background image

stal narzędziowa

— 35 —

STAL

Metale & Nowe Technologie

Stale narzędziowe

Z

bigniew

 w

nęk

Narzędzie w rozumieniu metalur-

gicznym i mechanicznym to element, 

który służy do obróbki mechanicznej 

innego materiału. Jest to zatem wiertło, 

piła,  frez,  nóż  tnący  lub  skrawający, 

dłuto, walec (do walcowania metali), 

matryca, ciągadło itp. W mniejszym 

stopniu mamy tu na myśli zwykłe pod-

ręczne narzędzia, jak śrubokręt, młotek, 

nożyczki, klucze do śrub, siekiera; narzę-

dzia rolnicze lub chirurgiczne itd. Aby 

narzędzie było skuteczne, jego twardość 

powinna być większa o ok. 25 HRC od 

twardości materiału obrabianego.

Od  narzędzia  wymaga  się  zatem 

zwłaszcza wysokiej twardości, odporno-

ści na ścieranie, udarności i wytrzyma-

łości (własności te powinny być w miarę 

stabilne ze wzrostem temperatury – bo 

narzędzie się nagrzewa); niekiedy także 

żarowytrzymałości lub odporności na 

korozję. Są to wymagania skrajnie wy-

sokie. Oczywiście, zależą one od rodzaju 

obrabianego materiału. Choć z drugiej 

strony,  nawet  zwykła  nitka  w  tkalni 

potrafi z czasem wyszczerbić najtward-

szą prowadnicę. Ważną cechą dobrego 

narzędzia jest więc także jego trwałość. 

Cóż  z  tego,  że  kupimy  tani  zestaw 

wierteł, skoro wkrótce będą się nadawały 

do wyrzucenia. Dobrym narzędziem 

pracuje się przyjemnie i skutecznie, złe 

narzędzie sprawia tylko kłopot. Toteż 

metalurdzy od lat ciągle poszukują coraz 

lepszych materiałów narzędziowych. Są 

to zwłaszcza stale, także ze specjalnymi 

powłokami; ponadto spieki węglikowe 

i ceramiczne różnego rodzaju. Temat 

jest  bardzo  złożony  i  dość  trudny. 

Poważnymi  wytwórcami  narzędzi  są 

zatem w większości firmy z wieloletnim 

doświadczeniem. Wejść na ten rynek 

z dobrym, konkurencyjnym produktem, 

jest,  bez  fachowego  przygotowania 

i  doświadczenia,  rzeczą  praktycznie 

niemożliwą. Toteż ograniczymy się tu 

do kilku ogólnych uwag, bardziej doty-

czących własności i eksploatacji, a mniej 

samego wytwórstwa narzędzi.

Generalnie, stale narzędziowe można 

podzielić na węglowe; do pracy na zim-

no; do pracy na gorąco i szybkotnące. 

W  obiegu  handlowym  znajduje  się 

bardzo wiele (kilkaset) gatunków, w tym 

wiele firmowych, co raczej utrudnia niż 

ułatwia dobór optymalnego materiału. 

Kto nie ma doświadczenia, powinien 

się radzić fachowców.

W stalach narzędziowych, jak nie-

mal w żadnych innych, unaocznia się 

podstawowa  zasada:  własności  nie 

tyle zależą od składu chemicznego, ile 

przede wszystkim od mikrostruktury 

stali. Wszelkie składniki stopowe są (na 

ogół) bardziej środkiem do uzyskania 

pożądanej mikrostruktury, niż celem 

samym w sobie. Nie jest najważniej-

sze, ile węgla, chromu, wolframu itd. 

znajduje się w stali, ale zwłaszcza to, 

w jakiej postaci te pierwiastki występują, 

jakie związki lub roztwory tworzą, jaki 

jest ich rozkład i stopień rozdrobnienia. 

Pożądaną mikrostrukturę uzyskuje się 

zwłaszcza przez odpowiednią obróbkę 

cieplną. Sprawa jest ważna także dla 

użytkownika:  mikrostrukturę  można 

popsuć, zwłaszcza w wyniku przegrzania 

materiału (np. przy spawaniu). Miejmy 

to na uwadze przy eksploatacji narzędzi. 

Jeśli np. wiertło ulegnie przegrzaniu 

w trakcie pracy, jest już praktycznie nie-

odwracalnie zepsute. Narzędzie należy 

chłodzić (często stosuje się w tym celu 

emulsje chłodzące) lub dać mu osty-

gnąć. Wspominamy o tym, albowiem 

użytkownicy  stali  często  nadmierne 

znaczenie przypisują składowi chemicz-

nemu. Natomiast użytkownika powinny 

interesować  własności,  a  nie  skład. 

W jaki sposób metalurg osiąga określone 

własności, to jego sprawa. 

 Do prostych zastosowań używa się 

stali narzędziowych węglowych, wśród 

których wyróżniamy płytko (oznaczenia 

wg PN: N7E–N13E) i głęboko się har-

tujące (oznaczenia N5–N13). Odzna-

czają się one wysoką zawartością węgla, 

na poziomie 1% C. Dla porównania, 

w stalach konstrukcyjnych zawartość 

węgla  jest  z  grubsza  na  poziomie 

0,1-0,4%  C.  (Na  marginesie:  węgiel 

System wytaczarski MULTI PAFANA 

background image

stal narzędziowa

— 36 —

listopad-grudzień 2006 r.

powoduje wzrost twardości stali, ale nie 

jest to prosta zależność: węgiel może 

występować jako węglik żelaza, zwany 

cementytem Fe3C, albo w roztworze 

z żelazem, a to jest zasadnicza różni-

ca). 

Aby lepiej zrozumieć działanie stali 

narzędziowej, musimy ją potraktować 

jako materiał niejednorodny, złożony 

z twardej osnowy stalowej i zawartych 

w  niej  jeszcze  twardszych  drobnych 

cząstek (z reguły węglików, lecz także 

np. azotków lub borków). Osnowę sta-

lową stanowi z reguły tzw. martenzyt 

odpuszczony, to jest struktura powstała 

przez zahartowanie (w wodzie lub w 

oleju), a następnie podgrzanie do kil-

kuset stopni. W wyniku nagrzania (dla 

stali 1%C do ok. 800

º

C lub więcej) przed 

hartowaniem  węgiel  rozpuszcza  się 

w żelazie; po gwałtownym schłodzeniu 

pozostaje rozpuszczony i tworzy twardą 

strukturę  (martenzyt),  energetycznie 

niestabilną  (węgiel  ma  tendencję  do 

wydzielania się z przesyconego roztwo-

ru)  i  pełną  wewnętrznych  naprężeń. 

Z tego powodu stal zahartowana jest 

bardzo twarda, ale też bardzo krucha 

(ma niewielką udarność). Narzędzia, 

czy inne elementy z takiej stali łatwo 

pękają (naprężenia wewnętrzne bywają 

tak wielkie, że element stalowy może na-

wet pęknąć samoistnie!). Elementów ze 

stali hartowanej praktycznie więc się nie 

stosuje. Aby nadać im walory użytkowe 

– a dotyczy to także stali narzędziowych 

– należy je odpuścić, to jest podgrzać 

do 200-300

º

C (do jakiej temperatury 

i w jakim czasie – zależnie od przekroju 

– informują normy i praktyczne do-

świadczenie). Po odpuszczeniu węgiel 

ponownie się wydziela w postaci drob-

nych, twardych węglików. Stal narzę-

dziową możemy sobie w uproszczeniu 

wyobrazić jako swego rodzaju kompo-

zyt: twardy stop żelaza pełen drobnych 

bardzo twardych cząstek węglikowych. 

To zwłaszcza one nadają materiałowi 

twardość i odporność na ścieranie. Jakie 

są walory stali narzędziowej – zależy za-

tem zwłaszcza od rodzaju, ilości i stopnia 

rozdrobnienia  cząstek  węglikowych. 

W ślad za tym podręcznikowe podziały 

na stale do pracy na zimno lub na gorąco 

bywają mylące i nieprecyzyjne. Wiele 

stali, przeznaczonych do pracy na zimno, 

może równie dobrze pracować na gorąco 

i odwrotnie. Jeśli cząstki węglikowe są 

twarde i stabilne termicznie – a dotyczy 

to np. takich węglików jak WC, VC, 

MoC, TiC – materiał będzie się niemal 

równie  dobrze  nadawał  do  różnych 

zakresów  temperaturowych.  Można 

powiedzieć, że interesy producentów 

i użytkowników są w tym zakresie nieco 

rozbieżne: ci pierwsi są zainteresowani 

nadmiernym mnożeniem gatunków, aby 

zwiększyć sprzedaż. Z drugiej strony 

odbiorcy niechętnie akceptują nadmiar 

gatunków, tym bardziej, że wytwórca 

jest zainteresowany dostawą co najmniej 

kilku ton, a w obiegu handlowym, ze 

składu, można nabyć (w postaci prętów 

okrągłych, kwadratowych i płaskich) 

najwyżej ok. 10-ciu gatunków. Znany mi 

renomowany dostawca niemiecki oferuje 

ze składu jedynie 4 gatunki narzędziowe, 

a mianowicie (tu uprzedźmy oznaczenia, 

o których mowa dalej) stale o numerach 

wg DIN 1.2436, 1.2379, 1.2842, 1.2826 

– co z grubsza odpowiada gatunkom 

wg PN: NC10, NC11, NMV i WNL. 

Tym bardziej, mały i nieulokowany do-

brze na rynku odbiorca ma niewielkie 

szanse na kupienie dobrego materiału 

wsadowego. 

W  przypadku  stali  węglowych, 

różnica  między  stalą  narzędziową 

a konstrukcyjną nie jest jednoznaczna. 

Jak wspomniano, stal narzędziowa za-

wiera stosunkowo dużo węgla, ok. 1% C 

(w granicach na ogół 0,55–1,25%), ale 

tak wysokie wartości spotyka się też 

niekiedy  dla  innych,  zwykłych  stali. 

Węglowe  stale  narzędziowe  opisuje 

norma PN-H/85020. Ich twardość wy-

nika z drobnoziarnistości i obecności 

drobnych  cząstek  Fe3C  (cementyt), 

charakterystycznych dla struktur od-

puszczonych. Węglik żelaza jest jednak 

stosunkowo mało twardy i mało stabilny 

termicznie, zatem stale te dość łatwo 

tracą  własności  pod  wpływem  pod-

wyższonej temperatury (od ok. 200

º

obserwuje się już pogorszenie twardo-

ści). Brak dodatków stopowych sprawia, 

że  osnowa  stalowa  jest  zbyt  miękka 

(każdy dodatek stopowy, rozpuszczony 

w podstawowym metalu, powoduje jego 

utwardzenie – dlatego np. stop miękkiej 

miedzi i cyny jest twardym brązem). Tak 

więc stale węglowe nadają się na stosun-

kowo mało wymagające i tanie narzędzia 

(wiertła, frezy, pilniki, noże, dłuta, piły do 

drewna, siekiery, młoty itp.); generalnie 

jednak nie są one dobrym materiałem 

narzędziowym, a moim zdaniem lepiej 

jest w ogóle ich unikać. Przekona się 

o tym każdy, kto kupi np. tani śrubokręt 

krzyżakowy: już wkrótce końcówka się 

powygina, zniekształci i po narzędziu. 

Ostrze do cięcia drutu w kombinerkach 

– wyszczerbia się szybko i nie chce ciąć. 

Wiertło czasem już po jednorazowym 

użyciu nie nadaje się prawie do niczego 

(a kto chciałby jego końcówkę wyszli-

fować, niechaj nie zapomina, że samo 

szlifowanie powoduje powierzchniowe 

odpuszczenie i w sumie efekt jest niemal 

żaden). Tak więc szanujący się fryzjer nie 

kupi zwykłych nożyczek w supermarke-

cie, tylko drogie markowe, w specjalnym 

sklepie fryzjerskim – inaczej straciłby 

klientów, szarpiąc ich za włosy. Kiedyś 

kupiłem kilka par nożyczek w Solingen 

(centrum narzędzi koło Kolonii) – co za 

wiertła składane PAFANA R8352A

fot: PAFANA

background image

stal narzędziowa

— 37 —

STAL

Metale & Nowe Technologie

różnica! Tną lekko, równo, przyjemnie; 

odtąd wszystkie stare poszły na złom. 

Ale klient szuka niskiej ceny, więc tani 

towar znajduje nabywców. Osobiście 

zalecałbym: kupujmy raczej dobre, mar-

kowe narzędzia! To co tanie, okazuje się 

potem podwójnie drogie.

Wniosek stąd wynika taki: czy do 

włosów, czy do drutu – tak zwane zwykłe 

narzędzie do pracy na zimno powinno 

być wykonane raczej ze stopowej stali 

narzędziowej! Oznacza to: ok. 1% C; 

zawsze dodatek chromu w granicach ok. 

0,5-5% (lub nawet do 12-13%: stale wy-

sokochromowe są nierdzewne); wanad 

w granicach ok. 0.1-0,5%; ewentualnie 

także dodatki wolframu i molibdenu. 

Dodatki  stopowe  utwardzają  żelazo, 

zwiększają jego hartowność, a zwłasz-

cza tworzą twarde i stabilne termicznie 

węgliki, które stabilizują drobnoziarni-

stą mikrostrukturę oraz same w sobie 

zwiększają  twardość  i  odporność  na 

ścieranie. Te własności, rzecz jasna, po-

wstają po odpowiedniej obróbce ciepl-

nej: hartowaniu w wodzie lub oleju od 

temperatury ok. 800-1000

º

C (wyższej, 

niż dla stali węglowych, bo rozpuszcze-

nie węglików stopowych przed zaharto-

waniem wymaga wyższej temperatury) 

i  odpuszczaniu  przy  200-400

º

C. Tę 

grupę stali opisuje Polska Norma PN/

H-85023. Najczęstsze symbole wg PN: 

NV, NMV, NWC, NW1, NZ2, NZ3, 

NC10,  NC11,  NC7/V1/V2/V3/V4, 

NC4, NC5, NC6 i inne. Skład, warunki 

obróbki cieplnej i zastosowania podają 

normy. Stale nadają się do produkcji 

noży, frezów, wierteł, gwintowników, 

pił, stempli, ciągadeł, narzędzi chirur-

gicznych itp. – optymalne zastosowania 

podane są w normach. Ta grupa stali 

(w jej zakres można pomieścić także 

stale na łożyska toczne) reprezentuje 

zdecydowanie lepsze charakterystyki 

użytkowe niż stale narzędziowe wę-

glowe, i – jak wspomniano – nawet do 

wyrobu zwykłych, podręcznych narzędzi 

należałoby zalecać takie gatunki. Więcej 

dowiemy się z prospektów firmowych.

Nawiasem  mówiąc,  rodzą  się 

w ostatnich latach różne nietypowe kon-

kurencje sportowe, w tym na przykład 

zawody drwali w przecinaniu grubych 

pni drewnianych. Nie raz, rąbiąc drewno 

kominkowe, mordowałem się siekierą 

i piłą – a tu człowiek (no, co prawda ma 

biceps trzy razy grubszy od mojego) 

– przecina gruby pniak w pół minuty. 

Nabyłem więc siekierę za 200 zł – nie 

uwierzycie Państwo (proszę sprawdzić), 

co  za  ogromna  różnica.  Jeszcze  raz 

namawiam do kupowania najlepszych 

narzędzi. Praca zamienia się w przy-

jemność. Oczywiście, nie tylko w domu, 

w naszej firmie też miło będzie patrzeć, 

jak ludzie pracują szybko, dokładnie, 

elegancko.  Rzecz  jasna  –  nie  tylko 

w samym materiale leży problem, ale 

i w dokładności i staranności wykonania 

przyrządu. Dobre narzędzie to większa 

wydajność i lepsza jakość pracy – pa-

miętajmy o tym.

W warunkach pracy na gorąco – np. 

przy kuciu i walcowaniu, wyciskaniu na 

gorąco, drążeniu tulei na tzw. walcarkach 

skośnych, albo jeśli narzędzie w czasie 

szybkiej  pracy  bardzo  się  nagrzewa 

–  konieczne  jest  zastosowanie  stali 

narzędziowej jeszcze bardziej odpor-

nej  na  temperaturę  bądź  jej  szybkie 

zmiany. Filozofia myślenia pozostaje ta 

sama: mikrostruktura narzędzia musi 

być umocniona twardymi i odpornymi 

temperaturowo drobnodyspersyjnymi 

cząstkami węglików, w większej jednak 

ilości,  przy  czym  obecność  różnych 

węglików stopowych (w tym przypadku 

zwłaszcza  węglików  chromu,  molib-

Od lewej: rozwiertak i frez HARRDEN 050

background image

stal narzędziowa

— 38 —

listopad-grudzień 2006 r.

denu, wanadu, wolframu) jest bardziej 

skuteczna,  niż  tylko  jednego.  Kilka 

specjalnych uwag należy tu poświęcić 

węglikowi wolframu. Jest on spośród 

wszystkich węglików metali najtward-

szy, najbardziej stabilny temperaturowo 

(co oznacza: nieulegający rozkładowi 

i koagulacji), najmniej kruchy (wysoka 

udarność); niestety zarazem również 

najdroższy (dla porównania: podobnie 

twardy,  zarazem  tani  jest  np.  węglik 

krzemu SiC – podstawowy składnik 

papierów ściernych – ale w porównaniu 

do WC jest bardzo kruchy i w stalach 

narzędziowych raczej się nie pojawia). 

Toteż najlepsze stale do pracy na go-

rąco zawierają wolfram, nawet do 10%. 

Do pewnych granic można go zastąpić 

tańszymi  dodatkami,  zwłaszcza  wa-

nadem i milibdenem, ale w skrajnych 

warunkach jest niemal niezastąpiony. 

Stale narzędziowe do pracy na gorąco 

opisuje  polska  norma  PN/H-85021. 

Przykładowe  najbardziej  popularne 

oznaczenia: WWN1, WWS, WNL, 

WCL, WCV. Temperatury hartowania 

sięgają ok. 900-1150

º

C (najwyższe dla 

stali wolframowych); samo hartowanie 

wykonuje się z reguły w oleju, odpusz-

czanie w wysokich stosunkowo tempe-

raturach 500-700

º

C. Rzecz jasna, taka 

stal nadaje się równie dobrze do pracy 

na zimno.

Niejako najwyższym stopniem roz-

woju stali narzędziowych są stale szyb-

kotnące. Sama nazwa jest obecnie trochę 

myląca, albowiem pochodzi z czasów, 

kiedy – w trosce o zwiększenie szybkości 

skrawania i wydajności maszyn – po-

szukiwano materiałów narzędziowych 

zdolnych wytrzymać wysokie tempera-

tury obróbki (dziś stosuje się w tym celu 

raczej spieki węglikowe). Najbardziej 

znanym przedstawicielem tego gatun-

ku jest SW18 (podajemy wg PN/H-

85022). Stal zawiera 0,75-0.85% C, ok. 

4% Cr, 1,0-1,5% V i aż 17-19% W. Jest 

to bardzo dobry, niestety również bardzo 

drogi materiał. Zwiększenie zawartości 

molibdenu i wanadu kosztem wolfra-

mu pozwala na obniżkę ceny, niestety 

również pogarsza częściowo własności 

skrawające, aczkolwiek może – zwłasz-

cza w przypadku molibdenu – popra-

wiać przewodnictwo cieplne i własności 

zmęczeniowe. W konsekwencji wysokiej 

zawartości W, temperatura hartowania 

wynosi ok. 1200

º

C, a odpuszczania ok. 

550

º

C. Powiedzieliśmy wyżej, że stal 

narzędziową  można  traktować  jako 

swego rodzaju kompozyt i istotnie staje 

się to jasne, jeśli uświadomimy sobie, że 

same tylko węgliki w stali szybkotnącej 

mogą  stanowić  30%  materiału.  Jak 

wspomniano, w wielu przypadkach, np. 

noże tokarskie, stal szybkotnąca została 

zastąpiona przez spieki węglikowe, ale 

z kolei inne narzędzia, jak np. frezy lub 

wiertła, nie stwarzają takiej możliwości. 

Spieki  są  stosunkowo  kruche,  a  im 

bardziej skomplikowany kształt narzę-

dzia, tym trudniej wykonać je ze spieku 

i tym łatwiej o jego pęknięcie, które 

w  szczególnych  przypadkach  może 

być nawet niebezpieczne dla personelu 

lub powodować szkody produkcyjne. 

W przypadku tej grupy stali podać ścisłe 

reguły zastosowań jest rzeczą bardzo 

trudną; raczej użytkownik, kierując się 

doświadczeniem, doradztwem fachow-

ców i kalkulacją ekonomiczną powinien 

wypraktykować,  jakie  narzędzie  jest 

w jego sytuacji najbardziej optymalne. 

Pamiętać należy, że w tej dziedzinie 

dokonuje się nieustający postęp, tak więc 

śledzenie nowości (ich niezastąpionym 

źródłem są prospekty firmowe) jest po-

żądane i niezbędne. Pojawiały się w tym 

zakresie i pojawiają nadal różne stopy, 

np. tzw. stellity, a także złożone mate-

riały, często stanowiące spieki różnych 

proszków, metalicznych i węglikowych. 

Miewają  one  swoje  specjalne  zalety, 

które w konkretnym zastosowaniu mogą 

się okazać pożyteczne.

Wspomnieliśmy  tu  o  narzędzio-

wych  spiekach  węglikowych,  zatem 

jeszcze kilka uwag na ten temat (który 

był zresztą już poruszany na łamach 

SM&NT, należałoby zainteresowane-

go  Czytelnika  odesłać  do  artykułów 

p. Marii Słowikowskiej). Materiały te 

powstają przez drobne (możliwie jak 

najdrobniejsze, rzędu 1 um lub mniej) 

zmielenie węglików takich zwłaszcza, 

jak WC,  MoC, VC, TiC, TaC;  na-

stępnie dodatek kilku (ok. 4 do nawet 

10%) proszku kobaltowego jako spoiwa; 

dokładne wymieszanie; prasowanie w 

matrycach i na koniec spiekanie w wyso-

kich temperaturach rzędu 1200-1300

º

w atmosferze redukcyjnej (z reguły wo-

dorowej). Kobalt występuje jako spoiwo 

ponieważ nie tworzy węglików, zatem 

nie odbiera węgla od podstawowych 

składników spieku. Podobną własność 

ma nikiel, który jednak jest nieco mniej 

wytrzymały. Dla specjalnych celów wy-

konywano nawet spieki wiązane platyną, 

ze względu na jej wysoką temperaturę 

topnienia. Spieki węglikowe pozwalają 

– w stosunku do stali szybkotnących 

– zwiększyć szybkość skrawania jeszcze 

Wiertło kręte HARRDEN 400

fot: FENES SA

background image

stal narzędziowa

— 39 —

STAL

Metale & Nowe Technologie

2-4-krotnie; pracują nawet przy tempe-

raturach powyżej 600

º

C; ich wadą jest 

natomiast kruchość. Najlepiej zachowu-

je się – ponownie – węglik wolframu, 

najbardziej wytrzymały, najmniej kruchy 

– i niestety najdroższy. Z narzędziami 

węglikowymi  spotykamy  się  często 

w przypadku wierteł do betonu i cera-

miki, w których na końcu dolutowuje 

się  niewielką  płytkę  węglikową.  Jak 

mówiliśmy, bywają lepsze i gorsze spieki 

węglikowe, i tak np. do wiercenia flizów 

należy się postarać o wiertło wysokiej 

jakości, ponieważ zwykłe tanie wiertła 

nie są w stanie przebić bardzo twardej 

szklistej  powłoki  płytek  (oczywiście 

płytki wiercimy bez udaru). W najtrud-

niejszych przypadkach trzeba używać 

wierteł lub pił o ostrzu pokrytym prosz-

kiem diamentowym. 

Nic dziwnego, że rozwój niektórych 

przynajmniej narzędzi zmierza w kie-

runku spieków ceramicznych. Wykracza 

to poza nasz temat, ale dla porządku 

wspomnijmy: liczne materiały ceramicz-

ne, jak tlenki, azotki, borki – odznaczają 

się bardzo wysoką twardością i odporno-

ścią na ścieranie; ich poważną wadą jest 

kruchość. Rozwiązanie zmierza ku uzy-

skaniu możliwie najdrobniejszego „na-

nometrowego” proszku (im drobniejsze 

cząstki, tym lepsza udarność narzędzia) 

i odpowiedniego spoiwa wiążącego. Na 

rynku są już dostępne proste ceramiczne 

narzędzia (płytki) skrawające.

Wracając  do  stali  narzędziowych, 

dodajmy jeszcze kilka słów o techni-

kach obróbki powierzchniowej (temat 

był już na tych łamach omawiany przez 

p.  Natalię  Słowikowską  i  Czytelnik 

zechce wrócić do tamtych uwag). Twar-

dość i odporność na ścieranie jest w 

zasadzie własnością powierzchniową, 

toteż walory narzędzi można znacznie 

polepszyć poprzez nanoszenie (napyla-

nie) twardych powłok, np. węglikowych 

lub azotkowych. Dość popularne jest 

napylanie azotkiem tytanu: w handlu by-

wają np. tego rodzaju wiertła, niesłusznie 

reklamowane jako „tytanowe”. Napylane 

–  węglikami  lub  azotkami  –  bywają 

brzeszczoty pił do metalu, a zalety cięcia 

takim  narzędziem  w  porównaniu  do 

zwykłego, bez powłoki, są wyczuwalne 

natychmiast. Powierzchnie takie bywa-

ją niezwykle twarde, co w połączeniu 

z miękkim rdzeniem tworzy doskonałe 

narzędzie  –  niestety  o  ograniczonej 

trwałości,  ponieważ  twarda  powłoka 

podlega nieuchronnie zużyciu. Zarówno 

narzędzia ceramiczne, jak i twarde po-

włoki mają przed sobą niewątpliwie dużą 

przyszłość, zważywszy m.in. na fakt, że 

pierwiastków stopowych zaczyna brako-

wać na rynku, co się objawia wzrostem 

ceny i wydłużeniem terminów dostaw; 

natomiast ceramika jest łatwo dostępna 

i tania. Jest to problem poważny. Sza-

cuje się np., że gdyby z dnia na dzień 

zabrakło chromu, wysoko rozwinięte 

gospodarki mogłyby doznać szokowego 

spadku produktywności nawet o ok. 40%. 

Tymczasem nam to nie grozi, ale badacze 

intensywnie pracują nad nowymi mate-

riałami i technologiami.

Podsumujmy prostym zdaniem: użyt-

kownik narzędzi nie powinien się zado-

walać używanymi dotąd materiałami, ale 

poszukiwać nowości, których na rynku 

pojawia się wiele, a niektóre z nich mogą 

ogromnie ułatwić naszą pracę. I jeszcze 

raz powtarzam: warto kupić narzędzie 

nieco droższe, ale zapewniające większy 

komfort i wydajność pracy.   

q