Seks Analny Poradnik ( by Ada Poradnik ( by Adam 12) Asin SW5

background image

Oranvag

Seks Analny – Poradnik

1

background image

Spis treści

Bez cegły też się da! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

3

Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

4

1. I to ma być przyjemne?! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

6

1.1.

A czy ja mam w dupie łechtaczkę? . . . . . . . . . . . . . . . . . .

6

1.2.

Brzmi nieźle, ale ja mam opory... . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

7

2. Dupościsk . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

9

2.1.

Dlaczego zaciskamy dupę . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

9

2.2.

Ćwicz dupę sama . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

9

2.3.

Ćwicz tyłek z partnerem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

10

3. Pora na rozdziewiczenie tyłka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

12

3.1.

Analna Anatomia

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

12

3.2.

Jak po maśle – nawilżanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

13

3.3.

To, co najciekawsze – penetracja . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

13

3.4.

Wspomagacze . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

14

Bibliografia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

15

2

background image

Bez cegły też się da!

Z pewnym zaskoczeniem odkryłem, że są tacy, którzy na tego bloga tra-

fiają z google’a, przez zapytanie: „seks analny poradnik”. Szukają wiadomości
o pieprzeniu, a znajdują pieprzenie od rzeczy. I zaraz pomyślałem sobie, że
głupio by było gdyby przychodząc tutaj zawiedli się (tak! sława uzależnia!)
Bo fakty są takie: na naszym rynku księgarskim panuje wielka posucha w
zakresie poradników posuwania w tyłek. Władający angielskim mają trochę
lepiej, bo dostępne są dwie (aż dwie!) dość dobre książki na ten temat: „Anal
Pleasure And Health” dra Jacka Morina i „Ultimate Guide To Anal Sex For
Women” Tristany Taormino. Jedna ciekawa, obszerna i dość sucha, więc mało
zachęcająca, druga zwięzła i dosadna, przez co przeznaczona raczej dla ko-
biet, które chciałyby, nie boją się, ale nie wiedzą jak. Dodajmy, że Tristana
pisze książkę z pozycji lezbijki, która „uwielbia być ruchana w dupę” i okra-
sza książkę najsmaczniejszymi cytatami z klasycznej literatury, w tym sceną
z „Historii O”, w której panowie z Roissy „czynią jej tyłek wygodniejszym” –
wystarczy aby kobieta, która nie jest pewna, czy chce, rzuciła książkę precz
z obrzydzeniem i zgrozą.

Czy u nas ktoś w ogóle chciałby sprzedawać książkę na temat seksu anal-

nego? Czy nie wybijanoby okien w księgarniach, czy Romek nie wezwałby do
palenia stosów z literatury analnej? Bardzo prawdopodobne! Uczestniczyłem
kiedyś w zażartej, ciągnącej się parę lat i kilkaset stron dyskusji o seksie
analnym. Kilkadziesiąt kobiet pisało, jak bardzo lubi być posuwane w tyłek,
jakie to daje mocne orgazmy, jaką jest wspaniałą odmianą, lub wręcz, że
już nie chcą robić tego inaczej. Był też naczelny oszołom, coś na kształt
autora bloga „Epitafium”, w przeciwieństwie jednak do niego, nie obdarzony
elokwencją maszyny bełkotliwej Trurla i Klapaucjusza, ale tak samo zapa-
trzony w zabobon (jego ciekawe poglądy na temat zdrowia, higieny i po-
wstania życia na Ziemi możecie znaleźć w linkach, w kategorii „Schizofrenia
jako hobby”). Zapaleniec, który rzucał przed tarzające się w gnojówce analne
wieprze perły w rodzaju: „Obudzicie się w gównie na zgliszczach świata!”.
Nie muszę dodawać, że po każdej wypowiedzi kobiety, która zachwalała seks
analny, tłumaczył delikwentce cierpliwie, że ona nie wie, co mówi, że kłamie,
że nie może mieć od tego orgazmu, bo nie ma w dupie łechtaczki, albo że jest
facetem podszywającym się pod babkę. Tak więc, aby przyszłe pokolenia nie-
ustraszonych wyszukiwaczy mogły znaleźć coś obiektywnego, wysmarowałem
ten krótki poradnik.

3

background image

Wstęp

Po Internecie krąży taki film, z założenia autora chyba śmieszny, o tym,

jak odbyć z ukochaną stosunek analny. Bohater próbuje wielu rzeczy: roman-
tycznego wieczora, kwiatów, biżuterii – za każdym razem, gdy szepcze jej na
uszko swoje najskrytsze pragnienie, dostaje po pysku i randka się kończy.
Udaje mu się dopiero pod koniec filmu, kiedy to przychodzi do ukochanej
z cegłą, wali ją w głowę, następnie wali dziewczynę na łóżko, po czym uśmie-
chając się do kamery, szykuje się do walenia anala. Szkoda tylko, że przez to
straci te wszystkie słodkie świństewka, które jego babka mogłaby mu syczeć
do ucha, gdy jego kutas byłby w jej dupie, ale cóż – jego strata.

Pisząc niniejszy tekst starałem się być obiektywny, wydaje mi się jednak,

że w dążeniu do obiektywności posunąłem się za daleko. Moje koleżanki,
które przeczytały cały poradnik, powiedziały mi, że piszę zbyt sucho, i że
nie wynika z tego wcale, jaki bardzo przyjemny jest seks analny, więc one
nie poczułyby się zachęcone. No cóż – mnie po prostu niezręcznie pisać, jak
przyjemny jest anal dla kobiety, samemu będąc facetem. Równie dobrze Wy
mogłybyście pisać, jak to miło mieć wytrysk. Poprosiłem więc moje recen-
zentki o krótkie opinie na ten temat. Oto co napisały:

K2.: [Anal] Jest jak wiśnia: kwaśny, ale pociagający. Jest jak pieprz:
piecze, ale kreci w nosie. Jest jak sól: w nadmiarze szkodzi, ale bez
niej nie da się żyć – a potem chwila przerwy i wypowiedź: Dupa mnie
swędzi, idę się gzić.

D.: Która kobieta nie ma fantazji seksualnych? A która nie marzy
o tym, że Ona, niewinna, jest brana niemal siłą przez bardzo przystoj-
nego i męskiego faceta, który widząc ją po prostu nie może się oprzeć?
Kiedy jesteś z kimś w stałym związku i znacie się już na pamięć, nie
ma lepszej metody, żeby znowu krew w żyłach zaczęła płynąć szyb-
ciej, jak spróbowanie seksu analnego. Kiedy kocham się w ten sposób,
pojawia się we mnie jakaś pierwotna żądza i siła, podniecająca mnie
tak bardzo, że ilość wilgoci eliminuje konieczność używania jakichś
dodatkowych nawilżaczy...

K1.: Seks analny jest czymś niewykonalnym bez zaufania do partnera.
(...) Dokładnie wczoraj mój facet wysłał mnie w kosmos... Połaczył
ze sobą trzy warianty - liżąc mnie, dłońmi dopieścił obie dziurki, wy-
wołując bardzo dużą dozę ekstazy. Można też połaczyć seks analny
z wibratorem - ale to jest już wyższa szkoła jazdy...

Może nie są to zbyt miarodajne opinie, bo moje koleżanki anal uwielbiają,

same go inicjowały, same go chciały, same namawiały do niego swoich face-

4

background image

tów, a w jednym ekstremalnym przypadku trzeba było uciec się do podstępu,
bo mąż nie miał ochoty wsadzać kutasa w tyłek żony. Ale mimo wszystko,
wygląda na to, że anal sprawia dużo większą frajdę babkom, niż facetom. Dla-
czego? Popełnię tu bluźnierstwo, blogowi playboye będą się ze mnie śmiać,
ale co mi tam – prawda jest taka, że dla naszych kutasów nie ma różnicy,
czy wkładamy je w cipę, dupę, soczystą wątróbkę (vide: „Kompleks Port-
noya”), cieplutką szarlotkę (vide: „American Pie”), owcę (vide: „Wszystko, co
chcielibyście wiedzieć o seksie, ale wstydzicie się zapytać”), czy własną dłoń.
Oczywiście skłamałem trochę z tym, co czujemy penisem. Potrafię odróżnić
usta od cipki, ale jeśli uprawia się seks z kobietą, która ma w pochwie stalowe
mięśnie, która potrafi zaciskać wejście tak, że masz wrażenie, że odgryza ci
fiuta, a której tyłek jest jednocześnie wyćwiczony i chętny, różnica między
jedną a drugą dziurą jest naprawdę bardzo, bardzo subtelna (te pierwsze,
cudowne parę centymetrów, kiedy to główka penisa przechodzi przez pier-
ścionek mięśni). Rozumiecie? Prawie nie ma różnicy! Nie mam więc żadnego
interesu w namawianiu Was do uprawiania niecnej sodomii! Oczywiście nie
składamy się z samych kutasów – jest do nich dołączona także ta złośliwa
narośl, nazywana facetem, posiadająca w mózgoczaszce organ seksualny, choć
czasem tego nie widać. Dlatego właśnie nam, facetom sprawia różnicę, gdzie
tego kutasa wkładamy. Jeśli więc zapytacie mnie:

— No, dobrze. Ale wobec tego, czemu ten mój tak bardzo chce mnie

zerżnąć w tyłek?

Spieszę z odpowiedzią:
— Dlatego, dziwko, że grzechem byłoby nie wyruchać takiej pięknej dupy,

tego boskiego dzieła sztuki! A teraz słuchaj, dlaczego sodomia jest taka fajna!

background image

1. I to ma być przyjemne?!

Wiecie już, że z założenia nie będzie to kolejny poradnik dla facetów,

z cyklu: „Jak skutecznie żebrać, aby wyżebrać jej tylną dziurę, nawet jeśli
ona tego zupełnie nie chce”. Założenie jest odwrotne: chciałbym, abyście to
Wy, wieczorkiem, przy butelce porto błagały swoich facetów: „No, zerżnijże
mi wreszcie dupę, nie daj się prosić”. Jak już wspominałem, jako facet, nie
jestem odpowiednią osobą, aby mówić, jaki przyjemny jest seks analny dla
kobiety, spróbuję więc czegoś innego: w podrozdziale 1.1 postaram się pobu-
dzić wyobraźnię czytelniczek na tyle, aby zasiać w was ziarenko ciekawości i
kobiecej dociekliwości. Nawet, jeśli mi się to uda, wiem że wiele z Was ma opo-
ry, jak to napisano w komentarzu, natury higieniczno-zdrowotno-moralnej, te
postaram rozwiać się w podrozdziale 1.2. Jeśli uda mi się je rozwiać, zapra-
szam do rozdziału 2, opisującego kwestie techniczne. Ale do tego miejsca
jeszcze długa droga przed nami.

1.1. A czy ja mam w dupie łechtaczkę?

Znam kobiety, które mają orgazm, gdy pieścić im stopy. Znam takie, które

mają, gdy gryzie im się sutki. Znam takie, które szyczytują, gdy pieści im się
piersi delikatnie. Takie, które spazmują, gdy całuje im się ręce. Takie, które
rozkoszy doznają tylko, jeśli lać je mocno po tyłku... Zauważyłyście w tym
wyliczeniu łechtaczkę? Nie? Ja też nie. Więc zapomnijmy o niej na chwilę.

Długo możnaby się rozpisywać, co wpływa na nasze odczuwanie przyjem-

ności, pewnie każda z Was napisałaby jeszcze dziesięć razy tyle co ja. Krótko
jednak powiedzmy że są to:

1. Fizyczna stymulacja (strefy erogenne)
2. Wewnętrzne odczucia (nastrój) Zgodzicie się chyba, że nie ma szans

na orgazm tylko na skutek miłego nastroju lub tylko na skutek stymulacji.
Żeby było fajnie, muszą być obie rzeczy te rzeczy na raz. Co w związku z tym
daje nam seks analny?

Ad 1) Daje stymulację trzech rejonów odpowiedzialnych za trzy różne,

„kurewsko przyjemne” wrażenia dotykowe (skąd się biorą – opiszę dalej),
z których jedno dobrze znacie, a o którym nigdy nie pomyślałybyście, w
kategoriach przyjemności (wyprzedzę trochę tok wywodu, aby nadmienić,
że ból w żadnym wypadku nie jest częścią stosunku analnego, nigdy! Ból
oznacza, że albo Ty albo partner robicie coś źle i lepiej dać sobie tego dnia
spokój);

Ad 2) Daje całą gamę myśli i odczuć! Zamknij zaraz oczy, pamiętając

o tym, że to tylko fantazja, więc opory higieniczno-zdrowotne pryskają jak
bańki mydlane, wyobraź sobie wymarzonego samca z piękną erekcją, takiego
samca, któremu oddałabyś się bez wahania. I siebie: niegrzeczną dziewczynkę,

6

background image

która zrobi wszystko. Mocarz z błyskiem w oku patrzy na Twój tyłek. I bierze
go sobie, tak jak zrobiłby to prawdziwy samiec alfa. Pewnie i gładko, wsuwa
swojego fiuta w twoją dupę. Wyobraź sobie przy tym trzy miłe

1

, nowe i obce

odczucia, w okolicy pochwy, ale nie w niej samej i daj biec niegrzecznym
myślom (to jest właśnie ten moment, w którym zamykacie oczy i zaczynacie
fantazjować).

1.2. Brzmi nieźle, ale ja mam opory...

Niech zgadnę... Opory moralno-higieniczno-zdrowotne? Tymi pierwszymi

nie będę się zajmował. Jeżeli dobrze wykonałyście ćwiczenie z poprzedniego
odcinka, wiecie nawet, dlaczego. Seks analny ma być nieprzyzwoity, niemo-
ralny, zakazany. Na tym polega jego urok. Wiem, że pisałem na tym blogu
o „romantycznym pierdoleniu w dupę”, ale potraktujcie to na razie jak żart,
tak jakbym powiedział, że dwukilowa goloneczka to niezła przekąska na po-
budzenie apetytu. Aha i jeszcze jedno: usta też nie zostały stworzone do
seksu, i co?

Opory higieniczne? Nie będę się zanadto rozpisywał. Wystarczy wiedzieć

że:

1. Miejsce, które będzie penetrowane jest puste. Powtarzam – jest puste.

A pełne jest tylko przez krótką chwilę, kiedy to czujecie, że musicie iść tam,
gdzie król piechtą chodzi. W każdym innym wypadku, czyli przez prawie całą
dobę – jest puste.

2. Miejsce to samo się oczyszcza, co jest konieczne i oczywiste, bo jaka-

kolwiek pozostająca tam treść powodowałaby podrażnienia i nadżerki. Przy
normalnej, zdrowej, bogatej w błonnik diecie jest więc nie tylko puste, ale
także zupełnie nie pozostawiające śladów, jeśli wiecie, co mam na myśli.

3. Z podanych powyżej powodów, wynika, że zwykła kąpiel powinna wy-

starczyć, aby poczuć się zupełnie komfortowo. Podsumowując: w środku jest
czysto, aczkolwiek nie sterylnie, z powodu bakterii, które robią tam kawał
dobrej roboty, ale stanowczo nie powinny znaleźć się w cipce (no, ale to
wiecie od mamy, prawda?)

Opory zdrowotne? A wiecie, co to jest „urban legend”? Znam ich kilka:

o tym, że seks analny powoduje hemoroidy, że Elvis Żyje, że Milewicza zabili
arabscy terroryści, że ruchanie w dupę doprowadzi do zerwania zwieraczy i
chodzenia w pieluchach, że w Klewkach wylądowali Talibowie, że Manson
usunął sobie żebra, żeby mógł sam sobie obciągać i że skorki wchodzą do
ucha i powodują głuchotę. Znacie je też? Tak? To świetnie.

Wiecie skąd się biorą hemoroidy? Między innymi, ze zbyt dużego na-

pięcia mięśniowego w rejonie odbytu, które powoduje zastój krwi w żyłach,
skrzepy i masę innych obrzydliwości, które z tego wynikają. Zaciskamy dupę,
bo jesteśmy zestresowani (w rozdziale drugim napiszę, skąd wziął się ten
odruch). I tak nabawiamy się hemoroidów. Kiedy zaczniecie uprawiać seks
analny, będziecie umiały panować nad swoją dupą. Zalotnie mrugać nią, jak
oczkiem. I nie ściskać bardziej, niż jest to konieczne. W swojej książce dr

1

A nawet, cytując moją przyjaciółkę, „kurewsko przyjemne”

7

background image

Morin twierdzi nawet, że anal jest dobrą profilaktyką (odsyłam do wyników
badań w ostatnim rozdziale rzeczonej książki).

A czy widziałyście kogoś, kto amatorsko ćwicząc na siłowni zerwał sobie

mięśnie? Zwieracz odbytu też jest mięśniem. Można go rozerwać przy wbija-
niu na pal, rozerwie się pewnie przy rozciąganiu końmi, czy innym katolickim
sporcie. Można go rozerwać, uprawiając ekstremalne sado-maso (obiektami
o średnicy pala). Ale nie chujem, na litość boską! W końcu zdarza się, że
przechodzą tamtędy dużo większe rzeczy... No i oczywiście pozostaje efekt
siłowni – ćwiczenia powodują wzmacnianie, nie osłabianie mięśni. Medycy-
na do tej pory nie zanotowała przypadku uszkodzenia zwieracza na skutek
wsadzenia tam kutasa. I kropka.

background image

2. Dupościsk

Aby seks analny był kurewsko przyjemny, konieczne są co najmniej dwa

składniki: ochota duszy i ochota ciała. Eeee... Trzy składniki: ochota duszy,
ochota ciała i sprawny kutas. No, dobra – cztery: ochota duszy, ochota ciała,
sprawny kutas i wyluzowanie. Ponieważ dotarłyście aż do tego odcinka, założę
się, że brak wam tylko tego czwartego. W kolejnych podrozdziałach zdradzę
wam tajemnice panowania nad własną dupą. Tło historyczne w 2.1, ćwiczenia
do wykonywania o dowolnej porze dnia w 2.2, ćwiczenia do wykonywania ze
swoim chłopem w 2.3.

2.1. Dlaczego zaciskamy dupę

Na skutek stresu chodzimy z permanentnie zaciśniętą dupą. Dlaczego?

Och, to dość pokrętne: zwierzęta w sytuacji stresowej rozluźniają zwieracze,
aby pozbyć się niepotrzebnego balastu i mieć większe szanse w przypad-
ku ucieczki. Jest to naturalny odruch strachu, nad którym nauczyliśmy się
panować, wyrastając z pieluch i korzystając z nocniczka. I pomimo, że w
sytuacji stresowej genetycznie zakodowane mamy rozluźnianie, nocnikowy
trening broni nas przed katastrofą: sygnał proszący o rozluźnienie jest prze-
chwytywany, rozpoznawany i zamieniany na odruch mocniejszego zaciskania
dwóch grup mięśni odpowiedzialnych za wydalanie.

Tutaj dochodzimy do błędnego koła: na pewno pierwsze wasze analne

próby będą nieudane, bo będziecie bały się wpuścić do swojego słodkie-
go, ciasnego tyłeczka, ogromnego, grubego kutasa. Powtarzając za mistrzem
Yodą: strach prowadzi do stresu, stres prowadzi do mocniejszego zaciskania,
mocniejsze zaciskanie prowadzi do cierpienia i do jeszcze większego strachu,
jeszcze mocniejszego zaciskania... itd. I tu ważna uwaga: seks analny nie ma
być bolesny, ale kurewsko przyjemny. Ból zawsze jest sygnałem, że coś jest
źle. Najczęstszą przyczyną bólu przy analnych próbach jest – zgadłyście –
zaciskanie. Tak więc strach przed bólem, powodując mocniejsze zaciskanie,
wzmaga ból. Nie ma strachu – nie ma bólu. Jak sobie pomóc w wypadku
permanentnego stresu, poczytacie w 3.4.

2.2. Ćwicz dupę sama

Na początek parę słów od mojej starej znajomej:

„Jeśli nigdy tego nie próbowałaś i boisz się, proponuję abyś najpierw
poeksperymentowała sama. Pieszcząc się sama, włóż sobie delikatnie
palec do pupy... i nie przerywając pieszczenia łechtaczki, spróbuj nim

9

background image

delikatnie poruszać. Zamknij oczy i poczuj co się stanie... u mnie mo-
mentalnie wzrasta podniecenie... najbardziej uwielbiam moment kiedy
dochodzę i czuję jak mięśnie zaciskają się ciasno wokół mojego palca...”

Pięknie, ale palec to coś dużo mniejszego niż kutas. Dlatego też ważne

są jeszcze mięśnie kegla – jeśli potrafisz cipą ssać fiuta swojego faceta, jeśli
potrafisz jej zewnętrznym zwieraczem odgryźć mu kutasa, to już właściwie
nie musisz uczyć się więcej – zaciśnięcie cipki powoduje rozluźnienie pupy,
i na odwrót. Aby poczuć się pewniej, możesz wykonać (w pracy, w auto-
busie, pociągu czy podczas zakupów) proste ćwiczenie: zaciśnij zwieracze i
kegle (jednej i drugiej dziurki), jak tylko się da najmocniej, a potem powoli
rozluźniaj (pomaga głębokie oddychanie). Jeżeli masz wrażenie, że po tym
ćwiczeniu twoje mięśnie są bardziej odprężone niż przed, spróbuj pozostać w
tym stanie przez resztę dnia.

A jeśli nigdy nie ćwiczyłaś mięśni kegla, albo nie jesteś pewna, to powyż-

sze ćwiczenie wykonuj w seriach, parę razy dziennie, zaciskając i rozluźniając
wejście do cipki i do tyłka (mięśnie te działają tak, że zaciśnięcie jednych
umożliwia rozluźnienie drugich), jednocześnie głęboko oddychając. Zwróćcie
też uwagę, że rozluźnianie tyłka, to nie tylko zewnętrzny zwieracz – wewnątrz
jest też grupa mięśni, która służy do wypychania. Jeśli rozluźnicie tylko ze-
wnętrzny zwieracz, kutas może i przejdzie przez dziurkę, ale jakikolwiek ruch
dalej będzie niewykonalny (i bolesny). Mięśnie te natężają się mocno tylko
raz dziennie (wtedy, kiedy te drugie się akurat rozluźniają) i naprawdę nie
ma potrzeby, aby przez resztę dnia były napięte. Pomyślcie więc o nich i
każcie im się rozluźnić – w cudowny sposób powinno zadziałać. Kiedy już
będzie się wam wydawać, że potraficie rozluźnić jednocześnie jedne i drugie,
przejdźcie do następnego punktu.

2.3. Ćwicz tyłek z partnerem

Jedynym zadaniem twojego chłopa na tym etapie jest wprowadzenie cię

w dobry nastrój. O tym pisane jest w poradnikach dla facetów, z cyklu „Jak
wyżebrać jej tylną dziurę, nawet gdy nie ma ochoty”, więc nie będę się nad
tym rozwodzić. W skrócie: zacznijcie od miłej kąpieli z pianą i przy świecach,
abyś poczuła się pewna, zrelaksowana i chętna do eksperymentów. Popijcie
w wannie wino. Puśćcie muzyczkę. Przygotujcie kopulodrom. Jeśli tylko po-
wiesz mu, że masz ochotę na zerżnięcie tyłka, ale potzebujesz rozgrzewki, już
on coś wymyśli. Najlepiej oczywiście zacząć od drażnienia mocno erogennie
unerwionego wejścia, bez jakiejkolwiek penetracji – już to jest bardzo przy-
jemne i może narobić ci ochoty – językiem, ustami, czy poślinionym palcem.
Wodzić w kółko, lub lekko dotykać dziurki. Myślę, że to jasne? Jeśli miałabyś
ochotę na więcej, zawsze możesz powiedzieć mu, aby wsunął język lub palec
(oczywiście nawilżony śliną, lub sokiem z cipki) głębiej. To ostatnie szczegól-
nie fajne, gdy siedzicie na nim na jeźdźca. Zarówno ty jak i on poczujecie, czy
jesteś rozluźniona, czy nie. Jeśli nie czujesz się pewnie – poprzestań na tym.
Takie sesje można powtarzać długo i do skutku – to znaczy do oswojenia
się z obecnością czegoś w tyłku i do rozluźnienia mięśni. Nie próbuj tylko

background image

penetracji kutasem, zanim nie przeczytasz rozdziału 3., w którym znajdą się
bardzo ważne wskazówki.

11

background image

3. Pora na rozdziewiczenie tyłka

Dziś przejdziemy do meritum, zanim jednak zacznę, ważna uwaga wstęp-

na. Nie wspomniałem mianowicie o jednej kluczowej rzeczy związanej z sek-
sem analnym, bo jako monogamista i konserwatysta, zupełnie o niej zapo-
mniałem. Chodzi mianowicie o gumę. Możecie się bez niej obyć, jeśli jeste-
ście parą monogamiczną i nie macie co do tego żadnych wątpliwości. Jeżeli
dzielicie płyny ustrojowe z większą liczbą partnerów, też możecie bez gumy,
dokładnie tak samo, jak możecie suszyć sobie włosy suszarką elektryczną w
wannie pełnej wody. Jasne? Czy powinienem ująć to dosadniej? A teraz do
rzeczy: w podrozdziale 3.1 wyjaśnię zawiłości analnej anatomii, które niby
na nic się nie zdadzą, ale zawsze mogą w pewien sposób ułatwić wizualizację.
Wyjaśnię też źródło wspomnianych „trzech przyjemnych uczuć”. Podrozdział
3.2 omawia nawilżanie, niezbędne w wypadku początkujących kochanków
analnych, a podrozdział 3.3 przedstawia kilka użytecznych pozycji, bo oka-
zuje się że jest tu sporo wątpliwości. W ostatnim podrozdziale wchodzę na
grząski grunt – wspominam o wspomagaczach.

3.1. Analna Anatomia

Poradzę sobie i bez rysunku, w wielkim uproszczeniu. Wiemy już, że naj-

bardziej na zewnątrz mamy zwieracze, okalające cewkę moczową, pochwę
i odbyt niczym potrójna ósemka. Zaciśnięcie „środkowej” dziurki rozluźnia
„pierwszą” i „trzecią”. Zarówno pochwa jak i odbyt posiadają wewnątrz mię-
śnie, które można nauczyć posłuszeństwa przy odrobinie treningu. Mięśnie
wewnątrz są niezależne od zwieraczy. Pochwa jest prosta i nie ma problemu.
Odbyt ma za to kształt litery „S”, nieco rozprostowanej, takiego klasyczne-
go zygzaka, dlatego przy wprowadzaniu tam penisa, kluczową kwestią jest
dobranie odpowiedniego początkowego kąta natarcia i zmienienie go w pół
drogi, o czym za chwilę.

Cała strefa analna jest cudownie unerwiona, u kobiet dużo lepiej niż u

mężczyzn. Zacznijmy od wejścia: ogromne skupisko komórek czuciowych. Mi-
łe jest drażnienie poślinionym palcem, językiem, koniuszkiem kutasa, zarów-
no wejścia i jego otoczenia, jak i wnętrza. (Bardzo miłe jest też miejsce między
dziurkami.) Teraz wchodzimy głębiej i cóż tam mamy? Komórki czuciowe,
które dają wam przyjemność z penetracji cipki, znajdują się w nabłonku,
okalając pochwę dookoła. Pochwa dzieli kawałek ścianki z odbytem, przy
czym od tej drugiej strony komórki czuciowe leżą płycej! Nie dosyć więc, że
penetracja pupy pobudza komórki pochwy od drugiej strony, ale pobudza je
nieco mocniej! (To dopiero musi być dziwne uczucie!) I wreszcie trzecia gru-
pa bodźców, która jest trochę... hm... dziwna. To komórki odpowiadające za
uczucie wypełnienia, które na początku może się wcale nie wydawać przyjem-

12

background image

ne. Ba! Znam przypadki, kiedy kobieta przerażona chciała biec do łazienki,
bo myślała, że zdarzyła się awaria! Po prostu wypełnienie tego miejsca koja-
rzy się z czymś zupełnie innym i nie od razu daje się przekroczyć psychiczną
barierę i rozkoszować się myślą, że to wielkie coś, co tam tkwi, to ten kochany
kutas! Tak więc podsumowując: trzy przyjemne uczucia płyną z pobudzania
gęsto unerwionego wejśćia, komórek czuciowych pochwy (od drugiej strony)
i cudowne uczucie wypełnienia (kiedy już się z nim oswoisz).

3.2. Jak po maśle – nawilżanie

Pewnego dnia będziecie potrafiły ruchać się w dupę z biegu, na ślinę

czy na sok z cipki, początki bywają jednak trudne i zdecydowanie korzystać
trzeba wtedy z lubrykatorów. Żeby nie przynudzać – mamy dwa typy: na
bazie wody i na bazie silikonu. Wodne nie niszczą lateksu, łatwo się zmywają
i relatywnie szybko wysychają. Silikonowe uszkodzają lateks (prezerwatywy,
zabawki), zmywają się tylko mydłem i nie wysychają. Do pierwszego razu
potrzeba dużo, dużo, dużo, dużo nawilżacza. Jeśli nie macie oporów, kupicie
go w seks-szopie. Jeśli macie, w każdej aptece, bez stresu, dostaniecie „Żel
Ka-Igrek” (K-Y).

3.3. To, co najciekawsze – penetracja

Tristana w swojej książce podaje bardzo ciekawą analogię. „Kapitan sto-

jący na mostku okrętu w czasie burzy doskonale zdaje sobie sprawę z tego,
że to nie on, ale morze ma pełną kontrolę nad statkiem”. Tak będzie przy
pierwszych analnych próbach: pełen sukces zapewni tylko przekonanie faceta,
że on może i jest kapitanem, ale wy jesteście morzem. On niech tylko udo-
stępni twardego i koniecznie sztywnego kutasa, i niech absolutnie nie śmie
nim ruszać, to wy nadziejecie się na niego dupą. Wspaniale pomagającym
i dodającym odwagi zabiegiem jest jednoczesne masowanie łechtaczki, więc
palce (obojętnie czyje) niech nie opuszczają rejonów cipki. Kiedy kutas znaj-
dzię się już, powiedzmy, do połowy we środku, poprzestańcie na tym – do
uczucia wypełnienia trzeba się trochę przyzwyczaić. Jeśli nadal ściskałyście
mięśnie, to po paru chwilach napięcie zniknie, zarówno dzięki drażnieniu cipki
jak i dzięki temu, całkiem nowemu doświadczeniu. Wtedy on może przejąć
kontrolę i ruszać się bardzo powoli, zdając sobie sprawę, że jeśli w pewnym
momenice nie da się głębiej, trzeba zmieić nieco kąt natarcia (ale bardziej
prawdopodobne, że nigdy ta wiedza wam się nie przyda).

Do pierwszej penetracji nawygodniej będzie chyba kochać się w łyżeczkę

– facetowi łatwo celować, babce łatwo kręcić miednicą, łatwiej masować jej
cipkę. Pewne siebie i odważne kobiety mogą z pozycji na jeźdźca przełożyć
fiuta z dizurki do dziurki – podobno będąc na górze ma się więcej kontroli
i pewności (bo to ogranicza jego, może zbyt napalone, ruchy). Marnie się
do tego nadaje pozycja „na pieska” – trudniej dobrać kąt, a rozchylenie ud
powoduje zaciśnięcie pupy.

13

background image

3.4. Wspomagacze

Dla tych z was, które pomimo rozluźniającej kąpieli, dżeziku i świec nie

mogą poradzić sobie z zaciskaniem tyłka, myślą o niepozmywanych naczy-
niach, nieprzebranym praniu, egzaminach, pracy i innych nieistotnych, ale
stresujących rzeczach, pozostaje wspomagane rozluźnienie. Zarówno Taor-
mino jak i Morin polecają alkohol i marihuanę. Z tym jednak trzeba uważać
i mieć umiar: butelka wina, czy lufka trawki miło rozluźni, podnieci i wzmocni
odczucia. Butelka wódki, albo upalenie na zombie mogą znieczulić i odebrać
właściwy osąd sytuacji. Szczególnie groźne jest znieczulenie, ponieważ jak
wspominałem, ból jest sygnałem, którego nie wolno ignorować! Jeśli nie po-
czujesz bólu, możesz zrobić sobie krzywdę. (Po raz kolejny powtórzę więc, że
seks analny ma być przyjemny, nie bolesny.) Wspomagaczy używajcie więc
tylko w ostateczności!

background image

Bibliografia

[1] Morin J., Anal Pleasure & Health: A Guide for Men and Women, Down There

Press, 1998.

[2] Taormino T., The Ultimate Guide to Anal Sex for Women, Cleis Press, 1997.

15


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Seks Analny poradnik
Seks oralny – poradnik robienia loda
Auto poradnik kompletny Adam Kret, Łukasz Matys
Zabior 281 Ci 281 tab by Adam Sikora
Business Excellence by Adam Krasowski
Dom poradnik kompletny Adam Kret, Anna Śmigulska
Savoir vivre w biznesie by adam xyz
Gawain Shakti Twórcza wizualizacja by adam xyz
Kobieta bez winy i wstydu W Eichelberger by adam xyz
Sex analny poradnik
PhpBB by Przemo 1 12 6 Oficjalny podręcznik
SEKS ANALNY
seks analny ZLBUBOTU7KMRWQVLRLAI6B3BI42GCBESOSBLNYA
Seks analny
MÓJ PIERWSZY SEKS ANALNY

więcej podobnych podstron