background image

Noszenie spodni przez kobiety jest ciężkim grzechem 

Pismo Święte zabrania kobietom ubierać się w odzież męską, a mężczyznom w odzież kobiecą,  „gdyż każdy, kto 
tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego”
 (Pwt. 22.5). 

Również 62-ga zasada VI Soboru Powszechnego Konstantynopolitańskiego III mówi, że osoby takie powinny 
być  wykluczone  z  Kościoła.  Wykluczenie  z  Kościoła  (ekskomunika)  oznacza,  że  osoby  takie  nie  mają  prawa 
wchodzenia  do  świątyni,  korzystania  z  pomocy  kapłana  w  domu,  przekazywania  przez  kogoś  intencji  w  swoim 
imieniu na Mszę św., nie mają prawa po śmierci, aby odprawiono za nie Mszę pogrzebową, a nawet pochowano na 
cmentarzu chrześcijańskim aż do czasu całkowitego zaprzestania tego zdeprawowanego postępowania i okazania 
głębokiej skruchy przed Bogiem i kapłanem podczas Spowiedzi. Nie dajmy się oszukać – jesteśmy sługami diabła, 
nawet jeśli się ośmielamy odwiedzać świątynię i uważać siebie za wierzących. Jak można wymawiać:  „Bądź wola 
Twoja”
 w modlitwie do Ojca w Niebie, będąc niewolnikiem i sojusznikiem demonów, zabijających ludzi. 

Słowo wstępne od autora opracowania 

Mocno powiedziane, co? Słowa te są podane na początku artykułu pt.  „Apostazja (odstępstwo od wiary). Nowa 
moda  i  jej  skutki”,
  który  znalazłem  w  Internecie  rosyjskim  na  portalu  prawosławnym,  który  tematyce  tej 
poświęca wiele innych artykułów.  Artykuły przeznaczone są dla wiernych Cerkwi Prawosławnej, „Wschodniego 
Płuca Kościoła Chrystusowego”  – jak mawiał św. Jan Paweł II.  Wydaje mi się, że zapoznanie się z tą tematyką 
będzie pożyteczne również dla Katolików, szczególnie dla kobiet, bo głównie ich artykuł dotyczy. Postanowiłem 
tematykę,  dotyczącą  mody,  przedstawić  w  dwóch  częściach:  część  pierwsza  –  „Noszenie  spodni  przez  kobiety 
jest  ciężkim  grzechem”
  i  część  druga  „Tatuaże,  makijaże,  przekłuwanie  ciała  itp.  praktyki  są  również 
ciężkim grzechem”. 
Zdaje sobie sprawę, że podjęty temat o współczesnej modzie nie będzie przychylnie przyjęty, 
szczególnie  przez  kobiety.  Osoby  niewierzące  obrzucą  autora  stekiem  niewybrednych  słów,  mówiących  o 
zacofaniu,  średniowieczu  i  głupocie,  która  podsunęła taki  temat.  Osoby  wierzące  z  kolei  będą  mówić,  że  jest to 
przesada, że żyjemy w innych czasach, a zresztą Kościół dopuszcza te zmiany. Zmiany, które jak zobaczymy, nie 
są zgodne z Wolą Pana Boga, z Jego Słowem – Pismem Świętym. 

Dlatego  chcę  jedynie  poruszyć  umysły  i  sumienia  Polek  i  przestrzec,  aby  się  zastanowiły  nad  skutkami 
współczesnej mody, uleganie której może spowodować, że nie znajdą się one na drodze zbawienia i że będzie to 
groziło utratą Królestwa Niebieskiego w życiu wiecznym. 

Pomyślmy tylko: przez tysiące lat kobiety i mężczyźni chodzili we właściwych swemu stanowi strojach, kobiety 
w  sukniach  lub  spódnicach,  a  mężczyźni  w  spodniach.  Dopiero  w  XX  wieku  nagle  przyszła  moda  na  noszenie 
spodni przez kobiety.  Dlaczego tak się stało? Odpowiedź  znajdziemy w  znanym powszechnie wydarzeniu, kiedy 
Papież Leon XIII w sposób nadprzyrodzony usłyszał rozmowę Lucyfera z Panem Jezusem, podczas której Lucyfer 
przechwalał się, że zniszczy Jego Kościół, tylko potrzebuje więcej czasu. Pan Jezus wyraził zgodę, a szatan wybrał 
do tego celu XX wiek. Papież natychmiast potem napisał modlitwę do św. Archanioła Michała z mocą egzorcyzmu 
o pomoc i obronę ludzi przed siłami nieczystymi, upadłymi aniołami: szatanem i demonami. 

Lucyfer  postanowił  Kościół  Chrystusowy  zniszczyć  za  pomocą  mody.  W  piekle,  jak  opowiadają  osoby,  które 
zostały wskrzeszone po śmierci klinicznej, po kilku dniach przebywania w Niebie i piekle (na końcu opracowania 
zamieszczam  wyjątek  z  wypowiedzi  Tatiany  Biełous,  która  w  zaświatach  przebywała  przez  72  godziny,  jej 
świadectwo  swego  czasu  zamieścił  portal  <wolna  polska>),
  projektowane  są  przez  demony  modne  stroje,  które 
potem  są  udostępniane  zaprzedanym  diabłu  projektantom  i  dyktatorom  mody  światowej,  i  które  następnie  są 
wprowadzane  w  świecie.  Od  początku  XX  wieku,  w  Rosji  od  Rewolucji  Październikowej,  szatan  nieustannie 
wprowadza  wszelkie  nowości,  których  celem  jest  zniszczenie  dobrych,  znanych  od  niepamiętnych  czasów 
obyczajów,  wprowadzenie  zgorszenia,  demoralizacja  młodzieży  i  dzieci,  utrata  czystości  moralnej,  rozbicie 
rodziny i w końcu osłabienie lub utrata wiary chrześcijańskiej. Widać to przecież wyraźnie jak na dłoni. 

Pomyślmy również o tym,  że zamieszczone w opracowaniu wyjątki z Pisma Świętego i decyzje Powszechnych 
Soborów  są  nadal  obowiązujące.  Nikt  nie  może  odwołać  czy  unieważnić  słów  Pana  Boga  z  Pisma  Świętego, 
podyktowanych  przez  Niego  Swoim  prorokom.  O  niezmienności  Bożych  Przykazań  (Prawa  –  Pięciu  Ksiąg 
Mojżesza  i  Pism  Proroków)  Pan  Jezus  wyraźnie  mówił  w  Ewangeliach  św.  św.  Mateusza  i  Łukasza:  1.  –  „Nie 
sądźcie,  że  przyszedłem  znieść  Prawo  albo  Proroków.  Nie  przyszedłem  znieść,  ale  wypełnić.  Zaprawdę 

background image

bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się 
w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych i 
uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A  kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten 
będzie wielki w królestwie niebieskim (Mt 5, 17-19),
 

2.  – „Lecz łatwiej niebo i ziemia przeminą, niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa” (Łk 16,17). 

Zauważmy  również,  że  decyzje  Pasterzy  Kościoła,  zostały  podjęte  na  Soborach  czy  Synodach  Powszechnych  w 
czasach,  kiedy  Kościół  Chrystusowy  był  jeszcze  nie  podzielony  (były  to  lata  340  i  680–681),  na  długo  przed 
rozłamem  w  1054  roku.  Nikt  dotąd  nie  ośmielił  się  negować,  odwoływać  czy  zmieniać  tamtych  postanowień, 
stanowiących Świętą Tradycję. Zostały one przyjęte przez Niebo i będą na Sądzie po śmierci świadczyć przeciwko 
tym, którzy ich nie przestrzegali. 

I  na  nic  nie  przydadzą  nam  się  postanowienia  obecnych  pasterzy  Kościoła,  dążących  od  100  lat  do  liberalizacji 
przepisów, dotyczących ulg i wszelkich dyspens dla wiernych, podejmowanych w intencji czy to przypodobania 
się im, czy naśladowania buntowniczych kościołów Zachodu. Szczególne szkody dla Kościoła i osłabienia wiary 
przyniosły decyzje Soboru Watykańskiego II: Komunia na stojąco i na rękę, celebrowanie ofiary Mszy z kapłanem 
zwróconym twarzą w kierunku ludu, zmiany w Liturgii Mszy św., zanik łaciny, służba kobiet podczas Mszy św., 
nowe  formy  modlitewne,  pobłażliwości  w  zachowaniu  przez  wiernych  postu  i  postu  eucharystycznego  w 
szczególności (dyspensy), itp. 

Do czego doszło już w dziedzinie noszenia ubiorów, szczególnie przez kobiety, każdy widzi. Kobiety paradują nie 
tylko  w  dopasowanych,  pękających  nieomal  w  szwach  dżinsach,  czy  tzw.  „biodrówkach”,  doskonale 
podkreślających  budowę  ciała,  ale  i  w  postrzępionych  spodenkach  –  dżinsach,  obciętych  do  pachwiny,  z 
widocznymi  z  tyłu  pośladkami.  Spodnie dopasowywane  są  w  ten  sposób,  aby  przy  każdym  pochyleniu  się  były 
widoczne z tyłu majtki czy sznurki „stringów”, a z przodu przy tej pozycji w głębokim dekolcie – piersi. Niedawno 
widziałem dwie spacerujące dziewczyny  (16-17 l.), jedna z nich miała w spodniach o niskiej talii wyciętą z tyłu 
„klapę”, która zwisała do połowy ud i ukazywała gołe pośladki, które nie były przykryte majtkami czy „stringami”. 
Niedawno  też  pewna  znajoma  (40  l.)  zapytała  mnie:  „Powiedz  mi,  dlaczego  jak  idę  chodnikiem,  to  stojący  na 
przystanku mężczyźni „pożerają” mnie wzrokiem?”. Odpowiedziałem, że z powodu pokazywania przez nią gołego 
brzucha i lędźwi oraz głębokiego dekoltu. Nie była przekonana, powiedziała coś o zboczeńcach. Kobiety utraciły, 
dane każdemu przez Boga, poczucie skromności, nie odczuwają już wstydu, nie mają poczucia grzechu. Rozpiera 
je duma, że ich ciało przyciąga wzrok tylu mężczyzn. 

A  mężczyźni  i  przyzwoity  ubiór?  Jest  nieco  lepiej  niż  w  przypadku  kobiet.  Do  świątyni  mężczyźni  chodzą 
przeważnie ubrani bardziej przyzwoicie od kobiet. Ale w moim kościele od lat obserwuję taki oto obrazek w porze 
letnich  upałów,  który  bardzo  mnie  zasmuca.  Na  Mszę  św.  w  niedzielę  (12.30)  przychodzi  mężczyzna  z  żoną, 
ubrany  w  t-shirt  oraz  w  obcięte  przed  kolanami  obcisłe  dżinsy  i  z  bosymi  stopami  w  plastikowych  klapkach  – 
plażówkach z jednym paskiem na duży palec. Do Komunii św. na spotkanie z Królem królów i Panem panów idzie 
jako jeden z pierwszych. Ciało Pana przyjmuje na stojąco, na dłoń (jako jedyny w kościele). Żona w porównaniu z 
nim  jest  ubrana  przyzwoicie:  w  sukni  i  w  butach.  Księża  nigdy  nie  reagują,  może  dlatego,  że  jego  syn  jest 
ministrantem. Żona Komunię św. przyjmuje na stojąco do ust. 

A  teraz  inny  obrazek.  Kilka  razy  widziałem  w  Polsce,  jak  odmówiono  udzielenia  Komunii  św.  Rycerzom 
Chrystusa  Króla,  ubranym  w  czerwone  płaszcze.  Niedawno  dowiedziałem  się,  że  jakiś  czas  temu  również  w 
Paryżu,  w  Bazylice  Sacre  Coeur  (Świętego  Serca)  na  polskiej  Mszy  św.  nie  udzielono  Komunii  św.  Rycerzom 
Chrystusa Króla. Mimo długiego czekania na kolanach przed ołtarzem, żaden ksiądz nie raczył do nich podejść z 
Komunią  św..  Jak  ocenić  te  dwa  wydarzenia:  pierwsze,  gdy  ktoś  do  Komunii  św.  idzie  w  stroju  bardzo 
niegodziwym i bez problemu otrzymuje Ciało Pana i drugi przypadek, gdy Komunii św. odmawia się Rycerzom 
Boga z naniesionym na płaszczach wizerunkiem Chrystusa Pana i dużego Krzyża. Co czuli w sercach ci Rycerze 
wtedy w Paryżu? Jaką ocenę otrzymają po śmierci księża, którzy odmówili im Komunii św.? 

Dopiero  po  śmierci  z  przerażeniem  zobaczymy  całą  prawdę  o  naszym  życiu  i  postępowaniu,  niezgodnym  z 
Przykazaniami Bożymi, naukami i dobrymi obyczajami, przez setki lat przekazywanymi z pokolenia na pokolenie 
przez rodziców i dziadków oraz świątobliwych kapłanów. Ale wtedy będzie już za późno. Tylko teraz jest jeszcze 
czas na refleksję i zmianę życia, które nie podoba się Panu Bogu. Ufam, że chociaż jedną kobietę, czy dziewczynę 

background image

przekonam  tym  opracowaniem  do  zmiany  stroju  na  godziwy,  aby  przypodobać  się  Panu  Bogu.  Bo  jeżeli 
przyczyniamy się do nawrócenia chociaż jednej osoby (jak kiedyś gdzieś przeczytałem), to warto było się narodzić. 

W  opracowaniu  o  noszeniu  spodni  przez  kobiety  wykorzystałem  urywki  z  trzech  artykułów,  znalezionych  na 
portalu <Moskwa Trzeci Rzym> (3rm.info). 

ZNAKI APOSTAZJI (ODSTĘPSTWA OD WIARY). NOWA MODA I JEJ KONSEKWENCJE 

Już  Stary  Testament  Pisma  Świętego  osądził  noszenie  odzieży  płci  przeciwnej:  „Kobieta  nie  będzie  nosiła 
ubioru  mężczyzny  ani  mężczyzna  ubioru  kobiety;  gdyż  każdy,  kto  tak  postępuje,  obrzydły  jest  dla  Pana,  Boga 
swego”  
(Pwt.  22:  5).  Również  takie  było  nauczanie  wszystkich  Ojców  Kościoła:  Tertuliana,  św.  Cypriana  z 
Kartaginy, św. Ambrożego z Mediolanu i innych. 

Również  62-ga  zasada  VI  Soboru  Powszechnego  Konstantynopolitańskiego  III  (w  latach  680–681,  w 
Konstantynopolu,  za  cesarza  Konstantyna  Pogonate  w  obecności  170  biskupów,  uznawanego  przez  większość 
kościołów chrześcijańskich) mówi: „Żadnemu mężczyźnie nie wolno ubierać się w odzież kobiecą, ani kobiecie w 
odzież,  właściwą  dla  mężczyzny…  dlatego  ci,  którzy  od  tej  pory,  wiedząc  o  tym,  odważą  się  zrobić  coś  z 
powiedzianego wyżej, to, jeżeli są kapłanami, nakazujemy pozbawiać ich stanu duchownego, natomiast świeckich 
należy wykluczać ze wspólnoty Kościoła. Wykluczenie z Kościoła (ekskomunika) oznacza, że osoby takie nie mają 
prawa  wchodzenia  do  świątyni,  korzystania  z  pomocy  kapłana  w  domu,  przekazywania  przez  kogoś  intencji  w 
swoim  imieniu  na  Mszę  św.,  nie  mają  prawa  po  śmierci,  aby  odprawiono  za  nie  Mszę  pogrzebową,  a  nawet 
pochowano  na  cmentarzu  chrześcijańskim  aż  do  czasu  całkowitego  zaprzestania  tego  zdeprawowanego 
postępowania i okazania głębokiej skruchy przed Bogiem i kapłanem podczas Spowiedzi. 
 

  

Nie dajmy się oszukać – jesteśmy sługami diabła, nawet jeśli się ośmielamy odwiedzać świątynię i uważać siebie 
za wierzących. Jak można wymawiać: „Bądź wola Twoja” w modlitwie do Ojca w Niebie, będąc niewolnikiem i 
sojusznikiem demonów, zabijających ludzi. 

13 zasada Synodu w Gangra (ok. 340r. obecnie Çankiri, Turcja) głosi: „Jeśli jakakolwiek kobieta dla urojonej 
ascezy  zmieni  odzież  i  zamiast  zwykłej  odzieży  kobiecej
  zacznie  ubierać  się  w  odzież  męską:  niech  będzie 
wyklęta
„.
 A więc pod osąd Ojców Kościoła podpadają te kobiety, które noszą odzież męską dla „urojonej ascezy”. 

„13  zasada  Synodu  w  Gangra  nie  pozostawiła  bezkarnymi  tych  kobiet,  które  w imię  wyimaginowanej  ascezy, 
zamiast odpowiedniej dla kobiet odzieży, ubierają się w odzież męską, ale poddaje je anatemie (klątwie). „Dlatego 
każdy  –  powiedział  św.  Paweł  (1Kor.7:  20)  –  niech  pozostanie  w  takim  stanie,  w  jakim  został  powołany”.
  My 
jednak znamy niektóre kobiety, które podjęły ten stan w imię prawdziwej ascezy, a nie z hipokryzji, i które dokonały 
ascetycznych  wyczynów  i  osiągnęły  szczyty  cnotliwości”-  mówi  Mateusz  Włastar  
(ros.  Mатфей  Властарь  –  od 
A.L.).  Tych  świątobliwych  kobiet  nie  potępia  62  zasada  Synodu  Trullańskiego  (692),  zakazująca  jako 
nieodpowiednie,  „nieprzyzwoite  dla  Chrześcijan,  święta  pogańskie,  gry  i  strojenie  się,  pozostałe  z  czasów 
pogaństwa.”
 

Z drugiej strony, przy tłumaczeniu 13 zasady Soboru w Gangra Teodor Walsamon (ros. Феодор Вальсамон – 
Patriarcha  Antiocheński  –  od  A.L.)  stwierdza,  co  następuje:  ”  Ojcowie  nasi  słusznie  dodali:  w  imię  fałszywej 
ascezy; ponieważ kobieta, która uczyniła coś podobnego nie dla hipokryzji i oszustwa, ale w imię prawdy i według 
prawdziwej i czystej ascezy, nie tylko nie powinna podlegać anatemie, ale powinna być uznana za godną pochwały. 
Ponieważ wiele kobiet pokonało całą drogę ascezy w męskiej odzieży i osiągnęły one szczyty zbawienia, jak np. św. 
Melania, św. Eugenia i inne”.
 

Od  dawna  wiadomo,  że  moda  jest  środkiem  do  sterowania  świadomością  społeczną.  Nie  można  by  ją  nazwać 
władczynią myśli, jeśli by eleganci i modnisie byli w stanie zastanowić się nad tym, co ta moda im narzuca. Ale 
problem  jest  w  tym,  że  ludzie  podejmują  modę  lekkomyślnie,  nie  myśląc  o  jej  duchowej  stronie.  A  wiec, 
pasjonowanie  się  modą  jest  skutkiem  powierzchownego  widzenia  siebie  i  świata.  Wiele  kobiet,  podatnych  na 
modę,  prędzej  będzie  grzeszyć,  niż  z  niej  zrezygnuje.  Dla  nich  nie  ma  nic  straszniejszego,  niż  wydać  się 
„nienowoczesnymi”. Łatwiej jest im iść przeciwko Bogu, niż przeciwko trendom mody. Świadectwem tego jest 

background image

powszechne noszenie przez kobiety spodni, które w Prawosławiu zawsze uważane były za wybitnie męską odzież, 
ponieważ  Pismo  Święte  wyraźnie  mówi:  „Kobieta  nie  będzie  nosiła  ubioru  mężczyzny  ani  mężczyzna  ubioru 
kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego” 
(Pwt. 22: 5). 

Oto  do  czego  prowadzi  bezkrytyczne  przestrzeganie  mody!  Kobieta,  która  ubrała  spodnie  i  upodobniła  się  do 
mężczyzny,  staje  przed  Bogiem  jako  obrzydliwa.  (Zatem  odpowiedzmy  sobie  na  następujące  pytania:  czy  ktoś 
obrzydliwy dla Boga może wejść do Jego Królestwa, czy może przebywać w kręgu zbawionych? – od A.L.) 

Stając się niewolnikiem mody, człowiek pozbawia się wolności danej przez Boga. Szczególną moc zniewalania 
ma  moda  kobieca  ze  względu  na  podatność  natury  kobiet  na  wpływy  zewnętrzne  i  manipulacje.  Przy  tym 
wszystkie  osiągnięcia  mody  –  to  bezpośredni  bunt  przeciwko  ustanowionym  przez  Boga  prawom  i  danej  przez 
Boga natury. 

Tak  więc  obnażanie  przez  kobiety  swego  ciała  (dekolty,  krótkie  spódnice,  rozcięcia  na  sukienkach  i 
spódnicach, przezroczyste tkaniny itp.) jest wielkim grzechem

Opisane są przypadki, kiedy Starcy (starzy ojcowie z klasztorów prawosławnych – od A.L.) odmawiali udzielania 
Komunii św. dzieciom komunijnym (dziewczynkom), ubranym w „spodnie damskie”.
 

Święty Starzec błogosławiony Jakub – przeor opat klasztoru Wielebnego Starca Davida: Dziewczynkom Starzec 
zalecał ubierać się nie w spodnie, ale w damskie ubrania. Jeśli chodzi o gimnastykę w szkole, to w drodze wyjątku, 
dał swoje błogosławieństwo na noszenie mundurku. 

Starzec  protojerej  Mikołaj  Gurianow  w  ośmieszającej  formie  strofował  kobiety,  noszące  spodnie,  nawet  jeśli 
(jak  to  i  teraz  często  bywa  w  przypadku  pielgrzymek  do  miejsc  świętych),  nosiły  one  spódniczki  na  wierzch  na 
spodnie – takie kobiety nazwał on imionami męskimi, często nazywał taką kobietę imieniem jej męża z dodaniem 
rodowego imienia jej ojca. 

Starzec Archimandryta klasztoru o surowej regule Krzysztof (ros. Христофор – od A.L.): „Kobiety wlazły w 
męską odzież, stara i młoda zaczęła nosić spodnie. Wszystkie one 
– tak się Ojczulek wyrażał – rozum straciły, jest 
to
 – mówił – bardzo złe, bardzo złe, nie wolno tego robić, kobieta powinna być kobieca, w sukience lub spódnicy
To – jest grzech śmiertelny, nie wolno tego robić.”
 

Starzec  Paisjusz  Świętogórski  tak  mówił  o  wyglądzie  zewnętrznym:  „Dzisiejsze  kobiety  ubierają  albo  w  mini 
spódniczki, albo w spodnie!  Wybierają jedno z tych dwóch! Podczas gdy w Starym Testamencie o tym mówi się 
zupełnie wyraźnie i jeszcze z jakimi szczegółami! „Mężczyźnie nie wolno ubierać się w kobiecą odzież, a kobietom 
– w męską. ”Takie jest prawo. Ale i poza prawem, ubieranie na siebie odzieży płci przeciwnej jest nieprzyzwoite. 
Mężczyzn, którzy ubierają spódnice, jest znacznie mniej, niż kobiet, które noszą spodnie.
 

Matka  Niła,  stara  zakonnica  (ros.  –  Starica,  podobnie  jak  starzy  zakonnicy  –  Starcy  –  od  A.L.)  z  klasztoru  o 
najsurowszej regule, ze smutkiem tak mówiła o kobietach i dziewczętach, które chodzą w spodniach: 

–  „Nie  wolno  kobietom  ubierać  odzież  męską,  a  mężczyznom  –  kobiecą.  Za  to  przyjdzie  odpowiadać  przed 
Bogiem. Same nie noście i innych powstrzymujcie. I wiedzcie, kobiety noszące spodnie, podczas nadchodzącej 
wojny zostaną powołane do wojska – i tylko nieliczne wrócą żywe”.
 

I kiedy matka zakonna wypowiadała te słowa, jedna z obecnych kobiet pomyślała:  „A co jest złego w tym, jeżeli 
pracuję w ogrodzie w spodniach, przecież tak jest wygodniej”. 
Matuszka natychmiast zareagowała na ten pomysł: 

– „A ty w ogrodzie chodzisz w spodniach, nie rób tego, bo szczególnie za to odpowiesz!” 

Kapłan N. powiedział bez ogródek: „Dzięki Bogu, u nas mężczyźni jeszcze w spódnicach nie chodzą, ale kobiety 
jako pierwsze są kuszone przez szatana.”
 

background image

Kobiety  powinny  okazywać  skromność  chrześcijańską  i  wstydliwość  i  nie  przychodzić  do  świątyni  w 
spodniach, szortach, krótkich lub odkrytych sukienkach, z krótkimi rękawami. Głowa koniecznie musi być 
nakryta tylko CHUSTKĄ, a nie czapką, kapeluszem lub beretem. 
 

Ale, niestety, nic już u nas nie ma z Prawdy Chrystusowej, nic nie pozostało od pierwszych Chrześcijan, z 
wyjątkiem nazwy. Nawet ci, którzy chodzą do świątyni, boją się wśród tłumu miejskiego przeżegnać swoje 
czoło, a słaba płeć, kobiety, jak im nakazano, nosić spódnice i chustki. One, biedne, nawet nie wiedzą, że całe 
piekło  zapchane  jest  przez  kobiety  w  spodniach.  A  dlaczego?  Ponieważ  pasterze  milczą  i  są 
wspaniałomyślnie wyrozumiali. 
 

Również  obnażanie  przez  kobiety  brzucha  charakterystyczne  jest  dla  zachowanych  tradycji  buddyjskich  i  ludów 
pogańskich,  ubóstwiających  grzeszne  namiętności  i  wady  i  dla  których  niedostępne  są  właściwe  dla 
chrześcijaństwa rozumienie tego, że nasze ciało, zgodnie z planem Bożym, przeznaczone jest na świątynię Ducha 
Świętego. Przypomnijmy, jak mówił Apostoł Paweł, zwracając się do chrześcijan w Koryncie:  „Czyż nie wiecie, 
żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?” (1Kor3. 16)
 

Ale  obnażanie  pępka  ma  jeszcze  oprócz  tego  również  inne  głębokie  znaczenie  duchowe.  Rdzenny  sens  słowa 
„żywot” oznacza „życie”. (obecnie zamiast słowa „żywot” używa się słowo „brzuch”, jedynie w modlitwach, np. w 
„Zdrowaś…” zachowano jeszcze to słowo: „… i błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus
” – od A.L.). Niestety, 
z naszego obecnego języka i  życia ten głęboki sens został usunięty.  Ale pozostał on w samej naturze kobiecego 
brzucha  (żywota),  w  jego  początkowym  posłannictwie  –  aby  w  nim  zaczynało  się  i  w  ukryty  sposób  wzrastało 
życie, które w tym okresie bardzo mądrym sposobem ukryte jest przed wszelkim spojrzeniem. Ponadto, pępek jest 
jedynym znakiem na naszym ciele, który przypomina człowiekowi o jego tajemniczym pierwszym etapie życia w 
łonie  matki.  Pępowina,  która  łączy  płód  z  ciałem  matki,  jest  równocześnie  symbolem  duchowego  związku, 
nierozerwalnie istniejącego pomiędzy człowiekiem a jego przodkami. Podczas porodu pępowina jest obcinana, ale 
pozostaje ta niewidzialna nić – duchowy związek z przodkami. Tutaj również jest wielka tajemnica, ponieważ w 
każdym  człowieku  istnieje  plan  Boży,  zgodnie  z  którym  Pan  Bóg  przez  rodziców  stwarza  nieśmiertelną  duszę 
ludzką i zakłada podwaliny unikalnej osobowości ludzkiej. Wszystkie te strony darowanej przez Boga tajemnicy, 
do której człowiek powinien się odnosić z wielkim szacunkiem, przymuszają nas, aby wstydliwie przykrywać te 
części ciała, które są związane z rodzeniem dzieci. 

SKĄD PRZYSZŁY „DAMSKIE SPODNIE?” 

W Rosji jest takie przysłowie: czym człowiek grzeszy, tym jest i karany. Postępowe społeczeństwo rosyjskie na 
początku  XIX  wieku  wielbiło  wolności  rewolucji  francuskiej,  odrzucając  zalety  rządów  absolutnych,  i  nastała 
potem wojna 1812 roku. Wielbimy dzisiaj wynalazki amerykańskie i ich sposób życia, a więc, logicznie myśląc, 
przez Zachód jesteśmy i karani. A propos, również i spodnie przyszły do Europy z Ameryki … 

Pierwsza wzmianka o spodniach damskich przypada na rok 1840, kiedy zaczął się ruch amerykańskich osadników 
ze Wschodu na Zachód. Z USA damskie spodnie amerykańskie trafiają do Anglii dzięki Adzie Vulson, która jako 
pierwsza zaproponowała kobietom noszenie spodni jako rodzaju odzieży. 

Wszystko  to  przypada  na  okres  emancypacji  pod  koniec  XVIII-  początku  XIX  wieku.  (emansipacio  –  łac. 
„wyzwolenie od uzależnienia”), kiedy kobiety żądają równych z mężczyznami praw politycznych, a ostatecznie – 
swobód seksualnych. 

W  latach  1960-1980  przyszła  moda  na  wąskie  kobiece  biodra,  na  podium  wkracza  kobieta,  przypominająca 
mężczyznę  (szczupła,  płaska  i  z  krótko  obciętymi  włosami).  Naukowcy  Stanów  Zjednoczonych  i  Japonii 
postanowili  odpowiedzieć  na  pytanie,  dlaczego  pojawiła  się  moda  na  «au  garcon».  Studiując  czołowych 
projektantów mody, takich na przykład, jak mężczyzn  –  Francuzów, odkryli oni,  że byli to ludzie z odchyłkami 
psychicznymi i nietradycyjną orientacją seksualną, którzy chcieli widzieć w kobiecie mężczyznę (chłopca). 

Natomiast Biblia, jak czytamy, o spodniach, noszonych przez kobiety, mówi wyraźnie negatywnie. (Pwt. 22: 5). 
Kobiece  spodnie  –  to  przede  wszystkim  wyzwanie  dla  Boga.  Widzimy,  że  emancypacja  jest  sprzeczna  ze 
Słowem Bożym.
 

background image

W  kwestii  o  spodniach  i  emancypacji  powinniśmy  zobaczyć  również  inny  aspekt  –  odzież  nie  powinna  służyć 
jako pokusa
, ponieważ „każdy, kto patrzy na kobietę pożądliwie, już popełnił cudzołóstwo w sercu swoim” (Mt 
5,28) i „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby 
lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić w głębi morza „(
Mt 18,6). W naszym kraju kobiety często chodzą w 
obcisłych  spodniach,  tzw.  „biodrówkach”.  Spodnie  na  kobiecie  –  to  są  zewnętrzne  próby  realizowania  siebie  w 
pracy, w karierze, osiągnięcia uznania społecznego, niezależności ekonomicznej i społecznej. Spodnie na kobiecie 
„mówią”, że kobieta nie chce realizować siebie jako matka. 

Mężczyzna i kobieta – to są dwie połówki, które powinny się uzupełniać, a nie zastępować siebie. Większości 
mężczyzn, oczywiście, nie podobają się podobne  do  mężczyzn  kobiety, chodzące po  ulicach w spodniach, z 
nagim brzuchem, z butelką piwa i papierosem w ustach. Mężczyzna chce widzieć  w kobiecie nie siebie, ale 
drugą połowę. Tak mówią współcześni psycholodzy.
 

Kobieta nie powinna tracić kobiecości, nie przemieniać się w mężczyznę, powinna zachowywać swój kobiecy 
wdzięk.
 

Rzeczywiście,  kobieta  w  spodniach  traci  obraz  Boga.  Kobieta  staje  się  jakby  bezpłciową.  Oczywiście, 
chciałoby się zwrócić do współczesnych mężczyzn: bądźcie głowami swoich rodzin, dbajcie o swoje żony, a 
wtedy im do głowy nie przyjdzie, aby sięgać po wasze od wieków dane prawa i obowiązki.
 

NIEBEZPIECZNA PASJA 

Obnażając  okolice  pasa  (lędźwi)  narażamy  na  zimno  nerki.  A  nerki  –  to  najważniejszy  organ,  który  jest 
odpowiedzialny za prokreację, długowieczność, piękno (piękne włosy i zęby, młoda skóra), mocne kości, stabilna 
psychika. Jeśli nerki są regularnie chłodzone, to grozi  to bezpłodnością, skróceniem życia, wypadaniem włosów, 
próchnicą zębów, chorobami kręgosłupa, zaburzeniami psychicznymi i tak dalej. 

 

Moda na gołe brzuchy, lędźwia i biodra, niepostrzeżenie prowadzi do sterylizacji ludności. Kobieta – matka, która 
paradowała  z  gołymi  lędźwiami  i  brzuchem,  prawdopodobnie  urodzi  dziecko  osłabione,  które  może  mieć  wiele 
chorób.  Zacznie  ona  biegać  po  szpitalach,  narzekać  na  lekarzy.  A  winić  trzeba  samą  siebie  za  nierozumne 
pasjonowanie się modą, którą podrzucili do Rosji zachodni „dobroczyńcy”, aby osłabić naród rosyjski. 

Jeszcze jednym ukrytym zagrożeniem dla zdrowia kobiet są obcisłe dżinsy o niskiej talii, a to dzisiaj jest szczytem 
mody. Starzy kręgarze mówią, że kość ogonowa – to nie jest narząd szczątkowy (rudyment), a jest ona gospodynią 
wszystkich kości i należy ją chronić, aby człowiek miał dobry, zdrowy kręgosłup  i miał wiele sił. Wygięta kość 
ogonowa prowadzi do mnóstwa różnych skutków, takich jak bezpłodność, zaburzenia układu moczowo-płciowego, 
nieustanne  nieuzasadnione  zmęczenie  i  tym  podobne.  I  wszystko  to  może  spowodować  nie  tylko  poważne 
obrażenie,  upadek  na  „tyłek”  podczas  gołoledzi,  ale  również  noszenie  takiej  odzieży,  która  deformuje  i 
przemieszcza części składowe kości ogonowej. 

background image

Kobieto, pamiętaj, że zdeprawowany wygląd zewnętrzny matki oddziałuje deprawująco również na dzieci. 
Kiedy  wyrosną  dzieci  takiej  matki,  ona  nie  będzie  się  z  nich  cieszyć,  ponieważ  zobaczy  owoce  swego 
beztroskiego życia i będzie wtedy zbierać smutek i łzy.
 

Kobieta nie powinna strzyc swoich włosów! Święty Paweł Apostoł mówi, że  „jeśli niewiasta (kobieta) zapuszcza 
włosy, to dla niej jest to chwałą (chlubą – od A.L.)” 
(1Kor.11, 15). 

Czy nie wydaje się wam co najmniej dziwnym znany widok dnia dzisiejszego, kiedy ulicą idzie kobieta z włosami 
na  głowie,  których  kolor  naturalny,  z  powodu  częstego  farbowania  jest  już  niemożliwy  do  ustalenia?  A  więc 
pamiętajcie również, że włosów nie wolno farbować. 

„Skórę  splugawiłaś  przez  sztuczne  nacieranie,  włosy  zmieniłaś  na  kolor  nienaturalny  …  Nie możesz  zobaczyć 
Boga  …  podążałaś  za  diabłem,  wróg  przystrajał  twoje  włosy  – i  z  nimi  będziesz  płonąć!”
  –  pisze  św.  Cyprian 
Kartagiński (ros. – св. Киприан Карфагенский – od A.L.) w „Księdze o odzieży dziewic”. 

Kobiety powinny zakrywać swoje głowy, ponieważ każda kobieta, gdy ma głowę nie zakrytą, „hańbi swoją głowę; 
wygląda bowiem tak, jakby była ogolona” 
(1Kor.11: 5). O znaczeniu nakryć głowy dla kobiet św. Paweł Apostoł 
Paweł mówi w Pierwszym Liście do Koryntian (1Kor.11 8 – 10). 

Charakterystyczne  jest,  że  przed  rewolucją  październikową  (1917  r.),  kobiety  w  miejscach  publicznych  zawsze 
były z głowami zakrytymi. Należy zauważyć, że duchowo – moralny upadek kobiety rozpoczął się szybko od 
lat 20-ch XX wieku, kiedy zaczęto „znosić” i usuwać z użycia nakrycia głowy i przyzwoitą odzież.
 

W  ostatnich  latach,  już  od  wczesnej  młodości,  dziewczyna  traci  naturalną  wstydliwość  płci  kobiecej, 
przyswaja styl życia, właściwy mężczyźnie, dąży do wczesnej samodzielności, traci dziewiczą czystość, mówi 
do matki aroganckie słowa, usiłuje pozbyć się opieki ojca i w końcu stygnie jej stosunek do Kościoła.
 

Kobiety  powinny  zdobić  siebie  niewinnością,  skromnością,  wstydliwością,  małomównością,  miłosierdziem, 
współczuciem, czułością, dobrotliwością, poświęceniem się dla dobra innych. Kobieta powinna rozwijać wzniosłe 
uczucia  piękna  moralnego  dla  doskonalenia  swoich  mężów,  braci,  dzieci,  służyć  jako  przykład  dla  innych. 
Wszystkie święte kobiety zdobiły (upiększały) siebie takimi cnotami i z takich kobiet rodzili się wielcy ludzie. 

Nie można nie zgodzić się z tym, że dziś sama kobieta cierpi z tego powodu, że straciła wysokie, rzadkie, z natury 
tylko jej właściwe cechy. Kobieta staje się coraz bardziej dumną, ordynarną, rozdrażnioną, egoistyczną, arogancką, 
zmysłową  …  powodem  tego  jest  głównie  wynaturzenie  wyglądu  zewnętrznego  odzieży  kobiet.  Typowy  obraz 
współczesnej kobiety jest taki: rozpuszczone włosy, pałające blaskiem pożądania oczy, krwistoczerwone usta, na 
dłoniach – krwistego koloru paznokcie, bardziej przypominające pazury. Nie zapominajcie o tym, że przyjdzie nam 
za wszystko odpowiadać przed Bogiem. Jaka będzie nasza odpowiedź?  Czy nie wiecie, albo zapomnieliście, że 
należy bardziej słuchać Boga niż grzesznych ludzi? 
(Dz 4, 19). 

ŚWIATOWA MODA I JEJ SKUTKI – CHOROBY 

Z powodu noszenia spodni – kobiety mają ciężkie porody, dzieci rodzą się z wadami fizycznymi i psychicznymi, 
cierpią  na  bezpłodność  lub  ich  dzieci  będą  bezpłodne:  dziewczyny  nie  będą  mogły  zostać  matkami,  a  chłopcy 
ojcami. Skutkami mody są: 

*** 

Z powodu strzyżenia włosów przez kobiety – bóle głowy… 

*** 

Z powodu obnażania piersi przez kobiety – choroba tarczycy, astma, rak piersi. 

*** 

background image

Z powodów noszenia obcasów, krótkich spódnic i z rozcięciami – zakrzepowe zapalenie żył i inne choroby nóg. 

*** 

Z powodu używania kosmetyków – u kobiet pojawiają się choroby żołądka, wątroby, jelit, a także gardła i oczu. 

Prawdą jest, że człowiek jest szczytem Bożej twórczości, został stworzony on na obraz i podobieństwo Boże. Nie 
tylko jego dusza, ale także ciało ma udział w sztuce Mądrości i Mocy Bożej. Prawdziwe i najwyższe Piękno jest 
ukryte w człowieku, zamknięte jest w jego ciele. Twórcza Moc Boża stworzyła ludzkie ciało zgodnie z prawami 
piękna i proporcjonalności. Piękno ciała jest dowodem Bożej Mądrości i dlatego dopuszczalna jest jedynie rozkosz 
bezinteresowna, czysta kontemplacja tego piękna, bez jakiegokolwiek praktycznego lub tym bardziej niemoralnego 
jego wykorzystywania. Ale grzeszność człowieka, jego wolna wola przyćmiły w nim prawdziwe poczucie piękna i 
teraz należy dążyć, aby je rozjaśnić i oczyścić. 

Klemens Aleksandryjski wołał do swoich współczesnych:  „Nie zgwałć piękna, o człowieku! Bądź królem, a nie 
tyranem swojego piękna. Tylko wtedy uznam twoje piękno, kiedy zachowasz jego obraz czystym, dopiero wtedy 
będę  czcił  w  tobie  piękno”.  
Jednakże,  chociaż  piękno  ciała  ludzkiego  jest  od  Boga,  i  nadal  są  to  te  wspaniałe 
kontury,  wygięcia,  kształty,  linie,  które  mogą  przenosić  nasz  podziw  do  Majestatu  Twórcy,  do  początku 
Najwyższego Wiecznego Piękna, ale są to tylko mgliste cienie, słabe, niewyraźne, rozmyte kontury. Piękno w nas 
jest zniekształcone, podeptane, zbezczeszczone przez odejście od swojego Stwórcy, od Pierwowzoru, wypaczone 
jest również samo nasze pojęcie o pięknie i nasze dążenie do niego. 

Skromność zdobi kobietę (2 Piotra 3,3-4), a nie odkryte na pożądanie części ciała. O takiej kobiecie mówią, 
że „jej dusza jest pusta”.
 Przypomnijmy poetę Nikołaja Zabołockiego: 

Zapytam tylko – czym jest piękno? 

I czemu tak je ubóstwiają ludzie? 

Naczyniem – w którym mieszka pustka?  

Lub ogniem, który w nim rozbłyska?         (A.L.) 

А что есть красота? 

И почему ее обожествляют люди? 

Сосуд она – в котором пустота? 

Или огонь, мерцающий в сосуде? 

Drogie dziewczęta i kobiety, wyciągajcie wnioski! 

W opracowaniu korzystałem z trzech następujących artykułów na portalu <Moskwa Trzeci Rzym>: 

1.  Znaki odstępstwa. Nowa moda i jej skutki 

http://3rm.info/5743-znameniya-apostasii-novaya-moda-i-ee-posledstviya.html

 

2.  Skąd przyszły „spodnie damskie?” 

http://3rm.info/25793-otkuda-poshli-zhenskie-bryuki.html

 

3.  Kobieto, ubierając męską odzież – grzeszysz przeciwko Bogu! 

http://3rm.info/26219-zhenschina-odevaesh-muzhskuyu-odezhdu-greh-pred-bogom.html

 

background image

Słowo końcowe od autora opracowania 

Zdaję  sobie  sprawę  z  tego,  że  na  kilkunastu  stronach  tekstu  nie  można  wyczerpać  tematyki  o  nieskromnym 
ubieraniu się i noszeniu spodni przez kobiety. Podane treści być może wywołają u niektórych uśmiech pobłażania 
lub wymowne komentarze, wyśmiewające słowa Pisma Świętego, stanowisko pasterzy Kościoła, czy wypowiedzi 
świątobliwych osób. Większość kobiet nie dopuści nawet myśli, aby powrócić do dobrych obyczajów ubierania się 
naszych  babć  i  prababć.  Dobrze  będzie,  jeżeli  z  tekstu  zapamiętają  (a  może  i  zastosują?)  podstawowe  zasady 
skromnego ubierania się przy wychodzeniu na ulice lub odwiedzaniu świątyń – Domów Pana Boga. 

Ufam, że szereg pobożnych kobiet przyjmie sobie do serca te wymienione zasady, dotyczące skromnego ubioru i 
zastosuje je w praktyce, pamiętając, że skromny ubiór to: 

– suknia lub spódnica bez rozcięć poza kolana, do połowy łydki, 

– spodnie męskie nie wchodzą w rachubę, należy je wyrzucić z garderoby, 

– ramiona w bluzkach lub sukniach powinny być przykryte przynajmniej do łokci, 

–  dekolt  według  zalecenia  papieża  Piusa  XI  może  sięgać  szerokości  dwóch  palców  poniżej  nasady  szyi  (co 
stanowić może według mnie szerokość 3 cm. Jak dotąd żaden Sobór ani Papież nie zakwestionował tego zalecenia 
Piusa  XI  z  1930  roku,  które  zamieszczam  jeszcze  raz:  „Przypominamy,  że  strój  nie  może  być  nazwany 
przyzwoitym, jeśli posiada dekolt większy niż szerokość dwóch palców, mierząc od szyi, jeśli nie zakrywa ramion 
co  najmniej  do  łokci,  i  nie  sięga  przynajmniej  trochę  poniżej  kolan.  Ponadto,  niedopuszczalna  jest  odzież  z 
materiałów przezroczystych oraz rajstopy w kolorze cielistym, sugerującym, że nogi są nagie”).
 

–  głowa  kobiet  powinna  być  przykryta,  najlepiej  chustką.  Według  Prawosławia  nie  mogą  być  używane  do 
przykrycia  głowy  czapki,  kapelusze  lub  berety.  W  tym  miejscu  można  zapytać  polskie  kobiety,  chodzące  do 
kościoła, dlaczego na pielgrzymkach do Włoch, wchodząc do świątyń, przykrywają głowy chociaż symbolicznym 
przykryciem  z  jedwabiu  lub  podobnych  materiałów,  a  nie  czynią  tego  w  Polsce?  Oraz  dlaczego,  przykrywając 
głowy w Polsce podczas silnych mrozów, nie przykrywają ich latem? Dlaczego jest taki brak konsekwencji? 

Warto jeszcze raz tu przypomnieć wyjątek z instrukcji Papieża Piusa XI 

Pkt  9:  Dziewczęta  i  kobiety,  które  się  nieprzyzwoicie  ubierają,  nie  powinny  być  dopuszczone  do  Stołu 
Pańskiego  i  do  godności  chrzestnych  matek  przy  Sakramentach  Chrztu  i  Bierzmowania.  W  niektórych 
wypadkach nie należy im nawet pozwolić na wejście do kościoła.
 

Dlaczego  nie  przestrzega  się  tych  zaleceń  w  Kościele?  Dlaczego  księża  udzielają  ślubów  kobietom  w 
roznegliżowanych  sukniach,  z  głęboko  wyciętymi  dekoltami?  Przecież  obrażają  tym  Boga!  W  tak  doniosłym 
momencie, gdy Pan Bóg błogosławi małżonkom na całe życie! A gdy kobieta bierze ślub w spodniach i jest wtedy 
obrzydliwa, jak mówi Pismo Święte, w oczach Boga? Co wtedy? Czy Pan Bóg pobłogosławi ten związek? A czy 
godziwe jest przyjęcie Komunii św. w niegodziwym stroju? 

Dlaczego księża nic nie mówią na temat godnego ubioru? W Cerkwi Prawosławnej narzeka się, że kapłani zbyt 
mało mówią o tych sprawach. Ale jednak tam mówi się o tym i pisze więcej niż u nas. 

Dziewczęta i Kobiety polskie! Musicie to zrozumieć, że projektanci współczesnej mody każą wam się rozbierać, 
zamiast  gustownie  i  ze  smakiem  ubierać.  Powinnyście  to  zrozumieć  i  nie  prowokować  złą  modą,  albowiem 
roznegliżowane  stroje  są  przyczyną  grzesznych  myśli  i  zachowań  (w  tym  również  gwałty)  mężczyzn.  Pismo 
Święte  uczy,  że  ciało  niewiasty  może  być  odkryte  tylko  dla  męża.  Zacznijcie  Szanowne  Panie  nosić  spódnice  i 
suknie.  Spodnie  –  to  ubiór  dla  mężczyzn.  Odziane  w  spodnie  nie  jesteście  kobiece,  nie  jesteście tajemnicze.  Jak 
mężczyzna ma odkrywać kobietę? Jak ma o niej marzyć, być ciekawy jej ciała, kiedy chodzi ona przy nim ciągle 
rozebrana,  wzbudzając  jego  pożądanie  oraz  u  innych  mężczyzn  na  ulicy,  wzbudzając  często  zazdrość  u  jej 
mężczyzny,  który  widzi  pożądliwe  spojrzenia  innych  „samców”.  Nie  dajcie  się  uwodzić  obcym  modom!  One 
niszczą  skromność,  czystość  i  wstydliwość.  Trzeba  walczyć  o  czystość  naszych  serc.  Pan  Jezus  odkupił  nasze 
dusze  i  ciała  na  Krzyżu,  abyśmy  mogli  dobrze  przeżyć  nasze  ziemskie  życie  i  zasłużyć  na  życie  wieczne.  Nie 

background image

obrażajmy  naszego  Boga  przez  lansowanie  grzesznej  w  skutkach  mody.  Niech  nasze  ciało  będzie  rzeczywiście 
Świątynią Ducha Świętego. 

(W  powyższym  akapicie  wykorzystałem  wypowiedź  Pani  Anny  Marii,  zamieszczonej  w  książce  pt.  „Życie 
pozagrobowe.  Ciekawe  i  pouczające  przekazy  z  Nieba”.  Gdańsk,  1991  r.”  
Książkę  w  wersji  komputerowej 
można pobrać bezpłatnie ze strony 

www.prorocykatolik.pl

 i dalej rozpowszechniać). 

Kończąc, przypominam jeszcze raz słowa Matki Bożej: 

W  Fatimie  Maryja  mówiła:  „Gdyby  ludzie  wiedzieli,  czym  jest  wieczność,  na  pewno  uczyniliby  wszystko,  by 
odmienić  swoje  życie.  Pojawią  się  na  świecie  mody,  które  będą  obrażać  naszego  Pana.  Ludzie,  którzy  służą 
Bogu, nie mogą być niewolnikami mody. W Kościele nie ma miejsca na mody. Bóg jest zawsze ten sam”.
 

Dlatego: Drogie dziewczęta i kobiety, wyciągajcie wnioski! 

  

  

  

Dodatek 

Inne wypowiedzi na temat nieskromnego ubioru i noszenia spodni przez kobiety  

*** 

1.  Wyjątki z orędzi największej mistyczki polskiej Zofii Nosko: 

Słowa Boże do kobiet 

Zofia Nosko „Centuria ” – „Orędzia Zbawienia” Tom II  

28. 22. VI. 1983.  

Mówi Matka Boża: 

Do  was  chcę  mówić,  córki  Moje.  Zły  duch  zatrwożony  jest,  gdy  widzi  skromność  i  czystość  obyczajów.  Jego 
pragnieniem  jest  wasz  upadek.  On  zwiódł  pierwszą  niewiastę,  Ewę,  a  obecnie  pragnie  nad  wami  górować, 
narzucając wam nieskromne stroje, ubiory. 

Ja,  Matka  wasza  Niepokalana  Dziewica,  Matka  Syna  Bożego,  Jezusa  Chrystusa,  proszę  was,  córki  Moje 
umiłowane, ubierajcie się skromnie, nie wystawiajcie swojego ciała na pośmiewisko złego ducha i demona. 

Czy  wiecie,  że  gdy  wchodzicie  do  świątyni  Bożej,  gdzie  mieszka  Syn  Boży,  Jezus  Chrystus  w  Najświętszym 
Tabernakulum — ziemia drży, gdy wy jesteście w tak poniżającym stroju. 

Strój  wasz  poniża  godność  kobiety,  panny  i  dziewczyny.  Krótkie  sukienki  i  roznegliżowane  ramiona  to  zupełna 
zgnilizna. 

Aniołowie Boży przysłaniają oczy i płoną ze wstydu za was. 

Sukienki wasze nie są przystosowane do nawiedzenia Syna Bożego. 

Ta  wasza  nieskromność  drażni  Serce  Boże.  Dlaczego  chodzicie  w  sukienkach  tak  krótkich  bardzo  i  z 
roznegliżowanymi ramionami? 

background image

Gdzie skromność kobiety, gdzie wasz rozsądek, szlachetność kobiety i panny? 

Dlaczego  tak  zezwoliłyście  złym  duchom  przychodzić,  czy  nie  wiecie,  że  to  demon,  zły  duch,  szatan  dyktuje  te 
obrzydliwe, poniżające godność kobiety stroje roznegliżowane? 

Nawet nie przystoi kobiecie na plaży podobne poniżenie godności, a co dopiero w świątyni — Bożym Domie. 

Proszę was, zostawcie spodnie dla mężczyzn. Szatą kobiety jest suknia o przyzwoitej długości. Nie upijajcie 
się i nie pijcie alkoholu, bo każda z was musi być światłem w swoim domu. 

Proszę was również, córki Moje, byście unikały i nie paliły papierosów. Wszystko to, co wam powiedziałam, jest 
obrzydliwością przed Obliczem Bożym. 

Do was mówię, panny i dziewczęta. Miłość wasza do waszych narzeczonych i chłopców niech będzie skromna, 
powściągliwa,  szlachetna,  po  stokroć  czysta.  Nie  stawajcie  na  rogach  ulic  w  lubieżnej  obrzydliwości,  nie 
podkładajcie  się  po  wszystkich  dróżkach  i  ścieżkach  z  waszymi  chłopcami  i  narzeczonymi,  albowiem  ta 
obrzydliwość jest dziełem szatana i sług jego. 

Proszę was wszystkie, kobiety, panny i dziewczęta o skromność, czystość serca i rozumu, o skromność obyczajów. 
Jeśli staniecie się wszystkie przeciwnikami złego ducha — w sercu waszym zamieszka moc Boga Żywego i Jego 
łaska mądrości. Wy, córki Moje będziecie światłem waszych domów, rodzin. Wasze rodziny będą pełne zdrowia, 
radości,  mądrości  Bożej.  Będą  trwałe  i  święte  jak  Święta  Rodzina.  Ale  wy,  córki  Moje,  musicie  wydać  walkę 
złemu duchowi. 

Nie noście sukienek, które was upokarzają, roznegliżowanych, depczących godność kobiecą, nie poniżajcie siebie 
piciem alkoholu, byście się nie poniżały grzechami, nie palcie papierosów, by nie dawać zgorszenia maluczkim i 
szkody dla potomstwa. 

*** 

2.  Przepisana treść filmu pt. „Uważaj na nieskromny strój! Św. O.Pio” – na gloria.tv 

http://gloria.tv/media/kwzVeBjAjde

 

  

Matka  Boża  w  Fatimie,  powiedziała  do  Hiacynty:  „Grzechami,  które  pociągają  najwięcej  dusz  do  piekła,  są 
grzechy nieczyste. Wymyślone zostaną pewne mody, które będą bardzo obrażać Boga. Osoby, które służą Bogu, 
nie mogą ulegać tym modom.”
 

Grzechy,  które  prowadzą  najwięcej  dusz  do  piekła,  to  są  grzechy  cielesne.  Przyjdą  mody,  które  będą  bardzo 
obrażać  Pana  Jezusa  –  mówiła  mała  Hiacynta  –  błogosławiona,  która  w  1917  roku  widziała  w  Fatimie.  Kiedy 
szczególnie w okresie letnim patrzymy na nasze ulice, a nawet wnętrza świątyń, w których gromadzą się wierni, 
nie sposób oprzeć się wrażeniu, że owe mody, o których mówiła niewinna Hiacynta, właśnie nadeszły. 

Pewien świątobliwy spowiednik mawiał: ileż kobiet, niemoralnie ubranych, przechodząc tylko ulicą świadomie lub 
nie, staje się przyczyną wielu grzechów. 

Już za pontyfikatu Ojca Świętego Piusa XI moda zaczęła się tak szybko zmieniać, torując drogę do rozwiązłości, 
że Papież postanowił zdecydowanie temu przeciwdziałać. W 1930 roku nakazał opublikować instrukcję na temat 
strojów: „Przypominamy, że strój nie może być nazwany przyzwoitym, jeśli posiada dekolt większy niż szerokość 
dwóch palców, mierząc od szyi, jeśli nie zakrywa ramion co najmniej do łokci, i nie sięga przynajmniej trochę 
poniżej  kolan.  Ponadto,  niedopuszczalna  jest  odzież  z  materiałów  przezroczystych  oraz  rajstopy  w  kolorze 
cielistym, sugerującym, że nogi są nagie”. 
 

Ojciec Pio – surowy strażnik czystości. 

background image

Święty Ojciec Pio nie tolerował nieskromnych strojów: sukni z  głębokim dekoltem, krótkich, obcisłych spódnic, 
spodni dla kobiet. Swoim duchowym córkom zakazał nosić także ubrań z przejrzystych materiałów. Z biegiem lat 
jego  surowość  wzrastała.  Z  uporem  odsyłał  od  konfesjonału  niewiasty,  które  uznał  za  nieskromnie  ubrane. 
Niekiedy  zdarzało  się,  że  z  bardzo  długiej  kolejki  penitentów  wysłuchał  zaledwie  kilku  Spowiedzi  św.  Jego 
współbracia z niepokojem obserwowali te „czystki” i  zdecydowali o umieszczeniu na drzwiach kościoła dużego 
napisu: „Na wyraźne życzenie Ojca Pio niewiasty muszą przystępować do spowiedzi w spódnicach, sięgających 
co najmniej 20 cm poniżej kolan. Zakazane jest pożyczanie spódnic na czas spowiedzi”.
 

Starajmy  się  unikać  najmniejszego  nawet  niebezpieczeństwa  obrazy  Pana  Boga  lub  okazji  do  kuszenia  naszych 
bliźnich.  Nie  naśladujmy  mód  tego  świata,  lecz  wzorujmy  się  na  Najświętszej  Maryi  Pannie  i  Świętych.  O.  Pio 
ożywiany  gorliwością  o  zbawienie  dusz,  nakazał  umieszczenie  przy  wejściu  do  kościoła  dodatkowej,  bardziej 
szczegółowej informacji:  „Zabrania się  wstępu mężczyznom z obnażonymi ramionami i w krótkich spodniach. 
Zabrania  wstępu  kobietom  w  spodniach,  bez  welonu  na  głowie,  w  krótkich  strojach,  z  dużym  dekoltem,  bez 
pończoch, lub w inny sposób nieskromnie ubranych”.
 Równie surowy był wobec nieskromnej mody. Jako prorok 
widział daleko, dlatego walczył twardo przeciwko modzie, która właśnie w latach sześćdziesiątych zapoczątkowała 
proces, który zniszczył wszelką etykę. Pewnej kobiecie, spowiadającej się w bluzce z krótkimi do łokci rękawami, 
powiedział: „Widzisz, jakbym ci uciął rękę, cierpiałabyś mniej, niż będziesz cierpieć w czyśćcu”.  Dla rozsądnych 
nie potrzeba tutaj komentarza, ale można spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie: Jaki będzie los tych niewiast, 
które  noszą  bluzki  z  jeszcze  krótszymi  rękawami  lub  także  zbyt  krótkie  lub  z  rozcięciami  spódnice  lub  też 
przychodzą  do  kościoła  na  Mszę  św.,  czy  też  uczestniczą  w innych  Sakramentach  w  spodniach?  Warto  o tym  – 
uczciwie  i  w  pokorze  –  choć  przez  chwilę  pomyśleć,  mając  na  uwadze  ten  fakt,  iż  bodźce  seksualne  dla 
mężczyzny,  który  patrzy  na  obnażone  nogi  kobiety  lub  nogi  opięte  spodniami,  są  wielokrotnie  większe,  niż  od 
obnażonych  do  łokci  rąk.  Bodźce  te  całkowicie  uniemożliwiają  mężczyznom  normalne  przeżywanie  Mszy  św., 
modlitw, pobożne uczestnictwo w pielgrzymce, Sakramentach Świętych, przygotowaniu do Spowiedzi św. itp. Nie 
mogą  oni  przecież  ciągle  odwracać  się  lub  zasłaniać  sobie  oczu.  A  jeśli  do  tego  dojdzie  jeszcze  odsłanianie 
brzuchów, ramion, nieprzyzwoite obciąganie spodni itp.? Nie ma i nie może być wtedy modlitwy w sercu i duszy 
mężczyzny – nie ma uczestnictwa w tym świętym „sacrum”, jest rozproszenie, zgorszenie i złe myśli. 

Ojciec Pio nie bał się pustego kościoła. W początkach lat 60-ch, w czasie swej kampanii przeciwko rozwijającej się 
nieprzyzwoitej modzie, pośród ogólnej obojętności, na rok przed pojawieniem się mini  – spódniczki, Ojciec Pio 
zaczął  wymagać  od  kobiet,  by  nosiły  spódnice  długie,  do  łydek.  Metodę  tę  stosował  również  do  małych 
dziewczynek. Takie zachowanie wydawało się dziwne, ale rok później nadeszło wyjaśnienie: pojawiła się mini  – 
spódniczka. Pewnego dnia ojciec kapucyn P.M., który mu towarzyszył, powiedział do Ojca Pio:  „Ale Ojcze, jeśli 
dalej  tak  będziesz  robił,  kościół  opustoszeje”.
  Odpowiedź  brzmiała:  „Lepiej,  by  kościół  był  pusty,  niż 
sprofanowany”.
 A innym razem: „Lepszy kościół pusty, niż pełen diabłów”. Czy nie jest to reguła wskazana przez 
samego  Jezusa,  kiedy  wyrzucał  profanatorów  ze  Świątyni  Jerozolimskiej?  Warto  także  podkreślić,  że  nie  tylko 
Ojciec  Pio  wskazywał  na  opisane  powyżej  problemy.  Podobne  zalecenia  i  przestrogi  możemy  znaleźć  w 
wypowiedziach innych Świętych, Papieży, księży, zakonników. 

Co o skromności mówili inni wielcy Kościoła i Święci?  

– „Spośród potępionych, którzy zaludniają piekło, nie ma ani jednego, który by nie grzeszył przeciwko szóstemu 
Przykazaniu, a dziewięćdziesięciu dziewięciu na stu wprost zostało za ten grzech potępionych”  
– mówi Święty 
Alfons Liguori. 

– „Bądź dumny z tego, że umiesz się rumienić! Pan Bóg dał róży kolce, by się broniła, gdy ktoś chce dotknąć jej 
listków aksamitnych. Dał rumieniec, by człowiek mógł się bronić, gdy ktoś pragnie naruszyć nietykalną biel jego 
duszy”
 – biskup Tihamer Toth. 

 „O, matki chrześcijańskie, gdybyście tylko znały przyszłość pełną nędzy, niebezpieczeństw i wstydu, na jakie 
skazujecie swoje dzieci przez nieroztropne przyzwyczajanie ich do życia ledwo ubrane, co powoduje, że zatracają 
one zmysł wstydu, zawstydziłybyście się swojego postępowania i krzywd, wyrządzanych maleństwom, które Bóg 
powierzył waszej opiece, dla wychowania w chrześcijańskiej godności i kulturze”  
– mowa Ojca Świętego Piusa 
XII z 1954 roku. 

– Św. Bernard z Clairvaux: – „Osoby nieskromnie ubrane są narzędziem diabła”. 

background image

– Św.  Filip Nereusz: – „Ten, kto stroi się dla przypodobania się innym, niechaj nie odważa się nazywać siebie 
czystym w sercu, gdyż strój zadaje kłam jego słowom”.
 

–  Św.  Ojciec  Pio  powiedział:  –  „Kobiety,  których  ubiór  cechuje  próżność,  nigdy  nie  przyobleką  życia  Jezusa 
Chrystusa.  Co  więcej,  tracą  one  piękno  swej  duszy,  gdy  to  bożyszcze  wkroczy  do  ich  serca  (…)  Kto  w  swoich 
udrękach chce korzystać z mojej pomocy, musi i mnie pomóc w walce przeciw nieskromności”.
 

– „Wstydliwość chroni intymność osoby. Polega ona na odmowie odsłaniania tego, co powinno zostać zakryte… 
Wstydliwość  jest  skromnością.  Wpływa na  wybór  ubioru…  Wstydliwość  inspiruje  styl  życia,  który  pozwala  na 
przeciwstawianie się wymaganiom mody i presji panujących ideologii”.
 – Katechizm Kościoła Katolickiego 

– „Wizja piekła – pierwsza część tajemnicy Fatimskiej”: „Tuż przed swoją śmiercią, przebywając w szpitalu w 
Lizbonie  Hiacynta  długie  modlitwy  spędzała  na  modlitwie.  Z  jej  pokoiku  widać  było  wnętrze  kościoła  i 
tabernakulum. Adorowała Jezusa, ukrytego  w Najświętszym Sakramencie. Kilka razy odwiedziła ją Matka Boża. 
Po  tych  odwiedzinach  zwierzała  się  siostrze  Godinho,  przekazując  jej  to,  co  usłyszała  od  Matki  Bożej.  Między 
innymi Maryja powiedziała jej, że „najwięcej ludzi trafia do piekła przez grzechy nieczystości”. Mówiła również: 
Gdyby ludzie wiedzieli, czym jest wieczność, na pewno uczyniliby wszystko, by odmienić swoje życie. Pojawią się 
na  świecie  mody,  które  będą  obrażać  naszego  Pana.  Ludzie,  którzy  służą  Bogu,  nie  mogą  być  niewolnikami 
mody. W Kościele nie ma miejsca na mody. Bóg jest zawsze ten sam”.
 

*** 

3.  PIUS XI – O STROJACH NIEWIAST – Instrukcja Św. Kongregacji Soboru 

http://www.gloria.tv/?media=643113

 

Wyjątek  z  Instrukcji  Św.  Kongregacji  Soboru  do  Ordynariuszy  diecezjalnych  o  skutecznym  zwalczaniu 
nieskromnej mody u kobiet: 

[…] Bardzo często też Ojciec Święty  ganił przy każdej nadarzającej się sposobności i z największą siłą potępiał 
nieskromny  sposób  ubierania  się,  który  dzisiaj  stał  się  już  zwyczajem  powszechnym  nawet  u  kobiet  i  dziewcząt 
katolickich i nie tylko obraża ciężko godność i wdzięk niewieści, lecz na nieszczęście, powoduje doczesne szkody 
samej kobiecie, i co jest jeszcze gorszym, prowadzi do jej własnej i innych zguby wiecznej. 

Pkt 9: Dziewczęta i kobiety, które się nieprzyzwoicie ubierają, winny być niedopuszczone do Stołu Pańskiego 
i do godności chrzestnych matek przy Sakramentach Chrztu i Bierzmowania. W niektórych wypadkach nie 
należy im nawet pozwolić na wejście do kościoła.
 

*** 

4.  Z notyfikacji kardynała Siri, dotyczącej noszenia męskiego ubioru przez kobiety 

Józef kardynał Siri 

Genua, 12 czerwca 1960 roku 

background image

 

Do Wielebnych Księży, 

Do wszystkich Sióstr nauczających, 

Do umiłowanych synów z Akcji Katolickiej 

Do nauczycieli, którzy prawdziwie pragną trwać przy katolickiej doktrynie. 

1.  Pierwsze  oznaki  wiosny,  która  przyszła  do  nas  z  opóźnieniem,  wskazują,  że  w  tym  roku  nastąpił  pewien 

wzrost sięgania po męski ubiór przez dziewczęta i kobiety, a nawet matki. Do 1959 roku w Genui taki ubiór 
wskazywał na to, że dana kobieta jest turystką, ale obecnie wydaje się, że jest znacząca liczba dziewcząt i 
kobiet  z  samej  Genui,  które  zaczynają  wybierać,  przynajmniej  przy  okazji  wycieczek,  ubiór  męski 
(spodnie). 

Rozpowszechnianie  się  takiego  zachowania  zobowiązuje  nas,  abyśmy  poważnie  rozważyli  ten  temat  i  prosimy 
tych,  do  których  skierowana  jest  niniejsza  Notyfikacja,  by  poświęcili  temu  problemowi  całą  uwagę,  na  którą 
zasługuje, jak przystało na osoby, które są świadome swej odpowiedzialności przed Bogiem. 

Jan  August  Dominik  Ingres,  Joanna  d’Arc  podczas  sakry  króla  Karola  VII.  Nawet  św.  Joannę  d’Arc  często 
przedstawia się w spódnicy czy sukni na zbroi. 

Pragniemy  przede  wszystkim  przedstawić  wyważony  osąd  moralny  w  kwestii  noszenia  męskiego  ubioru  przez 
kobiety. Zaiste, nasze niniejsze rozważania dotyczą tylko moralnego aspektu. 

Po pierwsze, jeśli chodzi o zakrywanie ciała kobiety, nie można powiedzieć, że noszenie męskich spodni jako takie 
stanowi ciężkie wykroczenie przeciwko cnocie skromności, ponieważ spodnie z pewnością zakrywają więcej ciała, 
niż współczesne spódnice. 

Po drugie jednakże, aby odzienie było skromne, nie może tylko zakrywać ciała, ale również nie powinno przylegać 
zbyt  blisko  do  ciała.  Pewne  jest,  że  wiele  damskich  strojów  jest  dzisiaj  bardziej  dopasowanych  do  ciała,  niż 
niektóre  spodnie,  ale  te  ostatnie  można  uszyć  jako  bardziej  przylegające  –  i  w  rzeczy  samej  na  ogół  takie  są. 
Dlatego też noszenie tak obcisłych ubrań daje nam niemniejszy powód do niepokoju niż odsłanianie ciała.Tak więc 
nieskromność  męskich  spodni  noszonych  przez  kobiety  jest  jednym  z  aspektów  problemu,  którego  nie  wolno 
pominąć w ogólnej ocenie zagadnienia, jednakże nie powinno się go także sztucznie wyolbrzymiać. 

background image

1.  Istnieje jednak inny aspekt noszenia spodni przez kobiety, który przestawia się nam jako najpoważniejszy. 

Noszenie męskiego ubioru przez kobiety w pierwszym rzędzie oddziałuje na samą kobietę, po pierwsze poprzez 
zmienianie  właściwej  jej  kobiecej  psychiki.  Po  drugie,  wpływa  na  kobietę  jako  żonę  swego  męża  poprzez 
tendencję do wypaczenia stosunków między płciami. Po trzecie, dotyka kobiety jako matki poprzez uszczerbek na 
jej godności w oczach dzieci. Każdy z tych punktów należy starannie z osobna rozważyć: 

1.  Męski ubiór zmienia psychikę kobiet. 

Rzeczywiście, motyw, który popycha kobiety do noszenia ubioru mężczyzny, zawsze zasadza się na naśladowaniu, 
ba,  na  współzawodniczeniu  z  mężczyzną,  który  jest  postrzegany  jako  silniejszy,  mniej  obciążony,  bardziej 
niezależny. Ta motywacja jasno wskazuje na to, że męski ubiór jest widzialnym pomocnikiem w wykształceniu się 
umysłowego nastawienia, że jest się „jak mężczyzna”. 

Po  drugie,  od  kiedy  człowiek  istnieje,  ubranie,  które  dana  osoba  nosi  warunkuje,  narzuca  i  modyfikuje  jej 
gestykulację,  postawy  oraz  zachowanie,  w  taki  sposób,  że  ubranie,  jedynie  poprzez  zewnętrzne  noszenie  go, 
zaczyna narzucać szczególny wewnętrzny stan ducha. 

Niech nam będzie wolno dodać, że kobieta, która nosi męski ubiór zawsze mniej lub bardziej okazuje, że odnosi 
się  do  swej  kobiecości  tak,  jak  gdyby  była  ona  gorsza,  podczas  gdy  w  rzeczywistości  jest  jedynie  odmienna. 
Wyraźnie widać wypaczenie jej psychiki. 

Te  powody,  pomiędzy  wieloma  innymi,  wystarczają,  aby  ostrzec  nas  o  tym,  do  jak  błędnego  myślenia  skłania 
kobiety noszenie męskiego ubrania. 

1.  Noszenie męskiego ubioru przez kobiety wypacza relacje między kobietami i mężczyznami. 

Rzeczywiście,  gdy  następuje  rozwój  relacji  między  dwiema  płciami  wraz  z  osiąganiem  wieku  dojrzałości, 
przeważający  jest  instynkt  wzajemnego  przyciągania.  Zasadniczą  podstawą  tego  przyciągania  jest  różnica 
pomiędzy  płciami,  która  jest  możliwa  tylko  dzięki  temu,  że  jedna  uzupełnia  lub  dopełnia  drugą.  Jeśli  zatem  ta 
różnica  staje  się  mniej  wyraźna,  ponieważ  jedna  z  jej  głównych  zewnętrznych  oznak  jest  wyeliminowana  i 
ponieważ  normalna  struktura  psychologiczna  jest  osłabiona,  efektem  jest  zmiana  fundamentalnego  czynnika  w 
relacji. 

Problem  sięga  jeszcze  głębiej.  Wzajemne  przyciąganie  między  płciami  jest  poprzedzone  w  sposób  naturalny  i 
chronologicznie przez poczucie wstydu, które powstrzymuje powstające instynkty, narzuca szacunek oraz pomaga 
podnosić na wyższy poziom wzajemnego poważania i zdrowego lęku wszystko, co owe instynkty popchnęłyby do 
niekontrolowanych czynów. Zmienić ubiór, który przez swoje zróżnicowanie pokazuje i utrzymuje rozgraniczenia 
natury  oraz  mechanizmy  obronne,  oznacza  wyrównać  różnice  i  osłabić  żywotne  mechanizmy  obronne  poczucia 
wstydu. To przynajmniej skrępować to poczucie. A kiedy owo poczucie wstydu jest powstrzymane od naciskania 
na  hamulec,  wówczas  relacje  między  kobietami  i  mężczyznami  hańbiąco  pikują  do  czystej  zmysłowości, 
pozbawionej całego wzajemnego szacunku i poważania. 

Doświadczenie  uczy  nas,  że  kiedy  kobieta  jest  zdefeminizowana,  wówczas  podkopane  zostają  mechanizmy 
obronne i wzmaga się słabość. 

1.  Męski ubiór powoduje uszczerbek na godności kobiety w oczach jej dzieci. 

Wszystkie dzieci posiadają instynkt poczucia godności i decorum swej matki. Badania pierwszego wewnętrznego 
przesilenia  u  dzieci,  gdy  następuje  u  nich  przebudzenie  do  otaczającego  życia,  nawet  zanim  osiągną  wiek 
młodzieńczy, pokazują, jak bardzo liczą się dla nich matki. Dzieci w tym wieku są niezmiernie wrażliwe na tym 
punkcie. Dorośli zwykle zostawili to wszystko za sobą i więcej o tym nie myślą. Jednakże powinniśmy pamiętać o 
surowych wymaganiach, które dzieci instynktownie stawiają swoim matkom oraz o głębokich, a nawet okropnych 
reakcjach, które w nich wzbudza obserwacja złego zachowania ze strony matek. Wiele spraw późniejszego życia tu 
się rozgrywa – i to nie na dobre – w tych pierwszych wewnętrznych dramatach dzieciństwa i młodości. 

background image

Dziecko  może  nie  znać  definicji  nieskromności,  frywolności  czy  niewierności,  ale  posiada  instynktowny  szósty 
zmysł, którym je rozpoznaje, gdy nastąpią, cierpi w ich wyniku i ponosi dotkliwą szkodę na duszy z ich powodu. 

III.  Starannie  rozważmy  powagę  tego,  co  dotychczas  zostało  powiedziane,  nawet  jeśli  pojawienie  się  kobiety 
noszącej męskie ubrania nie powoduje od razu tej samej szkody, jaką przynosi poważna nieskromność. 

Zmiana w kobiecej psychice powoduje fundamentalną i – na dłuższą metę – nieodwracalną szkodę w rodzinie, w 
małżeńskiej wierności, w ludzkich uczuciach i w społeczeństwie. Prawdą jest, że rezultaty noszenia niewłaściwego 
ubioru  nie  są  widoczne  na  krótką  metę.  Ale  trzeba  pomyśleć  o  tym,  co  z  wolna  zostaje  podstępnie  złamane, 
rozdarte, zepsute. 

Czy  jest  jakaś  zadowalająca  wzajemność  między  mężem  i  żoną,  jeżeli  zmieni  się  kobiecą  psychikę?  Albo  czy 
można wyobrazić sobie prawdziwe wychowanie dzieci, które jest tak złożone w swym przebiegu, tak splecione z 
niezgłębionymi  czynnikami,  w  których  instynkt  i  intuicja  matki  odgrywają  decydującą  rolę  w  tych  pierwszych 
latach? Co będą mogły dać swym dzieciom te kobiety, które noszą spodnie od tak dawna, że ich poczucie własnej 
wartości  jest  bardziej  zdeterminowane  przez  współzawodnictwo  z  mężczyznami  niż  przez  funkcjonowanie  jako 
kobiety? 

Pytamy  się  dlaczego  jest  tak,  że  od  początku  istnienia  człowieka  –  czy  raczej  od  czasu,  gdy  się  ucywilizował  – 
rodzaj ludzki w każdym czasie i miejscu nieodparcie dążył do odróżniania i rozdzielania funkcji obu płci? Czy nie 
mamy oto bezwzględnego świadectwa uznania przez cały rodzaj ludzki prawdy i prawa ponad człowiekiem? 

Podsumowując: wszelkie noszenie przez kobiety męskiego stroju ma być rozumiane jako czynnik na dłuższą 
metę rozkładający ludzki porządek. […]
 

Źródło: 

Notyfikacjadotyczącanoszeniamęskiegoubioruprzezkobiety.pdf 

(

https://marucha.wordpress.com/2013/09/23/o-zgubnych-skutkach-noszenia-przez-kobiety-spodni

) 

*** 

5.  Wypowiedź z listu bpa R. Williamsona z 1.9.1991 r: 

Plaga kobiecych spodni 

[…] Dziewczęta, bądźcie matkami, a żeby być [dobrymi] matkami, za żadne skarby świata nie pozwólcie nałożyć 
sobie  spodni,  czy  szortów.  Jeśli  proponują  wam  jakieś  zajęcia,  które  wymagają  noszenia  spodni,  a  którymi 
zajmowały  się  też  wasze  prababki,  znajdźcie  sposób,  żeby  robić  to  jak  one  –  w  spódnicach.  Jeśli  zaś  wasze 
prababki  tego  nie  robiły,  to  i  wy  nie  róbcie!  Ich  pokolenie  stworzyło  ten  kraj,  wasze  pokolenie  go  niszczy. 
Oczywiście  nie  wszystkie  kobiety,  które  zakładają  spodnie,  niszczą  życie,  które  noszą  w  swoim  łonie,  ale 
wszystkie  pomagają  w  stwarzaniu  proaborcyjnego  społeczeństwa.  Staroświeckość  [w  wyglądzie]  jest  dobra, 
nowoczesność  jest  samobójcza.  Chcecie zatrzymać  lawinę aborcji?  Zróbcie to,  dając  przykład.  Nigdy  nie  noście 
spodni ani szortów. Bp de Castro Mayer miał rację. (…) 

Szczerze wam oddany w Najświętszym Sercu Pana Jezusa, 

+ bp. Richard Williamson 

*** 

6.  Przepisana treść z filmu na gloria.tv (tego samego Radka, autora poz. 2 dodatku) 

Kobiety, co się z wami stało!!! 

background image

http://gloria.tv/media/ZC4YATu9nVS

 

*/ „Spośród potępionych, którzy zaludniają piekło, nie ma ani jednego, który by nie grzeszył przeciwko szóstemu 
przykazaniu,  a  dziewięćdziesięciu  dziewięciu  na  stu  wprost  za  ten  grzech  zostało  potępionych”?  –  św.  Alfons 
Liguori. 

*/ Matka Boża w Quito (Ekwador): 

Cenne światło wiary zgaśnie w duszach z powodu niemal całkowitego zepsucia obyczajów. Niewielka grupa ludzi, 
która  zachowa  skarb  wiary  i  cnoty,  będzie  doznawała  okrutnych  i  niewymownych  cierpień  oraz  przedłużonego 
męczeństwa. Atmosfera tych czasów, przepełniona duchem nieczystości, jak ohydna powódź, zaleje  ulice, place i 
miejsca publiczne do tego stopnia, że prawie nie będzie już na świecie dziewiczej duszy. W tych nieszczęśliwych 
czasach zło uderzy w dziecięcą niewinność, a w ten sposób powołania kapłańskie będą zaprzepaszczone. 

*/ J.M.Vianney: 

? ”Co to za dama z takim nieskromnym dekoltem?? Odkrywa szyję, jakby ją przygotowywała pod topór katowski” 

*/ Matka Boża w La Salette: 

W  roku  1864  Lucyfer,  razem  z  wielką  liczbą  diabłów,  zostanie  uwolniony  z  piekła.  Stopniowo  będą  niszczyć 
wiarę,  nawet  osoby  poświęcone  Bogu  tak  oślepną,  że  bez  specjalnej  łaski  osoby  te  przyjmą  ducha  tych  złych 
aniołów. Wiele domów duchownych straci Wiarę zupełnie i spowoduje potępienie wielu dusz. Duchy ciemności 
będą wszędzie szerzyć rozprężenie w rzeczach, dotyczących Służby Bożej. 

*/ List Vindice do Nubisa (pseudonimy dwóch masonów – przywódców włoskiej Alta Vendita): 

By  zniszczyć  chrześcijaństwo,  powinniśmy  pozbyć  się  kobiet.  Idea  ta  jest  do  pewnego  stopnia  dobra,  jednak 
ponieważ nie możemy pozbyć się kobiet, zdeprawujemy je razem z Kościołem. Najskuteczniejszym sztyletem do 
uderzenia w Kościół jest zepsucie. 

*/ Matka Boża w Fatimie, 1917 rok: 

Przyjdzie czas, gdy pewne mody będą bardzo obrażać Pana Jezusa 

*/ Papież Benedykt XV pisał:  

Pod  tym  względem  nie  możemy  dość  silnie  wyrazić  Naszego  ubolewania  nad  zaślepieniem  tak  wielu  niewiast, 
które odurzone chęcią podobania się, nie zdają sobie zupełnie sprawy, że ich bezwstydne ubiory budzą wstręt u 
każdego  szlachetniejszego  człowieka,  ale  ponadto  obrażają  Boga.  Nie  dość  bowiem,  że  w  takich  strojach,  przed 
którymi wiele z nich dawniej ze wstrętem by się odwracało, jako zbyt przeciwnych skromności chrześcijańskiej, 
pokazują się publicznie, lecz nie boją się tak ubrane wstępować w progi świątyń i brać udziału w nabożeństwach, a 
nawet przystępować do Uczty Eucharystycznej i w ten sposób rozsiewać ohydne  podniety  zmysłowe tam,  gdzie 
przyjmuje się Boskiego Twórcę czystości. 

*/ Masoneria 1928 rok:  

Religia nie obawia się ostrza sztyletu, może jednak zaniknąć w wyniku zepsucia. Nie ustawajmy w jego szerzeniu: 
sport,  higiena,  sanatoria.  Stroje  chłopców  i  dziewcząt  muszą  odsłaniać  coraz  więcej  ciała.  By  uniknąć  zbyt 
gwałtownej  reakcji  powinno  się  postępować  metodycznie:  najpierw  obnażajmy  ich  do  łokci,  potem  do  kolan, 
następnie całkowicie obnażmy ramiona i nogi, później wyższe części ciała, klatkę piersiową, etc., etc. 

*/ 1928 r., Rzymska Kongregacja ds. Duchowieństwa: 

Przypominamy,  że  strój  nie  może  być  nazwany  przyzwoitym,  jeśli  posiada  dekolt  większy  niż  szerokość  dwóch 
palców,  mierząc  od  szyi,  jeśli  nie  zakrywa  ramion  co  najmniej  do  łokci  i  nie  sięga  przynajmniej  trochę  poniżej 

background image

kolan.  Ponadto  niedopuszczalna  jest  odzież  z  materiałów  przeźroczystych  oraz  rajstopy  w  kolorze  cielistym, 
sugerującym, że nogi są nagie”. 

*/ Papież Pius XII: 

Tak długo, jak skromność nie będzie przestrzegana w praktyce, społeczeństwo będzie się chyliło ku upadkowi 

*/ Polska stygmatyczka Katarzyna Szymon:  

Pamiętajcie matki, panny i dziewczynki, nie chodźcie nigdy w spodniach, bo to strój dla mężczyzn. Tyle lat mówię 
o  tym,  ale  lud  nie  chce  słuchać  o  tym,  a  kapłani  nie  zwracają  na  to  uwagi.  Kapłani,  którzy  nie  upominają  i  nie 
zabraniają kobietom chodzić w spodniach, będą za to cierpieć, bo jest to wielka pycha. Żadna kobieta nie może 
przyjmować Komunii Świętej w spodniach. Co jest dla kobiet, to dla kobiet, a co dla mężczyzn, to dla mężczyzn: 
Pan  Jezus  jest  bardzo  obrażony  i  zasmucony,  że  obecnie  ludzie  obnażają  się  i  chodzą  nago.  Nie  mają  żadnego 
wstydu. 

*/ Mistyczka Zofia Nosko: 

Mówi  Matka  Boża:  Córki  Moje  ukochane,  córeczki  Moje  miłe,  proszę  was,  nie  lakierujcie  sobie  paznokci,  nie 
chodźcie w spodniach, bo to wielka obrzydliwość. Kobieta powinna chodzić w sukni o przyzwoitej długości.
 
Nie strzyżcie włosów na pieska pudelka, bo stajecie się niesmakiem i rozsiewacie zgorszenie. Wśród ludzi bądźcie 
skromne i przyzwoite. Umartwiajcie swoje ciała, nie pijcie alkoholu, nie palcie papierosów. Kobieta z papierosem 
w ustach jest zgorszeniem. Musicie dołożyć wszelkich starań, by kraj wasz stał się wzorem czystości obyczajów, 
wzorem szlachetnych, godnych matek, córek, by spośród tego narodu urastały święte niewiasty, bo od tego zależy 
wasza przyszłość, wasza wolność dusz,  przynależność waszego narodu do  Boga  Świętego, bo tylko  Bóg  Święty 
może uczynić was zwycięzcami nad mocami ciemności. Od tego będzie zależała cała wasza przyszłość. Czuwajcie 
i  bądźcie  czujni,  roztropni,  zachowajcie  na  co  dzień  czystość  obyczajów,  miłujcie  się  wszyscy.  Nie  używajcie 
brudnych  i  grzesznych  słów.  Nie  siadajcie  swawolnie,  bądźcie  skromne,  szczególnie  wy,  kobiety,  kobiety  tego 
kraju.  Cały  naród  powinien  pokutować  i  modlić  się.  I  jeszcze  raz:  modlić  się  i  pokutować!.  Każdy  z  was  niech 
weźmie do rąk Różaniec Święty. Zbliża się chwila, że dzień, który jest przez was oczekiwany, stanie przed wami. 
Od was będzie zależało, córki Moje, jak wychowacie mężów i synów swoich, ile dusz zostanie zbawionych, a ile 
pójdzie na wieczne zatracenie. Pamiętajcie, to jest obowiązek wszystkich kobiet: prowadzić serca wszystkich do 
Boga Najświętszego, krzewić i zapalać wiarę świętą. Czytajcie Ewangelię Świętą, dzielcie się świętymi słowami. 
Pomagajcie sobie. Nie upijajcie się wódką i winem, odrzućcie papierosy, w szczególności kobiety.  Noście stroje 
skromne, kobiety niech zostawią spodnie dla mężczyzn, a wezmą suknie.
 Módlcie się, pokutujcie, miłujcie się 
wzajemnie, bo to plan Boży wielkiego  Armagedonu już dobiega do dnia gromu, błyskawicy, krwi, kurzawy. Do 
was mówię, dzieci całego świata. Zwróćcie się do Boga wszyscy, ale to wszyscy! Nie ociągajcie się, przestańcie 
lekceważyć  Moje  ostrzeżenia!  Idzie  Sąd  na  całą  kulę  ziemską,  na  każde  poszczególne  serce!  Módlcie  się, 
pokutujcie. 

Matka Boża:  

Córeczki  Moje  młode,  które  tu  przybyłyście  w  długich  sukniach,  dziękuję  wam,  że  nie  weszłyście  do  tego 
Sanktuarium w tych króciutkich niby-sukienkach, a właściwie w strojach szatańskich. Wy nie wiecie, jak bardzo 
dziewczęta  i  kobiety  obrażają  majestat  Boży  i  rozrywają  Mi  serce  obnażaniem  swych  ciał  na  widok  publiczny. 
Zatracona  jest  skromność,  zatracony  jest  wstyd.  Każdy  może  na  ulicach  miast,  a  nawet  wiosek,  oglądać  wasze 
obnażone ciała, a szatan się cieszy, bo sprowadza te dusze z Drogi Bożej i jeśli nawet odpokutują i będą zbawione, 
jakże  długi  i  ciężki,  bolesny  czyściec  czeka  za  ten  bezwstyd,  za  tę  nieskromność.  Jam  jest  wzorem  czystości 
niewieściej.  Nie musicie  zawsze  chodzić  w  sukniach  jak  zakonnice,  ale  miłe  mi  są  takie  długie  suknie.  Możecie 
chodzić na co dzień i w krótszych, ale nie obnażać ciała, nie czynić rozcięć w swoich spódniczkach i sukniach, aby 
za  każdym  krokiem  nie  pokazywać  nogi  aż  po  sam  ich  początek.  Wy  tym  kusicie  mężczyzn,  wy  tym  kusicie 
chłopców  i  dzieci.  Ich  oczy  spoczywają  na  waszych  ciałach,  w  ich  sercach  budzi  się  pożądliwość.  Wy  tym 
przeszkadzacie kapłanom, klerykom, zakonnikom, którzy by nie chcieli takich widoków oglądać, a wpadają im w 
oczy, gdy jadą lub przechodzą ulicami. Wy bierzecie na siebie grzechy, grzechy nieczystości i wy i wasze matki 
muszą  za  to  cierpieć  w  czyśćcu  po  śmierci.  Czy  wy  tego  nie  rozumiecie,  nie  możecie  pojąć,  że  to  szatan 
inspiruje  takie  mody,  by  was  potępić,  a  jeżeli  nawet  nie  potępić,  to  zadać  wam  ból,  ogromny  ból  i  długie 

background image

oczekiwanie na zbawienie po śmierci?. Mówcie to swoim rówieśnicom, że Ja, Maryja, płaczę nad dziewczętami, 
nad kobietami, nie tylko nad mężczyznami, że Ja płaczę i że Aniołowie wasi wstydzą się i też płaczą i przepraszają 
Boga.  Świat  dąży  coraz  bardziej  do  potępienia  się.  Wszędzie  szerzy  się  rozpusta,  niewiara,  bluźnierstwa, 
świętokradztwa,  zbrodnie,  wojny,  zabijanie  dzieci  poczętych  w  łonach  matek,  to  są  zbrodnie,  które  świat  musi 
zmyć krwią, aby cały nie poszedł na potępienie. Pomóżcie mi, dzieci Moje, Różańcem, gorliwym uczestniczeniem 
w Mszach Świętych i częstym, nawet codziennym przyjmowaniem Ciała Mego Syna do swoich serc. Źle się dzieje 
na ziemi, a szatan bardzo się cieszy. 

*** 

7.  Z opracowania A.L.: „Tatiana Biełous. Wskrzeszona w kostnicy po 72  godzinach pobytu w raju i piekle” 

(6.11.2013 r., było umieszczone na stronie <wolna polska>) 

… W poczekalni diabła 

…  Byli  pięknie  ubrani,  biznesmeni  i  bizneswoman  w  ubraniach  z  najlepszych  firm  zagranicznych  –  Versace, 
Dolce&Gabbana, wytworni, z notebookami, dziewczyny w ażurowych pończoszkach… Byli też żebracy, z ranami, 
w strupach, w łachmanach. Były tam wszystkie stany.  Wszystkie, stany, jakie są na ziemi. Ale łączyło ich tylko 
jedno:  ich  twarze!  Nie  mogę  powiedzieć  twarze,  chce  mi  się  powiedzieć:  mordy.  Nie  wiem,  jak  je  nazwać. 
Złośliwe oczy, oni gryźli się ze sobą, przepychali, tam nie było pokoju. Jeden od drugiego coś wyrywał, krzyczeli 
na siebie. Dwóch stało w objęciach, ja i na ziemi widzę na przystankach takich, to homoseksualiści. To diabeł. On 
ich  wrzuca  tu,  na  ziemię,  aby  deprawowali  młodzież,  a  jeżeli  się  uda, to  i  lud  Boży.  Widziałam,  jak  rozlewano 
napoje  alkoholowe,  jak  przygotowuje  się  narkotyki.  To  wszystko  robi  się  tam.  I  moda!  Tam  się  szyje.  Byłam 
bardzo poruszona, kiedy zobaczyłam spodnie, jakie nosi mój syn, tak zwane „podarte dżinsy”. Patrzyłam: u niego 
dziury w dżinsach są jakby w miejscach przyzwoitych. Tak jakby. Nie widziałam w tym nic złego, nawet kiedy 
pastor  powiedział:  „Siostro  Taniu,  w  jakich  spodniach  chodzi  pani  syn,  on  nawet  do  cerkwi  przychodzi  w  tych 
spodniach”.
 A ja mówię: „Pastorze, ależ to nic złego. Wydorośleje i zmieni spodnie”. Ale ja nie wiedziałam, że te 
spodnie są szyte według szablonów piekła.
 I są one szyte po to, aby mącić niewinne siostrzyczki. I diabłu to się 
udaje.  Żeby  niepotrzebne  myśli  powstawały  w  czystych  główkach  niewinnych  siostrzyczek.  A  ja,  matka, 
pozwalałam swemu synowi, ale on nie zamierzał zwodzić niewinne siostrzyczki. On i dotąd jest jeszcze nieżonaty, 
młodszy syn, chociaż ma 30 lat. On mówi, że będzie jak Apostoł Paweł. Niech umocni go Pan! Amen. 

Wpadłam wtedy w przerażenie. Ale jeszcze bardziej się przeraziłam, kiedy dowiedziałam się, że żarty różne też są 
wymyślane  w  piekle.  Jak  się  cieszyły  demony,  gdy  zadawały  jeden  drugiemu  pytanie:  „Czym  pachnie  moda?”. 
Proszę  przeczytać  od  tyłu  słowo  „moda”.  Czym  pachnie  moda?  –  „Adom”  (ros.  „ad”  =  „piekło”,  czyli  moda 
pachnie  piekłem
  –  od  A.L.).  I  to  jest  żart  stamtąd.  W  nagrodę  za  ten  żart  jeden  z  demonów  wyszedł  na 
powierzchnię. Podobało się to demonom. 

*** 

8.  Z  opracowania  A.L.  „Proroctwa  10-letniego  Sławika  (Wiaczesława)  Kraszeninnikowa)”,  rosyjskiego 

Proroka i Uzdrowiciela (było umieszczone na stronie <wolna polska>) 

[…]  Do  armii  rosyjskiej  będą  brać  wszystkich  mężczyzn,  a  później  i  kobiety.  W  domach  zostaną  tylko  starsze 
kobiety, starcy i małe dzieci. Wszystkie dziewczęta i kobiety, które nosiły spodnie, będą przymusowo wcielone 
do armii, 
ponieważ armia w tym czasie będzie w stanie „upadku” i prawie w całości trzeba będzie tworzyć ją na 
nowo. W armiach innych krajów będzie tak samo. 

(Proroctwo powyższe jest identyczne z wypowiedzią starej zakonnicy rosyjskiej, Matki Niły: 

„I  wiedzcie,  kobiety,  noszące  spodnie,  podczas  nadchodzącej  wojny  zostaną  powołane  do  wojska  –  i  tylko 
nieliczne wrócą żywe”).
 

*** 

9.  Kilka wypowiedzi młodych dziewcząt i chłopców z filmu na <glorii.tv> (59,19 min.): 

background image

– 

Kobiety,obejrzyjcie to koniecznie!!!-Naga prawda o skromności  

http://gloria.tv/media/YVwSNcNspXF

 

*/ Uważam, że dziewczyny, które ubierają się nieskromnie, nie wiedzą, co wywołują u mężczyzn. 

*/ Myślę,  że problemem jest to, że dziewczyny nie zdają sobie sprawy  z męskiego punktu  widzenia. Ten męski 
punkt widzenia powinien być przedstawiony przez mężczyzn, a nie przez kobiety. 

*/  Jest  tak  dlatego,  ponieważ  umysł  mężczyzny  jest  zanieczyszczony.  Wszystkim  czego  pragną  i  wszystkiego  o 
czym myślą jest: kobieta, która ubiera się nieskromnie. 

*/ Jest to beznadziejna sytuacja. Dotyczy także dziewczyn ze szkół katolickich. 

*/ Nigdy nas tego nie uczono. Chodziłam do szkół katolickich przez całe moje życie – przedszkole, podstawówkę i 
nigdy nie słyszałem konkretnego nauczania Kościoła na temat skromności. 

*/ Mężczyźni są wzrokowcami. I nasze oczy śledzą linie i uzupełniamy brakujące elementy w obrazie. Jeśli masz 
obraz twarzy osoby bez oka, bez ust, to potrafimy uzupełnić to, czego brakuje.  Nasz umysł jakby automatycznie 
uzupełnia brakujące elementy. Kiedy więc zakładasz krótkie lub obcisłe spodnie, śledzimy linie twoich nóg, a ty 
się zastanawiasz, „dlaczego oni patrzą na mój tyłek? Przecież jest przykryty”?, ale my  widzimy dużo i widzimy 
więcej.  Naszymi  umysłami  uzupełniamy  brakujące  elementy,  nawet  to,  co  się  dzieje  niechcąco,  my  tego  nie 
szukamy, nasze oczy są po prostu tam skierowane. Gdy kobieta ubiera bluzkę z głębokim dekoltem, to śledzimy 
linie  dekoltu  do  nieznanej  przykrytej  przestrzeni,  wtedy  w  swoim  umyśle,  nawet  nie  starając  się,  automatycznie 
uzupełniamy brakujące elementy: wiemy, co pasuje tu, czego brakuje, co powinno tam być. Ludzie mogą mówić, 
że to są tylko małe ciasne spodenki, ale facet widzi to inaczej: równie dobrze zamiast spodenek – mogłaby nic nie 
założyć, bo on i tak widzi jej tyłek i nogi. Tak to będzie wyglądało, jak gdyby zostało pomalowane na czarno. 

*/  Dziewczyny  nie  rozumieją,  jak  bardzo  to  wpływa  na  mężczyzn,  bo  nie  rozumieją  jak  mężczyźni  działają, 
przeżywają  i  odczuwają.  Całkowicie  inaczej,  niż  dziewczyny.  Mężczyźni  są  bardziej  „wizualni”,  „czuciowi”, 
dziewczyny są sentymentalne itd. Ale nie zdają sobie sprawy w pełni, jak ogromny wpływ mają na mężczyzn. 

*/  Nikt  ich  nie  nauczył  tego,  jak  mężczyzna  myśli.  Kiedy  poruszany  jest  ten  temat,  kobiety  zaczynają  robić 
wymówki,  mówiąc  np.  „To  jest  jego  problem.  On  musi  być  jakimś  zboczeńcem.  On  na  pewno  szuka  okazji  do 
seksu. To nieprawda”. 

*** 

10. Wypowiedź osoby wierzącej z Internetu: 

Biorąc pod uwagę czasy, w których żyjemy i to, co teraz się dzieje, jedna myśl przychodzi mi do głowy: KARĄ 
BOŻĄ ZA NOSZENIE SPODNI PRZEZ KOBIETY ORAZ ZA WSZELKĄ NIESKROMNOŚĆ W UBIORACH 
JEST IDEOLOGIA GENDER !!! 

I warunkiem odsunięcia tej kary, zesłanej przez Opatrzność Bożą, jest zaprzestanie noszenia spodni przez kobiety i 
powrót  do  skromności  strojów  i  obyczajów  oraz  przeproszenie  Pana  Boga  za  to  wynagradzając  Mu  modlitwą, 
pokutą, ofiarą i postem. I niech się tak stanie, aby nie przyszły na nas jeszcze gorsze rzeczy oraz żebyśmy żyli z 
Bogiem w Pokoju Bożym. Amen. 

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/noszenie-spodni-przez-kobiety-jest-ciezkim-grzechem-2015-09