background image

 

 

 

 

 

 

Międzynarodowa Komisja Teologiczna 

 

CHRZEŚCIJAŃSTWO I RELIGIE 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(1997) 

background image

 

SPIS TREŚCI 

Wprowadzenie ........................................................................... 3 
I. Teologia religii (status quaestionis) ......................................... 4 

I.1. Przedmiot, metoda i cel ..................................................... 4 
I. 2. Dyskusja o zbawczej wartości religii................................. 6 
1.3. Zagadnienie prawdy ......................................................... 8 
I. 4. Zagadnienie Boga .......................................................... 10 
I. 5. Dyskusja chrystologiczna .............................................. 11 
I. 6. Misje a dialog między religijny ....................................... 13 

II. Podstawowe założenia teologiczne ....................................... 15 

II. 1. Inicjatywa Ojca w dziele zbawienia................................ 15 
II. 2. Jedyne pośrednictwo Jezusa ........................................ 17 
II. 3. Powszechność Ducha Świętego ..................................... 25 
II. 4. Kościół - powszechny sakrament zbawienia .................. 31 

III. Kilka wniosków dla chrześcijańskiej teologii religii ............. 37 

III. 1. Zbawcze znaczenie religii ............................................. 38 
III. 2. Zagadnienie objawienia ............................................... 41 
III. 3. Prawda jako problem między teologią religii i 
stanowiskiem pluralistycznym .............................................. 43 
III. 4. Dialog między religijny i misterium zbawienia .............. 50 

IV. Zakończenie: Dialog i misja Kościoła .................................. 55 

 

 

 

background image

 

Wprowadzenie 
 

1. Zagadnienie relacji między religiami nabiera w naszych czasach 
coraz  większego  znaczenia.  Wśród  czynników,  które  przyczyniają 
się  do  aktualności  tego  problemu,  wyróżnić  należy  przede 
wszystkim  wzrastającą  współzależność  między  rozmaitymi 
częściami  świata.  Wyraża  się  ona  w  różnych  dziedzinach  życia: 
coraz  większa  liczba  mieszkańców  większości  krajów  ma  dostęp 
do  informacji;  nasiliły  się  migracje;  nowe  technologie  i 
nowoczesny  przemysł  wywołały  nieznaną  do  tej  pory  wymianę 
między  licznymi krajami. Nie  ulega  wątpliwości,  że  czynniki  te  w 
niejednakowy  sposób  dotyczą  poszczególnych  kontynentów  i 
krajów, ale żadna część świata, w takiej czy innej mierze, nie jest 
od nich wolna. 

 

2.  Czynniki  komunikacji  i  współzależności  między  różnymi 
narodami  i  różnymi  kulturami  przyczyniły  się  do  rozwoju 
świadomości  istnienia  wielości  religii  na  ziemi,  co  niesie  z  sobą 
zarówno  niebezpieczeństwa,  jak  i  pewne  możliwości.  Mimo 
sekularyzacji  wśród  ludzi  współczesnych  nie  zanikł  zmysł 
religijny. Dobrze znane są rozmaite zjawiska, w których przejawia 
się  zmysł  religijny,  mimo  kryzysu,  jaki  w  różnym  stopniu 
obejmuje  wielkie  religie.  Znaczenie  elementu  religijnego  w  życiu 
człowieka  i  coraz  częstsze  spotkania  między  ludźmi  i  kulturami 
powodują,  że  dialog  międzyreligijny  jest  konieczny.  Jest  on 
niezbędny także ze względu na problemy dotykające ludzkość oraz 
potrzebę ukazywania sensu życia i rozwijania wspólnego działania 
na rzecz pokoju i sprawiedliwości w świecie. Chrześcijaństwo nie 
pozostaje  na  zewnątrz  ani  nie  może  pozostawać  na  marginesie 
takiego  spotkania  i  konsekwentnego  dialogu  między  religiami.  O 
ile  religie  były czasami  i mogą  jeszcze być czynnikami podziału  i 
konfliktu między narodami, jest pożądane, aby w obecnym świecie 
ukazały się jako czynniki pokoju i zjednoczenia. Chrześcijaństwo 
powinno przyczynić się do tego, aby stało się to możliwe. 

 

background image

 

3.  Aby  taki  dialog  był  owocny,  wypada,  aby  chrześcijaństwo,  a 
konkretnie  Kościół  katolicki,  podjęło  się  ukazania  tego,  jak  z 
punktu widzenia teologicznego ocenia religie. Od tej oceny w dużej 
mierze będzie zależał stosunek chrześcijan do różnych religii i ich 
wyznawców  oraz  związany  z  tym  konsekwentny  dialog, 
prowadzony  w  różnych  formach.  Celem  niniejszych  refleksji  jest 
wypracowanie pewnych zasad teologicznych, które będą pomocne 
w  tej  ocenie.  Zaproponowano  takie  zasady  przy  jasnej 
świadomości,  iż  istnieją  jeszcze  liczne  kwestie  otwarte, 
wymagające  dalszych  badań  i  dyskusji.  Zanim  przedstawimy  te 
zasady,  uważamy  za  konieczne  zarysowanie  podstawowych 
kierunków aktualnej dyskusji teologicznej, aby można było lepiej 
zrozumieć propozycje, które zostaną następnie sformułowane. 

 

I. Teologia religii (status quaestionis) 
 

I.1. Przedmiot, metoda i cel 
 

4. Teologia religii nie posiada jeszcze dobrze określonego statusu 
epistemologicznego.  Jest  to  jeden  z  decydujących  powodów 
aktualnej  dyskusji.  W  teologii  katolickiej  przed  II  Soborem 
Watykańskim  występowały  dwa  kierunki  myśli  w  związku  z 
problemem wartości zbawczej religii. Jeden, reprezentowany przez 
Jeana  Daniélou,  Henri  de  Lubaca  i  innych,  uważa,  że  religie 
opierają  się  na  przymierzu  z  Noem,  na  przymierzu  kosmicznym, 
które  zakłada  objawienie  Boga  w  naturze  i  świadomości,  a  które 
także  różni  się  od  przymierza  z  Abrahamem.  Religie,  ponieważ 
zachowują treść tego przymierza kosmicznego, posiadają wartości 
pozytywne, które jednak jako takie nie mają wartości zbawczej. Są 
„znakami  oczekiwania”  (pierres  d'attente),  ale  także  „kamieniami 
obrazy” (pierres d'achoppement) z powodu grzechu. Same z siebie 
prowadzą  od  człowieka  do  Boga,  jednak  jedynie  w  Chrystusie  i 
Jego Kościele osiągają swoje ostateczne i definitywne dopełnienie. 
Drugi kierunek, reprezentowany przez Karla Rahnera, utrzymuje, 
że w porządku naturalnym dar łaski dociera do wszystkich ludzi i 

background image

 

że  mają  oni  pewną  świadomość,  niekoniecznie  refleksyjną,  jego 
działania  i  jego  światła.  Religie,  dzięki  charakterystycznej  dla 
człowieka  naturze  społecznej,  jako  społeczne  wyrazy  relacji 
człowieka  do  Boga,  pomagają  swoim  wyznawcom  przyjąć  łaskę 
Chrystusa (fides implicita), konieczną do zbawienia i otworzyć się 
na miłość bliźniego, którą Jezus utożsamia z miłością do Boga. W 
tym  znaczeniu  mogą  posiadać  wartość  zbawczą,  jakkolwiek 
zawierają elementy ignorancji, grzechu i zepsucia. 

 

5.  W  naszych  czasach  wzrasta  wymaganie  lepszego  poznania 
każdej  religii,  zanim  zacznie  się  wypracowywać  ich  teologię. 
Ponieważ w każdej tradycji religijnej znajdują się elementy mające 
różne  pochodzenie  i  znaczenie,  refleksja  teologiczna  powinna 
ograniczać  się  do  rozpatrywania  konkretnych  i  dobrze 
określonych  zjawisk,  aby  uniknąć  ogólnikowych  i  apriorycznych 
sądów.  Jedni  kładą  więc  nacisk  na  teologię  historii  religii; 
niektórzy akcentują refleksję nad historyczną ewolucją religii i ich 
cechami  charakterystycznymi,  często  nie  do  pogodzenia  między 
sobą  inni  uznają  wagę  elementów  fenomenologicznych  i 
historycznych,  nie  negując  całkowicie  metody  dedukcyjnej; 
jeszcze inni odrzucają globalnie pozytywne uznanie religii. 

 

6.  W  epoce,  w  której  dowartościowuje  się  dialog,  wzajemne 
zrozumienie  i  tolerancję,  jest  naturalne,  iż  pojawiają  się  próby 
wypracowania  teologii  religii  wychodzące  od  kryteriów,  które 
byłyby  do  przyjęcia  przez  wszystkich,  czyli  nie  ograniczałyby  się 
do  własnej  tradycji  religijnej.  Dlatego  nie  zawsze  wyraźnie 
formułuje  się  warunki  dialogu  międzyreligijnego  i  podstawowe 
założenia 

chrześcijańskiej 

teologii 

religii. 

Aby 

uniknąć 

dogmatyzmu,  poszukuje  się  kryteriów  zewnętrznych,  które 
pozwoliłyby  oceniać  prawdę  danej  religii.  Jednak  wysiłki 
zmierzające  w  tym  kierunku  nie  są  przekonujące.  Jeżeli  teologia 
jest wiarą szukającą zrozumienia (fides quaerens intellectum), to 
jest niezrozumiałe, jak można by odrzucić  „zasadę dogmatyczną” 

background image

 

lub  prowadzić  refleksję  teologiczną,  odcinając  się  od  własnych 
źródeł. 

 

7.  Wobec  takiej  sytuacji  chrześcijańska  teologia  religii  ma  przed 
sobą  różne  zadania.  Przede  wszystkim  chrześcijaństwo  powinno 
starać  się  o  zrozumienie  i  ocenę  samego  siebie  w  kontekście 
wielości  religii;  powinno  konkretnie  zastanowić  się  nad  prawdą  i 
powszechnością,  do  których  rości  sobie  prawo.  Po  drugie, 
powinno poszukiwać znaczenia, funkcji i wartości własnej religii w 
całości  historii  zbawienia.  Wreszcie,  teologia  chrześcijańska 
powinna  studiować  i  analizować  konkretne  religie  z  ich  dobrze 
określoną  treścią,  aby  konfrontować  je  z  treścią  wiary 
chrześcijańskiej.  Dlatego  jest  rzeczą  konieczną  ustalenie 
kryteriów,  które  umożliwiłyby  krytyczną  dyskusję  nad  tymi 
elementami, 

oraz 

hermeneutyki, 

która 

umożliwiłaby 

zinterpretowanie tych elementów. 

 

I. 2. Dyskusja o zbawczej wartości religii 
 

8.  Podstawowa  kwestia  jest  następująca:  Czy  religie  są 
pośrednikami  zbawienia  dla  swoich  wyznawców?  Jedni  na  to 
pytanie dają odpowiedź negatywną, inni natomiast stwierdzają, że 
tak  postawione  pytanie  nie  ma  sensu,  a  jeszcze  inni  dają 
odpowiedź  twierdzącą,  która  ze  swej  strony  staje  się  okazją  do 
innych  pytań:  Czy  religie  są  autonomicznymi  pośrednikami 
zbawczymi, czy też realizuje się w nich zbawienie dokonane przez 
Jezusa  Chrystusa?  Chodzi  więc  o  określenie  statusu 
chrześcijaństwa 

religii 

jako 

rzeczywistości 

społeczno-

kulturowych  w  relacji  do  zbawienia  człowieka.  Tego  zagadnienia 
nie  można  mieszać  z  zagadnieniem  zbawienia  jednostek, 
chrześcijan lub niechrześcijan. Nie zawsze należycie uwzględniano 
takie rozróżnienie. 

 

background image

 

9.  W  różny  sposób  próbowano  zaklasyfikować  różne  stanowiska 
teologiczne  wobec  tego  problemu.  Zobaczmy  niektóre  z  takich 
klasyfikacji:  Chrystus  przeciw  religiom,  w  religiach,  ponad 
religiami,  wraz  z  religiami.  Uniwersum  eklezjocentryczne  z 
chrystologią  ekskluzywną;  uniwersum  chrystocentryczne  z 
chrystologią inkluzywną; uniwersum teocentryczne z chrystologią 
normatywną; 

uniwersum 

teocentryczne 

chrystologią 

nienormatywną.  Niektórzy  teologowie  przyjmują  podział  na  trzy 
części: ekskluzywizm, inkluzywizm, pluralizm-który jest paralelny 
do  innego:  eklezjocentryzm,  chrystocentryzm,  teocentryzm. 
Ponieważ  w  naszej  dalszej  refleksji  musimy  wybrać  jedną  z  tych 
klasyfikacji, przyjmujemy w tym celu tę ostatnią, uzupełniając ją 
w razie potrzeby innymi. 

 

10. Teologowie katoliccy, po wyraźnych stwierdzeniach Piusa XII i 
II Soboru Watykańskiego na temat możliwości zbawienia dla tych, 
którzy  nie  należą  widzialnie  do  Kościoła,  nie  bronią  już 
eklozjocentryzmu  ekskluzywnego,  będącego  owocem  określonego 
systemu  teologicznego  lub  błędnego  rozumienia  aksjomatu  extra 
Ecclesiam nulla salus [1]. 

 

11. Chrystocentryzm przyjmuje, że w religiach może być dostępne 
zbawienie,  lecz  zaprzecza  ich  zbawczej  autonomii  z  powodu 
jedynego  i  powszechnego  zbawienia  dokonanego  przez  Jezusa 
Chrystusa.  Stanowisko  to  jest  niewątpliwie  najpowszechniejsze 
wśród  teologów  katolickich,  jakkolwiek  istnieją  między  nimi 
różnice.  Próbuje  ono  pogodzić  wolę  Boga  w  odniesieniu  do 
powszechnego zbawienia z faktem, że każdy człowiek realizuje się 
jako  taki  w  ramach  określonej  tradycji  kulturowej,  która  swoje 
najwyższe wyrażenie i ostateczną podstawę ma we własnej religii. 

 

12.  Teocentryzm  chce  być  przekroczeniem  chrystocentryzmu, 
zmianą  paradygmatu,  rewolucją  „kopernikańską”.  Stanowisko  to 
wypływa między innymi z pewnego  mylnego łączenia działalności 

background image

 

misyjnej  w  przeszłości  z  polityką  kolonialną,  przy  czym  nieraz 
zapomina 

się 

heroizmie 

towarzyszącym 

działalności 

ewangelizacyjnej.  Uznaje  ono  bogactwa  religii  i  świadectwo 
moralne  ich  wyznawców  i  ostatecznie  zmierza  do  ułatwienia 
zjednoczenia  wszystkich  religii  we  wspólnym  działaniu  na  rzecz 
pokoju  i  sprawiedliwości  w  świecie.  Możemy  odróżnić 
teocentryzm, w którym Jezus Chrystus, ponieważ jest elementem 
konstytutywnym,  jest  przyjmowany  jako  normatywny  dla 
zbawienia, od teocentryzmu, w którym nie uznaje się tej wartości 
normatywnej  Jezusa  Chrystusa.  W  pierwszym  przypadku, 
ponieważ  odrzuca  się  możliwość  istnienia  innych  pośredników 
zbawienia,  uznaje  się  w  Jezusie  Chrystusie  pośrednika,  który 
najlepiej je wyraża; w Jego osobie i  w Jego dziele jaśniej objawia 
się  miłość  Boża,  a  w  ten  sposób  stanowi  On  paradygmat  dla 
innych  pośredników.  Bez  Niego  jednak  nie  pozostajemy  bez 
zbawienia, lecz tylko bez jego najdoskonalszego wyrazu. W drugim 
przypadku  Jezusowi  Chrystusowi  nie  przypisuje  się  ani 
konstytutywnej,  ani  normatywnej  wartości  dla  zbawienia 
człowieka.  Bóg  jest  transcendentny  i  niepojęty,  a  zatem  nie 
możemy  wydawać  sądów  o  Jego  planach  za  pomocą  naszych 
ludzkich  miar;  podobnie  nie  możemy  również  oceniać  lub 
porównywać  różnych  systemów  religijnych.  „Soteriocentryzm” 
jeszcze bardziej  radykalizuje  stanowisko  teocentryczne,  ponieważ 
jest mniej zainteresowany kwestią Jezusa Chrystusa (ortodoksją), 
a bardziej owocnym zaangażowaniem każdej religii na rzecz ludzi, 
którzy  cierpią  (ortopraksja).  W  tej  perspektywie  wartość  religii 
polega  na  działaniu  na  rzecz  królestwa,  zbawienia,  dobrobytu 
ludzkości;  stanowisko  to  można  scharakteryzować  jako 
pragmatyczne i immanentystyczne. 

 

1.3. Zagadnienie prawdy 
 

13.  Z  całą  tą  dyskusją  jest  związany  problem  prawdy  religii. 
Dzisiaj jednak zauważa się tendencję do odsuwania go na dalszy 
plan,  oddzielania  go  od  refleksji  nad  zbawczą  wartością  religii. 

background image

 

Zagadnienie  prawdy  zawiera  w  sobie  poważne  trudności  natury 
teoretycznej  i  praktycznej,  dlatego  że  w  przeszłości  miało 
negatywne  konsekwencje  dla  spotkania  między  religiami.  Stąd 
tendencja do pomniejszania lub relatywizowania tego zagadnienia, 
wyrażająca  się  w  twierdzeniu,  że  kryteria  prawdy  odnoszą  się 
jedynie  do  własnej  religii.  Niektórzy  wprowadzają  bardziej 
egzystencjalne  pojęcie  prawdy,  biorąc  pod  uwagę  jedynie  prawe 
postępowanie  moralne  osoby,  nie  przywiązując  wagi  do  faktu,  iż 
jej  przekonania  religijne  mogą  być  potępione.  W  ten  sposób 
powstaje  pewne  pomieszanie  między  „byciem  w  zbawieniu”  i 
„byciem  w  prawdzie”.  Należałoby  raczej  usytuować  się  w 
chrześcijańskiej  perspektywie  zbawienia  jako  prawdy  i  bycia  w 
prawdzie jako zbawienia. Pomijanie zagadnienia prawdy prowadzi 
do  powierzchownego  stawiania  na  tej  samej  płaszczyźnie 
wszystkich  religii,  pozbawiając  je  w  zasadzie  ich  mocy  zbawczej. 
Stwierdzenie, że wszystkie religie są prawdziwe, jest jednoznaczne 
ze  stwierdzeniem,  że  wszystkie  są  fałszywe.  Rezygnacja  z 
zagadnienia prawdy jest nie do pogodzenia z wizją chrześcijańską. 

 

14.  Koncepcja  epistemologiczna  związana  ze  stanowiskiem 
pluralistycznym  posługuje  się  wprowadzonym  przez  Immanuela 
Kanta  rozróżnieniem  między  noumenem  i  fenomenem.  Ponieważ 
Bóg,  czyli  Rzeczywistość  ostateczna,  jest  transcendentny  i 
niedostępny człowiekowi, dlatego może być doświadczany jedynie 
jako  fenomen,  wyrażany  za  pomocą  obrazów  i  pojęć 
uwarunkowanych  kulturowo;  wynika  stąd,  że  różne  obrazy  tej 
samej rzeczywistości a priori nie muszą koniecznie wzajemnie się 
wykluczać.  Zagadnienie  prawdy  jeszcze  bardziej  relatywizuje  się 
przez  wprowadzenie  pojęcia  prawdy  mitologicznej,  które  nie 
zakłada zgodności z prawdą, ale po prostu wzbudza w podmiocie 
dyspozycję  do  zgodności  z  tym,  co  wypowiada.  Należy  jednak 
zauważyć,  że  tak  kontrastujące  wyrazy  odnośnie  do  noumenu 
prowadzą w rzeczywistości do jego rozmycia, pozbawiając prawdę 
mitologiczną  jej  treści.  Jest  to  więc  koncepcja,  która  oddziela 
Tego,  który  jest  radykalnie  Transcendentny,  jest  Misterium  i 
Absolutem,  od  Jego  przedstawień;  ponieważ  wszystkie  one  są 

background image

10 

 

względne,  gdyż  są  niedoskonałe  i  nieadekwatne,  nie  mogą 
pretendować do wyłączności w kwestii prawdy. 

 

15.  Poważnym  zadaniem  dla  refleksji  teologicznej  jest  szukanie 
kryterium  dla  ustalenia  prawdy  religii,  które  powinno  być 
usytuowane  poza  nią,  aby  było  do  przyjęcia  przez  inne  religie. 
Niektórzy teologowie unikają pojęć chrześcijańskich na określenie 
Boga  (Eternal  One,  Ultimate  Reality,  Real)  lub  na  określenie 
prawego  postępowania  (Reality-centredness,  a  nie  Self-
centredness). Należy jednak zauważyć, że tego rodzaju wyrażenia 
albo  wykazują  pewną  zależność  od  określonej  tradycji 
(chrześcijańskiej), albo stają się tak abstrakcyjne, że nie mogą być 
użyteczne. Nie jest przekonujące zwrócenie się do tego, co ludzkie, 
gdyż mamy tu kryterium czysto fenomenologiczne, które mogłoby 
uzależnić  teologię  religii  od  antropologii  dominującej  w  danej 
epoce.  Zaznacza  się  także,  że  za  prawdziwą  należy  uważać  tę 
religię,  której  lepiej  udaje  się  albo  pogodzić  skończoność, 
czasowość 

zmienność 

własnego 

samozrozumienia 

nieskończonością,  do  której  zmierza,  albo  też  sprowadzić  do 
jedności  (siła  integrująca)  wielość  doświadczeń  rzeczywistości  i 
pojęć religijnych. 

 

I. 4. Zagadnienie Boga 
 

16.  Stanowisko  pluralistyczne  chce  pozbawić  chrześcijaństwo 
wszelkich  roszczeń  do  wyłączności  lub  wyższości  w  stosunku  do 
innych  religii.  Dlatego  jego  wyraziciele  twierdzą,  że  ostateczna 
rzeczywistość  różnych  religii  jest  taka  sama,  a  zarazem 
relatywizują  to  wszystko,  co  jest  dogmatyczne  i  wiążące  w 
chrześcijańskim  pojęciu  Boga.  W  ten  sposób  odróżniają  Boga 
samego 

sobie, 

niedostępnego 

człowiekowi, 

Boga 

manifestującego siew ludzkim doświadczeniu. Ich zdaniem obrazy 
Boga  powstały  z  doświadczenia  transcendencji  i  własnego 
kontekstu  społeczno-kulturowego.  Nie  są  one  Bogiem,  ale  w 

background image

11 

 

sposób właściwy do Niego zmierzają; można to także powiedzieć o 
bezosobowych  przedstawieniach  bóstwa.  W  konsekwencji  żadne 
nie może być uważane za wyłączone. Z tego wynika, że wszystkie 
religie są względne, niejako zmierzające do Absolutu, ale w swoich 
wyrażeniach  i  swoich przemilczeniach.  Ponieważ  jest  jeden Bóg  i 
ten  sam  zamysł  zbawienia  dla  wszystkich  ludzi,  religijne  formy 
wyrazu  są  sobie  wzajemnie  przyporządkowane  i  są  dla  siebie 
komplementarne.  Ponieważ  Misterium  jest  powszechnie  czynne  i 
obecne,  żaden  z  jego  przejawów  nie  może  pretendować  do  bycia 
ostatecznym.  W  ten  sposób  zagadnienie  Boga  jest  wewnętrznie 
powiązane z zagadnieniem objawienia. 

 

17. Z tym samym zagadnieniem jest związane zjawisko modlitwy, 
jakie  występuje  w  różnych  religiach.  Czy  modlitwy  wiernych 
zwracają  się  do  tego  samego  Adresata  wzywanego  pod  różnymi 
imionami?  Czy  tę  samą  rzeczywistość  przedstawiają  bóstwa  i 
moce  religii,  uosobione  siły  przyrody,  życia  i  społeczeństwa, 
wyobrażenia  psychiczne  lub  mistyczne?  Czy  nie  zachodzi  tu 
nieuzasadnione  przejście  od  postawy  subiektywnej  do  sądu 
obiektywnego?  Może  być  politeistyczna  modlitwa  kierowana  do 
prawdziwego  Boga,  gdyż  akt  zbawczy  może  dokonać  się  także 
przez  błędne  pośrednictwo.  Jednak  nie  oznacza  to  obiektywnego 
uznania  tego  rodzaju  pośrednictwa  religijnego  za  pośrednictwo 
zbawcze,  lecz  uznanie  faktu,  że  autentyczna  modlitwa  jest 
wzbudzana przez Ducha Świętego [2]. 

 

I. 5. Dyskusja chrystologiczna 
 

18. Za rozważanymi tutaj problemami teo-logicznymi zawsze było 
obecne  zagadnienie  chrysto-logiczne,  któremu  teraz  poświęcimy 
naszą  uwagę.  Chociaż  są  one  ściśle  ze  sobą  związane, 
rozpatrujemy  je  oddzielnie  z  powodu  złożoności  podjętego 
problemu. Największa trudność chrześcijaństwa zawsze dotyczyła 
„wcielenia  Boga”,  które  osobie  i  działaniu  Jezusa  Chrystusa 

background image

12 

 

przypisuje  jedyność  i  powszechność  w  odniesieniu  do  zbawienia 
ludzkości.  W  jaki  sposób  konkretne  i  historyczne  wydarzenie 
może mieć znaczenie powszechne? Jak możemy prowadzić dialog 
międzyreligijny,  szanując  wszystkie  religie  i  nie  traktując  ich  w 
punkcie wyjścia jako niedoskonałych i niższych, jeżeli uznajemy w 
Jezusie  Chrystusie,  i  tylko  w  Nim,  jedynego  i  powszechnego 
Zbawiciela  ludzkości?  Czy  nie  można  przyjąć  osoby  i  zbawczego 
działania Boga przez innych pośredników aniżeli Jezus Chrystus? 

 

19.  Problem  chrystologiczny  jest  zasadniczo  związany  z 
problemem wartości zbawczej religii, na co zwróciliśmy już uwagę. 
Obecnie  zatrzymamy  się  nad  analizą  chrystologicznych 
konsekwencji  stanowisk  teocentrycznych.  Jedną  z  konsekwencji 
jest tak zwany „teocentryzm zbawczy”, który przyjmuje pluralizm 
uprawnionych i prawdziwych pośredniczeń zbawczych. W ramach 
tego  stanowiska,  jak  już  zauważyliśmy,  pewni  teologowie 
przypisują Jezusowi Chrystusowi wartość normatywną, ponieważ 
Jego osoba i Jego życie w sposób najwyraźniejszy i zdecydowany 
objawia  miłość  Boga  do  ludzi.  Największa  trudność  tej  koncepcji 
polega na tym, że ani wewnątrz chrześcijaństwa, ani poza nim nie 
dostarcza  podstaw  tej  wartości  normatywnej,  jaka  jest 
przypisywana Jezusowi. 

 

20.  Inna  grupa  teologów  głosi  teocentryzm  zbawczy  wraz  z 
chrystologią  nienormatywną.  Odłączenie  Chrystusa  od  Boga 
pozbawia 

chrześcijaństwo 

jakiegokolwiek 

uniwersalnego 

roszczenia  do  zbawienia  (i  w  ten  sposób  stałby  się  możliwy 
autentyczny  dialog  z  religiami),  ale  zakłada  konieczność 
konfrontacji  z  wiarą  Kościoła,  a  konkretnie  z  dogmatem  Soboru 
Chalcedońskiego.  Teologowie  ci  uważają  sformułowanie  tego 
dogmatu  za  uwarunkowane  historycznie  przez  filozofię  grecką, 
które  należałoby  zaktualizować,  ponieważ  utrudnia  dialog 
międzyreligijny.  Wcielenie  miałoby  być  wyrażeniem  nie 
obiektywnym,  ale  metaforycznym,  poetyckim,  mitologicznym.  Ma 
ono oznaczać miłość Boga wcielającego się w mężczyzn i kobiety, 

background image

13 

 

których  życie  odzwierciedla  działanie  Boga.  Stwierdzenie 
wyłączności  zbawczej  Jezusa  Chrystusa  można  wyjaśnić  za 
pomocą  kontekstu  historyczno-kulturowego:  kultury  klasycznej 
(jedyna 

pewna 

niezmienna 

prawda), 

mentalności 

eschatologicznej  (ostateczne  proroctwo,  ostateczne  objawienie)  i 
postawy  mniejszościowej  (język  nastawiony  na  przetrwanie, 
jedyny zbawiciel). 

 

21.  Najważniejszą  konsekwencją  takiej  koncepcji  jest  to,  że 
Jezusa Chrystusa nie można by uważać za jedynego i wyłącznego 
pośrednika. Jedynie dla chrześcijan byłby On ludzką formą Boga, 
która  umożliwia  spotkanie  człowieka  z  Bogiem,  jakkolwiek  nie  w 
sposób wyłączny. Jest totus Deus, gdyż jest czynną miłością Boga 
na  tej  ziemi,  ale  nie  jest  totum  Dei,  ponieważ  nie  wyczerpuje  w 
sobie miłości Boga. Możemy także powiedzieć: totum Verbum, sed 
non  totum  Verbi.  Ponieważ  Logos  jest  kimś  większym  niż  Jezus, 
może wcielić się także w założycieli innych religii. 

 

22. Ta sama problematyka powraca, gdy twierdzi się, że Jezus jest 
Chrystusem,  ale  Chrystus  to  ktoś  więcej  niż  Jezus.  To  bardzo 
ułatwia  uniwersalizację  działania  Słowa  (Logos)  w  religiach. 
Jednak teksty Nowego Testamentu nie znają Słowa Bożego (Logos) 
w oderwaniu od Jezusa. Inny rodzaj argumentacji w tym samym 
duchu 

polega 

na 

przypisywaniu 

Duchowi 

Świętemu 

powszechnego  zbawczego  działania  Boga,  co  nie  musiałoby 
koniecznie prowadzić do wiary w Jezusa Chrystusa. 

 

I. 6. Misje a dialog między religijny 
 

23.  Różne  stanowiska  wobec  religii  wzbudzają  zróżnicowane 
poglądy  na  działalność  misyjną  Kościoła  i  na  dialog 
międzyreligijny.  Jeżeli  religie  stanowią  po  prostu  drogi  do 
zbawienia (stanowisko pluralistyczne), to pierwszorzędnym celem 

background image

14 

 

misji  nie  jest  nawrócenie,  ponieważ  ważne  jest  głównie  to,  aby 
każdy, zachęcony świadectwem innych, głęboko żył według swojej 
własnej wiary. 

 

24.  Stanowisko  inkluzywistyczne  ze  swej  strony  nie  traktuje  już 
misji  jako  obowiązku,  aby  zapobiegać  potępieniu  nie 
ewangelizowanych  (stanowisko  ekskluzywistyczne).  Uznając 
działanie  Ducha  Świętego  za  powszechne,  podkreśla  się,  że  w 
zamierzonej  przez  Boga  ekonomii  zbawczej  działanie  to  cechuje 
dynamika  wcielenia,  która  zmierza  do  uzewnętrzniania  się  i  do 
obiektywizowania.  W  ten  sposób  głoszenie  słowa  doprowadza  tę 
dynamikę  do  jej  pełni.  Nie  oznacza  to  jedynie  mówienia  o 
transcedencji,  ale  jej  pełniejszą  realizację,  ponieważ  stawia  się 
człowieka wobec radykalnej decyzji. Głoszenie i wyraźne przyjęcie 
wiary  powoduje  zwiększenie  możliwości  zbawienia,  a  także 
odpowiedzialności osobistej. Poza tym dzisiaj uważa się, że misje 
kierują  się  nie  tylko  do  jednostek,  ale  przede  wszystkim  do 
narodów i kultur. 

 

25.  Dialog  międzyreligijny  teologicznie  opiera  się  albo  na 
wspólnym  pochodzeniu  wszystkich  ludzi  stworzonych  na  obraz 
Boga,  albo  na  wspólnym  przeznaczeniu,  którym  jest  pełnia  życia 
w Bogu, albo na jedynym Boskim planie zbawienia wypełnionym 
przez Jezusa Chrystusa, albo na czynnej obecności Ducha Bożego 
wśród  wyznawców  innych  tradycji  religijnych  [3].  Obecność 
Ducha  Świętego  nie  występuje  w  taki  sam  sposób  w  tradycji 
biblijnej i w innych religiach, ponieważ Jezus Chrystus jest pełnią 
objawienia.  Jednak  różne  doświadczenia  i  intuicje,  wyrażenia  i 
rozumienia  pochodzące  czasami  z  tego  samego  „wydarzenia 
transcendentnego”,  często  przypisują  duże  znaczenie  dialogowi 
międzyreligijnemu.  Właśnie  dzięki  temu  może  rozwijać  się 
osobisty  proces  interpretacji  i  rozumienia  zbawczego  działania 
Boga. 

 

background image

15 

 

26.  „Wiara,  która  nie  stała  się  kulturą,  jest  wiarą,  która  nie 
została  w  pełni  przyjęta,  nie  została  całkowicie  przemyślana,  nie 
została  wiernie  przeżyta”  [4].  Te  słowa  Jana  Pawła  II  w  liście  do 
Kardynała  Sekretarza  Stanu  (20  maja  1982)  podkreślają 
znaczenie inkulturacji wiary. Stwierdza się, że religia jest sercem 
każdej  kultury  jako  instancja  ostatecznego  sensu  i  podstawowa 
siła twórcza. W ten sposób inkulturacji wiary nie można oddzielać 
od  spotkania  z  religiami,  które  powinno  następować  przede 
wszystkim poprzez dialog międzyreligijny [5]. 

 

II. Podstawowe założenia teologiczne 
 

27.  W  status  quaestionis  ukazaliśmy,  że  różne  podejścia  do 
teologii religii zależą w dużej mierze od tego, co rozumie się przez 
powszechną  wolę  zbawczą  Boga  Ojca,  któremu  Nowy  Testament 
przypisuje  inicjatywę  zbawienia,  co  rozumie  się  przez  jedyne 
pośrednictwo  Chrystusa,  przez  powszechność  działania  Ducha 
Świętego  i  przez  Jego  relację  do  Jezusa,  przez  funkcję  Kościoła 
jako  powszechnego  sakramentu  zbawienia.  Odpowiedź  na 
postawione  pytania  wymaga  krótkiej  refleksji  nad  tymi 
podstawowymi zagadnieniami teologicznymi. 

 

II. 1. Inicjatywa Ojca w dziele zbawienia 
 

28. Refleksja nad zagadnieniem teologii religii ma sens jedynie w 
świetle  Bożego  zamysłu  zbawienia  ludzi,  który  nie  zna  granicy 
narodów i pokoleń. Bóg, który chce zbawić wszystkich, jest Ojcem 
Pana naszego Jezusa Chrystusa. Zamysł zbawienia w Chrystusie 
poprzedza stworzenie świata (por. Ef 1,3-10) i dokonuje się przez 
posłanie Jezusa na świat, co jest dowodem nieskończonej miłości 
i życzliwości, jaką Ojciec ma w stosunku do ludzi (por. J 3,16-17; 
1  J  4,9-10  itd.).  Ta  miłość  Boga  dochodzi  aż  do  „wydania” 
Chrystusa na śmierć dla zbawienia człowieka i pojednania świata 
(por. Rz 5,8-11; 8,3.32; 2 Kor 5,18-19 itd.). Ojcostwo Boga, które 

background image

16 

 

na ogół w Nowym Testamencie jest stawiane w relacji do wiary w 
Jezusa,  otwiera  się  w  niektórych  fragmentach  na  szersze 
perspektywy (por. Ef 3,14-15; 4,6). Bóg jest Bogiem żydów i pogan 
(por.  Rz  3,29);  zbawienie  Boże,  które  dokonuje  się  w  Jezusie, 
zwraca się do wszystkich narodów (por. Łk 2,30; 3,6; Dz 28,28). 

 

29.  Inicjatywa  Ojca  w  dziele  zbawienia  jest  potwierdzona  w 
Pierwszym  Liście  św.  Jana  Apostoła  (4,14):  „Ojciec  zesłał  Syna 
jako  Zbawiciela  świata”.  Bóg  „Ojciec,  od  którego  wszystko 
pochodzi” (1 Kor 8,6), jest źródłem dzieła zbawienia dokonanego w 
Chrystusie.  Tytuł  „Zbawiciel”,  który  często  nadawany  jest 
Chrystusowi  (por.  Łk  2,11;  J  4,42;  Dz  5,31  itd.),  w  niektórych 
tekstach  Nowego  Testamentu  odnosi  się  przede  wszystkim  do 
Boga (por. 1 Tm 1,1; 2,3; 4,10; Tt 1,3; 2,10; 3,4; Jud 25), co nie 
odbiera  go  jednak  Chrystusowi  (por.  Tt  1,4;  2,13;  3,6).  Według 
św.  Pawła  (1  Tm  2,3-4)  „Zbawiciel  nasz  Bóg  (...)  pragnie,  by 
wszyscy  ludzie  zostali  zbawieni  i  doszli  do  poznania  prawdy”. 
Zbawcza  wola  nie  zna  ograniczeń,  lecz  związana  jest  z 
pragnieniem,  aby  wszyscy  ludzie  poznali  prawdę,  to  znaczy 
przylgnęli do wiary (por. 1 Tm 4,10: Bóg ,Jest Zbawcą wszystkich 
ludzi, zwłaszcza wierzących”). Ta wola  zbawienia ma jednak jako 
skutek  konieczność  głoszenia.  Z  drugiej  strony  jest  związana  z 
jedynym  pośrednictwem  Chrystusa  (por.  1  Tm  2,5-6),  czym 
zajmiemy się dalej. 

 

30.  Bóg  Ojciec  jest  równocześnie  kresem,  ku  któremu  wszystko 
zmierza. Ostateczny cel działania stwórczego i zbawczego zostanie 
osiągnięty,  gdy  wszystko  zostanie  poddane  Synowi;  wówczas  „i 
sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, 
aby Bóg był wszystkim we wszystkich” (1 Kor 15,28). 

 

31.  Już  Stary  Testament  zna  niektóre  figury  tej  powszechności, 
która w pełni objawi się dopiero w Chrystusie. Wszyscy ludzie bez 
wyjątku zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boże (por. Rdz 

background image

17 

 

l,26n;  9,6);  ponieważ  w  Nowym  Testamencie  obrazem  Boga  jest 
Chrystus  (2  Kor  4,4;  Kol  1,15),  dlatego  można  mówić  o 
„podporządkowaniu”  wszystkich  ludzi  Chrystusowi.  Przymierze 
Boga z Noem obejmuje wszystkie istoty żyjące na ziemi (por. Rdz 
9,9.12.17n). 

Przez 

Abrahama 

„będą 

otrzymywały 

błogosławieństwo  ludy  całej  ziemi”  (Rdz  12,3;  por.  28,18);  to 
błogosławieństwo  dla  wszystkich  przychodzi  także  przez 
potomstwo Abrahama dzięki jego posłuszeństwu (por. Rdz 22,17-
18;  26,4-5;  28,14).  Bóg  Izraela  został  uznany  przez  niektórych 
cudzoziemców  (por.  Joz  2;  1  Kri  10,11-13;  17,17-24;  2  Kri  5,1-
27). U Deutero-Izajasza i Trito-Izajasza znajdują się także teksty, 
które  zawierają  aluzje  do  zbawienia  narodów  w  kontekście 
zbawienia  narodu  izraelskiego  (por.  Iz  42,1  -4;  49,6-8;  66,18-21 
itd.:  Bóg  przyjmuje  ofiary  narodów,  jak  przyjmuje  ofiary 
Izraelitów; również Ps 86; 47,10: „Połączyli się władcy narodów z 
ludem  Boga  Abrahama”).  Chodzi  tu  o  powszechność,  której 
ośrodkiem jest Izrael. Również księgi mądrościowe zwracają się do 
wszystkich  bez  względu  na  narodowość  i  pochodzenie  (por.  Prz 
1,20-23; 8,2-11; Mdr 6,1-10.21 itd.). 

 

II. 2. Jedyne pośrednictwo Jezusa 
 

A. Niektóre tematy nowotestamentalne 

 

32. Podkreśliliśmy już, że zbawcza wola Boga Ojca związana jest z 
wiarą  w  Jezusa.  Jedynie  w  Nim  realizuje  się  zamysł  zbawienia: 
„nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym 
moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12). Nowy Testament ustawicznie 
stwierdza,  że  zbawienie  można  uzyskać  jedynie  przez  wiarę  w 
Jezusa.  Ci,  którzy  wierzą  w  Chrystusa,  są  prawdziwym 
potomstwem  Abrahama  (por.  Rz  9,6-7;  Ga  3,29;  J  8,31-58;  Łk 
1,55).  Błogosławieństwo  wszystkich  w  Abrahamie  uzyskuje 
znaczenie w błogosławieństwie wszystkich w Chrystusie. 

 

background image

18 

 

33.  Według  Ewangelii  Mateusza  Jezus  czuł  się  szczególnie 
posłany  do  narodu  Izraela  (Mt  15,24;  por.  Mt  10,5-6).  Te 
stwierdzenia  odpowiadają  właściwemu  dla  św.  Mateusza 
przedstawieniu historii zbawienia: historia Izraela jest skierowana 
ku  swojemu  wypełnieniu  w  Chrystusie  (por.  Mt  1,22-23;  2,5-
6.15.17-18.23),  a  obietnice  Boże  urzeczywistnią  się  w  sposób 
doskonały, kiedy przeminie niebo i ziemia oraz wszystko zostanie 
spełnione  (por.  Mt  5,18).  To  wypełnienie  już  się  zaczęło  przez 
eschatologiczne  wydarzenia  śmierci  (por.  Mt  27,51-53)  i 
zmartwychwstania  (por.  Mt  28,2-4)  Chrystusa.  Jezus  jednak  nie 
wyłącza  ze  zbawienia  pogan:  wychwala  wiarę  niektórych  z  nich, 
jakiej  nie  znajduje  w  Izraelu  (por.  Mt  8,10;  Łk7,9:  setnik;  Mt 
15,21-28; Mk 7,24-30: Syrofenicjanka); przybędą ze Wschodu i z 
Zachodu,  by  zasiąść  przy  stole  w  królestwie,  podczas  gdy  żydzi 
zostaną  wypędzeni  (por.  Mt  8,11-12;  Łk  13,18-29;  11,20-24). 
Jezus zmartwychwstały powierza jedenastu uczniom powszechną 
misję (por. Mt 28,16-20; Mk 16,15-18; Dz 1,8). Kościół pierwotny 
z  natchnienia  Bożego  bardzo  wcześnie  rozpoczął  misję  wśród 
pogan  (por.  Dz  10,34).  W  Chrystusie  nie  ma  różnicy  między 
żydami a poganami (por. Ga 4,24; Kol 3,11). 

 

34.  W  pierwszym  znaczeniu  powszechność  zbawczego  dzieła 
Jezusa opiera się na tym, że Jego orędzie i dokonane przez Niego 
zbawienie  zwraca  się  do  wszystkich  ludzi  i  wszyscy  mogą  je 
przyjąć w wierze. W Nowym Testamencie znajdujemy jednak inne 
teksty,  które  zdają  się  wskazywać,  że  znaczenie  Jezusa  jest 
szersze  i  poprzedza  w  jakiś  sposób  przyjęcie  Jego  orędzia  przez 
wiernych. 

 

35.  Powinniśmy  przede  wszystkim  zwrócić  uwagę  na  to,  że 
wszystko, co istnieje, zostało uczynione ze względu na Chrystusa 
(por. 1 Kor 8,6; 1,3-10; Hbr 1,2). Według Listu do Kolosan (1,15-
20)  wszystko  zostało  stworzone  w  Nim,  przez  Niego  i  wszystko 
zmierza do Niego. Ten sam tekst pokazuje, że Chrystus jest celem 
stworzenia  ze  względu  na  zbawcze  pośrednictwo,  ku  któremu  to 

background image

19 

 

stworzenie  się  zwraca.  Jezus  jest  pierworodnym  pośród 
stworzenia  i  pierworodnym  spośród  tych,  którzy  powstają  z 
martwych. Pojednanie wszystkiego w Chrystusie jest ostatecznym 
zamysłem Boga Ojca (por. Ef 1,10). W tej powszechności wyróżnia 
się  specjalna  rola  Chrystusa  w  Kościele:  „I  wszystko  poddał  pod 
Jego  stopy,  a  Jego  samego  ustawił  nade  wszystko  Głową  dla 
Kościoła,  który  jest  Jego  Ciałem,  Pełnią  Tego,  który  napełnia 
wszystko wszelkimi sposobami” (Ef 1,22-23; por. Kol 1,17). 

 

Pawłowy  paralelizm  między  Adamem  a  Chrystusem  (por.  1  Kor 
15,20-22.44-49;  Rz  5,12-21)  wydaje  się  iść  w  tym  samym 
kierunku.  O  ile  Adam  ma  powszechne  znaczenie  jako  pierwszy 
człowiek  i  pierwszy  grzesznik,  o  tyle  Chrystus  powinien  mieć 
znaczenie dla wszystkich, jakkolwiek o tym wyraźnie się nie mówi. 
Powołaniem  każdego  człowieka,  który  nosi  w  sobie  obraz 
ziemskiego Adama, jest stanie się na obraz Adama niebieskiego. 

 

36. „Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, 
gdy na świat przychodzi” (J 1,9) [6]. Jako wcielone Słowo (Logos) 
Jezus oświeca wszystkich ludzi. Logos dokonał już pośredniczenia 
stwórczego,  które  jest  w  relacji  z  przyszłym  wcieleniem  i 
zbawieniem,  i  dlatego  Jezus  przyszedł  do  swoich,  którzy  Go  nie 
przyjęli (por. J 1,3-4.10.11). Jezus ogłaszający kult Boga w duchu 
i prawdzie, która wykracza poza Jerozolimę i Górę Garizim (por. J 
4,21-24),  został  wyznany  przez  Samarytan,  mówiących:  „On 
prawdziwie jest Zbawicielem świata” (J 4,42). 

 

37.  Jedyne  pośrednictwo  Jezusa  Chrystusa  jest  w  relacji  do 
powszechnej woli zbawczej Boga: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden 
też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, 
który wydał siebie samego na okup za wszystkich” (1 Tm 2,5-6). 
Jedyność pośrednika (por. także Hbr 8,6; 9,15; 12,24) odpowiada 
jedyności  Boga,  który  chce  zbawić  wszystkich.  Jedynym 
pośrednikiem  jest  człowiek  Chrystus  Jezus;  chodzi  tu  również  o 

background image

20 

 

powszechne  znaczenie  Jezusa  jako  wcielonego  Syna  Bożego.  On 
jest Pośrednikiem między Bogiem i ludźmi, ponieważ jest Synem, 
który  stał  się  człowiekiem  i  wydał  samego  siebie  na  śmierć  jako 
okup za wszystkich. 

 

38. W mowie na Areopagu (por. Dz 17,22-31) św. Paweł stwierdza 
jasno,  że  nawrócenie  się  do  Chrystusa  zakłada  zerwanie  z 
przeszłością. 

Religie 

rzeczywiście 

prowadziły 

ludzi 

do 

bałwochwalstwa.  Jednak  równocześnie  wydaje  się,  że  należy 
uznać  autentyczność  poszukiwania  filozoficznego,  które,  chociaż 
nie  doszło  do  poznania  prawdziwego  Boga,  to  jednak  nie  jest 
drogą  całkowicie  błędną.  Poszukiwanie  Boga  po  omacku 
odpowiada  planom  Opatrzności;  wydaje  się  mieć  aspekty 
pozytywne. Czy istnieje relacja z Bogiem Jezusa Chrystusa także 
przed nawróceniem (por. Dz 10,34)? Nowy Testament nie zawiera 
postawy  zamknięcia  się  przed  wszystkim,  co  nie  pochodzi  od 
Jezusa  Chrystusa;  może  także  mieć  miejsce  otwarcie  się  na 
wartości religijne (por. Flp 4,8). 

 

39.  Nowy  Testament  ukazuje  nam  zarazem  powszechność 
zbawczej  woli  Boga  i  związek  zbawczy  z  odkupieńczym  dziełem 
Jezusa  Chrystusa,  jedynego  Pośrednika.  Ludzie  osiągają 
zbawienie, o ile uznają i przyjmują w wierze Jezusa, Syna Bożego. 
To orędzie zwraca się do wszystkich bez wyjątku. Niektóre teksty 
mogą  sugerować,  iż  zbawcze  znaczenie  Jezusa  odnosi  się  do 
każdego  człowieka,  i  może  obejmować  także  tych,  którzy  Go  nie 
znają. 

Ograniczanie 

zbawczej 

woli 

Boga, 

dopuszczenie 

pośrednictw  paralelnych  w  stosunku  do  pośrednictwa  Jezusa, 
przypisywanie  tego  powszechnego  pośrednictwa  wiecznemu 
Logosowi, nie utożsamianemu z Jezusem, są nie do pogodzenia z 
orędziem Nowego Testamentu. 

 

B.  Tradycyjne  zagadnienia  podjęte  w  nauczaniu  Kościoła  w 
ostatnim czasie 

background image

21 

 

 

40.  Powszechne  znaczenie  Chrystusa  na  różne  sposoby  zostało 
wyrażone  w  Tradycji  Kościoła  już  od  najdawniejszych  czasów. 
Wybierzemy  kilka  tematów,  które  znalazły  oddźwięk  w  ostatnich 
dokumentach Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, a zwłaszcza na II 
Soborze Watykańskim. 

 

41.  Semina  Verbi.  Poza  granicami  Kościoła  widzialnego,  a 
konkretnie  w  różnych  religiach,  można  znaleźć  „ziarna  Słowa”; 
motyw  ten  często  łączy  się  z  motywem  światła,  które  oświeca 
każdego człowieka i motywem przygotowania do Ewangelii [7]. 

 

42.  Teologia  ziaren  Słowa  sięga  początkami  św.  Justyna.  Wobec 
politeizmu 

świata 

greckiego 

Justyn 

widzi 

filozofii 

sprzymierzeńczynię  chrześcijaństwa,  ponieważ  akceptuje  ona 
rozum;  jest  jednak  prawdą,  że  ten  rozum  w  swej  całości  jest 
jedynie  w  Jezusie  Chrystusie  -  Słowie  (Logos).  Jedynie 
chrześcijanie  znają  Go  w  całej  pełni  [8].  W  tym  Słowie  jednak 
uczestniczy  cały  rodzaj  ludzki;  dlatego  zawsze  byli  ludzie,  którzy 
żyli  w  łączności  ze  Słowem  i  w  tym  znaczeniu  byli 
„chrześcijanami”,  chociaż  mieli  jedynie  częściową  świadomość 
ziaren Słowa [9]. Istnieje wielka różnica między zalążkiem jakiejś 
rzeczy a samą  rzeczą, jednak jakakolwiek cząstkowa i zalążkowa 
obecność Słowa jest darem i łaską Bożą. Słowo jest siewcą owych 
„ziaren prawdy” [10]. 

 

43. Dla Klemensa Aleksandryjskiego człowiek jest racjonalny, o ile 
uczestniczy w prawdziwym rozumie, który rządzi wszechświatem, 
to  znaczy  w  Słowie.  Ma  pełny  dostęp  do  tego  rozumu,  jeżeli  się 
nawraca  i  idzie  za  Jezusem,  Słowem  wcielonym  [11].  Wraz  z 
wcieleniem  świat  napełnił  się  ziarnami  zbawienia  [12].  Od 
początku  czasu  istnieje  także  Boże  ziarno,  które  sprawiło,  że 
różne  cząstki  prawdy  znajdują  się  u  Greków  i  barbarzyńców, 

background image

22 

 

zwłaszcza w filozofii rozpatrywanej w jej całości [13], chociaż obok 
prawdy znajduje się tam chwast [14]. Filozofia miała dla Greków 
podobne  znaczenie,  jak  Prawo  dla  żydów,  to  znaczy  stanowiła 
przygotowanie  do  pełni  Chrystusa  [15].  Istnieje  jednak  wyraźna 
różnica  między  działaniem  Boga  w  filozofii  i  w  Starym 
Testamencie.  Z  drugiej  strony,  jedynie  Jezus,  światło,  które 
oświeca  każdego  człowieka,  może  być  uważany  za  Słowo 
całkowite, całą prawdę. Cząstki prawdy są wszędzie obecne [16]. 

 

44.  Justyn  i  Klemens  zgadzają  się  w  podkreślaniu,  że  te  cząstki 
całej  prawdy  znane  przez  Greków  pochodzą  przynajmniej 
częściowo  od  Mojżesza  i  proroków,  którzy  są  najstarszymi  z 
filozofów [17]. Od nich, zgodnie z planami opatrzności, „ukradli” je 
Grecy, którzy nie umieli być wdzięczni za to, co otrzymali [18]. To 
poznanie  prawdy  nie  jest  jednak  bez  związku  z  objawieniem 
historycznym, które osiąga swoją pełnię we wcieleniu Jezusa. 

 

45.  Święty  Ireneusz  nie  stosuje  bezpośrednio  pojęcia  ziaren 
Słowa, ale mocno podkreśla, że w każdej chwili historii Słowo było 
zjednoczone  z  ludźmi  i  towarzyszyło  im  ze  względu  na  wcielenie 
[19],  przez  które  Jezus,  przychodząc  na  świat,  przyniósł  wszelką 
nowość.  Zbawienie  jest  więc  związane  z  ukazaniem  się  Jezusa, 
chociaż było ono już zapowiedziane i jego skutki były już w jakiś 
sposób antycypowane [20]. 

 

46.  Syn  Boży  zjednoczył  się  z  każdym  człowiekiem  [21].  Idea  ta 
często  występuje  u  Ojców  Kościoła,  zainspirowanych  niektórymi 
tekstami Nowego Testamentu. Jednym z tekstów, który przyczynił 
się  do  takiej  interpretacji,  jest  przypowieść  o  zagubionej  owcy 
(por.  Mt  18,12-24;  Łk  15,1-7);  zostaje  ona  utożsamiona  z 
zagubionym  rodzajem  ludzkim,  który  Jezus  przyszedł  odnaleźć. 
Przyjmując  ludzką  naturę,  Syn  wziął  na  swoje  barki  całą 
ludzkość,  aby  zaprowadzić  ją  do  Ojca.  W  ten  sposób  wyraża  się 
św. Grzegorz z Nyssy: „Tą owcą jesteśmy my, ludzie (...), Zbawiciel 

background image

23 

 

bierze  na  barki  całą  owcę,  (...)  skoro  bowiem  zagubiła  się  cała, 
cała  zostaje  doprowadzona.  Pasterz  bierze  ją  na  swoje  ramiona. 
(...)  A  wziąwszy  ją  na  siebie,  sprawia,  że  staje  się  z  Nim  czymś 
jednym”  [22].  Również  zdanie  z  Ewangelii  Janowej:  „Słowo  stało 
się  ciałem  i  zamieszkało  wśród  nas”  (J  1,14)  przy  różnych 
okazjach  było  interpretowane  w  znaczeniu  zamieszkania 
„wewnątrz nas”, czyli w głębi każdego człowieka; od Jego bycia w 
nas łatwo przechodzi się do naszego bycia w Nim [23]. 

 

Mając  nas  wszystkich  w  Sobie,  może  wszystkich  pojednać  z 
Bogiem  Ojcem  [24].  W  Jego  uwielbionym  człowieczeństwie 
wszyscy możemy znaleźć zmartwychwstanie i odpoczynek [25]. 

 

47.  Ojcowie  Kościoła  pamiętają,  że  takie  zjednoczenie  ludzi  w 
Ciele  Chrystusa  dokonuje  się  przede  wszystkim  w  chrzcie  i  w 
Eucharystii. Jednak zjednoczenie wszystkich w Chrystusie, przez 
przyjęcie  przez  Niego  naszej  natury,  stanowi  obiektywną 
podstawę,  pozwalającą  wierzącemu  wzrastać  w  osobistym 
zjednoczeniu z Jezusem. Dla pierwszych chrześcijan powszechne 
znaczenie  Chrystusa  przejawia  się  w  tym,  że  wyzwala  On 
człowieka  od  władz  tego  świata,  które  trzymają  go  w  więzieniu 
jako jednostkę i jako naród [26]. 

 

48.  Chrystologiczny  wymiar  obrazu.  Według  II  Soboru 
Watykańskiego,  Jezus  jest  „człowiekiem  doskonałym”  i  dlatego 
człowiek,  idąc  za  Nim,  staje  się  bardziej  człowiekiem  [27].  Sobór 
wskazuje jednak, że „tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę 
dopiero  w  tajemnicy  Słowa  wcielonego”  [28].  Wśród  innych 
podstaw  tego  stwierdzenia  wskazuje  się  tekst  Tertuliana,  według 
którego,  kształtując  Adama  z  gliny  ziemskiej  Bóg  myślał  już  o 
Chrystusie, mającym się wcielić [29]. Święty Ireneusz wskazywał, 
że  Słowo,  Stwórca  wszystkiego,  w Adamie  zapowiedziało przyszłą 
ekonomię  człowieczeństwa,  w  które  samo  się  przyoblekło  [30]. 
Chociaż 

patrystyczne 

interpretacje 

obrazu 

są 

bardzo 

background image

24 

 

zróżnicowane, to nie można pomijać nurtu, upatrującego w Synu, 
który  miał  się  wcielić  (oraz  umrzeć  i  zmartwychwstać),  wzoru, 
według  którego  Bóg  stworzył  pierwszego  człowieka.  Jeżeli 
przeznaczeniem  człowieka  jest  noszenie  „obrazu  człowieka 
niebieskiego” (1 Kor 15,49), nie będzie błędem stwierdzenie, że w 
każdym człowieku powinna być pewna dyspozycja wewnętrzna do 
tego celu. 

 

C. Wnioski 

 

49  a.  Ludzie  mogą  zbawić  się  jedynie  w  Jezusie,  i  dlatego 
chrześcijaństwo  posiada  jasne  roszczenie  powszechne.  Orędzie 
chrześcijańskie  jest  więc  zwrócone  ku  wszystkim  ludziom  i 
wszystkim powinno być głoszone. 

 

b.  Niektóre  teksty  Nowego  Testamentu  i  najstarszej  Tradycji 
pozwalają  dostrzec  powszechne  znaczenie  Chrystusa,  które  nie 
sprowadza  się  do  znaczenia  wspomnianego  wyżej.  Przez  swoje 
przyjście  na  świat  Jezus  oświeca  każdego  człowieka,  On  jest 
ostatnim  i  ostatecznym  Adamem,  z  którym  wszyscy  mają  się 
utożsamiać  itd.  Powszechna  obecność  Jezusa  jawi  się  w  formie 
bardziej  wypracowanej  w  starożytnej  doktrynie  o  Słowie 
rozproszonym (Logos spermatikos). Jednak również tutaj wyraźnie 
rozróżnia się między ukazaniem się Słowa w Jezusie i obecnością 
Jego zarodków u tych, którzy Go nie znają. Ta obecność, chociaż 
jest  rzeczywista,  nie  wyklucza  błędu  ani  sprzeczności  [31].  Stąd 
przyjście  Jezusa  na  świat,  a  zwłaszcza  Jego  śmierć  i 
zmartwychwstanie,  można  zrozumieć  jako  ostateczny  sens 
bliskości  Słowa  wobec  wszystkich  ludzi.  Jezus  prowadzi  całą 
historię do jej wypełnienia [32]. 

 

background image

25 

 

c.  Jeżeli  zbawienie  jest  związane  z  historycznym  ukazaniem  się 
Jezusa, dla nikogo nie może być obojętne osobiste przylgnięcie do 
Niego  w  wierze.  Jedynie  w  Kościele,  który  pozostaje  w  ciągłości 
historycznej  z  Jezusem,  można  w  pełni  przeżywać  Jego 
misterium. Dlatego Kościół koniecznie musi głosić Chrystusa. 

 

d.  Inne  możliwości  „pośrednictwa”  nie  mogą  być  nigdy 
rozpatrywane  w  oderwaniu  od  człowieka  Jezusa,  jedynego 
Pośrednika. Trudno jest określić, w jaki sposób wchodzą w relację 
z  Jezusem  ludzie  nie  znający  Go  lub  inne  religie.  Koniecznie 
trzeba  jednak  przypomnieć  tajemnicze  drogi  Ducha,  który 
wszystkim  daje  możliwość  włączenia  się  w  Misterium  Paschalne 
[33],  a  którego  działanie  nie  może  nie  mieć  relacji  z  Chrystusem 
[34].  W  kontekście  powszechnego  działania  Ducha  Chrystusa 
należy postawić zagadnienie zbawczej wartości religii jako takich. 

 

e.  Ponieważ  Jezus  jest  jedynym  Pośrednikiem,  prowadzącym  do 
wypełnienia  się  zbawczego  zamysłu  jedynego  Boga  Ojca, 
zbawienie jest jedyne i takie samo dla wszystkich ludzi - jest nim 
pełne  upodobnienie  do  Jezusa  i  komunia  z  Nim  przez 
uczestnictwo w Jego synostwie Bożym. Dlatego należy wykluczyć 
istnienie  różnych  ekonomii  zbawienia  dla  tych,  którzy  nie  wierzą 
w  Niego.  Nie  może  być  dróg  prowadzących  do  Boga,  które  nie 
zbiegałyby się w jedynej drodze, którą jest Chrystus (por. J 14,6). 

 

II. 3. Powszechność Ducha Świętego 
 

50.  Powszechności  zbawczego  działania  Chrystusa  nie  można 
zrozumieć bez powszechnego działania Ducha Świętego. Pierwszy 
element  tej  powszechności  spotykamy  już  w  stworzeniu.  Stary 
Testament  ukazuje  nam  Ducha  Bożego  unoszącego  się  nad 
wodami  (por.  Rdz  1,2),  a  Księga  Mądrości  wskazuje,  iż  „Duch 

background image

26 

 

Pański  wypełnia  ziemię,  ogarnia  wszystko,  ma  znajomość  mowy” 
(1,7). 

 

51. Jeżeli to można powiedzieć o całym wszechświecie, odnosi się 
to szczególnie do człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo 
Boże,  według  Księgi  Rodzaju  (por.  1,26-27).  Bóg  stwarza 
człowieka,  aby  być  w  nim  obecnym,  aby  mieć  w  nim  swoje 
mieszkanie; patrzeć na każdego z łaskawością, być zjednoczonym 
z nim, oznacza być jego przyjacielem. Można mówić o „pierwotnej 
przyjaźni”  (amicitia  originalis)  człowieka  z  Bogiem  i  Boga  z 
człowiekiem  [35]  jako  o  owocu  działania  Ducha.  W  różnych 
miejscach  Starego  Testamentu  życie  w  ogólności,  a  życie 
człowieka  w  szczególności,  jest  ukazane  w  bardziej  lub  mniej 
wyraźnej  relacji  z  Duchem  Bożym  (por.  Ps  104,29-30;  Hi  34,14-
15;  Koh  12,7).  Jan  Paweł  II  ukazuje  stworzenie  człowieka  na 
obraz  Boży  i  dla  przyjaźni  z  Bogiem  w  relacji  do  udzielania  się 
Ducha Świętego [36]. 

 

52. Tragedia  grzechu polega  na  tym,  że  miejsce bliskości  między 
Bogiem  i  człowiekiem  zajmuje  oddalenie.  Duch  ciemności 
przedstawił  Boga  jako  przeciwnika  człowieka,  jako  zagrożenie 
(por.  Rdz  3,4-5)  [37].  Jednak  Bóg  zbliżył  się  do  człowieka  przez 
różne przymierza, o których mówi nam Stary Testament. Obraz i 
podobieństwo od początku oznaczają zdolność do osobowej relacji 
z  Bogiem,  a  zatem  zdolność  do  przymierza.  W  ten  sposób  Bóg 
stopniowo zbliżał się do ludzi poprzez różne przymierza - z Noem 
(por.  Rdz  9)  czy  z  Abrahamem  i  Mojżeszem,  których  stał  się 
przyjacielem (Jk 2,23; Wj 33,11). 

 

53. W Nowym Przymierzu Bóg tak bardzo zbliżył się do człowieka, 
że  posłał  na  świat  swojego  Syna,  wcielonego  za  sprawą  Ducha 
Świętego w łonie Dziewicy Maryi. Nowe Przymierze, w odróżnieniu 
od  poprzedniego,  nie  opiera  się  na  literze,  ale  na  Duchu  (2  Kor 
3,6).  Jest  to  przymierze  nowe  i  powszechne,  przymierze 

background image

27 

 

powszechności  Ducha.  Powszechność  (universalitas)  oznacza  „w 
kierunku  jednego”  (versus  unum).  Samo  słowo  „duch”  (spiritus) 
oznacza ruch, a to zakłada „skierowanie do” - kierunek. Duch jest 
nazwany  dynamis  (Dz  1,8),  adynamis  obejmuje  możliwość 
kierunku.  Ze  słów  Jezusa  o  Duchu  Pocieszycielu  można 
wnioskować, że ten „kierunek” odnosi się do Jezusa. 

 

54.  Ścisły  związek  między  Duchem  i  Chrystusem  wyraża  się  w 
namaszczeniu Jezusa. Jezus Chrystus oznacza właśnie, że Jezus 
jest  Pomazańcem  Bożym  poprzez  namaszczenie  Duchem:  „Duch 
Pański spoczywa na Mnie; ponieważ Mnie namaścił (...)” (Łk 4,18; 
Iz 61,1-2). Bóg namaścił Jezusa „Duchem Świętym i mocą” i w ten 
sposób  „przeszedł  On  dobrze  czyniąc  i  uzdrawiając  wszystkich, 
którzy  byli  pod  władzą  diabła”  (Dz  10,38).  Święty  Ireneusz 
powiada:  „Imię  Chrystusa  oznacza  tego,  kto  namaszcza,  tego, 
który  jest  namaszczony  i  samo  namaszczenie  (olej).  Tym,  który 
namaszcza,  jest  Ojciec,  namaszczonym  jest  Syn,  a  Duch  jest 
namaszczającym  olejem,  jak  mówi  Pismo  przez  Izajasza:  «Duch 
Pański  nade  mną,  bo  Pan  mnie  namaścił»  (Iz  61,1-2),  iż  Ojciec 
namaszcza,  Syn  jest  namaszczony,  a  namaszczeniem  jest  Duch” 
[38]. 

 

55.  Powszechność  przymierza  Ducha  jest  powszechnością 
przymierza  w  Jezusie.  Jezus  ofiarował  się  Ojcu  w  mocy  Ducha 
wiecznego  (Hbr  9,14),  którym  został  namaszczony.  To 
namaszczenie  rozciąga  się  na  całego  Chrystusa,  na  chrześcijan 
namaszczonych Duchem, na Kościół. Już św. Ignacy Antiocheński 
wskazywał,  że  Jezus  otrzymał  namaszczenie,  „aby  wlać 
niezniszczalność  w  swój  Kościół”  [39].  Jezus  został  namaszczony 
w  Jordanie,  „abyśmy  -  jak  mówi  św.  Ireneusz  -  zostali  zbawieni, 
przyjmując  obfitość  Jego  namaszczania”  [40].  Święty  Grzegorz  z 
Nyssy  wyraził  to  za  pomocą  głębokiego  i  pięknego  przykładu: 
„Pojęcie  namaszczenia  sugeruje,  że  nie  ma  żadnego  podziału 
między Synem a Duchem. Podobnie jak między powierzchnią ciała 
a  namaszczającym  olejem  ani  rozum,  ani  zmysł  nie  znajdują 

background image

28 

 

pośredników,  tak  bezpośrednim  jest  kontakt  Syna  z  Duchem; 
dlatego,  kto  ma  wejść  w  kontakt  z  Synem  przez  wiarę,  powinien 
koniecznie  wejść  najpierw  w  kontakt  z  olejem.  Żadna  część  nie 
jest pozbawiona Ducha Świętego” [41]. Cały Chrystus obejmuje w 
pewnym sensie każdego człowieka, gdyż Chrystus zjednoczył się z 
wszystkimi  ludźmi  [42].  Sam  Jezus  mówi:  „Wszystko,  co 
uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście 
uczynili” (Mt 25,40). 

 

56.  Kościół  jest  uprzywilejowanym  miejscem działania Ducha.  W 
nim,  Ciele  Chrystusa,  Duch  wzbudza  różne  dary  dla  wspólnego 
dobra (por. 1 Kor 12,4-11). Znane jest powiedzenie św. Ireneusza: 
„Gdzie  jest  Duch  Pański,  tam  jest  Kościół;  a  gdzie  jest  Duch 
pański,  tam  jest  Kościół  i  wszelka  łaska”  [43].  A  św.  Jan 
Chryzostom  powiada:  „Gdyby  nie  był  obecny  Duch  Święty,  nie 
istniałby  Kościół;  skoro  istnieje  Kościół,  jest  to  znak  obecności 
Ducha” [44]. 

 

57.  Niektóre  miejsca  Nowego  testamentu  zdają  się  sugerować 
powszechny zakres działania Ducha, zawsze w relacji do posłania 
ewangelizacyjnego  Kościoła,  które  powinno  dotrzeć  do  każdego 
człowieka.  Duch  Święty  poprzedza  i  prowadzi  nauczanie,  jest 
źródłem misji wśród pogan (por. Dz 2,1-11). Wieża babel stanowi 
wysiłek urzeczywistnienia jedności bez powszechności: „uczynimy 
sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi” (Rdz 11,4). 
Pięćdziesiątnica była darem powszechności w jedności: „I wszyscy 
zostali  napełnieni  Duchem  Świętym,  i  zaczęli  mówić  obcymi 
językami,  tak  jak  im  Duch  pozwalał  mówić”  (Dz  2,4).  W  darze 
Ducha  Pięćdziesiątnicy  należy  widzieć  także  doskonałe 
wypełnienie  przymierza  na  Synaju  (por.  Wj  19,1n.),  które  w  tern 
sposób staje się powszechne. 

 

58.  Dar  Ducha  jest  darem  Jezusa  zmartwychwstałego  i 
zasiadającego w niebie po prawicy Ojca (Dz 2,32; por. J 14,15.26; 

background image

29 

 

15,26;  20,22):  jest  to  stałe  nauczanie  Nowego  testamentu.  Samo 
zmartwychwstanie  Jezusa  dokonuje  się  przy  współdziałaniu 
Ducha  (Rz  1,4;  8,11).  Duch  Święty  jest  nam  dany  jako  Duch 
Chrystusa,  Duch  Syna  (por.  Rz  8,9;  Ga  4,6;  Flp  1,19;  Dz  16,7). 
Dlatego  nie  do  pomyślenia  jest  powszechne  działanie  Ducha, 
który  nie  byłby  w  relacji  z  powszechnym  działaniem  Jezusa. 
Ustawicznie pokreślają  to Ojcowie  Kościoła  [45].  Jedynie poprzez 
działanie  Ducha  my  ludzie  możemy  upodobnić  się  do  obrazu 
Jezusa  zmartwychwstałego,  nowego  Adama,  w  którym  człowiek 
uzyskuje  ostatecznie  godność,  do  której  został  powołany  na 
samym  początku:  „My  wszyscy  z  odsłoniętą  twarzą  wpatrujemy 
się  w  jasność  Pańską  jakby  w  zwierciadle:  za  sprawą  Ducha 
Pańskiego,  coraz  bardziej  jaśniejąc,  upodobniamy  się  do  Jego 
obrazu”  (2  Kor  3,18).  Człowiek,  który  został  swtorzony  na  obraz 
Boga,  dzięki  obecności  Ducha  zostaje  odnowiony  na  obraz  Boga 
(albo Chrystusa) przez działanie Ducha. Ojciec jest malarzem; Syn 
jest wzorem, według którego jest malowany człowiek w stworzeniu 
i w odkupieniu. 

 

59.  Dlatego  Duch  Święty  prowadzi  do  Chrystusa.  Duch  Święty 
kieruje  wszystkich  ludzi do  Chrystusa,  Pomazańca.  Chrystus, ze 
swej strony, kieruje ich do Ojca. Nikt nie idzie do Ojca inaczej, jak 
tylko  przez  Jezusa,  ponieważ  On  jest  drogą  (por.  J  14,6),  ale  to 
Duch Święty prowadzi uczniów do całej prawdy (por. J 16,12-13). 
Pojęcie  „prowadzi”  (hodegesei)  obejmuje  drogę  (hodos).  Duch 
Święty prowadzi więc drogą, którą jest Jezus prowadzący do Ojca. 
Dlatego nikt nie może powiedzieć: „Jezus jest Panem” bez pomocy 
Ducha  Świętego  (1  Kor  12,3).  Używane  przez  Jana  pojęcie 
„Paraklet” wskazuje, że Duch jest obrońcą na sądzie, który zaczął 
się  w  Jerozolimie  i  trwa  w  historii.  Duch  Paraklet  będzie  bronił 
Jezusa  przed  oskarżeniami  zwróconymi  przeciw  Niemu  w  Jego 
uczniach  (por.  J  16,8-11).  Duch  Święty  jest  więc  świadkiem 
Chrystusa,  i  dzięki  Niemu  uczniowie  mogą  być  świadkami:  „On 
będzie  świadczył  o  Mnie.  Ale  wy  też  świadczycie,  bo  jesteście  ze 
Mną od początku” (J 15,26-27). 

background image

30 

 

 

60. Duch jest więc darem Jezusa i prowadzi do Niego ludzi drogą, 
która  jest  znana jedynie  Bogu. II Sobór  Watykański  sformułował 
to wyraźnie: „Skoro bowiem za wszystkich umarł Chrystus, skoro 
ostateczne  powołanie  człowieka  jest  rzeczywiście  jedno, 
mianowicie boskie, to musimy uznać, że Duch Święty wszystkim 
ofiaruje  możliwość  dojścia  w  sposób  Bogu  wiadomy  do 
uczestnictwa  w  tej  paschalnej  tajemnicy”  [46].  Nie  ma  sensu 
głoszenie  powszechności  działania  Ducha  Świętego,  które  nie 
byłoby  w  relacji  ze  znaczeniem  Jezusa,  Syna  wcielonego,  który 
umarł  i  zmartwychwstał.  Natomiast  na  mocy  działania  Ducha 
wszyscy ludzie mogą wejść w relację z Jezusem, który żył, umarł i 
zmartwychwstał w konkretnym miejscu i czasie. Z drugiej strony, 
działanie  Ducha  nie  ogranicza  się  do  wewnętrznych  i  osobistych 
wymiarów człowieka, ale rozciąga się także na wymiary społeczne: 
„Jest  to  ten  sam  Duch,  który  działał  we  wcieleniu,  w  życiu, 
śmierci  i  zmartwychwstaniu  Je­zusa  i  działa  w  Kościele.  Nie  jest 
zatem  alternatywny  względem  Chrystusa  ani  też  nie  wypełnia 
swego  rodzaju  próżni,  jaka  według  pewnych  hipotez  miałaby 
istnieć pomiędzy Chrystusem a Logosem. Gdy Duch Święty działa 
w  sercach  ludzi  i  w  dziejach  narodów,  w  kulturach  i  religiach, 
podejmuje On zadanie przygotowania do Ewangelii i nie może nie 
mieć odniesienia do Chrystusa” [47]. 

 

61.  Uprzywilejowanym  obszarem  działania  Ducha  jest  Kościół, 
Ciało Chrystusa. Jednak wszystkie narody są wezwane, na różne 
sposoby,  do  jedności  ludu  Bożego,  którą  buduje  Duch  Święty: 
„Ten  charakter  powszechności,  który  zdobi  lud  Boży,  jest  darem 
samego Pana; dzięki takiemu darowi Kościół katolicki skutecznie i 
nieustannie zmierza do rekapitulacji całej ludzkości z wszystkimi 
jej dobrami, pod Chrystusem Głową, w jedności Jego Ducha. (...) 
Do  tej  katolickiej  jedności  ludu  Bożego  (...)  są  powołani  wszyscy 
ludzie;  w  różny  sposób  do  niej  należą  lub  są  do  niej  przyporząd 
kowani,  zarówno  wierni  katolicy,  jak  inni  wierzący  w  Chrystusa, 
czy wreszcie w ogóle wszyscy ludzie, przez łaską Bożą powołani do 

background image

31 

 

zbawienia”  [48].  Ta  sama  powszechność  zbawczego  działania 
Chrystusa  i  Ducha  prowadzi  do  postawienia  zagadnienia  funkcji 
Kościoła jako powszechnego sakramentu zbawienia. 

 

II. 4. Kościół - powszechny sakrament zbawienia 
 

62.  Nie  można  rozwijać  teologii  religii  bez  uwzględnienia 
powszechnego posłania zbawczego Kościoła, potwierdzonego przez 
Pismo  święte  i  Tradycję  wiary  Kościoła.  Na  przeszkodzie 
teologicznej  ocenie  religii  przez  dłuższy  czas  stała  zasada  extra 
Ecclesiam  nulla  salus  (poza  Kościołem  nie  ma  zbawienia), 
rozumiana  w  znaczeniu  ekskluzywnym.  Poprzez  doktrynę  o 
Kościele  jako  powszechnym  sakramencie  zbawienia,  czy 
sakramencie królestwa Bożego, teologia stara się odpowiedzieć na 
nowe postawienie problemu. To nauczanie, które zostało przyjęte 
także przez II Sobór Watykański, wiąże się z sakramentalną wizją 
Kościoła w Nowym Testamencie. 

 

63. Zasadnicza kwestia nie polega dzisiaj na tym, czy ludzie mogą 
osiągnąć zbawienie, nawet gdy nie należą do widzialnego Kościoła 
katolickiego  -  taką  możliwość  uważa  się  za  teologicznie  pewną. 
Wielość  religii,  której  chrześcijanie  są  coraz  bardziej  świadomi, 
lepsza  znajomość  tych  religii  i  konieczny  dialog  z  nimi,  przy 
jaśniejszej  świadomości  przestrzennych  i  czasowych  granic 
Kościoła, stawiają przed nami kwestię, czy można jeszcze mówić o 
konieczności  Kościoła  dla  zbawienia  i  czy  ta  zasada  jest  do 
pogodzenia  ze  zbawczą  wolą  powszechnego  zbawienia  ze  strony 
Boga. 

 

A. Extra Ecclesiam nulla salus 

 

background image

32 

 

64. Jezus związał głoszenie królestwa Bożego ze swoim Kościołem. 
Po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa zgromadzenie ludu Bożego 
jest  kontynuowane  w  imię  Jezusa  Chrystusa.  Kościół  żydów  i 
pogan  rozumiano  jako  dzieło  Boże  i  jako  wspólnotę,  w  której 
doświadcza  się  działania  Pana  wywyższonego  w  niebie  i  Jego 
Ducha.  Z  wiarą  w  Jezusa  Chrystusa,  powszechnego  pośrednika 
zbawienia, wiąże się chrzest w Jego imię, jako znak uczestnictwa 
w  Jego  odkupieńczej  śmierci,  na  odpuszczenie  grzechów  i  dla 
wejścia  do  wspólnoty  zbawienia  (por.  Mk  16,16;  J  3,5).  Dlatego 
chrzest porównuje się do arki zbawienia (por. 1 P 3,20n). Według 
Nowego Testamentu konieczność Kościoła do zbawienia opiera się 
na jedynym zbawczym pośrednictwie Jezusa Chrystusa. 

 

65. O konieczności Kościoła do zbawienia mówi się w podwójnym 
znaczeniu:  o  konieczności  należenia  do  Kościoła  dla  tych,  którzy 
wierzą  w  Jezusa,  oraz  o  konieczności  posługi  Kościoła  dla 
zbawienia,  który  -  ze  względu  na  Boży  nakaz  -  powinien  służyć 
przyjściu królestwa Bożego. 

 

66.  W  encyklice  Mystici  Corporis  Pius  XII  podjął  zagadnienie 
relacji  z  Kościołem  tych,  którzy  otrzymują  zbawienie  poza 
widzialną  komunią  z  nim.  Mówi,  że  należą  oni  do  mistycznego 
Ciała Chrystusa przez nie uświadomione pragnienie i votum [49]. 
Sprzeciw amerykańskiego jezuity Leonarda Feeney'a, który położył 
nacisk na ekskluzywistyczną interpretację zasady extra Ecclesiam 
nulla  salus,  stał  się  okazją  do  skierowania  listu  przez  Święte 
Oficjum do arcybiskupa Bostonu, 8 sierpnia 1949 roku, w którym 
odrzuca się interpretację Feeney'a i dokładnie wykłada nauczanie 
Piusa  XII.  Rozróżnia  się  między  koniecznością  przynależności  do 
Kościoła  dla  zbawienia  (necessitas  praecepti)  i  koniecznością 
środków  niezbędnych  do  zbawienia  (intrinseca  necessitas)',  w 
odniesieniu  do  tych  środków  Kościół  stanowi  ogólną  pomoc  do 
zbawienia  [50].  W  przypadku  ignorancji  niepokonalnej  wystarczy 
pośrednie  pragnienie  przynależności  do  Kościoła;  to  pragnienie 
występuje zawsze, gdy człowiek stara się o to, aby jego wola była 

background image

33 

 

zgodna  z  wolą  Bożą  [51].  Jednak  wiara,  w  znaczeniu,  o  którym 
mówi  List  do  Hebrajczyków  (11,6),  i  miłość  są  zawsze  konieczne 
na mocy wewnętrznej konieczności (intrinseca necessitas) [52]. 

 

67. II Sobór Watykański przyjmuje zasadę extra Ecclesiam nulla 
salus,  ale  odnosi  ją  wyraźnie  do  katolików  i  ogranicza  jej 
obowiązywalność  do  tych,  którzy  wiedzą  o  konieczności  Kościoła 
do zbawienia. Sobór zwraca uwagę na konieczność wiary i chrztu, 
których  wymaga  Chrystus  [53].  W  ten  sposób  sobór  kontynuuje 
nauczanie  Piusa  XII,  lecz  wyraźniej  podkreśla  pierwotny 
parenetyczny charakter tej zasady. 

 

68.  W  odróżnieniu  od  Piusa  XII  sobór  nie  mówi  już  o  votum 
implicitum  i  stosuje  pojęcie  votum  jedynie  do  wyraźnego 
pragnienia  katechumenów  przynależności  do  Kościoła  [54].  O 
niechrześcijanach  mówi  się  odmiennie,  a  mianowicie,  iż  są 
przyporządkowani  do  ludu  Bożego.  W  zależności  od  rozmaitych 
sposobów,  w  jakie  zbawcza  wola  Boga  obejmuje  niechrześcijan, 
sobór  rozróżnia  wśród  nich  cztery  grupy:  na  pierwszym  miejscu 
żydów; na drugim miejscu muzułmanów; na trzecim miejscu tych, 
którzy  bez  własnej  winy  nie  znają  Ewangelii  Chrystusowej  i 
Kościoła Chrystusowego, a jednak szczerym sercem szukają Boga, 
a  Jego  wolę  poznaną  dzięki  sumieniu  starają  się  pod  wpływem 
łaski  wypełniać;  na  czwartym  miejscu  tych,  którzy  bez  własnej 
winy  w  ogóle  nie  doszli  jeszcze  do  wyraźnego  poznania  Boga,  a 
usiłują, nie bez łaski Bożej, prowadzić prawe życie [55]. 

 

69.  Dary,  które  Bóg  ofiarowuje  wszystkim  ludziom,  by 
doprowadzić  ich  do  zbawienia,  według  soboru,  wynikają  z  Jego 
powszechnej  woli  zbawczej  [56].  Stwierdzenie,  że  także 
niechrześcijanie są przyporządkowani do ludu Bożego, opiera się 
na  tym,  że  powszechne  powołanie  do  zbawienia  obejmuje 
powołanie  wszystkich  ludzi  do  katolickiej  jedności  ludu  Bożego 
[57].  Sobór  zwraca  uwagę,  że  wewnętrzny  związek  tych  dwóch 

background image

34 

 

powołań  wynika  z  jedynego  pośrednictwa  Chrystusa,  obecnego 
pośród nas w swoim Ciele, którym jest Kościół [58]. 

 

70.  W  ten  sposób  zasadzie  extra  Ecclesiam  nulla  salus  zostaje 
przywrócone jej pierwotne znaczenie jako zachęty skierowanej do 
członków  Kościoła  do  wierności  [59].  Zasada  ta  w  powiązaniu  z 
bardziej  ogólną  zasadą  extra  Christum  nulla  salus  nie  jest 
sprzeczna z powołaniem wszystkich ludzi do zbawienia. 

 

B. „Złączeni z Misterium Paschalnym” 

 

71.  Konstytucja  dogmatyczna  Lumen  gentium  mówi  o 
stopniowym „przyporządkowaniu” do Kościoła z punktu widzenia 
powszechnego powołania do zbawienia, które obejmuje powołanie 
do  Kościoła.  Natomiast  konstytucja  duszpasterska  Gaudium  et 
spes 

otwiera 

szerszą 

perspektywę 

chrystologiczną, 

pneumatologicznąi  soteriologiczną.  To,  co  mówi  się  o 
chrześcijanach, odnosi się także do wszystkich ludzi dobrej woli, 
w których sercu w sposób niewidzialny działa łaska. Również oni 
poprzez  Ducha  Świętego  mogą  być  włączeni  w  Misterium 
Paschalne, a zatem mogą być upodobnieni do śmierci Chrystusa i 
dążyć do zmartwychwstania [60]. 

 

72.  Kiedy  niechrześcijanie,  usprawiedliwieni  przez  łaskę  Bożą, 
zostają  złączeni  z  Misterium  Paschalnym  Jezusa  Chrystusa, 
zostają  również  złączeni  z  misterium  Jego  Ciała,  którym  jest 
Kościół. Misterium Kościoła w Chrystusie jest w Duchu Świętym 
rzeczywistością  dynamiczną.  Nawet  jeśli  temu  zjednoczeniu 
duchowemu  brakuje  widzialnego  wyrazu  przynależności  do 
Kościoła,  usprawiedliwieni  niechrześcijanie  są  włączeni  do 
Kościoła,  „mistycznego  Ciała  Chrystusa”  i  „wspólnoty  duchowej” 
[61].  W  tym  znaczeniu  Ojcowie  Kościoła  mogą  powiedzieć,  że 

background image

35 

 

niechrześcijanie usprawiedliwieni przynależą do Ecclesia ab Abel. 
Są zjednoczeni w Kościele powszechnym z Ojcem [62], natomiast 
nie  dostępują  zbawienia,  choćby  byli  włączeni  do  Kościoła,  ci, 
którzy  nie  trwając  w  miłości,  pozostają  wprawdzie  w  łonie 
Kościoła „ciałem”, ale nie „sercem” [63]. 

 

73.  Można  więc  mówić  nie  tylko  w  ogólności  o  jakimś 
„przyporządkowaniu”  niechrześcijan  usprawiedliwionych  do 
Kościoła,  ale  także  o  ich  związku  z  misterium  Chrystusa  i  Jego 
Ciałem, Kościołem. Nie należy jednak mówić o przynależności ani 
o  stopniowej  przynależności  do  Kościoła,  ani  o  niedoskonałej 
komunii z Kościołem, która dotyczy chrześcijan niekatolików [64], 
bowiem  Kościół  ze  swej  istoty  jest  rzeczywistością  złożoną, 
tworzoną  przez  jedność  widzialną  i  komunię  duchową.  To  nie 
oznacza,  że  niechrześcijanie,  którzy  nie  są  winni  swojej 
nieprzynależności  do  Kościoła,  nie  mogą  wejść  do  komunii 
wezwanych do królestwa Bożego, praktykując miłość do Boga i do 
bliźniego;  ta  komunia  ujawni  się  jako  Ecclesia  universalis  przy 
wypełnieniu się królestwa Boga i Chrystusa. 

 

C. „Powszechny sakrament zbawienia” 

 

74.  Kiedy  wychodziło  się  z  założenia,  że  wszyscy  ludzie  mają 
kontakt  z  Kościołem,  konieczność  Kościoła  do  zbawienia  była 
rozumiana  przede  wszystkim  jako  konieczność  przynależenia  do 
niego.  Od  kiedy  Kościół  uświadomił  sobie  swoją  sytuację  jako 
mniejszości,  zarówno  diachronicznie,  jak  i  synchronicznie,  na 
pierwszy  plan  wyszła  konieczność  powszechnej  posługi  zbawczej 
Kościoła. Ta powszechna posługa i ta sakramentalna skuteczność 
w  odniesieniu  do  zbawienia  znalazły  swój  teologiczny  wyraz  w 
określeniu  Kościoła  jako  powszechnego  sakramentu  zbawienia. 
Kościół  jako  sakrament  służy  nadejściu  królestwa  Bożego, 
zjednoczeniu  wszystkich  ludzi  z  Bogiem  i  jedności  ludzi  między 
sobą [65]. 

background image

36 

 

 

75. Bóg rzeczywiście objawił się jako miłość  nie tylko dlatego, że 
odtąd  czyni  nas  uczestnikami  królestwa  Bożego  i  jego  owoców, 
lecz  także  dlatego,  że  wzywa  i  wyzwala  nas  do  współpracy  w 
nadejściu  Jego  królestwa.  W  ten  sposób  Kościół  jest  nie  tylko 
znakiem, ale także narzędziem królestwa Bożego, które nadchodzi 
z  mocą.  Kościół  jako  powszechny  sakrament  zbawienia  pełni 
swoje  posłanie  za  pośrednictwem  świadectwa  (martyria),  liturgii 
(leiturgia) i służby (diakonia). 

 

76. Przez świadectwo (martyria) dawane Ewangelii powszechnego 
odkupienia  dokonanego  przez  Jezusa  Chrystusa,  Kościół  głosi 
wszystkim ludziom Misterium Paschalne zbawienia, jakie zostało 
im  ofiarowane  lub  dzięki  któremu  już  żyją,  nie  wiedząc  o  tym. 
Kościół jako powszechny sakrament zbawienia jest ze swej istoty 
misyjny.  Bóg  bowiem  w  swej  miłości  nie  tylko  powołał  ludzi  do 
osiągnięcia ostatecznego zbawienia w komunii z Nim; do pełnego 
powołania  człowieka  należy  także  to,  że  jego  zbawienie  nie 
dokonuje  się  poprzez  służbę  rzeczom,  które  są  „cieniem  rzeczy 
przyszłych”  (Kol  2,17),  ale  poprzez  pełne  poznanie  prawdy, 
poprzez  komunię  ludu  Bożego  i  poprzez  czynną  współpracę  na 
rzecz nadejścia Jego królestwa, aby w ten sposób człowiek został 
utwierdzony przez pewną nadzieję w wierności Bogu [66]. 

 

77.  W  liturgii  (leiturgia),  czyli  celebracji  Misterium  Paschalnego, 
Kościół  pełni  swoje  posłanie  posługi  kapłańskiej  reprezentując 
całą  ludzkość.  Ta  reprezentacja,  zgodnie  z  wolą  Bożą,  jest 
skuteczna dla wszystkich ludzi i uobecnia Chrystusa, którego Bóg 
uczynił  dla  nas  grzechem,  „abyśmy  się  stali  w  Nim 
sprawiedliwością  Bożą”  (2  Kor  5,21)  i  który  za  nas  został 
„zawieszony  na drzewie”  (Ga  3,13),  aby  wyzwolić  nas  od  grzechu 
[67].  Wreszcie  w  służbie  (diakonia)  Kościół  daje  świadectwo 
pełnego  miłości  oddania  się  Boga  ludziom  oraz  nadejścia 
królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju. 

background image

37 

 

 

78.  Do  posłania  Kościoła  jako  powszechnego  sakramentu 
zbawienia należy to, że „cokolwiek dobrego znajduje się zasiane w 
sercach  i  umysłach  ludzkich  lub  we  własnych  obrzędach  i 
kulturach  narodów,  nie  tylko  nie  ginie,  lecz  zostaje  ulepszone, 
podniesione  i  wypełnione”  [68].  Działanie  bowiem  Ducha 
poprzedza,  niekiedy  także  w  sposób  widzialny,  apostolską 
działalność  Kościoła  [69],  a  Jego  działanie  może  objawiać  się  w 
poszukiwaniu  i  w  religijnym  niepokoju  ludzi.  Misterium 
Paschalne, do którego wszyscy ludzie mogą być włączeni w sposób 
znany  Bogu,  jest  rzeczywistością  zbawczą,  obejmującą  całą 
ludzkość; jednoczy ona uprzedzająco Kościół z niechrześcijanami, 
do  których  się  on  zwraca,  i  którym  zawsze  ma  obowiązek 
przekazywania objawienia. W miarę jak Kościół poznaje, rozróżnia 
i przyswaja to, co prawdziwego i dobrego Duch Święty zdziałał w 
słowach  i  czynach  niechrześcijan,  staje  się  coraz  bardziej 
prawdziwym  Kościołem  powszechnym,  „mówiącym  wszystkimi 
językami, w miłości rozumiejącym i ogarniającym wszystkie języki 
i przezwyciężającym rozproszenie wieży Babel” [70]. 

 

79.  „Ten  lud  mesjański,  chociaż  nie  obejmuje  aktualnie  jeszcze 
wszystkich ludzi, a często wydaje się małą trzódką, jest jednak dla 
całego  rodzaju  ludzkiego  bardzo  mocnym  zaczątkiem  jedności, 
nadziei i zbawienia. Ukonstytuowany przez Chrystusa w komunii 
życia,  miłości  i  prawdy,  jest  przyjęty  przez  Niego  również  jako 
narzędzie  odkupienia  wszystkich  oraz  posłany  do  całego  świata 
jako światło świata i sól ziemi (por. Mt 5,13-16)” [71]. 

 

III. Kilka wniosków dla chrześcijańskiej teologii religii 
 

80.  Zbawcza  inicjatywa  Ojca,  powszechne  pośrednictwo  Syna, 
powszechność  daru  Ducha  Świętego  oraz  posługa  Kościoła  w 
zbawieniu  wszystkich  ludzi  są  elementami  zarysu  teologii  religii. 
Wobec  pluralizmu  religijnego  znowu  pojawia  się  pytanie  o 

background image

38 

 

powszechne znaczenie Jezusa Chrystusa także w relacji do religii 
oraz  pytanie  o  funkcję,  jaką  te  religie  mogą  odgrywać  w  Bożym 
zamyśle „zjednoczenia w Chrystusie wszystkich rzeczy” (Ef 1,10). 
Nic  nie  stoi  na  przeszkodzie  temu,  aby  stare  tradycyjne  tematy 
służyły  wyjaśnieniu  nowych  zagadnień.  W  aspekcie  pozytywnym 
należy uwzględnić powszechne znaczenie Jezusa i Jego Ducha, a 
także  Kościoła.  Kościół  bowiem  głosi  Ewangelię,  służy  komunii 
wszystkich  ludzi  oraz  przez  swoją  posługę  kapłańską  w 
liturgicznej  celebracji  Misterium  Paschalnego  reprezentuje  całą 
ludzkość.  W  aspekcie  negatywnym  ta  powszechność  jest 
wyłączna:  nie  ma  innego  Logosu  poza  Jezusem,  i  nie  ma  innego 
Ducha 

poza 

Duchem 

Chrystusa. 

tym 

kontekście 

przeanalizujemy  niektóre  problemy  poruszone  już  w  status 
quaestionis. 

 

III. 1. Zbawcze znaczenie religii 
 

81.  Dzisiaj  nie  podlega  dyskusji  możliwość  zbawienia  poza 
Kościołem  tych  ludzi,  którzy  żyją  zgodnie  ze  swoim  sumieniem. 
Zbawienie  to  -  jak  widzieliśmy  poprzednio  -  nie  dokonuje  się 
niezależnie  od  Chrystusa  i  Jego  Kościoła.  Opiera  się  ono  na 
powszechnej  obecności  Ducha,  którego  nie  można  oddzielać  od 
Misterium  Paschalnego  Jezusa  [72].  Niektóre  teksty  II  Soboru 
Watykańskiego  dotyczą  bezpośrednio  religii  niechrześcijańskich: 
ludzie, którym do tej pory nie była głoszona Ewangelia, na różne 
sposoby są przyporządkowani do ludu Bożego, a przynależność do 
różnych  religii  nie  wydaje  się  obojętna  w  stosunku  do  tego 
„przyporządkowania”  [73].  Uznaje  się,  że  w  różnych  religiach 
znajdują  się  zalążki  prawdy,  która  oświeca  każdego  człowieka 
[74], ziarna Słowa [75]; że dzięki Bogu znajdują się w nich rzeczy 
dobre  i  prawdziwe  [76];  że  elementy  prawdy,  łaski  i  dobra 
znajduje  się  nie  tylko  w  sercach  ludzi,  ale  także  w  obrzędach  i 
obyczajach  ludów,  jakkolwiek  wszystko  to  powinno  być 
„ulepszone,  podniesione  i  wypełnione”  [77].  Pozostaje  natomiast 

background image

39 

 

otwarte  pytanie,  czy  religie  jako  takie  mogą  mieć  znaczenie  w 
stosunku do zbawienia. 

 

82.  Encyklika  Redemptoris  missio,  idąc  za  myślą  II  Soboru 
Watykańskiego  i  rozwijając  ją,  wyraźniej  podkreśliła  obecność 
Ducha  Świętego  nie  tylko  w  ludziach  dobrej  woli  branych 
indywidualnie,  ale  także  w  społeczeństwie,  w  historii,  w  życiu 
narodów,  w  kulturach,  w  religiach,  zawsze  z  odniesieniem  do 
Chrystusa [78]. Istnieje powszechne działanie Ducha, którego nie 
można  oddzielać  ani  tym  bardziej  mieszać  ze  szczególnym 
działaniem prowadzonym przez Ducha w Ciele Chrystusa, którym 
jest  Kościół  [79].  Z  treści  III  rozdziału  encykliki  zatytułowanego 
Duch Święty głównym sprawcą misji można wywnioskować, że te 
dwie  formy  obecności  i  działania  Ducha  wypływają  z  Misterium 
Paschalnego,  gdyż  mówi  się  o  nich  w  numerach  28  i  29  [80]  po 
uprzednim  rozwinięciu  idei  misji,  które  wzbudza  Duch  Święty 
[81].  Na  końcu  numeru  28  stwierdza  się  wyraźnie,  że  to  Jezus 
zmartwychwstały  działa  w  sercu  ludzi  mocą  swojego  Ducha  i  że 
On  rozdziela  ziarna  Słowa  obecne  w  obrzędach  i  religiach  [82]. 
Różnica między dwoma sposobami działania Ducha Świętego nie 
może upoważniać chrześcijan do ich rozdzielania, jak gdyby tylko 
ten  pierwszy  sposób  był  w  relacji  ze  zbawczym  misterium 
Chrystusa. 

 

83.  0  obecności  Ducha  i  działaniu  Boga  w  religiach  ponownie 
mówi  się  w  numerach  55  i  56  encykliki  Redemptoris  missio,  w 
kontekście  dialogu  z  braćmi  należącymi  do  innych  religii  [83]. 
Religie te stanowią wyzwanie dla Kościoła, ponieważ pobudzają do 
uznania  znaków  obecności  Chrystusa  i  działania  Ducha.  „Bóg 
powołuje  do  siebie  w  Chrystusie  wszystkie  narody,  pragnąc  im 
przekazać pełnię swego objawienia i swej miłości; czyni wszystko, 
aby na różne sposoby być obecnym nie tylko dla poszczególnych 
jednostek, ale także dla narodów poprzez ich bogactwa duchowe, 
których głównym i zasadniczym wyrazem są religie, chociaż mają 
one  braki,  niedostatki  i  błędy”  [84].  Również  w  tym  kontekście 

background image

40 

 

podkreśla się, że inna jest obecność Boga, którą wnosi Chrystus 
wraz ze swoją Ewangelią. 

 

84.  Na  podstawie  tak  wyraźnego  uznania  obecności  Ducha 
Chrystusowego  w  religiach  nie  można  wykluczyć  możliwości,  iż 
religie  te  jako  takie  pełnią  pewną  funkcję  zbawczą,  czyli  mimo 
swojej  niejednoznaczności  pomagają  ludziom  w  osiągnięciu  celu 
ostatecznego. W religiach wyraźnie zaznacza się relacja człowieka 
do  Absolutu,  jego  transcendentny  wymiar.  Trudno  sądzić,  iż 
zbawczą  wartość  ma  jedynie  to,  czego  Duch  Święty  dokonuje  w 
sercu  ludzi  wziętych  indywidualnie,  a  nie  ma  wartości  zbawczej 
to,  czego  Duch  Święty  dokonuje  w  religiach  i  kulturach. 
Nauczanie  Kościoła  z  ostatniego  okresu  nie  upoważnia  do 
przeprowadzenia  tak  drastycznego  rozróżnienia.  Z  drugiej  strony 
wypada zwrócić uwagę, iż liczne teksty, do których odwoływaliśmy 
się, nie mówią jedynie o religiach, ale obok nich wymieniają także 
kultury,  historię  narodów  itd.  Wszystkie  te  rzeczywistości  mogą 
być „dotknięte” elementami łaski. 

 

85.  W  religiach  działa  ten  sam  Duch,  który  kieruje  Kościołem. 
Jednak  powszechnej  obecności  Ducha  Świętego  nie  można 
zrównywać  z  Jego  obecnością  w  Kościele Chrystusa.  Chociaż  nie 
można  wykluczyć  zbawczego  znaczenia  religii,  to  jednak  nie  jest 
powiedziane,  że  wszystko  w  nich  jest  zbawcze.  Nie  można 
zapominać  o  obecności  ducha  zła,  dziedzictwa  grzechu, 
niedoskonałości  odpowiedzi  ludzkiej  na  działanie  Boga  itd.  [85] 
Jedynie  Kościół  jest  Ciałem  Chrystusa  i  jedynie  w  nim  w  całym 
swoim  bogactwie  dana  jest  obecność  Ducha.  Z  tego  powodu  nie 
może  być  obojętna  przynależność  do  Kościoła  Chrystusa  i  pełne 
uczestniczenie  w  zbawczych  darach,  które  jedynie  w  nim  się 
znajdują  [86].  Religie  mogą  pełnić  rolę  przygotowania 
ewangelicznego  (praeparatio  evangelica),  mogą  przygotowywać 
różne narody i kultury do przyjęcia wydarzenia zbawczego, które 
już się dokonało. W tym znaczeniu nie można zrównać ich funkcji 

background image

41 

 

z  funkcją  Starego  Testamentu,  który  był  przygotowaniem  do 
samego wydarzenia Chrystusa. 

 

86. Zbawienie otrzymuje się dzięki darowi Boga w Chrystusie, ale 
nie  bez  odpowiedzi  i  przyjęcia  ludzkiego.  Religie  mogą  także 
wspomagać  ludzką  odpowiedź,  ponieważ  pobudzają  człowieka  do 
poszukiwania  Boga,  do  działania  zgodnie  z  sumieniem,  do 
prowadzenia  prawego  życia  [87].  Szukanie  dobra  jest  postawą 
ściśle  religijną  [88].  Ludzka  odpowiedź  na  zaproszenie  Boże 
dokonuje się zawsze w Chrystusie i przez Chrystusa [89]. Wydaje 
się,  że  te  obiektywne  i  subiektywne  wymiary,  wstępujące  i 
zstępujące, powinny łączyć się w jedno, jak łączą się w misterium 
Chrystusa.  Dlatego  we  wskazanym  znaczeniu  religie  mogą  być 
środkiem  pomocnym  do  zbawienia  dla  ich  wyznawców,  ale  nie 
mogą  pełnić  takiej  samej  funkcji,  jaką  realizuje  Kościół  dla 
zbawienia chrześcijan i tych, którzy nie są chrześcijanami. 

 

87.  Stwierdzenie,  że  w  religiach  mogą  istnieć  elementy  zbawcze, 
samo  z  siebie  nie  zakłada  sądu  o  istnieniu  takich  elementów  w 
którejś  z  konkretnych  religii.  Z  drugiej  strony,  miłość  Boga  i 
bliźniego,  która  ostatecznie  stała  się  możliwa  dzięki  Jezusowi, 
jedynemu Pośrednikowi, jest jedyną drogą prowadzącą do samego 
Boga.  Religie  mogą  być  nosicielkami  zbawczej  prawdy  jedynie  o 
tyle,  o  ile  prowadzą  ludzi  do  prawdziwej  miłości.  Skoro  jest 
prawdą,  że  można  się  z  tym  spotkać  u  tych,  co  nie  praktykują 
żadnej religii, to tym bardziej prawdziwa miłość do Boga powinna 
prowadzić do adoracji i praktyki religijnej w zjednoczeniu z innym 
ludźmi. 

 

III. 2. Zagadnienie objawienia 
 

88.  Specyficzny  i  niepowtarzalny  charakter  objawienia  Bożego  w 
Jezusie  Chrystusie  opiera  się  na  tym,  że  jedynie  w  Jego  Osobie 

background image

42 

 

Trójosobowo  Bóg  objawia  samego  siebie.  Dlatego  w  ścisłym 
znaczeniu  o  objawieniu  Boga  można  mówić  jedynie  wtedy,  kiedy 
Bóg objawia samego siebie. W ten sposób Chrystus jest zarazem 
„pośrednikiem i pełnią całego objawienia” [90]. Teologiczne pojęcie 
objawienia  nie  może  być  mylone  z  pojęciem  objawienia  w 
fenomenologii religii (religiami objawienia są religie, które uważają 
się za oparte na objawieniu Bożym). Bóg dał się w pełni ludziom 
jedynie  w  Chrystusie  i  w  Jego  Duchu;  z  objawieniem  Bożym  w 
pełnym  znaczeniu  mamy  do  czynienia  tylko  wtedy,  gdy  możemy 
poznać  to  samoudzielanie  się.  Dar,  który  Bóg  czyni  z  samego 
siebie,  oraz  Jego  objawienie  stanowią  dwa  nieodłączne  aspekty 
wydarzenia Jezusa. 

 

89. Przed przyjściem Chrystusa Bóg, w sposób szczególny, objawił 
się  narodowi  izraelskiemu  jako  jedyny  Bóg  żywy  i  prawdziwy. 
Księgi  Starego  Testamentu  jako  świadectwo  tego  objawienia  są 
słowem  Bożym  i  zachowują  trwałą  wartość  [91].  Księgi  Starego 
Testamentu  jedynie  w  Nowym  Testamencie  znajdują  i  ukazują 
swój  pełny  sens  [92].  W  judaizmie  jednak  trwa  prawdziwe 
objawienie  Starego  Testamentu.  Pewne  elementy  objawienia 
biblijnego  zostały  przyjęte  przez  islam,  który  je  interpretuje  w 
innym kontekście. 

 

90. Bóg dał poznać samego siebie i nadal daje się poznać ludziom 
na  różne  sposoby:  przez  dzieło  stworzenia  (por.  Mdr  13,5;  Rz 
1,19-20),  przez  głos  sumienia  (por.  Rz  2,14-15),  itd.  Bóg  może 
oświecać  ludzi  różnymi  drogami.  Wierność  Bogu  może 
doprowadzić  do  pewnego  poznania  Boga  przez  współnaturalność 
(per  connaturalitatem).  Tradycje  religijne  zostały  naznaczone 
przez  „wiele  szczerych  osób,  natchnionym  Duchem  Bożym”  [93]. 
Działanie  Ducha  nadal  jest  w  jakiś  sposób  dostrzegane  przez 
człowieka.  Skoro  -jak  naucza  Kościół  -  w  religiach  znajdują  się 
„ziarna  Słowa”  i  „promienie  prawdy”,  to  nie  można  wykluczyć 
istnienia w nich elementów prawdziwego, chociaż niedoskonałego, 

background image

43 

 

poznania  Boga  [94].  Tam  gdzie  występują  elementy  łaski  i 
zbawienia, nie może być całkowicie nieobecny wymiar poznawczy. 

 

91. Chociaż Bóg mógł oświecić ludzi na różne sposoby, nie mamy 
jednak nigdy pewności, czy te światła zostały właściwie przyjęte i 
zrozumiane przez tego, kto je otrzymał. Jedynie w Jezusie mamy 
gwarancję pełnego przyjęcia  woli Ojca. Apostołom w  świadczeniu 
o  Jezusie  i  przekazywaniu  Jego  orędzia  w  sposób  szczególny 
pomagał Duch Święty; z przepowiadania apostolskiego wyłonił się 
Nowy  Testament,  a  także  dzięki  niemu  Kościół  przyjął  Stary 
Testament.  Natchnienie  Boże,  które  Kościół  uznaje  w  pismach 
Starego  i  Nowego  Testamentu,  daje  pewność,  iż  w  nich  zostało 
zebrane  wszystko  i  tylko  to,  co  Bóg  zechciał,  żeby  zostało 
napisane. 

 

92.  Nie  wszystkie  religie  mają  księgi  święte.  Chociaż  w  spisaniu 
takich ksiąg nie można wykluczyć pewnego oświecenia Bożego w 
podanym wyżej znaczeniu (o ile dane religie mają takie księgi), to 
jednak  określenie  „natchnione”  jest  zarezerwowane  dla  ksiąg 
kanonicznych  [95].  Określenie  „słowo  Boże”  jest  zastrzeżone  dla 
tradycji  spisanej  Starego  i  Nowego  Testamentu.  To  rozróżnienie 
jest  wyraźne  także  u  starożytnych  pisarzy  kościelnych,  którzy 
uznawali  ziarna  Słowa  w  pismach  filozoficznych  i  religijnych. 
Chociaż księgi święte różnych religii mogą nawet stanowić cząstkę 
przygotowania  ewangelicznego,  nie  można  traktować  ich  jako 
równoważnych 

Staremu 

Testamentowi, 

który 

stanowi 

bezpośrednie przygotowanie na przyjście Chrystusa na świat. 

 

III. 3. Prawda jako problem między teologią religii i stanowiskiem 
pluralistycznym 
 

93. Dialog między religiami jest nie tylko pragnieniem zrodzonym 
na II Soborze Watykańskim i popieranym przez obecnego papieża. 

background image

44 

 

W aktualnej sytuacji świata jest także koniecznością. Wiemy, że w 
ostatnich czasach ten dialog jest centralną troską pluralistycznej 
teologii  religii.  W  celu  umożliwienia  tego  dialogu  przedstawiciele 
tych  teologii  uważają,  że  ze  strony  chrześcijańskiej  należałoby 
usunąć  wszelkie  roszczenia  do  wyższości  i  wartości  absolutnej 
oraz  uznać,  że  wszystkie  religie  mają  taką  samą  wartość.  Sądzą, 
że traktowanie Jezusa jako jedynego Zbawiciela  i Pośrednika dla 
wszystkich ludzi oznacza roszczenie do wyższości. 

 

94.  Rezygnację  z  tego  roszczenia  uważa  się  za  istotny  warunek 
owocnego dialogu. Jest to niewątpliwie najważniejszy punkt, który 
musimy  podjąć.  W  obliczu  tych  propozycji  należy  podkreślić,  że 
nie  jest  jakąś  pogardą  czy  pozbawianiem  wartości  stwierdzenie 
teologii  katolickiej,  iż  wszystko  to,  co  w  innych  religiach  jest 
prawdziwe  i  godne  szacunku,  pochodzi  od  Chrystusa  w  Duchu 
Świętym.  Jest  to  ze  strony  chrześcijaństwa  najlepszy  sposób 
wyrażenia jego szacunku dla tych religii. 

 

95. Jeżeli niektóre opinie teologiczne przedstawione w rozdziale I 
porównamy  z  aktualnym  nauczaniem  Urzędu  Nauczycielskiego 
Kościoła  i  jego  podstawą  w  Piśmie  świętym  i  Tradycji,  czym 
zajmował  się  rozdział  II,  dojdziemy  do  wniosku,  że  zarówno  dla 
Urzędu  Nauczycielskiego  Kościoła,  jak  i  pluralistycznej  teologii 
religii  zasadniczą  intencją  jest  uznanie,  z  szacunkiem  i 
wdzięcznością,  prawd  i  wartości,  które  znajdują  się  w  różnych 
religiach.  Wszyscy  starają  się  o  dialog  z  nimi,  bez  uprzedzeń  i 
polemicznych zamiarów. 

 

96.  Podstawowa  różnica  między  oboma  podejściami  znajduje  się 
jednak  w  stanowisku,  które  one  przyjmują  wobec  teologicznego 
problemu  prawdy  i  jednocześnie  wobec  wiary  chrześcijańskiej. 
Nauczanie Kościoła odnośnie do teologii religii wypływa z ośrodka 
prawdy  wiary  chrześcijańskiej.  Uwzględnia,  z  jednej  strony, 
nauczanie św. Pawła o naturalnym poznaniu Boga, a jednocześnie 

background image

45 

 

wyraża  ufność  w  powszechne  działanie  Ducha  Świętego.  Widzi 
obie  linie  osadzone  w  tradycji  teologicznej;  docenia  to,  co  w 
religiach  jest  dobre  i  piękne,  wychodząc  z  podstawy  prawdy 
własnej wiary, lecz nie przyznaje tej samej wartości roszczeniu do 
prawdy  ze  strony  innych  religii.  Prowadziłoby  to  bowiem  do 
obojętności,  czyli  nie  traktowałoby  się  poważnie  przekonania  o 
prawdzie zarówno własnej, jak i prawdzie drugiego. 

 

97. Teologia religii, jaką znajdujemy w oficjalnych dokumentach, 
ma  swoje  oparcie  w  centrum  wiary.  Gdy  chodzi  o  sposób 
rozumowania teologii pluralistycznych i o odcięcie się od różnych 
poglądów  i  od  ciągłych  zmian,  które  w  nich  zachodzą,  można 
twierdzić,  że  w  gruncie  rzeczy  mają  „ekumeniczną”  strategię 
dialogu,  to  znaczy  troszczą  się  o  odnowioną  jedność  z  różnymi 
religiami.  Tej  jedności  nie  można  jednak  zbudować,  eliminując 
aspekty  własnego  samorozumienia.  Chce  się  osiągnąć  jedność 
odbierając znaczenie różnicom, które traktuje się jako zagrożenie; 
uważa  się  przynajmniej,  że  należy  je  usunąć  jako  elementy 
partykularne  lub  jako  ograniczenia  właściwe  dla  specyficznej 
kultury. 

 

98.  Zmiana  rozumienia  własnej  wiary  ma  różne  aspekty  w 
pluralistycznej  teologii  religii.  Wskazujemy  najważniejsze:  a)  na 
płaszczyźnie historycznej proponuje się schemat oparty na trzech 
fazach,  gdzie  punktem  końcowym  jest  pluralizm:  ekskluzywizm, 
inkluzywizm i pluralizm; błędnie zakłada się w tym schemacie, że 
jedynie pluralizm prowadzi do zajęcia prawdziwej postawy wobec 
religii,  a  zatem  do  pokoju  religijnego;  b)  na  płaszczyźnie  teorii 
poznania  ogranicza  się  zdolność  do  poznania  prawdy  twierdzeń 
teologicznych (są one specyficznymi formami pewnej kultury) albo 
dochodzi  się  nawet  do  ich  wyeliminowania  (twierdzenia 
teologiczne  zrównuje  się  z  twierdzeniami  mitologicznymi);  c)  na 
płaszczyźnie teologicznej szuka się podstawy jedności - możliwość 
uznania  równej  godności  pociąga  za  sobą  stronniczość  i 
redukcjonizm metodologiczny (od eklezjocentryzmu przechodzi się 

background image

46 

 

do chrystocentryzmu, a stąd do teocentryzmu przy równoczesnym 
proponowaniu  mniej  określonego  pojęcia  Boga),  a  także  zmianę 
lub redukowanie konkretnych treści wiary, zwłaszcza w dziedzinie 
chrystologii. 

 

99.  W  epoce  naznaczonej  ideą  pluralizmu  rynku  teologia  ta 
zyskuje wysoki stopień wiarygodności, ale jedynie dopóty, dopóki 
konsekwentnie  nie  stosuje  się  ona  także  do  stanowiska 
współrozmówcy  w  tym  dialogu.  W  związku  z  tym  występują  trzy 
możliwości:  a)  współrozmówca  uznaje  tezę  o  „równej  godności” 
historycznie pluralistycznej; b) przyjmuje dla własnej religii tezę o 
ograniczeniu lub zaprzeczeniu zdolności do wyrażenia prawdy we 
wszystkich  twierdzeniach  teologicznych;  c)  zmienia  własną 
metodę  teologiczną  oraz  treść  własnych  twierdzeń  wiary  w  taki 
sposób,  iż  zachowują  one  wartość  jedynie  w  relacji  do  kanonów 
własnej  religii.  W  chwili,  gdy  potwierdza  się  jedną  z  tych 
możliwości, kończy się dialog religijny. Rzeczywiście, nie pozostaje 
nic  do  zrobienia,  jak  tylko  uznać  taki  nieokreślony  pluralizm. 
Dlatego  teologia  pluralistyczna  jako  strategia  dialogu  między 
religiami nie tylko nie usprawiedliwia roszczenia do prawdziwości 
własnej  religii,  ale  jednocześnie  obala  roszczenia  do  prawdy 
drugiej strony. 

 

100. 

obliczu 

historycznego, 

epistemologicznego 

czy 

teologicznego  uproszczenia  relacji  między  chrześcijaństwem  i 
innymi  religiami  w  teologii  pluralistycznej  -jest  rzeczą  niezbędną 
wyjście od zróżnicowanej wizji religii, którą wprowadza deklaracja 
Nostra  aetate  II  Soboru  Watykańskiego.  Przedstawia  ona  to,  co 
religie  świata  mają  zasadniczo  wspólnego,  a  mianowicie,  że 
„różnymi  sposobami  starają  się  wyjść  naprzeciw  niepokojowi 
ludzkiego serca, wskazują drogi, to znaczy doktryny oraz nakazy 
praktyczne, jak również sakralne obrzędy” [96]. Jednak deklaracja 
nie  pomija  także  zasadniczych  różnic.  Różne  formy  buddyzmu 
wskazują  człowiekowi  drogi,  dzięki  którym  poznaje  on  sens  bytu 
w  uznaniu  radykalnej  niewystarczalności  tego  przygodnego 

background image

47 

 

świata.  W  bogactwie  mitów  hinduizmu,  w  jego  wymogach 
ascetycznych  i  w  jego  głębokich  medytacjach  wyraża  się  ufne 
szukanie  ucieczki  w  Bogu.  Z  islamem  Kościół  ma  nieco  więcej 
wspólnego,  ponieważ  uznaje,  że  jego  wyznawcy  oddają  „cześć 
jedynemu Bogu (...), Stwórcy nieba i ziemi” [97]. Uznając wyraźnie 
to,  co  nas  dzieli,  nie  można  pomijać  wspólnych  elementów  w 
historii  i  doktrynie.  Z  judaizmem  chrześcijaństwo  jest  związane 
swoim pochodzeniem i bogatym wspólnym dziedzictwem; historia 
przymierza z Izraelem, wyznawanie jednego i jedynego Boga, który 
objawia się w tej historii, oczekiwanie na Boga, który ma przybyć, 
i  na  Jego  królestwo  są  wspólne  żydom  i  chrześcijanom  [98]. 
Chrześcijańska  teologia  religii  powinna  być  w  stanie  przedstawić 
teologicznie  wspólne  elementy  i  różnicę  między  własną  wiarą  a 
przekonaniami różnych grup religijnych. Sobór sytuuje to zadanie 
w pewnym napięciu; z jednej strony kontempluje jedność rodzaju 
ludzkiego, opartą na wspólnym pochodzeniu [99]. Z tego powodu, 
zakorzeniony  w  teologii  stworzenia,  „Kościół  katolicki  nic  nie 
odrzuca  z  tego,  co  w  religiach  owych  prawdziwe  jest  i  święte” 
[100]. Z drugiej jednak strony Kościół kładzie nacisk na głoszenie 
prawdy,  którą  jest  sam  Chrystus:  „Głosi  zaś  i  obowiązany  jest 
głosić bez przerwy Chrystusa, który jest drogą, prawdą i życiem (J 
14,6), w którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego i w którym 
Bóg wszystko z sobą pojednał” [101]. 

 

101.  Każdy  dialog  jest  żywy  dzięki  roszczeniu  do  prawdy 
wszystkich  jego  uczestników.  Jednak  dialog  między  religiami 
cechuje się ponadto tym, iż sięga do głębokiej struktury kultury, z 
której każda  z  nich  wyrasta,  aby  ją  zastosować  do roszczenia do 
prawdy  ze  strony  innej  kultury.  Szczególnie  w  ostatnich 
dziesięcioleciach  rozwinęła  się  ta  wrażliwość  na  kontekst 
kulturowy  zarówno  różnych  religii,  jak  i  chrześcijaństwa  i  jego 
teologii.  Wystarczy  wspomnieć  „teologie  kontekstualne”  i  coraz 
większe  w  nauczaniu  Urzędu  Nauczycielskiego  Kościoła  i  teologii 
znaczenie  zagadnienia  inkulturacji.  Międzynarodowa  Komisja 
Teologiczna wypowiadała się już na te tematy [102], dlatego tutaj 
wydają  się  konieczne  jedynie  dwa  wskazania.  1.  Podstawą 

background image

48 

 

wszelkiego  poważnego  dialogu  i  niezbędnym  założeniem  dla 
zrozumienia  różnorodności  stanowisk  i  kulturowych  środków 
wyrazu  jest  teologia  religii,  która  wychodzi  z  własnego 
przekonania  o  posiadaniu  prawdy.  2.  Kontekst  literacki  lub 
społeczno-kulturowy  itp.,  jako  ważne  i  często  jedyne  środki 
pomocne  do  zrozumienia  tekstów  i  sytuacji,  stanowią  być  może 
miejsce, w którym znajduje się prawda, ale nie utożsamiają się z 
samą  prawdą.  To  wskazuje  na  znaczenie  i  ograniczenia  metody 
kontekstu  kulturowego.  Dialog  między  religiami  z  ostrożnością  i 
szacunkiem  podchodzi  do  „zbieżności  i  punktów  stycznych” 
między  nimi.  W  związku  z  „różnicami”  należy  pamiętać  o  tym,  iż 
nie  można  eliminować  „punktów  stycznych”,  a  ponadto,  że  w 
dialogu  na  temat  tych  różnic  powinno  się  kierować  własną 
doktryną i etyką; innymi słowy, forma dialogu nie może osłabiać 
treści własnej wiary i własnej etyki. 

 

102.  Rosnące  wzajemne  relacje  między  kulturami  w  obecnej 
społeczności  światowej  i  ich  ciągłe  wspólne  przenikanie  do 
środków  przekazu  sprawiają,  że  kwestia  prawdziwości  religii 
stanęła  w  centrum  świadomości  dzisiejszego  człowieka.  Niniejsze 
refleksje biorą pod uwagę niektóre aspekty tej nowej sytuacji, nie 
wchodząc  w  treściową  dyskusję  z  innymi  religiami.  W  obliczu 
zmienionej  świadomości  współczesnego  człowieka  i  w  obliczu 
sytuacji  wiernych  jest  jasne,  że  dyskusja  z  roszczeniem  innych 
religii  do  prawdy  nie  może  być  marginalnym  lub  cząstkowym 
zadaniem  teologii.  Nacechowana  szacunkiem  polemika  z  tego 
rodzaju roszczeniami powinna być obecna  w centrum codziennej 
pracy  teologa,  stanowiąc  jej  integralną  część.  Dlatego  dzisiejszy 
chrześcijanin w szacunku dla różnych religii powinien nauczyć się 
przeżywać  komunię,  jaka  ma  swoją  podstawę  w  miłości  Boga  do 
ludzi,  opierającej  się  na  Jego  szacunku  dla  wolności  człowieka. 
Ten szacunek dla „inności” różnych religii jest więc równocześnie 
uwarunkowany własnym roszczeniem do prawdy. 

 

background image

49 

 

103.  Studiowanie  czyjejś  prawdy  jest  dzieleniem  się  z  miłością 
szacunkiem  dla  samego  siebie.  Podstawą  wszelkiej  komunikacji, 
także  dialogu  między  religiami,  jest  uznanie  wymogu  prawdy. 
Wiara  chrześcijańska  posiada  własną  strukturę  prawdy:  religie 
mówią „o” Duchu, „o” Bogu, „za Niego”, „w Jego imieniu”. Tylko w 
religii  chrześcijańskiej  sam  Bóg  mówi  do  człowieka  za 
pośrednictwem  swojego  Słowa.  Tylko  ten  sposób  mówienia  daje 
człowiekowi  możliwość  bycia  osobą  w  sensie  właściwym,  w 
komunii  z  Bogiem  i  wszystkimi  ludźmi.  Ośrodkiem  tej  wiary  jest 
Bóg  w  trzech  Osobach;  tylko  wiara  chrześcijańska  głosi  Boga 
Trójjedynego.  Z  głębi  jej  kultury  wyłonił  się  ten  pluralizm 
społeczny, który cechuje czasy współczesne. 

 

104.  Stanowisko  pluralistyczne  uważa  prawdę  o  jednym 
zbawczym  pośrednictwie  Chrystusa  wobec  wszystkich  za 
roszczenie do wyższości; dlatego domaga się, aby chrystocentryzm 
teologiczny,  któremu  przypisuje  się  takie  roszczenie,  zastąpić 
teocentryzmem,  który  jest  łatwiej  przyjąć.  W  tej  sytuacji  należy 
zaznaczyć,  że  nie  możemy  dysponować  prawdą  wiary.  Wobec 
strategii 

dialogu 

domagającej 

się 

usunięcia 

dogmatu 

chrystologicznego  w  celu  wykluczenia  roszczenia  do  wyższości 
chrześcijaństwa,  wolimy  raczej  -  celem  wykluczenia  „fałszywego” 
roszczenia do wyższości - odpowiednią formę głoszenia radykalnej 
wiary  chrystologicznej.  Każda  forma  ewangelizacji,  która  pomija 
orędzie, życie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, prowadzi do 
kompromitacji tej wiary, a w końcu samego Jezusa Chrystusa. 

 

Prawda  jako  prawda  jest  zawsze  „wyższa”;  ale  prawda  Jezusa 
Chrystusa,  ze  swoim  jasnym  wymaganiem,  jest  prawdą  Tego, 
który oddaje życie za ludzi, aby mogli ostatecznie dojść do miłości 
Bożej.  Wszelka  forma  głoszenia,  która  przede  wszystkim  i  nade 
wszystko stara się narzucić swoim słuchaczom i posłużyć się nimi 
za 

pomocą 

środków 

racjonalności 

instrumentalnej 

lub 

strategicznej,  sprzeciwia  się  Chrystusowi,  Ewangelii  Ojca,  i 
godności człowieka, o której On mówi. 

background image

50 

 

 

III. 4. Dialog między religijny i misterium zbawienia 
 

105.  Kościół  katolicki,  począwszy  od  II  Soboru  Watykańskiego, 
zdecydowanie  włączył  się  w  dialog  między  religiami  [103]; 
niniejszy  dokument  został  opracowany  z  myślą  o  takim  dialogu, 
chociaż nie jest to jego podstawowym tematem. Przedstawiony tu 
stan  zagadnienia  dotyczący  relacji  chrześcijaństwa  do  innych 
religii,  założenia  teologiczne  i  ich  konsekwencje  odnośnie  do 
zbaw­czej  wartości  religii  oraz  objawienia  Bożego  są  refleksjami 
mającymi  pomóc  chrześcijanom  w  dialogach  z  wyznawcami 
innych religii. 

 

106.  Te  dialogi,  zarówno  prowadzone  między  specjalistami,  jak 
również  toczące  się  w  codziennym  życiu  za  pośrednictwem  słów 
lub  sposobów  postępowania,  angażują  nie  tylko  osoby,  które 
prowadzą  dialog,  ale  także,  w  pierwszym  rzędzie,  Boga,  którego 
wyznają.  Dialog  między  religiami  jako  taki  zakłada  trzech 
uczestników.  Dlatego  w  tym  dialogu  chrześcijanin  stoi  w  obliczu 
dwóch  zasadniczych  pytań,  od  których  zależy  sens  samego 
dialogu: pytania o sens Boga i o sens człowieka. 

 

A. Sens Boga 

 

107.  W dialogu między  religiami każdy  z uczestników  wyraża się 
zgodnie  z  określonym  rozumieniem  Boga;  domyślnie  kieruje  do 
drugiego uczestnika pytanie: Jaki jest twój Bóg? Bez zadania tego 
pytania  chrześcijanin  nie  może  usłyszeć  i  zrozumieć  drugiego 
człowieka. Teologia chrześcijańska jest czymś więcej aniżeli mową 
o Bogu; jest mówieniem o Bogu językiem ludzkim tak, jak Słowo 
wcielone  pozwala  to  poznać  (por.  J  1,18;  17,3).  Wynika  z  tego 
konieczność poczynienia w dialogu pewnych rozróżnień: 

background image

51 

 

 

108  a.  Czy  chodzi  o  bóstwo  jako  wartość  transcendentną  i 
absolutną,  czy  chodzi  o  Rzeczywistość  bezosobową  czy  o  Byt 
osobowy? 

 

b.  Czy  transcendencja  Boga  oznacza,  iż  jest  On  bezosobowym 
mitem, czy też ta transcendencja jest do pogodzenia z działaniem 
Boga na rzecz ludzi w historii? 

 

c.  Czy  Boga  poznaje  się  tylko  rozumem,  czy  też  poznaje  się  Go 
przez wiarę, ponieważ objawia się ludziom? 

 

d.  Zważywszy  na  to,  że  „religia”  stanowi  pewną  relację  między 
Bogiem  i  człowiekiem,  czy  wyraża  ona  Boga  na  obraz  człowieka, 
czy też zakłada, że człowiek jest na obraz Boga'? 

 

e. Jeżeli uznaje się, jako wymóg rozumu, iż Bóg jest jedyny, to co 
oznacza  wyznawanie,  iż  jest  jeden?  Bóg  jednoosobowy  może  być 
przyjęty  rozumem,  ale  jedynie  w  swoim  samoobjawieniu  siew 
Chrystusie  misterium  Boga  może  być  przyjęte  wiarą  jako 
współistotna  i  niepodzielna  Trójjedność.  To  rozróżnienie  ma 
podstawowe znaczenie ze względu na wynikające stąd wnioski dla 
związanej z daną religią antropologią i socjologią. 

 

f.  Religia  przyznaje  bóstwu  takie  istotne  przymioty,  jak 
wszechmoc,  wszechwiedza,  dobroć,  sprawiedliwość.  Aby  jednak 
zrozumieć  spójność  doktrynalną  każdej  religii  i  przezwyciężyć 
dwuznaczność  pozornie  wspólnego  języka,  trzeba  zrozumieć 
ośrodek, wokół którego artykułuje się te przymioty Boże. Dotyczy 
to  szczególnie  terminologii  biblijnej,  której  ośrodkiem  jest 
przymierze Boga i człowieka, jakie wypełniło się w Chrystusie. 

background image

52 

 

 

g.  Pojawia  się  potrzeba  innego  rozróżnienia  w  związku  z 
terminologią  specyficznie  teologiczną,  która  jest  zależna  od 
kultury  każdego  z  uczestników  dialogu  i  jego  domniemanej 
filozofii.  Dlatego  należy  zwrócić  uwagę  na  odrębność  kulturową 
obu  stron,  chociażby  obie  miały  wspólną  tę  samą  pierwotną 
kulturę. 

 

h.  Świat  współczesny  zdaje  się  troszczyć,  przynajmniej 
teoretycznie, o prawa człowieka. Niektóre integryzmy, także wśród 
chrześcijan,  przeciwstawiają  im  prawa  Boga.  Jednak  o  jakiego 
Boga i o jakiego człowieka chodzi w tym przeciwstawieniu? 

 

B. Sens człowieka 

 

109.  W  dialogu  między  religiami  występuje  też  pewna 
antropologia,  a  to  z  dwóch  zasadniczych  powodów.  Z  jednej 
strony,  dialog  powoduje  komunikację  dwóch  osób,  z  których 
każda  jest  podmiotem  swego  słowa  i  swego  postępowania.  Z 
drugiej  strony,  gdy  dialog  prowadzą  wierni  należący  do  różnych 
religii,  dokonuje  się  głębsze  wydarzenie  komunikacji  słownej: 
spotkanie między ludźmi, z których każda przystępuje do niego z 
ciężarem swojej ludzkiej kondycji. 

 

110.  Czy  w  dialogu  między  religiami  jego  uczestnicy  mają  taką 
samą  koncepcję  osoby?  Pytanie  nie  jest  czysto  teoretyczne,  lecz 
dotyczy  jednej  i  drugiej  strony.  Strona  chrześcijańska  wie 
niewątpliwie, że osoba ludzka została stworzona „na obraz Boży”, 
to  znaczy,  na  mocy  stałego  powołania  Bożego,  jest  ze swej  istoty 
relacyjna  i  zdolna  do  otwarcia  się  „na  drugiego”.  Czy  uczestnicy 
dialogu  są  jednak  wszyscy  świadomi  misterium  Boga,  który  jest 
„ponad wszystko” [104]? Również chrześcijanin powinien postawić 

background image

53 

 

sobie  pytania:  Na  jakiej  podstawie  mówi,  kiedy  prowadzi  dialog? 
Na  podstawie  scenariusza  swojej  osobowości  społecznej  czy 
religijnej?  Z  wysokości  swojego  „superego”  czy  swego  idealnego 
obrazu?  Ponieważ  powinien  dać  świadectwo  swemu  Panu  i 
Zbawicielowi,  to  w  jakim  „mieszkaniu”  jego  duszy  On  się 
znajduje?  W  dialogu  między  religiami,  bardziej  niż  we  wszelkiej 
innej relacji międzyosobowej, jest założona relacja każdej osoby z 
Bogiem żywym. 

 

111.  Tutaj  wyłania  się  znaczenie  modlitwy  w  dialogu 
międzyreligijnym: „Człowiek poszukuje Boga. (...) Wszystkie religie 
świadczą  o  tym  zasadniczym  poszukiwaniu”  [105].  Dlatego 
modlitwa jako żywa i osobowa relacja z Bogiem jest aktem cnoty 
religijności  i  znajduje  wyraz  we  wszystkich  religiach. 
Chrześcijanin  wie,  że  Bóg  „nieustannie  wzywa  każdą  osobę  do 
tajemniczego  spotkania  modlitwy”  [106].  Skoro  Boga  można 
poznać  lepiej  jedynie  wtedy,  kiedy  On  podejmuje  inicjatywę 
objawienia  się,  modlitwa  jawi  się  jako  absolutnie  konieczna, 
ponieważ  umożliwia  człowiekowi  łaskę  objawienia.  „Modlitwa 
stanowi  z  jednej  strony  warunek  dialogu,  jednocześnie  zaś  staje 
się - w postaci coraz dojrzalszej - jego owocem” [107]. W miarę jak 
chrześcijanin przeżywa dialog w duchu modlitwy, staje się uległy 
Duchowi 

Świętemu 

działającemu 

sercu 

dwóch 

współrozmówców.  Wówczas  dialog  staje  się  czymś  więcej  aniżeli 
wymianą - staje się spotkaniem. 

 

112.  W  głębszej  warstwie,  na  poziomie  nie  wypowiedzianym, 
dialog  między  religiami  jest  rzeczywiście  spotkaniem  między 
istotami  stworzonymi  „na  obraz  Boży”,  chociaż  ten  obraz  jest 
zaciemniony  przez  grzech  i  śmierć.  Innymi  słowy,  wszyscy, 
chrześcijanie  i  niechrześcijanie,  żyją  w  nadziei  zbawienia.  Z  tego 
powodu  każda  z  ich  religii  jawi  się  jako  dążenie  do  zbawienia  i 
proponuje  drogi  do  jego  osiągnięcia.  To  spotkanie  we  wspólnej 
sytuacji ludzkiej stawia strony na równej płaszczyźnie, która jest 
prawdziwsza  niż  ich  czysto  ludzka  mowa  religijna.  Ta  mowa 

background image

54 

 

stanowi  już  interpretację  przeżycia  i  przechodzi  przez  filtr 
mentalności  wyznaniowych.  Natomiast  problemy  dojrzewania 
osobowego,  doświadczenie  wspólnoty  ludzkiej  (mężczyzny  i 
kobiety,  rodziny,  wychowania  itp.)  i  wszystkie  zagadnienia 
związane  z  pracą,  „aby  zarobić  na  życie”,  nie  tylko  nie  są 
tematami,  które  odrywają  od  dialogu  międzyreligijnego,  ale 
stanowią teren „otwarty” dla tego dialogu. W tym dialogu staje się 
więc jasne, że człowiek jest „miejscem” Boga. 

 

113. Stałym elementem, który tkwi u podłoża wszystkich innych 
problemów  sytuacji  ludzkiej,  jest  śmierć.  Cierpienie,  grzech, 
niepowodzenie,  rozczarowanie,  niekomunikatywność,  konflikty, 
niesprawiedliwość..., a zwłaszcza śmierć jest wszędzie obecna i w 
każdej  chwili  określa  kondycję  ludzką.  Człowiek,  który  jest 
oczywiście  niezdolny  do  wyeliminowania  śmierci,  czyni  wszystko, 
by o niej nie myśleć, chociaż w niej odzywa się z coraz większym 
naciskiem  wołanie  Boga  żywego.  Jest  stałym  znakiem  inności 
Boga, ponieważ jedynie ten, który powołuje do istnienia, może dać 
życie  umarłym.  Nikt  nie  może  zobaczyć  Boga  bez  przejścia  przez 
śmierć, to gorejące miejsce, gdzie Transcendentny sięga przepaści 
kondycji ludzkiej. 

 

Jedyne  poważne  pytanie,  pytanie  egzystencjalne  i  nieuniknione, 
bez  którego  wszelka  mowa  religijna  stanowi  tylko  „alibi”,  brzmi 
następująco: Czy Bóg żywy przejmuje się śmiercią człowieka. Nie 
brakuje  odpowiedzi  teoretycznych,  ale  nie  potrafią  one  uniknąć 
zgorszenia:  Jak  Bóg  może  po­zostawać  ukryty  i  milczący  wobec 
ucisku  sprawiedliwego?  Chodzi  o  krzyk  Hioba  i  całej  ludzkości. 
Podstawowa odpowiedź jest ponad wszystkimi słowami: na krzyżu 
Słowo jest milczeniem. Zależąc od Ojca, oddaje Mu swego ducha. 
Jednak  tutaj  następuje  spotkanie  wszystkich  ludzi:  człowiek 
spotyka  się  ze  swoją  śmiercią,  a  w  niej  Bóg  jednoczy  się  z  nim. 
Tylko Bóg, który jest miłością, jest zwycięzcą śmierci i tylko przez 
wiarę  w  Niego  człowiek  zostaje  wyzwolony  z  niewoli  śmierci. 
Gorejący  krzak  krzyża  jest  ukrytym  miejscem  spotkania. 

background image

55 

 

Chrześcijanin  kontempluje  na  nim  „tego,  którego przebili”  i  tutaj 
otrzymuje  „ducha  łaski  i  pocieszenia”  (J  19,37;  Za  12,10). 
Świadectwem  jego  nowego  doświadczenia  będzie  doświadczenie 
Chrystusa  zmartwychwstałego,  zwycięzcy  śmierci  przez  śmierć. 
Dialog międzyreligijny uzyskuje więc sens w ekonomii zbawienia; 
nie  ogranicza  się  do  kontynuowania  orędzia  proroków  i 
posłannictwa  Jana  Chrzciciela,  ale  zasadza  się  na  wydarzeniu 
zbawienia  dokonanego  przez  Chrystusa  i  zmierza  ku  drugiemu 
przyjściu  Pana.  Dialog  międzyreligijny  nabiera  w  Kościele 
znaczenia eschatologicznego. 

 

IV. Zakończenie: Dialog i misja Kościoła 
 

114.  Na  końcu  drugiego  tysiąclecia  Kościół  jest  powołany  do 
dawania 

świadectwa 

Chrystusie 

ukrzyżowanym 

zmartwychwstałym  „aż  po  krańce  ziemi”  (Dz  1,8),  w  szerokim 
świecie  różnych  kultur  i  religii.  Dialog  międzyreligijny  jest 
współnaturalny z powołaniem chrześcijańskim. Wpisuje się on w 
dynamizm  żywej  Tradycji  misterium  zbawienia,  którego  Kościół 
jest powszechnym sakramentem; jest aktem tej Tradycji. 

 

115.  Dialog  Kościoła  ma  swoje  źródło,  swój  wzór  i  swój  cel  w 
Trójcy Świętej. Wyraża i urzeczywistnia posłanie wiecznego Słowa 
i Ducha Świętego w ekonomii zbawienia. Przez swoje Słowo Ojciec 
powołuje z nicości do istnienia wszystkich ludzi i Jego Tchnienie 
daje  im  życie.  Przez  swojego  Syna,  który  przyjmuje  nasze  ciało  i 
zostaje namaszczony Duchem Świętym, zwraca się do nas jak do 
przyjaciół:  „Mądrość  ukazała  się  na  ziemi  i  zaczęła  przebywać 
wśród ludzi”, i objawia nam „wszystkie drogi mądrości” (Ba 3,37-
38).  Jego  Duch  ożywiający  czyni  z  Kościoła  Ciało  Chrystusa  i 
posyła  go  do  narodów,  aby  głosił  im  Dobrą  Nowinę  o 
zmartwychwstaniu. 

 

background image

56 

 

116.  Słowo  może  dać  nam  poznać  Ojca,  ponieważ  wszystkiego 
nauczyło się od Niego i zgodziło się na nauczenie się wszystkiego 
od  człowieka.  Tak  powinno  dziać  się  w  Kościele  z  tymi,  którzy 
chcą  spotkać  swoich  braci  i  swoje  siostry  z  innych  religii  i 
nawiązywać  z  nimi  dialog.  Nie  chrześcijanie  są  posłani,  lecz 
Kościół;  nie  przedstawiają  swoich  poglądów,  lecz  Chrystusa;  nie 
ich wymowa porusza serca, lecz Duch Paraklet. Aby być wiernym 
„zmysłowi  Kościoła”,  dialog  międzyreligijny  wymaga  pokory 
Chrystusa i przenikliwości Ducha Świętego. 

 

117.  Boska  pedagogia  dialogu  polega  nie  tylko  na  słowach,  lecz 
także  na  czynach;  słowa  ukazują  „nowość  chrześcijańską”, 
nowość miłości Ojca, o którym świadczą uczynki. Działając w ten 
sposób  Kościół  jawi  się  jako  misterium  zbawienia.  W  tym 
znaczeniu  dialog  międzyreligijny  stanowi  cząstkę,  zgodnie  z 
czasami  i  chwilami  ustalonymi  przez  Ojca,  „przygotowania 
ewangelicznego”.  Istotnie,  wzajemne  świadectwo  jest  związane  z 
dialogiem  między  osobami  różnych  religii.  Tutaj  jednak 
świadectwo chrześcijańskie nie jest głoszeniem Ewangelii, lecz jest 
już  integralną  częścią  posłania  Kościoła,  jako  promieniowanie 
miłości  rozlanej  w  nim  przez  Ducha  Świętego.  Ci,  którzy  w 
różnych  formach  dialogu  międzyreligijnego  świadczą  o  miłości 
Chrystusa  Zbawiciela,  wypełniają  na  poziomie  „przygotowania 
ewangelicznego”  żarliwe  pragnienie  Apostoła,  to  znaczy  być  „z 
urzędu  sługą  Chrystusa  Jezusa  wobec  pogan,  sprawującym 
świętą czynność głoszenia Ewangelii Bożej po to, by poganie stali 
się  ofiarą  Bogu  przyjemną,  uświęconą  Duchem  Świętym”  (Rz 
15,16). 

 

[*]  Zbadanie  zagadnienia  „Chrześcijaństwo  i  religie”  zostało 
zaproponowane  przez  większość  członków  Międzynarodowej 
Komisji  Teologicznej.  Do  badań  została  powołana  podkomisja,  w 
skład  której  weszli  N.  Strotmann,  B.  Adoukonou,  J.  Corbon,  M. 
de  Franca  Miranda,  I.  Golub,  Tadahiko  Iwashima,  L.  F.  Ladaria 
(przewodniczący), H. J. Pottmeyer, A. Szostek. Dyskusje nad tym 

background image

57 

 

zagadnieniem  był  prowadzone  w  czasie  licznych  spotkań 
podkomisji oraz na sesjach plenarnych Międzynarodowej Komisji 
Teologicznej  w  Rzymie  w  1993,  1994  i  1995  r.  Niniejszy  tekst 
został  zatwierdzony  in  forma  specifica  większością  głosów 
członków Międzynarodowej Komisji Teologicznej 30 września 1996 
r., a przewodniczący Międzynarodowej Komisji Teologicznej, kard. 
J.  Ratzinger,  Prefekt  Kongregacji  Nauki  Wiary,  po  swojej 
aprobacie, wyraził zgodę na jego publikację. 

 

[1] Por. na przykład II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 
16; Konst. Gaudium et spes, 22. 

 

[2]  Por.  Papieska  Rada  ds.  Dialogu  Międzyreligijnego  i 
Kongregacja  Ewangelizacji  Narodów,  Instr.  Dialogo  e  annuncio, 
27. 

 

[3]  Por.  Papieska  Rada  ds.  Dialogu  Międzyreligijnego  i 
Kongregacja  Ewangelizacji  Narodów,  Instr.  Dialogo  e  annuncio, 
28. 

 

[4]  Jan  Paweł  II,  List  ustanawiający  Papieską  Radę  ds.  Kultury: 
AAS  74(1982)  s.  685;  por.  tenże,  Przemówienie  do  uczestników 
Kongresu narodowego ruchu eklezjalnego na rzecz zaangażowania 
kulturowego  (16  stycznia  1982),  2:  Insegnamenti  di  Giovanni 
Paolo II, V/l (1982), s. 131. 

 

[5]  Por.  Międzynarodowa  Komisja  Teologiczna,  Wiara  i 
inkulturacja (1987), III, 10. 

 

background image

58 

 

[6]  Neowulgata  przyjmuje  wersję:  Illuminat  omnem  hominem, 
veniens  in  mundum,  natomiast  Wulgata:  Omnem  hominem 
venientem in mundum. Ta druga wydaje się lepsza. 

 

[7] Por. II Sobór Watykański, Dekr. Ad gentes, 11. Konst. Lumen 
gentium,  16-17;  Dekl.  Nostra  aetate,  2;  Jan  Paweł  II,  Enc. 
Redemptoris missio, 56. 

 

[8] Por. św. Justyn, Apologia I, 5,4: wyd. A. Wartelle, Paris 1987, 
s.  104  (PG  6,  336);  tenże,  Apologia  II,  7,  7:  Wartelle,  s.  206  (PG 
6,456), tamże 8,2-3: Wartelle, s. 208 (PG 6,457). 

 

[9]  Por.  tenże,  Apologia  I,  46,  2-4:  Wartelle,  s.  160  (PG  6,  397); 
tenże, Apologia II, 8, 1-3: Wartelle, s. 208 (PG 6,457). 

 

[10]  Por.  tenże,  Apologia  I,  44,  10:  Wartelle,  s.  156  (PG  6,  396); 
tenże, Apologia II, 10, 2: Wartelle, s. 210 (PG 6,460); tamże, 13, 2-
6: Wartelle, s. 214-216 (PG 6, 465-468). 

 

[11]  Por.  Klemens  Aleksandryjski,  Protrepticos  1,6,4:  SCh  2bis, 
60  (PG  8,64);  tamże,  X,  98,4:  SCh  2bis,  166  (PG  8,  213);  tenże, 
Paedagogus I, 11, 96, 1: SCh 70, 280 (PG 8, 364-365). 

 

[12]  Por.  tenże,  Protrepticos  X,  110,  1-3:  SCh  2bis,  178  (PG  8, 
225-228). 

 

[13] Por. tenże, Stromata I, 7, 37, 1-6: SCh 30, 73-74 (PG 8, 732-
736). 

 

background image

59 

 

[14] Por. tenże, Stromata VI, 8, 67, 2: GCS 15, 465 (PG 9, 289). 

 

[15]  Por.  tenże,  Stromata  I,  5,  28,  1-3:  SCh  30,  65  (PG  8,  717-
720);  tamże,  I,  5,  32,4:  SCh  30,  69  (PG  8,  728);  tamże,  VI,  17, 
153-154; GCS 15, 510-511 (PG 9, 384-385). 

 

[16]  Por.  tenże,  Stromata  I,  12-13,  56-57:  SCh  30,  89-92  (PG  8, 
753-756). 

 

[17]  Por.  św.  Justyn,  Apologia I,  44,  8-9:  Wartelle, s.  156  (PG  6, 
396); tamże, 59-60: Wartelle, s. 178-180 (PG 6,416-420). 

 

[18]  Por.  Klemens  Aleksandryjski,  Protrepticos  VI,  70:  SCh  2bis, 
135 (PG 8,176); tenże, Stromata I, 14, 59-60: SCh 30, 93-94 (PG 
8, 757-760); tamże, 17, 87, 2: SCh 30, 113 (PG 8, 801); tamże, II, 
1, 1: SCh 38, 32-33 (PG 8, 929-732). 

 

[19] Por. św. Ireneusz, Adversus haereses III, 16, 6: SCh 211, 312 
(PG 7, 925); tamże, 18, 1: SCh 211, 342 (PG 7, 932); tamże, IV, 6, 
7: SCh 100, 454 (PG 7, 990); tamże, 20, 4: SCh 100,634-636 (PG 
7,1034);  tamże,  28,2:  SCh  100,758  (PG 7,1062);  tamże,  V,  16,1: 
SCh  153,  214  (PG  7,  1167);  tenże,  Demonstratio  praedicationis 
apostolicae 12: SCh 406, 100. 

 

[20]  Por.  tenże,  Adversus  haereses  IV,  34,  1:  SCh  100,  846-848 
(PG 7, 1083-1084). 

 

[21] Por. II  Sobór  Watykański,  Konst.  Gaudium et spes,  22;  Jan 
Paweł II, Enc. Redemptoris missio, 6 i wiele innych miejsc. 

background image

60 

 

 

[22] Św. Grzegorz z Nyssy, Adversus Apolinarium 16: Opera, wyd. 
W.  Jaeger,  t.  3/1,  Leiden  1958,  s.  152  (PG  45,1153).  Por.  także 
św.  Ireneusz,  Adversus  haereses  III,  19,3:  SCh  211,  380  (PG  5, 
941);  tamże,  V,  12,  3:  SCh  153,  150  (PG  5,  1153-1154);  tenże, 
Demonstratio  praedicationis  apostolicae  33:  SCh  406,  130;  św. 
Hilary  z  Poitiers,  Commentarius  in  Matthaeum  18,  6:  SCh  258, 
80-82 (PL 9, 1020-1021). 

 

[23] Por. św. Hilary z Poitiers, De Trinitate II, 24-25: CCL 62, 60-
61 (PL 10, 66-67); św. Atanazy, Oratio contra Arianos III, 25: PG 
26,376;  tamże,  33-34: PG 26,393-397;  św. Cyryl Aleksandryjski, 
In  Johannis  Evangelium  1,9:  wyd.  Ph.  E.  Pusey,  t.  1,  Oxonii 
1872,  s.  140-141  (PG  73,  16);  tamże  V,  2:  wyd.  Pusey,  t.  1,  s. 
692-693  (PG  73,  753).  Można  by  tu  wprowadzić  także  ideę 
„wymiany”;  por.  św.  Ireneusz,  Adversus  haereses  V,  praefatio: 
SCh 153, 14 (PG 7, 120) itd. 

 

[24]  Por.  św.  Cyryl  Aleksandryjski,  In  Johannis  Evangelium  1,9: 
wyd. Pusey, t.1, s. 142 (PG 73,164). 

 

[25] Por. św. Hilary z Poitiers, Tractatus in Psalmum 13, 4: CSEL 
22, 81 (PL 9, 296); tamże, 14, 5: CSEL 22, 87-88 (PL 9, 302-303); 
tamże, 14, 17: CSEL 22, 96 (PL 9, 308); tamże, 51, 3: CSEL 22, 
98 (PL 9, 310). 

 

[26]  Por.  Orygenes,  In  Lucam  homilia  35:  CGS  49,  200-202  (PG 
13,  1891-1892);  tenże,  De  principiis  IV,  3,11  -12:  CGS  22,339-
343  (PG  11,393-397);  św.  Augustyn,  De  CivitateDei  V,  13:  CCL 
47,  146-147  (PL  41,  158);  tamże,  19:  CCL  47,  154-156  (PL  41, 
165-166). 

background image

61 

 

 

[27]  II  Sobór  Watykański,  Konst.  Gaudium  et  spes,  41;  por. 
tamże, 22, 38,45. 

 

[28] II Sobór Watykański, Konst. Gaudium et spes, 22. 

 

[29]  Por.  II  Sobór  Watykański,  Konst.  Gaudium  et  spes,  22, 
przypis  20,  który  odsyła  do  Tertuliana,  De  resurrectione 
mortuorum  6,  3:  CCL  2,  928  (PL  2,  848):  Quodcumque  limus 
exprimebatur, Christus cogitabatur, homo futurus; bezpośrednio 
potem (tamże, 6, 4-5: CCL 2,928 [PL 2,848]) dodaje: Id utique quo 
finxit,  ad  imaginem  Dei  fecit  illum,  scilicet Christi  (...).  Ita  limus 
ille,  iam  tunc  imaginem  induens  Christi  futuri  in  carne,  non 
tantum Dei opus erat, sed et pignus. Tenże w: Adversus Praxean 
XII, 4: CCL 2,1173 (PL 2,191). 

 

[30] Św. Ireneusz, Adversus haereses III, 22, 3: SCh 211, 438 (PG 
7, 958). 

 

[31] Oprócz cytowanych już tekstów por.: św. Augustyn, Epistula 
137,  3,  12:  CSEL  44,  111-114  (PL  33,  520-521);  tenże, 
Retractationes I, 13, 3: CCL 57, 37 (PL 32, 603). 

 

[32] Por. II Sobór Watykański, Konst. Gaudium et spes, 10, 45. 

 

[33] Por. II Sobór Watykański, Konst. Gaudium et spes, 22. 

 

[34] Por. Jan Paweł II, Enc. Redemptoris missio, 29. 

background image

62 

 

 

[35] Sobór Trydencki, Decretum de iustificatione, c. 7: DS 1528. 

 

[36] Por. Jan Paweł II, Enc. Dominum et Vivificantem, 12, 34. 

 

[37] Por. Jan Paweł II, Enc. Dominum et Vivificantem, 38. 

 

[38] Św. Ireneusz, Adversus haereses III, 18, 3: SCh 211, 350-352 
(PG  7,  934).  Dosłownie  powtarzają  to:  św.  Bazyli  Wielki,  De 
Spiritu  Sancto  XII,  28:  SCh  17bis,  344  (PG  32,  116-117),  i  św. 
Ambroży, De Spiritu Sancto I, 3, 44: CSEL 79, 33 (PL 16, 715). 

 

[39]  Św.  Ignacy  Antiocheński,  Ad  Ephesios  17,  1:  SCh  10,  86 
(Funk I, 226). 

 

[40] Św. Ireneusz, Adversus haereses III, 9, 3: SCh 211, 112 (PG 
7,  872).  Według  Ireneusza  Duch  zstąpił  na  Jezusa,  aby 
„przyzwyczaić się” do zamieszkiwania pośród ludzi; tamże, 17, 1: 
SCh 211,330 (PG 7, 929). 

 

[41]  Św.  Grzegorz  z  Nyssy,  Adversus  Macedonianos  de  Spiritu 
Sancto 16: Opera, wyd. W. Jaeger, t. 3/1, Leiden, 1958, s. 102-
103 (PG 45, 1321). 

 

[42] Por. II Sobór Watykański, Konst. Gaudium et spes, 22. 

 

[43] Św. Ireneusz, Adversus haereses III, 24, 1: SCh 211, 474 (PG 
7, 966). 

background image

63 

 

 

[44] Św. Jan Chryzostom, De sancta Pentecoste homilia I, 4: PG 
49, 459. 

 

[45] Por. na przykład: św. Ireneusz, Adversus haereses III, 17, 2: 
SCh 211, 334 (PG 7, 930): Dominus accipiens munus a Patre ipse 
quoque  his  donavit  qui  ex  ipso  participantur,  in  universam 
terram mittens Spiritum sanctum; św. Hilary z Poitiers, Tractatus 
in  Psalmum  56,  6:  CSEL  22,  172  (PL  9,  366):  Et  quia  exaltatus 
super  caelos  impleturus  esset  in  terra  omnia  sancti  Spiritus 
gloria,  subiecit: et  super  omnem  terram  gloria  tua (Ps 57, 6.12). 
Cum  effusum  super  omnem  carnem  Spiritus  donum  gloriam 
exaltati super coelos Domini protestaretur. 

 

[46] II Sobór Watykański, Konst. Gaudium et spes, 22. 

 

[47] Jan Paweł II, Enc. Redemptoris missio, 29. 

 

[48] II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 13. 

 

[49] Pius XII, Enc. Mystici Corporis: DS 3 821. 

 

[50] Święte Oficjum, Epistula ad archiepiscopum Bostoniensem (8 
sierpnia 1949 r.): DS 3867-3869. 

 

[51] Por. tamże: DS 3870. 

 

[52] Por. tamże: DS 3872. 

background image

64 

 

 

[53] Por. II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 14. 

 

[54] Por. II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 14. 

 

[55] Por. II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 16. 

 

[56]  Por.  II  Sobór  Watykański,  Konst  Lumen  gentium,  2,  3,  16; 
Dekr. Ad gentes, 7. 

 

[57] Por. II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 13. 

 

[58] Por. II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 14. 

 

[59] Por. Orygenes, In Iesu nave homilia 3,5: SCh 71,142-144 (PG 
12,841-842); św. Cyprian, De catholicae ecclesiae unitate 6: CSEL 
3/1,214-215  (PL  4,518-520);  tenże,  Epistula  73,  21:  CSEL  3/2, 
794-795 (PL 3, 1168-1169). 

 

[60] Por. II Sobór Watykański, Konst. Gaudium et spes, 22. 

 

[61] II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 8. 

 

[62] Por. II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 2. 

 

[63] II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 14. 

background image

65 

 

 

[64]  Por.  II  Sobór  Watykański,  Dekr.  Unitatis  redintegratio,  3; 
Konst. Lumen gentium, 15. 

 

[65] Por. II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 1. 

 

[66] Por. II Sobór Watykański, Dekr. Ad gentes, 1-2. 

 

[67] Por. II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 10. 

 

[68] II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 17. 

 

[69] Por. II Sobór Watykański, Dekr. Ad gentes, 4. 

 

[70] II Sobór Watykański, Dekr. Ad gentes, 4. 

 

[71] II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 9. 

 

[72] Por. II  Sobór  Watykański,  Konst.  Gaudium et spes,  22;  Jan 
Paweł II, Enc. Redemptoris missio, 10; itd. 

 

[73] Por. II Sobór Watykański, Konst. Lumen gentium, 16. 

 

[74] II Sobór Watykański, Dekl. Nostra aetate, 2. 

 

background image

66 

 

[75] II Sobór Watykański, Dekr. Ad gentes, 11. 

 

[76] Por. II Sobór Watykański, Dekr. Optatam totius, 16. 

 

[77]  II  Sobór  Watykański,  Dekr.  Ad  gentes,  9;  Konst.  Lumen 
gentium, 17. 

 

[78] Por. Jan Paweł II, Enc. Redemptoris missio, 28, 29. 

 

[79] Tamże. 

 

[80] Tamże. 

 

[81] Tamże, 21-27. 

 

[82] Tamże, 28. 

 

[83] Tamże, 55-56. 

 

[84] Tamże, 55. 

 

[85]  Por.  Papieska  Rada  ds.  Dialogu  Międzyreligijnego  i 
Kongregacja  Ewangelizacji  Narodów,  Instr.  Dialogo  e  annuncio, 
30-31. 

 

background image

67 

 

[86] Por. Jan Paweł II, Enc. Redemptoris missio, 55. 

 

[87]  II  Sobór  Watykański,  Konst.  Lumen  gentium,  16;  por.  Jan 
Paweł  II,  Enc.  Veritatis  splendor,  94  -  według  tego  dokumentu 
zmysł  moralny  narodów  i  tradycje  religijne  świadczą  o  działaniu 
Ducha Bożego. 

 

[88] Por. Jan Paweł II, Enc. Veritatis splendor, 9, 12. 

 

[89]  Papieska  Rada  ds.  Dialogu  Międzyreligijnego  i  Kongregacja 
Ewangelizacji  Narodów,  Instr.  Dialogo  e  annuncio,  29:  „Poprzez 
praktykowanie  tego,  co  jest  dobre  we  własnych  tradycjach 
religijnych  i  kierując  się  nakazami  swoich  sumień  członkowie 
wyznawcy  innych  religii  odpowiadają  pozytywnie  na  wezwanie 
Boże  i  otrzymują  zbawienie  w  Jezusie  Chrystusie,  chociaż  nie 
uznają Go jako swojego Zbawiciela”. 

 

[90] II Sobór Watykański, Konst. Dei Verbum, 2. 

 

[91] Por. II Sobór Watykański, Konst. Dei Verbum, 14. 

 

[92] Por. II Sobór Watykański, Konst. Dei Verbum, 16. 

 

[93]  Papieska  Rada  ds.  Dialogu  Międzyreligijnego  i  Kongregacja 
Ewangelizacji Narodów, Instr. Dialogo e annuncio, 30. 

 

[94] Por. Jan Paweł II, Enc. Redemptoris missio, 55. 

 

background image

68 

 

[95] Por. II Sobór Watykański, Konst. Dei Verbum, 11. 

 

[96] II Sobór Watykański, Dekl. Nostra aetate, 2. 

 

[97] II Sobór Watykański, Dekl. Nostra aetate, 3. 

 

[98] Por. II Sobór Watykański, Dekl. Nostra aetate, 4. 

 

[99] II Sobór Watykański, Dekl. Nostra aetate, 1. 

 

[100] II Sobór Watykański, Dekl. Nostra aetate, 2. 

 

[101] II Sobór Watykański, Dekl. Nostra aetate, 2. 

 

[102]  Por.  Międzynarodowa  Komisja  Teologiczna,  Wybrane 
zagadnienia  z  eklezjologii  (1985),  rozdział  4,  a  szczególnie 
dokument: Wiara i inkulturacja (1987). 

 

[103]  Wśród  dokumentów  papieża  Jana  Pawła  II  por.  Enc. 
Redemptoris  missio,  55-57;  List.  apost.  Tertio  millennio 
adveniente,  52-53;  por.  także  Papieska  Rada  ds.  Dialogu 
Międzyreligijnego  i  Kongregacja  Ewangelizacji  Narodów,  Instr. 
Dialogo e annuncio, wielokrotnie cytowana. 

 

[104] Św. Grzegorz z Nazjanzu, Carminum liber I, sectio I, 29: PG 
37, 507. 

 

background image

69 

 

[105] Katechizm Kościoła Katolickiego, 2566. 

 

[106] Katechizm Kościoła Katolickiego, 2567. 

 

[107] Jan Paweł II, Enc. Ut unum sint, 33. 

 

  

 

top