background image

Dutroux Marc 

 

"Wzorowa" policja 

Belgia, miasteczko Charleroi. Spokojna jak dotąd miejscowość musiała zmierzyć się z 
zainteresowaniem całej Europy - zaraz po tym jak zidentyfikowano skazanego juŜ pedofila, 
mordercę i przypuszczalnie szefa międzynarodowej szajki zajmującej się dziecięcą pornografią i 
sutenerstwem. Terroryzował miasto od połowy lat osiemdziesiątych aŜ do późnych 
dziewięćdziesiątych. Sprawa Dutroux przyciągnęła uwagę całego świata nie tylko z powodu 
powszechnego obrzydzenia jakie budziły relacje z jego przestępstw, ale stała się głośna za 
sprawą Ŝałosnej wręcz postawy władz, rządu i policji belgijskiej, których to niemoc umoŜliwiła 
niepotrzebne zwiększenie liczy ofiar. Sprawa ta była tak przeraŜająca, Ŝe wśród społeczeństwa 
wywołała jedną z największych demonstracji pokojowych od czasu 2. Wojny Światowej, a w 
rządzie doprowadziła do licznych dymisji. 

Ojciec trójki dzieci, starający się o drugie małŜeństwo Dutroux miał 
problemy z finansowym zabezpieczeniem swojej rodziny. Pomimo, Ŝe był 
bezrobotnym elektrykiem na utrzymaniu państwa radził sobie jakoś 
sprzedając kradzione samochody w Polsce i na Słowacji. Posiadał siedem 
domów w Belgii, z których większość stała pusta. W kilku z nich trzymał 
porwane przez siebie dziewczyny, które potem sprzedawał np. 
producentom filmów pornograficznych. Zajmował się teŜ ich sprzedaŜą 
do domów publicznych w całej Europie. 
Dutroux był skazany w roku 1989 za gwałt i wykorzystanie pięciu 
młodych dziewczyn. Podczas gdy odsiadywał wyrok, minister 
sprawiedliwości Wathelet pozwolił na zwolnienie wielu przestępców 
seksualnych. Mimo Ŝe Dutroux został skazany na 13 lat pozbawienia 

wolności to opuścił więzienie po trzech - wyszedł na wolność w 1992 roku za dobre 
sprawowanie. Musiało minąć kolejne cztery lata zanim belgijski rząd ostatecznie wprowadził 
bardziej restrykcyjne prawo, które utrudniało zwalnianie z więzień przestępców seksualnych. 
Krótko po zwolnieniu Dutroux w okolicach jego domów zaczęły znikać młode dziewczyny. 
Policja miała aŜ dwie okazje do przeszukania jego domu w Charleroi. Mimo to przeszukanie nie 
było zbyt staranne. Dwie nastolatki ukryte w tajemnym lochu w piwnicy nadal musiały Ŝyć 
nadzieją, Ŝe ktoś kiedyś je znajdzie. CNN kilka lat później doniosło, Ŝe podczas śledztwa 
dotyczącego tych dziewcząt, kilka istotnych faktów zostało ukrytych przed śledczymi. Co więcej 
- kiedy śledztwo rozwinęło się juŜ na dobre, magistrat zajmujący się tą sprawą zapomniał 
przekazać swoim zmiennikom, Ŝe dzieci w ogóle zaginęły. Kolejna niekompetencja policji 
została obnaŜona między 1993 a 1996 rokiem. Policja zignorowała wskazówkę od swojego 
informatora w 1993 roku, która mówiła jakoby Dutroux miał zaoferować od 3000 do 5000 
dolarów za porwanie młodych dziewczyn. W 1995 roku jego matka napisała do prokuratora, Ŝe 
posiada informacje, Ŝe jej syn trzyma młode dziewczyny w jednym ze swoich niezamieszkanych 
domów. Ten sam męŜczyzna, który poinformował policję o ofercie Dutroux, później powiedział 
w 1995 r. o tym czego sie dowiedział: Ŝe Dutroux buduje loch aby trzymać w nim dziewczyny, 
które później miały być sprzedane jako prostytutki. Niestety, znów te arcywaŜne wskazówki 
dotyczące zaginionych dziewcząt zostały zignorowane. Musiał minąć jeszcze rok zanim policja 
wreszcie przyjrzała się z naleŜytą uwagą informacjom jakie otrzymywała. Podczas gdy w tej 
sprawie nie działo się nic - kolejne dziewczyny znikały.  

 

 

Marc Dutroux (AP) 

background image

Stracona niewinność 

W sierpniu 1996 roku w końcu doszło do 
przełomu w sprawie zaginionych dziewcząt. 
Podczas oględzin miejsca gdzie wg. policji 
doszło do porwania pojawiła się osoba, która 
pamiętała podejrzane auto blisko domu 
dziewczyny. Świadek naoczny przypomniał 
sobie niektóre z numerów tablicy 
rejestracyjnej, które to numery w końcu 
doprowadziły policję do Marca Dutroux. 
15 sierpnia 1996 roku policja weszła do domu 
Dutroux, gdzie odkryła dzwiękoszczelną celę 

w piwnicy. Loch był tym, o którym poprzedniego roku powiedział 
policji informator. Oprócz celi policjanci odkryli dwie młode 
dziewczyny, które Ŝyły ale zostały wykorzystane seksualnie. Dwie 
dziewczynki: Laetitia Delhez, dwunastolatka - oraz Sabine Dardenne, lat 14. Obie przyznały, Ŝe 
zostały wykorzystane i sfilmowane przez Dutroux. Polcja znalazła dalsze dowody, m.in. 300 
filmów z dziecięcą pornografią.  
Młodsza z dziewczynek - Delhez - została porwana 9 sierpnia 1996 r. Dokładniej mówiąc: 
została zabrana z ulicy, wrzucona do samochodu i odurzona narkotykami. Starsza: Dardenne, 
była trzymana w tym samym lochu co Delhez. Jednak ona musiała znosić seksualne 
wykorzystywanie przez okres ponad dwóch i pół miesiąca. Kilka dni po odkryciu Dardenne i 
Delhez policja ekshumowała ciała innych dwóch dziewczyn, które nie miały tyle szczęścia i nie 
przeŜyły wizyty w lochu Dutroux. Julie Lejeune i Melissa Russo, dwie ośmioletnie przyjaciółki, 
które zniknęły razem w lipcu 95 roku, zostały znalezione pogrzebane na tyle domu w Sars-La-
Bouissiere. 

Dutroux powiedział policji, Ŝe obie dziewczyny 
zmarły z głodu na przełomie lutego i marca, 
podczas gdy on był aresztowany za kradzieŜ 
samochodu. Przekonywał, Ŝe to jego były 
towarzysz - Bernard Weinstein był odpowiedzialny 
za śmierć tej dwójki. Weinstein nie nakarmił 
dziewczynek podczas gdy Dutroux był uwięziony. 
Powiedział równieŜ, Ŝe to Weinstein je porwał 
dziewczynki. Zdenerwowany na Berdarda, Ŝe 
pozwolił umrzeć dziewczynkom, Dutroux przyznał 
się do odurzenia go i pochowania Ŝywcem obok 
Russo i Lejeune. Ciało Weinsteina zostało 

znalezione obok ciał dziewczynek. 

Podczas gdy polcija prowadziła śledztwo, Dutroux i jego towarzysz 
Michel Lelievre przyznali się do porwania dwóch innych 
dziewczynek, które zniknęły rok wcześniej z wycieczki na kamping w 
Ostend. Dwie dziewczyny: An Marchal (lat 19) i Eefje Lambreks (17) 
zostały znalezione w innym domu naleŜącym do Dutroux, kilka 
tygodni po odkryciu Russo i Lejeune. Dwie dziewczyny zostały 
zakopane pod podłogą szopy stojącej koło domu. Policja odkryła 
równieŜ, Ŝe Weinstein - współpracownik Dutroux, zamieszkiwał ten 
dom przez okres 3 lat. 

 

 

Laetitia Delhez, ofiara 

 

 

Sabine Dardenne, ofiara 

 

 

Julie Lejenues, ofiara 

 

 

Melissa Russo, ofiara 

 

 

Bernard Weinstein 
współpracownik i ofiara 

background image

Aresztowano równieŜ innych - powiązanych z morderstwami i 
szajką pedofilską: Michelle Martin - drugą Ŝonę Dutroux oraz 
Jean-Michel Nihoul'a - biznesmena, który przyznał się do 
zorganizowania orgii w jednym z domów w Belgii, w którym brali 
udział oficjele z rządu, policjanci i były komisarz europejski. 
Michel Lelievre, partner w porwaniu An Marchal i Eefje 
Lambreks, został równieŜ aresztowany. We wrześniu 1996 roku 
dziewięciu policjantów z Charleroi zostało zatrzymanych i 
przesłuchanych pod kątem zaniedbań w śledztwie i powiązań z 
Dutroux. TakŜe podczas tego miesiąca Marleen De Cockere 
została aresztowana jako współwinna w związku z szajką 
pedofilską Dutroux. De Cockere została przez policję opisana jako 
kochanka Jean'a Nihoul'a. Oprócz tego siedmiu innych ludzi zostało aresztowanych w związku z 
tą sprawą.  

Społeczna frustracja 

Nie było wątpliwości, Ŝe gdyby Dutroux nie został 
tak wcześnie wypuszczony i policja lepiej słuchała 
ś

wiadków oraz informatorów, cztery dziewczyny 

mogłyby Ŝyć a inni młodzi ludzie mogli zostać 
ocaleni przed sprzedaŜą do domów publicznych lub 
kręcenia dziecięcej pornografii. Kiedy belgijskie 
społeczeństwo zdało sobie z tego sprawę - 
wywołało to publiczny niesmak. Zaczęto się 
domagać przeanalizowania jak prowadzone było 
ś

ledztwo Dutroux, zaczęto teŜ nawoływać do 

zmian w prawie oraz radykalnej zmiany w systemie 
sądownictwa. Ogólnonarodowa złość wywołała 

ponownie dyskusję o przywróceniu kary śmierci, której wykonywanie 
zostało zawieszone na kilka miesięcy przed odkryciem pierwszych ofiar 
Dutroux. Opinia publiczna domagała się zaostrzenia warunków pobytu w 
więzieniu ludzi skazanych za przestępstwa seksualne z udziałem dzieci. Zmiany, o których 
mowa, zostały ostatecznie wprowadzone w Ŝycie 1998 roku. 
Sprawa Dutroux była głównym tematem międzynarodowej konferencji w Sztokholmie, która 
została zorganizowana przez fundację United Nations' Children's Fund, 28 sierpnia 1996 roku. 
Minister spraw zagranicznych Erik Derycke bardzo Ŝywiołowo wezwał wszystkie kraje do walki 
z wykorzystywaniem dzieci przez dokonanie licznych usprawnień w systemie sprawiedliwości. 
Największą z trudności był fakt, Ŝe aby działania takie odniosły skutek wszystkie europejskie 
agencje musiały współpracować na wszystkich szczeblach przeciwko wykorzystywaniu dzieci. 
W październiku 1996 r. obywatele Belgii mieli juŜ dosyć - byli rozgoryczeni nie tylko słabo 
prowadzonym śledztwem dotyczącym zaginionych dziewcząt, ale takŜe zwolnieniem sędziego, 
który zajmował się sprawą Dutroux - Jean-Marc Connerotte'a. Wielu obywateli uznawało go za 
bohatera, poniewaŜ zabezpieczał aresztowanie Dutroux i zebrał bardzo waŜne dowody 
przeciwko niemu. Sąd NajwyŜszy Belgii usunął Connerotte'a poniewaŜ brał udział w kolacji, 
która miała wspomóc finansowo poszukiwania zaginionych dzieci. Jego udział w tej kolacji 
został uznany jako utrata obiektywności w sprawie Dutroux. 

 

 

Eefje Lambreks (po lewej) 
i An Marchal, ofiary 

 

 

Michel Lelievre 

 

 

Jean-Michel Nihoul 

background image

To właśnie zwolnienie Connerotte'a i niekompetencja policji wywołały 
jeden z największych marszy pokojowych w belgijskiej historii od czasów 
2. Wojny Światowej. W ostatnich dniach października ponad 300 000 
ludzi ubranych na biało (jako symbol niewinności) przemaszerowało 
przez Brukselę domagając się powaŜnych reform - zarówno w polityce 
państwa jak i w systemie sądownictwa. Belgowie byli równieŜ strasznie 
rozgniewani podejrzeniem, Ŝe ze strony rządu mogła istnieć próba 
wyciszenia sprawy. Zaufanie do rządu upadło wtedy juŜ bardzo nisko. 
Niektóre belgijskie miasta wręcz stanęły, poniewaŜ pracownicy kolei 
odmówili pracy w tym dniu. Rodziny ofiar nawoływały do strajku 
generalnego. Wtedy nadszedł czas aby rząd coś zrobił i dokonał 
potrzebnych zmian, które miały przywrócić porządek i zaufanie. 

Premier Belgii Dehaene powiedział: "To jest powaŜny sygnał, którego nie moŜemy zignorować". 
Później przyznał, Ŝe takie poruszenie wywołało pozytywny efekt, poniewaŜ przyspieszyło 
reformy. Premier obiecał nie tylko przeprowadzenie zmian, ale równieŜ powiedział, Ŝe zakończy 
ś

ledztwo Dutroux. Nawet król Albert wypowiedział sie na temat sprawy Dutroux i nawoływał do 

reform.  

Zawiodła policja 

W kwietniu 1997, specjalna komisja parlamentarna powołana do zbadania przebiegu śledztwa w 
sprawie Dutroux stwierdziła, Ŝe młode dziewczęta, które zostały zamordowane Ŝyłyby dziś 
gdyby policja nie popełniła tylu pomyłek i zaniedbań podczas śledztwa. Komisja zaleciła takŜe 
zwolnienie prokuratora Benoit'a Dejemeppe'a z powodu niedopełnienia obowiązków 
słuŜbowych. RównieŜ inni oficjele zostali uznani za współwinnych śmierci młodych dziewczyn. 
Ś

ledczy natomiast zostali oskarŜeni za ignorowanie ostrzeŜeń informatorów podczas kluczowego 

okresu śledztwa, lekcewaŜenie rodziców ofiar i nie przekazywanie bardzo waŜnych informacji 
policji oraz prokuraturze. Co więcej - raport nawoływał do zastąpienia trzech słuŜb: lokalnej 
policji, policji sądowej oraz narodowej Ŝandarmerii dwiema nowymi: lokalną i ogólnonarodową 
policją. Po dołączeniu szczegółów dotyczących sugerowanych reform - liderom róŜnych partii 
dostarczono osateczną wersję raportu, zawierającego ponad 300 stron. 

Policja natomiast doznała dalszych upokorzeń w kwietniu 1998 
roku - Marc Dutroux obezwładnił policjanta, który go pilnował i 
uciekł na trzy godziny. Więzienie pozwoliło Dutroux na 
opuszczenie zakładu i zapoznanie się z aktami, które miały być 
uŜyte w nadchodzącym procesie. Podczas jednej z takich 
przepustek doszło do bójki ze straŜnikiem, kradzieŜy pistoletu i 
ucieczki kradzionym samochodem. Dutroux został złapany i juŜ 
więcej nie mógł przygotowywać się do procesu poza budynkiem 
więzienia. Ucieczka zaoowocowała rezygnacją trzech oficjeli: 
szefa policji stanowej Belgii - płk. gen. Willy Deridder'a oraz 
dwóch ministrów: sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych. 
Musiał jeszcze minąć miesiąc aŜ rząd i opozycja zgodziły się co 
do restrukturyzacji aparatu bezpieczeństwa w państwie. 

Nastomiast Dutroux i jego towarzysze mieli ustalony proces w roku 2000 za śmierć czterech 
młodych dziewczyn i związki z szajką pedofilską.  

I znów to samo... 

20 marca 2000, BBC Online doniosło, Ŝe Marc Dutroux zakuty w kajdanki, ubrany w kamizelkę 
kuloodporną i eskortowany przez 10 policjantów został przewieziony do sali sądowej w 
Neufchateau w związku z zarzutami ucieczki z aresztu dwa lata temu. 

 

 

Premier Dehaene 

 

 

Marc Dutroux w rękach policji 

background image

Po godzinie Dutroux przyznał, Ŝe uciekł ale powiedział, Ŝe zrobił to tylko dlatego, aby 
opowiedzieć mediom swoją wersję wydarzeń. Sędziowie i prawnicy zdecydowali umieścić tę 
sprawę na wokandzie ponownie w maju 2000. 

Od ucieczki Dutroux dwóch ministrów ówczesnego 
rządu złoŜyło dymisje a oskarŜyciel w tej sprawie 
popełnił samobójstwo. Dutroux mógł dostać 10 lat 
jeśli zostałby skazany za kradzieŜ i napaść podczas 
ucieczki. 
Dwa miesiące później, 19 czerwca 2000 r. Marc 
Dutroux został skazany na 5 lat pozbawienia 
wolności za kradzieŜ i napaść w związku z ucieczką 
z aresztu (nie jest to w świetle belgijskiego prawa 
przestępstwem). BBC Online napisało, Ŝe rodziny 
ofiar Dutroux nadal czekają na rozstrzygnięcie 

ś

ledztwa dotyczącego morderstw. 

Po tym jak w magazynie "The Investigator" opublikowano listę pięćdziesięciu nazwisk ludzi 
rzekomo będących członkami siatki pedofilskiej główną uwagę opinii publicznej przyciągały 
działania belgijskich władz. Mimo, Ŝe belgijski sąd natychmiast zakazał dystrybucji magazynu, 
lista nazwisk została juŜ wysłana do prenumeratorów w Belgii. 
Wydawca "The Investigator", Jean Nicolas, powiedział, Ŝe chciał tylko ostrzec społeczeństwo 
oraz, Ŝe Ŝadne zdjęcia: ani domniemanych pedofili, ani ofiar, nie zostały opublikowane. 
Powiedział agencjom prasowym, Ŝe lista została sporządzona z akt zebranych przez Jacques'a 
Langlois'a - śledczego w sprawie Dutroux. Jednak belgijski sąd podtrzymał decyzję narzuszenia 
praw obywatelskich i nakazał Nicolasowi zapłacenie 20 000 $ grzywny za kaŜdą kopię 
magazynu, w której znajdowała się lista. 
W lutym 2001 r. BBC doniosło, Ŝe Dutroux pojawił się w sądzie z zarzutami, Ŝe belgijski 
wymiar sprawiedliwości narusza prawa człowieka. Domagał się wypuszczenia z odosobnienia, 
zmniejszenia liczby przeszukań i umoŜliwienia mu tym samym spokojnego snu. 
Prawnik Dutroux zagroził, Ŝe skończy się to konsekwencjami dla państwa jeśli warunki pobytu 
się nie poprawią i sędzia nie sprawdzi specjalnie skonstruowanej dla Dutroux celi. 
Władze stanowe odpowiedziały, Ŝe to wszystko ma na celu poprawienie bezpieczeństwa 
Dutroux. Tysiące gapiów zebranych przed budynkiem sądu otwarcie wyraŜało swoje 
obrzydzenie i gniew z powodu niedopatrzeń władz belgijskich, które umoŜliwiły gwałty i 
morderstwa. 
Proces znów został przełoŜony i znów rozzłościło to rodziny ofiar oraz podsyciło nienawiść 
całego belgijskiego społeczeństwa.  

Przynanie do winy? 

22 stycznia 2002 roku CNN Online podało wiadomość: "nieautoryzowany wywiad" z Marc'iem 
Dutroux, podczas którego przynaje się zamknięcia dwóch dziewczynek i zagłodzenia ich na 
ś

mierć w swojej piwnicy. "Przyznanie" wydane przez dziennikarza telewizyjnego zostało 

zarejestrowane dyktafonem przeszmuglowanym do celi Dutroux przez belgijskiego senatora. Na 
taśmie Dutroux podobno mówi: "Trzymałem Julie i Melissę zamknięte u mnie w domu, więc nie 
jestem niewinny. Trzymałem An i Eefje zamknięte u mnie w domu, więc nie jestem niewinny. 
Jestem całkowicie winny." 
Nagrane "przynanie się" Dutroux to coś absolutnie niewiarygodnego, gdyŜ ciągle zaprzeczał 
zarzutom morderstwa z 1996 roku. To wszystko w świetle wcześniejszego wyroku 
skazanującego na 13 lat w więzieniu za poprzednie zarzuty gwałtu na pięciu młodych 
dziewczętach. 
Słuchając "wywiadu" Paul Marchal, ojciec domniemanej ofiary Dutroux - An Marchal, 

  

Marc Dutroux w kamizelce kuloodpornej 

background image

powiedział agencji Reutera: "Nie chcę juŜ tego słuchać. Nie mogę słuchać jego głosu. 
Doprowadza mnie do szału." 
Ojciec Melissy Russo (ofiary) powiedział Guardian'owi: "To niedopuszczalne. Mówi, Ŝe trzymał 
Julie i Melissę, więc mamy gwałt, porwanie i sadyzm na początek. Mówi o siatce kiedy my 
jesteśmy juŜ przy końcu śledztwa. Teraz zaleŜy to od sędziego - jak poprowadzi proces mając te 
wszystkie informacje. Jeśli powie, Ŝe jest siatka, ale nie ujawni Ŝadnych szczegółów, to nic się 
nie zmieni. Jednak jeśli się postara to moŜe śledztwo zostanie rozpoczęte od nowa." 
VTM - stacja telewizyjna, która przeprowadziła wywiad, nie chciała komentować czy Dutroux 
znał dziennikarza, który przeprowadzał wywiad. 
Jednak w zajawce przed wywiadem Dutroux mówi: "Miałem ciągły kontakt z ludźmi naleŜącymi 
do tej siatki. Jednak wymiar sprawiedliwości nie ma ochoty dotrzeć do kierownictwa." 
Proces Dutroux, który był przekładany kilka razy został znów odroczony na czas badania przez 
laboratorium 6 000 próbek włosów zebranych z celi w piwnicy jego domu. Testy miały określić 
jednoznacznie czy ofiary miały innych gości.  

Po siedmiu latach - proces 

Wydaje się to nieprawdopodobne, Ŝe siedem lat trzeba było czekać aby doprowadzić Dutroux 
przed sąd. Po tylu odroczeniach i przeciąganiu termin został ustalony na 1 marca 2004 r. Razem 
z Dutroux w obliczu procesu stawała jego Ŝona: 45-letnia Michele Martin, 63-letni businessman 
Jean-Michel Nihoul oraz Michel Lelievre. Jednak przed sądem nie stanęła tylko ta trójka - cały 
wymiar sprawiedliwości był teraz w trakcie procesu... 
Expatica.com napisała w styczniu 2004 r., Ŝe sonda przeprowadzona przez jedną z największych 
belgijskich gazet wykazała, Ŝe prawie 60 procent ludzi Ŝyjących w Belgii nie ufa systemowi 
sądownictwa. 

William Lanley napisał dla "Telegraph News": "Jeśli są to zbyt wysokie 
progi dla obrońców - nie są teŜ wcale niŜsze dla belgijskiego rządu. JuŜ i 
tak sprawa Dutroux obnaŜyła wszelkie niedoskonałości i brak 
kompetencji. Po tym jak został zamknięty na trzynaście lat za gwałt na 
dzieciach, bardzo liberalne prawo belgijskie umoŜliwiło mu wyjście na 
wolność po trzech latach. Razem z jego zwolnieniem pojawiło się wtedy 
oświadczenie, Ŝe nie jest juŜ niebezpieczny dla otoczenia." 

Jak większość pedofili, po zwolnieniu, 
Dutroux od razu powrócił do poprzeniego 
sposobu Ŝycia. Policja dostawała wyraźne 

oznaki i wskazówki, ale nie była na tyle kompetentna aby się ich 
trzymać. 
Tym co najbardziej poruszało był fakt, Ŝe policja będąc juŜ w 
domu Dutroux gdzie były uwięzione dziewczynki - nie potrafiła 
ich znaleźć. 
Pomimo tego największego w belgijskiej historii śledztwa prawie 
nikt w Belgii nie wierzył, Ŝe cała prawda o działalności Dutroux 
wyjdzie na jaw, nawet po procesie. Miał on potrwać 3 miesiące i 
wezwanych miało być ok. 600 świadków. Minister sprawiedliwości Belgii uwaŜał, Ŝe moŜe on 
kosztować ponad 4 500 000 €. 
Gdy aresztowano Dutroux poziom zaufania społeczeństwa do władz był niesamowicie niski - 
niska była równieŜ zdolność policji do sprawnego działania. Jednak jeśli wierzyć Damienowi 
Vandermeersch - słuŜby policyjne nie tylko nie stały się lepsze i sprawniejsze, ale ich stan 
jeszcze się pogorszył. Vandermeersch powiedział, Ŝe winna temu jest przerośnięta biurokracja i 
formalizm. Expatica podsumowała to tak: "WraŜenie jakie pozostawia ten proces to nie tyle fakt, 
Ŝ

e wymiar sprawiedliwości w Belgii jest ślepy, ale Ŝe jest po prostu bezgłowy."  

 

 

Michele Martin 

 

 

Jean-Michel Nihoul, w sądzie 

background image

Proces, którego się nie zapomina 

Długo oczekiwany proces rozpoczął się 1 marca 2004 roku. Przed 
rozpoczęciem Dutroux powiedział juŜ mediom, Ŝe był tylko pionkiem w 
wielkiej sieci pedofilskiej oraz Ŝe Michel Nihoul, współoskarŜony, był jej 
mózgiem. Następnego dnia prokurator Michel Bourlet wydawał się 
potwierdzać słowa Dutroux - jakoby nie działał sam, ale był częścią siatki, 
razem z Nihoul'em, kolegą Michel'em Lelievre i byłą Ŝoną Michelle 
Martin. Jednak Bourlet nie uwaŜał aby siatka była duŜo większa niŜ 
współoskarŜeni z Dutroux. Trzeciego dnia procesu Expatica.com 
przytoczyła prawdopodobne zeznanie Dutroux: Lelievre i dwóch 
policjantów pomogło mu w porwaniu An Marchal (17) i Eefje Lambreckx 
(19), które zostały zgwałcone i zamordowane. OskarŜył swoich "kolegów 
w procesie" o zamordowanie Eefje i An, jak równieŜ dwóch innych 

dziewcząt. Ambrose Evans-Pritchard z Telegraph U.K. doniosła, Ŝe sędzia Jacques Lanlois 
zeznał, Ŝe Michelle Martin - była Ŝona Dutroux - zostawiła dwie dziewczynki na pastwę losu i w 
końcu śmierć z głodu, podczas gdy Dutroux był w więzieniu. Powiedział, Ŝe "pani Martin 
powiedziała mu, Ŝe mąŜ prosił ją aby karmiła Lejeune i Russo kiedy był w więzieniu na cztery 
miesiące za kradzieŜ auta pod koniec 1995 roku". Bała się jednak, Ŝe dziewczynki mogą ją 
zaatakować. 
4 marca rozpoczęły się zeznania sędziego Jean-Marc Connerotte'a, który powiedział przed 
sądem, Ŝe był zszokowany "przeraŜającym profesjonalizmem" z jakim Dutroux zbudował celę 
dla ofiar u siebie w domu. Cela miała specjalnie zaprojektowaną wentylację powietrza spod 
sufitu w ten sposób, Ŝe byłoby cięŜko wykryć obecność dziewczynek nawet jednostkom K-9. 
Evans-Pritchard równieŜ napisała, Ŝe Connerotte rozkleił się i zaczął płakać kiedy opisywał 
"kuloodoporne samochody i uzbrojonych straŜników potrzebnych do ochrony go przed 
ciemnymi postaciami zdeterminowanymi, aby powstrzymać go od wyznania całej prawdy. 
Nigdy wcześniej w Belgii sędzia nie miał na sobie takiej presji. Powiedzieliśmy policji, Ŝe 
zostały wydane wyroki śmierci przeciwko tym urzędnikom." Connerotte zeznał, Ŝe śledztwo 
było powaŜnie naruszone przez ochronę podejrzanych przez ludzi z rządu. "Rzadko" - 
powiedział - "tyle energii poświęca się na odpieranie zarzutów". Wierzył, Ŝe mafia przejęła 
kontrolę nad sprawą. 
Connerotte został usunięty ze sprawy po tym jak brał udział w kolacji dla rodzin ofiar, która to 
wywołała marsz protestacyjny około 300 000 ludzi w Brukseli. Ocalił dwie dziewczynki z 
piwnicy domu Dutroux. Kiedy próbował wydostać je stamtąd, bały się, Ŝe to pedofile ze 
wspomnianej juŜ siatki przyszli po nie i prosiły Dutroux o pomoc. "Dziękowały mu i wielbiły, co 
było odraŜające" powiedział Connerotte "To pokazuje w jak złym stanie były". 
Sędzia obwiniał lokalną policję Charleroi za niekompetencję w śledztwie i brak wsparcia - co 
miało doprowadzić do zagłodzenia Melissy Russo i Julie Lejeune (obie 8 lat). 
18 marca pojawiły się kolejne kontrowersje kiedy to znaleziono w celi Dutroux kluczyk do 
kajdanek przemycony prawdopodobnie w opakowaniu soli. Władze więzienia zostały oskarŜone 
o zaaranŜowanie ucieczki Dutroux. OskarŜony o morderstwo juŜ raz uciekł przecieŜ z więzienia. 
19 kwietnia jedna z ofiar porwania i gwałtu: Sabine Dardenn, lat 20, powiedziała przed sądem o 
swoich relacjach z Dutroux w wieku 12 lat. Była trzymana w zamknięiu, w piwnicy Dutroux 
przez 80 dni. 
CNN.com napisało: "Kiedy Dutroux przyglądał się jej, powiedziała przed sądem, Ŝe przez niego 
uwierzyła, Ŝe jej rodzice wyrzekli się jej po tym jak nie chcieli zapłacić okupu za jej uwolnienie. 
Powiedziała, Ŝe Dutroux przedstawiał się jako jej obrońca, który pilnuje aby nie dostała się w 
ręce jego szefa, który chciał ją zabić." 
20 kwietnia kiedy Dardenne zeznawała drugi dzień CNN.com napisało co powiedziała przed 

 

 

Marc Dutroux, 2004 

background image

sądem: "Dutroux powiedział jej, Ŝe porwał inną ofiarę w 1996 aby miała przyjaciółkę." 
"Czy jest moŜliwe aby uciszyć tego człowieka?" zapytała. 

Kiedy Dutroux powiedział, Ŝe chronił ją przed 
całą siatką pedofili, odpowiedziała: "Więc, jeśli 
dobrze rozumiem, powinnam być wdzięczna?" 
Tego dnia zeznawała jeszcze jedna z jego ofiar, 
której udało się przeŜyć - Laetitia Delhez, 22-
latka, która została ocalona z piwnicy razem z 
Dardenne. 
Obrońca Ronny Baudewyn był bardzo 
zdenerwowany komentarzami jakie Dutroux 
robił swoim ofiarom i przy nich. 
21 kwietnia Expatica.com pisała, Ŝe 
współoskarŜony biznesmen Michel Nihoul, 

bardzo mocno zaprzeczał jakoby miał związek z przestępstwami Dutroux. Nie jak Dutroux - 
Nihoul nie został zatrzymany na czas przesłuchań. Proces miał trać do maja.  

Skazanie 

Tydzień po wstrząsających zeznaniach Delhez i Dardenne obie kobiety wróciły do piwnicy gdzie 
były trzymane, bite i wielokrotnie gwałcone. Razem z nimi było tam kilku sędziów, oficjele z 
sądu, prawnicy, członkowie rodzin ofiar i Dutroux. Za BBC: "Ofiary Dutroux wracają do celi?" - 
kobiety wróciły do domu w Marcinelle aby "dojść do ładu" ze swoimi wspomnieniami. Chciały 
teŜ pokazać w jak okropnych warunkach były przetrzymywane i czego musiały doświadczać. 
Z powrotem w sądzie Dutroux kontynuował zaprzeczanie jakoby był mordercą zrzucając 
odpowiedzialność na swych domniemanych współpracowników: Michel'a Leliebre'a, Michel'a 
Nihoul'a i byłą Ŝonę - Michelle Martin. Jednak Dutroux przyznał się do gwałtu i porwania, 
których to "szczerze Ŝałował". Dla ofiar nie miało to juŜ jednak znaczenia. 

14 czerwca 2004 r. ława przysięgłych składająca 
się z ośmiu kobiet i czterech męŜczyzn została 
wysłana na naradę kończącą trzymiesięczny proces. 
Ławnicy zostali sami w ufortyfikowanych 
budynkach wojskowych aby mogli przejrzeć 400-
tysięczny spis dowodów, włącznie z zeznaniami 
500 świadków. Ponadto, sędzia dał im 243 pytania 
do odpowiedzi, odnoszące się do zarzutów 
stawianych Dutroux, Martin, Lelievre'a i Nihoul'a. 
Zabrało to trochę więcej niŜ trzy dni zanim ława 
mogła powrócić z werdyktem. 17 czerwca Dutroux 
został uznany winnym porwania i zgwałcenia 
wszystkich sześciu dziewcząt. Został równieŜ skazany za zamordowanie 

An Marchel i Eefje Lamrecks, podobnie jak jego współpracownik - Bernard Weinstein. 
Dodatkowo Lelievre został uznany winnym porwania, jednak uniknął zarzutów o morderstwo. 
Ława nie mogła jednak jeszcze ustalić losu Martin, która później przyznała się podczas procesu, 
Ŝ

e zagłodziła na śmierć 8-letnie Melissę Russo i Julie Lejeune. Jest duŜa szansa, Ŝe będzie 

osądzona za śmierć dzieci. 

 

 

Sabine Dardenne, ofiara 

 

 

Laetitia Delhez, ofiara 

 

 

Marc Dutroux 

 

 

Michelle Martin 

background image

Jak napisało BBC w artykule "Morderca dzieci 
skazany w Belgii" ława przysięgłych nie mogła 
zgodzić się na werdykt w sprawie Nihoul'a. W obu 
sprawach - jego i Martin - ława została odesłana z 
powrotem aby dokładniej przejrzała dowody i 
uzupełniła 243 pytań od sędziego. OskarŜeni 
dostali maksymalną karę doŜywotniego więznienia. 
Jednak mogli ubiegać się o warunkowe zwolnienie 
po 10 latach za dobre zachowanie. W Belgii nie ma 
kary śmierci, jednak Dutroux wzniecił znów 
dyskusję na temat surowości prawa. Jest pewne, Ŝe 
w dzisiejszym społeczeństwie nie ma miejsca dla ludzi pokroju Dutroux. 

22 czerwca 2004 roku Dutroux został skazany na doŜywocie. Został równieŜ "pozostawiony do 
doyspozycji rządu", co znaczyło, Ŝe jeśli kiedykolwiek zostanie wypuszczony na wolność, rząd 
ma moŜliwość wsadzenia go ponownie do więzienia. Michelle Martin została skazana na 30 lat 
w więzieniu a Michel Lelievre dostał 25 lat. Michel Nihoul - 5 lat. 

 

Plakat przed sądem dla uczczenia pamięci ofiar 

Co jednak do dziś pozostaje zagadką dla ludzi w Belgii to czy pedofilska siatka o której Dutroux 
tyle mówił, faktycznie istniała... 
 

 

 

 

Michel Lelievre 

 

 

Jean-Michel Nihoul