydadzą na tegorocznego Sylwestra około 7,9 mld zł - wynika z sondażu 
przeprowadzonego przez KPMG. Z tej kwoty ponad 3,3 mld zł przeznaczymy na 

żywność i napoje bezalkoholowe, około 0,9 mld zł na alkohol, a około 0,8 mld zł 
na wstęp na zorganizowaną imprezę...  Jak wyliczył KPMG, przeciętny dorosły 

Polak wyda na Sylwestra nieco ponad 250 zł”

XIV:  Dług zewnętrzny – 1 bln dolarów kroczący. Obejmujący jednocześnie spłaty 
procentów

 XV:  Długi prywatne obywateli

 Według ostatnich danych, które przerabiałem rok temu wynosiły 250 miliardów 

złotych. Czyli są obecnie wyższe.

XVI:  Długi przedsiębiorstw

 Według danych z przed kilku dni jedynie długi przedsiębiorstw wobec Skarbu 
Państwa  z 3 najszybciej rozwijających się regionów: Mazowsze, Wielkopolska, 

Śląsk wynoszą ponad 60 miliardów złotych. Doliczyć do tego pozostałe regiony, 
oraz długi zewnętrzne przedsiębiorstw  i obraz polskiego kapitalizmu jest 

wyraźnie ujemny.  

XVII:  Przebywanie w erze przed – internetowej ze względu na utrzymywanie 
poziomu bezrobocia na poziomie pierwszej połowy lat 90-tych. Jeśli za początek 

przyjmie się wejście firmy NETSCAPE na giełdę nowojorską w sierpniu 1995.

XVIII:  Przewaga kobiet nad mężczyznami w populacji polskiej: od 2008 roku.

 Nastąpiła po raz pierwszy w dziejach Polski zmiana charakteru populacji: 
dominują kobiety. W 2008 roku Polki były lepiej wykształcone od Polaków. W 2010 

młodzi obywatele polscy przedłożyli edukację zawodową i techniczną nad 

background image

konieczność zdobywania dyplomów uniwersyteckich. 

 Zmiana obrazu naszej populacji na dominującą kobiecą da w przyszłości olbrzymie 

reperkusje. I tłumaczy wiele niezrozumiałych zjawisk już obecnie dziejących się 
w Polsce. 

XIX:  Wymieranie, "zwijanie się" populacji polskiej:

Raport CIA z 2011 podaje, że Polacy są najbardziej wymierającym społeczeństwem. 

Wcześniej bloger Marek Mojsiewicz w I połowie 2011 podał tę samą informację za 
ogólnie dostępnymi rankingami światowymi.

 Jeszcze wcześniej – w 2003 roku - "publicysta" używając swoich metod w raporcie 

o bezrobociu w Polsce pod nazwą „Wymiatacz” podał, że w 2150 roku Polska 
populacja będzie mieć 15-10 milionów obywateli. Oczywiście o ile trendy 

depopulacyjne nie zaczną się odwracać od 2004 roku.

 W sierpniu 2011 w TV Trwam któryś z polskich profesorów podał swoje obliczenia: 
jeśli nic się nie zmieni w polityce państwa od 2011 –  to pod koniec 22 wieku 

polska populacja będzie mieć 3 miliony obywateli.

 (w ten sposób prognozy 'publicysty' z roku 2003 zostały potwierdzone).

 Dalej – wszystkie te podane wskaźniki i prognozy są wzajemnie komplementarne, 
uzupełniają się. Mówią jednoznacznie – w sensie prognoz i danych ściśle 

empirycznych – że w Polsce trwa trend antypopulacyjny. Wyludnianie, depopulacja. 

 Polski Naród – mówiąc inaczej – schodzi ze sceny historii.

Wnioski

 1/ Od 22 lat trwa pasywna bierna polityka rządu. Składają się na nią: 

 a/ prywatyzacja oparta na nieistniejących już dogmatach amerykańskiej ekonomii 
sprzed 50 lat, tak zwanego 'prawa Savasa”, które mówiło, że przedsiębiorstwo 

prywatne jest 40% bardziej efektywne od państwowego. Szczytem absurdu była i 
jest prywatyzacja uzdrowisk. Nie mamy też ani jednego - poza BGK - banku w 

polskich rękach.

 b/ podwyżki cen.

 c/ brak polityki tworzenia miejsc pracy. Przedwczoraj podano, że zatrudnienie 
będzie dla każdego za 9 lat  - wyłącznie z powodu odejścia ponad 1 mln osób na 

emerytury i zakończenia wyżu demograficznego. Obecnie w Polsce 2 mln 800 tysięcy 
ludzi jest bez pracy.

 d/ systematyczne zadłużanie na koszt przyszłych pokoleń. 

 e/  wmawianie społeczeństwu, że w Polsce nie ma kryzysu. Przedwczoraj natomiast 

Jan Krzysztof  Bielecki podał informację, że kryzys w Polsce się skończy się za 
5-8 lat. 

 Według mnie II faza kryzysu w Polsce zaczęła się w roku 2001 – gdy politycy 

przerwali kampanię wyborczą nie przedstawiając programów wyborczych. Jako powód 
podano żałobę po 11 września. Społeczeństwo zaakceptowało tę bezprzedmiotową 

kampanię. Podało się więc do dymisji. 

 f/ politykę ostatnich 22 lat można określić jako: antyspołeczną, 
antyekologiczną, antyprzemysłową, promującą podmioty zagraniczne, antyzwiązkową, 

antysolidarnościową, utrzymującą skandaliczne bezrobocie, telewizyjną, 
rozrywkową. Stratyfikacja dochodów stawia Polskę na 3 miejscu w świecie zaraz za 

Meksykiem.

 2/ Smoleńsk 10/4 jest cezurą polityczną, historyczną i kalendarzową dla 

background image

patologii politycznej w Polsce, którą otworzyło złamanie uchwał okrągłego stołu 

przez Jacka Kuronia – do czego sam się przyznał.   

 3/  Polska jest bakrutem finansowym. 

 1 bilion dolarów jest nie do spłacenia. Jeśli długi 'epoki 1971-1989 Gierka-
Jaruzelskiego' w wysokości 46 mld dolarów spłaciliśmy w 2009 roku. To długi 20 

razy większe nie spłacimy nawet do 2100 roku!

 4/System w Polsce "budowany" od 1989 roku jest pomyłką. 

 Prywatyzować zaczęto według wzorów amerykańskich wziętych ze stanu Vermont, z 
około 1920-1930 roku. Proces ten przedstawiła Amerykanka profesor  Dune.

 Mamy 12% stale tzw. 'poor working' – pracujących biednych, 17, 6% ludzi 

żyjących w ubóstwie, 70% na granicy ubóstwa, ukształtowana w 1992-3 stopa 
bezrobocia w stalej wysokości 10%, wiele powiatów ze stopą bezrobocia powyżej 

20%. 15% osób posiada oszczędności. Poziom zaufania wynosi: 2 na 10. To znaczy w 
gronie 10 Polaków ufa sobie tylko dwóch. Zagrożone są emerytury – antyspołeczą 

reformą wprowadzoną za rządów AWS i Jerzego Buzka. 

 Aneks 1:

W Polsce odsetek ludności zagrożonej ubóstwem wynosi 17,6 procent.
 Wysokość granicy ubóstwa dla jednej osoby wynosi 11 439 złotych, dla rodziny z 

dwójką dzieci 24 021 złotych rocznie. 

Czyli na osobę = miesięcznie ok. 1000 złotych.
 Na rodzinę z dwójką dzieci = miesięcznie 2.000 złotych

 ZA:

http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/w-polsce-176-procent-ludnosci-
zagrozone,1739220

 Aneks 2: zarobki

 *„Z najnowszych danych statystycznych GUS o strukturze wynagrodzeń z 2010 r. 

które opublikował portal Wyborcza.biz wynika, że choć średnia płaca w 
październiku 2010 roku wyniosła 3543,5 zł, to mediana zarobków jest znacznie 

niższa – 2/3 Polaków zarabia nie więcej niż 2906,78 zł.” 
 ZA:

http://wolnemedia.net/wiadomosci-z-kraju/srednia-pensja-poza-zasiegiem-
wiekszosci-polakow/

 *1 386 zł minimalne wynagrodzenie 

 3416,00 zł przeciętne wynagrodzenie w III kw. 2011 r.
 ZA: 

http://msp.money.pl/

 5/ w sensie cywilizacyjnym mamy w Polsce okres przedśredniowieczny. 

 Średniowiecze charakteryzowało się rynkiem regulowanym poprzez gildie. Obecny 
system jest wasalski, oraz charakteryzuje się wysokim stopniem niewolnictwa. 

 6/ druga charakterystyka cywilizacyjna jest taka, że mamy – jak i w USA – okres 

sprzed Oświecenia i Rewolucji Francuskiej. 

 Istotne jest tutaj: zniewolenie poprzez eliminację praw człowieka, dominacja 
korporacji wzorujących się na Kompanii Wschodnio-Indyjskiej /kolonizatorów 

Ameryki Północnej i Indii/, wytwarzanie bezrobocia, celowe utrzymywanie wojny od 
2002 roku ograniczające prawa społeczeństwa cywilnego, rządy dewiantów – głównie 

w USA i ich koloniach. Rabunek gospodarczy krajów rozwiniętych poprzez napady 
zbrojne – obecnie w Afryce Północnej, wojny o ropę, oraz zasoby surowcowe. 

Rozpoczęła się wojna o wodę /Libia/. Struktura gospodarki światowej jest 

background image

piramidą, której wierzchołek tworzą 4 anonimowe firmy z siedzibą w USA, 50 firm 

międzynarodowych oraz około 300 firm które tworzą zamknięty obieg pieniądza.

 Aneks 3: piramida pieniądza:

 http://forsal.pl/artykuly/559191,new_scientist_siec_firm_ktore_rzadza_swiatowa_
gospodarka.html

http://peopleforfreedom.com/new-world-order-news/bankster-gangsters/

 7/  w sensie struktury socjologicznej społeczeństwa brak zmian od 1988 [prof. 

H. Domański]. 

 Oznacza to według mnie, że zmiany pookrągłostołowe są fałszywe i niepotrzebne; 
struktura socjologiczna, obraz społeczeństwa jest taki sam jak przed okrągłym 

stołem – tzn. 1988. Brak dekomunizacji i lustracji ciągnie nas do tyłu – do 
wcześniejszych epok. Głównie do zacofanego polskiego pozytywizmu z XIX stulecia. 

Odtwarza też obraz Polski rozbiorowej z dominacją ziem byłego zaboru rosyjskiego 
z jego namiętnościami politycznymi, cenzurą i tajną policją. 

 8/w Polsce rządzi mniejszość – wybierana głosami 50%. 

 Ustrój jest oligarchiczny, co współgra ze światowym systemem 'gospodarka-

kasyno' [określenie chyba profesora Znamierowskiego], 'gospodarka-ruleta'. W 
sensie polityczno-ideologicznym mamy Neokomunizm – zawłaszczanie poprzez 

prywatyzację [określenie Marka Rossa]. Inaczej: ideologia menagementu.

 9/ Kościół katolicki w Polsce stracił swoją pozycję monitującą procesy 
polityczno-gospodarcze poprzez zaniechanie swojej klasycznej doktryny zwanej 

„nauką społeczną kościoła”. 

 W latach 2005-2011 recepcja nowoczesnych i znakomitych teologicznie, 
filozoficznie i społecznie encyklik Benedykta XVI [Spe Salvi, Deus et Caritas, 

Veritas in Caritate] jest równa prawie zeru. Nuncjuszem apostolskim [ambasadorem 
państwa watykańskiego] jest po raz pierwszy od wielu dziesięcioleci Włoch, nie 

Polak. 

 Jeśli poprzez chrześcijan-katolików będziemy rozumieć osoby codziennie modlące 
się [jak w każdej normalnej religii] to ilość katolików w Polsce wynosi 26%.

 10/ tzw. polski kapitalizm okazał się klęskowy. Świadczy o tym 1 bilion dolarów 

długu kroczącego. 

 Dane NIK, oraz dane rozproszone wskazują, że większość przedsiębiorstw polskich 
żyje na kredyt, wiele z nich nie płaci na fundusz emerytalny, istnieje duże 

zatrudnienie [27%] na podstawie umów śmieciowych, ograniczane są urlopy, kwitnie 
wyzysk i mobbing. 

 11/ bierne i nieskuteczne są tzw. związki zawodowe. W tym głównie tzw. II 

Solidarność. Która całkowicie odeszła od idei I Solidarności. 

 Absolutną pomyłką jest według mojej opinii Centrum Solidarności w Gdańsku 
budowane za 300 mln złotych, przy braku historii poszczególnych 49 regionów I 

Solidarności. Analiza najbogatszych Polaków dokonana przeze mnie w 2007 roku 
wykazała, że na najbogatszych 20 wyłącznie jeden Polak [twórca „Kolportera”] 

zrobił swój majątek w okresie po 1989 roku. Pozostałych 19 zaczęło swój biznes w 
latach 70-tych i 80-tych XX wieku, a więc za okresu PRL, tzw. komuny. 

 Rządy po 1989 roku należy określić jako antysolidarnościowe. Miał rację generał 

Czesław Kiszczak kpiąc w 2010 roku: „co to za Solidarność skoro przez 20 lat nie 
odebrali nam nawet emerytur!”. 

Końcowe konkluzje:

background image

 Polska jest funkcją NATO i UNII. Pozbawiona surowców, utrzymywana w 30% poprzez 

wymianę handlową z Niemcami, uważana realnie i symbolicznie przez Rosję jako 
wroga nr 1, okcydentalistów: vide Święto Smuty.

 Społeczeństwo polskie jest w erze przedtechnologicznej – odsunięte od państw 

kosmicznych i atomowych, oraz dysponujących dużym potencjałem naukowym i 
technologicznym. Poprzez to nie rozumie procesów dziejących się w świecie.

 Zdominowane przez Warszawę – gospodarczo, politycznie i medialnie, nie stanowi 

dla nikogo zagrożenia, konkurencji, jest nienowoczesne. Przypomina raczej 
Księstwo Warszawskie niż nowoczesną Rzeczpospolitą Polską.

 Jako funkcja NATO i Unii oraz londyńskiego City w sensie kursu złotego – nie ma 

samodzielnego wpływu na rzeczywistość. 

 Jeśli coś będzie w polskiej polityce w 2012-2013 będzie wyłącznie funkcją 
polityki potęg globalnych.

A/ Więc mówienie czy w 2012 lub 2013 będzie kryzys w Polsce jest wróżeniem z 

fusów lub projekcją własnych życzeń. 

B/ Supernowoczesność

*W kontekście ogłoszenia w 2006 roku przez tygodnik „TIME” człowiekiem roku 
BLOGOSFERĘ – należy powiedzieć po dokonanej przeze mnie analizie w ostatnich 

dniach: że polska blogosfera wbrew iluzji raczej się zwija niż rozwija. 
Najbardziej aktywni blogerzy na portalach polskojęzycznych przeszli w stan 

spoczynku lub bierności.

Polska blogosfera nie dokonawszy – z różnych powodów: blokady aktywności, 
manipulacji oraz destrukcyjnej roli mejnstrimu – żadnych rzeczy ważnych 

społecznie, schodzi z areny historii.

C/  Trendy kulturowe

W kontekście ogłoszenia w 2011 przez tygodnik TIME człowiekiem roku 
PROTESTUJĄCEGO widać absolutny brak w Polsce ruchu Oburzonych, a nawet 

protestów. Społeczeństwo nie chce z jednej strony poprzeć ludzi godnych, którzy 
mogliby mu pomóc. Z drugiej strony finansuje partie, które przez 20 lat 

wepchnęły je w degradację i absolutny brak perspektyw.

Nastąpiła i trwa nadal największa w dziejach Polski emigracja. Aktywa 
cywilizacyjne i kulturowe Polski są przenoszone poza granice kraju.

Uwaga metodologiczna: w razie potrzeby, poprzez edytowanie będzie podawana 

bibliografia w sprawach szczegółowych. 

 Tekst pisany w dniach 27-30 grudnia 2011