background image

Związek Sowiecki czy Radziecki? Sowiety czy rady? 

 

 

Uwagi  na  temat  terminologii  opisującej  porewolucyjne  paostwo  bolszewików. 
Prof. Maciej Korkud demaskuje komunistyczne nazewnictwo we współczesnym 
języku polskim. 

27.01.2015 15:39 

Poniższy  tekst  stanowi  mniej  niż  połowę  całego  artykułu.  Śródtytuły  zostały  dodane  przez  redakcję  na 
potrzeby publikacji internetowej, wycięte fragmenty zostały streszczone w kwadratowych nawiasach.
 

  

(…) 

Słowo sowiet (совет) czyli rada – tak jak ten termin pojmowali i wypełniali treścią bolszewicy – wykorzystywane 
było  w  codziennych  oświadczeniach,  enuncjacjach  i  w  przepisach  nowego  prawa.  Sami  zaczęli  określad  swoje 
paostwo  jako sowieckie.  Szybko  na  świeckie  ołtarze  wyniesiono  pojęcieczłowieka  sowieckiego jako  element 
nowej ideologii. Te formy były niesione w świat. Nie dziwne więc, że takie właśnie określenie zakorzeniło się jako 
nazwa  własna,  określająca  nowy,  dotychczas  nieznany  nigdzie  indziej  (pomijając  krótkotrwałe  próby 
przeszczepienia  wzorców  bolszewickich  np.  na  Węgrzech)  i  specyficzny  stan  rzeczy  na  ziemiach  dawnej  Rosji. 
Powszechną  praktyką  językową  stało  się  zapożyczenie  tego  terminu  i  jemu  pochodnych  wprost  z  języka 
rosyjskiego.  Tak  jak  specyfika  partii  Lenina  na  zawsze  przyrosła  do  przeniesionego  w  inne  języki 
terminu bolszewik, tak  specyfikę  nowego  paostwa  i  systemu  miało  oddawad  zapożyczenie  różnych  form 
pochodzących  od  słowa sowiet.  Podobnie  jak  integralnie  włoskie  słowa fascio (wiązka,  związek) 
fascismo przeszło do innych języków, stając się rdzeniem rzeczowników i przymiotników opisujących specyfikę 
nowego,  stworzonego  w  Italii,  systemu  ustrojowego,  tak  słowo sowiet w  innych  językach  spełniało  identyczną 
rolę w opisie specyfiki nowego systemu ustrojowego, jaki powstał na obszarze dawnej Rosji. 

Stało  się  tak  niezależnie  od  tego,  że  przecież  rzeczownik  ten  miał  swoje  odpowiedniki  w  tłumaczeniu  na 
poszczególne  języki.  Mamy  francuskie conseil, angielskie council niemieckie Rath czypolskie rada etc.  Jednak 
proste  tłumaczenie  gubiłoby  specyfikę  i  ładunek  nowych  treści,  zakłócając  a  nie  ułatwiając  międzyludzką 
komunikację, której przecież język ma służyd. 

W  większości  języków  pojawiły  się  neologizmy  pochodzące  od  rosyjskiego sowiet.  Rzeczowniki  określające 
zarówno  owe  bolszewickie  „ciała  przedstawicielskie”  jak  też  i  ludzi.  W  powszechnym  użyciu  znalazły  się, 
pochodzące  od  tego  samego  rdzenia  przymiotniki  określające  paostwo,  ustrój,  władze,  politykę  organizmu 
politycznego  kierowanego  przez  Lenina,  a  potem  jego  następców.  Stąd  mamy  angielski sowiet
niemiecki sowjetisch

francuski soviétique,czeskie: sovětský

słowackie sovietsky

węgierskie: szovjet

rumuoskie sovietice itd. 

background image

Podobne  procesy  znalazły  odbicie  również  w  języku  polskim.  W  politologicznych  analizach  i  opracowaniach 
najnowszych  dziejów z  lat  dwudziestych XX w.  Kiedy  zmiany  ustrojowe  na  obszarze  dawnej  Rosji  były  bardziej 
częścią  bieżącej  polityki  niż  historii,  jeszcze  szlifowano  poszczególne  formuły  opisujące  owe  zmiany.  Pisano  na 
ogół o Rosji bolszewickiej albo o Rosji sowieckiej

[1]

.Po ogłoszeniu w dniu 30 grudnia 1922 utworzenia organizmu 

paostwowego  o  rosyjskiej  nazwie Sojuz  Sowietskich  Socjalisticzeskich  Republik  (Союз  Советских 
Социалистических Республик) zaczęto pisad także o Związku Sowieckim. Początkowo pojawiała się również w 
naszym  języku  formuła  Unia  Sowiecka  (rosyjskie  słowo sojuz na  polski  można  tłumaczy  się  zarówno 
jako związek jak  i unia

[2]

),  która  nie zakorzeniła  się finalnie. W Słowniku  wyrazów obcych z 1933 r.  mamy  więc 

jedynie proste wytłumaczenie znaczenia polskiego słowa Sowiet: r[osyjskie:] rada, zebranie

[3]

.  

*tutaj fragment o politologicznej rozprawie Stanisława Starzyoskiego z 1926 r.+  

W  odniesieniu  do  niektórych  organów  władzy  słowo sowiet tłumaczono  na  polski,  inne  pozostawiano  w 
brzmieniu  rosyjskim.  Więc  u  Starzyoskiego  odpowiednikiem  polskiej  Rady  Ministrów,  była Rada komisarzy 
ludowych
 (ros.:  Sowiet Narodnych  Komissarow –  Совет  Народных  Комиссаров)

[4]

.  Pisał:  „Rada [komisarzy 

ludowych+  wybiera  sama  swego  przewodniczącego  *…+,  ten  jednak  potrzebuje  zatwierdzenia  ze  strony 
Wszechrosyjskiego  ZjazduSowietów *…+”chociaż  w  brzmieniu  rosyjskim  konstytucji  i  w  jednym  i  w  drugim 
przypadku  jest  użyte  słowo sowiet,  sowiety. Fakt,  że  w  odniesieniu  do  poszczególnych  kolegialnych  organów 
władzy czasami tłumaczono na polski słowo rada wpłynął także na to, że oficjalna nazwa nowego paostwa jaka 
zakorzeniła  się  w  geografii  politycznej  brzmiała: Związek  Socjalistycznych  Republik  Rad.  Odpowiadał  więc  tej 
nazwie skrót:  ZSRR.  

*O polskim Słowniku wyrazów obcych z 1933 oraz o funkcjonowaniu słowa sowiecki w innych językach+  

W międzywojennej Polsce w atmosferze wolności słowa w obiegu naukowym, publicystycznym i potocznym na 
oznaczenie sąsiedniego paostwa funkcjonowały więc skrócone nazwy Związek Sowiecki, Sowiety (niekiedy pisane 
też  małą  literą)

[5]

,  obok  oficjalnej  formuły Związek  Socjalistycznych  Republik Rad połączonej  ze  skrótem ZSRR

Tak też było w obiegu urzędowym, w tym na forum kontaktów międzypaostwowych.  

*tu fragment o używaniu przymiotnika „sowiecki” w dyplomacji polskiej i europejskiej, także w różnych językach, 
a także o wykorzystywaniu tego słowa w języku publicystyki+ 
 

Podkreślmy,  więc:  termin sowiecki,  sowieckie w  języku  polskim  podobnie  jak  jego  odpowiedniki  w  innych 
językach,  miał  charakter  terminu  obiektywnie  odzwierciedlającego  rzeczywistośd. 

Podkreślmy  więc: 

termin sowiecki, sowieckie 

w języku polskim podobnie jak jego odpowiedniki w innych językach, miał charakter 

terminu obiektywnie odzw

ierciedlającego rzeczywistość

Pejoratywnego wydźwięku doszukiwad się można było w 

takich formułach jak „bolszewia”, chod i ten wówczas nawiązywał po prostu do nazwy dominującej w ZSRR partii 
bolszewików.  „Przeciwko  zajęciu  zagłębia  Ruhry  przez  Francuzów  i  Belgów  protestuje  bardzo  ostro  bolszewia. 
*…+ Współdziałanie Berlina z Moskwa staje się coraz jaskrawsze” – pisano

[6]

. 

*o funkcjonowaniu słowa kołchoz, sowchoz] 

W  czasie  II  wojny  światowej  polskie  społeczeostwo  posługiwało  się  już  ukształtowanym  pod  tym  względem 
zestawem pojęd, opisujących stan rzeczy w ZSRR. 

Wbrew wielu domniemaniom również polscy komuniści w latach 20 i 30 posługiwali się tymi terminami. Na 
przykład w pisanej po polsku, (co bynajmniej nie było regułą) korespondencji pomiędzy komórkami KPRP w kraju 
i  w  Moskwie  z  26  września  1922  r.  pisano  o Ukrainie Sowieckiej,  o  sporze  wokół  postulatu 
powołania Sowieckiej Galicji Wschodniej, itd.:  

Uważam  jednak  –  stwierdzał  niepodpisany  autor  raportu  –  za  niefortunny  spór  zasadniczy,  czy  może  istnied 
Sowiecka Galicja Wschodnia czy też nie. Wiem, że zawarowano w umowie sojusz sowieckich republik: Ukrainy, 
Rosji  i Polski, jako hasło przeciwstawiające  się  hasłu Sowieckiej Galicji  Wschodniej. *…+  Jeżeliby  dzięki  zbiegowi 

background image

okoliczności  udało  się  stworzyd  sowieckie  Zagłębie  Dąbrowskie,  to  nie  zawahalibyśmy  się  przed  tym. Sowiecka 
Galicja  Wschodnia  jest  w  pewnych  warunkach  do  pomyślenia.  Ale  w  danym  momencie  spór  o  to  czy  ma  byd 
sowiecka niepodległośd czy sowiecki sojusz jest w ogóle zbyteczny *wszystkie podkreślenia – M.K.]

[7]

.  

 Podobnie  było  w  wielu  innych  dokumentach  i  raportach  dla  Komitetu  Wykonawczego  Międzynarodówki 
Komunistycznej wówczas i w latach następnych:  Rosja Sowiecka, władza sowiecka itd. 

Z  czasem  w  języku  komunistów  pojawia  się  coraz  częściej  formuła Związek  Radziecki i  przymiotniki radziecki, 
radzieckie
. To była swoista rywalizacja z już utrwalonym językiem naturalnej komunikacji w społeczeostwie, toteż 
w  jednych  i  tych  samych  dokumentach  formuły  „radzieckie”  sąsiadowały  z  „sowieckimi”.  Traktowane  były 
zamiennie. Na przykład w komunistycznym Okólniku w sprawie akcji pierwszosierpniowej (w rocznicę wybuchu I 
Wojny  światowej)  z  16  czerwca  1931  roku  jest  mowa  o  mobilizacji  mas  do  walki  przeciw  rzekomej  polskiej 
„groźbie najazdu na ZSRR, przeciw dyktaturze faszystowskiej gotującej wojnę, w obronie Związku Radzieckiego
Polskę  Radziecką”.Nieco  dalej  w  tym  samym  dokumencie  jest  mowa  o  tym,  że  „rząd  Piłsudskiego  –  to  rząd 
wojnyantysowieckiej”,  zaraz  po  tym  o  agitacji  „przeciw  wojnie  ze  Związkiem Radzieckim”  a  następnie  o 
konieczności  rozwinięcia  komunistycznego  „programu  wyjścia  z  kryzysu,  który  jest  jednocześnie  programem 
walki  przeciw  wojnom  imperialistycznym,  o  bratni  sojusz  z  Republikami Sowieckimi.  I  w  następnym  zdaniu 
następują hasła o szybkim rozwoju Związku Radzieckiego a dalej o Ukrainie Sowieckiej i Białorusi Sowieckiej, itd. 
*wszystkie podkreślenia – M.K.+”

[8]

. 

Ci,  którzy  poszukiwali  sposobów  na  spolszczenie  określenia  na  ustrój  sowiecki,  nie  stworzyli  nowego  słowa  od 
rzeczownika  rada.  Jakie  okoliczności  językowe  i  słowotwórcze  spowodowały,  że  nie  chcąc  spolszczenia  nie 
utworzyli ani przymiotnika radzki, ani też radziaoski, opisał w swoim czasie w „Kulturze” językoznawca Stanisław 
Westfal

[9]

.  Wykorzystano  już  istniejący  przymiotnik radziecki,  radzieckie, któryistniał  w  języku  polskim  od 

wieków. I miał swoje znaczenie i sens. Niósł ze sobą konotacje jednoznacznie pozytywne, albowiem odwołujące 
się  do  takich  pojęd  jak  samorządnośd,  władza  środowisk  lokalnych  itd.  Byd  może  te  właśnie  pozytywne  i 
samorządowe  skojarzenia  sprzyjały  lansowaniu  przez  komunistów  takiej  nazwy  dla  Sowietów  i  Związku 
Sowieckiego.

Wykorzy

stano  już  istniejący  przymiotnik radziecki,  radzieckie, któryistniał  w  języku  polskim  od 

wieków. I miał swoje znaczenie i sens. Niósł ze sobą konotacje jednoznacznie pozytywne,

 

Przymiotnik radziecki był  od  zawsze  związany  z wybieralnymi  organami władzy,  w  pierwszym rzędzie  lokalnych 
samorządów  miejskich.  Znaczenie  to  zostało  opisane  w Słowniku  etymologicznym  języka  polskiego Aleksandra 
Brucknera. Przymiotnik „radziecki” jest powiązany ze słowem „rada”, które było „zachodniosłowiaoską pożyczką 
z niem[ieckiego] Rath”. Pod tym hasłem czytamy więc m.in.: „radzid, radny, radca, dawniej i rajca z radźca, a stąd 
i rajcowad, radczyni, i raid, naraid;  radziecki: liczne złożenia: porada, poradzid, narada, dorada, zaradzid czemu, 
obrady  (np.  sejmowe)  itd.  *…+”.  Z  punktu  widzenia  naszych  rozważao  ciekawa  jest  informacja,  że  z  języka 
polskiego przeszło to znaczenie „na Ruś, Małą, Białą, *ale+ nie do Wielkiej”, co tłumaczy dzisiejszy brak podobnej 
formuły w języku rosyjskim – inaczej niż np. w ukraioskim

[10]

. 

W  pomnikowym,  pierwszym  w  historii  jednojęzycznym Słowniku  Języka  Polskiego,  opracowanym  i  wydanym 
przez  Samuela  Bogumiła  Lindego  w  początkach  XIX  wieku

[11]

,  znajdziemy  opis  terminu  RADA,  który,  oprócz 

podstawowego  znaczenia  określał  także miejsce  obrad. Ściśle  związana  z  tym  była  formuła akt  obrad czyli: akt 
radziecki. 
Wszystko razem powiązane było także ze słowem ratusz. Trzecie znaczenie słowa „rada” wiązało się z 
pełnieniem urzędu. Stąd: rada, radziecki urząd, stan, radziectwo

[12]

. 

Przymiotnik  „radziecki”  znajdziemy  także  przy  opisie  terminu RADZCA,  RADCA,  RAJCA. Jako  pochodzący  „od 
radzców
”  i  tutaj  jest  wskazany  przymiotnik:   RADZIECKI.  Stąd  mamy:  „radzieckie  postanowienie  *…+  przysięga 
radziecka.  *…+  Starsi  radni panowie  nowo  obranym  niechaj  dadzą  moc radziecką, i niechaj  je  w  swe radzieckie 
ławy puszczą. *…+ Radzieccy słudzy noszą znaki zwierzchności. *…+ Radziecki, czyli publicznych obrad dom”. Stąd 
też  był  „Radziecki  dom,  gdzie  rajca  jaki  mieszka”  a  także  termin RADZIECTWO, który  oznaczał  tyle  co  „urząd 
radziecki
” („u  Rzymian  nikt radziectwa  nie mógł  trzymad  przed 43  rokiem”)

[13]

.  Nie  bez  przyczyny  w  Słowniku 

Staropolskim  definicja  przymiotnika  „radziecki”  jest  wyjaśniona  prosto  i  jednoznacznie:  „z  funkcją  radcy 

background image

miejskiego  związany,  ad  consuliari  urbani  minus  poertinens”.  W  staropolskich  zapisach  bywał  ten  wyraz 
transliterowany także, jako „radzedzky”

[14]

 

Wydany  w  roku  1912 Słownik  Języka  Polskiego Jana  Karłowicza,  Adama  Kryoskiego  i  Władysława 
Niedźwiedzkiego potwierdzał językową aktualnośd tych znaczeo. Pod hasłem „radziecki” mamy więc: „tyczący ś. 
radców, rady a*lbo+ radzenia: radzieckie postanowienie. *…+ Przysięga radziecka. *…+ Starsi radni panowie nowo 
obranym  niechaj  dadzą  moc  radziecką  i  niechaj  swe  ławy  radzieckie  opuszczą.  *…+  Księgi  radzieckie,  Sądy 
radzieckie.*…+ Radziecka powinnośd. *…+ Podług radzieckiego wyznania mają świadczyd. *…+ Radziecka izba, sala”. 
Przypominał  też  znaczenie  słowa dom  radziecki, jako  oznaczenie  ratusza  albo  „domu,  w  którym  mieszka 
radca

[15]

.  Przypominał  też  terminy  pochodzące  od  słowa  „radziectwo”  a  więc:  „urząd  radziecki,  godnośd 

radziecka; radcostwo; konsulat, konsulostwo

[16]

. 

Znaczenia  te  –  podobnie  jak  sam  słownik  Karłowicza,  Kryoskiego  i  Niedźwiedzkiego  były  aktualne  zarówno  w 
czasie, kiedy w Rosji dokonywała się rewolucja, jak i w następnych dekadach. 

Próba Wiktora Sukiennickiego 

W  atmosferze  wolnego  dyskursu  w  II  Rzeczypospolitej  nie  było  jakiegoś  napięcia  związanego  z  tym,  że  tylko 
jeden termin jest obowiązujący. Incydentalnie pojawiali się nawet naukowcy, którzy deklarowali chęd używania 
formy  przymiotnikowej radziecki postrzeganej  przez  nich  po  prostu  za  bardziej  polską  a  nie  opartą  o 
zapożyczenia z rosyjskiego. Należał do nich chociażby Wiktor Sukiennicki, który w 1938 roku wydał nakładem i 
pod  marką  wileoskiego  Instytutu  Naukowo-Badawczego  Europy  Wschodniej  solidne  opracowanie Ewolucja 
ustroju Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich

[17]

. 

Oczywiście  cytując  innych  autorów  posługiwał  się  zakorzenionym  już  przymiotnikiem sowiecki ale  też 
sporadycznie w odautorskich komentarzach zdarzało mu się używad tego zamiennie. Nie chodziło tu bowiem o 
wyraz  jakiegokolwiek  napięcia  ideologicznego  ale  o  osobisty  pogląd  autora  na  stosowana  terminologię.  Jest 
jednak  charakterystyczne,  że  Sukiennicki  miał  poczucie,  iż  idzie  w  poprzek  utrwalonej  już  przez  kilkanaście  lat 
terminologii. 

Wykorzystano  już  istniejący  przymiotnik radziecki,  radzieckie,   który  istniał  w  języku  polskim  od 

wieków. I miał swoje znaczenie i sens. Niósł ze sobą konotacje jednoznacznie pozytywne 

toteż zupełnie słusznie 

obawiał  się,  że może  byd  opacznie zrozumiany  lansując  taką  a  nie  inną  formułę.  Dlatego  czuł  się w  obowiązku 
zawrzed w  przedmowie  do  swojej  pracy  obszerne  wyjaśnienie.  Nie  chciał  byd  posądzanym  o  to,  że  przez  tego 
rodzaju  zabieg  werbalny  intencjonalnie  chciał  poddad  manipulacji  językowej  specyficzne  cechy  ustrojowe 
komunistycznego  paostwa  Stalina.  Już  sam  fakt,  że  widział  koniecznośd  wytłumaczenia  tego  posunięcia,  jest 
świadectwem, że tego rodzaju zabieg mógł byd odebrany właśnie tak – ideologicznie. Szczególnie w tego rodzaju 
politologicznej rozprawie. 

Przytoczmy, więc to wyjaśnienie z roku 1938:  

Rosyjskim terminom sowiet, sowietskij dokładnie odpowiadają polskie – rada, radziecki. Pomimo to, zarówno w 
języku  polskim  jak  i  w  językach  zachodnio-europejskich,  neologizmy  oparte  na  rosyjskim  pierwiastku  „sowiet” 
uzyskały  szerokie  rozpowszechnienie  i  zdobyły  prawo  obywatelstwa  w  literaturze  naukowej.  Zwolennicy  tych 
neologizmów  pragną  przez  nie  podkreślid  bądź  to  tylko  specyficznośd  ustroju  sowieckiego,  opartego  na 
nieznanych  w  innych  krajach  instytucjach  (sowietach),  bądź  też  specjalnie  zaakcentowad  rzekomo 
zapoczątkowaną przez przewrót listopadowy nową erę w historii ludzkości, epokę nowej cywilizacji, zmierzającej 
do wytworzenia jednego, wspólnego wszystkim narodom świata języka *…+. W pracy niniejszej staram się używad 
właściwych językowi polskiemu terminów: „rada”, „radziecki”, nie sądząc abym przez to zatuszował specyficzny 
charakter ustroju Rosji porewolucyjnej

[18]

.  

Sowiety w innych językach 

Nie było zbyt wiele języków, w których takie formy „unarodowienia” słowa sowiet rzeczywiście zakorzeniły się. 
Przykładem 

takiego 

wyboru 

jest 

język 

ukraioski, 

gdzie 

tego 

rodzaju 

tłumaczenie 

background image

rosyjskiego sowiet na rada zostało  zaszczepione  już  w  międzywojniu.  Stąd  mamy  w  ukraioskim Radianskij 
Sojuz
 (Радянський  Союз). W  pełnej  wersji:Sojuz Radianskich Socjalisticznych Respublik (Сою́з Радя́нських 
Соціалісти́чних Респу́блік).  Skrót:  SRSR  (СРСР).  Jednak  już  w  sąsiedniej,  również  słowiaoskiej  i  bliskiej  nam  i 
Ukraiocom  językowo  Białorusi,  mamy,  tak  jak  w  innych  językach Sawiecki  Sajuz.  W  pełnej 
wersji: Sajuz Sawieckich Sacjalistycznych Respublik (Саюз Савецкіх Сацыялістычных Рэспублік). A więc skrót jak 
w rosyjskim: SSSR (СССР). Z innych powodów było tak w językach w swej nowoczesnej postaci młodszych takich 
jak litewski, łotewski i estooski, gdzie szczególny nacisk kładziono na ucieczkę od obcych naleciałości. Stąd np. w 
litewskim,  chod  istnieją  obok  siebie  zarówno  formuła  rodzima  (Tarybų  Sąjunga  –  Związek  Radziecki)  jak  i 
zapożyczona (Sovietų Sąjunga – Związek Sowiecki), to ta pierwsza zyskała przewagę

[19]

. 

Zabiegi Sukiennickiego już w latach 30. cechowała pewna sztucznośd. Nie mogła zmienid utrwalonej już natury 
komunikacji  w  języku  polskim.  Co  ciekawe,  z  czasem  i  on  sam  zarzucił  swoje  eksperymenty  językowe.  W 
powojennych  publikacjach,  wydawanych  na  emigracji,  pisał  już  tylko  i  wyłącznie  o Sowietach,   Związku 
Sowieckim
etc. 

*O używanej przez polską emigrację terminologii, a także o skrótach ZSRR oraz ZSSR+. 

             Sytuacja  zaczęła  się  zmieniad  od  czasu  rozpoczęcia  nowego  eksperymentu  Stalina:  budowy 
komunistycznego paostwa na ziemiach polskich. Bardziej właściwe byłoby napisad: sytuację zaczęto zmieniad. Bo 
nie był to naturalny proces ewolucji,  języka tylko towarzyszący rozrastającej się propagandzie zabieg polityczny. 
Jednak nie od razu go realizowano. Dochodzenie do pełnej władzy komunistów i pełnego stalinizmu w nowym 
paostwie  trwało  w  sumie  kilka  lat.  I  przez  te  kilka  lat  stopniowo  z  rosnącą  konsekwencją  eliminowano 
zakorzenioną  w  języku  formę  przymiotnikową  opisującą  ów  ustrój.  Rządzona  przez  komunistów  Polska  była  w 
gruncie  rzeczy  jedynym  krajem  obozu,  w  którym  taki  eksperyment  po  wojnie  przeprowadzono  i 
wyegzekwowano. Trwało to kilka lat. I im bardziej konsekwentnie unicestwiano formułę sowiecką tym bardziej 
przymiotnik radziecki nabierał  wymowy  jednoznacznie  nacechowanej  politycznie.  Przymiotnik radziecki uzyskał 
wymiar jednoznacznie afirmatywny. 

Było z tym trochę tak jak z wizerunkiem polskiego orła bez korony. Jej brak na sztandarach na w XIX wieku czy w 
czasach  Legionów  i  potem  w  II  Rzeczypospolitej  miał  zupełnie  inny  wymiar  niż  ten,  którego  nabrał  w  okresie 
komunizmu. Wówczas był dodatkową deklaracją polityczną ludzi przywiązanych do ideałów niepodległości. Jako 
oficjalny  znak  paostwowy  w  II  RP  był  ukoronowany,  ale  w  różnych  okolicznościach  i  formach  pojawiał  się  też 
wizerunek bez korony, i to nie tylko w nawiązaniach do strzelców z 1914 roku. Nie niosło to za sobą w gruncie 
rzeczy żadnych napięd politycznych. Wszak wciąż był to polski Biały Orzeł

[20]

. I żadną miara nie był kojarzony z 

komunistami, bo ci odrzucali orła w każdej postaci, jako symbol „burżuazyjnej Polski”. 

Komuniści wkraczają z nowym terminem 

Zmiana  nastąpiła  dosyd  późno  –  i  to  początkowo  ze  względów  praktyczno-propagandowych.  Dopiero  w  1943 
roku  komuniści  postanowili  się  posługiwad  orłem  bez  korony.  Wzięli  go  na  sztandary  i  uczynili  godłem  PRL. 
Sytuacja i znaczenie tego symbolu nabrało nowego wymiaru. Kiedy siłą ogólnopaostwowej propagandy forsowali 
wizerunek  bez  korony  i  zwalczali  wizerunek  orła  ukoronowanego  przy  pomocy  machiny  terroru,  w  sposób 
naturalny  doszło  do  polaryzacji  spojrzenia  na  ten  symbol.  Akcentowanie  korony  oznaczad  od  tej  pory  miało 
deklarację  przywiązania  do  niepodległości,  do  suwerennej  normalności  paostwowej,  której  zostaliśmy 
pozbawieni. Tolerowanie orła bez korony oznaczało afirmację braku niepodległości, podporządkowanie się bądź 
uległośd wobec narzuconej władzy, a z czasem także zwyczajne przyzwyczajenie do zastanego stanu rzeczy pod 
komunistycznym panowaniem. A jednak istniało poczucie, że to orzeł w koronie oznacza stan normalności, a ten 
bez korony symbolizuje komunistyczne zniewolenie paostwa. Nie bez powodu w roku 1989 przywrócenie korony 
uznano  za  oczywisty  wyraz  powrotu  do  niepodległości. Per  analogiom po  latach  1944–45  trzymanie  się 
normalności  językowej  w  kontekście sowietów stało  się  swoistym  znakiem  firmowym  literatury 
niepodległościowej i obiegu wolnej myśli – zarówno na obczyźnie jak i w podziemiu, w kraju. 

background image

Władze  komunistyczne  lansowanie  przymiotnika radziecki zaczynały  od  języka  oficjalnych  dokumentów  i 
oświadczeo. Jeszcze w okresie pierwszej okupacji sowieckiej w latach 1939–41, Sowieci zwracając się do Polaków 
używali  przedwojennej  nazwy Związek  Socjalistycznych  Republik  Rad,  ale  w  wersji  skróconej  już  raczej 
konsekwentnie trzymali się formuły Związek Radziecki. Tak było chociażby w odezwie „Do pracujących obywateli 

i obywatelek Lwowa” wydanej tuż po ataku niemieckim na ZSRR

[21]

.

 

W  czasie  wojny  w  drukach  sowieckich  i  komunistycznych  bywało  różnie.  U  komunistów  dominowała 
forma radziecki, radzieckie. Tak było w prasie komunistycznej, tak było w rocie przysięgi narzuconej żołnierzom 
Berlinga w Sielcach nad Oką, gdzie mówiono o „wierności sojuszniczej Związkowi Radzieckiemu”

[22]

W drukach 

wydawanych przez sowiecką prasę polskojęzyczną raczej pilnowano formuły Związek Radziecki

[23]

Jednak tam, 

gdzie  ludzie  Stalina  przybierali  pozę  „sojusznika”,  czyli  np.  w  ulotkach  kierowanych  do  Polaków  pod  okupacją 
niemiecką, sięgali po naturalne i komunikatywne dla polskiego języka sformułowania. Kiedy więc 12 maja 1943 
roku w czasie sowieckiego nalotu bombowego na Warszawę miasto zostało zasypane jednocześnie sowieckimi 
ulotkami  pt.,  „CO  POWIEDZIAŁ  STALIN  O  POLSCE?”  Pisano  –  jak  w  języku  przedwojennym  –  o  „stosunkach 
polsko-sowieckich”, używano skrótu ZSRR i skróconej nazwy „Związek Sowiecki

[24]

. 

 Po  ogłoszeniu powstania  PKWN  marionetkowe  władze  ustanowione  przez  Stalina  od początku używały  nazwy 
Związek  Radziecki.  Były  to  były  decyzje  polityczne  –  wydaje  się,  że  świadomie  obliczone  na  podprogowe 
ocieplenie  wizerunku  Sowietów.  Przestrzegano  owej radzieckiej formuły  przymiotnikowej  przede  wszystkim  w 
dokumentach  przedstawianych,  jako  paostwowe.  Skrót  ZSRR  tłumaczono  już,  jako  „Związek  Socjalistycznych 
Republik  Radzieckich”.  Tak  było  np.  w  tekście  „układu”  zawartego  przez  PKWN  z  „Rządem  Związku 
Socjalistycznych  Republik  Radzieckich  o  stosunkach  między  Radzieckim  Wodzem  Naczelnym  a  Polską 
Administracją  po  wkroczeniu  na  terytorium  Polski

[25]

.  Tak  też  było  w  tekście  Manifestu  PKWN  i  jemu 

podobnych tekstach urzędowych i propagandowych komunistycznych organów

[26]

. 

W ten sposób oswajano społeczeostwa z nowym znaczeniem starego słowa. 

[tutaj  obszerna  historia  forsowania  w  czasach  komunistycznych,  przez  cały  okres  trwania  PRL,  terminu 
„radziecki” oraz  o  przypadkach  pojawiania się  pierwotnej  terminologii. Następnie  autor  opisuje  proces  trwania 
błędnego określenia po 1989 r., wskazując wydawnictwa, które wypierały istnienie słowa „sowiecki]
 

Na  koniec  należy  podkreślid,  że  formuła  „sowiecka”  jest  określeniem  bardziej  uniwersalnym.  Takie  słowa  jak 
SowietySowieci nie mają swoich „radzieckich” odpowiedników. Zamiast Sowiety należałoby napisad „Rady”, ale 
to wręcz zaburzałoby rozumienie istoty przekazu. Zdanie „stało się to w Sowietach” nie jest tożsame ze zdaniem 
„stało się to w radach”. Taki zapis byłby nonsensem. Należałoby to zastąpid „stało się to w Związku Radzieckim”, 
ale  to  jest  z  kolei  zmianą  formuły  kolokwialnej  na  bardziej  urzędową.  Tym  bardziej  dotyczy  to  często 
spotykanego w polskim i w innych językach określenia Sowieci. Faktycznie nie miało ono swojego odpowiednika 
w ramach języka dopuszczonego do obiegu w PRL. Próby zamiany (np. w tłumaczeniach) na radzieccy budziłyby 
tylko politowanie, a forma mieszkaniec Związku Radzieckiego to – delikatnie mówiąc – inny rodzaj ekspresji. 

Związek Radziecki nadal w wolnej Polsce 

Autorzy  oczywiście  potrafią  unikad  tego  rodzaju  wyzwao  językowych,  po  prostu  pewnych  form  nie  używając. 
Gorzej jest z tłumaczeniami z języków obcych, gdzie dochodzimy do sytuacji iście kuriozalnych. 

Szczególnie  zgrzyta  to,  mające  afirmatywny  posmak,  sformułowanie  w  takich  opracowaniach  jak  np.  polskie 
wydanie Dzienników Goebbelsa.  Autor  tłumaczenia  systematycznie  wkłada  w  usta  Goebbelsa  na  miejsce 

background image

niemieckiego sowjetische, die  Sowjetunion i  im  podobnych, formułę radziecki, Związek  Radziecki

[27]

. Przypisuje 

mu się takie określenia jak „radzieccy Rosjanie” czy „radzieckorosyjskie miasto”*28+, · chociaż w innym miejscu 
jest zmuszony zostawid „Sowieci *!+ Walczą o każdy dom”. Czyżby autor w ten sposób sugerował różnicowanie 
terminologii  przez  Goebbelsa?  Nie  –  po  prostu  odbija  się  przy  okazji  sztucznośd radzieckiej formuły 
nieprzekładalnej  na  istniejące  przecież  i  w  polskim  i  w  innych  językach  formy  Sowieci.  W  tym  kontekście 
przywiązanie  do  terminów  zadekretowanych  w  PRL,  wydaje  się  tylko  i  wyłącznie  przeszkodą  w  solidności 
tłumaczenia,  oddalającą  nas  od  brzmienia  oryginału.  Czy  nie  byłoby  prościej  użyd  polskiej  formuły  bardziej 

spójnej z niemieckim tłumaczeniem?

 

Warto  zaznaczyd,  że  powrót  terminu  używanego  w  warunkach  wolności  na  określenie  paostwa  bolszewików 
powoli  służy  przywracaniu  do  życia  we  współczesnej  polszczyźnie  pierwotnego  znaczenia  słowa radziecki,  w 
kontekście organów samorządu terytorialnego. 

powrót terminu używanego w warunkach wolności na określenie 

państwa bolszewików powoli służy przywracaniu do życia pierwotnego znaczenia słowa radziecki, w kontekście 
organów  samorządu  terytorialnego

  tak  jak  w  przypadku  sejmików  wojewódzkich  są  uchwały  sejmikowe  tak  w 

przypadku uchwał rad powiatowych czy gminnych daje się usłyszed o uchwałach radzieckich, bo zastępcza forma 
w  języku  polskim  nie  istnieje.  Wprawdzie  wciąż  przeszkadza  zaszczepiona  w  PRL  dominacja  jednorodnych 
skojarzeo  z  tym  słowem  wciąż  jeszcze  powoduje,  obawę  przed  nieodpowiednimi  skojarzeniami  z  systemem 
sowieckim. 

W wolnym kraju, autorzy mają pełne prawo do dobierania na własną odpowiedzialnośd określeo jakie uznają za 
stosowne. Ważniejsza jest rzetelnośd badao naukowych. Jednakowoż o ile można wskazad poważnych autorów, 
którzy w atmosferze wolności badao naukowych przeszli z form „radzieckich” na „sowieckie”, o tyle nie znam ani 
jednego przypadku zmiany w kierunku odwrotnym. Wydaje się, że już dzisiaj wśród historyków specjalizujących 
się w dziejach najnowszych dominuje terminologia „sowiecka”, która też jest przyjmowana, jako obowiązująca w 
wielu publikacjach zbiorowych

[29]

. 

Zapewne wcześniej czy później również słowniki będą musiały się dostosowad do zmian upowszechniających się 
w sposób naturalny w nauce i w języku. I będą musiały dostrzec, że właśnie naukowy, pozbawiony emocji wywód 
szeroko  korzysta  z  „sowieckiej”  formy  opisu  porewolucyjnej  Rosji,  ukształtowanej  i  zakorzenionej  w  wolnym 
paostwie już przed 1939 rokiem. Tym bardziej, że w trzeciej dekadzie III RP coraz częściej właśnie użycie formuły 
„radzieckiej”  jest  odbierane  (często  nie  bez  powodu),  jako  określenie  zaangażowane,  noszące  znamiona 
emocjonalnej  deklaracji  o  charakter  afirmatywnym,  ciągnącej  za  sobą  bagaż  skojarzeo  z  indoktrynacją  okresu 
PRL. I nie zmienia tego fakt, że zdarza się, iż te skojarzenia nie pokrywają się z intencjami autora wywodu. Wtedy 
tym bardziej zakłócają wzajemną komunikację pomiędzy wykładowcą/autorem a słuchaczem/czytelnikiem.