background image

 

background image

 

P

ATRYK 

N

OWODWORSKI

 

C

REW

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wydawnictwo Psychoskok, 2013 

 

background image

 

Patryk Nowodworski 

"Crew" 

 
Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok, 2013 
Copyright © by Patryk Nowodworski, 2013 

 
Wszelkie  prawa  zastrzeżone.  Żadna  część  niniejszej 
publikacji  nie  może  być  reprodukowana,  powielana 

i udostępniana  w  jakiejkolwiek  formie  bez  pisemnej 

zgody wydawcy. 

 
Skład: Wydawnictwo Psychoskok 
Projekt okładki: Wydawnictwo Psychoskok 
Zdjęcie okładki © Jumpingsack - Fotolia.com 
Zdjęcie okładki © raven - Fotolia.com 
Zdjęcie okładki © fotogestoeber - Fotolia.com 
Zdjęcie okładki © kebay - Fotolia.com 

 
ISBN: 978-83-7900-117-0 

 

Wydawnictwo Psychoskok 

ul. Chopina 9, pok. 23, 62-507 Konin 

tel. (63) 242 02 02, kom. 665-955-131 

http://wydawnictwo.psychoskok.pl

  

e-mail: 

wydawnictwo@psychoskok.pl

  

background image

 

S

PIS TREŚCI

 

 

Prolog ................................................................................................. 5

 

Amelia ................................................................................................ 9

 

Przemiana ........................................................................................ 40

 

Tomasz ............................................................................................. 48

 

Historia Amelii .................................................................................. 75

 

Dziwka .............................................................................................. 94

 

Janek .............................................................................................. 113

 

Osiemnastolatki ............................................................................. 142

 

Dom Marioli ................................................................................... 165

 

Zakonnica ....................................................................................... 182

 

Miłosna opowieść Anastazji ........................................................... 203

 

Polowanie ....................................................................................... 240

 

Pierścień ......................................................................................... 256

 

Dyskoteka ....................................................................................... 274

 

Walka ............................................................................................. 290 

Epilog .............................................................................................. 306

 

background image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

M

M

o

o

j

j

e

e

j

j

 

 

u

u

k

k

o

o

c

c

h

h

a

a

n

n

e

e

j

j

 

 

ż

ż

o

o

n

n

i

i

e

e

,

,

 

 

s

s

y

y

n

n

o

o

w

w

i

i

 

 

i

i

 

 

c

c

ó

ó

r

r

c

c

e

e

,

,

 

 

k

k

t

t

ó

ó

r

r

z

z

y

y

 

 

s

s

ą

ą

 

 

p

p

r

r

z

z

y

y

 

 

m

m

n

n

i

i

e

e

 

 

n

n

a

a

 

 

d

d

o

o

b

b

r

r

e

e

 

 

i

i

 

 

n

n

a

a

 

 

z

z

ł

ł

e

e

background image

Patryk Nowodworski - Crew 

5 

 

 

P

ROLOG

 

 

Czym jest „Miłość”? 

Wielkie uczucie, którym obdarzamy innych ludzi? 

 Czy  jest  tylko  chemicznym  zawirowaniem  hormonów 

w naszym  mózgu,  czy  może  też  Boskim  piętnem, 
pozostawionym  w  nas  po  stworzeniu,  tudzież  wygnaniu, 
które  w  tak  diametralny  sposób  zmieniło  nas  –  rodzaj 

ludzki? 

 Banicja,  która  spowodowała  otwarcie  się  przed  nami 

szeregu  innych  odczuć,  lęków  i  strachów,  jakie  zaczęły 
kiełkować  w  naszych  sercach  na  żyznej  glebie  ‘zimnej 

egzystencji’.  

Jak  mocny  miał  na  nas  wpływ,  ten  smakowity  z  pozoru 

owoc? 

Czy  był  taki  sam,  jak  z  seksem,  gdy,  zwłaszcza  na 
początku, jest fajnie, przyjemnie i intymnie? Kiedy ludzie 
przenikają  siebie  nawzajem,  wymieniając  się  płynami 
ustrojowymi,  czerpiąc  z  tego  stricte  fizyczną 
przyjemność?  

background image

Patryk Nowodworski - Crew 

6 

 

 

I gdy pozostaje to tylko w obrębie dwóch osób, jest tak… 
właściwie.  

Lecz  kiedy  zaczyna  dotyczyć  on  także  innych  członków 
rasy  ludzkiej,  wtedy  otwiera  się  przed  nami  paskudna 
przestrzeń.  

Przestrzeń  pełna  chorób  wenerycznych,  spadku  czy 
zatarcia się moralności.  

 

Niestety,  jak  to  jednak  często  bywa,  tak  i  w  tym 

przypadku człowiek niejednokrotnie nie potrafi w gąszczu 

rozmaitych uczuć rozpoznać tej ‘prawdziwej’ miłości. 

Nawet,  gdy  z  kimś  stworzy  tzw.  –  najmniejszą  komórkę 
społeczną – to po jakimś czasie orientuje się, że jednak to 
nie  to,  że  się  pomylił,  że  wady,  które  dostrzegał  na 
początku,  okazały  się  zbyt  duże  by  dalej  trwać  w  tym 
związku.  

Następstwem  tej  pomyłki  jest  zdrada.  Lecz  najczęściej 

jednak  dotyczy  ona  fizycznego  aspektu  jego  nieudanego 
związku.  Dalej  wszystko  toczy  się  już  tendencyjnie. 
Romans,  pozamałżeński  seks,  rozczarowanie  i  rozwód. 
Czasem  przyplącze  się  jakaś  kiła,  lub  jeszcze  coś 

gorszego.  

background image

Patryk Nowodworski - Crew 

7 

 

 

 

Czy  nie  można  było  wyjaśnić  wszystkiego 

wcześniej?  

Wytłumaczyć 

sobie 

swoje 

zarzuty, 

uwidocznić 

oczekiwania? 

Skoro  jednak  już  nastąpiła  pomyłka  w  uczuciach, 
dlaczego nie próbujemy jej wyjaśnić, tylko dopuszczamy 

się  zdrady  z  przygodnie  poznanymi  osobami,  lub  co 
gorsza, z ludźmi z bliskiego otoczenia?  

Koleżanka  lub  kolega  z  pracy,  wydaje  nam  się 

dużo  bardziej  atrakcyjna/y  niż  mąż  czy  żona.  Nie,  nie 
mam  tu  na  myśli  jedynie  ich  fizyczności,  lecz  także 

i osobowość. 

 Nasze  nieporozumienia,  które  doświadczamy  w  domu, 
przenosimy na grunt zawodowy, szukając w nim ucieczki 
od  problemów  osobistych.  Tam  spotykamy  samotne 
osoby,  które  oszukują  nas  pod  pozorem  pomocy 
koleżeńskiej. Na początku, wysłuchują naszych narzekań, 

ze spokojem kłonią się przed naszymi problemami, służąc 
dobrą  radą.  Oczywiście  twierdząc  przy  tym,  iż  oni  nie 
rozumieją  zachowania  tej  drugiej,  z  reguły  złej  osoby. 
Zaczynamy im wierzyć, bratać się. W pewnym momencie 
gdzieś w zaciszu biurowego gabinetu, puszczają hamulce 

background image

Patryk Nowodworski - Crew 

8 

 

 

moralności  i  oddajemy  się,  jak  często  to  bywa,  bardziej 
wyuzdanemu  seksowi  niżeli  robiliśmy  to  z  życiowym 

partnerem.  

Później  zaczyna  nam  się  wydawać,  że  właśnie 
odnaleźliśmy tę zagubioną ‘miłość’.  

Doszukujemy  się  w  tym  wydarzeniu,  w  tej  osobie, 

kolejnego partnera.  

I  najczęściej  w  tym  momencie  następuje  bolesne 

rozczarowanie.  

Koleżanka z pracy mówi nam: 

–  Nie  sądziłeś,  chyba,  że  skoro  rozchyliłam  przed  tobą 
mokre wargi, to jest to równoważne z tym, że chcę z tobą 
spędzić resztę życia?  

Jak się wtedy czujemy?  

Co najmniej, jakby ktoś dał nam w pysk.  

Do  żony  nie  mamy  już  powrotu,  bo  i  niby,  kurwa,  do 

czego?  

Przecież  zamiast  z  nią  porozmawiać,  wyjaśnić, 

a przynajmniej  postarać  się  rozwiązać  problemy, 
postanowiliśmy uciec!
  

background image

Patryk Nowodworski - Crew 

9 

 

 

A

MELIA

 

 

Ciemna  sala  w  zacisznej  kafejce.  Kilkoro  klientów 
siedzących  przy  stolikach,  zajętych  rozmowami. 
Pomieszczenie  było  kwadratowe,  duże  i  z  wielkim 
barem,  za  którym  stał  jeden  barman.  Po  sali  chodził 
kelner i roznosił zamówione drinki. Niestety, z tytułu, że 
jest to tylko kafejka, liczba podawanych w niej napojów 
była  ograniczona.  Można  by  powiedzieć,  że  nawet 
bardzo.  Napić  się  w  niej  dało  tylko  kawy,  herbaty  lub 
whisky. Dlaczego był to jedyny alkohol dostępny w tym 
miejscu,  tego  nie  wiedział  nikt,  przynajmniej  nikt 

z obecnych w niej klientów. Wystrój tej kafejki był dość 
oryginalny,  jak  na  dwudziesty  pierwszy  wiek.  Nie  było 

w niej 

żadnych  lampek,  żarówek  oraz  innych 

świecidełek.  Całe  pomieszczenie  oświetlały  świeczki 
umieszczone w świecznikach zawieszonych na ścianach. 
Żeby  nie  doszło  do  przypadkowego  zapalenia  się  tapet, 
którymi  owe  ściany  zostały  kiedyś  wyłożone,  świeczki 

umieszczono  w  szklanych  lampionach,  w  taki  jednak 
sposób, by dym, który powstawał w wyniku spalania się 
knotu  oraz  wosku,  nie  brudził  ich.  Jednakowoż  liczba 
świeczników  nie  wystarczała  do  prawidłowego 

background image

Patryk Nowodworski - Crew 

10 

 

 

oświetlenia  sali,  dlatego  niezależnie  od  pory  dnia, 
panował w niej taki sam półmrok. Stąd zapewne było to 
ulubione miejsce spotkań zakochanych w sobie młodych, 
lecz również i starszych ludzi.  

 

Na  podłodze  znajdowała  się  filcowa  wykładzina.  

Brązowa,  która  z  brązowymi  obiciami  ‘dębowych’ 
krzeseł,  dobrze  współgrała  kolorystycznie.  Stoliki,  przy 
których  one  stały,  również  wykonane  były  z  drewna 
dębowego,  jak  i  ogromna  lada  barowa.  Na  suficie 
ułożono  śliczną  mozaikę  kasetonową.  Nie  jakieś  tam, 
tandetne, styropianowe płytki, lecz eleganckie drewniane 
płyty,  z  ręcznie  namalowanymi  na  nich  górskimi 
pejzażami.  Pomiędzy  nimi,  wisiały  wysokie  na  dziesięć 
centymetrów  i  szerokie  na  sześć,  wyrzeźbione  sosnowe 
belki. Okna przysłaniały zielone i grube zasłony.  

Dlaczego nie wpuszczano do środka ani odrobiny 

światła dziennego? 

Któżby to wiedział? Może nie chciano w ten sposób psuć 
panującego  wewnątrz  klimatu?  Lecz  właśnie  dzięki  nim 
–  kotarom  –  można  było,  o  każdej  porze  dnia  i  nocy, 
wpaść do niej i poczuć tę intymną, niemal mistyczną