background image

Mroczna Kronika

Legacy of Kain: Defiance

Copyright © 2012

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Chapter I - The Sarafan Stronghold (Part I)

(Rozdział I - Twierdza Sarafan (Część I))

Prologue

(Prolog)

Kain V.O.: Mając wybór - władanie zepsutym i upadającym imperium lub wyzwanie Losu na 
pojedynek o kolejną, lepszą szansę, na przekór przeznaczeniu - co uczyniłby król?

Widzimy przeszłość, imperium Kaina, egzekucję Raziela i jego powrót po wiekach oraz jego  
pościg za Kainem w przeszłość Nosgoth przez portal w komnacie Chronoplastu.

Kain V.O.: Ale czy ktokolwiek tak naprawdę ma wybór? Można jedynie dopasowywać, krok po 
kroku, machinacje losu... I zbuntować się przeciwko tyrańskim gwiazdom...

Nad jedną z wież Twierdzy Sarafan zebrała się chmara nietoperzy, z których zmaterializował się  
Kain.   Wschodzi   księżyc   w   pełni,   a   Kain   zeskakuje   z  dachu   i   rozpoczyna   swą   wędrówkę   po  
Twierdzy...

Kain V.O.: Tak więc powróciłem do sanktuarium mego wroga - Twierdzy Bractwa Sarafan, 
niemożliwej do spenetrowania dla żadnego człowieka...

Na dole Kain zmienia się w mgłę i przenika przez bramę. Śmieje się cicho i zabija strażnika,  
który przy niej stał.

Kain V.O.: Niemożliwej dla człowieka.

Kain wypija krew strażnika, a potem puszcza ciało i kontynuuje wędrówkę.

Kain V.O.:  Głęboko w tych  murach  czekała  ma  ofiara:  Rzeźbiarz  Czasu Moebius, oszust i 
wieczny gracz, używający żywych istot jako pionków.

Kain   nagle   się   zatrzymuje,   by   przepuścić   dwóch   strażników   i   w   międzyczasie   słucha   ich  
rozmowy.

Sarafan I: ... W końcu wybiliśmy całe gniazdo tych szkodników.

Sarafan II: Ale przecież już przeczesywaliśmy tę okolicę.

Sarafan I: Widocznie nie dość dokładnie. Cały miot oczyściliśmy ogniem. Niech ich dusze 
spoczywają teraz w pokoju.

Kain zacisnął zęby słysząc o rzezi wampirów.

Sarafan II: Lord Moebius będzie zadowolony.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Kain zeskoczył na jeszcze niższy poziom, gdzie było na razie pusto i skąd mógł zacząć wędrówkę.

Kain V.O.: Nadszedł czas, by Moebius odpowiedział na kilka pytań. Miałem nadzieję - dla jego 
własnego dobra - znaleźć go w dobrym humorze.

The Sarafan Stronghold

(Twierdza Sarafan)

Uwagę Kaina przyciągnęła wampirzyca przykuta do ściany. Krzyknęła przerażona, gdy Kain  
zeskoczył z gzymsu zaraz koło niej - najwidoczniej nigdy kogoś takiego nie widziała.

Wampirzyca: (szarpiąc się w kajdanach) Pomóż mi... pomóż mi...

Kain(głaszcząc jej policzek) Ćśśś... 

Wampirzyca: Och, błagam, nie...

Kain   V.O.:   Od   czasu   do   czasu   trzeba   się   pożywić,   a   niezwykłą   ucztę   przygotowaną   przez 
Sarafan... trzeba  posmakować.

Kain wychodzi przez zrobioną przez siebie dziurę w murze i natyka się na samotnego łucznika.

Łucznik: (słysząc odgłos rozbijanej ściany) Co to było?

Kain używając telekinezy nabija łucznika na kolec w ścianie. Potem rozgląda się po okolicy. W  
końcu dochodzi do niewielkiej fosy.

Kain V.O.: Dotyk wody jest dla wampira niczym kwas. By przejść, będę musiał znaleźć inną 
drogę.

Kain wychodzi z podziemi i znajduje drzwi zapieczętowane magią.

Kain V.O.: To przejście bez wątpienia prowadzi do Rzeźbiarza Czasu - ma ofiara była prawie że 
w   mych   rękach.   Jednakże   wrota   zostały   zapieczętowane   świętą   barierą.   Gdy   się   do   nich 
zbliżyłem, Reaver odezwał się w odpowiedzi. Być może jego czarna magia mogłaby zniwelować 
święte bariery.

Kain testuje swój pomysł, ale bez skutku.

Kain V.O.: Tak jak przypuszczałem, Reaver nie był jeszcze dostatecznie potężny, by strzaskać tę 
barierę. Ale w tym coś było...

Kain dotarł w końcu go głównego hallu Twierdzy, ale jak tylko wszedł kilka kroków za próg, na  
drzwi zaraz opadła krata uniemożliwiając mu odwrót. Przez chwilę próbował otworzyć drzwi  

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

nogą - jak to zwykle czynił, wykopując zamek - lecz, gdy nie odniosło to większego skutku, dał  
sobie spokój.

Kain V.O.Zamknięte. Jakże bardzo ci żałośni ludzie kochają drzwi.

W   tym   samym   hallu   Kain   znalazł   kolejny   Arcane   Tome   oraz   jeden   z  fragmentów   Artefaktu  
Równowagi umieszczonego na piedestale w niewielkiej niszy. Jednak zanim zdążył go zabrać  
drzwi zatrzasnęły się, oddzielając go od zdobyczy, a na balkonach po obu stronach niszy pojawili  
się łucznicy.

Łucznik I: Huh?

Łucznik II: Wampir!

Gdy Kain pokonał łuczników, drzwi rozsunęły się i w końcu zabrał artefakt.

Kain V.O.: Ten artefakt niewątpliwie ma wampirze korzenie i został stworzony, by zwiększyć 
moce Reavera. Jednakże ten zbieg okoliczności wydaje się zbyt dogodny - Moebius z pewnością 
chciał, bym go znalazł.

Tok jego myślenia znów został zakłócony, gdy w hallu pojawili się kolejni Sarafanie. Tym razem  
czterej.

Sarafanie: Bić na alarm!
oraz Wampir!
oraz Nie pozwólcie mu uciec!
oraz Otoczyć go!
oraz Poddaj się, potworze, obiecujemy ci szybką śmierć!

Kain: Mógłbym obiecać wam to samo... lecz byłoby to kłamstwo.

Kain zabija wszystkich Sarafan i podchodzi do drzwi obok, zapieczętowanych świętą barierą.

Kain V.O.: Ta bariera miała dziwny wpływ na Reavera.

Kain dotarł w końcu do Okrągłej Komnaty (Oroboros Room), gdzie znalazł kolejne zamknięte  
drzwi.

Kain V.O.: Te drzwi zostały wyposażone w unikalny zamek, który wymaga nietypowego klucza. 
W jakiś sposób go odnajdę.

Moebius Gains The Upper Hand

(Moebius Zdobywa Przewagę)

Kain wkrada się do jaskini, gdzie stoi Moebius, odwrócony do niego plecami. Rzeźbiarz Czasu  

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

mówi   do   kamiennego   posągu   z   wyrytym   symbolem   nieskończoności,   najprawdopodobniej  
rozmawia z Elderem. Kain podchodzi coraz bliżej i wyjmuje Blood Reavera.

Moebius: Tak... Rozumiem... zrobi się... scena została przygotowana... 

Moebius zwraca się do Kaina, powoli odwracając się.

Moebius: Nie musisz przymykać w cieniach, Kainie. Sporo czasu minęło. Prawda?

Kain teraz już otwarcie podchodzi do Moebiusa.

Kain: Dość żartów, Moebiusie. Wiesz, dlaczego tu jestem.

Moebius: Tak... Raziel. Chciałeś wprowadzić do tej gry własnego pionka, a teraz ten został zbity 
z planszy.

Kain: Twoją ręką, jak przypuszczam. Gdzie on jest?

Moebius: Może powinieneś sapytać "kiedy"? (Moebius się śmieje) Jakież to musi być dla ciebie 
upokarzające - przychodzić pod moje drzwi i błagać o odpowiedzi.

Kain(z gniewem) Dość tych gierek-

Wampir podchodzi szybko do starca, ale nim zdążył go sięgnąć Moebius uaktywnia swoją laskę i  
Kain pada przed nim na kolana. Reaver wypada z jego rąk, a on sam w agonii łapie się za serce.

MoebiusNie strasz mnie, Kainie... Widzisz, to ja mam przewagę. Niezwykłe, że nawet wielki 
Kain musi poddać się mocy kostura, jak pospolity wampir.

Kain z wielkim wysiłkiem wyciąga rękę po Reavera, ale ten leży zbyt daleko i nie udaje mu się go  
chwycić.   Znów   łapie   się   za   serce.   Moebius   tym   czasem   przyklęka   przy   nim.   W   normalnych  
okolicznościach byłby łatwą ofiarą, ale teraz Kaina powstrzymuje jego laska.

Moebius:  Po  tych   wszystkich   latach   wciąż   tak  samo   arogancki  -  myśląc,  że  obmyśliłeś  tak 
błyskotliwy plan. Nic nie wiesz. Odczytałeś znaki, lecz umknęło ci ich znaczenie. Wierzysz, że 
jesteś mitem z wampirzego proroctwa - Dziedzicem Równowagi - a Raziel posiada klucz, który 
pozwoli ci wypełnić twe przeznaczenie.

Kain znów próbuje chwycić Reavera, ale skutek jest taki sam jak poprzednio.

Moebius: Lecz twe mesjanistyczne złudzenia oślepiły cię co do prawdziwej natury Raziela.

Moebius wstaje.

Moebius: Nie masz pojęcia co uwolniłeś na świat. Był czas, gdy mogłeś pójść za dawaną ci 

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

mądrą radą. Teraz twa próżność zrobiła z ciebie głupca. Będziesz musiał poznać prawdę sam.

Obelżywie, Moebius przysunął Kainowi Reavera nogą, pokazując, że panuje nad całą sytuacją.  
Kain posłusznie chwycił miecz, nie patrząc na starca.

Moebius: Będziesz tego potrzebował.

Rzeźbiarz Czasu odwraca się i odchodzi w kierunku przejścia, które niedawno się otworzyło  
ujawniając schody prowadzące w górę.

Moebius: Twa moc powróci, gdy odejdę. Lecz do tego czasu będziesz miał ważniejsze zajęcia 
aniżeli ściganie mnie.

Moebius na chwilę przerywa, zatrzymuje się na schodach i odwraca nieznacznie do Kaina.

Moebius: Być może do czasu naszego następnego spotkania nauczysz się odrobiny pokory.

Drzwi ponownie zamykają się, oddzielając Moebiusa od Kaina, który teraz dopiero dochodzi do  
siebie po efekcie jaki miał na niego kostur Moebiusa. W tym czasie pojawiają się Shades, a  
wszystkie wyjścia z jaskini zostają zablokowane magicznymi barierami.

Kain V.O.: Te dziwne stworzenia wydają się wyłaniać z samych cieni.

Gdy Kain pokonał Shades drzwi, którymi wyszedł Moebius stanęły otworem.

Kain V.O.: Próba zatrzymania mnie przez Moebiusa nie należała do jego najlepszych. Gdy go 
odnajdę, moja kolej na sprawienie kilku niespodzianek nadejdzie.

Chapter II - The Underworld

(Rozdział II - Podziemie)

Raziel in the Underworld

(Raziel w Podziemiu)

Raziel jest na kolanach, słaby i wygłodniały. Przed nim widać jedno z oczu Eldera.

Elder: Poddaj się, Razielu. Porzuć tę żałosną rebelię. Jam cię stworzył. Twe życie  dobiegło 
kresu, a ja, w mej łaskawości, ocaliłem cię. Jesteś mym żniwiarzem dusz. Nie masz innego celu, 
wyższego   przeznaczenia  -   tylko   to.   Zaakceptuj   swe   powołanie,   Razielu.   Porzuć   te   złudne 
nadzieje. Poddaj swą wolę, i nakarm się.

Raziel: (wyzywająco) Nie.

Elder: Co zyskasz na tym buncie?

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel: Jakąś ponurą satysfakcję z rozwścieczania cię.

Elder:  Ma  cierpliwość   jest   wieczna,   Razielu.   Jak   wiele   eonów   możesz   tu   znieść?   Koło 
Przeznaczenia musi się obracać; wszystko zostaje zbawione w oczyszczającym cyklu narodzin, 
śmierci i odrodzenia. To Napęd Życia - oczyszczający rytm wszechświata - do którego wszystkie 
dusze są nieuchronnie przyzywane. Twa funkcja jest potrzebna i szlachetna, Razielu.

Raziel: Dość kazań! Gadaniną chcesz mnie nakłonić do uległości? Dlaczego ta gra musi toczyć 
się dalej? Obydwaj doskonale wiemy czym jesteś. Nie jesteś lepszy od wampirów, którymi tak 
bardzo   gardzisz   -   żarłocznym   pasożytem,   oblekającym   swój   apetyt   w   otoczkę   prawości. 
Odmawiam wykonywania twej woli.

Elder: Mogę zajrzeć w twe serce, Razielu. To nie twa wola, ale tchórzostwo cię tu trzyma.

Raziel: (oburzony) Czyżby?

Elder: (z pogardą) Wiesz, jaki czeka cię los, jeśli opuścisz podziemie. Widmowa broń, którą 
dzierżysz, jest tego przypomnieniem, czyż nie? Miecz czeka tam gdzieś na ciebie, a ty siedzisz 
tu, by się na niego nie natknąć.

Raziel V.O.: Nie mogłem zaprzeczyć. Tak długo, jak tu pozostawałem, buntując się przeciw 
memu ciemiężcy, byłem w stanie odroczyć to, co, obawiam się, było mą nieuchronną zgubą: 
zostanie wygłodniałym upiorem uwięzionym w ostrzu Reavera. Ale ten wyrok nie był lepszy od 
pata, którego teraz doświadczałem. Lepiej zmierzyć się ze swym przeznaczeniem, niż przed nim 
uciekać.

Elder: Stworzyłem cię żniwiarzem dusz i do tejże funkcji, mój aniele śmierci, powrócisz.

Raziel: (najwyraźniej zrezygnowany) Dość! Tak... poddaję się.

Elder: Bardzo dobrze. Zaspokój swój głód.

Elder podsuwa Razielowi duszę. Wpierw ten się waha, ale potem szybko ją pochłania.

Elder: Tak... Idź za głosem swego powołania, Razielu. Przekonasz się, że jak bunt ma swą cenę, 
tak i posłuszeństwo ma swe nagrody.

Dwie  z  macek  Eldera   pod  ścianą  rozsuwają  się,   odsłaniając  przejście.   Raziel   podnosi   się  i  
spogląda w przejście, drogę do wolności.

Raziel V.O.: A posłuszeństwo nie zawsze jest tym, czym się wydaje.

The Underworld

(Podziemie)

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel wchodzi do kolejnej jaskini i spogląda ma mgłę w dole.

Raziel V.O.: Pode mną kłębiła się groźnie wyglądająca mgła. Wiedziałem, że jeśli spadnę, będę 
zgubiony.

Dwie z macek Eldera ponownie blokują Razielowi przejście, gdy ten chce przekroczyć próg.

Elder: Myślałeś, że tak łatwo dowiedziesz swej przydatności? Twa droga pozostanie zamknięta 
do czasu, aż dostarczysz dalszych dowodów swego posłuszeństwa.

W jaskini pojawia się sześć dusz.

Raziel: Muszę cię nakarmić nim opuszczę to miejsce.

Elder: Musisz nakarmić samego siebie, Razielu.

Raziel: (zrezygnowany) "Koło musi się obracać..."

Elder: Ach - wreszcie rozumiesz.

Raziel wchłania sześć dusz, a wtedy macki Eldera rozstępują się, odsłaniając wyjście.

Elder: Możesz iść, ale pamiętaj - należysz do  mnie. Nie możesz uciec ode mnie, tak jak nie 
możesz uciec od samego siebie.

Raziel pobiegł dalej i dotarł do kolejnej pieczary. Gdy już miał pobiec kolejnym korytarzem,  
Elder zaśmiał się cicho i znów zasłonił mu wyjście. Wtedy pojawiły się Slaughy.

Raziel: Chcesz mieć tę komnatę wolną od szkodników.

Elder: Jeśli chcesz ją opuścić.

Raziel: (z sarkazmem) Twa wola zastanie spełniona.

Elder: Mój dobry sługa.

Raziel pokonuje Slaughy i znów jego droga stoi otworem.

Elder: Widzisz? Posłuszeństwo ma swe nagrody.

Raziel dociera do kolejnej pieczary. Ta jest bardzo wysoka, z mnóstwem występów skalnych, a w  
suficie   jest   małe   przejście,   najwyraźniej   będące   wyjściem   z   podziemi.   Gdy   jednak   Raziel  
podchodzi do jednego z nich, Elder wydaje się zmienił zdanie co do Raziela.

Elder: Gdzie się wybierasz, mała duszyczko?

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Zabójcza mgła snująca się w dole nagle zaczyna się podnosić. Raziel zaczyna morderczy wyścig  
na górę pieczary, podczas gdy Elder zawala występy skalne i dodaje przeróżne komentarze.

Elder: Nie zdołasz uciec! lub Biegnij szybciej!
oraz Razielu... lub Wypełnij swe przeznaczenie.
oraz Sprytnie, Razielu... W istocie sprytnie. lub (śmieje się)
oraz (śmieje sięlub Nigdy nie uciekniesz.
oraz Wystarczająco długo znosiłem twe gierki! lub Męczy mnie to już, Razielu.

Razielowi udaje się dostać na najwyższą platformę pieczary i skacze do wyjścia. Udaje mu się  
pazurami jednej ręki wbić się w półkę i zawisnąć. Wtedy spogląda w dół i szybko wychodzi na  
górę, bo właśnie wtedy macki Eldera zawalają całe wyjście.

ElderNie!

Raziel, stojąc już na górze, spokojnie zastanawia się co dalej.

Raziel V.O.: Najwyraźniej ma ucieczka nie była przewidziana lub też mój dobrotliwy pan nie 
wysilił się nazbyt, by mnie od odejścia powstrzymać. A jeśli me odejście zdenerwowało go, to 
było to dla mnie - jakkolwiek małe - zwycięstwo.

Raziel  zagląda  do przyległej  komnaty i  odkrywa, że cały  ten teren  jest zalany wodą, ale  w  
wymiarze materialnym, a nad nim widać malutką szczelinę.

Raziel V.O.: W świecie spektralnym woda jest tak rzadka jak powietrze, sprawiając, że przejście 
to jest poza moim zasięgiem. Lecz gdy znajdę drogę do świata materialnego, być może uda mi 
się tam popłynąć...

Raziel znajduje zamknięte drzwi.

Raziel V.O.: Drzwi staną otworem, gdy dopasuje się do nich odpowiedni artefakt. Lecz by użyć 
takiego przedmiotu, wpierw muszę znaleźć drogę do świata materialnego.

Raziel znajduje w końcu portal prowadzący do świata materialnego.

Raziel V.O.: Nareszcie. Znalazłem łącznik ze światem materialnym. W końcu uda mi się uciec 
ze świata duchów i znaleźć się o krok dalej od mego prześladowcy...

Elder:   (śmiejąc   się)   Myślałeś,   że   będziesz   cieszył   się   takimi   samymi   względami   jak   przed 
rebelią?   Nie,   Razielu.   Nie   potrzebuję   cię   w   świecie   materialnym,   więc   nie   będzie   żadnego 
łącznika. Dobrze służysz mi jako widmo i widmem pozostaniesz.

Portal znika.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel V.O.: Więc ma smycz nie została zdjęta, a jedynie popuszczona. Nie będę więźniem w 
wymiarze spektralnym - musi istnieć inny sposób.

Raziel przenika przez kratę w oknie i wychodzi na zewnątrz. A tam spotyka dziwne stworzenia -  
Archony - unoszące się w powietrzu i pochłaniające dusze Zaświata.

Raziel V.O.: Plany mego pana co do mnie były zatrważająco jasne. Niczym ci bezmyślni łowcy, 
tak i ja istniałem jedynie po to, by napędzać go duszami, pompując ich energię, by karmić jego i 
jego Koło Przeznaczenia. Muszę zrzucić te pęta, dopóki jeszcze posiadam własną wolę.

Chapter III - The Sarafan Stronghold (Part II)

(Rozdział III - Twierdza Sarafan (Część II))

The Sarafan Stronghold

(Twierdza Sarafan)

Po walce z Shades, Kain podszedł do kamiennych drzwi, w których spoczywał niezwykły artefakt  
– Falcon Insignia.

Kain V.O.:  Ten artefakt  wydaje  się pasować do tamtego  nietypowego  zamka.  Teraz  będzie 
można otworzyć tamte drzwi.

Kain powrócił na główne podwórze Twierdzy i przygląda się posągowi na środku.

Kain V.O.: Malek, wieki wojownik Sarafan; już go kiedyś spotkałem. Najwidoczniej jego tarcza 
i miecz się zgubiły.

Kain z powrotem znalazł się w sali treningowej, gdzie, na górnym poziomie, przeniknął przez  
kratę, pochwycił Sarafana i zaczął go dusić ramieniem.

Kain: Powiedz mi - gdzie znajdę twego pana?

Sarafan próbował się uwolnić, ale to tylko bardziej rozsierdziło Kaina, który jeszcze mocniej  
zacisnął ramię wokół szyi strażnika.

Kain: Szybko - Moebius jest?

Sarafan pokazuje, próbując złapać oddech.

Sarafan: ... w wieży... 

Kain: Dobrze.

Kain skręcił Sarafanowi kark. Niedługo potem znalazł Tarczę Maleka...

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Kain V.O.: Zaginiona tarcza Maleka. Niechętnie zwracam mu rzeczy przydające dostojeństwa, 
ale będę musiał odnieść to do jego pomnika, nim ruszę dalej...

... oraz jego miecz.

Kain V.O.: Miecz Maleka winien być w jego prawej ręce. Jakkolwiek obrzydliwa nie byłaby ta 
posługa, zaniosę go na miejsce.

Kain odnosi miecz na miejsce, pokonując stojących mu na drodze Sarafan. Gdy umieszcza miecz  
na posągu, bariera na drugich drzwiach znika.

Kain V.O.: Droga do wieży stała otworem. Z niecierpliwością oczekiwałem momentu, w którym 
odnajdę Moebiusa i na nowo podejmę naszą konwersację...

Kain odnajduje kolejny fragment Artefaktu Równowagi.

Kain   V.O.:   Ciekawe.   Artefakt   połączył   się   ze   znalezionym   przeze   mnie   wcześniej,   który 
wydawał się fragmentem większej całości. Ten fragment obdarzony był żywiołem Ognia i dodał 
mocy tak Reaverowi, jak i mym mocom telekinetycznym.

Kain Settles The Score

(Kain Wyrównuje Rachunki)

Kain przez chwilę nasłuchuje przy drzwiach, a potem wkopuje je swoim zwyczajem i znajduje w  
środku Moebiusa stojącego po drugiej stronie komnaty. Rzeźbiarz Czasu jest sam.

Moebius: Ach, w końcu jesteś. Widzę, że odnalazłeś fragment Emblematu Równowagi. Później 
ci się przyda - jeśli uda ci się odnaleźć pozostałe trzy. A teraz, czy możemy...?

Kain: Tak.

Kain używa swych mocy telekinetycznych, wyrywa Moebiusowi z rąk jego laskę i rzuca ją przez  
pokój. Potem więzi Moebiusa swą mocą.

Kain: Kontynuujmy naszą rozmowę-

Potem przywołuje  Moebiusa bliżej  siebie  i unosi go nad podłogę.  Kaptur Rzeźbiarza Czasu  
spada, odsłaniając jego łysą głowę.

Kain: Lecz na nieco innych zasadach. Teraz - co masz mi do powiedzenia, Moebiusie?

Zawieszony w powietrzu mocą Kaina, Moebius chwycił się za szyję, duszony przez jego uścisk  
telekinetyczny.

Moebius: Nie możesz mnie zabić. Obaj doskonale wiemy, że to nie tak - lub teraz - zginę.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Kain: Śmierć nie jest tu jedynym, możliwym rozwiązaniem.

Kain zacieśnia uścisk, zmuszając Moebiusa do krzyku.

Moebius: Twoje rojenia co do wypełnienia głupiego proroctwa Wampirów bardzo zniekształciły 
twą ocenę sytuacji. A Raziel nie jest tym, czym myślisz.

Kain: Śmiesz wyobrażać sobie co myślę?!

Kain rzuca Moebiusa na ścianę, po której ten się zsuwa i kończy na kolanach.

Moebius:   Więc   zapobiegłeś   wejściu   do   Reavera   duszy   Raziela.   Czy   choć   przez   moment 
wierzyłeś, że odwróciłeś przez to swój los? Lub jego? Lub Nosgoth? Twe manipulacje są żałosne.

Kain:   A   jednak   Raziel   zachowuje   swą   wolną   wolę.   I   to   właśnie   cię   przeraża,   czyż   nie, 
Moebiusie? Nie możesz dostrzec jego losu i dlatego nie możesz go kontrolować.

Moebius:  Ty  również nie możesz. Tak, Raziel jest dla nas tajemnicą, lecz dostrzegamy efekty 
jego potencjalnych czynów. I którejkolwiek ścieżki by nie wybrał, prowadzi ona do tego samego: 
on cię zabije, Kainie. Oszczędzając Raziela, podpisałeś swój własny wyrok śmierci.

Kain:   Wciąż   nie   odpowiedziałeś   na   pytanie,   które   przyszedłem   zadać   -   (Kain   przewraca 
Moebiusa na podłogę
) Gdzie jest Raziel?

Moebius: Nie ma go, w dosłownym znaczeniu, tutaj. Nie teraz.

Kain(złowrogo) Nie wystawiaj mej cierpliwości na próbę, Moebiusie. Co z nim zrobiłeś?

Moebius powoli wstaje, odwrócony tyłem do Kaina.

Moebius:   (stojąc   tyłem   do   Kaina)   Jest   zamknięty.   W   swoim   czasie,   być   może   będzie 
bezpiecznym  uwolnienie  go. Jego przeznaczenie musi się wypełnić  - (Moebius odwraca się
wejdzie do miecza. Ale do tego czasu jest niebezpieczny - bardziej niebezpieczny, niż możesz 
sobie wyobrazić.

Kain: A twój niepodważalny dowód?

Moebius: Odpowiedzi jest wiele, jeśli się wie, gdzie szukać. Idź na zachód od Filarów - tam 
znajdziesz dowód zapisany w kamieniu.

Moebius znika.

Kain V.O.: Jednakże kamienie również mogą kłamać.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Kain   zabiera   z   komnaty   kolejny   Health   Talisman,   a   potem   wychodzi   na   balkon,   z   którego  
rozpościera się widok na Filary Nosgoth.

Kain V.O.: Na horyzoncie, nieskazitelne, stały Filary Nosgoth. Na zachodzie znajdę oświecenie, 
którego uważał Moebius, było mi brak.

Zmienia się w rój nietoperzy i odlatuje w ich kierunku...

Chapter IV - The Cemetery

Rozdział IV - Cmentarz

The Cemetery

(Cmentarz)

Raziel wciąż jest w miejscu, w którym pokonał Archony.

Raziel V.O.: Musi istnieć sposób na ucieczkę ze świata duchów bez pomocy mego pana, której 
ten łaskaw był mi nie udzielić. Tylko w świecie materialnym mam szansę na odnalezienie mego 
przeznaczenia - lub jego zmianę.

Raziel obchodzi cmentarz. Natyka się na zamkniętą bramę z symbolem Reavera, która zagradza  
drogę prowadzącą do Filarów.

Raziel V.O.: Starożytna brama, zamknięta mocami Światła i Ciemności, zagradzała drogę do 
znajdujących się za nią Filarów. By opuścić to miejsce i kontynuować mą podróż, będę musiał 
znaleźć sposób na otwarcie jej.

Raziel trafia w końcu do okrągłej krypty z dwoma sarkofagami pośrodku. Jeden jest rozbity, a z  
resztek unosi się purpurowy gaz, z którego formuje się czaszka.

Raziel V.O.: W krypcie odkryłem eteryczne gazy, unoszące się z rozkładającego się w środku 
ciała.   Gdy   się   zbliżyłem,   poczułem   charakterystyczne,   duchowe   przyciąganie   -   a   im   bliżej 
podchodziłem, tym bardziej się ono nasilało.

Raziel zaczyna przenosić się do świata materialnego w nowy sposób.

Raziel V.O.: Nie okazało się to trudne. Wyobraziłem sobie siebie w tym grobie...

W tym momencie Raziel znika, a wszystko faluje i widać już świat materialny. Po chwili pojawia  
się też Raziel. Powstaje z grobu w ciele jego właściciela, ale po chwili staje się na powrót sobą.

Raziel V.O.: ... i ponownie odrodziłem się w świecie materialnym. Było to ohydne naczynie, lecz 
przy odrobinie dobrych chęci, można było to zmienić.

Raziel podchodzi do drzwi, po bokach których umieszczone są gargoyle. Jak tyko zbliżył się do  

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

nich kamienne poczwary spojrzały na niego i zatrzasnęły drzwi.

Raziel V.O.: Gdy podszedłem bliżej, Gargoyle poruszyły się, zamykając drzwi. Będę musiał 
znaleźć sposób na podejście do nich niezauważony...

Raziel   wychodzi   z   krypty   i   powraca   do   centrum   cmentarza,   ale   tym   razem   w   wymiarze  
materialnym. Natyka się tutaj na Łowców Wampirów. Mają rozbity obóz pod ruinami krypty w  
samym centrum nekropolii i rozmawiają przy ognisku.

Łowca I: Mówi, że nie zbliży się do tego miejsca.

Łowczyni: Mówię wam, że Filary są nawiedzane-

Łowca II: Nawiedzane!

Łowczyni: Słyszałam kobiecy głos - mówił i zawodził, a nikogo tam nie było.

Łowca II: Jak wiele wampirów zabiłaś? I nie potrafisz stawić czoła jednemu duchowi?

Raziel V.O.: Wiem co to za jedni: Łowcy Wampirów, przeczesujący wioski, niszczący to, co 
niegdyś było mym gatunkiem.

W tym momencie Łowcy zauważają Raziela.

Łowczyni: Mój boże - a cóż to takiego? Wampir? Czy demon?

Łowca I: Gdzie?

Raziel: (przyzywając Reavera) Tutaj.

Łowczyni: Brać go!

Łowca II: Szybko!

Łowca I: Nie okazywać litości!

Raziel staje do walki i pokonuje Łowców.

Raziel   V.O.:   To   byli   Łowcy   Moebiusa   -   najemnicy   zwerbowani   na   jego   krucjatę,   by 
wyeliminować wampiry. Jego znaku nie da się z niczym pomylić... Lecz oznaczało to, że byłem 
więźniem w podziemiu przez stulecia. Straciłem pięćset lat. Teraz już wiedziałem cóż to za duch 
nawiedza Filary - Ariel, widmo zamordowanej Strażniczki Równowagi. Być może ona mogłaby 
udzielić odpowiedzi, których poszukuję. Lecz wpierw muszę znaleźć wyjście z tego cmentarza...

Raziel przechodzi obok fasady Świątyni Światła.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel   V.O.:   Fasada   świątyni   zdradzała   jej   Wampirze   pochodzenie,   ponieważ   nosiła   znak 
Reavera oraz oznaczona  była  elementarnym  symbolem  Światła. Tajemnica Reavera mogłaby 
zostać rozwikłana w środku... lecz budowla była za wysoko, bym mógł się do niej dostać.

Raziel mija fasadę Świątyni Ciemności.

Raziel   V.O.:   Kolejna   świątynia,   oznaczona   elementarnym   symbolem   Ciemności.   Budowla, 
podobnie do poprzedniej, była zbyt wysoko, bym mógł się do niej dostać.

Raziel powraca do budynku, z którego wyszedł na początku, do pomieszczenia, gdzie napotkał  
portal, który Elder mu zabrał. Jak tylko się tam znalazł, wpadł w zasadzkę. Wszystkie drzwi i  
okna spowiła magiczna bariera, a spod ziemi wyszli Revenanci.

Revenanci: Raziel...
oraz Raziel...
oraz Upadły bohater...
oraz Renegat i zdrajca...

Raziel: Cóż to? Znacie mnie?

Revenanci: Razielu, czym jesteś?
oraz Dlaczegóż ktokolwiek winien znać twe imię?
oraz Jesteś niczym...

Raziel V.O.: Wygląda na to, że mój sposób na wejście do świata fizycznego nie był wcale tak 
oryginalny. Ale skąd wzięły się te istoty?

W   budynku   tym   znajdują   się   drzwi   zapieczętowane   magiczną   sferą,   otwierane   za   pomocą  
Reavera Światła. Jeśli jednak Raziel będzie próbował je otworzyć nie mając miecza:

Raziel V.O.: Reaver wydaje się nie aktywować tej sfery. Muszę znaleźć sposób, by ulepszyć 
ostrze.

Raziel natyka się na trzecią kryptę, wiodącą do Kuźni Światła.

Raziel   V.O.:   Budowla   ta,   oznaczona   elementarnym   symbolem   Światła,   była   zdecydowanie 
starsza od reszty ruin na cmentarzu. Wrota były zbyt wysoko, by się do nich dostać. I wyglądało 
na to, że do otwarcia ich, Reaver musi zostać przekuty mocą Ciemności. Najwidoczniej mam o 
wiele więcej do zrobienia nim odkryję, co znajduje się w środku.

Raziel odnajduje główne drzwi do Kuźni Mroku i aktywuje pierwszy z wielu portali.

Raziel V.O.: Gdy wszedłem do środka, poczułem coś na kształt przemieszczenia, podczas gdy 
jakaś tajemna magia przeniosła mnie z tego miejsca.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Pomimo   iż   Raziel   na   razie   nie   zdaje   sobie   z   tego   sprawy,   to   jednak   trafił   do   Cytadeli  
Starożytnych Wampirów, a dokładniej do Kuźni Ciemności, które pięćset lat wcześniej odwiedził  
Kain. Teraz kuźnie są dużo starsze i o wiele bardziej zdewastowane.

Raziel V.O.: Z pewnością są to ruiny jakiejś starożytnej, wampirzej cywilizacji. Być może tutaj 
uda mi się rozwikłać zagadkę mego przeznaczenia.

The Rising of the Filars

(Wzniesienie Filarów)

Po drugiej stronie portalu, w Kuźni Ciemności, Raziel znajduje malowidło.

Raziel   V.O.:   W   ruinach   znalazłem   malowidła   przedstawiające   doniosłe   wydarzenia   w 
Wampirzej   historii.   Te   sceny   upamiętniały   wojnę   pomiędzy   Starożytnymi   Wampirami   i   ich 
rywalami. W tryumfie wygnali swych adwersarzy z tego świata i wznieśli Filary jako zamek, 
który ich więzi.

The Vampires' Prophesied Hero

(Przepowiedziany Bohater Wampirów)

Niedaleko pierwszego, Raziel znajduje kolejne malowidło.

Raziel V.O.: Obraz Reavera przedstawiony był w całych ruinach, zawsze z czcią. Świętej broni 
Wampirów  przeznaczone  było  być  dzierżoną  przez  przepowiedzianego  bohatera,  dla  którego 
została wykuta. Lecz jeśli było to moje przeznaczenie, dlaczegóż Reaver chciał mnie wchłonąć?

The Summoning of the Guardians
(Przyzwanie Strażników)

Niedługo potem Raziel odnajduje kolejne malowidło.

Raziel V.O.: Scena przedstawiała mianowanie oryginalnych Wampirzych Strażników, z których 
każdy został przyzwany do służby, gdy wzniesione zostały Filary. Każdy Strażnik był przypisany 
do przymiotu Filaru, któremu służył, a Strażnik Równowagi był osią ich wszystkich.

Dark Forge

(Kuźnia Mroku)

Raziel używa mocy Kuźni do przekucia Reavera mocą Mroku.

Raziel V.O.: W końcu się dokonało: Reaver został przekuty Ciemnością. Gdy poczułem płynącą 
w   widmowym   ostrzu   nową   moc   wiedziałem,   że   świątynia   Światła   stanie   teraz   przede   mną 
otworem.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

The Cemetery

(Cmantarz)

Raziel wchodzi do wielkiego mauzoleum. Po jakimś czasie trafia do komnaty z grobowcem, nad  
którym   widnieje   portret   zmarłego   i,   ku   wielkiemu   zdziwieniu,   odkrywa,   że   na   portrecie  
przedstawiony jest nie kto inny, a trzydziestoletni człowiek Kain.

Raziel V.O.: Na przekór wszystkiemu natknąłem się na mauzoleum Kaina. Nie wygląda to na 
przypadek...

Raziel odnajduje portal prowadzący do Kuźni Światła i aktywuje go.

Raziel V.O.: Raz jeszcze poczułem to dziwne uczucie przemieszczenia, gdy ponownie zostałem 
przetransportowany do Wampirzych ruin... Jednakże ta komnata była inna od poprzedniej.

The Blood Curse

(Klątwa Głodu Krwi)

Przy wejściu do Kuźni, Raziel znajduje malowidło.

Raziel V.O.: Za swą porażkę wrogowie Wampirów wzięli odwet w postaci straszliwej klątwy - 
naznaczając je głodem krwi, która zmieniła ich niegdyś nobliwą rasę w wygłodniałe drapieżniki. 
Klątwa pogrążyła  Wampiry w rozpaczy i najwyraźniej pchnęła wielu z nich do szaleństwa i 
samounicestwienia. Czym było to, co załamało tak ich, że pchnęło do samobójstwa?

Light Forge

(Kuźnia Światła)

Raziel przekuwa Reavera mocą Światła.

Raziel V.O.: Udało mi się - Reaver został przekuty mocą Światła. Ma droga teraz była prosta: 
odszukam Ariel przy Filarach i zobaczę, czy będzie w stanie mnie oświecić.

The Cemetery

(Cmantarz)

Raziel przechodzi przez portal i z powrotem trafia na cmentarz, do Świątyni Światła.

Raziel V.O.: Miałem teraz środki potrzebne do opuszczenia cmentarza. Potrzebowałem jedynie 
bramy, która poprowadzi mnie dalej.

Raziel powraca do bramy wiodącej do Filarów i otwiera ją sobie.

Raziel   V.O.:   Brama   uległa   w   końcu   mocom   Światła   i   Ciemności,   którymi   został   przekuty 
Reaver. Droga do Filarów stała otworem.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Chapter V - The Pillars of Nosgoth

(Rozdział V - Filary Nosgoth)

The Pillars

(Filary)

Kain podchodzi do Filarów.

Kain   V.O.:   Dziwne   widzieć   to   miejsce   na   długo   przed   mymi   narodzinami...   stulecia   przed 
nadejściem zepsucia, które skazi krainę i sprowadzi mnie na zdradziecką ścieżkę, którą wciąż 
podążałem. W przyszłości te budowle zostaną skazane na ciemność i rozpad. Będę przyczyną ich 
upadku i zbuduję me imperium na ich ruinach. Czy z właściwą wiedzą, właściwymi posunięciami 
wciąż było możliwe, bym ujrzał Nosgoth uzdrowioną, a Filary raz jeszcze nieskazitelne? Ma 
odpowiedź - według Moebiusa - była gdzieś na zachód od tego miejsca. Być może mógłbym 
uzdrowić Nosgoth, lecz już nigdy nie będę mógł przywrócić jej niewinności.

Kain znalazł jeziorko, koło którego stał dziwnie wyglądający obelisk, w którym wydawał się być  
wyryty jakiś znak.

Kain V.O.: Tu kończyła się ma droga, ukazując jedynie pusty horyzont. Czy był to kolejny z 
malutkich żartów Moebiusa? ... czy też zagadka, na którą jeszcze nie znalazłem odpowiedzi?

Oglądając obelisk.

Kain V.O.: Ten symbol wydaje się być znajomy... Być może będę musiał odzyskać kolejny 
fragment Emblematu Równowagi nim ruszę w dalszą drogę.

Kain znajduje kolejny fragment Emblematu Równowagi.

Kain V.O.: Kolejny fragment  Emblematu  Równowagi, obdarzony właściwościami  Wymiaru. 
Być może odsłoni on przede mną tajemnicę leżącą na zachód od Filarów... jeśli Moebius mówił 
prawdę, a z pewnością było tam coś do odnalezienia.

Kainowi udaje się rozwiązać zagadkę jeziorka.

Kain V.O.: Mgły okrywające jezioro cudownie się rozwiały, odsłaniając starożytną cytadelę. 
Więc Moebius jednak nie kłamał. Lub była to jedynie kolejna iluzja Rzeźbiarza Czasu, mająca na 
celu spowolnienie mych działań.

Chapter VI - The Pillars (500 Years Later)

Rozdział VI - Filary (500 Lat Później)

The Pillars

(Filary)

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel przybywa do Filarów drogą inną niż ta, którą przybył Kain. Trafił tu rzeką, która spada  
kaskadą do jeziorka, nad którym Kain odnalazł Emblemat Wymiaru.

Raziel   V.O.:   Jakkolwiek   Łowcy   Wampirów   nie   byliby   bezczelni,   bali   się   chodzić   tymi 
ścieżkami. Wiedziałem, że tylko jeden duch nawiedzał to miejsce... być może były też inne.

Raziel skacze na dół, pokonuje Łowców Wampirów, którzy się pojawili i podchodzi do kaganków,  
które   mają   mu   otworzyć   dalszą   drogę.   Wtedy   jest   świadkiem   opętania   Czarodziejki   przez  
Hyldenów. Gdy to się staje, jej kompani odsuwają się od niej i wyciągają broń. Jeśli Raziel jej  
nie zabije, oni to zrobią; i tak będzie za każdym następnym razem, gdy w grupie ludzi któryś z  
nich zostanie opętany.

Opętana Czarodziejka: Gotuj się na śmierć!

Jeśli Raziel podejdzie do kaganków nim zdobędzie Reaver Ognia:

Raziel V.O.: Te dymiące kinkiety wyglądały jakby można je było zapalić. Gdybym tylko miał 
źródło ognia...

The Forging of the Reaver

(Wykucie Reavera)

Po wejściu do Kuźni Ognia, Raziel znajduje malowidło.

Raziel V.O.: Chciałem odkryć tajemnice mego przeznaczenia, a na tym obrazie była pierwsza 
wskazówka. Scena przedstawiała wykucie Reavera - broni, której przeznaczone było stać się 
mym więzieniem - i rozpoznałem jej twórcę. Lata go zmieniły, lecz bez wątpienia był to wampir 
Vorador - a w tej erze wciąż jeszcze żył. Jeśli udałoby mi się dotrzeć do niego, nim dopadnie go 
motłoch Moebiusa, udzieli mi odpowiedzi, których szukam.

The Dark Gift is Passed

(Mroczny Dar Zostaje Przekazany)

Raziel ogląda kolejne malowidło, ozdabiające ścianę zaraz obok pierwszego.

Raziel V.O.: Malowidła stanowiły kronikę stworzenia Voradora. Wiedziałem już, że nie urodził 
się wampirem, lecz został w niego zmieniony przez niesławnego Janosa Audrona. Malowidło 
dowodziło   jednak,   że   jego   pochodzenie   było   jeszcze   bardziej   znaczące   -   najwyraźniej   był 
pierwszym   człowiekiem,   któremu   został   przekazany   Mroczny   Dar.   Był   to   desperacki   akt 
Wampirów, by zachować ich linię... ponieważ wrogowie przeklęli ich nie tylko głodem krwi, 
lecz również na bezpłodnością.

Fire Forge

(Kuźnia Ognia)

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Jeśli Raziel podejdzie do czary duchów kuźni nim pokona strażników:

Raziel   V.O.:   Czara   duchów   nie   została   jeszcze   aktywowana.   Być   może   istnieje   sposób,   by 
zbudzić ją do życia...

Raziel   w   końcu   przenosi   się   do   wymiaru   spektralnego,   przenika   przez   bramę   i   znajduje  
grobowiec   oryginalnego   Strażnika   Konfliktu.   Gdy   podchodzi   bliżej   pojawia   się   widmo  
Starożytnego Wampira.

Raziel V.O.: Gdy podszedłem do grobowca, spotkałem widmo samego Strażnika.

Strażnik Konfliktu: Wieczność jest ciężarem...

Raziel: Mam rozwiązanie.

Strażnik   Konfliktu:   Przyjmuję   to   z   ulgą...   lecz   twa   chwila   egzystencji   przeminęła.   Pójdź   i 
zostań uwolniony...

Rozpoczyna się walka, którą Raziel wygrywa. Wtedy dusza Strażnika napełnia czarę duchów.  
Raziel podchodzi do niej.

Raziel V.O.: Wygląda na to, że jedna dusza nie wystarczy, by aktywować czarę duchów. Być 
może jeszcze jedno widmo przemyka tu gdzieś w pobliżu...

Raziel odnajduje kolejne widmo. Tym razem jest to Strażnik Natury.

Raziel V.O.: Natknąłem się na widmo Strażnika Natury, monstrualnie zdeformowanego od czasu 
jego śmierci, wieki temu.

Strażnik Natury: Raduj się, istoto, ponieważ dziś twój duch powróci do Jedynego—

Strażnik atakuje Raziela, a ten go pokonuje. Potem ponownie podchodzi do czary.

Raziel  V.O.: Czara duchów nie zadziała  w wymiarze  spektralnym.  Muszę wrócić do świata 
fizycznego, by jej użyć.

Raziel przenosi się do świata materialnego i używa czary, by przekuć Reavera.

Raziel   V.O.:   Gdy   Reaver   zaabsorbował   dusze   Strażników   Konfliktu   i   Natury,   został 
przepełniony   elementarną   mocą   Ognia,   z   którą   ich   przymioty   były   związane.   Miałem   teraz 
środki, by dostać się do Filarów.

Ariel, Specter of the Balance Guardian

(Ariel, Widmo Strażniczki Równowagi)

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel w końcu dociera do Filarów.

Raziel V.O.: Raz jeszcze ujrzałem rozpadające się w swym rozkładzie, podążające za zepsuciem 
Kręgu   Filary   Nosgoth.   Znajdę   tutaj   Ariel,   ducha   zamordowanej   Strażniczki   Równowagi   i 
ostatniego   czystego,   niezbezczeszczonego   członka   Strażniczego   Kręgu.   Przywiązana   do   tego 
miejsca w chwili swej śmierci, została skazana na nawiedzanie Filarów do czasu, aż jej następca 
wypełni swój straszliwy obowiązek, a Równowaga zostanie przywrócona.

Gdy Raziel podchodzi, dostrzega Ariel, wyłaniającą się zza Filaru Równowagi.

Ariel: Cóż za stworzenie się zbliża?

Raziel: Znam cię dobrze, Ariel, pomimo iż ty nie znasz jeszcze mnie.

Ariel: Nie mam czasu na zagadki, nieznajomy.

Raziel: Czas to jedyne co posiadasz. Przybyłem w poszukiwaniu twej rady-

Ariel: Doradzam tylko jednemu, a ty nim nie jesteś. Lecz poznasz go wkrótce. Zaraza twego 
gatunku zbliża się ku końcowi.

Raziel: (z niedowierzaniem) Mego gatunku? Czym, dokładnie, myślisz, że jestem?

Ariel: Twe imię ma pozostać 'Niewypowiedziane', jak nakazali nasi przodkowie. Służysz temu, 
który tak brutalnie pozbawił mnie życia i nadał bieg tej tragedii. Lecz nawet teraz jest nadzieja. 
Równowaga zostanie przywrócona, a twój gatunek zostanie wygnany na zawsze.

Raziel: Pokładasz swe nadzieje w Kainie. Rozczaruje cię.

Ariel: (śmieje się) Cóż możesz wiedzieć o Kainie?

Raziel: Więcej niż możesz sobie wyobrazić.

Ariel: Zrobi, co będzie musiał, gdy czas nadejdzie.

Raziel: Wybierając własną śmierć? Poświęcenie dla świata? Nie znasz go zbyt dobrze.

Ariel: Wiem po co został stworzony. Ma wiara mnie podtrzymuje.

Raziel: Wiara, czy też strach? Wiesz, że jeśli Kain odrzuci ofiarę, nigdy stąd nie odejdziesz. I 
zaczynasz podejrzewać...

Ariel: (z lekceważeniem) Nie będę słuchać twych jadowitych słów, potworze.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel:   Udziel   mi   odpowiedzi,   których   potrzebuję,   a   zostawię   cię   z   twymi   żałosnymi 
złudzeniami.

Ariel: Pytaj więc.

Raziel: Poszukuję wampira Voradora.

Ariel: By go zabić, być może? Czy też dołączyć do niego w śmierci? Prócz Kaina, jest ostatnim z 
jego gatunku. Motłoch Moebiusa wypełnił swe zadanie.

Ariel wskazuje na północny-wschód.

Ariel: Jego samotnia leży w sercu czarnego lasu. I obyście zgnuśnieli tam pospołu, aż nadejdzie 
koniec.

Ariel odwraca się i znika.

The Pillars

(Filary)

Raziel znajduje Studzienkę Powietrza.

Raziel V.O.: Wydaje się być dostrojona do elementarnej mocy Powietrza.

Raziel aktywuje portal prowadzący do Kuźni Powietrza.

Raziel V.O.: Zostałem przeniesiony do innej Wampirzej komnaty - najwyraźniej połączonej z 
elementarną mocą Powietrza.

The Champion of the Adversary Race

(Czempion Rasy Adwersarzy)

Zaraz przy wejściu do Kuźni Powietrza, Raziel znajduje malowidło naścienne.

Raziel   V.O.:   Malowidła   zostały   zniszczone   w   pewnym   stopniu.   Raz   jeszcze   rozpoznałem 
bohatera Wampirów. Lecz ta scena zdradzała coś jeszcze... przedstawili tutaj też przeznaczonego 
mu przeciwnika, teraz miejscami niewidocznego, który zdawał się dzierżyć płonący miecz.

Air Forge

(Kuźnia Powietrza)

Raziel odnajduje ducha oryginalnego Strażnika Umysłu.

Strażnik Umysłu: Wygrywając wszystko, wszystkośmy przegrali... Wygrywając co myśleliśmy, 
że ma znaczenie, przegraliśmy to, co naprawdę było znaczące... Lecz dla ciebie jest nadzieja...

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel: Jakaż to?

Strażnik Umysłu: Rozkosz śmierci. Oferuję ci ją.

Raziel: Lecz nie przyjmę.

Raziel pokonuje strażnika, a potem odnajduje kolejnego. Tym razem jest to Strażnik Wymiaru.

Strażnik Wymiaru: Ty także dzielisz klątwę - poddaj się i zostań uwolniony...

Raziel: Nigdy.

Raziel podchodzi do czary duchów i przekuwa Reavera mocą Powietrza.

Raziel V.O.: Gdy Reaver zaabsorbował dusze Strażników Umysłu i Wymiaru, został napełniony 
elementarną mocą Powietrza, z którą ich przymioty były powiązane.

Raziel wrócił do Filarów i aktywuje Studzienkę Powietrza.

Raziel   V.O.:   Z   Reaverem   obdarzonym   elementarną   mocą   Powietrza,   droga   do   Rezydencji 
Voradora w końcu stanęła przede mną otworem. Jeśli stary wampir wciąż żyje, tylko on będzie w 
stanie powiedzieć mi jak uciec przed straszliwym przeznaczeniem zgotowanym mi przy wykuciu 
Reavera.

Raziel wyruszył w drogę do Rezydencji Voradora.

Raziel   V.O.:   Samotnia   Voradora   ukryta   była   głęboko   w   czarnym   lesie.   Miałem   nadzieję 
odnaleźć go przed rzezimieszkami Moebiusa.

Chapter VII - The Vampire Citadel (Part I)

(Rozdział VII - Wampirza Cytadela (Część I))

The Vampire Citadel

(Wampirza Cytadela)

Kain przybywa do Wampirzej Cytadeli i materializuje się w głównej komnacie.

Kain V.O.: Więc przybyłem do cytadeli mych wampirzych przodków, od dawna opuszczonej - 
od   czasu   ich   wyginięcia,   eony   temu.   Być   może   wciąż   nosi   mądrość   jej   twórców.   Tutaj, 
powiedział Moebius, znajdę dowód, że Raziel nie jest tym, czym myślę, że jest - lub  miałem 
nadzieję
, że będzie. Jednakże przysyłając mnie tutaj, Moebius wyrządził mi niespodziewaną - lub 
bezwiedną   -   przysługę.   Ponieważ   to  moje  przeznaczenie,   nie   Raziela   -   moją   rolę   Dziedzica 
Równowagi - mam zamiar tu odkryć.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

The Fall of the Vampire Hero

(Upadek Wampirzego Bohatera)

Kain znajduje malowidło na ścianie obok wejścia do komnaty Wyroczni starożytnych wampirów.

Kain   V.O.:   Tu  bez   wątpienia   był   "dowód",  który  Moebius   chciał   abym   znalazł...   Wampiry 
przepowiedziały nadejście nie jednego, a dwóch bohaterów, z których jednemu przeznaczone 
było   być   zbawicielem   Nosgoth,   drugiemu   zaś   niszczycielem.   Bohater   Wampirów   dzierżył 
wykutego   do   tego   właśnie   celu   Reavera.   Jego   przeciwnik   bez   wątpienia   był   bohaterem   ich 
adwersarzy, Hyldenów, i władał płonącym mieczem. Przepowiedziany wynik był jednoznaczny: 
bohater Wampirów miał polec.

The Vampire Citadel

(Wampirza Cytadela)

Gdy Kain chce otworzyć drzwi do komnaty Wyroczni, nie posiadając jeszcze całego Balance  
Emblem.

Kain V.O.:  Te drzwi wyraźnie  się odznaczają,  a  odpowiedzi,  których  szukam,  z  pewnością 
znajdują się za nimi. Lecz by otworzyć tę komnatę, Emblemat Równowagi musi wpierw zostać 
złożony.

Jeśli Kain będzie chciał otworzyć bramę na końcu Cytadeli, nim zdobędzie kolejny fragment  
Artefaktu Równowagi.

Kain V.O.: Reaver wymaga dodatkowych mocy, nim te drzwi staną otworem.

Kain przechodzi przez portal w Kuźni Światła i wychodzi w Kuźni Ognia. Zwraca uwagę na dwa  
Ogniste Golemy, teraz jedynie kamienne posągi.

Kain V.O.: Te posągi były aż za bardzo nieżywe. Byłbym głupcem wierząc, że zawsze takie 
pozostaną.

Kain odnajduje kolejny fragment Artefaktu Równowagi.

Kain V.O.: Trzeci fragment Emblematu Równowagi obdarzył Reavera mocą Błyskawic.

Kain powraca do Wampirzej Cytadeli i otwiera bramę na jej końcu.

Kain V.O.: Nowy obszar Wampirzej Cytadeli stanął przede mną otworem. Wciąż miałem wiele 
do odkrycia.

Chapter VIII - Vorador's Mansion

(Rozdział VIII - Rezydencja Voradora)

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Vorador's Mansion

(Rezydencja Voradora)

Raziel przebywa ostatnią część drogi dzielącą go od Rezydencji Voradora. Dobiega w końcu do  
dużych, dwuskrzydłowych drzwi, prowadzących na podwórze. Są one jednak zamknięte, więc  
wykopuje je. Wkracza na podwórze i ogląda wielki budynek w całej swej okazałości.

Raziel V.O.: Vorador niegdyś sprawował władzę nad prywatnym królestwem, zagnieżdżonym 
głęboko w sercu czarnego lasu, równie dekadenckiemu, co zdeprawowanemu. Teraz wszędzie 
panował spokój. Mam nadzieję, że nie przybyłem za późno...

Raziel wchodzi do Rezydencji. Wkrótce potem trafia do komnaty z fontanną. Woda spływa do  
płytkiego basenu z trzech gargoyli przedstawiających Hyldenów.

Raziel V.O.: Sadzawka wydaje się podobna do portali, które przeniosły mnie do Wampirzych 
ruin, lecz jej powierzchnia jest zniekształcona przez wodę tryskającą z gargoyli.

Raziel podchodzi do gargoyli na wyższym poziomie komnaty.

Raziel V.O.: Gargoyle są podobiznami wrogów Wampirów. Na przedstawionych malowidłach 
są   nabijani   na   włócznie   przez   bohaterskich   Wampirzych   wojowników.   Być   może   to 
wskazówka...

Na krużganku,  na którym stoi Raziel,  znajdują się  dwie pary drzwi,  otwierane  odpowiednio  
Reaverem Powietrza  i Ognia. Te otwierane  Reaverem Powietrza prowadzą do Jadalni, a te  
otwierane Reaverem Ognia do Biblioteki. Nie ma znaczenia, które Raziel wybierze. Po drodze i  
tak natknie się na kolejne malowidło naścienne.

Raziel V.O.: Malowidło wydawało się podobne widzianego przeze mnie wcześniej w komnacie 
z sadzawką.

Gdy   Raziel   wybierze   drzwi   Powietrza,   w   krypcie   w   podziemiach   znajdzie   drzwi   zamykane  
unikalnym kluczem. Na drzwiach przedstawiona jest wampirzyca, z twarzą czaszki.

Raziel V.O.: Do otwarcia drzwi potrzebny jest artefakt.

Gdy Raziel wybierze drzwi Ognia wyjdzie w końcu do Ogrodu. Na jego końcu znajdzie zamknięte  
mauzoleum.

Raziel V.O.: Ta tajemnicza komnata się wyróżnia. Być może w środku znajdę nieuchwytnego 
Voradora.

Jeśli Raziel zdobędzie Reavera Ognia i zapali wszystkie pochodnie przy wejściu:

Raziel V.O.: Wszystkie pochodnie zostały zapalone, ale drzwi pozostają zamknięte. Być może 

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

zapaliłem zbyt wiele...

Raziel natyka się na pierwszy posąg wampirzego bohatera (w Jadalni bądź Bibliotece).

Raziel   V.O.:   Posąg   najwyraźniej   przedstawiał   tego   samego   bohatera,   którego   widziałem   w 
komnacie z sadzawką. To musi coś znaczyć...

Raziel zdobywa pierwszą włócznię (Blood Drinker lub Heart Seeker).

Raziel V.O.: W istocie był to bohater przedstawiony w komnacie z sadzawką, a tu była jego 
broń. Może to być kluczem do rozwiązania zagadki sadzawki...

Gdy Raziel przebije pierś każdego z gargoyli jedną z włóczni, które udało mu się zdobyć, ściana  
za   nim,   z   namalowanym   obrazem   wampirzego   bohatera   pęknie.   Gdy   później   będzie   wracał  
jednymi z drzwi do komnaty z sadzawką i po raz pierwszy zobaczy spękaną ścianę:

Raziel V.O.: Malowidła te były w jakiś sposób dostrojone do komnaty z sadzawką, ponieważ i ta 
ściana pękła.

Raziel znajduje połowę herbu Voradora.

Raziel V.O.: Być może ten tajemny herb otworzy zamknięte drzwi w krypcie.

Jeśli Raziel spróbuje otworzyć drzwi połową herbu:

Raziel V.O.: Hmm. Artefakt, który posiadam, nie wystarczy. Wciąż brakuje kawałka układanki.

Raziel znajduje drugą połowę herbu Voradora.

Raziel   V.O.:   Ach,   tu   jest   druga   połowa   herbu.   Teraz   niewątpliwie   drzwi   w   krypcie   staną 
otworem.

Raziel otwiera drzwi krypty. W wewnętrznej komnacie odnajduje trzecią włócznię (Soul Stealer).

Raziel V.O.: Z trzecią i ostatnią bronią, tajemnica sadzawki w końcu zostanie rozwikłana.

Raziel przebija pierś trzeciego gargoyla i wtedy woda przestaje płynąć do sadzawki, a na niej  
samej tworzy się portal prowadzący do Kuźni Wody.

Raziel Recognizes the Adversary Hero

(Raziel Rozpoznaje Bohatera Adwersarzy)

Niedługo po wejściu do Kuźni Raziel natyka się na malowidło.

Raziel V.O.: Tu obrazy były niezafałszowane, a ich znaczenie złowieszczo jasne... Wampirzy 

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

bohater,   posiadacz   Reavera,   stawał   naprzeciw   adwersarza   wartego   jego   mocy.   Wroga   rasa, 
dawno  wygnana,   miała  własnego   bohatera,   z  płonącymi  oczyma  i   ognistym  mieczem.  Moje 
podobieństwo do przeciwnika obracało w niwecz wszystkie me nadzieje. Czy Kain cały czas był 
Wampirzym bohaterem z przepowiedni? Czy podejrzewał czym ja byłem? Ponieważ jeśli to ja 
byłem tym przepowiedzianym przeciwnikiem, to Moebius miał rację; i miał ją przez cały czas - 
przeznaczone było mi walczyć z Kainem i go zniszczyć... lub zostać zniszczonym. Jaką rolę w 
tym wszystkim odgrywa wolna wola?...

Water Forge

(Kuźnia Wody)

Raziel odnajduje duchy oryginalnych Strażników Śmierci i Stanów.

Strażnik Śmierci: Twe wybawienie jest tuż-tuż - Śmierć jest twym wyzwoleniem.

Strażnik Stanów: Ten stan jest jedynie pokutą...

Raziel pokonuje obu Strażników i przekuwa Reavera, dając mu moc Wody.

Raziel V.O.: Raz jeszcze Reaver zaabsorbował dusze dawnych Wampirzych Strażników i został 
dzięki   temu   przekuty   elementarną   mocą   Wody.   Być   może   teraz   uda   mi   się   wejść   do   tej 
tajemniczej krypty na końcu ogrodu.

The Vampire Vorador

(Wampir Vorador)

Raziel   w   końcu   ugasił   żądane   kaganki   i   drzwi   krypty   stanęły   przed   nim   otworem.   Wszedł  
ostrożnie, rozglądając się na wszystkie strony i, tak jak się tego spodziewał, zastał w środku  
Voradora. Stary wampir na wpół leżał w kamiennym fotelu, w ręce trzymając  swój miecz i  
najwyraźniej tylko czekał na Moebiusowych Łowców Wampirów.

Vorador: Więc... nasz obdarty, mały zbawca powraca... Wziąć udział w ostatniej, żałosnej bitwie 
wampirzej rasy? Lecz zastanawiam się po czyjej stronie...

Raziel podchodzi do starego wampira.

Raziel: Nie przyszedłem z tobą walczyć, Voradorze.

Vorador blokuje Razielowi drogę swym mieczem.

Vorador: Nie masz pojęcia dlaczego tu jesteś.

Raziel: Wiem jednak, że to ty jesteś autorem mego przeznaczenia - i jako taki, tylko ty możesz je 
zmienić.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Vorador śmieje się i zabiera miecz.

Vorador: Pokładasz we mnie zbyt duże nadzieje.

Raziel: Wykułeś Reavera - widziałem dowody.

Vorador: Byłem jego twórcą, więc?

Raziel: Więc znasz jego przeznaczenie?

Vorador: Nie - jedynie strzępy przepowiedni, którymi mój pan się ze mną podzielił.

Raziel: A czy te strzępy wyjaśniają, dlaczego wykułeś miecz mający uwięzić waszego zbawcę?

Vorador: Ach, dobrze więc... wygląda na to, że mamy naszą odpowiedź. Wybrałeś swą drogę.

Raziel: Nic nie wybrałem. Oszukiwano mnie za każdym razem. Wydajesz się wiedzieć czym 
jestem. Powiedz mi.

Vorador chowa miecz.

Vorador: Myślałem, że wiem... kiedyś. Lecz teraz wszystkie przepowiednie zawiodły. Filary są 
skorumpowane...   Jestem   ostatnim   z   mego   gatunku...   a   gdy   łowcy   Moebiusa   mnie   znajdą, 
wszystko pójdzie na marne.

Raziel: Zapomniałeś o Kainie.

Vorador: Ach, tak, Kain... Obawiam się, że dźwiga na swych barkach ciężar większy niż zdaje 
sobie sprawę. Nie mogę ci pomóc - nawet gdybym chciał. Wykułem Reavera, lecz jedynie na 
polecenie mego pana, Janosa Audrona. Nie mogę powiedzieć jakie czary on i reszta nałożyli na 
miecz później.

Raziel: Janos próbował dać mi Reavera nim zginął. Powiedział, że został wykuty dla mnie... ale 
co miał na myśli? Jako mą broń, czy też więzienie?

Vorador: Być może powinieneś sam go o to zapytać.

Raziel: Janos tu jest?

Vorador: Można tak powiedzieć.

Vorador podchodzi do drzwi za swoim fotelem i je otwiera. Potem sprowadza Raziela na sam  
dół,   do   podziemnej   komnaty,   gdzie,   na   katafalku   otoczonym   mnóstwem   świec,   leży   Janos.  
Starożytny wampir ma zakrwawione ubranie i ogromną dziurę w piersi, ale poza tym ciało jest  
nienaruszone.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Vorador: Najwspanialszy z nas wszystkich - ojciec naszej rasy. Sarafanie wyrwali serce z jego 
wciąż żywego ciała pięć wieków temu.

Raziel: Lecz nie ma żadnych oznak rozkładu. Jak to możliwe po tych wszystkich latach?

Vorador: Gdzieś tam, serce wciąż bije. I dopóki tak jest, ciało będzie zachowane. Jeśli udałoby 
się odzyskać serce, Janos mógłby zostać wskrzeszony.

Raziel odwraca się do Voradora.

Raziel: I nie próbowałeś go odzyskać przez te wszystkie lata?

Vorador:   Wiele   razy...   Lecz   nasi   wrogowie   zbyt   dobrze   ukryli   Serce.   Wieki   temu   zostało 
zabrane jako trofeum do katedry Avernus, gdzie ochrzcili je 'Sercem Ciemności'. Wierząc, że 
zawiera w sobie istotę naszego mrocznego daru, ukryli je, by nie wpadło w niepowołane ręce... 
Nasze ręce. Odkup swe grzechy - możesz być naszą ostatnią nadzieją. Być może tylko ty możesz 
odnaleźć Serce, jeśli przeznaczone mu jest zostać odnalezionym.

Vorador zaczyna wychodzić z komnaty, ale odwraca się ostatni raz.

Vorador: Jeśli Janos zostanie wskrzeszony, będzie miał wszystkie odpowiedzi, których chcesz.

Vorador daje Razielowi Pieczęć Biblioteczną (Library Seal)

Vorador: Ten klucz otworzy ci drogę do Avernus. Zważ jednak, że czarnoksięstwo panuje w 
katedrze. Musisz mieć się na baczności.

Vorador znika. Raziel zostaje sam.

Vorador's Last Counsel

(Ostatnia Rada Voradora)

Raziel wchodzi do Biblioteki. Okazuje się, że Vorador już tam na niego czeka.

Vorador: Avernus stoi w płomieniach... a wraz z nimi wyparować mogą nasze nadzieje.

Raziel: Jak mam odnaleźć Serce w całym tym chaosie?

Vorador:   Musisz   działać   szybko,   lecz   uważaj   -   wnętrze   zamieszkuje   starożytne   zło,   długo 
Niewypowiedziane pośród naszego gatunku. To bez wątpienia źródło zepsucia, które toczy Krąg. 
Jeśli ma ci się udać, musisz oprzeć się jego wpływowi.

Vorador ponownie znika.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Chapter IX - The Vampire Citadel (Part II)

(Rozdział IX - Wampirza Cytadela (Część II))

The Human Guardians Revolt

(Bunt Ludzkich Strażników)

W Kuźni Ziemi Kain znajduje malowidło.

Kain V.O.: Tę historię już po części znałem... Jak - gdy Wampiry zaczęły wymierać - Filary 
poczęły przyzywać ludzkich Strażników, by zastąpili dawnych. Wyglądało na to, że starożytne 
Wampiry adoptowały, a gdy było to konieczne -  porywały  ludzkich Strażników i zmieniały w 
wampiry, gdy ci byli w odpowiednim wieku. Do czasu buntu ludzi przeciw swym panom... I tutaj 
dokonałem niezwykłego odkrycia: to Rzeźbiarz Czasu Moebius i Strażnik Śmierci Mortanius 
przewodzili   krwawej   rewolcie.   Teraz   rozumiałem,   dlaczego   Moebius   tak   bardzo   mnie 
nienawidził. Byłem pierwszym wampirzym Strażnikiem w ciągu tych wszystkich stuleci,  a on 
wiedział, co oznaczało me przybycie... lub może przypominałem mu wszystko to, co porzucił.

The Vampire Citadel

(Wampirza Cytadela)

W Kuźni Ziemi Kain znajduje uszkodzony portal prowadzący do Kuźni Powietrza.

Kain   V.O.:   Sfera   otwierająca   ten   portal   została   zniszczona.   By   go   uruchomić,   będę   musiał 
znaleźć substytut.

Redeemer and Destroyer

(Zbawiciel i Niszczyciel)

Kain naprawił portal i w Kuźni Powietrza  znalazł kolejne malowidło.

Kain V.O.: Znów zetknąłem się z malowidłem bohatera Wampirów, posiadacza Reavera. I tu 
również był jego Hyldeński przeciwnik, z płonącymi oczyma, dzierżący ognisty miecz. Dwaj 
herosi zwarci w walce, którą tylko jeden przeżyje. Ale który? Te malowidła przepowiadały dwa 
możliwe   wyniki.   Nie   wiem   co   Moebius   stara   się   zrobić,   lecz   to   wszystko   wydaje   się   zbyt 
dogodne...

The Vampire Citadel

(Wampirza Cytadela)

Kain powraca do Kuźni Światła i znajduje kolejny, ostatni już fragment Artefaktu Równowagi. 

Kain V.O.: Z czwartym i ostatnim fragmentem, Emblemat Równowagi był kompletny. Teraz 
miałem środki potrzebne do otwarcia tajemniczej komnaty w sercu Cytadeli.

The Oracle of the Ancient Vampires

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

(Wyrocznia Starożytnych Wampirów)

Kain wchodzi do komnaty Wyroczni. Jego uwagę przykuwa malowidło na tylnej ścianie komnaty,  
na którym widać starożytne Wampiry popełniające samobójstwo, gdy zostają wyrzucone z Koła  
Przeznaczenia, jednak - jak się okazuje - nie do końca pojmuje znaczenie obrazu.

Kain V.O.: Dla mych starożytnych przodków mroczny dar bez wątpienia był klątwą, skazującą 
ich   na   jakiś   rodzaj   duchowej   czystki.   Ale   dlaczego   byli   zmuszeni   zamknąć   tę   komnatę   tak 
dokładnie?   Być  może   zamek  nie  miał  zatrzymywać  intruzów  na  zewnątrz,   lecz  uwięzić   coś 
wewnątrz...

Z sadzawki na środku komnaty nagle przemówiła Wyrocznia. Miała głos Eldera, czego Kain -  
nigdy go nie spotykając - nie skojarzył.

Oracle / Elder: Kain... Dziedzic Równowagi. Zbawiciel Nosgoth.

Kain: A cóż to ma być?

Oracle / Elder: Twe przybycie zostało przepowiedziane… Przeznaczenie tak chciało.

Kain: Czyżby?

Oracle   /   Elder:   Jestem   Wyrocznią   twych   przodków.   Mogę   dać   ci   odpowiedzi,   których 
poszukujesz... Nie musisz mówić; znam twój umysł. Poszukujesz wiedzy o twym stworzeniu, 
Razielu... mogę ci to ofiarować, jeśli zechcesz spojrzeć.

W sadzawce pojawia się obraz, w którym widać komnatę, gdzie pochowany leży Janos Audron, a  
przy nim Raziel.

Oracle / Elder: Odnalazł ciało Janosa Audrona...

Kain przyklęka na jedno kolano, na krawędzi sadzawki, by się lepiej przyjrzeć. Obraz zmienia się  
i ukazuje miasto Avernus w płomieniach.

Oracle / Elder: Teraz idzie do Katedry Avernus, by odszukać Serce Ciemności. Wiesz, co to 
oznacza...

Kain: A dlaczego miałbym ufać twym proroctwom?

Oracle / Elder: Te zdarzenia są już zapisane, tak jak się obawiałeś. Lecz jeszcze jest czas; można 
go powstrzymać.

Kain: Jeśli Avernus stoi w płomieniach, Raziel jest pięć wieków poza moim zasięgiem.

Oracle / Elder: Mogę pomóc ci i w tym...

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Na sadzawce otwiera się portal.

Oracle / Elder: Ten portal przeniesie cię w czasie, dokładnie do momentu, w którym Raziel 
przybędzie do Avernus. To zadanie należy do ciebie... ponieważ to ty uczyniłeś go tym, czym 
jest. Gdy będziesz gotów, możesz przejść.

Kain V.O.: Oczywiście wiedziałem, że tej "wyroczni" nie można ufać. Lecz czy na samym 
końcu miałem jakiś wybór?

The Final Admonition of the Oracle

(Ostatnia Rada Wyroczni)

Kain przechodzi przez portal i przenosi się w czasie.

Kain   V.O.:   To   osobliwe   uczucie   było   mi   znane,   a   komnata   istotnie   wydawała   się   być 
nadgryziona   zębem   czasu...   Przynajmniej   w   tej   sprawie   wyrocznia   okazała   się   być 
prawdomówna.

Oracle / Elder: Jak obiecałam - przeniosłam cię do czasu, którego pragnąłeś. Wiesz, co trzeba 
uczynić, Kainie. Jest tylko jeden sposób, by powstrzymać Raziela przed wyrządzeniem wielkiej 
krzywdy.

Kain: On nie jest moim wrogiem.

Oracle / Elder: (złowieszczo) Lecz ty jesteś jego...

The Vampire Citadel

(Wampirza Cytadela)

Kain opuszcza komnatę wyroczni i idzie na drugą stronę dziedzińca, skąd widać miasto Avernus.

Kain V.O.: Z tego  punktu obserwacyjnego  mogłem  zobaczyć  stojące w płomieniach  miasto 
Avernus. Wyrocznia istotnie przeniosła mnie do obiecanego czasu. Więc prawdą może okazać 
się   również,   że   Raziel   już   tam   był,   szukając   Serca   Ciemności.   Jeśli   tak   jest,   trzeba   go 
powstrzymać. Nie mogę pozwolić, by Janos został wskrzeszony.

Kain przemienia się w rój nietoperzy i odlatuje do Avernus.

Chapter X - Avernus Cathedral

(Rozdział X - Katedra Avernus)

Avernus Cathedral

(Katedra Avernus)

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel przybywa do Katedry Avernus.

Raziel V.O.: Gdzieś w tej wielkiej Katedrze ukryte zostało Serce Ciemności. Miasto na zewnątrz 
było  w chaosie, a Katedra nie na długo pozostanie nietknięta. W takich czasach pogrzebane 
sekrety często niespodziewanie wychodziły na jaw lub były tracone na wieczność.

The Wheel of Fate

(Koło Przeznaczenia)

Niedługo po wejściu do Kuźni Ziemi, Raziel natyka się na malowidło.

Raziel V.O.: Widziałem ten symbol pośród tych ruin... Powinienem był się domyśleć czym było 
to, co czcili. Teraz nie było wątpliwości. Scena przedstawiała męczarnie i rozpacz starożytnych 
Wampirów, po tym jak klątwa wyrzuciła ich z Koła Przeznaczenia. Więc to był bóg, którego 
porzucenie pchnęło ich do szaleństwa i samobójstw. W końcu zrozumiałem - to nie głód krwi, 
lecz  nieśmiertelność  była   istotą   klątwy   ich   przeciwników.   Najmądrzejsza,   najsilniejsza, 
najszlachetniejsza   rasa   -   zwodzona   głosem   tego   starego   pasożyta.   Lecz   ja   go   widziałem   i 
czymkolwiek by nie był, bogiem nie był z pewnością.

Earth Forge

(Kuźnia Ziemi)

Raziel w końcu odnajduje duchy oryginalnych Strażników Czasu i Energii.

Strażnik Czasu: Wszyscy w Kole są błogosławieni...

Strażnik Energii: Raduj się powrotem do Koła...

Strażnik Czasu: Obraca się ono, choć tego nie widzimy...

Raziel: Wasze Koło jest kłamstwem...

Strażnik Czasu: Obrócisz Koło...

Strażnik Energii: Chodź...

Strażnik Czasu: Umrzyj...

Raziel pokonuje ich i podchodzi do czary duchów.

Raziel   V.O.:   Czara   duchów   chroniona   jest   magiczną   energią.   Musi   istnieć   sposób,   by 
zniwelować tę barierę.

Raziel likwiduje barierę i przekuwa Reavera z pomocą mocy Ziemi.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel V.O.: Gdy Reaver zaabsorbował dusze oryginalnych Strażników Energii i Czasu, został 
napełniony elementarną mocą Ziemi, z którą powiązane były ich przymioty.

Avernus Cathedral

(Katedra Avernus)

Raziel umieszcza "Dark Scripture" na głównym ołtarzu katedry.

Raziel V.O.: Jak piękna trumna ukrywa gnijące zwłoki, tak wielka Katedra Avernus wydawała 
się posiadać swe sekrety, ukryte gdzieś w katakumbach poniżej wysoko sklepionych naw. Czy 
było to źródło zepsucia, które trawiło Nosgoth? Vorador mówił o czymś więcej.

History is Written by the Victors

(Historię Piszą Zwycięzcy)

W katakumbach Avernus Raziel znajduje malowidło.

Raziel   V.O.:   Historię   piszą   zwycięzcy.   Pod   sklepionymi   nawami   Avernus   odkryłem   sceny 
opowiadające znajomą historię, lecz z  innego  punktu widzenia. Była  to praca wrogiej rasy i 
pokazywała to, co Wampirze historie wygodnie pominęły - jak szlachetne Wampiry, prawe   i 
prowadzone głosem boga, rozpętywały wojny, które niszczyły obie rasy, tak zwycięzców, jak i 
pokonanych. Wrogowie sprzeciwili się bogu Wampirów i odmówili podporządkowania się Kołu 
Przeznaczenia, za to zostali wygnani. Rozumiałem teraz poetycką ironię ich przekleństwa, a me 
podobieństwo do wrogów Wampirów nie wydawało się już tak bardzo przypadkowe.

The Hylden Messiah

(Hyldeński Mesjasz)

Niedługo potem Raziel natyka się na kolejne malowidło.

Raziel V.O.: Wygnana rasa przepowiedziała bohatera, który uratuje ją przed jej ciemiężycielami 
i zniszczy kajdany tyrańskiego boga Wampirów. Ten sam bohater, który dzierży ognisty miecz. 
Cóż to za gra, w której każdy z graczy rości sobie prawa do tego samego pionka?

Avernus Catacombs

(Katakumby Avernus)

Po tym jak Raziel zobaczył malowidło 'Hyldeńskiego Mesjasza' odzywa się do niego Elder.

Elder: Więc, Razielu... twa prawdziwa natura w końcu wyszła na jaw. Nigdy nie byłeś zbawcą 
Wampirów - to do Hyldeńskiej rasy należysz. A gdy Kain się o tym  dowie, co, myślisz, że 
zrobi?...

Dark Rites in the Avernus Cathedral

(Mroczne Rytuały W Katedrze Avernus)

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel dochodzi w końcu do serca katakumb. Do wielkiej, podziemnej pieczary, z wielką jamą  
pośrodku i dziwnym ołtarzem na skale, który nad nią wychodzi. Ceremonii przewodzi Strażnik  
Śmierci, Mortanius, a towarzyszą mu mnisi z Avernus, noszący złote maski i modlący się. Raziel  
staje za stalagmitem, tak by go nie zauważono i przygląda się całej scenie.

Cenobites: Hash'ak'gik! Hash'ak'gik! Hash'ak'gik!

Mortanius: Wielki Hash'ak'giku, słuchamy cię.

Cenobites: Drżymy i jesteśmy posłuszni.

Mortanius: Składamy ci tę ofiarę na ołtarzu świata.

Cenobites: Krew naszych pierworodnych poświęcamy tobie.

Raziel  V.O.: W czeluściach Katedry Avernus natknąłem się na krwawy rytuał. Czy to było 
źródło zepsucia, które opanowało miasto?

Mortanius: Gniew Hash'ak'gika raz jeszcze został odwrócony. Idźcie teraz, jak zawsze, w jego 
służbie.

Cenobietes:   Drżymy   i   jesteśmy   posłuszni.   Chwała   Hash'ak'gikowi,   na   wieki   chwała! 
Hash'ak'gik! Hash'ak'gik! Hash'ak'gik!

Reunion

(Spotkanie)

Gdy ceremonia dobiegła końca Raziel podszedł do brzegu jamy.

Raziel   V.O.:   Czym   było,   co   ci   zaślepieni   ludzie   czcili   z   takim   zapałem?   Czyżby   był   to 
przerażający 'Niewypowiedziany', o którym opowiadał mi Vorador?

W tym momencie Raziel zostaje wrzucony do jamy przez telekinetyczny atak. Podnosi się powoli z  
ziemi, gdy w oddali słyszy ciężkie, przybliżające się kroki.

Raziel V.O.: Jakikolwiek tak zwany bóg zamieszkiwał tę odrażającą jamę - zaraz miałem go 
poznać.

Z mroku wyłonił się bardzo zmieniony przez ewolucję Turel. Zatrzymał się po chwili i zaczął  
węszyć - oznaka, że najprawdopodobniej jest ślepy. Raziel w pierwszej chwili nie rozpoznał  
swego dawnego brata.

Turel: Nie czuję krwi. Poderżnąć gardło najpierw, krew tryskapotem wpada do jamy... Ofiara 
została odrzucona. Poznacie mój gniew-

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Turel warczy i przybliża się do Raziela, obwąchując go.

Turel: Niemożliwe. Nie. Nie może być-

Raziel przywołuje Reavera i wygraża nim Turelowi.

Raziel: Trzymaj się z dala, potworze.

Turel: (poruszony) Nie. Ten głos - niemożliwe. Znam ten głos... ale on spadł. Otchłań, on tam 
skończył.

Raziel: Nie spadłem w Otchłań.

Turel: (z sarkazmem) Och, to przypomina tamto, czyż nie?

Raziel: Zostałem tam wrzucony, przez mych własnych braci.

Turel: Słyszałem co z nimi zrobiłeś... A teraz, odnalazłeś mnie, w końcu.

Raziel, zszokowany, odwołuje Reavera.

Raziel: ... Turel...

Turel: (śmiejąc się) Turel. Tak. To było me imię wtedy.

Raziel: Tamci byli groteskowi, ale-

Raziel odsuwa się i obaj zaczynają krążyć w koło.

Turel: Tak - zmieniłem się. Stałem się bogiem. Większym niż ty kiedykolwiek byłeś, Razielu. 
Nigdy nie byłeś bogiem. Większym nawet niż Kain!

Raziel: To tobie ci ludzie składają swe krwawe ofiary?

Turel: 'Hash'ak'gik'... 'Hash'ak'gik'... Tak.

Raziel: Ale jak to się stało?...

Turel: Zostałem przyzwany. Była ciemność i wielki głód. A potem zostałem... odnaleziony.

Raziel: Dlaczego pozostajesz w tym okropnym miejscu?

Turel: (stając się zły) Dlaczego pozostajesz? Czy zostałbym, gdybym mógł wyjść?!

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Turel przybliża się do Raziela.

Turel: Gdy tak mnie prześladowali i na mnie krzyczeli, i-

Nagle oczy Turela rozjarzają się zielonym światłem, a on sam zaczyna mówić nie swoim głosem.  
Kontrolę nad nim przejęli Hyldeni.

Turel / Hyldeni: Godzina wybiła.
oraz Tak jak przepowiedziano.

Raziel: (zdezorientowany) Turel?

Turel / Hyldeni: Używamy jego głosu, by komenderować zwolennikom na górze.
oraz Żądamy ofiar, by utrzymać host przy życiu.
oraz Był wytrzymałym maczyniem, lecz nie może zaprowadzić nas dalej.

Turelowi udaje się odpędzić urok, ale zaraz potem znów przegrywa.

Turel / Hyldeni: Musisz zwyciężyć.
oraz Zbliża się czempion naszego wroga...

Z wielkim wysiłkiem Turelowi znów udaje się wyjść spod czaru.

Turel: Nie! Muszę dostać krew! Przynieście mi krew lub poczujcie gniew swego boga.

Turel odwraca się do Raziela, który cały czas stoi i przygląda się, nie wiedząc co robić.

Turel: Ty - twojej - tak  wzmocni mnie ona  przeciw nim-

Raziel przywołuje Reavera i zaczyna się cofać, gdy Turel zaczyna iść w jego kierunku.

Raziel: Co robisz?

Turel: Nie - żadnych więcej pytań. Żadnego wielbienia. Czas uciekać - czas krzyczeć - czas... 
umierać...

The Death of Turel

(Śmierć Turela)

Raziel walczy i pokonuje Turela. Wampir wtedy ryczy w agonii i upada. Raziel podchodzi do  
niego.

Turel: Tak, teraz...

Raziel wznosi Reavera, by zadać ostateczny cios, ale w tym momencie Turela znów opanowują  

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Hyldeni.

Turel / Hyldeni: Idź - przyspiesz swą misję-
oraz Staw mu czoła - i zniszcz go-
oraz Zniszcz w końcu Wiązanie...
oraz Wszyscy będziemy...

Zielone światło w oczach Turela gaśnie i wampir znów jest sobą.

Turel: (umierając) ... wolni...

Turel w końcu umiera, a z jego ciała wyłania się dusza, którą Raziel wchłania. Ale wraz z nią  
zmieszało się trochę zielonego światła. Gdy Raziel wchłonął duszę Turela, został też naznaczony  
mocą Hyldenów, a dzięki mocy Turela jego zdolności telekinetyczne się zwiększyły.

Mortanius' Redemption

(Odkupienie Mortaniusa)

Raziel wspiął się z powrotem na wyższy poziom katakumb. Wyszedł koło nawy wykutej w skale,  
gdzie natknął się na nekromantę Mortaniusa. Pomimo iż mężczyzna jest sam to jednak mówi,  
najprawdopodobniej do młodego wampira Kaina.

Mortanius:   Przybądź   do   mnie,   mój   nieumarły   synu.   Spiesz   do   Filarów;   scena   została 
przygotowana na wielki finał. Będziesz miał swą zemstę.

Raziel: Mortaniusie.

Nekromanta szybko się odwrócił i, widząc Raziela, sprawił, że jego Maska Śmierci zniknęła  
poprzez nieznaczny ruch ręką, tak samo jak czerwona aura z żółtymi iskierkami, wywołana jego  
magią.

Mortanius: Więc w końcu się pokazałeś - Wiązanie naprawdę musi byś słabe. Lecz przekonasz 
się, że przybyłeś za późno.

Raziel: Na co tym razem się spóźniłem?

W tym momencie oczy Mortaniusa rozjarzyły się zielenią, podobnie jak oczy Turela, ale zaraz  
poświata zniknęła.

Mortanius:   Nie.  Nie   -   nie   teraz.   Spóźniłeś   się   na   zwycięstwo,   którego   pragnąłeś.   I   tak   cię 
pokonałem.

Raziel: Pomyliłeś mą tożsamość.

Mortanius: Doprawdy? Zapomniałeś kto szkolił mnie w Starożytnych przepowiedniach-

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Mortaniusa po raz drugi próbuje opanować Lord Hylden i tym razem mu się udaje.

Mortanius / Lord Hylden: To naczynie mówi prawdę - istotnie się spóźniłeś. Lecz nie ma to już 
żadnego znaczenia. Z tobą, czy bez ciebie - uda się nam.

Raziel: Więc w końcu spotykam 'Niewypowiedzianego' - i oto jest, zagnieżdżony w samym sercu 
Kręgu. Ironiczne.

Mortanius   /   Lord   Hylden:   (śmiejąc   się)   Poetycka   sprawiedliwość   -   obalenie   fundamentów 
Filarów od wewnątrz. Nasza zemsta będzie całkowita i za wszystko.

Mortanius słabnie. Zielona poświata w jego oczach zanika, a potem ponownie się pojawia.

Mortanius: Ach...

Mortanius / Lord Hylden: Temu pozostało już niewiele sił. Nie można go niszczyć-

Lord Hylden znika, a uwolniony od jego ducha Mortanius zatacza się do tyłu i pada na kamienny  
fotel za swoimi plecami.

Mortanius: Twój gatunek nie lubi przegrywać.

Raziel: Poszukuję Serca Ciemności.

Mortanius: Ach, teraz o tym myślisz. Lecz już ci powiedziałem - spóźniłeś się. Serce spełniło 
swą   funkcję.   Użyłem   go,   by   nadać   przepowiedni   bieg.   Stworzyłem   przepowiedzianego 
czempiona,   któremu   przeznaczone   jest   być   twym   niszczycielem.   Dziedzic   Równowagi   ocali 
Nosgoth,   Filary   powrócą   pod   opiekę   Wampirów,   tak   jak   być   powinno,   a   twa   rasa   zostanie 
potępiona na wieki.

RazielKain. Użyłeś Serca Ciemności, by stworzyć Kaina.

Mortanius: Jakżeby inaczej? Z początku nie chciałem uwierzyć w starożytne mity. Myślałem, że 
wampiry to po prostu plaga, która opanowała ludzkość, zaraza, nad którą musimy zapanować. 
Lecz oni mieli rację, a my źle postąpiliśmy, obalając ich - Moebius i ja. Nie rozumieliśmy czym  
było, co Filary zatrzymywały.  Odprawiłem swą pokutę. I doprowadzę to do końca, który już 
wkrótce nastąpi. Wiem jednak, że Kain to naprawi, przywróci Równowagę-

Lord Hylden raz jeszcze próbuje opanować Mortaniusa, ale nie udaje mu się.

Mortanius: W samą porę. Mój wróg rośnie w siłę.

Raziel: Gdzie jest teraz Serce Ciemności? Czyżbyś je zniszczył?

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Mortanius: (śmiejąc się) Wciąż nie rozumiesz, prawda? Tak długo nie możesz go użyć, jak 
długo Kain strzeże go swym życiem.

Raziel: (niedowierzając) Kain - je ma?

Raziel w końcu wszystko zrozumiał. W tej jednej chwili nastąpiło olśnienie.

Raziel: (zszokowany) Ono jest w Kainie!

Mortanius:   (z   uśmiechem)   Szach   i   mat.   Ten   uczynek   zbawi   wpierw   mnie,   a   później   całe 
Nosgoth. Musi, mu- unh-

W tej chwili Lord Hylden znów się pojawia i siłą opanowuje Mortaniusa.

Mortanius / Lord Hylden: Ten słabnie. Lecz już wkrótce będziemy mieć silniejsze naczynie.

Opętany Mortanius podnosi się i idzie na Raziela, który cofa się szybko.

Mortanius / Lord Hylden: Długo oczekiwana godzina nadchodzi - nasze uwolnienie jest o krok-

Hylden Lord ponownie znika, a uwolniony Mortanius wzdycha ciężko.

Mortanius: Ach... Muszę - to zakończyć. Teraz-

Mortanius przywołuje Maskę Śmierci i znika. Raziel zostaje w katakumbach sam.

Chapter XI - Avernus Cathedral

(Rozdział XI - Katedra Avernus)

Two Heroes Collide

(Spotkanie Dwóch Bohaterów)

Kain przybywa do Katedry Avernus i idzie w kierunku ołtarza, dobywając Blood Reavera, gdy  
otwiera się portal i pojawia się Raziel.

Raziel(w defensywie) Kain. Dlaczego mnie to nie dziwi?

Kain:   Ponieważ   nasze   przeznaczenia   łączą   się,   Razielu,   jak   dwie   rzeki,   których   koryta   się 
spotkały   i   nie   mogą   się   rozdzielić.   Znajdziesz   mnie   za   każdym   fatalnym   zakrętem,   który 
weźmiesz.

Raziel: Powiedziałeś, że wolna wola należy do mnie, co się z tym stało?

Kain: Wciąż ją posiadasz. I to właśnie dlatego tutaj jestem.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel: To twoje machinacje nadały bieg memu przeznaczeniu. Moneta, którą rzuciłeś, uderzyła 
o ziemię. Teraz musisz dostosować się do wyniku.

Kain: Moneta  wciąż  się obraca, Razielu.  By osiągnąć rozwiązanie,  z którym  obaj będziemy 
mogli   żyć,   które   będzie   najlepsze   dla   naszych   przyszłości,   Janos   Audron   nie   może   zostać 
wskrzeszony.

Lekka zielona mgiełka pojawia się w oczach Raziela, potem znika. 

Raziel: Ponieważ ty tego nie chcesz? Czy ma wolna wola ma być egzekwowana tylko wtedy, 
gdy ty sobie tego zażyczysz?

Kain: Stawka jest o wiele większa niż przypuszczasz.

Raziel: Tak, i to właśnie Janos ma odpowiedzi, których pragnę.

Kain: Musisz mi zaufać, Razielu. Nasze intencje - dla Nosgoth, dla naszych przyszłości - aż tak 
bardzo się nie różnią.

Raziel: Muszę ci zaufać - albo?

Kain: Nie przyszedłem tu, by ci grozić, Razielu.

Raziel: Mówisz to jednocześnie trzymając w ręce instrument mej zguby?

Kain: Już raz ocaliłem cię od Reavera. Nie mam powodów, by cię w nim uwięzić.

Kain przytwierdza Reavera z powrotem do swych pleców.

Raziel: Przynajmniej do czasu, aż nie przysłuży się to twym planom.

Kain: Nie jesteś jedynym, który ryzykuje. Być może dzierżę instrument twej destrukcji, lecz ja 
również zaryzykowałem, przychodząc tutaj. Czy może jeszcze tego nie odkryłeś - to ty dzierżysz 
jedyną broń, która może mnie zgładzić.

Raziel przywołuje Soul Reavera.

Raziel: Więc wiesz czym jestem - i kim jesteś ty?

Kain: Przypuszczam, że tak.

Raziel: I wciąż uważasz, że możesz mnie przesuwać jak swego pionka? Przemyśl to, Kainie.

Raziel atakuje, a jego oczy rozjarzają się zielonym światłem. Kain umyka jego mieczowi.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Kain: Przemyśl to, Razielu.

Raziel:   Dlaczego?   Jeśli   jesteśmy   tymi,   którymi   jesteśmy,   to   czy   nie   przeznaczone   jest   nam 
walczyć ze sobą na śmierć, by zadecydować o losie Nosgoth?

Kain: (zirytowany) Nie bądź głupcem, Razielu! Nie będę z tobą walczył!

Raziel: (rozwścieczony) I to ma być przepowiedziana bitwa herosów? Wygram, bo nie chcesz ze 
mną walczyć?

Raziel znów atakuje i znów Kain się uchyla.

Raziel:   (rozwścieczony,   kpiąco)   Wielki   Kain,   Dziedzic   Równowagi,   niedoszły   zbawiciel 
Nosgoth, poddaje się nim rozpoczęła się ostateczna walka-

Raziel rzuca się na Kaina, który łapie go w locie i odrzuca na bok. Potem wampir dobywa Blood  
Reavera.

Kain(zrezygnowany) Dobrze więc, jeśli ma ci to przemówić do rozumu -

A Deadly Confrontation

(Mordercza Konfrontacja)

Gdy Kain pokonuje Raziela, staje nad pobitym demonem i trzyma mu miecz na gardle.

Kain: Teraz - wysłuchasz mnie. Serce Ciemności musi pozostać w ukryciu. Wielka krzywda 
przyjdzie z jego użytku.

Raziel: Ty nie wiesz, gdzie ono jest, prawda?

Kain: Nie-

Raziel: Nigdy go nie szukałeś.

Kain: To nie ma znaczenia, Razielu. Wysłuchaj mnie - musisz zrozumieć, że każdej istocie 
została przypisana jedna, z góry ustalona, ścieżka. Wszyscy jesteśmy uwięzieni-

Raziel: (z goryczą) W Kole Przeznaczenia. Uwierz mi, rozumiem to lepiej niż ty nawet.

Kain:   (z   rozpaczą)   Wszyscy   prócz   jednego.   Dzięki   twemu   odrodzeniu,   jesteś   jedyną   wolną 
istotą, jedyną pośród nas wszystkich, która naprawdę ma wolną wolę. Masz wybór, Razielu-

Raziel: Którego, jestem  pewien,  muszę  dokonać pod twoje dyktando.  Twój  pionek osiągnął 
przeciwległy koniec planszy, Kainie.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel powstaje złowrogo, jego oczy znów rozjarzają się zielonym światłem.

Raziel:   A   teraz   me   moce   mogą   przewyższyć   nawet   twoje.   Jakież   to   będzie   ironiczne,   jeśli 
zniszczy cię istota, którą sam stworzyłeś. Teraz - skończymy to. Raz na zawsze.

Chapter XII - Avernus Cathedral

(Rozdział XII - Katedra Avernus)

The Heart of Darkness

(Serce Ciemności)

Raziel znów atakuje Kaina i tym razem udaje mu się go ciąć w bok. Na chwilę się rozdzielają, a  
potem znów Raziel rusza na Kaina. Podnosi Soul Reavera, by zadać Kainowi cios, a drugim  
szponem łapie go za miejsce, gdzie go ciął. Kain szczerzy zęby w bólu, ale nie poddaje się i łapie  
Raziela za nadgarstek, by powstrzymać upiorne ostrze. W tym momencie jego ciało stało się  
przewodnikiem pomiędzy Razielem, a Blood Reaverem, który zaczyna go wchłaniać. Raziel pada  
na kolana, a jego ciało zaczyna zanikać.

Raziel: (znikając) Ach... Ty... 

Kain: (przerażony) Nie - Razielu-

Raziel: Vae Victis-

Kain: Ja nie-

Nie udaje mu się skończyć. Oczy Raziela jeszcze raz rozjarzyły się zielonym światłem. Potem  
podniósł ramię i wbił pazury w pierś Kaina, który krzyknął. W tym momencie wampir go puścił, a  
Raziel wyrwał z niego Serce Ciemności i przytrzymał triumfalnie w dłoni. Kain złapał się za ranę  
i popatrzył na Raziela.

Raziel: "Biada pokonanym" - odnalazłem Serce Ciemności. A ty - ty odchodzisz w nicość!

Raziel wystrzelił w Kaina pocisk telekinetyczny i ten wleciał do wciąż otwartego portalu, który  
teraz zniknął. Zielone światło w oczach Raziela zniknęło i teraz dopiero zaczął się zastanawiać  
się nad tym, co uczynił.

Raziel: Kain zniknął. Szaleństwo tego miejsca w jakiś sposób podsyciło mój gniew, a gdy ten 
ustąpił,   nie   czułem   żadnej   radości,   żadnego   poczucia,   że   zwyciężyłem.   Jedynie   cichą 
świadomość, że raz jeszcze ślepo weszliśmy do pułapkę naszych wrogów. Nie miałem pewności, 
czy Kain rzeczywiście chciał mnie zabić - a teraz wyglądało na to, że już nigdy się tego nie 
dowiem.

Moebius Gloats Over His Triumph

(Moebius Napawa Się Swym Tryumfem)

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel powraca do Rezydencji Voradora z Sercem Ciemności, by wskrzesić Janosa. Wchodzi  
przez Bibliotekę, tymi samymi drzwiami, którymi opuścił domostwo.

Raziel V.O.: Podczas mej nieobecności rezydencja została opanowana przez żołnierzy Moebiusa. 
Mam   nadzieję,   że   jeszcze   nie   odnaleźli   wejścia   do   krypty,   ani   nie   odkryli   ciała   Janosa.   Po 
Voradorze nie było śladu.

Jak się okazało, na Raziela czekał Moebius, stojąc wraz ze swoimi Łowcami Wampirów  na  
balkonie Biblioteki.

Moebius: Raziel - tryumfujący bohater. Rozumiem, że możemy pogratulować. Kain w końcu nie 
żyje.

Raziel staje na środku Biblioteki, patrząc z dołu na Rzeźbiarza Czasu.

Raziel: Przypuszczam, że oczekujesz takich samych gratulacji z okazji śmierci Voradora? Czy 
może ci umknął?

Moebius: Mamy go.

Moebius przerzuca przez poręcz miecz Voradora, który ląduje u stóp Raziela.

Moebius: Lecz za znaczną cenę zapłaconą krwią.

Raziel: Podobałoby mu się to.

Moebius: Niech trzyma go przy życiu, do czasu aż jego głowa spadnie z karku, a każdy wampir 
w Nosgoth w końcu będzie martwy.

Raziel: A czy ta wiedza ciebie podtrzyma przy życiu? Ty również zmierzasz ku swej śmierci.

Moebius: Dla prawdziwego sługi jedynego boga, śmierć nigdy nie jest gorzką. Pójdę - ponownie 
w spokoju, z wiedzą, że odegrałem mą małą rolę w planach naszego pana. Kain został w końcu 
zniszczony,   a   dokonałeś   tego   ty.   Którym   z   bohaterów   myślisz,   że   jesteś   teraz?   Zbawcą 
wampirów? Czy tym drugim? Czy zdałeś sobie w końcu sprawę, że nie miało dla nas znaczenia, 
którym myślałeś, że jesteś, tak długo jak wynik końcowy był ten sam? A teraz Kain nie żyje. 
Doprawdy, nie wiem jak ci dziękować.

Raziel:  Więc  to   wszystko  zostało   zaaranżowane,  każdy  krok.  A  Kain   naprawdę  wierzył,  że 
posiadam wolną wolę.

Moebius:   Och,  ależ   posiadasz.   (odwraca   się)  I   właśnie   tu   jest   największe   zwycięstwo   -   by 
zmusić jedynego, mającego wybór gracza, do zrobienia dokładnie tego, czego chcieliśmy. Dobra 
robota, oddany sługo. A teraz...

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Moebius aktywuje swą laskę i znika, pozostawiając Raziela sam na sam ze swymi Łowcami  
Wampirów.

Moebius: ... muszę dopilnować egzekucji.

The Resurrection of Janos Audron

(Wskrzeszenie Janosa Audrona)

Raziel   dotarł   w   końcu   do   krypty   na   końcu   ogrodu   i   stanął   przed   ciałem   Janosa,   z   Sercem  
Ciemności w dłoni.

Raziel V.O.: Ta relikwia kosztowała tak wiele... ma krew za odpowiedzi, które chciałem uzyskać 
od tych enigmatycznych zwłok. Była to cena mej wolności, za którą Kain zapłacił życiem.

Raziel wkłada serce do klatki piersiowej Janosa i odsuwa się. Czeka. Nic się nie dzieje.

Raziel V.O.: Czyżbym zaszedł tak daleko i poświęcił tak wiele, by tak się to miało skończyć?

Rozpaczając, Raziel kładzie dłoń na dziurze w klatce piersiowej Janosa. W tym momencie w  
ranie   rozbłyskuje   biało-niebieskie   światło,   a   Janos   podrywa   się   do   góry.   Raziel   szybko   się  
odsuwa, przerażony. W chwilę później, Starożytny Wampir siada, całkowicie uleczony. Nawet  
jego ubranie nie jest już poplamione krwią.

Janos Audron: Ja... pamiętam!

Janos zauważa Raziela. Wstaje z katafalku.

Janos Audron: Raziel... dziedzic przepowiedni... przybyłeś po Reavera na chwilę przed tym, jak 
znaleźli mnie Sarafanie.

Raziel: Byłeś tu pogrzebany przez pięć wieków. Twoi mordercy od dawna nie żyją.

Janos głośno wciąga powietrze, zaskoczony.

Janos Audron: Pięćset lat? A Vorador...?

Raziel: Również martwy. Twa linia została wymazana. Wiek wampirów zbliża się ku końcowi.

Janos Audron: Więc nie możemy tracić więcej czasu.

Janos wyciąga do Raziela rękę, ale ten odpycha ją, co trochę zaskoczyło Starożytnego Wampira.

Raziel: Nie jestem tym, kim myślisz, że jestem. A to nie jest akt dobroci. Mam pytania, na które, 
najwyraźniej, tylko ty możesz udzielić odpowiedzi.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Janos Audron: Razielu. Są na tym świecie siły, które będą chciały cię zwieść i wypaczyć twe 
przeznaczenie. Lecz musisz mi uwierzyć... Twe przybycie zwiastuje zbawienie Wampirzej rasy.

Raziel: Dlaczegóż więc Wampiry stworzyły broń, która chce pochłonąć i uwięzić ich zbawcę?

Janos Audron: (niedowierzając) Nie... To nie może być...

Raziel: Tak długo, jak długo istnieje ostrze, nieubłaganie jestem pchany w ku zgubie. To ty 
związałeś mnie z tym losem. I tylko ty możesz mnie uwolnić.

Janos Audron: Razielu, zostałeś wprowadzony w błąd. Na mocy przepowiedni - masz dzierżyć 
Reavera.

Raziel przywołuje Widmowe Ostrze. Janos, widząc to, cofa się i opiera o katafalk, przerażony.

Raziel: I tak też czynię... choć nie tak, jak sobie to wyobrażałeś.

Reaver znika, a Janos zaczyna rozważać całą sytuację.

Janos Audron: (w zamyśleniu) Zbawiciel i niszczyciel... czy to możliwe? Czyżbym źle odczytał 
wszystkie   znaki?   Wygląda   na   to,   że   twe   przeznaczenie   jest   bardziej   zagmatwane   niż   sobie 
wyobrażałem. Musisz mi zaufać, Razielu... Możemy mieć bardzo mało czasu. Przeniosę cię do 
miejsca, w którym są wszystkie twe odpowiedzi.

Return to the Vampire Citadel
(Powrót do Wampirzej Cytadeli)

Janos i Raziel pojawiają się w sali zebrań Wampirzej Cytadeli.

Raziel: Dokąd mnie przywiodłeś?

Janos   Audron:   Znajdujemy   się   w   starożytnej   cytadeli   Wampirzej   rasy,   zbezczeszczonej   i 
opuszczonej   dawno   temu.   Twierdza   przetrwała   wieki   wojen   przeciwko   naszemu   wielkiemu 
wrogowi-

Raziel: Hyldenom.

Janos Audron: Tak. Z tej komnaty patrzyliśmy na wzniesienie Filarów i wygnanie naszych 
wrogów z krainy.

Od Filarów, widocznych w oddali, słychać dudnienie.

Janos Audron: To zły omen... Wiązanie jest zagrożone - zbliża się godzina przepowiedni.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Raziel: Za późno. Filary już są zgubione.

Janos Audron: Tak długo, jak choćby jeden z nas istnieje, istnieje nadzieja. Filary nie mogą 
pozostać pod ludzką strażą. Nie są zdolni do służby.

Raziel: Dlaczego więc pozwoliliście, by wpadły w ludzkie ręce?

Janos Audron: Razielu, nie mamy czasu-

Raziel: Chcę odpowiedzi. Nie obchodzi mnie, czy świat się zaraz skończy.

Janos   Audron:   Dobrze   więc.   Hyldeni   przeklęli   nas   w   swym   upadku,   naznaczając   nas 
drapieżnym   głodem   krwi.   Lecz   wraz   z   tą   przemianą,   przyszła   prawdziwa   zemsta   naszych 
wrogów: nieśmiertelność.

Raziel: Wyzwolili was z Koła Przeznaczenia.

Janos AudronUwięzili nasze dusze w tych ciałach, wykluczając nas z oczyszczającego cyklu 
śmierci i narodzin.

Raziel: (oskarżycielsko) A jednak przekazaliście klątwę dalej.

Janos Audron: To było zło konieczne. Nasza nieśmiertelność pozbawiła nas łaski naszego Boga 
- odwrócił od nas swój wzrok i zamilkł. Wielu odebrało sobie życie, nie mogąc znieść z nim 
rozstania.

Raziel: Lecz nie ty.

Janos Audron: Klątwa czy błogosławieństwo, to cena, którą płacimy za wygnanie Hyldenów z 
tej krainy. By utrzymać Wiązanie, musieliśmy zachować naszą linię. Przekazaliśmy mroczny dar 
ludzkim następcom naszych upadłych Strażników. Można było to przewidzieć, że zbuntują się, 
odrzucą   klątwę   i   przejmą   Filary   dla   siebie...   I   tak   oto   dochodzimy   do   naszego   obecnego 
dylematu. Gdy ludzkość sprawuje władzę nad Filarami - Wiązanie się rozpada. Hyldeni napierają 
na bariery ich więzienia, usiłując znów postawić stopę na tej ziemi.

Raziel: A co to wszystko oznacza dla mnie?

Janos Audron: Stoimy u progu nowego eonu, Razielu, a ty jesteś punktem, w którym nasze 
przeznaczenie bierze zakręt. Pod tą komnatą znajduje się nasz najskrytszy azyl  - zewnętrzna 
komnata   została   otwarta.   Wygląda   na   to,   że   wszystko   nabiera   rozpędu.   Ten   naszyjnik   jest 
kluczem do tajemnic, których poszukujesz.

Janos zdejmuje z szyi naszyjnik Oroborosa i daje go Razielowi.

Janos   Audron:   Nie   mogę   ci   towarzyszyć;   sam   musisz   przejść   te   próbę.   Jeśli   ci   się   uda, 

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

dostaniesz wszystkie odpowiedzi.

Raziel: A jeśli obleję test?

Janos Audron: Wtedy... nie powrócisz...

Janos znika.

Spirit Forge

(Kuźnia Duchów)

Jak tylko Raziel wszedł do Kuźni, cztery macki Eldera wystrzeliły spod podłogi i zawisły nad jej  
środkiem.

Raziel: Powinienem był się domyśleć, że cię tu znajdę.

Elder: Tu i wszędzie... Teraz i zawsze. Jam jest Kołem, które się obraca; jam jest Kręgiem życia 
i śmierci.

Raziel: (z cynizmem) A ja zaczynam myśleć, że Wampiry popełniały samobójstwa tylko po to, 
by uciec od twego głosu.

Elder:   Nie   wystawiaj   mej   przychylności   na   próbę   swą   impertynencją,   Razielu.   W   końcu 
wypełniłeś swe zadanie. Jestem zadowolony.

Raziel: Co więc starasz się tu zniszczyć? Co jest we mnie takiego, co tak cię przeraża?

W Kuźni są trzy malowidła. Środkowe przedstawia Kaina, choć z czarnymi skrzydłami i niebieską  
skórą,   podobną   tej   Starożytnych   Wampirów,   przedstawionego   tak   jak   wyobrażali   sobie   go  
Antyczni.   Po   jednej   i   drugiej   stronie   malowidła   są   dwa   inne,   przedstawiające   wybrańca  
Wampirów i Hyldenów w walce, z tym że po jednej stronie Wampir wygrywa, a po drugiej  
Hylden.

Elder: Twoje przeznaczenie nie ma znaczenia, Razielu. To o przeznaczenie Kaina cały czas 
chodziło.

W tym momencie cztery macki Eldera zapierają się o podłogę i wciągają ją głębiej w ziemię, a  
następnie  zwijają  się i zakrywają  otwór w samym środku kuźni, tłamsząc wydobywający  się  
stamtąd biały ogień.

Raziel V.O.: Mój pan wydawał się być zadowolony ze zgaszenia oczyszczającego ognia Kuźni 
Duchów. Być może Reaver zwolni jego uścisk...

The Transformation of the Reaver

(Transformacja Reavera)

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Razielowi udało się w końcu obudzić kuźnię do życia. Wtedy pojawiła się przed nim Ariel, teraz  
ponownie piękna.

Ariel:   Dokonało   się.   Dla   ostatecznego   celu   kuźnia   przyzywa   duchy   wszystkich   Strażników 
Równowagi.

Raziel: Ariel? Ty?

Ariel: Tak, Razielu - jednak jestem teraz czymś więcej aniżeli byłam. Zasłona podniosła się z 
mych oczu. Mój duch, zjednoczony z duszami mych przodków, został przyzwany na ostateczny 
chrzest miecza. By przywrócić Równowagę, miecz musi zostać oczyszczony przez Ducha.

Ariel wyciąga do Raziela rękę.

Ariel: Wyzwól mnie, Razielu - Soul Reaver ma moc. Wyzwól nas wszystkich. Po to zostaliśmy 
przyzwani.

Raziel powoli wyciąga rękę i w końcu chwyta Ariel, która w tym momencie zaczyna świecić i  
znikać, a światło, które się z niej wydobywa poprzez ciało Raziela wchodzi do jego miecza. Gdy  
światło znika, Reaver żarzy się od nowej mocy.

Ariel V.O.: Dobrze się spisałeś, Razielu. Lecz masz do przejścia jeszcze jedną próbę. Musisz 
zjednoczyć, co zostało rozdzielone... tylko wtedy Dziedzic Równowagi będzie gotów do swej 
prawdziwej próby. Tylko wtedy...

Ariel milknie całkowicie.

Raziel   V.O.:   Reaver   żarzył   się   teraz   oczyszczającym   płomieniem.   Byłem   jednak   daleki   od 
oświecenia i otoczony jeszcze większą pajęczyną tajemnic. Czego, według Janosa, miałem się tu 
dowiedzieć? Co z zagadkową wiadomością Ariel? Jeśli miecz został ulepszony dla Dziedzica 
Równowagi - dla Kaina - który teraz nie żył - jaka pozostała nadzieja? Muszę znaleźć Janosa - i 
to szybko. (ziemia trzęsie się) Bałem się myśleć, co te złowieszcze wstrząsy mogą oznaczać.

The Pillars Topple

(Filary Się Rozpadają)

Raziel wchodzi do komnaty cytadeli, w której po raz pierwszy pojawił się tutaj. Znajduje tutaj  
Janosa, który przez wyrwę w ścianie patrzy na Filary.

Raziel: Janos! Co to ma być?!

Janos Audron: Wiązanie słabnie - wszystko stracone.

Raziel   V.O.:   Doczekaliśmy   katastrofalnego   momentu,   w   którym   młody   Kain,   jako   Strażnik 

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Równowagi,   stanął   przed   swą   brzemienną   w   skutki   decyzją.   Słuchając   instynktu 
samozachowawczego, miast poświęcić się, skazał Filary na wieczną ruinę.

Janos Audron: Może jest jeszcze nadzieja, Razielu. Jest Jeden, który zostanie wezwany; musisz 
odszukać Dziedzica Równowagi-

Wtedy obaj słyszą odległą eksplozję, najprawdopodobniej przy Filarach. Janos szybko odwraca  
się do dziury w ścianie, by popatrzeć.

Janos AudronDobry boże...

W   momencie   Filary   eksplodują,   a   zaraz   potem   wszystko   zostaje   spowite   przez   oślepiające  
światło.  Raziel  zostaje   odrzucony  do  tyłu  przez  podmuch   energii.  Gdy  światło   znika,  Raziel  
zauważa, że oczy Janosa świecą zielonym światłem, a jego skrzydła i całe ciało pokryte jest  
jasnymi szramami — jakby ogień chciał się wydostać na zewnątrz.

Janos Audron / Lord Hylden: Ach, Razielu, znów się spotykamy. Doskonale odegrałeś swoją 
rolę. Przyjemnie jest zemścić się i uwolnić za jednym zamachem.

Janosowi na chwilę udaje się przejąć kontrolę.

Janos Audron: Nie - nie możesz...

Janos wzdycha i znika, a jego miejsce ponownie zajmuje Lord Hylden.

Janos Audron / Lord Hylden: Ten jest silny... dobrze. Mój następny ruch będzie wymagał 
bardziej  wytrzymałego  hostu.   Śmiertelnicy   są   tak   kruchymi   naczyniami.   (zwracając   się   do  
Raziela
) Dobrowolnie czy nie, dostarczyłeś nam instrument naszego zwycięstwa.

Raziel: Jeszcze bym się nie cieszył.

Raziel podchodzi kilka kroków w kierunku Hyldena i przywołuje Reavera.

Janos Audron / Lord Hylden: Żałosna kreaturo - nic nie wiesz. Zwiedzenie Kręgu i opętanie 
Mortaniusa;   zamordowanie   Ariel;   zepsucie   i   upadek   Filarów:   wszystko   zaaranżowane   jako 
preludium   dla   tej   chwili.   Szukaliśmy   niezniszczalnego   naczynia,   a   ty   nam   je   dostarczyłeś. 
Potrzebowaliśmy krwi naszego antycznego wroga, a ty dostarczyłeś Janosa Audrona - wpierw 
zostając zwabionym do Serca Ciemności. I najlepsze: zamordowałeś Dziedzica Równowagi, by 
je zdobyć. Już wygraliśmy.

Janosowi ponownie udaje się przejąć kontrolę. Pada na kolana, wyczerpany, i chwyta Raziela za  
rękę, gdy ten do niego podbiega, by go podtrzymać.

Janos Audron: Razielu, nie możesz pozwolić im wypełnić ich planu. Zabij mnie, a teraz to 
zakończysz.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Janos ponownie znika, a pojawia się rozwścieczony Lord Hylden, który szybko wstaje. Raziel  
cofa się o krok.

Janos   Audron   /   Lord   Hylden:  Samobójczy  jak   i   cała   reszta.   Znaj   swe   miejsce,   Razielu. 
Prawdziwy bohater odgrywa swą rolę, a potem usuwa się w cień.

Lord Hylden odpycha Raziela, by przejść, ale ten zagradza mu drogę Reaverem.

Janos Audron / Lord Hylden: Naiwny  ghulu. Aż tak bardzo pragniesz zginąć za przegraną 
sprawę Wampirów?

Raziel: Nie opuścisz tej komnaty. Zniszczę Janosa, jeśli będę musiał.

Janos Audron / Lord Hylden: Dobrze więc, dam ci satysfakcję...

Lord   Hylden   wzbija   się   w   powietrze   i   powoduje   wybuch,   który   zmiata   wszystkie   stojące   w  
komnacie kamienne krzesła.

The Triumph of the Hylden Lord

(Tryumf Lorda Hyldena)

Lord Hylden w ciele  Janosa pada na ziemię i wtedy Janos odzyskuje panowanie nad swym  
ciałem.

Janos Audron: (błagając) Razielu... Skończ to - nim on powróci...

Raziel wznosi miecz do ostatecznego ciosu, ale nie może się zdobyć na zabicie Janosa i... traci  
jedyną szansę na pokonanie Lorda Hyldenów, który ponownie przejmuje kontrolę nad ciałem  
starego wampira, które momentalnie się odnawia po walce, a potem wzbija się w powietrze.

Janos Audron / Lord Hylden: Powinieneś był go posłuchać...

Ręce Lorda Hyldenów zaczynają świecić zielonym światłem i zaraz potem wystrzeliwują z nich  
zielone błyskawice, które trafiają Raziela i odrzucają go w tył. Śmiejąc się, Lord podchodzi do  
swej   ogłuszonej   ofiary   i   ponownie   atakuje   go   błyskawicami.   Po   tym   ataku   Raziel   leży   na  
podłodze, nie mając sił, by się podnieść.

Janos Audron / Lord Hylden: (z tryumfem) Teraz to koniec. I tak oto rozpoczyna się nowa 
epoka.

Po tych słowach Lord Hylden w ciele  Janosa rozkłada skrzydła i odlatuje, a Raziel, ciężko  
pobity, przenosi się do Wymiaru Spektralnego.

No Escape

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

(Bez Wyjścia)

Raziel raz jeszcze staje przed Elderem w Wymiarze Spektralnym.

Elder: Czy widzisz? Jak daleko byś nie uciekł i tak zawsze do mnie powrócisz. Poddaj się, 
Razielu.

Raziel, rozwścieczony, atakuje Eldera Reaverem, ale bez żadnego efektu.

RazielNigdy-

Elder: (śmiejąc się) Daremnie się trudzisz, Razielu. Broń, którą dzierżysz, pomimo iż ulepszona, 
pozostaje jedynie widmowym ostrzem. Nie może mnie tknąć.

Raziel: Nie będę twym więźniem.

ElderNie masz wyboru. Twe zadanie zostało wypełnione. Kain został usunięty z planszy, a ta 
komnata przygotowana na me bardziej podatne na wpływy sługi. Nie ma dla ciebie nic więcej do 
zrobienia.

Raziel: Nie zgadzam się na naginanie mej woli-

Elder: To  wolę masz zawsze wypełniać, nie swą własną.

Raziel: Pasożytniczy oszuście - siłą mnie więzisz, ponieważ posiadam wolną wolę-

ElderNiczego nie posiadasz! Jako, że nie możesz umrzeć, twa dusza nie może trafić z powrotem 
do Koła – lecz być może pocieszy cię fakt, że pozostaniesz tu ze mną na wieczność.

Elder przestaje już zwracać uwagę na Razielu, a skupia się na czymś zupełnie innym, kończąc  
tym samym dyskusję.

Elder: Moebiusie, mój  dobry sługo. Wzywam  cię w miejsce  naszego pierwszego spotkania. 
Powróć tu do mnie...

Chapter XIII - Avernus Catacombs

(Rozdział XIII - Katakumby Avernus)

Kain Awakens in the Demon Realm

(Kain Budzi się w Wymiarze Demonów)

Kain leży na plecach w nieznanym mu miejscu (tak naprawdę są to podziemia Katedry Avernus,  
a dokładnie pieczara Turela, ale w wymiarze Hyldenów). Po chwili otwiera oczy, a jego ciało  
gwałtownie   podrywa   się   do   góry,   gdy   odzyskuje   przytomność.   Siada,   oddychając   głęboko   i  
trzymając  rękę  na  piersi.  Potem  zdejmuje   ją  i ogląda  wnętrze  swej  szponiastej  dłoni,   jakby  

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

spodziewając, że znajdzie tam jakiś ślad.

Kain V.O.: Zbudziłem się w mrocznym wymiarze. A jakaś niepokojąca cisza zaległa w miejscu, 
gdzie było me serce - serce, które zawsze należało do Janosa Audrona. Jak to możliwe, że wciąż 
żyłem?

Obok niego leżał jego Blood Reaver, z którym wpadł w portal. Podsunął go sobie i wstał powoli,  
używając miecza jako podpory. Wtedy zaczęły mówić do niego głosy, pomimo iż nikogo nie był w  
stanie zobaczyć.

Hyldeni: Wciąż nie przybrałeś odpowiedniej formy, wampirze.
oraz To stanie się najpierw.
oraz Ten świat uczyni się ohydnym...
oraz Oszalejesz i nawet tego nie zauważysz.

Kain: Cóż to za miejsce?

Hyldeni: Czyż nie myślisz o tym miejscu każdego dnia, wampirze?
oraz Czy naprawdę nas zapomniano.
oraz Zostaliśmy zapomniani.
oraz To jest wygnanie, na które zostaliśmy skazani-
oraz Ale wkrótce już, wkrótce będziemy wolni.
oraz Będziemy wolni.

Kain odwraca się momentalnie, gdy dwa Elektryczne Demony spadają z góry za jego plecami.

Avernus Catacombs

(Katakumby Avernus)

Kain   pokonuje   demony   i   wtedy   otwiera   się   portal,   przez   który   przechodzi.   Wyłania   się   w  
pieczarze Turela, w normalnym Nosgoth.

Kain V.O.: Poczułem, że jestem przyciągany - zmuszony nawet, by nie pozostawać tu zbyt 
długo, lecz by natychmiast udać się do Wampirzej Cytadeli.

The Vampire Citadel

(Wampirza Cytadela)

Kain powraca do Wampirzej Cytadeli, materializuje się w głównej komnacie i ogląda połamane  
niedawno Filary.

Kain V.O.: Wiedziałem jak złowieszcza była to godzina w historii Nosgoth. To właśnie teraz 
miało   miejsce   wydarzenie,   które   ukształtowało   całe   me   istnienie...   Wybrałem   swój   los, 
odmawiając   złożenia   ofiary,   skazując   Filary   na   zagładę   i   budując   me   skazane   na   rozpad 
imperium   na   ich   ruinach.   Wskrzeszę   później   kapłanów   Sarafan   jako   mych   najwierniejszych 

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Poruczników   i   któregoś   dnia   wrzucę   jednego   z   nich,   mego   sługę   Raziela,   do   Otchłani   - 
przypieczętowując decyzję, by walczyć  z mym  Przeznaczeniem.  Lecz na samym  końcu, czy 
robiło to jakąś różnicę? Czy może, jak powiedział mi Moebius, błędnie odczytałem znaki? Czy w 
mej arogancji przegapiłem szansę na prawdziwe przeznaczenie?

Vengeance and Sacrifice

(Zemsta i Poświęcenie)

Kain podąża ścieżką, którą jeszcze niedawno szedł Raziel i znajduje Kuźnię Dusz. Będąc na  
górze uśmiecha się widząc Moebiusa stojącego na samym dole. Szybko skacze w dół. Starzec  
mówi do Eldera, gdy Kain cicho ląduje za jego plecami.

Moebius: ... Hyldeni są ledwie niewygodną konsekwencją. Poradzimy sobie z nimi w swoim 
czasie.

Kain cicho dobywa Blood Reavera.

Moebius: To niska cena za śmierć Kaina.

Kain: Nieco się pospieszyłeś.

Moebius szybko odwraca się, przerażony.

MoebiusKain?!

Kain: Czy jest jednak luka w twej wszechwiedzy, Moebiusie?

Moebius dwukrotnie próbuje użyć swej laski, ale za każdym razem nie wywiera ona na Kainie  
żadnego efektu.

Kain: (rozbawiony) Wpierw w twej wszechwiedzy, a teraz w twej mocy. Fatalnie się potykasz.

Moebius: To nie jest możliwe...

Kain wybija kostur z rąk Moebiusa i łapie go za rękę, którą przykłada do dziury w swej piersi.

Kain: Część mnie, na którą wpływ miał ten kostur, nie jest już na swoim miejscu. Lecz ty już o 
tym wiesz, czyż nie?

Kain brutalnie odpycha Moebiusa.

Kain: Zawsze uważano, że jestem bez serca. A teraz, Moebiusie, nadszedł czas.

Moebius:   By   mnie   zabić?   Znów?   Twoim   jedynym   rozwiązaniem,   wszystkich   problemów: 
zabijać.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Kain: To nie jest debata. Bo widzisz - tym razem nie masz niczego, czego chcę.

Kain po raz drugi łapie Moebiusa, jednak tym razem nabija go a Reavera.

Moebius: (z trudem) Myślisz... że to będzie miało znaczenie? Służę Temu... który włada życiem i 
śmiercią.

Kain: Więc idź do niego.

Kain spycha Moebiusa z ostrza. Time Streamer pada na ziemię i leży tam umierający.

Moebius:   (umierając)   Jestem...   jego   posłusznym...   jego   oddanym   sługą.   Wkrótce...   cały   ból 
minie, a mój pan... podaruje mi życie... raz jeszcze.

Moebius   umiera.   Słychać   znajomy   dźwięk   przejścia   pomiędzy   dwoma   światami,   gdy   duch  
Moebiusa budzi się w Zaświecie. Powoli Rzeźbiarz Czasu wstaje ze swego martwego ciała, nie  
zauważając, że Raziel stoi tuż za jego plecami.

Moebius:   Panie,   wybacz,   chwilowe   niedopatrzenie.   W   jakiś   sposób   Kain   wciąż   żyje   i 
niespodziewanie mnie uśmiercił. Wykorzystaj swego sługę raz jeszcze i-

Moebius krzyczy, gdy Raziel nabija go na Soul Reavera.

Raziel: Idź więc do swego pana. Posyłam cię z powrotem do Koła.

Prawdziwa postać Eldera po raz pierwszy ukazuje się Moebiusowi, który jest przerażony jej  
wyglądem.

MoebiusOch... boże - nie...

Raziel:   Widzisz   to?   Potwora,   któremu   służyłeś?   Czy   właśnie   to   sobie   wyobrażałeś,   gdy   to 
czciłeś?

MoebiusNie...

Raziel: (z pogardą) I z tą wiedzą - idź - i nakarm to. Uwalniam cię.

Raziel zsuwa Moebiusa z Reavera, odchyla swój szal i wchłania go.

Elder: (śmiejąc się) Twe żałosne czyny i tak nie mają znaczenia, Razielu. Moebius był dobrym 
sługą, lecz nie było z niego dalszego pożytku. Jego długie życie dobiegło kresu. Widzisz? - nawet 
buntując się, wypełniasz mą wolę.

Raziel: Być może, lecz coś się zmieniło, czyż nie? Nie przewidziałeś powrotu Kaina.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Elder: Obaj przeszliście już swymi ścieżkami po Kole - tutaj kończy się wasza podróż.

Raziel: Nie masz możliwości zabicia któregokolwiek z nas.

Elder: Ach, lecz można was powstrzymać.

Komnata trzęsie się.

Elder: I w końcu zrozumiecie, jaką zapomnienie może być łaską. Ty i Kain spędzicie wieczność, 
pochowani tu razem, modląc się o litościwe uwolnienie przez śmierć, która nigdy nie nadejdzie.

Komnata   znów   się   trzęsie   i   Raziel   prawie   pada   na   kolana.   Prostuje   się   i   staje   naprzeciw  
malowidła Dziedzica Równowagi i Herosów obu ras. Wszystkie trzy zostały zrzucone na sam dół  
kuźni z najwyższego poziomu przez trzęsienie ziemi.

Raziel V.O.: Lecz właśnie posiadłem nową wiedzę, która płonęła teraz we mnie...

Raziel powoli składa w jedną całość, to co powiedzieli  mu wszyscy, których spotkał w swej  
wędrówce.

Janos Audron V.O.: ... zbawiciel i niszczyciel...

Raziel V.O.: Moebius nigdy nie widział swego pana, do czasu aż Soul Reaver  oczyścił  jego 
wzrok. Nawet starożytne Wampiry nie miały pojęcia czym było, co tak żarliwie czciły.

Ariel V.O.: ... musisz połączyć, co zostało rozłączone...
 
Raziel   V.O.:   Wszelki   konflikt   i   spór   w   całej   historii,   wszystek   strach   i   nienawiść   służyły 
jednemu  tylko   celowi  - by  obracało   się Koło  mego   pana.  Wszystkie  dusze  były   więźniami, 
zamkniętymi w bezcelowym kręgu egzystencji, prowadzące nieświadome, tępe życia, do czasu 
przywrócenia ich - wciąż nieświadomych - przez śmierć do Koła.

Kain V.O.: ... moneta wciąż się obraca...

Raziel V.O.: Lecz jaka pozostała nadzieja? Nie można walczyć z niewidzialnym.

Ariel V.O.: ... tylko wtedy Dziedzic Równowagi będzie gotów do swej prawdziwej próby...

ElderRozpaczaj, Razielu. Nie ma ucieczki.

Raziel V.O.: Właśnie wtedy zrozumiałem, co muszę zrobić. Ja sam mogłem to zakończyć.

W   Świecie   Materialnym   Kain,   przyklęknąwszy   na   jedno   kolano,   ogląda   kostur   Moebiusa,  
nieświadomy, że Raziel użył ciała Moebiusa, by przejść z powrotem do świata żywych.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Moebius / Raziel: Kainie...

Kain na dźwięk tych słów szybko się odwrócił i, widząc Moebiusa, ponownie nabił go na Blood  
Reavera.

Kain: Aż tak bardzo kochasz śmierć-

Moebius / RazielTaak...

Teraz Raziel całkowicie ukazał się oczom Kaina, gdy zniknęła powłoka Moebiusa.

Kain: Raziel? - Nie-

Przerażony, Kain próbuje wyciągnąć miecz, jednak Raziel łapie jego nadgarstek i powstrzymuje  
go.

Raziel: Tak - to właśnie tak...

Kain: Nie! Raziel!

Raziel: (z trudem) Soul Reaver - wolny od wszelkiego zepsucia - to właśnie po to istnieje. To 
właśnie po to ja istnieję-

Drugą, prawą rękę Raziel kładzie na piersi Kaina, w miejscu skąd wyrwał mu serce i w tym  
momencie ukazuje się Soul Reaver.

Raziel: (z trudem) Oba staną się jednością - oba Soul Reavery - razem - i Dziedzic Równowagi 
zostanie uzdrowiony.  A ja - nie jestem twoim wrogiem - twoim niszczycielem - jestem, jak 
niegdyś, twą prawą ręką. Twym mieczem.

Raziel zawisa na mieczu, wyczerpany.

Kain: Nie, Razielu - to nie może być ta droga...

Raziel: (ochryple) A teraz zobaczysz - prawdziwego wroga-

Raziel znika, pozostawiając Reavera jarzącego się od nowej mocy. Teraz to już Soul Reaver.

Kain: (ze smutkiem) Raziel-

Kain wyciąga ze skały Reavera - który wbił się tam, gdy Kain nabił na niego Raziela - i, gdy się  
odwraca, widzi Eldera, który ujawnił się jego oczom.

Kain V.O.: I to właśnie wtedy - zobaczyłem.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

Elder: Więc... zostałem ci w końcu ujawniony.

Kain: Co u diabła...

Elder:   Jestem   zalążkiem   Życia...   pożeraczem   Śmierci.   Jestem   piastą   Koła,   oczyszczającym 
cyklem, do którego muszą zostać przywołane wszystkie dusze.

Kain V.O.: Czy skazałem Raziela na ten koszmar, gdy wrzuciłem go do Otchłani?

Komnata znów się trzęsie.

Elder:   Będziesz   mógł   rozważać   daremność   swych   dążeń,   gdy  będziesz   spędzał   bezśmiertną 
wieczność pod górą kamieni. Ty i twój Soul Reaver tak samo staniecie W miarę mijania eonów, 
ty i twój Soul Reaver tak samo staniecie się obłąkani. Cytadela niewiernych stanie się twym 
żyjącym grobem.

Kain podnosi Soul Reavera, gdy zbliża się do niego jedna z macek Eldera.

Kain: Twe słowa są pokrzepiające-

Kain odcina mackę i każdą następną, która się do niego zbliża, podkreślając tym wypowiadane  
przez siebie słowa.

Kain: Ponieważ nie bałbyś się nas, jeśli naprawdę nie moglibyśmy cię skrzywdzić.

Elder: (rozwścieczonyNie! Jesteś niczym!

Kain odcina jeszcze jedną z macek.

Kain: Fałszywy bóg - to koniec - ostatni obrót twego Koła.

The Elder God

Rozpoczyna się walka.  Podczas jej  trwania Elder  wypowiada dość dużo obraźliwych  słów i  
wyrazów niedowierzania.

Elder: Dość tego!
lub Nakarm Koło!
lub Nie!
lub Nieeee! To nie może być!
lub Nie możesz mnie pokonać.
lub Nigdy mnie nie pokonasz, Kainie!
lub Nigdy nie uciekniesz!
lub Nigdy nie uwolnisz się z Koła Przeznaczenia.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl

background image

lub Pochowam cię!
lub Poddaj się, Kainie.
lub Poddaj się mej woli...
lub Ten bunt jest bezcelowy.
lub To daremne.
lub To nie może być!
lub To prawie bolało.
lub Twe poranione ciało zostanie tu pochowane na wieczność!
lub Twe poświęcenie zostało zrobione na próżno, Razielu.
lub Zbyt długo znosiłem twoje gierki!
lub Zmiażdżę cię, wampirze!
lub Żałosna kreatura!

The Fall of the Ancient God

(Upadek Starożytnego Boga)

Kain pokonał Eldera i teraz teleportował się na górny poziom kuźni, gdy komnata zaczęła się  
walić.

Elder: Nie możesz mnie zniszczyć, Kainie - jam jest Napędem Życia. Koło będzie się obracać... 
Plaga twego gatunku zostanie usunięta z tego świata...
 
Kain odwraca się z odrazą i zaczyna iść korytarzem.

Elder: ... i tego nieuniknionego dnia, twa przeklęta, martwa dusza w końcu będzie moja!

Kain zatrzymuje się i odwraca w stronę walącej się kuźni.

Kain: (złowieszczo) W międzyczasie najlepiej zapadnij się pod ziemię.

Epilogue

(Epilog)

Kain wrócił do głównej komnaty Wampirzej Cytadeli. Podszedł do wyrwy w murze, oparł się na  
mieczu i spojrzał na ruiny Filarów.

Kain V.O.: Teraz, w końcu, maski opadły. Sznurki marionetek stały się widoczne, a dłonie, które 
za nie pociągały - ukazane. Najbardziej ironicznym był ostatni podarek, który dał mi Raziel: 
potężniejszy niż miecz, zawierający teraz jego duszę, bardziej przenikliwy niż wizje, którymi 
obdarzyła mnie jego ofiara. Pierwszy, gorzki smak tej przerażającej iluzji - Nadziei.

tłumaczenie: robaczek            http://lokarchives.za.pl            http://lokarchives.glt.pl


Document Outline