background image

Jay Friedman, Legato and the arms race, Jul 7, 2004, 

tłum. Łukasz Michalski

 

129. Legato i ramię zbrojne

                

Legato and the arms race

  

 
Jay Friedman, lipiec 2004

   

 
Musimy  powstrzymać  ten  wyścig  zbrojeń,  a  raczej  ramion.  Jak  wszyscy  wiemy, 

puzoniści  wokół  śmigają  i  szarpią  suwakami  coraz  szybciej,  aby  uniknąć  okropnego 
glissanda, tym samym niszcząc legato. Musimy przestać za to przepraszać, bo możemy grać 
płynniej niż jakikolwiek inny instrument. Moja reguła dla legato jest taka: między nutami tyle 
dźwięku, ile tylko możliwe bez rozmazania. Puzoniści całego świata mają niesamowity zbiór 
technik unikania prawdziwego legato. Obchodzą go, przeskakują, podkopują się pod nie, ale 
rzadko  go  realizują.  Oczywiście  nie  podoba  mi  się  również  ckliwe  suwakowanie,  ale  nie 
zalecam też wylewania dziecka z kąpielą. 

Więcej  niż  95%  słyszanych  przeze  mnie  osób  ma  legato  za  twarde.  Mniej  niż  5%  ma 

legato  zbyt  rozmazane.  Co  nam  to  mówi?  Gdyby  100%  grających  miało  legato  twarde, 
można by po prostu przypuszczać, że na puzonie da się zagrać tylko legato zbyt twarde. Ale 
te  5%  mówi  nam,  że  gdzieś  między  skrajnościami  przycupnęło  najpiękniejsze  legato  na 
świecie.  Jak  ono  brzmi?  Staram  się  dopasować  moje  łuki  legatowe  do  brzmienia  męskich 
głosów śpiewających chorał gregoriański, ponieważ to jest dla mnie najpiękniejsze brzmienie 
legato. Jeszcze tego nie osiągnąłem, ale wciąż się staram. 

Dla  nas,  puzonistów,  gra  legato  stanowi  spore  wyzwanie  z  powodu  rozmaitych 

czynności koniecznych  dla  osiągnięcia spójnie  gładkiego  legato. Każdy  łuk  wymaga  innego 
połączenia  języka  legatowego  i  ruchu  suwaka.  Korzystnym  we  wszystkich  wypadkach 
sposobem  wydaje  się  być  błyskawiczne  szarpnięcie  suwakiem  (nazywam  to  strzelaniem) 
i całkowite  wyeliminowanie  legato.  W  ten  właśnie  sposób  dołączysz  do  klubu  strzelaczy 
suwakiem.  Członkostwo  upoważnia  Cię  do  tego,  aby  nigdy  więcej  nie  musiał  kłopotać  się 
legatem,  a  także,  abyś  nie  musiał  się  martwić  o  rzekomą  klątwę  każdego  puzonisty; 
o portamento.  Ponieważ  Twoje  ramię  suwakowe  będzie  piorunująco  szybkie,  zatem 
prawdopodobnie  nieco  sztywne,  więc  nie  będziesz  również  musiał  się  martwić 
o podtrzymanie  obszernego  rezonansu  dźwiękowego,  który  towarzyszy  zrelaksowanemu 
ramieniu  i  aksamitnie  gładkiemu  legato.  Przy  okazji  pozbędziesz  się  kłopotliwego  dbania 
o duży dźwięk, eliminując całe brzmienie między nutami. Znajdziesz się w głównym nurcie 
obecnej pedagogiki puzonu. Jesteś pewien, że tego właśnie chcesz? 

Oto moje osobiste pomysły dotyczące grania i nauczania legato: 
Nigdy nie poruszam suwakiem bez powietrza poruszającego się razem z nim (a jeszcze 

lepiej- płynącego przed suwakiem). Suwak raczej przesuwa się przez nuty, a nie od nuty do 
nuty.  Mimo,  że  suwak  zatrzymuje  się  na  każdej  pozycji,  to  wyobraź  sobie,  że  tak  nie  jest. 
Strumień  powietrza  między  nutami  ma  nieprzerwanie  płynąć.  Przy  łukach,  które 
przekraczają szeregi alikwotów próbuj uzyskać możliwie dużo brzmienia przed przeskokiem 
alikwotowym  w  taki  sposób,  aby  przypominało  to  długi  łuk  legatowy.  Wyobraź  sobie 
gumową  taśmę  (powietrze),  ciągniętą  razem  z  suwakiem  do  innej  pozycji.  Suwak  powinien 
poruszać  się  płynnie  i  bezgłośnie,  aby  nie  zakłócać  strumienia  powietrza,  a  nie  odwrotnie. 
Unikaj efekciarskiego „suwakowego show”. 

Tu jest pytanie: jak szybko lub jak wolno przesuwasz suwak? Odpowiedź: prędkość nie 

jest  istotna,  ważne,  aby  uzyskać  płynny  i  najpiękniejsze  łuk,  jaki  możesz  sobie  wyobrazić. 
Niezależnie od prędkości, przesuwaj go płyyyynnie. Wyolbrzymiaj legato tak bardzo, jak to 
konieczne, aby dowiedzieć się, gdzie znajduje się granica między legato a glissando. 

background image

Jay Friedman, Legato and the arms race, Jul 7, 2004, 

tłum. Łukasz Michalski

 

 
Nie  martw  się,  w  związku  z  obecnymi  cięciami  budżetowymi  policja  od  glissando  ma 

obecnie  za  mało  personelu.  Kiedy  zdarzy  Ci  się  przekroczyć  granicę  między  legato 
a glissando, nie wycofuj się i nie biegnij w przeciwnym kierunku, jak reszta tłumu. Wielkość 
wymaga podejmowania ryzyka. 

Gdybym  miał  zwizualizować  doskonałe  legato,  byłoby  to  coś  takiego:  wyobraź  sobie 

kule do kręgli, na stojaku. To są nuty. Kule umieszczone są w dużej tubie (rurze), wykonanej 
z takiego materiału, jak przewody wentylacyjne. Przypomina to dużą sprężynę, mającą cienką 
powłokę z tworzywa. Przestrzeń pomiędzy nutami jest regulowana w zależności od rodzaju 
potrzebnego łuku, ale kule do gry w kręgle nigdy się nie dotykają, zaś łącząca je rura ma tę 
samą średnicę, co kule. Lubię myśleć o suwaku, jak o samochodowej oponie. Jeśli normalne 
ciśnienie w oponach wynosi 2,2 bara, to podczas przesuwania suwaka staram się tę wartość 
jak najlepiej utrzymywać. Suwak powinien poruszać się cicho, jak ślizganie się po podłodze 
w samych skarpetach, aby nie zakłócić stabilności przepływu strumienia powietrza. 

Aby  uzyskać  równie  znakomite  legato  w  różnych  rejestrach  i  przy  różnych  rodzajach 

legato, trzeba zrobić zupełnie różne rzeczy. Końcówka solo z Bolero wymaga więcej języka 
legatowego i  szybszego  ruchu suwaka,  niż pierwsza  połowa  tego  solo.  Reguła  jest  taka:  im 
bliżej leżą alikwoty (jak w rejestrze górnym), tym więcej czasu (i mniej języka) dajemy między 
nutami,  aby  osiągnąć  wspaniały  łuk.  Początkowo  będziesz  musiał  się  zastanawiać  nad 
każdym  łukiem,  przemyśleć  go  i  do  niego  się  dostosować,  ale  po  chwili,  jeśli  myślisz 
muzycznie  (i  masz  ten  doskonały  łuk  w  głowie),  stanie  się  to  automatyczne.  Sporym 
wyzwaniem  będzie  przejęcie  kontroli  nad  ramieniem  prowadzącym  suwak,  które  będzie 
działać w trybie auto-pilota. Wyobraź sobie najpiękniejszy na świecie łuk i każ mózgowi, by 
powiedział ciału: „rób, co musisz, aby uzyskać takie legato na każdej nucie”. 

Pamiętaj, że twoje ramię jest częścią twojego ciała i musi być tak rozluźnione, jak reszta 

ciała.  Poruszaj  suwakiem  tak,  jakby  to  była  rzecz  najmniej  istotna  w  tworzeniu  dźwięku, 
ponieważ tak właśnie jest. Suwak jest jak dyrygent, może machać i taktować, ale jeśli tam nie 
będzie  muzyków  (powietrza),  aby  wydać  dźwięk,  to  wszystko  na  nic.  Staram  się  odczuwać 
tak, jakbym podmuchem przesuwał suwak z pozycji na pozycję. Moje ramię biernie podąża 
za  strumieniem  powietrza.  Rzadko  zdarza  mi  się  zrobić  dziurę,  ponieważ  moje  powietrze 
zwykle czeka na przyjazd suwaka, a nie na odwrót. Jeśli chcę połączyć B nad liniami legato 
z Es powyżej pięciolinii, zaczynam wyginać w górę moje powietrze jeszcze zanim przesunę 
suwak. Wówczas czuję, jakbym pchał suwak na trzecią pozycję przy pomocy powietrza. Nie 
zahaczę  żadnych  innych  nut  po  drodze,  ponieważ  przeskoczyłem  powietrzem  nad  tym 
uskokiem,  a  nie  pod  nim,  co  mogłoby  spowodować,  że  suwak  dotarłby  tam  przed 
powietrzem.  Dobrym  ćwiczeniem  do  wypróbowania  tego  jest  zagranie  glissando  od  B  nad 
liniami w dół do As, a następnie zalegowanie do Es. Teraz weź powietrze, którego użyłeś do 
glissando i wyślij je do Es. Upewnij się, że suwak porusza się z lub za powietrzem. Powinno 
to być takie samo odczucie, jak w przypadku As. Ta koncepcja będzie działać również przy 
każdym innym łuku. Działa wspaniale na przykład w solo z Reńskiej Schumanna. 

Będziesz  miał  wspaniałe  legato  wówczas,  kiedy  nikt  nie  będzie  w  stanie  dokładnie 

określić,  kiedy  nastąpiła  zmiana  nuty,  ponieważ  jedna  nuta  przepłynie  w  drugą  bez  przerw 
w ciągłości  dźwięku.  Wtedy  kompozytor,  taki  jak  Wagner,  piszący  piękne  legato  na  puzon, 
będzie mógł już na zawsze spać spokojnie. 

 
Oryginał: 

http://jayfriedman.net/articles/legato_and_the_arms_race