background image

 

1

Wspólnota z Bogiem 

 

Neale Donald Walsch 

 
 

V 

Wprowadzenie 

Witaj na pokładzie.

 

Chciałbym, abyś rozwaŜył niezwykłą rzecz.

 

Chciałbym, abyś rozwaŜył taką moŜliwość, Ŝe ksiąŜka ta powstała właśnie dla ciebie.

 

Jeśli  dopuszczasz  taką  ewentualność,  sądzę,  Ŝe  jesteś  u  progu  przełomowego  doświadczenia  swego 

Ŝ

ycia.

 

Teraz pragnę, abyś rozwaŜył coś jeszcze bardziej niezwykłego.

 

Pragnę, abyś rozwaŜył taką moŜliwość, Ŝe ta ksiąŜka powstała dla ciebie dzięki tobie.

 

Jeśli umiesz wyobrazić sobie świat, w którym nic nie zdarza się tobie, lecz wszystko zdarza się dzięki 

tobie, dotarła do ciebie wiadomość, którą zamierzałeś sobie wysłać w tych siedmiu zdaniach.

 

Nie moŜna doprawdy wymagać od ksiąŜki szybszego przekazu.

 

Witaj w tej chwili.

 

Szczęśliwie  tu  „zawitałeś",  poniewaŜ  przeznaczeniem  tej  chwili  było  doprowadzić  cię  do 

błogosławionego doświadczenia, jakie ciebie zaraz czeka.

 

Tropiłeś  odpowiedzi  na  najdonioślejsze  kwestie  Ŝycia,  dochodziłeś  ich  uporczywie,  Ŝarliwie  i 

szczerze, w przeciwnym razie byś tu nie trafił.

 

Poszukiwania  te  trwały  w twoim wnętrzu, niezaleŜnie od tego, czy uczyniłeś z nich waŜny składnik 

twego zewnętrznego Ŝycia czy nie; to właśnie skłoniło cię do sięgnięcia po tę ksiąŜkę.

 

Kiedy to zrozumiałeś, rozwikłałeś jedną z największych zagadek Ŝycia: dlaczego rzeczy dzieją się tak, 

jak się dzieją.

 

Potrzeba było na to zaledwie czternastu zdań.

 

Witaj na spotkaniu ze Stwórcą.

 

Tego  spotkania  nie  da  się  uniknąć.  Wszyscy  stają  przed  obliczem  Stwórcy,  pytanie  tylko,  kiedy  to 

nastąpi.

 

ś

arliwi poszukiwacze prawdy przeŜywają to spotkanie raczej prędzej niŜ później. Uczciwość jest jak 

magnes. Przyciąga śycie. A śycie to inne określenie Boga.

 

Kto uczciwie szuka, uczciwie dostaje. śycie nie oszukuje siebie.

 

W ten właśnie sposób doszło do tego, Ŝe znalazłeś się tutaj, z tymi słowami przed oczami. Sam siebie 

tu umieściłeś, i to nieprzypadkowo. Zastanów się dobrze, jak tu trafiłeś, a zobaczysz.

 

Wierzysz  w  Boską  Inspirację?  Ja  tak.  Wierzę  w  nią  ze  względu  na  ciebie,  i  wierzę  ze  względu  na 

mnie.

 

Niektórym ludziom nie podoba się, gdy ktoś oznajmia, Ŝe jest natchniony przez Boga. Moim zdaniem, 

składa się na to szereg przyczyn.

 

Przede wszystkim, ludzie przewaŜnie nie dopuszczają, Ŝe sami kiedykolwiek zostali natchnieni przez 

Boga,  przynajmniej  nie  wprost  -  to  znaczy,  przez  bezpośredni  przekaz  -  zatem  ktoś,  kto  występuje 
z takim twierdzeniem, natychmiast staje się podejrzany.

 

Co więcej, podawanie, Ŝe czerpie się natchnienie od samego Boga trąci nieco pychą, poniewaŜ daje do 

zrozumienia,  Ŝe  nie  moŜna  się  z  nim  spierać  ani  niczego  mu  wytykać,  ze  względu  na  pochodzenie 
przekazu.

 

Ponadto, osoby powołujące się na Boską Inspirację na ogół nie naleŜały do łatwych we współŜyciu – 

weźmy na przykład Mozarta, Rembrandta, Michała Anioła czy któregokolwiek z papieŜy, jak równieŜ 

background image

 

2

niezliczone rzesze innych, którzy w imię Boga robili przeróŜne szalone rzeczy.

 

Wreszcie, z tych, których, jak wierzymy, natchnął Bóg, uczyniliśmy takie świętości, Ŝe nie wiemy, jak 

się do nich odnosić ani jak z nimi postępować. Innymi słowy, mimo Ŝe są cudowni, czujemy się przy 
nich nieswojo.

 

Tak więc jesteśmy przeczuleni na punkcie osób powołujących się na Boga jako źródło swojej wiedzy. 

Być  moŜe  słusznie.  Nie  chcemy  chłonąć  wszystkiego,  co  mówią  inni  tylko  dlatego,  Ŝe  jak  podają, 
głoszą przesłanie NajwyŜszego.

 

Ale  skąd  moŜemy  wiedzieć,  co  jest  Boską  Inspiracją  a  co  nie?  Jak  moŜna  mieć  pewność,  Ŝe  ktoś 

przekazuje odwieczną prawdę?

 

No właśnie, to wielkie pytanie. A oto wielki sekret. Nie trzeba tego wiedzieć. Wystarczy znać własną 

prawdę, nie cudzą. Kiedy to pojmiemy, pojmujemy wszystko. Pojmujemy, Ŝe to, co mówią inni, nie 
musi  być  Prawdą;  ma  nas  tylko  przywieść  do  naszej  własnej.  I  przywiedzie.  To  jest  nieuchronne. 
Wszystkie rzeczy prowadzą nas do naszej najgłębszej prawdy. Taki jest ich cel.

 

W rzeczy samej, taki jest cel śycia.

 

ś

ycie to prawda, objawiająca się sobie.

 

Bóg to śycie, objawiające się sobie.

 

Nie  mógłbyś  powstrzymać  tego  procesu,  gdybyś  chciał.  Ale  moŜesz  go przyspieszyć. To właśnie tu 

robisz. Dlatego postawiłeś siebie przed tą ksiąŜką.

 

Ta ksiąŜka nie podaje się za wyrocznię Prawdy Jedynej. Ma ona za zadanie naprowadzić ciebie na twą 

własną  mądrość  w  twoim  wnętrzu.  Do  tego  nie  jest  konieczne,  abyś  zgadzał  się  z  jej  treścią.  W 
gruncie  rzeczy,  bez  znaczenia  będzie,  czy  się  zgadzasz  czy  nie.  Jeśli  się  zgadzasz,  to  dlatego,  Ŝe 
dojrzysz  w  niej  swoją  mądrość.  Jeśli  się  nie  zgadasz,  to  dlatego,  Ŝe  nie  ujrzysz  w  niej  swojej 
mądrości. Tak czy inaczej, odnajdziesz drogę do swej własnej mądrości.

 

Podziękuj  więc  sobie  za  tę  ksiąŜkę,  poniewaŜ  juŜ  unaoczniła  ci  jedną  istotną  rzecz:  NajwyŜszy 

autorytet masz w sobie.

 

Jest tak, poniewaŜ kaŜdy z nas ma bezpośrednią łączność z Boskością.

 

KaŜdy  z  nas  posiada  dostęp  do  odwiecznej  mądrości.  Wierzę  wręcz,  Ŝe  Bóg  zsyła  natchnienie 

kaŜdemu, w kaŜdej chwili. ChociaŜ wszyscy tego doznają, niektórzy nadają temu inne miano:

 

Traf.

 

Zbieg okoliczności.

 

Szczęście.

 

Przypadek.

 

Zrządzenie losu.

 

Odchylenie od normy.

 

MoŜe nawet palec BoŜy.

 

Skłonni jesteśmy uznać, Ŝe Bóg wkracza w nasze Ŝycie, ale nie potrafimy pogodzić się z tym, Ŝe Bóg 

naprawdę  moŜe  podsunąć  nam  myśl,  pomysł,  słowa  czy  konkretne  działanie.  To  zakrawa  na  lekką 
przesadę.

 

Ja równieŜ posunę się za daleko.

 

Wierzę,  Ŝe  to  Bóg  zainspirował  mnie  do  napisania  tej  ksiąŜki,  a  ciebie  do  sięgnięcia  po  nią. 

Sprawdźmy  teraz,  jak  to  stwierdzenie  wytrzyma  „próbę"  zarzutów,  jakie  mógłbyś  przeciwko  niemu 
podnieść.

 

Po  pierwsze,  jest  dla  mnie  jasne,  co  podkreśliłem  wcześniej,  Ŝe  wszyscy z nas są inspirowani przez 

Boga,  cały  czas.  Nie  uwaŜam,  Ŝe  ty  i  ja  jesteśmy  wyjątkowi,  Ŝe  Bóg  obdarzył  nas  jakąś  szczególną 
mocą czy udzielił nam specjalnego przywileju obcowania z Boskością. Wierzę, Ŝe kaŜdy nieustannie 
obcuje  z  Bogiem  i  moŜe  świadomie  tego  doświadczyć,  ilekroć  zechce.  W  istocie,  jak  rozumiem,  to 
właśnie obiecują wyznawcom religie świata.

 

Po  drugie,  nie  uwaŜam,  Ŝe  skoro  ktoś  doświadcza  chwili  otwartego  kontaktu  z  Boskością,  to 

natychmiast staje się nieomylny w swoich słowach i czynach. Z naleŜnym szacunkiem dla wszelkich 
religii  czy  ruchów  twierdzących,  Ŝe  ich  załoŜyciel  czy  obecny  przywódca  są  nieomylni,  sądzę,  Ŝe 
osoby  natchnione  przez  Boga  mogą  popełniać  błędy.  Sądzę  nawet,  Ŝe  popełniają  je  nagminnie. 
Dlatego teŜ nie wierzę, Ŝe kaŜde słowo w Biblii, Bhagavadgicie czy Koranie jest dosłowną prawdą, Ŝe 
kaŜda wypowiedź papieŜa wygłaszana ex cathedra jest trafna, Ŝe kaŜde działanie Matki Teresy było 
słuszne i stosowne do okoliczności. Wierzę natomiast, Ŝe Matka Teresa była natchniona przez Boga, 
ale być natchnionym nie znaczy być niezawodnym.

 

background image

 

3

Po trzecie, sam potrafię być uciąŜliwy dla innych (poznały to na własnej skórze osoby mi bliskie), i 

choć  nie  przypisuję  tobie  wad,  nie  sądzę,  aby  moje  przywary  stały  na  przeszkodzie  temu,  abym 
otrzymywał od Boga pomoc i wskazówki. WierząŜe jest wręcz odwrotnie.

 

Wreszcie, nie wierzę, Ŝe grozi mi to, abym stał się „święty" na tyle, aby inni w moim towarzystwie 

czuli  się  nieswojo.  Ponownie,  prawdą  moŜe  być  przeciwieństwo.  O  ile  ludzi  krępuje  moje 
towarzystwo, to chyba dlatego, Ŝe nie dość jestem dla nich święty. To prawdziwe wyzwanie popierać 
słowa  czynami.  Potrafię  pisać  bardzo  budujące  rzeczy,  potrafię  mówić  bardzo  budujące  rzeczy,  ale 
czasem łapię się na robieniu rzeczy mało budujących.

 

Jestem  w  drodze,  nie  dotarłem  jeszcze  do  celu.  Wygląda  nawet  na  to,  Ŝe  wciąŜ  jestem  od  niego 

daleko.  Od  „wczorajszego  mnie"  róŜni  mnie  tylko  to,  Ŝe  przynajmniej  odnalazłem  swoją  drogę.  To 
wielki postęp w moim przypadku. Przez dłuŜszy czas nie miałem pojęcia, dokąd zmierzam, a potem 
dziwiłem się, Ŝe do niczego nie doszedłem.

 

Teraz wiem, dokąd idę. Wracam do Domu, do pełnej świadomości i wspólnoty z Bogiem. I nic mnie 

przed tym nie powstrzyma. Obiecał to sam Bóg. Teraz wreszcie wierzę w tę obietnicę.

 

Bóg pokazał mi teŜ drogę. Jedną z wielu. Albowiem największą BoŜą prawdą jest to, Ŝe nie ma jednej 

drogi powrotnej do Domu, lecz wiele. Do Boga wiedzie tysiąc róŜnych szlaków i kaŜdy doprowadzi 
ciebie do Niego.

 

W rzeczy samej, wszystkie drogi prowadzą do Boga. Dlatego, Ŝe nigdzie indziej nie moŜna pójść.

 

O tym mówi ta ksiąŜka. O powrocie do Domu. Przedstawia doświadczenie Jedności z Boskością, czyli 

jak ja to nazwałem, wspólnoty z Bogiem. Opisuje drogę do niej prowadzącą: przez iluzje ludzkości do 
Ostatecznej Rzeczywistości.

 

Ta  ksiąŜka  przemawia  jednym  głosem.  Wierzę,  Ŝe  to  głos  Boga,  inspiracja  i  obecność  BoŜa 

przejawiająca  się  przeze  mnie,  a  takŜe  przez  ciebie.  Gdybym  nie  wierzył,  Ŝe  głos,  inspiracja  i 
obecność  Boga  mogą  przejawiać  się  przez  kaŜdego  z  nas,  nie  mógłbym  uwierzyć  w  to,  Ŝe  religie 
ś

wiata wzięły swój początek z BoŜego natchnienia.

 

Lecz wierzę, Ŝe religie mają rację: Bóg wkracza w nasze Ŝycie, w namacalny sposób, i nie trzeba być 

ś

więtym ani mędrcem, aby tego zaznać.

 

Nie musisz przyjmować na wiarę moich słów. Największym szczęściem byłoby dla mnie, gdybyś nie 

wierzył w to, co tu znajdziesz.

 

Nie wierz.

 

Wiedz.

 

Po prostu wiedz.

 

Zobacz, czy coś zabrzmi dla ciebie prawdziwie. Jeśli tak, to dlatego, Ŝe połączyłeś się na powrót ze 

swą głęboko ukrytą mądrością. Jeśli nie, poznasz to teŜ - dlatego, Ŝe połączyłeś się na powrót ze swą 
mądrością.  W  jednym  i  drugim  przypadku  zyskasz  wiele,  poniewaŜ  doznasz,  w  chwili  tego 
połączenia, swojej wspólnoty z Bogiem.

 

A z takim właśnie zamiarem trafiłeś tutaj.

 

Na stronice tej ksiąŜki.

 

Na tę planetę.

 

Bądź pozdrowiony Neale Donald Walsch, Ashland, Oregon, lipiec 2000 

Bóg przemawiał do ciebie wiele razy na wiele sposobów przez wiele lat, lecz rzadko tak jak teraz.

 

Tym razem zwracam się do wprost do Ciebie, co w dziejach waszej rasy miało miejsce zaledwie 

kilka razy.

 

Niewielu  ludzi  miało  w  sobie  dość  odwagi,  aby  tak  właśnie  Mnie  odebrać  -  przemawiającego 

wprost do nich. A jeszcze mniej liczni są ci, którzy podzielili się z innymi tym, co usłyszeli. Ci, 
którzy to uczynili, zmienili świat.

 

NaleŜeli do nich Ezop, Konfucjusz, Lao Tse, Budda, Mohamet, MojŜesz i Jezus.

 

Podobnie Czuangtsy, Arystoteles, Huangho, Sahara, Mahavira, Krisznamurti.

 

RównieŜ Paramahansa Yogananda, Ramana Mahariszi, Kabir, Ralph Waldo Emerson, Thich Nhat 

Hanh, Dalaj Lama, Elisabeth Clinton.

 

Oraz Sri Aurobindo, Matka Teresa, Meher Baba, Mahatma Gandhi, Khalil Gibram, Baha Allah, 

Ernest Holmes, Sai Baba.

 

Obok  nich  Joanna  d'Arc,  święty  Franciszek,  Joseph  Smith...  i  wielu  innych,  których  tu  nie 

background image

 

4

wymienimy. Lista mogłaby być dłuŜsza. Lecz w porównaniu z całkowitą liczbą ludzi, którzy Ŝyli 
na tej planecie, to zaledwie garstka.

 

Ci  nieliczni  byli  Moimi  posłańcami  -  wszyscy  oni  bowiem  głosili  Prawdę,  którą  odnaleźli  w 

swoich sercach - w miarę swojego doskonałego rozumienia, w najczystszy znany im sposób. I choć 
stanowili niedoskonały filtr, to jednak udostępnili waszej świadomości nadzwyczajną mądrość, 
z której czerpała korzyści cała ludzka rasa. 

Zadziwiające jest to, jak podobne były ich objawienia. Mimo Ŝe występowali w tak róŜnych 

miejscach  i  czasach,  oddzieleni  od  siebie  setkami  mil  i  lat,  to  równie  dobrze  mogliby 
wszyscy przemawiać w tym samym czasie, tak znikoma jest ich odmienność, a tak ogromna 
zbieŜność. 

Czas teraz powiększyć listę o tych Ŝyjących obecnie, jako Moich najnowszych posłańców. 
Przemówimy jednym głosem. 
Chyba Ŝe stanie się inaczej. 
Dokonasz wyboru, tak jak zawsze. Albowiem w kaŜdej Chwili Teraźniejszości podejmujesz 

decyzje i ogłaszasz je działaniem. 

Na  początku  twoje  myśli  są  Moimi,  a  Moje  twoimi.  Na  początku  bowiem  inaczej  być  nie 

moŜe. Jest tylko jedno Źródło Tego Co Jest, i to jedno Źródło jest Tym Co Jest. 

Z tego Źródła wyłaniają się wszystkie rzeczy i objawiają się jako pojedyncze upostaciowania 

Całości. 

Indywidualne interpretacje jednego przesłania dają w wyniku cud Jedności w wielu formach. 
Tę Jedność w wielu formach nazywacie śyciem. 
ś

ycie to Bóg, przełoŜony na wiele form. 

Pierwszy  poziom  to  przekład  z  ujednoliconej  nie-fizykalności  na  zindywidualizowaną  nie-

fizykalność. 

Drugi  poziom  to  przekład  ze  zindywidualizowanej  nie-fizykalności  na  zindywidualizowaną 

fizykalność. 

Trzeci poziom to przekład ze zindywidualizowanej fizykalności na ujednoliconą fizykalność. 
Czwarty poziom to przekład z ujednoliconej fizykalności na ujednoliconą nie-fizykalność. 
W ten sposób dopełnia się cykl śycia. 
Nieustanny proces przekładu Boga wytwarza nieskończone zróŜnicowanie w obrębie Boskiej 

jedności.  To  zróŜnicowanie  w  obrębie  jedności nazwałem „pojedynczym upostaciowaniem". 
To  indywidualny  przejaw  tego,  co  wprawdzie  nie  jest  oddzielne,  ale  moŜe  być  wyraŜone 
indywidualnie. 

Celem  wszelkiego  indywidualnego  przejawu  jest  dostarczenie  Mi  doświadczenia  siebie  jako 

Całości,  przez  doświadczenie  części  Całości.  ChociaŜ  całość  jest  większa  niŜ  suma  części, 
mogę tego doświadczyć tylko przez poznanie sumy. 

Tym właśnie jesteście. 
Jesteście Sumą BoŜą. 
Mówiłem  to  wam  wielokrotnie  i  do  wielu  dotarło,  Ŝe  są  synem  BoŜym.  To  teŜ  jest  prawdą. 

Jesteście  synami  i  córkami  Boga.  Nie  ma  znaczenia,  jakich  uŜyjecie  nazw  czy  określeń. 
Końcowym wynikiem i tak będzie Suma BoŜa. 

Tak  jak  i  wszystko  dookoła.  Wszystkie  rzeczy  widzialne  i  niewidzialne.  Wszystko  Co  Jest, 

Wszystko  Co  Kiedykolwiek  Było  i  Wszystko  Co  Kiedykolwiek  Będzie.  Wszystkim  Czym 
Jestem, jestem juŜ teraz. 

Jam Jest Który Jest -jak powtarzałem wam po wielokroć.

 

Nie przestałem być tym, czymkolwiek byłem kiedyś. I nie będę tym, czym nie jestem juŜ teraz. Nie 

mogę stać się czymś, czym teraz nie jestem, ani przestać być, czymkolwiek byłem kiedyś.

 

Tak było na początku, jest teraz i będzie zawsze, na wieki wieków. Amen.

 

Zwracam  się  do  was  teraz,  w  tym  dniu  i  czasie,  kiedy  wkraczacie  w  następne  tysiąclecie,  abyście 

mogli rozpocząć je inaczej: znając Mnie w końcu, wybierając Mnie wpierw i będąc Mną zawsze, pod 
kaŜdym względem.

 

Wybór  czasu  nie  jest  przypadkowy.  Zacząłem  ten  nowy  przekaz  na  początku  ostatniej  dekady, 

prowadziłem  dialog  przez  schyłek  stulecia,  a  u  progu  nowego  tysiąclecia  przypomniałem  wam,  jak 
nawiązać przyjaźń ze Mną.

 

Obecnie,  w  pierwszym  roku  nowej  ery,  przemawiam  do  was  jednym  głosem,  abyśmy  mogli  zaznać 

background image

 

5

wspólnoty.

 

Jeśli  wybierzesz  doświadczenie  wspólnoty  z  Bogiem,  poznasz  wreszcie,  co  to  pokój,  radość  bez 

granic i miłość bez reszty, całkowita wolność.

 

Jeśli wybierzesz tę prawdę, odmienisz świat.

 

Jeśli  wybierzesz  tę  rzeczywistość,  powołasz  ją  do  istnienia  i  doświadczysz  wreszcie  swojej 

prawdziwej istoty.

 

Będzie to najtrudniejsza rzecz, jaką do tej pory zrobiłeś, i najłatwiejsza, jaką zrobisz.

 

Będzie to najtrudniejsza rzecz, jaką do tej pory zrobiłeś, poniewaŜ będziesz musiał wyprzeć się tego, za 

kogo się uwaŜasz, i przestać wypierać się Mnie.

 

Będzie to najłatwiejsza rzecz, jaką zrobisz, poniewaŜ potem nic nie będziesz musiał robić.

 

Wszystko, co musisz, to być, i to być Mną.

 

Nawet  to  nie  będzie  aktem  woli,  lecz  prostym  uznaniem.  Ja  nie  wymagam  działania,  lecz 

dopuszczenia.

 

Kiedy dopuścisz, Ŝe jesteś Mną, wpuścisz Mnie do swego serca. To twoja przepustka do nieba: bilet 

wstępu dla, czy lepiej, do Jednego.

 

Kiedy otwierasz przede Mną serce, otwierasz sobie bramę do nieba. A niebo moŜesz znaleźć na 

Ziemi. Zaiste wszystko moŜe być „jako w niebie tak i na ziemi", gdy dobiegnie końca okres rozdziału 

i bliska jest pora pojednania.

 

Pojednania ze Mną, pojednania z wszystkimi innymi ludźmi, i kaŜdą Ŝyjącą istotą.

 

To  właśnie  przyszedłem  wam  objawić,  raz  jeszcze,  przez  dzisiejszych  posłańców.  Rozpoznacie  ich, 

gdyŜ wszyscy będą głosić to samo przesłanie:

 

Wszyscy Stanowimy Jedno.

 

Tylko to jedno się liczy. Jest tylko to przesłanie. Wszystko inne w śyciu jest jego odbiciem. Wszystko 

inne śle tę wiadomość.

 

To,  Ŝe  do  tej  pory  jej  nie  odebrałeś  (słyszałeś)  ją  często,  ale  jej  nie  odebrałeś),  przyczyniło  się  do 

wszystkich bez wyjątku nieszczęść, smutków, rozdźwięków i zgryzot w twoim doświadczeniu. Było 
przyczyną kaŜdego morderstwa, kaŜdego gwałtu i napadu, kaŜdej wojny i kaŜdej napaści, pomyślanej, 
słownej  lub  czynnej.  Sprawiło  kaŜdą  chorobę  i  spotkanie  z,  jak  to  nazywacie,  „śmiercią".  To  tylko 
złudzenie, Ŝe nie jesteśmy Jednym.

 

Ludzie raczej wierzą w Boga: po prostu nie wierzą w Boga, który wierzy w nich.

 

Bóg w nich wierzy. I Bóg kocha ich bardziej, niŜ na ogół zdają sobie sprawę.

 

To nieprawda, Ŝe Bóg przestał rozmawiać z ludźmi dawno temu i milczy jak głaz.

 

To nieprawda, Ŝe Bóg gniewa się na ludzi i wypędził ich z Raju.

 

To nieprawda, Ŝe Bóg wyznaczył sobie rolę sędziego i ławy przysięgłych, i będzie decydował o tym, 

kto pójdzie do nieba, a kto do piekła.

 

Bóg kocha kaŜdą ludzką istotę, która Ŝyła, Ŝyje lub będzie Ŝyła.

 

Pragnieniem  Boga  jest,  aby  kaŜda  dusza  powróciła  do  Niego,  i  nic  nie  moŜe  udaremnić  Bogu 

spełnienia tego pragnienia.

 

Bóg od niczego nie jest oddzielony, i nic nie jest oddzielone od Boga.

 

Bogu nie potrzeba niczego, gdyŜ Bóg jest wszystkim, co jest.

 

To właśnie jest dobra nowina. Cała reszta to iluzja.

 

Ludzkość od dawna Ŝyje w iluzjach. Nie dlatego, Ŝe jest głupia, lecz dlatego, Ŝe jest bystra. Ludzie 

intuicyjnie rozumieli istotną rolę iluzji. Lecz zapomnieli, Ŝe to wiedzą.

 

Zapomnieli teŜ, Ŝe akt zapomnienia sam naleŜy do tego, co zapomnieli - a więc do iluzji.

 

Teraz nadszedł czas przypomnienia.

 

Ty  będziesz  stanowić  czołówkę  w  tym  procesie.  To  nic  dziwnego,  zwaŜywszy  na  to,  co  działo  się 

dotąd w twoim Ŝyciu.

 

Sięgnąłeś po tę ksiąŜkę, aby przypomnieć sobie Dziesięć Iluzji Ludzkości, po to, aby więcej nie dać 

się  w  nie  złapać,  lecz  dostąpić  wspólnoty  z  Bogiem  przez  Ŝycie  w  świadomości  Ostatecznej 
Rzeczywistości.

 

background image

 

6

Doskonale się złoŜyło, i nie przez przypadek.

 

Znalazłeś się tutaj, aby dowiedzieć się przez doświadczenie, Ŝe w twoim wnętrzu przebywa Stwórca i 

moŜesz się z Nim spotkać, kiedy tylko zechcesz.

 

Stwórcę  moŜna  odnaleźć  w  sobie  i  wszędzie  dookoła.  Ale  trzeba  przejrzeć  Dziesięć  Iluzji 

Ludzkości. Przestać na nie zwaŜać.

 

Oto te Dziesięć Iluzji. Zapoznaj się z nimi, aby je roz

poznać, gdy się z nimi zetkniesz. 

1.  Istnieje potrzeba. 
2.  Istnieje przegrana. 
3.  Istnieje podział. 
4.  Istnieje niedobór. 
5.  Istnieje wymóg. 
6.  Istnieje osąd. 
7.  Istnieje potępienie. 
8.  Istnieje uwarunkowanie. 
9.  Istnieje wyŜszość. 
10.  Istnieje niewiedza. 

Pięć pierwszych to Iluzje Fizyczne, związane z istnieniem w ciele fizycznym. Pozostałe pięć to 

Iluzje Metafizyczne, związane z dziedzinami nie-fizykalnymi.

 

KaŜda z nich zostanie tu dogłębnie zbadana. Zobaczysz, w jaki sposób doszło do ich powstania, i 

w jaki sposób zawaŜyły na twoim Ŝyciu. Zanim przekaz ten dobiegnie końca, dowiesz się teŜ, jak 
odwrócić skutki tych iluzji.

 

Pierwszym etapem naprawdę otwartej komunikacji jest gotowość odbiorcy do zawieszenia niewiary. 

Oto właśnie proszę. OdłóŜ na bok wszelkie poglądy, jakie zdąŜyłeś sobie wyrobić na temat Boga i 
ś

ycia.  MoŜesz  do  nich  powrócić  w  kaŜdej  chwili.  Nie  chodzi  o  to,  abyś  na  zawsze  się  z  nimi 

rozstał,  lecz  na  chwilę  je  od  siebie  odsunął,  aby  dopuścić  moŜliwość,  Ŝe  moŜe  być  coś,  czego  nie 
wiesz, a czego poznanie mogłoby wszystko zmieni
ć.

 

Przyjrzyj  się,  na  przykład,  swojej  reakcji  na  myśl,  Ŝe  Bóg  porozumiewa  się  z  tobą  w  tej  właśnie 

chwili.

 

W  przeszłości  broniłeś  się  na  wszelkie  moŜliwe  sposoby  przed  uznaniem,  Ŝe  moŜesz  prowadzić 

prawdziwą rozmowę z Bogiem. Teraz proszę, abyś odłoŜył na bok te myśli i załoŜył, Ŝe otrzymujesz 
ten przekaz bezpośrednio ode Mnie.

 

Aby  ci  to  ułatwić,  będę  z  reguły  o  sobie  mówił  w  trzeciej  osobie.  Rozumiem,  Ŝe  moŜe  nieco  cię 

draŜnić, gdy uŜywam pierwszej osoby. Choć będę to robił od czasu do czasu (aby przypomnieć ci, z 
jakiego źródła pochodzą te wypowiedzi), to na ogół będę mówił o sobie po prostu Bóg.

 

MoŜe ci się wydać raczej nieprawdopodobne, Ŝe odbierasz ten przekaz wprost od Boga, lecz musisz 

rozumieć, Ŝe postawiłeś siebie w roli odbiorcy, po to, aby wreszcie przypomnieć sobie, Kim W Istocie 
Jesteś, oraz stworzone przez was iluzje. Niebawem pojmiesz do głębi, Ŝe to ty sprawiłeś, iŜ ksiąŜka ta 
trafiła w twoje ręce. Lecz na razie tylko przyjmij do wiadomości, Ŝe zazwyczaj Ŝyjesz złudzeniem.

 

Dziesięć Iluzji Ludzkości to złudzenia o nieodpartej niemal sile, powstałe w najwcześniejszym okresie 

waszego ziemskiego doświadczenia. Co dzień dodajecie do nich setki pomniejszych. PoniewaŜ w nie 
wierzycie,  stworzyliście  kulturowy  mit,  który  pozwala  wam  Ŝyć  tymi  iluzjami  i  w  ten  sposób  je 
urzeczywistniać.

 

Rzecz  jasna,  one  nie  są  w  rzeczywistości  rzeczywiste.  Niemniej,  zbudowaliście  świat  jakby  rodem  z 

Alicji  w  krainie  czarów,  w  którym  wszystko  wydaje  się  naprawdę  realne.  I  podobnie  jak  Szalony 
Kapelusznik będziecie zaprzeczać, Ŝe Fałsz jest fałszem a Prawda prawdą.

 

Robicie to od dawna.

 

Kulturowy  mit  to  opowieść  przez  wieki  i  tysiąclecia  przekazywana  z  pokolenia  na  pokolenie, 

opowieść, w której opowiadacie sobie samym o sobie.

 

PoniewaŜ mit ten oparty jest na iluzjach, nie sprzyja on rozumieniu rzeczywistości, wręcz odwrotnie.

 

Kulturowy mit ludzkości mówi, Ŝe:

 

1.  Bóg ma zadanie do wykonania. (Istnieje potrzeba). 
2.  Wynik Ŝycia jest niepewny. (Istnieje przegrana). 
3.  Jesteście oddzieleni od Boga. (Istnieje podział). 
4.  Wszystkiego jest za mało. (Istnieje niedobór). 
5.  Jest coś, co musicie zrobić. (Istnieje wymóg). 

background image

 

7

6.  Jeśli tego nie zrobicie, zostaniecie ukarani. (Istnieje osąd). 
7.  Za karę skazani jesteście na wieczne męki. (Istnieje potępienie). 
8.  Zatem miłość jest uwarunkowana. (Istnieje uwarunkowanie). 
9.  Poznanie i spełnienie warunków daje wam przewagę nad innymi. (Istnieje wyŜszość). 
10. Nie wiecie, Ŝe to wszystko są iluzje. (Istnieje niewiedza).

 

Przesiąkliście  tym  mitem  kulturowym  na  wskroś  i  Ŝyjecie  nim  bez  reszty.  „Tak  juŜ  jest",  mówicie 

jeden drugiemu.

 

Od  stuleci  to  sobie  wmawiacie.  Nawet  od  tysiącleci.  Od  tak  dawna,  Ŝe  iluzje  te  obrosły  legendami. 

Kluczowe spośród nich sprowadzone zostały do koncepcji takich jak te...

 

- Bądź wola Twoja.

 

- Przetrwanie najlepiej przystosowanych.

 

- Zwycięzca zgarnia wszystko.

 

- CiąŜy na was Grzech Pierworodny.

 

- Są grzechy śmiertelne.

 

- Zemsta naleŜy do Mnie, rzecze Pan.

 

- Niewiedza nie szkodzi.

 

- Bóg jeden wie.

 

...i wiele innych, równie destrukcyjnych i nieuŜytecznych.

 

Na  podstawie  tych  mitów,  iluzji  i  koncepcji  -  nijak  mających  się  do  Rzeczywistości  Ostatecznej  - 

zrodziło się takie myślenie o śyciu:

 

„ Rodzimy się w nieprzyjaznym świecie, rządzonym przez Boga, który pewnych rzeczy od nas Ŝąda, a 

innych zabrania, i skarze nas na wieczne męki, jeśli się w tym nie połapiemy.

 

Pierwszym  doświadczeniem  w  śyciu  jest  oddzielenie  od  matki,  Źródła  naszego  śycia.  To  wyznacza 

ramy  całej  naszej  rzeczywistości,  której  doświadczamy  w  kategoriach  odłączenia  od  Źródła 
Wszelkiego śycia.

 

Nie  tylko  oddzieleni  jesteśmy  od  wszelkiego  śycia,  ale  równieŜ  od  wszystkiego  innego  w  śyciu. 

Cokolwiek  istnieje,  istnieje  oddzielnie  od  nas.  My  sami  jesteśmy  wyodrębnieni  z  całej  reszty.  Nie 
chcemy, aby tak było, lecz tak jest. Pragniemy, aby było inaczej i wr
ęcz staramy się, aby było inaczej.

 

DąŜymy do zaznania ponownej Jedności z wszystkimi rzeczami, a szczególnie ze sobą na-

 

wzajem.  Nie  wiemy  właściwie  dlaczego,  lecz  wydaje  się  to  niemal  instynktowne.  Wydaje  się  czymś 

naturalnym.  Kłopot  tylko  w  tym,  Ŝe  ten  drugi  nie  wystarcza,  aby  nas  zaspokoić.  Czegokolwiek 
pragniemy, zawsze jest jakby nie do
ść. Nie dość dla nas miłości, nie dość czasu, nie dość pieniędzy. 
Nie mo
Ŝemy zdobyć dość tego, co naszym zdaniem potrzebujemy do szczęścia i spełnienia. Z chwilą 
kiedy my
ślimy, Ŝe mamy wystarczająco, postanawiamy, Ŝe chcemy więcej.

 

Jako  Ŝe  'nie  ma  dość'  tego,  co  naszym  zdaniem  potrzebujemy  do  szczęścia,  musimy  'coś  robić',  aby 

pozyskać tego jak najwięcej. Za wszystko wymaga się od nas czegoś w zamian, począwszy od miłości 
Boga  po  naturalne  dary  
śycia.  Nie  wystarcza  proste  'bycie  Ŝywym'.  Dlatego,  podobnie  jak  całości 
ś

ycia, nas samych jest niedostatek.

 

PoniewaŜ 'bycie' nie wystarcza, rusza rywalizacja. Jeśli jest niedobór rzeczy, trzeba rywalizować o to, 

co jest dostępne.

 

Musimy rywalizować o wszystko, włącznie z Bogiem.

 

Konkurencja  jest  ostra.  W  grę  wchodzi  przetrwanie.  W  tych  zawodach  zwycięŜają  najlepiej 

przystosowani.  A  zwycięzca  zgarnia  wszystko.  Jeśli  przegramy,  czeka  nas  piekło  za  Ŝycia.  A  po 
ś

mierci, jeśli poniesiemy poraŜkę w rywalizacji o Boga, znów doświadczamy piekła — tym razem po 

wsze czasy.

 

Ś

mierć w istocie zesłał na nas Bóg, poniewaŜ nasi przodkowie dokonali niewłaściwego wyboru. Adam 

i  Ewa  cieszyli  się  wiecznym  Ŝyciem  w  Rajskim  Ogrodzie.  Lecz  Ewa  spoŜyła  owoc  z  drzewa 
Wiadomo
ści Złego i Dobrego, i rozgniewany Bóg wygnał Adama i Ewę z Raju. Bóg za karę skazał ich, 
i  całe  ich  potomstwo  po  wieczne  czasy,  na  śmierć.  Odtąd  Ŝycie  w  ciele  miałoby  być  ograniczone, 
podobnie jak wszelkie dobra 
śycia.

 

Lecz Bóg zwróci nam wieczne Ŝycie, jeśli nigdy więcej nie złamiemy juŜ Jego praw. Miłość Boga jest 

bezwarunkowa, jedynie Jego nagroda nie. Bóg kocha nas nawet wtedy, gdy nas skazuje na wieczne 

background image

 

8

potępienie. Boli go to jeszcze bardziej niŜ nas, poniewaŜ Jego pragnieniem jest, abyśmy powrócili do 
domu, ale nic nie mo
Ŝe na to poradzić, jeśli zbłądzimy. Wybór naleŜy do nas.

 

Sztuka polega więc na tym, aby nie zbłądzić. Trzeba wieść godziwe Ŝycie. Musimy się o to starać. Aby 

tak  się  stało  musimy  znać  prawdę  o  tym,  czego  Bóg  od  nas  Ŝąda  i  czego  zabrania.  Nie  sposób 
zadowoli
ć Boga i nie sposób uniknąć Jego gniewu, jeśli nie umiemy odróŜnić dobra od zła. Dlatego 
musimy pozna
ć prawdę na ten temat.

 

Prawda ta jest prosta i dostępna. Wystarczy posłuchać proroków, nauczycieli, mędrców, oraz źródła 

i załoŜyciela  naszej  religii.  Jeśli  religii,  a  co  za  tym  idzie,  źródeł  i  załoŜycieli,  jest  więcej,  musimy 
zadba
ć o to, aby wybrać tę słuszną. Niewłaściwy wybór moŜemy bowiem przypłacić przegraną.

 

Kiedy  wybieramy  tę  właściwą,  wybijamy  się  ponad  innych,  dotąd  nam  równych,  stajemy  się  lepsi, 

poniewaŜ  prawda  jest  po  naszej  stronie.  Poczucie  'wyŜszości'  pozwala  nam  rościć  sobie  prawa  do 
nagród  w  zawodach  bez  stawania  do  nich.  Ogłaszamy  si
ę  zwycięzcami  przed  przystąpieniem  do 
rywalizacji.  Powodowani  tą  świadomością  przypisujemy  sobie  wszystkie  korzyści  i  układamy  swoje 
'Zasady 
śycia' w taki sposób, który uniemoŜliwia niemal innym zdobycie co istotniejszych nagród.

 

Nie robimy tego z podłości, lecz po to, aby zapewnić sobie wygraną - słusznie bowiem nam się naleŜy, 

poniewaŜ  to  wyznawcy  naszej  religii,  osoby  naszej  narodowości,  naszej  rasy,  naszej  płci,  rzecznicy 
naszych przekona
ń politycznych znają prawdę i w związku z tym zasługują na zwycięstwo.

 

PoniewaŜ zasługujemy na wygraną, mamy prawo grozić innym, zwalczać ich, a nawet zabijać w razie 

konieczności, aby to osiągnąć.

 

Być  moŜe  jest  inny  sposób  Ŝycia,  inny  zamysł  BoŜy,  inna,  wyŜsza  prawda,  ale  my  jej  nie  znamy. 

W gruncie  rzeczy,  nie  jest  nawet  jasne,  czy  powinniśmy  to  wiedzieć.  Niewykluczone,  Ŝe  nawet  nie 
powinni
śmy próbować się tego dowiedzieć, a tym bardziej poznać i zrozumieć Boga. Same starania są 
zarozumialstwem, a ogłoszenie, 
Ŝe posiadło się tę wiedzę jest jawnym bluźnierstwem.

 

Bóg  to  Wielka  Niewiadoma,  Niewidzialny  Widz,  Nieruchomy  Środek.  Dlatego  nie  moŜna  poznać 

prawdy,  którą  musimy  znać,  aby  spełnić  warunki,  które  musimy  spełnić,  aby  zyskać  miłość,  którą 
musimy zyskać, aby uniknąć potępienia, którego staramy się uniknąć, aby dostąpić wiecznego Ŝycia, 
którym się cieszyliśmy, zanim to wszystko się zaczęło.

 

Owszem, szkoda, Ŝe tego nie wiemy, ale to nie powinno stanowić problemu. Wystarczy, Ŝe przyjmiemy 

na wiarę to, co jak nam się zdaje, wiemy - nasz mit kulturowy - i będziemy zgodnie z nim postępować
Tak wła
śnie próbowaliśmy postępować, zgodnie z własnymi przekonaniami, i wyniknęło z tego Ŝycie 
w takiej postaci, w jakiej go obecnie do
świadczamy, oraz obecna rzeczywistość. "

 

Tak  obmyśliła  sobie  to  większość  ludzi.  Oczywiście,  występują  między  wami  drobne  róŜnice,  ale 

zasadniczo tak właśnie Ŝyjecie, tak uzasadniacie swoje wybory i tak usprawiedliwiacie ich efekty.

 

Część z was nie zgadza się z tym wszystkim, lecz wszyscy zgadzają się z tym w części. Przyjmujecie 

te  stwierdzenia  za  rzeczywistość  nie  dlatego,  Ŝe  odzwierciedlają  mądrość,  którą  nosicie  głęboko  w 
sobie, lecz poniewaŜ ktoś inny powiedział wam, Ŝe to prawda.

 

Zmusiliście się, aby uwierzyć w te pozory rzeczywistości, świat na niby.

 

Lecz  teraz  czas  zerwać  ze  światem  na  niby  i  wrócić  do  rzeczywistości.  To  niełatwe,  poniewaŜ 

Ostateczna  Rzeczywistość  odbiega  mocno  od  tego,  co  większość  ludzi  uznaje  za  realne.  Dosłownie 
musisz być „w tym świecie, lecz nie z tego świata".

 

Czemu  to  miałoby  słuŜyć,  jeśli  Ŝyje  ci  się  dobrze?  Niczemu.  Nie  miałoby  sensu.  Skoro  jesteś 

zadowolony  ze  swojego  Ŝycia  i  ze  świata,  w jakim teraz Ŝyjemy, nie ma powodu, abyś szukał innej 
rzeczywistości.

 

To przesłanie adresowane jest do tych, którym nie odpowiada obecny stan, w jakim znajduje się świat.

 

Przyjrzymy się teraz kolejno poszczególnym iluzjom. Zobaczysz, w jaki sposób kaŜda z nich 

przyczyniła się do panującego dziś na tej planecie sposobu Ŝycia.

 

ZauwaŜysz, jak kaŜda iluzja wyrasta z poprzedniej. Niektóre nawet brzmią podobnie. To dlatego, Ŝe są 

do siebie podobne. Wszystkie te iluzje to wariacje na temat Pierwszej Iluzji. Wzmacniają pierwotne 
zaburzenie.

 

Zrozumiesz,  Ŝe  kaŜda  nowa  iluzja  powstała  po  to,  aby  naprawić  wadę  tkwiącą  w  poprzedniczce. 

Zmęczeni  naprawianiem  błędów,  zdecydowaliście  w  końcu,  Ŝe  nic  z  tego  nie  pojmujecie.  Stąd 
ostatnia iluzja: Istnieje niewiedza.

 

background image

 

9

Dzięki niej mogliście wzruszyć ramionami i przestać zaprzątać sobie głowę tajemnicą.

 

Lecz  ewoluujący  umysł  nie  mógł  przejść  w  zbyt  długi  okres  spoczynku.  W  ciągu  zaledwie  kilku 

tysiącleci  -  to  mgnienie  oka,  naprawdę,  w dziejach Wszechświata -doszliście do tego, Ŝe ignorancja 
przestała być błogosławiona.

 

Niebawem  wydźwigniecie  się  z  prymitywnego  etapu  waszej  kultury.  Niebawem  dokonacie 

kwantowego skoku w pojmowaniu. Niebawem przejrzycie na wskroś... DZIESIĘĆ ILUZJI. 

 
 
 

CZĘŚĆ PIERWSZA

 

Dziesięć Iluzji Ludzkości

 

 

1.Iluzja Potrzeby 

 
Oto Pierwsza Iluzja: 

ISTNIEJE POTRZEBA

 

To nie tylko Pierwsza Iluzja, ale i największa. Opierają się na niej wszystkie pozostałe. 
Wszystko, czego obecnie doświadczasz w Ŝyciu, wszystko, co odczuwasz w poszczególnych 
chwilach, ma swoją przyczynę w tej myśli, i w twoich wyobraŜeniach na jej temat. 
We wszechświecie potrzeba nie występuje. Potrzebuje się czegoś, jeśli wymaga się jakiegoś 
określonego wyniku. Wszechświat nie wymaga Ŝadnego określonego wyniku. Wszechświat 
stanowi wynik. 
Podobnie w umyśle Boga potrzeba jest nieobecna. Bóg potrzebowałby czegoś, gdyby pragnął 
jakiegoś określonego wyniku. Bóg nie pragnie wyniku. Bóg jest siłą sprawczą wszystkich 
wyników. 
Gdyby Bóg potrzebował czegoś do osiągnięcia określonego wyniku, skąd by to wziął? Poza 
Bogiem nic nie istnieje. Bóg jest Wszystkim Co Jest, Wszystkim Co Było i Wszystkim Co 
Będzie. Nie ma czegoś, co nie byłoby Bogiem. 
Łatwiej to uchwycić, jeśli podstawi się „śycie" w miejsce „Bóg". Te słowa są zamienne, więc 
nie wpłynie to na sens, ale pomoŜe lepiej zrozumieć. 
Nie ma czegoś, co nie byłoby śyciem. Gdyby śycie potrzebowało czegoś do osiągnięcia 
określonego wyniku, skąd by to wzięło? Poza śyciem nic nie istnieje. śycie jest Wszystkim 
Co Jest, Wszystkim Co Było i Wszystkim Co Będzie. 
Bóg nie potrzebuje, aby działo się cokolwiek innego niŜ to, co się dzieje. 
ś

ycie nie potrzebuje, aby działo się cokolwiek innego niŜ to, co się dzieje. 

Wszechświat nie potrzebuje, aby działo się cokolwiek innego niŜ to, co się dzieje. 
Taka jest natura rzeczy. Tak właśnie jest, a nie jak sobie to wyobraŜałeś. 
Zaczerpnąłeś ideę Potrzeby ze swojego doświadczenia, w ramach którego potrzebujesz 
róŜnych rzeczy do przetrwania. ZałóŜmy jednak, Ŝe wszystko ci jedno, czy Ŝyjesz czy nie. 
Czego wówczas byś potrzebował? 
Niczego. 
I załóŜmy, Ŝe nie jest moŜliwe, abyś nie Ŝył. 
Czego wówczas byś potrzebował? 
Niczego. 
Poznaj zatem prawdę o sobie: Nie sposób, abyś nie przetrwał. Nie moŜesz nie Ŝyć. Pytanie 
nie, czy będziesz Ŝył, tylko jak. To znaczy, jaką postać przyjmiesz? Co będzie twoim 
doświadczeniem? 
Powiadam ci: niczego nie potrzebujesz, aby przeŜyć. Przetrwanie masz zagwarantowane. 

background image

 

10

Obdarzyłem was wiecznym Ŝyciem i nigdy go wam nie odbiorę. 
MoŜecie na to powiedzieć, Ŝe co innego przetrwanie, a co innego szczęście. MoŜesz 
pomyśleć, Ŝe potrzebujesz czegoś, aby przeŜyć szczęśliwie - Ŝe moŜesz być szczęśliwy tylko 
pod pewnymi warunkami. Choć to nieprawda, ty w to wierzysz. A poniewaŜ wiara wytwarza 
doświadczenie, tak doświadczyłeś i doświadczasz Ŝycia, i wyobraŜasz sobie Boga, który 
doświadcza Ŝycia w taki sam sposób. Nie jest to prawdą ani odniesieniu do Boga ani do 
ciebie. Tylko Ŝe Bóg to wie. 
Kiedy ty będziesz to wiedział, staniesz się jak On. Opanujesz sztukę Ŝycia i odmieni się twoja 
rzeczywistość. 
Oto wielka tajemnica: Szczęście nie jest wynikiem określonych warunków. Określone 
warunki powstają jako wynik szczęścia. 
To takie doniosłe stwierdzenie, Ŝe warto je powtórzyć. 
Szczęście nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako wynik 
szcz
ęścia. 
Dotyczy to równieŜ kaŜdego innego stanu istnienia. 
Miłość nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako wynik 
miło
ści. 
Miłosierdzie nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako 
wynik miłosierdzia.
 
Obfitość nie jest wynikiem określonych warunków. Określone warunki powstają jako wynik 
obfito
ści. 
Podstaw na to miejsce jakikolwiek inny stan, a pozostanie prawdą, Ŝe Bycie poprzedza 
doświadczenie i je wytwarza. 
PoniewaŜ tego nie rozumiałeś, wymyśliłeś sobie, Ŝe abyś czuł się szczęśliwy, muszą się 
zdarzyć pewne rzeczy - i wymyśliłeś Boga, który pod tym względem jest taki sam jak ty. 
Lecz skoro Bóg jest Pierwszą Przyczyną, co moŜe się zdarzyć, czego Bóg nie sprawił na 
samym początku? 
I skoro Bóg jest wszechmocny, co moŜe się stać, czego Bóg nie wybiera? 
Czy jest moŜliwe, aby zaistniało coś, czego Bóg nie moŜe udaremnić? 
A jeśli Bóg z wyboru tego nie udaremnia, czy zaistnienie tego nie jest wynikiem wyboru 
Boga? 
Oczywiście, Ŝe jest. 
Ale dlaczego Bóg miałby dopuszczać do zaistnienia rzeczy, które Go unieszczęśliwiają? 
Odpowiedź na to pytanie jest dla ciebie nie do przyjęcia. 
Mc nie unieszczęśliwia Boga. 
Nie moŜesz w to uwierzyć, poniewaŜ to pociągałoby za sobą wiarę w Boga, który nie 
potrzebuje i nie osądza, a tego wyobrazić sobie nie moŜesz. A nie moŜesz wyobrazić sobie 
takiego Boga, poniewaŜ nie umiesz wyobrazić sobie takiego człowieka. Nie wierzysz, Ŝe sam 
potrafisz taki być - i odmawiasz tego samego Bogu. 
Kiedy zrozumiesz, Ŝe potrafisz tak Ŝyć, wtedy poznasz wszystko, co trzeba wiedzieć o Bogu. 
Zobaczysz, Ŝe poniekąd miałeś rację widząc Boga na swoje podobieństwo. W czym Bóg 
miałby być większy od ciebie? Bóg jest Tym Czym Jesteś Ty i ty jesteś Tym Czym Jest Bóg. 
Lecz ty jesteś większy, niŜ ci się zdaje. 
Mistrzowie to wiedzą. Po świecie chodzą właśnie teraz Mistrzowie, którzy to wiedzą. 
Wywodzą się z wielu tradycji, religii i kultur, ale mają jedną cechę wspólną. 
Nic nie unieszczęśliwia Mistrzów. Na wczesnym etapie rozwoju waszej prymitywnej kultury 
ludziom daleko było jeszcze do tej postawy. Kierowało nimi wyłącznie pragnienie uniknięcia 
bólu czy nieszczęścia. Mieli zbyt ograniczoną świadomość, aby zrozumieć, Ŝe ból nie musi 
pociągać za sobą utraty szczęścia, 
więc oparli swój ą strategię Ŝyciową na Zasadzie Przyjemności, jak ją później określono. 
Sięgali po to, co sprawiało im przyjemność, i wystrzegali się tego, co pozbawiało ich 
przyjemność (lub przysparzało bólu). 

background image

 

11

W ten sposób zrodziła się Pierwsza Iluzja, myśl, Ŝe Istnieje Potrzeba. Był to pierwszy błąd. 
Potrzeba nie istnieje. To fikcja. W rzeczywistości nic nie jest potrzebne do szczęścia. 
Szczęście to stan umysłu. 
To jednak nie mieściło się w zasięgu pojmowania waszych przodków. A poniewaŜ uwaŜali, 
Ŝ

e do szczęścia potrzebne im są pewne rzeczy, załoŜyli, Ŝe to samo dotyczy całości śycia. 

ZałoŜenie to obejmowało równieŜ tę część śycia, którą z czasem zaczęli pojmować jako 
WyŜszą Potęgę - potęgę, która w koncepcjach pokoleń następnych występowała jako Ŝywa 
istota, nazywana rozmaicie: Allah, Jahwe, Jehowa czy Bóg. 
WyobraŜenie sobie potęgi przerastającej człowieka nie było trudne. W rzeczy samej, było 
konieczne. NaleŜało wytłumaczyć jakoś zdarzenia, na które ludzie zupełnie nie mieli wpływu. 
Błąd nie polegał na przyjęciu istnienia Boga (połączonej mocy i energii Wszystkiego Co 
Jest), lecz na załoŜeniu, Ŝe tej Całkowitej Mocy i Energii było cokolwiek potrzebne; Ŝe 
szczęście, zadowolenie czy spełnienie Boga zaleŜało od czegoś lub od kogoś. 
To mniej więcej tak, jakby mówiło się, Ŝe Pełnia nie jest pełna, Ŝe potrzeba czegoś, aby Ją
dopełni
ćTo przecieŜ sprzeczność sama w sobie - ale oni tego nie dostrzegali. Wielu nawet 
dziś tego nie dostrzega. 
Stworzenie Boga zaleŜnego przyczyniło się do powstania mitu kulturowego, mówiącego, Ŝe 
Bóg ma zadanie 
do wykonania. Innymi słowy, są rzeczy, których zaistnienia Bóg chce i wymaga, a takŜe 
określone sposoby, w jakich muszą się zdarzyć, aby Bóg był zadowolony. 
Ludzie sprowadzili ten mit do formułki: Bądź Wola Twoja. 
Pogląd, Ŝe Ja mam Wolę, zmusił was do szukania odpowiedzi na pytanie, jaka jest Moja 
Wola. Poszukiwania te szybko uzmysłowiły wam, Ŝe nie ma co do tego wśród was 
powszechnej zgody. A skoro nie wszyscy wiedzieli czy zgadzali się co do tego, jaka jest Wola 
Boga, nie wszyscy teŜ mogli wypełniać Wolę Boga. 
Co bystrzejsi na tej podstawie wyjaśniali, dlaczego niektórym powodzi się lepiej w Ŝyciu. Ale 
zarysował się nowy problem: Jak to moŜliwe, aby Wola BoŜa się nie działa, jeśli Bóg był 
Bogiem? 
Widocznie w Pierwszej Iluzji tkwiła usterka. Powinno to było uzmysłowić ludziom, Ŝe idea 
Potrzeby to błąd. Lecz ludzie przeczuwali, Ŝe nie mogą. odrzucić tej Iluzji, bo dobiegłaby tym 
samym końca rzecz o doniosłym znaczeniu. 
Mieli rację. Ale postąpili niewłaściwie. Zamiast przejrzeć Iluzję jako iluzję właśnie i uŜyć jej 
do celu, do jakiego była przeznaczona, uznali, Ŝe muszą naprawić tkwiącą w niej usterkę. 
I tak oto, w celu usunięcia wady Pierwszej Iluzji stworzona została Druga Iluzja. 

2. Iluzja Przegranej 

 
O

to

 

Druga

 

Iluzja: 

ISTNIEJE PRZEGRANA

 

Pogląd, Ŝe Wola BoŜa (jeśli przypiszemy Bogu wolę) moŜe się nie spełnić, przeczył wszystkiemu, 
co wydawało się wam, Ŝe o Bogu wiecie - a mianowicie, Ŝe Bóg jest wszechmocną, wszechobecną 
NajwyŜszą Istotą, Stwórcą - mimo to skwapliwie go podchwyciliście.

 

Dało to początek iluzji wysoce nieprawdopodobnej, lecz mocno przemawiającej do ludzkich 
umysłów -Bóg moŜe przegraćBóg moŜe pragnąć czegoś i tego nie uzyskać. Bóg moŜe Ŝyczyć 
sobie czegoś i tego nie otrzymać. Bóg moŜe potrzebować czegoś i tego nie dostać.

 

Jednym słowem, Wolę Boga moŜna udaremnić.

 

Była to dość naciągana koncepcja, gdyŜ nawet ograniczony ludzki umysł mógł zauwaŜyć w niej 
sprzeczność. Lecz wasza rasa posiada bujną wyobraźnię i z zadziwiającą łatwością potrafi poszerzać 
granice wiarygodności. Nie tylko wymyśliliście Boga z potrzebami, wymyśliliście Boga, którego 
potrzeby mogą pozostać niezaspokojone.

 

Jak to uczyniliście? Raz jeszcze, dzięki projekcji. Dokonaliście projekcji własnej osoby na Boga.

 

Po raz kolejny przypisaliście Bogu cechę lub stan bycia zaczerpnięty wprost ze swojego 

background image

 

12

doświadczenia.

 

PoniewaŜ spostrzegliście, Ŝe wam moŜe się nie udać zdobycie wszystkiego, co jak wam się zdaje, 
potrzebne jest wam do szczęścia, ogłosiliście, Ŝe jest to prawdą równieŜ w odniesieniu do Boga. 
Wskutek tej iluzji powstał mit kulturowy, uczący, Ŝe wynik Ŝycia jest niepewny.

 

Mogło coś z tego wyjść, albo nie. Mogło być dobrze, albo nie. Wszystko na koniec będzie cacy - 
chyba Ŝe nie.

 

Dodanie wątpliwości do tego wszystkiego - wątpliwości, czy Bóg potrafi zaspokoić swoje potrzeby 
(przyjmując, Ŝe je ma) - zaowocowało waszym pierwszym doświadczeniem strachu.

 

Przed wymyśleniem historii o Bogu, który nie zawsze moŜe postawić na swoim, niczego się nie 
lękaliście. Nie było się czego bać. Bóg wszystkim kierował, Bóg był samą Mocą, Cudownością i 
Chwałą, i świat był jak naleŜy. Co mogło pójść źle?

 

Ale wtedy pojawiła się myśl, Ŝe Bóg moŜe czegoś chcieć i tego nie dostać. Bóg moŜe pragnąć, aby 
wszystkie Jego dzieci powróciły do Niego do nieba, ale Jego dzieci same, wskutek swoich czynów, 
mogły to udaremnić.

 

To równieŜ wystawiało ludzką wiarę na cięŜką próbę, i znów ludzki umysł wyłapał w tym 
sprzeczność. W jaki sposób dzieci Stwórcy mogły pokrzyŜować plany Stwórcy, jeśli Stwórca i jego 
dzieło to jedno? Jak wynik Ŝycia moŜe być niepewny, jeśli stwarzał wynik Ten sam, który go 
doświadczał?

 

Widocznie w Drugiej Iluzji tkwiła usterka. Powinno to było uzmysłowić ludziom, Ŝe idea Przegranej 
to błąd. Lecz ludzie przeczuwali, Ŝe nie mogą odrzucić tej Iluzji, bo dobiegłaby tym samym końca 
rzecz o doniosłym znaczeniu.

 

I znów mieli rację. Ale znów postąpili niewłaściwie. Zamiast przejrzeć Iluzję jako iluzję właśnie i 
uŜyć jej do celu, do jakiego była przeznaczona, uznali, Ŝe muszą naprawić tkwiącą w niej usterkę.

 

I tak oto, w celu usunięcia wady Drugiej Iluzji stworzona została Trzecia Iluzja. 

3. Iluzja Podziału 

 
O

to

 

Trzecia

 

Iluzja

: ISTNIEJE PODZIAŁ

 

Nie moŜna było rozwiązać tej łamigłówki, jaką stanowiła Druga Iluzja, inaczej niŜ przez 
stworzenie trzeciej: Stwórca i jego twory nie są jednym. 
Postawiło to przed ludzkim umysłem zadanie niemal niewykonalne - uznanie za moŜliwe czegoś, 
co jest niemoŜliwe, a mianowicie, Ŝe To Co Jest Jednym nie jest Jednym, Ŝe To Co Jest Łączne jest 
w rzeczywistości rozłączone. 
Na tym polega Iluzja Podziału - myśl, Ŝe istnieją odrębne byty. 
Wasza rasa rozumowała tak: jeśli twory były oddzielone od Stwórcy i jeśli Stwórca pozwalał swoim 
tworom robić, co im się Ŝywnie podoba, wówczas było moŜliwe, aby twory te robiły coś, czego 
Stwórca sobie nie 
Ŝyczył. W takich okolicznościach Wolę Stwórcy moŜna było pokrzyŜować. Rzeczy 
mogły się dziać nie po Jego myśli. 
Wskutek Podziału moŜe zaistnieć Przegrana, a Przegrana moŜliwa jest tylko wtedy, gdy istnieje 
Potrzeba. Iluzje te są od siebie nawzajem zaleŜne. 
Pierwsze trzy są najwaŜniejsze. Są tak istotne, mają tak kluczowe znaczenie dla pozostałych, Ŝe 
dla ich wyjaśnienia powstały odrębne kulturowe mity. 
Poszczególne kultury wymyśliły swoje własne opowieści, ale wszystkie one, na swój sposób, 
zasadniczo mówią o tym samym. Do najgłośniejszych naleŜy historia Adama i Ewy. 
Opowiada ona o tym, jak Bóg stworzył pierwszego męŜczyznę i pierwszą kobietę, którzy 
wiedli szczęśliwy Ŝywot w Rajskim Ogrodzie. Cieszyli się wiecznym Ŝyciem i wspólnotą z 
Bogiem. 
W zamian za ten dar błogiego śycia Bóg ponoć Ŝądał tylko jednego: Nie wolno wam, 
przykazał im, spoŜyć owocu z Drzewa Wiadomości Dobrego i Złego. 
Jak podaje legenda, Ewa mimo to zjadła ów owoc. Złamała zakaz. Ale to nie była wyłącznie 
jej wina. Skusił ją wąŜ, który tak naprawdę był istotą nazywaną przez was Szatanem lub 

background image

 

13

Diabłem. 
Kim jest ów Diabeł? Jak głosi inna opowieść, był to twór Boga, zbuntowany anioł, który 
ośmielił się dorównać swemu Stwórcy. Jest to wedle tejŜe opowieści najwyŜsze bluźnierstwo, 
ostateczna zniewaga. Wszelkie stworzenia powinny czcić Stwórcę i nigdy nie dąŜyć do tego, 
aby Mu dorównać czy Go przewyŜszyć. 
W tym szczególnym przypadku odstąpiliście od reguły, przypisując Mi właściwości, które nie 
występują w ludzkim doświadczeniu. 
Ludzcy dawcy Ŝycia w istocie bowiem pragnąaby ich potomstwo było nie mniej wspaniałe, 
jeśli nie jeszcze wspanialsze, od nich. Nic tak nie raduje normalnych rodziców jak widok ich 
dzieci, które zaszły dalej niŜ oni, osiągnęły więcej. 
Natomiast Boga to mocno dotknęło i obraziło. Szatan, upadły anioł, został przegnany, 
oddzielony od zastępów, potępiony, i nagle pojawiły się dwie potęgi w NajwyŜszej 
Rzeczywistości, Bóg i Szatan, oraz dwie dziedziny, w których władali - niebo i piekło. 
Jak głosi dalej ta opowieść, Szatan kusił ludzi, aby sprzeciwiali się Woli Boga. Tak oto Bóg i 
Szatan rywalizowali między sobą o duszę człowieka. I co niesamowite, tę rywalizację Bóg 
mógł przegra
ć. 
Wszystko to świadczyło o tym, Ŝe mimo wszystko nie byłem Bogiem wszechmocnym... albo 
Ŝ

e byłem wszechmocny, ale nie czyniłem uŜytku z Mojej mocy, gdyŜ chciałem, aby Szatan 

miał równe szanse. Albo Ŝe wcale nie chodziło o to, aby Szatan miał równe szanse, lecz o to, 
aby ludzie mieli wolną wolę. Tylko Ŝe jeśli posłuŜylibyście się wolną wolą w sposób, którego 
nie pochwalałem, oddałbym was Szatanowi, który dręczyłby was przez całą wieczność. 
Takimi to pokrętnymi historyjkami obrosły religijne doktryny na waszej planecie. 
Jeśli chodzi o Adama i Ewę, wielu ludzi wierzyło, Ŝe ukarałem pierwszych ludzi za to, Ŝe 
Ewa spoŜyła zakazany owoc, wypędzając ich z Rajskiego Ogrodu. Oraz (jeśli jesteście w 
stanie dać temu wiarę), ukarałem kaŜdego męŜczyznę i kaŜdą kobietę, którzy się po nich 
narodzili, 
obciąŜyłem ich winą pierwszych ludzi i skazałem na Ŝycie na Ziemi w oddzieleniu 
ode Mnie. 
Za pośrednictwem tej oraz innych równie barwnych opowieści udramatyzowano trzy 
pierwsze iluzje w sposób, który szczególnie dzieciom zapadał głęboko w pamięć. Z takim 
powodzeniem zasiewały w dziecięcych sercach strach, Ŝe przekazywano je kaŜdemu nowemu 
pokoleniu. W ten sposób pierwsze trzy iluzje osadzone zostały głęboko w ludzkiej psychice. 
Bóg ma zadanie do wykonania. (Istnieje Potrzeba). 
Wynik Ŝycia jest niepewny. (Istnieje Przegrana). 
Jesteście oddzieleni od Boga. (Istnieje Podział). 
Podczas gdy myśl, Ŝe istnieje Potrzeba i Przegrana, jest kluczowa dla pozostałych iluzji, to pogląd, 
Ŝ

e istnieje Podział, wywiera najsilniejszy wpływ na ludzkie sprawy. 

Wpływ Trzeciej Iluzji odczuwa ludzkość po dziś dzień. 
Jeśli uwaŜasz, Ŝe Trzecia Iluzja to prawda, doświadczysz Ŝycia na jeden sposób. 
Jeśli uwaŜasz, Ŝe Trzecia Iluzja nie jest prawdą lecz właśnie iluzją doświadczysz Ŝycia na inny. 
Doświadczenia te będą zgoła odmienne. 
Obecnie niemal kaŜdy na Ziemi przyjmuje Iluzję Podziału za prawdę. W rezultacie ludzie czują się 
oderwani od Boga i od siebie nawzajem. 
Poczucie oddzielenia ode Mnie niezwykle utrudnia ludziom sensowne odnoszenie się do Mnie. 
Albo opacznie Mnie rozumieją albo się boją albo błagają Mnie o pomoc - albo zupełnie się 
Mnie wypierają. 
Ludzie stracili przez to cudowną sposobność wykorzystania najpotęŜniejszej siły we 
Wszechświecie. Dobrowolnie wzięli na siebie jarzmo Ŝycia, na które jak im się wydaje, nie mają 
Ŝ

adnego wpływu, w okolicznościach, których jak sądzą nie są w stanie zmienić, prowadzące do 

nieuchronnych, jak wierzą, doświadczeń i skutków. 
ś

yją w cichej rozpaczy, składając w ofierze swój ból, znosząc go pogodnie, wierząc, Ŝe swym 

utajonym bohaterstwem zasłuŜą sobie na niebo, gdzie otrzymają nagrodę. 
Jest wiele powodów, dla których cierpienie bez zbytniego narzekania moŜe być dobre dla 

background image

 

14

duszy, ale zabieganie w ten sposób o nagrodę w niebie do nich nie naleŜy. Odwaga jest swą 
własną nagrodą, a nic nie uzasadnia przysparzania innym cierpień - co dzieje się wskutek 
narzekania. 
Dlatego teŜ Mistrz nigdy się nie skarŜy i dzięki temu ogranicza cierpienie na zewnątrz siebie -
jak i w sobie. Lecz ograniczanie cierpienia nie jest powodem, dla którego Mistrz nigdy nie 
narzeka - Mistrz nie interpretuje bowiem doświadczenia bólu jako cierpienia. 
Ból jest doświadczeniem. Cierpienie jest sądem na temat tego doświadczenia. Wielu sądzi, Ŝe 
doświadczanie przez nich bólu jest niesprawiedliwe i nie powinno mieć miejsca. Lecz to, w 
jakiej mierze akceptuje się ból, widzi jego doskonałość, decyduje o tym, w jakiej mierze 
moŜna się uwolnić w Ŝyciu od cierpienia. Dzięki takiemu pojmowaniu Mistrzowie 
przezwycięŜają wszelkie cierpienia, chociaŜ nie udaje im się uniknąć bólu. 
Nawet osoby, które nie osiągnęły duchowego mistrzostwa, zaznały róŜnicy między bólem i 
cierpieniem. Przykładem na to jest zgłoszenie się do dentysty w celu usunięcia mocno 
bolącego zęba. Wyrwanie go boli, ale jest to ból mile widziany. 
Poczucie oddzielenia ode Mnie nie pozwala ludziom Mnie wzywać i wykorzystać, nawiązać 
przyjaźni ze Mną, zaprząc pełni Mego twórczego i uzdrowicielskiego potencjału do połoŜenia 
kresu cierpieniu czy w jakimkolwiek innym celu. 
Poczucie oddzielenia od siebie nawzajem umoŜliwia ludziom czynienie innym rzeczy, jakich 
nie dopuściliby się wobec siebie. Nie dostrzegając, Ŝe sami sobie to wyrządzają, przyczyniają 
się do powstawania i powielania niepoŜądanych skutków w swoim codziennym Ŝyciu i w 
skali całej planety. 
Mówi się, Ŝe ludzkość nękają te same problemy co u zarania jej dziejów - i to prawda, choć z 
coraz mniejszym natęŜeniem. Przedstawiciele waszej rasy nadal przejawiają chciwość, 
przemoc, zazdrość i inne postawy, które nie słuŜą nikomu, lecz teraz stanowią oni mniejszość. 
To znak, Ŝe się rozwijacie. 
Mimo to wasze społeczeństwo skupia swe wysiłki nie tyle na dąŜeniu do zmiany takich 
zachowań co na ich karaniu. Myślicie, Ŝe poprawicie sytuację przez stosowanie kar. 
Niektórzy wciąŜ jeszcze nie rozumieją, Ŝe dopóki nie poprawią warunków społecznych, które 
sprzyjają niepoŜądanym zachowaniom czy wręcz zachęcają do nich, nie poprawią nic. 
Dowodzą tego obiektywne analizy, lecz wielu ludzi ignoruje ich świadectwa i usiłuje 
rozwiązać problemy społeczne uciekając się do sposobów, które je zrodziły. Pragną skończyć 
z zabijaniem stosując zabijanie, skończyć z przemocą stosując przemoc, stłumić gniew 
gniewem. Postępując tak wpadają w pułapkę własnej hipokryzji i dają jej świadectwo. 
Uznanie iluzyjności trzech pierwszych iluzji połoŜyłoby kres powszechnemu zaprzeczaniu 
Jedności śycia oraz odsunęłoby groźbę zagłady całego Ŝycia na waszej planecie. 
Wielu wciąŜ postrzega siebie w oderwaniu od reszty ludzi, od wszystkich innych Ŝywych istot 
i od Boga. 
Widzą, Ŝe siebie niszczą, ale twierdzą, Ŝe nie rozumieją, jak to się dzieje. Z pewnością nie 
wskutek ich indywidualnych działań, powiadają. Nie dostrzegają związku między swymi 
jednostkowymi decyzjami i wyborami a światem. 
Takie przekonania są dość liczne i jeśli pragniecie, aby uległy zmianie, wy, którzy naprawdę 
rozumiecie prawo Przyczyny i Skutku, musicie wziąć sprawy w swoje ręce. Albowiem wasi 
bliźni uwaŜają, Ŝe nie odbija się negatywnie na Całości to, Ŝe co tydzień wycina się setki 
drzew, aby mogli poczytać sobie niedzielny magazyn. 
Nie odbija się negatywnie na Całości to, Ŝe szpikuje się atmosferę zanieczyszczeniami 
wszelkiego rodzaju, aby mogli zachować swój obecny styl Ŝycia. 
Nie odbija się negatywnie na Całości to, Ŝe uŜywają paliw kopalnych zamiast energii 
pochodzenia słonecznego. 
Nie odbija się negatywnie na Całości to, Ŝe palą papierosy, spoŜywają czerwone mięso przy 
kaŜdym posiłku, wchłaniają spore dawki alkoholu, i mają juŜ dość tego ciągłego powtarzania, 
Ŝ

e owszem, odbija się. 

Nie odbija się negatywnie, upierają się, i mają juŜ dość ciągłego powtarzania, Ŝe owszem, 

background image

 

15

odbija się. 
Zachowania poszczególnych ludzi, wmawiają sobie, nie odbijają się tak negatywnie na 
Całości, aby doprowadzić do Jej upadku. 
To byłoby jedynie moŜliwe, gdyby nic nie istniało oddzielnie - gdyby, w gruncie rzeczy, 
Całość sama wyrządzała to sobie. A to niedorzeczne. Trzecia Iluzja to prawda. Jesteśmy 
odr
ębni. 
Mimo to wydaje się, Ŝe odrębne działania wszystkich odrębnych istot, które nie stanowią 
jedności ze sobą nawzajem ani z całością śycia, bardzo realnie oddziałują na samo śycie. Lecz 
coraz więcej ludzi zaczyna wreszcie zdawać sobie z tego sprawę, gdy społeczeństwo wkracza w 
następną fazę rozwoju. 
To zasługa takich jak ty. Albowiem podnieśliście głos. Uderzyliście na alarm. Zadziałaliście wspólnie 
na rzecz powszechnego przebudzenia, kaŜdy na swój sposób, niektórzy po cichu i w pojedynkę, inni 
w zespołach. 
W minionych czasach nie byliście tak liczni, gotowi i zdolni do obudzenia innych. Tak więc ogół 
ludzi Ŝył głęboko pogrąŜony w iluzji i dziwił się. Dlaczego problemy miałyby wynikać stąd, Ŝe 
jesteśmy od siebie oddzieleni? Jak to moŜliwe, Ŝe nie sprawdza się Ŝaden inny model oprócz Ŝycia 
we wspólnocie -jeden za wszystkich, wszyscy za jednego? 
Takie pytania zadawali sobie ludzie coraz częściej. 
Widocznie w Trzeciej Iluzji tkwiła usterka. Powinno to było uzmysłowić ludziom, Ŝe idea Podziału 
to błąd. Lecz ludzie przeczuwali, Ŝe nie mogą odrzucić tej Iluzji, bo dobiegłaby tym samym końca 
rzecz o doniosłym znaczeniu. 
Znów mieli rację. Ale znów postąpili niewłaściwie. Zamiast przejrzeć Iluzję jako iluzję właśnie i 
uŜyć jej do celu, do jakiego była przeznaczona, uznali, Ŝe muszą naprawić tkwiącą w niej 
usterk
ą. 
I tak oto, w celu usunięcia wady Trzeciej Iluzji stworzona została Czwarta Iluzja. 

4. Iluzja Niedoboru 

 
O

to

 

Czwarta

 

Iluzja: 

ISTNIEJE NIEDOBÓR

 

Wynika ona z Trzeciej Iluzji, gdyŜ bez idei Podziału idea Niedoboru nie miałaby Ŝadnego oparcia. 
Skoro istnieje tylko Jedna Rzecz i ta Jedna Rzecz Jest Wszystkim Co Jest, nie moŜe być Ŝadnego 
niedoboru, poniewaŜ ta Jedna Rzecz stanowi zarazem wszystko i w ten sposób... 
Wystarcza sama sobie. 
Zdanie to opisuje naturę Boga. 
Jednak w doświadczeniu ludzkim jest inaczej, poniewaŜ ludzie wyobraŜają sobie, Ŝe są oddzieleni 
od Boga, 
i oddzieleni równieŜ od siebie nawzajem. Lecz Ŝaden człowiek nie jest odłączony od 
Boga, skoro Bóg jest Wszystkim, co jest. Dlatego ludzie nie są, i nie mogą byćoddzieleni od 
siebie nawzajem. 
Zdanie to opisuje naturę ludzi. 
Nietrafny byłby wniosek, Ŝe idea Podziału była „zła", Ŝe nie spełniła swojego zadania. W 
rzeczy samej, idea ta była błogosławiona, albowiem pozwoliła Całości zrozumieć, Ŝe stanowi 
sumę swoich części, a nawet coś więcej. Iluzja ta świetnie spełnia swoje zadanie, kiedy 
posługujecie si
ę nią do tworzenia doświadczenia. 
Lecz wy zapominacie, Ŝe podział to złudzenie, i wydaje się wam, Ŝe tak jest naprawdę. Iluzja 
przestaje stwarzać doświadczenie i staje się doświadczeniem. 
To tak, jakby udawać złość, aby kogoś poruszyć, a potem naprawdę w nią wpaść. Albo 
udawać zainteresowanie kimś, aby wzbudzić u kogo innego zazdrość, i przekonać się, Ŝe 
iluzja nabiera bardzo realnego charakteru... 
Zabieg sam staje się doświadczeniem. 
Skutek był taki, Ŝe naprawdę uwierzyliście w swoją odrębność; uwierzyliście, Ŝe podział 
moŜe zaistnieć w obrębie jednolitego pola, które nazywacie Wszechświatem. 

background image

 

16

Wspomniałem, Ŝe Trzecia Iluzja jest najpotęŜniejsza, i to prawda. Wywiera ogromny wpływ 
na wasze codzienne doświadczenie. Przede wszystkim zaś, z waszego przekonania o 
odrębności zrodziła się idea „niedostatku". 
Kiedy była tylko Jedna Rzecz i wiedzieliście, Ŝe stanowicie tę Jedną Rzecz, nie mogło być 
mowy o tym, aby mogło nie starczyć. Zawsze było was (tej Jednej Rzeczy) dosyć. Lecz gdy 
uznaliście, Ŝe jest coś więcej niŜ Jedna Rzecz, wtedy (i tylko wtedy) mogło powstać wraŜenie, 
Ŝ

e tej drugiej rzeczy jest za mało. 

Ta „druga rzecz", której istnienie przyjmujecie, to treść śycia. Lecz to wy jesteście śyciem, i 
tym, co jest samym śyciem - czyli Bogiem. 
Lecz dopóki będzie sobie wyobraŜali, Ŝe jesteście oddzieleni od Boga, będziecie myśleć, Ŝe 
jesteście czymś innym niŜ Bóg - czyli śycie. MoŜecie sądzić, Ŝe jesteście tym, co Ŝyje, ale nie 
samym śyciem. 
To odgrodzenie śycia od śycia kryje się za tym, co nazwaliście wypędzeniem z Rajskiego 
Ogrodu. Nagle tam, gdzie dotąd panowało Ŝycie wieczne, pojawiła się śmierć. Nagle tam, 
gdzie dotąd panowała obfitość, pojawił się niedobór. 
Wydaje się, jakby róŜne elementy Ŝycia rywalizowały ze sobą o śycie. W Rzeczywistości 
Ostatecznej to niemoŜliwe, ale nie w waszej wyobraźni. Uroiliście sobie, Ŝe wy sami stajecie 
do zawodów - z ptakami, z pszczołami, z kaŜdą Ŝywą istotą i całą resztą ludzi. 
Stworzyliście koszmar, w którym to, co podtrzymuje wasze Ŝycie, jednocześnie je ogranicza. 
Dlatego podejmujecie starania, aby ujarzmić to, skąd czerpiecie Ŝycie. Wypowiedzieliście 
wojnę przyrodzie i naturalnemu porządkowi rzeczy. 
Z pomocą nauki i techniki ingerujecie w naturę, manipulujecie nią tak, aby naginała się do 
waszej woli. W swym dąŜeniu do doświadczenia siebie takimi, jakimi jesteście w swym 
naturalnym stanie, powoli niszczycie naturę. 
JuŜ jesteście tacy, jacy staracie się być - wieczni, nie-ograniczeni, jedni ze wszystkim - lecz 
tego nie pamiętacie. Dlatego dąŜycie do podporządkowania sobie śycia, aby zaznać większej 
obfitości. I nawet nie wiecie, co czynicie. 
Wszystko sprowadzone zostaje do jednego wspólnego mianownika - śycia. KaŜdy łaknie 
ś

ycia i rzeczy, które podtrzymują śycie. A poniewaŜ uwaŜacie, Ŝe jest was więcej, boicie się, 

Ŝ

e moŜe zabraknąć śycia dla wszystkich. 

Z tego strachu zrodziła się kolejna urojona rzeczywistość: śmierć. 
ś

ycie, które postrzegałeś jako wieczne (dopóki nie wyobraziłeś sobie swojej odrębności, nie 

przyszło ci do głowy, Ŝe moŜe ciebie kiedyś nie „być"), teraz ma jakoby swój początek i 
koniec. 
To przejaw Iluzji Niedoboru na najwyŜszym poziomie. 
Doświadczenie początku i końca Ŝycia to w rzeczywistości powstanie i zanik poczucia 
własnej „odrębności". MoŜesz nie być tego świadomy. Ale na wyŜszym poziomie 
ś

wiadomości jest to jasne. 

To właśnie na tym wyŜszym poziomie pragniesz zakończyć doświadczenie podziału, 
przypomnieć sobie, Ŝe to iluzja, którą stworzyliście. 
Choć była mowa o tym wielokrotnie, nadeszła stosowna chwila, aby raz jeszcze wyjaśnić, po 
co 
ją stworzyliście. 
Stworzyliście Iluzję Podziału po to, aby doświadczyć rzeczywistości Jedności. Danej 
rzeczywistości moŜna doświadczyć tylko wtedy, gdy jest się poza nią. Kiedy jesteś częścią 
Całości, nie moŜesz doświadczyć siebie jako Całości, bo nie moŜesz siebie odnieść do 
niczego innego. W braku tego, czym nie jesteś, jako punktu odniesienia, przestajesz być tym, 
czym jesteś. 
Jeśli nie ma zimna, nie istnieje gorąco. Jeśli nie ma wysokiego, nie istnieje niskie. Gdy 
wszystko jest niskie, wówczas nic nie jest niskie, poniewaŜ nie moŜna tego poznać. Niskie 
mo
Ŝistnieć jako koncepcja, ale nie moŜna go doświadczyć. MoŜe być jedynie ideą, nigdy 
doświadczaną rzeczywistością. 
Podobnie jeśli wszystkiego doświadcza się w jedności, wówczas niczego nie da się 

background image

 

17

doświadczyć w jedności, poniewaŜ „jedność" nie istnieje jako osobne doświadczenie. MoŜe 
istnieć jako koncepcja, ale nie moŜna jej doświadczyć. MoŜe być jedynie ideą, nigdy 
doświadczaną rzeczywistością. 
W takich warunkach nie moŜesz poznać swojej prawdziwej istoty. 
Lecz naszym pragnieniem jest poznać siebie takimi, jakimi jesteśmy naprawdę. Dlatego 
wpierw musimy stworzyć doświadczenie, w którym nie jesteśmy naprawdę sobą. PoniewaŜ w 
Rzeczywistości Ostatecznej jest to niemoŜliwe, musimy tego dokonać za pośrednictwem 
iluzji. 
W ten sposób moŜemy dowiedzieć się i radować się tym, jak jest naprawdę. W ten sposób 
moŜemy doświadczyć swojej Prawdziwej Istoty. 
Wszystkiego. 
Jednego i Jedynego. 
Jesteśmy Zespołem, Pojedynczą Rzeczywistością W Mnogiej Postaci. Przybraliśmy Mnogą 
Postać, aby dostrzec chwałę naszej Pojedynczej Rzeczywistości i jej zaznać. 
Oto proste wyjaśnienie celu, jakiemu słuŜy świat względności, jakie podawałem wielokrotnie 
w trakcie naszego długiego dialogu. Powtarzam je tu, abyś mógł dogłębnie je pojąć i ocknąć 
się ze snu. 
Dopóki się nie przebudzisz, Iluzja Podziału będzie wywoływać potrzebę przetrwania. Przed 
oddzieleniem się od śycia nigdy nie podawałeś w wątpliwość swojego przeŜycia. Dopiero 
kiedy odsunąłeś się od śycia (ode Mnie) i wyobraziłeś sobie własną odrębność, samo śycie 
stało się tym, czego mogło zabraknąć. Zacząłeś podejmować decyzje powodowane tym, co 
twoim zdaniem, było konieczne do przetrwania - uszczknięcia więcej z śycia. 
Stało się to twoim celem nadrzędnym, nowym podstawowym instynktem. Zacząłeś nawet sądzić, 
Ŝ

e uzasadnieniem spółkowania było zagwarantowanie przetrwania gatunku. Umknęło ci zupełnie, 

Ŝ

e spółkowanie było naturalnym przejawem jedynego prawdziwego instynktu - miłości. 

Ten nowy podstawowy instynkt nazwaliście samozachowawczym, dopuszczając, Ŝe moŜecie się nie 
zachować. Lecz ten pogląd jest fałszywy, poniewaŜ wasze przetrwanie zagwarantowane jest na wsze 
czasy, a nawet dłuŜej. Lecz tego nie pamiętacie, zatem nie sądzicie, Ŝe śycia jest dosyć, zwaŜywszy, Ŝe 
tak wielu się o nie ubiega. 
Tak sobie to przedstawiacie. Jak wielki wyścig, w którym stajecie do zawodów z całą resztą 
ś

ycia i którego stawką jest właśnie śycie. Sami z sobą rywalizujecie, aby dostać więcej siebie. 

Wasza wiara w niedobór doprowadziła was do wniosku, Ŝe nawet Boga jest za mało. 
Nie tylko mało jest śycia (co wy przekładacie na wiarę w śmierć), nie tylko mało jest treści śycia (co 
wy przekładacie na wiarę w niedostatek), ale nawet jest mało Tego Co Stworzyło śycie (co wy 
przekładacie na wiarę w ograniczonego Boga). 
PoniewaŜ wszystkie te rzeczy występują w ograniczonej ilości, musicie o nie rywalizować. A 
wskutek tego przekonania wyniszczacie planetę oraz samych siebie. 
Wybijacie siebie nawet we współzawodnictwie o Boga, które nazywacie religią. Niejednokrotnie 
dąŜyliście do unicestwienia całych cywilizacji w swej obłędnej rywalizacji o Boga. 
Oczywiście, nie przyznacie się do tego, poniewaŜ to równałoby się uznaniu, Ŝe być moŜe tkwi 
jakiś błąd w waszym pojmowaniu Ŝycia i świata - a w szczególności Boga - a na to na razie 
się nie zdobyliście. 
Do takiego kroku potrzeba ogromnej pokory, a pokora obecnie odgrywa pomniejszą rolę w 
waszej filozofii czy teologii. 
Zwłaszcza wasze teologie wykazały się pychą, głosząc, iŜ znają wszystkie odpowiedzi, nie 
pozostawiając miejsca na pytania, nie dopuszczając wątpliwości. 
Lecz coś w tych waszych przekonaniach nie gra. Pogląd, Ŝe jest mało - mało Boga, mało 
treści śycia, mało samego śycia - doprowadził nie tylko do powszechnej rywalizacji. 
Wywołał brutalne represje i nagminne depresje. Religie tłumiły szczere i otwarte dociekania 
prawdy, a rządy - formy sprzeciwu, i w rezultacie miliony ludzi Ŝyją w ekonomicznym i 
psychicznym dołku. Wszystko to wzięło swój początek z idei niedostatku -albowiem dostatek 
rozwiązałby te wszystkie problemy. 

background image

 

18

Gdybyście uwaŜali, Ŝe wystarczy dla wszystkich, przestalibyście wyniszczać siebie, walczyć o 
zasoby, spierać się o Boga. 
Ale jest mało. Nie macie co do tego wątpliwości. 
Lecz skoro jest niedostatek, jak zapewnić sobie dostatek? 
Jak moŜna zagwarantować sobie przetrwanie bez zabijania i swarów? 
Widocznie w Czwartej Iluzji tkwiła usterka. Powinno to było uzmysłowić ludziom, Ŝe idea 
Niedoboru to błąd. Lecz ludzie przeczuwali, Ŝe nie mogą odrzucić tej Iluzji, bo dobiegłaby 
tym samym końca rzecz o doniosłym znaczeniu. 
Znów mieli rację. Ale znów postąpili niewłaściwie. Zamiast przejrzeć Iluzję jako iluzję właśnie 
i uŜyć jej do celu, do jakiego była przeznaczona, uznali, Ŝe muszą naprawić tkwiącą w niej 
usterk
ą. 
I tak oto, w celu usunięcia wady Czwartej Iluzji stworzona została Piąta Iluzja. 

5. Iluzja Wymogu 

 

O

to

 

Piąta

 

Iluzja: 

ISTNIEJE WYMÓG

 

Istnienie Niedoboru błyskawicznie i nieuchronnie doprowadziło do powstania następnej Iluzji. 
Gdyby było dość wszystkiego, nie trzeba byłoby robić nic, aby otrzymać to, czego się pragnie czy 
potrzebuje. Wystarczyłoby wyciągnąć rękę i juŜ. Ale ludzie ustalili inaczej. Jest mało, stwierdzili. 
Teraz więc musieli rozstrzygnąć kwestię, jak zapewnić sobie dostatek? Jak sobie zasłuŜyć'? 
W waszym wyobraŜeniu trzeba było coś zrobićaby zdobyć to, czego było mało - coś, dzięki 
czemu moŜna było rościć sobie do tego bezsporne prawo. Tylko w taki sposób mogliście wszystko - 
włącznie z Bogiem - podzielić z korzyścią dla siebie bez zabijania i swarów. 
To coś, wymyśliliście sobie, stanowi Wymóg. 
NaleŜy go spełnić, cokolwiek to było, powiedzieliście sobie. Pogląd ten wciąŜ jest Ŝywotny, 
moŜe nawet jeszcze bardziej urósł w siłę. Wierzycie, Ŝe kiedy zrobicie to, co trzeba, moŜecie stać 
się tacy, jacy chcecie być. 
Jeśli chcesz być szczęśliwy, kochany, bezpieczny, są rzeczy, które musisz zrobić. Nie moŜesz taki 
być, jeśli nie masz dość. A nie moŜesz mieć dość, jeśli nie zrobisz 
tego, co trzeba, aby zapewnić sobie dostatek - zasłuŜyć sobie na niego. 
Takie są wasze przekonania, nic więc dziwnego, Ŝe wynieśliście robienie na najwyŜsze 
miejsce w hierarchii wartości. 
Nawet Bóg powiada, Ŝe trzeba coś uczynić, aby dostać się do nieba. 
Tak sobie to ułoŜyliście. 
Na tym polega Wymóg. 
ZauwaŜ, Ŝe wszystko to wynika z Trzeciej Iluzji - Ŝe jesteście odrębni. Gdyby był tylko Jeden 
z was, zawsze byłoby dość, dlatego nie trzeba byłoby nic robić, aby być czymkolwiek. 
Idea podziału z kolei opiera się na Drugiej Iluzji - Ŝe istnieje Przegrana. PoniewaŜ Bogu nie 
powiodło się uzyskanie tego, czego pragnął, odłączył od siebie wszystkich ludzi. 
Przegrana zaś osadzona jest w Pierwszej Iluzji - Ŝe istnieje Potrzeba. Gdyby Bóg niczego nie 
pragnął, nie doszłoby do Jego niepowodzenia, a Bóg niczego by nie pragnął, gdyby niczego 
nie potrzebował. 
Tak naprawdę jest tylko jedna Iluzja, a wszystkie inne są jej odmianami. Cała reszta to 
rozwinięcie jedynej Iluzji, w róŜnym odcieniu. 
Zatem Iluzja Wymogu to nic więcej jak inne ujęcie Iluzji Potrzeby. Podobnie Iluzja 
Niedoboru jest Iluzją Potrzeby postrzeganą z innej strony, tak jak Iluzja Przegranej i cała 
reszta Iluzji Ludzkości. 
Gdy bliŜej się przyjrzeć tym iluzjom, widać wyraźnie, Ŝe kaŜda z nich wyrasta z poprzedniej. 
To tak, jakby oglądać pęczniejący balon. 
Wasza rasa zarządziła, Ŝe istnieje Wymóg, który naleŜy spełnić, aby uzyskać cokolwiek, 

background image

 

19

czego jest mało, z miłością Boga włącznie. Było to postanowienie o niezwykle doniosłych 
konsekwencjach. W jego wyniku powstały całe wykazy i zbiory zasad i przepisów, 
wytycznych i nakazów, praw Boskich i praw ludzkich, wedle których waszym zdaniem 
musicie wieść swoje Ŝycie. 
Oto kilka zaleceń, których według was trzeba przestrzegać, aby przeŜyć godziwie swój czas 
na tym świecie: 
Bądź grzecznym chłopcem lub grzeczną dziewczynką. 
Nie odszczekuj się starszym. 
Zbieraj dobre stopnie i idź na studia. 
Skończ studia i znajdź dobrą pracę. 
OŜeń się lub wyjdź za mąŜ i miej dzieci. 
Bądźcie dobrymi rodzicami i dajcie swoim dzieciom więcej, niŜ sami dostaliście. 
Bądź w porządku. 
Wykonuj polecenia. 
Nie rób nic złego - albo, przynajmniej, nie daj się przyłapać. 
Idź za przywódcą. 
Nie zadawaj zbyt wielu pytań i wystrzegaj się zadawania tych niewłaściwych. 
Zadbaj o szczęście innych. 
Nie zaliczaj siebie do grona tych, których starasz się uszczęśliwić, jeśli oznacza to wyłączenie 
z tego grona kogoś innego. 
Nie narzucaj się nikomu, zwłaszcza kiedy się zestarzejesz. 
A oto kilka zaleceń, których według was trzeba przestrzegać, aby zadowolić Boga i dostać się 
do nieba: 
Nie rób nic złego - i nie myśl, Ŝe ujdzie ci na sucho. 
Jeśli juŜ zrobisz coś złego, na Boga, błagaj o przebaczenie i przyrzeknij, Ŝe nigdy więcej, 
przenigdy juŜ tego nie zrobisz. 
Bądź grzecznym chłopcem lub grzeczną dziewczynką. 
Nie baw się ze sobą. 
Nie baw się teŜ z nikim innym. Nie w taki sposób... 
Właściwie, nie baw się zbyt często. Postaraj się zrozumieć, Ŝe cielesne przyjemności w 
najlepszym razie odwracają uwagę od prawdziwego zadania, jakie masz do wykonania na tym 
ś

wiecie, w najgorszym zaś - śmiertelnie obraŜają Boga. 

Jeśli musisz się im oddawać, nie ciesz się. 
Nie ciesz się pieniędzmi. 
Nie ciesz się uwagą. 
Nie ciesz się seksem. 
Przede wszystkim, nie ciesz się seksem. 
Nigdy, przenigdy nie pozwól sobie na seks poza-małŜeński, i nigdy, przenigdy nie kochaj „w 
ten sposób" więcej niŜ jednej osoby. 
Jeśli juŜ musisz obcować intymnie w innym celu niŜ płodzenie dzieci, bądź skrępowany, nie 
raduj się tym w pełni. 
Nie bierz pieniędzy za coś, co sprawia ci prawdziwą przyjemność, a gdy zrobisz fortunę, 
zatrzymaj dla siebie tylko znikomą jej część. 
Wyznawaj właściwego Boga. 
Na niebiosa, wyznawaj właściwego Boga. 
Błagaj o zmiłowanie Boga za swą przyrodzoną ułomność i proś o pomoc w spełnieniu 
warunków, od których zaleŜy Jego miłość. 
Ludzie wierzą jeszcze w wiele innych rzeczy. Podałem tu tylko kilka przykładów. Tak trzeba 
postępować. Na tym polega Wymóg i wskazane jest, aby o tym wiedzieć. 
Kto ustanowił ten Wymóg? 
Mówicie, Ŝe Ja. 
Twierdzicie, Ŝe Ja to wymyśliłem. A skoro jest za mało Boga, aby starczyło dla wszystkich, 

background image

 

20

musicie przypisać sobie prawo do Mnie, aby uzasadnić to, Ŝe wyznaczyliście sobie rolę 
zwycięzcy w rywalizacji. 
Twierdzicie więc, Ŝe wasz naród jest Jedynym Narodem w Pieczy Boga, albo Ŝe jesteście 
Narodem Wybranym, albo Ŝe wasza wiara jest Jedyną Prawdziwą Wiarą. 
Rościcie sobie do Mnie prawa, i to zaciekle, zawzięcie, poniewaŜ uwaŜacie, Ŝe jeśli Ja się 
wam naleŜę, wówczas naleŜy się wam wszystko inne czego zapragniecie, w Moim imieniu. 
Czynicie to od wieków, wymachując waszymi świętymi księgami, krzyŜami, sztandarami, 
aby usprawiedliwić środki, jakie podejmujecie w celu zagarnięcia tego, czego jest mało - z 
zabijaniem włącznie. Posunęliście się nawet do tego, Ŝe nazwaliście takie przedsięwzięcie 
ś

więtą wojnągdzie chcąc ukoić swoje dusze zadawaliście ból innym ciałom. 

Dopuszczaliście się najbardziej bezboŜnych czynów w imieniu Boga, a wszystko to dlatego, 
Ŝ

e waszym zdaniem Ja stawiam wam Wymóg, który musicie spełnić, aby zdobyć Mnie, Moją 

miłość i to, co składa się na treść śycia. 
Dopóki będziecie wierzyć, Ŝe jest coś, co musicie zrobić, będziecie za wszelką cenę próbować 
dowiedzieć się, co to jest, a potem próbować to osiągnąć. 
Osiągnięcie stanie się waszym boŜkiem. Właściwie juŜ jest. Lecz skoro robienie właściwych rzeczy 
przynosi szczęście i otwiera drogę do nieba, dlaczego wszystkie te starania cię unieszczęśliwiają 
i skąd wraŜenie, Ŝe oddalasz się w gruncie rzeczy od Boga? 
Poza tym, co chyba jeszcze waŜniejsze, w jaki sposób określić, czy w ogóle było warto? Jaką miarą, 
jakimi kryteriami moŜna stwierdzić, czy spełniło się Wymóg? 
Tego nie wiedzieliście. Takie pytanie zaczęli zadawać sobie ludzie. 
Widocznie w Piątej Iluzji tkwiła usterka. Powinno to było uzmysłowić ludziom, Ŝe idea Wymogu to 
błąd. Lecz ludzie przeczuwali, Ŝe nie mogą odrzucić tej Iluzji, bo dobiegłaby tym samym końca 
rzecz o doniosłym znaczeniu. 
Znów mieli rację. Ale znów postąpili niewłaściwie. Zamiast przejrzeć Iluzję jako iluzję właśnie i 
uŜyć jej do celu, do jakiego była przeznaczona, uznali, Ŝe muszą naprawić tkwiącą w niej usterkę. 
I tak oto, w celu usunięcia wady Piątej Iluzji stworzona została Szósta Iluzja. 

6. Iluzja Osądu 

 

O

to

 

Szósta

 

Iluzja: 

ISTNIEJE OSĄD

 

Wasze postanowienie, Ŝe trzeba coś zrobić, aby uzyskać cokolwiek, czego jest mało - 
włącznie z Bogiem -pociągało za sobą konieczność rozstrzygnięcia trudnych kwestii: Jak 
ustali
ć, czy ktoś spełnił Wymóg czy nie? I co się stanie z tymi, którzy go nie spełnili? 
Z odpowiedzi na te pytanie zrodziła się idea Osądu. Ktoś musi być, rozumowaliście, 
najwyŜszym arbitrem. Skoro to Stwórca ustanowił Wymóg, wydawało się logiczne, Ŝe to On 
osądzi, kto spełnił Wymóg, a kto nie. 
Wasza rasa od dawna wyznaje pogląd, Ŝe trzeba coś zrobić, aby zadowolić Boga - i Ŝe 
niezadowolenie Boga to rzecz straszna. Jest całkiem zrozumiałe, Ŝe doszliście do takiego 
wniosku. Rozglądając się wokół siebie, zauwaŜyliście, Ŝe niektórym Ŝycie układa się dobrze, 
innym nie. Prymitywny umysł pytał, „Dlaczego"? I znalazł prymitywną odpowiedź. 
Szczęście uśmiechało się do tych, dla których bogowie byli łaskawi. To bogów naleŜało 
zadowolić, i do bogów naleŜało osądzanie. 
Wiara ta obrosła rytuałami i obrządkami ofiarnymi wszelkiego rodzaju, które miały za 
zadanie ugłaskać kapryśnych bogów. 
W dawnych czasach wasze poczucie Niedoboru było tak silne, Ŝe w waszych wyobraŜeniach nawet 
bogowie ze sobą się ścierali. Trzeba było zadowolić wielu bogów i często trudno było się rozeznać w 
tym, co naleŜało robić, aby wszyscy byli szczęśliwi. 
KaŜda nowa klęska Ŝywiołowa, kaŜde gradobicie, kaŜdy huragan, kaŜda susza czy głód, kaŜde 
osobiste nieszczęście miało świadczyć o tym, Ŝe któryś z bogów się obraził - albo Ŝe toczyli między 
sobą wojnę. 

background image

 

21

Jak inaczej moŜna było wytłumaczyć to, co się działo? 
Wierzenia te zrodziły się w zamierzchłych czasach, a w ciągu kolejnych tysiącleci 
wykrystalizowały się do obecnej postaci. Dziś ludzie na ogół nie wierzą juŜ w istnienie długiej 
listy srogich bogów, których naleŜy ugłaskać. Dziś wierzy się przewaŜnie w jednego surowego 
Boga, którego trzeba udobruchać. 
I choć mogłoby się wydawać, Ŝe wasza rasa juŜ dawno temu wyrosła z prymitywnych przesłanek, 
które dały początek wizerunkowi Boga w rodzaju „JuŜ Ja cię dopadnę", poglądy te wciąŜ pokutują w 
waszych teologiach. 
Model Boga jako Mściciela nigdy nie wypadł z obiegu w waszym społeczeństwie. Posługujecie się 
osobistymi i światowymi klęskami na dowód jego zasadności. Jeszcze niedawno, na przykład, kiedy 
wybuchła epidemia AIDS, znalazło się wielu takich - w tym nawet przywódcy religijni - którzy 
głosili, Ŝe nieszczęścia Ŝyciowe są karą Boską za indywidualne i zbiorowe występki ludzi. 
Ludzie przewaŜnie zgodni są co do tego, Ŝe istnieje ustalony przeze Mnie Wymóg, który muszą 
spełnić, aby zasłuŜyć sobie na nagrody tutaj i w niebie. Istnieją teŜ kryteria Osądu, w oparciu o 
które określa się, kto spełnił Wymóg, a kto nie. 
Z drugiej strony pewne teologie dobitnie stwierdzają, Ŝe nikt nie moŜe spełnić Wymogu, 
obojętnie, co by robił. Choćby wiódł przykładne Ŝycie, wolne od błędów i potknięć. Jest tak, 
jak głoszą, poniewaŜ, wszyscy rodzimy się obciąŜeni (w niektórych religiach nazywa się to 
Grzechem Pierworodnym), ze skazą na duszy na samym starcie. 
Tej skazy nie da się usunąć Ŝadnym uczynkiem, nawet aktem skruchy, tylko mocą łaski 
Boskiej. A Bóg udziela łaski, jak uczą te teologie, wyłącznie tym, którzy zwracają się do 
Niego w ściśle określony sposób. 
Mówią o Mnie, Ŝe jestem bardzo drobiazgowym Bogiem, który nie obdarowuje niebiańskimi 
rozkoszami nikogo, kto nie jest posłuszny Moim nakazom. 
Podobno przestrzegam tego bardzo skrupulatnie; naprawdę nie ma znaczenia, jak dobrym się 
było, jak wspaniałomyślnym, Ŝyczliwym, miłosiernym. NiewaŜne, jak bardzo się Ŝałuje za 
swoje wykroczenia, niewaŜne, co się zrobiło dla zadośćuczynienia. Nie liczy się nic a nic, Ŝe 
ktoś jak nikt przedtem przyczynił się do poprawy warunków Ŝycia na planecie: jeśli nie 
przyszedł do Mnie właściwą drogą, wymawiając właściwe słowa, wyznając właściwą wiarę, 
nie moŜe zasiąść po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego. 
PoniewaŜ wymagana jest taka prawość, moŜna to nazwać praworządnością. 
ZwaŜywszy na ich wiarę w to, Ŝe Bóg w ten sposób ułoŜył swoje stosunki z człowiekiem, nie 
dziwi to, Ŝe ludzie dokładnie na tę samą modłę urządzili swoje wzajemne relacje. 
Wzorując się na Bogu (co dobre dla Boga, powinno z całą pewnością być dobre dla was), 
ludzie z góry obciąŜają siebie „skazą". Jak juŜ mówiłem, czynią to innym ludziom 
„niewłaściwej" płci, koloru skóry czy wyznania. Rozciągają to na tych o „niewłaściwym" 
pochodzeniu, miejscu zamieszkania, poglądach politycznych, orientacji seksualnej. 
Przypisując im rozmaite „uchybienia" „odgrywają Boga". 
Utrzymujecie, Ŝe to Bóg nauczył was osądzać z góry, gdyŜ to Bóg naznaczył wasze dusze 
skazą- osądził was z góry, zanim zdąŜyliście się wykazać, w taki czy inny sposób. 
Osądzanie z góry - czyli, przesą- nie moŜe być niczym nagannym, jeśli sam Bóg nie ma nic 
przeciwko temu. 
A z jakiego niby powodu wszystkich was juŜ w chwili narodzin uznałem za upadłych? 
Uczyniłem tak podobno, poniewaŜ pierwsi ludzie okazali się źli. W ten sposób wróciliśmy do 
pierwszych trzech iluzji, aby uzasadnić Czwartą, Piątą i Szóstą. Tak oto kaŜda iluzja rodzi 
kolejną, a kaŜda nowa potwierdza poprzednie. 
Wam mit kulturowy opowiada o tym, jak Adam i Ewa zgrzeszyli i zostali wygnani z Raju, 
tracąc szczęście i swoje prawo do wiecznego Ŝycia - a wraz ze swoim zaprzepaszczając 
równieŜ wasze. To dlatego, Ŝe skazałem ich nie tylko na Ŝycie pełne zmagań i ograniczeń, ale 
takŜe na śmierć u kresu Ŝycia (Czwarta Iluzja) - ani jedno ani drugie nie było ich udziałem 
przed upadkiem. 
Inne mity i teologie rozpowszechnione na waszej planecie nie powielają historii Adama i 

background image

 

22

Ewy, lecz mimo to potwierdzają istnienie Wymogu. Panuje pod tym względem 
jednomyślność: Ludzie są upadli w oczach Boga i jest coś, co muszą uczynić, aby osiągnąć 
doskonałość -co nazywane bywa Oczyszczeniem, Zbawieniem, Oświeceniem czy jeszcze 
inaczej. 
PoniewaŜ wierzycie w ludzką niedoskonałość i jesteście przekonani, Ŝe zawdzięczacie tę 
cechę Mnie, bez Ŝadnych skrupułów przenieśliście ją na innych. Jednocześnie oczekujecie od 
nich tego, czego Ja podobno spodziewam się po was: doskonałości. 
I doszło do tego, Ŝe ludzie idą przez Ŝycie, Ŝądając doskonałości od tych, którym sami 
przypisali niedoskonałość. 
Najpierw postępują tak wobec samych siebie. To jest ich pierwszy, i często brzemienny w 
skutki, błąd. 
Następnie postępują tak wobec innych. To ich druga pomyłka. 
Sprawili, Ŝe niemoŜliwe jest dla nich lub dla innych spełnienie do końca... 
Wymogu. 
Rodzice Ŝądają doskonałości od niedoskonałych dzieci, a dzieci Ŝądają doskonałości od 
niedoskonałych rodziców. 
Obywatele Ŝądają doskonałości od niedoskonałych rządów, a rządy Ŝądają doskonałości od 
niedoskonałych obywateli. 
Kościoły Ŝądają doskonałości od niedoskonałych wyznawców, a wyznawcy Ŝądają 
doskonałości od niedoskonałych kościołów. 
Jedni sąsiedzi Ŝądają doskonałości od drugich, jedne narody od drugich, jedne rasy od 
drugich. 
Przyjęliście Iluzję Osądu jako rzeczywistość; potem ogłosiliście, Ŝe skoro Bóg osądza was, to 
wy macie prawo osądzać innych. I osądzać ich osądzacie. 
Wasz świat chętnie osądza zwłaszcza tych, którzy otrzymują nagrody, w postaci sławy, władzy czy 
sukcesu; te bowiem powinny przypaść tylko doskonałym, a wasz świat potępia kaŜdego, w kim 
dopatrzy się najmniejszej skazy. 
Tak gorliwie to czynicie, Ŝe właściwie nikt juŜ nie moŜe w obecnych czasach stać się wzorem, 
bohaterem, autorytetem; w ten sposób pozbawiacie się tego, co jest potrzebne waszemu 
społeczeństwu. 
Wpadliście we własne sidła, nie moŜecie wyplątać się z sieci Osądów, na które skazaliście siebie 
nawzajem, i Osądu, na jaki w waszym przekonaniu skazał was Bóg. 
Dlaczego proste spostrzeŜenie na wasz temat przyprawia was o udrękę? Czy konstatacja faktu 
rzeczywiście jest Osądem? Czy nie moŜe być po prostu spostrzeŜeniem? Co z tego, Ŝe ktoś nie 
sprostał Wymogowi? Jakie to ma znaczenie? 
Takie pytania zaczęli zadawać sobie ludzie. 
Widocznie w Szóstej Iluzji tkwiła usterka. Powinno to było uzmysłowić ludziom, Ŝe idea Osądu to 
błąd. Lecz ludzie przeczuwali, Ŝe nie mogą odrzucić tej Iluzji, bo dobiegłaby tym samym końca 
rzecz o doniosłym znaczeniu. 
I znów mieli rację. Ale znów postąpili niewłaściwie. Zamiast przejrzeć Iluzję jako iluzję właśnie i 
uŜyć jej do celu, do jakiego była przeznaczona, uznali, Ŝe muszą naprawić tkwiącą w niej 
usterk
ę. 
I tak oto, w celu usunięcia wady Szóstej Iluzji stworzona została Siódma Iluzja. 

7. Iluzja Potępienia

 

 
O

to

 

Siódma Iluzja: 

ISTNIEJE POTĘPIENIE

 

Osąd musiał nieść ze sobą jakieś następstwa. Jeśli to prawda, Ŝe istnieje Osąd, musi być ku 
temu jakiś powód. 
Najwidoczniej podlegało się osądowi w celu ustalenia, czy zasłuŜyło się na nagrody za 
spełnienie Wymogu. 

background image

 

23

Tak to sobie obmyślili ludzie. Szukając porady, odpowiedzi, zwrócili się ponownie do 
pierwotnych mitów kulturowych i do iluzji, na których się wspierały. 
Opowiadaliście sobie, Ŝe Ja odgrodziłem się od was, kiedy po raz pierwszy nie sprostaliście 
Wymogowi. 
Jako istoty doskonałe Ŝyliście w doskonałym świecie, w Raju, i cieszyliście się Ŝyciem 
wiecznym. Lecz popełniając Grzech Pierworodny, utraciliście przyrodzoną doskonałość i 
połoŜyliście kres swemu doświadczeniu doskonałości pod kaŜdym względem. 
Nigdy nie umieraliście; śmierć nie istniała. Lecz z nastaniem końca waszego doświadczenia 
doskonałości uznaliście Czwartą Iluzję za fakt. Istnieje Niedobór. Jest mało. Nawet śycia jest 
mało. 
Więc to śmierć musiała być konsekwencjąNa tym polegała kara za niespełnienie Wymogu. 
„Lecz jak to moŜliwe?", głowiły się tęgie umysły. KaŜdy w końcu umiera. W jaki sposób 
ś

mierć moŜe stanowić karę? PrzecieŜ umierali nawet ci, którzy sprostali Wymogowi! 

Być moŜe racją istnienia śmierci był po prostu Niedobór we wszechświecie. Ogólny niedostatek - tak 
przedstawiały się rzeczy. Takie nauki wyciągnęliście z Czwartej Iluzji. 
Lecz skoro śmierć wynikała z Niedoboru, to jaki był skutek niespełnienia Wymogu? 
Coś tutaj było nie tak. Coś się nie zgadzało. Sięgnęliście do swego pierwotnego mitu. Bóg wypędził 
Adama i Ewę z Raju, gdy nie zastosowali się do Jego wymagań. To doprowadziło do Podziału, to z 
kolei do Niedoboru, a to zaś do powstania Wymogu. 
Zatem Niedobór był następstwem Boskiej kary. Karą było oddzielenie, skutkiem - niedostatek. 
Ś

mierć to wynik niedoboru śycia - a więc stanowi karę. 

W ten sposób rozumowaliście. Celem śmierci zapewne było ukaranie was za niespełnienie 
Wymogu. Bez śmierci, było tylko to, co zawsze - mianowicie, śycie Wieczne. A skoro mogliście 
Ŝ

yć wiecznie, co mogło być następstwem „nie zdania" egzaminu? 

Dlatego trzeba było nazwać nagrodą to, co było zawsze. 
„OtóŜ to!", zakrzyknęliście. śycie Wieczne to nagroda. Ale stanęliście przed kolejną łamigłówką. 
Skoro istniała śmierć, niemoŜliwe było śycie Wieczne. 
Hmmm. 
Było to nie lada wyzwanie. Jak pogodzić ze sobą istnienie obu - mimo Ŝe jedno wykluczało drugie. 
Uznaliście, Ŝe śmierć fizycznego ciała nie oznacza waszego końca. Skoro istnienie śmierci 
przekreśla moŜliwość wiecznego Ŝycia, doszliście do wniosku, Ŝe Ŝycie trwa wiecznie po 
ś

mierci fizycznej. 

Ale skoro Ŝycie trwa dalej, bez końca, jakie znaczenie ma śmierć? 
ś

adne. Więc trzeba było stworzyć w waszym doświadczeniu po śmierci... nową jakość. 

Nazwaliście ją Potępieniem. 
Pasowała doskonale, gdy się nad tym zastanowiliście. Znakomicie przystawała do Drugiej 
Iluzji - wynik Ŝycia jest niepewny; Istnieje Przegrana! 
Teraz i wilk był syty i owca cała. MoŜna było pogodzić śmierć z śyciem Wiecznym, karę z 
nagrodą. Umieszczając śycie Wieczne i nagrodę po śmierci, udało wam się przeobrazić 
ś

mierć po prostu w najwyŜszy przejaw Niedoboru - najbardziej imponujący dowód na 

Czwartą Iluzję. 
Odtąd jedna iluzja naprawdę zaczęła wspierać drugą. Świetnie się ze sobą splatały. Tym 
samym zadanie zostało wykonane; wasza rzeczywistość była pochodną waszego kulturowego 
mitu, a takŜe niekończącym się szeregiem dalszych umacniających go opowieści, tworzonych 
i przekazywanych z pokolenia na pokolenie. 
Opowieści wspierają Mit, a Mit wspiera Iluzje. Taka jest podbudowa waszego obrazu 
wszechświata. To właśnie leŜy u podstaw waszych pojęć. 
Wszystkie one - bez wyjątku - są błędne. 
Ś

mierć nie istnieje. Powiedzieć, Ŝe śmierć istnieje, to powiedzieć, Ŝe wy nie istniejecie, gdyŜ 

wy jesteście samym śyciem. 
Powiedzieć, Ŝe śmierć istnieje, to powiedzieć, Ŝe Bóg nie istnieje, gdyŜ Bóg jest wszystkim, 
co jest (dokładnie tym jest Bóg), a jeśli wszystkie rzeczy tworzą jedną całość (którą tworzą), 

background image

 

24

wówczas gdy jedna rzecz umiera, to wszystko umiera - czyli umiera Bóg. Jeśli jedna rzecz 
ginie, ginie Bóg. 
Tak, oczywiście, być nie moŜe. Wiedz zatem to: Bóg i śmierć wzajemnie się wykluczają. 
Istnienie jednego nie da się pogodzić z istnieniem drugiego. 
Jeśli śmierć istnieje, nie ma Boga. Albo Bóg nie jest wszystkim, co jest; taki z tego wniosek. 
To ciekawe pytanie. Czy istnieje coś, czym Bóg nie jest? 
Jeśli wierzysz, Ŝe Bóg istnieje, ale jest coś, czym On nie jest, wtedy jesteś w stanie przyjąć 
wiele innych rzeczy. Nie tylko śmierć, ale i Diabła, i wszystko, co mieści się między nimi. 
Z drugiej strony, jeśli wierzysz, Ŝe Bóg jest energią śycia, która nigdy nie umiera, tylko 
zmienia postać, i Ŝe ta Boska energia nie tylko jest zawarta we wszystkim, ale stanowi 
wszystko - Ŝe jest energią, która kształtuje to, co się wykształciło - wówczas zaledwie drobny 
krok dzieli was od zrozumienia, Ŝe śmierć nie istnieje i istnieć nie moŜe. 
Tak właśnie jest. Jestem energią śycia. Siłą, która kształtuje to, co się wykształciło. 
Wszystko, co widzicie, jest Bogiem, w róŜnych kształtach. 
Wy wszyscy jesteście Bogiem, który się wykształca. 
A wykształcenie to wiedza. Wiedza, Ŝe jesteście Bogiem. 
Wiele razy ci o tym mówiłem, lecz teraz moŜesz to wreszcie zrozumieć. 
Sporo było powtórek w naszych rozmowach, rzecz jasna, celowo. Musisz przyswoić sobie 
kaŜdą koncepcję, jaką tu poznałeś, zanim sięgniesz po nowe. 
Niektórzy chcieliby szybciej się posuwać. Niektórzy powiedzieliby, „Dobrze, to juŜ 
pojąłem!". Ale czy naprawdę? PrzeŜyte Ŝycie jest miarą tego, co pojąłeś i czego nie pojąłeś. 
Odzwierciedleniem twych najgłębszych wglądów. 
Jeśli doświadczasz w Ŝyciu nieustannej radości i niezmąconej błogości, to zrozumiałeś. Nie 
oznacza to, Ŝe w twoim Ŝyciu nie występują okoliczności, które powodują cierpienia i 
rozczarowania. Znaczy to, Ŝe Ŝyjesz w radości wbrew tym okolicznościom. Twoje 
doświadczenie nie ma z nimi nic wspólnego. 
Na tym polega bezwarunkowa miłość, o której wielokrotnie mówiłem. MoŜna ją odnieść do 
innej osoby albo do samego śycia. 
Kiedy bezwarunkowo kochasz śycie, kiedy kochasz je „nad Ŝycie", wówczas kochasz śycie 
takim, jakim objawia ci się w tej chwili, w tym miejscu, w ten sposób. Jest to moŜliwe tylko 
wtedy, gdy „widzisz doskonałość". 
Powiadam ci: wszystko i wszyscy są doskonali. Kiedy to dostrzegasz, wstąpiłeś na drogę 
prowadzącą do duchowego mistrzostwa. Lecz jest to dla ciebie niewidoczne, dopóki nie 
zrozumiesz, co kaŜdy stara się osiągnąć i jaki jest cel tego wszystkiego. 
Na przykład, kiedy pojmiesz, Ŝe w tym dialogu raz po raz powracamy do kluczowych myśli 
po to, abyś głębiej je zrozumiał i posuwał się naprzód na swej drodze do mistrzostwa 
duchowego, wówczas pokochasz powtórki. Pokochasz, poniewaŜ wiesz, jaka płynie z nich 
korzyść. Z otwartymi rękami przyjmiesz ten dar. 
To przyniesie ci spokój ducha, w tej i kaŜdej następnej chwili, bez względu na to, jak źle 
mogłeś wcześniej je osądzać. Odnajdziesz nawet w sobie pogodę w chwilach 
poprzedzających śmierć, bo ujrzysz jej doskonałość. 
Jeszcze bardziej zbliŜysz się do mistrzostwa, gdy pojmiesz, Ŝe w kaŜdej chwili umierasz. 
KaŜda chwila to koniec twojego dotychczasowego „ja" i początek nowego Ŝycia, w którym 
stajesz się takim, jakim postanawiasz być teraz. 
W kaŜdej chwili stwarzasz siebie na nowo. Robisz to świadomie lub nie. 
Nie musisz stawać w obliczu „śmierci", jak ją do tej pory nazywałeś, aby doświadczyć więcej 
Ŝ

ycia. MoŜesz pełniej doświadczać Ŝycia, ilekroć zapragniesz, na setki sposób, setki razy - w 

chwili narodzin, w chwili śmierci czy w dowolnej chwili między narodzinami i śmiercią. 
Zapewniam cię: doświadczysz więcej Ŝycia w momencie fizycznej śmierci - a to unaoczni ci 
dobitnie, Ŝe Ŝycia naprawdę jest więcej, Ŝe Ŝycie trwa nadal i nigdy, nigdy się nie kończy. 
Uświadomisz sobie wtedy, Ŝe nigdy nie było za mało. Nie było za mało śycia i nigdy nie było 
za mało treści Ŝycia. 

background image

 

25

To rozbije w pył Czwartą Iluzję, na zawsze. Lecz Iluzję tę moŜna rozwiać przed śmiercią, i na 
tym polega Moje przesłanie. 
Aby zaznać więcej Ŝycia, trzeba doświadczyć więcej umierania. Umierać moŜna niejeden raz! 
MoŜesz doświadczać kaŜdego momentu Ŝycia na podobieństwo śmierci, śmierć bowiem nie 
jest niczym innym jak końcem jednego doświadczenia i początkiem drugiego. 
MoŜesz wówczas urządzać małe pogrzeby temu, co przeminęło, umarło. A potem odwrócić 
się i budować przyszłość, wiedząc, Ŝe nastąpi. 
Idea niedoboru legnie w gruzach i kaŜdą złotą Chwilę Obecną moŜesz zacząć wykorzystywać 
inaczej, bardziej ją doceniać i rozumieć, z większą świadomością. 
I twoje Ŝycie na zawsze się odmieni. 
Kiedy juŜ wiesz, Ŝe zawsze jest więcej śycia, moŜesz posłuŜyć się iluzją niedoboru śycia z 
korzyścią dla siebie. PomoŜe ci ona, zamiast przeszkadzać w drodze powrotnej do domu. 
Wreszcie moŜesz się odpręŜyć, gdyŜ wiesz, Ŝe masz mnóstwo czasu, mimo Ŝe wydaje się, 
jakby czas uciekał. MoŜesz tworzyć z ogromną łatwością, poniewaŜ wiesz, Ŝe masz przed 
sobą mnóstwo śycia, mimo Ŝe wydaje się, jakby twoje Ŝycie się kończyło. MoŜesz odnaleźć 
radość i spokój, mimo Ŝe wydaje się, jakby nie było dość tego, co twoim zdaniem 
potrzebujesz w Ŝyciu – poniewaŜ jest dość. Jest dość czasu, dość śycia, dość treści Ŝycia, 
abyś mógł wieść szczęśliwe Ŝycie. 
Gdy pozwolisz sobie na doświadczenie dostatku tego, czego jak wcześniej ci się wydawało, 
jest za mało, nastąpią niezwykłe zmiany w twoim sposobie Ŝycia. 
Kiedy wiesz, Ŝe jest dość, przestajesz rywalizować z innymi. Przestajesz zabiegać o miłość, 
pieniądze, seks, władzę czy cokolwiek innego, czego miałeś wraŜenie, jest za mało. 
Koniec konkurencji. 
To zmienia postać rzeczy. Zamiast rywalizować z innymi o to, czego pragniesz, zaczynasz to 
rozdawać. Zamiast walczyć o miłość, obdarzasz miłością. Zamiast śnić 
o sukcesie, dbasz o to, aby inni odnosili sukces. Zamiast sięgać po władzę, rozbudzasz w innych 
poczucie władzy. 
Zamiast domagać się czułości, uwagi, seksualnego zaspokojenia i poczucia bezpieczeństwa, 
spostrzegasz, Ŝe sam stajesz się źródłem tych wszystkich rzeczy. Wszystko, czego kiedykolwiek 
pragnąłeś, dostarczasz innym. Zadziwiające jest to, Ŝe jak dajesz, tak i otrzymujesz. Nagle masz 
więcej tego, co rozdajesz. 
Powód jest oczywisty. Nie ma to nic wspólnego z tym, Ŝe to, co uczyniłeś, jest „moralnie słuszne" czy 
„duchowo oświecone" albo „Wolą Boga". Wynika to z prostej prawdy: nie ma nikogo innego. 
Jest tylko jeden z nas. Ale iluzja podpowiada co innego. Mówi, Ŝe jesteście oddzieleni od siebie 
nawzajem i ode Mnie. Mówi, Ŝe jest mało - nawet mało Boga -i dlatego trzeba sobie zasłuŜyć na 
to, aby dostać. Mówi, Ŝe jesteście bacznie obserwowani, czy na pewno postępujecie właściwie. 
Mówi, Ŝe jeśli nie, zostaniecie potępieni. 
Nie wydaje się to raczej przejawem miłości. Lecz jeśli jest jedna rzecz, o której zgodnie uczą was 
wasze mity kulturowe, to jest nią to, Ŝe Bóg jest Miłością. NajwyŜszą Miłością. Skończoną 
Miłością. Niezgłębioną Miłością. Lecz jeśli Bóg jest Miłością, to jak moŜe istnieć potępienie? Jak 
Bóg moŜe skazywać nas na wieczne nie-wysłowione męki? 
Takie pytania zaczęli zadawać sobie ludzie. 
Widocznie w Siódmej Iluzji tkwiła usterka. Powinno to było uzmysłowić ludziom, Ŝe idea 
Potępienia to błąd. Lecz ludzie przeczuwali, Ŝe nie mogą odrzucić tej Iluzji, bo dobiegłaby tym 
samym końca rzecz o doniosłym znaczeniu. 
I znów mieli rację. Ale znów postąpili niewłaściwie. Zamiast przejrzeć Iluzję jako iluzję właśnie i 
uŜyć jej do celu, do jakiego była przeznaczona, uznali, Ŝe muszą naprawić tkwiącą w niej usterkę. 
I tak oto, w celu usunięcia wady Siódmej Iluzji stworzona została Ósma Iluzja. 
 
 

background image

 

26

8. Iluzja Uwarunkowania

 

 

O

to Ósma Iluzja: 

ISTNIEJE UWARUNKOWANIE

 

Aby Potępienie miało rację bytu, musi być coś, czego nie rozumiecie, jeśli chodzi o miłość. 
Do takiego doszliście wniosku. I wymyśliliście Uwarunkowanie jako właściwość Ŝycia po to, 
aby rozwiązać jakoś dylemat, przed którym stanęliście. 
Wszystko w Ŝyciu musi być czymś uwarunkowane. „CzyŜ to nie oczywiste?", odzywały się 
co tęŜsze umysły. CzyŜbyście nie rozumieli Drugiej Iluzji? Wynik Ŝycia jest niepewny. 
Istnieje przegrana. 
Oznacza to, Ŝe moŜe wam się nie udać pozyskać miłości Boga. Miłość Boga jest warunkowa. 
Musisz sprostać Wymogowi. Jeśli Go nie spełnisz, zostaniesz odtrącony. CzyŜ nie tego 
właśnie nauczyła nas Trzecia Iluzja? 
Wasze mity kulturowe są bardzo wymowne. W naszym dialogu odwoływałem się głównie do 
opowieści przyjętych w kulturze Zachodu, poniewaŜ w obrębie tej kultury został on 
zainicjowany. Ale kultury Wschodu, a takŜe wszelkie inne tradycje i kręgi w całym swym 
zróŜnicowaniu, równieŜ wytworzyły swoje mity, z których większość oparta jest na 
Dziesięciu Iluzjach. 
Jak juŜ zaznaczałem, iluzji jest więcej. Codziennie tworzycie setki nowych. KaŜda kultura 
wymyśla własne, ale w taki czy inny sposób wszystkie one wyrastają z tych samych błędnych 
przekonań. Świadczy o tym to, Ŝe wywołały takie same skutki. 
ś

ycie na waszej planecie naznaczone jest chciwością, przemocą, zabijaniem i, niemal 

wszędzie, warunkową miłością. 
Nauczyliście się kochać warunkowo wskutek waszej koncepcji NajwyŜszej Istoty, jakkolwiek 
ją ujmujecie, która kocha was pod pewnymi warunkami. Albo jeśli nie wierzycie w 
NajwyŜszą Istotę, lecz w śycie, wówczas wyobraŜacie sobie śycie jako proces objawiający 
się w kategoriach warunkowości. To znaczy, Ŝe jeden warunek zaleŜy od drugiego. Niektórzy 
nazwaliby to Przyczyną i Skutkiem. 
Ale co począć z Pierwotną Przyczyną? 
Tego nie zdołał rozgryźć nikt z was. Nawet najwybitniejsi naukowcy daremnie próbowali 
zgłębić tę tajemnicę. Nawet najwięksi filozofowie nie rozwikłali tego problemu. Kto stworzył 
Stwórcę? 
Jeśli uznajesz Wszechświat przyczynowo-skutkowy, w porządku - ale co jest przyczyną 
Pierwotnej Przyczyny? O to rozbija się wasza nauka. Na tym kończy się wasza droga. W tym 
miejscu urywa się wasze rozumienie. 
Pora odlecieć z urwiska. We wszechświecie nie ma Warunkowości. To Co Jest po prostu jest, 
Jego istnienie nie jest niczym uwarunkowane. 
Rozumiesz? 
 „Co Jest" nie moŜe nie być. To prawda niezaleŜna od okoliczności. Dlatego teŜ śycie jest 
wieczne. PoniewaŜ śycie jest Tym Co Jest, a To Co Jest nigdy nie moŜe przestać być. 
ś

ycie było zawsze, jest teraz i będzie zawsze, bez końca. 

Tak samo Bóg. GdyŜ Bóg to śycie. 
Tak samo miłość. GdyŜ miłość to Bóg. 
Zatem miłość nie zna warunków. Miłość po prostu jest i Ŝadne okoliczności nie mogą 
sprawić, aby zniknęła. 
Na miejsce „miłości" podstaw słowo „śycie" albo „Bóg" i powyŜsze zdanie będzie nie mniej 
prawdziwe. 
Miłość warunkowa to oksymoron. 
Pojmujesz? Te rzeczy wzajemnie się wykluczają. Doświadczenie Uwarunkowania i 
doświadczenie miłości nie mogą zaistnieć w tym samym czasie i miejscu. 
Wasze przekonanie, Ŝe mogą, prowadzi was do zguby. 
Wasza cywilizacja postanowiła Ŝyć Ósmą Iluzją w najwyŜszym wydaniu. Skutek jest taki, Ŝe 

background image

 

27

samej cywilizacji grozi zagłada. 
Wy nie zginiecie. Nie moŜecie. Albowiem jesteście samym śyciem. Niemniej postać, w jakiej 
wyraŜacie śycie w chwili obecnej - cywilizacja, jaką zbudowaliście - nie trwa wiecznie. Cud 
waszej prawdziwej istoty zawiera się w tym, Ŝe moŜecie zmienić postać, kiedy tylko zechcecie. 
W gruncie rzeczy czynicie to nieustannie. 
Jeśli jednak odpowiada wam forma, w jakiej teraz doświadczacie siebie, po co ją zmieniać? 
Kwestię tę musi rozstrzygnąć cała ludzka rasa. 
Dano wam raj do zamieszkania. Udostępniono kaŜdą moŜliwą rozkosz fizycznego Ŝycia. 
Naprawdę Ŝyjecie w Rajskim Ogrodzie. Wasz mit kulturowy częściowo mówi prawdę. Ale 
nie zostaliście ode Mnie oddzieleni i nigdy tak się nie stanie. MoŜecie doświadczać tego raju 
tak długo, jak wam się podoba. Albo moŜecie go unicestwić w jednej chwili. 
Co wybieracie? 
Wygląda na to, Ŝe to drugie. 
Czy taki jest wasz wybór? Czy to wasza świadoma decyzja? 
RozwaŜcie to starannie. Od waszej odpowiedzi wiele zaleŜy. 
Mimo braku prawdziwej Warunkowości we Wszechświecie mocno wierzyliście w Jej istnienie. 
Z pewnością istnieje w Królestwie BoŜym. Tak naucza kaŜda religia. Musi więc teŜ 
występować we Wszechświecie. Tak juŜ jest, uznaliście. Nie jedno istnienie upłynęło wam na 
dociekaniach, jakie warunki pozwoliłyby wam stworzyć zgodne z waszymi potrzebami Ŝycie 
- to oraz przyszłe -gdybyście zawiedli oczekiwania. Jeśli stanęliście na wysokości zadania, 
nie ma problemu. Ale co, jeśli nie spełniliście Wymogu? 
Poszukiwania te wpędziły was w ślepy zaułek, poniewaŜ nie ma warunków. MoŜecie nadać 
obecnemu Ŝyciu upragniony kształt, tak jak moŜecie nadać wymarzony kształt przyszłemu 
Ŝ

yciu - po prostu to wybierając. 

Ale wy nie dowierzacie. Zasada nie moŜe przecieŜ być taka prosta, mówicie. Nie, nie... trzeba 
sprostać Wymogowi! 
Nie rozumiecie swojej twórczej istoty. Ani Mojej. W waszych wyobraŜeniach Moje 
pragnienia - na przykład, aby wszystkie Moje dzieci powróciły do Mnie - mogą się nie 
spełnić, co oznacza, Ŝe w istocie nie jestem twórczą istotą, lecz zaleŜną. Gdybym naprawdę 
był twórczy, mógłbym stworzyć, cokolwiek zechcę. Ale wydaje się, Ŝe spełnienie się Moich 
Ŝ

yczeń zaleŜy od pewnych warunków. 

Ludzie nie potrafili wyobrazić sobie, jakimi warunkami obwarowany jest ich powrót do Boga. 
Zrobili więc, co było w ich mocy, i wymyślili kilka. Ich wyjaśnianiem zajmują się wasze 
religie, jak je nazywacie. 
Religie nie tylko tłumaczyły róŜnorakie Wymogi, ale równieŜ to, w jaki sposób odzyskać 
miłość Boga w razie niespełnienia Wymogu. W ten sposób powstały koncepcje przebaczenia 
zbawienia. Stanowią one warunki miłości. Bóg powiada, „kocham was, jeśli", i to właśnie są 
te „jeśli". 
Gdyby ludzie spojrzeli na sprawę obiektywnie, mogliby odczytać fakt, Ŝe kaŜda religia 
inaczej wyjaśnia przebaczenie i zbawienie, jako świadectwo na to, iŜ to wszystko są ludzkie 
wymysły. Ale na obiektywizm ludzie nie potrafili wówczas się zdobyć. RównieŜ dziś 
niewielu potrafi zdobyć się na obiektywizm. 
Zarzekacie się, Ŝe to nie są wasze wymysły. Powtarzacie, Ŝe warunki waszego powrotu do 
Boga zostały ustanowione przez Niego samego. A jeśli istnieją setki róŜnych religii, 
podkreślających setki tysięcy innych warunków, to nie dlatego, Ŝe Moje przesłanie jest 
sprzeczne, lecz poniewaŜ ludzie niewłaściwie je odebrali. 
Wy, rzecz jasna, odczytaliście je prawidłowo, to ci drudzy, wyznawcy tych innych religii, nie 
mają racji. 
MoŜna tę sytuację rozwiązać na wiele sposobów. MoŜna ich zignorować. MoŜna spróbować 
ich nawrócić. MoŜna nawet postanowić ich ukrócić. 
Wasza rasa chwytała się kaŜdego z tych sposobów. Mieliście przecieŜ do tego prawo. Dyktowało to 
wam przecieŜ poczucie obowiązku. Czy nie czyniliście BoŜego dzieła? Czy nie wymagano od was, 

background image

 

28

abyście przekonali i nawrócili pozostałych, aby i oni mogli wiedzieć, co jest słuszne? I czy wasze 
zbrodnie i czystki etniczne nie były usprawiedliwione, gdy inni nie dawali się przekonać? PrzecieŜ 
było coś, „niepisane" prawo, które was do tego upowaŜniało, prawda? 
Takie pytania zaczęli zadawać sobie ludzie. 
Widocznie w Ósmej Iluzji tkwiła usterka. Powinno to było uzmysłowić ludziom, Ŝe idea 
Uwarunkowania to błąd. Lecz ludzie przeczuwali, Ŝe nie mogą odrzucić tej Iluzji, bo dobiegłaby tym 
samym końca rzecz o doniosłym znaczeniu. 
Znów mieli rację. Ale znów postąpili niewłaściwie. Zamiast przejrzeć Iluzję jako iluzję właśnie 
i uŜyć jej do celu, do jakiego była przeznaczona, uznali, Ŝe muszą naprawić tkwiącą w niej usterkę. 
I tak oto, w celu usunięcia wady Ósmej Iluzji stworzona została Dziewiąta Iluzja. 

9. Iluzja WyŜszości 

 
O

to

 

Dziewiąta

 

Iluzja: 

ISTNIEJE WYśSZOŚĆ

 

Ludzie doszli do wniosku, Ŝe skoro istniało Uwarunkowanie, wówczas do tego, aby cieszyć się 
upragnionym Ŝyciem - tym oraz przyszłym - konieczne było poznanie warunków.

 

Wniosek ten był nieunikniony, podobnie jak:

 

Ci, którzy znają warunki, są w lepszym połoŜeniu od tych, którzy ich nie znają.

 

Nie trzeba było czekać, aŜ „w lepszym połoŜeniu" zostanie zastąpione słowem „lepsi".

 

Tak narodziła się idea WyŜszości.

 

SłuŜyła ona wielu celom. Przede wszystkim, nieodparcie usprawiedliwiała wszystkie kroki 
podejmowane dla zapewnienia sobie wystarczającej ilości wszystkiego, z miłością Boga 
włącznie. Znajomość warunków uzasadniała ignorowanie bądź nawracanie czy wręcz 
eliminowanie tych, którzy nie znali warunków albo się nie godzili na nie.

 

Dlatego teŜ głównym zadaniem stało się poznawanie warunków śycia. Odkrywanie warunków tego 
Ŝ

ycia nazwano nauką. Odkrywanie warunków Ŝycia przyszłego nazwano religią. Skutkiem 

Ŝ

arliwego zgłębiania czegoś, 

co nazwano teologią, czyli BoŜą logiką, w swobodnym ujęciu, miała 

być „wyŜsza świadomość".

 

Tęgie umysły wytęŜały swoje siły i doszły do wniosku, Ŝe są pewne okoliczności, w których 
spełnienie Wymogu jest moŜliwe, oraz takie, w których jest to niemoŜliwe. Są teŜ okoliczności 
łagodzące, pozwalające ubiegać się o przebaczenie za nie sprostanie Wymogowi.

 

Okoliczności te nazwano „warunkami".

 

W waszym słowniku dodano „mieć" do „robić".

 

Kiedy masz dość rozumu, moŜesz zrobić coś, co nazywa się „zbierać dobre stopnie", ukończyć szkołę 
z wyróŜnieniem i znaleźć porządną pracę. Wówczas moŜesz być, jak to się mówi, „człowiekiem 
sukcesu".

 

Kiedy masz dość pieniędzy, moŜesz zrobić coś, co nazywa się „kupić wspaniały dom", i być, jak to się 
mówi, „ustawiony".

 

Kiedy masz dość czasu, moŜesz zrobić coś, co się nazywa „wziąć urlop", i być, jak to się mówi, 
„wypoczęty i zrelaksowany".

 

Kiedy masz dość władzy, moŜesz zrobić coś, co się nazywa „kształtować swoje przeznaczenie", i być, 
jak to się mówi, „wolny".

 

Kiedy masz dość wiary, moŜesz zrobić coś, co się nazywa odnaleźć Boga, i być, jak to się mówi, 
„zbawiony".

 

Tak urządziliście swój świat. Kiedy ktoś ma odpowiednie środki, moŜe podejmować odpowiednie 
działania - działania, które pozwolą im być takimi, jakimi zawsze chcieli być.

 

Szkopuł w tym, Ŝe trudno jest ludziom zrobić wszystko to, co trzeba, jeśli nie mają tych rzeczy, które 
jak powiadacie, są im potrzebne.

 

Nie mogą znaleźć porządnej pracy i zajść na szczyt, mimo Ŝe rozumu im nie brakuje, jeśli do tego nie 
są jeszcze odpowiedniej płci. Nie mogą kupić wspaniałego domu, mimo Ŝe pieniędzy im nie brakuje, 
jeśli do tego nie mają jeszcze odpowiedniego koloru skóry. Nie mogą odnaleźć Boga, mimo Ŝe mają 
wiarę, jeśli do tego nie mają jeszcze odpowiednich przekonań religijnych.

 

Posiadanie odpowiednich środków nie gwarantuje zdobycia wszystkiego, czego się pragnie, ale daje 

background image

 

29

duŜą przewagę nad innymi.

 

Im większe rozeznanie w warunkach ktoś zdobył (lub za takiego uchodził), tym wyŜszy przypisuje mu 
się status. Poczucie WyŜszości upowaŜniało ludzi do podejmowania wszelkich działań, które uwaŜali 
za konieczne do tego, aby zapewnić sobie więcej śycia i więcej Boga - i jednego bowiem, i drugiego 
było za mało.

 

Dlatego musieliście zrobić to, co zrobiliście: poniewaŜ było za mało. Wmówiliście to sobie. Cała 
wasza rasa podchwyciła tę formułkę.

 

Jest was więcej, dlatego nie wystarczy dla kaŜdego. Nie wystarczy jedzenia, nie wystarczy pieniędzy, 
nie wystarczy miłości, nie wystarczy Boga.

 

Trzeba o to wszystko zabiegać.

 

A skoro stajecie do współzawodnictwa, musi być jakiejś kryterium, z pomocą którego wyłania się 
zwycięzcę.

 

Rozwiązaniem była WyŜszość.

 

WyŜszy wygrywa - a WyŜszość oparta jest na pewnych warunkach.

 

Niektórym ogromnie zaleŜało na zwycięstwie, dlatego dopisali nowe warunki. Dzięki temu mogli 
zawczasu ogłosić się zwycięzcami.

 

Ogłosili, na przykład, Ŝe męŜczyźni są wyŜsi od kobiet. „CzyŜ to nie oczywiste?", odzywały się co 
tęŜsze umysły? (Rzecz jasna, były to przewaŜnie głosy męskie.)

 

Podobnie ogłoszono WyŜszość białej rasy.

 

A później Amerykanów.

 

I oczywiście chrześcijan.

 

Albo Rosjan? Czy moŜe Ŝydów? Lub kobiet?

 

Czy to mogło być prawdą? Owszem, w zaleŜności od tego, kto tworzył układ odniesienia.

 

Na samym początku wyŜszymi istotami wcale nie byli męŜczyźni... i męŜczyznom taki stan rzeczy 
odpowiadał. PrzecieŜ to kobiety przekazywały Ŝycie. A czy było coś bardziej upragnionego od 
Ŝ

ycia? Dlatego w okresie matriarchatu to kobiety były górą.

 

Podobnie biała rasa nie była pierwszą i przez to wyŜszą rasą.

 

W istocie, nie jest nią obecnie.

 

Nikt nie jest wyŜszy. Ani męŜczyźni. Ani Ŝydzi. Ani chrześcijanie.

 

Ani muzułmanie, ani buddyści, hinduiści, a nawet demokraci czy republikanie, konserwatyści czy 
komuniści, ani Ŝadne inne ugrupowanie.

 

Oto prawda, która cię wyzwoli, prawda, której nie wolno wypowiadać na głos, gdyŜ wyzwoli 
wszystkich i wsz
ędzie.

 

Nie ma czegoś takiego jak WyŜszość jednych nad drugimi.

 

To wszystko wasze wymysły.

 

Ustaliliście, co stanowi waszym zdaniem WyŜszość w oparciu o swoje upodobania, pragnienia i 
wyobraŜenia (nader ograniczone w gruncie rzeczy). Ogłosiliście, 

co jest lepsze zgodnie z waszym 

punktem widzenia, waszymi celami i waszymi zapędami.

 

Mimo to niektórzy mają czelność twierdzić, Ŝe to Moje zapędy. To Bóg wyznaczył Wybrany naród, 
albo Jedyną Prawdziwą Wiarę, albo jedyną drogę do zbawienia.

 

WiąŜe się to wprost z Pierwszą Iluzją: Istnieje Potrzeba.

 

Wydaje się wam, Ŝe Bóg ma potrzeby, do czegoś dąŜy.

 

Na tym polegał wasz pierwszy błąd, który zadecydował o tym, co moŜe stanowić waszą ostatnią 
pomyłkę. Powiadam wam: Wasza idea WyŜszości moŜe okazać się waszym ostatnim błędem.

 

Ludzie odczuwają wyŜszość w stosunku do przyrody i dlatego dąŜą do jej ujarzmienia. Tym samym 
niszczą środowisko, które miało ich chronić i stać się dla nich rajem.

 

Ludzie odczuwają wyŜszość w stosunku do innych i dlatego dąŜą do ich ujarzmienia. Tym samym 
rozbijają rodzinę, która miała ich przygarnąć i darzyć miłością.

 

Wasza rasa niezmiernie utrudnia sobie doświadczanie śycia w swej obecnej formie, a to z powodu 
wiary w realność Iluzji. Wykorzystując Iluzje niezgodnie z ich przeznaczeniem, zamieniacie to, co 
miało być pięknym snem, w koszmar.

 

Lecz teraz moŜecie to wszystko odwrócić. Wystarczy, Ŝe zobaczycie, czym są one naprawdę - 
umowną rzeczywistością słuŜącą określonym celom - i przestaniecie nimi Ŝyć tak, jakby były prawdą. 
Przede wszystkim, przestańcie z takim przekonaniem Ŝyć Dziewiątą Iluzją. ZauwaŜcie z jej pomocą, 
Ŝ

e WyŜszość to urojenie. Nie moŜe być czegoś takiego jak WyŜszość, skoro Wszyscy Stanowimy 

background image

 

30

Jedno. Rzecz nie moŜe być wyŜsza od siebie samej.

 

Wszystkie rzeczy stanowią Jedno i nie ma nic więcej. „Wszyscy tworzymy Jedność", to 
nieporywające hasło. To dokładny opis natury Ostatecznej Rzeczywistości. Kiedy to zrozumiesz, 
zaczniesz inaczej postrzegać Ŝycie i traktować innych. W innym świetle ujrzysz wzajemny związek 
wszystkich rzeczy. DostrzeŜesz spójnię na znacznie wyŜszym poziomie. Twoja świadomość się 
poszerzy, zyskasz głęboki wgląd. Dosłownie wejrzysz w głąb.

 

Umiejętność wnikania w naturę Ŝycia pozwoli ci przejrzeć Iluzje i poznać - „rozpoznać", przypomnieć 
sobie - swoją rzeczywistość. Dzięki temu pamiętasz znów, Kim W Istocie Jesteś.

 

Przejście od niewiedzy do rozpoznania moŜe odbywać się powoli. MoŜesz posuwać się naprzód 
drobnymi kroczkami. Lecz drobne kroczki mogą przyczynić się do ogromnego postępu. Nigdy o tym 
nie zapominaj.

 

Taki mały krok mógłby połoŜyć kres „lepszemu".

 

Idea WyŜszości to najbardziej zwodnicza idea, jaka kiedykolwiek zaświtała ludzkości. MoŜe obrócić 
serce w kamień, ciepło w lód, tak w nie, w mgnieniu oka.

 

Jednak jedno zdanie wypowiedziane z mównicy, z ambony, przy okrągłym stole, na szczycie 
przywódców państw, na forum parlamentów, mogłoby wszystko zmienić.

 

„Nasz sposób nie jest lepszy, nasz sposób jest jednym z wielu."

 

Taka wypowiedź, pełna pokory, mogłaby zainicjować pojednanie między waszymi religiami, zbliŜenie 
między politycznymi partiami, złagodzenie konfliktów między narodami.

 

MoŜna to osiągnąć jednym słowem. „Namaste".

 

Bóg we mnie czci Boga w tobie.

 

Jakie proste. Jakie piękne. Jakie zadziwiające.

 

Lecz jakŜe trudno dostrzec Boga w kaŜdym i we wszystkim, gdy jest się uwikłanym w Iluzje. 
KaŜdy musiałby zdać sobie sprawę z Iluzji - uświadomić sobie, Ŝe to iluzja.

 

Ale załóŜmy, Ŝe to nie złudzenie, tylko prawda o Ŝyciu. Jak wówczas wytłumaczyć to, Ŝe kiedy 
odczuwamy swoją wyŜszość, jednocześnie zniŜamy się do najgorszych czynów? Dlaczego tak się 
dzieje, Ŝe kiedy uwaŜamy się za lepszych, postępujemy gorzej?

 

Widocznie w Dziewiątej Iluzji tkwiła usterka. Powinno to było uzmysłowić ludziom, Ŝe idea 
WyŜszości to błąd. Lecz ludzie przeczuwali, Ŝe nie mogą odrzucić tej Iluzji, bo dobiegłaby tym 
samym końca rzecz o doniosłym znaczeniu.

 

Znów mieli rację. Ale znów postąpili niewłaściwie. Zamiast przejrzeć Iluzję jako iluzję właśnie i 
uŜyć jej do celu, do jakiego była przeznaczona, uznali, Ŝe muszą naprawić tkwiącą w niej 
usterk
ą.

 

I tak oto, w celu usunięcia wady Dziewiątej Iluzji stworzona została Dziesiąta Iluzja.

 

10. Iluzja Niewiedzy 

 
O

to

 

Dziesiąta

 

Iluzja: 

ISTNIEJE NIEWIEDZA

 

W miarę jak do poprzednich dokładano następne Iluzje, coraz trudniej moŜna było się w tym 
wszystkim rozeznać. Ludzie zadawali coraz więcej pytań, na które na próŜno szukano odpowiedzi. 
Jeśli to było prawdą, to dlaczego tamto? A skoro tamto było prawdą, to dlaczego to? Niebawem 
filozofowie i nauczyciele zaczęli rozkładać ręce. „Nie wiadomo", mówili, „i nie wiadomo, czy 
kiedykolwiek będzie wiadomo."

 

Tak zrodziła się idea Niewiedzy.

 

SłuŜyła tylu róŜnym celom, Ŝe szybko się rozpowszechniła i stała się odpowiedzią na wszystko.

 

Po prostu nie wiadomo.

 

Instytucje znalazły w niej nie tylko schronienie, ale i źródło swoistej władzy. „Nie wiadomo" 
zastąpiono „nie powinno się wiedzieć", to zaś ustąpiło miejsca „nie potrzeba wiedzieć", aŜ 
wreszcie otrzymano „niewiedza nie boli".

 

UpowaŜniało to rządy i religie do wygłaszania sądów i postępowania wedle własnego upodobania, 
całkowicie bezkarnie.

 

„Nie powinno się wiedzieć" stało się nawet religijną doktryną. Zgodnie z nią Wszechświat kryje w 
sobie ta

jemnice i Bóg nie chce, abyśmy je poznali. Co więcej, nawet dopytywanie się o nie jest 

background image

 

31

bluźnierstwem. Doktryna ta szybko znalazła zastosowanie w polityce i rządzeniu.

 

Wynik: W pewnym okresie waszych dziejów zadanie określonych pytań w określony sposób moŜna 
było przypłacić utratą głowy.

 

Dosłownie.

 

Zakaz dociekań wyniósł ignorancję do rangi poŜądanego atrybutu. Nie zadawanie pytań stało się 
oznaką roztropności i dobrych manier. Stało się powszechnie przyjęte. Wręcz oczekiwane.

 

Choć obecnie karę za zuchwałość wolnomyślicielstwa złagodzono w porównaniu z dawnymi czasy, to 
jednak są jeszcze miejsca na ziemi, gdzie niewiele się zmieniło.

 

Niektóre totalitarne reŜimy do tej pory obstają przy tym, aby słuchać wyłącznie głosów przyzwolenia i 
uciszać głosy sprzeciwu, czasem w niezwykle brutalny sposób.

 

Takie barbarzyńskie praktyki usprawiedliwia się „koniecznością zapewnienia ładu". Protesty 
międzynarodowej społeczności przyjmowane są z oburzeniem jako „ingerowanie w wewnętrzne 
sprawy".

 

Powiadam ci: Istotą miłości jest wolność. Kto mówi, Ŝe cię kocha i o ciebie dba, uszanuje twoją 
wolność.

 

Reguła jest prosta. Nie trzeba szukać głębszych uzasadnień.

 

Powtarzałem to wielokrotnie i powtórzę jeszcze raz: W obrębie ludzkiego doświadczenia działają 
dwie podstawowe energie: miłość i strach.

 

Miłość daje wolność, strach ją odbiera. Miłość otwiera, strach zamyka. Miłość zachęca do pełni 
wyrazu, strach za nią karze.

 

Dzięki temu moŜna poznać, czy ktoś ciebie miłuje czy się lęka. Nie patrz na to, co mówi. Patrz na to, 
co robi.

 

Miłość zaprasza cię, zawsze, do przełamania okowów ignorancji. Do stawiania dowolnych pytań. Do 
szukania dowolnych odpowiedzi. Do wypowiadania dowolnych słów. Do dzielenia się dowolną 
myślą. Do popierania dowolnego systemu. Do wyznawania dowolnego Boga. Do Ŝycia twoją prawdą.

 

Miłość zaprasza cię, zawsze, do Ŝycia twoją prawdą.

 

Dzięki temu wiesz, Ŝe to miłość.

 

Ja ciebie kocham. Dlatego przemówiłem do ciebie - aby objawić ci, Ŝe Niewiedza jest Iluzją.

 

Ty wiesz wszystko, co potrzebujesz wiedzieć o swojej prawdziwej istocie, którą jest miłość. Niczego 
nie musisz się uczyć. Wystarczy tylko, Ŝe sobie przypomnisz.

 

Wmówiono ci, Ŝe Boga nie moŜna poznać i nawet zadawanie pytań na Jego temat jest wykroczeniem.

 

To nieprawda.

 

ś

adne z powyŜszych twierdzeń nie jest prawdziwe.

 

Wmówiono ci, Ŝe Ja potrzebuję czegoś od ciebie i jeśli tego nie otrzymam, nie powrócisz do Domu, 
do Jedności ze Mną.

 

To nieprawda.

 

ś

adne z powyŜszych twierdzeń nie jest prawdziwe.

 

Wmówiono ci, Ŝe między tobą a Mną istnieje podział, i między wami nawzajem istnieje podział.

 

To nieprawda.

 

ś

adne z powyŜszych twierdzeń nie jest prawdziwe.

 

Wmówiono ci, Ŝe wszystkiego jest mało i dlatego musicie ze sobą rywalizować o wszystko, włącznie 
ze Mną.

 

To nieprawda.

 

ś

adne z powyŜszych twierdzeń nie jest prawdziwe.

 

Wmówiono ci, Ŝe Moja miłość wobec ciebie jest warunkowa i jeśli znasz, i spełnisz wszystkie Moje 
warunki, a takŜe warunki konieczne do zwycięstwa w zawodach o Ŝycie, wówczas jesteś lepszy.

 

To nieprawda.

 

ś

adne z powyŜszych twierdzeń nie jest prawdziwe.

 

Wreszcie, wmówiono ci, Ŝe nie wiesz, Ŝe to wszystko nieprawda, i Ŝe nigdy się nie dowiesz prawdy, 
bo to wszystko jest dla ciebie zbyt zawiłe.

 

To nieprawda.

 

ś

adne z powyŜszych twierdzeń nie jest prawdziwe.

 

A OTO PRAWDA...

 

Bóg niczego nie potrzebuje. 
Bóg nie moŜe przegrać i ty teŜ nie. 
Nie ma podziału między niczym. 
Wszystkiego jest dość. 

background image

 

32

Nie musisz nic robić. 
Nigdy nie zostaniesz osądzony. 
Nigdy nie zostaniesz potępiony. 
Miłość nie zna warunków. 
Rzecz nie moŜe być wyŜsza od siebie samej.  
Ty juŜ to wszystko wiesz. 
 

CZĘŚĆ DRUGA

 

 

Poskromienie Iluzji 

 

11.Mądrze uczyć swoje dzieci

 

Wpajaj te prawdy swoim dzieciom. 
Ucz swoje dzieci, Ŝe niczego poza sobą nie potrzebują do szczęścia - ani osoby ani miejsca 
czy rzeczy - i prawdziwe szczęście odnajduje się wewnątrz siebie. Ucz je, Ŝe są 
samowystarczalne. 
Wpajaj im to, a nauczysz je mądrych rzeczy. 
Ucz swoje dzieci, Ŝe przegrana to wymysł, Ŝe kaŜda próba jest udana i kaŜdy wysiłek 
prowadzi do zwycięstwa, przy czym pierwszy i ostatni na równi-zasługują na szacunek. 
Wpajaj im to, a nauczysz je mądrych rzeczy. 
Ucz swoje dzieci, Ŝe łączy je głęboka więź z całym śyciem, Ŝe stanowią Jedno z wszystkimi 
ludźmi i nigdy nie są oddzieleni od Boga. 
Wpajaj im to, a nauczysz je mądrych rzeczy. 
Ucz swoje dzieci, Ŝe Ŝyją w świecie cudownej obfitości i jest dosyć dla kaŜdego, i Ŝe nie 
przez gromadzenie, lecz przez dzielenie się dobrami najwięcej się zyskuje. 
Wpajaj im to, a nauczysz je mądrych rzeczy. 
Ucz swoje dzieci, Ŝe nie potrzebują niczego robić, aby zasługiwać na godne i dostatnie Ŝycie, 
Ŝ

e nie potrzebują o nic z nikim rywalizować, a Bóg błogosławi wszystkim. 

Wpajaj im to, a nauczysz je mądrych rzeczy. 
Ucz swoje dzieci, Ŝe nigdy nie będą osądzone, Ŝe nie muszą uwaŜać, aby nigdy nie zbłądzić, i nie 
potrzebują się zmieniać lub „poprawiać", aby w oczach Boga uchodzić za piękne i doskonałe. 
Wpajaj im to, a nauczysz je mądrych rzeczy. 
Ucz swoje dzieci, Ŝe konsekwencje i kara to niejedno i to samo, Ŝe śmierci nie ma i Bóg nigdy 
nikogo nie potępi. 
Wpajaj im to, a nauczysz je mądrych rzeczy. 
Ucz swoje dzieci, Ŝe miłość nie zna warunków, Ŝe nie potrzebują się martwić tym, Ŝe kiedykolwiek 
utracą twoją miłość lub Boga, a ich miłość ofiarowana bezwarunkowo, to największy dar, jaki mogą 
sprawić światu. 
Wpajaj im to, a nauczysz je mądrych rzeczy. 
Ucz swoje dzieci, Ŝe być wyjątkowym nie znaczy być lepszym, Ŝe uznawanie swojej wyŜszości nad 
kimś, to niedostrzeganie, Kim Jest W Istocie, a ze stwierdzenia, „Mój sposób nie jest lepszy, to tylko 
jeden z wielu", płynie wielka uzdrowicielska moc. 
Wpajaj im to, a nauczysz je mądrych rzeczy. 
Ucz swoje dzieci, Ŝe nie ma dla nich rzeczy niemoŜliwych, Ŝe iluzję Niewiedzy moŜna usunąć z 
powierzchni Ziemi, i tak naprawdę wystarczy tylko ludziom zwrócić ich samych przez 
przypomnienie im ich prawdziwej istoty. 
Wpajaj im to, a nauczysz je mądrych rzeczy. 
Nauczaj nie słowami, lecz czynami; nie wykładem, lecz przykładem. Albowiem dzieci naśladują 

background image

 

33

to, co robisz, i stają się takie, jak ty jesteś. 
Idź więc i nauczaj nie tylko swoje dzieci, ale wszystkie ludy i narody. GdyŜ wszystkie ludy są 
twymi dziećmi, a wszystkie narody są ci domem, odkąd kroczysz drogą duchowego mistrzostwa. 
Na tę podróŜ wyruszyłeś wiele stuleci i wiele wcieleń temu. Do tej podróŜy sposobiłeś się długo i 
ona przywiodła cię tutaj, do tego miejsca i czasu. 
Silniej niŜ dotąd coś nagli cię teraz do dalszej drogi, odczuwasz przyspieszenie. 
To nieuchronny skutek tęsknoty twojej duszy. To mowa twojego serca, w języku twego ciała. To 
odzywa się Boskość w tobie. Wzywa cię głośniej niŜ kiedykolwiek - poniewaŜ słyszysz ją jak 
nigdy dotąd. 
Czas podzielić się ze światem szczytną wizją. To wizja zrodzona w umysłach tych, którzy 
prawdziwie poszukiwali, w sercach tych, którzy prawdziwie kochali, w duszach tych, którzy 
prawdziwie odczuwali Jedność śycia. 
Gdy raz to poczułeś, nie zadowoli cię błahsza rzecz. Gdy raz tego doświadczyłeś, nie będziesz 
pragnął niczego innego jak podzielić się tym z ludźmi wokół ciebie. 
To jest bowiem Rzeczywistość, która raŜąco odcina się od Iluzji. Będziesz mógł jej doświadczyć i 
poznać ją dzięki Iluzji. Lecz nie jesteś Iluzją, a „ty", którego doświadczasz w obrębie Iluzji, to 
nie ty, Jakim Jesteś W Istocie. 
Dopóki w twoim przekonaniu Iluzja jest realna, nie pamiętasz, Kim Jesteś Naprawdę. Musisz 
zrozumieć, Ŝe Iluzja jest złudzeniem - ty ją stworzyłeś, dla celów jak najbardziej rzeczywistych, 
lecz sama Iluzja rzeczywista nie jest. 
Przybyłeś tu po to, aby o tym pamiętać, jaśniej, niŜ pamiętałeś dotąd. 
PrzeobraŜenie świata zaleŜy od twojej pamięci. Kształcenie polega nie na „wkładaniu", lecz na 
„wykształcaniu", czyli „wydobywaniu na jaw tego, co ukryte w środku". Prawdziwe nauczanie 
polega na wyciąganiu z ucznia tego, co juŜ jest w jego wnętrzu. Mistrz wie o tym, dlatego nie 
potrzebuje nic tam wkładać. Mistrz stara się po prostu sprawić, aby uczeń zauwaŜył obecność 
tego w sobie. 
Nauczanie nie polega na pomaganiu w zdobywaniu wiedzy, lecz na pomaganiu w 
przypominaniu wiedzy. 
Rola ucznia polega na pamiętaniu, nauczyciela zaś na przypominaniu. Wszelkie nauki to 
wspomnienia, odzyskane. 
Niczego nowego nie moŜna nauczyć, bo nie ma nic nowego do nauczenia. Wszystko, co 
kiedyś było, jest teraz i będzie kiedyś, jest juŜ teraz. 
Dusza ma dostęp do tych wszystkich danych, gdyŜ naleŜy do... wszystkich danych. 
Wszystkie dane to Bóg, dany wszystkim. 
Nie jest to proces jednorazowy. W istocie nie ma on końca, to ewolucja. 
Jeśli uwaŜacie, Ŝe Bóg to proces lub istota „skończona", to znaczy, Ŝe niedokładnie 
pamiętacie, jak naprawdę jest. Wyjawię wam wielki sekret: Bóg nigdy nie jest skończony. 
Bóg nie skończył z niczym. Z tobą teŜ nie. 
Bóg nigdy z tobą nie skończył. 
To dlatego, Ŝe ty Bóg to jedno. A skoro Bóg nie jest skończony, to ty równieŜ. 
Oto Boska Dychotomia: Powiedziałem, Ŝe wszystko, co kiedyś było, jest teraz i będzie 
kiedyś, jest juŜ teraz. 
Jednocześnie stwierdziłem, Ŝe proces ewolucji nie ma końca. Jak więc jedno i drugie moŜe 
być prawdą? 
Odpowiedź ma związek z naturą czasu, jak wy go pojmujecie. W rzeczywistości nie ma 
czegoś takiego jak czas, jest tylko proces przebiegający nieustannie, w niekończącej się 
Chwili Teraźniejszej. 
Bóg jest procesem. 
To wykracza poza ramy ludzkiej logiki czy ograniczone pojmowanie umysłu. Lecz te granice 
sami sobie narzuciliście, nie bez powodu. WiąŜe się to z samą racją bytu Iluzji, co 
tłumaczyłem ci wielokrotnie - i uczynię to raz jeszcze, nim nasza obecna wypowiedź 
dobiegnie końca. 

background image

 

34

Na razie niech zadowoli cię to, Ŝe Bóg nigdy nie przestaje stawać się Bogiem. Proces, dzięki 
któremu doświadczam siebie, jest ciągły, nieustający i natychmiastowy. 
Nawet ta część Mnie, która objawia się w postaci ludzkości, obecnie przechodzi 
przeobraŜenie. Pragniecie odegrać świadomą rolę w tym przeobraŜeniu. O waszej woli 
uczestnictwa świadczy taka prosta rzecz jak sięgnięcie po tę ksiąŜkę. Nie zabralibyście się do 
jej czytania - a tym bardziej nie dotarlibyście aŜ do tego miejsca - gdyby nie kierowała wami 
głęboka intencja powrotu do stanu świadomości. 
Nawet jeśli w swoim przekonaniu czytasz ten przekaz z pozycji krytyka czy sceptyka, to tylko 
tak ci się obecnie wydaje. Ukrytym celem, dla którego zwróciłeś się ku tej ksiąŜce, jest 
odzyskanie pamięci, w wielkim stylu. 
Na całym świecie dokonuje się powszechne odzyskiwanie pamięci. Zaczęło się na dobre, 
wszędzie wokół widać tego świadectwa. 
ZbliŜacie się do drugiego etapu przemiany Ŝycia na waszej planecie; moŜe się to spełnić w 
bardzo krótkim czasie, w ciągu kilkadziesiąt lat, za Ŝycia jednego, dwóch pokoleń, jeśli tak 
wybierzecie. 
Pierwszy etap tego przekształcenia trwał duŜo dłuŜej, a dokładnie, kilka tysięcy lat. Ale 
wobec kosmosu to i tak chwila. W tym okresie jednostki nazwane przez was nauczycielami, 
Mistrzami, guru czy awatarami, podjęły się zadania przypomnienia innym o ich prawdziwej 
istocie. 
W miarę jak rośnie liczba osób objętych oddziaływaniem tej garstki i ich nauk, i osiąga 
krytyczną masę, doświadczycie ogólnego poruszenia ducha, przełomu, który zainicjuje 
drugim etap przemiany. 
Dorośli zaczynają uczyć młodych - i ruch ten nabiera rozpędu. 
Wasza rasa stoi u progu przeobraŜenia. Wielu odczuło przeskok, kiedy wkraczaliście w swoje 
nowe tysiąclecie. To był punkt zwrotny w procesie rozwoju świadomości, w którym 
odgrywasz obecnie swoją rolę. 
Utrzymanie tego tempa zaleŜy od waszej młodzieŜy. Jeśli kształcenie waszych dzieci obejmie 
teraz pewne zasady Ŝycia, wasza rasa będzie mogła dokonać skoku kwantowego, do którego 
jest zdolna. 
Zbudujcie programy nauczania wokół pojęć, a nie wokół przedmiotów, takich zasadniczych 
pojęć jak świadomość, uczciwość, odpowiedzialność; tematów takich jak przejrzystość, 
dzielenie się z innymi, wolność, pełne wyraŜanie siebie, radosne celebrowanie seksu, ludzka 
więź i rozmaitość w jedności. 
Wpajajcie im to, a nauczycie je mądrych rzeczy. Nade wszystko zaś, uczcie je o Iluzji, o tym, 
jak i po co z nią Ŝyć, ale nie dać się jej zwieść. 

12.DostrzeŜenie iluzyjności Iluzji

 

Jak moŜna dostrzec iluzyjność Iluzji, gdy wydaje się ona taka realna? I dlaczego wydaje się 
taka realna, jeśli jest iluzją? 
Takie pytania stawiają sobie ludzie, wkraczając w etap świadomej ewolucji. Poznacie 
odpowiedzi i przełamiecie Iluzję Niewiedzy. 
Poddam te odpowiedzi pod waszą rozwagę, tutaj. 
Pamiętaj, Ŝe jak z wszystkimi przekazami od Boga, naleŜy przyjąć to jako coś cennego, ale nie 
nieomylnego. Wiedz, Ŝe ty jesteś dla siebie najwyŜszym autorytetem. Obojętnie, czy 
studiujesz Talmud czy Biblię, Bhagavadgitę czy Koran, Kanon Pali czy Księgę Mormonów, 
czy dowolną świętą księgę, nie szukaj autorytetu na zewnątrz siebie. Raczej wniknij w swoje 
wn
ętrze, sprawdź, czy poznana prawda odpowiada prawdzie twojego serca. Jeśli tak, nie 
rozpowiadaj, „Ta ksiąŜka zawiera prawdę". Mów, „Tak ksiąŜka zawiera prawdę dla mnie". 
A gdy inni zapytają cię o sposób Ŝycia podyktowany odkrytą w twoim wnętrzu prawdą, nie 
omieszkaj podkreślić, Ŝe twój sposób nie jest lepszy, jest tylko jednym z wielu. 
Tym właśnie jest niniejszy przekaz. Innym spojrzeniem na sprawy, jednym z wielu. Jeśli 

background image

 

35

dzięki niemu świat wydaje ci się bardziej zrozumiały, świetnie. Jeśli bardziej wyczula cię na 
twoją wewnętrzną prawdę, dobrze. Ale uwaŜaj, aby nie traktować tego jak swoją nową „świętą 
księgę", jak kolejnego zbioru wierzeń, który zastępuje poprzedni. 
Nie chodzi o nabywanie kolejnego zbioru wierzeń, chodzi o świadomość wiedzy. 
Wykorzystaj wszystko, co przywróci ci tę świadomość. Zrozum, Ŝe Ŝyjesz w obrębie iluzji, 
gdzie nic nie jest rzeczywiste. Lecz iluzja wskazuje na to, co realne, i dzięki niej moŜesz tego 
doświadczyć. 
Jak moŜna dostrzec iluzyjność Iluzji, gdy wydaje się ona taka realna? I dlaczego wydaje się 
taka realna, jeśli jest iluzją? 
Najpierw odpowiem na drugie pytanie. 
Iluzja wydaje się taka realna, poniewaŜ tak wielu ludzi wierzy w jej prawdziwość. 
W waszym świecie rodem z „Alicji w kramie czarów" wszystko jest takie, jak wierzycie, Ŝe 
jest. Są na to tysiące, miliony przykładów. Podam wam dwa. 
Kiedyś wierzyliście, Ŝe Słońce obraca się wokół Ziemi - i w rzeczy samej, dla was się 
obracało. Wszystkie świadectwa dowodziły, Ŝe tak jest! Tacy byliście tego pewni, Ŝe w 
oparciu o to rozwinęliście całą astronomię. 
Kiedyś wierzyliście, Ŝe kaŜde fizyczne ciało przemieszcza się z jednego punktu do drugiego 
w czasie i przestrzeni. Wszystkie świadectwa dowodziły, Ŝe tak jest! Tacy byliście tego pewni, 
Ŝ

e w oparciu o to rozwinęliście całą fizykę. 

Posłuchaj teraz uwaŜnie. Niesamowite, Ŝe te nauki się sprawdzały! 
Astronomia, która powstała na podstawie waszego przekonania, Ŝe Ziemia stanowi środek 
Wszechświata, sprawdzała się dostarczając wyjaśnienia zjawisk oglądanych przez was 
podczas ruchu ciał niebieskich na nocnym niebie. Wasz ogląd potwierdzał wasze 
przekonania, dając początek temu, co nazwaliście wiedzą. 
Fizyka, która powstała na podstawie waszego przekonania o zachowaniu się cząstek materii, 
sprawdzała się dostarczając wyjaśnienia zjawisk oglądanych przez was w świecie fizycznym. 
Znów, wasz ogląd potwierdzał wasze przekonania, dając początek temu, co określiliście 
wiedzą. 
Dopiero później, kiedy dokładniej przyjrzeliście się temu, co oglądaliście, zmieniliście 
zdanie. Ale to nie przyszło łatwo. Pierwsi, którzy nawoływali do zmiany poglądów, nazwani 
zostali odstępcami, heretykami, czy w późniejszych czasach, obłąkanymi lub bezrozumny-mi. 
Ich koncepcja astronomii, w której Ziemia obiega Słońce, czy fizyki kwantowej, w której 
cząstki materii nie tyle poruszają się po linii ciągłej w czasie i przestrzeni, ale raczej znikają 
jednym miejscu pojawiają się w innym, skwitowana została jako duchowe i naukowe 
bluźnierstwo. Ich głosiciele byli nękani, prześladowani, a nawet skazywani na śmierć za swe 
poglądy. 
To nasze przekonania są prawdziwe, upierała się większość. PrzecieŜ potwierdzały je 
wszystkie obserwacje. Lecz co było najpierw, przekonania czy obserwacje? W to wnikać nie 
chcieliście. 
Czy to moŜliwe, Ŝe widzicie to, co chcecie dostrzec? Czy moŜe być tak, Ŝe obserwujecie to, 
co oczekujecie, Ŝe ujrzycie? Albo ściślej mówiąc, przeoczacie to, czego nie spodziewacie się 
zobaczy
ć? 
Odpowiedź brzmi: „Tak". 
Nawet dziś, mimo Ŝe wasza współczesna nauka - znuŜona błędami przeszłości - deklaruje, Ŝe 
najpierw obserwacja, źniej wnioski, nie moŜna tym wnioskom zbytnio ufać. PoniewaŜ 
niemoŜliwy jest ogląd obiektywny. 
Nauka doszła do wniosku, Ŝe Ŝadna obserwowana rzecz nie jest wolna od wpływu 
obserwatora. 
Na gruncie duchowości podkreślano to juŜ przed wieloma wiekami, a nauka 
dopiero teraz się połapała. Wasi lekarze w laboratoriach nauczyli się, Ŝe dopiero próba 
podwójnie ślepa

1

 daje jako taką gwarancję dokładności.

  

1

 (Taka, w której ani eksperymentator ani uczestnik nie znają nazwy leku, którego działanie 

sprawdza się na uczestniku, przyp. tłum.) 

background image

 

36

W ludzkim doświadczeniu wszystko rozwaŜane jest w odniesieniu do tego, co jak uwaŜacie, 
juŜ rozumiecie. Nie potraficie tego uniknąć. Nie znacie innego sposobu postępowania. 
Innymi słowy, patrzycie na Iluzję z „głębi" Iluzji. 
Zatem kaŜdy wniosek, jaki wyciągacie na temat Iluzji, jest oparty na Iluzji. Czyli kaŜda 
konkluzja to iluzja. 
Niech to będzie twoim nowym odkryciem i ciągłą przestrogą: KaŜda konkluzja to iluzja. 
Powróćmy teraz do pytania pierwszego. Jak moŜna dostrzec iluzyjność Iluzji, gdy wydaje się 
ona taka realna? 
Dowiedzieliście się przed chwilą, Ŝe Iluzja wydaje się taka realna nie dlatego, Ŝe jest realna, 
lecz poniewaŜ mocno w jej realność wierzycie. Dlatego teŜ, aby zmienić sposób postrzegania 
Iluzji, naleŜy zmienić swoje przekonania na temat iluzji. 
Mówiono ci kiedyś, Ŝe zobaczyć to uwierzyć. Ale ostatnio lansuje się nowy pogląd: uwierzyć 
to zobaczy
ćI powiadam wam, to jest prawda. 
Jeśli stając wobec Iluzji wierzysz, Ŝe to jest złudzenie, ujrzysz ją jako iluzję, mimo Ŝ
wydaje si
ę nader rzeczywista. Wówczas będziesz mógł wykorzystać Iluzję zgodnie z jej 
przeznaczeniem - jako 
narzędzie, z pomocą którego doświadcza się Ostatecznej 
Rzeczywisto
ści. 
Będziesz pamiętał o budowaniu Iluzji. Sprawisz, Ŝe będzie tym, co sobie Ŝyczysz, zamiast 
przyglądać się, jak odsłania się przed tobą taka, jak twoim zdaniem musi być, bo „tak po 
prostu jest, i koniec". 
Jak moŜna to zrobić? 
JuŜ to robicie. Po prostu nie zdajecie sobie z tego sprawy, dlatego dokonujecie nieświadomych 
wyborów. To znaczy, wtedy gdy naprawdę wybieracie. W większości przypadków zdajecie 
się po prostu na cudze wybory. 
Waszym wyborem było wybranie tego, co inni przed wami. W ten sposób powielacie 
kulturowy mit waszych przodków, tak jak oni swoich poprzedników, aŜ po siódme pokolenie. 
Dzień, w którym przestanie wybierać to, co wybrano dla was, przyniesie wam wyzwolenie. 
Nie uciekniecie od Iluzji, ale się od niej uwolnicie. Będziecie w niej Ŝyć, lecz ona straci nad 
wami władzę. 
Kiedy poznacie jej cel, nie przerwiecie Iluzji, dopóki nie spełni ona swego zadania. 
Waszym celem jest nie tylko poznanie i doświadczenie swej prawdziwej istoty, ale stworzenie 
siebie, Jakimi Dalej Będziecie. Stwarzanie siebie na nowo w kaŜdej poszczególnej Chwili 
Teraźniejszości, w kolejnym najwspanialszym wydaniu najszczytniejszego wizerunku siebie, 
oto czym jest ewolucja. 
Wcale nie musisz ucierpieć wskutek tego procesu. MoŜesz być w świecie, lecz zarazem nie z 
tego świata. 
Gdy tak się stanie, zaczniesz doświadczać świata zgodnie ze swoim wyborem. Zrozumiesz 
wtedy, Ŝe doświadczenie jest akcjąnie reakcjączymś, co powodujesz, a nie czymś, co ci się 
przydarza. 
Przy takim podejściu wszystko w twoim Ŝyciu ulegnie zmianie. Gdy wystarczająca liczba 
ludzi to zrozumie, wszystko świecie ulegnie zmianie. 
Mistrzami są ci, którzy przeniknęli ten sekret. Awatarami są ci, którzy go głosili. 
Błogosławieni są ci, którzy nim Ŝyją. 
Dlatego bądźcie błogosławieni. 
Aby Ŝyć na wzór oświeconego Mistrza, musisz stać się odstępcą i bluźniercą, poniewaŜ 
przestaniesz wierzyć w to, co reszta, a pozostali przeczyć będą twej nowej prawdzie, tak jak 
ty przeczysz ich starej. 
Będziesz zaprzeczał realności świata takiego, jakiego doświadczają inni, na podobieństwo 
tych, którzy sprzeciwiali się poglądowi, Ŝe świat jest płaski. Jak w tamtych czasach, 
przeciwstawisz się wprost temu, co uchodzi za niezaprzeczalne. Jak w tamtych czasach, 
zrodzi to spory i kłótnie, a ty wyruszysz przez wzburzone oceany ku bezkresnym horyzontom. 
I jak w tamtych czasach, znajdziesz nowy świat. 

background image

 

37

Na stworzenie takiego świata czekałeś, do takiego świata byłeś przeznaczony, od początku 
czasu. Czas teŜ jest złudzeniem, więc poprawniej będzie powiedzieć, „odkąd zaczęła się 
Iluzja". 
Pamiętaj wciąŜ: Iluzja nie jest czymś, co znosisz, lecz czymś, co wybierasz. 
Jesteś tu zgodnie ze swoim Ŝyczeniem. Gdybyś sobie tego nie Ŝyczył, nie byłoby tak. 
Wiedz jednak, Ŝe Iluzja, w której Ŝyjesz, jest twoim dziełem, a nie cudzym, na twój uŜytek. 
Ludzie uchylają się od odpowiedzialności za Ŝycie, jakiego doświadczają, twierdzą, Ŝe Bóg 
takim je stworzył, a oni muszą to znosić. 
Lecz powiadam wam: świat, w jakim Ŝyjecie, jest w takim stanie dlatego, Ŝe wyście to 
wybrali. Kiedy przestanie wam odpowiadać taki świat, zmienicie go. 
Trudno jest ludziom pogodzić się z tą prawdą. Oznaczałoby to przyznanie się do 
współudziału, a na to nie potrafią się zdobyć. Wolą raczej występować w roli ofiary z 
konieczności niŜ bezwiednego współtwórcy. 
Rzecz jasna, to zrozumiałe. Nie moglibyście sobie darować, gdyby okazało się, Ŝe świat jest 
waszym wspólnym dziełem, wynikiem waszej woli i pragnień. A dlaczego nie moglibyście 
sobie wybaczyć? PoniewaŜ nie sądzicie, Ŝe Ja bym wam wybaczył. 
Wpojono wam, Ŝe są rzeczy „niewybaczalne". Jak więc macie darować sobie, czego jak 
wiecie, nie darowałby wam Bóg? To niepodobna. Dlatego wasze następne posunięcie jest 
uzasadnione: Wykręcacie się od wszelkiej odpowiedzialności za to. Zaprzeczacie, byście mieli 
z tym cokolwiek do czynienia, z tym, co w Moich oczach musi zapewne uchodzić za 
występki, których nie wolno puścić płazem. 
To pokrętna logika, poniewaŜ jeśli nie wy doprowadziliście świat do takiego stanu, to kto? 
Jeśli ktoś powie, Ŝe to Bóg stworzył świat z tymi wszystkimi okropnościami, zaraz odzywają 
się głosy obrony. „Nie, nie, nie, Bóg tylko dał człowiekowi wolną wolę. To człowiek jest za to 
wszystko odpowiedzialny." 
Lecz gdy Ja mówię, „Macie racjęTo nie Moje dzieło, jak wygląda Ŝycie, wasze Ŝycie. Wy jesteście 
twórcami waszej rzeczywistości", temu teŜ zaprzeczacie.

 

Ani tak ani siak. Ani Bóg nie stworzył tego ani ludzie. Obie strony tylko przyglądają się ze 
smutkiem.

 

Ale kiedy Ŝycie wam dopiecze, uderzacie w inny ton. Gdy sprawy biorą zły obrót, gotowi jesteście 
mimo wszystko zrzucić winę na Mnie.

 

„Jak mogłeś do tego dopuścić?", wołacie do Mnie. Niektórzy nawet wygraŜają niebiosom.

 

Zapanował zamęt. Świat nie tylko jest okrutny, ale został taki stworzony przez okrutnego i 
surowego Boga.

 

Aby ten pogląd podtrzymać, musicie postrzegać siebie w oderwaniu od Boga, poniewaŜ sami nie 
stworzylibyście świata okrutnego i surowego. Musicie wyobraŜać sobie Boga, który posunie się do 
tego, do czego sami byście się nie posunęli, a siebie samych jako zaleŜnych od Jego widzimisię.

 

Uczyniliście tak - na gruncie religii.

 

Ale nawet w tym dostrzegacie sprzeczność, poniewaŜ Bóg, jaki występuje w waszych 
najszczytniejszych pojęciach, równieŜ do tego by się nie posunął. Więc kto za tym stoi? Ktoś musi 
być za to odpowiedzialny, tylko kto?

 

Na scenę wkracza Szatan.

 

Aby rozwiązać sprzeczność między wizerunkiem Boga a Jego czynami i wymigać się od własnej 
odpowiedzialności, ludzie wymyślili osobę trzecią.

 

Idealnego kozła ofiarnego. Diabła.

 

Teraz wreszcie wszystko jest zrozumiałe. Jest jeszcze ktoś, kto staje między tym, czego pragniecie 
wy i czego pragnę Ja, i unieszczęśliwia obie strony.

 

Wy nie jesteście odpowiedzialni za niemiłosierny, nieprzyjazny świat. To nie wasze dzieło.

 

„CóŜ", przyznacie „moŜe w jakimś stopniu się do tego przyczyniliśmy, ale to nie nasza wina. To 
Diabeł nas do tego skusił."

 

Zdanie jak z dowcipu stało się waszą teologia. A moŜe wasza teologia obróciła się w Ŝart?

 

Tylko wy moŜecie to rozstrzygnąć. 

background image

 

38

 

13.Zrozumienie celu Iluzji 

Jest sposób na to, aby połoŜyć kres zamętowi, na to, aby dostrzec Iluzję jako iluzję, a mianowicie, 
uŜyć Iluzji.

 

Poznasz, Ŝe Iluzja jest nierzeczywista, po tym, Ŝe łatwo nią manipulować.

 

Tak się nie da, odezwą się głosy. To wyŜszy porządek, to nas przerasta. Lecz ludzie świadomie budują 
iluzje kaŜdego dnia i Ŝyją wedle nich.

 

Czy znasz kogoś, kto przesuwa swój zegarek piętnaście minut do przodu po to, aby się nie spóźniać?

 

Są tacy, którzy tak robią! Naprawdę nastawiają swoje zegarki lub budziki na godzinę pięć, dziesięć 
czy piętnaście minut późniejszą od prawdziwej. A kiedy patrzą na zegar, mobilizują się do szybszego 
działania, poniewaŜ udają, Ŝe jest kilka czy kilkanaście minut później niŜ w rzeczywistości.

 

Niektórzy zapominają nawet, Ŝe płatają sobie samym takiego figla, i sądzą, Ŝe naprawdę jest ta 
godzina, którą pokazuje zegar. Wtedy właśnie Iluzja przestaje im słuŜyć. Przestaje spełniać swoje 
zadanie.

 

Ten, kto zdaje sobie sprawę, Ŝe czas na jego zegarku to iluzja, która jest jego własnym dziełem, 
odpręŜa się, kiedy widzi, która jest godzina, poniewaŜ wie, Ŝe ma jeszcze kilka minut w zapasie. 
Wrzuca wyŜszy bieg i zwiększa swoją sprawność dlatego, Ŝe jest rozluźniony. Rozumie, Ŝe iluzja to 
nie rzeczywistość.

 

Ktoś, kto na chwilę zapomniał, Ŝe czas na jego zegarku to iluzja, która jest jego własnym dziełem, 
denerwuje się, poniewaŜ sądzi, Ŝe iluzja jest prawdą.

 

Tak oto dwie osoby wykazują zupełnie odmienną reakcję na te same okoliczności. Jedna postrzega 
iluzję jako iluzję, a druga postrzega iluzję jako rzeczywistość.

 

Tylko wtedy gdy iluzja zostanie rozpoznana doświadczona jako iluzja, moŜe przynieść poznanie 
Ostatecznej Rzeczywistości. SłuŜy wówczas celowi zamierzonemu przez swojego twórcę. Teraz juŜ 
rozumiesz.

 

Iluzję moŜna wykorzystać, jeśli się wie, Ŝe to iluzja, a moŜna wiedzieć, Ŝe to iluzja, jeśli się ją 
wykorzysta. To okręŜny proces, jak samo śycie.

 

Zaczyna się od zaprzeczenia temu, Ŝe iluzja ma cokolwiek wspólnego z Ostateczna Rzeczywistością. 
Od dawna wypierasz się Ostatecznej Rzeczywistości. Wypierasz się swojej prawdziwej istoty i Mojej. 
Teraz wystarczy zamienić przedmiot zaprzeczenia.

 

MoŜna to nazwać „zwrotem".

 

Rozejrzyj się wokół i ogłoś: W moim świecie nic nie jest rzeczywiste.

 

To takie proste.

 

Powtarzałem ci to wielokrotnie, na róŜne sposoby. Mówię ci raz jeszcze.

 

Nic, co masz przed oczami, nie jest realne.

 

To twój budzik, przesunięty o dziesięć minut do przodu.

 

Ale ty się nie „budzisz". Wmawiasz sobie, Ŝe jest inaczej niŜ w rzeczywistości.

 

Ale strzeŜ się, poniewaŜ łatwo moŜesz zapomnieć, Ŝe Ŝyjesz w obrąbie iluzji będącej twoim 
własnym wytworem.

 

Niektórzy z was mogą popaść w przygnębienie na wieść, Ŝe to, czego doświadczają na tej planecie, 
jest tylko na niby. Ale nie traćcie ducha, gdyŜ wasz świat to niepowtarzalny dar, cud do podziwiania, 
skarb dany wam ku uciesze.

 

ś

ycie na płaszczyźnie fizykalnej to naprawdę coś pięknego. MoŜecie zaznać w nim szczęścia 

uświadamiając sobie, ogłaszając, wyraŜając i realizując prawdziwych siebie. Idź więc w ten 
wspaniały świat, swoje własne dzieło, i przekuj swoje Ŝycie na niezwykłe świadectwo i 
porywające doświadczenie najszczytniejszej idei, jaką kiedykolwiek miałeś na swój temat.

 

Pamiętaj, Ŝe kaŜdy czyn to akt samookreślenia. KaŜda myśl zawiera stwórczą energię. KaŜde 
słowo daje wyraz twojej prawdzie.

 

Zobacz, co robisz dzisiaj. Czy taki właśnie wizerunek wybierasz dla siebie?

 

Zobacz, co myślisz dzisiaj. Czy to właśnie pragniesz powołać do istnienia?

 

Zobacz, co mówisz dzisiaj. Czy taki chcesz nadać kształt swej rzeczywistości?

 

KaŜda chwila jest święta, to chwila tworzenia. To nowy początek, za kaŜdym razem rodzisz się 
na nowo.

 

background image

 

39

Ta droga prowadzi cię ku duchowemu mistrzostwu. Zostawisz za sobą zgotowany przez ciebie 
samego koszmar i wkroczysz w wymarzoną i przeznaczoną ci rzeczywistość. Staniesz oko w oko 
ze Stwórcą.

 

 

14.RozwaŜania o Iluzjach

 

Padło tutaj stwierdzenie, Ŝe gdy człowiek osiągnie duchowe mistrzostwo, nic nie jest w stanie 
go unieszczęśliwić. Powiedziano teŜ, Ŝe uzyskanie takiego stanu jest moŜliwe przez poznanie 
wielkiej tajemnicy. 
JuŜ ją wam wyjawiłem, ale nie określiłem jej jako „sekret". Zatem mogło umknąć waszej 
uwagi, iŜ to spostrzeŜenie stanowi klucz do wszystkiego. 
Oto raz jeszcze to spostrzeŜenie. Oto sekret. 
Podział nie istnieje. 
Ten wgląd moŜe zupełnie odmienić wasze doświadczenie Ŝycia. Ten wgląd przekłada się na 
proste stwierdzenie, które gdyby trafiło do waszego codziennego słownika, wywróciłoby świat 
do góry nogami: 
Wszyscy Stanowimy Jedno. 
W rzeczywistości ustawiłoby ono wszystko tak jak naleŜy! Kiedy bowiem zdajecie sobie 
sprawę, Ŝe jest Jedno i tylko Jedno, Jedna rzeczywistość i tylko Jedna rzeczywistość, Jeden 
Byt i tylko Jeden Byt, wówczas domyślacie się, Ŝe ten Jeden Byt zawsze stawia na swoim. 
Musi. 
Innymi słowy, nie istnieje Przegrana. 
Kiedy zyskujecie taką jasność, dostrzegacie wyraźnie, Ŝe skoro przegrana nie wchodzi w grę, 
temu Jednemu Bytowi niczego nie brakuje. 
Dlatego teŜ nie istnieje Potrzeba. 
To olśnienie sprawia, Ŝe nagle misterna konstrukcja przewraca się; jak kostki domina, jedno 
pociąga za sobą w dół następne. Rozsypują się mity kulturowe, na których wspierało się twoje 
Ŝ

ycie. 

Opowieści te, począwszy od tego, co w waszych wyobraŜeniach jest potrzebne do ułoŜenia sobie 
Ŝ

ycia, do tego, jak wyobraŜacie sobie sam początek tego wszystkiego, bez wyjątku, nic nie mają 

wspólnego z Ostateczną Rzeczywistością. 
Abyście w swoim rozwoju jako rasa mogli posunąć się do przodu, musicie odciąć się od tych 
mitów. MoŜna tego dokonać na kilka sposobów. Najskuteczniejszym jest wyciszenie. 
W wewnętrznym uspokojeniu odnajdziecie prawdziwych siebie. W ciszy usłyszycie tchnienie swej 
duszy -i Boga. 
Powtarzałem to wielokrotnie i powiem raz jeszcze: Odnajdziesz Mnie w ciszy. 
Medytuj codziennie. Zadaj sobie pytanie: Czy moŜesz przeznaczyć dla Boga piętnaście minut 
kaŜdego ranka i piętnaście minut co wieczór? 
Jeśli nie, jeśli nie masz czasu, jeśli twój plan dnia jest napięty, jeśli masz zbyt duŜo innych zajęć, to 
dałeś się usidlić Iluzji bardziej, niŜ ci się wydaje. 
Ale nie jest za późno - nigdy nie jest za późno - na odsunięcie od siebie Iluzji, przejrzenie jej na 
wylot i doświadczenie z jej pomocą Ostatecznej Rzeczywistości. 
Na początek wydziel drobny ułamek swych godzin czuwania kaŜdego dnia - tylko tyle trzeba - na 
obcowanie ze Mną. 
Przyzywam cię do siebie. Zapraszam ciebie na spotkanie ze Stwórcą. 
We wspólnocie ze Mną, w Jedności poznasz prawdę o sobie. Dzięki temu doświadczeniu 
zrozumiesz, Ŝe zaprzeczanie tej prawdzie wzmacnia negatywne skutki Iluzji. 
Iluzja miała dostarczyć wam radości. Miała słuŜyć jako narzędzie. Nie miała być wam 
brzemieniem i zgryzotą, utrapieniem i udręką. Przestanie taką być, gdy pojmiecie Ostateczną 
Rzeczywistość: Podział nie istnieje. 
Nic nie jest oddzielone od niczego. Jest tylko Jedność. 

background image

 

40

Nie jesteście oddzieleni jeden od drugiego, ani od niczego w śyciu. Ani ode Mnie. 
PoniewaŜ nie istnieje podział, nie moŜe być Niedoboru. Albowiem Jedno Co Jest wystarcza 
sobie. 
PoniewaŜ nie istnieje Niedobór, nie moŜe być Wymogu. Albowiem skoro niczego ci nie 
potrzeba, nie musisz nic robić, aby cokolwiek otrzymać. 
PoniewaŜ nie musisz nic robić, nie zostaniesz osądzony z tego tytułu. 
PoniewaŜ nie zostaniesz osądzony, nie moŜesz być potępiony. 
PoniewaŜ nigdy nie zostaniesz potępiony, będziesz wiedział, Ŝe miłość jest bezwarunkowa. 
PoniewaŜ miłość jest bezwarunkowa, nic i nikt nie moŜe rościć sobie wyŜszości w królestwie 
Boga. Nie ma tu hierarchii ani rankingów. Nikt nie zasługuje na więcej miłości od pozostałych. 
Miłość jest doświadczeniem całkowitym. Nie moŜna kochać odrobinę lub duŜo. Nie da się 
wydzielać miłości. MoŜna kochać rozmaicie, ale nie w róŜnym stopniu. 
Pamiętaj o tym. 
Nie da się stopniować miłości. 
Jest obecna łub nie, a w królestwie Boga występuje zawsze. To dlatego, Ŝe Bóg nie jest 
szafarzem miłości -Bóg Jest Miłością. 
Powiedziałem, Ŝe ty i Ja to Jedno, i tak jest. Jako istota uczyniona na obraz i podobieństwo 
Moje, ty równieŜ jesteś miłością. Tym jesteś naprawdę. Nie jesteś odbiorcą miłości, jesteś 
tym, czego pragnąłbyś doznawać. To sekret, którego poznanie zmienia ludzkie Ŝycie. 
Niejedno Ŝycie ludzie spędzają na szukaniu tego, co juŜ posiedli. A posiedli to, poniewaŜ są 
tym.
 
Aby zyskać miłość, trzeba tylko być miłością. 
Jesteście umiłowani przeze Mnie. KaŜdy z was. Wszyscy bez wyjątku. śaden z was nie jest 
ukochany bardziej od innych, poniewaŜ Ŝaden z was nie jest bardziej Mną od innych - 
chociaŜ niektórzy bardziej Mnie pamiętają, i przez to siebie samych. 
Dlatego nie zapominaj się. Umiłowany, bądź miłością. 
Czyń to na Moją pamiątką. 
Jesteś częścią Mnie, członkiem BoŜego Ciała. Kiedy pamiętasz, Kim Naprawdę Jesteś, 
powracasz do Całości, zostajesz „Ocalony". Okres wygnania, rozczłonkowania się kończy. 
Ciało staje się Całe. 
Jest tylko Jedno Ciało. Jeden Byt. 
Zawsze o tym pamiętaj. 
PoniewaŜ WyŜszość nie istnieje, nie jest tak, Ŝe jedni wiedzą więcej, inni mniej. Po prostu 
jedni pamiętają więcej, inni pamiętaj mniej, z tego, co zawsze było wiadome. 
Nie istnieje Niewiedza. 
Zwracam się do was po raz kolejny z przesłaniem: Miłość jest bezwarunkowa. śycie nie ma 
końca. Bóg niczego nie łaknie. Ty sam jesteś cudem - Bogiem w ludzkiej postaci. 
To właśnie chciałeś usłyszeć od niepamiętnych czasów. To właśnie przeczuwało twoje serce, a 
umysł odrzucał. To właśnie szeptała ci raz po raz dusza, zagłuszana przez twoje ciało i ciała wokół 
ciebie.

 

Wypierałeś się Mnie z nakazu tych samych religii, które jakoby zapraszały cię do Mnie. Wpajano ci 
bowiem, Ŝe nie jesteś Mną, a Ja nie jestem tobą, i sama myśl o tym stanowi grzech.

 

Nie jesteśmy jednym, powiadają, lecz Stwórcą i stworzeniami. Niemniej to właśnie zaprzeczanie tej 
jedności jest przyczyną wszelkich nieszczęść i wszelkiego cierpienia w twoim Ŝyciu.

 

Zapraszam ciebie teraz na spotkanie ze Stwórcą.

 

Znajdziesz Stwórcę we własnym wnętrzu.

 

background image

 

41

15.Wykorzystanie Iluzji 

Jako przygotowanie gruntu pod twoje spotkanie ze Stwórcą wskazane jest odsunięcie od 
siebie Iluzji, włącznie ze złudzeniem odrębności twej własnej i Stwórcy. 
To właśnie odbywa się tutaj. Na tym polega zadanie tych wszystkich rozmów z Bogiem. Chodzi ci 
o to, aby Ŝyć w obrębie iluzji, ale nie w iluzji. Szczere poszukiwania przywiodły cię do tego 
przekazu. 
Od pewnego czasu stało się dla ciebie widoczne, Ŝe w Iluzjach tkwi usterka. Powinno to było 
uzmysłowić ludziom, Ŝe iluzje to błąd, co do jednej. Lecz ludzie przeczuwali, Ŝe nie mogą odrzucić 
Iluzji, bo dobiegłaby tym samym końca rzecz o doniosłym znaczeniu. 
I mieli rację. Ale postąpili niewłaściwie. Zamiast przejrzeć Iluzje jako iluzje właśnie i uŜyć ich do 
celu, do jakich były przeznaczona, uznali, Ŝe muszą naprawić tkwiącą w nich usterkę. 
Rozwiązaniem było nie usunięcie usterki, ale dostrzeŜenie jej i przypomnienie sobie tego, co w głębi 
duszy przeczuwaliście. Dlatego nie mogliście odrzucić iluzji bez jednoczesnego przekreślenia 
rzeczy o doniosłym znaczeniu. 
Tłumaczyłem to niejednokrotnie podczas naszej rozmowy. Wyjaśnię ci to ostatni raz, raz na 
zawsze, abyś miał niezmąconą jasność co do tego. 
Racją bytu Iluzji jest zapewnienie umiejscowionego pola odniesienia, w ramach którego moŜesz 
stworzyć siebie na nowo w kolejnym najwspanialszym wydaniu swojej najświetniejszej wizji 
siebie. 
Sam wszechświat jest takim polem odniesienia. To zarówno jego definicja jak i cel. Dzięki niemu 
Ŝ

ycie moŜe być wyraŜane i doświadczane na płaszczyźnie fizykalnej. 

Ty stanowisz umiejscowioną postać tego samego pola odniesienia, jak wszyscy i wszystko dokoła. 
Innymi słowy, to umiejscowiony Bóg. 
Poza obrębem tego pola moŜesz jedynie poznać siebie jako Wszystko Co Jest. A Wszystko Co Jest 
nie moŜe siebie takim doświadczyć, skoro nie ma nic innego. 
W braku tego, czym nie jesteś, To Czym Jesteś nie moŜe zaistnieć. Nie moŜna tego doświadczyć, 
poznać. 
Powtarzałem to wiele razy. 
Tłumaczyłem ci, Ŝe nie ma „wolnego" bez szybkiego. Nie ma „dołu" bez góry. Nie ma „tam" bez 
tutaj. 
Pod nieobecności Iluzji jesteś, całkiem dosłownie, ni tu ni tam. 
Dlatego teŜ zbiorowym wysiłkiem stworzyliście te znakomite Iluzje. Cały świat, Wszechświat 
nawet, jako swoje dzieło. Dostarczyło to wam sposobności w postaci pola odniesienia, w ramach 
którego moŜecie postanawiać i ogłaszać, stwarzać i wyraŜać, doświadczać i realizować To Czym 
Jesteście W Istocie. 
Wszyscy jesteście w to zaangaŜowani. Bez wyjątku. KaŜde z indywidualnych upostaciowań 
Boskości, jakimi jesteście. Staracie się poznać, określić siebie. 
Kim jesteś? Jesteś dobry? Zły? Co znaczy „dobry"? Co znaczy „zły"? Jesteś duŜy? Mały? Co znaczy 
„duŜy"? Co znaczy „mały"? Czy któreś z tych określeń odnosi się do ciebie? Jak to jest być 
takim? Czy naprawdę jesteś godny podziwu? 
To jedyne pytanie, jakie stawiał sobie Bóg. 
Kim jestem? Kim jestem? Kim jestem?
 
I kim teraz postanawiam by
ć? 
To jedno ma znaczenie i to jedno twoja dusza stara się rozstrzygnąć przez całe twoje Ŝycie, w 
kaŜdej chwili. 
Nie dowiedzieć się. RozstrzygnąćAlbowiem Ŝycie nie polega na odkrywaniu, lecz na 
tworzeniu.
 
KaŜdy czyn to akt samookreślenia. 
Bóg nieustannie siebie samego stwarza na nowo i doświadcza. Tym samym zajmujesz się tutaj 
ty. 
Aby móc doświadczyć, Czym Jesteś W istocie, doświadczasz czegoś innego, czym nie 

background image

 

42

jesteś. 
Właściwie nie ma rzeczy, którą byś nie był. Jesteś wszystkim, całością. Bóg to Całość, Bóg to 
wszystko. Lecz, abyś ty (Bóg) mógł poznać tę cząstkę, którą obecnie wyraŜasz, musisz 
wyobrazić sobie, Ŝe jest coś, czym nie jesteś. To Wielki Popis Wyobraźni, to Iluzje śycia. 
Dlatego zrób z Iluzji uŜytek, bądź wdzięczny, Ŝe są. Twoje Ŝycie to czarodziejska sztuczka, a 
czarodziejem jesteś ty sam. 
WyraŜanie chwały swej prawdziwej istoty w konfrontacji z Iluzją - na tym polega dąŜenie do 
mistrzostwa duchowego. NaleŜy jednak przy tej okazji zaznaczyć, Ŝe Iluzje potrafią sprawiać 
wraŜenie bardzo realnych. 
Zrozumienie, Ŝe Iluzje są zbiorowym omamem, to pierwszy krok na drodze do wykorzystania 
ich zgodnie z przeznaczeniem, ale to jeszcze nie wszystko. Trzeba bowiem zdecydować, co 
oznaczają. 
Na końcu zaś wybiera się ten przejaw Boskości (cząstkę jaźni), której pragnie się doświadczyć 
w umiejscowionym polu odniesienia („sytuacji" czy „okolicznościach" w waszym 
nazewnictwie), napotkanym (stworzonym) przez siebie. 
Oto w skrócie ów proces: 
A. Rozpoznaj Iluzję jako Iluzję. 
B. Zdecyduj, co ona oznacza. 
C. Stwórz siebie na nowo. 
Wykorzystać te Dziesięć Iluzji moŜna na wiele sposobów, tak jak na wiele sposobów moŜna 
ich doświadczać. Mogą występować w przebraniu obecnej rzeczywistości lub pod postacią 
wspomnień z przeszłości. Ta ostatnia forma jest uŜywana przez wysoko rozwinięte kultury i 
istoty. 
Istoty oświecone zdają sobie sprawę z istnienia Iluzji, nie odrzucają ich (pamiętaj, Ŝe 
przekreślenie ich równałoby się przerwaniu Ŝycia, jakie znacie), ale doświadczają ich jako 
swej przeszłości, niejako teraźniejszości. Podtrzymują w sobie nawzajem pamięć o nich, ale 
wystrzegają się traktowania ich, jakby stanowiły obecną rzeczywistość. 
Ale obojętnie, czy doświadczasz ich w swojej teraźniejszości czy jako okruchów przeszłości, 
waŜne jest, aby widzieć jasno, czym są - Iluzjami. Wówczas moŜesz rozporządzać nimi do 
woli. 
Jeśli masz ochotę doświadczyć określonej cząstki siebie, masz do dyspozycji Iluzje. KaŜdą z 
nich moŜna wykorzystać w celu doświadczenia licznych aspektów twojej toŜsamości, moŜna 
teŜ łączyć Iluzje dla doświadczania wielorakich aspektów czy jednego aspektu na wiele 
sposobów. 
Na przykład, Pierwszą i Czwartą Iluzję - Potrzeby i Niedoboru - moŜna ze sobą powiązać, aby 
objawić niuans swej prawdziwej istoty zwany zaradnością. 
Nie moŜna zaznać swojej zaradności, gdy nie ma czemu zaradzić. Z pomocą Iluzji Potrzeby i 
Niedoboru moŜna najpierw pielęgnować w sobie ideę niedostatku, a następnie temu zaradzić. 
Powtarzanie tego moŜe przywołać doświadczenie, w którym wykazujesz swoją zaradność, 
umiejętność sprawiania, Ŝe zawsze będziesz miał pod dostatkiem tego, co ci potrzeba. 
Doświadczenie to zostanie usankcjonowane przez Ostateczną Rzeczywistość. 
Weźmy kolejny z niezliczonych przykładów. Drugą i Szóstą Iluzję - Przegranej i Osądu - moŜna 
połączyć dla uzyskania konkretnego efektu czy doznania. MoŜesz wyobrazić sobie, Ŝe zawiodłeś 
w czymś, wówczas moŜesz sam siebie osądzić lub zdać się na osąd innych. Następnie moŜesz 
wznieść się ponad swą „poraŜkę", zgiąć rękę w geście wyraŜającym „Ja wam jeszcze pokaŜę" i w 
końcu zatriumfować! 
To wyśmienite przeŜycie, niemal kaŜdy sprawiał je sobie po wielokroć. Lecz jeśli stracisz z oczu to, 
Ŝ

e Przegrana i Osąd są Iluzjami, łatwo moŜesz w nich ugrzęznąć i wtedy przyjmą pozory okrutnej 

rzeczywistości. 
Od „okrutnej rzeczywistości" Ŝycia moŜna uwolnić się przez rozpoznanie Iluzji jako omamów 
właśnie. 
Iluzje moŜna dowolnie ze sobą łączyć - Podział z Potrzebą, Potępienie z WyŜszością, Niewiedzę z 

background image

 

43

WyŜszością, Niedobór i Potępienie z Przegraną, i tak dalej. W pojedynkę czy w zespole, Iluzje 
stanowią znakomite kontrastowe pola odniesienia, na tle których moŜna doświadczyć swej 
prawdziwej istoty. 
Wielokrotnie słyszałeś juŜ, Ŝe w świecie względności nie moŜesz doświadczyć, Kim Jesteś, 
inaczej niŜ w zestawieniu z tym, czym nie jesteś. Celem Iluzji jest właśnie dostarczenie 
kontekstu dla doświadczenia kaŜdego aspektu siebie, sposobności do wybrania 
Najszczytniejszego Aspektu, jaki w danej chwili zdołasz sobie wyobrazić. 
Rozumiesz teraz? 
Dobrze. Rozpatrzmy teraz Iluzje po kolei, wraz z przykładami ich wykorzystania do stwarzania 
siebie na nowo. 
Pierwsza Iluzja, Iluzja Potrzeby, moŜe posłuŜyć do doświadczenia tego ogromnego składnika 
twej prawdziwej toŜsamości, który daje się ująć jako: to, co niczego nie potrzebuje. 
Niczego ci nie potrzeba do tego, abyś istniał, i niczego ci nie potrzeba do tego, abyś istniał 
wiecznie. Iluzja Potrzeby stwarza pole odniesienia, w ramach którego moŜesz tego zaznać. 
Właśnie kiedy przenikasz Iluzję na wylot, sięgasz Ostatecznej Rzeczywistości. Iluzja 
dostarcza kontekstu, w obrębie którego moŜna zrozumieć Ostateczną Rzeczywistość. 
Ostateczna Rzeczywistość jest taka, Ŝe posiadasz juŜ wszystko, czego twoim zdaniem 
potrzebujesz. Nosisz to w sobie. Jesteś tym. Masz w sobie to, czego potrzebujesz i dlatego 
dobywasz z siebie wszystko, czego w danej chwili ci potrzeba. Wynika stąd, Ŝe w gruncie 
rzeczy niczego nie potrzebujesz. Jednak aby to zrozumieć, poznać na drodze doświadczenia, 
musisz przejrzeć Iluzję Potrzeby, rozpoznać ją jako iluzję. 
Przejrzeć Iluzję Potrzeby moŜesz przez zwrócenie uwagi na to, czego twoim zdaniem 
potrzebujesz w tej chwili - to znaczy, na to, czego twoim zdaniem nie masz, a uwaŜasz, Ŝe 
musisz mieć - i dostrzeŜenie, Ŝe choć jesteś bez tego, mimo to wciąŜ jesteś. 
Niesie to ze sobą doniosłe następstwa. Skoro jesteś tu i teraz, bez tego, co twoim zdaniem jest 
ci potrzebne, to dlaczego sądzisz, Ŝe tego potrzebujesz? To kluczowe pytanie. Otwiera złote 
drzwi, drzwi do wszystkiego. 
Następnym razem kiedy wyobrazisz sobie, Ŝe czegoś potrzebujesz, zapytaj siebie: „Dlaczego 
uwaŜam, Ŝe jest mi to potrzebne?". 
To dociekanie przynosi wolność. To wolność w siedmiu słowach. 
Jeśli widzisz jasno, zdasz sobie sprawę, Ŝe nie potrzebujesz „tego", cokolwiek by to było, 
nigdy nie potrzebowałeś i wszystko to sam wymyśliłeś. 
Nawet powietrza, którym oddychasz, nie potrzebujesz. ZauwaŜysz to w chwili śmierci. 
Powietrza potrzebuje tylko twoje ciało, a ty nie jesteś twoim ciałem. 
Ciało to nie ty. To twoje cudowne narzędzie. Lecz nie potrzebujesz swojego obecnego ciała 
do dalszego tworzenia. 
Informacja zabrzmi miło w abstrakcyjnym sensie, ale nie złagodzi w niczym twego strachu 
przed utratą ciała, rodziny i warunków, w jakich się znajdujesz. Uśmierzyć takie lęki moŜna 
jedynie przez nabranie, wzorem Mistrzów, dystansu. Mistrzowie ćwiczą nie przywiązywanie 
się, zanim śmierć pokaŜe im, Ŝe Ŝycie w ciele jest złudzeniem. Jednak dla tych, którzy nie 
osiągnęli tego poziomu, często konieczne jest świadectwo, jakiego dostarcza śmierć. 
Kiedy juŜ oddzielisz się od ciała (to znaczy, kiedy „umrzesz"), natychmiast spostrzeŜesz, Ŝe ten 
stan w niczym nie przypomina przeraŜającego doświadczenia, o którym tyle słyszałeś. Zobaczysz, 
Ŝ

e jest czymś chwalebnym, nieskończenie przerastającym uwięzienie w fizycznej postaci, bez 

względu na to, jakie związki zbudowała twa ostatnia postać. Nabranie dystansu przyjdzie wówczas 
łatwo. 
MoŜna osiągnąć mistrzostwo duchowe będąc jeszcze w postaci fizycznej, nie trzeba czekać na 
oddzielenie od niej, aby zaznać chwały śycia i swojej prawdziwej istoty. MoŜna tego dokonać 
przez oderwanie się od ziemskich spraw jeszcze przed śmiercią. Wystarczy w tym celu posłuŜyć 
się Iluzją Potrzeby, przejrzeć ją wylot. 
Odbywa się to przez głębsze zrozumienie zarówno Ŝycia jak i śmierci, tego, ze śmierć taka, jak sobie 
ją przedstawiałeś, nie istnieje, a śycie trwa wiecznie. Gdy to pojmiesz, moŜliwe stanie się 

background image

 

44

oderwanie od wszystkiego, włącznie z samym śyciem - poniewaŜ wiesz, Ŝe skoro Ŝycie toczy się 
naprzód bez końca, moŜesz znów zbudować związki, jak równieŜ na nowo przeŜywać te, które jak 
s
ądziłeś, straciłeś bezpowrotnie. 
Wszelkich ziemskich form przywiązania moŜna doświadczyć w „przyszłym Ŝyciu", nic nie zostanie 
stracone. Stopniowo wyswobodzisz się ze swoich więzi, gdyŜ zdasz sobie sprawę z nadzwyczajnych 
moŜliwości dalszego rozwoju, jakie stwarza ci nieustające śycie. 
Lecz nigdy nie przestaniesz kochać tych, których pokochałeś, w tym czy jakimkolwiek innym Ŝyciu, 
i w pełni zjednoczysz się z nimi swą istotą, ilekroć zapragniesz. 
Jeśli zatęsknisz za kimś, kto jeszcze Ŝyje w postaci fizycznej na Ziemi, moŜesz połączyć się z nim 
z prędkością myśli. 
Jeśli zatęsknisz za kimś, kto odszedł z tego świata, za ukochaną osobą, która zmarła przed tobą, 
moŜesz się z nią spotkać po swojej śmierci, jeśli takie będzie twoje Ŝyczenie, lub w dowolnej 
chwili, kiedy zechcesz - z prędkością myśli. 
To jedynie przedsmak przyszłych cudów. Więcej szczegółów podam następnym razem, w 
przekazie dotyczącym właśnie umierania z Bogiem. 
Nie moŜna umrzeć bez Boga, ale moŜna sobie to wyobrazić. To piekło zrodzone w waszej 
wyobraźni, którego groza dała początek wszystkim innym odczuwanym przez ciebie lękom. Lecz 
ty nie masz się czego bać i nic ci nie potrzeba, gdyŜ nie tylko nie moŜna umrzeć bez Boga, ale i 
Ŝ

yć bez Boga nie sposób. 

PoniewaŜ Ja jestem tobą, a ty Mną, i nic nas nie rozdziela. Nie moŜesz umrzeć beze Mnie dlatego, 
Ŝ

e nigdy nie moŜesz znaleźć się w stanie, który moŜna nazwać „bez Boga". 

Jestem Bogiem, Wszystkim Co Jest. PoniewaŜ jesteś częścią Całości, jestem tobąDotyczy to 
całego ciebie, w najdrobniejszych szczegółach. 
A skoro Wszystko Co Jest, jest zawsze przy tobie, niczego nie potrzebujesz - i taka jest twoja 
prawdziwa istota. Gdy to zrozumiesz do gł
ębi, odmieni się całkowicie twój sposób bycia. 
Staniesz si
ę nieustraszony - a jest to stan błogosławiony, gdyŜ brak lęku sprawia, Ŝe nie ma 
nic strasznego. 
I odwrotnie, obecność strachu przyciąga rzeczy, których się boisz. Strach to silne uczucie, a 
silne uczucie ma stwórczą moc. Dlatego natchnąłem was tą myślą: „Nic nie jest straszne 
oprócz samego strachu". 
MoŜna Ŝyć bez lęku, gdy się wie, Ŝe kaŜdy wynik jest doskonały - włącznie z tym, którego 
boisz się najbardziej, czyli śmiercią. 
Wyjawiam ci to wszystko tutaj i teraz. - Gdy się przyjrzysz bliŜej swojemu Ŝyciu, zobaczysz, 
Ŝ

e nigdy nie brakowało ci tego, co potrzebowałeś do przeŜycia kolejnej chwili, i w rezultacie, 

do znalezienia się w swym obecnym połoŜeniu. Świadczy o tym to, Ŝe tu jesteśWidocznie 
nic więcej nie było ci potrzeba. Mogłeś co prawda chcieć, ale niczego innego nie 
potrzebowałeś. Wszystkie twoje potrzeby zostały zaspokojone. 
To zdumiewające objawienie, lecz zawsze prawdziwe. Wszystko, co świadczy o czymś 
przeciwnym, to jedynie pozory, podszyte lękiem. Ale: „Nie lękajcie się, gdyŜ jestem z wami." 
Gdy wiesz, Ŝe wszystko w końcu układa się doskonale i nie masz czego się bać, okoliczności, 
które kiedyś określiłbyś jako groźne, ukazują się nagle w innym świetle. W rzeczy samej, 
widziane są w świetle, a nie w mroku, i zaczynasz postrzegać zagroŜenia jako „przygodę". 
Taka zmiana spojrzenia moŜe nadać twojemu Ŝyciu nowy kształt. Będziesz mógł Ŝyć bez lęku 
i doświadczać chwały, do której zostałeś stworzony. Rozpoznanie Iluzji Potrzeby jako iluzji 
pozwala ci wykorzystać tę iluzję zgodnie z jej przeznaczeniem -jako narzędzia, z pomocą 
którego moŜna doświadczyć tej chwały i poznać swoją prawdziwą istotę. 
Na przykład, złudzenie, Ŝe potrzebujesz swojego ciała, daje ci bodziec do tego, abyś o nie 
dbał, chronił je i nie nadweręŜał go. W ten sposób ciało moŜe posłuŜyć większej chwale, do 
jakiej zostało przeznaczone. 
Z kolei iluzja, Ŝe potrzebujesz związku z drugą osobą, podobnie pobudza cię do tego, abyś 
dbał o niego, strzegł go i nie naduŜywał go. W ten sposób związek z drugą osobą moŜe 
posłuŜyć większej chwale, do jakiej został przeznaczony. 

background image

 

45

To samo dotyczy wszelkich innych rzeczy, które w twoim wyobraŜeniu są ci potrzebne. UŜyj 
tego wyobraŜenia. Zrób z niego praktyczny uŜytek. Lecz pamiętaj, Ŝe korzyść płynie z niego 
tylko wtedy, gdy zdaje sobie sprawę z jego iluzyjności. Jak tylko uwierzysz w jego realność, 
twoja ostroŜność (rozsądne zastosowanie Iluzji) przerodzi się w lęk, zaczniesz kurczowo 
trzymać się rzeczy. Miłość zamieni się w zaborczość, a zaborczość w opętanie. Wpadłeś w 
pęta przywiązania. Zagubiłeś się w Iluzji. 
A zagubienie się w Iluzji Potrzeby oznacza, Ŝe naprawdę jesteś zgubiony. Iluzja Potrzeby to 
największa z iluzji. Jest pierwsza i zarazem najpotęŜniejsza. Na niej opierają się wszystkie 
inne. Ty zaś w swej prawdziwej istocie jesteś bez potrzeb, i to twoja prawdziwa istota się 
gubi. 
Często mówi się o kimś, Ŝe „próbuje się odnaleźć". To święta prawda. Wszyscy staracie się 
odnaleźć swoją toŜsamość. Lecz tego nie znajdziesz poza sobą. To, czego szukasz, moŜesz 
odnaleźć tylko we własnym wnętrzu. Tylko w głębi siebie znajdziesz odpowiedź na pytanie, 
„Dlaczego uwaŜam, Ŝe potrzebuje tej zewnętrznej osoby, miejsca czy rzeczy?" Tylko tam 
moŜe wrócić ci pamięć o tym, Ŝe niczego nie potrzebujesz. Zrozumiesz wówczas, co znaczy, 
„Kiedyś byłem zagubiony, ale teraz się odnalazłem ". 
Odnalazłeś swoją prawdziwą toŜsamość. UŜyłeś Pierwszej Iluzji, aby doświadczyć siebie jako 
Boskiej istoty, która niczego nie potrzebuje, gdyŜ kaŜda jej potrzeba jest zawsze zaspokajana. 
Kiedy przebudzisz się do tej prawdy, zaznasz jej więcej w swoim codziennym Ŝyciu. I 
staniesz się dosłownie takim, jakim siebie znasz. 
Pamiętaj. 
Stajesz się takim, jakim siebie znasz. 
Druga Iluzja, Iluzja Przegranej, moŜe być wykorzystana do doznania niemoŜności przegrania 
pod Ŝadnym względem. 
Nic nie stanowi poraŜki, lecz tylko wnosi swój wkład w proces, jaki przechodzisz w celu 
osiągnięcia tego, co pragniesz osiągnąć, doświadczenia tego, czego pragniesz doświadczyć. 
A doświadczyć pragniesz tego, Kim Naprawdę Jesteś. Lecz doświadczenie tego, Kim 
Naprawdę Jesteś, jest niemoŜliwe, jeśli nie ma tego, czym nie jesteś. Wiedz zatem, Ŝe gdy 
doświadczasz tego, czym nie jesteś, to nie jest przegrana, tylko sposób na doświadczenie 
tego, Kim Jesteś Naprawdę. 
Powiedziałem rzecz bardzo waŜną, a łatwo jest prześlizgnąć się po takich stwierdzeniach i 
przeoczyć ich ogromne znaczenie. Dlatego je powtórzę. 
Gdy doświadczasz tego, czym nie jesteś, to nie jest przegrana, tylko sposób na doświadczenie 
tego, Kim Jesteś Naprawdę. 
Tak więc, kiedy tak zwana „poraŜka" nawiedza twoje Ŝycie, nie potępiaj jej i nie osądzaj źle. 
Umacniasz to, przed czym się bronisz. Spojrzyj mu prosto w oczy, a zniknie. To znaczy, 
rozwieje się jego złudna postać. Zobaczysz, czym jest naprawdę, tak jak zobaczysz, Czym Ty Jesteś 
Naprawdę. 
Gdy z pomocą Iluzji Przegranej dostrzeŜesz to, czego dowiedziałeś się (przypomniałeś sobie) o 
Ŝ

yciu, i zdopingujesz się do zastosowania nabytej wiedzy, Iluzja ta stanie się narzędziem, które 

pozwoli ci dostrzec, Ŝe zawsze odnosisz sukces. 
Sposobem na wyplątanie się z Iluzji Przegranej jest po prostu postrzeganie wszystkiego jako 
czegoś, co składa się na twój sukces. Wszystkie rzeczy przyczyniają się do twej wygranej, prowadzą 
do twej wygranej, stanowią element procesu, dzięki któremu doświadczasz swej wygranej. 
Wielu ludzi intuicyjnie to rozumie, między innymi naukowcy. Kiedy przystępują do waŜnego 
eksperymentu, nie tylko przewidują poraŜkę, delektują się niąPrawdziwy badacz wie doskonale, Ŝe 
„nieudany" eksperyment wskazuje drogę do ostatecznego sukcesu. To, Ŝe coś „nie układa się po 
twojej myśli", nie jest równoznaczne z poraŜką, tak jak to, Ŝe coś „układa się po twojej myśli", 
nie jest równoznaczne z powodzeniem. Kiedy długo poŜyjesz na tym świecie, wiele razy 
przekonasz się, Ŝe jest wręcz przeciwnie. 
Kolejne poraŜki, jak je określasz, to w rzeczywistości sukcesywne doświadczenia. Jak więc moŜe być 
przegraną doświadczenie, które nazywasz „sukcesywnym"? 

background image

 

46

Niemniej, Iluzja Przegranej jest konieczna do tego, aby doznać uniesienia wygranej. Jeśli 
„wygrywasz" we wszystkim, wówczas nie doświadczysz wygranej w niczym. Będziesz jedynie 
uwaŜał, Ŝe robisz to, co robisz, ale nie poczujesz smaku zwycięstwa ani chwały swojej prawdziwej 
istoty, poniewaŜ będzie brakowało pola odniesienia, w którym moŜna by to zauwaŜyć. Jeśli w grze 
za pierwszym razem podasz piłkę tak, Ŝe dojdzie do jej przyłoŜenia w bramce, na pewno będzie 
powód do radości. Ale jeśli dojdzie do przyłoŜenia z kaŜdego twojego podania, radosne podniecenie 
szybko minie. Przestanie to cokolwiek znaczyć. Będą same podania prowadzące do przyłoŜenia i 
stracą one sens, cel. 
ś

ycie przebiega w cyklach. Właśnie te cykle nadają sens Ŝyciu. 

Tak naprawdę, nie ma czegoś takiego jak przegrana. Jest tylko sukces, objawiający swe róŜnorodne 
oblicza. Podobnie nie ma czegoś, co nie jest Bogiem. Jest tylko Bóg, objawiający swe róŜnorodne 
oblicza. 
Czy widzisz zbieŜność? Czy widzisz wzorzec? 
Ujrzenie tego zmienia wszystko. Kiedy to stanie się dla ciebie jasne, natychmiast przepełni cię 
wdzięczność i zadziwienie. Wdzięczność za wszystkie „poraŜki" twego Ŝycia, zadziwienie tym, Ŝe tak 
długo musiały czekać na „odkrycie" wszystkie te skarby, jakie ci dano. 
Zrozumiesz wreszcie, Ŝe naprawdę „posyłam ci same anioły" i „zsyłam na ciebie same cuda". 
W tej chwili wglądu będziesz wiedział, Ŝe twój sukces jest nieunikniony. 
Pamiętaj o tym zawsze. 
Twój sukces jest nieunikniony. 
Trzecia Iluzja, Iluzja Podziału, moŜe posłuŜyć do doświadczenia jedności ze wszystkim. 
Jeśli zjednoczysz się z czymś na dłuŜej, przestaniesz po pewnym czasie zauwaŜać, Ŝe „ty" jesteś. 
Poczucie „ciebie" jako odrębnego tworu zaniknie. 
Często doznają tego osoby, które są ze sobą od dawna. Zaczynają tracić swoją indywidualną 
toŜsamość. To cudowne - w pewnych granicach. Lecz cały urok ulatuje, gdy doświadcza się 
Jedności bez końca, poniewaŜ w braku Podziału Jedność staje się niczym. Zamiast 
doświadczenia ekstazy jest próŜnia. Gdy nie ma podziału, nigdy, Jedność to nicość. 
Dlatego z Mojego natchnienia napisano: Niech w waszej wspólnocie będą wolne miejsca. 
Pijcie z pełnego naczynia, ale nie z tego samego naczynia. Kolumny, na których wspiera się 
budowla, stoją osobno, a struny lutni, choć rozedrgane tą samą muzyką, są oddzielne. 
Całe Ŝycie to proces doświadczania na przemian Jedności i oddzielenia, Jedności i 
oddzielenia. To sam rytm śycia. W rzeczy samej, to rytm, który tworzy śycie. 
Powiadam ci raz jeszcze: śycie to cykl, jak wszystko, co się na nie składa. Tam i z powrotem, 
tam i z powrotem. Razem, osobno. Razem, osobno. 
Kiedy rzecz jest osobno, zawsze jest razem, gdyŜ naprawdę nie moŜe się wyodrębnić, jedynie 
powiększyć. MoŜe wydawać się oddzielna, ale wciąŜ jest częścią. 
Wasz wszechświat był kiedyś niewyobraŜalnie zjednoczony, zbity w punkt, w porównaniu z 
którym kropka na końcu tego zdania wydaje się ogromna. Następnie wybuchł, lecz w istocie 
się nie podzielił, tylko rozszerzył. 
Bóg nie moŜe się rozerwać. MoŜe się wydawać, Ŝe jesteśmy oderwani, ale tworzymy jedno 
wspólne ciało. Ponownie doświadczamy swej przyrodzonej Jedności, gdy pamiętamy. 
Kiedy widzisz innych, pozornie odrębnych, przyjrzyj im się dobrze. Wniknij wzrokiem w 
głąb. Po chwili uchwycisz ich istotę. 
I wtedy spotkasz tam siebie, wyczekującego. 
Kiedy widzisz rzeczy tego świata, inny przejaw Ŝycia, zjawisko przyrody, pozornie odrębne, 
przyjrzyj im się dobrze. Wniknij wzrokiem w głąb. Po chwili uchwycisz ich istotę. 
I wtedy spotkasz tam siebie, wyczekującego. 
W tejŜe chwili zaznasz Jedności z wszystkimi rzeczami. Kiedy wzrasta poczucie Jedności, ginie 
cierpienie i smutek. Cierpienie jest bowiem reakcją na oddzielenie, a smutek ogłoszeniem jego 
prawdy. Lecz to prawda tylko pozorna. Prawdziwy podział po prostu nie jest moŜliwy. To złudzenie. 
To wspaniałe złudzenie, gdyŜ pozwala ci doświadczyć ekstazy Jedności, lecz mimo wszystko 
złudzenie. 

background image

 

47

PosłuŜ się Iluzją Podziału niczym narzędziem w ręku rzemieślnika. Wykuj z jego pomocą 
doświadczenie całkowitego zjednoczenia. UŜyj go do stwarzania tego doświadczenia wciąŜ na 
nowo. 
Kiedy widzisz siebie, gdziekolwiek spojrzysz, patrzysz oczami Boga. A gdy wzrasta poczucie 
Jedności, znika z twojego Ŝycia ból i rozczarowanie. 
Pamiętaj o tym zawsze. 
Gdy wzrasta poczucie Jedności, znika z twojego Ŝycia ból i rozczarowanie. 
Czwarta Iluzja, Iluzja Niedoboru, moŜe posłuŜyć do doświadczenia obfitości. 
Bóg ma wszystkiego w bród, tak jak ty. W Rajskim Ogrodzie opływałeś w dostatki, ale nie 
zdawałeś sobie z tego sprawy. Zaznawałeś wiecznego Ŝycia, ale to nie miało znaczenia. Nie robiło 
na tobie wraŜenia, poniewaŜ niczego innego nie doświadczałeś. 
Rajski Ogród to mit, ale opowieść o nim miała za zadanie przekazać wielką prawdę. Kiedy 
masz wszystko i nie wiesz, Ŝe masz wszystko, to nie masz nic. 
Co znaczy „mieć wszystko", moŜna się dowiedzieć, kiedy przez pewien czas ma się mniej. 
Stąd Iluzja Niedoboru. 
Niedobór miał być dla was błogosławieństwem, dzięki któremu mogliście doświadczyć 
prawdziwej i całkowitej obfitości. Lecz do tego konieczne jest wykroczenie poza Iluzję, 
rozpoznanie jej jako Iluzji i odsunięcie jej od siebie. 
Oto jak odsunąć od siebie Iluzję Niedoboru: Uzupełniaj Niedobór, który dostrzegasz, ilekroć 
dojrzysz go wokół siebie. Tam bowiem panuje Niedobór: na zewnątrz ciebie. Dlatego gdy 
dojrzysz go wokół siebie, uzupełnij Niedobór. 
Nakarm głodnych, których widzisz. Odziej tych, którzy potrzebują przyodziewku. Daj 
schronienie tym, którzy potrzebują dachu nad głową. Przekonasz się wtedy, Ŝe wszystkiego 
masz dość. 
Choćbyś miał niewiele, zawsze moŜesz znaleźć kogoś, kto ma jeszcze mniej. Znajdź go i 
uŜycz mu swojej obfitości. 
Staraj się być nie odbiorcą, lecz źródłem. Co sam pragniesz mieć, spraw, aby otrzymał drugi. 
Czego sam chciałbyś doświadczyć, spraw, aby zaznał drugi. W ten sposób będziesz pamiętał, 
Ŝ

e wszystko to cały czas jest w twoim posiadaniu. 

Dlatego powiedziano: „Czyń drugiemu tak, jak chciałbyś, aby tobie czyniono." 
Nie pytajcie, co będziecie jedli albo co będziecie pili. Spójrzcie na ptaki niebieskie, Ŝe nie 
sieją nie orzą, ani zbierają do gumien, a są nakarmione. KtóŜ z was troszcząc się moŜe 
wzbogacić swoje Ŝycie choć o jedną rzecz? 
I nie pytajcie, czym się przyodziejecie. Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują 
ani przędą. A powiadam wam: Nawet Salomon w całej chwale swojej nie był tak 
przyodziany, jak jedna z nich. Ale szukajcie najpierw królestwa niebieskiego, a wszystko inne 
będzie wam dodane. 
A jak szukać królestwa niebieskiego? Zapewniając je innym. Będąkrólestwem niebieskim, 
w którym inni mogą znaleźć schronienie i siłę. Przynosząkrólestwo niebieskie, i wszelkie 
jego błogosławieństwa, wszystkim, z którymi się stykasz. Stajesz się tym, co dajesz. 
Pamiętaj o tym zawsze. 
Stajesz się tym, co dajesz. 
Piąta Iluzja, Iluzja Wymogu, moŜe posłuŜyć do doświadczenia tego, Ŝe nie trzeba niczego 
robić, aby doświadczyć swojej prawdziwej istoty. 
Tylko przez robienie rzeczy, które w swoim wyobraŜeniu musisz robić, aby, nadać Ŝyciu sens, 
moŜesz dojść do stanu, w którym pojmiesz, Ŝe to wszystko jest niepotrzebne. 
Zapytaj tych, których włosy posypane są siwizną. Zapytaj tych, którzy naginali się do norm, 
przestrzegali zasad. 
Udzielą wam rady w trzech słowach. 
„Kichaj na zasady." 
Nie będą się wahać. Ich odpowiedź będzie szybka i jasna. 
„WyjeŜdŜaj poza linie." „Nie obawiaj się." 

background image

 

48

„Idź za głosem serca." 
„Nie pozwól narzucać sobie, co masz robić." 
A u kresu Ŝycia zobaczysz, Ŝe to wszystko jest bez znaczenia - liczy się tylko, czym byłeś, gdy 
to robiłe
ś. 
Byłeś szczęśliwy? śyczliwy? Łaskawy? Czy troszczyłeś się o innych, współczułeś im, 
liczyłeś się z nimi? Czy byłeś hojny, a przede wszystkim, czy byłeś miłościwy? 
Dla twojej duszy ma znaczenie to, czym byłeśnie to, co robiłeśA przekonasz się, Ŝe twoja 
dusza to twoja prawdziwa istota. 
Niemniej, Iluzja Wymogu, przekonanie, Ŝe są rzeczy, które trzeba robić, moŜe być podnietą 
dla twego umysłu. Jej poŜyteczna dopóty, dopóki domyślasz się, Ŝe to iluzja i nikt nie musi 
robi
ć niczego wbrew sobie. 
Prawda ta zarówno wyzwala, jak i przeraŜa. Strach bierze się z myśli, Ŝe gdyby ludziom dać 
zupełnie wolną rękę, nie zostałyby zrobione rzeczy, które naprawdę trzeba zrobić. 
Kto wynosiłby śmieci? 
PowaŜnie. 
Kto robiłby to, czego nikt nie chce robić? 
Oto pytanie, oto lęk. Gdyby ludziom pozostawić zupełną swobodę postępowania, nie byłoby 
chętnych do robienia rzeczy niezbędnych do tego, aby Ŝycie na tej planecie toczyło się 
naprzód. 
Ta obawa jest bezpodstawna. Okazałoby się, Ŝe ludzie to cudowne stworzenia. W 
społeczeństwie bez nakazów, bez reguł, bez wymogów, znalazłoby się mnóstwo chętnych do 
robienia tego, co jest niezbędne. W gruncie rzeczy, tylko nieliczni nie byliby chętni, poniewaŜ 
czuliby się nieswojo jako ci, którzy nie wnoszą swojego wkładu w powszechne dobro. 
W tym właśnie zawierałaby się róŜnica: nie w tym, co się robi, lecz dlaczego się to robi. 
Powód działania byłby inny. 
Zamiast robić coś z nakazu, ludzie robiliby coś z wyboru, dla wyraŜenia tego, Kim Naprawdę 
Są. 
Jest to jedyny prawdziwy powód jakiegokolwiek działania. Odwraca to o sto osiemdziesiąt 
stopni paradygmat „najpierw działanie, potem bycie". Według tego ustanowionego przez 
ludzi wzorca najpierw coś się robi, a następnie jest się czymś. W myśl nowego paradygmatu, 
najpierw jest się czymś, a potem coś się robi. 
Jest się szczęśliwym i postępuje się jak szczęśliwa osoba. Jest się odpowiedzialnym i 
postępuje się jak odpowiedzialna osoba. Jest się Ŝyczliwym i postępuje się jak osoba 
Ŝ

yczliwa. 

Nie postępuje się odpowiedzialnie, aby stać się odpowiedzialnym. Nie odnosi się Ŝyczliwie 
do nikogo, aby stać się Ŝyczliwym. To wywołuje tylko urazę („Po tym wszystkim, co 
zrobiłem!"), poniewaŜ towarzyszy temu załoŜenie, Ŝe wszystko zostanie wynagrodzone. 
Taki właśnie przypisaliście cel niebu. 
Niebo przedstawiano jako wieczną nagrodę za to wszystko, co zrobiliście za Ŝycia - i za 
powstrzymanie się od zrobienia tego, czego „nie wolno" było wam robić. Uznaliście równieŜ, 
Ŝ

e musi teŜ być jakieś miejsce przeznaczenia dla ludzi, którzy nie czynili dobra albo czynili 

coś, czego nie powinni. Nazwaliście to miejsce piekłem. 
Lecz Ja oświadczam wam: Nie ma takiego miejsca jak piekło. To stan bycia. To 
doświadczenie oderwania od Boga, wyobraŜenie, Ŝe jest się odłączonym od samej 
swej jaźni i nie moŜna się na powrót z nią połączyć. Piekło to wieczne szukanie siebie. 
To, co określiliście jako niebo, jest równieŜ stanem bycia. To doświadczenie Jedności, ekstaza 
ponownego zjednoczenia się ze Wszystkim Co Jest. To poznanie swej prawdziwej istoty. 
Nie trzeba spełnić Ŝadnych wymogów, aby dostać się do nieba. Albowiem niebo nie jest miejscem, 
do którego się dąŜy, to miejsce, w którym się przebywa, zawsze. Lecz moŜna być w niebie (w 
Jedności ze Wszystkim), a tego nie wiedzieć. Tak jak większość ludzi. 
MoŜna to zmienić, ale nie tym, co się robi. MoŜna to zmienić jedynie tym, czym się jest. 
To właśnie rozumie się przez „Nie musicie nic robić". 

background image

 

49

Nie trzeba nic robić, tylko być. 
A być moŜna tylko Jednym. 
Zadziwiające jest to, Ŝe gdy stanowisz Jedno ze wszystkim, koniec końców robisz wszystko to, 
co my
ślałeśŜe „ musisz ", aby zasłuŜyć na nagrodę, na którą twoim zdaniem trzeba było cięŜko 
zapracować. Z własnej nieprzymuszonej woli czynisz innym tak, jak chciałbyś, aby tobie czynili. I 
nie czynisz drugiemu, co tobie niemiło. Kiedy stanowisz Jedno, zdajesz sobie sprawę, Ŝe nie ma 
„drugiego". 
Lecz nawet bycie Jednym nie jest „wymagane". Nie moŜna wymagać od ciebie, abyś był tym, 
czym juŜ jesteś. Jeśli masz niebieskie oczy, nie moŜna cię zmusić, abyś miał niebieskie oczy. Jeśli 
masz metr osiemdziesiąt wzrostu, nie moŜna cię zmusić do tego, abyś miał metr osiemdziesiąt 
wzrostu. A jeśli jesteś Jednym ze wszystkim, nie moŜna wymagać tego od ciebie. 
Wymóg nie istnieje. 
Kto miałby wymagać? I od kogo? Jest tylko Bóg. 
Jam Jest Który Jest i nie ma nic innego. 
UŜyj Iluzji Wymogu do tego, aby dostrzec, Ŝe nie ma nic, czego moŜna by tak naprawdę wymagać. 
Lecz nie sposób poznać i doświadczyć wolności od Wymogu, jeśli nie ma nic innego niŜ wolność od 
Wymogu. Dlatego teŜ usilnie wyobraŜacie sobie, Ŝe pewne rzeczy są wymagane. 
Wychodzi wam to znakomicie. Wymyśliliście Boga, który Ŝąda od was doskonałości, do którego 
trzeba zwracać się tylko w określony sposób, którego trzeba czcić w ściśle określonym obrządku. 
Musicie wypowiadać nakazane słowa, robić nakazane rzeczy, dokładnie i bezbłędnie. Musicie Ŝyć 
na określoną modłę. 
Stworzywszy iluzję konieczności spełnienia określonych wymogów dla zyskania Mojej miłości, 
zaczynacie teraz doświadczać nieopisanej radości na myśl, Ŝe to wszystko wcale nie jest 
konieczne. 
Widać to na przykładzie tych, którym trafiają się „nagrody" niezaleŜnie od tego, czy postępowali 
„jak naleŜy" czy nie. To samo odnosi się do nagród, jakie wyobraŜacie sobie w przyszłym Ŝyciu. 
Lecz wasze doświadczenie po śmierci nie jest wyróŜnieniem, lecz wynikiem. To naturalny skutek 
naturalnego procesu zwanego śyciem. 
Kiedy stanie się to dla was jasne, pojmiecie wreszcie, co znaczy wolna wola. 
W tej samej chwili poznacie teŜ swoją prawdziwą naturę, którą jest wolność. Przestaniecie odtąd 
mylić miłość z Wymogiem, gdyŜ prawdziwa miłość nie wymaga niczego. 
Pamiętaj o tym zawsze. 
Prawdziwa miłość nie wymaga niczego. 
Szósta Iluzja, Iluzja Osądu, moŜe posłuŜyć do doświadczenia cudu, jakim jesteś nie 
osądzający ty i jakim jest nie osądzający Bóg. 
Postanowiłeś stworzyć doświadczenie osądu po to, aby móc radować się Bogiem, który nie 
osądza, i zrozumieć, Ŝe osąd w świecie BoŜym nie ma racji bytu. Tylko poznając na własnej 
skórze jad i gorycz osądu moŜesz przekonać się, Ŝe miłość nigdy by do tego się nie posunęła. 
Najbardziej dojmująco odczuwasz to, kiedy osądzają cię inni, nic bowiem nie rani tak jak 
wyrok na twoją osobę. 
Wyrok boli, kiedy jest niesłuszny - lecz jeszcze mocniej boli, kiedy jest uzasadniony. Wyrok 
wydany na ciebie przez innych dotyka do Ŝywego, godzi w samą duszę. Wystarczy doznać 
tego raz, aby wiedzieć, Ŝe osąd nie ma nic wspólnego z miłością. 
W waszym złudnym świecie społeczeństwo nie tylko dopuszcza osąd, ale równieŜ go zaleca. 
Stworzyliście nawet tak zwany „wymiar sprawiedliwości", w oparciu o pogląd, iŜ ktoś inny 
moŜe zadecydować o tym, czy jesteś „winny" czy „niewinny". 
Powiadam ci: Nikt nigdy nie jest winny w oczach Boga, dla Mnie wszyscy są niewinni, 
zawsze. To dlatego, Ŝe Moje oczy ogarniają więcej niŜ wasze. Moje oczy widzą, dlaczego tak 
myślicie, dlaczego tak mówicie i dlaczego tak postępujecie. Moje serce wie, Ŝe po prostu 
błądzicie. 
Z Mojego natchnienia napisano te słowa: „Nikt nie postępuje niewłaściwie, zwaŜywszy na 
model świata, jaki przyjmuje". To wielka prawda. Z Mojego natchnienia napisano, „Wina i strach 

background image

 

50

to jedynie wrogowie człowieka". To wielka prawda. 
W wysoce rozwiniętych społecznościach ich członkowie nigdy nie są osądzani i uznawani za 
winnych czegokolwiek. ZauwaŜa się po prostu, Ŝe coś zrobili, i unaocznia im się skutek ich 
czynów. Następnie daje im się swobodny wybór działania, jakie chcieliby w związku z tym 
podjąć, o ile w ogóle chcieliby podjąć jakieś działanie. Podobnie daje się pozostałym swobodny 
wybór działania lub powstrzymania się od działania w tej sprawie. Nikt tam nie robi nic względem 
drugiego. Idea osądu nie przechodzi im przez myśl, poniewaŜ samo pojęcie kary jest dla nich 
niezrozumiałe. Dlaczego Jedyna Istota miałaby dąŜyć do swej własnej krzywdy? Nawet jeśli 
zrobiła coś szkodliwego, po co miałaby szkodzić sobie ponownie? W jaki sposób ponowne 
skrzywdzenie siebie naprawia pierwszą szkodę? To tak jakby stłuc sobie palec u nogi, a następnie, w 
odwecie, kopnąć siebie dwa razy mocniej. 
Oczywiście, w społeczeństwie, które nie uznaje swojej Jedności ani Jedności z Bogiem, takie 
porównanie pozbawione byłoby sensu. W takim społeczeństwie osąd byłby jak najbardziej na 
miejscu. 
Osąd to nie to samo, co ogląd. Ogląd to zwyczajne zauwaŜanie, jak jest. Z kolei, osąd to dojście do 
wniosku, Ŝe coś innego musi się kryć za tym, co widać. 
Oglądać to być świadkiem. Osądzać to być sędzią. Wydawać wyrok, często bezlitosny. 
Osąd godzi w duszę, poraŜa iluzją w ocenie twej osoby, pomijając zupełnie głębszą rzeczywistość. 
Ja nie osądzę cię nigdy, przenigdy. Nawet jeśli coś zrobisz, poprzestanę na zwykłym przyjęciu do 
wiadomości tego, jak jest. Niczego nie będę ci przypisywał. Właściwie nie sposób przypisać 
tobie czegokolwiek, poniewaŜ nigdy nie przestajesz siebie tworzyć. Jesteś dziełem w trakcie 
powstawania. Nigdy nie przestaniesz siebie tworzyć. 
Nigdy nie jesteś tym, czym byłeś w ostatniej chwili. Ja będę zawsze widział w tobie tego, kim teraz 
postanawiasz by
ć. 
Z Mojego natchnienia wyraŜono to w następujący sposób: Nieustannie stwarzasz siebie czerpiąc z 
pola nieograniczonych moŜliwości. Nieprzerwanie stwarzasz siebie na nowo w następnym 
najwyŜszym wydaniu najszczytniejszej wizji swej osoby. W kaŜdej chwili rodzisz się na nowo. 
Tak jak wszyscy inni. 
Z chwilą kiedy to pojmiesz, ujrzysz bezsens wszelkiego oceniania siebie czy innych. To dlatego, 
Ŝ

e przedmiot osądu juŜ nie istnieje, kiedy go osądzasz. Zakończył swój byt. Tak jak ty 

zakończyłeś swój przewód sądowy i wydałeś wyrok. 
Rozstaniesz się raz na zawsze z ideą Boga, który osądza, gdyŜ będziesz wiedział, Ŝe miłość nigdy 
by się do tego nie posunęła. W miarę poszerzania swej świadomości pełniej uzmysłowisz sobie 
prawdę, Ŝe proces tworzenia siebie nie ma końca. 
Pamiętaj o tym zawsze. 
Proces tworzenia siebie nie ma końca. 
Siódma Iluzja, Iluzja Potępienia, moŜe posłuŜyć do doświadczenia tego, Ŝe zasługuje się wyłącznie 
na pochwałę. Tego strawić nie moŜesz, poniewaŜ tkwisz głęboko 
w Iluzji Potępienia. Gdybyś jednak nieustannie obsypywany był pochwałami, nie mógł być 
tego doświadczyć. Pochwała nic by dla ciebie nie znaczyła. Nie wiedziałbyś, co to jest. 
Urok pochwały ginie, gdy nie ma nic poza tym. Lecz wy posunęliście tę prawdę do 
skrajności, tak rozdmuchaliście Iluzję niedoskonałości i Potępienia, Ŝe teraz wszelka 
pochwała wydaje się wam naganna - szczególnie samochwalstwo. Nie wolno wam chwalić 
własnej osoby, dostrzegać (a tym bardziej głosić) chwały swej prawdziwej istoty. Nie wolno 
teŜ szafować pochwałami w stosunku do innych. Chwalenie, doszliście do wniosku, nie jest 
rzeczą dobrą. 
Iluzja Potępienia daje równieŜ wyraz waszemu przeświadczeniu, Ŝe wy, a takŜe Bóg, moŜecie 
doznać uszczerbku. Oczywiście, jest to dokładne przeciwieństwo prawdy, ale nie moŜecie się 
o tym przekonać, nie moŜecie tego doświadczyć w braku jakiejkolwiek innej rzeczywistości. 
Dlatego więc powołaliście do istnienia rzeczywistość alternatywną, w której uszczerbek jest 
moŜliwy, a Potępienie jest na to dowodem. 
Powtarzam: To iluzja, Ŝe wy albo Bóg moŜecie doznać uszczerbku. Skoro Bóg jest 

background image

 

51

Wszystkim we Wszystkim (a jestem) i skoro Bóg jest Wszechmocny (a jestem) i skoro Bóg 
jest NajwyŜszą Istotą (to prawda), to nie sposób Boga zranić lub skrzywdzić. A skoro wy 
jesteście uczynieni na wzór i podobieństwo Boga (a jesteście), to was równieŜ nie sposób 
zranić lub skrzywdzić. 
Potępienie to zabieg, który posłuŜył wam do stworzenia kontekstu, w którym ta prawda 
nabrałaby znaczenia. „Uszczerbek" to jedna z pomniejszych iluzji, jakie co dzień wykształcają 
się z Dziesięciu Iluzji. Pierwsza Iluzja (Bóg 
i ty masz potrzeby), sprawia, Ŝe kiedy nie otrzymujesz tego, co ci potrzebne, powstaje 
wraŜenie, Ŝe ty i Bóg doznajecie straty czy szkody. 
Stanowi to doskonałą przesłankę do zemsty. A to juŜ nie błahostka. 
Idea piekła podbiła wyobraźnię ludzką z siłą nie mającą sobie równych - pogląd, Ŝe istnieje 
we Wszechświecie miejsce, do którego Bóg wtrąca tych, którzy nie przestrzegali Jego prawa. 
PrzeraŜające, makabryczne obrazy tego strasznego miejsca widnieją na murach i sklepienia 
kościołów na całym świecie. Równie niepokojące przedstawienia zdobią stronice 
katechizmów i pisemek rozdawanych małych dzieciom - ku ich większej trwodze. 
Choć poboŜni i praktykujący wyznawcy od lat wierzą w przesłanie, jakie niosą ze sobą te 
wyobraŜenia, tak się składa, Ŝe jest ono fałszywe. Dlatego natchnąłem papieŜa Jana Pawła II, 
aby podczas audiencji w Watykanie (28 czerwca 1999) oznajmił pielgrzymom, iŜ 
„niewłaściwe uŜycie biblijnego obrazowania nie moŜe wywoływać psychozy czy lęku". 
Biblijne opisy piekła mają charakter symboliczny i metaforyczny. 
Podsunąłem papieŜowi słowa, Ŝe „wiecznie płonący ogień" i „rozŜarzony piec", o jakich 
mówi Biblia, wskazują na „całkowitą bezsilność i pustkę Ŝycia bez Boga". Piekło to stan 
oddzielenia od Boga, wyjaśniał, stan spowodowany nie przez karzącego Boga, lecz przez 
doznającego. 
Nie jest zadaniem Boga karać czy dokonywać zemsty, co papieŜ dał jasno do zrozumienia 
przybyłym wiernym. 
Mimo to, idea potępiającego Boga nie była bezuŜyteczna. Dostarczała układu odniesienia, w 
ramach którego moŜna było doświadczyć wszelkiego rodzaju rzeczy, wielu przejawów bytu. 
Strachu, na przykład. Albo przebaczenia. Miłosierdzia równieŜ. 
Skazaniec dogłębnie pojmuje znaczenie litości. Podobnie osoba, która skazuje - lub 
ułaskawia. 
Przebaczenie jest kolejnym wyrazem miłości, który przyniósł waszej rasie wiele poŜytku. 
Przebaczenie jest udziałem tylko młodych, prymitywnych społeczności (wysoko rozwinięte 
kultury nie odczuwają potrzeby przebaczania, poniewaŜ rozumieją, Ŝe nie sposób doznać 
Ŝ

adnej straty czy uszczerbku), ale ma ogromną wartość w procesie ewolucji - dzięki niemu 

społeczeństwo dorasta i dojrzewa. 
Dzięki przebaczeniu goją się wszelkie psychiczne, uczuciowe, duchowe i czasami nawet 
fizyczne obraŜenia, które jak ci się wydaje, odniosłeś. To wspaniały uzdrowiciel. MoŜna z 
jego pomocą utorować sobie drogę do zdrowia. MoŜna z jego pomocą utorować sobie drogę 
do szczęścia. 
Nader twórczo posłuŜyliście się pod tym względem Iluzją Potępienia, stwarzając w swoim 
Ŝ

yciu i w dziejach ludzkości wiele sytuacji, w których moŜna było okazać przebaczenie. 

Postrzegaliście w niej przejaw Boskiej miłości, przybliŜający was coraz bardziej do miłości i 
samej Boskości. 
Jednym z najsławniejszych tego świadectw jest opowieść o tym, jak Jezus przebaczył zbójcy 
ukrzyŜowanemu wraz z nim, objawiając odwieczną prawdę, iŜ nikt, kto szuka Boga, nie jest 
pot
ępiony. Oznacza to, Ŝe nikt nigdy nie jest potępiony, albowiem w ostatecznym rozrachunku 
kaŜdy szuka Boga, niewaŜne, jak to sam nazwie. 
Piekło to doświadczenie oddzielenia od Boga. Lecz sama chęć ponownego zjednoczenia się z 
Bogiem urzeczywistnia to. 
To waŜkie stwierdzenie, więc je powtórzę. 
Sama chęć ponownego zjednoczenia się z Bogiem urzeczywistnia to. 

background image

 

52

Przebaczenie nigdy nie jest konieczne, gdyŜ nie moŜna naprawdę wystąpić przeciw Boskości, 
jako Ŝe Boskość to Wszystko Co Jest. Rozumieją to wysoko rozwinięte społeczności. Kto 
komu by przebaczał? I za co? 
Czy ręka ma przebaczyć palcowi od nóg za to, Ŝe się stłukł? Czy ucho ma przebaczyć oku? 
Ręka moŜe pocieszyć stłuczony palec. MoŜe go rozetrzeć, poprawić jego stan, uzdrowić. Ale 
przebaczyćMoŜe więc przebaczanie to w języku duszy inne określenie na pocieszanie"? 
Z Mojego natchnienia napisano: Miłość jest wtedy gdy nigdy nie musisz przepraszać. 
Gdy zrozumie to równieŜ twoje społeczeństwo, przestaniecie potępiać siebie czy drugiego za 
te chwile, kiedy dusza „stłukła palec". Przestaniecie wyznawać mściwego, surowego, 
potępiającego Boga, który skazałby ciebie na wieczne męki za coś, co dla Niego jest czymś 
daleko błahszym niŜ stłuczenie palca. 
Rozstaniesz się raz na zawsze z ideą Boga, który potępia, gdyŜ będziesz wiedział, Ŝe miłość 
nigdy by się do tego nie posunęła. Nikogo i niczego nie będziesz osądzał, zgodnie z Moim 
przykazaniem: Nie osądzaj ani nie potępiaj. 
Pamiętaj o tym zawsze. 
Nie osądzaj ani nie potępiaj. 
Ósma Iluzja, Iluzja Uwarunkowania, moŜe posłuŜyć do doświadczenia tego aspektu jaźni, który 
istnieje bezwarunkowo - i z tegoŜ powodu potrafi bez warunków kochać. 
Jesteś istotą istniejącą bezwarunkowo, lecz nie moŜesz poznać siebie takiego, poniewaŜ nie ma 
warunków, w których nie jesteś bezwarunkowym bytem. 
Nie masz więc warunków, całkiem dosłownie, warunków do zrobienia czegokolwiek. MoŜesz jedynie 
być. Lecz nie zadowala cię czyste bycie. Z tego powodu stworzyłeś Iluzję Uwarunkowania. W ramach 
tej Iluzji istnienie jednego przejawu ciebie - jednego przejawu śycia, jednego przejawu Boga - 
uzaleŜnione jest od innego. 
To pochodna Iluzji Podziału, która z kolei wyrasta z Iluzji Potrzeby, Pierwszej Iluzji. W istocie 
jest tylko Jedna Iluzja, wszystkie inne wywodzą się od niej, jak wielokrotnie nadmieniałem. 
Z Iluzji Uwarunkowania bierze się względność, jak ją nazywacie. Gorąco i zimno, na przykład, tak 
naprawdę nie są przeciwieństwami, lecz tym samym w zmienionych warunkach. 
Wszystko jest jednym i tym samym. Jest tylko jedna energia, i tę energię zwiecie śyciem. MoŜna 
tutaj uŜyć zamiennie słowa „Bóg". O konkretnej, indywidualnej wibracji tej energii mówicie jak o 
stanie. W pewnych stanach pewne rzeczy wydają się prawdą, jak to nazywacie. 
Na przykład, dół jest górą a góra dołem - w stanie niewaŜkości. Wasi kosmonauci nauczyli się, Ŝe 
w przestrzeni kosmicznej pojęcia „góry" i „dołu" tracą rację bytu. Prawda się zmieniła, poniewaŜ 
zmieniły się warunki. 
Zmienne warunki sprawiają, Ŝe prawda teŜ jest zmienna. Prawda to nic więcej niŜ „jak jest w tej 
chwili". Ale to wciąŜ ulega zmianie. Zatem prawda teŜ wciąŜ ulega zmianie. 
Unaoczniło ci to twoje Ŝycie. 
Proces śycia polega na przemianie. Jednym słowem, Ŝycie to przemiana. 
Bóg jest śyciem. Czyli Bóg jest Przemianą. 
Jednym słowem, Bóg to Przemiana. 
Bóg to proces. Nie byt, lecz proces. 
Proces zwany przemianą. 
Niektórzy woleliby moŜe słowo „ewolucja". 
Bóg to energia, która ewoluuje... albo To Co Się Staje. 
To Co Się Staje nie potrzebuje specjalnych warunków do stawania się. śycie po prostu staje się 
tym, czym się staje. Aby mocje określić, opisać, wymierzyć i poddać swojej władzy, przypisujecie 
mu pewne warunki. 
Lecz śycie nie ma warunków. śycie po prostu jest tym, czym jest. 
JAM JEST KTÓRY JEST.

 

Po raz pierwszy ta staroŜytna zagadkowa sentencja nabiera dla ciebie sensu.

 

Kiedy rozumiesz, Ŝe warunki, czy ich pozór, muszą zaistnieć po to, abyś mógł doświadczyć 
bezwarunkowości (czyli poznać Boga), będziesz błogosławił warunkom, w jakich Ŝyjesz i jakich 

background image

 

53

kiedykolwiek doświadczyłeś. Pozwoliły ci one doznać twojej własnej wielkości, wykraczającej 
poza wszystkie te warunki, razem wzięte i z osobna. Pokazało ci to twoje Ŝycie.

 

Pomyśl o tym przez chwilę, a zobaczysz, Ŝe to prawda. Wyobraź sobie jakieś warunki, w jakich 
się znalazłeś, a właściwie, wydawało ci sięŜe się znalazłeś. Czy zdarzyło ci sieje przezwycięŜyć, 
pokonać? W rzeczywistości wcale ich nie pokonałeś. Po prostu przestałeś się utoŜsamiać z 
warunkami, w jakich się znalazłeś. Spostrzegłeś, Ŝe wyrastasz ponad nie.

 

„Nie jestem moją pracą, moim upośledzeniem, moim zdrowiem, czyjego brakiem", powiedziałeś 
sobie moŜe. „Nie jestem tym. To nie moje prawdziwe ja'."

 

Ludzie, którzy to ogłosili, dokonali niesamowitych rzeczy w Ŝyciu, osiągnęli niesamowite wyniki. 
Wykorzystali Iluzję Uwarunkowania do stworzenia siebie na nowo w kolejnym najwyŜszym 
wydaniu najszczytniejszej wizji siebie.

 

Dlatego są tacy, którzy błogosławią warunki przeklinane przez innych. Albowiem przyjęli je jako 
wspaniały dar, który pozwala im dostrzec i głosić prawdę ich istoty.

 

Kiedy błogosławisz warunki swego Ŝycia, jednocześnie je odmieniasz. Nadajesz im inne miano, 
gdyŜ widzisz w nich coś innego, niŜ wydają się być, tak jak widzisz w sobie coś innego, niŜ 
wydajesz się być.

 

Na tym etapie zaczynasz świadomie stwarzaćzamiast tylko zauwaŜać, warunki i okoliczności 
swojego Ŝycia, gdyŜ wiesz, Ŝe zawsze byłeś i będziesz tym, który postrzega i interpretuje kaŜdą 
okoliczność. Co dla jednego jest ubóstwem, ty moŜesz postrzegać jako obfitość. Co dla jednego 
jest poraŜką, ty moŜesz interpretować jako zwycięstwo (jak wtedy, gdy decydujesz, Ŝe kaŜda 
przegrana to sukces).

 

W ten sposób będziesz doświadczał siebie jako twórcy wszelkich warunków - czy teŜ raczej 
„iluzjonisty", jako Ŝe Uwarunkowanie naprawdę nie istnieje.

 

Przestaniesz wówczas obarczać odpowiedzialnością inne osoby, miejsca czy rzeczy za swoje 
Ŝ

yciowe doświadczenia. Zmieni się całe twoje doświadczenie: przeszłe, teraźniejsze i 

przyszłe. Będziesz wiedział, Ŝe nigdy nie byłeś ofiarą, i stanie się to dla ciebie podstawą dla 
dalszego rozwoju. Zrozumiesz w końcu, Ŝe ofiar nie ma. 
Pamiętaj o tym zawsze. 
Ofiar nie ma. 
Dziewiąta Iluzja, Iluzja WyŜszości, moŜe posłuŜyć do doświadczenia równości wszystkich 
rzeczy, a zatem do fikcyjności pojęć zarówno wyŜszości, jak i niŜszości. Nic nie jest wyŜsze 
ani niŜsze od innych. Lecz nie sposób poznać równości wszystkich rzeczy, kiedy wszędzie 
panuje sama równość. 
Jeśli wszystko jest równe, wówczas nic nie jest równe - poniewaŜ nie sposób doświadczyć 
czegoś takiego jak równość, o ile istnieje tylko jedna rzecz / w całej rozciągłości jest sobie 
równa.
 
Nie sposób, aby rzecz nie była równa sobie. Jeśli rozłoŜysz coś na części, te części równają 
się całości. Nie ustępują całości tylko dlatego, Ŝe są osobno. 
Niemniej iluzja nierówności pozwala kaŜdej cząstce dostrzec siebie jako cząstkę, którą 
stanowi, 
a nie całość. Tylko w oderwaniu od całości moŜe ujrzeć swoją „cząstkowość". 
Rozumiesz?  
Nie moŜesz wyobrazić sobie, Ŝe jesteś częścią Boga inaczej niŜ w oddzieleniu od Boga. 
Innymi słowy, nie zobaczysz Mnie, dopóki nie odsuniesz się i nie spojrzysz na Mnie. Lecz nie 
moŜesz odsunąć się ode Mnie, jeśli myślisz, Ŝe jesteś Mną. Musisz więc, aby doświadczyć 
Mnie, wyobrazić sobie, Ŝe Mną nie jesteś. 
Jesteś równy Bogu i tej równości pragniesz zaznać. Nie stoisz niŜej od Boga czy od całej 
reszty, lecz nie moŜesz doświadczyć braku niŜszości w sytuacji, gdzie nic nie wybija się 
ponad pozostałe rzeczy. Dlatego teŜ powołałeś do istnienia Iluzję WyŜszości, aby poznać 
swoją równość w stosunku do wszystkiego, czyli swoją wyŜszość wobec niczego. 
Nie da się doświadczyć jedności z Bogiem poza układem odniesienia, w ramach którego 
moŜliwy jest brak jedności czy Podział. Musisz pozostawać w obrębie tego układu, czy jak to 
tutaj nazywamy, w obrębie iluzji, aby poznać prawdę, która istnieje poza iluzją. Musisz być 

background image

 

54

„w tym świecie, lecz nie z tego świata". 
Podobnie twoja równość z Bogiem i ze wszystkim staje się „doświadczalna" dopiero wtedy, 
gdy i jeśli moŜesz pojąć nierówność. 
Z tego powodu stworzyliście Iluzję WyŜszości. 
Z idei WyŜszości płynie jeszcze jedna korzyść. Przez wyobraŜenie sobie własnej wyŜszości 
względem warunków i okoliczności Ŝycia, umoŜliwiasz sobie doświadczenie tej strony swojej 
istoty, która przerasta wszelkie okoliczności i warunki - co podkreślałem juŜ wcześniej. 
Masz w sobie coś cudownego, na czym moŜesz się oprzeć w obliczu negatywnych 
okoliczności i warunków. Niektórzy zwą to odwagą. W ten sposób Iluzja WyŜszości okazuje 
się przydatna, kiedy Ŝyjesz w obrębie szerszej Iluzji zwanej śyciem na Płaszczyźnie 
Fizykalnej, albowiem czerpiesz z niej siłę do tego, aby przezwycięŜyć niesprzyjające 
okoliczności. 
Kiedy rozpoznasz tę Iluzję jako iluzję właśnie, zrozumiesz, Ŝe w Ŝadnej mierze nie jesteś 
wyŜszy od Wszystkiego Co Jest, poniewaŜ w całej rozciągłości jesteś Wszystkim Co Jest. Nie 
będziesz wówczas przyzywał odwagi; będzie wiedział, Ŝe jesteś odwagą. Nie będziesz 
przyzywał Boga; będziesz wiedział, Ŝe jesteś aspektem Boga, który przywołujesz. 
Jesteś przyzywającym i przyzywanym. Przemieniającym i przemienianym. Stwórcą i 
stworzeniem. Początkiem i kresem. Alfą i omegą. 
Tym właśnie jesteś, poniewaŜ tym Jestem Ja. A ty jesteś uczyniony na Mój obraz i 
podobieństwo. 
Jesteś Mną. Ja wyraŜam się w tobie, przez ciebie i jako ty. W tobie mam swój byt. 
W kaŜdym i we wszystkim. 
Dlatego Ŝaden z was nie jest wyŜszy od drugiego. To niemoŜliwe. Niemniej powołaliście do 
istnienia Iluzję WyŜszości, aby poznać swoją moc - a takŜe, idąc dalej, moc kaŜdego z was; 
własną jedność i równość z Bogiem i całą resztą; oraz jedność i równość kaŜdego z Bogiem i 
z pozostałymi. 
Musisz jednak wiedzieć, Ŝe Iluzja WyŜszości to niebezpieczna rzecz, jeśli nie są ci obojętne 
ludzkie cierpienie i ból. 
Jak juŜ mówiłem, ból i cierpienie zanikają, kiedy doświadczasz swojej Jedności z drugim, a 
takŜe z Bogiem. To Iluzja WyŜszości zaprzecza tej jedności i jeszcze mocniej pogłębia 
podział. 
WyŜszość naleŜy do najbardziej zwodniczych idei, jakie kiedykolwiek zawaŜyły na kształcie 
ludzkiego doświadczenia. Przysparza świetnego samopoczucia - kiedy czujesz własną 
wyŜszość nad innymi. Lecz kiedy to druga osoba rości sobie wyŜszość nad tobą, czujesz się 
podle. 

Obchodź się ostroŜnie z tą iluzją, bo to potęŜne narzędzie. Trzeba ją pojąć dogłębnie, całkowicie. 
MoŜe być wspaniałym darem, źródłem siły i odwagi potrzebnej do

 

tego, aby ujrzeć i doświadczyć siebie jako wyrastającego ponad okoliczności, ponad swoich 
ciemięŜycieli, ponad własne wyobraŜenie siebie. Lecz potrafi być zdradliwa.

 

Nawet religie, których zadaniem podobno jest przybliŜanie ludzi do Boga, zbyt często posługują się 
WyŜszością jako swą główną bronią. „Nasza wiara jest lepsza od innych" - takie hasło przyświeca 
wielu kościołom, co przyczynia się do szerzenia rozdźwięku zamiast zgody wśród dąŜących do 
Boga ludzi.

 

Państwa i narody, rasy i płcie, partie polityczne i ustroje gospodarcze wszystkie szermowały ideą swej 
domniemanej WyŜszości w celu zaskarbienia sobie posłuchu, akceptacji, poparcia, władzy czy po 
prostu zwolenników. Lecz to, co wskutek tego powstało, nie jest bynajmniej wysokich lotów. 
Lecz ogół ludzi jest ślepy lub zachowuje dziwne milczenie. Nie widzi, Ŝe postępki dyktowane 
poczuciem wyŜszości w rzeczywistości przynoszą opłakane skutki. Albo widzi, tylko przymyka na 
to oczy, przez co utrwala cykl odwoływania się do WyŜszości jako usprawiedliwienia dla czynów, a 
następnie bolesnego odczuwania „niskich" ich skutków. 
MoŜna przerwać ten krąg. 
Poznaj się na tej Iluzji. Zrozum wreszcie, Ŝe Wszyscy Stanowimy Jedno. Rasa ludzka, całe śycie, 

background image

 

55

to jednolite pole. Jest tylko Jedno. Dlatego nie ma się nad czym wywyŜszać i przed czym 
poni
Ŝać
To podstawowa prawda Ŝyciowego doświadczenia. Czy tulipan góruje nad róŜą? Czy góry 
przytłaczają bardziej niŜ morze? Który płatek jest najświetniejszy? Czy to moŜliwe, aby wszystkie 
były świetne - i wspólnie świętując swą świetność, tworzą niesamowite widowisko? 
Następnie stapiają się ze sobą, i stapiają się w jedno. Lecz nie przepadają. Nie znikają. Nie 
przestają istnieć. Po prostu zmieniają postaćI nie tylko raz, kilkakrotnie: z ciała stałego w 
płynne, z płynnego w lotne, z widocznego w niewidoczne, aby powstać na nowo, powrócić w 
nowym pokazie olśniewającego piękna i cudu. 
To śycie, zasilające śycie. To ty. 
Metafora się dopełniła. Urzeczywistniła. 
Urzeczywistnisz to w swoim doświadczeniu, kiedy postanowisz, Ŝe taka jest prawda i zgodnie 
z nią będziesz postępował. DostrzeŜ piękno i cud tych, z którymi stykasz się w Ŝyciu. KaŜdy z 
was bowiem jest cudny, a Ŝaden cudniejszy od innych. Pewnego dnia stopicie się w Jedno i 
poznacie, Ŝe wspólnym płyniecie strumieniem. 
Taka wiedza odmieniłaby wasze ziemskie doświadczenie. Odmieniłaby waszą politykę, 
ekonomię, stosunki społeczne, sposób kształcenia młodych. Przyniosłaby wam upragnione 
niebo - na ziemi. 
Kiedy przejrzysz złudny charakter WyŜszości, poznasz się zarazem na iluzji niŜszości. 
Poczujesz wówczas potęgę i chwałę równości - z innymi ludźmi oraz z Bogiem. Urośnie 
twoje mniemanie o sobie i w ten sposób spełnione zostanie zadanie Iluzji WyŜszości. 
Albowiem tak jak urasta twoje mniemanie o sobie, tak teŜ urasta twoje doświadczenie. 
Pamiętaj o tym zawsze. 
Tak jak urasta twoje mniemanie o sobie, tak teŜ urasta twoje doświadczenie. 
Dziesiąta Iluzja, Iluzja Niewiedzy, zrodziła pogląd, Ŝe nic o tym nie wiesz; Ŝe to wszystko, co 
tutaj padło, stanowi dla ciebie nowość, i nie moŜesz tego ogarnąć. 
Ta Iluzja pozwala ci dalej Ŝyć w Świecie Względności. Ale nie musi to być Ŝycie jak dotąd, 
naznaczone bólem i cierpieniem, krzywdą wyrządzaną sobie i innym, w oczekiwaniu, 
ciągłym oczekiwaniu na lepsze czasy -lub na wieczną nagrodę w niebie. MoŜna sprowadzić 
niebo na ziemię. MoŜna Ŝyć tutaj niczym w raju. Nigdy nie zostałeś z niego zresztą 
wypędzony. Nie posunąłbym się do czegoś takiego. 
Wiesz o tym. W głębi serca juŜ o tym wiesz. Tak jak wiesz o Jedności ludzi i całego Ŝycia. 
Tak jak wiesz o równości wszystkich rzeczy i o tym, Ŝe miłość jest bezwarunkowa. Wiesz o 
tym i o wielu innych rzeczach, i nosisz tę wiedzę głęboko w sobie. 
Niewiedza jest iluzją. Robisz z niej mądry uŜytek, kiedy poznajesz się na iluzji - kiedy wiesz, 
Ŝ

e to nieprawda, iŜ nie wiesz. Wiesz... i wiesz, Ŝe wiesz. 

Tak mówi się o Mistrzach. 
Oni wiedzą, Ŝe wiedzą. Wykorzystują tę wiedzę do Ŝycia w złudnym świecie, w jakim sami 
siebie umieścili. To sprawia, Ŝe wydają się czarodziejami, bez trudu wywołującymi wszelkie 
iluzje śycia i posługującymi się nimi do swoich celów. 
„Niewiedza" to cudowna i poŜyteczna iluzja. Pozwala ci ponownie poznać, dowiedzieć się, 
pamiętać. Na nowo doświadczyć cyklu. Stać się płatkiem śniegu. 
Złudzenie niewiedzy pozwala ci dowiedzieć się, Ŝe wiesz. Kiedy wiesz wszystko, a nie wiesz, 
Ŝ

e wiesz, wówczas nic nie moŜesz wiedzieć. 

Wejrzyj głęboko w tę prawdę, a zrozumiesz. 
Wyobraź sobie, Ŝe czegoś nie wiesz. Czegokolwiek. W tej samej chwili ukaŜe ci się to, czego 
jesteś pomny -i nagle stanie się dla ciebie wiadome, co wiesz. 
Na tym polega cud pokory. Na tym polega potęga stwierdzenia: „Jest coś, czego nie wiem, a 
czego poznanie mogłoby wszystko zmienić". Mogłoby ono w pojedynkę uzdrowić świat. 
Wezwanie do pokory to wezwanie do chwały. 
Nie ma większego narzędzia dla duchowego rozwoju. Z mojego natchnienia zostało napisane, 
iŜ światu potrzeba nieco „teologii pokory". Nieco mniej pewności, Ŝe wszystko się wie, nieco 

background image

 

56

więcej ochoty do dalszych poszukiwań, do przyznania, Ŝe moŜe być coś, czego nie wiecie - 
poznanie czego mogłoby wszystko zmienić. 
Powtarzam: niewiedza prowadzi do wiedzy. Wiedzieć wszystko to w efekcie nie wiedzieć 
nic. 
Dlatego tak waŜna jest Iluzja Niewiedzy. Tak jak zresztą wszystkie Iluzje. To klucze 
otwierające ciebie na doświadczenie, Kim Naprawdę Jesteś. Otwierają drzwi prowadzące ze 
Ś

wiata Względności do Świata Absolutu. Do wszystkiego. 

Niemniej, jak w przypadku pozostałych Iluzji, kiedy dajesz się porwać Iluzji Niewiedzy, 
kiedy wypełnia całą twoją rzeczywistość, przestaje ci słuŜyć. Jesteś wtedy niczym magik, 
który zapomniał o swoich sztuczkach. Dajesz się zwieść własnym czarom. Wówczas musi cię 
ratować ktoś inny, ktoś, kto przejrzał iluzję, kto cię wyrywa z uśpienia, przypomina ci twoją 
prawdziwą istotę. 
Ta osoba będzie twoim wybawcą, tak ja ty moŜesz zbawiać innych, przypominając, Kim Są 
Naprawdę, oddając ich na powrót sobie. „Zbawiać" to inaczej mówiąc „budzić", przypominać, Ŝe 
jest się członkiem Boskiego ciała. 
Czyń to wobec innych. Albowiem jesteś zbawicielem dnia obecnego. Jesteś Moim Umiłowanym, 
którego sobie upodobałem. Jesteś posłany, aby przywieść innych z powrotem do domu. 
Dlatego odsuń od siebie iluzję. śyj z nią, ale nie pod jej władzą. Zrób to, a będziesz w tym 
ś

wiecie, ale nie z tego świata. Poznasz swoją magię i urośnie twoje mniemanie o sobie, aŜ pewnego 

dnia zrozumiesz, Ŝe jesteś samą magią. 
Pamiętaj o tym zawsze. 
Jesteś samą magią.

 

Kiedy posługujesz się Iluzją Niewiedzy, oświadczasz, Ŝe jest jeszcze wiele do nauczenia się 
(przypomnienia sobie), lecz ta pokora wynosi cię ponad nieoświeconych, sprawia, Ŝe coraz więcej 
pojmujesz, pamiętasz i postrzegasz. Teraz naleŜysz do congnoscenti - do wtajemniczonych.

 

Pamiętasz, Ŝe iluzje słuŜą ci po prostu do stwarzania umiejscowionego pola odniesienia, w ramach 
którego moŜesz doświadczyć dowolnego z niezliczonych aspektów twej prawdziwej istoty. 
Zaczynasz posługiwać się nimi z rozmysłem, niczym malarz pędzlem; wyczarowujesz cudowne 
obrazy i nadzwyczajne, urzekające chwile, przebłyski, w których ukazuje ci się w doświadczeniu 
twoja nieobjęta jaźń.

 

Jeśli pragniesz doświadczyć siebie na przykład jako przebaczenia, moŜesz zmieszać Iluzje Osądu, 
Potępienia i WyŜszości. Rzutując je przed siebie, napotkasz nagle (przywołasz) ludzi w swoim 
Ŝ

yciu, którzy dadzą ci sposobność okazania przebaczenia. MoŜesz nawet dodać Iluzję Przegranej i 

rzutować ją na własną osobę, aby uczynić doświadczenie jeszcze bardziej dojmującym. Wreszcie, 
moŜesz wykorzystać Iluzję Niewiedzy i udać, Ŝe nie masz pojęcia, iŜ to wszystko jest twoim 
własnym dziełem.

 

Jeśli zechcesz doświadczyć siebie jako miłosierdzia czy hojności, moŜesz wymieszać Iluzje 
Potrzeby i Niedoboru w celu stworzenia pola odniesienia dla wyraŜenia tych właśnie aspektów 
Boskości ukrytych w twoim wnętrzu. I moŜesz natknąć się na Ŝebraków idąc pewnego dnia ulicą. 
Dziwne, pomyślisz sobie, nigdy przedtem nie widziałem tu Ŝebraków...

 

Wzbiera w tobie współczucie dla nich, topnieje serce. Odzywa się hojność i ręka wędruje do 
kieszeni, sięgasz do portfela i dajesz im trochę pieniędzy.

 

Albo zadzwoni do ciebie krewny i poprosi o finansowe wsparcie. MoŜesz przejawić w tej chwili 
którykolwiek z licznych aspektów twej istoty. Ale tym razem wybierasz Ŝyczliwość, troskę i 
miłość. „Oczywiście", odpowiadasz, „ile ci potrzeba?"

 

Ale uwaŜaj, poniewaŜ jeśli nie zachowasz czujności, nie zrozumiesz, jak to się stało, Ŝe ów Ŝebrak czy 
teŜ krewny do ciebie trafili. Zapomnisz, Ŝe sam ich przywołałeś.

 

Jeśli za bardzo uwikłasz się w Iluzje, przestaniesz pamiętać, Ŝe wprowadziłeś do swojego Ŝycia 
kaŜdą osobę, miejsce i zdarzenie. Przestaniesz pamiętać, Ŝe są tu po to, aby zapewnić ci doskonałą 
sposobność do poznania siebie pod róŜnymi względami.

 

Zapomnisz Moje naczelne przesłanie: Posyłam ci same anioły.

 

MoŜesz przydzielić im rolę czarnych charakterów w swojej historii. Jeśli nie będziesz uwaŜał, będziesz 

background image

 

57

upatrywał w sobie zamiast szczęśliwego wybrańca nieszczęsnej ofiary chwil łaski, jakie ci przypadły, 
które choć początkowo mogą wydać się niepoŜądane, to jednak kryją w sobie dar.

 

MoŜe teŜ się zdarzyć, Ŝe postanowisz zostać obdarzony inaczej. Oprócz miłosierdzia zechcesz 
doświadczyć równieŜ władzy. MoŜesz litować się nad tym samym Ŝebrakiem i co dzień go 
wspomagać, aŜ ustali się swoisty rytuał z udziałem was dwóch. MoŜesz wspierać dalej swego 
krewnego i posyłać mu co miesiąc czek, aŜ ustali się swoisty rytuał z udziałem was dwóch.

 

Jesteś teraz górą. Masz nad nimi władzę, którą dosłownie odebrałeś im, władzę stwarzania na nowo 
swego Ŝycia. Upajasz się poczuciem swojej wielkości i mocy. Obezwładniłeś ich; bez ciebie nagle nie 
mogą dać sobie rady. Ani Ŝebrak ani krewny, mimo Ŝe obaj do tej pory jakoś się obywali bez twojej 
pomocy. Przez ciebie nie mogą funkcjonować, równieŜ związek powstały między wami nie słuŜy obu 
stronom.

 

Zamiast podać im linę, aby pomóc im wydostać się z pułapki, wrzuciłeś linę do środka i skoczyłeś w 
ś

lad za nią.

 

UwaŜaj więc na pobudki, jakimi się kierujesz. Miej na uwadze cele, jakie ci przyświecają. Śledź 
pilnie, jakiego aspektu swej istoty doświadczasz. Czy jest sposób na to, aby go doświadczać nie 
obezwładniając przy tym innych? Czy jest sposób na to, aby przypomnieć sobie, Kim Jest Się 
Naprawdę nie odbierając przy tym pamięci innym?

 

Przedstawiłem powyŜej kilka sposobów wykorzystania Dziesięciu Iluzji, a takŜe niezliczonych 
pomniejszych. Teraz juŜ widzisz, juŜ rozumiesz, juŜ pamiętasz, jak posługiwać się Iluzjami.

 

Aby stworzyć pole odniesienia dla doświadczenia wyŜszych aspektów jaźni, nie jest konieczne 
przywołanie ich w teraźniejszości. Wysoko rozwinięte istoty przenoszą Iluzje do przeszłości i 
wykorzystują pamięć o nich do stworzenia tego pola.

 

Czy uŜywasz ich w postaci wspomnień czy teŜ w postaci fizykalnej w swojej chwili obecnej, 
posługujesz się nimi codziennie. Lecz jeśli nie robisz tego świadomie, jeśli nie zdajesz sobie sprawy, 
Ŝ

e je wytwarzasz i po co je wytwarzasz, moŜe ci się wydać, Ŝe jesteś pod wpływem swego Ŝycia 

zamiast być jego sprawcą. MoŜe przyjść ci do głowy, Ŝe rzeczy zdarzają się tobie, a nie przez ciebie.

 

Mogłeś tego nie wiedzieć, a poznanie tego moŜe wszystko zmienić.

 

Wszystko, co dzieje się w twoim Ŝyciu, dzieje się za twoją sprawą.

 

Rozumiesz to doskonale, kiedy wykraczasz poza Iluzje. Odczuwasz to swoim ciałem, na poziomie 
komórkowym, kiedy dostępujesz wspólnoty z Bogiem.

 

Do tego rwie się kaŜda dusza. Do tego zdąŜa ostatecznie wszelkie Ŝycie. Zmierzasz do mistrzostwa, w 
drodze powrotnej do Jedności, gdzie moŜesz poznać chwałę Boga w swojej własnej duszy i wyraŜać ją 
przez siebie, jako siebie, na tysiąc sposobów na przestrzeni niezliczonych Ŝywotów, które sięgają 
wieczności.

 

16.Stwarzanie na nowo swojej rzeczywistości 

drodze

 

do

 

wieczności,

 

w

 

dąŜeniu

 

do

 

mistrzostwa przyjdzie ci stawić czoła wielu 

okolicznościom, sytuacjom czy przebiegom zdarzeń, które mogą nie być przez ciebie mile 
widziane. W takich chwilach pierwszy odruch, jakim dla większości ludzi jest próba 
rozszyfrowania ich znaczenia, jest jednocześnie najbardziej niewskazany.

 

Niektórzy uwaŜają, Ŝe zdarzenia mają jakiś powód, i starają się dociec jaki. Inni twierdzą, Ŝe 
pewne rzeczy stanowią „znak". Próbują więc zrozumieć, co ów znak im komunikuje.

 

Tak czy inaczej, ludzie doszukują się znaczenia w doświadczeniach i kolejach swego Ŝycia. Lecz 
w rzeczywistości nic nie ma przypisanego mu znaczenia. śadna wewnętrzna prawda nie kryje się w 
wypadkach i przygodach Ŝyciowych. Kto by ją tam ukrył? I dlaczego?

 

Gdyby było tam coś dla ciebie do odkrycia, czy nie prościej byłoby uczynić to czytelnym? Gdyby 
Bóg miał ci co
ś do przekazania, czy nie byłoby łatwiej (nie mówiąc o tym, Ŝe korzystniej dla 
ciebie), aby ci powiedział wprost zamiast bawi
ć się w zagadki, które musisz rozwiązywać?

 

Prawda jest taka, Ŝe niczemu nie jest przypisane znaczenie, poza tym, jakie ty jemu nadasz.

 

ś

ycie nie ma znaczenia.

 

Trudno z tym się pogodzić wielu ludziom, ale to Mój najwspanialszy dla was dar. Nie nadając Ŝyciu 
znaczenia, daję wam moŜliwość zdecydowania, co to wszystko razem i z osobna znaczy. Na 
podstawie swoich decyzji określisz samego siebie w stosunku do całości i poszczególnych rzeczy w 
Ŝ

yciu.

 

background image

 

58

Jest to zarazem środek, za pomocą którego doświadczasz, Kim Postanawiasz Być.

 

W ten sposób stwarzasz siebie wciąŜ na nowo w następnym najwspanialszym wydaniu najwyŜszej 
wizji siebie.

 

Zatem kiedy coś ci się przydarza, nie pytaj dlaczego. Wybierz powód. Zdecyduj, dlaczego ci się to 
przydarza. Jeśli nie moŜesz wybrać czy zdecydować, wymyśl coś. / tak wszystko sam wymyślasz. 
Wymyślasz powody, dla których coś robisz albo dla których coś ci się przydarza. Na ogół nie jesteś 
tego świadomy. Pora teraz świadomie postanawiać i układać sobie Ŝycie!

 

Nie szukaj sensu Ŝycia czy znaczenia kaŜdego poszczególnego zdarzenia, zajścia czy okoliczności. 
Nadaj mu znaczenie. Następnie ogłaszaj i wyraŜaj, wyraŜaj i doświadczaj, stawaj się i urzeczywistniaj, 
Kim Postanawiasz Być.

 

Jeśli jesteś bystrym obserwatorem, zauwaŜysz, Ŝe przywołujesz wciąŜ te same sytuacje czy 
okoliczności, dopóki nie stworzysz siebie na nowo.

 

Na tym polega dąŜenie do mistrzostwa duchowego.

 

Mistrz, a takŜe doskonalący się adept, rozpoznaje Iluzje, nadaje im powód i świadomie tworzy, czego 
następnie doświadczy w głębi siebie z pomocą Iluzji.

 

W obliczu jakiegokolwiek wypadku w Ŝyciu moŜesz uŜyć formuły, dzięki której posuniesz się 
naprzód w drodze do mistrzostwa. Po prostu oświadcz, co następuje:

 

Nic w moim świecie nie jest rzeczywiste. 
Znaczenie wszystkiego jest takie, jakie ja sam mu nadaję. 
Jestem tym, kim mówię, Ŝe jestem, i doświadczam tego, co mówię, Ŝe doświadczam. 
Tak naleŜy postępować w stosunku do Iluzji śycia. Spojrzymy teraz z innej perspektywy na kilka 
przykładów „z Ŝycia wziętych" i powrócimy do kilku wcześniejszych spostrzeŜeń, jako Ŝe 
podkreślanie sprzyja jasności.

 

Kiedy stajesz wobec Iluzji Potrzeby, odnosisz wraŜenie, Ŝe twoje doświadczenie jest nader realne.

 

Potrzeba objawi ci się w jednej z dwóch postaci: jako twoja potrzeba lub jako cudza.

 

Kiedy Potrzeba wydaje się twoja, odczujesz ją z większą siłą. Szybko dołączyć moŜe do niej lęk, w 
zaleŜności od charakteru wyobraŜonej Potrzeby.

 

Jeśli wydaje ci się, Ŝe potrzebujesz tlenu, moŜesz wpaść w panikę. Jest to logiczne następstwo twojego 
przekonania, Ŝe gra idzie o twoje Ŝycie. Tylko prawdziwy Mistrz lub ktoś, kto doznał przeŜyć na 
granicy śmierci i wie, Ŝe śmierć nie istnieje, zachowałby spokój w takich okolicznościach. Inni 
musieliby to w sobie wyćwiczyć.

 

Ale to jest moŜliwe.

 

Ironia polega na tym, Ŝe właśnie spokój jest wskazany w takiej sytuacji. Tylko opanowanie sprzyja 
myśleniu i działaniu, które mogą zaowocować bezwypadkowym wynikiem.

 

Rozumieją to nurkowie. Dlatego uczą się nie wpadać w panikę, gdy zaczyna brakować im powietrza 
albo gdy zostanie odcięty ich zapas tlenu. RównieŜ inni posiedli umiejętność zachowywania 
zimnej krwi w sytuacjach skrajnych i budzących przeraŜenie.

 

Są równieŜ sytuacje mniej ekstremalne, ale takŜe zagraŜające Ŝyciu, w których moŜe zrodzić się 
strach. Wiadomość, Ŝe jest się nieuleczalnie chorym, na przykład. Czy zbrojny napad. Niektórzy 
przekonali się jednak, Ŝe potrafią stawić czoła potencjalnie śmiertelnej chorobie, czy nawet 
moŜliwej przemocy wobec własnej osoby, z nadzwyczajnym opanowaniem. Jak im się to udało? Na 
czym polega ta sztuka?

 

Wszystko sprowadza się do perspektywy.

 

I o tym tutaj mówimy - o perspektywie.

 

Postrzeganie iluzji śmierci jako iluzji wszystko zmienia. Kiedy wiadomo ci, Ŝe nie ma ona 
znaczenia innego, niŜ ty jej nadasz, moŜesz zdecydować, co dla ciebie oznacza. Świadomość, Ŝe 
całość Ŝycia to ciągły proces stwarzania, stanowi odniesienie, względem którego moŜesz 
doświadczyć, Kim Jesteś Naprawdę w stosunku do śmierci.

 

Dokonał tego Jezus i zadziwił świat.

 

Inni równieŜ przeszli przez śmierć ze spokojem i wdziękiem, dając budujący przykład swojemu 
otoczeniu.

 

Potrzeba przestaje wywierać tak silny nacisk w miarę oddalania się od zagraŜających Ŝyciu 
doświadczeń.

 

Przestaje oddziaływać z jakąkolwiek siłą, gdy w grę nie wchodzi ból fizyczny.

 

Trudno wielu ludziom uporać się fizycznym bólem. Gdyby w chwili cierpienia ktoś powiedziałby 

background image

 

59

im, Ŝe „to iluzja", na usta cisnęłoby im się zapewne coś innego.

 

W istocie ból - i jego moŜliwość - na ogół przeraŜa bardziej niŜ śmierć.

 

Lecz i z tą Iluzją moŜna sobie poradzić. Dokonałem wcześniej rozróŜnienia między bólem i 
cierpieniem. RóŜnicę tę rozumieją Mistrzowie, jak i wszyscy, który przejrzeli Iluzje śycia.

 

Z Iluzji Potrzeby wynikałoby, Ŝe trzeba być wolnym od bólu, aby być szczęśliwym. Niemniej, ból i 
szczęście wzajemnie się nie wykluczają - o czym moŜe zaświadczyć wiele kobiet, które urodziły 
dzieci.

 

Wolność od bólu to nie potrzeba, lecz upodobanie. Przesuwając Potrzebę do poziomu upodobania 
zyskujesz niezwykłą władzę na swoimi doświadczeniami.

 

MoŜesz zapanować nad bólem, do tego stopnia, Ŝe przestaniesz go zauwaŜać, czy nawet sprawić, 
aby ustąpił. Wielu ludzi tego dokonało.

 

Łatwiej moŜna uporać się z Iluzją Potrzeby, kiedy w grę nie wchodzi ból fizyczny.

 

MoŜesz uwaŜać, Ŝe potrzebujesz określonej osoby do szczęścia, określonej pracy czy innego rodzaju 
zaspokojenia, fizycznego lub uczuciowego, do tego, aby czuć się spełnionym, zadowolonym. Warto 
wtedy zwrócić uwagę na to, Ŝe przecieŜ jesteś, tu i teraz, bez tych rzeczy. Dlaczego więc uwaŜasz, 
Ŝ

e jest ci to potrzebne?

 

Po głębszym zastanowieniu okaŜe się, Ŝe nie potrzebujesz tego, ani do tego, aby przeŜyć, ani 
nawet, aby być szczęśliwym.

 

Szczęście to postanowienie, a nie doświadczenie.

 

MoŜesz postanowić być szczęśliwym bez tego, co uwaŜałeś za niezbędne do szczęścia, i będziesz 
szcz
ęśliwy.

 

Zrozumienie tego naleŜy do najwaŜniejszych osiągnięć w twoim Ŝyciu. Dlatego powrócę do tego 
stwierdzenia.

 

Szczęście to postanowienie, a nie doświadczenie.

 

MoŜesz postanowić być szczęśliwym bez tego, co uwaŜałeś za niezbędne do szczęścia, i będziesz 
szcz
ęśliwy.

 

Twoje doświadczenie nie wpływa na twoje decyzje, lecz z nich wynika.

 

(Przy okazji, to samo dotyczy miłości. Miłość nie jest reakcją, miłość jest postanowieniem. Kiedy to 
pamiętasz, niewiele juŜ cię dzieli od Mistrza.)

 

Drugie przebranie, w jakim występuje Potrzeba, to cudze potrzeby. Jeśli nie poznasz się na tej Iluzji, 
moŜesz wpaść w pułapkę ciągłego dąŜenia do zaspokajania potrzeb innych osób, zwłaszcza 
ukochanych - dzieci, małŜonka czy przyjaciół.

 

W rezultacie moŜesz Ŝywić cichą urazę czy dusić w sobie gniew - druga strona zresztą teŜ. Ironia 
zawiera się w tym, Ŝe nieustannie dbając o potrzeby, szczególnie swoich dzieci i towarzysza Ŝycia, 
bardziej ich obezwładniasz, niŜ im pomagasz - o czym była juŜ mowa wcześniej.

 

Kiedy widzisz kogoś „w potrzebie", wykorzystaj tę Iluzję do wyraŜenia tej cząstki siebie, której 
pragniesz doświadczyć. MoŜesz wybrać to, co określiłbyś jako współczucie, hojność, Ŝyczliwość czy 
poczucie obfitości, czy wszystko to naraz. Niemniej, bądź świadomy, Ŝe nigdy nie robisz nic dla 
drugiego. Naucz się tych słów na pamięć: Cokolwiek robię, robię dla siebie.

 

Zrozumienie tego naleŜy do najwaŜniejszych osiągnięć w twoim Ŝyciu. Dlatego powrócę do tego 
stwierdzenia.

 

Cokolwiek robię, robię dla siebie.

 

To prawda zarówno w odniesieniu do Boga, jak i do ciebie, z tą róŜnicą, Ŝe Bóg to wie.

 

Nie ma interesu innego niŜ swój własny.' PoniewaŜ jest tylko Jeden z was. Stanowisz Jedność ze 
wszystkim, nie ma czegoś, czym nie jesteś. Kiedy masz co do tego jasność, zmienia się dla ciebie 
pojęcie własnego interesu.

 

Kiedy stajesz wobec Iluzji Przegranej, odnosisz wraŜenie, Ŝe twoje doświadczenie jest nader realne.

 

Przegrana objawi ci się w jednej z dwóch postaci: jako twoja potrzeba lub jako cudza.

 

W obliczu czegoś, co uznajesz za swoją poraŜkę, natychmiast ogłoś następującą prawdę:

 

Nic w moim świecie nie jest rzeczywiste. 
Znaczenie wszystkiego jest takie, jakie ja sam mu nadaję. 
Jestem tym, kim mówię, Ŝe jestem, i doświadczam tego, co mówię, Ŝe doświadczam. 
Oto troista prawda - albo Święta Trójca.

 

Zdecyduj, co oznacza twoje doświadczenie przegranej. Uznaj ją za swój sukces. Następnie stwórz 
siebie na nowo wobec tej poraŜki. Postanów, Kim Jesteś w odniesieniu do swojego obecnego 

background image

 

60

doświadczenia. Nie pytaj, dlaczego tego doświadczasz. Nie ma powodu innego, niŜ ty mu przypiszesz.

 

Zdecyduj więc: „Doświadczyłem tego po to, aby przybliŜyć się o krok do sukcesu, do którego dąŜę. 
Widzę 

w tym dla siebie dar. Przyjmuję go i cenię, i wyciągam naukę."

 

Pamiętaj jednak: „Wszelka nauka to przypominanie".

 

Dlatego raduj się z niepowodzenia. Tak postępują oświecone przedsiębiorstwa na waszej planecie. 
Kiedy zdarza się „pomyłka" czy odkrywa się „błąd", szef zarządza z tej okazji święto w pracy! 
Rozumie on, o czym tutaj mówię - i jego podwładni skoczyliby za nim w ogień. Nie ma dla nich 
rzeczy niemoŜliwych do zrobienia, poniewaŜ szefowi udało się stworzyć przyjazne i bezpieczne 
ś

rodowisko, atmosferę sprzyjającą powodzeniu, gdzie pracownicy mogą doświadczyć swej 

najwspanialszej strony oraz swojej pomysłowości.

 

Kiedy stajesz wobec Iluzji Podziału, odnosisz wraŜenie, Ŝe twoje doświadczenie jest nader realne.

 

Podział objawi ci się w jednej z dwóch postaci: jako twoja odrębność i odrębność innych.

 

MoŜesz czuć się strasznie oddalony od Boga. MoŜesz czuć się odgrodzony od swoich bliźnich. Albo 
Ŝ

e oni odgrodzili się od ciebie. To ostatnie moŜe stworzyć pomniejsze iluzje osamotnienia i 

depresji.

 

W obliczu czegoś, co uznajesz za podział, natychmiast ogłoś następującą prawdę:

 

Nic w moim świecie nie jest rzeczywiste. 
Znaczenie wszystkiego jest takie, jakie ja sam mu nadaję. 
Jestem tym, kim mówię, Ŝe jestem, i doświadczam tego, co mówię, Ŝe doświadczam. 
To uruchamia proces, który składa się z trzech etapów:

 

A. Przejrzenie Iluzji.

 

B. Zdecydowanie, co oznacza.

 

C. Stworzenie siebie na nowo.

 

Jeśli czujesz się samotny, dostrzeŜ iluzyjny charakter swojej „samotności". Zdecyduj, Ŝe twoja 
samotność oznacza, iŜ za mało wychodziłeś do ludzi -jak moŜna być samotnym w świecie 
pełnym samotnych ludzi? Następnie postanów stworzyć siebie na nowo jako tego, który okazuje 
innym miłość.

 

Czyń tak przez trzy dni, a minie twój ponury nastrój. Czyń tak przez trzy tygodnie, a dobiegnie 
końca twoja chwilowa samotność. Czyń tak przez trzy miesiące, a nigdy więcej nie będziesz czuł 
się osamotniony.

 

Zrozumiesz wtedy, Ŝe twoja samotność była iluzją, nad którą bez reszty panowałeś.

 

Nawet w celi więziennej czy przykuty do łóŜka, całkowicie odcięty od innych ludzi, moŜesz 
odmienić kształt twego doświadczenia zmieniając swoją wewnętrzną rzeczywistość. Stanie się tak 
dzięki doznaniu wspólnoty z Bogiem, doświadczeniu, do którego wiedzie niniejsza ksiąŜka. 
Albowiem gdy raz spotkasz się ze Stwórcą w głębi swojej duszy, nigdy więcej nie będziesz 
potrzebował niczego z zewnątrz dla zaŜegania poczucia samotności.

 

Dowiedzione to zostało przez mnichów i mistyków róŜnych epok. Ekstaza duchowego obcowania 
i Jedności z całością stworzenia (czyli Mną!) nie da się porównać z niczym, co naleŜy do świata 
zewnętrznego.

 

W rzeczy samej, Podział to Iluzja.

 

Tak jak wszystko, co widzisz, jest złudzeniem, i błogosławionym darem, który pozwala ci wybierać 
i doświadczać, Kim Naprawdę Jesteś.

 

Weźmy jeszcze kilka przykładów innych Iluzji (nie ma znaczenia których, gdyŜ formuła się nie 
zmienia).

 

Kiedy stajesz wobec Iluzji Potępienia, odnosisz wraŜenie, Ŝe twoje doświadczenie jest nader realne.

 

Potępienie objawi ci się w jednej z dwóch postaci: jako twoje „potępienie" i „potępienie" innych.

 

Kiedy stajesz wobec Iluzji WyŜszości, odnosisz wraŜenie, Ŝe twoje doświadczenie jest nader realne.

 

WyŜszość objawi ci się w jednej z dwóch postaci: jako twoja „wyŜszość" i „wyŜszość" innych.

 

Kiedy stajesz wobec Iluzji Niewiedzy, odnosisz wraŜenie, Ŝe twoje doświadczenie jest nader realne.

 

Niewiedza objawi ci się w jednej z dwóch postaci: jako twoja „niewiedza" i „niewiedza" innych.

 

Czy dostrzegasz wzorzec? Zaczynasz rozwaŜać, zanim ci wyjawię, poŜyteczne sposoby wykorzystania 
tych Iluzji?

 

Wobec potępienia ze strony innych będziesz skłonny potępiać. Wobec potępienia z twojej strony inni 

background image

 

61

będą skłonni potępiać ciebie.

 

Wobec wyŜszości innych skłonny będziesz odczuwać własną wyŜszość. Wobec twojej wyŜszości inni 
będą skłonni odczuwać własną wyŜszość w stosunku do ciebie.

 

Czy dostrzegasz wzorzec? Zaczynasz rozwaŜać, zanim ci wyjawię, poŜyteczne sposoby wykorzystania 
tych Iluzji?

 

WaŜne jest, aby widzieć tę prawidłowość. NałoŜyliście ten wzorzec na swój kulturowy mit. W ten 
sposób doprowadziliście do tego, Ŝe obecnie doświadczacie takiej właśnie zbiorowej rzeczywistości 
na swej planecie.

 

Nie potrzebujecie juŜ więcej przykładów ode Mnie na to, jak wyrwać się spod władzy Iluzji i obrócić 
je na swoją korzyść. Jeśli dalej będę podawał wam konkretne przykłady, staniecie się zaleŜni ode 
Mnie. Będziecie mieli poczucie, Ŝe nie rozumiecie czy nie wiecie, jak stworzyć siebie na nowo w 
obliczu „prawdziwego Ŝycia", doświadczenia codzienności.

 

Zaczniecie się do Mnie modlić: „BoŜe, pomóŜ mi!". A gdy wszystko pójdzie po waszej myśli, 
będziecie Mi dziękować, w przeciwnym razie, będziecie Mnie przeklinać. Tak jakbym przychylał się 
do jednych próśb, a inne odrzucał... czy co gorsza, przychylał się do próśb niektórych ludzi, a prośby 
innych odrzucał.

 

Powiadam ci: Nie jest zadaniem Boga spełnianie Ŝyczeń czy odmawianie. Na jakiej podstawie miałbym 
to rozstrzyga
ć? Z pomocą jakich kryteriów?

 

Zrozum jedno: Bóg niczego nie potrzebuje.

 

Skoro niczego nie potrzebuję, nie ma kryteriów, według których postanawiałbym, czy ty dostaniesz 
coś czy nie.

 

Ta decyzja naleŜy do ciebie.

 

MoŜesz tę decyzję podjąć świadomie lub nie.

 

Od wieków czynisz to bezwiednie. Od tysiącleci. Oto jak wygląda świadome podjęcie decyzji:

 

A. Przejrzenie Iluzji.

 

B. Zdecydowanie, co oznacza.

 

C. Stworzenie siebie na nowo.

 

Wykorzystaj następujące stwierdzenia ostatecznej prawdy jako narzędzie wiodące do powyŜszego 
celu. 1. Nic w moim świecie nie jest rzeczywiste.

 

Znaczenie wszystkiego jest takie, jakie ja sam mu nadaję. 
Jestem tym, kim mówię, Ŝe jestem, i doświadczam tego, co mówię, Ŝe doświadczam 
Obecny przekaz to próba oddania ludzkimi słowami złoŜonych koncepcji, które intuicyjnie pojmujesz 
w głębi duszy.

 

Myśli te przychodziły ci do głowy juŜ wcześniej.

 

Jeśli nie będziesz uwaŜał, wyjdzie na to, Ŝe przyszły one do głowy komu innemu. To jest złudzenie.

 

Sprawiałeś sobie to doświadczenie wielokrotnie. To proces przypominania.

 

Pora teraz przyoblec te słowa w ciało doświadczenia, zastępując Iluzje nową rzeczywistością. To 
czas przeobraŜenia Ŝycia na waszej planecie, które zapowiadałem słowami: „I Słowo ciałem się 
stało, i mieszkało między nami".

 

 
CZĘŚĆ TRZECIA

 

Spotkanie ze Stwórcą w głębi duszy

 

 

17.Panowanie nad swoim ciałem

 

Aby 

przeobrazić

 

te

 

słowa

 

w

 

ciało

 

-

 

aby

 

przestały

 

być dźwiękami i stały się fizyczną rzeczywistością 

w fizycznym świecie - musisz zwrócić uwagę na ten aspekt siebie, który przejawia się w tym świecie.

 

Wspólnota z Bogiem, spotkanie ze stwórcą we własnym wnętrzu, zaczyna się od poznania ciała 
fizycznego, zrozumienia ciała fizycznego, uszanowania ciała fizycznego i uŜywania ciała fizycznego 
jako środka, który ma za zadanie tobie słuŜyć.

 

Musisz jednak wiedzieć, Ŝe nie jesteś swoim ciałem. Jesteś tym, co zawiaduje ciałem, Ŝyje wespół z 
ciałem, działa w świecie fizycznym przez ciało. Lecz nie jesteś ciałem.

 

background image

 

62

Jeśli utoŜsamiasz się ze swoim ciałem, będziesz doświadczał śycia jako pochodnej ciała. Kiedy 
zrozumiesz, Ŝe jesteś swoją duszą, będziesz doświadczał śycia jako pochodnej ducha. Kiedy uznasz, 
Ŝ

e twoja dusza i dusza Boga stanowią Jedno, wówczas doświadczysz śycia jako pochodnej Ducha 

Jedynego.

 

To wszystko zmieni.

 

Aby poznać swoje ciało, zrozumieć swoje ciało, doświadczyć swojego ciała w całej jego krasie, staraj 
się traktować je jako coś cennego. Kochaj je, pielęgnuj, słuchaj jego głosu. Ono powie ci, co jest 
prawdą.

 

Pamiętaj, prawdą jest to, jak jest w danej chwili - wie to kaŜde ciało. Dlatego słuchaj tego, co ci mówi 
twoje ciało. Patrz, co pokazuje ci twoje ciało. Rób to umiejętnie.

 

Zwracaj uwagę nie tylko na mowę ciała innych, obserwuj swoją własną.

 

Zdrowie to obwieszczenie, Ŝe między twoim ciałem, umysłem i duchem panuje zgoda. Kiedy coś ci 
dolega, przyjrzyj się, który ze składników twej osoby kłóci się z innymi. MoŜe czas dać wytchnienie 
ciału, ale twój umysł o tym nie wie. MoŜe umysł zaprzątają myśli negatywne, pełne złości, i ciało nie 
potrafi się odpręŜyć.

 

Twoje ciało objawi tobie prawdę. Przyglądaj mu się. ZwaŜaj na to, co ci pokazuje. Słuchaj, co ci 
mówi.

 

Szanuj swoje ciało. Dbaj o jego stan. To najwaŜniejsze narzędzie fizyczne, jakie posiadasz. To 
wspaniały, nadzwyczajny instrument. MoŜna je sponiewierać, a nadal będzie słuŜyło, jak najlepiej 
potrafi. Ale po co je nadweręŜać? Po co obniŜać jego sprawność?

 

Tak jak nakazałem ci medytować kaŜdego dnia, aby wyciszyć umysł i doświadczyć Jedności ze Mną, 
teraz nakazuję ci ćwiczyć kaŜdego dnia.

 

Ć

wiczenia fizyczne to medytacja dla ciała.

 

One równieŜ pozwalają ci odczuć Jedność z całością śycia. Nigdy nie czujesz się bardziej oŜywiony, 
związany z śyciem, niŜ kiedy ćwiczysz. Ruch ciała wprawia cię w naturalne uniesienie.

 

To właściwe określenie. Unosisz siękiedy łączysz się ze Stwórcą we własnym wnętrzu! A jesteś z 
Nim połączony, kiedy twoje ciało jest zdrowe i w harmonii z śyciem.

 

Wtedy naprawdę wzlatujesz wysoko!

 

Twoje ciało to nic innego jak układ energetyczny. Przepływa przez nie energia, która stanowi śycie. 
MoŜesz kierować nią. MoŜesz nad nią panować.

 

Rozmaicie nazywa się tę energię. Niektórzy mówią na nią chi, inni ki. Są teŜ jeszcze inne określenia, 
ale to jedno i to samo.

 

Kiedy pamiętasz, jak poczuć tę energię, jej subtelny charakter jej moc, wiesz jednocześnie, jak nią 
sterować. Mogą ci w tym pomóc Mistrzowie, wywodzący się z wielu szkół, wielu kultur, wielu 
tradycji.

 

MoŜesz takŜe zdać się tylko na siebie, na swoją wewnętrzną determinację. Lecz jeśli szukasz pomocy 
Mistrza, nauczyciela, guru, musisz umieć go rozpoznać.

 

Mistrza poznać po tym, jak prowadzi ciebie do Boga.

 

Jeśli krzyczy na ciebie, usilnie namawia, zaklina, abyś szukał Boga na zewnątrz siebie - w jego 
prawdzie, w jego ksiąŜce, w jego przybytku, jego sposobem - wtedy miej się na baczności. Ocknij się, 
pamiętaj, Ŝe to iluzja.

 

Jeśli zaś spokojnie zaprasza cię do spotkania z Bogiem w twoim wnętrzu, jeśli mówi, Ŝe ty i Ja 
stanowimy Jedno - Ŝe nie potrzebujesz jego prawdy, jego ksiąŜki, jego przybytku, jego sposobu - 
wówczas odnalazłeś, chociaŜby dlatego, Ŝe trafiłeś do Mistrza w głębi siebie.

 

NiewaŜne, jak to robisz, jakimi środkami, w oparciu o jaki program, utrzymuj ciało w takim stanie, w 
jakim najskuteczniej będzie cię wspomagało, biorąc pod uwagę to, o co ci chodzi w Ŝyciu.

 

Wiedz, Ŝe w Ŝyciu chodzi o wyraŜanie i doświadczanie kolejnego najwspanialszego wydania 
najszczytniejszej wizji siebie. Jeśli nie doświadczasz tego świadomie, jeśli nie wydaje ci się, Ŝe do 
tego dąŜysz, wówczas 

ten przekaz nie trafi na podatny grunt. Będzie raczej dla ciebie 

niezrozumiały.

 

Lecz jeśli jesteś świadomy tego, Ŝe po to przyszedłeś na ten świat, wtedy moŜe ci się wydać, Ŝe 
czytając te słowa rozmawiasz sam ze sobą.

 

Tak właśnie jest.

 

Nie zdziwi cię więc, Ŝe zalecane jest ćwiczenie ciała. I dieta zgodna z twoimi intencjami. Będziesz 
wiedział dokładnie, co to za dieta; stykając się z róŜnego rodzaju pokarmami, jeśli posłuchasz 
swego ciała, 
natychmiast dowiesz się, czy warto je spoŜyć.

 

background image

 

63

Wystarczy, Ŝe przesuniesz rękę nad tym jedzeniem. Twoje ciało da ci znać, czy to jedzenie jest w 
harmonii z twoimi najgłębszymi intencjami wobec ciała i duszy. Będziesz w stanie wyłapać 
wibracje. Nie potrzebujesz czytać poradników Ŝywieniowych, uczęszczać na kursy, szukać porady 
na zewnątrz. Trzeba tylko posłuchać swojego własnego ciała i iść za jego radą.

 

 

18.Panowanie nad emocjami 

Po zatroszczeniu się o ciało kolejny krok, wiodący do wspólnoty z Bogiem przez spotkanie ze 
Stwórcą wewnątrz, polega na kontrolowaniu uczuć. Wymaga to jedynie zrozumienia natury 
emocji. Emocja to po prostu energia w ruchu.

 

MoŜna tę energię stopniować, to jest, kierować ją wzwyŜ lub obniŜać.

 

Kiedy podnosisz ją na wyŜszy stopień, powstaje uczucie pozytywne. Kiedy sprowadzasz ją na niŜszy 
poziom, rodzi się uczucie negatywne.

 

Jednym ze sposobów podwyŜszania energii są uskrzydlające ciało i ducha ćwiczenia fizyczne. 
Dosłownie zwiększasz wibrację energii ki, która przeradza się w emocję dodatnią 
promieniującą przez ciebie.

 

Jeszcze inny polega na medytowaniu.

 

połączenia ćwiczeń fizycznych i medytacji płynie niezwykła moc. Kiedy takie zestawienie 
wejdzie na stałe do twego porządku dnia, otworzą się przed tobą ogromne moŜliwości rozwoju.

 

Posługiwanie się tym zestawem praktyk unaocznia ci, Ŝe moŜna panować nad ciałem i uczuciami, i 
w związku z tym doświadczać tego, co się wybiera. Trudno o bardziej poruszające 
przypomnienie.

 

Emocje to doznania, które są wybierane, a nie doznania, na które jesteście naraŜeni. Mało kto to 
rozumie.

 

Zewnętrzne okoliczności Ŝycia nie muszą rzutować na twoje doświadczenie duchowe. Brak bólu 
nie jest warunkiem koniecznym do wolności od cierpienia. Abyś zaznał wewnętrznego spokoju, 
wcale nie jest potrzebne zniknięcie wszelkich przeszkód i wstrząsów.

 

W rzeczy samej, prawdziwi Mistrzowie doświadczają pokoju w obliczu wstrząsów i tarć, a nie 
dlatego, Ŝe udało im się ich uniknąć.

 

Wszelki byt łaknie wewnętrznego spokoju, poniewaŜ stanowi on ich istotę. A zawsze będzie dąŜył 
do tego, aby doświadczyć swojej prawdziwej istoty.

 

MoŜesz osiągnąć spokój ducha w obliczu wszelkich zewnętrznych okoliczności czy warunków, 
kiedy rozumiesz, Ŝe nie jesteś swoim ciałem i nic przed twoimi oczami nie jest realne.

 

Pamiętaj, Ŝe Ŝyjesz Dziesięcioma Iluzjami. Iluzje te stworzyłeś, wraz z całym mnóstwem 
pomniejszych, aby móc postanowić i ogłosić, wyrazić i doświadczyć, Kim Naprawdę Jesteś.

 

Mówiłem to wielokrotnie, ale powtórzę raz jeszcze: śycie to dar i jest w nim sama doskonałość - 
to doskonałe narzędzie do stwarzania doskonałej sposobności do doskonałego wyraŜenia samej 
doskonałości, w tobie, przez ciebie i jako ciebie.

 

Kiedy to rozumiesz, będziesz doceniał, i siebie samego i wszystko wokół. Będziesz cenił to wyŜej i 
wartość tego będzie rosła; ty sam wzrośniesz, i twoja rzeczywistość.

 

To prawda, Ŝe nie tylko moŜna wybierać, a co za tym idzie, kontrolować emocje w obliczu 
dowolnych okoliczności, ale takŜe zanim okoliczności te wystąpią.

 

Znaczy to, Ŝe moŜesz zawczasu zdecydować, jak zareagować, jakie uczucie objawić w 
przewidywanych sytuacjach.

 

Kiedy osiągniesz taki stopień duchowej dojrzałości, będziesz nawet potrafił wybierać to samo w 
odpowiedzi na wszelkie nieprzewidziane zrządzenia losu.

 

W ten sposób zdecydujesz z góry, Kim Jesteś w zgodzie z zewnętrznymi iluzjami swego Ŝycia, raczej 
niŜ w sprzeczności z nimi.

 

WyłoŜyłem to szczegółowo w tej trylogii, która obejmuje Rozmowy z Bogiem, Przyjaźń z Bogiem 
obecny przekaz, jak równieŜ za pośrednictwem wielu innych źródeł, przy wielu innych okazjach. To 
tylko przypomnienie, jak jest.

 

Pamiętając juŜ, jak dbać o swoje ciało i panować nad uczuciami, moŜesz przejść do następnego etapu 

background image

 

64

na drodze do Stwórcy we własnym wnętrzu.

 

 

19.Pielęgnowanie chęci

 

Teraz  kiedy  juŜ  przygotowałeś  grunt  pod  spotkanie  ze  stwórcą  w  swoim  wnętrzu,  pod  wspólnotę  z 
Bogiem, wystarczy tylko chęć.

 

Obcowanie z Bogiem moŜe być doznaniem ogarniającym twoje ciało lub umysł - lub jedno i drugie 
naraz. MoŜesz płakać z radości, drŜeć z podniecenia czy kołysać się w ekstazie. Albo zwyczajnie i po 
cichu pewnego dnia przejmie cię łagodna świadomość, Ŝe juŜ wiesz.

 

Wiesz o Dziesięciu Iluzjach i o Rzeczywistości,

 

Wiesz o swej jaźni i o Bogu.

 

Pojmujesz Jedność i indywidualizacje Jedności.

 

Rozumiesz to wszystko.

 

Doświadczenie wiedzy moŜe pozostać lub ustąpić. Nie upajaj się jego obecnością. Nie zniechęcaj się 
jego przemijaniem. DostrzeŜ, jak jest, następnie wybierz swoje kolejne doświadczenie.

 

Nawet Mistrzom zdarzało się z wyboru nie doświadczać swojej doskonałości duchowej - czasami dla 
samej  radości  odkrywania  jej  na  nowo,  czasami  dla  przebudzenia  innych.  Dlatego  mogą  im  się 
przytrafiać  rzeczy,  które  z  twojego  punktu  widzenia  nie  powinny  się  im  przydarzać,  gdyby 
„naprawdę" byli Mistrzami.

 

Dlatego  nie  osądzaj  ani  teŜ  nie  potępiaj.  GdyŜ  moŜesz  jeszcze  dziś  napotkać  swojego  Mistrza  -  w 
postaci  nędzarki  na  ulicy  czy  rabusia  w  parku,  nie  tylko  jako  guru  na  szczycie  góry.  Rzadko  tak 
zresztą bywa. Mistrz, który przybywa jako Mistrz, raczej nie znajduje uznania, częściej jest odtrącany. 
Lecz Mistrz, który chodzi wśród was, wydając się jednym z was, to ten, który najmocniej oddziałuje.

 

Zatem bądź czujny, bo nie znasz godziny nadejścia swego Mistrza. MoŜe nawet zjawić się jako ktoś 
okrzyczany przez was przestępcą, łamiący uświęcone prawa i zwyczaje twojego społeczeństwa, i za to 
ukrzyŜowany.

 

Lecz później wszyscy będziecie wspominali kaŜde jego słowo.

 

Gdy ty wzniesiesz się na ten poziom, choćby na jakiś czas, równieŜ moŜesz zostać osądzony, potępiony 
i ukrzyŜowany ze strachu. Twoich prześladowców moŜe dręczyć to, Ŝe wiesz coś, czego oni nie 
wiedzą, lub gniewać to, Ŝe podwaŜasz coś, co jak im się wydaje, wiedzą na pewno. Strach sprawia, Ŝe 
ogląd przeradza się w osąd, a osąd w gniew.

 

Jest tak, jak mówiłem. Gniew to strach, objawiony.

 

Ich gniew będzie wynikał z ich nieznajomości prawdziwych siebie, i prawdziwego ciebie. Dlatego 
Mistrz w tobie wybaczy im, rozumiejąc, Ŝe nie wiedzą, co czynią.

 

To klucz do wyraŜania i doświadczania Boskości w sobie: przebaczenie.

 

Nie zobaczysz tego, co jest w tobie Boskie, dopóki nie wybaczysz sobie tego, co Boskim nie jest. I nie 
zdołasz dojrzeć Boskości w innych, dopóki nie wybaczysz im tego, co Boskim nie jest.

 

Przebaczenie poszerza świadomość.

 

Kiedy wybaczasz sobie to, czym nie jesteś ty ani inni, w tej samej chwili doświadczasz, Kim 
Naprawdę Jesteś ty i inni. Zrozumiesz przy tym, Ŝe nawet przebaczenie nie jest konieczne. Kto ma 
wybaczać komu? I co?

 

Wszyscy stanowimy Jedno.

 

Płynie stąd wielki spokój i wielka pociecha. Obdarzam cię Moim pokojem. Pokój z tobą.

 

Przebaczenie jest inną nazwą pokoju w języku duszy.

 

Rozumiesz to głęboko, gdy budzisz się ze snu, ze swej urojonej rzeczywistości.

 

Przebudzenie moŜe nastąpić lada chwila, moŜe to sprawić kaŜdy. Dlatego ceń czas oraz ludzi, 
albowiem bliska moŜe być chwila twego wybawienia. Wybawienia z Iluzji, kiedy przestają mieć nad 
tobą władzę.

 

Takich chwil moŜe być więcej w twoim Ŝyciu. W gruncie rzeczy twoje Ŝycie z załoŜenia ma przynosić 
ci takie chwile.

 

To chwile łaski, przebłyski mądrości, miłości i zrozumienia w tobie i przez ciebie.

 

Mogą one odmienić na zawsze twoje Ŝycie, i często takŜe Ŝycie innych.

 

Taka chwila łaski przywiodła ciebie do tej ksiąŜki. Dzięki niej jesteś w stanie odebrać i głęboko 
zrozumieć obecny przekaz.

 

Jest to swoiste spotkanie ze Stwórcą.

 

Sprawiła to twoja ochota, twoja otwartość, twoje przebaczenie i twoja miłość. Umiłowanie własnej 

background image

 

65

jaźni, umiłowanie innych i umiłowanie śycia.

 

I owszem, umiłowanie Boga.

 

To miłość do Boga przynosi tobie Boga. To miłość do własnej jaźni przynosi świadomość tej cząstki 
jaźni, która jest Bogiem - i stąd wie, Ŝe Bóg nie przychodzi do ciebie, lecz przez ciebie. Bóg jest z 
tobą.

 

Stwórca i stworzenie nie są oddzieleni. Kochanek nie jest oddzielony od ukochanej. Nie taka jest 
natura miłości i nie taka jest natura Boga.

 

Nie taka jest teŜ twoja natura. Od niczego i od nikogo nie jesteś odgrodzony, a juŜ najmniej od 
Boga.

 

Wiedziałeś o tym od początku. Rozumiałeś to zawsze. Teraz wreszcie pozwalasz sobie tego 
doświadczyć; doznać prawdziwej chwili łaski; dostąpić wspólnoty z Bogiem.

 

Jakie to uczucie obcować z Bogiem? Nawet jeśli na razie tylko ocierasz się o to doświadczenie, 
znasz juŜ odpowiedź. Jeśli ustanowiłeś tę więź na krótko podczas medytacji, znasz juŜ odpowiedź. 
Jeśli doznałeś niesamowitego uniesienia przy radosnym wysiłku fizycznym, znasz juŜ odpowiedź.

 

W stanie wspólnoty z Bogiem, zatracisz na pewien czas poczucie indywidualnej toŜsamości. Lecz 
nie będzie temu towarzyszyło poczucie jakiejkolwiek straty, albowiem wiadoma ci się stanie twoja 
prawdziwa toŜsamość. Uświadomisz ją sobie. Całkiem dosłownie, urzeczywistnisz ją.

 

Ogarnie cię nieopisana błogość, czarowna ekstaza. Poczujesz się zespolony z miłością, 
zjednoczony ze wszystkim. Nie zadowolisz się juŜ Ŝadną namiastką.

 

Ci, którzy mają za sobą takie doznanie, inaczej patrzą na świat i na Ŝycie. Zakochują się w kaŜdym 
od pierwszego wejrzenia. Doświadczają Jedności z wszystkimi innymi w zaskakujących 
momentach Świętego Obcowania.

 

WyŜsza świadomość i głęboka więź z naturą mogą wywołać w nich łzy radości przy najlŜejszym 
pobudzeniu. Nowa jasność, z jaką wszystko wokół postrzegają,

 

dokonuje w nich przeobraŜenia. Zaczynają wolniej się poruszać, ciszej mówić, delikatniej 
postępować.

 

Takie oraz inne zmiany mogą utrzymywać się kilka godzin lub kilka dni, kilka miesięcy lub kilka 
lat - albo przez resztę Ŝycia. Długość trwania tego doświadczenia jest kwestią indywidualnego 
uznania. Zaniknie samo z siebie, jeśli nie będzie odnawiane. Tak jak jasność światła mętnieje, im 
bardziej od niego się oddalacie, tak i błogostan Jedności przemija, im więcej czasu dzieli was od 
niego.

 

Aby cieszyć się światłem, trzeba trzymać się blisko niego. Aby cieszyć się błogością, trzeba 
postępować tak samo.

 

Dlatego wskazane jest, abyście Ŝyjąc w obrębie obecnej Iluzji, stosowali, cokolwiek się sprawdza w 
waszym przypadku - medytację, ćwiczenia, modlitwę, czytanie, pisanie, słuchanie muzyki - i co 
dzień rozniecali swoją świadomość.

 

Wstąpicie wtedy na wyŜyny NajwyŜszego. W tym stanie uniesienia nabierzecie wysokiego 
mniemania o sobie, o innych i o całości śycia.  
Wniesiecie wkład w śycie, inny niŜ do tej pory.

 

20. Przesłanie od Stwórcy 

Kiedy raz spotkasz się ze Stwórcą we własnym wnętrzu, zapamiętasz Jego przesłanie, jest to 
bowiem przekaz płynący z głębi twojego serca. 
Nie róŜni się od przesłania, jakie śpiewa twoje serce, gdy zaglądasz drugiemu w oczy z miłością. 
Nie róŜni się od przesłania, jakie wykrzykuje twoje serce, kiedy dostrzegasz cierpienie. 
Jest to nowina, którą przynosisz światu, i którą zostawiasz światu, kiedy stajesz się prawdziwym 
sobą. 
Jest to przesłanie, z którym was teraz zostawiam, abyście je znów pamiętali i dzielili się nim z 
wszystkimi, z którymi się stykacie w Ŝyciu. 
Bądź Ŝyczliwy dla bliźnich, i dobry. 
Bądź Ŝyczliwy dla siebie teŜ, i dobry. 
Wiedz, Ŝe jedno z drugim się nie wyklucza. 

background image

 

66

Bądź hojny dla bliźnich, i dziel się. 
Bądź hojny dla siebie teŜ. 
Zrozum, Ŝe tylko wtedy gdy dzielisz się z sobą, moŜesz podzielić się z drugim. Albowiem nie 
moŜesz dać innym tego, czego sam nie masz. 
Bądź łagodny dla innych, i szczery. 
Sobie wiernym bądź, a stanie się, jak po nocy dzień, iŜ drugiemu się nie sprzeniewierzysz. 
Pamiętaj zawsze, Ŝe zdradzenie samego siebie po to, aby nie zdradzić drugiego, to mimo wszystko 
zdrada. To zdrada najwyŜszego rzędu. 
Pamiętaj zawsze, Ŝe miłość to wolność. Nie trzeba innego słowa do oddania jej istoty. Nie trzeba 
innego ujęcia do jej zrozumienia. Nie trzeba innego działania do jej wyraŜenia. 
To koniec twoich poszukiwań prawdziwej formuły miłości. Teraz pozostaje tylko pytanie, czy 
przekaŜesz ten dar miłości sobie i bliźniemu, jak Ja przekazałem tobie? 
Wszelkie ustroje, umowy, decyzje i wybory, które wyraŜają wolność, wyraŜają Boga. Bóg to 
wolność, a wolność to miłość, objawiona. 
Pamiętaj zawsze, Ŝe Ŝyjesz wśród iluzji, nic, co masz przed oczami, nie jest rzeczywiste. Lecz 
moŜesz uŜyć iluzji do obdarzenia siebie doświadczeniem Ostatecznej Rzeczywistości. W istocie, 
po to tutaj się znalazłeś. 
ś

yjesz we śnie, który jest twoim własnym wytworem. Niech to będzie sen twego Ŝycia, poniewaŜ 

dokładnie tym jest. 
Wyśnij świat, w którym nikt nigdy nie neguje Boga i Bogini w tobie, i w którym ty nigdy więcej 
nie negujesz Boga i Bogini w innych. Niech twoim pozdrowieniem, na zawsze, będzie Namaste. 
Wyśnij świat, w którym miłość jest odpowiedzią na kaŜde pytanie, reakcją na kaŜdą sytuację, 
doświadczeniem nieprzerwanym. 
Wyśnij świat, w którym śycie i wszystko, co je podtrzymuje, stanowi najwyŜszą wartość, cieszy się 
najwyŜszym powaŜaniem i znajduje swój najwyŜszy wyraz. 
Wyśnij świat, w którym wolność jest najwyŜszym przejawem śycia, w którym deklaracjom 
miłości nie towarzyszy dąŜenie do ograniczenia swobody ukochanej osoby, w którym wolno jest 
wszystkim głosić chwałę swego istnienia w całej okazałości. 
Wyśnij świat, w którym kaŜdy otrzymuje równe szanse, dla kaŜdego dostępne są równe 
zasoby, kaŜdemu przysługuje równa godność, tak aby wszyscy na równi mogli doświadczać 
niezrównanego cudu śycia. 
Wyśnij świat, w którym nikt nie jest osądzany przez drugiego, w którym miłość nie jest 
obwarowana warunkami, w którym strach przestał być narzędziem wymuszania szacunku. 
Wyśnij świat, w którym róŜnice nie prowadzą do podziałów, indywidualność nie prowadzi do 
odosobnienia, a wielkość Całości znajduje odbicie w wielkości swoich części. 
Wyśnij świat, w którym wszystkiego jest dosyć, a kaŜdy akt ofiarowania na nowo to 
uświadamia, kaŜdy czyn to umacnia. 
Wyśnij świat, w którym nie lekcewaŜy się cierpienia, nie okazuje nietolerancji, nie zaznaje się 
nienawiści. 
Wyśnij świat, w którym zniesiono ego, obalono WyŜszość i usunięto Niewiedzę z 
doświadczenia, sprowadziwszy ją do poziomu iluzji, jaką jest. 
Wyśnij świat, w którym błędy nie naraŜają na wstyd, Ŝal nie przeradza się w wyrzut, osąd nie 
prowadzi do Potępienia. 
Wyśnij te rzeczy, i inne, jeśli je wybierasz. 
Mocą swoich snów zakończ koszmar swojej rzeczywistości. 
MoŜesz wybrać to. Albo Iluzję. 
Zwracałem się do was słowami poetów, przywódców i filozofów: Są tacy, którzy widzą, jaki 
jest świat, i mówią, „Dlaczego?" I są tacy, którzy widzą, jaki mógłby być świat, i mówią, 
„Dlaczego nie?" 
Co ty powiesz? 

 

background image

 

67

21.Korzystanie z chwil łaski

 

Nadszedł czas rozstrzygnięcia. Nadszedł czas dokonania wyboru. Znalazłeś się na rozdroŜu - jak 
twoja rasa.

 

W nadchodzących dniach i tygodniach, miesiącach i latach, zdecydujesz, jak wyglądać ma Ŝycie 
na twojej planecie - albo czy w ogóle ma być Ŝycie na twojej planecie.

 

MoŜesz dalej tkwić w Iluzji, jaką stworzyłeś, przeświadczony o jej realności. Albo odsunąć się 
od Iluzji, przejrzeć ją, rozpoznać jako Iluzję i uŜyć Iluzji do doświadczenia nieba na ziemi oraz 
Ostatecznej Rzeczywistości, Kim W Istocie Jesteś.

 

Oto Moje przesłanie dla świata:

 

MoŜecie zbudować nową cywilizację. MoŜecie odnowić świat. Wybór naleŜy do was. Chwila jest 
bliska. Chwila łaski.

 

Wykorzystaj ją. Nie przegap szansy.

 

Zacznij, po przebudzeniu, od dostrzeŜenia w sobie tego, Kim Jesteś W Istocie, od pochwały tego, kim 
byłeś i kim się stałeś. I od tej chwili, chwili łaski, postanów być czymś więcej niŜ do tej pory, niŜ ci się 
kiedykolwiek marzyło; sięgać, gdzie rozum nie sięga, łamać, czego rozum nie złamie; mierzyć siły na 
zamiary, nie zamiary podług sił.

 

Zobacz w sobie światło, które naprawdę rozjaśni świat. Ogłoś siebie nim. Objaw to swojemu sercu, a 
następnie przez swoje serce kaŜdemu. Niech twoje czyny mówią za ciebie. Napełnij swój świat 
miłością.

 

Wiedz, Ŝe jesteś wypatrywanym przez wszystkim wybawcą, który ma ocalić ludzi od myśli 
zadających kłam cudownej prawdzie ich istoty i chwale ich wiecznej wspólnoty z Bogiem.

 

Wiedz, Ŝe przybyłeś na ten świat, aby go uzdrowić. Nie ma innego powodu, dla którego tu jesteś.

 

DąŜysz do mistrzostwa duchowego i czas wreszcie pójść naprzód. Takie jest Moje przesłanie, ale 
to nie wszystko.

 

ś

yj w świecie, nie ignoruj go. Duchowość nie musi być równoznaczna z chowaniem się w 

niedostępnej jaskini. Bądź w świecie, ale nie z tego świata. Nie odrzucaj Iluzji, ale teŜ nie daj się 
omamić. Nie uciekaj przed światem. W ten sposób nie tworzy się nowego świata, i w ten sposób 
nie doświadcza się najwspanialszego wydania samego siebie.

 

Pamiętaj, Ŝe świat z zamierzenia słuŜy ci jako pole odniesienia, w obrębie którego moŜesz 
doświadczyć, Kim Naprawdę Jesteś.

 

Czas to uczynić. Świat, jaki powołaliście do istnienia, moŜe wkrótce zostać przez was 
unicestwiony, jeśli dłuŜej będziecie przymykać oczy na to, co się dzieje, pozwalać, aby sprawy 
toczyły się swoim biegiem, jeśli pochłonięci swoimi codziennymi doświadczeniami, zatracicie 
szerszą perspektywę wspólnego dobra.

 

Rozejrzyjcie się wokół siebie. Poczujcie w sobie pasję. Niech ona podpowie wam, jaki wycinek 
ś

wiata wokół siebie pragniecie stworzyć na nowo. Następnie wykorzystajcie narzędzia, jakie wam 

dano do tworzenia. UŜyjcie narzędzi swojego społeczeństwa: religii, edu

kacji, polityki, ekonomii 

i duchowości. Z ich pomocą moŜecie wyrazić, Kim Jesteście.

 

Nie sądźcie, Ŝe duchowość nie idzie w parze z polityką. Polityka to duchowość, okazana.

 

Nie myślcie, Ŝe ekonomia nie ma nic wspólnego z duchowością. Wasza gospodarka odsłania waszą 
duchowość.

 

Nie zakładajcie, Ŝe edukacja i duchowość mogą, czy powinny, być rozdzielone. Albowiem w 
nauczanie wkładasz siebie - a jeśli to nie jest duchowość, to co nią jest?

 

Nie wyobraŜajcie sobie, Ŝe religia i duchowość to nie to samo. Duchowość buduje most pomiędzy 
ciałem, umysłem i duszą. Prawdziwa religia buduje most, nie mur.

 

Bądźcie więc budowniczymi mostów, niech pokonają przepaście, jakie wyrosły między religiami, 
kulturami, rasami i narodami. Złączcie to, co rozerwano.

 

Czcijcie swój dom we Wszechświecie, miejcie go w dobrej pieczy. Chrońcie swoje środowisko 
naturalne. PomnaŜajcie swoje zasoby i rozdawajcie.

 

Chwalcie Boga oddając chwałę jeden drugiemu. Dojrzyjcie Boga w kaŜdym i pomóŜcie kaŜdemu 
dojrzeć Boga w sobie. Zakończcie podziały i spory, zmagania i walki, wojny i zabijanie na zawsze. 
PołóŜcie temu kres. Wszystkie cywilizowane społeczności dochodzą do tego prędzej czy później.

 

background image

 

68

Oto Moje przesłanie dla świata, ale to nie wszystko.

 

Jeśli naprawdę pragniecie doświadczyć świata swoich najszczytniejszych marzeń, musicie kochać 
bezwarunkowo, dzielić się hojnie, porozumiewać otwarcie i działać wspólnie. Nie ma mowy o 
ukrytych intencjach, ograniczeniach miłości, odmawianiu czegokolwiek.

 

Musicie zdecydować, Ŝe rzeczywiście stanowicie Jedno, i to, co dobre dla drugiego, jest dobre dla 
was, a to, co złe dla drugiego, jest złe dla was; cokolwiek robicie dla drugiego, robicie dla siebie, 
czegokolwiek szczędzicie drugiemu, szczędzicie sobie.

 

Czy takie postępowanie jest w zasięgu waszych moŜliwości? Czy ludzka rasa jest w stanie tak 
zabłysnąć?

 

Tak. Tak, tak i po tysiąckroć tak!

 

I nie martwcie się, Ŝe zabraknie „tego, czym nie jesteście" do stworzenia pola odniesienia, w ramach 
którego moŜecie doświadczyć swojej prawdziwej istoty. Cały wszechświat stanowi dla was takie 
pole! I cała pamięć równieŜ.

 

Starsi i mądrzejsi spośród was często nawołują do stawiania pomników, obchodzenia wyznaczonych 
dni i odprawiania uroczystości dla upamiętnienia przeszłości -waszych wojen, aktów ludobójstwa, 
hańby. Po co to upamiętniać?, moŜecie zapytać. Po co wciąŜ odgrzebywać przeszłość? „Aby nie 
zapomnieć", odpowiedzą starsi.

 

Ich rada jest mądrzejsza, niŜ wam się wydaje, gdyŜ dzięki stworzeniu przez was pola odniesienia w 
pamięci przestaje być konieczne stwarzanie go w teraźniejszości. MoŜecie ogłosić „Nigdy więcej" 
i nie będą to puste słowa. Wasze chwile sromotnych upadków staną się wtedy przesłanką do 
niebotycznych wzlotów.

 

Czy waszą rasę stać na to, aby to ogłosić? Czy ludzkość potrafi zachować w pamięci swój własny 
wizerunek, jaką była, kiedy myślą, mową i uczynkiem dawała świadectwo obrazowi i 
podobieństwu BoŜemu? Czy ludzka rasa jest w stanie tak zabłysnąć?

 

Tak. Tak, tak i po tysiąckroć tak!

 

Tacy mieliście być, tak miało wyglądać Ŝycie, lecz wy zagubiliście się w Iluzjach.

 

Nie jest jeszcze za późno. Nie, wcale nie jest późno. Wasz cud, wasza chwała sprawia, Ŝe moŜecie 
to osiągnąć, moŜecie tacy byćMoŜecie być miłością.

 

Wiedzcie, Ŝe w tym wszystkim nie odstępuję was ani na chwilę. To juŜ koniec obecnego 
przekazu, ale w Ŝadnej mierze kres naszej współpracy, naszej wspólnoty. Zawsze będziecie 
prowadzić rozmowę z Bogiem, cieszyć się przyjaźnią z Bogiem, obcować z Bogiem.

 

Będę z wami zawsze, po wsze czasy. Nie moŜe być inaczej, poniewaŜ jestem wami a wy Mną. 
Taka jest prawda, reszta to złudzenie. 
Krocz więc śmiało naprzód, Mój przyjacielu, krocz naprzód. Świat czeka na twoje przesłanie jak 
na zbawienie. 
To przesłanie to twoje Ŝycie, to, jak je wiedziesz. 
Jesteś prorokiem, którego godzina właśnie wybiła. To, co objawiasz dziś jako swoją prawdę, jest 
niezawodną przepowiednią twojej prawdy jutrzejszej. Prawdziwy z ciebie wieszcz. 
Twój świat się zmieni, poniewaŜ ty postanawiasz go przeobrazić. Twoja praca przynosi więcej 
uzdrowienia, niŜ ci to wiadome, a swoim zasięgiem wybiegasz dalej w przyszłość niŜ dzień 
jutrzejszy. 
Wszystko to jest prawdą, poniewaŜ pozwalasz, aby nasza cudowna wspólnota została wyraŜona 
jako ty, w tobie i przez ciebie. Wybieraj to często i nieś pokój światu. 
Stań się instrumentem Mojego pokoju. 
Tam, gdzie nienawiść, siej miłość; 
Gdzie krzywda, przebaczenie; 
Gdzie wątpliwość, wiarę; 
Gdzie rozpacz, nadzieję; 
Gdzie mrok, jasność; 
Gdzie smutek, radość. 
Nie zabiegaj o pociechę, lecz nieś pociechę 
- i o zrozumienie, lecz nie
ś zrozumienie 

background image

 

69

- i o miłość, lecz nieś miłość
GdyŜ miłość to, Kim Naprawdę Jesteś, i zawsze byłeś, i zawsze będziesz. 
Szukałeś prawdy, w oparciu o którą mógłbyś wieść swoje Ŝycie, i przekazuję ci ją tu, raz 
jeszcze. 
Bądź miłością, Mój Miły. 
Bądź miłością, a zakończy się twoje dąŜenie do mistrzostwa, a rozpocznie dąŜenie do 
doprowadzenia do mistrzostwa duchowego innych. Miłość jest Wszystkim Co Jest, tobą, Mną 
i tym, co nam wspólnie przeznaczone. 
Niech tak będzie. 
 

Uwagi końcowe 

 
Ten niezwykły przekaz, który jak wierzę, powstał z Boskiej inspiracji, porusza wiele 
zagadnień dotyczących Boga oraz Ŝycia. W zestawieniu z poprzednimi ksiąŜkami „z Bogiem" 
daje obraz zadziwiająco jasnej i niesamowicie spójnej kosmologii. 
Dla mnie najwaŜniejszym „objawieniem" jest to, Ŝe wcale nie potrzebuję tych pięciu ksiąŜek - 
ani Ŝadnych innych, jeśli o to chodzi. Cała kosmologia to Iluzja, a Pierwszą Iluzją jest Iluzja 
Potrzeby. 
Ta świadomość rzutuje na to, jak postrzegam siebie, Kim Naprawdę Jestem, wyraŜa to w 
czytelny i zwięzły sposób. 
Jestem: 
Tym Co Jest Bez Potrzeb. 
Lub, prościej, Tym Co Jest 
Lub, jeszcze prościej, Tym. 
Tak wygląda ostateczne ujęcie Bytu. 
Ja Jestem Tym. 
Co ciekawe, takim zwrotem posługiwali się wszyscy prawdziwi Mistrzowie. Nigdy tego nie 
rozumiałem. Teraz rozumiem. 
Kiedy sprawy się gmatwają, kiedy panuje zamęt, trzeba tylko spojrzeć prosto w oczy sytuacji 
i oświadczyć: „Ja Jestem Tym". 
Ustępuje zamęt. Złość i uraza giną. Znikają zgrzyty i zaburzenia. Zostają tylko miłość i ty, a to 
jedno i to samo. 
Rozwiązania nasuwają się same w takim stanie pełnej świadomości. W gruncie rzeczy, 
najwspanialszym rozwiązaniem jest świadomość, Ŝe problemu tak naprawdę nie ma. 
Nic nie stanowi problemu w oczach Boga. 
Patrzycie oczami Boga. Po prostu o tym nie wiecie. Dopóki się nie dowiecie. Kiedy się 
dowiecie, zaśpiewacie: Byłem ślepy, ale teraz widzę. 
Zadziwiająca łaska, jak mówi tytuł tej pieśni. Taka chwila łaski - chwila wglądu w Boskość - 
moŜe ci się przytrafić o kaŜdej porze. 
Wierzę, Ŝe takie chwile składają się na proces. Ja nazywam ten proces przypomnieniem. (Inni 
nazwali go ewolucją.) Wszyscy w nim uczestniczymy. 
Jak on przebiega? 
Najpierw zdajemy sobie sprawę z Boskości wokół siebie. Potem zdajemy sobie sprawę z 
Boskości w sobie. Wreszcie, zdajemy sobie sprawę, Ŝe wszystko jest Boskością, nie ma nic 
innego.
 
Następuje przebudzenie. 
Kiedy sami się przebudziliśmy, pragniemy budzić innych. To naturalna kolej rzeczy. Pozwala 
nam funkcjonować, doświadczać, Kim Naprawdę Jesteśmy. 
Będziemy szukali w świecie sposobności ku temu. Niektórzy z nas będą je stwarzali. 
Jeśli połączymy się w tym dziele, wierzę, Ŝe nasze twory będą miały potęŜniejszą moc. To 
właśnie kryje się w stwierdzeniu: Kiedy dwoje lub więcej zbierze się w Imię Moje... 
Przychodzą mi na myśl słowa cudownego hymnu: Przyszliśmy tu, by wspólnie prosić o BoŜ

background image

 

70

błogosławieństwo... 
Jednym ze sposobów - a jest ich mnóstwo -jest przyłączenie się do rzeszy tych, na których 
głęboko wpłynęło przesłanie zawarte we Wspólnocie z Bogiem, Przyjaźni z Bogiem, Rozmowach z 
Bogiem, 
i którzy pragną, aby stało się to doświadczeniem kaŜdego. 
To przesłanie odmieniło Ŝycie milionów ludzi. Jego moc moŜe odmienić świat.

 

My mamy w sobie moc zdolną odmienić świat.

 

Do dziś Rozmowy z Bogiem zostały przełoŜone na dwadzieścia siedem języków. RównieŜ ksiąŜki 
do nich nawiązujące trafiły do domów na całym świecie. W wyniku tego wezbrała ogromna fala 
energii. Jak mogę przełoŜyć tę wyzwalającą duchową mądrość na codzienne Ŝycie? Jak mogę 
podzieli
ć się nią z innymi?, padają zewsząd pytania.

 

Kiedy w 1995 roku ukazała się pierwsza księga Rozmów z Bogiem, moja Ŝona, Nancy, i ja 
otwieraliśmy listy i odpisywaliśmy przy kuchennym stole. Teraz listy napływają w ilości ponad 
trzystu na tydzień - a bywa, Ŝe i sześćset! Dodajmy do tego podobną liczbę rozmów 
telefonicznych i e-mailów i łatwo zrozumieć, Ŝe dawno minęły czasy, kiedy sami mogliśmy się z 
tym uporać.

 

Ten nawał docierającej do nas energii obejmuje wszystko, od rozmów telefonicznych w 
sprawie wyjaśnienia trudniej przyswajalnych porcji materiału i usilnych pytań o moŜliwości 
zastosowania go w codziennym Ŝyciu przez prośby o dalsze ksiąŜki szkoleniowe, taśmy czy 
programy, po ekscytujące propozycje przedsięwzięć od osób ze wszystkich stron świata, które mają 
pomysły na propagowanie przesłania RzB.

 

Nancy i ja załoŜyliśmy dwie organizacje - fundację non-profit ReCreation oraz organizację 
dochodową Greatest Yisions - aby sprostać nowym wymogom.

 

Fundacja, jako nienastawiona na zysk, pozwala nam na podejmowanie niezwykłych działań, na 
szerzenie i stosowanie przesłania ksiąŜek z Bogiem na przeróŜne sposoby. Z kolei firma przynosząca 
dochód zapewnia nam maksymalną elastyczność w gromadzeniu funduszy na te cele. Zysk po 
odprowadzeniu podatku przeznaczany jest w formie darowizny fundacji ReCreation oraz innym 
organizacjom non-profit, których posłannictwo świetnie przystaje do RzB.

 

Działalność obu tych firm rozrosła się do tego stopnia, Ŝe obecnie otrzymujemy pomoc z zewsząd od 
osób, które przyłączają się do nas, poniewaŜ utoŜsamiają się z tym przedsięwzięciem.

 

Naszą misją jest „zwracanie ludzi im samym". To znaczy, przywrócenie ich do najwyŜszego wyrazu i 
najwspanialszego doświadczenia i największej świadomości tego, co oznacza być w pełni 
człowiekiem.

 

Jest to udziałem niewielu. Ludzie nadal często Ŝyją w cichej desperacji. MoŜemy połoŜyć kres 
rozpaczy. Nigdy nie brakowało nam pomysłów na to, jak to zrobić. Nie starczało nam po prostu woli.

 

Lecz wola w nas coraz bardziej krzepnie. Widzimy to, co trzeba widzieć, mówimy to, co trzeba mówić, 
zbieramy w sobie to, co trzeba zebrać - mądrość, odwagę, determinację - aby pomóc ludziom Ŝyć tak, 
jak przeznaczone im było Ŝyć, połoŜyć kres naszemu zbiorowemu koszmarowi, urzeczywistnić nasze 
najszczytniejsze marzenie.

 

Przyglądamy się naszemu światu i postanawiamy stworzyć siebie na nowo w kolejnym 
najwspanialszym wydaniu najwyŜszej wizji siebie.

 

MoŜesz „zachować styczność" z tą energią lub zaangaŜować się w naszą pracę na wiele sposobów.

 

Jednym z nich jest biuletyn Conversations. MoŜna go uzyskać wykupując subskrypcję w wysokości 
35 dolarów za 12 numerów (45 dolarów, jeśli nie mieszkasz w USA) na adres Fundacji ReCreation z 
dopiskiem „Newsletter". Biuletyn zawiera informacje o planowanych seminariach, wykładach, 
warsztatach wyjazdowych, jak równieŜ praktyczne i rzeczowe porady na temat, jak juŜ teraz 
urzeczywistniać najwyŜszą wizję siebie w swoim Ŝyciu, czy wreszcie, moje odpowiedzi na pytania od 
czytelników z całego świata.

 

Prowadzimy warsztaty tygodniowe „Empowerment Weeek" dla osób, które pragną odegrać aktywną 
rolę w propagowaniu przesłania RzB w swoim środowisku, jako kierownicy grup studyjnych, 
instruktorzy czy prezenterzy.

 

Z kolei nasze intensywne pięciodniowe warsztaty wyjazdowe „Recreating Yourself" stwarzają 
niezwykle dogodne warunki do zastosowania mądrości RzB w sposób skuteczny na co dzień - i 
stwarzania siebie na nowo.

 

Zainicjowaliśmy równieŜ wiele przedsięwzięć o róŜnym profilu, jak „The Heartlight School Program", 
wprowadzający w Ŝycie nową śmiałą wizję szkoły opartej na nowatorskim i ekscytującym programie 

background image

 

71

nauczania, „The Wisdom Circle", czyli swoiste „grupy samopomocy", „Home, Sweet Home", 
program pomocy dla bezdomnych, czy CWG in Action, stowarzyszenie wspierane ze składek 
członków-sympatyków, które ma na celu wprowadzanie w czyn przesłania RzB na szeroką skalę.

 

 

 

Jeśli pragniesz dowiedzieć się czegoś więcej o róŜnych formach naszej działalności, skontaktuj się 
z nami pod adresem:

 

The ReCreation Foundation

 

PMB 1150

 

1257SiskiyouBlvd.

 

Ashland, Oregon 97520

 

W Internecie: www.conversationswithgod.org

 

Telefon: 541-482-8806

 

E-mail: recreating@cwg.cc

 

Niech Bóg błogosławi wam wszystkim. Dziękuję wam za czas, który mi poświęciliście, za to, Ŝe 
towarzyszyliście mi przez proces powstawania całego tego cyklu ksiąŜek z Bogiem. To było 
nadzwyczajne doświadczenie, a jeśli wpłynęło na twoje Ŝycie w stopniu choćby znikomo 
mniejszym niŜ na moje, wiem, Ŝe cudownie nas obu odmieniło.

 

A zatem, przemienimy nasz świat?

 

 
Neale Donald Walsch