Anna Pałubicka

Powrót do etyki pasterskiej – koniec kultury podmiotowości

W artykule skomentuję w paru uwagach niektóre z zastanawiających przemian w sferze moralności i etyki

zachodzących w Polsce wraz z upływem ostatniej dekady XX wieku. Przemiany te pozostają zapewne w

związku z transformacją naszego społeczeństwa z <<socjalistycznego>> w demokratyczno-kapitalistyczne.

Punktem odniesienia dla swych spostrzeżeń uczynię ten fragment procesu modernizacji kultury

zachodnioeuropejskiej, który rozpoczynają czasy nowożytne. Zabieg ten podejmuję z następujących

względów.

1) Poszczególnym etapom procesu modernizacji towarzyszy upowszechnianie się odmiennych zachowań

moralnych. Każdy bowiem etap procesu modernizacji skojarzony jest z kształtowaniem się nowej wizji świata,

której wyrazem i składnikiem pozostaje moralność i etyka. Minione etapy modernizacji kształtują tedy ciągle

przetwarzającą się tradycję danej społeczności. Wszelki, przy tym nowy, upowszechniający się typ zachowań, w

tym przypadku wartości moralnych, cechuje określony stosunek do tradycji.

2) Skoro kraj, w którym żyjemy, stara się o przyjęcie do Unii Europejskiej, przeto za nieodzowne uznać

należałoby zapoznanie się ze sposobami etycznego myślenia (dotyczącego, jak przyjmuję, moralności)

tworzącymi tradycję Zachodu, aby przynajmniej zarysować perspektywę przemian, przed którymi stoimy wraz

ze społecznościami innych krajów aspirujących do swego złączenia się z Unią. Ponadto

3) rozważania etyczne i metaetyczne w kulturze zachodnioeuropejskiej posiadają długą i bogatą tradycję,

którą warto przyswoić, aby z tradycją ową nawiązać intelektualny kontakt i w tym kontekście też odnotować

różnice między przemianami etycznymi obydwu kręgów kultury europejskiej.

Dla prowadzonych w niniejszym artykule rozważań istotne jest przyjęcie kilku umów terminologicznych.

Terminy: „moralność”, „etyka” i „metaetyka” (nauka o moralności) stosować będę mniej więcej w następujący

sposób. Wrastanie człowieka w kulturę jest zarazem nabywaniem przez niego określonej moralności, ponieważ

moralność jest integralnym składnikiem każdej kultury. Nie ma zatem kultury bez jakiejś moralności. Moralność

praktykuje się w trakcie i drogą podejmowania działań. Na ogół stosujemy się do niej spontanicznie, nawykowo.

Etyka natomiast to wynik świadomej refleksji podmiotu nad własnym (i nie tylko własnym) postępowaniem, a

więc nad moralnością. Refleksja ta na ogół posiada charakter normatywny. Podmiot etyczny dysponuje już

przeto określoną wiedzą dotyczącą moralności; jest najczęściej świadomy swoich zasad postępowania, umie je

werbalizować oraz uzasadniać. Stopień wiedzy etycznej może być bardzo zróżnicowany. Obejmować może

tylko znajomość izolowanych zasad postępowania moralnego, jak i posiadanie systemowej wiedzy odnośnie do

postępowania własnego i bliźnich, włączając w to możliwość uzasadnienia etycznego zasad postępowania.

Przekonania etyczne składają się na samowiedzę etyczną podmiotu. Profesjonalne rozważania nad etyką i

moralnością o charakterze opisowym zaliczam do metaetycznych, inaczej do zakresu nauki o moralności.

Nowożytna modernizacja kultury europejskiej rozpoczyna się wraz z powstaniem kapitalizmu, nowej

organizacji produkcji i wymiany wytwarzanych dóbr, obejmującej swym zasięgiem społeczeństwa

zachodnioeuropejskie. Narodziny i upowszechnianie się kapitalizmu rozpatrywać można w dwóch aspektach

kulturowych: instytucjonalnym i mentalnym. Określenie tych aspektów jako kulturowych ma zwrócić uwagę na

fakt, iż w grę wchodzą zjawiska o charakterze masowym, a więc o upowszechnianie się podobnego typu

instytucji społecznych i światopoglądu. Na aspekt instytucjonalno-gospodarczy składają się takie instytucje jak:

wolny rynek, manufaktury, zakłady przemysłowe i sposób ich organizowania, system bankowy itp. Natomiast

aspekt mentalny obejmuje wizje świata podmiotów „obsługujących” między innymi (przykładowo) wymienione

instytucje kapitalistyczne.

Formujący się instytucjonalnie kapitalizm, a zwłaszcza skuteczność działań w sferze gospodarczej, możliwa

była do osiągnięcia pod warunkiem upowszechnienia się nowej wizji świata, funkcjonalnej względem wymogów

kształtujących się instytucji kapitalistycznych. Oprócz światopoglądu, do aspektu mentalnego zaliczyć też trzeba

świadomość organizującą i ukierunkowującą określone wspólnoty (np. warstwy i klasy społeczne), a więc

ideologie. Praktykowanie określonej moralności związane jest z akceptowaną przez podmiot wizją świata.

Własny światopogląd podmiotu, stanowiący zaplecze jego aktywności sensotwórczej, dany jest mu w postaci

wyobrażeniowej, a więc obrazów przedmiotowych, bądź przybiera postać przekonaniową. Uwaga ta odnosi się

również do sfery moralności i etyki.

Z punktu widzenia dalszych rozważań, interesuje mnie wyróżniony aspekt kulturowy (mentalny)

kapitalizmu i dokonujące się w nim przemiany. Punkt wyjścia zapoczątkowanych w sferze mentalnej,

interesujących nas przemian stanowi światopogląd średniowiecznej Europy. Chrześcijaństwo w ówczesnej

Europie operowało wizją świata, którą powszechnie akceptowano bez względu na przynależność do stanu

społecznego i posiadany statusu społeczny. Wyobrażenie świata zakładane w religii chrześcijańskiej, tak zresztą

jak chyba we wszystkich religiach, wyodrębnia dwie zasadnicze sfery: sacrum i profanum; świat

ponadzmysłowy – wartości wyższych („ponadmaterialno”-światopoglądowych), idei oraz świat zmysłowy,

zjawisk, świat aktywności praktycznej. Ten pierwszy nie tylko „usensownia” zmysłową codzienność, nie tylko

czyni ją obszarem występowania swych symboli, ale i ontologicznie podporządkowuje ją sobie. Sacrum jest

zatem zobiektywizowane, znajduje się na zewnątrz podmiotu dyktuje mu jego moralność i przedmiotowy

porządek jego świata zmysłowego.

„W trakcie stałej pracy duszpasterskiej i realizacji kultu religijnego kapłani tworzą etyczną koncepcję

bóstwa, zgodnie z którą porządek natury i społeczeństwa znajduje się pod opieką bóstwa, a ci którzy pogwałcą

przyjęte normy zostaną ukarani” (Bendix, 1975, s. 85).

W kulturze chrześcijańskiej upowszechnia się typ moralności, który określę mianem moralności pasterskiej,

a wśród intelektualnych elit chrześcijańskich – etyka pasterska. Określenia powyższe nawiązują do terminologii

M. Foucaulta – władzy pasterskiej. Przez władzę pasterską rozumiał autor Nadzorować i karać stosunki władzy

charakterystyczne przede wszystkim dla średniowiecznego chrześcijaństwa.

„Słowo to (władza pasterska – A.P.) oznacza tu jednak formę nader szczególnej władzy.

1) Jest to forma władzy, której zadaniem ostatecznym jest zapewnienie jednostkom zbawienia na drugim

świecie.

2) Władza pasterska nie jest prostą postacią władzy nakazującej; powinna być ona sama gotowa do

poświęcenia się za życie i zbawienie trzody poddanej jej opiece [...].

3) [...] nie troszczy się wyłącznie zbiorowością, lecz także każdą jednostką z osobna na przeciąg całego

życia.

4) [...] nie da się praktykować tej formy władzy, nie wiedząc, co dzieje się w głowach ludzi, bez

ujawnienia treści ich dusz, bez zmuszania ludzi do odsłaniania przez nich najintymniejszych tajemnic własnych.

Implikuje ona poznawanie świadomości oraz zdolności do ukierunkowania jej” (Foucault, 1994, t. 4, s. 229 –

tłum. J. Kmita).

Scharakteryzuję krótko wyróżnioną moralność i etykę pasterską w kulturze chrześcijańskiej. Najwyższym

autorytetem dla człowieka we wszystkich sprawach doczesnych i po życiu na ziemi jest – Bóg, autorytet

umieszczony poza człowiekiem, na zewnątrz niego. Jest uprzedmiotowiony i istnieje realnie. Chroni człowieka i

wskazuje mu drogę postępowania. Poprzez sakrament spowiedzi (grzech, wina, pokuta, odkupienie za grzechy)

sprawuje kontrolę nad człowiekiem (pasterz nad owczarnią). Dziesięć przykazań i Siedem grzechów głównych

spełniają funkcję nakazów i zakazów, które wierny musi przestrzegać, aby osiągnąć zbawienie wieczne. Pasterz

swoim owieczkom zastępuje sumienie, on jedynie prowadził refleksję etyczną, której wyniki miał możliwość

komunikowania wiernym. Wierni byli dyscyplinowani przez zewnętrzny wobec nich autorytet pasterza.

Wraz z upowszechnianiem i umacnianiem się protestantyzmu w kulturze zachodnio-europejskiej następują

określone zmiany w sferze moralności i etyki. Dają one początek procesowi określonemu mianem przez

M. Webera jako drugie „odczarowanie świata”. Zreformowane chrześcijaństwo wyłania nowy typ religijności

człowieka, a sekty purytańskie kształtują specyficzne cechy swoich wspólnot. Praktykują bezpośredni kontakt

wierzącego z Bogiem, bez pośrednictwa hierarchii duchownej, nadający osobisty, samotny charakter spotkaniu

protestanta z Bogiem. Ascetyczny tryb życia wywołuje znaczne zdyscyplinowanie wierzącego poprzez

opanowanie afektów. Praca traktowana jako powołanie wyrabia pracowitość, a odpowiedzialność przez całe

życie przed Bogiem za grzechy – samokontrolę jednostki. Dodajmy do tego jeszcze metodyczny, systematyczny

styl życia (stąd nazwa metodyści), i oto rysuje się przed nami podmiot ludzki o następujących cechach: wierzący

w Boga, pragnący zbawienia wiecznego, niesłychanie zajęty swoją pracą, uczciwy w interesach ekonomicznych,

mający świadomość, że „pieniądz rodzi pieniądz”, prowadzący ascetyczny i metodyczny styl życia , a więc

człowiek zdyscyplinowany i odpowiedzialny za swoje czyny. Posiada autorytet najwyższy, zewnętrzny wobec

siebie – Boga, a jego życie, w którym może być szczęśliwy, jest realizowaniem obmyślonego nie przez siebie

wzoru. Dysponuje jednak znacznie większym obszarem wolności osobistej i podmiotowości w porównaniu z

człowiekiem okresu średniowiecza.

Praktykowanie religijności protestanckiej w porównaniu z katolicyzmem czy prawosławiem, buduje nową

jakość w życiu człowieka. Osobowość ludzka wykształca sumienie, miejsce, w którym dochodzi do konfrontacji

zalecanego przez religię wzorca postępowania z czynem wykonanym. Jednostka dokonuje samooceny

postępowania, a okoliczność ta kształtuje umiejętność reflektowania w kategoriach etycznych nad czynami

własnymi i bliźnich. Funkcja zewnętrznego wobec jednostki pasterza powoli przenosi się do świadomości

podmiotu. Miał protestant możliwość i obowiązek prowadzenia namysłu etycznego przede wszystkim nad

własnym postępowaniem. Samoświadomość etyczna staje się głównym kontrolerem aspektu etycznego działań.

Model partycypacji behawioralno-naśladowczy w sferze etycznej protestantyzm zmienia w racjonalno-

refleksyjny. Odtąd w kulturze protestanckiej podmiotowa refleksja etyczna jest sposobem samoujarzmiania

jednostki (Foucaulta pojęcie ensujetissement) .

W nowożytnej kulturze europejskiej funkcjonują w sferze moralności, jak się zdaje, dwa czyste modele

sprawowania przez wspólnotę (społeczeństwo) kontroli nad jednostką, albo inaczej – ujarzmiania jednostki:

pasterski i etyczny. Możliwy jest też model mieszany pastersko-etyczny. Gdyby podjąć próbę relatywizacji

przestrzennej w obrębie chrześcijaństwa owych trzech modeli, to w nowożytnej Europie model etyczny uzyskuje

przewagę w zachodniej i północnej części naszego kontynentu, model mieszany w Europie (w tym Polsce)

środkowej i południowej (katolicyzm), natomiast model pasterski zdecydowanie przeważa w chrześcijaństwie

prawosławnym. Obszar Polski, a zatem i nasza tradycja kulturowa jest szczególna, bowiem stykają się na niej

dwa modele: etyczność protestancka z moralnością pasterską prawosławia, a sam katolicyzm zdaje się

preferować rozwiązanie kompromisowe, ów wyróżniony model mieszany.

Proces budowania podmiotowości ludzkiej w społeczeństwie polskim w okresie nowożytnym przebiegał

nieco inaczej niż w Europie Zachodniej. Zaznacza się wpływ kultury protestanckiej, obecnej i to zaraz na

początku jej kształtowania się (kalwiniści, bracia arianie). Cieszył się nawet dużą popularnością wśród szlachty

polskiej. Wielu jej wybitnych przedstawicieli porzucało katolicyzm i przechodziło na protestantyzm. Wraz z

sukcesem kontrreformacji kończą się wpływy kościoła protestanckiego, następuje dominacja katolicyzmu.

Idee oświeceniowe dotarły do Polski w bardzo okrojonym kształcie. Tylko nieliczni przedstawiciele

inteligencji je reprezentowali. Chociaż nie można mówić o powszechnej recepcji oświecenia w kulturze polskiej,

udało się jednak przygotować przez nieliczną grupę oświeconych pierwszą w Europie Konstytucję 3-Maja, która

w znacznej mierze ucieleśniała idee oświeceniowe. Niestety zabory i upadek samodzielnego bytu państwowego

nie pozwoliły na jej powszechną aplikację. Oświeceniowy osad w kulturze polskiej był bardzo płytki i o małym

zasięgu społecznym.

Utylitaryzm i liberalizm rozwijający się w XIX wiecznej Europie z kolei nadał charakterystyczne piętno

przede wszystkim kulturze anglosaskiej. Znacznie mniejszy wpływ wywarł na europejską kulturę kontynentalną

niemiecką i jeszcze mniejszy na polską. Tak jak oświeceniowa etyka obowiązku wycisnęła trwałe piętno w

kulturze naszych zachodnich sąsiadów, nadając jej charakterystyczne znamiona, tak utylitaryzm – w kulturze

angielskiej. Obie tradycje myślenia etycznego kształtują podmiotowość europejską (w odmienny sposób),

budując zaufanie człowieka do samego siebie w sferze poznawczej, interakcji międzyludzkich czy estetycznego

sądzenia.

W XX wieku, w drugiej jego połowie, dochodzi jednak do załamania się tak wspaniale rozwijających się

kultur podmiotowości człowieka czyli myślenia o podmiocie ludzkim jako zdolnym do bycia świadomym siebie

i odpowiedzialnym autorem swych myśli oraz czynów. Filozofowie mówią o załamaniu się idei

samoprzejrzystości podmiotu dla samego siebie. Wraz z narodzinami kultury masowej traci na znaczeniu

podmiotowa wizja człowieka. Podmiot przekształca się indywiduum. Pomijając, skądinąd interesujący problem

przyczyn tego stanu rzeczy, zajmę się obecnie wskazaniem cech charakterystycznych wspomnianego wyżej

załamania się kultury podmiotowości.

Z naszego życia publicznego eliminowane jest, i to w zastraszającym tempie, pojęcie wstydu i honoru, jak i

przekonanie, że czegoś nie wypada zrobić. Coraz rzadziej odwołujemy do treści staroszlacheckiego

powiedzenia: nie uchodzi Panowie. Okazywanie wstydu za popełnione czyny jest traktowane jako odznaka

słabości, a wstyd to przecież przejaw aktywności sumienia człowieka, a więc czuwającego, wewnętrznego

kontrolera. Sumienie ponownie zostaje „wyprowadzone” z człowieka-podmiotu, który przekształca się

w indywiduum domagające się respektowania nabytych praw, bez przyjmowania najmniejszej woli wypełniania

obowiązków wobec wspólnoty. Do upowszechniania się takiej zubożonej wizji jednostki w kulturze

euroatlantyckiej zachęcają również jednostronne, bo pomijające obowiązki obywatela, a promujące

indywidualizm i to posunięty do granic egoizmu, trzy główne akty prawne, takie jak: Powszechna Deklaracja

Praw Człowieka (Paryż 1948), Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych (Nowy

Jork 1966), Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych (Nowy Jork 1966), które umownie

nazywać będę prawami człowieka. Miejsce zajmowane dotychczas w podmiotowych kulturach europejskich

przez sumienie zajmowane jest przez prawo stanowione. Autonomiczne sumienie podmiotowe przestaje

odgrywać rolę zapory przed podejmowaniem nagannych moralnie działań. Zewnętrzne wobec podmiotu prawo,

za którym stoją środki przymusu bezpośredniego i pośredniego, ogranicza działania człowieka w dążeniu do

osiągania stawianych sobie celów. „Wyprowadzone” z podmiotu sumienie pomieszczone zostaje na zewnątrz już

człowieka-indywiduum w obowiązujących przepisach prawnych. Odradza się zatem – oczywiście w innym

kształcie niż wcześniej omawiany – model etyki pasterskiej. Funkcję pasterza nie spełnia już określony autorytet

etyczny, osoba obdarzona tym mianem przez członków wspólnoty czy pełniąca jego funkcje z nadania, lecz

bezosobowe prawo obejmujące swym zasięgiem wszystkich członków wspólnoty. Prawa człowieka wespół z

metaforycznie brzmiącą formułą ukutą w kulturze amerykańskiej co nie zakazane to dozwolone są przeciwwagą

dla podmiotowej kultury europejskiej opartej na technikach samoujarzmiania się człowieka.

Skoro prawo przejmuje funkcję regulatora działań ludzkich, siłą rzeczy następuje jego wieloraki rozrost.

Produkuje się bardzo różnej rangi akty prawne, poczynając od konstytucji po regulaminy określające sposoby

zachowania się w miejscu pracy (na wzór instrukcji obsługi dołączanej do zakupionego gadgetu technicznego).

Jeszcze daleko (na szczęście) Europie do osiągnięcia stanu rozbudowania wszelkiego rodzaju prawa

obowiązującego we współczesnej kulturze USA. „Niedorozwój” kultury prawnej w państwach europejskich

w porównaniu z USA – co zadziwiające – sprzyja utrzymywaniu się jeszcze ciągle kultury podmiotowej, a zatem

możliwości regulowania działań poprzez, między innymi, akceptowanie określonej etyki, poprzez techniki

samoujarzmiania się człowieka. Obawiam się, iż wyłonienie się Stanów Zjednoczonych Europy wzmocni i

rozbuduje kulturę prawną w Europie na wzór amerykański, ale oczywiście tak być nie musi.

Wracając do obecnej kultury polskiej, warto zauważyć szczególną jej podatność na przejmowanie zwłaszcza

w życiu publicznym modelu prawnej etyki pasterskiej. Na ten stan złożyło się wiele przyczyn, między innymi

nowożytna tradycja kulturowa, w której śladowo tylko obecne były w życiu publicznym idee oświecenia, a

zupełnie brak tradycji utylitarystyczno-liberalistycznej. W zamian mamy do czynienia z długim trwaniem w

trybach chrześcijańskiej moralności i etyki pasterskiej połączonym z tradycją indywidualizmu (przechodzącą w

egoizm) warstw uprzywilejowanych.

Literatura

Bendix, R., 1975, Max Weber. Portret uczonego, (tłum. K. Jakubowicz), PWN, Warszawa.

Foucault, M., 1994, Dits et écrits, 1954-1988, par... , t. 4, Éditions Gallimard, Paris.

Kmita, J., 1998, Jacy moglibyśmy być?, w: M. Kwiek (red.), Nie pytajcie mnie kim jestem... , Michel Foucault

dzisiaj, Poznań, s. 109–138.

Kant, I., 1995, Co to jest oświecenie , w: I. Kant, „Przypuszczalny początek ludzkiej historii” (red. J. Rolewski)

Biblioteka Filozofów, Wyd. Comer, Toruń, s. 53–60, (tłum. A. Landman).

Kant, I., 1984, Krytyka praktycznego rozumu, (tłum J. Gałecki), Wyd. PWN, Warszawa.

Mill, J.S., 1979, Utylitaryzm, (tłum. M. Ossowska), w: R. Ludwikowski, J. Woleński, J.S. Mill, Warszawa.

Mill, J.S., 1999, O wolności, (tłum. A. Kurlandzka), Wyd. AKME, Warszawa.

Weber, M., 1994, Etyka protestancka a duch kapitalizmu, (tłum. J.Miziński), Lublin.

Pałubicka, A., 1990, Kulturowy wymiar ludzkiego świata obiektywnego, Wyd. Naukowe UAM, Poznań.

Pałubicka, A., 2001, Modernizacja europejskiej kultury nowożytnej a kształtowanie się autonomicznej jednostki,

w: K. Łastowski, P. Zeidler (red.), Zaproszenie do filozofii, Wydawnictwo Humaniora, Poznań, s. 139–149.

Document Outline

  • Powrót do etyki pasterskiej – koniec kultury podmiotowości