SYTUACJA SPOŁ- EKON RODZIN NIEPEŁNYCH
Demografia
Problemy patologicznej struktury - kategorie
ZagroŜenia współczesnej rodziny
MoŜna wyodrębnić róŜne rodzaje niepełności rodzinnej. M. Trawińska1 zaliczaj do
kategorii niepełnych układów rodzinnych następujące grupy:
A rodziny matek-nastolatek i rodziny małoletnich (róŜniące się między sobą wiekiem i
sytuacją prawną),
B rodziny młodych matek dorosłych samotnie wychowujących dzieci w wyniku podjęcia
takiej decyzji przed zawarciem małŜeństwa (matki stanu wolnego),
C rodziny niepełne w związku z decyzją o rozwodzie,
D rodziny dotknięte sytuacją losową – śmiercią ojca lub trwałym porzuceniem przez niego
rodziny (wdowy lub porzucone matki z dziećmi),
E rodziny ojców samotnie wychowujących dzieci w wyniku śmierci Ŝony lub powierzenia
im władzy rodzicielskiej.
Mimo licznych opracowań statystycznych dotyczących róŜnych zagadnień społecznych:
badań nad bezrobociem w Polsce, czy sytuacją kobiet, trudno uzyskać odrębne aktualne dane
na temat rodzin niepełnych. Niemniej jednak moŜna z całą pewnością wskazać na ogólny
trend wzrostu ich liczby: w 1988 r. było 901 tyś. rodzin niepełnych, podczas gdy w 1978 r. –
700 tyś. Niepokojąca jest dynamika wzrostu liczby rodzin niepełnych biologicznie, gdyŜ w
okresie międzyspisowym był on trzykrotnie wyŜszy niŜ wzrost ogólnej liczby rodzin. W
końcu 1994 r. rodziny matek z dziećmi stanowiły 12,0% populacji rodzin posiadających na
utrzymaniu dzieci do lat 24, a ojców – 1,2% (w 1995 r. – 12,3% matki z dziećmi, 1,0% -
ojcowie).2 ObciąŜenie dziećmi w rodzinach rozwodzących się takŜe wyraźnie rośnie. Ogólnie
w rodzinach samotnych matek i ojców wychowuje się ponad 2 mln. dzieci.
Dane demograficzne. Zbiór rodzin niepełnych, nawet gdy podzielimy go na matki i
ojców z dziećmi, jest bardzo zróŜnicowany pod względem relacji międzypokoleniowych, faz
Ŝycia rodzinnego, wieku rodzica i liczby dzieci. Są w nim matki stanu wolnego, które nie
doprowadziły do legalizacji małŜeńskiej okresowej wspólnoty z partnerem z powodu
krótkotrwałej więzi, czy sytuacji losowej, przypadkowego kontaktu. Są takŜe młode męŜatki,
które po urodzeniu dziecka niepełnosprawnego mąŜ porzucił, albo które uciekły od męŜa
alkoholika do rodzin pochodzenia i nie mają jeszcze rozwodu. W obu tych zbiorach są na
ogół kobiety młode: czy to w okresie uwaŜanym za wzmoŜony wiek wstępowania w związki
małŜeńskie, czyli 18-24 lata, czy w okresie wzmoŜonej dzietności – 24-30 lat.
Jedną z grup naleŜących do rodzin niepełnych są rodziny nastolatek, które zdecydowały
się na urodzenie dziecka bez szans na małŜeństwo (i alimenty).
Wyniki wielu badań (zarówno polskich, jak i zagranicznych) nie wskazują
jednoznacznie na typowe cechy demograficzne (szczególnie w zakresie wykształcenia i
pochodzenia rodzinnego) nieletnich matek. Nie stwierdza się takŜe występowania wyraźnych
determinant stosunku do faktu rodzicielstwa, a następnie do urodzonego dziecka. Co innego
pokazują badania prowadzone wśród rodziców dorosłych wychowujących samotnie dzieci, co
innego – gdy obejmuje się nimi matki dzieci przebywających w domach dziecka (inne
rezultaty uzyskuje się na początku ciąŜy, a jeszcze inne po porodzie).
1 Trawińska M.
2 Aktywność ekonomiczna ludności Polski, luty 1995, Informacje i Opracowania Statystyczne
GUS, Warszawa 1995, str.71
Zjawisko ma charakter historyczny i prawdopodobnie hipoteza o powiązaniu
wczesnego rodzicielstwa ze złymi warunkami materialnymi i złymi stosunkami w rodzinie,
czy jej rozbiciem jako obiektywnymi przyczynami wczesnej inicjacji i ciąŜy daje się
uzasadnić obecnie w stosunku do rodziców dzieci przebywających w domach dziecka.
Współczesne polskie nieletnie matki w większości pochodzą z rodzin pełnych, a ich domy, w
opinii subiektywnej, jak i sytuacja materialna, nie naleŜą do złych. MoŜna mówić o
dziedziczeniu nieodpowiedzialnego rodzicielstwa, lub wzoru wczesnego rodzicielstwa, jeŜeli
pierwsze dziecko matka urodziła będąc jeszcze w młodym wieku. A zatem trzeba szukać
innych determinant rozszerzania się zjawiska ciąŜ u niepełnoletnich: psychologicznych,
moralnych, deficytów informacyjnych z zakresu róŜnych dziedzin (prawa, fizjologii, myślenia
prospektywnego).
Wzrost liczby ciąŜ wśród nastolatek jest zjawiskiem ogólnoświatowym i narasta od lat
siedemdziesiątych: w 1975 r. Ponad 13 mln. dziewcząt na świecie zostało matkami zanim
osiągnęły pełnoletność (wiek 15-18 lat w zaleŜności od kraju). Dzieci wydawane na świat
przez niezamęŜne kobiety stanowią 7,7 % ogółu urodzeń w Polce (dla porównania w krajach
dawnego bloku komunistycznego np. Bułgarii – 18,5 %, w Rosji – 17,1 %). Zjawisko to
wynika z nakładania się na siebie zmian obyczajowych, w postaci liberalizacji kontroli
społecznej, i wcześniejszego dojrzewania fizjologicznego, co prowadzi do upowszechnienia
się stosunków przedmałŜeńskich, erotyzacji kontaktów rówieśniczych, przy znikomej
znajomości antykoncepcji. Jest to skutek trendu charakteryzującego się wczesnym
dojrzewaniem fizjologicznym, za którym nie nadąŜa dojrzałość społeczna. W Polsce trend ten
zaznaczył się (z opóźnieniem w stosunku do krajów zachodnich) od lat sześćdziesiątych,
odwrotnie od stanu obecnego - silniej na wsi niŜ w mieście.
JeŜeli ciąŜa jest przypadkowa, ale wola młodocianych partnerów i ich rodziców jest
pozytywna co do przyspieszenia małŜeństwa, to najczęściej wybiera się to rozwiązanie i
występuje do sądu o uzyskanie zgody na małŜeństwo nieletnich. Jeśli jednak zdarzy się, Ŝe
„dziecko urodzi dziecko”, a nieletnia matka jest sama, bez partnera będącego teŜ ojcem jej
dziecka, to jest to zawsze problem rodziny pochodzenia, róŜny dla ojca i matki.
Wśród matek samotnie wychowujących dzieci są takŜe, choć mniej reprezentowane,
kobiety rozwiedzione, albo nigdy nie zamęŜne, pozostające w kohabitacji. Zbiorowość takich
kobiet jest trudna do wyodrębnienia w świetle statystyk GUS. Rekrutują się one z osób
będących na starcie Ŝyciowym (zawodowym, rodzinnym, edukacyjnym), młodych wiekiem, o
róŜnym pochodzeniu społecznym, z przewagą zamieszkałych (stale lub okresowo) w
większych miastach, ale bardzo często urodzonych w miasteczkach i na wsi, imigrantów
poszukujących pracy, o wykształceniu niŜszym niŜ wśród ogółu rodzin niepełnych, a takŜe
tych małoletnich, którym sąd nie udzielił zezwolenia na małŜeństwo.
W 1991 r. Według badań GUS3 - 3,8 % badanych męŜatek urodziło dziecko przed
ślubem, a w chwili ślubu było w ciąŜy 36,4 % kobiet. Zdarza się równieŜ tak, Ŝe ślub jest
zawierany juŜ po urodzeniu się dziecka (3,5 %), czy nawet po urodzeniu się drugiego dziecka.
Rodziny niepełne po rozwodzie. Trzecią grupę rodzin niepełnych stanowią rodziny
rozbite. Kobiety z takich rodzin mają za sobą prawnie usankcjonowane związki,
doświadczenia małŜeńskie i rodzinne, wspólne gospodarowanie. Jest to najliczniejsza grupa
rodzin niepełnych, róŜniąca się od pozostałych i zróŜnicowana wewnętrznie w zaleŜności od
fazy rozwojowej rodziny (a tym samym i wieku dzieci), jak i uprawnień porozwodowych
ojców. W tej grupie są teŜ najliczniej reprezentowani ojcowie wychowujący samodzielnie
dzieci.
Dane demograficzne. Rokiem szczytowym dla rozwodów był 1984 r. (50,6 tyś.), choć
Polska zawsze miała jeden z najniŜszych wskaźników rozwodów w Europie. Od 1990 r.
3 Por.: śycie rodzinne i postawy prokreacyjne nowoŜeńców, GUS, Warszawa 1991
Zmniejszała się nadwyŜka małŜeństw nowo zawartych nad rozwiązanymi, a juŜ 1993 r.
Liczba małŜeństw rozwiązanych była większa od nowo zawartych (róŜnica 4.039). W 1993 r.
Było 27,8 tyś. par rozwiedzionych, przy czym jeŜeli w mieście przypadał 1 rozwód na 1.000
ludności, to na wsi – 0,3. Wśród rozwodzących się coraz więcej jest młodych par, jak równieŜ
więcej dzieci (co przed laty było hamulcem rozwodów). Przykładowo, 1991 r. Na udzielone
33.823 rozwody – 10.486 (czyli 31 %) stanowiły małŜeństwa bezdzietne, 51,3 % pary z
jednym dzieckiem do lat 3 i 18,3 % - z dzieckiem w przedziale wieku 4-6 lat. Wcześniejszy
rozwód zwiększa szansę na ponowne małŜeństwo (choć 23 % rozwodzących się kobiet nie
chce ponownie wychodzić za mąŜ, to 32 % deklaruje jednak tę chęć w jakimś czasie po
rozwodzie).
Na uwagę zasługują takŜe spostrzeŜenia nauczycieli - wychowawców, którzy od 1993 r.
są odpowiedzialni za prowadzenie zajęć z edukacji prorodzinnej (począwszy od klasy IV). Z
ich relacji wynika, iŜ świadomie pomijają delikatną tematykę rozwodów oraz relacji kobiety z
męŜczyzną ze względu na obecność w kaŜdej klasie co najmniej ¼ dzieci z rodzin
niepełnych.4 W świadomości naszego społeczeństwa rozwód jest bowiem naturalnym
wyjściem z sytuacji małŜeńskiej, której innymi strategiami rozwiązać nie moŜna,
rozwiązaniem tak naturalnym, Ŝe niejednokrotnie zakładanym juŜ na starcie przy zawieraniu
małŜeństwa.
W ostatnich latach daje się zaobserwować tendencja do wcześniejszego decydowania
się na rozwód oraz do wzrostu liczby małoletnich dzieci przypadających na rozwodzące się
matki (wzrost rozwodów na wsi, kumulacja rodzicielstwa w pierwszym okresie po zawarciu
małŜeństwa czy nawet przed jego zawarciem). Dziś juŜ inaczej rozumie się określenie
„odchowanie dzieci, a dopiero potem rozwód”. Obecnie „odchowane dziecko” znaczy zdolne
do samodzielnego wyjścia na plac zabaw, upominania się o swoje prawa u rówieśników i
opiekunów, umiejące pozostać samemu w domu, gdy mama wychodzi na krótko, np. po
zakupy. Natomiast dawniej „odchowane dziecko” znaczyło doprowadzone do co najmniej
okresu dojrzewania, mające za sobą wybór zawodu lub pracy.
Spadek liczby w ostatnich latach – dane nowe / Rocznik stat. GUS
Niepełność rodziny z powodu śmierci jednego z partnerów.
Dane demograficzne i społeczne. Zgodnie z pokoleniowym charakterem wspólnot
biologicznych i rodzinnej ciągłości, wzajemne zobowiązania nie wygasają ze śmiercią
partnera. Do rodzin niepełnych zaliczamy wdowy i wdowców z zaleŜnymi od nich dziećmi
(zaleŜność mieszkaniowa, finansowa, edukacyjna).
W tej grupie rodzin niepełnych stosunkowo największy jest udział ojców samotnie
wychowujących dzieci (10%). Zarówno ojcowie, jak i matki są w wieku produkcyjnym (84%
nie przekroczyło 50 roku Ŝycia w momencie śmierci współmałŜonka). Wskaźnik aktywności
zawodowej jest wyŜszy dla męŜczyzn niŜ kobiet.
Jakkolwiek deficyt struktur – przez zgon małŜonka – zdarza się i we wcześniejszych
fazach Ŝycia rodzinnego, to nasilenie zjawiska występuje w środkowym i późniejszym okresie
cyklu Ŝycia rodzinnego. Nadumieralność męŜczyzn w stosunku do kobiet we wszystkich
fazach Ŝycia odbija się między innymi w strukturze rodzin niepełnych po śmierci małŜonka.
PrzewaŜają więc odpowiednio rodziny wdów: z dziećmi starszymi i młodzieŜą, czy nawet
młodymi małŜeństwami. Inna juŜ konstelacja wiekowa członków rodziny (często dorosłe
dzieci) niweluje zakres obowiązków opiekuńczych matek, ale rodzi nowe problemy: władzy i
posiadania własności (np. ziemi czy przedsiębiorstwa), prestiŜu, świadczenia wzajemnych
usług czy teŜ wyzysku.
W 1993 r. było 208 tys. MałŜeństw rozwiązanych z powodu zgonu współmałŜonka i
zjawisko to wskazuje tendencję wzrostową. Sytuacja tych rodzin, nawet gdy poprzedza ją
4 M. Trawińska
dłuŜej trwająca choroba, wydatki z nią związane, psychiczne przeŜycia otoczenia, jest mniej
konfliktotwórcza w porównaniu z rodzinami rozwiązanymi na skutek rozwodu czy teŜ rodzin
niezamęŜnych kobiet.
Obok obciąŜenia jednej osoby – matki – wielością obowiązków rodzinnych lepsza jest
sytuacja mieszkaniowa i finansowa takich rodzin, bo dzieciom często przysługuje renta
rodzinna. Istnieje natomiast (poza środowiskiem inteligenckim) ogólna presja na dorastające
dzieci, Ŝeby jak najwcześniej podejmowały pracę zarobkową.
Problem utrzymania dzieci w rodzinach niepełnych powstałych w wyniku rozwodu
spada na kobiety, na pomoc społeczną i alimenty ojców. Rola świadczeń pomocy społecznej
(rzeczowej lub pienięŜnej) jest szczególnie istotna, gdy adresowana jest do dzieci i ma
charakter wyraźnie celowy (np. zakup sprzętu domowego, opłata za dodatkową naukę lub
kurs itp.). Pomoc taka powinna wyrównywać w rodzinach po rozwodzie róŜne niedobory
spowodowane np. patologią, brakiem odpowiedzialności jednego z rodziców.
Sytuacja materialna samotnej matki po rozwodzie jest zawsze inna, niŜ przed rozpadem
związku, ale teŜ niemal zawsze lepsza od sytuacji kobiety porzuconej czy małoletniej w ciąŜy.
Art. 58 (§ 3) KRO zakłada, iŜ istnieje moŜliwość dokonania przez sąd (na wniosek jednego z
małŜonków) podziału majątku wspólnego w wyroku orzekającym rozwód, o ile nie
spowoduje to opóźnienia w postępowaniu rozprawy rozwodowej. W rzeczywistości więc –
jeśli spraw majątkowych nie da się załatwić polubownie – kobiety często nie załatwiają ich na
kolejnych rozprawach z braku czasu, pieniędzy, kwalifikacji. Jednocześnie mając na uwadze
fakt, iŜ 2/3 pozwów wnoszą kobiety, a orzeczenia o rozwodzie z winy Ŝony stanowią 3 %
ogółu rozwodów (przy 24 % - z winy męŜa, 5 % - z winy obu stron, a w 68 % bez orzekania o
winie) skutki tej sytuacji wydają się szczególnie negatywne i niekorzystne dla
rozwiedzionych matek, które samotnie wychowują dziecko. Kobiety z wykształceniem
podstawowym, które w czasie trwania małŜeństwa były na utrzymaniu męŜa, po rozwodzie w
1/3 utrzymują się ze źródeł niezarobkowych, głównie pomocy społecznej. W obecnej sytuacji
bezrobocia i duŜej liczby uprawnionych do pomocy socjalnej, rozwody jeszcze bardziej
zwiększają ten udział osób - zarówno kobiet, jak i męŜczyzn - utrzymujących się ze źródeł
niezarobkowych (przed rozwodem: 4,1 % kobiet i 2,6 % męŜczyzn, a po rozwodzie: 20,2 %
kobiet i 20,3 % męŜczyzn).
Większość kobiet nie Ŝałuje wystąpienia o rozwód, co oznacza Ŝe ich decyzje nie były
pochopne. Z drugiej jednak strony, matki częściej niŜ ojcowie mają do siebie pretensje, Ŝe nie
zapewniają dzieciom tego co mogłyby, gdyby obecny był ojciec.
Sytuacja ojców po rozwodzie. Częsta nieobecność ojca w procesie wychowywania
dzieci, a takŜe mniejszy ich udział w Ŝyciu rodziny jest waŜnym faktem społecznym.
Lansowanie modelu partnerskiego daje juŜ efekty wśród młodych małŜeństw,
homogenicznych ze względu na wiek, wykształcenie, Ŝyciowy start, a takŜe – przynajmniej
okresowo – w zakresie sprawowania opieki nad dziećmi. Wśród ogółu rodzin przewaŜa
jednak sytuacja, w której ojcowie zgadzają się na odgrywanie ograniczonej roli w rozwoju
swoich dzieci, bądź wręcz uchylają się od tego zadania zrzucając je na kobiety. Inaczej bywa
po rozwodzie, gdy męŜczyzna traci nadmierną wiarę w swoje odwieczną męską przewagę,
poniewaŜ sądy przyznają dziecko matce.
Inicjatywy spotkań z dziećmi wychodzą często od ojca, następnie od samych dzieci, a
najrzadziej od matek, chociaŜ polskie prawoznawstwo za alimentację (po rozwodzie) uznaje
nie tylko łoŜenie na koszty utrzymania dzieci, ale i świadczenia natury wychowawczej i
opiekuńczej. Oddziaływanie ojca jest poŜądane (wyłączając ojców demoralizujących dzieci),
poniewaŜ jego brak prowadzi do zjawiska kompensacji w rozmaitej postaci: kłamstwa na
temat jego nieobecności, agresji wobec matki, poczucia krzywdy, zaniku więzi uczuciowej,
autorytetu.
MęŜczyzna po rozwodzie, jakkolwiek moŜe się czuć zwycięski w układzie ról
małŜeńskich, to widzi siebie jako ofiarę w układzie ról rodzicielskich. U niektórych poczucie
osamotnienia i krzywdy jest tak wielkie, Ŝe aŜ w ich własnym mniemaniu zwalnia od
odpowiedzialności alimentacji.
Powiązanie ojca z dziećmi po rozwodzie słabnie w porównaniu z tym, które było przed
rozwodem. Ta dostrzegalna róŜnica wyzwala w ojcu (czasami z powodów ambicjonalnych)
inwencję w kształtowaniu jego stosunków z dziećmi, poprzez stosowanie rygoryzmu
wychowawczego (podobnie jak u matek kompensujących sobie brak męŜczyzny), albo układu
przyjacielskiego. Nie bez znaczenia jest tu wiek ojca i jego doświadczenie Ŝyciowe, a takŜe
trening w nawiązywaniu kontaktów. Liczba samotnych ojców z dziećmi jest znaczna w grupie
wiekowej 39 - 49 lat, natomiast w młodszych grupach wieku – niska (sądy przydzielają z
reguły młodsze dzieci matkom). Konieczne jest określenie i zindywidualizowanie roli
odpowiedzialnego ojca juŜ u progu małŜeństwa, a nie po procesie rozwodowym.
Inny rodzaj ojcowskiej samotności to wdowiec z dziećmi lub wychowujący dziecko po
rozwodzie, realizujący wzór opiekuńczy po przewartościowaniu własnych aspiracji w
kierunku sukcesu rodzinnego, z wyraźną tendencją do indywidualizowania emocjonalnych
więzi z dziećmi.
Przemiany toŜsamości seksualnej w skali kolejnych pokoleń oraz zmiany potrzeb
(nie tylko materialnych, ale i psychicznych: kontaktów, uczuć) stworzyły warunki dla nowego
typu męskiej wraŜliwości, ale i trudności odnajdywania się w roli męŜów i ojców. Zarówno
dawniej, jak i dziś pozycja męŜczyzny jest plasowana w innych Ŝyciowych sferach niŜ tylko
w rodzinie, ale teŜ wzrosły wymagania i oczekiwania prorodzinnych zachowań męŜczyzn, i
nie wystarcza juŜ dziś bycie jedynie Ŝywicielem rodziny.
Z porównań sytuacji na wsi i w środowisku miejskim wynika, Ŝe w miastach odsetek
rodzin samotnych matek jest prawie dwukrotnie wyŜszy niŜ na wsi: w 1995 r. Odpowiednio
14,2% i 8,8%. WiąŜe się to między innymi z pięciokrotnie niŜszym na wsi wskaźnikiem
rozwodów w okresie pierwszych dziesięciu lat trwania małŜeństwa.
Wśród matek samotnych z dziećmi na utrzymaniu: 62,3% pracuje, 13,3% pobiera
zasiłek dla bezrobotnych, a 24,4% stanowią matki bierne zawodowo. Według badań GUS z
1994 r. nad aktywnością zawodową kobiet, matki z dziećmi na utrzymaniu najczęściej
występują w gospodarstwach utrzymujących się z niezarobkowych źródeł (20,6% ogółu) i
kobiety z tych gospodarstw najgorzej oceniają swoją sytuację materialną.5
W 1994 r. wśród ogółu rodzin niepełnych z dziećmi w wieku do 24 lat pozostającymi na
utrzymaniu było 792 tyś. matek z dziećmi oraz 66 tyś. ojców z dziećmi. Urodzenia
pozamałŜeńskie w 1992 r. stanowiły 7,7% ogółu urodzeń (36,9 tyś.). W porównaniu do lat
poprzednich ich liczba wyraźnie wzrosła (przy malejącej ogólnej liczbie urodzeń): w latach
1960 – 1980 urodzenia pozamałŜeńskie stanowiły 4,7% urodzeń, w 1988 r. – 5,7%, w tym 2/3
w miastach, a w 1991 r. – 6,2%.6 W latach 1960-1988 udział rozwodzących się małŜeństw
wychowujących małoletnie dzieci wzrastał: z 51% w 1960 r. Do 62% w 1980r. I 68% w 1988
r.
Sytuacja materialna i zawodowa. Praca zawodowa jest źródłem utrzymania tylko części
matek w rodzinach niepełnych. Dla większości z nich źródłem tym są róŜne świadczenia
społeczne, rodzinne, czy alimenty. Określenie „matki samotne” lub „matki samotnie
wychowujące dzieci” dobrze oddaje ich rzeczywistą sytuację – bo są samotne w decyzjach,
codziennej odpowiedzialności, nieraz zdane na osamotnienie towarzyskie czy rodzinne.
5 Sytuacja społeczno - ekonomiczna kobiet w 1994 r., Informacje i Opracowania Statystyczne
GUS, Warszawa 1994, str. 3, 54 i 55
6 GUS Rocznik...
Współzamieszkiwanie z rodzinami pochodzenia lub samodzielnie, jest jedną z podstawowych
determinant ich stylu Ŝycia.
Generalnie rzecz biorąc, wśród młodych matek wzrósł udział niepracujących i
nieuczących się, a im niŜsze wykształcenie tym częściej korzystają one z urlopów
wychowawczych. Niewątpliwie istotną przyczyną jest tu sytuacja na rynku pracy, rosnące
bezrobocie, co skłania młode matki do brania urlopów wychowawczych i Ŝycia z zasiłków i
innych niezarobkowych źródeł.
Sytuacja materialna większości młodych matek samotnych, przewaŜnie o niskich
kwalifikacjach, jest zła, bo w polskich warunkach dopiero gdy oboje małŜonkowie pracują
mają szansę znacznego przekroczenia poziomu uwaŜanego za minimum socjalne na jedną
osobę. Tymczasem podstawową cechą rodzin niepełnych jest uzaleŜnienie od jednej osoby,
obciąŜonej odpowiedzialnością za sytuację finansową i za funkcjonowanie gospodarstwa
domowego. Wobec aktualnych oczekiwań co do opieki nad dziećmi, matki samotne – jeŜeli
się z nimi identyfikują – stale odczuwają niepokój, czy zapewniają dzieciom odpowiedni
poziom Ŝycia i jak są w tym wymiarze oceniane. Mając na uwadze znaczenie kontaktu
dziecka z matką w pierwszych 3 latach jego Ŝycia, kobiety samotnie wychowujące dzieci
(poza nielicznymi, które oddały dzieci do domów dziecka) korzystają z urlopów, zasiłków,
pracują „na czarno” w niepełnym wymiarze godzin, korzystają z alimentów, pomocy
organizacji pozarządowych i kościoła. W sytuacjach trudnych są sporadycznie wspomagane
przez rodziny pochodzenia, natomiast wiele ułatwień bytowych mają te, które stale mieszkają
przy swoich rodzinach pochodzenia.
W pracy cenią najwyŜej dochody (42,9 %). Mając świadomość, Ŝe będąc opiekunkami
dzieci są mało dyspozycyjne jako pracownice w porównaniu z innymi kandydatkami do
pracy. W związku z przerwaniem nauki, nawet jeśli miały plany jej kontynuowania, często
ostatecznie rezygnują z szans wykształcenia (z wyjątkiem tych, które mają juŜ zaawansowane
studia). Matki posiadające zawód i oparcie w rodzinie, wobec bogatego rynku dóbr i usług –
drogich, ale rozbudowujących potrzeby – starają się wrócić do pracy gdy tylko dzieci wejdą w
wiek przedszkolny.
Często lepsza jest sytuacja materialna matek samotnych mieszkających z rodzinami niŜ
mieszkających samodzielnie. JednakŜe badania wskazują, Ŝe zarówno wśród matek
mieszkających samodzielnie, jak i z rodzicami, prawie 2/3 (w ich subiektywnej ocenie) nie
ma moŜliwości działania w kierunku poprawy sytuacji materialnej. Wyraźne są na przykład
róŜnice w systematyczności lub opóźnieniach w regulowaniu stałych opłat za mieszkanie i
inne świadczenia komunalne, bo w przypadku współzamieszkiwania z rodzicami, to na ogół
oni regulują te opłaty. To samo dotyczy opłat szkolnych, za opiekę nad dziećmi, ich
wypoczynek wakacyjny. Matki samotne zamieszkujące razem z rodziną na ogół nie oddają
dzieci do Ŝłobka, nie mają opiekunek, nie biorą urlopów wychowawczych i w 80 %
korzystają z pomocy swoich mam bądź innych członków rodziny, w zamian dając swój wkład
w prace domowe, niekiedy kosztem wypoczynku. Są to kobiety Ŝyjące oszczędnie, co piątej
wystarcza na wszystko, najwyŜej ¼ Ŝyje biedniej, a 5 % w biedzie. W trzypokoleniowym
układzie radzenia sobie z gospodarstwem domowym i opieką nad dziećmi, przy wzajemnej
kontroli, wydaje się łatwiejsze i społecznie zdrowsze. Ponad połowa matek z dziećmi na
utrzymaniu mieszkająca samodzielnie deklaruje biedę, i są to osoby raczej bezradne i bez
oparcia w rodzinie pochodzenia. Oczywiście w najcięŜszej sytuacji znajdują się matki
samotne i bezrobotne, Ŝyjące z dziećmi tylko z zasiłku lub pomocy rodziny. Takie cechy
matek samotnych, jak brak doświadczenia zawodowego (stosunkowo młody wiek),
przeciętnie niŜsze wykształcenie w porównaniu z całą populacją kobiet, a takŜe takie cechy
połoŜenia społecznego jak niŜszy status rodzinny, niŜsze aspiracje, ograniczone uczestnictwo
w Ŝyciu itp., stwarzają dodatkowe utrudnienia w znalezieniu pracy.
Oceniając ogólnie sytuację materialną rodziny, matki samotne w ogóle nie oceniają jej
jako „bardzo dobra”. W kategorii ocen, Ŝe sytuacja jest „dobra”, matek z dziećmi na
utrzymaniu mieszkających z rodzicami jest nawet więcej niŜ rodzin wielodzietnych i rodziny
matek z dziećmi bez rodziców: 1,4 %; 2 % i 6,9% odpowiednio.7 Przy ocenie sytuacji jako
„średnia” rodziny matek samotnych, ale tylko trzypokoleniowe, są powyŜej wskaźnika dla
ogółu rodzin, wynoszącego 54 %. NaleŜy podkreślić, Ŝe matki z dziećmi dominują wśród
kategorii ocen „zła” i „bardzo zła”: ponad połowa (57,7 %) tak ocenia sytuację materialną
swojej rodziny. Na kategorię matek samotnie wychowujących dzieci nie powinno się jednak
spoglądać stereotypowo. Wiele z nich dobrze sobie radzi, choć takŜe są samotne i obarczone
dziećmi. RoŜni je natomiast model zatrudnienia i poziom wykształcenia. Negatywne
doświadczenia w Ŝyciu rodzinnym mogą wpływać na większe zaangaŜowanie w pracę
zawodową, na chęć pracy na własny rachunek.. wśród zbadanych w 1991 r. Kobiet –
właścicielek małych przedsiębiorstw (zarejestrowanych w gminach, w tym 36 % kobiet było
w wieku do 35 lat, a 38,6 % miało wykształcenie zasadnicze i średnie zawodowe) kobiet
rozwiedzionych było trzykrotnie więcej niŜ w ogólnej populacji, 4,5 % stanowiły
kohabitantki, 6,9 % - wdowy, 6,2 % - panny, 1,4 % - męŜatki w separacji.8 Posiadanie dzieci
mobilizowało je do podejmowania własnej działalności gospodarczej i nie rezygnowania ze
szczęśliwego domu.
Warunki mieszkaniowe. JeŜeli kobieta samotna nie mieszka przy rodzicach i były mąŜ
nie zostawił jej wspólnego mieszkania, to jej sytuacja mieszkaniowa jest zła. Na wsi matki
takie mieszkają najczęściej z rodzicami. Jeśli nawet emigrują do miasta (m.in. ze względu na
wrogie stanowisko własnego ojca, czy zakłócanie spokoju przez ojca dziecka), to często
wracają na wieś po cięŜkich próbach ulokowania się w mieście. W mieście wiele kobiet
samotnie wychowujących dzieci mieszka samodzielnie w spółdzielczych mieszkaniach
lokatorskich i własnościowych (wśród nich trzy razy więcej jest pracownic umysłowych niŜ
fizycznych). Zdarzają się takŜe sytuacje sublokatorskiego pokoju i wynajmowanie mieszkania
na peryferiach miasta. Dawniej matki samotne korzystały często z mieszkań słuŜbowych, czy
innych okazji taniego lokum.
Sytuacja mieszkaniowa kobiet po rozwodzie jest na ogół lepsza niŜ rodzin niepełnych
samotnych niezamęŜnych kobiet, i lepsza niŜ męŜczyzn po rozwodzie. Sądy orzekają o
przyznaniu mieszkania kierując się przede wszystkim interesem dzieci pozostawionych przy
matce - cyt. „Orzekając o wspólnym mieszkaniu małŜonków sąd uwzględnia przede
wszystkim potrzeby dzieci i małŜonka, któremu powierza wykonywanie władzy
rodzicielskiej.”9 W tym przypadku współzamieszkiwanie z rodziną pochodzenia jest rzadziej
wymuszone, a częściej jest kwestią wyboru i wynika z chęci wzajemnej pomocy. Nie oznacza
to jednak, Ŝe warunki mieszkaniowe są w kaŜdym przypadku adekwatne do potrzeb i o
poŜądanym standardzie.
Sytuacja zdrowotna polskiego społeczeństwa jest przedmiotem licznych diagnoz o
pesymistycznych wnioskach wskazujących na konieczność poprawy, o zdrowiu kobiet mówi
się jednak tylko w kontekście macierzyństwa. Tymczasem we wszystkich rodzinach polskich
(szczególnie w niepełnych) kobiety są promotorkami zdrowia członków rodziny, ale nie
własnego. Dopiero w ostatnich fazach cyklu Ŝycia rodzinnego – w sytuacji wdowieństwa,
przebywania na emeryturze – mogą więcej czasu poświęcić na dbanie o własne zdrowie.
ObciąŜenia kobiet w wieku reproduktywnym są największe, szczególnie kobiet z rodzin
niepełnych, niezaleŜnie od tego czy mieszkają oddzielnie, czy przy rodzicach, bądź teściach.
Jest to obciąŜenie zarówno w sferze materialnej, jak i niematerialnej, bez większych szans na
7 Por.: Sytuacja społeczno – zawodowa ..., s. 56-57.
8 Badanie pt. „Aktywizacja zawodowa kobiet w sektorze prywatnym”. R. Siemieńska, Uniwersytet Warszawski
1991.
9 Art. 58. § 4. Jw.
codzienną regenerację zdrowia, nie mówiąc o systematycznym leczeniu, czy profilaktyce
zdrowia. Matki mieszkające same, bez bliskich kontaktów z rodzicami bądź rodzeństwem,
często nie poddają się leczeniu czy obserwacji szpitalnej, bo nie mają z kim zostawić
dziecka.10 W wieku środkowym, kobiety przewaŜnie traktują zdrowie jak dar losu, a dbają o
nie o tyle, o ile wymaga tego funkcjonowanie na rzecz pozostałych członków rodziny .
Jeszcze bardziej instrumentalnie niŜ kobiety traktują własne zdrowie męŜczyźni
(szczególnie rozwiedzeni, samotni), którzy w odróŜnieniu od płci pięknej nie interesują się
informacjami o szkodliwości niektórych zachowań, które to informacje są domeną
zainteresowań kobiet. Postawa samotnych męŜczyzn wobec zdrowia jest nonszalancka –
rozwiedzeni, czy uwolnieni od kontroli rodziny, pozbawieni kobiecej troski o ich zdrowie,
często zachowują się w sposób zagraŜający zdrowiu. Stąd teŜ łatwiej ulegają nałogom, stosują
nadmiernie uŜywki, nie przestrzegają diety, a takŜe (niekiedy) higieny ubrania i mieszkania.
W środkowej grupie wiekowej u męŜczyzn występuje niepokojące zjawisko ich
nadumieralności, co jest niewątpliwie związane z obciąŜeniem pracą, ryzykiem
wypadkowości i nałogów, ale do grupy tych czynników naleŜy dodać rozbicie rodziny. Tak
dla męŜczyzn, jak i dla kobiet z rodzin niepełnych zdrowie jest raczej wartością
umoŜliwiającą wymianę sił witalnych na środki utrzymania rodziny, alimentację wobec
zobowiązanych, niŜ wartością nadrzędną, umoŜliwiającą zaspokajanie innych indywidualnych
potrzeb.
Jeśli prawdą jest stwierdzenie, iŜ najwaŜniejszym czynnikiem wpływającym na zdrowie
ludzi jest styl Ŝycia (zamoŜność pozwalająca m.in. na rozwój kultury fizycznej, róŜne formy
czynnego odpoczynku), a nie uwarunkowania genetyczne czy działania słuŜby zdrowia – to
ze względu na większe obciąŜenie kobiet pracą w gospodarstwie domowym (a w przypadku
matek samotnie wychowujących dzieci - pracą zawodową i domową), oraz ze względu na
postawy słuŜebne kobiet wobec dorosłych dzieci i wnuków - wydaje się, Ŝe „kobiety Ŝyją
dłuŜej od męŜczyzn, ale i gorzej”.
ZAGROśENIA RODZINY NIEPEŁNEJ
Rodziny znacznego ryzyka społecznego
Problemy patologicznej struktury rodziny
Rodzina, w której wzajemne oddziaływania jej członków zostają zaburzone, staje
wobec sytuacji określanej jako „zagroŜenie kryzysem w rodzinie”. Ze względu na złoŜoność
problemów związanych z kryzysem rodziny, nie moŜna wskazać na jednoznaczną, konkretną
przyczynę jego powstania. Zaburzenie relacji między członkami rodziny, jak równieŜ relacji
rodziny ze środowiskiem, zostaje wywołane czynnikami zewnętrznymi (np. brak pracy, złe
warunki materialne) lub wewnętrznymi (brak wyuczonych wzorców prawidłowego
funkcjonowania, choroby psychiczne, alkoholizm, narkomania itd.).
R. Juras w rozprawie „Rodziny znacznego ryzyka społecznego”11 wyodrębnił 8 grup
zagroŜeń rodziny. Jedną z nich (nr 6) określił jako: cyt. „ZagroŜenia wynikające z niepełnej
lub rekonstruowanej struktury rodziny (rodziny samotnych matek, samotnych ojców, rodziny
z macochą lub ojczymem, konkubinaty). Badania rodzin znacznego ryzyka społecznego
dowiodły, iŜ w rodzinach tych występuje zjawisko nakładania się róŜnego rodzaju
niekorzystnych zjawisk i zagroŜeń społecznych. Są to tzw. rodziny wieloproblemowe, których
funkcjonowanie zostało głęboko zakłócone z powodu generujących się sytuacji krytycznych..
Jako krytyczne sytuacje Ŝyciowe określa się takie, w których występują łącznie następujące
10 W trakcie badań prowadzonych przez M. Trawińską w 1987 r. na terenie dawnego woj. warszawskiego,
samotne matki wielokrotnie wskazywały na brak infrastruktury, która umoŜliwiłaby im na czas hospitalizacji
lub wyjazdu do sanatorium, pozostawienie dziecka pod cudzą opieką bez obaw o ich zdrowie i bezpieczeństwo.
11 Juras R. Rodziny znacznego ryzyka społecznego. „Problemy rodziny” Nr 4 /142/85 r.
okoliczności:12 zagroŜone są zdrowie, byt i godność osobista; zawodzą dotychczasowe
mechanizmy adaptacyjne, następuje destabilizacja, często załamanie się drogi Ŝyciowej;
człowiek staje wobec konieczności decyzji o duŜym stopniu ryzyka; nie widzi się wyjścia w
oparciu o własne tylko siły. Szerzenie się takich sytuacji w skali masowej jest powaŜnym
zagroŜeniem społecznym – zarówno z punktu widzenia konsekwencji dla Ŝycia jednostki i
rodziny, jak i dla Ŝycia zbiorowego i bytu narodowego. Sytuacja społeczno – ekonomiczna
większości polskich rodzin niepełnych jest obecnie jednym z współczynników powstawania
kwestii społecznych – powodujących głębokie zburzenia w funkcjonowania nie tylko
jednostek i ich rodzin, ale całego społeczeństwa
Z. Gajderowicz 13 opierając się na badaniach prowadzonych na terenie dawnego
województwa olsztyńskiego wśród najczęściej występujących problemów w zagroŜonych
rodzinach – zaraz po problemach patologii społecznej (alkoholizm, przestępczość) –
wymienia na drugiej pozycji problemy patologicznej struktury rodziny. Są to:
małŜeństwa rozwiedzione
rodziny samotnych matek
wdowieństwo
rodziny porzucone lub porzucane wielokrotnie przez jedno z rodziców, zwykle ojca
rodziny osób odbywających wielokrotne lub długotrwałe kary pozbawienia wolności
rodziny zastępcze (oraz niechciana wielodzietność)
W dalszej kolejności najliczniej występują zjawiska patologii statusu społecznego
(niskie dochody bez moŜliwości zmiany sytuacji, stały, przewlekły niedostatek, niezaradność;
brak środków na naukę powodujący ograniczenie moŜliwości awansu społecznego dzięki
wykształceniu; złe warunki mieszkaniowe rzutujące na całokształt Ŝycia rodziny) oraz
problemy patologii zdrowia (niepełnosprawni, przewlekle chorzy rodzice lub dzieci).
Definicja zdrowia stworzona na forum ONZ przez Światową Organizację Zdrowia
mówi, Ŝe cyt. „za zdrowie uwaŜamy dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny”. Tę
definicję ONZ naleŜałoby uzupełnić wypracowanymi przez Instytut Matki i Dziecka
formułami, Ŝe cyt. „zdrowie zaczyna się w rodzinie” i „jest ono czymś więcej niŜ sumą
zdrowia jej członków”. Zdrowie rodziny wynika z dynamicznych zmian i związków jakie
zachodzą pomiędzy członkami rodziny oraz ich sposobu oddziaływania na siebie.14
12 Kwestie społeczne i krytyczne sytuacje Ŝyciowe u progu lat dziewięćdziesiątych. Praca zbiorowa pod redakcją
J. Daneckiego i B. Rysz - Kowalczyk
13 Gajderowicz Z. Walka o rodzinę bez zagroŜeń. „Praca socjalna” Nr 1/89 r.
Wskaźniki zdrowia w rodzinie. „Zdrowie rodziny”. Praca zbiorowa pod redakcją K. BoŜkowej.
14 BoŜkowa K., Kukla T., Sito A. Wskaźniki zdrowia w rodzinie. „Zdrowie rodziny”. Praca zbiorowa pod
redakcją K. BoŜkowej