background image

Błogosławiona Anna-Maria Taigi  

(29  maj  1769  –  9  czerwca  1837,  Włochy)  z: 

http://www.aculink.net/~catholic/saints.htm

  fragment  książki  Yves 

Dupont’a, Catholic Prophecy, TAN, 1973 

http://www.opusdeialert.com/blessed-anna-maria-taigi.htm

 fragmenty książki Louis Veuillot'a, The Fragrance of Rome 

NOTATKA BIOGRAFICZNA: 

Papieże  i  kardynałowie  mówili  o  tej  świętej  mężatce,  jako  o  jednej  z 
największych  świętych  wszystkich  czasów.  Była  chwalona  przez  papieża 
Benedykta  XV  w  czasie  beatyfikacji w  dniu  20  maja  1920  r.  jako  wzorowa 
żona  i  matka,  wspomagała  ubogich.  Często  była  w  ekstazie,  dokonywała 
cudów  uzdrowienia,  czytała  serca,  przepowiadała  śmierć  i  miała  wizje 
przyszłych wydarzeń. Przepowiedziała dwie wojny światowe.  
Jej przyjaciele nie mogli jej skłonić, aby dać swoim dzieciom nic więcej, niż 
to, w jakich warunkach się urodziły. Gdy kończyły się jej pieniądze, mówiła o 
tym Bogu i Bóg posyłał to, co było konieczne. Uważała, że dobrze jest żyć z 
dnia na dzień, jak ptaki. Królowa na  uchodźctwie w Rzymie chciała dać jej 
pieniędzy. "Madame", odparła, "Jaka prosta jesteś! Ja służę Bogu, a On jest 
bogatszy niż ty. " 
 
"Dotykała  chorych,  i  byli  wyleczeni;  ostrzegła  innych  o  ich  zbliżającym  się 
końcu życia i umierali świętą śmiercią. Przechodziła wielkie wyrzeczenia za 

dusze  w  czyśćcu,  i  dusze,  raz  uwolnione,  przychodziły  do  niej  ...  Cierpiała  na  ciele  i  duszy  ...  Zrozumiała,  że  jej 
zadaniem  było  odpokutować  za  grzechy  innych,  że Jezus zjednoczył  ją  ze  Swoją  Ofiarą. Miała  bóle  Bożej  Miłości  o 
skali,  której  żadne  słowa  nie  wyjaśniają.  Czasami  po  przyjęciu  Komunii  Świętej  upadała  i  leżała  jak  rażona  atakiem 
serca. Prawdę mówiąc, jej stany ekstazy były ciągłe, ponieważ jej poczucie obecności Boga było ciągłe ... Wszystek ból 
był  słodki  do  niej  ...  Osiemnaście  lat  po  śmierci,  jej  ciało  pozostało  świeże  i  całkowicie  zachowane,  jak  gdyby  była 
pochowana dzień wcześniej.  
Oto  jej  przepowiednie  o  Trzech  Dniach  Ciemności:  "Bóg  ześle  dwie  kary:  jedna  będzie  w  postaci  wojen,  rewolucji  i 
innego zła, to będzie pochodziło z ziemi, inne zostaną wysłane z Nieba. Nad całą ziemię przyjdą intensywne ciemności, 
które będą trwały trzy dni i trzy noce. Nic nie będzie widać, a powietrze będzie obciążone zarazą, które dotknie głównie, 
ale  nie  tylko,  wrogów  religii.  Podczas  tych  ciemności  nie  będzie  można  użyć  żadnego  światła  wytworzonego  przez 
człowieka z wyjątkiem pobłogosławionych świec. Ten, kto z ciekawości otworzy okno, żeby wyjrzeć, albo też wyjdzie z 
domu, zginie na miejscu. W ciągu tych trzech dni, ludzie powinni pozostać w swoich domach, odmawiać Różaniec  i 
błagać Boga o miłosierdzie. " 
Błogosławiona Anna Maria Taigi (1769-1837) otrzymała niespotykany i wyjątkowy dar kuli słońca, w której widziała 
wszystkie wydarzenia przeszłe, teraźniejsze i przyszłe  
"Wszyscy  wrogowie  Kościoła,  znani,  czy  nieznani,  zginą  na  całej  ziemi  w  czasie  tych  powszechnych  ciemności,  z 
wyjątkiem kilku, których Bóg niebawem nawróci. Powietrze będzie zainfekowane przez demony, które pojawią się pod 
wszelkiego  rodzaju  ohydnymi  postaciami…  Religia  będzie  prześladowana,  i  kapłani  mordowani.  Kościoły  będą 
zamknięte, ale tylko na krótki czas. Ojciec Święty będzie zmuszony do opuszczenia Rzymu." 
Od  tłum.  Uczestniczyłam  w  prelekcji  księdza,  Vice-postulatora  procesu  kanonizacyjnego  Anny  Marii  Taigi.  Jest  ona 
jedną z patronów Rzymu, prawdopodobnie duszą ofiarną za Napoleona. Ksiądz ten opowiadał o ostatnio znanym mu 
cudzie za przyczyną Bł. Taigi. Otóż podczas nieobecności rodziców, wybuchł pożar w domu, w którym spała kilkuletnia 
dziewczynka.  Pożar  rozszerzył  się  już  tak  poważnie,  że  strażacy  wbrew  rozpaczliwym  krzykom  matki,  nie  pozwolili 
nikomu zbliżyć się do palącego się domu. Wtedy matka, trzymając w ręku właśnie ten obrazek Bł. Anny Taigi, zawołała: 
„Bł. Anno Mario Taigi ratuj moje  dziecko!” W tej samej chwili, z tyłu, za placami ludzi odezwał się głos dziewczynki: 
„Mamo, jestem tutaj.”