Katarzyna Ramut, II KSD.

Próba scalenia rozbieżności Casablanki jako klasycznego

melodramatu Hollywoodu.

9

Casablanca – najsłynniejszy melodramat w historii kina.

Tytułem wprowadzenia słów kilka rzec należy o filmie, który będzie przedmiotem

tejże analizy. Casablanca, bo o tym filmie mowa została wyreżyserowana przez Michaela Curtiza,,

a właściwie przez Węgra o nazwisku Wlano Kertesz Kaminer. Autorami scenariusza byli Julius J.

Epstein, Philip G. Epstein, Howard Koch i Artur Edesen. Muzykę natomiast do tego dzieła

skomponował Max Stirner. Film miał swoją premierę 10 sierpnia 1942 roku i od dnia ukazania

się na ekranach kin amerykańskich 23 stycznia 1943 roku święcił sukcesy jako jeden z

najwspanialszych melodramatów hollywoodzkich, stał się filmem głośnym, nie bez przyczyny

wydaje się dodać, iż również kasowym. Poza tym otrzymał trzy Oscary, miedzy innymi za

reżyserię i za scenariusz, do Oscara nominowano także odtwórcę głównej roli męskiej

Humphreya Bogata, co z pewnością stanowi o kunszcie jego twórców oraz jego popularności i

doniosłości dla sztuki filmowej. Casablanca doczekała się licznych filmowych nawiązań, była

wielokrotnie dziełem cytowanym w późniejszym okresie kina, by wspomnieć chociażby fim

Woody’ego Allena Play It Again Sam z 1972 roku, czy nawet opowiadanie „dalszego ciągu”

historii w formie seriali w latach 1955 – 56 i w 1983 roku1. Warto też nadmienić o literackich

historiach skonstruowanych na kanwie obrazu filmowego, jak na przykład powieść Hartlinga pod

tym samym tytułem, czy też zbiór opowiadań Coovera „Wieczór w kinie”.

Uważa się, że „ Casablanca jest melodramatem w stanie czystym.”2. Mimo, iż nie

jest ona arcydziełem filmowym jawi się jako najsłynniejszy poemat miłosny stulecia, ale

jednocześnie jako obraz patriotyczny ukazujący sytuację polityczną ówczesnego czasu,

wzruszający nie tylko losami bohaterów lecz i dramatem światowym sprzed 60 lat. Być może

Curtiz nie spodziewał się, że stworzy obraz będący filmową legendą aż po dzisiejsze dni, a tak się

właśnie stało. „(…) Casablanca jest wprawdzie melodramatem, ale melodramatem czasów wojny z

klasycznym konfliktem głosu serca i głosu obowiązku.”3. Jako przedstawiciel gatunku, film

rozwija przed widzem historię miłości Richarda Blaine’a i Ilsy Lund. Historia to tajemnicza,

przerwana kolejami losu, zakończona dla kochanków nieżyczliwie. Miłość ta dla pary głównych

bohaterów jest jedyna, najważniejsza w życiu, ma dla nich wartość nieskazitelną, ogromną. Dla

niej można zaryzykować reputację, bezpieczeństwo, a nawet życie. Ona determinuje ich

postępowanie, skłania do poświęceń, mobilizuje do walki z nieprzychylnym losem. I jak też bywa

w hollywoodzkim melodramacie, kusi „Szansą pełnej samorealizacji i gwarantowanego szczęścia.

Szansy tej człowiek nigdy nie utraci z własnej winy. Albo zmuszony jest ugiąć się wobec prawa,

albo przegrywa ze ślepym, bezlitosnym losem, przybierającym oblicze śmierci bądź

1 por. *Film* 1998, nr 26.

2 A. Helman, Teoretyk w kinie. Dekonstruuję Casablancę [w:] *Kino* 1990. nr 3, s.17.

3 A. Helman, Drugie życie Casablanki [w:] *Film* 1992, nr4, s.15.

9

interweniującym w postaci kataklizmu, wobec którego jednostka jest całkowicie bezsilna.”4.

Kataklizmem w tym wypadku jest druga wojna światowa, widz nie może

zapomnieć, że film dzieje się w grudniu 1941 roku, a więc w momencie, w którym Stany

Zjednoczone szykują się do przystąpienia do wojny. Wojna krzyżuje losy Ricka i Ilsy w Paryżu,

ona także rozdziela ich w konsekwencji, lecz pozwala spotkać się ponownie w egzotycznej

scenerii Casablanki, marokańskiego miasta będącego w ówczesnym czasie pod panowaniem

francuskim, wojenne zawirowania i odkryte tajemnice skłaniają ich później, by wyrzekli się swej

miłości. Film naznaczony także swoistym widmem śmierci, nie tylko w znaczeniu dosłownym –

utraty życia, ale także w sensie poświęcenia, zniszczenia kłamstwem i ucieczką uczucia, które

zdawało się być wiecznym, nienaruszonym znakiem czasu, nieosiągalnym dla zakusów złego losu.

Nie sposób nie zauważyć, że obok patriotycznego przesłania tegoż filmu, które niejednokrotnie

poprzez swą wzniosłość i rzec nawet można przerysowaną pompatyczność cechującą budowanie

amerykańskiej mitologii staje się mało wiarygodne i wręcz niepoważne, widoczne jest także silne

zabarwienie propagandowe by nie powiedzieć totalitarne, dotyczące „Wywołania u Amerykanów

pozytywnej reakcji na zaangażowanie się USA w druga wojnę światową. Ta polityczna funkcja

Casablanki jest może dzisiaj rzadziej dostrzegana przez widzów i niewiele już dla nich znaczy,

jednak – gdy pod tym kątem przyjrzeć się filmowi – uderza siła, z jaką nadawca przekazywał ją

wówczas bohaterom.”5. Film jest odzwierciedleniem, jak gdyby „produktem wojennej

propagandy”6, swoistej ideologii przemawiającej na rzecz strony amerykańskiej.

Rzecz dzieje się w Casablance, w miejscu, do którego udają się uciekinierzy z

okupowanej Europy, tak jak Rick przybywający tutaj z Paryża, i tak jak oczywiście Ilsa z mężem a

także wielu innych. Poznajemy tutaj małżeństwo z Bułgarii, barmana z Rosji, Sama –

murzyńskiego muzyka, Carla przyrządzającego kawę…Główni bohaterzy pochodzą natomiast z

USA, ze Szwecji i z Czechosłowacji. Casablanca jest swego rodzaju „poczekalnią” na samolot do

Lizbony, a później już tylko do wolnej Ameryki, to miasto pełne orientalnych plenerów i wnętrz,

kuszące egzotyką, ale także miejsce pełne oszustów, przestępców, wojennych wygnańców.

Casablanca to ratunek dla wielu ludzi, choć niebezpieczeństwem jest fakt, że może stać się dla

nich także cmentarzem. Już sama czołówka filmu daje widzowi informację o wyczerpującej,

ryzykownej i długiej wędrówce ludzi, którzy chcą uciec przed niepokojami wojny. Rysuje się

przed oczyma filmowego widza mapa z oznaczonym szlakiem ucieczki: Paryż, Marsylia, Oran,

Casablanca, Lizbona i upragniona Ameryka. Właśnie w tym mieście spotykają się ścieżki

wszystkich bohaterów. „Prawdziwy film rodzi się w momencie, gdy na ekranie są wszyscy razem –

Humphrey Bogart i Ingrid Bergman, Claude Rains i Murzyn imieniem Sam przy fortepianie.”7.

Nim jednak będzie o nich mowa dodać należy, że „Casablanca jest przykładem wielkiej siły

amerykańskiego kina wielkich gatunków. W ścisłych ramach konwencji powstawały filmy ani

oryginalne, ani nienagannie realizowane, a pełne uroku i wprawiające widza w stan błogiego

oczarowania. Film jest snem, twierdzili teoretycy: ależ tak, po stokroć tak! Jakże analizować na

chłodno natrętny uparty sen, nawet tandetny i niezbyt mądry. Sen nieproszony powraca, jak

obraz lotniska w Casablance, pogrążonego w gęstej, sztucznej mgle.”8. Z pewnością na tym tle

Casablanca Michaela Curtiza wyróżnia się swą oniryczna atmosferą, sensacyjnym smakiem,

dramatycznym wątkiem miłosnym.

Pozostaje poddać analizie postaci bohaterów tegoż obrazu jako najistotniejszą

warstwę filmu jedynego w historii kina, o czym może zaświadczyć nieobecność jakichkolwiek

pełnometrażowych naśladownictw, czy też kolejnych części. Jak twierdzą znawcy: „Byłaby to

4 A. Helman, Teoretyk w kinie. Dekonstruuję Casablancę [w:] *Kino* 1990, nr 3, s.17.

5 G. Stachówna, Pięćdziesiąt cztery lata oglądania „Casablanki” [w:] *Dialog* 1996, nr 7, s.134.

6 por. *Polityka* 2003, nr 3, s.52.

7 Videoszperacz. Video z nostalgią [w:] *Kino* 1993, nr 5, s.47.

8 R. Wilkusz, Casablanca [w:] *Film* 1990, nr 46, s.15.

9

próba z góry skazana na niepowodzenie.”9.

„Trzy osoby, trzy miłości, trzy nieszczęścia.” 10

Richard Blaine – Humphrey Bogart.

Główny bohater filmu Curtiza, Amerykanin, Rick Blaine. W momencie, w którym

go poznajemy okazuje się być właścicielem nocnego klubu „Cafe Americain”. Jest to mężczyzna

lat około czterdziestu, o aparycji nietypowej, by nie powiedzieć „brzydkiej” acz przyjemnej,

znamionującej siłę, stanowczość, męskość. Niewiele wypowiada kwestii, a każde słowo

nacechowane jest oschłością, obojętnością, hardością zachowania i charakteru. Postrzegany jest

jako cyniczny – takie stwierdzenie wypowiadane jest kilkakrotnie, choć pod „cyniczną skorupą”

jest sentymentalny, jak twierdzą jego filmowi partnerzy. „Rick robi wszystko, by utwierdzić w

widzach przeświadczenie o swoim cynizmie. Pozwala by źle o nim mówiono, i sam wygłasza na

swój temat bulwersujące opinie (…) A jednak… no właśnie, mimo cynicznych słów i

prowokacyjnych zachowań Rick budzi sympatię. (…) Jest prawdziwym, twardym mężczyzną

stylizowanym na wzór hemingwayowskiego mitu: maniery światowca, chłód outsidera,

dominująca osobowość, rozczarowanie życiem, alkohol i papierosy, ale równocześnie jest

człowiekiem wrażliwym, dobrym i sentymentalnym, który jednak potrafi zapanować nad swymi

uczuciami i złożyć je w ofierze po męsku pojmowanego obowiązku.”11. Poza tym niemal

nieustannie kpiący, arogancki, ponury i niewzruszony. Nosi białą marynarkę, czarną muszkę,

czasem także charakterystyczny płaszcz, prochowiec i kapelusz borsalino. Pije dużo alkoholu,

choć nigdy nie pozwala sobie na to w towarzystwie klientów klubu. Gdy zostaje zapytany o

narodowość odpowiada, iż jest pijakiem, co czyni go obywatelem świata. Z kolei na pytanie o

powód pobytu w Casablance prześmiewczo opowiada o korzystnej dla zdrowia obecności wód.

Nieodłącznym jego „akcesorium” jest papieros.

Niewiele poza tym o nim wiadomo – pochodzi z Nowego Yorku gdzie się urodził. W

historii jego życia pojawia się wiele białych plam, czystych, nie odkrytych ani dla widza, ani przez

widza kart. Wspomina się o jego bohaterskim uczestnictwie walkach w Etiopii, w Abisynii w 1935

roku, a także w hiszpańskiej wojnie domowej w roku 1936. Reszty widz może się tylko domyślać

nim przetoczą się przed jego oczyma obrazy obecnego życia i wspomnień głównego bohatera.

Rzadko gości na jego twarzy uśmiech, gdy się pojawia jest chłopięcy, nieporadny, jednak

odmienia zupełnie postać mrukliwego i zgryźliwego Ricka, odkrywa wszelkie pokłady życzliwości,

uprzejmości i wrażliwości, a przede wszystkim jego dobre i szlachetne serce. Wydawać by się

mogło, że jest człowiekiem pozbawionym uczuć, ludzkiej twarzy, o czym zaświadczałoby jego

obojętne zachowanie w trakcie aresztowania Ugarte, czy słowa przez niego wypowiedziane: „Nie

zajmuje się problemami świata. Prowadzę bar.” , „Nie będę dla nikogo ryzykował.”12, jednak

budzi on szacunek, pozwala pokładać w sobie zaufanie i wierzyć, że jako prawy mężczyzna

pomoże wybrnąć z opresji komuś potrzebującemu, jak też dzieje się w przypadku młodego

bułgarskiego małżeństwa, wobec którego Rick czyni „dar dla miłości” jak nazywa wygraną w

ruletkę i uchronienie czci kobiety zmuszanej do zdrady swego męża przez kapitana Renault za

cenę wiz tranzytowych do Lizbony. Jest rzekomo „neutralny” politycznie, lecz jak się później

okaże z działaczem ruchu oporu Victorem Laszlo łączy go walka o wspólną sprawę.

9 O. Sobański, Zagrajmy to jeszcze raz Sammy [w:] *Film* 1986, nr 48, s.8.

10 G. Stachówna, Pięćdziesiąt cztery lata oglądania „Casablanki” [w:] *Dialog* 1996, nr 7, s.136.

11 G. Stachówna, Pięćdziesiąt cztery lata oglądania „Casablanki” [w:] *Dialog* 1996, nr 7, s.140-141.

12 Kwestie Ricka Blaine’a w omawianym filmie.

9

Wszystkie jego twarze osłaniają tę jedyną prawdziwą, twarz naznaczona miłością

do kobiety oraz cierpieniem z powodu jej zdrady. Poznają się w Paryżu i zakochują się w sobie.

Ustalają bardzo specyficzny układ, a właściwie grają w zdradliwą grę pod tytułem „żadnych

pytań”, nie odkrywają przed sobą swej przeszłości, znają tylko urywki życiorysów. Rick w

przywołanych przez siebie paryskich wspomnieniach jawi się jako kochający, namiętny

mężczyzna poświęcający swą uwagę jednej , niezwykłej jak twierdzi kobiecie Ilsie. Widzimy ich

razem na przejażdżce samochodem, spędzających wspólnie czas w hotelowych pokojach,

tańczących – oboje są rozpromienieni. Rick w rezultacie oświadcza się Ilsie i proponuje ślub w

Marsylii… ona nie ujawnia swej tajemnicy, nie odmawia, wręcz utwierdza go w tym

romantycznym zamiarze twierdząc, że kiedyś był ktoś bliski jej sercu, lecz zmarł, zresztą sama w

momencie wypowiadania tych słów jest przekonana o ich prawdziwości. Ich wspólna przyszłość

zagrożona jest przybyciem do Francji Niemców i pościgiem gestapo. Postanawiają zatem

wyjechać we dwoje by uchronić się przed rozdzieleniem. Jak powie wówczas główna

bohaterka: „Świat się wali, a my odnaleźliśmy miłość.”13. Umawiają się na dworcu – Ilsa nie

pojawia się i zdruzgotany Rick odjeżdża wraz z Samem, murzyńskim pianistą. Wcześniej jednak

Rick czyta list nakreślony dłonią ukochanej: „Richard! Nie mogę z Tobą wyjechać ani też

kiedykolwiek ponownie Cię zobaczyć. Nie pytaj dlaczego. Musisz wierzyć, że Cię kocham, Jedź

Kochany i niech Cię Bóg ma w swojej opiece.”14. Pozostaje mu gorzka pamięć żarliwego

pocałunku tuż przed rozstaniem, pocałunku jakby miał być ich ostatnim… Nie uroni nawet łzy,

choć płakać się zdaje za niego padający deszcz, zemnie tylko kartkę ze złością i rzuci pod koła

odjeżdżającego pociągu.

Losy obojga bohaterów krzyżują się niespodziewanie ponownie w Casablance, co jest dla

nich wielkim zaskoczeniem. Rick jest bardzo poruszony spotkaniem ukochanej kobiety, której

nie zdołał zapomnieć. Wpada w rozpacz, która przeradza się w gniew – Ilsa przybyła tutaj z

innym mężczyzną, Rick jeszcze nie wie, że Victor Laszlo jest mężem Ilsy, a co gorsza był nim

także, gdy rozkwitało ich uczucie w Paryżu. Dochodzi zatem do dramatycznego spotkania tych

dwojga, co także znamienne dla gatunku jakim jest melodramat. Spotkanie przywołuje w pamięci

Ricka wszystkie szczęśliwe chwile spędzone w Paryżu. Oczekuje Ilsy, a przede wszystkim żąda

wyjaśnień. Ilsa po raz pierwszy jest wobec niego szczera, opowiada historię swego życia, chcąc

odwrócić bieg wydarzeń. Rick natomiast zdradzony przez Ilsę stracił do niej zaufanie, odrzuciła

jego miłość, więc urazę i chęć odwetu trzymał specjalnie na tę chwilę. Jak można się spodziewać

finał ten historii jest dramatyczny jak przystało na konwencje gatunkową i bynajmniej nie jest

to happy end. Postać Ricka ulega jednak znacznemu przeobrażeniu. Kocha kobietę, której nie

może zatrzymać dla siebie. Pozwala jej odejść. Upokarza ją tak jak i ona kiedyś upokorzyła jego.

Czyn ten nie przyćmiewa jednak szlachetności, odwagi i prawości zachowania, którego widz jest

świadkiem.

Humphrey Bogart odtwarzający rolę Richarda Blaine’a „(…) stworzył pierwszego

w dziejach amerykańskiego kina prawdziwego ‘losera’, człowieka zawsze skazanego na

klęskę, noszącego ją w sobie i mającego świadomość nieuchronnej przegranej.”15. Tak też

jego rola uosabia w Casablance wizerunek człowieka poświęcającego własne szczęście w imię

sprawiedliwości, wizerunek „szlachetnego rycerza”.

Ilsa Lund – Ingrid Bergman.

13 Kwestia Ilsy Lund.

14 Treść listu Ilsy.

15 G. Stachówna, Pięćdziesiąt cztery lata oglądania „Casablanki” [w:] *Dialog* 1996, nr 7, s.141.

9

Ilsa to Szwedka, dziewczyna pochodząca z Oslo, która po przybyciu do Europy w

domu swych przyjaciół poznaje Victora Laszlo, bohatera narodowego, działacza ruchu Oporu,

człowieka wspaniałego, o nieskazitelnym honorze i wielkiej dobroci. Jak opowie później Rickowi

w momencie prawdy: „Otworzył przed nią świat pełen wiedzy, przemyśleń i ideałów. To on

stworzył ją taką, jaką była później. Szanowała go i uwielbiała. Sądziła, że uczucie do niego to

miłość.”16, więc poślubiła człowieka, którego jak się później okaże, gdy Ilsa naprawdę pokocha,

tylko podziwiała. Swoiste przeznaczenie złączyło ich losy małżeńską przysięgą. Mężczyznę,

którego darzy wielką miłością przywodzi swym zdradzieckim postępkiem niemal do zguby.

Przeznaczenia raz rzuca ich sobie w objęcia, raz staje im na drodze nieprzewidzianymi

okolicznościami, by przytoczyć tutaj wiadomość o uwolnieniu jej męża Victora z obozu

koncentracyjnego w chwili zaplanowanej ucieczki do Marsylii z Rickiem. Jej los przeplata się z

losem Ricka. Oboje toczą namiętną grę, oboje kryją awanturniczą, anonimową i tajemniczą

przeszłość, lecz Rick w przeciwieństwie do Ilsy w obliczu upragnionej miłości „wykłada

wszystkie karty na stół”. Ilsa jest kobietą napiętnowaną swoistym „skażeniem” w obrazie Curtiza,

jej milczenie, zatajenie prawdy postrzegane jest jako grzech, „znamię występku”. Za co zostaje

surowo ukarana, gdyż przekracza prawo ustanowione przez mężczyzn, przeciwstawiając się ich

dominacji, krusząc ich obronę, knując zawoalowaną intrygę. Zdradza ona dwie osoby, które

kocha. Jej postać wikła dwóch mężczyzn w fatalny trójkąt miłosny, w dramat wielkiej miłości

udaremniony przez los i patriotyczne obowiązki, co stanowi jeden z charakterystycznych rysów

melodramatu. Rick jest „pierwszy” w jej sercu, jedynie jego darzy prawdziwym uczuciem, ale to

właśnie mężczyznę, którego „żałuje, że kocha tak mocno”, krzywdzi najdotkliwiej, pozostawia

spustoszonego, wypalonego wewnętrznie, kryjącego się od tej pory za maską egoizmu,

odrzucającego wszystkie napotkane kobiety, jak na przykład Ivonne, ze względu na piekącą ranę,

która nie chce się zabliźnić i nie ustępująca tęsknotę za sprawczynią tego stanu. „(…) Ilsa,

wzorem filmowych femmes fatales, które zawsze miały coś do ukrycia ze swej przeszłości,

wybiera milczenie i tajemnicę, co z jednej strony dodaje jej uroku i powabu, a z drugiej – budzi

nieufność i uzasadnia podejrzenia.”17, odbiera możliwość postrzegania jej czynów jako

zdeterminowanych gmatwającymi się, tragicznymi dla niej sytuacjami, a ukazuje je w świetle

przemyślnego wprowadzania w błąd, ukrywania, obłudy. Victor Laszlo, „Ten trzeci – mąż Ilsy

(…) nie dowie się o niczym, co zachwiałoby jego wiarę w żonę i osłabiło niezłomną wolę walki z

faszyzmem. Wszyscy bohaterowie są szlachetni i prawi, a jeśli ‘grzeszą’, to nie ze swej winy,

pobudki ich działania są zawsze czyste.”18. Zasadną zdaje się być polemika ze zdaniem

dotyczącym czystości intencji w postępowaniu bohaterów, a szczególności Ilsy. Czyn Ilsy łamie

zaufanie Ricka, sprawia, że niemożliwym jest wybaczenie doznanego upokorzenia, a jedynym

sprawiedliwym rozwiązaniem kulminującym dramatyczną historię tych dwojga jawi się

odwet. „Rozstanie z Ilsą jest zemstą, na co wskazuje symetria sceny na lotnisku wobec sceny na

paryskim dworcu. (…)Symetria nie jest jednak całkowita. Film jednoznacznie manifestuje

przewagę moralną mężczyzny nad kobietą. Rick bierze odwet, mści się na Ilsie, ale czyni to w

sposób szlachetny.”19.

Film Casablanca zaklasyfikowany gatunkowo do melodramatu ukazuje tutaj swą pierwszą i

jedyną właściwie niekonsekwencje, „niewierność” klasycznemu wzorcowi hollywoodzkiemu. Jako

melodramat winien skupić uwagę li tylko na bohaterce, na świecie jej emocji, uczuć, pragnień.

Ona sama podporządkowana musi być patriarchalnym prawom, męskim regułom, musi zgodzić

się na dominację mężczyzny. Melodramat jawi się jako gatunek po prostu kobiecy. W przypadku

filmu Curtiza, nacechowany jest on w przeciwny sposób, stanowi przykład melodramatu

męskiego. To Rick, a nie Ilsa znajduje się w centrum opowieści. Ona zdaje się być tylko pięknym

16 Wyznanie Ilsy.

17 G. Stachówna, Pięćdziesiąt cztery lata oglądania „Casablanki” [w:] *Dialog* 1996, nr 7, s.142.

18 A. Helman, Teoretyk w kinie. Dekonstruuję Casablancę [w:] *Kino* 1990, nr 3, s.17.

19 Tamże, s.18.

9

i kosztownym dodatkiem do całej skomplikowanej historii głównego bohatera, przestrzeni,

nasyconej namiętnościami, porywczością i desperacją Ricka Miłość nadal jest najważniejsza ,

lecz nie tylko dla kobiety tak jak w klasycznym dziele, dla mężczyzny jest ona równie istotna,

gdyż najpierw dzięki niej zyskał nowe życie, które później utracił za sprawą kłamstwa i zdrady.

Pielęgnuje tę miłość w sobie, oddaje to uczucie jednej tylko kobiecie, która jest niewierna i

powinna zostać ukarana za swoje igraszki z ludzkim losem. Miłość to nieszczęśliwa, co przynosi

dumę gatunkowi melodramatu, miłość, która musi pochylić czoła przed obowiązkiem, moralnym

nakazem i to Rick wychodzi zwycięsko z tej próby, Ilsa zostaje opuszczona, musi pozostać przy

innym mężczyźnie, musi ponieść konsekwencje swej wcześniejszej decyzji, swoistego paryskiego

podstępu,

Jak przystało zatem na emblemat gatunku Casablanca przeciwstawia prawdziwą, wieczną

miłość sprawie ważniejszej, dla której trzeba to uczucie poświęcić. Ilsa jako niewierna żona i

niewierna kochanka ponosi karę. Jest nią ostatnie spotkanie na lotnisku. Po sekretnym spotkaniu

u Ricka, po dramatycznej groźbie pistoletem w celu uzyskania wiz tranzytowych do Lizbony,

po szantażu opartym na wspomnieniu dawnej miłości, po tym jak przeżyła piekło Ilsa wie,

że nie będzie potrafiła opuścić go po raz kolejny: „Nie mogę z tym walczyć. Raz od Ciebie

uciekłam. Więcej nie mogę. Nie wiem już, co jest słuszne. Musisz myśleć za nas oboje, za nas

wszystkich.”20. Wystawia sama siebie na łaskę ukochanego mężczyzny, otrzymuje obietnicę

wspólnej ucieczki. Nie spodziewa się zemsty i sprawiedliwego oczach Ricka rozwiązania. Rick

jest wspaniałomyślny. Uwalnia Ilsę od zarzutu niewierności wobec męża, ryzykuje własnym

życiem, by umożliwić tym dwojgu ucieczkę, rozstaje się a właściwie porzuca tak jak i sam został

porzucony, jedyną kobietę, która kochał.

Victor Laszlo – Paul Henreid.

O jego istnieniu dowiadujemy się w momencie, gdy wraz z żoną pojawia się w

Casablance. Od pierwszej chwili stawiamy go w opozycji do głównego bohatera. Choć pewne

symptomy świadczą o tym, że obaj mężczyźni nie rywalizują ze sobą, lecz wręcz przeciwnie

darzą się sympatią i szacunkiem, a co najważniejsze zdają się wyznawać „pakt o nieagresji”,

łączy ich specyficzny rodzaj męskiej solidarności. Ilsa tkwi pomiędzy nimi, choć autor sugeruje

ich „nierozerwalność” ukazując ich zawsze razem w kadrze. Wiemy, że są małżeństwem.

Złamanie sakramentu w melodramacie jest niewybaczalne, dlatego w tym przypadku

sprawiedliwość stoi po stronie Victora, a nie Ilsy. Ona naznaczona jest piętnem grzechu, on

natomiast jest wyrozumiały i nie porusza przykrych dla obojga kwestii. Obdarza ją bezgraniczną

miłością.

Laszlo jest bohaterem narodowym, działaczem Ruchu Oporu, drukował podziemne

gazety, rok był więziony w obozie koncentracyjnym, uwolniony przez przyjaciół przemierza

kolejne kraje pragnąc się ukryć przed wrogiem, przed pościgiem Niemców, którzy zmobilizowani

niepowodzeniem, gdyż Victorowi udało się uciec już trzykrotnie, postanawiają za wszelka cenę

przeszkodzić mu w ponownym dołączeniu do działań podziemia, nawet za cenę jego śmierci.

Wraz z Ilsą dociera aż do Casablanki gdzie istnieje nadzieja na wyjazd do wolnej Ameryki. Nie

spodziewa się historii, w którą zostanie uwikłany i która dla niego potoczy się niezbyt drastycznie

i można rzec, że wręcz szczęśliwie. Jest człowiekiem o niezłomnej sile, odwadze, czego dowodzi

na przykład w słynnej scenie odegrania Marsylianki w barze Ricka, by jak twierdzi „okazać

bohaterstwo przy żonie”. On podobnie jak główny bohater zdominowany jest przez miłość do

kobiety, ale jakże odmienna jest ona od żarliwego uczucia Ricka. Kocha Ilsę mimo wszystko,

zapewnia, że zawsze będzie jej wierzył. Jego uczucie jawi się jako nie zachwiane mimo wyraźnych

dowodów, mocne, choć powściągliwe, wręcz ojcowskie, „(…) miłość Victora do żony wydaje

20 Słowa padające z ust Ilsy.

9

się słabością i skazą. Po prostu przeszkadza mu w pełnieniu misji. Ilsa odwraca jego uwagę od

Sprawy, zabiera czas, a nawet naraża na dodatkowe ryzyko. Victor radzi sobie z tym problemem

w zadziwiająco prosty sposób – obdarza żonę absolutnym zaufaniem, zawsze jej wierny, nie

domaga się wyjaśnień, nie chce wiedzieć o jej kłopotach i rozterkach. W ten sposób jakby

wyłącza ją ze swojego prawdziwego życia, eliminuje i pomniejsza. Nie lekceważy, ale właśnie

odsuwa.”21. Przeznaczony jest jakby do kierowania ludzkim losem, do sprawowania swego

posłannictwa, jakie zdaje się nieść wobec całego świata w obliczu wojny. Zostaje nagrodzony.

Udaje mu się dzięki pomocy Ricka opuścić Casablankę. „Odzyskuje” także żonę, wygrywa

swoiste starcie. Ich drogi rozchodzą się ponownie i zdaje się, że już nieodwracalnie.

Casablanca – więc jednak melodramat…

„ Casablanca była i pozostaje najdoskonalszym filmem o miłości, pomnikiem

melodramatycznych konwencji, apogeum klasycznego stylu. W magiczny sposób rzemiosło

połączyło się w niej z talentem, a przypadek z przeznaczeniem.”22. Triumfuje sprawiedliwość,

prawe uczucie, honor, przywiązanie do ojczyzny, czyli jedne z charakterystycznych wyznaczników

dla tegoż gatunku. W melodramacie zwanym także „zwierciadłem życia”23 właśnie takie wartości

powinny zwyciężyć.

21 G. Stachówna, Pięćdziesiąt cztery lata oglądania „Casablanki” [w:] *Dialog* 1996, nr 7, s.138.

22 Tamże, s.137.

23 por. C. Beylie, Refleksje o melodramacie [melodramacie:] *Film na świecie* 1982, nr 6.

9

Bibliografia:

1. Dialog 1996, nr 7.

2. Ekran 1992, nr 12.

3. Film 1986, nr 48.

4. Film 1989, nr 26.

5. Film 1990, nr 46.

6. Film 1992, nr 4.

7. Film 1998, nr 11.

8. Film na świecie 1982, nr 6.

9. Kino 1990, nr 3.

10. Kino 1993, nr 5.

11. Polityka 2003, nr 3.

9