background image

1. A JA WOLĘ MOJĄ MAMĘ /Majka Jeżowska/ 
 
 

Pewnego razu Kinga spotkała Wikinga 
Mieszkał na obrazku i zrywał się o brzasku 
I zwiedzał wielkie morza, i Kindze było go żal 
   
 

A ja wolę moją mamę, 

 

Co ma włosy jak atrament, 

 

Złote oczy jak mój miś, 

 

I płakała rano dziś. 

 
Pewnego dnia Dorota znalazła w lesie kota 
Wzięła więc go do domu zamiast dać byle komu 
I świetnie się bawili, i w zgodzie sobie żyli 

 

 

A ja wolę moją mamę, 

 

Co ma włosy jak atrament, 

 

Złote oczy jak mój miś, 

 

I płakała rano dziś. 

 
 

A ja wolę moją mamę, 

 

Co ma włosy jak atrament, 

 

Złote oczy jak mój miś, 

 

I płakała rano dziś. 

 
 
 

2. BAL LALEK /Natalia Kukulska/ 
 
 

Co się tutaj dzieje 
Mruczy kot i pies 
Że pokoik podskakuje też 
Fruwa jak sukienki 
Wstążek nagle brak 
A serduszka lalek biją tak 
 

 

Raz do roku wielkie święto 

 

 

Lalek moich bal 

 

 

Wszystkie miejsca już zajęte mam 

 

 

Jest Adela i Marcela 

 

 

Przy nich wierny paź 

 

 

i Małgosia z którą tańczy Jaś 

 

 

Włosy złote ma Dorota 

 

 

Pierwsza z moich lal  

background image

 

 

Dziś wydaje dla nich wielki bal 

 

 

Już wirują serpentyny 

 

 

I zabawa w krąg 

 

 

A lale  

 

 

A lale  

 

 

A lale tańczyć chcą 

 
Ciastka z plasteliny  
A ze śniegu krem 
Wszystko dziś smakuje gościom wiem 
Która najpiękniejsza 
Którą wybrać dziś 
Niech królową balu będzie miś 
 

 

Raz do roku wielkie święto 

 

 

Lalek moich bal 

 

 

Wszystkie miejsca już zajęte mam 

 

 

Jest Adela i Marcela 

 

 

Przy nich wierny paź 

 

 

i Małgosia z którą tańczy Jaś 

 

 

Włosy złote ma Dorota 

 

 

Pierwsza z moich lal  

 

 

Dziś wydaje dla nich wielki bal 

 

 

Już wirują serpentyny 

 

 

I zabawa w krąg 

 

 

A lale  

 

 

A lale  

 

 

A lale tańczyć chcą 

 
la la la la la la la ....... 
 
 

3.  CO POWIE TATA /Natalia Kukulska/ 
 
 

Dlaczego biedronka jest mała?  
Czy może być morze bez dna?  
Czy każda królewna ma pałac?  
I czy on jest ze szkła?  
Dlaczego raz jestem nieśmiała?  
A potem to brykam, aż wstyd?  
 
        Co powie tata?  
        Co powie tata?  
        Co tata mi powie, co na to odpowie?  
        Co powie tata?  
        Co powie tata?  

background image

        Czy znów się wykręci, czy dziecko zniechęci, czy nie? 
 
Skąd wzięły się mrówki w słoiku?  
Czy lepiej mieć kota czy psa?  
Dlaczego wciąż mówią: Bądź cicho!  
Przecież głos mam i ja!  
Czy można pokochać ślimaka?  
Skąd biorą się burze i mgły?  
 
        Co powie tata?  
        Co powie tata?  
        Co tata mi powie? 
        Co na to odpowie mi dziś?

 

 
 
4. KACZKA DZIWACZKA  

 

 
Nad rzeczką opodal krzaczka 
Mieszkała kaczka-dziwaczka, 
Lecz zamiast trzymać się rzeczki 
Robiła piesze wycieczki. 
 

 

Raz poszła więc do fryzjera: 

 

 

"Poproszę o kilo sera!" 

 

 

Tuż obok była apteka: 

 

 

"Poproszę mleka pięć deka." 

 
 

Z apteki poszła do praczki 

 

Kupować pocztowe znaczki. 

 

Gryzły się kaczki okropnie: 

 

"A niech tę kaczkę gęś kopnie!" 

 
Znosiła jaja na twardo 
I miała czubek z kokardą, 
A przy tym, na przekór kaczkom, 
Czesała się wykałaczką. 
 
Kupiła raz maczku paczkę, 
By pisać list drobnym maczkiem. 
Zjadając tasiemkę starą 
Mówiła, że to makaron, 
A gdy połknęła dwa złote, 
Mówiła, że odda potem. 
 
Martwiły się inne kaczki: 
"Co będzie z takiej dziwaczki?" 

background image

 
Aż wreszcie znalazł się kupiec: 
"Na obiad można ją upiec!" 
 
Pan kucharz kaczkę starannie 
Piekł, jak należy, w brytfannie, 
 
Lecz zdębiał obiad podając, 
Bo z kaczki zrobił się zając, 
W dodatku cały w buraczkach. 
 
Taka to była dziwaczka!  

 

5. MAŁA SMUTNA KRÓLEWNA /Natalia Kukulska/ 
 
 

Żył przed laty bardzo dobry, mądry król. 
Był bogaty, ale całkiem źle się czuł. 
Nie miał żony, więc mu serce ściskał żal, 
Był zgnębiony, bo córeczkę smutną miał. 
 
 

Mała, smutna królewna, 

 

Której rozbawić nigdy nie mógł nikt. 

 

Mała, smutna królewna, 

 

Której od dawna uśmiech z buzi znikł. 

 
Dnia  pewnego król przywołał swych lekarzy 
I zapytał, co z córeczką jest, 
Że królewna ciągle smutek ma na twarzy 
I ma oczy pełne łez. 
Mała, smutna królewna,  
Która zasmuca swego ojca też. 
 

 

 

Jeden lekarz rzekł królowi: „Nie jest źle! 

 

 

 

Trzeba czekać, aż czarodziej zjawi się. 

 

 

 

Zwierciadełka jego śmieszą nawet głaz. 

 

 

 

I nikt nie łka, kto w nie spojrzy chociaż raz”. 

 

   

 

Mała, smutna królewna, 

 

Której rozbawić nigdy nie mógł nikt. 

 

Mała, smutna królewna, 

 

śmieszne lusterka chciała ujrzeć w mig. 

 
Wnet spotkała się królewna z czarodziejem  
Który lustra złożył do jej stóp. 
Co królewna spojrzy na nie, to się śmieje,  

background image

I ze szczęścia płacze stary król.  
Mała, piękna królewna,  
już bierze dzisiaj z królewiczem ślub. 
 

 

 

Wnet spotkała się królewna z czarodziejem  

 

 

 

Który lustra złożył do jej stóp. 

 

 

 

Co królewna spojrzy na nie, to się śmieje,  

 

 

 

I ze szczęścia płacze stary król.  

 
 

Mała, piękna królewna 

 

jest radośniejsza os słonecznych snów. 

 

Mała, piękna królewna 

 

już bierze dzisiaj z królewiczem ślub 

 

Mała, piękna królewna 

 

jest radośniejsza os słonecznych snów. 

 

Mała, piękna królewna 

 

już bierze dzisiaj z królewiczem ślub 

 

 

Mała, piękna królewna 

 

 

jest radośniejsza os słonecznych snów. 

 

 

Mała, piękna królewna 

 

 

już bierze dzisiaj z królewiczem ślub 

 

 

Mała, piękna królewna. Jest radośniejsza... 

 
 

6. OGÓREK WĄSATY /Fasolki/ 
 
 

Wesoło jesienią w ogródku na grządce, 
Tu ruda marchewka tam strączek, 
Tu dynia jak słońce, tam główka sałaty, 
A w kącie ogórek wąsaty. 
 
 

Ogórek, ogórek, ogórek, 

 

Zielony ma garniturek, 

 

I czapkę i sandały, 

 

Zielony, zielony jest cały. 

 
Czasami jesienią na grządkę w ogrodzie, 
Deszczowa pogoda przychodzi,  
Parasol ma w ręku, konewkę ma z chmur, 
I deszczem podlewa ogórki. 
 
 

Ogórek, ogórek, ogórek, 

 

Zielony ma garniturek, 

 

I czapkę i sandały, 

 

Zielony, zielony jest cały. 

 

background image

 

 

 
 
 
 
7. PUSZEK OKRUSZEK /Natalia Kukulska/ 
 
 

Mój dziadek dał mi psa  
Pies cztery łapy ma  
Normalny mówią pies  
Nieprawda Coś w nim jest  
Ma delikatny głos  
I bardzo czujny nos  
I kilka śmiesznych łat  
Niewiele liczy lat  
 
        Puszek okruszek  
        Puszek kłębuszek  
        Bardzo go lubię  
        Przyznać to muszę  
        Puszek okruszek  
        Kłębuszek  
        Jest między nami sympatii nić  
        Wystarczy tylko  
        Że się poruszę  
        Zaraz przybiega by ze mną być 2x 
 
Na spacer poszłam raz  
Do domu wracać czas  
Przychodzę Cóż to ach  
Przyjaciel mój we łzach  
Jak mogłaś mówi mi  
Przez ciebie moje łzy  
To widok przykry dość  
Dostanie smaczną kość  
 
        Puszek okruszek  
        Puszek kłębuszek  
        Bardzo go lubię  
        Przyznać to muszę  
        Puszek okruszek  
        Kłębuszek  
        Jest między nami sympatii nić  
        Wystarczy tylko  

background image

        Że się poruszę  
        Zaraz przybiega by ze mną być 2x

 

 

 
 

8. WSZYSTKIE DZIECI NASZE SĄ /Majka Jeżowska/ 
 
 

Ach, co za smutas leje łzy 
Lalki w płacz, misiek zły 
O, już się śmieje, nosek mu drży, 
Deszczyk był a teraz wyschły łzy. 
Niebo rozjaśnia się samo 
Mały uśmiech, jak tęcza, 
Już dobrze, mamo! 
 
 

Wszystkie dzieci nasze są: 

 

Kasia, Michael, Małgosia, John, 

 

Na serca dnie mają swój dom, 

 

Uchyl im serce jak drzwi.  

 

Wszystkie dzieci nasze są: 

 

Borys, Wojtek, Marysia, Tom 

 

Niech małe sny spełnią się dziś, 

 

Wspieraj marzenia, a świat  

 

Będzie nasz! 

 
Choć nie rozumiemy mowy twej 
Czy tam lek, czy tam śmiech. 
Nuty nie kłamią, zbuduj z nich klucz, 
Otwórz nim nieśmiałość naszych słów. 
Ważny jest serca alfabet, 
Ciepły uśmiech, jak słownik, 
Jesteśmy razem! 
 
 

Wszystkie dzieci nasze są: 

 

Kasia, Michael, Małgosia, John, 

 

Na serca dnie mają swój dom, 

 

Uchyl im serce jak drzwi.  

 
Nie jesteś sam, 
Nasza piosenka ciągnie za rękaw, 
Podaj mi mi dłoń i z nami stań 
Nie ma dziś granic nasz dom! 
 
 

Wszystkie dzieci nasze są: 

background image

 

Kasia, Michael, Małgosia, John, 

 

Na serca dnie mają swój dom, 

 

Uchyl im serce jak drzwi.  

 

Wszystkie dzieci nasze są: 

 

Borys, Wojtek, Marysia, Tom 

 

Niech małe sny spełnią się dziś, 

 

Wspieraj marzenia, a świat  

 

Będzie nasz! 

 

Będzie nasz.... 

 

Wspieraj marzenia, a świat  

 

Będzie nasz! 

 

Wspieraj marzenia, a świat  

 

Będzie nasz! 

 
 
 

9. ZUZIA LALKA NIE DUŻA /Fasolki/ 
 
 

Zuzia, lalka nie duża  
i na dodatek cała ze szmatek. 
W kratkę stara spódniczka,  

łzy na policzkach, a w główce marzeń sto. 
 
 

Lecz kocham ją najbardziej  

 

ze wszystkich moich lal, 

 

choć nie ma sukni złotej, 

 

zabiorę ją na bal. 

 
Zuzia, lalka nieduża 
płaszczyk za krótki, zbyt duże butki. 
Fartuch biały z kieszonką, 
w kieszonce słonko, a w główce marzeń sto. 
 
 

Lecz kocham ją najbardziej  

 

ze wszystkich moich lal, 

 

choć nie ma sukni złotej, 

 

zabiorę ją na bal. 

 
 

Lecz kocham ją najbardziej  

 

ze wszystkich moich lal, 

 

choć nie ma sukni złotej, 

 

zabiorę ją na bal. 

 
Zuzia, lalka niewielka,  
krótka sukienka, nos jak muszelka. 

background image

Oczy ma jak pięć złotych, 
wełniane loki, a w główce marzeń sto, 
a w główce marzeń sto, 
a w główce marzeń sto! 
 
 
 

10.  BO LATO ROZPALA /Golec uOrkiestra/ 
 
 

Nie ugasi tego straż ogniowa 
ani zimnej wody łyk. 
Na nic tu metoda naukowa 
z lodu okład zrobić w mig. 
Kiedy żar się budzi, nic go nie ostudzi 
zwłaszcza w tak gorące dni. 
Problem jest palący, zwłoki nie cierpiący 
pomóc możesz mi tylko Ty 
 
 

Bo lato rozpala każdego Górala 

 

i ogień wyzwala każdy z nas. 

 

Gdy słońce się śmieje, serducho goreje 

 

za tobą szleje cały czas. 

 
Próbowała pomóc mi teściowa 
i sposobu szukał teść. 
Zielarz kazał co dzień pić pokrzywę 
i mniej mącznych rzeczy jeść. 
Nic to nie pomogło, wszystko już zawiodło 
wielki problem naprawdę mam.  
Oszczędź mi tej męki, daruj te udręki 
dłużej nie chcę być sam. 
 
 

Bo lato rozpala każdego Górala 

 

i ogień wyzwala każdy z nas. 

 

Gdy słońce się śmieje, serducho goreje 

 

za tobą szleje cały czas. 

 
 
 

11.  CZARNE OCZY /Ivan i Delfin/ 
 
 

Złe kilometry dzielą nas 
Lato umiera jesieni czas 
W blaszany daszek tłucze deszcz 

background image

A w mojej głowie wciąż ktoś jest  
 

 

Więc gdy wspomnienia męczą cię 

 

 

Wracają myśli krótkie dnie 

 

 

Zobaczyć jeszcze raz  

 
 

Jej piękne czarne oczy 

 

Śnią się czarne oczy 

 

Ich nie przeoczysz 

 

Wiem że nie  

 

Jej piękne czarne oczy  

 

Widzę czarne oczy 

 

To za mną kroczy 

 

Ze mną jest (2x) 

 
Takie to życie dziwne jest 
Miłość tęsknota ścigają się 
Możesz uciekać możesz nie 
Jedno i drugie dopadnie cię 
 

 

Więc gdy wspomnienia męczą cię 

 

 

Wracają myśli krótkie dnie 

 

 

Zobaczyć jeszcze raz  

 
 

Jej piękne czarne oczy 

 

Śnią się czarne oczy 

 

Ich nie przeoczysz 

 

Wiem że nie  

 

Jej piękne czarne oczy  

 

Widzę czarne oczy 

 

To za mną kroczy 

 

Ze mną jest (2x) 

 
 

 

Więc gdy wspomnienia męczą cię 

 

 

Wracają myśli krótkie dnie 

 

 

Zobaczyć jeszcze raz  

 
 

Jej piękne czarne oczy 

 

Śnią się czarne oczy 

 

Ich nie przeoczysz 

 

Wiem że nie  

 

Jej piękne czarne oczy  

 

Widzę czarne oczy 

 

To za mną kroczy 

 

Ze mną jest (3x) 

 
 
 
 

background image

12.  POWIEDZ /Ich Troje/ 
 
 

Powiedz, powiedz czemu 

Świat twój milczy cały blady od wzruszeń 
Niczym słońce zaćmione przez księżyc 
Czekające na chwile poruszeń 
 

 

Powiedz, czemu pragniesz 

 

 

Dojrzeć w oknach świata część odleglą 

 

 

Niczym drzewo więdnące bez skargi 

 

 

Czekające na deszcze z nadzieją 

 
 

Wstań, powiedz nie jestem sam 

 

I nigdy więcej już nikt nie powie  

 

Sępie miłości, nie kochasz 

 

 

Ja, jestem panią/panem mych snów 

 

 

Moich marzeń i lęków 

 

 

Moich straconych dni 

 

 

Moich łez wylanych – łez... 

 
Proszę, poczekajcie 
Sen rozpłynął się w świtu płomieniach 
Nie chcesz chyba powrócić jak Eos 
W lekkich jak motyl marzeniach... 
 
 

Wstań, powiedz nie jestem sam 

 

I nigdy więcej już nikt nie powie  

 

Sępie miłości, nie kochasz 

 

 

Ja, jestem panią/panem mych snów 

 

 

Moich marzeń i lęków 

 

 

Moich straconych dni 

 

 

Moich łez wylanych – łez... 

 
 
 

13.  KONIK NA BIEGUNACH /Urszula/ 
 
 

Za rok może dwa schodami na strych 
odejdą

 

z ołowiu żołnierze 

przeminie jak wiatr uśmiechów twych świat 
kolory marzeniom odbierze 
 

 

Za rok może dwa schodami na strych 

 

 

za misiem kudłatym poczłapią 

 

 

beztroskie te dni i zobaczysz 

 

 

że jednak wspaniały był on 

background image

 
 

Konik, z drzewa koń na biegunach 

 

zwykła zabawka mała huśtawka 

 

a rozkołysze rozbawi  

 

Konik, z drzewa koń na biegunach 

 

przyjaciel wiosny, uśmiech radosny 

 

każdy powinien go mieć 

 
Kłopotów masz sto i zmartwień masz sto 
bez przerwy to trwa karuzela 
nie lalka co łka nie piłka co gra  
bez reszty twój czas dziś zabiera 
 

 

Ulica szeroka, wystawa to tu 

 

 

na chwile przystajesz zdumiony 

 

 

uśmiechnij się więc i zawołaj 

 

 

jak w tedy gdy na grzbiecie cię niósł 

 
 

Konik, z drzewa koń na biegunach 

 

zwykła zabawka mała huśtawka 

 

a rozkołysze rozbawi  

 

Konik, z drzewa koń na biegunach 

 

przyjaciel wiosny, uśmiech radosny 

 

każdy powinien go mieć 

 
Radosny to dzień, wspaniały to dzień 
wracają z ołowiu żołnierze 
ze strychu suną w dół, schodami aż tu 
wracają lecz już nie do ciebie 
 

 

By ktoś tak jak ty, radosne miał dni 

 

 

powrócił przyjaciel ze z wiosny 

 

 

dlaczego to każdy już powie  

 

 

na plecach przyniosłeś go tu. 

 
Konik, z drzewa koń na biegunach... itd. 
 
 
 

14.  CUDOWNYCH RODZICÓW MAM /Urszula Sipińska/ 
 
 

Kto mi tuż przed snem – nucił bajki baj, baj  
i kto przybiegał z bzem – kiedy maił się maj  
Kto wybaczał mi – każdą złość, każdy błąd 
gdy kryłam swoje łzy – w domu najmilszy kąt 
 

 

Co wieczór obraz ten – prowadzi mnie do snu? 

 

 

Tato młody jak maj i mama wśród bzów 

background image

 
 

Cudownych rodziców mam – cudownych rodziców mam 

 

odkryli mi każdą z dróg po – po której szłam 

 

Mam cudownych rodziców bo, przyjaciółmi moimi są 

 

w porę rzekli mi dalej to – idź drogą swą 

 
Sama idę więc – ale po drogach mych 
będą wciąż ze mną biedz – i strzec w myślach mych 
 

 

Jak motyl zastygł czas – nad fotografii szkłem 

 

 

patrzę na nich nie raz – i jedno wiem 

 
 

Cudownych rodziców mam – cudownych rodziców mam 

 

odkryli mi każdą z dróg po – po której szłam 

 

Mam cudownych rodziców bo, przyjaciółmi moimi są 

 

w porę rzekli mi dalej to – idź drogą swą 

 
 

Cudownych rodziców mam – cudownych rodziców mam 

 

odkryli mi każdą z dróg po – po której szłam 

 

Mam cudownych rodziców bo, przyjaciółmi moimi są 

 

w porę rzekli mi dalej to – idź drogą swą 

 

Przyjaciółmi moimi są – przyjaciółmi moimi są 

 

 
 
15.  NOGI /Czarno Czarni/ 
 
 

Nie chcę chodzić z tobą na spacer 
Nie chcę pisać wierszy na klatce 
Nie pójdziemy razem do kina  
Chociaż świetna z ciebie dziewczyna 
Nie chcę chodzić z tobą po górach 
Nie chcę pisać love na murach 
Nie zaproszę cię do mnie na wino 
Chociaż jesteś  świetną dziewczyną 
 

 

Ale jedno czego chcę i ty dobrze o tym wiesz 

 

 

Chowasz tę cudowną rzecz tę o której tylko śnię 

 
 

Chcę oglądać twoje nogi  

 

Chcę byś założyła mini 

 

Ślimak dziś wystawił rogi 

 

a ty pokaż swoje nogi 

 
Nie chcę chodzić z tobą do parku 
Nie chcę słuchać śpiewu kanarków 
Nie pójdziemy razem do kina 

background image

Chociaż świetna z ciebie dziewczyna 
Nie chcę listów miłosnych wysyłać 
Nie chcę serca na drzewach wycinać 
Nie zabiorę cię do mnie na wino  
Chociaż jesteś świetną dziewczyną 
 

 

Ale jedno czego chcę i ty dobrze o tym wiesz 

 

 

Chowasz tę cudowną rzecz tę o której tylko śnię 

 
 

Chcę oglądać twoje nogi  

 

Chcę byś założyła mini 

 

Ślimak dziś wystawił rogi 

 

a ty pokaż swoje nogi 

 
 
 

16. SŁOTKIEGO MIŁEGO ŻYCIA /Kombi/ 
 
 

Dobre stopnie za chamstwo masz, to jest to! 
Znowu w  zwarciu za faulem faul, gdy gruchnie gong... 
Mówią: szmal określa byt, trzymaj tak! 
Twarde locie  pomaga ci i giętki kark... 
 

 

Czy to już znasz, kochanie? 

 

 

Czy nie wiesz, jak to jest? 

 

 

Czy wierzysz im bez granic? 

 

 

Czy zechcesz wierzyć mnie? 

 
 

Słodkiego, miłego życia, 

 

bez chłodu, głodu i bicia... 

 

Słodkiego, miłego życia,  

 

jest tyle gór do zdobycia... 

 
Kto przegrany, nie liczy się, odpada z gry. 
Całuj klamkę, pohamuj wstręt, pohamujmy sny, 
a nagrodę dostaniesz za piękny kurs... 
Rada głuchych nagrodzi cię  bez zbędnych słów... 
 

 

Czy to już znasz, kochanie? 

 

 

Czy nie wiesz, jak to jest? 

 

 

Czy wierzysz im bez granic? 

 

 

Czy zechcesz wierzyć mnie? 

 
 

Słodkiego, miłego życia, 

 

bez chłodu, głodu i bicia... 

 

Słodkiego, miłego życia,  

 

jest tyle gór do zdobycia... 

 

background image

 

17.  POKOLENIE /Kombi/ 
 
 

Rodzisz się – to znak 
Kocha cię ten świat  
Barwy dnia twój krzyk i barwy nocy 
Masz już parę lat 
Czujesz w co się gra  
Dobro i zło śmiech prosto 
W bramie łyk jak skok 
Kumple są jest noc 
Ona jest o krok – już dorosłeś 
 
 

Każde pokolenie ma własny czas 

 

Każde pokolenie chce zmienić świat  

 

Każde pokolenie odejdzie w cień 

 

A nasze – nie 

 
Okres burz twój bunt 
Wolność ma jej biust 
Rzucasz dom by dom swój założyć 
Dziecka płacz przez sen 
Gorzki smak jej łez 
I ta myśl by to godnie przeżyć 
 
 

Każde pokolenie ma własny czas 

 

Każde pokolenie chce zmienić świat  

 

Każde pokolenie odejdzie w cień 

 

A nasze – nie 

 

Każde pokolenie ma własny czas 

 

Każde pokolenie chce zmienić świat  

 

Każde pokolenie odejdzie w cień 

 

A nasze – nie 

 
Droga na sam szczyt 
A tam nie ma nic 
Tylko ślady po... pokoleniach 
 
 
 

18.  TAKIE ŁADNE OCZY /Czerwone Gitary/ 
 
 

Ładne oczy masz komu je dasz 
Takie ładne oczy, takie ładne oczy 

background image

Wśród wysokich traw głęboki staw 
Jak mnie nie pokochasz to się w nim utopię  
 
 

W stawie zimna woda 

 

Trochę będzie szkoda 

 

Trochę będzie szkoda gdy 

 

Utopię się w nim 

 
Powiedz że mi jak odgadnąć ma 
Czy mnie będziesz chciała, czy mnie będziesz chciała 
Przez zielony staw łabędzie dwa  
Grzecznie sobie płyną, czy mnie chcesz dziewczyno 
 
 

W stawie zimna woda 

 

Trochę będzie szkoda 

 

Trochę będzie szkoda gdy 

 

Utopię się w nim 

 
Inne oczy masz każdego dnia 
Diabeł nie odgadnie co w nim chowasz na dnie 
Przez zielony staw przeleciał wiatr 
Po przejrzystej toni fala falę goni 
 
 

W stawie zimna woda 

 

Trochę będzie szkoda 

 

Trochę będzie szkoda gdy 

 

Utopię się w nim 

 
Ładne oczy masz komu je dasz 
Takie ładne oczy, takie ładne oczy... 
 
 

W stawie zimna woda 

 

Trochę będzie szkoda 

 

Trochę będzie szkoda gdy 

 

Utopię się w nim 

 
Ładne oczy masz komu je dasz 
Takie ładne oczy, takie ładne oczy...