background image

SERWISY:

Bielany

Tak wyglądał skradziony wózek

fot. facebook

Informacje

Ukradli auto szefowi. Spowodowali
wypadek, trafili do aresztu

Dwóch obywateli Ukrainy usłyszało zarzuty
włamania, kradzieży auta, a jeden z nich dodatkowo
prowadzenia pod wpływem alkoholu. Zostali

03.06.2016 13:10 

RODZINA PROSI O POMOC

Ukradli wózek niepełnosprawnemu. "To jego
nogi"

 

21­letni Igor stracił specjalistyczny wózek inwalidzki. "Ukradli mu jego nogi. Bez wózka nie może

się poruszać. Jest uziemiony w domu" – informuje w mediach społecznościowychsiostra mężczyzny

i prosi o pomoc w odnalezieniu pojazdu.

Do zdarzenia doszło w nocy z 25 na 26 maja, w bloku przy ul. Nocznickiego 13a na Bielanach. "Wózek znajdował

się w schowku, razem z rowerami i wózkami dla dzieci. Był zamknięty na klucz" ­ pisze w mediach

społecznościowych Agata, siostra Igora.

"Złodzieje bez serca"

"Zamek został wyłamany. Bezczelni złodzieje bez serca

ukradli mojemu bratu wózek elektryczny" – żali się

kobieta i dodaje, że ze schowka zabrano tylko wózek,

pozostałe sprzęty zostały na miejscu.

Kobieta przypuszcza, że sprawców musiało było kilku, bo

wózek jest zbyt ciężki, aby jedna osoba mogła sobie z

nim poradzić.

"Sprawa została już zgłoszona na policję. W bloku są

kamery, więc i one będą przeglądane przez policję.

Przeglądany będzie także monitoring z sąsiednich

bloków" – pisze Agata.

Zabezpieczono monitoring

Funkcjonariusze potwierdzają, że kilka dni temu

wpłynęło zgłoszenie w sprawie kradzieży. ­ Wstępnie

przesłuchaliśmy świadków, zabezpieczyliśmy monitoring i

przekazaliśmy go do pracowni audiowizualnej w celu

poprawienia jakości nagrania – mówi nam Elwira

Kozłowska z komendy rejonowej na Żoliborzu.

Policjantka zdradza, że na monitoringu widoczny jest

49

background image

także...

WIĘCEJ 

»

Policjantka zdradza, że na monitoringu widoczny jest

jeden mężczyzna. ­ Więcej szczegółów poznamy jednak

po tym, jak pracownia zwróci nagranie. Cały czas

prowadzimy jednak kolejne czynności sprawdzające w tej sprawie ­ dodaje Kozłowska.

Z policją i na własną rękę

Wartość wózka oszacowano na 25 tys. złotych. Sprzęt miał charakterystyczne metalowe żółte elementy

(podobnie jak na fotografii) i podnoszone siedzisko.

Rodzina poszkodowanego współpracuje z policją, ale stara się działać też na własną rękę. Powiadamiają o

zdarzeniu na portalach społecznościowych, proszą o pomoc i u udostępnianie informacji. Liczą, że zarówno wózek

jak i sprawców uda się znaleźć jak najszybciej.

Sprawa jest pilna, bo 21­letni Igor jest uziemiony. Bez wózka nie może się przemieszczać.

kw/b