background image

  

         

           

   



 

 



   







A mnie jest szkoda lata

D

dm

A

a7

D

dm

A

G

gm

D

d7

G

gm

D

A

a7

E

                           
  

 



 



  

    

 

 



D

dm

A

B

b

F

A

a7

E

D

dm

A

a7

D

dm

A

                             
  

  







    

 





G

gm

D

d7

G

gm

D

A

a7

E

D

dm

A

B

b

A

a7

                           
  

 

     





 









D

dm

A

C

c7

G

F

f

C

C

c7

G

F

f

C

background image

 

  

                        

  

   

 



  

   

 



1.

2.

A

a7

E

D

dm

A

B

b

F

A

a7

E

B

b

B

gm

  

  

    

            

 

 

 

 

    









A

a7

D

dm

A

D

dm

A

E

gm

G

A

a7

E

            



  

    









    



 

 

 



E

gm

G

A

a7

E

D

dm

E

e 7

A

a7

D

dm

A

                       
  

 



















D

dm

A

E

gm

G

A

a7

E

E

gm

G

A

a7

E

  

            

   

 

    

 



    





D

dm

A

D

dm

A

C

c7

G

C

G

F

f

C

background image

  

    

   

  

  

   

  





    

 

 



F

f

C

A

a7

E

A

E

D

dm

A

D

A

      

                

   

 

    

  



    

D

dm

A

D

d7

A

G

gm

D

E

G

D

dm

A

     

 

   



 

 





Moja Ŝona mnie dzisiaj skrzyczała, powiedziała, Ŝem mazgaj, Ŝe głupi,

Ŝ

e ze wstydu się za mnie rumieni, kiedyŜ wreszcie zmądrzeję juŜ raz.

A na śmiesznym tle sprawa powstała: poprosiłem, poziomek niech kupi.

- Zdziecinniałeś - powiada - w jesieni?

- To juŜ jesień?  Jak leci ten czas!

I westchnąłem: no patrz, juŜ po lecie, po wakacjach, po słońcu, mój BoŜe!

JuŜ się zacznie szaruga na świecie, no, jasnych spodni juŜ chyba nie włoŜę.

P ewnie deszcze się zaczną i słota, na to ona, przepraszam, idiota!

Uśmiechnąłem się, mów sobie zdrowo, ty wiesz swoje, a ja swoje wiem.

Bo mnie jest szkoda lata i letnich złotych wspomnień,

Niech mówią: głupi, o mnie, a mnie jest Ŝal.

Za oknem szaro, smutno, a jeszcze przed miesiącem

P ogoda, zieleń, słońce, naprawdę Ŝal.

To tak jak gdyby ktoś najdroŜszy nagle odszedł

I zabrał radość, uśmiech, a zostawił łzy.

Bo mnie jest szkoda lata i ludzi Ŝal, i nieba,

po którym płyną smutne jesienne mgły.

Człowiek pensję ma bardziej niŜ marną: tysiąc złotych miesięcznie - niewiele.

Ale w lecie, tych tysiąc, to suma! MoŜna za nią jak król jakiś Ŝyć.

Słońce grzeje, opala za darmo, Wisłę gratis masz w kaŜdą niedzielę,

P taki dają bezpłatne koncerty, nawet nie chce się jeść ani pić.

Jesień, owszem, jest piękna, bogata, bardzo urozmaicona i pełna kolorów.
Ale gdzie, gdzie jesieni do lata, do lipcowych, sierpniowych wieczorów!

JuŜ niedługo i zima przyleci, pełna śniegu, zawiei, zamieci.

A mnie w głowie poziomki i głupstwa, jakiś koncert i Wisła, i las.

A mnie jest szkoda lata ... smutne, jesienne mgły.

A

a7

E

D

dm

A

D

dm